Widok
MAJOWE I CZERWCOWE MAMY 2011 I DZIECIACZKI ( 29 )
Witam w kolejnym wątku. :-)
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA Iga waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
kordi-21 czerwca (11 czerwca)- CÓRKA Iwonka 4000g i 55 cm Swissmed
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA Iga waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
kordi-21 czerwca (11 czerwca)- CÓRKA Iwonka 4000g i 55 cm Swissmed
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
hej hej :)
Monia, jaki wypasiony suwaczek świąteczny ;p
My jak zwykle w weekend intensywnie. Dziś odwiedziliśmy min. tygodniową kuzyneczkę moich dzieci. Pierwszy raz widziałam na żywo taką kruszynkę, urodziła się 2600g. Jest taka delikatna i malutka, jak Calineczka z bajki :)
Marysia zafascynowana maluszką.
Janek zaczął fajnie łączyć sylaby, ku mojej radości ulubionym zlepkiem jest "mama" albo "meme" :D
Monia, jaki wypasiony suwaczek świąteczny ;p
My jak zwykle w weekend intensywnie. Dziś odwiedziliśmy min. tygodniową kuzyneczkę moich dzieci. Pierwszy raz widziałam na żywo taką kruszynkę, urodziła się 2600g. Jest taka delikatna i malutka, jak Calineczka z bajki :)
Marysia zafascynowana maluszką.
Janek zaczął fajnie łączyć sylaby, ku mojej radości ulubionym zlepkiem jest "mama" albo "meme" :D
Adaś najstarszy z całego towarzystwa i z tego co piszecie co Wasze dzieciaczki już robią to wydaje mi się, że największy leniuszek też z niego. On w ogóle nie garnie się do pełzania i innych wysiłków fizycznych ;)
Dzisiaj byliśmy na basenie z Adaśkiem i Oliwką. To już nasza druga wizyta na basenie... młody fika nóżkami dopóki nie zmarznie a później mu bródka "lata" i już tylko się rozgląda.
Dzisiaj byliśmy na basenie z Adaśkiem i Oliwką. To już nasza druga wizyta na basenie... młody fika nóżkami dopóki nie zmarznie a później mu bródka "lata" i już tylko się rozgląda.
Trafiłam na fajne przepisy na obiadki i deserki dla dzieciaczków w necie, kilka z nich już robiłam dla Adasia, może ktoś jeszcze skorzysta:
http://www.przepisy-dla-dzieci.pl/Users/Details/583eba29-c4c8-49cf-8e29-1e7c2ebb672a
http://www.przepisy-dla-dzieci.pl/Users/Details/583eba29-c4c8-49cf-8e29-1e7c2ebb672a
Witamy się i my :)
Nastka właśnie opanowała pełzanie, odpychając się jedną nogą i podpierając na jednej ręce :) A chyba 2-ki dają o sobie znać, bo dziąsła rozpulchnione i marudna dziś była bardzo
Nastka zaczęła od "baba", uwielbia zaś mówić BU :)
Ja z założenia kontroluję rachunek po odejściu od kasy, bo nieraz ceny się różnią od tych na półce, a niestety, albo stety, zapamiętuję większość z półki, może nie szczegółowo, ale z reguły zauważam, że coś się nie zgadza.
Nastka właśnie opanowała pełzanie, odpychając się jedną nogą i podpierając na jednej ręce :) A chyba 2-ki dają o sobie znać, bo dziąsła rozpulchnione i marudna dziś była bardzo
Nastka zaczęła od "baba", uwielbia zaś mówić BU :)
Ja z założenia kontroluję rachunek po odejściu od kasy, bo nieraz ceny się różnią od tych na półce, a niestety, albo stety, zapamiętuję większość z półki, może nie szczegółowo, ale z reguły zauważam, że coś się nie zgadza.
witamy się i my :)
U Oli na razie cisza z ząbkami, choć paluchy pcha do buzi na potęgę :)
Z jedzeniem słoiczków też nie ma szału, dziś zjadła 7 łyżeczek jabłuszka ze słodką marchewką i był to rekord :)
A ze sklepami mam taki problem, że niestety nie wiem co, gdzie ile kosztuje a z pułki jak biorę to przy kasie już nie pamiętam jakie były ceny :) (tylko niektóre produkty). Do Auchan nie jeżdżę bo mam za daleko, może to i dobrze ;))
U Oli na razie cisza z ząbkami, choć paluchy pcha do buzi na potęgę :)
Z jedzeniem słoiczków też nie ma szału, dziś zjadła 7 łyżeczek jabłuszka ze słodką marchewką i był to rekord :)
A ze sklepami mam taki problem, że niestety nie wiem co, gdzie ile kosztuje a z pułki jak biorę to przy kasie już nie pamiętam jakie były ceny :) (tylko niektóre produkty). Do Auchan nie jeżdżę bo mam za daleko, może to i dobrze ;))
My juz wrocilismy od lekarza,maly dostal dalej dicoflor i nifuroksazyd,zrobilam badanie ogolne kalu oraz na lamblie i pasozyty i nic nie wyszlo.Lekarka mowila,ze podobno jakis wirus jest,sama juz nie wiem,ale on jest bardzo pogodny i nawet u pani doktor beke krecil,wiec chyba nic powaznego mu nie jest:) Mam podawac mu marchewke,marchewke z ryzem,jablko,banany oraz kaszki, do picia miete oraz napar z suszonych jagod,wiec dziecko jest zadowolone,bo jak sie cos zaczelo dziac to mu wszystko odstawilam.
Kasiulka od okolo 2 tygodni Marcelek robi sluzowata zielona kupke,a pare razy sie zdarzylo,ze pojawily sie nitki z krwia,wiec sie zmartwilam.Ale badanie ok,a pani doktor powiedziala,ze moze to byc wirusowka,albo reakcja na gluten,bo te kupy pojawily sie kiedy zaczely sie problemy z zabkowaniem oraz kiedy zaczelam podawac gluten,wiec bede prowadzic obserwacje:)
A mój mężu wziął dwa dni wolnego, bo ja po wyrwaniu zęba, nie najlepiej się czuję, najchętniej ciągle bym spała. Buźka trochę spuchła i w ogóle blech :-/ Ale cieszę się, że pozbyłam się zębola, który był źródłem cierpień pod koniec ciąży.
Ja mam porównanie Lenki do mniejszego dzidziolka, bo znajomym urodził się miesiąc temu chłopiec. Moja dziewczynka to przy nim gigant, to już wydaje się takie odległe, gdy ona była taką drobinką.
Ja mam porównanie Lenki do mniejszego dzidziolka, bo znajomym urodził się miesiąc temu chłopiec. Moja dziewczynka to przy nim gigant, to już wydaje się takie odległe, gdy ona była taką drobinką.
My mamy nawet zdjęcie Janka z tygodniową kuzynką Oliwką - Oliwka sięga mu mniej więcej do pasa, obecnie jest za nią trochę za duży rozmiar 50 :)
Też powinnam wybrać się do dentysty :/ Mam trochę zębów do zrobienia.
Kasiulka, moja Marysia zawsze przy ząbkach miała biegunki i to takie kwaśne, drażniące mocno skórę.
Ola i jak Marcelek na diecie?
Madzia, jeśli mogę spytać, robisz cały marketing dla GCh?
Nie mam dziś weny do pracy a akurat mam jej mnóstwo...a tu jeszcze kolejny odcinek Housa ściągnięty przed chwilą czeka :)
Też powinnam wybrać się do dentysty :/ Mam trochę zębów do zrobienia.
Kasiulka, moja Marysia zawsze przy ząbkach miała biegunki i to takie kwaśne, drażniące mocno skórę.
Ola i jak Marcelek na diecie?
Madzia, jeśli mogę spytać, robisz cały marketing dla GCh?
Nie mam dziś weny do pracy a akurat mam jej mnóstwo...a tu jeszcze kolejny odcinek Housa ściągnięty przed chwilą czeka :)
MAdziu, tak, moja firma zajmuje się szeroko pojętą reklamą GcH, z resztą, w grudniu w Tesco Gdynia będziemy mieć event mikołajkowy, zapraszam 3-4 grudnia 10-18 :P
Jutro minie pół roku, odkąd Nastka pojawiła się w naszym życiu :) A faktycznie, przy dopiero urodzonych dzieciaczkach jest już tak duża, a później patrzę na nią, jak leży na macie i nadal jest taka malutka
Ostatnio dopisuje mi szczęście, od 4 dni nie przewijałam kupy ( wszystkie trafiają na tatusia i ciocię :) )
Jutro minie pół roku, odkąd Nastka pojawiła się w naszym życiu :) A faktycznie, przy dopiero urodzonych dzieciaczkach jest już tak duża, a później patrzę na nią, jak leży na macie i nadal jest taka malutka
Ostatnio dopisuje mi szczęście, od 4 dni nie przewijałam kupy ( wszystkie trafiają na tatusia i ciocię :) )
No,w koncu zaczelyscie pisac:)
Marcelek mam nadzieje,ze lepiej,jedna kupka gestsza,jedna luzniejsza,jest roznie. Dostaje zupke marchewkowa z ryzem,zjada caly sloiczek,pod wieczor kaszke,herbatek nie chce pic,krzywi sie jak smok,nawet jak poslodzone troszke,moze uda sie jakims cudem pare lyzeczek przemycic:P
Marcelek mam nadzieje,ze lepiej,jedna kupka gestsza,jedna luzniejsza,jest roznie. Dostaje zupke marchewkowa z ryzem,zjada caly sloiczek,pod wieczor kaszke,herbatek nie chce pic,krzywi sie jak smok,nawet jak poslodzone troszke,moze uda sie jakims cudem pare lyzeczek przemycic:P
Madzia u mnie okresu też nie ma i nie tęsknie ;)) po porodzie z Oliwką dostałam równo po 8 miesiącach
Fasolek u Adasia z piciem też jest kiepsko ;( po obiadku podaję jemu butelkę z wodą i do końca dnia pół butelki jakoś udaje się wcisnąć, chociaż połowa z tego to na bluzeczce ląduje... skubaniec wypycha językiem i pluje. Najlepiej wciąga butlę jak jest śpiący, wtedy najwięcej wypija. Próbowałam już herbatki w różnych smakach i soczki i smak nie ma znaczenia, więc podaję wodę. Mleko natomiast z butli ciągnie bez problemu.
Fasolek u Adasia z piciem też jest kiepsko ;( po obiadku podaję jemu butelkę z wodą i do końca dnia pół butelki jakoś udaje się wcisnąć, chociaż połowa z tego to na bluzeczce ląduje... skubaniec wypycha językiem i pluje. Najlepiej wciąga butlę jak jest śpiący, wtedy najwięcej wypija. Próbowałam już herbatki w różnych smakach i soczki i smak nie ma znaczenia, więc podaję wodę. Mleko natomiast z butli ciągnie bez problemu.
Agata my jemy marchewkowa z ryzem bobovity,kupki dzis zdecydowanie lepsze:)
Kamcia u Was chociaz to mleczko jakos sie udaje,u nas nie przejdzie:) W sobote maly zostaje z moimi rodzicami i siostrami,bo ja mam zjazd rodzinny ze strony meza,impreza w jastrzebiej gorze,wiec bede krazyc miedzy jastrzebia,a wladyslawowem:) Mam nadzieje,ze nie da im za bardzo w kosc:P
Aaa zapomnialam Wam napisac,ze w poniedzialek oficjalnie rozpoczelismy sezon spacerowkowy:) Moje dziecko jest wniebowziete i ma zdecydowanie wiecej miejsca:)
Kamcia u Was chociaz to mleczko jakos sie udaje,u nas nie przejdzie:) W sobote maly zostaje z moimi rodzicami i siostrami,bo ja mam zjazd rodzinny ze strony meza,impreza w jastrzebiej gorze,wiec bede krazyc miedzy jastrzebia,a wladyslawowem:) Mam nadzieje,ze nie da im za bardzo w kosc:P
Aaa zapomnialam Wam napisac,ze w poniedzialek oficjalnie rozpoczelismy sezon spacerowkowy:) Moje dziecko jest wniebowziete i ma zdecydowanie wiecej miejsca:)
Agata zainteresowalas mnie tymi zabawkami z biedronki, wiec jak tylko wrocimy w piatek do domu to sie wybierzemy. Nie wiem jak jakosciowo,ale wydaje mi sie,ze nawet jesli nasze maluchy teraz albo za miesiac czyms sie nie zainteresuja,to zaciekawi je to np za 2-3 miesiace.wiec jesli cos jest fajne to mysle,ze warto kupic. My np ostatnio zakupilismy poprzez moja siostre drewniana kolejke z tchibo,jest swietna,a jest dla Ciebie od 3 r.z. marcel dostanie ja albo na urodziny 1,jesli juz bedzie sie czyms takim interesowal,albo na jakas pozniejsza okazje.
Co do spacerowki to mamy mutsy urban ridera i spacerowka nie jest calkiem na plasko,ale ciut wyzej,wiec maly lezy,a przy tym oglada sobie swiat. Wozek ma ogromna budke,ktora po rozlozeniu prawie calkowicie go zaslania,wiec jak spi to go ukrywam:P,kupilam rowniez spiworek mutsy z polarem,no i dziecie zadowolone:) W koncu mozemy spokojnie pojsc na spacer,a nie tylko w momentach jak maly ma spac,nie ukrywam,ze znacznie ulatwi mi to zycie,zwlaszcza bez meza,jak czasem musze poprostu gdzies wyjsc i cos zalatwic,a tu nie pora spania:)
Co do spacerowki to mamy mutsy urban ridera i spacerowka nie jest calkiem na plasko,ale ciut wyzej,wiec maly lezy,a przy tym oglada sobie swiat. Wozek ma ogromna budke,ktora po rozlozeniu prawie calkowicie go zaslania,wiec jak spi to go ukrywam:P,kupilam rowniez spiworek mutsy z polarem,no i dziecie zadowolone:) W koncu mozemy spokojnie pojsc na spacer,a nie tylko w momentach jak maly ma spac,nie ukrywam,ze znacznie ulatwi mi to zycie,zwlaszcza bez meza,jak czasem musze poprostu gdzies wyjsc i cos zalatwic,a tu nie pora spania:)
Moniu Marcel nie siedzi,siedzonko jest tylko minimalnie podniesione cos jak w bujaczku przy rozlozeniu do spania,przynajmniej u nas,wiec Marcelino prawie lezy,ale dzieki temu,ze nie jest na plasko,bo w gondolce nie mielismy opcji podnoszenia,czuje sie o wiele lepiej. Pomijam w ogole fakt,ze w gondoli był juz jak sledz w puszce:D
Madziu, tak myślałam :) jeśli macie również jakikolwiek wpływ na dobór najemców to moja mama nie może doczekać się Rossmanna ;p
W marketingu najwięcej roboty w okresie przedświątecznym, znam to ;/
Nasza firma zrobiła ostatnio ciekawą stronkę na ogólnopolski konkurs i jesteśmy w finale. Teraz głosują internauci, zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Poza tym, dziewczyny, mam fajne pościele dla maluszków ;)
My tez schowaliśmy już gondolę, spacerówa wygodniejsza, w gondoli Janek ściśnięty jeździł, chociaż jak ma śpiworek włożony, to teraz też niewiele miejsca na szerokość biedak ma :/ za to długość chociaż ok...
fajnie, że Marcelek już lepiej :)
zabawki w Biedronie bywają bardzo fajne
też dużo rzeczy kupuję na zapas, zabawki, ciuchy, jak mi się akurat coś spodoba
myślę, że w zabawkach warto porównać sobie funkcje i wtedy zdecydować, która fajniejsza
FP ma ta zaletę, że jest mega trwały, rzucany o podłogę, ścianę itp. wychodzi bez szwanku
W marketingu najwięcej roboty w okresie przedświątecznym, znam to ;/
Nasza firma zrobiła ostatnio ciekawą stronkę na ogólnopolski konkurs i jesteśmy w finale. Teraz głosują internauci, zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Poza tym, dziewczyny, mam fajne pościele dla maluszków ;)
My tez schowaliśmy już gondolę, spacerówa wygodniejsza, w gondoli Janek ściśnięty jeździł, chociaż jak ma śpiworek włożony, to teraz też niewiele miejsca na szerokość biedak ma :/ za to długość chociaż ok...
fajnie, że Marcelek już lepiej :)
zabawki w Biedronie bywają bardzo fajne
też dużo rzeczy kupuję na zapas, zabawki, ciuchy, jak mi się akurat coś spodoba
myślę, że w zabawkach warto porównać sobie funkcje i wtedy zdecydować, która fajniejsza
FP ma ta zaletę, że jest mega trwały, rzucany o podłogę, ścianę itp. wychodzi bez szwanku
Magda podaj linka tej stronki,zaglosujemy no i obejrzymy:) No i gratulacje:)
Na artillo tez juz zaczelismy swieta:) wiec zapraszamy na zakupy,ostatnio kupilam sobie fajny ekoszal,czego to ludzie nie wymysla:P
http://www.artillo.pl/product/ekoszal-miodowo-brazowy,8705.html
Na artillo tez juz zaczelismy swieta:) wiec zapraszamy na zakupy,ostatnio kupilam sobie fajny ekoszal,czego to ludzie nie wymysla:P
http://www.artillo.pl/product/ekoszal-miodowo-brazowy,8705.html
Ola, ja po prezenty się do Was wybiorę :) Sporo osób do obdarowania mam jak co roku :)
śliczny ten szal :) widzę, że jest nawet moja ulubiona wersja morska :) pasowałby mi do torby ;p
http://www.obnizenie.pl/
cały myk polega na tym, że nie ma tam flasha ;)
śliczny ten szal :) widzę, że jest nawet moja ulubiona wersja morska :) pasowałby mi do torby ;p
http://www.obnizenie.pl/
cały myk polega na tym, że nie ma tam flasha ;)
Ola jeszcze jeździ w gondoli. Na szczęście na spacerach ładnie śpi. I póki co się mieści także na razie o spacerówce nie myślę :)
my z mężem mieliśmy wychodne, Ola zastała z babcią a my poszliśmy do kina na Listy do M. ale fajowy film :) naprawdę bardzo mi się podobał :)) a w kinie to chyba grubo ponad pół roku nie byłam także udał nam się wieczór :)
my z mężem mieliśmy wychodne, Ola zastała z babcią a my poszliśmy do kina na Listy do M. ale fajowy film :) naprawdę bardzo mi się podobał :)) a w kinie to chyba grubo ponad pół roku nie byłam także udał nam się wieczór :)
Wracam po odwyku od kompa:)
Gratulacje dla Nastki już 6 miesięcy, jak to leci a i dzieciaczki bardzo się zmieniają .Dzisiaj gaworzy i pełza a niedługo będzie chodził i gadał:)
Wczoraj byłam pierwszy raz na spacerze w spacerówce i byłam w szoku, mały przez pierwsze półtorej godz. nie płakał tylko się rozglądał a potem zasnął. Widać ,że fura mu się podoba
Gratulacje dla Nastki już 6 miesięcy, jak to leci a i dzieciaczki bardzo się zmieniają .Dzisiaj gaworzy i pełza a niedługo będzie chodził i gadał:)
Wczoraj byłam pierwszy raz na spacerze w spacerówce i byłam w szoku, mały przez pierwsze półtorej godz. nie płakał tylko się rozglądał a potem zasnął. Widać ,że fura mu się podoba
Fasolek- szal super, mam coś podobnego- kupiłam w tamtym roku i robi wrażenie, ilekroś założe to zawsze ktoś o to pyta:)
ja to mam zamiar w gondoli jeździć ile się da:) czyli do lutego.marca? zależy jak mała będzie się mieściła. nawet nie pamiętam jak nasza spacerówka wygląda, czy ma śpiworek czy nie? także w godnoli chociaż cieplej jest :)
ja to mam zamiar w gondoli jeździć ile się da:) czyli do lutego.marca? zależy jak mała będzie się mieściła. nawet nie pamiętam jak nasza spacerówka wygląda, czy ma śpiworek czy nie? także w godnoli chociaż cieplej jest :)
I ja sie witam po dłuższej przerwie :)
Niestety powrót do pracy = brak czasu ;)
Do tego mała była chora na zapalenie oskrzeli...na szczescie juz jest lepiej :)
Oliwka wczoraj tez skonczyła pół roczku, czas ucieka niemiłosiernie ;)
Teraz szalej na podłodze, turla sie w kółko, normalnie szok ;)
Dziewczyny powiedzcie mi w jakiej formie podajecie gluten ?
Niestety powrót do pracy = brak czasu ;)
Do tego mała była chora na zapalenie oskrzeli...na szczescie juz jest lepiej :)
Oliwka wczoraj tez skonczyła pół roczku, czas ucieka niemiłosiernie ;)
Teraz szalej na podłodze, turla sie w kółko, normalnie szok ;)
Dziewczyny powiedzcie mi w jakiej formie podajecie gluten ?
Monia, pewnie, że lepiej dłużej w gondoli o tej porze roku. Cieplej, bo nie wieje. Ale te spacerówki też są fajne i w razie co mocno osłonięte, także nic się dzieciowi nie stanie, jak dobrze otulony będzie :)
To już całkiem duże półroczniaki...
dzisiaj mojemu stuknęło 6 miechów...leci ten czas
Ola, no niestety tylko sms :( Aktualnie prowadzimy ale to się cały czas zmienia.
Też bym chciała iść na Listy do M, po recenzjach sądząc fajny film się wydawał.
Nie podaję glutenu jeszcze.
To już całkiem duże półroczniaki...
dzisiaj mojemu stuknęło 6 miechów...leci ten czas
Ola, no niestety tylko sms :( Aktualnie prowadzimy ale to się cały czas zmienia.
Też bym chciała iść na Listy do M, po recenzjach sądząc fajny film się wydawał.
Nie podaję glutenu jeszcze.
Hej Dziewczyny :)
I ja się witam po bardzoooooooooo długiej przerwie :)
Wyjechałyśmy z Laurą na dwa tygodnie a wyjazd się przedłużył do miesiąca. Po powrocie musiałam się na nowo tu sama organizować ze wszystkim.
Jak tak Was podczytuje to widzę, że moje "maleństwo" jedno z większych :) 2 tygodnie temu byłyśmy na szczepieniu i Laura ważyła 8800!!! Dodam, że jest na samej piersi i tylko raz dziennie daje jej deserek w postaci jabłka.
I muszę się pochwalić, że od tygodnia kupa ląduje w nocniku :)
Co do spacerówki też już robię przymiarki, bo do gondoli się nie mieści ale póki co spaceruje w foteliku. Opatulona w śpiworze i kombinezonie :)
Zdrówka dla Oliwki i sto lat dla Nastki :)
I ja się witam po bardzoooooooooo długiej przerwie :)
Wyjechałyśmy z Laurą na dwa tygodnie a wyjazd się przedłużył do miesiąca. Po powrocie musiałam się na nowo tu sama organizować ze wszystkim.
Jak tak Was podczytuje to widzę, że moje "maleństwo" jedno z większych :) 2 tygodnie temu byłyśmy na szczepieniu i Laura ważyła 8800!!! Dodam, że jest na samej piersi i tylko raz dziennie daje jej deserek w postaci jabłka.
I muszę się pochwalić, że od tygodnia kupa ląduje w nocniku :)
Co do spacerówki też już robię przymiarki, bo do gondoli się nie mieści ale póki co spaceruje w foteliku. Opatulona w śpiworze i kombinezonie :)
Zdrówka dla Oliwki i sto lat dla Nastki :)
Moje dziecię mnie zaskakuje, ostatnie 2 dni wystawiam ją na balkon 3 razy dziennie, bo w domu marudzi i o dziwo, wczoraj przespała 2 x 1 godz, i raz 2, dziś spała godzinę, teraz drugie wyjście i już godzina snu za nią, normalnie nie wiem, co się dzieje, w domu śpi 1-2 razy po pół godziny, a na dworze, proszę, normalnie nie to dziecko :)
dobrze, że jest ten balkon, bo zimą biegać na spacery 3x dziennie, to dłużej bym się ubierała, a tak małą do wózka, sama narzucam polar i już :)
dobrze, że jest ten balkon, bo zimą biegać na spacery 3x dziennie, to dłużej bym się ubierała, a tak małą do wózka, sama narzucam polar i już :)
Ale ten czas leci. Wszystkiego najlepszego dla półroczniaków :))). No my też zamierzamy jak najdłuzej jeździc w gondoli, jak Fifi marudzi to podnosze mu oparcie tak, ze siedzi i jakoś dajemy rade. U nas też na dworze potrafi spac 2-3 h :). U mnie też cięzko z czasem bo to praca potem chce się nacieszyc małym, a trzeba jeszcze ogarnąc mieszkanie itp. Powinnam już pisac prace na jeden z przedmiotów ale temt głupi :/.
A może któras z Was "siedzi w temacie" norm ISO 9000?
Dziewczyny musimy się jakoś przed świętami spotkac co Wy na to?.
Ola a Ty kiedy będziesz w okolicy?
A może któras z Was "siedzi w temacie" norm ISO 9000?
Dziewczyny musimy się jakoś przed świętami spotkac co Wy na to?.
Ola a Ty kiedy będziesz w okolicy?
U mnie identycznie ze snem. Na dworze potrafi przespać 2-3 godziny, w domu najwyżej pół. Dziś spał ok. 2,5 h na spacerze i od 14.00 już wcale. Padł po 19.00 :)
Ola, nagroda to satysfakcja i prestiż tylko :) Nawet coś tam jeszcze trzeba dopłacić potem, pomijając fakt, że samo zgłoszenie też kosztowało.
No ale jest to świetny marketing dla firmy, liczymy dzięki temu na nowych klientów, większe zainteresowanie itd.
No, pewnie, że czas się spotkać, udostępniam lokal jakby co ;p
Ola, nagroda to satysfakcja i prestiż tylko :) Nawet coś tam jeszcze trzeba dopłacić potem, pomijając fakt, że samo zgłoszenie też kosztowało.
No ale jest to świetny marketing dla firmy, liczymy dzięki temu na nowych klientów, większe zainteresowanie itd.
No, pewnie, że czas się spotkać, udostępniam lokal jakby co ;p
Moniu ja jestem dzisiaj na jeden dzien,jutro jade na zjazd rodzinny,a w niedziele wracamy na dzialke.Po przyszlym weekendzie bede na pare dni na pewno w Rumi,bo 30 wraca nasz tatus:) wiec moze wtedy jakos bysmy sie spotkaly,ja to juz pewnie Waszych dzieciaczkow nie poznam,tyle urosly:)
Dziewczyny dalam dzisiaj malemu sloiczek ziemniaczki z dynia,myslalam,ze dla niego bedzie to jakies urozmaicenie po tygodniu samej marchewki z ryzem albo jablka,zrobilam blad i dalam mu od razu caly,bo myslalam,ze dynia jest z tych delikatniejszych warzyw,a teraz mi sie budzi co chwile z krzykiem,widac ewidentnie,ze boli go brzuszek.Pierwszy raz na cos zareagowal,dalam mu espumisan,mam nadzieje,ze teraz juz pospi.
Magda to pozostaje mi tylko trzymac kciuki i zyczyc wielu nowych klientow.
Milego weekendowania!
Dziewczyny dalam dzisiaj malemu sloiczek ziemniaczki z dynia,myslalam,ze dla niego bedzie to jakies urozmaicenie po tygodniu samej marchewki z ryzem albo jablka,zrobilam blad i dalam mu od razu caly,bo myslalam,ze dynia jest z tych delikatniejszych warzyw,a teraz mi sie budzi co chwile z krzykiem,widac ewidentnie,ze boli go brzuszek.Pierwszy raz na cos zareagowal,dalam mu espumisan,mam nadzieje,ze teraz juz pospi.
Magda to pozostaje mi tylko trzymac kciuki i zyczyc wielu nowych klientow.
Milego weekendowania!
A Adaś dzisiaj po pierwszej rehabilitacji. Okazało się, ze zapadnięta klatka jest raczej cechą wrodzoną i rehabilitacja na to raczej nie pomoże ale ma obniżone napięcie mięśniowe i to trzeba już rehabilitować. Wg oceny rehabilitantki Adaś w rozwoju ruchowym jest na etapie 4-miesięcznego dziecka. Bardzo nisko podnosi główkę i często nóżki wraz z pupą idą jemu do góry jak leży na brzuszku- robi kołyskę i nóżki ma rozłożone jak żabka a w tym wieku powinien już je łączyć i na raczkach się podpierać. Generalnie on nie lubi leżenia na brzuszku i będzie musiał polubić.
Dowiedziałam się też jak należy jego podnosić, nosić i jak stymulować przy zabawie aby to wszystko szło jemu sprawniej. On potrafi podnieść się wysoko ale to jest sekunda jak opada jemu głowa niżej.
Myślałam, że to wynika raczej z jego lenistwa, że leży tak jak jemu wygodnie a on po prostu nie ma na tyle siły aby się dźwigać.
Dostałam kategoryczny zakaz sadzania Adasia na kolanach czy nocniku, bo to zdecydowanie za wcześnie- generalnie ma leżeć na podłodze na macie piankowej i najlepiej na brzuszku. W pozycji półsiedzącej max. 30 min dziennie.
Rehabilitantka powiedziała, że widać, ze on chce coś zrobić, dostać się do jakiejś zabawki (widać, że jest bardzo ciekawy) ale szybko się denerwuje bo jest jemu ciężko, bo ma za słabe napięcie mięśniowe.
Będzie też specjalnymi plastrami miał podklejany brzuszek do stymulacji mięśni: http://www.kinesiologytaping.pl/index.php?kat=61
Dowiedziałam się też jak należy jego podnosić, nosić i jak stymulować przy zabawie aby to wszystko szło jemu sprawniej. On potrafi podnieść się wysoko ale to jest sekunda jak opada jemu głowa niżej.
Myślałam, że to wynika raczej z jego lenistwa, że leży tak jak jemu wygodnie a on po prostu nie ma na tyle siły aby się dźwigać.
Dostałam kategoryczny zakaz sadzania Adasia na kolanach czy nocniku, bo to zdecydowanie za wcześnie- generalnie ma leżeć na podłodze na macie piankowej i najlepiej na brzuszku. W pozycji półsiedzącej max. 30 min dziennie.
Rehabilitantka powiedziała, że widać, ze on chce coś zrobić, dostać się do jakiejś zabawki (widać, że jest bardzo ciekawy) ale szybko się denerwuje bo jest jemu ciężko, bo ma za słabe napięcie mięśniowe.
Będzie też specjalnymi plastrami miał podklejany brzuszek do stymulacji mięśni: http://www.kinesiologytaping.pl/index.php?kat=61
co do podawania glutenu to ja daję łyżeczkę do deserku, a jutro dam po raz pierwszy zupkę to do zupki dam kaszkę manną.
madzia- a wózek masz na balkonie i jeździsz nim żeby Nastka zasneła czy sama zasypia? u nas też w domu kicha ze spaniem, a na dworzu jak się jeżdzi to jest ok, na balkonie też srednio moją usypia jazda takimi r******i do przodu i tyłu
madzia- a wózek masz na balkonie i jeździsz nim żeby Nastka zasneła czy sama zasypia? u nas też w domu kicha ze spaniem, a na dworzu jak się jeżdzi to jest ok, na balkonie też srednio moją usypia jazda takimi r******i do przodu i tyłu
Mamuśka, zależy od Nastki humoru, czasem zasypia, zanim ja zdążę się ubrać, a czasem muszę z nią jeździć pół godziny
Kamcia, lepiej rehabiliację zrobić teraz, niż za późno, ale jestem w szoku, że tak szybko miałaś wizytę, ale odklejanie tych plastrów będzie bolało, nie ma innej metody?
W kąpieli Nastka chlapie jak oszalała, dookoła wanienki - powódź :)
Dziś moje szczęście zaczęło próbować nowej pozycji - oparła się na rączkach i stopach i oderwała od podłogi całe ciałko, brzuszek, pupka były u góry i sama bardzo się zdziwiła - jak tak dalej pójdzie, to zaraz zamiast pełzać, będzie raczkowała
Kamcia, lepiej rehabiliację zrobić teraz, niż za późno, ale jestem w szoku, że tak szybko miałaś wizytę, ale odklejanie tych plastrów będzie bolało, nie ma innej metody?
W kąpieli Nastka chlapie jak oszalała, dookoła wanienki - powódź :)
Dziś moje szczęście zaczęło próbować nowej pozycji - oparła się na rączkach i stopach i oderwała od podłogi całe ciałko, brzuszek, pupka były u góry i sama bardzo się zdziwiła - jak tak dalej pójdzie, to zaraz zamiast pełzać, będzie raczkowała
hej,
My też się witamy w nowym wątku:)
U chłopców na razie wszystko ok, tak jak obserwuje to rozwój do przodu co dziennie coś nowego można zaobserwować a przy dwójce to naprawdę jest wszystko zróżnicowane i trzeba być naprawdę czujnym:)
Powielam pytane pod jaką postacią wprowadzacie gluten do żywienia waszych pociech? chodzi mi o to, czy jest to np. kaszka manna mleczna błyskawiczna, czy może kaszka manna którą należy gotować na wodzie? Czy też macie inne produkty dozwolone dla dzieci zawierające gluten?
Czy mogę prosić o instrukcję wklejenia zdjęć?
Dziękuje.
My też się witamy w nowym wątku:)
U chłopców na razie wszystko ok, tak jak obserwuje to rozwój do przodu co dziennie coś nowego można zaobserwować a przy dwójce to naprawdę jest wszystko zróżnicowane i trzeba być naprawdę czujnym:)
Powielam pytane pod jaką postacią wprowadzacie gluten do żywienia waszych pociech? chodzi mi o to, czy jest to np. kaszka manna mleczna błyskawiczna, czy może kaszka manna którą należy gotować na wodzie? Czy też macie inne produkty dozwolone dla dzieci zawierające gluten?
Czy mogę prosić o instrukcję wklejenia zdjęć?
Dziękuje.
Dalka nie pomogę Ci z glutenem ponieważ jeszcze nie wprowadzam, ja tak co drugi dzień jakieś jedzonko wprowadzam na początku było okropnie ,potem lepiej i myślałam że załapał ale teraz od tygodnia znowu nic nie chce jeść. Masakra z tym moim szkrabem i to jego wydzieranie się wykańcza mnie psychicznie. W dzień drze się jak mu coś nie pasuje a w nocy sama nie wiem dlaczego. Zastanawiam się czy jemu coś nie dolega .Takie zachowanie trwa już dwa miesiace.
Bobi niedługo zacznie raczkować, pół pokoju dużego to dla niego żaden problem. Ma parę sposobów do przemieszczania się albo obraca się wzdłuż własnej osi , albo kula się , a najlepiej jest (my to nazywamy na Małysza)jak się ustawi do raczkowania i buja się tył przód i tak aż się rozbuja i wtedy skok:))
Bobi niedługo zacznie raczkować, pół pokoju dużego to dla niego żaden problem. Ma parę sposobów do przemieszczania się albo obraca się wzdłuż własnej osi , albo kula się , a najlepiej jest (my to nazywamy na Małysza)jak się ustawi do raczkowania i buja się tył przód i tak aż się rozbuja i wtedy skok:))
Janek na razie idzie takim samym trybem jak Marysia, czyli obraca się wokoło własnej osi i turla, jak gdzieś chce dojść. Nie sądzę, żeby w ciągu najbliższego miesiąca zaczął raczkować. Ma za ciężki tyłek ;p
W czwartek idziemy na szczepienie.
Z jedzeniem to u nas dziennie pół słoiczka obiadku plus zazwyczaj kaszka ryżowa/kleik z owocem na wodzie na kolację.
Najbardziej lubi dynię z ziemniakiem a z owoców brzoskwinie. Do innych rzeczy ciężko go namówić, zwłaszcza do marchewki :)
Wyrywa mi za to z ręki kanapki a jak się już dorwie do pieczywa to zabranie mu go graniczy z cudem.
Młody ostatnio robi sobie tylko jedną drzemkę dziennie - ok. 2 godzin na spacerze. I koniec. Noce też różne bywają. Potrafi obudzić się i nie spać przez 2 godziny. Nie płacze wtedy, leży sobie, gada, przytula się, ciągnie mnie za włosy itd. Po prostu nie ma potrzeby spania.
Do kąpieli fajne są na tym etapie gumowe, nieduże piszczące zabawki.
W czwartek idziemy na szczepienie.
Z jedzeniem to u nas dziennie pół słoiczka obiadku plus zazwyczaj kaszka ryżowa/kleik z owocem na wodzie na kolację.
Najbardziej lubi dynię z ziemniakiem a z owoców brzoskwinie. Do innych rzeczy ciężko go namówić, zwłaszcza do marchewki :)
Wyrywa mi za to z ręki kanapki a jak się już dorwie do pieczywa to zabranie mu go graniczy z cudem.
Młody ostatnio robi sobie tylko jedną drzemkę dziennie - ok. 2 godzin na spacerze. I koniec. Noce też różne bywają. Potrafi obudzić się i nie spać przez 2 godziny. Nie płacze wtedy, leży sobie, gada, przytula się, ciągnie mnie za włosy itd. Po prostu nie ma potrzeby spania.
Do kąpieli fajne są na tym etapie gumowe, nieduże piszczące zabawki.
Magda u nas tez czasem tak jest,ze Marcel sie obudzi w nocy i potrafi przez dwie godziny gadac i piszczec,a jak ja sie odwracam do niego plecami to wlasnie ciagnie mnie za wlosy:) Jak sie zmeczy to idzie spac:) Widze,ze nie jestem z tym sama:) Ciekawe jak tatus zareaguje na nocne wybryki swojego syna:P
U nas posiłki takie jak u Was Magda - tylko, że Misiek właśnie lubi marchew, inne warzywa mniej, a z owoców to wszystkie ;), najczęściej dostaje jabłko - mam jeszcze ostatnie od rodziców z ogródka.
Tata też czeka na wyprowadzkę Młodego :P
Dalka, z glutenem jest mnóstwo możliwości - są gotowe słoiczki (obiadki, owocki), można kupić kaszkę - ja mam holle orkiszową i robię zmieszaną z kleikiem ryżowym, bo sama to na początek by było za dużo glutenu. A jeśli sama gotujesz to możesz też użyć zwykłej manny, bo ją trzeba pogotować, więc podając słoiczki to za dużo zachodu.
Tata też czeka na wyprowadzkę Młodego :P
Dalka, z glutenem jest mnóstwo możliwości - są gotowe słoiczki (obiadki, owocki), można kupić kaszkę - ja mam holle orkiszową i robię zmieszaną z kleikiem ryżowym, bo sama to na początek by było za dużo glutenu. A jeśli sama gotujesz to możesz też użyć zwykłej manny, bo ją trzeba pogotować, więc podając słoiczki to za dużo zachodu.
My wciąż ćwiczymy rozszerzanie diety, pierwsza w ruch poszła marchewka i zupka jarzynowa. Dziś Lenka po raz pierwszy zjadła całą porcję, którą dla niej przygotowałam, czyli pięć łyżeczek. Chyba zaczyna załapywać, sama rozdziawia już dziubek, chociaż się krzywi na te smaki, zobaczymy, jak pójdzie z owockami.
Co do rozwoju fizycznego, Lenki ulubionym zajęciem jest teraz przekręcanie się z pozycji wzdłuż łóżeczka do leżenia w poprzek, i wystawiania nóżek poza szczebelki. Przyłapałam ją już na tym kilka razy w nocy, dziś zakładam ochraniacz. Ale to samo robi na macie czy naszym łóżku.
Co do spania, Lenka generalnie śpi w swoim łóżeczku, zarówno w dzień, jak i w nocy. Po pierwszym nocnym karmieniu zostaje jednak z nami.
Co do rozwoju fizycznego, Lenki ulubionym zajęciem jest teraz przekręcanie się z pozycji wzdłuż łóżeczka do leżenia w poprzek, i wystawiania nóżek poza szczebelki. Przyłapałam ją już na tym kilka razy w nocy, dziś zakładam ochraniacz. Ale to samo robi na macie czy naszym łóżku.
Co do spania, Lenka generalnie śpi w swoim łóżeczku, zarówno w dzień, jak i w nocy. Po pierwszym nocnym karmieniu zostaje jednak z nami.
ja mam Nestle kaszkę manną, a wczoraj podałam Hippa przysmak na dobranoc( kaszka manna waniliowa), pierwsze 30 ml wypiła z butli ze smakiem, więc dorobiła kolejne,ale niestety już kolejnej porcji tak ochoczo nie wypiła, także skreśliłam to z listy zakupów:)
u nas wczoraj 1 zupka jarzynowa, smakowała, dziubek otwierała szeroko, że aż miło:)
u nas wczoraj 1 zupka jarzynowa, smakowała, dziubek otwierała szeroko, że aż miło:)
hej,
u Nas z jedzeniem nie ma problemu, zupki jarzynowe(marchewka,dynia, ziemniaczek, brokuł,kalafior małe ilości pietruszki i pora) z owoców to jabłka, gruszki, banany wszystko zrobione na gotowo lub pasteryzowane oraz kleiki ryżowe i kukurydziane no i wprowadzany gluten.
Ostatnio się skusiłam i kupiłam kleik ryżowy o smaku bananowym ale to słodkie jest i chyba zrezygnuje z takiego rodzaju udziwnień.
u Nas z jedzeniem nie ma problemu, zupki jarzynowe(marchewka,dynia, ziemniaczek, brokuł,kalafior małe ilości pietruszki i pora) z owoców to jabłka, gruszki, banany wszystko zrobione na gotowo lub pasteryzowane oraz kleiki ryżowe i kukurydziane no i wprowadzany gluten.
Ostatnio się skusiłam i kupiłam kleik ryżowy o smaku bananowym ale to słodkie jest i chyba zrezygnuje z takiego rodzaju udziwnień.
Na szczęście my mamy łóżko dla nas, Nastka śpi u siebie, teraz jak pełza, to w ogóle nie wyobrażam sobie, żeby mogła leżeć na łóżku, a ja np spać, bo "gleba" murowana. Jak rano biorę ją na chwilę do łóżka, zanim definitywnie wstaniemy, to muszę ją łapać, bo wędruje gdzie chce, z reguły wiąże się to z krawędzią łóżka
Moje dziecko wcina chrupki, aż miło, już doskonale wie, do czego służą i zębolami skutecznie je gryzie. Wczoraj dorwała się do herbatnika bebe, bo tatuś jadł i dał posmakować córeczce, straszny z niej żarłok, mało ojcu palca nie odgryzła. Ale za to jednorazowo zjada teraz 90-100ml, a wcześniej zjadała 150, więc te jej pobudki w nocy pewnie z tego wynikają :(
Nadal oszukuję ją w nocy wodą/herbatką, wtedy pociągnie 2 razy i śpi dalej - ok godziny, później już pobudka na jedzenie.
Też w nocy czasem budzi się i godzinę, półtorej gada sama do siebie, później zasypia.
Moje dziecko wcina chrupki, aż miło, już doskonale wie, do czego służą i zębolami skutecznie je gryzie. Wczoraj dorwała się do herbatnika bebe, bo tatuś jadł i dał posmakować córeczce, straszny z niej żarłok, mało ojcu palca nie odgryzła. Ale za to jednorazowo zjada teraz 90-100ml, a wcześniej zjadała 150, więc te jej pobudki w nocy pewnie z tego wynikają :(
Nadal oszukuję ją w nocy wodą/herbatką, wtedy pociągnie 2 razy i śpi dalej - ok godziny, później już pobudka na jedzenie.
Też w nocy czasem budzi się i godzinę, półtorej gada sama do siebie, później zasypia.
Mamuśka podawałaś słoiczek Hipp przysmak na dobranoc przez butelkę? czy jest jakaś wersja do samodzielnego rozrabiania? moja Córka to by wciągnęła cały słoik w pięć minut (podaję łyżeczką). w sumie ten przysmak na dobranoc to jedyne, co jej smakuje, bo na inne rzeczy to się krzywi i zjada ze 3 łyżeczki i to z bólem.
gdzie można kupić kaszkę manną błyskawiczną? bo ja kupiłam jakąś błyskawiczną, którą trzeba gotować...
gdzie można kupić kaszkę manną błyskawiczną? bo ja kupiłam jakąś błyskawiczną, którą trzeba gotować...
Marta, Bobovita ma kaszkę manną bez gotowania.
Madzia a karmisz dalej swoim mlekiem, czy butlą?
Ja mam wrażenie, że od jakiś dwóch dni mamy kryzys, Młody ściąga do zera wszystko, chyba mu się znowu zmienia zapotrzebowanie. W nocy je długo i spokojnie, w dzień ma ciekawsze rzeczy do roboty, pociągnie parę razy i chce się bawić.
Madzia a karmisz dalej swoim mlekiem, czy butlą?
Ja mam wrażenie, że od jakiś dwóch dni mamy kryzys, Młody ściąga do zera wszystko, chyba mu się znowu zmienia zapotrzebowanie. W nocy je długo i spokojnie, w dzień ma ciekawsze rzeczy do roboty, pociągnie parę razy i chce się bawić.
Marta- podawałam ten przysmak Hippa pierw łyżeczką,ale więcej lądowało na śliniaku niż w buzi, więc spróbowałam butlą podać i lepiej.
ja mam wrażenie, że moja mała jest mega opóźniona w porównaniu do Waszych dzieciaczków:( ani nie pełża ani się nie obraca na boki, w sumie nic nie robi:((( idę dziś do pediatry ciekawe co mi powie:(
czy podajecie już mleko nr 2, czy nadal nr 1??
ja mam wrażenie, że moja mała jest mega opóźniona w porównaniu do Waszych dzieciaczków:( ani nie pełża ani się nie obraca na boki, w sumie nic nie robi:((( idę dziś do pediatry ciekawe co mi powie:(
czy podajecie już mleko nr 2, czy nadal nr 1??
Maga Ty masz kryzys ,a ja nadmiar mleka .Mały bardzo mało je od paru dni ,mojego mleka nie spija tak więc muszę ściągać butelka też odpada,a o innym jedzeniu nie ma mowy. Wszystko jest be… Nie wiem dlaczego się budzi w nocy ,na jedzenie na pewno nie ,od 24-tej co godz. pobudka nie licząc dwugodzinnej zabawy w łóżku jak nie pozwoliłam mu ściągać firanek to krzyk .Pobudki również z krzykiem nawet sąsiadów obudził dziś o 4 rano.
Gaba to dla Twojego malego,kochanego terrorysty buziaki z takiej waznej okazji!
Moj maly w nocy spi roznie,raz sie w ogole nie obudzi,tzn je,ale pozniej dalej spi,a czasami sie obudzi i fika:) ale nie jest zle,dzisiaj sie obudzil jakos o 5 albo wczesniej,ale mi we snie nie przeszkadzal,a pozniej zasnal i wstalismy przed 10.
Co do jedzenia to dzisiaj po podawaniu samej marchewki albo marchewki z ryzem podam zupke jarzynowa,a za pare dni sprobujemy znowu glutenu.
Moj maly w nocy spi roznie,raz sie w ogole nie obudzi,tzn je,ale pozniej dalej spi,a czasami sie obudzi i fika:) ale nie jest zle,dzisiaj sie obudzil jakos o 5 albo wczesniej,ale mi we snie nie przeszkadzal,a pozniej zasnal i wstalismy przed 10.
Co do jedzenia to dzisiaj po podawaniu samej marchewki albo marchewki z ryzem podam zupke jarzynowa,a za pare dni sprobujemy znowu glutenu.
Gaba, ja tak miałam jeszcze kilka dni temu, ciągle pełne cycki mleka. A teraz pusto, wyraźnie więcej je.
W nocy pobudki non stop były, a nawet nie pobudki tylko niespanie po prostu.
Buziaki dla kolejnego półroczniaka :)
Janek ma nową zabawę. Od jakiegoś tygodnia kładziony w łóżeczku jak akurat się nie przekręci to bawi się ciągnięciem zwierzątek na karuzeli. Łapie z całej siły i nie chce puścić, przez co zatrzymuje cały mechanizm. Zdjęłabym już tą karuzelę, ale on ją bardzo lubi i nieraz przy niej zasypia.
W nocy pobudki non stop były, a nawet nie pobudki tylko niespanie po prostu.
Buziaki dla kolejnego półroczniaka :)
Janek ma nową zabawę. Od jakiegoś tygodnia kładziony w łóżeczku jak akurat się nie przekręci to bawi się ciągnięciem zwierzątek na karuzeli. Łapie z całej siły i nie chce puścić, przez co zatrzymuje cały mechanizm. Zdjęłabym już tą karuzelę, ale on ją bardzo lubi i nieraz przy niej zasypia.
Moja Oliwka nawet ładnie śpi :)
Koło 3 zaczyna sie wiercic ale wtedy na chwile biore ja na rece i sie uspokaja i spi dalej, później koło 5 niby sie budzi ale jak ja biore do nas do łożka to od razu zasypia ;) cwaniara.
Co do jedzenia to wcina juz wszystko, chyba wszystkie obiadki Gerbera ma przerobione :) No i przechodzimy wlaśnie na Bebiko 2 :)
Koło 3 zaczyna sie wiercic ale wtedy na chwile biore ja na rece i sie uspokaja i spi dalej, później koło 5 niby sie budzi ale jak ja biore do nas do łożka to od razu zasypia ;) cwaniara.
Co do jedzenia to wcina juz wszystko, chyba wszystkie obiadki Gerbera ma przerobione :) No i przechodzimy wlaśnie na Bebiko 2 :)
Buziaki dla kolejnego półroczniaczka :))
My już podajemy Bebilon 2 (pediatra nam mówiła że już możemy i nawet się udało zmienić bez problemu),
U nas pojawił się mały problem. Ola dostała takich krostek przy łokciach, dziś byliśmy u lekarza i niestety może to być początek atopowego zapalenia skóry :(( na razie mam kąpać w emolium i obserwować,,, raczej od mleka to nie jest także muszę uważać na słoiczki,, póki co mam dawać same marchewkowe specyfiki :))
My już podajemy Bebilon 2 (pediatra nam mówiła że już możemy i nawet się udało zmienić bez problemu),
U nas pojawił się mały problem. Ola dostała takich krostek przy łokciach, dziś byliśmy u lekarza i niestety może to być początek atopowego zapalenia skóry :(( na razie mam kąpać w emolium i obserwować,,, raczej od mleka to nie jest także muszę uważać na słoiczki,, póki co mam dawać same marchewkowe specyfiki :))
Polecam przepisy z których korzystam i Adasiowi bardzo smakuje:
http://www.przepisy-dla-dzieci.pl/Users/Details/583eba29-c4c8-49cf-8e29-1e7c2ebb672a
My już przerobiliśmy: indyka, łososia, marchewkę, dynię, cukinię, seler, pietruszkę, ziemniaka, nać pietruszki, buraka. Z deserkami troszkę gorzej: własne mam jabłuszka, jabłuszka z gruszką i samą gruszkę i aby czasami urozmaicić Adasiowi podaje słoiczki w których są jagody, brzoskwinie i morelki.
Gluten podaję w formie kaszek błyskawicznych a do zupek dodaję ugotowaną kaszkę manną (po ugotowaniu przelałam do kostkarki do lodu i po zamrożeniu przełożyłam do woreczka).
Mi narazie jeszcze udaje się karmić piersią i nie ma potrzeby podawania mleka modyfikowanego.
http://www.przepisy-dla-dzieci.pl/Users/Details/583eba29-c4c8-49cf-8e29-1e7c2ebb672a
My już przerobiliśmy: indyka, łososia, marchewkę, dynię, cukinię, seler, pietruszkę, ziemniaka, nać pietruszki, buraka. Z deserkami troszkę gorzej: własne mam jabłuszka, jabłuszka z gruszką i samą gruszkę i aby czasami urozmaicić Adasiowi podaje słoiczki w których są jagody, brzoskwinie i morelki.
Gluten podaję w formie kaszek błyskawicznych a do zupek dodaję ugotowaną kaszkę manną (po ugotowaniu przelałam do kostkarki do lodu i po zamrożeniu przełożyłam do woreczka).
Mi narazie jeszcze udaje się karmić piersią i nie ma potrzeby podawania mleka modyfikowanego.
Wow, Kamcia, imponujący jadłospis. My oficjalnie jesteśmy na etapie zupki jarzynowej bez mięsa ;)
Janek co prawda otwiera buzię do wszystkiego więc dziś dostał np. naleśnika z serkiem do pociamkania. Inaczej ja bym chyba nie zjadła ;D
A za bułkę to da się pokroić...
Byliśmy na szczepieniu. Młody waży 9400, zaczął na szczęście już trochę wolniej przybierać. A tak w ogóle to jestem dumna z mojego synka, całą wizytę u lekarki uśmiechnięty, gadał, bawił się, przy wkłuciu nawet nie zapłakał. Jak przypomnę sobie histeryczny ryk Marysi przy takiej okazji to nie mogę wyjść z szoku ;p
Janek co prawda otwiera buzię do wszystkiego więc dziś dostał np. naleśnika z serkiem do pociamkania. Inaczej ja bym chyba nie zjadła ;D
A za bułkę to da się pokroić...
Byliśmy na szczepieniu. Młody waży 9400, zaczął na szczęście już trochę wolniej przybierać. A tak w ogóle to jestem dumna z mojego synka, całą wizytę u lekarki uśmiechnięty, gadał, bawił się, przy wkłuciu nawet nie zapłakał. Jak przypomnę sobie histeryczny ryk Marysi przy takiej okazji to nie mogę wyjść z szoku ;p
hej,
my wrocilismy do glutenu,podajawalam malemu zupke marchewkowa z ryzem albo ziemniaczki z marchewka i do tego przez 3 dni dodawalam pare lyzeczek jarzynowej z kaszka manna,jak narazie kupki sa ok,mam nadzieje,ze sie nie zmienia.
Ja jeszcze zadnych flipsow ani ciasteczek nie podawalam,bo boje sie,ze maly moze sie zakrztusic,ale moze czas przelamac strach:)
U nas dzisiaj dobra nowina,tatus wraca we wtorek rano,ciekawa jestem czy Marcelino go pozna.Ostatnio bylo pare sytuacji wskazujacych,ze po jakims czasie nie rozpoznaje bliskich osob,wiec jestem bardzo ciekawa. Jakby co, to beda sie przyzwyczajac,bo ja w czwartek wybieram sie na masaz i wielki relaks:)
milego weekendowania!
my wrocilismy do glutenu,podajawalam malemu zupke marchewkowa z ryzem albo ziemniaczki z marchewka i do tego przez 3 dni dodawalam pare lyzeczek jarzynowej z kaszka manna,jak narazie kupki sa ok,mam nadzieje,ze sie nie zmienia.
Ja jeszcze zadnych flipsow ani ciasteczek nie podawalam,bo boje sie,ze maly moze sie zakrztusic,ale moze czas przelamac strach:)
U nas dzisiaj dobra nowina,tatus wraca we wtorek rano,ciekawa jestem czy Marcelino go pozna.Ostatnio bylo pare sytuacji wskazujacych,ze po jakims czasie nie rozpoznaje bliskich osob,wiec jestem bardzo ciekawa. Jakby co, to beda sie przyzwyczajac,bo ja w czwartek wybieram sie na masaz i wielki relaks:)
milego weekendowania!
My w weekend zainwestowaliśmy w zakup ergonomicznego nosidełka. Przymierzaliśmy kilka, i zdecydowaliśmy się na Tuli - moim zdaniem najwygodniej się zakłada, i jest najbardziej "dopasowane". Wczoraj wybraliśmy się na krótki spacer, i Lenka słodko zasnęła przytulona do taty w nosidełku :-) Także myślę, że się sprawdzi, mała nie protestowała i wyglądała na zadowoloną.
Nadal rozszerzamy dietę, po trzech tygodniach podawania słoiczków pediatra zaleciła rozpocząć ekspozycję na gluten, także muszę się dziś rozejrzeć w kaszkach mannach.
Nie wiem, czy to przez tą wichurę, ale Lena miała dziś niespokojną noc, od 1 spała już z nami, bo jakoś nie mogła się ukoić w łóżeczku, i 3 karmienia nocne, dawno już tak nie było, ogranicza się z reguły do jednego lub maks dwóch.
Nadal rozszerzamy dietę, po trzech tygodniach podawania słoiczków pediatra zaleciła rozpocząć ekspozycję na gluten, także muszę się dziś rozejrzeć w kaszkach mannach.
Nie wiem, czy to przez tą wichurę, ale Lena miała dziś niespokojną noc, od 1 spała już z nami, bo jakoś nie mogła się ukoić w łóżeczku, i 3 karmienia nocne, dawno już tak nie było, ogranicza się z reguły do jednego lub maks dwóch.
hej,
Tak, ja wszystkie zupki robię sama.
Zupa buraczkowa: marchewka, ziemniaczek,kawałek pietruszki i buraczek czerwony gotowane na parze z dodatkiem oliwy z oliwek pierwszego dnia a drugiego z masełkiem. Do zupek dodaje kaszkę manną.
Co do herbatek to ja podaję chłopcom uspakajającą Hippa a tak to nawet sama woda im wystarcza.
Tak, ja wszystkie zupki robię sama.
Zupa buraczkowa: marchewka, ziemniaczek,kawałek pietruszki i buraczek czerwony gotowane na parze z dodatkiem oliwy z oliwek pierwszego dnia a drugiego z masełkiem. Do zupek dodaje kaszkę manną.
Co do herbatek to ja podaję chłopcom uspakajającą Hippa a tak to nawet sama woda im wystarcza.
hej
u nas na wsi dzisiaj dziwna noc,wialo jak smok,o 20 wylaczyli prad,tzn samo pewnie sie wylaczylo jak jakies drzewo spadlo,pozniej zabraklo wody,a pozniej jeszcze nie bylo zadnego zasiegu w telefonie:) ale przezylismy:)
Dzisiaj wrocilismy do domu,a jutro czas odebrac tate:)
Powoli ostatnio wrocilismy znow do glutenu i bylo ok,ale dzisiaj jedna kupka znowu zrobila sie pienista i zielona,zobaczymy jak bedzie jutro,jesli znowu te dziwne kupki wroca to chyba bedziemy musieli zrobic jakies badanie na te kosmki w jelitach,cos gdzies czytalam,ze mozna zrobic,wiec jakby co bedziemy sie pozniej dowiadywac,ale poki co mam nadzieje,ze to falszywy alarm.
Niebawem chyba u Marcelina wyjda dolne jedynki,bo widac takie biale kreseczki na dziaslach,wiec czekamy,moze wtedy znikna te nocne budzenia,ostatnio maly zasypa okolo 19:30,a o 23 jest juz wyspany,pofika godzinke albe dwie i idzie spac,tlumacze to zabkami,ze jak wyjda to i sen bedzie spokojniejszy:) Co do nocnych karmien to ja malemu podaje cycka raz albo dwa razy w nocy od polnocy,tych wczesniejszych nie licze,ale ostatnio slyszalam,ze dziecko w tym wieku powinno zjesc np kolo 21 i do 6 rano powinno spac,a jego zoladek powinien odpoczac,no ale jak to wprowadzic,macie jakies pomysly?
Monia,Gaba co u Was?dajcie znac:)
pozdrowienia
u nas na wsi dzisiaj dziwna noc,wialo jak smok,o 20 wylaczyli prad,tzn samo pewnie sie wylaczylo jak jakies drzewo spadlo,pozniej zabraklo wody,a pozniej jeszcze nie bylo zadnego zasiegu w telefonie:) ale przezylismy:)
Dzisiaj wrocilismy do domu,a jutro czas odebrac tate:)
Powoli ostatnio wrocilismy znow do glutenu i bylo ok,ale dzisiaj jedna kupka znowu zrobila sie pienista i zielona,zobaczymy jak bedzie jutro,jesli znowu te dziwne kupki wroca to chyba bedziemy musieli zrobic jakies badanie na te kosmki w jelitach,cos gdzies czytalam,ze mozna zrobic,wiec jakby co bedziemy sie pozniej dowiadywac,ale poki co mam nadzieje,ze to falszywy alarm.
Niebawem chyba u Marcelina wyjda dolne jedynki,bo widac takie biale kreseczki na dziaslach,wiec czekamy,moze wtedy znikna te nocne budzenia,ostatnio maly zasypa okolo 19:30,a o 23 jest juz wyspany,pofika godzinke albe dwie i idzie spac,tlumacze to zabkami,ze jak wyjda to i sen bedzie spokojniejszy:) Co do nocnych karmien to ja malemu podaje cycka raz albo dwa razy w nocy od polnocy,tych wczesniejszych nie licze,ale ostatnio slyszalam,ze dziecko w tym wieku powinno zjesc np kolo 21 i do 6 rano powinno spac,a jego zoladek powinien odpoczac,no ale jak to wprowadzic,macie jakies pomysly?
Monia,Gaba co u Was?dajcie znac:)
pozdrowienia
u nas w nocy sa 3 karmienia,choć dziś o 23 była butla i dopiero o 5 niunia sie obudziła na cycka- także super:)
zastanawaim się czy mogę dać kaszkę manną tak normalnie, rozrobić z wodą i dać na kolację, mimo że od miesiąca podaję tylko łyżeczkę do zupki, jak myślicie? nie przedobrze podając nagle miseczkę kaszki mannej?
zastanawaim się czy mogę dać kaszkę manną tak normalnie, rozrobić z wodą i dać na kolację, mimo że od miesiąca podaję tylko łyżeczkę do zupki, jak myślicie? nie przedobrze podając nagle miseczkę kaszki mannej?
U mnie dzieciaki trochę zakatarzone, Janek nawet lekko pokasłuje.
Poza tym coś mu się z brzuszkiem dzieje od weekendu. Najpierw myślałam, że to mega zaparcie, ale teraz obstawiam jakąś jelitówkę. Dzisiaj już chyba lepiej się czuje.
Co dziwne śpi przy tym wszystkim ostatnio lepiej, w nocy mniej pobudek. Je chyba ze 2 razy. Pogodny jest.
Zrobiłyśmy z teściową górę pierniczków :)
Poza tym coś mu się z brzuszkiem dzieje od weekendu. Najpierw myślałam, że to mega zaparcie, ale teraz obstawiam jakąś jelitówkę. Dzisiaj już chyba lepiej się czuje.
Co dziwne śpi przy tym wszystkim ostatnio lepiej, w nocy mniej pobudek. Je chyba ze 2 razy. Pogodny jest.
Zrobiłyśmy z teściową górę pierniczków :)
Magda, obawiam się, że to na sobotniej imprezie coś złapaliśmy, bo Szymon od poniedziałku ma katar a dziś to też kaszel, a i Misiek coś więcej kicha.
Mamuśka, ja z tą manną bym jeszcze poczekała - wszędzie piszą, żeby stopniowo przyzwyczajać do glutenu. Chociaż jeśli do tej pory było ok, to pewnie jak raz dasz dużą porcję, to nic się nie stanie.
Z herbatek to Misiek na razie pije ułatwiającą trawienie. Próbuję mu dawać z normalnego kubeczka, ale się wtedy strasznie wkurza. Więc z kubeczka dostaje 20ml, a resztę na razie z butli.
Mamuśka, ja z tą manną bym jeszcze poczekała - wszędzie piszą, żeby stopniowo przyzwyczajać do glutenu. Chociaż jeśli do tej pory było ok, to pewnie jak raz dasz dużą porcję, to nic się nie stanie.
Z herbatek to Misiek na razie pije ułatwiającą trawienie. Próbuję mu dawać z normalnego kubeczka, ale się wtedy strasznie wkurza. Więc z kubeczka dostaje 20ml, a resztę na razie z butli.
U Adasia wczoraj pojawił się pierwszy ząbek- ma prawą dolna jedynkę ;)
dziąsła są bardzo opuchnięte i w ciągu dnia jest dość nerwowy.
Adaś zaczął się też dźwigać za szczebelki w łóżku i dziwnie przy tym fika na drugi koniec łóżeczka więc dzisiaj oficjalnie obniżamy łóżeczko... bo zaczyna się to robić niebezpieczne.
Rehabilitacja przynosi dość duże efekty, Adaśko powoli zaczyna pełzać ;)
dziąsła są bardzo opuchnięte i w ciągu dnia jest dość nerwowy.
Adaś zaczął się też dźwigać za szczebelki w łóżku i dziwnie przy tym fika na drugi koniec łóżeczka więc dzisiaj oficjalnie obniżamy łóżeczko... bo zaczyna się to robić niebezpieczne.
Rehabilitacja przynosi dość duże efekty, Adaśko powoli zaczyna pełzać ;)
Gratulujemy Adasiowi :)
Magda, u nas z zębami tak samo - miały być lada dzień, ale wciąż nie ma (i oby jak najdłużej).
Szymon ciągle zakatarzony, Misiek na szczęście dzień czy dwa trochę więcej kichał, ale poza tym nic mu nie było.
Za to zaparłam się, żeby jednak przyzwyczaić Miśka do smoczka. Dzięki temu teraz śpi w dzień normalnie u siebie w łóżeczku a nie tylko na spacerze czy na rękach. A i udało się z jednego nocnego karmienia zrezygnować. Może w tym wieku nie powinno już się uczyć używania smoczka, ale jednak korzyści są tak duże u nas, że uważam, że było warto.
Magda, u nas z zębami tak samo - miały być lada dzień, ale wciąż nie ma (i oby jak najdłużej).
Szymon ciągle zakatarzony, Misiek na szczęście dzień czy dwa trochę więcej kichał, ale poza tym nic mu nie było.
Za to zaparłam się, żeby jednak przyzwyczaić Miśka do smoczka. Dzięki temu teraz śpi w dzień normalnie u siebie w łóżeczku a nie tylko na spacerze czy na rękach. A i udało się z jednego nocnego karmienia zrezygnować. Może w tym wieku nie powinno już się uczyć używania smoczka, ale jednak korzyści są tak duże u nas, że uważam, że było warto.
Gratulacje dla Adasia, kolejne zabki.
U nas ząbków również brak, łóżeczko też opuściliśmy jakiś czas temu nie chciałam ryzykować. Chociaż mały w łóżeczku nie śpi od dwóch tygodni, było męczące wyciągać go co pół godz, z łóżeczka. Jak prześpi 2 godz, w nocy to go szybko przerzucę do łóżeczka, jestem już wykończona tymi nockami.
Paulinka chętnie też młodego bym nauczyła smoka, ale on go używa tylko jako gryzaka.
Mały tak szybko pełza, że nasze mieszkanie to dla niego żaden problem, a jak odpalę odkurzacz to tak śmiga jak by miał jakiś motorek.
Ja już podałam jarzynki z królikiem w zeszłym tygodniu i wcinał, aż mu się uszy trzęsły.
U nas ząbków również brak, łóżeczko też opuściliśmy jakiś czas temu nie chciałam ryzykować. Chociaż mały w łóżeczku nie śpi od dwóch tygodni, było męczące wyciągać go co pół godz, z łóżeczka. Jak prześpi 2 godz, w nocy to go szybko przerzucę do łóżeczka, jestem już wykończona tymi nockami.
Paulinka chętnie też młodego bym nauczyła smoka, ale on go używa tylko jako gryzaka.
Mały tak szybko pełza, że nasze mieszkanie to dla niego żaden problem, a jak odpalę odkurzacz to tak śmiga jak by miał jakiś motorek.
Ja już podałam jarzynki z królikiem w zeszłym tygodniu i wcinał, aż mu się uszy trzęsły.
Mięsko Misiek dostał jak tylko skończył 5 mies. Na razie żywi się słoiczkami, więc dostaje wszystko po 5mies jak leci - na razie próbował indyka, kurczaka, królika, cielęcinkę i wołowinę. Smakuje mu wszystko, byle z marchewką :).
A no i miałam jeszcze napisać, że od czasu, jak się zasmoczkował, to już nie śpi z nami.
Za to z przemieszczaniem się u nas na razie marnie
A no i miałam jeszcze napisać, że od czasu, jak się zasmoczkował, to już nie śpi z nami.
Za to z przemieszczaniem się u nas na razie marnie
Hej, ja też jutro podam pierwsze mięsko, na początek kupiłam słoiczki z jagnięciną, te od 5-tego miesiąca.
Co do poruszania się, moja mała bardzo skutecznie obraca się wokół własnej osi. Jakiś czas przewracała się z brzuszka na plecki, ale ostatnio zarzuciła tę czynność na rzecz podnoszenia pupki podczas leżenia na brzuszku. Generalnie na brzuszku udaje jej się poleżeć co najwyżej parę minut za jednym razem, dlatego wykorzystuję każdą okazję, by poleżała w tej pozycji choć chwilkę.
Poza tym z mężem zaangażowaliśmy się w akcję Szlachetna paczka, wybiera się konkretną rodzinę o sprecyzowanych potrzebach. My wybraliśmy ludzi z malutkimi dziećmi, i jestem mile zaskoczona, bo komu nie powiemy z rodziny czy znajomych, to każdy chce dorzucić jakieś produkty. Także super, jest jeszcze dużo rodzin które czekają na pomoc, jakby któraś z was była zainteresowana. Fajnie skrzyknąć się z najbliższymi, wtedy przy niewielkim obciążeniu pojedynczego domowego budżetu można pomóc ludziom w naprawdę skrajnej biedzie.
Co do poruszania się, moja mała bardzo skutecznie obraca się wokół własnej osi. Jakiś czas przewracała się z brzuszka na plecki, ale ostatnio zarzuciła tę czynność na rzecz podnoszenia pupki podczas leżenia na brzuszku. Generalnie na brzuszku udaje jej się poleżeć co najwyżej parę minut za jednym razem, dlatego wykorzystuję każdą okazję, by poleżała w tej pozycji choć chwilkę.
Poza tym z mężem zaangażowaliśmy się w akcję Szlachetna paczka, wybiera się konkretną rodzinę o sprecyzowanych potrzebach. My wybraliśmy ludzi z malutkimi dziećmi, i jestem mile zaskoczona, bo komu nie powiemy z rodziny czy znajomych, to każdy chce dorzucić jakieś produkty. Także super, jest jeszcze dużo rodzin które czekają na pomoc, jakby któraś z was była zainteresowana. Fajnie skrzyknąć się z najbliższymi, wtedy przy niewielkim obciążeniu pojedynczego domowego budżetu można pomóc ludziom w naprawdę skrajnej biedzie.
Grosik, fajna inicjatywa. Ja nie mam tyle czasu, żeby coś sama zrobić, ale mogłabym coś dołożyć. Potrzebujesz może coś konkretnego do paczki?
Janek jest w fazie kulania się przez cały pokój, pełzać zaczyna, ale jeszcze nieporadnie.
A z tymi ząbkami coś jest, coraz bardziej widać, jak go bolą dziąsła.
Mięsko podaję, na razie chyba kuraka i indyka, o ile dobrze pamiętam, jadł.
Poza tym mój jest typem trochę niesłoiczkowym. Smakował mu np. ugotowany ziemniak z masłem, albo banan taki jedzony normalnie. Za to bananem w słoiku pluł daleko :)
Ostatnio mam dużo pracy swojej, poza tym staram się już ogarnąć chałupę do świąt :) Muszę się pochwalić, że mam wymyte już prawie wszystkie okna :D
Dziś dzieciaki dostały drobiazgi mikołajkowe. Marysia od razu po obudzeniu pobiegła do butów, które wczoraj przygotowała :)
Janek jest w fazie kulania się przez cały pokój, pełzać zaczyna, ale jeszcze nieporadnie.
A z tymi ząbkami coś jest, coraz bardziej widać, jak go bolą dziąsła.
Mięsko podaję, na razie chyba kuraka i indyka, o ile dobrze pamiętam, jadł.
Poza tym mój jest typem trochę niesłoiczkowym. Smakował mu np. ugotowany ziemniak z masłem, albo banan taki jedzony normalnie. Za to bananem w słoiku pluł daleko :)
Ostatnio mam dużo pracy swojej, poza tym staram się już ogarnąć chałupę do świąt :) Muszę się pochwalić, że mam wymyte już prawie wszystkie okna :D
Dziś dzieciaki dostały drobiazgi mikołajkowe. Marysia od razu po obudzeniu pobiegła do butów, które wczoraj przygotowała :)
co tu taka cisza?? gdzie jestescie dziewczyny?
u nas dziś akcja marudzenie, placz, normalnie mamy drzemke o 11, a dzis dopiero pare minut temu zasnela moja malutka!
co na dziąsła polecacie? bo widzę 2 kreseczki na dole, więc może i stad to marudzenie?
Grosik a gdzie takie rodziny zgłaszają się ? gdzie ich szukać?
u nas dziś akcja marudzenie, placz, normalnie mamy drzemke o 11, a dzis dopiero pare minut temu zasnela moja malutka!
co na dziąsła polecacie? bo widzę 2 kreseczki na dole, więc może i stad to marudzenie?
Grosik a gdzie takie rodziny zgłaszają się ? gdzie ich szukać?
Mamuśka, rodzinę wybiera się przez stronę www.szlachetna paczka.pl
W opcji wybierz rodzinę, zapoznajesz się z profilami rodzin z danego okręgu, i jeśli jesteś w stanie możliwie najpełniej spełnić marzenia tej rodziny, to ich wybierasz. Następnie kontaktuje się z tobą telefonicznie wolontariusz, i ustalacie szczegóły. Akcja trwa do soboty, wtedy trzeba "odstawić" paczki do punktu zbiórki. Następnie wolontariusze przekazują paczki rodzinie, i dostaje się chyba protokół z przekazania. "Nasza" wolontariuszka pytała, czy chcemy być przy przekazaniu prezentów, ale chyba odpuścimy, nie chcę krępować tych ludzi.
Maga, obecnie usilnie szukam kombinezonu dla chłopca na 1,5 roku, rozmiar 92.Rozejrzę się jeszcze w Pepco, tam mieli za niecałe 30 zł, tylko nie wiem, czy taki rozmiar znajdę.A może gdzieś widziałyście przecenione kombinezony? W lumpkach niestety oglądałam parę, ale nie były w zbyt dobrym stanie :-/
W opcji wybierz rodzinę, zapoznajesz się z profilami rodzin z danego okręgu, i jeśli jesteś w stanie możliwie najpełniej spełnić marzenia tej rodziny, to ich wybierasz. Następnie kontaktuje się z tobą telefonicznie wolontariusz, i ustalacie szczegóły. Akcja trwa do soboty, wtedy trzeba "odstawić" paczki do punktu zbiórki. Następnie wolontariusze przekazują paczki rodzinie, i dostaje się chyba protokół z przekazania. "Nasza" wolontariuszka pytała, czy chcemy być przy przekazaniu prezentów, ale chyba odpuścimy, nie chcę krępować tych ludzi.
Maga, obecnie usilnie szukam kombinezonu dla chłopca na 1,5 roku, rozmiar 92.Rozejrzę się jeszcze w Pepco, tam mieli za niecałe 30 zł, tylko nie wiem, czy taki rozmiar znajdę.A może gdzieś widziałyście przecenione kombinezony? W lumpkach niestety oglądałam parę, ale nie były w zbyt dobrym stanie :-/
My tez jestesmy :) tylko jakos tak czasu na wszystko brak,a tu jeszzce prezenty do kupienia.
Grosik super sprawa jest z ta szlachetna paczka,juz w zeszlym roku chcialam sie dolaczyc,ale jakos tak nie wyszlo,a teraz znowu za pozno sie obudzilam,nie wiedzialam,ze tylko do soboty mozna zbierac rzeczy:(
My powolutku znowu zaczelismy jesc inne rzeczy niz marchewke,tzn merchewka jest podstawa,ale dodaje juz inne cuda:) byla juz jagniecina i indyk, choc jagniecine dokonczyl kotek na wsi,bo malego cos brzuszek bolal,wiec zjadl tylko troszke.
Moj maly w koncu wczoraj dostal flipsa i byl zadowolony,wiec chyba zaczne mu je dawac:)
Byli u nas wczoraj znajomi,ktorych coreczka jest 1,5 mies starsza od Marcela i ona juz sama siedziala i raczkowala nam po calym domu, ogromna roznica.
Kamcia gratulacje dla Adasia za zebolka,u nas niebawem chyba beda kolejne,bo maly ciagle postekuje,a lapki wklada do paszczy prawie po lokcie:)
Ale sie rozpisalam:)
Grosik super sprawa jest z ta szlachetna paczka,juz w zeszlym roku chcialam sie dolaczyc,ale jakos tak nie wyszlo,a teraz znowu za pozno sie obudzilam,nie wiedzialam,ze tylko do soboty mozna zbierac rzeczy:(
My powolutku znowu zaczelismy jesc inne rzeczy niz marchewke,tzn merchewka jest podstawa,ale dodaje juz inne cuda:) byla juz jagniecina i indyk, choc jagniecine dokonczyl kotek na wsi,bo malego cos brzuszek bolal,wiec zjadl tylko troszke.
Moj maly w koncu wczoraj dostal flipsa i byl zadowolony,wiec chyba zaczne mu je dawac:)
Byli u nas wczoraj znajomi,ktorych coreczka jest 1,5 mies starsza od Marcela i ona juz sama siedziala i raczkowala nam po calym domu, ogromna roznica.
Kamcia gratulacje dla Adasia za zebolka,u nas niebawem chyba beda kolejne,bo maly ciagle postekuje,a lapki wklada do paszczy prawie po lokcie:)
Ale sie rozpisalam:)
Ola, w tym wieku nawet kilka dni może dać kolosalną różnicę :)
Janek ma w ogóle brzuszek jakoś rozregulowany. Podaję mu Lacido od tygodnia, bo miał zaparcia i robi teraz malutkie kupki przy każdym karmieniu albo po. Dziś przerwałam podawanie tego specyfiku, bo od częstych kupek jest już meeeega odparzony.
Grosik, pozostał mi jedynie kombinezon na 80 cm jednoczęściowy dziewczęcy.
Janek ma w ogóle brzuszek jakoś rozregulowany. Podaję mu Lacido od tygodnia, bo miał zaparcia i robi teraz malutkie kupki przy każdym karmieniu albo po. Dziś przerwałam podawanie tego specyfiku, bo od częstych kupek jest już meeeega odparzony.
Grosik, pozostał mi jedynie kombinezon na 80 cm jednoczęściowy dziewczęcy.
Witam się i ja :)
weekend miałam koszmarnie ciężki - eventy mikołajkowe w Gdyni, dziś koncert Piaska w Tesco na Chełmie - na szczęście, to już za mną :) Przede mną kolejny weekend akcji, ale już lżejszy
Nastka podnosi pupę do raczkowania, ale jeszcze za ciężka, natomiast coraz mocniej podciąga się rączkami np na łóżeczku. Noce nadal koszmarne, dziś dokładnie co 1,5 godziny, chodzę jak cień, a do tego nasz tata dziś się rozchorował :(
Flipsy i biszkopty Nastka wcina, aż uszy się trzęsą. Jabłkiem pluje, najbardziej lubi jarzynową z indykiem, cały słoik wciąga i jeszcze by zjadła.
Uciekam spać, bo ledwo żyję
pozdrawiam mikołajkowo
weekend miałam koszmarnie ciężki - eventy mikołajkowe w Gdyni, dziś koncert Piaska w Tesco na Chełmie - na szczęście, to już za mną :) Przede mną kolejny weekend akcji, ale już lżejszy
Nastka podnosi pupę do raczkowania, ale jeszcze za ciężka, natomiast coraz mocniej podciąga się rączkami np na łóżeczku. Noce nadal koszmarne, dziś dokładnie co 1,5 godziny, chodzę jak cień, a do tego nasz tata dziś się rozchorował :(
Flipsy i biszkopty Nastka wcina, aż uszy się trzęsą. Jabłkiem pluje, najbardziej lubi jarzynową z indykiem, cały słoik wciąga i jeszcze by zjadła.
Uciekam spać, bo ledwo żyję
pozdrawiam mikołajkowo
Madzia, cokolwiek dla dzieciaków się na pewno przyda, chłopiec ma 1,5 roku, a dziewczynka pół roku. Proszą głównie o żywność np. mleko Bebilon 2 i środki pielęgnacyjne dla dzieciaków, mam już 4 paczki pieluch, trochę zabawek i książek, ręczniki, trochę pupkowych maści oraz rzeczy typu wycinanki czy kredki, bo o to też prosili. Po żywność chcę jechać w piątek, jak zobaczymy, czego brakuje.Jeśli ktoś jest zainteresowany, dokładną listę mogę wysłać na maila, tylko że mogę nie być już w stanie podjechać po te rzeczy, akcja do piątku a my mamy jeszcze sporo do załatwienia. Ale zapraszam do nas, na Orunię Górną jakby co :-)
Powinno się spełnić przede wszystkim to, co rodzina określiła jako priorytetowe w opisie. Nasza rodzina wpisała w tę rubrykę żywność oraz produkty pielęgnacyjne dla niemowląt. Wygląda na to, że nie wszystko jesteśmy w stanie im dostarczyć, dokładnie dwóch rzeczy, ale nie były określone jako priorytety.Ale rozmawiałam o tym z wolontariuszką, i nie widzi w tym problemu, ważne, żeby spełnić jak najwięcej potrzeb.
Poza tym myślę, że skoro już zostało mało czasu, to szanse na wybór rodziny są coraz mniejsze. W związku z tym wydaje mi się, że lepiej spełnić część potrzeb, niż żeby takiej rodziny w ogóle nikt nie wybrał. My też późno się zdecydowaliśmy, bo dopiero w niedzielę, ale spinamy się z mężem na maksa, żeby wszystko pozałatwiać.
Poza tym myślę, że skoro już zostało mało czasu, to szanse na wybór rodziny są coraz mniejsze. W związku z tym wydaje mi się, że lepiej spełnić część potrzeb, niż żeby takiej rodziny w ogóle nikt nie wybrał. My też późno się zdecydowaliśmy, bo dopiero w niedzielę, ale spinamy się z mężem na maksa, żeby wszystko pozałatwiać.
witajcie,
Grosik super akcja, godne naśladowania :)
Byliśmy na szczepieniu. Ola waży 6500 g i ma 65 cm. Długa z niej babka :))
Ale mamy problem, bo dostała atopowego zapalenia skóry :(( czeka mnie zmiana mleka na nutramigen (bardzo się tego obawiam). No i na razie nic nie może jeść poza mlekiem. A już się cieszyłam, że zaczęliśmy rozszerzać dietę,, ehhhh
Grosik super akcja, godne naśladowania :)
Byliśmy na szczepieniu. Ola waży 6500 g i ma 65 cm. Długa z niej babka :))
Ale mamy problem, bo dostała atopowego zapalenia skóry :(( czeka mnie zmiana mleka na nutramigen (bardzo się tego obawiam). No i na razie nic nie może jeść poza mlekiem. A już się cieszyłam, że zaczęliśmy rozszerzać dietę,, ehhhh
ojj Anula, biedna Ola. Mam nadzieje,ze nowe mleczko jej podpasuje. U nas tez z tym rozszerzaniem ciagle cos nie gra, wczoraj maly zjadl marchewke i dodalam mu indyka, a popoludniu jablka z kasza manna i w nocy strasznie go meczyl brzuszek, wiec juz sama glupieje no i sie zastanawiam, czy faktycznie ten gluten nie ma na to jakiegos wplywu.
Grosik juz sie chcialam dorzucac do Waszej paczki jak zadzwonil kolega z prosba o pomoc w ich paczce, wiec z nim nam troszke latwiej sie spotkac niz z Toba, ale kurcze zawsze musze byc z tym do tylu.
Grosik juz sie chcialam dorzucac do Waszej paczki jak zadzwonil kolega z prosba o pomoc w ich paczce, wiec z nim nam troszke latwiej sie spotkac niz z Toba, ale kurcze zawsze musze byc z tym do tylu.
Biedna Ola i Marcelek :( U nas też brzuszek szwankuje, plus skóra znowu gorsza. Anula a jak u Was objawia się AZS?
Chyba wybiorę się do alergologa. Niby kupki normalne ale zdecydowanie za często i wyciskane z chwilowym bólem brzuszka. Plus odparzenie pomimo ciągłego przewijania.
Zastanawiam się, czy to może być mięso w obiadkach. Chyba, że taka reakcja na ząbkowanie heh...
Glutenu jeszcze nie podawałam, bo wtedy już zupełnie nie będę wiedziała co jest grane.
Na szczęście dziewczyny z tych alergii pokarmowych najczęściej się wyrasta.
Grosik, ja bym coś z ubranek dziewczęcych jeszcze znalazła, ale nie wybieram się w tym tygodniu do Gdańska, więc nie mam jak Ci przekazać :(
Chyba wybiorę się do alergologa. Niby kupki normalne ale zdecydowanie za często i wyciskane z chwilowym bólem brzuszka. Plus odparzenie pomimo ciągłego przewijania.
Zastanawiam się, czy to może być mięso w obiadkach. Chyba, że taka reakcja na ząbkowanie heh...
Glutenu jeszcze nie podawałam, bo wtedy już zupełnie nie będę wiedziała co jest grane.
Na szczęście dziewczyny z tych alergii pokarmowych najczęściej się wyrasta.
Grosik, ja bym coś z ubranek dziewczęcych jeszcze znalazła, ale nie wybieram się w tym tygodniu do Gdańska, więc nie mam jak Ci przekazać :(
Fasolek a może spróbuj dawać Marcelkowi same warzywka, zobaczysz czy jest jakaś różnica, czy żadnej?? Może to faktycznie gluten??
Maga u nas zaczęło się od tego że Ola miała podrażnioną, zaczerwienioną skórę na rączkach i nóżkach. Teraz jest jeszcze na brzuszku. Skóra jest wysuszona, łuszczy się. Widać że ją to swędzi. Między czasie jeszcze dostała wysypki na brzuszku od jedzenia to już w ogóle ta skóra nie wyglądała. Zbiegło się za dużo nowości jedzenionych. Zmiana mleka z 1 na 2. Wprowadzanie nowych pokarmów (do tego jeszcze z dnia na dzień straciłam pokarm także pierś odpadła). I najgorzej, że to się stało gdzieś po 3 tygodniach (a tak było ok). Jakby się wcześniej coś zaczęło dziać to reakcja byłaby natychmiastowa. A tak nic się nie działo to myślałam, że wszystko dobrze toleruje :/
Maga u nas zaczęło się od tego że Ola miała podrażnioną, zaczerwienioną skórę na rączkach i nóżkach. Teraz jest jeszcze na brzuszku. Skóra jest wysuszona, łuszczy się. Widać że ją to swędzi. Między czasie jeszcze dostała wysypki na brzuszku od jedzenia to już w ogóle ta skóra nie wyglądała. Zbiegło się za dużo nowości jedzenionych. Zmiana mleka z 1 na 2. Wprowadzanie nowych pokarmów (do tego jeszcze z dnia na dzień straciłam pokarm także pierś odpadła). I najgorzej, że to się stało gdzieś po 3 tygodniach (a tak było ok). Jakby się wcześniej coś zaczęło dziać to reakcja byłaby natychmiastowa. A tak nic się nie działo to myślałam, że wszystko dobrze toleruje :/
Dalka można już podawać maliny? Ja gdzieś przeczytałam, że maliny można podawać dopiero po skończeniu 12 m-cy a wcześniej ewentualnie tylko podczas przeziębienia i gorączki i to w ograniczonej ilości. Tobie ktoś polecił podawanie malin, lekarz czy może gdzieś przeczytałaś w jakiejś książce?
Nawet szczerze mówić nigdy nie widziałam żadnego słoiczka z malinami poniżej 12 m-ca. Są tylko kaszki z malinami ale tam są maliny w śladowych ilościach.
Pytam się bo ja mam bardzo dużo swoich malin z działki w słoiczkach pasteryzowane ale boję się podać Adasiowi.
Nawet szczerze mówić nigdy nie widziałam żadnego słoiczka z malinami poniżej 12 m-ca. Są tylko kaszki z malinami ale tam są maliny w śladowych ilościach.
Pytam się bo ja mam bardzo dużo swoich malin z działki w słoiczkach pasteryzowane ale boję się podać Adasiowi.
kamcia buziaki dla 7 miesiecznego Adasia!
my nie uzwyamy nawilżacza powietrza, wręcz moja mam mówi, ze robimy zimny chów, czyli u nas za gorąco w domu nie jest w ciągu dnia,ale wieczorem grzejemy.
grosik mam problem z tym wyborem rodziny, bo wczoraj odwiedziłam stronkę,ale faktycznie rodzin mało zostało i potrzeby typu kawa itd to spoko, ale ubrania to ciężko, tym bardziej, że niektóre ubrania potrzebne w rozmairze xxl
my nie uzwyamy nawilżacza powietrza, wręcz moja mam mówi, ze robimy zimny chów, czyli u nas za gorąco w domu nie jest w ciągu dnia,ale wieczorem grzejemy.
grosik mam problem z tym wyborem rodziny, bo wczoraj odwiedziłam stronkę,ale faktycznie rodzin mało zostało i potrzeby typu kawa itd to spoko, ale ubrania to ciężko, tym bardziej, że niektóre ubrania potrzebne w rozmairze xxl
Gratulacje dla Adasia:)
My nawilżacza nie używamy grzejnik mamy włączony tylko w łazience, tak jest u nas chłodno i często wietrzę.
Współczuje dzieciaczkom, Anula może to jest tylko chwilowe akurat natrafiłaś na co mała jest uczulona. Filip w 7-8 miesiącu też dostał wysypki na całym ciele i miał pić nutramigen, oczywiście nie przeszło to i wcale się nie dziwię bo to mleko strasznie śmierdzi. Skończyło się na tym ,że podawałam mu nadal pierś i smarowałam kremami , wysypka zniknęła w tej chwili na nic nie jest uczulony wszystko je i pije. Pociesz się, że to jest jednorazowa wysypka i Ola nie będzie musiała pić tego mleka:)
Grosik super akcja, ja mam na co dzień znajomą rodzinkę której w miarę możliwości pomagam
My nawilżacza nie używamy grzejnik mamy włączony tylko w łazience, tak jest u nas chłodno i często wietrzę.
Współczuje dzieciaczkom, Anula może to jest tylko chwilowe akurat natrafiłaś na co mała jest uczulona. Filip w 7-8 miesiącu też dostał wysypki na całym ciele i miał pić nutramigen, oczywiście nie przeszło to i wcale się nie dziwię bo to mleko strasznie śmierdzi. Skończyło się na tym ,że podawałam mu nadal pierś i smarowałam kremami , wysypka zniknęła w tej chwili na nic nie jest uczulony wszystko je i pije. Pociesz się, że to jest jednorazowa wysypka i Ola nie będzie musiała pić tego mleka:)
Grosik super akcja, ja mam na co dzień znajomą rodzinkę której w miarę możliwości pomagam
Gaba u Adasia teraz też się pojawiła jakaś dziwna wysypka mimo, że nic nowego nie wprowadziłam ani jemu ani ja nic nowego nie jadłam. Narazie nie panikuję, bo jak Adaś miał miesiąc i dostał wysypkę to byłam na ścisłej diecie a to była wysypka hormonalna, która zeszła sama.
Może to też jakaś wysypka hormonalna dopadła Adasia w 7 m-cu? Filip długo ja miał?
Może to też jakaś wysypka hormonalna dopadła Adasia w 7 m-cu? Filip długo ja miał?
Biedna Ola. Oby szybko udało się stwierdzić od czego to.
My nawilżacza absolutnie nie używamy - przydałoby się coś zupełnie odwrotnego, bo jesienią mimo wietrzenia i grzania się u nas na ścianie potrafi pojawić pleśń.
Maliny to właśnie dość łagodne owoce, raczej nie uczulające i są i w słoiczkach i w soczkach - Misiek wczoraj właśnie jadł BV jabłko-winogrona-malina. To truskawki później, bo często uczulają, ale też chyba po 9-tym albo 10-tym mies. a nie po roku. Dopiero po roku to z owoców chyba tylko cytrusy.
My nawilżacza absolutnie nie używamy - przydałoby się coś zupełnie odwrotnego, bo jesienią mimo wietrzenia i grzania się u nas na ścianie potrafi pojawić pleśń.
Maliny to właśnie dość łagodne owoce, raczej nie uczulające i są i w słoiczkach i w soczkach - Misiek wczoraj właśnie jadł BV jabłko-winogrona-malina. To truskawki później, bo często uczulają, ale też chyba po 9-tym albo 10-tym mies. a nie po roku. Dopiero po roku to z owoców chyba tylko cytrusy.
Hej dziewczyny,
Dzięki za miłe słowa! W sumie jak wybieraliśmy rodzinkę, to myślałam, że będziemy robić paczką jedynie z moimi rodzicami, a tutaj od razu zaangażowali się znajomi,paru kolegów męża z pracy, i 3 dziewczyny z forum, więc jest to i tak znacznie więcej, niż się spodziewałam :-).
Co do rozszerzania diety, na pierwszy ogień poszła jednak cielęcinka, Lenka zajada ze smakiem, teraz czekam na kupkę pomięskową ;-)
Natomiast mam inny problem - od około tygodnia spacerom towarzyszy marudzenie małej, i tak się zastanawiam, czy to może być kwestia gondoli, bo chce już oglądać świat? Przyznam szczerze, że wybraliśmy wózek z dużą gondolą z myślą o tym, by przechodzić w niej przynajmniej część zimy, no i Lena spokojnie się w niej mieści, nie chciałabym jeszcze zmieniać. Spróbuję z nią pokombinować, bo przypomniałam sobie, że ma funkcje podnoszenia do pozycji półleżącej w środku, może to pomoże.
Dzięki za miłe słowa! W sumie jak wybieraliśmy rodzinkę, to myślałam, że będziemy robić paczką jedynie z moimi rodzicami, a tutaj od razu zaangażowali się znajomi,paru kolegów męża z pracy, i 3 dziewczyny z forum, więc jest to i tak znacznie więcej, niż się spodziewałam :-).
Co do rozszerzania diety, na pierwszy ogień poszła jednak cielęcinka, Lenka zajada ze smakiem, teraz czekam na kupkę pomięskową ;-)
Natomiast mam inny problem - od około tygodnia spacerom towarzyszy marudzenie małej, i tak się zastanawiam, czy to może być kwestia gondoli, bo chce już oglądać świat? Przyznam szczerze, że wybraliśmy wózek z dużą gondolą z myślą o tym, by przechodzić w niej przynajmniej część zimy, no i Lena spokojnie się w niej mieści, nie chciałabym jeszcze zmieniać. Spróbuję z nią pokombinować, bo przypomniałam sobie, że ma funkcje podnoszenia do pozycji półleżącej w środku, może to pomoże.
Grosik bardzo możliwe ze to dlatego ze nie może sobie pooglądać świata ;) Mi Oliwia takie awantury robiła koło 4 miesiąca, podniesienie oparcia powinno pomóc ;)
Oliwka uwielbia wszystkie słoiczki z mięskiem, dzisiaj zakupiłam w Bomi 3pak w cenie 8,19 ;)
Wspolczuje dzieciaczkom problemow ze skora, oby szybko przeszlo.
Moja mala ciagle chora, 2 tydzien siedzi w domu.
Oliwka uwielbia wszystkie słoiczki z mięskiem, dzisiaj zakupiłam w Bomi 3pak w cenie 8,19 ;)
Wspolczuje dzieciaczkom problemow ze skora, oby szybko przeszlo.
Moja mala ciagle chora, 2 tydzien siedzi w domu.
Na osesek.pl (http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/167-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-7-miesiac-zycia.html) znalazłam info, że maliny wprowadzamy po 7 m-cu więc jutro do utartego jabłuszka dodam malinki. Ciekawe czy Adasiowi będzie smakować?
Marciocha dawno się nie odzywałaś. Jak udaje się Tobie godzić pracę z domem, dzieckiem itp? Ja od stycznia wracam do pracy i jestem przerażona. Z Oliwią byłam w domu do ponad dwóch lat.
Marciocha dawno się nie odzywałaś. Jak udaje się Tobie godzić pracę z domem, dzieckiem itp? Ja od stycznia wracam do pracy i jestem przerażona. Z Oliwią byłam w domu do ponad dwóch lat.
Anula, dzięki za odpowiedź. U nas taka dziwna skóra głównie wokoło buźki, gdzie jest ciągle drażniona dużą ilością śliny.
Od kilku miesięcy używamy serii Lipikar la roche'a i ona bardzo pomogła na resztę skóry (jest właśnie do skóry ze skłonnością do atopii). Janek miał bardzo suche miejsca na rączkach i nóżkach. Teraz zauważyłam, że rączki znowu gorzej wyglądają. Nie wygląda na to, żeby go to drapało. Ale np. po kąpieli (czyli po cieple) te suche miejsca są wyraźniej widoczne.
Pediatra nie widziała nigdy żadnego problemu, więc jak to się znowu zacznie zwiększać to jednak poszukam alergologa.
Wszystkiego naj dla Adasia z okazji 7 miesięcy :) Faktycznie czas zasuwa jak dziki :)
Zdrowia dla Oliwki Marciocha.
Grosik, my jeździmy już jakiś czas w spacerówce i chociaż przeważnie na spacerze jest drzemka to jak już nie śpi, ogląda sobie świat i nigdy nie było żadnej awantury ;)
Kamcia, poradzisz sobie. My kobiety zawsze sobie radzimy jak trzeba ;)
Od kilku miesięcy używamy serii Lipikar la roche'a i ona bardzo pomogła na resztę skóry (jest właśnie do skóry ze skłonnością do atopii). Janek miał bardzo suche miejsca na rączkach i nóżkach. Teraz zauważyłam, że rączki znowu gorzej wyglądają. Nie wygląda na to, żeby go to drapało. Ale np. po kąpieli (czyli po cieple) te suche miejsca są wyraźniej widoczne.
Pediatra nie widziała nigdy żadnego problemu, więc jak to się znowu zacznie zwiększać to jednak poszukam alergologa.
Wszystkiego naj dla Adasia z okazji 7 miesięcy :) Faktycznie czas zasuwa jak dziki :)
Zdrowia dla Oliwki Marciocha.
Grosik, my jeździmy już jakiś czas w spacerówce i chociaż przeważnie na spacerze jest drzemka to jak już nie śpi, ogląda sobie świat i nigdy nie było żadnej awantury ;)
Kamcia, poradzisz sobie. My kobiety zawsze sobie radzimy jak trzeba ;)
Maga przy buźce to może być podrażnione od śliny. A może wybierz się do dermatologa?? Mam namiary na dobrych lekarzy. Jak będziesz potrzebować to daj znać. Nie wiem czy też się nie wybiorę na dodatkową konsultację.
Mam też ten Lipikar. Ale na razie mam natłuszczać oliwką Emolium i maścią chłodzącą (na receptę). Trzeba to robić bardzo często żeby natłuścić. No zobaczymy.
Marciocha zdrówka dla Oliwki.
I buziaki dla Adasia :)
Dziś Ola jeszcze dostała kataru. No koniec świata :/
Mam też ten Lipikar. Ale na razie mam natłuszczać oliwką Emolium i maścią chłodzącą (na receptę). Trzeba to robić bardzo często żeby natłuścić. No zobaczymy.
Marciocha zdrówka dla Oliwki.
I buziaki dla Adasia :)
Dziś Ola jeszcze dostała kataru. No koniec świata :/
Anula, na katar to przede wszystkim jak najczęściej opróżniać nosek (najlepsza do tego frida), żeby łatwiej wychodziło to warto popryskać - są takie spraye z wodą morską (sterimar, disnemar) albo zakroplić sól fizjologiczną. Ja jeszcze dawałam wit. c (cebion). I można smarować pod noskiem maścią majerankową. Życzymy zdrowia.
Psikałam do nosa Sterimarem i ściągałam fridą. Dużo leżenia na brzuchu bo łatwiej katar wypływa. No i na noc Olbas - albo parę kropel na poduszkę albo zalewam wrzątkiem i stawiam pod łóżeczkiem.
Euphorbinum zaleciła nam też lekarka ale nie zdążyłam kupić a katar akurat przeszedł.
Anula, jak masz jakiegoś fajnego lekarza to poproszę o namiary.
Euphorbinum zaleciła nam też lekarka ale nie zdążyłam kupić a katar akurat przeszedł.
Anula, jak masz jakiegoś fajnego lekarza to poproszę o namiary.
ło rety ile zescie naskrobaly:)
Buziaki dla Adasia:) a dla Oliwki duuuzo zdrowka!!
U nas pierwsza ciezka noc:( maly obudzil sie kolo 22-23 i nie bylo tak zle,ale od okolo 24 zaczal strasznie plakac i w momencie odkladania do lozka zaczynal sie mega placz. Podalam najpierw espumisan,pozniej camilie,boboden, a na koncu czopek.Maly zasnal kolo 3,obudzil sie po 40 min znowu z mega placzem, biedak strasznie meczyly go dziaselka,rece wkladal cale i szorowal jak tylko mogl:( Za kazdym razem zasypial tylko jak go kolysalam na rekach, wiec wyrobilam sobie bicepsy:) dzisiaj kupilam dentinox i jak narazie odpukac jest lepiej, nie ma tylu pobudek no i Marcel nie steka przez sen,oby juz bylo dobrze.
Buziaki dla Adasia:) a dla Oliwki duuuzo zdrowka!!
U nas pierwsza ciezka noc:( maly obudzil sie kolo 22-23 i nie bylo tak zle,ale od okolo 24 zaczal strasznie plakac i w momencie odkladania do lozka zaczynal sie mega placz. Podalam najpierw espumisan,pozniej camilie,boboden, a na koncu czopek.Maly zasnal kolo 3,obudzil sie po 40 min znowu z mega placzem, biedak strasznie meczyly go dziaselka,rece wkladal cale i szorowal jak tylko mogl:( Za kazdym razem zasypial tylko jak go kolysalam na rekach, wiec wyrobilam sobie bicepsy:) dzisiaj kupilam dentinox i jak narazie odpukac jest lepiej, nie ma tylu pobudek no i Marcel nie steka przez sen,oby juz bylo dobrze.
Kamcia, Filip miał wysypkę jakieś 2 tygodnie po smarowaniu maściami przeszło. Pediatra zapisała nam maści robione w aptece specjalnie do skór atopowych.
Poradzisz sobie z obowiązkami (jak to Maga napisała) wkońcu jesteśmy kobietami:) , gorzej może być z rozstaniem.
Ja sobie nie wyobrażam rozstania z Bobim i do tego te nie przespane nocki, ale wiem z własnego doświadczenia pierwsze parę dni i potem jest OK.:)
GrosikBobi też w 4 miesiącu strasznie się burzył jak jeździł w gondoli, jeździliśmy w foteliku póki było ciepło, jak się ochłodziło zamontowałam spacerówkę i teraz jest Ok. Oczywiście jak jest głodny to nic nie pomorze wyje wniebogłosy:)
Marciocha zdrówka dla Oliwki
Poradzisz sobie z obowiązkami (jak to Maga napisała) wkońcu jesteśmy kobietami:) , gorzej może być z rozstaniem.
Ja sobie nie wyobrażam rozstania z Bobim i do tego te nie przespane nocki, ale wiem z własnego doświadczenia pierwsze parę dni i potem jest OK.:)
GrosikBobi też w 4 miesiącu strasznie się burzył jak jeździł w gondoli, jeździliśmy w foteliku póki było ciepło, jak się ochłodziło zamontowałam spacerówkę i teraz jest Ok. Oczywiście jak jest głodny to nic nie pomorze wyje wniebogłosy:)
Marciocha zdrówka dla Oliwki
hej hej!
zdrówka dla dzieciaczków! u nas też też srednia noc, mała się obudziła o 23, 2.30 i o 2.30 dałam cycka,ale że nie leciało od razu to zaczeła tak płakać, dosłownie drzeć się, że męża szybko obudziłam zeby robił butle z mlekiem i po tym zasneła. Nie wiem czy to zeby czy co? nie umiem rozpoznać czy dziąsła są napuchniete, jak na moje oko są normalne.w dzień też jest marudna, nie wiem co robić? byście zapodały tak profilaktycznie tą maść na żeby??
zdrówka dla dzieciaczków! u nas też też srednia noc, mała się obudziła o 23, 2.30 i o 2.30 dałam cycka,ale że nie leciało od razu to zaczeła tak płakać, dosłownie drzeć się, że męża szybko obudziłam zeby robił butle z mlekiem i po tym zasneła. Nie wiem czy to zeby czy co? nie umiem rozpoznać czy dziąsła są napuchniete, jak na moje oko są normalne.w dzień też jest marudna, nie wiem co robić? byście zapodały tak profilaktycznie tą maść na żeby??
Mamuska zapodawaj,zebys nie miala sajgonu:)
Ja Marcelinowi smaruje przed snem, a dzisiaj jeszce w nocy, obudzil sie o 3 i troszke stekal,ale i tak ta noc byla rewelacyjna w porownaniu do poprzedniej:) Rano zauwazylam,ze na gornych dziaslach pojawila sie kropka biala, wiec idzie kolejna jedynka i pewnie to go tak bolalo poprzedniej nocy.
Ja Marcelinowi smaruje przed snem, a dzisiaj jeszce w nocy, obudzil sie o 3 i troszke stekal,ale i tak ta noc byla rewelacyjna w porownaniu do poprzedniej:) Rano zauwazylam,ze na gornych dziaslach pojawila sie kropka biala, wiec idzie kolejna jedynka i pewnie to go tak bolalo poprzedniej nocy.
My po kolejnej wizycie u okulisty i z oczkami Adasia jest OK, kolejna już kontrolna wizyta dopiero w lipcu. Tak więc opadająca powieka nie przysłania jemu pola widzenia.
Adaś teraz się rozszalał, przemieszcza się dość szybko po macie (mam matę piankową z puzzli 2x2m), czołga się z jednego końca na drugi i wyrywa sobie końcówki puzzli i je namiętnie gryzie... a miesiąc temu nie chciał nawet leżeć na brzuszku.
Fasolek możesz tez spróbować posmarować dziąsełka paracetamolem, przynosi ulgę miejscowo lepiej niż dentinox i dość szybko działa. Ja smaruję nurofenem.
Adaś teraz się rozszalał, przemieszcza się dość szybko po macie (mam matę piankową z puzzli 2x2m), czołga się z jednego końca na drugi i wyrywa sobie końcówki puzzli i je namiętnie gryzie... a miesiąc temu nie chciał nawet leżeć na brzuszku.
Fasolek możesz tez spróbować posmarować dziąsełka paracetamolem, przynosi ulgę miejscowo lepiej niż dentinox i dość szybko działa. Ja smaruję nurofenem.
agawcia dzięki ;))
Adaś w rzeczywistości nie jest aż tak duży, waży 8 kg i mierzy 76 cm
puzzle kupiłam na allegro, ale musisz uważać bo takich puzzli jest bardzo dużo i jest też dużo tanich puzzli na allegro (najpierw kupiłam 66 puzzli tańszych i jak przyszły to po rozłożeniu strasznie śmierdziały i były jakieś brudne od smaru )
ja kupiłam takie:
http://allegro.pl/bezpieczne-wytrzymale-puzzle-piankowe-gratis-i1957220641.html
Adaś w rzeczywistości nie jest aż tak duży, waży 8 kg i mierzy 76 cm
puzzle kupiłam na allegro, ale musisz uważać bo takich puzzli jest bardzo dużo i jest też dużo tanich puzzli na allegro (najpierw kupiłam 66 puzzli tańszych i jak przyszły to po rozłożeniu strasznie śmierdziały i były jakieś brudne od smaru )
ja kupiłam takie:
http://allegro.pl/bezpieczne-wytrzymale-puzzle-piankowe-gratis-i1957220641.html
witamy,
z tymi malinami to było tak, że zadzwoniłam do mamy i zapytałam się, ona mi powiedziała, że pewnie upewniłam się od którego miesiąca są i stwierdziłam skoro chłopcy mają zaraz skończone 6 miesięcy i jedzą naprawdę wiele produktów to dlaczego nie, było to zaledwie 6 malinek zagotowanych w wodzie do tego dodałam kleik ryżowy i odrobinę glukozy, nic chłopca nie było.
Ogólnie przy wprowadzaniu nowych produktów jestem bardzo ostrożna, niektóre rzeczy robię tak intuicyjne matka wie co najlepsze dla dziecka:) oczywiście nie przesadzam. Sprawdzam w tabeli co nowego można podać w danym miesiąc i miesiąc szybciej.
z tymi malinami to było tak, że zadzwoniłam do mamy i zapytałam się, ona mi powiedziała, że pewnie upewniłam się od którego miesiąca są i stwierdziłam skoro chłopcy mają zaraz skończone 6 miesięcy i jedzą naprawdę wiele produktów to dlaczego nie, było to zaledwie 6 malinek zagotowanych w wodzie do tego dodałam kleik ryżowy i odrobinę glukozy, nic chłopca nie było.
Ogólnie przy wprowadzaniu nowych produktów jestem bardzo ostrożna, niektóre rzeczy robię tak intuicyjne matka wie co najlepsze dla dziecka:) oczywiście nie przesadzam. Sprawdzam w tabeli co nowego można podać w danym miesiąc i miesiąc szybciej.
moja mama mi podała odrobinkę truskawek - akurat był sezon, jak miałam 2 tygodnie i nic mi nie było :) Pewnie dlatego teraz tak je uwielbiam :)
Poza tym te wskazania co i kiedy podawać co rusz się zmieniają, kiedyś wprowadzano już od 3-go mies, później 4, więc tak do końca nie należy w to wierzyć :)
Poza tym te wskazania co i kiedy podawać co rusz się zmieniają, kiedyś wprowadzano już od 3-go mies, później 4, więc tak do końca nie należy w to wierzyć :)
Kamcia super dzieciaczki. Adaś to mały przystojniak :)
Maga jeżeli chodzi o lekarzy dermatologów to jedna to dr Elżbieta Grubska-Suchanek (przyjmuje w Sopocie na Armii Krajowej 116/5, a druga to dr Wilkowska (ale namiary dam Ci później bo czekam aż mi koleżanka prześle (ale ta przyjmuje gdzieś w Gdańsku)
Obie lekarki polecała mi pediatra (jak byłam z Olą prywatnie) i u mnie w przychodni też babka je polecała. Może warto się tam wybrać.
Maga jeżeli chodzi o lekarzy dermatologów to jedna to dr Elżbieta Grubska-Suchanek (przyjmuje w Sopocie na Armii Krajowej 116/5, a druga to dr Wilkowska (ale namiary dam Ci później bo czekam aż mi koleżanka prześle (ale ta przyjmuje gdzieś w Gdańsku)
Obie lekarki polecała mi pediatra (jak byłam z Olą prywatnie) i u mnie w przychodni też babka je polecała. Może warto się tam wybrać.
Anula dzięki :) Zapiszę sobie i jak się to zacznie powiększać to się umówię z którąś z Pań.
Madzia, bo my byliśmy inaczej chowani :) Teraz są schematy, ograniczenia itd. Kiedyś nie było tyle alergii. Teraz połowa maluszków pije nutramigen.
Kamcia, super dzieciaczki :)
Adaś ma taką poważną minę jak Janek na zdjęciach :)
Byliśmy dzisiaj w Ikei, matko, jakie tłumy, cudem udało się miejsce na parkingu znaleźć. A młody przespał ponad 2,5 h, taki miał deficyt snu.
U nas poza tym początki pełzania. Rzuca sobie zabawkę i szura po podłodze za nią :) Ale jak ma cel za daleko to się złości strasznie ;p
Dalka, buziaki dla twoich półroczniaków :)
Spadam prasować....brrr, cały wielki kosz czeka :/
Madzia, bo my byliśmy inaczej chowani :) Teraz są schematy, ograniczenia itd. Kiedyś nie było tyle alergii. Teraz połowa maluszków pije nutramigen.
Kamcia, super dzieciaczki :)
Adaś ma taką poważną minę jak Janek na zdjęciach :)
Byliśmy dzisiaj w Ikei, matko, jakie tłumy, cudem udało się miejsce na parkingu znaleźć. A młody przespał ponad 2,5 h, taki miał deficyt snu.
U nas poza tym początki pełzania. Rzuca sobie zabawkę i szura po podłodze za nią :) Ale jak ma cel za daleko to się złości strasznie ;p
Dalka, buziaki dla twoich półroczniaków :)
Spadam prasować....brrr, cały wielki kosz czeka :/
Hej Dziewczyny :)
Ja znowu mam niezłe zaległości na forum.
Mam do Was pytanie orientowałyście się może już w temacie zakupu następnego fotelika?
Ja kompletnie nie wiem na co się zdecydować :(
Laura jest duża i wyrasta mi z tego 1 fotelika i nie wiem czy jest sens kupować 9-18 kg jak zaraz mi z tego wyrośnie, bo nie należy do małych dzieci :) a znowu foteliki 9-36 mają kiepskie pozycje do spania ehhhhh już kompletnie nie wiem co wybrać...
Miłego weekendu :)
Ja znowu mam niezłe zaległości na forum.
Mam do Was pytanie orientowałyście się może już w temacie zakupu następnego fotelika?
Ja kompletnie nie wiem na co się zdecydować :(
Laura jest duża i wyrasta mi z tego 1 fotelika i nie wiem czy jest sens kupować 9-18 kg jak zaraz mi z tego wyrośnie, bo nie należy do małych dzieci :) a znowu foteliki 9-36 mają kiepskie pozycje do spania ehhhhh już kompletnie nie wiem co wybrać...
Miłego weekendu :)
Agussia -jeżeli chodzi o foteliki to nam Pan w Mama i ja powiedział ,że maluchy powinny jeździć w tych które mamy od urodzenia do roczku, ponieważ są one dobrze wyprofilowane dla takich maluchów i w razie jakieś stłuczki chronią klatkę piersiową malucha. My też wymieniliśmy starszemu w 8 -miesiącu ale wtedy tego nie wiedziałam mamy taki 9-25 kg.: http://aukcjewp.wp.pl/fotelik-coneco-zenith-9-25kg-wysylka-gratis-5kolor-i1979927331.html Jesteśmy zadowoleni z niego
Bobi na pewno będzie jeździł do 12- miesiąca w tym co teraz.
Kamcia super dzieciaczki, a Adaś jaki poważny :)
Bobi na pewno będzie jeździł do 12- miesiąca w tym co teraz.
Kamcia super dzieciaczki, a Adaś jaki poważny :)
Agusia, dzieci do roczku powinny bezwzględnie jeździć tyłem do kierunku jazdy, bo mają za słaby kręgosłup (w krajach skandynawskich jest norma, że do 4 lat). Z kolei te foteliki z przedziałem 9-36kg są słabo dostosowane dla maluszków. Jeśli chcesz już zmieniać to może warto rozważyć montowany tyłem z przedziałem 9-25 (np maxi-cosi moby).
Ja siedzę z maluchami w domu – chore te moje dzieciaczki.Z Filipem już lepiej ale Bobi ma całe oczka czerwone i zalepione, nie wiem czy to ropa czy tylko od kataru, oczywiście standard katar i uszy.
Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieją ,za tydzień Bobi ma swoją wielką rolę zagrać razem ze mną przedstawieniu . Jasełka u Filipa w przedszkolu (od czegoś trzeba zacząć) :)))
Jeżeli chodzi o porządki to już połowa zrobiona, właśnie dzisiaj myję okna. Zostanie mi kuchnia i dwa pokoje do posprzątania. No i prezenty większość kupiona
Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieją ,za tydzień Bobi ma swoją wielką rolę zagrać razem ze mną przedstawieniu . Jasełka u Filipa w przedszkolu (od czegoś trzeba zacząć) :)))
Jeżeli chodzi o porządki to już połowa zrobiona, właśnie dzisiaj myję okna. Zostanie mi kuchnia i dwa pokoje do posprzątania. No i prezenty większość kupiona
My po szlachetnej paczce, w sumie zawieźliśmy sześć kartonów żywności, zabawek, ubranek, chemii itd. Było warto, miałam z tego niezłą frajdę tak poza tym. Jeszcze raz dziękuję forumkom, które dorzuciły się do paczek.
Dziś za to byłam z Lenką pierwszy raz na ćwiczeniach fitness Mama i ja, bardzo nam się obu podobało, myślę, że jeszcze pochodzimy, dopóki ręce nie będą mi więdnąć od podnoszenia mojego klopsika :-)
Co do przygotowań do świąt, my mamy już większość prezentów, ale z porządkami kiepsko.W czwartek mam luźniejszy dzień, więc liczę, że pomyję okna, i się rozkręcę z tym wszystkim.Co roku spędzaliśmy święta poza domem, w tym w sumie też w większości, ale zaprosiłam do siebie teściów i rodziców na pierwszy dzień świąt. I szukam jakichś fajnych przepisów na dania, oprócz moich popisowych, czyli tiramisu i tortu śledziowego.
Ktoś ma jakieś sprawdzone pomysły, np. na pieczone mięska?
Dziś za to byłam z Lenką pierwszy raz na ćwiczeniach fitness Mama i ja, bardzo nam się obu podobało, myślę, że jeszcze pochodzimy, dopóki ręce nie będą mi więdnąć od podnoszenia mojego klopsika :-)
Co do przygotowań do świąt, my mamy już większość prezentów, ale z porządkami kiepsko.W czwartek mam luźniejszy dzień, więc liczę, że pomyję okna, i się rozkręcę z tym wszystkim.Co roku spędzaliśmy święta poza domem, w tym w sumie też w większości, ale zaprosiłam do siebie teściów i rodziców na pierwszy dzień świąt. I szukam jakichś fajnych przepisów na dania, oprócz moich popisowych, czyli tiramisu i tortu śledziowego.
Ktoś ma jakieś sprawdzone pomysły, np. na pieczone mięska?
hej,
Adas jaki wielki chlopak:) tzn taki dorosly:)
My sie dzialkujemy i przez to jestesmy z prezentami i porzadkami swiatecznymi mega do tylu:(
U nas w nocy pojawiaja sie czasmai bole brzuszka,sama nie wiem od czego,dodaje malemu do marchewki lyzeczke albo dwie jakiegos innego dania,wiec jest tego znikoma ilosc,a i tak go cos w srodku nocy pobolewa.Zastanawiam sie tez czy przyczyny nie szukac w popoludniowym podawaniu owocow,moze daje je za pozno.
Marcelino dostaje od paru dni wysuszone pietki chleba i jest nimi zachwycony,jak mu je zabieramy to jest jeden wielki placz,ale dostal na policzkach czerwonych plam i troszke suchych,wiec nie wiem czy to nie od tego, musze obserwowac.
Pozdrowienia
Adas jaki wielki chlopak:) tzn taki dorosly:)
My sie dzialkujemy i przez to jestesmy z prezentami i porzadkami swiatecznymi mega do tylu:(
U nas w nocy pojawiaja sie czasmai bole brzuszka,sama nie wiem od czego,dodaje malemu do marchewki lyzeczke albo dwie jakiegos innego dania,wiec jest tego znikoma ilosc,a i tak go cos w srodku nocy pobolewa.Zastanawiam sie tez czy przyczyny nie szukac w popoludniowym podawaniu owocow,moze daje je za pozno.
Marcelino dostaje od paru dni wysuszone pietki chleba i jest nimi zachwycony,jak mu je zabieramy to jest jeden wielki placz,ale dostal na policzkach czerwonych plam i troszke suchych,wiec nie wiem czy to nie od tego, musze obserwowac.
Pozdrowienia
U nas cały czas mega zaparcie, z bólem wyciskana kupka po kawałeczkach...wycofuję znów obiadki i kaszki, zostawię same owoce. No i zaczęłam podawać wodę mineralną. Wczoraj kupiłam ostatnią butelkę, którą dzieci podobno lubią - TT ale oczywiście posłużyła jedynie jako gryzak. Za to nauczył się już pić z kubeczka TT, tego po 4 miesiącu i tak podaję mu wodę.
Anula, dzięki bardzo za namiary, zapisane i jakby co będę korzystać. Odpukać skóra ostatnio wróciła do normy, a jak u Twojej Oli?
Anula, dzięki bardzo za namiary, zapisane i jakby co będę korzystać. Odpukać skóra ostatnio wróciła do normy, a jak u Twojej Oli?
Maga nie ma za co :) oby nie były potrzebne, ale czasem warto mieć takie namiary :))
u nas dziękuję, ciut lepiej. Ola je już tylko Nutramigen (uhh ale śmierdzące to mleko) :)) ale skórka się poprawiła. Jest sucha ale nie jest aż tak bardzo zaczerwieniona. Niestety na razie nic poza mlekiem nie może jeść.
My też mamy kubeczek TT, ale Ola wodą niezainteresowana :)) także super że Jasiu pije. Tylko ciekawe po czym ma problem z tą kupką??może po owockach się poprawi (Ola jak jeszcze jadła owocki to kupki robiła często, na nią działały :))
Fasolek a może faktycznie jak Marcelek dostanie za późno owocki to mu brzuszek nie strawi do końca, zalega i dokucza w nocy.
u nas dziękuję, ciut lepiej. Ola je już tylko Nutramigen (uhh ale śmierdzące to mleko) :)) ale skórka się poprawiła. Jest sucha ale nie jest aż tak bardzo zaczerwieniona. Niestety na razie nic poza mlekiem nie może jeść.
My też mamy kubeczek TT, ale Ola wodą niezainteresowana :)) także super że Jasiu pije. Tylko ciekawe po czym ma problem z tą kupką??może po owockach się poprawi (Ola jak jeszcze jadła owocki to kupki robiła często, na nią działały :))
Fasolek a może faktycznie jak Marcelek dostanie za późno owocki to mu brzuszek nie strawi do końca, zalega i dokucza w nocy.
Anula no tak wlasnie mysle,bo zadnych specjalnych cudow nie je,ktore moglyby mu zaszkodzic.
Dobrze,ze Oli sie poprawia,a Jaska szkoda,ze sie tak meczy z tymi kupkami, miejmy nadzieje,ze owocki pomoga:)
Magda musimy sie jeszcze spotkac przed swietami,ja to Twoich dzieciaczkow to juz pewnie nie poznam:)
Dobrze,ze Oli sie poprawia,a Jaska szkoda,ze sie tak meczy z tymi kupkami, miejmy nadzieje,ze owocki pomoga:)
Magda musimy sie jeszcze spotkac przed swietami,ja to Twoich dzieciaczkow to juz pewnie nie poznam:)
U nas też nic nowego, no może tylko to, że Adaś jest coraz bardziej wysypany, w zagięciach nóżek i rączek aż ma zaognione.
Z porządkami przed świętami walczymy, rozpisaliśmy z mężem co jest do zrobienia i realizujemy jak narazie plan, tzn. wczoraj posprzątaliśmy w garderobie a dzisiaj wymieniliśmy pościel i wytrzepaliśmy materace. Na jutro mamy w planach mycie okien ale coś czuję, że się przez pogodę nie uda ;((
Fasole a może Marcelka nie boli brzuszek a dziąsełka?
Maga79 my też walczymy z zaparciami, Adaśko robi czasami małe kulki, strasznie przy tym stęka i widać, że jest mu ciężko zrobić, czasami muszę ponaciskać jemu brzuszek aby poszło. Je owoce, pije soczki i butelkę wody dziennie i nie ma to znaczenia. Częściej ma zaparcia niż ich nie ma. Zastanawiam się czy to nie od mleka, może w tym okresie robi się bardziej tłuste??
Z porządkami przed świętami walczymy, rozpisaliśmy z mężem co jest do zrobienia i realizujemy jak narazie plan, tzn. wczoraj posprzątaliśmy w garderobie a dzisiaj wymieniliśmy pościel i wytrzepaliśmy materace. Na jutro mamy w planach mycie okien ale coś czuję, że się przez pogodę nie uda ;((
Fasole a może Marcelka nie boli brzuszek a dziąsełka?
Maga79 my też walczymy z zaparciami, Adaśko robi czasami małe kulki, strasznie przy tym stęka i widać, że jest mu ciężko zrobić, czasami muszę ponaciskać jemu brzuszek aby poszło. Je owoce, pije soczki i butelkę wody dziennie i nie ma to znaczenia. Częściej ma zaparcia niż ich nie ma. Zastanawiam się czy to nie od mleka, może w tym okresie robi się bardziej tłuste??
Kamcia ja nie nosze,chyba ostatni raz bylismy na spacerze w chuscie pod koniec wrzesnia.
Kamcia ja tez mysle,ze to dziaselka,tzn raz mysle,ze dziaselka,raz,ze brzuszek i glupieje.Dziasla u gory sa bardzo rozpulchnione i widac,ze niebawem cos tam sie wykluje,wiec czekamy.
W ogole zaczynam sie zastanawiac jaks ie odzwyczaja dziecko od piersi,chcialabym to zrobic w lutym,ale szczerze mowic nie mam pojecia jak sie za to zabrac,tym bardziej,ze Marcelino z tych mega cyckowych.
Kamcia ja tez mysle,ze to dziaselka,tzn raz mysle,ze dziaselka,raz,ze brzuszek i glupieje.Dziasla u gory sa bardzo rozpulchnione i widac,ze niebawem cos tam sie wykluje,wiec czekamy.
W ogole zaczynam sie zastanawiac jaks ie odzwyczaja dziecko od piersi,chcialabym to zrobic w lutym,ale szczerze mowic nie mam pojecia jak sie za to zabrac,tym bardziej,ze Marcelino z tych mega cyckowych.
ja jestem zawalona pracą, a do tego, mój tata wyjechał w połowie remontu u niego, bo dostał pracę w Niemczech i zostałam jeszcze z tym na głowie. W sobotę zaparłam się i pomyłam okna, zostały mi tylko dachowe, firany i zasłony poprane, poodkurzane porządnie mieszkanie, zostaną tylko ogólne porządki.
My Święta jak zwykle - rodzinnie i II Dzień Świąt ze znajomymi. W niedzielę ganiałam po prezenty, żeby już mieć z głowy.
Nastka ostatnio bardzo marudna, dziś miała lekką gorączkę, dziąsła opuchnięte, ślini się mocniej, więc pewnie zęby. Do tego w nocy budzą ją bączki, dopóki się nie wygazuje, to strasznie płacze :( wczoraj w nocy pobudki były co godzinę, dziś lepiej, bo co 1,5 godz - ale i tak nie wyglądam jak człowiek, tylko jak cień, wory pod oczami koszmarne, do 12-1-szej w nocy pracuję, później nocne pobudki i od 8-mej od nowa karuzela :(
Dzisiaj Nastka wykonała pełzanie z wyskokiem - śmiesznie to wyglądało, bo zamiast sie przeczołgać nogami, odepchneła się i pupa przeskoczyła kawałek :)
Maga, a nie zmieniałaś Jaśkowi mleka? koleżanki synem miał zaparcia, jak dostał mięsko
ja na razie korzystam z gondoli i nie noszę małej w nosidle
My Święta jak zwykle - rodzinnie i II Dzień Świąt ze znajomymi. W niedzielę ganiałam po prezenty, żeby już mieć z głowy.
Nastka ostatnio bardzo marudna, dziś miała lekką gorączkę, dziąsła opuchnięte, ślini się mocniej, więc pewnie zęby. Do tego w nocy budzą ją bączki, dopóki się nie wygazuje, to strasznie płacze :( wczoraj w nocy pobudki były co godzinę, dziś lepiej, bo co 1,5 godz - ale i tak nie wyglądam jak człowiek, tylko jak cień, wory pod oczami koszmarne, do 12-1-szej w nocy pracuję, później nocne pobudki i od 8-mej od nowa karuzela :(
Dzisiaj Nastka wykonała pełzanie z wyskokiem - śmiesznie to wyglądało, bo zamiast sie przeczołgać nogami, odepchneła się i pupa przeskoczyła kawałek :)
Maga, a nie zmieniałaś Jaśkowi mleka? koleżanki synem miał zaparcia, jak dostał mięsko
ja na razie korzystam z gondoli i nie noszę małej w nosidle
Zawalenie pracą....skąd ja to znam :/
porządki po kawałku, coś się robi, okna pomyte niby, ale znowu zasyfione przez te ulewy i wiatry...prezenty jeszcze w większości nie kupione...kupiłam sobie za to nowy kaloryfer do łazienki ;p
Ola, a czemu akurat luty??
W chuście nie noszę. Noszę w manduce ale tylko w domu czasem. W kurtce byłoby mu niewygodnie chyba.
Ja pewnie pokarmię do roczku, bo mój nie tknie modyfikowanego.
Kamcia, może tak jest, że skład się zmienia i gorzej przyswaja albo coś, nie wiem...poprzednio karmiłam bardzo krótko, więc nie mam doświadczenia w tym zakresie.
Madzia, mięsko mogło to spowodować, jak najbardziej. Na razie odstawiłam.
Nastka mieści się w gondolce jeszcze?
My w wigilię u rodziców, drugi dzień u teściów a pierwszy robię obiad dla jednych i drugich rodziców i rodzeństwa u nas.
porządki po kawałku, coś się robi, okna pomyte niby, ale znowu zasyfione przez te ulewy i wiatry...prezenty jeszcze w większości nie kupione...kupiłam sobie za to nowy kaloryfer do łazienki ;p
Ola, a czemu akurat luty??
W chuście nie noszę. Noszę w manduce ale tylko w domu czasem. W kurtce byłoby mu niewygodnie chyba.
Ja pewnie pokarmię do roczku, bo mój nie tknie modyfikowanego.
Kamcia, może tak jest, że skład się zmienia i gorzej przyswaja albo coś, nie wiem...poprzednio karmiłam bardzo krótko, więc nie mam doświadczenia w tym zakresie.
Madzia, mięsko mogło to spowodować, jak najbardziej. Na razie odstawiłam.
Nastka mieści się w gondolce jeszcze?
My w wigilię u rodziców, drugi dzień u teściów a pierwszy robię obiad dla jednych i drugich rodziców i rodzeństwa u nas.
Moi synkowie na szczęście obaj tolerują wszystkie nowości kulinarne. Miśkowi to nawet się poprawiło od czasu jak dostaje do jedzenia nie tylko mleko.
Z przygotowań świątecznych to mamy już wszystkie prezenty (tzn czekam jeszcze na kuriera), natomiast porządki daleko w polu (chociaż jakieś okna pomyliśmy).
My u siebie robimy wigilię, ale potrawy to raczej szykują mamy, za to w święta będziemy się gościć. Tak więc w tym względzie przynajmniej nie mam za dużo do zrobienia.
Z przygotowań świątecznych to mamy już wszystkie prezenty (tzn czekam jeszcze na kuriera), natomiast porządki daleko w polu (chociaż jakieś okna pomyliśmy).
My u siebie robimy wigilię, ale potrawy to raczej szykują mamy, za to w święta będziemy się gościć. Tak więc w tym względzie przynajmniej nie mam za dużo do zrobienia.
Idę dzisiaj z maluchami do lekarza, zobaczymy co powie na te oczy,młody ma tak zalepione po nocy oczka, że nie może ich otworzyć.
My Święta jak co roku ,teraz wigilia przypadła u teściów, pierwszy dzień Świąt u rodziców, drugi dzień jak zwykle ze znajomymi.
Nam rozszerzanie diety nie wychodzi.Znowu z jedzeniem mamy problem, mały od paru dni nic nie chce wziąć do ust, wszystkim pluje.
My Święta jak co roku ,teraz wigilia przypadła u teściów, pierwszy dzień Świąt u rodziców, drugi dzień jak zwykle ze znajomymi.
Nam rozszerzanie diety nie wychodzi.Znowu z jedzeniem mamy problem, mały od paru dni nic nie chce wziąć do ust, wszystkim pluje.
Ja z jedzeniem mam problem zupełnie innej natury. Misiek wieczorem dostaje pierś a potem jeszcze kaszkę mleczną na 150ml wody z pół słoika owoców. I jak się kończy to jest ryk. Nie wiem, czy dawać więcej? Boję się żeby nie przekarmić - Szymon w jego wieku jadł kaszkę na 90ml (i też pierś), a na 150ml to już bez piersi i bez owocków jak był starszy.
W ogóle to mamy więcej karmień - oprócz tego wieczornego to jedno w nocy i 4x pierś w dzień i obiad - cały mały słoiczek (choć niedługo jak skończy mi się zapas to przejdziemy na duże) i herbatka - potrafi wciągnąć 200ml.
W ogóle to mamy więcej karmień - oprócz tego wieczornego to jedno w nocy i 4x pierś w dzień i obiad - cały mały słoiczek (choć niedługo jak skończy mi się zapas to przejdziemy na duże) i herbatka - potrafi wciągnąć 200ml.
heeeeeeeeeeej dziewczyny ;-) nie było mnie dobrych pare miesięcy ;-) Jakoś nie miałam czasu zbytnio....
Jeśli chodzi o postępy to my mamy już dwie dolne jedynki (wyszły ok 22 list.), turlamy się po całej podłodze- brrzuch-plecy i odwrotnie, prawie siedzimy samodzielnie, no i baaaa- sikamy na zawołanie na nocnik ;-) No i jak mojemu synowi się zachce to powie ciurkiem zlepek typu "dadabamamada" "weeeewefeeeefe" "dedadade" "geeeeegaaaa" no i generalnie różne inne kombinacje z d,m,t,w,f,g ;-) Noo i też łapie się za uszko jak jest śpiący- tak śmiesznie kręci w nim palcem ;-)
Olek je nam prawie wszystkie słoiki, gorzej z tym co ja ugotuje- pluje na potęge... no i cycowy jest jeszcze, modyfikowanego nie toleruje- histeria jest zawsze przy próbie nakarmienia...A cyca ma w dalszym ciągu na życzenie...
Szybko ten czas leci.... Olkowi 12 stuknęlo 7 msc...
no a ja od stycznia wracam do pracy i już becze na samą myśl... mały zostaje z babcią ale babcia sie go boi a on u niej ryczy... ja nie wiem jak ja to przeżyje....jeszcze tego cyca muszę ściągać a już ledwo mam z czego...
nie ma lekko ;-)
Jeśli chodzi o postępy to my mamy już dwie dolne jedynki (wyszły ok 22 list.), turlamy się po całej podłodze- brrzuch-plecy i odwrotnie, prawie siedzimy samodzielnie, no i baaaa- sikamy na zawołanie na nocnik ;-) No i jak mojemu synowi się zachce to powie ciurkiem zlepek typu "dadabamamada" "weeeewefeeeefe" "dedadade" "geeeeegaaaa" no i generalnie różne inne kombinacje z d,m,t,w,f,g ;-) Noo i też łapie się za uszko jak jest śpiący- tak śmiesznie kręci w nim palcem ;-)
Olek je nam prawie wszystkie słoiki, gorzej z tym co ja ugotuje- pluje na potęge... no i cycowy jest jeszcze, modyfikowanego nie toleruje- histeria jest zawsze przy próbie nakarmienia...A cyca ma w dalszym ciągu na życzenie...
Szybko ten czas leci.... Olkowi 12 stuknęlo 7 msc...
no a ja od stycznia wracam do pracy i już becze na samą myśl... mały zostaje z babcią ale babcia sie go boi a on u niej ryczy... ja nie wiem jak ja to przeżyje....jeszcze tego cyca muszę ściągać a już ledwo mam z czego...
nie ma lekko ;-)
Assegai dobrze,ze sie w koncu odezwalas:)
Magda bede odstawiac w lutym dlatego,ze w marcu na tydzien wyjezdzam,a maly zostaje z dziadkami,wiec do tego czasu musi byc odcyckowany:)
U nas dzisiaj w nocy co chwile ciamkanie cycusia,jak tylko probowalam wlozyc mu smoczek byl mega placz,dziaselka opuchniete u gory,wiec to pewnie od tego,ale cos czuje,ze porzucenie tej formy jedzenia przez mojego syna wcale nie bedzie takie latwe:(
Magda bede odstawiac w lutym dlatego,ze w marcu na tydzien wyjezdzam,a maly zostaje z dziadkami,wiec do tego czasu musi byc odcyckowany:)
U nas dzisiaj w nocy co chwile ciamkanie cycusia,jak tylko probowalam wlozyc mu smoczek byl mega placz,dziaselka opuchniete u gory,wiec to pewnie od tego,ale cos czuje,ze porzucenie tej formy jedzenia przez mojego syna wcale nie bedzie takie latwe:(
Assegai zaglądaj do nas częściej:)!
u nas nic nowego, ale mam pytanie techniczne. Dodaje gluten do sloiczka,ale zeby się rozpuścił to muszę go podlać wodą wrzątkiem, i dziś z zuki marchewkowej zrobiła mi się prawie woda zabarwiona na pomaranczowo, czy Wy też tak macie? czy jak podajecie gluten? moze ja to źle robię?
u nas nic nowego, ale mam pytanie techniczne. Dodaje gluten do sloiczka,ale zeby się rozpuścił to muszę go podlać wodą wrzątkiem, i dziś z zuki marchewkowej zrobiła mi się prawie woda zabarwiona na pomaranczowo, czy Wy też tak macie? czy jak podajecie gluten? moze ja to źle robię?
Mamuśka- ja robie coś takiego że wsypuje do plastikowego pojemniczka na mleko pół łyczeczki kaszki mannej i zalewam tylko troche wodą zeby była ta kaszka zakryta i wrzucam do mikrofali na minute i dodaje do zupki.
Jest też jeszcze jeden patent. Jak Ci dziecie je kaszki na modyfikowanym to dokup sobie kaszke manną np. nestle i pół łyżeczki do takowej kaszki zwykłej ryżowej dodaj.
My dziś duzo wrażeń mieliśmy. Zostawiłam dziś na 1,5h małego z teściową. Sprawowali się dzielnie, mały nie płakał za to ja pojechałam do akoplu po jakieś pierdoły i sikałam na światłach ze strachu ze on mi tam w histerii a babcia biedna nie wie co robić. ALe dali radę ;-) MAm nadzieje ze takiej traumy nie bedzie....
no postaram sie zaglądac do Was dziewuszki częściej ;-)
Jest też jeszcze jeden patent. Jak Ci dziecie je kaszki na modyfikowanym to dokup sobie kaszke manną np. nestle i pół łyżeczki do takowej kaszki zwykłej ryżowej dodaj.
My dziś duzo wrażeń mieliśmy. Zostawiłam dziś na 1,5h małego z teściową. Sprawowali się dzielnie, mały nie płakał za to ja pojechałam do akoplu po jakieś pierdoły i sikałam na światłach ze strachu ze on mi tam w histerii a babcia biedna nie wie co robić. ALe dali radę ;-) MAm nadzieje ze takiej traumy nie bedzie....
no postaram sie zaglądac do Was dziewuszki częściej ;-)
Assegai, u nas z uszkiem dokładnie tak samo jak śpiący.
Janek pełza jak mu się chce. Widzę, że potrafi się fajnie przemieszczać, jak chce się dostać do czegoś, ale żeby tak dla samego pełzania, to nie przejawia chęci.
Specjalnie kupiliśmy większe dywany a on woli panele. Zostawiony na dywanie zaraz pędzi na podłogę :)
Poza tym mamy pierwszy bunt. Zaczął w śmieszny sposób głośno wyrażać swoją złość, jak mu coś nie podpasuje :D
Hitem ostatnio jest moja komórka, używa jej jako gryzaka.
Dalej walczymy z brzuszkiem. Po wczorajszej wizycie u lekarki mamy syrop Lactulosum i jakieś dwa rodzaje homeopatycznych drażetek.
Ola, a gdzie się wybierasz? Urlop?
Gaba i jak Borysek?
Madzia, coraz bliżej święta....dasz radę!!!
Janek pełza jak mu się chce. Widzę, że potrafi się fajnie przemieszczać, jak chce się dostać do czegoś, ale żeby tak dla samego pełzania, to nie przejawia chęci.
Specjalnie kupiliśmy większe dywany a on woli panele. Zostawiony na dywanie zaraz pędzi na podłogę :)
Poza tym mamy pierwszy bunt. Zaczął w śmieszny sposób głośno wyrażać swoją złość, jak mu coś nie podpasuje :D
Hitem ostatnio jest moja komórka, używa jej jako gryzaka.
Dalej walczymy z brzuszkiem. Po wczorajszej wizycie u lekarki mamy syrop Lactulosum i jakieś dwa rodzaje homeopatycznych drażetek.
Ola, a gdzie się wybierasz? Urlop?
Gaba i jak Borysek?
Madzia, coraz bliżej święta....dasz radę!!!
U nas z uszkiem tak samo,maly sie za nie ciagnie jak juz spiacy:)
My mamy znowu maly problem z kupkami,zaczely sie robic bardziej wodniste i teraz juz mam dwoje podejrzanych,albo gluten,bo maly ciamkal ostatnio pietki od chleba i bardziej prawdopodobne miesko,akurat bylo z indyka pare razy w ostatnim tygodniu i wtedy kupki zaczely sie zmieniac,wiec znow powrot do marchewki i ziemniaka.
Zeby Marcelinowi daja sie porzadnie we znaki,gorne dziaselka mega opuchniete,biale,a maly strasznie marudny,placzliwy,zal mi biedaka. Smaruje dentinoxem,podaje camilie,na noc dalam viburcol,byleby tylko troszke bylo mu lzej. No i czekamy,az wyjda,mam nadzieje,ze wtedy sie poprawi.
Magda tak, wybieramy sie na maly urlop, dlatego bedziemy sie odcyckowywac. Nie wiem jak ja to przezyje:( Swoja droga od dzisiaj wskoczyl mi wlasnie urlop wychowawczy :)
My mamy znowu maly problem z kupkami,zaczely sie robic bardziej wodniste i teraz juz mam dwoje podejrzanych,albo gluten,bo maly ciamkal ostatnio pietki od chleba i bardziej prawdopodobne miesko,akurat bylo z indyka pare razy w ostatnim tygodniu i wtedy kupki zaczely sie zmieniac,wiec znow powrot do marchewki i ziemniaka.
Zeby Marcelinowi daja sie porzadnie we znaki,gorne dziaselka mega opuchniete,biale,a maly strasznie marudny,placzliwy,zal mi biedaka. Smaruje dentinoxem,podaje camilie,na noc dalam viburcol,byleby tylko troszke bylo mu lzej. No i czekamy,az wyjda,mam nadzieje,ze wtedy sie poprawi.
Magda tak, wybieramy sie na maly urlop, dlatego bedziemy sie odcyckowywac. Nie wiem jak ja to przezyje:( Swoja droga od dzisiaj wskoczyl mi wlasnie urlop wychowawczy :)
hej,
u nas wszystko dobrze, zębów jeszcze nie widać..
Mam pytanie do mam, które wprowadzały już bądź będą wprowadzać mleko 2, czy od razu podałyście dzieciakom mleczko nr 2, czy przez jakiś czas mieszałyście z 1?
Co do porządków świątecznych to u nas już prawie wszystko gotowe:) jeszcze tylko drobne porządki na bieżąco no i gotowanie ale to od czwartku.
Jeszcze choinka została ale z tym czekamy na tatusia:)
u nas wszystko dobrze, zębów jeszcze nie widać..
Mam pytanie do mam, które wprowadzały już bądź będą wprowadzać mleko 2, czy od razu podałyście dzieciakom mleczko nr 2, czy przez jakiś czas mieszałyście z 1?
Co do porządków świątecznych to u nas już prawie wszystko gotowe:) jeszcze tylko drobne porządki na bieżąco no i gotowanie ale to od czwartku.
Jeszcze choinka została ale z tym czekamy na tatusia:)
Nastka jest fanką mięsa, zdecydowaną :) Najbardziej smakuje jej puree jarzynowe z kurczaczkiem, z resztą, wczoraj wcinała kawałeczek kurczaka gotowanego i była przeszczęśliwa. Wdała się w tatusia - mięsko przede wszystkim
Urlopu zazdroszczę, u mojego m w pracy nie ma szans do końca marca na urlop, bo zamykają projekt:(
Ja podałam 2-kę od razu
Dalka, jesteś może z Jasienia?
Urlopu zazdroszczę, u mojego m w pracy nie ma szans do końca marca na urlop, bo zamykają projekt:(
Ja podałam 2-kę od razu
Dalka, jesteś może z Jasienia?
U nas zdecydowanie po miesku sa bole brzuszka,wiec musze wprowadzac delikatnie,po lyzeczce,no ale bedziemy probowac.
Dziewczyny jakie mleko polecacie,rozumiem,ze jak przestane karmic to musze zaczca podawac juz 2,ale ktore, swojego czasu Marcel dostal Nan pro Ha,nie wiem czy mam kupowac znowu to samo czy jakies inne,na jakiej zasadzie dobieralyscie to mleko? No i mam nadzieje,ze bedzie pil to mleko z niekapka,albo przekona sie do butli:)
Dziewczyny jakie mleko polecacie,rozumiem,ze jak przestane karmic to musze zaczca podawac juz 2,ale ktore, swojego czasu Marcel dostal Nan pro Ha,nie wiem czy mam kupowac znowu to samo czy jakies inne,na jakiej zasadzie dobieralyscie to mleko? No i mam nadzieje,ze bedzie pil to mleko z niekapka,albo przekona sie do butli:)
Nie odzywałam się tak długo, bo cała trojka się rozchorowała jedynie ja się uchowałam.
My jesteśmy po lekarzu, chłopaki mieli zapalenie spojówki dostali kropelki i dzisiaj jest już ok. Bobiemu muszę jeszcze robić z tydzień inhalacje , ma straszny kaszel.
Chciałam podpytać się lekarki co zrobić aby mały nie budził się co 0,5h w nocy, to stwierdziła że jedyne wyjście to odstawić go od cycka, dlatego że jest taki cyckowy to nie chce nic innego jeść ani pić a w nocy to chce tylko się poprzytulać. Jak zostanie z tatą lub babcią może przed samym przyjściem moim wypić butle mojego mleka to i tak chce cycusia. To jeszcze trochę nocek nie przespanych mnie czeka:)
Czy Wasze maluchy tez Was terroryzują , Bobi jak mnie nie widzi to się pięknie bawi ale jak tylko się pojawię to jest ryk i idzie do mnie.
My jesteśmy po lekarzu, chłopaki mieli zapalenie spojówki dostali kropelki i dzisiaj jest już ok. Bobiemu muszę jeszcze robić z tydzień inhalacje , ma straszny kaszel.
Chciałam podpytać się lekarki co zrobić aby mały nie budził się co 0,5h w nocy, to stwierdziła że jedyne wyjście to odstawić go od cycka, dlatego że jest taki cyckowy to nie chce nic innego jeść ani pić a w nocy to chce tylko się poprzytulać. Jak zostanie z tatą lub babcią może przed samym przyjściem moim wypić butle mojego mleka to i tak chce cycusia. To jeszcze trochę nocek nie przespanych mnie czeka:)
Czy Wasze maluchy tez Was terroryzują , Bobi jak mnie nie widzi to się pięknie bawi ale jak tylko się pojawię to jest ryk i idzie do mnie.
gaba u nas czegos takiego nie ma, ja już prawie że tylko w nocy karmię cycusiem, nad czym bardzo ubolewam,ale co zrobić?:(
nie wiedzialam,ze powinno się stopniowo przechodzić z mleka 1 na 2, ja od razu podałam 2 jak skończyło się mleko 1. My używamy Nan, ale probowaliśmy też Gerbera i Hippa,ale wląsnie nie chcę mieszać, wię chyba zostaniemy przy Nan.
nie wiedzialam,ze powinno się stopniowo przechodzić z mleka 1 na 2, ja od razu podałam 2 jak skończyło się mleko 1. My używamy Nan, ale probowaliśmy też Gerbera i Hippa,ale wląsnie nie chcę mieszać, wię chyba zostaniemy przy Nan.
Oliwia pije Bebiko i jest ok :) Co do zmiany z 1 na 2 to podobno taka instrukcja jest na mleku Bebilon...zreszta pediatra tez mi mówiła zeby od razu nie podawac tylko stopniowo ;)
Co do materacyka to my jeszcze nie obniżyliśmy...mała sie obraca cały czas...powoli zaczyna siedzieć sama ale my ten górny poziom i tak mamy jakos nisko.
Co do materacyka to my jeszcze nie obniżyliśmy...mała sie obraca cały czas...powoli zaczyna siedzieć sama ale my ten górny poziom i tak mamy jakos nisko.
Wczoraj obniżyliśmy materac. Pewnie można było jeszcze chwilę poczekać, ale akurat był czas, poza tym nigdy nie wiadomo, jaką umiejętnością maluchy nas zaskoczą.
Rozmawiałam dzisiaj z zaprzyjaźnionym lekarzem, który leczył jeszcze mnie, potem moją siostrę, no i co lekarz to inne zalecenia. Poprzednie dwie lekarki nie rozwiązały Jankowi problemów z brzuszkiem, porządnej kupki jak nie było, tak nie ma.
Mam jednak wrócić do mięsa, gotować w miarę możliwości sama zupy jarzynowe, podawać więcej owoców i soki do picia. Generalnie jak najwięcej płynów, bo prawdopodobnie ma ich za mało.
Na podstawie wagi powinien pić ok. 1,3 litra na dobę.
Marysia nadal pije Bebiko 2 razy dziennie i nie chce wcale przejść na normalne mleko. Jak zmieniałam jej kolejne mleka to od razu przechodziłam z numeru na numer.
Gaba, Janek ma podobnie teraz. Bawi się ładnie z kimś innym a jak mnie zobaczy a od karmienia upłynęło już trochę czasu to się wyrywa w moją stronę - czasem głośno :)
No i mamy ulubioną sylabę: "mamamama" :D
Rozmawiałam dzisiaj z zaprzyjaźnionym lekarzem, który leczył jeszcze mnie, potem moją siostrę, no i co lekarz to inne zalecenia. Poprzednie dwie lekarki nie rozwiązały Jankowi problemów z brzuszkiem, porządnej kupki jak nie było, tak nie ma.
Mam jednak wrócić do mięsa, gotować w miarę możliwości sama zupy jarzynowe, podawać więcej owoców i soki do picia. Generalnie jak najwięcej płynów, bo prawdopodobnie ma ich za mało.
Na podstawie wagi powinien pić ok. 1,3 litra na dobę.
Marysia nadal pije Bebiko 2 razy dziennie i nie chce wcale przejść na normalne mleko. Jak zmieniałam jej kolejne mleka to od razu przechodziłam z numeru na numer.
Gaba, Janek ma podobnie teraz. Bawi się ładnie z kimś innym a jak mnie zobaczy a od karmienia upłynęło już trochę czasu to się wyrywa w moją stronę - czasem głośno :)
No i mamy ulubioną sylabę: "mamamama" :D
Gaba to gratulacje dla Boryska :).
Ja ostatnio na nic czasu nie mam chodze spac o 22 max a w dzień jestem taka zmeczona codziennie obiecuje sobie ze posiedze dłuzej i sie poucze ale nie mam siły. nie wiem co sie dzieje :/ jak tak dalej pójdzie to nie mam co podchodzic do sesji ehh a w pracy tez ostatnio sie nie nudze..
Ale te nasze maluszki rosną :)
A i zębów u nas nie widac za to nocki nic a nic sie nie poprawiły czasem co godzine, dwie musi byc cycus
Ja ostatnio na nic czasu nie mam chodze spac o 22 max a w dzień jestem taka zmeczona codziennie obiecuje sobie ze posiedze dłuzej i sie poucze ale nie mam siły. nie wiem co sie dzieje :/ jak tak dalej pójdzie to nie mam co podchodzic do sesji ehh a w pracy tez ostatnio sie nie nudze..
Ale te nasze maluszki rosną :)
A i zębów u nas nie widac za to nocki nic a nic sie nie poprawiły czasem co godzine, dwie musi byc cycus
gaba brawo dla Boryska!
maga- biedny Jasiu z tymi kupkami, u nas problem kupek nie istenieje, moje dziecko ma przemianę materii po tacie :)))
a czy zmieniłyście już strony mmateraca, znaczy z kokosu na grykę itp ??
mrówka co do zmęczenia to ja też jestem non stop! nawet teraz czuje się już padnięta, a jeszcze nie wróciłam do pracy, nawet boje się o tym myśleć jak to będzie?
maga- biedny Jasiu z tymi kupkami, u nas problem kupek nie istenieje, moje dziecko ma przemianę materii po tacie :)))
a czy zmieniłyście już strony mmateraca, znaczy z kokosu na grykę itp ??
mrówka co do zmęczenia to ja też jestem non stop! nawet teraz czuje się już padnięta, a jeszcze nie wróciłam do pracy, nawet boje się o tym myśleć jak to będzie?
Buziaki dla zdolnego Boryska:)
U nas juz prawie widoczna gorna jedynka:)
Dziewczyny jakie mleko podajecie,bebiko,nan czy moze jeszcze jakies inne?nie mam pojecia cos kupic.
Dzisiaj podalam malemu 3 albo 4 lyzeczki ze sloiczka jablko z malinami z kleikiem ryzowym no i oczywiscie przed snem byl bol brzuszka,kurcze i jak tu wprowadzac cos nowego.
Kurcze,a z ta wiosna to zescie mnie zdolowaly:(
U nas juz prawie widoczna gorna jedynka:)
Dziewczyny jakie mleko podajecie,bebiko,nan czy moze jeszcze jakies inne?nie mam pojecia cos kupic.
Dzisiaj podalam malemu 3 albo 4 lyzeczki ze sloiczka jablko z malinami z kleikiem ryzowym no i oczywiscie przed snem byl bol brzuszka,kurcze i jak tu wprowadzac cos nowego.
Kurcze,a z ta wiosna to zescie mnie zdolowaly:(
Brawa dla Boryska,
Jaśkowi powrotu zdrowych kupek :)
Mrówka, ja też wykończona, nieprzespane noce przez 7 miesięcy dają znać o sobie
Olu, ja podaję Bebilon :)
Materac u nas obniżony już od prawie 2 miesięcy, bo Nastka za bardzo się wierciła, teraz podciąga się łapkami za szczeble, wolę nie myśleć, co by było, gdybym nie obniżyła materaca
Muszę pochwalić moją córcię, dziś w nocy zamykałam projekt, poszłam spać o 1-szej wymęczona, wcześniej pobudkki co 1,5 - 2 godziny, a tu dziś w nocy spała od 1:15 do 5:05 i od 5:15 do 8:10, rewelacja !!!
Mam wrażenie, że pomaga infacol na noc, wcześniej budziły ją bączki, a teraz nie ma tego problemu - już wyeliminowała jedną pobudkę - cały tydzień omijała wstawanie o 1:30 :)
Nastka na szczęście nie reaguje jak ja wchodzę do pokoju, ale za to jak w nim jestem, to najchętniej bawiłaby się ze mną, a ja niestety, muszę pracować.
Jaśkowi powrotu zdrowych kupek :)
Mrówka, ja też wykończona, nieprzespane noce przez 7 miesięcy dają znać o sobie
Olu, ja podaję Bebilon :)
Materac u nas obniżony już od prawie 2 miesięcy, bo Nastka za bardzo się wierciła, teraz podciąga się łapkami za szczeble, wolę nie myśleć, co by było, gdybym nie obniżyła materaca
Muszę pochwalić moją córcię, dziś w nocy zamykałam projekt, poszłam spać o 1-szej wymęczona, wcześniej pobudkki co 1,5 - 2 godziny, a tu dziś w nocy spała od 1:15 do 5:05 i od 5:15 do 8:10, rewelacja !!!
Mam wrażenie, że pomaga infacol na noc, wcześniej budziły ją bączki, a teraz nie ma tego problemu - już wyeliminowała jedną pobudkę - cały tydzień omijała wstawanie o 1:30 :)
Nastka na szczęście nie reaguje jak ja wchodzę do pokoju, ale za to jak w nim jestem, to najchętniej bawiłaby się ze mną, a ja niestety, muszę pracować.
Gaba, a może pomoże, jak Twój m powstaje w nocy? Ja w weekend ograniczam wstawanie, tatuś zajmuje się córcią i jak płacze, to ją poprzytula, da pić, ale nie ma cyca, może Bobiemu musisz zastosować taką terapię :)
Z umiejętności ostatnio nabytych jest kiwanie głową nie, jak coś nie pasuje mojej królewnie, albo, jak już nie chce jeść zupki, czy owoców, dziś moja siostra uczyła ją baba i wyszło 2 razy :) Mama jej nie uczę, wolę, żeby najpierw wołała tatusia :)
Z umiejętności ostatnio nabytych jest kiwanie głową nie, jak coś nie pasuje mojej królewnie, albo, jak już nie chce jeść zupki, czy owoców, dziś moja siostra uczyła ją baba i wyszło 2 razy :) Mama jej nie uczę, wolę, żeby najpierw wołała tatusia :)
Madzia mój m. nie da się w to wciągnąć, przez te nocne pobudki wyprowadził się z sypialni do starszego. Chyba zrobił się strasznie wygodny przy Filipie wstawał z chęcią i nadal jak mu coś się dzieje to On pierwszy wstaje.
A tak odnośnie mówienia pierwszych słów przez nasze bobasy, myślisz o synku?:)
Dzisiaj pierwsza rola Bobiego w przedstawieniu ciekawe czy wytrzyma w kołysce, mam jakieś przeczucie że będzie latał po podłodze :)
A tak odnośnie mówienia pierwszych słów przez nasze bobasy, myślisz o synku?:)
Dzisiaj pierwsza rola Bobiego w przedstawieniu ciekawe czy wytrzyma w kołysce, mam jakieś przeczucie że będzie latał po podłodze :)
Gaba trzyma kciuki za małego aktora Boryska ;))
A ja Adaśka uczyłam mama i się doczekałam, teraz dosyć często woła mama, szczególnie jak chce się przytulić czy chce cycusia.
Fasolek biedy ten Twój Marcelek z tym brzuszkiem, co na to mówią lekarze?
A u mnie zmiany... postanowiliśmy z mężem że jeszcze przez rok zostanę z dziećmi w domu... jupi :))
Brawo dla Nastki, ładnie przespała nockę ;))
A ja Adaśka uczyłam mama i się doczekałam, teraz dosyć często woła mama, szczególnie jak chce się przytulić czy chce cycusia.
Fasolek biedy ten Twój Marcelek z tym brzuszkiem, co na to mówią lekarze?
A u mnie zmiany... postanowiliśmy z mężem że jeszcze przez rok zostanę z dziećmi w domu... jupi :))
Brawo dla Nastki, ładnie przespała nockę ;))
Trzymam kciuki za Boryska:)
Kamcia nie bylam z brzuszkiem Marcelka jeszcze u lekarza,bo ciagle jestesmy w rozjazdach,ale jak je ziemniaki,marchewke,ogolnie warzywa,jablko i banana to jest ok.Mysle,ze moze poprostu jego brzuszek jest delikatny i narazie musi tez dostawac takie rzeczy do jedzenia.
Kupilam dzisiaj mleko bebiko,chcialam bebilon,ale byly tylko mega wielkie puszki,wiec kupilam mneijsze opakowanie na sprobowanie,musze tylko dostac jeszcze butelke nuka,tej firmy smoczek Marcel akceptuje,wiec postanowilam nabyc rowniez butelke tej firmy,ale kurcze wcale nie tak latwo ja dostac.
Ja tez zostaje z Marcelinem w domu i jestem bardzo szczesliwa z tego powodu:)
Kamcia nie bylam z brzuszkiem Marcelka jeszcze u lekarza,bo ciagle jestesmy w rozjazdach,ale jak je ziemniaki,marchewke,ogolnie warzywa,jablko i banana to jest ok.Mysle,ze moze poprostu jego brzuszek jest delikatny i narazie musi tez dostawac takie rzeczy do jedzenia.
Kupilam dzisiaj mleko bebiko,chcialam bebilon,ale byly tylko mega wielkie puszki,wiec kupilam mneijsze opakowanie na sprobowanie,musze tylko dostac jeszcze butelke nuka,tej firmy smoczek Marcel akceptuje,wiec postanowilam nabyc rowniez butelke tej firmy,ale kurcze wcale nie tak latwo ja dostac.
Ja tez zostaje z Marcelinem w domu i jestem bardzo szczesliwa z tego powodu:)
Ola, buteleczki Nuka chyba są w Mapu, tak na 90%.
Gratulacje dla Boryska :) Lada chwila będzie chodził przy meblach :)
Dziewczyny, z tym zmęczeniem to ja też tak mam :/ Padam na twarz ostatnio, cały dzień wysokie obroty, przygotowania świąteczne, a o 22.00 jak siadam do pracy to mi umysł już nie pracuje :/
Noce nadal z pobudkami niestety.
Wczoraj ugotowałam zupę jarzynową i Młody jakoś je od dwóch dni. Może bez szaleństwa ale je ;)
Poza tym dałam mu Sinlac z owocami i wyjadł do ostatniej łyżeczki, bardzo mu smakowało, aż się trząsł :) chociaż dla mnie to trochę dziwny smak ma.
Gratulacje dla Boryska :) Lada chwila będzie chodził przy meblach :)
Dziewczyny, z tym zmęczeniem to ja też tak mam :/ Padam na twarz ostatnio, cały dzień wysokie obroty, przygotowania świąteczne, a o 22.00 jak siadam do pracy to mi umysł już nie pracuje :/
Noce nadal z pobudkami niestety.
Wczoraj ugotowałam zupę jarzynową i Młody jakoś je od dwóch dni. Może bez szaleństwa ale je ;)
Poza tym dałam mu Sinlac z owocami i wyjadł do ostatniej łyżeczki, bardzo mu smakowało, aż się trząsł :) chociaż dla mnie to trochę dziwny smak ma.
Też zazdroszcze zostania w domu.. ja już ponad 2 miesiące pracuje...
Olu jak cos to my mamy Bebilon gdybyś chciała sprawdzic jak Marcel reaguje to daj znac odstąpimy Wam tyle ile bedziecie potrzebowac.
Madziu coś mi sie wydaje, że ciężko nam się bedzie w tym tygodniu spotkac. Oczywiście zaproszenie nadal aktualne :-))
Olu jak cos to my mamy Bebilon gdybyś chciała sprawdzic jak Marcel reaguje to daj znac odstąpimy Wam tyle ile bedziecie potrzebowac.
Madziu coś mi sie wydaje, że ciężko nam się bedzie w tym tygodniu spotkac. Oczywiście zaproszenie nadal aktualne :-))
U nas proba podania bebiko butelka,byl wrzask,mnostwo lez,nawet jak Marcel juz zasypial probowalam podmienic piers na butle,od razu to samo.Poddalam sie, swoja droga tez bym tego nie wypila,mialo dziwny zapach. Jeszcze biore pod uwage smoczek nuka,ale 0-6 mies,bo ten od 6 mies wydaje mi sie,ze ma zbyt duza dziurke,mocno lecialo,ale to bedzie juz moja ostateczna proba.
Troche zaczelo sie u nas swiatecznie,upieklam ciasteczka:)
Niestety rozbolalo mnie gardlo i spuchlo dziaslo od osemki, zawsze cos.
Troche zaczelo sie u nas swiatecznie,upieklam ciasteczka:)
Niestety rozbolalo mnie gardlo i spuchlo dziaslo od osemki, zawsze cos.
I ja zazdroszcze Wam ze mozecie sobie zostac dłuzej w domu z maluszkami...niestety u mnie w robocie dziki szał, pracuje po 12 h wiec jakos szczesliwa nie jestem :/
Co do nebulizatorów to ja mam taki : http://www.diagnosis.pl/inhalator-p1.html
Co do nebulizatorów to ja mam taki : http://www.diagnosis.pl/inhalator-p1.html
Hejka,
U nas też przygotowania do świąt na całego. Co prawda, przy małej sprzątanie idzie mi znacznie wolniej i na raty, ale jakoś idzie.Już się nie mogę doczekać Wigilii, to taki magiczny czas. Wczoraj małż przytargał choinkę, i zapachniało w całym domu, że hej :-)
Co do pracy, wczoraj byłam na wigilii pracowniczej, i wszyscy życzyli szybkiego powrotu do nich :-)Ale zamierzam jeszcze posiedzieć z Lenką w domu do końca maja, bo mamy upatrzony żłobek, w którym przyjmują dzieciaczki dopiero od roku.
Co do jedzonka, u nas na razie ciągle karmienie piersią na żądanie plus pół słoiczka rano. Lena akceptuje wszelkie słoiczkowe nowości, gorzej z napojami. Nie za bardzo chce pić cokolwiek poza moim mlekiem, już nie wiem, czy to wina butelek (próbuję z różnymi), czy smaków.I tak myślę, używamy dla małej smoczków Mam, może spróbować też z butelką tej firmy? Myślicie, że to ma jakieś znaczenie?
Ostatnio podjęłam próbę napojenia jej z Doidy Cup, efekt to zalanie całego bodziaka :-)
U nas też przygotowania do świąt na całego. Co prawda, przy małej sprzątanie idzie mi znacznie wolniej i na raty, ale jakoś idzie.Już się nie mogę doczekać Wigilii, to taki magiczny czas. Wczoraj małż przytargał choinkę, i zapachniało w całym domu, że hej :-)
Co do pracy, wczoraj byłam na wigilii pracowniczej, i wszyscy życzyli szybkiego powrotu do nich :-)Ale zamierzam jeszcze posiedzieć z Lenką w domu do końca maja, bo mamy upatrzony żłobek, w którym przyjmują dzieciaczki dopiero od roku.
Co do jedzonka, u nas na razie ciągle karmienie piersią na żądanie plus pół słoiczka rano. Lena akceptuje wszelkie słoiczkowe nowości, gorzej z napojami. Nie za bardzo chce pić cokolwiek poza moim mlekiem, już nie wiem, czy to wina butelek (próbuję z różnymi), czy smaków.I tak myślę, używamy dla małej smoczków Mam, może spróbować też z butelką tej firmy? Myślicie, że to ma jakieś znaczenie?
Ostatnio podjęłam próbę napojenia jej z Doidy Cup, efekt to zalanie całego bodziaka :-)
Witajcie dziewczyny :)
Ciagle się zbieram żeby napisać ale czasu brak.
Ja pracuję od listopada, Ulka w żlobku z Adasiem.
W pracy super, nowe wyzwania i bardzo się cieszę że wróciłam.
Dzieciaki jak na razie tylko z katarem ale w żłobku super sobie radzą.
Ulcia pełza po całym mieszkaniu, posiada już 2 dolne ząbki. Wcina zupki(sama gotuje) i deserki a potem całe popołudnia i noce na piersi.
Ogólnie sporo się od Adasia uczy, a ostatnio najlepszą zabawką jest choinka i lampki na niej :)
Poza tym rośnie jak na drożdżach o już zachacza o 10 kg
To moje szczęścia
Ciagle się zbieram żeby napisać ale czasu brak.
Ja pracuję od listopada, Ulka w żlobku z Adasiem.
W pracy super, nowe wyzwania i bardzo się cieszę że wróciłam.
Dzieciaki jak na razie tylko z katarem ale w żłobku super sobie radzą.
Ulcia pełza po całym mieszkaniu, posiada już 2 dolne ząbki. Wcina zupki(sama gotuje) i deserki a potem całe popołudnia i noce na piersi.
Ogólnie sporo się od Adasia uczy, a ostatnio najlepszą zabawką jest choinka i lampki na niej :)
Poza tym rośnie jak na drożdżach o już zachacza o 10 kg
To moje szczęścia
Ulcia faktycznie duża laseczka :)
Jesteśmy po przedstawieniu Bobi był bardzo dzielny i chyba rola mu się spodobała .
Mały w końcu zaczął jeść słoiczki, mam nadzieje że kryzys mu minął wczoraj nawet Tatusiowi wyciągnął kabanosa z ręki i nie chciał oddać:)
Grosik u mnie jest to samo jak jestem w domu nic nie wypije z butelki ale jak mnie nie ma to pije moje mleko albo herbatka, sztucznego mleka nie ruszy od nikogo.
Ja też do pracy wracam w czerwcu , chyba że zajdą jakieś zmiany to we wrześniu
Jesteśmy po przedstawieniu Bobi był bardzo dzielny i chyba rola mu się spodobała .
Mały w końcu zaczął jeść słoiczki, mam nadzieje że kryzys mu minął wczoraj nawet Tatusiowi wyciągnął kabanosa z ręki i nie chciał oddać:)
Grosik u mnie jest to samo jak jestem w domu nic nie wypije z butelki ale jak mnie nie ma to pije moje mleko albo herbatka, sztucznego mleka nie ruszy od nikogo.
Ja też do pracy wracam w czerwcu , chyba że zajdą jakieś zmiany to we wrześniu
Nastusia jest niesamowicie dzielną małą kobietką, dziś przekułam jej uszy i wygląda jak mała dama :) Nawet nie uroniła łezki, nie wystraszyła się, po prostu była tak zajęta zabawką, że nie zauważyła całego procesu :) Wygląda cudnie
Od wczoraj znowu przypomniała sobie o wkrzeczeniu i wdraża skutecznie
ciekawe, jak zareaguje na choinkę
Od wczoraj znowu przypomniała sobie o wkrzeczeniu i wdraża skutecznie
ciekawe, jak zareaguje na choinkę
Ula superowa, ale Adasia blond fryzura niesamowita :)
Ewa, Ula nosi pieluszki wielorazowe?
Madzia a nie boisz się, że Nastka naderwie sobie uszko pociągając za kolczyka?
Sama przekłuwałaś?
Janek pełza coraz sprawniej...zaczyna też sobie fajnie radzić z kubkiem, nie chce żebym mu podawała, sam pije, oczywiście oblewając się przy tym :)
Ewa, Ula nosi pieluszki wielorazowe?
Madzia a nie boisz się, że Nastka naderwie sobie uszko pociągając za kolczyka?
Sama przekłuwałaś?
Janek pełza coraz sprawniej...zaczyna też sobie fajnie radzić z kubkiem, nie chce żebym mu podawała, sam pije, oczywiście oblewając się przy tym :)
Madziu, byłam u kosmetyczki, nie chciałam ryzykować w domu, poza tym pistoletem to jest ułamek sekundy i już :)
Rozmawiałam z koleżanką, jej córa nosi kolczyki od 9 miesiąca, zakłada jej te z angielskim zapięciem i żadne wiszące, tylko takie przylegające i jej córa nawet nie wie, że je ma. Z resztą, Nastka też ich nie zauważyła, do uszu jak sięga, to łapie za górę uszka, a nie dół, a teraz mam przylegające do uszka, nie wiszące kolczyki, nie jest ich w stanie paluszkiem złapać, są za małe :)
Rozmawiałam z koleżanką, jej córa nosi kolczyki od 9 miesiąca, zakłada jej te z angielskim zapięciem i żadne wiszące, tylko takie przylegające i jej córa nawet nie wie, że je ma. Z resztą, Nastka też ich nie zauważyła, do uszu jak sięga, to łapie za górę uszka, a nie dół, a teraz mam przylegające do uszka, nie wiszące kolczyki, nie jest ich w stanie paluszkiem złapać, są za małe :)
Dzielna Nastka, faktycznie lepiej teraz przekuć niż za rok. Dzieciaki koło roku już wiedzą, co to ból i cały czas by sprawdzała co ma na uszach, a teraz specjalnie nic nie czuła.
My musimy zastawiać wszystko co się da, choinka zastawiona, ostatnio klęczał koło donicy z kwiatem i grzebał w ziemi. Za chwilkę będę musiała chować kwiaty ze stojaków, do szuflad też się dobierał. Mały rozrabiaka mi rośnie, psiakowi też nie odpuści :)
My musimy zastawiać wszystko co się da, choinka zastawiona, ostatnio klęczał koło donicy z kwiatem i grzebał w ziemi. Za chwilkę będę musiała chować kwiaty ze stojaków, do szuflad też się dobierał. Mały rozrabiaka mi rośnie, psiakowi też nie odpuści :)
Gaba, mi Nastka przegląd w jednej z szuflad zrobiła tydzień temu, skutecznie wszystko wyjęła i próbowała posmakować, na szczęście, w tej szufladzie nie ma nic, czym mogłaby sobie zaszkodzić, liście od Yuki już też skubała :) Chęci poznawcze dają o sobie mocno znać :)
My choinkę pewnie postawimy jutro. Dopiero będzie szał :)
Pewnie już nie zdążę zajrzeć na forum
Rok temu Święta spędzaliśmy w dwupakach, a teraz:
Drogie Mamy i Nasze Maleństwa
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, wszystkim Mamom życzę mnóstwa siły i radości z naszych małych pociech, cierpliwości i wyrozumiałości, a także odpoczynku :) Maluszkom - zdrówka, radości i przespanych całych nocy
Wesołych Świąt
*
/\
//\\
///\\\
My choinkę pewnie postawimy jutro. Dopiero będzie szał :)
Pewnie już nie zdążę zajrzeć na forum
Rok temu Święta spędzaliśmy w dwupakach, a teraz:
Drogie Mamy i Nasze Maleństwa
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, wszystkim Mamom życzę mnóstwa siły i radości z naszych małych pociech, cierpliwości i wyrozumiałości, a także odpoczynku :) Maluszkom - zdrówka, radości i przespanych całych nocy
Wesołych Świąt
*
/\
//\\
///\\\
Czesć Mamuśki,
Wszystkiego najlepszego na Święta, zdrowych, wesołych i spędzonych w cieple rodzinnym! i faktycznie dużo cierpliwości Nam życzę ale przede wszystkim zdrowia dla naszych maluszków!
tamten rok w dwupaku, ehh, a teraz z 7 miesięczym krasnalem,aż mi się łezka w oku kręci na wspomnienie tamtych świąt :)
Wszystkiego najlepszego na Święta, zdrowych, wesołych i spędzonych w cieple rodzinnym! i faktycznie dużo cierpliwości Nam życzę ale przede wszystkim zdrowia dla naszych maluszków!
tamten rok w dwupaku, ehh, a teraz z 7 miesięczym krasnalem,aż mi się łezka w oku kręci na wspomnienie tamtych świąt :)
hehe ale rozrabiaki:) moj jeszcze tak nie pelza,natomiast kreci sie na wszystkie strony:) najlepiej w lozku,co chwile jest gdzie indziej:)
Kochane, Wesolych Swiat,pelnych radosci,milosc,spokoju,dzieciaczkom i nam tez :) duzo zdrowka :) a rok 2012 niech przyniesie nam wszystko to o czym marzymy!!!
Serdecznie Was pozdrawiam!!
Ps.nic na przeziebienie mi nie pomaga,a Marcelino nadal nie lubi mm:)
Kochane, Wesolych Swiat,pelnych radosci,milosc,spokoju,dzieciaczkom i nam tez :) duzo zdrowka :) a rok 2012 niech przyniesie nam wszystko to o czym marzymy!!!
Serdecznie Was pozdrawiam!!
Ps.nic na przeziebienie mi nie pomaga,a Marcelino nadal nie lubi mm:)
kurcze dopadła nas grypa żołądkowa przed świętami. Mąż od środy wieczora i w czwartek chorował, ja w piątek ledwo żyłam. Wczoraj też szału nie było ale chociaż do toalety nie biegałam :/ dziś jest lepiej na szczęście. Mogę za to powiedzieć że się na razie w święta nie przejadłam :))) póki co Ola zdrowa :)
Święta, Święta i po Świętach
Nastusia dostała chodzik, sądziłam, że przyda się dopiero za miesiąc, dwa, a moja córcia wsadzona, od razu odpaliła nóżki i zwiedziła cały salon u mojej cioci, następnie kuchnię, przedpokój, była przy tym niesamowicie dumna z siebie i tego, że jest mobilna, nie pełzając :)
Mała spryciula zaskoczyła wszystkich
Moje Święta męczące, maraton po rodzinie dał znać o sobie, ale w końcu po to są Święta
teraz tylko tydzień dojadania tego, co zostało...
Nastusia dostała chodzik, sądziłam, że przyda się dopiero za miesiąc, dwa, a moja córcia wsadzona, od razu odpaliła nóżki i zwiedziła cały salon u mojej cioci, następnie kuchnię, przedpokój, była przy tym niesamowicie dumna z siebie i tego, że jest mobilna, nie pełzając :)
Mała spryciula zaskoczyła wszystkich
Moje Święta męczące, maraton po rodzinie dał znać o sobie, ale w końcu po to są Święta
teraz tylko tydzień dojadania tego, co zostało...
No dokładnie Święta i po Świętach. My raczej w domku większosc czasu cieszyliśmy sie z Filipkiem tym, ze cały dzień możemy spedzic razem i az zatęskniłam za tym czasem jak jeszcze nie pracowałam i nie musielismy sie rozstawac.
Dziewczyny poradźcie mi z czym moge małemu dawac owocki? Teraz daje na śnaidanko kaszke mleczno-ryzową (na gęsto) np bananową i jakies owocki ze słoika do tego, ale wolałabym, żeby ta kaszka była nie owocowa bo dostaje juz owoce. Kurde ale zamotałam :/ moge dac zwykłą manną? albo moze jest jakaś dzieciowa ale nie owocowa? :)
Dziewczyny poradźcie mi z czym moge małemu dawac owocki? Teraz daje na śnaidanko kaszke mleczno-ryzową (na gęsto) np bananową i jakies owocki ze słoika do tego, ale wolałabym, żeby ta kaszka była nie owocowa bo dostaje juz owoce. Kurde ale zamotałam :/ moge dac zwykłą manną? albo moze jest jakaś dzieciowa ale nie owocowa? :)
Ja przed świętami byłam zajęta i tu nie zaglądałam, święta u jednych i drugich dziadków, więc dopiero teraz życzę Wam wszystkiego dobrego - to już tak bardziej noworocznie, ale przynajmniej się nie spóźnię ;)
Mrówka, są kaszki bezsmakowe ryżowa i kukurydziana - nazywają to kleikiem. Można też kupić kaszki holle (widziałam w bomi w matarni i w alfie) - chyba niemieckie, jest większy wybór smaków, ale też są dość drogie bo to "bio". Zwykłej manny byś chyba musiała dać dość sporo, a że to glutenowa, to na razie raczej nie powinnaś (w tym wieku można tylko łyżeczkę dziennie).
Mrówka, są kaszki bezsmakowe ryżowa i kukurydziana - nazywają to kleikiem. Można też kupić kaszki holle (widziałam w bomi w matarni i w alfie) - chyba niemieckie, jest większy wybór smaków, ale też są dość drogie bo to "bio". Zwykłej manny byś chyba musiała dać dość sporo, a że to glutenowa, to na razie raczej nie powinnaś (w tym wieku można tylko łyżeczkę dziennie).
Monia, ja daję Jankowi Sinlac z owocami, smak ma to specyficzny, ale jemu bardzo smakuje.
Dawałam wcześniej ryżową albo kleik ale przez problemy z kupką odstawiłam na razie rzeczy ryżowe.
Też jestem zmęczona po świętach, jeżdżeniem, robieniem obiadu w pierwszy dzień świąt i ogólnie całym zamieszaniem. Jeszcze Marynia mi się rozłożyła, ma katar i kaszel, po bieganiu bez czapki.
Janek sobie pełza ale nie dla samego pełzania, tylko jak ma jakiś cel. Wtedy zasuwa bez problemu, tam gdzie chce.
Jak traci mnie z pola widzenia to zaczyna wołać po swojemu. I nadal straszny z niego przytulak :)
Aktualnie ulubioną zabawką jest pudło z d*plakami Mańki. Lubi je rozsypywać, gryźć, walić o podłogę itp.
Dawałam wcześniej ryżową albo kleik ale przez problemy z kupką odstawiłam na razie rzeczy ryżowe.
Też jestem zmęczona po świętach, jeżdżeniem, robieniem obiadu w pierwszy dzień świąt i ogólnie całym zamieszaniem. Jeszcze Marynia mi się rozłożyła, ma katar i kaszel, po bieganiu bez czapki.
Janek sobie pełza ale nie dla samego pełzania, tylko jak ma jakiś cel. Wtedy zasuwa bez problemu, tam gdzie chce.
Jak traci mnie z pola widzenia to zaczyna wołać po swojemu. I nadal straszny z niego przytulak :)
Aktualnie ulubioną zabawką jest pudło z d*plakami Mańki. Lubi je rozsypywać, gryźć, walić o podłogę itp.
U na święta głównie w rozjazdach, w tym dwie wigilie, z rodzinką męża a potem z moją. Lenka zniosła wszystkie wizyty w miarę dobrze,jak była zmęczona to zasypiała nawet wśród tłumu ludzi :-) Z prezentów dostała przede wszystkim górę zabawek, ledwo się z tym wszystkim wtaszczyliśmy na górę po powrocie. No i trochę ubranek, dla równowagi.
Teraz przed nami przygotowania do Sylwestra, zostajemy z Lenką w domu ale zanosi się na to, że wpadnie do nas pokaźne grono znajomych, także raczej imprezowo, muszę pomyśleć nad jakimś fajnym jedzonkiem.
Teraz przed nami przygotowania do Sylwestra, zostajemy z Lenką w domu ale zanosi się na to, że wpadnie do nas pokaźne grono znajomych, także raczej imprezowo, muszę pomyśleć nad jakimś fajnym jedzonkiem.
Swieta, swieta i po swietach jak to mowia :)
U nas minely ok,choc jak sie objadlam na wigilie,no poprostu nie moglam oprzec sie uszkom,pierogom,grzybowej i itp,to musialam malemu w nocy 3 razy podawac espumisan,ale po nocce bylo ok. Za to ja z moim przeziebieniem zaczelam sie fatalnie czuc,akurat po kolacji wigilinej,poprostu stracilam glos, na szczescie nastepnego dnia,po wielu godzinach nie mowienia powoli zaczelam go odzyskiwac no i dzis mam juz tylko kaszel.
Marcel byl bardzo dzielny i grzeczny,zniosl dwie wigilie,tlumy gosci i nasze wizyty u rodzinek, dostal duuuzo prezentow i naogladal sie choinek, ale furore zrobil dla niego maly dzwoneczek zawieszony na swieczce,tak sie zanosil smiechem, a my i reszta rodziny razem z nim,az jego chrzestny zaczal sie cieszyc,ze ma bardzo nie wymagajacego co do prezentow chrzesniaka:)
Dzisiaj juz wrocilismy na dwa dni na dzialke, wiec troche ciszy i spokoju mamy:) ale za dwa dni mega impreza,mojego meza babci 80-tka :) maly nam troszke potowarzyszy, a pozniej pojdzie spac do moich rodzicow, a my moze poszalejemy troszke przed sylwestrowo:)
U nas minely ok,choc jak sie objadlam na wigilie,no poprostu nie moglam oprzec sie uszkom,pierogom,grzybowej i itp,to musialam malemu w nocy 3 razy podawac espumisan,ale po nocce bylo ok. Za to ja z moim przeziebieniem zaczelam sie fatalnie czuc,akurat po kolacji wigilinej,poprostu stracilam glos, na szczescie nastepnego dnia,po wielu godzinach nie mowienia powoli zaczelam go odzyskiwac no i dzis mam juz tylko kaszel.
Marcel byl bardzo dzielny i grzeczny,zniosl dwie wigilie,tlumy gosci i nasze wizyty u rodzinek, dostal duuuzo prezentow i naogladal sie choinek, ale furore zrobil dla niego maly dzwoneczek zawieszony na swieczce,tak sie zanosil smiechem, a my i reszta rodziny razem z nim,az jego chrzestny zaczal sie cieszyc,ze ma bardzo nie wymagajacego co do prezentow chrzesniaka:)
Dzisiaj juz wrocilismy na dwa dni na dzialke, wiec troche ciszy i spokoju mamy:) ale za dwa dni mega impreza,mojego meza babci 80-tka :) maly nam troszke potowarzyszy, a pozniej pojdzie spac do moich rodzicow, a my moze poszalejemy troszke przed sylwestrowo:)
hej hej,
Ola zaczęła pełzać do tyłu. Przemieszcza się już całkiem nieźle.
Dziś rano byłam u lekarza po receptę na mleko i Pani powiedziała, że mogę na nowo zacząć dawać jej łyżeczkowe jedzonko i zobaczymy jaka będzie reakcja. Na razie bez szaleństw ale pomału coś będę działać :))
Ząbków póki co nadal brak :))
Ola zaczęła pełzać do tyłu. Przemieszcza się już całkiem nieźle.
Dziś rano byłam u lekarza po receptę na mleko i Pani powiedziała, że mogę na nowo zacząć dawać jej łyżeczkowe jedzonko i zobaczymy jaka będzie reakcja. Na razie bez szaleństw ale pomału coś będę działać :))
Ząbków póki co nadal brak :))
My wczoraj byliśmy u pediatry, Lenka przez 6 miesięcy nie podwoiła swojej wagi, waga urodzeniowa to 4300, a teraz waży 7100. Rzeczywiście, był taki okres, że miała słabsze tygodnie, ale generalnie zawsze tygodniowo przybierała w granicach normy, przez ostatni tydzień np. 145 g.
Lekarka powiedziała, że może taka jej uroda, czytałam też, że dzieci z wysoką wagą urodzeniową tak mają, ale mamy skierowanie na badania krwi i kupki, żeby się upewnić, czy wszystko oki. No i oprócz słoiczka i piersi na żądanie mam jej wprowadzić jeszcze jeden inny posiłek, np. kaszkę, także dziś zaczynamy.
Poza tym za nami nieprzespana noc, Lenka pierwszy raz miała zatwardzenie, po słoiczku ziemniak+szpinak.Ależ się męczyło moje biedactwo, zanim poszła kupka :-(
Lekarka powiedziała, że może taka jej uroda, czytałam też, że dzieci z wysoką wagą urodzeniową tak mają, ale mamy skierowanie na badania krwi i kupki, żeby się upewnić, czy wszystko oki. No i oprócz słoiczka i piersi na żądanie mam jej wprowadzić jeszcze jeden inny posiłek, np. kaszkę, także dziś zaczynamy.
Poza tym za nami nieprzespana noc, Lenka pierwszy raz miała zatwardzenie, po słoiczku ziemniak+szpinak.Ależ się męczyło moje biedactwo, zanim poszła kupka :-(
Grosik, to tylko jakaś reguła, a przecież dzieci różnie rosną.
Jak teraz przybiera Ci ok. 150 g to super. Z mojego domowego ważenia, które z grubsza pokrywa się z przychodnią wynika, że przez ostatni miesiąc Janek przytył tylko ok. 200-250 g. Waży teraz koło 9600-9650.
U nas jest raz na parę dni "dzień kupy" ;p Wtedy cały dzień na raty robi i męczy się przy tym, potem parę dni nie robienia praktycznie nic.
Jak teraz przybiera Ci ok. 150 g to super. Z mojego domowego ważenia, które z grubsza pokrywa się z przychodnią wynika, że przez ostatni miesiąc Janek przytył tylko ok. 200-250 g. Waży teraz koło 9600-9650.
U nas jest raz na parę dni "dzień kupy" ;p Wtedy cały dzień na raty robi i męczy się przy tym, potem parę dni nie robienia praktycznie nic.
Witam po Świętach, my wczoraj skończyliśmy Świętowanie a od jutra zaczną się przygotowania do Sylwestra.
U nas zębów też nie widać ale „kask” by się przydał, wstaje przy wszystkim czym tylko się da i zaczyna się tak wygłupiać, że zapomina się trzymać i oczywiście zawsze musi upaść na główkę. Teraz nawet na sekundę nie mogę go zostawić ,jest to strasznie męczące.
U nas zębów też nie widać ale „kask” by się przydał, wstaje przy wszystkim czym tylko się da i zaczyna się tak wygłupiać, że zapomina się trzymać i oczywiście zawsze musi upaść na główkę. Teraz nawet na sekundę nie mogę go zostawić ,jest to strasznie męczące.
gaba u nas to samo, na chwile nawet nie moge małego spuścić z oka. Jak zobaczyłam go stojącego w łóżeczku śmiejacego sie to od razu łóżeczko poszło na sam dół. Najgorzej, ze on chce stawac przy leżaczku albo macie a to jak wiadomo sie rusza i wtedy jest bam...I coraz lepiej wychodzi mu siedzenie :-).
Madziu jak dzieciaczki? moje zaproszenie nadal aktualne, Ola a kiedy z działki wracacie?
Madziu jak dzieciaczki? moje zaproszenie nadal aktualne, Ola a kiedy z działki wracacie?
Grosik u mnie to samo, Adaś nie podwoił wagi. Urodził się 4300 i na 6 m-cy ważył 8 kg i mało tego do zeszłego tygodnia (a więc przez 7 tygodni) nie przybrał ani grama. Wprowadziłam jemu mleko sztuczne na wieczór i przez ten tydzień przybrał 170 gr. Okazuje się więc, że mam już za mało mleka jak na jego potrzeby. A oprócz piersi dostawał obiadek, duże jabłko starte z 3 łyżeczkami kleiku i kaszkę na gęsto tj. 100 ml wody i 6 czubatych łyżeczek kaszki.
U nas dużo zmian, Adaś bardzo mocno wysypany od prawie 3 tyg. z paroma dniami ładnej skórki po sterydzie. Oglądało już jego dwóch lekarzy i stwierdzono atopowe zapalenie skóry. W zagięciach nóżek i raczek oraz pod paszkami i szyjką zaognione czerwone zmiany a skóra na plecach i brzuszku strasznie sucha i z plamami na których aż łuszczy się skóra. Do tego dołączyła ciemieniucha na główce. Z ciemieniuchą szybko sobie poradziłam kremem musteli ale z reszta ciała idzie trudno (po sterydzie widać poprawę ale steryd można stosować tylko miejscowo i to max 2 dni). Dlatego ja na diecie a dokarmiam Adasia bebilonem pepti.
Na domiar tego teraz Adaś złapał zapalenie oskrzeli i jest od dzisiaj na antybiotyku. Do wtorku będzie jego przyjmował i jak już wyzdrowieje to odstawie jego od piersi całkowicie... jest to dla mnie męczarnia z ta dietą a i tak jego dokarmiam.
Bebilon pepti jest bardzo śmierdzący ale i tak Adaś wcina całą butlę... co pokazuje jak on musiał być wygłodzony na mojej piersi.
U nas dużo zmian, Adaś bardzo mocno wysypany od prawie 3 tyg. z paroma dniami ładnej skórki po sterydzie. Oglądało już jego dwóch lekarzy i stwierdzono atopowe zapalenie skóry. W zagięciach nóżek i raczek oraz pod paszkami i szyjką zaognione czerwone zmiany a skóra na plecach i brzuszku strasznie sucha i z plamami na których aż łuszczy się skóra. Do tego dołączyła ciemieniucha na główce. Z ciemieniuchą szybko sobie poradziłam kremem musteli ale z reszta ciała idzie trudno (po sterydzie widać poprawę ale steryd można stosować tylko miejscowo i to max 2 dni). Dlatego ja na diecie a dokarmiam Adasia bebilonem pepti.
Na domiar tego teraz Adaś złapał zapalenie oskrzeli i jest od dzisiaj na antybiotyku. Do wtorku będzie jego przyjmował i jak już wyzdrowieje to odstawie jego od piersi całkowicie... jest to dla mnie męczarnia z ta dietą a i tak jego dokarmiam.
Bebilon pepti jest bardzo śmierdzący ale i tak Adaś wcina całą butlę... co pokazuje jak on musiał być wygłodzony na mojej piersi.
Anula a u Oli pojawiała się wcześniej jakaś wysypka, tzn. od początku ją wysypywało? Mnie to strasznie dziwi bo ja mogłam jeść wszystko: orzeszki, czekoladę, miód, ryby, jajka, nabiał i inne uczulające produkty i nawet Adaś dostawał rybę w zupce od piątego miesiąca i nagle go wysypało jak miał 7 m-cy- wcześniej nie miał wysypek.
A tak w ogóle to dzisiaj wyszedł w nocy Adaśkowi kolejny ząbek ;))
A tak w ogóle to dzisiaj wyszedł w nocy Adaśkowi kolejny ząbek ;))
Maga, też mi się tak wydaje, że nie trzeba się tak sztywno trzymać tabelek i wykresów, ale dla spokoju sumienia zrobimy te zlecone badania.
Kamcia, problem w tym, że moja mała niespecjalnie chce pić coś poza moim mlekiem, choć codziennie próbuję jej podać chociaż wodę. A piersi mam często twardawe i jak się oderwie czasem to mleko mocno leci, więc kurcze wątpię czy to to. Wręcz przeciwnie, czasem mam wrażenie, że Lena nie eksploatuje moich piersi wystarczająco :-D Ale też wprowadzę coś jeszcze poza słoiczkiem, może kaszka bardziej jej zasmakuje niż sztuczne mleko.
Kamcia, problem w tym, że moja mała niespecjalnie chce pić coś poza moim mlekiem, choć codziennie próbuję jej podać chociaż wodę. A piersi mam często twardawe i jak się oderwie czasem to mleko mocno leci, więc kurcze wątpię czy to to. Wręcz przeciwnie, czasem mam wrażenie, że Lena nie eksploatuje moich piersi wystarczająco :-D Ale też wprowadzę coś jeszcze poza słoiczkiem, może kaszka bardziej jej zasmakuje niż sztuczne mleko.
Kamcia u mnie było podobnie. Na początku jak karmiłam tylko piersią to Oli nic nie było (a też się nie oszczędzałam z jedzeniem). Potem przeplatałam pierś z MM bo miałam niewystarczająco pokarmu i też nic nie było. Na dobrą sprawę problem pojawił się jak zmieniam mleko MM na 2, zaczęłam wprowadzać stałe pokarmy i skończył mi się mój pokarm. Ola zaczęła jeść więcej MM i widocznie coś nie wytrzymało. Wysypkę miała i to dość długo i te objawy co u Ciebie. I to się pojawiło przed skończeniem 6 miesiąca życia. Teraz od początku grudnia dostaje tylko nutramigen (żadnych innych pokarmów), skórka nie jest już taka zaczerwieniona ale niestety wysuszona. Staram się ją często smarować i kąpię w emolium.
Pani w aptece mi mówiła, że bardzo dużo dzieci właśnie w tym okresie zaczyna mieć problem ze skórą, bo skóra traci barierę ochronną którą jeszcze dostawała od matki i musi się zacząć bronić sama (czy jakoś tak :)) )
Dziś dałam Oli pół słoiczka jabłuszka ze słodką marchewką,, oby jej znowu nie wysypało :/
Pani w aptece mi mówiła, że bardzo dużo dzieci właśnie w tym okresie zaczyna mieć problem ze skórą, bo skóra traci barierę ochronną którą jeszcze dostawała od matki i musi się zacząć bronić sama (czy jakoś tak :)) )
Dziś dałam Oli pół słoiczka jabłuszka ze słodką marchewką,, oby jej znowu nie wysypało :/
Janek też wszystko do buzi bierze, ale nauczyłam go rozumienia słowa "nie wolno", wtedy od razu wyciąga, szczególnie moją komórkę ;) Chociaż jedno dziecko chwilowo się mnie słucha ;p
Mamuśka, na sortery przyjdzie czas znaaacznie później, tak po roczku nawet.
U nas ząbek już prawie stuka, ale jeszcze ciągle pod skórą.
Monia, w domu zaraza...Maryśka nadal chora, Janek zaczął pokasływać, mężu kaszle, więc musimy się wyleczyć. Niestety przez to sylwek w domu :/ a mieliśmy do znajomych jechać...ech
Kamcia, fajnie, że Adaś pije mm, ja spróbuję znowu niedługo podać bebiko, może załapie tym razem, chociaż wątpię.
Młody tylko pełza, nie przejawia chęci wstawania. On jest zresztą bardzo ostrożny, zawsze jak się przewraca to kładzie delikatnie główkę na podłodze.
Mamuśka, na sortery przyjdzie czas znaaacznie później, tak po roczku nawet.
U nas ząbek już prawie stuka, ale jeszcze ciągle pod skórą.
Monia, w domu zaraza...Maryśka nadal chora, Janek zaczął pokasływać, mężu kaszle, więc musimy się wyleczyć. Niestety przez to sylwek w domu :/ a mieliśmy do znajomych jechać...ech
Kamcia, fajnie, że Adaś pije mm, ja spróbuję znowu niedługo podać bebiko, może załapie tym razem, chociaż wątpię.
Młody tylko pełza, nie przejawia chęci wstawania. On jest zresztą bardzo ostrożny, zawsze jak się przewraca to kładzie delikatnie główkę na podłodze.
Marcel bierze do buzi wszystko co znajdzie sie w jego zasiegu, a telefony uwielbia:) dostal swoj zabawkowy, ale on nei robi na nim takiego wrazenia,chyba jest zbyt dziecinny :D
Moniu my w przyszlym tygodniu bedziemy na pare dni w domu,bo tatus jedzie do pracy:(
Malemu wychodzi chyba gorna dwojka,bo ostatnio wisial kawalek dziaselka,a pod nim cos sie przebijalo i nie wiem czy w zwiazku z tym, ale od 3 nocy budzi sie kolo 24-1 i nie spi przez 2-3h, a pozniej wstaje kolo 7-8,dobrze,ze jeszcze daje nam polezec i pospac tak do 9,no ale nie ukrywam,ze zaczelam sie denerwowac,wczoraj bylismy na imprezie i maly dal niezle popalic mojej siostrze, po polnocy przyjechalam,myslalam,ze na chwilke i wroce,a tu do okolo 2 Marcel ani myslal spac,pojechalam odebrac tatusia,po powrocie zdazyalam sie wykapac i maly zasnal dopiero kolo 3, a wstal o 7. Dzisiaj dostal na noc czopek, a i tak zanim dobrze zasnal obudzil sie kilka razy. Ach te zebole:(
My juz niebawem zaczynamy znowu walke z mm,mam nadzieje,ze mleko zwyciezy:)
Kurcze po tych Waszych opisach jak dzieciaki sie przemieszczaja to zaczelam patrzec na Marcelina i on sie przemieszcza tylko krecac albo obracajac,ale tylek podnosi choc reszta jeszcze jakby za ciezko,aby poszedl w dluga:) Poczekamy :)
Pozdrowienia i udanego sylwestra:)no i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!
Moniu my w przyszlym tygodniu bedziemy na pare dni w domu,bo tatus jedzie do pracy:(
Malemu wychodzi chyba gorna dwojka,bo ostatnio wisial kawalek dziaselka,a pod nim cos sie przebijalo i nie wiem czy w zwiazku z tym, ale od 3 nocy budzi sie kolo 24-1 i nie spi przez 2-3h, a pozniej wstaje kolo 7-8,dobrze,ze jeszcze daje nam polezec i pospac tak do 9,no ale nie ukrywam,ze zaczelam sie denerwowac,wczoraj bylismy na imprezie i maly dal niezle popalic mojej siostrze, po polnocy przyjechalam,myslalam,ze na chwilke i wroce,a tu do okolo 2 Marcel ani myslal spac,pojechalam odebrac tatusia,po powrocie zdazyalam sie wykapac i maly zasnal dopiero kolo 3, a wstal o 7. Dzisiaj dostal na noc czopek, a i tak zanim dobrze zasnal obudzil sie kilka razy. Ach te zebole:(
My juz niebawem zaczynamy znowu walke z mm,mam nadzieje,ze mleko zwyciezy:)
Kurcze po tych Waszych opisach jak dzieciaki sie przemieszczaja to zaczelam patrzec na Marcelina i on sie przemieszcza tylko krecac albo obracajac,ale tylek podnosi choc reszta jeszcze jakby za ciezko,aby poszedl w dluga:) Poczekamy :)
Pozdrowienia i udanego sylwestra:)no i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!
Mamuśka, Lena też na razie wszystko pcha do buzi,dostała dużo zmyślnych zabawek, ale na razie nie korzysta z ich funkcji za bardzo. Lubi też przesuwać paluszkami fragmenty zabawek np. takie wiszące albo kółeczka.
Dziś podałam małej pierwszy raz kaszkę, ale nie wiem, na moje oko jakaś duża porcja wyszła,nie zjadła nawet połowy, więc mam pytanie, na ilu mililitrach wody bądź mleka przygotowujecie kaszki dla dzieciaków, żeby wszystko wcinały?
Poza tym przemieszczanie Leny na razie tylko wokół własnej osi kręcąc się albo przy obrotach, ale potrafi już się sama znaleźć poza matą.
Dziś byliśmy z mężem obejrzeć żłobek, do którego prawdopodobnie zapiszemy małą za parę miesięcy,warunki spoko, opiekunki bardzo miłe, ale ścisnęło mnie w gardle jak pomyślałam o zostawieniu jej :-(
Dziś podałam małej pierwszy raz kaszkę, ale nie wiem, na moje oko jakaś duża porcja wyszła,nie zjadła nawet połowy, więc mam pytanie, na ilu mililitrach wody bądź mleka przygotowujecie kaszki dla dzieciaków, żeby wszystko wcinały?
Poza tym przemieszczanie Leny na razie tylko wokół własnej osi kręcąc się albo przy obrotach, ale potrafi już się sama znaleźć poza matą.
Dziś byliśmy z mężem obejrzeć żłobek, do którego prawdopodobnie zapiszemy małą za parę miesięcy,warunki spoko, opiekunki bardzo miłe, ale ścisnęło mnie w gardle jak pomyślałam o zostawieniu jej :-(
Fasolek troche mnie uspokoilas opisem postepow Marcelka, bo moje dziecie jest mniej wiecej na tym samym etapie... a juz sie martwilam troche ze za malo go stymuluje. wiem w prawdzie ze kazde dziecko rozwija sie we wlasnym tepie ale czasami boje sie ze przez to ze nie chce przesadzac, przeocze cos niepokojacego...;]
dziewczyny, w nowym roku zycze Wam duzo szczescia, zdrowia i samych radosnych dni.
dziewczyny, w nowym roku zycze Wam duzo szczescia, zdrowia i samych radosnych dni.
I ja Wam i Waszym rodzinom życzę samych pogodnych, szczęsliwych i przede wszystkim zdrowych dni w Nowym Roku :)
A u nas w czwartek wybiła się dolna jedyneczka...i w piątek druga :D Mała przy tym była strasznie marudna, dostała biegunki i nie chciała nic jeść ale na szczescie juz wraca do normy wszystko ;)
A u nas w czwartek wybiła się dolna jedyneczka...i w piątek druga :D Mała przy tym była strasznie marudna, dostała biegunki i nie chciała nic jeść ale na szczescie juz wraca do normy wszystko ;)
Mamuśka, myślimy o żłobku w Oruńskiej Akademii Przedszkolaka, bo jest na naszym osiedlu. Przyjmują tam dzieci chodzące, także planuję zapisać Lenkę od lipca, jak skończy roczek.
A jak wasze sylwestry? U nas było fajowo, Lenka obudziła się jak przyszli goście, ale potem już spała twardym snem do końca imprezy, także fajerwerki o północy jej nie wzruszyły. Za to kot latał jak szalony ;-)
A jak wasze sylwestry? U nas było fajowo, Lenka obudziła się jak przyszli goście, ale potem już spała twardym snem do końca imprezy, także fajerwerki o północy jej nie wzruszyły. Za to kot latał jak szalony ;-)
Witamy w Nowym Roku :) Wszystkiego najlepszego w 2012 :)
my po kolejnym szczepieniu teraz po skończonym roczku :)
Szymek waży 8300g i ma 68 cm a Filipek 7900m i 70 cm.
Ząbków na razie nie widać.
Ostatni chłopcy mniej jedzą mleczka, czy u Was też tak jest?
Mam pytanie, czy wasze dzieciaczki już siedzą? chodzi mi o to, czy mają wyprostowane plecki, czy też pokładają się się do przodu?
my po kolejnym szczepieniu teraz po skończonym roczku :)
Szymek waży 8300g i ma 68 cm a Filipek 7900m i 70 cm.
Ząbków na razie nie widać.
Ostatni chłopcy mniej jedzą mleczka, czy u Was też tak jest?
Mam pytanie, czy wasze dzieciaczki już siedzą? chodzi mi o to, czy mają wyprostowane plecki, czy też pokładają się się do przodu?
Szczęśliwego Nowego Roku :))
U nas sylwester imprezowy... był bal przebierańców dla rodziców i dzieci, było w sumie 9 dorosłych i 8 dzieci. Nawet Adaś był przebrany i do tego dzielnie się trzymał. Przysnął od 22.20 do 24.20 i później z nami imprezował do 3, przechodząc z rąk do rąk ;))
Dalka Adaś siedzi "na boku", podpierając się rączką.
Od wczoraj nie podaję Adaśkowi cycka i nawet nieźle to wychodzi.
Do dziewczyn które karmią mm, jak szybko dostałyście okres po zaprzestaniu karmienia?
Maga zdrówka dla Jaśka i Marysi.
Adaśko jeszcze z tym zapaleniem oskrzeli mocno charczy ale dostaje antybiotyk, więc mam nadzieję, że będzie wszystko ok. Antybiotyk bardzo jemu smakuje ale czyszczenie noska to jedna wielka histeria i walka ;(( Macie jakieś sposoby na czyszczenie noska bez płaczu? Ja czyszczę fridą a Adaś jak tylko ją zobaczy to jest płacz.
U nas sylwester imprezowy... był bal przebierańców dla rodziców i dzieci, było w sumie 9 dorosłych i 8 dzieci. Nawet Adaś był przebrany i do tego dzielnie się trzymał. Przysnął od 22.20 do 24.20 i później z nami imprezował do 3, przechodząc z rąk do rąk ;))
Dalka Adaś siedzi "na boku", podpierając się rączką.
Od wczoraj nie podaję Adaśkowi cycka i nawet nieźle to wychodzi.
Do dziewczyn które karmią mm, jak szybko dostałyście okres po zaprzestaniu karmienia?
Maga zdrówka dla Jaśka i Marysi.
Adaśko jeszcze z tym zapaleniem oskrzeli mocno charczy ale dostaje antybiotyk, więc mam nadzieję, że będzie wszystko ok. Antybiotyk bardzo jemu smakuje ale czyszczenie noska to jedna wielka histeria i walka ;(( Macie jakieś sposoby na czyszczenie noska bez płaczu? Ja czyszczę fridą a Adaś jak tylko ją zobaczy to jest płacz.
Gratulacje dla Oliwki za ząbki, Marysi, Jankowi i Adasiowi -zdrówka
Nastusia siedzi prosto, póki coś jej nie rozproszy, co teraz jest na prawdę trudne
U Nas Sylwester u mojej kuzynki, 20 dorosych i 2 dzieci. Nastusia najpierw taranowała wszystkich chodzikiem, później spała ładne, dopóki koło 23:40 nie obudził jej kolega Wojtuś, bo się obudził i płakał. W związku z tym, nasza mała córeczka powitała Sylwestra na dworze, oglądając fajerwerki. Była jak zahipnotyzowana :) nawet nie zapłakała przy wybuchach. Następnie tańcowała na rękach u wujków i cioć. Zasnęła po 1-szej, pobudka o 4-tej i 8-mej. Dzisiaj wróciliśmy do domu po poprawinach Sylwestra. Ja jestem wymęczona, mój m też, a Nastusia wręcz przeciwnie. Oby ten 2012 rok był szczęśliwym :)
Nastusia siedzi prosto, póki coś jej nie rozproszy, co teraz jest na prawdę trudne
U Nas Sylwester u mojej kuzynki, 20 dorosych i 2 dzieci. Nastusia najpierw taranowała wszystkich chodzikiem, później spała ładne, dopóki koło 23:40 nie obudził jej kolega Wojtuś, bo się obudził i płakał. W związku z tym, nasza mała córeczka powitała Sylwestra na dworze, oglądając fajerwerki. Była jak zahipnotyzowana :) nawet nie zapłakała przy wybuchach. Następnie tańcowała na rękach u wujków i cioć. Zasnęła po 1-szej, pobudka o 4-tej i 8-mej. Dzisiaj wróciliśmy do domu po poprawinach Sylwestra. Ja jestem wymęczona, mój m też, a Nastusia wręcz przeciwnie. Oby ten 2012 rok był szczęśliwym :)
Gratulacje dla Oliwki za ząbki, Marysi, Jasiowi, Adasiowi dużo zdrówka :))
my mieliśmy gości, Ola się obudziła o 23.30, oglądała ze mną fajerwerki przez okno, a zasnęła dopiero koło 2. Także wiedziała kiedy się obudzić :)))
Kamcia ja np. okres dostałam po tygodniu-dwóch po zakończeniu karmienia,,,ehhh a tak było pięknie :)))
my mieliśmy gości, Ola się obudziła o 23.30, oglądała ze mną fajerwerki przez okno, a zasnęła dopiero koło 2. Także wiedziała kiedy się obudzić :)))
Kamcia ja np. okres dostałam po tygodniu-dwóch po zakończeniu karmienia,,,ehhh a tak było pięknie :)))
Zdrowka dla dzieciaczkow w tym Nowym Roku!!
My na sylwestra siedzielismy na wsi, z dziadkami jednymi i drugimi i moja siostra i jej chlopakiem,takie domowe party,ale mi nie trzeba bylo nic wiecej:)
Marcelek pieknie spal,okolo 23:30 tatus go obudzil,pozniej zasnal po okolo 2h,ale spalismy do po 9, wiec super:)
Ja mimo karmienia, okres mam juz trzeci raz, wiec zbyt pieknie nie jest, bo nigdy takiego bolu brzucha nie mialam w pierwszych dniach.
My na sylwestra siedzielismy na wsi, z dziadkami jednymi i drugimi i moja siostra i jej chlopakiem,takie domowe party,ale mi nie trzeba bylo nic wiecej:)
Marcelek pieknie spal,okolo 23:30 tatus go obudzil,pozniej zasnal po okolo 2h,ale spalismy do po 9, wiec super:)
Ja mimo karmienia, okres mam juz trzeci raz, wiec zbyt pieknie nie jest, bo nigdy takiego bolu brzucha nie mialam w pierwszych dniach.
My Sylwestra spedziliśmy we 3 w domu, młoda obudziła sie po 23 i koło 1 poszła spać dalej ;)
Dziękujemy za gratulacje :)
Moja Oliwka jeszcze sama nie siedzi, giba się na wszystkie strony choć bardzo sie stara trzymać pion ;)
Mleczka jadła mniej jak zaczynały jej sie ząbki wyżynać ;)
Kamcia ja dostałam okres równo po 3 miesiącach jak jeszcze piersią karmiłam tylko ;)
Na katar używam "katarka", jest rewelacyjny, raz dwa i glutki wyciągnięte i nie ma przy tym tyle płaczu...Fridy używamy tylko przy codziennej higienie albo w nocy.
Co do zapalenia oskrzeli to warto wybrać się do pulmonologa przed podaniem antybiotyku...my byliśmy i się okazało ze Oliwia tak na prawde zapalenie oskrzeli nie ma....robimy ciągle inhalacje bo kaszel wolno przechodzi...ale wole to od antybiotyku.
Wszystkim dzieciaczkom życzę dużo zdrówka w Nowym Roku!! :)
Dziękujemy za gratulacje :)
Moja Oliwka jeszcze sama nie siedzi, giba się na wszystkie strony choć bardzo sie stara trzymać pion ;)
Mleczka jadła mniej jak zaczynały jej sie ząbki wyżynać ;)
Kamcia ja dostałam okres równo po 3 miesiącach jak jeszcze piersią karmiłam tylko ;)
Na katar używam "katarka", jest rewelacyjny, raz dwa i glutki wyciągnięte i nie ma przy tym tyle płaczu...Fridy używamy tylko przy codziennej higienie albo w nocy.
Co do zapalenia oskrzeli to warto wybrać się do pulmonologa przed podaniem antybiotyku...my byliśmy i się okazało ze Oliwia tak na prawde zapalenie oskrzeli nie ma....robimy ciągle inhalacje bo kaszel wolno przechodzi...ale wole to od antybiotyku.
Wszystkim dzieciaczkom życzę dużo zdrówka w Nowym Roku!! :)
Mrowka dzieki, stronka ruszyla wlasnie nowa:)
Biedny Jasio, mam nadzieje,ze szybciutko wyzdrowieje.
Marcel siedzi sam,daje rade bez podparcia,ale chwila i zaczyna sie kiwac na boki i leci tez do przodu,ale jest coraz lepiej:)
Niebawem zaczynamy znowu wprowadzanie mm na noc, a jak narazie w ciagu dnia juz coraz mniej cycusia,wiec byle do przodu:) choc nie mam zielonego pojecia jak zakonczyc karmienie nocne.
Jeszcze raz wszystkim zdrowka w Nowym Roku!!!
Biedny Jasio, mam nadzieje,ze szybciutko wyzdrowieje.
Marcel siedzi sam,daje rade bez podparcia,ale chwila i zaczyna sie kiwac na boki i leci tez do przodu,ale jest coraz lepiej:)
Niebawem zaczynamy znowu wprowadzanie mm na noc, a jak narazie w ciagu dnia juz coraz mniej cycusia,wiec byle do przodu:) choc nie mam zielonego pojecia jak zakonczyc karmienie nocne.
Jeszcze raz wszystkim zdrowka w Nowym Roku!!!
Ola no właśnie to karmienie nocne :/ nie wyobrażam sobie wstawac np 3 razy i robic butle a potem jeszcze np pól godziny albo dłużej usypiac małego. Wiadomo przy cycku to zaśnie :) a bez to juz nie bedzie tak łatwo :/ ehh aż boje sie o tym myslec teraz w tej przerwie świątecznej chciałam zaczac małego odkładac w nocy do łóżeczka i nie dałam rady bo zasypiałam na stojąco :/ wiec cały czas śpi ze mną przy cycku... o ziwo wieczorem zawsze zasypia bo kaszce w łóżeczku :)
Zdrówka dla dzieciaczków zyczę
Zdrówka dla dzieciaczków zyczę
Moniu ja to mam nadzieje i zamiar,ze jak maly dostanie butle na wieczor to w nocy nie bedzie jej juz dostawal, to za duzo jak na taki maly brzuszek. Chce podawac wode, jesli sie obudzi,aby nauczyl sie,ze w nocy nie ma jedzenia.Poczatki beda zapewne koszmarne. Juz mnie trzesie na sama mysl tego co mnie czeka, bo Marcel to taki przytulacz cyckowy.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i zdrówka dla dzieciaczków!!!
Mały dzisiaj w nocy dał mi popalić prawie w ogóle nie spał ,odbił sobie Sylwestra. Noc Sylwestrowa była piękna zasną o 22,30 i zanim się położyłam o 5,00 to tylko raz się obudził na cycusia.
Od tygodnia nic nie mogę przy nim zrobić, ciągle tylko wstaje niczym nie chce się bawić , chyba że na stojąco. Dzisiaj się wkurzyłam i przeproszę chodzik, należałam do matek anty chodzikowych ale przy Bobim inaczej się nie da. Trzeba kupić ten sprzęcik na czas jak będzie stał stabilnie i upadał na pupę a nie na głowę.
Mały dzisiaj w nocy dał mi popalić prawie w ogóle nie spał ,odbił sobie Sylwestra. Noc Sylwestrowa była piękna zasną o 22,30 i zanim się położyłam o 5,00 to tylko raz się obudził na cycusia.
Od tygodnia nic nie mogę przy nim zrobić, ciągle tylko wstaje niczym nie chce się bawić , chyba że na stojąco. Dzisiaj się wkurzyłam i przeproszę chodzik, należałam do matek anty chodzikowych ale przy Bobim inaczej się nie da. Trzeba kupić ten sprzęcik na czas jak będzie stał stabilnie i upadał na pupę a nie na głowę.
Monia, to niezły spust ma Filipek :)
A ja nie wiem, ile Janek je bo robię kaszę w misce na oko ;)
Myśmy w sylwestra złożyli dzieciom nowy duży regał na zabawki a jednocześnie zrobiłam segregację na bezpieczne, które są w zasięgu i te nie dla Janka ;)
Dziewczyny, jak maluchy już mobilne to polecam te zabezpieczenia do gniazdek:
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60098961/
Mamy od ponad dwóch lat i mało kto poza mną i mężem potrafi otworzyć tak od razu.
A ja nie wiem, ile Janek je bo robię kaszę w misce na oko ;)
Myśmy w sylwestra złożyli dzieciom nowy duży regał na zabawki a jednocześnie zrobiłam segregację na bezpieczne, które są w zasięgu i te nie dla Janka ;)
Dziewczyny, jak maluchy już mobilne to polecam te zabezpieczenia do gniazdek:
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60098961/
Mamy od ponad dwóch lat i mało kto poza mną i mężem potrafi otworzyć tak od razu.

