Widok

MAMUSIE LIPCOWO-SIERNIOWE 2013 cz.25

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
ROZPAKOWANE
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo

*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
wciąż 2w1:

*LIPIEC*
01.07. Agata
10.07. emimar
13.07. Karolka / SYNEK Markus-Kliniczna
16.07. eni_a / CÓRECZKA
19.07. połaniecka/ CÓRECZKA
20.07. panna z mokrą głową / SYNEK
23.07. Yevele / CÓRECZKA
23.07. Aknah / SYNEK Kacper - Wejherowo

*SIERPIEŃ*
02.08. marianna / SYNEK
03.08. Aniulek_80
05.08. Gosia / SYNEK Paweł
05.08. Paulina / CÓRKA Liliana
07.08 Betti_174
07.08 Harietta / CÓRCIA Emilka
11.08. Madzik / SYNEK
14.08. MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
17.08 Sensimilia/ SYNEK
17.08. wisienka84 / SYNEK Piotruś
20.08. Francess / SYNEK
23.08 KasiOB / SYNEK Kazik
24.08. Kasiula1986 / CÓRECZKA Kinga - Szpital Zaspa
25.08 E_w_a/ CÓRECZKA
27.08 pszczoola /CÓRECZKA Monisia
28.08 lucy/Synek Franek-Kliniczna
31.08 Aisak/ raczej CÓRECZKA

poprzednia część:

http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWE-2013-cz-24-t481687,1,160.html

Krotka relacja :-)
Na ostatnim usg lekarza zaniepokoila waga dzieciatka ze niby wyszlo mu niecale 3000g.. no ale jak widac czlowiek sie myli mimo supwr sprzetu i Kubus wazy 3990 :-)

Skurcze zaczyly sie o 3 nas ranem oczywiscie stajac sie coraz bardziej nasilajacymi sie. o 9 przyjechalismy do swissmedu. badanie na IP oraz ktg no i decyzja ze nas przyjmuja. No i zaczela sie jazda.. Ale wszystko jako tako postepowalo wzielam kapiel - mnie bardzo pomogla ale po wyjsciu z niej nie wytrzymalam i poprosilam o zzo. dwie godzinki mega sppkoju moglam bez problemu sie zdrzemnac.. ale juz jak zzo zaczelo odpuszczac no to ekhm.. :-P pozniej przyszla Pani Asia - polozna mowila ze jak chce zwby pooozyc sie na lewym boku by glowka latwoej schodzila i jak bede chciala moge sobie przec.. i tak robilam gdyz te skurcze wtedy mniej bolesne :-) no i chwila beret w sumie od yego momentu godzina i Kuvus jest z nami :-):-) tylko raz powiedzialam ze nie chce zyc :-P w czasie skyrczow nie mialam sily trzymac meza ale on za to caly czas mnie wachlowal no bo slabo mi sie robilo :-) po porodzie dostalam kolacje ktora na mnie czekala juz :-)

Jesli chodzi o opieke to po prostu cud miod.. nic bym nie zmienila czulam sie na prawde komfortowo. nikt sie na mnie nie darl. kazdy spokojnie mowil co chwile przychodzili pytac sie jak sie czuje kontrolowali bicie maluszka serducha :-) przed porodem mialam obawy wydalam czy oby te 6 kola to nie za duzo jak na kilka dni.. teraz wiem ze nie zaluje zadnej zlotowki jaka tu wydalam!! Bol moze i ten sam - choc pewnie w normalbyn szpitalu by mnie nacinali z zalozenia to komfort psychiczny jaki tu wystepuje jest bezcenny. 
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak te windi są dobre ale nie powinno się takiej metody często stosować.

Pillotka-a ja bym chciała żeby mój pospał trochę dłużej chwilami;) pierwsze dwie noce spał 5godzin w domu w szpitalu też,a najlepsze jest
to ze miewa już swój czas aktywności mniej więcej dwie godziny dziś od 8.30 później od 18.30tak je i śpi,ale ostatnio miał o 1 do 2.30 niby pięknie leży nie marudzi ale wiadomo,ze wtedy nie da się spać jak maluch aktywny .
Panno-powodzenia oby nie przeszły skurcze!

U nas jutro mijają dwa tygodnie Milana,a pepek dalej nie odpadł;(

dziewczyny długi ten wątek się zrobił chyba czas na nowy! Ociagacie z tymi maluszkami! ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chetnie zaloze nowy watek oby tylko Kacper chcial wyjsc!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale się dziewczyny rozpisałyście :)

Ja dzisiaj mam jakiś dzień rozbity, mała też i nie potrafimy się jakoś odnaleść :( Teraz te jadła jakoś nerwowo, gubiła sutka, denerwowala się że znaleśc nie może, przez to zasnąć nie mogła, w nocy budziła się co 2 godziny, marudziła, spacer się nie udał bo płakała, potem spała w domu 3 godziny, sama nie wiem :( Bylyśmy u pediatry, mała zważona, waży już 4590g, czyli przytyła 600g w 12 dni, nieźle i Pani doktor powiedziała, że ma wzdęcia, ale ma duży brzuszek, dużo je to i jej biedny układ pokarmowy nie dae rady, dała nam na razie esputicon i radziła zacząć od tego, jak nie pomoże to będziemy działaąc dalej, ale ona jakoś strasznie ciężko tych wzdęć nie przeżywa, nie krzyzczy, nie płacze tylko sie pręży więc może to wystarczy :) Trzymam kciuki :)

Eni_a, Panno - trzymam kciuki by w końcu się zaczęło :)

Marianna - ja żel miałam, mówiła też o nim położna na szkole rodzenia, ale ja go dostałam, bo tak bym nie kupowała, koleżanka miała na Klinicznej ale nie chcięli go zastosować, położna tylko podobno ulotke poczytała, a ja byłam w takim szoku w czasie mojego porodu, że o nim zapomniałam, teraz przekazałam go dalej ciężarnej koleżance :)

Kamyczku - jak wieczorem i o tej samej porze i minimum 3 godziny płaczu to kolka, jak nie to na szczęście tylko wzdęcia ;) jak u mnie :( nie jesteś złą matką, ja dzisiaj też miałam ochotę coś z mała zrobić, jakoś nią wstrząsnąć :/ jak ryczała mi bez powodu na spacerze a zaraz potem spała jak zabita w samochodzie lub teraz wieczorem jak była tak zmęczona, objedzona a gubiła pierś i się wkurzała i znowu nie spała i tak przez godzinę :/ normalnie miałm ochotę wrzeszczeć :/

wisienka84 - co do kosmetyków oni tam kapią w johnsonie więc jak nie chcesz tego to musisz wziąć swoje, polecam tez jakąś oliwkę lub balsam do nasmarowania malucha po kąpieli :)

Agusia-Gdańsk - moja niestety ma różne noce, tak samo jak i dni, czaami śpi 5 godzin w nocy po kapieli i karmieniu, a dzisiaj budziła się co 2 godziny w nocy, za to w dzień spała i 3 godziny, ja niestety czekam aż sama dobie to ureguluję bo nie mam pomysłu jak ewentualnie na nią wpłynąć :/ a też bym pospała :)
My idziemy na usg bioderek prywatnie do Sieliwończyka za tydzień we wtorek, śmieję się, że miałam mieć eszcze jedną wizytę u gina ale mała wyszła to zaoszczędziła sobi na bioderka, a poważnie to tyle się ostatnio nasłuchałam o dziecku koleżanki, które wylądowało na wyciągu w gipsie i ortezie, że chcę mieć pewność że wszystko jest ok :)

Kararinah - podeślesz link do tych SS z punktów aptecznych ? czyli bobotic działa? zobaczy czy nam pomogą jak nie to będę myśleć dalej :/

Aknahh - mój był na pozątku brunatny, potem czystszy, jak białko kurze, potem przed porodem znowu brunatny a przed samym porodem z krwią (w dniu przed porodem), bo się szyjka skracała i rozweirała :)

Dumelek - nic nie mów o wychodzeniu, godzina minimum, nie wiem czy gorsze jak musze być na konkretną godzinę czy nie, bo dzisiaj do pediatry się zebrałam, ale jak chcę wyjść na spacer to maskara, zebrać się nie moge :/

Pillotka - a jak pokarm rozmrażać ? zostawić w temperaturze pokojowej po prostu zy w lodowce? Pasy są w ogóle zabronione czy w okresie połogu ? No mam na minusie ale ja chuda jestem, schudłam na początku i to dlatego, ale ja chcę przytyć i wrócić do swojej wagi, bo źle wyglądam i źle się czuję, wagę sprzed ciązy to jak dla mnie był ideał :) a ćwiczeń nie nawidzę, ja tylko jazda konna i narty, śniegu nie ma a na konia jeszcze nie mogę wsiąść, a brzuch mnie wkurza :( chociaż twój opis pasuje również do mojego brzucha :)
Moja rana też długo bolała bardzo i nadal boli, bo niestety ciut się rozeszła, szwów już nie chcieli założyć i musiało się samo zejść, teraz już jest w miarę tylko wewnętrzne mnie jeszcze ciągną, moge już chodzić, siedzieć i stać, ale wiem co czujesz bo na początku umierałam z bólu, chodzić jeszcze ale stanie to była jakaś masakra :/ polecam ibuprofen max, można do 4 tabletek dziennie a zwykłego do 6, mi tarczała 2 jedna rano i jedna wieczorem maxa :/

Basieniak - ja robię dokładnie ostatniego dnia 4 tygodnia :) Niby między 4 a 6 tygdoniem trzeba zrobić, ale jak dzwoniłam się zarejestrowac to babka powiedziała, że można zaraz po porodzie nawet, im szybciej tym lepiej, ale max do 6 tygodnia.

Co do ściągania, to dziękuję za rady, zacznę robić testy w weekend, by mąż ją mógł z butli nakarmić, bo nawet nie wiem ile zjada, wiem tylko że się najada bo rośnie klopsik :)

Kasiula - to pukanie, jeśli w krótkich odstępach czasu to czkawka :)

Ja w pełnię nie wierzę :/ lizyłam na superpełnię i też nic nie dało :/

Kate urodziła - chłopaka :)

Sensimillia - trzymaj się, już nie długo, dasz radę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ktoś musiał uroszić, ale padło na Kate, niech jej będzie... ;) godzinę miałam skurcze co 3 minuty i przeszło, kiedy zasnęłam. Kiedy się obudziłam, miałam jeszcze kilka, ale rozeszły się po kościach. Na dodatek, wczoraj miałam iść do lekarza, ale pomyliłam daty i pływałam w jeziorze zamias dać sobie szyjkę zbadać :)

Bioderka- my mieliśmy dużą dysplazję, byliśmy w 5 tygodniu. Polecam jak najszybciej iść, też byliśmy u Silewończyka, szybko młodego wyprowadził, ale szynę musiał nosić 6 tygodni.. na szczęście zalecił chustę zamiennie, bardzo tego nie odczuliśmy.

Jak tam Aknah? Ja złamię chyba naszą umowę..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panno nic nie mow... Mi sie snilo ze mam skurcze ale to tylko sen... Juz nie wiem jak ten porod wywolac ale chyba dzis sie nie uda:-(
Yevele nie wiesz czy nasza ginka na urlopie? Ja mam do piatku zwolnienie. Na dodatek chyba gdzies powinnam pojsc w tym tyg sprawdzic czy wszystko ok bo ostatnio bylam w srode... Chyba na SOR podejde jutro jak nic sie nie bedzie dzialo bo sie o to lozysko martwie.

Dziewczyny jakies pomysly na wywolanie porodu? Stawiam wino tej ktorej sposob pomoze hehe ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aknahh jeśli wszystko jest dobrze, tzn czujesz ruchy dziecka to nie szalej z lekarzem, takie jest moje zdanie, bo do lekarzy to jeszcze się nachodzimy.

Pełnia nic nie daje, napar z liści malin też nie. W "akcie desperacji" upiekłam murzynka rozpakowywacza - też nic nie daje, ale przynajmniej jest smaczny. O sprzątaniu nie wspomnę, bo oprócz tego, że się człowieka narobi i jest czysto w domu to u mnie nie działa. Współżycie ok :) ale obecnie efektów w postaci akcji porodowej brak. Nie pozostaje nic innego jak czekać i chyba pogodzić się z myślą, że w piątek otrzymam papier do szpitala na wywołanie :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eni_a hehe co to jest murzynek rozpakowywacz? :) i tak późno Cię kierują do szpitala, u mnie babka powiedziała że po tygodniu

Aknah, myślę że jest na urlopie, miała być od 19.07 mi mówiła że jakby się nic nie działo to mam iść do niej 01.08, ale czy wraca wcześniej to nie wiem. Ja byłam ostatnio 08.07. i mała cały czas się rusza więc luzik, miałam iść dziś lub jutro na kolejną wizytę do innego gina ale nie wiem czy dociągnę bo zaczęły mi się jakieś plamienia i skurcze trochę inne...mocniejsze :/

panna, haha wolałaś żeby jeziorko szyjkę zbadało :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miałam taką nadzieję, ale co zrobić.. Moja mama też rodziła nas po terminie, brata 2 tygodnie po, mnie ponad tydzień po, więc widocznie ten typ tak ma :)

Yvele trzymam kciuki, żeby się te skurcze rozwinęły :) o plamienia się nie martw, tak może być :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
panno, lepiej trzymaj kciuki żeby się u mnie nie rozkręciło bo mąż do piątku w delegacji ;) ale już mi lepiej trochę :) plamienia mnie zdziwiły bo jeszcze czopa nawet nie widziałam :D
u mnie w rodzinie też się przenosi więc geny jednak mają znaczenie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O murzynku napisała mi koleżanka na fb, podobno działa na dziewczyny po terminie, jednak nie wiem w jaki magiczny sposób ;-) Jak pisałam, upiekłam to ciasto w akcie czystej desperacji, no i nic :/ Ale samo ciasto pycha, ot zwyczajny murzynek. Jakby któraś z Was chciała go upiec to polecam, bo ciasto robi się stosunkowo szybko i łatwo, a w dodatku efekt jest bardzo smaczny :)

Składniki
1 kostka margaryny
3 jajka
2 szkl mąki pszennej
1,5 szkl cukru
1 olejek migdałowy (niekoniecznie)
4-5 czubatych łyżek kakao
0,5 szkl mleka
6 łyżek wody
2 łyżeczki proszku do pieczenia
bakalie (wedle uznania)

Margarynę roztopić, dodać cukier, kakao, wodę -> zagotować. Masę ostudzić.
Odlać pół szklanki na oblanie murzynka.

Do pozostałej masy (ostudzonej - może być lekko ciepła) wbić żółtka, miksować. Następnie dodać mąkę, proszek do
pieczenia i mleko. Następnie wrzucić bakalie i wlać olejek. Wymieszać.
Na koniec dodać ubitą pianę z białek i delikatnie wymieszać.
Wylać do posmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą blaszki.

Piec około 45 minut w 180 st C. - ja piekłam w piekarniku elektrycznym z włączoną grzałką na górę i dół. Po ok 25 minutach zmniejszyłam temperaturę do ok 160 st C. i chyba wyszło to na dobre, bo gdyby do końca piec w 180 st. C to ciasto byłoby spalone.

Upieczone ciasto ostudzić i polać polewą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sensimilia i co, przeszły skurcze czy jednak rodzisz..?!?

dumelek - i jak po windi? lepiej..?
my nie mieliśmy tego wynalazku, choć o nim słyszałam. Znajoma mamuśka podesłała mi kiedyś filmik, jak robić masaż brzuszka odpowiednio poruszając nóżkami dziecka i korzystaliśmy tylko z tego :D (dla dzieciaczków ze zdrowymi bioderkami)

Ananao - Ale Kubuś jest naświetlany czy tylko obserwowany..?

agusia-gdansk - co do spania po 5h na początku.. to tu mam dla Was ciekawostkę, ja o tym nie wiedziałam. jak byłam na oddziale, to przyszła któraś położna i powiedziała, że w pierwszej dobie nie należy maluchów wybudzać na karmienia. Że przed porodem ich organizm kumuluje z naszego ile się da, i to starcza im właśnie na dobę. Przez tę pierwszą dobę mogą prawie nie jeść, za to odsypiają poród. I od drugiej doby trzeba pilnować żeby jadły.

-mTusia- -z tym rozmrażaniem, to muszę poszukać, ale wydaje mi się, że w pokojowej temperaturze a najlepiej w miseczce z ciepłą wodą.. ogólnie jeśli chodzi o rozmrażanie, to ono nie powinno trwać zbyt długo, to dotyczy wszystkiego.. bo im dłużej się coś rozmraża, tym więcej czasu mają bakterie, żeby się namnożyć..
a pasy to na czas połogu są nie polecane, bo przez ucisk mogą powodować, że tam się wszystko w środku gorzej regeneruje.
jeśli Twój brzuch jest taki jak mój, to ja nie wiem, czemu on Cię wkurza :D ja jestem moim zachwycona :P naprawdę już za nim tęskniłam i uważam, że jest malutki. Wiadomo, w obwodzie to jeszcze nie jest stan sprzed ciąży, ale nie rzuca się w oczy, nie jest wałkiem, nie dynda ani nie zwisa, do galarety też mu daleko :) ja to bym mogła z nim nawet na plażę iść. Gorzej u mnie z udami.. grube jak udźce jakieś do wędzenia ;]
dzięki za pocieszenie w bólu, tak się zastanawiałam, czy wszystkie tak mają.. :/ mi jedna tabletka nic nie dawała, musiałam dwie, ale brałam raz lub dwa razy na dobę. Teraz wzięłam jedną tabletkę, zobaczymy, czy da radę.

Panna - Ty tak serio z tym jeziorem zamiast wizyty..?!? w ten sposób, to Ty rzeczywiście do listopada dociągniesz.. :D

aknahh - wypróbuj sex z masażem brodawek :) musi być dłuuuuugo, co by brodawki i ujście szyjki były dobrze wymasowane :D Panna mówiła, że masaż brodawek minimum godzinę. Nie wiem, czy dacie radę przez godzinę się bzykać, ale może najedzcie się kalorycznych lodów i do dzieła :D

eni_a - napar z liści malin nie ma przyspieszyć porodu w sensie takim, jakiego oczekujesz.. Znaczy nie urodzisz kilka dni przed, tylko SZYBCIEJ. urodzisz wtedy, kiedy przyjdzie czas, natomiast ten napar ma powodować, że skurcze macicy są bardziej intensywne, mocniejsze i dzięki temu sam poród szybciej przebiega (a nie wcześniej) :D
a co będzie, jak rozpakowywacza zje ktoś rozpakowany..? :]

yevele - a mi mówiła, że 10 dni po terminie mogę chodzić, a potem się zdecyduje, czy jeszcze mogę chodzić, czy do szpitala. Na szczęście wcześniej się rozpakowałam :D

mam dziś wizytę patronażową. Ciekawe, jak będzie, przy Starszym jakoś mnie taka wizyta ominęła..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiedyś człowiek był młody i mógł się całą noc bzykać z krótkimi przerwami :) u mnie po brodawkach były mocne skurcze, ale skończyły się, kiedy masować przestałam. Traktuję to raczej jako test oksytocynowy, jeśli dalej się nie ruszyło, to znaczy, że jeszcze jest czas.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, tak - to wiem, że liście malin zasadniczo mają wzmocnić mięśnie macicy, więc przy jakichś tam skurczach każda dziewczyna co chce urodzić liczy na pewnego "kopa" - mojej koleżance się sprawdziło, albo miała farta, że w wieczór przed porodem wypiła faktycznie taką miksturę i wszystko złożyło się w całość.

No nic, póki się nic nie dzieje jadę do Gdańska na spacer :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej =)
Mi skurcze przeszły, albo raczej złagodniały bo od rana są takie sobie bezbolesne. W nocy jeszcze mi czop odchodził, ale nic poza tym się nie dzieje. Za to odebrałam wyniki na paciorkowca i niestety się wyhodował =( ogólnie staram się nie marudzić, ale szczerze mówiąc jestem załamana. W tej ciąży mnie spotyka niemalże wszystko. Ehh już mam naprawdę tego dosyć. Martwię się niesamowicie o malucha.. jak się 4 godziny przed porodem poda antybiotyk to podobno jest bezpiecznie. Ale skąd ja mam wiedzieć, że poród się zaczyna jak ja właściwie niemalże ciągle mam te skurcze odkąd odstawiłam luteinę i nic się nie dzieje? =( boję się, że nie zdążę przyjąć tego antybiotyku =(
Napisałam do lekarza, może mnie uspokoi... ehh ile bym dała żeby mieć to już za sobą.. i wiedzieć, że synek jest zdrowy

Chyba upiekę rozpakowywacza nie tyle na rozpakowanie co na poprawę humoru. Może jak się najem słodkiego to będę mniej zrzędliwa =p

Udanego dnia Wam życzę =)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi dziś znów jakoś źle ;( czuje się na maksa sama ze wszystkim....mąż w pracy do 22 w tym tygodniu, mała marudna bo brzuszek :/ nawet nie mam kiedy się ogarnąć z lekka i w ogóle jakoś smutno :/

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eni_a - no wiem, ze z lekarzami nie ma co szaleć, ale tydzień temu mnie trochę przestraszyli z tym, że łożysko się starzeje szybko wiec się zastanawiam czy mimo wszystko jakoś jutro/pojutrze nie podjechac na SOR i nie sprawdzic czy jest ok. Ja moge jeszcze potrzymac Malucha w brzuchu ale się po prostu trochę martwie... i już mam martwienia się dość ;-)

Mama już co chwilę mówi, że jej mnie żal, bo ja ostatnio tylko siedzę i dziergam bransoletki i już mam ich tyle że chyba jakieś rozdawnictwo bedę musiała uskutecznić.

Pillotka - ja już nie wiem co działa w praktyce, ale całkiem przyjemne mogą być te próby wywołania ;-) a u Ciebie pomogły właśnie takie? ;-)

Yevele - no własnie tak myślałam, że ona na urlopie. A jak Ty sie czujesz? Bedziesz szła do lekarza czy odpuszczasz? A może Ty juz rodzisz, skoro rano te skurcze były? Chętnie bym się zamieniła - ja mogę dziś a Ty trzymaj aż Ci mąż wróci ;-))

A tymczasem dziś znów byłam na zakupach i znów kupiłam ciuszki dla malucha - już mu powiedziałam, że musi szybko się urodzić, bo jak nie to mama zbankrutuje!!!

Kamyczku - nie łam się! Ciesz się Lilianką i pomyśl sobie jaka jesteś dzielna że dajesz radę mimo tego że sama siedzisz teraz! Jesteśmy z Tobą!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny,



Ja jestem chyba jakaś pechowa. Szłam w niedzielę, źle stanęłam i skręciłam kostkę.



Teraz chodzę z brzuchem w 39tc, o kulach i w stabilizatorze na stopie. MASAKRA. Nie widzę tego porodu ze stabilizatorem i takimi wolnymi, zalecanymi przez ortopedę r******i wokół dziecka później. Eh :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pilotka -Windi pomogl ale tylko tymczasowo, no bo jak uzylismy to maluszek sie odgazowal, potem jednak znow bylo to samo.
co jakis czas bedziemy stosowac, moze wam lepiej pomoze/
mTusia - Tymczasem bylismy u pediatry i powiedziala nam to samo co Tobie, dziecko sporo przybralo, brzuszek maly i sobie nie radzi, tez dostalism esputicon i dzis juz raz podalam, zobaczymy moze po tym bedzie lepiej.
Ogolnie jesli chodzi o zachowanie to my mamy problem wieczorem, po kapieli. Tymek marudzi chyba 4 godizny i nie chce zasnac. czy kapiemy go glodnego czy nie, to potem nawet jak dostanie jesc to jest makabra z zasnieciem. Wczoraj mi szalal do 24 i juz tracilam cierpliwosc (w takich chwilach wlasnie mysle ze jestem zla matka ehh :()

Dziewczyny rozpakowujcie sie :) trzymam kciuki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja już sama nie wiem, raz się czuję super, a zaraz potem skurcz :/ niech się zdecyduje...
może w 4 urodzimy jutro? będzie z głowy :) a raczej z brzucha :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yevele - ja już na każdy dzień się zgodze byle by już było ;-)) Może być jutro ;-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry