Widok

MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.18 (47)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
MARZEC

15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm

KWIECIEŃ

09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa

MAJ

01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna

CZERWIEC

07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki

To z okazji urodzin razem z Wojtkiem założymy nowy wątek :-) dziękujemy za życzenia, i urodzinowe buziaki dla wczorajszego solenizanta Adasia (chociaż chyba izaqueen już do nas nie zagląda) i dla córeczki Tris (już na jutro:-)
u nas dmuchanie świeczek odbywało się przy śniadaniu wielkanocnym (dwa razy,bo i u jednych dziadków i u drugich),więc już dziś mu odpuściliśmy (zresztą nie byłoby w co świeczki włożyć :-) Nie zorganizowaliśmy mu tej zabawy w wybieranie przedmiotów,ale jestem pewna,że wybrałby różaniec,bo bardzo chętnie się nim bawi,jak tylko wygrzebie go z szuflady :-)
dziś miał dosyć kiepski humor,bo idzie mu czwarta jedynka i tak od kilku dni coś nie może się przebić,czemu tych zębów aż tyle musi urosnąć :-)
aha,co do tortu to nie wyszedł im (cukiernia Czernis) jakoś pięknie,ale był bardzo smaczny (mój mąż się śmiał,że pewnie im dekoracje z mazurków pozostawały i nie mieli co z nimi zrobić,to dorzucili gratis do tortu:/)
image

Uploaded with ImageShack.us
image

Uploaded with ImageShack.us
image

Uploaded with ImageShack.us
mam nadzieję,ze jakoś się wklei i nie zaśmieci od razu nowego wątku :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny do sesji foto w gdańsku:
Możliwe są jutro (niedziela) 3 terminy: 10.15, 11.30 i 12.45 wszystkie albo w parku oruńskim albo oliwskim
Koszt 70 zł
W razie niepogody sesja może zostać odwołana w ostatniej chwili
Dajcie znać szybciutko!

Ja tylko dodam, że co prawda nasza rodzinna sesja jeszcze nie miała miejsca, bo mała dostała zapalenia oskrzeli i jest na antybiotyku, ale widziałam inne zdjęcia robione przez 2 style i są po prostu rewelacyjne!
Naprawdę warto!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że to ten wiek bo Oskar jest taki sam. Jak czegoś mu nie wolno to potrafi głośno pokazać swój gniew:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas na szczęście niema przerw w nocy i cale szczęście. Zuzia wstaje o 6 rano razem z tatusiem. Histerie sa i owszem o wszystko. O reklamę bo jej się nie spodobała.... ale ona w ciągu dnia śpi równo 1h i to podzielone na 2 razy. Czyli dwie drzemki po 30 min. i poda o 20. A energii ma tyle ze ja za nią nie mogę nadążyć. cały dzień skacze albo chodzi. Nie chce siadać odrazu się zrywa. Położy sie tylko żeby się napić i znowu skakanie, wdrapywanie się albo uciekanie.
Ostatnio straszny ryczek się zrobiła, płacze o wszystko dosłownie. Nie wiem może to przez zęby. Puki co ma tylko 4.
sama nie potrafi się zając czymś na 5 min. Zabawy wyglądają tak ze bierze do raczki i wyrzuca i sięga po coś innego. Zasnąć tez sama nie zaśnie w dzień niema takiej opcji trzeba ja albo wziąć na spacer albo zawiązać w chustę.
Dobrze ze na noc po mleku zasypia sama. tzn chwile jeszcze poskacze pogłaszcze swoja kaczuszkę i kładzie się

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Neissi a moze Kubus na zabki nie chce jesc?? moj teraz tak ma...tryb nocny byl przez 2 nice od 2 do 4 tulil sie do mnie,wiercil itd... moze juz minelo;/ jak Borys nie chce jesc to go nie zmuszam..sam juz powie ama,ama...czasem to na noc wogole mi mleka nie ruszy;/

Wspolczuje Ci bardzo, ja poki co histerii ie mam..oczywiscie zlosci sie jak mu cos nei wychodzi albo co..ale staram sie nei reagowac...terz nasze dzieci beda w takim wieku wymuszania wszystkiego.... musimy to zniesc choc latwo nie bedzie!!! Wytrwalosci nam wszystkim zycze:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mówcie mi nic o histeriach. Wczoraj dostał szału na zakupach. Pędem z rozwrzeszczanym i szarpiącym się szaleńcem do samochodu, a tam jeszcze 30min wrzasku zanim udało się go uśpić i wsadzić do fotelika żeby odjechać. Momentalnie tak się spocił, że musiałam go rozebrać niemal do naga.

Kuba histeryzuje jak jest zmęczony, a ostatnio często chce mu się spać, ale chciałby jeszcze się pobawić, ale w zabawie się potyka i mu się to nie udaje i znów płacz. Ale spać nie. I tak cały czas. I znów włączył mu się tryb nocny. Między 2 a 4 nie ma spania. Jest klaskanie, gadulenie, śpiewanie i pokazywanie to na radio, to na drzwi, to na książeczkę... Właściwie sam nie wie czego chce.

Pieluchy nie zmienisz bez walki, nie ubierzesz bez biegania za nim, jest pobudzony jak na prochach, skacze od zabawki do zabawki jak poparzony i ulubione zajęcie to robienie tego, czego mama zabrania. A jest wytrwały skubany.

I co z tego, że mamy stały plan dnia jak się posypał, bo Kuba nie może wcisnąć obiadku, podwieczorku nie ruszy, a potem jest tak głodny, że chce wypić hektolitry mleka, a głodny nie może zasnąć. Ręce i nogi opadają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, reaguje. W sutucja z biciem jak mówię nie wolno to ona robi smutna minę i zaczyna płakać. Po chwili najczęściej znów próbuje uderzyć i zatrzymam jej rękę i znów powiem "nie wolno" to znów płacz. A jak broi coś innego i zawołam że nie wolno to się odwraca i patrzy czy powtórzę i pogrożę palcem czy nie - oczwiście raz posłucha od razu a innim razem musze to niewolno powtórzyć 10 razy.

Maja też się wydziera jaby nie wiem jaka krzywda się stała ale tylko jak jej się czegoś zabroni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Slonko a reaguje jakoś na słowo nie wolno?
Ja z Zuzia mam zupełnie inny problem. gdy usłyszy słowo NIE wpada w złość i histerie. wtedy zaczyna tak strasznie płakać i wola mama. staram się wtedy nie podchodzić i nie brać jej na raczki tylko mowie żeby do mnie podeszła. Z własnego doświadczenia wiem ze dopóki nie nawiąże się z dzieckiem kontaktu wzrokowego to można sobie gadać a ono i tak swoje. Mnie niepokoi coś zupełnie innego natomiast Zuzia od paru dni Wydziera sie w niebo-glosy. jakby ktoś ja obdzierał ze skory, ale robi to tylko poto bym zwróciła na nia uwagę. bo wydziera się tak gdy na nia nie patrze i jestem zajęta np. robieniem obiadu.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Neissi moja tak ma czasami przy jedzeniu. Jak je np obiad nagle jest zapatrzona w jeden punkt i wołanie jej nic nie daje (czasem otwiera przy tym "automatycznie" buzię), po chwili juz normalnie reaguje. Ona ma już takie chwile zamyślenia od ok 3 miesięcy.

Z to ja mam inny problem: moje dziecko jest strasznie nie grzeczne i już nie wiem co robić - poprostu wstyd mi za nią chociaż wiem że ona jest jeszcze malutka i niewiele rozumie. A dokładnie chodzi o to że jak czegoś jej np nie dam albo ona coś chce a ja nie mogę jej zrozumieć to siedząc np mi na kolanach zaczyna z wściekłością ciągnąć mnie za ubranie i próbuje zwalić mi okulary (co jej się często udaje) , a jak siedzi np na podłodze to zaczyna kopać, tupać, wyginać się, machać rękami i koszmarnie krzyczeć. Nie wiem co zrobić bo ostatnio już kilka razy zdarzyło się że chciała uderzyć w twarz (bo w co innego nie próbuje) moją szwagierkę, czy kolegę męża, a mi poprostu robi się wstyd za nią. Wiem że ona jest jeszcze mała, ale pomimo tego tłumaczę, mówię nie wolno i nie wiem czy coś jeszcze moge zrobić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziś tylko na chwilkę. Mam do Was pytanko:

Czy Wasze maluchy się wyłączają podczas zabawy? Pytam, bo Kuba nagle zapatruje się w jedno miejsce takim niewidzącym wzrokiem jakby się nad czymś zamyślił i nie reaguje na wołanie ani szturchanie. Po chwili wraca do zajęć i znów się bawi. Nie wiem czy mam się tym przejmować czy to normalne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka!
Majowa my w OWI bylismy na oddziale dziennym stad nasze codzienne wizyta tym. Cwiczyl Borysek z Pania danusia-bardzo fajna kobieta i bardzo sie przykladala do cwiczen z malym, naprawde. Teraz jestesmy w OWI i mamy co jakis czas wyznaczane wizyty. Przejela nas Marta-ale ta to wogole nie ma pojecia co i jak, bo cwiczyla B zla stroneja jej musialam uswiadomic co i jak;> uwazam ze do neij szkoda czasu jezdzic wiec tylko jezdzimy do Mirelli na metode Vojty.
Ja tez uwazam,ze jestes bardzo silna kobieta!!! Twoja corcia to czuje i zobaczysz wkoncu ci wynagrodzi wszystko!
Neissi Ty tez sie trzymaj kobieto...pisalas ze cos nie tak w zyciu osobistym, wszystko sie naprostuje. Z tego co pamietam to Twoj maz tez wyjezdza do pracy za granica,wiem cos o tym bo my mamy ten sam problem. Kubus i Ty sam na sam 24h/dobe...tak jak ja i Borys... Tata jest czasami... ale takie jest zycie cos kosztem czegos.
Zdrowka ci zyczymy i fakt tez pomyslalam o lozeczku z opuszczanym bokiem bo faktycznie te 2 szczebelki to sa malo pomocne:(

ACo u nas...dzis bylismy z Borysem 1 raz na basenie:) Podoalo mu si ebardzo, wypompowany juz spi :) myslalam ze bedzie gorzej a tu mila niespodzianka:) takze bedziemy jezdzic czesto:) mam tylko nadzieje,ze nic mu nie bedzie dolegalo ze strony ukl pokarmowego bo ciut ciut wody wypil :)

Padam tez na twarz....hehe dzis byl fajny dzien, aktywny w sumei moglyby byc takie dni czesciej:)

Pozdrawiamy Was cieplutko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny
Zastanawiam się czy coś mojej Nastce może być bo miała w poniedziałek szczepienie a dziś była na słońcu dłuższą chwilę bo zapomniałam o tym kompletnie że nie można wystawiać dziecka:/ ale to 3dzień po szczepieniu więc chyba nie będzie tak źle.
A i wyszły jej dziś na raz 4 ząbki u góry:) więc mamy już 6:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Neissi,

dzieki za podpowiedzi, teraz jak bylismy w szpitalu robili FT4, i bylo w normie tylko TSH podwyzszone słyszalam jak jedna lekarka chciaal zlecic usg tarczycy ale druga powiedziała ze nie, ze jest mała umarl pomysł smiercia naturalna. Tak wiec zrobimy mlodej tsh, ft4 i usg tarczycy zeby miec pewnosc, ja mialam robione na pewno te badania dla siebie w ciazy, choc glowy bym nie dala ale we wrzesniu tamtego roku robilam jak mi tak wlosy lecialy chyba te wszystkie, dzis przejze co mam zrobione, ale z tego co zrobione bylo bylo wszytko ok.

Dzieki dziewczyny za wsparcie, stram sie trzymac, choc czasami dopada mnie taka bezislnoc, wczoraj mlodas po podzaniu Clamastinum spochla z nowu, na szczescie wpore zauwazyma i starczylo pdoanie hydrokortyzonu w tabletach nie trzeba bylo jechac an zastrzyk na izbe, a Clamastinum mialo aromat poziomkowy i to pewnie to. Na tego grzyba w przebwodzie pokarmowym dostalismy nystatyne, Maja miala pewlo takich bialych kuleczek kropeczek w kupce i lekarka ocenila ze to pewnie drozdzaki, grzyby w przewodzie pokazrmowym z racji tego ze miala tego rota, kurcze teraz to ja juz nic nie wiem.

Neissi, ty to doiero jestes dzielna dziewczyna!
a z tym lozeczkiem, to moze sprawdziloby sie takie z opuszczanym bokiem, wprawdzie nie jest wysoko jak te szpitalne lozeczka (mimo paskudnego wygladu, rzeczywiscie wygodne w funkcjonowaniu) trzeba sie schylac ale z racji opuszczanego boku nie trzeba sie tak "zagłebiać" do lózeczka, tylko ze nie wiem czy dla Kubusia jeszcze opłaca sie kupowac nowe lozeczko, ja to mysle ze mloda bedzie w nim conajmniej do 2 rolu zycia ale narazie mam takie marzenia, kazdej nocy ok polnocy keidy juz praktycznie przestaje spac i zaczynaja sie jej płacze laduje u nas w lózkl, wiec moze powinnismy sobie małzeńskie łoże z obudowa sprawic:P

a tak mnie nasżlo ze mojego M wysle na badania na tarczyce moze ona ma cos po nim, bo tak to jest ze nas w ciazy przebadali na szerz i dluż a sprawców nic:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Petra biję się z myślami o tym łóżeczku już na zapas, bo na razie nie kupię, ale czas już szukać. Za miesiąc mąż wyjeżdża i będę musiała sama wyciągać Kubę z łóżeczka. Pół biedy rano i wieczorem, gorzej w nocy jak płacze i trzeba go wyjąć. Rehabilitant kazał mi kupić łóżeczko z wyjmowanymi szczeblami, ale przecisnąć go przez ten otwór to też paranoja. Mam tylko nadzieję, że skończy się bólowe szaleństwo jak wyleczymy lamblie, bo co z tego, że łóżeczko zmienię jak muszę te 11kg nosić, bo tylko wisząca pozycja przynosi mu ulgę :/
Ja od dwóch miesięcy śpię na podłodze i mogłabym Kubę brać do siebie, ale ja śpię tak mega twardo, bo bez materaca i to chyba nie byłoby wygodne dla niego. Nie chcę też przyzwyczajać go do spania ze mną.

Agag ja jestem na lekach na tarczycę już 11 rok. Przeszłam dwa rzuty nadczynności i leczenie radiojodem. Cała moja rodzina ma Hashimoto i dzięki mojemu "doświadczeniu" okazało się, że niemal cała rodzina mojego męża też ma chorą tarczycę i zaczęli się leczyć. Na szczęście Kuba jak do tej pory się uchronił. Ogólnie mam dość sporą wiedzę medyczną, bo jestem bardzo obciążona genetycznie chorobami z autoagresji i trochę już przeszłam.

MajowaMaju jeszcze jedno - ciekawa jestem czy ktoś robił Tobie badania tarczycowe, bo Maia może mieć problemy po którymś z rodziców, a Twoje problemy z donoszeniem ciąży mogą wskazywać na niedoczynność u Ciebie. Badania podstawowe to TSH, fT4, antyTPO i antyTG. Jeśli robili samo TSH to jakby wcale nie badali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
majowa trzymaj się dzielnie Poradzisz sobie jak zawsze
neissi dobre rady zawsze w cenie... Często jest tak, że samemu się poprostu nie wie o co pytać lekarza... A jeszcze podpytam: czy Ty masz wykształcenie w profilu medycznym czy tylko z autopsji przerabiałaś te akurat rzeczy?

Ja dziś byłam 12 godzin w pracy i jak wróciłam, to się trochę podłamała, bo Emi warczy jak stary traktor... Nie wiem, czy to tylko jej katar spływa do przełyku (bo ostatnio miała trochę takiego małego kataru) czy juz coś siedzi na oskrzelach albo płucach... Kurcze będę musiała jutro podejść do lekarza chyba... Na razie tylko dałam jej wit c i pokropiłam poduszke amolem (bo wcześniej amol nam super pomagał)... nie wiem co jeszcze mogę zrobić. nasiwin soft jej podawałam od 5 dni na noc (tylko po 1 kropli), więc dziś już nie dałam. mam nadzieję że przetrwa noc. Poza tym nie ma gorączki ani kaszlu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze strasznie mi szkoda Majeczki, na zdjęciach zawsze wygląda na taką śliczną,silną i zdrowiutką dziewczynkę, oby tej naszej kruszynce zaczęło się w końcu poprawiać
i pozostałym maluchom też zdrówka życzę,bo coś "chorobowy"
nam się watek zrobił
u nas,nie zapeszając,jest ok.Nawet byliśmy dziś w przychodni na ważeniu,wojtek ma już 10,7kg i 77cm. Szczepienie (odra,świnka,różyczyka) ma na razie odroczone (przez hematologa),także było bezstresowo.
neissi,widziałam w wątku o łóżkach,że planujesz Kubusiowi zmienić już łóżeczko,ze wzgl.na swój kręgosłup.Moim zdaniem nasze maluchy teraz są w takim "ciężkim" czasie na zmiany, ciężko coś bezpiecznego dostać. Wojtek teraz śpi na dużym materacu na podłodze (on od urodzenia nie sypiał w łóżeczku,tylko ze mną na sypialnianym łóżku,ale od kilku m-cy to przestało być bezpieczne,więc zlikwidowałam łóżko i niestety, ale śpimy na podłodze),mam już kupione takie łóżko http://allegro.onet.pl/lozko-pietrowe-kacper-2-inter-baby-nowosc-i1620698314.html tylko,że rozłożone na dwa pojedyncze; Przemek od niedawna na nim śpi i jest fajnie,bo barierki rzeczywiście wysokie i nie ma szansy w nocy spaść.No ale Wojtka to bym w nim nie położyła tzn. w czasie snu jest ok,bo na pewno nie spadnie,no ale on jeszcze za głupiutki jest i bałabym się, że po przebudzeniu wstanie i fiknie przez barierkę. Zresztą kilka razy już go "zbierałam" z podłogi,bo zaspany potrafił nawet z samego materaca spaść. Czekam aż trochę podrośnie i zmądrzeje (myślę,że tak ok.1,5roczku uda mi się go przenieść na własne łóżko). także na teraz w miarę bezpieczna jest podłoga :-) ew. takie koszmarne łóżeczka jak w szpitalach mają dzieciaki ( wysoko materac,że nie trzeba się schylać,tylko opuszczać bok)
zdrówka dla wszystkich dzieciaczków :-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MajowaMaju na Twoim miejscu nie czekałabym tak długo. U takiego malucha miesiąc czasu to dużo, a tarczyca ma ogromny wpływ na rozwój fizyczny i psychiczny. Niedoczynność u dzieci prowadzi do opóźnienia umysłowego nie mówiąc już o innych skutkach. Nie bagatelizuj tego. Przez ten czas już zrobilibyście duże postępy w leczeniu. Robienie samego tsh mija się z celem. To ma sens tylko jak robisz razem z fT4. Przyda się też usg żeby ocenić czy nie ma stanu zapalnego lub guzków.

A propos grzybicy przewodu pokarmowego. To też bardzo poważna sprawa. I nie wiem co za osioł stwierdził, że to od rotawirusa. To ewidentny skutek leczenia antybiotykami i jeszcze dali Wam kolejny antybiotyk! Nie myśl, że się wymądrzam, ale przeszłam układową grzybicę wywołaną antybiotykami w wieku 20 lat i ledwo z tego wyszłam, a co dopiero takie małe dziecko.

Wiem jak Ci ciężko, bo też rzadko zdarzały się nam normalne dn (nie wiem jak Ty jeszcze dajesz radę)i, ale jak Ty tego nie dopilnujesz to lekarze Wam nie pomogą, a potem będą tylko głupio pytać gdzie była matka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Neissi,

dzieki za slowa otuchy.
Jestesmy umowini do endokynologa prywatnie na lipiec ale zrobmy jeje w njblizszym zcasie badania kontrolne w tym tsh i jesli sie powtorza wyniki poruszymy kontak do dr Birholc'a, podobno najlepszy a przyjmuje tez na subislawa i w endomedzie i podobno terminy nie sa tak odległe.

Mloda od wczoraj znow na atybiotyku, okazałao sie ze ma grzyby w przewodzie pokarmowym, najprawdopodobniej po tym rotawirusie, ja juz normalnie zwarjuje, moze kilka dni raz na kilka m-cy jest normalnei chyba nawet tego nie zauwazam bo juz czekam na kolejne trzesienie ziemi:)

Mimii, a do kogo ty do OWI w Gdyni chodzisz na reharbilitacje? Mam nadzieje ze trafiliscie na kogos dobrego,ja chodziłam tam do kilku osob i raczej nie mam dobrej opinii, ale kazdemu trzeba dac szanse, moze trzeba kogos dodoatkowo poszukac na konsulatcje, nie przerywajac terapii w OWI, zawsze to jakas dodotkowa opinia? Trzymam kciuki

U nas u Mai bardzo widoczna stała sie jeje asymetria buzi, ma jeden polik znacznie wiekszy niz drugi, zmieniony ksztalt oczka, ja przyznam ze cwiczenia z nia (masaze buzi, anciaganie oczodołu itp) to teraz wyczyn bo ona zywa sie wyrywa placze i ciezko powiedziec ze robie to regularnie, choc musze sie zabrac bo kiedys mi tego nie wybaczy, widoczne jest to teraz na pierwszy rzut oka, wogóle rehabilitacja staal sie tez trudniejsza odkad mloda ma swoje zdanie i pomysl na to co robic w danej chwilii:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj poród trwał 17h od odejścia wód i zakończył sie cc
Kurcze az trudno uwierzyć ze to minąl już prawie rok. Ale ten czas leci...

Mimii a gdzie jeździcie na tą rehabilitacje?
My sie z Zuzi asymetria borykaliśmy tylko 3 miesiące od czasu rozpoznania. fakt nie mieliśmy metody Vijty za to wiem ze najważniejsze są ćwiczenia w domu. ja z nią ćwiczyłam przy każdym nadarzającym się momencie (zmiana pieluchy zabawa stymulowana tak by pracowała ta gorsza strona) teraz wogole po Zuzi nie widać by kiedykolwiek miała z tym problem.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MajowaMaju chciałam Ci to napisać już wcześniej, ale skasowało mi się co wypociłam i nie miałam potem już czasu. Chciałam powiedzieć, że to bardzo dobrze, że wykryli u Twojego Słonka tą niedoczynność tarczycy. Może nie brzmi to dobrze, ale to powód do radości. Teraz wiadomo przynajmniej skąd te zaparcia i problemy z przybywaniem na wadze. Możliwe, że te alergie to też tarczyca. Ja miałam silne reakcje alergiczne podczas zapalenia tarczycy i nikt nie myślał o połączeniu tego w całość. Mam nadzieję, że macie dobrego endokrynologa dla Mai. Nie mogę polecić nikogo z pediatrów, ale radzę wybrać najlepszego specjalistę, bo niedoczynność u małych dzieci ma bardzo złe skutki. Głowa do góry - i do wyzdrowienia! :)

Mam też jedną puszkę Nutramigenu 2, bo Kuba przeszedł na Bebilon Pepti. Jeśli któraś będzie w potrzebie to niech pisze do mnie.

My jesteśmy w trakcie leczenia lamblii i jak na razie jest ok. Musimy podawać lek o 2 w nocy i Kuba budzi się z bólem jeszcze ze dwa razy, ale tym razem chyba bardziej z powodu wychodzącej dolnej dwójki, niż z powodu bólu brzuszka. Taką mam nadzieję. Byłoby prościej, gdyby nie katar, który nie odstępuje Kuby już drugi tydzień, bo muszę napadać go z Fridą żeby był w stanie połknąć lekarstwo. Jak ja nie lubię kiedy on ma katar :/

Wybaczcie, że nie udzielam się jak dawniej, ale nasze małżeństwo przechodzi trudne chwile i coraz częściej nie mam już na nic ochoty. Nie mam też za bardzo sił ani czasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Slonko to fajnie ze Mai przeszlo z glowka..ja sie martwie bo ta asymetria jest coraz bardziej widoczna-widac jak Borysek chodzi bo z przou ma prawy bark i prawa noge... jezdzimy, cwiczymy...w domu tez powinnam ale te cw meoda vojty sa tak uciazliwe dla dziecka-zwlaszcza tak silnego jaki jest borys ze prlacze on z calych sil,bo chce sie uwlnic z tego chwytu. No nic od jutra znow zaczynam z nim cwiczyc w domu-trudnoo bedzie plakal ale jego zdrowie jest wazniejsze. On placze bo akurat nie chce byc w tej pozycji ktora mu narzucam w danej chwili a nie z placzu.

No tak rok temu odliczalysmy, obstawialysmy ktora kolejna sie rozpakuje..hehe a dzis...odliczamy do roczku:) Tak szybko ten czas minal..ech..."zaraz" nasze dzieci beda mialy po 18 lat:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry