Widok
Kurde co za słodki chłopak! Wy już się strzyżecie a a nas dalej łyso. :-)
Zosia śpi już max 3 razy po godzinie w ciągu dnia. Czasem dłużej pośpi na spacerze ale nie zawsze. Wasze pociechy jak śpią w ciągu dnia?
I jakie aktywności mają?
U nas tylko leżenie na macie na plecach i troszkę na brzuszku.
Mała jeszcze specjalnie nie chwyta przedmiotów. Jeszcze się nie rozszalała...
Zosia śpi już max 3 razy po godzinie w ciągu dnia. Czasem dłużej pośpi na spacerze ale nie zawsze. Wasze pociechy jak śpią w ciągu dnia?
I jakie aktywności mają?
U nas tylko leżenie na macie na plecach i troszkę na brzuszku.
Mała jeszcze specjalnie nie chwyta przedmiotów. Jeszcze się nie rozszalała...
moj maly w dzien spi lacznie ok 4 h.Wki lezy na macie,lapie juz wiszace nad nim zabawki,dzis np chwycil owce ,ktora przed nim lezala oraz duzo lezy na brzuszku.tez mamy problem bo maly jeszcze czasami zaciska piastki i nie prostuje kciuka ;/ ale jestesmy na dobrej drodze do poprawy-cwiczymy 2 razy dziennie
Dzięki, po prostu taki ciężar ze mnie zszedł... Już się bałam, że czeka mnie kolejny teoretyczny i praktyczny, bo 8.10 kończy mi się ważność teorii.
Jeśli chodzi o wagę, to u mnie o 4kg mniej niż przed ciążą. Ale ja jestem wysoka, momentami mam sadełko, więc nie musiałam dobierać dużo ciała.
Nasza Hania też robiła coś jakby mostki – ja podnosiłam jej pupę, a ona opierała się na głowie i podnosiła plecy. Skojarzyłam, że ona rozglądała się co leży za jej głową. Robiła też to samo na łóżku, kiedy kombinowała jak się przewrócić z pleców na brzuszek (co robi niestety rzadko). Teraz jej przeszło, bo na przewijaku dostaje grzechotkę, więc nie rozgląda się do tyłu na kosmetyki i nie rozwala tego co za nią leży.
Jeśli chodzi o wagę, to u mnie o 4kg mniej niż przed ciążą. Ale ja jestem wysoka, momentami mam sadełko, więc nie musiałam dobierać dużo ciała.
Nasza Hania też robiła coś jakby mostki – ja podnosiłam jej pupę, a ona opierała się na głowie i podnosiła plecy. Skojarzyłam, że ona rozglądała się co leży za jej głową. Robiła też to samo na łóżku, kiedy kombinowała jak się przewrócić z pleców na brzuszek (co robi niestety rzadko). Teraz jej przeszło, bo na przewijaku dostaje grzechotkę, więc nie rozgląda się do tyłu na kosmetyki i nie rozwala tego co za nią leży.
Gosia gratulację!
Mój mały śpi też łącznie może z 4h. Też robi mostek na przewijaki i od 3 dni ciągnie główke do siadu czasami sie denerwuje chciałby być ciągle podciągany ale to nie zdrowo na kręgosłup chyba wiec zajmuje go czym innym. A i dziś zauważyłam ze próbował złapać zabawkę w 2 rączki bo jedną trzymał i dokładał drugą ale cos mu nie wyszło he - więc są postępy :)
Mój mały śpi też łącznie może z 4h. Też robi mostek na przewijaki i od 3 dni ciągnie główke do siadu czasami sie denerwuje chciałby być ciągle podciągany ale to nie zdrowo na kręgosłup chyba wiec zajmuje go czym innym. A i dziś zauważyłam ze próbował złapać zabawkę w 2 rączki bo jedną trzymał i dokładał drugą ale cos mu nie wyszło he - więc są postępy :)
A i jeżeli chodzi o kilogramy to w ciąży przytyłam 5 kg moze dlatego ze miała cukrzyce ciazowa i byłam na diecie a po schudłam 12 bez diety mały wyssał ze mnie wszystko ale to tez nerwy 2 tyg w szpitalu z nim.
Jeżeli chodzi o aktywność to od tygodnia hm.. śpi w godzinach od 19 do 23 potem budzi się po 4 potem po 6 pomarudzi zasypia znowu do 7 i tak do 10 nie śpi potem drzemka 1-2h i jeszcze z 2-3 drzemki w ciągu dnia pozdrawiam:)
Jeżeli chodzi o aktywność to od tygodnia hm.. śpi w godzinach od 19 do 23 potem budzi się po 4 potem po 6 pomarudzi zasypia znowu do 7 i tak do 10 nie śpi potem drzemka 1-2h i jeszcze z 2-3 drzemki w ciągu dnia pozdrawiam:)
U mnie chyba tez wymiana garderoby kompletna - wszystko o rozmiar za małe. Stopniowo kupuję jakieś większe ciuchy zamiast wziąć się za siebie. Brakuje mi motywacji czy sama nie wiem czego... Lekko depresyjnie jest ostatnio, może i na jesień...
Walczę teraz z rozstępami ale jakoś słabiutki efekt, chyba nie ma na to paskudztwo niechirurgicznego sposobu.
Idę spojrzeć na maleńką, zarazić się trochę jej pogodą ducha. ;-)
Walczę teraz z rozstępami ale jakoś słabiutki efekt, chyba nie ma na to paskudztwo niechirurgicznego sposobu.
Idę spojrzeć na maleńką, zarazić się trochę jej pogodą ducha. ;-)
u mnie jeszcze 3kg (w ciąży przytyłam 20) na plusie ale mieszczę się w moje ciuchy, no trochę są opięte na tyłku ale się dopinam :) Dekolt nie jest już powalający bo kończę karmienie....od soboty będę jeść wszystko :) więc czarno widzę zrzucanie tych 3 kg zwłaszcza, że jestem leń okropny.
No i mam okropnego doła. Byłam u lekarza i widziałam dziewczynkę w wieku mojej żaby.... moja mała jest z miesiąc do tyłu jeśli chodzi o poruszanie się.... się załamałam, chyba ma mocno za wysokie to napięcie mięśniowe :(
Ale mówicie że mostek jest normalny to dobrze :) bo już się martwiłam każdym mostkiem, chociaż jedno jest ok :)
No i mam okropnego doła. Byłam u lekarza i widziałam dziewczynkę w wieku mojej żaby.... moja mała jest z miesiąc do tyłu jeśli chodzi o poruszanie się.... się załamałam, chyba ma mocno za wysokie to napięcie mięśniowe :(
Ale mówicie że mostek jest normalny to dobrze :) bo już się martwiłam każdym mostkiem, chociaż jedno jest ok :)
Nie załamuj się, przeciez dopiero zaczynasz rehabilitację. Ja widzę postępy, a początki były okropne, wszędzie widziałam szybciej rozwijające się dzieci. Pamietasz, jak pisałam na forum, że jestem przerażona: obniżone napięcie, asymetria, za mała niby główka. Dzisiaj młoda przekręciła się na brzuch, a na zajęciach spotkałyśmy półroczniaka, który dopiero zaczynał na boki, bo wcześniej nikt go nie zdiagnozował. Bedzie dobrze!
"rz" - to długa historia
A długo już chodzisz z nią na rehabilitację? mnie właśnie wkurza, że u mojej nikt (żaden lekarz) tego wcześniej nie zobaczył....najlepsze że byłam w szpitalu bo lekarka mnie wysłała z oddychaniem małej (ale wszystko było ok) i lekarka na IP mówi, że ją by zaniepokoiło na moim miejscu to jak mała się rusza ale jeśli mnie to nie niepokoi to ok. I zapytałam ją co ma na myśli a ona, że nic nic. A tak bym miesiąc wcześniej ćwiczyła. Czekam z niecierpliwością na poniedziałek :) będą pierwsze ćwiczenia właściwe :)
no mi zostaly tez jeszcze 3kg + 2 z poprzedniej ciazy wiec jeszcze dluga droga... powoli zaczynam wchodzic w stare (wieksze ciuchy) ale wszystko strasznie opiete i ogolnie nie moge na siebie patrzec
Natka w nocy zazwyczaj spi slicznie - je kolo 8.30 i spi do 6 - 7 rano - blogoslawienstwo - czasami zdarza sie jej obudzic na cycka kolo 4-5 ale od razu zasypia. W ciagu dnia spi roznie - karmie co 3 godz i w kazdej przerwie mala spi - czasami 2 godz a czasami 20 min - nie ma reguly
Co do jej osiagniec to ja sie pocieszam ze jest jedna z najmlodszych na forum wiec jest jeszcze czas - ostatnio ladniej lezy na brzuszku, bawi sie w lezaczku, laczy rece i otwiera juz dlonie - ale nie przekreca sie, nie lapie zabawek (czasami smoka sobie z buzi wyciagnie i trzyma w reku), gaworzy i slicznie sie usmiecha - i tyle albo juz tyle :)
Natka w nocy zazwyczaj spi slicznie - je kolo 8.30 i spi do 6 - 7 rano - blogoslawienstwo - czasami zdarza sie jej obudzic na cycka kolo 4-5 ale od razu zasypia. W ciagu dnia spi roznie - karmie co 3 godz i w kazdej przerwie mala spi - czasami 2 godz a czasami 20 min - nie ma reguly
Co do jej osiagniec to ja sie pocieszam ze jest jedna z najmlodszych na forum wiec jest jeszcze czas - ostatnio ladniej lezy na brzuszku, bawi sie w lezaczku, laczy rece i otwiera juz dlonie - ale nie przekreca sie, nie lapie zabawek (czasami smoka sobie z buzi wyciagnie i trzyma w reku), gaworzy i slicznie sie usmiecha - i tyle albo juz tyle :)
malgocha85@op.pl, my ćwiczymy w zasadzie od 15 sierpnia. Najpierw sama w domu po instruktażu mojej siostry, a od początku września jesteśmy w ośrodku Wyspa raz na tydzień przez godzinę (w domu odpowiednia pilęgnacja i ćwiczenia cały czas), no i teraz od 22 na Polankach codziennie po pół godziny. Tyle że Polanki nam się kończą w środę. W pażdzierniku mamy termin w OWI na Tysiąclecia. Pewnie tak to wygląda, że w Wyspie zostaniemy, bo nie wiadomo, ile nam znowu zabiegów przydzielą. Na Polankach może dostaniemy się ponownie w grudniu - z takimi przerwami nie wierzę w skuteczność rehabilitacji. Zapisz córkę wszędzie gdzie się da, jesli potrzebujesz namiarów, pisz na maila.
"rz" - to długa historia
Agsss, moja córa dokładnie na tym samym poziomie rozwoju. Wszystko w normie... Udało się jej dwa razy obrócić z brzuszka na plecy i czasem się wygina obracając na bok, ale jest nowicjuszką jeśli chodzi o takie akrobacje i wychodzą jej przez przypadek. Za to zassałą paluszki wczoraj i teraz wystarczy chwila mojej nieuwagi a Zosia już w najlepsze wcina palce. Dlatego wprowadziłam smoczek do użytku domowego, wcześniej był tylko na wyjścia...
hej :)
odnośnie wagi to też jestem ze 4-5 kg na plusie, ale chyba ze 2 kg waza moje piersi :)
nasz synek włąsnie atakuje muzyczny ocean i strasznie go ta zabawka wciaga, niestety mata rainforest już nie, krócej na niej wytrzymuje i mam wrażenie jakby sie bał...może za dużo kolorów itp. jak ktoś z nim jest to oki a jak jest sam to szybko zaczyna marudzic.
z jego dokonań, to od kilku dnio podaje na małej łyżeczce do picia marchewke i jabłko i bardzo mu smakuje, sam otwiera buźkę, umie już sam sie obracac z brzuszka na plecki i odwrotnie zwłaszcza na prawy bok, chwyta obiema raczkami grzechotke czy jakaś małą zabawke i najczesciej pakuje ja sobie do buzi, dośc długo wytrzymuje na bujaczku i mimo ze nie jest on w pozycji do konca siedzącej to maksio sam sie pochyla jakby chciał sie gdzies wybrac :), główkę już tez trzyma dośc sztywno jak cwiczymy siadanie :)
niestety bylismy u ortopedy i mamy zalcone pieluszkowanie na noc, wczoraj było pierwszy raz, maluch obudził sie po 1 w nocy ale mysle ze dlatego ze miał przesikane, zobaczymy co dalej bedzie, za 6 tyg konsultacja a ja zastanawiam sie czy nie udac sie do tego specjalisty dr Sielwończyka, ciekawe co on by stwierdził...
niestety znowu mamy w domu przeziebienie a mały dopiero co z niego wyszedł, wczoraj byłam w aptece i mój mąż biedaczek musi chodzic w masce no i ja bardziej zajmuje sie małym żeby sie od tatusia nie zaraził.
koncze, nakarmie małego i idziemy na spacer bo słoneczko świeci.....może mi uśnie :)
pozdrawiam :)
odnośnie wagi to też jestem ze 4-5 kg na plusie, ale chyba ze 2 kg waza moje piersi :)
nasz synek włąsnie atakuje muzyczny ocean i strasznie go ta zabawka wciaga, niestety mata rainforest już nie, krócej na niej wytrzymuje i mam wrażenie jakby sie bał...może za dużo kolorów itp. jak ktoś z nim jest to oki a jak jest sam to szybko zaczyna marudzic.
z jego dokonań, to od kilku dnio podaje na małej łyżeczce do picia marchewke i jabłko i bardzo mu smakuje, sam otwiera buźkę, umie już sam sie obracac z brzuszka na plecki i odwrotnie zwłaszcza na prawy bok, chwyta obiema raczkami grzechotke czy jakaś małą zabawke i najczesciej pakuje ja sobie do buzi, dośc długo wytrzymuje na bujaczku i mimo ze nie jest on w pozycji do konca siedzącej to maksio sam sie pochyla jakby chciał sie gdzies wybrac :), główkę już tez trzyma dośc sztywno jak cwiczymy siadanie :)
niestety bylismy u ortopedy i mamy zalcone pieluszkowanie na noc, wczoraj było pierwszy raz, maluch obudził sie po 1 w nocy ale mysle ze dlatego ze miał przesikane, zobaczymy co dalej bedzie, za 6 tyg konsultacja a ja zastanawiam sie czy nie udac sie do tego specjalisty dr Sielwończyka, ciekawe co on by stwierdził...
niestety znowu mamy w domu przeziebienie a mały dopiero co z niego wyszedł, wczoraj byłam w aptece i mój mąż biedaczek musi chodzic w masce no i ja bardziej zajmuje sie małym żeby sie od tatusia nie zaraził.
koncze, nakarmie małego i idziemy na spacer bo słoneczko świeci.....może mi uśnie :)
pozdrawiam :)
bigbeat, jak byłam na wizycie rehabilitacyjnej (z której przez ryk nic nie wyszło) babka mówiła mi właśnie, że mała musi brać rączki do buzi (ja wtedy je wyjmowałam i podawałam smoka) bo inaczej nie będzie chwytać zabawek...to tak w dużym skrócie, że to kolejne etapy, minął tydzień (smok tylko do spania, zabawa z grzechotkami i noszenie plecami do mnie - tyle z zaleceń) i od wczoraj moja Żaba łapie zabawki 2 rączkami :) nieporadnie jeszcze ale już postęp.
My jesteśmy zapisane na tysiąclecia, można się zapisać w kilka miejsc? bo mam tylko jedno skierowanie. Na Polanki na taką serię trzeba mieć jakieś specjalne skierowanie?
My jesteśmy zapisane na tysiąclecia, można się zapisać w kilka miejsc? bo mam tylko jedno skierowanie. Na Polanki na taką serię trzeba mieć jakieś specjalne skierowanie?
u nas tez postep - mala wczoraj na macie zaczela przewracac sie na bok :) a dzisiaj probowala zlapac wiszace nad nia zabawki. No i juz coraz dluzej wytrzymuje na brzuszku.
A nosze ja glownie plecami do mnie bo inaczej jest wrzask ze nic nie widzi - no chyba ze w chuscie...
no i najwazniejsze - ladnie juz trzyma glowke :)
A nosze ja glownie plecami do mnie bo inaczej jest wrzask ze nic nie widzi - no chyba ze w chuscie...
no i najwazniejsze - ladnie juz trzyma glowke :)
W domu: body z długim rękawem i spodenki takie...zapinane na ramionkach albo krótki rękaw, bluzeczka i spodenki, a jak wychodzimy to na spacer kombinezon a do fotelika drugie spodenki - welurowe i kurteczka, na nogi kocyk bo nie używamy butów. I już teraz zawsze czapka poza domem.
A jak ubieracie na noc? ja w nocy strasznie marznę stąd moje pytanie o maluchy, mała ma body z krótkim rękawem, pajaca i śpiworek zapinany na ramionkach.
A jak ubieracie na noc? ja w nocy strasznie marznę stąd moje pytanie o maluchy, mała ma body z krótkim rękawem, pajaca i śpiworek zapinany na ramionkach.
Nasza Hania jest zimnolubna, więc nie będzie dobrym przedstawicielem ogółu ;-) W domu już musi mieć coś z długim rękawem i długimi nogawkami, czyli albo pajac, albo kaftanik i śpiochy, albo rampers i skarpetki, albo body + skarpetki i spodenki. Na spacer dodatkowo polarowa albo welurowa bluza z kapturem, spodenki polarowe (nie zawsze), grubsze skarpetki. Czapeczek nie nosi w ogóle. Do fotelika dostaje kocyk albo pieluchę, a w wózku ma pościel. W nocy śpi w tym ubranku co miała w ciągu dnia, pod grubszym kocykiem.
Gosiu a kąpiesz małą wieczorem czy w ciągu dnia?
Moje dziecię w ciągu dnia w domu ma jedną warstwę, na noc zakładam jej też 1 warstwę, na ogół pajac lub bodziak z długim rękawem i skarpetki lub półśpiochy a przykrywam kocykiem lub lekką kołderką, ewentualnie pakuję w śpiworek.
Od kilku dni mam pobudki 3 razy wciągu nocy, masakraaa. A było już tak pięknie... Nie wiem czy to jakiś regres czy co... ale muszę się chyba przyzwyczaić.
Moje dziecię w ciągu dnia w domu ma jedną warstwę, na noc zakładam jej też 1 warstwę, na ogół pajac lub bodziak z długim rękawem i skarpetki lub półśpiochy a przykrywam kocykiem lub lekką kołderką, ewentualnie pakuję w śpiworek.
Od kilku dni mam pobudki 3 razy wciągu nocy, masakraaa. A było już tak pięknie... Nie wiem czy to jakiś regres czy co... ale muszę się chyba przyzwyczaić.
Kąpiemy Hanię wieczorem.
Co do nocnych pobudek, to chyba taki urok dzieciaczków. U nas w pewnym momencie odpadło nocne karmienie o 3.30, cieszyliśmy się prawie przez 2 tygodnie. Potem mała przestawiła się na jedzenie o 2.30, a od kilku dni znowu opuszcza nocne karmienie. Żeby nie było nam za dobrze, od 7 do 8 rano jest gadanie, wiercenie się i bawienie grzechotkami i ja nie mogę spać!
Ale nie narzekajmy. Znajomi mają ząbkującą córeczkę, 8 pobudek w ciągu nocy... U nas jeszcze ząbki nie idą, ale już się boję :/
Co do nocnych pobudek, to chyba taki urok dzieciaczków. U nas w pewnym momencie odpadło nocne karmienie o 3.30, cieszyliśmy się prawie przez 2 tygodnie. Potem mała przestawiła się na jedzenie o 2.30, a od kilku dni znowu opuszcza nocne karmienie. Żeby nie było nam za dobrze, od 7 do 8 rano jest gadanie, wiercenie się i bawienie grzechotkami i ja nie mogę spać!
Ale nie narzekajmy. Znajomi mają ząbkującą córeczkę, 8 pobudek w ciągu nocy... U nas jeszcze ząbki nie idą, ale już się boję :/
huraaa :) przespalismy dziś z mężem prawie całą noc, nasz maluch spał od 21:00 i obudził się o 5:20!!!do 6:00 jadł z cycka a potem połozyłam go do naszego łóżka i spał jeszcze godzinke :), oby tak dalej, aaaa i nawet udało mi sie w ciągu tygodnia wyjśc z nim na normalny spacer, spał w wózeczku, może zaczął się w końcu przyzwyczajać :)
pozdrawiam :)
pozdrawiam :)
Załamujecie mnie dziewczyny
Błażej niestety budzi się 3-4 razy w nocy i ostatecznie wstaje ok 6.30
Kuba niestety tez do roku bardzo kiepsko spał - budził się z 20 razy noc w noc :/ Jak Błażej zaczął zwiększać liczbę pobudek - przeraziłam się ... ale cóż mogę zrobić :(
teraz właściwie nic nie mogę zrobić - wszyscy jesteśmy chorzy
-ja mam anginę - wczoraj z "kaktusem" w gardle i 39, 4 st byłam sama z dwójką chorych i marudzących dzieci. Antybiotyk był konieczny
-Kuba mocno zaflegmiony kaszle potwornie a od kataru ma już zmacerowaną skórę pod nosem
-Błażej ma katar, lekki stan zapalny ucha - dzisiejsza noc to istny horror :/ Pobudki co godzinę, krople do nosa, sól morska, frida, potem cyrk z jedzeniem z cyca - nie miał jak oddychać
Mówię Wam obłęd - teraz funkcjonuję od inhalacji do inhalacji i zużywamy tonę chusteczek. W takich sytuacjach z rozrzewnieniem wspominam kiedy byłam bezdzietna i z herbatka z prądem zaszywałam się pod kołdrą żeby odchorować przeziębionko... ale "to se ne wrati" ehh
Błażej niestety budzi się 3-4 razy w nocy i ostatecznie wstaje ok 6.30
Kuba niestety tez do roku bardzo kiepsko spał - budził się z 20 razy noc w noc :/ Jak Błażej zaczął zwiększać liczbę pobudek - przeraziłam się ... ale cóż mogę zrobić :(
teraz właściwie nic nie mogę zrobić - wszyscy jesteśmy chorzy
-ja mam anginę - wczoraj z "kaktusem" w gardle i 39, 4 st byłam sama z dwójką chorych i marudzących dzieci. Antybiotyk był konieczny
-Kuba mocno zaflegmiony kaszle potwornie a od kataru ma już zmacerowaną skórę pod nosem
-Błażej ma katar, lekki stan zapalny ucha - dzisiejsza noc to istny horror :/ Pobudki co godzinę, krople do nosa, sól morska, frida, potem cyrk z jedzeniem z cyca - nie miał jak oddychać
Mówię Wam obłęd - teraz funkcjonuję od inhalacji do inhalacji i zużywamy tonę chusteczek. W takich sytuacjach z rozrzewnieniem wspominam kiedy byłam bezdzietna i z herbatka z prądem zaszywałam się pod kołdrą żeby odchorować przeziębionko... ale "to se ne wrati" ehh
Ojej blanka kurujcie się biedaczki.
Ja wczoraj zakupiłam kombinezon dla małego ale polarek ma tylko w kapturze wiec az taki super ciepły to nie jest. niewiem czy go juz nie pakowac w niego wtedy lzejszy kocyk hmm. ostatnio go ubrałam w body z dł. rękawem pajacyk wekurowy skarpetki i polarkowa bluza i czpka przykryłam go kocem grubym i nie zmarzł boje sie najbardziej o przegrzanie po tych akcjach ze szpitalem
Ja wczoraj zakupiłam kombinezon dla małego ale polarek ma tylko w kapturze wiec az taki super ciepły to nie jest. niewiem czy go juz nie pakowac w niego wtedy lzejszy kocyk hmm. ostatnio go ubrałam w body z dł. rękawem pajacyk wekurowy skarpetki i polarkowa bluza i czpka przykryłam go kocem grubym i nie zmarzł boje sie najbardziej o przegrzanie po tych akcjach ze szpitalem
Wszystkim kurującym się życzę zdrówka! My na spacery nosimy na wierzch zdobyte dzięki Wam na allegro polarowe "krówki", a pod spód bodziaki z długim rękawem i rajstopki. Do tego kocyk.
bigbeat, mamy taką samą matę! Teraz mała właściwie kula się na wszystkie strony, na bok, na brzuch itp. i mata jest za mała :(
bigbeat, mamy taką samą matę! Teraz mała właściwie kula się na wszystkie strony, na bok, na brzuch itp. i mata jest za mała :(
"rz" - to długa historia
Hej jakie krówki ?
Dziewczyny czy wasze dzieci też już mają mało miejsca w gondoli? mam wrażenie że już niedługo mały bedzie musiał się przesiąść tzn może z 2 miesiące da radę z trudem hm... a czy jak mały będzie w kombinezonie to dokupić trzeba śpiworek do spacerówki czy tylko osłonkę na nózki bo ja się nie znam :)
Dziewczyny czy wasze dzieci też już mają mało miejsca w gondoli? mam wrażenie że już niedługo mały bedzie musiał się przesiąść tzn może z 2 miesiące da radę z trudem hm... a czy jak mały będzie w kombinezonie to dokupić trzeba śpiworek do spacerówki czy tylko osłonkę na nózki bo ja się nie znam :)
My dzisiaj już po rehabilitacji właściwej :) małej się podobało. Podpytałam ile taka rehabilitacja mniej więcej będzie trwała...oczywiście odpowiedź, że to indywidualna sprawa...ale jak zapytałam czy nastawiać się, że w 6 miesiącu będzie siedziała usłyszałam, że zdecydowanie nie :( no trudno.
Pogoda do tego się pod psem zrobiła...
Żaba jest mała ale też już zajmuje prawie całą gondolę...za jakiś miesiąc dwa trzeba będzie coś kombinować ze spacerówką.....na płasko.
Miłego dnia i zdrówka :)
Pogoda do tego się pod psem zrobiła...
Żaba jest mała ale też już zajmuje prawie całą gondolę...za jakiś miesiąc dwa trzeba będzie coś kombinować ze spacerówką.....na płasko.
Miłego dnia i zdrówka :)
Ja tez sie boje mój mały odwalił mi kiedyś numer z kocykiem rano stękał budził sie ale nie plakał więc ja sobie śpię dalej w pewnym momencie wstaje a on zsunął się w dół łóżeczka i był cały pod kocem grubym calutki!!! aż mi serce stanęło potem brałam go do siebie do łózka a teraz jak jest większy to kupiłam śpiworek bawełniany jest mu ciepło bo zaczeli grzać i w domu ciepło jak uważam że za zimno to go przykryje tak na nóżki dodatkowo kocykiem juz sie nie zakopuje są rózne spiworki cieńsze grubsze pozdrawiam
kocyk daje do wozka na spacerze albo w ciagu dnia jak mi mala przysnie w wozku w domu albo na kanapie
w nocy zakladam jej spioszki (bez bodziaka) i spiworek (troszke grubszy)
ogolnie u nas w sypialni jest zimno (nawet jak grzeja) wiec mala jak sie budzi to ma rece jak lody ale reszta ciala jest cieplutka a przeciez nie bede jej zakladac rekawiczek :)
Natasza byla w niedziele szczepiona - 2 dni byla marudna i miala stan podgoraczkowy :( dzisiaj wydaje sie byc lepsza, teraz turla sie po macie :)
w nocy zakladam jej spioszki (bez bodziaka) i spiworek (troszke grubszy)
ogolnie u nas w sypialni jest zimno (nawet jak grzeja) wiec mala jak sie budzi to ma rece jak lody ale reszta ciala jest cieplutka a przeciez nie bede jej zakladac rekawiczek :)
Natasza byla w niedziele szczepiona - 2 dni byla marudna i miala stan podgoraczkowy :( dzisiaj wydaje sie byc lepsza, teraz turla sie po macie :)
dziewczyny dziś padł rekord spania, mały spał od 21:00!!!mąż wstał o 5:00 bo szedł do pracy, mówił że o 6:00 jak wychodził to mały jescze spał, ja sama obudziłam sie o 6:40 i patrze na zegarek i myśle coś sie stało dziecku, bo to niemożliwe żeby tak długo spał, wchodze do pokoju a mały do połowy przykryty kołderką macha rączkami i jak mnie zobaczył to zaczął się uśmiechac!!! sama się nie mogę nadziwic, że tak długo spał, czuje sie mega wyspana :)!!!oby tak dalej :)
a teraz zabieram sie za pisanie pracy mgr, mam spokój wiec musze korzystac, mama zaczeła do mnie przyjeżdzac i jak mąż bedzie w pracy to bedzie bedzie zajmowac sie małym bym mogła pisac, teraz są na spacerku :)
pozdrawiam w ten piekny dzionek!
a teraz zabieram sie za pisanie pracy mgr, mam spokój wiec musze korzystac, mama zaczeła do mnie przyjeżdzac i jak mąż bedzie w pracy to bedzie bedzie zajmowac sie małym bym mogła pisac, teraz są na spacerku :)
pozdrawiam w ten piekny dzionek!
ehh minia...na obecnym etapie (kiedy mój młodszy sypia po godzince...warcząc i charcząc katarem, pokasłując i płacząc zza zaropiałych oczek) Twoja informacja o spaniu jest dla mnie lekko.... jak to ująć hmmm...
powiem tak - fajnie masz minia :)
starszy dziś jedzie z przedszkolem na wycieczkę - a tu leje za oknem :/ Wczoraj za to dostaliśmy upomnienie za chodzenie z katarem do przedszkola... 3/4 przedszkola chodzi zasmarkane więc gdyby wszyscy zakatarzeni zostali w domu to puste przedszkole by było :D
Dzis po uzgodnieniu ma jechać na wycieczkę a potem do końca tyg. będę walczyć z katarem w domu
powiem tak - fajnie masz minia :)
starszy dziś jedzie z przedszkolem na wycieczkę - a tu leje za oknem :/ Wczoraj za to dostaliśmy upomnienie za chodzenie z katarem do przedszkola... 3/4 przedszkola chodzi zasmarkane więc gdyby wszyscy zakatarzeni zostali w domu to puste przedszkole by było :D
Dzis po uzgodnieniu ma jechać na wycieczkę a potem do końca tyg. będę walczyć z katarem w domu
Miniu, fajne są takie noce :) Powodzenia w pisaniu magisterki, dobrze że możesz liczyć na pomoc przy dziecku.
Blanca, biedne te dzieciaczki. Najgorzej, że taki maluszek nie wie, o co chodzi. Przerabiałam już przeziębienie u Hani, niby to tylko przeziębienie, a serce się kraje jak się dziecko męczy...
Blanca, biedne te dzieciaczki. Najgorzej, że taki maluszek nie wie, o co chodzi. Przerabiałam już przeziębienie u Hani, niby to tylko przeziębienie, a serce się kraje jak się dziecko męczy...
sorki dziewczyny :) nie bede was dołowac takimi tekstami ani zapeszac bo u dziecka to nic nie wiadomo ile bedzie spac i nasze noce też mogą sie rozregulowac :)
dzis pogoda zapowiada sie gorzej, czekam teraz na mame żeby przejeła opiekę nad małym i wracam do pisania :)
blanca - powodzenia i wytrwałości życze w walce z chorubskami!!
dzis pogoda zapowiada sie gorzej, czekam teraz na mame żeby przejeła opiekę nad małym i wracam do pisania :)
blanca - powodzenia i wytrwałości życze w walce z chorubskami!!
Joanna, krówka z wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Dresik-w-latki-t120836,1,16.html?hl=krówka#hl
U nas szał! Klusek przekręca się sam na brzuch i po odkryciu, że to potrafi, nie chce leżeć na plecach :)))) A co do siadania w 6 mies, to przecież bardzo wcześnie. Średnio, posadzone dziecko siedzi w miarę pewnie na przełomie 7/8 miesiąca. Prawidłowo rozwijające się niemowlę zaczyna samo siadać dopiero około ósmego miesiąca. Nawet raczkowanie jest łatwiejsze, niż siadanie. Nie ma co szaleć!
http://forum.trojmiasto.pl/Dresik-w-latki-t120836,1,16.html?hl=krówka#hl
U nas szał! Klusek przekręca się sam na brzuch i po odkryciu, że to potrafi, nie chce leżeć na plecach :)))) A co do siadania w 6 mies, to przecież bardzo wcześnie. Średnio, posadzone dziecko siedzi w miarę pewnie na przełomie 7/8 miesiąca. Prawidłowo rozwijające się niemowlę zaczyna samo siadać dopiero około ósmego miesiąca. Nawet raczkowanie jest łatwiejsze, niż siadanie. Nie ma co szaleć!
"rz" - to długa historia
Dzieki rzaba
U nas nieciekawie wczoraj mały miał badamnie CUM parodia niewiem czy miarodajne bo przerwał strumień moczu podczas zdjęcia rtg ale babki coś tam pogadały i powiedziały że ok. dzwoniłam do szpitala i ma refluks obustronny II stopnia :( muszę zgłosić się do pediatry o dalsze postepowanie chociaż czytałam że II stopnia to nie jest tragedia i z tego wyrośnie tzn. z wiekiem zniknie mu a do tego czasu furagin co noc :( pozdrawiam
U nas nieciekawie wczoraj mały miał badamnie CUM parodia niewiem czy miarodajne bo przerwał strumień moczu podczas zdjęcia rtg ale babki coś tam pogadały i powiedziały że ok. dzwoniłam do szpitala i ma refluks obustronny II stopnia :( muszę zgłosić się do pediatry o dalsze postepowanie chociaż czytałam że II stopnia to nie jest tragedia i z tego wyrośnie tzn. z wiekiem zniknie mu a do tego czasu furagin co noc :( pozdrawiam
Jejku, jak ja się cieszę, odpukać, że Hania jest zdrowa. trzymam kciuki za wszystkie nasze wątkowe dzieciaczki!
Wczoraj odebrałam prawo jazdy i jechałam "sama" do domu – czyli mąż obok wydający polecenia, bo autko jednak zupełnie inne niż grande punto. Oczywiście trafił mi się miły pan w wielkim dostawczaku, który chciał na mnie wymusić pierwszeństwo, więc namachałam na niego i musiał się wycofać :D
Wklejam poranną fotkę - Hania dostała zestaw 6 kostek, kolorowych, z grzechotkami, piszczawkami, puzzlami itp. i bawi się jedną z nich
Wczoraj odebrałam prawo jazdy i jechałam "sama" do domu – czyli mąż obok wydający polecenia, bo autko jednak zupełnie inne niż grande punto. Oczywiście trafił mi się miły pan w wielkim dostawczaku, który chciał na mnie wymusić pierwszeństwo, więc namachałam na niego i musiał się wycofać :D
Wklejam poranną fotkę - Hania dostała zestaw 6 kostek, kolorowych, z grzechotkami, piszczawkami, puzzlami itp. i bawi się jedną z nich
Gosiu, pozwolę sobie na wazelinę - super jest Hania, zupełnie nie jak małe niemowlę, widać że ma swój charakter i fajnie ją ubierasz.
My na ogół też nie wbijamy Zosi w róż stąd częste pytanie o płeć. ;-)
Moje dziecię nie chwyta zabawek. Tzn. potrafi ale woli bawić się własnymi rączkami albo leżeć i gapić na mamę lub śpiewać po mongolsku obserwując własne palce. Niech się rozwija we własnym tempie... :-) Zabawki jeszcze ją zainteresują.
Wszystkim dzieciaczkom rehabilitowanym życzę jak najlepiej, a mamuśkom wytrwałości. Na pewno zaowocuje!
My na ogół też nie wbijamy Zosi w róż stąd częste pytanie o płeć. ;-)
Moje dziecię nie chwyta zabawek. Tzn. potrafi ale woli bawić się własnymi rączkami albo leżeć i gapić na mamę lub śpiewać po mongolsku obserwując własne palce. Niech się rozwija we własnym tempie... :-) Zabawki jeszcze ją zainteresują.
Wszystkim dzieciaczkom rehabilitowanym życzę jak najlepiej, a mamuśkom wytrwałości. Na pewno zaowocuje!
Dziękuję w imieniu Hani ;-) Jeśli mamy coś różowego, to pożyczone albo dostane. Ostatnio był ryk, jak zakładałam jej różowego rampersa, nie wiem czy kolorek czy fason nie odpowiadał. Co do charakteru, to zaczynają się humorki i testowanie naszych zachowań.
Bigbeat, Twoja córa jest o miesiąc młodsza od mojej, więc ma czas na chwytanie, jeszcze się będziesz wkurzać że szarpie za ubranie przy karmieniu ;-P
Bigbeat, Twoja córa jest o miesiąc młodsza od mojej, więc ma czas na chwytanie, jeszcze się będziesz wkurzać że szarpie za ubranie przy karmieniu ;-P
Małgosia wiem mocz bardziej żółty dzisiaj mąż odbiera wyniki małego ciekawe co tam nawymyslali oby nie za dużo bo i tak jestem strzepkiem nerwów.
Mój mały uwielbia jesc swoje palce i uderzać pałąk z zabawkami od maty, który wczepiam mu w łóżeczko próbuje na 2 ręce ale mu nie wychodzi. Już nie moge sie doczekac az usiadzie bo od niedawna jego ulubione miejsce to bujak. A czy wasze dzieci trzymaja główke bo mojemu jak go mam na rekach spada jeszcze do przodu głównie ...
Mój mały uwielbia jesc swoje palce i uderzać pałąk z zabawkami od maty, który wczepiam mu w łóżeczko próbuje na 2 ręce ale mu nie wychodzi. Już nie moge sie doczekac az usiadzie bo od niedawna jego ulubione miejsce to bujak. A czy wasze dzieci trzymaja główke bo mojemu jak go mam na rekach spada jeszcze do przodu głównie ...
u nas glowka juz w miare sztywna, powoli zaczynam sadzac mala na biodrze - coraz wiecej czasu spedza na macie a ja obok mam chwile na poczytanie ksiazki :)
ostatnio probuje lapac zabawki zaczepione o palaki - dzisiaj sie wsiekala bo sciagala sobie noge wiszocej brzoskwini i probowala wsadzic do buzi ale jej uciekala :) ale byla awantura
a rozowe - coz, wiekszosc ciuchow dziewczecych mamy po kolezankach wiec nie wybrzydzam (a 75% jest hmmm mocno dziewczeca :) ) a rzeczy po Filipie raczej nie sa rozowe - choc... zdaza mi sie czasami cos kupic i bywa to rozowe a raczej kolorowe
ostatnio probuje lapac zabawki zaczepione o palaki - dzisiaj sie wsiekala bo sciagala sobie noge wiszocej brzoskwini i probowala wsadzic do buzi ale jej uciekala :) ale byla awantura
a rozowe - coz, wiekszosc ciuchow dziewczecych mamy po kolezankach wiec nie wybrzydzam (a 75% jest hmmm mocno dziewczeca :) ) a rzeczy po Filipie raczej nie sa rozowe - choc... zdaza mi sie czasami cos kupic i bywa to rozowe a raczej kolorowe
a jak jest u Was z karmieniem piersia?moj maly preferuje prawa piers a do lewej przypina sie jak jest juz naprawde glodny a tak jest wrzask,spinanie sie i placz.Wiki uwielbia lezec na pleckach i bawi sie swoimi lapkami albo owca,ktora zwisa mu nad piersiami.lapie ja i nogi wklada do buzi.w wozku trzyma swoja ulubiona grzechotke macha nia lub wklada do buzi.zauwazylam,ze czassami maly sie podniesie na piastkach do gory a pozniej spowrotem na lokcie.dzis np synus przespal od 21.30 do 6 rano ,dostal jesc i spalismy do 9 :)
ja pomalowalam pokoj na kolorowo - jedna sciana blekitna a druga groszkowa. Zaslonki szylam sama no i okniecznie rolety w okna mocno blokujace swiatlo - mamy samolot Wizzaira powieszony pod sufitem, jakies obrazki ze zwierzakami, miarke wysokosci na ktorej odznaczamy jak Filip rosnie, duza szafe wbudowana w wneke - tutaj sprawdzil sie pomysl z gesiej powieszonymi drazkami bo wszystkie koszulki i bluzy Filipa wieszam na wieszakach zreszta natki bluzki i sukienki tez. Jakies kosze na zabawki.
Dzisiaj bylam w sklepie zoologicznym bo przymierzam sie do kupienia rybek Filipowi. Bedzie trzeba podjechac samochodem bo sie nie zabiore.
Dzisiaj bylam w sklepie zoologicznym bo przymierzam sie do kupienia rybek Filipowi. Bedzie trzeba podjechac samochodem bo sie nie zabiore.
a noc to wogole mialam szalona bo cos mi sie mala psuje - normalnie spala od 9 do 7 bez karmienia - od niedzielnego szczepienia byla nieswoja i budzila sie kolo 5 a dzisiaj zrobila alarm na karmienie o 2 i 5. Do tego Filip przyszedl spac do nas cos po 2 z samochodem - jak probowalam zabrac to byla syrena a on cos nei mogl spac i jezdzil po mnie tym samochodem wiec w sumie bydzilam sie srednio co 45 min.
Blanca - dzisiaj dopiero Ciebie zrozumialam - nie zazdroszcze !
Od wczoraj siedze i robie zupe z dyni do sloikow - jeszcze nigdy zupy do sloikow nie robilam wiec zobaczymy co wyjdzie :)
Blanca - dzisiaj dopiero Ciebie zrozumialam - nie zazdroszcze !
Od wczoraj siedze i robie zupe z dyni do sloikow - jeszcze nigdy zupy do sloikow nie robilam wiec zobaczymy co wyjdzie :)
my sie kapiemy ok 19stej pozniej papu-probuje go zatankowac do pelna i ok 21 mlody zasypia.dzis w nocy np obudzil sie ok 4 a pozniej cos kolo 7 dostal jesc i spalismy do 9 :)Wiki np w dzien si budzi ok 17 stej i juz nie chce spac wiec go mecze cwiczeniami,spacerkiem badz zabawami na macie albo sobie rozmawiamy :)
A ja się pochwalę, dziś Hania obróciła się na brzuszek i była bardzo zdziwiona :) Długo wytrzymała podparta na kolanach i wyciągniętych rączkach, potem próbowała na łokciach i kolanach i dźwigała pupę do góry. Kiedyś zdarzały jej się obroty, ale wtedy przygniatała sobie rękę, a teraz umiała ją spod siebie wyjąć i się na niej podeprzeć!
brawo Haniu :)
ani się obejrzymy a nasze dzieciaczki beda raczkować ;)
te choróbska mnie wykończą :/ Kubie w końcu postawiłam bańki... mam nadzieję, że pomogą. Mały miał sie juz lepiej, codziennie chodziliśmy do przychodni na odsysanie flegmy, dzis w nocy katastrofa:( znów zasmarkany i baaaardzo kaszlał
ani się obejrzymy a nasze dzieciaczki beda raczkować ;)
te choróbska mnie wykończą :/ Kubie w końcu postawiłam bańki... mam nadzieję, że pomogą. Mały miał sie juz lepiej, codziennie chodziliśmy do przychodni na odsysanie flegmy, dzis w nocy katastrofa:( znów zasmarkany i baaaardzo kaszlał
Monisia tym czasem karmienia to sie moze tak nie przejmuj - pytanie czy maly przybiera na wadze.
Jak karmilam Filipa to trwalo to min 45 min a Natka od kiedy skonczyla 2 tygodnie sciaga piers w ciagu 2-3 min - jest jak maly odkurzacz. Niestety wiekszosc karmien konczy sie awantura bo mala za szybko przelyka i brzuszek ja boli i sie wkurza
Jak karmilam Filipa to trwalo to min 45 min a Natka od kiedy skonczyla 2 tygodnie sciaga piers w ciagu 2-3 min - jest jak maly odkurzacz. Niestety wiekszosc karmien konczy sie awantura bo mala za szybko przelyka i brzuszek ja boli i sie wkurza
My będziemy przenosić małą do jej pokoiku....jakoś za pół roku myślę. Mamy małe mieszkanko a "jej" mikro pokoik jest w tej chwili naszą...graciarnią :) jak upcham to wszystko do sypialni będzie miała pokoik :) ściany są błękitne i jedna szara, może ją przemaluję na zielono. Generalnie będą zielone dodatki i czerwone krzesełka. Pokoik raczej spokojny, stonowane barwy naturalne.
A na razie ciągle choruję ale mała się trzyma. Co chwile wietrze i wychodzimy na długie spacery...mam nadzieję, że to wystarczy :)
A na razie ciągle choruję ale mała się trzyma. Co chwile wietrze i wychodzimy na długie spacery...mam nadzieję, że to wystarczy :)
Brawa za nowe umiejętności :)
Błażej właściwie nie uznaje pozycji na plecach. Jak Go położę to po sekundzie leży już na brzuchu :D
Nawet do spania na boku muszę Błażeja zastawiać kocami żeby się nie przekulał na brzuch
Młody pałaszuje mi już marchewkę i jabłko ze słoiczka :) Zwłaszcza smakuje mu połączenie tych dwóch rzeczy. Dziś spodobało mu się natomiast robienie "brrrrrr" ustami (właściwie to raczej bbbyyy)- chyba to go łaskocze bo się chichra i ciągle to powtarza
Błażej właściwie nie uznaje pozycji na plecach. Jak Go położę to po sekundzie leży już na brzuchu :D
Nawet do spania na boku muszę Błażeja zastawiać kocami żeby się nie przekulał na brzuch
Młody pałaszuje mi już marchewkę i jabłko ze słoiczka :) Zwłaszcza smakuje mu połączenie tych dwóch rzeczy. Dziś spodobało mu się natomiast robienie "brrrrrr" ustami (właściwie to raczej bbbyyy)- chyba to go łaskocze bo się chichra i ciągle to powtarza
Wg WHO dopiero w 7 miesiącu życia wprowadza się pokarmy stałe przy karmieniu cycem. Nam się nie spieszy, Zosia nienawidzi ciał obcych w buzi więc nie wiem jak zniosłaby teraz łyżeczkę z papką... Pewnie by pluła dalej niż widzi i na tym by się skończyło. :-/ Nawet kilka kropli leku jej nie smakuje i pluje nimi.
dodaje jeszcze jeden link - najważniejsze zdanie jest na końcu :D
"Oczywiście rodzice, którzy wolą wybrać stary "sprawdzony" schemat rozszerzania diety, nie robią nic złego. Obecne zalecenia podobnie jak poprzednie są jedynie wskazówką dotyczącą żywienia niemowląt, a nie sztywnymi regułami, których trzeba się bezwzględnie trzymać."
http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79410,2321730.html
"Oczywiście rodzice, którzy wolą wybrać stary "sprawdzony" schemat rozszerzania diety, nie robią nic złego. Obecne zalecenia podobnie jak poprzednie są jedynie wskazówką dotyczącą żywienia niemowląt, a nie sztywnymi regułami, których trzeba się bezwzględnie trzymać."
http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79410,2321730.html
Dzieciaczki zaczęły nam się hurtowo turlać :)
Lekarka powiedziała nam ostatnio o pokarmach poza mlekiem – od skończonego pół roku, chyba że dziecko wcześniej będzie wyraźnie głodne. Wyczytałam gdzieś dwa warunki do wprowadzenia pokarmów innych niż mleko: dziecko powinno stabilnie siedzieć i wykazywać chęć jedzenia kiedy widzi jak rodzic je.
Hania jest teraz prawie wyłącznie na cycku, sporadycznie dostaje mleko modyfikowane (np. jak zostaje z babcią albo jak z tatą). Kiedyś dostawała głównie mleko modyfikowane, ale to podobno nie ma znaczenia, jeśli teraz jest głównie na moim. Ja też się nie spieszę, ale wracam za miesiąc do pracy i pewnie trzeba będzie wprowadzić choć troszkę papek.
Lekarka powiedziała nam ostatnio o pokarmach poza mlekiem – od skończonego pół roku, chyba że dziecko wcześniej będzie wyraźnie głodne. Wyczytałam gdzieś dwa warunki do wprowadzenia pokarmów innych niż mleko: dziecko powinno stabilnie siedzieć i wykazywać chęć jedzenia kiedy widzi jak rodzic je.
Hania jest teraz prawie wyłącznie na cycku, sporadycznie dostaje mleko modyfikowane (np. jak zostaje z babcią albo jak z tatą). Kiedyś dostawała głównie mleko modyfikowane, ale to podobno nie ma znaczenia, jeśli teraz jest głównie na moim. Ja też się nie spieszę, ale wracam za miesiąc do pracy i pewnie trzeba będzie wprowadzić choć troszkę papek.
kurcze już wszyscy się turlają...moja mała na razie próbuje się przewrócić ale na razie nie idzie jej...wiem, że każdy w swoim tempie + rehabilitacja, tylko jestem wkurzona bo właśnie zadzwonili do mnie i odwołali mi jedne ćwiczenia, tzn przełożyli o tydzień...mam miesiąc przerwy...nie wiem czy takie ćwiczenia raz na 2-4tygodnie coś dadzą...a z kolei prywatnie to kilkadziesiąt zł za spotkanie :( cholera!
Rzabko
Pokój dla małej mamy zrobiony prowizorycznie, ponieważ czekamy na własne mieszkanie póki co urządziłam się w wynajętym.
Ważne w pokoju maleństwa jest stworzenie miejsc do karmienia, spania i zabawy - ja starałam się trzy takie "wyspy" stworzyć, by dziecko wiedziało gdzie co je czeka. :-)
U nas kolorystyka - zieleń, łosoś, jasna sosna, granat. Na ścianach Kubuś Puchatek i przyjaciele. Mam też kolorowe lampki nocne. Zabawek na razie nie ma więc pojemników przeznaczonych do ich trzymania jeszcze nie kupowałam.
W mój gust trafia taki zestaw:
http://www.baby.vox.pl/meble/kolekcja/164/hawaii/
Pokój dla małej mamy zrobiony prowizorycznie, ponieważ czekamy na własne mieszkanie póki co urządziłam się w wynajętym.
Ważne w pokoju maleństwa jest stworzenie miejsc do karmienia, spania i zabawy - ja starałam się trzy takie "wyspy" stworzyć, by dziecko wiedziało gdzie co je czeka. :-)
U nas kolorystyka - zieleń, łosoś, jasna sosna, granat. Na ścianach Kubuś Puchatek i przyjaciele. Mam też kolorowe lampki nocne. Zabawek na razie nie ma więc pojemników przeznaczonych do ich trzymania jeszcze nie kupowałam.
W mój gust trafia taki zestaw:
http://www.baby.vox.pl/meble/kolekcja/164/hawaii/
dzieki - dostal juz stodal, wapno, zyrtec i homeopatie - kaszlal mocno wieczorem i w nocy - rano bylo lepiej - jak sie katar nie pusci to opanuje a jak tak to bedzie gorzej. Mlody przynajmniej juz nos dmucha wiec nie ma koszmaru fridy.
ja jem i pije imbir zeby jakos mloda zabezpieczyc
rowniez zdrowia zycze :)
apropo goraczki - od jakiej temperatury zaczynacie zbijac i w jaki sposob?
ja jem i pije imbir zeby jakos mloda zabezpieczyc
rowniez zdrowia zycze :)
apropo goraczki - od jakiej temperatury zaczynacie zbijac i w jaki sposob?
ja jestem panikara, zbijam od 38 pod pachą. Czopki paracetamol, a teraz kupiłam w syropie - będzie jak znalazł po szczepieniu :) ostatnio miałam problem z czopkiem bo mała się nie załatwiła i jakby tego czopka wykupkała to gorączka zostaje a drugiego nie dam bo nie wiem ile się wchłonęło...więc teraz syrop.
no wlasnie ja tez panikuje i mamy debate z mezem jak dlugo czekac
zalecenia lekarskie sa od 38C ale im wiecej czytam tym bardziej widze ze wtedy organizm walczy z goraczka i warto poczekac do 39 - tylko jak widze jak sie dzieciak meczy i leje przez rece to mnie skreca
stosowalismy czopki viburcol, chlodne oklady
kolezanka jeszcze polecila mi zimna kapiel - znaczy sie dzieciak siedzi w cieplej kapieli i powoli dolew sie zimna wode - no ale to dla troszke starszych szkrabow
zalecenia lekarskie sa od 38C ale im wiecej czytam tym bardziej widze ze wtedy organizm walczy z goraczka i warto poczekac do 39 - tylko jak widze jak sie dzieciak meczy i leje przez rece to mnie skreca
stosowalismy czopki viburcol, chlodne oklady
kolezanka jeszcze polecila mi zimna kapiel - znaczy sie dzieciak siedzi w cieplej kapieli i powoli dolew sie zimna wode - no ale to dla troszke starszych szkrabow
Jeśli chodzi o gorączkę, czekaliśmy do 38.5, ale mała nie lała się przez ręce, tylko była marudna. Gdyby się lala przez ręce, pojechalibyśmy na pogotowie. Podaliśmy raz 3.5ml Panadolu, a potem temperatura spadała, więc nie podawaliśmy więcej. Dwa razy podawałam Viburcol N na uspokojenie. Był weekend, a nie działo się nic niepokojącego, więc poczekaliśmy do poniedziałku z wizytą u lekarza. Lekarka powiedziała, że dobrze że pozwoliliśmy walczyć małej z gorączką, bo się uodporniła, a ponieważ ja też chorowałam, więc ode mnie dostawała przeciwciała w pokarmie.
hej :)
my od ok 2 tyg podajemy smykowi codziennie - nawet dwa razy dziennie tylko w odstępach czasu soczek z własnej marchewki i jabuszka, synek sam otwiera buzię - tak mu smakuje, maluch ma 4 miesiace i 2 tyg ale też jest spory bo waży 8100 :)
zaczął ładnie sie obracac z plecków na brzuszek i odwrotnie już ze dwa tyg temu, i długo i mocno trzyma główkeara sie tez siadac ale oczywiście z nasza pomocą, dlatego zdecydowalismy sie podawac soczek, w niedługim czasie chcemy podac mu papke z gotowany ziemniaczek z marchewka, zobaczymy jak mu bedzie smakował....
dziewczyny mama pytanko - smarujecie czymś maluszkom dziąsełka??bo nasz smyk wpycha sobie wszystko do buzi i bardzo sie ślini, jak mogę mu ulżyc, gryzak średnio mu odpowiada poradzcie coś, dzięki:)
my od ok 2 tyg podajemy smykowi codziennie - nawet dwa razy dziennie tylko w odstępach czasu soczek z własnej marchewki i jabuszka, synek sam otwiera buzię - tak mu smakuje, maluch ma 4 miesiace i 2 tyg ale też jest spory bo waży 8100 :)
zaczął ładnie sie obracac z plecków na brzuszek i odwrotnie już ze dwa tyg temu, i długo i mocno trzyma główkeara sie tez siadac ale oczywiście z nasza pomocą, dlatego zdecydowalismy sie podawac soczek, w niedługim czasie chcemy podac mu papke z gotowany ziemniaczek z marchewka, zobaczymy jak mu bedzie smakował....
dziewczyny mama pytanko - smarujecie czymś maluszkom dziąsełka??bo nasz smyk wpycha sobie wszystko do buzi i bardzo sie ślini, jak mogę mu ulżyc, gryzak średnio mu odpowiada poradzcie coś, dzięki:)
minia - dopóki nie płacze przy tarciu dziąseł to nie dawałabym nic oprócz gryzaków. Wsadzanie do buzi wszystkiego co popadnie to kolejny etap rozwoju dziecka i nic tego nie zmieni. Awaryjnie wypadało by mieć w domu bobodent lub silniejszy dentinox i na pewno sie zorientujesz kiedy Twój szkrab będzie potrzebował takiej pomocy ;)
a to pierwsze nasze próby raczkowania hehe... a raczej ucieczka z maty ;)

a to pierwsze nasze próby raczkowania hehe... a raczej ucieczka z maty ;)

jakie czadowe zdjecia :) - maly uciekinier :)
wiesz blanca - jak patrze na Blazeja to moja klucha wydaje sie daleko w tyyyyle z umiejetnosciami :(
troche opanowalam mlodego - kaszel ustepuje natomiast maly gil pojawil sie u malej - niestety byla walka z frida :( ale teraz jest ok, nie charczy juz przez nosek i nie kaszle
dzisiaj ide do fryzjera ! hurra - czy wam tez tak wypadaja wlosy?
milego dzionka wszystkim
wiesz blanca - jak patrze na Blazeja to moja klucha wydaje sie daleko w tyyyyle z umiejetnosciami :(
troche opanowalam mlodego - kaszel ustepuje natomiast maly gil pojawil sie u malej - niestety byla walka z frida :( ale teraz jest ok, nie charczy juz przez nosek i nie kaszle
dzisiaj ide do fryzjera ! hurra - czy wam tez tak wypadaja wlosy?
milego dzionka wszystkim
my cwiczymy od 2 msc i jest juz znaczna poprawa.maly wiezga nozkami,wklada sobie wszystko do buzki,probuje sie przewrocic z pleckow na boczek.pani rehabilitantka powiedziala,ze dziecko nie moze robic mostkow bo to obciaza maly slaby kregoslup wiec jak tak robi to mamy mu cos podlozyc pod nozki.mi strasznie wypadaja wloski,dermatolog powiedzial,ze nic sie z tym nie da zrobic bo karmimy piersia mozemy uzywac szamponu przeciwlupiezowego i to ma pomoc
Blanca, nie wiem co jest grane ale łapska mam grubsze, przed ciążą nie do pomyślenia. Jeśli to nie minie poskarżę się przy okazji lekarzowi. Żaden pierścionek przed ciąży nie wchodzi mi na palec. Nie, żebym była biżuteryjna, ale to irytujące.
Zdrówka i pogody ducha w te paskudne dni wszystkim życzę.
(Mnie się nic nie chce kiedy spoglądam przez okno.)
Zdrówka i pogody ducha w te paskudne dni wszystkim życzę.
(Mnie się nic nie chce kiedy spoglądam przez okno.)
blanca dzięki za info :)
swoją drogą dobrze wiedzie, że nie tuylko mi włosy wypadają i że to narmalne przy karmieniu piersią, tylko co możnaz tym zrobic, aa bieżecie jeakies witaminy jjak karmicie?ja brałam dotychczas prenatal complex ale mi sie skonczył i nie wiem czy dalej bra, może przez to mam słabsze włosy że od jakiegoś czasu już nie biorę tych witaminek?
swoją drogą dobrze wiedzie, że nie tuylko mi włosy wypadają i że to narmalne przy karmieniu piersią, tylko co możnaz tym zrobic, aa bieżecie jeakies witaminy jjak karmicie?ja brałam dotychczas prenatal complex ale mi sie skonczył i nie wiem czy dalej bra, może przez to mam słabsze włosy że od jakiegoś czasu już nie biorę tych witaminek?
Monisia dzisiaj udalo mi sie troche oszukac Natke jak nie chciala prawej piersi - nakarmilam ja spod pachy i miala prawie takie ulozenie ciala jakby jadla z lewego cycka - z pol cycka siagnela zanim sie zorientowala ze cos jest nie tak :) i tak za kazdym razem karmilam spod pachy po skosie :)
moze Wam tez sie uda .
moze Wam tez sie uda .
Blanca, Błażej ma minkę jakby uciekł co najmniej z Alcatraz ;P
U nas takie postępy: częstsze przewracanie na brzuszek i zainteresowanie światem w tej pozycji, wpychanie palców od stóp do buźki oraz sięganie po zabawkę praktycznie w każdej pozycji. No i idą ząbki, dwa na raz, u góry po lewej stronie, ale żaden z nich to nie jedynka...
Włosy też mi wyłażą, może nie garściami, ale mam ich mniej. Brałam Feminatal metafolin 400 DHA, teraz przerzucam się na tańszy Feminatal N. Kupiłam w Superpharmie odżywkę Timotei za 5.99PLN, dzięki czemu włosy lepiej się rozczesują i mniej ich wyrywam. W zeszłym tygodniu były fajne promocje, również na żele Palmolive, jak ktoś lubi to polecam, na Matarni był bardzo duży wybór.
U nas takie postępy: częstsze przewracanie na brzuszek i zainteresowanie światem w tej pozycji, wpychanie palców od stóp do buźki oraz sięganie po zabawkę praktycznie w każdej pozycji. No i idą ząbki, dwa na raz, u góry po lewej stronie, ale żaden z nich to nie jedynka...
Włosy też mi wyłażą, może nie garściami, ale mam ich mniej. Brałam Feminatal metafolin 400 DHA, teraz przerzucam się na tańszy Feminatal N. Kupiłam w Superpharmie odżywkę Timotei za 5.99PLN, dzięki czemu włosy lepiej się rozczesują i mniej ich wyrywam. W zeszłym tygodniu były fajne promocje, również na żele Palmolive, jak ktoś lubi to polecam, na Matarni był bardzo duży wybór.
Hej widzę, że nie jestem sama włosy wypadaja mi garściami he kupiłam feminatal n w ciąży też go brałam.
Jeżeli chodzi o mojego maluszka to ostatnio jest niejadkiem niby w tym wieku powinien pić 6 X po 150 ml a wypije może z 3 razy 150 reszta to róznoie waży 6500 jest drobniutki ale co zrobię może jak wprowadzę kaszkę to nabierze masy pozdrawiam !!!
Jeżeli chodzi o mojego maluszka to ostatnio jest niejadkiem niby w tym wieku powinien pić 6 X po 150 ml a wypije może z 3 razy 150 reszta to róznoie waży 6500 jest drobniutki ale co zrobię może jak wprowadzę kaszkę to nabierze masy pozdrawiam !!!
Moje dziecię zassało kciuk, musiałam jej niedrapka na łapsko założyć bo nie zasnęłaby zafascynowana tym kciukolem wstrętnym. ;-P
Ciekawe czy jutro będzie pamiętać o możliwości ssania kciuka.
Dziewczyny, jak Wasza waga? Ja ciągle 5 kg na plusie, ale nie żałuję sobie niczego...
Pozdrawiam małych antychrystów ;-D
Ciekawe czy jutro będzie pamiętać o możliwości ssania kciuka.
Dziewczyny, jak Wasza waga? Ja ciągle 5 kg na plusie, ale nie żałuję sobie niczego...
Pozdrawiam małych antychrystów ;-D
Witam mamusie.
Waga teraz jest OK, gorzej jak przestanę karmić :((( Podobno wtedy można przytyć.
Spędziliśmy sobotę u moich rodziców. Tydzień po odebraniu prawka jechałam w nocy do Lęborka, potem mąż przejął stery do końca trasy, bo był przymrozek. Wracałam w deszczu wczoraj w nocy, też się zmieniliśmy w Lęborku. Jechałam nawet obwodnicą! Przerabialiśmy u dziadków histerię z powodu zaparcia, mała ostatnio ma duży apetyt a ja mniej mleka, więc dostała sporo modyfikowanego i był problem... rozwiązany czopkiem glicerynowym. Idziemy w tygodniu do pediatry, może poleci nam inne mleko niż NAN 1 czy NAN 1 Active.
Bigbeat, może małej idą ząbki? Hania ciągle ssie kciuk, ale dostała od mojej mamy profesjonalny gryzak i nie chce go od wczoraj nawet na chwilę odłożyć, więc kciuk idzie w odstawkę. Taki sam gryzak sprawdził się u dziecka koleżanki 3 lata temu. Trudno go zdobyć, mama kupiła na targach dla stomatologów. Zainteresowanym podaję jedynego linka którego znalazłam w sieci: http://prodent.tgory.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.browse&manufacturer_id=8&Itemid=73&vmcchk=1&Itemid=73
To jest pierwszy produkt na stronie, dostępny też ze szczoteczką (my mamy taki zestaw).
Jeśli chodzi o zębiska Hanki, to sprawdza się też żel Dentinox N i gryzak wodny firmy SIMBA (http://www.kolorowakrowa.pl/foto/2009-10-03/ryb_m.jpg). Gryzak wodny Canpolu (http://edziecko.sklep.pl/galerie/c/canpol-gryzak-wodny-samo_125.jpg) niestety powoduje ból i trudno nim dosięgnąć do dalszych ząbków, a Hani wychodzi chyba górna lewa 3 i 4.
Waga teraz jest OK, gorzej jak przestanę karmić :((( Podobno wtedy można przytyć.
Spędziliśmy sobotę u moich rodziców. Tydzień po odebraniu prawka jechałam w nocy do Lęborka, potem mąż przejął stery do końca trasy, bo był przymrozek. Wracałam w deszczu wczoraj w nocy, też się zmieniliśmy w Lęborku. Jechałam nawet obwodnicą! Przerabialiśmy u dziadków histerię z powodu zaparcia, mała ostatnio ma duży apetyt a ja mniej mleka, więc dostała sporo modyfikowanego i był problem... rozwiązany czopkiem glicerynowym. Idziemy w tygodniu do pediatry, może poleci nam inne mleko niż NAN 1 czy NAN 1 Active.
Bigbeat, może małej idą ząbki? Hania ciągle ssie kciuk, ale dostała od mojej mamy profesjonalny gryzak i nie chce go od wczoraj nawet na chwilę odłożyć, więc kciuk idzie w odstawkę. Taki sam gryzak sprawdził się u dziecka koleżanki 3 lata temu. Trudno go zdobyć, mama kupiła na targach dla stomatologów. Zainteresowanym podaję jedynego linka którego znalazłam w sieci: http://prodent.tgory.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.browse&manufacturer_id=8&Itemid=73&vmcchk=1&Itemid=73
To jest pierwszy produkt na stronie, dostępny też ze szczoteczką (my mamy taki zestaw).
Jeśli chodzi o zębiska Hanki, to sprawdza się też żel Dentinox N i gryzak wodny firmy SIMBA (http://www.kolorowakrowa.pl/foto/2009-10-03/ryb_m.jpg). Gryzak wodny Canpolu (http://edziecko.sklep.pl/galerie/c/canpol-gryzak-wodny-samo_125.jpg) niestety powoduje ból i trudno nim dosięgnąć do dalszych ząbków, a Hani wychodzi chyba górna lewa 3 i 4.
witam po weekendzie, mała waży teraz jakieś 6,85kg też zauważyliśmy, że je mniej...zmieniłam jej smoka na większą dziurkę je więcej :) robię jej 5x 180ml (czyli 5x 200ml wychodzi) nie zawsze je wszystko ale je więcej (to piszę bo może ktoś butli używa)
a od piątku jemy marchewkę z ryżem :) na razie je niewiele ale już otwiera buźkę :)
a od piątku jemy marchewkę z ryżem :) na razie je niewiele ale już otwiera buźkę :)
hej ja właśnie mojemu małemu dziś przestawiłam smoczek na większą dziurkę zobaczymy jak pociągnie he
A dziewczyny jak zacząć wprowadzać pokarmy rozumiem po trochu ale ile ml? mam kaszkę mleczno ryżową i niewiem ile mu dać żeby nie zaszkodzić i rozumiem że to będzie już stały posiłek tzn codziennie a i jak z warzywami rozumiem że nie wszystko naraz pierw kaszka w inny dzień jabłuszko hmmmm
A dziewczyny jak zacząć wprowadzać pokarmy rozumiem po trochu ale ile ml? mam kaszkę mleczno ryżową i niewiem ile mu dać żeby nie zaszkodzić i rozumiem że to będzie już stały posiłek tzn codziennie a i jak z warzywami rozumiem że nie wszystko naraz pierw kaszka w inny dzień jabłuszko hmmmm
Ja wprowadziłam dopiero 3 dni temu, najpierw kilka łyżeczek -ze 4, potem trochę więcej i wczoraj tak 1/3 słoiczka,może 1/4 potem mleko oczywiście czytałam, że powinno się kilka dni podawać kilka łyżeczek żeby zaobserwować czy nie ma alergii. Myślę, że jeszcze kilka dni będą takie mini porcyjki a potem jeśli wszystko będzie ok pozwolę małej zjeść ile będzie chciała. Myślę też o kleiku, może spróbuję wprowadzić go na wieczór, ale to za kilka dni.
Bylam dzisiaj kupic malej rajstopki - ogolnie mam wstret do rajstop i sama nie nosze ale dzieciaki... no coz...
W H&M maja szaone ceny za rajtki, Cubus tez nie taki fajny - skonczylam w Gatta - super wybor choc te kolorowe w paski jak tecza byly dla wiekszych dziewczynek ale kilka kolorow gladkich, sa wzorki, kwiatuszki i ogolnie sa inne kolory niz roz ! Ceny od 8 do 11 zl za pare
W H&M maja szaone ceny za rajtki, Cubus tez nie taki fajny - skonczylam w Gatta - super wybor choc te kolorowe w paski jak tecza byly dla wiekszych dziewczynek ale kilka kolorow gladkich, sa wzorki, kwiatuszki i ogolnie sa inne kolory niz roz ! Ceny od 8 do 11 zl za pare
ja kupiłam ostatnio w biedronce :) jeszcze nie wiem jak jakościowo...ale są pewnie na miesiąc więc to bez większego znaczenia.
Dzisiaj się wkurzyłam, w piątek byłam u lekarki, powiedziała, że mała jest ponad 90 centylem, że mam nie dawać kaszek bo ją utuczę i będzie miała nadwagę i w ogóle ograniczyć mleko bo to co piszą na puszce to za dużo, sprawdziłam na siatkach centylowych sama i co? mała jest lekko nad 50....dobrze, że jej nie ograniczyłam jedzonka...co za niekompetencja...i jeszcze zapłaciłam za tą wizytę 100zl bo prywatnie :/
Dzisiaj się wkurzyłam, w piątek byłam u lekarki, powiedziała, że mała jest ponad 90 centylem, że mam nie dawać kaszek bo ją utuczę i będzie miała nadwagę i w ogóle ograniczyć mleko bo to co piszą na puszce to za dużo, sprawdziłam na siatkach centylowych sama i co? mała jest lekko nad 50....dobrze, że jej nie ograniczyłam jedzonka...co za niekompetencja...i jeszcze zapłaciłam za tą wizytę 100zl bo prywatnie :/
jeszcze sie nie spotkalam z tym zeby ograniczac dziecku jedzenie !!!
Moj Filip byl przez wiekszosc czasu na 97 centylu i nigdy nie slyszalam ze mam mu cos ograniczac - teraz poszedl w gore wzrostem a waga prawie stoi i teraz jest szczuply.
nie sluchaj glupich bab - sluchaj siebie - ty wiesz najlepiej co jest dla twojego dziecka najlepsze !
Moj Filip byl przez wiekszosc czasu na 97 centylu i nigdy nie slyszalam ze mam mu cos ograniczac - teraz poszedl w gore wzrostem a waga prawie stoi i teraz jest szczuply.
nie sluchaj glupich bab - sluchaj siebie - ty wiesz najlepiej co jest dla twojego dziecka najlepsze !
Witajcie
Ja już po chrzcinowym "zamieszaniu" Błażej był grzeczny i tylko lekko pomarudził pod koniec (nudnego - swoja drogą) kazania i pod koniec mszy bo ciepło Mu było. Dzień wcześniej w kościele było chłodno więc postanowiłam, że w kombinezoniku będzie - w dzień chrzcin okazało się, ze będzie Mu za ciepło ale na przebieranie czasu nie było
Kilka fotek :)



Niestety coraz gorzej Błażej śpi nocami :/ Drugi dzień podaje już wieczorem kaszkę licząc na poprawę - na razie rezultatów brak. Czyżby jednak jestem skazana na słabo śpiące dzieci?? ehh
Ja już po chrzcinowym "zamieszaniu" Błażej był grzeczny i tylko lekko pomarudził pod koniec (nudnego - swoja drogą) kazania i pod koniec mszy bo ciepło Mu było. Dzień wcześniej w kościele było chłodno więc postanowiłam, że w kombinezoniku będzie - w dzień chrzcin okazało się, ze będzie Mu za ciepło ale na przebieranie czasu nie było
Kilka fotek :)



Niestety coraz gorzej Błażej śpi nocami :/ Drugi dzień podaje już wieczorem kaszkę licząc na poprawę - na razie rezultatów brak. Czyżby jednak jestem skazana na słabo śpiące dzieci?? ehh
Blanca - super wyglądałaś :)
A myślalas zeby jedna noc spedzic z Blazejem w lozku i karmic na lezaco? Moze wtedy jak bedzie Ciebie czul przy sobie to bedzie lepiej spal?
U mnie niestety Natka tez sie troche "popsula" i od tygodnia budzi sie 2-3 razy w nocy - ale mloda jest glodna. Nastepuje 5 minutowe karmienie i wracamy spac.
Apropo wazylysmy sie dzisiaj - 7250, czyli jednak tyjemy...
A myślalas zeby jedna noc spedzic z Blazejem w lozku i karmic na lezaco? Moze wtedy jak bedzie Ciebie czul przy sobie to bedzie lepiej spal?
U mnie niestety Natka tez sie troche "popsula" i od tygodnia budzi sie 2-3 razy w nocy - ale mloda jest glodna. Nastepuje 5 minutowe karmienie i wracamy spac.
Apropo wazylysmy sie dzisiaj - 7250, czyli jednak tyjemy...
Bigbeat, na stronce http://www.zymellapharma.com/ kosztuje 34zł, czyli sporo oszczędzasz. Wchodzisz na zakładkę "Sklep internetowy". Po lewej masz okienko wyszukiwania produktów "Szukaj w sklepie"; tam wpisujesz "gryzak". Wyskoczy tylko jeden produkt. Dodajesz do koszyka, wypełniasz zamówienie. Dochodzi koszt wysyłki (16/18PLN), ale w tym poprzednim sklepie też byś płaciła za wysyłkę (a tam gryzak jest za 49.50PLN).
Blanca, witam w klubie :/ U nas w nocy mała jeszcze jakoś śpi, chociaż trudno jej zasnąć, za to w dzień prawie wcale nie robi drzemek. Podejrzewam że to wina ząbków.
Blanca, witam w klubie :/ U nas w nocy mała jeszcze jakoś śpi, chociaż trudno jej zasnąć, za to w dzień prawie wcale nie robi drzemek. Podejrzewam że to wina ząbków.
Błażejk uper wyglądał my mamy chrzest 6 grudnia w mikołajki he muszę jeszcze z ksiedzem ugadać i przeglądam ciuszki na chrzest i nic nie mogę znaleśc fajnego bo tak coć na wierzch i pod spodem w domku na rzyjęciu też musi być ładnie ubrany w lato t co innego łatwiej.
Mój Borysek bo nigdy niepisałam imienia synka tu na forum hehe chce być ciągle na rękach już nie umie się sam pobawić jak kiedyś tragedia moze to jakiś kryzys 4 miesiąca bo niewiem pozdrawiam !!!!
Mój Borysek bo nigdy niepisałam imienia synka tu na forum hehe chce być ciągle na rękach już nie umie się sam pobawić jak kiedyś tragedia moze to jakiś kryzys 4 miesiąca bo niewiem pozdrawiam !!!!
dziękujemy za komplementy :)
Joanna26j - fajne imię synka :) Od "raczkowania" radzę szybko odzwyczaić - bo to nie kryzys wieku tylko nauczone przyzwyczajenie. Borys sam nie zrezygnuje z tego a z każdym miesiącem będzie Wam ciężej. Jak pisała zaklinaczka (Tracy Hogg) już teraz razem z dzieckiem noś worek ziemniaków - bo tak później będzie Ci ciężko :D
Niestety musisz przetrzymać płacz albo będziesz nosić ;)
Agsss - kiedyś przeleżałam noc z Błażejem... przelażałam - to dobre słowo. Było mi niewygodnie a karmirnie na leżąco to dla mnie czeski film - wyginam się, boli mnie kręgosłup czyli jednym słowem masakra :/ I co najwazniejsze - WCALE nie wpłynęło to nijak na sen dzieciaczka
Ja w sumie karmię ok 23 i potem koło 4 ale pobudki sa co 1,5-2 godziny. Wtedy przekładam na Go drugi bok, czasmi muszę pozytywke włączyć, czasmi po pupce poklepać - zasśie kciuka i zasypia ale noce w tylu odcinkach mnie dobijają. Ostatecznie budzi się o 5.30-6 a czasami juz po karmieniu o 4 nie zasypia (odkładam wtedy do łózeczka i sobie gaworzy po ciemku bo ja ide spać... hehe tzn leżeć - bo i tak go słyszę )
super że Natka dobrze przybiera :)
gosia_dim - Błażej też słabo w dzień sypia, choć było gorzej bo 3-4 razy po 15 minut. Teraz udaje mu się zasnąć raz na godzinkę :)
Joanna26j - fajne imię synka :) Od "raczkowania" radzę szybko odzwyczaić - bo to nie kryzys wieku tylko nauczone przyzwyczajenie. Borys sam nie zrezygnuje z tego a z każdym miesiącem będzie Wam ciężej. Jak pisała zaklinaczka (Tracy Hogg) już teraz razem z dzieckiem noś worek ziemniaków - bo tak później będzie Ci ciężko :D
Niestety musisz przetrzymać płacz albo będziesz nosić ;)
Agsss - kiedyś przeleżałam noc z Błażejem... przelażałam - to dobre słowo. Było mi niewygodnie a karmirnie na leżąco to dla mnie czeski film - wyginam się, boli mnie kręgosłup czyli jednym słowem masakra :/ I co najwazniejsze - WCALE nie wpłynęło to nijak na sen dzieciaczka
Ja w sumie karmię ok 23 i potem koło 4 ale pobudki sa co 1,5-2 godziny. Wtedy przekładam na Go drugi bok, czasmi muszę pozytywke włączyć, czasmi po pupce poklepać - zasśie kciuka i zasypia ale noce w tylu odcinkach mnie dobijają. Ostatecznie budzi się o 5.30-6 a czasami juz po karmieniu o 4 nie zasypia (odkładam wtedy do łózeczka i sobie gaworzy po ciemku bo ja ide spać... hehe tzn leżeć - bo i tak go słyszę )
super że Natka dobrze przybiera :)
gosia_dim - Błażej też słabo w dzień sypia, choć było gorzej bo 3-4 razy po 15 minut. Teraz udaje mu się zasnąć raz na godzinkę :)
blanca ja mam tak samo mały ma już 5,5 miesiąca i dalej pobudki co 1,5 - 2 godziny :( a ja od poniedziałku ide do pracy chyba bede wygladac jak zombie!!!! Co do kg na plusie to dzisiaj byłam na zakupach kupić sobie spodnie do pracy i widze ze jednak jak się nosiło rozmiar 38 a nie 42 to nie było problemów z kupieniem czegokolwiek a teraz masakra i ceny wyższe!!! Najtaniej jest mieć rozmiar 34 wszystko w promocji :)
xElka - współczuje...
Ja wróciłam do pracy jak Kuba miał 4,5 msc - a źle sypiał do roku. Tak jak piszesz zombie to głowny stan jaki przeżywałam wtedy. Teraz choćby z tego powodu nie chcę wracać tak szybko do pracy
Dziś za to ja z worami pod oczkami. Błażej od wczorajszego południa ma temp - 38,5- 39,4... :( chyba ząbki bo innych objawów brak. Tak mi Go szkoda
Ja wróciłam do pracy jak Kuba miał 4,5 msc - a źle sypiał do roku. Tak jak piszesz zombie to głowny stan jaki przeżywałam wtedy. Teraz choćby z tego powodu nie chcę wracać tak szybko do pracy
Dziś za to ja z worami pod oczkami. Błażej od wczorajszego południa ma temp - 38,5- 39,4... :( chyba ząbki bo innych objawów brak. Tak mi Go szkoda
Cześć dziewczyny. Czytam to forum od jakiegoś czasu. Mam 5 miesięczną córeczkę Zuzię i matrwilam się tym, że źle sypia, ale teraz widzę, że nie jestem sama i moje dziecko to nie wyjątek. A możecie mi powiedzieć, czy Wasze dzieci to też takie "buczki", bo moja wiecznie marudzi, wszystko jej się szybko nudzi i niepotrafi sie sama sobą zająć choćby przez chwilę. Pozdrawiam!
Moja czteromiesięczna też maruda się zrobiła, nie znosi być sama, chyba że zaspana z samego rana, później potrzebuje atencji 100% (mogę zapomnieć o chwili dla siebie, umyciu włosów, zrobieniu makijażu). Jeżeli nie śpi, a mnie nie ma w pobliżu, buczy i zrzędzi po swojemu.Śpi max dwie godzinny w ciągu dnia w dwóch, trzech drzemkach. Nie wiem jak w tych warunkach napiszę pracę dyplomową...
Może Jej to minie...?
Może Jej to minie...?
bigbeat- a jak z usypianiem malej u Ciebie? My ostatnio na noc stosujemy metodę z książki uśnij weszcie z odkladaniem do lóżeczka i nie reagowaniem na protesty - skutkuje. Zuzia zasypia po 10 minutach, oczywiście zaglądamy do niej co jakiś czas. Za to w dzień jest tragedia. Kiedy jej to przejdzie? Czy przejdzie wogóle?
Przejdzie na pewno...
Za kilka lat będziemy to wspominać z rozrzewnieniem.
;-))
Z zasypianiem jest różnie ale na ogół zasypia do godziny po kąpieli. Nie ukrywam, że wieczory mam na ogół wolne. Tyle, że nie mam już wtedy siły prawie na nic. :-D A usypiam różnie, jestem za kreatywnym rodzicielstwem, nie zamykaniem dziecka w książkowych schematach. No, chyba że ktoś ma naprawdę ciężki przypadek, wtedy faktycznie chyba nie ma innej rady.
ja tez jestem niekoniecznie do ksiazek - fakt ze syna musielismy kilka wieczorow "przetrzymac" ale on jest starszy no i byl po miesiacu spania z babcia w wakacje wiec ... nie dziwie sie ze protestowal ze musi sam spac - ale ma swiadomosc ze zawsze moze w nocy wstac i przyjsc do nas
co do malej to ma boskie dni ze polowe dnia bawi sie na macie a pozniej jest w lezaczku a reszte czasu spi. Oczywiscie nie zawsze - natomiast duzo wiecej czasu niz syn jest na rekach - juz teraz widze ze wychowuje je inaczej - sa zupelnie inni - maja inne potrzeby. Poza tym mlody ma ponad 2 lata i juz nie chce sie tak przytulac - on jest juz "duzy chlopak" wiec korzystam przy mlodej ile sie da.
Zauwazylam tez ze jak ona dostanei swoja "porcje" na rekach to pozniej jest spokojna, nie placze, bawi sie sama.
Zasypia niestety na rekach - to znaczy jak jest bardzo zmeczona i rozdrazniona to z 5-10 min na rekach a jak jest w dobrym humorze to 2-3 min przytulania na rekach i nawet jak nie spi to ja odkladam do wozka / kolyski i mloda sama zasypia.
co do malej to ma boskie dni ze polowe dnia bawi sie na macie a pozniej jest w lezaczku a reszte czasu spi. Oczywiscie nie zawsze - natomiast duzo wiecej czasu niz syn jest na rekach - juz teraz widze ze wychowuje je inaczej - sa zupelnie inni - maja inne potrzeby. Poza tym mlody ma ponad 2 lata i juz nie chce sie tak przytulac - on jest juz "duzy chlopak" wiec korzystam przy mlodej ile sie da.
Zauwazylam tez ze jak ona dostanei swoja "porcje" na rekach to pozniej jest spokojna, nie placze, bawi sie sama.
Zasypia niestety na rekach - to znaczy jak jest bardzo zmeczona i rozdrazniona to z 5-10 min na rekach a jak jest w dobrym humorze to 2-3 min przytulania na rekach i nawet jak nie spi to ja odkladam do wozka / kolyski i mloda sama zasypia.
oj 3 dnówka życzę szybkiego powrotu do zdrowia
Dziewczyny dziś wprowadziłam jabłuszko do diety małego jeszcze nawet kaszki nie daje a tu zieona kupa !!!!hmm czy zrezygnować z jabłuszka gerbera w słoiczku czy dawać dalej że niby organizm się przyzwyczai niewiem może za wczśnie mu podałam w poniedziałek konczy 4 mies a smakowalo mu niepowiem pozdrawiam !!!!
Dziewczyny dziś wprowadziłam jabłuszko do diety małego jeszcze nawet kaszki nie daje a tu zieona kupa !!!!hmm czy zrezygnować z jabłuszka gerbera w słoiczku czy dawać dalej że niby organizm się przyzwyczai niewiem może za wczśnie mu podałam w poniedziałek konczy 4 mies a smakowalo mu niepowiem pozdrawiam !!!!
my czekamy do 6 miesiecy ...
u mnie wczoraj byl dol - wyszlismy na chwile do Galeri po spodnie dla meza no i zalapalam dola ze hej - w skrocie jestem gruba, zaniedbana, zle ubrana itp (pewnie znacie ten klimat) wrocilam z Natka do domu a maz pojechal po Filipa. Siedze i w duchu tlumacze sobie ze kij jak teraz wygladam, wazne ze dzieciaki sa zdrowe, ze przeciez to jest czas dla nich a nie dla mnie itp.. otwieraja sie drzwi i moj synek pedzi do mnie z bukietem kwiatow i mowi - mamo, jestes piekna... teraz dopiero zaczelam ryczec :) dol ptrzeszedl...
jutro urodziy meza - juz kombinuje co z soba zrobic...
pozdrawiam i zycze milego dnia
u mnie wczoraj byl dol - wyszlismy na chwile do Galeri po spodnie dla meza no i zalapalam dola ze hej - w skrocie jestem gruba, zaniedbana, zle ubrana itp (pewnie znacie ten klimat) wrocilam z Natka do domu a maz pojechal po Filipa. Siedze i w duchu tlumacze sobie ze kij jak teraz wygladam, wazne ze dzieciaki sa zdrowe, ze przeciez to jest czas dla nich a nie dla mnie itp.. otwieraja sie drzwi i moj synek pedzi do mnie z bukietem kwiatow i mowi - mamo, jestes piekna... teraz dopiero zaczelam ryczec :) dol ptrzeszedl...
jutro urodziy meza - juz kombinuje co z soba zrobic...
pozdrawiam i zycze milego dnia
Jak wygląda ten ślimak? nie mogę nic znaleźć.
Dzisiaj mała zasnęła bez większego problemu :) tylko jestem ciekawa czy wie, że jest zmiana czasu i ma spać godzinę dłużej.. ;)
Co robicie z maluchami cały dzień? tzn zastanawiam się czy bawicie się z nimi i zajmujecie ciągle? czy głównie leżą na matach/ w bujaczkach? zastanawiam się po prsotu czy powinnam więcej czasu się bawić z małą....śpi już tak ze 3 godzinki w ciągu dnia więc czasu pochłania sporo.
Dzisiaj mała zasnęła bez większego problemu :) tylko jestem ciekawa czy wie, że jest zmiana czasu i ma spać godzinę dłużej.. ;)
Co robicie z maluchami cały dzień? tzn zastanawiam się czy bawicie się z nimi i zajmujecie ciągle? czy głównie leżą na matach/ w bujaczkach? zastanawiam się po prsotu czy powinnam więcej czasu się bawić z małą....śpi już tak ze 3 godzinki w ciągu dnia więc czasu pochłania sporo.
link z allegro o slimaku - pierwszy z listy
http://www.allegro.pl/item778736915_slimak_smakosz_klockow_fisher_price_prezent.html
u nas dzien zalezy - jak dobrze pojdzie to mala wstaje o 7 jemy, kapiemy (ostatnio rano bo jest spokojniejsza), przebieramy i mloda spedza z 45min w lezaczku. Biore ja ze soba do lazieki i ide pod prysznic a ona sie gapi jak woda leci. Pozniej mata albo rece albo turlamy sie po kanapie. Spanie 45 min, jemy, mata jak dobrze pojdzie na 45 min albo jakos ja zajmuje. Idziemy na spacer z 2 godz z czego mala spi okolo 45 min. pozniej w domu znowu mata albo na rekach albo grzechotki. Ogolnie spi z 3 razy po 45 min choc bywa ze pierwsze spanie sie przeciagnie do 1.5 godz, je srednio co 2.5 - 3 godz, idziemy spac o 20.
jak jest zly dzien to mala wytrzymuje na macie / lezaczku 5 minut i wtedy jest masakra i staram sie jak najwiecej byc na spacerze.
Zauwazylam ze jak robi sie marudna i jej sie nudzi to wlasnie spacer ladnie przelamuje to i po powrocie moge ja znowu polozyc na mate.
Ostatnio podnosze jej oparcie o jeden stopien zeby widziala i jest zachwycona tylko robi wszystko zeby usiasc
czasami jak sie uda i jest pora spania to klade sie z nia na kanapie (ale czesto nie ma czasu niestety :( )
Wlasnie siedze na allegro i szukam zabawek dla malej.
http://www.allegro.pl/item778736915_slimak_smakosz_klockow_fisher_price_prezent.html
u nas dzien zalezy - jak dobrze pojdzie to mala wstaje o 7 jemy, kapiemy (ostatnio rano bo jest spokojniejsza), przebieramy i mloda spedza z 45min w lezaczku. Biore ja ze soba do lazieki i ide pod prysznic a ona sie gapi jak woda leci. Pozniej mata albo rece albo turlamy sie po kanapie. Spanie 45 min, jemy, mata jak dobrze pojdzie na 45 min albo jakos ja zajmuje. Idziemy na spacer z 2 godz z czego mala spi okolo 45 min. pozniej w domu znowu mata albo na rekach albo grzechotki. Ogolnie spi z 3 razy po 45 min choc bywa ze pierwsze spanie sie przeciagnie do 1.5 godz, je srednio co 2.5 - 3 godz, idziemy spac o 20.
jak jest zly dzien to mala wytrzymuje na macie / lezaczku 5 minut i wtedy jest masakra i staram sie jak najwiecej byc na spacerze.
Zauwazylam ze jak robi sie marudna i jej sie nudzi to wlasnie spacer ladnie przelamuje to i po powrocie moge ja znowu polozyc na mate.
Ostatnio podnosze jej oparcie o jeden stopien zeby widziala i jest zachwycona tylko robi wszystko zeby usiasc
czasami jak sie uda i jest pora spania to klade sie z nia na kanapie (ale czesto nie ma czasu niestety :( )
Wlasnie siedze na allegro i szukam zabawek dla malej.
bardzo mi ten zestaw podoba - chwycilam pierwszy link z brzegu, mozna taniej albo uzywany
http://www.allegro.pl/item777828429_little_tikes_1621_muzyczny_ogrodek_zabaw_5_gratis.html
poza tym znalazlam kilka fajnych "zestawow uzywanych" - szczeniaczek uczniaczek, garnuszek na klocuszek, lezaczek FP i kilka innych mniejszych za 300 zl ale nadal trwa licytacja - ciekawe do ilu dojdzie
http://www.allegro.pl/item777828429_little_tikes_1621_muzyczny_ogrodek_zabaw_5_gratis.html
poza tym znalazlam kilka fajnych "zestawow uzywanych" - szczeniaczek uczniaczek, garnuszek na klocuszek, lezaczek FP i kilka innych mniejszych za 300 zl ale nadal trwa licytacja - ciekawe do ilu dojdzie
hej :)
jesteśmy na etapie mega ślinienia i wkładania do buzi co się da :) od kilku dni synek walczy przy cycu, tj. coś tam gada, marudzi, kręci się i pręży więc musimy sie oboje namęczyc zanim polegnie i zaśnie, dzis na szczescie obyło sie bez akcji i maluch szybko zasnął
aaaa udało mi się skonczyc pisac pracę mgr ale to była masakra - pisanie po nocach i w dzień o ile się dało, na szczescie smykiem zajmowała sie moja mama, a ostatnio też mąz bo miał wolne, na szczescie już napisałam .... i w nagrode dostałam wczoraj róże od męża i iiiii....wstał dzis rano jak mały sie obudził, ze nawet nie słyszałam i zajmował sie nim także mogłam pospac aż do 9:00 :)
co do spania w dzień, to u nas raczej klapa, zasypia najcześciej przy cycu, a jak próbuje go odłożyc to sie od razu budzi, sukcesem jest że ostatnio zasypia na spacerach, ale musze go uśpionego włożyc do wózka wtedy jest ok :)
jesteśmy na etapie mega ślinienia i wkładania do buzi co się da :) od kilku dni synek walczy przy cycu, tj. coś tam gada, marudzi, kręci się i pręży więc musimy sie oboje namęczyc zanim polegnie i zaśnie, dzis na szczescie obyło sie bez akcji i maluch szybko zasnął
aaaa udało mi się skonczyc pisac pracę mgr ale to była masakra - pisanie po nocach i w dzień o ile się dało, na szczescie smykiem zajmowała sie moja mama, a ostatnio też mąz bo miał wolne, na szczescie już napisałam .... i w nagrode dostałam wczoraj róże od męża i iiiii....wstał dzis rano jak mały sie obudził, ze nawet nie słyszałam i zajmował sie nim także mogłam pospac aż do 9:00 :)
co do spania w dzień, to u nas raczej klapa, zasypia najcześciej przy cycu, a jak próbuje go odłożyc to sie od razu budzi, sukcesem jest że ostatnio zasypia na spacerach, ale musze go uśpionego włożyc do wózka wtedy jest ok :)
no i jak nie znajde tamtej zabawki - lusterko ze slonikiem to mysle o tym:
http://www.swiat-zabawek.pl/index.php?p6309,fisher-price-usmiechniety-lew-z-lusterkiem-n7321
Mloda myjemy rano bo wieczorem robila taka awanture ze pol bloku slyszalo a rano jej sie podoba - coz, ogolnie wieczorem jest zmeczona a przez to rozdrazniona i wanna jest traktowana jako wrog nr2 - nr 1 to witaminy i inne leki.
tak sobie powoli robie liste prezentow pod choinke i jak ktos sie mnie pyta co chce to mowie konkretna zabawke w okreslonym zakresie cenowym albo sciagam ja sama. Mam taka umowe z rodzinka ze sama kupuje przez internet - im wygodniej a ja dostaje dla dzieciakow to co chce - bo skoro mam ciuchy po kolezankach to po co mi 15 spiochy jak malej wystarczylyby 2-3 pary ?
Co do wozka to do wczoraj ubieralam mala w cienki kombinezon z polaru ale jest juz za zimno na niego - dzisiaj byla kurtka i przykrylam ja normalnym kocem z polaru ale wyciagnelam slynnego w domu "żółtka" - spiworek w koszmarnym żółtym kolorze podszyty misiem która moja mama ściągala juz nie wiem skad jak ja bylam malutka - no i przetrwal mnie i mojego brata i babcia go trzymala w szafie i teraz jest dla moich dzieciakow (i kilku innych po drodze) - jest nieciekawy z wygladu ale cieplutki i nie musze mlodej dodatkowo do niego ubierac.
Jak spotkacie kiedys na spacerze dziewczyne z czerwona spacerowka i koszmarnym "żółtkiem" to ja :)
http://www.swiat-zabawek.pl/index.php?p6309,fisher-price-usmiechniety-lew-z-lusterkiem-n7321
Mloda myjemy rano bo wieczorem robila taka awanture ze pol bloku slyszalo a rano jej sie podoba - coz, ogolnie wieczorem jest zmeczona a przez to rozdrazniona i wanna jest traktowana jako wrog nr2 - nr 1 to witaminy i inne leki.
tak sobie powoli robie liste prezentow pod choinke i jak ktos sie mnie pyta co chce to mowie konkretna zabawke w okreslonym zakresie cenowym albo sciagam ja sama. Mam taka umowe z rodzinka ze sama kupuje przez internet - im wygodniej a ja dostaje dla dzieciakow to co chce - bo skoro mam ciuchy po kolezankach to po co mi 15 spiochy jak malej wystarczylyby 2-3 pary ?
Co do wozka to do wczoraj ubieralam mala w cienki kombinezon z polaru ale jest juz za zimno na niego - dzisiaj byla kurtka i przykrylam ja normalnym kocem z polaru ale wyciagnelam slynnego w domu "żółtka" - spiworek w koszmarnym żółtym kolorze podszyty misiem która moja mama ściągala juz nie wiem skad jak ja bylam malutka - no i przetrwal mnie i mojego brata i babcia go trzymala w szafie i teraz jest dla moich dzieciakow (i kilku innych po drodze) - jest nieciekawy z wygladu ale cieplutki i nie musze mlodej dodatkowo do niego ubierac.
Jak spotkacie kiedys na spacerze dziewczyne z czerwona spacerowka i koszmarnym "żółtkiem" to ja :)
Ta zabawka z lusterkiem świetna, też nad czymś takim myślę. Wczoraj "dopiero" kupiłam takie...misie na gumce na wózek, do tej pory mała spała na spacerach, teraz już nie i taka zazbawka dla "maluchów" przypadła jej do gustu :) od razu ładniej łapki wyciąga więc myślę nad "zainwestowaniem" w jakieś zabawki właśnie w celu rozwojowym ;) jeszcze coś takiego znalazłam:http://www.allegro.pl/item778277582_nowy_little_tikes_160f_muzyczny_ocean_2009_bonus.html może widziałyście gdzieś w sklepie? bo przesyłka 30zl :/ i co o tym myślicie?
aha: jesteście już w spacerówkach?
aha: jesteście już w spacerówkach?
my mamy krzeselko po Filipie - i ogolnie duzo miejsca zajmuje - podobaja mi sie takie ktore sie przyczepia do stolu...
u nas dzisiaj urodziny meza - dobrze ze byla zmiana czasu - moze sie wyrobie. Ciasto juz jest - jeszcze tylko odkurzyc, przygotowac stol i na 16 mamy gosci - niby najblizsza rodzina a wyszlo 17 osob a i tak nie wszyscy proszeni... ciekawe jak dzieciaki to przetrzymaja... taki chalas...
u nas dzisiaj urodziny meza - dobrze ze byla zmiana czasu - moze sie wyrobie. Ciasto juz jest - jeszcze tylko odkurzyc, przygotowac stol i na 16 mamy gosci - niby najblizsza rodzina a wyszlo 17 osob a i tak nie wszyscy proszeni... ciekawe jak dzieciaki to przetrzymaja... taki chalas...
Witam mamusie. U nas basenowo dzisiaj ;-) Hania dzielnie "nurkowała", tzn. była ciągnięta za rączki pod wodą przez tatę.
Agsss jestem pełna podziwu dla Ciebie :-) Z tego co czytam w naszym wątku, robisz przetwory, ciasta. Nie to że ja się lenię, bo gotuję dla rodzinki, ale sama z 1 dzieckiem, a tym bardziej z 2 bym się nie zdecydowała na imprezę na 17 osób!
Z zabawek spodobały mi się ostatnio:
- żółwik http://www.krainazabawy.pl/little-tikes-little-tikes-wieccy-kpieli-150k-p-1194.html
- i krab http://www.krainazabawy.pl/little-tikes-little-tikes-wieccy-krab-kpieli-150k-p-1196.html
- a dla hecy wrzucam kaczkę o dziwnym spojrzeniu http://www.krainazabawy.pl/little-tikes-little-tikes-wiecca-kaczka-kpieli-150k-p-1197.html
Agsss jestem pełna podziwu dla Ciebie :-) Z tego co czytam w naszym wątku, robisz przetwory, ciasta. Nie to że ja się lenię, bo gotuję dla rodzinki, ale sama z 1 dzieckiem, a tym bardziej z 2 bym się nie zdecydowała na imprezę na 17 osób!
Z zabawek spodobały mi się ostatnio:
- żółwik http://www.krainazabawy.pl/little-tikes-little-tikes-wieccy-kpieli-150k-p-1194.html
- i krab http://www.krainazabawy.pl/little-tikes-little-tikes-wieccy-krab-kpieli-150k-p-1196.html
- a dla hecy wrzucam kaczkę o dziwnym spojrzeniu http://www.krainazabawy.pl/little-tikes-little-tikes-wiecca-kaczka-kpieli-150k-p-1197.html
tak wlasnie sie zastanawiam - Filip dostal krzeselko pod choinke czyli jak mial 7 mcy - i sprawdzilam teraz zdjecia ze na nastepne swieta krzeselko jeszcze w kuchni stalo. Czyli bylo w uzytku srednio rok. Jak Filip mial jakies 1.5 roku czesto karmilismy go trzymajac go sobie na kolanach. Krzeselko przydaje sie - moj komentarz byl do tego ile miejsca zajmuje niestety :(
Oj miejsca mam niestety trochę mało, ale już mi niewygodnie siedzieć na podłodze i karmić małą w foteliku samochodowym :D apropos fotelików...przerzuciłyście się już na większe foteliki? nie mam jakiegoś "dużego" (6,9kg) dziecka ale już się ledwo mieści, jak założę jej kurtkę to musi mieć ściśnięte do przodu ramionka :/
my musieliśmy kupić inny wózek , bo młody non stop wył, kupiłam używany na allegro za 150 zł jakiejs polskiej firmy nieważne jakiej ważne to ze ma odczepiana tylką czesc i dziecko może lezec na brzuszku i patrzec przez siatke. Koniec ryków kazdy spacer teraz na brzuszku :) na spacerówke chyba za wczesnie i zmino takiemu maluszkowi teraz bedzie
nasz synek też starsznie się wydzierał na spacerach, już naprawdę miałam dośc, ale teraz jest już ok :)mój patent - przed wyjściem na spacerek, ubierałam małego i przystawiałam już ubranego do cyca, wtedy trochę pociumkał, zamulał się i kładłam go do wózka takiego śpiącego :)na spacerku moglismy byc nawet ponad 2 h i bąbelek spał, niestety jak wracaliśmy do domu to od razu się budził bo nie czuł kołysania i świżego powietrza :)
ide właśnie na spacerek ale musze go przebrac bo przed chwila wypił soczek z marchewki i jabuszka i się troszkę pobrudził :)
ide właśnie na spacerek ale musze go przebrac bo przed chwila wypił soczek z marchewki i jabuszka i się troszkę pobrudził :)
U nas za wcześnie na spacerówkę, jest ogromna (no i Hania nie siada jeszcze sama, tylko u nas na kolanach z opartymi pleckami), a w gondoli jest jeszcze miejsce. Ze spacerami teraz jest gorzej niż kiedyś, bo o ile wcześniej Hanię interesowały zawieszone zabawki albo po prostu spała, tak teraz przede wszystkim wścieka się przy zakładaniu kombinezonu i czapki, a na dworze porozgląda się trochę i zasypia po 10-30 minutach na 15-40 minut. Oczywiście jak wracamy to budzi się już w windzie i chce jeść, ale sporadycznie zdarza się że śpi chwilę w domu w wózku.
Zdobyliśmy ślimaka Fisher Price z pieluszkami :)
Mąż podjechał do Rossmanna przy Bazylice Mariackiej. Okazuje się, że był pierwszą osobą, która spytała o promocję, a w sklepie były UWAGA UWAGA aż dwa ślimaki, więc teraz jest już jeden. Ciekawe, po ile sztuk dali w innych trójmiejskich Rossmannach? Jeśli chcecie się zaopatrzyć, to radzę się pospieszyć. Agsss, dzięki za informację :)))
Mąż podjechał do Rossmanna przy Bazylice Mariackiej. Okazuje się, że był pierwszą osobą, która spytała o promocję, a w sklepie były UWAGA UWAGA aż dwa ślimaki, więc teraz jest już jeden. Ciekawe, po ile sztuk dali w innych trójmiejskich Rossmannach? Jeśli chcecie się zaopatrzyć, to radzę się pospieszyć. Agsss, dzięki za informację :)))
my tez kupilismy i tez byly 2 slimaki na polce - moze na zapleczu bylo wiecej - ogolnie nie bylo plakatow ani zadnych napisow a pod slimakiem normalna cena - dopiero jak poszlam sie zapytac do kasy pani powiedziala zebym sobie wziela z polki !
Odkladam jako prezent pod choinke razem z pieskiem z poprzedniej promocji :)
nareszcie dzieciaki juz spia... dzisiaj mam gorszy dzien - chyba zmeczenie materialu :(
ok, sprzatam, zamowie puzle dla Filipa i poczekam na koniec pralki i ide spac.
Odkladam jako prezent pod choinke razem z pieskiem z poprzedniej promocji :)
nareszcie dzieciaki juz spia... dzisiaj mam gorszy dzien - chyba zmeczenie materialu :(
ok, sprzatam, zamowie puzle dla Filipa i poczekam na koniec pralki i ide spac.
Hej rzaba ja też zastanawiałam się nad spacerówką mały ledwo mieśi się w gondoli mam mutsy ale póki się mieści poczekam za miesiąc mam chrzest tzn 6 grudnia chcę i wtedy już będzie w spacerówce pewnie .
dziewczyny co ile wasze dzieci obia kupki bo mój mały od kiiedy jesteśmy na bebiko to co 2-3 dni a dzis 4 dzień i nic dam mu czopek jak do wieczora nic sie nie pojawi wczesniej był na mleku bebilon pepti ale kupkiu ze śluzem robił niewiem już czy zostawić to mleko czy znowu innego szukać brzuszek go nie boli bo nie marudzi hmmm..
Jeżeli chodzi o krzesełko do karmienia to wymyśliłam ze teściowa się zloży z mamą i kupią na gwiazdkę he
dziewczyny co ile wasze dzieci obia kupki bo mój mały od kiiedy jesteśmy na bebiko to co 2-3 dni a dzis 4 dzień i nic dam mu czopek jak do wieczora nic sie nie pojawi wczesniej był na mleku bebilon pepti ale kupkiu ze śluzem robił niewiem już czy zostawić to mleko czy znowu innego szukać brzuszek go nie boli bo nie marudzi hmmm..
Jeżeli chodzi o krzesełko do karmienia to wymyśliłam ze teściowa się zloży z mamą i kupią na gwiazdkę he
Joanna26j, u nas pojawiły się zaparcia, od kiedy Hania je więcej mleka modyfikowanego, a mniej mojego pokarmu i lekarka poradziła robić rzadsze mleko, czyli brać o jedną porcję proszku mniej niż podali na opakowaniu. Teraz kupy są 2-3 razy dziennie, a były nawet 6 razy tylko na moim mleku.
My podaliśmy jeden czopek glicerynowy w awaryjnej sytuacji na wyjeździe i podziałał po około godzinie. Sytuacja była awaryjna, bo kupki nie było przez prawie dobę i małą bolał brzuszek, płakała, napinała się, puszczała gazy a kupki nie było, a w weekend w małej mieścinie można było iść na pogotowie, gdzie wiele więcej by nam nie pomogli. Jeśli malucha nie boli brzuszek, to chyba nic strasznego, ale zawsze warto skonsultować się ze specjalistą. Poszliśmy na drugi dzień do pediatry i pani dr nie polecała czopków, bo rozleniwiają dziecko (a dziecko musi się nauczyć że troszkę się musi ponapinać).
My podaliśmy jeden czopek glicerynowy w awaryjnej sytuacji na wyjeździe i podziałał po około godzinie. Sytuacja była awaryjna, bo kupki nie było przez prawie dobę i małą bolał brzuszek, płakała, napinała się, puszczała gazy a kupki nie było, a w weekend w małej mieścinie można było iść na pogotowie, gdzie wiele więcej by nam nie pomogli. Jeśli malucha nie boli brzuszek, to chyba nic strasznego, ale zawsze warto skonsultować się ze specjalistą. Poszliśmy na drugi dzień do pediatry i pani dr nie polecała czopków, bo rozleniwiają dziecko (a dziecko musi się nauczyć że troszkę się musi ponapinać).
U nas były zaparcia, mała się męczyła, potem dawaliśmy czopek ale u małej działa po 5 godzinach dopiero :/ potem wyszła nietolerancja białka mleka krowiego, zmieniliśmy mleko na nutramigen i jest jedna kupka dziennie :) codziennie o tej samej porze :) teraz jest tylko inaczej ajk testujemy słoiczki...z jabłkiem coś nie tak ;)
Lekarz mówił, że czopek mam dać trzeciego dnia bez kupki rano, no chyba, że mała się ewidentnie męczy.
różyczka > na zdrowie ;)
Lekarz mówił, że czopek mam dać trzeciego dnia bez kupki rano, no chyba, że mała się ewidentnie męczy.
różyczka > na zdrowie ;)
u nas nie ma zaparc ale mloda nadal na cycku
Mialam taki czas miesiac temu ze Natka nie robila kupki po kilka dni - probowalam kilka kropelek soku z marchewki ale srednio pomagalo.
Potem jezdzilam na zabiegi z refleksologii i zazwyczaj 15 min po zabiegu byla kupka
teraz jest juz lepiej - 1-2 kupki dziennie
Mialam taki czas miesiac temu ze Natka nie robila kupki po kilka dni - probowalam kilka kropelek soku z marchewki ale srednio pomagalo.
Potem jezdzilam na zabiegi z refleksologii i zazwyczaj 15 min po zabiegu byla kupka
teraz jest juz lepiej - 1-2 kupki dziennie
a ja dzisiaj rano musialam isc do stomatologa :(
boje sie okropnie ale wyleciala mi plomba i juz dluzej nie moglam odwlekac - w ciazy mialam wymowke - wiem ze to podejscie ma krotkie nogi ale.... cykor jest cykor
narazie mam zalozony opatrunek i za 2 mce plomba
przy okazji dowiedzialam sie ze sa jeszcze 4 zeby do zrobienia - koszmar - niby wymiana plomb ale zawsze...
nie, nie byl to najmilszy poranek...
za to zaraz odbieram Filipa, biore Natke i jedziemy do mojej mamy :)
boje sie okropnie ale wyleciala mi plomba i juz dluzej nie moglam odwlekac - w ciazy mialam wymowke - wiem ze to podejscie ma krotkie nogi ale.... cykor jest cykor
narazie mam zalozony opatrunek i za 2 mce plomba
przy okazji dowiedzialam sie ze sa jeszcze 4 zeby do zrobienia - koszmar - niby wymiana plomb ale zawsze...
nie, nie byl to najmilszy poranek...
za to zaraz odbieram Filipa, biore Natke i jedziemy do mojej mamy :)
nie zazdrosze - ja poszlam do dental spa - blisko wiec maz mogl zostac z mala.
Bylam pod wrazeniem komfortu obslugi - czulam sie jak w salonie masazu z nie u stomatologa. Wiem ze wazniejszy jest poziom lekarza a nie bajery ale one tez wplywaja na komfort i tak niemilej uslugi... no i terminy maja raczej pozajmowane wiec .... to tez o czyms swiadczy.
apropo - ile kosztuje w waszego lekarze plomba ze znieczuleniem ?
Bylam pod wrazeniem komfortu obslugi - czulam sie jak w salonie masazu z nie u stomatologa. Wiem ze wazniejszy jest poziom lekarza a nie bajery ale one tez wplywaja na komfort i tak niemilej uslugi... no i terminy maja raczej pozajmowane wiec .... to tez o czyms swiadczy.
apropo - ile kosztuje w waszego lekarze plomba ze znieczuleniem ?
hop, hop - ale pustki...prawie "Cisowskie" :D
wczoraj mieliśmy ząbkową noc - ehhh... od 12.40 do rana jeden niekończący się ryk :( Nie pomogły ani paracetamol ani ibufen ani chamomilla 44, ani dentinox i bobodent ani viburcol. Rano chciałam do myśliwskiego po strzelbe jechać i w łeb se strzelić. Dzień był spokojniejszy więc cichutko liczę na lepszą noc, bo jak nie to wezmę Błażeja pod pachę i upiornie wyjąc będziemy heloweenować ;)
wczoraj mieliśmy ząbkową noc - ehhh... od 12.40 do rana jeden niekończący się ryk :( Nie pomogły ani paracetamol ani ibufen ani chamomilla 44, ani dentinox i bobodent ani viburcol. Rano chciałam do myśliwskiego po strzelbe jechać i w łeb se strzelić. Dzień był spokojniejszy więc cichutko liczę na lepszą noc, bo jak nie to wezmę Błażeja pod pachę i upiornie wyjąc będziemy heloweenować ;)
Trzymajcie mnie... Byliśmy dziś u teściowej. Poczęstowała nas ptasim mleczkiem, a miała akurat Hanię na rękach. I mówi: "Ja bym ci dała, ale rodzice patrzą." No to mąż mówi: "Ona jeszcze takich rzeczy nie jada." A ja: "Hania je tylko mleko, poza tym słodyczy jeszcze długo nie dostanie." Niby przyznała nam rację, ale strach jej dzieciaka podrzucić, bo świństwem nakarmi.
nie no chyba by jej nie dała he a mój mały przewraca sie sam na brzuszek i od kiedy to umie to chciałby non stop juz nie moze utzrymac główki ale wezme go na plecki to wyje i tak w koło najgorzej po jedzeniu chce na brzuszek i nieraz ucisnie sobie i pusci małego pawika ... mam nadzieje ze mu przejdzie ta fascynacja brzuszkiem
Ależ my jesteśmy w tyle w porównaniu do was...mała dopiero przewraca się na jeden bok, na brzuchu nie możemy kłaść przez "złe wzorce ruchowe" jeszcze musimy poczekać (poćwiczyć).
Niedawno mówiłyście, że dzieciaki się znowu budzą w nocy...od kilku dni moja mała też się budzi :/ nie na jedzenie, tylko żeby dać smoka, pogłaskać....i rano zamiast o 7.30 budzi się o 6!
Jak maluchy się budzą rano dajecie im od razu jedzonko? czy najpierw jakaś zabawka a jedzonko o stałej porze?
Niedawno mówiłyście, że dzieciaki się znowu budzą w nocy...od kilku dni moja mała też się budzi :/ nie na jedzenie, tylko żeby dać smoka, pogłaskać....i rano zamiast o 7.30 budzi się o 6!
Jak maluchy się budzą rano dajecie im od razu jedzonko? czy najpierw jakaś zabawka a jedzonko o stałej porze?
u nas przewracanie na brzuszek sporadycznie - woli lezec na plecach i siegac po zabawki, ostatecznie raz na jeden boczek raz na drugi i tak sie kreci wokol wlasnej osi...
dzisiaj tez mielismy slaba noc - wczoraj mala przespala cala noc, ucieszylam sie ze wracamy do normy a tu dzisiaj pobudki co 2 godz. czuje sie jak zombie...
i jesc chciala co te 2 godz....
a z jedzeniem po wstaniu to zalezy kiedy poprzednio jadla - jak o 11 wieczorem to od razu cyc a jak o 6 rano no to czekam te 2 - 3 godz w zaleznosci jak mala jest glodna
dzisiaj tez mielismy slaba noc - wczoraj mala przespala cala noc, ucieszylam sie ze wracamy do normy a tu dzisiaj pobudki co 2 godz. czuje sie jak zombie...
i jesc chciala co te 2 godz....
a z jedzeniem po wstaniu to zalezy kiedy poprzednio jadla - jak o 11 wieczorem to od razu cyc a jak o 6 rano no to czekam te 2 - 3 godz w zaleznosci jak mala jest glodna
U nas porannego karmienia nie da się przesunąć w czasie ;-) Mała się wierci, więc ja lecę do łazienki, potem wracam i ją przewijam, a ona już chce jeść. Jak jest bardzo rozbudzona, to mąż ją przewija, a ja już się kładę i przygotowuję do karmienia, żeby uniknąć wycia.
Ostatnio niby przesypiała nam około 8 godzin, a teraz znowu wraca do nocnego karmienia. Może to już powoli czas na podawanie słoiczków? Ale planuję karmić piersią (póki jestem w stanie) i ewentualnie podawać mleko modyfikowane jeszcze przez jakiś czas, dopóki nie będzie stabilniej utrzymywać się "siedząc".
Ostatnio niby przesypiała nam około 8 godzin, a teraz znowu wraca do nocnego karmienia. Może to już powoli czas na podawanie słoiczków? Ale planuję karmić piersią (póki jestem w stanie) i ewentualnie podawać mleko modyfikowane jeszcze przez jakiś czas, dopóki nie będzie stabilniej utrzymywać się "siedząc".
Fajnie, że pojawił się temat jedzenia. :-) U nas chyba skok rozwojowy, mała je co godzinę, półtorej. W nocy budzi się dwa, trzy razy na karmienie (noszenie nie uspokaja, tylko pierś). Ostatnio miała za niski przyrost wagi więc nie żałujemy sobie!
Mam nadzieję, że Wasze małe przyrościki w normie, a i u nas się wkrótce wyrówna.
Zosia zaczęła chwytać przedmioty, które jej podaję, sama daje sobie również radę z rzeczami, które wiszą w jej zasięgu (łapie i chce pchać do buzi oczywiście), nie potrafi jeszcze podnosić, ale to już by było za wiele. ;-)
Ponadto strasznie rwie się do siedzenia, wystarczy położyć ją pod lekkim kątem i już ćwiczy mięśnie. Oj, nie usiedzi to moje dziecko w spokoju zbyt długo...
Czy Wy ćwiczycie jakoś z dzieciakami siadanie, podciągacie do siadu? U nas wszystko do tej pory szło zgodnie z rytmem Zosi bez mojej ingerencji, po prostu obserwuję i pilnuję, żeby sobie krzywdy nie zrobiła moja mała wojowniczka. Nie wiem czy powinnam wkroczyć i Ją wspomóc, czy nadal dawać przestrzeń do bezpiecznych, samodzielnych ćwiczeń...?
Mam nadzieję, że Wasze małe przyrościki w normie, a i u nas się wkrótce wyrówna.
Zosia zaczęła chwytać przedmioty, które jej podaję, sama daje sobie również radę z rzeczami, które wiszą w jej zasięgu (łapie i chce pchać do buzi oczywiście), nie potrafi jeszcze podnosić, ale to już by było za wiele. ;-)
Ponadto strasznie rwie się do siedzenia, wystarczy położyć ją pod lekkim kątem i już ćwiczy mięśnie. Oj, nie usiedzi to moje dziecko w spokoju zbyt długo...
Czy Wy ćwiczycie jakoś z dzieciakami siadanie, podciągacie do siadu? U nas wszystko do tej pory szło zgodnie z rytmem Zosi bez mojej ingerencji, po prostu obserwuję i pilnuję, żeby sobie krzywdy nie zrobiła moja mała wojowniczka. Nie wiem czy powinnam wkroczyć i Ją wspomóc, czy nadal dawać przestrzeń do bezpiecznych, samodzielnych ćwiczeń...?
My nie wspomagamy siadania, żeby nie zaszkodzić kręgosłupowi małej. Tzn. jak się sama podpiera łokciami na przewijaku, to podnosimy ją bez podpierania główki, ale nie ciągniemy za rączki. Jak się nudzi u nas na rękach przodem do nas, to sadzamy na kolanach z podparciem pleckami o nasze brzuchy. Ma zabawki tak położone/powieszone, żeby musiała do nich sięgać i na razie tyle gimnastyki jej wystarczy :)
my za to podciagamy a raczej daje jej palce, ustawiam rece na wyciagniecie rak malej i ona sie sama podciaga - uwielbia to.
czesto siedzi pleckami do mnie ale i twarza do mnie - ogolnie mala jest bardzo sztywna i ladnie trzyma glowke i sama nam sie podciaga.
nie pamietam czy pisalam ael ostatnio siedziala w lezaczku i podciagnela sie i poleciala z lezaczkiem do przodu - teraz blokuje plozy albo trzymam ja bardziej na lezaco.
wczoraj w ciagu dnia tez mala jadla co 2 godz.
rowniez ostatnio zauwazylam jak sledzi wzrokiem reke jak cos jemy ... normalnie zaraz nam wyrwie :)
czesto siedzi pleckami do mnie ale i twarza do mnie - ogolnie mala jest bardzo sztywna i ladnie trzyma glowke i sama nam sie podciaga.
nie pamietam czy pisalam ael ostatnio siedziala w lezaczku i podciagnela sie i poleciala z lezaczkiem do przodu - teraz blokuje plozy albo trzymam ja bardziej na lezaco.
wczoraj w ciagu dnia tez mala jadla co 2 godz.
rowniez ostatnio zauwazylam jak sledzi wzrokiem reke jak cos jemy ... normalnie zaraz nam wyrwie :)
My testujemy słoiczki....ostatnio mało zawału nie dostałam ;) kupiłam w sklepie marchewkę z ryżem, samej marchwi nie znalazłam, dostawała kila dni coraz więcej w końcu pół słoiczka, kolejny dzień dałam pół słoiczka i patrze a to marchewkowa z ryżem a nie marchewka...jak przeczytałam skład (seler, sok z winogron, ziemniak....) tylko czekałam na reakcję...ale wszystko ok :) teraz już dokładniej czytam. A reakcje na zupkę i tak ciężko mi odczytać...bo codziennie jej odmrażam jedną porcję mojego więc w zasadzie nagłe reakcje przypisuję mleku (czasami zjadłam pomidora...)
bigbeat, nie ma co przyspieszać, tylko dać dziecku dużo okazji do swobodnego ruchu na płaskiej powierzchni. Moja córeczka jest rehabilitowana, więc siłą rzeczy ją to dodatkowo stymuluje, ale nie ma mowy o jakiejkolwiek pomocy w siadaniu. Wszystkie ćwiczenia są tak skonstruowane, że najwiekszy wysiłek jest po jej stronie.
Podobno według nowego schematu żywienia od 4 miesiąca dzieciom cyckowym należy podawać 2-3g pożywienia z glutenem (ekspozycja na gluten). Czyli jak? Między cyckiem 2 łyżeczki kaszki? Muszę zapytać moją pediatrę, a Wy jak robicie?
Podobno według nowego schematu żywienia od 4 miesiąca dzieciom cyckowym należy podawać 2-3g pożywienia z glutenem (ekspozycja na gluten). Czyli jak? Między cyckiem 2 łyżeczki kaszki? Muszę zapytać moją pediatrę, a Wy jak robicie?
"rz" - to długa historia
u nas tylko cycek i duzo czasu na macie (choc sa dni ze Natka nie da sie na nia polozyc i chce byc caly dzien na rekach ale wtedy wychodzimy na dluuuuuugi spacer zachaczajac o pokoj karmienia w jakis centrum i spowrotem na dwor - nie wiem jak to bedzie teraz jak bedzie tak zimno ) i troche czasu na lezaczku bawiac sie zabawkami
zdecydowanie widze postep jezeli chodzi o:
- sztywnosc i proby siadania samej z lezaczka (potrafi sie juz podciagnac do siadu miesniami brzuszka ale potem leci na bok) - i tutaj jej nie pomagam
- lapanie zabawek - zarowno sieganie do tych wiszacych jak i lapanie wszystkiego co lezy obok niej jedna albo dwiema raczkami i od razu do buzi :)
- usmiechanie sie, smianie, wodzenie wzrokiem za mna albo przedmiotem
- kladzenie sie raz na jednym raz na drugim boczku - natomiast rzadko przewraca sie na brzuszek i niechetnie na nim lezy jak ja poloze, choc jak juz lezy na brzuszku to ostatnio zaczela wyprostowywac rece na ktorych sie podpiera
nie jest tego duzo ale idziemy w swoim wlasnym tempie i urodzilysmy sie jako jedna z ostatnich. Jutro jade do mamy to sprobuje zwazyc mala bo mam wrazenie ze ostatnio chyba przyladowala - ciekawe czy przekroczyla juz 7.5kg?
Z ciuszkow rzeczy na 3-6 miesiecy zaczynaja byc ciasne (zalezy jaka firma) ale powoli wyrastamy z 68 a przeciez niedawno bylo wszystko luzne!
zdecydowanie widze postep jezeli chodzi o:
- sztywnosc i proby siadania samej z lezaczka (potrafi sie juz podciagnac do siadu miesniami brzuszka ale potem leci na bok) - i tutaj jej nie pomagam
- lapanie zabawek - zarowno sieganie do tych wiszacych jak i lapanie wszystkiego co lezy obok niej jedna albo dwiema raczkami i od razu do buzi :)
- usmiechanie sie, smianie, wodzenie wzrokiem za mna albo przedmiotem
- kladzenie sie raz na jednym raz na drugim boczku - natomiast rzadko przewraca sie na brzuszek i niechetnie na nim lezy jak ja poloze, choc jak juz lezy na brzuszku to ostatnio zaczela wyprostowywac rece na ktorych sie podpiera
nie jest tego duzo ale idziemy w swoim wlasnym tempie i urodzilysmy sie jako jedna z ostatnich. Jutro jade do mamy to sprobuje zwazyc mala bo mam wrazenie ze ostatnio chyba przyladowala - ciekawe czy przekroczyla juz 7.5kg?
Z ciuszkow rzeczy na 3-6 miesiecy zaczynaja byc ciasne (zalezy jaka firma) ale powoli wyrastamy z 68 a przeciez niedawno bylo wszystko luzne!
Dzieciaczki ćwiczą płuca i trenują rodziców ;-) Ostatnio hitem u nas jest "śpiewanie" o 4 rano przez pół godziny. Poza tym Hania jak zaczyna się nudzić, to popiskuje, pokasłuje i okazuje zniecierpliwienie, żebyśmy przyszli, a jak się podejdzie to szeroko się uśmiecha. Ale uczymy ją, że nie ma brania na ręce "przez wymuszenie" ;) Wiadomo, dziecko potrzebuje kontaktu, ale nie może być cały czas na rękach.
U mnie to samo - późnonocne-wczesnoranne śpiewanie, czasem bardzo głośne - jakieś roraty czy godzinki moje dziecko odprawia; nerwowe nawoływania, pokrzykiwanie na mnie i do zabawek. Wpadanie w szał też kilka razy się zdarzyło - mała cwaniakuje i nieistety wymusza noszenie, śpiewanie, występy teatralne wręcz dramatyczne mamusi albo podsypianie na piersi, bo przecież jak inaczej uspokoić potworka?
Pion w bloku nasłucha się wrzasków, ciężkawo jest generalnie...
No more Mrs Nice Baby normalnie.
Pion w bloku nasłucha się wrzasków, ciężkawo jest generalnie...
No more Mrs Nice Baby normalnie.



