Widok
MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.16(45)
MARZEC
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm
KWIECIEŃ
09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa
MAJ
01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna
CZERWIEC
07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki
A ja nas trochę zaniedbałam ostatnio,ale już doczytałam do końca.rzeczywiście taki smutny nam się wątek zrobił,oby w tym było lepiej (i żeby smutki z tamtego udało się przegonić)
Na dobry początek napiszę,że mój M w końcu poszedł do normalnej pracy (widać,że kryzys w jego branży dobiega końca,więc pewnie jeszcze zmieni tę pracę na lepszą za jakiś czas;ale ważne,że już nie siedzi w domu!)
chłopaki nadal trochę kaszlą,ale też już ze zdrówkiem lepiej
my jutro jedziemy odwiedzić wszystkich "dziadków"- Przemek zrobił z masy solnej serduszka dla babć i bałwanki dla dziadków i pomalował je farbkami.I jeszcze musimy dokończyć laurki (w środku odciski rączek chłopaków) a na wierzchu życzenia (ja wykropkowałam literki a on ciągnie linie:-) najbardziej podobało mu się robienie odcisków,chociaż Wojtek wyrywał się strasznie i wyszły nam tylko cztery palce :-) Jak Przemek był malutki,to na pierwsze święto dziadkowie dostali kubki i poduszki ze zdjęciem.
dobra,zbieramy się chyba na spacer (hm minus tego,że mąż pracuje-dwie ręce to czasem mało przy takich rozrabiakach)
aha,ale żeby nie było za pięknie,to Przemek zaczął popychać małego.Kurcze wcześniej nie wykazywał żadnej agresji a ostatnio kilka razy specjalnie podszedł do Wojtka jak ten siedział na podłodze i popchnął go,że się przewrócił i rozpłakał.Na razie tłumaczenie nie pomaga (bo on twierdzi,ze to fajna zabawa,a jak ja reaguję,to jest jeszcze lepsza),kara (czyli siedzenie na krzesełku bez zabawy tez jest super, )więc teraz testuję ignorowanie takiego zachowania (tzn.przytulam wojtka jak płacze ale nie komentuję tego tylko udaję,że nic się nie dzieje),może jak nie będzie widowiska to przestanie to robić. a jak nie podziała,to już nie wiem,moze przejdzie samo :/
Na dobry początek napiszę,że mój M w końcu poszedł do normalnej pracy (widać,że kryzys w jego branży dobiega końca,więc pewnie jeszcze zmieni tę pracę na lepszą za jakiś czas;ale ważne,że już nie siedzi w domu!)
chłopaki nadal trochę kaszlą,ale też już ze zdrówkiem lepiej
my jutro jedziemy odwiedzić wszystkich "dziadków"- Przemek zrobił z masy solnej serduszka dla babć i bałwanki dla dziadków i pomalował je farbkami.I jeszcze musimy dokończyć laurki (w środku odciski rączek chłopaków) a na wierzchu życzenia (ja wykropkowałam literki a on ciągnie linie:-) najbardziej podobało mu się robienie odcisków,chociaż Wojtek wyrywał się strasznie i wyszły nam tylko cztery palce :-) Jak Przemek był malutki,to na pierwsze święto dziadkowie dostali kubki i poduszki ze zdjęciem.
dobra,zbieramy się chyba na spacer (hm minus tego,że mąż pracuje-dwie ręce to czasem mało przy takich rozrabiakach)
aha,ale żeby nie było za pięknie,to Przemek zaczął popychać małego.Kurcze wcześniej nie wykazywał żadnej agresji a ostatnio kilka razy specjalnie podszedł do Wojtka jak ten siedział na podłodze i popchnął go,że się przewrócił i rozpłakał.Na razie tłumaczenie nie pomaga (bo on twierdzi,ze to fajna zabawa,a jak ja reaguję,to jest jeszcze lepsza),kara (czyli siedzenie na krzesełku bez zabawy tez jest super, )więc teraz testuję ignorowanie takiego zachowania (tzn.przytulam wojtka jak płacze ale nie komentuję tego tylko udaję,że nic się nie dzieje),może jak nie będzie widowiska to przestanie to robić. a jak nie podziała,to już nie wiem,moze przejdzie samo :/
Hejka:)
Moj maluszek powili mnie zadziwia zawsze spala 20-6 a teraz 20.30-8 :)
Jestesmy na etapie ciaglego sie turlania :) Raczkowac nie raczkujemy krecimy sie tylko na okolo wlasnej osi i troszke pelzamy .
No i nauczyla sie nowych sylab baba i papa , daje raczke na czesc tylko wybranym:)
A jak u Was ? Maluszki juz cos mowia ?
Moj maluszek powili mnie zadziwia zawsze spala 20-6 a teraz 20.30-8 :)
Jestesmy na etapie ciaglego sie turlania :) Raczkowac nie raczkujemy krecimy sie tylko na okolo wlasnej osi i troszke pelzamy .
No i nauczyla sie nowych sylab baba i papa , daje raczke na czesc tylko wybranym:)
A jak u Was ? Maluszki juz cos mowia ?
U nas podobnie :) Do raczkowania jeszcze troszke... ale zaczal wyprawiac juz cyrki na macie :) kreci sie na brzuszku, turla i czolga zeby siegnac zabawke - maly wiercipietek. Ostatnio odkryl ze moze sie odbijac nogami jak lezy na moim brzuchu i wtedy sie buja- ilez szczescia! haha
Gadac, gada sie najlepiej z pelna buzia :) ba-ba, pa-pa. ta-ta jeszcze nie chce hihi ale jak placze albo marudzi wola ma-ma!!!
Gadac, gada sie najlepiej z pelna buzia :) ba-ba, pa-pa. ta-ta jeszcze nie chce hihi ale jak placze albo marudzi wola ma-ma!!!
No wlasnie u nas jest taka ze Maja mowi bardzo malo, i tylko samogloski, nie spiewa, iiedys prowadzila takie monologi z aaaa, ale juz dawno przestała, nie mowi oczywiscie, am, mama, baba ani innych nie wydusza z siebie zadnej spolgloski, kzytamy bajeczki mowimy caly czas do niej, tak zeby widziala usta i nic, a to juz 10 ty m-c skonczony, bylam dwa razy umowiona do logopedy do OWI ale musialam odmowic przez chorobe teraz dzis dostalam termin na 1go lutego, moze sie nie rozchoruje, sama nie wiem czy sie martwic, ile czasu jest na te spolgloski, ale juz w listopadzie w OWI nas pytano czy juz je wypowiada, jak cos chce ale wola to mowi eeee i tylko to eee:)
Wojtek też nie gada za dużo,czasem mu się zdarzy jakiś tata albo baba,ale rzadko zazwyczaj to jest jakieś eeee i hm odgłosy jakie mu wychodzą gdy się ślini i tyle. Ale starszy mówił jeszcze mniej, a teraz buzia mu się nie zamyka,więc nie martwię się póki co. Nadal też nie raczkuje, ale na siedząco się przemieszcza w jakiś dziwaczny sposób (na krótkich dystansach). Na razie potrafi bujać się opierając na rączkach i kolankach,ale dosyć krótko (rączki ma trochę słabe,bo mu się uginają :-)
dziewczyny, tak wstyd sie przyznac, ale nie mamy spacerowki. mialam wczesniej od kompletu, ale sprzedalam, bo byla kubelkowa i mi to nie pasowalo. teraz chociaz siedze w tych wozkach nie podoba mi sie nic. ciagle mi w tych wozkach cos nie pasuje, a to waga, a to siedzisko tylko w jedna strone, i jeszcze male kolka. najbardziej to mi sie podoba teraz spacerowka od jedo fyn, no ale trzeba by kupic caly zestaw ( a nie jestem w stanie ;)
czy Wy tez macie z tym klopot?
czy Wy tez macie z tym klopot?
Emi,
a jaka ci sie podba?
My wprawdzie mamy caly zetsaw 3w1 Mutsy, a za chiny mi ta spacerowka nie lezy, przede wszytkim wydaje mi sie strasznie waska, buda chodzi glosno, zmiana pozycji do lezacej dos oporna i tez glosna, jak ogladalam X-landera XA to ta zmiana pozycji to bajka, buda cichutko sie sklada, tylkoz e w jedna strone, Mutsy w dwie, jak b ylam w Mamam i ja to pwoiedzieli ze wszytkie te szersze sa w jedna bo wtedy spacerowk osadzona na ramie i dodatkowe centymetry sa, no ale dla nas przede wszytkim duze kola, te od XA jeszcze ida, te sprzodu jeszcze nie sa takie zle, choc jak w Mutsy mamay podobne , chyba ciut wieksze to w zaspach i tak poleglam.
Tak naprawde to ja myslalam ze ty cos poradzisz?
My 3 tyg nie bylismy na dworze,a ze po zwinieciu butow wozek stoi w domu to dzis z ciekawosci przymierzylam Majke czy jeszcze w gondoli sie miesci, no jeszcze tak, ale ta spacerowk wisi nad nami a ja caly czas w kropce.
Moze jednak posuniesz jakis typ?
Jak sie ma juz dziecko to na calkiem inne rzeczy zwraca sie uwage niz w ciazy:):)
a z tym mowieniem, to ze Maja malo gada to jeszcze luzik, ale ona zadnych spolgosek nie mowi, zadnych nawet yyyy, ffffyyy, tylko samogloski, nie wiem gdzie doczytac czy tak moze byc, no ale staram sie nie nakrecac
a jaka ci sie podba?
My wprawdzie mamy caly zetsaw 3w1 Mutsy, a za chiny mi ta spacerowka nie lezy, przede wszytkim wydaje mi sie strasznie waska, buda chodzi glosno, zmiana pozycji do lezacej dos oporna i tez glosna, jak ogladalam X-landera XA to ta zmiana pozycji to bajka, buda cichutko sie sklada, tylkoz e w jedna strone, Mutsy w dwie, jak b ylam w Mamam i ja to pwoiedzieli ze wszytkie te szersze sa w jedna bo wtedy spacerowk osadzona na ramie i dodatkowe centymetry sa, no ale dla nas przede wszytkim duze kola, te od XA jeszcze ida, te sprzodu jeszcze nie sa takie zle, choc jak w Mutsy mamay podobne , chyba ciut wieksze to w zaspach i tak poleglam.
Tak naprawde to ja myslalam ze ty cos poradzisz?
My 3 tyg nie bylismy na dworze,a ze po zwinieciu butow wozek stoi w domu to dzis z ciekawosci przymierzylam Majke czy jeszcze w gondoli sie miesci, no jeszcze tak, ale ta spacerowk wisi nad nami a ja caly czas w kropce.
Moze jednak posuniesz jakis typ?
Jak sie ma juz dziecko to na calkiem inne rzeczy zwraca sie uwage niz w ciazy:):)
a z tym mowieniem, to ze Maja malo gada to jeszcze luzik, ale ona zadnych spolgosek nie mowi, zadnych nawet yyyy, ffffyyy, tylko samogloski, nie wiem gdzie doczytac czy tak moze byc, no ale staram sie nie nakrecac
wlasnie, myslalam, ze nie bede miala z tym klopotu a jednak.
biorac te spacerowk, mialam nadzieje, ze wezme ktoras dla malej, no ale ...
obie jak sie okazuje sa ciezkie.
ta ponizej prezentowana, ma przekladana rączke, ale kolka srednio mi pasuja

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
a kolejna, tez fajna, ale jazda tylko na wprost


Uploaded with ImageShack.us
ta pierwsza jest tansza ;) wiec nie bedzie takiej katastrofy jak by wyfrunela z klatki ;)
biorac te spacerowk, mialam nadzieje, ze wezme ktoras dla malej, no ale ...
obie jak sie okazuje sa ciezkie.
ta ponizej prezentowana, ma przekladana rączke, ale kolka srednio mi pasuja

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
a kolejna, tez fajna, ale jazda tylko na wprost


Uploaded with ImageShack.us
ta pierwsza jest tansza ;) wiec nie bedzie takiej katastrofy jak by wyfrunela z klatki ;)
oj nie zmiescily sie

Uploaded with ImageShack.us
a jesli chodzi o mowienie, to moja mala, zaczela cos tam probowac i jak narazie slychac tylko dha dha dha, albo ta ta ta, a jak prosze ja zeby powiedziala mama, to sie zawstydza ;)
i to mowienie wydaje mi sie, ze to tak jak przy raczkowaniu i podnoszeniu, bedzie czas to sie zacznie samo ;)

Uploaded with ImageShack.us
a jesli chodzi o mowienie, to moja mala, zaczela cos tam probowac i jak narazie slychac tylko dha dha dha, albo ta ta ta, a jak prosze ja zeby powiedziala mama, to sie zawstydza ;)
i to mowienie wydaje mi sie, ze to tak jak przy raczkowaniu i podnoszeniu, bedzie czas to sie zacznie samo ;)
Koła u nas musza byc stanowczo wieksze i najlepiej pompowane, mamy winde ale musze wczesniej wozek wciagnac przez 8 schodków, a popowane sprawdzaja sie na tym super (wiem ze nie powinno sie tak robic, no ale wszyscy tak robia:)), waga wiec moze byc duza, Mutsy tez jest pod tym wzgledem raczej kobyla, z popowanymi kolami stelaz wazy chyba tone:) ale za spisuje sie super, musze miec taki solidny wozek, nie mamy auta i jezdzimy nim doslownie wszedzie, wiec musi byc wytrzymaly i duzy. Jak dla mnie ten piwrszy odpada ze wzgledu na kola i ta palstykowa tacke sprzodu.
Emi jakbys trafila na cos sensownego, dac znac, jestes bardziej w temacie:)
Ja osobiscie po obejrzeniu w grudniu w sklepie nastawilam sie na X-Landera XA ze wzgledu na duze siedzisko, duza bude, duze tylko kola i pompowane, duzy kosz i jak pisalam swietny sysytem ustawienia pozycji siedziska tylko ten jeden kierunek jazdy mnie zniecheca, wlasnie dlatego kupilismy spacerowke Mutsy ze dwie strony no ale teraz zauwazylam inne jej minusy:(
U nas noc straszna,
Majka juz o 20 byla obudzona i ryczala 4h, raz plakala to sie 2 min uspokajala, nurofen nie pomogl na tyle zeby bylo cos lepiej, nawet w desperacji w nocy wlozylam ja do wozka, bo teraz trzymamy go w domu:) co by z klatki nie wyfrunoł:):) ale pomoglo tylko na 5 min, potem ok 24 zasnela ale spanie szarpane po 30 min, tylko za chiny nie moge dojsc co jej jest, czy to ta choroba, choc wydaje sie ze jest troche lepiej po antybiotyku, przynajmniej w dzien choc mloda nadal slaba, zeby to na pewno nie sa, kiedys to chociaz zaczynala kolo polnocy, teraz nawet wieczorem nie da odsapnac:(
Emi jakbys trafila na cos sensownego, dac znac, jestes bardziej w temacie:)
Ja osobiscie po obejrzeniu w grudniu w sklepie nastawilam sie na X-Landera XA ze wzgledu na duze siedzisko, duza bude, duze tylko kola i pompowane, duzy kosz i jak pisalam swietny sysytem ustawienia pozycji siedziska tylko ten jeden kierunek jazdy mnie zniecheca, wlasnie dlatego kupilismy spacerowke Mutsy ze dwie strony no ale teraz zauwazylam inne jej minusy:(
U nas noc straszna,
Majka juz o 20 byla obudzona i ryczala 4h, raz plakala to sie 2 min uspokajala, nurofen nie pomogl na tyle zeby bylo cos lepiej, nawet w desperacji w nocy wlozylam ja do wozka, bo teraz trzymamy go w domu:) co by z klatki nie wyfrunoł:):) ale pomoglo tylko na 5 min, potem ok 24 zasnela ale spanie szarpane po 30 min, tylko za chiny nie moge dojsc co jej jest, czy to ta choroba, choc wydaje sie ze jest troche lepiej po antybiotyku, przynajmniej w dzien choc mloda nadal slaba, zeby to na pewno nie sa, kiedys to chociaz zaczynala kolo polnocy, teraz nawet wieczorem nie da odsapnac:(
Ten drugi wozek wygla calkiem fajnie, ale te przednie kola takie malutkie, chyba na podobe X-Landera QX? on ma przekladana raczke ale te przednie, poleglabym na naszych drogach i zima. zawsze cos
Jenak caly czas sie ludze ze znajde cos co spelni moje oczekiwania:):) moze naiwan jestem:) mysle ze mamy tak ok 2 m-cy na max zeby jeszcze cos znelezc.
Jenak caly czas sie ludze ze znajde cos co spelni moje oczekiwania:):) moze naiwan jestem:) mysle ze mamy tak ok 2 m-cy na max zeby jeszcze cos znelezc.
wiecie, chcialabym ulzyc wam i maluchom, ale nie wiem jak.
u nas jak zaczyna sie placz i nie wiem z jakiego powodu, to rozbieram mala nawet do golasa i sprawdzam czy ja nic nie gryzie.daje jej koperek do wypicia i jakos mija. nasza jest taka wrazliwa,ze jak tylko cos sie wydarzy odrazu zaczyna robic sie niespokojna.
u nas jak zaczyna sie placz i nie wiem z jakiego powodu, to rozbieram mala nawet do golasa i sprawdzam czy ja nic nie gryzie.daje jej koperek do wypicia i jakos mija. nasza jest taka wrazliwa,ze jak tylko cos sie wydarzy odrazu zaczyna robic sie niespokojna.
Slonko, juz wiem dlaczego nie zwrocilam w sklepie uwagi na Mure, ona ma taka dziwna kierownice - palak dla dziecka, wydalo mi sie tam malo miejsc dla malucha, bo jest tam rozdzielenie na nozki dodotkowo i ten palak do trzymania raczek tez przez to w tak nietypowym miejscu, a standardowy plak jest chyba nieco dalej,ale to tylko jak tak rzucilam okiem, a jak w praktyce to wyglada?
Dziewczyny mam doslownie dosc , jacy ludzie sa poje****
Jak bylam jeszcze w ciazy to szwagierka dala mi do przebrania pare workow po swojej coreczce ubranek , ubranka ktore mi sie podobany to wzielam , reszta poszla do takiej biedniejszej dziewczyny sasiadki rodzicow mojego partnera,
teraz nagle po ponad roku czasu ona se wymyslila ze chce na pamiatke dla swojej corki ciuszki ktore mi dala , zaczela jeszcze wyszczegolniac jakie chce , okazalo sie ze ja jednej sukienki ktora ona chce nie mam , i zaczyna sie wielka klotnia ze mam poszukac dobrze ze moze sprzedalm itp.
nawet swoja mame moja tesciowa wysyla do mnie by dokladnie pomogla mi szukac bo przeciez ja ja musze miec, od tyg mi za przeproszeniem dup** truje a ja do niej ze ubranka byly podzielone i wogle ze ja wszystkiego nie mam ze mamy inne gusta ze widocznie mi sie niepodobala a ona dalej swoje brakuje mi juz sil na takich ludzi! w****ilam sie i spakowalm wszystko do mi dal i niech sie wypcha tymi rzeczami ! KTO DAJE I ODBIERA , TEN W PIEKLE PONIEWIERA .
Mam takiego nerwa ze az mi cisnienie skoczylo .
Jak bylam jeszcze w ciazy to szwagierka dala mi do przebrania pare workow po swojej coreczce ubranek , ubranka ktore mi sie podobany to wzielam , reszta poszla do takiej biedniejszej dziewczyny sasiadki rodzicow mojego partnera,
teraz nagle po ponad roku czasu ona se wymyslila ze chce na pamiatke dla swojej corki ciuszki ktore mi dala , zaczela jeszcze wyszczegolniac jakie chce , okazalo sie ze ja jednej sukienki ktora ona chce nie mam , i zaczyna sie wielka klotnia ze mam poszukac dobrze ze moze sprzedalm itp.
nawet swoja mame moja tesciowa wysyla do mnie by dokladnie pomogla mi szukac bo przeciez ja ja musze miec, od tyg mi za przeproszeniem dup** truje a ja do niej ze ubranka byly podzielone i wogle ze ja wszystkiego nie mam ze mamy inne gusta ze widocznie mi sie niepodobala a ona dalej swoje brakuje mi juz sil na takich ludzi! w****ilam sie i spakowalm wszystko do mi dal i niech sie wypcha tymi rzeczami ! KTO DAJE I ODBIERA , TEN W PIEKLE PONIEWIERA .
Mam takiego nerwa ze az mi cisnienie skoczylo .
a ja mam dziś istny koszmar rano moja mama zaplatała sie w smycz psa i się przewróciła i upadla na kafelkowany próg odrazu karetka i pogotowie i oczywiście co się okazało bardzo rozlegle złamanie z przemieszczeniem panewki barkowej w poniedziałek będzie miała operacje czyli od 9 rano dopiero usiadłam i zjadłam cos bo dopiero wrocilam moj luby zostal z zuzia a ta caly dzień świrowała wiec po porostu sajgon......
MajowaMaju w Murze tem pałąk w niczym nie przeszkadza, a wręcz Majka lubi się nim "bawić" jak siedzi w spacerówce w domu tzn walić w niego, trząść nim itp a piszczy przy tym z radości jak nie wiem co. Po za tym on jest raczej w normalnej odległości od pleców siedziska przynajmniej mi nie wydaje się za blisko dziecka. Z resztą jest wyjmowany i na razie na spacery wyjmujemy go bo zakładam Majce zwykły śpiworek więc jest on niepotrzebny. ja w każdym razie z wózka jestem bardzo zadowolona :)
Jagoda zdrówka dla mamy i obu po operacji szybko doszła do siebie!!!
Jagoda zdrówka dla mamy i obu po operacji szybko doszła do siebie!!!
Natalia nie przejmuj się. My musieliśmy oddać kasę, którą dostaliśmy na wózek dla Kubusia. A była to tylko połowa sumy za wózek i niby był to prezent dla Maleństwa :/ Kij im w oko.
Natomiast odnośnie ciuszków, mnie w ciąży też znoszono dziecięce ciuszki. Tylko że na dziewczynkę (choć wiedzieli, że będzie chłopiec) i to takie ze śmietnika lub wręcz nadające się tylko tam. W dodatku brudne i cuchnące. Jak odmówiłam to się poobrażali.
Natomiast odnośnie ciuszków, mnie w ciąży też znoszono dziecięce ciuszki. Tylko że na dziewczynkę (choć wiedzieli, że będzie chłopiec) i to takie ze śmietnika lub wręcz nadające się tylko tam. W dodatku brudne i cuchnące. Jak odmówiłam to się poobrażali.
My mamy X-landera XA. Kupiłam używany i cieszę się, bo nie jestem zadowolona. Ciężki jak diabli. No ale ja tragałam go codziennie przez 24 schody :) Minusem dość mocnym jest to, że nie da się postawić oparcia do pionu i dziecku nie jest wygodnie tak siedzieć. Podciąganie dziecka do pozycji siedzącej jest ciężkie, a pozycja leżąca to jakieś nie wiadomo co. Daszek nie chroni oczu przed słońcem, a przy spacerówce dostęp do kosza pod nią jest koszmarny. Nie da się też złożyć go jedną ręką. Wymaga użycia dwóch i jeszcze brzucha, a czasem nogi. No i głupio wybrać się na zakupy autem, bo zajmuje cały bagażnik.
Neeisi,
a ty masz ten X_lander 2010? co mnie zaskakuje, ze budka nie zakrywa dziecka przed sloncem, ja ogladalam w sklepie te 2010 i one maja taki suwak w budzie zeby zrobic bude wieksza, aby chronilo dziecko przed slonce lub wiatrem, buda wydala mi sie baarrrdzo duza, nie zwrocilam uwagi jak z ta pozycja siedzaca (kurcze a myslalam ze juuz wszytko sprawdzialm, specjalnie Majke tluklismy z Gdyni do Mama i Ja kolejka zeby ja poprzymierzac), w sklepie sprawdzalam tylko altwosc rozlozenia do pozycji lezacej, na takim paseczku to bylo poruszanie sie gora doł (ogladalam jakis X-Lander 2009 taki an duzych amortyzatorach mial ta regulacje, w poziomie,, duzo trudniejsza, jedna reka), wydawalo mi sie ze ta pozycja lezaca jest ok, kurcze i znow ejstem w kropce, ale bardzo dobrzez ze o tym piszesz, nie ma jak opienie uzytkowniczek, a moze ktos jeszcze cos i X-landku napisze? daj znac Neesi czy ty amsz ten 2010, bo ejstem teraz w kropce.
Slonko, musze przypatrzec sie tej Murze, tylko amz mnie z domu chyba wyrzuci ajk mu powiem ile kosztuje sama spacerowka, wybierzemy sie pewnie za jakis czas znow na wycieczke z Majka, jednak to najpeszy weryfikator naszych wyborow, ale pewne udognienia musza byc i dla nas:)
Jagoda, trzymaj sie, mama niech zdrwieje a ty badz silna!
Dzis zakupilam drugie sniegowce, inne niz pierwsze ale tez fajne, oczywiscie nie wystawie ich juz na klatke!!! a zakuoilam po tym jak przeszlam sie kawalek po sniegu w moich kozaczkach na 8 cm obcasie, i pomyslec ze zabrano mnie w nich na porodowke! Dziewczyny w czwartek bedzie rok, jak Maja pierwszy raz zaczela sie rodzic!
a ty masz ten X_lander 2010? co mnie zaskakuje, ze budka nie zakrywa dziecka przed sloncem, ja ogladalam w sklepie te 2010 i one maja taki suwak w budzie zeby zrobic bude wieksza, aby chronilo dziecko przed slonce lub wiatrem, buda wydala mi sie baarrrdzo duza, nie zwrocilam uwagi jak z ta pozycja siedzaca (kurcze a myslalam ze juuz wszytko sprawdzialm, specjalnie Majke tluklismy z Gdyni do Mama i Ja kolejka zeby ja poprzymierzac), w sklepie sprawdzalam tylko altwosc rozlozenia do pozycji lezacej, na takim paseczku to bylo poruszanie sie gora doł (ogladalam jakis X-Lander 2009 taki an duzych amortyzatorach mial ta regulacje, w poziomie,, duzo trudniejsza, jedna reka), wydawalo mi sie ze ta pozycja lezaca jest ok, kurcze i znow ejstem w kropce, ale bardzo dobrzez ze o tym piszesz, nie ma jak opienie uzytkowniczek, a moze ktos jeszcze cos i X-landku napisze? daj znac Neesi czy ty amsz ten 2010, bo ejstem teraz w kropce.
Slonko, musze przypatrzec sie tej Murze, tylko amz mnie z domu chyba wyrzuci ajk mu powiem ile kosztuje sama spacerowka, wybierzemy sie pewnie za jakis czas znow na wycieczke z Majka, jednak to najpeszy weryfikator naszych wyborow, ale pewne udognienia musza byc i dla nas:)
Jagoda, trzymaj sie, mama niech zdrwieje a ty badz silna!
Dzis zakupilam drugie sniegowce, inne niz pierwsze ale tez fajne, oczywiscie nie wystawie ich juz na klatke!!! a zakuoilam po tym jak przeszlam sie kawalek po sniegu w moich kozaczkach na 8 cm obcasie, i pomyslec ze zabrano mnie w nich na porodowke! Dziewczyny w czwartek bedzie rok, jak Maja pierwszy raz zaczela sie rodzic!
Tak byłam już na zakupach :) w dowolnym reserved możesz zrealizować i to nie koniecznie na dziecięce ciuszki. To czego nie wykorzystasz zostaje na karcie i masz czas pół roku na wykorzystanie :)
Oskar albo w szpitalu albo zaraz po wyjściu złapał zapalenie płuc, idzie się załamać.
MamaMarty co z tym mleczkiem ?? chcesz je ??
Oskar albo w szpitalu albo zaraz po wyjściu złapał zapalenie płuc, idzie się załamać.
MamaMarty co z tym mleczkiem ?? chcesz je ??
jestem wykończona zaraz ide spac puki Zuzia zasnęła po vikubolu (czy jakoś tak) w każdym bądź razie u nas nie za wesoło Zuzia od 3 tygodni zasypia kolo 23 :/ teraz jeszcze latam do mamy do szpitala.... jutro ma operacje przełożyli powiem wam ze ten cholerny stres mnie kiedyś wykończy.... to nie tak ze sobie nie radze ale nie mam czasu odpocząć... dzis jakimś cudem sie puki co udaje trochę obowiązków z rzuciłam na Bartka wiem ze nie jest z tego zadowolony ale musi mi pomagac jak jest taka sytuacja...wyżaliłam sie i idę spać trzymajcie kciuki za moja mamę proszę to dla mnie bardzo ważne....
widze ze o wozkach, to ja powiem co ja mysle bo nie mialam czasu ani pol posta przeczytac.
jak ktos ma jakas gondole i spacerowke w jednym to, ja bym poczekala chwilke(tak do roczku) zeby dziec juz pewnie siedzial na "wybojach" i wtedy kupic cos lekkiego zwinnego tylko na wiosna lato i ciepla jesien, potem, na zime zawsze mozna wrocic do tego masywniejszego wozka, pozatym za rok jak beda sniegi to dzieci juz beda biegac i sanki na spacery sprawdzaja sie w 100% moj 1,5 gabrys w zeszla zime nie widzial wozka albo za raczke albo na sankach, w koncu w tym wieku spacxery maja slozyc wybieganiu sie.
a polecam jakas leciutka i latwa w prowadzeniu spacerowke/parasolke, byle kolek nie miala super malutkich ale i takie srednie daja sobie rade, bo zupelnie inaczej sie prowadzi wozek ktory wazy 15kg+dziecko a inaczej 6kg+dziecko,
ja mam x-landera xa i czekam na wakacje kupie cos malego i zwinnego a xa chyba sie pozbede, bo to i kaska zawsze bedzie na nowa fure dla Goski. ja mialam baby design sprint i sobie radzil(chodzi mi o kola) dobrze po miescie jaki po lesie, tylko trzeba pamietac o blokowaniu skretnych kol na nierownosciach, ale to w kazdym wozku.
jak ktos ma jakas gondole i spacerowke w jednym to, ja bym poczekala chwilke(tak do roczku) zeby dziec juz pewnie siedzial na "wybojach" i wtedy kupic cos lekkiego zwinnego tylko na wiosna lato i ciepla jesien, potem, na zime zawsze mozna wrocic do tego masywniejszego wozka, pozatym za rok jak beda sniegi to dzieci juz beda biegac i sanki na spacery sprawdzaja sie w 100% moj 1,5 gabrys w zeszla zime nie widzial wozka albo za raczke albo na sankach, w koncu w tym wieku spacxery maja slozyc wybieganiu sie.
a polecam jakas leciutka i latwa w prowadzeniu spacerowke/parasolke, byle kolek nie miala super malutkich ale i takie srednie daja sobie rade, bo zupelnie inaczej sie prowadzi wozek ktory wazy 15kg+dziecko a inaczej 6kg+dziecko,
ja mam x-landera xa i czekam na wakacje kupie cos malego i zwinnego a xa chyba sie pozbede, bo to i kaska zawsze bedzie na nowa fure dla Goski. ja mialam baby design sprint i sobie radzil(chodzi mi o kola) dobrze po miescie jaki po lesie, tylko trzeba pamietac o blokowaniu skretnych kol na nierownosciach, ale to w kazdym wozku.
a to regulowanie siedziska w XA to nie taka bajka jak siedzi dziecko, bo po pierwsze trzeba 2 rak jak do gory i ciezko podniesc ja na siedzaca, chyba ze to wynik tego ze jest jeszcze spiworek i mala w kombinezonie, ale widzialam lepsze rozwiazania ustawiania oparcia
i dla gondoli troche twarde ma zawieszenie ale leraz juz to bez roznicy,
a i nie podoba mi sie pokrowiec na desz, takie ufo sie robi :)
i dla gondoli troche twarde ma zawieszenie ale leraz juz to bez roznicy,
a i nie podoba mi sie pokrowiec na desz, takie ufo sie robi :)
a budki we wszystkich xa i starszych i nowszych sa takie duze, a pozatym wiekszosc spacerowek ma w standardzie mala budke i one od slonca slabo chronia, dlatego tez miedzy jumper x a xa to zadecydowalo, ja mam 2010 i ma duuuuuza bude, a kol ma chyba z 2008 i tez ma taka duuuza bude, do pozycji lezacej nic nie mam jest ok, no wiadomo zadna spacerowka nie bedzie super prosta, bo to nie gondola, ale i czy wy tez lubicie lezec super plasko na desce??? waga dziecka tez sie zmienia a przez to i wygoda niektorych pozycji.
tylko w 2010 jest duze okienko i to moze byc niefajne jak slonce bedzie latem dawalo mocno bo trzebabedzie przykryc jakas szmata zeby nie swiecilo do wozka od tylu.ale zawsze mozna mocno rozlozyc, a wtedy przez ta dziecko chyba bedzie mialo okienko,
wiele rzeczy ktore w tej chwili sa wazne za jakis czas traca na znaczeniu a zupelnie inne rzeczy sa wazne, i tu juz ws
tylko w 2010 jest duze okienko i to moze byc niefajne jak slonce bedzie latem dawalo mocno bo trzebabedzie przykryc jakas szmata zeby nie swiecilo do wozka od tylu.ale zawsze mozna mocno rozlozyc, a wtedy przez ta dziecko chyba bedzie mialo okienko,
wiele rzeczy ktore w tej chwili sa wazne za jakis czas traca na znaczeniu a zupelnie inne rzeczy sa wazne, i tu juz ws
Ja mam x-lander xa 2008, ale jak już mówiłam, żeby podnieść do pozycji siedzącej nie wystawisz dziecka z wózka, tylko robisz to z nim, a jest bardzo ciężko jak dziecko waży 10kg. Jak już umie sam siedzieć to jest lepiej, bo można namówić go do współpracy, ale nie wiem czemu, musiałam podkładać Kubie rękawki kombinezonu za plecki i jeszcze dodawać coś pod pupkę żeby mógł siedzieć trzymając się pałąku. A jeśli chodzi o daszek to Kuba jeździł spacerówką już w sierpniu, kiedy słońce jeszcze mocno dawało i z zazdrością patrzyłam na inne wózki, gdzie dzieci nic nie raziło. Widziałam taki jeden, gdzie oprócz postawionej budy, daszek miał dodatkowo wysuwane przedłużenie, które było zrobione z przyciemnionej folii, więc dziecko wszystko widziało, a słońce nie raziło. Niestety nie wiem jaki to wózek, ale będę takiego szukać, bo na wiosnę chcę parasolkę, a w zimie to tak, jak mówi Pieczulka, będą sanki :)
Jagoda trzymam oczywiście kciuki za Twoją mamę!!!
Ja tak samo jak pieczulka i neissi piszą na lato tez planuję jakiś lekki wózeczek prawdopodobnie typu parasolka do jeżdżenia po sklepach i równych chodnikach a do naszego lasu dalej będziemy jeździć ciężką Murą. A na zimę najwyżej tez spowrotem przesiądziemy się do Mury, chociaż pewnie tak jak pisze pieczulka i jak już w tym roku było i częściej jeździliśmy z małą na spacerki sankami niż wózkiem jak było sporo śniegu :)
Ja tak samo jak pieczulka i neissi piszą na lato tez planuję jakiś lekki wózeczek prawdopodobnie typu parasolka do jeżdżenia po sklepach i równych chodnikach a do naszego lasu dalej będziemy jeździć ciężką Murą. A na zimę najwyżej tez spowrotem przesiądziemy się do Mury, chociaż pewnie tak jak pisze pieczulka i jak już w tym roku było i częściej jeździliśmy z małą na spacerki sankami niż wózkiem jak było sporo śniegu :)
nessi jeszcze zawsze mozna parasolke doczepic bo ja z nowu zadko widzialam wozki strikte spacerowe z duza buda, zeby od slonca zaslaniala, owszem jak dziecko lezy ale jak siedzi to juz ledwo ledwo, ale to moje spostrzeżenia, moze zalezy od mody na dzielnicy ;)jakie wozki wybieraja,
a z reszta u mnie to i tak idzie sie przez las ;)do plazy, zobacze na ile sprawdza sie rozpieta wersja budki XA ale to dopiero na wiosne :)
a taka folia to na pewno super ja mialam tylko namiastke tego w baby design i bylo to g. warte, nic nie pomagalo bo takie byle co to bylo.
a z reszta u mnie to i tak idzie sie przez las ;)do plazy, zobacze na ile sprawdza sie rozpieta wersja budki XA ale to dopiero na wiosne :)
a taka folia to na pewno super ja mialam tylko namiastke tego w baby design i bylo to g. warte, nic nie pomagalo bo takie byle co to bylo.
Namachałam się tą parasolką jak głupia. Myślałam, że mnie coś trafi. Ale odnośnie parasolek, widziałam taką fajną, która łamała się jak parasol ogrodowy na 1/3 wysokości i wtedy dawała odpowiednio dużo cienia. Świetna sprawa. Myślę, że Kuba może był wtedy za niski żeby ten daszek się sprawdzał. Przekonamy się na wiosnę :)
Jagoda trzymamy kciuki!
Jagoda trzymamy kciuki!
och dziewczyny co ja tutaj mam to sie w glowie nie miesci :/ dobrze ze Zuzia zaczyna ładnie spac w nocy. a pozatym to jakis horror moj luby chory, operacja mojej mamy sie nie udala !!! bo chyba to nie lekarze ja operowali a jakieś konowały wytlumaczcie mi cos rozcieli moja mame mieli poskładać kosci i przykręcić płytkę żeby sie dobrze zrastalo a tu dupa.... nie kumam nie widzieli jak skladaja czy co? rece mi opadaja i w poniedziałek ma miec druga operacje niewiem wydaje mi sie ze to trochę za duzo narkoz 3 narkozy w ciagu zaledwie tygodnia tymbardziej ze moja mama ma chore serce... mam ochote ja z tamtad zabrac do szpitala kolejowego tam mojego ojca 3 razy skladali zakarzdym razem bardzo sprawnie...
sorki za bledy i za chwile uniesienia ale pisze wszystko w bardzo nerwowym stanie..
sorki za bledy i za chwile uniesienia ale pisze wszystko w bardzo nerwowym stanie..
Ale u nas cisza.
Jagoda strasznie współczuję i trzymam kciuki za Twoją mamę!! A gdzie w ogóle jest Twoja mama - w Akademii Medycznej może? Bo ja znam właśnie taki przypadek mojego wujka - też źle mu rękę złożyli właśnie w AM.
Dziewczyny mam problem z kombinezonem dla Majki bo miała dwa i oba są już za małe! I nie wiem co teraz czy kupić kolejny ale już taki bardziej wiosenny czy ubierać jej kurtkę i cieplejsze spodnie? Ale co wtedy z nóźkami? Jak idziemy na spacer to siedzi w śpiworku więc nie ma problemu ale jak na zakupy autem to w skarpetkach? Bo jedyne butki jakie ma to takie cienkie trampki. Byłam pewna że te dwa kombinezony do wiosny wystarczą a ona tak się wyciągnęła że już nie daję rady ją w nie włożyć.
Jagoda strasznie współczuję i trzymam kciuki za Twoją mamę!! A gdzie w ogóle jest Twoja mama - w Akademii Medycznej może? Bo ja znam właśnie taki przypadek mojego wujka - też źle mu rękę złożyli właśnie w AM.
Dziewczyny mam problem z kombinezonem dla Majki bo miała dwa i oba są już za małe! I nie wiem co teraz czy kupić kolejny ale już taki bardziej wiosenny czy ubierać jej kurtkę i cieplejsze spodnie? Ale co wtedy z nóźkami? Jak idziemy na spacer to siedzi w śpiworku więc nie ma problemu ale jak na zakupy autem to w skarpetkach? Bo jedyne butki jakie ma to takie cienkie trampki. Byłam pewna że te dwa kombinezony do wiosny wystarczą a ona tak się wyciągnęła że już nie daję rady ją w nie włożyć.
Słonko walsnie jaki rozmiar, ja mam jakies w domu co czekaja na Majke, to przeciez w dwa miesiace sie nie zniszcza:) a mysle ze w kurtke i spodnie troszke strach jak teraz ma jeszcze zima wrocic, daj znac jaki rozmiar.
My dzis pierwszy raz od 2 m-cy wyszlismy na dwór, mielismy swieto:) i mile spotkanie w Galerii Malucha, klub gdynskim mam:):)
a do tego dzis mamy pierwsze nieoficjalne urodzinki Mai, tak wlasnie dokładnie rok temu leżałam na porodówce i tak nogi w górę zostały mi do marca:):)
fajna pogoda nam sie zrobila, az we mnie jakies takie zycie wstapiło, mogłoby byc tak slonecznie.
Jutro jedziemy na kolejna wizyte do gastroenetrologa, jakis cudów sie nie spodziewam, ale moze cos sie wyjasni.
Jagódka trzymaj sie Dziewczyno!
My dzis pierwszy raz od 2 m-cy wyszlismy na dwór, mielismy swieto:) i mile spotkanie w Galerii Malucha, klub gdynskim mam:):)
a do tego dzis mamy pierwsze nieoficjalne urodzinki Mai, tak wlasnie dokładnie rok temu leżałam na porodówce i tak nogi w górę zostały mi do marca:):)
fajna pogoda nam sie zrobila, az we mnie jakies takie zycie wstapiło, mogłoby byc tak slonecznie.
Jutro jedziemy na kolejna wizyte do gastroenetrologa, jakis cudów sie nie spodziewam, ale moze cos sie wyjasni.
Jagódka trzymaj sie Dziewczyno!
dzięki za wsparcie naprawdę duzo to dlamnie znaczy... moja mama lezy na zaspie
a co do tego kombinezonka to chyba sie nie opłaca kupować nowego przynajmniej ja tak uważam lepiej kupić butki malej
ja tak moją małą ubierałam mamy takie skórzane butki na rzep z kożuchem w środku moja siostra kupiła nam latem w zakopanym po 15 zl a Zuzi wygodniej w spodniach i w kurtce niż w kombinezonie wiec nam te butki to spadły z nieba...
a co do tego kombinezonka to chyba sie nie opłaca kupować nowego przynajmniej ja tak uważam lepiej kupić butki malej
ja tak moją małą ubierałam mamy takie skórzane butki na rzep z kożuchem w środku moja siostra kupiła nam latem w zakopanym po 15 zl a Zuzi wygodniej w spodniach i w kurtce niż w kombinezonie wiec nam te butki to spadły z nieba...
ja mam jeden kombinezon w calosci a jeden bez stopek tylko z tego samego ma takie butki szmaciaki i niestety z tego calego wyrosla tez,
o np takie http://allegro.pl/cieplutkie-buciki-kapcie-dla-niemowlat-13-kol-i1432564963.html tylko lepiej wieksze bo dzieciak przy ubieraniu podwija paluszki ;)
zawsze mozesz kupic takie zimowe sniegowe rekawiczki na jeden palec i malej zakladac ;)
o np takie http://allegro.pl/cieplutkie-buciki-kapcie-dla-niemowlat-13-kol-i1432564963.html tylko lepiej wieksze bo dzieciak przy ubieraniu podwija paluszki ;)
zawsze mozesz kupic takie zimowe sniegowe rekawiczki na jeden palec i malej zakladac ;)
Hej dziewczyny!
Zastanawiam się jak śpią w nocy Wasze mal,uchy bo Nastka zaczeła się budzić często nawet co godzinę:/
Nie wiem jaka może być przyczyna bo w dzień jest grzeczna..
I pytanko jak karmicie dzieciaczki??
Ile razy dziennie jedzą i jakie nowości ostatnio wprowadziliście?
Nastka je tak:
6- 180ml mleczko
11-jogurcik
14-obiadek/zupka 190ml
17-deserek
20-kaszka mleczno ryżowa 150ml
24-180ml-mleczko
zdarza sie o3-4 mleczko:)
Zastanawiam się jak śpią w nocy Wasze mal,uchy bo Nastka zaczeła się budzić często nawet co godzinę:/
Nie wiem jaka może być przyczyna bo w dzień jest grzeczna..
I pytanko jak karmicie dzieciaczki??
Ile razy dziennie jedzą i jakie nowości ostatnio wprowadziliście?
Nastka je tak:
6- 180ml mleczko
11-jogurcik
14-obiadek/zupka 190ml
17-deserek
20-kaszka mleczno ryżowa 150ml
24-180ml-mleczko
zdarza sie o3-4 mleczko:)
No właśnie ja myślałam żeby nie kupować nowego kombinezonu tylko jakiś używany bo nowego to na pewno się nie opłaca na kilka miesięcy. Szukałam nawet na allegro i były dwa fajne i tanie bo z przesyłką wychodziło ok 20-25zł ale niestety jak zmierzyłam obecny kombinezon Majki to róznica tylko 5 cm. Maja nosi rozmiar 80-86.
Maja je
rano 120 ml mleka,
ok 10.00 120 ml kaszki,
11.30 deserek i biszkopty,
ok 13.00 mleko 120 ml
ok 16.30 obiadek i
o 19.00 mleko 150 ml
i raz w nocy mleko 150ml.
Maja je
rano 120 ml mleka,
ok 10.00 120 ml kaszki,
11.30 deserek i biszkopty,
ok 13.00 mleko 120 ml
ok 16.30 obiadek i
o 19.00 mleko 150 ml
i raz w nocy mleko 150ml.
A co do spania to u nas jest tragedia bo Maja niby zasypia ok 19.00-19.30 czyli jak przedtem ale po pewnym czasie budzi się i to co chwilę aż w końcu przekładamy ją do łóżeczk (bo zasypia w wózku) i od kilku dni budzi się znów z krzykiem między 22.00 a 23.00 i wtedy znów godzina usypiania i nie da się już odłożyć do łóżeczka tylko śpi z nami. Potem budzi się ook 3.00 na mleko i albo śpi dalej do ok 6.45 albo tak jak tej nocy nie mogła zasnąć przez 2 godziny i zasnęła dopiero o 5.30 i spała do 7.30 przebudzając się co chwilę.
Więc u nas tragedia ze spaniem w nocy, a w dzień ma dwie ok godzinne drzemki. Pierwszą ok 10.00 i druga ok 13.30.
Więc u nas tragedia ze spaniem w nocy, a w dzień ma dwie ok godzinne drzemki. Pierwszą ok 10.00 i druga ok 13.30.
a moze zobacz jak według siatki centylowej mniejwiecej bedzie miala na luty przyszlego roku i taki wiekszy kup, tylko ze to wtedy z otwartymi nogawkami, ale teraz zawsze mozesz zaszyc i miec taki z calymi nogawkami.
moja spi roznie dzis np ladnie bo od 20 do 1, potem o 4 i do 6 no i o 1i4 je mleczko o 6 juz nie chce(cyca)
w dzien ok 8-9 kaszki miseczke,
12-13 zupki miseczke(ale takiej z ziemniakami albo kasza) potem podjada rozne takie
15-16 ziemniaczki plus jakies miesko, w zupce tez czasem cos plywa
no i o 19.30 kaszka tez miseczka
potem cycoch
ale noce sa przerozne i zeby i niewiadomo co .tez mi sie potrafi budzic co godzine, wczoraj np z tesknoty za bratem co chwile sie budzila i chciala spac tylko ze mna/na mnie
moja spi roznie dzis np ladnie bo od 20 do 1, potem o 4 i do 6 no i o 1i4 je mleczko o 6 juz nie chce(cyca)
w dzien ok 8-9 kaszki miseczke,
12-13 zupki miseczke(ale takiej z ziemniakami albo kasza) potem podjada rozne takie
15-16 ziemniaczki plus jakies miesko, w zupce tez czasem cos plywa
no i o 19.30 kaszka tez miseczka
potem cycoch
ale noce sa przerozne i zeby i niewiadomo co .tez mi sie potrafi budzic co godzine, wczoraj np z tesknoty za bratem co chwile sie budzila i chciala spac tylko ze mna/na mnie
Okolo 10 owsianka na sniadanie lub kaszka
wtedy spacerek
okolo 13 obiadek
okolo16-17 piers bo przed drzemka
okolo 20 jakies tarte jablko lub jogurcik(czasem )
ok 21 staram sie dac sztuczne raczej wypije lub mu pomoge choc czasem ciazko jest okolo180ml albo dopija piersia albo nie
i 2 razy wtedy w nocy wstaje
wtedy spacerek
okolo 13 obiadek
okolo16-17 piers bo przed drzemka
okolo 20 jakies tarte jablko lub jogurcik(czasem )
ok 21 staram sie dac sztuczne raczej wypije lub mu pomoge choc czasem ciazko jest okolo180ml albo dopija piersia albo nie
i 2 razy wtedy w nocy wstaje
A Majka je sobie tak:
6 -50 ml sinlacu + słoiczek owoców
12 - obiadek (dynia z indywkiem) róznie od 100 do 190gr
15 - albo mleko albo deserek, zalezy jak nie chce jesc to daje deserek, bo to zawsze wciagnie
18 - 120 ml mleka z kleikiem kukurydzianym
Pilnujemy stałych pór karmienia, w nocy nie, dostaje wode, czasem herbatke rumiankową jak nie robila dzien wczesniej kupki, ale to tylko 100ml herbatki
Noce tez u nas tragiczne, w sumie coraz gorsze, ale u nas zaczelo sie psuc juz w sierpniu, ostatnio spie od 2-3h do 4-5, chyba mozna sie pryzywczaic, choc jest ciezko nad ranem jak wstaje o 6stej, no ale najgorsze to chyba bedzie jak przez 5ta trzeba bedzie wstac do pracy:(
6 -50 ml sinlacu + słoiczek owoców
12 - obiadek (dynia z indywkiem) róznie od 100 do 190gr
15 - albo mleko albo deserek, zalezy jak nie chce jesc to daje deserek, bo to zawsze wciagnie
18 - 120 ml mleka z kleikiem kukurydzianym
Pilnujemy stałych pór karmienia, w nocy nie, dostaje wode, czasem herbatke rumiankową jak nie robila dzien wczesniej kupki, ale to tylko 100ml herbatki
Noce tez u nas tragiczne, w sumie coraz gorsze, ale u nas zaczelo sie psuc juz w sierpniu, ostatnio spie od 2-3h do 4-5, chyba mozna sie pryzywczaic, choc jest ciezko nad ranem jak wstaje o 6stej, no ale najgorsze to chyba bedzie jak przez 5ta trzeba bedzie wstac do pracy:(
Oj u nas też noce ciężkie. Z początku usiłowałam znaleźć przyczynę, ale na to nie ma reguły. Jedną noc śpi ładnie i nie wymaga dokarmiania, a innej nawet jedzonko nie pomoże. Trzymałam się mocno nie karmienia w nocy, bo bardzo szybko zrezygnował z jedzenia nocą i nie chciałam tworzyć złych nawyków. Jednak po kolejnej nocy, kiedy wypił 200ml wody, zdecydowałam się ułatwiać mu zaśnięcie jedzonkiem. I pomaga. Kiedy widzę, że chce za dużo pić to nie czekam aż będzie straszny płacz i daję jeść. Też byłam skołowana, bo w dzień był spokojny, a w nocy płacz. Ale to przez zęby. Teraz idą 4 naraz i dają mu tak popalić, że nawet w dzień jest rozpacz. Śmieje się i płacze na zmianę.
Dodatkowym utrudnieniem jest mega-zatwardzenie. Ponoć przy ząbkowaniu jest rozzwolnienie, a Kuba jak raz odwrotnie.
Miałam Was właśnie zapytać jakie dajecie przekąski. Chodzi mi o takie bezglutenowe i bezmleczne. Ja daję chrupki kukurydziane, biszkopty, jak upiekę to ciasto bananowe, kanapeczki ze zmiksowanym indykiem z zupy (jest jak pasztecik i trzyma się chlebka), czasem robię kisielek owocowy lub galaretkę. Oczywiście wszystko bezglutenowe i bezmleczne. Mam też pomysł na ciasto marchewkowe na deserek i kanapeczki z konfiturą słodzoną fruktozą na lunch. Może macie jakieś inne pomysły?
Kubuś je:
6:30-7:00 210ml mleka zagęszczonego kaszką ryżową
10:00-11:00 dwie tycie kromeczki z mięskiem lub musem owocowym i 100ml soku (jak nie ma nastroju to 120ml kaszki kukurydzianej z połową małego słoiczka owocowego)
13:00-14:00 obiadek - np. ziemniaczki, szpinaczek, pół żółtka i łyżeczka oleju kukurydzianego
16:00-17:00 deserek - jabłko z banankiem, owocki z kompotu lub prażone jabłko z suszonymi śliwkami
19:00 240ml mleczka zagęszczonego kaszką ryżową
jak w dzień nie jadł to o 23 jeszcze 210ml mleczka i wiem, że o 2 w nocy nie obudzi się z głodu
Dodatkowym utrudnieniem jest mega-zatwardzenie. Ponoć przy ząbkowaniu jest rozzwolnienie, a Kuba jak raz odwrotnie.
Miałam Was właśnie zapytać jakie dajecie przekąski. Chodzi mi o takie bezglutenowe i bezmleczne. Ja daję chrupki kukurydziane, biszkopty, jak upiekę to ciasto bananowe, kanapeczki ze zmiksowanym indykiem z zupy (jest jak pasztecik i trzyma się chlebka), czasem robię kisielek owocowy lub galaretkę. Oczywiście wszystko bezglutenowe i bezmleczne. Mam też pomysł na ciasto marchewkowe na deserek i kanapeczki z konfiturą słodzoną fruktozą na lunch. Może macie jakieś inne pomysły?
Kubuś je:
6:30-7:00 210ml mleka zagęszczonego kaszką ryżową
10:00-11:00 dwie tycie kromeczki z mięskiem lub musem owocowym i 100ml soku (jak nie ma nastroju to 120ml kaszki kukurydzianej z połową małego słoiczka owocowego)
13:00-14:00 obiadek - np. ziemniaczki, szpinaczek, pół żółtka i łyżeczka oleju kukurydzianego
16:00-17:00 deserek - jabłko z banankiem, owocki z kompotu lub prażone jabłko z suszonymi śliwkami
19:00 240ml mleczka zagęszczonego kaszką ryżową
jak w dzień nie jadł to o 23 jeszcze 210ml mleczka i wiem, że o 2 w nocy nie obudzi się z głodu
Hej!
I u nas nocki beznadziejne;/
Slonko chcesz ot i ja mam kombinezon moge Ci pozyczyc jest granatowy 80-86 ale dos duzy. \zmierz od karczku do nozek jak juz dziewczyny wczesniej pisaly moze sie nada ktorejs z nas formek zapas kombinezonów:)
Borysek tez w sumie je podobnie jak wasze szkraby:
oczywiscie zalezy kak sie obudzi...
5 mlesio
9-9.30 mleko z owocami
13 obiadek ok poltora sloika lub micha moich zupek ( rosolek z manna i warzywkami, ogorkowa,jarzynowa, pomidorowa, pulpety w sosie pomid z ziemniakami)
18.30 mlesio
Przy dobrych nocach sie nie budzi w nocy dopiero o 5 ale niekiedy nawet 2-3 chce ama ;>
I u nas nocki beznadziejne;/
Slonko chcesz ot i ja mam kombinezon moge Ci pozyczyc jest granatowy 80-86 ale dos duzy. \zmierz od karczku do nozek jak juz dziewczyny wczesniej pisaly moze sie nada ktorejs z nas formek zapas kombinezonów:)
Borysek tez w sumie je podobnie jak wasze szkraby:
oczywiscie zalezy kak sie obudzi...
5 mlesio
9-9.30 mleko z owocami
13 obiadek ok poltora sloika lub micha moich zupek ( rosolek z manna i warzywkami, ogorkowa,jarzynowa, pomidorowa, pulpety w sosie pomid z ziemniakami)
18.30 mlesio
Przy dobrych nocach sie nie budzi w nocy dopiero o 5 ale niekiedy nawet 2-3 chce ama ;>
Dziewczyny opadam juz z sil :( Malutka jest juz poraz drugi chora i to przez partnera .... do niego mozna mowic jak grochem o sciane .
za pierwszym razem byla chrypka z katarem tydzien czasu sie meczylismy , tydzien byl spokoju i wzielo mnie i mala teraz na kaszel ja mam tak zawalone gardlo ze mowic nie moge a mala lekki kaszelk dzis rado dostala gorczki myslalm ze moze na zabki dostala czopka i zeszlo sniadania tez niechciala jest teraz obiadek jadla i zwrocila wszystko ... niewiem czy cos jej lezalo na zoladku czy co :( co podawac takiemu maluszkowi procz picia by sie nie odwodnilo
za pierwszym razem byla chrypka z katarem tydzien czasu sie meczylismy , tydzien byl spokoju i wzielo mnie i mala teraz na kaszel ja mam tak zawalone gardlo ze mowic nie moge a mala lekki kaszelk dzis rado dostala gorczki myslalm ze moze na zabki dostala czopka i zeszlo sniadania tez niechciala jest teraz obiadek jadla i zwrocila wszystko ... niewiem czy cos jej lezalo na zoladku czy co :( co podawac takiemu maluszkowi procz picia by sie nie odwodnilo
Bardzo dziękuję dziewczyny za chęci pożyczenia kombinezonu, ale już w tym tygodniu będę miała kombinezon dla Majki. Okazło się że moja bratowa ma jakiś po swojej córci, a że mój brat będzie w tym tygodniu w Gdańsku to mi go podrzuci (mieszkają za Grudziądzem), więc mój problem się rozwiązał. Ale jeszcze raz bardzo Wam dziękuję!!!
U nas nocki nadal koszmarne. Mała dalej budzi się z płaczem a po mleku ok 2.00 nie chce już spać w swoim łóżeczku, budzi się z płaczem aż w końcu bierzemy ją do siebie i śpi z nami. A pomimo tego popłakuje przez sen :( Nie wiem już o co chodzi czy o spanie z nami i czy o coś innego.
No i dalej mało je :( Często nawet 120 ml mleka nie zjada :( Na szczęście chociaż deserki zaczęła jeść w całości, bo i z obiadem to różnie bywa :(
U nas nocki nadal koszmarne. Mała dalej budzi się z płaczem a po mleku ok 2.00 nie chce już spać w swoim łóżeczku, budzi się z płaczem aż w końcu bierzemy ją do siebie i śpi z nami. A pomimo tego popłakuje przez sen :( Nie wiem już o co chodzi czy o spanie z nami i czy o coś innego.
No i dalej mało je :( Często nawet 120 ml mleka nie zjada :( Na szczęście chociaż deserki zaczęła jeść w całości, bo i z obiadem to różnie bywa :(
A ... chciałam was jeszcze spytać pod czym śpią wasze maluszki w nocy? Maja do tej pory spała przykryta kołdrą i rozkopywała się tylko jak już się dobrze obudziła a teraz nawet przez sen się rozkopuje i przez to też budzi. A jak śpi z nami to kopie kądrę żeby ją zwalić. Jak zasypia to nawet jej nie da się w ogóle przykryć bo od razu oczy jak 5zł, więc czekam aż zaśnie i dopiero przykrywam. I taka walka z przykrywaniem trwa całe noce. Chcę kupić jej śpiworek żeby spała w końcu przykryta i zastanawiam się na jaką długość? Ciuszki nosi na 80-86, ale jak ją dziś próbowałam zmierzyć to wychodziło mi że ma ok 76cm "wzrostu". Myślałam o takim długości 90 cm - nie będzie za duży albo za mały?
Karolinka ja się dokładnie tego samego obawiam, ale stwierdziłam że póki nie spróbuję to sie nie przekonam, a nie widzę innego wyjścia. Próbowałam juz przykrywać ją (a dokładnie jej plecyki i brzuszek bo to najważniejsze) malutkim cieniutkim kocykiem i to tak bardzo delikatnie ale ona i to to po chwili wyczuwała i zwalała. Jak mąż kupi ten śpiworek powkładam Majkę w niego trochę przed kąpielą żeby się oswoiła ale i tak boję się jak to będzie. Teraz trochę żałuję że od początku Maja nie spała w śpiworku bo nie było by teraz tego problemu.
No ja już na szczęście zdrowa, małe też odpukać :)
Zaraz polecę trochę w Gdańsku poszukać tych pampków w Lidlach.
Co do śpiworka. Ja kupiłam jak były poprzednio w Lidlu na zamek po boku. Kupiłam ten do 110 cm. Jest za duży ale małe mają dużo miejsca żeby ruszać nogami, są cieplutkie rano no i przede wszystkim mogą swobodnie stanąć w łóżeczku będąc w śpiworku :)
Zaraz polecę trochę w Gdańsku poszukać tych pampków w Lidlach.
Co do śpiworka. Ja kupiłam jak były poprzednio w Lidlu na zamek po boku. Kupiłam ten do 110 cm. Jest za duży ale małe mają dużo miejsca żeby ruszać nogami, są cieplutkie rano no i przede wszystkim mogą swobodnie stanąć w łóżeczku będąc w śpiworku :)
ja mam jakies spiworki ale ich kompletnie nie uzywam, mala spi na brzuszku czasem na boczku i sie nie rozkopuje, teraz spi pod kolderka, bo nie wlączam ogrzewania zeby nie bylo za sucho,
mama mi kiedys mowiala ze bratu przyszyla tasiemki do rogow kolderki i przywiazywala do szczebelwk, mogl sie krecic ile wlezie a kolderka brzuszek przykrywala.
u nas lepiej w nocy, ale to jeszcze i tak nie wystarcza na pozadne wyspanie, bo jak gosia lepiej spi to gabrychu ma gorsza noc i tak w kolko...
mama mi kiedys mowiala ze bratu przyszyla tasiemki do rogow kolderki i przywiazywala do szczebelwk, mogl sie krecic ile wlezie a kolderka brzuszek przykrywala.
u nas lepiej w nocy, ale to jeszcze i tak nie wystarcza na pozadne wyspanie, bo jak gosia lepiej spi to gabrychu ma gorsza noc i tak w kolko...
dziewczyny ja dzis to normalnie umieram padam ... choroba niechce mnie opuscic a jest coraz gorzej ... gardlo boli jka bolalo tylko teraz bynajmniej moge odkaszlec ale namacham sie przytym do tego wczoraj katar doszedl porazka jakas cala noc nieprzespana ... do tego myslal ze rano wymiotowac.
malo naszczescie tylko lekko pokasluje , niewiem jak dlugo tak dam rade
malo naszczescie tylko lekko pokasluje , niewiem jak dlugo tak dam rade
Myślę że Maja przyzwyczai się do śpiworka chociaż lekko w nocy nie było :) Napierw jak zasnęła było ok ale po pół godzinie zaczęła się strasznie wiercić i tak chyba z 2h! Co chwilę trzeba było ją bujać żeby zasnęła, a potem zasypiała na ok 30 min i się budziła wiercąc się i tak do 1.00. Wtedy mąż wziął ją do nas i rozpieliśmy jej ten śpiworek od dołu i okazało się że mała tak się kopała i wierciła że w pajacyku któy miała ubrany miała dosłownie wszystkie zatrzaski porozpinane - nie wiem jak ona to zrobiła. Wtedy zostawiliśmy już jej rozpięty od dołu z nogami na zewnątrz i tak już ładnie spała do 7.00. Ale najważniejsze że plecy całą noc miała przykryte. Dziś chyba od razu położymy ją z odkrytymi nóżkami to może nie będzie się tak wiercić.
A ja wczoraj wieczorem spadłam z Majką z dwóch schodków i zbiłam sobie obie stopy tak że nie mogę chodzić :( Majce na szczęście nic się nie stało ale mnie cały wieczór i całą noc bolała kostka prawej nogi i kość w lewej stopie. Rano jak wstałam to obie nogi miałam spuchnięte wiec pojechaliśmy do przychodni. Na szczęście nic sobie nie złamałam tylko mam mocno stłuczone. Sama ledwo co się poruszam jak musze i to trzymając się wszystkiego więc nawet małej na ręce nie mogę wziąść. Na razie mąż i teściowa się małą zajmą ale oboje ida na popołudnie do pracy więc moja mama przyjedzie zająć się małą bo ja sama nie dam rady. Mam nadzieję że jutro już będzie lepiej.
A ja wczoraj wieczorem spadłam z Majką z dwóch schodków i zbiłam sobie obie stopy tak że nie mogę chodzić :( Majce na szczęście nic się nie stało ale mnie cały wieczór i całą noc bolała kostka prawej nogi i kość w lewej stopie. Rano jak wstałam to obie nogi miałam spuchnięte wiec pojechaliśmy do przychodni. Na szczęście nic sobie nie złamałam tylko mam mocno stłuczone. Sama ledwo co się poruszam jak musze i to trzymając się wszystkiego więc nawet małej na ręce nie mogę wziąść. Na razie mąż i teściowa się małą zajmą ale oboje ida na popołudnie do pracy więc moja mama przyjedzie zająć się małą bo ja sama nie dam rady. Mam nadzieję że jutro już będzie lepiej.
nie ma żadnej gorączki i nie jest to różyczka...
Podejrzenie szkarlatyny bezgorączkowej, gronkowca albo paciorkowca, bo zrobiła jej się też paskudna ropiejąca częściowo strupowa rana na uszku, stan zapalny gardła (bez kaszlu więc nawet o tym nie wiedziałam) i ta wysypka ... a raczej nie wysypka tylko opuchnięte dłonie i stopy na których widocznych jest niesamowicie dużo maleńkich punktowych czerwonych plamek (bo nie sa kaszkowate czy wypukłe). Ta ala wysypka bardziej wyraźna jest jak ma ciepłe stópki, a mniej jak sa chłodne...
Dostała duomox (czy jakoś tak) i fenistil ...
jejciu nei wiem co to... Ale martwi mnie to uszko, bo bardzo się pogarsza i wygląda naprawde okropnie w tej chwili...
Podejrzenie szkarlatyny bezgorączkowej, gronkowca albo paciorkowca, bo zrobiła jej się też paskudna ropiejąca częściowo strupowa rana na uszku, stan zapalny gardła (bez kaszlu więc nawet o tym nie wiedziałam) i ta wysypka ... a raczej nie wysypka tylko opuchnięte dłonie i stopy na których widocznych jest niesamowicie dużo maleńkich punktowych czerwonych plamek (bo nie sa kaszkowate czy wypukłe). Ta ala wysypka bardziej wyraźna jest jak ma ciepłe stópki, a mniej jak sa chłodne...
Dostała duomox (czy jakoś tak) i fenistil ...
jejciu nei wiem co to... Ale martwi mnie to uszko, bo bardzo się pogarsza i wygląda naprawde okropnie w tej chwili...
duomox to antybiotyk chyba na bazie penicyliny
a fenistil hamuje działanie histaminy - związku odpowiedzialnego za reakcje alergiczne. Wykazuje właściwości przeciwświądowe, przeciwobrzękowe i przeciwuczuleniowe.stosuje się do leczenia objawów chorób alergicznych
- układu oddechowego: sezonowy nieżyt nosa, katar sienny i alergiczny
Preparat stosowany jest do leczenia objawowego alergii pokarmowych oraz polekowych, jak również łagodzi świąd towarzyszący chorobom zakaźnym (np. ospie) może być stosowany w celu łagodzenia objawów występujących po ukąszeniu owadów. Profilaktycznie w zapobieganiu reakcji alergicznych występujących po znieczuleniu.
a fenistil hamuje działanie histaminy - związku odpowiedzialnego za reakcje alergiczne. Wykazuje właściwości przeciwświądowe, przeciwobrzękowe i przeciwuczuleniowe.stosuje się do leczenia objawów chorób alergicznych
- układu oddechowego: sezonowy nieżyt nosa, katar sienny i alergiczny
Preparat stosowany jest do leczenia objawowego alergii pokarmowych oraz polekowych, jak również łagodzi świąd towarzyszący chorobom zakaźnym (np. ospie) może być stosowany w celu łagodzenia objawów występujących po ukąszeniu owadów. Profilaktycznie w zapobieganiu reakcji alergicznych występujących po znieczuleniu.
wiem co to za leki.
Ze względu na to, że lekarz nie był w stanie do końca określić co to jest - dostała antybiotyk i fenistil.
Przy szkarlatynie dziwny brak gorączki i ta nibywysypka że tak miejscowo tylko stopy i dłonie.
A rana na uszku naprawdę okropna.. nie wiem jak to się mogło zrobić i od czego, a powiększa się baaardzo szybko.. Wczoraj spryskałam jej to dodatkowo oksykortem i przez noc nie powiększyło się już tak mocno jak wcześńiej. A może to ten antybiotyk zaczął działać... (jeżeli przyczyną babrającej się rany jest gronkowiec albo paciorkowiec)
Dobrze, że jej to nie swędzi!
A krostki dziś juz są znacznie mniej widoczne i też nieswędzące.
Ze względu na to, że lekarz nie był w stanie do końca określić co to jest - dostała antybiotyk i fenistil.
Przy szkarlatynie dziwny brak gorączki i ta nibywysypka że tak miejscowo tylko stopy i dłonie.
A rana na uszku naprawdę okropna.. nie wiem jak to się mogło zrobić i od czego, a powiększa się baaardzo szybko.. Wczoraj spryskałam jej to dodatkowo oksykortem i przez noc nie powiększyło się już tak mocno jak wcześńiej. A może to ten antybiotyk zaczął działać... (jeżeli przyczyną babrającej się rany jest gronkowiec albo paciorkowiec)
Dobrze, że jej to nie swędzi!
A krostki dziś juz są znacznie mniej widoczne i też nieswędzące.
ja nie wiem jak to jest z zelazem, ale napewno dziewczyny tu pomoga
U nas jest lepiej, Filip byl przeziebiony a do tego nowe zeby szly i mniej wiecej tydzien byl bezsenny a dzisiaj lepiej bo troche pospalismy :))))
MadziaMika czy ty wkoncu poszlas na dukana, bo o ile dobrze pamietam chcialas isc - ja tez musze isc na jakas diete ale nie wiem za bardzo jaka a wsumie moze nie chce mi sie narazie mobilizowac :/
U nas jest lepiej, Filip byl przeziebiony a do tego nowe zeby szly i mniej wiecej tydzien byl bezsenny a dzisiaj lepiej bo troche pospalismy :))))
MadziaMika czy ty wkoncu poszlas na dukana, bo o ile dobrze pamietam chcialas isc - ja tez musze isc na jakas diete ale nie wiem za bardzo jaka a wsumie moze nie chce mi sie narazie mobilizowac :/
Hejka:)
Czytam sobie tu Was mamuski ale brak sil na pisanie... Maly moj chory, nibyu byla to trzydniowka ale juz jest 5 dzien. Katar okropny mu leci z noska, ciagle marudzi, ciagle mama i mama nie mam czasu usiasc na kibel-rano jest tragedia chodzi i jeczy znaczy w chodizku albo raczkuje. Czy to syndrom 8 miesiaca??
Agaf trzymajcie sie , zaraz zdrowko do Was wroci mam nadzieje-i do tych ktorych dopadla choroba tez.
Ja dostalam jeszcze okres wiec zdycham.
Borys w spiworku mi nei zasnie hehe juz dawno kupione i juz dawno wyladowaly w szfie ale tez jakos tak nie czesto sie rozkopuje,spi na brzuszku przewaznie.
Sciskamy was mocno :*
Czytam sobie tu Was mamuski ale brak sil na pisanie... Maly moj chory, nibyu byla to trzydniowka ale juz jest 5 dzien. Katar okropny mu leci z noska, ciagle marudzi, ciagle mama i mama nie mam czasu usiasc na kibel-rano jest tragedia chodzi i jeczy znaczy w chodizku albo raczkuje. Czy to syndrom 8 miesiaca??
Agaf trzymajcie sie , zaraz zdrowko do Was wroci mam nadzieje-i do tych ktorych dopadla choroba tez.
Ja dostalam jeszcze okres wiec zdycham.
Borys w spiworku mi nei zasnie hehe juz dawno kupione i juz dawno wyladowaly w szfie ale tez jakos tak nie czesto sie rozkopuje,spi na brzuszku przewaznie.
Sciskamy was mocno :*
Zdrówka dla chorych maluszków!!!
U nas nocka lepsza tzn w koncu udało mi się małą ululać o tej 23.00 w łóżeczku i spała do 1.30 sama :) Mam nadzieję że w końcu ten jej czas spania samej zacznie się wydłużać i przestanie się budzić przed północą.
A w śpiworku mała śpi :) Tylko nóżki zostawiamy jej na wierzchu i wtedy jest ok :)
U nas nocka lepsza tzn w koncu udało mi się małą ululać o tej 23.00 w łóżeczku i spała do 1.30 sama :) Mam nadzieję że w końcu ten jej czas spania samej zacznie się wydłużać i przestanie się budzić przed północą.
A w śpiworku mała śpi :) Tylko nóżki zostawiamy jej na wierzchu i wtedy jest ok :)
Hej dziewczyny!
Za 6dni moja Nastka kończy 9 m-cy jak ten czas leci, mam do Was pytanie może ktoś wie:)
Wg schematu żywienia w 10m-cu należy dawać 2 posiłki na obiad-zupkę i drugie danie, wie ktoś może ile ml??
Teraz daje codziennie słoiczek 190ml zupki lub obiadku.
Muszę wybrać sie w końcu do pediatry wypytać o żywienie maluchów w tym wieku i co nowego dawać do jedzonka.
Za 6dni moja Nastka kończy 9 m-cy jak ten czas leci, mam do Was pytanie może ktoś wie:)
Wg schematu żywienia w 10m-cu należy dawać 2 posiłki na obiad-zupkę i drugie danie, wie ktoś może ile ml??
Teraz daje codziennie słoiczek 190ml zupki lub obiadku.
Muszę wybrać sie w końcu do pediatry wypytać o żywienie maluchów w tym wieku i co nowego dawać do jedzonka.
u mnie to mala pol sloiczka je i wiecej niechce a co dopiero o drugim daniu do obiadku :(
my nadal chore to juz tydz w domu oszaleje niedlugo ... do pediatry niedostalam sie wczoraj to chcialam na pogotowie pojechac a lekarz przed samym nosem zwial do pacjeta na wizyte niby 40min go nie bedzie to poczekalam po godz dzwoni ze za godz bedzie bo czeka na karetke brrrr ta nasza sluzba zdrowia
my nadal chore to juz tydz w domu oszaleje niedlugo ... do pediatry niedostalam sie wczoraj to chcialam na pogotowie pojechac a lekarz przed samym nosem zwial do pacjeta na wizyte niby 40min go nie bedzie to poczekalam po godz dzwoni ze za godz bedzie bo czeka na karetke brrrr ta nasza sluzba zdrowia
To tylko Nastka taki głodomor na te słoiczki??:)
Tak wyczytałam w internecie w schemacie żywienia niemowląt żeby dawać dwa dania...
A dziś w nocy mała nie chciała jeść wogóle i rano nic:(
Zawsze rano nie miała apetytu ale teraz to wogóle.. wieczorem zjadła 180ml kaszki o 21 a póżniej około 4 100ml mleka i rano nie chciała nic dopiero o 11 zjadła jogurt i sie zastanawiam czy to nie przez zęby?? Bo zawsze jadła mleczka więcej. A jeszcze nie mamy ani jednego zębola:)
Dziewczyny jak to było u Waszych bobasków/? Nie chciały jeść jak zęby szły??
Nastka do tego sie strasznie ślini ale nie tak jak zawsze tylko teraz normalnie ślina jej ciurkiem cieknie po brodzie:)
pozatym to już 9miesiąc czas najwyższy na ząbki:)
Taka okropna pogoda a u nas w wątku i tak cichutko...
Tak wyczytałam w internecie w schemacie żywienia niemowląt żeby dawać dwa dania...
A dziś w nocy mała nie chciała jeść wogóle i rano nic:(
Zawsze rano nie miała apetytu ale teraz to wogóle.. wieczorem zjadła 180ml kaszki o 21 a póżniej około 4 100ml mleka i rano nie chciała nic dopiero o 11 zjadła jogurt i sie zastanawiam czy to nie przez zęby?? Bo zawsze jadła mleczka więcej. A jeszcze nie mamy ani jednego zębola:)
Dziewczyny jak to było u Waszych bobasków/? Nie chciały jeść jak zęby szły??
Nastka do tego sie strasznie ślini ale nie tak jak zawsze tylko teraz normalnie ślina jej ciurkiem cieknie po brodzie:)
pozatym to już 9miesiąc czas najwyższy na ząbki:)
Taka okropna pogoda a u nas w wątku i tak cichutko...
hej, ja i przy gabrychu i teraz przy gosi daje dwa dania ale rozbite zupke ok 12-13 i 15-16 ziemniaczki z czyms co mi tam wpadnie pod reke, mlody mimo ze glodomor to nigdy nie potrafil pozadnie zjesc o jednym czasie zupy i drugiego (no chyba ze byl to cienki rosol)
u mnie dzis dzieciaki mnie zaskoczyly bo ok 0.30 bylo cyckanie a potem pobudka dopiero o 6 na siusiu gabrysia a mloda mimo to do cyca obudzila sie dopiero po 7, az sprawdzalam o 6 czy ciepla...
u mnie dzis dzieciaki mnie zaskoczyly bo ok 0.30 bylo cyckanie a potem pobudka dopiero o 6 na siusiu gabrysia a mloda mimo to do cyca obudzila sie dopiero po 7, az sprawdzalam o 6 czy ciepla...
hej dziewczyny; ostatnio zaniedbałam forum strasznie i to wcale nie przez dzieciaki haha tylko wciągnęłam się w serial (chirurdzy) i wieczorkiem,jak maluchy już spały zamiast na necie albo z książką,to pochłaniałam po 2 albo i 3 odcinki :-) no,ale już mi się skończyły,więc będę zaglądać do was regularnie :-)
u nas bez zmian,czyli co chwilę,któryś chory.w tamtym tyg.wojtek miał przez 2 dni gorączkę plus mega katar(ma do dziś),miałam nadzieję,że wyjdą jakieś nowe zęby (bo oczywiście marudzi ciągle i hektolitry śliny produkuje),ale do tej pory cisza.hm,zobaczymy co się rozwinie...przesiedzieliśmy cały tydzień w domu,więc myślałam,że zwariuję (jak mały marudzi,to Przemek oczywiście też ma gorszy humor i jest niezły hardcore),oby się pogoda poprawiła,to chociaż na dworze się trochę wyszaleje
co do obiadów,to wojtek zjada jeden słoik 190ml(albo mniej więcej tyle samo gotowanego przeze mnie),ale na dwie porcje (po spacerze ok.12 i po drzemce ok.16)-na raz nie da rady tyle wciągnąć (mogłabym mu zamiast tego drugiego dania dać już owoce,jogurt itp.ale chcę żeby zjadł cały posiłek mięsny,ze względu na anemię),Przemek do dziś je obiad z jednego dania (albo zupa albo drugie,my zresztą też i nie widzę,w tym nic złego; schemat to tylko sugestia :-) z nowości u nas próbujemy jogurt naturalny. A ryby jadł i baaardzo lubi,na razie tylko słoiczkowe (gerbera i bobovity,ale słoiki są małe 130ml).Chociaż ostatnio robiłam Przemkowi łososia na parze i dopiero później pomyślałam,że mogłam zrobić też dla małego(normalnie ugotuję na parze rybę i warzywa i zmiksuję z odrobiną wody-przy jego dwóch zębach to nadal wszystko dosyć mocno rozdrobnione musi być :-)
aha jeszcze któraś pytała o żelazo,ja podaję małemu,ale dlatego że wyszły mu kiepskie wyniki (sporo dzieci w tym wieku ma lekką anemię,bo zapasy Fe z ciąży już się skończyły,a za mało jeszcze jedzą innych rzeczy,żeby pokryły zapotrzebowanie; ale zazwyczaj ok roczku dzieci same wychodzą z takiej fizjologicznej anemii; no chyba,że są jakieś objawy i w wynikach wyjdzie znaczny niedobór,to wtedy podaje się dodatkowo żelazo)
trzymajcie się cieplutko,widzę,że wszystkie mamy jakiś ciężki okres z tymi naszymi maluchami :/
aha,jagoda,jak tam mama?oby już było lepiej :-)
u nas bez zmian,czyli co chwilę,któryś chory.w tamtym tyg.wojtek miał przez 2 dni gorączkę plus mega katar(ma do dziś),miałam nadzieję,że wyjdą jakieś nowe zęby (bo oczywiście marudzi ciągle i hektolitry śliny produkuje),ale do tej pory cisza.hm,zobaczymy co się rozwinie...przesiedzieliśmy cały tydzień w domu,więc myślałam,że zwariuję (jak mały marudzi,to Przemek oczywiście też ma gorszy humor i jest niezły hardcore),oby się pogoda poprawiła,to chociaż na dworze się trochę wyszaleje
co do obiadów,to wojtek zjada jeden słoik 190ml(albo mniej więcej tyle samo gotowanego przeze mnie),ale na dwie porcje (po spacerze ok.12 i po drzemce ok.16)-na raz nie da rady tyle wciągnąć (mogłabym mu zamiast tego drugiego dania dać już owoce,jogurt itp.ale chcę żeby zjadł cały posiłek mięsny,ze względu na anemię),Przemek do dziś je obiad z jednego dania (albo zupa albo drugie,my zresztą też i nie widzę,w tym nic złego; schemat to tylko sugestia :-) z nowości u nas próbujemy jogurt naturalny. A ryby jadł i baaardzo lubi,na razie tylko słoiczkowe (gerbera i bobovity,ale słoiki są małe 130ml).Chociaż ostatnio robiłam Przemkowi łososia na parze i dopiero później pomyślałam,że mogłam zrobić też dla małego(normalnie ugotuję na parze rybę i warzywa i zmiksuję z odrobiną wody-przy jego dwóch zębach to nadal wszystko dosyć mocno rozdrobnione musi być :-)
aha jeszcze któraś pytała o żelazo,ja podaję małemu,ale dlatego że wyszły mu kiepskie wyniki (sporo dzieci w tym wieku ma lekką anemię,bo zapasy Fe z ciąży już się skończyły,a za mało jeszcze jedzą innych rzeczy,żeby pokryły zapotrzebowanie; ale zazwyczaj ok roczku dzieci same wychodzą z takiej fizjologicznej anemii; no chyba,że są jakieś objawy i w wynikach wyjdzie znaczny niedobór,to wtedy podaje się dodatkowo żelazo)
trzymajcie się cieplutko,widzę,że wszystkie mamy jakiś ciężki okres z tymi naszymi maluchami :/
aha,jagoda,jak tam mama?oby już było lepiej :-)
Ząbki myjemy - Marysi narazie tylko- pastą Nenedent Baby i silikonowa szczoteczką na palcu.
Co do rybki, pierwszy raz jadły jak skończyły chyba 6 lub 7 miesięcy. Tą słoiczkową z Bobovita.
Teraz gotuję jedną podstawę zupkową - warzywka plus masełko- i dodaję ugotowanego indyka, cielęcinę lub łososia.
MM'sy jedzą również takie ziemniaczki z masełkim pogniecione i gotowany łosoś np.
Czy Wasze dzieci jedzą kanapki? Bo moje uwielbiają bułeczkę z białym serkiem. Małgocha do tej pory nie mogę dojść jak ta dziewczyna gryzie bez zęboli :p
Ale bułeczka z twarożkiem albo piersią z indyka wędzoną to u mnie hit normalnie. Kasza poszła w odstawkę :p
Co do rybki, pierwszy raz jadły jak skończyły chyba 6 lub 7 miesięcy. Tą słoiczkową z Bobovita.
Teraz gotuję jedną podstawę zupkową - warzywka plus masełko- i dodaję ugotowanego indyka, cielęcinę lub łososia.
MM'sy jedzą również takie ziemniaczki z masełkim pogniecione i gotowany łosoś np.
Czy Wasze dzieci jedzą kanapki? Bo moje uwielbiają bułeczkę z białym serkiem. Małgocha do tej pory nie mogę dojść jak ta dziewczyna gryzie bez zęboli :p
Ale bułeczka z twarożkiem albo piersią z indyka wędzoną to u mnie hit normalnie. Kasza poszła w odstawkę :p
kurcze wsumie to Filip bardzo malo ma urozmaicona diete w porownaniu do waszych maluszkow, i w prawdzie ma 7 zebow to i tak jak mu dam chleba dławi sie na maxa a ja jestem przerazona wiec za czesto nie daje
my zebow nie myjemy ale jutro pojdziemy do apteki po paste dla niego :) i od jutro za to sie zabieramy!
my zebow nie myjemy ale jutro pojdziemy do apteki po paste dla niego :) i od jutro za to sie zabieramy!
petra ja oglądałam w ubiegłym roku jak jeszcze w ciąży byłam :)
W ogóle to ja serialowiczka jestem :P tzn jeżeli chodzi o amerykańskie serie zwłaszcza kryminalne i medyczne UWIELBIAM :D
Ale odkąd Emilka się urodziła, to niestety czasu nie ma zupełnie... Ściągneliśmy juz sobie z mężem dextera, bo tylko tym udało mi się go zarazić, ale nigdy nie ma kiedy. A to praca a to dziecko...
Chociaż nie wiem jakim cudem, ale ostatnio udało mi się jednym okiem obejrzeć kilka odcinków criminal minds.
Co do gotowania na parze - to znowu daję plamę - nigdy w ten sposób nie gotowałam. Zawsze warzywa w wodzie a ryba w sumie to tylko smażona. Prosze o kilka wskazówek: jakie sprzęta, jak się za to zabrac co po kolei i ile czasu. Mam nadzieję, że nikt mnie tu nie będzie oceniał... :P
W ogóle to ja serialowiczka jestem :P tzn jeżeli chodzi o amerykańskie serie zwłaszcza kryminalne i medyczne UWIELBIAM :D
Ale odkąd Emilka się urodziła, to niestety czasu nie ma zupełnie... Ściągneliśmy juz sobie z mężem dextera, bo tylko tym udało mi się go zarazić, ale nigdy nie ma kiedy. A to praca a to dziecko...
Chociaż nie wiem jakim cudem, ale ostatnio udało mi się jednym okiem obejrzeć kilka odcinków criminal minds.
Co do gotowania na parze - to znowu daję plamę - nigdy w ten sposób nie gotowałam. Zawsze warzywa w wodzie a ryba w sumie to tylko smażona. Prosze o kilka wskazówek: jakie sprzęta, jak się za to zabrac co po kolei i ile czasu. Mam nadzieję, że nikt mnie tu nie będzie oceniał... :P
agag_agag my też jesteśmy "serialowi", bo na filmy wieczorkiem to nie mamy czasu albo siły, a 40min jakiegoś fajnego serialu dajemy radę :-) dextera oglądaliśmy,czekamy do jesieni na następną serię; chirurgów oglądałam sama,bo mojemu M za bardzo się nie podobał (teraz leci już 7 seria,więc będę oglądać na bieżąco raz w tygodniu :-) criminal minds nie oglądaliśmy,fajne?
co do gotowania,to na parze,to ja używam "specjalnego" garnka-ma dwa poziomy (bo dostałam),ale można też dokupić taki wkład z dziurkami i używać go w normalnym garnku. Dla mnie i męża to gotuję tylko warzywa,dla Przemka też mięso i ryby (usmażone są zdecydowanie smaczniejsze,na początku karmienia piersią jadłam ciągle gotowane,ale z ulgą przeszłam na smażone i pieczone jedzonko :-) ale ja to w gotowaniu ekspertem nie jestem,więc może nie umiem ugotować tak,żeby było dobre (to też jest kwestia przyzwyczajeń) aha jeszcze ciotka mówiła mi ostatnio,że są takie worki do gotowania na parze w mikrofalówce (może być wygodniejsze niż garnek,ale nie próbowałam,więc się nie wypowiem)
co do gotowania,to na parze,to ja używam "specjalnego" garnka-ma dwa poziomy (bo dostałam),ale można też dokupić taki wkład z dziurkami i używać go w normalnym garnku. Dla mnie i męża to gotuję tylko warzywa,dla Przemka też mięso i ryby (usmażone są zdecydowanie smaczniejsze,na początku karmienia piersią jadłam ciągle gotowane,ale z ulgą przeszłam na smażone i pieczone jedzonko :-) ale ja to w gotowaniu ekspertem nie jestem,więc może nie umiem ugotować tak,żeby było dobre (to też jest kwestia przyzwyczajeń) aha jeszcze ciotka mówiła mi ostatnio,że są takie worki do gotowania na parze w mikrofalówce (może być wygodniejsze niż garnek,ale nie próbowałam,więc się nie wypowiem)
Hej mamuski! My tez sie meldujemy po dluzszej przeriwe. Powiem wam jestem wykonczona, przez ostatnie tygodnie usilowalismy znalezc mieszkanie... Co jakas atrakcyjniejsza oferta to mieszkanie rozplywalo sie w kilka godzin... I tak gonilismy kroliczka! Ale w koncu znalezlismy, za miesiac wyprowadzka :)) Mikolajek bedzie mial swoj pokoik, moze zacznie lepiej spac...
Co do jedzenia to u nas dzien wyglada tak:
7-8 150 ml mlesia
10-11 miseczka kaszki owocowej
13-14 warzywka z mieskiem (miseczka) + 50 ml soczku lub wody
17-18 zmiksowane owocki
i o 21 180 ml mlesia z kaszka
w nocy nie je, ale czesto ok 4 wypija ok 100-120 ml letniej wody
a 2 zabki myjemy gumowa nakladka i woda :) szczoteczke mi wyrywa bo to jeden z jego ulubionych gryzakow!
Co do jedzenia to u nas dzien wyglada tak:
7-8 150 ml mlesia
10-11 miseczka kaszki owocowej
13-14 warzywka z mieskiem (miseczka) + 50 ml soczku lub wody
17-18 zmiksowane owocki
i o 21 180 ml mlesia z kaszka
w nocy nie je, ale czesto ok 4 wypija ok 100-120 ml letniej wody
a 2 zabki myjemy gumowa nakladka i woda :) szczoteczke mi wyrywa bo to jeden z jego ulubionych gryzakow!
fakt jeszcze niedawno z gabrysiem w ciazy a tu juz 3 latka i roczek gosi za pasem...
a najsmieszniejsze jest to ze ledwo sie cos ustabilizuje to zaraz jakies zmiany i z nowu nowy pozadek :)
wszyscy u nas zakatarzeni i kaszlacy, na szczescie goski noce dobrze, a nawet bardzo dobrze budzi sie ok 0.30 na cyca a potem takie widelki od 5,30- 7 raz sie obudzi na jedzenie i o 7 juz na dobre. wiec w sumie ok. mlody tez jakos juz bez jazd nocnych wiec sie wmiare wysypiam, tylko trzeba odespac ostatni rok ;) jeszcze tylko z zasypianiem roznie bo potrafi od 20 do 22 co 15min sie wybudzac, ale wczoraj poplakiwala i sama dalej zasypiala, ale to chyba dlatego ze przez katarek z dydem jej nie wygodnie a bez tez nie i sobie wklada i wyjmuje, ale moze dzieki temu sie oddyduje troche, bo bardzo do niego przywiazana(a calkiem na pewno chce ja oddydowac przed 2gimi urodzinami)
wczoraj nie wychodzilam na dwor zeby nas nie zwialo ale dzis to juz musze bo zwariuje w domu. a moze i sloneczko nam poswieci.
a najsmieszniejsze jest to ze ledwo sie cos ustabilizuje to zaraz jakies zmiany i z nowu nowy pozadek :)
wszyscy u nas zakatarzeni i kaszlacy, na szczescie goski noce dobrze, a nawet bardzo dobrze budzi sie ok 0.30 na cyca a potem takie widelki od 5,30- 7 raz sie obudzi na jedzenie i o 7 juz na dobre. wiec w sumie ok. mlody tez jakos juz bez jazd nocnych wiec sie wmiare wysypiam, tylko trzeba odespac ostatni rok ;) jeszcze tylko z zasypianiem roznie bo potrafi od 20 do 22 co 15min sie wybudzac, ale wczoraj poplakiwala i sama dalej zasypiala, ale to chyba dlatego ze przez katarek z dydem jej nie wygodnie a bez tez nie i sobie wklada i wyjmuje, ale moze dzieki temu sie oddyduje troche, bo bardzo do niego przywiazana(a calkiem na pewno chce ja oddydowac przed 2gimi urodzinami)
wczoraj nie wychodzilam na dwor zeby nas nie zwialo ale dzis to juz musze bo zwariuje w domu. a moze i sloneczko nam poswieci.
eh,my też dziś wyszliśmy na pół godzinki,bo niby śliczne słońce,ale jednak wiało jeszcze trochę... no i wieczorem Wojtek już miał 38,6...trochę kataru,dziś lekka biegunka,a teraz ta gorączka; albo znowu jakiś wirus albo w końcu wyjdzie ten trzeci ząbek (chyba dwójka dolna się szykuje),koszmar z tymi chorobami.
więc od jutra znowu się kisimy w domu,,,rewelka
eh zdrówka wszystkim życzę,papa
więc od jutra znowu się kisimy w domu,,,rewelka
eh zdrówka wszystkim życzę,papa
a mi maz dal teraz powazny problem do rozwiazania ;) konczy mi sie umowa telefoniczna i mam sobie wybrac telefon.
zastanawiam sie nad smartfonem Samsung Wave 723 a jakims zwyklym telefonem bo przeciez to ma sluzyc do telefonowania( ale taki z wi-fi)
czy olc kupic cos i sprzedac na allegro a uzywac tego co mam(bo nic mu nie dolega) ech sama nie wiem czego chce.
dzieci marudne ale coraz lepiej ze zdrowkiem o wlasnie alarm
zastanawiam sie nad smartfonem Samsung Wave 723 a jakims zwyklym telefonem bo przeciez to ma sluzyc do telefonowania( ale taki z wi-fi)
czy olc kupic cos i sprzedac na allegro a uzywac tego co mam(bo nic mu nie dolega) ech sama nie wiem czego chce.
dzieci marudne ale coraz lepiej ze zdrowkiem o wlasnie alarm
hej dziewczyny
Czy miałyście już do czynienia z trzydniówką?
Nam się przytrafiła... Wygląda to TRAGICZNIE! Masakra normalnie. Mała wysypana w całości, opuchnięta, swędzi ją , marudzi...
rany koszmar normalnie...
jak chcecie to wam cyknę fotkę jakąś jak to wygląda, ale mi sie serce kraje Trądzik noworodkowy to przy tym pikuś...
Czy miałyście już do czynienia z trzydniówką?
Nam się przytrafiła... Wygląda to TRAGICZNIE! Masakra normalnie. Mała wysypana w całości, opuchnięta, swędzi ją , marudzi...
rany koszmar normalnie...
jak chcecie to wam cyknę fotkę jakąś jak to wygląda, ale mi sie serce kraje Trądzik noworodkowy to przy tym pikuś...
Hej!
Borys przechodzil ale czy to byla 3 dniowka -nie iwem, lek tak powiedziala ale jakos dluzej ona u nas trwala. Zeby poki co sa 2 ale ida bo cierpi moj krasnalek :( ale jaki juz fajniusi...taki pocieszny, troszke rozumie:)ale wymuszac to umie perfekcyjnie.
My ryby jeszcze nie jedlismy ;/
Co do gotowania na parze nie podpowiem, nei gotuje..w ten sposob.
Dobej nocki :*
Borys przechodzil ale czy to byla 3 dniowka -nie iwem, lek tak powiedziala ale jakos dluzej ona u nas trwala. Zeby poki co sa 2 ale ida bo cierpi moj krasnalek :( ale jaki juz fajniusi...taki pocieszny, troszke rozumie:)ale wymuszac to umie perfekcyjnie.
My ryby jeszcze nie jedlismy ;/
Co do gotowania na parze nie podpowiem, nei gotuje..w ten sposob.
Dobej nocki :*
o jejku,ale bidulka...agag_agag a Emilka rzeczywiście miała gorączkę przez 3 dni? ja właśnie dziś też się zastanawiałam czy Wojtek nie ma trzydniówki (tylko,że on miał gorączkę 1,5 dnia a dziś też go wysypało,ale nie aż tak jak twoją małą; w zasadzie tylko trochę na brzuszku i pleckach i nie wiem,czy to nie jakaś alergia czy właśnie coś po tej gorączce) wczoraj też mi dał popalić,bo cały dzień marudny i najchętniej z rąk by nie schodził, a wieczorem moje dziecko,które zazwyczaj o godz.18.30 już śpi siedziało do 21.00 i uśmiech mu z buzi nie schodził (a ja akurat chciałam sobie "zalec"z nim o 18.30 i troszkę odespać koszmarne noce wrrr normalnie byłam zła na niego:-) eh z tymi bąblami,jak marudzą źle,jak nie marudzą ...hm też źle :-))
oby Emilce szybko to zeszło,trzymajcie się ciepło :-)
oby Emilce szybko to zeszło,trzymajcie się ciepło :-)
ojej faktycznie mocno wysypana, a wiecie niby trzydniowka jest jedna choroba, ale takich wirosowek do trzech dni z wysypka lub nie itpo jest duzo
ja pamietam ze Gabrys rowno trzy doby mial prawie 40 a potem na czwarta dobe wysypka
a rybki to ja podaje od 6miesiaca, jemy tylko morskie wiec glownie dorsz (nie daje pangi, lososia norweskiego,tunczyka) puki co tylko gotowane,
ja pamietam ze Gabrys rowno trzy doby mial prawie 40 a potem na czwarta dobe wysypka
a rybki to ja podaje od 6miesiaca, jemy tylko morskie wiec glownie dorsz (nie daje pangi, lososia norweskiego,tunczyka) puki co tylko gotowane,
Agag zdrówka dla Emilki!!! Strasznie ją wysypało, biedne maleństwo, mam nadzieję że szybko jej to zejdzie.
Ten rok zaczął się dla mnie beznadziejnie :( Przed wczoraj zmarła moja babcia i to tak nagle :( Jeszcze w sobotę widziałyśmy się na urodzinach mojej mamy, babcia co prawda trochę źle się czuła no ale nic nie wskazywało na to że tak to się skończy :( Pogrzeb w poniedziałek i już się boję :(
Ten rok zaczął się dla mnie beznadziejnie :( Przed wczoraj zmarła moja babcia i to tak nagle :( Jeszcze w sobotę widziałyśmy się na urodzinach mojej mamy, babcia co prawda trochę źle się czuła no ale nic nie wskazywało na to że tak to się skończy :( Pogrzeb w poniedziałek i już się boję :(
Chciałam Wam napisać jak się skończyła nasza "przygoda" z trzydniówką:
Jak pamiętacie najpierw były kropeczki, potem łączyły się w coraz to większe plamki, a jak już się zlały w wielką czerwoną plamę, to powoli ta plama stawała się coraz mniej czerwona, tak jakby gorąc z niej się rozchodził i zaczynała jaśnieć. Przy czym, wysypka pojawiła się najpierw na brzuszku i pleckach, a potem jak tors już był w stopniu "zaawansowanym" to dopiero zaczynało się na buźce, rączkach i nóżkach. czyli rozchodziło się tak jakby od środka do zewnątrz.
Otóż czwartego dnia od pojawienia się wysypki czyli w sobotę z brzuszka i plecków już prawie zeszło, a buźka rączki i nóżki były mocno obsypane, a w niedzielę już prawie nic nie było widać ...
Taka trzydniówka to absolutnie nic przyjemnego ani dla dziecka ani dla rodziców... Mała męcząca była strzasznie... O spaniu prawie mowy nie było, bo to ją swędziało... Mam nadzieję, że na dobre pożegnałyśmy się z chorobami.
Mam nadzieję, że katar który ma w tej chwili nie przerodzi sie w nic gorszego...
Jak pamiętacie najpierw były kropeczki, potem łączyły się w coraz to większe plamki, a jak już się zlały w wielką czerwoną plamę, to powoli ta plama stawała się coraz mniej czerwona, tak jakby gorąc z niej się rozchodził i zaczynała jaśnieć. Przy czym, wysypka pojawiła się najpierw na brzuszku i pleckach, a potem jak tors już był w stopniu "zaawansowanym" to dopiero zaczynało się na buźce, rączkach i nóżkach. czyli rozchodziło się tak jakby od środka do zewnątrz.
Otóż czwartego dnia od pojawienia się wysypki czyli w sobotę z brzuszka i plecków już prawie zeszło, a buźka rączki i nóżki były mocno obsypane, a w niedzielę już prawie nic nie było widać ...
Taka trzydniówka to absolutnie nic przyjemnego ani dla dziecka ani dla rodziców... Mała męcząca była strzasznie... O spaniu prawie mowy nie było, bo to ją swędziało... Mam nadzieję, że na dobre pożegnałyśmy się z chorobami.
Mam nadzieję, że katar który ma w tej chwili nie przerodzi sie w nic gorszego...
dobrze,że Emilka już zdrowa :-)
a ja mam pytania,czy wszystkie maluchy już raczkują? kurcze ten mój dziwak za chiny nie chce normalnie raczkować,wymyślił sobie jakiś komiczny sposób poruszania się (na siedząco odpycha się rączkami i przesuwa pupę po podłodze albo w pozycji na czworakach ale jedno kolanko ugięte a drugą nóżkę ma wyprostowaną jakoś tak w bok czy do przodu),wolno ale jakoś tam się przemieszcza.Zastanawiam się,czy w ogóle będzie raczkował. To podobno ważny etap w rozwoju, a młody widzę nic sobie z tego nie robi :-)
i jeszcze mam pytanko,jak wasze dzieciaki teraz przybierają na wadze? bo mój zawsze był klops i rzadko go ważyłam,a teraz wyszło nam,że w 6 tyg.przybrał ok.0,5kg,to chyba trochę mało (i nie wiem,czy to przez anemię,czy że się zaczął trochę więcej ruszać)
a jutro jedziemy do akademii na badania,już mam stresa,bo ostatnio pielęgniary wbijały się 3 razy nim udało się pobrać krew ,pół godziny ryku było.Oby tym razem poszło sprawniej
straszna cisza w naszym wątku :-)
dużo zdrówka dla mam i maluchów:-))
a ja mam pytania,czy wszystkie maluchy już raczkują? kurcze ten mój dziwak za chiny nie chce normalnie raczkować,wymyślił sobie jakiś komiczny sposób poruszania się (na siedząco odpycha się rączkami i przesuwa pupę po podłodze albo w pozycji na czworakach ale jedno kolanko ugięte a drugą nóżkę ma wyprostowaną jakoś tak w bok czy do przodu),wolno ale jakoś tam się przemieszcza.Zastanawiam się,czy w ogóle będzie raczkował. To podobno ważny etap w rozwoju, a młody widzę nic sobie z tego nie robi :-)
i jeszcze mam pytanko,jak wasze dzieciaki teraz przybierają na wadze? bo mój zawsze był klops i rzadko go ważyłam,a teraz wyszło nam,że w 6 tyg.przybrał ok.0,5kg,to chyba trochę mało (i nie wiem,czy to przez anemię,czy że się zaczął trochę więcej ruszać)
a jutro jedziemy do akademii na badania,już mam stresa,bo ostatnio pielęgniary wbijały się 3 razy nim udało się pobrać krew ,pół godziny ryku było.Oby tym razem poszło sprawniej
straszna cisza w naszym wątku :-)
dużo zdrówka dla mam i maluchów:-))
MOja sie nie porusza prawie wcale... Jak się ją posadzi na dupsko to tak siedzi i tyle. nawet nie siada sama... jak się da palca to się podciągnie do siadu, jak dwa to podciąga się do stania ale sama od siebie to nei chce. Lubi się mocno do przodu pochylać troszkę się może na siedząco przesuwa ale tylko po gołych panelach.. Leżeć to tylko chwilunię i ryk. Nie wiem jak to z nią będzie...
Co do wagi to Emilka ma 8270 na równe 9 mcy czyli dokładnie podwoiła swoją urodzeniową (średnio wychodzi 460 g na m-c) i 72 cm, ale ciuszki to już niekiedy na 74/80 nosi.
Co do wagi to Emilka ma 8270 na równe 9 mcy czyli dokładnie podwoiła swoją urodzeniową (średnio wychodzi 460 g na m-c) i 72 cm, ale ciuszki to już niekiedy na 74/80 nosi.
a u emilki na pewno to byla trzydniowka? a moze różyczka, bo u nas nic sie nie zlewalo , choc bylo widac wysypke pare dni az zbladla.ale wiadomo co organizm to inaczej przechodzi
Gosia to juz dlgo raczkuje a teraz juz po 2 kroczki bez trzymanki robi, wy szczesciary, jak ja bym chcila sie zamienic zeby moja sie nie ruszala, a tak to cala posiniaczona bidla.
u mnie dzieciaki jeszccze zakatarzone ale juz lepiej, gorzej ze mna, dawno tak zle sie nie czulam, podjelam zmasowany atak czosnkiem ale chyba bede musiala sie przejsc do lekarza.choc ieczorem nastala mocna poprawa.
mloda znow maudzi na zabki, zobacze jak dzis pospi,
a ja musze cos ze soba zrobic, mysle nad zmiana fryzury, teraz mam poprostu dlugie (blond)
Gosia to juz dlgo raczkuje a teraz juz po 2 kroczki bez trzymanki robi, wy szczesciary, jak ja bym chcila sie zamienic zeby moja sie nie ruszala, a tak to cala posiniaczona bidla.
u mnie dzieciaki jeszccze zakatarzone ale juz lepiej, gorzej ze mna, dawno tak zle sie nie czulam, podjelam zmasowany atak czosnkiem ale chyba bede musiala sie przejsc do lekarza.choc ieczorem nastala mocna poprawa.
mloda znow maudzi na zabki, zobacze jak dzis pospi,
a ja musze cos ze soba zrobic, mysle nad zmiana fryzury, teraz mam poprostu dlugie (blond)
Uffff my jestesmy po praskudnej grypie, padam z nog bo przez weekend mialam ostry dyzur w domu. I maz i Mikus, a potem i mnie dopadlo tak wiec bylo fatalnie! Najbardziej mi szkoda malenstwa, temp podskakiwala mu az do 39 stopni :( No ale dzis lepiej, juz mu apetyt wrocil tak wiec ulga.
Wazylam go w ciuszkach wczoraj u lekarza i wyszlo 9.400. Przez ostatni miesiac przytyl ponad 0.5kg mimo tego ze straszny wiercipietek sie z niego zrobil. Czolga sie po calym salonie, buja na nozkach i wydziwia jak by cos siegnac, kiedy tylko cos go zainteresuje.
Aga, u Mikolajka trzydniowka tez skonczyla sie wysypka, ale byla juz wybawieniem od tej paskudnej goraczki, raz w nocy mial 40 stopni. Faktycznie tez byl wysypany od stopek po czubek glowki ale nic go nie swedzialo i kilku dniach wysypka poprostu zbladla.
No nic, duzo zdrowka dziewczyny dla was i maluszkow. Pzdr.
Wazylam go w ciuszkach wczoraj u lekarza i wyszlo 9.400. Przez ostatni miesiac przytyl ponad 0.5kg mimo tego ze straszny wiercipietek sie z niego zrobil. Czolga sie po calym salonie, buja na nozkach i wydziwia jak by cos siegnac, kiedy tylko cos go zainteresuje.
Aga, u Mikolajka trzydniowka tez skonczyla sie wysypka, ale byla juz wybawieniem od tej paskudnej goraczki, raz w nocy mial 40 stopni. Faktycznie tez byl wysypany od stopek po czubek glowki ale nic go nie swedzialo i kilku dniach wysypka poprostu zbladla.
No nic, duzo zdrowka dziewczyny dla was i maluszkow. Pzdr.
Majowa zdrówka dla córeńki :)
100 lat :)
Matko to już 11 miesięcy..........
Moje gwiazdki raczkują oj raczkują :p
Łażą po całym domu, Marysia staje przy meblach i tak delikatnie przechodzi, Małgosia woli na czworaka ale w łóżeczku stoją obie twardo i wkładaja sobie ręce do ust, oczu, uszu itd, tudzież zabierają sobie nawzajem smoczki :)
100 lat :)
Matko to już 11 miesięcy..........
Moje gwiazdki raczkują oj raczkują :p
Łażą po całym domu, Marysia staje przy meblach i tak delikatnie przechodzi, Małgosia woli na czworaka ale w łóżeczku stoją obie twardo i wkładaja sobie ręce do ust, oczu, uszu itd, tudzież zabierają sobie nawzajem smoczki :)
MM dziekuje za pamiec!!
No juz niecaly m-c do roczku, zlecialo bardzo szybko, oj bardzo.
Wczoraj na ansze 11 m-cy dostalismy zgode na pierwsze szczepienie, wiec mloda dostala hexe 6w1, znisola dzielnie, placzu z dwie minutki bylo, bez pocieszania mleczkiem , tak wiec zuch dziewczyna.
Nam wyszlo ze na 11 m-cy wazymy 6.850kg, 66 cm.
Maja teraz przybiera bardzo slabo, na mc- teraz miala 120gr niecale, ostni kg robilismy w 6 m-cy, ale chyba tak jest ze jak dzieciaczki zaczynaja sie ruszac to spalaja to co mialy nagromadzone, choc zdarzaja sie dzieciaczki ktore tyja jeszcze sporo.
Majka od 3 m-cy raczkuje na calego, od 2,5 stoi przy meblach, od 2 m-cy chodzi przy kanapie i lawie boczkiem, mama nadzieje ze niepredko zacznie chodzic bo i tak urwisa wszedzie pelno, nie usiedzi sekundy na mijscu, a ze mala wciska sie w kazda szczeline:)
U nas noce nadal tragiczne, jak wydaje mi sie ze juz gorzej byc nie moze, nastepnego dnia zminiam zdanie bo moze, generalnie od od ok 23 juz nie ma spania, nawet branie do ans do lozka niewiele pomaga.
latamy po lekarzach nadal, maja nie robi sama kupek, bylismy juz an dwoch srodkach dla dzieci od 3go roku zycia i nic, nie wspominajac o lactulosie ktora dawno przestala dzialac.
Nasza dieta nudana jak flaki z olejem za przeproszeniemn, mleko, sinlac z gruszka lub sliwka, dynia z indykiem.
Na wszytko alergie,
ostatnio probowalismy ziemniaka ale po sensacjach jakie sie pojawily stwierdzono nietolerancje skrobi.
Glutenem i jajkiem mamy czekac do 2 roku zycia.
Od kilku dni testujemu brokula, narazie tylko wysypka na buzi.
maja tak chetnie proboje nowych rzeczy, taka zajada oczkami, wszytko jeje smakuje, tylko ten brzuszek nie daje sobie z tym rady, szkoda mi jej bardzo, ze tak malo rzeczy moze probowac.
Wyladowalismy w koncu prywatnie u logopedy, generalnie mamy mase cwiczen, asymetria buzi juz sie bardzo ujawnila, Maja ma zamiany w czesci rzujacej, dwieczenia moga tylko pomoc, amsaze, ale ona tak placze jak ja amsuje ze serce sie kraja.
lece Kochane bo Maja bardzo placze, ale pozdrawiam bardzo, Mamy i KOchane szkraby.
No juz niecaly m-c do roczku, zlecialo bardzo szybko, oj bardzo.
Wczoraj na ansze 11 m-cy dostalismy zgode na pierwsze szczepienie, wiec mloda dostala hexe 6w1, znisola dzielnie, placzu z dwie minutki bylo, bez pocieszania mleczkiem , tak wiec zuch dziewczyna.
Nam wyszlo ze na 11 m-cy wazymy 6.850kg, 66 cm.
Maja teraz przybiera bardzo slabo, na mc- teraz miala 120gr niecale, ostni kg robilismy w 6 m-cy, ale chyba tak jest ze jak dzieciaczki zaczynaja sie ruszac to spalaja to co mialy nagromadzone, choc zdarzaja sie dzieciaczki ktore tyja jeszcze sporo.
Majka od 3 m-cy raczkuje na calego, od 2,5 stoi przy meblach, od 2 m-cy chodzi przy kanapie i lawie boczkiem, mama nadzieje ze niepredko zacznie chodzic bo i tak urwisa wszedzie pelno, nie usiedzi sekundy na mijscu, a ze mala wciska sie w kazda szczeline:)
U nas noce nadal tragiczne, jak wydaje mi sie ze juz gorzej byc nie moze, nastepnego dnia zminiam zdanie bo moze, generalnie od od ok 23 juz nie ma spania, nawet branie do ans do lozka niewiele pomaga.
latamy po lekarzach nadal, maja nie robi sama kupek, bylismy juz an dwoch srodkach dla dzieci od 3go roku zycia i nic, nie wspominajac o lactulosie ktora dawno przestala dzialac.
Nasza dieta nudana jak flaki z olejem za przeproszeniemn, mleko, sinlac z gruszka lub sliwka, dynia z indykiem.
Na wszytko alergie,
ostatnio probowalismy ziemniaka ale po sensacjach jakie sie pojawily stwierdzono nietolerancje skrobi.
Glutenem i jajkiem mamy czekac do 2 roku zycia.
Od kilku dni testujemu brokula, narazie tylko wysypka na buzi.
maja tak chetnie proboje nowych rzeczy, taka zajada oczkami, wszytko jeje smakuje, tylko ten brzuszek nie daje sobie z tym rady, szkoda mi jej bardzo, ze tak malo rzeczy moze probowac.
Wyladowalismy w koncu prywatnie u logopedy, generalnie mamy mase cwiczen, asymetria buzi juz sie bardzo ujawnila, Maja ma zamiany w czesci rzujacej, dwieczenia moga tylko pomoc, amsaze, ale ona tak placze jak ja amsuje ze serce sie kraja.
lece Kochane bo Maja bardzo placze, ale pozdrawiam bardzo, Mamy i KOchane szkraby.
a tu link jak malutka pelza
http://img337.imageshack.us/i/xzr.mp4/
http://img337.imageshack.us/i/xzr.mp4/
Hej dziewczyny,
my wczoraj byliśmy na kontroli u pediatry, "mała" waży 9,5kg;D
Jak na 9miesięcy to całkiem pokaźna waga:P
Wzrostu ma 72cm, a obwód główki zaledwie 42cm.
Pediatra zaleciła zamiast wid d podawać tran norweski który zawiera omega3, wid a,e,d i jakieś tam kwasy.
ząbki mamy od dwóch tygodni narazie 2, to dlatego wcześniej pisałam i się zastanawiałam dlaczego nastka marudzi nie chce jeść i spać.
a z ciekwości ile ważą i mierzą Wasze maluchy?
pozdrawiam mamy i maluszki;)
my wczoraj byliśmy na kontroli u pediatry, "mała" waży 9,5kg;D
Jak na 9miesięcy to całkiem pokaźna waga:P
Wzrostu ma 72cm, a obwód główki zaledwie 42cm.
Pediatra zaleciła zamiast wid d podawać tran norweski który zawiera omega3, wid a,e,d i jakieś tam kwasy.
ząbki mamy od dwóch tygodni narazie 2, to dlatego wcześniej pisałam i się zastanawiałam dlaczego nastka marudzi nie chce jeść i spać.
a z ciekwości ile ważą i mierzą Wasze maluchy?
pozdrawiam mamy i maluszki;)
Hej :) Petra nie martw się. Niektóre dzieci zamiast raczkować właśnie jeżdżą tak na pupci. A to, że raczkujące dzieci są niby zdolniejsze to bzdura. Ja nie raczkowałam i mam talent plastyczny, a moja siostra za grosz :)
MajowaMaju strasznie mi Was żal :( A robiliście Małej badania na pasożyty? Kuba strasznie męczy się z brzuszkiem przez lamblie, których nie dało się jeszcze wyleczyć. Pasożyty często powodują reakcje alergiczne. Kuba ma przez nie nietolerancję laktozy i białka mleka. Jest na diecie ale i tak strasznie cierpi od bólu brzuszka i na buźce okresowo wychodzą mu czerwone wypieki na policzkach, a skóra na nich jest szorstka i błyszcząca. Wcześniej wiecznie robił po 4 kupki dziennie, a teraz walczymy z zaparciami. Bywa, że dwa tygodnie nie może zrobić kupki bez czopka, mimo że wcale nie jest jakaś szczególnie twarda.
Sprawdźcie lamblie, bo możliwe, że Kuba został zarażony na oddziale wcześniaków, a rodziłyśmy w tym samym szpitalu.
A Kubuś ma 10 miesięcy, waży 10,4kg, mierzy 80cm i szaleje po całym domu :) Na razie jeszcze raczkuje, staje przy wszystkim, przy czym się da, a nawet nie da. Uwielbia wieszać się na stole, stawać na paluszkach i patrzeć co tam jest. Otwiera też szafki i grzebie :) A od wczoraj posiaduje sobie pięknie. Wcześniej siedzenie wcale nie było mu w głowie.
Jutro jedziemy na pobieranie krwi, bo Kuba je mleko tylko dwa razy dziennie i musimy sprawdzić czy nie potrzeba mu dodatkowych witamin. I właśnie się zastanawiam czy takie dziecko ma być jakoś na czczo :/
MajowaMaju strasznie mi Was żal :( A robiliście Małej badania na pasożyty? Kuba strasznie męczy się z brzuszkiem przez lamblie, których nie dało się jeszcze wyleczyć. Pasożyty często powodują reakcje alergiczne. Kuba ma przez nie nietolerancję laktozy i białka mleka. Jest na diecie ale i tak strasznie cierpi od bólu brzuszka i na buźce okresowo wychodzą mu czerwone wypieki na policzkach, a skóra na nich jest szorstka i błyszcząca. Wcześniej wiecznie robił po 4 kupki dziennie, a teraz walczymy z zaparciami. Bywa, że dwa tygodnie nie może zrobić kupki bez czopka, mimo że wcale nie jest jakaś szczególnie twarda.
Sprawdźcie lamblie, bo możliwe, że Kuba został zarażony na oddziale wcześniaków, a rodziłyśmy w tym samym szpitalu.
A Kubuś ma 10 miesięcy, waży 10,4kg, mierzy 80cm i szaleje po całym domu :) Na razie jeszcze raczkuje, staje przy wszystkim, przy czym się da, a nawet nie da. Uwielbia wieszać się na stole, stawać na paluszkach i patrzeć co tam jest. Otwiera też szafki i grzebie :) A od wczoraj posiaduje sobie pięknie. Wcześniej siedzenie wcale nie było mu w głowie.
Jutro jedziemy na pobieranie krwi, bo Kuba je mleko tylko dwa razy dziennie i musimy sprawdzić czy nie potrzeba mu dodatkowych witamin. I właśnie się zastanawiam czy takie dziecko ma być jakoś na czczo :/
natalia widzę, że Julcia jeszcze pupci nie podnosi, ale już niedługo :D U nas to była kwestia może 2 tygodni jak od nieporadnego raczkowania i problemów z pokonaniem progu przeszedł do ścigania się do schodów. Jedna z jego ulubionych zabaw to gonienie mnie i udawanie pieska. Robi groźną minkę, wydaje straszne okrzyki i gryzie mnie w łydki albo stopy w zależności z której strony mnie "złapie" :)
Neissi,
robilismy lablie, pasozyty, grzyby, krew utajona, posiew ogolene, wszytko co tylko mozna bylo znalezc w spisie laboratoryjnym, mocz ogolne i posiew tez wszytko czyste.
Dzis lekarka zdecydowala ze podnosimy dawke Dicomanna, teko leku an zaparcia, ale jak powiedziala ze nie da rady to nie mozna dac juz wyzszej dawki, pwoiedziala ze slyszala o jakims nowym leku ale musi jutro sprawdzic co ma w skladzie czy Majka moze.
Neissi co do badan, my robimy Mai badania mniej wiecej co mic, zawsze jak dzownilismy do laboratorium przyszpitalnego mowili ze takie male dzieci nie musza byc na czczo no bo jak, wiec my zawsze szlismy tak 2,5 h po karmieniu, zeby po pobraniu dac jej butle z mlekiem na pocieszenie. Morfologia, jak morfologia zawsze byla troszke odjechana, jak to u wczesniakow, ale musielismy robic innne badania, elektrolity, wapn (to przy malej ilosci mleka, pewnie wy tez), fosfor, sod, potas i inne dziwactwa, wszytko duzo ponizej lub powyzej normy, juz jeje nerki kiedys chcieli przeswietlac, nastraszyli az jednej madry lekarz zapytal czy byla na cczo, to ja mowie jak chodzilismy, to on na to to 2-2,5h po jedzeniu ejest najwieksze wchlanianie z mleka i ze wszystkie wyniki sa zafalszowane, zrobilismy na czczo, min 12h, ok 2 w nocy dalismy jej wode ale bez glukozy, pobranie o 7 rano, wszytkie wyniki poza morfologia, wzorowe iwec uwazam ze warto tak zrobic jak mowia lekarze, nasze dzieci juz dadza rade wytrzymac bez jedzenia, a ile nas nerwy kosztowaly jak zobaczylismy takie wyniki.
Hehhe, pewnie fajnie to wyglada jak maly udaje pieska, z opisu rewelacja:):)
robilismy lablie, pasozyty, grzyby, krew utajona, posiew ogolene, wszytko co tylko mozna bylo znalezc w spisie laboratoryjnym, mocz ogolne i posiew tez wszytko czyste.
Dzis lekarka zdecydowala ze podnosimy dawke Dicomanna, teko leku an zaparcia, ale jak powiedziala ze nie da rady to nie mozna dac juz wyzszej dawki, pwoiedziala ze slyszala o jakims nowym leku ale musi jutro sprawdzic co ma w skladzie czy Majka moze.
Neissi co do badan, my robimy Mai badania mniej wiecej co mic, zawsze jak dzownilismy do laboratorium przyszpitalnego mowili ze takie male dzieci nie musza byc na czczo no bo jak, wiec my zawsze szlismy tak 2,5 h po karmieniu, zeby po pobraniu dac jej butle z mlekiem na pocieszenie. Morfologia, jak morfologia zawsze byla troszke odjechana, jak to u wczesniakow, ale musielismy robic innne badania, elektrolity, wapn (to przy malej ilosci mleka, pewnie wy tez), fosfor, sod, potas i inne dziwactwa, wszytko duzo ponizej lub powyzej normy, juz jeje nerki kiedys chcieli przeswietlac, nastraszyli az jednej madry lekarz zapytal czy byla na cczo, to ja mowie jak chodzilismy, to on na to to 2-2,5h po jedzeniu ejest najwieksze wchlanianie z mleka i ze wszystkie wyniki sa zafalszowane, zrobilismy na czczo, min 12h, ok 2 w nocy dalismy jej wode ale bez glukozy, pobranie o 7 rano, wszytkie wyniki poza morfologia, wzorowe iwec uwazam ze warto tak zrobic jak mowia lekarze, nasze dzieci juz dadza rade wytrzymac bez jedzenia, a ile nas nerwy kosztowaly jak zobaczylismy takie wyniki.
Hehhe, pewnie fajnie to wyglada jak maly udaje pieska, z opisu rewelacja:):)
MajowaMaju, a ile razy robiliście na lamblie? Bo one mają okresy utajenia i trzeba zrobić badanie 3 razy w odstępach 5 dni. A bad. ogólne na pasożyty częśto wychodzi ujemne mimo ich obecności.
Nam wyszła nawet krew utajona, co tym bardziej potwierdzało alergię, ale mądry lekarz zlecił zbadać lamblie i wyszły. Nie przewidział tylko, że z lambliami idą w parze owsiki lub glista, które często nie wychodzą w badaniu. Mieliśmy już dwie kuracje na lamblie, ale się nie powiodły, bo widocznie Kuba ma któreś z tych pasożytów obłych, a wtedy trzeba najpierw zastosować leczenie na obłe i dopiero potem leczyć lamblie. A przy każdym tępieniu pasożyty wypuszczają do organizmu toksyny powodując coraz to nowsze i dokuczliwsze objawy i wtedy może dojść do marszu alergicznego. Dlatego teraz idziemy do parazytologa żeby wytępił je umiejętnie.
Te problemy z przybieraniem na wadze i zaparcia mogą wskazywać na zespół złego wchłaniania. Pasożyty mogą spowodować taki stan w zależności od ich umiejscowienia, a kiedy jelita są już tak zniszczone, może wtedy objawiać się to alergią na wszystkie produkty, których nie może wchłonąć. Te problemy z kupką to bardzo poważna sprawa. Przecież to może skończyć się hemoroidami, a wtedy dziecko będzie miało zaparcia nawykowe z obawy przed bólem. A robiliście jej kiedyś lewatywę żeby zobaczyć co siedzi w jelitach? A rosną jej włoski ładnie czy raczej nie bardzo?
Pytanie do Was mamusie: jak u Was idzie z nauką picia z niekapka? Bo Kuba od razu umiał z niego pić, ale przez zęby nie chce oglądać go nawet na oczy. Prędzej piłby prosto z kubka :/
Macie już zabezpieczenie do płyty kuchennej? Jeśli tak, to jakie? Szukam właśnie, bo to już najwyższy czas żeby potem uniknąć nieszczęścia.
Wczoraj przeżyliśmy chwilę grozy. Mamy betonowe nie wykończone schody bez poręczy, robione przez jakiegoś pijanego chyba, bo stopnie są za wysokie i za krótkie. Mąż niósł Kubusia z kąpieli, zawinął mu się kapeć i potknął się tak, że wylądowali na półpiętrze :/ Strachu się najedliśmy co nie miara. Na szczęście mąż wysunął ręce do przodu żeby nie przygnieść Kuby i nic złego się nie stało. Ale nerwy były.
Dużo zdrówka dla chorusich Maluszków i Mam :)
Nam wyszła nawet krew utajona, co tym bardziej potwierdzało alergię, ale mądry lekarz zlecił zbadać lamblie i wyszły. Nie przewidział tylko, że z lambliami idą w parze owsiki lub glista, które często nie wychodzą w badaniu. Mieliśmy już dwie kuracje na lamblie, ale się nie powiodły, bo widocznie Kuba ma któreś z tych pasożytów obłych, a wtedy trzeba najpierw zastosować leczenie na obłe i dopiero potem leczyć lamblie. A przy każdym tępieniu pasożyty wypuszczają do organizmu toksyny powodując coraz to nowsze i dokuczliwsze objawy i wtedy może dojść do marszu alergicznego. Dlatego teraz idziemy do parazytologa żeby wytępił je umiejętnie.
Te problemy z przybieraniem na wadze i zaparcia mogą wskazywać na zespół złego wchłaniania. Pasożyty mogą spowodować taki stan w zależności od ich umiejscowienia, a kiedy jelita są już tak zniszczone, może wtedy objawiać się to alergią na wszystkie produkty, których nie może wchłonąć. Te problemy z kupką to bardzo poważna sprawa. Przecież to może skończyć się hemoroidami, a wtedy dziecko będzie miało zaparcia nawykowe z obawy przed bólem. A robiliście jej kiedyś lewatywę żeby zobaczyć co siedzi w jelitach? A rosną jej włoski ładnie czy raczej nie bardzo?
Pytanie do Was mamusie: jak u Was idzie z nauką picia z niekapka? Bo Kuba od razu umiał z niego pić, ale przez zęby nie chce oglądać go nawet na oczy. Prędzej piłby prosto z kubka :/
Macie już zabezpieczenie do płyty kuchennej? Jeśli tak, to jakie? Szukam właśnie, bo to już najwyższy czas żeby potem uniknąć nieszczęścia.
Wczoraj przeżyliśmy chwilę grozy. Mamy betonowe nie wykończone schody bez poręczy, robione przez jakiegoś pijanego chyba, bo stopnie są za wysokie i za krótkie. Mąż niósł Kubusia z kąpieli, zawinął mu się kapeć i potknął się tak, że wylądowali na półpiętrze :/ Strachu się najedliśmy co nie miara. Na szczęście mąż wysunął ręce do przodu żeby nie przygnieść Kuby i nic złego się nie stało. Ale nerwy były.
Dużo zdrówka dla chorusich Maluszków i Mam :)
neissi to w takim razie jakiś artysta mi rośnie tak? hm czemu nie, tatuś ma zacięcie plastyczne,więc całkiem możliwe :-)) Nieźle się uśmiałam,z twojego opisu Kuby-pieska :-) u nas jak na razie tylko starszy ma czasem takie pomysły.
Jak mały miał pobieraną krew,to nie był na czczo,pielęgniarki nawet się pytały,kiedy jadł i pił,bo mu słabo leciało i ostatecznie skończyło się na ciągnięciu cyca w trakcie pobierania-pomogło (ale to raczej one się kiepsko się wkłuły,mały ryczał i dopiero jak się trochę uspokoił przy piersi to poprawiły wkłucie)
dziś byliśmy na kontroli u hematologa przez tę anemię i całe szczęście wyniki się baaardzo poprawiły,ale nadal musi dostawać żelazo i za m-c kolejna wizyta
Wojtek pije z takiego "kapka"TT, ustnik jest normalny plastikowy z dziurkami (bez tego silikonu).Z tymże on w ogóle butli nie pił,więc w ogóle nie potrafił zaciągnąć z typowego niekapka (z butelki też nie umiał nigdy pić).Na początku trochę się krztusił i oblewał,ale teraz już jest nieźle,chciałby sobie sam trzymać,ale się boję,że się zachłyśnie,więc mu nie pozwalam (do zabawy ma właśnie taki z którego nie umie się napić,więc nie ma obawy,że coś sobie zrobi:-)
hm zabezpieczenia płyty kuchennej nie mam, w sumie nie wiedziałam nawet,że są. Póki co mały walczy z szufladami,ale powoli zaczyna kumać,że mu nie wolno (i jak tylko dobrnie do którejś to się rozgląda,czy ktoś patrzy,jak powiem mu, że nie wolno,to ciągnie się dalej,że to niby on wcale nie chciał jej otwierać:-) a najlepszą zabawką jest psia miska (oczywiście ta z wodą)
na nóżki na razie nie staje,jest na etapie podciągania się do klękania ( i wtedy ściąga z ławy co mu tylko wpadnie w łapki); raz udało mu się tak zdobyć pilota i nawet włączył tv (akurat było mini mini,więc razem ze starszym byli zachwyceni :-)
Jak mały miał pobieraną krew,to nie był na czczo,pielęgniarki nawet się pytały,kiedy jadł i pił,bo mu słabo leciało i ostatecznie skończyło się na ciągnięciu cyca w trakcie pobierania-pomogło (ale to raczej one się kiepsko się wkłuły,mały ryczał i dopiero jak się trochę uspokoił przy piersi to poprawiły wkłucie)
dziś byliśmy na kontroli u hematologa przez tę anemię i całe szczęście wyniki się baaardzo poprawiły,ale nadal musi dostawać żelazo i za m-c kolejna wizyta
Wojtek pije z takiego "kapka"TT, ustnik jest normalny plastikowy z dziurkami (bez tego silikonu).Z tymże on w ogóle butli nie pił,więc w ogóle nie potrafił zaciągnąć z typowego niekapka (z butelki też nie umiał nigdy pić).Na początku trochę się krztusił i oblewał,ale teraz już jest nieźle,chciałby sobie sam trzymać,ale się boję,że się zachłyśnie,więc mu nie pozwalam (do zabawy ma właśnie taki z którego nie umie się napić,więc nie ma obawy,że coś sobie zrobi:-)
hm zabezpieczenia płyty kuchennej nie mam, w sumie nie wiedziałam nawet,że są. Póki co mały walczy z szufladami,ale powoli zaczyna kumać,że mu nie wolno (i jak tylko dobrnie do którejś to się rozgląda,czy ktoś patrzy,jak powiem mu, że nie wolno,to ciągnie się dalej,że to niby on wcale nie chciał jej otwierać:-) a najlepszą zabawką jest psia miska (oczywiście ta z wodą)
na nóżki na razie nie staje,jest na etapie podciągania się do klękania ( i wtedy ściąga z ławy co mu tylko wpadnie w łapki); raz udało mu się tak zdobyć pilota i nawet włączył tv (akurat było mini mini,więc razem ze starszym byli zachwyceni :-)
hej Mamuski, u nas znowu przeziebienie :( katar na maxa, a najgorsze jest to ze Filip ma traume przed frida... wiec walka zawsze na calego.
jesli chodzi o niekapka to my mamy dwa z lovi, jeden jest taki zwykly i z racji ze z niego dosyc mocno leci to Filip nie chce pic, a drugi to jest ten 360 stopni i z niego czaaasami sie napije, ogolnie jest dzieckiem typowo butelkowym. Od niedawna Filip wstaje przy meblach, a oprocz tego wszedzie go pełno bo raczkowanie pomieszane z pelzaniem (jak komandos) opanowal do perfekcji i dosyc szybko sie przemieszcza.
emi jakie macie spacerowki w sklepie?
jesli chodzi o niekapka to my mamy dwa z lovi, jeden jest taki zwykly i z racji ze z niego dosyc mocno leci to Filip nie chce pic, a drugi to jest ten 360 stopni i z niego czaaasami sie napije, ogolnie jest dzieckiem typowo butelkowym. Od niedawna Filip wstaje przy meblach, a oprocz tego wszedzie go pełno bo raczkowanie pomieszane z pelzaniem (jak komandos) opanowal do perfekcji i dosyc szybko sie przemieszcza.
emi jakie macie spacerowki w sklepie?
Neissi,
mu rzeczywiscie lamblie robilismy tylko raz, wynik wyszedl ok, to dalismy spokoj, wiec musimy zrobic 3 razy tak jak piszesz. Krew utajona u ans ok, ujemna.
Nam juz 3 lekarzy mowilo a lewatyw jej nikt nie robił? a potem cisza jak mowilam ze nie, ja to z checia bym chciala zeby ja przeczyscic, bo meczy sie niesamowicie, dzis normalnie parla jakby rodzila a wykupkala kupke o wilekosci paznokcia, biedna taka. I wiem ze sa te nawykowe zaparcia, i wlasnie sie obawiam ze jak ona zakuma ze to boli to nie bedzie chciala robic.
Od czwartku wieczorem jestesmy na tek maxymalnej dawce Dicomanna na kupke i nic, nie ma poprawy, bede pewnie jutro dzienic do keraki, i zapytam ja o te lewatywy, choc najbardziej sie obawiam, ze do szpitala trzebaby, a ona we wt dostala dopiero peirwsza dawke szczepienia, no ale jak tezeba to trzeba, i tak jak mowisz uczulauja ja rzeczy generalnie nie uczulajace, np ostnio probojemy brokol, i ewidenctnie wysypane poliki, mozenie tragicznie ale po przerwaniu zniknelo, a po wznowieniu znow wywyspka, kurcze ale o brokule nie solyszalam zeby uczulal.
Z ta krwia na czczo, to chodzi tez o to ze jak nawet wyniki wyjda dobrze, a dziecko nie bylo na czczo to nigdy nie wiadomo czy na czczo wyniki nie sa zanizone, np za malo wapnia, bo bylo w normie jak dziecko np 2h wczesnioej zjedlo mleko, a ta piers wczasie pobrania mysle ze nie miala znaczenia bo trzeba troszke czasu zeby sie wchlonelo,
A neissi, nam lekarka pwoiedziala ze Majka nie am zespolu zlego w chlaniania, bo na ilosci ktore je to pieknie wyrosla, i tak dr marek tez pwiezial, ze dziwi sie ze tak piekenie wyrosla na takim jedzeniu, wiec obydwoje pwoiedzieli ze to raczej u niej wykluczone.
ma nadzieje ze jutro cos sie wyjasni, a moze majak jako ze ma dzis dzien ostatniej szansy, zalatwi sie i to trzy razy:):)
a slyszalamz e te lamblie i pasozyty to niezle oporniaki, tak wiec zyczymy powodzenia!
I zdrowka dla chorowitkow,
oj ida mrozy podobno, a my chcielismy Majke do spacerowki w koncu przelozyc:(
MIlej niedzieli!
mu rzeczywiscie lamblie robilismy tylko raz, wynik wyszedl ok, to dalismy spokoj, wiec musimy zrobic 3 razy tak jak piszesz. Krew utajona u ans ok, ujemna.
Nam juz 3 lekarzy mowilo a lewatyw jej nikt nie robił? a potem cisza jak mowilam ze nie, ja to z checia bym chciala zeby ja przeczyscic, bo meczy sie niesamowicie, dzis normalnie parla jakby rodzila a wykupkala kupke o wilekosci paznokcia, biedna taka. I wiem ze sa te nawykowe zaparcia, i wlasnie sie obawiam ze jak ona zakuma ze to boli to nie bedzie chciala robic.
Od czwartku wieczorem jestesmy na tek maxymalnej dawce Dicomanna na kupke i nic, nie ma poprawy, bede pewnie jutro dzienic do keraki, i zapytam ja o te lewatywy, choc najbardziej sie obawiam, ze do szpitala trzebaby, a ona we wt dostala dopiero peirwsza dawke szczepienia, no ale jak tezeba to trzeba, i tak jak mowisz uczulauja ja rzeczy generalnie nie uczulajace, np ostnio probojemy brokol, i ewidenctnie wysypane poliki, mozenie tragicznie ale po przerwaniu zniknelo, a po wznowieniu znow wywyspka, kurcze ale o brokule nie solyszalam zeby uczulal.
Z ta krwia na czczo, to chodzi tez o to ze jak nawet wyniki wyjda dobrze, a dziecko nie bylo na czczo to nigdy nie wiadomo czy na czczo wyniki nie sa zanizone, np za malo wapnia, bo bylo w normie jak dziecko np 2h wczesnioej zjedlo mleko, a ta piers wczasie pobrania mysle ze nie miala znaczenia bo trzeba troszke czasu zeby sie wchlonelo,
A neissi, nam lekarka pwoiedziala ze Majka nie am zespolu zlego w chlaniania, bo na ilosci ktore je to pieknie wyrosla, i tak dr marek tez pwiezial, ze dziwi sie ze tak piekenie wyrosla na takim jedzeniu, wiec obydwoje pwoiedzieli ze to raczej u niej wykluczone.
ma nadzieje ze jutro cos sie wyjasni, a moze majak jako ze ma dzis dzien ostatniej szansy, zalatwi sie i to trzy razy:):)
a slyszalamz e te lamblie i pasozyty to niezle oporniaki, tak wiec zyczymy powodzenia!
I zdrowka dla chorowitkow,
oj ida mrozy podobno, a my chcielismy Majke do spacerowki w koncu przelozyc:(
MIlej niedzieli!
No i nas dopadło:/
a tak się cieszyłam że Nastka jest cały czas zdrowa...
Od wczoraj temperatura 38.5, po nurofenie nieznacznie spada na chwilę, do przychodni nie mogę się dodzwonić i nawet jakbym chciała jechać bez rejestracji to nie wiem w jakich godz przyjmuje lekarz:( najgorsze jest to że mieszkam teraz na chełmie a pediatre mamy na przymorzu:(
I co tu zrobić..
a tak się cieszyłam że Nastka jest cały czas zdrowa...
Od wczoraj temperatura 38.5, po nurofenie nieznacznie spada na chwilę, do przychodni nie mogę się dodzwonić i nawet jakbym chciała jechać bez rejestracji to nie wiem w jakich godz przyjmuje lekarz:( najgorsze jest to że mieszkam teraz na chełmie a pediatre mamy na przymorzu:(
I co tu zrobić..
Madzia,a sprawdź może na stronce przychodni,gdzie macie opiekę nocną i świąteczną - jeżeli gdzieś bliżej miejsca zamieszkania,to może poczekaj do 19.00 i podjedź na dyżur. Ostatnio czytałam też,że mają znieść rejonizację na dyżury,ale nie wiem,czy to już weszło w życie czy jeszcze nie.
a mała ma jeszcze jakieś objawy,czy tylko temperatura? u nas wojtek w ostatnim miesiącu dwa razy miał tak,że tylko gorączka (ok.39st) przez 1,5-2 dni (podawałam tylko nurofen co 8h)i przechodziło-nwet do lekarza nie zdążyłam z nim iść. Pełno wszędzie wirusów,więc pewnie i on coś łapał.
a mała ma jeszcze jakieś objawy,czy tylko temperatura? u nas wojtek w ostatnim miesiącu dwa razy miał tak,że tylko gorączka (ok.39st) przez 1,5-2 dni (podawałam tylko nurofen co 8h)i przechodziło-nwet do lekarza nie zdążyłam z nim iść. Pełno wszędzie wirusów,więc pewnie i on coś łapał.
My tez po grypie... paskudnie bylo bo maluszek walczyl prawie tydzien :( Po 3 dniach goraczka spadla ale nastepnego dnia pojawila sie od nowa... i tak do wczoraj! Troche sie przestraszylam tym nawrotem i zrobilam mu na wzmocnienie troszke syropku z cebuli. Powiem wam, ze kaszelek zniknal szybciutko. Karatek tez juz go nie meczy. Nie ma to jak stare babcine sposoby na choroby :)
Gondola, kiedy to bylo :)
Dziewczyny mam swietny przepis na chlebki-gryzaki, moj glodomorek chetnie je wcina, jesli macie ochote zrobic to podaje przepis:
270g maka pszennej
150 ml mleka
30g cukru pudru (ja dalam troche mniej)
1/2 lyzeczki soli
7g proszku do pieczenia
30g masla
Wszystko wymieszac dokladnie, wyrobic ciasto i rozwalkowac na grubosc ok 0,5cm i wykroic krazki szklanka albo wyciac inne ksztalty np. prostokaciki. Ja robilam z polowy procji i wyszlo mi 7 buleczek.

Uploaded with ImageShack.us
Dziewczyny mam swietny przepis na chlebki-gryzaki, moj glodomorek chetnie je wcina, jesli macie ochote zrobic to podaje przepis:
270g maka pszennej
150 ml mleka
30g cukru pudru (ja dalam troche mniej)
1/2 lyzeczki soli
7g proszku do pieczenia
30g masla
Wszystko wymieszac dokladnie, wyrobic ciasto i rozwalkowac na grubosc ok 0,5cm i wykroic krazki szklanka albo wyciac inne ksztalty np. prostokaciki. Ja robilam z polowy procji i wyszlo mi 7 buleczek.

Uploaded with ImageShack.us
Tak, tak, jezdzimy w gondoli mysle ze pociagnelibysmy jeszcze troszke, maja wedlug mierzenia sprzed tyg ma 66 cm, nosimy ciuszki na 68 jeszcze spoko sie w nich miesci.
Mysle ze w spacerowce by jeje sie super podobalo, ale ze musimy wychodzic obojetnie jaka jest pogoda , na rehaiktacje i inne wizyty to tak jej cieplej, zawsze jest taka rozgrzana, a ze sie nie buntuje, to sobie w niej jezdzi.
U nas za 3 tyg roczek,
jakos tego nie ogarniam:):)
Buziaki:)
Mysle ze w spacerowce by jeje sie super podobalo, ale ze musimy wychodzic obojetnie jaka jest pogoda , na rehaiktacje i inne wizyty to tak jej cieplej, zawsze jest taka rozgrzana, a ze sie nie buntuje, to sobie w niej jezdzi.
U nas za 3 tyg roczek,
jakos tego nie ogarniam:):)
Buziaki:)
hej dziewczyny, u nas jelitowka na maxa w niedziele w nocy bylismy w szpitalu ale wypuscili nas, niestety wczoraj nie bylo poprawy i jeszcze malo pił Filip wiec wrocilismy do szpitala na kroplowke. Po dwoch kroplowkach z racji dobrych wynikow krwi nas wypuscili. dzisiaj jeszcze rozwolnienie duuuze i troched wymiotow ale i tak jest lepiej bo przynajmniej pije i je.
my w gondoli tez juz dlugo nie jezdzimy, Filip ma 78cm chyba.
te gryzaki napewno upieke a jak sie skonczy jelitowka to dam Filipowi do posmakowania, poki co my sprobujemy :P
wow, Maja - juz roczek, niesamowite to :)
my w gondoli tez juz dlugo nie jezdzimy, Filip ma 78cm chyba.
te gryzaki napewno upieke a jak sie skonczy jelitowka to dam Filipowi do posmakowania, poki co my sprobujemy :P
wow, Maja - juz roczek, niesamowite to :)
Byłam wczoraj u pediatry Z Nastka, pojechałam bez rejestracji i lekarz mnie odrazu przyjeła, na gorączke przepisała nurofen i wit C, i przyjść znów w środę jakby coś się działo+zrobić badanie moczu.Nasti 3dniówkę już miała, ząbki wykluczone przez lekarkę, uszka też wporządku, ma lekko zaczerwienione gardeło ale kaszlu ani katarku nie ma. Ta lekarka szczerze mówiąc sama nie wiedziała chyba co jest mojej małej... na gardło nic nie przepisała tylko wic C dziwne no nie:/
Dziś rano mała miała znów 38,7 więc dzwonie do przychodni, zajęte i zajete, w końcu o 7.20 ktoś łaskawie podnosi słuchawkę i oznajmia że już nie ma rejestracji!! W 20min już nie ma miejsc do lekarza!! masakra.
Odpuściłam sobie dziś bo i tak nie miałam wyniku z badania moczu i posatnowiłam jutro dzwonić już o 6.50 do rejestracji:)
A na siuśki kupiłam 4pojemniczki na mocz dla niemowląt takie przyklejane, wyobrażacie sobie że Nastka 4razy pod rząd zrobiła siku z kupką i pojemniczek był do wyrzucenia:(
Ma chyba rozwolnienie biedna po tym nurofenie który biezrze od niedzieli.
W końcu o 15 złapałam trochę siuśków w 5pojemnik:) I... zobaczyłam że na skierowaniu nie ma zaznaczonego badania:( lekarka zapomniała:(
jestem wściekła na tą cała służbę zdrowia!! Pediatra która nie wie co jest dziecku, przychodnia w której tel jest wiecznie zajęty, do tego mała marudzi od niedzieli czuje się wykończona tym wszystkim:(
A jutro rano znów do przychodni(jedziemy z chełmu na przymorze), jak pediatra nic nie zdiagnozuje znów to nie wiem co zrobię:/
Dziś rano mała miała znów 38,7 więc dzwonie do przychodni, zajęte i zajete, w końcu o 7.20 ktoś łaskawie podnosi słuchawkę i oznajmia że już nie ma rejestracji!! W 20min już nie ma miejsc do lekarza!! masakra.
Odpuściłam sobie dziś bo i tak nie miałam wyniku z badania moczu i posatnowiłam jutro dzwonić już o 6.50 do rejestracji:)
A na siuśki kupiłam 4pojemniczki na mocz dla niemowląt takie przyklejane, wyobrażacie sobie że Nastka 4razy pod rząd zrobiła siku z kupką i pojemniczek był do wyrzucenia:(
Ma chyba rozwolnienie biedna po tym nurofenie który biezrze od niedzieli.
W końcu o 15 złapałam trochę siuśków w 5pojemnik:) I... zobaczyłam że na skierowaniu nie ma zaznaczonego badania:( lekarka zapomniała:(
jestem wściekła na tą cała służbę zdrowia!! Pediatra która nie wie co jest dziecku, przychodnia w której tel jest wiecznie zajęty, do tego mała marudzi od niedzieli czuje się wykończona tym wszystkim:(
A jutro rano znów do przychodni(jedziemy z chełmu na przymorze), jak pediatra nic nie zdiagnozuje znów to nie wiem co zrobię:/
Karolinkaku a jakie ma Twój mały objawy??
Kurde może moja córa też ma tą biegunkę przez grypę żołądkową a nie jak myślałam od nurofenu:/
Co do gondoli to też już dawno mamy spacerówkę od grudnia chyba.
A powiem Wam że mam taką spacerówę że ona osłania jak gondola więc jest Ok nawet jak jest duży wiatr
Kurde może moja córa też ma tą biegunkę przez grypę żołądkową a nie jak myślałam od nurofenu:/
Co do gondoli to też już dawno mamy spacerówkę od grudnia chyba.
A powiem Wam że mam taką spacerówę że ona osłania jak gondola więc jest Ok nawet jak jest duży wiatr
Karolina,
jesli mialabys zly wynik badania moczu (czego oczywiscie nie zycze) pobierz mocz w pojemnik taki zwykly w pudeleczko, u ans za kazdym razem kiedy pobieralismy do woreczka, wchodzilo dzienie, bakterie i inne, za kazdym razem lekarka kazala powterzac w pojemnik nie worek, i potem bylo ok, potem w lab. babka gadala ze te z woreczka bardzo czesto sa bdudno pobrane bo przykleja sie je do skory, my juz zapobiegawczo zawsze myjemy, potem spryskuje Oceniseptem na odkarzenie a potem do pojemnika juz dla zasady jalowy, zeby nie bylo, a bateria conajmnje 3 zawsze musi byc, chyba z chlopcami jest troszke latwiej:)
A karol, czy ty nie mozesz sie na Chelm przepisac do przychodni, to chyba zaden problem, a na pewno nie powinno byc gorzej z obsluga, u na sto tez istna masakra, nawet popoludniu nie mozna sie dodzownic, ale korzystam sporadycznie, bo prowadzimy sie prwytanie, nie mniej dziwne to, a na dzieci zdrowe na dwa tyg do przodu nie ma miejsc, wiec ich olalam, jak przyszlam w 11 m-cu an szczepienie pierwsze, to zwarzyli zmierzyli nawet nie zapytali co je, jak je, czy to malo wazy czy duzo, nic, tylko pwiedzialm ze prowadzi nas Sowa, kurcze zginelaby ta moja Majka z ta lekarka z przychodni.
A swoja droga, wczoraj probowalam caly dzien dodzownic sie do Sowy, zeby pwiiedziec ze mimo max dawki Dicomannu kupy nadal brak, ta mnie odrzuca, to ja dzownice za godzina, za dwie itd, a potem patrze Teleexpres - Sowa, Panorama Gdanska - Sowa, nasmialam sie, bo ja z kupa dzownie a ta o ratowaniu zycia gadala, bo NFZ nie podpisalm kontraktu na jedyna w woj. pomorskim karetke do przewozu noworodkow w stanie zagrozenia zycia, i wiecie moze to podle, ale sobie pomyslalam ze ja tutaj kupami sie zamawrtwiam a tam dzieci uwmieraja, od razu jakos moje problemy staly sie mniejsze.
Karol, mala moze ta wit C wyciagnie sie z gardla jak to poczatek,
Zdrowka zycze!!
jesli mialabys zly wynik badania moczu (czego oczywiscie nie zycze) pobierz mocz w pojemnik taki zwykly w pudeleczko, u ans za kazdym razem kiedy pobieralismy do woreczka, wchodzilo dzienie, bakterie i inne, za kazdym razem lekarka kazala powterzac w pojemnik nie worek, i potem bylo ok, potem w lab. babka gadala ze te z woreczka bardzo czesto sa bdudno pobrane bo przykleja sie je do skory, my juz zapobiegawczo zawsze myjemy, potem spryskuje Oceniseptem na odkarzenie a potem do pojemnika juz dla zasady jalowy, zeby nie bylo, a bateria conajmnje 3 zawsze musi byc, chyba z chlopcami jest troszke latwiej:)
A karol, czy ty nie mozesz sie na Chelm przepisac do przychodni, to chyba zaden problem, a na pewno nie powinno byc gorzej z obsluga, u na sto tez istna masakra, nawet popoludniu nie mozna sie dodzownic, ale korzystam sporadycznie, bo prowadzimy sie prwytanie, nie mniej dziwne to, a na dzieci zdrowe na dwa tyg do przodu nie ma miejsc, wiec ich olalam, jak przyszlam w 11 m-cu an szczepienie pierwsze, to zwarzyli zmierzyli nawet nie zapytali co je, jak je, czy to malo wazy czy duzo, nic, tylko pwiedzialm ze prowadzi nas Sowa, kurcze zginelaby ta moja Majka z ta lekarka z przychodni.
A swoja droga, wczoraj probowalam caly dzien dodzownic sie do Sowy, zeby pwiiedziec ze mimo max dawki Dicomannu kupy nadal brak, ta mnie odrzuca, to ja dzownice za godzina, za dwie itd, a potem patrze Teleexpres - Sowa, Panorama Gdanska - Sowa, nasmialam sie, bo ja z kupa dzownie a ta o ratowaniu zycia gadala, bo NFZ nie podpisalm kontraktu na jedyna w woj. pomorskim karetke do przewozu noworodkow w stanie zagrozenia zycia, i wiecie moze to podle, ale sobie pomyslalam ze ja tutaj kupami sie zamawrtwiam a tam dzieci uwmieraja, od razu jakos moje problemy staly sie mniejsze.
Karol, mala moze ta wit C wyciagnie sie z gardla jak to poczatek,
Zdrowka zycze!!
hej dziewczyny
ja tak sobie cicho siedze, bo ile mozna marudzic ;)
nasza mala tez trenuje. pracuje od kilku dni jak tu usiasc z pozycji lezacej oczywiscie. slabo raczkuje,pewnie z mojej tylko winy, ale boje sie, ze na podlodze zrobi sobie krzywde.
butelki mamy z aventu jak narazie i z trzymaniem ich sobie pieknie radzi ;)
za kilka mam nadzieje dni, jak wszystko pojdzie pieknie, ruszam ze sprzedaza internetowa ;)
jesli chodzi o spacerowki, to moglabym ich kilka wymienic. troszke ciezsze: babyactive Q, orsolinea cento, ramatti topaz, na dniach powinny pojawic sie mikrus yeti. a lzejsze - parasolki - ramatti coral, orsolinea uno i inne.
wszystkiego dobrego, a zwlaaszcza duzzo zdrowia
ja tak sobie cicho siedze, bo ile mozna marudzic ;)
nasza mala tez trenuje. pracuje od kilku dni jak tu usiasc z pozycji lezacej oczywiscie. slabo raczkuje,pewnie z mojej tylko winy, ale boje sie, ze na podlodze zrobi sobie krzywde.
butelki mamy z aventu jak narazie i z trzymaniem ich sobie pieknie radzi ;)
za kilka mam nadzieje dni, jak wszystko pojdzie pieknie, ruszam ze sprzedaza internetowa ;)
jesli chodzi o spacerowki, to moglabym ich kilka wymienic. troszke ciezsze: babyactive Q, orsolinea cento, ramatti topaz, na dniach powinny pojawic sie mikrus yeti. a lzejsze - parasolki - ramatti coral, orsolinea uno i inne.
wszystkiego dobrego, a zwlaaszcza duzzo zdrowia
Majowa to chyba było do mnie a nie do Karoliny:P
Mogę się przepisać na chełm ale wcześniej mi bardzo odpowiadała pediatra z przymorza do której chodzę i po przeprowadzce zostałam u niej, ale po tym wszsytkim to już nie wiem co zrobię, wiem że w dzisiejszych czasach ciężko trafić na symaptyczną, fachową i solidną pediatrę dlatego boje się że trafie na jakąś zołzę nie umiejącą leczyć:)
Jeżeli chodzi o łapanie moczu to ciężko by było złapać do takiego normalnego pojemnika, dziś dawałam co chwilę pić małej a ona jak na złość nie chciała siusiać a jak już zrobiła to z "niespodzianką":)
Emi ja rozkładam na podłodze koc i mała coraz lepiej się porusza więc spróbuj naprawdę:) Nie raczkuje ale pełza i się czołga, czego ani w kojcu ani w łóżeczku nie mogłaby się nauczyć:)
Dziś doczołgała się do półki pod TV i ściągneła sobie dvd do zabawy:)
Trzeba mieś teraz oczy dookoła głowy:)
W łóżeczku staję już na nóżki sama, i siada też sama, najgorzej jest teraz zmienić pampersa jak chcesz coś zrobić a łobuzica nie chce leżeć i sobie wstaje:D
Mogę się przepisać na chełm ale wcześniej mi bardzo odpowiadała pediatra z przymorza do której chodzę i po przeprowadzce zostałam u niej, ale po tym wszsytkim to już nie wiem co zrobię, wiem że w dzisiejszych czasach ciężko trafić na symaptyczną, fachową i solidną pediatrę dlatego boje się że trafie na jakąś zołzę nie umiejącą leczyć:)
Jeżeli chodzi o łapanie moczu to ciężko by było złapać do takiego normalnego pojemnika, dziś dawałam co chwilę pić małej a ona jak na złość nie chciała siusiać a jak już zrobiła to z "niespodzianką":)
Emi ja rozkładam na podłodze koc i mała coraz lepiej się porusza więc spróbuj naprawdę:) Nie raczkuje ale pełza i się czołga, czego ani w kojcu ani w łóżeczku nie mogłaby się nauczyć:)
Dziś doczołgała się do półki pod TV i ściągneła sobie dvd do zabawy:)
Trzeba mieś teraz oczy dookoła głowy:)
W łóżeczku staję już na nóżki sama, i siada też sama, najgorzej jest teraz zmienić pampersa jak chcesz coś zrobić a łobuzica nie chce leżeć i sobie wstaje:D
u nas w niedziele ok 18 Filip zaczal wymiotowac i trwalo to do rana praktycznie, bo nawet jak wychodzilismy ze szpitala to na pozegnanie jeszcze se hafta strzelil... rano skonczyly sie wymioty i zaczelo rozwolnienie, ale po czwartek "kupie" cisza, natomiast nic nie chcial pic, pojawila sie temperatura i pojechalismy do szpitala znowu. po tych kroplowkach jest o wiele lepiej tylko ze od rana jest mega rozwolnienie (ok 9 "kup")... a wieczorem znowu paw :( tylko ze naszczescie dzisiaj pije i je
Magda,
cos ta przychodnia chyba na ryj upada!
ostatnio probowalam sie dodzwonic przez kilka dni do niej i nic, wiec postanowilam ubrac maluchy i podjechac bezposrednio do lekarza. i na maarne, bo pani dr odprawila nas osobiscie z kwitkiem i kazala w razie co jechac na pogotowie. zrazila mnie do siebie strasznie. na dzien dzisiejszy pojde do niej tylko wtedy kiedy bedzie mala zdrowa i trzeba bedzie uzupelnic szczepienia
cos ta przychodnia chyba na ryj upada!
ostatnio probowalam sie dodzwonic przez kilka dni do niej i nic, wiec postanowilam ubrac maluchy i podjechac bezposrednio do lekarza. i na maarne, bo pani dr odprawila nas osobiscie z kwitkiem i kazala w razie co jechac na pogotowie. zrazila mnie do siebie strasznie. na dzien dzisiejszy pojde do niej tylko wtedy kiedy bedzie mala zdrowa i trzeba bedzie uzupelnic szczepienia
no i najlepsza jest ta automatyczna sekretarka jak sie do nich dzwoni:) przez 5 min gada glupoty pozniej puszczają jakąś melodyjkę a na koniec jak Ci pożarło za połączenie całe konto z komórki informują że w tej chwili nikt nie odbierze żeby spróbować później:D
Ja wiem że zagórska jest tam walnięta, Ty jesteś u wiśniewskiej chyba z tego co pamiętam??
teraz jestem u dr węgrzyk i zawsze mi się wydawało że jest ok, a teraz latam codziennie do przychodni, jakby w poniedziałek nie mogła czegoś przepisać...
Ja wiem że zagórska jest tam walnięta, Ty jesteś u wiśniewskiej chyba z tego co pamiętam??
teraz jestem u dr węgrzyk i zawsze mi się wydawało że jest ok, a teraz latam codziennie do przychodni, jakby w poniedziałek nie mogła czegoś przepisać...
Madzia pewnie ze do ciebie a nie do Karoliny, sorrki:)
tak, znalezc kogos konkrenego to szczescie, a moe podpytaj na forum czy an Chelmie jest ktos wart uwagi?
Do pojemniczka nie jest latwo, fakt, ale wierz mi jak wyszly nam zle wyniki moczu, mielismy mega motywacje, my robimy tak ze rozbieramy mala, zagaduje ja, daje jakies zakazne rzeczy do ogladania, typy kremy, piloty itd, zeby tylko sobie lezala z ta gola na pieluszce, wczesniej jak ja oceniseptem posikam, to jak zaczyna robic siku to tak przykladam jej do pipki, do warg ten pojemnik, zawsze cos zleci, a tego nie trzeba duzo, a ze wczesniej oceniseptem popsikana, nie ma ryzyka ze cos tam do pojemnika sie dostanie jak ja dotykam tym pojemnikiem.
Trzymam kciuki za dobre wyniki, no ale jak posiew by bylo konieczny to koniecznie w pojemnik, posiew zazwyczaj falszywy z woreczka.
Bedzie dobrzez zobaczysz
tak, znalezc kogos konkrenego to szczescie, a moe podpytaj na forum czy an Chelmie jest ktos wart uwagi?
Do pojemniczka nie jest latwo, fakt, ale wierz mi jak wyszly nam zle wyniki moczu, mielismy mega motywacje, my robimy tak ze rozbieramy mala, zagaduje ja, daje jakies zakazne rzeczy do ogladania, typy kremy, piloty itd, zeby tylko sobie lezala z ta gola na pieluszce, wczesniej jak ja oceniseptem posikam, to jak zaczyna robic siku to tak przykladam jej do pipki, do warg ten pojemnik, zawsze cos zleci, a tego nie trzeba duzo, a ze wczesniej oceniseptem popsikana, nie ma ryzyka ze cos tam do pojemnika sie dostanie jak ja dotykam tym pojemnikiem.
Trzymam kciuki za dobre wyniki, no ale jak posiew by bylo konieczny to koniecznie w pojemnik, posiew zazwyczaj falszywy z woreczka.
Bedzie dobrzez zobaczysz
Madzia,my chodzimy do Świętokrzyskiej,do dr Molskiej, jest spoko,ale zapisów do niej już nie ma, do dr Mik (też w porządku),też nie ma zapisów.Zostaje tylko Witczak brrr omijać z daleka :-) także Świętokrzyska odpada. Gdzieś na Chełmie przyjmuje dr Rzeczycka (trafiliśmy do niej kilka razy na dyżur i wydaje się miła i kompetentna).W przychodni na Warszawskiej jest dr Pietrzyk (ale nie wiem,czy są zapisy do niej),z wielu źródeł słyszałam,że jest świetnym lekarzem (gdybym miała lepszy dojazd tam,to bym zapisała do nie niej dzieciaki).
my we wtorek bylysmy na Niedzwiedniku u Folwarskiego. Za kazdym razem jak jestesmy zreszta u niego oprocz osluchania, sprawdza uszka, czego nie robi zaden lekarz w naszej przychodni. bynajmiej ja sie z tym nie spotkalam. wydaje mi sie dobrym lekarzam. zawsze dobral nam leki tak, ze dzieci z chorobska wychodzily. jeden minus tego wszystkiego, ze jest to kawalek od nas, no i z chelmu tez ;/
Emi u nas w przychodni węgrzyk też sprawdza zawsze uszka:)
Petra dzięki za radę, ja właśnie myślałam o tej Witczak a co z nią nie tak jest??:) Na chełmie chodziłam do przychodni jako dziecko i szczerze niee mam zaufania do tamtych lekarzy choć z pewnościa się zmienili ale mam jakiś uraz :)
Dziewczyny jakie macie foteliki samochodowe teraz? założyłam wątek że szukam fotelika 9-18kg do 350zł i jakie są godne polecenia i tam sie upierają że trzeba mieć fotelik z dobrym wynikiem crash testu za tysiaka. Jak dla mnie to foteliki za 350-400zł również spełniają swoja rolę dobrze i nie trzeba cudować z fotelikiem ze złota:) jak ma być nieszczęście to będzie i fotelik nic nie pomoże. a co Wy myślicie?
Petra dzięki za radę, ja właśnie myślałam o tej Witczak a co z nią nie tak jest??:) Na chełmie chodziłam do przychodni jako dziecko i szczerze niee mam zaufania do tamtych lekarzy choć z pewnościa się zmienili ale mam jakiś uraz :)
Dziewczyny jakie macie foteliki samochodowe teraz? założyłam wątek że szukam fotelika 9-18kg do 350zł i jakie są godne polecenia i tam sie upierają że trzeba mieć fotelik z dobrym wynikiem crash testu za tysiaka. Jak dla mnie to foteliki za 350-400zł również spełniają swoja rolę dobrze i nie trzeba cudować z fotelikiem ze złota:) jak ma być nieszczęście to będzie i fotelik nic nie pomoże. a co Wy myślicie?
Madzia ja mam podobne zdanie o fotelikach tzn po pierwsze patrzyłam na wyniki testów. Ale nie koniecznie dobry wynik w testach to fotelik za 1000zł. Mój brat kupił dla swojej córki taki fotelik: http://www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=1813& - jego cena jest tylko trochę wyższa niż podany przez Ciebie przedział, a w testach wypadł bardzo dobrze.
Madzia_mika ja tez polecam dr Rzeczycka (to nasz pediatra) - jest super a przyjmuje w przychodni na wilanowskiej, to jest oddzial przychodni chelm i nie mialabys daleko. ja tez slyszalam same zle opinie tym bardiej ze podobno z rejestracja sa problemy.
jesli chodzi o fotelik to my mamy akurat dosyc drogi bo maxi cosi tobi, ale nam dziadkowie dokladali bo tak to nie wiem czy by nas na niego bylo stac. ten chico key czy jakos tak prezentuje sie dobrze, ale nie wiem czy nie jest drozszy, u mnie duzo sasiadow ma tez coneco (bo ja zawsze patrze :))
jesli chodzi o fotelik to my mamy akurat dosyc drogi bo maxi cosi tobi, ale nam dziadkowie dokladali bo tak to nie wiem czy by nas na niego bylo stac. ten chico key czy jakos tak prezentuje sie dobrze, ale nie wiem czy nie jest drozszy, u mnie duzo sasiadow ma tez coneco (bo ja zawsze patrze :))
tu masz testy z fotelik info http://fotelik.info/pl/testy/grupa:9-18/ocena/malejaco/index.html i te starsze modele czesto w tej chwili kosztuja mniej,
pozatym ja tez uwazam ze najwazniejsze jest bezpieczenstwo, jednak bezpieczenstwo na jakie nas stac. jezeli nie bierzesz takiego fotelkika ktorego mozna instalowac tylem to moze cybex pallas (ceny zaczynaja sie od 670zl) ktory to jest w przedziale od 9-35 wiec juz do konca bedziesz miala fotelik a tak za gora 3 lata zmiana na dorosly ktory tez kosztuje,
ale wiem ze to malo nie jest
pozatym ja tez uwazam ze najwazniejsze jest bezpieczenstwo, jednak bezpieczenstwo na jakie nas stac. jezeli nie bierzesz takiego fotelkika ktorego mozna instalowac tylem to moze cybex pallas (ceny zaczynaja sie od 670zl) ktory to jest w przedziale od 9-35 wiec juz do konca bedziesz miala fotelik a tak za gora 3 lata zmiana na dorosly ktory tez kosztuje,
ale wiem ze to malo nie jest
Pieczulka ja myślałam że foteliki w grupie wagowej 9-18 są tylko przodem do kierunku jazdy?
Najbardziej przekonują mnie foteliki chicco key 1 tanie i w miarę pozytywnie przeszły testy, ale zaraz zobaczę sobie te o których piszą Słonko i Emi..
Co do choroby mojej małej łobuzicy to gorączka nagle sama przeszła i byłam dziś na kontroli to lekarz powiedziała żogło to być przez ząbkowanie bo ma dziąsełka bardzo spuchniętę i obrzęknięte.
Więc fałszywy alarm, obyło się bez leków i dziś nareszcie na spacer wyszłam po 3 dniach w domu.
Muszę w końcu powystawiać ciuszki małej na allegro bo jeszcze żadnych nie sprzedawałam i mam z 5 worów ubranek za małych ale jakoś nie mogę się z nimi rozstać:)
Najbardziej przekonują mnie foteliki chicco key 1 tanie i w miarę pozytywnie przeszły testy, ale zaraz zobaczę sobie te o których piszą Słonko i Emi..
Co do choroby mojej małej łobuzicy to gorączka nagle sama przeszła i byłam dziś na kontroli to lekarz powiedziała żogło to być przez ząbkowanie bo ma dziąsełka bardzo spuchniętę i obrzęknięte.
Więc fałszywy alarm, obyło się bez leków i dziś nareszcie na spacer wyszłam po 3 dniach w domu.
Muszę w końcu powystawiać ciuszki małej na allegro bo jeszcze żadnych nie sprzedawałam i mam z 5 worów ubranek za małych ale jakoś nie mogę się z nimi rozstać:)