Widok
MAMUSIE I DZIECIACZKI GRUDNIOWE 2012 (4)
Mamusie z dzieciaczkami:
Miliani - 14.11.12/chłopiec - Antoni Jan/szpital Redłowo
KarolaMK - 30.11.12/dziewczynka - Laura/szpital Zaspa
Ewabaranek81 - 30.11.12/dziewczynka - Zuzia/szpital Kliniczna
Dotik - 04.12.12/chłopiec - Adaś/szpital Redłowo
Natoo - 05.12.12/dziewczynka - Aleksandra/szpital Zaspa
Ewa24 - 11.12.12/chłopiec - Wojtuś/szpital Wejherowo
Teresek - 12.12.12/dziewczynka - Marysia/szpital Kliniczna
Muszyca - 13.12.12/dziewczynka - Zosia/szpital Redłowo
Czukcza - 14.12.2012 /chłopiec - Jan/ szpital Zaspa
Izkha - 15.12.12/dziewczynka - Nina Stanisława/szpital Kliniczna
Justyna - 15.12.12/chłopiec - Nikodem/ szpital Wejherowo
Zabulka - 18.12.12/chłopiec - Tomek/szpital Wojewódzki
Madzia_86 - 21.12.12/chłopiec - Antos /szpital Zaspa
Kamada - 25.12 2012/chłopiec - Dawidek/szpital Zaspa
Zocha_ma - 27.12.12/chłopiec - Borys/szpital Wojewódzki
Modern_Lady 27.12.12/chłopiec - Maciuś/szpital Kliniczna
Carolajna - 27.12.2012/chłopczyk - Adrian/szpital Swissmed
Anna - 29.12.12/ dziewczynka - Michalinka/szpital Kliniczna
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=434864
Miliani - 14.11.12/chłopiec - Antoni Jan/szpital Redłowo
KarolaMK - 30.11.12/dziewczynka - Laura/szpital Zaspa
Ewabaranek81 - 30.11.12/dziewczynka - Zuzia/szpital Kliniczna
Dotik - 04.12.12/chłopiec - Adaś/szpital Redłowo
Natoo - 05.12.12/dziewczynka - Aleksandra/szpital Zaspa
Ewa24 - 11.12.12/chłopiec - Wojtuś/szpital Wejherowo
Teresek - 12.12.12/dziewczynka - Marysia/szpital Kliniczna
Muszyca - 13.12.12/dziewczynka - Zosia/szpital Redłowo
Czukcza - 14.12.2012 /chłopiec - Jan/ szpital Zaspa
Izkha - 15.12.12/dziewczynka - Nina Stanisława/szpital Kliniczna
Justyna - 15.12.12/chłopiec - Nikodem/ szpital Wejherowo
Zabulka - 18.12.12/chłopiec - Tomek/szpital Wojewódzki
Madzia_86 - 21.12.12/chłopiec - Antos /szpital Zaspa
Kamada - 25.12 2012/chłopiec - Dawidek/szpital Zaspa
Zocha_ma - 27.12.12/chłopiec - Borys/szpital Wojewódzki
Modern_Lady 27.12.12/chłopiec - Maciuś/szpital Kliniczna
Carolajna - 27.12.2012/chłopczyk - Adrian/szpital Swissmed
Anna - 29.12.12/ dziewczynka - Michalinka/szpital Kliniczna
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=434864
u nas hitem są teraz puzzle :) chociaż potwierdzam- najlepsza zabawa to po prostu szaleństwa :)
Wiki ma teraz taki czas, że sama się sobą zajmuje i w sumie dobrze się składa, bo młody potrzebuje coraz więcej uwagi- już nie lezy sobie grzecznie, tylko się upomina o uwagę
No i dziś tylko jedna pobudka na karmienie w nocy, więc (odpukać) chyba naprwdę idzie ku dobremu :)) oby!!!
Wiki ma teraz taki czas, że sama się sobą zajmuje i w sumie dobrze się składa, bo młody potrzebuje coraz więcej uwagi- już nie lezy sobie grzecznie, tylko się upomina o uwagę
No i dziś tylko jedna pobudka na karmienie w nocy, więc (odpukać) chyba naprwdę idzie ku dobremu :)) oby!!!
Co do trzymania główki to u mnie Antoś tak średnio jeszcze. On to taki leniuszek chyba jest, bo nawet jak się go na brzuszku położy, to czasem bardzo ładnie główkę podnosi, a czasem leży i nic. Do zabawek też czasem wyciąga rączki a czasem nie. Za to się pięknie przekręca na boczki:)
A jak ze spaniem w dzień u Waszych dzieci? Mój rano dużo śpi i ładnie zasypia, ale po południu jest masakra- widzę że jest zmęczony bo ziewa, trze oczki i marudzi, ale położyć się nie da. Tak się zastanawiam czy przez to, że rano tak dużo śpi, to po południu mimo znużenia nie może już zasnąć?
A jak ze spaniem w dzień u Waszych dzieci? Mój rano dużo śpi i ładnie zasypia, ale po południu jest masakra- widzę że jest zmęczony bo ziewa, trze oczki i marudzi, ale położyć się nie da. Tak się zastanawiam czy przez to, że rano tak dużo śpi, to po południu mimo znużenia nie może już zasnąć?
jak widać każde dziecko inaczej się rozwija i inne umiejętności szybciej nabiera... ja dużo Maćka porównywałam do Wiki, ale teraz już wyluzowałam, bo widzę, że całkiem inaczej mu wszystko idzie...
co do spania to Maciuś też ma słabe popólunio-wieczory
Rano śpi 2 razy, raz ok 8-9, a drugi ok 11 i ta druga drezmka długa, bo czasem nawet i 3h, ale my wtedy jesteśmy na spacerze i czasem jak wrócimy to jak jeszcze śpi to go na taras wystawiam.
a popoludniu śpi ok 17-18, ale tylko na chwilkę i jakiś taki przy tym mega marudny jest zawsze...
no i po 19 kąpanie i tak 20-20:30 to zazwyczaj już spi takim snem "nocnym"
i dziś tylko pobudka o 1, a potem dopiero po 6 rano
ot takie ma zwyczaje mój malec :)
co do spania to Maciuś też ma słabe popólunio-wieczory
Rano śpi 2 razy, raz ok 8-9, a drugi ok 11 i ta druga drezmka długa, bo czasem nawet i 3h, ale my wtedy jesteśmy na spacerze i czasem jak wrócimy to jak jeszcze śpi to go na taras wystawiam.
a popoludniu śpi ok 17-18, ale tylko na chwilkę i jakiś taki przy tym mega marudny jest zawsze...
no i po 19 kąpanie i tak 20-20:30 to zazwyczaj już spi takim snem "nocnym"
i dziś tylko pobudka o 1, a potem dopiero po 6 rano
ot takie ma zwyczaje mój malec :)
Tomek ciągle by piąstkę ssał,no i ta ślina...:)
Mały spi podobnie jak synek Modern_lady,co do drzemek popołudniowych to jest różnie,bo raczej są krótkie i o różnych godzinach. Tylko że Tomek jest kąpany ok 18 i ok 18.30/19 już śpi,więc te popołudniowe drzemki lepiej jak są krótkie:)Później obudzi się między 23 a 1 a potem to już różnie niestety:/
Generalnie to moje dzieci wcześnie chodzą spać,wcześnie wstajemy bo rano do przedszkola mamy wyprawę a że nie mamy jeszcze rolet to jak robi się jasno to Majka chce już wstawać a poza tym mąż rano wstaje i Majka czasami go usłyszy i też już nie śpi(śpimy):(
Najgorzej jak mąż ma na popołudnie do pracy to ogarnąć dwójkę dzieci to wyzwanie ale już opracowałam strategię i trzymamy się jej nawet jak mąż wieczorem jest w domu:)
Mały spi podobnie jak synek Modern_lady,co do drzemek popołudniowych to jest różnie,bo raczej są krótkie i o różnych godzinach. Tylko że Tomek jest kąpany ok 18 i ok 18.30/19 już śpi,więc te popołudniowe drzemki lepiej jak są krótkie:)Później obudzi się między 23 a 1 a potem to już różnie niestety:/
Generalnie to moje dzieci wcześnie chodzą spać,wcześnie wstajemy bo rano do przedszkola mamy wyprawę a że nie mamy jeszcze rolet to jak robi się jasno to Majka chce już wstawać a poza tym mąż rano wstaje i Majka czasami go usłyszy i też już nie śpi(śpimy):(
Najgorzej jak mąż ma na popołudnie do pracy to ogarnąć dwójkę dzieci to wyzwanie ale już opracowałam strategię i trzymamy się jej nawet jak mąż wieczorem jest w domu:)
heheh zabulka znam ten ból z ogarnianiem dwójki :)
mojego męża zawsze nie ma w poniedziałek i to jest wyzwanie, nie dość, że cały dzień sama z dwójką dzieci to i wieczorne kąpanie to jest wyczyn :) ale spoko ze wszystkim można dać radę, kwestia organizacji- ale zawsze w takich chwilach podziwiam mamy, któe urodziłyna przykłąd bliźniaki :)
my u Wiki w pokoju też nie mamy jeszcze rolet i zauważyłam, że z dnia na dzień/ tygodnia na tydzień wstaje coraz wcześniej, jak potrafiła spać do 7:30 to teraz budzi się o 6 :/
już porozsyłąłam zapytania i czas zamówić w końcu te rolety...
mojego męża zawsze nie ma w poniedziałek i to jest wyzwanie, nie dość, że cały dzień sama z dwójką dzieci to i wieczorne kąpanie to jest wyczyn :) ale spoko ze wszystkim można dać radę, kwestia organizacji- ale zawsze w takich chwilach podziwiam mamy, któe urodziłyna przykłąd bliźniaki :)
my u Wiki w pokoju też nie mamy jeszcze rolet i zauważyłam, że z dnia na dzień/ tygodnia na tydzień wstaje coraz wcześniej, jak potrafiła spać do 7:30 to teraz budzi się o 6 :/
już porozsyłąłam zapytania i czas zamówić w końcu te rolety...
a my po kolejnym szczepieniu i wczoraj było ok, a dziś Marysia stan podgorączkowy ma i śpiąca jakaś i marudna, więc zobaczymy jak się to dalej rozwinie (po poprzednim szczepieniu głównie spała). Waży już (albo dopiero) 5750, a co do różnych umiejętności to głowę w leżeniu na brzuszku owszem trzyma w górze, ale przy podnoszeniu do siadu (u lekarza) niestety głowa jeszcze zostaje, nie ciągnie jej do przodu, rączki do zabawek zaczyna wyciągać, jakiś czas temu przerabialiśmy nawał śliny, teraz jest umiarkowanie, choć rączki w buzi baaardzo często lądują, ale to ponoć taki etap rozwojowy. Czy Wasze dzieciaczki przekręcają się już z brzuszka na plecy? Bo Marysia na razie tylko kombinuje z prostowaniem rączek i nóżek i "bujaniem" się na brzuszku ale się nie przekręca. A spanie nadal w formie półgodzinnych drzemek w ciągu dnia, jedynie na spacerze czasem śpi dłużej. No i po kąpieli wieczorem koło 20 przesypia do drugiej lub trzeciej, wtedy się budzi na karmienie, a potem to już różnie, bo czasem nawet co godzinę. Pozdrowienia dla wszystkich :)
Tomek też nie przepada za leżeniem na brzuchu(zresztą Majka też nie lubiła) ale codziennie staram się chociaż na chwilkę go położyć i dziś zdecydowanie miał lenia i ocierał twarzą po macie:)
Mały spi,mąż w pracy w my z Majką zaraz wypróbujemy nowe gry:D
Fakt bez męża to dramat,mój codziennie wraca o 17(w sumie to jezdzimy po niego żeby był wcześniej w domu,bo mieszkamy na małym zadupiu mimo że to jeszcze Gdańsk),więc cały dzień z maluchami,najgorzej jest jak płaczą oboje to dopiero szał:D albo Młody jest głodny akurat w porze jak robie obiad:)
Mały spi,mąż w pracy w my z Majką zaraz wypróbujemy nowe gry:D
Fakt bez męża to dramat,mój codziennie wraca o 17(w sumie to jezdzimy po niego żeby był wcześniej w domu,bo mieszkamy na małym zadupiu mimo że to jeszcze Gdańsk),więc cały dzień z maluchami,najgorzej jest jak płaczą oboje to dopiero szał:D albo Młody jest głodny akurat w porze jak robie obiad:)
U nas spanie na brzuchu najlepiej się sprawdzało (i nie było z tym problemów) kiedy mieliśmy brzuszkowe problemy, teraz sporadycznie się nam zdarzy położyć tak Ninkę do spania. Co do trzymania główki to noszona "na brzuszku" trzyma ją i na ogół nie protestuje (ale oczywiście nie może to trwać bardzo długo), a z kolei kiedy ją na łóżku położymy na brzuszku wtedy jest problem, marudzi i nie chce za bardzo jej podnosić...
hej dziewczyny :)
my leżenie na brzuchu trenujemy kilka razy dziennie, Borys rozgląda się wtedy po całej "okolicy" i jak widzi coś ciekawego to zadziera główkę wysoko i gaworzy albo się uśmiecha :) czasem Borys też śpi na brzuszku i chyba lubi takie spanie. i też już od kilku dni chwyta zabawki przywieszone do łóżeczka :)
Borys ma skazę białkową i mam dietę bez wszelkiego białka mleka krowiego i jajek. Czy któraś z was ma ten sam problem? muszę się czasem nagimnastykować żeby nie rzucić się na mleko albo czekoladę, już nie wspominając o tym że dużo rzeczy muszę przygotowywać sama bo kupne mają właśnie mleko albo jaja. już czekam z utęsknieniem na lato kiedy będą świeże warzywa i owoce, będzie wtedy o wiele łatwiej!
my leżenie na brzuchu trenujemy kilka razy dziennie, Borys rozgląda się wtedy po całej "okolicy" i jak widzi coś ciekawego to zadziera główkę wysoko i gaworzy albo się uśmiecha :) czasem Borys też śpi na brzuszku i chyba lubi takie spanie. i też już od kilku dni chwyta zabawki przywieszone do łóżeczka :)
Borys ma skazę białkową i mam dietę bez wszelkiego białka mleka krowiego i jajek. Czy któraś z was ma ten sam problem? muszę się czasem nagimnastykować żeby nie rzucić się na mleko albo czekoladę, już nie wspominając o tym że dużo rzeczy muszę przygotowywać sama bo kupne mają właśnie mleko albo jaja. już czekam z utęsknieniem na lato kiedy będą świeże warzywa i owoce, będzie wtedy o wiele łatwiej!
U nas po pepti oki tylko ostatnio dalam na sprobowanie mu saszetke zwyklego bebilonu 1 zeby zobaczyc reakcje i wszystko od nowa wrocilo niestety cciemieniucha plus sucha skora ...co do kupek to on robiu musztardowe ale to tak moze byc a na sucha skóre smaruje Linomagiem A+E pomoga mu na sucha skore...a wizyte u alergologa mamy dopiero na maj ;// bo jest duze ryzyka alergikiem bo jego ojciec mial ;//
ja wit K podawałam może kilka dni- lekarz w szpitalu i pediatra nasza powiedzieli że przy dokarmianiu mm nie należy dawac już więcej wit.K, córeczka ma krzywa główkę i wit D w zwykłej dawce....w mm wit D też jest i to podobno juz starczy. Od tyg jest już na mm, choć rano pociągnęła odrobinę z cycusia ale juz po minucie było jak zawsze, zreszta już prawie pokarmu nie mam. My już miałyśmy szczepienia tydzień temu i to wszystkie naraz 5w1 rota i pneumokoki także 6 tyg spokoju, a Mała waży 7 kg i siatek centylowych na nią nie ma, ciuchy już 68 od dwóch tyg nosi...
A Wasze dzieci ile ważą??
A Wasze dzieci ile ważą??
kurcze to koja Mania na chudzinę wychodzi wobec Twojej córci Muszyca, bo tylko 5750 ważyła tydzień temu przy szczepieniu a ubranka na 68 na ogół nosi bo 62 w większości maławe. Na dodatek ostatnio z jedzeniem zaczynają się "jazdy", bo wszystko dookoła ją interesuje, a "cycuś" najmniej i najlepiej by było jakby był elastyczny i wędrował wkoło razem z jej głową ;)
Hej
Cudna pogoda ;/// a my sie wybieramy wozkiem na ta rehabilitacje ciekawe czy dojedziemy dobrze ze wrazie jezdzi tam autobus 4 minut i juz jest na miejscu :)
Ja podaje witamine D :)
Co do ubranek to moj teraz to tylko nosi 68 cm i czasem na 74 a wazy ponad 5 kilo ale dokladnie nie wiem bo byl miesiac temu wazony ;p
Cudna pogoda ;/// a my sie wybieramy wozkiem na ta rehabilitacje ciekawe czy dojedziemy dobrze ze wrazie jezdzi tam autobus 4 minut i juz jest na miejscu :)
Ja podaje witamine D :)
Co do ubranek to moj teraz to tylko nosi 68 cm i czasem na 74 a wazy ponad 5 kilo ale dokladnie nie wiem bo byl miesiac temu wazony ;p
ja jeszcze daję K+D, bo mały nie ma jeszcze ukończonych 3 m-cy
W zeszłym tygodniu była ważony i waży już 6830g, a ubranka 62/68
co do szczepien to my już 1 komplet mamy za sobą, teraz za 3 tygodnie następne kłucia :/ bidulinki te dzieciczki
a pogoda maskara :/ ja się dzisiaj nawet na spacer nie ruszam z dziećmi :/ co z tą wiosną???
W zeszłym tygodniu była ważony i waży już 6830g, a ubranka 62/68
co do szczepien to my już 1 komplet mamy za sobą, teraz za 3 tygodnie następne kłucia :/ bidulinki te dzieciczki
a pogoda maskara :/ ja się dzisiaj nawet na spacer nie ruszam z dziećmi :/ co z tą wiosną???
Dziewczny moj Mały miał jakiś czas temu katar,mimo że ciągle frida była w użyciu coś mu zostało,tak jakby w gardle,strasznie się z tym męczy w nocy,nie włączam ogrzewania żeby lepiej mu się oddychało jak śpi. Nie wiem jak mam mu to "rozrzedzić",zeby wszystko później fridą wyciągnąć. Spróbuje dziś może inhalatora?
My sie jakos doczałapalismy na ta rehabilitacje do sanatrium podjechalismy sobie busem i co sie okazalo dzisiaj zbadalo go tylko lekarka w tamtej przychodni i cwiczyla znim metoda vojty i z 7 cwiczen zaliczyl tylko 2 pozytywnie jutro juz bedzie mial cwiczenia z rehabilitantka zobaczymy jak jutro zniesie dzisiaj byl praktycznie grzeczny tylko niektore cwiczenia z vojty mu sie nie podobaly :)
u nas Maciek póki co zdrowy, chociaz Wiktoria lata zakatarzona, jego narazie nie wzięło i oby tak zostało.
My chrzciny za miesiąc robimy- mam nadzieję, że dotrwamy w zdrowiu.
A tak poza tym Maciek ćwiczy łapanie zawieszek na macie, odkrył już swoje dłonie i słodko się nimi bawi, no i gaworzy gaworzy o gaworzy - dzisiaj obudził nas o 5:30- ale pogadał sobie 15 minut i dalej zasnął :))
Ale przekręcać się nie chce za nic- leniuszek jeden!
My chrzciny za miesiąc robimy- mam nadzieję, że dotrwamy w zdrowiu.
A tak poza tym Maciek ćwiczy łapanie zawieszek na macie, odkrył już swoje dłonie i słodko się nimi bawi, no i gaworzy gaworzy o gaworzy - dzisiaj obudził nas o 5:30- ale pogadał sobie 15 minut i dalej zasnął :))
Ale przekręcać się nie chce za nic- leniuszek jeden!
Moje maluchy na razie zdrowe:)
Dzis robilysmy z Majka ciasteczka,kupilam lukier,posypki itd...dekorujemy a tu Majka reka machnela i cala posypka sru na podloge,1000oddechow i z usmiechem na twarzy"nic sie nie stalo Majciu":)
W koncu zdecydowalismy sie na chrzestnego ale chrzest pewnie bedzie blizej maja dopiero
Ostatnio moj synuś domaga się uwagi,głównie popołudniami i jesli nie jest noszony na rękach to wyje jakby go ze skóry obdzierali:/ a dziś właśnie tak płakał,więc ja najpierw wącham papmpersa i nic nie było czuć,on dalej płacze,wącham za chwile,mega smrodek,kłade go a tam kupsko po pachy,no i była kąpiel pod kranem:)
Dzis robilysmy z Majka ciasteczka,kupilam lukier,posypki itd...dekorujemy a tu Majka reka machnela i cala posypka sru na podloge,1000oddechow i z usmiechem na twarzy"nic sie nie stalo Majciu":)
W koncu zdecydowalismy sie na chrzestnego ale chrzest pewnie bedzie blizej maja dopiero
Ostatnio moj synuś domaga się uwagi,głównie popołudniami i jesli nie jest noszony na rękach to wyje jakby go ze skóry obdzierali:/ a dziś właśnie tak płakał,więc ja najpierw wącham papmpersa i nic nie było czuć,on dalej płacze,wącham za chwile,mega smrodek,kłade go a tam kupsko po pachy,no i była kąpiel pod kranem:)
Nasz Mały wczoraj właśnie sie tak wyginał i myślałam,że już się przekręci no ale się nie udało,z dnia na dzień widać jak się rozwija,chichrałby sie na okrągło,oczywiście tylko jak jest najedzony bo inaczej cały dom słyszy że Tomek jest głodny:)za tydzień na szczepienie,więc zobaczymy ile synuś wazy:)
U nas póki co też zdrowie dopisuje i oby tak zostało... Na święta będziemy podróżować, bo najpierw jedziemy do rodziców męża do Obwodu Kaliningradzkiego (na szczęście mieszkają tuż przy granicy z Polską), a potem do moich.
Ninka waży około 5500g, przybiera normalnie, więc ok :) Na szczepienie wybieramy się po świętach i wtedy pogadam z pediatrą czy mogę i jak zmienić Małej mleczko - Nan zdrożał i nawet promocji na niego nie ma... Nina póki co doskonali wkładanie ręki do buzi, zabawek jeszcze nie wkłada, choć nawet je chwyta, ale tylko te cieńsze... :-P I też na razie się nie przekręca...
Ninka waży około 5500g, przybiera normalnie, więc ok :) Na szczepienie wybieramy się po świętach i wtedy pogadam z pediatrą czy mogę i jak zmienić Małej mleczko - Nan zdrożał i nawet promocji na niego nie ma... Nina póki co doskonali wkładanie ręki do buzi, zabawek jeszcze nie wkłada, choć nawet je chwyta, ale tylko te cieńsze... :-P I też na razie się nie przekręca...
Nie pochwalę się przewrotami Marysi, bo Ona też tylko różne wygibasy ćwiczy i przegięcia, ale z przewrotem ciężko. Za to bardzo dużo ma czasem do powiedzenia w swoim języku,no i nadal rączki są bardzo ciekawe stąd często w buzi lądują.
Nas też pierwsza podróż na Święta czeka, wprawdzie tylko 2,5 godz. jazdy, ale zastanawiam się jak to będzie - na śpiocha czy z "syrenką" ;). Poza tym kilka dni w nowym miejscu no i nowe dla Marysi osoby będą, więc atrakcji dla niej sporo.
Modern _Lady z góry przepraszam za bezpośrednie pytanie ale czy ta kupka Maciusia to jest raz na dwa tygodnie tylko? bo my nadal z "kupkowym" problemem się borykamy i się już czasem zastanawiam czy na pewno wszystko w porządku, choć pediatra mówiła że może tak być, że tak rzadko kupka się pojawia (dała syrop, ale jak dla mnie niewiele on pomaga, bynajmniej nie przyspiesza wypróżniania a Marysia niedługo chyba najbardziej będzie kojarzyć słowo "kupka" ;)
Nas też pierwsza podróż na Święta czeka, wprawdzie tylko 2,5 godz. jazdy, ale zastanawiam się jak to będzie - na śpiocha czy z "syrenką" ;). Poza tym kilka dni w nowym miejscu no i nowe dla Marysi osoby będą, więc atrakcji dla niej sporo.
Modern _Lady z góry przepraszam za bezpośrednie pytanie ale czy ta kupka Maciusia to jest raz na dwa tygodnie tylko? bo my nadal z "kupkowym" problemem się borykamy i się już czasem zastanawiam czy na pewno wszystko w porządku, choć pediatra mówiła że może tak być, że tak rzadko kupka się pojawia (dała syrop, ale jak dla mnie niewiele on pomaga, bynajmniej nie przyspiesza wypróżniania a Marysia niedługo chyba najbardziej będzie kojarzyć słowo "kupka" ;)
nieee, Maciek wypróżnia się regularnie, minimum 1x dziennie.
Ale tak średnio raz na dwa tygodnie robi nam niespodziankę po same pachy...
ale nie martw się, ja też słyszałam, że dzici mogą się tak długo nie wypróżniać i jeśli nie widać po nich, że je to męczy- w sensie się prężą i płaczą przy załatwianiu to raczej nie powinno to być problemem...
a karmisz piersią czy mm?
Ale tak średnio raz na dwa tygodnie robi nam niespodziankę po same pachy...
ale nie martw się, ja też słyszałam, że dzici mogą się tak długo nie wypróżniać i jeśli nie widać po nich, że je to męczy- w sensie się prężą i płaczą przy załatwianiu to raczej nie powinno to być problemem...
a karmisz piersią czy mm?
Karmię piersią i też słyszałam że tak może być, ale jakoś tak do końca spokoju mi to nie daje, choć Marysi to raczej nie przeszkadza, czasem pod koniec tygodnia gdy wielka chwila się zbliża, widać że już jej trochę brzuszek dokucza. Pediatra stwierdziła, że jeśli ten debridat jej nie pomoże to widać "taka jej uroda". No cóż nie myślałam do tej pory, że kupka będzie mi tak myśli zapprzątać ;) miłych spacerków życzymy
hej dziewczyny, my już też po 1 szczepieniu, Borys klocek waży 7200 !!! jeśli chodzi i sprawność to zdarzyło mu się już kilka razy tak fikać na brzuchu że się przewrócił na plecy ale to oczywiście nieświadomie :) a przy tym mocno też podnosi główkę leżąc na plecach albo kiedy jest u nas na rękach, ogólnie duży Borys=silny chłop :))) poza tym piąstki są regularnie obgryzane i oblizywane :))) gaworzy jak dziki i dużo się śmieje. ogólnie jest bardzo pogodnym dzieciakiem :)
a wyjazdy do dziadków mamy już za sobą i to kilka razy i moje dzieciaki przesypiają całą podróż, czasem Ula po prostu siedzi cichutko i ogląda sobie krajobraz za oknem jeśli nie śpi.
u nas z kolei jest problem czkawek, czy wasze dzieciaki też tak często mają czkawkę? Borys często najedzony, przewinięty, ciepło ubrany a czka jak dziki :/ i nie wiem dlaczego :/
a wyjazdy do dziadków mamy już za sobą i to kilka razy i moje dzieciaki przesypiają całą podróż, czasem Ula po prostu siedzi cichutko i ogląda sobie krajobraz za oknem jeśli nie śpi.
u nas z kolei jest problem czkawek, czy wasze dzieciaki też tak często mają czkawkę? Borys często najedzony, przewinięty, ciepło ubrany a czka jak dziki :/ i nie wiem dlaczego :/
kupa to temat rzeka:-)
ja właśnie zakupiłam inhalator na teraźniejsza chorobę i na ewentualne przyszłe dolegliwości córki i moje....droga zabawa ale napewno się przyda.
A co do podrózy to ja juz kilka odbyłam i moje dziecie uwielbia samochód:-) Śpi że aż miło, krzyczy tylko na długich zmianach świateł:P
ja właśnie zakupiłam inhalator na teraźniejsza chorobę i na ewentualne przyszłe dolegliwości córki i moje....droga zabawa ale napewno się przyda.
A co do podrózy to ja juz kilka odbyłam i moje dziecie uwielbia samochód:-) Śpi że aż miło, krzyczy tylko na długich zmianach świateł:P
Mój Wojtuś jest na mleku mm i wypróżnia się raz dziennie, czasami co drugi dzień. Waży 8 kg :) Jest już po dwóch szczepieniach 6w1, i po jednej dawce przeciw pneumokokom, po świętach czeka nas druga dawka. Chrzciny robimy 14 kwietnia, teraz jestem na etapie szukania mu jakiegoś sensownego ubranka, chociaż z ta pogodą to można szału dostać. jeszcze się okaże mały bedzie w kombinezonie :)
Niestety też nie obraca się na plecy, ale za to gaworzy, dużo się śmieje, ogląda sobie rączki. Zabawek za bardzo nie chwyta. lubi leżaczek bujaczek z wibracjami, chociaż za chwilę będzie do niego zA duży i musze kupić jakiś większy.
Niestety też nie obraca się na plecy, ale za to gaworzy, dużo się śmieje, ogląda sobie rączki. Zabawek za bardzo nie chwyta. lubi leżaczek bujaczek z wibracjami, chociaż za chwilę będzie do niego zA duży i musze kupić jakiś większy.
oj coś mi zdjęcie ucięło- więc spróbuję jeszcze raz :)
z najlepszymi zyczeniami dwa Zajączki :)

Uploaded with ImageShack.us
z najlepszymi zyczeniami dwa Zajączki :)

Uploaded with ImageShack.us
A ja sie pochwalę,mój synuś już od jakiegoś tygodnia przekręca sie z brzuszka na plecy:)głowa wysoko uniesiona,reka w bok i siup lezy na boku:)
A tak poza tym to ostatnio mówiłam,że wszyscy zdrowi a tu już od końca zeszłego tyg Majka kaszle na maksa,do tego trochę kataru,nie chodzi do przedszkola już tydzien i jeszcze ja trochę się od niej zaraziłam,na szczęście Mały zdrowy:)
Gdzie ta wiosna,Tomek wyrósł już z kombinezonów,więc chodzi już w kurtce i bucikach:D
A tak poza tym to ostatnio mówiłam,że wszyscy zdrowi a tu już od końca zeszłego tyg Majka kaszle na maksa,do tego trochę kataru,nie chodzi do przedszkola już tydzien i jeszcze ja trochę się od niej zaraziłam,na szczęście Mały zdrowy:)
Gdzie ta wiosna,Tomek wyrósł już z kombinezonów,więc chodzi już w kurtce i bucikach:D
heheh skądś to znam :) ja też ostatnio jeszcze upychałam młodego w kombinezon, ale juz zaprzestałam, bo zaczynał wyglądać jak buli :)
my wczoraj zaliczyliśmy szczepienia - mały waży już 7400 i ma 66 cm
co do przewrotów to u nas nieśmiałe przekręty z pleców na bok i tyle w temacie :)
ale za to silny chłopak, dźwiga się strasznie mocno do siadu, aż nawet nasza lekarz zdziwiona była
też nam marzy się wiosna...
w przyszłym tygodniu wyjeżdżamy do Jastrzębiej na króki urlop, więc nie pogniewałąbym się za odrobinę słońca- choć w hotelu tyle atrakcji, że i bez tego damy radę, ale i tak jakoś tak milej!!
zabulka- to zdrowka dużo dla Was!!
my wczoraj zaliczyliśmy szczepienia - mały waży już 7400 i ma 66 cm
co do przewrotów to u nas nieśmiałe przekręty z pleców na bok i tyle w temacie :)
ale za to silny chłopak, dźwiga się strasznie mocno do siadu, aż nawet nasza lekarz zdziwiona była
też nam marzy się wiosna...
w przyszłym tygodniu wyjeżdżamy do Jastrzębiej na króki urlop, więc nie pogniewałąbym się za odrobinę słońca- choć w hotelu tyle atrakcji, że i bez tego damy radę, ale i tak jakoś tak milej!!
zabulka- to zdrowka dużo dla Was!!
U nas Antoś z plecków na boczki się już od paru tygodni przekręca:) Ale z brzuszka na plecki też jeszcze nie, pewno by się przekręcił bo się bardzo mocno nóżkami odpycha, ale rączka mu przeszkadza i jeszcze nie skumał się co z nią zrobić:)
Czasem leżąc na pleckach na kocyku tak mocno się odpycha, że kręci się jak bąk:)
Ale z siadem to słabiutko u niego:(
My z miesiąc temu kupilismy kombinezon 68, akurat promocja była, długo zastanawiałam się czy się opłaca jeszcze kupować czy nie, ale zima jak widać zaszalała więc się przydaje:)
Czasem leżąc na pleckach na kocyku tak mocno się odpycha, że kręci się jak bąk:)
Ale z siadem to słabiutko u niego:(
My z miesiąc temu kupilismy kombinezon 68, akurat promocja była, długo zastanawiałam się czy się opłaca jeszcze kupować czy nie, ale zima jak widać zaszalała więc się przydaje:)
Drugie szczepienie za nami. Nina waży 6125g, więc przez miesiąc i 10 dni przytyła około 1 kilograma :) Zjada 160 ml mleczka co 3 godziny i to zazwyczaj już się go mocno domagając, więc powoli (za jakiś tydzień) będziemy chyba urozmaicać jej menu, bo coś chyba samo mleczko jest dla niej za mało "treściwe"... A jak u Was z nowymi pokarmami? Pojawią się niedługo? I jak maluchy Wasze kochane? :)
No mój też się złości, ale nie ma wyjścia, musi ćwiczyć, bo bardzo słabo główkę trzyma, nawet jak na swój wiek skorygowany:( Zresztą muszę się przyznać, że i ja go mało na brzuszku kładłam, bo dużo ulewał i od razu miał cały kocyk mokry:( Teraz jest podejrzenie skazy białkowej u niego, zmieniłam od paru dni dietę na bezmleczną, wydaje mi się, że już mniej ulewa, więc nie ma zmiłuj;)
Chociaż dla mnie masakra z tą dietą, chyba trzy czwarte tego co jadłam do tej pory to nabiał w różnej postaci, chciałam Antosia jak najdłużej karmić piersią, ale nie wiem ile wytrzymam :/
Chociaż dla mnie masakra z tą dietą, chyba trzy czwarte tego co jadłam do tej pory to nabiał w różnej postaci, chciałam Antosia jak najdłużej karmić piersią, ale nie wiem ile wytrzymam :/
A my mieliśmy iść jutro na szczepienie ale Tomek od wczoraj ma mega kaszel(ja i Majka dopiero co wyzdrowiałysmy) i katar,wczorajsza noc prawie nieprzespana,bo tak kaszlał. Idziemy jutro do lekarza,więc okaże się czy będzie szczepiony czy nie.
A to mój synuś:)
https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/p480x480/14003_508267415903678_814120222_n.jpg
A to mój synuś:)
https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/p480x480/14003_508267415903678_814120222_n.jpg
mój Wojtuś :) Waży 8500 kg i jest chyba najcięższym dzieckiem wśród Waszych dzieci
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
hej dziewczyny, sliczne Wasze maluszki i jakie już duże :)
no Maciek do malych też nie należy - w zeszłym tygodniu ważył 7400g.
My wróciliśmy dziś z urlopu :) ale fajnie było - troche wypoczelismy- maly nawet popluskal sie w basenie, choc wiekszosc basenowego czasu przysypial na bujaczku
Dziś mielismy kontrole bioderek i wszystko wyszlo super, maly ma rozwiniete bioderka jak 4,5 m-czne dziecko, a jest miesiąc młodszy- więc odetchnęłam :)
no Maciek do malych też nie należy - w zeszłym tygodniu ważył 7400g.
My wróciliśmy dziś z urlopu :) ale fajnie było - troche wypoczelismy- maly nawet popluskal sie w basenie, choc wiekszosc basenowego czasu przysypial na bujaczku
Dziś mielismy kontrole bioderek i wszystko wyszlo super, maly ma rozwiniete bioderka jak 4,5 m-czne dziecko, a jest miesiąc młodszy- więc odetchnęłam :)
Izkha Twoja córcia to chyba jedyna na forum dziewczynka(oczywiscie mówie o mamach,które się udzielają):)
My jednak mamy przełożone szczepienie,Mały nie ma na szczęście nic na oskrzelach ale kaszle,ma katar i chyba waży ok 6.5 kg. Pani dr mówi,że jak karmienie piersią i to że taki malutki się urodził to szybko przybiera:)
Miliani mój Mały wazy podobnie ale chyba wygląda "tłuściej":)
My jednak mamy przełożone szczepienie,Mały nie ma na szczęście nic na oskrzelach ale kaszle,ma katar i chyba waży ok 6.5 kg. Pani dr mówi,że jak karmienie piersią i to że taki malutki się urodził to szybko przybiera:)
Miliani mój Mały wazy podobnie ale chyba wygląda "tłuściej":)
Spore Wasze dzieciaczki i bardzo sympatyczne :)
zabulka donoszę że moja Marysia też dziewczynka ;) choć rzeczywiście z moim udzielaniem się na forum słabo dość, sporadycznie podczytuję jak złapię chwilkę. Marysia jak wszystkie maluszki absorbująca dość.
No i też tłuścioszkiem nie jest, teraz około 6 kg waży, jeśli "ufać" wadze łazienkowej;)
Ostatnie jej "osiągnięcia" to obrót z pleców na bok i częściowo na brzuch, tzn dół ciała na brzuch a góra zblokowana przez rączkę no i coraz piękniejsze piski i "kombinacje głosowe"
Pozdrowienia dla wszystkich Mam i dzieciaczków:)
zabulka donoszę że moja Marysia też dziewczynka ;) choć rzeczywiście z moim udzielaniem się na forum słabo dość, sporadycznie podczytuję jak złapię chwilkę. Marysia jak wszystkie maluszki absorbująca dość.
No i też tłuścioszkiem nie jest, teraz około 6 kg waży, jeśli "ufać" wadze łazienkowej;)
Ostatnie jej "osiągnięcia" to obrót z pleców na bok i częściowo na brzuch, tzn dół ciała na brzuch a góra zblokowana przez rączkę no i coraz piękniejsze piski i "kombinacje głosowe"
Pozdrowienia dla wszystkich Mam i dzieciaczków:)
Rzesy faktycznie godne pozazdroszczenia...
Ninka ma dziś 4 miesiące i zastanawiam się czy z tej okazji nie podarować jej 2-3 łyżeczek marchewki ze słoiczka :-) Od 2 dni do jednego mleczka dodaję jej 2 łyżeczki kleiku ryżowego - boję się dodawać do każdego, żeby przypadkiem nie miała problemu z wypróżnianiem, dziś może dam do dwóch... Szukałam informacji o zagęszczaniu mleczek, ale informacje jakie wyskakiwały to były inne fora, na których wątek najcześciej kończył się wzajemnym obrażaniem się matek, więc zrezygnowałam :-/ Więc stosuję metodę prób i błędów...
Ninka ma dziś 4 miesiące i zastanawiam się czy z tej okazji nie podarować jej 2-3 łyżeczek marchewki ze słoiczka :-) Od 2 dni do jednego mleczka dodaję jej 2 łyżeczki kleiku ryżowego - boję się dodawać do każdego, żeby przypadkiem nie miała problemu z wypróżnianiem, dziś może dam do dwóch... Szukałam informacji o zagęszczaniu mleczek, ale informacje jakie wyskakiwały to były inne fora, na których wątek najcześciej kończył się wzajemnym obrażaniem się matek, więc zrezygnowałam :-/ Więc stosuję metodę prób i błędów...
Mam wrażenie, że samo mleczko jest dla niej już powoli za mało "treściwe"... Na razie tylko próbuję i sprawdzam reakcję...
A słuchajcie: czy Wasze dzieciaki to są na etapie ręka non stop w buzi czy już zabawki do buzi? Pytam z ciekawości, bo moją Ninę to narazie ręka i ludzie interesują. Zabawkom się przygląd i próbuje do buzi wkładać do buzi, ale kończy się to u niej ogromnymi nerwami...
A słuchajcie: czy Wasze dzieciaki to są na etapie ręka non stop w buzi czy już zabawki do buzi? Pytam z ciekawości, bo moją Ninę to narazie ręka i ludzie interesują. Zabawkom się przygląd i próbuje do buzi wkładać do buzi, ale kończy się to u niej ogromnymi nerwami...
my z urozmaicaniem menu jeszcze trochę poczekamy, bo na piersi to ponoć od 6 miesiąca wprowadza się inne pokarmy. Hmmm, może wtedy Marysia będzie ciut okrąglejsza ;)
A zabawki u niej lądują już w buzi gdy tylko się da, choć i w oku bywa i na czole (jak nie trafi), chwyt ma niewprawny jeszcze i trochę się czasem złości jak jej nie wychodzi, ale wtedy na pocieszenie na ogół ręka albo i obie próbuje wkładać do ust. No i piski z każdym dniem wychodzą jej coraz głośniejsze i coraz wyższe tony łapie ;)
A poza tym fajnie że już wiosna :)
A zabawki u niej lądują już w buzi gdy tylko się da, choć i w oku bywa i na czole (jak nie trafi), chwyt ma niewprawny jeszcze i trochę się czasem złości jak jej nie wychodzi, ale wtedy na pocieszenie na ogół ręka albo i obie próbuje wkładać do ust. No i piski z każdym dniem wychodzą jej coraz głośniejsze i coraz wyższe tony łapie ;)
A poza tym fajnie że już wiosna :)
Maciek też na piersi, ale będę pewnie ciut szybciej wprawadzała inne pokarmy niż to jest zalecane, bo będzie chodził do żłobka, więc dobrze, żeby już menu miał nieco urozmaicone :) zreszta z Wiki tak samo robiłam oczywiście za zgodą pediatry
Co do chwytania i wkładania do buzi zabawek to jak trafi to i owszem :) ale jak to pisała teresek chwyt mocno niewprawny jeszcze i często kończy się to nerwami :)
zresztą mały chyba po tym naszym urlopie trochę rozbity jest- w nocy słabo śpi... :(
Co do chwytania i wkładania do buzi zabawek to jak trafi to i owszem :) ale jak to pisała teresek chwyt mocno niewprawny jeszcze i często kończy się to nerwami :)
zresztą mały chyba po tym naszym urlopie trochę rozbity jest- w nocy słabo śpi... :(
niedaleko byliśmy - w Jastrzębiej Górze w hotelu Primavera: http://www.primaveraspa.pl/
ostatnio byliśmy tam we wrześniu - fajna miejscówka dla dzieci :) duuuużo atrakcji, 2 duże playlandy, basen, 6dni w tygodniu animatorzy przez cały dzień itp itd
ostatnio byliśmy tam we wrześniu - fajna miejscówka dla dzieci :) duuuużo atrakcji, 2 duże playlandy, basen, 6dni w tygodniu animatorzy przez cały dzień itp itd
Hej Dziewczyny, co u Was i Waszych maluszków? korzystacie z uroków wiosny?choć weekend lekko chłodny, ale słonko wynagradza mi wszystko :))
ja weekend miałam robotny, bo i gruntowne porzadki porobilam i okna umyłam i kwiatki na tarasie i balkonie odswiezylam i nowych nasadziłam :) narobiłam sie, ale lubie ten wiosenny czas :)))
mały od kilku dni sie przekreca na całego - z brzucha na plecy i z pleców na brzuch, a dumny jest przy tym, ze hej - smieszny malec :))
no i w najblizsza niedzile mamy chrzciny - oby pogoda dopisala :)
ja weekend miałam robotny, bo i gruntowne porzadki porobilam i okna umyłam i kwiatki na tarasie i balkonie odswiezylam i nowych nasadziłam :) narobiłam sie, ale lubie ten wiosenny czas :)))
mały od kilku dni sie przekreca na całego - z brzucha na plecy i z pleców na brzuch, a dumny jest przy tym, ze hej - smieszny malec :))
no i w najblizsza niedzile mamy chrzciny - oby pogoda dopisala :)
Jasne, że korzystamy z wiosny :) Nina weekend spędziła na działeczce :) Ja ogarnęłam mieszkanie i nawet miałam czas dla siebie, ale siedząc w kawiarni i tak oglądałam się za dziećmi i tęskniłam za córcią ;p
Nina przewracać się ani myśli, smoczek nie jest już jest jej najlepszym przyjacielem, jest nim natomiast rączka :) Lubi też piszczące zabawki, sama też guga i pokrzykuje :P Jesteśmy po 6 dniach marchewki i 1 dniu brokuła :) Do opanowania łyżeczki jeszcze daleko, ale i tak już większość trafia do brzuszka, a nie na śliniak. Wieczorem zjada mleczko odrobinkę zagęszczone kaszką ryżową. Lubi też sok-herbatkę jabłkowo-koperkową (samego koperku nie lubiła za bardzo). Z kupkami i brzuszkiem nie ma póki co problemów i oby tak zostało :D Nie wiem tylko jak tego mojego robaka przekonać do leżenia na brzuszku :/ No i Nina cały czas jeszcze sporo śpi, bo je co 3 godziny i zazwyczaj między karmieniami ma krótszą lub dłuższą drzemkę - trochę mnie to zastanawia, ale może taka już jest, że lubi spać... Jak mama zresztą :P
Nina przewracać się ani myśli, smoczek nie jest już jest jej najlepszym przyjacielem, jest nim natomiast rączka :) Lubi też piszczące zabawki, sama też guga i pokrzykuje :P Jesteśmy po 6 dniach marchewki i 1 dniu brokuła :) Do opanowania łyżeczki jeszcze daleko, ale i tak już większość trafia do brzuszka, a nie na śliniak. Wieczorem zjada mleczko odrobinkę zagęszczone kaszką ryżową. Lubi też sok-herbatkę jabłkowo-koperkową (samego koperku nie lubiła za bardzo). Z kupkami i brzuszkiem nie ma póki co problemów i oby tak zostało :D Nie wiem tylko jak tego mojego robaka przekonać do leżenia na brzuszku :/ No i Nina cały czas jeszcze sporo śpi, bo je co 3 godziny i zazwyczaj między karmieniami ma krótszą lub dłuższą drzemkę - trochę mnie to zastanawia, ale może taka już jest, że lubi spać... Jak mama zresztą :P
My z Marysią też korzystamy z wiosennej pogody i spacerki coraz dłuższe mamy. Miniony weekend też pod znakiem mycia okien i porządków upłynął bo w najbliższą sobotę mamy chrzest Marysi więc trzeba było nieco "odkurzyć" mieszkanie.
Marysia wreszcie zaczęła podciągać główkę, gdy się ją za rączki trzyma, a z pozycji półleżącej sama "ciągnie" głowę i ramionka do góry, ale oczywiście dalej przewrotu pełnego brak, jedynie na boki się przekręca.
Noooo i pobudki coraz wcześniejsze....;)
Marysia wreszcie zaczęła podciągać główkę, gdy się ją za rączki trzyma, a z pozycji półleżącej sama "ciągnie" głowę i ramionka do góry, ale oczywiście dalej przewrotu pełnego brak, jedynie na boki się przekręca.
Noooo i pobudki coraz wcześniejsze....;)
jakiś bezruch na tym naszym forum...
my po kolejnych szczepieniach- pierwszy raz miała temperaturę po szczepieniu i marudziła dwa dni, ale już jest dobrze....Zosia waży ponad 8 kg! mam wrażenie że wyrośnie zaraz z rozmiaru 74. Ochrzczona dwa tyg temu i też była jak aniołek, słuchała księdza i nawet nie zapłakała nad chrzcielnicą a nieźle wodą dostała:-)
Muszę się mocniej zaangażować w szukanie niani, w lipcu wracam do pracy a nic nie ustalone ... rozważam ciągle żłobek- czy któraś z Was ma jakieś doświadczenia ze żłobkami??boję się trochę że to będzie niekończąca się spirala zachorowań...
my po kolejnych szczepieniach- pierwszy raz miała temperaturę po szczepieniu i marudziła dwa dni, ale już jest dobrze....Zosia waży ponad 8 kg! mam wrażenie że wyrośnie zaraz z rozmiaru 74. Ochrzczona dwa tyg temu i też była jak aniołek, słuchała księdza i nawet nie zapłakała nad chrzcielnicą a nieźle wodą dostała:-)
Muszę się mocniej zaangażować w szukanie niani, w lipcu wracam do pracy a nic nie ustalone ... rozważam ciągle żłobek- czy któraś z Was ma jakieś doświadczenia ze żłobkami??boję się trochę że to będzie niekończąca się spirala zachorowań...
Hej :)
My prawdopodobnie w lipcu bedziemy mieli chrzciny:)
My chodzimy na rahabilitacje i niestety maly bedzie musial nosic plaster na brzuszku bo wogole miesnia na brzuchu nie ma ...
A tak to jest kochany caly czas sie smieje , gaworzy i od niedzieli dostaje kleik ryzowy i nawet mu smakuje :)
My szczepienie drugie dopiero bd mieli w maju i jeszcze czeka malego podcicie wedzidelka pod jezykiem oj wtedy to bd ryk ...
My prawdopodobnie w lipcu bedziemy mieli chrzciny:)
My chodzimy na rahabilitacje i niestety maly bedzie musial nosic plaster na brzuszku bo wogole miesnia na brzuchu nie ma ...
A tak to jest kochany caly czas sie smieje , gaworzy i od niedzieli dostaje kleik ryzowy i nawet mu smakuje :)
My szczepienie drugie dopiero bd mieli w maju i jeszcze czeka malego podcicie wedzidelka pod jezykiem oj wtedy to bd ryk ...
muszyca - my mamy doświadczenia żłobkowe- tzn Wiki chodzi nadal, a od września zaczyna młody.
Ale miejsce mamy fajne, sprawdzone i powiem szczerze, że juz żałuję, że Wiki nie będzie tam chodziła...
co do zachorowań to niestety racja - pamiętam, że jak poszła do żłobka to chorowała w systemie ciągłym - tzn chorowała to może za dużo powiedziane, ale ciągle katar, jakiś drobny kaszelek, u nas nigdy w nic poważniejszego się nie przerodziło- na szczęście!!
teraz już jest lepiej - zreszta jak to mówią kiedyś musi się wychorować, jak nie w żłobku to w przedszkolu, jak nie w przedszkolu to w szkole - zawsze jak dziecko wejdzie w większe zbiorowisko choroby murowane - tylko maluszków chyba najbardziej szkoda...
Z małym mam nadzieję, że będzie ciut lepiej, bo tez Wiktoria troszkę chorób do domu zniesie zanim on do żłobka trafi, więc może jako taką tą odporność już zdąży wypracować! Ale ja optymistka jestem i juz!
Ale miejsce mamy fajne, sprawdzone i powiem szczerze, że juz żałuję, że Wiki nie będzie tam chodziła...
co do zachorowań to niestety racja - pamiętam, że jak poszła do żłobka to chorowała w systemie ciągłym - tzn chorowała to może za dużo powiedziane, ale ciągle katar, jakiś drobny kaszelek, u nas nigdy w nic poważniejszego się nie przerodziło- na szczęście!!
teraz już jest lepiej - zreszta jak to mówią kiedyś musi się wychorować, jak nie w żłobku to w przedszkolu, jak nie w przedszkolu to w szkole - zawsze jak dziecko wejdzie w większe zbiorowisko choroby murowane - tylko maluszków chyba najbardziej szkoda...
Z małym mam nadzieję, że będzie ciut lepiej, bo tez Wiktoria troszkę chorób do domu zniesie zanim on do żłobka trafi, więc może jako taką tą odporność już zdąży wypracować! Ale ja optymistka jestem i juz!
Nas żłobek też raczej czeka, ale mam nadzieję, że później niż prędzej ;p Póki co planuję zostać z Ninką w domu tyle, na ile wystarczy mi kasy, którą odkładałam na macierzyńskim. Zapisałam Ninę w kolejkę do 3 państwowych żłobków Mamy 228 miejsce :/
Chrzciny planujemy na pierwszą niedzielę czerwca Poszukuję taniego miejsca na obiad na około 14 osób jeśli macie coś godnego polecenia to poproszę :)
Madzia 86 podobno podcięcie wędzidełka nie boli Ale nie mówię tego z własnego doświadczenia, gdzieś tak słyszałam A jak podajesz kleik? Przygotowujesz w butelce, taki do picia? Jakie proporcje dajesz?
Muszyca a ja się zastanawiałam czy moja Nina jest duża (bo luuubi jeść i spać), ale Zosia widzę dziewczynka, że hej! :)
Chrzciny planujemy na pierwszą niedzielę czerwca Poszukuję taniego miejsca na obiad na około 14 osób jeśli macie coś godnego polecenia to poproszę :)
Madzia 86 podobno podcięcie wędzidełka nie boli Ale nie mówię tego z własnego doświadczenia, gdzieś tak słyszałam A jak podajesz kleik? Przygotowujesz w butelce, taki do picia? Jakie proporcje dajesz?
Muszyca a ja się zastanawiałam czy moja Nina jest duża (bo luuubi jeść i spać), ale Zosia widzę dziewczynka, że hej! :)
U nas też już po chrzcinach:) chrzciliśmy w sobotę, niestety pogoda była fatalna, do tego małe zawirowania z księżmi, którzy się nie dogadali i poślizg czasowy mieliśmy, więc stresu miałam trochę, ale poza tym było ok, Marysia uśmiechem "zaczepiała" proboszcza, a potem zasnęła, goście zadowoleni,my też, pomimo chrztu "z przygodami"
A jutro czeka nas szczepienie, ciekawa jestem wagi Marysi, choć na pewno nie pochwalę się 8 kg ;)
W kwestiach żłobkowych doświadczeń nie mam, i podobnie jak Izkha planuję jak najdłużej jak to będzie możliwe finansowo pozostać z Marysią, a później pewnie opiekunki będę szukać, choć jak widzę po wpisach muszycy chyba nie jest łatwo znaleźć odpowiednią osobę.
A jutro czeka nas szczepienie, ciekawa jestem wagi Marysi, choć na pewno nie pochwalę się 8 kg ;)
W kwestiach żłobkowych doświadczeń nie mam, i podobnie jak Izkha planuję jak najdłużej jak to będzie możliwe finansowo pozostać z Marysią, a później pewnie opiekunki będę szukać, choć jak widzę po wpisach muszycy chyba nie jest łatwo znaleźć odpowiednią osobę.
Izkha nie chcę Cię martwić, ale my z Wiktorią też byliśmy zapisani do 3 państwowych, a zapisałam się w 7 tygodniu ciąży i miejsce dla nas zwolniło się jak Wiktoria miała ponad rok, a chodziła już do prywatnego, dobrze się zaklimatyzowała i nie chceliśmy jej robić zamieszania w główce- no ale może Wy będziecie mieli więcej szczęścia!
Dziewczyny czytałyscie to :)
http://www.wprost.pl/ar/397790/Matki-I-kwartalu-wygraly-Kolej-na-matki-IV-kwartalu/
http://www.wprost.pl/ar/397790/Matki-I-kwartalu-wygraly-Kolej-na-matki-IV-kwartalu/
Hejka, ja oczywiscie tez dolaczylam,chetnie zostane na takim dluzszym macierzyńskim:)
A u nas choroba nadal,Majka już zdrowieje ale Mały ma jeszcze katar,przez to cały czas odkładamy szczepienie,ostatnio jak mieliśmy iść to miał mega katar i kaszel no i teraz znowu:/
Za to Mały przekręca się namiętnie na plecy, przez sekundę na niego nie patrzę a ten już leży na brzuchu,za to zapomniał jak przekręca się w drugą stronę i za chwilę stęka i trzeba go przewracać:)
A my mieliśmy jechać na majówkę tzn dziś na Hel ale patrzyliśmy na pogodę i ma być wietrznie i chłodno niestety a że nasze dzieci lekko chore to jednak zostajemy w domu,a tak chcieliśmy jechać:/
A u nas choroba nadal,Majka już zdrowieje ale Mały ma jeszcze katar,przez to cały czas odkładamy szczepienie,ostatnio jak mieliśmy iść to miał mega katar i kaszel no i teraz znowu:/
Za to Mały przekręca się namiętnie na plecy, przez sekundę na niego nie patrzę a ten już leży na brzuchu,za to zapomniał jak przekręca się w drugą stronę i za chwilę stęka i trzeba go przewracać:)
A my mieliśmy jechać na majówkę tzn dziś na Hel ale patrzyliśmy na pogodę i ma być wietrznie i chłodno niestety a że nasze dzieci lekko chore to jednak zostajemy w domu,a tak chcieliśmy jechać:/
hehe zabulka u nas z przekrecaniem jestdokładnie to samo :)
ja małego kładę na plecki, a on hyc i na brzuszku leży
polezy, polezy i zaczyna kombinowac i albo fartem sie przewroci albo zaczyna stekac...
przewracanie z plecow n brzuch zdecydowanie lepiej mu idzie..
odkad nauczyl sie przewracac malo lezy calkiem na plecach, albo na brzuchu albo na boku- ostatnio nawet zasypia na boku
za to mamy mały problem z Maćka nocnym spaniem :(
odkąd wróciliśmy z wczasów mały znowu budzi się w nocy po ładnych kilka razy co godzinę, co dwie i tylko jedzenie powoduje, ze dalej usypia. W sumie to dziwne, bo w dziń juz sobie ładnie wydłuża przerwy między mleczkiem - teraz w dzień je mniej więcej co 3h, a w nocy masakra, próbowałam przekupić go smoczkiem, ale nie działa, próbowałam dac mu mm, ale też nie wydłużyło to przespanego czasu... :(
ja małego kładę na plecki, a on hyc i na brzuszku leży
polezy, polezy i zaczyna kombinowac i albo fartem sie przewroci albo zaczyna stekac...
przewracanie z plecow n brzuch zdecydowanie lepiej mu idzie..
odkad nauczyl sie przewracac malo lezy calkiem na plecach, albo na brzuchu albo na boku- ostatnio nawet zasypia na boku
za to mamy mały problem z Maćka nocnym spaniem :(
odkąd wróciliśmy z wczasów mały znowu budzi się w nocy po ładnych kilka razy co godzinę, co dwie i tylko jedzenie powoduje, ze dalej usypia. W sumie to dziwne, bo w dziń juz sobie ładnie wydłuża przerwy między mleczkiem - teraz w dzień je mniej więcej co 3h, a w nocy masakra, próbowałam przekupić go smoczkiem, ale nie działa, próbowałam dac mu mm, ale też nie wydłużyło to przespanego czasu... :(
Tomek tez właśnie upodobał sobie spanie na boku,tak śmiesznie zarzuca sobie rękę na polika i od razu (w nocy zasypia).
U nas za to pojawił się problem z nocnym zasypianiem,do tej pory można było odłożycć go i albo zasypiał od razu albo nawet po 30 min ale sam a teraz nie,od razu w ryk jak go położę i tak na zmianę raz go biorę raz odkładam. Dziś trochę z nim jeszcze zagadałam,pouśmiechałam sie i zasnąl bez płaczu,może woli jak od czasu do czasu ktoś do niego zagląda,sama nie wiem:/
Modern lady ja nie pomoge,bo Tomek raz obudzi sie tylko 2 razy a czasami zdarzy mu sie na szczęście rzadko nawet co godzinę:/
My jutro śmigamy na Kaszuby na cały dzień a w czwartek na Półwysep,miłej majówki:)
U nas za to pojawił się problem z nocnym zasypianiem,do tej pory można było odłożycć go i albo zasypiał od razu albo nawet po 30 min ale sam a teraz nie,od razu w ryk jak go położę i tak na zmianę raz go biorę raz odkładam. Dziś trochę z nim jeszcze zagadałam,pouśmiechałam sie i zasnąl bez płaczu,może woli jak od czasu do czasu ktoś do niego zagląda,sama nie wiem:/
Modern lady ja nie pomoge,bo Tomek raz obudzi sie tylko 2 razy a czasami zdarzy mu sie na szczęście rzadko nawet co godzinę:/
My jutro śmigamy na Kaszuby na cały dzień a w czwartek na Półwysep,miłej majówki:)
Hej
jak tam wam minela majówka bo my nigdzie nie wyjedzalismy ...a maly robi postepy od dwoch dni łapie sie za stopki wiec ostatnio mamy kolejny skok rozwojowy
Dziewczyny jakiej firmy podajecie witamine D ...Bo u nas sie problem pojawil w czwarttek kupilam mu innej firmy wieczorem dostal i rano w piatek kupa zielona z bialymi grudkami na drugi dzien w sobote nie dostal i kupa normalna a w niedziele rano znowu dostal i co karminie jakiegos kleksa robil najpierw byl z grudkami pozniej zrobil ze sluze a dzisiaj nie dostal byla normalna musztardowa i zero kleksów ...a i dodam ze zadnych kleikow i papek niedostaje od srody bo maly dostawal wysypek po dyni z ziemniaczaki i czekam w piatek na alergologa zobaczymy a jest od srody tylko na mm .
jak tam wam minela majówka bo my nigdzie nie wyjedzalismy ...a maly robi postepy od dwoch dni łapie sie za stopki wiec ostatnio mamy kolejny skok rozwojowy
Dziewczyny jakiej firmy podajecie witamine D ...Bo u nas sie problem pojawil w czwarttek kupilam mu innej firmy wieczorem dostal i rano w piatek kupa zielona z bialymi grudkami na drugi dzien w sobote nie dostal i kupa normalna a w niedziele rano znowu dostal i co karminie jakiegos kleksa robil najpierw byl z grudkami pozniej zrobil ze sluze a dzisiaj nie dostal byla normalna musztardowa i zero kleksów ...a i dodam ze zadnych kleikow i papek niedostaje od srody bo maly dostawal wysypek po dyni z ziemniaczaki i czekam w piatek na alergologa zobaczymy a jest od srody tylko na mm .
My zaczęliśmy od dzisiaj wprowadzanie innego jedzonka:)
Mały przewraca się już bez problemów na plecki i z plecków na brzuszek, pełza, sięga po zabawki leżąc na brzuszku i wkłada stópki do buzi (to jest przesłodkie):)))
Witaminę D mamy devikap:)
A dzisiaj wsadziłam go w chustę i byłam z nim w sklepie, mało co oczy mu z orbit nie wyszły, taki był zaciekawiony:) Wiadomo, z wózka nie miał takich widoków:))
Mały przewraca się już bez problemów na plecki i z plecków na brzuszek, pełza, sięga po zabawki leżąc na brzuszku i wkłada stópki do buzi (to jest przesłodkie):)))
Witaminę D mamy devikap:)
A dzisiaj wsadziłam go w chustę i byłam z nim w sklepie, mało co oczy mu z orbit nie wyszły, taki był zaciekawiony:) Wiadomo, z wózka nie miał takich widoków:))
my dajemy d-vitum
mały też łądnie się przewraca, uwielbia leżeć na brzuszku, pewnie dlatego, że więcej widzi :)
z nowym jedzonkiem jeszcze czekamy, bo w sumie Macius prawie najmłodszy w wątku
jutro jadę do pracy, pokazać się w końcu z dzieciaczkami
a majówką?? hmmm nigdzie nie wyjezdzaliśmy, bo mąż miał iść do pracy, ostatecznie jednak nie był
a tak to byliśmy u znajomych i w te ładniejsze dni duuuuużo na dworzu, tzn spacerki, taras, plac zabaw z Wiki itp :)
w końcu się pogoda zrobiła :) oby została z nami jak najdłużej...
mały też łądnie się przewraca, uwielbia leżeć na brzuszku, pewnie dlatego, że więcej widzi :)
z nowym jedzonkiem jeszcze czekamy, bo w sumie Macius prawie najmłodszy w wątku
jutro jadę do pracy, pokazać się w końcu z dzieciaczkami
a majówką?? hmmm nigdzie nie wyjezdzaliśmy, bo mąż miał iść do pracy, ostatecznie jednak nie był
a tak to byliśmy u znajomych i w te ładniejsze dni duuuuużo na dworzu, tzn spacerki, taras, plac zabaw z Wiki itp :)
w końcu się pogoda zrobiła :) oby została z nami jak najdłużej...
witajcie:)
My majówkę też w domu spędziliśmy (mąż w pracy), ale korzystamy z pogody pięknej i duuuużo czasu na spacerkach nam schodzi.
Co do witaminy to D-Vitum teraz a wcześniej jakąś inną (już nie pamiętam dokładnej nazwy), ale na szczęście nic się nie działo.
Za to od trzech dni podaję małej jabłuszko, pierwsza łyżeczka wywołała lekki grymas, ale potem już całkiem sprawnie jej poszło, chyba zasmakowało.
A dziś podałam jej trochę kaszki, żeby powoli gluten wprowadzać i też zjadła ze smakiem, czekam, czy jakieś "sensacje" to wywoła choć po cichu liczę, że będzie ok :)
Pozdrawiamy serdecznie
My majówkę też w domu spędziliśmy (mąż w pracy), ale korzystamy z pogody pięknej i duuuużo czasu na spacerkach nam schodzi.
Co do witaminy to D-Vitum teraz a wcześniej jakąś inną (już nie pamiętam dokładnej nazwy), ale na szczęście nic się nie działo.
Za to od trzech dni podaję małej jabłuszko, pierwsza łyżeczka wywołała lekki grymas, ale potem już całkiem sprawnie jej poszło, chyba zasmakowało.
A dziś podałam jej trochę kaszki, żeby powoli gluten wprowadzać i też zjadła ze smakiem, czekam, czy jakieś "sensacje" to wywoła choć po cichu liczę, że będzie ok :)
Pozdrawiamy serdecznie
dziewczyny popierajcie te oczywiście które chcą, żadnej nie namawiam,jak się uda to tylko będziemy mogły się cieszyć
http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9642 popierajcie,udostepniajcie innym na FB i koniecznie pamietajcie o autoryzacji linka,ktorego dostaniecie na maila!
http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9642 popierajcie,udostepniajcie innym na FB i koniecznie pamietajcie o autoryzacji linka,ktorego dostaniecie na maila!
o to u nas już dużo słoiczków poszło...marchewka z ziemniakami, marchewka, jakieś dyniowe i szpinakowe, różne owoce z kleikiem na wieczór...nic po niczym się nie dzieje:-) a wsuwa łyżeczką jak dwuletnie dziecko:-)
ma to swoje negatywne konsekwencje- jest ciężka i nie ma ochoty się przekręcać, podciągać, wstawać....nie wiem jak ją zachęcić- a Wy coś robicie żeby dzieciaki zachęcić do ruchu??
ma to swoje negatywne konsekwencje- jest ciężka i nie ma ochoty się przekręcać, podciągać, wstawać....nie wiem jak ją zachęcić- a Wy coś robicie żeby dzieciaki zachęcić do ruchu??
zabulka - ja juz podpisalam, udostepnilam na fb i porozsylalam po znajomych :)
muszyca, u nas macka jakos specjalnie nie zachecalam, ale np. przebirajac go zawsze kulalam na boki, tak samo jak przewracałam z pleców na brzuch zawsze tak robilam, zeby pokazac mu sam ruch :) ale on tez nie przekrecal sie i nie przekrecal, a teraz jak zaczal to tylko na brzuchu by lezal, nawet podczas zmieniania pieluchy hyc i na brzuch, a dzisiaj nawet w wozku :))
a właśnie apropos wózka - maluchy Wasze jeżdża juz w spacerówkach?
Maciek jeszcze nie, ale powoli coraz mniej miejsca ma w gondoli...
a my z jedzonkiem daleko w tyle, bo jeszcze nic nowego nie dostał... urozmiacenie to albo piers albo mm :)
muszyca, u nas macka jakos specjalnie nie zachecalam, ale np. przebirajac go zawsze kulalam na boki, tak samo jak przewracałam z pleców na brzuch zawsze tak robilam, zeby pokazac mu sam ruch :) ale on tez nie przekrecal sie i nie przekrecal, a teraz jak zaczal to tylko na brzuchu by lezal, nawet podczas zmieniania pieluchy hyc i na brzuch, a dzisiaj nawet w wozku :))
a właśnie apropos wózka - maluchy Wasze jeżdża juz w spacerówkach?
Maciek jeszcze nie, ale powoli coraz mniej miejsca ma w gondoli...
a my z jedzonkiem daleko w tyle, bo jeszcze nic nowego nie dostał... urozmiacenie to albo piers albo mm :)
no i jeszcze w temacie ruchu to młody u nas już od kilku dni na puzzlach na podłodze leży, bo tak się przekręca, że strach na ozłożonym nawet łóżku go zostawić i teraz faktycznie zachęcam go do pełzania kładąc mu co ciekawsze zabawki przed nosem, ale poza zsięgiem rąk :) taka wyrodna matka ze mnie :)
Petycję już jakiś czas temu podpisałam :)
Ninka też już ma za sobą różne słoiczki, ale na razie tylko warzywka (marchewka, brokuł, kalafior) i kaszka ryżowa z wieczornym mleczkiem. Sensacji na razie na szczęście nie ma. Moja córcia też na razie mało ruchliwa. Ćwiczę z nią przewroty, zachęcam do chwytania nóżek i tyle - wierzę, że to co ma nastąpić w końcu nastąpi :) Nina dużo śpi i - choć pewnie powiecie, że powinnam się cieszyć - ale niepokoi mnie to troszkę. Przesypia całe noce (już od daaaawna), a i w ciągu dnia śpi sporo, bo między karmieniami zazwyczaj dłuższą lub krótszą drzemkę ma...
Na 2 czerwca szykujemy Chrzciny... :)
Ninka też już ma za sobą różne słoiczki, ale na razie tylko warzywka (marchewka, brokuł, kalafior) i kaszka ryżowa z wieczornym mleczkiem. Sensacji na razie na szczęście nie ma. Moja córcia też na razie mało ruchliwa. Ćwiczę z nią przewroty, zachęcam do chwytania nóżek i tyle - wierzę, że to co ma nastąpić w końcu nastąpi :) Nina dużo śpi i - choć pewnie powiecie, że powinnam się cieszyć - ale niepokoi mnie to troszkę. Przesypia całe noce (już od daaaawna), a i w ciągu dnia śpi sporo, bo między karmieniami zazwyczaj dłuższą lub krótszą drzemkę ma...
Na 2 czerwca szykujemy Chrzciny... :)
Izkha, zazdroszczę przespanych nocy, ja od ponad 4 miesięcy nie przespałam ciągiem dłużej niż 4h, a i to luksus, bo zazwyczaj wstaję po 1-2h :/
za to starsza córka przesypiałam całe noce odkąd skończyła 1,5 m-ca
ale jeśli Cię to niepokoi to pogadaj z pediatrą przy okazji, ale może taki już NInki urok :)
za to starsza córka przesypiałam całe noce odkąd skończyła 1,5 m-ca
ale jeśli Cię to niepokoi to pogadaj z pediatrą przy okazji, ale może taki już NInki urok :)
Marysia dzisiaj pierwszy raz całkiem sama się przekręciła na brzuch, bo do tej pory tylko na boki się przekręcała albo półobrót na brzuch. A ostatnio zauważyłam że pozycja na brzuszku bardzo jej odpowiada i coraz dłużej leży i sięga po zabawki przed sobą.
Muszyca my jedzonko na razie tak "skromnie" i jabłuszko, bo Mała nadal nie szaleje z kupkami, więc pediatra poradziła, żeby od jabłka właśnie zacząć, ale powoli będę jej urozmaicać menu.
No a z wózkiem to jest tak, że nasza gondola jest już nieco mała dla Marysi i trzeba będzie już na spacerówkę przejść, tylko mam obawy czy jej nie będzie zawiewać za bardzo w tej spacerówce, bo budka mniejsza dużo niż w gondoli i na pewno nie osłoni jej dobrze od wiatru. I tak to odwlekam w czasie zmianę wózka póki co ;)
Muszyca my jedzonko na razie tak "skromnie" i jabłuszko, bo Mała nadal nie szaleje z kupkami, więc pediatra poradziła, żeby od jabłka właśnie zacząć, ale powoli będę jej urozmaicać menu.
No a z wózkiem to jest tak, że nasza gondola jest już nieco mała dla Marysi i trzeba będzie już na spacerówkę przejść, tylko mam obawy czy jej nie będzie zawiewać za bardzo w tej spacerówce, bo budka mniejsza dużo niż w gondoli i na pewno nie osłoni jej dobrze od wiatru. I tak to odwlekam w czasie zmianę wózka póki co ;)
no właśnie co do pogody to mam pytanie jak ubieracie swoje dzieciaczki na spacery teraz jak już tak ciepło? bo ja oczywiście mam dylematy jak ubrać żeby jej nie było za zimno ani za ciepło
a co do spania w nocy to jest ok, bo w sumie czasem jedna pobudka koło 3-4 a potem koło 6. Natomiast od kilku dni gorzej jest z wieczornym zasypianiem, przedtem Marysia zasypiała po kąpieli, koło 20 a teraz dopiero koło 22 i to z trudem, choć widać że już zmęczona.
a co do spania w nocy to jest ok, bo w sumie czasem jedna pobudka koło 3-4 a potem koło 6. Natomiast od kilku dni gorzej jest z wieczornym zasypianiem, przedtem Marysia zasypiała po kąpieli, koło 20 a teraz dopiero koło 22 i to z trudem, choć widać że już zmęczona.
Modern Lady - mam nadzieję, że taki właśnie jej urok; nie martwi mnie w sumie jej nocne spanie (z tego akurat się cieszę), ale ilość snu w ciągu dnia. Tzn. dla mnie bajka, ale zastanawiam się czy nie ma np anemii, choć je normalnie, jest uśmiechnięta i w ogóle jakaś taka bezkonfliktowa, jedyne co to jedzenie - w tym temacie kompromisów nie ma :-) Jak jest głodna, a butla dopiero się szykuje to włącza syrenę na całą okolicę :-P'
Jeśli chodzi o spacerówkę to nas czeka ona w sumie już za moment, bo obecny wózek mamy pożyczony, a koleżanka lada chwila ma rodzić i będziemy musieli oddać. Nie kupowałam już więc wózka z gondolą, a spacerówkę właśnie. Ale myślę, że będzie ok, bo Nina czasem nie śpi na spacerze to sobie popatrzy na świat :-) Co do ubierania to też często mam dylemat, ale staram się nie ubierać za grubo, a poprostu zakrywać kocykiem jeśli jest zimniej i nieco odkrywać jeśli jest ciepło. Czapeczka na głowie jednak jest...
Jeśli chodzi o spacerówkę to nas czeka ona w sumie już za moment, bo obecny wózek mamy pożyczony, a koleżanka lada chwila ma rodzić i będziemy musieli oddać. Nie kupowałam już więc wózka z gondolą, a spacerówkę właśnie. Ale myślę, że będzie ok, bo Nina czasem nie śpi na spacerze to sobie popatrzy na świat :-) Co do ubierania to też często mam dylemat, ale staram się nie ubierać za grubo, a poprostu zakrywać kocykiem jeśli jest zimniej i nieco odkrywać jeśli jest ciepło. Czapeczka na głowie jednak jest...
w kwestii ubioru to np. wczoraj Maciek miał body bez rękawów, bluzkę na długi, jeansy, skarpetki i trampki, czapka z czaszkiem, ale jak spał to mu ściągnęłam, ale wtedy buda od gondoli zamknięta, bo normalnie jeździmy z opuszczoną, no i już bez tego okrycia na nózki
a przedwczoraj na przykład siedział w bujaczku na tarasie w samym bodziaku na długi rękaw i skarpetkach (bez spodni), ale my mamy taras osłonięty, na ostatnim piętrze, więc cieplutko było
a przedwczoraj na przykład siedział w bujaczku na tarasie w samym bodziaku na długi rękaw i skarpetkach (bez spodni), ale my mamy taras osłonięty, na ostatnim piętrze, więc cieplutko było
Ja Majke zachęcałam do przewrotów to się nie przekrecała,Tomka nie zachęcam to sie przewraca:)Na łożku to leży tylko gdy my jesteśmy obok a tak to albo mata albo leżaczek.
My cały czas na cycu,więc coś nowego zjemy dopiero ok 6 miesiąca jak nadal będe go karmiła.
A chrzciny bedziemy mięli dopiero w czerwcu, bo wtedy teść dopiero z rejsu wraca a chcielibyśmy żeby tym razem był na chrzcie wnuka
My cały czas na cycu,więc coś nowego zjemy dopiero ok 6 miesiąca jak nadal będe go karmiła.
A chrzciny bedziemy mięli dopiero w czerwcu, bo wtedy teść dopiero z rejsu wraca a chcielibyśmy żeby tym razem był na chrzcie wnuka
Modern_Lady i ja przeszłam na taki sposób, dziś już lżej ubrałam Marysię a mam w wózku kocyk na wszelki wypadek a jutro ruszamy ze spacerówką, bo dzis spacer zakończył się noszeniem na rękach, bo baardzo leżeć nie chciała,mam nadzieję, że zmiana wózka dobrze Marysi zrobi i będzie spokojniejsza na spacerach.
mój synek na razie mieści się w gondoli, ale dlatego że jest bardzo duża i w sumie można ją podnosić więc na razie spacerówka odpada.
Noce przesypia całe, także niby mogę sie wyspać, ale to już jest inny sen, jakiś taki bardziej czujny :) Obiadki też już wprowadziłam, do tego deserki. po kleiku niestety mały miał zaparcia, nawet po tych obiadkach jakoś słabiej mi się załatwia ale pediatra mówiła że pewnie za dużo marchewki. no ale przecież chyba wszystkie obiadki po 4 miesiącu są z marchewką.... ech czułam że z wprowadzaniem pokarmów stałych będzie cyrk, deserki też słabo widzę, jabłko zapycha, banan odpada bo też...a i synek waży 9130, ubranka 74 powoli staja się za małe i muszę kupować na 80 :) no i na koniec hit, Wojtuś ma DWA ząbki na dole, wyszły dzień po dniu :):):) i to prawie niezauważalnie, taka matka że nie zauważyłam pierwszego ząbka tylko mąż :) ale nie było płaczu tylko trochę marudzenia i taka niespodzianka :)
Noce przesypia całe, także niby mogę sie wyspać, ale to już jest inny sen, jakiś taki bardziej czujny :) Obiadki też już wprowadziłam, do tego deserki. po kleiku niestety mały miał zaparcia, nawet po tych obiadkach jakoś słabiej mi się załatwia ale pediatra mówiła że pewnie za dużo marchewki. no ale przecież chyba wszystkie obiadki po 4 miesiącu są z marchewką.... ech czułam że z wprowadzaniem pokarmów stałych będzie cyrk, deserki też słabo widzę, jabłko zapycha, banan odpada bo też...a i synek waży 9130, ubranka 74 powoli staja się za małe i muszę kupować na 80 :) no i na koniec hit, Wojtuś ma DWA ząbki na dole, wyszły dzień po dniu :):):) i to prawie niezauważalnie, taka matka że nie zauważyłam pierwszego ząbka tylko mąż :) ale nie było płaczu tylko trochę marudzenia i taka niespodzianka :)
u nas się wyrzynają górne dwie dwójki :)
my w gondoli tez mamy podnoszone oparcie, choc praktycznie nie wykorzystuje tego jeszcze, bo mlody grzecznie lezy na spacerkach, jak nie spi to zazwyczaj wystarczy mu opuscic bude i podziwia drzewka jak zaczarowany :)
tyle tylko, ze coraz mniej miejsca ma...
w weekend bedziemy u moich rodzicow to przywioze gore spacerowki, zeby czekala w pogotowiu :) zreszta mi sie wydaje, ze jak cieplo jest to lepiej dziciaczkowi bedzie w spacerowce, bo juz nie jest tak mocno zabudowana, no ale na kazdego przyjdzie wlasciwa pora, wiec poki co czekamy :)
dziś zapowiada się kolejny piękny dzień :))) super
Miłego dzionka dziewczyny
my w gondoli tez mamy podnoszone oparcie, choc praktycznie nie wykorzystuje tego jeszcze, bo mlody grzecznie lezy na spacerkach, jak nie spi to zazwyczaj wystarczy mu opuscic bude i podziwia drzewka jak zaczarowany :)
tyle tylko, ze coraz mniej miejsca ma...
w weekend bedziemy u moich rodzicow to przywioze gore spacerowki, zeby czekala w pogotowiu :) zreszta mi sie wydaje, ze jak cieplo jest to lepiej dziciaczkowi bedzie w spacerowce, bo juz nie jest tak mocno zabudowana, no ale na kazdego przyjdzie wlasciwa pora, wiec poki co czekamy :)
dziś zapowiada się kolejny piękny dzień :))) super
Miłego dzionka dziewczyny
Po burzowej nocy (na Żabiance nieźle grzmiało) piękny poranek.
U nas ząbków nie widać, ale Nina tak pcha ręce do buzi jakby jakieś miały iść... a może po prostu lubi zjadać rękę ;p
Ewa24 - ja Ninke dopajam sokiem/herbatką jabłko z rumiankiem lub z koprem - i nie ma problemów z kupką mimo obiadków i kaszki ryżowej, może i u Ciebie pomoże?
Ninka wczoraj pierwszy raz w body z krótkim rękawkiem była ubrana, bez sweterka, ale w długich spodenkach, bez czapeczki... Trochę może zaszalałam, ale było tak gorąco, że żal mi było ją cieplej ubierać... :/
U nas ząbków nie widać, ale Nina tak pcha ręce do buzi jakby jakieś miały iść... a może po prostu lubi zjadać rękę ;p
Ewa24 - ja Ninke dopajam sokiem/herbatką jabłko z rumiankiem lub z koprem - i nie ma problemów z kupką mimo obiadków i kaszki ryżowej, może i u Ciebie pomoże?
Ninka wczoraj pierwszy raz w body z krótkim rękawkiem była ubrana, bez sweterka, ale w długich spodenkach, bez czapeczki... Trochę może zaszalałam, ale było tak gorąco, że żal mi było ją cieplej ubierać... :/
Izkha dwa tygodnie temu gdy byliśmy na szczepieniu ważyła 6620 Marysia. Teraz na łazienkowej wadze wychodzi 6,8kg ale to taki pomiar jak dla mnie niezbyt dokładny.
A ja mam z kolei pytanie do Was jakich kremów używacie do ochrony przed słońcem? bo część tych z faktorem 50 jest powyżej 6 miesiąca, czyli jeszcze nie dla naszych dzieci
A ja mam z kolei pytanie do Was jakich kremów używacie do ochrony przed słońcem? bo część tych z faktorem 50 jest powyżej 6 miesiąca, czyli jeszcze nie dla naszych dzieci
Ja mam mleczko Nivea Baby (faktor 50), ale on jest - tak jak piszesz od 6. miesiąca, co doczytałam po zakupie :p Mimo to użyłam go ostatnio, bo było takie słońce, że już wolałam zaryzykować wysypkę niż poparzenie słoneczne (ale zdecydowałam się tylko dlatego, że Nina nie ma żadnych skórnych problemów)...
Ale w sumie tak sobie myślę, że faktor 30 może by w zupełności wystarczył...
Ale w sumie tak sobie myślę, że faktor 30 może by w zupełności wystarczył...
Co do czasu to z jednej strony leci bardzo szybko patrząc jak duże są już nasze dzieciaczki, ale kiedy Ninka marudzi to mam wrażenie, że płynie powoli na maxa i chciałabym, żeby leciał szybciej i żeby zrobił się wieczór. Moja córcia - anioł do tej pory, zaczęła marudzić :-/ Czytałam, że może to być przez skok rozwojowy, który ją w tym wieku czeka (albo może zęby?) Domaga się uwagi i zabawiania i noszenia :-/
Byłam ostatnio w pracy z Niną i była też koleżanka, która urodziła jakieś 3-4 dni przede mną - reszta koleżanek stwierdziła, że córcia koleżanki prezentuje umiejętności fizyczne (bardzo ruchliwa), a moja społeczne (była towarzyska i śmiała się do wszystkich).
Też cieszę się na ładną pogodę ;-)
Byłam ostatnio w pracy z Niną i była też koleżanka, która urodziła jakieś 3-4 dni przede mną - reszta koleżanek stwierdziła, że córcia koleżanki prezentuje umiejętności fizyczne (bardzo ruchliwa), a moja społeczne (była towarzyska i śmiała się do wszystkich).
Też cieszę się na ładną pogodę ;-)
ach jakie piękne mamy dziś lato :)
nie wiem dziewczyny czy Wam pisałam, ale ten mój mały bączek od kilku dni podnosi już brzuch, ma pozycję jak do raczkowania i póki co kiwa się przód tył, więc wygląda na to,że niedługo ruszy w świat :))) już nie mogę się doczekać :))
bo poki co jest mo go szkoda, jak wiki odbiega od niego a on zostaje taki biedny nieszczesliwy...
nie wiem dziewczyny czy Wam pisałam, ale ten mój mały bączek od kilku dni podnosi już brzuch, ma pozycję jak do raczkowania i póki co kiwa się przód tył, więc wygląda na to,że niedługo ruszy w świat :))) już nie mogę się doczekać :))
bo poki co jest mo go szkoda, jak wiki odbiega od niego a on zostaje taki biedny nieszczesliwy...
jejku jaki Antoś szczuplutki jest :) ja to już nie pamiętam kiedy nasz klopsik ważył 6kg :)) aż z ciekawości musze go zważyć jutro :)
my się w następnym tygodniu wybieramy na szczepienie, więc pewnie dane będą dokładniejsze
Madzia_86 a przypomnij mi prosze dlaczego będziecie mieć rehabilitację, bo jakoś mi umknęło...
my się w następnym tygodniu wybieramy na szczepienie, więc pewnie dane będą dokładniejsze
Madzia_86 a przypomnij mi prosze dlaczego będziecie mieć rehabilitację, bo jakoś mi umknęło...
dziewczyny, ale to pediatra zauważył?
bo ja dwójkę dzieci mam i właściwie gdzieś tam czytałam kiedyś, że może występwać asymetria, czy wzmożone/osłabione napięcie i tak się zastanawiam czy same zauważyłyście jakies nieprawidłowości czy lekarz?
miliani ja jeszcze nie wprowadzałam innych pokarmów, ale pamietam, że przy Wiki to robiłam tak, że najpierw słoiczek na 3 dni, po jakimś czasie na 2 dni, a potem już cały (ten mały) - tylko zabij mnie jakie to były odstępy to nie pamiętam :(
a w jakim wieku dokładnie były Wasze dzieciaczki jak zaczęłyście wprowadzać pokarmy? ja zaczęłam dokarmiac młodego mm, bo mam mało mleka i tak się zastanawiam czy teraz traktowac go jak karmionego naturalnie czy karmionego sztucznie? ehhh...
bo ja dwójkę dzieci mam i właściwie gdzieś tam czytałam kiedyś, że może występwać asymetria, czy wzmożone/osłabione napięcie i tak się zastanawiam czy same zauważyłyście jakies nieprawidłowości czy lekarz?
miliani ja jeszcze nie wprowadzałam innych pokarmów, ale pamietam, że przy Wiki to robiłam tak, że najpierw słoiczek na 3 dni, po jakimś czasie na 2 dni, a potem już cały (ten mały) - tylko zabij mnie jakie to były odstępy to nie pamiętam :(
a w jakim wieku dokładnie były Wasze dzieciaczki jak zaczęłyście wprowadzać pokarmy? ja zaczęłam dokarmiac młodego mm, bo mam mało mleka i tak się zastanawiam czy teraz traktowac go jak karmionego naturalnie czy karmionego sztucznie? ehhh...
ooo dziewczyny to moja Zosia w połowie kwietnia ważyła 8150...teraz oceniam ją na 8,5 kg jak nie więcej...kręgosłup mi pęka:-(
ja od miesiąca poaję słoiczki deserowe i marchewkowe, najbardziej lubi dynię z ziemniakami :-) i morele;-) pediatra żeby ominąć nocne karmienia kazała mi dawac wieczorem kleik na mm plus odrobinę słoiczka owocowego i reszte tegop słoiczka dostaje rano. Istotnie od jakiegoś tygodnia nie budzi się w nocy, może przestanie tak tyć( słabo się przez to rusza, nie przekręca)
ja od miesiąca poaję słoiczki deserowe i marchewkowe, najbardziej lubi dynię z ziemniakami :-) i morele;-) pediatra żeby ominąć nocne karmienia kazała mi dawac wieczorem kleik na mm plus odrobinę słoiczka owocowego i reszte tegop słoiczka dostaje rano. Istotnie od jakiegoś tygodnia nie budzi się w nocy, może przestanie tak tyć( słabo się przez to rusza, nie przekręca)
witajcie dziewczyny:) Izkha pocieszę Cie, że i u nas marudzenie trwało ostatnio przez kilka dni i nawet noszenie na rękach Marysi nie pasowało, też to zrzuciłam na karb tzw.skoku rozwojowego, choć się zastanawiałam ze może zmiana diety ma też z tym związek.
Millani (chyba Ty pytałas o papki) ja niedawno wprowadzilam małej urozmaicenie w postaci kaszki manny (z nestle po 4 m.)z glutenem i najpierw rozrabiałam 3 łyżeczki na określoną ilość wody no i stopniowo zwiększam,resztę dojada z piersi. Wprowadziłam też jabłuszko i też najpierw po 2-3 łyżeczki a teraz nawet pół słoiczka zje. A od jutra chcę jabłko z marchewką stopniowo dawać i potem inne słoiczkowe cuda
Millani (chyba Ty pytałas o papki) ja niedawno wprowadzilam małej urozmaicenie w postaci kaszki manny (z nestle po 4 m.)z glutenem i najpierw rozrabiałam 3 łyżeczki na określoną ilość wody no i stopniowo zwiększam,resztę dojada z piersi. Wprowadziłam też jabłuszko i też najpierw po 2-3 łyżeczki a teraz nawet pół słoiczka zje. A od jutra chcę jabłko z marchewką stopniowo dawać i potem inne słoiczkowe cuda
A my bylismy dopiero na drugim szczepieniu,oby tylko przed kolejnym znowu nas choróbsko jakieś nie dopadło:)
A mój Tomiś waży 7140,aż pediatra się zdziwiła,że taka kruszyna się urodził a teraz taki chłop:)
Nadal jest na moim cycu,więc zacznę dawać mu coś nowego dopiero za miesiąc,pamiętam że Majka mało jadła słoiczków bo za nimi nie przepadała i chyba dość długo nie zjadała całego nawet małego słoiczka. Mimo to i tak całkiem całkiem wyglądała a była w większości na piersi:)
Majka ma zapalenie spojówek,okazuje się że to jest jednak zaraźliwe a Pani w przedszkolu powiedziała,że spokojnie może przychodzić(wystarczyło że jeden rodzic przyprowadził i prawie całe przedszkole się zaraziło,przez dotyk więc bardzo łatwo). My co jej oczka wycieramy to zaraz ręce myjemy,a Małego nie dotyka żeby on sie nie zaraził.
A mój Tomiś waży 7140,aż pediatra się zdziwiła,że taka kruszyna się urodził a teraz taki chłop:)
Nadal jest na moim cycu,więc zacznę dawać mu coś nowego dopiero za miesiąc,pamiętam że Majka mało jadła słoiczków bo za nimi nie przepadała i chyba dość długo nie zjadała całego nawet małego słoiczka. Mimo to i tak całkiem całkiem wyglądała a była w większości na piersi:)
Majka ma zapalenie spojówek,okazuje się że to jest jednak zaraźliwe a Pani w przedszkolu powiedziała,że spokojnie może przychodzić(wystarczyło że jeden rodzic przyprowadził i prawie całe przedszkole się zaraziło,przez dotyk więc bardzo łatwo). My co jej oczka wycieramy to zaraz ręce myjemy,a Małego nie dotyka żeby on sie nie zaraził.
U nas bylo tak ze pediatra zobaczyla przed pierwszym szczepieniem ze maly zaciska raczki i patrzy w jedna strone wtedy jeszcze nie wiedzialam ze.az tak zle bd z.napieciem ta.nas skierowala do neurologa zeby miec zgode na.szczepienie no i neurolog skierowala na usg glowki ale na szczescie wszystko oki wyszlo dopiero jak dostalismy na rehabilitacje to tam wyszlo jak zle jego napieciem okazlo przeszedl testy na vojte to zaliczyl 2 z 5 no i sie zaczela nasza rehabilitacja .Maly wogole nie ma miesnia na brzuszku i cale napiecie idzie na raczki i nozki i przez to caly sztywny sie robi .Duzo dzieci sie rodzi zlym napieciem tylko czasami lekarze tego nie zauwazaja ...moj maly przez to tez nie chetnie lezal na brzuszku.
Eh, Nina też słabo się rusza, nie przekręca się. Ile waży to nie wiem, jakoś pewnie przed 7 kg jest... W sumie też muszę ją zważyć, bo ciekawa jestem, a na szczepienie idziemy na początku czerwca...
My zaczynaliśmy od paru małych łyżeczek i każdego dnia zwiększaliśmy ilość. Zaczynałam od samych warzyw. Od 3 dni próbujemy też owoce. W pierwszej połowie dnia, między jednym a drugim karmieniem daję jej trochę owoców ze słoiczka, a w drugiej połowie dnia przed ostatnim karmieniem Nina zjada około 1/3 słoiczka dania warzywnego (w sumie od 2 dni ma już pięć miesięcy i widzę, że dla jej wieku są już też słoiczki z mięskiem, ale wolę jeszcze popróbować różne warzywne mieszanki).
Kurczę, nie łatwo być mamą po raz pierwszy - wiem, że każde dziecko ma swoje tempo rozwoju, ale boje się, że przegapię jakieś niepokojące objawy, a potem będzie już późno na działanie :-/ A pediatra, która widzi Ninkę rzadko i niedługo zawsze mówi, że ona nie widzi nic niepokojącego... No i pewnie w sumie tak póki co jest, ale ta moja głowa jak się czasem nakręci to potem siedzę i się zastanawiam, pewnie niepotrzebnie...
My zaczynaliśmy od paru małych łyżeczek i każdego dnia zwiększaliśmy ilość. Zaczynałam od samych warzyw. Od 3 dni próbujemy też owoce. W pierwszej połowie dnia, między jednym a drugim karmieniem daję jej trochę owoców ze słoiczka, a w drugiej połowie dnia przed ostatnim karmieniem Nina zjada około 1/3 słoiczka dania warzywnego (w sumie od 2 dni ma już pięć miesięcy i widzę, że dla jej wieku są już też słoiczki z mięskiem, ale wolę jeszcze popróbować różne warzywne mieszanki).
Kurczę, nie łatwo być mamą po raz pierwszy - wiem, że każde dziecko ma swoje tempo rozwoju, ale boje się, że przegapię jakieś niepokojące objawy, a potem będzie już późno na działanie :-/ A pediatra, która widzi Ninkę rzadko i niedługo zawsze mówi, że ona nie widzi nic niepokojącego... No i pewnie w sumie tak póki co jest, ale ta moja głowa jak się czasem nakręci to potem siedzę i się zastanawiam, pewnie niepotrzebnie...
Izkha z doświadczenia wiem, że nie ma co sobie wkręcać!! :)
Nasz mały jak już pisałam kluseczka jak się patrzy, ale koziołki wywija aż miło (tzn przekręca się i non stop praktycznie na brzuchu leży), ale martwi mnie troszkę ilośc spożywango przez niego mleka - zwłaszcza w nocy- dopóki był na samej piersi to nie miałam zbytnio na to wpływu, ale teraz kiedy troszkę dokarmiam go mm to licze na to, że uda mi się go troszkę wyregulować. On w nocy je więcej i częściej niż w dzień :/
już nie mówię o nieprzespanych nocach, ale jak tendencja się utrzyma to bedzie to niebezpieczne dla jego wyrzynających się ząbków
więc może z pediatrą ustalimy jakiś wspólny plan działania
Nasz mały jak już pisałam kluseczka jak się patrzy, ale koziołki wywija aż miło (tzn przekręca się i non stop praktycznie na brzuchu leży), ale martwi mnie troszkę ilośc spożywango przez niego mleka - zwłaszcza w nocy- dopóki był na samej piersi to nie miałam zbytnio na to wpływu, ale teraz kiedy troszkę dokarmiam go mm to licze na to, że uda mi się go troszkę wyregulować. On w nocy je więcej i częściej niż w dzień :/
już nie mówię o nieprzespanych nocach, ale jak tendencja się utrzyma to bedzie to niebezpieczne dla jego wyrzynających się ząbków
więc może z pediatrą ustalimy jakiś wspólny plan działania
Mój dostał skierowanie do OWI dlatego, że jest wcześniakiem, i tam go zdiagnozowali. Ale on ma bardzo łagodną asymetrię, teraz już tylko czasami ją widać. Oprócz tego ma różne ćwiczenia wzmacniające, w zależności jaka akurat jest potrzeba:)
No właśnie ja młodemu już ze dwa tygodnie daję papki, ale sama je gotuję, dzielę na porcje po 4 lub 5 łyżek i tyle zjada codziennie bez specjalnego problemu. Nie zauważyłam żeby był jakoś specjalnie po tym najedzony, normalnie ssie jeszcze pierś po jedzeniu, dlatego zastanawiam się, czy mu nie dawać więcej? Oprócz tego dostaje gluten jeszcze i troszkę kaszki kukurydzianej, też parę łyżek, wczoraj próbowałam mu dać kleiku ryżowego ale dziś cały wysypany jest po tym :(
No właśnie ja młodemu już ze dwa tygodnie daję papki, ale sama je gotuję, dzielę na porcje po 4 lub 5 łyżek i tyle zjada codziennie bez specjalnego problemu. Nie zauważyłam żeby był jakoś specjalnie po tym najedzony, normalnie ssie jeszcze pierś po jedzeniu, dlatego zastanawiam się, czy mu nie dawać więcej? Oprócz tego dostaje gluten jeszcze i troszkę kaszki kukurydzianej, też parę łyżek, wczoraj próbowałam mu dać kleiku ryżowego ale dziś cały wysypany jest po tym :(
Hej :)
Ja wczoraj zaliczylam wk*** maly miec podcinane wedzidelko pod jezyczkiem u nas przychodni byl umowiony na to czekalam dwa miesiace i co sie wczoraj okazlo ze lekarz nie zrobi bo niby warunkow nie ma a 2 miesiace temu mial i dostalismy skierowanie do szpitala jutro jedziemy wpier do przychodni przyszpitalnej na zaspie a pozniej na drugie prawdopodobnie maly bd mial podciane wedzidelko ;/
Moj wczoraj dostal brokuly pierwszy raz w sloiczku to na poczatku sie krzywil ale zjadl pol sloiczka :)
Ja wczoraj zaliczylam wk*** maly miec podcinane wedzidelko pod jezyczkiem u nas przychodni byl umowiony na to czekalam dwa miesiace i co sie wczoraj okazlo ze lekarz nie zrobi bo niby warunkow nie ma a 2 miesiace temu mial i dostalismy skierowanie do szpitala jutro jedziemy wpier do przychodni przyszpitalnej na zaspie a pozniej na drugie prawdopodobnie maly bd mial podciane wedzidelko ;/
Moj wczoraj dostal brokuly pierwszy raz w sloiczku to na poczatku sie krzywil ale zjadl pol sloiczka :)
Brokuly dostalam Rossmanie w Almie w Sopocie ale mysle ze w kazdym rossamanie dostaniesz a wogole bede promocje w biedronce od 23 maja moze tam dostaniesz :
http://gazetki.biedronka.pl/g92,wielki_swiat_malego_odkrywcy.html#/Wielki%20świat%20małego%20odkrywcy/2
http://gazetki.biedronka.pl/g92,wielki_swiat_malego_odkrywcy.html#/Wielki%20świat%20małego%20odkrywcy/2
Ja brokuły Bobovity w Leclercu w Galerii Przymorze kupuję :) Nina się nimi zajada :) Od paru dni Ninka dostaje owocki - wcześniej jej nie dawałam, zaczęłam od warzyw, bo owocki są słodkie i bałam się, że po nich nie będzie chciała warzywek. Jadła jabłuszka, gruszki i morele i dziwną ma reakcję na owocki, bo minę robi przy nich jakby jadła cytrynę :) Śmiesznie to wygląda, ale nie jest tak, że nie chce ich jeść, bo nie wypluwa... Ma też tak, że po każdej podanej łyżce (czegokolwiek) wpycha rękę do buzi :)
Dziś też świętujemy pierwszy przewrót Niny z plecków na brzuszek. Przymierzała się od paru dni, a dziś się udało - na razie tylko raz, ale strasznie się ucieszyłam :) No niestety samego przewrotu nie widziałam, bo położyłam ją na macie i poszłam po coś do kuchni, wróciłam, a ona już leżała na brzuszku...
Nas 2 czerwca czekają Chrzciny, a na szczepienie idziemy 5 czerwca...
Madzia - rozumiem nerwy, służba zdrowia powinna zarabiać na wkurzaniu ludzi, zebrali by majątek :P Super, że wkleiłaś linka, będą super promocje...
Modern Lady - a to tak zawsze jest... a co oznacza lekki katarek? pytam, bo Nina często ma gile :p w nosie, ale nie ma takiego cieknącego katarku...
Dziś też świętujemy pierwszy przewrót Niny z plecków na brzuszek. Przymierzała się od paru dni, a dziś się udało - na razie tylko raz, ale strasznie się ucieszyłam :) No niestety samego przewrotu nie widziałam, bo położyłam ją na macie i poszłam po coś do kuchni, wróciłam, a ona już leżała na brzuszku...
Nas 2 czerwca czekają Chrzciny, a na szczepienie idziemy 5 czerwca...
Madzia - rozumiem nerwy, służba zdrowia powinna zarabiać na wkurzaniu ludzi, zebrali by majątek :P Super, że wkleiłaś linka, będą super promocje...
Modern Lady - a to tak zawsze jest... a co oznacza lekki katarek? pytam, bo Nina często ma gile :p w nosie, ale nie ma takiego cieknącego katarku...
Izkha hehe dla mnie lekki katarek to taki troszkę lejący, ale o jasnym zabarwieniu - gorzej jest jak zgęstnieje i zzielenieje...
Mimo kataru pediatra zdecydowała się szczepić młodego, bo gardło różowiukie, a katar i od zębów może być, bo dolen jedynki już są wyczuwalne pod palcami, a na górnych dwójkach widać, gdzie dziąsełko będzie pękać!
Za zgodą pediatry zaczynamy wprowadzać warzywka :) już nie mogę się doczekać reakcji młodego :)
dziś nawet robiłam mu przymiarkę do krzesełka do karmienia, ale siedział dumny i zadowolony :)))
no a nasza kruszynka waży już 8300 g i ma 69 cm
kurcze a dziś byłam w rossmannie i nawet nie popatrzałam na obiadki :/
ale na biedronkę juz się czaję z listą :))
Mimo kataru pediatra zdecydowała się szczepić młodego, bo gardło różowiukie, a katar i od zębów może być, bo dolen jedynki już są wyczuwalne pod palcami, a na górnych dwójkach widać, gdzie dziąsełko będzie pękać!
Za zgodą pediatry zaczynamy wprowadzać warzywka :) już nie mogę się doczekać reakcji młodego :)
dziś nawet robiłam mu przymiarkę do krzesełka do karmienia, ale siedział dumny i zadowolony :)))
no a nasza kruszynka waży już 8300 g i ma 69 cm
kurcze a dziś byłam w rossmannie i nawet nie popatrzałam na obiadki :/
ale na biedronkę juz się czaję z listą :))
nie jeszcze sam nie siedzi, choć niewiele mu brakuje, ale ja mam takie krzesełko z opuszczanym oparciem, więc siedzi w pozycji półleżącej, jeśli wiesz o czym mówię/piszę :)
pozycja podobna jak w bujaczku, tyle, że wyżej, więc więcej widzi :)
no i "wsadzasz" to za dużo powiedziane - dziś go na chwilkę pierwszy raz posadziłam, bo krzesełko wyciągałam, wyczyściłam po długim czasie nieużywania, a teraz to Wiki w nim rządzi :)
w kwestii jedzonka do dobrze jest zaczynać od jednoskładnikowych,
ja podobnie jak Izkha tu już pisała najpierw same warzywka będę podawała, z oocami poczekam troszkę i plan mam mniej więcej następujący:
- marchewka
- marchew z ziemniakiem
- ziemniak z dynią
- brokuły
i dalej nie wiem :) chyba mam jeszcze sam szpinak kupiony
no i po ok 2 tygodniach od podawania papek zamiast nowego smaku zacznę podawać gluten - tzn dodawać do jedzonka i czekac na brak reakcji
pozycja podobna jak w bujaczku, tyle, że wyżej, więc więcej widzi :)
no i "wsadzasz" to za dużo powiedziane - dziś go na chwilkę pierwszy raz posadziłam, bo krzesełko wyciągałam, wyczyściłam po długim czasie nieużywania, a teraz to Wiki w nim rządzi :)
w kwestii jedzonka do dobrze jest zaczynać od jednoskładnikowych,
ja podobnie jak Izkha tu już pisała najpierw same warzywka będę podawała, z oocami poczekam troszkę i plan mam mniej więcej następujący:
- marchewka
- marchew z ziemniakiem
- ziemniak z dynią
- brokuły
i dalej nie wiem :) chyba mam jeszcze sam szpinak kupiony
no i po ok 2 tygodniach od podawania papek zamiast nowego smaku zacznę podawać gluten - tzn dodawać do jedzonka i czekac na brak reakcji
Kumam, kumam :) My mamy takie krzesełko drewniane po starszym synu i tak myślę jak w takie wsadzić takiego malucha hihi ;) Nasz też już się ostro pionizuje i chce siedzieć. Ale jeszcze się nie śpieszymy i planuje w czerwcu wsadzić małego do spacerówki.
Dobra to ja do biedy też ruszam z listą ;)
A tak w ogóle to dzieci cyckowe to od 6 miesiąca startują z nowymi smakami, dobrze pamiętam?
Dobra to ja do biedy też ruszam z listą ;)
A tak w ogóle to dzieci cyckowe to od 6 miesiąca startują z nowymi smakami, dobrze pamiętam?
Heh, też się zdziwiłam z tym krzesełkiem. U nas po marchewce był brokuł, i kalafior, potem zupka marchewkowa z ryżem, potem jakaś zupka jarzynowa, teraz też jakieś warzywne mieszanki, ale mam już też zakupione warzywka z mięskiem po 5.miesiącu, choć z nimi jeszcze chwilkę poczekam. Z tym glutenem to też jeszcze czekam, bo chciałam w sumie pediatry spytać przy szczepieniu jak i kiedy to zrobić. Modern Lady - a w jakiej formie ten gluten będziesz dodawać do posiłków? Rozumiem, że jakąś kaszkę będziesz dodawać po odrobinie?
Carolajna - ja co prawda nie mam cyckowego dziecka, ale wydaje mi się, że gdzieś czytałam, że właśnie od 6.miesiąca :-)
Moja córcia to ma w sumie jakiś teraz dziwny czas, z jednej strony taki bardziej aktywny (tzn. kiedy nie śpi :-P), jest ciekawsza i bardziej eksploruje świat, ale też taki bardziej niespokojny, czasem robi niezłe awantury. Tłumaczę to sobie skokiem rozwojowym i pewnie nadchodzącymi zębami (pieluchę i rękę z wielkim zawzięciem pcha do buzi), mam nadzieję, że to to...
Carolajna - ja co prawda nie mam cyckowego dziecka, ale wydaje mi się, że gdzieś czytałam, że właśnie od 6.miesiąca :-)
Moja córcia to ma w sumie jakiś teraz dziwny czas, z jednej strony taki bardziej aktywny (tzn. kiedy nie śpi :-P), jest ciekawsza i bardziej eksploruje świat, ale też taki bardziej niespokojny, czasem robi niezłe awantury. Tłumaczę to sobie skokiem rozwojowym i pewnie nadchodzącymi zębami (pieluchę i rękę z wielkim zawzięciem pcha do buzi), mam nadzieję, że to to...
tak dzieci cyckowe od 6-tego m-ca
ja małego troszkę dokarmiam mm, a poza tym jak wiecie mamy niespokojne/nieprzespane noce i wczoraj pediatra zdecydowała że mozemy wprowadzac jedzonko! moze to cos pomoze?
z tym glutenem to tez nam doradzila,by po ok 2 tyg wprowadzac
ja zamierzam robic tak ja przy wiki- czyli gotowac zwykla kasze manna na wodzie i po małej lyzeczce dodawac do jedzonka - tzn zmieszac z papka i tak podawac malemu.
przy wiki mialam taki patent, zeby codziennie nie gotowac kaszy, ze gotowalam ciut wiecej, wkladalam do silikonowych foremek (takich do robienia lodu) i mrozilam i potem codziennie rano wyciagalam 1 porcje, ona sie spokojnie rozmrazala i dodawalam do obiadku :)
a pamiętacie przez jak długi okres czasu podjae się ten gluten? bo to mi wywiało z pamięci?
Izkha, niestety z naszymi dzieciaczkami jeszcze jest tak, ze nie bardzo wiadomo o co im chodzi :) ja tez zawsze jak jest jakiś wyjątkowo niespokojny to zwalalam winę albo na skok rozwojowy, albo na zęby - choc u nas te zęby są dość mocno prawdopodobne teraz
a co do siadania to młody w bujaczku, czyli z tej pozycji półleżącej podnosi się sam do wyprostoanego siadu i za nic nie chce się oprzeć z powrotem - to dopiero jest awantura :/
dlatego też zdecydowałam się już na sprzedaż huśtawki, bo to już troszkę niebezpieczne by było - no a poza tym kilogramowo tez powoli robi się za mała :)
ja małego troszkę dokarmiam mm, a poza tym jak wiecie mamy niespokojne/nieprzespane noce i wczoraj pediatra zdecydowała że mozemy wprowadzac jedzonko! moze to cos pomoze?
z tym glutenem to tez nam doradzila,by po ok 2 tyg wprowadzac
ja zamierzam robic tak ja przy wiki- czyli gotowac zwykla kasze manna na wodzie i po małej lyzeczce dodawac do jedzonka - tzn zmieszac z papka i tak podawac malemu.
przy wiki mialam taki patent, zeby codziennie nie gotowac kaszy, ze gotowalam ciut wiecej, wkladalam do silikonowych foremek (takich do robienia lodu) i mrozilam i potem codziennie rano wyciagalam 1 porcje, ona sie spokojnie rozmrazala i dodawalam do obiadku :)
a pamiętacie przez jak długi okres czasu podjae się ten gluten? bo to mi wywiało z pamięci?
Izkha, niestety z naszymi dzieciaczkami jeszcze jest tak, ze nie bardzo wiadomo o co im chodzi :) ja tez zawsze jak jest jakiś wyjątkowo niespokojny to zwalalam winę albo na skok rozwojowy, albo na zęby - choc u nas te zęby są dość mocno prawdopodobne teraz
a co do siadania to młody w bujaczku, czyli z tej pozycji półleżącej podnosi się sam do wyprostoanego siadu i za nic nie chce się oprzeć z powrotem - to dopiero jest awantura :/
dlatego też zdecydowałam się już na sprzedaż huśtawki, bo to już troszkę niebezpieczne by było - no a poza tym kilogramowo tez powoli robi się za mała :)
Co do glutenu dzieci piersiowe powinny mieć wprowadzony nie późńiej niż w 6 miesiącu, ja zaczęłam rozszerzanie diety od glutenu właśnie. Na początku dawałam mu troszkę na łyżeczce z mlekiem, potem mieszałam z kaszką lub papkami. Z tego co czytałam takie ilości glutenu przez dwa miesiące się podaje. Ja akurat sama uwielbiam kaszę manną więc gotuję codzinnie świeżą trochę daję Antosiowi a resztę sama jem:) Chociaż nie wiem czy po tych dwóch miesiącach mi ta kasza nie obrzydnie:P
Po glutenie wprowadziłam małemu ziemniaka, potem dodałam do tego marchew, brokuł, kalarepę, kaszkę kukurydzianą, kaszkę ryżową (ta go uczuliła więc mu już jej nie daję) i dzisiaj gruszki. Jabłek niestety nie mogę mu wprowadzić bo jest na nie uczulony, nawet ja nie moge jabłka zjeść jak go karmię:( Na karmienie sadzam go w leżaczku (mamy taki na czterech nogach) ipodnoszę trochę oparcie żeby bardziej w pionie siedział:)
Po glutenie wprowadziłam małemu ziemniaka, potem dodałam do tego marchew, brokuł, kalarepę, kaszkę kukurydzianą, kaszkę ryżową (ta go uczuliła więc mu już jej nie daję) i dzisiaj gruszki. Jabłek niestety nie mogę mu wprowadzić bo jest na nie uczulony, nawet ja nie moge jabłka zjeść jak go karmię:( Na karmienie sadzam go w leżaczku (mamy taki na czterech nogach) ipodnoszę trochę oparcie żeby bardziej w pionie siedział:)
właśnie się zorientowałam, jak przeczytałam Wasze wypowiedzi, że za wcześnie zwiększyłam Marysi porcje glutenu, skoro ta mała ilość powinna być przez 2 miesiące wprowadzana. Ale nic jej nie jest póki co, choć dla spokoju wrócę chyba do tej pierwszej dawki. A poza tym nasz jadłospis wzbogacił się o jabłko, jabłko z marchewką i ziemniaka z marchewką. Niestety marchewka nawet z jabłkiem działa na Małą "blokująco" i wracamy do "kupkowego" problemu. Powoli chcę jej inne warzywka wprowadzać i poobserwuję, jak "zadziałają"
z tym glutenem to pamietam jak wiki wprowadzalam to najpierw papki, potem gluten - teraz ostatnio gdzies wyczytałam, że jak dziecko na piersi to mozna najpierw gluten podac, potem papki, a to raptem troche ponad 2 lata roznicy
zreszta jak dzieciatku nic nie jest to tylko sie cieszyc :)
Maciek dzisiaj zaliczyl pierwsza marchewke :)) zjadl kilka lyzeczek, choc entuzjazmu to w nim nie wzbudziło heheh :)
zreszta jak dzieciatku nic nie jest to tylko sie cieszyc :)
Maciek dzisiaj zaliczyl pierwsza marchewke :)) zjadl kilka lyzeczek, choc entuzjazmu to w nim nie wzbudziło heheh :)
no tak, też się uspokajam, że skoro nic jej nie jest to nie ma się czym martwić. Marysia też już coraz bardziej do siedzenia się wyrywa, pozycja półleżąca w wózku czy leżaczku przestaje jej odpowiadać, no i nadal przewroty ćwiczy tylko z pleców na brzuch, a w odwrotną stronę nawet nie próbuje, czekam aż "dojrzeje"do tego ;)
oj ja tez się musze pożalić - wczoraj pisałam, że tak cudnie jest być mamą, a dziś przeżyłam chyba najcięższy dzień odkąd się młody urodził - najpierw Wiktoria urządziła taki cyrk na placu zabaw i w całą drogę powrotną i chyba jeszcze z godziną w domu :/ a jak ona się uspokoiła to młody dostał jakiegoś ryczu, chyba na zęby, ale płakał aż do wieczora z krótką przerwą na spanie :/ nic mu nie pomagało :/ głowę mam kwadratową
ja małego karmię w ten sposób: rano mleko 210 ml, poźniej mleko z kaszką bananową na razie bezglutenową, około 14 obiadek i mleko 210 ml ( podobno obiadek miał zastąpić jeden posiłek mleczny ale u nas jeszcze się to nie sprawdza). gdzieś tak o 17-18 deserek owocowy. znowu mleko o 19. i przed snem mleko z kleikiem ryżowym. Mały zjada całe słoiki bez problemu, trochę owocami pluje :) Na początku wprowadzałam marchewkę, poŻniej marchewke z ryżem, z ziemniakami i na koniec zupka jarzynowa. teraz w sumie od wczoraj daję słoki z mięsem, zaczynam od białego mięsa, typu indyk, kurczak, a deserki różne, jabłuszkko, pozniej słodka marchewka itd. Gluten mam zamiar wprowadzać teraz jakoś, ale kupię już gotową kaszkę glutenową i będe dodawać przez dwa miesiące dwie łyżczki do posiłku, obiadku albo do mleka.
Izka ja cie podziwiam ze ty jeszcze nie poszłać prywatnie do pediatry, jak masz tyle wątpliwości to nie ma na co czekać. ja niedwano przejechałam się na mojej państwowej pediatrze, która twierdziła że mały ma dużo sliny i stąd kaszel a okazało się ze to zapalenie krtani !!! i mały brał antybiotyk
Izka ja cie podziwiam ze ty jeszcze nie poszłać prywatnie do pediatry, jak masz tyle wątpliwości to nie ma na co czekać. ja niedwano przejechałam się na mojej państwowej pediatrze, która twierdziła że mały ma dużo sliny i stąd kaszel a okazało się ze to zapalenie krtani !!! i mały brał antybiotyk
U nas ciezko idzie z tymi słoiczkami bo maly sie krzywi ale wczoraj kolezanka mi podsunela pomysl zeby troszke jablka dodac wiec dodalam do szpinaku i zaczal normalnie wcinac ;) a jak dostaje sam szpinak to pluje ..u nas jest problem bo maly prawdopodbnie jest uczulony oprocz mleka krowiego tez na marchewke :( z glutem wstrzymuje sie do 12 czerwca bo wtedy mamy wizyte u alergologa ;)
O ja co sie dzieje z tymi lekarzami ...polowa z nich nie powinna pracowac ...
O ja co sie dzieje z tymi lekarzami ...polowa z nich nie powinna pracowac ...
A u nas jedzonko słoiczkowe na ogół Marysi odpowiada, choć np same brokuły nie cieszyły się powodzeniem, więc zmieszałam z marchewką z ziemniaczkami i poszło. Mamy już mniej więcej taki schemat, że rano kaszkę zjada, w porze obiadowej jakieś warzywka lub zupka a po południu owoce, no i oczywiście poza tym pierś kiedy ma ochotę :)
O kalorie pytałam właśnie ze względu na próbę wyeliminowania jednego mleczka, więc póki co moje wątpliwości nie wymagają konsultacji z pediatrą - czasem po prostu zbytnio się przejmuję, a nie chcę co chwila biegać do lekarza, więc pytam Was :)
Ewa - a kaszkę na drugi posiłek przygotowujesz na gęsto do jedzenia łyżeczką czy rzadszą do jedzenia z butelki?
Ja obecnie (no od jakichś dwóch dni :P) staram się wprowadzić taki schemat: na 1 śniadanie 60 ml kaszki na gęsto (podaję łyżeczką) i 130 ml mleczka z butelki, 2 śniadanie: 160 ml mleczka (ale chyba zwiększę do 180 ml), obiadek: warzywne danie ze słoiczka (z mięskiem jeszcze troszkę się wstrzymuję), podwieczorek: owocowy słoiczek i potem 2 razy mleczko (z czego to drugie, na noc, zagęszczam 2 łyżeczkami kaszki ryżowej). Jako, że obiadek i podwieczorek liczę jako jedno danie wychodzi 5 karmień.
Ewa - a kaszkę na drugi posiłek przygotowujesz na gęsto do jedzenia łyżeczką czy rzadszą do jedzenia z butelki?
Ja obecnie (no od jakichś dwóch dni :P) staram się wprowadzić taki schemat: na 1 śniadanie 60 ml kaszki na gęsto (podaję łyżeczką) i 130 ml mleczka z butelki, 2 śniadanie: 160 ml mleczka (ale chyba zwiększę do 180 ml), obiadek: warzywne danie ze słoiczka (z mięskiem jeszcze troszkę się wstrzymuję), podwieczorek: owocowy słoiczek i potem 2 razy mleczko (z czego to drugie, na noc, zagęszczam 2 łyżeczkami kaszki ryżowej). Jako, że obiadek i podwieczorek liczę jako jedno danie wychodzi 5 karmień.
ja kaszkę na razie podaję łyżeczką, i tak jak w przepisie 150 ml mleka i 3 łyżki kaszki robię na gęsto. dzisiaj kupiłam butelkę ze smoczkiem do kaszek i młody nie chciał takiej kaszki :). a i kaszka u nas jako drugi posiłek. mi wychodzi około 6 posiłków dziennie, owoców nie liczę bo nie zawsze daję. moje dziecko teraz waży około 10 kg, czyli przybiera około 1 kg na miesiąc. i co najciekawsze nie jest gruby :) jest długi i ciuchy w rozmiarze 80 są już na styk. a miałam tyle na 74 i nawet niektórych nie zdążył ubrać.
Mam już kupione soczki bobofruta i zastanawiam się kiedy podać je do picia, kupiłam też już mały kubek niekapek i większy śpworek do spania bo bardzo mi się odkrywa w nocy. W połowie czerwca przechodzimy na bebilon 2, mam nadzieję że zaakceptuje to mleko.
Mam już kupione soczki bobofruta i zastanawiam się kiedy podać je do picia, kupiłam też już mały kubek niekapek i większy śpworek do spania bo bardzo mi się odkrywa w nocy. W połowie czerwca przechodzimy na bebilon 2, mam nadzieję że zaakceptuje to mleko.
hej dziewczyny :)
Borys wciąż cyckowy i grubaśny bo już 9 kg! ale jest przy tym bardzo ruchliwy i pogodny, bardzo dużo się śmieje :) a na widok Uli to aż cały chodzi ze szczęścia :)
ostatnio byliśmy na wizycie u pediatry i dowiedziałam się że dzieciom piersiowym też wprowadza się już pokarmy po 4 miesiącu, że to się zmieniło już jakiś czas temu i z pokarmami stałymi nie czeka się do 6 miesiąca. więc my też już działamy z kaszką a od 3 dni wprowadzam warzywka.
Borys wciąż cyckowy i grubaśny bo już 9 kg! ale jest przy tym bardzo ruchliwy i pogodny, bardzo dużo się śmieje :) a na widok Uli to aż cały chodzi ze szczęścia :)
ostatnio byliśmy na wizycie u pediatry i dowiedziałam się że dzieciom piersiowym też wprowadza się już pokarmy po 4 miesiącu, że to się zmieniło już jakiś czas temu i z pokarmami stałymi nie czeka się do 6 miesiąca. więc my też już działamy z kaszką a od 3 dni wprowadzam warzywka.
Ja widzę, że ile ludzi, tyle teorii z tym jedzonkiem, bo mam aktualny schemat żywienia od mojej pediatry i do 6 miesiąca jest wylączne karmienie piersią:) Pierwsze co słyszę że od 4 miesiąca.
My chorujemy troszkę, Antoś przeziębiony i mnie też zaraził, ale już przechodzi nam powoli:) Na szczęście to nic poważnego, mały ma płucka i gardełko czyste:)
Wybiera się któraś z was na Warsztaty Mamo to ja do hotelu Hotton? :)
My chorujemy troszkę, Antoś przeziębiony i mnie też zaraził, ale już przechodzi nam powoli:) Na szczęście to nic poważnego, mały ma płucka i gardełko czyste:)
Wybiera się któraś z was na Warsztaty Mamo to ja do hotelu Hotton? :)
no ja właśnie już tez kiedyś gdzieś czytałam, że inaczej się wprowadza teraz pokarmy niż np. 2 no prawie 3 lata temu
ja w sumie idę raczej tym samym schematem co z Wiki
mamy za sobą już marchewkę, marchew z zimniakami i dynię z ziemniakami (choć ta Maćkowi najmniej smakowała) dziś wprowadziłam gluten, więc przez tydzień będzie jadłospis jak wyżej :)
jestem w szoku jak mały szybko załapał o co chodi z jedzeniem z łyżeczki i jak mu smakuje, w tej chwili je już cały mały słoiczek i w sumie ogląda się za jeszcze :) i ryk jest, że hoho jak się skończy :)
no ale moję dziecię lubi zjeść heheh
ja na warsztaty się nie wybieram :(
za to w przyszłym tygodniu jadę na 2 dni na szkolenie z pracy - mamy jakieś warsztaty wyjazdowe i zaproponowali tez mi udział :)
myślę, że moja mama i mąż dadzą radę z dzieciaczkami :)
ja w sumie idę raczej tym samym schematem co z Wiki
mamy za sobą już marchewkę, marchew z zimniakami i dynię z ziemniakami (choć ta Maćkowi najmniej smakowała) dziś wprowadziłam gluten, więc przez tydzień będzie jadłospis jak wyżej :)
jestem w szoku jak mały szybko załapał o co chodi z jedzeniem z łyżeczki i jak mu smakuje, w tej chwili je już cały mały słoiczek i w sumie ogląda się za jeszcze :) i ryk jest, że hoho jak się skończy :)
no ale moję dziecię lubi zjeść heheh
ja na warsztaty się nie wybieram :(
za to w przyszłym tygodniu jadę na 2 dni na szkolenie z pracy - mamy jakieś warsztaty wyjazdowe i zaproponowali tez mi udział :)
myślę, że moja mama i mąż dadzą radę z dzieciaczkami :)
Ja przyznam też byłam zdziwiona bo myślałam że jak cyckowy to dopiero po 6 miesiącu ale skoro pediatra zaleca wcześniej to zastartowaliśmy po skończeniu 5 miesiąca. Młodemu smakuje i tak jak piszesz ModernLady też zjada cały słoik i ogląda się naokoło czy nie ma więcej :)
dziewczyny czy wasze dzieciaki miały apetyt jak ząbkowały? u Borysa najprawdopodobniej będzie się wyrzynał pierwszy ząb (spuchnięte dziąsło i biały bąbelek) i od 2 dni nie bardzo chce jeść :/ wszystkiego zjada w porcjach mniejszych o ponad połowę niż zwykle:/ nieważne czy pierś czy obiadek czy deser czy kaszka. niektóre posiłki w ogóle omija!! jest grubiutki więc da radę ale przyznam że się trochę martwię :/
dziewczyny czy wasze dzieciaki miały apetyt jak ząbkowały? u Borysa najprawdopodobniej będzie się wyrzynał pierwszy ząb (spuchnięte dziąsło i biały bąbelek) i od 2 dni nie bardzo chce jeść :/ wszystkiego zjada w porcjach mniejszych o ponad połowę niż zwykle:/ nieważne czy pierś czy obiadek czy deser czy kaszka. niektóre posiłki w ogóle omija!! jest grubiutki więc da radę ale przyznam że się trochę martwię :/
zocha_ma - Mackowi niedawno przebiły się dwa ząbki, ale nie odczułam jakoś zmniejszenia jego apetytu, ale faktycznie u Was może to być spowodowane też ząbkowaniem, bo to różnie z dziciaczkami bywa...
u nas tzn u Maćka chyba kolejne ząbki idą, bo widać, że dziąsełka swędzą go niemiłosiernie- już nie mogę się doczekać podawania flipsów, bo pamiętam, że u Wiki to dawało ulgę, masowała sobie takim chrupkiem dziąsełko
u nas tzn u Maćka chyba kolejne ząbki idą, bo widać, że dziąsełka swędzą go niemiłosiernie- już nie mogę się doczekać podawania flipsów, bo pamiętam, że u Wiki to dawało ulgę, masowała sobie takim chrupkiem dziąsełko
o Wasze dzieciaki mają już jakieś zęby...moja nic, ale dziąsełka rozpulchnione, ślini się od dwóch miesięcy i wszystko do buzi wkłada.
Mamy dzieci na mm jakie podajecie posiłki?? Ja 6 mleko 210, 10 mleko180, 13-14 jarzynowa lub inny słoiczek duży, 18 kasza 150ml na gęsto i ostatnio w nocy o 1 mleko znowu. Mała wygląda jak mały olbrzym ale próby oszukania jej wodą lub mniejszą porcją mieszanki powodują że krzyczy szybciej o jedzenie.... Kalafior jej ugotowałam to nie smakowało ale i tak jadła.
Mamy dzieci na mm jakie podajecie posiłki?? Ja 6 mleko 210, 10 mleko180, 13-14 jarzynowa lub inny słoiczek duży, 18 kasza 150ml na gęsto i ostatnio w nocy o 1 mleko znowu. Mała wygląda jak mały olbrzym ale próby oszukania jej wodą lub mniejszą porcją mieszanki powodują że krzyczy szybciej o jedzenie.... Kalafior jej ugotowałam to nie smakowało ale i tak jadła.
u nas Maciek może się poszczycić już 2 ząbkami :) i kolejne w drodze...
co do jedzonka, to jak patrzę na jadłospisy Waszych dzieciaczków to mam wrażenie, że my daleko w tyle
ja staram się przestrzagać takiego schematu, choć różnie z tym bywa...
7- mleko
10- mleko
13- słoiczek warzywny mały z łyżeczką kaszki mannej
16- mleko
19-20 mleko
i kilka razy w nocy mleko, ale w nocy to go oszukuję i wsypuję połowę porcji mleka, bo mój grubciu to w ogóle by tył w oczach :)
jeśli pijez butki to robię mu 180 ml i tu też różnie czasem wypija całość i rozgląda się za więcej, a czasem tylko pół no i potem po 1-1,5 h znowu głodny :/
tak samo po obiadku, mały słoik to chyba za mało dla niego, bo często po max 2h chce znowu jeść
zresztą Maciek jest w ogóle taki nieprzewidywalny i niepoukładany całkowicie, nigdy nie wiem ile zje i czy się naje, nigdy nie wiem kiedy pójdzie spać i ile pośpi itp itd
ach te chłopaki!!
co do jedzonka, to jak patrzę na jadłospisy Waszych dzieciaczków to mam wrażenie, że my daleko w tyle
ja staram się przestrzagać takiego schematu, choć różnie z tym bywa...
7- mleko
10- mleko
13- słoiczek warzywny mały z łyżeczką kaszki mannej
16- mleko
19-20 mleko
i kilka razy w nocy mleko, ale w nocy to go oszukuję i wsypuję połowę porcji mleka, bo mój grubciu to w ogóle by tył w oczach :)
jeśli pijez butki to robię mu 180 ml i tu też różnie czasem wypija całość i rozgląda się za więcej, a czasem tylko pół no i potem po 1-1,5 h znowu głodny :/
tak samo po obiadku, mały słoik to chyba za mało dla niego, bo często po max 2h chce znowu jeść
zresztą Maciek jest w ogóle taki nieprzewidywalny i niepoukładany całkowicie, nigdy nie wiem ile zje i czy się naje, nigdy nie wiem kiedy pójdzie spać i ile pośpi itp itd
ach te chłopaki!!
mi pediatra kazała przed snem dawać kleik na gęsto- aż łyżka staje!! żeby wyeliminowac nocne karmienia, sposób istotnie dobry bo z dwóch karmień czasami dostaje raz mleko a czasami przesypia cała noc. A nadal wygląda bardzo dobrze:-) prawie 10 kg przy 79 cm. Też próbowałam oszukać i dawac mniej mieszanki ale Ona nie dawała się nabrać, krzyczała wcześniej o jedzenie i w sumie jadła jeszcze więcej i częściej. Wody kategorycznie nie chce pić, a ja nie chce jej tych słodkich herbatek dawać. Czym dopajacie dzieci??Dajecie im te soki z hippa czy innych producentów??
muszyca a jaki kleik dajesz? ryżowy czy kukurydziany? i potem juz bez mleka "na dobranoc"?
my jeszcze żadnych kaszek ani kleików młodemu nie dajemy, a właśnie myślę, że one może coś pomogą?? chyba to powoli moja ostatnia deska ratunku :)
co do nocnych karmien to wlasnie zauwazylam, ze u nas bez znaczenia czy dostanie normalną porcję mleka czy rozwodnioną to i tak tak samo często się budzi :/ kiedyś tej rozwodnionej nie chciał pić, ale teraz zazwczyaj udaje mi się go oszukać- no ale samej wody w nocy nie tknie, choć w dzień pije
no właśnie a propos picia to Maciek pije letnią wodę albo herbatkę koperkową (ale taką z torebki parzoną)
my jeszcze żadnych kaszek ani kleików młodemu nie dajemy, a właśnie myślę, że one może coś pomogą?? chyba to powoli moja ostatnia deska ratunku :)
co do nocnych karmien to wlasnie zauwazylam, ze u nas bez znaczenia czy dostanie normalną porcję mleka czy rozwodnioną to i tak tak samo często się budzi :/ kiedyś tej rozwodnionej nie chciał pić, ale teraz zazwczyaj udaje mi się go oszukać- no ale samej wody w nocy nie tknie, choć w dzień pije
no właśnie a propos picia to Maciek pije letnią wodę albo herbatkę koperkową (ale taką z torebki parzoną)
Modern Lady może u Maćka to takie "nawykowe" budzenie skoro ilość kalorii nie ma aż takiego znaczenia? ja przy Uli miałam ten problem że długo już nie jadła w nocy ale kilka razy się budziła i część z tych pobudek nawykowych wyeliminowaliśmy metodą Tracy Hogg (chociaż innych jej metod nie pochwalam i ogólnie nie przemawiają do mnie).
Borys na dobranoc zajada kaszkę Sinlac z butli
Borys na dobranoc zajada kaszkę Sinlac z butli
Hej ;)
U nas nie najlepiej przez dwa tygodnie bd bez zadnych sloików tylko kleik ryzowy bo malucha calego mi wysypalo na buzi niby jest to łotokowe zapalenie skóry ale trzeba tez wykluczyc na inne rzeczy...w srode alergolog i zobaczymy co powie
Antek ostatnioa butle dostaje tak o 22-23 i spi mi cala noc ;) wiec spokoj mam w sumie juz przesypia mi cale noce 2-3 miesiacem zycia
U nas nie najlepiej przez dwa tygodnie bd bez zadnych sloików tylko kleik ryzowy bo malucha calego mi wysypalo na buzi niby jest to łotokowe zapalenie skóry ale trzeba tez wykluczyc na inne rzeczy...w srode alergolog i zobaczymy co powie
Antek ostatnioa butle dostaje tak o 22-23 i spi mi cala noc ;) wiec spokoj mam w sumie juz przesypia mi cale noce 2-3 miesiacem zycia
zocha_ma a o jakiej konkretnie metodzie mówisz? 3-5-7 czy jakoś tak?
ja dlatego tez w nocy daję młodemu zawsze butlę, bo skoro nie ma dla niego aż tak dużego znaczenia to już wolę mu butelkę dać z tym oszukanym mleczkiem...ach przy wiki nie mialam takich problemów, była tylko na piersi i odkąd skończyła 1,5 m-ca przesypiała mi już całe noce...no ale cóż kiedyś trzeba poznac urok nieprzespanych nocy...
Madzia_86 współczuję - daj znac co powie alergolog
ja dlatego tez w nocy daję młodemu zawsze butlę, bo skoro nie ma dla niego aż tak dużego znaczenia to już wolę mu butelkę dać z tym oszukanym mleczkiem...ach przy wiki nie mialam takich problemów, była tylko na piersi i odkąd skończyła 1,5 m-ca przesypiała mi już całe noce...no ale cóż kiedyś trzeba poznac urok nieprzespanych nocy...
Madzia_86 współczuję - daj znac co powie alergolog
ooooj nieeee to jest dla mnie dręczenie dziecka! takie metody są dla mnie nie do przyjęcia, nigdy bym nie skazała świadomie swojego dziecka na płacz... mojemu dziecku chcę dać jak najwięcej czułości i miłości! przepraszam za takie ostre poglądy ale uważam że ta metoda to dręczenie dzieci. Dla mnie nie do zaakceptowania.
ta metoda nazywała się chyba "obudź aby spało" albo jakoś podobnie. stosuje się ją gdy dziecko budzi się każdej nocy o tej samej porze i polega na tym, że nastawiasz sobie budzik godzinę wcześniej niż zwykle budzi się dziecko i je lekko budzisz, masujesz brzuszek, dajesz np smoczek jeśli używa tak aby prawie się obudziło i potem znowu zasnęło to zaburza tzw nawykowe budzenie. U Uli wyeliminowałam w ten sposób 2 pobudki w nocy zdaje się że w ciągu tygodnia.
ta metoda nazywała się chyba "obudź aby spało" albo jakoś podobnie. stosuje się ją gdy dziecko budzi się każdej nocy o tej samej porze i polega na tym, że nastawiasz sobie budzik godzinę wcześniej niż zwykle budzi się dziecko i je lekko budzisz, masujesz brzuszek, dajesz np smoczek jeśli używa tak aby prawie się obudziło i potem znowu zasnęło to zaburza tzw nawykowe budzenie. U Uli wyeliminowałam w ten sposób 2 pobudki w nocy zdaje się że w ciągu tygodnia.
też już tak kombinowałam, że jak go podtucze w dzień to może w nocy będzie lepiej, tyle, że jemu nie da się dac więcej, bo jak zaspokoi głód to wypluwa, odwraca się i robi milion innych rzeczy tylko nie je
faktem, że jego głownymi posiłkami jest ciągle mleko, więc może wraz z rozszerzeniem diety przyjdzie sen :)
faktem, że jego głownymi posiłkami jest ciągle mleko, więc może wraz z rozszerzeniem diety przyjdzie sen :)
może tak jak zacznie podjadać stałe pokarmy to będzie bardziej syty. Może też spróbuj mu lekko zagęścić np mleczko rano na śniadanko kleikiem ryżowym albo kukurydzianym a na dobranoc dać mu tą kaszę, zje objętościowo tyle samo ale bardziej sycące niż samo mleko. Tyle tylko że chyba trzeba to robić powoli żeby nie miał problemów z wypróżnianiem :)
ja podaję kleik ryżowy, na samym początku dawałam taki lekki mało kleikowy i przez butelke- nic to nie dało i pediatra mi taki sposób poleciła i szybko zadziałało, np dziś spała do 7:30 a jadła ostatni posiłek koło 18 kleik i przed 20 jakieś 60 ml mleka. zasnęła jakoś 20:20. Zazwyczaj po kąpieli przed snem dostaje butle, ale mało je góra 90 ml. Rano po takiej całej przespanej nocy robię jej 210 ml ale nie zjada całości. My zaraz przechodzimy na mleko następne, robię jej już zupki własenej roboty aczkolwiek nie smakuje pannie- woli słoikowe...Doszłam już do tego dlaeczego- w słoiczkach jest więcej marchewki a ja jej bardziej ziemniaczane robiłam. Zobaczymy czy dziś nową wersję z cielęcinką zaakceptuje:-) Jak smakuje to wcina cały duży słoiczek
My narazie tylko na mleku wiec ... Ja Antkowi ja narazie podaje tak 6 rano mleko wypija wtedy okolo 200 mln 10-11 kleik ryzowy (180-200ml ) 14-15 mleko (180-200ml) (wczesniej byl obiadek ze słoiczka plus woda przegotowana do popicia ) 18-19 kleik (220ml) 22 mleko chodz z ta tym roznie jest bo on nie jest glodny wypija mi wtedy 150 ml i potem znowu 6 rano :)
Hej Dziewczyny!
My już po Chrzcie (super się udał) i po wizycie na Mazurach. Widzę, że się rozpisałyście :) Tematy żywieniowo-ząbkowe :)
U nas ząbków nie ma :) Ale nie przeszkadza nam to w niczym :P Apetyt jest taki jaki był. Co 3 godziny w ciągu dnia, w nocy bez zmian od dawna (śpi calutką noc, ufff). Rano mleczko, drugie śniadanko kaszka jedzona łyżeczką i mleczko na dojedzenie, obiadek warzywka, podwieczorek owoce, potem mleczko, na dobranoc mleczko zagęszczone kaszką ryżową. Ninka wody też nie reflektuje, daję jej Hippowy Sok&Herbatka (mieszanka soku jabłkowego i herbatki koperkowej lub rumiankowej - dzięki temu Ninka ostatnio zamiast jednej robi dwie lub nawet trzy kupki dziennie ;))
My już po Chrzcie (super się udał) i po wizycie na Mazurach. Widzę, że się rozpisałyście :) Tematy żywieniowo-ząbkowe :)
U nas ząbków nie ma :) Ale nie przeszkadza nam to w niczym :P Apetyt jest taki jaki był. Co 3 godziny w ciągu dnia, w nocy bez zmian od dawna (śpi calutką noc, ufff). Rano mleczko, drugie śniadanko kaszka jedzona łyżeczką i mleczko na dojedzenie, obiadek warzywka, podwieczorek owoce, potem mleczko, na dobranoc mleczko zagęszczone kaszką ryżową. Ninka wody też nie reflektuje, daję jej Hippowy Sok&Herbatka (mieszanka soku jabłkowego i herbatki koperkowej lub rumiankowej - dzięki temu Ninka ostatnio zamiast jednej robi dwie lub nawet trzy kupki dziennie ;))
a u nas na okoliczność "półroczkową" Marysi pojawił się ząbek, za nim już drugi idzie.
niestety troszkę w atmosferze marudzenia się to ząbkowanie odbywa, nooo i z jedzeniem też ciut gorzej, a poza tym rośnie dziewczyna, czas pędzi i sama nie wiem, kiedy te 6 miesięcy minęło, ani się obejrzymy i będziemy "roczkowe" imprezki organizować ;)
Pozdrawamy:)
niestety troszkę w atmosferze marudzenia się to ząbkowanie odbywa, nooo i z jedzeniem też ciut gorzej, a poza tym rośnie dziewczyna, czas pędzi i sama nie wiem, kiedy te 6 miesięcy minęło, ani się obejrzymy i będziemy "roczkowe" imprezki organizować ;)
Pozdrawamy:)
Maciek może się już poszczycić dwoma ząbkami i kojene też zdecydowanie bliżej niż dalej- ostatnio to już mistrzostwo chyba osiągnął wkładając sobie rączki do buźki i trąc dziąsełka
śpi nadal marnie, mimo,że w ciągu dnia ma już 3 posiłki inne niż mleko - tracę nadzieję :/
ja za to po dwóch dniach szkolenia się tak stęskoniłam za moimi brzdącami, że hej :)
ale za to na szkoleniu 7h nieprzerwanego snu w nocy - mmmm... ale to tylko jedna taka noc heheh :) i pierwsza jak dla mnie od ponad 5 m-cy
śpi nadal marnie, mimo,że w ciągu dnia ma już 3 posiłki inne niż mleko - tracę nadzieję :/
ja za to po dwóch dniach szkolenia się tak stęskoniłam za moimi brzdącami, że hej :)
ale za to na szkoleniu 7h nieprzerwanego snu w nocy - mmmm... ale to tylko jedna taka noc heheh :) i pierwsza jak dla mnie od ponad 5 m-cy
Hej :)
U nas zadnego zabka moze i dobrze im pozniej tym lepiej :)
Bylismy u alergologa i w sumie nic sie nie dowiedziałam konkretnego dostal dwie masci na buzie jedna z antybiotkiem a drugi krem i juz powoli mu znika w tym tygodniu zamierzam mu dac marchew z ziemniaczkiem i zobaczymy i zareaguje bo mial 2 tygodnie przerwy ...kolejna wizyte u alergologa mamy 26 czerwca dostalismy tez zaswiadczenie na bebilon pepti ;)
I znowu mamy same wizyty w przyszlym tygodniu czeka nas usg brzuszka przez jego nerke musze mu zrobic jeszcze morfologie plus mocz .... ciagle cos ...ehhh
U nas zadnego zabka moze i dobrze im pozniej tym lepiej :)
Bylismy u alergologa i w sumie nic sie nie dowiedziałam konkretnego dostal dwie masci na buzie jedna z antybiotkiem a drugi krem i juz powoli mu znika w tym tygodniu zamierzam mu dac marchew z ziemniaczkiem i zobaczymy i zareaguje bo mial 2 tygodnie przerwy ...kolejna wizyte u alergologa mamy 26 czerwca dostalismy tez zaswiadczenie na bebilon pepti ;)
I znowu mamy same wizyty w przyszlym tygodniu czeka nas usg brzuszka przez jego nerke musze mu zrobic jeszcze morfologie plus mocz .... ciagle cos ...ehhh
U nas też ząbki na tapecie ;) Jeden już jest a zaraz będzie drugi ;)
Mój Adik nocek nie przesypia całych i ma dwie pobudki, ale póki co nie przeszkadza mi to i mogę z tym żyć ;)
W sobotę za to moje maleństwo będzie pierwszy lecieć samolotem i mam nadzieję, że mu się spodoba i będzie spokojny, bo ja nie znoszę latać i oby mu się nie udzieliło ;)
Mój Adik nocek nie przesypia całych i ma dwie pobudki, ale póki co nie przeszkadza mi to i mogę z tym żyć ;)
W sobotę za to moje maleństwo będzie pierwszy lecieć samolotem i mam nadzieję, że mu się spodoba i będzie spokojny, bo ja nie znoszę latać i oby mu się nie udzieliło ;)
My po szczepieniu. Niedawno wróciłyśmy i na razie ok, Nina zasnęła bez wiercenia się (ostatnio muszę się nieco natrudzić, żeby zasnęła :P) więc podejrzewam, że to szczepienie na nią tak wpłynęło... Nie lubię dnia szczepienia, bo zawsze jakiś wewnętrzny niepokój mam :/ Ale słonko świeci (nareszcie od paru dni z rzędu mamy ładną pogodę Mamuśki :) Hurrra!), więc jak się obudzi to zje i ruszamy na spacer :) Miłego dnia!!! :)
Cześć Grudniowe Mamusie, mam do Was pytanie odnośnie karmienia. Moje maleństwo nie już takie małe, bo 20 czerwca skończyło 6 miesięcy przez 5 i pół miesiąca było karmione wyłącznie piersią. Jest radosne i dobrze się rozwija ale nadal budzi się w nocy. Gdy miała 5 i pół miesiąca zaczęłam wprowadzać jej pokarmy stałe: kaszkę, warzywka, owoce, troszkę glutenu . Niestety w nocy budzi się co 3 godziny, a dzisiejszej co 2 godziny...:/Budzi się na krótko, ale przebudzenie zawsze kończy się przystawianiem do piersi. Takie ciągłe wstawanie jest wyczerpujące więc zdecydowałam się kupić mleko modyfikowane: Enfamil 2. Byc może mleko naturalne to juz dla niej za mało. Jednak na razie puszka czeka zamknięta:)... I tutaj moje pytanie: podawać z kubeczka z miękkim ustnikiem czy z butelki?? Jeżeli butelka to jaka i czy nie jest za późno na butelkę? Ewentualnie jaki smoczek? Czy są tutaj mamusie , które karmiły wyłącznie naturalnie do 6 miesiąca??? Jak poradziłyście sobie z tym problemem? Podawałam je troszkę soczku jabłkowego przez butelkę ale z marnym rezultatem. Odmawiała-zaciskając usta. Byc może mialam źle dobraną. Czekam na Wasze opinie. Pozdrawiam serdecznie
Emmo, a może nie warto dawać mm tylko popróbować którejś z metod nauki przesypiania całych nocy? Na przykład zamiast przystawiać do piersi dawać wodę, mnóstwo tych metod w internecie... Bo wydaje mi się, że pobudki co dwie trzy godziny raczej nie są związane z głodem. Może pobudki są związane z ząbkowaniem albo ze skokiem rozwojowym?
Ja do tej pory karmię piersią, nowości wprowadzałam pod koniec 6 miesiąca, ale dość słabo nam to idzie bo maluch grymaśny. ale w nocy potrafi przespać do 6 godzin bez przerwy. Owszem, miał czas, że budził się jak Twoje maleństwo co 2, 3 godziny. Ale minęło mu z końcem 26 tygodnia, a więc zwalam to na skok rozwojowy, po prostu trzeba było przeczekać i tyle.
Co do sposobu podawania innych napoi to byś musiała przetestować na dziecku;) Może któryś smoczek mu podejdzie. Co do kubeczków to nam logopeda stanowczo odradzała stosowanie niekapków, ew taki z miękką końcówką, lepiej kubeczek 360st lub bidon z gumową rurką ale to dopiero po 10 miesiącu. Ja od czasu do czasu daję młodemu wody czy herbatki ze zwykłego kubeczka i nieźle sobie radzi, ale też musisz to sprawdzić na swoim maluchu:)
Ja do tej pory karmię piersią, nowości wprowadzałam pod koniec 6 miesiąca, ale dość słabo nam to idzie bo maluch grymaśny. ale w nocy potrafi przespać do 6 godzin bez przerwy. Owszem, miał czas, że budził się jak Twoje maleństwo co 2, 3 godziny. Ale minęło mu z końcem 26 tygodnia, a więc zwalam to na skok rozwojowy, po prostu trzeba było przeczekać i tyle.
Co do sposobu podawania innych napoi to byś musiała przetestować na dziecku;) Może któryś smoczek mu podejdzie. Co do kubeczków to nam logopeda stanowczo odradzała stosowanie niekapków, ew taki z miękką końcówką, lepiej kubeczek 360st lub bidon z gumową rurką ale to dopiero po 10 miesiącu. Ja od czasu do czasu daję młodemu wody czy herbatki ze zwykłego kubeczka i nieźle sobie radzi, ale też musisz to sprawdzić na swoim maluchu:)
U nas powolutku do przodu, choć ostatnio dostałam ochrzan od pediatry że mały za mało waży:| Ja się tym zbytnio nie zdziwiłam w sumie bo młody miał jakiś gorszy czas, nic nie chciał jeść, nawet kaszką pluł więc przez tydzień czy dwa był w zasadzie tylko na cycku. Ale teraz wróciła mu ochota na jedzenie, więc mam nadzieję że przytyje:)
Ząbków jeszcze nie mamy, więc w tym temacie nic nowego:)
Ząbków jeszcze nie mamy, więc w tym temacie nic nowego:)
ja to pewnie bym dostała, że waży za dużo :/
dziś ważyłam młodego to ma z jakieś 9,5 kg - mój grubcio mały...
a tak a propos - Wasze dzieciaczki jedza jeszcze małe słoiczki czy już duże? Bo u nas po małym jest taki ryk, że koniec świata!
a u nas- cóż? nadal walczymy z nocnymi pobudkami :/ już przestaję miec nadzieję, chyba taki urok mojego chłopca...
zęby jak były dwa tak nadal dwa są,
czworakuje jak szalony po całym mieszkaniu :)
i śmieje się ze wszystkiego i do każdego :))
w przyszłym tygodniu pewnie czeka nas szczepienie, więc zobaczymy co pediatra powie?
dziś ważyłam młodego to ma z jakieś 9,5 kg - mój grubcio mały...
a tak a propos - Wasze dzieciaczki jedza jeszcze małe słoiczki czy już duże? Bo u nas po małym jest taki ryk, że koniec świata!
a u nas- cóż? nadal walczymy z nocnymi pobudkami :/ już przestaję miec nadzieję, chyba taki urok mojego chłopca...
zęby jak były dwa tak nadal dwa są,
czworakuje jak szalony po całym mieszkaniu :)
i śmieje się ze wszystkiego i do każdego :))
w przyszłym tygodniu pewnie czeka nas szczepienie, więc zobaczymy co pediatra powie?
jejku to faktycznie dużo mniej waży niż Maciek, a przecież o ile starszy... no ale Maciek zawsze kluseczka był.
Teraz dostaje już 3 niemleczne posiłki - tzn- deserek, obiadek i kaszkę mleczno-ryżową- póki co jesteśmy na malych słoikach, ale gromadzę juz zapasy większych, bo widzę, że mały mu nie starcza już...
Teraz dostaje już 3 niemleczne posiłki - tzn- deserek, obiadek i kaszkę mleczno-ryżową- póki co jesteśmy na malych słoikach, ale gromadzę juz zapasy większych, bo widzę, że mały mu nie starcza już...
za nami już trzydniówka, masakra, brak apetytu i ciągły płacz. teraz też nie lepiej, wyszedł trzeci ząbek, wyżyna się następny. całe szczęście, że pogoda dopisuje bo przynajmniej maluszek na spacerach śpi. do spacerówki jeszcze nie przekładam, bo nadal nie siedzi stabilnie, też jeszcze nie raczkuje. Szczepienia mamy już za sobą, następne dopiero w styczniu.
No my w spacerówce też tak już od miesiąca, choć mały do tej pory nie siedzi jeszcze stabilnie... Ale mój to nerwus i uparciuch straszny, w gondoli już niebezpiecznie było go wozić bo się złościł i co chwilę prężyl i spinał tak, że mógł sobie krzywdę zrobić albo wypaść.
Ja Antosiowi kaszkę daję dwa razy dziennie rano i wieczorem a koło 17 obiadek. Z deserkami to problem mamy straszny bo na wszystkie owoce do tej pory źle reagował, albo miał uczulenie, albo wymiotował, więc w końcu odpuściłam i dawałam mu po prostu chrupki kukurydziane, bbo sobbie już super z nimi radzi:))) Dzisiaj kupiłam brzoskwinie i trochę mu dałam, zajadał aż się uszy trzęsly, no ale zobaczymy jak zareaguje
Ja Antosiowi kaszkę daję dwa razy dziennie rano i wieczorem a koło 17 obiadek. Z deserkami to problem mamy straszny bo na wszystkie owoce do tej pory źle reagował, albo miał uczulenie, albo wymiotował, więc w końcu odpuściłam i dawałam mu po prostu chrupki kukurydziane, bbo sobbie już super z nimi radzi:))) Dzisiaj kupiłam brzoskwinie i trochę mu dałam, zajadał aż się uszy trzęsly, no ale zobaczymy jak zareaguje
u nas flipsy od kilku dni dopiero :) na pół roczku dostał pierwszego, ale radzi sobie nieźle, więc tak z 1 długiego na dzień dostaje :)
w kwestii jedzenia to u nas tylko brokuł nie przeszedł - mały miał po nim aż odruch wymiotny, dziwne w sumie, bo wszystko inne wcina aż się uszy trzęsą... ale z brokułem po kilku łyżeczkach skapitulowałam, potem dogotowałam mu do tego dziemniaczka, myślałam, ze może tak przejdzie, ale nieeee- spróbuję za czas jakiś
piją Wasze dzieciaczki już z niekapków? Nasz od niedzieli pije z takiego z miękkim ustnikiem - tzn mleko normalnie z butelki, a wodę lub herbatkę właśnie z niekapka
fajnie patrzeć jak się rozwijają te nasze maleństwa :)
a tak przy okazji - wróciła któaś już do pracy? jakie macie dalsze plany?
Ja jestem już na zaległym urlopie, potem wykorzystuję cały bieżący urlop, biorę jeszcze 1 miesiąc wychowawczego i wracam do pracy 23 września - dzieciaczki będa mogły się spokojnie zaklimatyzowac - Wiktoria od września w przedszkolu, a mały do żłobka
w kwestii jedzenia to u nas tylko brokuł nie przeszedł - mały miał po nim aż odruch wymiotny, dziwne w sumie, bo wszystko inne wcina aż się uszy trzęsą... ale z brokułem po kilku łyżeczkach skapitulowałam, potem dogotowałam mu do tego dziemniaczka, myślałam, ze może tak przejdzie, ale nieeee- spróbuję za czas jakiś
piją Wasze dzieciaczki już z niekapków? Nasz od niedzieli pije z takiego z miękkim ustnikiem - tzn mleko normalnie z butelki, a wodę lub herbatkę właśnie z niekapka
fajnie patrzeć jak się rozwijają te nasze maleństwa :)
a tak przy okazji - wróciła któaś już do pracy? jakie macie dalsze plany?
Ja jestem już na zaległym urlopie, potem wykorzystuję cały bieżący urlop, biorę jeszcze 1 miesiąc wychowawczego i wracam do pracy 23 września - dzieciaczki będa mogły się spokojnie zaklimatyzowac - Wiktoria od września w przedszkolu, a mały do żłobka
Mój od czasu do czasu popija z kkubeczka, ale takiego zwykłego, wodę albo herbatkę pije, trzeba mu przytrzymać troszkę, ale też sobie dobrze radzi z tym:) Niekapka nie planujemy używać, logopeda w OWI nam odradziła.
Ja jestem zaraz po studiach, w zasadzie jeszcze na studiach bo mam urlop dziekański- nie mam gdzie wracać:)
Ja jestem zaraz po studiach, w zasadzie jeszcze na studiach bo mam urlop dziekański- nie mam gdzie wracać:)
Hej :)
My po szczepieniu maly wazy 7345 gram i 71,5 cm ;)
U nas narzie tylko kroluje marchewka z ziemniaczkiem no i gluten wrowadzilam bo maly ciagle ma jakies wysypki :)
My spacerowce jakos od poczatku maja jezdzimy w pozycji polezacacej albo lezacej dzisiaj malemu kupilismy nowy wozek bo w tym GTX strasznie mi zjedzal i teraz ma Bomiko L i jak na pierwszy przejazd na szczepienie to super po wertepach wogole nie trzesie polecam :) ;)
Moj narazie tylko pije z butelki :)
My po szczepieniu maly wazy 7345 gram i 71,5 cm ;)
U nas narzie tylko kroluje marchewka z ziemniaczkiem no i gluten wrowadzilam bo maly ciagle ma jakies wysypki :)
My spacerowce jakos od poczatku maja jezdzimy w pozycji polezacacej albo lezacej dzisiaj malemu kupilismy nowy wozek bo w tym GTX strasznie mi zjedzal i teraz ma Bomiko L i jak na pierwszy przejazd na szczepienie to super po wertepach wogole nie trzesie polecam :) ;)
Moj narazie tylko pije z butelki :)
aktualizacja- pojawił się dziś pierwszy ząbek:-) Wracam po pracy a tu taka niespodzianka!!
zastanawiałam się nad niekapkiem ale to do iinnych napojów niż mleko a moja córa nie chce nic innego pić...wody nie chce od zawsze, żadnych słodzonych herbatek i soczków nie mogę jej podawać ze względu na jej wagę więc chyba się wstrzymam z niekapkiem.
a dajecie już rano kaszkę??
Moje dziecie nie trawi moich zupek i woli słoiczki i tu uwaga- opiekunka znalazła dziś przy karmieniu w jedzeniu coś co przypomina drzazgi!! w jedzeniu słoiczkowym- dla mnie to skandal!!
zastanawiałam się nad niekapkiem ale to do iinnych napojów niż mleko a moja córa nie chce nic innego pić...wody nie chce od zawsze, żadnych słodzonych herbatek i soczków nie mogę jej podawać ze względu na jej wagę więc chyba się wstrzymam z niekapkiem.
a dajecie już rano kaszkę??
Moje dziecie nie trawi moich zupek i woli słoiczki i tu uwaga- opiekunka znalazła dziś przy karmieniu w jedzeniu coś co przypomina drzazgi!! w jedzeniu słoiczkowym- dla mnie to skandal!!
gratki za pierwszego ząbka :)))
to Ty już w pracy? jak rozstanie z maluszkiem przebiegło?
Maciek pije bez problemu wodę, czasem daję też herbatkę albo soczek, więc do tych napojów (choć głównie do wody) zaczęłam teraz stosować niekapek.
ja kaszkę daję, ale po południu - tzn u nas wygląda to mniej więcej tal:
7- mleko
10- deserek
13- obiadek
16- kaszka
19- mleko
no i niezliczone razy w nocy i tu różnie, albo woda albo "oszukane" mleko
kurcze z tym słoiczkiem to niefajnie :(
Maciek tez jest słoiczkowy, czasem mu coś przemycę mojego, ale rzadko daje się oszukać :/
przy Wiktorii to z czasem robiłam tak, że mieszkałam pół na pół moje jedzenie ze słoikiem, z czasem stopniowo zwiększając ilość mojego jedzenia...
z młodym narazie się w to nie bawię, bo po pierwsze nie je jeszcze takich dużych porcji, żeby bawić się w mieszanie, a po drugie przyznaję szczerze, że bądź co bądź słoiki to duża wygoda
to Ty już w pracy? jak rozstanie z maluszkiem przebiegło?
Maciek pije bez problemu wodę, czasem daję też herbatkę albo soczek, więc do tych napojów (choć głównie do wody) zaczęłam teraz stosować niekapek.
ja kaszkę daję, ale po południu - tzn u nas wygląda to mniej więcej tal:
7- mleko
10- deserek
13- obiadek
16- kaszka
19- mleko
no i niezliczone razy w nocy i tu różnie, albo woda albo "oszukane" mleko
kurcze z tym słoiczkiem to niefajnie :(
Maciek tez jest słoiczkowy, czasem mu coś przemycę mojego, ale rzadko daje się oszukać :/
przy Wiktorii to z czasem robiłam tak, że mieszkałam pół na pół moje jedzenie ze słoikiem, z czasem stopniowo zwiększając ilość mojego jedzenia...
z młodym narazie się w to nie bawię, bo po pierwsze nie je jeszcze takich dużych porcji, żeby bawić się w mieszanie, a po drugie przyznaję szczerze, że bądź co bądź słoiki to duża wygoda
No też prawda, ale ja akurat pod względem warzywek to mam względny spokój z alergiami, najgorzej z owocami i tu ciężko znaleźć jakiś deserek co by nie miał jabłka ani banana ani żadnego składnika co by go nie uczulał, to samo z soczkami, większość z surowej marchewki albo jabłuszka a mój nie może ani jednego ani drugiego:) No i kaszki, nawet minima dla alergików zawiera białko ryżu więc kupuję taką najzwyczajniejszą kukurydzianą, nawet nie dla dzieci, i mieszam ze swoim mlekiem.
A w sumie tak naprawdę to nigdy nic nie wiadomo, bo co jakiś czas też się czasem czyta kto co znalazł w tych słoikach:/
A w sumie tak naprawdę to nigdy nic nie wiadomo, bo co jakiś czas też się czasem czyta kto co znalazł w tych słoikach:/
Milani to co Twoj Maluszek je?? Bo my narazie jestemy tylko na kleiku ryzowym , gluten i marchewka z ziemniaczkiem ... z owocami narazie wstrzymuje bo go tez uczulaja ;/
A ja sie zastnawiam nad tym panelem pediatrycznym czy zrobic i nie mam zdania 140 zł piechota nie chodzi ;/ bo unas nawet zwyklej morfologii wyszla alergia ;/
A ja sie zastnawiam nad tym panelem pediatrycznym czy zrobic i nie mam zdania 140 zł piechota nie chodzi ;/ bo unas nawet zwyklej morfologii wyszla alergia ;/
hej Mamuśki! nas chwilę nie było w Gdańsku, ale już jesteśmy :) u nas są dwie dolne jedyneczki, wyszły w sumie bezproblemowo (tzn. bez gorączki, nocnego budzenia etc.)... Ninka nie siedzi jeszcze długo samodzielnie tzn. jakiś czas posiedzi i potem na boki się giba ;P raczkować próbuje, ale na razie nie koordynuje góry z dołem, tzn. albo rączki prostuje albo pupsko idzie do góry :) Apetyt Nina ma jak miała tzn. nie wybrzydza i dlatego porządne z niej babsko, gdzieś koło 8,5 kg będzie :P coś tam sobie gaworzy, rękami stuka w stół, podłogę, zabawki etc. i tak ło... Na koniec lipca idziemy na ostatnie kłucie, z tego co wiem już tylko jeden raz :)
No my zaczynamy dzień od kaszki kukurydzianej z moim mlekiem, potem koło 12 daję mu trochę brzoskwini (zaczął ją tolerować, więc idzie ku lepszemu:))) ) koło 16 obiadek. I tu dawałam mu już ziemniaka, marchewkę (gotowaną), buraczki, brokuły, kalafior, kalarepę i szparagi. Po ostatniej wizycie u lekarza zaczęłam do tego dodawać jeszcze trochę piersi z kurczaka, pstrąga i żółtko jajka i też było ok:) I na wieczór jeszcze raz kaszka, w międzyczasie chrupki kukyrydziane jak zechce. No i cycek na żądanie.
A rzeczy których na pewno nie mogę mu podawać to ryż, jabłko, marchew surowa, cały nabiał, pomidory, banany, czereśnie, soja, pewnie jeszcze coś się znajdzie, ale mój to taki dziwny, że uczulony jest akurat na te niby mało uczulające produkty, a na te bardziej to już niekoniecznie (ja, jak karmię, nawet jabłka nie mogę zjeść, ale już truskawki czy kakao jak najbardziej i nic mu nie jest;) )
A rzeczy których na pewno nie mogę mu podawać to ryż, jabłko, marchew surowa, cały nabiał, pomidory, banany, czereśnie, soja, pewnie jeszcze coś się znajdzie, ale mój to taki dziwny, że uczulony jest akurat na te niby mało uczulające produkty, a na te bardziej to już niekoniecznie (ja, jak karmię, nawet jabłka nie mogę zjeść, ale już truskawki czy kakao jak najbardziej i nic mu nie jest;) )
a ja już drugi tydzień pracuję- Zosia chyba jest zadowolona:-) ewidentnie lubi swoją opiekunkę, Mąż po przyjściu bawi się z nią max godzinę i usypia aż ja po 18 przychodzę, karmię ja kaszką i kąpię i koło 20 dalej spać, rano jesteśmy do 9:30 razem i się bawimy. Wyszło mi to na dobre bo mam żywą chęć bawić się z nią i w ogóle jestem cąła dla niej, przed powrotem do pracy to więcej domem się zajmowałam niż nią...
Heh, muszyca - chyba Cię rozumiem, ja też czasem mam wrażenie, że więcej domem się zajmuję... Jak mam chociażby krótką "przerwę" od Małej (co się w sumie rzadko zdarza), to wydaje mi się, że też wracam do niej bardziej "zaangażowana"... Ale na powrót do pracy chyba nie jestem gotowa... A czy mogę spytać ile kosztuje taka opiekunka?
niewiele więcej niż prywatny żłobek (do państwowego to nie mam szans zresztą nie wyobrażam sobie stałego chorobowego na dziecko a swoje odchorować w żłobku trzeba- nie wiem czy moja by chorowała ale nie będę tego na niej sprawdzać), a do pracy wrócić musiałam...mi się tez wydawało że nie jestem gotowa, że to za szybko a teraz widzę że im szybciej tym lepiej. Wyjście z domu do ludzi dobrze mi zrobiło a szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko:-) No i serio mam wrażenie że teraz spędzamy czas razem tak w pełni. Jak ona nie śpi to jestem cała dla niej, pranie sprzątanie i gotowanie zeszło na dalszy plan. Ze mną zawsze tak było że im więcej obowiązków tym lepiej ogarniałam...
Madzia_86 - współczuję, pewnie nie jest łatwo z karmieniem uczuluniowego malca :(
u nas na szczęście nie mamy z tym problemów, z jedzeniem jako tako też nie, tyle tylko, że Maciek obraził się na kaszkę- nie chce jeść za nic, płacze, zaciska buźkę, wypluwa - co dziwne, bo wcześniej jadł ze smakiem, a ani nie zmieniłam firmy, ani smaku...
no i od jakiegoś tygodnia tak się wspina i od razu hyc na nogi, jak tylko wyczai okazję, nogawkę, łózko tudzież inną rzecz, po której można się wspiąć - nawet raczkowanie nie sprawia mu już radości, ciągle tylko się prostuje i od razu do stania - a przecież on ma dopiero ledwo ponad pół roczku... siłacz mały...
w tym tygodniu chyba na szczepienie pójdziemy, o ile mężowi uda się nas jutro zarejestrować
u nas na szczęście nie mamy z tym problemów, z jedzeniem jako tako też nie, tyle tylko, że Maciek obraził się na kaszkę- nie chce jeść za nic, płacze, zaciska buźkę, wypluwa - co dziwne, bo wcześniej jadł ze smakiem, a ani nie zmieniłam firmy, ani smaku...
no i od jakiegoś tygodnia tak się wspina i od razu hyc na nogi, jak tylko wyczai okazję, nogawkę, łózko tudzież inną rzecz, po której można się wspiąć - nawet raczkowanie nie sprawia mu już radości, ciągle tylko się prostuje i od razu do stania - a przecież on ma dopiero ledwo ponad pół roczku... siłacz mały...
w tym tygodniu chyba na szczepienie pójdziemy, o ile mężowi uda się nas jutro zarejestrować
Izkha,
u nas dwa ząbki, ale póki co jakoś specjalnie ich nie szoruję- przecieram pieluszką tertrową i tyle :)
swoją drogą ostatnio się zastanawialam kiedy zacząć myć szczoteczką ząbki maluchowi :)
My dziś mieliśmy iść na szczepienie, ale tradycyjnie jak już wizyta umówiona Maciek dostał kaszel i ma chrypkę i w nocy gorączkował, więc z dzieci zdrowym lądujemy na dziciach chorych :/
moje dzieci jakoś instynktowanie chyba czują, że zbliża się szczepienie, bo zazwyczaj od razu coś tam się z nimi dzieje ( w sensie przeziębienia itp)
u nas dwa ząbki, ale póki co jakoś specjalnie ich nie szoruję- przecieram pieluszką tertrową i tyle :)
swoją drogą ostatnio się zastanawialam kiedy zacząć myć szczoteczką ząbki maluchowi :)
My dziś mieliśmy iść na szczepienie, ale tradycyjnie jak już wizyta umówiona Maciek dostał kaszel i ma chrypkę i w nocy gorączkował, więc z dzieci zdrowym lądujemy na dziciach chorych :/
moje dzieci jakoś instynktowanie chyba czują, że zbliża się szczepienie, bo zazwyczaj od razu coś tam się z nimi dzieje ( w sensie przeziębienia itp)
Maciek też 2x zaszczepiony tą serią :/
z małym już lepiej, jeszcze troszkę kaszelek został
ale mamy kolejny etap buntu jedzeniowego, bo teraz po kaszce przyszła koej na obiadki :/
deser wsunie cały słoik, a obiadku za nic - wczoraj go troszke oszukiwałam nabierając na łyżeczkę obiadek i potem maczając w deserze :/ no ale na dłuższą metę tak się nie da...ehhhh
z małym już lepiej, jeszcze troszkę kaszelek został
ale mamy kolejny etap buntu jedzeniowego, bo teraz po kaszce przyszła koej na obiadki :/
deser wsunie cały słoik, a obiadku za nic - wczoraj go troszke oszukiwałam nabierając na łyżeczkę obiadek i potem maczając w deserze :/ no ale na dłuższą metę tak się nie da...ehhhh
witajcie:)
My z Marysią już prawie miesiąc poza Gdańskiem, "wczasujemy" się u Babci, no i babcine zupki Marysia zaczęła jeść oprócz tych słoiczkowych, ale różnie z tym bywa,na początku szło nieźle, ostatnio trochę marudzi. Ale to może być też kwestia górnych ząbków, które już tuz tuż i lada dzień się przebiją.
Pozdrawiamy serdecznie:)
My z Marysią już prawie miesiąc poza Gdańskiem, "wczasujemy" się u Babci, no i babcine zupki Marysia zaczęła jeść oprócz tych słoiczkowych, ale różnie z tym bywa,na początku szło nieźle, ostatnio trochę marudzi. Ale to może być też kwestia górnych ząbków, które już tuz tuż i lada dzień się przebiją.
Pozdrawiamy serdecznie:)
U nas tez ostatnie na zoltaczke albo odrocze albo bd szczepic platna bo u nas zawsze sa sensacje po szczepianiach dzisiaj sobie jeszcze bardziej uswiadomilam...16 maja moj byl szczepiony a po dwoch tygodniach na buzi sie nasililo AZS a alergolog to zwalala na alergie my mimo ze pijemy na Bebilon pepti to nic nie pomaga ... a pozatym on po urodzeniu mial robiona morfologie i wyszla prawidlowa i nawet urodzil 10/10 a ma klopoty z napieciem i po 6 miesiacach wyszlo ze jakies eozynocyty ma podwyższone
u nas dolne jedynki już są i to nawet wykorzystywane- zaczęła normalnie gryźć i masuje sobie górne dziąsła ząbkami:-) W ogóle taka ciekawostka z niej- jak się nauczy chodzić to już koniec z rodzicami będzie bo świat jest taki ciekawy:-) daje się ostatnio pocałować nawet, rozumie przytulenie i papa. Ah jak dzieci szybko rosną ....
Heja,dlugo mnie tu nie bylo:)
Tomkowi w koncu przebil sie zabek(dolna jedynka),to nasz pierwszy:)
Oczywiscie zostalismy zaszczepieni ta wadliwa szczepionka i tak jakos mi sie cos kojarzy ze mniej wiecej wtedy Tomek dostal jakis plam na buzce i na pewno jakies 2 miesiace nie moglysmy sie ich pozbyc:/ no ale to moze przypadek.
Tomek juz jakis czas siedzi wiec maja teraz z Majka lepszy kontakt,ona go rozsmiesza,bawi sie tez jego zabawkami:/ Zreszta on cokolwiek ona by nie zrobila od razu pelen usmiech i chichra sie jak oszalaly. Majka codziennie rano przychodzi do nas do sypialni,wita sie z Tomkiem,jak sie spalo?wyspales sie?:)Slodko razem wygladaja,co to bedzie jak ona zacznie raczkowac albo chodzic?ooo matko,az sie boje:)
Tomkowi w koncu przebil sie zabek(dolna jedynka),to nasz pierwszy:)
Oczywiscie zostalismy zaszczepieni ta wadliwa szczepionka i tak jakos mi sie cos kojarzy ze mniej wiecej wtedy Tomek dostal jakis plam na buzce i na pewno jakies 2 miesiace nie moglysmy sie ich pozbyc:/ no ale to moze przypadek.
Tomek juz jakis czas siedzi wiec maja teraz z Majka lepszy kontakt,ona go rozsmiesza,bawi sie tez jego zabawkami:/ Zreszta on cokolwiek ona by nie zrobila od razu pelen usmiech i chichra sie jak oszalaly. Majka codziennie rano przychodzi do nas do sypialni,wita sie z Tomkiem,jak sie spalo?wyspales sie?:)Slodko razem wygladaja,co to bedzie jak ona zacznie raczkowac albo chodzic?ooo matko,az sie boje:)
Maciek już raczkuje jak stary :) i wczoraj właśn ie pierwszą zabawę z Wiktorią wymyślili- ganiali się po mieszkaniu, tzn ona biegała, a on próbował za nią nadążyć na czworaka, a ubaw mieli przy tym, że hej :)
niesamowicie się na to patrzy :)
co do ząbków to my czekamy na górne jedynki, już od dawna widać białe kreski, a coś nie mogą się przebić caly czas i się męczy bidulek!
ale mamy chyba (odpukać!) postęp z jedzeniem obiadków, bo już jest w stanie bez płaczu zjeść z pół słoika dużego i nawet buzie otwiera, więc mam nadzieję, że problem już za nami!!
niesamowicie się na to patrzy :)
co do ząbków to my czekamy na górne jedynki, już od dawna widać białe kreski, a coś nie mogą się przebić caly czas i się męczy bidulek!
ale mamy chyba (odpukać!) postęp z jedzeniem obiadków, bo już jest w stanie bez płaczu zjeść z pół słoika dużego i nawet buzie otwiera, więc mam nadzieję, że problem już za nami!!
U nas z jedzeniem koszmar ostatnio, może przez te zęby. Synek nie chciał jeść nic na łyżeczce, łyżeczka była dobra tylko do gryzienia;P Nawet kaszki ani owoców nie chciał jeść. Skapitulowałam, przeszliśmy od dwóch dni na blw, dużo bałaganu, ale dziecię przeszczęśliwe, wymachuje mrchewką, bawi się i masuje sobie dziąsła, a przy okazji coś tam trafia do brzucha. Raczej nie wrócimy już do zupek, to nie ma sensu, zjadał dwie łyżeczki i koniec.
a u Marysi już górne jedynki są i dwójki górne tuż tuż, lada dzień się przebiją, trochę marudka z niej była, no ale w sumie cztery zeby na raz jej szły to nic dziwnego, zupki babcine coraz bardziej jej smakują, chociaż nie widać tego po niej, bo bardzo ruchliwa, nauczyła się pełzać i przy każdej okazji to wykorzystuje :)
u nas wlasnie przebija sie pierwszy zabek i tak jak Majka miala tylko katar przy zabkowaniu tak Tomek ma i katar i kiepsko spi w dzien i w nocy,nawet jego ulubiona kaszka mu nie smakuje:/od 19 juz dwa razy sie przebudzil:/bidulek
Nadal jest na piersi w wiekszosci,deserku zjada niecala polowe sloiczka malego,obiadku w ogole. Przyzwyczailam sie bo Majka tez kiepsko jadla,zreszta do tej pory nie wszystko je:)
Nadal jest na piersi w wiekszosci,deserku zjada niecala polowe sloiczka malego,obiadku w ogole. Przyzwyczailam sie bo Majka tez kiepsko jadla,zreszta do tej pory nie wszystko je:)
My dziś idziemy na ostatnie (w 1.roku życia) szczepienie... Ide sama (tzn. zawsze był ze mną mąż i to on trzymał Małą przy kłuciu), więc trzymajcie kciuki :-P Na szczęście już tylko jedno ukłucie, a nie trzy, ale tą głupią szczepionką, o którą ostatnio pisałyśmy, więc trochę kiepskie mam nastawienie, ale co zrobić... :-/ Ciekawa też jestem ile Nina waży, bo od tego kursowania z i na 4.piętro kręgosłup już mnie czasami nieźle boli :-/
Nina wesołek mały ćwiczy nogi w takim skoczku (wygląda jak nosidełko na sprężynie), który przyczepiliśmy na haku w suficie, śmiesznie w nim wygląda, raz prawie w nim zasnęła. To też ulga dla moich rąk :-) Nowych nabytków zębowych nie mamy, apetyt jak zawsze - kiedy ktoś je Nina się gapi, aż jej mało gały na wierzch nie wyjdą :-D
eh, lecę, mąż sniadania się domaga... A Nina mimo, że nie śpi leży spokojnie... I kto jest większym dzieckiem?
Nina wesołek mały ćwiczy nogi w takim skoczku (wygląda jak nosidełko na sprężynie), który przyczepiliśmy na haku w suficie, śmiesznie w nim wygląda, raz prawie w nim zasnęła. To też ulga dla moich rąk :-) Nowych nabytków zębowych nie mamy, apetyt jak zawsze - kiedy ktoś je Nina się gapi, aż jej mało gały na wierzch nie wyjdą :-D
eh, lecę, mąż sniadania się domaga... A Nina mimo, że nie śpi leży spokojnie... I kto jest większym dzieckiem?
a u nas oprócz 6 ząbków ostatnio inna "atrakcja" była, mianowicie tzw trzydniówka. miałam niezły stres w związku z tak wysoka gorączka Marysi, zwłaszcza że syrop zbijał ja tylko na 4max 5 godzin, chyba nigdy tak się nie cieszylam z wysypki u Marysi jak po tych kilku gorączkowych dniach, bo to stanowiło potwierdzenie, że jednak trzydniówka. Ale teraz jest juz ok, a dziś 8 miesiąc Mania kończy:) (kiedy to zleciało ;))
zdrówka dla Waszych dzieciaczków
zdrówka dla Waszych dzieciaczków
My już szczepienia w 1.roku życia mamy za sobą - na szczęście mąż się wyrobił i nie musiałam Niny trzymać do szczepienia, uff ... Choć pewnie kiedyś mnie to i tak nie ominie... :-P Nina waży 9 kg i przez 2 miesiące przytyła jakieś 800g, więc przystopowała trochę z przybieraniem. Po dwóch dolnych jedynkach, wyszła nam ... dolna dwójeczka... :-D
Dziewczyny czy Wasze maluchy pija mleko z butelki?ja niedlugo wracam do pracy i czasami wieczorami bede w pracy,tak wiec maz bedzie musial jakos nakarmic Malego(Tomek potrafi zjesc 200ml kaszy po czym na cyca i tak ma ochote).
Niestety proby napojenia go czymkolwiek z butelki konczy sie kiwaniem nie nie nie i zamykaniem buzi. Z kubeczka picie idzie mu roznie,raz ladnie polknie a raz pluje na maksa.
Nie wiem czy po prostu maz bedzie musial dac mu tylko kaszke lyzeczka a pozniej hops do lozeczka i najwyzej przeczekac placz bo nie bedzie cyca?:/
No bo niemozliwe zeby nie najadl sie 200ml kaszy:)do mojego powrotu chyba wytrzyma:)
Niestety proby napojenia go czymkolwiek z butelki konczy sie kiwaniem nie nie nie i zamykaniem buzi. Z kubeczka picie idzie mu roznie,raz ladnie polknie a raz pluje na maksa.
Nie wiem czy po prostu maz bedzie musial dac mu tylko kaszke lyzeczka a pozniej hops do lozeczka i najwyzej przeczekac placz bo nie bedzie cyca?:/
No bo niemozliwe zeby nie najadl sie 200ml kaszy:)do mojego powrotu chyba wytrzyma:)
zabulka - nie pomogę za bardzo - Maciek pije z butli bez najmniejszych problemów. Ja mu już od dawna butlę od czasu do czasu podawałam, żeby załapał o co chodzi :) ale wydaje mi się, ze jak zje kaszę to głody raczej nie powinien być, pewnie pierś to już tak z przyzwyczajenia do snu?
my mamy za sobą już pierwsze dni adaptacyjne w żłobku - mały super się zadomowił, z chęcią idzie do wszystkich cioć, za mną nie płaczę, więc kamień z serca... teraz Wiki jeszcze do przedszkola, a ja 23 września do pracy :(
Maciek to mały siłacz, siedzi sam i stoi już dawno, chodzi przy meblach, a teraz zaczyna już powoli stać samodzielnie bez trzymanki - krótko, bo krótko, ale jednak!!
Wspina się gdzie się tylko da, po schodach na czworaka wchodzi w okamgnieniu, a ja oczy naokoło głowy musze mieć....
No i ma już 7 zębów, waży 10 kg i mierzy 74,5 cm - kawał chłopa mi rośnie!!
a najfajniejsze jest to, że "chichrają" się z Wiktorią jak szaleni, a to się ganiają, a to jakieś wygłupy urządzają, choć uszy puchną, serce rośnie jak się na nich patrzy :))
my mamy za sobą już pierwsze dni adaptacyjne w żłobku - mały super się zadomowił, z chęcią idzie do wszystkich cioć, za mną nie płaczę, więc kamień z serca... teraz Wiki jeszcze do przedszkola, a ja 23 września do pracy :(
Maciek to mały siłacz, siedzi sam i stoi już dawno, chodzi przy meblach, a teraz zaczyna już powoli stać samodzielnie bez trzymanki - krótko, bo krótko, ale jednak!!
Wspina się gdzie się tylko da, po schodach na czworaka wchodzi w okamgnieniu, a ja oczy naokoło głowy musze mieć....
No i ma już 7 zębów, waży 10 kg i mierzy 74,5 cm - kawał chłopa mi rośnie!!
a najfajniejsze jest to, że "chichrają" się z Wiktorią jak szaleni, a to się ganiają, a to jakieś wygłupy urządzają, choć uszy puchną, serce rośnie jak się na nich patrzy :))
Hej, od czasu do czasu do Was zaglądam, więc podzielę się moim doświadczeniem. W przypadku dzieci karmionych naturalnie bardzo dobrym rozwiązaniem jest bidon ze słomką. Moja mała karmiona do 5,5 miesiąca tylko i wyłącznie piersią bardzo szybko nauczyła się pić przez słomkę. Warto zwrócić uwagę na to, by bidon był niekapiący:)
Hej Mamuśki! Jak tam u Was w te deszczowe dni? My byłyśmy dziś w sklepie po zakup kaloszy - dla mnie oczywiście :) Nina choć nadal jest małym śmieszkiem to jednak ostatnio zaskakująco łatwo wpada w łzy - jak jej się coś nie podoba to nie marudzi tylko od razu we łzy :) Moja mama mówi, że ja miałam podobnie i że ciągle z tatą się dziwili jak ja umiem tak "na zawołanie" wyciskać tak ogromne łzy ;p Niuśka ma na razie 3 ząbki i więcej nie widać choć pieluchę i smoczek cięgle gryzie, więc pewnie coś się zbliża. Nauczyła się w końcu przebierać rękami, więc od jakiegoś czasu raczkuje (pełzanie pominęła jeśli nie liczyć kręcenia się na brzuchu ), wychodzi jej to mało zgrabnie, ale gdzie chce tam doczłapie. Kiedy podaje się jej ręce to podnosi się do stania i staje już częściej na pełnej stopie, a nie na palcach, ale przy meblach się jeszcze nie podnosi, choć mam wrażenie, że już coś w tym kierunku kombinuje :)
Je 4 posiłki w ciągu dnia plus jakieś przekąski (najczęściej chrupki kukurydziane i owoce), w ciągu dnia ma zwykle dwie drzemki.
Od wczoraj natomiast męczymy się z katarkiem Niny. Podaję jej wit. C, na noc nasmarowałam ją pulmexem baby, sól morska i frida w ciągu dnia - jeśli macie jakieś inne sprawdzone sposoby to napiszcie :)
Je 4 posiłki w ciągu dnia plus jakieś przekąski (najczęściej chrupki kukurydziane i owoce), w ciągu dnia ma zwykle dwie drzemki.
Od wczoraj natomiast męczymy się z katarkiem Niny. Podaję jej wit. C, na noc nasmarowałam ją pulmexem baby, sól morska i frida w ciągu dnia - jeśli macie jakieś inne sprawdzone sposoby to napiszcie :)
a u nas na razie katarku nie było w ogóle więc nie mam żadnych "sprawdzonych"sposobów (i oby tak dalej), zębów jest już 7,a do raczkowania Marysia cały czas się przymierza, ale wygodniej jest jej pełzać, sama siada i w łóżeczku podnosi się do stania.
Co do butelek od jakiegoś czasu wyparzam sporadycznie.
A zupki to na ogół jakieś jarzynowe na drobiowym wywarze gotuję, plus daję małej do spróbowania to co my jemy ( wiadomo że nie kotleta, ale np rybkę, naleśnika, czy jakieś duszone mięso)
Co do butelek od jakiegoś czasu wyparzam sporadycznie.
A zupki to na ogół jakieś jarzynowe na drobiowym wywarze gotuję, plus daję małej do spróbowania to co my jemy ( wiadomo że nie kotleta, ale np rybkę, naleśnika, czy jakieś duszone mięso)
u nas też katar na tapecie :/
mały już chodzi do żłobka, zaadaptował się świetnie, broi, wspina się na czym/kim może i zabiera dzieciom jedzenie...ehhh...mały brojek mi rośnie...
co do postępów to ma już 8 zębów, które wykorzystuje wgryzając się w co i kogo się da...
chodzi przy meblach i chwilami juz samodzielnie stoi..
ale mały czort dalej w nocy nie śpi :/ raz, jedną jedyną noc przespał póki co...
a ja od przyszłego poniedziałku do pracy... a Wy dziewczynki pracujecie już?
mały już chodzi do żłobka, zaadaptował się świetnie, broi, wspina się na czym/kim może i zabiera dzieciom jedzenie...ehhh...mały brojek mi rośnie...
co do postępów to ma już 8 zębów, które wykorzystuje wgryzając się w co i kogo się da...
chodzi przy meblach i chwilami juz samodzielnie stoi..
ale mały czort dalej w nocy nie śpi :/ raz, jedną jedyną noc przespał póki co...
a ja od przyszłego poniedziałku do pracy... a Wy dziewczynki pracujecie już?
Mamusie, jako że koło 3-setki zakładałyśmy zwykle nowy wątek to zapraszam:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=493898&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=493898&c=1&k=160



