Widok
juz mi się mylą dni i nie wiem od kiedy lek podaję, ale nocka była fajna - maly budził się co 3h
teraz nie chce zasnąć , ale chce go troche przetrzymać, bo dzisja jadł co godzinę, teraz minęły już prawie dwie i jak go nakramię - to zobaczymy jak będzie spał.
Generalnie porobiłam dzisiaj troszke i jestem padnięta, więc karmie zaraz maluszka i spać
ale jeszcze przekonania że ten lek pomaga nie mam.
teraz nie chce zasnąć , ale chce go troche przetrzymać, bo dzisja jadł co godzinę, teraz minęły już prawie dwie i jak go nakramię - to zobaczymy jak będzie spał.
Generalnie porobiłam dzisiaj troszke i jestem padnięta, więc karmie zaraz maluszka i spać
ale jeszcze przekonania że ten lek pomaga nie mam.
Już od paru dni mała się pręży i męczy, a z kupką problem dopiero od wczoraj. Także z gazami też mamy problemy. Dlatego kupilismy Windi. Pomyślcie o tym. Połozna w szkole rodzenia o tym mówiła. No i teraz poczytałam i same dobre opinie. Pozwala sie dziecku rozgazować.
O wodzie koperkowej też słyszałam - niektórym dzieciom to pomaga. Koleżanka stosowała i działało - i też stosowała już u 3 tyg. dziecka.
O wodzie koperkowej też słyszałam - niektórym dzieciom to pomaga. Koleżanka stosowała i działało - i też stosowała już u 3 tyg. dziecka.
Michałowa wdzę że wasza mała ma problem z kupką. Nasza robi ich kilka dziennie jednak pręży się bardzo i płacze w nocy w cągu dnia. Dzisiaj podałam jej pół łyżeczki wody koperkowej. Mam nadzieje ze krzywdy dziecku tym nie zrobę.. Zresztą lekarka powiedziała że można spróbować.
Podawała któraś z Was coś takiego maluchowi?
co gorsza...dzisiaj była zielona kupka. Na razie jedna ale jak bedzie ich wiecej to pojadę z nia do szpitala.
Dziewczyny co o tym wszystkim myslicie???
Podawała któraś z Was coś takiego maluchowi?
co gorsza...dzisiaj była zielona kupka. Na razie jedna ale jak bedzie ich wiecej to pojadę z nia do szpitala.
Dziewczyny co o tym wszystkim myslicie???
Ja też gratuluję nowym mamusiom! ;-))
Justa - ja piję herbatkę koperkową. Nie wiem czy działa...może jest ciut lepiej. Dziś w nocy mała spała nam 5 godz! Tzn. najpierw był problem żeby zasnęła, bo się właśnie męczyła z brzuszkiem. Tata ją nosił ponad godzinkę. I zasnęła ok 23 i obudziłam ją dopiero o 4. Sama byłam w szoku że tak długo - piersi mnie obudziły ;-). Potem niestety już był problem i się męczyła - spała po 30-60 min. i płakała. No ale nie mogę narzekać na dzisiejszą noc. W dzień też jakby lepiej.
Mąż dziś kupił WINDI - to takie rureczki na odgazowanie maluszka. Podobno rewelacyjne. Chcieliśmy przed chwilą wypróbować, bo mała się pręzyła i płakała, no i przede wszystkim nie robiła już drugi dzień kupy, ale jak się do tego zabraliśmy to sama zrobiła mega wielką kupę ;-). Bez pieluchy akurat była ;-). Dobrze, że nie wystrzeliła, bo miałabym dużo sprzątania ;-). Kurcze - powiem wam że taka wielka radość nas ogarnęła, normalnie kamień z serca ;-). Dziecko się z******o ;-)))). Ale teraz mamy smieszne problemy - i tak mało nam do szczęście potrzeba.
No i teraz malutka śpi - ulżyło jej. Ale jak znowu zacznie się wieczorem akcja wzdęcia, to wypróbujemy WINDI. Poczytaj sobie o tym.
Justa - ja piję herbatkę koperkową. Nie wiem czy działa...może jest ciut lepiej. Dziś w nocy mała spała nam 5 godz! Tzn. najpierw był problem żeby zasnęła, bo się właśnie męczyła z brzuszkiem. Tata ją nosił ponad godzinkę. I zasnęła ok 23 i obudziłam ją dopiero o 4. Sama byłam w szoku że tak długo - piersi mnie obudziły ;-). Potem niestety już był problem i się męczyła - spała po 30-60 min. i płakała. No ale nie mogę narzekać na dzisiejszą noc. W dzień też jakby lepiej.
Mąż dziś kupił WINDI - to takie rureczki na odgazowanie maluszka. Podobno rewelacyjne. Chcieliśmy przed chwilą wypróbować, bo mała się pręzyła i płakała, no i przede wszystkim nie robiła już drugi dzień kupy, ale jak się do tego zabraliśmy to sama zrobiła mega wielką kupę ;-). Bez pieluchy akurat była ;-). Dobrze, że nie wystrzeliła, bo miałabym dużo sprzątania ;-). Kurcze - powiem wam że taka wielka radość nas ogarnęła, normalnie kamień z serca ;-). Dziecko się z******o ;-)))). Ale teraz mamy smieszne problemy - i tak mało nam do szczęście potrzeba.
No i teraz malutka śpi - ulżyło jej. Ale jak znowu zacznie się wieczorem akcja wzdęcia, to wypróbujemy WINDI. Poczytaj sobie o tym.
Witajcie Dziewczyny!
Ja mam odwrotnie dopiero zaczyna się drugi tydzień po porodzie a ja już ledwo plamię. Wczoraj miałam ściągnięte szwy wszystko ładnie się goi ale nie zapytałam o to czy to czasem nie za szybko. Malutka ładnie przybrała 400g. Mam trochę problem z piersiami, jak z jednej karmię to z drugiej też leci i często po karmieniu okazuje się, że muszę się przebrać :) Tonę w mleku dosłownie, wkładki laktacyjne nie dają rady, pije szałwię zobaczymy czy pomoże. No i mam totalny brak apetytu od porodu już 11 w dół poszło. Zmuszam się bo przy takim spalaniu mleczko nie będzie najzdrowsze dla Madziulki...
Życzę Wam wszystkim udanych Świąt! Oby to dla nas wszystkich był piękny czas!
Ja mam odwrotnie dopiero zaczyna się drugi tydzień po porodzie a ja już ledwo plamię. Wczoraj miałam ściągnięte szwy wszystko ładnie się goi ale nie zapytałam o to czy to czasem nie za szybko. Malutka ładnie przybrała 400g. Mam trochę problem z piersiami, jak z jednej karmię to z drugiej też leci i często po karmieniu okazuje się, że muszę się przebrać :) Tonę w mleku dosłownie, wkładki laktacyjne nie dają rady, pije szałwię zobaczymy czy pomoże. No i mam totalny brak apetytu od porodu już 11 w dół poszło. Zmuszam się bo przy takim spalaniu mleczko nie będzie najzdrowsze dla Madziulki...
Życzę Wam wszystkim udanych Świąt! Oby to dla nas wszystkich był piękny czas!
Witajce dziewczyny!
najpierw gratulacje dla nowej mamusi :) Kolejna Oleńko klopsik ;)
Podziwiam Linaa, bo ja ledno urodziłam moje 4kg :)
No właśnie, wczoraj byliśmy u lekarza w przychodni i położna wraz z lekarzem powiedzieli że mała na pewno nie ma 52cm tylko więcej wiec jest pomyłka w książecztce zdrowia małej...Nie zmierzyły jej bo nie powinno sie na słę prostować kończyn maluszka.
Co z tym zrobic?? Olać sprawę czy podjechać do szpitala wyjaśnić sprawę??
Dziewczyny napiszcie mi co na te wzdęcia...??
Moja mała prężyła się, stękała i jęczała dzisiaj od 3 do 8 rano. Spała tylko dwa razy po 30min... I teraz znowu to samo, juz 2 godzinki ją lulam.
Wczoraj lekarka powiedziała że mogę podawać jej wodę koperkową,ale na opakowaniu jest napisane że powyżej 1 miesiąca życia dziecka. Podawać czy nie??
Również życzę wszystkim zdrowych i radosnych Świąt :)
najpierw gratulacje dla nowej mamusi :) Kolejna Oleńko klopsik ;)
Podziwiam Linaa, bo ja ledno urodziłam moje 4kg :)
No właśnie, wczoraj byliśmy u lekarza w przychodni i położna wraz z lekarzem powiedzieli że mała na pewno nie ma 52cm tylko więcej wiec jest pomyłka w książecztce zdrowia małej...Nie zmierzyły jej bo nie powinno sie na słę prostować kończyn maluszka.
Co z tym zrobic?? Olać sprawę czy podjechać do szpitala wyjaśnić sprawę??
Dziewczyny napiszcie mi co na te wzdęcia...??
Moja mała prężyła się, stękała i jęczała dzisiaj od 3 do 8 rano. Spała tylko dwa razy po 30min... I teraz znowu to samo, juz 2 godzinki ją lulam.
Wczoraj lekarka powiedziała że mogę podawać jej wodę koperkową,ale na opakowaniu jest napisane że powyżej 1 miesiąca życia dziecka. Podawać czy nie??
Również życzę wszystkim zdrowych i radosnych Świąt :)
hej dziewczyny:)
co do bólu krocza to mnie przestało boleć później właśnie tak ok 17 dnia zaczęło mocniej boleć i też zaczęłam mocniej krwawić teraz jest już 23 dzień i przestało boleć ale jeszcze troszkę krwawię więc to chyba normalne:) jak tak dużo z nas ma tak samo :)
co do skóry mojemu też schodzi skóra ze stópek i troszkę z raczek ale położna mówiła że to normalne, naskórek musi się złuszczyć :) nie ma się co martwic:)
WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
co do bólu krocza to mnie przestało boleć później właśnie tak ok 17 dnia zaczęło mocniej boleć i też zaczęłam mocniej krwawić teraz jest już 23 dzień i przestało boleć ale jeszcze troszkę krwawię więc to chyba normalne:) jak tak dużo z nas ma tak samo :)
co do skóry mojemu też schodzi skóra ze stópek i troszkę z raczek ale położna mówiła że to normalne, naskórek musi się złuszczyć :) nie ma się co martwic:)
WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
skora moze sie ;uszczyc tak mi powiedziała polożna.
krocze tez mnie rozbolało mocniej, a jestem juz 18 dzien po porodzie, moze dlatego ze szlam bardzo szybko do skepu, musialam sie spieszyc, a wszystko przez tesciowa, wedlug niej nie powinnam sie ruszac z domu tylko karmic dzidziusia. Wrocilam do domu, musialam wziasc przeciwbolowe tabletki, rwacy bol, i pojawilam sie ponownie mocniejsza krew, czy to normalne
krocze tez mnie rozbolało mocniej, a jestem juz 18 dzien po porodzie, moze dlatego ze szlam bardzo szybko do skepu, musialam sie spieszyc, a wszystko przez tesciowa, wedlug niej nie powinnam sie ruszac z domu tylko karmic dzidziusia. Wrocilam do domu, musialam wziasc przeciwbolowe tabletki, rwacy bol, i pojawilam sie ponownie mocniejsza krew, czy to normalne