Widok

MAMUSIE LIPCOWO-SIERNIOWE 2013 cz.25

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
ROZPAKOWANE
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo

*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
wciąż 2w1:

*LIPIEC*
01.07. Agata
10.07. emimar
13.07. Karolka / SYNEK Markus-Kliniczna
16.07. eni_a / CÓRECZKA
19.07. połaniecka/ CÓRECZKA
20.07. panna z mokrą głową / SYNEK
23.07. Yevele / CÓRECZKA
23.07. Aknah / SYNEK Kacper - Wejherowo

*SIERPIEŃ*
02.08. marianna / SYNEK
03.08. Aniulek_80
05.08. Gosia / SYNEK Paweł
05.08. Paulina / CÓRKA Liliana
07.08 Betti_174
07.08 Harietta / CÓRCIA Emilka
11.08. Madzik / SYNEK
14.08. MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
17.08 Sensimilia/ SYNEK
17.08. wisienka84 / SYNEK Piotruś
20.08. Francess / SYNEK
23.08 KasiOB / SYNEK Kazik
24.08. Kasiula1986 / CÓRECZKA Kinga - Szpital Zaspa
25.08 E_w_a/ CÓRECZKA
27.08 pszczoola /CÓRECZKA Monisia
28.08 lucy/Synek Franek-Kliniczna
31.08 Aisak/ raczej CÓRECZKA

poprzednia część:

http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWE-2013-cz-24-t481687,1,160.html

Krotka relacja :-)
Na ostatnim usg lekarza zaniepokoila waga dzieciatka ze niby wyszlo mu niecale 3000g.. no ale jak widac czlowiek sie myli mimo supwr sprzetu i Kubus wazy 3990 :-)

Skurcze zaczyly sie o 3 nas ranem oczywiscie stajac sie coraz bardziej nasilajacymi sie. o 9 przyjechalismy do swissmedu. badanie na IP oraz ktg no i decyzja ze nas przyjmuja. No i zaczela sie jazda.. Ale wszystko jako tako postepowalo wzielam kapiel - mnie bardzo pomogla ale po wyjsciu z niej nie wytrzymalam i poprosilam o zzo. dwie godzinki mega sppkoju moglam bez problemu sie zdrzemnac.. ale juz jak zzo zaczelo odpuszczac no to ekhm.. :-P pozniej przyszla Pani Asia - polozna mowila ze jak chce zwby pooozyc sie na lewym boku by glowka latwoej schodzila i jak bede chciala moge sobie przec.. i tak robilam gdyz te skurcze wtedy mniej bolesne :-) no i chwila beret w sumie od yego momentu godzina i Kuvus jest z nami :-):-) tylko raz powiedzialam ze nie chce zyc :-P w czasie skyrczow nie mialam sily trzymac meza ale on za to caly czas mnie wachlowal no bo slabo mi sie robilo :-) po porodzie dostalam kolacje ktora na mnie czekala juz :-)

Jesli chodzi o opieke to po prostu cud miod.. nic bym nie zmienila czulam sie na prawde komfortowo. nikt sie na mnie nie darl. kazdy spokojnie mowil co chwile przychodzili pytac sie jak sie czuje kontrolowali bicie maluszka serducha :-) przed porodem mialam obawy wydalam czy oby te 6 kola to nie za duzo jak na kilka dni.. teraz wiem ze nie zaluje zadnej zlotowki jaka tu wydalam!! Bol moze i ten sam - choc pewnie w normalbyn szpitalu by mnie nacinali z zalozenia to komfort psychiczny jaki tu wystepuje jest bezcenny. 
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aknahh- ja chcę wino :) położna ostatnio zdradzała mi starodawny sposób położnej która jeszcze ją uczyła. no więc tak.
Trzeba się wybrać na spacer- na jakieś wielkie schody w Gdańsku- gdzieś do kościoła czy coś ( ja nie znam bo mieszkam tu od niedawna- ale ponoć duże), wrócić do domu, wziąć gorącą kąpiel- przy niej masować brodawki, przygotować pyszną, romantyczną kolację i wtedy zaprosić na nią męża, a potem bzykanko z orgazmem koniecznie i już.... :) ona mi kazała już tak zrobić, ale ja się muszę wstrzymać, bo mąż w delegacji i jeszcze końcówka remontu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas chyba zaczynają się problemy z brzuszkiem powoli wczoraj od 23 do po 1 w nocy była walka,ale nie mega płacz tylko stękanie i prężenie musiałam pierwszy raz użyć windi na sam koniec bo już nie miałam mocy,a mąż wyniósł się do drugiego pokoju bo wstaje o 6.
Kiedy zasnął spojrzałam na telefon i była 1:22 uśmiałam się już z tego wszystkiego bo akurat równo minęły o tej godzinie dwa tygodnie od kiedy Milanek jest z nami.

Ja mam jutro wizytę patronażową położnej zobaczymy co mi poradzi, przez telefon wydała się ekstra babka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to widzę że nie jestem sama z bólem brzuszka małej.
Dzisiaj byłam na kontroli w poradni k, wszystko gra :)
zastanawiam się czy dobrze zrobiłam idąc z bioderkami na NFZ o siliwiończyku słyszałam, ale... w szpitalu leżeliśmy 10 dni i codziennie ktoś ją badał i bioderka też i wyszłam z założenia że jakby coś było nie tak, to powiedzieliby, bo dziewczynie która była ze mną w pokoju powiedzieli że coś tak nie tak i kazali iść za 4 tygodnie na USG, a mi za 6 tygodni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja byłam ze starszym synkiem na NFZ w przychodni na morenie i dobrze sobie wspominam ta wizytę,a gdzie Ty byłaś kararinah?
Skoro nie powiedzieli Ci,że coś jest nie tak to na pewno jest dobrze nie powinnaś się przejmować na zapas. Skoro codziennie ją badali myślę,że jest dobrze przebadana.
U nas a sto procent zaparcia teraz malutki usnął,ale były od 18 ciężkie chwilę;/ ehh... biedne te dzieciaczki !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja się umówiłam na bioderka jak mała będzie miała 4t5d...w szpitalu też badali ręcznie bioderka i mówili, że ok

jak z Niką byłam na usg to nic nie wykazało, ale przy badaniu "ręcznym" polska lekarka słyszała jakieś klik i musiałyśmy pieluchy wkładać, nie cierpiałam tego okresu:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agusia-gdańsk byłam w przychodni świętokrzyskiej, bo tam teraz należymy, USG robił doktor Rafał Curyło specjalista ortopedii i traumatologii stawów ruchowych, więc zdam się na jego doświadczenie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny,

U nas brzuszek się wyregulował po preparacie Bogaia, jest naprawdę super. Bąki idą bez problemu i kupa też.

Za to pojawił się inny problem, zastój w piersi. Masakra jakaś, wczoraj wieczorem miała 38,4 gorączki, dreszcze potworny ból piersi. Dzisiaj nie jest lepiej. Oczywiście kapusta poszła w ruch, wczoraj o 20:00 mąż gnał do sklepu. Mam nadzieję, że szybko przejdzie :-((((((( Już jestem załamana i boję się że stracę mleko :-((((((((

I pępek jeszcze nie odpadł, ale już widać że się odrywa. W czwartek Mateusz kończy miesiąc :-))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Matko dziewczyny dzisiejszy dzień to istny koszmar !!! 8 godzin płaczu.....po 8 godzinach zrobiła olbrzymią kupę i od razu inna minka....wykąpałam ją, zjadła sporo mleczka i położyłam ale słyszę, że coś gęga i nie wiem czy zaśnie, a myślałam, że padnie bo cały dzień nie spała....tylko takie krótkie drzemki u mnie na rękach. W sobotę do pediatry prywatnie, wielkie nadzieje pokładam w tej wizycie.

Dziewczyny dziś też mój termin ale widzę, że Wy jeszcze się nie spieszycie :):):) pocieszcie się jeszcze tymi kilkoma dniami wykorzystajcie je na maksa odpoczywając :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bezglutku czyli jest nadzieja na nasz brzuszek....zapytam o te kropelki w sobotę lekarkę może też będziemy mogły brać :):)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panno - to rzeczywiście poszalałaś z jeziorkiem, ale w sumie jeziorko przyjemniejsze :)

Aknahh - u nas sprawdził się masaż szyjki, ale taki brutalny robiony przez lekarza a potem duży stres że mała ogromna i dokładne sprzątanie mieszkania, ale takie całodzienne no i długi długi spacer, ale myślę, że ten masaz był najbardziej pomocny, jak nie idziesz do lekarza, to może rzezywiście seks, to też masaż szyjki, ale koniecznie z orgazmem (skurcze macicy) i masażem brodawek, tak jak dziewczyny pisza, tylko podobno jeden raz nic nie daje, trzeba systematycznie kilka dni z rzędu ;) no i hormony w spermie dużo dają :) a i jeszcze prasowałam i wieszałam zasłonki :)

Eni_a - murzynka wypróbuję, chociaż ja już jestem rozpakowana :)

Yevele - ja miałam plamienia w noc przed porodem :) szyjka się rozwierała i to od tego, takie ciągnące jak czop ze świeżą krwią.

Dziewczyny z tym przenoszeniem to chyba różnie, ja przenoszona, a rodziłam przed terminem ;)

Pillotka - a podeslesz może link do tego ilmiku z masażem brzuszka ?
Co do spania dzieciaczków po porodzie to to jest tak podobno, że jeśli zje cokolwiek przez te dwie godziny po porodzie, possie chociaż odrobinę to mozna dać im spać, moja spała po 4 godziny w nocy po porodzie, ale eśli nie zjedzą to trzeba wybudzić głównie ze względu na laktację, tak nam mówiła położna na szkole rodzenia. ja swojej nie wybudzam na karmienia bo przybiera, wczorajsza waga mnie zaskoczyła, ale ona sporadyznie spi po 5 godz, może w końcu się nauczy :)
Mój brzuch nie jest taki zły, na plażę też by poszła :) myślałam szczerze mmówiąc że będzie gorzej, zwłaszcza że na szczęście ominęły mnie rozstępy, ale wkurza mnie że taki miękki i że mięśnie nie są takie jak były, musze nad nimi popracować, bo kochałam swój brzuszek no i ma jeszczę krechę ;) i ciemniejsze miejsca przy pępku, mam nadzieję że to zejdzie z czasem :)
co do bólu, to nie martw się, mnie boli jeszcze, już tabletek nie biorę, ale ciągnie i nie bardzo mogę długo stać, bo wtedy jest źle :( chodzić i siedzieć już mogę spokojnie :) ale jutro chcę podjechać do położnej do szpitala by zerknęła i ściągnęła mi jeszcze jeden szew, bo wysszedł i mi wisi i mnie wkurza, a sama nie zdejmę.

Sensimillia - myślę, że jest duża szansa, że jednak spędziesz te 4 godziny pzed samym wyjściem malucha na świat w szpitalu i na pewno będziesz wiedziała że się zaczyna, ja też myślałam że przegapię, nie da się ;) poza tym jak nie zdążą to chyba maluchowi dają antybiotyk od razu i też jest ok :)

Ananao - daj znać jaak tam u was ?

Kamyczku - nie łam się, mi też jakoś nie najlepiej dzisiaj było, jeszcze ta pogoda taka byle jaka, aż żyć się nie chce, a jeszcze jak problemy z maluszkiem, to w ogóle idzie się załamać, ale pomyśl że masz córcię, dasz radę dla niej, a ona nie długo się do Ciebie uśmiechnie i wtedy już będzie wspaniale :)

Ja jakoś przed tym windi mam obiekcje, to jednak jest mechaniczne, nie lekarstwo, ale ja na miejscu malucha nie chciałabym by ktoś mi tak robił, poza tym, potem nie będzie gorzej tylko ?

Gosia - nie zazdroszczę kostki, może zanim urrodzisz to dojdzie do siebie ? długo masz chodzić o kulach?

Dumelek - a gdzie byłaś u pediatry ? u nas tak jakby lepiej po tych kropelkach, na razie nie chcę zapeszać, słychać bączki, chociaż dalej stęka to jakby łagodniej, nawet w nocy tym razem stękała w łóżezku i się nie budziła, więc jak będzie tak, że się nie budzi to chyba będzie ok, bo z drugiej strony trochę popracować też musi, ja podaję od wczoraj, więc trzymam kciuki za wasz brzuszek :) u nas najgorzej jest nad ranem, takjakby po nocnym mleku, Dumelku, nie mów że jesteś złą matką, nie jesteś a każda ma chwilę załamania, ja też mam dosyć i chce mi się ryczeć, gdy widzę że mała najedzona a tak zmęczona że zasnąć nie może, cycka gubi, wkurza się i zasnąć nie chce, a ja nie mogę ani jej pomóc ani nic zrobi :(

kararinah - jak tyle osob badało i usg miałaś to myślę, że ok, jakby było coś nie tak, to ktoś by coś zauważył :)

Agusia - zaparcia czy wzdęcia ? kupek też nie ma ? nie zazdroszczę, masz rację biedne te nasze maluchy, ale co zrobić, takie życie :/

Bezglutek - rozgrzewa piersi przed karmieniem i schładzaj po karmieniu, i przzystawiaj często zaczynając od chorej piersi, to tyle co pamietam :) nie stracisz mleka, będzie dobrze :)

Ja dzisiaj po raz kolejny się przekonałam że wyjście z domu z dzieckiem nie jest proste :/ kupa jeść kupa zabrudzony przewijak i obsikana mama i podłoga, potem poszłyśmy z lekkim płaczem ale na szczęście zasnęła, nawet udało mi się wejść do sklepów i po 9 miesiącah w końcu kupiłam sobie coś nowego nie ciążowego :) mała pozwolila matce kupić kieckę i dwie bluzeczki :) aż mi się humor poprawił :) jescze tylko pogoda mogłaby byćć lepsza :) spokojnej nocy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciasto naprawdę dobre - polecam ;-)

A tak w sumie to mam już dosyć odpowiadania na słowa "Pani jeszcze chodzi? Kiedy termin? No bo księżna Kate już urodziła..." A co mnie kurna obchodzi jakaś księżna :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, u nas dzisiaj pierwszy dzień z bolącym brzuszkiem :( skotaktowaliśmy się ze znajomym pediatrą, daliśmy małemu krople epsumisan do tego po kąpieli położyliśmy na brzuszku ręcznik i grzaliśmy suszarką. Pomogło dość szybko, bączki w końcu odeszły i mały spokojnie usnął... Mamy też zmienić mleko ze zwykłego bebilonu na bebilon comfort... ehhh zobaczymy co będzie jutro... aż się boję ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam chodzić w stabilizatorze do czasu aż nie będzie bolało, gdy kręcę kostką kółka i dodać do tego jeszcze kilka dni ekstra na rozruch. Teraz to mi się rodzić nie spieszy, niech mały siedzi jeszcze do 41tc, może ta kostka się poprawi. Juz jest i tak o niebo lepiej, bo nie ucieka ona w bok i nie ma niebezpieczeństwa złamania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mtusia- kupę w końcu zrobi jak się na męczy,steka,krzyczy dziś w nocy co
Godzinę pobudka 3,4,5 myślałam ze kota dostanę w końcu położyłam go sobie na brzuchu i tak do 8dotrwalam masakra;( dobrze ze dziś polozna będzie może coś pomoże.
Bebilon comfort u nas się sprawdził przy starszym także polecam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale naprodukowałyście wpisów! Miałam nadzieję, że będzie jednak świeży wątek, a tu nici z niego. Powoli się przyzwyczajam do myśli, że spędzę kilka dni na patologii i poród mi wywołają. Jakoś się nie spieszę, bo niby z łożyskiem było ok, reszta też w porządku, więc niby nie ma się czego bać.

Na razie się cieszę tym, że się wysypiam :))

Kolki mnie przerażają, ze starszym było strasznie i pomógł nam windi + sab simplex dopiero. Ale i tak były jazdy do 3-go miesiąca. Dziś idę do lekarza, w ogóle zawaliłam dwie wizyty - jedno ktg i wczoraj, więc muszę iść "z buta", zobaczymy, czy mnie nie wyrzuci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczyny, przede wszystkim gratuluję wszystkim Mamom, sporo już Was, nowe problemy na forum, dzięki Wam mogę się przygotować na to co nastąpi po :)
Nie pisałam długo i też na jakiś czas odpuściłam sobie czytanie, bo zazdrościłam Wam tej radości oczekiwania na dziecko. Ja przez cały czas walczę o życie mojej mamy. Biegam i dzwonię po szpitalach, ostatnio już nie mam na to siły, poza tym boję się bakterii szpitalnych. Operacja jelit się nie powiodła i od początku czerwca jest walka o przetrwanie. Teraz czekamy aż mamę wyślą do Warszawy lub do Olsztyna do kliniki żywienia, póki co Akademia Medyczna. Byłam nawet w Poznaniu, żeby konsultować przypadek mamy u najlepszego specjalisty. Eeeh, nawet nie wiecie jak macie fajnie, że macie na głowie tylko problemy życia codziennego.

Ostatnio jestem nie do życia, boli mnie macica, pachwiny, mała rozpycha się do granic możliwości. Boję się, żeby nie wyskoczyła za szybko, bo mam jeszcze trochę czasu. Smucę się, bo jak się nie smucić w tej sytuacji, a potem się dodatkowo smucę, że mała to czuje i takie błędne koło. Mam nadzieję, że cała ta sytuacja nie wpłynie na jej zdrowie.
Dzisiaj pochmurny dzień, przynajmniej będzie czym oddychać.
Szczególnie pozdrawiam przeterminowane :) Trzymajcie się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pszczoola - trzymam kciuki, żeby udało się z mamą, nie masz łatwo - zamiast myśleć o ciuszkach masz prawdziwe problemy na głowie. Oby szybko znalazł się dobry specjalista, który Twojej mamie pomoże i nie martw się o małą - dopóki ma Ciebie, jest jej dobrze. Żadne smutki jej nie straszne! A jej obecność też pewnie wszystkich dopinguje :) Tylko fizycznie nie przesadzaj, to będzie dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mTusia- bylismy na Rogalinskiej tu kolo careffura. MI sie wydaje ze te kropelki tez mu pomagaja, juz tak nie budzi sie z krzykiem tylko w miare dobrze puszcza baczki :)
kararinah -skoro w szpitalu nic nie mowili to jest na pewno ok. my na usg bioderek bylismy u Sieliwonczyka, bo powiedzieli nam na klinicznej ze mamy podejrzenie dysplazji lewego stawu, okazalo sie ze mieli racje, teraz musimy cwiczyc bo inaczej rozworka nas czeka. serce mi sie kroi jak o tym mysle,wiec zrobie wszystko zeby mu tego zaoszczedzic, problem w tym ze on jak nie spi nie daje cwiczyc nozkami,takze meczymy go we snie jak sie uda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dumelek - polecam chustowanie! My mieliśmy dysplazję typu 2 c czyli już prawie 3, najgorszy typ. 6 tygodni chusty + szyny na noc i po dysplazji śladu nie ma :) głowa do góry!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
3 to już nawet zwichnięcie biodra..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry