Widok
MAJOWE I CZERWCOWE MAMY 2011 ( 15 )
Lista :
Janka2 - 29 kwietnia
Emilkaaa - 7 maja
Effcia - 8 maja - CÓRKA
Assegai - 11 maja - SYN
Marciocha - 11 maja - CÓRKA
d@nte - 13 maja - SYN
Martam - 13 maja
Mama.wyczekana - 16 maja
madzia83 - 17 maja - CÓRKA
Maga79 - 18 maja - SYN
kasiulkaa - 24 maja - CÓRKA
Lalinek - 30 maja - CÓRKA
moniczka22 - 30 maja
Mrówka - 1 czerwca - SYN
Mamuśka1- 2 czerwca - CÓRKA
fasolek - 6 czerwca - SYN
agawcia - 8 czerwca- SYN
kordi - 11 czerwca - CÓRKA
gaba - 13 czerwca - SYN
Anula3M - 14 czerwca - córka
magdaxv - 16 czerwca - SYN
madzia 16/17 czerwca
Agusiaa - 19 czerwca - CÓRKA
agawierzbowska -21 czerwca - CÓRKA
Grosik- 23 czerwca - CÓRKA
Paulina1010 - 23 czerwca - SYN
tangerine - 24 czerwca - SYN
aga87 -26 czerwca - SYN
ryba_gda - 27 czerwca - SYN
Gosiks1 - 28 czerwca
dalka - 28 czerwca - SYN, SYN
mona__g - 3 lipiec - SYN
Kasiorek555- 7 lipiec
Janka2 - 29 kwietnia
Emilkaaa - 7 maja
Effcia - 8 maja - CÓRKA
Assegai - 11 maja - SYN
Marciocha - 11 maja - CÓRKA
d@nte - 13 maja - SYN
Martam - 13 maja
Mama.wyczekana - 16 maja
madzia83 - 17 maja - CÓRKA
Maga79 - 18 maja - SYN
kasiulkaa - 24 maja - CÓRKA
Lalinek - 30 maja - CÓRKA
moniczka22 - 30 maja
Mrówka - 1 czerwca - SYN
Mamuśka1- 2 czerwca - CÓRKA
fasolek - 6 czerwca - SYN
agawcia - 8 czerwca- SYN
kordi - 11 czerwca - CÓRKA
gaba - 13 czerwca - SYN
Anula3M - 14 czerwca - córka
magdaxv - 16 czerwca - SYN
madzia 16/17 czerwca
Agusiaa - 19 czerwca - CÓRKA
agawierzbowska -21 czerwca - CÓRKA
Grosik- 23 czerwca - CÓRKA
Paulina1010 - 23 czerwca - SYN
tangerine - 24 czerwca - SYN
aga87 -26 czerwca - SYN
ryba_gda - 27 czerwca - SYN
Gosiks1 - 28 czerwca
dalka - 28 czerwca - SYN, SYN
mona__g - 3 lipiec - SYN
Kasiorek555- 7 lipiec
cześć dziewczynki ;-) ja też po wizycie. Maly ma 3 kg i teraz juz prawie nie urośnie niby, także moze bedzie lepiej urodzic takiego maluszka ;-) Rozwarcie na 1 cm i poza tym nic sie nie dzieje. Mały fika jak szalony, a dzis jak został zmacany "wewnętrznie" przez ginkę to się tak zadziwił tym zmacaniem ze fikał takie kozły że szok.
A tak ogólnie ok. Czekam dalej. Za tydzień wizyta bo termin a potem już na kliniczną będę jeździc. Generalnie ginka mnie pocieszyła powiedziałą ze ona jest w szpitalu codziennie, jak się zacznie poza godzinami jej pracy to przyjedzie do mnie, ze da znieczulenie (bo chce) i generalnie że mam byc spokojna. Takze jestem uradowana jej podejściem. Czekam wiec dalej ;-)
odebraliśmy kołyskę, jutro będę szaleć z pościelkami i juz wtedy będzie ok.
A tak ogólnie ok. Czekam dalej. Za tydzień wizyta bo termin a potem już na kliniczną będę jeździc. Generalnie ginka mnie pocieszyła powiedziałą ze ona jest w szpitalu codziennie, jak się zacznie poza godzinami jej pracy to przyjedzie do mnie, ze da znieczulenie (bo chce) i generalnie że mam byc spokojna. Takze jestem uradowana jej podejściem. Czekam wiec dalej ;-)
odebraliśmy kołyskę, jutro będę szaleć z pościelkami i juz wtedy będzie ok.
heheh Assegai a tak się bałaś że klopsik będzie a tu proszę :)
ja trochę sobie ostatnio folguję z cukrem, ale jakoś siła woli coraz słabsza... :( potrzeby większe i tak mi jakoś nie do końca wychodzi jak powinno niestety... ale też bez przesady żebym przeginała jakoś strasznie - co to to nie..
mam dziś skurcze od rana grrrr bezbolesne i w dolnej części brzucha więc to standardowe przepowiadające, ale naliczyłam od rana już ponad 30 więc chyba sporo... ale co tam - nie będę się martwić.
leże, czekam i modlę sę żeby małej nie przyszło do głowy przyjść na świat przed 15 - musi poczekać na tatusia :) ma zakaz ode mnie i niech nawet nie myśli o wychodzeniu :)
ja trochę sobie ostatnio folguję z cukrem, ale jakoś siła woli coraz słabsza... :( potrzeby większe i tak mi jakoś nie do końca wychodzi jak powinno niestety... ale też bez przesady żebym przeginała jakoś strasznie - co to to nie..
mam dziś skurcze od rana grrrr bezbolesne i w dolnej części brzucha więc to standardowe przepowiadające, ale naliczyłam od rana już ponad 30 więc chyba sporo... ale co tam - nie będę się martwić.
leże, czekam i modlę sę żeby małej nie przyszło do głowy przyjść na świat przed 15 - musi poczekać na tatusia :) ma zakaz ode mnie i niech nawet nie myśli o wychodzeniu :)
Assegai, z tym znieczuleniem, to bywa różnie. Jeśli masz wysoki próg bólu, to znieczulenie może zatrzymać akcję porodową. Moja mama jest piel anestezjologiczną i jak mi wytłumaczyła, co i jak, to stwierdziłam, że znieczulenie wezmę tylko, jeśli faktycznie będzie konieczne, bo ja mam wysoki próg bólowy. Znieczulenie wskazane jest jedynie przy niskim progu, podają go z resztą tyle, że ból czujesz nadal, tyle, że pozwala on współpracować z położną.
Najwyraźniej te nasze pociechy chcą przeczekać ogrodników i zimną zośkę :)
A mój m. zaczął się niecierpliwić, chciałby już malutką wziąć na ręce, liczył, że to lada dzień, a tu musimy poczekać. Próbował ją dziś przekonać, że może już wyjść- chyba bez efektu
Dziewczyny, czy wiecie może, czy wkłady elektryczne na komary można stosować przy noworodku? Bo tak się zastanawiam, mieszkam na poddaszu i latem są tu upały, na noc zawsze otwieram okno, a i tak jest ponad 22st, zawsze też włączam sobie raid elektric lub coś podobnego, żeby mnie nie zżarły, a teraz nie wiem, jak to będzie z malutką, a sezon komarowy wkrótce się zacznie
I czy słyszałyście coś o ekokulach do prania? Może któraś używała?
Najwyraźniej te nasze pociechy chcą przeczekać ogrodników i zimną zośkę :)
A mój m. zaczął się niecierpliwić, chciałby już malutką wziąć na ręce, liczył, że to lada dzień, a tu musimy poczekać. Próbował ją dziś przekonać, że może już wyjść- chyba bez efektu
Dziewczyny, czy wiecie może, czy wkłady elektryczne na komary można stosować przy noworodku? Bo tak się zastanawiam, mieszkam na poddaszu i latem są tu upały, na noc zawsze otwieram okno, a i tak jest ponad 22st, zawsze też włączam sobie raid elektric lub coś podobnego, żeby mnie nie zżarły, a teraz nie wiem, jak to będzie z malutką, a sezon komarowy wkrótce się zacznie
I czy słyszałyście coś o ekokulach do prania? Może któraś używała?
no właśnie niestety z tym progiem bólu zazwyczaj jest tak ze się okazuje jaki jest kiedy jest już za późno. Generalnie nigdy nie byłam wystawiana na taka próbę bólową jak teraz wiec nie wiem. Mnie generalnie rzadko kiedy cos boli (nawet @ mnie nie bollałą nigdy), nie lubie się też pieścić ze sobą ale jestem panikara więc wole mieć świadomość że jest zzo i z niego skorzystać. Mi dzis gin powiedziała że dają tylko jak widać że akcja postępuje i ocenią że zzo jej niie zakłóci.
A wiem ze na klinicznej dają bez problemu, ze nie musi być mój lekarz ale tak jakoś byłoby mi lepiej jakby był. No zobaczymy. Ja nastawiam sie na zzo i inaczej nie pragne. :-)
A wiem ze na klinicznej dają bez problemu, ze nie musi być mój lekarz ale tak jakoś byłoby mi lepiej jakby był. No zobaczymy. Ja nastawiam sie na zzo i inaczej nie pragne. :-)
lalinek uwierz mi ja tez juz nie podjadam slodycze choc nie duzo ale zdarza mi sie jakiegos cukierka czy wafelka zjesc.. dobrze ze juz nie dlugo rozwiazanie :) po urodzeniu choc nie odrazu pozjadam pysznosci jakie mam w szafie ;)
a malutka niech sobie jeszcze poczeka..
za to ja chcialabym juz zeby moja wyszla z brzuszka :) dzis lozeczko skladamy i wsio gotowe :)
a malutka niech sobie jeszcze poczeka..
za to ja chcialabym juz zeby moja wyszla z brzuszka :) dzis lozeczko skladamy i wsio gotowe :)
kasiulkaa uwielbiam rano płatki z mlekiem - Chocapic mniaaaaaaamm... tyle miesięcy się powstrzymywałam... teraz jem rano miseczkę ( nie miskę), bo tyle jest tam dobrych składników, że chyba nie zaszkodzi aż tak bardzo, choć nie powiem - cukier skacze trochę wysoko... na inne rzeczy też sobie pozwalam, ale za to zrezygnowałąm całkowiecie ze słodzenia herbaty :) mała wagowo w normie więc nie mam co się stresować za bardzo :)
Ola - musi zaczekać !!!! i nie ma innej opcji :)
a Ty zdecydowałaś się juz na imię dla maluszka ?? :)
Ola - musi zaczekać !!!! i nie ma innej opcji :)
a Ty zdecydowałaś się juz na imię dla maluszka ?? :)
a co planujesz zabrac ze soba do szpitala za przekask ja chyba wezme herbatniki, biszkopty bo napewno bedzie mi brakowalo jakiejs dobroci ;)
ja to herbate przestalam pic z cukrem jak tylko lekarz mi powiedzial ze mam odstawic cukier i teraz nie wypilabym jej z cukrem.. za to zasmakowala mi zielona herbatka tez ;)
ostatnio moja mala tez byla wagowo w normie kolejna wizyte mam w nastepnym tygodniu. mysle ze bedzie oki bo i moja waga jest ustabilizowana ;)
ja to herbate przestalam pic z cukrem jak tylko lekarz mi powiedzial ze mam odstawic cukier i teraz nie wypilabym jej z cukrem.. za to zasmakowala mi zielona herbatka tez ;)
ostatnio moja mala tez byla wagowo w normie kolejna wizyte mam w nastepnym tygodniu. mysle ze bedzie oki bo i moja waga jest ustabilizowana ;)
Cześc dziewcyzny, jeden dzień byłam bez neta a tu tyle się dzieje.
Alina niech córcia na męża poczeka :)
A ja się posmarowałam wczoraj oliwką bambino i tak mnie wszystko zaczęło swędzie, że spa nie mogłam poszłam ją zmyc ale to nie za bardzo pomogło. Kurcze a już kilka dni było dobrze.
Za kilka dni lekarz to spytam się co to może byc bo mnie to niepokoi, ale oliwki już nie tknę. A zastanawiałam się czy to może nie jakieś uczulenie na jakieś jedzenie
Alina niech córcia na męża poczeka :)
A ja się posmarowałam wczoraj oliwką bambino i tak mnie wszystko zaczęło swędzie, że spa nie mogłam poszłam ją zmyc ale to nie za bardzo pomogło. Kurcze a już kilka dni było dobrze.
Za kilka dni lekarz to spytam się co to może byc bo mnie to niepokoi, ale oliwki już nie tknę. A zastanawiałam się czy to może nie jakieś uczulenie na jakieś jedzenie
Kasiulka, ja do przegryzania w szpitalu to wezmę batoniki musli. Można to dużo wcześniej spakować i przy Szymku mi się bardzo sprawdziły. Na bieżąco będę też prosić rodzinkę o dowożenie owoców i warzyw, bo z tym krucho w szpitalnej diecie.
Magda, jesteś jeszcze? Jak nie masz lekarza z Klinicznej, to jest spore ryzyko, że Cię tam będą kiepsko traktować, a może nawet odeślą. A co Cię skłoniło do takich rozważań?
Magda, jesteś jeszcze? Jak nie masz lekarza z Klinicznej, to jest spore ryzyko, że Cię tam będą kiepsko traktować, a może nawet odeślą. A co Cię skłoniło do takich rozważań?
Paulina - poród Marty. I brak nacięcia. Dobra opieka.
Wejherowo - nie za przetrzymywanie nawet po kilkanaście godzin wymęczonych kobiet zamiast zrobić im cesarkę. Częste zarażenia jakimiś świństwami dzieciaczków np. mojej sąsiadki córka.
Ja jestem szczupła i wąska w biodrach i przy pierwszym porodzie bałam się, że nie dam rady urodzić/przecisnąć małej, więc dlatego była min. Zaspa, bo tam nie zwlekają zbyt długo z cięciem.
Teraz Jaś pewnie z pół kg większy od siostry więc Wejherowo nigdy w życiu.
Zaspa - na pewno wielki plus za dobrze wyposażony oddział noworodkowy w razie co.
Nie wiem...
Moja lekarka prawie nie szpitalna, jakieś dyżury tylko w Wojewódzkim miewa.
Przy porodzie było mi niedobrze ;p nie myślałam o jedzeniu ;)
Później na pewno coś się przydaje bo dieta szpitalna marniutka :)
Wejherowo - nie za przetrzymywanie nawet po kilkanaście godzin wymęczonych kobiet zamiast zrobić im cesarkę. Częste zarażenia jakimiś świństwami dzieciaczków np. mojej sąsiadki córka.
Ja jestem szczupła i wąska w biodrach i przy pierwszym porodzie bałam się, że nie dam rady urodzić/przecisnąć małej, więc dlatego była min. Zaspa, bo tam nie zwlekają zbyt długo z cięciem.
Teraz Jaś pewnie z pół kg większy od siostry więc Wejherowo nigdy w życiu.
Zaspa - na pewno wielki plus za dobrze wyposażony oddział noworodkowy w razie co.
Nie wiem...
Moja lekarka prawie nie szpitalna, jakieś dyżury tylko w Wojewódzkim miewa.
Przy porodzie było mi niedobrze ;p nie myślałam o jedzeniu ;)
Później na pewno coś się przydaje bo dieta szpitalna marniutka :)
Kamcia, miło że do nas zagościłaś :)
Może się spotkamy, jak coś napisz mi pw ze swoim numerem byśmy się mogły odnaleźć.
Właśnie Magda a co się stało, że naszło Ciebie na zmianę szpitala? Na Klinicznej jest ok, ale właśnie jak pisze Paulina różnie bywa z przyjęciem :/
Ja po stomatologu, jutro kolejna wizyta, pogoda się poprawia więc może po weekendzie bym się na poród umówiła z córką :D
Może się spotkamy, jak coś napisz mi pw ze swoim numerem byśmy się mogły odnaleźć.
Właśnie Magda a co się stało, że naszło Ciebie na zmianę szpitala? Na Klinicznej jest ok, ale właśnie jak pisze Paulina różnie bywa z przyjęciem :/
Ja po stomatologu, jutro kolejna wizyta, pogoda się poprawia więc może po weekendzie bym się na poród umówiła z córką :D
Mrówkaa, opinie pozytywne też słyszałam, ale wolę jednak do Gdańska jechać. Ale to oczywiście mój wybór, także nie możesz się sugerować moimi schizami ;)
Należy zakładać, że wszystko będzie ok, inaczej człowiek by zwariował.
Kurcze, wiem jak trafić do IP na Zaspie ale nie wiem jak to wytłumaczyć.
Ona jest osobno, chyba naprzeciwko jest właśnie ta ratunkowa.
Można wejść bokiem, od strony parkingu i wtedy jest bardzo blisko od wejścia.
Należy zakładać, że wszystko będzie ok, inaczej człowiek by zwariował.
Kurcze, wiem jak trafić do IP na Zaspie ale nie wiem jak to wytłumaczyć.
Ona jest osobno, chyba naprzeciwko jest właśnie ta ratunkowa.
Można wejść bokiem, od strony parkingu i wtedy jest bardzo blisko od wejścia.
Dziewczyny chcialam Wam pokazac cudnego krolika jakiego zamowilam malemu do pokoju,wczoraj przyszedl i musialam sie pochwalic:)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
mrówka Wejherowo jak każdy szpital ma dobre i złe opinie. Moja ciocia (położna) coprawda nie pracuje w żadnym z tutejszych szpitali, ale niedaleko i regularnie spotyka się z personelem Wejherowskim (i nie tylko) na szkoleniach itd. Dostają też różne statystyki ze szpitali. Wejherowo wypada bardzo dobrze i ma świetną kadrę. Mało w nim zakażeń dzieci porównując z innymi. Fakt że czekają długo z cesarką. personel medyczny jednak się do tego bardzo przychyla w coraz większej liczbie szpitali ze względu na wskazania medyczne i na to że wielu kobietom udaje się jednak urodzić naturalnie. Cesarka to jednak operacja i wolą tego unikać. Kobiety tez są w sumie później zadowolone choć bardziej wymęczone.. chyba 80-90 % moich znajomych rodziło w Wejherowie i na prawdę rzadko słyszałam że coś było nie tak - wręcz przeciwnie. To zależy też od wymagań kobiety rodzącej, od jej przekonań i wytrzymałości.
Olu, królik świetny :)
Mój gin też potwierdził, że Zaspa najszybciej przeprowadza porody, pytał, gdzie chcę rodzić i skomentował wojewódzki- tam stawiają na fizjologię i strasznie Cię wymęczą, Zaspa najszybsza. Z drugiej strony koleżanka pierwsze dziecko rodziła 3,5 godziny, więc bardzo szybko, wszystko zalezy od organizmu. Pożyjemy, zobaczymy.
Assegai, ja nastawiam się na bez zzo, ale dotąd nie rodziłam, więc jeśli poczuję, że jednak lepiej skorzystać, to też się zdecyduję. Wszystko wyjdzie w tzw praniu.
U mnie grad padał 30 min temu, zatem dotarł od Was do Gdańska. Ja zaopatrzyłam juz męża na pępkowe, śmiał się, że syndrom wicia u mnie sięgnął nawet pępkowego. Ale jak go znam, jak jest pod wpływem emocji, to traci zupełnie głowę.
Ponawiam pytanie o ekokule, czy któraś z Was coś słyszała?
Mój gin też potwierdził, że Zaspa najszybciej przeprowadza porody, pytał, gdzie chcę rodzić i skomentował wojewódzki- tam stawiają na fizjologię i strasznie Cię wymęczą, Zaspa najszybsza. Z drugiej strony koleżanka pierwsze dziecko rodziła 3,5 godziny, więc bardzo szybko, wszystko zalezy od organizmu. Pożyjemy, zobaczymy.
Assegai, ja nastawiam się na bez zzo, ale dotąd nie rodziłam, więc jeśli poczuję, że jednak lepiej skorzystać, to też się zdecyduję. Wszystko wyjdzie w tzw praniu.
U mnie grad padał 30 min temu, zatem dotarł od Was do Gdańska. Ja zaopatrzyłam juz męża na pępkowe, śmiał się, że syndrom wicia u mnie sięgnął nawet pępkowego. Ale jak go znam, jak jest pod wpływem emocji, to traci zupełnie głowę.
Ponawiam pytanie o ekokule, czy któraś z Was coś słyszała?
apropo zaspy - właśnie rozmawiałam ze szwagierką.
2 lata temu rodziła bliźniaki na zaspie ( w 38 tc). Były wskazania medyczne do cc i jechała już ze skierowaniem na cc i z akcją porodową. Lekarze stwierdzili jednak że cesarka to ostateczność i będą próbować porodu naturalnego. Trochę to trwało ale udało się. Dziś cieszy się że jej nie cieli i postawili na swoim. Co do opieki - mówi że rewelacyjna opieka nad dziećmi i na prawdę nie mogło być lepiej. Opieka nad matkami marna i generalnie trzeba było wypraszać zainteresowanie.
2 lata temu rodziła bliźniaki na zaspie ( w 38 tc). Były wskazania medyczne do cc i jechała już ze skierowaniem na cc i z akcją porodową. Lekarze stwierdzili jednak że cesarka to ostateczność i będą próbować porodu naturalnego. Trochę to trwało ale udało się. Dziś cieszy się że jej nie cieli i postawili na swoim. Co do opieki - mówi że rewelacyjna opieka nad dziećmi i na prawdę nie mogło być lepiej. Opieka nad matkami marna i generalnie trzeba było wypraszać zainteresowanie.
wy piszecie tu o ekokulach a ja cały czas czytam zamiast ekokulki to "ekoludki" i się zastanawiam o co Wam chodzi :> :)) dopiero jak o orzechach zaczęłyscie pisac to się zorientowałam, że coś jest nie tak. :) Swoją drogą to prałam w orzechach i sama nie wiem co o nich sadzic, nie wiem czy np z plamami by sobie poradziły
Ja właśnie wróciłam z Akpolu, kupiłam moskitierę do wózka, a moja mama jak zwykle oszalała i kupiła 3 sukieneczki :) Ale w końcu pierwszy raz zostanie babcią. Moja malutka dziś strasznie aktywna, ale to pewnie przez mój stres, bo padł mi system w komputerze i najadłam się strachu, ale już wszystko naprawione, obeszło się z niewielkimi stratami.
Dzisiaj rozmroziłam sobie truskaweczki i wciągnęłam mus - całą michę musu własnej roboty- pycha. Oby mój szkrab mały nie miał na nie uczulenia, bo nie powstrzymam się przed zajadaniem świeżych, jak już będą.
Miłego wieczoru, ja uciekam do znajomych na spotkanie :)
Dzisiaj rozmroziłam sobie truskaweczki i wciągnęłam mus - całą michę musu własnej roboty- pycha. Oby mój szkrab mały nie miał na nie uczulenia, bo nie powstrzymam się przed zajadaniem świeżych, jak już będą.
Miłego wieczoru, ja uciekam do znajomych na spotkanie :)
moi rodzice też czekają na pierwszego wnuka :) a tak właściwie wnuczkę heheh więc szaleństwo jest niesamowite :) niedługo pójdę na targowisko sprzedawać ciuszki :) na szczęście 80% jest na 62 więc może mi się uda wszystkie małej założyć :)
koleżanka urodziła kilka dni temu - chłopca - a całą ciąże na 100 % mówili że dziewczynka :) 3D też miała w 22 tc heheh aż się boję... :)
koleżanka urodziła kilka dni temu - chłopca - a całą ciąże na 100 % mówili że dziewczynka :) 3D też miała w 22 tc heheh aż się boję... :)
A ja sie zdolowalam...Bylam dzis u lekarza ost mialam wizyte 3tyg temu..Ostatnimi czasy pisalam,ze bardzo puchna mi rece i nogi...Robilam badania i wyniki mam dobre...Myslalam ze to mzoe zatrucie ciazowe, ae ani bialka w moczu, cisnienie w normie....A jak weszlam na wage u lekarza to wyszlo na to ze w czyzby aciagu 3tyg przybylo mi 7kg...Zdolowalam sie, bo sama nie wiem czemu...Czyzby az tak duzo wody mi sie zebralo w organizmie??
moniczka22 nie wiem jak to jest. ja też tyję w oczach i puchnę jak balonik. obrączka nawet do kostki na palcu mi nie dochodzi - masakra jakaś. pewnie stąd też wyższa waga bo nie wierzę żebym tak strasznie tyła ostatnio - na pewno przybrałam, ale bez przesady... myślę że woda robi swoje. pojęcia nie miałam że opuchlizna "waży" :)
Witam, u nas nocka spokojna.
Mamuśka, fotelik powinien być po środku bo najbezpieczniejsze miejsce przy zderzeniach bocznych. Z drugiej strony jak masz fotelik z bazą to tylko na bokach możesz zamontować.
U nas Adaś nadal jeździ za pasażerem a wynika to z tego że najczęściej ja go wożę i jako kierowca łatwiej mi zobaczyć co się z nim dzieje jak siedzi po przekątnej do mnie.
Teraz Adaś przeskoczy za fotel kierowcy a mała będzie jeździć za pasażerem.
Mamuśka, fotelik powinien być po środku bo najbezpieczniejsze miejsce przy zderzeniach bocznych. Z drugiej strony jak masz fotelik z bazą to tylko na bokach możesz zamontować.
U nas Adaś nadal jeździ za pasażerem a wynika to z tego że najczęściej ja go wożę i jako kierowca łatwiej mi zobaczyć co się z nim dzieje jak siedzi po przekątnej do mnie.
Teraz Adaś przeskoczy za fotel kierowcy a mała będzie jeździć za pasażerem.
hej hej, u nas jak ja będę prowadzić to mały będzie za pasażerem z tych samych względów co u Ciebie Effcia ;-) Mówią że najbezpieczniej za kierowcą bo w razie co, kierowca instynktownie broni siebie.
A ja dostałam jakiegoś uczulenia. Na stopach i dłoniach mam pełno malych, swędzących krostek. No szlag mnie trafi. Wczoraj pożarłam loda, moze to od tego....ech..
A ja dostałam jakiegoś uczulenia. Na stopach i dłoniach mam pełno malych, swędzących krostek. No szlag mnie trafi. Wczoraj pożarłam loda, moze to od tego....ech..
dostałam link na meila !!!
książka opracowana ze współpracą instytutu matki i dziecka. w sprzedaży w dobrych kioskach - cena nie znana...
http://babyonline.pl/twoje_dziecko_ekstra_strony_artykul,8715.html
książka opracowana ze współpracą instytutu matki i dziecka. w sprzedaży w dobrych kioskach - cena nie znana...
http://babyonline.pl/twoje_dziecko_ekstra_strony_artykul,8715.html
Moniczko, ja w 22-25 tygodniu przybrałam 5 kg, brzuch nagle mi urósł. Ale od 33 tygodnia tylko 1 kg na plusie. Każda ciąża przebiega inaczej, ja byłam przerażona, że za dużo przytyję, zwłaszcza, że w zeszłym roku luty-maj schudłam 14 kg i bałam się jojo połączonego z ciążą. Ale teraz waga stoi jak zaklęta i oby tak pozostało :) Także nie przejmuj się, bo może też teraz staniesz na dłużej na wadze. Z tego, co wiem, puchnie się najbardziej w ostatnim miesiącu ciąży. Choć mi trochę puchną nogi, ale nie jakoś szczególnie, obrączkę mogę zdjąć bez problemu. Uciekam na pocztę
Miłego dnia
Miłego dnia
hej,
ja odpukac nic nie puchne,obraczka tak jak byla mi luzna tak nadal jest,wizyta teraz we wtorek,ciekawe czy przez 2 tygodnie przytylam wiecej niz przez ostatni miesiac,a w piatek musze jechac na kwalifikacje do porodu,w sumie to powinnam juz teraz,ale poczekam na meza,jeny to naprawde juz coraz blizej..swoja droga nie moge sie tego mojego brzdaca doczekac:)
ja odpukac nic nie puchne,obraczka tak jak byla mi luzna tak nadal jest,wizyta teraz we wtorek,ciekawe czy przez 2 tygodnie przytylam wiecej niz przez ostatni miesiac,a w piatek musze jechac na kwalifikacje do porodu,w sumie to powinnam juz teraz,ale poczekam na meza,jeny to naprawde juz coraz blizej..swoja droga nie moge sie tego mojego brzdaca doczekac:)
heja
a ja tak z innej beczki ;)
Co sądzicie o takich ubrankach dla maluchów? (pytam zawodowo ;)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Olcia, a mogę prosić linka do tej Pani od króliczka?
a ja tak z innej beczki ;)
Co sądzicie o takich ubrankach dla maluchów? (pytam zawodowo ;)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Olcia, a mogę prosić linka do tej Pani od króliczka?
a ja nadal zapakowana chociaż wczoraj miałam przeczucie, ze to już tej nocy... lekarz potwierdził rozwarcie na jeden palec a po 22 odszedł mi czop.... skurcze nadal nieregularne
Assegai ja też mam takie krostki na dłoniach, smaruję je fenistilem w żelu i wtedy mniej swędzą
co do opuchlizny to pod koniec pierwszej ciąży a w sumie najbardziej przez pierwsze 3-4 dni po porodzie byłam tak spuchnięta, że nie założyłam nawet skarpetek i wychodziłam, że szpitala w klapkach męża :)) teraz też jestem spuchnięta i przytyłam przez niecałe dwa tyg 3 kg
marzę już o rozpakowaniu......
Assegai ja też mam takie krostki na dłoniach, smaruję je fenistilem w żelu i wtedy mniej swędzą
co do opuchlizny to pod koniec pierwszej ciąży a w sumie najbardziej przez pierwsze 3-4 dni po porodzie byłam tak spuchnięta, że nie założyłam nawet skarpetek i wychodziłam, że szpitala w klapkach męża :)) teraz też jestem spuchnięta i przytyłam przez niecałe dwa tyg 3 kg
marzę już o rozpakowaniu......
a no to mnie pocieszyłyście że te krostki to coś "normalnego", bo juz myślałam ze mam jakieś uczulenie.
Effcia- u mnie też nic. Zero skurczy, bóli no zupełnie nic. Nawet nie wiem czego się spodziewać.
Moja ginka ma dyzur na Klinicznej od 8-14 codziennie, więc oooo jakże bym pragnęła urodzić w tych godzinach ;-) a dzisiaj taka ładna data 6 maj ;-) Ja mykam na spacerek z piesem. Może spacerek coś ruszy ;-)
Effcia- u mnie też nic. Zero skurczy, bóli no zupełnie nic. Nawet nie wiem czego się spodziewać.
Moja ginka ma dyzur na Klinicznej od 8-14 codziennie, więc oooo jakże bym pragnęła urodzić w tych godzinach ;-) a dzisiaj taka ładna data 6 maj ;-) Ja mykam na spacerek z piesem. Może spacerek coś ruszy ;-)
Magda ubranka super:) swoja droga skoro nie urodzilas to czas jeszcze na kawe:)
a linka podaje:
http://www.artillo.pl/shops.html?q=asica
a linka podaje:
http://www.artillo.pl/shops.html?q=asica
Assegai- jak nazywa się Twoja gin?moja niestety w wojewódzkim przyjmuje a tam wolałabym nie jechać bo nie słyszałam od rodzących tam ani jednej pozytywnej opinii
Kamcia- ja też myślałam, że tej nocy urodzę i nic.. teraz ledwo siedzę, brzuch boli jak na @, od nocy mam biegunki, skurcze nieregularne 8-15 min i czekam.. no i mi też odszedł czop, w sumie to już drugi raz, większy w poniedziałek wielkanocny dziś rano mniejszy kawałek ale to na pewno to.. ciekawe która z nas będzie pierwsza:P lecę się położyć
Kamcia- ja też myślałam, że tej nocy urodzę i nic.. teraz ledwo siedzę, brzuch boli jak na @, od nocy mam biegunki, skurcze nieregularne 8-15 min i czekam.. no i mi też odszedł czop, w sumie to już drugi raz, większy w poniedziałek wielkanocny dziś rano mniejszy kawałek ale to na pewno to.. ciekawe która z nas będzie pierwsza:P lecę się położyć
dziewczyny jeszcze zapomniałam zapytać, czy wiecie coś na temat studentów na klinicznej? słyszałam od kumpeli,która robi staż na klinicznej na noworodkowym, że na porody wchodzą po 5 osób i nawet jak kobieta nie wyraża zgody.. wolałabym nie mieć tylu gapiów, chociaż może potem będzie mi to obojętne:D
Czarna, decydując się na Kliniczną musisz mieć świadomość że to szpital uniwersytecki i są studenci i stażyści bo gdzieś muszą się nauczyć.
Poza tym przy bólach bez różnicy będzie Tobie ile osób jest na sali. Chcesz jak najszybciej urodzić i koniec.
Ja rodziłam nocą i było ok, ale byłam zadowolona że wiele osób mi pomogło w ciągu dnia(studentek położnictwa ).
Assegai, mój gin też codziennie do 13 w pracy i ma wolne popołudnia w piątki i poniedziałki :) Ja bym chciałam 9 urodzić, bo Adaś też z 9. W sumie nawet mocno mi nie zależy na moim ginie przy porodzie, chyba że będzie cc to poczekam na niego :)
Poza tym przy bólach bez różnicy będzie Tobie ile osób jest na sali. Chcesz jak najszybciej urodzić i koniec.
Ja rodziłam nocą i było ok, ale byłam zadowolona że wiele osób mi pomogło w ciągu dnia(studentek położnictwa ).
Assegai, mój gin też codziennie do 13 w pracy i ma wolne popołudnia w piątki i poniedziałki :) Ja bym chciałam 9 urodzić, bo Adaś też z 9. W sumie nawet mocno mi nie zależy na moim ginie przy porodzie, chyba że będzie cc to poczekam na niego :)
Ja chodzę do dr. Katarzyny Ciach.
Ja słyszalam że przy porodzie lekarza nie ma, dopiero na partych ktoś się pojawia, a tak to caly czas położna.
Właśnie przechodzilam dzis koło klinicznej z piesem i akurat zatrzymał sie obwąchać trawkę kolo jakiegoś znerwicowanego tatusia rozmawiającego przez telefon który ewidentnie albo zaczął poród albo właśnie skończył ;-) i tak sobie pomyślałam "no dobra, to kiedy ja??" ech..
Ja słyszalam że przy porodzie lekarza nie ma, dopiero na partych ktoś się pojawia, a tak to caly czas położna.
Właśnie przechodzilam dzis koło klinicznej z piesem i akurat zatrzymał sie obwąchać trawkę kolo jakiegoś znerwicowanego tatusia rozmawiającego przez telefon który ewidentnie albo zaczął poród albo właśnie skończył ;-) i tak sobie pomyślałam "no dobra, to kiedy ja??" ech..
Z tego, co wiem, to jeśli poród postępuje prawidłowo, to lekarz jest dopiero na ewentualne szycie. Wszystko poza tym robi położna :)
A ja właśnie wróciłam z zakupów na wieczornego grilla, brzucho dziś się stawia, jakaś taka zmęczona się czuję. Chyba skorzystam z 20 min drzemki i wrócę do normy. Ale tak to jest, jak zarywam noce. Kupiłam wczoraj moskitierę do wózka, zastanawiam się i ponowię pytanie, czy można przy noworodku stosować coś typu raid elektryczny przeciw komarom? Bo mnie zeżrą normalnie :)
A ja właśnie wróciłam z zakupów na wieczornego grilla, brzucho dziś się stawia, jakaś taka zmęczona się czuję. Chyba skorzystam z 20 min drzemki i wrócę do normy. Ale tak to jest, jak zarywam noce. Kupiłam wczoraj moskitierę do wózka, zastanawiam się i ponowię pytanie, czy można przy noworodku stosować coś typu raid elektryczny przeciw komarom? Bo mnie zeżrą normalnie :)
Hej Dziewczyny :)
Tyle dziś piszecie o tych kilogramach, ze aż boję się wejść na wagę, która u mnie ostatnio mocnooo pnie się w górę wrrr
A dziś jest to nie do uniknięcia, bo idziemy na wizytę więc ważenie będzie jak nic strach się bać.
Jeszcze na to wszystko upiekłam ciasto drożdżowe a co tam będe sobie żałować ostatni miesiąc co się człowiek porządnie może najeść :)))
Mała od rana tak fikała przez godzinę, że brzuch mi się stawiał a to z prawej strony a to z lewej strony.
W nocy natomiast robiło mi się w lewej nodze tak jakby krew przestawała płynąć i zaraz takie pulsowanie intensywne do tego doszły kopniaki małej więc znowu niewyspana.
Madzia83 nie mam pojęcia czy te raidy można używać wygoogluj najlepiej :)
Miłego i ciepłego popołudnia zyczę!!!
Tyle dziś piszecie o tych kilogramach, ze aż boję się wejść na wagę, która u mnie ostatnio mocnooo pnie się w górę wrrr
A dziś jest to nie do uniknięcia, bo idziemy na wizytę więc ważenie będzie jak nic strach się bać.
Jeszcze na to wszystko upiekłam ciasto drożdżowe a co tam będe sobie żałować ostatni miesiąc co się człowiek porządnie może najeść :)))
Mała od rana tak fikała przez godzinę, że brzuch mi się stawiał a to z prawej strony a to z lewej strony.
W nocy natomiast robiło mi się w lewej nodze tak jakby krew przestawała płynąć i zaraz takie pulsowanie intensywne do tego doszły kopniaki małej więc znowu niewyspana.
Madzia83 nie mam pojęcia czy te raidy można używać wygoogluj najlepiej :)
Miłego i ciepłego popołudnia zyczę!!!
UUU wlasnie mi kolezanka napisala smsa, ze na Zaspie jakies swinstwo panuje na porodowce, dzis urodzila jakas jej znajomoa z pracy i dzieciaczek jakiegos wirusa zalapal....
A u mnie dzis pracowity dzien....Mama przychodzi i mi sprzata chatke, bo niedawno sie wproawadzilismy na swoje M i nie bylo generalnych porzadkow robionych.A koncze 37tydz takze trza sie szykowac na przyjscie Synusia...Poki co pokoik, sypialnia i kuchnia na blysk:))
A u mnie dzis pracowity dzien....Mama przychodzi i mi sprzata chatke, bo niedawno sie wproawadzilismy na swoje M i nie bylo generalnych porzadkow robionych.A koncze 37tydz takze trza sie szykowac na przyjscie Synusia...Poki co pokoik, sypialnia i kuchnia na blysk:))
Dziewczyny. Ja jeszcze raz Wam napisze.
Cykl kobiety jest dwufazowy: składa się z fazy niższych temperatur (do owulacji) i wyższych temperatur (po owulacji), po czym znowu spada w dniu @ lub chwilę po niej. Jeżeli dojdzie do zapłodnienia temperatura nie spada ale utrzymuje się na poziomie wyższych temperatur do ok. 12 tyg ciąży i od tego momentu sukcesywnie spada aby znowu osiągnąć poziom niższy pod koniec ciąży, co jest związane z ukształtowaniem sie łożyska. Także niska temp. jest całkiem normalna. Zresztą, nie wiem czy wiecie, temperatura waha się w ciągu dnia o parę stopni więc najlepiej (jeżeli nie macie zarazy jakiejś) jeżeli mierzy się ją do 8 rano, po co najmniej 3 h snu. I prawidłowo powinna być niska. Tyle ze żeby ocenić czy jest niska wypadałoby znać swoją fazę nizszych i wyższych temp. ale statystycznie niskie są właśnie takie jak u Ciebie Alinko. Takze odłóż termometr i się nie strachaj ;-)
Cykl kobiety jest dwufazowy: składa się z fazy niższych temperatur (do owulacji) i wyższych temperatur (po owulacji), po czym znowu spada w dniu @ lub chwilę po niej. Jeżeli dojdzie do zapłodnienia temperatura nie spada ale utrzymuje się na poziomie wyższych temperatur do ok. 12 tyg ciąży i od tego momentu sukcesywnie spada aby znowu osiągnąć poziom niższy pod koniec ciąży, co jest związane z ukształtowaniem sie łożyska. Także niska temp. jest całkiem normalna. Zresztą, nie wiem czy wiecie, temperatura waha się w ciągu dnia o parę stopni więc najlepiej (jeżeli nie macie zarazy jakiejś) jeżeli mierzy się ją do 8 rano, po co najmniej 3 h snu. I prawidłowo powinna być niska. Tyle ze żeby ocenić czy jest niska wypadałoby znać swoją fazę nizszych i wyższych temp. ale statystycznie niskie są właśnie takie jak u Ciebie Alinko. Takze odłóż termometr i się nie strachaj ;-)
Ale pędzimy z postami!
Ja też jestem zdania, że jeśli dziecko nie będzie szczególnie wrażliwe, to nie ma co się specjalnie ograniczać w diecie. Na początek może nie koniecznie kiełbaskę z grilla, ale warzywka czy szaszłyk z kurczaka to już owszem.
Agusia, to nie musi być ostatni miesiąc objadania się. Ja karmiąc piersią najadałam się do woli bardziej niż w ciąży - zapotrzebowanie na kalorie jeszcze wzrasta, a nie ograniczała mnie już cukrzyca ciążowa. A kilogramy ubywały... (w ciąży martwiłam się, że mi kilka zostanie)
Ja też jestem zdania, że jeśli dziecko nie będzie szczególnie wrażliwe, to nie ma co się specjalnie ograniczać w diecie. Na początek może nie koniecznie kiełbaskę z grilla, ale warzywka czy szaszłyk z kurczaka to już owszem.
Agusia, to nie musi być ostatni miesiąc objadania się. Ja karmiąc piersią najadałam się do woli bardziej niż w ciąży - zapotrzebowanie na kalorie jeszcze wzrasta, a nie ograniczała mnie już cukrzyca ciążowa. A kilogramy ubywały... (w ciąży martwiłam się, że mi kilka zostanie)
cześć dziewczyny:) ja dziś jestem po usg i moje chłopaki mają się dobrze, wszystko w normie:) jeden ten po lewej stronie brzuszka jest ułożony główkowo i ma wagę 1781g, drugi po prawej stronie jest ułożony miednicowo z wagą 2171g. Jest mi już coraz bardziej ciężko ale trzeba jeszcze dać rade. Wczoraj złożyłam prace mgr w dziekanacie i czekam na telefon z terminem obrony. U mnie termin porodu uległ zmianie z 28 czerwca na 19 czerwca. Miłego wieczorku. :)
Hej Dziewczyny :)
Ja dziś po wizycie u lekarza załamka totalna +19kg na plusie :((( a tu jeszcze dobry miesiąc ciąży więc nie wiem kiedy później ja to dam radę zgubic.
Orientuje się któraś z Was ile kosztuje badanie WR i HBS na Morenie w przychodni albo gdzie indziej?
Effcia trzymaj sie dzielnie !!!
Ja dziś po wizycie u lekarza załamka totalna +19kg na plusie :((( a tu jeszcze dobry miesiąc ciąży więc nie wiem kiedy później ja to dam radę zgubic.
Orientuje się któraś z Was ile kosztuje badanie WR i HBS na Morenie w przychodni albo gdzie indziej?
Effcia trzymaj sie dzielnie !!!
effci nie ma ma więc pewnie już w szpitalu :) i fajnie - terminowy ten jej maluch :)
Assegai - dzięki - zapomniałam o tym że o tym pisałaś :) dziś rano znowu 36,1, zawroty głowy, palenie policzków, słabość itd... od wczoraj tak jest i powiem że to nic fajnego - człowiek czuje że zaraz padnie, ale leżę sobie i czekam...
miłego weekendu :)
Assegai - dzięki - zapomniałam o tym że o tym pisałaś :) dziś rano znowu 36,1, zawroty głowy, palenie policzków, słabość itd... od wczoraj tak jest i powiem że to nic fajnego - człowiek czuje że zaraz padnie, ale leżę sobie i czekam...
miłego weekendu :)
Agusiaa nie przejmuj się W pierwszej przytylam 22kg. a schudłam w niecałe 6 miesięcy 30kg. bez ćwiczeń,trochę ograniczyłam jedzenie +karmienie+spacerki.
W tej ciąży przytyłam już 17kg i mam jeszcze ponad miesiąc,a dotego ciągle słyszę,że w drugiej ciąży cieżko zrzucić te kg.
ALE CO TAM NIE PRZEJMUJĘ SIĘ
M.pojechał po 6.00 na gielde kwiatową po kwiatki balkonowe za jakieś pół.godz. będzie i czeka mnie wsadzanie kwiatków.
W tej ciąży przytyłam już 17kg i mam jeszcze ponad miesiąc,a dotego ciągle słyszę,że w drugiej ciąży cieżko zrzucić te kg.
ALE CO TAM NIE PRZEJMUJĘ SIĘ
M.pojechał po 6.00 na gielde kwiatową po kwiatki balkonowe za jakieś pół.godz. będzie i czeka mnie wsadzanie kwiatków.
hej hej. Mi też sie brzuszek stawia i twardnieje co chwila ale akurat u mnie to jak najbatdziej wskazane bo moze w końcu doprowadzi do rozwarcia i porodu ;-) A tak to kolejna spokojna noc. Gdyby nie te swędzenie to byłoby bosko.
effcia- no szkoda, myślałam ze pierwsze majowe dziecie nam się urodzi ;-) No ale u Ciebie chociaż coś się dzieje, więc moze na dniach ;-)
effcia- no szkoda, myślałam ze pierwsze majowe dziecie nam się urodzi ;-) No ale u Ciebie chociaż coś się dzieje, więc moze na dniach ;-)
ja znalazłam dziś zdjęcie mojej fasolki :) 15 mm :) cudowne to było i jakby wczoraj ???? a teraz... jak dostanę kopniaka to ehhh :)
tak sobie dumam dziś od rana i wiecie co ??? mam piękny brzuszek po którym mogę się pogłaskać, mam cudownego Wierciucha w środku, który nie daje o sobie zapomnieć.. ale jakoś nie dociera do mnie że już za chwilę nadejdzie ten dzień że położą mi dziecko na piersi.. czasem jest to dla mnie tak odległe, tak mało realne i tak dalekie do uwierzenia że wydaje się jakbym miała jeszcze dużo czasu do tej chwili. czekam na ten dzień a z drugiej strony gdzieś tam w głowie jest on tak abstrakcyjny :)
tak sobie dumam dziś od rana i wiecie co ??? mam piękny brzuszek po którym mogę się pogłaskać, mam cudownego Wierciucha w środku, który nie daje o sobie zapomnieć.. ale jakoś nie dociera do mnie że już za chwilę nadejdzie ten dzień że położą mi dziecko na piersi.. czasem jest to dla mnie tak odległe, tak mało realne i tak dalekie do uwierzenia że wydaje się jakbym miała jeszcze dużo czasu do tej chwili. czekam na ten dzień a z drugiej strony gdzieś tam w głowie jest on tak abstrakcyjny :)
Ależ się rozbujałyśmy z postami :)
u mnie temp 36.1 to standard od ponad tygodnia. Mój brzuch stawia się czasem co 2-3 minuty, później np godzina przerwy. Lekko opadł, więc może powoli córcia szykuje się na świat. Chyba w końcu wybraliśmy imię dla naszej małej - Nastka. Mój mąż o innym nie chce nawet słyszeć. Także będzie po praprababci Anastazji.
Z tymi kg to jest różnie. Moje 2 koleżanki po porodzie wróciły do wagi sprzed ciąży, ale teraz 2-3 miesiące karmią i waga poszła w górę o 6-8 kg, więc generalnie obie są na plusie. Ja mam nadzieję, że letnie spacerki załatwią to, co ewentualnie pozostanie. Dobra, biorę się za ogarnięcie chałupki, bo pospałam dziś dłużej, ale za to zaliczyłam kolejną domówkę :) Pewnie już ostatnią przed porodem.
Udanego weekendu :)
u mnie temp 36.1 to standard od ponad tygodnia. Mój brzuch stawia się czasem co 2-3 minuty, później np godzina przerwy. Lekko opadł, więc może powoli córcia szykuje się na świat. Chyba w końcu wybraliśmy imię dla naszej małej - Nastka. Mój mąż o innym nie chce nawet słyszeć. Także będzie po praprababci Anastazji.
Z tymi kg to jest różnie. Moje 2 koleżanki po porodzie wróciły do wagi sprzed ciąży, ale teraz 2-3 miesiące karmią i waga poszła w górę o 6-8 kg, więc generalnie obie są na plusie. Ja mam nadzieję, że letnie spacerki załatwią to, co ewentualnie pozostanie. Dobra, biorę się za ogarnięcie chałupki, bo pospałam dziś dłużej, ale za to zaliczyłam kolejną domówkę :) Pewnie już ostatnią przed porodem.
Udanego weekendu :)
hej,
no z postami to pedzimy:)
Magda obiecala,ze napisze mi smsa jak urodzi,wiec jakby co czekam i dam znac:)
Ja dzisiaj tez sprzatanie,a pozniej urodzinowa kawa u kolezanki,tylko musze sie doturlac do gdanska:P a juz coraz ciezej jezdzi mi sie samochodem,no ale coz,trzeba sobie radzic,a za pare dni juz maz wraca,choc po paru dniach znowu na 2 dni musi mnie zostawic,ale pozniej bedzie z nami baaardzo dlugo,juz sie nie moge doczekac:)
no z postami to pedzimy:)
Magda obiecala,ze napisze mi smsa jak urodzi,wiec jakby co czekam i dam znac:)
Ja dzisiaj tez sprzatanie,a pozniej urodzinowa kawa u kolezanki,tylko musze sie doturlac do gdanska:P a juz coraz ciezej jezdzi mi sie samochodem,no ale coz,trzeba sobie radzic,a za pare dni juz maz wraca,choc po paru dniach znowu na 2 dni musi mnie zostawic,ale pozniej bedzie z nami baaardzo dlugo,juz sie nie moge doczekac:)
Nie wkręcajcie sobie babeczki ;p
Boli mnie dosłownie wszystko w okolicy brzucha, ale nie urodziłam jeszcze, chociaż usilnie nad tym pracuję...przed chwilą wróciłam ze sprzątania garażu i mycia wózka...od dwóch dni dużo spaceruję, prasuję, szoruję łazienkę i nic :( uparł się mój syn, żeby zostać w brzuchu na wieki ;)
Boli mnie dosłownie wszystko w okolicy brzucha, ale nie urodziłam jeszcze, chociaż usilnie nad tym pracuję...przed chwilą wróciłam ze sprzątania garażu i mycia wózka...od dwóch dni dużo spaceruję, prasuję, szoruję łazienkę i nic :( uparł się mój syn, żeby zostać w brzuchu na wieki ;)
Widzę,że pracowity dzien Wszystkie mamy. No u mnie kwiatki posadzone taras ogarnięty i nawet mieszkanko wysprzątane.No a teraz muszę się zbierać bo ten młody chce iść na rower (nie uśmiecha mi się bieganie za nim) Ale czego się nie robi dla dzieci :)
Czekam do piętnastej może slonce tak bardzo nie będzie świecić,od tygodnia smaruję się 50 a przebarwienia już mam.Co to będzie dalej :(
Czekam do piętnastej może slonce tak bardzo nie będzie świecić,od tygodnia smaruję się 50 a przebarwienia już mam.Co to będzie dalej :(
ja dzisiaj też po aktywnym dniu, rano młodą zawiozłam na basen i międzyczasie zakupy a po powrocie robienie obiadku, spacerek i tak dopiero teraz mogłam usiąść i odsapnąć...
wczoraj męczyły mnie skurcze przez 3/4 dnia a jak położyłam się aby odpocząć to się skończyły a dzisiaj cisza... może ze trzy skurcze od rana
ale w sumie taka fajna pogoda, że dzisiaj nie chciałabym rodzić, wypada jeszcze możne ostatniego grilla przed porodem zaliczyć :))
effcia trzymam kciuki... czytając posty wczorajsze już byłam pewna, że urodziłaś... jak trafisz na Kliniczna i będziesz już po daj znać
wczoraj męczyły mnie skurcze przez 3/4 dnia a jak położyłam się aby odpocząć to się skończyły a dzisiaj cisza... może ze trzy skurcze od rana
ale w sumie taka fajna pogoda, że dzisiaj nie chciałabym rodzić, wypada jeszcze możne ostatniego grilla przed porodem zaliczyć :))
effcia trzymam kciuki... czytając posty wczorajsze już byłam pewna, że urodziłaś... jak trafisz na Kliniczna i będziesz już po daj znać
U mnie też weekend aktywnie :)
Od rana wyprawki w malowaniu i mycie okna, później musiałam zrobić się na bóstwo i śmignąć do fotografa, bo dowód trzeba przed porodem jeszcze wymienić :) W poniedziałek czeka mnie latanie po urzędach wrrr
Popołudnie spędzone na zakupach się nachodziłam, że nogi mnie bolą.
Zakupiłam komodę dla małej teraz trzeba będzie jeszcze ją skręcić, firanka wyprasowana już wisi na oknie także prace idą pełną parą :)
Uciekam pracować dalej :)
Miłego i spokojnego weekendu życzę :)
Od rana wyprawki w malowaniu i mycie okna, później musiałam zrobić się na bóstwo i śmignąć do fotografa, bo dowód trzeba przed porodem jeszcze wymienić :) W poniedziałek czeka mnie latanie po urzędach wrrr
Popołudnie spędzone na zakupach się nachodziłam, że nogi mnie bolą.
Zakupiłam komodę dla małej teraz trzeba będzie jeszcze ją skręcić, firanka wyprasowana już wisi na oknie także prace idą pełną parą :)
Uciekam pracować dalej :)
Miłego i spokojnego weekendu życzę :)
U mnie dzień równie aktywny, choć samopoczucie słabe, chyba ciśnienie robiło swoje, bo męczyło mnie nawet siedzenie, zeszłam 3 schodki i już nie mogłam tchu złapać. Ale chałupka odkurzona, pamiątka Komunii zakupiona, prezent zapakowany, pranie zrobione. Ale było ciężko. Teraz marzę już tylko o spaniu. Jutro w końcu znowu trudny dzień, oby pogoda dopisała :)
hej hej:)
widzę, że aktywnie spędzacie czas, ja za to się bujam po mieście, spaceruję, jeszcze wczoraj u nzjaomych byliśmy prawie do północy, a od 4.40 miałam problem z ponownym zaśnięciem, co się budzę z rana to mam nos zapchany, że aż cieżko mi oddychać, ale w ciągu dnia kataru nie mam, wczoraj do tego łydki mnie bolały, jakby nie wiem ile przebiegła km :)
widzę, że aktywnie spędzacie czas, ja za to się bujam po mieście, spaceruję, jeszcze wczoraj u nzjaomych byliśmy prawie do północy, a od 4.40 miałam problem z ponownym zaśnięciem, co się budzę z rana to mam nos zapchany, że aż cieżko mi oddychać, ale w ciągu dnia kataru nie mam, wczoraj do tego łydki mnie bolały, jakby nie wiem ile przebiegła km :)
Ja w sierpniu skoncze 25:)
Ale dzis sie slabo czuje, od kedy wstalam mam bole takie jak na okres, dlugo lezalam w wannie i niby przeszlo, ale teraz znowu mnie pobolewa..W sumie co sie dziwic, macica szykuje sie do porodu dlatego boli...A od jutra 38tydzien rozpoczynam...Nogi i rece jeszcze puchna niestety, a najgorzej kucac bo kolana tak bola, ze hej:(
Ale dzis sie slabo czuje, od kedy wstalam mam bole takie jak na okres, dlugo lezalam w wannie i niby przeszlo, ale teraz znowu mnie pobolewa..W sumie co sie dziwic, macica szykuje sie do porodu dlatego boli...A od jutra 38tydzien rozpoczynam...Nogi i rece jeszcze puchna niestety, a najgorzej kucac bo kolana tak bola, ze hej:(
ojjj dziewczynki... czasem chciałabym zatrzymać brzuszek na dłuuugi czas a czasem chciałabym żeby było już po wszystkim... mam dziwny ból brzucha - pulsacyjnie mnie boli tak jak tętno... i tak boli chwilę i przestaje... i znowu boli i przestaje,.. ale zawsze tak samo - pulsacyjne, mocno i w rytm mojego tętna - dziwactwo :)
hejka wszystkim,
ja z powrotem w domu, małego zostawiłam na tydzień u dziadków, już za nim tęsknie :(
ale muszę sporo rzeczy pozałatwiać w tym tyg, pranie, prasowanie, sprzątanie, zakupy. stąd ta decyzja.
dla pocieszenia Jaś od tygodnia wstaje o 5. wszyscy chodzimy nieprzytomni.
a co do wieku to 32 na karku :)
ja z powrotem w domu, małego zostawiłam na tydzień u dziadków, już za nim tęsknie :(
ale muszę sporo rzeczy pozałatwiać w tym tyg, pranie, prasowanie, sprzątanie, zakupy. stąd ta decyzja.
dla pocieszenia Jaś od tygodnia wstaje o 5. wszyscy chodzimy nieprzytomni.
a co do wieku to 32 na karku :)
Co do wieku ja w lipcu 28 też skończę :)
U mnie dziś znowu pracowicie ale już coraz to ładniej się robi i to mnie mobilizuje do dalszych prac.
Dziś w nocy miałam taką zgagę, że spać nie mogłam :(
A teraz zakupiłam łóżeczko i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu przyjdzie zamówienie.
Jeszcze dokonam kilku zakupów na allegro potrzebnych do szpitala.
Miłej i spokojnej niedzieli dziewczyny!!!!
U mnie dziś znowu pracowicie ale już coraz to ładniej się robi i to mnie mobilizuje do dalszych prac.
Dziś w nocy miałam taką zgagę, że spać nie mogłam :(
A teraz zakupiłam łóżeczko i mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu przyjdzie zamówienie.
Jeszcze dokonam kilku zakupów na allegro potrzebnych do szpitala.
Miłej i spokojnej niedzieli dziewczyny!!!!
ja za 9 dni skończę 28 lat, czyli jestem w większości :)
Komunię przeżyłam, choć ledwo wystałam w Kościele, nie mówiąc już o przyjęciu, tyle dobrego jedzonka, a tu żołądek uciśnięty i nie można zjeść :(
Brzuch napina się, w nocy pobolewa, ale skurczy nie odczuwam. Z jednej strony to fajnie, może dotrwam do swoich urodzin, ale z drugiej, chciałabym już mieć moją córcię na rękach.
Komunię przeżyłam, choć ledwo wystałam w Kościele, nie mówiąc już o przyjęciu, tyle dobrego jedzonka, a tu żołądek uciśnięty i nie można zjeść :(
Brzuch napina się, w nocy pobolewa, ale skurczy nie odczuwam. Z jednej strony to fajnie, może dotrwam do swoich urodzin, ale z drugiej, chciałabym już mieć moją córcię na rękach.
hej hej:)
czyli widzę, że jesteśmy w podobnym wieku :)
Lalinek mam tak samo jak Ty z przeczuciami, wydaje mi się z jednej strony, że do 1 czerwca nie wytrzymam, chociaż oprócz napinającego się brzucha innych oznak nie mam, nie wiem jeszcze co to jest skurcz, ale jakoś przeczuwam, że na koniec maja będę się rozdwająć, a z drugiej strony na początku też miałam przeczucie, że synka będę miała, a będzie córeczka:)
czyli widzę, że jesteśmy w podobnym wieku :)
Lalinek mam tak samo jak Ty z przeczuciami, wydaje mi się z jednej strony, że do 1 czerwca nie wytrzymam, chociaż oprócz napinającego się brzucha innych oznak nie mam, nie wiem jeszcze co to jest skurcz, ale jakoś przeczuwam, że na koniec maja będę się rozdwająć, a z drugiej strony na początku też miałam przeczucie, że synka będę miała, a będzie córeczka:)
Ja dziś również pospałam do 7 :)
Już po zakupach zaraz zabieram się gotowanie obiadków na kilka dni, pranie już zrobione.
Co do skurczów to te przed porodem mogą występować na dole brzucha lub krzyżowe. Co je charakteryzuje to to że są bolesne. TO nie jest samo napinanie się macicy tylko ból który trwa 30-50 sek i powoli odpuszcza.
U mnie dzisiaj mocne napieranie mam na spojenie łonowe, więc pewnie córa próbuje się wwiercić. No i coraz mniej się rusza, ale 10 ruchów w ciągu dnia nadal jest.
Fajna pogoda się robi.
Jak nie ma chętnych zakładam nowy wątek, bo coraz dłuższy się robi
Już po zakupach zaraz zabieram się gotowanie obiadków na kilka dni, pranie już zrobione.
Co do skurczów to te przed porodem mogą występować na dole brzucha lub krzyżowe. Co je charakteryzuje to to że są bolesne. TO nie jest samo napinanie się macicy tylko ból który trwa 30-50 sek i powoli odpuszcza.
U mnie dzisiaj mocne napieranie mam na spojenie łonowe, więc pewnie córa próbuje się wwiercić. No i coraz mniej się rusza, ale 10 ruchów w ciągu dnia nadal jest.
Fajna pogoda się robi.
Jak nie ma chętnych zakładam nowy wątek, bo coraz dłuższy się robi
