Widok
MAMUSIE LIPCOWO-SIERNIOWE 2013 cz.25
ROZPAKOWANE
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
wciąż 2w1:
*LIPIEC*
01.07. Agata
10.07. emimar
13.07. Karolka / SYNEK Markus-Kliniczna
16.07. eni_a / CÓRECZKA
19.07. połaniecka/ CÓRECZKA
20.07. panna z mokrą głową / SYNEK
23.07. Yevele / CÓRECZKA
23.07. Aknah / SYNEK Kacper - Wejherowo
*SIERPIEŃ*
02.08. marianna / SYNEK
03.08. Aniulek_80
05.08. Gosia / SYNEK Paweł
05.08. Paulina / CÓRKA Liliana
07.08 Betti_174
07.08 Harietta / CÓRCIA Emilka
11.08. Madzik / SYNEK
14.08. MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
17.08 Sensimilia/ SYNEK
17.08. wisienka84 / SYNEK Piotruś
20.08. Francess / SYNEK
23.08 KasiOB / SYNEK Kazik
24.08. Kasiula1986 / CÓRECZKA Kinga - Szpital Zaspa
25.08 E_w_a/ CÓRECZKA
27.08 pszczoola /CÓRECZKA Monisia
28.08 lucy/Synek Franek-Kliniczna
31.08 Aisak/ raczej CÓRECZKA
poprzednia część:
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWE-2013-cz-24-t481687,1,160.html
Krotka relacja :-)
Na ostatnim usg lekarza zaniepokoila waga dzieciatka ze niby wyszlo mu niecale 3000g.. no ale jak widac czlowiek sie myli mimo supwr sprzetu i Kubus wazy 3990 :-)
Skurcze zaczyly sie o 3 nas ranem oczywiscie stajac sie coraz bardziej nasilajacymi sie. o 9 przyjechalismy do swissmedu. badanie na IP oraz ktg no i decyzja ze nas przyjmuja. No i zaczela sie jazda.. Ale wszystko jako tako postepowalo wzielam kapiel - mnie bardzo pomogla ale po wyjsciu z niej nie wytrzymalam i poprosilam o zzo. dwie godzinki mega sppkoju moglam bez problemu sie zdrzemnac.. ale juz jak zzo zaczelo odpuszczac no to ekhm.. :-P pozniej przyszla Pani Asia - polozna mowila ze jak chce zwby pooozyc sie na lewym boku by glowka latwoej schodzila i jak bede chciala moge sobie przec.. i tak robilam gdyz te skurcze wtedy mniej bolesne :-) no i chwila beret w sumie od yego momentu godzina i Kuvus jest z nami :-):-) tylko raz powiedzialam ze nie chce zyc :-P w czasie skyrczow nie mialam sily trzymac meza ale on za to caly czas mnie wachlowal no bo slabo mi sie robilo :-) po porodzie dostalam kolacje ktora na mnie czekala juz :-)
Jesli chodzi o opieke to po prostu cud miod.. nic bym nie zmienila czulam sie na prawde komfortowo. nikt sie na mnie nie darl. kazdy spokojnie mowil co chwile przychodzili pytac sie jak sie czuje kontrolowali bicie maluszka serducha :-) przed porodem mialam obawy wydalam czy oby te 6 kola to nie za duzo jak na kilka dni.. teraz wiem ze nie zaluje zadnej zlotowki jaka tu wydalam!! Bol moze i ten sam - choc pewnie w normalbyn szpitalu by mnie nacinali z zalozenia to komfort psychiczny jaki tu wystepuje jest bezcenny.
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
wciąż 2w1:
*LIPIEC*
01.07. Agata
10.07. emimar
13.07. Karolka / SYNEK Markus-Kliniczna
16.07. eni_a / CÓRECZKA
19.07. połaniecka/ CÓRECZKA
20.07. panna z mokrą głową / SYNEK
23.07. Yevele / CÓRECZKA
23.07. Aknah / SYNEK Kacper - Wejherowo
*SIERPIEŃ*
02.08. marianna / SYNEK
03.08. Aniulek_80
05.08. Gosia / SYNEK Paweł
05.08. Paulina / CÓRKA Liliana
07.08 Betti_174
07.08 Harietta / CÓRCIA Emilka
11.08. Madzik / SYNEK
14.08. MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
17.08 Sensimilia/ SYNEK
17.08. wisienka84 / SYNEK Piotruś
20.08. Francess / SYNEK
23.08 KasiOB / SYNEK Kazik
24.08. Kasiula1986 / CÓRECZKA Kinga - Szpital Zaspa
25.08 E_w_a/ CÓRECZKA
27.08 pszczoola /CÓRECZKA Monisia
28.08 lucy/Synek Franek-Kliniczna
31.08 Aisak/ raczej CÓRECZKA
poprzednia część:
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWE-2013-cz-24-t481687,1,160.html
Krotka relacja :-)
Na ostatnim usg lekarza zaniepokoila waga dzieciatka ze niby wyszlo mu niecale 3000g.. no ale jak widac czlowiek sie myli mimo supwr sprzetu i Kubus wazy 3990 :-)
Skurcze zaczyly sie o 3 nas ranem oczywiscie stajac sie coraz bardziej nasilajacymi sie. o 9 przyjechalismy do swissmedu. badanie na IP oraz ktg no i decyzja ze nas przyjmuja. No i zaczela sie jazda.. Ale wszystko jako tako postepowalo wzielam kapiel - mnie bardzo pomogla ale po wyjsciu z niej nie wytrzymalam i poprosilam o zzo. dwie godzinki mega sppkoju moglam bez problemu sie zdrzemnac.. ale juz jak zzo zaczelo odpuszczac no to ekhm.. :-P pozniej przyszla Pani Asia - polozna mowila ze jak chce zwby pooozyc sie na lewym boku by glowka latwoej schodzila i jak bede chciala moge sobie przec.. i tak robilam gdyz te skurcze wtedy mniej bolesne :-) no i chwila beret w sumie od yego momentu godzina i Kuvus jest z nami :-):-) tylko raz powiedzialam ze nie chce zyc :-P w czasie skyrczow nie mialam sily trzymac meza ale on za to caly czas mnie wachlowal no bo slabo mi sie robilo :-) po porodzie dostalam kolacje ktora na mnie czekala juz :-)
Jesli chodzi o opieke to po prostu cud miod.. nic bym nie zmienila czulam sie na prawde komfortowo. nikt sie na mnie nie darl. kazdy spokojnie mowil co chwile przychodzili pytac sie jak sie czuje kontrolowali bicie maluszka serducha :-) przed porodem mialam obawy wydalam czy oby te 6 kola to nie za duzo jak na kilka dni.. teraz wiem ze nie zaluje zadnej zlotowki jaka tu wydalam!! Bol moze i ten sam - choc pewnie w normalbyn szpitalu by mnie nacinali z zalozenia to komfort psychiczny jaki tu wystepuje jest bezcenny.
Ananao gratulacje;-) po Twoim opisie widac ze calkiem lekko poszlo;-) no a waga niezla;-)
Dziewczyny a ja mam skurczowe pytanie. W nocy przez ponad godzine mialam klucie w dole brzucha i napiecia brzucha takie dosc bolesne ale nie regularne i ustaly a rano bolal mnie dol brzucha jak przy okresie. Czy to normalne i czy to juz jakies zwiastujace niedaleki porod?
Panno ja tez chce popsuc statystki bo mi sie daty po 23 bardziej podobaja;-) chociaz z drugiej strony wolalabym miec malucha juz po tej stronie jeden stres bylby mniej;-)
Dziewczyny a ja mam skurczowe pytanie. W nocy przez ponad godzine mialam klucie w dole brzucha i napiecia brzucha takie dosc bolesne ale nie regularne i ustaly a rano bolal mnie dol brzucha jak przy okresie. Czy to normalne i czy to juz jakies zwiastujace niedaleki porod?
Panno ja tez chce popsuc statystki bo mi sie daty po 23 bardziej podobaja;-) chociaz z drugiej strony wolalabym miec malucha juz po tej stronie jeden stres bylby mniej;-)
gratulacje dla kolejnej mamusi ! :)))
jeny ja się modlę żeby u nas nie zaczęła się jakaś jazda z brzuszkiem ... ;/ jak na razie jest ok, odpukać, ale i tak jestem dość zmęczona samym faktem wstawania w nocy na karmienie, przewijanie... mały budzi się średnio co 2-2,5 godziny... ;/ wiec jeszcze jakby miał dojść do tego brzuszek to kiepsko to widzę :P
jeny ja się modlę żeby u nas nie zaczęła się jakaś jazda z brzuszkiem ... ;/ jak na razie jest ok, odpukać, ale i tak jestem dość zmęczona samym faktem wstawania w nocy na karmienie, przewijanie... mały budzi się średnio co 2-2,5 godziny... ;/ wiec jeszcze jakby miał dojść do tego brzuszek to kiepsko to widzę :P
Gratulacje kolejne Mamuśki!!!!
Jeden dzień mnie nie było a tu już 2 wątki hahaha :)
SUPER :)
U nas wszystko w miarę OK, choć mi Mały trochę ulewać zaczął...i się stresuję, choć z drugiej strony widzę, że po prostu muszę Go zawsze dłużej w pionie przytrzymać to jest OK, ale w nocy to z tym ciężko ;)
Niemniej muszę obserwować...
No i jakieś pojedyńcze krostki nam się pojawiły na ciele...ale też na razie nie panikuję... muszę śledzić jak przybędzie to wyrzucę coś z diety i zobaczymy czy będzie poprawa...
Jeden dzień mnie nie było a tu już 2 wątki hahaha :)
SUPER :)
U nas wszystko w miarę OK, choć mi Mały trochę ulewać zaczął...i się stresuję, choć z drugiej strony widzę, że po prostu muszę Go zawsze dłużej w pionie przytrzymać to jest OK, ale w nocy to z tym ciężko ;)
Niemniej muszę obserwować...
No i jakieś pojedyńcze krostki nam się pojawiły na ciele...ale też na razie nie panikuję... muszę śledzić jak przybędzie to wyrzucę coś z diety i zobaczymy czy będzie poprawa...
Ananao gratulacje:)
aknahh ja miałam podobnie kilka dni przed porodem, potem już tylko były regularne i silniejsze doprowadzające mnie do wymiotów:/ więc trzymam kciuki, że to już:)
Kamyczku a te krople kazał brać pediatra?? bo jak tak to nie ma problemu...na ulotkach często piszą od jakiego dnia/miesiąca można podawać lub za zgodą lekarza
mała w sumie prawie cały dzień śpi, jedynie budzi się na jedzenie i zmianę pieluchy...a w nocy jest w stanie nawet przespać 6 godzin więc zbytnio nie odczuwam, że mam drugie dziecko - jeszcze nie odczuwam, bo pewnie za chwilę coś się zmieni:)
aknahh ja miałam podobnie kilka dni przed porodem, potem już tylko były regularne i silniejsze doprowadzające mnie do wymiotów:/ więc trzymam kciuki, że to już:)
Kamyczku a te krople kazał brać pediatra?? bo jak tak to nie ma problemu...na ulotkach często piszą od jakiego dnia/miesiąca można podawać lub za zgodą lekarza
mała w sumie prawie cały dzień śpi, jedynie budzi się na jedzenie i zmianę pieluchy...a w nocy jest w stanie nawet przespać 6 godzin więc zbytnio nie odczuwam, że mam drugie dziecko - jeszcze nie odczuwam, bo pewnie za chwilę coś się zmieni:)
Dziewczyny na końcówce ciąży - czy Wy też macie takie dziwne humory, że - mówiąc wprost - jesteście wku*** na cały świat? Ja tak mam od dwóch dni i mam już sama siebie dość, ale nic nie mogę na to pogodzić. Albo leżę bez sił, albo się wściekam (głównie na męża i robię mu jakieś dziwne awantury :). Mam już dość.
Nie wiem, czy to kwestia ciąży - ale na samym początku, zanim jeszcze zrobiłam test, zaczęłam podejrzewać, e jestem w ciąży, bo zrobiłam jakiemuś obcemu facetowi mega awanturę o parkowanie. Ciekawe, czy to w związku ze zbliżającym się porodem czy tylko chodzi o zmęczenie.
Jeśli do wtorku nie urodzę mam się wybrać do mojego lekarza. Ciekawa jestem, co mi powie, na patologię się wcale nie spieszę..
Nie wiem, czy to kwestia ciąży - ale na samym początku, zanim jeszcze zrobiłam test, zaczęłam podejrzewać, e jestem w ciąży, bo zrobiłam jakiemuś obcemu facetowi mega awanturę o parkowanie. Ciekawe, czy to w związku ze zbliżającym się porodem czy tylko chodzi o zmęczenie.
Jeśli do wtorku nie urodzę mam się wybrać do mojego lekarza. Ciekawa jestem, co mi powie, na patologię się wcale nie spieszę..
Basieniak nie, na razie kazała zmienić mleko zobaczymy...od wczoraj zajada hipp na wzdęcia i zaparcia, poczekamy z 3 dni i zobaczymy czy coś się zmieni, a jeśli nie to chyba wybiorę się z nią prywatnie gdzieś do pediatry bo w przychodni na wszystko mają totalną zlewkę. Lekarka mówi, że trzeba czekać bo dzieci tak mają.... i to się zgadza zapewne, ale jeśli można w jakiś sposób ulżyć dziecku i rodzicom to czemu by nie poszukać jakiegoś sposobu eh.
Powiem Wam, że mój baby blues jakoś średnio mija...niby jest lepiej ale codziennie popłakuje i słabo wierze we własne siły :/ jakoś nie potrafię do końca odnaleźć się w moim nowym życiu :( boje się, że taki stan nie minie ehhhhhh nawet nie mam komu się wyżalić bo średnio mnie ktokolwiek z otoczenia rozumie :(
Powiem Wam, że mój baby blues jakoś średnio mija...niby jest lepiej ale codziennie popłakuje i słabo wierze we własne siły :/ jakoś nie potrafię do końca odnaleźć się w moim nowym życiu :( boje się, że taki stan nie minie ehhhhhh nawet nie mam komu się wyżalić bo średnio mnie ktokolwiek z otoczenia rozumie :(
panna ja tak miałam przed porodem, normalnie wpadałam w totalny szał:)
Kamyczku ja podaję sab simplex, u nas się sprawdza świetnie
odnośnie baby blues to nie pomogą, bo nie mam...no, ale powinno być lepiej niedługo - im dzidzia starsza to bardziej kontaktowa, lepiej się poznacie i będzie łatwiej - tak mi się wydaję, a wyżalić zawsze się możesz tu
mojej znajomej córka miała też takie problemy, ale ona urodziła ją w 37 tc, mała miała 2800g i takie bóle męczyły ją kilka miesięcy, żadna zmiana mlek nie pomagała, ona miała bardzo źle rozwinięty układ pokarmowy
Kamyczku ja podaję sab simplex, u nas się sprawdza świetnie
odnośnie baby blues to nie pomogą, bo nie mam...no, ale powinno być lepiej niedługo - im dzidzia starsza to bardziej kontaktowa, lepiej się poznacie i będzie łatwiej - tak mi się wydaję, a wyżalić zawsze się możesz tu
mojej znajomej córka miała też takie problemy, ale ona urodziła ją w 37 tc, mała miała 2800g i takie bóle męczyły ją kilka miesięcy, żadna zmiana mlek nie pomagała, ona miała bardzo źle rozwinięty układ pokarmowy
Panno to mnie nie pocieszylas ze te skurcze nic nie znacza. Juz mialam ochote dzis rodzic ale widac malemu nie spieszno. Jak do srody nie urodze to musze od mojej ginki jakos wziac skierowanie do szpitala na ktg bo ja juz w wejherowie u rodzicow pomieszkuje by blisko miec a ginka w gdansku. To jak panno? Rodzimy we wtorek?;-)
Yevele a jak u Ciebie? Masz jakies oznaki?
Basieniak oby to co piszesz o skurczach u Ciebie sprawdzilo sie u mnie. ;-)
Moze faktycznie posypiemy sie w te pelnie ksiezyca;-)
Yevele a jak u Ciebie? Masz jakies oznaki?
Basieniak oby to co piszesz o skurczach u Ciebie sprawdzilo sie u mnie. ;-)
Moze faktycznie posypiemy sie w te pelnie ksiezyca;-)
Panno - ja też tak miałam przced porodem, wkurzałam się na wszystko i na wszystkich :) Po prostu chyba organizm ma dosyć :)
Odnośnie baby bluesa - to na razie nie mam, ale mąż od poniedziałku wraca do pracy, więc zobaczymy jak będzie :) Dzisiaj miałyśmy pierwszą samodzielną wyprawę na zakupy i na spacer do stajni i było ok, byle tak dalej :) Ale Kamyczku zawsze możesz wyżalić się tutaj, wysłuchamy i pomożemy o ile można :)
Dzisiaj nawet jakoś odpukać mniej stęka :)
Odnośnie baby bluesa - to na razie nie mam, ale mąż od poniedziałku wraca do pracy, więc zobaczymy jak będzie :) Dzisiaj miałyśmy pierwszą samodzielną wyprawę na zakupy i na spacer do stajni i było ok, byle tak dalej :) Ale Kamyczku zawsze możesz wyżalić się tutaj, wysłuchamy i pomożemy o ile można :)
Dzisiaj nawet jakoś odpukać mniej stęka :)
panna ja 3 dni przed CC byłąm nie do zniesienia, awanturowałam się mężowi o byle pierdołe a on biedak dzielnie to znosił :P no i popłakiwałam po kątach ale to chyba był stres :))
Kamyczku, ja nie mam baby bluesa ale nie wiem jak to będzie jak mąż wróci do pracy, jak na razie bardzo dużo pomaga... A jak zostanę sama to nie wiem jak to wszystko ogarnę...
No i pamiętaj, że zawsze możesz pisać tutaj, od tego jesteśmy żeby wysłuchać jak trzeba :)
Kamyczku, ja nie mam baby bluesa ale nie wiem jak to będzie jak mąż wróci do pracy, jak na razie bardzo dużo pomaga... A jak zostanę sama to nie wiem jak to wszystko ogarnę...
No i pamiętaj, że zawsze możesz pisać tutaj, od tego jesteśmy żeby wysłuchać jak trzeba :)
Mentorka - to widzę ze ty tez obawiasz sie samotnych dni ? U mnie Rez mąż w domu był od porodu a od pn wraca do pracy, zobaczymy jak to będzie :( wspieramy sie Dziewczyny to przynajmniej wyglądać sie mozna :)
Basieniak - a ty sab simplex dajesz juz teraz czy przy pierwszym dziecku stosowalas ? Masztu jakieś problemy brzuszkowe ?
Basieniak - a ty sab simplex dajesz juz teraz czy przy pierwszym dziecku stosowalas ? Masztu jakieś problemy brzuszkowe ?
To dobrze, że nie ja jedyna zmie niam się w heterę, dobrze wiedzieć, że to normalne :)
Aknah - to jesteśmy umówione :) wbiłam już sobie do głowy rodzenie po wtorku i teraz, kiedy czuję skurcze, modlę się, żeby sobie poszły. :) a wizytę u lekarza mam właśnie we wtorek.
Basieniak- skąd bierzesz ss? Ja przy pierwszym też używałam, ale ściągałam z Niemiec.
Co do baby bluesa- ja miałam spore doły, jakoś po miesiącu, ale pomogły mi spotkania z psycholożką w poradni przy szpitalu. Jakoś łatwiej było mi z nią porozmawiać niż z kimkolwiek innym.
Aknah - to jesteśmy umówione :) wbiłam już sobie do głowy rodzenie po wtorku i teraz, kiedy czuję skurcze, modlę się, żeby sobie poszły. :) a wizytę u lekarza mam właśnie we wtorek.
Basieniak- skąd bierzesz ss? Ja przy pierwszym też używałam, ale ściągałam z Niemiec.
Co do baby bluesa- ja miałam spore doły, jakoś po miesiącu, ale pomogły mi spotkania z psycholożką w poradni przy szpitalu. Jakoś łatwiej było mi z nią porozmawiać niż z kimkolwiek innym.
mTusia nawet bardzo się obawiam jak to będzie jak mąż wróci do pracy... ;/ ogólnie mały jest grzeczny, płacze tylko jak głodny czy ma mokro ale i tak roboty jest sporo bo jeszcze trzeba w domu posprzątać, obiad ugotować no i dzień w dzień są u nas goście bo wszyscy chcą Julka zobaczyć...
Dziewczyny a może wy mi pomożecie, jak zrobić żeby mały ładnie spał w nocy? W dzień śpi długo min 3 godziny albo i dłużej, wtedy go muszę wybudzać za to w nocy budzi się co 1,5-2 godziny...
Dziewczyny a może wy mi pomożecie, jak zrobić żeby mały ładnie spał w nocy? W dzień śpi długo min 3 godziny albo i dłużej, wtedy go muszę wybudzać za to w nocy budzi się co 1,5-2 godziny...
Ananao - gratulacje!! :)
ciekawe, czy zawsze na lewy bok się karzą kłaść.. któraś z Was musiała na prawym?!?
Panna - a nie sądzisz, że coś tu nie gra z tymi naszymi terminami..? tak sobie dumałam.. obie jesteśmy w jednej przychodni, wprawdzie lekarze inni, ale sprzęt jeden.. może jakiś wadliwy?? jak urodzisz tydzień po terminie, to utwierdzisz mnie w tym przekonaniu ;] wszystkie rodzą w terminie tylko my dwie po :D
francess - coś w tym musi być, bo nawet położna na IP położniczej mówiła mi wczoraj, że pełnia i mają full ;]
skorzystała któraś z pełni?!? przyznać się!! :D
...czy tylko ja mam nawał..?? w tym temacie chyba żadna z Was nie pisała.. przez ten nawał to nie mam czasu na żadne sprzątanie czy gotowanie, o których niektóre z Was piszą ;] Na szczęście powoli sytuacja się już stabilizuje, ale jak mi się szybko biust nie zmniejszy, to będę musiała znaleźć wypożyczalnię spadochronów.. ;] moje staniki z pierwszej ciąży są ze 3 rozmiary za małe :O i tak na razie nie jestem w stanie wybrać się do sklepu, więc się muszę jakoś przemęczyć, ale kto by pomyślał, że będą arbuzy.. :(
Kamyczek1234 - tu się możesz nam wyżalać. kto Cię lepiej zrozumie, niż druga kobieta w podobnej sytuacji..? trzymaj się, pamiętaj, że to przejdzie, a wszystko się ułoży i będzie super :)
mentorka - karmisz w nocy w przyciemnionym świetle..??
a w ogóle byłam zdjąć dziś szwy. stare zdjęli i założyli dwa nowe. Boli jak jasna cholera. :( za tydzień mają mnie obejrzeć :(
ciekawe, czy zawsze na lewy bok się karzą kłaść.. któraś z Was musiała na prawym?!?
Panna - a nie sądzisz, że coś tu nie gra z tymi naszymi terminami..? tak sobie dumałam.. obie jesteśmy w jednej przychodni, wprawdzie lekarze inni, ale sprzęt jeden.. może jakiś wadliwy?? jak urodzisz tydzień po terminie, to utwierdzisz mnie w tym przekonaniu ;] wszystkie rodzą w terminie tylko my dwie po :D
francess - coś w tym musi być, bo nawet położna na IP położniczej mówiła mi wczoraj, że pełnia i mają full ;]
skorzystała któraś z pełni?!? przyznać się!! :D
...czy tylko ja mam nawał..?? w tym temacie chyba żadna z Was nie pisała.. przez ten nawał to nie mam czasu na żadne sprzątanie czy gotowanie, o których niektóre z Was piszą ;] Na szczęście powoli sytuacja się już stabilizuje, ale jak mi się szybko biust nie zmniejszy, to będę musiała znaleźć wypożyczalnię spadochronów.. ;] moje staniki z pierwszej ciąży są ze 3 rozmiary za małe :O i tak na razie nie jestem w stanie wybrać się do sklepu, więc się muszę jakoś przemęczyć, ale kto by pomyślał, że będą arbuzy.. :(
Kamyczek1234 - tu się możesz nam wyżalać. kto Cię lepiej zrozumie, niż druga kobieta w podobnej sytuacji..? trzymaj się, pamiętaj, że to przejdzie, a wszystko się ułoży i będzie super :)
mentorka - karmisz w nocy w przyciemnionym świetle..??
a w ogóle byłam zdjąć dziś szwy. stare zdjęli i założyli dwa nowe. Boli jak jasna cholera. :( za tydzień mają mnie obejrzeć :(
mTusia sab simplex przy pierwszym zaczęłam dawać jak mała miała 2 tygodnie, bo musiałam go sprowadzić - żadne polskie ani irlandzkie leki nie pomagały
teraz daję małej jedną dawkę na noc sab simplexu (oczywiście w przypadku jak strasznie płacze, pręży się i ogólnie męczy się) i u nas działa od razu - wolę dać niż patrzeć jak mała się pręży i nie daj Boże doprowadzić do przepukliny brzuszkowej
panno mam sab simplex z Niemiec i u nas działa rewelacyjnie
Kamyczku a Twoja Lily też jest bardzo ospała, nawet na jedzenie się nie budzi?? nie otwiera oczek? zwija się w pozycję embrionalną?? tamta mała tak miała, ale im dalej tym było lepiej...na pewno sztuczne mleko nie pomaga, ale Kamyczku pamiętaj niedługo będzie lepiej...ja przy pierwszej też stosowałam różne specyfiki na brzuszek, ale nic nie pomagało - dopiero ten lek z niemiec
mentorka nie wiem jak Ci pomóc, bo nasza mała to i 6 godzin w nocy potrafi przespać...czasami myślę, że powinnam ją budzić...ale obudzi się sama, zje i znów idzie na 4-5 godzin spać
u mnie też nawału nie ma, cycki za duże nie są więc staniki pasują z poprzedniej ciąży
teraz daję małej jedną dawkę na noc sab simplexu (oczywiście w przypadku jak strasznie płacze, pręży się i ogólnie męczy się) i u nas działa od razu - wolę dać niż patrzeć jak mała się pręży i nie daj Boże doprowadzić do przepukliny brzuszkowej
panno mam sab simplex z Niemiec i u nas działa rewelacyjnie
Kamyczku a Twoja Lily też jest bardzo ospała, nawet na jedzenie się nie budzi?? nie otwiera oczek? zwija się w pozycję embrionalną?? tamta mała tak miała, ale im dalej tym było lepiej...na pewno sztuczne mleko nie pomaga, ale Kamyczku pamiętaj niedługo będzie lepiej...ja przy pierwszej też stosowałam różne specyfiki na brzuszek, ale nic nie pomagało - dopiero ten lek z niemiec
mentorka nie wiem jak Ci pomóc, bo nasza mała to i 6 godzin w nocy potrafi przespać...czasami myślę, że powinnam ją budzić...ale obudzi się sama, zje i znów idzie na 4-5 godzin spać
u mnie też nawału nie ma, cycki za duże nie są więc staniki pasują z poprzedniej ciąży
Basieniak to ja chyba kupię kropelki Sab simpex, bo daję bobotic, pomagają ale... czytałam że te są lepsze, znalazłam nawet na allegro.
Co do nawału pokarmu, to miałam 4 dnia po porodzie, później już ok. A mi się piersi jakoś specjalnie nie powiększyły, spokojnie mogę nosić staniki z przed ciąży. Jeśli chodzi o sen w nocy, to u nas całkiem nieźle, jak zaśnie o 22 to śpi tak do 3 w nocy, póżniej to już normalnie co 3 godziny woła jeść. No ale o 3 jak ją karmię, to czuję że pokarmu dużo w piersiach, czasami ściągam jak zje tylko z jednej i daję w ciągu dnia jak mamy gdzieś wyjść na dłuższy spacer i dłużej wtedy śpi :) bo ostatnio w ciągu dnia to co 2 godziny potrafi jeść, no ale może dlatego że ciepło się zrobiło, wody nie chce.
i mam pytanie, jak nauczyć dziecko ciągnąć smoka? bo my dwa tygodnie próbujemy nauczyć i nic. A do picia wody też trzeba systematyczności żeby zaczęła pić?
eni_a chyba się doczekała :)
Co do nawału pokarmu, to miałam 4 dnia po porodzie, później już ok. A mi się piersi jakoś specjalnie nie powiększyły, spokojnie mogę nosić staniki z przed ciąży. Jeśli chodzi o sen w nocy, to u nas całkiem nieźle, jak zaśnie o 22 to śpi tak do 3 w nocy, póżniej to już normalnie co 3 godziny woła jeść. No ale o 3 jak ją karmię, to czuję że pokarmu dużo w piersiach, czasami ściągam jak zje tylko z jednej i daję w ciągu dnia jak mamy gdzieś wyjść na dłuższy spacer i dłużej wtedy śpi :) bo ostatnio w ciągu dnia to co 2 godziny potrafi jeść, no ale może dlatego że ciepło się zrobiło, wody nie chce.
i mam pytanie, jak nauczyć dziecko ciągnąć smoka? bo my dwa tygodnie próbujemy nauczyć i nic. A do picia wody też trzeba systematyczności żeby zaczęła pić?
eni_a chyba się doczekała :)
Panno - nie jesteś sama z tymi humorkami ;) Najlepsze, że mi wcale tak do końca nie minęło, bo wkurza mnie że mąż piwo wypije, albo mam wrażenie że jego nie ruszają stękania Małej a mi się serce kraje :(
Pillotka - mi też kazali się kłaść na lewym boku :) Nawał miałam, piersi wielkie i obrzmiałe, ale na szczęśćie obyło się bez bólu bo Mała wszystko ściągnęła :)
Mentorka - znam to, niby tylko dziecko, ale tu puść pranie, wyprasuj, zrób coś do jedzenia, ogarnij się i nie ma czasu na nic, jeszcze jak ma dzień marudny to masakra :/ Moja jakoś sama wyznacza sobie rytm spania w noy po kąpieli śpi ok 4 godz, potem 3 lub 2,5 godz, chyba że stęka :(
Basieniak - no właśnie też się zastanawiam czy nie ściągnąć SS z Niemiec, a dużo ci tego zeszło ?
Ja chyba pójdę z moją małą do pediatry, w dzień jest super z brzuszkiem, śpi, robi kupki i nie kwęka, a w nad ranem masakra, pręży się, stęka, kwęka, czasami krzykinie, niby nie płacze ale serce mi sie kraje :( może coś da by jej pomóc :( bo jakoś sama trochę się boję dawać coś co niby jest po 1 miesiącu, a wy co byście zrobiły ? ściągać SS ? Dziewczyny bobotic pomaga waszym maluchom ?
Pillotka - mi też kazali się kłaść na lewym boku :) Nawał miałam, piersi wielkie i obrzmiałe, ale na szczęśćie obyło się bez bólu bo Mała wszystko ściągnęła :)
Mentorka - znam to, niby tylko dziecko, ale tu puść pranie, wyprasuj, zrób coś do jedzenia, ogarnij się i nie ma czasu na nic, jeszcze jak ma dzień marudny to masakra :/ Moja jakoś sama wyznacza sobie rytm spania w noy po kąpieli śpi ok 4 godz, potem 3 lub 2,5 godz, chyba że stęka :(
Basieniak - no właśnie też się zastanawiam czy nie ściągnąć SS z Niemiec, a dużo ci tego zeszło ?
Ja chyba pójdę z moją małą do pediatry, w dzień jest super z brzuszkiem, śpi, robi kupki i nie kwęka, a w nad ranem masakra, pręży się, stęka, kwęka, czasami krzykinie, niby nie płacze ale serce mi sie kraje :( może coś da by jej pomóc :( bo jakoś sama trochę się boję dawać coś co niby jest po 1 miesiącu, a wy co byście zrobiły ? ściągać SS ? Dziewczyny bobotic pomaga waszym maluchom ?
Hej dziewczyny!
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych i trzymam kciuki za następne szczęśliwe porody... w tym za siebie też :)
A ja mam do Was pytanie odnośnie żelu położniczego Natalis. Mamusie które już urodziły - czy korzystałyście i uważacie że warto kupić? Mamusie przed porodem - czy myślałyście na nim i zaopatrujecie się w ten żel?
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych i trzymam kciuki za następne szczęśliwe porody... w tym za siebie też :)
A ja mam do Was pytanie odnośnie żelu położniczego Natalis. Mamusie które już urodziły - czy korzystałyście i uważacie że warto kupić? Mamusie przed porodem - czy myślałyście na nim i zaopatrujecie się w ten żel?
Basieniak nieee ospała nie jest i sama budzi się na jedzonko i w ogóle po niej nie widać tego, że urodziła się wcześniej. W zasadzie jedyny problem to z tym stękaniem, płaczem z powodu brzuszka. Nie wiem czy to kolka, czy wzdęcia...
i dziękuję Wam dziewczyny za słowa otuchy :) miło, że jest to forum, że jesteście Wy i zawsze na moje smutki i żale coś potem przeczytam co dodaje mi otuchy i wiary, że będzie lepiej :)
chyba na razie przeraża mnie to że ona jest taka maleńka...nie może mi powiedzieć co się dzieje a ja jestem mało cierpliwa gdy mała płacze.....czasem jak jestem już taka zmęczona, że marzę o pójściu do pracy....a potem rycze, że jak w ogóle mogłam tak pomyśleć, że jestem złą matką..... jezu mam nadzieję, że te dołki miną bo nie jest mi z tym wszystkim lekko. Ciesze się, że mąż to akceptuje. Wczoraj powiedział że jak tylko mam ochotę się wypłakać to mam się przytulić i się wyryczeć :)
i dziękuję Wam dziewczyny za słowa otuchy :) miło, że jest to forum, że jesteście Wy i zawsze na moje smutki i żale coś potem przeczytam co dodaje mi otuchy i wiary, że będzie lepiej :)
chyba na razie przeraża mnie to że ona jest taka maleńka...nie może mi powiedzieć co się dzieje a ja jestem mało cierpliwa gdy mała płacze.....czasem jak jestem już taka zmęczona, że marzę o pójściu do pracy....a potem rycze, że jak w ogóle mogłam tak pomyśleć, że jestem złą matką..... jezu mam nadzieję, że te dołki miną bo nie jest mi z tym wszystkim lekko. Ciesze się, że mąż to akceptuje. Wczoraj powiedział że jak tylko mam ochotę się wypłakać to mam się przytulić i się wyryczeć :)
tak jakoś mi lżej jak wiem że nie jestem sama z bólem brzuszka małej. U nas wygląda to tak, mała cały dzień jest niestety marudna, widać że brzuszek ja boli, na ogół się kręci i stęka i pomaga jej leżenie na brzuszku, ale u mamy, nie w łóżeczku, a pod wieczór dochodzi jeszcze płacz. Kropelki Bobotic troszkę pomogły, mniej się pręży, ale wieczory nadal kiepskie. Więc sprzątanie i inne takie rzeczy to jedynie rano koło 7 karmię małą i mam 2 godziny na zrobienie wszystkiego, potem karmienie i spacer, jak wracamy to już tylko na rękach mam małą i tak do wieczora do powrotu męża, w między czasie jeszcze jeden spacer. Jak mąż wróci, to z godzinę on się z nią męczy ja mam chwilę dla siebie, później już usypianie i jest 22, padam z małą i tak już się ciągnie 2 tygodnie, więc nie musze pisać jak się czuję :(
kupiłam kropelki SS ale na allegro, oby pomogły, u małej to wygląda na wzdęcia, tak też mówią położna i pediatra
kupiłam kropelki SS ale na allegro, oby pomogły, u małej to wygląda na wzdęcia, tak też mówią położna i pediatra
Kararinah mój dzień wygląda podobnie ehhh :/ a ten tydzień mąż ma na popołudnie więc będzie wychodził o 12 i wracał po 22 więc mój baby blues chyba sięgnie zenitu :( w przyszłym tyg idziemy prywatnie do pediatry bo nie mam siły na te przychodnie i stwierdzenie, że dzieci tak mają i trzeba czekać....
Cześć Dziewczyny...ja spędziłam weekend u Mamy, było mi super, fajnie odpoczęłam, Córa z Tatą na działce, wracają jutro, a ja z Synkiem odpoczywam ;) tak to jest jak się ma DWOJE dzieci, mieć jedno pod opieką staje się relaksem ;)
U nas z brzuszkiem nie ma większych problemów, czasem zastęka, ale kładę czesto na brzuszek, co i Wam polecam....
Ulewanie też już mniejsze, sprawdziło się dłuższe trzymanie w pionie po jedzeniu :)
My we wtorek mamy usg bioderek...mam nadzieję że wszystko będzie OK...
U nas z brzuszkiem nie ma większych problemów, czasem zastęka, ale kładę czesto na brzuszek, co i Wam polecam....
Ulewanie też już mniejsze, sprawdziło się dłuższe trzymanie w pionie po jedzeniu :)
My we wtorek mamy usg bioderek...mam nadzieję że wszystko będzie OK...
Kararinah , Kamyczku - to u mnie na szczęście jeszze nie jest aż tak źle, my mamy prężenia tak naprawdę głównie rano, w ciągu dnia jest w miarę spokój, a u was od początku tak było czy raczej narastało ?
Mąż zabornił kupować mi leków z Allegro :( Mam jutro iść do pediatry i zobaczymy, może bobotic na no u nas by wystarczył, zobazymy co powie, jakby co to chociaż ją zważę.
Kamyczku - a do kogo idziesz prywatnie ? Macie jakiegoś dobrego pediatrę prywatnego do polecenia ?
USG bioderek mamy za tydzień we wtorek, zobaczymy co nam doktor powie, mam nadzieję, że będzie ok :) Asski trzymam kciuki :)
Asski - kładziesz na brzuszek do spania czy by poleżał ? bo moja uwielbia leżeć ale na mężu :(
jutro pierwszy dzień same, pewnie będzie kiepsko :( i mnie pewnie dopadnie baby blues :(
Mąż zabornił kupować mi leków z Allegro :( Mam jutro iść do pediatry i zobaczymy, może bobotic na no u nas by wystarczył, zobazymy co powie, jakby co to chociaż ją zważę.
Kamyczku - a do kogo idziesz prywatnie ? Macie jakiegoś dobrego pediatrę prywatnego do polecenia ?
USG bioderek mamy za tydzień we wtorek, zobaczymy co nam doktor powie, mam nadzieję, że będzie ok :) Asski trzymam kciuki :)
Asski - kładziesz na brzuszek do spania czy by poleżał ? bo moja uwielbia leżeć ale na mężu :(
jutro pierwszy dzień same, pewnie będzie kiepsko :( i mnie pewnie dopadnie baby blues :(
Dziewczyny, mam eszcze kilka pytań, chcę iść na wesele za 3 tygodnie, musze zostawić małą pod opieką, musze zostawić jej z 2-3 porcje mleka, jak myślicie ile powinnam ściągnąć, kiedy najlepiej ściągać, by jej nie zabrać mleka i ile dni wcześniej by było dobre ? :(
No i jeszcze jedno, stosujecie lub chcecie stosować i kiedy można zacząć pas poporodowy? bo u mnie kg na minusie i to z 4 kg, ale brzuszek troszkę wisi jeszcze :(
No i jeszcze jedno, stosujecie lub chcecie stosować i kiedy można zacząć pas poporodowy? bo u mnie kg na minusie i to z 4 kg, ale brzuszek troszkę wisi jeszcze :(
hej Dziewczyny,
witam w słoneczny poranek. Mam pytanie do tych, które już są mamami - jakie są wasze doświadczenia z laktatorami? Zamierzałam kupić medela mini electric, ale czytałam opinie, że jest głośny. Czy któraś może to potwierdzić? Może mogłybyście polecić coś innego? A może lepszy ręczny?
Wczoraj byliśmy z mężem obejrzeć porodówkę na Klinicznej - warunki na sali porodowej mnie zaskoczyły, bardzo nowocześnie i czysto. Mam nadzieję, że jak przyjdzie mi już rodzić, to będą miejsca.
Aha, kiedyś któraś pytała jakie kosmetyki dla dziecka brać na Kliniczną - położna powiedziała, że wystarczą chusteczki nawilżane i coś do pielęgnacji pupy (ja zapakowałam Linomag) .
Pozdrawiam i miłego dnia
witam w słoneczny poranek. Mam pytanie do tych, które już są mamami - jakie są wasze doświadczenia z laktatorami? Zamierzałam kupić medela mini electric, ale czytałam opinie, że jest głośny. Czy któraś może to potwierdzić? Może mogłybyście polecić coś innego? A może lepszy ręczny?
Wczoraj byliśmy z mężem obejrzeć porodówkę na Klinicznej - warunki na sali porodowej mnie zaskoczyły, bardzo nowocześnie i czysto. Mam nadzieję, że jak przyjdzie mi już rodzić, to będą miejsca.
Aha, kiedyś któraś pytała jakie kosmetyki dla dziecka brać na Kliniczną - położna powiedziała, że wystarczą chusteczki nawilżane i coś do pielęgnacji pupy (ja zapakowałam Linomag) .
Pozdrawiam i miłego dnia
Dziewczyny czy Wasze dzieci śpią w nocy dłużej niż w dzień? Milan budzi się co 2.5 albo 3godziny tak jak w ciągu dnia kombinuje czy się da żeby chociaż ta godzinę dłużej pospał chodzę jak zombie;)
mtusia-pokarm w lodówce przechowywać możesz do 6dni więc spokojnie możesz dzień wcześniej i w ten sam dzień ściągać. A ile to zależy co ile mała Ci je i najlepiej porcję ściągaj tak,żeby każda porcja była na jedno karmienie mój zjada 90ml średnio co trzy godziny bo ja ściągam i karmie z butelki więc wiem ile potrafi wciągnąć tego mleczka;)
mtusia-pokarm w lodówce przechowywać możesz do 6dni więc spokojnie możesz dzień wcześniej i w ten sam dzień ściągać. A ile to zależy co ile mała Ci je i najlepiej porcję ściągaj tak,żeby każda porcja była na jedno karmienie mój zjada 90ml średnio co trzy godziny bo ja ściągam i karmie z butelki więc wiem ile potrafi wciągnąć tego mleczka;)
hej dziewczyny :) My dziś z Mężem na Mecz Lechii z Podbeskidziem Bielsko-Biała idziemy ( zobaczymy czy to mój ostatni mecz czy jeszcze na jakiś się załapię ) hi hi
w nocy się obudziłam i o 2:00 poszłam do kibelka siusiu, wracając do łóżka taki ból w dole macicy mnie złapał, że nie mogłam usiąść i się położyć przez chwilkę, ale jak się już położyłam było już ok, em jak sie przekręcałam z boku na bok to znowu mnie rwało na chwilkę ... Czy to są bóle przepowiadające ???
A i jeszcze jedno nie wiem co to, ale coś mnie tak puka i puka w dole podbrzusza czy maleństwo może to robić ??? od kilku dni tak mam ...
w nocy się obudziłam i o 2:00 poszłam do kibelka siusiu, wracając do łóżka taki ból w dole macicy mnie złapał, że nie mogłam usiąść i się położyć przez chwilkę, ale jak się już położyłam było już ok, em jak sie przekręcałam z boku na bok to znowu mnie rwało na chwilkę ... Czy to są bóle przepowiadające ???
A i jeszcze jedno nie wiem co to, ale coś mnie tak puka i puka w dole podbrzusza czy maleństwo może to robić ??? od kilku dni tak mam ...
wisienka 84, wszystko zależy ile będziesz potrzebowała, używała, ja głównie karmię piersią, czasami tylko ściągam i mam ręczny medeli i mi wystarcza, jakby co to do niego później można dokupić część elektryczną.
mTusia mój mąż też nie pozwolił kupić leków z allegro, jak się dowiedział zrobił mi straszny wykład i w sumie ma rację i znalazłam punkty apteczne, które wysyłają. Co do bóli brzuszka u małej to się zaczęły tak dwa tygodnie temu i powoli się nasilały.
A my mamy w przyszłym tygodniu pierwsze szczepienie, na bioderkach byliśmy i za 8 tyg do kontroli, nie wiem czy dlatego że wcześniak, nie znam powodu, bo niby wszystko ok.
Co do pediatrów to też już się wkurzam, zobaczymy jak będzie przy szczepieniu, no i jakie dzisiaj wyjdą wyniki kału, też chcieliśmy wybrać się prywatnie, mamy tel do lekarza który prowadził ją w szpitalu i ma prywatną praktykę, kazał dzwonić jak coś.
mała pierwszy raz od dwóch tygodni przespała całą noc w łóżeczku, kropelki działają :D
mTusia mój mąż też nie pozwolił kupić leków z allegro, jak się dowiedział zrobił mi straszny wykład i w sumie ma rację i znalazłam punkty apteczne, które wysyłają. Co do bóli brzuszka u małej to się zaczęły tak dwa tygodnie temu i powoli się nasilały.
A my mamy w przyszłym tygodniu pierwsze szczepienie, na bioderkach byliśmy i za 8 tyg do kontroli, nie wiem czy dlatego że wcześniak, nie znam powodu, bo niby wszystko ok.
Co do pediatrów to też już się wkurzam, zobaczymy jak będzie przy szczepieniu, no i jakie dzisiaj wyjdą wyniki kału, też chcieliśmy wybrać się prywatnie, mamy tel do lekarza który prowadził ją w szpitalu i ma prywatną praktykę, kazał dzwonić jak coś.
mała pierwszy raz od dwóch tygodni przespała całą noc w łóżeczku, kropelki działają :D
ja byłam na NFZ, bo prywatnie zawsze można jak coś to jeszcze podejść, z uwagi na to że czasami chcą jeszcze raz zobaczyć, a druga sprawa my już prywatnie chodzimy do okulisty, czekają nas w sumie 3 wizyty a każda 150 zł, więc wyszliśmy z założenia że jak powie że coś jest nie tak to wtedy pójdziemy skonsultować.
MTusia mam poleconą pediatrę z Wejherowa, ma cudowne opinie w necie więc jestem pełna nadziei, dziś zadzwonię i się umówie.
http://rankinglekarzy.pl/lekarz/beata-chuchala,10083/pediatra/wejherowo-goscicino/
http://rankinglekarzy.pl/lekarz/beata-chuchala,10083/pediatra/wejherowo-goscicino/
Kasiula - ja takie skurcze miałam jakis miesiac temu - takie mega silne, ale krótkie. Powinny Ci przejść także się nie martw (chyba ze będą regularne ;-))
Co do "pukania" to pewnie Maleństwo ma czkawkę ;-) u mnie stuka kilka razy dziennie ;-)
Dziewczyny RATUNKU - potrzebuję porady tych co już po porodzie ;-) i znów wracam do tematu nieszczęsnego czopa śluzowego.. mi odchodzi po kawałku od chyba 2 tyg ale dziś było go sporo i był taki brązowawy - czy ja się powinnam tym kolorem martwić? W necie niby piszą, że ok, ale jakoś nie do końca ufam temu co piszą. Już nawet do ginki napisałam ale mi nie odpisała jeszcze i się martwię :(
Co do "pukania" to pewnie Maleństwo ma czkawkę ;-) u mnie stuka kilka razy dziennie ;-)
Dziewczyny RATUNKU - potrzebuję porady tych co już po porodzie ;-) i znów wracam do tematu nieszczęsnego czopa śluzowego.. mi odchodzi po kawałku od chyba 2 tyg ale dziś było go sporo i był taki brązowawy - czy ja się powinnam tym kolorem martwić? W necie niby piszą, że ok, ale jakoś nie do końca ufam temu co piszą. Już nawet do ginki napisałam ale mi nie odpisała jeszcze i się martwię :(
Kamyczek, Kararinah my tez mamy problemy z brzuszkiem, wszystko bylo dobrze przez 1,5 tygodnia, a teraz dziecko budzi sie z krzykiem i to jakim strasznym. Nie wiem czy cos zlego jem i dlatego tak go boli jak robi kupke czy co. Kropelek narazie nie daje bo to po 4 tygodniu a Tymek ma dopiero 2. Jutro idziemy do lekarza to moze cos poradzi.
W ogole to nie umiem sie jakos ogarnac, jak mam wyjsc gdzies z nim na konkretna godzine to jest to prawie niewykonalne ehh
W ogole to nie umiem sie jakos ogarnac, jak mam wyjsc gdzies z nim na konkretna godzine to jest to prawie niewykonalne ehh
Cześć Dziewczyny :)
mTusia - najlepiej zamrozić pokarm, może stać dobry m-c, a lepiej jak już teraz zaczniesz ściągać i zamrozisz więcej porcji...wiem co mówię, bo przy pierwszym Dziecku ściągałam jak tylko czułam wieczorem, że jest dużo a Mała spała twardo....ja polecam po uśpieniu wieczornym mocno się nawodnić...dużo pić i po godzinie od uśpienia zacząć ściągać...rozbujasz sobie laktację trochę, ale jak przestaniesz to potem szybko wraca do normy...nie zostawiałabym mleka na styk, bo może się okazać , że Mała po jednej porcji mleczka będzie dalej głodna...i będzie musiała zjeść 2 na raz...a potem może zabraknąć...
Ja w lodówce nie trzymałam nigdy dłużej niż 2 dni...
Tu zresztą pierwszy lepszy art.
http://www.ciazowy.pl/artykul,odciaganie-i-przechowywanie-mleka,1649,1.html
i podają 2 dni...więc nie ryzykowałabym 6. A jak masz zamrażalnik zimniejszy niż -18 to można trzymać długo mleczko :)
O pasie też myślę bo mam wielki rozlazły bebzon :/
mTusia - najlepiej zamrozić pokarm, może stać dobry m-c, a lepiej jak już teraz zaczniesz ściągać i zamrozisz więcej porcji...wiem co mówię, bo przy pierwszym Dziecku ściągałam jak tylko czułam wieczorem, że jest dużo a Mała spała twardo....ja polecam po uśpieniu wieczornym mocno się nawodnić...dużo pić i po godzinie od uśpienia zacząć ściągać...rozbujasz sobie laktację trochę, ale jak przestaniesz to potem szybko wraca do normy...nie zostawiałabym mleka na styk, bo może się okazać , że Mała po jednej porcji mleczka będzie dalej głodna...i będzie musiała zjeść 2 na raz...a potem może zabraknąć...
Ja w lodówce nie trzymałam nigdy dłużej niż 2 dni...
Tu zresztą pierwszy lepszy art.
http://www.ciazowy.pl/artykul,odciaganie-i-przechowywanie-mleka,1649,1.html
i podają 2 dni...więc nie ryzykowałabym 6. A jak masz zamrażalnik zimniejszy niż -18 to można trzymać długo mleczko :)
O pasie też myślę bo mam wielki rozlazły bebzon :/
z tym sab simplexem to podobno trzeba zwrócić uwagę, gdzie jest produkowany, bo o ile o niemieckim wszyscy dobrze mówią, o tyle ten, co jest produkowany na Słowacji już tak dobrze nie działa.. niby to samo, ale musi być napisane made in DE ;]
kararinah - chyba się nie da nauczyć dziumdziania smoczka. A po co Ci smoczek, tak w ogóle..? później jest problem, żeby oduczyć. Starszak nie chciał ani nie domagał się żadnych smoczków, dopiero jak zęby zaczęły iść, to smoczek był jedynym ratunkiem ;] Juniora też chciałam bezsmoczkowo, ale miałam taki nawał, że nic bym nie spała, jakbym smoczka nie wyciągnęła, bo On straszny ssak jest, chociaż widzę, że smoczek przestaje być Mu potrzebny. jedyne, co mi przychodzi do głowy - spróbuj smoczka o innym kształcie. Junior klasycznie ściętego NUKa nie chciał, a symetryczny canpolu już Mu odpowiada :)
marianna - Natalisa nie miałam, nie zastanawiałam się nawet nad nim..
współczuję Wam dziewczyny tych brzuszkowych spraw.. mam nadzieję że nas ominą.
asski - to fakt, przy dwójce człowiek się cieszy, że młodsze śpi po 2-3 h :D
-mTusia- mleko jak najbardziej zamrażaj, każdą porcję w innym plastikowym pojemniczku (nie dolewa się z różnych ściągnięć). Moim zdaniem, jak karmisz z lewej piersi, to możesz po karmieniu ściągnąć z prawej i na odwrót.
pasy poporodowe są podobno niewskazane. Masz jeszcze 3 tygodnie, Kobieto.. :) poszukaj w necie, jakie ćwiczenia można zacząć już robić. może w 3 tygodnie brzuszek zmaleje..?
masz 4 kg na minusie...?!? W 2-3 tygodnie..? ja też tak chcę... :(
po powrocie ze szpitala do domu okazało się, że jestem lżejsza o... 4kg :( Toszto maluch+wody+łożysko+macica... albo mi się przytyło na szpitalnym jedzonku, bueheheheh :D no nic, załamka.. teraz, tydzień po, jest o następne 4 kg mniej. Mam nadzieję, że reszta kilogramów też łatwo zejdzie. Pociesza mnie fakt, jak wygląda brzuch :) jest prawie płaski, jedynie pod pępkiem wygląda, jakbym się objadła pysznym obiadem :D
wisienka84 - będziesz kupowała laktator na zapas..? my tylko mieliśmy wybrany jakiś, ale nie kupowaliśmy (i bardzo dobrze, by się nie przydał. Z moich doświadczeń wynika, że laktatory są lepsze do rozbujania laktacji, natomiast nie pomagają w walce z nawałem)
agusia-gdansk - junior budzi się też co 2,5 - 3h w nocy i chwała Mu za to :D nic lepiej, przynajmniej na razie, nie mogłabym sobie życzyć :D
Kasiula1986 - mi też się wydaje, że to czkawka :D
dumelek, ciesz się, że w ogóle wychodzisz.. :P jak ja bym chciała się już gdzieś ruszyć.. Przez te głupie szwy nie jestem w stanie funkcjonować w pionie. Miałam nadzieję, że po ściągnięciu będzie już git, ale zafundowali mi te dwa nowe, które ciągną, bolą, pieczą i czasem nawet paracetamol nie działa :( a ja się męczę.. i tak jeszcze pewnie z tydzień...
no, dziewczyny, coś się lenią Wasze pociechy.. ostatnie porody są z datą 19!! trzeci dzień nic..?
kararinah - chyba się nie da nauczyć dziumdziania smoczka. A po co Ci smoczek, tak w ogóle..? później jest problem, żeby oduczyć. Starszak nie chciał ani nie domagał się żadnych smoczków, dopiero jak zęby zaczęły iść, to smoczek był jedynym ratunkiem ;] Juniora też chciałam bezsmoczkowo, ale miałam taki nawał, że nic bym nie spała, jakbym smoczka nie wyciągnęła, bo On straszny ssak jest, chociaż widzę, że smoczek przestaje być Mu potrzebny. jedyne, co mi przychodzi do głowy - spróbuj smoczka o innym kształcie. Junior klasycznie ściętego NUKa nie chciał, a symetryczny canpolu już Mu odpowiada :)
marianna - Natalisa nie miałam, nie zastanawiałam się nawet nad nim..
współczuję Wam dziewczyny tych brzuszkowych spraw.. mam nadzieję że nas ominą.
asski - to fakt, przy dwójce człowiek się cieszy, że młodsze śpi po 2-3 h :D
-mTusia- mleko jak najbardziej zamrażaj, każdą porcję w innym plastikowym pojemniczku (nie dolewa się z różnych ściągnięć). Moim zdaniem, jak karmisz z lewej piersi, to możesz po karmieniu ściągnąć z prawej i na odwrót.
pasy poporodowe są podobno niewskazane. Masz jeszcze 3 tygodnie, Kobieto.. :) poszukaj w necie, jakie ćwiczenia można zacząć już robić. może w 3 tygodnie brzuszek zmaleje..?
masz 4 kg na minusie...?!? W 2-3 tygodnie..? ja też tak chcę... :(
po powrocie ze szpitala do domu okazało się, że jestem lżejsza o... 4kg :( Toszto maluch+wody+łożysko+macica... albo mi się przytyło na szpitalnym jedzonku, bueheheheh :D no nic, załamka.. teraz, tydzień po, jest o następne 4 kg mniej. Mam nadzieję, że reszta kilogramów też łatwo zejdzie. Pociesza mnie fakt, jak wygląda brzuch :) jest prawie płaski, jedynie pod pępkiem wygląda, jakbym się objadła pysznym obiadem :D
wisienka84 - będziesz kupowała laktator na zapas..? my tylko mieliśmy wybrany jakiś, ale nie kupowaliśmy (i bardzo dobrze, by się nie przydał. Z moich doświadczeń wynika, że laktatory są lepsze do rozbujania laktacji, natomiast nie pomagają w walce z nawałem)
agusia-gdansk - junior budzi się też co 2,5 - 3h w nocy i chwała Mu za to :D nic lepiej, przynajmniej na razie, nie mogłabym sobie życzyć :D
Kasiula1986 - mi też się wydaje, że to czkawka :D
dumelek, ciesz się, że w ogóle wychodzisz.. :P jak ja bym chciała się już gdzieś ruszyć.. Przez te głupie szwy nie jestem w stanie funkcjonować w pionie. Miałam nadzieję, że po ściągnięciu będzie już git, ale zafundowali mi te dwa nowe, które ciągną, bolą, pieczą i czasem nawet paracetamol nie działa :( a ja się męczę.. i tak jeszcze pewnie z tydzień...
no, dziewczyny, coś się lenią Wasze pociechy.. ostatnie porody są z datą 19!! trzeci dzień nic..?
kararinah u nas działają kropelki ss, zawsze miałam z Niemiec...są jeszcze czeskie, ale ponoć już nie tak dobre...
mTusia do pierwszej córki miałam 3 buteleczki i jeszcze nam zostało, do drugiej mam 2 buteleczki
kararinah ja do skończonego 6 miesiąca nie podawałam wody córce, niczego nie dostawała oprócz mojego mleka - potem nauczyła się pić wodę i tylko ją piła...teraz już lubi mleko, kefiry, herbatki....teraz też zamierzam tak robić
mi na porodówce kazali się położyć na prawym boku, aby dzidzia niżej zeszła...byłam otumaniona i nie miałam siły pytać się czemu na prawym, bo chyba na lewym tak się powinno robić
marianna nie myślałam o żelu, a nawet nie wiedziałam, że taki istnieje:)
Kamyczku to nie masz się czym martwić, z tamtą dzidzią było tak jak pisałam...moja córcia też ma wzdęcia i krzyczy, pręży się - ja podaję kropelki...ale przy drugim dziecku łatwiej podejmować decyzje...niestety, ale taka prawda - dzieci tak mają, ale w końcu to mija
Kochane pomyślcie, że jak babcie polecą do domu to ja zostanę sama z dwójka :D:D:D i jakoś dam radę, Wy też dacie;)
też polecam elektryczny laktator TT
kiedy robicie usg bioderek?? bo mi pediatra mówiła, że jak mała będzie miała 6 tygodni, ale Nice robiłam jak miała 3 tygodnie i zgłupiałam teraz
mTusia do pierwszej córki miałam 3 buteleczki i jeszcze nam zostało, do drugiej mam 2 buteleczki
kararinah ja do skończonego 6 miesiąca nie podawałam wody córce, niczego nie dostawała oprócz mojego mleka - potem nauczyła się pić wodę i tylko ją piła...teraz już lubi mleko, kefiry, herbatki....teraz też zamierzam tak robić
mi na porodówce kazali się położyć na prawym boku, aby dzidzia niżej zeszła...byłam otumaniona i nie miałam siły pytać się czemu na prawym, bo chyba na lewym tak się powinno robić
marianna nie myślałam o żelu, a nawet nie wiedziałam, że taki istnieje:)
Kamyczku to nie masz się czym martwić, z tamtą dzidzią było tak jak pisałam...moja córcia też ma wzdęcia i krzyczy, pręży się - ja podaję kropelki...ale przy drugim dziecku łatwiej podejmować decyzje...niestety, ale taka prawda - dzieci tak mają, ale w końcu to mija
Kochane pomyślcie, że jak babcie polecą do domu to ja zostanę sama z dwójka :D:D:D i jakoś dam radę, Wy też dacie;)
też polecam elektryczny laktator TT
kiedy robicie usg bioderek?? bo mi pediatra mówiła, że jak mała będzie miała 6 tygodni, ale Nice robiłam jak miała 3 tygodnie i zgłupiałam teraz
Byłam dziś cały dzień nad jeziorem, popływałam sobie, woda była boska. Stwwierdziłam, że najwyżej urodzę w Kartuzach, ale na szczęście nic się nie zaczęło. Plan jest rodzić od 23, więc mogę po prostu po północy zacząć :)
Nad jeziorem było bosko, naprawdę odpoczęłam..
Mam laktator medeli electric, ale dla mnie nie jest jakiś głośny, nie wiem, może w porównaniu z innymi jest? Mi nie przeszkadzał :)
Nad jeziorem było bosko, naprawdę odpoczęłam..
Mam laktator medeli electric, ale dla mnie nie jest jakiś głośny, nie wiem, może w porównaniu z innymi jest? Mi nie przeszkadzał :)
Cześć Dziewczyny =)
Wróciłam z weekendu w jednym kawałku także nie miałam okazji zwiedzić ani Kościerskiej ani Kartuskiej porodówki.
Za to dziś fatalnie się czuję cały dzień..rano miałam skurcze, ale słabe, potem silniejsze i do tego ciągnięcie w pachwinach, a teraz mam cały czas taki napięty brzuch, co jakiś czas boli mocniej aż mam od tego mdłości, ale nie jestem w stanie sprawdzić co ile są skurcze bo brzuch ciągle taki twardy... ehh położyłam się i czekam. Wolałabym żeby mi nie przeszło bo będę mieć poczucie, że namęczyłam się na marne.. znając moje szczęście i przygody ciążowe pomęczę się trochę i przejdzie =) ale cóż ja mogę zrobić. Mam tylko nadzieję, że Maluch ma się w miarę dobrze =)
Ciekawe czy któreś z naszych dzieciaczków będzie miało taką datę urodzenia jak następca tronu =)
Miłego wieczoru! =)
Wróciłam z weekendu w jednym kawałku także nie miałam okazji zwiedzić ani Kościerskiej ani Kartuskiej porodówki.
Za to dziś fatalnie się czuję cały dzień..rano miałam skurcze, ale słabe, potem silniejsze i do tego ciągnięcie w pachwinach, a teraz mam cały czas taki napięty brzuch, co jakiś czas boli mocniej aż mam od tego mdłości, ale nie jestem w stanie sprawdzić co ile są skurcze bo brzuch ciągle taki twardy... ehh położyłam się i czekam. Wolałabym żeby mi nie przeszło bo będę mieć poczucie, że namęczyłam się na marne.. znając moje szczęście i przygody ciążowe pomęczę się trochę i przejdzie =) ale cóż ja mogę zrobić. Mam tylko nadzieję, że Maluch ma się w miarę dobrze =)
Ciekawe czy któreś z naszych dzieciaczków będzie miało taką datę urodzenia jak następca tronu =)
Miłego wieczoru! =)
Kolezanka polecila mi na bole brzuszka u malucha, w sumie mozna to robic termometrem ale tym jest bezpieczniej.
http://www.aptekagemini.pl/windi-kateter-rektalny-dla-niemowlat-10-sztuk.html
Dzis pierwszy raz robilism, zobaczymy czy cos pomoze
http://www.aptekagemini.pl/windi-kateter-rektalny-dla-niemowlat-10-sztuk.html
Dzis pierwszy raz robilism, zobaczymy czy cos pomoze
Tak te windi są dobre ale nie powinno się takiej metody często stosować.
Pillotka-a ja bym chciała żeby mój pospał trochę dłużej chwilami;) pierwsze dwie noce spał 5godzin w domu w szpitalu też,a najlepsze jest
to ze miewa już swój czas aktywności mniej więcej dwie godziny dziś od 8.30 później od 18.30tak je i śpi,ale ostatnio miał o 1 do 2.30 niby pięknie leży nie marudzi ale wiadomo,ze wtedy nie da się spać jak maluch aktywny .
Panno-powodzenia oby nie przeszły skurcze!
U nas jutro mijają dwa tygodnie Milana,a pepek dalej nie odpadł;(
dziewczyny długi ten wątek się zrobił chyba czas na nowy! Ociagacie z tymi maluszkami! ;)
Pillotka-a ja bym chciała żeby mój pospał trochę dłużej chwilami;) pierwsze dwie noce spał 5godzin w domu w szpitalu też,a najlepsze jest
to ze miewa już swój czas aktywności mniej więcej dwie godziny dziś od 8.30 później od 18.30tak je i śpi,ale ostatnio miał o 1 do 2.30 niby pięknie leży nie marudzi ale wiadomo,ze wtedy nie da się spać jak maluch aktywny .
Panno-powodzenia oby nie przeszły skurcze!
U nas jutro mijają dwa tygodnie Milana,a pepek dalej nie odpadł;(
dziewczyny długi ten wątek się zrobił chyba czas na nowy! Ociagacie z tymi maluszkami! ;)
Ale się dziewczyny rozpisałyście :)
Ja dzisiaj mam jakiś dzień rozbity, mała też i nie potrafimy się jakoś odnaleść :( Teraz te jadła jakoś nerwowo, gubiła sutka, denerwowala się że znaleśc nie może, przez to zasnąć nie mogła, w nocy budziła się co 2 godziny, marudziła, spacer się nie udał bo płakała, potem spała w domu 3 godziny, sama nie wiem :( Bylyśmy u pediatry, mała zważona, waży już 4590g, czyli przytyła 600g w 12 dni, nieźle i Pani doktor powiedziała, że ma wzdęcia, ale ma duży brzuszek, dużo je to i jej biedny układ pokarmowy nie dae rady, dała nam na razie esputicon i radziła zacząć od tego, jak nie pomoże to będziemy działaąc dalej, ale ona jakoś strasznie ciężko tych wzdęć nie przeżywa, nie krzyzczy, nie płacze tylko sie pręży więc może to wystarczy :) Trzymam kciuki :)
Eni_a, Panno - trzymam kciuki by w końcu się zaczęło :)
Marianna - ja żel miałam, mówiła też o nim położna na szkole rodzenia, ale ja go dostałam, bo tak bym nie kupowała, koleżanka miała na Klinicznej ale nie chcięli go zastosować, położna tylko podobno ulotke poczytała, a ja byłam w takim szoku w czasie mojego porodu, że o nim zapomniałam, teraz przekazałam go dalej ciężarnej koleżance :)
Kamyczku - jak wieczorem i o tej samej porze i minimum 3 godziny płaczu to kolka, jak nie to na szczęście tylko wzdęcia ;) jak u mnie :( nie jesteś złą matką, ja dzisiaj też miałam ochotę coś z mała zrobić, jakoś nią wstrząsnąć :/ jak ryczała mi bez powodu na spacerze a zaraz potem spała jak zabita w samochodzie lub teraz wieczorem jak była tak zmęczona, objedzona a gubiła pierś i się wkurzała i znowu nie spała i tak przez godzinę :/ normalnie miałm ochotę wrzeszczeć :/
wisienka84 - co do kosmetyków oni tam kapią w johnsonie więc jak nie chcesz tego to musisz wziąć swoje, polecam tez jakąś oliwkę lub balsam do nasmarowania malucha po kąpieli :)
Agusia-Gdańsk - moja niestety ma różne noce, tak samo jak i dni, czaami śpi 5 godzin w nocy po kapieli i karmieniu, a dzisiaj budziła się co 2 godziny w nocy, za to w dzień spała i 3 godziny, ja niestety czekam aż sama dobie to ureguluję bo nie mam pomysłu jak ewentualnie na nią wpłynąć :/ a też bym pospała :)
My idziemy na usg bioderek prywatnie do Sieliwończyka za tydzień we wtorek, śmieję się, że miałam mieć eszcze jedną wizytę u gina ale mała wyszła to zaoszczędziła sobi na bioderka, a poważnie to tyle się ostatnio nasłuchałam o dziecku koleżanki, które wylądowało na wyciągu w gipsie i ortezie, że chcę mieć pewność że wszystko jest ok :)
Kararinah - podeślesz link do tych SS z punktów aptecznych ? czyli bobotic działa? zobaczy czy nam pomogą jak nie to będę myśleć dalej :/
Aknahh - mój był na pozątku brunatny, potem czystszy, jak białko kurze, potem przed porodem znowu brunatny a przed samym porodem z krwią (w dniu przed porodem), bo się szyjka skracała i rozweirała :)
Dumelek - nic nie mów o wychodzeniu, godzina minimum, nie wiem czy gorsze jak musze być na konkretną godzinę czy nie, bo dzisiaj do pediatry się zebrałam, ale jak chcę wyjść na spacer to maskara, zebrać się nie moge :/
Pillotka - a jak pokarm rozmrażać ? zostawić w temperaturze pokojowej po prostu zy w lodowce? Pasy są w ogóle zabronione czy w okresie połogu ? No mam na minusie ale ja chuda jestem, schudłam na początku i to dlatego, ale ja chcę przytyć i wrócić do swojej wagi, bo źle wyglądam i źle się czuję, wagę sprzed ciązy to jak dla mnie był ideał :) a ćwiczeń nie nawidzę, ja tylko jazda konna i narty, śniegu nie ma a na konia jeszcze nie mogę wsiąść, a brzuch mnie wkurza :( chociaż twój opis pasuje również do mojego brzucha :)
Moja rana też długo bolała bardzo i nadal boli, bo niestety ciut się rozeszła, szwów już nie chcieli założyć i musiało się samo zejść, teraz już jest w miarę tylko wewnętrzne mnie jeszcze ciągną, moge już chodzić, siedzieć i stać, ale wiem co czujesz bo na początku umierałam z bólu, chodzić jeszcze ale stanie to była jakaś masakra :/ polecam ibuprofen max, można do 4 tabletek dziennie a zwykłego do 6, mi tarczała 2 jedna rano i jedna wieczorem maxa :/
Basieniak - ja robię dokładnie ostatniego dnia 4 tygodnia :) Niby między 4 a 6 tygdoniem trzeba zrobić, ale jak dzwoniłam się zarejestrowac to babka powiedziała, że można zaraz po porodzie nawet, im szybciej tym lepiej, ale max do 6 tygodnia.
Co do ściągania, to dziękuję za rady, zacznę robić testy w weekend, by mąż ją mógł z butli nakarmić, bo nawet nie wiem ile zjada, wiem tylko że się najada bo rośnie klopsik :)
Kasiula - to pukanie, jeśli w krótkich odstępach czasu to czkawka :)
Ja w pełnię nie wierzę :/ lizyłam na superpełnię i też nic nie dało :/
Kate urodziła - chłopaka :)
Sensimillia - trzymaj się, już nie długo, dasz radę :)
Ja dzisiaj mam jakiś dzień rozbity, mała też i nie potrafimy się jakoś odnaleść :( Teraz te jadła jakoś nerwowo, gubiła sutka, denerwowala się że znaleśc nie może, przez to zasnąć nie mogła, w nocy budziła się co 2 godziny, marudziła, spacer się nie udał bo płakała, potem spała w domu 3 godziny, sama nie wiem :( Bylyśmy u pediatry, mała zważona, waży już 4590g, czyli przytyła 600g w 12 dni, nieźle i Pani doktor powiedziała, że ma wzdęcia, ale ma duży brzuszek, dużo je to i jej biedny układ pokarmowy nie dae rady, dała nam na razie esputicon i radziła zacząć od tego, jak nie pomoże to będziemy działaąc dalej, ale ona jakoś strasznie ciężko tych wzdęć nie przeżywa, nie krzyzczy, nie płacze tylko sie pręży więc może to wystarczy :) Trzymam kciuki :)
Eni_a, Panno - trzymam kciuki by w końcu się zaczęło :)
Marianna - ja żel miałam, mówiła też o nim położna na szkole rodzenia, ale ja go dostałam, bo tak bym nie kupowała, koleżanka miała na Klinicznej ale nie chcięli go zastosować, położna tylko podobno ulotke poczytała, a ja byłam w takim szoku w czasie mojego porodu, że o nim zapomniałam, teraz przekazałam go dalej ciężarnej koleżance :)
Kamyczku - jak wieczorem i o tej samej porze i minimum 3 godziny płaczu to kolka, jak nie to na szczęście tylko wzdęcia ;) jak u mnie :( nie jesteś złą matką, ja dzisiaj też miałam ochotę coś z mała zrobić, jakoś nią wstrząsnąć :/ jak ryczała mi bez powodu na spacerze a zaraz potem spała jak zabita w samochodzie lub teraz wieczorem jak była tak zmęczona, objedzona a gubiła pierś i się wkurzała i znowu nie spała i tak przez godzinę :/ normalnie miałm ochotę wrzeszczeć :/
wisienka84 - co do kosmetyków oni tam kapią w johnsonie więc jak nie chcesz tego to musisz wziąć swoje, polecam tez jakąś oliwkę lub balsam do nasmarowania malucha po kąpieli :)
Agusia-Gdańsk - moja niestety ma różne noce, tak samo jak i dni, czaami śpi 5 godzin w nocy po kapieli i karmieniu, a dzisiaj budziła się co 2 godziny w nocy, za to w dzień spała i 3 godziny, ja niestety czekam aż sama dobie to ureguluję bo nie mam pomysłu jak ewentualnie na nią wpłynąć :/ a też bym pospała :)
My idziemy na usg bioderek prywatnie do Sieliwończyka za tydzień we wtorek, śmieję się, że miałam mieć eszcze jedną wizytę u gina ale mała wyszła to zaoszczędziła sobi na bioderka, a poważnie to tyle się ostatnio nasłuchałam o dziecku koleżanki, które wylądowało na wyciągu w gipsie i ortezie, że chcę mieć pewność że wszystko jest ok :)
Kararinah - podeślesz link do tych SS z punktów aptecznych ? czyli bobotic działa? zobaczy czy nam pomogą jak nie to będę myśleć dalej :/
Aknahh - mój był na pozątku brunatny, potem czystszy, jak białko kurze, potem przed porodem znowu brunatny a przed samym porodem z krwią (w dniu przed porodem), bo się szyjka skracała i rozweirała :)
Dumelek - nic nie mów o wychodzeniu, godzina minimum, nie wiem czy gorsze jak musze być na konkretną godzinę czy nie, bo dzisiaj do pediatry się zebrałam, ale jak chcę wyjść na spacer to maskara, zebrać się nie moge :/
Pillotka - a jak pokarm rozmrażać ? zostawić w temperaturze pokojowej po prostu zy w lodowce? Pasy są w ogóle zabronione czy w okresie połogu ? No mam na minusie ale ja chuda jestem, schudłam na początku i to dlatego, ale ja chcę przytyć i wrócić do swojej wagi, bo źle wyglądam i źle się czuję, wagę sprzed ciązy to jak dla mnie był ideał :) a ćwiczeń nie nawidzę, ja tylko jazda konna i narty, śniegu nie ma a na konia jeszcze nie mogę wsiąść, a brzuch mnie wkurza :( chociaż twój opis pasuje również do mojego brzucha :)
Moja rana też długo bolała bardzo i nadal boli, bo niestety ciut się rozeszła, szwów już nie chcieli założyć i musiało się samo zejść, teraz już jest w miarę tylko wewnętrzne mnie jeszcze ciągną, moge już chodzić, siedzieć i stać, ale wiem co czujesz bo na początku umierałam z bólu, chodzić jeszcze ale stanie to była jakaś masakra :/ polecam ibuprofen max, można do 4 tabletek dziennie a zwykłego do 6, mi tarczała 2 jedna rano i jedna wieczorem maxa :/
Basieniak - ja robię dokładnie ostatniego dnia 4 tygodnia :) Niby między 4 a 6 tygdoniem trzeba zrobić, ale jak dzwoniłam się zarejestrowac to babka powiedziała, że można zaraz po porodzie nawet, im szybciej tym lepiej, ale max do 6 tygodnia.
Co do ściągania, to dziękuję za rady, zacznę robić testy w weekend, by mąż ją mógł z butli nakarmić, bo nawet nie wiem ile zjada, wiem tylko że się najada bo rośnie klopsik :)
Kasiula - to pukanie, jeśli w krótkich odstępach czasu to czkawka :)
Ja w pełnię nie wierzę :/ lizyłam na superpełnię i też nic nie dało :/
Kate urodziła - chłopaka :)
Sensimillia - trzymaj się, już nie długo, dasz radę :)
Ktoś musiał uroszić, ale padło na Kate, niech jej będzie... ;) godzinę miałam skurcze co 3 minuty i przeszło, kiedy zasnęłam. Kiedy się obudziłam, miałam jeszcze kilka, ale rozeszły się po kościach. Na dodatek, wczoraj miałam iść do lekarza, ale pomyliłam daty i pływałam w jeziorze zamias dać sobie szyjkę zbadać :)
Bioderka- my mieliśmy dużą dysplazję, byliśmy w 5 tygodniu. Polecam jak najszybciej iść, też byliśmy u Silewończyka, szybko młodego wyprowadził, ale szynę musiał nosić 6 tygodni.. na szczęście zalecił chustę zamiennie, bardzo tego nie odczuliśmy.
Jak tam Aknah? Ja złamię chyba naszą umowę..
Bioderka- my mieliśmy dużą dysplazję, byliśmy w 5 tygodniu. Polecam jak najszybciej iść, też byliśmy u Silewończyka, szybko młodego wyprowadził, ale szynę musiał nosić 6 tygodni.. na szczęście zalecił chustę zamiennie, bardzo tego nie odczuliśmy.
Jak tam Aknah? Ja złamię chyba naszą umowę..
Panno nic nie mow... Mi sie snilo ze mam skurcze ale to tylko sen... Juz nie wiem jak ten porod wywolac ale chyba dzis sie nie uda:-(
Yevele nie wiesz czy nasza ginka na urlopie? Ja mam do piatku zwolnienie. Na dodatek chyba gdzies powinnam pojsc w tym tyg sprawdzic czy wszystko ok bo ostatnio bylam w srode... Chyba na SOR podejde jutro jak nic sie nie bedzie dzialo bo sie o to lozysko martwie.
Dziewczyny jakies pomysly na wywolanie porodu? Stawiam wino tej ktorej sposob pomoze hehe ;-)
Yevele nie wiesz czy nasza ginka na urlopie? Ja mam do piatku zwolnienie. Na dodatek chyba gdzies powinnam pojsc w tym tyg sprawdzic czy wszystko ok bo ostatnio bylam w srode... Chyba na SOR podejde jutro jak nic sie nie bedzie dzialo bo sie o to lozysko martwie.
Dziewczyny jakies pomysly na wywolanie porodu? Stawiam wino tej ktorej sposob pomoze hehe ;-)
Aknahh jeśli wszystko jest dobrze, tzn czujesz ruchy dziecka to nie szalej z lekarzem, takie jest moje zdanie, bo do lekarzy to jeszcze się nachodzimy.
Pełnia nic nie daje, napar z liści malin też nie. W "akcie desperacji" upiekłam murzynka rozpakowywacza - też nic nie daje, ale przynajmniej jest smaczny. O sprzątaniu nie wspomnę, bo oprócz tego, że się człowieka narobi i jest czysto w domu to u mnie nie działa. Współżycie ok :) ale obecnie efektów w postaci akcji porodowej brak. Nie pozostaje nic innego jak czekać i chyba pogodzić się z myślą, że w piątek otrzymam papier do szpitala na wywołanie :/
Pełnia nic nie daje, napar z liści malin też nie. W "akcie desperacji" upiekłam murzynka rozpakowywacza - też nic nie daje, ale przynajmniej jest smaczny. O sprzątaniu nie wspomnę, bo oprócz tego, że się człowieka narobi i jest czysto w domu to u mnie nie działa. Współżycie ok :) ale obecnie efektów w postaci akcji porodowej brak. Nie pozostaje nic innego jak czekać i chyba pogodzić się z myślą, że w piątek otrzymam papier do szpitala na wywołanie :/
eni_a hehe co to jest murzynek rozpakowywacz? :) i tak późno Cię kierują do szpitala, u mnie babka powiedziała że po tygodniu
Aknah, myślę że jest na urlopie, miała być od 19.07 mi mówiła że jakby się nic nie działo to mam iść do niej 01.08, ale czy wraca wcześniej to nie wiem. Ja byłam ostatnio 08.07. i mała cały czas się rusza więc luzik, miałam iść dziś lub jutro na kolejną wizytę do innego gina ale nie wiem czy dociągnę bo zaczęły mi się jakieś plamienia i skurcze trochę inne...mocniejsze :/
panna, haha wolałaś żeby jeziorko szyjkę zbadało :)
Aknah, myślę że jest na urlopie, miała być od 19.07 mi mówiła że jakby się nic nie działo to mam iść do niej 01.08, ale czy wraca wcześniej to nie wiem. Ja byłam ostatnio 08.07. i mała cały czas się rusza więc luzik, miałam iść dziś lub jutro na kolejną wizytę do innego gina ale nie wiem czy dociągnę bo zaczęły mi się jakieś plamienia i skurcze trochę inne...mocniejsze :/
panna, haha wolałaś żeby jeziorko szyjkę zbadało :)
O murzynku napisała mi koleżanka na fb, podobno działa na dziewczyny po terminie, jednak nie wiem w jaki magiczny sposób ;-) Jak pisałam, upiekłam to ciasto w akcie czystej desperacji, no i nic :/ Ale samo ciasto pycha, ot zwyczajny murzynek. Jakby któraś z Was chciała go upiec to polecam, bo ciasto robi się stosunkowo szybko i łatwo, a w dodatku efekt jest bardzo smaczny :)
Składniki
1 kostka margaryny
3 jajka
2 szkl mąki pszennej
1,5 szkl cukru
1 olejek migdałowy (niekoniecznie)
4-5 czubatych łyżek kakao
0,5 szkl mleka
6 łyżek wody
2 łyżeczki proszku do pieczenia
bakalie (wedle uznania)
Margarynę roztopić, dodać cukier, kakao, wodę -> zagotować. Masę ostudzić.
Odlać pół szklanki na oblanie murzynka.
Do pozostałej masy (ostudzonej - może być lekko ciepła) wbić żółtka, miksować. Następnie dodać mąkę, proszek do
pieczenia i mleko. Następnie wrzucić bakalie i wlać olejek. Wymieszać.
Na koniec dodać ubitą pianę z białek i delikatnie wymieszać.
Wylać do posmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą blaszki.
Piec około 45 minut w 180 st C. - ja piekłam w piekarniku elektrycznym z włączoną grzałką na górę i dół. Po ok 25 minutach zmniejszyłam temperaturę do ok 160 st C. i chyba wyszło to na dobre, bo gdyby do końca piec w 180 st. C to ciasto byłoby spalone.
Upieczone ciasto ostudzić i polać polewą.
Składniki
1 kostka margaryny
3 jajka
2 szkl mąki pszennej
1,5 szkl cukru
1 olejek migdałowy (niekoniecznie)
4-5 czubatych łyżek kakao
0,5 szkl mleka
6 łyżek wody
2 łyżeczki proszku do pieczenia
bakalie (wedle uznania)
Margarynę roztopić, dodać cukier, kakao, wodę -> zagotować. Masę ostudzić.
Odlać pół szklanki na oblanie murzynka.
Do pozostałej masy (ostudzonej - może być lekko ciepła) wbić żółtka, miksować. Następnie dodać mąkę, proszek do
pieczenia i mleko. Następnie wrzucić bakalie i wlać olejek. Wymieszać.
Na koniec dodać ubitą pianę z białek i delikatnie wymieszać.
Wylać do posmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą blaszki.
Piec około 45 minut w 180 st C. - ja piekłam w piekarniku elektrycznym z włączoną grzałką na górę i dół. Po ok 25 minutach zmniejszyłam temperaturę do ok 160 st C. i chyba wyszło to na dobre, bo gdyby do końca piec w 180 st. C to ciasto byłoby spalone.
Upieczone ciasto ostudzić i polać polewą.
Sensimilia i co, przeszły skurcze czy jednak rodzisz..?!?
dumelek - i jak po windi? lepiej..?
my nie mieliśmy tego wynalazku, choć o nim słyszałam. Znajoma mamuśka podesłała mi kiedyś filmik, jak robić masaż brzuszka odpowiednio poruszając nóżkami dziecka i korzystaliśmy tylko z tego :D (dla dzieciaczków ze zdrowymi bioderkami)
Ananao - Ale Kubuś jest naświetlany czy tylko obserwowany..?
agusia-gdansk - co do spania po 5h na początku.. to tu mam dla Was ciekawostkę, ja o tym nie wiedziałam. jak byłam na oddziale, to przyszła któraś położna i powiedziała, że w pierwszej dobie nie należy maluchów wybudzać na karmienia. Że przed porodem ich organizm kumuluje z naszego ile się da, i to starcza im właśnie na dobę. Przez tę pierwszą dobę mogą prawie nie jeść, za to odsypiają poród. I od drugiej doby trzeba pilnować żeby jadły.
-mTusia- -z tym rozmrażaniem, to muszę poszukać, ale wydaje mi się, że w pokojowej temperaturze a najlepiej w miseczce z ciepłą wodą.. ogólnie jeśli chodzi o rozmrażanie, to ono nie powinno trwać zbyt długo, to dotyczy wszystkiego.. bo im dłużej się coś rozmraża, tym więcej czasu mają bakterie, żeby się namnożyć..
a pasy to na czas połogu są nie polecane, bo przez ucisk mogą powodować, że tam się wszystko w środku gorzej regeneruje.
jeśli Twój brzuch jest taki jak mój, to ja nie wiem, czemu on Cię wkurza :D ja jestem moim zachwycona :P naprawdę już za nim tęskniłam i uważam, że jest malutki. Wiadomo, w obwodzie to jeszcze nie jest stan sprzed ciąży, ale nie rzuca się w oczy, nie jest wałkiem, nie dynda ani nie zwisa, do galarety też mu daleko :) ja to bym mogła z nim nawet na plażę iść. Gorzej u mnie z udami.. grube jak udźce jakieś do wędzenia ;]
dzięki za pocieszenie w bólu, tak się zastanawiałam, czy wszystkie tak mają.. :/ mi jedna tabletka nic nie dawała, musiałam dwie, ale brałam raz lub dwa razy na dobę. Teraz wzięłam jedną tabletkę, zobaczymy, czy da radę.
Panna - Ty tak serio z tym jeziorem zamiast wizyty..?!? w ten sposób, to Ty rzeczywiście do listopada dociągniesz.. :D
aknahh - wypróbuj sex z masażem brodawek :) musi być dłuuuuugo, co by brodawki i ujście szyjki były dobrze wymasowane :D Panna mówiła, że masaż brodawek minimum godzinę. Nie wiem, czy dacie radę przez godzinę się bzykać, ale może najedzcie się kalorycznych lodów i do dzieła :D
eni_a - napar z liści malin nie ma przyspieszyć porodu w sensie takim, jakiego oczekujesz.. Znaczy nie urodzisz kilka dni przed, tylko SZYBCIEJ. urodzisz wtedy, kiedy przyjdzie czas, natomiast ten napar ma powodować, że skurcze macicy są bardziej intensywne, mocniejsze i dzięki temu sam poród szybciej przebiega (a nie wcześniej) :D
a co będzie, jak rozpakowywacza zje ktoś rozpakowany..? :]
yevele - a mi mówiła, że 10 dni po terminie mogę chodzić, a potem się zdecyduje, czy jeszcze mogę chodzić, czy do szpitala. Na szczęście wcześniej się rozpakowałam :D
mam dziś wizytę patronażową. Ciekawe, jak będzie, przy Starszym jakoś mnie taka wizyta ominęła..
dumelek - i jak po windi? lepiej..?
my nie mieliśmy tego wynalazku, choć o nim słyszałam. Znajoma mamuśka podesłała mi kiedyś filmik, jak robić masaż brzuszka odpowiednio poruszając nóżkami dziecka i korzystaliśmy tylko z tego :D (dla dzieciaczków ze zdrowymi bioderkami)
Ananao - Ale Kubuś jest naświetlany czy tylko obserwowany..?
agusia-gdansk - co do spania po 5h na początku.. to tu mam dla Was ciekawostkę, ja o tym nie wiedziałam. jak byłam na oddziale, to przyszła któraś położna i powiedziała, że w pierwszej dobie nie należy maluchów wybudzać na karmienia. Że przed porodem ich organizm kumuluje z naszego ile się da, i to starcza im właśnie na dobę. Przez tę pierwszą dobę mogą prawie nie jeść, za to odsypiają poród. I od drugiej doby trzeba pilnować żeby jadły.
-mTusia- -z tym rozmrażaniem, to muszę poszukać, ale wydaje mi się, że w pokojowej temperaturze a najlepiej w miseczce z ciepłą wodą.. ogólnie jeśli chodzi o rozmrażanie, to ono nie powinno trwać zbyt długo, to dotyczy wszystkiego.. bo im dłużej się coś rozmraża, tym więcej czasu mają bakterie, żeby się namnożyć..
a pasy to na czas połogu są nie polecane, bo przez ucisk mogą powodować, że tam się wszystko w środku gorzej regeneruje.
jeśli Twój brzuch jest taki jak mój, to ja nie wiem, czemu on Cię wkurza :D ja jestem moim zachwycona :P naprawdę już za nim tęskniłam i uważam, że jest malutki. Wiadomo, w obwodzie to jeszcze nie jest stan sprzed ciąży, ale nie rzuca się w oczy, nie jest wałkiem, nie dynda ani nie zwisa, do galarety też mu daleko :) ja to bym mogła z nim nawet na plażę iść. Gorzej u mnie z udami.. grube jak udźce jakieś do wędzenia ;]
dzięki za pocieszenie w bólu, tak się zastanawiałam, czy wszystkie tak mają.. :/ mi jedna tabletka nic nie dawała, musiałam dwie, ale brałam raz lub dwa razy na dobę. Teraz wzięłam jedną tabletkę, zobaczymy, czy da radę.
Panna - Ty tak serio z tym jeziorem zamiast wizyty..?!? w ten sposób, to Ty rzeczywiście do listopada dociągniesz.. :D
aknahh - wypróbuj sex z masażem brodawek :) musi być dłuuuuugo, co by brodawki i ujście szyjki były dobrze wymasowane :D Panna mówiła, że masaż brodawek minimum godzinę. Nie wiem, czy dacie radę przez godzinę się bzykać, ale może najedzcie się kalorycznych lodów i do dzieła :D
eni_a - napar z liści malin nie ma przyspieszyć porodu w sensie takim, jakiego oczekujesz.. Znaczy nie urodzisz kilka dni przed, tylko SZYBCIEJ. urodzisz wtedy, kiedy przyjdzie czas, natomiast ten napar ma powodować, że skurcze macicy są bardziej intensywne, mocniejsze i dzięki temu sam poród szybciej przebiega (a nie wcześniej) :D
a co będzie, jak rozpakowywacza zje ktoś rozpakowany..? :]
yevele - a mi mówiła, że 10 dni po terminie mogę chodzić, a potem się zdecyduje, czy jeszcze mogę chodzić, czy do szpitala. Na szczęście wcześniej się rozpakowałam :D
mam dziś wizytę patronażową. Ciekawe, jak będzie, przy Starszym jakoś mnie taka wizyta ominęła..
Tak, tak - to wiem, że liście malin zasadniczo mają wzmocnić mięśnie macicy, więc przy jakichś tam skurczach każda dziewczyna co chce urodzić liczy na pewnego "kopa" - mojej koleżance się sprawdziło, albo miała farta, że w wieczór przed porodem wypiła faktycznie taką miksturę i wszystko złożyło się w całość.
No nic, póki się nic nie dzieje jadę do Gdańska na spacer :-)
No nic, póki się nic nie dzieje jadę do Gdańska na spacer :-)
Hej =)
Mi skurcze przeszły, albo raczej złagodniały bo od rana są takie sobie bezbolesne. W nocy jeszcze mi czop odchodził, ale nic poza tym się nie dzieje. Za to odebrałam wyniki na paciorkowca i niestety się wyhodował =( ogólnie staram się nie marudzić, ale szczerze mówiąc jestem załamana. W tej ciąży mnie spotyka niemalże wszystko. Ehh już mam naprawdę tego dosyć. Martwię się niesamowicie o malucha.. jak się 4 godziny przed porodem poda antybiotyk to podobno jest bezpiecznie. Ale skąd ja mam wiedzieć, że poród się zaczyna jak ja właściwie niemalże ciągle mam te skurcze odkąd odstawiłam luteinę i nic się nie dzieje? =( boję się, że nie zdążę przyjąć tego antybiotyku =(
Napisałam do lekarza, może mnie uspokoi... ehh ile bym dała żeby mieć to już za sobą.. i wiedzieć, że synek jest zdrowy
Chyba upiekę rozpakowywacza nie tyle na rozpakowanie co na poprawę humoru. Może jak się najem słodkiego to będę mniej zrzędliwa =p
Udanego dnia Wam życzę =)
Mi skurcze przeszły, albo raczej złagodniały bo od rana są takie sobie bezbolesne. W nocy jeszcze mi czop odchodził, ale nic poza tym się nie dzieje. Za to odebrałam wyniki na paciorkowca i niestety się wyhodował =( ogólnie staram się nie marudzić, ale szczerze mówiąc jestem załamana. W tej ciąży mnie spotyka niemalże wszystko. Ehh już mam naprawdę tego dosyć. Martwię się niesamowicie o malucha.. jak się 4 godziny przed porodem poda antybiotyk to podobno jest bezpiecznie. Ale skąd ja mam wiedzieć, że poród się zaczyna jak ja właściwie niemalże ciągle mam te skurcze odkąd odstawiłam luteinę i nic się nie dzieje? =( boję się, że nie zdążę przyjąć tego antybiotyku =(
Napisałam do lekarza, może mnie uspokoi... ehh ile bym dała żeby mieć to już za sobą.. i wiedzieć, że synek jest zdrowy
Chyba upiekę rozpakowywacza nie tyle na rozpakowanie co na poprawę humoru. Może jak się najem słodkiego to będę mniej zrzędliwa =p
Udanego dnia Wam życzę =)
eni_a - no wiem, ze z lekarzami nie ma co szaleć, ale tydzień temu mnie trochę przestraszyli z tym, że łożysko się starzeje szybko wiec się zastanawiam czy mimo wszystko jakoś jutro/pojutrze nie podjechac na SOR i nie sprawdzic czy jest ok. Ja moge jeszcze potrzymac Malucha w brzuchu ale się po prostu trochę martwie... i już mam martwienia się dość ;-)
Mama już co chwilę mówi, że jej mnie żal, bo ja ostatnio tylko siedzę i dziergam bransoletki i już mam ich tyle że chyba jakieś rozdawnictwo bedę musiała uskutecznić.
Pillotka - ja już nie wiem co działa w praktyce, ale całkiem przyjemne mogą być te próby wywołania ;-) a u Ciebie pomogły właśnie takie? ;-)
Yevele - no własnie tak myślałam, że ona na urlopie. A jak Ty sie czujesz? Bedziesz szła do lekarza czy odpuszczasz? A może Ty juz rodzisz, skoro rano te skurcze były? Chętnie bym się zamieniła - ja mogę dziś a Ty trzymaj aż Ci mąż wróci ;-))
A tymczasem dziś znów byłam na zakupach i znów kupiłam ciuszki dla malucha - już mu powiedziałam, że musi szybko się urodzić, bo jak nie to mama zbankrutuje!!!
Kamyczku - nie łam się! Ciesz się Lilianką i pomyśl sobie jaka jesteś dzielna że dajesz radę mimo tego że sama siedzisz teraz! Jesteśmy z Tobą!
Mama już co chwilę mówi, że jej mnie żal, bo ja ostatnio tylko siedzę i dziergam bransoletki i już mam ich tyle że chyba jakieś rozdawnictwo bedę musiała uskutecznić.
Pillotka - ja już nie wiem co działa w praktyce, ale całkiem przyjemne mogą być te próby wywołania ;-) a u Ciebie pomogły właśnie takie? ;-)
Yevele - no własnie tak myślałam, że ona na urlopie. A jak Ty sie czujesz? Bedziesz szła do lekarza czy odpuszczasz? A może Ty juz rodzisz, skoro rano te skurcze były? Chętnie bym się zamieniła - ja mogę dziś a Ty trzymaj aż Ci mąż wróci ;-))
A tymczasem dziś znów byłam na zakupach i znów kupiłam ciuszki dla malucha - już mu powiedziałam, że musi szybko się urodzić, bo jak nie to mama zbankrutuje!!!
Kamyczku - nie łam się! Ciesz się Lilianką i pomyśl sobie jaka jesteś dzielna że dajesz radę mimo tego że sama siedzisz teraz! Jesteśmy z Tobą!
pilotka -Windi pomogl ale tylko tymczasowo, no bo jak uzylismy to maluszek sie odgazowal, potem jednak znow bylo to samo.
co jakis czas bedziemy stosowac, moze wam lepiej pomoze/
mTusia - Tymczasem bylismy u pediatry i powiedziala nam to samo co Tobie, dziecko sporo przybralo, brzuszek maly i sobie nie radzi, tez dostalism esputicon i dzis juz raz podalam, zobaczymy moze po tym bedzie lepiej.
Ogolnie jesli chodzi o zachowanie to my mamy problem wieczorem, po kapieli. Tymek marudzi chyba 4 godizny i nie chce zasnac. czy kapiemy go glodnego czy nie, to potem nawet jak dostanie jesc to jest makabra z zasnieciem. Wczoraj mi szalal do 24 i juz tracilam cierpliwosc (w takich chwilach wlasnie mysle ze jestem zla matka ehh :()
Dziewczyny rozpakowujcie sie :) trzymam kciuki!
co jakis czas bedziemy stosowac, moze wam lepiej pomoze/
mTusia - Tymczasem bylismy u pediatry i powiedziala nam to samo co Tobie, dziecko sporo przybralo, brzuszek maly i sobie nie radzi, tez dostalism esputicon i dzis juz raz podalam, zobaczymy moze po tym bedzie lepiej.
Ogolnie jesli chodzi o zachowanie to my mamy problem wieczorem, po kapieli. Tymek marudzi chyba 4 godizny i nie chce zasnac. czy kapiemy go glodnego czy nie, to potem nawet jak dostanie jesc to jest makabra z zasnieciem. Wczoraj mi szalal do 24 i juz tracilam cierpliwosc (w takich chwilach wlasnie mysle ze jestem zla matka ehh :()
Dziewczyny rozpakowujcie sie :) trzymam kciuki!
aknahh- ja chcę wino :) położna ostatnio zdradzała mi starodawny sposób położnej która jeszcze ją uczyła. no więc tak.
Trzeba się wybrać na spacer- na jakieś wielkie schody w Gdańsku- gdzieś do kościoła czy coś ( ja nie znam bo mieszkam tu od niedawna- ale ponoć duże), wrócić do domu, wziąć gorącą kąpiel- przy niej masować brodawki, przygotować pyszną, romantyczną kolację i wtedy zaprosić na nią męża, a potem bzykanko z orgazmem koniecznie i już.... :) ona mi kazała już tak zrobić, ale ja się muszę wstrzymać, bo mąż w delegacji i jeszcze końcówka remontu :)
Trzeba się wybrać na spacer- na jakieś wielkie schody w Gdańsku- gdzieś do kościoła czy coś ( ja nie znam bo mieszkam tu od niedawna- ale ponoć duże), wrócić do domu, wziąć gorącą kąpiel- przy niej masować brodawki, przygotować pyszną, romantyczną kolację i wtedy zaprosić na nią męża, a potem bzykanko z orgazmem koniecznie i już.... :) ona mi kazała już tak zrobić, ale ja się muszę wstrzymać, bo mąż w delegacji i jeszcze końcówka remontu :)
U nas chyba zaczynają się problemy z brzuszkiem powoli wczoraj od 23 do po 1 w nocy była walka,ale nie mega płacz tylko stękanie i prężenie musiałam pierwszy raz użyć windi na sam koniec bo już nie miałam mocy,a mąż wyniósł się do drugiego pokoju bo wstaje o 6.
Kiedy zasnął spojrzałam na telefon i była 1:22 uśmiałam się już z tego wszystkiego bo akurat równo minęły o tej godzinie dwa tygodnie od kiedy Milanek jest z nami.
Ja mam jutro wizytę patronażową położnej zobaczymy co mi poradzi, przez telefon wydała się ekstra babka.
Kiedy zasnął spojrzałam na telefon i była 1:22 uśmiałam się już z tego wszystkiego bo akurat równo minęły o tej godzinie dwa tygodnie od kiedy Milanek jest z nami.
Ja mam jutro wizytę patronażową położnej zobaczymy co mi poradzi, przez telefon wydała się ekstra babka.
no to widzę że nie jestem sama z bólem brzuszka małej.
Dzisiaj byłam na kontroli w poradni k, wszystko gra :)
zastanawiam się czy dobrze zrobiłam idąc z bioderkami na NFZ o siliwiończyku słyszałam, ale... w szpitalu leżeliśmy 10 dni i codziennie ktoś ją badał i bioderka też i wyszłam z założenia że jakby coś było nie tak, to powiedzieliby, bo dziewczynie która była ze mną w pokoju powiedzieli że coś tak nie tak i kazali iść za 4 tygodnie na USG, a mi za 6 tygodni.
Dzisiaj byłam na kontroli w poradni k, wszystko gra :)
zastanawiam się czy dobrze zrobiłam idąc z bioderkami na NFZ o siliwiończyku słyszałam, ale... w szpitalu leżeliśmy 10 dni i codziennie ktoś ją badał i bioderka też i wyszłam z założenia że jakby coś było nie tak, to powiedzieliby, bo dziewczynie która była ze mną w pokoju powiedzieli że coś tak nie tak i kazali iść za 4 tygodnie na USG, a mi za 6 tygodni.
Ja byłam ze starszym synkiem na NFZ w przychodni na morenie i dobrze sobie wspominam ta wizytę,a gdzie Ty byłaś kararinah?
Skoro nie powiedzieli Ci,że coś jest nie tak to na pewno jest dobrze nie powinnaś się przejmować na zapas. Skoro codziennie ją badali myślę,że jest dobrze przebadana.
U nas a sto procent zaparcia teraz malutki usnął,ale były od 18 ciężkie chwilę;/ ehh... biedne te dzieciaczki !
Skoro nie powiedzieli Ci,że coś jest nie tak to na pewno jest dobrze nie powinnaś się przejmować na zapas. Skoro codziennie ją badali myślę,że jest dobrze przebadana.
U nas a sto procent zaparcia teraz malutki usnął,ale były od 18 ciężkie chwilę;/ ehh... biedne te dzieciaczki !
Cześć dziewczyny,
U nas brzuszek się wyregulował po preparacie Bogaia, jest naprawdę super. Bąki idą bez problemu i kupa też.
Za to pojawił się inny problem, zastój w piersi. Masakra jakaś, wczoraj wieczorem miała 38,4 gorączki, dreszcze potworny ból piersi. Dzisiaj nie jest lepiej. Oczywiście kapusta poszła w ruch, wczoraj o 20:00 mąż gnał do sklepu. Mam nadzieję, że szybko przejdzie :-((((((( Już jestem załamana i boję się że stracę mleko :-((((((((
I pępek jeszcze nie odpadł, ale już widać że się odrywa. W czwartek Mateusz kończy miesiąc :-))))
U nas brzuszek się wyregulował po preparacie Bogaia, jest naprawdę super. Bąki idą bez problemu i kupa też.
Za to pojawił się inny problem, zastój w piersi. Masakra jakaś, wczoraj wieczorem miała 38,4 gorączki, dreszcze potworny ból piersi. Dzisiaj nie jest lepiej. Oczywiście kapusta poszła w ruch, wczoraj o 20:00 mąż gnał do sklepu. Mam nadzieję, że szybko przejdzie :-((((((( Już jestem załamana i boję się że stracę mleko :-((((((((
I pępek jeszcze nie odpadł, ale już widać że się odrywa. W czwartek Mateusz kończy miesiąc :-))))
Matko dziewczyny dzisiejszy dzień to istny koszmar !!! 8 godzin płaczu.....po 8 godzinach zrobiła olbrzymią kupę i od razu inna minka....wykąpałam ją, zjadła sporo mleczka i położyłam ale słyszę, że coś gęga i nie wiem czy zaśnie, a myślałam, że padnie bo cały dzień nie spała....tylko takie krótkie drzemki u mnie na rękach. W sobotę do pediatry prywatnie, wielkie nadzieje pokładam w tej wizycie.
Dziewczyny dziś też mój termin ale widzę, że Wy jeszcze się nie spieszycie :):):) pocieszcie się jeszcze tymi kilkoma dniami wykorzystajcie je na maksa odpoczywając :)
Dziewczyny dziś też mój termin ale widzę, że Wy jeszcze się nie spieszycie :):):) pocieszcie się jeszcze tymi kilkoma dniami wykorzystajcie je na maksa odpoczywając :)
Panno - to rzeczywiście poszalałaś z jeziorkiem, ale w sumie jeziorko przyjemniejsze :)
Aknahh - u nas sprawdził się masaż szyjki, ale taki brutalny robiony przez lekarza a potem duży stres że mała ogromna i dokładne sprzątanie mieszkania, ale takie całodzienne no i długi długi spacer, ale myślę, że ten masaz był najbardziej pomocny, jak nie idziesz do lekarza, to może rzezywiście seks, to też masaż szyjki, ale koniecznie z orgazmem (skurcze macicy) i masażem brodawek, tak jak dziewczyny pisza, tylko podobno jeden raz nic nie daje, trzeba systematycznie kilka dni z rzędu ;) no i hormony w spermie dużo dają :) a i jeszcze prasowałam i wieszałam zasłonki :)
Eni_a - murzynka wypróbuję, chociaż ja już jestem rozpakowana :)
Yevele - ja miałam plamienia w noc przed porodem :) szyjka się rozwierała i to od tego, takie ciągnące jak czop ze świeżą krwią.
Dziewczyny z tym przenoszeniem to chyba różnie, ja przenoszona, a rodziłam przed terminem ;)
Pillotka - a podeslesz może link do tego ilmiku z masażem brzuszka ?
Co do spania dzieciaczków po porodzie to to jest tak podobno, że jeśli zje cokolwiek przez te dwie godziny po porodzie, possie chociaż odrobinę to mozna dać im spać, moja spała po 4 godziny w nocy po porodzie, ale eśli nie zjedzą to trzeba wybudzić głównie ze względu na laktację, tak nam mówiła położna na szkole rodzenia. ja swojej nie wybudzam na karmienia bo przybiera, wczorajsza waga mnie zaskoczyła, ale ona sporadyznie spi po 5 godz, może w końcu się nauczy :)
Mój brzuch nie jest taki zły, na plażę też by poszła :) myślałam szczerze mmówiąc że będzie gorzej, zwłaszcza że na szczęście ominęły mnie rozstępy, ale wkurza mnie że taki miękki i że mięśnie nie są takie jak były, musze nad nimi popracować, bo kochałam swój brzuszek no i ma jeszczę krechę ;) i ciemniejsze miejsca przy pępku, mam nadzieję że to zejdzie z czasem :)
co do bólu, to nie martw się, mnie boli jeszcze, już tabletek nie biorę, ale ciągnie i nie bardzo mogę długo stać, bo wtedy jest źle :( chodzić i siedzieć już mogę spokojnie :) ale jutro chcę podjechać do położnej do szpitala by zerknęła i ściągnęła mi jeszcze jeden szew, bo wysszedł i mi wisi i mnie wkurza, a sama nie zdejmę.
Sensimillia - myślę, że jest duża szansa, że jednak spędziesz te 4 godziny pzed samym wyjściem malucha na świat w szpitalu i na pewno będziesz wiedziała że się zaczyna, ja też myślałam że przegapię, nie da się ;) poza tym jak nie zdążą to chyba maluchowi dają antybiotyk od razu i też jest ok :)
Ananao - daj znać jaak tam u was ?
Kamyczku - nie łam się, mi też jakoś nie najlepiej dzisiaj było, jeszcze ta pogoda taka byle jaka, aż żyć się nie chce, a jeszcze jak problemy z maluszkiem, to w ogóle idzie się załamać, ale pomyśl że masz córcię, dasz radę dla niej, a ona nie długo się do Ciebie uśmiechnie i wtedy już będzie wspaniale :)
Ja jakoś przed tym windi mam obiekcje, to jednak jest mechaniczne, nie lekarstwo, ale ja na miejscu malucha nie chciałabym by ktoś mi tak robił, poza tym, potem nie będzie gorzej tylko ?
Gosia - nie zazdroszczę kostki, może zanim urrodzisz to dojdzie do siebie ? długo masz chodzić o kulach?
Dumelek - a gdzie byłaś u pediatry ? u nas tak jakby lepiej po tych kropelkach, na razie nie chcę zapeszać, słychać bączki, chociaż dalej stęka to jakby łagodniej, nawet w nocy tym razem stękała w łóżezku i się nie budziła, więc jak będzie tak, że się nie budzi to chyba będzie ok, bo z drugiej strony trochę popracować też musi, ja podaję od wczoraj, więc trzymam kciuki za wasz brzuszek :) u nas najgorzej jest nad ranem, takjakby po nocnym mleku, Dumelku, nie mów że jesteś złą matką, nie jesteś a każda ma chwilę załamania, ja też mam dosyć i chce mi się ryczeć, gdy widzę że mała najedzona a tak zmęczona że zasnąć nie może, cycka gubi, wkurza się i zasnąć nie chce, a ja nie mogę ani jej pomóc ani nic zrobi :(
kararinah - jak tyle osob badało i usg miałaś to myślę, że ok, jakby było coś nie tak, to ktoś by coś zauważył :)
Agusia - zaparcia czy wzdęcia ? kupek też nie ma ? nie zazdroszczę, masz rację biedne te nasze maluchy, ale co zrobić, takie życie :/
Bezglutek - rozgrzewa piersi przed karmieniem i schładzaj po karmieniu, i przzystawiaj często zaczynając od chorej piersi, to tyle co pamietam :) nie stracisz mleka, będzie dobrze :)
Ja dzisiaj po raz kolejny się przekonałam że wyjście z domu z dzieckiem nie jest proste :/ kupa jeść kupa zabrudzony przewijak i obsikana mama i podłoga, potem poszłyśmy z lekkim płaczem ale na szczęście zasnęła, nawet udało mi się wejść do sklepów i po 9 miesiącah w końcu kupiłam sobie coś nowego nie ciążowego :) mała pozwolila matce kupić kieckę i dwie bluzeczki :) aż mi się humor poprawił :) jescze tylko pogoda mogłaby byćć lepsza :) spokojnej nocy :)
Aknahh - u nas sprawdził się masaż szyjki, ale taki brutalny robiony przez lekarza a potem duży stres że mała ogromna i dokładne sprzątanie mieszkania, ale takie całodzienne no i długi długi spacer, ale myślę, że ten masaz był najbardziej pomocny, jak nie idziesz do lekarza, to może rzezywiście seks, to też masaż szyjki, ale koniecznie z orgazmem (skurcze macicy) i masażem brodawek, tak jak dziewczyny pisza, tylko podobno jeden raz nic nie daje, trzeba systematycznie kilka dni z rzędu ;) no i hormony w spermie dużo dają :) a i jeszcze prasowałam i wieszałam zasłonki :)
Eni_a - murzynka wypróbuję, chociaż ja już jestem rozpakowana :)
Yevele - ja miałam plamienia w noc przed porodem :) szyjka się rozwierała i to od tego, takie ciągnące jak czop ze świeżą krwią.
Dziewczyny z tym przenoszeniem to chyba różnie, ja przenoszona, a rodziłam przed terminem ;)
Pillotka - a podeslesz może link do tego ilmiku z masażem brzuszka ?
Co do spania dzieciaczków po porodzie to to jest tak podobno, że jeśli zje cokolwiek przez te dwie godziny po porodzie, possie chociaż odrobinę to mozna dać im spać, moja spała po 4 godziny w nocy po porodzie, ale eśli nie zjedzą to trzeba wybudzić głównie ze względu na laktację, tak nam mówiła położna na szkole rodzenia. ja swojej nie wybudzam na karmienia bo przybiera, wczorajsza waga mnie zaskoczyła, ale ona sporadyznie spi po 5 godz, może w końcu się nauczy :)
Mój brzuch nie jest taki zły, na plażę też by poszła :) myślałam szczerze mmówiąc że będzie gorzej, zwłaszcza że na szczęście ominęły mnie rozstępy, ale wkurza mnie że taki miękki i że mięśnie nie są takie jak były, musze nad nimi popracować, bo kochałam swój brzuszek no i ma jeszczę krechę ;) i ciemniejsze miejsca przy pępku, mam nadzieję że to zejdzie z czasem :)
co do bólu, to nie martw się, mnie boli jeszcze, już tabletek nie biorę, ale ciągnie i nie bardzo mogę długo stać, bo wtedy jest źle :( chodzić i siedzieć już mogę spokojnie :) ale jutro chcę podjechać do położnej do szpitala by zerknęła i ściągnęła mi jeszcze jeden szew, bo wysszedł i mi wisi i mnie wkurza, a sama nie zdejmę.
Sensimillia - myślę, że jest duża szansa, że jednak spędziesz te 4 godziny pzed samym wyjściem malucha na świat w szpitalu i na pewno będziesz wiedziała że się zaczyna, ja też myślałam że przegapię, nie da się ;) poza tym jak nie zdążą to chyba maluchowi dają antybiotyk od razu i też jest ok :)
Ananao - daj znać jaak tam u was ?
Kamyczku - nie łam się, mi też jakoś nie najlepiej dzisiaj było, jeszcze ta pogoda taka byle jaka, aż żyć się nie chce, a jeszcze jak problemy z maluszkiem, to w ogóle idzie się załamać, ale pomyśl że masz córcię, dasz radę dla niej, a ona nie długo się do Ciebie uśmiechnie i wtedy już będzie wspaniale :)
Ja jakoś przed tym windi mam obiekcje, to jednak jest mechaniczne, nie lekarstwo, ale ja na miejscu malucha nie chciałabym by ktoś mi tak robił, poza tym, potem nie będzie gorzej tylko ?
Gosia - nie zazdroszczę kostki, może zanim urrodzisz to dojdzie do siebie ? długo masz chodzić o kulach?
Dumelek - a gdzie byłaś u pediatry ? u nas tak jakby lepiej po tych kropelkach, na razie nie chcę zapeszać, słychać bączki, chociaż dalej stęka to jakby łagodniej, nawet w nocy tym razem stękała w łóżezku i się nie budziła, więc jak będzie tak, że się nie budzi to chyba będzie ok, bo z drugiej strony trochę popracować też musi, ja podaję od wczoraj, więc trzymam kciuki za wasz brzuszek :) u nas najgorzej jest nad ranem, takjakby po nocnym mleku, Dumelku, nie mów że jesteś złą matką, nie jesteś a każda ma chwilę załamania, ja też mam dosyć i chce mi się ryczeć, gdy widzę że mała najedzona a tak zmęczona że zasnąć nie może, cycka gubi, wkurza się i zasnąć nie chce, a ja nie mogę ani jej pomóc ani nic zrobi :(
kararinah - jak tyle osob badało i usg miałaś to myślę, że ok, jakby było coś nie tak, to ktoś by coś zauważył :)
Agusia - zaparcia czy wzdęcia ? kupek też nie ma ? nie zazdroszczę, masz rację biedne te nasze maluchy, ale co zrobić, takie życie :/
Bezglutek - rozgrzewa piersi przed karmieniem i schładzaj po karmieniu, i przzystawiaj często zaczynając od chorej piersi, to tyle co pamietam :) nie stracisz mleka, będzie dobrze :)
Ja dzisiaj po raz kolejny się przekonałam że wyjście z domu z dzieckiem nie jest proste :/ kupa jeść kupa zabrudzony przewijak i obsikana mama i podłoga, potem poszłyśmy z lekkim płaczem ale na szczęście zasnęła, nawet udało mi się wejść do sklepów i po 9 miesiącah w końcu kupiłam sobie coś nowego nie ciążowego :) mała pozwolila matce kupić kieckę i dwie bluzeczki :) aż mi się humor poprawił :) jescze tylko pogoda mogłaby byćć lepsza :) spokojnej nocy :)
hej, u nas dzisiaj pierwszy dzień z bolącym brzuszkiem :( skotaktowaliśmy się ze znajomym pediatrą, daliśmy małemu krople epsumisan do tego po kąpieli położyliśmy na brzuszku ręcznik i grzaliśmy suszarką. Pomogło dość szybko, bączki w końcu odeszły i mały spokojnie usnął... Mamy też zmienić mleko ze zwykłego bebilonu na bebilon comfort... ehhh zobaczymy co będzie jutro... aż się boję ;/
Mam chodzić w stabilizatorze do czasu aż nie będzie bolało, gdy kręcę kostką kółka i dodać do tego jeszcze kilka dni ekstra na rozruch. Teraz to mi się rodzić nie spieszy, niech mały siedzi jeszcze do 41tc, może ta kostka się poprawi. Juz jest i tak o niebo lepiej, bo nie ucieka ona w bok i nie ma niebezpieczeństwa złamania.
Ale naprodukowałyście wpisów! Miałam nadzieję, że będzie jednak świeży wątek, a tu nici z niego. Powoli się przyzwyczajam do myśli, że spędzę kilka dni na patologii i poród mi wywołają. Jakoś się nie spieszę, bo niby z łożyskiem było ok, reszta też w porządku, więc niby nie ma się czego bać.
Na razie się cieszę tym, że się wysypiam :))
Kolki mnie przerażają, ze starszym było strasznie i pomógł nam windi + sab simplex dopiero. Ale i tak były jazdy do 3-go miesiąca. Dziś idę do lekarza, w ogóle zawaliłam dwie wizyty - jedno ktg i wczoraj, więc muszę iść "z buta", zobaczymy, czy mnie nie wyrzuci :)
Na razie się cieszę tym, że się wysypiam :))
Kolki mnie przerażają, ze starszym było strasznie i pomógł nam windi + sab simplex dopiero. Ale i tak były jazdy do 3-go miesiąca. Dziś idę do lekarza, w ogóle zawaliłam dwie wizyty - jedno ktg i wczoraj, więc muszę iść "z buta", zobaczymy, czy mnie nie wyrzuci :)
Cześć Dziewczyny, przede wszystkim gratuluję wszystkim Mamom, sporo już Was, nowe problemy na forum, dzięki Wam mogę się przygotować na to co nastąpi po :)
Nie pisałam długo i też na jakiś czas odpuściłam sobie czytanie, bo zazdrościłam Wam tej radości oczekiwania na dziecko. Ja przez cały czas walczę o życie mojej mamy. Biegam i dzwonię po szpitalach, ostatnio już nie mam na to siły, poza tym boję się bakterii szpitalnych. Operacja jelit się nie powiodła i od początku czerwca jest walka o przetrwanie. Teraz czekamy aż mamę wyślą do Warszawy lub do Olsztyna do kliniki żywienia, póki co Akademia Medyczna. Byłam nawet w Poznaniu, żeby konsultować przypadek mamy u najlepszego specjalisty. Eeeh, nawet nie wiecie jak macie fajnie, że macie na głowie tylko problemy życia codziennego.
Ostatnio jestem nie do życia, boli mnie macica, pachwiny, mała rozpycha się do granic możliwości. Boję się, żeby nie wyskoczyła za szybko, bo mam jeszcze trochę czasu. Smucę się, bo jak się nie smucić w tej sytuacji, a potem się dodatkowo smucę, że mała to czuje i takie błędne koło. Mam nadzieję, że cała ta sytuacja nie wpłynie na jej zdrowie.
Dzisiaj pochmurny dzień, przynajmniej będzie czym oddychać.
Szczególnie pozdrawiam przeterminowane :) Trzymajcie się.
Nie pisałam długo i też na jakiś czas odpuściłam sobie czytanie, bo zazdrościłam Wam tej radości oczekiwania na dziecko. Ja przez cały czas walczę o życie mojej mamy. Biegam i dzwonię po szpitalach, ostatnio już nie mam na to siły, poza tym boję się bakterii szpitalnych. Operacja jelit się nie powiodła i od początku czerwca jest walka o przetrwanie. Teraz czekamy aż mamę wyślą do Warszawy lub do Olsztyna do kliniki żywienia, póki co Akademia Medyczna. Byłam nawet w Poznaniu, żeby konsultować przypadek mamy u najlepszego specjalisty. Eeeh, nawet nie wiecie jak macie fajnie, że macie na głowie tylko problemy życia codziennego.
Ostatnio jestem nie do życia, boli mnie macica, pachwiny, mała rozpycha się do granic możliwości. Boję się, żeby nie wyskoczyła za szybko, bo mam jeszcze trochę czasu. Smucę się, bo jak się nie smucić w tej sytuacji, a potem się dodatkowo smucę, że mała to czuje i takie błędne koło. Mam nadzieję, że cała ta sytuacja nie wpłynie na jej zdrowie.
Dzisiaj pochmurny dzień, przynajmniej będzie czym oddychać.
Szczególnie pozdrawiam przeterminowane :) Trzymajcie się.
Pszczoola - trzymam kciuki, żeby udało się z mamą, nie masz łatwo - zamiast myśleć o ciuszkach masz prawdziwe problemy na głowie. Oby szybko znalazł się dobry specjalista, który Twojej mamie pomoże i nie martw się o małą - dopóki ma Ciebie, jest jej dobrze. Żadne smutki jej nie straszne! A jej obecność też pewnie wszystkich dopinguje :) Tylko fizycznie nie przesadzaj, to będzie dobrze.
mTusia- bylismy na Rogalinskiej tu kolo careffura. MI sie wydaje ze te kropelki tez mu pomagaja, juz tak nie budzi sie z krzykiem tylko w miare dobrze puszcza baczki :)
kararinah -skoro w szpitalu nic nie mowili to jest na pewno ok. my na usg bioderek bylismy u Sieliwonczyka, bo powiedzieli nam na klinicznej ze mamy podejrzenie dysplazji lewego stawu, okazalo sie ze mieli racje, teraz musimy cwiczyc bo inaczej rozworka nas czeka. serce mi sie kroi jak o tym mysle,wiec zrobie wszystko zeby mu tego zaoszczedzic, problem w tym ze on jak nie spi nie daje cwiczyc nozkami,takze meczymy go we snie jak sie uda.
kararinah -skoro w szpitalu nic nie mowili to jest na pewno ok. my na usg bioderek bylismy u Sieliwonczyka, bo powiedzieli nam na klinicznej ze mamy podejrzenie dysplazji lewego stawu, okazalo sie ze mieli racje, teraz musimy cwiczyc bo inaczej rozworka nas czeka. serce mi sie kroi jak o tym mysle,wiec zrobie wszystko zeby mu tego zaoszczedzic, problem w tym ze on jak nie spi nie daje cwiczyc nozkami,takze meczymy go we snie jak sie uda.
dumelek ja mam ten sam problem, chustę mam, ale z wiązaniem już gorzej i jeszcze małej w niej nie nosiłam, bo się boję i się zastanawiam nad jakimś kursem, ale.. w naszej szkole rodzenia to koszt 150 zł, trochę przesada ale może do klubu kangura się przejdę ale w Gdańsku to dopiero w 2 sobotę miesiąca, więc za jakiś czas, jak nic innego nie wymyślę to się tam przejdę
sab simpex
http://www.sabsimplex.info.pl/
http://www.sabsimplex.info.pl/
Dziewczyny, z tymi chustami to tak naprawdę nie ma się czego obawiać, bo w sumie całe kursy i sposoby wiązania są w internecie - jak np tutaj https://www.youtube.com/watch?v=FpsPolqntLA
Jedyne co musicie pamiętać to to, że dziecko musi być dobrze przywiązane i mieć nóżki ułożone w tzw. żabkę, czyli kolanka wyżej od bioderek - ot cała filozofia jaką przekazała pani z wykładu nt chustowania. No i w sumie lepsza jest chusta tkana, bo można ją poprawiać w trakcie noszenia niż elastyczna (pomimo tego, że łatwiej ją się ponoć zakłada), bo ta z kolei raz zawiązana jeśli okaże się zbyt luźna to trzeba zacząć cały proces od początku.
Jedyne co musicie pamiętać to to, że dziecko musi być dobrze przywiązane i mieć nóżki ułożone w tzw. żabkę, czyli kolanka wyżej od bioderek - ot cała filozofia jaką przekazała pani z wykładu nt chustowania. No i w sumie lepsza jest chusta tkana, bo można ją poprawiać w trakcie noszenia niż elastyczna (pomimo tego, że łatwiej ją się ponoć zakłada), bo ta z kolei raz zawiązana jeśli okaże się zbyt luźna to trzeba zacząć cały proces od początku.
mi sab simplex sprowadzają znajomi jak są w niemczech
my dziś po ważeniu małej i ma już 3340 g więc waga urodzeniowa a nawet już ponad osiągnięta więc jest super:)
my też problemy brzuszkowe, ale wiem, że trzeba to przetrwać...z pierwszą córcią trwały one do 80 dni:) mam zaznaczone na wykresie:D
coś czuję, że jak się posypią wątki to nie nadążymy z gratulacjami:)
my dziś po ważeniu małej i ma już 3340 g więc waga urodzeniowa a nawet już ponad osiągnięta więc jest super:)
my też problemy brzuszkowe, ale wiem, że trzeba to przetrwać...z pierwszą córcią trwały one do 80 dni:) mam zaznaczone na wykresie:D
coś czuję, że jak się posypią wątki to nie nadążymy z gratulacjami:)