Widok
Anka165-
ja też mocniej dzisiaj mocniej krwawię, ale to chyba przez to , że trochę pochodziłam i mniej odpoczywam. Poza tym czy Was tez tak "ciągnie" do dołu i macie ból w kroczu taki pulsujaący-kłujący?
Ja cały czas jestem na środkach przeciwbólowych, bez nich ból jest nie do wytrzymania.
AAAA jeśli chodzi o maluszka, to pomimo kąpania w Oilatum i smarowania parafiną mój maluszek na nóżkach szczegolnie łuszczy mu sie skórka, czy Wasze maluszki mają problemy ze skórą?
pozdrawiam
ja też mocniej dzisiaj mocniej krwawię, ale to chyba przez to , że trochę pochodziłam i mniej odpoczywam. Poza tym czy Was tez tak "ciągnie" do dołu i macie ból w kroczu taki pulsujaący-kłujący?
Ja cały czas jestem na środkach przeciwbólowych, bez nich ból jest nie do wytrzymania.
AAAA jeśli chodzi o maluszka, to pomimo kąpania w Oilatum i smarowania parafiną mój maluszek na nóżkach szczegolnie łuszczy mu sie skórka, czy Wasze maluszki mają problemy ze skórą?
pozdrawiam
Mi położna w szpitalu mówiła,że nie zawsze musi się odbić.
Ja przeważnie na ramię go kładę ale czasami też tak na pół leżąco noszę. Bo zdarza się, że na ramieniu się wygina i pręży. A noszę go tak z 15 minut.
Mój mąż to ma farta z tym odbijaniem ledwo weźmie małego po jedzeniu na ręce a mały pięknie beknie :) ale jak chodzi do pracy to w nocy nie mam serca go budzić...
Ja przeważnie na ramię go kładę ale czasami też tak na pół leżąco noszę. Bo zdarza się, że na ramieniu się wygina i pręży. A noszę go tak z 15 minut.
Mój mąż to ma farta z tym odbijaniem ledwo weźmie małego po jedzeniu na ręce a mały pięknie beknie :) ale jak chodzi do pracy to w nocy nie mam serca go budzić...
wczoraj była u nas położna, i na ten niespokojny sen naszego malca poleciła delicol i nie wiem czy to jego zasługa czy zbieg okoliczności, ale w nocy mały się nie prężył, nie jęczał, nie płakał, tylko budził się co 3 godziny na jedzenie jak nigdy wcześniej. A poprzednia noc, do 2 w nocy na cycu raz jednym raz drugimi jęczy i pręży się się i tak ja JUSTA pisała łapał cyca i zaczyna nim szarpać i wypluwa i za chwilę to samo - zobaczymy jak będzie dzisiaj czy delicol pomoże.
a dlaczego DELICOL - położna mówi, że może w moim mleku jest za dużo laktozy i że maly nie jest sobie w stanie z tą ilością poradzić, a delicol to środek na kolki, który zawiera laktazę - czyli enzym który rozkłada laktozę.
Napiszę jutro czy to był zbieg okoliczności z tym spaniem czy dzisija też będzie ładnie - oby :)
a dlaczego DELICOL - położna mówi, że może w moim mleku jest za dużo laktozy i że maly nie jest sobie w stanie z tą ilością poradzić, a delicol to środek na kolki, który zawiera laktazę - czyli enzym który rozkłada laktozę.
Napiszę jutro czy to był zbieg okoliczności z tym spaniem czy dzisija też będzie ładnie - oby :)
Sylwia - wczesniej mała się nie wybudzała jak brałam ją do odbicia - swoją drogą też nie odbijała ;-). A teraz z powodu tych problemów brzuszkowych, to sie wybudza i czesto juz nie moze zasnąć. Wybawcą moim jest smoczek - bo Lenka jak nie może zasnąć znowu szuka cyca - a wtedy jeszcze bardziej boli ją brzuch, bo z przejedzenia.
Cześć!
Pępuszek może lekko krwawić - mówię tu o ilości kropelkowej ;-). Nam kikut odpald 4 dni temu i nadal lekko pokrwawia pępuszek. Przecieram nadal octanisteptem - tak podobno może być.
Noc miałyśmy słabą. Mała strasznie się męczyła - krzyczała wręcz z powodu wstrętnych gazów. Właśnie piję herbatę z kopru - mam nadzieję, że to momoże. Lenka w nocy była tak zmęczona, a biedna nie mogła spać. W końcu zasnęła jakoś z nami w łożku i spała 2 godz. potem karmienie i znowu płacz po. Ale już krócej - potem spała u siebie ok 2 godz. No i od 7 słabo...po karmieniu znowu problemy z gazami. Zasnęła ok 9 przy cycku i jakoś nadal śpi - wykończona.
Już nie wiem czy coś zjadłam wczoraj...cholera by to wzięła. Dziś robię sobie dietę - na obiad jabłak gotowane z ryżem i tylko kanapki z indykiem.
Wczoraj na obiad zjadłam pulpety wieprzowe - kupione w kulinariach - skład niby naturalny, ale może jednak zaszkodziło? Do tego pierwszy raz jadłam buraczki - robione przez moją mamę. Niby wcześniej też miała problemy z odgazowaniem, ale dziś w nocy jakoś bardziej się męczyła. Tak mi jej szkoda.
Pępuszek może lekko krwawić - mówię tu o ilości kropelkowej ;-). Nam kikut odpald 4 dni temu i nadal lekko pokrwawia pępuszek. Przecieram nadal octanisteptem - tak podobno może być.
Noc miałyśmy słabą. Mała strasznie się męczyła - krzyczała wręcz z powodu wstrętnych gazów. Właśnie piję herbatę z kopru - mam nadzieję, że to momoże. Lenka w nocy była tak zmęczona, a biedna nie mogła spać. W końcu zasnęła jakoś z nami w łożku i spała 2 godz. potem karmienie i znowu płacz po. Ale już krócej - potem spała u siebie ok 2 godz. No i od 7 słabo...po karmieniu znowu problemy z gazami. Zasnęła ok 9 przy cycku i jakoś nadal śpi - wykończona.
Już nie wiem czy coś zjadłam wczoraj...cholera by to wzięła. Dziś robię sobie dietę - na obiad jabłak gotowane z ryżem i tylko kanapki z indykiem.
Wczoraj na obiad zjadłam pulpety wieprzowe - kupione w kulinariach - skład niby naturalny, ale może jednak zaszkodziło? Do tego pierwszy raz jadłam buraczki - robione przez moją mamę. Niby wcześniej też miała problemy z odgazowaniem, ale dziś w nocy jakoś bardziej się męczyła. Tak mi jej szkoda.
Witam was dziewczynki
cóż za cisza pewnie jesteście wymęczone po nocy z maleństwami mój chłopczyk dziś pięknie spał dał mamie się wyspać.
Gdzieś tu było napisane że z pępuszka trochę krew płynie ja też to zauważyłam czy to na pewno normalne?Wydaje mi się że pampers ociera się o pępęk i to jest przyczyna chociażtego pampka tak zakręcam.
Czy wasze dzidzie też tak mają że jak karmię to zasypia ale muszę go podnieść na odbicie i wtedy wybudza się i znowu trudno mu zasnać.
cóż za cisza pewnie jesteście wymęczone po nocy z maleństwami mój chłopczyk dziś pięknie spał dał mamie się wyspać.
Gdzieś tu było napisane że z pępuszka trochę krew płynie ja też to zauważyłam czy to na pewno normalne?Wydaje mi się że pampers ociera się o pępęk i to jest przyczyna chociażtego pampka tak zakręcam.
Czy wasze dzidzie też tak mają że jak karmię to zasypia ale muszę go podnieść na odbicie i wtedy wybudza się i znowu trudno mu zasnać.
witam
nawet nie mam czasu do was zaglądać teraz to życie na maxa
dziewczyny mam taki problem z kroczem jeden szew sie nie zszedł lekarz mówił ze sam sie zrosnie a to tak okrutnie boli nie moge chodzic jak leze to ok ale nie bede lezec calymi dniami.przemywam rywanolem.czasem biore apap bo boli a u was ok ze szwami.
pozdrawiam was cieplutko
nawet nie mam czasu do was zaglądać teraz to życie na maxa
dziewczyny mam taki problem z kroczem jeden szew sie nie zszedł lekarz mówił ze sam sie zrosnie a to tak okrutnie boli nie moge chodzic jak leze to ok ale nie bede lezec calymi dniami.przemywam rywanolem.czasem biore apap bo boli a u was ok ze szwami.
pozdrawiam was cieplutko
Hej dziewczynki :)
My też dzisiaj kupiliśmy choinkę ech ten zapach teraz to czuję święta. Tylko jeszcze trochę sprzątania mi zostało i cała góra prasowania :/ coś się nie wyrabiam ostatnio :D
Mój mały też się pręży. Teraz przed karmieniem jak go przebieram to trochę z nim ćwiczę ruszam nóżkami, kulam na brzuszek i jest ciut lepiej a on to uwielbia :) /podobno wtedy brzuszek lepiej pracuje/
My też dzisiaj kupiliśmy choinkę ech ten zapach teraz to czuję święta. Tylko jeszcze trochę sprzątania mi zostało i cała góra prasowania :/ coś się nie wyrabiam ostatnio :D
Mój mały też się pręży. Teraz przed karmieniem jak go przebieram to trochę z nim ćwiczę ruszam nóżkami, kulam na brzuszek i jest ciut lepiej a on to uwielbia :) /podobno wtedy brzuszek lepiej pracuje/