Widok
wieczorami? stawiam na grype jelitowa. jakas perfidna w tym roku jest. wokolo nas kreci sie juz z miesica i wszyscy na ogorki kiszone zwalaja :)
bociek nic strasznego. zycze z calego serca pieknego zdrowego pakunku, ale stawiam na grype :/
bociek nic strasznego. zycze z calego serca pieknego zdrowego pakunku, ale stawiam na grype :/
a ja wcale bym się nie dziwiła. Ojciec mój, co prawda już nie taki młody :), ale też spawacz i pracy nie ma. Jeszcze rok, dwa temu wyjeżdzał za granicę, a teraz firmy są cwańsze i chcą spawaczy owszem, ale ze wszelakimi aktualnymi uprawnieniami, które kosztują kupę kasy.
Paulina, mimo, że dzieci to rzeczywiście dar, życzę również jakiejś grypy żołądkowej :). Nie czas i sytuacja na kolejne dzieci ;)
Paulina, mimo, że dzieci to rzeczywiście dar, życzę również jakiejś grypy żołądkowej :). Nie czas i sytuacja na kolejne dzieci ;)
Współczuję. Kurcze, cieżko jest teraz z pracą, ilu jest ludzi uzdolnionych, z kwalifikacjami, ambitnych, którzy pracy nie mają.
To jest straszne naprawde. I jak tu żyć?!
Pytałam, bo mamy w rodzinie takiego delikwenta, tzn. brata mojego, który za 1500 nie pójdzie robić, bo "nie chce się zhańbić", "on ma swoją dumę".
Nie moge tego zrozumieć, woli siedzieć w domu i być na utrzymaniu dziewczyny, która pracuje na 2 etaty! A do tego ma takie wymagania, że szok. Nie dość, że praca musi być odpowiednio opłacana to jeszcze nie chce pracować w weekendy i święta, ani też w nocy, ani na dworzu i nie dłużej niż 8 godz. dziennie.
Nie dość, ze nie łoży nic na swoje utrzymanie to jeszcze ma specjalne zachciewajki, np. co do obiadu. No zaraz! Ja bym mu chyba kopa zasadziła w ten głupi zad. A dziewczyna (i moja mama z resztą też) go tak broni, no bo przecież "on jest taki zdolny, taki inteligentny, że zasługuje na dobrą prace!". Padam!!!!
Ale sie rozpisałam!
To jest straszne naprawde. I jak tu żyć?!
Pytałam, bo mamy w rodzinie takiego delikwenta, tzn. brata mojego, który za 1500 nie pójdzie robić, bo "nie chce się zhańbić", "on ma swoją dumę".
Nie moge tego zrozumieć, woli siedzieć w domu i być na utrzymaniu dziewczyny, która pracuje na 2 etaty! A do tego ma takie wymagania, że szok. Nie dość, że praca musi być odpowiednio opłacana to jeszcze nie chce pracować w weekendy i święta, ani też w nocy, ani na dworzu i nie dłużej niż 8 godz. dziennie.
Nie dość, ze nie łoży nic na swoje utrzymanie to jeszcze ma specjalne zachciewajki, np. co do obiadu. No zaraz! Ja bym mu chyba kopa zasadziła w ten głupi zad. A dziewczyna (i moja mama z resztą też) go tak broni, no bo przecież "on jest taki zdolny, taki inteligentny, że zasługuje na dobrą prace!". Padam!!!!
Ale sie rozpisałam!
no to pięknie....
troche mnie dziwi ten brak pracy z prawem jazdy ? mojej kuzynki facet pracuje jako pomocnik na budowie zarabia nie wiele ale zawsze cos trzeba chodzic i sie pytac twarz w twarz i wybacz nie chce Ci najezdzac ale jak ktos chce to znajdzie prace zawsze chodzby na rozkladaniu towaru w marketach pelno takich ofert wiem bo przyjaciółki brat tak skacze z pracy do pracy puki nie znajdzie czegos konkretnego .trzymam jednak kciuki zeby okazalo się że to trzecie dziecie pojawilo się ale w lepszej sytuacji materialnej
troche mnie dziwi ten brak pracy z prawem jazdy ? mojej kuzynki facet pracuje jako pomocnik na budowie zarabia nie wiele ale zawsze cos trzeba chodzic i sie pytac twarz w twarz i wybacz nie chce Ci najezdzac ale jak ktos chce to znajdzie prace zawsze chodzby na rozkladaniu towaru w marketach pelno takich ofert wiem bo przyjaciółki brat tak skacze z pracy do pracy puki nie znajdzie czegos konkretnego .trzymam jednak kciuki zeby okazalo się że to trzecie dziecie pojawilo się ale w lepszej sytuacji materialnej
Też mi sie wydaje, jak to sie mówi dla chcącego nic trudnego. Tymbardziej, że rodzina na utrzymaniu.
No ale skoro nie znamy całej sytuacji to trudno się wypowiadać, może nie mamy racji.
Oli_AG, a wiesz ile on jako ten pomocnik na budowie zarabia?
Pytam, bo małż wziął mojego brata za pomocnika (mój brat doświadczenia ani szkoły żadnej nie ma) i dał mu 10 zł netto na godzine.
Mój brat oczywiście od razu zażądał podwyżki. Miał przychodzić cały tydzień do pracy bez spóźnień (a dodam, że mój małż po niego jeździł)i pracować conajmniej 8 godz. dziennie. Zrezygnował. Stwierdził, że w takim razie on tej podwyżki nie chce ;)))))
No ale skoro nie znamy całej sytuacji to trudno się wypowiadać, może nie mamy racji.
Oli_AG, a wiesz ile on jako ten pomocnik na budowie zarabia?
Pytam, bo małż wziął mojego brata za pomocnika (mój brat doświadczenia ani szkoły żadnej nie ma) i dał mu 10 zł netto na godzine.
Mój brat oczywiście od razu zażądał podwyżki. Miał przychodzić cały tydzień do pracy bez spóźnień (a dodam, że mój małż po niego jeździł)i pracować conajmniej 8 godz. dziennie. Zrezygnował. Stwierdził, że w takim razie on tej podwyżki nie chce ;)))))
O kurcze Paulina, trzyma kciuki, że to wadliwy test :( Nie czas u Was na dziecko :(
Swoją droga brałam cilest przez 6 lat, nie było wpadki, dopiero odstawiłam i zaszłam
Teraz znowu jestem na cilest i nie ukrywam, dało mi to do myślenia.
Co małż na dwie kreski ?
Swoją droga brałam cilest przez 6 lat, nie było wpadki, dopiero odstawiłam i zaszłam
Teraz znowu jestem na cilest i nie ukrywam, dało mi to do myślenia.
Co małż na dwie kreski ?
https://www.facebook.com/groups/200268143516906/?fref=ts
Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych
Zapraszam grupa zamknięta, sprzedaż ubranek dziewczęcych
czy Twoj mąż ma jakiekolwiek aktualne uprawnienia? bo bez tego faktycznie ciezko o prace, chociaz wydaje mi sie ,ze jako bezrobotny ma szanse na zrobienie uprawnien finansowanych przez urzad pracy.
Wiem ,ze teraz ciężko o pracę nawet dla spawacza, co jeszcze 2 lata temu faktycznie bylo rzadkością , ale teraz jest naprawde ciezko, mój mąż mimo, ze ma uprawnienia i nienaganna historie pracy to mial spore klopoty ze znalezieniem pracy . Ale jak by co to napisz mi na maila jakies szczególy , może poprosze mojego męża zeby gdzies popytał. moj mail drozaga@wp.pl
Wiem ,ze teraz ciężko o pracę nawet dla spawacza, co jeszcze 2 lata temu faktycznie bylo rzadkością , ale teraz jest naprawde ciezko, mój mąż mimo, ze ma uprawnienia i nienaganna historie pracy to mial spore klopoty ze znalezieniem pracy . Ale jak by co to napisz mi na maila jakies szczególy , może poprosze mojego męża zeby gdzies popytał. moj mail drozaga@wp.pl
pomocnik zarabia od 10 do 15 zl max jeszcze zalezy gdzie i przy czym pracuje .teraz zazwyczaj stawki sa regulonawane praca nie godzinami np za położenie metra2 kafelek zarabia się okolo 55zł /75zł to liczac logicznie ile taki pomocnik ma za to dostac ze rozmiesza klej czy zmiecie podloge ?? bo wiadomo ze ciąć kafli juz nie bedzie
Moj Michał jest budowlańcem i nie raz pracował za 12 zł majac mega doswiadczenie pelna samodzielnosc narzedzia itp bo poprostu musial i chcial zarobic owszem zbuntowal sie i teraz pracuje sam dla siebie a nie na konto szefa.
i faktycznie teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem tylko trzeba zrobic wszystko zeby utrzymac maluszka :)
Moj Michał jest budowlańcem i nie raz pracował za 12 zł majac mega doswiadczenie pelna samodzielnosc narzedzia itp bo poprostu musial i chcial zarobic owszem zbuntowal sie i teraz pracuje sam dla siebie a nie na konto szefa.
i faktycznie teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem tylko trzeba zrobic wszystko zeby utrzymac maluszka :)
paulina, gratuluje mimo wszystko :-)
Tak dla ciekawości wklejam link z info CO OSŁABIA DZIAŁANIE TABL.ANTY.
http://www.bezkompleksu.pl/forum.php?f=934&t=8169
Tak dla ciekawości wklejam link z info CO OSŁABIA DZIAŁANIE TABL.ANTY.
http://www.bezkompleksu.pl/forum.php?f=934&t=8169
Malutka, zmartwię cię, ale to nie możliwe. Musiałaś być w ciąży, która się nie utrzymała, mogła to być ciąża pozamaciczna. Ewentualnie była to złośliwa postać nowotworu, co jednak po twoich postach wykluczam. Od zwykłych torbieli na jajnikach test nie wychodzi pozytywnie... Musi się wydzielać gonadotropina kosmówkowa czyli bHCG, a to się dzieje tylko w sciśle określonych przypadkach...
Natomiast testy fałszywie ujemne zdażają się często ;-)
Natomiast testy fałszywie ujemne zdażają się często ;-)
na każdej ulotce testu ciązowego jest napisane, ze ciąze należy potwierdzić u ginekologa, bo wynik pozytywny może być błędny i to wcale nie są rzadkie przypadki
Mój test też sie pomylił, ale pokazał brak ciązy, widocznie było za szybko i poziom bHCG był zbyt niski. Po kilku dniach pokazały się już 2 kreski.
Mój test też sie pomylił, ale pokazał brak ciązy, widocznie było za szybko i poziom bHCG był zbyt niski. Po kilku dniach pokazały się już 2 kreski.
A mi kiedys ginekolog powiedziała,że jestem w ciaży a jak przyszłam na następną wizytę to powiedziała,że to jednak torbiel,hmmm nie poszłam juz więcej do niej,oczywiscie okazało się że zadnego torbiela nie miałam:)
Moja kolezanka nie mogła zajść w ciąze jak miała torbiela,a jak jej go usuneli to po kilku miesiąch zaszła:)
Moja kolezanka nie mogła zajść w ciąze jak miała torbiela,a jak jej go usuneli to po kilku miesiąch zaszła:)
Może nie wypada tego pisać, ale jednak życzyłabym Ci, aby test był tylko fałszywym alarmem. Z drugiej strony nie rozumiem jak to się dzieje, że osoby, których sytuacja nie wygląda najlepiej najczęściej "wpadają" z którymś z kolei dzieckiem. Czytam Twoje posty o tym, że krucho u was z kasą, brak pracy, a tu taka niespodzianka, naprawdę można się zabezpieczać, by takich niespodzanek nie mieć. W końcu nikt nie daje 100% gwarancji że na tabletkach jestesmy bezpieczni.. Oby u lekarza okazało się, że to jednak nie ciąża, a sytuacja stała się nauczką na przyszłość...
No tak, a kto zabezpiecza sie dodatkowo biorac tabletki?
Jest to jednak dosc skuteczna metoda antykoncepcji i nie zawodzi jakos super czesto jak sie bierze pigulki regularnie...
Dla mnie najgorsze byloby to czy z dzieckiem poczetym podczas brania pigul anty bedzie wszystko ok, drzalabym chyba cala ciaze :(
Jest to jednak dosc skuteczna metoda antykoncepcji i nie zawodzi jakos super czesto jak sie bierze pigulki regularnie...
Dla mnie najgorsze byloby to czy z dzieckiem poczetym podczas brania pigul anty bedzie wszystko ok, drzalabym chyba cala ciaze :(
Pola nie rozśmieszaj mnie,przecież Paulina bierze tabletki...to co ma jeszcze używać Jej mąż używać prezerwatyw,czy może spirale założyć ???
I masz rację,Twój post jest nie na miejscu...
Co innego gdyby się nie zabezpieczała,ale chyba skoro bierze tabletki to się zabezpiecza,tak? Czy nie? Twoim zdaniem to żadne zabezpieczenie?Hmmm...ok,kazdy mam prawo mieć swoje zdanie.
I masz rację,Twój post jest nie na miejscu...
Co innego gdyby się nie zabezpieczała,ale chyba skoro bierze tabletki to się zabezpiecza,tak? Czy nie? Twoim zdaniem to żadne zabezpieczenie?Hmmm...ok,kazdy mam prawo mieć swoje zdanie.
Gdybym miała taką sytuację jak Paulina, to tak stosowałabym dodatkowe zabezpieczenie. Jest młodą dziewczyną, ma już dwójkę dzieci. Wolałabym wydać dodatkowe 10 zł na prezerwatywy, niż przeżywać kolejną ciążę i mieć kolejne dziecko, któremu nie jestem w stanie zabezpieczyć materialnych potrzeb. I w żadnym miejscu nie napisałam, ze tabletki to ŻADNE zabezpieczenie, oczywiście że jedno z lepszych, ale i te najlepsze zawodzą.
chciałbym sie tylko upewnić. Przy braniu tabsów rególarnie, nie biorąc dodatkowych leków, co mogą obniżyć, nie pijąc ALKOHOLU ZACHODZICIE W CIĄŻĘ? To ja jednak wolę się nie truć i jechać na prezerwatywach;) Brałam tabsy cilest i po ciązy cezarette ale fatalnie się czułam. Ale myślałam,że przy prawidłowym braniu zajście jest praktycznie niemożliwe a tu już o tylu przypadkach co jednak....
Caroca, nie musze tego robić. Jestem prawdopodobnie kilka lat starsza od Pauliny, nie mam dzieci, kilka dobrych lat brałam tabletki i wpadka mi się nie przytrafiła. Jednak, gdyby los zdecydował inaczej, nie byłoby tragedii, ponieważ w przeciwienstwie do Pauliny mam dość stabilne życie i dochody. A jak pewnie zauwazyłaś dla autorki wątku ta ciąża jest jakimś problemem.. Nie znam osobiście przypadku ciąży przy stosowaniu tabletek, ale jak widać wszystko się może zdarzyć, choć wydaje mi się to naprawdę trudne... Uważam, ze w kwestii takiej jak macierzyństwo los nie powinien decydować za nas, zwłaszcza jesli sytuacja jest taka, a nie inna.
Nie chcę ciągnąć tego tematu, bo uważam to za bezzasadne, wyraziłam swoją opinię dość jednoznacznie: Nie stać mnie na dziecko - robię wszystko by go nie mieć, przynajmniej dopóki nie stanę na nogi. Tabletki mają wysoką skutecznosć, odpowiednio używana prezerwatywa również, więc to zrozumiałe, że połaczenie obu tych metod zmniejsza szanse na ciążę. Sama jestem zdania, że prawidłowe zazywanie tabletek wystarcza, a ciąże podczas ich stosowania zdarzają się zazwyczaj po kuracjach lekowych, antybiotykowych, przyjmowaniu ziół, nieregularnym przyjmowaniu tabl., itp.
Pola - gdyby Paulina sie nie zabezpieczala wcale, to moznaby jej cos zarzucic, ale w tej sytuacji Twoje uwagi sa nie na miejscu... wiec po co w ogole zabierasz glos?? zeby dziewczyne jeszcze bardziej zdolowac?? jaki jest sens tych "dobrych rad" po fakcie??
mi tez zadna wpadka sie nie przedarzyla, moje dzieci sa zaplanowane, a jednak nie daje mi to prawa, zeby sie wymadrzac i prawic moraly, komus, kto ich zupelnie nie potrzebuje...
Paulina, trzymaj sie!!!!
Caly czas pamietam o Twoim mezu, jak tylko u nas beda zatrudnienia, to dam znac!
mi tez zadna wpadka sie nie przedarzyla, moje dzieci sa zaplanowane, a jednak nie daje mi to prawa, zeby sie wymadrzac i prawic moraly, komus, kto ich zupelnie nie potrzebuje...
Paulina, trzymaj sie!!!!
Caly czas pamietam o Twoim mezu, jak tylko u nas beda zatrudnienia, to dam znac!
Nie no nie uważam tak, absolutnie. Chyba wstawiłam ";)", niektórzy tego nie widzą chyba i do wszystkiego zbyt serio podchodzą. Wyluzujcie czasami
Jeszcze tego brakuje żebyście zryły Paulinę, że seks uprawia. Moglibyśmy przecież stwierdzić, że jezeli kogoś nie stać na dziecko nie powinien w ogóle uprawiać seksu i sprawa załatwiona. Nie wydaje na antykoncepcję i nie ryzykuje ciążą.
Jeszcze tego brakuje żebyście zryły Paulinę, że seks uprawia. Moglibyśmy przecież stwierdzić, że jezeli kogoś nie stać na dziecko nie powinien w ogóle uprawiać seksu i sprawa załatwiona. Nie wydaje na antykoncepcję i nie ryzykuje ciążą.
Daria, ja też przez chwilę pomyślałam czytając ten wątek że seks jest tylko dla tych których na to stać.;)
Może ja jestem dziwna jak Paulina;) ale nigdy mi nie przyszło na myśl stosować dodatkowe zabezpieczenia biorąc piguły. Chyba że o niej zapomniałam to wtedy tak. Bo chyba by wpadła w paranoję gdybym przed aktem miała sięgać po wszelkie możliwe środki.
Nawet jeśli lekarz potwierdzi ciążę, to umówmy się, ale sytuacja Pauliny jest przejściowa, i przed urodzeniem maleństwa jeszcze dużo może się zmienić. Patrzenie na wszystkich własną miarą jest nie fajne....
A dzieci są kochane nawet wtedy gdy w domu się nie przelewa. Pod warunkiem że jest miłość.
Poza tym;) ktoś musi pracować na nasze emerytury:) Jeśli wszystkie kobiety robiłyby kariery do 40 a potem myślały o dzieciach, których już mieć nie mogą, to cienko byśmy przędli;)
Może ja jestem dziwna jak Paulina;) ale nigdy mi nie przyszło na myśl stosować dodatkowe zabezpieczenia biorąc piguły. Chyba że o niej zapomniałam to wtedy tak. Bo chyba by wpadła w paranoję gdybym przed aktem miała sięgać po wszelkie możliwe środki.
Nawet jeśli lekarz potwierdzi ciążę, to umówmy się, ale sytuacja Pauliny jest przejściowa, i przed urodzeniem maleństwa jeszcze dużo może się zmienić. Patrzenie na wszystkich własną miarą jest nie fajne....
A dzieci są kochane nawet wtedy gdy w domu się nie przelewa. Pod warunkiem że jest miłość.
Poza tym;) ktoś musi pracować na nasze emerytury:) Jeśli wszystkie kobiety robiłyby kariery do 40 a potem myślały o dzieciach, których już mieć nie mogą, to cienko byśmy przędli;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
czytam posty Pauliny i szczerze to nie wierze jak mozna byc tak naiwnym. maz ja opuszcza po czym ona idzie z nim do lozka. zachowanie jak nastolatka. bzykne sie z nim to do nas wroci. jezeli mialabym niepewna sytuacje z mezem to nie kochalabym sie z nim bo 1. nas zostawil
2. nie chce ze mna zyc
jak w takiej sytuacji mozna myslec o sexie. dla mnie to ostatnia rzecz by byla.
2. nie chce ze mna zyc
jak w takiej sytuacji mozna myslec o sexie. dla mnie to ostatnia rzecz by byla.
Pola, jeszcze jedno do Ciebie. Piszesz, że nie należy głaskać i mówić że się ułoży. Myślę że Paulina jest świadoma tego że samo się nie ułoży. Chyba wszyscy to wiedzą. Zawsze trzeba się samemu wziąć w garść.
Ale wg Ciebie? Oprócz dobrego słowa co mamy zrobić. Zbesztać ją? Nakopać? Zutylizować? Nakłonić do aborcji?
Możemy co najwyżej wesprzeć, bo od tego są znajomi. Nie kopie się leżącego.
Ale wg Ciebie? Oprócz dobrego słowa co mamy zrobić. Zbesztać ją? Nakopać? Zutylizować? Nakłonić do aborcji?
Możemy co najwyżej wesprzeć, bo od tego są znajomi. Nie kopie się leżącego.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
I to są właśnie chwile przez które wolę nasze forum bez takich "odważnych" niezarejestrowanych :)
Paulina, dałabym namiar na ewentualną pracę- narazie nie ma wolnych etatów ale będą zwiększać- ale trzeba mieć autko niestety...
Paulina, dałabym namiar na ewentualną pracę- narazie nie ma wolnych etatów ale będą zwiększać- ale trzeba mieć autko niestety...
Wracając jeszcze do zabezpieczenia,ha mój twierdzi że z gumą to jak całowanie przez szybę,hehhe
Do Dziewczyn,które łykają tabletki i używają dodatkowo prezerwatyw: Kłaniam się......
Nie,naprawdę jak już bym brała tapsy,na gumke by mnie nikt nie namówił,eeee.
Wracając do dzieci,móje również planowane,ba nawet wyczekiwane przez 4 lata,ale wiecie co-chciałabym,że się tak wyrażę "wpaść" heheh,ale tylko wtedy jak pomyślę że Nikoś juz nigdy nie będzie taki malutki,nie wycałyje już takich malutkich syrek,ach...ale jak broi to mi zaraz ochota przechodzi,hheheh. Nie no dzieci to skarb,naprawdę nadają życiu inny wymiar !!!!
Polecam;)
Do Dziewczyn,które łykają tabletki i używają dodatkowo prezerwatyw: Kłaniam się......
Nie,naprawdę jak już bym brała tapsy,na gumke by mnie nikt nie namówił,eeee.
Wracając do dzieci,móje również planowane,ba nawet wyczekiwane przez 4 lata,ale wiecie co-chciałabym,że się tak wyrażę "wpaść" heheh,ale tylko wtedy jak pomyślę że Nikoś juz nigdy nie będzie taki malutki,nie wycałyje już takich malutkich syrek,ach...ale jak broi to mi zaraz ochota przechodzi,hheheh. Nie no dzieci to skarb,naprawdę nadają życiu inny wymiar !!!!
Polecam;)
Zostałam wywołana do tablicy, więc odpowiem: To jest publiczne forum, jeśli opisujemy swoją sytuację, musimy liczyć się z tym, ze ktoś ją skomentuje. Jeden pocieszy, inny powie parę gorzkich słów. Nikogo nie obraziłam, nigdzie nie napisałam równiez, że Paulinie nalezy "dokopać", życzę, by sytuacja skończyła się pomyślnie. Od pocieszania sa przyjaciele, a na forum róznie bywa... :)
W sumie racja. W końcu to nie jest forum wzajemnej adoracji ;)
Każdy może wyrazić swoje zdanie, od tego przecie jest forum.
A jak ktoś jest zbyt wylewny i chętnie opowiada o swoich prywatnych sprawach ze szczegółami to niestety naraża się na krytykę. Jeżeli nie chcesz być oceniana - nie opowiadaj o swoim życiu na forum i tyle. Zawsze znajdzie sie ktoś kto wyrazi się niepochlebnie. Trudno, wypowiadając się na forum trzeba się z tym liczyć.
Każdy może wyrazić swoje zdanie, od tego przecie jest forum.
A jak ktoś jest zbyt wylewny i chętnie opowiada o swoich prywatnych sprawach ze szczegółami to niestety naraża się na krytykę. Jeżeli nie chcesz być oceniana - nie opowiadaj o swoim życiu na forum i tyle. Zawsze znajdzie sie ktoś kto wyrazi się niepochlebnie. Trudno, wypowiadając się na forum trzeba się z tym liczyć.
Daria, więc ja chyba nie jestem na tyle perfidna by komuś cokolwiek wytykać palcem. Rozumiem, że to forum publiczne, ale czasami mam wrażenie że ludzie mnie otaczający nie wiedzą co to jest empatia (czasami mylą z zupą z azji;)).
W zasadzie gdzie jak gdzie, ale właśnie w takich miejscach najłatwiej się dowartościować;) Jestem fajniejsza, rozważniejsza, bogatsza, inni mają gorzej....
W zasadzie gdzie jak gdzie, ale właśnie w takich miejscach najłatwiej się dowartościować;) Jestem fajniejsza, rozważniejsza, bogatsza, inni mają gorzej....
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
czytaj ze zrozumieniem nie z kim a z mezem z ktorym bylam 4 latapewnie kazdego zeycie mozna sobie z milosci na,,,, dzieci tylko potem zdych sie z nimi z glodu bo maz jak chce bzyknac to kocha a potem pomiata i depta i traktuje jak zero to uwazasz za milosc gratuluje ze dobrze trafilas ja zle wspomnienia i nikogo nie mam i nie szukam bo znlaezc kogos do zycia to ciezko do lozka zawsze sie znajdzie ale mi nie o to cjhodzi .Jak ktos chce to zrozumie to co chce przekazac jesli nie to kazdegoi pryawtna interpretacja.
przynajmniej ktos:) a potem jest placz i samobojstwa bo sama lepiej z 1dzieckiem i byc samemu niz z 3 jak sie nie uklada to znak ze trzeba sie rozstac a nie godzic sie i coraz brzuszek kazdy ma rozum i wolna wole zycze powodzenia Paulinie123 ale czrano to widze bo samam to przerabialam ale w pore sioe oicnelam i odeszlam i nie zaluje niktorzy nie nadaj sie do roli ojcow chyba tylko do robienia dzieci pisze tu o ex ale do zycia to tragedia.
Potrafie czytać ze zrozumieniem ale tekst ze nikomu nie mozna ufac to lekka przesada według mnie
Fakt może miałam szczęście a może poprostu jestem inteligętna i z byle kim dzieci nie mam.Ale ja nie wpadłam tylko planowałam swoje dzieci i gdyby coś było nie tak mogłabym mieć pretensję tylko i wyłącznie do siebie ale przy wpadce chyba w innych kategoriach powinno się na to patrzeć :)
życie wiele weryfikuje i fakt jak ktoś raz nie stanoł na wysokości zadania zostając tatą zapewne przy kolejnych próbach tego też nie uczyni
mniejmy jednak nadzieje ze będzie wiecej Tych dobrych tatusiów nie koniecznie bogatych a poprostu kochajacych
Fakt może miałam szczęście a może poprostu jestem inteligętna i z byle kim dzieci nie mam.Ale ja nie wpadłam tylko planowałam swoje dzieci i gdyby coś było nie tak mogłabym mieć pretensję tylko i wyłącznie do siebie ale przy wpadce chyba w innych kategoriach powinno się na to patrzeć :)
życie wiele weryfikuje i fakt jak ktoś raz nie stanoł na wysokości zadania zostając tatą zapewne przy kolejnych próbach tego też nie uczyni
mniejmy jednak nadzieje ze będzie wiecej Tych dobrych tatusiów nie koniecznie bogatych a poprostu kochajacych
HA!! też mam mdłości i dziwnie się czuję od jakiegoś czasu, toteż mój Mżonek namówił mnie bym zrobiła test... i co? jako blondynka przy pierwszym poległam - pytania były za trudne ;P zero kresek wyszło ;P
zatem poszłam po drugi i od razu po kilku sekundach pokazało brak ciąży - chyba trzeba przestać tyle jeść i takie tłuste i niezdrowe jeść :P
zatem poszłam po drugi i od razu po kilku sekundach pokazało brak ciąży - chyba trzeba przestać tyle jeść i takie tłuste i niezdrowe jeść :P
Wiem co wyszło autorce wątku, bo śledzę go od początku i tylko dlatego że niektóre dziewczyny są szczęśliwymi Mamami mimo brania tabletek, sama dałam się namówić Mżonkowi na test ;P
A co do tego co napisała Olciaprincessa (mam nadzieję że dobrze nick napisałam:P) i tak muszę po recepty skoczyć do lekarza, więc "dam" się przebadać :D
Ja tam się nie obawiam że jestem w ciąży bo nie ten moment czy coś ;P bardziej wolałabym szybko się dowiedzieć ze względu na antykoncepcję - nie chcę truć dziecka ;)
A co do tego co napisała Olciaprincessa (mam nadzieję że dobrze nick napisałam:P) i tak muszę po recepty skoczyć do lekarza, więc "dam" się przebadać :D
Ja tam się nie obawiam że jestem w ciąży bo nie ten moment czy coś ;P bardziej wolałabym szybko się dowiedzieć ze względu na antykoncepcję - nie chcę truć dziecka ;)
Ja tez przy tabletkach zabezpieczałam się dodatkowo.... teraz zakładam spiralę i też będę uważała.... pomimo tego że mamy bardzo stabilną sytuację materialną...ale jednak bardzo zależy mi na pracy i wiem że to nie czas na drugą dzidzię...abstrahując już od Pauliny i to czy jest czy nie jest w ciąży to też mam takie zdanie że lepiej mieć tyle dzieci na ile nas stać..a nie potem wystawać po zasiłki z pomocy społecznej....bo samą MIŁOŚCIĄ człowiek nie wyżywi i nie ubierze dzieci...niestety ale nie jest się już odpowiedzialnym tylko za siebie i swoje potrzeby...nie chodzi oto aby kogoś ganić i pouczać ale czasem warto porozmawiać i pomóc otworzyć oczy na pewne sprawy....
Dziekuję dziewczyny za wątek widzę ze to gorący temat dla niektórych niezalogowanych proszę nie oceniajcie mnie niektóre słowa bolą ale jak niektórym ulży to super ja nie jestem w nastroju na bronienie swoich pogladów , przykro mi że mnie los nie rozpieszcza ale nie mam sobie nic do zarzucenia przede mną trudne dni czekam na wizytę mam dużo czasu w razie czego na podjecie decyzji dotyczącej kolejnego maluszka w domu
Paulina właśnie to jest najśmieszniejsze że te/ci niezalogowani są najmądrzejsi i w ogóle och i ach najlepsi ,u mnie na żadne dziecko nie był odpowiedni moment ale stało się jak się stało ,mam 2 małe skarby ,mamy 136 zł na nas czworo o tyle dobrze że rodzina pomaga jak może ,nie mnie ciebie oceniać ,życzę Tobie jak najlepiej i oby był to fałszywy alarm :))
dzięki nie oceniam niezalogowanych ale wiekszość dla mnie przykrych wypowiedzi to tylko od niezalogowanych osób nie stawiam wszystkich na równej wadze prosze nie miejcie mi za złe dobrzy ludzie ,mops sie wypina na nas twierdząc że w zeszłym roku dochody mojego chłopa były za duże i niestety człowiek musi radzić sobie sam
Ja tak czytam ten wateki naprawde smieszy mnie to ze niektóre kobiety lykajac tabsy mysla jeszcze o dodatkowym zabezpieczeni,ja w tej chwili mam założona spirale i nie po to ja zakładałam zeby uzywac jeszcze 100 innych srodków :)
co dpo Pauli niema co sie przejmowac,główka do góry i nie bierz sobie do glowy takich glupich tekstów, a skoro naprawde jest Wam ciezko to do mops-u tez idz sie usmiechnij :) zawsze to cos, pozdrawiam i zycze szczesliwego rozwiazania :)
co dpo Pauli niema co sie przejmowac,główka do góry i nie bierz sobie do glowy takich glupich tekstów, a skoro naprawde jest Wam ciezko to do mops-u tez idz sie usmiechnij :) zawsze to cos, pozdrawiam i zycze szczesliwego rozwiazania :)
Nie przejmuj sie niektorymi komentarzami. Jesli sie zabezpieczalas, a mimo to zaszlas, to juz nic wiecej nie moglas zrobic i tak sie po prostu stalo. Mnie wkurzaja ludzie, ktorym sie nie chce zabezpieczac, bo maja to w nosie, albo wola wydac te kilka zlotych na piwo. Albo malolaty, ktore nie maja z czego zyc wogole, albo siedza na garnuszklu u rodzicow, ale "sa gotowe na macierzynstwo" i specjalnie zachodza w ciaze.
Jesli sie zabezpieczalas, to nie masz sobie nic do zarzucenia!
Jesli sie zabezpieczalas, to nie masz sobie nic do zarzucenia!
madziara84 nie bardzo rozumiem,ja uwazam sie za odpowiedzialna,nie planuje nastepnej ciazy i jak tylko połóg sie skonczyl zabezpieczylam sie w najbardziej dogodny dla mnie sposob,kiedys bralam tabletki i nawet przez mysl mi nie przeszlo kochac sie jeszcze w prezerwatywie :/
miłego wieczoru, Paulina 3mam kciuki zeby ulozylo sie po Twojej mysli,a tak w ogole oprocz tych mdlosci co Cie sklonilo do zrobienia tego testu, okres Ci sie spóznia? sorki za takie szczegółowe pytanie :P
miłego wieczoru, Paulina 3mam kciuki zeby ulozylo sie po Twojej mysli,a tak w ogole oprocz tych mdlosci co Cie sklonilo do zrobienia tego testu, okres Ci sie spóznia? sorki za takie szczegółowe pytanie :P
czytam i nie wierze
dziewczyna napisala ze ma mdlosci i z tematu zaczelyscie wlazic z butami do jej łozka
co to do h**a was obchodzi z kim sypia??kuzwa nawet jak rozstala sie z mezem a z nim sypia to chyba jej sprawa -
Matko jacy mlodzi ludzie teraz sa strasznie zawistni i wpierdzielajacy sie w zycie innych.
Polowa tego forum to kuzwa miss detektywki ktore sledza ip , i szukaja afer
Amen
dziewczyna napisala ze ma mdlosci i z tematu zaczelyscie wlazic z butami do jej łozka
co to do h**a was obchodzi z kim sypia??kuzwa nawet jak rozstala sie z mezem a z nim sypia to chyba jej sprawa -
Matko jacy mlodzi ludzie teraz sa strasznie zawistni i wpierdzielajacy sie w zycie innych.
Polowa tego forum to kuzwa miss detektywki ktore sledza ip , i szukaja afer
Amen
A Paulinie radzę na przyszłość nie poruszać trudnych kwestii na forum. Pamiętaj, że na prawdziwym zakręcie życiowym każdy zostaje tak naprawdę sam i jeśli umiesz liczyć, to licz na siebie. Ludzie są cholernie fałszywi i zazwyczaj niestety zawodzą właśnie wtedy, kiedy ich najbardziej potrzebujemy. "Life is brutal and full of zasadzkas i sometimes kopas w dupas...". Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego dobrego.





























