Widok
wiecie co ja szyłam sukienkę na pierwsze ubranie a potem do oddania i zapłaciłam tylko 1000zł a to nie zbyt dużo jak na szycie takiej jak chciałam ,a ja po propstu wydrukowałam sukienkę z katalogu z netu i poszłam z tym do Pani, która z resztą ma salon bardzo niepozorny na hali w Gdyni na dole po schodach,a ona mi uszyła prześliczną replike z La Sposa i to tak jak chciałam ze szczegółami.WARTO polecam!!!
Monika to prawda jak się ogląda niektóre modele w salonie to wygladaja na cieżkie i są ciężkie, nie wiem co to za materiał ale z niego robia te suknie z odzielnym gorsetem i dołem w ksztłacie A lub rybki. Moja jest z takiego pseudo gniecionego materiału i z gorsetem stanowi jedną całaość wyglada dość zwiewnie
widziałam i nie za bardzo mi się podoba głównie ze względu na brak ramiączek. Ale za to ma piękny welon. Poza tym interesuje mnie inny problem. MARTUSIA oglądałam nie raz te sukienki, napisz czy nnie są one ciężkie i jak się w niej czujesz. Nie widzialam na żywo ale wyglądają jakby były bardzo ciężkie. Czy są wygodne. Napewno są drogie dlatego zdecydowałam się na inną suknię niż tej firmy.
Cóż, Monika1, mam dość świeże wiadomości, bo sprzed 2 tygodni ;) I poza tym z tego co mówiła pani właścicielka wynika, że ona przejęła salon w zeszłym roku, a część kolekcji La Sposa mają po raz pierwszy od marca tego roku, więc to bardzo możliwe, że przedtem była tylko Sposabella.
Aha, i jeszcze firma, która jest "odłamem" La Sposy nazywa się Atelier Diagonal i jest od tej pierwszej troszkę tańsza. Panie w Camelii mają jeden model z zeszłorocznej kolekcji tej firmy, całkiem, całkiem :)
Powodzenia, dziewczyny!
Scully
Aha, i jeszcze firma, która jest "odłamem" La Sposy nazywa się Atelier Diagonal i jest od tej pierwszej troszkę tańsza. Panie w Camelii mają jeden model z zeszłorocznej kolekcji tej firmy, całkiem, całkiem :)
Powodzenia, dziewczyny!
Scully