Widok
xElka - współczuje...
Ja wróciłam do pracy jak Kuba miał 4,5 msc - a źle sypiał do roku. Tak jak piszesz zombie to głowny stan jaki przeżywałam wtedy. Teraz choćby z tego powodu nie chcę wracać tak szybko do pracy
Dziś za to ja z worami pod oczkami. Błażej od wczorajszego południa ma temp - 38,5- 39,4... :( chyba ząbki bo innych objawów brak. Tak mi Go szkoda
Ja wróciłam do pracy jak Kuba miał 4,5 msc - a źle sypiał do roku. Tak jak piszesz zombie to głowny stan jaki przeżywałam wtedy. Teraz choćby z tego powodu nie chcę wracać tak szybko do pracy
Dziś za to ja z worami pod oczkami. Błażej od wczorajszego południa ma temp - 38,5- 39,4... :( chyba ząbki bo innych objawów brak. Tak mi Go szkoda
Cześć dziewczyny. Czytam to forum od jakiegoś czasu. Mam 5 miesięczną córeczkę Zuzię i matrwilam się tym, że źle sypia, ale teraz widzę, że nie jestem sama i moje dziecko to nie wyjątek. A możecie mi powiedzieć, czy Wasze dzieci to też takie "buczki", bo moja wiecznie marudzi, wszystko jej się szybko nudzi i niepotrafi sie sama sobą zająć choćby przez chwilę. Pozdrawiam!
Moja czteromiesięczna też maruda się zrobiła, nie znosi być sama, chyba że zaspana z samego rana, później potrzebuje atencji 100% (mogę zapomnieć o chwili dla siebie, umyciu włosów, zrobieniu makijażu). Jeżeli nie śpi, a mnie nie ma w pobliżu, buczy i zrzędzi po swojemu.Śpi max dwie godzinny w ciągu dnia w dwóch, trzech drzemkach. Nie wiem jak w tych warunkach napiszę pracę dyplomową...
Może Jej to minie...?
Może Jej to minie...?
bigbeat- a jak z usypianiem malej u Ciebie? My ostatnio na noc stosujemy metodę z książki uśnij weszcie z odkladaniem do lóżeczka i nie reagowaniem na protesty - skutkuje. Zuzia zasypia po 10 minutach, oczywiście zaglądamy do niej co jakiś czas. Za to w dzień jest tragedia. Kiedy jej to przejdzie? Czy przejdzie wogóle?
Przejdzie na pewno...
Za kilka lat będziemy to wspominać z rozrzewnieniem.
;-))
Z zasypianiem jest różnie ale na ogół zasypia do godziny po kąpieli. Nie ukrywam, że wieczory mam na ogół wolne. Tyle, że nie mam już wtedy siły prawie na nic. :-D A usypiam różnie, jestem za kreatywnym rodzicielstwem, nie zamykaniem dziecka w książkowych schematach. No, chyba że ktoś ma naprawdę ciężki przypadek, wtedy faktycznie chyba nie ma innej rady.
ja tez jestem niekoniecznie do ksiazek - fakt ze syna musielismy kilka wieczorow "przetrzymac" ale on jest starszy no i byl po miesiacu spania z babcia w wakacje wiec ... nie dziwie sie ze protestowal ze musi sam spac - ale ma swiadomosc ze zawsze moze w nocy wstac i przyjsc do nas
co do malej to ma boskie dni ze polowe dnia bawi sie na macie a pozniej jest w lezaczku a reszte czasu spi. Oczywiscie nie zawsze - natomiast duzo wiecej czasu niz syn jest na rekach - juz teraz widze ze wychowuje je inaczej - sa zupelnie inni - maja inne potrzeby. Poza tym mlody ma ponad 2 lata i juz nie chce sie tak przytulac - on jest juz "duzy chlopak" wiec korzystam przy mlodej ile sie da.
Zauwazylam tez ze jak ona dostanei swoja "porcje" na rekach to pozniej jest spokojna, nie placze, bawi sie sama.
Zasypia niestety na rekach - to znaczy jak jest bardzo zmeczona i rozdrazniona to z 5-10 min na rekach a jak jest w dobrym humorze to 2-3 min przytulania na rekach i nawet jak nie spi to ja odkladam do wozka / kolyski i mloda sama zasypia.
co do malej to ma boskie dni ze polowe dnia bawi sie na macie a pozniej jest w lezaczku a reszte czasu spi. Oczywiscie nie zawsze - natomiast duzo wiecej czasu niz syn jest na rekach - juz teraz widze ze wychowuje je inaczej - sa zupelnie inni - maja inne potrzeby. Poza tym mlody ma ponad 2 lata i juz nie chce sie tak przytulac - on jest juz "duzy chlopak" wiec korzystam przy mlodej ile sie da.
Zauwazylam tez ze jak ona dostanei swoja "porcje" na rekach to pozniej jest spokojna, nie placze, bawi sie sama.
Zasypia niestety na rekach - to znaczy jak jest bardzo zmeczona i rozdrazniona to z 5-10 min na rekach a jak jest w dobrym humorze to 2-3 min przytulania na rekach i nawet jak nie spi to ja odkladam do wozka / kolyski i mloda sama zasypia.
oj 3 dnówka życzę szybkiego powrotu do zdrowia
Dziewczyny dziś wprowadziłam jabłuszko do diety małego jeszcze nawet kaszki nie daje a tu zieona kupa !!!!hmm czy zrezygnować z jabłuszka gerbera w słoiczku czy dawać dalej że niby organizm się przyzwyczai niewiem może za wczśnie mu podałam w poniedziałek konczy 4 mies a smakowalo mu niepowiem pozdrawiam !!!!
Dziewczyny dziś wprowadziłam jabłuszko do diety małego jeszcze nawet kaszki nie daje a tu zieona kupa !!!!hmm czy zrezygnować z jabłuszka gerbera w słoiczku czy dawać dalej że niby organizm się przyzwyczai niewiem może za wczśnie mu podałam w poniedziałek konczy 4 mies a smakowalo mu niepowiem pozdrawiam !!!!
my czekamy do 6 miesiecy ...
u mnie wczoraj byl dol - wyszlismy na chwile do Galeri po spodnie dla meza no i zalapalam dola ze hej - w skrocie jestem gruba, zaniedbana, zle ubrana itp (pewnie znacie ten klimat) wrocilam z Natka do domu a maz pojechal po Filipa. Siedze i w duchu tlumacze sobie ze kij jak teraz wygladam, wazne ze dzieciaki sa zdrowe, ze przeciez to jest czas dla nich a nie dla mnie itp.. otwieraja sie drzwi i moj synek pedzi do mnie z bukietem kwiatow i mowi - mamo, jestes piekna... teraz dopiero zaczelam ryczec :) dol ptrzeszedl...
jutro urodziy meza - juz kombinuje co z soba zrobic...
pozdrawiam i zycze milego dnia
u mnie wczoraj byl dol - wyszlismy na chwile do Galeri po spodnie dla meza no i zalapalam dola ze hej - w skrocie jestem gruba, zaniedbana, zle ubrana itp (pewnie znacie ten klimat) wrocilam z Natka do domu a maz pojechal po Filipa. Siedze i w duchu tlumacze sobie ze kij jak teraz wygladam, wazne ze dzieciaki sa zdrowe, ze przeciez to jest czas dla nich a nie dla mnie itp.. otwieraja sie drzwi i moj synek pedzi do mnie z bukietem kwiatow i mowi - mamo, jestes piekna... teraz dopiero zaczelam ryczec :) dol ptrzeszedl...
jutro urodziy meza - juz kombinuje co z soba zrobic...
pozdrawiam i zycze milego dnia
