Widok
MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.15(44)
MARZEC
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
Gratulacje kolejnych ząbków!
Maja ani myśli raczkować. Jak się ją położy na brzuchu to leży jak kłoda i piszczy żeby ją wziąść :) A jak nikt nie bierze to co prawda posuwa się na brzuchu ale tylko do tyłu lub w około własnej osi i piszczy i zaczyna płakać. Za to chciałaby już chodzić na nogach :) W chodziku zasuwa jak nie wiem co ale pozwalam jej tylko na kilka minut dziennie.
Mamy tylko problem znowu ze spaniem młodej. Niby zasypia jak zawsze ale od kilku nocy budzi się około północy i płacze. Czasem zaśnie bez mleka a czasem trzeba jej dać butlę. Nie wiem czy budzi się z głodu czy o co jej chodzi. Na noc pije 150ml i więcej nie chce.
Maja ani myśli raczkować. Jak się ją położy na brzuchu to leży jak kłoda i piszczy żeby ją wziąść :) A jak nikt nie bierze to co prawda posuwa się na brzuchu ale tylko do tyłu lub w około własnej osi i piszczy i zaczyna płakać. Za to chciałaby już chodzić na nogach :) W chodziku zasuwa jak nie wiem co ale pozwalam jej tylko na kilka minut dziennie.
Mamy tylko problem znowu ze spaniem młodej. Niby zasypia jak zawsze ale od kilku nocy budzi się około północy i płacze. Czasem zaśnie bez mleka a czasem trzeba jej dać butlę. Nie wiem czy budzi się z głodu czy o co jej chodzi. Na noc pije 150ml i więcej nie chce.
aj to i ja sie pochwale zabkiem ;)
wczoraj rano zauwazylam ;)))))
wyszedl prawy na dole ;))
nasza zebuszka wlasnie od soboty probuje sie dzwigac, cwiczy unoszenie pupy i opierania sie na lokciach ;))
a zeby przemiescic sie, to mala cwaniara wymyslila sobie cos takiego, z brzucha na plecy i dalej podazajac w kierunku celu spowrotem na brzuch. rozglada sie czy w dobra strone poszla i jak jej jeszcze brakuje to na nowo manewruje ;))) takie to male, a jak kombinuje ;)))
wczoraj rano zauwazylam ;)))))
wyszedl prawy na dole ;))
nasza zebuszka wlasnie od soboty probuje sie dzwigac, cwiczy unoszenie pupy i opierania sie na lokciach ;))
a zeby przemiescic sie, to mala cwaniara wymyslila sobie cos takiego, z brzucha na plecy i dalej podazajac w kierunku celu spowrotem na brzuch. rozglada sie czy w dobra strone poszla i jak jej jeszcze brakuje to na nowo manewruje ;))) takie to male, a jak kombinuje ;)))
witamy w nowym wątku :))
mój Piotrus poki co do przodu (chodzi o raczkowanie) stawia pojedyńcze kroki, ale rece zostawia jeszcze w miejscu nieraz ;)
natomiast wyczynia wszelkie inne akrobacje na czworakach tzn. staje na wyprostowanych rekach i nogach i sie rozglada albo kleczy na jednej rece i nodze a drugie unosi do góry i odchyla sie do tyłu , albo keka przy kanapie no i zaczął skakac po zabawke, tzn. kleczy na czworakch i cos lezy dalej, nie mze dosiegnąc to "wybija sie "po to ,
a górnych jedynek poki co nie ma, choc juz od jakiegos czasu na nie czekamy
siada juz sam, nieraz troche sie jeszcze chwieje
mój Piotrus poki co do przodu (chodzi o raczkowanie) stawia pojedyńcze kroki, ale rece zostawia jeszcze w miejscu nieraz ;)
natomiast wyczynia wszelkie inne akrobacje na czworakach tzn. staje na wyprostowanych rekach i nogach i sie rozglada albo kleczy na jednej rece i nodze a drugie unosi do góry i odchyla sie do tyłu , albo keka przy kanapie no i zaczął skakac po zabawke, tzn. kleczy na czworakch i cos lezy dalej, nie mze dosiegnąc to "wybija sie "po to ,
a górnych jedynek poki co nie ma, choc juz od jakiegos czasu na nie czekamy
siada juz sam, nieraz troche sie jeszcze chwieje
No to my się pochwalimy naszym uzębieniem:):) a co tam jak udało nam się złapać na zdjęciu:)
Gratulujemy wszystkim zębołką:)
http://picasaweb.google.com/112637616728151074015/Uzebienie?authkey=Gv1sRgCOm8pL2yzOyKVw#
Gratulujemy wszystkim zębołką:)
http://picasaweb.google.com/112637616728151074015/Uzebienie?authkey=Gv1sRgCOm8pL2yzOyKVw#
no i u nas przebił się pierwszy zębol :-) (wczoraj go wystukałam,a wieczorem dostał gorączki,hm może idzie jeszcze druga jedynka,póki co więcej nie gorączkuje)
powiem wam w jakim wspaniałym kraju żyjemy: hematolog stwierdziła u wojtka anemię z braku żelaza,więc trzeba mu podać dodatkowe żelazo tyle,że jedyny lek który jako tako działał na dzieci (powodując przy tym bóle brzucha zaparacia itp)już nie jest w obrocie i mam sobie sprowadzić z Niemiec bardzo dobry preparat,tyle że w Polsce nie dopuszczony do obrotu-normalnie dostałam receptę z którą mam isć do niemieckiej apteki...normalnie bajka,bo z gdańska do niemiec to kurde tramwajem podskoczę,eh może znajomy mi kupi,ale nim to załatwię,to miną ze dwa tygodnie.eh szkoda gadać...
powiem wam w jakim wspaniałym kraju żyjemy: hematolog stwierdziła u wojtka anemię z braku żelaza,więc trzeba mu podać dodatkowe żelazo tyle,że jedyny lek który jako tako działał na dzieci (powodując przy tym bóle brzucha zaparacia itp)już nie jest w obrocie i mam sobie sprowadzić z Niemiec bardzo dobry preparat,tyle że w Polsce nie dopuszczony do obrotu-normalnie dostałam receptę z którą mam isć do niemieckiej apteki...normalnie bajka,bo z gdańska do niemiec to kurde tramwajem podskoczę,eh może znajomy mi kupi,ale nim to załatwię,to miną ze dwa tygodnie.eh szkoda gadać...
zebusie mega sa!!! ;)
nasza teraz jak czuje, ze moze chaczyc ;) to wklada sobie kacik pieluchy i ciagnie ;)
to sobie moge pomyslec co by bylo, gdybym karmila ja dalej ;)
a wlasnie! jak sobie radzi mamusia ktora miala z tym klopot?? (przepraszam, ale nie pamietam nicka a nie chce gafy strzelic)
Petra, a moze zapytaj na forum o ten lek, moze ktos go trzyma nie potrzebnie w szafce.
nasza teraz jak czuje, ze moze chaczyc ;) to wklada sobie kacik pieluchy i ciagnie ;)
to sobie moge pomyslec co by bylo, gdybym karmila ja dalej ;)
a wlasnie! jak sobie radzi mamusia ktora miala z tym klopot?? (przepraszam, ale nie pamietam nicka a nie chce gafy strzelic)
Petra, a moze zapytaj na forum o ten lek, moze ktos go trzyma nie potrzebnie w szafce.
dziewczyny a u nas lada dzień sie przebija górne jedyneczki :) no i niedługo chyba dolne jedynki tez wyjdą.
u nas dalej koszmarne noce hmm ale chyba juz sie przyzwyczaiłam...
no i Zuzi nie można zostawić w łóżeczku nawet na momencik samej bo staje i przewraca się i jest ryk no dziś nabiła sobie guza.... stracila apetyt wiec chyba niedługo będą ząbki i strasznie plącze przez caly dzień i marudzi :(
u nas dalej koszmarne noce hmm ale chyba juz sie przyzwyczaiłam...
no i Zuzi nie można zostawić w łóżeczku nawet na momencik samej bo staje i przewraca się i jest ryk no dziś nabiła sobie guza.... stracila apetyt wiec chyba niedługo będą ząbki i strasznie plącze przez caly dzień i marudzi :(
Czesc dziewczyny!
Emi ta mamusia to ja:) Dalismy rade z tematem gryzienia, w zasadzie myslalam juz ze nic z tego nie bedzie i chcialam siegnac po nakladki ale z dnia nadziej Mikolajek przestal gryzc. Tyle tylko, ze maly mnie sukcesywnie sam odstawia, wiec to juz koncowka karmienia:( Traktuje cyca raczej jako okazje do potulenia sie z mama. Od 6go miesiaca daje mu dodatkowo mleko w butli i nie chce mu sie juz ssac. Moj maly leniuszek.
A co do biszkoptow to wlasnie zaczelam podawac malemu gluten wiec i biszkopty zmienimy na zwykle.
Dziewczyny jakie jeszcze przekaski lubia wasze maluchy? U nas zdecydowanie wygrywaja chrupki :) Daje mu tez owoce w siateczce, ale chetniej siega jak moze cos schrupac jak possac. W koncu nie od parady wyskoczyly 2 zabki :)
Emi ta mamusia to ja:) Dalismy rade z tematem gryzienia, w zasadzie myslalam juz ze nic z tego nie bedzie i chcialam siegnac po nakladki ale z dnia nadziej Mikolajek przestal gryzc. Tyle tylko, ze maly mnie sukcesywnie sam odstawia, wiec to juz koncowka karmienia:( Traktuje cyca raczej jako okazje do potulenia sie z mama. Od 6go miesiaca daje mu dodatkowo mleko w butli i nie chce mu sie juz ssac. Moj maly leniuszek.
A co do biszkoptow to wlasnie zaczelam podawac malemu gluten wiec i biszkopty zmienimy na zwykle.
Dziewczyny jakie jeszcze przekaski lubia wasze maluchy? U nas zdecydowanie wygrywaja chrupki :) Daje mu tez owoce w siateczce, ale chetniej siega jak moze cos schrupac jak possac. W koncu nie od parady wyskoczyly 2 zabki :)
dziewczyny mam problem z corka ...
tzn nie moge jej na 5 min zostawic bo ryczy ...
w wieku okolo 5 mies byla taka komunikatywna bawila sie z kazdym a teraz przyszla kolezanka z dzieckiem to albo moja mala zazdrosna albo dokuczala dziewczynce albo ryk niewiem co z nia zrobic ...
zrobila sie cwana i wie ze placzem moze wymusic cos .
tzn nie moge jej na 5 min zostawic bo ryczy ...
w wieku okolo 5 mies byla taka komunikatywna bawila sie z kazdym a teraz przyszla kolezanka z dzieckiem to albo moja mala zazdrosna albo dokuczala dziewczynce albo ryk niewiem co z nia zrobic ...
zrobila sie cwana i wie ze placzem moze wymusic cos .
natalia to chyba taki wiek :) u nas jest to samo, wystarczy że odejdę na kilka metrów od niej i ryk jak nie wiem co i nie ważne że obok niej siedzi tata czy babcia, muszę być ja! Na ręce pójdzie do kogoś ale po sekundzie już chce spowrotem do mnie. Nawet jak się z nią bawię na podłodze to często wciska mi się na kolana i chce się bawić na moich kolanach bo jak obok ją posadzę to pisk. Więc myślę że to taki okres że bardziej nas potrzebują :)
Ja też daję zwykłe biszkopty i chrupki.
Ja też daję zwykłe biszkopty i chrupki.
mi sie wydaje ze Filip tez wazy 10kg, ale nie jestem pewna a do lekarza idziemy dopiero po 26 stycznia.
ja narazie jeszcze nie mam problemu z tym zeby malego zostawic na chwile, generaknie naszczescie bawi sie sam i zostaje narazie z kazdym.
A najbardziej cieszy mnie to ze od paru dni a dokladnie od niedzieli pieknie spi i mam nadzieje ze tak juz zostanie.
ja narazie jeszcze nie mam problemu z tym zeby malego zostawic na chwile, generaknie naszczescie bawi sie sam i zostaje narazie z kazdym.
A najbardziej cieszy mnie to ze od paru dni a dokladnie od niedzieli pieknie spi i mam nadzieje ze tak juz zostanie.
u mnie masakra od 3 nocy, doszla jeszcze goraczka, dzis jak mi sie uda wyjsc z domu to ide profilaktycznie do lekarza zeby ja osluchala, ale to goraczka na zebola trzyma sie ok 38 a ma wyskoki nawet do 39,5... bidula.
noce zarwane , bo co chwila jeczy i sie wybudza, a tak to ani kataru anie kaszlu nic.
petra juz komus o tym mowilam jak masz problemy z tym lekiem to poczytaj na stronkach wegetarian jak domowym sposobem podniesc zelazo, podobno rewelacyjnie dzialaja te metody, lepiej od lekow.i wtedy na spokojnie bedziesz miala czas na sciagniecie leku.
ja nie czytam ostatnio nic bo jak przychodzi wieczor to ide spac z dzieciakami bo bym na nic nie miala sily a i tak chodze na rzesach, dobrze ze m ma ranki to wieczorna marude jestem w stanie ogarnac.
noce zarwane , bo co chwila jeczy i sie wybudza, a tak to ani kataru anie kaszlu nic.
petra juz komus o tym mowilam jak masz problemy z tym lekiem to poczytaj na stronkach wegetarian jak domowym sposobem podniesc zelazo, podobno rewelacyjnie dzialaja te metody, lepiej od lekow.i wtedy na spokojnie bedziesz miala czas na sciagniecie leku.
ja nie czytam ostatnio nic bo jak przychodzi wieczor to ide spac z dzieciakami bo bym na nic nie miala sily a i tak chodze na rzesach, dobrze ze m ma ranki to wieczorna marude jestem w stanie ogarnac.
dzięki za rady,już udało mi się ściągnąć te krople (przyjaciel mojej siostry akurat był w DE i sprawnie to załatwił).Niestety Wojtek jest "zawirusowany" na maksa- katar ma okropny,od kataru kaszel,od tych śluzów w żołądku już kilka razy wymiotował plus w nocy miał gorączkę,aha a wczoraj jeszcze jakąś biegunkę. I jestem na 90% pewna,że to wszystko przez te cholerne zęby :( idzie druga jedynka,jak wszystkie tak będą wyglądały,to porażka.
zazdroszczę niektórym z was,że maluchy mają już po tyyyyle zębów (jak Maja na zdjęciu,świetne ujęcie :-)
zazdroszczę niektórym z was,że maluchy mają już po tyyyyle zębów (jak Maja na zdjęciu,świetne ujęcie :-)
u nas ze spaniem a dokładniej z zasypianiem problem :( Usypamy ją wieczorem ok 1-1,5h :( A i do tego wstaje ostatnio o 6.00!!!! A zawsze spała do 7.30-8.30. Wieczorem niby chce spać a nie może zasnąć ani na rękach, ani w wózku ani w łóżeczku. Jedyne miejsce gdzie szybko zasypia to u teściowej na górze i naszym błędem było chyba to że jak nie dawała nam się uśpić to zanosiliśmy ją do babci i zasypiała od razu. Mąż uważa że ona nie chce/nie może zasnąć bo chce do babci i dlatego wczoraj postanowiliśmy że już nie będzie spała w ogóle u babci i przyzwyczajamy ją do spania w naszym pokoju.
wsumie to tak moze byc ze faktycznie chce spac u babci, ja z kolei mialam taki problem ze duzo byłam u moich rodzicow i tam Filip ładnie spal a jak wracalismy do domu to placz i tez stwierdzilam ze narazie tam nie bedziemy jechac na noc bo on jest rozbity.
u nas odpukac jest ok w nocy, co prawda dzisiaj troche sie budzil z placzem ale tylko na smoka.
Słonko zycze powodzenia
u nas odpukac jest ok w nocy, co prawda dzisiaj troche sie budzil z placzem ale tylko na smoka.
Słonko zycze powodzenia
u nas dzis tragiczna nocka jak nigdy ... caly wieczor mala marudna po zjedzeniu mleczka o 20 ladnie zasnela .
no to mialam czas by porobic laurki na dzien babci i dziadka .kolo12 poszlam spac a ta o 3 zrobila nam pobudke i tak do 5 ani w lozku ani na rekach nic nie pomagalo ryk straszny wypila herbatke i pelna butle mleczka i nic :( wkoncu wzielam ja do siebie do lozka to po pol godz zasnela no a o 7 kolejna pobudka ahhh naszczescie smoczek pomogl i do 9 spala .
Niewiecz czy zabki ida czy co czy brzuszek bolal oby tak dzis nie bylo:(
no to mialam czas by porobic laurki na dzien babci i dziadka .kolo12 poszlam spac a ta o 3 zrobila nam pobudke i tak do 5 ani w lozku ani na rekach nic nie pomagalo ryk straszny wypila herbatke i pelna butle mleczka i nic :( wkoncu wzielam ja do siebie do lozka to po pol godz zasnela no a o 7 kolejna pobudka ahhh naszczescie smoczek pomogl i do 9 spala .
Niewiecz czy zabki ida czy co czy brzuszek bolal oby tak dzis nie bylo:(
dziewczyny a u nas duza poprawa hmm nie wiem na jak długo i nie chce zapeszać ale pierwszy raz od nie pamiętam kiedy wczoraj Zuzia zasnęła w swoim łóżeczku w ciągu dnia na 40 min ale zasnęła później znowu to samo wiec byłam przeszczesliwa :D a i na noc zasnela w swoim lozeczku i nie budziła sie często raczej przebudzała sie i zaraz zasypiała dopiero o 5.30 obudziła się bo chciała sie poprzytulać (ale to taka nasza tradycja)
a przed chwila znowu zasnęła w swoim łóżeczku :)
a przed chwila znowu zasnęła w swoim łóżeczku :)
a my jestesmy w szpitalu, mala dostala takiej ospy, ze na plecach juz miejsca na nowe krosty nie ma. straszne, sa one wszedzie. dostajemy jakis lek dozylnie, aby nie wychodzily juz i troche usmiezyly swedzenie. oczywiscie min 5 dni bedziemy jak dobrze pojdzie. do tego wyszla jej druga jedynka (sasiadka).
aj mowie, jak nie urok to ....
ale bynajmiej jest pod opieka lekarzy.
a wazy ok 9,4 kg ;) ( pani dr stwierdzila, ze jest za mocno pofaldkowana ;)
A no i wlasnie jesli, chodzi o leki w tym naszym kraju ;/ to moglabym ja leczyc doustnie tym lekiem i nie musialybysmy tu byc, ale trzeba by go sprowadzic na zamowienie. kosztowalby 200zl i bylby dopiero za conajmiej 2 dni. a do tego czasu to wirus by ja zjadl ;/
no nic, nie zameczam wiecej
dobrej nocy i uwazajcie na maluchy, bo te cholerne wirusy tylko czychaja
aj mowie, jak nie urok to ....
ale bynajmiej jest pod opieka lekarzy.
a wazy ok 9,4 kg ;) ( pani dr stwierdzila, ze jest za mocno pofaldkowana ;)
A no i wlasnie jesli, chodzi o leki w tym naszym kraju ;/ to moglabym ja leczyc doustnie tym lekiem i nie musialybysmy tu byc, ale trzeba by go sprowadzic na zamowienie. kosztowalby 200zl i bylby dopiero za conajmiej 2 dni. a do tego czasu to wirus by ja zjadl ;/
no nic, nie zameczam wiecej
dobrej nocy i uwazajcie na maluchy, bo te cholerne wirusy tylko czychaja
Malutka, Emi trzymajcie się Kochane!
Majka ma zapalenie gardla i spojówek, dostala antybiotyk, kaszle okrutnie az wymiotuje, minela 3 doba , na arzie zadnej poprawy, wudaje mi sie ze jeszcze gorzej, dzownilismy do naszej lekarz, poprawy mamy spodziewac sie w sobote/niedziele, oczywiscie juz wogole przestala jesc, wazy caly czas tyle samo, ok 6.5 kg a to jutro juz 10 m-c! alez zlecialo, jedyne pocieszajace ze od czopkow an zbicie goraczki zaczela robic kupe, tak to tylko z pomoca lactulosy szla jedna na kilka dni.
Dziewczyny, byle do wiosny!
Majka ma zapalenie gardla i spojówek, dostala antybiotyk, kaszle okrutnie az wymiotuje, minela 3 doba , na arzie zadnej poprawy, wudaje mi sie ze jeszcze gorzej, dzownilismy do naszej lekarz, poprawy mamy spodziewac sie w sobote/niedziele, oczywiscie juz wogole przestala jesc, wazy caly czas tyle samo, ok 6.5 kg a to jutro juz 10 m-c! alez zlecialo, jedyne pocieszajace ze od czopkow an zbicie goraczki zaczela robic kupe, tak to tylko z pomoca lactulosy szla jedna na kilka dni.
Dziewczyny, byle do wiosny!
Niestety sezon chorobowy w pelni nawet tu na forum ;/
Ja sama dopieor mialam zapalenie oskrzeli i dziwne ze Borys nei zalapal ode mnie tego swinstwa, mial tylko kaszel ale eurespal nam pomogl. Teraz czasem zakaszle ale ogolnie jest ok.
Dzis coprawda marudny i podgoraczkowy byl bo zeby sie wyzynają :( Ech..cyz ten proces wyzynania sie zęba musi tak dlugo trwac|?? Biedne te nasze szkraby :(
Trzymaj sie emi i Malutka... slyszlaam cos o ospie ale nei sadzilam ze nasze maluchy ona dotknie tak szybko ;/ a z tym lekiem to przesada, naprawde!!! Smiechu warta jest nasz sluzba zdrowia!!! Zycyzmy z Boryskiem duzo zdrowka dla Was wszytskich a podwojnei dla chorowitków!!!
Aha nas nocki tez rozne;/ jak keidys borys nei chcial smoka tak teraz budzi sie jak mu go w nocy braknie...ech....
Ja sama dopieor mialam zapalenie oskrzeli i dziwne ze Borys nei zalapal ode mnie tego swinstwa, mial tylko kaszel ale eurespal nam pomogl. Teraz czasem zakaszle ale ogolnie jest ok.
Dzis coprawda marudny i podgoraczkowy byl bo zeby sie wyzynają :( Ech..cyz ten proces wyzynania sie zęba musi tak dlugo trwac|?? Biedne te nasze szkraby :(
Trzymaj sie emi i Malutka... slyszlaam cos o ospie ale nei sadzilam ze nasze maluchy ona dotknie tak szybko ;/ a z tym lekiem to przesada, naprawde!!! Smiechu warta jest nasz sluzba zdrowia!!! Zycyzmy z Boryskiem duzo zdrowka dla Was wszytskich a podwojnei dla chorowitków!!!
Aha nas nocki tez rozne;/ jak keidys borys nei chcial smoka tak teraz budzi sie jak mu go w nocy braknie...ech....
Oj bidulki, Emi ciesze sie, ze juz najgorsze za wami. A jak tam u Was Malutka i MajowaMamo??
U naas tez choroby ale nie wirusowe... W piatek robilam testy alergiczne Mikolajkowi i tak jak sie obawialam nie toleruje bialka mleka... tak wiec jestesmy na Pepti, cale szczescie ze chce to pic bo skamuje paskudnie.... Mam nadzieje ze z tego wyrosnie szybko, poki jest malutki latwo to kontrolowac ze jak odmowic dziecku jedzonka jesli bedzie cos chcial? A mleko jest prawie wszedzie :(((
U naas tez choroby ale nie wirusowe... W piatek robilam testy alergiczne Mikolajkowi i tak jak sie obawialam nie toleruje bialka mleka... tak wiec jestesmy na Pepti, cale szczescie ze chce to pic bo skamuje paskudnie.... Mam nadzieje ze z tego wyrosnie szybko, poki jest malutki latwo to kontrolowac ze jak odmowic dziecku jedzonka jesli bedzie cos chcial? A mleko jest prawie wszedzie :(((
u nas jak zwykle czyli Wojtkowi przechodzi a Przemek właśnie zaczyna (katar,gorączka itd) mam wrażenie,że to się nigdy nie skończy...i stwierdziłam,że chyba dla dziecka nie ma gorszej choroby niż katar.Niby taki banał a dzieciak wymęczony strasznie (nie wiem,jak u waszych dzieciaczków,ale u moich momentalnie katar spływa do gardła i żołądka i zaraz zaczynają kaszleć,czasami aż wymiotować,porażka :(
A my mamy kolejne ząbki. 4 naraz szły. Jedynka i dwójka są o włos od przebicia. Niczym nie idzie go teraz rozśmieszyć tak broni sekretu nowych ząbków :)
A dziś pięknie zrobił kupkę do nocniczka! :D
Mam do Was pytanie. Jak ubieracie Wasze dzieciaczki po domu. U nas kaloryfery zakręcone, Kuba ubrany w bodziaka i rajstopki i jeszcze spocony :/ Nie mogę puścić go z gołymi nóżkami, bo już w spodenkach czy rajstopkach ma poobijane kolanka tak szaleje na czterech, a co dopiero byłoby bez. Po kąpieli ubieram go w cieniutką piżamkę bez stópek i też bywa, że jeszcze mu za gorąco. Wasze Maluszki też takie gorące są?
A dziś pięknie zrobił kupkę do nocniczka! :D
Mam do Was pytanie. Jak ubieracie Wasze dzieciaczki po domu. U nas kaloryfery zakręcone, Kuba ubrany w bodziaka i rajstopki i jeszcze spocony :/ Nie mogę puścić go z gołymi nóżkami, bo już w spodenkach czy rajstopkach ma poobijane kolanka tak szaleje na czterech, a co dopiero byłoby bez. Po kąpieli ubieram go w cieniutką piżamkę bez stópek i też bywa, że jeszcze mu za gorąco. Wasze Maluszki też takie gorące są?
Ja ubieram trochę cieplej tzn body z dł rękawem, kaftanik lub bluzeczka czy sweterek do tego rajstopki i skarpetki i spodenki. Tylko że ja mieszkam w domku bez C.O.i u nas w ciagu dnia jest chłodniej a wieczorem cieplej bo jest mocniej palone na noc. Dlatego często wieczorem zdejmuje jej spodenki i bluzkę. W sumie uzależniam to od temperatury w domu w danym momencie.
mój jest ewidentnym zmarźlakiem,jak mu chłodno (zimny kark) to dostaje od razu czkawki :-) hm chyba nie pamiętam,żeby był kiedykolwiek spocony,serio :-) w domu nie mamy upału,więc mały zazwyczaj ma body na krótki rękaw i wtedy cieplejsza bluzka lub na długi rękaw i jakaś kamizelka albo koszulka z krótkim rękawem (koniecznie na brzuchu muszą być "dwie warstwy",przy jego ślinotoku ta zewnętrzna zmieniana co chwilę :-) rajstopy i skarpetki (które jak reszta maluchów co chwilę zdejmuje).
Wywołana melduje:)
majke trzyma na całego, lekka, bardzo lekka poprawa, że nie kładzie sie juz wszedzie na podlodze ze zmeczenia, kaszel ma straszny, a jak juz tak dlugo akszle to od dzis zaczyna plakac, je mikroskopijne ilosci, po 15h zjadla 50 ml mleka i to wcisniete przez sen. Dzis dzownilam do naszej pani dr, mamy dac Bactrim o dwa dni dluzej, do tego 2 x Flavamed, powiedziala ze trzeba dac jeje jeszcze te dwa dni, moze sie wyciagnie, ona bardzo nie chcialaby dawac antybiotyku silnego bo boi sie o Majki jelita ktore i tak sa w oplakanym stanie i ze tak ja ten antybiotyk wykonczy ze przestanie jesc calkiem.
A z ciekawostek, mamy taki termometr elektroniczny bezdotykowy firmy Microlife, polecany przez P. Iwone Guc na SR, ze uzywany w szpitalach, chyba ze 130 zl placilam w promocji, i co, i nie pokazywal ze Majka miala goraczke, jak poszlimy do lekarza od razu jej zmierzyla a za chwile naszym 36 wyszlo.
generalnie ta ansz pani dr pwoiedzial ze sprawdzila juz wiele, i uwaza ze ten ktory ma jest naprawde dobry, miala Chicco taki na podczerwien z dotykaniem do czola, no dobrzez wiedziec szkoda ze teraz i skzoda ze Majka meczyla sie a ja myslalam ze to tylko przemeczenie, taki zwykly elektroniczny z apteki tez nam mylnie pokazywal.
Tak czekalama na roztopy, zeby wozkiem moznabylo pojezdzic, a to bakterie wta odwilz zaatakowaly z cala sila, trzymajcie sie Kochane!
Acha, cos jest w tych naszych mamach, moja zawsze powtarza ze Majka za lekko ubrana, ja nakladam jej dlugiego bodziaka i spodetki ze skarpetkami (o dziwo nie sciaga, ona ze wzgledu na to ze taka krotka, nie odkryla jeszcze ze mozna tak swobodnie siegnac do stopek:)) lub same rajtuski. A moja mama nawet uknula teorie ze Majka malo je bo jej zimno:) no ale kark i klatke ma zawsze cieplutka, gdzies czytalam ze dziecko raczkujace powinno miec o jedna warstwe mniej niz dorosly przy ogrzewaniu CO, na ale wiekszosc z nas ma tez w domu kafle, ktore nie sa za cieple.
Apropos, macie jakies fajne pomysly na Dzien Babci i Dziadka?
majke trzyma na całego, lekka, bardzo lekka poprawa, że nie kładzie sie juz wszedzie na podlodze ze zmeczenia, kaszel ma straszny, a jak juz tak dlugo akszle to od dzis zaczyna plakac, je mikroskopijne ilosci, po 15h zjadla 50 ml mleka i to wcisniete przez sen. Dzis dzownilam do naszej pani dr, mamy dac Bactrim o dwa dni dluzej, do tego 2 x Flavamed, powiedziala ze trzeba dac jeje jeszcze te dwa dni, moze sie wyciagnie, ona bardzo nie chcialaby dawac antybiotyku silnego bo boi sie o Majki jelita ktore i tak sa w oplakanym stanie i ze tak ja ten antybiotyk wykonczy ze przestanie jesc calkiem.
A z ciekawostek, mamy taki termometr elektroniczny bezdotykowy firmy Microlife, polecany przez P. Iwone Guc na SR, ze uzywany w szpitalach, chyba ze 130 zl placilam w promocji, i co, i nie pokazywal ze Majka miala goraczke, jak poszlimy do lekarza od razu jej zmierzyla a za chwile naszym 36 wyszlo.
generalnie ta ansz pani dr pwoiedzial ze sprawdzila juz wiele, i uwaza ze ten ktory ma jest naprawde dobry, miala Chicco taki na podczerwien z dotykaniem do czola, no dobrzez wiedziec szkoda ze teraz i skzoda ze Majka meczyla sie a ja myslalam ze to tylko przemeczenie, taki zwykly elektroniczny z apteki tez nam mylnie pokazywal.
Tak czekalama na roztopy, zeby wozkiem moznabylo pojezdzic, a to bakterie wta odwilz zaatakowaly z cala sila, trzymajcie sie Kochane!
Acha, cos jest w tych naszych mamach, moja zawsze powtarza ze Majka za lekko ubrana, ja nakladam jej dlugiego bodziaka i spodetki ze skarpetkami (o dziwo nie sciaga, ona ze wzgledu na to ze taka krotka, nie odkryla jeszcze ze mozna tak swobodnie siegnac do stopek:)) lub same rajtuski. A moja mama nawet uknula teorie ze Majka malo je bo jej zimno:) no ale kark i klatke ma zawsze cieplutka, gdzies czytalam ze dziecko raczkujace powinno miec o jedna warstwe mniej niz dorosly przy ogrzewaniu CO, na ale wiekszosc z nas ma tez w domu kafle, ktore nie sa za cieple.
Apropos, macie jakies fajne pomysly na Dzien Babci i Dziadka?
a u nas masakra od 3 nocy ledwo siedzę wczoraj Zuzia zasnęła o 24 i to z wielkim krzykiem smoka wogole nie chce jak chciałam jej posmarować maścią na ząbki to nawet buzi nie chciała otworzyć obudziła sie 4 razy za każdym razem z takimi lzami ze poduszkę musiałam jej suszyć :/ nie wiem co sie z nia dzieje juz wczoraj ryczałam razem z nia bo brak mi sil:/
oj dziewczyn współczuje Wam tych nocnych wrazen;((
u nas na szczescie wszytko dobrze, Mały cały czas ładnie zaspia i śpi, ma tylko jedna pobudke na karmieie w nocy
byliśmy dzis na II szczepieniu na pneumokoki mam nadzieje ze Piotruś nie bedzie miał goraczki jak po pierwszym :/
przy okazji zwazyliśmy sie ....Mały wazy tylko 8150, przez ostatni miesiac przybrał tylko 150 gram, tym sie troche martwie :(
nie wiem moze bardzie sie rusza niz ostatnio, a tyle sam je/albo nawet mniej
pozdrawiamy
u nas na szczescie wszytko dobrze, Mały cały czas ładnie zaspia i śpi, ma tylko jedna pobudke na karmieie w nocy
byliśmy dzis na II szczepieniu na pneumokoki mam nadzieje ze Piotruś nie bedzie miał goraczki jak po pierwszym :/
przy okazji zwazyliśmy sie ....Mały wazy tylko 8150, przez ostatni miesiac przybrał tylko 150 gram, tym sie troche martwie :(
nie wiem moze bardzie sie rusza niz ostatnio, a tyle sam je/albo nawet mniej
pozdrawiamy
nie przejmuj sie, to norma jak zaczynaja sie ruszac, po to maja faldki zeby teraz zaczac z nich kozystac. moj jak mial pol roku wazyl 10 i jak rok tez 10 wiec luzik teraz juz nie musza tyle przybierac co noworodki,ba moga nawet troche stracic na wadze - zanim metabolizm przyzwyczai sie do wysilku fizycznego
Ola to fakt teraz nasze dzieci nie przybieraja duzo bo sie ruszaja teraz rosną, wydłuzaja nam sie nasze male szkraby :)
U nas tez noce przekichane, Jagoda lacze sie z toba w bólu.... ale nei placz razem z zuzia bo ona jeszcze bardziej jest wtedy nerwowa:>
Wytrwalosci nam wszystkim zycze:*
Aniami gratulacje pierwszej przespanej nocki :)
U nas tez noce przekichane, Jagoda lacze sie z toba w bólu.... ale nei placz razem z zuzia bo ona jeszcze bardziej jest wtedy nerwowa:>
Wytrwalosci nam wszystkim zycze:*
Aniami gratulacje pierwszej przespanej nocki :)
Ja też współczuję nocek i dołączam do Was :( Wczoraj byliśmy na szczpieniu na żółtaczkę i 3 dawka pneumokoków i efekt tego był taki że Maja obudziła sie o 24.00 i nie spała do 5.00!!! W końcu przed 5.00 dałam jej czopka i zasnęła lulana oczywiście ale tylko na godzinę, więc znó ją uśpiłam i znów tylko godzina spania i znów uśpiłam ale po 45 min się obudziła całkiem więc od 7.45 byłyśmy na nogach :( Też jestem nieprzytomna. W dzień spała 1h rano i na spacerze 35min i to wszystko :( Mam nadzieję że chociaz wieczorem pójdzie szybko spać i tą nockę już ładnie prześpi. Maja waży 8900g.
Hej Dziewczyny,
no to nam sie dzieci popsuły:)
Anami, powiedz jak to sie robi?:) ja mam wrazenie ze juz nigdy nie bede spala dluzej niz godzine ciągiem:) tak sobie mysle, ze cale szczescie w nieszczesciu ze jeszcze do pracy nie wroziclam, po takich 7 pobodkach, lub niespaniu 2 h w nocy o 5 bezlitosnie zadzwonilby budzik (z drugiej strony ciekawa jestem czy bede wstawczesniej, czy jakaiegos speeda dostane i siebie szybiej bede szykowac?:))
U nas niestety od wczoraj jestesmy na antybiotyku, Mai wydzielina splywala bo nie dawala rady sama odksztuszac i sa pojedyncze szmery w oskrzelach, do tego po tygodniu na Bactrimie nadal goraczkuje (opisywalam wczesniej, wam nasz super termoemtr, ktory nic nie pokazywal, otoz wczoraj pokazala 37,3 taki zwykly w pupie elektroniczny tez, chyba za 5 zl z apteki, ale czulam ze ja rozbiera, lezala caly zcas na podlodze, goraca, u lekarza wyszlo 38,7, mam nadzieje ze maz da dzis rade zajechac do Mama i ja i kupic termoemtr), tak wiec u nas paracetamol lub nurofen to teraz podstawa, a dziewczyny z tymi zebami, to jak cierpi to paracetamol lub inne przeciwbolowe, i dziecko sie mniej meczy i my, mnie sie wydaje ze jak samruje Maje dentinoxem N to on nic jej nie robi, tak jakby nie dzialal na nia.
My juz 3 tyg siedzimy w domu, no w niedziele wyszlam mame odprowadzic na pociag, i dwa dni teraz nawet na korytarz nie zagladala, wczoraj przezd wyjsciem do lekarz, siegam na korytarz po moje super sniegowce nabyte na wyprzedazach (zostawilam je w niedziele na wycieraczce przed dzwiami bo pelno blota bylo i nie chcialam naniesc jak Maja reczkuje) i co i ich nie, ktos zaiwanil mi buty! taka zla bylam, ale od razu wozek wstawilam do domu (wczesniej trzymalismy na korytarzu), teraz mam tak zawalona kuchnio-jadalnie, Majki krzeslko do karmienia, spowowdowalo ze nie mielismy co zrobic z jednym krzeslem, jak doszedl wozek to drugie krzeslo tez wadzi i do niczego nie ma dostepu, no ale lepsze to niz maja mi zwedzic wozek, z drugiej strony to paranoja.
My chyba z niczym nie wyrobimy sie na Dzien Babci i Dziadka, obudwoje pary dziadkow spoza Trojmaista, wiec cos poczt by trzeba, ja uwieziona z Majka w domu, a do tego ja tez od wczoraj na antybiotyku (zeby szybciej sie wyciagnac i jej juz nie zarazac) ale to Majka mnie zarazila, meza tez tylko on uwaza ze jest zrdowy i momo ze kicha i prycha to do lekarza nie pojdzie, czasem to mnie zadziwia, jakby nie zauwazyl ze teraz juz nie mozemy sobie na to pozwolic, ale czasem jak grochem o sciane.
Maja wazy teraz ok 6,4kg, znowu nam spadla ale to dlatego ze bardzo malo je, ale generalnie jak rozmiawialam z lekarka to powiedziala ze ten przyrost to teraz jest mniejszy bo ruszac sie zaczely szkraby, i tak jak ktos pisal wczesniej, maja po to faldki zeby teraz spalac:) tylko Maja faldek nie ma:( juz ma takie chude nozki jak patyczki, a na brzuszku same zeberka, tylko ta buzia pucata taka, dla zmylenia przeciwnika:):)
Dziewczyny, pozdrawiam sardecznie, ściskam chorowitkow i nielubiacych spac w nocy szkrabkow:)
no to nam sie dzieci popsuły:)
Anami, powiedz jak to sie robi?:) ja mam wrazenie ze juz nigdy nie bede spala dluzej niz godzine ciągiem:) tak sobie mysle, ze cale szczescie w nieszczesciu ze jeszcze do pracy nie wroziclam, po takich 7 pobodkach, lub niespaniu 2 h w nocy o 5 bezlitosnie zadzwonilby budzik (z drugiej strony ciekawa jestem czy bede wstawczesniej, czy jakaiegos speeda dostane i siebie szybiej bede szykowac?:))
U nas niestety od wczoraj jestesmy na antybiotyku, Mai wydzielina splywala bo nie dawala rady sama odksztuszac i sa pojedyncze szmery w oskrzelach, do tego po tygodniu na Bactrimie nadal goraczkuje (opisywalam wczesniej, wam nasz super termoemtr, ktory nic nie pokazywal, otoz wczoraj pokazala 37,3 taki zwykly w pupie elektroniczny tez, chyba za 5 zl z apteki, ale czulam ze ja rozbiera, lezala caly zcas na podlodze, goraca, u lekarza wyszlo 38,7, mam nadzieje ze maz da dzis rade zajechac do Mama i ja i kupic termoemtr), tak wiec u nas paracetamol lub nurofen to teraz podstawa, a dziewczyny z tymi zebami, to jak cierpi to paracetamol lub inne przeciwbolowe, i dziecko sie mniej meczy i my, mnie sie wydaje ze jak samruje Maje dentinoxem N to on nic jej nie robi, tak jakby nie dzialal na nia.
My juz 3 tyg siedzimy w domu, no w niedziele wyszlam mame odprowadzic na pociag, i dwa dni teraz nawet na korytarz nie zagladala, wczoraj przezd wyjsciem do lekarz, siegam na korytarz po moje super sniegowce nabyte na wyprzedazach (zostawilam je w niedziele na wycieraczce przed dzwiami bo pelno blota bylo i nie chcialam naniesc jak Maja reczkuje) i co i ich nie, ktos zaiwanil mi buty! taka zla bylam, ale od razu wozek wstawilam do domu (wczesniej trzymalismy na korytarzu), teraz mam tak zawalona kuchnio-jadalnie, Majki krzeslko do karmienia, spowowdowalo ze nie mielismy co zrobic z jednym krzeslem, jak doszedl wozek to drugie krzeslo tez wadzi i do niczego nie ma dostepu, no ale lepsze to niz maja mi zwedzic wozek, z drugiej strony to paranoja.
My chyba z niczym nie wyrobimy sie na Dzien Babci i Dziadka, obudwoje pary dziadkow spoza Trojmaista, wiec cos poczt by trzeba, ja uwieziona z Majka w domu, a do tego ja tez od wczoraj na antybiotyku (zeby szybciej sie wyciagnac i jej juz nie zarazac) ale to Majka mnie zarazila, meza tez tylko on uwaza ze jest zrdowy i momo ze kicha i prycha to do lekarza nie pojdzie, czasem to mnie zadziwia, jakby nie zauwazyl ze teraz juz nie mozemy sobie na to pozwolic, ale czasem jak grochem o sciane.
Maja wazy teraz ok 6,4kg, znowu nam spadla ale to dlatego ze bardzo malo je, ale generalnie jak rozmiawialam z lekarka to powiedziala ze ten przyrost to teraz jest mniejszy bo ruszac sie zaczely szkraby, i tak jak ktos pisal wczesniej, maja po to faldki zeby teraz spalac:) tylko Maja faldek nie ma:( juz ma takie chude nozki jak patyczki, a na brzuszku same zeberka, tylko ta buzia pucata taka, dla zmylenia przeciwnika:):)
Dziewczyny, pozdrawiam sardecznie, ściskam chorowitkow i nielubiacych spac w nocy szkrabkow:)
MajowaMaju masakra co sie dzieje... zeby buty ukrasc.... :/ nic nie można zostawic na chwile - przykre to
ja w ciagu dnia wozek mam na klatce (bo co chwile sasiedzi chodza i ja sprawdzam), ale na noc do domu biore obowiazkowo.
U nas dzisiaj masakra była w nocy, Filip mial przerwe od 3 do 5 a wczesniej tez sie budzil z placzem. Dalam mu ibalgin, i troche lepiej. U nas dentonox dziala na chwile, tzn jak mu posmaruje to faktycznie jest troche spokoju ale za chwile wszytsko wraca do normy.
My tez wkoncu nic nie zrobilismy na dzien babci i dziadka, trudno nie mam sily i pomyslu. zreszta do tesciow chyba i tak nie pojedziemy.
trzymajcie sie wszystkie i zdrowiejcie jak najszybciej, ja w tym roku pierwszy raz w zyciu nie choruje zima bo zawsze to dwa razy w miesiacu mialam infekcje - moze po karmieniu piersia nabralam odpornosci
MamoMarty napisz co tam u Waas?
pozdrawiam
ja w ciagu dnia wozek mam na klatce (bo co chwile sasiedzi chodza i ja sprawdzam), ale na noc do domu biore obowiazkowo.
U nas dzisiaj masakra była w nocy, Filip mial przerwe od 3 do 5 a wczesniej tez sie budzil z placzem. Dalam mu ibalgin, i troche lepiej. U nas dentonox dziala na chwile, tzn jak mu posmaruje to faktycznie jest troche spokoju ale za chwile wszytsko wraca do normy.
My tez wkoncu nic nie zrobilismy na dzien babci i dziadka, trudno nie mam sily i pomyslu. zreszta do tesciow chyba i tak nie pojedziemy.
trzymajcie sie wszystkie i zdrowiejcie jak najszybciej, ja w tym roku pierwszy raz w zyciu nie choruje zima bo zawsze to dwa razy w miesiacu mialam infekcje - moze po karmieniu piersia nabralam odpornosci
MamoMarty napisz co tam u Waas?
pozdrawiam
a my od wczoraj jestesmy w domu ;)
wiecie, do poki nie dotknal nas problem z ospa, myslalam, ze osspa to taki wirusik eh blachy. ale tak naprwde jest okropny. wiadomo, ze kazdy organizm moze bradziej lub mniej zareagowac na niego. ale podobno tak wyjaławia organizm, ze odpornosc jest zupelnie zerowa. takze, jest gorszy w samych skutkach po niz w traakcie choroby. teraz musimy uwazac, zeby nikogo nawet z katarem nie spotkac, zeby nie bylo zadnych powiklan.
ja tez jako takiego planu na prezenty dla babc nie mam, szczerze to nawet mi sie nie chce za to zabierac ;) nie mam sily. moze w przyszlym roku
a te zwiniete buty, to smiechu warte. co za ludzie, ze im nie wstyd. moze spotkasz je gdzies na spacerze ;)
drogie mamusie,kilka dni temu dotarlo do mnie,ze nie ma co plakac, ze ten placz to oznaka slabosci, a my przeciez jestesmy silne. urodzilysmy dzieci, nie jeden wiekszy klopot juz w zyciu mialysmy i zyjemy. najwazniejsze jest zdrowie nasze i dzieci, reszta to pikus. wszystko przeminie, wszystkie teraz klopoty za kilka lat beda nijakie do tych nastepnych ;)
pozdrawiam i tzrymam kciuki za dzielne mamy ;)
wiecie, do poki nie dotknal nas problem z ospa, myslalam, ze osspa to taki wirusik eh blachy. ale tak naprwde jest okropny. wiadomo, ze kazdy organizm moze bradziej lub mniej zareagowac na niego. ale podobno tak wyjaławia organizm, ze odpornosc jest zupelnie zerowa. takze, jest gorszy w samych skutkach po niz w traakcie choroby. teraz musimy uwazac, zeby nikogo nawet z katarem nie spotkac, zeby nie bylo zadnych powiklan.
ja tez jako takiego planu na prezenty dla babc nie mam, szczerze to nawet mi sie nie chce za to zabierac ;) nie mam sily. moze w przyszlym roku
a te zwiniete buty, to smiechu warte. co za ludzie, ze im nie wstyd. moze spotkasz je gdzies na spacerze ;)
drogie mamusie,kilka dni temu dotarlo do mnie,ze nie ma co plakac, ze ten placz to oznaka slabosci, a my przeciez jestesmy silne. urodzilysmy dzieci, nie jeden wiekszy klopot juz w zyciu mialysmy i zyjemy. najwazniejsze jest zdrowie nasze i dzieci, reszta to pikus. wszystko przeminie, wszystkie teraz klopoty za kilka lat beda nijakie do tych nastepnych ;)
pozdrawiam i tzrymam kciuki za dzielne mamy ;)
a ja muszę coś zrzucić z serca... Celowo pisze anonimowo...
Dziś, na dzień przed pierwszym Dniem Babci dowiedziałam się, że moja mama jest nieuleczalnie chora... Rokowania są na 2,5 roku..
choroba polega na zaniku kolejnych mięśni powodując powolny i postępujący paraliż. Juz ma problemy z mówieniem, niedługo będą problemy z połykaniem, poruszaniem sie i oddychaniem a zostanie w pełni świadoma...
Cały dzień ryczę i pozbierać się nie mogę Ona ani tata jeszcze o niczym nie wiedzą Dowiedzą się dopiero jutro przy wypisie. W dzień babci. Znowu mi łzy napływają jak tylko pomyslę że za niedługo nie będzie mogła wziąć małej na ręce, że najprawdopodobniej nigdy nie przyjdzie na przedstawienie do przedszkola, na pierwszą komunię, na ślub ...
Dziś zrobiłam coś bardzo głupiego i nieodpowiedzialnego. Wzięłam małą do szpitala żeby odwiedzić mamę chociaz na 5 minut. Zaryzykowałam różne pałetające się po szpitalu infekcje, żeby mama mogła o niej myśleć i żeby miała więcej motywacji jutro przed tym co nas czeka. Wiem że to było głupie, ale taki czułam wewnętrzny przymus i poprostu musiałam.
Boże nie wiem jak to będzie...
W życiu nikogo o to nie prosiłam, ale dziś dziewczyny prosze Was o modlitwę w intencji zdrowia siły i odwagi dla mojej mamy...
Dziś, na dzień przed pierwszym Dniem Babci dowiedziałam się, że moja mama jest nieuleczalnie chora... Rokowania są na 2,5 roku..
choroba polega na zaniku kolejnych mięśni powodując powolny i postępujący paraliż. Juz ma problemy z mówieniem, niedługo będą problemy z połykaniem, poruszaniem sie i oddychaniem a zostanie w pełni świadoma...
Cały dzień ryczę i pozbierać się nie mogę Ona ani tata jeszcze o niczym nie wiedzą Dowiedzą się dopiero jutro przy wypisie. W dzień babci. Znowu mi łzy napływają jak tylko pomyslę że za niedługo nie będzie mogła wziąć małej na ręce, że najprawdopodobniej nigdy nie przyjdzie na przedstawienie do przedszkola, na pierwszą komunię, na ślub ...
Dziś zrobiłam coś bardzo głupiego i nieodpowiedzialnego. Wzięłam małą do szpitala żeby odwiedzić mamę chociaz na 5 minut. Zaryzykowałam różne pałetające się po szpitalu infekcje, żeby mama mogła o niej myśleć i żeby miała więcej motywacji jutro przed tym co nas czeka. Wiem że to było głupie, ale taki czułam wewnętrzny przymus i poprostu musiałam.
Boże nie wiem jak to będzie...
W życiu nikogo o to nie prosiłam, ale dziś dziewczyny prosze Was o modlitwę w intencji zdrowia siły i odwagi dla mojej mamy...
:( Przykre co piszesz ...
Nie ma naprawde choc iskierki nadzieji ze sie polepszy?? Nie bylam nigdy w takiej sytuacji niewiem co mozna zrobic w dzisiejszej medycynie ...
Trzymamy mocno z Juleczka kciuki i Jutro paciorek zmowimy w Twojej Mamy intencji :*
Trzymaj sie Mocno Twoja mam bedzie potrzebowac Cie teraz najbardziej
Nie ma naprawde choc iskierki nadzieji ze sie polepszy?? Nie bylam nigdy w takiej sytuacji niewiem co mozna zrobic w dzisiejszej medycynie ...
Trzymamy mocno z Juleczka kciuki i Jutro paciorek zmowimy w Twojej Mamy intencji :*
Trzymaj sie Mocno Twoja mam bedzie potrzebowac Cie teraz najbardziej
straszne to co piszesz :( nie wiem jak ja bym się na twoim miejscu zachowała bo mama bardzo mi pomaga przy naszej Zuzi i nie chce nawet myśleć o tym co by było gdyby jej zabrakło....
a u nas ciąg dalszy nie spania dziś Zuzia spala tylko 30 min w ciągu całego dnia i dopiero teraz zasnęła oczywiście od godz 15 ryk ale nawet nurofen nie pomógł.... smaruje tym dentinoxem ale brak jakiegokolwiek efektu, ile to będzie jeszcze trwało??!!
a u nas ciąg dalszy nie spania dziś Zuzia spala tylko 30 min w ciągu całego dnia i dopiero teraz zasnęła oczywiście od godz 15 ryk ale nawet nurofen nie pomógł.... smaruje tym dentinoxem ale brak jakiegokolwiek efektu, ile to będzie jeszcze trwało??!!



