Widok
Prosze bardzo dziewczynki drogie i witamy nowa mamusie
22.04 HaniaB
kwiecień/maj anias
Maj 2010r.
02.05 petra
03.05 Slonko69
07.05 Ola08
07.05 anik21
08.05 izaqueen
08.05 Demi:)
09.05 Aniusia
10.05 Agnieszka1303
15.05 karolinkaku
20.05 Monia L.
Forumki, których terminow nie znalazłam: (dziewczyny dopisujcie)
neissi
MamaMarty
22.04 HaniaB
kwiecień/maj anias
Maj 2010r.
02.05 petra
03.05 Slonko69
07.05 Ola08
07.05 anik21
08.05 izaqueen
08.05 Demi:)
09.05 Aniusia
10.05 Agnieszka1303
15.05 karolinkaku
20.05 Monia L.
Forumki, których terminow nie znalazłam: (dziewczyny dopisujcie)
neissi
MamaMarty
Melduję się posłusznie! :D Termin 9 maj :)
Pocieszę Was. Mamy 10 tydz. 4 dzień i powoli wracam do dawnych przyzwyczajeń. Znów smakuje mi kawa z mlekiem i nabrałam chęci na sałatę i pieczone mięsko :D W dodatku, nie chcę zapeszać, ale czuję jakby wracała mi energia. Tylko głowa mnie boli od kilku dni, bo mi się znowu coś w kręgosłupie przestawiło. Wczoraj mąż mnie wymasował i jest trochę lepiej. Nie wiecie czy w ciąży można używać maści Ketonal? Piszą, że w I i II trymestrze za zgodą lekarza i teraz nie wiem czy mogę się posmarować. Paracetamolu też nie powinno się brać, a ginekolodzy nie widzą jakoś żadnych przeciwwskazań :/ Jeden nawet powiedział, że używanie tuszu do rzęs podczas ciąży daje więcej szkody niż paracetamol. Pytam, bo tabletki nie działają i nie chcę ich brać ze względu na maluszka, ale ból jest potworny, a Ketonal w maści działa przeciwzapalnie i pomógłby mi od razu.
Mam już umówiony termin na USG genetyczne w InVicta. Pędzę tam we wtorek. Oby pogoda dopisała, bo wczoraj to mieliśmy tu niezły huragan. Od południa byliśmy bez prądu. Dopiero dziś o 11 go włączyli. Ani ciepłej wody, ani ogrzewania.
Pocieszę Was. Mamy 10 tydz. 4 dzień i powoli wracam do dawnych przyzwyczajeń. Znów smakuje mi kawa z mlekiem i nabrałam chęci na sałatę i pieczone mięsko :D W dodatku, nie chcę zapeszać, ale czuję jakby wracała mi energia. Tylko głowa mnie boli od kilku dni, bo mi się znowu coś w kręgosłupie przestawiło. Wczoraj mąż mnie wymasował i jest trochę lepiej. Nie wiecie czy w ciąży można używać maści Ketonal? Piszą, że w I i II trymestrze za zgodą lekarza i teraz nie wiem czy mogę się posmarować. Paracetamolu też nie powinno się brać, a ginekolodzy nie widzą jakoś żadnych przeciwwskazań :/ Jeden nawet powiedział, że używanie tuszu do rzęs podczas ciąży daje więcej szkody niż paracetamol. Pytam, bo tabletki nie działają i nie chcę ich brać ze względu na maluszka, ale ból jest potworny, a Ketonal w maści działa przeciwzapalnie i pomógłby mi od razu.
Mam już umówiony termin na USG genetyczne w InVicta. Pędzę tam we wtorek. Oby pogoda dopisała, bo wczoraj to mieliśmy tu niezły huragan. Od południa byliśmy bez prądu. Dopiero dziś o 11 go włączyli. Ani ciepłej wody, ani ogrzewania.
22.04 HaniaB
kwiecień/maj anias
Maj 2010r.
02.05 petra
03.05 Slonko69
03.05 MamaMarty
07.05 Ola08
07.05 anik21
08.05 izaqueen
08.05 Demi:)
09.05 Aniusia
09.05 nessi
10.05 Agnieszka1303
15.05 karolinkaku
20.05 Monia L.
Agnieszko juz Cie dodalam bo dziewczyny musialy skopiowac wczesniejsza liste gdzie Cie nie bylo.
kwiecień/maj anias
Maj 2010r.
02.05 petra
03.05 Slonko69
03.05 MamaMarty
07.05 Ola08
07.05 anik21
08.05 izaqueen
08.05 Demi:)
09.05 Aniusia
09.05 nessi
10.05 Agnieszka1303
15.05 karolinkaku
20.05 Monia L.
Agnieszko juz Cie dodalam bo dziewczyny musialy skopiowac wczesniejsza liste gdzie Cie nie bylo.
Jestem ciekawa ile kosztuje genetyczne u mnie w Lęborku, 26 pazdz zapytam mojej ginki. Ja bede miala robiony tzw. test polaczony czyli badania krwii w celu wykluczenia wad wrodzonych i USG genetyczne a to wszystko za darmo bo mamy jakis program profilaktyczny u nas w szpitalu finansowany przez firme norway grants czy jakos tak.
Ja się czuję nie najlepjej. Dziś rano ledwo wstałam z łóżka - tak boli mnie kręgosłup. Aż bję się co będzie dalej, bo mam skoliozę i nie równe biorda. Mdli mnie coraz rzadzej ale apetyt wcale mi nie wraca :( Najbardziej przeszkadza mi cały czas taki kwaśny posmak w ustach niezależnie od tego co bym zjadła czy wypiła - też tak macie? A co do brzuszka to mój już urusł bo już od jakiegoś czasu noszę spodnie ciążowe i jest on nawet troszkę widoczny :)
Ja właśnie na początklu listopada wybieram się na zakupy ciążowe, po usg, żeby mieć pewność, że wszystko z moim Maluszkiem nadal ok. Na razie mam 2 sukienki ciążowe, ale że jestem na zwolnieniu a na dworze straszny ziąb, to jakoś się obejdę bez spodni. Natomiast w listopadzie planuję zakupi i spodni i płaszcza na zimę. Dla mnie to niestety wyprawa, bo mieszkamy tymczasowo na biegunie zimna, w Augustowie, a tutaj zapyziała nora pod tym względem i musimy sobie jeździć na zakupy do Białegostoku. Zresztą nie tylko po zakupy ale i na usg bo w Polsce wschodniej poziom służby zdrowia niższy niż a w Afryce chyba...
hej chudzinki:) jeszcze;-)bylismy na usg, maluszek 6mm i 6 tyg, wyliczyła nam termin zaplodnienia ten sam co netowe kalendarzyki, więc pewnie tremin porodu się nie zmieni, ksiązkowo 9 tydz tak naprawde 6sty, najważniesze że serduszko biło aż się spłakałam! Podpowiedziała nam na co zwrócić uwagę więc się podziele: tunczyka w puszce, wędzone ryby, słodycze, kurczak nie!!! mięso czerwone, 1 dawka owoca dziennie, a warzywa surowe zamiast gotowane, sok zaden z kartonów czy butelek jedynie te 1 dniowe-może wam sie przyda, i tak wiadomo, że każdy opycha się jak chce, ja np nie mam z tym problemów haha a że wiem że do moich ciuszków szybko nie schudne to sobie nie żaluje, będę jak bombka haha. Lekarka już kazała się zapisywac do invictry na usg prenatalne, nie założyła mi karty ciązy bo nie było morofologi, a że moja dotychczasowa i tak nie robi usg to poprosiłam, że poprowadziła mi tą ciąże-dostałam od razu big wykaz badań nawet na tarczycę gdyz ona ponoc odpowiada za intelekt u malca, już nie wspomne o konflikcie serologicznym jak dowiedziała sie ze ma 0-...wiec drugi lekarz bardziej konkretny. az się boje isc do nfz w środe żeby nie gadała czegoś innego, zaświadczenie do pracy może mi dać po 10tym tyg to już nie pytałam o zowlnienie, najlepsze jest to że każa w spokoju być a po pracy uskuteczniać spacerki tylko jak?ja np mam dosyc nerowową prace i nalatać się w niej też musze na spacerki po pracy nie mam siły, bo najbardziej mi doskwiera zmęczenie i dysze po byle wysiłku:(( ale chyba lepsze to dyszenie niż wymioty... powiedzcie z jakiego powodu i czy bez problemu dostałyście zwolnienia z pracy? czy u lekarza ale faceta? wg opowieści z otoczenia to ponoć babki lekarki robią z tym problem , faceci dają od razu... zakupy też myśle ze zaczne po kolejnej wizycie 3 listopada u niej, póki co gniote go w dzinach, jak siedze rozinam ale póki nie ma oficjala nie będę swiećic spodniami z guma:( a już bym tak bardzo chciala...pozdrowionka!!
Hej Monia :) To bardzo mądra doktor, że zleciła Ci zbadanie tarczycy. Ja mam niedoczynność. Leczę się już od lat. Zaczęłam od nadczynności, potem jod i niedoczynność do końca. Przykro patrzeć jak lekarze bagatelizują takie badania. Tarczyca odpowiada przecież za rozwój umysłowy i fizyczny dziecka, a nie leczona podczas ciąży skutkuje wieloma chorobami u potomstwa.
A propos zmęczenia i dyszenia. Oszczędzaj się, bo do 12 tygodnia jest duże ryzyko. Ja też tak dyszałam, a jak przecholowałam to miałam jeszcze zawroty głowy. Lepiej zwolnić niż gdzieś zasłabnąć. Trzeba było jednak poprosić o zwolnienie.
A propos zmęczenia i dyszenia. Oszczędzaj się, bo do 12 tygodnia jest duże ryzyko. Ja też tak dyszałam, a jak przecholowałam to miałam jeszcze zawroty głowy. Lepiej zwolnić niż gdzieś zasłabnąć. Trzeba było jednak poprosić o zwolnienie.
Badania dające diagnozę to TSH, fT4, anty TPO i TG. Endokrynolog z reguły chce mieć do tego morfologię. Ale same badania problemu nie rozwiązują. Musisz mieć lekarza, który umie je zinterpretować. A jak coś nie tak to idziesz do endokrynologa i wtedy on Ci wszystko ustala i zleca badania TSH i fT4 co 3 tygodnie czy inaczej w zależności od przypadku.
Lekarze z reguły mówią tylko o TSH i fT4, ale może się zdarzyć, że te badania wychodzą dobrze, a tarczyca jest chora. Wtedy anty TPO i TG (lub TRAb, ale to już decyduje endokrynolog) pomagają ustalić czy istnieje choroba o podłożu autoimmunologicznym. Ja mam w rodzinie 3 osoby, którym dopiero przeciwciała pokazały jak bardzo mają chorą tarczycę. I to jest tak, że u nas w Polsce bada się kobietom tarczycę dopiero po porodzie (jeszcze jak na to wpadną) i zlecają tylko TSH i fT4, które nic nie pokazuje. Kobieta hoduje chorobę kilka lat, bo przecież tarczycę ma "zdrową", aż ląduje na dyżurze gdzie wreszcie ktoś wpada na to żeby powtórzyć te badania. A wtedy tarczyca jest już tak rozsypana, że wyniki są złe i zaczyna się leczenie, które nigdy nie przywróci już stanu poprzedniego. I to jeszcze ten optymistyczny scenariusz jeśli kobieta nie padnie wcześniej na zawał, nie pogrzebie się w depresji, albo nie umrze na raka tarczycy. Dodam, że oczywiście dzieci to już nikt nie zbada nawet jak wiedzą, że matka jest chora.
Sorki jeśli przynudziłam :)
Lekarze z reguły mówią tylko o TSH i fT4, ale może się zdarzyć, że te badania wychodzą dobrze, a tarczyca jest chora. Wtedy anty TPO i TG (lub TRAb, ale to już decyduje endokrynolog) pomagają ustalić czy istnieje choroba o podłożu autoimmunologicznym. Ja mam w rodzinie 3 osoby, którym dopiero przeciwciała pokazały jak bardzo mają chorą tarczycę. I to jest tak, że u nas w Polsce bada się kobietom tarczycę dopiero po porodzie (jeszcze jak na to wpadną) i zlecają tylko TSH i fT4, które nic nie pokazuje. Kobieta hoduje chorobę kilka lat, bo przecież tarczycę ma "zdrową", aż ląduje na dyżurze gdzie wreszcie ktoś wpada na to żeby powtórzyć te badania. A wtedy tarczyca jest już tak rozsypana, że wyniki są złe i zaczyna się leczenie, które nigdy nie przywróci już stanu poprzedniego. I to jeszcze ten optymistyczny scenariusz jeśli kobieta nie padnie wcześniej na zawał, nie pogrzebie się w depresji, albo nie umrze na raka tarczycy. Dodam, że oczywiście dzieci to już nikt nie zbada nawet jak wiedzą, że matka jest chora.
Sorki jeśli przynudziłam :)
Jeszcze jedno :) Na NFZ dostaniesz tylko TSH. Koszt tych badań prywatnie to:
TSH 12-26
fT4 15-26
antyTPO 35-65
antyTG 35-65
Najtaniej i najszybciej będziesz miała jak pojedziesz do szpitala na Klinicznej i pójdziesz tam do punktu pobrań AMG. Nie ma tam też kolejek :) Nie pamiętam dokładnie czy przeciwciała kosztowały 35 czy więcej.
TSH 12-26
fT4 15-26
antyTPO 35-65
antyTG 35-65
Najtaniej i najszybciej będziesz miała jak pojedziesz do szpitala na Klinicznej i pójdziesz tam do punktu pobrań AMG. Nie ma tam też kolejek :) Nie pamiętam dokładnie czy przeciwciała kosztowały 35 czy więcej.
anik21 ja mam podobnie, tyle ze ja pracowalam na potora etatu w zespole szkol (podstawowka i gimnazjum) i tez ze wzgledu na grozbe infekcji (szczegolnie w klasach 1-3) poszlam na zwolnienie. Poza tym to ciagle latanie po korytarzach gora dol, stanie na lekcjach czy przebijanie sie przez biegajace dzieci w waskich korytarzach jest na prawde niebezpieczne dla przyszlych mam. Wole posiedziec w domu, porobic tlumaczenia i tak jak piszesz-nadal 100% pensji :) Może brakuje troche kontaktu z ludzmi, ale najwazniejszey jest nasz malu ludzik :)
Witam majowe mamuśki!Ja póki co zamykam chyba listę bo mam termin na 27maja:))))
Od jakiegoś czasu śledzę forum ale jestem po małych przejściach więc wolałam się wstrzymać z wpisem.
Jestem na zwolnieniu do końca ciąży więc jestem w trakcie szukania nowych pasji-he,he!
Pocieszające jest, że mdłości w końcu ustąpiły ale senność wciąż wygrywa:)
Czy któraś z was bierze Duphaston?
Ja już od 2tyg i dostałam kolejne 2opakowania.
Proszę też o poradę w sprawie dobrych i nie drogich witamin, na cere, włosy itp.bo z tym to tragedia sie zrobiła:)
Pozdrawiam i dużo pozytywnej energii Wam przesyłam:)
Od jakiegoś czasu śledzę forum ale jestem po małych przejściach więc wolałam się wstrzymać z wpisem.
Jestem na zwolnieniu do końca ciąży więc jestem w trakcie szukania nowych pasji-he,he!
Pocieszające jest, że mdłości w końcu ustąpiły ale senność wciąż wygrywa:)
Czy któraś z was bierze Duphaston?
Ja już od 2tyg i dostałam kolejne 2opakowania.
Proszę też o poradę w sprawie dobrych i nie drogich witamin, na cere, włosy itp.bo z tym to tragedia sie zrobiła:)
Pozdrawiam i dużo pozytywnej energii Wam przesyłam:)
Olusia serdeczne witam :)
Jeżeli chodzi o Duphaston to ja go brałam od 7 do 12 tygodnia ze względu na jednorazowe plamienie. Najpierw 3 razy dzienni a potem 2 razy dziennie. Od soboty juz go nie biorę i jak na razie plamienie nie wróciło. Jutro idę na kolejną wizytę i zobaczymy co dalej, mam nadzieję że z moją dzidzią jest ok :) i w końcu ją znów zobaczę i to pierwszy raz razem z moim mężulkiem :)
Ja mam inny problem: strasznie skaczące ciśnienie nawet do 160/100 i pewnie dostanę teraz jakieś leki na obniżenie ciśnienia.
Ja również jestem na zwolnieniu od 7 tyg i raczej już do pracy nie wrócę, bo mam zbyt stresującą pracę i tak wysokie ciśnienie.
Co do witamin to moja gin uważa że do końca 3 miesiąca nie powinnam brać nic oprócz kwasu foliowego a witamini tylko w formie owoców i warzyw.
Jeżeli chodzi o Duphaston to ja go brałam od 7 do 12 tygodnia ze względu na jednorazowe plamienie. Najpierw 3 razy dzienni a potem 2 razy dziennie. Od soboty juz go nie biorę i jak na razie plamienie nie wróciło. Jutro idę na kolejną wizytę i zobaczymy co dalej, mam nadzieję że z moją dzidzią jest ok :) i w końcu ją znów zobaczę i to pierwszy raz razem z moim mężulkiem :)
Ja mam inny problem: strasznie skaczące ciśnienie nawet do 160/100 i pewnie dostanę teraz jakieś leki na obniżenie ciśnienia.
Ja również jestem na zwolnieniu od 7 tyg i raczej już do pracy nie wrócę, bo mam zbyt stresującą pracę i tak wysokie ciśnienie.
Co do witamin to moja gin uważa że do końca 3 miesiąca nie powinnam brać nic oprócz kwasu foliowego a witamini tylko w formie owoców i warzyw.
Cześć Dziewczyny,
Witam Olusia w naszym gronie :) Jeśli chodzi o witaminy to czytałam i lekarze też mi to mówili, że w pierwszym trymestrze tylko kwas foliowy (podwójna dawka), a witaminy dopiero od drugiego trymestru. Oczywiście jeśli ktoś musi brać jakąś witaminę z innych względów to musi. Włosy i skóra same Ci się poprawią w drugim trymestrze :) Odnośnie jodu w witaminach to dzięki Hani, wiem już czego na pewno nie mogę :) Jod w ciąży to ryzykowna sprawa jeśli nie zbada się wcześniej tarczycy, a nasze województwo to zagłębie raka tarczycy. Jod jest u nas w powietrzu, soli, rybach więc nie ma obawy, że miałoby go zabraknąć. Gorzej, jeśli ktoś z nim przesadzi.
Ja ostatnio zjadłabym konia z kopytami. Wiecznie jestem głodna. Nic, tylko coś wciągam. Istna przetwórnia. Byłam na USG genetycznym i okazało się, że jeszcze za wcześnie żeby dobrze zbadać naszą Kruszynkę. Na szczęście nie płaci się tam za samo położenie na leżance i bez problemów zostałam zapisana na 2 listopada bez ponoszenia dodatkowych opłat :)
A jak tam u Was? Mdłości minęły? Apetyt jest? :)
Witam Olusia w naszym gronie :) Jeśli chodzi o witaminy to czytałam i lekarze też mi to mówili, że w pierwszym trymestrze tylko kwas foliowy (podwójna dawka), a witaminy dopiero od drugiego trymestru. Oczywiście jeśli ktoś musi brać jakąś witaminę z innych względów to musi. Włosy i skóra same Ci się poprawią w drugim trymestrze :) Odnośnie jodu w witaminach to dzięki Hani, wiem już czego na pewno nie mogę :) Jod w ciąży to ryzykowna sprawa jeśli nie zbada się wcześniej tarczycy, a nasze województwo to zagłębie raka tarczycy. Jod jest u nas w powietrzu, soli, rybach więc nie ma obawy, że miałoby go zabraknąć. Gorzej, jeśli ktoś z nim przesadzi.
Ja ostatnio zjadłabym konia z kopytami. Wiecznie jestem głodna. Nic, tylko coś wciągam. Istna przetwórnia. Byłam na USG genetycznym i okazało się, że jeszcze za wcześnie żeby dobrze zbadać naszą Kruszynkę. Na szczęście nie płaci się tam za samo położenie na leżance i bez problemów zostałam zapisana na 2 listopada bez ponoszenia dodatkowych opłat :)
A jak tam u Was? Mdłości minęły? Apetyt jest? :)
Ja właśnie przez przeprowadzkę z trójmiatsa na podlasie popadłam w problemy z tarczycą :( tuż przed ciążą lekarze zaczęli podejrzewać u mnie problemy z niedoczynnością, bo niestety na podlasiu jodu zupełnie brak... Na szczęście jak na razie moja tarczyca daje sobie radę ale i tak muszę brac dodatkową dawkę jodu, bo jak dla kobiet w ciąży zapotrzebowanie jest 15-200ng, tak ja muszę ją zwiększyć do 250ng. Ja brałam witamy od samego początku bo od samego początku nie byłam w stanie nic jeść, oprócz 2 pomidorów wieczorem, więc musiałam jakoś dostarczać witaminy i mikroelementy dla naszego Ludzika :) Myślę, że to zalezy właśnie od tego jak ktoś się czuje - jeśli je normalnie przez pierwszy trymestr, to może sobie te witaminy odpuścić. Aha, co ważne, nie każda kobieta przyswaja kwas foliowy dlatego warto wybrać te witaminy, które zawierają METAFOLINĘ, czy kwas foliowy w lepiej przyswajalnej postaci :)
Kurcze o tej Metafolinie nie wiedziałam :) Oby mi się dobrze wchłaniał, bo ze względów neurologicznych potrzebuję go dużo.
MamaMarty mnie boli kręgosłup tuż nad zadkiem, ale to u mnie normalne, bo jestem mocno pokręcona. W nocy nie mogę spać przez drętwiejące nogi. Niestety nie mogę nic z tym zrobić :( Ciekawe co to będzie jak urośnie mi brzuch. Kiedyś byłam u fizjoterapeuty i bardzo mi to pomogło, ale teraz znów się odezwało, a on mówił, że w ciąży nie może naprawiać dolnego odcinka. Pozostaje mi cierpieć.
MamaMarty mnie boli kręgosłup tuż nad zadkiem, ale to u mnie normalne, bo jestem mocno pokręcona. W nocy nie mogę spać przez drętwiejące nogi. Niestety nie mogę nic z tym zrobić :( Ciekawe co to będzie jak urośnie mi brzuch. Kiedyś byłam u fizjoterapeuty i bardzo mi to pomogło, ale teraz znów się odezwało, a on mówił, że w ciąży nie może naprawiać dolnego odcinka. Pozostaje mi cierpieć.
Melduje sie po dluzszej nieobecnosci
ja biore luteine 2x dziennie bo tez mialam jednorazowe plamienie
z moim apetytem bywa roznie, rano mam wciaz mdlosci i staram sie zjesc sniadanie jak najszybciej ale robie sie glodna bardzo szybko a potem od obiadu mam wrazenie jakby metabolizm totalnie sie zatrzymywal. Kolacje musze w siebie wmuszac bo wiem, ze rano obudze sie z jeszcze wiekszymi mdlosciami. I zgaga wieczorem
Wiper witamy i gratuluje ciazy
W poniedzialek mam USG genetyczne, juz nie moge sie doczekac.
ja biore luteine 2x dziennie bo tez mialam jednorazowe plamienie
z moim apetytem bywa roznie, rano mam wciaz mdlosci i staram sie zjesc sniadanie jak najszybciej ale robie sie glodna bardzo szybko a potem od obiadu mam wrazenie jakby metabolizm totalnie sie zatrzymywal. Kolacje musze w siebie wmuszac bo wiem, ze rano obudze sie z jeszcze wiekszymi mdlosciami. I zgaga wieczorem
Wiper witamy i gratuluje ciazy
W poniedzialek mam USG genetyczne, juz nie moge sie doczekac.
Mnie na szczęście jak na razie bóle podbrzusza minęły z ostatnim dniem 13 tc :) Ale za to pojawiły się kłócia - więzadła i rozpychanie się maluszka, ma 7,5 cm i już nieźle fika :) Czasem boję się uwierzyć w to szczęście :) Co do bóli pleców, to ja odczuwam lekkie bóle pleców po lewej stronie, ale to dlatego że mam mięśniaka na zewnątrz macicy i on rośnie razem z macicą i uciska jelita i nerwy. Ale dlanaszego Ludzika przetrzymam wszystko :)
Byłam dzisiaj u mojej gin i widziałam nasze maleństwo - jest cudowne Aż nie mogę uwierzyć że taki maluszk jest w moim brzuchu :)
Wszystko jest ok, a nasz szkrabek jest taki ruchliwy że moje usg trwało ok 30 min bo pani dr nie mogła go zmierzyć, cały czas się ruszał, wiercił i nawet fikołka zrobił Pani dr powiedziała że czegoś takiego jeszcze nie widziała i że już w ogóle dawno tak ruchliwego malca nie oglądała
Ciągle nie mogę się napatrzeć na te zdjęcia z USG :)
Wszystko jest ok, a nasz szkrabek jest taki ruchliwy że moje usg trwało ok 30 min bo pani dr nie mogła go zmierzyć, cały czas się ruszał, wiercił i nawet fikołka zrobił Pani dr powiedziała że czegoś takiego jeszcze nie widziała i że już w ogóle dawno tak ruchliwego malca nie oglądała
Ciągle nie mogę się napatrzeć na te zdjęcia z USG :)
Dziękuje dziewczyny za odpowiedż i miłe powitanie:)
Plamienia na szczęście ustapiły!
Nie mogę się nadziwić jak wszystko tak często się zmienia-myślę o zachciankach zwiazanych z jedzeniem, z tym że jednego dnia boli kręgosłup a następnego pęka mi głowa itd.
Pytanko- czy słyszałyście o jakiś kólkach szycia lub innych spotkań w Gdyni i okolicach?
P.S.Nie wiżę, że to napisałam-hehe, to chyba hormony!:))))
Pozdrawiam!
Plamienia na szczęście ustapiły!
Nie mogę się nadziwić jak wszystko tak często się zmienia-myślę o zachciankach zwiazanych z jedzeniem, z tym że jednego dnia boli kręgosłup a następnego pęka mi głowa itd.
Pytanko- czy słyszałyście o jakiś kólkach szycia lub innych spotkań w Gdyni i okolicach?
P.S.Nie wiżę, że to napisałam-hehe, to chyba hormony!:))))
Pozdrawiam!
Olusia nie ma się czego wstydzić :) Ja od początku czuję jakiś dziwny popęd do szydełkowania, dziergania i różnych innych :D Nie wiem gdzie w Gdyni są takie kółka, ale jak przyjdzie mi przenieść się do Rumi do teściowej to chętnie podziergam w towarzystwie :) Zawsze możemy stworzyć takie kółko :D
A tak ogólnie to mam coraz większego doła :( Problemy walą drzwiami i oknami. Mężuś mi się dzisiaj chyba totalnie załamał :( Nie dość, że nie mamy pracy i popadamy w coraz większe długi, to jeszcze zamiast zwrotu podatku przysłali nam do zapłacenia 5 tys. Mąż pracował w zeszłym roku w Norwegii. Urząd się oczywiście pomylił, ale wiecie jak jest z urzędami. Pojechał więc do Gdyni do biura rachunkowego żeby się odwołali, ale biuro bierze za to 500zł :( Jak tak dalej pójdzie, dziecko będzie miało łysego tatusia. Cały czas go pocieszam, ale to już wygląda jakbym pocieszała siebie, a jego przy okazji :(
W dodatku co wieczór boli mnie żołądek. Dziś nawet obudziłam się rano z bólem. Też tak macie? Czyżby maluszek aż tak się rozpychał?
A tak ogólnie to mam coraz większego doła :( Problemy walą drzwiami i oknami. Mężuś mi się dzisiaj chyba totalnie załamał :( Nie dość, że nie mamy pracy i popadamy w coraz większe długi, to jeszcze zamiast zwrotu podatku przysłali nam do zapłacenia 5 tys. Mąż pracował w zeszłym roku w Norwegii. Urząd się oczywiście pomylił, ale wiecie jak jest z urzędami. Pojechał więc do Gdyni do biura rachunkowego żeby się odwołali, ale biuro bierze za to 500zł :( Jak tak dalej pójdzie, dziecko będzie miało łysego tatusia. Cały czas go pocieszam, ale to już wygląda jakbym pocieszała siebie, a jego przy okazji :(
W dodatku co wieczór boli mnie żołądek. Dziś nawet obudziłam się rano z bólem. Też tak macie? Czyżby maluszek aż tak się rozpychał?
Jestem MEEEEEEGA szczesliwa
bedziemy mieli CHLOPCA!!
problem w tym, ze na wyniki musze czekac tydzien! mialam od razu pobierana krew tez w celu badan genetycznych wiec cala analize USG i krwii dostane za okolo tydzien. Ale widzialam raczki, nozki, serduszko z komorami, zoladek, aorte i inne rzeczy. Maly fikal i nie chcial sie ustawic lekarzowi do badania przeziernosci, ale w koncu sie udalo go zlapac w odpowiedniej pozycji. Takze wciaz trzymam kciuki i wierze, ze bedzie wszystko dobrze.
no i zobaczylam malego peniska, smieszny widok, nie wiem czemu hehhe
A teraz mamy problem z imieniem bo dla dziewczynki mielismy juz dawno a meskie to zadne nam sie nie podobaja a juz znalezc jedno wspolne ojjj bedzie trudno, dobrze, ze duuuzo czasu mamy na poszukiwania
Pozdrawiam
bedziemy mieli CHLOPCA!!
problem w tym, ze na wyniki musze czekac tydzien! mialam od razu pobierana krew tez w celu badan genetycznych wiec cala analize USG i krwii dostane za okolo tydzien. Ale widzialam raczki, nozki, serduszko z komorami, zoladek, aorte i inne rzeczy. Maly fikal i nie chcial sie ustawic lekarzowi do badania przeziernosci, ale w koncu sie udalo go zlapac w odpowiedniej pozycji. Takze wciaz trzymam kciuki i wierze, ze bedzie wszystko dobrze.
no i zobaczylam malego peniska, smieszny widok, nie wiem czemu hehhe
A teraz mamy problem z imieniem bo dla dziewczynki mielismy juz dawno a meskie to zadne nam sie nie podobaja a juz znalezc jedno wspolne ojjj bedzie trudno, dobrze, ze duuuzo czasu mamy na poszukiwania
Pozdrawiam
Demi:) przede mna byla kobietka z wczesniejsza ciaza niz moja i lekarz nie mogl niczego zbadac bo bylo za wczesnie, ale u mnie, jak mowil, juz ladnie wszystko mozna podejrzec i zmierzyc.
Wlasnie wzielam do reki ulotke o USG genetycznym i jest napisane, ze robi sie je w okresie miedzy 11 a 14 lub 16 a 19 tygodniem ciazy.
Wiec moze czekanie do 20 tygodnia to troche za dlugo, ale wiesz ja nie jestem lekarzem i nie chce sie wymadrzac :)
Wlasnie wzielam do reki ulotke o USG genetycznym i jest napisane, ze robi sie je w okresie miedzy 11 a 14 lub 16 a 19 tygodniem ciazy.
Wiec moze czekanie do 20 tygodnia to troche za dlugo, ale wiesz ja nie jestem lekarzem i nie chce sie wymadrzac :)
Dawno temu, jak mialam 18 lat to bardzo chcialam miec dziecko (nie mam pojecia dlaczego) i raz nawet kupilam sobie skarpetki dzieciece. Chyba po to aby w domu sie nimi podniecac i jeszcze bardziej nakrecac na dziecko heheh :)
Po czasie wlozylam je do pudelka wspomnien i niedawno je wygrzebalam. Maja rozowe pomponiki, slodziaki, ze hej. No i teraz trzeba bedzie pompony odciac albo przefarbowac :)))
To wszystko dowodzi, ze juz od dawna bylam nastawiona na coreczke, moj maz tez.
Oczywiscie cieszymy sie z synka bo jak mowisz najwazniejsze aby bylo zdrowiusienkie.
Zreszta kazda plec ma swoje plusy i minusy. Z chlopcami jest latwiej pozniej, nie stroja sie godzinami przed lustrem, nie wydaja fortuny na ciuszki, i chyba mniejszy jest strach gdy wieczorem wychodza gdzies z kolegami. A dziewczynki to wiadomo
Jej ale wybieglam w przyszlosc :))
Po czasie wlozylam je do pudelka wspomnien i niedawno je wygrzebalam. Maja rozowe pomponiki, slodziaki, ze hej. No i teraz trzeba bedzie pompony odciac albo przefarbowac :)))
To wszystko dowodzi, ze juz od dawna bylam nastawiona na coreczke, moj maz tez.
Oczywiscie cieszymy sie z synka bo jak mowisz najwazniejsze aby bylo zdrowiusienkie.
Zreszta kazda plec ma swoje plusy i minusy. Z chlopcami jest latwiej pozniej, nie stroja sie godzinami przed lustrem, nie wydaja fortuny na ciuszki, i chyba mniejszy jest strach gdy wieczorem wychodza gdzies z kolegami. A dziewczynki to wiadomo
Jej ale wybieglam w przyszlosc :))
hej dziewczyny:)))))
jestem po badaniu przezierności - 1,1 mm , lekarz powiedział,ze jest prawidłowa , kość nosowa też widoczna!!
Dla potwierdzenia zrobił mi jeszcze test z krwi -Pappa, wyniki dopiero za 2 tygodnie, ale jestm w miare spokojna
Ale nasze kochane Maleństwo dzis sie wierciło, lekarz dopiero po killku próbach zrobił badanie.
Mój Maluszek ma juz 62mm :)))
pozdrawiam MAMUSKI
jestem po badaniu przezierności - 1,1 mm , lekarz powiedział,ze jest prawidłowa , kość nosowa też widoczna!!
Dla potwierdzenia zrobił mi jeszcze test z krwi -Pappa, wyniki dopiero za 2 tygodnie, ale jestm w miare spokojna
Ale nasze kochane Maleństwo dzis sie wierciło, lekarz dopiero po killku próbach zrobił badanie.
Mój Maluszek ma juz 62mm :)))
pozdrawiam MAMUSKI
To ja też się do tej listy dopisuję:) Jestem nowa na tym forum, wcześniej, bo w zeszłym roku, udzielałam się na forum ślubnym. Bardzo się cieszymy z mężem, że będziemy mieć dzieciątko:) Staraliśmy się kilka miesięcy, a tu nagle...jak już myślałam, że i tym razem nic i straciłam nadzieję - niespodzianka:)
22.04 HaniaB
kwiecień/maj anias
Maj 2010r.
02.05 petra
03.05 Slonko69
03.05 MamaMarty
07.05 Ola08
07.05 anik21
08.05 izaqueen
08.05 Demi:)
09.05 Aniusia
09.05 nessi
15.05 karolinkaku
20.05 Monia L.
29.05 hanka102
Czy macie mdłości, jesteście nadal senne? Ja jestem senna w środku dnia, mdłości mam tylko z samego rana na czczo, ale wczoraj miałam przykrą niespodziankę, bo zjadłam śniadanie zaraz po przebudzeniu i żołądek mi się zbuntował bardzo :/ Po za tym innych dolegliwości nie mam. Biust mi się powiększył, ale to na plus, a nie na minus :)
Nie mogę się już doczekać:) Chciałabym już znać płeć. Aha, i boję się porodu:/ A jak jest u Was z tym strachem?
22.04 HaniaB
kwiecień/maj anias
Maj 2010r.
02.05 petra
03.05 Slonko69
03.05 MamaMarty
07.05 Ola08
07.05 anik21
08.05 izaqueen
08.05 Demi:)
09.05 Aniusia
09.05 nessi
15.05 karolinkaku
20.05 Monia L.
29.05 hanka102
Czy macie mdłości, jesteście nadal senne? Ja jestem senna w środku dnia, mdłości mam tylko z samego rana na czczo, ale wczoraj miałam przykrą niespodziankę, bo zjadłam śniadanie zaraz po przebudzeniu i żołądek mi się zbuntował bardzo :/ Po za tym innych dolegliwości nie mam. Biust mi się powiększył, ale to na plus, a nie na minus :)
Nie mogę się już doczekać:) Chciałabym już znać płeć. Aha, i boję się porodu:/ A jak jest u Was z tym strachem?
Ola08 super wiesci! Oby tak dalej
hanka102 witam
ja wciaz mam mdlosci, teraz juz tylko ranne, no chyba, ze w ciagu dnia mam zbyt dluga przerwe w jedzeniu to i mnie zemdli. A porodu sie nie boje, zreszta chcialabym juz rodzic. NIe chce chodzic z wielkim brzuchalem, nie chce klopotow z kregoslupem ( a miec bede) itp. Ja juz naogladalam sie porodow i wiem z czym to sie je. Jasne, bedzie bolec jak cholera :) (przepraszam za wyrazenie) ale co tam.
Zreszta ja kiedys chcialam byc polozna i bylam tak pogieta, ze uwielbialam przesiadywac u nas na polozniczym. Czekalam az jakas zacznie rodzic aby sobie posluchac :))) To sie nazywa pokrecona psycha.
No i zanim skonczylam studia na filologii to juz siedzialam na wykladach z ksiazka dla studentow 'poloznictwo i ginekologia' i czytalam.
hanka102 witam
ja wciaz mam mdlosci, teraz juz tylko ranne, no chyba, ze w ciagu dnia mam zbyt dluga przerwe w jedzeniu to i mnie zemdli. A porodu sie nie boje, zreszta chcialabym juz rodzic. NIe chce chodzic z wielkim brzuchalem, nie chce klopotow z kregoslupem ( a miec bede) itp. Ja juz naogladalam sie porodow i wiem z czym to sie je. Jasne, bedzie bolec jak cholera :) (przepraszam za wyrazenie) ale co tam.
Zreszta ja kiedys chcialam byc polozna i bylam tak pogieta, ze uwielbialam przesiadywac u nas na polozniczym. Czekalam az jakas zacznie rodzic aby sobie posluchac :))) To sie nazywa pokrecona psycha.
No i zanim skonczylam studia na filologii to juz siedzialam na wykladach z ksiazka dla studentow 'poloznictwo i ginekologia' i czytalam.
Hanka102 - witaj wsród Majowych Mam :))
mi mdłości skończyły sie jakoś w tym tygodniu- wreszcie;) naprawde duza ulga, senna tez jestem mniej, do tej pory przychodziałm z pracy i musiałm sie połozyc, na szczescie juz jakies 2-3 tygodnie temu "przeszło" i nie chce juz mi sie tyle spac
co do porodu - to bardzo sie boje , dość czesto o tym mysle, zastanawiam sie czy wytrzymam ból...
mi mdłości skończyły sie jakoś w tym tygodniu- wreszcie;) naprawde duza ulga, senna tez jestem mniej, do tej pory przychodziałm z pracy i musiałm sie połozyc, na szczescie juz jakies 2-3 tygodnie temu "przeszło" i nie chce juz mi sie tyle spac
co do porodu - to bardzo sie boje , dość czesto o tym mysle, zastanawiam sie czy wytrzymam ból...
hej kobietki, ponieważ dochodzę do siebie po koszmarze ktory zaczął sie w środe, jestem zmuszona się odpisać z listy przyszlych mam. Nie będę tu walić szczegółów bo musicie cieszyc sie ze stanu pieknego, ja niestety muszę troszke odczekać... jedno jest pewne dzidziusia na wiosne miec nie będę. Ale Was gorąco pozdrawiam i tak czasem poczytam z ciekawościa jak rozwijaja się wasze fasolki!!
Moniu strasznie nam z mężem przykro z Twojego powodu :( Życzymy Ci powodzenia w przyszłości - oczywiście tej bliskiej :)
Anik ja cały czas czekam na poprawę samopoczucia, ale jakoś nie nadchodzi. Jem tylko jak odkurzacz, a jak zjem to robię się senna. A jak prześpię "porę karmienia" to męczę się do wieczora :( I jak tu człowiek ma coś zrobić? W dodatku ciśnienie mi strasznie spada i wtedy głowa mi pęka, mdli mnie i nie mogę się ruszyć, a nie chcę nic brać od bólu ze względu na Maluszka.
Anik ja cały czas czekam na poprawę samopoczucia, ale jakoś nie nadchodzi. Jem tylko jak odkurzacz, a jak zjem to robię się senna. A jak prześpię "porę karmienia" to męczę się do wieczora :( I jak tu człowiek ma coś zrobić? W dodatku ciśnienie mi strasznie spada i wtedy głowa mi pęka, mdli mnie i nie mogę się ruszyć, a nie chcę nic brać od bólu ze względu na Maluszka.
Czesc dziewczyny!
Chcialam sie z Wami przywitac i pogratulowac szczesliwym mamom :) Jestem w 10 tygodniu, a nasze szczescie planowo przyjdzie na swiat na przelomie maja i czerwca. Tak wiec zerkam na forum od czasu do czasu :) Jest to moja pierwsza ciaza, nasza perelka pojawila sie 2 w miesiacu staran :)
Narazie czuje sie rewelacyjnie i poza zmeczeniem i wstretem do kilku zapachow nic mnie nie meczy. No poza waga... jem super zdrowo a juz przytulam 2 kg i pomyslec ze to dopiero poczatek. A wy jak sie czujecie?
Chcialam sie z Wami przywitac i pogratulowac szczesliwym mamom :) Jestem w 10 tygodniu, a nasze szczescie planowo przyjdzie na swiat na przelomie maja i czerwca. Tak wiec zerkam na forum od czasu do czasu :) Jest to moja pierwsza ciaza, nasza perelka pojawila sie 2 w miesiacu staran :)
Narazie czuje sie rewelacyjnie i poza zmeczeniem i wstretem do kilku zapachow nic mnie nie meczy. No poza waga... jem super zdrowo a juz przytulam 2 kg i pomyslec ze to dopiero poczatek. A wy jak sie czujecie?
Jeśli chodzi o mnie to fakt przytyło mi się 3 kg ale o inne objawy to nie wiem o co chodzi :)
Wogle nie czuje że jestem w ciąży bo nic mi nie jest od samego poczatku :) Bardzo się cciesze lekarz tez był zdumiony że tak przechodze ciąże ale sam powiedział że dużo zależy od głowy i chyba coś w tym musi być, ponieważ ja byłam gotowa i nawet za pierwszym razem sie nam udało :) Jejku oby tak dalej :)
Pozdrawiam
Wogle nie czuje że jestem w ciąży bo nic mi nie jest od samego poczatku :) Bardzo się cciesze lekarz tez był zdumiony że tak przechodze ciąże ale sam powiedział że dużo zależy od głowy i chyba coś w tym musi być, ponieważ ja byłam gotowa i nawet za pierwszym razem sie nam udało :) Jejku oby tak dalej :)
Pozdrawiam
Hej Dziewczyny!
I ja dopisuję sie do listy Majowych Mam!
14 tydzień i 6 dzień, wiem o ciąży od drugiego tygodnia, ale nie mogłam chyba jakość w to uwierzyć, dopiero wczoraj odwazyłam się dopisać do forum, bo to przecież prawda, że zostanę mamą:) Czytając poprzednie wypowiedzi:
nasz termin wypada na 04.05.2010 (bardzo bym chciała córeczkę - Maję, byłoby cudownie urodzić Maję w maju:)) choć najważniejsze żeby było zdrowe, ale te kiteczki...:) choć cały czas śni mi się, że będzie chłopak - mąż pękałby z dumy:);
waga na razie stoi (dziś doktor bardzo mnie pochwalił, dobrze, że choć ktos zauważa, te moje wysiłki), ale myślę, że to juz ostatania prosta a potem niestety w górę;
w ciąży wymiotowałam tylko dwa razy, i to chyba raczej z nerwów (w 8-10tyg.) byliśmy w Egipcie, i strasznie uważałam, żeby się niczym nie zatruć i nie złapać zemsty, uało się, urop był miły, ale generalnie nie polecam wycieczek na początku ciąży, straszny stres i myśli czarne jenak się kręcą.
Ciążę znoszę na razie b.dobrze, na początku bolała mnie troszkę glowa, a potem już nic; nie mogąc uwierzyć (udało nam się za pierwszym razem) robiłam co kilka dni test (mimo potwierdzenia lekarza), bo nic mi nie było (jednym słowem mam treraz niezłą kolekcję testów, kiedyś będzie ubaw), gdyby nie powiększajace się piersi i brak miesiączki, ciężko byłoby stwierdzić , że jestem w ciaży (ale podobno to jest dziedziczne po matce, moja znosiła też dobrze ciążę). No ale 15 tydz. robi swoje, brzuszek po mału wychodzi, jeszcze mieszczę się w jeansy, ale myslę że to juz niedługo.
Troszkę przyługie te moje powitanie, ale mam nadzieję, że juz teraz będe na bieżąco.
Oj piękna bedzie ta wiosna Dziewczyny!:))
Ps. jak zrobić suwaczki?.
I ja dopisuję sie do listy Majowych Mam!
14 tydzień i 6 dzień, wiem o ciąży od drugiego tygodnia, ale nie mogłam chyba jakość w to uwierzyć, dopiero wczoraj odwazyłam się dopisać do forum, bo to przecież prawda, że zostanę mamą:) Czytając poprzednie wypowiedzi:
nasz termin wypada na 04.05.2010 (bardzo bym chciała córeczkę - Maję, byłoby cudownie urodzić Maję w maju:)) choć najważniejsze żeby było zdrowe, ale te kiteczki...:) choć cały czas śni mi się, że będzie chłopak - mąż pękałby z dumy:);
waga na razie stoi (dziś doktor bardzo mnie pochwalił, dobrze, że choć ktos zauważa, te moje wysiłki), ale myślę, że to juz ostatania prosta a potem niestety w górę;
w ciąży wymiotowałam tylko dwa razy, i to chyba raczej z nerwów (w 8-10tyg.) byliśmy w Egipcie, i strasznie uważałam, żeby się niczym nie zatruć i nie złapać zemsty, uało się, urop był miły, ale generalnie nie polecam wycieczek na początku ciąży, straszny stres i myśli czarne jenak się kręcą.
Ciążę znoszę na razie b.dobrze, na początku bolała mnie troszkę glowa, a potem już nic; nie mogąc uwierzyć (udało nam się za pierwszym razem) robiłam co kilka dni test (mimo potwierdzenia lekarza), bo nic mi nie było (jednym słowem mam treraz niezłą kolekcję testów, kiedyś będzie ubaw), gdyby nie powiększajace się piersi i brak miesiączki, ciężko byłoby stwierdzić , że jestem w ciaży (ale podobno to jest dziedziczne po matce, moja znosiła też dobrze ciążę). No ale 15 tydz. robi swoje, brzuszek po mału wychodzi, jeszcze mieszczę się w jeansy, ale myslę że to juz niedługo.
Troszkę przyługie te moje powitanie, ale mam nadzieję, że juz teraz będe na bieżąco.
Oj piękna bedzie ta wiosna Dziewczyny!:))
Ps. jak zrobić suwaczki?.
Kwiecień 2010r.
22.04 HaniaB
kwiecień/maj anias
Maj 2010r.
02.05 petra
03.05 Slonko69
03.05 MamaMarty
04.05 MajowaMaja
07.05 Ola08
07.05 anik21
08.05 izaqueen
08.05 Demi:)
09.05 Aniusia
09.05 nessi
10.05 Agnieszka1303
15.05 karolinkaku
27.05 olusia
29.05 hanka102
Maj/czerwiec Aniami
Uaktualnilam liste takze jak ktoras z Was bedzie otwierac nowy watek to kopiujcie najswiezsza.
MajowaMaju witam i zycze oczywiscie coreczki :)))
Ja tez mam juz brzuszek coraz wiekszy ale nie wiem jak sprawa sie ma z kilogramami. Jutro wejde na wage.
MajowaMaju bardzo bym chciala aby samopoczucie w ciazy bylo w pewien spoosb dziedziczne. Moja mama wszystkie trzy ciaze miala wzorcowe, zero mdlosci. A ja? wciaz sie mecze z porannymi mdlosciami.
22.04 HaniaB
kwiecień/maj anias
Maj 2010r.
02.05 petra
03.05 Slonko69
03.05 MamaMarty
04.05 MajowaMaja
07.05 Ola08
07.05 anik21
08.05 izaqueen
08.05 Demi:)
09.05 Aniusia
09.05 nessi
10.05 Agnieszka1303
15.05 karolinkaku
27.05 olusia
29.05 hanka102
Maj/czerwiec Aniami
Uaktualnilam liste takze jak ktoras z Was bedzie otwierac nowy watek to kopiujcie najswiezsza.
MajowaMaju witam i zycze oczywiscie coreczki :)))
Ja tez mam juz brzuszek coraz wiekszy ale nie wiem jak sprawa sie ma z kilogramami. Jutro wejde na wage.
MajowaMaju bardzo bym chciala aby samopoczucie w ciazy bylo w pewien spoosb dziedziczne. Moja mama wszystkie trzy ciaze miala wzorcowe, zero mdlosci. A ja? wciaz sie mecze z porannymi mdlosciami.
Tesciowa tez bez wiekszych problemow, ale miala wciaz ochote na serniki. Jak sama mowi, chyba z tone ich zjadla w ciazy z moim mezem a On, oczywiscie sernikowy chlopak. Az mu sie uszy trzesa jak jest jakis na horyzoncie :)))
Ja tez wybieram Wejherowo jesli czas pozwoli, w sumie to od nas 30 minut drogi. Nie daj Boze abym musiala rodzic w Lęborku.
Ja tez wybieram Wejherowo jesli czas pozwoli, w sumie to od nas 30 minut drogi. Nie daj Boze abym musiala rodzic w Lęborku.
witaj MAjowaMAmo :)
tak, to bedzie cudowna wiosna i cudowny maj- który jest de facto moim ulubionym miesiącem :)) wszytsko cudownie rozkwita i sie zieleni , do tego jest ciepluko i wieje lekki wiosenny wietrzyk.
Mam nadzieje ze ten przyszły maj własnie taki bedzie , a nie jak w tym roku :(
U mnie brzuszek juz tez widczny,poki co chodze w normalnych ciuchach, ale juz jest ciasno wiec w najblliższa sobote ide na "ciązowe zakupy":))
Mi poki co waga od pocztku stoi w miejscu, ale dzidzia rosnie , brzuszek tez wiec pewnie powoli i waga zacznie rosnac.
Wymiotów nie miałam wogóle, a mdłości juz sie skonczyły (zdarzaj sie sporadczynie) wiec samopoczucie tez całkiem ok.
Jedynie nieraz bola mnie plecy, jak siedzie w pracy 8 h :(
pozdrawiam
tak, to bedzie cudowna wiosna i cudowny maj- który jest de facto moim ulubionym miesiącem :)) wszytsko cudownie rozkwita i sie zieleni , do tego jest ciepluko i wieje lekki wiosenny wietrzyk.
Mam nadzieje ze ten przyszły maj własnie taki bedzie , a nie jak w tym roku :(
U mnie brzuszek juz tez widczny,poki co chodze w normalnych ciuchach, ale juz jest ciasno wiec w najblliższa sobote ide na "ciązowe zakupy":))
Mi poki co waga od pocztku stoi w miejscu, ale dzidzia rosnie , brzuszek tez wiec pewnie powoli i waga zacznie rosnac.
Wymiotów nie miałam wogóle, a mdłości juz sie skonczyły (zdarzaj sie sporadczynie) wiec samopoczucie tez całkiem ok.
Jedynie nieraz bola mnie plecy, jak siedzie w pracy 8 h :(
pozdrawiam
opinie słyszy sie różne o wszytkich szpitalach, wiec tak naprawde ciezko powiedziec
ja raczej zdecyduje sie na Redłowo, gdyż słyszałam , że bardzo sie tam poprawiło - jedna opinia to od lekarza (nie pracującego w Redłowie) ze odkąd z-cą ordynatorem jest tam Płoszyński z Akademi to rw szpitalu zanczenie sie popawiło
druga opinia od mojej kolezanki, która urodziła tam 2 dzieci , rok i 2 lata temu (wiec nawet "przed poprawą"), ze nie było zle, nie ma do zarzucenia nic ani lekarzom ani personelowi
Wejherowo -owszem -słyszy sie ze bardzo dobry szpital, ale od drugiej kumpeli wiem, ze strasznie oblegany, przez co porodówka to "taśmociąg' z kilkonastoma porodami w ciągu dnia, przez co personel nie miał czasu do konca sie nikim zając bo biegali od jeden rodzacej do drugiej. Byc moze ona akurat tak tafiła wiec nie uogólnam, ale z drugiej strony slyszy sie ze duzo osob decyduje sie na Wejherowo wiec mona tak trafic
podumowujac ile osob tyle opini- cięzka decyzja, ale ja chyba jednak Redłowo
pozdrawiam
ja raczej zdecyduje sie na Redłowo, gdyż słyszałam , że bardzo sie tam poprawiło - jedna opinia to od lekarza (nie pracującego w Redłowie) ze odkąd z-cą ordynatorem jest tam Płoszyński z Akademi to rw szpitalu zanczenie sie popawiło
druga opinia od mojej kolezanki, która urodziła tam 2 dzieci , rok i 2 lata temu (wiec nawet "przed poprawą"), ze nie było zle, nie ma do zarzucenia nic ani lekarzom ani personelowi
Wejherowo -owszem -słyszy sie ze bardzo dobry szpital, ale od drugiej kumpeli wiem, ze strasznie oblegany, przez co porodówka to "taśmociąg' z kilkonastoma porodami w ciągu dnia, przez co personel nie miał czasu do konca sie nikim zając bo biegali od jeden rodzacej do drugiej. Byc moze ona akurat tak tafiła wiec nie uogólnam, ale z drugiej strony slyszy sie ze duzo osob decyduje sie na Wejherowo wiec mona tak trafic
podumowujac ile osob tyle opini- cięzka decyzja, ale ja chyba jednak Redłowo
pozdrawiam
O kurcze, Haniu. Ale juz dobrze? Wiadomo od czego mialas te bole?
A ja dzis ogladalam wiadomosci z mezem i mowili o szczepieniu przeciw grypie i ze kobiety w ciazy powinny sie przede wszystkim szczepic. A ja nie chce, nigdy sie nie szczepilam a teraz to sie boje.
Mam nadzieje, ze o tym zapomni i nie bedzie kazal mi sie szczepic, ale na wszelki wypadek wypytam lekarki 9 listopada. Wtedy mam wizyte.
A ja dzis ogladalam wiadomosci z mezem i mowili o szczepieniu przeciw grypie i ze kobiety w ciazy powinny sie przede wszystkim szczepic. A ja nie chce, nigdy sie nie szczepilam a teraz to sie boje.
Mam nadzieje, ze o tym zapomni i nie bedzie kazal mi sie szczepic, ale na wszelki wypadek wypytam lekarki 9 listopada. Wtedy mam wizyte.
Hej dziewczyny, odnosnie szczepionek na grype A. Rozmawialam z moja kolezanka, ktora jest pielegniarka. I szczerze mowiac odradzila mi szczepienie poniewaz ta szczepionka zostala wynaleziona bardzo szybko a co za tym idzie nie bylo czasu zeby ja gruntownie przetestowac. Tak wiec jesli zastanawiacie sie nad szczepieniem, mysle ze nie faktyczwarto omowic to najpierw z lekarzem. Izaqueen ciekawa jestem co Ci doradzi Twoj lekarz.
Zobaczymy, oczywiscie Wam napisze. Tak czy inaczej mezowi powiem to co napisala Aniami
Zreszta ja jak juz choruje to mam zawsze anginy, jakos tak jestem uwarunkowana genetycznie. Moj tato wlasnie tez tylo anginy lapie a moja mama jak juz choruje- to grypa.
Wierzycie w cos takiego? Oczywiscie grypa to grypa i kazdy moze sie zarazic, ale...
Znalazlam fajny artykul na temat podnoszenia odpornosci
http://www.rp.pl/artykul/9156,371029.html
Bardzo zaciekawilo mnie picie tranu, podobno teraz jakis cytrynowy wypuscili Mollersa i nawet smaczny (tak mowia inni)
Rowniez zapytac chce czy w ciazy mozna pic.
No i mam zamiar wprowadzic ponad 50% rad doktorka juz niebawem.
Najbardziej to czekam na mozliwosc wyjscia z domu bo ja caly czas jestem na zwolnieniu lezacym a spacery sa super, uwielbiam.
A tak w ogole to od dwoch godzin pada u nas pierwszy snieg :)))
Zreszta ja jak juz choruje to mam zawsze anginy, jakos tak jestem uwarunkowana genetycznie. Moj tato wlasnie tez tylo anginy lapie a moja mama jak juz choruje- to grypa.
Wierzycie w cos takiego? Oczywiscie grypa to grypa i kazdy moze sie zarazic, ale...
Znalazlam fajny artykul na temat podnoszenia odpornosci
http://www.rp.pl/artykul/9156,371029.html
Bardzo zaciekawilo mnie picie tranu, podobno teraz jakis cytrynowy wypuscili Mollersa i nawet smaczny (tak mowia inni)
Rowniez zapytac chce czy w ciazy mozna pic.
No i mam zamiar wprowadzic ponad 50% rad doktorka juz niebawem.
Najbardziej to czekam na mozliwosc wyjscia z domu bo ja caly czas jestem na zwolnieniu lezacym a spacery sa super, uwielbiam.
A tak w ogole to od dwoch godzin pada u nas pierwszy snieg :)))
Hej Dziewczyny,
U nas też spadł śnieg dzisiaj. A zimno było jak diabli.
Nie wiem co się ze mną dzieje, ale nigdy nie robiłam błędów ortograficznych, a teraz nie dość, że zatrzymuję się i muszę sprawdzać, to czasem wcale nie zauważam jak sadzę kwiatki :( Jestem totalnie bezmyślna i to nie tylko w tej kwestii. O wszystkim zapominam, a raczej łapię się, że wcale o tym nie pomyślałam, a to było takie oczywiste. Nie mam głowy do najprostrzych spraw. Czy Wy też tak macie? :( Zastanawiam się czy to wpływ ciąży, czy tarczyca mi szaleje.
Acha, czytałam, że tran jest bardzo wskazany w ciąży, ale lepiej zapytać co na to ginekolog, bo oni różnie się zapatrują na wszelkie suplementy.
I jeszcze jedno, byłam na USG genetycznym i jest wszystko ok :) Na test PAPPA się nie zdecydowaliśmy, bo nas nie stać (430zł). Czy u Was ten test też jest tak drogi?
U nas też spadł śnieg dzisiaj. A zimno było jak diabli.
Nie wiem co się ze mną dzieje, ale nigdy nie robiłam błędów ortograficznych, a teraz nie dość, że zatrzymuję się i muszę sprawdzać, to czasem wcale nie zauważam jak sadzę kwiatki :( Jestem totalnie bezmyślna i to nie tylko w tej kwestii. O wszystkim zapominam, a raczej łapię się, że wcale o tym nie pomyślałam, a to było takie oczywiste. Nie mam głowy do najprostrzych spraw. Czy Wy też tak macie? :( Zastanawiam się czy to wpływ ciąży, czy tarczyca mi szaleje.
Acha, czytałam, że tran jest bardzo wskazany w ciąży, ale lepiej zapytać co na to ginekolog, bo oni różnie się zapatrują na wszelkie suplementy.
I jeszcze jedno, byłam na USG genetycznym i jest wszystko ok :) Na test PAPPA się nie zdecydowaliśmy, bo nas nie stać (430zł). Czy u Was ten test też jest tak drogi?
Cześć Dziewczyny,
kilka spraw:
1. Szczepienie przeciw zwykłej grypie tzw. sezonowej: ja szczepiłam się co roku, ponieważ mam bardzo niska odporność, choć prawie 100% moich przeziębień także przeradza sie w anginę, ale za to chyba mniej infekcji łapałam. Więc gdy tylko przyszedł czas szczepień, juz we wrześniu (11 tydz.) pytałam swojego lekarza o szczepienie, on stanowczo odradził. Pewnie lekarza są dość podzieli, bo np. w Szwecji kobiety w ciąży są poddawane obowiązkowemu szczepieniu przeciw grypie sezonowej. Nie mniej ja ufam swojemu lekarzowi. Zaznaczam, iż nie chodziło tutaj o okres ciąży, ponieważ można w zasadzie szczepić się skutecznie jeszcze w listopadzie, wiec juz w drugim trymestrze, on był zdania żeby sie nie szczepić.
2. Szczepienie przeciw grypie AH1/N1 - nie rozmawiała jeszcze z lekarzem, nie mniej jeśli miałabym się sama decydować - w każdych mediach mówią ze szczepionka został wprowadzona na rynek w ciągu 2-3 m-cy, niby dopuszczona przez organizację zdrowia, ale nasze maleństwa nie są tak odporne jak my dorośli, i gdybym miała wybierać to bym sie nie zdecydowała, chyba żeby przyszła jakaś masakryczna epidemia jak na Ukrainie albo gorzej, ale jeśli któraś z was wybiera sie w najbliższym czasie do lekarza to chętnie zapoznam sie z opinią fachowców a ten temat.
3. USG prenatalne - chodzi o badania m. in. przezierności karku, które aby dało wiarygodny wynik trzeba zrobić między 12-14 tyg; byłam na nich w tamtym tyg, niestety nie mogliśmy ich zrobić bo okazało sie ze to juz 14 tydz i 4 dzień i lekarz powiedział ze tabelę z porównywalnymi danymi mają tylko dokładnie dla tego okresu i badanie które by wykonał może dać fałszywe wyniki bo to zależy juz potem indywidualnie od dzidzi jak rośnie. Nie mniej lekarz sprawdził (to usg prenatalne to normalne usg tylko wiele bardziej czulsza aparatura i bardzo dokładne):dwie raczki (z 5 palcami), dwie nóżki, kręgosłup, jak to powiedział „ładna głowa”, serduszko, pęcherz (był nawet pełen), Oczki i buzię było tez juz widać, i jeszcze inne narządy, i powiedział ze wg. niego jest ok. i żeby sie nie przejmować, ze nie dało rady tej przezierności zrobić, bo on nie widzi wskazań do dalszych badań (są inne możliwości zbadania tych chorób niż z usg, coś z krwi hormonów czy coś). po 3 dniach była u swojego prowadzącego, który także zrobił usg i ponieważ dzidziuś usiadł na buddę:) widział bardzo dobrze kręgosłup, i widział ten "zbiorniczek" - ciemną plamkę - na karku w długości linii kręgosłupa, i powiedział żeby sie nie martwic, a sens tych dokładniejszych badań jest wtedy jeśli gdyby wyszły wyniki np. zespołu Downa to żebyśmy chcieli usunąć, wiec powiedział ze my musimy odpowiedzieć sobie na pytanie czy podjęlibyśmy jakieś działania gdybyśmy dowiedzieli sie o chorobie o takiej( oczywiście nie chodzi o chore serduszko czy tym podobne bo to badane jest za każdym razem i ma na celu przygotowanie zespołu porodowego do właściwej opieki nad malcem przy porodzie.) Ten od genetycznego, tez powiedział ze nie widzi wskazań żeby an test Papa kierować, w sumie dwa dni się trochę martwiłam ze się nie udało, ale jak drugi z nich powiedział to samo to uważam ze trzeba im zaufać, w końcu doświadczeni i podejmują decyzje na podstawie tego co widza na monitorach.
Ale trzymam kciuki za wasze badania.
kilka spraw:
1. Szczepienie przeciw zwykłej grypie tzw. sezonowej: ja szczepiłam się co roku, ponieważ mam bardzo niska odporność, choć prawie 100% moich przeziębień także przeradza sie w anginę, ale za to chyba mniej infekcji łapałam. Więc gdy tylko przyszedł czas szczepień, juz we wrześniu (11 tydz.) pytałam swojego lekarza o szczepienie, on stanowczo odradził. Pewnie lekarza są dość podzieli, bo np. w Szwecji kobiety w ciąży są poddawane obowiązkowemu szczepieniu przeciw grypie sezonowej. Nie mniej ja ufam swojemu lekarzowi. Zaznaczam, iż nie chodziło tutaj o okres ciąży, ponieważ można w zasadzie szczepić się skutecznie jeszcze w listopadzie, wiec juz w drugim trymestrze, on był zdania żeby sie nie szczepić.
2. Szczepienie przeciw grypie AH1/N1 - nie rozmawiała jeszcze z lekarzem, nie mniej jeśli miałabym się sama decydować - w każdych mediach mówią ze szczepionka został wprowadzona na rynek w ciągu 2-3 m-cy, niby dopuszczona przez organizację zdrowia, ale nasze maleństwa nie są tak odporne jak my dorośli, i gdybym miała wybierać to bym sie nie zdecydowała, chyba żeby przyszła jakaś masakryczna epidemia jak na Ukrainie albo gorzej, ale jeśli któraś z was wybiera sie w najbliższym czasie do lekarza to chętnie zapoznam sie z opinią fachowców a ten temat.
3. USG prenatalne - chodzi o badania m. in. przezierności karku, które aby dało wiarygodny wynik trzeba zrobić między 12-14 tyg; byłam na nich w tamtym tyg, niestety nie mogliśmy ich zrobić bo okazało sie ze to juz 14 tydz i 4 dzień i lekarz powiedział ze tabelę z porównywalnymi danymi mają tylko dokładnie dla tego okresu i badanie które by wykonał może dać fałszywe wyniki bo to zależy juz potem indywidualnie od dzidzi jak rośnie. Nie mniej lekarz sprawdził (to usg prenatalne to normalne usg tylko wiele bardziej czulsza aparatura i bardzo dokładne):dwie raczki (z 5 palcami), dwie nóżki, kręgosłup, jak to powiedział „ładna głowa”, serduszko, pęcherz (był nawet pełen), Oczki i buzię było tez juz widać, i jeszcze inne narządy, i powiedział ze wg. niego jest ok. i żeby sie nie przejmować, ze nie dało rady tej przezierności zrobić, bo on nie widzi wskazań do dalszych badań (są inne możliwości zbadania tych chorób niż z usg, coś z krwi hormonów czy coś). po 3 dniach była u swojego prowadzącego, który także zrobił usg i ponieważ dzidziuś usiadł na buddę:) widział bardzo dobrze kręgosłup, i widział ten "zbiorniczek" - ciemną plamkę - na karku w długości linii kręgosłupa, i powiedział żeby sie nie martwic, a sens tych dokładniejszych badań jest wtedy jeśli gdyby wyszły wyniki np. zespołu Downa to żebyśmy chcieli usunąć, wiec powiedział ze my musimy odpowiedzieć sobie na pytanie czy podjęlibyśmy jakieś działania gdybyśmy dowiedzieli sie o chorobie o takiej( oczywiście nie chodzi o chore serduszko czy tym podobne bo to badane jest za każdym razem i ma na celu przygotowanie zespołu porodowego do właściwej opieki nad malcem przy porodzie.) Ten od genetycznego, tez powiedział ze nie widzi wskazań żeby an test Papa kierować, w sumie dwa dni się trochę martwiłam ze się nie udało, ale jak drugi z nich powiedział to samo to uważam ze trzeba im zaufać, w końcu doświadczeni i podejmują decyzje na podstawie tego co widza na monitorach.
Ale trzymam kciuki za wasze badania.
hej dziewczyny,
ja szczepionke na zwykla grype mialam robiona w zeszlym tygodniu,lekarz mowil ze nie jest szkodliwa, co do swinskiej grypy mowil, ze moge sie zazczepic, ale jakos jestem troche nie chetna. chociaz strach jest coraz wiekszy bo mieszkam w niemczech i tu sytuacja z dnia na dzien jest coraz gorsza, w ciagu ostatniego tygodnia zmarlo 6 osob i sie troche zaczynam bac, mam w sobie strach i nie pewnosc co do szczepionki, ale co by bylo gdybym to swinswto zapala, MASAKRA.
Test PAPP zrobilismy i jest wszytsko ok ... takze jestem happy, teraz tylko czekac czy bedzie chlopczyk czy dziewczynka :)
a jestem ciekawa jak u was dziewczyny, macie juz jakies pojedyncze spioszki zakupione?
ja szczepionke na zwykla grype mialam robiona w zeszlym tygodniu,lekarz mowil ze nie jest szkodliwa, co do swinskiej grypy mowil, ze moge sie zazczepic, ale jakos jestem troche nie chetna. chociaz strach jest coraz wiekszy bo mieszkam w niemczech i tu sytuacja z dnia na dzien jest coraz gorsza, w ciagu ostatniego tygodnia zmarlo 6 osob i sie troche zaczynam bac, mam w sobie strach i nie pewnosc co do szczepionki, ale co by bylo gdybym to swinswto zapala, MASAKRA.
Test PAPP zrobilismy i jest wszytsko ok ... takze jestem happy, teraz tylko czekac czy bedzie chlopczyk czy dziewczynka :)
a jestem ciekawa jak u was dziewczyny, macie juz jakies pojedyncze spioszki zakupione?
Ja tez nie robilabym profilaktycznie PAPPa. Dopiero gdyby USG wykazalo jakies nieprawidlowosci. Szkoda pieniedzy i nerwow podczas czekania na wynik. Jesli lekarz po USG mowi, ze ok to super.
Ja mialam pobierana krew w celu badania, ale tylko dlatego, ze u nas te badania byly darmowe i nazywalo sie to "test polaczony" w sklad ktorego wchodzilo USG genetyczne i krew fbeta-HCG, PAPP-A, NT
Nawet nie wiem co to sa za badania. Wciaz czekam na wyniki, moze cos bedzie na poczatku nastepnego tygodnia.
Ja mialam pobierana krew w celu badania, ale tylko dlatego, ze u nas te badania byly darmowe i nazywalo sie to "test polaczony" w sklad ktorego wchodzilo USG genetyczne i krew fbeta-HCG, PAPP-A, NT
Nawet nie wiem co to sa za badania. Wciaz czekam na wyniki, moze cos bedzie na poczatku nastepnego tygodnia.
Dziewczyny jaka mam ochote na sledzie!! Wlasnie zjadlam caly sloiczek sledzi w sosie musztardowym...!
Dzisiaj malenstwo troche mnie wystraszylo, wysiadajac z samochodu zlapa mnie bol w podbrzuszu - jakby uklucie po prawej stronie, na szczescie juz sie nie powtorzylo. Wyczytalam, ze to swiadczy o powiekszaniu sie macicy, niestety dopiero we wtorem mam wizyte u lekarza zeby sie upewnic. Jestem troche zaniepokojona, czy wam tez sie zdazaja takie "uklucia" ???
Dzisiaj malenstwo troche mnie wystraszylo, wysiadajac z samochodu zlapa mnie bol w podbrzuszu - jakby uklucie po prawej stronie, na szczescie juz sie nie powtorzylo. Wyczytalam, ze to swiadczy o powiekszaniu sie macicy, niestety dopiero we wtorem mam wizyte u lekarza zeby sie upewnic. Jestem troche zaniepokojona, czy wam tez sie zdazaja takie "uklucia" ???
Witajcie majowe mamuśk. Chwile mnie nie było a tu tyle sie działo.Uśmiecham sie sama do siebie jak czytam |Wasze wpisy, bo wydawało mi się, że niektóre dolegliwości to tylko mnie dopadły i nie wiedziałam czy to ciąża czy moze cos nie tak się ze mna dzieje:)
Np roztargnienie, ogólne zapominalstwo, aż sama sie nie poznaje a mąż to ma taki ze mnie ubaw jak czasem coś palnę!
Mój dzidzius rośnie, ma juz 6cm(jestem pod koniec maja więc troche odstaje od Was).
A co do szczepień to ja tez sie wstrzymuje, boje sie ryzykować, a że jestem na zwolnieniu to i tak nie mam tak styczności z wirusami itp.
Póki co pozdrawiam i życzę apetytu mamuśkom:)
Np roztargnienie, ogólne zapominalstwo, aż sama sie nie poznaje a mąż to ma taki ze mnie ubaw jak czasem coś palnę!
Mój dzidzius rośnie, ma juz 6cm(jestem pod koniec maja więc troche odstaje od Was).
A co do szczepień to ja tez sie wstrzymuje, boje sie ryzykować, a że jestem na zwolnieniu to i tak nie mam tak styczności z wirusami itp.
Póki co pozdrawiam i życzę apetytu mamuśkom:)