Widok
Ja właśnie na początklu listopada wybieram się na zakupy ciążowe, po usg, żeby mieć pewność, że wszystko z moim Maluszkiem nadal ok. Na razie mam 2 sukienki ciążowe, ale że jestem na zwolnieniu a na dworze straszny ziąb, to jakoś się obejdę bez spodni. Natomiast w listopadzie planuję zakupi i spodni i płaszcza na zimę. Dla mnie to niestety wyprawa, bo mieszkamy tymczasowo na biegunie zimna, w Augustowie, a tutaj zapyziała nora pod tym względem i musimy sobie jeździć na zakupy do Białegostoku. Zresztą nie tylko po zakupy ale i na usg bo w Polsce wschodniej poziom służby zdrowia niższy niż a w Afryce chyba...
hej chudzinki:) jeszcze;-)bylismy na usg, maluszek 6mm i 6 tyg, wyliczyła nam termin zaplodnienia ten sam co netowe kalendarzyki, więc pewnie tremin porodu się nie zmieni, ksiązkowo 9 tydz tak naprawde 6sty, najważniesze że serduszko biło aż się spłakałam! Podpowiedziała nam na co zwrócić uwagę więc się podziele: tunczyka w puszce, wędzone ryby, słodycze, kurczak nie!!! mięso czerwone, 1 dawka owoca dziennie, a warzywa surowe zamiast gotowane, sok zaden z kartonów czy butelek jedynie te 1 dniowe-może wam sie przyda, i tak wiadomo, że każdy opycha się jak chce, ja np nie mam z tym problemów haha a że wiem że do moich ciuszków szybko nie schudne to sobie nie żaluje, będę jak bombka haha. Lekarka już kazała się zapisywac do invictry na usg prenatalne, nie założyła mi karty ciązy bo nie było morofologi, a że moja dotychczasowa i tak nie robi usg to poprosiłam, że poprowadziła mi tą ciąże-dostałam od razu big wykaz badań nawet na tarczycę gdyz ona ponoc odpowiada za intelekt u malca, już nie wspomne o konflikcie serologicznym jak dowiedziała sie ze ma 0-...wiec drugi lekarz bardziej konkretny. az się boje isc do nfz w środe żeby nie gadała czegoś innego, zaświadczenie do pracy może mi dać po 10tym tyg to już nie pytałam o zowlnienie, najlepsze jest to że każa w spokoju być a po pracy uskuteczniać spacerki tylko jak?ja np mam dosyc nerowową prace i nalatać się w niej też musze na spacerki po pracy nie mam siły, bo najbardziej mi doskwiera zmęczenie i dysze po byle wysiłku:(( ale chyba lepsze to dyszenie niż wymioty... powiedzcie z jakiego powodu i czy bez problemu dostałyście zwolnienia z pracy? czy u lekarza ale faceta? wg opowieści z otoczenia to ponoć babki lekarki robią z tym problem , faceci dają od razu... zakupy też myśle ze zaczne po kolejnej wizycie 3 listopada u niej, póki co gniote go w dzinach, jak siedze rozinam ale póki nie ma oficjala nie będę swiećic spodniami z guma:( a już bym tak bardzo chciala...pozdrowionka!!
Hej Monia :) To bardzo mądra doktor, że zleciła Ci zbadanie tarczycy. Ja mam niedoczynność. Leczę się już od lat. Zaczęłam od nadczynności, potem jod i niedoczynność do końca. Przykro patrzeć jak lekarze bagatelizują takie badania. Tarczyca odpowiada przecież za rozwój umysłowy i fizyczny dziecka, a nie leczona podczas ciąży skutkuje wieloma chorobami u potomstwa.
A propos zmęczenia i dyszenia. Oszczędzaj się, bo do 12 tygodnia jest duże ryzyko. Ja też tak dyszałam, a jak przecholowałam to miałam jeszcze zawroty głowy. Lepiej zwolnić niż gdzieś zasłabnąć. Trzeba było jednak poprosić o zwolnienie.
A propos zmęczenia i dyszenia. Oszczędzaj się, bo do 12 tygodnia jest duże ryzyko. Ja też tak dyszałam, a jak przecholowałam to miałam jeszcze zawroty głowy. Lepiej zwolnić niż gdzieś zasłabnąć. Trzeba było jednak poprosić o zwolnienie.
Badania dające diagnozę to TSH, fT4, anty TPO i TG. Endokrynolog z reguły chce mieć do tego morfologię. Ale same badania problemu nie rozwiązują. Musisz mieć lekarza, który umie je zinterpretować. A jak coś nie tak to idziesz do endokrynologa i wtedy on Ci wszystko ustala i zleca badania TSH i fT4 co 3 tygodnie czy inaczej w zależności od przypadku.
Lekarze z reguły mówią tylko o TSH i fT4, ale może się zdarzyć, że te badania wychodzą dobrze, a tarczyca jest chora. Wtedy anty TPO i TG (lub TRAb, ale to już decyduje endokrynolog) pomagają ustalić czy istnieje choroba o podłożu autoimmunologicznym. Ja mam w rodzinie 3 osoby, którym dopiero przeciwciała pokazały jak bardzo mają chorą tarczycę. I to jest tak, że u nas w Polsce bada się kobietom tarczycę dopiero po porodzie (jeszcze jak na to wpadną) i zlecają tylko TSH i fT4, które nic nie pokazuje. Kobieta hoduje chorobę kilka lat, bo przecież tarczycę ma "zdrową", aż ląduje na dyżurze gdzie wreszcie ktoś wpada na to żeby powtórzyć te badania. A wtedy tarczyca jest już tak rozsypana, że wyniki są złe i zaczyna się leczenie, które nigdy nie przywróci już stanu poprzedniego. I to jeszcze ten optymistyczny scenariusz jeśli kobieta nie padnie wcześniej na zawał, nie pogrzebie się w depresji, albo nie umrze na raka tarczycy. Dodam, że oczywiście dzieci to już nikt nie zbada nawet jak wiedzą, że matka jest chora.
Sorki jeśli przynudziłam :)
Lekarze z reguły mówią tylko o TSH i fT4, ale może się zdarzyć, że te badania wychodzą dobrze, a tarczyca jest chora. Wtedy anty TPO i TG (lub TRAb, ale to już decyduje endokrynolog) pomagają ustalić czy istnieje choroba o podłożu autoimmunologicznym. Ja mam w rodzinie 3 osoby, którym dopiero przeciwciała pokazały jak bardzo mają chorą tarczycę. I to jest tak, że u nas w Polsce bada się kobietom tarczycę dopiero po porodzie (jeszcze jak na to wpadną) i zlecają tylko TSH i fT4, które nic nie pokazuje. Kobieta hoduje chorobę kilka lat, bo przecież tarczycę ma "zdrową", aż ląduje na dyżurze gdzie wreszcie ktoś wpada na to żeby powtórzyć te badania. A wtedy tarczyca jest już tak rozsypana, że wyniki są złe i zaczyna się leczenie, które nigdy nie przywróci już stanu poprzedniego. I to jeszcze ten optymistyczny scenariusz jeśli kobieta nie padnie wcześniej na zawał, nie pogrzebie się w depresji, albo nie umrze na raka tarczycy. Dodam, że oczywiście dzieci to już nikt nie zbada nawet jak wiedzą, że matka jest chora.
Sorki jeśli przynudziłam :)
Jeszcze jedno :) Na NFZ dostaniesz tylko TSH. Koszt tych badań prywatnie to:
TSH 12-26
fT4 15-26
antyTPO 35-65
antyTG 35-65
Najtaniej i najszybciej będziesz miała jak pojedziesz do szpitala na Klinicznej i pójdziesz tam do punktu pobrań AMG. Nie ma tam też kolejek :) Nie pamiętam dokładnie czy przeciwciała kosztowały 35 czy więcej.
TSH 12-26
fT4 15-26
antyTPO 35-65
antyTG 35-65
Najtaniej i najszybciej będziesz miała jak pojedziesz do szpitala na Klinicznej i pójdziesz tam do punktu pobrań AMG. Nie ma tam też kolejek :) Nie pamiętam dokładnie czy przeciwciała kosztowały 35 czy więcej.
anik21 ja mam podobnie, tyle ze ja pracowalam na potora etatu w zespole szkol (podstawowka i gimnazjum) i tez ze wzgledu na grozbe infekcji (szczegolnie w klasach 1-3) poszlam na zwolnienie. Poza tym to ciagle latanie po korytarzach gora dol, stanie na lekcjach czy przebijanie sie przez biegajace dzieci w waskich korytarzach jest na prawde niebezpieczne dla przyszlych mam. Wole posiedziec w domu, porobic tlumaczenia i tak jak piszesz-nadal 100% pensji :) Może brakuje troche kontaktu z ludzmi, ale najwazniejszey jest nasz malu ludzik :)
Witam majowe mamuśki!Ja póki co zamykam chyba listę bo mam termin na 27maja:))))
Od jakiegoś czasu śledzę forum ale jestem po małych przejściach więc wolałam się wstrzymać z wpisem.
Jestem na zwolnieniu do końca ciąży więc jestem w trakcie szukania nowych pasji-he,he!
Pocieszające jest, że mdłości w końcu ustąpiły ale senność wciąż wygrywa:)
Czy któraś z was bierze Duphaston?
Ja już od 2tyg i dostałam kolejne 2opakowania.
Proszę też o poradę w sprawie dobrych i nie drogich witamin, na cere, włosy itp.bo z tym to tragedia sie zrobiła:)
Pozdrawiam i dużo pozytywnej energii Wam przesyłam:)
Od jakiegoś czasu śledzę forum ale jestem po małych przejściach więc wolałam się wstrzymać z wpisem.
Jestem na zwolnieniu do końca ciąży więc jestem w trakcie szukania nowych pasji-he,he!
Pocieszające jest, że mdłości w końcu ustąpiły ale senność wciąż wygrywa:)
Czy któraś z was bierze Duphaston?
Ja już od 2tyg i dostałam kolejne 2opakowania.
Proszę też o poradę w sprawie dobrych i nie drogich witamin, na cere, włosy itp.bo z tym to tragedia sie zrobiła:)
Pozdrawiam i dużo pozytywnej energii Wam przesyłam:)
Olusia serdeczne witam :)
Jeżeli chodzi o Duphaston to ja go brałam od 7 do 12 tygodnia ze względu na jednorazowe plamienie. Najpierw 3 razy dzienni a potem 2 razy dziennie. Od soboty juz go nie biorę i jak na razie plamienie nie wróciło. Jutro idę na kolejną wizytę i zobaczymy co dalej, mam nadzieję że z moją dzidzią jest ok :) i w końcu ją znów zobaczę i to pierwszy raz razem z moim mężulkiem :)
Ja mam inny problem: strasznie skaczące ciśnienie nawet do 160/100 i pewnie dostanę teraz jakieś leki na obniżenie ciśnienia.
Ja również jestem na zwolnieniu od 7 tyg i raczej już do pracy nie wrócę, bo mam zbyt stresującą pracę i tak wysokie ciśnienie.
Co do witamin to moja gin uważa że do końca 3 miesiąca nie powinnam brać nic oprócz kwasu foliowego a witamini tylko w formie owoców i warzyw.
Jeżeli chodzi o Duphaston to ja go brałam od 7 do 12 tygodnia ze względu na jednorazowe plamienie. Najpierw 3 razy dzienni a potem 2 razy dziennie. Od soboty juz go nie biorę i jak na razie plamienie nie wróciło. Jutro idę na kolejną wizytę i zobaczymy co dalej, mam nadzieję że z moją dzidzią jest ok :) i w końcu ją znów zobaczę i to pierwszy raz razem z moim mężulkiem :)
Ja mam inny problem: strasznie skaczące ciśnienie nawet do 160/100 i pewnie dostanę teraz jakieś leki na obniżenie ciśnienia.
Ja również jestem na zwolnieniu od 7 tyg i raczej już do pracy nie wrócę, bo mam zbyt stresującą pracę i tak wysokie ciśnienie.
Co do witamin to moja gin uważa że do końca 3 miesiąca nie powinnam brać nic oprócz kwasu foliowego a witamini tylko w formie owoców i warzyw.
Cześć Dziewczyny,
Witam Olusia w naszym gronie :) Jeśli chodzi o witaminy to czytałam i lekarze też mi to mówili, że w pierwszym trymestrze tylko kwas foliowy (podwójna dawka), a witaminy dopiero od drugiego trymestru. Oczywiście jeśli ktoś musi brać jakąś witaminę z innych względów to musi. Włosy i skóra same Ci się poprawią w drugim trymestrze :) Odnośnie jodu w witaminach to dzięki Hani, wiem już czego na pewno nie mogę :) Jod w ciąży to ryzykowna sprawa jeśli nie zbada się wcześniej tarczycy, a nasze województwo to zagłębie raka tarczycy. Jod jest u nas w powietrzu, soli, rybach więc nie ma obawy, że miałoby go zabraknąć. Gorzej, jeśli ktoś z nim przesadzi.
Ja ostatnio zjadłabym konia z kopytami. Wiecznie jestem głodna. Nic, tylko coś wciągam. Istna przetwórnia. Byłam na USG genetycznym i okazało się, że jeszcze za wcześnie żeby dobrze zbadać naszą Kruszynkę. Na szczęście nie płaci się tam za samo położenie na leżance i bez problemów zostałam zapisana na 2 listopada bez ponoszenia dodatkowych opłat :)
A jak tam u Was? Mdłości minęły? Apetyt jest? :)
Witam Olusia w naszym gronie :) Jeśli chodzi o witaminy to czytałam i lekarze też mi to mówili, że w pierwszym trymestrze tylko kwas foliowy (podwójna dawka), a witaminy dopiero od drugiego trymestru. Oczywiście jeśli ktoś musi brać jakąś witaminę z innych względów to musi. Włosy i skóra same Ci się poprawią w drugim trymestrze :) Odnośnie jodu w witaminach to dzięki Hani, wiem już czego na pewno nie mogę :) Jod w ciąży to ryzykowna sprawa jeśli nie zbada się wcześniej tarczycy, a nasze województwo to zagłębie raka tarczycy. Jod jest u nas w powietrzu, soli, rybach więc nie ma obawy, że miałoby go zabraknąć. Gorzej, jeśli ktoś z nim przesadzi.
Ja ostatnio zjadłabym konia z kopytami. Wiecznie jestem głodna. Nic, tylko coś wciągam. Istna przetwórnia. Byłam na USG genetycznym i okazało się, że jeszcze za wcześnie żeby dobrze zbadać naszą Kruszynkę. Na szczęście nie płaci się tam za samo położenie na leżance i bez problemów zostałam zapisana na 2 listopada bez ponoszenia dodatkowych opłat :)
A jak tam u Was? Mdłości minęły? Apetyt jest? :)