Widok

MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.18 (47)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
MARZEC

15.03 MajowaMaja - Maja - 1760g 41cm - szpital Zaspa
30.03 Aya - Dominika - 1400g 41cm

KWIECIEŃ

09.04 neissi - Kubuś 2880, 53cm - szpital Zaspa
10.04 MamaMarty- Marysia 50cm 2400g Małgosia 49cm 2320g- Kliniczna
25.04 izaqueen- Adaś 3320g, 56cm - szpital Lębork
26.04 petra-Wojtuś 3120g,51cm-szpital Kliniczna (cc)
28.04 Tris_- Dziewusia- 51 cm, 3250 g- szpital Zaspa

MAJ

01.05 sauterelle- syn :) Jakub Paweł / szpital Kliniczna
03.05 Anik21 Philip 51 cm 3450 g
06.05 Demi - Filip 55 cm, 4010 g - Swissmed
07.05 Ola08 - Piotruś :)))), 54 cm, 3450 g, godz 12:00 - Zaspa
08.05 Agnieszka1303,Dominik 4000g i 61cm ,Szpital Wejherowo
08.05 natalia87 Julia 3850g i 57cm , szpital Wejherowo
09.05 Azja - Ula 57 cm - 3120 g - szp. Wejherowo
10.05 Madzia_Mika- Anastazja 3300g 57cm, szpital wojewódzki
12.05 agag_agag - córcia Emilka 4140 szpital Zaspa
13.05 Kamilisia - Maksymilian 3660g, 55cm
13.05 Ewelina80 - synuś Bartosz,3750 56cm szp Zaspa
13.05 Malutka22 -synek Oskarek 4420g szpital Zaspa
14.05 Słonko69 - Maja,3500g, 54cm, szpital Kliniczna
15.05 Patkagda - Patryk, 3820g, 59cm, szpital wojewódzki
15.05 Ulkam27 - Oskarek 3940g, 57cm , szpital kliiczna
26.05 Jagoda. - Zuzanna 3430g, 58cm, Kliniczna, CC
27.05 karolinkaku - chłopiec Filipek, 4030g, 61 cm, szpital wojewódzki
27.05 majowa - synuś Kamil, 3930g,58 cm, szpital wojewódzki
28.05 Aniami- Mikołaj 3300g, 56 cm, Madryt
28.05 Cytrusowa_607 - Oleńka 2970, 52cm, Zaspa
28.05 sanszajn - Sandra 3300gr, 56cm, Redlowo
29.05 Mimii - Borys 3750g, 54cm, szpital Kliniczna
31.05 hanka102 - Maciuś 3865g, 57 cm, szpital Kiniczna

CZERWIEC

07.06 **emi- Milenka 3870g, 57cm, szp.wojewódzki

To z okazji urodzin razem z Wojtkiem założymy nowy wątek :-) dziękujemy za życzenia, i urodzinowe buziaki dla wczorajszego solenizanta Adasia (chociaż chyba izaqueen już do nas nie zagląda) i dla córeczki Tris (już na jutro:-)
u nas dmuchanie świeczek odbywało się przy śniadaniu wielkanocnym (dwa razy,bo i u jednych dziadków i u drugich),więc już dziś mu odpuściliśmy (zresztą nie byłoby w co świeczki włożyć :-) Nie zorganizowaliśmy mu tej zabawy w wybieranie przedmiotów,ale jestem pewna,że wybrałby różaniec,bo bardzo chętnie się nim bawi,jak tylko wygrzebie go z szuflady :-)
dziś miał dosyć kiepski humor,bo idzie mu czwarta jedynka i tak od kilku dni coś nie może się przebić,czemu tych zębów aż tyle musi urosnąć :-)
aha,co do tortu to nie wyszedł im (cukiernia Czernis) jakoś pięknie,ale był bardzo smaczny (mój mąż się śmiał,że pewnie im dekoracje z mazurków pozostawały i nie mieli co z nimi zrobić,to dorzucili gratis do tortu:/)
image

Uploaded with ImageShack.us
image

Uploaded with ImageShack.us
image

Uploaded with ImageShack.us
mam nadzieję,ze jakoś się wklei i nie zaśmieci od razu nowego wątku :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój pierwszy 6 lat temu to był hardcore. 33 h od odejścia wód. Zakończony naturalnie.

Młode urodziłam siłami natury po ponad 10 h. Różnica między porodami 10 min.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój trwał 40 min, ale połozna powiedziała ze gdybymw społpracowąła poszloby w 5 min, na porodowke trafilam z 10 cm rozwarciem i partymi, ale to z patologii, ale generlanie godzine przed lezałam jeszcze z laptopem na kolanach i ... grzebalam na forum:)

Muszę wam sie pochwalić, że w piatek 13-go, Maja zrobiąl swoje pierwsze kroczki, od arzu 4:) i to tak bardzo wieczorem przed 20sta, potem nastepnego dnia cisza i myslelismy ze to jakis przypadek ale znow ok 19.30 padajac juz na pyszczek zrbila kolejne 3 kroczki, w czoraj w cioagu dnia juz odwazala sie moze z 35 razy po dwa kroczki zrobic, generalnie jest bardzo ostrozna, wiec pewnie jeje troszke zejdzie, ale buziki juz trzeba szukac:)
W srode bylismy u pediatri i zaczela sie odbudowywac po tym rotawirusie, waga pdoskoczyla do 6.850kg, ale wczoraj juz znowu czerwone gardlo, tyle ze mocno chyba jej nie przeszkadza.

Czy ktos jest z was na nutramigenie?
Sa olbrzymie problemu z mlekiem, nie ma w hurtownaich, nam apteka dyzurna sciagnel;a z wojewodztwa tylko 3 puszki, wiec jesli ktos uzywa trzeba sie organizowac.

Pozdrawiamy wszystkie roczniaki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie to zależy jeszcze od którego momentu liczymy że poród się zaczął :) Bo ja na porodówce spędziłam 23h, a od podania pierwszej kroplówki z oxy (też miałam wywoływany poród :)) do urodzenia minęło 11h 45min :) Ale skórcze takie odczuwalne trwały 4h30min.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najlepsze życzonka dla kolejnych roczniaków!
Mój poród trwał chyba najkrócej:) Licząc od odczuwalnych skurczy 2 godziny, ale to były straszne 2 godziny:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dostałam o 7 rano oksytocyne ale niestety przy drugiej dawce oksytocyny tetno Filipowi zaczeło spadac i o 14:15 urodzil sie przez cc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madzia_Mika widzę że rodziłaś w Wojewódzkim,może się mijałyśmy na korytarzu :D ja urodziłam 11stego a wyszłam dopiero 14stego w związku z problemami z małym
Paulo Coelho

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przepraszam 15stego wyszłam
Paulo Coelho

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nas też cztery doby aż trzymali:( możliwe że się gdzieś minełyśmy;)

Te zdjęcia Oskarka w parku są piękne, superanckie;)
my niestety mamy teraz inne wydatki i nie możemy sobie pozwolić na sesyjkę, muszę w końcu kupić rowerek małej na lato, poza tym muszę oszczędzać na wakacje w londynie:) a propo strasznie się denerwuje jak mała zniesie lot samolotem...

Byłam dziś z mała u pediatry ma 10,050kg i 78cm.
Załapaliśmy się na szczepienie, myślałam że znów 2stówki będę musiała zapłacić ale tym razem było bezpłatne dla wszystkich, a to płatne dopiero po 15 miesiącu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Slonko to fajnie ze Mai przeszlo z glowka..ja sie martwie bo ta asymetria jest coraz bardziej widoczna-widac jak Borysek chodzi bo z przou ma prawy bark i prawa noge... jezdzimy, cwiczymy...w domu tez powinnam ale te cw meoda vojty sa tak uciazliwe dla dziecka-zwlaszcza tak silnego jaki jest borys ze prlacze on z calych sil,bo chce sie uwlnic z tego chwytu. No nic od jutra znow zaczynam z nim cwiczyc w domu-trudnoo bedzie plakal ale jego zdrowie jest wazniejsze. On placze bo akurat nie chce byc w tej pozycji ktora mu narzucam w danej chwili a nie z placzu.

No tak rok temu odliczalysmy, obstawialysmy ktora kolejna sie rozpakuje..hehe a dzis...odliczamy do roczku:) Tak szybko ten czas minal..ech..."zaraz" nasze dzieci beda mialy po 18 lat:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MajowaMaju chciałam Ci to napisać już wcześniej, ale skasowało mi się co wypociłam i nie miałam potem już czasu. Chciałam powiedzieć, że to bardzo dobrze, że wykryli u Twojego Słonka tą niedoczynność tarczycy. Może nie brzmi to dobrze, ale to powód do radości. Teraz wiadomo przynajmniej skąd te zaparcia i problemy z przybywaniem na wadze. Możliwe, że te alergie to też tarczyca. Ja miałam silne reakcje alergiczne podczas zapalenia tarczycy i nikt nie myślał o połączeniu tego w całość. Mam nadzieję, że macie dobrego endokrynologa dla Mai. Nie mogę polecić nikogo z pediatrów, ale radzę wybrać najlepszego specjalistę, bo niedoczynność u małych dzieci ma bardzo złe skutki. Głowa do góry - i do wyzdrowienia! :)

Mam też jedną puszkę Nutramigenu 2, bo Kuba przeszedł na Bebilon Pepti. Jeśli któraś będzie w potrzebie to niech pisze do mnie.

My jesteśmy w trakcie leczenia lamblii i jak na razie jest ok. Musimy podawać lek o 2 w nocy i Kuba budzi się z bólem jeszcze ze dwa razy, ale tym razem chyba bardziej z powodu wychodzącej dolnej dwójki, niż z powodu bólu brzuszka. Taką mam nadzieję. Byłoby prościej, gdyby nie katar, który nie odstępuje Kuby już drugi tydzień, bo muszę napadać go z Fridą żeby był w stanie połknąć lekarstwo. Jak ja nie lubię kiedy on ma katar :/

Wybaczcie, że nie udzielam się jak dawniej, ale nasze małżeństwo przechodzi trudne chwile i coraz częściej nie mam już na nic ochoty. Nie mam też za bardzo sił ani czasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj poród trwał 17h od odejścia wód i zakończył sie cc
Kurcze az trudno uwierzyć ze to minąl już prawie rok. Ale ten czas leci...

Mimii a gdzie jeździcie na tą rehabilitacje?
My sie z Zuzi asymetria borykaliśmy tylko 3 miesiące od czasu rozpoznania. fakt nie mieliśmy metody Vijty za to wiem ze najważniejsze są ćwiczenia w domu. ja z nią ćwiczyłam przy każdym nadarzającym się momencie (zmiana pieluchy zabawa stymulowana tak by pracowała ta gorsza strona) teraz wogole po Zuzi nie widać by kiedykolwiek miała z tym problem.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Neissi,

dzieki za slowa otuchy.
Jestesmy umowini do endokynologa prywatnie na lipiec ale zrobmy jeje w njblizszym zcasie badania kontrolne w tym tsh i jesli sie powtorza wyniki poruszymy kontak do dr Birholc'a, podobno najlepszy a przyjmuje tez na subislawa i w endomedzie i podobno terminy nie sa tak odległe.

Mloda od wczoraj znow na atybiotyku, okazałao sie ze ma grzyby w przewodzie pokarmowym, najprawdopodobniej po tym rotawirusie, ja juz normalnie zwarjuje, moze kilka dni raz na kilka m-cy jest normalnei chyba nawet tego nie zauwazam bo juz czekam na kolejne trzesienie ziemi:)

Mimii, a do kogo ty do OWI w Gdyni chodzisz na reharbilitacje? Mam nadzieje ze trafiliscie na kogos dobrego,ja chodziłam tam do kilku osob i raczej nie mam dobrej opinii, ale kazdemu trzeba dac szanse, moze trzeba kogos dodoatkowo poszukac na konsulatcje, nie przerywajac terapii w OWI, zawsze to jakas dodotkowa opinia? Trzymam kciuki

U nas u Mai bardzo widoczna stała sie jeje asymetria buzi, ma jeden polik znacznie wiekszy niz drugi, zmieniony ksztalt oczka, ja przyznam ze cwiczenia z nia (masaze buzi, anciaganie oczodołu itp) to teraz wyczyn bo ona zywa sie wyrywa placze i ciezko powiedziec ze robie to regularnie, choc musze sie zabrac bo kiedys mi tego nie wybaczy, widoczne jest to teraz na pierwszy rzut oka, wogóle rehabilitacja staal sie tez trudniejsza odkad mloda ma swoje zdanie i pomysl na to co robic w danej chwilii:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MajowaMaju na Twoim miejscu nie czekałabym tak długo. U takiego malucha miesiąc czasu to dużo, a tarczyca ma ogromny wpływ na rozwój fizyczny i psychiczny. Niedoczynność u dzieci prowadzi do opóźnienia umysłowego nie mówiąc już o innych skutkach. Nie bagatelizuj tego. Przez ten czas już zrobilibyście duże postępy w leczeniu. Robienie samego tsh mija się z celem. To ma sens tylko jak robisz razem z fT4. Przyda się też usg żeby ocenić czy nie ma stanu zapalnego lub guzków.

A propos grzybicy przewodu pokarmowego. To też bardzo poważna sprawa. I nie wiem co za osioł stwierdził, że to od rotawirusa. To ewidentny skutek leczenia antybiotykami i jeszcze dali Wam kolejny antybiotyk! Nie myśl, że się wymądrzam, ale przeszłam układową grzybicę wywołaną antybiotykami w wieku 20 lat i ledwo z tego wyszłam, a co dopiero takie małe dziecko.

Wiem jak Ci ciężko, bo też rzadko zdarzały się nam normalne dn (nie wiem jak Ty jeszcze dajesz radę)i, ale jak Ty tego nie dopilnujesz to lekarze Wam nie pomogą, a potem będą tylko głupio pytać gdzie była matka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze strasznie mi szkoda Majeczki, na zdjęciach zawsze wygląda na taką śliczną,silną i zdrowiutką dziewczynkę, oby tej naszej kruszynce zaczęło się w końcu poprawiać
i pozostałym maluchom też zdrówka życzę,bo coś "chorobowy"
nam się watek zrobił
u nas,nie zapeszając,jest ok.Nawet byliśmy dziś w przychodni na ważeniu,wojtek ma już 10,7kg i 77cm. Szczepienie (odra,świnka,różyczyka) ma na razie odroczone (przez hematologa),także było bezstresowo.
neissi,widziałam w wątku o łóżkach,że planujesz Kubusiowi zmienić już łóżeczko,ze wzgl.na swój kręgosłup.Moim zdaniem nasze maluchy teraz są w takim "ciężkim" czasie na zmiany, ciężko coś bezpiecznego dostać. Wojtek teraz śpi na dużym materacu na podłodze (on od urodzenia nie sypiał w łóżeczku,tylko ze mną na sypialnianym łóżku,ale od kilku m-cy to przestało być bezpieczne,więc zlikwidowałam łóżko i niestety, ale śpimy na podłodze),mam już kupione takie łóżko http://allegro.onet.pl/lozko-pietrowe-kacper-2-inter-baby-nowosc-i1620698314.html tylko,że rozłożone na dwa pojedyncze; Przemek od niedawna na nim śpi i jest fajnie,bo barierki rzeczywiście wysokie i nie ma szansy w nocy spaść.No ale Wojtka to bym w nim nie położyła tzn. w czasie snu jest ok,bo na pewno nie spadnie,no ale on jeszcze za głupiutki jest i bałabym się, że po przebudzeniu wstanie i fiknie przez barierkę. Zresztą kilka razy już go "zbierałam" z podłogi,bo zaspany potrafił nawet z samego materaca spaść. Czekam aż trochę podrośnie i zmądrzeje (myślę,że tak ok.1,5roczku uda mi się go przenieść na własne łóżko). także na teraz w miarę bezpieczna jest podłoga :-) ew. takie koszmarne łóżeczka jak w szpitalach mają dzieciaki ( wysoko materac,że nie trzeba się schylać,tylko opuszczać bok)
zdrówka dla wszystkich dzieciaczków :-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
majowa trzymaj się dzielnie Poradzisz sobie jak zawsze
neissi dobre rady zawsze w cenie... Często jest tak, że samemu się poprostu nie wie o co pytać lekarza... A jeszcze podpytam: czy Ty masz wykształcenie w profilu medycznym czy tylko z autopsji przerabiałaś te akurat rzeczy?

Ja dziś byłam 12 godzin w pracy i jak wróciłam, to się trochę podłamała, bo Emi warczy jak stary traktor... Nie wiem, czy to tylko jej katar spływa do przełyku (bo ostatnio miała trochę takiego małego kataru) czy juz coś siedzi na oskrzelach albo płucach... Kurcze będę musiała jutro podejść do lekarza chyba... Na razie tylko dałam jej wit c i pokropiłam poduszke amolem (bo wcześniej amol nam super pomagał)... nie wiem co jeszcze mogę zrobić. nasiwin soft jej podawałam od 5 dni na noc (tylko po 1 kropli), więc dziś już nie dałam. mam nadzieję że przetrwa noc. Poza tym nie ma gorączki ani kaszlu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Petra biję się z myślami o tym łóżeczku już na zapas, bo na razie nie kupię, ale czas już szukać. Za miesiąc mąż wyjeżdża i będę musiała sama wyciągać Kubę z łóżeczka. Pół biedy rano i wieczorem, gorzej w nocy jak płacze i trzeba go wyjąć. Rehabilitant kazał mi kupić łóżeczko z wyjmowanymi szczeblami, ale przecisnąć go przez ten otwór to też paranoja. Mam tylko nadzieję, że skończy się bólowe szaleństwo jak wyleczymy lamblie, bo co z tego, że łóżeczko zmienię jak muszę te 11kg nosić, bo tylko wisząca pozycja przynosi mu ulgę :/
Ja od dwóch miesięcy śpię na podłodze i mogłabym Kubę brać do siebie, ale ja śpię tak mega twardo, bo bez materaca i to chyba nie byłoby wygodne dla niego. Nie chcę też przyzwyczajać go do spania ze mną.

Agag ja jestem na lekach na tarczycę już 11 rok. Przeszłam dwa rzuty nadczynności i leczenie radiojodem. Cała moja rodzina ma Hashimoto i dzięki mojemu "doświadczeniu" okazało się, że niemal cała rodzina mojego męża też ma chorą tarczycę i zaczęli się leczyć. Na szczęście Kuba jak do tej pory się uchronił. Ogólnie mam dość sporą wiedzę medyczną, bo jestem bardzo obciążona genetycznie chorobami z autoagresji i trochę już przeszłam.

MajowaMaju jeszcze jedno - ciekawa jestem czy ktoś robił Tobie badania tarczycowe, bo Maia może mieć problemy po którymś z rodziców, a Twoje problemy z donoszeniem ciąży mogą wskazywać na niedoczynność u Ciebie. Badania podstawowe to TSH, fT4, antyTPO i antyTG. Jeśli robili samo TSH to jakby wcale nie badali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Neissi,

dzieki za podpowiedzi, teraz jak bylismy w szpitalu robili FT4, i bylo w normie tylko TSH podwyzszone słyszalam jak jedna lekarka chciaal zlecic usg tarczycy ale druga powiedziała ze nie, ze jest mała umarl pomysł smiercia naturalna. Tak wiec zrobimy mlodej tsh, ft4 i usg tarczycy zeby miec pewnosc, ja mialam robione na pewno te badania dla siebie w ciazy, choc glowy bym nie dala ale we wrzesniu tamtego roku robilam jak mi tak wlosy lecialy chyba te wszystkie, dzis przejze co mam zrobione, ale z tego co zrobione bylo bylo wszytko ok.

Dzieki dziewczyny za wsparcie, stram sie trzymac, choc czasami dopada mnie taka bezislnoc, wczoraj mlodas po podzaniu Clamastinum spochla z nowu, na szczescie wpore zauwazyma i starczylo pdoanie hydrokortyzonu w tabletach nie trzeba bylo jechac an zastrzyk na izbe, a Clamastinum mialo aromat poziomkowy i to pewnie to. Na tego grzyba w przebwodzie pokarmowym dostalismy nystatyne, Maja miala pewlo takich bialych kuleczek kropeczek w kupce i lekarka ocenila ze to pewnie drozdzaki, grzyby w przewodzie pokazrmowym z racji tego ze miala tego rota, kurcze teraz to ja juz nic nie wiem.

Neissi, ty to doiero jestes dzielna dziewczyna!
a z tym lozeczkiem, to moze sprawdziloby sie takie z opuszczanym bokiem, wprawdzie nie jest wysoko jak te szpitalne lozeczka (mimo paskudnego wygladu, rzeczywiscie wygodne w funkcjonowaniu) trzeba sie schylac ale z racji opuszczanego boku nie trzeba sie tak "zagłebiać" do lózeczka, tylko ze nie wiem czy dla Kubusia jeszcze opłaca sie kupowac nowe lozeczko, ja to mysle ze mloda bedzie w nim conajmniej do 2 rolu zycia ale narazie mam takie marzenia, kazdej nocy ok polnocy keidy juz praktycznie przestaje spac i zaczynaja sie jej płacze laduje u nas w lózkl, wiec moze powinnismy sobie małzeńskie łoże z obudowa sprawic:P

a tak mnie nasżlo ze mojego M wysle na badania na tarczyce moze ona ma cos po nim, bo tak to jest ze nas w ciazy przebadali na szerz i dluż a sprawców nic:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny
Zastanawiam się czy coś mojej Nastce może być bo miała w poniedziałek szczepienie a dziś była na słońcu dłuższą chwilę bo zapomniałam o tym kompletnie że nie można wystawiać dziecka:/ ale to 3dzień po szczepieniu więc chyba nie będzie tak źle.
A i wyszły jej dziś na raz 4 ząbki u góry:) więc mamy już 6:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka!
Majowa my w OWI bylismy na oddziale dziennym stad nasze codzienne wizyta tym. Cwiczyl Borysek z Pania danusia-bardzo fajna kobieta i bardzo sie przykladala do cwiczen z malym, naprawde. Teraz jestesmy w OWI i mamy co jakis czas wyznaczane wizyty. Przejela nas Marta-ale ta to wogole nie ma pojecia co i jak, bo cwiczyla B zla stroneja jej musialam uswiadomic co i jak;> uwazam ze do neij szkoda czasu jezdzic wiec tylko jezdzimy do Mirelli na metode Vojty.
Ja tez uwazam,ze jestes bardzo silna kobieta!!! Twoja corcia to czuje i zobaczysz wkoncu ci wynagrodzi wszystko!
Neissi Ty tez sie trzymaj kobieto...pisalas ze cos nie tak w zyciu osobistym, wszystko sie naprostuje. Z tego co pamietam to Twoj maz tez wyjezdza do pracy za granica,wiem cos o tym bo my mamy ten sam problem. Kubus i Ty sam na sam 24h/dobe...tak jak ja i Borys... Tata jest czasami... ale takie jest zycie cos kosztem czegos.
Zdrowka ci zyczymy i fakt tez pomyslalam o lozeczku z opuszczanym bokiem bo faktycznie te 2 szczebelki to sa malo pomocne:(

ACo u nas...dzis bylismy z Borysem 1 raz na basenie:) Podoalo mu si ebardzo, wypompowany juz spi :) myslalam ze bedzie gorzej a tu mila niespodzianka:) takze bedziemy jezdzic czesto:) mam tylko nadzieje,ze nic mu nie bedzie dolegalo ze strony ukl pokarmowego bo ciut ciut wody wypil :)

Padam tez na twarz....hehe dzis byl fajny dzien, aktywny w sumei moglyby byc takie dni czesciej:)

Pozdrawiamy Was cieplutko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziś tylko na chwilkę. Mam do Was pytanko:

Czy Wasze maluchy się wyłączają podczas zabawy? Pytam, bo Kuba nagle zapatruje się w jedno miejsce takim niewidzącym wzrokiem jakby się nad czymś zamyślił i nie reaguje na wołanie ani szturchanie. Po chwili wraca do zajęć i znów się bawi. Nie wiem czy mam się tym przejmować czy to normalne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry