Widok

MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWE Z DZIECIACZKAMI W 2013 CZ.48

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam w nowym wątku!
450 postów to wystarczająco dużo :)

*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
15.06 (07.06) - Jotenka/ córeczka Kornelia- 3625g, 59cm/ Wejherowo/sn
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo

*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
03.07 (06.07) - Halina / CÓRECZKA Antonina - 3245g, 55cm /Kliniczna/ SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
17.07 (13.07) - justysska / SYNEK Adas - 3750g 58 cm / Zaspa CC
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
22.07 (05.08) - Paulina / CÓRKA Liliana - 2945g, 56cm / Wejherowie
24.07 (23.07) - Aknah / SYNEK Kacper - 3320g, 54cm / Wejherowo/ sn
24.07 (23.07) - yevele/ CÓRECZKA Karina - 3200 g, 54 cm/ Kliniczna/ sn
26.07 (14.08)- MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
29.07 (16.07) - eni_a/ CÓRECZKA 4110 g, 60 cm/ Zaspa/ cc
30.07 (20.07) Panna z mokrą głową/ Redłowo/ synek, 3420 g, 55 cm/ sn

*SIERPIEŃ*
03.08 (02.08) - Aniulek_80/ Synek Mateuszek - 3730g, 57 cm/ Zaspa/ sn
05.08 (02.08) - marianna / Synek Maksymilian - 3570 g, 57 cm/ Zaspa/cc
09.08 (05.08) - Gosia/ Synek Paweł - 3900g, 56cm/ Kliniczna/ sn
14.08 (11.08) - Madzik / SYNEK Dominik - 4140g, 61cm / Zaspa / sn
09.08 (17.08) - wisienka84, Kliniczna, synek Piotr, 3340 g, 53 cm, cc
16.08 (24.08) - Kasiula1986/ Zaspa/ córeczka Kinga/ 2970 g i 52 cm /sn
18.08 (07.08) - Harietta/ Zaspa/ córcia Emilka/ 3630 g, 56 cm/ sn
21.08 (23.08) - KasiOB/ Wejherowo/ Synek Kazik/ 4120g, 59 cm/ sn
22.08 (17.08) - Sensimilia/ Zaspa/ Synek Feliks/ 3420g, 56 cm/sn
23.08 (28.08) - lucy/Kliniczna/Synek Franek/4270g, 60cm/sn
29.08 (25.08) - E_w_a/ CÓRECZKA Natalka / 3790 g, 60 cm /sn
28.08 (31.08) - Aisak/ CÓRECZKA Kornelka / 3880g, 57cm /Zaspa/ cc
03.09 (23.08) - pszczoola /CÓRECZKA Monisia / 3860g, 56cm / Kliniczna / SN*CZERWIEC*
06.06 (07.07) - kararinah- / CÓRECZKA Martyna - 2820g, 52cm / Kliniczna/SN
15.06 (07.06) - Jotenka/ córeczka Kornelia- 3625g, 59cm/ Wejherowo/sn
25.06 (04.07) - asski / SYNEK Szymon - 3500g, 56cm/ Szpital Redłowo/ SN
25.06 (01.07) - bezglutek / SYNEK Mateusz - 3540g, 52cm / Zaspa/ CC
27.06 (10.07) - wiola1 / SYNEK Bartosz - 3330g, 55cm/ Zaspa/ CC
29.06 (11.07) - izabell/ SYNEK/ Wejherowo

*LIPIEC*
03.07 (07.07) - mTusia / CÓRECZKA Milenka - 3960g, 57cm/ Kliniczna/ SN
03.07 (23.07) - Kamyczek1234 / CÓRECZKA Lilianna - 2750g, 52cm / Wejherowo / SN
03.07 (06.07) - Halina / CÓRECZKA Antonina - 3245g, 55cm /Kliniczna/ SN
07.07 (17.07) - dumelek/ SYNEK Tymuś - 3910g, 58 cm/ Kliniczna/ CC
09.07 (10.07) - agusia-gdansk / SYNEK Milan - 3210g, 53cm / Zaspa SN
09.07 (14.07) - mentorka / SYNEK Julek - 4140g, 59cm / Bydgoszcz / CC
09.07 (10.07) - Antoza / CÓRECZKA :) Hania - 3070g, 53 cm / Wejherowo / CC
11.07 (12.07) - anuusia / CÓRECZKA Kaja - 3700g, 54 cm / Redłowo
15.07 (24.07) - Basieniak / CÓRECZKA Wiktoria - 3225 g, 52 cm / Coombe Women's Hospital Dublin / SN
15.07. (08.07) - pillotka / SYNEK Julian - 3270g, 53cm / Redłowo SN
16.07 (21.07) - asienkaj / CÓRECZKA - 3610g, 53cm / Zaspa
17.07 (13.07) - justysska / SYNEK Adas - 3750g 58 cm / Zaspa CC
19.07 (20.07) - Ananao / Kubus - 3990 g, 59 cm/ swissmed/ sn
22.07 (05.08) - Paulina / CÓRKA Liliana - 2945g, 56cm / Wejherowie
24.07 (23.07) - Aknah / SYNEK Kacper - 3320g, 54cm / Wejherowo/ sn
24.07 (23.07) - yevele/ CÓRECZKA Karina - 3200 g, 54 cm/ Kliniczna/ sn
26.07 (14.08)- MadziaGda3 / CÓRECZKA Wiktoria / Wojewódzki
29.07 (16.07) - eni_a/ CÓRECZKA 4110 g, 60 cm/ Zaspa/ cc
30.07 (20.07) Panna z mokrą głową/ Redłowo/ synek, 3420 g, 55 cm/ sn

*SIERPIEŃ*
03.08 (02.08) - Aniulek_80/ Synek Mateuszek - 3730g, 57 cm/ Zaspa/ sn
05.08 (02.08) - marianna / Synek Maksymilian - 3570 g, 57 cm/ Zaspa/cc
09.08 (05.08) - Gosia/ Synek Paweł - 3900g, 56cm/ Kliniczna/ sn
14.08 (11.08) - Madzik / SYNEK Dominik - 4140g, 61cm / Zaspa / sn
09.08 (17.08) - wisienka84, Kliniczna, synek Piotr, 3340 g, 53 cm, cc
16.08 (24.08) - Kasiula1986/ Zaspa/ córeczka Kinga/ 2970 g i 52 cm /sn
18.08 (07.08) - Harietta/ Zaspa/ córcia Emilka/ 3630 g, 56 cm/ sn
21.08 (23.08) - KasiOB/ Wejherowo/ Synek Kazik/ 4120g, 59 cm/ sn
22.08 (17.08) - Sensimilia/ Zaspa/ Synek Feliks/ 3420g, 56 cm/sn
23.08 (28.08) - lucy/Kliniczna/Synek Franek/4270g, 60cm/sn
29.08 (25.08) - E_w_a/ CÓRECZKA Natalka / 3790 g, 60 cm /sn
28.08 (31.08) - Aisak/ CÓRECZKA Kornelka / 3880g, 57cm /Zaspa/ cc
03.09 (23.08) - pszczoola /CÓRECZKA Monisia / 3860g, 56cm / Kliniczna / SN

poprzednia część:
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-LIPCOWO-SIERPNIOWE-Z-DZIECIACZKAMI-W-2013-CZ-47-t519379,1,160.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku - nasze gratulacje dla Lili!!! :D
..Ty, no nie wymagaj od dziecka idealnego raczkowania już w pierwszym dniu! :D ..co to będzie, jak do szkoły pójdzie, oj biada Jej!! :]

pszczoola - no to powodzenia w dalszym gubieniu kg!! ile chcesz się pozbyć?

my mamy parasolkę po Starszaku cybex callisto :) jestem baaaaaardzo z niej zadowolona :) (niby jest od urodzenia już)

Jotenka - i jak badania na tarczycę?
mnie też ostatnio jakoś coś dopadło.. brak sił, energii.. no i przypomniało mi się, że na przełomie stycznia i lutego miałam zrobić badania tarczycy i zadzwonić z wynikami do endo, hehehe :P oczywiście zapomniałam, byłam w poniedziałek krew oddać, dziś zadzwoniłam do endo (wyniki nie za bardzo chyba moim zdaniem), a tu moja będzie dopiero w kwietniu, cholera.. i jak tu przeżyć 2 tygodnie bez sił..?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam po dłuższej nieobecności :-)

Gratuluje osiągnięć maluchów i nowych ząbków :-)
U nas ząbków już jest 6!!!! strasznie to biedaczek przeżył. Te wysypki które miał od dłuższego czasu okazały się skazą białkową. Jestem teraz na Bebilonie Pepti a ja odstawiam go od piersi. Może ze mnie wyrodna matka ale już nie jestem w stanie zrezygnować z nabiału. I tak z wielu rzeczy muszę rezygnować :-(( Trochę źle mi z tym, mam wyrzuty sumienia. Dziewczyny dobrze robię??

Jesteśmy w trakcie paskudnego przeziębienia z glutam po pachty i gorączką. No i zaczynamy chodzić, na razie przy meblach :-)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bry

bezglutek - no przecież długo karmiłaś! dobrze robisz, mały długo popił mamy mleko a teraz i tak dzieciaczki już więcej rzeczy jedzą.

my w niedzielę kupiliśmy parasolkę coto baby soul. Spacerówkę mamy a ta będzie taka na wyjazdy samochodem czy wakacje. Mam nadzieję, że nie będzie źle.

z małą byłam u neurologa bo się już trochę martwiłam, że się nie obraca. Ale lekarka niczego złego nie stwierdziła więc uff i czekamy cierpliwie ;)

robiłyście usg przezciemiążkowe głowy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
super, że jest nowy wątek :)

ja też myślę o parasolce na lato... mimo, że wybraliśmy jeden z najlżejszych wózków to i tak mi dość ciężko wygramolić go z piwnicy (szczególnie, ze siedzi w nim pewien klopsik;))

a my byliśmy od poniedziałku do środy w Juracie. Sami z mężem. Juli został z babcią! :) jenyyy ale naładowałam baterie, wypoczęłam i co najważniejsze spałam ciurkiem 12-13 godzin!!! nie wiem czy się cieszyć czy nie ale Juli to mały cygan i pójdzie do każdego. Nic za nami nie tęsknił ... normalnie miał w nosie, że nas nie ma :) miał swojego animatora w postaci babci i był przeszczęsliwy :) 2 razy dziennie oglądaliśmy się na skype :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za informacje o mm. Poszukam tej apteki i zobaczę ten rabat w rossmanie.

Bezglutku - ja też już powoli rezygnuję z karmienia, póki co jeszcze w nocy ją karmię a w dzień mm, kaszka i obiadek. Ma lepszy humor, jest najedzona i nie budzi mi się już w nocy na jedzenie 5-6 razy. Narazie od 2 dni tak robimy ale już widzę poprawę. Chyba jednak była głodna po moim mleku a teraz nareszcie jest najedzona i śpi :)
Twój mały jest starszy od mojej malutkiej. Najważniejsze pół roku karmiłaś więc wydaje mi się że nie masz co mieć wyrzutów sumienia.

My dalej spędzamy całe dnie na dywanie i to najlepiej jak mała jest u mnie na kolanach to wtedy się bawi i chwile można ją zająć. Więc jest ciężko. Widać przez dziąsła już 6 zębów ale jeszcze żaden nie myśli wychodzić a widać że ją swędzą bo pcha do buzi wszystko co popadnie i gmera tam bez przerwy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja też ciągle coś trzyma w buzi, jak nie zabawkę to palce ale żadnych zębów nie widać albo ja się nie znam ;)

dzisiaj też męża wyślę do rossmana po enfamil :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
polecam Wam fajną stację radiową: 104,4FM - radio VOX FM

My zakatarzone jesteśmy, ale do niedzieli się musimy wykurować :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie znam tego radia, będę musiała włączyć ;)

a u mojej dziś popołudniu zaczął się kaszel. I teraz nie wiem - iść dzisiaj na dyżur do przychodni wieczorem czy czekać i rano dzwonić do pediatry naszej (teraz już tam nikt nie odbiera...)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bezglutku, nie dręcz się! Co najlepsze to synkowi już dałaś, a teraz on i tak potrzebuje innych posiłków zresztą im szybciej nauczy się wachlować łyżką, to Mamie będzie lżej. A i oboje łatwiej teraz przejdziecie odstawianie od piersi- bo Mateuszek podejrzewam nie będzie się jej domagał:) Ja właśnie musiałam odstawić Tośkę około miesiąca temu bo się przeziębiłam okrutnie i musiałam wziąć leki, więc stwierdziłam, że to znak- córa praktycznie w ogóle nie zauważyła zmiany, pije teraz mm na śniadanie i kolację; mi w miarę szybko zakończyła się laktacja ale musiałam sobie pomóc kilkoma dostinexami. No i gratuluję chodzenia!

Pszczoooola- Homeland rewelacja- oglądałam jak Młodą karmiłam piersią w początkowych miesiącach i przeszkadzało mi gdy grymasiła, bo tak mnie akcja wciągała, hi hi

Abaszko- moja córa w jest w 9. mcu też okrutnie długo w ogóle się nie przewracała a teraz obraca się w baaardzo wyjątkowych sytuacjach, np. gdy upada z siedzenia. U nas kaszel był kiedyś, i był wynikiem delikatnego katarku, po prostu się nim krztusiła. Jeśli jestes zaniepokojona, to idź do przychodni. Usg głowy nie miałyśmy, a ciemiączko jeszcze duże u nas. A jak u reszty- pozarastały czy jeszcze macie?

Super, że odpoczęliście, Mentorko! A ja właśnie zakupiłam bilety, i za 2 tygodnie wyruszam z kumpelka na tydzień do Lizbony, a pociecha będzie urozmaicać czas tatusiowi. Hahahaha :)

U nas zębów nie ma, nawet żadnego ich śladu, cienia wychodzimy na około 2godzinne spacerki+ godzinny popołudniowy, ćwiczymy wdrapywanie się po mamie i ciąganie pupy po macie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jednak poszliśmy na dyżur bo mała się marudna zrobiła i więcej kaszlała. To od krtani, ale jeszcze niema flegmy i nie jest tak źle więc bez antybiotyku. Póki co juvity, sinecod, fenistil, wapno i tantum verde. Inhalacje i nawilżanie powietrza...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Halina, ale masz fajnie! zazdroszczę :)

Ja polecam babyradio - po paru dniach znam już wszystkie kołysanki!

abaszka - współczuję choróbka

a Kaziulek dzisiaj sam usiadł! najpierw w łóżeczku, ale myślałam, że przytrzymał się szczebelek (tak już robił), ale położyłam go na kocu, a cwaniaczek chyc-myc i siedzi!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiaob- moja 6 letnia córcia uwielbia babyradio :) i jaką ma radochę, gdy ja śpiewam piosenki, które pamiętam jeszcze z przedszkola :) drugie radio dziecięce ma rmf jak się nie mylę (słuchamy na tv)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobry Wieczór :)

Kto idzie na Lady Mamę w niedzielę do Hotelu Rezydent Sopot ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aleee tu cisza :) piszcie, piszcie bo wątek nam umrze!

a ja mam problem z butami. Każde które kupię spadają z nóg z prędkością światła. Oszaleć można. A przecież musi mieć coś na nogach.... Niech mi ktoś coś doradzi :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiula - ja chyba idę, to zależy czy będę mieć auto bo jest u mechanika. Okaże się wieczorem.

Mentorko - u nas też wszystkie buty spadały, ale kupiliśmy w Tesco trampki na rzepy po bokach żeby było łatwiej nóżkę włożyć i sznurowane, wiec sznuruję, przekładam jeszcze sznurówki przez te dziurki gdzie jest rzep i wiążę na kokardkę i się trzymają. Nawet jak włoży nóżkę z butem do buzi to nie daje rady go ściągnąć. Polecam :)

U nas dalej nic z zębami tylko marud cały czas i "dywanujemy" obie całymi dniami. Raczkowanie wychodzi mniej więcej 2 kroki w przód trzy w tył. Ale umie już siedzieć tzn. sama siada. Jakoś dziwnie dookoła ale wychodzi. Jeszcze czasem się przewraca jak chce coś sięgnąć ale to i tak wielki sukces.

Miłej wietrznej soboty życzę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas masakra, nocka do bani, dzisiaj znowu na dyżur - mała ma zapalenie płuc :( lekarka chciała skierować do szpitala ale w końcu powiedziała, że jak się pogorszy to natychmiast jechać. Dostaliśmy klacid...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
abaszka strasznie współczuje, życzę zdrówka
mentorka, u nas to samo, zakładam jej po prostu dwie pary skarpetek, tylko że my jak na razie jeszcze w kombinezonie jeździmy, takim cieńszym
mTusia co u Was? no i jak nauka pływania
ja chyba też będę na Lady Mama, zależy od mojego kierowcy hihi :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja teraz sama nie wiem, czy powinnam jechać do tego szpitala czy nie... z jednej strony boję się szpitali a z drugiej strony nie chcę zaszkodzić małej :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
abaszka jeżeli stan małej się nie pogorsza to bym się wstrzymała, ale jeżeli Cię coś niepokoi to zawsze lepiej pojechać...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heeejo! Ale mnie tu nie było! i nowy watek, świetnie :)
Ja też już od niecałego miesiąca nie karmię małej, przez przeziębienie-łykanie jakichś specyfików aptecznych, potem Wiki zachorowała, a gdy wyzdrowiałyśmy to robiłam 2 dni próby... nie chciała, bawiła się więc bez sensu było się męczyć.
Współczuję Wam tych choróbsk, my też prawie z Małą w szpitalu nie wylądowaliśmy, ale twardo ją w domu leczyliśmy.
Kurde wybór spacerówki-parasolki nie jest wcale taki łatwy :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja zdenerwowałam się na nasz wózek (bo wnosząc go coś mi przeskoczyło w krzyżu i ledwo mogę się zginać). pojechaliśmy do sklepu zorientować się co mają i ni z tego ni z owego, Kazik jeździ w spacerówce peg perego :)

baby radio wymiata ! i przyznam się, że mój 5min poranny prysznic jest możliwy tylko dla tego, że włączam Małemu baby TV :P

byliśmy dzisiaj na meczu Asseco - ale maluszkowi się podobało :D fajne takie wyjście. najbardziej był zainteresowany nowym przewijakiem i świecącym się pojemnikiem na mydło, ale mecz też mu się podobał :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasi OB - a jakie PegPerego macie? też rozważałam...

współczuję chorób... ciężko przy takim maluszku stwierdzić czy stan się pogarsza czy nie... Ja bym chyba jednak pojechała, bo zapalnie płuc to nie przelewki, a może czasem nawet przebiegać bez gorączki, także nie ma żartów... ale ja z tych strachobliwych...

W taką pogodę jak dzisiaj wychodzicie na spacery? Ja sobie podarowałam... ale ciężko tak cały dzień w domu bez wychodzenia...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Wymieńmy Się" 7 edycja 29 marzec godzina 12.00 w Dom Kultury Morena

https://www.facebook.com/events/608440539248383/?ref=3&ref_newsfeed_story_type=regular
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Talcia to wezme jutro pieluchy na ladymama co? :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aisak - p3 compact - mi się bardzo podoba i ma twardy tył, więc nie boję się już teraz wozić tam Małego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Współczuję chorób!
Ja o naszym zdrowiu na razie nie opowiadam żeby nie zapeszyć:) najlepsze jest to, że możemy wychodzić na dwór:) Młoda nauczyła się mówić "dada" tak mówimy jak się ubieramy i wychodzimy:)

Co do butów to Kornelia ma swoje pierwsze nike (takie zwykłe na rzepy i nie spadają) i stawia już w nich pierwsze kroczki za rączki a w piątek w okół piaskownicy chodziła:D

Zrobiłam te badania tarczycowe i mam dobre wyniki niestety nie mam wytłumaczenia na moją niechęć do wszystkiego:/

Jak tam na lady mama?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kararinah dzięki za cynk o enfamilu. Zrobiłam zapasy :)

pillotka przed ciążą ważyłam 78kg ale najlepsza waga dla mnie to 65kg, więc jeszcze długa droga przede mną. Nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się tyle schudnąć.

Bezglutku nie przejmuj się zakończeniem karmienia. Większości z nas nie udało się tak długo. Nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia.

abaszka jak zdrówko?

Nie udało się nam pójść na lady mama, musieliśmy pojechać do rodziców. Dawali jakieś ciekawe gadżety?

Zębów brak, raczkowania brak, jest pełzanie do tyłu, gile prawie zniknęły.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny ale pogoda nie? my raczej nie wychodzimy chyba, że się przejaśni....

Juli raczkuje po całym mieszkaniu, staje przy wszystkim -meblach, łóżeczku itd. Zaczął się nawet puszczać jedną ręką. W szoku jesteśmy bo to tak wszystko nagle...

pszczoola dasz radę schudnąć. Polecam dietę South Beach. Ja się aż tak bardzo restryjkcyjnie nie trzymałam bo nie mam tyle silnej woli (dokładałam sobie kromkę chleba razowego czy trochę ryżu). Ale efekty są i teraz jestem chudsza niż przed ciążą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczoola - dasz radę! ja się wagą nie przejmuje -nadal mam 5na plusie, a Wielmożny śmieje się, że jem więcej niż on... a jak przyjdą wakacje i bieganie za dzieciakami, to waga też zejdzie :)

dzisiaj o 2 nad ranem zostałam ciocią!!! i to jeszcze maluszek od pary, która spiknęła się na moim weselu :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też byłam na south beach, byłam bo teraz to nie mam czasu odliczać godzin między posiłkami i jeść wg zaleceń ;( jak mam chwilę to przegryzam i już :( ale wrócę do niej bo fajna, nie ogranicza a kg lecą :)

mała dzisiaj po wizycie u swojej pediatry - zapalenie oskrzeli, klacid i nebbud do inhalacji. Starsza z gorączką też została w domu a dzisiaj ją wysyłam do moich rodziców co by odseparować te chorutki :)

kasiaob- gratulacje ciociu :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja już jestem zmęczona karmieniem piersią:/ chciałabym już młodą odstawić ale nie wiem jak bo ona ani myśli... butli nie chce za nic w świecie a jak jest bardzo zdesperowana to szarpie mi bluzkę i ciągnie za dekolt:( już mam w głowie taką wizje, że Kornelia krzyczy do mnie "mama dawaj cyca!!!"

Ja przed drugą ciążą ważyłam 82 kg, teraz 76 więc powinnam się czuć bardzo dobrze:) na dodatek Kornelka pochłania tyle mojej energii że pewnie jeszcze coś zrzucę (oczywiście jak nie będę podjadać wieczorem- kurde nie mam na to żadnego sposobu oprócz szybkiego położenia się spać;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczyny :)
Dawno mnie tu nie było ale czytam na bieżąco :)
Kararinah - na basenie fajnie, teraz powiedziałbym ze jednak te 3 miesiące to trochę mało, tak z 5 jest ok :) chodzimy cały czas, czyli ju 6. Miesiąc :) ale bez ciśnienia sa zajęcia :) sa jakies lekkie zanurzenia ale nie tyle by dzieci stresowac :) Mili sie podoba :)

U nas raczej wszystko dobrze :) Mila pełza jak szalona, próbuje raczkowac ale nogi sie jej jeszcze rozjezdzaja :) zaczęła mówić bababa i inne bliżej nie określone wyrazy :)

My po wyjeździe dalszym z Mała samochodem i muszę powiedzieć se super ale jechaliśmy na noc :(

Jotenka - moja wczoraj właśnie dostała pierwsza butle mm ;) zjadla :) bo tez powoli chce ja odstawić jednak :) tylko pytanie zageszczac nie zageszczac bo sama nie wiem :( w sumie przed kąpielą dostaje kaszę łyżeczka to chyba mleka juz zageszczac nie będę :)

Pogoda dzisiaj straszna :( trzymajcie sie i oby jutro było lepiej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bezglutek, no weź :) dobrze robisz :)

u nas też babyradio. Starszak bardzo lubi. Ale jak w nocy wstaję na karmienie i łapię się, że po głowie chodzi mi piosenka jadą jadą misie (albo inna w tym typie) to robię ze dwa dni przerwy, hehehehe :P ogólnie staram się Chłopcom włączać różną muzykę :)

jak było na ladymamie?

Jotenka - no ale z drugiej strony, to dobrze, że z tarczycą jest oki :D

ja na razie nie odstawiam :) z wygody, hehehehe :D
staram się, żeby były dwa stałe posiłki. Odstawię pewnie po roku, tak jak Starszaka, wtedy już następne mm się zaczyna.

Dziewczyny - a jak "Wasze" asymetrie?

..pamiętacie jeszcze jakie maluśkie maleństwa były w pierwszym miesiącu? :) a teraz siedzące, pełzające, kumate i w ogóle łał :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pilotka ja ostatnio spojrzałam na ubranka które nosił po urodzeniu to nie mogłam uwierzyć, że był taki mały. A przecież i tak urodził się całkiem spory.No szok. Teraz pomyka po mieszkaniu, goni kota itd :) ehhh :)

Czy któraś stosuje BLW? ja tak trochę, raczej jako zabawę niż normlany posiłek. Ma ogromną radochę ale i tak daje mu potem zwykły obiadek... jakoś nie mogę się przemóc aby go potem nie dokarmić :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jednak nie dojechałam na ladymama :/ brak auta i w ogóle, eh! nie udało się :(
Mała już całkiem ładnie siedzi sam i prawie się już nie przewraca. Dziś znów był dzień płaczo-marudny :/ nie wiem może ten wiatr ją tak denerwuje.

mTusia - gdzie chodzicie na basen? My się już zbieramy 3 miesiące, mam nadzieję że teraz się uda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
napisałam do Was wielkiego posta i mi się skasował :(

Więc w skrócie - jesteśmy po koszmarnym urlopie...

Młoda 4-ty tydzień nie chodzi do p-kola, bo ma zap. ucha od przewlekłego kataru

Szukam spacerówki moich marzeń...jak na razie idealnie wymagania spełnia inglesina trilogy, ale nie widziałam jej jeszcze na żywo, a cena jak na razie mnie dołuje...

Pozdrawiam Was wszystkie, ZDRÓWKA przede wszystkim....

Mam nadzieje że wiosną już będzie mniej tych wirusów...

mTusia wysłałam priv...jutro spodziewaj się kolejnych zdjęć ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy :-)
Odstawiłam młodego od piersi. Poszło gładko, spodziewałam się problemów. I widzę, że dobrze zrobiłam. Na Bebilonie Pepti ma piękną skórę, jeszcze trochę sucha po tych wysypkach ale jest naprawdę dobrze. Ja już nie potrafiłabym przejść na dietę bezmleczną :-)
Jeszcze czasami ciąga mnie za bluzkę ale wtedy odwracam jego uwagę i jakoś dajemy radę.

Tylko teraz pojawił się problem spania we własnym łóżeczku. Przy piersi czuł się bezpieczny a teraz w nocy domaga się mojego towarzystwa. Przez pierwsze noce odstawiania wręcz spał na mnie, musiał mnie czuć albo trzymać. Powoli mu to przechodzi, mam nadzieję, że niedługo będzie spał u siebie całą noc.

I pojawił się problem smoczka, po ząbkowaniu nie rozstaje się z nim. Wyłaziły mu trzy zęby na raz i smoczek jakoś pomagał mu to przetrwać. I z tym trzeba będzie powalczyć.

Wagę mam już jak przed ciążą. Ogólnie wlazłam już we wszystkie ciuchy i mam jeszcze luzy :-) Na podjadanie dobra jest marchewa surowa pokrojona jak frytki, do tego dip z jogurtu jakiś i tak sobie można chrupać wieczorkiem :-)

Mam nadzieję, że uda nam się spotkać jakoś latem, fajnie byłoby puścić dzieciaki gdzieś na kocykach w parku poplotkować trochę :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bezglutek - a może daj mu do łóżeczka Twoją koszulkę / piżamę ?

my z choróbskiem walczymy dalej, od zeszłego czwartku nie przespałam ani jednej nocy, ciągłe wędrówki do łóżeczka :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bezglutku - ja mam tak samo z Kaziem, zasypia przy piersi i sam wytrzyma do 12-1 w nocy, a później budzi się co chwilę i chce spać z nami. a jak położyć go przy nas, to budzi się tylko o 3 na karmienie... w końcu się obroniłam i mam więcej czasu tylko dla Niego, więc planuję nauczyć go spać samemu (ciekawe jak to wyjdzie). a koszulka to podobno dobry pomysł

nie mogę poradzić sobie z kręgosłupem i chyba muszę iść do lekarza, bo już chodzenie z Małym na rękach sprawia mi ból :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z bluzką już próbowałam, też poduszkę moją mu wkładałam do łóżeczka. Nie dał się nabrać :-) Ale dam mu jeszcze spokój. Byłam dzisiaj po receptę u pediatry i powiedziała, żeby jeszcze mu pozwolić z nami spać. Po odstawieniu widocznie tego potrzebuje, bliskości. Za jakiś czas powoli spróbować do łóżeczka go odkładać.

U niego jeszcze skóra się nie wygoiła dobrze i strasznie go swędzi w nocy. Wiec częściej się wybudza. Liczę na to, że jak przestane się drapać to i spać będzie spokojnej i tym samym przestanie się budzić :-).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny, też dawno mnie tu nie było, współczuję choróbsk :(
Widzę, że też macie problemy z kilogramami :( ja po urodzeniu od razu miałąm wagę jak przed ciążą a teraz odką odstawiłam młodego przybrałam jakieś 5 kg i jestem załamana :( Zaczęłam ćwiczyć w domu ale jakoś z motywacją gorzej, na fitness nie mam możliwośći chodzić regularnie, bo tatuś przeważnie ma drugą zmianę, a przed ciążą byłam taka aktywna :( teraz tylko siedzę i doły łapie, a do tego Mateuszowi dią kolejne zęby i nie pozwala mi zniknąć z oczu :/ Niech ta wiosna już przyjdzie, żeby dłuższe spacery można było robić :/
Co do spania, my Matiego przenieśliśmy do Jego pokoiku już chyba w styczniu, ale jak to nadgorliwa mamusia spałam w tym pokoju razem z nim, tzn On w łóżeczku ja na łóżku, budził się trochę rzadziej, ale średnio co 3 godziny, któregoś wieczoru mowię KONIEC idę do sypialni, najwyżej będę nocnym wędrowcem i ku mojemu zdziwieniu Młody obudził się w nocy tylko raz i odpukać... tak już pozostało :) Czyżbym Mu chrapała i nie dawało Mu to spać ? hihihi :D

mTusia, gdzie chodzicie na basen ? Bo my też chodzimy do dzidziusia :) i póki co jesteśmy zadowoleni, bo Mati robi coraz większe postępy na podłodze :D Jego sposób na przemieszczanie się jest turlanie :) ale wciąż czekamy aż w końcu uniesie się na tych swoich chudych łapkach i ruszy :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, jeśli nie będzie to problem, to prośba o głosik na budowę świetlicy dla dzieci:
http://todlamniewazne.pl/inicjatywa,263,za-pan-brat-ze-sportem-.html

z serii "babyradio" dziś chodzi za mną "gospodarzu spójrz na koguta" :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KasiOB - zagłosowane :)

Taki artykuł znalazłam dla mam wracających do pracy - http://dziecko.trojmiasto.pl/Mama-wraca-do-pracy-jak-siena-to-przygotowac-n77984.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny,
pogoda ostatnio straszna, oby szybko przyszła wiosna

Jotenka doskonale Cie rozumiem, ja też mam już dość karmienia i mimo że Martynie smakuje sztuczne i nie ma problemu żeby nakarmić z butli, to jakoś nie mogę się zdecydować, niby chciałabym, ale ...

Pilotka u nas po asymetrii nie ma śladu, obniżone napięcie też pożegnane, ale cały czas jeździmy do OWI, mała jest stymulowana do działania :)

Mentorka, ja o BLW słyszałam, ale jakoś to do mnie nie przemawia, poczytałam i zaczęłam podawać jej jedzonko w miseczce, ale bardziej jako przekąskę i daje jej łyżeczkę, niech się oswaja

Bezglutek, polecam książkę "Każde dziecko można nauczyć spać", nam pomogła

abaszka współczuję choroby :(

co do Lady Mama, to ja dotarłam, było bardzo mało ludzi, pewnie z uwagi na pogodę. Był wykład logopedy, doradcy żywieniowego (enfamil) pani prowadzącej w gdyni warsztaty dla maluchów i mam (i nie tylko) i oczywiście foteliki Recardo, chyba o niczym nie zapomniałam. Ale było bardzo ciekawie, byłam zdowolona z uczestnictwa, rozdawali oczywiście mnóstwo ulotek, kosmetyki Tołpa, próbki enfamil, tym razem konkursów żadnych nie było
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kararinah widzę, że też mieliście problemy z obniżonym napięciem, długo już należycie do OWI ? Bo my od października do lutego czekaliśmy na pierwszą wizytę, a dopiero w tym tygodniu zaczynamy rehabilitacje :( Co prawda mieliśmy prywatną rehab., która przyjeżdżała do nas ćwiczyć, z asymetrii wyszliśmy dość szybko, ze obniżone napięcie jeszcze pozostaje. Zadowolona jesteś z ćwiczeń ? Raczkuje już Wasza malutka, czy siedzi ? Bo mnie trochę zaczyna przerażać że to tak długo trwa u Mateusza :( staram się codziennie z Nim ćwiczyc ale pewne pozycje są nie do przyjęcia przez Niego,a do tego tak strasznie zaczął ostatnio się napinać i wściekać, że już mi ręce opadają. No ale zobaczymy jak będą u nich wyglądać ćwiczenia, mam nadzieję, że i z tego szybko wyjdziemy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniulek_80 u nas przez to że wcześniak to w sierpniu trafiliśmy do neurologa i tam stwierdzono wcześniactwo, do OWI udało się zarejestrować na październik, więc zaczęliśmy jeszcze w sierpniu prywatnie. A od Października w OWI i z tego co wiem to dziecko powinno do roku być pod opieką OWI (oczywiście w przypadku gdy był jakiś problem). Co do postępów, ma 9 miesięcy, a z samodzielnym siadaniem różnie, ogólnie ciężko, za to świetnie pełza, robi pozycję do raczkowania i z tej pozycji jak się ma czego złapać to wstaje. Przez prawie miesiąc nie byliśmy w OWI, odwołali nam wizyty, idę w piątek i muszę pogadać między innymi o tym siadaniu, bo mnie martwi to już troszkę. Fizjoterapeutka do tej pory mówiła, że nie ma się czym martwić i że wszystko jest w normie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak wczesniaki mają pierwszeństwo, ostatnio rozmawiałam z nimi na ten temat. Ale i tak piękne postępy u Was ja widzę i pomimo ćwiczeń i tak nadal uważam, że nie wymusi się na dziecku wielu rzeczy na wszystko musi przyjść odpowiednia pora i dziecko będzie robiło i tak po swojemu. U nas Mati póki co, kula się po całym pokoju, ale już i tak sukces bo na brzuszku leży i bawi się a strasznie nie lubiał. Co do siadania to nic z tego, próbuje sam, ale tak jak się robi spięcia przy ćwiczeniu brzuszków, hehe, śmiesznie to wygląda, ale nic nie wskazuje, że szybko ruszy. A co do OWI mówiła mi ostatnio psycholog od nich, że przeważnie czeka się, póki dziecko samo nie spionizuje się. No nic zobaczymy co nam też w piątek powiedzą na rehabilitacji. Najważniejsze to nie porównywać dzieci, bo można oszaleć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniulek_80 mi nic nie wiadomo na ten temat żeby wcześniaki miały pierwszeństwo, dostaliśmy się w październiku, bo co jakiś czas dzwoniłam i pytałam o wolny termin
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas bez większych rewelacji póki co :) Lilka siada sama ale skomplikowane to jej siadanie hehe :) jeśli leży na plecach to przewraca się na brzuch - pozycja do raczkowania - I siad ;) z raczkowania siada bez najmniejszego problem :) za meble podciąga się ale nie do stania tylko do klęku takiego prostego I buja tyłkiem góra-dół I cieszy się niesamowicie :P

A ja kolejne zmartwienie hehe tyle czekałam na sylabizowanie.....I jak zaczęła to nawijała całymi dniami przez tyodzień I koniec....od tygodnia ani 1 sylaby :/ czy to normalne??

Pogoda paskudna, od 3 dni bez spacerku ale dziś jak mała się obudzi to chyba się przejdę chociaż do sklepu I po osiedlu chwilkę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczek123 rozmawiałam ostatnio na ten temat z logopedą i mówiła że dziecko czasami zapomina o posiadanych umiejętnościach na rzecz nowych i to normalne, nie ma się czym martwić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też słyszałam, że dzieci zapominają o posiadanych umiejętnościach po to aby uczyć się następnych :) nic się nie martw :)

Kararinah ja to BLW traktuję jako zabawę :) tzn daję mu na talerzyku różne rzeczy takie jak brokuł, kalafior, marchewkę, cukinię, makaron itd (w zależności na co mam wenę danego dnia). On bawi się i ćwiczy jedzenie rączką i ma mega frajdę :) i coraz więcej trafia do buźki :) potem i tak dokarmiam go obiadkiem z łyżeczki ale często robimy tak, że ja mu nabieram jedzenie a on sam pakuje łyżkę do buzi :) na koniec jest pełno bałaganu, on do umycia i przebrania ale zabawę mamy przednią :) w ciągu dnia dostaje też do rączki owoce :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasz skrzacik :) https://www.facebook.com/photo.php?v=735752546458517&set=vb.100000713359159&type=2&theater
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słuchajcie, moja mała dzisiaj jakby pokasłuje... Nie słychać żeby coś jej się odrywało, nie odkrztusza nic, tylko tak co jakiś czas pokasłuje.... Macie jakiś pomysł, czy można jej podać np Sinecod w kroplach albo w syropie? Jeśli tak to ile? Czy myślicie żeby iść do lekarza jutro...? Chyba się jednak przejdę, ale jakby w nocy kaszlała, to jak jej pomóc?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi lekarka kazała podawać sinecod 2x10 kropli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a może to ślina? Kazik raz na jakiś czas połknie za dużo śliny i wtedy ją odkasłuje
Ja bym poszła do lekarza,takiego maluszka lepiej samemu nie leczyć

Młody trzyma pupsko w górze coraz dłużej :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny oddam za symboliczną paczkę pieluch mój stary wózek - gondola bdb,tylko spacerówka przechodzona przez mojego chrześniaka. Jeśli znacie jakąś potrzebująca przyszłą mamuśkę to prośba o kontakt.

Kasiula - dzięki za głosik ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny,
byłyśmy dzisiaj na ważeniu i Monisia waży 8,2 kg i mierzy 68 cm. Jest w 50 centylu ze wzrostem i w 75 z wagą! Mamy ograniczyć kaszki, żeby później nie było problemów. Okazało się, że krosteczki, które ostatnio pojawiły u małej, mogą być alergią np. pokarmową. Pediatra kazała podawać przez parę dni tylko mleko, aż zejdzie wysypka i wtedy zacząć rozszerzanie od nowa. Nie wiem kiedy te krostki się pojawiły, ale na pewno nie przy warzywach, jakoś jak już dostawała mięsko, więc cofnę się do warzyw i zobaczymy jak będzie :/

mentorka póki co mam taką dietę od dietetyka, którą mi kiedyś napisał. Przepisy mam już w głowie, więc jest mi łatwiej. Może zobaczę tą south beach jak będę miała więcej czasu. Dzięki.

KasiOB też mam nadzieję, że jak mała zacznie chodzić, to chcąc nie chcąc schudnę. Oby się to sprawdziło :)

pillotka "nasza" asymetria odeszła w niepamięć :)

mentorka będę chciała stosować BLW jak mała będzie samodzielnie siedzieć. Dużo na ten temat opowiadała mi moja przyjaciółka. Trzeba się kierować zasadą "Food before one is just for fun", więc nie przejmuj się, że póki co się nie najadą, w końcu zacznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam się w nowym wątku
Niestety mam mało czasu na pisanie bo moja młodzież wiecznie nie śpi :)
Ale czytam regularnie pewnie jak większość.

Wczoraj byłyśmy na kontroli i młoda nic nie przybrała przez miesiąc więc dalej waży 8 kg. W sumie nic dziwnego bo ma focha na warzywa więc jak jej nie przejdzie to może zacznę rozważać to BLW.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny znacie może spacerówkę cam Portofino?? Przymierzam się ale ciężko znaleźć opinie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale tu cisza :) dla was to pewnie nic niezwykłego, ale dopiero dzisiaj podałam Małemu pierwszą łyżeczkę kaszki :)

a w ogóle to mi się uderzył. jak na złość akurat jak się odwróciłam przewrócił się i skronią uderzył o zabawkę. niby nic - lekko czerwone, ale to skroń,więc mam różne filmy ;/ jak to jest, że jak człowiek wszystko pousuwa i pozabezpiecza, to głupia zabawka leży tam gdzie nie powinna!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny a słyszałyście, że w sobotę i niedzielę są targi mother & baby? tylko dziwnie jakoś tak, bo mają w tym samym czasie krainę kinder niespodzianki, ciekawe jak to zorganizują logistycznie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Abaszka - my się nawet wybieramy na KKN i na targi :)

a 26-27 kwietnia są targi rodzinne na AWF w Gdańsku.
http://targi-rodzinne.pl/aktualnosci.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kasiula - no ja z córką też, tą starszą bo młodsza za świeżo po chorobie, i właśnie mam nadzieję, że ogarniemy te dwie imprezy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my mamy KKN na piątek na 19:00, ale nie wiem czy pojedziemy bo u męża w pracy róźnie a samej mi sie nie chce i to jeszcze po nocach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasza spacerówka zakupiona - duży sprzedany :):) Jestem przeszczęśliwa, gondola I inne sprzęty nie wypadają mi z szafy, wózeczek jest lekki jak piórko I składa się I rozkłada jak błyskawica :)

Kupiliśmy coneco Camaro. Wizualnie może nie jest szczytem moich marzeń, ale Lilka siedzi w nim głęboko, stabilnie, nóżki leżą na regulowanym podnóżku. Prowadzi się leciutko I nieźle radzi sobie na wybojach, krawężnikach itp :) na razie jestem zachwycona - zobaczymy potem ;)

Moim marzeniem był chicco simplicity na białym stelażu - śliczny I jak go zobaczyłam w akpolu to prawie był mój :P na szczęście testowo włożyłam w niego Lilę - nóżki moje małe latały biedulce w powietrzu bo ten wózeczek nie ma podnóżka praktycznie :/ więc jak to mawia moja babcia " z ładnej miski się nie najesz" ;)

U nas nocne pobudki krzykiem, brak apetytu....I tak od ok. 2 tygodni. Nie mam pomysłu co to może być.....pierwsza myśl to zęby ale niestety nic a nic się tam nie dzieje, a poza tym w dzień poza apetytem jest w miarę ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hale Amber Expo mają trzy duże powierzchnie wystawowe, które można dowolnie otwierać i zamykać. Zasadniczo trzy duże imprezy mogą odbywać się w jednym czasie, więc to nie problem. Bardziej trzeba by było się zastanowić nad dojazdem, bo parking przy Amber nie jest za duży, choć przy tego typu imprezach są również czynne parkingi przy stadionie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mysle, ze najlepiej dojechać tramwajem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku u nas identycznie ze snem i jedzeniem. Mała dopiero około 3 nad ranem zasypia,że jest cicho,a tak od 20 stęka,piszczy i krzyczy. Jedzenie nieraz jej wciskam i to dosłownie,bo albo zaciśnie te swoje trzy zęby,albo rękę kładzie na ustach. Też mi brakuje pomysłów co to może być.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam nadzieję, że nasze nocne masakry za nami...bo wyszły w końcu wszystkie 4 ząbki u góry...

A ratowałam się np Viburcolem - to są czopki homeopatyczne, uspokajające...mają różne opinie, ale mi poleciła Przyjaciółka i nie codziennie, ale w najgorsze noce podawałam...

A tak poza tym to się witam :)
Szymo ma dziś 9 m-cy...kiedy to zleciało?!?!?!

Ja się nie spinam z sylabizowaniem, raczkowaniem, podnoszeniem się...
Szymek podnosi się na czworaka, ale nie umie jeszcze ruszyć...w sumie mi to na rękę, bo jak już ruszy to dopiero będzie "wesoło" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lilka już z powrotem sylabizuje, miałyście rację :) zaczęła raczkować I zapomniała o bożym świecie ;) ojj jest wesoło jak maluch raczkuje ;) ale jest fajnie :):)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny czy znacie jakieś fajne miejsce niedaleko nad jeziorem lub morzem...z ładnym widokiem gdzie można wybrać się z mężem na romantyczne 2-3 dni..? :) I żeby oczywiście nie było drogo :P Jakiś np. zajazd....aby były ładne pokoje I możliwość śniadań przy okazji :)

Pod koniec kwietnia wybieramy się z mężem....strasznie oboje tego potrzebujemy....Lilianka zostanie z moją babcią I moimi rodzicami u nas w domu.....stresuje się potwornie jak to będzie ale muszę odpocząć....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, ale tu ciszaaa :)

u nas kiepsko bo się właśnie wszyscy pochorowaliśmy :( najpierw mąż potem ja i niestety na końcu Juli :( dostał wczoraj wieczorem gorączki 39 stopni :( byłam przerażona bo był gorący jak ogień... Dzisiaj w dzień w mirę przyzwoicie tylko jeść nie chce :( ehhh :(

Kamyczku, jedźcie i odpocznijcie tak jak ci pisałam. Ja naładowałam baterie niesamowicie! Polecam taką chwile oddechu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ha Ha! Kamyczku, poleciałaś po wózek, a chciałaś najpierw dopiero za rok :) Ale pewnie- dobrze zrobiłaś- trzeba sobie życie ułatwiać!

Na wyjazd polecam Szarlotę, albo może Jurata??? Hotel Bryza? Tak ekskluzywnie na wypad we dwoje :) Ja chyba jeszcze nie jestem gotowa na takie wyjazdy zresztą zostawić dwójkę, to już nie takie proste :( no i nadal karmię... Ja to mam takie marzenie... do kina bym sobie poszła ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehe my właśnie w Bryzie byliśmy, polecam baaaardzo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
byliśmy na tej kinder niespodziance dzisiaj i powiem językiem młodzieży: ŻAL!!! Nie było fajnie :( Parę zabaw interaktywnych, jakieś samochodziki, gdzie dziecko jeździ może minutę i już musi oddać następnemu, kolorowanki... Ale najgorsze było oświetlenie!!! Czerwone, męczące światło w połączeniu z głośną muzyką sprawiło że zaraz po wejsciu miałam ochotę stamtąd uciec... A i dobrze że małej wzięłam bluzę z kapturem, bo z klimy tak wiało że włosy fruwały na głowie- mam nadzieje że nie będzie chora :( Jednym słowem totalna masakra, tak więc zostawiłam męża z synem i chciałam z małą pooglądać na targach Mother & Baby gdzie pomyślałam że będzie pewnie spokojniej ale tam- wstęp płatny 15zł :)))No śmiech!! Po to żeby mogli mi dać kilka ulotek, mam im płacić 15zł!!! Świetnie wykombinowana impreza, nie ma co :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aisak- nie przesadzaj, nie było tak źle. Kurcze impra za free i tyle negatywnych komentarzy. Mojej 6latce się podobało i to chyba najważniejsze... jednym wieje z klimy, drudzy by narzekali, że za duszno. Nie dogodzisz ludziom :)
co do mother&baby - ja wiedziałam, że wstęp płatny. Ale mi się zwróciło ponieważ dostałam 4 opakowania pełnowartościowe witamin dla starszej hehe a że długa data ważności to starczy na sezon jesienny już :) dla małej dużo próbek i smoczek dostałyśmy ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny,
my też byliśmy na Kinder niespodziance, no cóż, impreza przede wszystkim dla starszych dzieci, ale... mamy zdjęcie, no i mała wyszła troszkę do ludzi, cieszyła się strasznie i w piłeczkach i w ogóle. Ale fakt jest taki że jak robią imprezę dla dzieci, mogliby darować sobie te światła i bardzo głośną muzykę, masz rację abaszka- wszystkim nie dogodzisz. Fajnie że robią takie imprezy, oby było więcej
Poszliśmy też na targi mother&baby żeby pogadać z Zawitkowskim i nie żałuje, a gdyby była kiepska pogoda spędziłabym tam więcej czasu, były podobno fajne wykłady o żywieniu maluchów
A i mam do Was pytanie, czy któraś ma problemy z skórą dziecka, tj. czy któreś jest atopikiem i mogłaby się podzielić czego używa do skóry
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też byliśmy w krainie kinder niespodzianki i nie żebym była hejterem, ale... 1. wejściówki niby na konkretną godzinę, ale nikt tego nie kontroluje;
2. maluchy, które nie chodzą, musiały być noszone na rękach, bo było zbyt dużo ludzi żeby wjechać wózkiem (gdybym wiedziała, że tak będzie zabrałabym chustę do noszenia);
3. rodzice stojący w gigantycznych kolejkach - cud logistyki, ze strony organizatorów;
4. zasadniczo co to za frajda, w obecnych czasach, gry interaktywne wzięte z xboxa czy ps'a - 3/4 dzieciaków ma to w domu

Na szczęście pogoda w niedzielę, była piękna, więc zrobiliśmy sobie wspaniały spacer do domu :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny....Lilka spadła mi dziś z naszego łóżka :(:(:( Czy taki upadek może być groźny...? :( łóżko nie jest wysokie...jakieś 40-50 cm wysokości.....ale płakała biedulka aż dech straciła :( a ja siedzę I myślę ciągle czy nic się nie stało I oczywiście totalna dolina mnie dopadła pod tytułem: co ze mnie za matka :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Obserwuj małą, czy za dużo nie śpi, czy nie robi się żaden krwiak na głowie, czy nie wymiotuje.

Jeśli chcesz być spokojniejsza jedź na pogotowie żeby zdjęcie RTG głowy zrobić, no chyba, że uda się jeszcze przez ciemiączko USG główki wykonać. 4/5 wypadków zdarza się w domu, nie zamartwiaj się, bo to nic nie da, tylko bacznie obserwuj córcię :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczęście w nieszczęściu...szykowałam ją akurat na spacer więc miała na sobie czapkę, szaliczek, gruby sweterek więc może to też zamortyzowało upadek :/

Lilka jak zawsze zasypia od razu jak tylko się ją włoży do łóżka tak dziś nie może....widać, że by się pobawiła :/ za jasno jest kurcze :/ przez tą zmianę czasu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie zmierzyłam wysokość naszego łóżka....30 cm.....nie tak źle cooo?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku, Kingula tez spadła z łózka gdzie obok stało krzesło (zamiast szafki nocnej) i tez tam jest gdzies ok. 40-50 cm do podłogi, płakała tylko przez 5 min- guza nie było ani niczego takiego. popłakała i zasneła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę, że nie jestem jedyną matką, której nie udało się upilnować dzieciaczka... Mieliśmy taką przygodę w ostatni piątek. Monisia zleciała z 40 cm. Popłakała 3 minuty i było ok. Zadzwoniłam do przychodni i na SOR i powiedziano mi, że to moja decyzja czy jechać do szpitala i że mam obserwować dziecko. Nie było u małej ani guza, ani nawet zaczerwienienia na głowie, więc nie pojechaliśmy. Jedyne co, to wyczytałam, żeby dziecku nie dać spać przez min. 3h od upadku, bo mózg dziecka lekko puchnie podczas snu, więc gdyby był obrzęk, to żeby nie spowodował jakiegoś niedotlenienia czy coś.
Zaliczyliśmy KKN w sobotę o 13. Muzyka i światła rzeczywiście raczej nie dobra dla dzieci. Monisia była za mała, żeby skorzystać z atrakcji, więc tylko obejrzeliśmy co tam było ciekawego i wyszliśmy. Wózkiem przejechaliśmy bez problemu między ludźmi. Uważam, że to super, że organizowane są takie akcje dla dzieci i to za darmo. Nie wszystkie dzieci mają xboxy, tablety i ps i myślę, że dla takich dzieci była to wielka frajda, ale nie tylko dla nich. Widziałam tam mnóstwo szczęśliwych dzieciaków.
Na targi też poszliśmy. Dostaliśmy parę gadżetów, ale bez szału. Mam nadzieję, że targi się rozkręcą i w przyszłym roku będzie więcej wystawców. Na tych na pewno bardziej skorzystały babki w ciąży, bo sporo było firm nastawionych na nie.
Dobrej nocy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczoola - ja byłam z Kingusią oraz ze szfagierką i jej synkiem w sobotę na 13:00 i w zupełności się z Tobą zgadzam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, u nas znowu skok rozwojowy ;/ ostatnio taki był przed raczkowaniem .... Zero spania w dzień, harcuje do 23 i nie chce za bardzo jeść... Oczywiście w dzień jęczy d*pa a za to teraz zasuwa po mieszkaniu wesoło pokrzykując i piszcząc ;/ idzie oszaleć :P pomimo, że chodzi przy meblach i ładnie za rączki to myślę, że na chodzenie samodzielne jednak za szybko. Ciekawe na co teraz ten skok...

Czy Wasze maluchy też się tak domagają brania na kolana? Ta moja mała Zaraza przypełza do mnie, staje przy nogach i próbuje się wspinać bucząc przy tym aż go wezmę :P :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku - nie boj się, mi Kazik też zleciał z kanapy, pomimo, że leżałam obok. Można jeszcze obserwować ciemiączko (o ile jeszcze się nie zrosło).

mentorko - ale szybko zaczął wstawać. a jak nóżki? bo mnie wszyscy straszą, że jak dziecko za szybko wstanie, to czekają nas krzywe nóżki i ortopeda ;/ Kazik też do mnie przypełza i albo gryzie (wychodzą mu górne dwójki), ale tuli się do nogi i chce na ręce.

a w ogóle, to cwaniaczek zaczął klęczeć i podskakiwać przy klęczeniu, więc zastanawiam się czy łóżeczka nie spuścić na najniższy poziom. Dzisiaj np., jak z klęczków wychylił się z łóżeczka, to złapał zasłonę... aż się boję, żeby nie wypadł!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KasiOB on wstaje już od jakiś 3 tygodni, jakoś 8 miesięcy miał. Nic na to nie poradzę bo staje ciągle i przy wszystkim :) a teraz ciągle chce chodzić za rączki i o zgrozo zaczyna mi się puszczać ;/ no szalone to moje dziecko ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mentorka rozmawiałam na ten temat z naszą fizjoterapeutką i o ile wstawanie dziecka nie jest groźne, jeśli samo wstaje, to znaczy że jest na to gotowe, ale prowadzanie za ręce absolutnie nie!!, nawet jeśli chce, podoba się itd. za ręce wolno prowadzać dopiero jak dziecko samo wykona pierwsze kroki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przypominam Wam, ze dnia:

* 09.04.2014 (środa) godz. 10.30-14.30 - Hotel Scandic Gdańsk - Warsztaty Mamo To Ja
* 26-27.04.2014 (sob-nd) godz. 10-17 - Hala AWF - Targi Rodzinne
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
* 12.06.2014 Gdańsk http://www.rodzicemalucha.pl
* 13.06.2014 Gdańsk http://www.mamapyta.pl
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
* 22.10.1014 (środa) godz. 11:00-14:00 - Świadoma Mama

PS. Ja się wybieram jak by co :) i możemy sie jakoś zgadać .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kararinah jak malec chodzi sam przy meblach to też nie wolno?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
siemandero :) dawno mnie nie było. Ale mieliśmy zdrowotną miazgę z masakrą i do tego sajgon, szkoda słów, wszyscy chorzy, każdy na co innego, prawie wszyscy na antybiotykach - tylko Starszakowi się udało. Mam nadzieję, że teraz to już wszyscy będziemy wyleczeni na dobre, bo mam dość siedzenia w domu!

kararinah - my wprawdzie atopowce nie jesteśmy, ale jak Juli był malusi to używałam emulsji do kąpieli emolium - suuuuper!! skórka mięciutka, że hoho! a ja na co dzień używam do twarzy kremu też z emolium i wreszcie skóra nie jest przesuszona.

..ło Matyldo, to się posypały dzieciaki z łóżek i kanap, jak liście z drzew jesienią! :D mam nadzieję, że nas to ominie, przecież to stres okropny :( to już wolę pilnować.

mentorka - u nas przez te wieczne choroby (i wieczne przytulanie na poprawę humoru chorego) to Juli jest mamisynek.. nawet chwili sam nie chce zostać. Od razu płacz. Przyzwyczaił się też, że jest na rękach - ale liczyłam się z tym, że tak będzie, wybrałam mniejsze zło. Teraz trzeba Go będzie oduczyć. Nie wystarczy Mu, że się siedzi z Nim na podłodze, musi czuć, że siedzi na ręku ;] ciągle się na mnie wspina, włazi, liże jęzorkiem.. aha, tylko, że u nas jeszcze ta spirala zachowań się nakręciła, bo ja musiałam ze względu na przyjmowane leki odstawić Julka na tydzień i to tak w biegu - rano dostał pierś, a jak wróciłam z pogotowia i szpitala po 14tej, to jeszcze dostał ostatni raz pierś i wiśta wio z mlekiem modyfikowanym, którego nigdy wcześniej nie pił.. więc się pozwalałam tak wykorzystywać, żeby Mu zrekompensować ten nagły brak piersi..
jeśli chodzi o to buczenie, żeby wziąć na ręce, jak piszesz.. u nas jeszcze tego nie ma, ale Starszak, jak tak miał, to Go nauczyłam, że nie biorę Go na ręce. Kucałam i przytulałam, albo siadałam. Bardzo szybko zrozumiał o co chodzi i odkrył, że nie potrzebuje na ręce, że samo przytulenie jest tym, czego potrzebuje. Bardzo szybko odkrył też, że Mąż Go weźmie, hehehe i wykorzystywał Go przez kilka miesięcy. Aż w końcu plecy Męża rozbolały i wprowadził moją metodę, którą Starszak natychmiast zaakceptował.

kararinah dobrze rzecze - jak dzieć sam się wspina i staje na nogi, to trudno, widocznie gotowe. Ale nie zachęcać, nie podtrzymywać, nie motywować. U nas Juli też już staje przy wszystkim. :/
mentorka - no moim zdaniem skoro sam chodzi przy meblach, to trudno. Ale zachęcaj Go do raczkowania. Jak coś z kanapy Go interesuje - zdejmij na podłogę. Jak chce koniecznie łapkami bawić się na kanapie - to siup Go, niech siedzi na kanapie. ja też tak Julkowi robię. Bo dla Niego jeszcze za wcześnie na chodzenie i do tego jest za ciężki -wg naszego fizjo- jeszcze kości niegotowe na taki ciężar ;] Poza tym np. jak wspina się po krześle dziecięcym to pozwalam (lub pomagam - o zgrozo, jaka wyrodna matka!) Mu się z tym krzesłem wyrąbać.. ojoj, taka katastrofa, chodzenie jest niebezpieczne, może Juleczku jeszcze poczekasz..? ;]

a w ogóle to Julek ma niezłą radochę - odkrył, że umie się wspiąć na łóżko Starszaka i ciągle tam włazi, bawi się Jego kołdrą, rzuca się na materac, turla, próbuje pić z kubka niekapka (nocny wodopój Starszaka niewymagający naszej obecności - polecam na przyszłość), no mówię Wam, taki jest szczęśliwy, że jest na łóżku Starszaka (czy to sam czy z Nim), że aż nie do wiary :)

no to się rozpisałam.. ;]
Dziewczyny - a ma któraś dziecię w przedszkolu w Redłowie lub na Wzgórzu? bo my się rekrutujemy i chętnie opinii posłucham. Dajcie znać!

Dobranoc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pilotko, a z ciekawości - dlaczego nie pozwalać jeszcze na wstawanie przy meblach? Lilka jeszcze tego nie robi, raz ledwo ledwo w łóżeczku jej się udało ale to chyba przypadek był bardziej :P Mi to na razie pasuje I nie zachęcam jej - mniej upadków których I tak ostatnio sporo było :P

Ja wczoraj byłam calutki dzień z małą na wsi u koleżanki - mają tam agrosturystykę, konie......no I mamunia pokazała Liliance konika...patrz Liluniu koooniiiik, pogłaszcz konika...........przerażenie takie, że prawie mi z rak wypadła :/ biedulkę godzinę uspokajałam śpiewając kołysanki heh. Potem to już była w takim stanie, że nawet kury się wystraszyła :) Jeju ale mi jej było szkoda no ale skąd miałam wiedzieć....kotki lubi, pieski lubi to myślałam że będzie zachwcyona takim duuuuużym psem :P

Lileczka robi już brawo I papa ale niestety tylko jak jej się chce :P
Nooo I wczoraj minęło 9 miesięcy......jeszcze 3 I roczek....SZOK !!!! a 4 I do pracy :/ chyba tego nie przeżyję...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, ale mnie tu nie było wieku całłłłłe, ale nadrobiłam czytaniem i już jestem na bierząco. My mamy w niedzielę chrzciny, ja nie wiem jak ta wiercipięta wytrzyma 1.5 godziny w kościele bo chrzest jest dopiero po mszy....buu,
a i się chciałam pochwalić że mieliśmy takie jazdy płaczowe, że z tego wszystkiego przebiły się naraz dwie dolne jedyneczki ;)))) dumna i szczęśliwa mama ;) wiem skąd ten krzyk, pozdrawiam was kochane.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczek - no nam tak fizjo mówił, żeby Julkowi do głowy nie przyszło wczesne chodzenie. Podobno kości w tym wieku są jeszcze mało twarde, stawy nie są gotowe, plus u nas to, że Julek waży 8,9kg. Podobno jeszcze w tym wieku może się miednica też wykrzywić, jakaś lordoza za głęboka może być, z tego co pamiętam.

..ale Liliance szok zafundowałaś, hehehe :D
ja w takim miejscu -dość przypadkiem zresztą- byłam ze Starszakiem jak skończył dwa latka. Właścicielka bardzo chciała, żeby On się przejechał na kucyku. Stwierdziłam, że spoko, niech próbują, skoro dostał dziecięcy toczek.. Pani mnie przygotowywała na klęskę, mówiła: spróbujemy, jak nie będzie chciał, będzie się bał, to za chwilę znów Mu zaproponuję, trzy razy spróbujemy, jak nadal nie, to damy sobie spokój. Mówię: okej. Myślę: mi nie zależy, przyjechałam towarzysko, nawet nie sądziłam, że Starszak będzie mógł siąść na kuca :D luz. ja tylko obserwatorem mogłam być, bo już byłam w dość zaawansowanej ciąży z Julim, więc siedziałam za płotem, a Starszakiem zajęły się dwie obce Mu osoby :] toczek dał sobie założyć bez problemu, a jak pani Mu zaproponowała przejażdżkę na kucu, to się prawie sam wdrapywał :D wszystkich zaskoczył śmiałością :) jabłkami i marchewkami karmił i kuce i duże konie :) wesoło było :)

Nasz Juli nie robi ani papa ani brawo.. Wie o co chodzi, ale to prawdziwy król Julian: On może udostępnić łaskawie łapkę, ale już niech ktoś inny nią macha w górę i w dół na papa :D to samo z brawo: ma ludzi od tego, żeby ruszali Jego łapkami, hehehehe :D

harietta - u nas też chrzest będzie po Mszy.
I gratulujemy zębów!!!! :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć! Nie mogę wyjść z podziwu że Wasze dzieci już stoją, zresztą mojej kuzynki synek ma dokładnie tyle co moja Kornela czyli 7 miesięcy i tydzień i też już stoi!!! No niesamowite jak dla mnie!!!

Co do koników, to my codziennie je mamy bo mieszkamy bliziutko stadniny, ale z kolei ja się trochę boję koni, więc oglądamy tylko zza ogrodzenia, bez głaskania. Kacper jeździ od czasu do czasu :) Ja wolę z dala...

Słuchajcie, czy dajecie maluszkom produkty do jedzenia z Rossmanna- ich marki Babydream? Ja czasem daję owoce, ale nie wiem jak z obiadami? I kupiłam ostatnio tak bez zastanoweinia kaszkę Babydream, bo była w promocji i tak się skusiłam, a zawsze staram się brać inną, żeby urozmaicać i nie chce małej przezwyczaić tylko do jednej, no i patrzę w domu a tam jest na niej napisane: ,, pełnwatrościowe mleko krowie" - bo ona jest mleczna. Ale czy to jest normalne że tam jest mleko krowie??? Ona jest po 4 miesącu... Czy w tych kaszkach Nestle też jest krowie? Bo zgłupiałam... Przecież modyfikowane to nie jest krowie... Ktoś mi to potrafi wytłumaczyć???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze tak dodam, że w sumie do tej pory dawałam tylko kaszki Nestle manną na mleku, a tak poza nią to bezmleczne dawałam i robiłam na Bebilonie, albo kleik daję... A tu przy tej Rossmannowej taki zaskok :) Na tych z Nestle nie piszą dokładnie co to za mleko jest w środku...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojoj to już go więcej nie będę prowadzić za rączki... Ogólnie ciągle słysze, że moje dziecko to wulkan energii więc może to dlatego tak szybko próbuje wszystko robić... A waży już jakieś 10,5 kg minimum więc może lepiej aby poczekał z chodzeniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aisak ja czasami podaję obiadki babydream, jak dla mnie są ok, ale najczęściej gotuję sama. Kupuje obiadki jak gdzieś jedziemy albo np. dania z cielęcinką czy królikiem raz w tygodniu bo ja jadę na kurczakach I indykach, a ile można....:)

A u nas w nocy kilka dni temu skradziono wózek.....jak dobrze, że nie mój :( choć współczuję Pani baaaardzoooo....więc targamy wózek do gory chociaż na noc, jak mąż wraca z pracy to go zabiera do góry. Ehhh co za świat :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejo laseczki, praca i dom na tyle mnie pochłaniają że 19 Wiki śpi a my jakąś godzinę po niej :) czad hehe
A mnie dopadło zapalenie piersi... jakiś miesiąc nie karmię-od tej nieszczęsnej choroby, po prostu nie wróciłam do karmienia. Myślałam,że nawet mleka już nie mam, bo próbowałam raz czy dwa Małą dostawić, a w środę w nocy tak mnie pierś zaczęła boleć, gul się w okolicy brodawki zrobił a ja aż wyłam z bólu. Miałam jechać na pogotowie, ale usnęłam. W czwartek poszłam do lekarza i zapalenie stwierdziła, antybiotyk i już mi lepiej, nie boli a gul z okolicy brodawki się pomniejsza.
I tak jak kobietki mają traumę po porodzie to ja z tym karmieniem, bo to nie pierwszy raz u mnie i przy drugim dziecku się będę mocno zastanawiać nad tym aspektem.
A tak to Wiki ma zapędy do raczkowania...zasuwa do tyłu z prędkością światła, ale zaobserwowałam zapędy że i do przodu może w każdej chwili wystartować. No i na d*pie jeździ. Wasze też????
Pozdrawiam i lecę wynosić rzeczy z salonu bo szykujemy teren pod wymianę podłogi na jutro. Buziaki laseczki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny co tu taka cisza :( :(

przyszła wiosna, może jakieś spotkanie? :)))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mentorka - po Warsztatach "Mamo To Ja!" ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja Was cały czas czytam :)
U nas właśnie przeziębienie przyszło do Młodego. Poza tym cisza - zębów brak, raczkuje jak gąsienica (nozki, brzuch, rece), no i nie sylabizuje :p Ale z pozytywów - robi kosi łapki :) hehe
Mentorko - spotkanie jak najbardziej, kiedys był pomysl na spotkanie forumowych mam w maju?? Moze trzeba to jakos ruszyc? Dobrym miejsce moglby byc np. park Regana w Gdańsku - stawy, place zabaw, duzo miejsca na spacer, a niedaleko molo i kawiarenki... tylko pogoda musi byc!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie nie będzie na warsztatach :(

aknahh super by było :)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się piszę na spotkanie! oby nam pogoda dopisała:) (nie na takie po warsztatach bo i mnie nie będzie, ale takie gdzieś w parku:)

U nas z postępów to Nelka włazi na wszystko co się da, nawet na krzesełku wstaje na nogi! właśnie uczę ją bezwypadkowego schodzenia z kanapy:)

Nie wiecie czy takim maluchom można podawać wapno? jak tak to w jakiej ilości? bo Młoda ma katar taki wodnisty- właśnie na taki katar mi pomaga wapno więc i jej bym podała a nie będę z takim katarkiem do pediatry biegać bo w ostatnim czasie to myślałam, że w przychodni zamieszkam:/

a i jeszcze w sobotę przebił się trzeci ząbek- górna jedynka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jotenka - można. Moja mała brała (6 miesięcy) jak była chora... i dopiero co wyszłyśmy z oskrzeli i antybiotyku a ta znowu coś pokasłuje :/ ale co się dziwić jak starsza ma katar :(

ja z warsztatów chyba spasuję, byłam na ostatnich a teraz program ten sam więc bez sensu dziecko męczyć...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jotenka my dawaliśmy kiedyś wapno w syropie :) jest o smaku bananowym i mąż małemu podkradał ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny te co były już na bilansie z racji skończonych 9 m-cy, chwalcie się ile ważą i mierzą wasze maluchy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nic nie wiedziałam o bilansie, ostatnio Młoda tyle chorowała a Doktorka nie raczyła nam powiedzieć:(

Właśnie mam takie wapno bananowe dla siebie więc Kornelce też dam tylko nie wiem ile? 2-3ml?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jotenka ja wlasnie daje od wczoraj wapno wlasnie takie jak mentorka pisze - syrop o smaku bananowym, bo Młody ma katar i kaszel. Ja daje po lyzeczce od herbaty 2-3 razy dziennie.
Ja na sptkanie na warsztaty tez sie nie pisze.. dla mnie tam za duzo dzieci wiec i tak nic nie słychać hehe :)
kararinah - my na bilans idziemy w czwartek (Kacper bedzie w sumie mial 8,5 mca ale taki był termin). Mam nadzieje ze sie nie rozchoruje bardziej i wszystko wypali
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nic nie wiem o bilansie 9 miesięcy. Nikt nam nic nie mówił o tym

Jotenka my dawaliśmy 5 ml :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi też nic nie wiadomo o bilansie po 9 miesiącu.......nawet nie ma takiego w książeczce....jesteście pewne? Pielęgniarka, która umawiała kolejne szczepienie na lipiec też nic nie wspomniała więc chyba nie idziemy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku jak ja byłam na szczepieniu na pół roczku,to lekarka powiedziała,że następne szczepienie po roczku,ale żebym nie zapomniała przyjść na bilans na 9 miesięcy. Mała została zważona,zmierzona,zbadana i lekarka wypytywała się o postępy w rozwoju.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam pani doktor mówiła jak byłyśmy na ostatnim szczepieniu, że mamy się pokazać koło 8-9 miesiąca. Za tydzień mała kończy 8 miesięcy i muszę iść jakoś przed samymi świętami albo zaraz po bo się przeprowadzamy i chcę żeby jeszcze ją zobaczyła ostatni raz. I jak to wygląda z przepisaniem dziecka do innej przychodni...?
Mój mały łobuz też już staje przy kanapie i wspina się po nogach i jest masakra! trzeba uważać żeby jej nie rozdeptać żeby łebka nie rozbiła o stół i krzesła.
I raczkuje z wyprostowanymi nogami a co będzie na kolanach chodzić, spodnie zdzierać :)
A dziś znów płaczek cały dzień. A zębów jak nie było tak nie ma. Może to nie zęby tylko brzuszek albo coś innego... :/ sama nie wiem juz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hello, u nas też marudzenie, ale to z powodu zębów - dwie górne dwójki są już na wierchu i chyba trójka się pach. Młody śmiesznie raczkuje bo krzyżuje nogi-muszę zapytać czy to normalne. do tego cały czas klęczy i próbuje wstawać. już ze 3 razy stanął, ale od razy leciał na ziemię :)
kurcze już nie wiem gdzie chować przed nim rzeczy, bo wszystko ściąga :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KasiaOB - te krzyżowanie nóg to takie jak by po turecku siedział i raczkował? bo moja mała właśnie tak robiła i jeszcze czasem się jej to zdarza :) śmiesznie wygląda ale chyba jej wygodnie tak.

Wszystkiego schować się nie da... u nas trzeba by było schować piekarnik, bo ucieka do kuchni, biegnie do piekarnika i go całuje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aisak10 - mi się wydaje, że mleko modyfikowane to właśnie mleko krowie tak zmodyfikowane, żeby nie miało alergenów.. plus jakieś dodatki, żeby je wzbogacić, witaminy, probiotyki, itp..
spytałam wujka gógla i proszę, chyba pierwszy link, wprost do producenta - nestle:
http://www.mleko-nan.pl/mleko-modyfikowane/czym-jest-mleko-modyfikowane.aspx
"Mleko modyfikowane NAN Pro jest produkowane z mleka krowiego, ale dzięki procesom technologicznym jego skład jest bardzo zmieniony (zmodyfikowany). Produkując mleko modyfikowane staramy się maksymalnie zbliżyć jego formułę do składu mleka matki."
a no to czyli dobrze mi się wydaje :)
to w tym babydreamie wychodzi na to, że masz zwykłe mleko krowie sproszkowane. Niezmodyfikowane.
o produktach babydream słyszałam tyle:
są produkowane w Niemczech (chyba, ale nie są na pewno PL), a tam zalecenia żywieniowe dla dzieci są inne. I często się zdarza, że jest na nich napisane, że jest odpowiednie dla dzieci po np. 4. miesiącu, ale wg ich standardów, a nie naszych.. więc trzeba uważać.

MadziaGda3 - Ty to masz z tą laktacją.. ciągle pod górkę :/
mi na szczęście udało się utrzymać laktację po tygodniowej przerwie chorobowej :)

mentorka - ja też chętna na spotkanko.
a na warsztaty się nie wybieramy, więc też obstawiamy jakiś park :)

Jotenka - ja wapno podawałam chyba już w listopadzie :P takie w syropie właśnie.
mentorka - mieliście wapno sanosvit? czy inne? bo to jest okropne, nie wiem jak można je podkradać :P

KasiOB - z doświadczenia podpowiem: nie chować rzeczy, ale uczyć, żeby nie ruszać.. :/ ciężko, ale to się przydaje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
hej, ja dzisiaj z żalami..
ja to jestem jakaś wyrodna matka, już 3 razy mi mała spadła, raz wygibała się z leżaczka, wisiała tuż nad ziemią, wczoraj mężowi wywaliła cały leżek i zaliczyła glebę, a dziś rana wzięłam ją do łóżka, zresztą jak zwykle, a ona sobie mnie obeszła i zapikowała głową o podłogę....no masakra.a wszystkich z rodziny uczulam żeby leżała na podłodze...bo tam najbezpieczniej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kornelia to prawdziwa kaskaderka- spadła już trzy razy:/ dwa razy jak spałam (ona śpi ze mną) i raz przy mężu do tego ze trzy albo więcej razy dość groźnie się zsunęła z łóżka... ale i tak najgorsze jest to jak wchodzi na krzesełka i trzyma się oparcia mam zawsze wrażenie, że zaraz znajdzie się po drugiej stronie tego oparcia!

a i jeszcze jedno- spadła z psa:P pies leży, ona na niego wchodzi, pies wstaje ona ląduje na głowie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny bez upadków to się chyba nie obędzie, niestety :(
w mama i ja są takie fajne kaski, to nie jest chyba zły pomysł :D
Jotenka jak mała już spadła z łóżka, to jest ostrożniejsza? bo Martyna podchodzi do końca i jakbym jej nie trzymała poszłaby dalej i się zastanawiam czy jak raz spadnie, to zapamięta że tak nie można? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest na tyle ostrożniejsza, że jak podchodzi do brzegu to jakby "zastanawia się" ale kiedy marudzi czy się "wygłupia" to nie zwraca uwagi, że np. siada na samym skraju łóżka i się zsuwa:(
dziś mamy zaliczone dwa idealne zejścia nóżkami w dół ale wypadków będę miała więcej bo Młoda zaczyna się puszczać jak stoi a jeszcze nie utrzymuje dobrze równowagi:/ i nie mogę jej wytłumaczyć, że to nie jest zdrowe dla jej kręgosłupa! wcale mnie nie słucha!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój ostatnio miał trzy siniaki rzędem na czole plus jakiegoś we włosach na głowie... Ciągle się przewraca bo hojraczy za bardzo... i się nie potrafi nauczyć... ;/ Jotenka u nas to samo, młody zaczyna się puszczać ehh ;/ tak ma obitą tą głowę a on dalej swoje :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
DZiękuje za info o tych kaszkach Babydream :) Jesteś wielka!!! To babydream jest chyba właśnie jest takie ulepszone w rózne składniki, tylko mnie zastanowiło to słowo: ,,krowie" bo jakoś zawsze myślałam że modyfikowane jest nie z krowiego... Także jeszcze raz dzięki!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie widzę, kto pytał o wapno ,ale wczoraj na katarek Kazik (ok. 10 kg) dostał tak:
wapno - 2*2,5 ml
cebion (wit. c dla dzieci) - 2 * 5 kropli
+ nasivin i frida

z zabepieczeniem chodi mi o to, że czasem muszę go zostawić samego na chwilę (notoaleta chociażby) i wtedy on "biegnie" tam gdzie nie może.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja jeszcze dostała cebion multi (1x7kropli)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczyny :)

U nas ostatnio katar i chyba 3-dniówka, bo Sz miał niewielkę temp. przez kilka dni...

JA natomiast jestem bliska szaleństwa w temacie spacerówki... co jakąś upatrzę w necie, to nie ma jej żeby na żywo w sklepie zobaczyć gdzieś...no a kupować kota w worku za powiedzmy 800 zł to średnio mi się uśmiecha...badziew za 350 zaliczyłam przy pierwszym Dziecku i dlatego teraz szukam chyba ideału...ale na razie nadaremnie.... jestem dziś umówiona na oglądanie wózka uzywanego...NAvigton cadet, mam nadzieję że mi się spodoba i kupię i temat zamknę....bo zwariuję naprawdę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A navington cadet to nie 2 w 1 ?? Bo chciałam go kupić jeszcze w ciąży ;)
Ja nie do końca jestem zadowolona z naszej spacerówki.....fakt szafa pusta I nie ma już tej gondola I innych bajerów. Wózek sam w sobie jest ok I myślę, że za jakiś czas będzie dobrze ale chodzi mi o to jak Lilka teraz w nim siedzi...oparcie nie jest całkiem pionowe, jest dość pochyłe I to na maksymalnej wysokości, a do tego siedzisko dość głębokie.....jakoś w sklepie przez tą chwilę nie zauważyłam że Lilce nie będzie tak wygodnie :/ Mamy coneco Camaro - uważam, że jest dla zdecydowanie starszych dzieci, mimo że producent twierdzi, że od 6 miesiąca ;) Ale obeszłam ten problem, pod plecy twarda poducha, pod pupę kilka razy złożony koc I jest ok ale trzeba się namodzić przed spacerem....a więc wózka nie polecam dla takich Szkrabów jak nasze :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja polecam Inglesinę Trip- moim zdaniem rewelacyjna, sprawdzona przez wiele, wiele mam i ma wszystko co potrzeba za dobrą cenę. Wózeczek lekki, zwrotny, super się składa, rozkłada, wysokie rączki, bardzo ładny design... Polecam każdemu! A moja przyjaciółka ma Jane Nanuq- też rewelka- z czystym sercem polecam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kupiłam ten Navington....zobaczymy jak się spisze w terenie....mi inglesina trip nie odpowiada, gdyż ma 2 rączki, a ja chciałam pełną, bo zazwyczaj muszę prowadzić jedną ręką...ze wzgl. na starszą...
Jak na razie wszystko co chciałam ma :) Jest węższy w kołach, transporterem w marketach nie mieściłam się między regałami/paletami bardzo często; ma dużą budę, więc jak słońce będzie świeciło a Młody spał, to skończy się zasłanianie Go pieluszką, ma wielki kosz na zakupy, przekładane siedzisko, uchwyt na picie, pokrowiec na nóżki, moskitierę, teleskopową rączkę...jak się jeździ napiszę niebawem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
asski nie chce cie martwic , ale ja mam navingtona i wlasnie chce go sprzedac, wszystko co piszesz jest fajne, ale poza tym w podstawowych rzeczach jest slaby, czyli to ze nie ma pozycji lezacej i dziecko tak naprawde w nim dobrze nei siedzi b nie ma typowej siedzacej. moj Tymek caly czas trzyma sie palaka i nachyla do przodu,, a jak sie oprze to tak wisi bokiem. Oby u was bylo lepiej :)
nie czytalam wczesniej bo tak bym cos podpowiedziala
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my kupilismy maclarena techno xt, zobaczymy :) slaby jest w tym ze zadnych dodatkow oprocz folii nie ma, a kosztuje majatek!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja polecam nasz - peg perego pliko p3 (albo jakoś tak)

ma 4 pozycje od leżącej do siedzącej, regulowaną wysokość pasów, pasy 5cio punktowe i jest leciutki! a do tego można dokupić do niego gondolę (to zobaczyliśmy dopiero w domu). minusem są dwie rączki - ciężko prowadzić gadając przez telefon, no i składa się jak parasolka, więc nie ma pojemnika na picie dla dziecka :), ale oprócz tego jestem bardzo zadowolona! w zestawie są nakrycie na nóżki, przeciwdeszczówka, moskitiera i pojemnik dla mamy na kubek.

Kazik wczoraj pobił swój rekord! obnizyliśmy łóżeczko, bo bałam się, że jak tak skacze w klęczkach, to w końcu wyskoczy z łóżeczka. a cwaniaczek najpierw na klęczki, później się podciągnął i stanął! strasznie krzywo - jedną noga na placach, druga jakoś dziwnie ugięta, ale stanął!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jejku Wy juz o parasolkach, a my dopiero zaczynamy w spacerówce (od jakiegoś tygodnia).
Dziś byliśmy na bilansie. Młody ma 8,5 miesiąca, waży 8300g, wzrost 69,5cm :)) Nadal kruszek bo to 10 centyl podobno, ale wszystko jest ok :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny a ja mam parę pytań:
1. kiedy zaczęłyście myć ząbki maluszkom?
2. czy wasze dzieciaczki mają odstępy między górnymi zębami? bo Kaziulek dwa na dole ma obok siebie, a między 4 górnymi są odstępy
3. macie kaszki z samej kukurydzy? bo ja znalazłam tylko kleik nestle i to jeszcze każą go robić na mm ;/ bez sensu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
siemka:)

KasiOB-
1. jakieś 3 tyg temu
2.Kinga ma u góry przestrzeń między ząbkami a na dole juz nie - wczoraj zauwazyłam,ze już dolne 2ki wychodzą :)
3. ja robię kleik nestle na mm lub na wodzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasi OB między górnymi ząbkami dzieci zawsze mają odstępy :) Bo ząbki mleczne są mniejsze, węższe niż stałe i dlatego są szpary, żeby się póżniej stałe zmieściły. Za to dolne stałe zęby są wąskie, dlatego i mleczaki są blisko siebie... Później jak dziecko będzie miało kilka lat, na wizycie stomatolog na pewno skontroluje czy wędzidełko pod górną wargą nie jest za długie i w razie potrzeby zleci jego podcięcie, bo za długie wędzidełko też powoduje tą szparę (diastemę) między jedynkami, ale to się robi jak jest potrzeba dopiero ok 6-7 lat, gdy wyjdą już stałe zęby...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
asski - a mieliście wysypkę po tych temperaturach? bez wysypki to podobno nie trzydniówka.

KasiOB - ja zaczęłam szczotkowanie zębów jak pierwszy ząbek wylazł. Oczywiście można wcześniej :)
odstępy mamy, hehehe ;] śmieszne są.
Ja mam kaszę z kukurydzy. Ale nie kaszkę tylko kaszę. Gruboziarnistą.
Kleik kukurydziany też mam - nigdy go nie robiłam na mm :P ale też nigdy nie podawałam go samego, zwykle był jako zagęstnik do czegoś. ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny =)
Wybaczcie, że się tak brzydko odzywam jak coś chcę.. potrzebuję porady, szukałyście może wózka parasolki w bobowózkach? Jaki tam jest wybór i czy warto iść?
Poza tym u nas idą 4 zęby naraz i mamy kosmiczny katar i lęk separacyjny pełną parą. Dlatego nie mam kiedy pisać =( ale czytam =)
Już mi syn tablet z ręki wyrywa.. ehh nie narzekam.. =p
Pozdrawiamy! =)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sensimilla trochę parasolek tam mają, cała taka jedna sala, także sporo moim zdaniem i chyba lepsze firmy niz np w Akpolu...
Ale to jest moja obserwacja jeszcze z czasu jak kupowalam wózek 3w1 więc trochę minęło od tego czasu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też pamiętam, że w bobowózkach było sporo parasolek. Ale to jakieś 2 lata temu chyba byłam. Nie sądzę, żeby się coś miało zmienić :D

..jaka ja dziś jestem zarobiona od rana, to szok.. Jutro mamy gości, zrobiłam dziś od podstaw dwa torty, jutro z rana jeszcze cupcakes (krem do nich też już zrobiłam) i jedno ciasto, na upieczonym już biszkopcie.. padam na twarz, jakąś godzinę temu się zorientowałam, że obiadu nie było :D dobrze, że Starszak jadł w przedszkolu, a Julkowi rano gotowałam, więc tylko Mąż i ja bez obiadu ;]
Mąż był w ciężkim szoku, jak Go do przedszkola po Starszaka pogoniłam z Julkiem, hehehehe :D no bo, że ja z Julim odbieram, to norma, no nie? ale Księciunio to pierwszy raz w życiu w takim składzie ;]
no i skoro Wielmożny się dziećmi dziś zajmuje, no to nawet jak śpią 2h w dzień, czy teraz już też śpią przecież - nie, no On poza tym zajmowaniem się nic nie zrobi w domu.. o pozmywaniu tego wszystkiego nawet nie pomyśli.. więc dziś nie miałam nawet 30 minut wolnego. FACECI..!! (oczywiście w garach mieszałam z Julim na ręce chwilami, Starszaka też ogarniałam, jak akurat się piekło.. ale żeby mi pomóc, to już sam nie wpadnie..)
no to się wyżaliłam.
I nie zamierzam jutro po przyjęciu sprzątać i zmywać :P nie moje urodziny ;] narobiłam pyszności i po tym pozmywałam, jutro palcem nie kiwnę :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny,
ja z kolei wyrywam sobie włosy z głowy przy wyborze krzesełka. Chce kupić porządne, takie żeby było też dla kolejnego dziecka i nie mogę się na żadne zdecydować. Ogólnie spór jest pomiędzy dwoma Chicco Polly 2w1 (http://www.ceneo.pl/27670269) i Peg Perego Pappa Zero3 (http://www.ceneo.pl/17713411). Teraz jestem za tym pierwszym, ale od środy zmieniałam zdanie chyba ze 100 razy. Już dzisiaj pojechałam do toys r us, bo chicco jest w promocji za 399zł, ale były same niefajne wzory i "dzięki" temu dylematu ciąg dalszy. W grę wchodziło jeszcze Peg Perego Siesta (http://www.ceneo.pl/15058171) ale jest jednak za drogie i odpuściłam. Jak wiecie coś na temat tych krzesełek to piszcie.

aknahh Monisia nawet nie jeździ jeszcze w spacerówce, bo ciągle zimnica, a jeszcze się mieści w gondoli. Chyba też będę musiała już ją przestawić.
Kacperek ma wymiary mniej więcej jak Monisia, a ponad miesiąc różnicy, rzeczywiście drobniutki.

pillotka chyba otwierasz cukiernię, a nie zapraszasz gości!:) Podoba mi się u Ciebie ten bunt, pamiętam jak wcześniej byłaś jeszcze bardziej za dobrą żoną.

Moniśkowy raport: zębów brak, siadania samodzielnego brak (tylko w leżaczku, po podparciu obiema rękami po bokach), pełzanie już ekspresowe, a raczkowania brak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny
Ja cały czas podczytuję.
Też byliśmy na ważeniu i waży 8300 kg, więc aknahh piona ;)
I u nas w końcu pierwszy ząb się wykluł :D

pillotka, wow ja to nawet jednego ciasta nie mam kiedy upiec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej Dziewczyny! a ja miałam tydzień przespanych dziesięciogodzinnym snem nocy :) i mi dobrze z tym! Mąż zadowolony, że tydzień pobył z córą- spisali się na medal! I na dodatek porządek w domu był, co mąż skwitował:" mam nadzieję, że nie pobałaganisz!" :) Tośka przez tydzień mojej nieobecności zaczęła mówić mama- oczywiście nieświadomie jeszcze- raczkować, wspinać się na co popadnie i stawać przy stole czy kanapie. Więc zaczął się etap pootwieranych szuflad i pościąganych rzeczy skąd się da. Urlop przydał się wszystkim!

Jeśli chodzi o spacerówki- dlaczego już kupujecie parasolki? My na przykład mamy xlandera Xmove 3w1 i mam zamiar używać go jak najdłużej- spacerówka jest genialna- sprawdza się na osiedlu, w sklepach i po lesie super jeździ. czy nasze dzieciaczki jeszcze nie są za małe na parasolki?

Pilotko- no, prawdziwa Matka Polka z Ciebie! i pewnie, że niczego jutro nie sprzątaj! :):)

no i nam Tośka spadła kilka razy z łóżka, więc teraz ląduje na każdą drzemkę do swojego łóżeczka i jest ok. Zreszta i tak jest teraz poobijana zdrowo, odkąd świetnym placem zabaw jest stół i okolice krzeseł...
no i mamy drugiego zęba:D

miłego weekendu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas albo skok rozwojowy albo sama nie wiem co.....Lilka mega rozdrażniona, wszystko ją wkurza, drzwi do żadnego pomieszczenia nie mogą być zamknięte bo od razu płacz (????) W nocy pobudki z krzykiem I nie mogę odejść od łóżeczka...niby już zasypia, cichutko odchodzę I od początku akcja....I zawsze tak ślicznie zasypiała wieczorem czy w dzień...a teraz pół godziny tarmoszenia aż w końcu pada w poprzek łóżka, rozkopana z nogami na szczebelkach :/

Czy za małe na parasolki...? Moim zdaniem jeśli dziecko stabilnie siedzi to nie....jeśli kupi się stabilną parsolnę z twardym siedziskiem I oparciem to czemu nie? :) Ja zmieniłam bo denerwowały mnie pozostałe części typu gondola, fotelik od wózka, różne śpiworki, okrycia I wszystko w naszej jednaj szafie....nie mam niestety ani piwnicy ani innego tego typu pomieszczenia :/ A tak mam 1 zgrabny wózeczek I jest ok :)

Pilotko....ja Cię podziwiam jednak :) dla mnie czasem obiad to jest wyczyn hehehe. I tak jestem z siebie mega dumna bo wysprzątałam już świątecznie kuchnię czyli szorowanie szafek, piekarnika, okapu itp, ogarnęłam cały regał w pokoju I umyłam 2 okna :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, ja trochę podbrudzę... u nas idą górne jedynki i niestety nocki to tragedia w dzień też nie najlepiej... ehhh

zaczęliśmy chodzić na basen i jest rewelacyjnie! Jul zachwycony :)

Pilotka nic mi nie mów o facetach! mój dał mi dzisiaj w nocy łaskawie pospać i miał się zajmować Julkiem... pierwsze primo kompletnie sobie z nim w nocy nie radził i musiałam wstać, nakarmić, dać przeciwbólowe i w końcu zasnął... drugie primo mój księciunio co rano zrobił? spał w najlepsze a dziecko godzinę od 7 płakało w łóżeczku... no bo przecież czasem może sobie pobuczeć nie? tak mu się wstać nie chciało ;/ załamka kompletna

no i podziwiam za takie kulinarne wyczyny przy dwójce maluchów :) jak ja ostatnio zrobiłam dwa ciacha w jeden dzień to na koniec padłam na twarz :P a przy dwójce sobie nie wyobrażam :P

pszczoola my mamy polly magic i jest ok :)

Halina zazdroszczę wyjazdu, świetnie że wypoczęłaś :)

my też chcemy parasolkę ale jedziemy w czerwcu za granicę i chyba będzie nam wygodniej do samolotu i na wyjeździe też. No i z piwnicy nie będę musiała wyciągać tylko będę trzymać w aucie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy krzesełko z Babymix, krzesełko jak krzesełko, ma być obszerniejsze by dziecko się zmieściło teraz i za rok, ma mieć blat i możliwość regulowania oparcia. To nasze ma więc jest okej :)

U nas są 3 zęby:dwie dolne jedynki i górna prawa dwójka. Ale idą górne jedynki i górna dwójka bo dziś była druga noc gdy w nocy nam płakała, nasmarowałam bobodentem dziąsełka i się uspokoiła i usnęła.

Młoda nam wstaje jak wyczuje że może się czegoś stabilnego złapać, łóżeczko mamy już na najniższym poziomie bo prawie mi w środę fikołka za barierkę by zrobiła, ale na szczęście byliśmy z nią w pokoju.

A wózek spacerowy z naszego 2 w 1 jest wąski i tak maks do lipca w nim pojeździmy więc czy chcę czy nie musimy się za spacerówką rozglądnąć. Zastanawiam się nad chicco-fajnie mi się nią jeździło.

Współczuję Wam facetów, mój z dzieckiem ogarnia nam co niedziele śniadanko. A to jedna z jego możliwości :)

No nic idziemy się szykować na urodzinki. Radosnego dnia, bo pogoda za oknem depresyjna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MadzaGda3 to tylko pozazdrościć :) mój twierdzi, że Juli jest ciężki dzieckiem i to jest jego całe wytłumaczenie. No fakt, że jest bo to mały nerwus, terrorysta, wymuszacz i wulkan energii. Do tego budzący się po 20 razy w ciągu nocy. No ale co to za wytłumaczenie? Fakt, że mnie strasznie docenia, cięgle się pyta jak ja daję radę i jaka to jestem wspaniała, że się nim tak super zajmuje. Takie szczęście w nie szczęściu ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To racja Mentorka, ja rzadko to słyszę, bo mój z małą zawsze może zostać i jak chorowała to on wziął wolne i się zajmował więc wiadomo że da radę...
Coś za coś, jak mówisz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Idzie ktos moze tutaj: http://www.mamanigdyniejestsama.pl/informacje-o-spotkaniu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aknahh ja się chętnie wybiorę. Tematy bardzo interesujące, dla mnie zwłaszcza BLW i alergie. Byłam na pierwszym organizowanym przez nich ciążowym spotkaniu, było bardzo fajnie. Mam nadzieję, że uda mi się przyjść.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aknahh ja się zapisałam :-) ciekawe co powiedzą...

Myśmy półtorej tygodnia temu przeszły trzydniówkę - przebieg istnie książkowy - temperatura 38 - 39,9 st.C utrzymująca się równe trzy dni, a czwartego dnia wysypka na brzuchu i plecach... nie polecam

Widziałam pytanie o mycie ząbków - my dajemy szczoteczkę z odrobiną pasty od chwili kiedy wyszły jej pierwsze ząbki dwa razy dziennie.

Na zbliżające się święta życzę Wam wszystkiego smacznego i mokrego dyngusa ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny, wiem że też używacie puzzli piankowych, więc może nie wiecie, bo ja do dzisiaj nie wiedziałam, że są toksyczne. Zawierają formamid, który jest rakotwórczy :/ Próbowałam kupić Monisi takie puzzle jak wcześniej, bo te pierwsze skatował kot, ale już zostały wycofane :/ Zaczęłam drążyć temat i taki klops. Niestety te bez formamidu są strasznie drogie i nie ma ich zbyt wiele na rynku, może macie jakąś alternatywę?

Od dzisiaj mamy krzesełko Peg Perego Pappa Zero3. Jest super, jestem bardzo zadowolona.

Pozdrawiam i dobranoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O tych puzzlach to już z 6 lat temu głośno było. Nie kupowałam tych puzzli bo stwierdziłam że nie ma sensu, no i myślałam że już ta fama o rakotwórczości nieaktualna.
My zakładamy skarpety, rajstopy z amortyzatorami, giętkie buciki ewentualnie daje rade się przesuwać.

My mamy jazdy... Młoda chyba ząbkuje, mamy sen przerywany-zważywszy że do tej pory spokojnie nam nocki przesypiała teraz to hardkor dla nas :)
Także ja już wyspana-spałam od Pasji do 24.35 ;D
Pozdrówki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pszczoola - jakieś puzlze piankowe są w robalu. To jest inna pianka niż takie standardowe, ale składu nie znam. Sama się zastanawiam czy ich nie kupić, bo Kazik oczywiście najlepiej bawi się kaflach, a kładzenie dywanu przy kuchence jakoś mi nie odpowiada ;)

moje dziecko to kamikadze - uderzy się, walnie i trzepnie, ale musi dojść do tego czegoś, co sobie upatrzył! w weekend wielmożny zajmował się małym i stwierdził, że się go boi i że mnie podziwia, bo on po 1 dniu ma dosyć :D obiecał nigdy więcej nie marudzić, że coś jest nie zrobione, albo nie wyprasowane :D juuuupi!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie ja się zawsze zastanawiam, po co te puzzle? Nie chce nikogo obrazić moim pytaniem!!! Po prostu nigdy nie czułam żeby mi ich brakowało, ani przy pierwszym synku, ani teraz... Kładę na dywan, a jak chce na panele to niech idzie. Ewentualnie można położyć jakiś kocyk...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aisak, już wyjaśniam, bo dla mnie puzzle są niezbędne :) Po pierwsze nie mam dywanu, ani wykładziny, tylko twarde panele, bez ogrzewania podłogowego, więc puzzle oprócz tego, że amortyzują wszelkie walnięcia głową w podłogę, to jeszcze izolują od chłodnej podłogi. Koc podczas zabawy się zawsze zwija, faluje i ślizga na podłodze, myślę że utrudnia dziecku pierwsze kroki w raczkowaniu, trzeba go ciągle poprawiać i do koca leżącego na podłodze czepiają się wszystkie syfy latające po podłodze (do puzzli nie). No i ostatnia rzecz - puzzle to jest część podłogi, po której u nas się nie chodzi, więc nawet jeżeli ogólnie podłoga nie jest najczystsza, to puzzle są oazą czystości :) My nawet kotu nie pozwalamy chodzić po puzzlach, oczywiście on i tak sobie z tego wiele nie robi, ale wtedy dostaje ze spryskiwacza do kwiatów :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas odkąd Lilka raczkuje puzzle poszły do kosza, bo teraz faktycznie na nic się nie przydają ;) a były również zmaltretowane przez kota :P

Ale fakt, kiedy Lila tylko siedziała lub leżała na brzuszku I tylko kręciła się w kółeczko to mega się przydały ;) Ja też nie mam w domu dywanów, a kocyki nie zdawały egzaminu....na macie było po prostu wygodnie I bezpiecznie przy pierwszych upadakach z pozycji siedzącej :)
Lili od wczoraj wstaje przy meblach :):):) ale o dziwo !!! robi to tylko wtedy kiedy dam jej biszkopta :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie tak ja pisze pszczoola :) dopóki Juli nie raczkował to tam było jego królestwo :) wszystkie zabawki itd :) nie było zimno w pupcię plus było tam czysto plus amortyzowały upadki i wszystkie niezdarne próby przemieszczania się :) koc bym miała zaraz brudny od ulewania a już nie wspomnę o tonie wgniecionych chrupków :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie dzieci zawsze bawią się na puzzlach piankowych, nie mieszkamy w bloku i nie mamy ogrzewania podłogowego, panele są strasznie zimne a ze względu na psa nie mamy dywanów, puzzle są super pies na nie nie wchodzi dbam o to żeby wchodzić na nie tylko w skarpetkach lub boso, po za tym bardzo łatwo czyści się z nich rozpaćkane ciasteczka czy flipsy:) a w biedronce są teraz puzzle z takiej pianki jak podkład pod panele- może te są mniej toksyczne:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kupiłam puzzle z robala. pierwszy dzień - zachwyt. Młody nie siedział na kaflach, coś skapnęło to mogłam zetrzeć. Do tego są takie piękne i kolorowe, że Kazik tylko na nich chciał siedzieć - oglądał sobie i robił rączkami bach-bach w kubusia. Dzień drugi - Młody rozkminił jak rozłożyć puzzle no i zaczął wkładać je sobie do buźki. Niestety wie już jak gryźć, więc prawie zakrztusił się odgryzionym kawałkiem. tak więc puzzle wylądowały w szafce :(
a ja dzisiaj czekam wściekła na kuriera... jak oni planują te trasy, że "będzie między 14 a 16, chyba że korki"?!?!?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobra, dobra, poddaje się :) Przekonałyście mnie do tych puzzli :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba mamy problem... z reguły jest tak, że jest problem z uśnięciem dziecka wieczorem. My mamy na odwrót, tzn. usypia nam bezproblemowo ale bardzo wcześnie. Godzina 18 i najchętniej już by spała, rzadko udaje się nam ją przetrzymać do 19 a o 20 już nie wspomnę. Niby okej, bo można w domu porobić różne rzeczy i jest czas dla nas, no i do pracy mam swój budzik i nie muszę jej wybudzać by do babci zawieść. Ale gorzej jest z weekendami i jakimiś dniami gdy mamy wolne i chciałoby się pospać, nawet do tej 7. A bo nie wspomniałam, budzik się odzywa punkt 5.05 ;))
Spotkała się któraś z czymś takim???
Jakieś patenty na przedłużanie pójście spać??? Zabawa nie daje rady bo uśnie gdzie się położy, kśpiel też słabo-zresztą ostatnio jej nie lubi i jest awantura.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madzia- witaj w klubie. Moja od początku zasypia między 18 a 19 no i niestety wstaje między 5 a 6 ;) Ok 8 idzie znowu spać a mi się już wtedy nie chce :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
madzia abaszka, nie wiem czy przesunięcie pory spania coś da, Martyna zasypia koło 20, a budzi się koło 5, ale pocieszę Was, koleżanki mówiły mi że to minie, że zacznie spać dłużej i od 3 dni faktycznie śpi dłużej, nie będę zapeszać, ale jest nadzieja :) a jeszcze dodam że w dzień to śpi różnie, potrafi spać tylko 40 min, a potrafi czasami 3 godziny i nie ma to wpływu na sen w nocy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wiem, że przesunięcie nic nie daje. Wychodzę z założenia, że wolę mieć wieczór wolniejszy i spokojniejszy a rano wstać niż odwrotnie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to będzie jutro pobudka ;D
A u nas raczkowanie się zaczęło! ha!Jak tata w domu to dziecko się tyyyle nauczy :D Mamy też już guza-poraczkowała do słupka na którym złapała buta i hop półkę ze słupka puściła i poleciała czołem, ale twarda sztuka minuty nie płakała :)
Wesołych Świąt, smacznego jajka i mokrego dyngusa! Nie objedzcie się za dużo :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie moja też ostatnio chodzi po 20 spać a i tak się budzi ok 6 rano.
Dziś przed chwilką padła więc szybko. No nic, jutro i tak dużo roboty więc trzeba szybko wstać :)

Dziewczyny Wesołych, rodzinnych Świąt dla wszystkich i każdej z osobna!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm Kazik ciągle śpi jeszcze po 12godz ale od zmiany czasu przesunął zasypianie z 19-20 na 21-22. no ale za to spi do 9-10.

Młody wyrwał mi spację i nie wiem jak ją włożyć :(

Wesołych Świąt dziewczynki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesołego Alleluja! :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi Młoda tak telefon zaśliniła że nie działał trzeba było suszyc, a i tak teraz 2 klawisze nie działaja tzn jeden nie dziala drugi czasem za trybi xD
w ogóle młoda elektronike uwielbia-informatyk nam rosnie hehehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba każde dziecko w tym wieku ma pociąg do elektroniki. Kacper za mój telefon byłby w stanie zrobić wszystko! No i wszelkie komputery, pilot do tv, aparat...
Co do spania - zmiana czasu nam posłużyła i Kacper teraz śpi od około 20-20.30 do 6-7 rano (chociaż ostatnio budzi się w nocy czasami, ale uspokajam go i śpi dalej).
U nas raczkowanie pełną parą! W końcu :)) No i Kacper podciąga się przy wszystkim, na razie do klęczenia ale już próbuje na nóżki też. Tylko ząbków nie widać :))

A tymczasem życzę Wam byście się szybko uporały z wszelkimi przygotowaniami i zaczęły piękne, spokojne radosne Święta :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tyle biegania, przygotowań, czekania i już prawie po świętach... Szkoda... :( Zawsze taka mnie nostalgia ogrania na koniec wszelkich świąt itp...

Gratuluję wszystkim raczkowania i innych postępów. Moja Kornelka nie raczkuje ( a za tydzień kończy 8 mcy) ale za to w łóżeczku podciąga się za szczebelki z siedzenia na klęczki :) A tak się rozgadała, rozśpiewała, że hej!!! Fajnie już widać że rozumie co się do niej mówi, bo reaguje na takie proste polecenia, np: zawołaj pieska, albo zawołaj Kacperka- wtedy tak piszczy i macha rączkami, umie też robić pa pa i naśladuje różne odgłosy :) Słodko :) a muszę się też pochwalić, że przed Świętami przekłułam Korneli uszka! Do końca się wahałam, ale teraz nie żałuje- ślicznie wygląda a trwało to 2 sekundy :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny z tym spaniem to chyba taki etap tak słyszałam I wszystko się zgadza.....Lilka też zasypia o 19, kiedyś spała do 8-8:30 teraz do 6, I budzi się 4-5 na mleko czego nie robiła odkąd skończyła 3 miesiące :/

Dziewczyny starszaków...może powiecie nam kiedy ten etap mija? :P I czy mija w ogóle hehehe :)

My po świątecznym wyjeździe do rodzinki...Lilka zniosła dzielnie wyjazd, dobrze spała ale widać było po niej, że tęskni za domkiem :) jak weszlimy, zobaczyła swoje kąty I kotka to było szaleństwo nie do opisania :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas po świętach ogólnie spokojnie, tylko Kaziu ma zaparcia i już nie wiem co robić :( byłam dzisiaj u lekarki, to mówiła, żeby się nie przejmować dopóki go nie boli...

za to Młody nauczył się robić papa (albo przynajmniej tak śmiesznie kręci rączką) i pokazywać paluszkiem :) a ze spaniem - to dalej budzi się 3 razy w nocy więc już na cuda nie liczę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej hej =)
Dzięki za rady z bobowózkami =) kupiliśmy w końcu wlasnie tam eurocart lira 4. Jestesmy bardzo zadowoleni. Feliks nareszcie polubił spacery w wózku, ładnie w nim siedzi, wygodnie mu =) no i pięknie się wózek mieści do bagażnika i dzięki temu, że jest lekki mogę go wprowadzać po podjazdach, z tamtym nie miałam siły i omijałam mocno na około dwa tunele które mam zawsze po drodze. Polecam =)

U nas święta minęły super =) pełno jedzenia i bardzo rodzinna atmosfera =)
Teraz czekamy na majowkę =) wyjeżdżacie gdzieś?
Piękna pogoda, ciągle siedzimy na dworze. Byliśmy raz na plaży ale ciągłe jedzenie piasku sprawia, że jednak wolę kocykowanie na trawie =)
Chciałabym Felka zabierać na plac zabaw, on uwielbia dzieci, ale nie ma tam za bardzo co robić.
Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sensimila możesz z nim chodzić na plac zabaw w gdyni na plaży tam przy teatrze muzycznym. Można tam go pobujać na huśtawce albo na takim czymś na sprężynie- tam by już się trzymał, albo możesz go sobie na kolana posadzić :) Są tam też takie huśtawki innego typu- takie koło wyplecione linami i tam można położyć dziecko i tak delikatnie pobujać, no albo można zwyczajnie posadzić w piasku czy na kocyku, a wokól biegają dzieci- to będzie szczęśliwy :)

Słuchajcie kupiłam na allegro małej takie buciki Ecco rozmiar 20- biało srebrne, są to półbuciki tak wycięte jak baleriny i mają paseczek przez stopę - śliczne są, ale mojej Nelci duuużo za duże bo ona ma maleńką stópkę... Kupiłam je jak jeszcze było zimno i myślałam że może dorośnie, ale teraz widzę, że pewnie na zimę by były dopiero dobre, więc chcę sprzedać. Kupiłam je niby używane ale naprawdę są jak nowe, dziecko nie chodziło jeszcze, co widać po podeszwie, w środku jak nowe, a z wierzchu nie są nigdzie pozginane! Stan bardzo dobry. Może któraś jest chętna??? 120zł do negocjacji, mogę podesłać zdjęcia na meila :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej mamusie :) melduję, że wyszły nam dwie dolne dwójki! jestem w szoku bo myślałam, że po dolnych jedynkach idą górne jedynki... Szczególnie, że też się ewidentnie przebijają bo dziąsło napuchnięte... a ja się dziwiłam, że ostatnio był marudny i w w środku nocy w święta musieliśmy jeździć samochodem po mieście aby usnął... a tu po prostu 4 zęby na raz szły... ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nam idą ciągle zęby, jest jeden wielki płacz, w ciągu dnia sypia b. dużo-jak na nią, na dole mamy prócz jedynek przebite dwójeczki, u góry jedna dwójka jedynka przebita i idą jedynka i dwojka gorna... no i oczywiście temperatura jej skoczyła powyżej 38 stopni...takze weekend kolorowy az usnę zaraz w wannie ze zmeczenia a rano do pracy, dobrze ze tylko 3 dni i moze w majowke odespię i zeby do tego czasu wyjda. My majowke na dzialce spedzimy o ile pogoda dopisze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję ząbków :)
dziewczyny, prośba o dwie rady.
1: Kazik robi twarde kupy. próbuję go dopajać wodą i sokami, ale on nie pije z butli tylko gryzie smoczek... już nie wiem co robić

2: chcę kupić czytnik ebooków - macie jakieś porady? typu podświetlacz albo bateria?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasi OB ja daję do rączki w ramach przekąski suszone śliwki i morele :) pomaga :) u nas to odwieczny problem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny - ale te twarde kupy to macie na myśli takie, że się dzieciaczki męczą? Juli też ma twarde często, ale nie zauważyłam żadnego Jego dyskomfortu z tego tytułu, nie stęka, nie pręży się, czasem nawet nie wiadomo, kiedy zrobił :) stwierdziłam, że widocznie tak ma i już. Dlatego pytam, czy te "Wasze" to jakieś problemowe są.
aha, w tym temacie, to jeszcze daktyle rozpędzają kupę. Jak mi Starszak się kiedyś nawtykał daktyli, to latał do łazienki co chwilę :D

4 zęby na raz to sporo!
u nas chyba też jakieś zębole się czają, chociaż mamy już 6 dłuuugo. Ale ślini się na potęgę od tygodnia, aż znów w śliniakach chodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas kupska twarde i rzadkie - co 5-6 dni. A morele to całe podajecie, żeby odgryzał kawałki? Kazik jest jeszcze na papkach i boję się jemu podawać coś większego...

a lekarka mi ostatnio mówiła, że do roku 6 zębów to norma
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak, ja daję do rączki ale on już od dawna je rączką dużo różnych owoców, warzyw czy makaron :) ma dwa zębole ale radzi sobie świetnie :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To daj małemu ze słoiczka suszone śliwki gerbera. U nas super działają. i używamy też kaszkę z nestle pszenno- owsiana ze śliwką też dobra :) u nas był problem z kupką przed świętami ale dzięki kaszce i śliwce wszystko się uregulowało. I teraz tą kaszkę daję co 2-3 dzień.
U nas zęby dalej się czają... ja widzę że wyjdzie dolna dwójka jako pierwsza a babcia wypatrzyła górną jedynkę że lada dzień będzie wiec czekamy, poki co śpi w nocy znów z nami i bardzo nie spokojnie :/ a w dzień szalona jak zawsze tylko bardziej obśliniona :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asiak tak właśnie robię, siadam z Maluchem na kocyku przy placu i patrzymy na dzieci jak na teatrzyk =) może go zmotywują do raczkowania, wstanie i do nich pójdzie.
Martwimy się coraz bardziej bo on w ogóle nie ma zamiaru ruszyć, tylko w kółko się kręci.. może podpowiecie jakieś ćwiczenia, zabawy, zabawki? Proszę o cokolwiek..

U nas też ząbki się przebiły, w piątek prawa, a w niedzielę lewa dolna jedynka =)

Ja na problemy z kupką też daję suszoną śliwkę, w różnej postaci. Zawsze pomaga. Feliksowi najbardziej smakuje taka ze słoiczka zmieszana z jogurtem =)
Pozdrawiam =)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sensimila a już przyjmuje pozycje do raczkowania? ja ćwiczyłam z Julkiem w ten sposób, że interesował się sznurkami od moich ubrań - dresów czy sukienki itd. Więc przed nim po malutku, jak kotkowi tym sznurkiem aż w końcu po mału ruszył... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie nie przyjmuje =( 2 czy 3 razy mu się udało na parę sekund i koniec.. pediatra nam powiedziała, że ona się nie niepokoi bo Feliks siedzi stabilnie, a raczkować wcale nie musi..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas kupki w normie, a na rozrzedzenie możesz ugotować i zblendować suszone śliwki i morele- ja tak robię. albo kilka śliwek czy morelek ugotować z jabłuszkiem czy gruszką.

czytnik- ja mam kindle paper white z podswietlaczem i jestem bardzo zadowolona.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sensimila pediatra ma rację, przeciętnie dziecko zaczyna raczkować między 8 a 10 miesiącem życia więc ma jeszcze czas. Mój Julek zaczął raczkować tydzień przed 8 miesiącem ale synek koleżanki jak skończył 10 miesięcy. Nie ma reguły :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas alleluja....pierwszy zębol :P oczywiście dolna jedynka...chyba idzie też druga ale nie jestem pewna....

Lilka umie - poza brawo - pokazać gdzie misio ma nosek :D ale to jest urocze jak tym swoim małym paluszkiem trafia w nosek misia ahh :)

Lilka zaczęła raczkować jak miała 8 m-cy I tydzień. Wcześniej przyjmowała pozycję ale zawijała jej się jedna nóżka...I niczym jej nie zachęcaliśmy....pewnego dnia jakaś zabawka jej się pokulała dalej, wstała na 4 I poszła po zabawkę ;)

Teraz wstaje przy wszystkim nawet przy ścianie płaskiej już się nauczyła więc dzień spędzam na podłodze eh :/

u mnie jest moja babcia od tygodnia I wiecie co....jestem wykończona :( a do tego ona non stop bez sekundy przerwy zabawia Lilę...nawet jeśli ona wcale nie marudzi...siedzi I czymś się zajmie to ona odwraca jej uwagę I ją zabawia :/ potwornie mnie to wkurza bo już nauczyłam Lilkę że potrafi bawić się sama I coś czuję, że będę miała problem :/

A do tego cały czas mówi : Lilka zobacz piesek.....a pieska nie ma :/ I Lilka szuka pieska tymi swoimi oczyskami eh ale moje prośby żeby tak nie robiła na nic się zdają :(:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć dziewczyny, długoo mnie tu nie było, jakoś tak się na siebie wszystkie ważne sprawy życiowe nałożyły...przepraszam jeśli ktoś już o tym pisał ale nie mam za bardzo czasu na czytanie tego mega długiego wątku..
mam takie pytanie jak ubieracie maluchów w domu( u mnie dywan) i na dworze, ja już jestem głupia, ubieram rozbieram...
wczoraj byłam w parku i jedna z mam ubrała 7-mczną córkę w same body i bluzę z kapturem i leginsy cienkie, bez czapki....ja nie wiem czy to jak jestem taka nienormalna, bo ja ubralam leginnsy, 2 pary skarpet bo buty wrzuca, body na krótki, body na długi, na to cieniutkja kurta i kaptur, bo czapa ma takie małe dziurki. i jak ją wyjęłam z wózka to mi się wydawało zimno to jeszcze założyłam jej dżindsową sukienkę ogrodniczkę...potem rozebrałam,weźcie mnie oświećcie, bo nawet pediatry pytałam w co mam ja ubierać, a ona mówi że teraz to nie waidomo bo to taki głupi okres jest.....

a tak poza tym , na święta bylyśmy w gościach u dwóch małych 3-ce straszych dzieczynek chądzących, siedzących...i jak wróciliśmy mała pozazdrościła i od razu usiadła, i przyjęła pozycję do raczkowania i zrobiła pierwszy krok i gleba ;) znowu idą jej te cholerne zębiska, mam wrażenie że sto razy bardziej ją boli niż wtedy. do tego stopnia że ma taką fazę że zawsze zasypia na siedząco. ehhh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bry

harietta - a Ty jak byłaś ubrana? ;) ja swoją wczoraj ubrałam w bodziaka z długim + rajstopki, leginsy i skarpetki. Bluza dresowa i czapeczka.
moja jeszcze nie siedzi ani nie raczkuje. Kręci się na brzuchu, ale przybiera już pozycję do raczkowania, kołysze się i wkurza, że nic nie idzie do przodu :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałm koszulkę na 3/4 rajtuzy, spudnicę, ale było mi trochę zimno
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki za rady! właśnie "nafaszerowałam" Młodego kaszką ze śliwką - zobaczymy jaki będzie efekt. Tak sobie myślę, że po gotowaniu śliwki i moreli to będzie taki ala kompot, które też maluszek może pić?

Harietta - ja, jak o wszystko, pytałam lekarki i mówiła, że dopóki dziecko siedzi i rozrabia w wózku, to ma być ubrane tak jak mama, a jak zaśnie to okryć kocykiem. Oczywiście i tak ubieram go grubiej - ja wczoraj miałam spódniczkę i krótki rękawek, a Młody półśpiochy z grubymi skarpetami, body z dł i cienki sweterek.

Abaszka - to Joasia zaraz Ci ruszy! Kazik miał jeszcze etap takiego kołysania się na kolanach - chyba ćwiczył nogi?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kasiaob - no właśnie moja ma pozycję na czworaka i się kołysze :) starsza najpierw pełzała ale u młodszej się na to nie zapowiada ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja w taką pogodę ubieram body na ramiączkach, spodnie, bluzka z długim lub cieniutki sweterek, skarpetki i buty. Jak zasypia i nie jest na słońcu to przykrywam cieniutkim kocykiem. ja chodzę w bluzce bez rękawków więc jego też nie mam zamiaru za grubo ubierać :)

Co do butów znalazłam takie które mu nie spadają z nóg! firma Befado - babka w sklepie z butami dla maluchów mi dobrała. Są lekko za kostkę i na rzepy, trzymają się świetnie. Były taniutkie a jak zacznie chodzić to mamy przyjść po buciki lepszej jakości chociaż te to też "roczki" do chodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja ubieram na spacerek najczęściej w spodnie lub leginsy, skarpetki, body z długim I bezrękawnik taki z materiału jak kurteczka I cienką czapeczkę bawełnianą :) jak zaśnie to lekki kocyk. Nie chcę Lilki przegrzewać, ona nie jest ciepłolubna :P

Ale były już ze 2 dni kiedy miała tylko body z długim bez kamizelki I zamiast czapki opaskę na uszka :)

A w domku najczęściej body z długim I rajstopki :) przynajmniej skarpety nie spadają ;)

Nam idzie 2gi ząbek, ślina cieknie litrami dosłownie I jest wszędzie :P w końcu się ruszyły uparciuchy :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Idziemy dziś się skonsultować z fizjoterapeutką, może jak pokaże nam jakieś ćwiczenia to odblokuje Feliksa =) martwi nas też to że on sam nie siada, to już powinien potrafić.. eh =)

Wczoraj Feliks miał na sobie body z krótkim rękawkiem, bluzę z kapturem, spodnie dresowe i 2 pary skarpet. No i cienki kapelusik, raczej od słońca niż przed zimnem, ale on ciągle go zdejmuje, a póki słońce nie praźy strasznie to się nie upieram żeby go miał.
A dzisiaj miał body z długim, spodnie dresowe, a jak byliśmy na plaży to zdjęłam mu skarpetki i bosymi stópkami w piasku grzebał, uroczy widok =)
A w domu jest w samym bodziaku, ale on też jest zimnolubny i szybko się poci i marudzi jak mu gorąco. Obawiam się upałów przez to.. ja też ich nie znoszę.

Dzisiaj byliśmy na placu zabaw na plaży i nie mogłam go stamtąd wyciągnąć! Tak mu tam dobrze było =p myślałam że takie problemy to dopiero w następnym sezonie będę miała =p
Pozdrawiam =)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, wczoraj było tak ciepło, że porozbierałam małą z tego co była ubrana. Zestaw wyglądał tak: spodnie jeansowe, skarpetki, buciki, body bez rękawów, t-shirt, sweterek, a zdjęłam cienką kurteczkę, cienką czapkę i cienki komin. Na Chełmie gdzie nie wiało było naprawdę ciepło. Zaczepił mnie Pan-dziadek z dziewczynką mniej więcej w tym samym wieku w wózku. Dziecko nie spało, a było na nóżkach przykryte kocem - olaboga! Zapytał co myślę, czy dobrze dziecko jest ubrane, powiedziałam żeby kocyk może sobie podarować... nie zdjął koca i poszedł dalej :) Biedne dziecko, pewnie się tam zagotowało. Często jeszcze teraz widuje dzieci w wózkach i śpiworkach, ja nie wiem co Ci ludzie mają w głowach.

Monisiałka czołga się jak zawodowy żołnierz, bardzo odpowiada jej ten sposób poruszania :) "Chodzi" za mną wszędzie, do łazienki, do kuchni i już zaczyna zaglądać kotu do misek.

Przeszliśmy straszny dzień, chyba ze względu na zęby. Cały dzień krzyków i płaczu, myślałam że wyskoczę z balkonu. Teraz jest lepiej, a zębów nadal brak.

Byłyśmy w niedzielę pierwszy raz na basenie. Moniśka przeszczęśliwa, niczego się nie bała, chlapała wodą i śmiała się w głos. Polecam wszystkim. W niedzielę kolejne zajęcia, już się nie mogę doczekać.

Jutro wyjeżdżamy na domek na kaszuby razem z moimi rodzicami.
Życzę wszystkim udanego długiego weekendu i dobrej pogody mimo kiepskich prognoz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczoola a gdzie byłyście na basenie? bo my też sie wybieramy gdzie, ale nie wiemy gdzie jeszcze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Już chyba w listopadzie zapisałam Monisię do szkoły pływania Dzidziuś i dopiero teraz się dostała. Mamy zajęcia na basenie na Chełmie. 10 zajęć kosztuje 400zł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czesc w długi weekend :))
My wlasnie wróciliśmy z przedmajówki :) Maz tak pracuje ze się udało wyjechac na chwilę wcześniej, ale dziś znów do pracy więc wróciliśy. Słuchajcie odkryliśmy świetną kwaterę agroturystyczną na Warmii - cudo!!! Zwierzątka, śniadanie swojskie zjedzone na tarasie, uroczy domek, plac zabaw dla dzieci, pokoik zabaw dla dzieci, miejsce na ognicho, altanka.. na pewno tam wrócimy!!! Bo Młodemu bardzo się podobało i nam zresztą też!
Ja Kacpra ubieram jak jest tak cieplo to bodziak z długim do tego bluza, spodnie i skarpetki, czasami jeszcze rajstopki i na to ew kocyk jak wieje. Czapka obowiązkowo, bo z uszkami to bym tak nie zostawiła bez niczego teraz.
U nas zębów brak, ale lekarka juz od 2 miesiecy mowi ze ida :p no cóż - na razie się bardzo ślini.
Jeśli chodzi o raczkowanie to zaczal jak mial 8,5 miesiąca. Wcześniej się ze dwa miesiące w pozycji do raczkowania kiwal i nie mogl wystartowac. No a teraz raczkuje po calym mieszkaniu i staje gdzie popadnie! No ale np caly czas sam nie potrafi usiasc :) wiec co dziecko to inny klimat :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też uważam że każde dziecko inaczej.
U nas młoda nauczyła się sama siedzieć i siadać ok 2 tyg temu. Nie raczkuje, pełza z prędkością bliską światłu i coś zaczyna się wspinać. Jak pediatra mówi żeby się nie martwić to myślę że ok. Jak to z dorosłymi. Każdy jest inny :)

pszczoola wow strasznie długi okres na ten basen czekałyście

mentorka współczuję u nas jak 2 zęby na raz szły to było kongo a co dopiero 4
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny doskonale rozumiem wasze rozterki.
Ja się cały czas stresowałam, że inne dzieci robią to czy tamto, a Martyna jeszcze nie. Zaczęła siedzieć jak skończyła 10 m-cy. Teraz wiem że niepotrzebnie, no ale kto to nakręca, te wszystkie książki, tabelki, no i sami rodzice, a bardziej rodzina, pytaniami "siedzi już" "chodzi"? itd.
A mam pytanie, uczycie dzieci samodzielnego jedzenia? w jaki sposób?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zostały nam jakies 2 zęby do wyjścia, ale myślę że apogeum już za nami, a było ciężko, dziś odespałam w ciągu dnia jakieś 2 godziny ;D
Ja Wiktorii kładę jedzenie na blacie krzesełka i sama wsuwa, jakiś chlebek czy owoc, w sumie większość zębów już ma więc ma czym rozdrobnić sobie i widzi w tym frajdę. Obiad podaję jej jeszcze ja. Wiki u babci nauczyła się nawet sama trzymać butelkę z wodą i z niej pić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej! No to jak już tak opowiadacie, to też się wypowiem :)
Moja ma skończone 8 miesięcy i siada sama już długo- od miesiąca co najmniej, a siedziała tak jak się ją posadziło już jak miala 6 miesięcy. Pozycje do raczkowania też już przyjmuje, ale nie kuma co dalej :(

Z butelki też nie umie pić- jest cały czas na piersi, ale właśnie 2 dni miala gorączkę z powodu zębów i próbowalam ją dopajać, ale to walka z wiatrakami. Tylko gryzie smoczek od butelki i bawi się nim, albo co gorsza ten smoczej ją dławi, ale pić nie chce... Za to jak jej daję z łyżeczki, to pije... Może z czasem się przyzwyczai?! Pozostałe pokarmy na razie daję papkowe- kaszka ze śliwką Gerbera codziennie rano obowiązkowo, obiadek też słoiczkowy no i owoce sama przeważnie ucieram. Jedynie takie bardziej w całości to daję jej flipsy albo biszkopta raz na jakiś czas. Boję się tych stałych pokarmów takich w całości... Boje się że się mała udławi, moja kuzynka się kiedyś dławiła bananem - ech dziękuje! Straszne to było! Jeszcze się nauczy jeść jak będzie miała wszystkie zęby, na razie ma dwa, więc ma jeszcze czas... Poza tym chyba cięzkie są na żołądek takie duże kawały jak sobie nie pogryzie?!

my jutro jedziemy na kaszuby, ale słaba pogoda :( Mala miała wczoraj i przedwczoraj gorączkę - od zębów i tak się trochę martwię, czy tam w ogóle jechać... Mieliśmy iść tam do spa, jacuzzi, ale nie wiem czy w tej pogodzie nie odwołać? Chociaż widzę, że chodzicie na basen z dziećmi w każdej pogodzie...

A co do ubierania, to ja zakladam małej skarpetki, spodnie, body kr. rękaw, bluzeczka i bluza lub zamiast bluzy cienka kurtka i cienka czapka. Mała siedzi w wózku odkryta na tym spodzie od śpiwora, a jak robi się zimno to przypinam tą wierzchnią część i jest normalnie w śpiworze - tak mi łatwiej niz w kocyku, bo koc ciągle zjeżdża, a śpiwór się trzyma i moim zdaniem jest lepszy niż koc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej,
Nam wyszedł trzeci ząb w przeciągu tygodnia =) dziś ciężka noc za nami.

Co do wizyty u fizjoterapeutki to bardzo dobrze że tam poszlismy! Okazuje się, że Feliks ma za wysokie napięcie w okolicy obreczy barkowej i karku przez co wciąż rączki idą mu do tyłu (taki samolot) i przez to nie moźe się na nich podpierać. To trzeba wyćwiczyć i rozluźnić, po pół godziny ćwiczeń u Pani pięknie przybrał pozycję do raczkowania i bujał się przenosząc ciężar ciała. Nam bardzo trudno z nim ćwiczyć, ale próbujemy no i będziemy musieli trochę pochodzić z nim na ćwiczenia. Ale widząc jakie zrobił postępy po jednym spotkaniu myślę, że szybko ruszy =)
Tak więc ja mam odwrotne doświadczenie niż piszecie. Takie, że kiedu wszyscy mówią, że kazdy jest inny i zaczyna w swoim czasie można bardzo łatwo uśpić czujność i coś przeoczyć.
Mam nadzieję, że Felek szybko nadrobi zaległości, bo mam wyrzuty sumienia, że nie dostrzegłam problemu wcześniej.. ale nawet pediatra mówiła, że wszystko ok..

My dziś się wybieramy na basen do hotelu gdynia rodzinnie =) bo przez majówkę sobotnie zajęcia się nie odbędą.

Pozdrawiam =)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A u nas ząbkowanie połączone chyba z jakimś skokiem rozwojowym....istny sajgon :/ 1 zębol wyrósł ale jakoś innych nie widać choc ślina cieknie litrami....długa była u Was przerwa między dolnymi jedynkami...?

Lilka jest marudna...marudzi praktycznie od rana do wieczora z przerwami na przerwaźliwe krzyki :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, długo mnie nie było, ale już jestem ;))

Aisiak10 - my mamy buciki ze smyka rozmiar 19 to muszę skarpetę zakładać by się trzymały :)

A co do raczkowania to moja nie chce wcale raczkować - od razu by na nogi stanęła gdyby chciała ( ja nie raczkowałam - tylko 2 tyg przed roczkiem zaczęłam na nogi iść) wiec myślę, ze młoda tez tak bd miała.

Sensimilia - gdzie chodzicie do fizjoterapeuty ? - moja tez ma napięcie mięśniowe. Byłam u Neurologa i stwierdziła babka, że Kinga ma za małą główkę do swojego wieku i kazała zrobić USG mózgowia - zrobiłam, wszystko jest w porządku - a lekarz powiedział, że jak coś jej nie bd pasowało to żeby sama się leczyła :D he he he
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny jakie mleko planujecie dawać po roczku...? Jeny to już za 2 miesiące :P Enfamil przesadza z cenami...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My dajemy Nan Pro i myślę że przy nim zostaniemy.
Boniu te zęby...no masakra z dzieciakiem, dobrze że pracuję to tylko w weekendy mam jazdę tak to babcia z nią walczy. Dziś już samą siebie przechodzi młoda, na wieczór walnę sobie mega drinka na relaks i kąpiel :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madzia to ja chyba z Tobą :P dzień masakraaaa.....I cały sama, mąż wraca o 23 :/ no ale cóż jeszcze tylko zęby, nauka chodzenia I wtedy powoli do przodu :P Mi się marzy aby Lilka miała juz ze 3 latka, żeby można było ją zabierać w ciekawe miejsca, robić wycieczki, pikniki....bo jak na razie takie wyjazdy to nie odpoczynek....Lilka nie lubi ani wózka ani fotelika więc jakiekolwiek wycieczki kończą się mega zmęczeniem...naszym :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My zostajemy przy Nan Pro dalej, za 800g 40 zł w Intermarche - w Realu o 5zł drożej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej laseczki, pytanko mam , coś pisałyście o parasolkach, jeśli dziecko już stabilznie siedzi to można nabyć/? bo w sumie tak sie zastanawiałam bo mam jedo fyn, to jest naprawde wielki harpagan, i strasznie ciężko, nie wnosze wózka do góry, mam spoko sąsiadów w kamienicy. ale jak mam wjechać do sklepu czy po jakiś malutkuch schodkach to nie daję rady. zastanawiam się nad leciutką paroslką na lato i ten cały ciepły okres, co wy na ten temat myślicie? któraś już kupiła i jeździ? jeśli tak, to jakie polecacie??poradźcie,

u nas też idę następne ząbki, mamy już dwie dolne jedyneczki,które niestety/stety wyszły naraz, obawiam się że idą następne dwie górne naraz, a takie są wrzaski i płacze/....wieczorem zwłaszcza po kąpieli. siadać zaczęła dzień po świtach wielkanocnych więc też niby późno. ale przestałam sie tym przejmować kiedy i jak ma coś nastąpić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Harietta my kupiliśmy I jestem zadowolona :) Jedyny minus to, że Lilka zbyt głęboko tam siedzi I musze pod pupę jakiś kocyk podkładać. Ale wózki są różne I na pewno coś dopasujesz - zabierz maluszka do sklepu I przymierzaj, to moja rada ;) Tak jak piszesz w sklepach to była makabra, a teraz świetnie sobie radzimy, myślę że dla dziecka stabilnie siedzącego nie stanowi to różnicy jeśli wózek ma pozycję do spania....tym bardziej, że jest już ciepło :)

My mamy Coneco Camaro

http://allegro.pl/wozek-coneco-camaro-okrycie-folia-parasolka-i4179865744.html

Dziewczyny wykończy mnie wstawanie Lilki o 5 rano :/ kurde kiedy to się skończy....kiedy będzie spała dłużej :/ Nawet nie mam pomysłów jak zacząć dzień o tej chorej dla mnie godzinie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
harietta - ja w Biedronce kupiłam spacerówkę KinderKraft za 186 zł ( sa tez na Allegro - mamy taki tylko granatowy - http://allegro.pl/wozek-spacerowka-kinder-kraft-typ-parasolka-nowosc-i4179911355.html ) i powiem Ci, ze dobrze mi się nim jeździ z Kingusią.

Kamyczku - a o której kładziesz Lilę spać ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kładę Lilkę o 19, wcześnie ale ona dłużej nie wytrzyma. Chodzi tak spać od urodzenia I zawsze spała tak do 7-8 a teraz 5 max 6 I koniec spania :/ Próbowaliśmy przetrzymać ją do 20 ale pobudka też o 5 więc nic to nie dało....tak się dzieje od ok miesiąca...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wieki mnie tu nie było :-) no ale parę pomysłów się urodziło w głowie, trzeba było zacząć je realizować i pod koniec tygodnia powinien być finisz :-)

Co do ubioru-ja jestem w tej kwestii liberałem ;-) Jeśli jest ciepło to nie widzę potrzeby, aby mała nosiła 5 warstw. Ma body, bluzę, spodnie, czapeczkę, rajstopy lub skarpety. Ze sobą zawsze mam koc, na wypadek oziębienia, i folię w razie deszczu. Jak był taki gorąc to też widziałam dzieci opatulone w kurtki, koce i śpiworki :/ jakaś masakra! Mnie samej robiło się duszno jak to widziałam, nie chcę sobie nawet wyobrażać jak czuły się te dzieciaczki. Moja córcia to dwie noce przespała bez kołdry, bo jak tylko była okrywana to był płacz. Jej wystarczy, aby tylko stopy były okryte i można spać ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczek to przejdzie, u nas też tak było, budziła się nawet szybciej, bo przed 5 i koniec, a teraz do 7 przesypia. Znajomi powtarzali że to chwilowe i mieli rację :D
u nas w weekend wyszły 3 zęby u góry, czwarty zaraz się przebije i na dole też lada moment jedna dwójka, to sobie wyobraźcie :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja z ubiorem trochę niestety przesadzam, bo sama jestem zmarzluch ale śpiworka nie mamy :) i całkiem podobnie jak u eni_a, tylko oprócz bluzy kurteczka i podwójne skarpetki, lub buty
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kararinah ależ mnie pocieszyłaś...dziękuję kochana !!! :) A ile to trwało u Was? u nas już ponad miesiąc + bez sensowne pobudki w nocy na smoka :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W ogóle ile w nocy łącznie śpią Wasze maluchy? Nie licząc pobudek tylko tak od wieczora do rana :) u nas to wychodzi 10-11h to chyba mało jak na takiego szkraba....w dzień tylko godzinka-półtora.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas noce masakra, budzi się tak jak się budził... :( a ostatnio ma jakiś skok i zasypia najwcześniej o 21 a czasem i o 23 :( śpi do ok 6.30-7.00 :(

zęby wychodzą i wyjść nie mogą :(

z nowości Juli pięknie mówi "mama " jak coś odemnie chce :)) przychodzi, staje przy nogach i jest "mama mama mama " :) myślałam, że sobie wymyśliłam ale wszyscy inni to widzą :)
no i wczoraj i dzisiaj stał sam bez trzymanki jakieś 5 sekund :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mentorko super :):) Lilka mama mama tez mówi ale nie widać aby było to świadome ;) I też stała wczoraj 2 razy po kilka sekund sama :D od wczoraj też opiera się o stoliczek edukacyjny, który się przesuwa, a ona powolutku z nim kroczki robi I idzie :):):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas to samo ze stoliczkiem, pchacz ma gdzieś a ze stoliczkiem wędruje po całym mieszkaniu :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku- Kinia przespała ostatnio 12h a w dzień max 2h na spacerku.

ona to śpioch jest straszny. Dziś ją o 20:00 połozyłam i do 7:00 bd śpała a 7:15 tate budzi do pracy głośnym gawożeniem i piskami ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny pytanko: czy tylko my nie mamy jeszcze zębów czy któreś dziecko z Waszych tez nie ma jeszcze? Zaczynam się stresować, bo Kacper ma 9,5 miesiąca i na razie zero. Wpycha obie łapki do buzi ślini się ale nic nie rośnie :( 3 miesiace temu usłyszałam od lekarza ze "już idą", pozniej miesiac temu od pediatry znów tekst ze "juz ida" a tu cały czas nic :(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas też zero zębów i również za każdym razem już od kilku miesięcy słyszę, że idą :) Młody za 3 dni kończy 9 miesięcy, za tydzień idziemy na ważenie i dopytam, czy jest się czym martwić. Zauważyłam, że już się tak nie ślini jak kiedyś. Raczkowanio-czołganie się pełną parą, wszędzie dotrze. Rozgadał się trochę, jego repertuar to bababababa, papapapapa i mamamamamama :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas raczowanie wchodzenie wszedzie itp tez pełną parą, ale zebow brak no i sylabizowanie tez ciezko..mowi swoje bu i tyle, chociaz gawozy bardzo duzo.
Wisienko jak mozesz to sie dopytaj i daj znac bo mnie to juz troche martwi :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my mamy 8 ząbków w tym jedynki złączone.
Jak ją położę na brzuszek to ona w ryk i się na plecy odwraca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aknahh, a dlaczego się martwisz?
Córce znajomych niedawno wyszedł pierwszy ząbek (14 mc)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aknahh Ty się nic a nic nie martw :) Lilka ma 10 m-cy, a mamy dopiero 1 ząbek, który wyszedł tydzień temu ;) a była to kwestia 2 dni jak zauważyłam, że idzie :P
3 tyg temu byłam u pediatry I pytałam o ząbkowanie - mówiła aby się nie martwić, że są dzieci które ząbkują dopiero po roczku....jest to bardzo indywidualne, a im później tym zdrowsze ;)

U nas widać już drugiego powolutku - biała kreccha pod dziąsełkiem I slina litrami.

Co do sylabizowania kiedyś rozmawiałam z dobrym pediatrą. Mówił aby się martwić dopiero gdy dziecko ma 10-11 miesięcy I nie sylabizuje. Lilka zaczęła nagle...nigdy nie znasz dnia ani godziny ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejjjjj dziewczyny!
Dawno nie pisałam,ale czasu brak jakoś ciągle kończymy dom i troszkę pracuję już.
Gratuluję pierwszych ząbków,raczkowania i stania;)

U nas zębów brak! Starszak miał 14 miesięcy jak mu pierwszy wyszedł,więc się nie nastawiam,że Milan prędzej będzie miał.
Ale od prau dni po 3,4 kroczki stawia już bez proiblemu przy czym jest bardzo ostrożny aż dziwne,że się tak boi ;))
Starszak zaczął mi chodzić jak skónczył dokładnie 10miesięcy co do dnia więc bardzo szybko.
Zobaczymy jak tu będzie.
Zaraz rok nam stuknieeeeee czas lecii!!
Buziaki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, możecie polecić jakieś interaktywne stoliczki? Bo podczytywałam, że macie a ja właśnie chcę kupić. Jest tego tyle...czy takie stoliczki są stabilne? Trochę się obawiam, że jak Piotrek będzie się wspinał i przy nim stawał, czy nie wyląduje na podłodze ze stolikiem na sobie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wisienko - wg mnie wszystkie stoliczki niesttey sa dosc malo stabilne bo sa stosunkowo lekkie (plastik). My mamy Smily Play i wlasnie go schowalismy jak Kacper zaczynal wstawac bo on na niego lecial. Teraz jak stoi juz bardziej stabilnie to pewnie znow mu go damy.
A stolik sam w sobie bardzo fajny :)
http://allegro.pl/edukacyjny-stoliczek-po-polsku-stolik-smily-play-i4188780227.html taki oto
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moi Chłopcy dostali od rodzinki jakiś miesiąc temu stolik FP - bardzo stabilny (nogi szerokie i skierowane na zewnątrz) i całkiem mi się podoba to, co robi :) gra mnóstwo melodyjek, gada także po angielsku, uczy kilku kolorów, kształtów, cyferek, śpiewa, dzwoni.. jestem miło zaskoczona. Starszak też się nim bawi :)
http://pewex.pl/produkt/210681-fisher-price-fp-uczacy-stoliczek-dwujezyczny-bfy27-zabawki-dla-niemowlaka.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy ze smyka, coś takiego:

http://allegro.pl/stolik-stoliczek-edukacyjny-smiki-smyk-i4211437047.html

Jest stabilny, jeszcze ani jednego wypadku nie było ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ahh I jeszcze little tikes muzyczny ogródek....ten jest extra I to ulubiona zabawka Lilki :) jest o tyle fajny, że jak będzie miała 2,3 latka można odwrocić ten blat I mała ma biureczko z siedzonkiem do rysowania ;)

http://allegro.pl/little-tikes-muzyczny-ogrodek-zabaw-5w1-24h-1621-i4178357145.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku u nas Wiki też tak wstaje, dla mnie to idealne-w tygodniu-bo do pracy mi się łatwiej wygramolić, gdyby budzik padł Młoda i tak mnie obudzi ;P Gorzej w weekendy, i też nic nie daje przesuwanie jej zasypiania na 20 czy później. I mamy tak od początku marca więc u nas myślę że to nie minie albo nie tak szybko.
U nas zęby pełną parą, u góry śmiesznie bo ma z prawej strony a z lewej nic ale wydaje mi się że coraz bardziej nabrzmiałe są.
Jeśli chodzi o spacerówki to ja jestem "napalona" na Chicco ale rozglądamy się za używaną. Na razie jeździmy w tej na stelażu z gondoli i powiem Wam że jak na przeprawy z komunikacją miejską to idealny "czołg" daje rade komuś przejechać po stopie ;) daje radę wyjechać z autobusu gdy kierowca "nie zauważa" wciśniętego przycisku do obniżenia pojazdu itp itd echhh taaaak! wózek z gadającym/śpiewającym/ryczącym dzieckiem potrafi być niewidzialnym :D
Się wyżaliłam, idę na kąpiel i do spania. Pozdrówki laseczki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy stolik taki sam jak pilotka i potwierdzam że jest stabilny, Martyna uczyła się przy nim wstawać, a ma bardzo dużo opcji, naprawdę ciekawy, koleżanki synek ma smily i gdyby mogła wybierać kupiłaby FB, kupiliśmy jakiś czas temu w reali za 150zł.
A my za miesiąc już roczek, kurczę jak ten czas leci, no i czas zacząć myśleć o imprezie :) możecie polecić jakąś cukiernie z fajnymi, dobrymi i niedrogimi tortami?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja polecam W-Zkę nają pare filli w Gdansku, my kupujemy na Słodowników
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja nie polecę.. sama nam na wszystkie imprezy piekę :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Czy Wasze pociechy też są dzisiaj takie marudne? Pierwszy raz od miesięcy jestem tak umęczona przez swoje dziecko, bo wiecznie marudzi i płacze - pewnie przez pogodę :/

Co do cukierni to też polecam W-Ztkę, choć sama ostatnio piekłam tort i nawet się udał, choć muszę poćwiczyć nad dekorowaniem - to mój słaby punkt ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eni_a - u nas nie ma marudzenia dziś..

Dziewczyny - ile Wasze szkraby zjadają stałego posiłku za jednym posiedzeniem? Julek wcina 200-220ml "zupki" - takiej domowej, gęstej, że łyżka prawie stoi. Zastanawiam się, jak u Was?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O wow!!! to dużo je!!! Moja jak jej dobrze idzie to tak trzy czwarte dużego słoiczka tego 190g czyli jakieś 130g zje... Ale przeważnie jedank mniej.... No ale chłopcy zawsze więcej, to ciężko porównywać :)

Wózek mamy Ingelesinę Trip- jak ukończyła 6 miesięcy już sporadycznie używaliśmy, a teraz tak więcej. Bardzo polecam, dobrze wykonany, lekki, wygodny, solidny zarazem i ładny design, ale to już kwestia gustu, bo każdy woli coś innego. No i oczywiście zależy od portfela... Madzia, ja słyszałam że Chicco szybko skrzypią, trzeszczą i piszczą, a też z początku chciałam Chicco Liteway albo Multiway.. Także poczytaj jeszcze opinie...

Nam idą górne jedyneczki, a dolne wyszły na pół roku, ale za każdym razem gorączka i masakra z dzieckiem. Jak synkowi rosły zęby to nawet nie wiedziałam... ale on miał pierwszego na 10 miesięcy!
Pozdrawiam!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A w ogóle to jak chcecie kupić używany Chicco, to mnie się wydaje że lepiej jednak kupić coś tańszego a nowego bo wózki spacerowe a już zwłaszcza parasolki są dojechane bo przeważnie długo je ludzie używają, no i dzieci w nich już jedzą itp... To taka moja opinia, może się przyda... :) Jeszcze raz pozdrawiam!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Juli zjada za jednym razem słoiczek 220 g i dalej otwiera dzioba. Raz chciałam sprawdzić po jakiej ilości się naje. Zjadł słoiczek 190 g plus deserek 160 g i dalej otwierał dzioba. Poddałam się :)

Ostatnio pytałam pediatry czy jak mu duży słoiczek nie wystarcza to czy mu mogę dać więcej. Powiedziała, że mam mu nie żałować bo to duże dziecko.

Zazwyczaj zjada warzywa w rączce przed obiadem i potem jemy normalnie obiadek ze słoiczka. Cały oczywiście :)

Waży 11 kg ale wydaje mi się szczupłym dzieckiem :) ostatnio nawet spodenki na nim wiszą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas to nie mierzalne, aby powiedzieć ile zjada, bo od pewnego czasu mała jje obiad z mojego talerza i dostaje tyle na ile ma ochotę. Jje z nami dlatego, że zasadniczo nie solimy potraw, często jemy warzywa gotowane na parze, czy mięso - jeśli są kotlety to obskrobuję jej panierkę. Zdarza się, że muszę dla siebie iść po dokładkę, bo młoda zje najlepsze kąski ;-)

Słoiczki zjada w sytuacji kiedy nie mam czasu na gotowanie i np. jestem daleko od domu to potrafi zjeść prawie cały 190 g.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamy ten 2in1 wózek po kims, skrzypi i jesteśmy przyzwyczajeni więc spacerówka mi nie robi. Pierwsze słyszę by chicco skrzypiało. Pracowałam na nim nazwijmy to tak jak pracowałam jako niania i w jednym wypadku wózek był po bracie a w drugim używany... nie skrzypiały...

Moja zjada całą (nazwijmy to tak dziwnie ;P) chińską miseczkę, tam spokojnie ponad 200 ml posiłku jest i często więcej by jadła. A w miniony weekend jadła obiad z 2 posiłków: rosół i drugie danie, różnica niecałej godziny.

A zęby, wyszła nam druga dwójka na górze!!! jeszcze czekam na dolną dójkę i górną jedynkę i mamy wtedy 8 zębów ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja gotuję sama ale na oko zjada 150 - max 200 ml mam nadzieję, że ta ilość jest ok...ale więcej w nią nie wcisnę...

Dziewczyny czy znacie może kogoś, kto w trójmieście adoptował dziecko...? Moja przyjaciółka właśnie się zabiera za ten temat I szukamy kogoś kto mógłby jej podpowiedzieć coś na ten temat... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zazdroszczę Wam, że dzieci tyle jedzą :) W moją muszę wciskać obiadek, bo najchętniej wcale by go nie jadła...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja mała na obiad zjada 200-220ml, sama gotuję ale pakuję w słoiczki po gotowych obiadkach to wiem chociaż ile zjadła. I też często po takiej porcji krzyk że chce jeszcze :) ale wtedy tylko wodę jej daję do popicia i jest już cisza :)
Kaszę też jej robię ze 150 ml i 5 czubatych łyżek kaszki bo musi być bardzo gęste bo inaczej nie smakuje to pewnie wychodzi ok 200 i też czasem krzyk że mało. Najchętniej to by jadła na okrągło :)

Ząbków u nas dalej brak a za 5 dni kończy mój maluszek 9 miesięcy... jak szybko to zleciało...
Za to chodzić już bardzo się rwie. Wzdłuż kanapy już sama sobie chodzi a czasem się już puszcza i chwilkę sama ustoi a na czterech to sekunda i jej już nie ma.
Od paru dni się bawią z psem w ganianki po mieszkaniu biegają po pokoju w tą i z powrotem, a jak psu się znudzi to ucieka na fotel do drugiego pokoju żeby go nie dosięgnęła :)
My na razie jeździmy jeszcze w spacerówce z zestawu od gondoli. Dobrze się składa, jest wygodna, w sklepach też się mieścimy więc puki co nie szukam jeszcze parasolki.

Jak same przygotowujecie owoce na deserek dla swoich maluchów? Obiadki gotuję sama ale z deserkiem mam problem i daje ze słoiczków.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczek - jak się zabiera za temat adopcji to czeka ją kilka lat czekania niestety jeszcze... najpierw kolejka do szkolenia, potem szkolenie, potem oczekiwanie na dziecko :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Abaszka no wiem niestety :/ ale podobno są różne ośrodki I różnie się w nich czeka...zakręcone to wszystko :/

Lila zjada te 150 - 200 choc się muszę nagimnastykować nad nią...ale ja robię mega gęste te obiadki....po prostu warzywa z mięsem, a nie zupka :P

Co do owocków to ja mam gigantyczny problem bo jak utrę jabłko czy banana to jest bleeee.....ostatnio kupuję saszetki mus owocowy kubusia...w składzie tylko przeciery owocowe I wit C więc ok I to wcina aż się uszy trzęsą ;) a koszt ok 1,70 :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wiem, że w Gdańsku przez ośrodek adopcyjny i przez fundację co się zajmuje adopcjami teraz czeka się tyle samo niestety. Jakiś czas temu przez fundację było szybciej. Ale teraz to jakaś masakra...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamy górne zęby!!! Może wreszcie da nam w nocy pospać-budziła się jak budzik 3 nad ranem.
My z racji że mamy już zęby to Młoda je jabłuszko w kawałku, banana podobnie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madzia_gda3 - jak skrzypi popryskaj WD-40. a tu fotka jak młoda je rosołek
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=760134560686982&set=pcb.760134660686972&type=1&theater

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=760134650686973&set=pcb.760134660686972&type=1&theater
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przecież pryskaliśmy, nic nie daje albo chwilowo, tam pewnie by się przydało rozkręcić oczyścić i nasmarować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
możliwe ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczek najlepiej jak się popytają w różnych ośrodkach, niekoniecznie w gdańsku. Znajomi jeździli do innego miasta, szkolenie zaczęli chyba po pół roku od złożenia wniosku, a dziecko mieli po 2 latach, bardzo zależało im na noworodku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hello dziewczęta!
u nas nowość - Kazik zaczął wstawać! teraz tylko biegnie do kanapy albo łóżeczka i wstaje, nic innego go nie interesuje!

Zazdroszczę Wam takiego jedzenia! Kazik zjada mały słoiczek pomieszany z kaszką na dwie raty (śniadanie + obiadek) i o dziwo słoiczek owoców na kolację. Kurcze Wasze dzieciaczki już makaron wcinają?! ja nadal boję się dużych kawałków...

niestety z adopcją nie pomogę :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas też postępy, Juli stoi sam bez trzymanki już nawet 20-30 sekund :)))))

nie bójcie dużych kawałków, dziecko sobie poradzi :) u nas już od dawna przeróżne owoce, suszone owoce, warzywa, makaron Juli sam je :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A moja nadal nie raczkuje :( Już tak długo przybiera pozycję do raczkowania, ale nie może ruszyć jakoś... Próbuje się też dźwignąć do stania, ale nie ma jeszcze wystarczająco dużo siły i spada na pupę :) I to juz tak trwa i trwa...

A co do jedzenia, tez nie jest entuzjastką obiadków... Kaszkę zjada z chęcią te 180ml, owoce też, ale obiad ciężko... Trzeba ją zabawiać i odwracać uwagę, a w między czasie pakować łyżeczki :)

Od wczoraj mamy górną jedyneczkę!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mentorka ale powiedz ile Julek ma zębów, że je stałe pokarmy? suszone owoce są ciężkie do pogryzienia, to jak on je połyka? Takie w całości? A nie dławił się nigdy? Bo ja się tego boję... Jak moja mała czasem coś odgryzie, np większy kawałek chlebka, czy bułki, to jej wyjmuje z buzi :( Wiem że to takie głupie, ale ogarnia mnie panika, że się zakrztusi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Juli ma 2 zęby :) radzi sobie świetnie :) suszone owoce ciumka i żuje :) nigdy się nie krztusił ewentualnie parę razy mocniej odkaszlnął :)

Na początek przed obiadkiem wyłóż miękkie warzywa typu brokuł czy marchewka, cukinia. Zobaczysz, że się spodoba :) potem możesz dać kawałek owoca np. banan czy gruszka no i makaronik też spokojnie :) wszystko powolutku, małymi kroczkami :) zaczynaliśmy jak Juli miał 7,5 miesiąca :)

widzę efekty, mąż dał kawałek banana Julkowi i jego 4 miesiące starszemu kuzynowi to Juli zjadł w moment sam a tamten był karmiony z ręki mamy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedno z bardziej aktualnych zdjęć :) makaron w sosie pomidorowym i szparagi :)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/48e3994505275d8e.html

tu miał 8 miesięcy i tydzień
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3a28f42b37474b1d.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tutaj 8,5 miesiąca
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ddb4ea2493825b80.html

a tutaj zdjęcie z dzisiaj i stoję zupełnie SAM :D
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8628d02a66dfbdac.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mentorka- fajniusi z niego chłopczyk!!! Śliczny!!! A to jedzenie to imponujące! Zwłaszcza jak siedzi z tym bananem :) No nie wiem, może troszkę jutro spróbuję... mam taką miękką gruszkę- to spróbuję i dam znać jak poszło :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękujemy :)

od razu mówię - nie nastawiaj się na cuda za pierwszym razem :) na początku to będzie zabawa i próbowanie :) będzie bałagan i trochę sprzątania ale moim zdaniem warto :) szczególnie jak widzę ile radochy ma Julek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaa i pamiętaj aby kroić jedzenie w słupki aby dziecku było łatwiej chwycić w rączkę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny ale dzieciaczki nie muszą mieć zębów aby dać radę pogryźć twardsze jedzonko.

moja też tylko na brzuchu i pozycja do raczkowania. Jak się ją posadzi to trochę utrzyma pozycję ale nie za długo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny, odpisuję tak na szybko, bo grafik ostatnio bardzo napięty.
Aisak nasze dziewczyny są w podobnym wieku i Moniśka też nie raczkuje. Czołga się tylko i widać, że jej ten sposób poruszania się odpowiada.

Dziewczyny myjecie podłogi codziennie? Ja jednego dnia posprzątam i przy kocie następnego dnia już znowu syf, przydało by się przynajmniej odkurzyć. Puszczam mała na podłogę i ubrania do prania.

Zębów nadal brak, ale i tak już ćwiczę z nią jedzenie w kawałkach. Wczoraj wpakowała sobie wielki kawał kurczaka do buzi, pomemłała i wypluła :) Syf robi niezły, ale jak już wszystko porozgniata na tacce, to zaczyna ładować do buźki. Z jedzeniem w ogóle nie ma problemu, wcina wszystko od jakiegoś czasu.
Jakie obiadki robicie swoim maluchom? Ja wstyd się przyznać głównie lecę na słoiczkach i chcę to zmienić. Bałam się wcześniej robić samemu, bo były wysypki i jakoś powoli znowu robiłam wprowadzanie na słoiczkach, żeby mieć kontrolę. Wysypka chyba nie była od jedzenia, bo teraz Moniśka już je dużo produktów i nic się nie dzieje. Dajecie normalne naturalne jogurty, czy te przeznaczone dla dzieci?

Aisak nie bój się dławienia, dzieciaki świetnie odkrztuszają, mają odruch i radzą sobie.

mentorka ja właśnie też chcę jak najszybciej nauczyć Moniśkę, że je sama, a nie że dziecko ma 2 latka i trzeba je karmić. Rozbierasz małego do jedzenia? Ja przebieram w gorszy dresik, trochę zachodu jest z tym wszystkim, bo potem trzeba myć krzesełko, dziecko i jeszcze ceratę, którą rozkładam pod krzesełko. Cerata jest dobra, bo co spanie na podłogę, można z powrotem dać na tackę. U nas samodzielne jedzenie nie jest codziennie, bo codziennie nie mam czasu, ta to wszystko, ale od czegoś trzeba zacząć :)
Jak Julek je takiego banana, to nie jest potem cały usmarowany? Ubranie do zmiany?

No to lecę do obowiązków :) Miłego dnia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ach! Juli genialny przystojniaka na tym zdjęciu z bananem i śliniakiem Julian ;D
Jak się boicie z makaronem to zacznijcie od gwiazdeczek, literek, małe są to łatwiej jest im połknąć.
Myśmy podobnie jak mentorka zaczynały, tylko w wieku 6 miesięcy już ale Młoda miała wtedy już jakieś 2 zęby przebite, ale uwielbia memlać sobie w buźce.
Dziś wybieram się na zakupy, dla siebie, i co??okazuje się że jakiś weekend glamour czy coś i ludziska z kuponami śmigają echh będzie tłoczno!
Pozdrówka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczooła zależy do czego... do makaronu z sosem rozbieram go do body na ramiączkach a i tak na koniec idzie cały pod prysznic :) jak są same warzywa i makaron bez sosu to nie rozbieram :) kupiłam teraz w ikei takie kubraczki z rękawkami do karmienia, zobaczymy czy się sprawdzą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
montorka, ale jak dostaje miseczkę i sam sobie pakuje wszystko rączką do buzi, czy łyżeczką?
Martyna dostaje różne rzeczy do rączki, a kaszki i obiadki je łyżeczką, tj. nakładam jej na łyżeczkę i potem już sama pakuje ją do buzi i zastanawiam się czy nie dać jej samej próbować nakładać.
też się bałam dawać małej cokolwiek do buzi, ale raz spróbowałam i ... co prawda czasami się krztusi, ale świetnie sobie radziła mając jeszcze tylko dwa zęby, śmiać mi się chciało jak niektórzy ze strachem patrzyli jak pakuje bułkę do buzi, tyle ile się zmieści :)
lepsze są gruszki, bo niektóre dzieci nie tolerują bananów, często podobno tak się zdarza, przynajmniej na początku
Dziewczyny niektóre dzieci w ogóle nie raczkują, więc spokojnie, a jak macie wątpliwości to lepiej podejść do jakiegoś fizjoterapeuty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co do ilości jedzenia, to nadal zjada pół dużego słoiczka obiadku, ale pozostałe rzeczy typu kaszka czy deser też niewiele więcej je, więc chyba taka jej natura. No i muszę się przyznać że z uwagi na to że je tak mało, cały czas jest na słoiczkach :( a teraz jeszcze wyszło że ma skazę białkową i mamy ograniczyć niektóre rzeczy, więc nie wiem kiedy zacznę dawać jej normalne jedzenie. Czekałam czekałam aż zacznie więcej jeść, zaraz skończy rok i boję się że póżniej nie będzie chciała jeść normalnego jedzenia, co o tym myślicie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kararinah jak mamy papki to karmimy łyżeczką i tak samo jak u Was, ja nakładam z on pakuje do buzi :) chociaż zależy od dnia, czasem jest tak że jest leniuszek i mu się nie chce :) ale ja go do niczego nie zmuszam jak nie to nie :) jeszcze sam nie ogarnia aby sobie nałożyć :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze, my też ciągle na słoiczkach... moja pediatra twierdzi, że do końca 1 roku lepiej podawać tylko słoiczki, ale coraz częściej mam wrażenie, że ona powtarza to, co jej naopowiadali na "szkoleniach" z odpowiednich firm. no nie wiem co robić, ale chyba też spróbuję podać Kaziowi coś w całości :)

a jak ja karmię Małego łyżeczką to mi ją wyrywa i sam chce jeść, więc mu pozwalam, chociaż później wszystko jest brudne. Tylko babcie się dziwią, bo one tak nie robiły ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też niestety jestem z tych panikujących mam ;) Ale jak Lilka miała 7 m-cy podałam jej ciasteczka hippa takie właśnie po 7 mym miesiącu - zakrztusiła się okruchem ale świetnie sobie z tym poradziła sama :)

Teraz podaję jej chrupki, biszkopty - które pakuje w całości do buzi I leci broić dalej :P kawałek chlebka smaruję masełkiem I odcinam skórkę I to też wcina sobie sama...

Łyżeczki nie daje Lilce...kiedyś próbowałam ale wszystko ląduje na podłodze a nic w buzi więc nie ma sensu...jeszcze tego nie ogarnia :P

Zastanawiam się co zrobić aby Lilka nie budziła się 5-6 na mleko...wieczorem daję jej mleko zagęszczone kaszką ryżową ale to I tk jest nie za gęste....a zjada tego max 150 ml. Może po prostu się nie do końca najada.....chyba zacznę robić tak, że przed kąpielą dam jej gestą kaszkę łyżeczką, a po kąpieli jeszcze troche mleczka do snu...robicie tak? czy Maluszki śpią wtedy dłużej? ;) I czy lepiej na kolację podać kaszkę glutenową czy ryżową..? :)

Jeny córeczka mojego brata za tydzień kończy 4 m-ce I teraz ich czeka przeprawa z marchewkami itd.....ojjj nie zazdroszczę im ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku Monisia je na noc 210ml mleka po kąpaniu. Mleczko jest rano i wieczorem. Śpi od 21 do 6-7.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tak robiłam kamyczku i gęsta butla na noc, albo przed kąpielom kleik/kasza po kąpieli-przed snem mleko - różne ilości, zarówno mniejsza butla jak i większa i tak mi się 5-5.30 budzi. Ten typ tak ma. O ile w tyg to okej-ide do pracy a mloda do babci tak w weekend koooszmar
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
odnośnie ilości jedzenia:
*wczoraj dałam mu zupkę ze słoiczka a potem warzywa i makaron do rączki - zjadł dość sporo
*dzisiaj zjadł duży obiadek 220 g i wrzeszczał nerwowo o więcej więc dałam mu jeszcze 190 g rosołku też ze słoiczka. Zjadł wszystko może bez 3 łyżeczek
* na noc (ku mojemu przerażeniu) je już mleka na 270 ml wody - muszę wymieszać najpierw aby jeszcze z dwie łyżki kaszy się zmieściły ;/ inaczej nie zaśnie jak jest głodny. Próbowałam robić mu mniej a bardziej gęste ale to nic nie dawało. W dzień je mleka na 210 ml wody
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej , jak was czytam z tym jedzeniem to jestem w szoku, jak za długo tu nie zaglądam to mocno jestem do tyłu ;)
my jemu tylko i wyłącznie papki, jeśli będzie choć maly kawałeczek czegoś to będzie wywalanie jęzora i udawanie że się chce żygać, dałam jej bidszkopta, też już sama do ręki dostała, wczesniej sie bałam że odgryzie za dużo i sie zakrzrusi, ale sobie poradziła i memła go w rękach i buzi, odgryza duże kawały, ale co za duże to wypluje na dywan i rozciera po włosiu....eh, mieliśmy problem z obiadami, nie wiem ile o trwała ze 3 tyg, że wogóle nie chciała jeść ani obiadów ani owoców( a podaję z mlekiem w butelce), ale w zezłym tygodniu nastąpił przełom i juz wcina z powotem duży słoik obiadu, taki 190 ml, ja sama też jej gotuję, przeplatam ze słoikami pół na pół, dałam jej banana ostatnio to tak się krzywiła, to samo z jablkiem, nigdy nie próbowałam ani makaronu jej dawać ani, ani żadnych takich stałych , jak widzę jakie zupy wy robicie, to jestem w szoku, oświećcie mnie proszę jak to się gotuje to ja jestem zielona w tym temacie, jak mam zacząć/.?

a co do wieczornego karmienia, to nie wiem czy pamiętacie jak pisałam kiedyś że młoda idzie spać o 23, to na około 4 m-ce zaczęłam ją kłaść o 20, tak jak wy dajecie kolacje ostatni posiłek o tej porze,to ja daję jej po kapieli małę mleczko bez niczego( bo zazwyczaj kleik,kaszka, soczek- 180ml) i tylko 150 ml, to biorę ją jeszcze na śpiocha i karmię około 23, zanim się położe spać, i ona spi wtedy do zazwyczaj około 7, ale zdaża nam się też 5 czasem.mamy 5 posiłków w ciągu dnia, no właśnie napiszcie jak teraz dajecie jedzenie:

7-8- 180ml mleko z kleikiem
11-12-180 z owocami
16- obiad
19-20 po kąpieli 150 ml samego mleka
23- 180 ml mleka z kaszką( 1-2 miarki)

ja już sama nie wiem jak mam jej dawać tą szamę, też jestem z tych panikar, poradźcie jak mogłabym to zmodyfikować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiula 1986 oglądałam twoje zdjęcia na fejsie, chyba mocno ci się teraz schudło co? ślicznie zdjęcia ze ślubu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
harietta Moniśka też nie chciała jeść grudek, tych ze słoiczków po 7mym miesiącu. Zaczęłam jej stopniowo dodawać do papek trochę grudek ze słoiczka po 7mym , tak żeby od czasu do czasu trafiła się grudka. Jak się przyzwyczajała, to dawałam co raz więcej, aż w końcu zaczęła jeść grudkowate jedzenie :) Trwało to ok 10 dni, więc szybko się przyzwyczaiła.
Nie poddawaj się :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny =)
Feliks nareszcie zaczął pełzać do przodu =) cała rodzinka szczęśliwa =)
Dziś jeszcze idziemy na zajęcia z rehabilitantką, zobaczymy co potem. Ale nie wiem w sumie na ile postęp jest efektem terapii a na ile rozwoju. W każdym razie cieszę się że do przodu =)
Chodzimy na Warszawską w Gdyni do gabinetu gajamed.

Kiedyś ugotowałam Felkowi obiad sama i miał odruch wymiotny, ale to było dawno, więc zainspirowana Waszymi wpisami o jedzeniu wczoraj znów spróbowałam. Efekt ten sam =(
Jestem załamana bo tyle się nastarałam i wszystko na marne.. wrzuciłam tam to samo co je w słoikach, konsystencja taka sama.. nie wiem o co chodzi...
Feliks wszystko je, czego mu nie podam to zje ze smakiem, oprócz mojej kuchni.. macie może jakieś rady?
Rączką też je dużo rzeczy, ale np. Banana mu nie daję, bo on go rozgniata, banan mu się wyślizguje i Feliks się wkurza niecierpliwy, że nie może zjeść =p nerwus mały =)
Może po prostu będę mu dawać gotowane warzywa na talerzyku i słoiczek do tego i w końcu się sam przestawi.. nie wiem =(

Dziewczyny karmiące piersią jak Wasze włosy? Przestały wypadać? Moje wypadają nadal, ostatnio oglądałam zdjęcia z czasu ciąży i się przeraziłam.. mam połowę mniej włosów! =(

Pozdrawiam i życzę dobrej pogody
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wczoraj zrobiłam tak jak pisałam...przed kąpielą dałam gęstą kaszkę z miseczki, zjadła na oko 150 ml...może więcej, a po kąpieli 120 mleczka samego :), o 2:30 obudziła się na swoje płacze nie wiadomego pochodzenia :P o 5 standardowo na mleko ale...prawie go nie zjadła I spała do 9 !!!!!! :D nie wiem czy to ma związek z tą kolacją czy to zbieg okoliczności, jutro się okaże ;)

Nasz jadłospis do tej pory wyglądał mniej więcej tak:

5-6 mleczko 150
8-9 kaszka glutenowa mleczna w miseczce
12 mleko przed drzemką zazwyczaj ok 120
14-15 obiad ok 200 ml
17 owoc, ostatnio tak jak pisałam mus owocowy kubusia bo tylko to wchodzi
19 mleko z kaszką 150

Pora juz powoli wprowadzać nabiał...ale jakoś nie mam pomysłów....chlebek z masłem I twarożkiem odpada....nie smakował ;) macie jakieś pomysły? ;)

Co do własnego gotowania u nas hitem są dania z jabłuszkiem....gotuję 1 ziemniaka, pół marchewki, 1 spore jabłko I troche mięska, troche blenderuje, dodaje masełko......uszy się trzęsą ;)

Wczoraj zrobiłam puree ziemniaczne z masełkiem I mm, a do tego zblenderowany filet z indyka I brokuły - też smakowało :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas z nabiałem będzie słabo, uparłam sie żeby zmienić małej mleko, do tej pory piła bebilon pepti bez laktozy, ale pediatra zgodziła się na zmianę, kupiłam nan pro 2, 2 dni dawałam tylko 1 miarkę, 2 dni dwie miarki, dzień 3 miarki i ją wysypało krostami, ale kilka ich było tylko jedna na buzi, 3 na pośladkach ,3 na łokciach i 1 na karku, ale się przeraziłam i wieczorem dałam jej mleko tylko pepti i rano te krosty prawie znikły ślady tylko po nich zostały, mąż mówi że może nie od mleka one wyszły i znowu dziś dałam jej rano mieszankę zobaczymy czy znowu wyjdą, dziwna sprawa, bo płacze są takie same jak były, widać że brzuch nie boli, kupa 2 dni była zielona, teraz już dobra, tylko te krosty, nie wiem co oo tym myśleć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sensimila u nas to samo!! Juli jest żarłok a jak mu sama zrobię papkę jak ze słoiczka to trzyma dzioba na kłódkę :( dlatego jak sama gotuję to nie blenduję tylko daje mu jeść samemu i wtedy jest ok :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hooopsaaaa....ale się naszukałam wątku....
Teraz mogę doczytać co u Was ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Troszkę nadgoniłam :)

Jeśli chodzi o jedzenie, ja już zaczynam podawać coraz normalniejsze produkty. Np. śniadanie to u nas od kilku dni chlebek z masełkiem i czasem jajecznica, i poradził sobie z delikatną szyneczką. jutro planuję dodać pomidora. Generalnie Szymek ma świetny apetyt, wszystko świetnie gryzie, niczym się nie krztusi. Obiady jak nie ma nic ostrego lub grzybowego, to je to co my. Fajnie jest już siedzieć przy stole i jeść wszyscy to samo ;)

Co do rozwoju ruchowego...Szymo uwielbia raczkować, robi to dopiero od kilku tygodni, ale zasuwa tak, że czasem ciężko nadążyć, co chwilkę jest gdzieś indziej. Co do stawania - to dopiero od kilku dni podnosi się przy kanapie i staje na dłuższą chwilę, więc chodzenie coraz bliżej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też się staram wprowadzać śniadanka. Kasza manna jest bleee, owsianka i kasza jaglaną mogą być ale z dodatkami typu banan lub suszone owoce. Dawałam też małe kanapeczki z kurczakiem ze słoiczka gerbera a to od Kamyczka się dowiedziałam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny,

Długo się nie odzywałam ale czytałam cały czas :-) Trudno już teraz znaleść chwilkę ;-)

Mój Mati to niezły rozrabiak. Włazi wszędzie, zapitala na czworaka po całym domu, przesuwa krzesła i stolik kawowy :-) Tak jak Julek Mentorko stoi sam i zaczyna nieśmiało stawiać pierwsze kroki :-) Cały czas walczymy ze skazą białkową, jest na Bebilonie Pepti a i tak od czasu do czasu go wysypuje. Gotuję sama bo słoików nie chce jeść. W ogóle papek żadnych nie jeść, kaszki nie chce, obiady tylko z kawałkami a owoce też całe.

Od półtora tygodnia zmagamy się z chrypką i brzydkim zapachem z buzi. Trochę mnie to niepokoi ale lekarka każe nie panikować.

Mentorka Twój Julek świetnie sobie radzi z jedzeniem. Zainspirowałaś mnie i tez muszę spróbować dać Matiemu zjeść obiad samemu :-) Wiem, że sprzątania będzie dużo po tym ale co tam, niech ma radochę :-)

Jeżeli chodzi o sprawności manualne to chyba też dobrze jest. Zaczął klocki wkładać do pudełka i sam sobie brawo bije :-) Robi papa, kosi łapki, pokazuje gdzie sroczka kaszkę ważyła i jaki jest duży. A jak się ubieramy to sam nas do drzwi prowadzi i mówi dada :-)

Postaram się odzywać częściej :-) Pozdrowienia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hello,
ja przeżywam jakąś totalną masakrę! odkąd Młody zaczął wstawać,to jest ciągle marudny! ubrać się nie chce,rozebrać nie, na ręce nie,tylko sam maszeruje do kanapy/szafki i wstaje... muszę go na podłodze ubierać,bo tak się wykrzywia, że boję się, że spadnie!

a co do jedzenia, to też jest bunt. Słodkie owoce wcina, kaszki zajada i dzioba otwiera, ale obiadku nie ruszy. Już dzielę na 3 porcje i wciskam na siłę, ale mało efektów. normalnie bunt we wszystkim!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiem szczerze, że mnie też Mentorka zainspirowała :) choć nie powiem, Szymek wszystko co mu podawałam przy obiedzie jadł :) Ale może już czas żeby sam coś próbował innego poza chlebkiem i bułką :)

Ja to Wam powiem, że się nie mogę nadziwić różnicy między dziewczynką a chłopcem. Mam wrażenie, że to mała cwana Bestia od urodzenia ;) Urabia mnie, Babcie, Ciocie straszliwie...prawdziwy Facet ;) Tylko szuka kogo by tu zbajerować...
I buziaki mi daje, całą buzią...czasem się boję, że mnie chce ugryźć, ale od tego są ręce...dziś pierwszy raz użarł mnie do krwi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My byliśmy wczoraj u ped na kontroli i ważeniu, Piotrek waży 9700. Co do zębów, których jeszcze nie ma, mamy się nie martwić.
Z jedzeniem problemu nie ma, obiadki wcina aż się uszy trzęsą, natomiast zaczął się ostatnio buntować na owoce. Ja obiadki póki co kupuję a owoce przygotowuję sama i najczęściej jest to jabłko lub banan. Staram się też przyzwyczajać go do jedzenia samodzielnego, gotuję np. marchewki i daję do rączki. Chrupki ma już opanowane dawno, ostatnio zakleił sobie oko takich chrupem, bo najpierw go oczywiście rozmoczył w buzi a potem wymachiwał ręką i trafił w oczko :P
Mamy natomiast taki problem, że kiedy zaczął jeść kaszki glutenowe miał plamy na ciele, wysypkę w okolicy ust, na szyi i brzuchu, wyglądało to wszystko nieciekawie. Wcześniej gdy dodawałam tylko trochę kaszki do obiadu problemu nie było, tzn miał kilka takich suchych plamek na ciele, ale nie skojarzyłam faktów, bo było ich naprawdę mało :/. Zamieniłam glutenowe na bezglutenowe i wszystko zniknęło. Teraz czeka nas wprowadzanie glutenu od nowa, a jeśli znowu coś się będzie działo to kolejna próba wprowadzenia dopiero po ukończeniu 1 roku życia. Ehhh, zawsze coś. No ale poza tym wszystko ok i rozwija się prawidłowo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My wczoraj byłyśmy na "mini bilansie", takim po skończonych 9-ciu miesiącach. Moje "maleństwo" waży równą dychę i jest długie na 78 cm, 7 zębolów.

Wczoraj pierwszy raz kupiłam kaszkę z przeznaczeniem dla dzieci, babydream, bo jest bez cukru. Ale młoda i tak ma w nosie "normy dietetyków" i zjadła może z pięć łyżeczek ;) Resztę ja musiałam dokończyć - a późnię się dziwię skąd te kilogramy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bardzo miło mi słyszeć że kogoś zainspirowałam :) mam nadzieję, ze Waszym dzieciaczkom spodoba się samodzielne jedzenie tak jak Julkowi :) dla nas to nauka ale co najważniejsze świetna zabawa :)

Juli robi "papa", bije brawo, daje "cześć", karmi wszystkich chrupkami :) kiedy on tak zdążył urosnąć?! :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam pytanie z innej beczki, czy wiecie gdzie jest duży wybór, gdzie można kupić balony, czapeczki, telerzyki i inne rzeczy na roczek. Byłam w tesco, pepko, pobliskich sklepach i kicha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na Chełmie była hurtownia/sklep z tymi gadżetami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W necie poszperaj-gadżety na urodziny, ja już też się rozglądałam i będę z Internetowo wszystko zamawiać, ale to w czerwcu dopiero :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na urodzinki najlepiej w necie - dużo taniej niż w sklepach.

wczoraj ugotowałam młodą marchewkę z indykiem i wszystkie "duże" kawałki zostały wyplute. Już nie mam siły na to jego jedzenie...
Dziewczyny a jak wam idzie wprowadzanie jajka i prod. mlecznych?

Chwaliłam się, że mamy za sobą pierwsze nocnikowanie? mniej więcej od 2tyg Kazik 2-3 razy dziennie robi siuśku do nocniczka :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wiadomo że w necie taniej, ale strasznie dużo czasu potrzeba żeby poszukać np. sprzedającego co ma wszystko co nas interesuje, ale zawzięłam się i znalazłam, dzisiaj będę zamawiać, czasu coraz mniej :)
KasiOB a możesz napisać coś więcej, jak to robisz, usiedzi na nocniku? kiedy sadzasz i na długo?
Ja na razie sadzam MArtynę rano jak wstanie, ale dopiero od 3 dni bo zawsze robi kupkę i udaje się zrobić na nocnik, ale w ciągu dnia nie sadzam, sama nie wiem kiedy, jakoś brak mobilizacji
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny =)

Mentorko pocieszyłaś mnie =) przeszło mi przez myśl, że może tylko mi się wydaje, że umiem gotować, a mąż mnie codziennie okłamuje, że smaczne =p
I też mam zamiar skorzystać z Twojego sposobu i podawać warzywa do łapkim=) dziękuję =)

My też sadzamy Felka od jakiegoś czasu na kibelek, na nakładkę, po każdym zdjęciu pieluchy, czyli przy każdym przewijaniu. Za każdym razem siusiu ląduje w kibelku, a często kupka. Rzadko już się zdarza kupa w pieluszce.
Ale nie wiem czy dobrze robię sadzając go tak wcześnie.. przecież on nie umie tego jeszcze kontrolować, ani nawet zwołać. Ale zaczęłam go tak sadzać bo przy każdym przewijanu byłam obsikana, teraz 'łapię' do kibelka =p

Ostatnio jakoś mocno nie ogarniam, ciągle chce mi się spać, więc jak tylko mam chwilę to się kładę. Nie nadąża z obiadami, sprzątaniem.. mój Małżonek ma dodatkowe zlecenie więc wciąż pracuje i niewiele pomaga. Podziwiam te z Was które nie mają pomocy partnerów na codzień.. niecierpliwie czekam aż zlecenie się skończy.. i jeszcze ta pogoda senna..

Pozdrawiam =)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sensimila super z tym kibelkiem :D moim zdaniem bardzo dobrze robisz :) u nas siusiu i kupka nie jest w określonych momentach w ciągu dnia więc moje "łapanie" mogłoby być ciężkie :P nie mniej z prezentów na roczek jednym ma być nocniczek fisher price :) skończy rok to spróbujemy ale raczej nie wierze w powodzenie :P

No mojego męża nie ma właściwie ciągle, wychodzi na 7.30 a często wraca nawet o 21 i weekendy też w rozjazdach... Wczoraj wyjątkowo o 18 to było super ... ostatnio się trochę o to poboczyliśmy bo nie ukrywam, że trochę ciężko jest. Czasem marzy mi się aby ktoś wziął go odemnie chociaż na pół godziny...

No i się pochwale, jako że mąż wrócił wcześniej niż zwykle pojechaliśmy na obiado-kolację do restauracji. Juli jadł pieknie sam warzywa gotowane odemnie z talerza. Nic się nie wybrudził ani nie naświnił dookoła :) tak więc jestem z niego dumna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wow kibelek! Kazik pewnie by się wiercił i spadł ;) ja sadzam zawsze po jedzeniu/ piciu, na chwilkę (minuta? może dwie) - jak nie chce to nie robi. Babcia kupiła mu taki grający nocniczek i jak zaczyna grać, to wszyscy obecni biją brawo - Małemu chyba się podoba, bo zawsze się cieszy ;)

mentorko - fajnie z są restauracją! zazdroszczę!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, hej, ale cisza tu na forum. pewnie wszystkie zajęte dzieciaczkami ?

A tu coś na poprawę humoru od mojej córeczki Kingi :)

www.facebook.com/photo.php?v=766239066743198&set=vb.100000713359159&type=2&theater
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sensimilia ja też przestałam jakoś ogarniać....w domu taki bałagan, że nie wiem za co się zabrać, z obiadami tez jakoś nie wyrabiam, pranie rośnie w oczach nie wiem co się ze mną stało...

Lila ma czas okropny, no po prostu koszmarny....ciągle wściekła, zapłakana, krzyki.....rosła druga jedynka dolna ale wczoraj się przebiła I nadal to samo ehhhh przez to już w ogóle mój dom nie wygląda.....chyba bym się zapadła pod ziemię gdybym miała dziś kogoś wpuścić ahhh

Jenyyy jak ja się cieszę, że nie skusiłam się na chodzik.....koleżanka sporo wkłada core, która ma 11 m-cy....nie raczkuje, nie wstaje, nie stoi przy meblach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczek - kurcze nie kumam takich ludzi. Ja też mam dla małej bujaczek i taką wyspę gdzie siedzi i się bawi ale wiadomo, ciągle robi coś. Do bujaczka głównie na posiłki i gdy ja np odkurzam, na wyspę na chwilkę co by się pobawiła ale i na dywanie spędza dużo czasu. Ja nie jestem przeciwniczką chodzików, u mnie bez sensu bo ja mam progi między pokojami ale gdybym miała to też korzystałabym jako jedna z wielu zabaw a nie cały dzień :/

my znowu chore :( Starsza katar, ja katar to i młoda dostała - kaszle i z nosa leci...

a ząbków brak, chociaż w zeszła niedzielę trochę gorączkowała i strasznie marudziła więc myślałam, że to zęby ale nic z tego ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, jak tak znowu z innej beczki, ale ludzie pytają mnie co dla Małego na dzień dziecka i ja nie wiem ;/ stoliczek edu, to jedno co mi przychodzi do głowy, bo jeszcze nie mamy, ale co dalej? macie jakieś pomysły?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojej Kingusia sper, pokazałam Julkowi i się do niej też śmiał :D

co do chodzika ja się dużo złego nasłuchałam, sama baaardzo długo byłam w chodziku i mam okropne problemy z biodrami. Nie jestem w stanie założyć nogi na nogę. Oprócz tego, że Julek był duży to był główny powód dla którego zrobili mi cc.. ;/ dlatego my nie używamy

u nas z dolnymi dwójkami był fałszywy alarm (idą ale się nie przebiły) ale za to przebiły nam się równocześnie - uwaga uwaga - TRZY zęby :D dwie górne dwójki i jedna dwójka górna :) czyli mamy 5 zębów bo jeszcze dolne jedyneczki :)

co do prezentów to może jakiś pchacz? stoliczek edukacyjny mamy i polecam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja od paru dni robie porządki w domu, bo niby mój luby robił ale widzę niedociągnięcia-że tak to nazwę i dziś odkurzacz poszedł w ruch i każdy zakamarek czysty. Do tego pranie...bo "niektórzy" piorą wszystko na raz i mam dość bialo różowych skarpet xD Największy burdel w Wiktorii pokoju...

U nas 7 zębów już jest-3ostatnie w największych bólach blisko miesiąc wychodziły i niestety, Mloda się przyzwyczaiła że jak usypia ktoś przy niej jest i za cholere nie uśnie a jak uśnie to w wielkich bólach po wielkich rykach, ewentualnie w wozku zasypia bezproblemowo... na szczęście zaczęła ponownie nam noce przesypiać - ufff

a prezent na dzien dziecka, to my jej autka kupimy-lubi się u dziadków nimi bawić jak jestesmy i myślałam nad klockami drewnianymi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiedziałam, że chodzik to nic dobrego, ale nawet sie zastanawiałam ostatnio czy nie kupić po to, żeby włożyć Kornelię w kuchni na te 20 min jak gotuję obiad... żeby mieć ją na oku, bo w krzesełku do karmienia jej się nudzi, a na podłodze kafle to zimno, a na kocu, czy czymkolwiek to i tak nie usiedzi... ale zrezygnowałam bo stwierdziłam że na tą chwilę to bez sensu chyba poza tym mam w domu schody i boję się że jeszcze przez ten chodzik jakieś nieszczęście by się wydarzyło..

Co do prezentów - starszemu kupujemy trampolinę taką do ogrodu :) a małej to chyba nic albo może coś symbolicznego... I tak w kółko dzieciaki cos dostają.. Ona ma już tyle zabawek swoich, po bracie i aktualnych brata, że w sumie te kolorowe na jej wiek nie bardzo ją interesują, ciekawsze są dla niej zabawki brata jakieś narzędzia, auta, dźwigi, klocki, pociągi- to jest cos, albo gierka, telefony, laptop, piloty, jakiś aparat- generalnie stokroć to bardziej ją fascynuje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas to samo z zabawkami....zastanawiałam się co kupić na DD ale po prostu kolejna zabawka nie zrobi na Lilce wrażenia.....co innego gdyby dostała pęk kluczy, pilota do autopilota itp to owszem :) chyba po prostu zrobimy sobie wypad do Zoo :) ale 2.06 bo w DD to pewnie tam masakra będzie......

Co do tego chodzika to myślę, że ta koleżanka wsadza ją tam całymi dniami tak mi się wydaje :/ mała nawet nie raczkuje mimo 11 m-cy to jest szok :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku, my też myśleliśmy o zoo,ale może 31., bo pierwszego jedziemy na kinderparty!

W ogóle nie wiem czy jest za ciepło, czy coś się dzieje, ale Kazik mało je ;/ rano nie mogę nic w niego wepchnąć tylko cycek, na obiad trochę obiadku, ale cały ryż wypluł, a popołudniu ledwo 3/4 owoców i może z 50ml kaszki. no koszmar jakiś! tylko cycek i woda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KAsi OB moja Kornelia tez mało je od kilku dni :( obiadek to już w ogóle trzeba wmuszać podstępem... Kaszke je w miarę chętnie, ale mniej trochę niż zawsze.. A z piciem nadal mamy problem- ona jest na piersi i nie zna butelki. Próbowałam już więc z butelki i dwóch rodzajów kubków i ciężżżżżżżko... Dzisiaj raz trochę wypiła (90ml)- cudem jakimś to się stało!!! Ale popołudniu próbowałam i za żadne skarby już nie chciała. Nie wiem co to będzie latem... Może się przekona do tego czasu?! A syn z kolei pije ile wlezie :) Trzeba mu limitować przed wieczorem, bo byłaby powódź w łóżku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
90ml to ładnie! Kazik wypija tak 50-100, bo też ciągle na cycu. Ja nie wiem jak go odstawię, bo uwielbiam karmienie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej! Znów brakuje czasu żeby tu zaglądać i miałam straszne zaległości :)

Pola też nie chce pić. Je jak zawsze dużo, upały jej nie ruszają, ale z piciem mam problem wypije dwa łyki po jedzeniu i koniec...

Zębów dalej nie mamy... a u Was to szaleństwo z tego co czytam :)
Ale potrafi robić papa i bić brawo od dziś :) i jak się jej zapyta jak robi konik to wydaje odgłos kopytek :) no i jak się coś je to wyciąga rączkę macha paluszkami i krzyczy "daj, daj"!

Na nocnik też już siadamy ponad miesiąc. Siusiu nam się przeważnie za każdym siedzeniem udaje zrobić, sadzam ją po spaniu zawsze i po spacerze. A od wczoraj mówi "aaaa!!!!!" posadziłam na nocnik i była kupka i tak 2 razy wczoraj i dziś też mówiła 2 razy i się udało. Taka już ona duża... "maluszek" mój... :) nie wiem ile waży i jaka duża bo my jeszcze przed bilansem :/ ale już ciężko ją nosić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas się wczoraj sprawa niespokojnych nocy rozwiązała - małej idą dwie dolne jedynki i dwójka dolna...

przy tych upałach moja też wypija ok 90ml herbatki w ciągu dnia, jak na nią to sporo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale upał, a to dopiero maj :) Dzisiaj na pierwszy spacer wyszliśmy już o 8 rano, na drugi przed 17, ale ten poranny znacznie przyjemniejszy bo chłodniej było. Mieliśmy intensywny tydzień, szok. Wyszedł w końcu pierwszy ząb, lewa dolna jedynka. Piotrek nauczył się raczkować normalnie, bez tego śmiesznego podpełzywania. Do tego zaczął się wspinać przy czym tylko się da, póki co do klęczenia na kolanach, ale upadków już było co niemiara :) No i dzisiaj zaczął sam siadać. Strasznie się cieszę, bo ostatnio miałam wrażenie, że nie robi żadnych postępów, a tu proszę :)
Jedyne co mnie martwi, to że w ogóle nie potrafi nic z takich rzeczy jak "papa", "kosi-kosi" itp. Ja mu pokazuję na sobie, na nim, a on tylko się z tego cieszy :) No ale pewnie w końcu załapie :)
Wodę pije chętnie, dzisiaj to chyba z 250 ml, a tak normalnie jak nie jest ciepło to ze 150 ml wypija na dzień. Jak chce pić i widzi butelkę to "przychodzi" i się domaga :) Herbatek nie lubi i o dziwo soczki też nie bardzo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Talcia dobrze kojarzę, że Twoja Pola urodziła się kilka dni przed moją Monisią? Już bardzo dużo potrafi, mam powoli wyrzuty sumienia, że ja moją za mało uczę i ona tak nie łapie. Słów żadnych nie mówi, o nocniku to nawet nie wiedziałam, że już można próbować. Dzisiaj powiedziałam to lekarce i mówi, że nie ma powodów do niepokoju. Powiedziałam też, że nie robi papa i Monisia co zrobiła?:) Na pożegnanie Pani doktor pierwszy raz zrobiła papa :) Chyba mi na przekór.

Gratuluję wszystkich ząbków i postępów :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wisienka moja mała też długo nie robiła papa, ale to wszystko przyjdzie z czasem. Po prostu zacznie jej to się podobać. Ja małą uczyłam robić papa zawsze po wieczornej kąpieli do lustra jak wychodziłyśmy z łazienki. W końcu załapała i teraz pięknie robi papa, z każdym dniem coraz piękniej i chętniej :) Nie ma się czym martwić :-) Jak ją uczyłam to czasem czułam się jak klaun, bo córa też się do mnie cieszyła - jakby śmiała z tego, że się wygłupiam z tym papa ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny glupie pytanie - czy Wasi chlopcy tez lapia sie za siusiaka? Młody od kilku dni przy kazdej zmianie pieluchy sprawdza co ma miedzy nogami - wydaje mi sie ze go nic nie boli tylko wlasnie takie sprawdzanie :p

Upal straszny co? My wychodzimy kolo 10 na godzinke poltorej na spacer a potem popoludniu, a w domu tez ciezko wysiedziec. No i Kacper piłby non stop! Zreszta nie dziwie sie mu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kazik do tej pory nie robi papa - umie "całą masę" innych rzeczy,ale papa mu nie pasuje :) ostatnio mnie zdziwił, bo rozkminił zabawę w chowanego i całkiem nieźle mu szło, ale szukał tylko ludzi (gdzie jest tata?). A wczoraj zapytałam gdzie jest piłka i pomaszerował do piłki! za to jak uczę go "Sroczka kaszkę gotowała" to nie chce robić paluszkiem, tylko chwyta moją rękę i pcha do buzi.

aknahh - fascynacja klejnotami rodowymi była u nas jakiś czas temu - takie "odkrywanie ciała" jak to nazwała moja teściowa :)

pogoda jest okropna na spacery. My też wychodzimy o 10 i przed 12 biegnę do domu! Dzisiaj wyszłam z mokrymi włosami i pięknie wyschły w 5 min. Teraz czekam, aż się ochłodzi, żeby wyjść na wieczorny spacer.

Wczoraj zrobiłam sobie dzień matki - razem z babciami poszłyśmy na Grease do muzycznego. Na początku byłam sceptyczna, bo za filmem nie przepadam, ale jak już się zaczęło to trzeba przyznać, że świetnie przygotowany spektakl! A co więcej bałam się jak panowie sobie poradzą, a jak wróciłam po 22, to młody nakarmiony kaszką i herbatką, wykąpany, przebrany w piżamkę, tańcował z tatą do piosenek (tak żeby go zmęczyć). Chyba czas zostawiać ich częściej razem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczola - moja Pola jest z 14.08. wpisywałam się tam niby do listy ale nas nie ma :/
Ona tak z dnia na dzień jakieś nowości wymyśla. Nie masz się czym martwić jeszcze zacznie wymyślać różne rzeczy i papugować :) A te dzieciaki to takie cwaniaki że jak im się chce to robią wszystko a jak się mówi żeby coś zrobiły to nie. A teraz od paru dni zwija język w rurkę i wciąga powietrze i wydycha przez tą "rurkę" i się zaśmiewa... ja tak próbowałam robić i nie potrafię :)

Gorąc straszy, w domu w samej pieluszce mała chodzi bo inaczej jest krzyk a śpi w koszulce tylko na ramiączka. I pije też jak na nią to bardzo dużo, za to jeść to dziś dopiero 2 razy jadła a według normalnego rytmu dnia to za pół godziny powinna jeść 4 posiłek. A wcale jej się nie dziwie.
Na spacerze też jeszcze nie byliśmy bo za gorąco, chyba się wybierzemy po obiadku jak wstanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny czy Wasze maluchy też się tak wściekają gdy coś im nie wychodzi....? Lila dosłownie jakiejś histerii dostaje....a że co chwile coś jej się nie udaje np. otworzyć szuflady bo zakleiliśmy :P itp. to chyba niedługo oszaleje.....

Dziś znów goracy dzień....nie mam pomysłów na spacery, nie chce Lilki targać po słońcu ...jak widze te spocone maluchy w południe w nagrzanym wózku to o matko....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny dzisiaj nasz pierwszy dzień matki :)
wszystkiego najlepszego mamusie i miłego dnia :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej mamusie wszystkiego najlepszego na ten nasz pierwszy dzień mamy :))))))

u nas jakoś mija szybko dzień za dniem, czym Juli starszy tym bardziej absorbujący :) Wszędzie go pełno, od wielu osób usłyszałam że straszny łobuz z niego będzie no i że tak żywego dziecka jeszcze nie widzieli :P ale za to ostatnio dużo grzeczniejszy a to chyba za sprawą tych trzech górnych zębów które wyszły jednocześnie :) nawet zaczął lepiej sypiać w nocy więc i ja odżyłam :)

co tydzień chodzimy na basen, jesteśmy zachwyceni tymi zajęciami i Juli też :) nawet nurkujemy pod wodę :D teraz szukam jeszcze jakiś innych ciekawych zajęć no bo taka ładna pogoda to aż się nie chce siedzieć w domu :)

za 2 tygodnie wyjeżdżamy na wakacje i mam stresa, powoli nas zaczynam przygotowywać do wyjazdu... Czy ktoś coś może doradzić odnośnie lotu samolotem z takim maluchem? będziemy lecieć jakieś 3 godziny i przy żywiołowości mojego dziecka nie wiem jak damy rade... ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
najlepszego Mamuśki! i żeby nasze dzieciaczki zawsze były takie cudowne jak teraz ;)

mentorko, czy Julek jeszcze się mieści do pierwszego fotelika? widywałam ludzi z maluchami w tych fotelikach i chyba się sprawdzało, bo szkraby spały większość lotu. Może samolot usypia tak jak samochód? dokąd jedziecie?
ostatnio się dowiedziałam, że hotelach oznaczonych FF (Family friendly) mają dla dzieciaków gerberki, łóżeczka i inny sprzęt - aż zachęca do wyjazdu :)

Kamyczku - a nie dajesz rady wyjść z rana? ja staram się wychodzić 9/10 i później po 18.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mentorka - powinnaś się dowiedzieć w swoich liniach, co oni zapewniają. Czasem na niektórych połączeniach u niektórych operatorów jest nawet taki mini-kojec :D
jeśli chodzi o sugestię KasiOB - musisz też pytać. Niektóre linie pozwalają na podróż malucha w foteliku ale:
- płacisz za dodatkowe miejsce (bo przecież fotelik z dzieckiem nie może stać ani w nogach, ani w przejściu -zasady bezpieczeństwa)
- fotelik musi być kompatybilny z ich standardami - np. maxi cosi city może być, ale już pueblo nie.. czasem takie informacje są na www danej linii

co do lotu - dowiedz się jeszcze, czy możesz oddać wózek wchodząc bezpośrednio do samolotu i czy możesz go dostać zaraz po wyjściu - to też zależy od lotniska, nie tylko od linii, z tego co wiem. Bardzo wygodnie mieć wózek jak najdłużej. Byłam na lotnisku, na którym bagaże odbierało się przed samymi drzwiami wyjściowymi z lotniska, piechotą jakieś 15 minut od rękawa ;] tak w ogóle super wygoda - nie musisz przez całe lotnisko w tłumie tachać toreb, ale jak bym tam miała wózek odebrać, a małego nieść całą drogę, to chyba bym zasłabła ;]

poza tym Ty się nie stresuj, bo On to czuje. Może prześpi cały lot :) takie buczenie usypia :)

a dokąd lecicie? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lecimy do Turcji, jeżeli wzięłabym go w fotelik to musiałabym zapłacić za jego miejsce... a za niego płacimy tylko 120 zł ze wszystkim :) jest to lot czarterowy, muszę zadzwonić do Itaki i się wypytać co i jak. Kiedyś widziałam, że niektórzy wózki nadają jako bagaż ale słyszałam, że można właśnie zostawić wózek przed wejściem do samolotu i go oddają jak się wysiada ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny =)
Takie upały a ja choruję =(
Feliks wstaje przy meblach =)

Mentorko my lecieliśmy jak Feliks miał 2 miesiące. To pewnie było łatwiejsze bo nie był aż tak żywiołowy. To zależy od lotniska kiedy się zdaje wózek. W Gdańsku oddaliśmy go przed samym wejściem i to było wygodne bo w Stavanger nadawaliśmy go z bagażem i trzeba było malucha i bambetle dźwigać =( ale z kolei w Gdańsku trzeba było znosić go z wielkich schodów w tłumie ludzi na płytę lotniska bo nie ma wind.. lecieliśmy wizzairem i oni mają pierwszeństwo wejścia na pokład z małymi dziećmi i można wtedy zająć miejsce z szerszym miejscem na nogi. Ale jak lecicie czarterowym to pewnie są inne zasady.
Tam lecieliśmy nad ranem więc Feliks spał a z powrotem caly lot nie spal i był bardzo spokojny, ale teraz pewnie by tak spokojnie nie wytrzymał. W dodatku lot był krótszy.

Dajecie Maluchom truskawki?
Pozdrawiam =)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
My lecieliśmy kilka razy z synem jak był mały i wózek za każdym razem oddawaliśmy dopiero przez samym wejściem do samolotu, na płycie lotniska i jak wysiedliśmy to też tam go nam oddawano. Nadanie wózka jako bagażu jest wygodne kiedy dziecko jest trochę strasze, przy takim maluszku chyba nie bardzo...Nasz synek w trakcie lotu zawsze spał, ale niektóre dzieci dokazywały :( trudno się mówi, jakoś dacie radę... dobrze że nie trzeba cały czas siedzieć, można pochodzić itd...szybko zleci :)

Ile czekaliście na paszport? w gdyni czy w gdańsku? bo też się zastanawiamy nad turcją, ew. grecja, hiszpania i zastanawiam sie czy w związku z tym robić paszport lepiej czy pozostać przy dowodzie...? Sensimilla a wy robiliście może dowód? Ile czekaliście?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czesc Mamusie :)
Aisak jak paszport to tylko Gdynia. Nam tak znajomi doradzili ze najszybciej i faktycznie. Czekalismy niecale 10 dni roboczych - dziś odbieram, bo w czwartek juz uciekamy na wakacje :) Najpierw Wlochy, potem Francja a potem zobaczymy :)) Przygotowania juz pełna para bo wszystko trzeba zabrac :)
Sensimilia - ja juz od jakiegos tygodnia dwóch daje truskawki, ale tak po troszeczku i na razie nic sie nie dzieje ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej =)
Choroba ma taki plus że mąż zajmuje się synem i nie muszę robić nic. Mam dużo czasu na leniuchowanie w Internecie. Dziś od 12 leżę w łóżku k boli mnie głowa mam wrażenie, że wcale nie od choroby ale od za dużej ilości odpoczynku =p

My robiliśmy dowód, czekaliśmy niecałe 2 tygodnie, chociaż mówili, że miesiąc trzeba czekać.

Ja właśnie wczoraj dałam Młodemu truskawki i tak mu zasmakowały że jakoś mu bardzo nie ograniczyłam ilości i się martwiłam czy nie przesadziłam, ale nic mu nie jest =)
Pozdrawiam! =)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja leciałam czarterem ze starszą córką, która wtedy miała 7 miesięcy. Udało nam się mieć 1 miejsce "gratis". Miałam dla niej picie i flipsy do ciumkania, plus zabawki. Mała trochę się kręciła, bawiła i zasnęła. Nie było większych problemów.
Teraz w sierpniu lecimy też, młodsza będzie miała 11 miesięcy... sama się obawiam, wylot mamy o 5 rano więc o 3 już na lotnisku więc mam nadzieję, że mała będzie śpiąca :)

czytałyście o zmianach w schemacie żywienia???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakie zmiany?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny =)
Niestety dopadł mnie antybiotyk i z wielkim bólem serca (i piersi..) odstawiam Malucha od piersi.. wczoraj ostatnie karmienie ze łzami w oczach, noc ciężka, zobaczymy jak będzie dzisiaj wieczorem i w nocy..
Polecacie jakies sposoby na zatrzymanie laktacji? Bo piersi bolą, ściągam troszkę, ale za chwilę znów pełne =(

Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sensimilia chyba najlepiej jakbyś poszła do lekarza po tabletki...diostinex bodajże. Przynajmniej jest pewność, że Ci zatrzyma I obędzie się bez zapaleń itp :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sensimilia ja stosowałam szałwię. Na początku w formie herbaty, ale że mi to nie chciało przejść przez gardło, kupiłam w aptece tabletki z szałwii, opakowanie kosztuje około 10 PLN. Zażywałam przez pierwsze trzy dni 3x2, potem 3x1. Odciągałam tylko troszkę mleka, tak żeby piersi nie były nabrzmiałe - jak już poczułam ulgę i zrobiły się miękkie przestawałam ściągać. Pokarm zanikł całkowicie po około 10 dniach. Albo tak jak radzi Kamyczek można Dostinex lub Bromergon, oba chyba na receptę i może zadziałają szybciej niż sposób naturalny.

Mamy już drugą dolną jedynkę. Jak nie było to nie było, a teraz dwa w przeciągu tygodnia wyszły ;-)
Myślicie już o powrocie do pracy? Ja się zastanawiam czy to już czas zapisywać do żłobka, planuję wrócić od września. Oczywiście mam na myśli prywatny, bo o dostaniu się do państwowego mogę sobie jedynie pomarzyć ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym już myślała wtedy nad żłobkiem. Mam luksus w babci, i powiem wam że nie wyobrażam sobie innego życia jak wstawac rano, z Wiki, jeść śniadaniem Śmigać do babci potem praca i przychodzić po Małą ;D z reguły cieszy się, ale ja widzę jak się zmienia. A będąc w domu to nie zauważałam. Ale wiadomo, zależy jeszcze jaką macie pracę, ja moją lubię :)
My mamy 7 zębów i chyba idzie 8! Babcia ma dość "humorków" młodej a i ja obserwuję jej zmienny nastrój ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na zatrzymanie laktacji: mało pić!! wliczając w to nawet zupę. Ja brałam dostinex- 2 tabletki przez 2 dni, natomiast bromergon bierze sie przez cały tydzień i sięm a po tym podobno bardzo duże zawroty głowy, jest bardzo osłabiający.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Juli jest już zapisany do żłobka od września. Tylko ciekawe czy się dostanie... Na razie nie wiem czy wrócę do pracy ale go zapisaliśmy na wszelki wypadek. Juli jest tak towarzyski, że szok i to wszyscy mówią :) . Nie jestem mu zbytnio potrzebna do szczęścia jak obok są inne dzieci :) No i mam dofinansowanie z pracy więc za cały miesiąc ze wszystkim będzie to koszt tylko 180 zł :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny dziękuję za rady =)
Bromergon kiedyś przyjmowałam bardzo długo, na początku rzeczywiście miałam fatalne skutki uboczne. Teraz niestety nie moge obu tych leków =(
Piję szałwię, odciągam do uczucia ulgi i jeszcze zimną wodą się oblewam po prysznicu i taki ciaśniejszy, lepiej trzymający stanik sprzed ciąży noszę. Czytałam że na produkcję mleka wpływa też nastawienie, jak się nie chce karmić to jest mniej mleka.. a ja tak bardzo tęsknię za karmieniem! =( nie wiedziałam że jestem do tego aż tak przywiązana! Feliks znosi to lepiej niż ja =p
Może jak mi zostanie jeszcze mleko to wrócę do karmienia tylko w nocy.. chyba że Maluch się przestanie budzić. Eh zobaczymy =)
A ile czasu się pozbywałyście mleka domowymi sposobami?

Nade mną jeszcze wisi perspektywa szpitala.. jak ten antybiotyk nie pomoże, wciąż czuję ból i coraz bardziej się martwię, że będę musiała zostawić chłopaków na kilka dni.. ehh =( bardzo tego nie chcę

Mentorko chyba powinnyśmy zapoznać ze sobą naszych synów, mój też taki towarzyski, dzieci lepsze nawet od telewizora =p

Pozdrawiam Was serdecznie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkiego najlepszego dla wszystkich dzieciaczków!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczoola - Twojej Malutkiej też najlepszego!

myśmy wczoraj wylądowali w zoo. Ludzi pełno, ale całkiem miło się zwiedzało i nie było czuć tłoku (oprócz korka na spacerowej). Młody cieszył się jak zobaczył hipopotama i słonie! Małpki też mu się podobały i jakieś tam krowy. Na resztę raczej nie zwrócił uwagi, bo albo za daleko stały albo się nie ruszały. Ale zabawa fajna!

dziewczyny macie jakieś kołderki na lato? pod tą, co miałam do tej pory Kazik strasznie się poci, a kocyk boję się, że będzie za cienki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My też byliśmy w Zoo ale wczoraj ;) były tylko pojedyncze osoby I 2 grupy przedszkolaków więc mega luźno :) Lili najbardziej podobała się żyrafa :D szał zrobiła hehehe, głaskała kucyka I to tez jej się podobało bardzo :) fajny spacer ;)

U nas wiele postępów....mieliśmy gigantyczny skok rozwojowy...Lilka wszystko pokazuje paluszkiem o co nie spytam gdzie jest to pokazuje...teraz dopiero widze ile ona już rozumie !!!! szok :) poza tym robimy brawo, papa jak się zachce, dajemy cześć I tym podobne :) Chodzi za 1 rączkę już bardzo sprawnie I caaały dzień przy meblach...

Dziewczyny po roczku nie ma nigdzie zaleceń żywienia....poza tym że 2 kubki mleka dziennie to nic nie znalazłam....czy to znaczy, że po roku nie ma już ograniczeń???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczek jest taki program 1000 pierwszych dni dla zdrowia- poczytaj: http://www.1000dni.pl/ tam jest coś o żywieniu dzieci... ale generalnie po roku to już nie ma takich konkretnych wytycznych, bo to już są na tyle duże dzieci że jedzą już prawie wszystko, tzn kaszki, mleko itd jak dotychczas no i wiadomo że powoli wprowadzasz normalne obiady itd...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z radością donoszę, że Juli dzisiaj stawiał pierwsze kroczki :)) potrafi przejść zupełnie sam kawałek za czymś dla niego ciekawym :D czyli za deską do prasowania, misiem czy laptopem :P juuupi :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brawa dla Julka !!!! :):) czyżby był pierwszy?? :) Dziewczyny chwalcie się jak Wasze maluchy :)

Dzięki poczytam :) męczy mnie też kwestia soli po roczku...będziecie troszkę soliły? Od sierpnia wracam do pracy I średnio mi się uśmiecha robienie 2 obiadów codziennie....a gotuję Lili sama....I chciałabym aby jadła już to co my w ramach rozsądku oczywiście....jakieś zupy, gotowane klopsy itp....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja gdyby nie była tak narwana pewnie też już by chodziła, ma zapędy ale po staniu na nogach samodzielnie leci na d*psko :))
Do tego niezłe szejki odwala jak slyszy piosenkę Shakiry na Mundial w Brazylii, "lalalala" i Młoda nam tańczy ;D

A co do jedzenia, już dawno jada z nami, oczywiście nie dostaje jak mamy mocno przyprawione czy teraz tydzień azjatycki i wsio na ostro. Ja z reguły mało solę lub nie dosalam bo moje "na oko" tak wychodzi, ale widzę że moja mama jak jej zupki gotuje to soli troszkę,do smaku tam jest no i inne przyprawy typu koper...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zacznę solić po roku ale nie za dużo :) po prostu nam sól troszkę ograniczę ale dla mnie rok to taka granica kiedy dziecko przestaje być niemowlakiem i już może (prawie) wszystko co dorośli :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A my pozdrawiamy z Wenecji ;). Mamay juz za soba Czechy, Austrie, Slowenie i gory i teraz Wlochy;-). Od tygodnia w podrozy. Dzis pierwsza noc pod namiotem.
Kacper na razie staje i zaczyna sie coraz czesciej puszczac wiec musimy uwazac. No ale nadal zero zebow i juz sie troche martwie ;-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o rany aknah zazdroszczę!!!! :) my też kiedyś musimy sobie zrobić taką długą podróż z małym :)) bawcie się dobrze! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my tez chcieliśmy zrobić taka wycieczkę po niemieckich miasteczkach ale się poddaliśmy....Lila ani wózka ani auta nie lubi dłużej noż godzina....tylko bysmy się umęczyli :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My wyruszamy w poniedziałek :)) a z zębów wczoraj wyszedł ósmy :) już cała paszcza zębów ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://babyonline.pl/nowe-zalecenia-zywienia-niemowlat,schemat-zywienia-niemowlat-artykul,15683,r1p2.html
nowy schemat żywienia i w opisie co się pozmieniało jakbyście były ciekawe, ja mimo że nie korzystałam ze schematu przeczytałam i w sumie tak na nieświadomce robiłam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam wieczorną porą
kurcze, dziewczyny rok temu leżałam już na porodówce, od rana wspominam i aż mi się chce płakać, że to już rok, a wspomnienie tamtych chwil, jakby to było wczoraj.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pierwszy roczek na naszym forum :)
troszkę się stresuję czy wszystko wyjdzie, o 16 zaczynamy świętować, a za godzinkę odbieram z dworca pierwszych gości :)
Martynka ma roczek, ale nie chodzi jeszcze sama, jedynie przy meblach i jak coś robię łapie się moich nóg i chodzi ze mną po kuchni. Ma 7 zębów, a w środę idziemy na bilans, więc będę wiedziała ile waży i mierzy
miłego dnia dziewczyny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pięknie wygląda ten mój suwaczek :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kararinah, wszystkiego naj naj naj dla Martynki !!!!! Zdrówka I samych radości !!!! :)

My jeszcze nie całe 4 tygodnie I też roczek :):) robię tylko skromną imprezkę w domu na 8 osób ;)

Lila chodzi przy wszystkim I ciągle....za 1 palucha też idzie ;) jak ją puszczę to stoi sama juz stabilnie...ale boi się pójść do przodu :):) a czeeekam na to mocno :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kararinah wszystkiego najlepszego dla Martynki!!;) jeeenyy to już rok, szok :D :D

my robimy roczek z chrzcinami więc imprezka będzie całkiem spora :P :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też nie wierzę że ten czas tak pędzi... Sto lat dla Martynki, dużo zdrowia i postępów w rozwoju życzę z całego serca:)

Jesteśmy następne! na roczek organizujemy kinderbal, mamy sporo dzieciaczków w rodzinie więc będzie fajna imprezka w ogrodzie z muzyczką dla dzieci i balonami z helem:D

11 czerwca idziemy na bilans, Nelka jak na razie ma 7 zęboli, świetnie sobie radzi z jedzeniem już coraz częściej odmawia jedzenia słoiczków:( uwielbia owoce, nektarynki czy gruszki już jej daję w całości.
Od kilku dni stawia pierwsze niepewne kroczki, takie słodkie jeszcze chwiejne:0 ale mimo wszystko woli broić na czterech:) fajnie pokazuje gdzie ma uszka podaje nóżki i rączki a jak wczoraj zapytałam jej gdzie ma brzuch to wskazała paluszkiem na żółwia (mamy takiego w akwarium) i teraz nie wiem czy ma coś ze słuchem czy co:) często można się z niej uśmiać

aknah nie martw się tak o te zęby! mam w rodzinie takiego malucha starszego pół roku od mojej Nelki ma dopiero dwie dolne jedynekczki wyszły mu całkiem niedawno:) (zazdroszczę podróżowania!)

A co ze spotkaniem??? może zrobimy naszym maluchom jakiś wspólny roczek forumowy na łonie natury? kto jest za? ja proponuję park w Sopocie, napiszcie co o tym myślicie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lilka ostatnio stała się kłębkiem nerwów....nie wiem czemu bo nic się w naszym życiu nie zmieniło....no w każdym razie gdy coś jej nie wychodzi, np. nie może otworzyć szafki bo jest zabezpieczona, kładzie się na podłogę, wali główką I ryczy....czy Wasze maluchy też tak mają ??? :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jotenka, dobry pomysł :) czemu by nie Piknikowy Roczek.

My narazie bez zmian.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć piękne! wszystkiego najlepszego dla malutkich Jubilatów! niesamowite jak ten czas leci!!!

Kamyczku u nas nerwy są albo jak Kazik czego nie widzi/ nie może dosięgnąć albo kiedy coś się jemu zabierze. Np. dzisiaj bawił się paskiem tatusia i jak mu wzięłam, to ryk przez 5 min ;)
czekam na pierwsze kroczki przy meblach, ale jakoś nie widzę postępów. Czasem przy stoliczku Młody zrobi 2-3 kroczki,ale to tyle. za to rozrabiaka coraz większy. Nauczył się przechodzić przez próg i teraz co chwilę wychodzi na balkon.

Kupiliśmy drugi fotelik, wybieraliśmy, szukaliśmy i pytaliśmy, niby ten co kupiliśmy spełnia wszystkie wymogi, testy, "ma cuda niewida i w ogóle wbudowany aquapark", ale jak za szybko ruszam spod świateł, to główka Małemu leci :( no nic tylko muszę się nauczyć wolniej jeździć...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gartulacje serdeczne dla Martynki!!!
Rok temu wydawało mi się, że o Boże- kiedy to będzie, ale ani się nie obejrzałam, a i u nas już 9 miesiecy! Już przeżywam że zaraz roczek...

A tak poza tym... Starszy ma szkarlatynę :((( Masakra... Jedyne o co się modle, to żeby Kornelka nie złapała od niego...No także ciekawie teraz mam- nie dość że wstaję do małej to jeszcze muszę pilnować Kacperka, bo ma gorączkę jak przeciwgorączkowe przestają działać...mam nadzieję że z każdym dniem będzie już lepiej ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczęta, ja tak tylko na chwileczkę, pobieżnie niestety przeczytałam tylko kilka postów bo brak czasu na nic, cały czas tłukę tę z****ną pracę lic., no i mała już stoi i chodzi przy meblach i próbuje chodzić sama i się puszcza i bęc..także u nas wesoło, mówi sobie tak pod nosem, baba papa tata lala i dziś usłszałam mmmaaammma, a jak zapytałam jej co mówiła, to ona na to babababab, ehh,

widziałam że kaczycie karmienie, mogę wam tylko powiedzieć coś o lekach, bo ja brałam dostinex i to stolec straszne jest, nic nie daje, też dwa dni, i bromergon, 1-czy 2 tygodnie, i ostatecznie pomógł mi bromergon i mocne ściśnięcie piersi bandażem elastycznym, cdługo w nim chodziłam, jak zdjęłam do kąpieli, to piersi od razu nabierały mleka, jeszcze się w między czasie zatorów nabawiłam , można powiedziec że około 3-4 tyg walczyłam z tym mlekiem. po bromergonie też słyszałam że niewiadomo jakie skutki uboczne, ale ja nie miałam żadnych, to wyobraźcie sobie, że wcześniej karmiłam 12 tyg, a 6 tyg brałam antybiotyki, więc miałam tak cholernie wyjałowiony organizm, a nic mi po nim nie bylo.ale pewnie sa przypadki gorsze, każdy jest inny w sumie.życzę wam miłego dnia kobietki.a ja zasuwam do sprzątania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i to stolec wyszło...heheh jaka cenzura, miało być g·wno
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny...forum umiera :(:(:( piszcie co u Was....wiem, że czytacie :P:P

Czy któraś z Was wraca w najbliższym czasie do pracy...? ja od 4 sierpnia I już łapie mnie stres I tęsknota za Lili...praca śni mi się po nocach :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytamy czytamy ;D
właśnie wróciłam ze spotkania z koleżankami, czekamy na jedzonko-chcieliśmy mundial pooglądać.
Kupiłąm prezent dla lubego-lilou na szyję z datą Wiktorii urodzenia. Ja to się cieszę że pracuję a potem do domu i siedze z Wiki, za to mi się jej urodzinki śnią po nocach bo chciałabym aby były idealne ;D bajkowo-kolorowe :))) ma wiele pomysłów i już rozglądam się za ozdobami i gadżetami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ehhhh zazdroszczę takich urodzinek :):) z naszą rodziną to szkoda gadać po prostu więc robimy tylko takie tam na kilka osób w domu urodzinki....ale chcę żeby zdjęcia chociaż miała piękne bo pamiętać raczej nie będzie :)

Ja z jednej strony bardzo sie cieszę z powrotu do pracy bo tęsknie za ludźmi I nie wysiedzę już w domu, a z drugiej wystarczy że popatrzę na ten mój mały słodki pyszczek I mi sie już ryczeć chce :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczek nie jesteś sama, też wracam 4 sierpnia do pracy, mam mieszane uczucia, zwłaszcza że Martyna będzie w tym czasie w żłobku. Do żłobka zacznie chodzić już od lipca, będziemy zaczynać od godziny i sukcesywnie zwiększać, mam nadzieję że szybko się zaaklimatyzuje.

Byliśmy wczoraj na bilansie z racji roczku, waży 9.2kg i ma 76 cm wzrostu :) ale zaszczepiona nie była, pójdziemy za dwa tygodnie, bo chcemy od razu przeciwko ospie zaszczepić, a nie miałam teraz zaświadczenia ze żłobka

Poza tym wieczorem jest problem z zasypianiem, wypije mleko i dostaje sił nadprzyrodzonych i ostatnio do prawie 10 się z nią męczymy :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny,
na forum już pierwsze urodzinki... kiedy to zleciało. Wszystkiego najlepszego małych roczniaczków!

U nas sporo się dzieje. A oto raport: 2 zęby (pierwszy był 2 września). Pełzanie jak rakieta, próby raczkowania, a dzisiaj pierwsze samodzielne stanie na 2ch nóżkach :) W łóżeczku wdrapała się po szczebelkach i stoi. Jest co raz bardziej rozumna, już chyba zna znaczenie słowa mama.
Ogólnie jest co raz więcej radości, ale co ja Wam będę mówić, same wiecie.
Ja jeszcze przez rok na pewno zostaję w domu, a potem zobaczymy co będzie. Psychicznie bywa różnie. Czasami mam dosyć bycia house manager, ale zazwyczaj daje to duuużo radości dzięki Moniśce, więc nie narzekam i nie spieszy mi się do pracy.
Dziewczyny mam 2 pytanka:
1. Co polecacie do nauki raczkowania?
Kula hula vtechu do mnie nie przemawia. W ogóle vtech ma dla mnie trochę zdziczałe te zabawki :) Te melodyjki i dźwięki są takie chaotyczne i męczące. Myślę, że dla małych dzieci za dużo się dzieje w tych dźwiękach.
2. Czy od ukończenia 9tego miesiąca dajecie dzieciom obiad z dwóch dań czyli wg zaleceń żywieniowych?
Ja ledwo ogarniam zrobienie jednego dania. Trochę sama gotuję, trochę słoiczki, ale jak teraz zobaczyłam, że ma być i zupa i drugie danie, to już w ogóle nie ogarnę.

Jestem za zorganizowaniem spotkania :) Jeżeli tylko będzie ładna pogoda, to można by się wybrać z maluchami gdzieś na trawkę. Proponuję park oruński, jest dosyć spokojny i jest dużo miejsca żeby rozłożyć się z kocykami. Może też być Park Reagana na Zaspie, tutaj pewnie wszystkim będzie bardziej po równo z dojazdem. Dajcie znać, która lokalizacja bardziej pasuje, to demokratycznie wybierzemy i może w przyszłym tygodniu jakieś pikinikowanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, ja codziennie sprawdzam forum, ale nie zawsze jest o czym pisać.

ja do pracy jeszcze nie chcę i zaczęliśmy zastanawiać się nad siostrzyczką dla Kazia :) Ale za to boję się odstawienia od piersi. Nie wiem jak ja to zniosę, bo uwielbiam karmić Małego.

Pszczoola, my kupiliśmy Małemu takiego pieska, który chodzi. Co prawda dostał go jak już umiał raczkować, ale piesek chodzi dosyć wolno i myślę, że można uczyć się przy tym raczkować. Do tego oczywiście gra, ale takie przyjemne melodie, które nie denerwują. A Mały cieszy się, bo piesek zaczyna grać jak go pogłaszcze.
takie coś mamy,ale kupowaliśmy w Akpolu (nawet płaciliśmy taniej i bez przesyłki):
http://allegro.pl/interaktywne-uciekajace-zwierzatka-do-raczkowania-i4329177427.html

No i Mały nauczył się ostatnio, że to piesek, a to małpka, a to delfinek. Ja wciąż nie mogę uwierzyć, że on taki malutki, a tak szybko uczy się świata :)

Ja robię tylko jedno danie, bo Kazik je najwyżej 100-150 ml. W życiu nie zjadłby 2 dań. No, ale on jeszcze dużo cycka ciągnie.

A nie chcecie spotkać się gdzieś bliżej Gdyni? może chociaż Sopot albo park w Oliwie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej ;-)
u nas z newsów to Piotrek wstaje w łóżeczku a od dwóch dni również przy meblach. Co do zaleceń żywieniowych, ja podchodzę do tego z dystansem i nie daję dwóch dań. Stałabym pewnie cały dzień przy garach ;-) Piotrek dostaje rano mleko, potem owoce, obiad, kaszkę i na noc mleko i to mu wystarcza. Interesuje go teraz wszystko co nie jest zabawkami - np. co tam ciekawego w zmywarce, jak tylko ją otworzę, żeby włożyć naczynia, to on migiem jest przy mnie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny =)
Gratuluje roczków i wszystkich innych rewelacji =)
U nas wiele nowego się nie dzieje.. Feliks jest bardzo aktywny i ruchliwy. Pełza z prędkością światła, wstaje wszędzie, chodzi przy meblach. Próbuje się puszczać ale zawsze upada. Jest bardzo radosny i w ogóle super. Odkąd wstaje trudniej go uśpić bo w łóżeczku odrazu wspina się po szczebelkach. Najgorszą naszą zmorą jest przewijanie. Feliks tego nienawidzi i my teź =p obraca się, siada, rzuca.. kiedy będzie juź wołał na kibelek? =p
Nadal nie chce jeść moich obiadów, dla pocieszenia swoich babć tez nie =p
Odstawienie od piersi zniósł lepiej niż ja. Kilka dni temu miałam jeszcze troszkę mleka i stwierdziłam że dam mu ściągnąć. Podałam mu pierś, on spojrzał, złapał ręką, skrzywił się, podałam mu do buzi, skrzywił się jeszcze bardziej i spojrzał na mnie wzrokiem 'ratunku mam zboczoną matkę'. Zupełnie zapomniał o co chodzi! =p
Ja też wracam do pracy od września ale popołudniowej (lektor językowy) więc malo godzin i Tatuś w domu to jakoś nie boję się rozstania, bardziej czy będę miała siłę.
No i też byśmy chcieli kolejne, ale po skalkulowaniu finansów jeszcze nie możemy sobie na to pozwolić niestety =(
Też jestem chętna na spotkanie gdzieś bliżej gdyny, zeby można było komunikacją miejską się dostać
Pozdrawiam!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też bym chciała juz rodzeństwo dla Wiki ale z racjo organizacji i finansów poczekamy do jej pójścia do przedszkola myślę.
Do raczkowania mysmy nic nie używali ale jak jako niania pracowałam to kula vtech się sprawdziła i wcale męcząca nie była :))

Mi park oruński pasuje idealnie, mieszkam nie daleko ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi obojętnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nic nie używałam do raczkowania....pewnego dnia pokulał się jej dalej kubeczek plastikowy I po prostu po niego poraczkowała ;) Lila stoi samodzielnie a przy meblach to już prawie biega hehe, dziś zrobiła 2 małe samodzielne kroczki :):)

A obiady Lilka zjada ok. 200 ml gestego dania, które robię sama....przenigdy nie zjadłaby 2 :) a nowe zalecenia polegają na tym, że dziecko decyduje ile zjada - więc myślę że jest ok ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny a jak odzwyczajałyście dzieci od piersi? Kazik za dnia ciągnie tylko ok 10 rano (przed drzemką), w ciągu dnia weźmie raczej dla zabawy albo żeby popić, no ale wieczorem zasypia przy cycku. Nauczyłyście dzieci, żeby zasypiały same w łóżeczku? jakieś sprawdzone metody?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kasiOB z dnia na dzień. Wieczorem dostała, a rano już nie. Mała zniosła to super, za to ja ciężko. Miała wtedy 10 m-cy. Piersi trochę bolały, robiłam ciepły prysznic, troszeczkę ściągałam i nic więcej, po 2 dniach było ok.
Co do usypiania to kiedyś zasypiała sama, jak odstawiłam od piersi to usypiałam na rękach i potem zaczęła wstawać i skończyło się zasypianie w łóżeczku. Teraz dostaje butlę i jak jest zmęczona to się przytuli i usypia. Wiem że źle robię, ale nie mam sumienia. Strasznie płacze jak ma sama zasnąć, próbowałam tydzień i się poddałam :( ale chętnie posłucham jak to u was
Co do dwóch dań, to nikt z moich znajomych nie daje i nie dawał
natomiast co do spotkania, to mi również bez różnicy, ale wolałabym gdańsk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć! To ja tak szybko też sie pochwalę :)
Kornelka staje przy meblach od czasu jak skończyła 9 miesięcy równiutko :) Do raczkowania niczego nie używałam, w końcu nadszedł ten dzień, a dokładnie moje urodziny i poszła sama! Tzn poraczkowała.

Co do spotkania to optuje za Gdynią, tudzież Sopotem, ale zmiłujcie się nie park oruński ;0 jestem z Gdyni i generalnie dośc zmotoryzowana, ale Orunia - myślę, że dla tej części Trójmiasta to baaardzo daleko i ciężko trafić... myślę że trzeba wybrać takie miejsce bardziej znane, np w sopocie w tym parku przy plaży obok Zatoki Sztuki/ Grand Hotelu, albo w ostateczności np ten deptak- molo na Zaspie- coś co każdy zna, bo na Orunie dojechać - hmm... ci którzy tam nie mieszkają, nie będą wiedzieli jak, a krążyć z dzieckiem nie wiadomo gdzie, to tak nie bardzo...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do pracy wracam po koniec roku, ale nie spieszy mi się wcale :) oby jak najdłużej z maleństwem, tak szybko te dzieci rosną, że każda chwila na wagę złota!

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja potrafi zjeść 2 dania ale nie od razu, zje przykładowo oko 11 zupkę -jak w weekend wrócimy z biegania lub po powrocie z zakupów potem biorę się za chowanie zakupów obiad dla nas, dzielę i jej coś do zjedzenia i jak my jemy to Ona też. nie ma opcji abyśmy sami jedli, też się do nas doczłapia i domaga czegoś do buźki.
a co do samotnego spania, my tak wprowadziliśmy od urodzenia, po miesiącu spałam sama w pokoju i nie wyobrażam sobie by mogło byc inaczej! a jak się odzwyczajała od samotnego spania bo np. zęby szły i trzeba było tulić to wracaliśmy do samodzielnego usypiania metodą 3-5-7 i u nas się sprawdziło, oczywiście pierwsze podejście słabe ale następnego dnia działało i tak nam sama zasypia, a wierci się niemiłosiernie przy zasypianiu :)))
powodzenia laski!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny =)
Nasz Feliks od zawsze w swoim łóżeczku śpi. Na drzemki zasypia na rękach ale na noc w łóżku. Jest trochę walki żeby się położył i przestał wstawać, ale jak jesteśmy konsekwentni to dajemy radę bez płaczów =) on co prawda nie zasypiał przy piersi ale mieliśmy taki rytuał że po kąpieli dostawał mleczko a potem do łóżka i tak był do tego przywiązany, wyrwał się do piersi i myślałam że będzie bardzo trudno go od tego odzwyczaić, ale pierwszy raz posadziliśmy go w łóżeczku i daliśmy mleko w kubku, wypił prawie wszystko i bez żadnych protestów. Byłam w szoku, ja to bardziej przeżywałam niż on. Poradził sobie bez problemu =) po 3 dniach przestał też pić mleko i przed spaniem i w nocy =)
Także pocieszam że może nie być tak źle jak się wydaje =)

Ja też zupełnie nie jestem w stanie dojechać na orunię.. podróżujemy wyłącznie autobusami. Jak trzeba to oczywiście w skmkę się wpakujemy =) ale zanim bym dojechała na orunię musiałabym już wracać bo dziecko głodne i śpiące (Feliks nie potrafi zasnąć na dworze)

Pamiętacie murzynka rozpakowywacza? =) na mnie nie dzialal ale był pyszny! Jutro nas odwiedzają znajomi którzy maja lada chwila termin więc piekę =) już pachnie =)
Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kararinah - nie przejmuj się, Mila też zasypia przytulona, innej opcji nie ma a było już tak że zasypiała sama w łóżeczku ale potem przyszedł dzień kiedy chciała się przytulić i na razie tak jest :) mi to jakoś nie przeszkadza :) lubię sie do niej przytulać zwłaszcza że dzieci tak szybko rosną ;) potem śpi całą noc w łóżeczku :)

Co do odstawienia ja robiłam to powoli najpierw likwidacja cycka na wieczór a potem rano i obie przeszłyśmy to bezboleśnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny =)
Nasz Feliks od zawsze w swoim łóżeczku śpi. Na drzemki zasypia na rękach ale na noc w łóżku. Jest trochę walki żeby się położył i przestał wstawać, ale jak jesteśmy konsekwentni to dajemy radę bez płaczów =) on co prawda nie zasypiał przy piersi ale mieliśmy taki rytuał że po kąpieli dostawał mleczko a potem do łóżka i tak był do tego przywiązany, wyrwał się do piersi i myślałam że będzie bardzo trudno go od tego odzwyczaić, ale pierwszy raz posadziliśmy go w łóżeczku i daliśmy mleko w kubku, wypił prawie wszystko i bez żadnych protestów. Byłam w szoku, ja to bardziej przeżywałam niż on. Poradził sobie bez problemu =) po 3 dniach przestał też pić mleko i przed spaniem i w nocy =)
Także pocieszam że może nie być tak źle jak się wydaje =)

Ja też zupełnie nie jestem w stanie dojechać na orunię.. podróżujemy wyłącznie autobusami. Jak trzeba to oczywiście w skmkę się wpakujemy =) ale zanim bym dojechała na orunię musiałabym już wracać bo dziecko głodne i śpiące (Feliks nie potrafi zasnąć na dworze)

Pamiętacie murzynka rozpakowywacza? =) na mnie nie dzialal ale był pyszny! Jutro nas odwiedzają znajomi którzy maja lada chwila termin więc piekę =) już pachnie =)
Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam wolne popołudnie, tydzień do ur. lubego-wszystko zaplanowane mamy, więc stwierdziłam że i o urodzinkach Wiktorii pomyślę i wypiszę co zrobić. Chcemy obiad w domu potem tort i 1 ciasto. Macie jakieś pomysły co podać do jedzenia??? Ja to oczywiście pustkę w głowie mam, gotować gotuję i lubię to, ale nie ja wymyślam pozycje ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madzia ja też robię obiad w domu plus tort I ciacho....też się zastanawiam I chyba zrobię zrazy z karkówki...szybkie przygotowanie potem tylko się pieką ;) do tego ziemniaczki I jakieś sałatki.....

Torcik robię sama mam już plan w głowie :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, moja koleżanka robi takie przepyszne i przepiękne torty- niedrogo :) Z ręką na sercu polecam!
https://www.facebook.com/pages/Torty-JG-Gdynia/841550922525632?fref=ts

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak ten czas szybko zleciał - Kingusia ma już 10 miesięcy !!!

Co do tortów to polecam torty od forumowej mamy z Gdańska na FB

https://www.facebook.com/monika.siewert.14?fref=ts

Dziewczynki, ja też powoli myślę co robić na Roczek mojej Niusi - będzie na pewno przepyszny torcik oraz 2 serniki na zimno (ostatnio te robię), jakieś kartofelki tudzież może i frytki i jakieś mięsko :
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tort poczynię sama, taki o: http://www.mojewypieki.com/przepis/rozowy-tort-z-falbankami---tort-dla-malych-ksiezniczek
a na sobote robie z tej strony biała truskawkę. serdecznie polecam z tej stronki przepisy na ciasta, zawsze wychodza pyszne! ;D
a z miesa to chcialam standard kawałki kurczaka z piekarnika i mielone:z pieczarkami i druga opcja z fetą, ale zastanowiły mnie te zrazy z karkówki i może odgapię ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A my ppzdrawiamy z ostatniego dnia podrozy;-) jutro juz bedziemy w domu to poczytam wszystko spokojnie i napisze troche jak bylo;-) Zrobilismy 5500km i bylismy w 10 krajach.. Mamy dosc hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uh ale wam dobrze, ja to bym chętnie choć jeden inny kraj odwiedziła :)

dziewczyny fajne przepisy i pomysły dzięki!

zajrzałam do mam 2014 i jedna już się rozpakowała tak jak było u nas z kararinah i mnie wspomnienia nachodzą :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aknah koniecznie napisz jak było, no i jak zniósł to wszystko Kacper.
też zajrzałam do mam 2014 i widziałam że jedna urodziła trojaczki, 3 dziewczynki i ja nie wiem jak ona sobie da radę, ja chyba bym zwariowała :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny, my we wtorek w nocy wróciliśmy z Turcji :) było rewelacyjnie!!! Juli spisał się na medal, bawiliśmy się świetnie :)

a tak to bez większych zmian, Juli pokonuje coraz większe odległości sam :)

no i niedawno kupiliśmy działkę, cały nasz czas poświęcamy na remont domku i ogarnianie ... Ale za to Juli jest na świeżym powietrzu no i super widok jak sam podchodzi do krzaczka i sam zrywa sobie porzeczki i je :) truskawki też mamy własne więc młody się zajada :)

do raczkowania używałam sznurka od swoich ciuchów np. dresów. Juli bardzo się nimi interesował więc ja powoli przed nim jak kotkowi i załapał :D

nie daje dwóch dań, chyba że nie zje mi śniadania to daje zupę i drugie lub jak widzę, że się nie najadł głównym obiadkiem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i pierwsza noc w domu po trzech tygodniach za nami :) Fajnie wrocic :)
Urlop byl troche wykanczajacy bo 5700km na liczniku, ale za to zobaczyliśmy dużo, a Kacper przeszedł prawdziwą szkołę życia :). Spisał się na medal! Mimo prawie codziennych zmian warunków - nie zachorował, nie marudził i był radosny :). Co więcej prawie połowę nocy spędziliśmy pod namiotem i to się jemu też bardzo podobało.
Trasę mieliśmy taką: Polska-Czechy-Austria-Słowenia-Włochy-San Marino-Włochy-Francja-Szwajcaria-Liechtenstein-Niemcy-Polska
W tygodniu zaborę się za pisanie relacji to podam Wam linka do naszej stronki. Napisze tez tam trpche o podrozach z dzieckiem. My nauczylismy się na włąsnych błędach, a może komus się przyda :)

Co do spotkania - my bardzo chętnie - nie ważne gdzie, bo mobilna jestem :)
Jedzenie - Młody zje wszystko co mu dam hehe, a tak serio to jedzenie stałe je bardzo ładnie - kaszki, obiadki, deserki; mleko ostatnio mniej chętnie. Ja daję jedno danie, ale zastanawiam się nad dwoma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mentorko - a mozesz napisać coś wiecej ? Chcemy jechać do Turcji i zastanawiam sie jak to wszystko zorganizować :( co brałas dla małego ? Jakie jedzenie picie itd ? Z góry dziekuje za pomoc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewuszki i Maluszki :)
Ależ ja tu długo nie zaglądałam, ogólnie ostatnio jakoś tam mało co ogarniam i przeraża mnie to bo już niebawem do roboty :(
Wszystkiego najlepszego wszystkim Roczniaczkom :-* Ech jak ten czas leci. Tak pobieżnie przeczytałam Was i widzę,że problemy mam nie tylko ja hihihi, począwszy od zbędnych kilogramów a skończywszy na rzucani u się na podłogę :/
Tak jak nie mogłam doczekać się jak Mateusz ruszy jakkolwiek na podłodze, tak teraz wspominam ten czas kiedy mogłam choć na chwilkę usiąść :) U nas wszystko w jednym tygodniu się wydarzyło a było to tak, że położyłam na podłodze komputer, żeby dziadkowie przez skype'a mogli zobaczyć jak Mati siedzi i się bawi,kilka dni wcześniej zaczął dopiero siadać nagle młody ruszył w kierunku kompa prześmiesznie pełzając, jak żołnierz na poligonie, po 2 dniach zaczął raczkować, od tej pory mam przechlapane :) najlepsza zabawa to otwieranie szafek, wdrapywanie się na szafkę od tv i walenie we wszystkie sprzęty, no i oczywiście jak coś Mu sie zabroni jest wyginanie się, że nie można go utrzymać i wali nie głową jak u Was Kamyczku, tylko nogami - a siłę to on w nogach ma :-/
My też chodzimy co tydzień na basen, mentorko nie mów, że chodzimy na te same zajęcia ?:) my do dziudziusia na chełmie. Poza tym zaczęlismy chodzić na fit mama - super zajęcia, nie tylko dla mamusi, bo dla mnie wielką radochą jest patrzeć jak Mati ma kontakt z innymi dziećmi.
Co do obiadków/zupek do tej pory nie potrafię tego ogarnąć, daję jeden obiadek i zaczął w końcu młody sam rączkami jeść, więc jak my jemu to i On dostaje drugi, żeby sam sobie pociamkał :) i ma niesamowitą radochę przy tym.
A powiedzcie jeszcze jak zachęciłyście dzieciaki, żeby same zaczęły pić z butelki/kubka ? Bo nam idzie to z mega oporem :/
Faaajnie macie z tymi wyjazdami, my w tym roku raczej nigdzie nie wybywamy, może gdzieś tutaj bliziutko na parę dni, mam nadzieję, że w przyszłym roku się uda :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniulek na pewno nie chodzimy razem na basen bo my nie z trójmiasta :)

Juli nie łapał o co chodzi z niekapkiem ale od niedawna używamy bidonu ze słomką i jest super :)

mTusia też miałam obawy ale jak się okazało zupełnie niepotrzebne :)
*obiadki brałam te w plastiku dla dzieci o 1 roku życia bo stwierdziłam, że różnią się tylko tym że mają większe kawałki. Ogólnie jadł z nami posiłki w restauracji hotelowej, wykładałam mu warzywa, owoce, makaron był też gotowany kurczak więc wszystko co mu do szczęścia potrzebne :) a Juli je sam od dawna :) deserki brałam w tubkach :) chodziło o to aby nie brać obiadków i deserków w szkle.
* oczywiście wysoki krem z filtrem dla dzieci 50 :)
*kupiliśmy takie saszetki nawadniające które dodawaliśmy do wody aby w upałach się nie odwodnił
* do samolotu można wziąć normalnie obiadek czy mleko w proszku. Picie można wnieść dla dziecko poniżej 1 roku.
* Wzięliśmy ze sobą czajnik i przegotowywałam mu wodę tamtejszą butelkową.

Jak coś to pytaj, jak będę potrafiła to odpowiem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mentorko a jak Juli znosil upaly? Bo u nas to byl najwiekszy problem i Kacper duzo potowek dostl i ogolnie chyba woli jak jest chlodniej ;-)

Aniulek a te zajecia fit mama gdzie sa? To takie cwiczenia z maluchqmi? Chetnie bym na takie tez poszla.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aknahh nie było z tym problemu, przynajmniej nie wyglądał na takiego któremu coś jest nie tak :) dużo pływaliśmy w basenie :) na plaży czy na basenie zawsze pod parasolami w cieniu :)

a miałam pisać przed chwilą, że czekam na relację :D zazdroszczę takiej wyprawy bo nasze przy waszym to pikuś :) ekstra :) może za rok zgapimy pomysł.... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aknah te zajęcia sa w tesco w nowym klubie premiumgym. Zajęcia są super, bo ćwiczy sie i z maluszkami na rękach i nie tylko i samemu a maluszki leżą bądź biegają, bo dzieci są w różnym wieku :)
Basen też polecam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny,
z tymi dwoma daniami chodziło mi o to, żeby dawać zupkę, a potem po ok 3ch godzinach 2gie danie. Na raz pewnie by brzuszek nie zmieścił :) Też się do tego nie stosuję. Staram się ostatnio często organizować jej samodzielne jedzenie, po którym i tak dostaje normalny obiad, więc można powiedzieć, że są 2 dania :)

Podzielę się z Wami jak ułatwiłam sobie życie w związku z samodzielnym jedzeniem. Po tym jak ostatnio dałam Monisi makaron rosołowy do jedzenia, przeszłam małą załamkę w związku ze sprzątaniem po tymu. Makaron był przyklejony wszędzie i nie usuwał się tak łatwo jak warzywa i kurczaczek. Zapaliła mi się żaróweczka i przypomniało mi się, że mamy w domu taką folię przemysłową w rolce o szerokości 0,5. Ucięłam 2 kawałki, obkleiłam siedzisko fotelika i jakaż była moja radość jak ściągałam upaćkaną folię z fotelika odkrywając czyściutkie siedzisko :) Folia do śmietnika, zostało do umycia tylko dziecko i cerata pod krzesełkiem, czas sprzątania krótszy o połowę. Polecam ten patent.

Gratuluję pierwszych kroczków :) Monisia co raz częściej staje przy meblach, już niezdarnie przesuwa nóżki, więc za jakiś czas będą i pierwsze kroczki.

Na Monisię nie działają żadne mobilizatory raczkowania, bo umie pełzać z prędkością światła, więc chyba będzie bez raczkowania i przejdzie z pełzania od razu do chodzenia. Możliwe, że mamy za śliską podłogę :)

Aniulek_80 Monisia też wali nogami jak się złości. Nazywam ją wtedy kangurem :)

Aniulek kiedy chodzicie na basen na Chełmie? My w niedzielę na 11:20. Jak tylko przeczytałam o tych zajęciach fit mama od razu zadzwoniłam do klubu i się wszystkiego wypytałam. Pewnie też będę chodzić. Mam nadzieję, że moje kolana po rehabilitacji dadzą radę.

U nas ostatnio problem z zasypianiem. Mała płacze, nie chce leżeć w łóżeczku. Próbowałam dzisiaj 3-5-7, ale nie mogłam wytrzymać płaczu, tak mi było jej szkoda. Dzisiaj usypianie trwało ponad godzinę. Zawsze zasypiała bez problemu o 21, wystarczyło ją tylko położyć, a teraz jest ryk nawet do 22:15. Wtedy z wieczoru już nic nie zostaje i nie mam czasu dla siebie. W dzień też już nie śpi tak chętnie. Dzisiaj byliśmy na basenie odrabiać zajęcia, więc spała ładnie, ale bez basenu potrafi pospać 0,5h przez cały dzień. Oprócz tego jest radosna, więc ani to choroba, ani zęby, przynajmniej tak mi się wydaje. Przy zębach, była by nieszczęśliwa cały dzień, czy się mylę? Pomóżcie proszę co z tym zrobić.

Moja propozycja spotkania zostaje zawieszona, już 8 lipca wyjeżdżamy na 2 tyg. i nie znajdę raczej czasu. Jak wrócę zarzucę temat ponownie, myślę, że trzeba wymyślić coś w Sopocie, żeby było mniej więcej po równo :) Nie cierpię korków, przy powrocie z Sopotu w godzinach popołudniowych, ale czego się dla Was nie robi :D
Dobrej i przespanej nocki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mentorko - dziekuje widzisz o tym szkle nie pomyslalam :) picie mozna wziąć dla dziecka tylko do roku ? A wodę kupowalas na miejscu ? Czy mozesz podać nazwę saszetek ? Do każdej wody dawalas ? A czajniknto rozumiem ze jakoś mały ? A owady ? Z góry daieki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pszczoola - mi te sie wydawało ze Mila bedzie tylko pelzac ale sama z siebie na sliskiej podłodze zaczęła raczkowac ;) wiec moze tez przyjdzie czas :)
A co do zasypianie to sie nie martw moja kiedys zasypiała sama w lozeczku ale od jakiegoś czasu jest tylko opcja przytulona do mamusi a w dzien tez potrafi spać tylko pol godziny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczooła my chodzimy też w niedziele ,ale na 10:50 i właśnie oglądam fotki podwodne, które robili w zeszłym tygodniu :) Ale czad ! :) Super, jakbyś też zapisała się na fit mama :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mTusia jeszcze jedna ważna rzecz - probiotyki. Zacznijcie dawać już kilka dni przed wyjazdem.

Nawadniające to Orsalit lub Floridral który jest od razu z probiotykiem. Dawaliśmy jedną saszetkę dziennie, więcej chyba nawet nie można.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mTusia nie pocieszasz mnie z tym spaniem :/

Aniulek_80 gdzie są te fotki podwodne? Nie mogę ich znaleźć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć dziewczyny
wszystkiego najlepszego dla maluszków!

podziwiam Wasze zdolności kulinarne! Mi w cieście truskawki opadły na dno,więc za torty w życiu się nie wezmę ;)

czytam o Waszych wakacjach i też jestem pod wrażeniem! Ja muszę wklepywać przypomnienie, żeby dopilnować pory karmienia Małego... kiepska ze mnie matka pod tym względem :(

no i u nas ogólny rozwój świetnie, tylko kryzys spaniowo - jedzeniowy. Młody zasypia tylko przy cycku, inaczej ryk na cały dom. Nawet butelka go nie uspokaja :( Do tego nie chce jeść obiadków- ani ze słoika, ani domowych. Kaszkę wcina, owoce tez, a obiadków nie ruszy :( zastanawiam się czy nie wrócić do papek, to może chociaż łyżeczkę zje... a w ogóle mam jakiś kryzys,ech...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No my też już po urlopie. Co prawda nie mamy 5 tys. na liczniki, ale troche ponad 2 :-) I zaliczone "tylko" trzy kraje Czechy, Austria i Węgry, ale po prawie dwóch latach przerwy urlop był super :-) Przez pewien czas dostawałam prawie skręczu szyi, bo zabawiałam młodą podczas jazdy, ale i tak zniosła to wszystko dzielnie. Upały jej nie straszne, chodzić sama jeszcze nie chce. I zdecydowanie potwierdziła się jej miłość do wody :) nie ważne czy to basen, miska czy fontanna - jak jest mokro to jest super :-) Nawet nauczyła się pływać - jak na swój wiek ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pszczoola tutaj się znajdźcie :) http://underwaterfun.pl/ zdjecia bezposrednio od nich się zamawia.
jesli chodzi o spanie u nas jest tak samo ostatnio, wstaje, siada, gada, śpiewa ,ostatni rekord 2 godziny usypiania :/ ręce opadają. Mam nadzieje, ze to przejściowe.
Ale za to jest to przecudny wiek na naśladowania, rozmawianie po swojemu i wymyślanie prześmiesznych zabaw, boki zrywamy niekiedy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniulek dzięki za linka do tych zdjęć. Mój mąż oczywiście czegoś nie skumał i nie wiedział, że zdjęcia są na innej stronie, a ja ciągle sprawdzam na stronie Dzidziusia. Zamówienie na zdjęcia zrobione :)

Wychodzi na to, że to taki wiek z problemami ze spaniem. Sprawdziłam, że u Moniśki też teraz wypada skok rozwojowy, więc wszystko się zgadza.

Dzieciaki są cudowne, można patrzeć godzinami jak na przedstawienie teatralne. Wiadomo, czasem się chce odpocząć, ale nie zamieniła bym czasu spędzonego z małą na nic innego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas też ze spaniem kiepsko, najlepiej by tylko ze mną spała non stop.
A zasypia na brzuchu z pupą u góry (na kolankach) ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yevele - Kacper tez zasypia w takiej pozycji :)
U nas spanie osttanio cos gorzej. Na wakacjach sypial super, lepiej niz my, a teraz budzi sie w nocy z placzem kilka razy :( Moze to w koncu z powodu zebow, ktorych nadal brak :(
E_nia - widze ze tez niezle wakacje sobie sprawiliscie :) Musisz koniecznie poopowiadac!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heheh to jest niesamowite, że dzieci na pewnym etapie robią to samo, nasz Mati też spi z d*pcia do góry, to jest takie słodkie :)
U nas z kolei na każdy ząb jest mega wielki katar, teraz trwa juz ponad tydzień, mysłałam że idzie kilka na raz,a tu wyszła malusia dolna dwójka, aż się boję jak to będzie z tymi dużymi zębami, ech... ile te dzieciaczki muszą się nacierpieć. Ale co to sie dzieje z tym zasypianiem, jak długo to może trwać, wie ktoś cos na ten temat ?:)
a poza tym przerażają mnie upadki i te uderzenia główką :( nie mamy wszędzie dywanów i aż dech zapiera jak młody walnie z nienacka w kafle bo rączki zapomni wyjąć jak leci jak gepard :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My też po wakacjach :) ale tylko jeziorko na kaszubach, wszystko fajnie tylko pogoda była kiepska.

Lila od niedzieli robi sama ok 10 kroczków :):) ale do perfekcyjnego chodzenia to chyba daleko.....wiecie może ile od takich kroczków ija do samodzielnego chodzenia? :)

Nocki też beznadzieja....zasypia sama ale tez wstaje siada itp na szczęście bez płaczu i po 15 min idę ją położyć jak człowieka i tyle. Ale w nocy ok 3 pobudek z rykiem nie wiem czemu :/ tak jest od 2 mcy.

No i Lila nadal mega nerwowa....jak coś chce lub coś nie wychodzi to histeria czyli prawie cały dzień jakieś wrzaski ehhh ja nie wiem czy to taki etap czy gdzieś popełniłam błąd??? :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyczku, gratuluję kroczków!

u nas też nerwówka i krzyki. Dzisiaj Kazik chciał dostać się do komputera,więc ryczał wtulony w moje nogi, żebym podniosła go na kanapę. Wystarczyło, że był piętro wyżej i pojawiał się uśmiech, a jak nie to cały czerwony i wycie, jakbym mu krzywdę robiła :( podobno taki okres - próba charakterów.

Za to mamy nowe zabawne osiągi - młody wchodzi do wszystkie do czego się zmieści. Zaliczył już szufladę pod piekarnikiem, miskę od prania, wszedł sam na 3 schodki, no i sam siada sobie na bujaczku (i próbuje dosięgnąć rzeczy na parapecie). śmiesznie to wygląda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KasiOB jeszcze mi powiedz kiedy ten okres się kończy bo ja już wysiadam powoli :P przed buntem dwulatka pewnie hahaha :D

Lila mega się przes ostatnie 2 tyg rozwinęła....naśladuje wszystko co robimy, umie schodzić sama z łóżka naszego czy kanapy, pokazuje wiele rzeczy, mói nianiam jak jest głodna :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny jakie macie wózki parasolki? Bo musze w koncu kupic i sie zastanawiam jaka. Jakos wizualnie ostatnio przypadla mi do gusto Chicco, ale z polecen to czesto slysze o tych Maclarena.
Mozecie sie jakos wypowiedziec? Wiem ze juz temat byl poruszany ale nie chce mi sie odszukiwac w zakamarkach :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my mamy coneco camaro, jestem zadowolona :) ale czasem tez żałuję, że nie chicco jak zobaczę jakiś ładny na mieście :):) ale u nas to za chwilę się skończy przygoda z wózkiem...Lila odkąd robi te swoje kilka kroczków to wózek ją parzy dosłownie.....więc pewnie jak nabierze tempa to wózek będzie tylko na specjalne okazje...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aknahh my mamy peg perego Si, zapraszam na kawkę to dam Ci poprowadzić :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Musze zacząć się ogarniac i częśćiej tu zaglądać, bo mnie pocieszacie dziewczyny :) A już myślałam ,że ze spaniem dziennym tylko my mamy taki problem już nie wspomnę o wstawaniu nocnym... ja za malutkiego niemowlaczka tyle razy nie wstawałam co teraz, ale myślę, też że nie dość nowych umiejętności, to dzieciaczki już są tak kumate,że przezywają w nocy wszystko z całego dnia. Ja dzisiaj miałam chyba kumulacje złych emocji, nie dość że ciężka noc, to w dzień siedziałam i wyłam razem z młodym z tej niemocy :( teraz to chyba ze mną coś nie tak :/
No właśnie a jak u Was z naśladowaniem, czy słowami , co mówią Wasze Brzdące ? Mati ciagle nie chce powiedzieć TATA a tatuś się spienia, że tylko mama i baba ciągle słyszy, poza tym naśladuje jak babcia kaszle :) jak auto jedzie, jak robi, kotek, piesek,lew, dokańcza wierszyk baloniku mój malutki i na końcu mówi "bach" - to akurat pszczoola wyszlo z basenu, pewnie tez to macie na końcu, jak widac basen wpływa nie tylko na rozwój fizyczny :) także naśladowanie ostatnio jest niesamowite, ale wszystko powtarza w swoich ulubionych samogłoskach,choć zaczyna mnie martwić, ze nie mówi jeszcze DA i TA, czy to normalne ? ach i uwielbia całować-otwiera szeroko dziobek i ta swoją obślinioną mordeczką całuje wszystkich kto tylko mu wpadnie w oko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam Inglesinę Trip- jest fajna, lekka, ma wszystko co powinna mieć parasolka, nic nie skrzypi, jestem zadowolona :) Polecam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Choć używam tej Inglesiny na zmianę z takim bardziej terenowym wózkiem- tym od gondoli 3w1 Mutsy Evo i zastanawiam sie nad sprzedaniem go i kupieniem w to miejsce Baby Jogger City Mini- jestem nim oczarowana- rewelacja :)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas póki co (odpukać) z nocnym spaniem kłopotów nie ma, zasypia sam ok 20 i śpi do około 6.
Aniulek - u nas prawie ten sam repertuar - namiętnie mama i baba oraz całowanie z szeroko otwartą buźką. Plus super śmieszne próby mówienia kici kici na kotka :)
Mam pytanie- chyba Mentorka pisałaś, że chrzcicie razem z roczkiem - to tak jak my - w co zamierzasz ubrać synka? I ja się zastanawiam jak to zorganizować z takim dużym dzieckiem - gdzie się kładzie tę szatkę na chrzcie? Bo u maluszka to na beciku, a u takiego dużego? A kwiaty? chyba zbędne? Sama nie wiem, pytam, bo matka chrzestna z Wawy to bez sensu żeby wiozła jakiś bukiet przez pół Polski.
Polecacie jakieś restauracje w okolicach centrum Gdańska/Siedlec/Chełmu/Jasienia/Moreny na zorganizowanie obiadu?
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szatkę kładzie się tylko symbolicznie, na chwilę dosłownie :) Tak na pierś- brzuszek mniej więcej. Będziesz go trzymała na rękach to druga osoba położy i trochę przytrzymasz żeby na tą minutkę była. I tyle. A kwiatki to raczej też tak symbolicznie, wydaje mi się że to bardziej żeby na zdjęciach było, bo do samego chrztu nie są potrzebne... Moja mała miała chrzest św. jak miała 2 miesiące więc miałam bukiecik taki mały położony na wózku, na gondoli, a potem chrzestna trzymała- no i to był taki dodatek, żeby ładnie wyglądało. Ale dla roczniaka, to chyba niepotrzebne, bo ani na wózek nie położysz, to nie wiem po co...

A słuchajcie ma może któraś z was tego Baby Joggera City Mini żeby wyrazić opinię? Będę wdzięczna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniulek miałam to samo....wczoraj ryczałam już razem z Lili bo już mi ręcę opadają od tych jej napadów histerii :/ dziś z samego rana też już 1 15 minutowy zaliczony ehhhh aż drgawek dostaje od tych wrzasków i płaczu...

I od wczoraj mamy 3ciego zęba :P górna jedynka...oj powolutku to u nas...ale dobrze, że wychodzą....chce już mieć to za sobą :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniulek, nie martw się :) moja mówi tylko TATA a jak ją proszę żeby powiedziała MAMA to mówi BAPA ;) więc pewnie te sylaby jej łatwej i tyle ...

kamyczku, gratulację, u nas dalej tylko 2 ząbki, i jak tak czytam to nasze córki bardzo podobne, moja też nie znosi wózka i histerie, czasami to nie na moją cierpliwość ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas dziś powtórka z rozrywki, czyli jęczenie, marudzenie i wymuszanie płaczem, najbardziej wkurza mnie gryzienie, tak młody gryzie, że nie raz aż łzy w oczach miałam z bólu, niby tuli tuli chce zrobić a tu chaps z całej siły, więc też winie kolejne zęby za to marudzenie... oby, choć zębów mamy już 8, także ma czym kąsać :/
ze spacerami też kiepsko, ale ja już nie kombinuje z wózkami, mamy 2 i to samo, wiec trzeba to przezyc a za jakis czas jakaś lekka parasolka i heja, niedługo zaczną sie rowerki itp wiec mam nadzieje ze jakieś urozmaicenie będzie. A tak poza tym mam chyba jakieś przesilenie :(nawet mój luby nie potrafi mnie zrozumieć a mi czasem tak źle, jeszcze ost. ciągle jakieś tragedie wśród znajomych, ręce opadają i psycha już tego nie ogarnia:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniulek no jak bym siebie widziała ostatnio :) kryzyz mam jak 150, a mężowi jeszcze kończy się urlop i znów sama od rana do wieczora będę nawet nie chcę o tym myśleć :/ Lila jest spokojna tylko jak je chrupki masakra taka jazda...

Yevele no w wózku to jest jakies nieporozumienie....dziś nawet nie wyszłam z domu bo nie chce mi się tego cyrku przeżywać....wczoraj ludzie na mnie patrzeli jak na wyrodną matkę....ciekawe co by zrobili na moim miejscu :(

to sobie ponarzekałam :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny ten watek juz strasznie dlugi wiec zalozylam nowy:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=549688&c=1&k=160
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry