Widok
MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWE 2013 CZ. 42
ROZPAKOWANE
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
15.06 (07.06) - Jotenka/ córeczka Kornelia- 3625g, 59cm/ Wejherowo/sn
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
17.07 (13.07) - justysska / SYNEK Adas - 3750g 58 cm / Zaspa CC
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
22.07 (05.08) - Paulina / CÓRKA Liliana - 2945g, 56cm / Wejherowie
24.07 (23.07) - Aknah / SYNEK Kacper - 3320g, 54cm / Wejherowo/ sn
24.07 (23.07) - yevele/ CÓRECZKA Karina - 3200 g, 54 cm/ Kliniczna/ sn
26.07 (14.08)- MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
29.07 (16.07) - eni_a/ CÓRECZKA 4110 g, 60 cm/ Zaspa/ cc
30.07 (20.07) Panna z mokrą głową/ Redłowo/ synek, 3420 g, 55 cm/ sn
*SIERPIEŃ*
05.08 (02.08) - marianna / Synek Maksymilian - 3570 g, 57 cm/ Zaspa/cc
09.08 (05.08) - Gosia/ Synek Paweł - 3900g, 56cm/ Kliniczna/ sn
14.08 (11.08) - Madzik / SYNEK Dominik - 4140g, 61cm / Zaspa / sn
09.08 (17.08) - wisienka84, Kliniczna, synek Piotr, 3340 g, 53 cm, cc
16.08 (24.08) - Kasiula1986/ Zaspa/ córeczka Kinga/ 2970 g i 52 cm /sn
18.08 (07.08) - Harietta/ Zaspa/ córcia Emilka/ 3630 g, 56 cm/ sn
21.08 (23.08) - KasiOB/ Wejherowo/ Synek Kazik/ 4120g, 59 cm/ sn
22.08 (17.08) - Sensimilia/ Zaspa/ Synek Feliks/ 3420g, 56 cm/sn
23.08 (28.08) - lucy/Kliniczna/Synek Franek/4270g, 60cm/sn
29.08 (25.08) - E_w_a/ CÓRECZKA Natalka / 3790 g, 60 cm /sn
28.08 (31.08) - Aisak/ CÓRECZKA Kornelka / 3880g, 57cm /Zaspa/ cc
03.09 (23.08) - pszczoola /CÓRECZKA Monisia / 3860g, 56cm / Kliniczna / SN
wciąż 2w1:
*LIPIEC*
01.07. Agata
10.07. emimar
13.07. Karolka / SYNEK Markus-Kliniczna
19.07. połaniecka/ CÓRECZKA
*SIERPIEŃ*
03.08. Aniulek_80
07.08 Betti_174
20.08. Francess / SYNEK
link do poprzedniego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWE-2013-CZ-41-t490860,1,160.html
*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
15.06 (07.06) - Jotenka/ córeczka Kornelia- 3625g, 59cm/ Wejherowo/sn
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo
*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
17.07 (13.07) - justysska / SYNEK Adas - 3750g 58 cm / Zaspa CC
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
22.07 (05.08) - Paulina / CÓRKA Liliana - 2945g, 56cm / Wejherowie
24.07 (23.07) - Aknah / SYNEK Kacper - 3320g, 54cm / Wejherowo/ sn
24.07 (23.07) - yevele/ CÓRECZKA Karina - 3200 g, 54 cm/ Kliniczna/ sn
26.07 (14.08)- MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
29.07 (16.07) - eni_a/ CÓRECZKA 4110 g, 60 cm/ Zaspa/ cc
30.07 (20.07) Panna z mokrą głową/ Redłowo/ synek, 3420 g, 55 cm/ sn
*SIERPIEŃ*
05.08 (02.08) - marianna / Synek Maksymilian - 3570 g, 57 cm/ Zaspa/cc
09.08 (05.08) - Gosia/ Synek Paweł - 3900g, 56cm/ Kliniczna/ sn
14.08 (11.08) - Madzik / SYNEK Dominik - 4140g, 61cm / Zaspa / sn
09.08 (17.08) - wisienka84, Kliniczna, synek Piotr, 3340 g, 53 cm, cc
16.08 (24.08) - Kasiula1986/ Zaspa/ córeczka Kinga/ 2970 g i 52 cm /sn
18.08 (07.08) - Harietta/ Zaspa/ córcia Emilka/ 3630 g, 56 cm/ sn
21.08 (23.08) - KasiOB/ Wejherowo/ Synek Kazik/ 4120g, 59 cm/ sn
22.08 (17.08) - Sensimilia/ Zaspa/ Synek Feliks/ 3420g, 56 cm/sn
23.08 (28.08) - lucy/Kliniczna/Synek Franek/4270g, 60cm/sn
29.08 (25.08) - E_w_a/ CÓRECZKA Natalka / 3790 g, 60 cm /sn
28.08 (31.08) - Aisak/ CÓRECZKA Kornelka / 3880g, 57cm /Zaspa/ cc
03.09 (23.08) - pszczoola /CÓRECZKA Monisia / 3860g, 56cm / Kliniczna / SN
wciąż 2w1:
*LIPIEC*
01.07. Agata
10.07. emimar
13.07. Karolka / SYNEK Markus-Kliniczna
19.07. połaniecka/ CÓRECZKA
*SIERPIEŃ*
03.08. Aniulek_80
07.08 Betti_174
20.08. Francess / SYNEK
link do poprzedniego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWE-2013-CZ-41-t490860,1,160.html
Cześć Dziewczyny, melduję się jako ostatnia i zamykam listę :) Dzisiaj krótko, bo od wczoraj jesteśmy w domu i jeszcze musimy się zorganizować. Mała super, nie mogę się na nią napatrzeć. Śpi ładnie, mamy kłopoty z karmieniem, ale jutro przyjdzie Pani na pomoc, więc myślę, że będzie wszystko dobrze. Poród masakra, ale jak potem posłuchałam dziewczyn na poporodowym, to uznałam, że nie było tak źle. Zaczęło się mniej więcej o 16:00 a mała urodziła się o 21:55. Dostała 10 pkt., jest zdrowiutka i z mężem jesteśmy przeszczęśliwi.
W szpitalu padł mi swype w telefonie i nie miałam czasu się zabrać za poinformowanie Was wcześniej.
Pozdrawiam Was ciepło i w miarę możliwości będę nadrabiać zaległości na forum.
W szpitalu padł mi swype w telefonie i nie miałam czasu się zabrać za poinformowanie Was wcześniej.
Pozdrawiam Was ciepło i w miarę możliwości będę nadrabiać zaległości na forum.
pszczoola!!! no jesteś!!! :D Gratulacje!!! :)
poród masakra? dlaczego? :)
oglądałyście film "what to expect when you're expecting"? komedia. o porodach też ;] mi się tam podobał poród bliźniaczek :D pozazdrościć ;] przy niej to każdy jeden poród to masakra..
Panno - dostał K pamiątkowy znaczek na pikniku? bo wzięłam jeden dla Niego w zajezdni :) skoro tak się napalił na trajtki :) a nie wiem, czy na pikniku też rozdawali.
poród masakra? dlaczego? :)
oglądałyście film "what to expect when you're expecting"? komedia. o porodach też ;] mi się tam podobał poród bliźniaczek :D pozazdrościć ;] przy niej to każdy jeden poród to masakra..
Panno - dostał K pamiątkowy znaczek na pikniku? bo wzięłam jeden dla Niego w zajezdni :) skoro tak się napalił na trajtki :) a nie wiem, czy na pikniku też rozdawali.
pszczoola gratulacje ! :)
pilotka oglądałam film i jak dla mnie super, mi się podobał moment jak ta laska która tak długo się starała o dziecko wskoczyła do basenu do męża z pozytywnym testem w ręku :P oglądałam go jak byłam w 7 tygodniu :)
a muszę się pochwalić, że moje dziecko przespało dzisiaj od 21 do 6 rano :D czyli 9 godzin, szok :D i to akurat tej nocy kiedy to mąż pełnił dyżur przy nim a ja spałam w innym pokoju :P
w ogóle to stwierdziliśmy z mężem już moglibyśmy mieć za chwilę drugie ;))))
pilotka oglądałam film i jak dla mnie super, mi się podobał moment jak ta laska która tak długo się starała o dziecko wskoczyła do basenu do męża z pozytywnym testem w ręku :P oglądałam go jak byłam w 7 tygodniu :)
a muszę się pochwalić, że moje dziecko przespało dzisiaj od 21 do 6 rano :D czyli 9 godzin, szok :D i to akurat tej nocy kiedy to mąż pełnił dyżur przy nim a ja spałam w innym pokoju :P
w ogóle to stwierdziliśmy z mężem już moglibyśmy mieć za chwilę drugie ;))))
Pszczoola - GRATULACJE ;-) no i pisz jak było ;-))
Pillotka - ja oglądałam - film jest boski!! Nawet mężowi się podobał, jak zobaczył tatusiów hehe. A poród bliźniaków pierwsza klasa, choc ja jestem fanką tej laski która tak bardzo chciała dziecko i prowadziła te spotkania itp a potem tak ciąże znosiła ciężko ;-))
Ja powoli dochodzę do siebie, ale nie jest za różowo. Codziennie w szpitalu zmiana opatrunku i płukania, a w domu jeszcze dodatkowo 4 razy na dobę zmiany i do tego laktator. Ciężko się na to patrzy :( Zal mi tylko Kacperka że tyle na MM jest i go to rozregulowało kompletnie.
Ja do Was do Gdyni kiedyś tez chętnie na spacer przyjadę. Jazdy z małym samochodem mam już opanowane ;-) A co powiecie by np na wiosnę zrobić zlot w jakimś parku - taki piknik gdzie byśmy wszyscy mogli przyjechać z dziećmi i mężami jak by chcieli.
Ktoś idzie na to spotkanie w październiku dla mam?
Pillotka - ja oglądałam - film jest boski!! Nawet mężowi się podobał, jak zobaczył tatusiów hehe. A poród bliźniaków pierwsza klasa, choc ja jestem fanką tej laski która tak bardzo chciała dziecko i prowadziła te spotkania itp a potem tak ciąże znosiła ciężko ;-))
Ja powoli dochodzę do siebie, ale nie jest za różowo. Codziennie w szpitalu zmiana opatrunku i płukania, a w domu jeszcze dodatkowo 4 razy na dobę zmiany i do tego laktator. Ciężko się na to patrzy :( Zal mi tylko Kacperka że tyle na MM jest i go to rozregulowało kompletnie.
Ja do Was do Gdyni kiedyś tez chętnie na spacer przyjadę. Jazdy z małym samochodem mam już opanowane ;-) A co powiecie by np na wiosnę zrobić zlot w jakimś parku - taki piknik gdzie byśmy wszyscy mogli przyjechać z dziećmi i mężami jak by chcieli.
Ktoś idzie na to spotkanie w październiku dla mam?
cześć dziewczyny!
Gratuluję wszystkim Mamusiom !!!
Ja nie wiem jak wy znajdujecie czas na forum... ja mam wrażenie, że albo karmię, albo sprzątam, a jedno i drugie to niekończąca się opowieść.
Kaziutek jest przekochany i jak się naje to śpi 2-3 godz, ale ja i tak jestem wykończona - macie jakieś rady?
Gratuluję wszystkim Mamusiom !!!
Ja nie wiem jak wy znajdujecie czas na forum... ja mam wrażenie, że albo karmię, albo sprzątam, a jedno i drugie to niekończąca się opowieść.
Kaziutek jest przekochany i jak się naje to śpi 2-3 godz, ale ja i tak jestem wykończona - macie jakieś rady?
Ja sprzątam przypadkowo, np dzis pracowałam i odkurzalam jak chłopaki poszli na spacer, łazienkę umylam w połowie jak wzięłam wieczorem prysznic, kuchnie sprzątam nad ranem po karmieniu o 6, ABW czasie karmien seriale TVN nadrabiam, 2xkarmienia i mam obejrzanych lekarzy, prawo Agaty... Ps tylko nie gotuje, albo maz albo babcie
ja sprzątam przeważnie jak mały śpi a czasem mi się uda jak leży pod karuzelą lub w leżaczku :) teraz np leży w leżaczku, przed oczami ma powieszone te czarno białe karty i się na nie patrzy :P tylko zmieniam mu co jakiś czas na inną bo mu się po jakimś czasie nudzą :P
wczorajszy wieczór był idealny, zasnął po spacerze o 18 i spał i spał i spał, zdążyliśmy z mężem romantyczny wieczór sobie zrobić przy filmie i winku a ten dalej śpi :P więc o 23.30 go wybudziliśmy, wzięliśmy "na śpiocha" i wykąpaliśmy, nakarmiliśmy i dalej spał :P spał tak do 5 po butli znowu zasnął ale niestety tylko do 6 a od 6 zaczęła się jazda z brzuszkiem ;/
ale tak sobie myślę, że i tak jest coraz lepiej jak tylko te kolki przejdą to pewnie nie będzie źle... a mi ciągle po głowie chodzi myśl o drugim żeby była mała różnica wieku... ;)
wczorajszy wieczór był idealny, zasnął po spacerze o 18 i spał i spał i spał, zdążyliśmy z mężem romantyczny wieczór sobie zrobić przy filmie i winku a ten dalej śpi :P więc o 23.30 go wybudziliśmy, wzięliśmy "na śpiocha" i wykąpaliśmy, nakarmiliśmy i dalej spał :P spał tak do 5 po butli znowu zasnął ale niestety tylko do 6 a od 6 zaczęła się jazda z brzuszkiem ;/
ale tak sobie myślę, że i tak jest coraz lepiej jak tylko te kolki przejdą to pewnie nie będzie źle... a mi ciągle po głowie chodzi myśl o drugim żeby była mała różnica wieku... ;)
Cześć Dziewczyny,
gratulacje dla pszczooly :)
Ja podziwiam tych co mają dzieci rok po roku...ja świadomie bym się nie zdecydowała....teraz strasznie sie wpadki boje...ja znam siebie i wiem że psychicznie mogłabym nie podołać...to już bliźniaki łatwiejsze do ogarnięcia ;) niemniej za to też już podziękuję...nie w tym życiu :P
Dzieciaki mi zdrowieją właśnie wychodzimy na spacer
gratulacje dla pszczooly :)
Ja podziwiam tych co mają dzieci rok po roku...ja świadomie bym się nie zdecydowała....teraz strasznie sie wpadki boje...ja znam siebie i wiem że psychicznie mogłabym nie podołać...to już bliźniaki łatwiejsze do ogarnięcia ;) niemniej za to też już podziękuję...nie w tym życiu :P
Dzieciaki mi zdrowieją właśnie wychodzimy na spacer
mentorka - no to szybka decyzja :) tylko nie zapomnij iść najpierw do gina, żeby Ci powiedział, czy Twoje ciało jest już gotowe na następną ciążę, czy się wszystko zregenerowało.. lepiej za szybko nie ryzykować..
aknahh - no pewnie, przybywaj na spacer :) Wszyscy są miło widziani :)
ostatnio, jak byłyśmy z Panną i Jotenką, to na placu zabaw na plaży była grupa może 10 dziewczyn z wózkami i maluchami :) wszystkie w podobnym wieku (dzieci, nie dziewczyny), więc sobie podobny zlot zrobiły :)
myślę, że wiosenne duuuże spotkanie jest realne :)
Panno - to jak by mi się zapomniało, to mów, bo mam go w wózkowej torbie :)
KasiOB - ja sobie tak radzę, że sprzątam mniej, większe sprzątanie jak Mąż w domu i albo sprzątamy razem, jak Junior śpi, albo któreś z nas się zajmuje dwójką :) czasem wymaga to anielskiej cierpliwości, bo wiadomo, facet to facet, mówi, że zrobi, ale jakoś się za robotę nie zabiera i szlag Cię trafia.. czasem gary dwa dni postoją, ale nikomu się przez to krzywda nie dzieje. Nie będę sobie flaków wypruwać, bo mogło by się to na kimś odbić..
a jeśli chodzi o gotowanie, to częściej robię coś w piekarniku (samo się w zasadzie robi, łącznie z ziemniakami), albo jakiś gulasz samo-gotujący się ;] i zwykle na dwa dni, to wtedy co drugi dzień wychodzi pichcenie :)
wcześniej mieliśmy umowę, że w swoje wolne od pracy dni, Mąż się obiadem zajmuje. teraz przy dwójce nie jest to regułą, ale czasem z wyprzedzeniem Mu mówię, że jutro On robi :)
głowa do góry, karmienia będą coraz krótsze :) będziesz mieć więcej czasu :)
aknahh - no pewnie, przybywaj na spacer :) Wszyscy są miło widziani :)
ostatnio, jak byłyśmy z Panną i Jotenką, to na placu zabaw na plaży była grupa może 10 dziewczyn z wózkami i maluchami :) wszystkie w podobnym wieku (dzieci, nie dziewczyny), więc sobie podobny zlot zrobiły :)
myślę, że wiosenne duuuże spotkanie jest realne :)
Panno - to jak by mi się zapomniało, to mów, bo mam go w wózkowej torbie :)
KasiOB - ja sobie tak radzę, że sprzątam mniej, większe sprzątanie jak Mąż w domu i albo sprzątamy razem, jak Junior śpi, albo któreś z nas się zajmuje dwójką :) czasem wymaga to anielskiej cierpliwości, bo wiadomo, facet to facet, mówi, że zrobi, ale jakoś się za robotę nie zabiera i szlag Cię trafia.. czasem gary dwa dni postoją, ale nikomu się przez to krzywda nie dzieje. Nie będę sobie flaków wypruwać, bo mogło by się to na kimś odbić..
a jeśli chodzi o gotowanie, to częściej robię coś w piekarniku (samo się w zasadzie robi, łącznie z ziemniakami), albo jakiś gulasz samo-gotujący się ;] i zwykle na dwa dni, to wtedy co drugi dzień wychodzi pichcenie :)
wcześniej mieliśmy umowę, że w swoje wolne od pracy dni, Mąż się obiadem zajmuje. teraz przy dwójce nie jest to regułą, ale czasem z wyprzedzeniem Mu mówię, że jutro On robi :)
głowa do góry, karmienia będą coraz krótsze :) będziesz mieć więcej czasu :)
aaaaaaaa moje dziecko załapało smoczek :):):)
Biedak ma silny odruch ssania, nic tylko pierś, a tu łatwo się przejadał i bolałgo brzuszek, a teraz spi ze smokiem.
tylko się budzi z takim przeraźliwym płaczem :( boje się że ma ten refluks... czy z tego się wyrasta
i ten zagęszczacz to podaje się do odciągniętego mleka czy można jakoś podać jakoś sam dziecku a potem normalnie pierś bo się nie znam?
Biedak ma silny odruch ssania, nic tylko pierś, a tu łatwo się przejadał i bolałgo brzuszek, a teraz spi ze smokiem.
tylko się budzi z takim przeraźliwym płaczem :( boje się że ma ten refluks... czy z tego się wyrasta
i ten zagęszczacz to podaje się do odciągniętego mleka czy można jakoś podać jakoś sam dziecku a potem normalnie pierś bo się nie znam?
Zageszczacz można rozrobic z odrobiną wody i podać lyzeczką albo strzykawką, chyba na opakowaniu jest dokladnie napisane, ale mój starszak za nic nie chciał tego przełknąć więc i tak odciagalam i dodawalam do mleka. A z refluksu dziecko wyrasta gdy stanie na nogi, tak mi kiedyś powiedział lekarz i sie sprawdziło.
U mnie z czasem tez ciezko :( ogarniam tylko na bieżąco a gruntowni raz w tygodniu sprząta maz, obiady staram sie robić na dwa dni minimum lub jeszcze zamrozic :) a seriale i net podczas karmienia :) bo wieczorami usypiam najczęściej mała jak lecą :(
Dzisiaj aktywnie spacerki trening zakupy i teraz padam na nos :)
Pszczoola - gratulacje :)
Dzisiaj aktywnie spacerki trening zakupy i teraz padam na nos :)
Pszczoola - gratulacje :)
Cześć dziewczyny!
Gratulacje dla wszystkich Mam, chyba już wszystkie aktywne z wątku rozpakowane? Staram się na bieżąco czytać Was ale z pisaniem to już ciężko. Kurcze dziewczyny, podziwiam Was ze znajdujecie jeszcze czas na to. Ja chyba jakas niezorganizowana jestem :-/
Tyle piszecie o problemach brzuszkowych, u nas na szczęście póki co wszystko ok.
Lucy, jak u Ciebie z karmieniem, pytałas chyba o doradcę laktacyjnego? Ja też miałam problemy, bol straszny, płacz ale już jest ok. Była u mnie pani polecona przez moja polozna- doradca i trochę mi pomogła, umiałam karmić tylko w j ednej pozycji a to strasznie maczace było. Jak jesteś jeszcze zainteresowana to pisz.
Pozdrawiam wszystkich :-)
Gratulacje dla wszystkich Mam, chyba już wszystkie aktywne z wątku rozpakowane? Staram się na bieżąco czytać Was ale z pisaniem to już ciężko. Kurcze dziewczyny, podziwiam Was ze znajdujecie jeszcze czas na to. Ja chyba jakas niezorganizowana jestem :-/
Tyle piszecie o problemach brzuszkowych, u nas na szczęście póki co wszystko ok.
Lucy, jak u Ciebie z karmieniem, pytałas chyba o doradcę laktacyjnego? Ja też miałam problemy, bol straszny, płacz ale już jest ok. Była u mnie pani polecona przez moja polozna- doradca i trochę mi pomogła, umiałam karmić tylko w j ednej pozycji a to strasznie maczace było. Jak jesteś jeszcze zainteresowana to pisz.
Pozdrawiam wszystkich :-)
Marianna, poproszę o namiar :) ja nie umiem przystawic dziecka, a raczej mały nie umie zassac moich brodawek, karmie czasem przez kapturki a czasem odciagam, nawet wolę odciagac bo karmienie trwa bardzo długo, on sysa i sysa i tak godzinę, półtora, a potem jeszcze dokarmiam mm :/ ale ja już chyba psychicznie sie poddalam, ale może spróbuje jeszcze z doradcą.
Wiecie co, właśnie uświadomiłem sobie ze od jutra jestem bez męża w domu. Sama z młodym... Aż strach sie bać. Brzuszek go mniej bolal dzis i mniej ulewal no i najważniejsze ze ma smoczek. On tak ssie ze paluszki mu puchna.
Jeszcze gdyby mu ta wiotkosc krtani przeszla to by było ok.
Ja zaczęłam leczyć Broadawki swoim mlekiem i na razie odnosi to najlepszy skutek.
Dobranoc dziewczyny...
Ps ja nie wiem jak wy możecie myśleć juz o drugim, ja mam wrażenie że tego jednego w ogole nie ogarniam i drugie by mnie chyba zabiło ;)
Ma ktoś jeszcze szwy od porodu?
Bo mi jeden został i jakoś brzydko nie dał sie wyciągnąć, i czuje ze coś z nim nie tak jest we wtorek mam giną mam nadzieje ze wyciągnie do końca.
Jeszcze gdyby mu ta wiotkosc krtani przeszla to by było ok.
Ja zaczęłam leczyć Broadawki swoim mlekiem i na razie odnosi to najlepszy skutek.
Dobranoc dziewczyny...
Ps ja nie wiem jak wy możecie myśleć juz o drugim, ja mam wrażenie że tego jednego w ogole nie ogarniam i drugie by mnie chyba zabiło ;)
Ma ktoś jeszcze szwy od porodu?
Bo mi jeden został i jakoś brzydko nie dał sie wyciągnąć, i czuje ze coś z nim nie tak jest we wtorek mam giną mam nadzieje ze wyciągnie do końca.
Lucy, pani nazywa się Bogumiła Kielbratowska, nr do niej 501965533, ten nr znajdziesz też w necie, pani pracuje na Klinicznej, mi pomogla. Ja doskonale Cie rozumiem, moj synek ssanie ma dobre a też nie umiał chwytać a ja jakoś go dobrze przystawic. W szpitalu na Zaspie po cc w zależności od zmiany mogłam liczyc na pomoc aż w końcu polecono mi nakładki. Ale wkurzaly mniee i wtedy pomogła mi położna która przychodzi po porodzie, pomogła mi przystawić i jakoś się nauczyłam 1 pozycji. Może ją popros? Początki trudne, ból, płacz do tego mały słabo przybieral na wadze i kazali nam dokarmiac ale już ok wszystko i wystarcza mu moje mleczko.A jakiej butelki uzywasz? Smoczka też dajesz? Wszystko się inaczej chwyta i może to też być powód. Mi idzie coraz lepiej więc za Ciebie trzymam też kciuki.
marianna - smoczka nie daje, butelki TomeeT, Panią Bogusię pamiętam ze szpitala jak urodziłam pierwsze dziecko, siedziała z nami tydzień tam i nam próbowała pomóc ale wtedy się nie udało, pomyślę jeszcze, mogłabym karmić w tych nakładkach, ale nie wie sama, chyba najpierw siebie muszę przekonać
Madzik - pamiętam, że przy pierwszym dziecku też się nad tym zastanawiałam i miałam wyrzuty sumienia, że tylko przekładam go z maty do leżaczka i tak w kółko i nic z nim nie robię, ale a takim maluchem niewiele można, z zabaw to pokazywanie mu różnych rzeczy, maskotek, grzechotek, obrazków czarno-białych, nie wiem co jeszcze
Madzik - pamiętam, że przy pierwszym dziecku też się nad tym zastanawiałam i miałam wyrzuty sumienia, że tylko przekładam go z maty do leżaczka i tak w kółko i nic z nim nie robię, ale a takim maluchem niewiele można, z zabaw to pokazywanie mu różnych rzeczy, maskotek, grzechotek, obrazków czarno-białych, nie wiem co jeszcze
Lucy, ale Ci pomogłam z tym namiarem na doradcę :-) mówią ze pozytywne myślenie i motywacja to połowa sukcesu tym bardziej przy karmieniu, w moim przypadku się sprawdzilo. Ja przy dokarmianiu uzywalam tylko butelki Calma Medeli która działa jak pierś, bez odpowiedniego zassania nie leci.
Madzik- wczoraj w necie natrafilam na fajny artykul o zabawach z maluszkami 0-3, bodajże w serwisie parenting.pl. Pisze z komórki i nie mogę wkleic linka ale jak znajdę chwilę to postaram się podeslac. Tymczasem może wujek Google pomoże :-)
Madzik- wczoraj w necie natrafilam na fajny artykul o zabawach z maluszkami 0-3, bodajże w serwisie parenting.pl. Pisze z komórki i nie mogę wkleic linka ale jak znajdę chwilę to postaram się podeslac. Tymczasem może wujek Google pomoże :-)
Madzik ja robię tak:
-włączam jakąś muzykę, biorę go na ręce i sobie tańczymy:)
-chodzę z nim po domu i pokazuje mu różne rzeczy (tak na pionowo go trzymam podtrzymując oczywiście główkę)
-kładę go, biorę jakiś przedmiot np smoczek czy maskotkę i przed oczami po malutku w lewo i w prawo a on podąża za tym wzrokiem
-kładę go w leżaczku a na stoliku w salonie na wysokości wzroku wieszam mu te czarno białe karty (z tej książeczki którą jedna z dziewczyn na meila wysyłała)
a na więcej nie mam pomysłów :P
a czy wasze dzieci też tak mają, że jak dłużej się do Was śmieją to od razu czkawki dostają ? :P
-włączam jakąś muzykę, biorę go na ręce i sobie tańczymy:)
-chodzę z nim po domu i pokazuje mu różne rzeczy (tak na pionowo go trzymam podtrzymując oczywiście główkę)
-kładę go, biorę jakiś przedmiot np smoczek czy maskotkę i przed oczami po malutku w lewo i w prawo a on podąża za tym wzrokiem
-kładę go w leżaczku a na stoliku w salonie na wysokości wzroku wieszam mu te czarno białe karty (z tej książeczki którą jedna z dziewczyn na meila wysyłała)
a na więcej nie mam pomysłów :P
a czy wasze dzieci też tak mają, że jak dłużej się do Was śmieją to od razu czkawki dostają ? :P
mentorko - u nas czkawka często właśnie po jedzeniu, jak u pillotki
My dziś po szczepieniu. W końcu wzięliśmy i pneumo i rota. Kacperkowi tak smakowały rotawirusy, że pewnie więcej by zjadł ;-P Dzielny był i prawie nie płakał. Oby teraz gorączki nie było. No i załatwiliśmy dziś chrzest na koniec września.
Apropo jedzenia - ja sie chwaliłam pediatrze dziś, że mały śpi w nocy nawet 5-6 godzin pod rząd, a ona mi na to, że to źle i że przez pierwsze 3 miesiące życia najdłuższa przerwa nocna powinna być 4 godz i powinno się maluszka wybudzać, bo inaczej spada mu glukoza i się robi ospały i słabnie. Sama nie wiem co o tym myśleć, ale chyba będę go budzić.
Wiecie jak się ucieszyłam, że nie tylko ja mam problemy z ogarnięciem domu i zabaw z Kacperkiem. My się z mężem dzielimy - to co mogę i mam czas to robię w przerwach jak mały śpi, a co nie zdążę to mąż zrobi. Wiadomo, że czasami nam obojgu jest ciężko, ale jakoś dajemy radę. A forum - czytam jak karmię lub ściągam mleko, albo w nocy, a piszę jak znajduję chwilkę ;-)
My dziś po szczepieniu. W końcu wzięliśmy i pneumo i rota. Kacperkowi tak smakowały rotawirusy, że pewnie więcej by zjadł ;-P Dzielny był i prawie nie płakał. Oby teraz gorączki nie było. No i załatwiliśmy dziś chrzest na koniec września.
Apropo jedzenia - ja sie chwaliłam pediatrze dziś, że mały śpi w nocy nawet 5-6 godzin pod rząd, a ona mi na to, że to źle i że przez pierwsze 3 miesiące życia najdłuższa przerwa nocna powinna być 4 godz i powinno się maluszka wybudzać, bo inaczej spada mu glukoza i się robi ospały i słabnie. Sama nie wiem co o tym myśleć, ale chyba będę go budzić.
Wiecie jak się ucieszyłam, że nie tylko ja mam problemy z ogarnięciem domu i zabaw z Kacperkiem. My się z mężem dzielimy - to co mogę i mam czas to robię w przerwach jak mały śpi, a co nie zdążę to mąż zrobi. Wiadomo, że czasami nam obojgu jest ciężko, ale jakoś dajemy radę. A forum - czytam jak karmię lub ściągam mleko, albo w nocy, a piszę jak znajduję chwilkę ;-)
a u mnie mąż mało pomaga(a rodziny mamy w innych miastach), np wczoraj był w pracy 24 h, wyszedł rano w niedziele wrócił rano dzisiaj ale oczywiście dnia wolnego nie ma bo już na 15 -20 znowu w pracy :( i tak ciągle ehhh ale jakoś daje sobie rade a nawet myślę o drugim więc nie jest źle :P jedyne w czym mąż mi pomaga i za co jestem mu niezmiernie wdzięczna to jak następnego dnia nie musi iść do pracy ( w tym tygodniu było to raz:P) to przejmuje małego w nocy a ja sie wysypiam w innym pokoju. Oczywiście że są dni gorsze i lepsze ale ogólnie raczej na bieżąco staram się mieć ogarnięte mieszkanie (z grubsza bo z gruntownymi porządkami gorzej ) ale z obiadami to rożnie, nie ukrywam że jak jest taki gorszy dzień to coś zamawiamy lub jemy na mieście. Zawsze uwielbiałam gotować ale teraz po prostu mi się nie chce...
no to dobrze, że ta czkawka jest normalna :D
no to dobrze, że ta czkawka jest normalna :D
~aknahh mi jedna położna w szpitalu powiedziała, że spokojnie dziecko tygodniowe może spać 5 godzin w nocy i nie jest to nic złego, a druga to wręcz na mnie naskoczyła, że dziecko co dwie, maksymalnie 3 godziny musi w nocy jeść i że właśnie należy wybudzać dziecko - więc co człowiek to inna metoda. Myślę sobie, że jeśli nie zauważacie z mężem, że z Kacperkiem jest wszystko ok to spokojnie może spać te 5 godzin :) A tak w ogóle to trochę zazdroszczę, że Wasz mały tyle potrafi przespać, bo u nas maksymalnie 3,5 godziny, a tak to raczej co 2 - jak w zegarku ;)
No właśnie ja tez chce ta książeczkę
M.wenta@gmail.com
A powiem wam ze dzis byłam pierwszy dzien sama i jakoś daliśmy radę, ze smoczkiem łatwiej, byliśmy na spacerkach, koleżanka twierdzi ze te moje kropki to moze jednak alergiaa pokarmowa takze od jutra znów jalowe jedzenie gotowane itd.
Mały znów płakał i ochrypl powoli sie przyzwyczajam, czekam aż mu ta wiotkosc przejdzie do 6m mam nadzieje :(
M.wenta@gmail.com
A powiem wam ze dzis byłam pierwszy dzien sama i jakoś daliśmy radę, ze smoczkiem łatwiej, byliśmy na spacerkach, koleżanka twierdzi ze te moje kropki to moze jednak alergiaa pokarmowa takze od jutra znów jalowe jedzenie gotowane itd.
Mały znów płakał i ochrypl powoli sie przyzwyczajam, czekam aż mu ta wiotkosc przejdzie do 6m mam nadzieje :(
eni_a - no właśnie - co osoba to inna opinia ;-) i bądź tu człowieku mądry. Kacper ładnie przybiera bo ponad 30-35g na dobę, ale przez to że na początku spadł to teraz i tak jest lekko do tyłu, więc moze go bede budzic na to karmienie. Zobacze!!
A poza tym - kiedy robimy drugie podejscie do spotkania? Ja juz tym razem nie zamierzam lądowac w szpitalu (choć jeszcze ten tydzień jestem zobowiązana byc tam codziennie).
Te książeczki kontrastowe macie tez w Empiku za 9,90 zł (ja trafiłam promocje 3 za 2). Akurat tuszu nie miałam by drukowac wiec kupiłam ;-)
Nasz Kacperek dziś tez dużo śpi - nie wiem czy to pogoda czy może po tych szczepionkach, a może jedno i drugie.
A poza tym - kiedy robimy drugie podejscie do spotkania? Ja juz tym razem nie zamierzam lądowac w szpitalu (choć jeszcze ten tydzień jestem zobowiązana byc tam codziennie).
Te książeczki kontrastowe macie tez w Empiku za 9,90 zł (ja trafiłam promocje 3 za 2). Akurat tuszu nie miałam by drukowac wiec kupiłam ;-)
Nasz Kacperek dziś tez dużo śpi - nie wiem czy to pogoda czy może po tych szczepionkach, a może jedno i drugie.
Czytałam ze dziecko rośnie w trakcie snu dopiero od ok 3 Mca bo hormon wzrostu wytwarza sie w czasie fazy snu nie rem, a w pierwszych miesiącach fazy snu głębokiego jest jak na lekarstwo.
Mi tez kazali wzbudzać więc maks po 4 budze, chyba ze sama śpię dłużej ale nie zdarza mi sie :(
Ja tez chce sie spotkać z wami ;) takze ustalmy nowy termin.
Dziekuje za książeczkę ;)
Mi tez kazali wzbudzać więc maks po 4 budze, chyba ze sama śpię dłużej ale nie zdarza mi sie :(
Ja tez chce sie spotkać z wami ;) takze ustalmy nowy termin.
Dziekuje za książeczkę ;)
książeczka wysłana :)
ja też dzisiaj dostałam powera wysprzątałam całe mieszkanie porządnie :D łącznie z myciem lodówki itd :D
ale to chyba dlatego, że synuś świetnie współpracuje dzisiaj, w nocy spał od 22 do 6 a potem od 7.30 do 10.30 :D tak więc super :)
a jutro mamy 3 rocznice ślubu i mąż zabiera mnie do spa a moi rodzice posiedzą te parę godzin z młodym :D ahhh już się nie mogę doczekać :D
ja też dzisiaj dostałam powera wysprzątałam całe mieszkanie porządnie :D łącznie z myciem lodówki itd :D
ale to chyba dlatego, że synuś świetnie współpracuje dzisiaj, w nocy spał od 22 do 6 a potem od 7.30 do 10.30 :D tak więc super :)
a jutro mamy 3 rocznice ślubu i mąż zabiera mnie do spa a moi rodzice posiedzą te parę godzin z młodym :D ahhh już się nie mogę doczekać :D
hej :)
My w weekend byliśmy na weselu i super się wybawiliśmy :) Maluszek został z babcią, więc mieliśmy czas dla siebie.
Problemy brzuszkowe zażegnane i oby tak pozostało. Herbatki koperkowej pić nie chciał. Dałam najpierw rano pół czopka glicerynowego i po chwili poszła mała kupa, ale dalej się prężył i krzyczał. W południe zaatakowałam windi, poszły bączki i kupa, wieczorem też. Mimo tego, dalej okropnie płakał i widać było, że go boli a brzuch okropnie wzdęty. W końcu dałam 5 kropelek espumisanu do mleczka i na drugi dzień było już zupełnie inne dziecko. Teraz daję po 5 kropelek do co drugiego mleka i jest ok.
My w weekend byliśmy na weselu i super się wybawiliśmy :) Maluszek został z babcią, więc mieliśmy czas dla siebie.
Problemy brzuszkowe zażegnane i oby tak pozostało. Herbatki koperkowej pić nie chciał. Dałam najpierw rano pół czopka glicerynowego i po chwili poszła mała kupa, ale dalej się prężył i krzyczał. W południe zaatakowałam windi, poszły bączki i kupa, wieczorem też. Mimo tego, dalej okropnie płakał i widać było, że go boli a brzuch okropnie wzdęty. W końcu dałam 5 kropelek espumisanu do mleczka i na drugi dzień było już zupełnie inne dziecko. Teraz daję po 5 kropelek do co drugiego mleka i jest ok.
Cześć dziewczyny!
Jestem marcową mamusią i mam do Was prośbę, dokładnie do mam posiadających FB
Czy mogę cię prosić o polubienie mojego komentarza pod tym zdjęciem??
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=512627602155571&set=a.209536949131306.53212.140657126019289&type=1&theater¬if_t=like
Hanna Sadowska "oczywiście że Keratyna :))) oraz stosowanie odpowiednich po tym zabiegu kosmetyków!"
z góry dziękuje i pozdrawiam
Jestem marcową mamusią i mam do Was prośbę, dokładnie do mam posiadających FB
Czy mogę cię prosić o polubienie mojego komentarza pod tym zdjęciem??
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=512627602155571&set=a.209536949131306.53212.140657126019289&type=1&theater¬if_t=like
Hanna Sadowska "oczywiście że Keratyna :))) oraz stosowanie odpowiednich po tym zabiegu kosmetyków!"
z góry dziękuje i pozdrawiam
wooow, ale dzisiaj zastój w wątku :D
Panno - ten wątek o gdyńskich klubach mam jest w dziale cogdziekiedy. Dlaczego nie na rodzinaidziecko? tak specjalnie czy admin ruszał?
nie mnie jedną dziś naszła ochota na pieczenie :) ale ja dopiero teraz miałam czas, żeby zrobić sernik ;] i się piecze :) będzie na jutro, ciekawe, czy smaczny, bo to nowy dla mnie przepis :)
aaaaaaa... i najważniejsze!!
Panno - pamiętasz bobomigi?!?!? ja wtedy sobie i Mężowi mówiłam, że przy drugim dziecku zastosuję :) no to mnie się przypomniało właśnie :D
dziewczyny - http://www.klubkoko.pl/ oraz http://www.bobomigi.com/s322ownik.html oraz ich dział bobomigi:)
to jest sposób, żeby dogadać się z dzieckiem tak małym, że jeszcze nie mówi!
Panno - mój Mąż oczywiście sceptycznie do tego podchodzi. Pyta czy znamy jakieś dziecko, na którym to było testowane. Czy nie jest tak, że potem wciąż macha tymi swoimi rączkami ;] i czy zaczęło mówić w takim czasie, jak przewidują normy.
no sama widzisz, co ja z Nim mam.. ;]
Panno - ten wątek o gdyńskich klubach mam jest w dziale cogdziekiedy. Dlaczego nie na rodzinaidziecko? tak specjalnie czy admin ruszał?
nie mnie jedną dziś naszła ochota na pieczenie :) ale ja dopiero teraz miałam czas, żeby zrobić sernik ;] i się piecze :) będzie na jutro, ciekawe, czy smaczny, bo to nowy dla mnie przepis :)
aaaaaaa... i najważniejsze!!
Panno - pamiętasz bobomigi?!?!? ja wtedy sobie i Mężowi mówiłam, że przy drugim dziecku zastosuję :) no to mnie się przypomniało właśnie :D
dziewczyny - http://www.klubkoko.pl/ oraz http://www.bobomigi.com/s322ownik.html oraz ich dział bobomigi:)
to jest sposób, żeby dogadać się z dzieckiem tak małym, że jeszcze nie mówi!
Panno - mój Mąż oczywiście sceptycznie do tego podchodzi. Pyta czy znamy jakieś dziecko, na którym to było testowane. Czy nie jest tak, że potem wciąż macha tymi swoimi rączkami ;] i czy zaczęło mówić w takim czasie, jak przewidują normy.
no sama widzisz, co ja z Nim mam.. ;]
Ja nic nie ograniam, wstałam o 5, żeby ogarnąć robotę :/ A dom i kuchnia leżą i kwiczą :)
Pillotka - Czarny Książę Forum nam przerzucił, a moim zdaniem bez sensu, ale wykłocamy się, żeby powróciło. Dziewczyny, którym blisko do Gdyni, rusza fajny projekt dla mam, w którym maczałam palce:
Gdyńskie Kluby Rodzica. Bezpłatne spotkania dla mam małych dzieci 0-3 lat w trzech dzielnicach - Karwiny, Pogórze, Chylonia :) Korzystajcie, bo fajna sprawa :) Więcej info na http://www.mamyzmorza.org i https://www.facebook.com/mamyzmorza
Pillotka - Czarny Książę Forum nam przerzucił, a moim zdaniem bez sensu, ale wykłocamy się, żeby powróciło. Dziewczyny, którym blisko do Gdyni, rusza fajny projekt dla mam, w którym maczałam palce:
Gdyńskie Kluby Rodzica. Bezpłatne spotkania dla mam małych dzieci 0-3 lat w trzech dzielnicach - Karwiny, Pogórze, Chylonia :) Korzystajcie, bo fajna sprawa :) Więcej info na http://www.mamyzmorza.org i https://www.facebook.com/mamyzmorza
Hej dziewczyny sto lat nie pisałam bo przeprowadzka i remont jeszcze się nie skończył ale już bliżej niż dalej i staram się czytać na bieżąco;)
gratuluje wszystkim którym nie gratulowałam.
U nas chłopaki odpukać zdrowe. Milan potrafi nie spać cały dzień więc daje czasem popalic w nocy udaje mu się max przespać 4godziny więc mimo skończonych dwóch miesięcy to dalej nie daje pospać,ale nic jeszcze troszkę;)
Będe starała się odzywać w miarę możliwości;)
Bezglutek-odezwę się na spacer jak tylko ogarne dom dziś chyba ostatnie malowanie pozostaje czekać na montaż kuchni i już będzie ekstra. Pamiętam o Tobie;)
gratuluje wszystkim którym nie gratulowałam.
U nas chłopaki odpukać zdrowe. Milan potrafi nie spać cały dzień więc daje czasem popalic w nocy udaje mu się max przespać 4godziny więc mimo skończonych dwóch miesięcy to dalej nie daje pospać,ale nic jeszcze troszkę;)
Będe starała się odzywać w miarę możliwości;)
Bezglutek-odezwę się na spacer jak tylko ogarne dom dziś chyba ostatnie malowanie pozostaje czekać na montaż kuchni i już będzie ekstra. Pamiętam o Tobie;)
Słuchajcie czy te wymioty chlustajace to rzeczywiście chlustaja? Bo moj juz 3 raz od niedzieli miał strasznie duuuuzo ulewania, praktycznie wszystko co zjadł to ulał, ale mie chlustal tylko ulewal strasznie duzo i nie wiem czy mam coś zrobic. Generalnie potem były 3 piękne czyste karmienia i juz szału dostaje. Naczytalam sie o jakiś zwezeniach odzwiernika a na usg Brzuszka juz byłam i nic mi nie mówili więc chyba to nie to? Cała noc nie spalam ze strachu, młody zasypia tylko na mnie odłożyć sie nie daje ;( masakra jakaś
Hej Babki :-)
U nas ostatnio nie ma powodów do narzekania :-))) Synek zaprzyjaźnił się ze smoczkiem, chyba po prostu dorósł do tego. I z wózkiem też zaczyna się przyjaźń. W końcu nie drze się jak oparzony jak go kładę. Za to śpi coraz mniej.
Z obiadami jakoś sobie radzę, po prostu robię obiady na dwa, trzy dni. Dobrze że jesień idzie można częściej zupy gotować :-)))) A że wszyscy lubimy zupy.....
Zapisałam się na warsztaty, chociaż to za miesiąc ale zobaczymy.
Mentorka - mój też jak się tak zaśmiewa głośno to też czkawki dostaje :-)))
Madzik - jeżeli karmisz piersią to takie gwałtowne ulewanie może być pierwszym objawem alergii albo nietolerancji pokarmowej. U nas była taka reakcja na śliwki. Ne zjadłaś czegoś nowego?
Agusia - jak się już ogarniesz to daj znać :-))))
Lucy - Podziwiam Ciebie jak i wszystkie mamusie z dzieciaczkami rok po roku. To prawie jak bliźniaki. Jak ty to ogarniasz?
Kamyczku jak u Ciebie? Nic się nie odzywasz... Lepiej z brzuszkiem małej?
U nas ostatnio nie ma powodów do narzekania :-))) Synek zaprzyjaźnił się ze smoczkiem, chyba po prostu dorósł do tego. I z wózkiem też zaczyna się przyjaźń. W końcu nie drze się jak oparzony jak go kładę. Za to śpi coraz mniej.
Z obiadami jakoś sobie radzę, po prostu robię obiady na dwa, trzy dni. Dobrze że jesień idzie można częściej zupy gotować :-)))) A że wszyscy lubimy zupy.....
Zapisałam się na warsztaty, chociaż to za miesiąc ale zobaczymy.
Mentorka - mój też jak się tak zaśmiewa głośno to też czkawki dostaje :-)))
Madzik - jeżeli karmisz piersią to takie gwałtowne ulewanie może być pierwszym objawem alergii albo nietolerancji pokarmowej. U nas była taka reakcja na śliwki. Ne zjadłaś czegoś nowego?
Agusia - jak się już ogarniesz to daj znać :-))))
Lucy - Podziwiam Ciebie jak i wszystkie mamusie z dzieciaczkami rok po roku. To prawie jak bliźniaki. Jak ty to ogarniasz?
Kamyczku jak u Ciebie? Nic się nie odzywasz... Lepiej z brzuszkiem małej?
panno - te kluby mam fajna sprawa, szkoda, że w Gdańsku nie ma, bo chętnie bym się zainteresowała.
Mam pytanie - możecie polecić jakiegoś dziecięcego neurologa w Trójmieście? Byliśmy na kontroli u pediatry i dała skierowanie do ortopedy i neurologa by jeszcze raz sprawdzić maluszka bo on ma chyba asymetrię (ciągle rzuca bioderka w jedną stronę i takie C robi) no i musimy to sprawdzić. Do ortopedy idziemy w piątek, ale neurolog z Gdyni którą polecają wczoraj dzwoniła ze chora jest i odwołała wszystkie wizyty. Może być prywatnie, bo jak patrzę na terminy w przychodniach czy w OWI to wcześniej niż koniec października nic nie ma ;/
A z piersią są jakieś jaja już... w piątek zdjęli mi sączek, w niedzielę znów założyli, w poniedziałek znów zdjęli, już nawet mąż był się pytac o co chodzi. Niestety codziennie zmienia opatrunek inny lekarz dyżurujący i inne ma decyzje ;-( Dziś jest ten który mnie prowadził od początku więc może coś rozsądnego wymyśli, bo już mam trochę dość :(
A Kacperek chowa się cudnie! Śpi coraz mniej ale bawi się, cieszy się dużo, a jutro powinniśmy dostać matę, więc może coś nowego go zainteresuje. Z ciuszków już wyrasta i czasami nawet mniejsze 62 są za małe (tak długo były w szafie, że wyrósł), a co firma to inne rozmiary :-P
Mam pytanie - możecie polecić jakiegoś dziecięcego neurologa w Trójmieście? Byliśmy na kontroli u pediatry i dała skierowanie do ortopedy i neurologa by jeszcze raz sprawdzić maluszka bo on ma chyba asymetrię (ciągle rzuca bioderka w jedną stronę i takie C robi) no i musimy to sprawdzić. Do ortopedy idziemy w piątek, ale neurolog z Gdyni którą polecają wczoraj dzwoniła ze chora jest i odwołała wszystkie wizyty. Może być prywatnie, bo jak patrzę na terminy w przychodniach czy w OWI to wcześniej niż koniec października nic nie ma ;/
A z piersią są jakieś jaja już... w piątek zdjęli mi sączek, w niedzielę znów założyli, w poniedziałek znów zdjęli, już nawet mąż był się pytac o co chodzi. Niestety codziennie zmienia opatrunek inny lekarz dyżurujący i inne ma decyzje ;-( Dziś jest ten który mnie prowadził od początku więc może coś rozsądnego wymyśli, bo już mam trochę dość :(
A Kacperek chowa się cudnie! Śpi coraz mniej ale bawi się, cieszy się dużo, a jutro powinniśmy dostać matę, więc może coś nowego go zainteresuje. Z ciuszków już wyrasta i czasami nawet mniejsze 62 są za małe (tak długo były w szafie, że wyrósł), a co firma to inne rozmiary :-P
Bezglutku bo u mnie armagedon :) czytam Was ale nie mam chwili napisać, w niedziele były chrzciny więc kupa roboty a do tego babcia jest u mnie od tygodnia :/
Z brzuszkiem leeepiej, ale wiem że to raczej zasługa saba niż mijającego czasu. W zasadzie męczy się tylko z rana dość mocno ale dni są już spokojne :) Mała dostała karuzelę, pod którą potrafi poleżeć uśmiechnięta z 40 minut :) więc w końcu mogę zjeść śniadanko :D
Dostała też huśtawko-leżaczek tu też z 20 minut daje radę, czasem zaśnie czasem już nie chce i trzeba wyjąć :) ale jest lepiej.
A dziś moja Liluńka spała od 19:30 do 4:30 = 9 godzin :):):) potem o 6 się obudziła wzięłam ją do łóżeczka na mój brzuszek i pospałyśmy jeszcze do 8
Z brzuszkiem leeepiej, ale wiem że to raczej zasługa saba niż mijającego czasu. W zasadzie męczy się tylko z rana dość mocno ale dni są już spokojne :) Mała dostała karuzelę, pod którą potrafi poleżeć uśmiechnięta z 40 minut :) więc w końcu mogę zjeść śniadanko :D
Dostała też huśtawko-leżaczek tu też z 20 minut daje radę, czasem zaśnie czasem już nie chce i trzeba wyjąć :) ale jest lepiej.
A dziś moja Liluńka spała od 19:30 do 4:30 = 9 godzin :):):) potem o 6 się obudziła wzięłam ją do łóżeczka na mój brzuszek i pospałyśmy jeszcze do 8
A jeszcze apropo wybudzania - ja wybudzałam na początku bo mała miała 2500 jak wyszłyśmy ze szpitala, ale od długiego czasu gdy nadgoniła i ładnie przybiera to uważam, że nie ma sensu: jak śpi to niech śpi i wcale jakaś osłabiona nie jest, wręcz przeciwnie to małe ADHD hehe :) a śpi już zazwyczaj te 6-7 godzin w nocy bez budzenia się.
U nas tak było, że mała chlustała tym co zjadła. Zaczęliśmy podawać przed karmieniem delicol po konsultacji z pediatrą, ja z diety wyeliminowałam produkty "chlebopodobne", ryby i sok z marchwi i teraz jest super. Oczywiście zdarza się jej ulać, ale teraz to nadmiar pokarmu, który wciąga z łakomstwa ;-)
LUCY zależy od temperamentu męża :), czym się zajmuje itd., no i od tego ile chcesz wydać. Pomysłów mam sporo, od skoku na spadochronie, po gry, książki, elektroniczne cudeńka, portfel itd. jeśli jest romantykiem, jest sentymentalny to fajna sprawa foto książka, troszkę przy tym roboty, ale możesz oprawić zdjęcia z najważniejszych do tej pory w jego, waszym życiu momentów :)
powiedź w którą stronę mam się kierować?
powiedź w którą stronę mam się kierować?
Karinah - faktycznie, powinnam sprecyzować :) o fotoksiazce myślałam ale chcialabym żeby to było coś tylko dla niego. Książki odpadają bo ma jeszcze stos do przeczytania, gry - hmm niby mamy playstation ale teraz nie ma na to czasu, planszowek też mamy sporo. Chce żeby to było coś osobistego, z jego zainteresowan to głównie sport, bieganie, rower, tenis ale wydaje mi sie że do ich uprawiania to już wszystko ma :) portfel już kupowalam.
Madzik - właśnie tak, włącznie z chlebem. Pediatra mi powiedziała, że ta ilość ulepszaczy jaka jest obecnie w tych produktach niekoniecznie dobrze wpływa na dzieci i takie małe szkraby nie potrafią sobie z nimi radzić. Dodatkowo powiedziała, że absolutnie odpada chleb z ziarnami. Jutro się spytam, czy mogę jeść chleb własnego wyrobu ;-)
Madzik, znalazłam ten artykuł o zabawach z niemowlakami.
http://www.rossnet.pl/Artykul/Zabawy-dla-niemowlaka-0-3-miesiace,190335
Może się przyda.
http://www.rossnet.pl/Artykul/Zabawy-dla-niemowlaka-0-3-miesiace,190335
Może się przyda.
Hej dziewczyny !!!
przepraszam, ze nie pisze ale ciężko jest ogarnąć "to wszystko"
+ forum ;) ale czytać to czytam na bieżąco.
Mojej Kingusi jak się zachce jeść to płacze wniebogłosy - w sumie to Ona je na żądanie, uwielbia się kąpać i bardzo kocha tatusia, bo przy nim to cichutka jak ta myszka ;-).
15 października idziemy na bioderka do Wrzeszcza, zobaczymy co powiedzą.
A to Nasze Wielkie Szczęście
poproszę o książeczkę- katarzynaportka86@wp.pl
z góry dziękuję :)
przepraszam, ze nie pisze ale ciężko jest ogarnąć "to wszystko"
+ forum ;) ale czytać to czytam na bieżąco.
Mojej Kingusi jak się zachce jeść to płacze wniebogłosy - w sumie to Ona je na żądanie, uwielbia się kąpać i bardzo kocha tatusia, bo przy nim to cichutka jak ta myszka ;-).
15 października idziemy na bioderka do Wrzeszcza, zobaczymy co powiedzą.
A to Nasze Wielkie Szczęście

poproszę o książeczkę- katarzynaportka86@wp.pl
z góry dziękuję :)
ehh ja z Redłowa...wszedzie mi nie po drodze do tych klubów...szkoda ze w centrum nie ma :(
Pogoda się skiepściła, Dzieciaki wyzdrowiały...ehhhh...
Mój Synuś rośnie jak na drożdżach...wchodzimy w rozmiar 68...masakra
I dziś pierwszy raz przespałam ciągiem 5 h...od 2 do 7...
On zasypia wcześnie, koło 20 i wtedy śpi do 8 h nawet, ale ja nie chodzę wcześnie spać więc nigdy z tego nie skożystałam hehe...
Pogoda się skiepściła, Dzieciaki wyzdrowiały...ehhhh...
Mój Synuś rośnie jak na drożdżach...wchodzimy w rozmiar 68...masakra
I dziś pierwszy raz przespałam ciągiem 5 h...od 2 do 7...
On zasypia wcześnie, koło 20 i wtedy śpi do 8 h nawet, ale ja nie chodzę wcześnie spać więc nigdy z tego nie skożystałam hehe...
aknahh - http://rodzicdziecko.pl/kluby-mam-0.htm kluby rodziców :) w Gdańsku
asski - no weź.. jak nie po drodze?!? http://www.klubmamgdynia.pl/ na razie jedyny klub Gdyński i działa w centrum od kilku lat.. :P i to bardzo prężnie. RESPECT girls :)
asski - no weź.. jak nie po drodze?!? http://www.klubmamgdynia.pl/ na razie jedyny klub Gdyński i działa w centrum od kilku lat.. :P i to bardzo prężnie. RESPECT girls :)
lucy ja ostatnio kupiłam mężowi na urodziny zdalnie sterowany helikopter i był zachwycony :D
Kasiula1986 książeczka wysłana :)
asski u nas niektóre 68 już przymałe a niektóre ok szczególnie te z h&m, rośnie tak szybko że aż mi żal tych ciuszków bo nawet się zniszczyć nie zdążą a on już nowy rozmiar zaczyna nosić :P
Kasiula1986 książeczka wysłana :)
asski u nas niektóre 68 już przymałe a niektóre ok szczególnie te z h&m, rośnie tak szybko że aż mi żal tych ciuszków bo nawet się zniszczyć nie zdążą a on już nowy rozmiar zaczyna nosić :P
Lucy - ja na 30te urodziny zafundowalam mężowi kurs nurkowy :) ty możesz zacząć od jednego nurka tzw intro :) teraz mam prezenty z głowy bo zawsze coś potrzebuje :)
My ważymy 6180g to prawie 600g w 2,5 tygodnia :) body i pajace juz 68 a reszta jeszcze wchodzi na 62 ale tez juz nie wszystko :)
Ja małej pokazuje zabawki, książeczki i przede wszystkim dużo dużo mówię trzymając na kolanach lub macie :)
Ale dzisiaj pogoda, spaceru nie było oby jutro było ładniej bo w domu mała nie chce spać :(
Aknahh - trzymaj sie z ta piersią :(
Pszczoola - czekamy na relacje :)
My ważymy 6180g to prawie 600g w 2,5 tygodnia :) body i pajace juz 68 a reszta jeszcze wchodzi na 62 ale tez juz nie wszystko :)
Ja małej pokazuje zabawki, książeczki i przede wszystkim dużo dużo mówię trzymając na kolanach lub macie :)
Ale dzisiaj pogoda, spaceru nie było oby jutro było ładniej bo w domu mała nie chce spać :(
Aknahh - trzymaj sie z ta piersią :(
Pszczoola - czekamy na relacje :)
Dziewczyny z Gdańska i Gdyni - startują kolejne warsztaty "Bezpieczny Maluch" 19.09.2013 Gdańsk i 22.10.2013 Gdynia - rejestracja na stronie http://bezpieczny-maluch.com.pl/warsztaty/Pomorskie .
Gościem bd pan Paweł Zawitkowski - autor serii książek i filmów "Mamo, Tato, co Ty na to?" (http://www.mamotatocotynato.pl http://www.toutube.com
Gościem bd pan Paweł Zawitkowski - autor serii książek i filmów "Mamo, Tato, co Ty na to?" (http://www.mamotatocotynato.pl http://www.toutube.com
Dzięki dziewczyny za rady, zarówno helikoter jak i kurs nurka bardzo mi sie podobają, o kursie myślałam już wcześniej, bo wiem że mąż by chciał spróbować, tylko wstrzymywalam sie bo ma astmę i nie wiem czy to nie jest jakimś przeciwwskazaniem.
U nas ze snem jest dobrze. Po wieczornej kąpieli mały potrafi przespać 5 godzin spokojnie, tylko że ja wtedy jeszcze nie śpię więc tylu godzin ciągiem jeszcze nie przesypiam. Ale za to z jedzeniem masakra, bo mały je na raty i potrafi zjeść 100 ml, polezec 5 minut i znów zacząć marudzic o więcej i tak go dokarmiam po 30 ml po kilka razy, czasem to trwa i trwa godzinę, dwie.
U nas ze snem jest dobrze. Po wieczornej kąpieli mały potrafi przespać 5 godzin spokojnie, tylko że ja wtedy jeszcze nie śpię więc tylu godzin ciągiem jeszcze nie przesypiam. Ale za to z jedzeniem masakra, bo mały je na raty i potrafi zjeść 100 ml, polezec 5 minut i znów zacząć marudzic o więcej i tak go dokarmiam po 30 ml po kilka razy, czasem to trwa i trwa godzinę, dwie.
Mentorka dziękuję za obrazki, od niektórych młoda nie mogła wzroku oderwać:)
Po za tym u nas z dnia na dzień coraz lepiej, co raz bardziej sobie radzę z dziewczynkami a i Kornelia jest coraz łatwiejsza w obsłudze:P karmienia już nie trwają wieczność i nie mam już tyle czasu na siedzenie przed komputerem...
Po za tym u nas z dnia na dzień coraz lepiej, co raz bardziej sobie radzę z dziewczynkami a i Kornelia jest coraz łatwiejsza w obsłudze:P karmienia już nie trwają wieczność i nie mam już tyle czasu na siedzenie przed komputerem...
Asski - no dokładnie, Pillotka dobrze mówi :) Klub Mam Gdynia od trzech lat w centrum działa. Jak masz fb, to polub, bo na bieżąco tam są informacje o spotkaniach :) https://www.facebook.com/KlubMamGdynia
Ale pogoda... Na szczęście jest chusta, dziś starszego ubrałam w spodnie deszczodporne i powrót z przedszkola był jedną wielką wodną zabawą ;) A młodszy bezpiecznie pod kurtką.
Ale pogoda... Na szczęście jest chusta, dziś starszego ubrałam w spodnie deszczodporne i powrót z przedszkola był jedną wielką wodną zabawą ;) A młodszy bezpiecznie pod kurtką.
Hej Dziewczyny, ja ciągle nie mogę się ogarnąć. Dużo problemów sprawiają mi szwy rozpuszczalne wewnątrz, które nadal ciągną, położna powiedziała, że tych nie da rady ściągnąć. I tak oprócz tego, że zajmuję się małą, to jeszcze muszę sobą. ]
Nadgoniłam w końcu, to co pisałyście jak byłam offline. Bardzo dziękuję za doping, trzymanie kciuków itp. :)
Piszę głównie dlatego, że miałam do czynienia z super doradcą laktayjnym panią Ewą Lisius, oddziałową ze szpitala wojewódzkiego. Świetna kobieta, bardzo miła, z ogromną wiedzą i doświadczeniem. Lucy jeżeli jeszcze nie doszłaś do ładu z laktacją, to polecam. Nr do p. Ewy: 605601855. Wizyta p. Ewy kosztuje 100zł. Też miałam kontakt z p. Bogną na klinicznej i p. Ewa jest w porównaniu do niej zdecydowanie mniej radykalna - smoczek może być, jak dziecko głodne, to można dać mm. Mi bardzo pomogła i już dochodzę do ładu z naszym karmieniem.
A propo karmienia, to lecę karmić, bo już przez pisanie na forum mam poślizg czasowy :)
Aknahh trzymaj się, bardzo Ci współczuje, karmienie bez takich perypetii nie jest łatwą sprawą. Dzielna z Ciebie babka.
Pozdrawiam Was ciepło :)
Nadgoniłam w końcu, to co pisałyście jak byłam offline. Bardzo dziękuję za doping, trzymanie kciuków itp. :)
Piszę głównie dlatego, że miałam do czynienia z super doradcą laktayjnym panią Ewą Lisius, oddziałową ze szpitala wojewódzkiego. Świetna kobieta, bardzo miła, z ogromną wiedzą i doświadczeniem. Lucy jeżeli jeszcze nie doszłaś do ładu z laktacją, to polecam. Nr do p. Ewy: 605601855. Wizyta p. Ewy kosztuje 100zł. Też miałam kontakt z p. Bogną na klinicznej i p. Ewa jest w porównaniu do niej zdecydowanie mniej radykalna - smoczek może być, jak dziecko głodne, to można dać mm. Mi bardzo pomogła i już dochodzę do ładu z naszym karmieniem.
A propo karmienia, to lecę karmić, bo już przez pisanie na forum mam poślizg czasowy :)
Aknahh trzymaj się, bardzo Ci współczuje, karmienie bez takich perypetii nie jest łatwą sprawą. Dzielna z Ciebie babka.
Pozdrawiam Was ciepło :)
hej dziewczyny :)
a my po drugim szczepieniu, Martynka waży 5.290 :) nadal ciuszki 56, w końcu są akurat, ale pajacyki były za krótkie wszystkie już i przeszliśmy na 62, które z kolei troszkę jeszcze za wielkie :)
mogę się też już pochwalić, bo trwa to już dwa tygodnie, mała przesypia w nocy ciągiem 8 godzin :)
a my po drugim szczepieniu, Martynka waży 5.290 :) nadal ciuszki 56, w końcu są akurat, ale pajacyki były za krótkie wszystkie już i przeszliśmy na 62, które z kolei troszkę jeszcze za wielkie :)
mogę się też już pochwalić, bo trwa to już dwa tygodnie, mała przesypia w nocy ciągiem 8 godzin :)
ja na noc ubieram małego w body na ramiączkach na to pajac i śpi pod kołderką (mam śpiworek ale nie lubie ubierać, na razie pod kołdrą się nie rozkopuje ). W lato ubierałam tylko pajaca bez body pod spodem i przykrywałam kocykiem ale teraz zanim zaczną grzać jest trochę chłodno u nas.
a mój synek spał dzisiaj od 22 do 7 rano :D ale jestem zachwycona :D
no i wczoraj załapał lusterko na macie które nad nim wisi :D patrzy się na siebie i "gada" zawzięcie :D
a mój synek spał dzisiaj od 22 do 7 rano :D ale jestem zachwycona :D
no i wczoraj załapał lusterko na macie które nad nim wisi :D patrzy się na siebie i "gada" zawzięcie :D
Hej dziewczyny,
My dzis wróciliśmy ze szpitala, mały od niedzieli wymiotowal i wsrode okazało sie ze ma rota dzis nas wypuscili bo on łagodnie znosi ale juz mam dość, jutro ma miesiąc a juz dwa razy z nim byłam w szpitalu poza porodem, podejrzewali przerostowe zwerzenie odzwiernika takze strachu sie najadlam.
Waży 5275 ale Ciuszki to 68, 56 nie nosił wcale a 62 juz tylko w niektóre sie mieści ;)
Moj tradzik to była alergia pokarmowa chyba na Świerze pomidory
Ja na wymianę Ciuszkow na pewno jadę a bezpieczny maluch to nie chyba boje sie ze znów coś złapie a tam zawsze tyyyyle ludzi
U nas mały śpi pod kolderka w welurowym pajacyku
Dzięki za linka z zabawkami dla malucha przecwicze ;)
My dzis wróciliśmy ze szpitala, mały od niedzieli wymiotowal i wsrode okazało sie ze ma rota dzis nas wypuscili bo on łagodnie znosi ale juz mam dość, jutro ma miesiąc a juz dwa razy z nim byłam w szpitalu poza porodem, podejrzewali przerostowe zwerzenie odzwiernika takze strachu sie najadlam.
Waży 5275 ale Ciuszki to 68, 56 nie nosił wcale a 62 juz tylko w niektóre sie mieści ;)
Moj tradzik to była alergia pokarmowa chyba na Świerze pomidory
Ja na wymianę Ciuszkow na pewno jadę a bezpieczny maluch to nie chyba boje sie ze znów coś złapie a tam zawsze tyyyyle ludzi
U nas mały śpi pod kolderka w welurowym pajacyku
Dzięki za linka z zabawkami dla malucha przecwicze ;)
pszczoola - jeśli chodzi o szwy rozpuszczalne to mi takie problemy sprawiało jakiś tydzień po przyjściu ze szpitala, ale podmywałam się prawie za każdym razem jak szłam do WC i psikałam osceniptem i już nawet normalnie mogę siadać, bo tak to ni usiąść ni leżeć ... ^^)
Mi Położna Środowiskowa powiedziała, że rączki i nóżki mogą być zimne, ale głównie to patrzy się na karczek czy jest cieplutki.
Moja Kingusia śpi po 3 h ale zdarza się, że czasem 5-6 h ciurkiem, ale wyciąga całą buteleczkę mm z jakieś 125 ml - zbankrutujemy z mężem na mm :-D
Mi Położna Środowiskowa powiedziała, że rączki i nóżki mogą być zimne, ale głównie to patrzy się na karczek czy jest cieplutki.
Moja Kingusia śpi po 3 h ale zdarza się, że czasem 5-6 h ciurkiem, ale wyciąga całą buteleczkę mm z jakieś 125 ml - zbankrutujemy z mężem na mm :-D
My to jednak normalne jesteśmy
Przeczytałam http://foch.pl/foch/1,132038,14583232,Niech_was_cholera__forumowe_mamuski.html#Cuk
Śmieszne ;)
Przeczytałam http://foch.pl/foch/1,132038,14583232,Niech_was_cholera__forumowe_mamuski.html#Cuk
Śmieszne ;)
Moja Lila dziś nie jest sobą :P cały dzień śpi, a ja nie wiem co robić :D:D zaraz mąż wraca i chcemy na jakiś spacer iść ale mała śpi w najlepsze w naszym wielkim łóżku ;)
tak sobię myślę, że za 2 tyg będziemy miały 3 miesiące i jakoś nie widzę aby te brzuszkowe problemy miały minąć.... coś czuję, że u nas to potrwa jednak dłużej :/ a już mi się po nocach śni ząbkowanie :P JENY! niedawno zakładałam to forum jak zrobiłam test ciążowy, a teraz myślę o ząbkowaniu :)
o wilku mowa i wilk się obudził :P uciekam
tak sobię myślę, że za 2 tyg będziemy miały 3 miesiące i jakoś nie widzę aby te brzuszkowe problemy miały minąć.... coś czuję, że u nas to potrwa jednak dłużej :/ a już mi się po nocach śni ząbkowanie :P JENY! niedawno zakładałam to forum jak zrobiłam test ciążowy, a teraz myślę o ząbkowaniu :)
o wilku mowa i wilk się obudził :P uciekam
yyyyyh.. ale pogoda, no nie? robicie dziś coś ciekawego?
my byliśmy ponad 2h na spacerku, Starszak tak się nachodził, że godzinę wcześniej poszedł w kimę ;] za pół godziny muszę Go obudzić, bo jak pośpi więcej niż 3h, to będzie wieczorem problem ;]
za to Julek teraz zasnął, nareszcie, jakoś po spacerze wzięło Go na przytulanki i nie chciał w wózku zasnąć. Dobrze, że mogę mieć wózek w domu, bo gdyby nie, to kładąc Julka spać, tak, jak teraz, to albo Mąż by się po nocce mógł obudzić, albo starszak... a tak wózek stoi koło mnie i nikt nie jest budzony ;] i mam chwilę dla siebie. Chciałam drożdżowe upiec, ale kurcze zapomniałam, że zjedliśmy prawie wszystkie jajka ;] dwóch mi brakuje :(
o, zmykam, Starszak się obudził :)
miłej reszty weekendu :)
my byliśmy ponad 2h na spacerku, Starszak tak się nachodził, że godzinę wcześniej poszedł w kimę ;] za pół godziny muszę Go obudzić, bo jak pośpi więcej niż 3h, to będzie wieczorem problem ;]
za to Julek teraz zasnął, nareszcie, jakoś po spacerze wzięło Go na przytulanki i nie chciał w wózku zasnąć. Dobrze, że mogę mieć wózek w domu, bo gdyby nie, to kładąc Julka spać, tak, jak teraz, to albo Mąż by się po nocce mógł obudzić, albo starszak... a tak wózek stoi koło mnie i nikt nie jest budzony ;] i mam chwilę dla siebie. Chciałam drożdżowe upiec, ale kurcze zapomniałam, że zjedliśmy prawie wszystkie jajka ;] dwóch mi brakuje :(
o, zmykam, Starszak się obudził :)
miłej reszty weekendu :)
Cześć Mamusie, mam chwilkę więc skrobnę co nieco o porodzie.
W niedzielę 1 września pojechałam na IP, bo jakoś dziwnie brzuch mi się nadymał. Okazało się potem, że to lekkie skurcze i już mnie zostawili w szpitalu na patologii. W poniedziałek leżałam 9h z oksytocyną na wywołaniu, co nie dało żadnych efektów, powtórka miała być w środę. We wtorek powiedzieli mi, że aby przyspieszyć wywołanie, to albo kupię sobie żel za 200zł albo cewnik. Myślałam, że chodzi o taki cewnik do cewki moczowej, bo lekarze nawet nie raczyli mi tego wyjaśnić. ostatecznie po konsultacjach z koleżanką, która przeszła tydzień wcześniej to samo i z położną prowadzącą ciążę zdecydowałam się na cewnik w postaci balonika w szyjce macicy. Zakladanie było bolesne i dwukrotne, bo za pierwszym razem robiła to studentka i jej nie wyszło :/ Miałam pociągać rurkę wiszącą między nogami i jak wypadnie, to iść na poród. Pociągałam sobie tą rurkę ale nie wychodziła. Ok 16 skurcze przybrały na sile i stały się regularne, a gdzieś koło 17 były już ciężkie do zniesienia. Wtedy przymusiłam lekarkę do tego, żeby mnie zbadała i okazało się, że balonik już dawno wypadł i utknął w pochwie, a ja mam 3,5 palca. Na porodówkę trafiłam o 18:45. Wtedy już była masakra, wolałabym wyrzucić z pamięci ten czas. Ogólnie długo by się można było rozpisywać jeżeli chodzi o zachowanie personelu. Nie trafiłam chyba na dobry zespół. Zwłaszcza studentka wykręcająca mi rękę podczas skurczu, żeby kroplówka lepiej zlatywała. Znieczulenia nie dostałam, bo w tym czasie rodziły jeszcze 2 babki i anestezjolog już do mnie nie zdążył, a oczywiście wśród rodzących pań rodziłam największe dziecko. Dwie pozostałe dostały zzo. Skakanie na piłce bardzo pomagało, skurcze były mniej odczuwalne. Po powrocie z piłki na łóżko myślałam, że tam umrę. Dziecko nie chciało się rotować, więc jeszcze musiałam przechodzić skurcze to na tym, to na tamtym boku. Jak już mi pozwolili przeć, to byłam wniebowzięta, że zaraz koniec. Bardzo się postarałam i chyba po 4 skurczach było po wszystkim. Dotyk małej leżącej u mnie na brzuchu bezcenny :) Nie było 2h godzin skóra do skóry, co najwyżej 30 min. Jeszcze na koniec wisieńka na torcie - łyżeczkowanie, bo łożysko się rozerwało. Podsumowując - raczej nie zdecyduję się już rodzić naturalnie. Siedzi mi to wszystko mocno w głowie i już nigdy w życiu nie chcę czegoś takiego przeżyć. Nagroda za te męczarnie jest wspaniała, ale chyba już wolę cesarkę.
Moja mała złapała katar i teraz pilnuję żeby się nie nazbierało za dużo w nosku. Jak takie maleństwo choruje, to aż serce pęka.
Miłego weekendu, trzymajcie się ciepło.
W niedzielę 1 września pojechałam na IP, bo jakoś dziwnie brzuch mi się nadymał. Okazało się potem, że to lekkie skurcze i już mnie zostawili w szpitalu na patologii. W poniedziałek leżałam 9h z oksytocyną na wywołaniu, co nie dało żadnych efektów, powtórka miała być w środę. We wtorek powiedzieli mi, że aby przyspieszyć wywołanie, to albo kupię sobie żel za 200zł albo cewnik. Myślałam, że chodzi o taki cewnik do cewki moczowej, bo lekarze nawet nie raczyli mi tego wyjaśnić. ostatecznie po konsultacjach z koleżanką, która przeszła tydzień wcześniej to samo i z położną prowadzącą ciążę zdecydowałam się na cewnik w postaci balonika w szyjce macicy. Zakladanie było bolesne i dwukrotne, bo za pierwszym razem robiła to studentka i jej nie wyszło :/ Miałam pociągać rurkę wiszącą między nogami i jak wypadnie, to iść na poród. Pociągałam sobie tą rurkę ale nie wychodziła. Ok 16 skurcze przybrały na sile i stały się regularne, a gdzieś koło 17 były już ciężkie do zniesienia. Wtedy przymusiłam lekarkę do tego, żeby mnie zbadała i okazało się, że balonik już dawno wypadł i utknął w pochwie, a ja mam 3,5 palca. Na porodówkę trafiłam o 18:45. Wtedy już była masakra, wolałabym wyrzucić z pamięci ten czas. Ogólnie długo by się można było rozpisywać jeżeli chodzi o zachowanie personelu. Nie trafiłam chyba na dobry zespół. Zwłaszcza studentka wykręcająca mi rękę podczas skurczu, żeby kroplówka lepiej zlatywała. Znieczulenia nie dostałam, bo w tym czasie rodziły jeszcze 2 babki i anestezjolog już do mnie nie zdążył, a oczywiście wśród rodzących pań rodziłam największe dziecko. Dwie pozostałe dostały zzo. Skakanie na piłce bardzo pomagało, skurcze były mniej odczuwalne. Po powrocie z piłki na łóżko myślałam, że tam umrę. Dziecko nie chciało się rotować, więc jeszcze musiałam przechodzić skurcze to na tym, to na tamtym boku. Jak już mi pozwolili przeć, to byłam wniebowzięta, że zaraz koniec. Bardzo się postarałam i chyba po 4 skurczach było po wszystkim. Dotyk małej leżącej u mnie na brzuchu bezcenny :) Nie było 2h godzin skóra do skóry, co najwyżej 30 min. Jeszcze na koniec wisieńka na torcie - łyżeczkowanie, bo łożysko się rozerwało. Podsumowując - raczej nie zdecyduję się już rodzić naturalnie. Siedzi mi to wszystko mocno w głowie i już nigdy w życiu nie chcę czegoś takiego przeżyć. Nagroda za te męczarnie jest wspaniała, ale chyba już wolę cesarkę.
Moja mała złapała katar i teraz pilnuję żeby się nie nazbierało za dużo w nosku. Jak takie maleństwo choruje, to aż serce pęka.
Miłego weekendu, trzymajcie się ciepło.
o rany, pszczoola.. zaliczyłaś chyba większość "atrakcji".. no ale słuchaj.. to tylko jeden dzień i koniec, a po cesarce blizna może całe życie się przypominać, ciągnąć, boleć na zmianę pogody, itp.. Ja w czasie drugiego porodu użyłam słowa 'masakra', bolało jak nie wiem co, ale wciąż chcę jeszcze jedno :D jeszcze raz dam radę, więc mam nadzieję, że będzie dziewczynka :D albo bliźniaki, hehehe (może rzeczywiście brać anty, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo..?)
tak czy siak, nie zazdroszczę wrażeń.. :( żebyś chociaż z personelem lepiej trafiła, nie..? w każdym razie tym bardziej się cieszysz, że masz to za sobą :)
dziewczyny - jak patrzycie na Wasze maluszki, to macie poczucie, że TO jest właśnie CUD? Ktoś, kogo widzicie, czujecie, kochacie, przytulacie, macie, wychowujecie.. z dwóch punkcików? komóreczek? prawie z niczego... :) to niesamowite, być matką, nie sądzicie?
tak czy siak, nie zazdroszczę wrażeń.. :( żebyś chociaż z personelem lepiej trafiła, nie..? w każdym razie tym bardziej się cieszysz, że masz to za sobą :)
dziewczyny - jak patrzycie na Wasze maluszki, to macie poczucie, że TO jest właśnie CUD? Ktoś, kogo widzicie, czujecie, kochacie, przytulacie, macie, wychowujecie.. z dwóch punkcików? komóreczek? prawie z niczego... :) to niesamowite, być matką, nie sądzicie?
Pillotka - to cud nad cudy :) a jeszcze jak sie patrzy jak te szklany rosną i zmieniają sie to juz w ogóle :) chociaż mój poród nie należał rownież do przyjemnych i na pewno będe sie bała następnego to będe chciała drugie :) trzeciego to juz nie :) wiec Pillotka podziwiam :)
My dzisiaj na grillu u znajomych od 15 do 20 dziecko bardzo grzeczne, spalo przez większość czasu i cała drogę powrotną, położone bez kąpieli, jestem wyrodna matka, spalo dalej a teraz sie karmimy :) na szczęście coś tam sie da porobic pomimo takiej pogody :)
My dzisiaj na grillu u znajomych od 15 do 20 dziecko bardzo grzeczne, spalo przez większość czasu i cała drogę powrotną, położone bez kąpieli, jestem wyrodna matka, spalo dalej a teraz sie karmimy :) na szczęście coś tam sie da porobic pomimo takiej pogody :)
Ja tez myśle o nim jak o cudzie, nie było nic a potem sie człowiek pojawił.
Ja zawsze chciałam 3, porodu nie wspominam złe, ale ten początek to masakra... Chyba musze trochę zapomnieć :) no i kupić mieszkanie bo w tym naszym wynajętym ledwo jedno dziecko sie mieści ;)
Internet tobjest wynalazek co ;) karmiacych i piszących mam jest chyba sporo
Mały nie wymiotuje ale ma luźne kupy i pilnuje zeby sie nie odwodnil, choć nie wiem czy bym to rozpoznała
Ja zawsze chciałam 3, porodu nie wspominam złe, ale ten początek to masakra... Chyba musze trochę zapomnieć :) no i kupić mieszkanie bo w tym naszym wynajętym ledwo jedno dziecko sie mieści ;)
Internet tobjest wynalazek co ;) karmiacych i piszących mam jest chyba sporo
Mały nie wymiotuje ale ma luźne kupy i pilnuje zeby sie nie odwodnil, choć nie wiem czy bym to rozpoznała
Dziewczyny przegląd szafy robiłam i mm do oddania dwa komplety pościeli do łóżeczka dla dziewczynki i jedno prześcieradło frotte różowe. Pościel flanelowa. Oddam na trzypak chusteczek fiffi z biedronki (ok 10 zł). Mój mąż stwierdził, że pościel jest niemęska i mały nie będzie w niej spał :-)))))
Na zdjęciu nie ma prześcieradła.
Na zdjęciu nie ma prześcieradła.
pszczoola oj to poród ciężki ale najważniejsze że dałaś radę i byłaś dzielna :D ja mimo wszystko podziwiam rodzące sn bo dla mnie to abstrakcja
piotka ja o Julku jak o cudzie myślę codziennie :) jeny jak mi się marzy przeżywanie tych wszystkich chwil na nowo ehh :D
kararinah co do spania to ja wiem, że na mm dzieci śpią lepiej więc takie mam szczęście w nieszczęściu.
Dzisiaj spał od 21 do 9 rano z jedną pobudką o 4 więc jestem zachwycona. Tylko czemu czym więcej śpie tym bardziej jestem zmęczona?! :P
kararinah już wysyłam przepisy :)
piotka ja o Julku jak o cudzie myślę codziennie :) jeny jak mi się marzy przeżywanie tych wszystkich chwil na nowo ehh :D
kararinah co do spania to ja wiem, że na mm dzieci śpią lepiej więc takie mam szczęście w nieszczęściu.
Dzisiaj spał od 21 do 9 rano z jedną pobudką o 4 więc jestem zachwycona. Tylko czemu czym więcej śpie tym bardziej jestem zmęczona?! :P
kararinah już wysyłam przepisy :)
A Lili znów dziś się poprzestawiało i pobudka o 1,4 i 6:30 :( a już było tak pięknie...
W ogóle to znów mam dziś kryzys....kręgosłup mnie boli od noszenia jej na rękach eh tak bym czasem chciała aby już była większa.... myślicie, że jak dziecko zaczyna raczkować to już nie trzeba tak ciągle nosić go na rączkach? bo ja się łudzę, że tak właśnie będzie. Do tego mąż chory, a ja to mam chyba PMSa po prostu :'( a może to ta pogoda... chciałabym zawinąć się w kołdrę i popłakać ehhhhhh
W ogóle to znów mam dziś kryzys....kręgosłup mnie boli od noszenia jej na rękach eh tak bym czasem chciała aby już była większa.... myślicie, że jak dziecko zaczyna raczkować to już nie trzeba tak ciągle nosić go na rączkach? bo ja się łudzę, że tak właśnie będzie. Do tego mąż chory, a ja to mam chyba PMSa po prostu :'( a może to ta pogoda... chciałabym zawinąć się w kołdrę i popłakać ehhhhhh
Kamyczku ty sie nie doluj. Wspieram cię bo wiem ze potrafi być cieżko
Ja mam syna 5300 a ma tylko miesiąc więc tez mi kręgosłup wysiada w dodatku wciąż kłócą sie z mężem, on ma egzaminy a ja bym chciała chociaż godzinie dla siebie ;( wszystko jest złe, to ze mały choruje, to ze ja mu choroby wymyślam po lekarzach latam, to ze on jakoś nie bierze udziału w praniu sprzątaniu prasowanie...
Mentora, ja cię podziwiam ze ty masz takie idealistyczne podejście, dla mnie pierwsze 2 tygodnie to był koszmar, brak snu, zmęczenie, bólach piersi... Mam nadzieje ze następne bedzie duuuuzo łatwiejsze ;)
Ja mam syna 5300 a ma tylko miesiąc więc tez mi kręgosłup wysiada w dodatku wciąż kłócą sie z mężem, on ma egzaminy a ja bym chciała chociaż godzinie dla siebie ;( wszystko jest złe, to ze mały choruje, to ze ja mu choroby wymyślam po lekarzach latam, to ze on jakoś nie bierze udziału w praniu sprzątaniu prasowanie...
Mentora, ja cię podziwiam ze ty masz takie idealistyczne podejście, dla mnie pierwsze 2 tygodnie to był koszmar, brak snu, zmęczenie, bólach piersi... Mam nadzieje ze następne bedzie duuuuzo łatwiejsze ;)
Kamyczku nie dołuj się bo o depresje w takich momentach łatwo, może zaproś na parę dni kogoś do pomocy a ty chwilę odpoczniesz, wyśpisz się czy w ramach relaksu odwiedzisz jakieś koleżanki?
Madzik u nas pierwsze 2 tygodnie to miałam wrażenie że dziecka nie mam , Juli tylko jadł, spał i w pieluchę robił a nam się po prostu nudziło :P fakt że trzeba było wstawać do niego w nocy co 2 godziny ale to było do przejścia. Potem był etap kolek i była masakra bo jeszcze nie wiedziałam jak mu pomóc i co mu przynosi ulgę. Teraz jak skończył 2 miesiące to jest w ogóle super, śpi już lepiej w nocy, zaczął sam się "zajmować sobą" np leżeć pod karuzelą lub na macie i patrzeć na siebie w lusterku które nad nim wisi :P zobaczysz, że u Ciebie też przyjdzie taki etap :) a miałam moment załamania nie powiem i myślałam że więcej dzieci mieć nie będę :P
Madzik u nas pierwsze 2 tygodnie to miałam wrażenie że dziecka nie mam , Juli tylko jadł, spał i w pieluchę robił a nam się po prostu nudziło :P fakt że trzeba było wstawać do niego w nocy co 2 godziny ale to było do przejścia. Potem był etap kolek i była masakra bo jeszcze nie wiedziałam jak mu pomóc i co mu przynosi ulgę. Teraz jak skończył 2 miesiące to jest w ogóle super, śpi już lepiej w nocy, zaczął sam się "zajmować sobą" np leżeć pod karuzelą lub na macie i patrzeć na siebie w lusterku które nad nim wisi :P zobaczysz, że u Ciebie też przyjdzie taki etap :) a miałam moment załamania nie powiem i myślałam że więcej dzieci mieć nie będę :P
Kamyczku nie łam się - każda z nas ma pewnie chwile załamania, ale pewnie jeden uśmiech Lilianki wystarczy by góry przenosić ;-))
pszczoola - no łatwo to nie miałaś, ale najważniejsze że już jest po i że każdego dnia idzie na lepsze ;-)
oj tak, te szkraby małe to prawdziwe cuda! I co więcej wydaje mi się, że każdego dnia kocham Kacperka bardziej ;-) Chociaż ostatnio jakoś marudny się stał i cześciej nam płacze. Kupę teraz robi co 3 dni, jak w zegarku natomiast jest to kupa gigant - dziś nam sprawił prezent na rocznice ślubu i zrobił kupę po pachy (dosłownie) te tego nas osikał i jeszcze ulał mleczko - wszystko w tym samym czasie :p
A w piątek byliśmy u ortopedy na USG bioderek - tym razem u innego. Badanie dużo bardziej mnie przekonało niż to u Sieliwończyka. Tu wizyta trwała niby krócej, ale zamiast gadania o włoskich specjalnościach to lekarz wywijał młodym na każdą stronę, zrobił usg bioder, główki i szyjki - wykluczył żeby coś było nie tak, ale możemy ich na rehabilitację by mu trochę pomóc, bo ma lekką asymetrię (te wywinięcia bioderek i główki w jedną stronę).
i Wy mnie nie denerwujcie z tym przesypianiem nocy :-P
Bezglutku - ja będę na wymiance na Morenie tym razem na pewno bo mam mieć mini stoisko z biżuterią hand made ;-) Impreza jest już od 12 bo jest połączona z dniami otwartymi ośrodka!
pszczoola - no łatwo to nie miałaś, ale najważniejsze że już jest po i że każdego dnia idzie na lepsze ;-)
oj tak, te szkraby małe to prawdziwe cuda! I co więcej wydaje mi się, że każdego dnia kocham Kacperka bardziej ;-) Chociaż ostatnio jakoś marudny się stał i cześciej nam płacze. Kupę teraz robi co 3 dni, jak w zegarku natomiast jest to kupa gigant - dziś nam sprawił prezent na rocznice ślubu i zrobił kupę po pachy (dosłownie) te tego nas osikał i jeszcze ulał mleczko - wszystko w tym samym czasie :p
A w piątek byliśmy u ortopedy na USG bioderek - tym razem u innego. Badanie dużo bardziej mnie przekonało niż to u Sieliwończyka. Tu wizyta trwała niby krócej, ale zamiast gadania o włoskich specjalnościach to lekarz wywijał młodym na każdą stronę, zrobił usg bioder, główki i szyjki - wykluczył żeby coś było nie tak, ale możemy ich na rehabilitację by mu trochę pomóc, bo ma lekką asymetrię (te wywinięcia bioderek i główki w jedną stronę).
i Wy mnie nie denerwujcie z tym przesypianiem nocy :-P
Bezglutku - ja będę na wymiance na Morenie tym razem na pewno bo mam mieć mini stoisko z biżuterią hand made ;-) Impreza jest już od 12 bo jest połączona z dniami otwartymi ośrodka!
Mentorka - a jakie przepisy ?
Ja choruje :( nie wiem co mi jest :( ból żołądka od pt ale ja z nim mam problemy niestety :(
Wczoraj doszły dreszcze i osłabienie :( dzisiaj za to gorączka i zaczerwieniona jedna pierś :( boli tylko przy dotyku a przy karmieniu jeszcze nie :( karmie po gorącym prysznicu i właśnie odbylismy sesje spod pachy której nie lubię :( i nie wiem czy to grypa zoladkowa czy mi coś zaszkodziło czy to od piersi :( chyba wszystko sie nałożyło :( jeść do tego nie mogę bo mnie mdli i sie boje ze pokarm stracę :(
Ja choruje :( nie wiem co mi jest :( ból żołądka od pt ale ja z nim mam problemy niestety :(
Wczoraj doszły dreszcze i osłabienie :( dzisiaj za to gorączka i zaczerwieniona jedna pierś :( boli tylko przy dotyku a przy karmieniu jeszcze nie :( karmie po gorącym prysznicu i właśnie odbylismy sesje spod pachy której nie lubię :( i nie wiem czy to grypa zoladkowa czy mi coś zaszkodziło czy to od piersi :( chyba wszystko sie nałożyło :( jeść do tego nie mogę bo mnie mdli i sie boje ze pokarm stracę :(
MTusia sie nie bój o pokarm bo to ci tylko zaszkodzi
Pamiętaj o ciepłym prżed i zimnym po karmieniu
Ja prasowalam pieluchy i robiłam z tego gorące oklady bo latanie pod prysznic mnie przerastalo ;)
Moze być od piersi szczególnie te dreszcze i gorączka
Aknahh ja tez bede na wymianie na morenie to sie poznamy ;) i napisz mi gdzie na tym usg byłaś bo szukamy, u silewonczyka odległe terminy a mały juz ma prawie 5 tyg
Pszczoła porod rzeczywiście hardcorowy, ale w takim razie każdy następny to bedzie kasza z mlekiem nic cię nie zaskoczy i nie przestraszy no i na pewno nie dasz sobie krzywdy zrobic
A moj syn dzis był taaaaki grzeczny, ulewal tylko po śniadaniu
Pamiętaj o ciepłym prżed i zimnym po karmieniu
Ja prasowalam pieluchy i robiłam z tego gorące oklady bo latanie pod prysznic mnie przerastalo ;)
Moze być od piersi szczególnie te dreszcze i gorączka
Aknahh ja tez bede na wymianie na morenie to sie poznamy ;) i napisz mi gdzie na tym usg byłaś bo szukamy, u silewonczyka odległe terminy a mały juz ma prawie 5 tyg
Pszczoła porod rzeczywiście hardcorowy, ale w takim razie każdy następny to bedzie kasza z mlekiem nic cię nie zaskoczy i nie przestraszy no i na pewno nie dasz sobie krzywdy zrobic
A moj syn dzis był taaaaki grzeczny, ulewal tylko po śniadaniu
A ja mam co chciałam:/ moje starsze cudeńko poszło dziś pierwszy raz do przedszkola:) i niby się cieszę ale z drugiej strony tak siedzę i się zastanawiam jak jej tam:/
Za to Kornelia już 4 dzień bez kupy:/ zawsze mieliśmy jedną dwie na dzień, ogólnie wiem, że to niby normalne a Ona się jakoś specjalnie nie męczy i nie widać po niej żeby coś było nie tak ale jakoś brak tej kupy mnie drażni:P
Panna piszę do Ciebie na priv w sprawie OWI I klubów rodzica
Za to Kornelia już 4 dzień bez kupy:/ zawsze mieliśmy jedną dwie na dzień, ogólnie wiem, że to niby normalne a Ona się jakoś specjalnie nie męczy i nie widać po niej żeby coś było nie tak ale jakoś brak tej kupy mnie drażni:P
Panna piszę do Ciebie na priv w sprawie OWI I klubów rodzica
cześć kobitki
Pszczoła współczuję porodu, choć ja swojego nie wspominam najlepiej, mój przy twoim to pikus, a ja po porodzie stwierdziłam że nie dam rady przeżyć tego już drugi raz, chociaż z każdym dniem coraz bardziej zapominam...
Madzik mężem się nie przejmuj, aktualnie jestem na podobnym etapie ze swoim.Kryzys, kłótnia, bo jemu się wydaje że ja sobie z dzieckiem odpoczywam w ciągu dnia, a nie jednokrotnie jest tak, że z piżamy się przebieram dopiero po południu... :(
On tylko pracuje, a ja calutką resztą, opieka, sprzątanie, no kurde cała chata na głowie, marzę o chwili dla siebie, już nawet on nie wstaje w nocy do małej, bo po co, przecież tylko nakarmić trzeba, ale pomalutku dochodzimy do pewnych kompromisów.Mąż się wczoraj wybrał ze szwagrem na targi motoryzacyjne, potem poszliśmy do szagrów na obiad, a po południu ja dostałam wychodne i poszłam z bratową do kina na Millerów, wyluzowałam się, naśmiałam, film super, niby mnie 3 godziny nie było, a jednak relax. chociaż tyle czasu tygodniowo tylko dla siebie i będzie dobrze.Nagroda po cięzkim tygodniu.Ale nie chcę chwalić męża, bo co tylko co zachwalę to od razu się wszystko się psuje, także zobaczymy jak to teraz będzie, to samo jest z brzuszkiem małej...podaję jej od tygodnia espumisan i odpukać :)....
mTusia znam ból zapalenia i współczuję, chociaż wiem jakdreszcze i gorączka to już poważna sprawa, kapusta może nie uradzić kalibru ....pokarmu nie stracisz tylko musisz cały czas karmic. Mi po zapaleniu niestety zostało jakby spalone część kanałów i jedna pierś jest mniej mleczna i mniejsza też, ale coś tam nadal leci, także się nie martw. :) będzie dobrze,
Co do bólu krzyża od noszenia...to sam krzyż u mnie tak w d*pę nie dostaje jak stawy, zwłaszcza nadgarstek niestety , krzywo złapię tylko i taki bólllll, kolana też nieźle obrywają. pewnie w diecie coś brakuje, macie jakieś sprawdzone pomysły na bolące stawy, od razu mówię, że galareta wieprzowa odpada ;((( bleee
A co do wagi to moja królewna przybiera pięknie, po 35 na dobę :) to nawet trochę ponad normę, a dostaje dodatkowo codziennie 1 butle mm na wieczór.ostatnio ważyła 4400, może dlatego jeszcze mnie tak plecy nie bolą.
Chciałam się was jeszcze pytać czy zamierzacie, a jeśli tak to kiedy zamierzacie uprawiać jakiś sport po porodzie, bo ja już się nie mogę doczekac, na fitness chciałabym iść...czekacie lub czekałyście te 6 tygodni?
no i drugie pytanie odnośnie tych szwów rozpuszczalnych, bo nigdy nie miałam szwów i nie wiem jak to się odbywa, mam jeszcze jeden szew rozpuszczalny tak trochę na zewnątrz, i on ma taki supeł na końcu, ten supeł się wsiąknie czy odpadnie czy co się z nim zrobi, bo jak na razie strasznie przeszkadza.....
Pszczoła współczuję porodu, choć ja swojego nie wspominam najlepiej, mój przy twoim to pikus, a ja po porodzie stwierdziłam że nie dam rady przeżyć tego już drugi raz, chociaż z każdym dniem coraz bardziej zapominam...
Madzik mężem się nie przejmuj, aktualnie jestem na podobnym etapie ze swoim.Kryzys, kłótnia, bo jemu się wydaje że ja sobie z dzieckiem odpoczywam w ciągu dnia, a nie jednokrotnie jest tak, że z piżamy się przebieram dopiero po południu... :(
On tylko pracuje, a ja calutką resztą, opieka, sprzątanie, no kurde cała chata na głowie, marzę o chwili dla siebie, już nawet on nie wstaje w nocy do małej, bo po co, przecież tylko nakarmić trzeba, ale pomalutku dochodzimy do pewnych kompromisów.Mąż się wczoraj wybrał ze szwagrem na targi motoryzacyjne, potem poszliśmy do szagrów na obiad, a po południu ja dostałam wychodne i poszłam z bratową do kina na Millerów, wyluzowałam się, naśmiałam, film super, niby mnie 3 godziny nie było, a jednak relax. chociaż tyle czasu tygodniowo tylko dla siebie i będzie dobrze.Nagroda po cięzkim tygodniu.Ale nie chcę chwalić męża, bo co tylko co zachwalę to od razu się wszystko się psuje, także zobaczymy jak to teraz będzie, to samo jest z brzuszkiem małej...podaję jej od tygodnia espumisan i odpukać :)....
mTusia znam ból zapalenia i współczuję, chociaż wiem jakdreszcze i gorączka to już poważna sprawa, kapusta może nie uradzić kalibru ....pokarmu nie stracisz tylko musisz cały czas karmic. Mi po zapaleniu niestety zostało jakby spalone część kanałów i jedna pierś jest mniej mleczna i mniejsza też, ale coś tam nadal leci, także się nie martw. :) będzie dobrze,
Co do bólu krzyża od noszenia...to sam krzyż u mnie tak w d*pę nie dostaje jak stawy, zwłaszcza nadgarstek niestety , krzywo złapię tylko i taki bólllll, kolana też nieźle obrywają. pewnie w diecie coś brakuje, macie jakieś sprawdzone pomysły na bolące stawy, od razu mówię, że galareta wieprzowa odpada ;((( bleee
A co do wagi to moja królewna przybiera pięknie, po 35 na dobę :) to nawet trochę ponad normę, a dostaje dodatkowo codziennie 1 butle mm na wieczór.ostatnio ważyła 4400, może dlatego jeszcze mnie tak plecy nie bolą.
Chciałam się was jeszcze pytać czy zamierzacie, a jeśli tak to kiedy zamierzacie uprawiać jakiś sport po porodzie, bo ja już się nie mogę doczekac, na fitness chciałabym iść...czekacie lub czekałyście te 6 tygodni?
no i drugie pytanie odnośnie tych szwów rozpuszczalnych, bo nigdy nie miałam szwów i nie wiem jak to się odbywa, mam jeszcze jeden szew rozpuszczalny tak trochę na zewnątrz, i on ma taki supeł na końcu, ten supeł się wsiąknie czy odpadnie czy co się z nim zrobi, bo jak na razie strasznie przeszkadza.....
Dzięki Dziewczyny za pocieszenie z tym karmieniem :) ja mam nadzieję że ta gorączka to jednak od żołądka bo wszystko sie zaczęło od bólu żołądka a nie od piersi :( na szczęście jakoś bardzo nie boli biorę ibuprofen i rozgrzewam :( mam jedna chyba pierś w jednym miejscu felerna po tym jak mała mnie kiedyś kopnela bo jak coś sie dzieje to zawsze w tym jednym miejscu ale pierś jest mimo to bardziej mleczne ;)
Ja jeżdżę konno i wsiadam na spacer 4 tyg po porodzie a w 6tym juz normalnie jeździłam :)
Co do szwow to jak ma jak wypaść to rozpusci sie to co w ciele a ten zupełnego co jest na zewnątrz i go widzisz wypadnie :) jak masz fajna położna lub lekarza to możesz podejść i jak jest dojście to ci zdejma :) mi położna chyba cztery tyg po porodzie ściągala jeden szew wewnętrzny ktory sie właśnie pojawił i było do niego dojście :) dla mnie każdy zdjęty szew to była ulga :)
Ja jeżdżę konno i wsiadam na spacer 4 tyg po porodzie a w 6tym juz normalnie jeździłam :)
Co do szwow to jak ma jak wypaść to rozpusci sie to co w ciele a ten zupełnego co jest na zewnątrz i go widzisz wypadnie :) jak masz fajna położna lub lekarza to możesz podejść i jak jest dojście to ci zdejma :) mi położna chyba cztery tyg po porodzie ściągala jeden szew wewnętrzny ktory sie właśnie pojawił i było do niego dojście :) dla mnie każdy zdjęty szew to była ulga :)
no to super, że z tym cudem nie jestem sama :)
Madzik - co znaczy, że ma luźne kupy?? ja serio pytam, już kiedyś o to pytałam. to niby jakie są dobre?
-mTusia- może przeziębiłaś pierś? podobno trzeba dbać, żeby im ciepło było.. żeby ich nie zawiało.
Jotenka - o, super! ale udało się do państwowego..? jestem ciekawa, jak Jej się będzie podobało :) Jacuś coraz częściej mówi, że chce iść do przedszkola, a jak tydzień nie był, przez tę chorobę, to się wręcz dopytywał, kiedy pójdzie :)
założysz klub na swojej dzielni??
harietta - ja też się bardzo nie mogłam doczekać jakiejś aktywności, ale sumiennie czekałam te 6 tygodni.. jak by mi się tam coś miało rozedrzeć, puścić i wszystko miałabym od początku to katastrofa.. lepiej odczekać :)
a supeł.. cóż.. odpadnie wreszcie kiedyś :) a on jest taki twardy i dlatego przeszkadza? bo jak te szwy są wilgotne, to są miękkie i tak nie drażnią.
u nas wczoraj był jakiś beznadziejny dzień.. Julek nakarmiony, przewinięty, kupa była, wyspany i płacze.. ani się nie prężył, ani nie stękał.. nie chciał smoczka. nie pomagało noszenie w pionie, poziomie, buźką w kierunku chodzenia, ani w przeciwnym.. jak zasypiał, to tylko na 25-30minut.. i tak calutki dzień. umęczyłam się wczoraj fizycznie i psychicznie od tego. mam nadzieję, że dziś będzie lepiej :)
Madzik - co znaczy, że ma luźne kupy?? ja serio pytam, już kiedyś o to pytałam. to niby jakie są dobre?
-mTusia- może przeziębiłaś pierś? podobno trzeba dbać, żeby im ciepło było.. żeby ich nie zawiało.
Jotenka - o, super! ale udało się do państwowego..? jestem ciekawa, jak Jej się będzie podobało :) Jacuś coraz częściej mówi, że chce iść do przedszkola, a jak tydzień nie był, przez tę chorobę, to się wręcz dopytywał, kiedy pójdzie :)
założysz klub na swojej dzielni??
harietta - ja też się bardzo nie mogłam doczekać jakiejś aktywności, ale sumiennie czekałam te 6 tygodni.. jak by mi się tam coś miało rozedrzeć, puścić i wszystko miałabym od początku to katastrofa.. lepiej odczekać :)
a supeł.. cóż.. odpadnie wreszcie kiedyś :) a on jest taki twardy i dlatego przeszkadza? bo jak te szwy są wilgotne, to są miękkie i tak nie drażnią.
u nas wczoraj był jakiś beznadziejny dzień.. Julek nakarmiony, przewinięty, kupa była, wyspany i płacze.. ani się nie prężył, ani nie stękał.. nie chciał smoczka. nie pomagało noszenie w pionie, poziomie, buźką w kierunku chodzenia, ani w przeciwnym.. jak zasypiał, to tylko na 25-30minut.. i tak calutki dzień. umęczyłam się wczoraj fizycznie i psychicznie od tego. mam nadzieję, że dziś będzie lepiej :)
że też macie czas na tak intensywną korespondencję tutaj ;-) My wczoraj świętowaliśmy chrzciny małej. Z racji całkowitego zaburzenia jej rytmu dnia biedaczka nie mogła wieczorem zasnąć, co lekko przysnęła to zaraz się budziła z płaczem, jednak w końcu "padła" ze zmęczenia i w nocy zbudziła się tylko raz na karmienie, a później ok 7 :) Dzisiaj powoli wracamy do normy
Pilotka do państwowego:D do tego co chciałam od początku, w końcu się udało, chyba się śniłyśmy po nocach Pani dyrektor:P
A z klubem to tak myślę co by wykombinować nawet mam jedno miejsce na oku, tylko trzeba by z dziewczynami pogadać... stwierdziłam, że widzę sporo snujących się mam po osiedlu:P
Współczuję takiego samopoczucia, ja coś o tym wiem choć już coraz rzadziej nam się trafiają takie dni:) i całe szczęście bo coraz bliżej mi było do sfiksowania ale jakoś się wszystko zaczyna układać...
Będzie dobrze, musi być!
A z klubem to tak myślę co by wykombinować nawet mam jedno miejsce na oku, tylko trzeba by z dziewczynami pogadać... stwierdziłam, że widzę sporo snujących się mam po osiedlu:P
Współczuję takiego samopoczucia, ja coś o tym wiem choć już coraz rzadziej nam się trafiają takie dni:) i całe szczęście bo coraz bliżej mi było do sfiksowania ale jakoś się wszystko zaczyna układać...
Będzie dobrze, musi być!
eni_a - też się wyrobisz :D
Jotenka - no to gratulacje!!! :)
to bym też przyjeżdżała, co by się nie snuć ;] jakby było miejsce dla nieosiedlowych :P
ja tam nie marudzę :) dziś za to Starszak w przedszkolu, Mąż w pracy, Julek aktualnie śpi i.. nareszcie udało mi się ogarnąć temat tych aptek, o które kiedyś dawno pytałam. Okazuje się, że gemini ma większość leków tańszych niż melisa, a do tego szerszą ofertę i możliwość odebrania w aptece (czyli o 10 zeta taniej za przesyłkę). też Wam tak wyszło? ..chcę zrobić zapasy witaminowo-naprzeziębieniowe przed zimą, co by nas choróbska nie zaskoczyły, bo teraz w domu to raczej pustki jeśli chodzi o domowe leczenie :)
Jotenka - no to gratulacje!!! :)
to bym też przyjeżdżała, co by się nie snuć ;] jakby było miejsce dla nieosiedlowych :P
ja tam nie marudzę :) dziś za to Starszak w przedszkolu, Mąż w pracy, Julek aktualnie śpi i.. nareszcie udało mi się ogarnąć temat tych aptek, o które kiedyś dawno pytałam. Okazuje się, że gemini ma większość leków tańszych niż melisa, a do tego szerszą ofertę i możliwość odebrania w aptece (czyli o 10 zeta taniej za przesyłkę). też Wam tak wyszło? ..chcę zrobić zapasy witaminowo-naprzeziębieniowe przed zimą, co by nas choróbska nie zaskoczyły, bo teraz w domu to raczej pustki jeśli chodzi o domowe leczenie :)
mTusia - sprawdź czy nie masz guzków na piersi bo gorączka i zaczerwienienie to może byc początek zapalenia!
Madzik - to sie widzimy w sobotę ;-)) ja będę miała stoisko takie malutkie z bransoletkami. Byliśmy z małym prywatnie na u. Rogalińskiej w Przychodni Chełm u dr Kuczyńskiego - on jest z Bydgoszczy i też się ciężko dostać, ale naprawdę polecam!
harietta - ja za sportem mega tęsknię! Chciałam biegać, ale to mi powiedzieli, że dopiero po 6 tygodniu, a potem przypałętał się ten ropień więc nadal czekam :(( ale mam nadzieję, że już lada dzień coś porobię. Ja chcę zacząć znów biegać no i wrócić do wspinaczki!!
Co do supełka - to mi te supełki właśnie usuwała połozna a reszta się rozpuszczała.
mentorka - poprosze o przepisy climb7@wp.pl
pillotka - Kacper tak od 2 dni właśnie mega płaczliwy też. Mało sypia, wieczorem mamy problem by go uśpić. Najedzony, pielucha sucha, nabawiony a nadal płacz i nie wiem już co z nim robić, aż się boję, że może coś mu jest, ale gorączki nie ma. Załamana trochę tym jestem :((
Madzik - to sie widzimy w sobotę ;-)) ja będę miała stoisko takie malutkie z bransoletkami. Byliśmy z małym prywatnie na u. Rogalińskiej w Przychodni Chełm u dr Kuczyńskiego - on jest z Bydgoszczy i też się ciężko dostać, ale naprawdę polecam!
harietta - ja za sportem mega tęsknię! Chciałam biegać, ale to mi powiedzieli, że dopiero po 6 tygodniu, a potem przypałętał się ten ropień więc nadal czekam :(( ale mam nadzieję, że już lada dzień coś porobię. Ja chcę zacząć znów biegać no i wrócić do wspinaczki!!
Co do supełka - to mi te supełki właśnie usuwała połozna a reszta się rozpuszczała.
mentorka - poprosze o przepisy climb7@wp.pl
pillotka - Kacper tak od 2 dni właśnie mega płaczliwy też. Mało sypia, wieczorem mamy problem by go uśpić. Najedzony, pielucha sucha, nabawiony a nadal płacz i nie wiem już co z nim robić, aż się boję, że może coś mu jest, ale gorączki nie ma. Załamana trochę tym jestem :((
Mentorka - poproszę o przepisy Marta.pisarzak@wp.pl dziękuje :)
Aknahh - no właśnie guzkow na szczęście nie mam :) tylko zaczerwienienie jak na razie dzisiaj gorączki tez na szczęście brak :) teraz właśnie znowu miałam prysznic i sesja spod pachy :( dziewczyny karmienie tak ? Jeśli tak to jak układacir maluchy ? Bo ja muszę zrobić konstrukcje z poduszek na brzegu łóżka i usiąść na najniższym krześle jakie mam w domu a i tak nie wygodnie :(-
Moze jakiś okres sie zaczął z tym usupianiem ? Bo moja ostatnio tez przed usunięciem wieczornym najpierw krzyczy piersi nie chce nic ja nie boli dopiero ponoszona trochę w pionie uspokaja sie i łapie pierś i zasypia :) a brak snu u nas to norma w ciagu dnia tylko drzemki ew na spacerze pośpi z 1,5 godz wczoraj nawet dwa spacery i dwa spania po 1,5 godz :) w czasie drugiego ja tez spalam i wylegiwAlam chorobę :)
Dziewczyny czy wasze maluchy tez sie tak slinia i wkładają ręce do buzi ? Bo moja ostatnio strasznie :)
Aknahh - no właśnie guzkow na szczęście nie mam :) tylko zaczerwienienie jak na razie dzisiaj gorączki tez na szczęście brak :) teraz właśnie znowu miałam prysznic i sesja spod pachy :( dziewczyny karmienie tak ? Jeśli tak to jak układacir maluchy ? Bo ja muszę zrobić konstrukcje z poduszek na brzegu łóżka i usiąść na najniższym krześle jakie mam w domu a i tak nie wygodnie :(-
Moze jakiś okres sie zaczął z tym usupianiem ? Bo moja ostatnio tez przed usunięciem wieczornym najpierw krzyczy piersi nie chce nic ja nie boli dopiero ponoszona trochę w pionie uspokaja sie i łapie pierś i zasypia :) a brak snu u nas to norma w ciagu dnia tylko drzemki ew na spacerze pośpi z 1,5 godz wczoraj nawet dwa spacery i dwa spania po 1,5 godz :) w czasie drugiego ja tez spalam i wylegiwAlam chorobę :)
Dziewczyny czy wasze maluchy tez sie tak slinia i wkładają ręce do buzi ? Bo moja ostatnio strasznie :)
Pilotka, luźne kupa to taka brązowa breja bez jajecznicy, normalnie jakbyś wylala plakatowke, a normalna to taka z farfoclami... ;) na szczęście dzis juz kupy normalne wymiotow brak ulania małe więc chyba syn pokonał Rota ;)
Moje dziecko zaczęło sie nudzić, i chce oglądać chodzić leec z otwartymi oczami, szok. Juz przyzwyczailiśmy sie o spania i jedzenia z bekaniem ;)
Ja dzis nawet poprasowalam i powiesilam pranie ;) teściowa nagotoala obiad więc o to sie nie martwię... A z mężem negocjuje.
Ja karmie piersia mały ma zoltaczke więc w nocy musze co 3-4 h karmić.
Maz mi mówi ze wtedy majacze ;) nigdy nie wiem czy karmiłam czy mam karmić z której piersi i hit: gdzie jest dziecko, zawsze mam wrażenie ze gdzieś w pościeli mi leży a nie u siebie ;)
Moje dziecko zaczęło sie nudzić, i chce oglądać chodzić leec z otwartymi oczami, szok. Juz przyzwyczailiśmy sie o spania i jedzenia z bekaniem ;)
Ja dzis nawet poprasowalam i powiesilam pranie ;) teściowa nagotoala obiad więc o to sie nie martwię... A z mężem negocjuje.
Ja karmie piersia mały ma zoltaczke więc w nocy musze co 3-4 h karmić.
Maz mi mówi ze wtedy majacze ;) nigdy nie wiem czy karmiłam czy mam karmić z której piersi i hit: gdzie jest dziecko, zawsze mam wrażenie ze gdzieś w pościeli mi leży a nie u siebie ;)
eni_a mi się po prostu nudzi, mąż w pracy do wieczora to chociaż internetowo sobie z kimś "pogadam" :P obiad zrobiony, mieszkanie posprzątane a dziecko śpi :P no i nie mam co ze sobą zrobić :)
w ogóle to zapisałam się na internetowy kurs fotografii dla mam, na razie mi się podoba :)
przepisy wysłane :)
Madzik jeny jak napisałaś o tym dziecku w pościeli to sobie przypomniałam jak byłam mega przemęczona w pierwszych tygodniach i jednej nocy szukałam przez sen dziecka w pościeli, tzn ja je widziałam że leży, próbowałam je podnieść i się nie udawało więc wołałam męża na pomoc :P ale się ze nie mnie uśmiał :P jak się już przebudziłam to zobaczyłam że tak go intensywnie szukałam że aż poszewkę zdjęłam :P a mały grzecznie spał w kołysce :P
w ogóle to zapisałam się na internetowy kurs fotografii dla mam, na razie mi się podoba :)
przepisy wysłane :)
Madzik jeny jak napisałaś o tym dziecku w pościeli to sobie przypomniałam jak byłam mega przemęczona w pierwszych tygodniach i jednej nocy szukałam przez sen dziecka w pościeli, tzn ja je widziałam że leży, próbowałam je podnieść i się nie udawało więc wołałam męża na pomoc :P ale się ze nie mnie uśmiał :P jak się już przebudziłam to zobaczyłam że tak go intensywnie szukałam że aż poszewkę zdjęłam :P a mały grzecznie spał w kołysce :P
Hej Dziewczyny =)
Dawno się nie odzywałam.. czytam na bieżąco podczas kamień, ale nie umiem jeszcze pisać karmiąc =(.
Mi też się zdarzyło majaczyć w nocy =p nasz Maluch śpi w swoim pokoju i mamy taki system, że Mąż mi go przynosi na karmienie do łóżka, a potem go odnosi. W trakcie karmienia śpi. Raz go obudziam, żeby odniósł Felka bo wydawało mi się, że karmię. On już wstał i wtedy się zorientowałam, że Młodego nie ma w łóżku =p. Mąż to wszystkim opowiada i mówi, że to będzie rodzinna historia. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja takie głupoty robię =p
U nas dziś też dziwny dzień. Feliks na ogół taki grzeczny, a dziś płacze wciąż bez powodu i zasypia na max 15 minut.. nie wiem o co mu chodzi =(
Ehh muszę kończyć =( pozdrawiam!
Dawno się nie odzywałam.. czytam na bieżąco podczas kamień, ale nie umiem jeszcze pisać karmiąc =(.
Mi też się zdarzyło majaczyć w nocy =p nasz Maluch śpi w swoim pokoju i mamy taki system, że Mąż mi go przynosi na karmienie do łóżka, a potem go odnosi. W trakcie karmienia śpi. Raz go obudziam, żeby odniósł Felka bo wydawało mi się, że karmię. On już wstał i wtedy się zorientowałam, że Młodego nie ma w łóżku =p. Mąż to wszystkim opowiada i mówi, że to będzie rodzinna historia. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja takie głupoty robię =p
U nas dziś też dziwny dzień. Feliks na ogół taki grzeczny, a dziś płacze wciąż bez powodu i zasypia na max 15 minut.. nie wiem o co mu chodzi =(
Ehh muszę kończyć =( pozdrawiam!
Hej
pszczoolko gratulacje!! Współczuję porodu, mój skończył się podobnie jak u Ciebie czyli po 10h szycie w środku, na zewnątrz i łyżeczkowanie więc all inclusive. Było strasznie ale wiem że warto było, kiedyś w dalekiej przyszłości będę chciałą mieć jeszcze jedno dziecko i też postaram się o poród sn mimo strachu, Tobie też tego życzę :)
dziewczyny, może wasze dzieci mają skoki rozwojowe? My właśnie jesteśmy po drugim, mała przez tydzień ryczała i spała w dzień po 5 min i ryk, teraz przeszło i jest fajnie :) (odpukać hehe)
pszczoolko gratulacje!! Współczuję porodu, mój skończył się podobnie jak u Ciebie czyli po 10h szycie w środku, na zewnątrz i łyżeczkowanie więc all inclusive. Było strasznie ale wiem że warto było, kiedyś w dalekiej przyszłości będę chciałą mieć jeszcze jedno dziecko i też postaram się o poród sn mimo strachu, Tobie też tego życzę :)
dziewczyny, może wasze dzieci mają skoki rozwojowe? My właśnie jesteśmy po drugim, mała przez tydzień ryczała i spała w dzień po 5 min i ryk, teraz przeszło i jest fajnie :) (odpukać hehe)
mTusia - jak nie ma guzków to się nie ma na razie co przejmować, ale obserwuj ;-). Mój mamy się i ślini i zjada rączkę notorycznie ostatnio. Próbuję rączkę na smoka wymienić ale nie chce. Ja karmię głównie na leżąco teraz przez tę pierś, ale tak to zawsze po krzyżu, z boku jakoś kiepsko mi się karmi ;/
kararinah - jejku Ty mnie nie strasz. Wyczytałam, że dzieci ząbikują z reguły w 7 miesiącu, ale jakoś tez zaczęłam podejrzeać, że to może miec jakiś związek ;/
mentorka - nudzi Ci się? hehe ja nie pamiętam co to za stan :-P
skoki rozwojowe - chyba muszę się zagłębić w lekturę ;-) Kacper włąsnie na zmiane skomle 5 min i 5 min śpi.. to się nazywa czuwanie ;-)
kararinah - jejku Ty mnie nie strasz. Wyczytałam, że dzieci ząbikują z reguły w 7 miesiącu, ale jakoś tez zaczęłam podejrzeać, że to może miec jakiś związek ;/
mentorka - nudzi Ci się? hehe ja nie pamiętam co to za stan :-P
skoki rozwojowe - chyba muszę się zagłębić w lekturę ;-) Kacper włąsnie na zmiane skomle 5 min i 5 min śpi.. to się nazywa czuwanie ;-)
a no właśnie mój mały ostatnie dni zamienił smoka na rączkę, ciągle ją pakuje do buzi i tak mlaszcze że słyszę go w pokoju obok :P
rzeczywiście, narzekać na dziecko nie mogę, jakby jeszcze brzuch całkowicie ustąpił to by było super :) chociaż wtedy pewnie zaczną się ząbki... ;) ale na początku tak kolorowo nie było, na spacerze na ławce przysypiałam, ludzie pewnie myśleli że pijana matka z wózkiem na spacer wyszła :P
o synka mojej koleżanki zaczął ząbkować w 3 miesiącu życia :)
dziewczyny a robicie coś z brzuchem po ciąży... ? ja przytyłam 23 kg, brzuch miałam ogromny... fakt, że zostało mi tylko 3 kg i wchodzę we wszystkie spodnie sprzed ciąży ale brzuch woła o pomste do nieba :(
rzeczywiście, narzekać na dziecko nie mogę, jakby jeszcze brzuch całkowicie ustąpił to by było super :) chociaż wtedy pewnie zaczną się ząbki... ;) ale na początku tak kolorowo nie było, na spacerze na ławce przysypiałam, ludzie pewnie myśleli że pijana matka z wózkiem na spacer wyszła :P
o synka mojej koleżanki zaczął ząbkować w 3 miesiącu życia :)
dziewczyny a robicie coś z brzuchem po ciąży... ? ja przytyłam 23 kg, brzuch miałam ogromny... fakt, że zostało mi tylko 3 kg i wchodzę we wszystkie spodnie sprzed ciąży ale brzuch woła o pomste do nieba :(
mentorka na brzuch podobno sprawdzony jest bio-oil na rozstępy i skórę, ja wczoraj nabyłam.. mała buteleczka w rossmanie 37 zł, ale podobno działa..
mojej kumpeli córci 4 miesięcznej wyszedł dziś pierwszy ząbek- dolna jedyneczka, także nie ma reguły :) a też mówiła że się strasznie ślini i ma rozpulchnione dziąsełka.
mojej kumpeli córci 4 miesięcznej wyszedł dziś pierwszy ząbek- dolna jedyneczka, także nie ma reguły :) a też mówiła że się strasznie ślini i ma rozpulchnione dziąsełka.
mentorka - co to za przepisy bo coś mi chyba umknęło.
Aknahh - nie wiem czy na wymianę pojadę bo w sobotę jedziemy po jabłka do do znajomej. Mam ambitny plan musy jabłkowe na zimową szarlotkę porobić. Teściowa ma pomóc, zobaczymy czy się uda.
Ja nie narzekam na nudę :-) Synek organizuje mi czas doskonale :-). W końcu przestał się drzeć w wózku i polubił smoczek, uff chociaż na spacery możemy chodzić. Ze spaniem coraz gorzej, cyka se drzemki po pół godziny a tak to cały czas na rękach chce być.
Ostatnio zapałał miłością ogromną do lampy w sypialni. Ne wiem o co mu chodzi ale śmieje się do niej i gada z nią :-))) Ubaw mam po pachy. I łapę pakuje do dzioba cały czas i paluchy ssie.
Moja oponka powoli się żegna ze mną. Jeszcze 4 kilo i wrócę do wagi :-))). Ale mam ostaniu straszny apetyt na słodycze, zima idzie :-)))
Dzisiaj padam na ryjek, Dumny Tatuś na zebraniu w przedszkolu i j sama przez cały dzień z Młodym. Jutro to samo będzie bo na urodzinki do koleżanki Starsza idzie. Oby do piątku :-)))
Idę spać, pa.
Aknahh - nie wiem czy na wymianę pojadę bo w sobotę jedziemy po jabłka do do znajomej. Mam ambitny plan musy jabłkowe na zimową szarlotkę porobić. Teściowa ma pomóc, zobaczymy czy się uda.
Ja nie narzekam na nudę :-) Synek organizuje mi czas doskonale :-). W końcu przestał się drzeć w wózku i polubił smoczek, uff chociaż na spacery możemy chodzić. Ze spaniem coraz gorzej, cyka se drzemki po pół godziny a tak to cały czas na rękach chce być.
Ostatnio zapałał miłością ogromną do lampy w sypialni. Ne wiem o co mu chodzi ale śmieje się do niej i gada z nią :-))) Ubaw mam po pachy. I łapę pakuje do dzioba cały czas i paluchy ssie.
Moja oponka powoli się żegna ze mną. Jeszcze 4 kilo i wrócę do wagi :-))). Ale mam ostaniu straszny apetyt na słodycze, zima idzie :-)))
Dzisiaj padam na ryjek, Dumny Tatuś na zebraniu w przedszkolu i j sama przez cały dzień z Młodym. Jutro to samo będzie bo na urodzinki do koleżanki Starsza idzie. Oby do piątku :-)))
Idę spać, pa.
Ale sie rozpisalyscie dziewczyny :) a ja dziś zero czasu, mały prawie nie spał.
Mentorko - ja też poproszę przepisy na luizka@gmail.com
A na brzuch to chyba jednak 6 weidra ale trzeba mieć dużo samozaparcia, ja zaczynalam kiedyś dws razy i nie doszlam nawet do połowy. Albo teraz popularne są treningi z chodakowską, też mam zamiar spróbować.
Mój maluch ma bardzo luźne kupki, dosłownie woda z pupy, ale nie wiem kiedy to jeszcze normalne a kiedy już nie. Najgorsze jest to, że przecież rok temu z hakiem to wszystko przechodzilam a nic już nie pamiętam jak to było ze starszakiem :)
Mentorko - ja też poproszę przepisy na luizka@gmail.com
A na brzuch to chyba jednak 6 weidra ale trzeba mieć dużo samozaparcia, ja zaczynalam kiedyś dws razy i nie doszlam nawet do połowy. Albo teraz popularne są treningi z chodakowską, też mam zamiar spróbować.
Mój maluch ma bardzo luźne kupki, dosłownie woda z pupy, ale nie wiem kiedy to jeszcze normalne a kiedy już nie. Najgorsze jest to, że przecież rok temu z hakiem to wszystko przechodzilam a nic już nie pamiętam jak to było ze starszakiem :)
Ja w nocy nie odbijam, mała zasypia przy butelce i ją odkładam. Zresztą kiedyś próbowałam i nie da się za Boga odbić :) w dzień za to pięknie.
Martwicie się swoimi brzuszkami? Mi 3 dni temu Pani jakaś ustąpiła miejsca w kolejce w sklepie mówiąc" Pani jest w ciąży to proszę Pani pierwsza", a ja na to: już nie..... hehehe masakra całą ciążę nikt mi miejsca nie ustąpił, a teraz.... :P
A my wszyscy troje przeziębieni. Mąż najgorzej bo już mu na oskrzela zeszło, L4 i antybiotyki, mnie gardło potwornie boli i jakieś osłabienia, a małej na szczęście skończyło się tylko na małym katarku - wczoraj byłam z nią u pediatry bo dziwnie oddychała i czasem kasła.
I Lila też łapki do buzi pakuje.... matko myślicie, że to zębole już?? wczoraj sprawdzałam i nic takiego tam nie widzę...
Martwicie się swoimi brzuszkami? Mi 3 dni temu Pani jakaś ustąpiła miejsca w kolejce w sklepie mówiąc" Pani jest w ciąży to proszę Pani pierwsza", a ja na to: już nie..... hehehe masakra całą ciążę nikt mi miejsca nie ustąpił, a teraz.... :P
A my wszyscy troje przeziębieni. Mąż najgorzej bo już mu na oskrzela zeszło, L4 i antybiotyki, mnie gardło potwornie boli i jakieś osłabienia, a małej na szczęście skończyło się tylko na małym katarku - wczoraj byłam z nią u pediatry bo dziwnie oddychała i czasem kasła.
I Lila też łapki do buzi pakuje.... matko myślicie, że to zębole już?? wczoraj sprawdzałam i nic takiego tam nie widzę...
Madzik - dzięki za zwięzły i obrazowy opis kupy :)
ja w nocy odbijam, ale Julkowi albo się odbije od razu, albo po półtorej godziny lub lepiej ;] albo w ogóle, heheh. więc Go po jedzeniu chwilę trzymam w pionie, pewnie nie dłużej niż 2 minuty. tak samo w ciągu dnia.
my szczepiliśmy i Starszaka i Juniora hexa. Jedne i drugie szczepienia mają swoje zalety i wady.. :( i po jednych i po drugich mogą być powikłania. nie da się niczego przewidzieć.
Julek się ślini tylko jak leży na płasko albo w foteliku samochodowym :) Starszak mówi, że Julek ma wtedy pianę, hehehe :D a jak się Julka nosi w pozycji bardziej pionowej, to o dziwo, piany nie toczy ;]
mentorka - Ty to masz za dobrze z tą nudą :P
uśmiałam się z Twojego szukania dziecka w pościeli :D
dziewczyny, jeśli chodzi o brzuchy, to na razie nie ma się co za bardzo martwić. Gdzieś trafiłam na informację, że mięśnie brzucha tak bardzo rozciągają się w czasie ciąży, że potrzebują aż 6 miesięcy na to, żeby się zregenerować i powrócić do poprzedniego stanu.
Myślę, że można im pomóc robiąc brzuszki :)
6 waidera nie cierpię.. raz kiedyś na studiach się jej podjęłam, katastrofa, boli jak cholera, to nie dla mnie :P wolę pracować dłużej na efekt, a mniej intensywnie :) to ma być dla mnie też przyjemność, a nie katorga ;]
harietta - a dlaczego Ty się żywisz głownie biszkoptami?? :)
Kamyczek1234 - a nie boisz się, że Lila nauczy się zasypiać tylko przy butelce? później może być z tego niejeden problem..
ja w nocy odbijam, ale Julkowi albo się odbije od razu, albo po półtorej godziny lub lepiej ;] albo w ogóle, heheh. więc Go po jedzeniu chwilę trzymam w pionie, pewnie nie dłużej niż 2 minuty. tak samo w ciągu dnia.
my szczepiliśmy i Starszaka i Juniora hexa. Jedne i drugie szczepienia mają swoje zalety i wady.. :( i po jednych i po drugich mogą być powikłania. nie da się niczego przewidzieć.
Julek się ślini tylko jak leży na płasko albo w foteliku samochodowym :) Starszak mówi, że Julek ma wtedy pianę, hehehe :D a jak się Julka nosi w pozycji bardziej pionowej, to o dziwo, piany nie toczy ;]
mentorka - Ty to masz za dobrze z tą nudą :P
uśmiałam się z Twojego szukania dziecka w pościeli :D
dziewczyny, jeśli chodzi o brzuchy, to na razie nie ma się co za bardzo martwić. Gdzieś trafiłam na informację, że mięśnie brzucha tak bardzo rozciągają się w czasie ciąży, że potrzebują aż 6 miesięcy na to, żeby się zregenerować i powrócić do poprzedniego stanu.
Myślę, że można im pomóc robiąc brzuszki :)
6 waidera nie cierpię.. raz kiedyś na studiach się jej podjęłam, katastrofa, boli jak cholera, to nie dla mnie :P wolę pracować dłużej na efekt, a mniej intensywnie :) to ma być dla mnie też przyjemność, a nie katorga ;]
harietta - a dlaczego Ty się żywisz głownie biszkoptami?? :)
Kamyczek1234 - a nie boisz się, że Lila nauczy się zasypiać tylko przy butelce? później może być z tego niejeden problem..
Cześć Mamusie :)
U nas całkiem nieźle. Wczoraj była pierwsza doba bez dokarmiania mm, mam nadzieję, że laktacja się rozkręci i da się utrzymać sytuację.
W nocy tak jak pillotka ze 2 min trzymam Monisię w pionie, jak nie odbije, to kładę do łóżeczka. Widzę, że po karmieniu piersią ona nie zawsze tego potrzebuje. Po butelce zawsze odbijam, ale zazwyczaj nie trwa to długo.
mentorka - fajne masz wkręty :) co bierzesz?:)
U mnie brzuszek dopiero na początku drogi do wciągnięcia. Najgorsze to te rozstępy. Smarowałam się od 4 tyg. ciąży a i tak mam na udach, brzuchu, na boczkach i trochę się teraz zrobiły na piersiach. Okropnie to wszystko wygląda. Już na koniec ciąży zaczęłam stosować bio-oil, ale nie widzę szału. Skóra na pewno jest jędrniejsza, ale rozstępy się nie poprawiają.
yevele czy też tak długo krwawiłaś po łyżeczkowaniu? Już minęły 2 tyg. a u mnie nadal sporo bordowej krwi. Słyszałam, że po łyżeczkowaniu to trochę dłużej trwa.
U mnie na razie nie ma mowy o ćwiczeniach, bo mam zapalenie nerwu jakiegoś nad pośladkiem. Pośladek też boli. Wezwałam na pomoc mojego kolegę fizjoterapeutę. Rozmasował mięsień i ból trochę przeszedł. Dzisiaj albo jutro ma znowu mnie nawiedzić. W łóżku ledwo mogę przewrócić się z boku na bok, a jak chodzę to kuleję na prawą nogę :( Tak chciałabym być już 100% sprawna, żeby bez bólów móc zajmować się żabką.
U nas całkiem nieźle. Wczoraj była pierwsza doba bez dokarmiania mm, mam nadzieję, że laktacja się rozkręci i da się utrzymać sytuację.
W nocy tak jak pillotka ze 2 min trzymam Monisię w pionie, jak nie odbije, to kładę do łóżeczka. Widzę, że po karmieniu piersią ona nie zawsze tego potrzebuje. Po butelce zawsze odbijam, ale zazwyczaj nie trwa to długo.
mentorka - fajne masz wkręty :) co bierzesz?:)
U mnie brzuszek dopiero na początku drogi do wciągnięcia. Najgorsze to te rozstępy. Smarowałam się od 4 tyg. ciąży a i tak mam na udach, brzuchu, na boczkach i trochę się teraz zrobiły na piersiach. Okropnie to wszystko wygląda. Już na koniec ciąży zaczęłam stosować bio-oil, ale nie widzę szału. Skóra na pewno jest jędrniejsza, ale rozstępy się nie poprawiają.
yevele czy też tak długo krwawiłaś po łyżeczkowaniu? Już minęły 2 tyg. a u mnie nadal sporo bordowej krwi. Słyszałam, że po łyżeczkowaniu to trochę dłużej trwa.
U mnie na razie nie ma mowy o ćwiczeniach, bo mam zapalenie nerwu jakiegoś nad pośladkiem. Pośladek też boli. Wezwałam na pomoc mojego kolegę fizjoterapeutę. Rozmasował mięsień i ból trochę przeszedł. Dzisiaj albo jutro ma znowu mnie nawiedzić. W łóżku ledwo mogę przewrócić się z boku na bok, a jak chodzę to kuleję na prawą nogę :( Tak chciałabym być już 100% sprawna, żeby bez bólów móc zajmować się żabką.
Jeszcze jedno. Koleżanka poinformowała mnie o istnieniu Klubu Rodzica i Dziecka na Chełmie. Oto ich stronka: http://klubrodzicaidziecka.blogspot.com/
Ja w nocy nie odbijam tylko na spiocha odkładam do łóżeczka :)
Dziewczyny mam mały problem mała nie chce zasnąć mi w łóżeczku :( nie mówię o spaniu w dzień bo tedy prawie w ogóle nie śpi ale wieczorem :( muszę ja trzymać aż dobrze uśnie i dopiero odłożyć :( jest szansa ze sama sie tego nauczy czy czekają mnie ryki by ja przyzwyczaić i myślicie ze juz zacząć ? Ona od początku zasypiala przy piersi i teraz tez ale teraz musi porządnie zasnąć i wkurza mnie to :/ wiem wiem przyzwyczailiśmy ja :/ ale zawsze było ona taka malutka moze ja coś boli bo czasami bolal
Brzuszek i tak wyszło :/ co teraz ? Doświadczone mamy macie jakieś sposoby ? W ogóle Mila teraz ma fazę aktywności po kąpieli jak zawsze kąpiel jedzenie i spanie tak teraz jest ryk przy piersi dopiero z pol godz trzeba sie nią pozajmowac i dopiero jest pierś i spanie :( ale śpi ładnie dzisiaj jedyna pobudka 4.30 :) od 21 :)
Pszczoola - ja krawawilam z 3 tyg bez lyzeczkowania :( a uplawy miałam chyba z 5 tyg :(
Pol roku dla mięśni brzucha ? Ufff a myślałam ze tylko moje tak sflaczaly :)
U nas po nocach dziecka szuka maz :) ja zawsze wiem gdzie jest :) on nigdy :)
Dziewczyny mam mały problem mała nie chce zasnąć mi w łóżeczku :( nie mówię o spaniu w dzień bo tedy prawie w ogóle nie śpi ale wieczorem :( muszę ja trzymać aż dobrze uśnie i dopiero odłożyć :( jest szansa ze sama sie tego nauczy czy czekają mnie ryki by ja przyzwyczaić i myślicie ze juz zacząć ? Ona od początku zasypiala przy piersi i teraz tez ale teraz musi porządnie zasnąć i wkurza mnie to :/ wiem wiem przyzwyczailiśmy ja :/ ale zawsze było ona taka malutka moze ja coś boli bo czasami bolal
Brzuszek i tak wyszło :/ co teraz ? Doświadczone mamy macie jakieś sposoby ? W ogóle Mila teraz ma fazę aktywności po kąpieli jak zawsze kąpiel jedzenie i spanie tak teraz jest ryk przy piersi dopiero z pol godz trzeba sie nią pozajmowac i dopiero jest pierś i spanie :( ale śpi ładnie dzisiaj jedyna pobudka 4.30 :) od 21 :)
Pszczoola - ja krawawilam z 3 tyg bez lyzeczkowania :( a uplawy miałam chyba z 5 tyg :(
Pol roku dla mięśni brzucha ? Ufff a myślałam ze tylko moje tak sflaczaly :)
U nas po nocach dziecka szuka maz :) ja zawsze wiem gdzie jest :) on nigdy :)
mTusiu my przyzwyczailiśmy Lilę do zasypiania w łóżeczku w troszkę drastyczny sposób :/ ale od ok miesiąca zero problemu, wykąpana i nakarmiona kładę ją, gaszę światło i wychodzę. Za 20 min sprawdzam i dziecko śpi jak Anioł :) wcześniej były jazdy codziennie, a ja wykończona nie miałam wieczoru dla siebie :/
A więc metoda nazywa się 3-5-7 i u nas super poskutkowała po ok 2 tyg stosowania. Kładziesz dziecko, zaczyna płakać, musisz odczekać 3 minuty jej płaczu. Podchodzisz, uspokajasz, bierzesz na ręce i odkładasz. Znów płacz ale tym razem idziesz dopiero po 5 minutach, potem jeśli to konieczne to po 7 i już tak co 7 powtarzasz jeśli nadal nie śpi. U nas zazwyczaj po tych 5 już zasypiała. Nie jest to miłe, ja siedziałam w drugim pokoju i też ryczałam te kilka minut ale teraz obie jesteśmy wieczorem szczęśliwe :):)
A więc metoda nazywa się 3-5-7 i u nas super poskutkowała po ok 2 tyg stosowania. Kładziesz dziecko, zaczyna płakać, musisz odczekać 3 minuty jej płaczu. Podchodzisz, uspokajasz, bierzesz na ręce i odkładasz. Znów płacz ale tym razem idziesz dopiero po 5 minutach, potem jeśli to konieczne to po 7 i już tak co 7 powtarzasz jeśli nadal nie śpi. U nas zazwyczaj po tych 5 już zasypiała. Nie jest to miłe, ja siedziałam w drugim pokoju i też ryczałam te kilka minut ale teraz obie jesteśmy wieczorem szczęśliwe :):)
Hej =)
U nas też by pasowało z tym skokiem rozwojowym.. dziś też Maluch marudny, ale on marudzi tylko jak jesteśmy sami. Jak Tata wraca z pracy to dziecko odmienione =p może mam na niego zły wpływ =p
Feliks też ma problem z zaśnięciem w łóżeczku.. ale wciąż wydaje mi się jeszcze za mały żeby od niego wymagać. W dodatku on ma bardzo lekki sen (po mamusi) i czasem nawet obudzi go przykrywanie kocykiem jak zaśnie bez przykrycia. Może jak skończy miesiąc i nie będzie już noworodkiem to bardziej się zabiorę za wychowywanie a nie tylko zaspokajanie potrzeb.
Ja jestem zadowolona ze swojego brzucha =) mięśnie masakrycznie słabe, ale zajmę się nimi po połogu. Ja 2 tygodnie po porodzie ważyłam mniej niż przed ciążą, ale byłam tym załamana bo czułam się bardzo słaba. Więc zaczęłam jeść na potęgę i teraz już ważę więcej niż przed ciążą, z wagi jestem zadowolona tylko nie mogę się opanować z jedzeniem =p nie wiem co to będzie =p
A odnośnie jedzenia, podpowiedziałybyście jakieś pomysły na surówki do obiadu? Jakoś nie mam pomysłów na takie, które bym mogła bez obaw zjeść karmiąc piersią, a mam zapotrzebowanie na warzywa.. marchewka już nam się nudzi =p
Pozdrawiam! =)
U nas też by pasowało z tym skokiem rozwojowym.. dziś też Maluch marudny, ale on marudzi tylko jak jesteśmy sami. Jak Tata wraca z pracy to dziecko odmienione =p może mam na niego zły wpływ =p
Feliks też ma problem z zaśnięciem w łóżeczku.. ale wciąż wydaje mi się jeszcze za mały żeby od niego wymagać. W dodatku on ma bardzo lekki sen (po mamusi) i czasem nawet obudzi go przykrywanie kocykiem jak zaśnie bez przykrycia. Może jak skończy miesiąc i nie będzie już noworodkiem to bardziej się zabiorę za wychowywanie a nie tylko zaspokajanie potrzeb.
Ja jestem zadowolona ze swojego brzucha =) mięśnie masakrycznie słabe, ale zajmę się nimi po połogu. Ja 2 tygodnie po porodzie ważyłam mniej niż przed ciążą, ale byłam tym załamana bo czułam się bardzo słaba. Więc zaczęłam jeść na potęgę i teraz już ważę więcej niż przed ciążą, z wagi jestem zadowolona tylko nie mogę się opanować z jedzeniem =p nie wiem co to będzie =p
A odnośnie jedzenia, podpowiedziałybyście jakieś pomysły na surówki do obiadu? Jakoś nie mam pomysłów na takie, które bym mogła bez obaw zjeść karmiąc piersią, a mam zapotrzebowanie na warzywa.. marchewka już nam się nudzi =p
Pozdrawiam! =)
Kamyczku - wiem, że jest ta drastyczna metoda, próbowałam z raz czy dwa ale ona ryczy po 1,5 godziny :(
I jakoś nie mam serca, pewnie prędzej czy później mnie to nie minie, kurcze, ale ona od początku nie chciała zasypiać w łózeczku i już w szpitalu musiałam bardzo uważać jak ją odkładałam do łóżeczka by się nie obudziła :/
Dla porównania w naszym łóżku zasypia po prostu obok mnie bez problemu, bez cycusia noszenia itd :/
Sensimilia - nie martw się, moja jak mąż jest też jest innym dzieckiem, powiem ci lepszy numer, moje dziecko śpi z każdym na spacerze po 1,5 godz, i to tyle razy ile razy wyjdziesz na spacer, tylko nie ze mną, ze mną max 0,5 godz, już opiekunki z mojego bloku dziwnie na mnie patrzą bo zawsze wracam z krzyczącym dzieckiem, wjeżdżam w próg domu i jest cisza :/
Grrr mówicie, że nie ma opcji nie drastycznej by zasypiała sama w łóżeczku ? no cóż trzeba będzie zacząć, tylko tez nie wiem kiedy bo na weekendy teraz wyjeżdżamy i co w gościach będzie krzyczeć ? :(
Surówki - ja jadłam mizerię, buraczki, marchewkę surową i gotowaną, pomidory bez skórki, mała nie miała uczulenia, a już w szpitalu nam dali, sałatę, mix sałat z oskrobaną marchewką z sosesm winegret z pestkami słonecznika i dyni, fasolki szparagowej trochę, można, nie można ziaren, robiłam mixy z pomidorów i ogórków to tak na początek, teraz jem prawie wszystko, oczywiście poza kapustą, kalafiorem itd
Sensimilia - a co do wagi miałam tak samo, ale nie moge wrócić, ciągle 2,5 kg na minusie :(
Dziewczyny wypowiedzcie się jak to jest z tym spaniem plliisss ? Pillotka - na Ciebie licze :)
I jakoś nie mam serca, pewnie prędzej czy później mnie to nie minie, kurcze, ale ona od początku nie chciała zasypiać w łózeczku i już w szpitalu musiałam bardzo uważać jak ją odkładałam do łóżeczka by się nie obudziła :/
Dla porównania w naszym łóżku zasypia po prostu obok mnie bez problemu, bez cycusia noszenia itd :/
Sensimilia - nie martw się, moja jak mąż jest też jest innym dzieckiem, powiem ci lepszy numer, moje dziecko śpi z każdym na spacerze po 1,5 godz, i to tyle razy ile razy wyjdziesz na spacer, tylko nie ze mną, ze mną max 0,5 godz, już opiekunki z mojego bloku dziwnie na mnie patrzą bo zawsze wracam z krzyczącym dzieckiem, wjeżdżam w próg domu i jest cisza :/
Grrr mówicie, że nie ma opcji nie drastycznej by zasypiała sama w łóżeczku ? no cóż trzeba będzie zacząć, tylko tez nie wiem kiedy bo na weekendy teraz wyjeżdżamy i co w gościach będzie krzyczeć ? :(
Surówki - ja jadłam mizerię, buraczki, marchewkę surową i gotowaną, pomidory bez skórki, mała nie miała uczulenia, a już w szpitalu nam dali, sałatę, mix sałat z oskrobaną marchewką z sosesm winegret z pestkami słonecznika i dyni, fasolki szparagowej trochę, można, nie można ziaren, robiłam mixy z pomidorów i ogórków to tak na początek, teraz jem prawie wszystko, oczywiście poza kapustą, kalafiorem itd
Sensimilia - a co do wagi miałam tak samo, ale nie moge wrócić, ciągle 2,5 kg na minusie :(
Dziewczyny wypowiedzcie się jak to jest z tym spaniem plliisss ? Pillotka - na Ciebie licze :)
A ja już i kalafior wcinam, fasolkę szparagową też. Pomidorów nie chce mi się obierać, tylko ogórki jakoś mu nie służą i śliwki. I czekoladę też już wcinam, pestki słonecznika, dyni, rodzynki, winogrona, brzoskwinie. Teraz pora na orzechy :-)))) Nic mu nie jest ale synek nigdy nie miał kolki więc mi trochę łatwiej.
Na chwilę przestało padać, zadowolona wyszłam z Młodym i zaraz musieliśmy wracać bo znowu zaczęło padać :-///// Ja chce wyjść.......
Na chwilę przestało padać, zadowolona wyszłam z Młodym i zaraz musieliśmy wracać bo znowu zaczęło padać :-///// Ja chce wyjść.......
Mój dzis marudzi strasznie zasypia tylko przy suszarce, ale tylko mojej, te internetowe na niego nie działają.ja jestem potwornie głodna ale z dzieckiem na ręku zupy nie zrobię. Moj w nocy śpi w łóżeczku, za to w dzien za Boga, śpi tylko na mnie póki co.
Z mężem mam odwrotnie, wieczorami syn marudzi bardziej niz mi w dzien.
Skok to juz chyba miał bo czytałam ze trzeba liczyć od 40 tyg ciazy, tzn ze wczesniaki maja skok trochę pózniej a te przenoszone wcześniej
Ja w ogole nie wiem co jesc z owoców to tylko mus jablkowy i trochę winogron, z warzyw dzis kolebką kukurydzy zjadłem
Z mężem mam odwrotnie, wieczorami syn marudzi bardziej niz mi w dzien.
Skok to juz chyba miał bo czytałam ze trzeba liczyć od 40 tyg ciazy, tzn ze wczesniaki maja skok trochę pózniej a te przenoszone wcześniej
Ja w ogole nie wiem co jesc z owoców to tylko mus jablkowy i trochę winogron, z warzyw dzis kolebką kukurydzy zjadłem
A jeszcze jeżeli o spanie chodzi to u nas wolna amerykanka :-)))) W leżaczku, w naszym łóżku, przy cycu, ze smoczkiem. Raz tylko zasnął w łóżeczku. Na razie odpuszczam wychowywanie. Zacznę późnej. Wieczorem zawsze zasypia przy cycu, tylko raz czy dwa razy się zdarzyło, kiedy miał problem. le wtedy w bujak i jedziemy.
Z córką tak samo robiłam. Dopiero jak miała pół roku zaczęła dostawać butlę na noc to zaczęła zasypiać w łóżeczku przy butli. Potem już bez butli a teraz już sama chodzi spać :-)))
Z córką tak samo robiłam. Dopiero jak miała pół roku zaczęła dostawać butlę na noc to zaczęła zasypiać w łóżeczku przy butli. Potem już bez butli a teraz już sama chodzi spać :-)))
pszczoola - dużo pij :) trzymam kciuki, żeby Ci się laktacja rozbujała :)
z rozstępami na biuście Cię pocieszę - miałam bardzo brzydkie po pierwszej ciąży, ale mi się zrobiły dodatkowo jeszcze od nawału pokarmu wtedy.. strasznie mi przykro było, że tak wyglądam.. myślałam, że tak zostanie, a tymczasem wszystko ładnie zniknęło :) kojarzę, że jak kończyłam karmić po roku to już na pewno było okej :) trochę oliwką smarowałam.
-mTusia - miło mi :)
jeśli chodzi o tę aktywność po kąpieli - może coś poprzesuwaj? kąpiel o 20 minut później? albo karmienie i spanie sprzed kąpieli trochę skrócić?
jeśli chodzi o zasypianie w łóżeczku - moim zdaniem, skoro metoda odkładania do łóżeczka nie przynosi efektu - spraw, aby nie kojarzyła łóżeczka tylko ze spaniem, z płakaniem, samotnością, itp. Być może na razie tak to odbiera. W ciągu dnia w czasie aktywności, staraj się Ją wkładać do łóżeczka i tam Ją zajmować, mówić do Niej, pokazywać zabawki czy te czarno-białe karty. tam spędzajcie trochę czasu :) niech łóżeczko zacznie Jej się pozytywnie kojarzyć. Wtedy łatwiej się przekona do zasypiania w nim. powodzenia :)
z rozstępami na biuście Cię pocieszę - miałam bardzo brzydkie po pierwszej ciąży, ale mi się zrobiły dodatkowo jeszcze od nawału pokarmu wtedy.. strasznie mi przykro było, że tak wyglądam.. myślałam, że tak zostanie, a tymczasem wszystko ładnie zniknęło :) kojarzę, że jak kończyłam karmić po roku to już na pewno było okej :) trochę oliwką smarowałam.
-mTusia - miło mi :)
jeśli chodzi o tę aktywność po kąpieli - może coś poprzesuwaj? kąpiel o 20 minut później? albo karmienie i spanie sprzed kąpieli trochę skrócić?
jeśli chodzi o zasypianie w łóżeczku - moim zdaniem, skoro metoda odkładania do łóżeczka nie przynosi efektu - spraw, aby nie kojarzyła łóżeczka tylko ze spaniem, z płakaniem, samotnością, itp. Być może na razie tak to odbiera. W ciągu dnia w czasie aktywności, staraj się Ją wkładać do łóżeczka i tam Ją zajmować, mówić do Niej, pokazywać zabawki czy te czarno-białe karty. tam spędzajcie trochę czasu :) niech łóżeczko zacznie Jej się pozytywnie kojarzyć. Wtedy łatwiej się przekona do zasypiania w nim. powodzenia :)
Bezglutek to są przepisy dla niemowląt, podaj meila to podeślę :)
lucy wysłane :)
Madzik ja odbijam w nocy ale my na butli jesteśmy. A przewijacie w nocy? na początku przewijałam za każdym razem jak sie budził a teraz przewijam tylko jak jest kupa. Boję się go rozbudzać za bardzo
Madzik my szczepiliśmy szczepionką 5 w 1 plus rotawirusy i pneumokoki
Kamyczku ja też jestem przeziębiona :( mam nadzieje, że młody nie złapie... a własnie wczoraj rozmawialiśmy z mężem o tym, że musimy się koniecznie na grype w tym roku zaszczepić...
no i Kamyczku super, że wychodzisz :) ja wyszłam na piwo z kumpelami jak młody miał 6 tygodni i jeszcze wtedy był hardcore z brzuszkiem wiec bardzo dobrze mi zrobiło to wyjście i oderwanie się od tego ciągłego płaczu :P chociaż po pół godziny dostałam tel od męża z płaczem młodego w tle, że on nie wie co ma z nim robić :P Powiedziałam, że ja mam tak dzień w dzień więc jak on będzie miał taki jeden wieczór to nic mu się nie stanie :) no cóż, musiał sobie poradzić i sobie poradził.
pilotka pocieszyłaś mnie z tym brzuchem :) bo za rok w wakacje chciałabym się móc pokazać w stroju kąpielowym na plaży :P
ja krwawiłam po porodzie chyba z miesiąc. 9 tyg po porodzie dostałam miesiączkę i trwa już chyba z tydzień... ;/
u nas młody nie ma problemów z zasypianiem, zasypia sam z siebie ok 21-22. Tylko wczoraj go odłożyłam do łóżeczka i nie chciał wcale spać, zaglądałam co 20 min a on "gadał" i machał łapkami :P poszłam zrobić mleczka trochę, wypił 40 ml i pięknie usnął ;)
mTusia a z tym zasypianiem to może spróbuj położyć ją do łóżeczka, dać smoczka, włączyć suszarkę, zgasić światło i wyjść. U nas na samym początku działało
Juli w nocy budzi się już tylko raz. Na szczęście :) dzisiaj obudził się o 6 i spał do 9.30 :) i chyba wiedział, że mamusia się źle czuje bo go tylko przełożyłam na plecki i położyłam się spać znowu:) i on tak leżał i "bawił się" godzinę "gadając" i przebierając łapkami :)
lucy wysłane :)
Madzik ja odbijam w nocy ale my na butli jesteśmy. A przewijacie w nocy? na początku przewijałam za każdym razem jak sie budził a teraz przewijam tylko jak jest kupa. Boję się go rozbudzać za bardzo
Madzik my szczepiliśmy szczepionką 5 w 1 plus rotawirusy i pneumokoki
Kamyczku ja też jestem przeziębiona :( mam nadzieje, że młody nie złapie... a własnie wczoraj rozmawialiśmy z mężem o tym, że musimy się koniecznie na grype w tym roku zaszczepić...
no i Kamyczku super, że wychodzisz :) ja wyszłam na piwo z kumpelami jak młody miał 6 tygodni i jeszcze wtedy był hardcore z brzuszkiem wiec bardzo dobrze mi zrobiło to wyjście i oderwanie się od tego ciągłego płaczu :P chociaż po pół godziny dostałam tel od męża z płaczem młodego w tle, że on nie wie co ma z nim robić :P Powiedziałam, że ja mam tak dzień w dzień więc jak on będzie miał taki jeden wieczór to nic mu się nie stanie :) no cóż, musiał sobie poradzić i sobie poradził.
pilotka pocieszyłaś mnie z tym brzuchem :) bo za rok w wakacje chciałabym się móc pokazać w stroju kąpielowym na plaży :P
ja krwawiłam po porodzie chyba z miesiąc. 9 tyg po porodzie dostałam miesiączkę i trwa już chyba z tydzień... ;/
u nas młody nie ma problemów z zasypianiem, zasypia sam z siebie ok 21-22. Tylko wczoraj go odłożyłam do łóżeczka i nie chciał wcale spać, zaglądałam co 20 min a on "gadał" i machał łapkami :P poszłam zrobić mleczka trochę, wypił 40 ml i pięknie usnął ;)
mTusia a z tym zasypianiem to może spróbuj położyć ją do łóżeczka, dać smoczka, włączyć suszarkę, zgasić światło i wyjść. U nas na samym początku działało
Juli w nocy budzi się już tylko raz. Na szczęście :) dzisiaj obudził się o 6 i spał do 9.30 :) i chyba wiedział, że mamusia się źle czuje bo go tylko przełożyłam na plecki i położyłam się spać znowu:) i on tak leżał i "bawił się" godzinę "gadając" i przebierając łapkami :)
Cześć Dziewczyny,
trochę mnie nie było, bo spędziłam weekend u Mamy :)
Tak przejżałam w skrócie o czym "gadacie"
Ja jem dosłownie wszystko...a od jutra przechodzę na regularną dietę, skomponowaną dla mnie, uwzględniającą to, że karmię piersią.
A wszystko za sprawą Studenckiej Poradni Dietetycznej :)
Więc trzymajcie kciuki ;)
mTusia - ja odkładam Małego często do łóżeczka jak muszę coś zrobić...mam tam karuzelkę, po bokach czarno-białe bandy (z drugiej strony kolorowe, to zamienię później) mam taką przytulankę pozytywkę i misie, układam na różne strony i zawsze staram się czymś Gnomka zainteresować...czasem zasypia sam, czasem wkładam już śpiącego, bo np zaśnie przy karmieniu albi w chuście ;) powodzenia w nauce samodzielnego spania...
U nas wszystko OK, Starsza chodzi do przedszkola więc czuję się jak na tykającej bombie w obawie przed kolejnym wirusem...
trochę mnie nie było, bo spędziłam weekend u Mamy :)
Tak przejżałam w skrócie o czym "gadacie"
Ja jem dosłownie wszystko...a od jutra przechodzę na regularną dietę, skomponowaną dla mnie, uwzględniającą to, że karmię piersią.
A wszystko za sprawą Studenckiej Poradni Dietetycznej :)
Więc trzymajcie kciuki ;)
mTusia - ja odkładam Małego często do łóżeczka jak muszę coś zrobić...mam tam karuzelkę, po bokach czarno-białe bandy (z drugiej strony kolorowe, to zamienię później) mam taką przytulankę pozytywkę i misie, układam na różne strony i zawsze staram się czymś Gnomka zainteresować...czasem zasypia sam, czasem wkładam już śpiącego, bo np zaśnie przy karmieniu albi w chuście ;) powodzenia w nauce samodzielnego spania...
U nas wszystko OK, Starsza chodzi do przedszkola więc czuję się jak na tykającej bombie w obawie przed kolejnym wirusem...
Kamyczku u mnie wczoraj była pielęgniarka rodzinna.One mają jakieś karty na trzeci miesiąc życia dziecka.Obejrzała małą,sprawdziła jak się rozwija,spisała z książeczki szczepienia,założyła kartę rodziny,zapytała się czy mam jakieś pytania i poszła. U Ciebie dziwne,bo małej do trzech miesięcy brakuje jeszcze dwóch tygodni.
Cisza na forum, wszyscy na spacerze bo piękna pogoda :-)
mTusia - mój Mati też ssie kciuka, staram się mu w tym przeszkadzać pakując smoczek do dzioba. Czytałam że to normalne i że zazwyczaj przechodzi. Ale trzeba dziecko obserwować. A ze smoczkiem u nas też lekko nie było. Dopiero czwarty model mu podpasował. Może warto spróbować innego.
Assik - fajna sprawa taka konsultacja u dietetyka. Też myślę nad tym. W sumie niedrogo tylko że Gdynia. Może się wybiorę. U mnie będą mieli nie lada wyzwanie, nie dość że dieta bezglutenowa, to jeszcze matka karmiąca, która chce zrzucić kilka kilogramów. W sumie odkąd jestem na diecie nie byłam u dietetyka. Dobrze byłoby sprawdzić, czy prawidłowo się odżywiam.
Mentorka - bardzo fajne te przepisy, dzięki :-)
A tak przy okazji jak zamierzacie karmić Wasze maluchy jak już będzie można: słoiczkami czy same będziecie gotowały. Przy pierwszej córce na początku słoiczki podawałam, potem jak gotowałam "dorosły" obiad to przed przyprawieniem odkładałam dla niej. Teraz chyba podobnie będę robiła.
mTusia - mój Mati też ssie kciuka, staram się mu w tym przeszkadzać pakując smoczek do dzioba. Czytałam że to normalne i że zazwyczaj przechodzi. Ale trzeba dziecko obserwować. A ze smoczkiem u nas też lekko nie było. Dopiero czwarty model mu podpasował. Może warto spróbować innego.
Assik - fajna sprawa taka konsultacja u dietetyka. Też myślę nad tym. W sumie niedrogo tylko że Gdynia. Może się wybiorę. U mnie będą mieli nie lada wyzwanie, nie dość że dieta bezglutenowa, to jeszcze matka karmiąca, która chce zrzucić kilka kilogramów. W sumie odkąd jestem na diecie nie byłam u dietetyka. Dobrze byłoby sprawdzić, czy prawidłowo się odżywiam.
Mentorka - bardzo fajne te przepisy, dzięki :-)
A tak przy okazji jak zamierzacie karmić Wasze maluchy jak już będzie można: słoiczkami czy same będziecie gotowały. Przy pierwszej córce na początku słoiczki podawałam, potem jak gotowałam "dorosły" obiad to przed przyprawieniem odkładałam dla niej. Teraz chyba podobnie będę robiła.
Hej =)
Co tu dziś tak cicho? Pogoda się poprawiła i wszyscy spacerują? =)
My dziś mieliśmy drugą wizytę u chirurga, bo pępuszek na sączył, za tydzień znów do kontroli. A za miesiąc Maluch będzie miał podcinane wędzidełko podjęzykowe, bo ma krótkie, na szczęście w ssaniu mu jak dotąd nie przeszkadza =)
mTusia dziękuję za inspiracje surówkowe =)
Mąż niebawem wróci z pracy to będzie trzeba na chustowy spacer się wybrać korzystając z pogody.. oby się nie rozpadało =)
Co tu dziś tak cicho? Pogoda się poprawiła i wszyscy spacerują? =)
My dziś mieliśmy drugą wizytę u chirurga, bo pępuszek na sączył, za tydzień znów do kontroli. A za miesiąc Maluch będzie miał podcinane wędzidełko podjęzykowe, bo ma krótkie, na szczęście w ssaniu mu jak dotąd nie przeszkadza =)
mTusia dziękuję za inspiracje surówkowe =)
Mąż niebawem wróci z pracy to będzie trzeba na chustowy spacer się wybrać korzystając z pogody.. oby się nie rozpadało =)
Bezglutek - ja Starszakowi sama gotowałam. Kiedyś mieliśmy wyjazd zagramanicę i nie było możliwości używania lodówki, więc zabrałam trzy słoiczki do odgrzewania w mikro. Pluł tym strasznie, aż sama spróbowałam - ble.. były te same składniki, co sama robiłam, ale te słoiczkowe były bezsmakowe.. Jak marchewka nie smakuje marchewką, to jest źle.. :P i nie chodzi tu o dodatek soli czy cukru, bo ja długo nic nie dodawałam do zupek. Po prostu słoiki były bezsmakowe.. :O
Juniorowi też będę sama gotowała, przecierała itp. :D domowe ma lepsze walory smakowe.
Poza tym naczytałam się o produkcji słoików, gdzieś tu na forum był link do artykułu, jak uda mi się odnaleźć, to zapodam.
Sensimilia - ano, my też na spacer chustowy wybyliśmy :)
harietta - ale jak to znów zastój?? co Ty robisz, że znów Cię to dopadło?? od czego to masz??
Juniorowi też będę sama gotowała, przecierała itp. :D domowe ma lepsze walory smakowe.
Poza tym naczytałam się o produkcji słoików, gdzieś tu na forum był link do artykułu, jak uda mi się odnaleźć, to zapodam.
Sensimilia - ano, my też na spacer chustowy wybyliśmy :)
harietta - ale jak to znów zastój?? co Ty robisz, że znów Cię to dopadło?? od czego to masz??
o:
http://dziecisawazne.pl/odwiedzamy-fabryke-gerbera/#comments
harietta - no to dziwnie.. :/ a cyckonosz Cię nie uwiera? nie śpisz na brzuchu? masakra jakaś... współczuję.
http://dziecisawazne.pl/odwiedzamy-fabryke-gerbera/#comments
harietta - no to dziwnie.. :/ a cyckonosz Cię nie uwiera? nie śpisz na brzuchu? masakra jakaś... współczuję.
Ja opukuje piers jak młody je. Ale czasem jak mam staniki w praniu ubiore jeden awaryjny to zawsze zaczyna mnie boleć, za ciasny i tyle. Tez mialamkarmic z rożnych pozycji ale nie dałam rady logistyczne z tymi wszystkimi poduszkami. Takze karmie klasycznie ale opukuje w trakcie jedzenia.
Harietta, a masz poronione Broadawki? Tzn ranke, krew czy coś, bo wiem ze zapalenie mozna miec nie tylko od prześladowania mlekiem ale tez bo np. Zarazki przedostaly sie przez rane. Mi kazali po każdym jedzeniu psikac okteniseptem i chwile wierzyć. A przed jedzeniem obmyc. No i małemu mylam usta gazikiem z woda przygotowana w środku. Na szczęście zagoilo sie. Ale nie wierzyłem bo rana była ogromna, na pól sutka.
Harietta, a masz poronione Broadawki? Tzn ranke, krew czy coś, bo wiem ze zapalenie mozna miec nie tylko od prześladowania mlekiem ale tez bo np. Zarazki przedostaly sie przez rane. Mi kazali po każdym jedzeniu psikac okteniseptem i chwile wierzyć. A przed jedzeniem obmyc. No i małemu mylam usta gazikiem z woda przygotowana w środku. Na szczęście zagoilo sie. Ale nie wierzyłem bo rana była ogromna, na pól sutka.
Współczuję problemów z cyckami...ja jestem stworzona do karmienia, muszę tylko dużo pić :)
harietta:
http://dietetyczna.org/
Tu masz wszystko o tych dietetykach :) Ja od dziś zaczęłam i jak na razie jestem bardzo zadowolona...jem dużo smacznie i lekko. Nie podjadam ;) mam nadzieję że wytrwam i będę się mogła za 2 tygodnie pochwalić wynikami.
Bezglutku - myślę że byłabyś świetnym przypadkiem, im bardziej skomplikowana dieta tym lepiej. A moja Koleżanka ma dietę bezglutenową i jest bardzo zadowolona :) ma też już efekty :)
Na razie tylko Wam pokazuję...jak będę miała efekty to na pewno się pochwalę :)
harietta:
http://dietetyczna.org/
Tu masz wszystko o tych dietetykach :) Ja od dziś zaczęłam i jak na razie jestem bardzo zadowolona...jem dużo smacznie i lekko. Nie podjadam ;) mam nadzieję że wytrwam i będę się mogła za 2 tygodnie pochwalić wynikami.
Bezglutku - myślę że byłabyś świetnym przypadkiem, im bardziej skomplikowana dieta tym lepiej. A moja Koleżanka ma dietę bezglutenową i jest bardzo zadowolona :) ma też już efekty :)
Na razie tylko Wam pokazuję...jak będę miała efekty to na pewno się pochwalę :)
Harietta - współczuje :( u mnie na szczęście przeszło :) jak poprzednio pozycja spod pachy a wcześniej rozgrzewkę prysznicem ta pozycja chyba naprawdę pomaga bo mi zawsze sie coś dzieje w lewej piersi w górnej części od pachy :(
Pogoda dzisiaj śliczna była my tez wyszlysmy na spacer tzn mała spacerowala a ja jeździłam :) cudowny dzień :) za to noc nie zapowiada sie fajnie :/ wczoraj spała od 21do 6 a dzisiaj od 21 to juz druga pobudka i drugie karmienie ehh :(
Pillotka - świetne to o gerberkach :( chyba pozostaje gotować :)
Miłej nocy przespanej :)
Pogoda dzisiaj śliczna była my tez wyszlysmy na spacer tzn mała spacerowala a ja jeździłam :) cudowny dzień :) za to noc nie zapowiada sie fajnie :/ wczoraj spała od 21do 6 a dzisiaj od 21 to juz druga pobudka i drugie karmienie ehh :(
Pillotka - świetne to o gerberkach :( chyba pozostaje gotować :)
Miłej nocy przespanej :)
Pillotka - jestem w soku :-OOO Nie zdawałam sobie sprawy jak wygląda produkcja takiego słoiczka. Wydawało mi się, że jak przebadane to bezpieczne. Szok, wysyłam do męża przepisy od mentorki do wydrukowania. Słoikom mówię zdecydowane nie!!!!
Assik - zadzwonię dzisiaj do nich i pogadam. Tylko jak kocham słodkie, tak mało mogę jeść teraz, że jak oni mi wywalą słodycze z menu to padnę. I koniecznie pochwal się rezultatami :-))))
Harietta - coś ewidentnie jest nie tak :-//// Albo stanik, albo pozycja karmienia, albo śpisz jakoś tak, że sobie przygniatasz. A może trzymasz pierś w trakcie karmienia mocno?
My wczoraj byliśmy na drugim szczepieniu. Noc była taka sobie, Mati budził się często. I chyba mamy skok rozwojowy :-//// Ogólnie mam duże dziecko, pielęgniarka powiedziała że wygląda na 4 miesiące. Waży 6480. Rozwija się prawidłowo, nawet trochę jest do przodu.
Ale bajer to ma :-)))) Zagadywał lekarkę, mały podrywacz :-)))))
Assik - zadzwonię dzisiaj do nich i pogadam. Tylko jak kocham słodkie, tak mało mogę jeść teraz, że jak oni mi wywalą słodycze z menu to padnę. I koniecznie pochwal się rezultatami :-))))
Harietta - coś ewidentnie jest nie tak :-//// Albo stanik, albo pozycja karmienia, albo śpisz jakoś tak, że sobie przygniatasz. A może trzymasz pierś w trakcie karmienia mocno?
My wczoraj byliśmy na drugim szczepieniu. Noc była taka sobie, Mati budził się często. I chyba mamy skok rozwojowy :-//// Ogólnie mam duże dziecko, pielęgniarka powiedziała że wygląda na 4 miesiące. Waży 6480. Rozwija się prawidłowo, nawet trochę jest do przodu.
Ale bajer to ma :-)))) Zagadywał lekarkę, mały podrywacz :-)))))
Hej =)
Nauczyłam się pisać przy karmieniu to mogę się częściej odzywać =)
Mentorko ja też bardzo poproszę przepisy kasiapodsiadlowska@gmail.com
Dziękuję =)
Nasz Maluch zwymiotował dziś w nocy. Nie wiedziałam nawet, że mu się tyle w brzuszku mieści.. ale apetyt maluch normalny, kupy też.. ogólnie wygląda na zdrowego.. może się przejadł.. nie wiem o co chodzi
Życzę udanego dnia =)
Nauczyłam się pisać przy karmieniu to mogę się częściej odzywać =)
Mentorko ja też bardzo poproszę przepisy kasiapodsiadlowska@gmail.com
Dziękuję =)
Nasz Maluch zwymiotował dziś w nocy. Nie wiedziałam nawet, że mu się tyle w brzuszku mieści.. ale apetyt maluch normalny, kupy też.. ogólnie wygląda na zdrowego.. może się przejadł.. nie wiem o co chodzi
Życzę udanego dnia =)
Ja jestem zachwycona wizytą pielęgniarki środowiskowej, okazuje się że u nas na osiedlu jest taka jedna wizyta ok 3 miesiąca. Kobieta wspaniała, siedziała z godzinę i sporo informacji nam sprzedała, które powinna powiedzieć nam położna. Swoją drogą powiedziała, że położna która u nas była jest beznadziejna i się zgadzam z nią ;)
Spróbujemy zmiany mleka na enfamil digest żeby powoli ją do zwykłego przyzwyczajać. Na szczęście brzuszkowe problemy odchodzą powoli w niepamięć uffffffffffff :):)
i noce fajne, mała zasypia o 19 i śpi do ok. 4 bez budzenia :) potem do 7 no i wtedy koniec ;)
Spróbujemy zmiany mleka na enfamil digest żeby powoli ją do zwykłego przyzwyczajać. Na szczęście brzuszkowe problemy odchodzą powoli w niepamięć uffffffffffff :):)
i noce fajne, mała zasypia o 19 i śpi do ok. 4 bez budzenia :) potem do 7 no i wtedy koniec ;)
mTusia ja tez szczepiłam Adasia na NFZ ale samego kłócia nie zniósł najlepiej trzy razy mi sie zapowietrzył ... masakra , lekarka tak fajnie delikatnie zasugerowała zeby nastepnym razem nie wziasc skojarzonych , a pielagniarka za to sie na mnie wydarła ze mamy szczepic płatnie bo ONA sie stresuje . A po szczepieniu całe szczescie było ok tylko młody był troszeczke rozdrazniony ale przespał prawie cały dzien ,
Czy ma może ktoraś z Was kota ?? i czy macie problem z tym ze kot wchodzi do łózeczka ??
Czy ma może ktoraś z Was kota ?? i czy macie problem z tym ze kot wchodzi do łózeczka ??
mentorka - ja w nocy raz przewijam, bo dwa razy nie przewinęłam i przesikał ;] jak nie chcesz za bardzo rozbudzać - przewijaj przed karmieniem :)
a za rok w wakacje, to wszystkie będziemy miały piękne brzuchy :D
-mTusia- na schabowego dopiero za dwa tygodnie..? ja od dawna jem wszystko, raz zamawialiśmy pizzę, a dwa razy jadłam nawet kebab od Turka :D ale to wyjątki były, normalnie domowe jedzonko wcinam, ale i smażone, i gotowane, i pieczone. Na razie męczyły Go bączki po niedużej nawet ilości brokuła oraz fasolki szparagowej.
asski - a po dwóch tygodniach diety, co? kontrola u dietetyków i znów menu na następne dwa tygodnie? jak to wygląda?
ale efektami się pochwal :)
co do tych słoiczków - to tylko (aż) jeden producent, ja nie wiem, jak jest gdzie indziej.. ale skoro u tak znanego i chwalącego się super normami i świeżością producenta jest coś takiego, to gdzie indziej też tak może być. Choć nie musi, oczywiście. :/
Bezglutek - no ja z domkiem nie pomogę..
mi się marzy kawałek ziemi nad jeziorkiem gdzieś, ale z bezpośrednim dostępem do wody..
justysska - moja mama ma dwa koty. A u Mamy jest łóżeczko, bo ja tam często jestem. Koty NA POTĘGĘ włażą do łóżeczka. masakra jakaś.. szacunku nie mają. jak to koty ;]
słuchajcie - od dziś mam cycki na swoim miejscu ;] kupiłam se stanik. jest różnica, hehehe :D
Jak to możliwe, że w mamaija mają staniki alles taniej niż producent na swojej stronie? niestety, w moim rozmiarze AŻ 2 sztuki były, z tym, że alles nie wszystkie staniki produkuje w tej samej rozmiarówce, niestety. taki różowy mega śliczny i fajnie leżał, ale jedno ale: miseczka za mała, a większej właśnie w tym modelu nie robią :(
-mTusia- Ty kupujesz staniki przez neta.. weź mi powiedz coś, bo może to ja dziwna jestem.. Jak ja przymierzam w sklepie stanik, to musi perfekcyjnie leżeć. Żeby nie było do czego się przyczepić. No i kształt biustu ma ładny robić, nie spłaszczać, trzymać po bokach, co bym szerokości nie nabierała, tylko ma być biust zwarty, a równocześnie fiszbiny mają mostka dotykać na całej wewnętrznej części. Ty też jesteś taka dokładna przy wybieraniu? udaje Ci się przez neta kupić taki idealny? bo ja się boję, że jak zamówię jakiś przez net, to on nie sprosta moim oczekiwaniom i w nieskończoność będę kupować i odsyłać różne modele.. i dlatego nie mogę się zdecydować na kupno przez net, a wiadomo, że w necie łatwiej o nietypowy rozmiar.. no i tak nie wiem, co robić.. :(
i pytanko z innej beczki: w jakich sklepach sprzedają męskie spodnie takie na co dzień (ale nie jeansy i nie takie eleganckie czy wyjściowe) dwuwymiarowe? że jest podana i długość i szerokość w pasie? w reserved Mąż dziś kilka fajowych spodni przymierzał i cholerka nic.. jak dobre na długość, to w pasie jeszcze spora poduszka by się zmieściła.. jak w pasie dobre, to kończą się nad kostkami.. :( pomóżcie..
a za rok w wakacje, to wszystkie będziemy miały piękne brzuchy :D
-mTusia- na schabowego dopiero za dwa tygodnie..? ja od dawna jem wszystko, raz zamawialiśmy pizzę, a dwa razy jadłam nawet kebab od Turka :D ale to wyjątki były, normalnie domowe jedzonko wcinam, ale i smażone, i gotowane, i pieczone. Na razie męczyły Go bączki po niedużej nawet ilości brokuła oraz fasolki szparagowej.
asski - a po dwóch tygodniach diety, co? kontrola u dietetyków i znów menu na następne dwa tygodnie? jak to wygląda?
ale efektami się pochwal :)
co do tych słoiczków - to tylko (aż) jeden producent, ja nie wiem, jak jest gdzie indziej.. ale skoro u tak znanego i chwalącego się super normami i świeżością producenta jest coś takiego, to gdzie indziej też tak może być. Choć nie musi, oczywiście. :/
Bezglutek - no ja z domkiem nie pomogę..
mi się marzy kawałek ziemi nad jeziorkiem gdzieś, ale z bezpośrednim dostępem do wody..
justysska - moja mama ma dwa koty. A u Mamy jest łóżeczko, bo ja tam często jestem. Koty NA POTĘGĘ włażą do łóżeczka. masakra jakaś.. szacunku nie mają. jak to koty ;]
słuchajcie - od dziś mam cycki na swoim miejscu ;] kupiłam se stanik. jest różnica, hehehe :D
Jak to możliwe, że w mamaija mają staniki alles taniej niż producent na swojej stronie? niestety, w moim rozmiarze AŻ 2 sztuki były, z tym, że alles nie wszystkie staniki produkuje w tej samej rozmiarówce, niestety. taki różowy mega śliczny i fajnie leżał, ale jedno ale: miseczka za mała, a większej właśnie w tym modelu nie robią :(
-mTusia- Ty kupujesz staniki przez neta.. weź mi powiedz coś, bo może to ja dziwna jestem.. Jak ja przymierzam w sklepie stanik, to musi perfekcyjnie leżeć. Żeby nie było do czego się przyczepić. No i kształt biustu ma ładny robić, nie spłaszczać, trzymać po bokach, co bym szerokości nie nabierała, tylko ma być biust zwarty, a równocześnie fiszbiny mają mostka dotykać na całej wewnętrznej części. Ty też jesteś taka dokładna przy wybieraniu? udaje Ci się przez neta kupić taki idealny? bo ja się boję, że jak zamówię jakiś przez net, to on nie sprosta moim oczekiwaniom i w nieskończoność będę kupować i odsyłać różne modele.. i dlatego nie mogę się zdecydować na kupno przez net, a wiadomo, że w necie łatwiej o nietypowy rozmiar.. no i tak nie wiem, co robić.. :(
i pytanko z innej beczki: w jakich sklepach sprzedają męskie spodnie takie na co dzień (ale nie jeansy i nie takie eleganckie czy wyjściowe) dwuwymiarowe? że jest podana i długość i szerokość w pasie? w reserved Mąż dziś kilka fajowych spodni przymierzał i cholerka nic.. jak dobre na długość, to w pasie jeszcze spora poduszka by się zmieściła.. jak w pasie dobre, to kończą się nad kostkami.. :( pomóżcie..
przypomniało mi się jeszcze, że Bezglutek pisała, że Mati został oceniony przez pielęgniarkę na 4 miesiące i waży 6480. Nasz Julek jest dwa tygodnie młodszy, a waży 6200 :P ciekawe, co by powiedziała ;] ..ale kręgosłup boooooli... jak zaczną siedzieć, będzie nam lżej :) jeszcze...eee... 6-7 miesięcy?!? około 8. chyba siedzą, nie?
przepisy wysłane :)
Kamyczku nam położna powiedziała, że taka pielęgniarka środowiskowa przyjdzie ale wcześniej zadzwonią i się z nami umówią :) ale jak na razie ani widu ani słychu nikogo takiego :P
Co do słoiczków to mam w planach sama gotować ale nie wiem jak to wyjdzie w praktyce :) chusteczek do pupy też miałam nie używać tylko wacików z wodą :P
harietta współczuje problemów cyckowych, ale muszę powiedzieć, że dzielna jesteś, dasz radę na pewno i wszystko się unormuje
Kamyczku super, że jest już lepiej :) u nas noce podobne, jedna pobudka ok 4-5 i potem do 7-8 śpi :)czasem jak się nad mamą zlituje to dłużej :P
Justyssa my mamy kota, kot wchodził do łóżeczka i kołyski dopóki Julek się nie pojawił na świecie :) odkąd tam czuje jego zapach to nie wchodzi :)
pilotka no to nieźle przybiera twój Julek :D idzie jak torpeda licząc od masy urodzeniowej, czy ty oby na pewno tylko cyckiem go karmisz ? :P
a co do przewijania w nocy przed karmieniem to odpada bo jak ma pójść kupa w nocy to zawsze właśnie podczas karmienia ... ;/ wiec dwa razy nie chce biedaka męczyć :P
Kamyczku nam położna powiedziała, że taka pielęgniarka środowiskowa przyjdzie ale wcześniej zadzwonią i się z nami umówią :) ale jak na razie ani widu ani słychu nikogo takiego :P
Co do słoiczków to mam w planach sama gotować ale nie wiem jak to wyjdzie w praktyce :) chusteczek do pupy też miałam nie używać tylko wacików z wodą :P
harietta współczuje problemów cyckowych, ale muszę powiedzieć, że dzielna jesteś, dasz radę na pewno i wszystko się unormuje
Kamyczku super, że jest już lepiej :) u nas noce podobne, jedna pobudka ok 4-5 i potem do 7-8 śpi :)czasem jak się nad mamą zlituje to dłużej :P
Justyssa my mamy kota, kot wchodził do łóżeczka i kołyski dopóki Julek się nie pojawił na świecie :) odkąd tam czuje jego zapach to nie wchodzi :)
pilotka no to nieźle przybiera twój Julek :D idzie jak torpeda licząc od masy urodzeniowej, czy ty oby na pewno tylko cyckiem go karmisz ? :P
a co do przewijania w nocy przed karmieniem to odpada bo jak ma pójść kupa w nocy to zawsze właśnie podczas karmienia ... ;/ wiec dwa razy nie chce biedaka męczyć :P
Hej
u mnie przewijanie przed karmienie też odpada bo wrzask na całe mieszkanie :)
haha mentorka nie żartuj już i tak Julek się nad Tobą lituje że pierwsza pobudka o ok 4 :P
ja byłam dziś sama na szczepieniu bidulka się rozryczała aż żal i jeszcze z 5 min w aucie płakała :( mam nadzieję że następnym razem uda mi się pojechać z mężem
jejku jakie macie duże dzieciaczki, nasza waga z dzisiaj 4775 gr, czyli jakoś przybiera więc dalej walczę z karmieniem piersią, a właściwie odciąganiem laktatorem eh
u mnie przewijanie przed karmienie też odpada bo wrzask na całe mieszkanie :)
haha mentorka nie żartuj już i tak Julek się nad Tobą lituje że pierwsza pobudka o ok 4 :P
ja byłam dziś sama na szczepieniu bidulka się rozryczała aż żal i jeszcze z 5 min w aucie płakała :( mam nadzieję że następnym razem uda mi się pojechać z mężem
jejku jakie macie duże dzieciaczki, nasza waga z dzisiaj 4775 gr, czyli jakoś przybiera więc dalej walczę z karmieniem piersią, a właściwie odciąganiem laktatorem eh
lucy - a hipp'owi dlaczego ufasz..? :)
mentorka- nie używasz wacików?? ja używam :) chusteczki w zasadzie tylko na wyjściu :)
karmię jeszcze miłością matczyną :P
a Starszaka też ważyłam jak skończył właśnie 9 tygodni - ważył DOKŁADNIE tyle samo!! do dwóch miejsc po przecinku :O ale jaja, co? ;] idą łeb w łeb :)
yevele - u nas początkowo też był wrzask, też już kuma, że najpierw przewijanie :) nawet się do mnie śmieje :)
a po szczepieniu na osłodę najlepszy cycuś :] chociaż do przytulenia, jeśli niegłodny :) chociaż u nas po pierwszym szczepieniu płakał może minutę.. więc cycuś nie był potrzebny :)
mentorka- nie używasz wacików?? ja używam :) chusteczki w zasadzie tylko na wyjściu :)
karmię jeszcze miłością matczyną :P
a Starszaka też ważyłam jak skończył właśnie 9 tygodni - ważył DOKŁADNIE tyle samo!! do dwóch miejsc po przecinku :O ale jaja, co? ;] idą łeb w łeb :)
yevele - u nas początkowo też był wrzask, też już kuma, że najpierw przewijanie :) nawet się do mnie śmieje :)
a po szczepieniu na osłodę najlepszy cycuś :] chociaż do przytulenia, jeśli niegłodny :) chociaż u nas po pierwszym szczepieniu płakał może minutę.. więc cycuś nie był potrzebny :)
yevele nie żebym narzekała na to spanie, można powiedzieć że nawet zachwycona jestem :P wcześniej było co 1,5-2 godziny tak więc teraz jest rewelka :P
pilotka no właśnie poszłam na łatwiznę i nie używam :P wiem, wiem chemia i te sprawy, no trudno chyba za wygodna jestem, ale na razie skórkę ma ładną :)
pilotka no właśnie poszłam na łatwiznę i nie używam :P wiem, wiem chemia i te sprawy, no trudno chyba za wygodna jestem, ale na razie skórkę ma ładną :)
Hippa polecala mi pediatra jako firmę która ogólnie bardzo dba o jakość swoich produktów. Wyprobowalam sloiczki i gerbera i bobovity i po pierwsze hipp zawsze najbardziej smakowal małemu, po drugie zawsze miał taką samą, dobrą konsystencje, poza tym jako jedyny nie dodaje do sloiczkow żadnych dodatków typu skrobie. No i też jest niestety najdroższy ale jakość często idzie w parze z ceną.
A ja i waciki i chusteczki roznie jak mi wygodnie i w zależności od sytuacji :)
Nasza budzi sie przy zasnieciu o 21 ok 2-3-4 i potem 5-6-7 chociaż ostatnio spała do 5.45 ale na razie jeden raz :( a potem ok 5-6 do nas do łóżka i śpi do 9-10 roznie :)
A co do wagi tydzień temu 6180 g cały czas ok 200 g tygodniowo :)
Ja tez polecam cycusia po szczepieniu od razi było dziecko uśmiechnięte :)
Co do stanikow to moje tez muszą leżeć idealnie :) było kilka wtop na początku, odsylalam lub sprzedawalam na Allegro jak kupiłam na wyprzedaży w dobrej cenie :) teraz juz wiem jakie kraje są w ogóle be a jakie leżą dobrze i sie lubią z moimi piersiami i takie kupuje :)
Mój maz na ten sam problem :( kupujemy w c&a i mark&spencet tam masz dwu wymiarowe :)
Nasza budzi sie przy zasnieciu o 21 ok 2-3-4 i potem 5-6-7 chociaż ostatnio spała do 5.45 ale na razie jeden raz :( a potem ok 5-6 do nas do łóżka i śpi do 9-10 roznie :)
A co do wagi tydzień temu 6180 g cały czas ok 200 g tygodniowo :)
Ja tez polecam cycusia po szczepieniu od razi było dziecko uśmiechnięte :)
Co do stanikow to moje tez muszą leżeć idealnie :) było kilka wtop na początku, odsylalam lub sprzedawalam na Allegro jak kupiłam na wyprzedaży w dobrej cenie :) teraz juz wiem jakie kraje są w ogóle be a jakie leżą dobrze i sie lubią z moimi piersiami i takie kupuje :)
Mój maz na ten sam problem :( kupujemy w c&a i mark&spencet tam masz dwu wymiarowe :)
Harietta - nie poddawaj się!
Kamyczku widzisz, po burzy zawsze przychodzi spokój ;-)
Yevele - ja na nastepne szczepienie tez muszę jechać sama. Mam nadzieję, że jakoś dam radę i Mały będzie dzielny. Widzę, że nasze szkraby idą łeb w łeb - Kacper dziś ważył 4720g ;-)
mentorka- ja na początku też używałam chusteczek, ale teraz tylko waciki i woda - jakoś tak dużo lepsza skóra po tym jest. A chusteczki na wyjścia ;-)
Kacper chodzi spać koło 20 i spi tak do 1, potem do 4-5 no i już koło 6 marudzi i biorę go podobnie jak mTusia do nas do łóżka i tam znów zasypia na godzinkę i wtedy niestety już bawić się chce.
Co do przewijania w nocy, to ja przed karmieniem zawsze sprawdzam pieluchę mimo wrzasku, bo Kacper zasypia jedząc więc żal by go było wybudzać potem .
Męskie spodnie - ehh u nas odwieczny problem, bo wszystko co dobre w pasie to krótkie i rzadko gdzie możemy coś kupić :((
A ja dziś po wizycie w szpitalu - na cycku sa już strupki więc pani z poradni powiedziała, że mogę przystawić małego - tylko niestety mleczka tam co kot napłakał :(( no ale może uda się na nowo wzbudzic laktację. No i zaczynam wracać do aktywności jutro ;-)) HURA!!!!
Kamyczku widzisz, po burzy zawsze przychodzi spokój ;-)
Yevele - ja na nastepne szczepienie tez muszę jechać sama. Mam nadzieję, że jakoś dam radę i Mały będzie dzielny. Widzę, że nasze szkraby idą łeb w łeb - Kacper dziś ważył 4720g ;-)
mentorka- ja na początku też używałam chusteczek, ale teraz tylko waciki i woda - jakoś tak dużo lepsza skóra po tym jest. A chusteczki na wyjścia ;-)
Kacper chodzi spać koło 20 i spi tak do 1, potem do 4-5 no i już koło 6 marudzi i biorę go podobnie jak mTusia do nas do łóżka i tam znów zasypia na godzinkę i wtedy niestety już bawić się chce.
Co do przewijania w nocy, to ja przed karmieniem zawsze sprawdzam pieluchę mimo wrzasku, bo Kacper zasypia jedząc więc żal by go było wybudzać potem .
Męskie spodnie - ehh u nas odwieczny problem, bo wszystko co dobre w pasie to krótkie i rzadko gdzie możemy coś kupić :((
A ja dziś po wizycie w szpitalu - na cycku sa już strupki więc pani z poradni powiedziała, że mogę przystawić małego - tylko niestety mleczka tam co kot napłakał :(( no ale może uda się na nowo wzbudzic laktację. No i zaczynam wracać do aktywności jutro ;-)) HURA!!!!
Cześć Mamusie, u nas ciągle walka z katarkiem i karmieniem. Moje piersi chyba już osiągnęły maksimum swoich możliwości, które nie wystarcza Małej :/ Staram się więcej pić, karmię regularnie z obu piersi, a ona i tak na wieczór głodna jak wilk. Dzisiaj dostała już 60ml Enfamila po zjedzeniu z obu piersi, a i tak nadal głodna. Byłam dzisiaj u lekarza i osiągnęła wagę urodzeniową, powoli przybiera. Na katar tylko witamina C i czekamy.
Odnośnie staników, to ja też nie wyobrażam sobie kupienia bez przymierzania. Mam jeden z allesa kupiony w promocji i jest rewelacyjny, chcę sobie jeszcze dokupić, ale nie mam kiedy się wyrwać do sklepu. Mąż poszedł już do pracy, wraca po 17, chwilę spędzimy czasu w trójkę, zaraz kąpanie, jedzenie i spanie. Wieczór mija jak z bicza strzelił.
Harietta, aknahh trzymam kciuki za wasze piersi :)
pillotka a do przemywania zawsze bierzesz ciepłą wodę, czy masz w termosie, jak to sobie organizujesz? Monisi zrobiło się odparzenie i zastanawiam się, czy to nie od chusteczek.
A jakich pieluch używacie? Od początku stosujemy Dadę, ale też rozważam zmianę ze względu na odparzenia.
Odbyłyśmy dzisiaj pierwszą podróż samochodem bez taty :) Zamówiłam już lusterka żeby widzieć małą, czekam na przesyłkę. Dzisiaj tylko do przychodni, więc udało się przejechać bez problemów. Wasze dzieciaczki też są jak zaczarowane, gdy włoży się je do fotelika samochodowego?
Wracam do mojego potworka głodomorka, miłego wieczoru :)
Odnośnie staników, to ja też nie wyobrażam sobie kupienia bez przymierzania. Mam jeden z allesa kupiony w promocji i jest rewelacyjny, chcę sobie jeszcze dokupić, ale nie mam kiedy się wyrwać do sklepu. Mąż poszedł już do pracy, wraca po 17, chwilę spędzimy czasu w trójkę, zaraz kąpanie, jedzenie i spanie. Wieczór mija jak z bicza strzelił.
Harietta, aknahh trzymam kciuki za wasze piersi :)
pillotka a do przemywania zawsze bierzesz ciepłą wodę, czy masz w termosie, jak to sobie organizujesz? Monisi zrobiło się odparzenie i zastanawiam się, czy to nie od chusteczek.
A jakich pieluch używacie? Od początku stosujemy Dadę, ale też rozważam zmianę ze względu na odparzenia.
Odbyłyśmy dzisiaj pierwszą podróż samochodem bez taty :) Zamówiłam już lusterka żeby widzieć małą, czekam na przesyłkę. Dzisiaj tylko do przychodni, więc udało się przejechać bez problemów. Wasze dzieciaczki też są jak zaczarowane, gdy włoży się je do fotelika samochodowego?
Wracam do mojego potworka głodomorka, miłego wieczoru :)
Kamyczek1234 - mój Starszak siedział całkowicie samodzielnie równo z początkiem 7. miesiąca (Standardowo niby siedzą stabilnie w 8.) :) Ale On bardzo chciał siedzieć :) a jak już siedział, to osiadł na laurach - z raczkowaniem się nie spieszył - pierwszy raz raczkował w ostatnim tygodniu 10. miesiąca (standardowo w 9.)
mentorka - najważniejsze, że Jemu się nic nie dzieje, a Ty żyjesz ze sobą w zgodzie :) jakbym używała chusteczek, to bym sobie w brodę nie pluła, że jestem wyrodną matką, mi po prostu z wacikami i wodą jest wygodnie :) z chusteczkami to jakoś nawet ze Starszakiem nie udało mi się znaleźć idealnych: jedne za mokre, inne za suche, tamte za cienkie, następne za sztywne, itd. :D a waciki i mięciutkie, i nawilżone wodą tak, jak ja chcę :D
..ale ja to w ogóle wybredna jestem, że szok ;] nie tylko w tej kwestii :P
w sumie fakt, można źle dobrany stanik sprzedać na all.. nie pomyślałam o tym. dzięki, -mTusia-! :)
lucy - no ale zaglądam na stronę gerbera na losowo wybrany obiadek (indyk z dynią i ziemniaczkami) i tam JEST skrobia (kukurydziana) w składzie..! biorę inny losowy: bukiet warzyw z rybką w sosie pomidorowym.. też JEST skrobia qq.. :O
-mTusia- dzięki za namiary sklepów. Zajrzałam na stronkę c&a - niestety, nie widzę tam spodni w potrzebnym nam rozmiarze 31/34 :( bo ja mam chudzielca w domu. oprócz tych dwóch małych naszych słodkich klopsów :D
...a na m&s max długość to 33 :/
może niektóre 33 byłyby okej..
aknahh - no to jesteśmy w tym samie klubie ;] może wymieniajmy się informacjami, jak któryś z naszych mężów znajdzie sobie spodnie?!? ;]
ja też na pierwszym szczepieniu byłam sama (znaczy się Julek był ze mną ;] oczywiście), w przyszłym tygodniu na pneumo też sami idziemy, bo Mąż w robocie..
aknahh - no nareszcie możesz normalnie karmić i normalnie żyć :))
pszczoola - przed położeniem na przewijak idę do łazienki zmoczyć waciki. Przed umyciem pupki ogrzewam wacik w dłoni :) pierwszy w zaciśniętej dłoni w czasie odpinania ciuszków i pieluszki, każdy następny na bieżąco przed użyciem - momentalnie robi się ciepły od rąk :)
..a w zasadzie tak robiłam, żeby było mniej wrzasków, żeby Mu tak źle od razu na świecie nie było ;] teraz hartuję tego mojego Klopsa, co by był twardym facetem kiedyś ;] żartuję :P nie ogrzewam już wacików, bo On już nie jest taki wrażliwy :) zauważyłam, że nie robi Mu to różnicy, to po co sobie dokładać ;)
my mamy pampersy. zielone. w pierwszych tygodniach białe uczuliły. zużyłam je po pierwszym miesiącu, już nic się nie działo, widać skóra trochę dojrzała :)
Julek jest w foteliku jak zaczarowany.. normalnie bezproblemowy, a jak wkładasz do fotelika (jeszcze w domu!) to.. czary mary hokus pokus.. od razu buźka się wykrzywia, łzy napływają do oczek, zaczyna się płacz, ewentualnie wrzask jeśli jest zmęczony... ;)
koniec dnia, ja się wymeldowuję :P dobranoc
mentorka - najważniejsze, że Jemu się nic nie dzieje, a Ty żyjesz ze sobą w zgodzie :) jakbym używała chusteczek, to bym sobie w brodę nie pluła, że jestem wyrodną matką, mi po prostu z wacikami i wodą jest wygodnie :) z chusteczkami to jakoś nawet ze Starszakiem nie udało mi się znaleźć idealnych: jedne za mokre, inne za suche, tamte za cienkie, następne za sztywne, itd. :D a waciki i mięciutkie, i nawilżone wodą tak, jak ja chcę :D
..ale ja to w ogóle wybredna jestem, że szok ;] nie tylko w tej kwestii :P
w sumie fakt, można źle dobrany stanik sprzedać na all.. nie pomyślałam o tym. dzięki, -mTusia-! :)
lucy - no ale zaglądam na stronę gerbera na losowo wybrany obiadek (indyk z dynią i ziemniaczkami) i tam JEST skrobia (kukurydziana) w składzie..! biorę inny losowy: bukiet warzyw z rybką w sosie pomidorowym.. też JEST skrobia qq.. :O
-mTusia- dzięki za namiary sklepów. Zajrzałam na stronkę c&a - niestety, nie widzę tam spodni w potrzebnym nam rozmiarze 31/34 :( bo ja mam chudzielca w domu. oprócz tych dwóch małych naszych słodkich klopsów :D
...a na m&s max długość to 33 :/
może niektóre 33 byłyby okej..
aknahh - no to jesteśmy w tym samie klubie ;] może wymieniajmy się informacjami, jak któryś z naszych mężów znajdzie sobie spodnie?!? ;]
ja też na pierwszym szczepieniu byłam sama (znaczy się Julek był ze mną ;] oczywiście), w przyszłym tygodniu na pneumo też sami idziemy, bo Mąż w robocie..
aknahh - no nareszcie możesz normalnie karmić i normalnie żyć :))
pszczoola - przed położeniem na przewijak idę do łazienki zmoczyć waciki. Przed umyciem pupki ogrzewam wacik w dłoni :) pierwszy w zaciśniętej dłoni w czasie odpinania ciuszków i pieluszki, każdy następny na bieżąco przed użyciem - momentalnie robi się ciepły od rąk :)
..a w zasadzie tak robiłam, żeby było mniej wrzasków, żeby Mu tak źle od razu na świecie nie było ;] teraz hartuję tego mojego Klopsa, co by był twardym facetem kiedyś ;] żartuję :P nie ogrzewam już wacików, bo On już nie jest taki wrażliwy :) zauważyłam, że nie robi Mu to różnicy, to po co sobie dokładać ;)
my mamy pampersy. zielone. w pierwszych tygodniach białe uczuliły. zużyłam je po pierwszym miesiącu, już nic się nie działo, widać skóra trochę dojrzała :)
Julek jest w foteliku jak zaczarowany.. normalnie bezproblemowy, a jak wkładasz do fotelika (jeszcze w domu!) to.. czary mary hokus pokus.. od razu buźka się wykrzywia, łzy napływają do oczek, zaczyna się płacz, ewentualnie wrzask jeśli jest zmęczony... ;)
koniec dnia, ja się wymeldowuję :P dobranoc
pszczoola my używamy od początku pieluch pampersa. Dostałam kilka sztuk pieluch Dada i Huggis i dla mnie to była masakra, takie sztywne i grube.... Miałam wrażenie, że w tych pieluchach jest mu strasznie niewygodnie. Z resztą pełno paczek pieluch pampersa dostaliśmy w prezentach z czego się cieszę bo zapasy mamy do teraz:P ale jak sama będę kupować to na 100% pampersa
no właśnie a jak myjecie pupcie tymi wacikami to jak ogarniacie kwestie wody? żeby zawsze była świeża i ciepła... Z resztą ja bym paczkę tych wacików zużyła w jeden dzień :P
no właśnie a jak myjecie pupcie tymi wacikami to jak ogarniacie kwestie wody? żeby zawsze była świeża i ciepła... Z resztą ja bym paczkę tych wacików zużyła w jeden dzień :P
my używamy w dzień wacików+woda, a w nocy z lenistwa chusteczek. Ja mam małą plastikową miseczkę i zawsze przed przewijaniem nalewam sobie ciepłej wody do niej, do tego waciki dla dzieci takie większe z Rossmana i jazda. Potem trochę linomagu i maluszek ma piękną skórę. Staram się też za każdym razem potrzymać go kilka minut bez pieluchy, oczywiście w nocy odpada, bo sama padam zazwyczaj na twarz a co tu dopiero myśleć o wietrzeniu tyłka :)
katar niestety też nam się przytrafił, mamy dawać wit c, psikać wodą morską i odciągać. Zamieniłam gruszkę na aspirator, ale ma teraz takie gęste gluty, że siły w płucach nie mam żeby to wyciągnąć no i mały się buntuje przy tym okropnie. Mam nadzieję, że mu to w końcu przejdzie.
Wczoraj była u nas położna z wagą i Piotrek waży 4740 :)
Wędzidełko przy języku mamy przykrótkie i wybieramy się do laryngologa żeby się wypowiedział.
Dostaliśmy też skierowanie do kardiologa, bo pediatra stwierdziła że maluszek ma za wysokie tętno. Oczywiście na nfz się zarejestrować to graniczy z cudem, więc idziemy jutro prywatnie. Strasznie mnie to zdołowało i się zamartwiam, no ale zobaczymy.
katar niestety też nam się przytrafił, mamy dawać wit c, psikać wodą morską i odciągać. Zamieniłam gruszkę na aspirator, ale ma teraz takie gęste gluty, że siły w płucach nie mam żeby to wyciągnąć no i mały się buntuje przy tym okropnie. Mam nadzieję, że mu to w końcu przejdzie.
Wczoraj była u nas położna z wagą i Piotrek waży 4740 :)
Wędzidełko przy języku mamy przykrótkie i wybieramy się do laryngologa żeby się wypowiedział.
Dostaliśmy też skierowanie do kardiologa, bo pediatra stwierdziła że maluszek ma za wysokie tętno. Oczywiście na nfz się zarejestrować to graniczy z cudem, więc idziemy jutro prywatnie. Strasznie mnie to zdołowało i się zamartwiam, no ale zobaczymy.
My od początku zielone pampersy :) miałam rożne próbki ale jakoś te nam pasują najbardziej :)
A na szczepienia tez jeżdżę sama bo maz wtedy jest w pracy :(
Aknahh - super ze z piersią lepiej :) masz wielka wole walki jak teraz dalej chcesz w tej piersi rozkręcić laktację :)
A ja sie pochwale :) wczoraj nauczyłam sie chustowac mała :) podoba jej sie :)
A na szczepienia tez jeżdżę sama bo maz wtedy jest w pracy :(
Aknahh - super ze z piersią lepiej :) masz wielka wole walki jak teraz dalej chcesz w tej piersi rozkręcić laktację :)
A ja sie pochwale :) wczoraj nauczyłam sie chustowac mała :) podoba jej sie :)
Cześć, powodzenia z piersiami mam nadzieje ze sie uda.
U mnie rozważania na temat momentu przebierania pieluszka nie maja sensu, musze przed jedzeniem bo on strasznie ulewa i jakbym zmieniła po to chyba nic by mu w brzuszku nie zostało. Swoją droga okropnie sie tymi ulewaniami martwię
Mały siedzi na macie i sie do niej śmieje, do mnie nie, a do maty tak, zazdrosny jestem. Dzis o 1 po karmieniu zrobił taka orkiestrę ze do 2,30 nie spalam, a potem o 5 i o 7 znów był głodny.
Przejada sie strasznie i je lapczywe, nie wiem z czego to wynika ;( za tydzien sie dowiem czy przybiera bo idziemy na szczepienia.
A i ma głos, huczy jak sowa, ale tylko na macie, nie wiem co ta mata w sobie takiego ma ;)
U mnie rozważania na temat momentu przebierania pieluszka nie maja sensu, musze przed jedzeniem bo on strasznie ulewa i jakbym zmieniła po to chyba nic by mu w brzuszku nie zostało. Swoją droga okropnie sie tymi ulewaniami martwię
Mały siedzi na macie i sie do niej śmieje, do mnie nie, a do maty tak, zazdrosny jestem. Dzis o 1 po karmieniu zrobił taka orkiestrę ze do 2,30 nie spalam, a potem o 5 i o 7 znów był głodny.
Przejada sie strasznie i je lapczywe, nie wiem z czego to wynika ;( za tydzien sie dowiem czy przybiera bo idziemy na szczepienia.
A i ma głos, huczy jak sowa, ale tylko na macie, nie wiem co ta mata w sobie takiego ma ;)
Hej dziewczyny w końcu mam chwilke żeby napisać chodź remont nie ma końca dopiero za 11dni będę miała kuchnię montowana więc średnio nam się bez niej żyje,ale tygodnie tak szybko lecą ze się nie obejrze i
będzie koniec miesiąca byłaby szybciej ale jedna firma nas zwodzila z terminem i musieliśmy zamówić znowu gdzieś indziej zawsze coś...
U nas mąż zaraził i mnie i Milana także też walka z katarem. Witamina c i odciaganie częste frida i już lepiej zdecydowanie ja walczę tylko ze sobą.
Pieluchy-dada i pampersy zielone używamy na zmianę. W nocy ma pampersa i nie przewijam w ogóle kup w nocy nie robi i pampers wytrzymuje bez problemu.
Jeśli chodzi o fotelik to u mnie masakra jak go tylko włoże do fotelika jest czerwony i płacze jak by mu ktoś krzywde robił starszy nie miał tego problemu nie wiem o co chodzi.
Mój starszak siadał bardzo szybko koło 6tego miesiąca zaraz raczkowal a jak skończył równo 10miesięcy zaczął chodzic sam także szybko mam nadzieję ze junior też pójdzie w jego ślady;)
Bezglutek-wczoraj byłam z mama na spacerze na deptaku pruszcza widzę tam pełno komisow dla dzieci i lumpkow masz jakiś sprawdzony godny polecenia? Gratuluje zakupu ziemii dom to dom wiem to teraz po sobie jak się przeprowadziliśmy z bloku;)
Miłego dnia!
będzie koniec miesiąca byłaby szybciej ale jedna firma nas zwodzila z terminem i musieliśmy zamówić znowu gdzieś indziej zawsze coś...
U nas mąż zaraził i mnie i Milana także też walka z katarem. Witamina c i odciaganie częste frida i już lepiej zdecydowanie ja walczę tylko ze sobą.
Pieluchy-dada i pampersy zielone używamy na zmianę. W nocy ma pampersa i nie przewijam w ogóle kup w nocy nie robi i pampers wytrzymuje bez problemu.
Jeśli chodzi o fotelik to u mnie masakra jak go tylko włoże do fotelika jest czerwony i płacze jak by mu ktoś krzywde robił starszy nie miał tego problemu nie wiem o co chodzi.
Mój starszak siadał bardzo szybko koło 6tego miesiąca zaraz raczkowal a jak skończył równo 10miesięcy zaczął chodzic sam także szybko mam nadzieję ze junior też pójdzie w jego ślady;)
Bezglutek-wczoraj byłam z mama na spacerze na deptaku pruszcza widzę tam pełno komisow dla dzieci i lumpkow masz jakiś sprawdzony godny polecenia? Gratuluje zakupu ziemii dom to dom wiem to teraz po sobie jak się przeprowadziliśmy z bloku;)
Miłego dnia!
pszczoola - my mieliśmy odparzenia na pupce, ale chyba od pampersów (właśnie zielonych - chociaz na poczatku było ok) ;/ przerzuciłam się na babydream z Rossmana i jest ok. Wazne by często zmieniac pieluche, osuszać pupkę koniecznie. A jak juz masz ranki od odparzenia to Tormentiol najlepszy!!
W foteliku nasz lubi jeździć ;-) płacze tylko gdy jedzie na głodnego.
mentorka - ja po prostu przed przewinięciem biore w kubeczek ciepla wode z lazienki. troche z tym zachodu, ale jakos daje rade.
A ja po pierwszych karmieniach chora piersią.. no najlepiej nie jest ale trochę mały wyciąga. Na razie karmię za jednym zamachem z obu - zobaczymy na ile się uda rozkrecić.
Radosnego dnia ;-))
PS. kto jutro będzie na wymiance na Morenie?
W foteliku nasz lubi jeździć ;-) płacze tylko gdy jedzie na głodnego.
mentorka - ja po prostu przed przewinięciem biore w kubeczek ciepla wode z lazienki. troche z tym zachodu, ale jakos daje rade.
A ja po pierwszych karmieniach chora piersią.. no najlepiej nie jest ale trochę mały wyciąga. Na razie karmię za jednym zamachem z obu - zobaczymy na ile się uda rozkrecić.
Radosnego dnia ;-))
PS. kto jutro będzie na wymiance na Morenie?
Ja na pewno jadę na wymianie, my teraz mamy pampersy zielone trójki, wcześniej były te białe, chciałam z Lidia spróbować ale 3 z Lidia sa ogromne i musi jeszcze dorównać, nasz nienawidzi fotelika, tzn jak juz zasnie to ok, ale samo składanie to koszmar, czerwony, wściekły i ryczy, a my na 4 piętrze mieszkamy więc zanim zejdziemy na dół to cała klatka wie ze dziecko mnie nie znosi ;) czekam aż w końcu policję ktoś zawola, bo jak z nim schodzi do wózka to tez potrafi płakać.
U nas kupy sa teraz takie ze szpachlowka byłoby najlepiej zdrapywac, niby zmieniam co 3h a i tak przylepia sie do niego wszystko.
Ja tez woda i gaziki niejalowe. Ale nie ciepła tylko zimna, nic mu nie jest czasem tylko siknie ;) chusteczki jak nie chce mi sie iść po wodę i na wyjścia ;)
U nas kupy sa teraz takie ze szpachlowka byłoby najlepiej zdrapywac, niby zmieniam co 3h a i tak przylepia sie do niego wszystko.
Ja tez woda i gaziki niejalowe. Ale nie ciepła tylko zimna, nic mu nie jest czasem tylko siknie ;) chusteczki jak nie chce mi sie iść po wodę i na wyjścia ;)
hej
pszczoła ty się nie martw tym dokarmianiem, niektóre dzieci tak mają, że maja większe zapotrzebowanie na wieczór a my niestety mleka na wieczór mniej, ja też moją na wieczór dokarmiam jedną butlą, dzięki czemu słodko i długo śpi :)
wisienka napewno nic nie jest twojemu maluszkowi, może akurat był zdenerowany na coś albo ktoś mu się nie podobał, serduszko napewno jest zdrowe, ale sprawdzić zawsze trzeba.
moja koza też jest zaczarowana w foteliku i wózku też, a mam taki wózek bez amortyzatorów, że generalnie ona skacze jak jedziemy po tych naszych chodnikach wspaniałych ale jej to odpowiada akurat.
co to mojego zapalenia to zamiast na ip wybrałam się wczoraj do mojego lekarza rodzinnego po recepte na augmentin. w niedziele skończyłam 2 tygodniową serię. pani doktor od razu zasugerowała że powinnam przestać karmić,bo zaraz w szpitalu wyląduje na zapalenie płuc i wtedy nie będę miała ani siły ani możliwości karmić, ja i tak jestem na granicy, prawie podjęłam decyzję o przestaniu, niestety walczę jeszcze z mężem który jest zwolennikiem natury, doktorka mówi że ta infekcja po infekcji mnie wykończy, ostatni tydzień antybiotyk mam brać, ( no niczym innym tego cholerstwa się nie wyleczy) potem badania jakies tam dziwne w kierunku tych infekcji i jak dalej nawróci to leci na wstrzymanie laktacji.
niestety mąż mnie nie popiera i nie rozumie,jak mówię że już nie daję rady, bo nie mam kontragrumentów na naturalne karmiene, i tak jest, nie mam tych argumentów bo nie sposób je mieć...po prostu mam już dość....
pszczoła ty się nie martw tym dokarmianiem, niektóre dzieci tak mają, że maja większe zapotrzebowanie na wieczór a my niestety mleka na wieczór mniej, ja też moją na wieczór dokarmiam jedną butlą, dzięki czemu słodko i długo śpi :)
wisienka napewno nic nie jest twojemu maluszkowi, może akurat był zdenerowany na coś albo ktoś mu się nie podobał, serduszko napewno jest zdrowe, ale sprawdzić zawsze trzeba.
moja koza też jest zaczarowana w foteliku i wózku też, a mam taki wózek bez amortyzatorów, że generalnie ona skacze jak jedziemy po tych naszych chodnikach wspaniałych ale jej to odpowiada akurat.
co to mojego zapalenia to zamiast na ip wybrałam się wczoraj do mojego lekarza rodzinnego po recepte na augmentin. w niedziele skończyłam 2 tygodniową serię. pani doktor od razu zasugerowała że powinnam przestać karmić,bo zaraz w szpitalu wyląduje na zapalenie płuc i wtedy nie będę miała ani siły ani możliwości karmić, ja i tak jestem na granicy, prawie podjęłam decyzję o przestaniu, niestety walczę jeszcze z mężem który jest zwolennikiem natury, doktorka mówi że ta infekcja po infekcji mnie wykończy, ostatni tydzień antybiotyk mam brać, ( no niczym innym tego cholerstwa się nie wyleczy) potem badania jakies tam dziwne w kierunku tych infekcji i jak dalej nawróci to leci na wstrzymanie laktacji.
niestety mąż mnie nie popiera i nie rozumie,jak mówię że już nie daję rady, bo nie mam kontragrumentów na naturalne karmiene, i tak jest, nie mam tych argumentów bo nie sposób je mieć...po prostu mam już dość....
Dla mnie argumenty sa dwa, po pierwsze jak ty padniesz to on sie dzieckiem w całości na pewno mie zajmie więc lepiej żebyś była zdrowa niz cieżko chora. A drugi mam taki, ja byłam karmione butelka i żyje, alergii nie mam, jakiś super kłopotów zdrowotnych tez nie, głupsza raczejnie jestem. Więc skoro 30 lat temu mozna było dziecko wykarmic butla to dzis tym bardziej, poza tym te mleka sa bez porównania lepsze niz kiedyś.
Powodzenia w negocjacjach.faceci niestety sa dziwni. Moj nie rozumie dlaczego marze aby wyjść bez dziecka gdzieś, przecież on jest taki grzeczny i cudowny... A ja po prostu mam dość plakania w dzien i chce pomyśleć o czymś innym, i ubrać coś co nie jest śmierdzące i obrzygane ;(
Powodzenia w negocjacjach.faceci niestety sa dziwni. Moj nie rozumie dlaczego marze aby wyjść bez dziecka gdzieś, przecież on jest taki grzeczny i cudowny... A ja po prostu mam dość plakania w dzien i chce pomyśleć o czymś innym, i ubrać coś co nie jest śmierdzące i obrzygane ;(
Pillotka - mój kręgosłup też ma już dość. Dobrze że Młody zaprzyjaźnił się z wózkiem. Ze spodniami nie pomogę. Mam standardowy egzemplarz :-)) z lekką wypukłością w okolicy brzucha :-)))
Ja w nocy przewijam jak jest kupa. Tak to daję mu spokój. Jak tylko zaczyna się kręcić to biorę go do karmienia a potem do łóżeczka i śpimy dalej. Używamy Dada, dla mnie super. Zielone pampki przeciekały. Jeszcze chcę spróbować rosmanowskie. Używamy chusteczek ale bardziej zwracam uwagę na ich skład niż to czy miękkie czy twarde. Używamy takich bez parabenów i pegów, teraz fiffi z Bidronki ale były też z Lidla i Netto. Najlepszy skład mają te z netto ale kiepsko się wyciągają z opakowania. Jak pupa odparzyła się to bepanten dwa dni i po sprawie. A na co dzień linomag.
Śpicie w stanikach do karmienia? Mnie strasznie wkurzał stanik w nocy, kupiłam sobie taki sportowy i na noc zakładam. Cycki luz mają i odkąd w nim śpię zastojów nie było :-))
Agusia - Pruszcz lumpeksem stoi :-))))) Mam wrażenie, że same lumpeksy są w tym mieście. Jest kilka tylko dla dzieci i takich gdzie ciuchy dla dzieci są przy okazji. Ostatnio kupiłam dla mojego kombinezon za 20 zł :-))) A i jeszcze aptek jest full.
Aknahh - bardzo bym chciała pojechać na wymiankę ale nie wiem czy dam rade. Jak coś to cię znajdę, będziesz miała stoisko z biżuterią tak?
Harietta - koniecznie osłonę bierz po tych antybiotykach i jogurty pij bo się grzybicy przewodu pokarmowego nabawisz. Współczuję :-(((
Ja w nocy przewijam jak jest kupa. Tak to daję mu spokój. Jak tylko zaczyna się kręcić to biorę go do karmienia a potem do łóżeczka i śpimy dalej. Używamy Dada, dla mnie super. Zielone pampki przeciekały. Jeszcze chcę spróbować rosmanowskie. Używamy chusteczek ale bardziej zwracam uwagę na ich skład niż to czy miękkie czy twarde. Używamy takich bez parabenów i pegów, teraz fiffi z Bidronki ale były też z Lidla i Netto. Najlepszy skład mają te z netto ale kiepsko się wyciągają z opakowania. Jak pupa odparzyła się to bepanten dwa dni i po sprawie. A na co dzień linomag.
Śpicie w stanikach do karmienia? Mnie strasznie wkurzał stanik w nocy, kupiłam sobie taki sportowy i na noc zakładam. Cycki luz mają i odkąd w nim śpię zastojów nie było :-))
Agusia - Pruszcz lumpeksem stoi :-))))) Mam wrażenie, że same lumpeksy są w tym mieście. Jest kilka tylko dla dzieci i takich gdzie ciuchy dla dzieci są przy okazji. Ostatnio kupiłam dla mojego kombinezon za 20 zł :-))) A i jeszcze aptek jest full.
Aknahh - bardzo bym chciała pojechać na wymiankę ale nie wiem czy dam rade. Jak coś to cię znajdę, będziesz miała stoisko z biżuterią tak?
Harietta - koniecznie osłonę bierz po tych antybiotykach i jogurty pij bo się grzybicy przewodu pokarmowego nabawisz. Współczuję :-(((
Jeju ja za Wami nie nadąża ..:)
Adaś na ważeniu był 9 dni temu miał 5 480 mały klopsik :)
A z tym kotem to dopiero teraz wchodzi cąły cały czas , wczesniej jak łóżeczko stało żeby sie do niego przyzwyczaiła to je olewała ... a wchodzi cwaniara kiedy nie ma mnie w pokoju i w nocy :P
A co do nocy Adas dał mi dzisiaj pospac :P calą noc :) mąż mówi ze to on usupiał i dlatego spał tak grzecznie :)
Z fotelikiem to mamy spokoj nie aferzy sie i zaraz po ruszeniu usypia :) Właśnie kiedy można sie wybrac z dzieckiem na taką dłuższa podróz samochodem ?? mamy wyjazd za dwa tygodnie a droga bedzie trwac gdzies 4-5 godzin :?
Adaś na ważeniu był 9 dni temu miał 5 480 mały klopsik :)
A z tym kotem to dopiero teraz wchodzi cąły cały czas , wczesniej jak łóżeczko stało żeby sie do niego przyzwyczaiła to je olewała ... a wchodzi cwaniara kiedy nie ma mnie w pokoju i w nocy :P
A co do nocy Adas dał mi dzisiaj pospac :P calą noc :) mąż mówi ze to on usupiał i dlatego spał tak grzecznie :)
Z fotelikiem to mamy spokoj nie aferzy sie i zaraz po ruszeniu usypia :) Właśnie kiedy można sie wybrac z dzieckiem na taką dłuższa podróz samochodem ?? mamy wyjazd za dwa tygodnie a droga bedzie trwac gdzies 4-5 godzin :?
Ja się ostatnio słabo ogarniam, bo musiałam przyspieszyć w robocie trochę, więc teraz dopiero nadrabiam forum.
Tytek waży 5 kilogramów, więc dużo lepiej przybiera niż starszy, ale ja też już jestem mądrzejsza z laktacją. Pszczoola - pij nie tylko wodę, ale np. wodę zmieszaną z czymś (ja piłam 2/3 wody+1/3 kompotu jabłkowego), sama woda lubi przelatywać przez organizm i zamiast do piersi leci do pęcherza :)
Pillotka - jaką Ty dobrą matką jesteś, że w dłoni te waciki ogrzewasz :) Ja lecę z zimną wodą - mam w butelce i maczam w temp. pokojowej. Nie mam czasu na robienie młodemu SPA :P Ale wacikami mi znacznie jepiej się myje, mam wrażenie, że chusteczki rozmazują temat ;)
U nas dzień bez windi dniem straconym, w temacie masażu brzucha osiągnęłam już level mistrzowski ;) Podobno kolki mogą być spowodowane wzmożonym napięciem w obręczy barkowej - wtedy w brzuszku jest obniżone i stąd leniwa perystaltyka jelit. U obu niby się sprawdziło.
No i rehabilituję bąka mojego, na bardzo fajnego rehabilitanta trafiłam. Facet ręce ma jak kowal wielkie i to zbite z jego podejściem do dzieci (można powiedzieć, że babskim) daje śmieszny efekt. Ale najważniejsze, że pomaga. No i podrzucił mi kilka dodatkowych sposobów na odgazowanie ;)
Tytek waży 5 kilogramów, więc dużo lepiej przybiera niż starszy, ale ja też już jestem mądrzejsza z laktacją. Pszczoola - pij nie tylko wodę, ale np. wodę zmieszaną z czymś (ja piłam 2/3 wody+1/3 kompotu jabłkowego), sama woda lubi przelatywać przez organizm i zamiast do piersi leci do pęcherza :)
Pillotka - jaką Ty dobrą matką jesteś, że w dłoni te waciki ogrzewasz :) Ja lecę z zimną wodą - mam w butelce i maczam w temp. pokojowej. Nie mam czasu na robienie młodemu SPA :P Ale wacikami mi znacznie jepiej się myje, mam wrażenie, że chusteczki rozmazują temat ;)
U nas dzień bez windi dniem straconym, w temacie masażu brzucha osiągnęłam już level mistrzowski ;) Podobno kolki mogą być spowodowane wzmożonym napięciem w obręczy barkowej - wtedy w brzuszku jest obniżone i stąd leniwa perystaltyka jelit. U obu niby się sprawdziło.
No i rehabilituję bąka mojego, na bardzo fajnego rehabilitanta trafiłam. Facet ręce ma jak kowal wielkie i to zbite z jego podejściem do dzieci (można powiedzieć, że babskim) daje śmieszny efekt. Ale najważniejsze, że pomaga. No i podrzucił mi kilka dodatkowych sposobów na odgazowanie ;)
harietta trzymaj się, uważam że i tak jesteś bardzo dzielna a jakąkolwiek decyzje podejmiesz będzie dobra, pamiętaj że dziecko jest ważne ale ty i twoje zdrowie również. Tak jak pisze Madzik teraz mamy czasy kiedy mleko mm jest naprawdę dobre. Mój maż był karmiony rozcieńczonym mlekiem krowim a co do jego odporności czy inteligencji zarzutów mieć nie można :P
a nasz mały okazał się silniejszym alergikiem niż myśleliśmy. Nutramigen który mu na razie podawaliśmy był z Anglii od znajomych bo ich dziecko go nie tolerowało. Zaczął się kończyć więc zaczęliśmy podawać ten polski sprzedawany u nas. No i zaczęła się masakra, wszystkie objawy skazy łącznie z wysypką, ulewaniem, śluzem w kupie... :( Mąż zadzwonił do firmy od nutramigenu i okazało się, że na rynek angielski mają inną technologie produkcji bo tam są inne normy a co za tym idzie jest to większy hydrolizat. Czyli na polski rynek dają stolec... No masakra...
Dzisiaj byliśmy u alergologa, dostaliśmy receptę na nutramigen AA. No i pobrali Julkowi krew, masakra płakałam razem z nim :(:(:(
a nasz mały okazał się silniejszym alergikiem niż myśleliśmy. Nutramigen który mu na razie podawaliśmy był z Anglii od znajomych bo ich dziecko go nie tolerowało. Zaczął się kończyć więc zaczęliśmy podawać ten polski sprzedawany u nas. No i zaczęła się masakra, wszystkie objawy skazy łącznie z wysypką, ulewaniem, śluzem w kupie... :( Mąż zadzwonił do firmy od nutramigenu i okazało się, że na rynek angielski mają inną technologie produkcji bo tam są inne normy a co za tym idzie jest to większy hydrolizat. Czyli na polski rynek dają stolec... No masakra...
Dzisiaj byliśmy u alergologa, dostaliśmy receptę na nutramigen AA. No i pobrali Julkowi krew, masakra płakałam razem z nim :(:(:(
wisienka84 - i co powiedział kardiolog??
agusia-gdansk - no to się przeciągnęło! tyle bez kuchni sobie nie wyobrażam...
harietta - mnie też się wydaje, że decyzja w pełni należy do Ciebie, nie do Męża. Ja rozumiem, że to z dobrego serca wynika.. ale już ja bym mojemu nagadała.. ;] i jeszcze ten brak wsparcia, to już w ogóle bym wygarnęła :D
Bezglutek - ja śpię w miękkim karmniku, ale muszę wymienić, bo pod biustem luźny (koniec końców waga maleje..)
Panno - nie, no weź.. wg Twoich standardów to BYŁAM dobrą matką przez jakiś miesiąc.. :P pisałam, że już jakiś czas nie ma takich udogodnień, jak ciepły wacik do pupy ;]
mentorka - a myślałam, że ten stolec to Twoja fantazja :D
a że ten sam producent na różne rynki wprowadza ten sam produkt, ale o innym składzie, to już się przekonałam.. więc trzeba być ostrożnym. bo to się tyczy pewnie wszystkiego: chemii, kosmetyków, spożywki..
agusia-gdansk - no to się przeciągnęło! tyle bez kuchni sobie nie wyobrażam...
harietta - mnie też się wydaje, że decyzja w pełni należy do Ciebie, nie do Męża. Ja rozumiem, że to z dobrego serca wynika.. ale już ja bym mojemu nagadała.. ;] i jeszcze ten brak wsparcia, to już w ogóle bym wygarnęła :D
Bezglutek - ja śpię w miękkim karmniku, ale muszę wymienić, bo pod biustem luźny (koniec końców waga maleje..)
Panno - nie, no weź.. wg Twoich standardów to BYŁAM dobrą matką przez jakiś miesiąc.. :P pisałam, że już jakiś czas nie ma takich udogodnień, jak ciepły wacik do pupy ;]
mentorka - a myślałam, że ten stolec to Twoja fantazja :D
a że ten sam producent na różne rynki wprowadza ten sam produkt, ale o innym składzie, to już się przekonałam.. więc trzeba być ostrożnym. bo to się tyczy pewnie wszystkiego: chemii, kosmetyków, spożywki..
na szczęście serducho zdrowe, ale mi ulżyło :)
a znacie jakiegoś dobrego laryngologa i możecie napisać, gdzie przyjmuje? Najlepiej, żeby przyjmował na NFZ, chociaż już straciłam wiarę, że się do jakiegokolwiek specjalisty zarejestrujemy na NFZ. Wczoraj obdzwoniłam kilka przychodni i laryngolog dopiero gdzieś w listopadzie mnie nie urządza. Kurcze, wcześniej nie doświadczyłam tego problemu bo mam z pracy ubezpieczenie w Medicoverze, a tam raczej z terminami nie ma problemów, przynajmniej jeszcze nie trafiłam na takie. Zastanawiam się, czy młodego tam jakoś też nie ubezpieczyć, czekam na telefon od nich żeby mi przedstawili ofertę. Nie mam pojęcia ile to może kosztować, no ale jak mam do każdego specjalisty prywatnie chodzić to chyba na to samo wyjdzie.
Dzisiaj minęło 6 tyg. od porodu i byłam u gina, wszystko dobrze i mam pozwolenie na ćwiczenia :D teraz tylko znaleźć czas.
a znacie jakiegoś dobrego laryngologa i możecie napisać, gdzie przyjmuje? Najlepiej, żeby przyjmował na NFZ, chociaż już straciłam wiarę, że się do jakiegokolwiek specjalisty zarejestrujemy na NFZ. Wczoraj obdzwoniłam kilka przychodni i laryngolog dopiero gdzieś w listopadzie mnie nie urządza. Kurcze, wcześniej nie doświadczyłam tego problemu bo mam z pracy ubezpieczenie w Medicoverze, a tam raczej z terminami nie ma problemów, przynajmniej jeszcze nie trafiłam na takie. Zastanawiam się, czy młodego tam jakoś też nie ubezpieczyć, czekam na telefon od nich żeby mi przedstawili ofertę. Nie mam pojęcia ile to może kosztować, no ale jak mam do każdego specjalisty prywatnie chodzić to chyba na to samo wyjdzie.
Dzisiaj minęło 6 tyg. od porodu i byłam u gina, wszystko dobrze i mam pozwolenie na ćwiczenia :D teraz tylko znaleźć czas.
harietta - nie potrafię teraz znaleźć linku do tego forum, ale czytałam wypowiedzi babeczek, które pierwsze dziecko karmiły naturalnie, a drugie sztucznym i to pierwsze było często chore, jak poszło do przedszkola, to 2 tyg. chore, 2 zdrowe i tak przez pierwsze pół roku. Drugie zdrowe jak rydz. Było tam wiele takich wypowiedzi. Podsumowanie było takie, że mleko naturalne jest przereklamowane :) Może coś takiego zmieniło by myślenie Twojego męża. Pacnij go w głowę i powiedz, że jak Ty się wykończysz, to dziecko nie będzie szczęśliwe.
Dzięki za pocieszenie z tym dokarmianiem, dobrze przeczytać, że takie coś jest normalne :)
mentorka - też poproszę przepisy na maila majareda.poczta@gmail.com
Dziewczyny zazdroszczę Wam tych przespanych nocy. Mi położna kazała budzić małą w nocy przez to słabe przybieranie. Przez 7 dni 135g. Wybudzam w nocy, śpimy max 4h. Z tego co czytałam trzeba tak robić do 6 tyg. życia. Dodatkowym argumentem jest to, że laktacja może siąść od dłuższych przerw w karmieniu. No nic, dopiero za miesiąc się wyśpię...
Dzięki za pocieszenie z tym dokarmianiem, dobrze przeczytać, że takie coś jest normalne :)
mentorka - też poproszę przepisy na maila majareda.poczta@gmail.com
Dziewczyny zazdroszczę Wam tych przespanych nocy. Mi położna kazała budzić małą w nocy przez to słabe przybieranie. Przez 7 dni 135g. Wybudzam w nocy, śpimy max 4h. Z tego co czytałam trzeba tak robić do 6 tyg. życia. Dodatkowym argumentem jest to, że laktacja może siąść od dłuższych przerw w karmieniu. No nic, dopiero za miesiąc się wyśpię...
Matko cóż taka cisza?? Dziewczyny piszcie, bo nasze forum podzieli los czerwcówek :P
My dziś byliśmy z nosidełkiem na grzybach, troszkę uzbieraliśmy, mała spała cały czas, dotleniła się leśnym powietrzem :)
co do fotelików to Lilianka w sumie jak wszystkiego - nie lubi :P jak już dłużej jedziemy to zasypia, ale generalnie początek podróży to koszmar. Często wtedy pomaga muza na maksa ;) i ona przy tym zasypia haha, a my wyglądamy jak nienormalni.....dyskoteka w aucie i małe niemowlę heh ale staramy się wtedy spokojne piosenki puszczać ;)
My dziś byliśmy z nosidełkiem na grzybach, troszkę uzbieraliśmy, mała spała cały czas, dotleniła się leśnym powietrzem :)
co do fotelików to Lilianka w sumie jak wszystkiego - nie lubi :P jak już dłużej jedziemy to zasypia, ale generalnie początek podróży to koszmar. Często wtedy pomaga muza na maksa ;) i ona przy tym zasypia haha, a my wyglądamy jak nienormalni.....dyskoteka w aucie i małe niemowlę heh ale staramy się wtedy spokojne piosenki puszczać ;)
Madzik podobno tak :) Moja to ma chyba od urodzenia codziennie skoki rozwojowe tyle płacze hehe swoją drogą czasem się zastanawiam czy to normalne że to nasze dziecko tyle płacze.... też macie wrażenie, że Wasze maluchy dużo płaczą?
Iiiii od dziś coś mnie zastanawia. Mała strasznie ssie piąstki więc dziś 10 podeście do smoka i załapała, przy czym mocno go gryzie i po oczach widać mega ulgę jakby....myślicie, że to mogą być zęby..???
Iiiii od dziś coś mnie zastanawia. Mała strasznie ssie piąstki więc dziś 10 podeście do smoka i załapała, przy czym mocno go gryzie i po oczach widać mega ulgę jakby....myślicie, że to mogą być zęby..???
Madzik szkoda, że Cię nie było - mi się udało zdobyć kilka fajnych ciuszków dla Kacperka i dla siebie jakies spodenki ;-) a kiermasz taki sobie - małe zainteresowanie.
Kacper dziś całe popołudnie płacze - nie wiem co mu się stało :(( teraz całe szczęście zasnął. Obawiam się, że znów chodzi o kupę, bo 2 dni nie robił i się męczy.
A ja dziś drugi dzień z rzędu robiłam sobie mały trening ;-) fajnie wrócić do biegania, ale z kondycją wręcz masakrycznie!
Kacper dziś całe popołudnie płacze - nie wiem co mu się stało :(( teraz całe szczęście zasnął. Obawiam się, że znów chodzi o kupę, bo 2 dni nie robił i się męczy.
A ja dziś drugi dzień z rzędu robiłam sobie mały trening ;-) fajnie wrócić do biegania, ale z kondycją wręcz masakrycznie!
nasz Julek mało płacze. Ale jak już płacze.. to jakbym Go obdzierała ze skóry, wierzcie mi. Zastanawiam się kiedy mi się MOPS na głowę zwali w tej sprawie.. albo w najlepszym razie sąsiedzi ;]
a u nas sajgon.. trwa już prawie dobę.. o północy Julek dostał strasznego kataru.. biedaczek męczy się, jak nie wiem.. po południu katar leciał Mu z nosa rzadki jak woda :( jak Mu spływa do gardła, to oczywiście kaszle.. :( na spacerze było Mu lepiej, ale i tak mało dziś spał. poza tym uśmiechnięty, gadatliwy, apetyt ma, więc mam nadzieję, że nic więcej nie będzie.
Powiedzcie mi, jak Mu pomóc? oprócz wit C coś dawać..? ..zjadłam ząbek czosnku, może coś dobrego w mleku przejdzie, oprócz złego smaku ;] ze Starszakiem nie miałam takich problemów..
a propos Starszaka, to właśnie On przyniósł choróbsko. Sam też ma katar i kaszel od spływającego kataru..
a u nas sajgon.. trwa już prawie dobę.. o północy Julek dostał strasznego kataru.. biedaczek męczy się, jak nie wiem.. po południu katar leciał Mu z nosa rzadki jak woda :( jak Mu spływa do gardła, to oczywiście kaszle.. :( na spacerze było Mu lepiej, ale i tak mało dziś spał. poza tym uśmiechnięty, gadatliwy, apetyt ma, więc mam nadzieję, że nic więcej nie będzie.
Powiedzcie mi, jak Mu pomóc? oprócz wit C coś dawać..? ..zjadłam ząbek czosnku, może coś dobrego w mleku przejdzie, oprócz złego smaku ;] ze Starszakiem nie miałam takich problemów..
a propos Starszaka, to właśnie On przyniósł choróbsko. Sam też ma katar i kaszel od spływającego kataru..
U nas też starsza częstuje choróbskami jak może;/ w piątek mąż był z nią na pogotowiu, gluty z nosa do pasa, oczy jak królik i na dodatek temperatura taka, że majaczyła: wyobraźcie sobie siedzi obok i się mnie pyta gdzie jest mama? okazało się tylko zapalenie gardła i ja od wczoraj też już na tantum verde, tylko czekam jak mała załapie to się chyba załamie bo z nią już katar dwa razy przechodziliśmy a ona ma dopiero 3 miesiące:/
Małej przy katarze pomagał olejek sosnowy, kropelkę gdzieś w okolicach główki do spania i w wózku też kropiłam i małej się lepiej oddychało...
Kornelia nie lubi fotelika, w samochodzie drze się do puki nie zaśnie, jak już śpi jest ok, jak samochód się zatrzymuje to krzyczy głośniej jak jedzie to trochę lepiej. Wózka też nie lubi, tylko jak ją wsadzam to jest płacz, wrzask, a jak już zaśnie jest ok do puki wózek jedzie jak stoi młoda się budzi:/ ale zauważyłam w foteliku w aucie jak zdjęłam jej osłonkę przeciwsłoneczną, to się chwilkę zainteresowała tym co się dzieje...
i muszę się pochwalić:) Kornelka pierwszy raz przekręciła się z pleców no brzuszek:) powtórzyła to trzy razy pod rząd:) i zaczęłam się zastanawiać jak to było i kiedy starsza pierwszy raz spadła z kanapy, bo to się tak wydaje, że te dzieci są takie stacjonarne a tu nie wiadomo kiedy się tak wiercą...
Małej przy katarze pomagał olejek sosnowy, kropelkę gdzieś w okolicach główki do spania i w wózku też kropiłam i małej się lepiej oddychało...
Kornelia nie lubi fotelika, w samochodzie drze się do puki nie zaśnie, jak już śpi jest ok, jak samochód się zatrzymuje to krzyczy głośniej jak jedzie to trochę lepiej. Wózka też nie lubi, tylko jak ją wsadzam to jest płacz, wrzask, a jak już zaśnie jest ok do puki wózek jedzie jak stoi młoda się budzi:/ ale zauważyłam w foteliku w aucie jak zdjęłam jej osłonkę przeciwsłoneczną, to się chwilkę zainteresowała tym co się dzieje...
i muszę się pochwalić:) Kornelka pierwszy raz przekręciła się z pleców no brzuszek:) powtórzyła to trzy razy pod rząd:) i zaczęłam się zastanawiać jak to było i kiedy starsza pierwszy raz spadła z kanapy, bo to się tak wydaje, że te dzieci są takie stacjonarne a tu nie wiadomo kiedy się tak wiercą...
dołączam się do listy matek dzieci, które spadły z kanapy ;) Też jakoś tak szybko i niespodziewanie starszy zaczął się przewracać.
Co do kataru - u nas na razie spokój, ze starszym, jak był młodszy, pomagało rozgniecenie ząbka czosnku przy łóżeczku.
Zgubiłam książeczkę zdrowia Tytusa, cały dom przeszukałam, nie ma... Ostatnia nadzieja, że będzie w przychodni, bo tam ją ostatnio widziałam, ale coś mi się wydaje, że jednak mogła mi wypaść . Wrzuciłam w googla imię i nazwisko młodego, ale nikt nie dał ogłoszenia, że znalazł.. Za to przy okazji znalazłam jego imiennika z Kresów ;)
Co do kataru - u nas na razie spokój, ze starszym, jak był młodszy, pomagało rozgniecenie ząbka czosnku przy łóżeczku.
Zgubiłam książeczkę zdrowia Tytusa, cały dom przeszukałam, nie ma... Ostatnia nadzieja, że będzie w przychodni, bo tam ją ostatnio widziałam, ale coś mi się wydaje, że jednak mogła mi wypaść . Wrzuciłam w googla imię i nazwisko młodego, ale nikt nie dał ogłoszenia, że znalazł.. Za to przy okazji znalazłam jego imiennika z Kresów ;)
Mała dziś jakaś dziwna była, prawie się nie uśmiechała, taka zamyślona, śpiąca i bez humoru. Po kąpieli urządziła koncert taki, że sąsiedzi chyba będą służby specjalne wzywać heh ja ryczałam razem z nią i ostatecznie zasnęła ale nie zjadła nic :/ będę musiała ją wybudzić przed moim pójściem spać. Tak się zastanawiam....kiedy będzie lepiej...kiedy choć na troszkę będzie chciała się sama pobawić, zająć sobą, kiedy nie będzie tyle płakać...
Dziewczyny piszcie co u Was bo mam wrażenie, że gadam sama ze sobą już nawet tutaj ;P ale chociaż mi lżej jak się tak "wygadam" :)
Dziewczyny piszcie co u Was bo mam wrażenie, że gadam sama ze sobą już nawet tutaj ;P ale chociaż mi lżej jak się tak "wygadam" :)
Kamyczek1234
A ja myślałam, że to się już kończy bo już wcale w dzień się nie pręży, wcześniej męczyło ją to cały dzień. Teraz płacze często, w zasadzie chyba zawsze często płakała więc może jednak powoli będzie lepiej....matko co ja bym dała żeby już były następne wakacje....będzie miała roczek, wyjdziemy w końcu na jakiś urlop bo już 2 lata nie byliśmy :/ wiem, że Ameryki to może nie będzie bo roczne dziecko z pewnością jest mega absorbujące ale myślę, że jest już o wiele weselej i lżej :)
Ah nie pisałam, ale zapisaliśmy małą do żłobka od przyszłego roku od sierpnia. Wróciliśmy do domu i podjęliśmy decyzję, że raczej jednak zostanę z nią w domu do 2 latek...... przeraził nas ten żłobek... wszystko fajnie, ładnie, sympatycznie ale jak zobaczyłam te dzieciaczki śpiące w tych łóżeczkach takie bez mamy, raczkujące maluchy na dywanie takie samotne to mi serce pękło! w aucie się poryczałam na maksa...a jak będzie miała te 2,5 roczku to już do przedszkola....przedszkole jest zdecydowanie weselsze mimo wszystko...dzieci są większe, bawią się razem. Cóż jakoś przebiedujemy rok ale będę spokojna i dziecko na pewno szczęśliwsze :)
Ah nie pisałam, ale zapisaliśmy małą do żłobka od przyszłego roku od sierpnia. Wróciliśmy do domu i podjęliśmy decyzję, że raczej jednak zostanę z nią w domu do 2 latek...... przeraził nas ten żłobek... wszystko fajnie, ładnie, sympatycznie ale jak zobaczyłam te dzieciaczki śpiące w tych łóżeczkach takie bez mamy, raczkujące maluchy na dywanie takie samotne to mi serce pękło! w aucie się poryczałam na maksa...a jak będzie miała te 2,5 roczku to już do przedszkola....przedszkole jest zdecydowanie weselsze mimo wszystko...dzieci są większe, bawią się razem. Cóż jakoś przebiedujemy rok ale będę spokojna i dziecko na pewno szczęśliwsze :)
Cześć dziewczyny,
U nas Mati złapał katar :-/// Biedne dzieci takie zakatarzone, jeść ciężko, spać też. Byłam po jabłka o znajomych, mam dwie skrzynki i wiadro złotej renety. Boziu kiedy ja to przerobie :-((((. Jutro teściowa ma przyjechać pomóc.
Pogoda coraz gorsza się robi, nie wiem jak Matiego ubierać do wózka. Jak ubieracie swoje dzieciaczki?
U nas Mati złapał katar :-/// Biedne dzieci takie zakatarzone, jeść ciężko, spać też. Byłam po jabłka o znajomych, mam dwie skrzynki i wiadro złotej renety. Boziu kiedy ja to przerobie :-((((. Jutro teściowa ma przyjechać pomóc.
Pogoda coraz gorsza się robi, nie wiem jak Matiego ubierać do wózka. Jak ubieracie swoje dzieciaczki?
Cześć dziewczyny, kamyczku moja koleżanka miała placzacego synka i w końcu mu przeszło, a juz wiemy ze płakał bez żadnego ważnego powodu, moze ona ma za duzo emocji czy coś?
Ja w weekend odpoczywalam bo maz sie bardziej zajmował, młody mnie juz poznaje i sie u mnie na rękach uspokaja czasem, fajne uczucie. Nadal nie śmieje sie do mnie, za to do maty tak.
My jeżeli chodzi o ubierania to tak jak dzis było wietrznie to: na końcu polarowym leży, ma body na ramionczkach body z długim, spiochy na ramiona, pajac polarowy i czapka. Przykryty kocykiem i plandeka od wózka. Mam jeszcze kurtkę lekka ale to na wszelki wypadek.
Kataru jeszcze nie ma ale mamy podejrzenie ze marzńie w nocy więc ma body na ramionczkach, lekkiego pajaca, spiworek na ramionczkach i kolderka. Zobaczymy czy dzis w nocy zasnie. Bo tak pięknie śpi po kąpieli a potem od 1 juz nie śpi tylko marudzi do rana ;(
Mały nie ma juz kropek na twarzy ;) a ja zaczęłam nabial jesc, nie duzo ale ząwsze coś. Ma juz 6 tyg prawie więc powoli wierze ze mu ten układ pokarmowy dojrzewa i trawi to co ja jem.
A i dzis wymyśliłam kolejna słodkości dla matki karmiacej - krowka. Prawie jak czekolada
Ja w weekend odpoczywalam bo maz sie bardziej zajmował, młody mnie juz poznaje i sie u mnie na rękach uspokaja czasem, fajne uczucie. Nadal nie śmieje sie do mnie, za to do maty tak.
My jeżeli chodzi o ubierania to tak jak dzis było wietrznie to: na końcu polarowym leży, ma body na ramionczkach body z długim, spiochy na ramiona, pajac polarowy i czapka. Przykryty kocykiem i plandeka od wózka. Mam jeszcze kurtkę lekka ale to na wszelki wypadek.
Kataru jeszcze nie ma ale mamy podejrzenie ze marzńie w nocy więc ma body na ramionczkach, lekkiego pajaca, spiworek na ramionczkach i kolderka. Zobaczymy czy dzis w nocy zasnie. Bo tak pięknie śpi po kąpieli a potem od 1 juz nie śpi tylko marudzi do rana ;(
Mały nie ma juz kropek na twarzy ;) a ja zaczęłam nabial jesc, nie duzo ale ząwsze coś. Ma juz 6 tyg prawie więc powoli wierze ze mu ten układ pokarmowy dojrzewa i trawi to co ja jem.
A i dzis wymyśliłam kolejna słodkości dla matki karmiacej - krowka. Prawie jak czekolada
Hej :)
Moja Kornelka bardzo mało płacze ( oby nie zapeszyć ), a jak już- to tak raczej popłakuje, jakby się skarżyła i to wtedy kiedy jest głodna a ja za długo ją przewijam i ubieram.
KAmyczku- ja mam całkiem odwrotnie niż Ty- chciałabym żeby Nelka była jak najdłużej taka maleńka, nie mogę się nią nacieszyć! Aż mi żal, że każdy dzień tak szybko mija, ona zaraz skończy miesiąc,a mnie się wydaje że wczoraj się urodziła :) Ale pociesze Cię że przy pierwszym tak sie stresowałam, że też chciałam żeby jak najszybciej był większy, teraz juz wiem, że te chwile gdy dziecko jest malutkie tak szybko mijają, a potem bardzo się za nimi tęskni, dlatego tak się nie mogę nią teraz nacieszyć!
Mam takie pytanie z innej beczki- polecicie jakąś fajną restaurację w Gdyni lub Sopocie na urządzenie chrzcin???? Rozważamy ,,W ogrodach" na Władysława IV albo u Mariaszka przy Klifie, może znacie jakąś inną i fajną? Chodzi o to żeby była to raczej kuchnia polska i dobrze gdyby mieli możliwość jakiegoś odgrodzenia naszych gości od reszty ludzi w restauracji...
Moja Kornelka bardzo mało płacze ( oby nie zapeszyć ), a jak już- to tak raczej popłakuje, jakby się skarżyła i to wtedy kiedy jest głodna a ja za długo ją przewijam i ubieram.
KAmyczku- ja mam całkiem odwrotnie niż Ty- chciałabym żeby Nelka była jak najdłużej taka maleńka, nie mogę się nią nacieszyć! Aż mi żal, że każdy dzień tak szybko mija, ona zaraz skończy miesiąc,a mnie się wydaje że wczoraj się urodziła :) Ale pociesze Cię że przy pierwszym tak sie stresowałam, że też chciałam żeby jak najszybciej był większy, teraz juz wiem, że te chwile gdy dziecko jest malutkie tak szybko mijają, a potem bardzo się za nimi tęskni, dlatego tak się nie mogę nią teraz nacieszyć!
Mam takie pytanie z innej beczki- polecicie jakąś fajną restaurację w Gdyni lub Sopocie na urządzenie chrzcin???? Rozważamy ,,W ogrodach" na Władysława IV albo u Mariaszka przy Klifie, może znacie jakąś inną i fajną? Chodzi o to żeby była to raczej kuchnia polska i dobrze gdyby mieli możliwość jakiegoś odgrodzenia naszych gości od reszty ludzi w restauracji...
W ogrodach to tak typowo na rodzinne imprezy, mają osobne sale no i polskie jedzenie, smaczne. A myślałaś o Panoramie? Dawnym Corizzo na Kamiennej? Tak jest super widok :)) A jedzenie trzeba wypróbować.
Ja ubieram młodego w body z dlugim, legginsy i skarpetki, na to białego misia - kombinezon przejściowy z misiem na wierzchu. Ale na spacery w dzień nadal dół taki sam a na to buza, spodenki i dodatkowe kacpcie + kocyk, ale nie jakiś ciepły.
Ja ubieram młodego w body z dlugim, legginsy i skarpetki, na to białego misia - kombinezon przejściowy z misiem na wierzchu. Ale na spacery w dzień nadal dół taki sam a na to buza, spodenki i dodatkowe kacpcie + kocyk, ale nie jakiś ciepły.
A ja mam inne pytanie, czy ktoś tu ma doświadczenie z wymiotowaniem malucha. Bo ja juz wykluczylam Rota, był i sie zmyl, i tez odzwiernikowe zwerzenie czegoś tam, a on dalej wymiotuje, teraz nawet przy piersi podczas karmienia. Moim zdaniem sie przejada ale boje sie i szukam innych możliwych przyczyn ;(