Widok

Łowca a ABW.

Czy mi się coś wydawało, czy rzeczywiści łowca rzeczywiście coś wspomniał o ABW, jako jego sposobie na polemikę na forum ?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie wiem, jak się teraz zachować, otaczają mnie sami zdrajcy. Myślę, że poszli w złym kierunku, ale są bardzo pewni siebie jako duża grupa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

monter : walcz, nie uginaj się, Moc będzie z tobą, uwierz w nią. Ostatni Jedai przyjdzie ci z odsieczą.
P.S. Karwasz ! Dlaczego moje posty zawsze przyciągają takie modele ???
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

"Dlaczego moje posty zawsze przyciągają takie modele ???"

Ciągnie swój do swego.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

I rozumiem, że właśnie z tego powodu tu jesteś.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

"I rozumiem, że właśnie z tego powodu tu jesteś."

Źle rozumiesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ataki z Rosji, to najtrudniejsze do zrozumienia. Mam wiele hipotez:
1. Na pewno silny jest nurt mojej chęci do współpracy z USA. Unikam jednak otwartej i przyjaznej współpracy, a zwłaszcza występowania przeciw Rosji. Mam np. potężną bliznę tylko dlatego, że wybrałem studia o zachodnim zabarwieniu.
2. Podlizywanie się przez Rosję Amerykanom. Też możliwe. Dołączanie się do superakcji.
3. Jakieś podejrzenia, że chcę być samodzielny, silny i niezależny. Mówiąc wprost: na pewno chcę zostać co najmniej prezydentem. Takie ambicje są zakazane, trzeba działać na swoim polu.
4. Jestem zbyt prozachodni kulturowo i toksyczny już dla delikatnej Rosji. Zbyt globalistyczny, co im zagraża.
5. Każdy Polak jest podejrzany i nielojalny. Zwłaszcza że nawet polscy komuniści poszli ostatecznie na pełną współpracę z Zachodem.
6. Czasem myślę, że widzą we mnie rodzaj Czeczeńca.
Generalnie odpychają mnie od siebie i myślę o wyjeździe gdzieś dalej, by nie być postrzeganym jako bliskie zagrożenie. Kultura rosyjska niezbyt już na mnie działa, amerykańska bardzo. Nie wiem jednak, jakiego typu wyjazd jest możliwy, na pewno nie gdzieś, gdzie roi się od CIA. Ani też do kraju autorytarnego, gdzie bym "szpiegował".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

7. Ruscy chcą dokonać jakiegoś swojego kontrolowanego upadku, a taka osoba jak ja tylko im w tym przeszkadza, domagając się, żeby trwali, trzymali się i wytrwali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

W sumie to jednak słabe argumenty.
Za coś jestem karany solidnie: fizycznie, psychicznie, finansowo, mieszkaniowo. Tak, żebym miał bardzo nędzne życie. Musi to być jakieś bardzo znaczące przewinienie.
Może to coś, co dopiero się zdarzy. A czasem z przeszłości to, co się zdarzy, wydaje się czymś całkiem innym, bo okoliczności się zmieniają.
8. Chodzi o moje socjalistyczne, liberalne poglądy.
9. Nie zawsze podoba mi się to, co robią Rosjanie, i mówię to publicznie, ale to delikatna krytyka.
10. Przypadkiem upubliczniłem ważny sekret wojskowy Rosji, choć mam wrażenie, że było to kontrolowane. Sekret pozostał sekretem, bo nikt nie zareagował.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

11. Kreują mnie sztucznie na uciskanego opozycjonistę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Obstawiałbym, że chodzi o współpracę z CIA w różny sposób, tyle że czy mógłbym z nikim nie rozmawiać, nie korzystać z forów internetowych, praktycznie nie funkcjonować w prozachodnim polskim społeczeństwie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

To było właśnie w Trójmieście, 20-25 lat temu.
Jako pomniejszy PZPR-owiec, pomniejszy nawet stalinista wybrałem studia trochę nietypowe: anglistykę o silnym zabarwieniu amerykanistycznym, w okresie proamerykańskiego szału.
Dziwne, i tworzące od razu silny zgrzyt. Stresy także dla solidarnościowców, którzy nie wiedzieli, czy jestem nasłanym szpiegiem, czy jakimś ekscentrykiem.
Dlaczego więc tak wybrałem? Szło mi dobrze, czasem bardzo dobrze, bo taki miałem naturalny talent. Sytuacja była jednak fałszywa.
Cały efekt taki, że i Ruscy uznali mnie za jakiegoś podwójnego agenta.
Do dziś mam problemy z tego powodu.
Problemy rekompensuje kontakt z ciągle jeszcze mocną kulturą anglosaską, podczas gdy rosyjska interesuje tylko najzagorzalszych fanów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Szedłem po prostu z prądem, by być w głównym nurcie, nie była to droga najlepsza, lepsza byłaby szkoła gospodarstwa wiejskiego czy politologia, coś zwyczajniejszego.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Przy tym wszystkim Rosjanie zupełnie bezwstydnie dogadzają maksymalnie Solidarności.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Księżyc w pełni. Wyleg porąbow.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Jesteś nieuprzejmy, jaq - człowiek kulturalny zapytałby po prostu o tytuł i liczbę sezonów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nigdzie nie wyjadę, zostanę na miejscu. Na cmentarzu? Na bezrobociu, a potem na cmentarzu? Czy w ciut lepszej sytuacji? To się okaże.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Gdy mieszkałem z tym zapewne agentem, odwiedził mnie jeden z kolegów i zaczął rozmawiać z agentem, rzekomo mu nieznanym, jakby znali się od lat.
Podejrzewam więc jakieś nawet spotkania grupy kilku czy kilkunastu osób, które mnie obserwowały i na mnie donosiły, organizowane przez wtedy jeszcze UOP.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wieloletni uciążliwy atak to raczej sposób działania Rosji, choć w tym przypadku i Amerykanie przyłączyli się do jakiegoś niekończącego się "prześladowania przez SB".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Byli już tacy, którzy walczyli przeciw całemu światu i zwyciężali. Najbardziej znany: Czyngis-chan, który zaczynając od swojego klanu stworzył największe imperium w historii.
Takich zdobywców było jednak więcej, samo zjawisko zdobywcy na tym polega, że początki są skromne.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Najgorsze jest to, że wszystkie informacje z Rosji wyciekają na Zachód i potem nawet jakiś szeregowy solidarnościowiec zna największe sekrety Rosji, podczas gdy Rosjanie żyją w błogiej nieświadomości, przestrzegają procedur, zachowują tajemnicę, tak że szeregowy pezetpeerowiec nie wie od nich nic.
Wie tyle, ile dowie się od solidarnościowców, którzy zachowują swoją tajemnicę.
Tak było np. przy Czarnobylu - nawet wierchuszka partii nie dostawała żadnych informacji z ZSRR.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (105 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Jak sobie radzić z zadaniami, które wymagają błyskawicznych tłumaczeń? (3 odpowiedzi)

Zdarzyło mi się, że w pracy musiałem szybko zrozumieć teksty w innym języku, a nie miałem czasu...

Trójmiasto do bani (385 odpowiedzi)

Mieszkałem w Warszawie, Mieszkałem w Krakowie, teraz przyszedł czas na trójmiasto i tylko...

do góry