Widok

MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (3)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Mamusie z dzieciaczkami:
Miliani - 14.11.12/chłopiec - Antoni Jan/szpital Redłowo
KarolaMK - 30.11.12/dziewczynka - Laura/szpital Zaspa
Ewabaranek81 - 30.11.12/dziewczynka - Zuzia/szpital Kliniczna
Natoo - 05.12.12/dziewczynka - Aleksandra/szpital Zaspa
Ewa24 - 11.12.12/chłopiec - Wojtuś/szpital Wejherowo
Teresek - 12.12.12/dziewczynka- Marysia/ szpital Kliniczna
Muszyca - 13.12.12/dziewczynka/ szpital Redłowo
Czukcza - 14.12.2012 / chłopiec- Jan/ szpital Zaspa
Izkha - 15.12.12/dziewczynka- Nina Stanisława/ szpital Kliniczna
Justyna - 15.12.12/chłopiec - Nikodem/ szpital Wejherowo
Zabulka - 27.12.12/chłopiec Tomek/ szpital.....

Mamusie jeszcze oczekujące:)
Modern_Lady - 18.12.12/chłopiec/Maciuś/ szpital Kliniczna
Anna - 21.12.12/ dziewczynka/ szpital Kliniczna
Asia - 24.12.2012/chłopiec
Asior - 24.12.2012/chłopiec
Madzia_86 - 25.12.12/chłopiec/Antos /Redłowo bądź Wojewodzki
Zabulka - 27.12.12/chłopiec Tomek
Zocha_ma - 28.12.12/chłopiec
Kostkap - 30.12.12/dziewczynka Weronika
Carolajna - 01.01.2013/chłopczyk Adrian

link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=428024
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heh, niezła ta Twoja córcia :) Ciekawy z niej brzdąc, że je w nocy z piersi, a w dzień nie :) Hmmm, nie wiem dokładnie dzięki czemu poznałam, że Ninka woli Nan'a... Jakoś po innych stękała więcej i z kupkami był problem... Po Nanie robi jedną, ładną kupkę dziennie i nic się nie dzieje takiego, czasem postęka, ale nie za często ;P U nas kolki na razie (i mam nadzieję, że na zawsze ;p ) też ustąpiły :) Ja prawie nie mam już mleka, ale raz dziennie odciągam resztkę i jej daję, ale to naprawdę malusio... Ale pamiętam, że jak odciągałam częściej (nie udawało mi się Małej przystawić, więc swoje podawałam jej z butelki) to na samą myśl o laktatorze robiło mi się słabo - dzięki koleżance miałam elektryczny, co bardzo ułatwiało sprawę, ale ten dźwięk parę razy dziennie aż wwiercał się w mózg...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dokarmiam enfamilem premium- i tu pytanie- jak stwierdzacie że mleko dziecku pasuje albo nie??moja dostaje to od początku i miała jakis miesiąc kolki, teraz jeszcze bączki ją męczą ale już nie krzyczy do tego- pręży się i pierdnie sobie rano i wieczorem:-) właśnie kończy mi się puszka i zastanawiam się czy nie zmienić...walczę z nia ciągle żeby pierś chciałą ale w dzień nie chce i koniec, w nocy nie ma problemu- denerwuje mnie ten laktator ale cóż zrobić - to jednak prawda że dziecko sobie umie ustawić rodziców!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas Malutka je Nan Pro 1 - chyba najbardziej jej podpasowało, wydaje mi się, że po innym (w szpitalu dawałam jeszcze Hipp i Bebiko jak Nan się im skończył, a w domu Enfamil A.R.) jakoś ciężko jej było... U nas wychodzi 5 posiłków po 130 ml... Ostatnio dwa razy po kąpieli dałam jej 150 ml i ... Ninka przespała na tym całą noc, więc dziś i wczoraj miałam przyjemność spać ciągiem od ok. 22 do ok. 5:30 ... Wcześniej też nie było źle, bo po wieczornym posiłku jadła ok. 24 i potem ok. tej 5:30/6:00. Póki co przybiera, więc chyba nie jest źle... ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja karmię mlekiem mm, mój mały je co 3 godziny i liczę od momentu aż zje. co do ilości to je sporo 150 ml, czyli mniej więcej 8 butelek na dobę. chociaż wczoraj wieczorem był bardzo głodny i zjadł 180 ml. pytałam się pediatry o to karmienie i powiedział, że jeść tyle ile potrzebuje, dopiero po roczku jak będzie otyły to wtedy zobaczymy co dalej. no sama nie wiem, nie chcę dziecka męczyć ale moja mama twierdzi, że skoro młody duży się urodził bo prawie 4,5 kg to ma większe zapotrzebowanie na jedzenie i że mam mu nie żałować a ja się boję że żołądek mu się będzie powiększał od takiej ilości mleka. Dodam jeszcze, że moje dziecko waży ponad 6 kg, ubieram go w ciuszki w rozmiarze 68 i już niektóre bodziaki są za małe na długość.
A jakim mlekiem mm karmisz małą? bo ja daję Bebilon1.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj to nie zazdroszczę :(
u nas tteż jej pierwszą odpowiedzią na wszystko jest dziś NIE - nawet na pytanie czy chce jogurt (a je uwielbia) to pierwsze co powiedziała to NIE- dopiero potem przyszło opamiętanie :)
ale mam nadzieję, ze u nas to tylko dziś, bo osiwieję :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Modern_lady to Majka od zeszlego tyg(jest chora i siedzi w domu) ma taki humor ze hej,codzienna histeria to juz u niej norma,przy wszystkim placz,umycie zebow problem,kapiel problem,jedzenie problem i tak w kolko.

Dzis jest troche lepiej,bez ryku,pisku itd...na szczescie chyba juz w tym tyg pojdzie do przedszkola to moze znowu wroci jej jako takie dobre zachowanie:)

My z mezem juz nie wiemy czasami co robic,wczoraj sie obudzila wieczorem i nie chciala zasnac a ile ryku i pisku bylo to masakra,w koncu przestala,ciekawe czy sasiedzi ja slyszeli:)Trzeba nie zwracac uwagi i tyle,najgorsze jest to,ze ona juz niezla madrala jest i pyskowac zaczyna,pomijam ze uczy sie zlych rzeczy w przedszkolu np:/

Co do karmienia mm to tez nie pomoge bo moj jest tez na cycu tylko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z mm nie pomogę, bo my póki co na piersi, a jak z Wiki przechodziliśmy na modyfikowane to ona już dużo większa była, wyregulowana i jadła przepisowo co 3h :) ja ten czas zawsze liczyłam od początku karmienia, bo tak było mi prościej- ona codziennie jadła o tych samych porach- ale jak to jest przy takich maluszkach to nie wiem :(

co do mojego jedzenia to u mnie takie ostrożne jedzenie się sprawdza, bo przy Wiktorii szybko się zorientowałam, że margaryna spowodowała bóle brzuszka i problemy z kupką,a teraz np.Maciusiowi nie służył serek kanapkowy. Gdybym od razu jadła wszystko pewnie byłoby mi trudniej dojść co jest na rzeczy :) chociaż tak jak pisałam pozwalam sobie na grzeszki i też napewno nie jem aż tak restrykcyjnie jak przy pierwszym dziecku :)

Maciuś tez właśnie sobie podsypia :) za to Wiki dziś ewidentnie nie w humorze :/ od 6:30 wszystko jest na NIE i do tego bicie, tupanie nogami i rzucanie się na ziemię- nie wiem skąd biora się jej takie pomysły?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej! Ninka właśnie sobie leżakuje - trochę podsypia, a troszkę marudzi :p Jakoś się już mniej więcej dotarłyśmy. W ciągu dnia oprócz zajmowaniem się Małą udaje mi się jeszcze ogarnąć mieszkanie, więc jest ok :)
Chciałabym podpytać dziewczyny, które karmią mlekiem modyfikowanym - ile jedzą Wasze Maluchy i co ile je karmicie (czy czas karmienia liczycie od początku danego karmienia czy od momentu kiedy Maleństwo skończy jeść? - pytam, bo Ninka czasem szybciutko wciągnie całą butlę, a czasem trochę dłużej ją dziamga)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja na początku jadłam prawie wszystko, ale okazało się że jednak Marysi ciężko na brzuszku po niektórych moich potrawach było, a nawet raz jakiejś wysypki dostała, więc przystopowałam i teraz bardziej uważam na to, co jem (z kotletów jednak zrezygnowałam ;) i pomidory też niekoniecznie)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja w tej ciazy odpuscilam sobie nudne gotowane,niedoprawione jedzenie,jem to co zawsze,no moze prawie i Malemu nic nie dolega.
Z Majka na poczatku wlasnie tylko gotowane i niesolone i tez jej nic nie bylo takze akurat moich dzieci nic nie rusza:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dalej męczę gotowane jedzonko, choć pozwalam sobie na małe grzeszki :) póki co małemu nic nie było i oby tak dalej...
wpółczuję Waszym maleństwom i Wam tych wstrętnych kolek ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Muszyca nie dobijaj mnie ;) Ja dalej gotowane indyki i inne wynalazki, choć efektów u małego jakoś nie widzę :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie dziwie się ...mi sie choroba cofneła a Mała w ogóle zero oznak choroby, to chyba prawda z tym karmieniem piersią:-) Ja jem wszystko i odziwo odkąd zarzuciłąm te gotowane indyki i inne wynalazki to dziecku minęły kolki- widać woli smaczne jedzenie:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja po urodzeniu synka, wyszłam ze szpitala z gorączką i bólem gardła, co potem przerobiło mi się to na kaszel. Mi lekarz mówił jeszcze w szpitalu, że można brać - podobnie jak w ciąży. Więc bralam paracetamol /apap/, wit C, cerutin, prenalen, pilam herbatkę z miodem i cytryna, nawet imbir dodawałam do herbatki. Ale przestałam pic taka herbatke nawet miód odstawiłam, bo ponoć jest on uczulający dla dzieci. Odstawiłam go na wszelki wypadek, by synka nie bolał brzuszek. Gardło to nawet sobie psikałam na zmiane tantum verde i octeniseptem- choc ten ostatni ma ochydny smak, ale pomagał! No i dobrze jest miec maseczke na buzi, bo mamy najlbizszy kontakt z maluszkiem. A ponoc, jak my chorujemy- to nasz maluszek dostaje przeciwciala z mlekiem matki i sie uodparnia. Chyba ze nie karmisz piersia. Ja sie balam, że synek ode mnie załapie infekcję, bo taki organizm ma słabą odporność. ALe na szczęście synek trzyma się zdrowo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a my od kilku dni mamy mniej więcej spokój wieczorami, jakby te kolki ustąpiły...znaczy ma dużo gazów ale już ją to nie boli, poprostu popierduje wieczorami...a co do płaczu to rozumiem Cię Kamada- moja potrafi sie wkurzyć w 3 sekundy i ryk jakby ją rozdzierali...ale spacery są spokojne, lubi tez samochód i ogólnie wszystko co wibruje i trzęsie:-)

Mam inny problem- zaczynam być chora, kilka dni czuje jak mnie rozkłada a dziecko odziwno zdrowe...nie wiem co można brać karmiąc, narazie walczę robiąc inhalacje, miód i sok z malin.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie jest podobnie. Już czasami mam dosyć. Mój synek zrobił sie bardzo płaczliwy. Myślę, że to brzuszek, bo tak jak u Izkhy - płacze i nerwowo przykurcza nóżki i prostuje je za chwilę, czasem się drze, choć długo się nie drze jak przy typowej kolce- czytając z definicji- ale jest płaczliwy bardziej i to potrafi przez wiekszosc dnia taki być :(. Przez sen się budzi i popłakuje. Jedynie jest wspaniały nocami od godziny 24 do 9 rano mam spokój - znaczy z przerwami na karmienie- ale wtedy idealnie szybko zje, najada się i spi dalej. Ale za to jak wstanie ok 9 to już włącza mu się płaczliwy humorek i tak potrafi do końca dnia. Sam nie chce leżeć, na rękach też sie pręży i jedynie na chwile pomaga lulanie. Czasem masaz brzuszka pomaga, ale częściej płacze przy tym i nie pozwala sobie masować. WYpróbuwaliśmy różne kropelki- espumisan i delicol - podejrzewając nietolerancję laktozy. ALe jest różnie po nich. Myślę, że gdyby miał nietolerancję laktozy- to nocek by nie miał takich ładnych. Za to w dzień to jestem bardzo tym umęczona. A wyjście na spacer to też niezła wyprawa- oczywiście żeby wyjść i nie zrobić mi sceny płaczu na klatce ;) W samym wózku to już ładnie ale do godziny max - po raz tez musiał swoją serenadę mieć. Moje poprzednie dziecko było aniołem- nie miałam tego typu sytuacji z córką. A teraz nie wiem co robić. Oby przeszło to z max 4 miesiącem. Szkoda, że nie mogę się cieszyć tymi pierwszymi chwilami /miesiącami/ z moim synkiem na spokojnie- bo on głównie lubi płakać. Najedzony jest, bo cyca nie chce jak mu daję, w pieluszcze sucho, a jemu coś jest nie tak... brak pomysłów... :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas Ninka na brzuszku śpi praktycznie prawie cały czas już od jakiegoś czasu... Szybko się okazało, że w takiej pozycji zasypia szybciej, śpi dłużej i spokojniej. Dziś obejrzałam ten film, do którego link przesłałaś, będę musiała spróbować... Bo kiedy Mała zaczyna płakać - wysiadam momentalnie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jest lepiej, bo mniej płacze...u nas to brzuszek, ale chyba z wiekiem wyrasta z tych kolek i pierdków...pomaga ciepły okład, podobno leżenie na brzuszku ( moja córka nienawidzi tej pozycji, wścieka się tak że jej żyły na główce aż pulsują...ale przy pani doktor cichutko była i ze mnie zrobiła złą matkę która dziecko na leżąco tylko trzyma...). Dziś właśnie się obudziła, przespała ładnie ze dwie godziny i jest po spokojnej nocy- nie wiem czy inne dzieci też się wija i krzyczą przez sen.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Muszyca - i jak Twoja córcia (a propos wpisu o nie spaniu i wierceniu)? Pytam, bo u nas ostatnio jest tak, że Nina jak się po nocy obudzi to wcześniej ładnie czuwała tzn. bez płakania, denerwowania się... A teraz jest tak, że leży chwilkę spokojna, potem zaczyna nerwowo machać nóżkami i rączkami i zaczyna płakać.... Jedyny uspokajacz to smoczek (niestety), ale i tak jej go daję, poleży chwilkę z nim, po czym wypuszcza go z buźki i znów od nowa, nerwowo macha nóżkami i rączkami i znów smoczek... Wczoraj cały dzień prawie tak spędziłam, jedynie koło 14 zasnęła na troszkę... Nie wiem co się dzieje i co to oznacza :( Już czasami mam chęć uciec na koniec świata jak widzę, że Mała nerwowo się rusza i zaczyna płakać. Myślałam, że to brzuszek, ale teraz nie wydaje mi się, żeby to o brzuszek chodziło...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My też zaszczepione i córeczka 5400:-) moja strasznie szaleje po szczepieniu....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry