Widok
No i się doigrałam ,rwa kulszowa:/zakaz dzwigania-to raczej nierealne i 2 rodzaje tabletek-w tym jedne,które mam brać 3 razy dziennie i moge po nich byc senna..na szczęscie nie jest najgorzej pocieszyła lekarka-w ogóle dopiero jak mąż zadzwonił i zrobił awanture to mnie przyjeli..Risika Paula zdrowa dziewczyna neurolog na pewno profilaktycznie.My mamy jutro 2 szczepienie.
Maż Natale wykąpał nakarmił a ja zalegam w wyrku,dobrej nocki
Maż Natale wykąpał nakarmił a ja zalegam w wyrku,dobrej nocki
Bociany, rwa kulszowa-mialam w ciazy przez dwa dni-myslalam, ze orla wywine;(...
Risika, wlsnie dajz naka jakz mala po wizycie..
Majaki, Boziu, przypomnialas mi o fryzjerze- łeb jak sklep, tylko półek u mnie brak...szok, kazdy w inną strone, a na fryca nawet czasu nie mam...Na chrzest kolezanka mi farbe zarzucila i fryca jak starej babie zrobiła...
Jasio lepiej troszke oddych, ale do tego doszedł kaszel i oby sie na oskrzela nie rzucilo....grr...Moze tylko tak po mleku kaszle jak zje, musze go poobserowowac przez sen..Lipa..
Dzisiaj znowu do 2 zalegne na kompie z tymi papierzyskami colernymi,,,,co zrobic, terminy mnie doganiaja i po tyłku zaraz dostane...Jak trzeba- to tzreba!
Risika, wlsnie dajz naka jakz mala po wizycie..
Majaki, Boziu, przypomnialas mi o fryzjerze- łeb jak sklep, tylko półek u mnie brak...szok, kazdy w inną strone, a na fryca nawet czasu nie mam...Na chrzest kolezanka mi farbe zarzucila i fryca jak starej babie zrobiła...
Jasio lepiej troszke oddych, ale do tego doszedł kaszel i oby sie na oskrzela nie rzucilo....grr...Moze tylko tak po mleku kaszle jak zje, musze go poobserowowac przez sen..Lipa..
Dzisiaj znowu do 2 zalegne na kompie z tymi papierzyskami colernymi,,,,co zrobic, terminy mnie doganiaja i po tyłku zaraz dostane...Jak trzeba- to tzreba!
Hej:))
Alis bo w gdyni nigdy nic nie ma jak sie cos chce;/
ehh Paulina cały czas skręca glowke tylko na lewo, juz ma strasznie glowke spłaszczona z 1 strony. Ja jej przestawilam lozeczko klade i nosze ja odwrotnie ale ona wtedy szału dostaje:/ no i trzeba to zbadac.
ja tez sie do fryza wybieram. ja teraz zapuszczam wlosy ale jakis nowy imaż by sie przydal.
Alis bo w gdyni nigdy nic nie ma jak sie cos chce;/
ehh Paulina cały czas skręca glowke tylko na lewo, juz ma strasznie glowke spłaszczona z 1 strony. Ja jej przestawilam lozeczko klade i nosze ja odwrotnie ale ona wtedy szału dostaje:/ no i trzeba to zbadac.
ja tez sie do fryza wybieram. ja teraz zapuszczam wlosy ale jakis nowy imaż by sie przydal.
Hej:)mamcie!
U nas noc wbrew moim obawom, super-JEDNO KARMIENIE!!!!!!!!!!!!!!!!
Cały czas nie dowierzam!:)
o 20:15 Jasio juz spal, a dopiero o 3 obudził sie na jedzonko, bardzo skromne, zapewne z powodu tego kataru.
W nocy spał na podwyższeniu, Olbas działał, do tego nawilzacz z Inhalolem, nosemk maść majerankowa
i rano- resztki po katarze!!!Jeszcze charczoli troszke, ale balam sie, ze pojdzie infekcja dalej:(
Opanujemy jeszcze katar!.
Dobrze, ze pogoda strasznie witrzna, nie mam bóli , ze na spacer nie idziemy:)
Wieje jak na Uralu, normalnie u nas szok!
Kawke spije i dalej do kompa, juz tylko 10 stron mi zostało, wczoraj do 1 siedzialam i padłam prawie na klawiaturze:(
U nas noc wbrew moim obawom, super-JEDNO KARMIENIE!!!!!!!!!!!!!!!!
Cały czas nie dowierzam!:)
o 20:15 Jasio juz spal, a dopiero o 3 obudził sie na jedzonko, bardzo skromne, zapewne z powodu tego kataru.
W nocy spał na podwyższeniu, Olbas działał, do tego nawilzacz z Inhalolem, nosemk maść majerankowa
i rano- resztki po katarze!!!Jeszcze charczoli troszke, ale balam sie, ze pojdzie infekcja dalej:(
Opanujemy jeszcze katar!.
Dobrze, ze pogoda strasznie witrzna, nie mam bóli , ze na spacer nie idziemy:)
Wieje jak na Uralu, normalnie u nas szok!
Kawke spije i dalej do kompa, juz tylko 10 stron mi zostało, wczoraj do 1 siedzialam i padłam prawie na klawiaturze:(
witam was,
Ania widzisz jak szybko się uporaliście z katarkiem, super że już przechodzi.
Bociany - współczuję, pewnie ból jak cholera - dbaj o siebie.
Asia po zaśnięciu spala 5 h - nie mogłam uwierzyć, że tak długo, niestety potem były pobudki już co 2 h bo nie mogła kupki zrobić i znow się męczyła, przez to też słabo jadła bo zamiast ssać to się prężyła. Ale teraz już po kupce smacznie dżemie.
Muszę się po 9 wyeksmitować z domku do kościoła zaklepać termin na chrzciny.
Co do fryzjera to ja też mam teraz problem, muszę farbować co ok 1,5 miesiąca a teraz niestety przy karmieniu piersią nie mam jak się wyrwa na tak długo, chciałam nawet umówić sobie babeczkę do domu ale jakoś terminu nie mogłyśmy zgrać - no i w akcie desperacji sama zrobiłam sobie odrosty. Pewnie jak mnie jakiś fryzjer zobaczy następnym razem to mi się oberwie ale mam to gdzieś już nie mogłam swiecić siwizną jak jakaś babuleńka
Ania widzisz jak szybko się uporaliście z katarkiem, super że już przechodzi.
Bociany - współczuję, pewnie ból jak cholera - dbaj o siebie.
Asia po zaśnięciu spala 5 h - nie mogłam uwierzyć, że tak długo, niestety potem były pobudki już co 2 h bo nie mogła kupki zrobić i znow się męczyła, przez to też słabo jadła bo zamiast ssać to się prężyła. Ale teraz już po kupce smacznie dżemie.
Muszę się po 9 wyeksmitować z domku do kościoła zaklepać termin na chrzciny.
Co do fryzjera to ja też mam teraz problem, muszę farbować co ok 1,5 miesiąca a teraz niestety przy karmieniu piersią nie mam jak się wyrwa na tak długo, chciałam nawet umówić sobie babeczkę do domu ale jakoś terminu nie mogłyśmy zgrać - no i w akcie desperacji sama zrobiłam sobie odrosty. Pewnie jak mnie jakiś fryzjer zobaczy następnym razem to mi się oberwie ale mam to gdzieś już nie mogłam swiecić siwizną jak jakaś babuleńka
hej mamcie,dzięki za wsparcie;)dziś już lepiej,tablety chyba działać zaczęły,spałam jak zabita,Natala obudziła się o 5 na jedzonko i po 8 wstała.Boli jak małą dźwigne,staram się jak najmniej no ale do przewijania czy karmienia trzeba.Dziś mąż się wcześniej z pracy urywa,żeby na szczepienie ze mną jechać bo sama nie dam rady znieść Natali i wózka.Risika Natala też na jedną strone się kładła i walczyliśmy,żeby na drugiej zaczęła był ryk,ale podkładaliśmy poduszki,żeby się nie obracała i w końcu zaskoczyła.Z miesiąc temu to było.Będzie dobrze na pewno.
Alis i Majaki dziękuję za link do jezyka niemowląt.
U nas noc bez żadnej pobudki:)Ale wieczór tragedia przez mojego meza!Otóż Kuba o 10tej po kąpaniu już spał a mój M oczywiście tak głośno się zachowywał wpokoju że go zbudził i był ryk do 12tej:(ja już padłam sam z nim walczył, nawet nie słyszałam jak dołóżka przyszedł, tak mi zmęczył dzieciaka że Kuba się dopiero o 7 rano obudził.
U nas noc bez żadnej pobudki:)Ale wieczór tragedia przez mojego meza!Otóż Kuba o 10tej po kąpaniu już spał a mój M oczywiście tak głośno się zachowywał wpokoju że go zbudził i był ryk do 12tej:(ja już padłam sam z nim walczył, nawet nie słyszałam jak dołóżka przyszedł, tak mi zmęczył dzieciaka że Kuba się dopiero o 7 rano obudził.
to pieknie evilku:) - ze tak dlugo i ladnie spal..
nasz sie budzi 1-2x w ciagu nocy, wiec nie jest zle..
pogoda senna strasznie... nic mi sie nie chce...tylko male pranie zrobione, lazienke jak posprzatam to bedzie cud.. ale moze wieczorem.. obiad wyciagne z zamrarzalnika...eh.. i ten wiatr, znow spaceru nie bedzie...
pozdrawiamy!
nasz sie budzi 1-2x w ciagu nocy, wiec nie jest zle..
pogoda senna strasznie... nic mi sie nie chce...tylko male pranie zrobione, lazienke jak posprzatam to bedzie cud.. ale moze wieczorem.. obiad wyciagne z zamrarzalnika...eh.. i ten wiatr, znow spaceru nie bedzie...
pozdrawiamy!
Biedula sarka,,,:(
Jeszcze niedawno jak pisalam, ze dziecku powinno robic sie badania i diagnozowac zaczynajac od podstawowych badan kalu i moczu, to niektore mamuski uznały, ze "jestem przewrazliwiona" ( nie z naszego watku).
Poznaje od razu dobrego lekarza, jesli zaczyna wlasnie w ten sposob leczyc czy diagnozowac dziecko, reszta to po omacku strzelaja i bawia się czasami nami. szczególnie ci z NFZ-wiadomo, dla nich kazde badanie to kasa, kasa,,a dzieci - niech cierpię.
Niestety, tak mamy.
I czym malenstwa sobie zasłużyly na 2 miesiace meki?? Tm, ze kolejny konował nie dał skierowania na badanie , bo mu szkoda kasy albo olewa system!
Zenujące....Jak mi Justi o tym zaraz rano napisała, straciłam calkowicie humor i zaufanie do tych pierdzielonych konowałów!
Jeszcze niedawno jak pisalam, ze dziecku powinno robic sie badania i diagnozowac zaczynajac od podstawowych badan kalu i moczu, to niektore mamuski uznały, ze "jestem przewrazliwiona" ( nie z naszego watku).
Poznaje od razu dobrego lekarza, jesli zaczyna wlasnie w ten sposob leczyc czy diagnozowac dziecko, reszta to po omacku strzelaja i bawia się czasami nami. szczególnie ci z NFZ-wiadomo, dla nich kazde badanie to kasa, kasa,,a dzieci - niech cierpię.
Niestety, tak mamy.
I czym malenstwa sobie zasłużyly na 2 miesiace meki?? Tm, ze kolejny konował nie dał skierowania na badanie , bo mu szkoda kasy albo olewa system!
Zenujące....Jak mi Justi o tym zaraz rano napisała, straciłam calkowicie humor i zaufanie do tych pierdzielonych konowałów!
Rzeczywiście to co przydarzyło się małej sarce to woła o pomstę do nieba - szkoda mi dziewczyn, najważniejsze że juz ją leczą i o by było dobrze.
To pewnie dlatego mała Sarka od początku sprawiala takie trudności - coś ją męczyło a nie było wiadomo co. Dzieci świetnie dają znać że coś jest nie tak.
A z dobrych wiadomości u nas w rodzinie pojawiły się dziś na świecie 2 nowe dzidzie - obie dziewczynki. Jedna mała Natalka u mojego brata i druga mała Zosia u kuzyna męża. Śmieszny zbieg okoliczności jest taki, że obie mamy miały termin na 24 lutego i obie urodziły dzisiaj:))) - zmówiły się czy jak? Maluszki są zdrowe i mają się dobrze.
To pewnie dlatego mała Sarka od początku sprawiala takie trudności - coś ją męczyło a nie było wiadomo co. Dzieci świetnie dają znać że coś jest nie tak.
A z dobrych wiadomości u nas w rodzinie pojawiły się dziś na świecie 2 nowe dzidzie - obie dziewczynki. Jedna mała Natalka u mojego brata i druga mała Zosia u kuzyna męża. Śmieszny zbieg okoliczności jest taki, że obie mamy miały termin na 24 lutego i obie urodziły dzisiaj:))) - zmówiły się czy jak? Maluszki są zdrowe i mają się dobrze.
Justi będzie dobrze,każda z nas ma gorsze chwile.Też zdarza mi się płakać,być bezsilną,Natala,jest raczej bezproblemowym dzieckiem ale jak ma gorszy dzień to rycze razem z nią,jestem zła na siebie ,że się denerwuje.Teraz już wiesz,co było przyczyną,że Sarka tak się zachowywała,masz leki ,będzie dobrze,musi być:)głowa do góry!!
Justi.... a jeszcze dzisiaj u fryzjera zachwalałam szpital w Wejherowie... bardzo mi przykro, że Was to spotkało, taka mała Sarka a tak się namęczyła... w sumie to nie żałuje teraz, ze nasz pediatra wysłał nas do szpitala, kiedy były jakieś wątpliwości, przynajmniej Kostek miał zbadany mocz i krew i wiemy, ze z nim wszystko ok...
trzymamy kciuki za małą Sarkę, a Tobie dużo sił życzymy, jeszcze troszkę i Sarka będzie rozdawać uśmiechy na lewo i prawo nie tylko z gołymi nóżkami ;-)
co do fryzjera... czuję się jak nowo narodzona, jak niewiele kobiecie potrzeba ;-) Kostek w tym czasie dał wycisk Babci, nie chciał spać i cały czas na rekach był noszony bo mama moja nie miała sumienia płaczącego zostawić go w wózku ani na minute :-) ach te Babcie :-)
gdybym miała takie słodkie paluszki jak Jasio tez bym je zajadała :-)
Kostek na szczepieniu dziś był bardzo dzielny, tylko chwilkę płakał jak piguła wbiła igłę, ale ogólnie od wczoraj jakiś taki mój Konstanty niespokojny jest... mam nadzieje, ze to tylko taki zły dzień, a nie coś innego... a waży 6850 :-) kawał chłopa :-)
trzymamy kciuki za małą Sarkę, a Tobie dużo sił życzymy, jeszcze troszkę i Sarka będzie rozdawać uśmiechy na lewo i prawo nie tylko z gołymi nóżkami ;-)
co do fryzjera... czuję się jak nowo narodzona, jak niewiele kobiecie potrzeba ;-) Kostek w tym czasie dał wycisk Babci, nie chciał spać i cały czas na rekach był noszony bo mama moja nie miała sumienia płaczącego zostawić go w wózku ani na minute :-) ach te Babcie :-)
gdybym miała takie słodkie paluszki jak Jasio tez bym je zajadała :-)
Kostek na szczepieniu dziś był bardzo dzielny, tylko chwilkę płakał jak piguła wbiła igłę, ale ogólnie od wczoraj jakiś taki mój Konstanty niespokojny jest... mam nadzieje, ze to tylko taki zły dzień, a nie coś innego... a waży 6850 :-) kawał chłopa :-)
Justi tak z ciekawości zaczęłam szukać na necie info o tej bakterii.. i niestety to co znalazłam nie napawa optymizmem - ta bakteria jest obecna praktycznie na każdym oddziale szpitalnym... obawiam się, ze sąd nic tu nie da, a szkoda tylko waszego czasu i nerwów...
dla zainteresowanych odsyłam do info:
http://www.bhp.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=376&theme=Printer
dla zainteresowanych odsyłam do info:
http://www.bhp.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=376&theme=Printer
wiesz...gdyby kwestia istnienia tej bakterii na oddzialach byla faktycznie az tak spora to po pierwsze polowa rodzacych sie dzieci zalapalabym ją,a po drugie nie byloby tyle kontroli sanepidu itp w szpitalach....Tak wiec raczej nie jest to az tak powszechne i normalne...
Jesli sie okaze ze kolezanki corka ma to samo to bedziemy walczyc.nie dla pieniedzy tylko dla samego faktu...
Jesli sie okaze ze kolezanki corka ma to samo to bedziemy walczyc.nie dla pieniedzy tylko dla samego faktu...
zresztą....zabierali mi dziecko kilka razy np na pobranie krwi i nawet niewiem czy zakladali przy tym chocby rekawiczki jakies.widzialam tylko na sali przy mnie jak pielegniarka przyszla zrobic szczepienie,to nie miala rekawiczek a to wedlug mnie skandal przy tak malych dzieciach.nie sluzy to napewno czystosci i higienie.
co do robienia zastrzykow lub pobierania krwi bez rękawiczek to już granda nie z tej ziemi - na zaspie też czasem zabierają maluchy do pokoju pielęgniarek/zabiegowego - ale sama widziałam kilka razy jak pielęgniarki "obrabiały" tam dzieci w rękawiczkach. W każdej sali gdzie leżą kobiety są kartoniki z rękawiczkami jednorazowymi i za każdym razem gdy ktoś z personelu coś robił przy maluszku nakladał rękawiczki - nawet jak myli to w rękawiczkach - można było nawet samemu korzystać z tych rękawiczek - tak sobie teraz pomyślałam - bo były po prostu ogólnie dostępne
Majaki-krew z pietki Sarce tez pobierano przy mnie.Natomiast trzy razy codziennie rano sprawdzano jej poziom billurbiny chcac sprawdzic czy zmniejszyla sie zoltaczka i ją zabierano z sali niewiem dokąd i przynoszono po jakichs 15 minutach.
Amelko- w szpitalu w wejherowie w salach nie ma zadnych pojemnikow/kartonow z jednorazowymi rekawiczkami.Pielegniarki rowniez przy mnie bynajmniej nigdy nie zalozyly rekawiczek.:(
Amelko- w szpitalu w wejherowie w salach nie ma zadnych pojemnikow/kartonow z jednorazowymi rekawiczkami.Pielegniarki rowniez przy mnie bynajmniej nigdy nie zalozyly rekawiczek.:(
Witam:)
Dzisiaj bede starszyc na ulicach:)hehe-polożyłam sie spać-drzemać raczej- o 2:45:(-szok!Nie mialam poczucia czasu, stukalam i klikalam, az tu nagle mało zawału nie dostałam, jak zerknelam na zegarek na kompie...
No i przez to wszytsko spac juz nie moge...od 6:30 buszuje po domu!
Oczy mam jakbym gdzies w nocy dostala;)hehe
Amelko, ale ta Asia jest czupirakowata, takie włosy jeszcze nie widzialam:)Super!!!
Majaki, jacho tez taki pultas, co zorobic jak chca jesc, godzic nie bedziemy:)
Bociany, Natalka mnij przybiera bo to panienka, dba o figure i co ma tyć??!Ona juz wie swoje;)
A my dzisiaj do okulisty jedziemy-facet przyjmuje prywatnie a zeby sie do nieg dostac- czekalismy 2 miesiace!!!!Jasiowi ciagle łzawią oczy i chce to sprawdzic, pewnie ma kanaliki pozapychane i cos czuje , ze bez interwencji medyka sie nie obedzie. Tymbardziej, ze mnie pediatra ostrzegł, zeby tego nie lekcewazyc, bo moga byc tego "marne" skutki.
Okulista-ouklistą, ale mamcia po sniegu i lodzie nie lubi jedzic:(grrr....Mąz mi wszytsko juz wczoraj zapakowal do auta, tylko odpalic i jechac, ale jak ja widze te drogi i tu unas na wsi jeszcze-ło matko, pługiem to bym sie nie bała jechac:)
P.S.Pozytyw dnia dzisiejszego-tlumaczenie skonczone, wyslane ( ale sia zapralam, az mą z mnie wczoraj podziwial) i teraz czekam tylko na kase, by wydac:)
Dzisiaj bede starszyc na ulicach:)hehe-polożyłam sie spać-drzemać raczej- o 2:45:(-szok!Nie mialam poczucia czasu, stukalam i klikalam, az tu nagle mało zawału nie dostałam, jak zerknelam na zegarek na kompie...
No i przez to wszytsko spac juz nie moge...od 6:30 buszuje po domu!
Oczy mam jakbym gdzies w nocy dostala;)hehe
Amelko, ale ta Asia jest czupirakowata, takie włosy jeszcze nie widzialam:)Super!!!
Majaki, jacho tez taki pultas, co zorobic jak chca jesc, godzic nie bedziemy:)
Bociany, Natalka mnij przybiera bo to panienka, dba o figure i co ma tyć??!Ona juz wie swoje;)
A my dzisiaj do okulisty jedziemy-facet przyjmuje prywatnie a zeby sie do nieg dostac- czekalismy 2 miesiace!!!!Jasiowi ciagle łzawią oczy i chce to sprawdzic, pewnie ma kanaliki pozapychane i cos czuje , ze bez interwencji medyka sie nie obedzie. Tymbardziej, ze mnie pediatra ostrzegł, zeby tego nie lekcewazyc, bo moga byc tego "marne" skutki.
Okulista-ouklistą, ale mamcia po sniegu i lodzie nie lubi jedzic:(grrr....Mąz mi wszytsko juz wczoraj zapakowal do auta, tylko odpalic i jechac, ale jak ja widze te drogi i tu unas na wsi jeszcze-ło matko, pługiem to bym sie nie bała jechac:)
P.S.Pozytyw dnia dzisiejszego-tlumaczenie skonczone, wyslane ( ale sia zapralam, az mą z mnie wczoraj podziwial) i teraz czekam tylko na kase, by wydac:)
Ania, pewnie, ze głodzić nie będziemy ;-) jak mają nasze chłopaki apetyt to niech im będzie na zdrowie :-) choć zauważyłam, ze kostek podobnie jak Natalka Bocianów ostatnio mniej je... ale podobno tak jest często, ze dzieciaki na początku dużo przybierają a potem się to normuje :-)
Justi, Kostek śle Sarce buziaki aby szybko wyzdrowiała :-)
Justi, Kostek śle Sarce buziaki aby szybko wyzdrowiała :-)
dzieńdoberek, Justi czy mi się wydaje czy Sarka na tym zdjęciu tak spokojnie wygląda - może leki zaczynają działać bo ma taką fajną minkę.
Co do czupryny mojej Asi, fakt obrośnięta jest nieźle - po mnie - chyba się loki zapowiadają i będzie miala fryca jak mama. Póki co ma niebieskie oczka ale tak sobie myślałam że jak się zmienią na kolor męża (piwne) to dopiero będzie z niej pięknostka.
Dziś dziecko bylo łaskawe dla mamy i dało mi pospać od 6 nad ranem do 8, jestem dzieki temu przytomna. Jak sięobudzilam leżala sobie rozkopana w łóżeczku i uśmiechała się do zabawek na karuzeli - ach co to był za słodki widok - miodzio od rana:)))
Co do czupryny mojej Asi, fakt obrośnięta jest nieźle - po mnie - chyba się loki zapowiadają i będzie miala fryca jak mama. Póki co ma niebieskie oczka ale tak sobie myślałam że jak się zmienią na kolor męża (piwne) to dopiero będzie z niej pięknostka.
Dziś dziecko bylo łaskawe dla mamy i dało mi pospać od 6 nad ranem do 8, jestem dzieki temu przytomna. Jak sięobudzilam leżala sobie rozkopana w łóżeczku i uśmiechała się do zabawek na karuzeli - ach co to był za słodki widok - miodzio od rana:)))
Marta82-odpisałam w Waszym wątku:)
Cześć,Sarka faktycznie spokojniejsza na tym zdjęciu:)moim zdaniem bardzo do mamy podobna.Usta takie same:)U nas nocka ok,szczepionka tak na Natale zadziałała tak,że spała od 19:30 do 8:15 z jednym mleczkiem na śpicoha po 23.Byłyśmy na spacerku,w końcu!!!!!!Myślałam,że ocipieje w domu:DD brwi zrobione,zapisałąm się do fryca na 17:15 bo już na siebie patrzeć nie mogę:/masakre mam na głowie.Natala właśnie poszła w kimono a ja będę pizze robić:DD
To,że Natala mniej przybiera,to dobrze,może teściowa da mi spokój,bo twierdzi,że mleko za tłuste!!!!i że to ,że wypija mi 60 to normalne-nie zna się i morały prawi,powiedziałąm jej co myśle.
Cześć,Sarka faktycznie spokojniejsza na tym zdjęciu:)moim zdaniem bardzo do mamy podobna.Usta takie same:)U nas nocka ok,szczepionka tak na Natale zadziałała tak,że spała od 19:30 do 8:15 z jednym mleczkiem na śpicoha po 23.Byłyśmy na spacerku,w końcu!!!!!!Myślałam,że ocipieje w domu:DD brwi zrobione,zapisałąm się do fryca na 17:15 bo już na siebie patrzeć nie mogę:/masakre mam na głowie.Natala właśnie poszła w kimono a ja będę pizze robić:DD
To,że Natala mniej przybiera,to dobrze,może teściowa da mi spokój,bo twierdzi,że mleko za tłuste!!!!i że to ,że wypija mi 60 to normalne-nie zna się i morały prawi,powiedziałąm jej co myśle.
dziewczyny-to zdjecie bylo zrobione w dniu chrztu kiedy Sarka darela sie praktycznie caly dzien:/
To byly naprawde momenty minutowe kiedy nie wyła i wtedy szybko robilismy fotki:]
Dzis znowu zalamka:(
Sarka coraz gorzej kaszle,krztusi sie nawet wlasną śliną i ma straaaaaaaszny katar:/
Lekarz twierdzi,ze to od tych jelit,ale kurcze antybiotyk daję wiec powinna mniej kaszlec a nie bardziej.
Antybiotyk niby jest jednoczesnie na oskrzela...
Sama juz niewiem...Brzuszek chyba lepiej bo tyle nie wyje ,ale ten kaszel i nos to porazka:(
To byly naprawde momenty minutowe kiedy nie wyła i wtedy szybko robilismy fotki:]
Dzis znowu zalamka:(
Sarka coraz gorzej kaszle,krztusi sie nawet wlasną śliną i ma straaaaaaaszny katar:/
Lekarz twierdzi,ze to od tych jelit,ale kurcze antybiotyk daję wiec powinna mniej kaszlec a nie bardziej.
Antybiotyk niby jest jednoczesnie na oskrzela...
Sama juz niewiem...Brzuszek chyba lepiej bo tyle nie wyje ,ale ten kaszel i nos to porazka:(
Wrocilismy:)jeny jakie zaspy na drogach, a jeszcze do tego akurat przy takiej nawierzchni i przy takiej "cudnej" pogodzie, babcie i dziadki wypełzły z domów-noz ni moge, co chwila trzeba bylo stopowac auto bo jak nie babcia t dziadek:)Chyba lubią sniezyce;)hehe
MOja teściowa nie prawi mi zadnych morałów- wie co ja czeka:)- nie wtraca sie, w ogole;) Za to moja mam jak raz uderzyla ze "zlota radą" , tak na tym skonczyła;)Ja wychowuje swoje dziecko i nikt inny, rady moge posluchac ale czy sie do niej zastosuje lub ja przyjme- ja zdecyduje!..tesc wcale ni ekomentuje!jak to chlop:)
Rodzinke tez tzreba sobie wyszkolic;)
No, dobra spjam kawusie i szukam na allegro cos dla Jasia :)
MOja teściowa nie prawi mi zadnych morałów- wie co ja czeka:)- nie wtraca sie, w ogole;) Za to moja mam jak raz uderzyla ze "zlota radą" , tak na tym skonczyła;)Ja wychowuje swoje dziecko i nikt inny, rady moge posluchac ale czy sie do niej zastosuje lub ja przyjme- ja zdecyduje!..tesc wcale ni ekomentuje!jak to chlop:)
Rodzinke tez tzreba sobie wyszkolic;)
No, dobra spjam kawusie i szukam na allegro cos dla Jasia :)
Mój teść to ma 2 dzieci,nie pomagał w ich wychowaniu a wpiernicza się co chwile.Jeszcze co chwile tekst,,a co niech im nie będzie lepiej niż nam''.Ania ja już nie biore jeńców i odpsykowuje bo inaczej się nie da.Szwagierka powiedziałą,że będzie tylko gorzej.Kiedyś teściowa bez jej wiedzy obicięła grzywkę jej córeczce..bez komentarza..chyba bym...wypytuje się ile mleka daje i co ile,ja jej,że tyle co trzeba.Moje dziecko i ja będę je wychowywać,ona już miała pole do popisu.
eh,nerwow szkoda!..
Najlepsze jest pytanie -" a ile ona jadł "?/ albo " i kiedy on jadł"???
Nieraz jak z mezem krecimy sobie beczke z rodzicow, ja ich nie ma, to siebie nawzajem pytamy- a ile i kiedy on jadł??hehe..Mamy ubaw..
To chyba nieuniknine te ich wchrzanianie sie...
A...okulista kazal przyjecha cna przeplukiwanie kanalikow, jesli nie chcemy czekac dluzej. Nie mam na co, jeszcze cos sie mu zrobi, lepiej przepchac;)
Najlepsze jest pytanie -" a ile ona jadł "?/ albo " i kiedy on jadł"???
Nieraz jak z mezem krecimy sobie beczke z rodzicow, ja ich nie ma, to siebie nawzajem pytamy- a ile i kiedy on jadł??hehe..Mamy ubaw..
To chyba nieuniknine te ich wchrzanianie sie...
A...okulista kazal przyjecha cna przeplukiwanie kanalikow, jesli nie chcemy czekac dluzej. Nie mam na co, jeszcze cos sie mu zrobi, lepiej przepchac;)
EE te pytania też znam,zawsze móie jadła tyle i wtedy kiedy powinna i koniec tematu.Szkoda nerwów..lepiej jedź do okulisty my też byliśmy prywatnie,troche czekaliśmy,wolałam sprawdzić,bo Natusia ma lekką opadniętą powieke,okazało się,że przez to,że brzuszku ściśnięta była plus cięzki poród.Wszytsko ma wróić do normy:)
no wlasnie....tak czytam o tych oczach...
Zauwazylam juz jakis czas temu,ze Sarka ma jedno oczko mniejsze od drugiego...Oczywiscie nie kolosalnie ale widac.zostawilam to,bo bylam przekonana,ze to od duzej ilosci placzu,i ze moze zwyczajnie jedno troszke podpuchło...Hmm....(?)
Mam jeszcze jedno pytanie:
Jak wygladaja pepuszki u Waszych dzieci????
Zastanawia mnie czy Sarka nie ma przepukliny od tego placzu bo pępuszek ma wystający-taką kulkę....
Zauwazylam juz jakis czas temu,ze Sarka ma jedno oczko mniejsze od drugiego...Oczywiscie nie kolosalnie ale widac.zostawilam to,bo bylam przekonana,ze to od duzej ilosci placzu,i ze moze zwyczajnie jedno troszke podpuchło...Hmm....(?)
Mam jeszcze jedno pytanie:
Jak wygladaja pepuszki u Waszych dzieci????
Zastanawia mnie czy Sarka nie ma przepukliny od tego placzu bo pępuszek ma wystający-taką kulkę....
Justi ten pępek to przepuklina, Kostek też miał i w szpitalu na Polanki p dr poleciła mi stary sposób naszych babć - przykleić plasterkiem duży płaski guzik - tak, żeby kulka była "wepchnięta na płasko do brzuszka - kilka dni i po przepuklinie u Kostka nie było śladu, tylko plasterek trzeba kupić taki co "oddycha, żeby skóry na brzuchu nie odparzyć maluszkowi
u nas pepuszek tez byl najpierw taki "normalny" potem tak jakby bardziej zaokrąglony, cos moze wlasnie jak kuleczka az zaczelam sie temu przygladac i jeczec m. ze cos nie tak..ale kazał mi poczekac i juz jest wygladac zaczyna jak normalny pępęk..
ach rady zlote rady, u nas na szczescie tesiowa sie nie wtraca, sama przyznaje ze nie pamieta jak to z dziecmi bylo.. i jestem jej mega wdzieczna za to:) choc jak miała zastrzezenia jak chcielismy malego od razu samego w pokoju polozyc to dzien w dzien byl telefon:))) Natomiast moja mama... eh..chyba czuje sie bardziej "na bierząco" (dorabiałą sobie niedawno jako niania)..raaaaany... ale juz jest lepiej:D
a nasze szczescie jaja sobie robi z mamci i zamiast cumlac smoczek i zasypiac to co 10-15minut go wypluwa i sie do mnie smieje...i znow zasypia na chwile albo jeczy ..hahhaha....
ach rady zlote rady, u nas na szczescie tesiowa sie nie wtraca, sama przyznaje ze nie pamieta jak to z dziecmi bylo.. i jestem jej mega wdzieczna za to:) choc jak miała zastrzezenia jak chcielismy malego od razu samego w pokoju polozyc to dzien w dzien byl telefon:))) Natomiast moja mama... eh..chyba czuje sie bardziej "na bierząco" (dorabiałą sobie niedawno jako niania)..raaaaany... ale juz jest lepiej:D
a nasze szczescie jaja sobie robi z mamci i zamiast cumlac smoczek i zasypiac to co 10-15minut go wypluwa i sie do mnie smieje...i znow zasypia na chwile albo jeczy ..hahhaha....
Majaki, az taka straszna bylas przed prodem???hihi
Jasio ma pepek wklęsly, odkad odpadl mu kikut nie mial nic z pepuszkiem:)..Ale jak mial kolki, to pediatra przestrzegal mnie, ze jak dziecko duzo płacze, moze dostac właśnie przepukliny, od wzmozonego wyslku.
Kumpela wpadla na plotki, w 6 miesiacu i skarac jej seie szyjka, ma zagrozona ciąże....tak sobie pomyslalam po cichu, ze jak dobrze ze ja ni emialam problemow w ciazy i wszytsko wzrocowo przebiegało. !Nawet witamin nie barłama wyniki byly rewelacyjne!
Szkoda mi jej, meczy sie biedna od szpitaal do szpitala;/;/grr;(
Jasio ma pepek wklęsly, odkad odpadl mu kikut nie mial nic z pepuszkiem:)..Ale jak mial kolki, to pediatra przestrzegal mnie, ze jak dziecko duzo płacze, moze dostac właśnie przepukliny, od wzmozonego wyslku.
Kumpela wpadla na plotki, w 6 miesiacu i skarac jej seie szyjka, ma zagrozona ciąże....tak sobie pomyslalam po cichu, ze jak dobrze ze ja ni emialam problemow w ciazy i wszytsko wzrocowo przebiegało. !Nawet witamin nie barłama wyniki byly rewelacyjne!
Szkoda mi jej, meczy sie biedna od szpitaal do szpitala;/;/grr;(
Ania trzeba było mnie widzieć przed zajściem w ciąże - masakra ;-)
moja ciąża też przebiegała bez problemów, ani razu nie wymiotowałam - pomijając zapalenie płuc i pobyt w szpitalu w 23 tyg ciąży, to do ostatnich chwil skakałam na plenerach
nie mam pojęcia co ubrać w niedziele - we wszystkim czuje się jak parówka.. ble...
moja ciąża też przebiegała bez problemów, ani razu nie wymiotowałam - pomijając zapalenie płuc i pobyt w szpitalu w 23 tyg ciąży, to do ostatnich chwil skakałam na plenerach
nie mam pojęcia co ubrać w niedziele - we wszystkim czuje się jak parówka.. ble...
Justi u nas pepek wklęsły.
Pychota dziś chyba taka pogoda i aura że dzieciaki spią, ja wprost nie poznaję mojej Asi - tak jak wczoraj oka nie zmrużyła to dziś od 9 do 11 spała, na spacerze 2 h spala i teraz spi - jezusićku jakby mi dziecko podmienili:))
Ja właśnie spijam drugą kawkę i wcinam paczki - mniam są pyszne.
Pychota dziś chyba taka pogoda i aura że dzieciaki spią, ja wprost nie poznaję mojej Asi - tak jak wczoraj oka nie zmrużyła to dziś od 9 do 11 spała, na spacerze 2 h spala i teraz spi - jezusićku jakby mi dziecko podmienili:))
Ja właśnie spijam drugą kawkę i wcinam paczki - mniam są pyszne.
co do teściow, moja teściowa to w porządku kobitka interesuje się ale z umiarem i absolutnie się nie wtrąca mówiąc że już nie pamięta jak to z dzieckiem się obchodzić. Asia i tak bedzie pod jej opieką za rok ale to jeszcze sporo czasu. Za to teść - grrrrrrrrrrrrr, zgroza. Nie dość że całe życie pływał na morzu i nie ma zieolego pojęcia co i jak z dziećmi - swojego też nie wychowywał to teraz najmądrzejszy. Podpowiada jak myć pupę, że odbijać po jedzeniu, podpowiada żeby podawać herbatki - po jaką cholerę się pytam?? Już jestem tak na niego uczulona że nie mogę, szkoda że je mam taki charakter że trezba mnie naprawdę na maksa wkurzyć żebym coś powiedziała. Póki co skarżę się mężowi i staram się teścia ignorować - chyba to wyczuł ostatnio bo jestem bardzo oschła wobec niego - ale mam to w d... on mnie akurat mało obchodzi.
Najfajniejsi i tak są moi rodzice, powiedzieli że jeśli cokolwiek potrzebujemy, jakąś pomoc to mamy mówić a oni wtracać się nie będą, z mamą i tak rozmawiam codziennie przez telefon i jest na bieżąco, czasem mi coś podpowie jak ją zapytam.
Najfajniejsi i tak są moi rodzice, powiedzieli że jeśli cokolwiek potrzebujemy, jakąś pomoc to mamy mówić a oni wtracać się nie będą, z mamą i tak rozmawiam codziennie przez telefon i jest na bieżąco, czasem mi coś podpowie jak ją zapytam.
Evilku zgadza się robię to zawodowo www.majagosciniak.pl - galeria ślubna i www.majaki.pl - moja autorska tyle, ze tam stary materiał jest właśnie pracuję nad nową stroną już niedługo będzie można oglądać
co do dziadków i babć, teściowa od czasu do czasu coś tam podpowie, no i wiecznie wmawia mi, ze Kostek ma zatwardzenie (a nie ma), ale poza tym jest ok, a moja mama to by Kostka pięcioma kocami Kostka na spacerze przykryła a tak to się nie wtrąca, chyba, że ją o coś zapytam
oboje dziadkowie w ogóle nie ingerują :-)
co do dziadków i babć, teściowa od czasu do czasu coś tam podpowie, no i wiecznie wmawia mi, ze Kostek ma zatwardzenie (a nie ma), ale poza tym jest ok, a moja mama to by Kostka pięcioma kocami Kostka na spacerze przykryła a tak to się nie wtrąca, chyba, że ją o coś zapytam
oboje dziadkowie w ogóle nie ingerują :-)
helo:)
a ja poszlam z Paulinką do lekarza bo kichała i miała nosek zatkany i pokaszlywała i ma zapalenie oskrzeli:((( dostala antybiotyk i mase jakis lekow;/ kurka wodna 120 zetow w aptece zostawilam;//
moje biedactwo sie teraz meczy... jezuu a jak plula syropem;/ nie wiem jak ja jej ten antybiotyk podam;/ probowalam na wszystkie sposoby a jej sie plucie spodobalo;/
hihi ja mam na odwrot wole Teściową:)
a ja poszlam z Paulinką do lekarza bo kichała i miała nosek zatkany i pokaszlywała i ma zapalenie oskrzeli:((( dostala antybiotyk i mase jakis lekow;/ kurka wodna 120 zetow w aptece zostawilam;//
moje biedactwo sie teraz meczy... jezuu a jak plula syropem;/ nie wiem jak ja jej ten antybiotyk podam;/ probowalam na wszystkie sposoby a jej sie plucie spodobalo;/
hihi ja mam na odwrot wole Teściową:)
Bociany ja całe życie z grzywką - raz z niej zrezygnowałam i szybko się przekonałam, że to nie był dobry pomysł, grzywka jest mi przeznaczona niestety, czasami mam jej serdecznie dość, ale Bozia dała mi piłkę zamiast głowy i nic już z tym nie zrobię, ja tez po wizycie u fryzjera wczoraj poczułam się duuuużo lepiej ;-)
Justi współczuję Ci bardzo:(
Majaki piękne fotki, szkoda że nie wiedziałam bo bym Ciebie jako fotografa wzieła, bo mój okazał sie porażką na slubie.
Bociany ja w przyszłym tyg ide do fryva bo już też patrzeć w lustro nie mogę.
Kuba grzecznie spi, rany jaki on kochany, aż za nim teśknie bo śpi juz 2,5 h i go nie przytulałam:)mój dziubdziuś kochany
Majaki piękne fotki, szkoda że nie wiedziałam bo bym Ciebie jako fotografa wzieła, bo mój okazał sie porażką na slubie.
Bociany ja w przyszłym tyg ide do fryva bo już też patrzeć w lustro nie mogę.
Kuba grzecznie spi, rany jaki on kochany, aż za nim teśknie bo śpi juz 2,5 h i go nie przytulałam:)mój dziubdziuś kochany
dzięki dziewczyny za mile słowa, jak będzie nowy materiał na stronie dam znać :-)
Evilku szkoda, szkoda, nie raz już różne osoby przysyłają do mnie zdjęcia innych pseudo fotografów z prośbą o "naprawienie" zdjęć ze ślubu, aż przykro czasami patrzeć na to, ludzie płacą kasę, ufają osobie a dostają potem jakieś ochłapy zamiast pamiątki...
Evilku szkoda, szkoda, nie raz już różne osoby przysyłają do mnie zdjęcia innych pseudo fotografów z prośbą o "naprawienie" zdjęć ze ślubu, aż przykro czasami patrzeć na to, ludzie płacą kasę, ufają osobie a dostają potem jakieś ochłapy zamiast pamiątki...
hej mamcie,spać mi się nie chce:)Risika biedna Paula,silna z niej kobitka to pokona chorubsko.Kostek-taki widok z rana-rewelacja:))))cudowny jest!!Dziś w nocy Natala biła rekordy jedzenia,zasnęła o 19:30,potem jedzonko o północy i po 3 śmiać mi się chciało,bo zrobiłam jej 120-ostanio rzadko zjada tyle na raz a w nocy awanture przez sen zrobiła,że tak mało:)skubanica jedna.No a w dzień jak gaworzy!!normalnie do sejmu się nadaje macha rękami i jest tak głośna ,że na klatce ją słychać:} też ,,a'' ,,e'' grucha itp.śmiesznie to wygląda.Dziś ide do okulisty ,zobaczymy czy się wzrok po ciąży sypnął:/
Majaki zdjęcia cudeńka:)miłego dnia
Majaki zdjęcia cudeńka:)miłego dnia
Witamy:)
No widze temat grzywki i fryca w toku:)- ja niestety grzywki zawsze boj sie zoribc, czuje sie jak uczennica w niej, a i łepisko mamjakies niewymiarowe i raz w zyciu poeksperymentowalam z gzrywa, nigdy wiecej sie na to nie zdecydowalamm..NO, a niektiorym slicznie w grzywce, dodaje uroku, zalotnosci..
Ja marze o krotkiej fryzurce, takiej na chlopaka, uwielbiam takie frycki, nie cierpie kitkow, kokow i innych tego typu "gadzetow". ktore niestyety wystepuja na mojej głowie 24 h na dobe!..W koncu sie zbioe i zrobie ten krok-wlosy odrosna...jak cos bedzi e zle:)
Majaki, ale Kostek juz ultas, jak Jacho , wszytsko okrągłe:) hehe...do całowania mamy cos dobrego!
Widac ze to chlopy...
Alis, dawaj jakies foty Amelci, dawno nie widzialam jej, tylko to na NJK zdjecie , ale malo, malo!
Co do fotografow- ja kocham zdjecia, sama sie czasem bawie, jednak photoshop too dla mnie magia, i nie mam cierpliwosci na to;/Ale efekty są, takie "okłamane zdjecia":)
My mielismy na slubie Black& white- rewelacja jak dla mnie, uderzyli w moj gust, sa niezastapieni. Milesimy ich na slubie i plenerze, potem zawsze do nich wracamy, chrzest itd. uwieliam ich zdjecia i ich spojrzenie. Niektorzy mowi a ze sa nienaturalni i przereklamowani- uwazam ze zazdrosnicy, bo tak jak oni, to trzeba umiec pstrykac!..
No, nic , rozgadalam sie , ochoty na herbacie dostalam:)
No widze temat grzywki i fryca w toku:)- ja niestety grzywki zawsze boj sie zoribc, czuje sie jak uczennica w niej, a i łepisko mamjakies niewymiarowe i raz w zyciu poeksperymentowalam z gzrywa, nigdy wiecej sie na to nie zdecydowalamm..NO, a niektiorym slicznie w grzywce, dodaje uroku, zalotnosci..
Ja marze o krotkiej fryzurce, takiej na chlopaka, uwielbiam takie frycki, nie cierpie kitkow, kokow i innych tego typu "gadzetow". ktore niestyety wystepuja na mojej głowie 24 h na dobe!..W koncu sie zbioe i zrobie ten krok-wlosy odrosna...jak cos bedzi e zle:)
Majaki, ale Kostek juz ultas, jak Jacho , wszytsko okrągłe:) hehe...do całowania mamy cos dobrego!
Widac ze to chlopy...
Alis, dawaj jakies foty Amelci, dawno nie widzialam jej, tylko to na NJK zdjecie , ale malo, malo!
Co do fotografow- ja kocham zdjecia, sama sie czasem bawie, jednak photoshop too dla mnie magia, i nie mam cierpliwosci na to;/Ale efekty są, takie "okłamane zdjecia":)
My mielismy na slubie Black& white- rewelacja jak dla mnie, uderzyli w moj gust, sa niezastapieni. Milesimy ich na slubie i plenerze, potem zawsze do nich wracamy, chrzest itd. uwieliam ich zdjecia i ich spojrzenie. Niektorzy mowi a ze sa nienaturalni i przereklamowani- uwazam ze zazdrosnicy, bo tak jak oni, to trzeba umiec pstrykac!..
No, nic , rozgadalam sie , ochoty na herbacie dostalam:)
noooo...nowa fryzura, a przynajmniej odświerzona to mega ważna sprawy dla baby, (a raczej jej psychiki) a zwłaszcza siedzącej w domu:) sama niedawno miałam wizyte fryzjerki..ale nadal mnie nosi..i prosze:))) Ania!!! brakowało mi kompana w eksperymentowaniu z fryzura.. tez marze o krotkiej ale masakrycznie sie boje...nawet mam juz cos upatrzonego... zmieniałabym tez kolor..ale chyba na pierwszy ogien zdecyduje sie na ciecie a pozniej kolor...
widze ze odsmażane pierogi malemu nie sluzą....;((( a matula specjalnie dla mnie bez sera białego zrobila..no nic trzeba odgrzewac w mikrofali..
pozdrawiamy serdecznie!
ps. w koncu pogoda cudna:D
widze ze odsmażane pierogi malemu nie sluzą....;((( a matula specjalnie dla mnie bez sera białego zrobila..no nic trzeba odgrzewac w mikrofali..
pozdrawiamy serdecznie!
ps. w koncu pogoda cudna:D
Natala wstała pobuszowała godzine i padła na drzemke.Zagryzłam śniadanko,po wczorajszym pączkowym dniu-postanowienie od dziś pieczywo chrupkie i zdrowe jedzonko:D raz na jakiś czas trzeba orgaznim oczyścić:")Jakoś mnie ochota naszła to musze wykorzytsać,miałam ambitny plan poćwiczyć ale jeszcze boje się z tymi plecami-pójde na spacer długi.Rwa praktycznie przeszła:)))ale uważam jeszcze i staram się nie dźwigać.Pychota ojj zjadłabym te pierożki...;)




