Widok

Listopadowe i grudniowe mamuski:)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
No to zalozylo mi sie wateczek:)
Risika, a czemu do neurologa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
amelko-slodka córcia:)A jaka ma bujną czuprynkę:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sarka i mama :D

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Majaki-krew z pietki Sarce tez pobierano przy mnie.Natomiast trzy razy codziennie rano sprawdzano jej poziom billurbiny chcac sprawdzic czy zmniejszyla sie zoltaczka i ją zabierano z sali niewiem dokąd i przynoszono po jakichs 15 minutach.
Amelko- w szpitalu w wejherowie w salach nie ma zadnych pojemnikow/kartonow z jednorazowymi rekawiczkami.Pielegniarki rowniez przy mnie bynajmniej nigdy nie zalozyly rekawiczek.:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amelko, jakie cudne wloski ma to Twoje małe cudenko :) Zakochalam sie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amelka przesłodka jak zawsze,włoski ma czadowe.Majaki Kostek chłop jak się patrzy:))Nasza Natala zaczęła mniej przybierać ale to normalne,teraz słodko śpi,tatuś ją ululał,dobrej nocki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do robienia zastrzykow lub pobierania krwi bez rękawiczek to już granda nie z tej ziemi - na zaspie też czasem zabierają maluchy do pokoju pielęgniarek/zabiegowego - ale sama widziałam kilka razy jak pielęgniarki "obrabiały" tam dzieci w rękawiczkach. W każdej sali gdzie leżą kobiety są kartoniki z rękawiczkami jednorazowymi i za każdym razem gdy ktoś z personelu coś robił przy maluszku nakladał rękawiczki - nawet jak myli to w rękawiczkach - można było nawet samemu korzystać z tych rękawiczek - tak sobie teraz pomyślałam - bo były po prostu ogólnie dostępne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amelko urocza córa :-) i jaka ma super czuprynkę ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze justi tu mnie zaskoczyłaś.. Kostek ani razu nie został mi zabrany z pokoju na żadne badania - wszystko było robione przy mnie, a krew Kostek miał pobierana tylko z pięty - tez przy mnie...
a pytalas dlaczego Sarka miała robione te badania w szpitalu??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jeszcze jeden uśmiech dla mamy

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to mój maly urwisek

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zresztą....zabierali mi dziecko kilka razy np na pobranie krwi i nawet niewiem czy zakladali przy tym chocby rekawiczki jakies.widzialam tylko na sali przy mnie jak pielegniarka przyszla zrobic szczepienie,to nie miala rekawiczek a to wedlug mnie skandal przy tak malych dzieciach.nie sluzy to napewno czystosci i higienie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz...gdyby kwestia istnienia tej bakterii na oddzialach byla faktycznie az tak spora to po pierwsze polowa rodzacych sie dzieci zalapalabym ją,a po drugie nie byloby tyle kontroli sanepidu itp w szpitalach....Tak wiec raczej nie jest to az tak powszechne i normalne...
Jesli sie okaze ze kolezanki corka ma to samo to bedziemy walczyc.nie dla pieniedzy tylko dla samego faktu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzielne te dzieciaczki na szczepiieniach, ja się boję nast. bo ostatnio Kuba gorączki dostał i wieczorem marudził na maxa:(teraz urwis zasnął...nareszcie.ufff mama ma chwilkę dla siebie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Justi tak z ciekawości zaczęłam szukać na necie info o tej bakterii.. i niestety to co znalazłam nie napawa optymizmem - ta bakteria jest obecna praktycznie na każdym oddziale szpitalnym... obawiam się, ze sąd nic tu nie da, a szkoda tylko waszego czasu i nerwów...

dla zainteresowanych odsyłam do info:
http://www.bhp.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=376&theme=Printer
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Justi.... a jeszcze dzisiaj u fryzjera zachwalałam szpital w Wejherowie... bardzo mi przykro, że Was to spotkało, taka mała Sarka a tak się namęczyła... w sumie to nie żałuje teraz, ze nasz pediatra wysłał nas do szpitala, kiedy były jakieś wątpliwości, przynajmniej Kostek miał zbadany mocz i krew i wiemy, ze z nim wszystko ok...

trzymamy kciuki za małą Sarkę, a Tobie dużo sił życzymy, jeszcze troszkę i Sarka będzie rozdawać uśmiechy na lewo i prawo nie tylko z gołymi nóżkami ;-)

co do fryzjera... czuję się jak nowo narodzona, jak niewiele kobiecie potrzeba ;-) Kostek w tym czasie dał wycisk Babci, nie chciał spać i cały czas na rekach był noszony bo mama moja nie miała sumienia płaczącego zostawić go w wózku ani na minute :-) ach te Babcie :-)
gdybym miała takie słodkie paluszki jak Jasio tez bym je zajadała :-)

Kostek na szczepieniu dziś był bardzo dzielny, tylko chwilkę płakał jak piguła wbiła igłę, ale ogólnie od wczoraj jakiś taki mój Konstanty niespokojny jest... mam nadzieje, ze to tylko taki zły dzień, a nie coś innego... a waży 6850 :-) kawał chłopa :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ufff zasypia nasz piszczałka, oczywiście po południu oka nie zmruzyła i kazała się zabawiać na rączkach cały czas - obiecałam sobie że jutro ją zmuszę do dżemki i już - nie ma bata bo potem cyrk na kółkach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no coż....pychotko..czlowiek uczy sie na bledach cale zycie...
Ja od poczatku nie wierzylam w teorie typu ze niektore dzieci placza tak po prostu zeby plakac....Jak to mowi nasz nowy pediatra:"kazdy placzma swoją przyczynę..chocby byl to maly "pierdół",ale jest.."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to cos jest w powietrzu bo nasz tez jakis niespokojny!

Justi trzymam kciuki!!! az mi glupio ze sama pisałam ze niektore dzieci po prostu czasem bardziej placza... :(

pozdrawiamy!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nata wazy tyle, co Jasio 2 tyg temu:)hehe
Ciagle te łapy w pyszczaku, nawet jak karmie go:)
..oj, dzisiaj ten moj synek tez ma robaki w tyłku...!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesteśmy po szczepieniu,Natula grzeczniutka,u taty na rękach nawet nie zapłakała,waży 6600:))uśmiechy rozdawała na lewo i prawo i gaworzyła-lekarka się śmiała,że tata będzie miał przerąbane 2 baby gaduły:D odezwe się pozniej bo plecy bolą.
Ania ,Natala jak Jaś konsumpcja łapek pełną parą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Gdzie kupię okulary przeciwsłoneczne (43 odpowiedzi)

Czy ktoś może polecić mi sklep z dobrymi okularami przeciwsłonecznymi? Nie mają to być okulary...

tapety (33 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie w 3miescie można kupić fajne tapety i jest naprawde duzy wybór - castorama,...

pianka czy sprężyny? I w ogóle gdzie fajne kanapy? (22 odpowiedzi)

Musimy zlikwidować nasze duże łóżko i chcemy kupić jakąś rozkładaną kanapę/wersalkę. Gdzie znajdę...

do góry