Widok
U mnie imprezowo. Mąż miał urodziny, byli goście, dużo dzieciaków i ja ostatecznie stwierdzam, że dwoje to jest max:D
Za to zaliczyłam wczoraj pierwsze wymioty, a dziś czułam się jakby wszystko w żołądku leżało na słowo honoru.
Ale nic to:) Jutro będzie lepiej:)
Za to zaliczyłam wczoraj pierwsze wymioty, a dziś czułam się jakby wszystko w żołądku leżało na słowo honoru.
Ale nic to:) Jutro będzie lepiej:)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Witamy Cię Basieniak :)
u mnie niedziela - totalny relaks i leniuchowanie:)
dzisiaj się znowu zważyłam bo myślałam, że znowu schudłam a tutaj szok, z utraconych 2 kg jeden kilogram wrócił ;) zdziwiłam się mocno bo przecież ciągle na sucharkach jestem i praktycznie nic nie jem:) ale może tak musi być, dzisiaj zaczęliśmy 9 tydzień czyli 3 miesiąc :D
u mnie niedziela - totalny relaks i leniuchowanie:)
dzisiaj się znowu zważyłam bo myślałam, że znowu schudłam a tutaj szok, z utraconych 2 kg jeden kilogram wrócił ;) zdziwiłam się mocno bo przecież ciągle na sucharkach jestem i praktycznie nic nie jem:) ale może tak musi być, dzisiaj zaczęliśmy 9 tydzień czyli 3 miesiąc :D
Cześć dziewczyny,
Tak się właśnie zastanawiam co zrobić, czy poczekać, czy już iść do lekarza.
Zrobiłam test - pozytywny, zrobiłam beta Hcg i wskazuje na 4-6 tygodnia (wynik ponad 700 pasuje w każdym przedziale), wg moich obliczeń od okresu minęło 5 tygodni i 3 dni. Jutro powtarzam betę z nadzieję, że się podwoi i zastanawiam się, czy już iść do lekarza, czy cokolwiek zobaczy?
Tak się właśnie zastanawiam co zrobić, czy poczekać, czy już iść do lekarza.
Zrobiłam test - pozytywny, zrobiłam beta Hcg i wskazuje na 4-6 tygodnia (wynik ponad 700 pasuje w każdym przedziale), wg moich obliczeń od okresu minęło 5 tygodni i 3 dni. Jutro powtarzam betę z nadzieję, że się podwoi i zastanawiam się, czy już iść do lekarza, czy cokolwiek zobaczy?
Gosiu doskonalę Cię rozumiem:) skopiuję Ci to co wcześniej pisałam dziewczynom, u mnie było tak :
na pierwszą wizytę wybrałam się od razu po pozytywnym teście - był to początek 5 tygodnia. Lekarz nawet USG nie chciał zrobić bo powiedział że i tak nie będzie nic widać. Ja się uparłam... i rzeczywiście nic nie zobaczyliśmy. Kazał przyjść za tydzień. Po tygodniu czyli na początku 6 tygodnia widać było pęcherzyk i zarodek wielkości 2,5 mm. Na koniec 7 tygodnia było widać pęcherzyk, malucha który miał 8,8 mm i bijące serduszko:) Zaznaczam, że mój ginekolog jest znany z raczej bardzo dobrego sprzętu.
na pierwszą wizytę wybrałam się od razu po pozytywnym teście - był to początek 5 tygodnia. Lekarz nawet USG nie chciał zrobić bo powiedział że i tak nie będzie nic widać. Ja się uparłam... i rzeczywiście nic nie zobaczyliśmy. Kazał przyjść za tydzień. Po tygodniu czyli na początku 6 tygodnia widać było pęcherzyk i zarodek wielkości 2,5 mm. Na koniec 7 tygodnia było widać pęcherzyk, malucha który miał 8,8 mm i bijące serduszko:) Zaznaczam, że mój ginekolog jest znany z raczej bardzo dobrego sprzętu.
Witam Dziewczyny :)
Gosiu, ja też poszłam w 5 tygodniu, potrzebowałam zaświadczenie, lekarz nie chciał mi zrobić USG a ja się nie upierałam :) Potem poszłam w 7 tyg i było widać serduszko :) Teraz nie mogę się już doczekać kolejnego w 11 :) to już za dwa tygodnie :)
Miłego popołudnia Dziewczyny :)
Ps Przez weekend przekonałam się, będąc w gościach, że najgorsze dla mnie to przygotowywanie jedzenia, jak ktoś je zrobi to i mdłości nie ma po jedzeniu :) A dzisiaj powrót do rzeczywistości i zero chęci na jedzenie :( dobrze że chociaż nie wymiotuję :)
Gosiu, ja też poszłam w 5 tygodniu, potrzebowałam zaświadczenie, lekarz nie chciał mi zrobić USG a ja się nie upierałam :) Potem poszłam w 7 tyg i było widać serduszko :) Teraz nie mogę się już doczekać kolejnego w 11 :) to już za dwa tygodnie :)
Miłego popołudnia Dziewczyny :)
Ps Przez weekend przekonałam się, będąc w gościach, że najgorsze dla mnie to przygotowywanie jedzenia, jak ktoś je zrobi to i mdłości nie ma po jedzeniu :) A dzisiaj powrót do rzeczywistości i zero chęci na jedzenie :( dobrze że chociaż nie wymiotuję :)
Mi doszły mdłości - zaczął się 6 tydzień. Rano miałam tylko bieg przez płotki do łazienki i teraz tak właśnie siedzę i czuję, że coś mnie bierze.
A tak to jedzenie w żołądku się trzyma, ale tak wiecie....jak na cienkiej nitce...
Reszta ok. Do USG zostało 17 dni:)
A tak to jedzenie w żołądku się trzyma, ale tak wiecie....jak na cienkiej nitce...
Reszta ok. Do USG zostało 17 dni:)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Ja codziennie rano wymiotuje koło południa już mi przechodzi do tego brak apetytu jadła bym tylko owoce mandarynki garściami,a tak poza nie mam na nic innego ochoty... Dziś rano wstałam zrobić młodemu śniadanie to chyba za szybko się z łóżka podniosłam i wszytko mi zdrętwiało przeszło mnie gorąco i zimno aż musiałam usiąść...
Heh ja nie mam wyboru - mam tylko jeden szpital blisko i on nawet nie jest tak blisko.
I tak się zastanawiam co ja zrobię, jak zacznę rodzić a mąż w pracy będzie;/
No nic, muszę wmawiać brzuchowi, że będzie mieć określone godziny na poród. Na resztę szlaban:D
I tak się zastanawiam co ja zrobię, jak zacznę rodzić a mąż w pracy będzie;/
No nic, muszę wmawiać brzuchowi, że będzie mieć określone godziny na poród. Na resztę szlaban:D
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)