Widok
Mamusie kwietniowe 2014 (14)
No to po przekroczeniu 200 wpisów zaczynamy nowy wątek :) Jeśli są jakieś uaktualnienia na liście lub dołączyły nowe mamusie to proszę o dopisanie.
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/28.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. Sara83 10.04/05.04 - Lena - ? ? - Kliniczna - sn
7. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
8. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
9. sharana - 13.04/13.04 - Sebastian - 3710g 53cm (57 bo źle zmierzyli:) - Kliniczna - sn
10. Domikaj - 15.04/13.04 - Iwo - 3290g 58 cm - Redłowo - sn
11. Majka2 - 20.04/? - ? - Kliniczna - sn
12. Blondynaaa - 08.04/16.04 - Kornelia - 4095g 55cm - Kliniczna - cc
13. SheIsLike - 11.04/12.04 - Jaś - 3590g 56cm - Zaspa - cc
14. Morelka - 20.04/19.04 - Laura - 3485g 56cm - Kliniczna - sn
15. Rahhel - 09.04/19.04 - Kornelia - 4150g 55cm - Wejherowo - sn
16. Osanna - 21.04/22.04 - Mateusz- 4330g 60cm - Zaspa - cc
17. Mattelka - 23.04/23.04 - Weronika - 3589g ? - Kliniczna - sn
18. Kaja - 30.04/27.04 - córka ? - 2865g 49cm - Kliniczna - sn
19. Drosera- 29.04/07.05 - Staś - 4000g 58cm - Redłowo - sn
Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=545474#post9519087
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/28.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. Sara83 10.04/05.04 - Lena - ? ? - Kliniczna - sn
7. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
8. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
9. sharana - 13.04/13.04 - Sebastian - 3710g 53cm (57 bo źle zmierzyli:) - Kliniczna - sn
10. Domikaj - 15.04/13.04 - Iwo - 3290g 58 cm - Redłowo - sn
11. Majka2 - 20.04/? - ? - Kliniczna - sn
12. Blondynaaa - 08.04/16.04 - Kornelia - 4095g 55cm - Kliniczna - cc
13. SheIsLike - 11.04/12.04 - Jaś - 3590g 56cm - Zaspa - cc
14. Morelka - 20.04/19.04 - Laura - 3485g 56cm - Kliniczna - sn
15. Rahhel - 09.04/19.04 - Kornelia - 4150g 55cm - Wejherowo - sn
16. Osanna - 21.04/22.04 - Mateusz- 4330g 60cm - Zaspa - cc
17. Mattelka - 23.04/23.04 - Weronika - 3589g ? - Kliniczna - sn
18. Kaja - 30.04/27.04 - córka ? - 2865g 49cm - Kliniczna - sn
19. Drosera- 29.04/07.05 - Staś - 4000g 58cm - Redłowo - sn
Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=545474#post9519087
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/28.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. Sara83 10.04/05.04 - Lena - ? ? - Kliniczna - sn
7. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
8. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
9. sharana - 13.04/13.04 - Sebastian - 3710g 53cm (57 bo źle zmierzyli:) - Kliniczna - sn
10. Domikaj - 15.04/13.04 - Iwo - 3290g 58 cm - Redłowo - sn
11. Majka2 - 20.04/? - ? - Kliniczna - sn
12. Blondynaaa - 08.04/16.04 - Kornelia - 4095g 55cm - Kliniczna - cc
13. SheIsLike - 11.04/12.04 - Jaś - 3590g 56cm - Zaspa - cc
14. Morelka - 20.04/19.04 - Laura - 3485g 56cm - Kliniczna - sn
15. Rahhel - 09.04/19.04 - Kornelia - 4150g 55cm - Wejherowo - sn
16. Osanna - 21.04/22.04 - Mateusz- 4330g 60cm - Zaspa - cc
17. Mattelka - 23.04/23.04 - Weronika - 3589g ? - Kliniczna - sn
18. Kaja - 30.04/27.04 - córka ? - 2865g 49cm - Kliniczna - sn
19. Drosera- 29.04/07.05 - Staś - 4000g 58cm - Redłowo - sn
20. gusia 08.04- Olga 2600g 50cm - Redlowo -sn
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/28.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. Sara83 10.04/05.04 - Lena - ? ? - Kliniczna - sn
7. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
8. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
9. sharana - 13.04/13.04 - Sebastian - 3710g 53cm (57 bo źle zmierzyli:) - Kliniczna - sn
10. Domikaj - 15.04/13.04 - Iwo - 3290g 58 cm - Redłowo - sn
11. Majka2 - 20.04/? - ? - Kliniczna - sn
12. Blondynaaa - 08.04/16.04 - Kornelia - 4095g 55cm - Kliniczna - cc
13. SheIsLike - 11.04/12.04 - Jaś - 3590g 56cm - Zaspa - cc
14. Morelka - 20.04/19.04 - Laura - 3485g 56cm - Kliniczna - sn
15. Rahhel - 09.04/19.04 - Kornelia - 4150g 55cm - Wejherowo - sn
16. Osanna - 21.04/22.04 - Mateusz- 4330g 60cm - Zaspa - cc
17. Mattelka - 23.04/23.04 - Weronika - 3589g ? - Kliniczna - sn
18. Kaja - 30.04/27.04 - córka ? - 2865g 49cm - Kliniczna - sn
19. Drosera- 29.04/07.05 - Staś - 4000g 58cm - Redłowo - sn
20. gusia 08.04- Olga 2600g 50cm - Redlowo -sn
Czesc dziewczyny,
Urlop mimo beznadziejnej pogody zaliczam do jak najbardziej udanych i polecam zresztą już nie pierwsza na tym forum wczasy z maluszkami. Nawet wypoczelam choc wydawalo mi sie to mission impossible. Mala cudnie spala i humor jej nie opuszczal.
Nawet sie odwazylam i karmilam mala piersia w restauracji choc przyznam ze sie tym stresuje.
Ruminka dolaczam do Ciebie i odhaczam pierwsze wczasy jako zaliczone! ;D
Drosera to w takim razie skoro tak blisko mamy do siebie to musimy sie jakos umowic ;)
Mirandaja wyczytalam wcześniej ze tez chodzicie do OWI w Gdyni z asymetrią, my dopiero jesteśmy po jednej rehabilitacji i wizycie u psychologa ale nic specjalnego. Wczoraj byliśmy na prywatnych lekcjach. A u Was jak?
Urlop mimo beznadziejnej pogody zaliczam do jak najbardziej udanych i polecam zresztą już nie pierwsza na tym forum wczasy z maluszkami. Nawet wypoczelam choc wydawalo mi sie to mission impossible. Mala cudnie spala i humor jej nie opuszczal.
Nawet sie odwazylam i karmilam mala piersia w restauracji choc przyznam ze sie tym stresuje.
Ruminka dolaczam do Ciebie i odhaczam pierwsze wczasy jako zaliczone! ;D
Drosera to w takim razie skoro tak blisko mamy do siebie to musimy sie jakos umowic ;)
Mirandaja wyczytalam wcześniej ze tez chodzicie do OWI w Gdyni z asymetrią, my dopiero jesteśmy po jednej rehabilitacji i wizycie u psychologa ale nic specjalnego. Wczoraj byliśmy na prywatnych lekcjach. A u Was jak?
gusia my jesteśmy już po drugich wizytach u rehabilitanta, psychologa, logopedy, neurologa i fizjoterapeuty. Z tym, że Ci wszyscy oprócz fizjoterapeuty to u nas kontrolnie, bo młody był "wcześniakowaty" ;) i szczerze mówiąc....też uważam, że nic specjalnego. Prywatnie przychodzi do nas fizjoterapeutka teraz w czwartek, chcę zobaczyć różnicę.
Wam pokazywali inne ćwiczenia na prywatnych zajęciach?
Wam pokazywali inne ćwiczenia na prywatnych zajęciach?
My tez reszte mamy kontrolnie. Na prywatnych zajeciach poki co takie pielegnacyjne cwiczenia jak podnosic jak sie bawic itp. troche wiecej niz w osrodku ale ma jeszcze do nas przyjsc sasiadka ktora okazalo sie ze jest rehabilitantka takich maluszkow i mowila ze jakies cwiczenia nam pokaze.. wiedzieliśmy gdzie sie przeprowadzic ;D Takze zobaczymy.
Dziewczyny a jak u Was z leżeniem na brzuszku bo moja młoda to średnio to znosi...
Dziewczyny a jak u Was z leżeniem na brzuszku bo moja młoda to średnio to znosi...
Cześć Dziewczyny :-)
Kasieńkas - mam dokładnie to samo :( Włosy wyciągam garściami, są wszędzie, wypróbuje ten suplement, który polecasz, zaczęłam też pić pokrzywę, dobra na cerę i włosy, w Biedronce jest taka w połączeniu z trawą cytrynową - nie lubię herbat ziołowych a ta jest taka akurat do przełkniecia.
ag_86 - jak znajdziesz czas to bardzo chetnie :), ten tydzień też jest u nas szalony, idziemy m.in. do szpitala na szczepienie i będziemy musieli zostać tam 2 doby na obserwacji, już się zaczynam bać po ostatnim, także trzymajcie za nas kciuki. Co do refluksu, to został stwierdzony po objawach, denerwują mnie już Ci lekarze, przepisują leki na sypmtomy, bez jakichkolwiek badań, jak będziemy w szpitalu poruszę jescze raz ten temat, może tam dowiem się więcej. Nabiał również odstawiłam całkowicie i chyba jest po tym poprawa, a jakie badanie robi się na wykrycie skazy białkowej? Można gdzieś zrobić prywatnie?
Kiedy Dziewczyny planujecie wprowadzić coś nowego do diety dziecka, bo spotykam sie z różnymi opiniami, na ogół pada, ze po skończneniu 4 miesiaca.
Udanego startu w nowy tydzień :)
Kasieńkas - mam dokładnie to samo :( Włosy wyciągam garściami, są wszędzie, wypróbuje ten suplement, który polecasz, zaczęłam też pić pokrzywę, dobra na cerę i włosy, w Biedronce jest taka w połączeniu z trawą cytrynową - nie lubię herbat ziołowych a ta jest taka akurat do przełkniecia.
ag_86 - jak znajdziesz czas to bardzo chetnie :), ten tydzień też jest u nas szalony, idziemy m.in. do szpitala na szczepienie i będziemy musieli zostać tam 2 doby na obserwacji, już się zaczynam bać po ostatnim, także trzymajcie za nas kciuki. Co do refluksu, to został stwierdzony po objawach, denerwują mnie już Ci lekarze, przepisują leki na sypmtomy, bez jakichkolwiek badań, jak będziemy w szpitalu poruszę jescze raz ten temat, może tam dowiem się więcej. Nabiał również odstawiłam całkowicie i chyba jest po tym poprawa, a jakie badanie robi się na wykrycie skazy białkowej? Można gdzieś zrobić prywatnie?
Kiedy Dziewczyny planujecie wprowadzić coś nowego do diety dziecka, bo spotykam sie z różnymi opiniami, na ogół pada, ze po skończneniu 4 miesiaca.
Udanego startu w nowy tydzień :)
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/28.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. Sara83 10.04/05.04 - Lena - ? ? - Kliniczna - sn
7. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
8. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
9. sharana - 13.04/13.04 - Sebastian - 3710g 53cm (57 bo źle zmierzyli:) - Kliniczna - sn
10. Domikaj - 15.04/13.04 - Iwo - 3290g 58 cm - Redłowo - sn
11. Majka2 - 20.04/? - ? - Kliniczna - sn
12. Blondynaaa - 08.04/16.04 - Kornelia - 4095g 55cm - Kliniczna - cc
13. SheIsLike - 11.04/12.04 - Jaś - 3590g 56cm - Zaspa - cc
14. Morelka - 20.04/19.04 - Laura - 3485g 56cm - Kliniczna - sn
15. Rahhel - 09.04/19.04 - Kornelia - 4150g 55cm - Wejherowo - sn
16. Osanna - 21.04/22.04 - Mateusz- 4330g 60cm - Zaspa - cc
17. Mattelka - 23.04/23.04 - Weronika - 3589g ? - Kliniczna - sn
18. Kaja - 30.04/27.04 - córka ? - 2865g 49cm - Kliniczna - sn
19. Drosera- 29.04/07.05 - Staś - 4000g 58cm - Redłowo - sn
20. gusia 08.04- Olga 2600g 50cm - Redlowo -sn
21. anel87 08.04 - Michał 3210g, 53cm - Zaspa - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/28.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. Sara83 10.04/05.04 - Lena - ? ? - Kliniczna - sn
7. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
8. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
9. sharana - 13.04/13.04 - Sebastian - 3710g 53cm (57 bo źle zmierzyli:) - Kliniczna - sn
10. Domikaj - 15.04/13.04 - Iwo - 3290g 58 cm - Redłowo - sn
11. Majka2 - 20.04/? - ? - Kliniczna - sn
12. Blondynaaa - 08.04/16.04 - Kornelia - 4095g 55cm - Kliniczna - cc
13. SheIsLike - 11.04/12.04 - Jaś - 3590g 56cm - Zaspa - cc
14. Morelka - 20.04/19.04 - Laura - 3485g 56cm - Kliniczna - sn
15. Rahhel - 09.04/19.04 - Kornelia - 4150g 55cm - Wejherowo - sn
16. Osanna - 21.04/22.04 - Mateusz- 4330g 60cm - Zaspa - cc
17. Mattelka - 23.04/23.04 - Weronika - 3589g ? - Kliniczna - sn
18. Kaja - 30.04/27.04 - córka ? - 2865g 49cm - Kliniczna - sn
19. Drosera- 29.04/07.05 - Staś - 4000g 58cm - Redłowo - sn
20. gusia 08.04- Olga 2600g 50cm - Redlowo -sn
21. anel87 08.04 - Michał 3210g, 53cm - Zaspa - cc
Ja od 5 i pół msc bede wprowadzac gluten a w 6msc zaczne wprowadzac pokarmy na pierwszy ogien pojdzie marchewka :) no ale to jeszcze zobaczymy jak malutka bedzie sie rozwijac
http://www.hafija.pl/2013/03/kiedy-rozszerzac-diete-dziecka-i-po-czym-poznac-ze-dziecko-karmione-piersia-jest-gotowe-do-jedzenia-pokarmow-stalych.html
http://www.hafija.pl/2013/03/kiedy-rozszerzac-diete-dziecka-i-po-czym-poznac-ze-dziecko-karmione-piersia-jest-gotowe-do-jedzenia-pokarmow-stalych.html
Witajcie po długiej przerwie. Niestety nie mam za bardzo jak nadrobić zaległości w forum bo w wakacje mam oba maluchy w domu. Sebastian wczoraj skończył 3 miesiące i waży 7420, ale już słyszałam o maluchu który waży ponad 8 kg ;) Zaczął mu się chyba ten najdłuższy skok rozwojowy w 14 tygodniu bo ciągle płacze i tylko w pionie na rękach mu pasuje. Wróciliśmy z urlopu, który spędziliśmy u teściów. Trochę odpoczęłam, głównie psychicznie bo ciągle ktoś maluchami się zajmował. Sebastian spał nawet 7,5h w nocy! Ciekawa jestem czy mu to na długo zostanie :)
Robiłam badanie krwi i takich dobrych wyników dawno nie miałam Wychodzi na to że karmienie jest bardzo energochłonne i potęguje zmęczenie. Na razie nie mam problemów z karmieniem, jedynie pierwszą noc kiedy miał przerwę w jedzeniu 7,5h to myślałam że eksploduję, a jak zaczął jeść to samo tryskało ;) Z Kariną na tym etapie już się męczyłam z zastojami i w podobnym okresie przestałam karmić, ale że nie do końca mąż mnie wspierał no to depresja była, ale przynajmniej mała zaczęła przybierać. Szkoda że wtedy nie miałam takiego dystansu do karmienia jak teraz :/ Swoją drogą też mi już zaczyna karmienie przeszkadzać, bo mały ciągle je w dzień co 2h i niewiele mogę w tym czasie zrobić, czekam kiedy wreszcie będzie miał dłuższe przerwy.
Dzisiaj miałam gorszy dzień bo spałam ledwie 2,5h :/ Mąż wyszedł na noc do kumpli i jakoś się zestresowałam tym że jestem sama i spać nie mogłam, do tego męczy mnie kaszel jak leży, no więc zasnęłam dopiero o 4, lipa jak nic. Sebastian zaczął chyba ten najdłuższy skok rozwojowy bo cały dzień mi płacze i nawet z nim pogadać nie mogę, bo rzadko się uśmiecha, a tak to nawijał cały czas i tak fajnie się cieszył.
domikaj jak się macie? Ile Iwuś waży? Widzę że swoje przeszłaś, z facetami jest super ciężko. Powiedz mezowi żeby sam zaczal karmic albo niech się nie wtraca, bo jakie ma pojecie na ten temat. Jeśli masz potrzebe żeby zrezygnowac z karmienia to pamiętaj ze pierwsze 3 miesiace które sa najważniejsze, udalo Ci się zaliczyc. Stan psychiczny mamy jest dla malucha najważniejszy, a pediatra się nie przejmuj, po prostu przy nastepnej wizycie powiec ze skonczylas i tyle, jeśli spyta czemu to powiedz ze depresja ;)
Agnieszka56 pieluchy w dzien z Rossmana bo lepiej przepuszczaja powietrze, a na noc pampersy bo sa bardziej chłonne. Chusteczek nie uzywamy tylko waciki zmoczone wodą. Kosmetyki ziajka lub nivea. Pranie różnie, co najtańsze Malucha noszę w nosidełku prawie od początku, mam takie od 3kg.
Drosera noszę małego od początku bo tak wygodnie. Nie wgłębiałam się w sumie w fizjologiczną sferę, ale jak napisali od 3 kg to jakoś się nie zastanawiałam. Dobrze się trzyma, jest przytulony i zwykle w ten sposób śpi, także świata i tak niewiele widzi
Kasieńkas na razie malucha będę karmić w leżaczku, z resztą u nas to zmiany diety jeszcze 3 miesiące. Łóżeczko turystyczne mamy ale nie używamy, bo strasznie zagraca i jest niepraktyczne, mały śpi w wózku, najchętniej bym je sprzedała :/ ah te teściowe, no przynajmniej masz rozrywkę ;) współczuję i teściowej i męża że nic nie powie, ja nie mam tego problemu, mnie bardziej wkurza teść ;) swoją drogą faceci nie są stworzeni do opieki nad dziećmi, w końcu to nie koniki morskie ;) mój się fajnie zajmuje dzieciakami, chętnie z nimi zostaje, jedyne co to jak wraca z pracy to mu szybko przeszkadza ich płacz. No a włosy właśnie zaczynają mi wypadać, to niestety norma po ciąży.
Robiłam badanie krwi i takich dobrych wyników dawno nie miałam Wychodzi na to że karmienie jest bardzo energochłonne i potęguje zmęczenie. Na razie nie mam problemów z karmieniem, jedynie pierwszą noc kiedy miał przerwę w jedzeniu 7,5h to myślałam że eksploduję, a jak zaczął jeść to samo tryskało ;) Z Kariną na tym etapie już się męczyłam z zastojami i w podobnym okresie przestałam karmić, ale że nie do końca mąż mnie wspierał no to depresja była, ale przynajmniej mała zaczęła przybierać. Szkoda że wtedy nie miałam takiego dystansu do karmienia jak teraz :/ Swoją drogą też mi już zaczyna karmienie przeszkadzać, bo mały ciągle je w dzień co 2h i niewiele mogę w tym czasie zrobić, czekam kiedy wreszcie będzie miał dłuższe przerwy.
Dzisiaj miałam gorszy dzień bo spałam ledwie 2,5h :/ Mąż wyszedł na noc do kumpli i jakoś się zestresowałam tym że jestem sama i spać nie mogłam, do tego męczy mnie kaszel jak leży, no więc zasnęłam dopiero o 4, lipa jak nic. Sebastian zaczął chyba ten najdłuższy skok rozwojowy bo cały dzień mi płacze i nawet z nim pogadać nie mogę, bo rzadko się uśmiecha, a tak to nawijał cały czas i tak fajnie się cieszył.
domikaj jak się macie? Ile Iwuś waży? Widzę że swoje przeszłaś, z facetami jest super ciężko. Powiedz mezowi żeby sam zaczal karmic albo niech się nie wtraca, bo jakie ma pojecie na ten temat. Jeśli masz potrzebe żeby zrezygnowac z karmienia to pamiętaj ze pierwsze 3 miesiace które sa najważniejsze, udalo Ci się zaliczyc. Stan psychiczny mamy jest dla malucha najważniejszy, a pediatra się nie przejmuj, po prostu przy nastepnej wizycie powiec ze skonczylas i tyle, jeśli spyta czemu to powiedz ze depresja ;)
Agnieszka56 pieluchy w dzien z Rossmana bo lepiej przepuszczaja powietrze, a na noc pampersy bo sa bardziej chłonne. Chusteczek nie uzywamy tylko waciki zmoczone wodą. Kosmetyki ziajka lub nivea. Pranie różnie, co najtańsze Malucha noszę w nosidełku prawie od początku, mam takie od 3kg.
Drosera noszę małego od początku bo tak wygodnie. Nie wgłębiałam się w sumie w fizjologiczną sferę, ale jak napisali od 3 kg to jakoś się nie zastanawiałam. Dobrze się trzyma, jest przytulony i zwykle w ten sposób śpi, także świata i tak niewiele widzi
Kasieńkas na razie malucha będę karmić w leżaczku, z resztą u nas to zmiany diety jeszcze 3 miesiące. Łóżeczko turystyczne mamy ale nie używamy, bo strasznie zagraca i jest niepraktyczne, mały śpi w wózku, najchętniej bym je sprzedała :/ ah te teściowe, no przynajmniej masz rozrywkę ;) współczuję i teściowej i męża że nic nie powie, ja nie mam tego problemu, mnie bardziej wkurza teść ;) swoją drogą faceci nie są stworzeni do opieki nad dziećmi, w końcu to nie koniki morskie ;) mój się fajnie zajmuje dzieciakami, chętnie z nimi zostaje, jedyne co to jak wraca z pracy to mu szybko przeszkadza ich płacz. No a włosy właśnie zaczynają mi wypadać, to niestety norma po ciąży.
Ru.minka no ja nadal mam te 6kg do zjechania i tak od ponad miesiąca się nie rusza, nawet przybieram jak więcej jem
Mattelka z tą główką to ważna sprawa, jak leży na plecach staraj się jej przekładać główkę z boku na bok, nie na środku bo jej tak zostanie. Zwykle pediatrzy zwracają na to uwagę, ale moich znajomych bliźniaki mają rok i mają maksymalnie płaskie główki! Nie wiem czemu nikt im tego nie powiedział. Spytaj o to lekarza przy okazji, bo pozniej będzie trzeba specjalny kask zakładać.
Gusia i anel87 witam nowe mamusie
Anel87 no ja jestem z Nieborowskiej, też chętnie w większym składzie wychodzę na spacery ale szczerze po porodzie trudno jest znaleźć towarzystwo więcej niż jednej mamy Motyw z pieluchami świetny, nie wpadłabym na to żeby kupować pieluchy zależnie od wagi zawartości ;)
Mattelka z tą główką to ważna sprawa, jak leży na plecach staraj się jej przekładać główkę z boku na bok, nie na środku bo jej tak zostanie. Zwykle pediatrzy zwracają na to uwagę, ale moich znajomych bliźniaki mają rok i mają maksymalnie płaskie główki! Nie wiem czemu nikt im tego nie powiedział. Spytaj o to lekarza przy okazji, bo pozniej będzie trzeba specjalny kask zakładać.
Gusia i anel87 witam nowe mamusie
Anel87 no ja jestem z Nieborowskiej, też chętnie w większym składzie wychodzę na spacery ale szczerze po porodzie trudno jest znaleźć towarzystwo więcej niż jednej mamy Motyw z pieluchami świetny, nie wpadłabym na to żeby kupować pieluchy zależnie od wagi zawartości ;)
O patrz, nawet nie wiedziałam że na ujeścisku mieszkam ;) no to super, bliżej się nie da :) dziś akurat muszę na pocztę skoczyć, pewnie koło 13 będę w okilicy. Może spacerek? :) Do 14 muszę starszą z Królowej Jadwigi odebrac.
Poniżej najnowsze zdjęcie Sebastiana, zapraszam także nowych znajomych :)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=829761060381553&set=a.140810052609994.20302.100000430011100&type=1&theater
Poniżej najnowsze zdjęcie Sebastiana, zapraszam także nowych znajomych :)
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=829761060381553&set=a.140810052609994.20302.100000430011100&type=1&theater
Sharana no 80% czasu ma glowke na boczkach pilnuje tego a i tak ma plaska glowke pediatra mowila ze sie wyrówna ale ja nie wiem... Stwierdziła ze nie ma miękkich kosci czaszki i nie zwiekszyla Wit.d spędzą mi to sen z powiek,bo gdybym nie pilnowala tego to mogloby się robić plaskie ale ja cigle przekladam na boczki,a nawet jak Isia śpi to sama z boczku na bok glowke przekreca ...
Ru.minka,u mnie nadzieje są marne ze ta skóra się wchlonie bo po pierwszej ciąży byla bardzo rozciągnięta,przytulam wtedy 20kg ,a córka wazyla 4380g. I w ogóle nie zgubilam tych kg przez piec lat i jeszcze utylam trochę.Teraz przytylam 10kg a schudlam 19kg tak wiec i tak jest lepiej niż po pierwszej ciąży. Ujędrniam ,ugniatam ćwiczę brzuszki moze będzie odrobinę lepiej. Ale dzięki za wsparcie.
U nas 6800 i 63 cm po skończonym 3 miesiącu Młody nadal sporo śpi w dzień, przerwa bez drzemki to maks 2 godziny Jest zdecydowanie zimnym typem ;) Najczęściej jeśli marudzi to ma czegoś za dużo - a to czapka przeszkadza, a to kocyk za gruby, a to za niepotrzebna dodatkowa bluzeczka Wystarczy go rozebrać, zdjąć kocyk i jest znowu cały zadowolony
Kolejny raz boli mnie jedna pierś, zwłaszcza podczas karmienia Mam tak co jakieś 2 tygodnie i chwilę trwa Teraz ból jest nie do wytrzymania, tak ze chce g od tego cycka oderwać a wiem że jest głodny ech :/ Nie widzę żeby to były jakieś zastoje, guzków tez nie ma Jak sobie pomyśle o następnym karmieniu to aż mnie skręca...
Macierzyństwo mi służy i nie zamieniłabym tego czasu na nic innego Jednak pojawiają się już momenty zmęczenia materiału Przydałaby się zwyczajnie jakaś odskocznia...
Franek ostatnie dwa razy źle zareagował na babcie, tj moją teściową Ryk był przeraźliwy Sama byłam w szoku, bo jest z tych mało płaczliwych dzieci Oczywiście komentarze były takie że to dlatego że ja z nim całe dnie sama siedzę i oczywiście ich inne wnuki to są takie i owakie... Bble ble ble
Kolejny raz boli mnie jedna pierś, zwłaszcza podczas karmienia Mam tak co jakieś 2 tygodnie i chwilę trwa Teraz ból jest nie do wytrzymania, tak ze chce g od tego cycka oderwać a wiem że jest głodny ech :/ Nie widzę żeby to były jakieś zastoje, guzków tez nie ma Jak sobie pomyśle o następnym karmieniu to aż mnie skręca...
Macierzyństwo mi służy i nie zamieniłabym tego czasu na nic innego Jednak pojawiają się już momenty zmęczenia materiału Przydałaby się zwyczajnie jakaś odskocznia...
Franek ostatnie dwa razy źle zareagował na babcie, tj moją teściową Ryk był przeraźliwy Sama byłam w szoku, bo jest z tych mało płaczliwych dzieci Oczywiście komentarze były takie że to dlatego że ja z nim całe dnie sama siedzę i oczywiście ich inne wnuki to są takie i owakie... Bble ble ble
Czołem dziewczyny :)
Dawno nie pisałam bo mąż miał urlop 3 tygodnie i jakoś tak czasu brakowało na takie atrakcje ;)
Otóż psychicznie lepiej, w każdym razie na tyle że już męża poinformowałam że już od sierpnia będę chodzić na aqua aerobik a on w tym czasie będzie zajmował się małą :) bo kilo dużo zostało... ale nie poddaję się, kondycja słaba :) ale polecam te ćwiczenia specjalnie dla kobitek po ciąży. Można troszkę poprawić kondycję :) https://www.facebook.com/sportsmama.ola/posts/292375237600747:0
Zajęłam się też wyrobem bransoletek i sprzedaję póki co po znajomych i mąż do pracy bierze, więc jakaś odskocznia jest. Może nauczę się szyć?
Nawet bym mogła się zająć malowaniem na szkle, jakiś postaci bajkowych dla dzieci... A może będę malować coś większego? Chodzi za mną wizja pomalowania pokoju małej w jakieś postacie bajkowe :) Ale to może za rok :)
Mała rośnie jak na drożdżach i już dawno przeszliśmy na rozmiar 68 a 62 powoli robią się za krótkie... Mała ma dość długi tułów i jak mąż ją miarką mierzył to miała już ok 67 cm i teraz pewnie sporo ponad 6 kg. Duży okruch z niej. Ale za to bardzo pogodny i taka śmieszka bo do wszystkich się uśmiecha i powoli jej śmiech zaczyna brzmieć jak śmiech ;) a nie jak jakiś krzyk :) Ogólnie mam teraz problem z ciuszkami bo jak tak dalej pójdzie to szybko wyrośniemy z 68 i teraz pytanie kupować 74 i to może być na chwilę czy 80?
Co do leżenia na brzuszku to niestety nie jest to jej ulubiona pozycja, staramy się ją kłaść częściej a na krócej, ale za to jest silna bo głowę ładnie unosi i czasem zaczyna się podnosić na rękach. Z innych umiejętności to gdy zasypia opanowała wyciąganie smoczka po czym jest oczywiście płacz ;) raz widziałam że próbowała sobie go sama włożyć ale to jeszcze nie ten etap. :) Ogólnie w ciągu dnia smoczek jest niepotrzebny, lubi się bawić bez niego, tylko usilnie wpycha rączki i się ślini, a do zasypiania smoczek jest niezbędny. No i nie trzeba jej bujać, lulać by usnęła. Gdy widzę, że już marudzi ze zmęczenia to po prostu dostaje smoczek i odkładam ją do łóżeczka. Czasem jeszcze pomarudzi, ale usypia sama bez niczego.
Mała lubi oglądać świat, ostatnio interesuje ją wszystko co jest zielone. Kwiaty, liście, drzewa :) więc dobrze się czuje na balkonie :) Rozważałam kupno nosidełka ale nie jest potrzebne jej noszenie, jak jest najedzona to starcza jej bujaczek albo położenie pod stolikiem edukacyjnym, bo maty nie kupowaliśmy.
Poza tym nadal jest bezproblemowa: jedzenie, godzina do półtorej zabawy i ok 40 minut snu. Jedyne co się zmieniło to to, że jest szybciej głodna i daje znak już po 2,5 h od karmienia. Co do snu w nocy to były czasy że przesypiała non stop do 6, ale to się zmieniło i ostatnio budzi się koło 4.
Co do kosmetyków to my używamy nivea, nie jest źle ale ma jakiś drobne uczulenie i nie wiem czy nie od kremu przeciwsłonecznego. Pieluszki próbowaliśmy z rossmana i pampers. Ogólnie z rossmana nie są złe, ale nie te fit and fun bo te mi nie podeszły. Chcę wypróbować jeszcze z biedronki. I będę miała porównanie.
Kupy ogólnie raz na dwa dni, a czasem i zrobi z dwie. Różnie to bywa, ale problemy brzuszkowe już przeszły na dobre. Z czego jestem zadowolona.
Odnośnie kup... Obowiązki wzywają ;) miłego dnia wszystkim
Dawno nie pisałam bo mąż miał urlop 3 tygodnie i jakoś tak czasu brakowało na takie atrakcje ;)
Otóż psychicznie lepiej, w każdym razie na tyle że już męża poinformowałam że już od sierpnia będę chodzić na aqua aerobik a on w tym czasie będzie zajmował się małą :) bo kilo dużo zostało... ale nie poddaję się, kondycja słaba :) ale polecam te ćwiczenia specjalnie dla kobitek po ciąży. Można troszkę poprawić kondycję :) https://www.facebook.com/sportsmama.ola/posts/292375237600747:0
Zajęłam się też wyrobem bransoletek i sprzedaję póki co po znajomych i mąż do pracy bierze, więc jakaś odskocznia jest. Może nauczę się szyć?
Nawet bym mogła się zająć malowaniem na szkle, jakiś postaci bajkowych dla dzieci... A może będę malować coś większego? Chodzi za mną wizja pomalowania pokoju małej w jakieś postacie bajkowe :) Ale to może za rok :)
Mała rośnie jak na drożdżach i już dawno przeszliśmy na rozmiar 68 a 62 powoli robią się za krótkie... Mała ma dość długi tułów i jak mąż ją miarką mierzył to miała już ok 67 cm i teraz pewnie sporo ponad 6 kg. Duży okruch z niej. Ale za to bardzo pogodny i taka śmieszka bo do wszystkich się uśmiecha i powoli jej śmiech zaczyna brzmieć jak śmiech ;) a nie jak jakiś krzyk :) Ogólnie mam teraz problem z ciuszkami bo jak tak dalej pójdzie to szybko wyrośniemy z 68 i teraz pytanie kupować 74 i to może być na chwilę czy 80?
Co do leżenia na brzuszku to niestety nie jest to jej ulubiona pozycja, staramy się ją kłaść częściej a na krócej, ale za to jest silna bo głowę ładnie unosi i czasem zaczyna się podnosić na rękach. Z innych umiejętności to gdy zasypia opanowała wyciąganie smoczka po czym jest oczywiście płacz ;) raz widziałam że próbowała sobie go sama włożyć ale to jeszcze nie ten etap. :) Ogólnie w ciągu dnia smoczek jest niepotrzebny, lubi się bawić bez niego, tylko usilnie wpycha rączki i się ślini, a do zasypiania smoczek jest niezbędny. No i nie trzeba jej bujać, lulać by usnęła. Gdy widzę, że już marudzi ze zmęczenia to po prostu dostaje smoczek i odkładam ją do łóżeczka. Czasem jeszcze pomarudzi, ale usypia sama bez niczego.
Mała lubi oglądać świat, ostatnio interesuje ją wszystko co jest zielone. Kwiaty, liście, drzewa :) więc dobrze się czuje na balkonie :) Rozważałam kupno nosidełka ale nie jest potrzebne jej noszenie, jak jest najedzona to starcza jej bujaczek albo położenie pod stolikiem edukacyjnym, bo maty nie kupowaliśmy.
Poza tym nadal jest bezproblemowa: jedzenie, godzina do półtorej zabawy i ok 40 minut snu. Jedyne co się zmieniło to to, że jest szybciej głodna i daje znak już po 2,5 h od karmienia. Co do snu w nocy to były czasy że przesypiała non stop do 6, ale to się zmieniło i ostatnio budzi się koło 4.
Co do kosmetyków to my używamy nivea, nie jest źle ale ma jakiś drobne uczulenie i nie wiem czy nie od kremu przeciwsłonecznego. Pieluszki próbowaliśmy z rossmana i pampers. Ogólnie z rossmana nie są złe, ale nie te fit and fun bo te mi nie podeszły. Chcę wypróbować jeszcze z biedronki. I będę miała porównanie.
Kupy ogólnie raz na dwa dni, a czasem i zrobi z dwie. Różnie to bywa, ale problemy brzuszkowe już przeszły na dobre. Z czego jestem zadowolona.
Odnośnie kup... Obowiązki wzywają ;) miłego dnia wszystkim
My tydzień temu mieliśmy szczepienie, marudzenia było przez kilka dni sporo, no i gorączka się utrzymywała przez 3 dni. Teraz już jest ok. Na koniec swojego drugiego miesiąca Stasiu miał sporo ponad 6 kg (co ustawia go powyżej 90tego centyla), wzrostem też wysoko, ponad 75tym centylem. Heh nogi takie długie, że wszystkie śpiochy i pajace na niego za krótkie. A silny jak nie wiem co :)
Jedyny problem, jaki teraz mamy to bąki. Wcześniej tego nie było - albo może kolki maskowały problem. Teraz te bąki go budzą, męczą, a żadne espumisany ani inne delicole nie pomagają :((
Jedyny problem, jaki teraz mamy to bąki. Wcześniej tego nie było - albo może kolki maskowały problem. Teraz te bąki go budzą, męczą, a żadne espumisany ani inne delicole nie pomagają :((
Sharana - ja sama czasami nie wiem co mówić, gdzie mieszkam, bo jedni mówią, że Chełm, inni że Ujeścisko. Niestety przeczytałam Twój post po 16.00 :( A chętnie wybrałabym się na spacer.
Co Wy na to dziewczyny żeby w ogóle przenieść się na FB i tam utworzyć grupę, podobnie zrobiły mamusie lipcowe.
Miłego wieczoru :)
Co Wy na to dziewczyny żeby w ogóle przenieść się na FB i tam utworzyć grupę, podobnie zrobiły mamusie lipcowe.
Miłego wieczoru :)
Anel87 jestem za a nawet przeciw :)
Dawno nie pisałam, ale czytałam :). Właśnie wróciliśmy z kolejnego wypadu na wieś :).
Co do przebojów, tj. Dziewczyny pisały, każda cos przechodziła. U mnie zaczęło się od 5-dniowego pobytu w szpitalu zamiast 2 dni... Potem kolki, wzdęcia, anemia itp. :).
Sharana...mój ostatnio był ważony przy szczepieniu z miesiąc temu i wtedy ważył 6,5 kg. Dzisiaj weszlam z nim na wagę (miał ubranko i pieluszkę) i wyszło, ze w całym umundurowaniu ważył prawie 8 kg. Myślę, że bez mokrej pieluszki ma jakieś 7,5.
Mam wrażenie, że Iwek rośnie ekspresowo. Obecnie ubranka 68 są tak na styk, niektóre ciasnawe. Nosi już część na 74... A myślałam, że 68 ponosi do końca wakacji.... A tu niespodzianka.
Mąż się śmieje, żeby nie tył tak szybko, bo nosidło jest do 12 kg :P.
Kiedy dzieci zaczną ciut wolniej rosnąć??? 1,5 roczna córka koleżanki nosi 92, a cora kuzyna 86.... A mój 3-miesięczny synek 74...
Co do miękkości pieluch. Przed nałożeniem można je trochę rozetrzec w rekach i wtedy są mięciutkie :).
P.s. ja obecnie mieszkam na chwarznie :).
Dawno nie pisałam, ale czytałam :). Właśnie wróciliśmy z kolejnego wypadu na wieś :).
Co do przebojów, tj. Dziewczyny pisały, każda cos przechodziła. U mnie zaczęło się od 5-dniowego pobytu w szpitalu zamiast 2 dni... Potem kolki, wzdęcia, anemia itp. :).
Sharana...mój ostatnio był ważony przy szczepieniu z miesiąc temu i wtedy ważył 6,5 kg. Dzisiaj weszlam z nim na wagę (miał ubranko i pieluszkę) i wyszło, ze w całym umundurowaniu ważył prawie 8 kg. Myślę, że bez mokrej pieluszki ma jakieś 7,5.
Mam wrażenie, że Iwek rośnie ekspresowo. Obecnie ubranka 68 są tak na styk, niektóre ciasnawe. Nosi już część na 74... A myślałam, że 68 ponosi do końca wakacji.... A tu niespodzianka.
Mąż się śmieje, żeby nie tył tak szybko, bo nosidło jest do 12 kg :P.
Kiedy dzieci zaczną ciut wolniej rosnąć??? 1,5 roczna córka koleżanki nosi 92, a cora kuzyna 86.... A mój 3-miesięczny synek 74...
Co do miękkości pieluch. Przed nałożeniem można je trochę rozetrzec w rekach i wtedy są mięciutkie :).
P.s. ja obecnie mieszkam na chwarznie :).
A co do kg... Zostały mi 2-3 kg, ale co z tego, skoro obwód brzucha i pod biustem jest większy. Wchodzę w spodnie sprzed ciąży, ale wylewa się z nich brzuszek i boczki. Jedyny ratunek to pas brzuszny wyszczuplajacy. Mam nadzieję, że uda mi się spalić ten tłuszczyk z brzucha. Pocieszam się, że na pewno brzuch będzie lepiej wyglądać, kiedy zniknie ta kreska ciążowa :).
anel87 nie ma sprawy, to taki spontan był, nie liczę że ktokolwiek siedzi na okrągło na forum ;)
domikaj Karinka ma 2 lata i 9 miesięcy i nosi 98, do pół roku maluchy rosną tak że niektóre rzeczy zakładają tylko raz albo wcale, potem trochę zwalniają i po roku to się stabilizuje, następnie rosną skokowo raz na jakiś czas :)
domikaj Karinka ma 2 lata i 9 miesięcy i nosi 98, do pół roku maluchy rosną tak że niektóre rzeczy zakładają tylko raz albo wcale, potem trochę zwalniają i po roku to się stabilizuje, następnie rosną skokowo raz na jakiś czas :)
Drosera nasza mała od około 2 miesięcy śpi nam ładnie 7-10h - jak zaśnie 20-21 to potrafi się obudzić dopiero koło 7 rano. Ale osttanio w ciągu tygodni kilka razy się zdarzyło, że moją małą bąki też potrafią wybudzić w nocy i czasem nawet jakby się ich wystarszyła. Czasem przed kąpielą odgazujemy ją windi i jest dużo lepiej. Pediatr mi poiwedziała, żeby dawać więcej wody, to małej lepiej bąki będą wychodzić.
Domikaj ja też mam 2-3kg jeszcze i w obwodzie brzucha więcej jest i pod biustem, choć w staniki się mieszczę te sprzed ciąży, więc nie wiem jak to jest. Pas brzuszny wyszczuplajacy nie wiem czy jest dobry dla dziewczyn po cesarkach, czytałam wiele negatywnych opini, więc odpuściłam ten pomysł.
Domikaj ja też mam 2-3kg jeszcze i w obwodzie brzucha więcej jest i pod biustem, choć w staniki się mieszczę te sprzed ciąży, więc nie wiem jak to jest. Pas brzuszny wyszczuplajacy nie wiem czy jest dobry dla dziewczyn po cesarkach, czytałam wiele negatywnych opini, więc odpuściłam ten pomysł.
Dzisiaj młodzież zrobiła nam niespodziankę - spał od ok. 22 do 6:30. W nocy słyszałam, że się przebudził, ale ponieważ nie płakał, to nie miałam dość motywacji, żeby wstać, no i okazało się, że wszyscy poszliśmy spać dalej :))
Próbowałam go odgazowywać windi, ale mam jakoś wrażenie, że to nie działa :/ Poję go teraz koperkiem, nie powiedziałabym, że za tym przepada, ale jeśli tylko jest odpowiednio ciepły, to trochę wypije.
Ja noszę pas poporodowy (poród sn), ale ponieważ w instrukcji było napisane, żeby nosić go tylko podczas ćwiczeń, nie w spoczynku, to zakładam do aerobiku, no i jak idę na długi spacer. Według mnie działa, trzeba tylko podkreślić, że on nie pomaga spalać tłuszczyku :( tylko ściągnąć się macicy i mięśniom. Tak jak mówiłam, uważam, że u mnie działa. Waga co prawda mi stoi, ech ech, ale brzuch spada dalej.
Próbowałam go odgazowywać windi, ale mam jakoś wrażenie, że to nie działa :/ Poję go teraz koperkiem, nie powiedziałabym, że za tym przepada, ale jeśli tylko jest odpowiednio ciepły, to trochę wypije.
Ja noszę pas poporodowy (poród sn), ale ponieważ w instrukcji było napisane, żeby nosić go tylko podczas ćwiczeń, nie w spoczynku, to zakładam do aerobiku, no i jak idę na długi spacer. Według mnie działa, trzeba tylko podkreślić, że on nie pomaga spalać tłuszczyku :( tylko ściągnąć się macicy i mięśniom. Tak jak mówiłam, uważam, że u mnie działa. Waga co prawda mi stoi, ech ech, ale brzuch spada dalej.
Mirandaja i jak po wizycie rehabilitantki? U nas tez wczoraj byla i mamy jedno cwiczenie z metody Vojty nie jest wcale straszne a podobno daje super efekty nie tylko na asymetrie ale dla ogolnego rozwoju. Oprocz tego duzo obracania i lezenia na brzuszku wiadomo i odpowiednie noszenie. Podnoszenie bokiem juz mam super opanowane ;)
Drosera ok bede dawac znac na fb ;)
Pozdrawiam
Drosera ok bede dawac znac na fb ;)
Pozdrawiam
Mattelka super! dziewczyna odetchnie ;))
gusia u nas też na prywatnej wizycie dostałam jedno ćwiczenie vojty - na początku byłam przerażona, ale jak sama je zrobiłam to wiem, że krzywda się nie dzieje. Po kilku próbach już widać drobne efekty!
noszenie ukosem macie? ja też już to opanowałam hehe :) i oczywiście leżenie na brzuchu i turlanie.
Może u was też była p. Ela Mocek? ;)
gusia u nas też na prywatnej wizycie dostałam jedno ćwiczenie vojty - na początku byłam przerażona, ale jak sama je zrobiłam to wiem, że krzywda się nie dzieje. Po kilku próbach już widać drobne efekty!
noszenie ukosem macie? ja też już to opanowałam hehe :) i oczywiście leżenie na brzuchu i turlanie.
Może u was też była p. Ela Mocek? ;)
Drosera - nasza mała w nocy czasem też się przebudzi, ale jak nie płacze, to ja też nie wstaję. czasem słyszę, że szaleje w łóżeczku :), o 3 w nocy czasem wygłasza monologi..ale ja chwilę posłucham i w kimę.
Windi - działa dopiero wtedy jak dobrze wymasujesz brzuszek. My z mężem czesto pierw kilka minut brzuszek mausjemy a potewm wkłądamy windi i dalej masujemy. Jest to rewelacyjny sposób, niekórzy kupują zamiast windi rurkę do cewnika w sklepie medycznym, tak zalecają czasem pediatrzy.
Moja po koperku wyła wręcz. 2 dni z głowy miałam, więc odstawiłam.
Czy któraś z Was nosi po cesarce pas poporodowy ?
Ja się nie przeniosłam na fb...jestem i będę :)
Windi - działa dopiero wtedy jak dobrze wymasujesz brzuszek. My z mężem czesto pierw kilka minut brzuszek mausjemy a potewm wkłądamy windi i dalej masujemy. Jest to rewelacyjny sposób, niekórzy kupują zamiast windi rurkę do cewnika w sklepie medycznym, tak zalecają czasem pediatrzy.
Moja po koperku wyła wręcz. 2 dni z głowy miałam, więc odstawiłam.
Czy któraś z Was nosi po cesarce pas poporodowy ?
Ja się nie przeniosłam na fb...jestem i będę :)
Domikaj, ja wzielam dopiero 3 tabletkę, nie chciałabym przytyc , dopiero co schudlam ;) . Kasienkas ciesze się , ze się nie przenioslas czasem odpiszesz ;) . Ja noszę ten pas mimo, ze porod mialam naturalny . Ale skórę po pierwszym porodzie mialam bardzo rozciagnieta i po drugim porodzie postanowilam nosic , mając nadzieję, ze ta skora sie troche dzieki temu wchlonie i powiem Ci, ze efekt jest...
Hej:-) ja tez sie na fb nie przenosze:-) skoro "poznalysmy" sie tutaj to tu zostanmy ;-)
Jak Wasze maluchy znosza te upaly? Moja mala jest na spacerach marudna, nie spi i caly czas sie wierci... a jest ubrana w bodziaka z krotkim rekawkiem. A moze juz jazda gondola ja wkurza?
Orientujecie sie kiedy dziecko do spacerowki mozna przelozyc?
Mam pytanko jeszcze o chrzciny. Ile placilyscie ksiedzu za udzielenie tego sakramentu? Nie mam pojecia jaka teraz moze byc stawka a zaczynamy myslec nad chrzcinami:-)
Jak wrocimy
Jak Wasze maluchy znosza te upaly? Moja mala jest na spacerach marudna, nie spi i caly czas sie wierci... a jest ubrana w bodziaka z krotkim rekawkiem. A moze juz jazda gondola ja wkurza?
Orientujecie sie kiedy dziecko do spacerowki mozna przelozyc?
Mam pytanko jeszcze o chrzciny. Ile placilyscie ksiedzu za udzielenie tego sakramentu? Nie mam pojecia jaka teraz moze byc stawka a zaczynamy myslec nad chrzcinami:-)
Jak wrocimy
Te najstraszniejsze bąki już chyba minęły :) No i znowu mały daje ładnie pospać w nocy - teraz przez 3 kolejne noce wydłużył sobie przerwę od 20-21 do 6-7. CZAD :D Potem po porannym karmieniu idzie spać jeszcze na dwie godzinki, niebiosom dziękować - ma to po mnie, ja też muszę się porządnie wyspać, więc od tej 6-7 do 9 śpimy sobie razem na kanapie w salonie :)
Laski ćwiczę codziennie, chodzę na długie spacery, nie objadam się i nie chudnę :/ W sylwetce widać zmiany, zrobiłam się taka jakby bardziej "zbita", ale waga nawet o pół kilo się nie przesunęła :/ Co prawda tej wymówki nigdy nie lubiłam, ale zaczynam podejrzewać hormony :((
Laski ćwiczę codziennie, chodzę na długie spacery, nie objadam się i nie chudnę :/ W sylwetce widać zmiany, zrobiłam się taka jakby bardziej "zbita", ale waga nawet o pół kilo się nie przesunęła :/ Co prawda tej wymówki nigdy nie lubiłam, ale zaczynam podejrzewać hormony :((
A nam pomoglo na baczki i lepsze trawienie z herbapolu herbatka koper wloski plus rumianek mieszanka taka w saszetkach i wydaje mi się że kolki od tego minęły. Mimo ze wszyscy mówili żeby nie dopajac gdy karmie piersią a ja i tak dawalam malej te herbatę i pomoglo. Sama też to pije i nie mam juz zaparc. Poza tym jestem załamana,tracę pokarm i musze mm dokarmiać :( a chcialam do ppl roczku córkę karmić. Wszelkie możliwe sposoby na potrzymanie laktacji juz wyprobowalam i nic. Kaja super,z Ty tez tu będziesz. Mirandaja i Drosera tez tu zaglądają -fajnie
Drosera ja też pomyślałam o tarczycy... zrób sobie badania kontrolne bo to może być powodem... coś na ten temat wiem bo już leczę się od długiego czasu.
Nie mów że ćwiczysz na darmo, dla zdrowia, dla kondycji dla ładnego ciała :)
ja czasem też tu zaglądam :) na fb tez jestem i tam może szybciej coś odpiszę...
drosera u mnie mały tak samo pięknie spał jak u Ciebie ale z chwilą wejścia w skok rozwojowy od 14tyg się wszystko skonczyło :( budzi sie co 3h... za to w ciągu dnia leży sam w łóżeczku i przez godzinę potrafi gadać po swojemu, bawi się już zabawkami, i śmieje się na swój widok do lustra :) z dnia na dzień coś nowego :)
Zaczeła nam się historia z ząbkami, na razie na spokojnie ale już mu powoli wychodzą dolne jedynki :( pediatra zwróciła uwagę że są już rozpulchnione dziąsła i lada moment będą wychodzić zęby... szybko ;O
Kaja mój mały na spacerach przesypia ale rzadko się zdarza że wychodzę z nim z rana, zazwyczaj ok 16 jak już jest chłodniej. a w domu w samym body w krótki rękaw a jak jest już tak mega gorąco to w samej pieluszce leży.
My już po chrzcinach, daliśmy 200zł bo sama nie wiedziałam ile się daje bynajmniej w kościele w którym chrzciliśmy nie ma cennika bo u mnie na osiedlu w kościele podobno w cenniku życzą sobie 500zł za chrzest ale nie wiem ile w tym prawdy... ale też wiem ze wszystko jest możliwe :)
dobrej nocy :)
Nie mów że ćwiczysz na darmo, dla zdrowia, dla kondycji dla ładnego ciała :)
ja czasem też tu zaglądam :) na fb tez jestem i tam może szybciej coś odpiszę...
drosera u mnie mały tak samo pięknie spał jak u Ciebie ale z chwilą wejścia w skok rozwojowy od 14tyg się wszystko skonczyło :( budzi sie co 3h... za to w ciągu dnia leży sam w łóżeczku i przez godzinę potrafi gadać po swojemu, bawi się już zabawkami, i śmieje się na swój widok do lustra :) z dnia na dzień coś nowego :)
Zaczeła nam się historia z ząbkami, na razie na spokojnie ale już mu powoli wychodzą dolne jedynki :( pediatra zwróciła uwagę że są już rozpulchnione dziąsła i lada moment będą wychodzić zęby... szybko ;O
Kaja mój mały na spacerach przesypia ale rzadko się zdarza że wychodzę z nim z rana, zazwyczaj ok 16 jak już jest chłodniej. a w domu w samym body w krótki rękaw a jak jest już tak mega gorąco to w samej pieluszce leży.
My już po chrzcinach, daliśmy 200zł bo sama nie wiedziałam ile się daje bynajmniej w kościele w którym chrzciliśmy nie ma cennika bo u mnie na osiedlu w kościele podobno w cenniku życzą sobie 500zł za chrzest ale nie wiem ile w tym prawdy... ale też wiem ze wszystko jest możliwe :)
dobrej nocy :)
hej,
Mattelka a co Ty za tabletki łykasz? Anty ?
Ja już anty nie stosuję, bo mi się guzki w piersiach porobiły. Musiałam biopsję robić, wizyta u onkologa, dół straszny. A gin mi powiedziała, że te guzki z wiekiem mogą się przekształcić w raka sutka, albo piersi. Muszę co rok robić usg piersi. Także odstawiłam, bo to mnie tyle stresu kosztowało. Ciężko o dobry środek anty i żeby nie był szkodliwy dla organizmu kobiety. Jak dla mnie zostają tylko gumowce.
Mattelka a jakiej firmy pas nosisz?
Tak jak Kaja, uważam, że tu się poznałyśmy i ja też tu zostaję :).
Zdarza się, że moja mała na spacerach też jest marudna, wierci się i ciągle się jej coś nie podoba, dlatego teraz w upały jak wychodzę na spacer to w godzinach 17.30-19 i wracamy do domu na kąpanie.
Wczoraj wyszłam po 15, bo musiałam iść na pocztę, to myślałam, że padnę przy tych temperaturach, w słońcu było 38 stopni u mnie.
Moja mała jak się wyprostuje w gondoli to powoli zaczyna być ciasnawo, zobaczymy może z miesiąc jeszcze da radę i będziemy zmieniać na spacerówkę.
Chrzcin nie robiłam i póki co nie zamierzam. Nie chodzę do kościoła a dla rodziny "bo wypada" robić imprezki nie będę. Nie lubię hipokryzji.
Także póki co odpuszczam. Moja siostra chrzciny syna robiła jak miał 7 lat i nie było to nic nadzwyczajnego.
Odnośnie opłat pewnie różnie jest, mój kumpel jak brał ślub ksiądz mu zaśpiewał "co łaska, ale nie mniej niż 300zł" ... także co parafia, to inne zasady.
Drosera takie przesypianie... pięknie, jak moja. Śpię po 8-9h na dobę, rewelka :)). czasem zdarza się jakaś mała pobudka, ale przy tym, że tak śpi od prawie 2 miesięcy o tych drobnych zapominam. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.
Drosera to mogą być hormony..poza tym czytałam, że woda może się zbierać jeszcze w organizmie niestety. Do roku gospodarka hormonalna wariować może.
Ja też jeszcze mam po ciąży trochę na boczkach, na brzuchu po cesarce i w udach.W ciuchy się mieszczę sprzed ciąży, ale spodnie niektóre czuję, że są opięte i inaczej leżą na udach. A nie mam motywacji do ćwiczeń...
Ja za to prócz wypadania włosów jeszcze koszmarnie się pocę, jakiej bluzki nie ubiorę, to mam plamy wielkości kokosa pod pachami, koszmar przez duże K :((((. Już czasem się zastanawiam czy nie brać 2 bluzki na przebranie jak gdzieś wychodzę w teren.
Ubieram bluzki na ramiączkach to czuję że pod pachami mokro.. nie wiem co jest grane, ale chyba będę musiała zrobić hormonalne badania. Czytałam gdzieś, że to może być coś z tarczycą też :(.
W ogóle któraś z Was robiła po ciąży jakieś kontrolne badania hormonalne? Ja póki co nie robiłam, dostać się do endokrynologa to porażka - tylko prywatnie a ogólny takich badań nie przepisze zapewne, a prywatnie robić.. mamma mia, każde badanie hormonu koło 26zł u nas w przychodni kosztuje.
Ja się czuję strasznie samotna, całe dnie sama w chacie, masakra. Zdana jestem tylko na siebie. Coraz bardziej utwierdzam się, że większość facetów to duże dzieci. Coraz trudniej mi się z mężem żyje. Jestem sfrustrowana, nie mam ochoty na samotne spacery.Tak jak fizycznie czuję się coraz lepiej po cesarce tak psychicznie jest różnie.
Chyba popełniłam błąd, że za dużo pokazałam mężowi, że sobie radzę z małą, bo on się jakoś do pomocy nie spieszy... . Przez myśl mi przeszło, że skoro tak se radzimy we 2 dobrze, to może czuje się niepotrzebny i dlatego unika. Pytałam czy czuje się odtrącony powiedział, że nie. Ma czas na seriale na kompie, na sporty, a dla mnie czasu nie ma. Ostatnio mi dowalił, że razem grać na korty nie pójdziemy bo kto się zajmie małą... Tak mi się przykro zrobiło, a on nie zrozumiał dlaczego. Jakiś dołek mnie dopadł :((.
Przez to wszystko co powyżej czuję się zestresowana i ciągle muszę mieć coś słodkiego pod ręką, jem słodkie ze stresu i jak tu schudnąć.
Z tego co słyszę z opowiadań sióstr, rodziny, znajomych dziewczyny-matki są często sfrustrowane bo trudno dzisiaj o faceta, który będzie dobry i dla dziecka i dla swojej kobiety. Smutne to trochę.
Słyszałam, że do spacerówki można pakować dziecko na leżąco, które jeszcze nie siedzi. Gondole są różne i jeśli dziecko nie mieści się w niej, po wyprostowaniu nóżek to lepiej wpakować do spacerówki. Ja tak zrobię właśnie.
Moja mała wygłasza takie monologi, że uśmiać się można, parę razu już córę nagrałam, gadam z nią, odpowiada mi, śmieje się, bawi, coraz mocniej zaczyna pracować nogami, zapierać się na macie szczególnie i przewijaku w gołych nogach, coś czuję, że trenuje żeby zrobić obrót z pleców na brzuszek. Jest bardzo aktywna, czasem ze zmęczenia :) potrafi mi usnąć na macie.. W dzień też ją kładę do łóżeczka, ma zabawki, bawi się sama, trochę jej czytam, i tak dzionki mijają...
Miłego dzionka
Mattelka a co Ty za tabletki łykasz? Anty ?
Ja już anty nie stosuję, bo mi się guzki w piersiach porobiły. Musiałam biopsję robić, wizyta u onkologa, dół straszny. A gin mi powiedziała, że te guzki z wiekiem mogą się przekształcić w raka sutka, albo piersi. Muszę co rok robić usg piersi. Także odstawiłam, bo to mnie tyle stresu kosztowało. Ciężko o dobry środek anty i żeby nie był szkodliwy dla organizmu kobiety. Jak dla mnie zostają tylko gumowce.
Mattelka a jakiej firmy pas nosisz?
Tak jak Kaja, uważam, że tu się poznałyśmy i ja też tu zostaję :).
Zdarza się, że moja mała na spacerach też jest marudna, wierci się i ciągle się jej coś nie podoba, dlatego teraz w upały jak wychodzę na spacer to w godzinach 17.30-19 i wracamy do domu na kąpanie.
Wczoraj wyszłam po 15, bo musiałam iść na pocztę, to myślałam, że padnę przy tych temperaturach, w słońcu było 38 stopni u mnie.
Moja mała jak się wyprostuje w gondoli to powoli zaczyna być ciasnawo, zobaczymy może z miesiąc jeszcze da radę i będziemy zmieniać na spacerówkę.
Chrzcin nie robiłam i póki co nie zamierzam. Nie chodzę do kościoła a dla rodziny "bo wypada" robić imprezki nie będę. Nie lubię hipokryzji.
Także póki co odpuszczam. Moja siostra chrzciny syna robiła jak miał 7 lat i nie było to nic nadzwyczajnego.
Odnośnie opłat pewnie różnie jest, mój kumpel jak brał ślub ksiądz mu zaśpiewał "co łaska, ale nie mniej niż 300zł" ... także co parafia, to inne zasady.
Drosera takie przesypianie... pięknie, jak moja. Śpię po 8-9h na dobę, rewelka :)). czasem zdarza się jakaś mała pobudka, ale przy tym, że tak śpi od prawie 2 miesięcy o tych drobnych zapominam. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.
Drosera to mogą być hormony..poza tym czytałam, że woda może się zbierać jeszcze w organizmie niestety. Do roku gospodarka hormonalna wariować może.
Ja też jeszcze mam po ciąży trochę na boczkach, na brzuchu po cesarce i w udach.W ciuchy się mieszczę sprzed ciąży, ale spodnie niektóre czuję, że są opięte i inaczej leżą na udach. A nie mam motywacji do ćwiczeń...
Ja za to prócz wypadania włosów jeszcze koszmarnie się pocę, jakiej bluzki nie ubiorę, to mam plamy wielkości kokosa pod pachami, koszmar przez duże K :((((. Już czasem się zastanawiam czy nie brać 2 bluzki na przebranie jak gdzieś wychodzę w teren.
Ubieram bluzki na ramiączkach to czuję że pod pachami mokro.. nie wiem co jest grane, ale chyba będę musiała zrobić hormonalne badania. Czytałam gdzieś, że to może być coś z tarczycą też :(.
W ogóle któraś z Was robiła po ciąży jakieś kontrolne badania hormonalne? Ja póki co nie robiłam, dostać się do endokrynologa to porażka - tylko prywatnie a ogólny takich badań nie przepisze zapewne, a prywatnie robić.. mamma mia, każde badanie hormonu koło 26zł u nas w przychodni kosztuje.
Ja się czuję strasznie samotna, całe dnie sama w chacie, masakra. Zdana jestem tylko na siebie. Coraz bardziej utwierdzam się, że większość facetów to duże dzieci. Coraz trudniej mi się z mężem żyje. Jestem sfrustrowana, nie mam ochoty na samotne spacery.Tak jak fizycznie czuję się coraz lepiej po cesarce tak psychicznie jest różnie.
Chyba popełniłam błąd, że za dużo pokazałam mężowi, że sobie radzę z małą, bo on się jakoś do pomocy nie spieszy... . Przez myśl mi przeszło, że skoro tak se radzimy we 2 dobrze, to może czuje się niepotrzebny i dlatego unika. Pytałam czy czuje się odtrącony powiedział, że nie. Ma czas na seriale na kompie, na sporty, a dla mnie czasu nie ma. Ostatnio mi dowalił, że razem grać na korty nie pójdziemy bo kto się zajmie małą... Tak mi się przykro zrobiło, a on nie zrozumiał dlaczego. Jakiś dołek mnie dopadł :((.
Przez to wszystko co powyżej czuję się zestresowana i ciągle muszę mieć coś słodkiego pod ręką, jem słodkie ze stresu i jak tu schudnąć.
Z tego co słyszę z opowiadań sióstr, rodziny, znajomych dziewczyny-matki są często sfrustrowane bo trudno dzisiaj o faceta, który będzie dobry i dla dziecka i dla swojej kobiety. Smutne to trochę.
Słyszałam, że do spacerówki można pakować dziecko na leżąco, które jeszcze nie siedzi. Gondole są różne i jeśli dziecko nie mieści się w niej, po wyprostowaniu nóżek to lepiej wpakować do spacerówki. Ja tak zrobię właśnie.
Moja mała wygłasza takie monologi, że uśmiać się można, parę razu już córę nagrałam, gadam z nią, odpowiada mi, śmieje się, bawi, coraz mocniej zaczyna pracować nogami, zapierać się na macie szczególnie i przewijaku w gołych nogach, coś czuję, że trenuje żeby zrobić obrót z pleców na brzuszek. Jest bardzo aktywna, czasem ze zmęczenia :) potrafi mi usnąć na macie.. W dzień też ją kładę do łóżeczka, ma zabawki, bawi się sama, trochę jej czytam, i tak dzionki mijają...
Miłego dzionka
Trochę mnie tu nie było... Mirandaja p.Ela będzie niedługo nasza sąsiadka :) pod nami będzie miała swój gabinet. Wygląda na to że też mamy te same ćwiczenie. Niestety nie zawsze mi sie udaje 3razy dziennie ćwiczyć, mała płacze przy cwiczeniu :/
Ja po porodzie przechodzilam poporodowe zapalenie tarczycy, często płakałam, mega zmienne nastroje, dreszcze, problemy że snem, postępujące zmęczenie itd.. jestem pod stała kontrola endokrynologa i podobno i tak lekko to przeszłam. Teraz już mam w miarę unormowania sytuację.
Lecę bo mała sie budzi. ..
Pozdrawiam
Ja po porodzie przechodzilam poporodowe zapalenie tarczycy, często płakałam, mega zmienne nastroje, dreszcze, problemy że snem, postępujące zmęczenie itd.. jestem pod stała kontrola endokrynologa i podobno i tak lekko to przeszłam. Teraz już mam w miarę unormowania sytuację.
Lecę bo mała sie budzi. ..
Pozdrawiam
Kasieńkas tak anty , poki nie nazbieram 1000zl na spiralę :) . U nas gumowce odpadaja maz nie chce używać, a ja poki co nie chce kolejnej ciazy . W ulotce jest napisane ze dłuższe stosowanie powyzej pieciu lat moze powodowacje raka piersi ... Wczesniej uzywalam plastry ale trudne w utrzymaniu , ze tak powiem są. Smieszy mnie jak, niektore dziewczyny eksponują te plasty np.na odkrytych ramionach. Teraz przez ostatnie 3 lata sie nie zabezpieczalismy wogole bo chcielismy drugie dziecko, a ja nie moglam zajsc w ciążę z powodu tarczycy gdy hormony się uregulowaly od razu zaszlam w ciążę. Jesli macie uderzenia goraca, oblewaja was poty, trzesa sie ręce, jestescie nerwowe, senne i tyjecie mimo normalego odzywiania to zbadajcie tarczyce koniecznie . Juz po wyniku tsh bedzie wiadomo czzy szukac endokrynologa . Ten jedyny hormon jest refundowany lekarz rodzinny musi dac skierowanie na badanie. Ft3 i ft4 niestety prywatnie . Ja choruje na nadczynnosc Grawesa Basedowa.
No spirala droga jest... my gumowce ale ja za nimi też nie przepadam, ale jaki inny wybór. Jakoś się trzeba zabezpieczać, bo po ciąży organizm rozregulowany i o wpadkę nie trudno. A ja nie planuję raczej już więcej dzieci, więc trzeba o tym myśleć.
Ja stosowałam ponad 8 lat tabsy anty. Koszmar, spustoszenie okropne to zrobiło z moim ciałem. Siostra zresztą moja też może to potwierdzić. Przestała brać w wieku 42 lat i przytyła 9kg nagle i nie może w ogóle tego zrzucić, a chodzi na treningi 3x w tyg, badania robiła i wszystko ok. Porażka.
Postanowiłam, idę do lekarza zbadać tę tarczycę. Nie ma na co czekać.
Ja stosowałam ponad 8 lat tabsy anty. Koszmar, spustoszenie okropne to zrobiło z moim ciałem. Siostra zresztą moja też może to potwierdzić. Przestała brać w wieku 42 lat i przytyła 9kg nagle i nie może w ogóle tego zrzucić, a chodzi na treningi 3x w tyg, badania robiła i wszystko ok. Porażka.
Postanowiłam, idę do lekarza zbadać tę tarczycę. Nie ma na co czekać.
Ja w prawdzie hormony mam wyregulowane obecnie , ale guzy na tarczycy zostaly. Ja zanim poszlam do lekarza zeby zbadac tarczyce meczylam sie z tymi dolegliwosciami ok 4 lat tylam mimo ze nic nie jadlam wlosy wypadaly mi garsciami , doszlo do tego ze mialam napady leku i zaburzenia koncentracji i pamięć szwankowala strasznie. Ale to moja wina , ze tak zwlekalam . Idz Kasieńkas zbadaj sobie ta tarczce. Tak gusia ma racje że trzeba isc z wynikiem do lekarza bo wynik dla danego schorzenia tarczycy rozpatrywany jest przez lekarza indywidualnie .
Ja miałam przed ciążą problemy z tarczycą, przez całe 9 miesięcy brałam euthyrox Tydzień temu robiłam tsh i wszystko jest w normie - koło 1 mam Poza tym odpuściła anemia i mam książkowe wyniki A myślałam że przez jakieś braki tak kręci mi się w głowie Chyba to jednak wina pogody, przemęczenia i tego że najczęściej nie mam jak zjeść jak jestem głodna Późnij oczywiście nadrabiam ale chyba nie da się tak oszukać organizmu
Dziewczyny, a Wy macie w ogóle ochotę na sex? Ja ogólnie mam tak, ze mi go brakuje, ale mam problem, aby się podniecic. Mam wrażenie, ze ciągle mam rozwarcie po porodzie i przede wszystkim nie mogę na siebie patrzeć.
Co do chrzcin, to dopiero mam zamiar wybrać się do parafii, aby sie dowiedzieć.
Ja ogólnie ciągle mam ochotę cos zjeść..
Co do chrzcin, to dopiero mam zamiar wybrać się do parafii, aby sie dowiedzieć.
Ja ogólnie ciągle mam ochotę cos zjeść..
gusia no to cenna sąsiadka p. Ela :)
ja staram się ćwiczyć 3x dziennie, ale też zdarza się, że nie dam rady.
A widzisz efekty? Ja szczerze mówiąc widzę i to bardzo, a to dopiero krótki czas. No ale płacze za każdym razem bardzo niestety....jedno co dobre, to że kończymy ćwiczyć i kończy płakać, chwilkę go pochwalę i jest ok ;)
ja staram się ćwiczyć 3x dziennie, ale też zdarza się, że nie dam rady.
A widzisz efekty? Ja szczerze mówiąc widzę i to bardzo, a to dopiero krótki czas. No ale płacze za każdym razem bardzo niestety....jedno co dobre, to że kończymy ćwiczyć i kończy płakać, chwilkę go pochwalę i jest ok ;)
Byłam u ogólnego, dostałam skierowanie na tsh, ale z wielką łachą. Zobaczymy. Przed ciążą nigdy problemów nie było z tarczycą u mnie a teraz ogólny mi powiedział, że organizm po ciąży może być rozregulowany i trwać to może do roku.
Domikaj... seks.. owszem. Miałam ochotę w ciąży i udało nam się korzystać do 32 tygodnia. Potem było już ciężko. Po porodzie czekałam tylko kiedy połóg się skończy i na wizycie kontrolnej u gina czekałam na info, czy będę mogła już powrócić do seksu.
Także mogę powiedzieć, że od 7 tygodnia od porodu po cesarce zaczęliśmy nadrabiać zaległości :). Bałam się jak mięśnie brzucha będą to znosić, ale znoszą to dobrze i widzę, że to jest bardzo dobre ćwiczenie.
Nie ukrywam, że dziwi mnie fakt, jak kobiety potrafią do roku po urodzeniu dziecka nie uprawiać seksu. Ciekawe jak mężowie/ partnerzy to znoszą...
Domikaj... seks.. owszem. Miałam ochotę w ciąży i udało nam się korzystać do 32 tygodnia. Potem było już ciężko. Po porodzie czekałam tylko kiedy połóg się skończy i na wizycie kontrolnej u gina czekałam na info, czy będę mogła już powrócić do seksu.
Także mogę powiedzieć, że od 7 tygodnia od porodu po cesarce zaczęliśmy nadrabiać zaległości :). Bałam się jak mięśnie brzucha będą to znosić, ale znoszą to dobrze i widzę, że to jest bardzo dobre ćwiczenie.
Nie ukrywam, że dziwi mnie fakt, jak kobiety potrafią do roku po urodzeniu dziecka nie uprawiać seksu. Ciekawe jak mężowie/ partnerzy to znoszą...
Mirandaja poki co jakis duzych efektow nie widze, nie ukrywam ze troche odpuscilam w tym tygodniu ale mnie zmotywowalas! :D
Chyba tego mi bylo trzeba, takze dzieki! ;)
Dzisiaj juz po dwoch seriach jestesmy ech troche mi niestety zajmuje aby ja uspokoic no ale musze byc twarda. Dam znac po weekendzie ;)
Chyba tego mi bylo trzeba, takze dzieki! ;)
Dzisiaj juz po dwoch seriach jestesmy ech troche mi niestety zajmuje aby ja uspokoic no ale musze byc twarda. Dam znac po weekendzie ;)
Gusia to powiem wiecej :) Maks 1,5 tygodnia temu po prostu lezal na plecach. Nie wyciagal raczek po zabawki, bawil sie nimi tylko jak mu sama wsadzilam w raczki.
Minelo 1,5 tygodnia z ćwiczeniami i obraca sie na boki i z brzucha na plecy, siega po zabawki obiema rączkami. Wcześniej w pozycji na brzuchu po 3min byl ryk - teraz potrafi leżeć 15-20 min i jak sie zmęczy to nie placze tylko sie kladzie i odpoczywa.
Do tego wcześniej mial w dzien drzemki tak z 3x30min, p.Ela powiedziala,ze to malo jak na takie male dziecko. Odkad ćwiczymy spi co najmniej 3x60min, a w nocy tyle samo co wcześniej.
Dla mnie to jakieś czary mary :) ale motywacje mam ogromną :)
Minelo 1,5 tygodnia z ćwiczeniami i obraca sie na boki i z brzucha na plecy, siega po zabawki obiema rączkami. Wcześniej w pozycji na brzuchu po 3min byl ryk - teraz potrafi leżeć 15-20 min i jak sie zmęczy to nie placze tylko sie kladzie i odpoczywa.
Do tego wcześniej mial w dzien drzemki tak z 3x30min, p.Ela powiedziala,ze to malo jak na takie male dziecko. Odkad ćwiczymy spi co najmniej 3x60min, a w nocy tyle samo co wcześniej.
Dla mnie to jakieś czary mary :) ale motywacje mam ogromną :)
Kaja tutaj w razie czego masz namiar: http://vojta.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=11&Itemid=10
Machoła-Mocek Elżbieta, Gdańsk-Gdynia, (058)665 40 63, 0 502 530 629
Machoła-Mocek Elżbieta, Gdańsk-Gdynia, (058)665 40 63, 0 502 530 629
Hej dziewczynki, wpadam zobaczyć co słychać :) Jak coś to zostawiam linka do FB jakbyście chciały chociażby zobaczyć co się dzieje ;)
https://www.facebook.com/groups/249773155220185/
U nas mija 3,5 miesiąca, czekam aż Sebastian zacznie się śmiać, ale jest zbyt rozkojarzony tym co go otacza żeby dość długo skupić się na rozmówcy. Z ciekawszych rzeczy to zaczął się jakieś 3 dni temu przewracać na brzuch, także to jest dla niego teraz najciekawszą rzeczą.
Nosi już ubranka 74 i waży 7850, z tym że teraz wolniej przybiera... w końcu ;)
Kasieńkas też mi włosy wypadają, ale przy tej pogodzie nie wiem czy poce sie od hormonow czy upałów. Ja się swojemu mężowi żalę dość częśto i dzięki temu mnie wspiera, facet musi robić przy dziecku ile się da żeby czuł się potrzebny, teraz pewnie nie czuje się odtrącony bo się przyzwyczaił ale może to dobry moment żeby pogadać, poczujesz się lepiej, 3 miesiące to taki dołujący moment... a jeśli chodzi o współżycie, to Ci powiem że z czasem to przestaje być takie potrzebne, my chyba już za długo ze sobą jesteśmy, bo często nam obojgu się nie chce, inaczej na wszystko patrzymy, po 12 latach i dwójce dzieci cieszymy się że mamy pare minut żeby chociaż pogadać :)
drosera oj to się męczysz, niestety tak chyba jest jak się przestaje karmić, organizm trochę głupieje. Ja póki co cieszę się, że nie mam, karmienie jest po mojej stronie i rzeczywiście nic się nie zaczęło, eh będę musiała się do tego na nowo przyzwyczajać, a tak nie lubię tego dyskomfortu :/
domikaj mi się nic nie chce, ale wiem o czym mowisz, po pierwszej ciąży przez cały połóg czułam ból po pęknięciu, długo nic nie robiliśmy... teraz też mi się za wiele nie chce, raz na jakiś czas... może musisz znaleźć jakiś nowy sposób na rozkręcenie się :) niestety póki karmisz alkohol odpada, a to jest coś czego mi brakuje...
https://www.facebook.com/groups/249773155220185/
U nas mija 3,5 miesiąca, czekam aż Sebastian zacznie się śmiać, ale jest zbyt rozkojarzony tym co go otacza żeby dość długo skupić się na rozmówcy. Z ciekawszych rzeczy to zaczął się jakieś 3 dni temu przewracać na brzuch, także to jest dla niego teraz najciekawszą rzeczą.
Nosi już ubranka 74 i waży 7850, z tym że teraz wolniej przybiera... w końcu ;)
Kasieńkas też mi włosy wypadają, ale przy tej pogodzie nie wiem czy poce sie od hormonow czy upałów. Ja się swojemu mężowi żalę dość częśto i dzięki temu mnie wspiera, facet musi robić przy dziecku ile się da żeby czuł się potrzebny, teraz pewnie nie czuje się odtrącony bo się przyzwyczaił ale może to dobry moment żeby pogadać, poczujesz się lepiej, 3 miesiące to taki dołujący moment... a jeśli chodzi o współżycie, to Ci powiem że z czasem to przestaje być takie potrzebne, my chyba już za długo ze sobą jesteśmy, bo często nam obojgu się nie chce, inaczej na wszystko patrzymy, po 12 latach i dwójce dzieci cieszymy się że mamy pare minut żeby chociaż pogadać :)
drosera oj to się męczysz, niestety tak chyba jest jak się przestaje karmić, organizm trochę głupieje. Ja póki co cieszę się, że nie mam, karmienie jest po mojej stronie i rzeczywiście nic się nie zaczęło, eh będę musiała się do tego na nowo przyzwyczajać, a tak nie lubię tego dyskomfortu :/
domikaj mi się nic nie chce, ale wiem o czym mowisz, po pierwszej ciąży przez cały połóg czułam ból po pęknięciu, długo nic nie robiliśmy... teraz też mi się za wiele nie chce, raz na jakiś czas... może musisz znaleźć jakiś nowy sposób na rozkręcenie się :) niestety póki karmisz alkohol odpada, a to jest coś czego mi brakuje...
Ja nie czuję już bólu po pęknięciu, ale przeraża mnie sama myśl o działaniach w tamtym rejonie :) Chyba mi się wydaje gdzieś w głupim mózgu, że mogę pęknąć znowu :/ O okresie pisałam dobrych kilka dni temu, nadal trwa :/
Zaczynamy wchodzić w etap humorków i wymuszania pewnych rzeczy płaczem. Mąż przyzwyczaił do noszenia na rękach na spacerze, no i teraz mały potrafi zrobić niezłą jazdę... Zła jestem na niego, bo ostrzegałam, wczoraj nawet przyznał, że wie, że to jego wina, ale co z tego, jak to ja muszę sobie z tym radzić :(
Zaczynamy wchodzić w etap humorków i wymuszania pewnych rzeczy płaczem. Mąż przyzwyczaił do noszenia na rękach na spacerze, no i teraz mały potrafi zrobić niezłą jazdę... Zła jestem na niego, bo ostrzegałam, wczoraj nawet przyznał, że wie, że to jego wina, ale co z tego, jak to ja muszę sobie z tym radzić :(
Sharana
...właśnie przeszłam rozmowę z meżem, powiem szczerze, że sama nie wiem co będzie..czas pokaże. Z tego co mi wiadomo po różnych warsztatach psychologicznych- facetów NIE WOLNO ochrzaniać jak coś źle zrobią przy dziecku, bo podobno jest wielece prawdopodobne, że więcej dziecka nie tkną, bo znowu zrobią źle. Poytwierdzam - panów trzeba chwalić... żeby czuli się potrzebni itd. Ja mojego chwalę a jak coś mi się nie podoba jak zrobił, to mu mówię w ten sposób.. następnym razem zrób tak... i mu pokazuję jak. Zobaczymy..
Sharana jesteś 12 lat po slubie czy 12 lat razem? Ja jestem prawie 12 lat z moim facetem, a niebawem 5 rocznica ślubu się kłania. Ja drugiego dziecka nie planuję i nie chcę. Wow, piszesz, że z czasem przestaje to być potrzebne? Twój facet też nie chce? ... szok jakiś :) Nam się chce i oby tak zostało :D.
Może jak bym rodziła naturalnie to bym miała do tego inne podejście, że bolało itd.. a po cesarce nie czuję żadnej zmiany prócz szramy na wzgórku, która się pojawiła.
...właśnie przeszłam rozmowę z meżem, powiem szczerze, że sama nie wiem co będzie..czas pokaże. Z tego co mi wiadomo po różnych warsztatach psychologicznych- facetów NIE WOLNO ochrzaniać jak coś źle zrobią przy dziecku, bo podobno jest wielece prawdopodobne, że więcej dziecka nie tkną, bo znowu zrobią źle. Poytwierdzam - panów trzeba chwalić... żeby czuli się potrzebni itd. Ja mojego chwalę a jak coś mi się nie podoba jak zrobił, to mu mówię w ten sposób.. następnym razem zrób tak... i mu pokazuję jak. Zobaczymy..
Sharana jesteś 12 lat po slubie czy 12 lat razem? Ja jestem prawie 12 lat z moim facetem, a niebawem 5 rocznica ślubu się kłania. Ja drugiego dziecka nie planuję i nie chcę. Wow, piszesz, że z czasem przestaje to być potrzebne? Twój facet też nie chce? ... szok jakiś :) Nam się chce i oby tak zostało :D.
Może jak bym rodziła naturalnie to bym miała do tego inne podejście, że bolało itd.. a po cesarce nie czuję żadnej zmiany prócz szramy na wzgórku, która się pojawiła.
drosera chyba wszyscy faceci tak mają, no bo maluch chce wiec trzeba go wziąć na ręce, a potem mama niech się męczy jak sama zostaje. To samo mam ze swoją starszą, tylko ona waży trochę więcej no i ma prawie 3 lata, mąż ją często nosi, bo na schodach szybciej, bo jest zmęczona, a potem wychodzę gdzieś z małym w wózku i z nią i jest problem...
Kasieńkas kurcze no i wychodzi na to że faceta trzeba traktować jak zwierzątko domowe, uważać na każdy ruch a jednocześnie mówić wolno i wyraźnie ;) zgadza się, nikt nie lubi być ochrzaniany, ja zwykle stosuję metodę wyrzutów sumienia, mówię jak mi źle, żalę się, nie daję rady, no i mi wtedy więcej pomaga. U nas jest taka różnica, że jak miał 9 lat to pojawiła się pierwsza młodsza siostra i dużo przy niej pomaga, także dużo robi przy maluchach. 12 lat jesteśmy razem, 4 lata po ślubie, ale ślub to była taka formalność że nie liczymy tego specjalnie, tylko lata razem. No i rzeczywiście się nie chce, jemu też :) w ciąży to zwykle ja wychodziłam z inicjatywą ;) może też dlatego że późno wraca z pracy, potem je obiad, kąpiemy maluchy, kładziemy spać i koniec dnia bo jesteśmy zmęczeni... Po porodzie też nie chciałam drugiego, długo nie chciałam, był to dla mnie zbyt duży szok, zaczęłam o tym myśleć jak Karinka miała jakieś półtora roku... w trakcie starania uznałam że może jeszcze za wcześnie i chciałam sobie darować no ale było za późno, bo mąż ma niezłą armię która tworzy fajne maluchy ;)
Kasieńkas kurcze no i wychodzi na to że faceta trzeba traktować jak zwierzątko domowe, uważać na każdy ruch a jednocześnie mówić wolno i wyraźnie ;) zgadza się, nikt nie lubi być ochrzaniany, ja zwykle stosuję metodę wyrzutów sumienia, mówię jak mi źle, żalę się, nie daję rady, no i mi wtedy więcej pomaga. U nas jest taka różnica, że jak miał 9 lat to pojawiła się pierwsza młodsza siostra i dużo przy niej pomaga, także dużo robi przy maluchach. 12 lat jesteśmy razem, 4 lata po ślubie, ale ślub to była taka formalność że nie liczymy tego specjalnie, tylko lata razem. No i rzeczywiście się nie chce, jemu też :) w ciąży to zwykle ja wychodziłam z inicjatywą ;) może też dlatego że późno wraca z pracy, potem je obiad, kąpiemy maluchy, kładziemy spać i koniec dnia bo jesteśmy zmęczeni... Po porodzie też nie chciałam drugiego, długo nie chciałam, był to dla mnie zbyt duży szok, zaczęłam o tym myśleć jak Karinka miała jakieś półtora roku... w trakcie starania uznałam że może jeszcze za wcześnie i chciałam sobie darować no ale było za późno, bo mąż ma niezłą armię która tworzy fajne maluchy ;)
mój mąż na szczęście wyznaje zasadę "byle tylko młodego do czegoś za bardzo nie przyzwyczaić" i się boi i nie nosi go na rękach zbyt dużo :D sam to sobie wkręcił, a ja nie protestuję.
co do drugiego dziecka - też na razie myślę nie, nie i nie, choć kiedyś chciałam dwójkę i tak sobie planowaliśmy.....on ciągle by bardzo chciał, a mi przeszło, no ale zobaczymy co będzie w przyszłości... ;)
co do drugiego dziecka - też na razie myślę nie, nie i nie, choć kiedyś chciałam dwójkę i tak sobie planowaliśmy.....on ciągle by bardzo chciał, a mi przeszło, no ale zobaczymy co będzie w przyszłości... ;)
Mój mąż jest praktycznie weekednowym tatą Mamy za sobą etap chwalenia, teraz już nie muszę tego robić bo mam wrażenie że już zyskał pewność siebie względem Małego Inaczej się sprawa ma z noszeniem Owszem czasami bierze go na ręce niepotrzebnie i ja się złoszczę ale z reguły powtarza że ja przesadzam On wychodzi z założenia że jak dziecko sobie troche popłacze ot mu się nic nie stanie i potrafi nie reagować Ja tak nie umiem... Zgadzam się, że teraz 3,5 miesięczne dziecko zaczyna wymuszać płaczem Jednak miesięczny bobas jeszcze tego nie potrafił
ja mojemu mężowi sama mówię, żeby małej do noszenia za bardzo nie przyzwyczaić, ja mam bóle przeciążeniowe na rękach i już jestem po rehabilitacjach, wiec muszę uważać, poza tym jak sie teraz przyzwyczai, bo to małe coraz cwańsze się robi, więc kto ją potem będzie dźwigać jak będzie ważyć 10 czy 15kg
czasem pakuję małą w chustę, żeby Jej nie dźwigać i jest ulga dla rąk, czasem kładę ją sobie na brzuchu, jest przy mnie a i dźwigać nie muszęe..
u nas mała też zaczyna marudzić, wymuszanie chyba się trochę zaczyna..
co w samochodzie jadę z nią, to mi płacze, marudzi... i nie wiem o co chodzi.. czy nuda, czy brak towarzystwa (choć ciągle jej coś gadam, żeby mnie słyszała)...sama nie wiem, jak jadę z mężem to jedno z nas zawsze musi siedzieć z tyłu i wtedy się ją zagaduje
jak jadę sama to mam ją z tyłu..
jak u Was z jazdą autem ?
Nasza mała wczoraj skończyła 4 miechy... dostała wczoraj pierwszy raz jabłuszko.. mina była dziwna, ale jakiegoś plucia nie było.. zobaczymy dzisiaj marchewka :)
Jak szykujecie jedzenie? na świeżo? mrozicie? to w czym. Tak myślałam, że z początku będą mniejsze porcje dawać, więc myślałam, żeby pakować jedzonko do opakowania na kostki lodu silikonowego i w woreczek i do zamrażalnki i codzinnie rozmrażać po 1 porcji owoców i warzywka.Potem ilości będę zwiększać.
czasem pakuję małą w chustę, żeby Jej nie dźwigać i jest ulga dla rąk, czasem kładę ją sobie na brzuchu, jest przy mnie a i dźwigać nie muszęe..
u nas mała też zaczyna marudzić, wymuszanie chyba się trochę zaczyna..
co w samochodzie jadę z nią, to mi płacze, marudzi... i nie wiem o co chodzi.. czy nuda, czy brak towarzystwa (choć ciągle jej coś gadam, żeby mnie słyszała)...sama nie wiem, jak jadę z mężem to jedno z nas zawsze musi siedzieć z tyłu i wtedy się ją zagaduje
jak jadę sama to mam ją z tyłu..
jak u Was z jazdą autem ?
Nasza mała wczoraj skończyła 4 miechy... dostała wczoraj pierwszy raz jabłuszko.. mina była dziwna, ale jakiegoś plucia nie było.. zobaczymy dzisiaj marchewka :)
Jak szykujecie jedzenie? na świeżo? mrozicie? to w czym. Tak myślałam, że z początku będą mniejsze porcje dawać, więc myślałam, żeby pakować jedzonko do opakowania na kostki lodu silikonowego i w woreczek i do zamrażalnki i codzinnie rozmrażać po 1 porcji owoców i warzywka.Potem ilości będę zwiększać.
Witam i ja :)
My z mężem ostatnio też jakiś kryzys przechodzimy, ale to dlatego, że podłapał fuchę i po pracy przyjeżdża tylko na obiad i jedzie dalej i tak do 20-21, a potem to ja już siły nie mam, bo ta pogoda mnie dobija za bardzo... No i nie ukrywam, że ostatnio jak miała problemy z luźnymi kupkami i ulewaniem ostrym byłam z tym sama i za bardzo świata nie widziałam więc chodzę taka przytłoczona.
Co do noszenia, to u nas nie ma tego problemu, bo mej nie nosimy. Jedynie chwilę jak wyciągam z łóżeczka, więc sądzę, że się za bardzo nie przyzwyczaja, ale jest za to towarzyską osobą i bardzo nie lubi leżeć samej. Więc tutaj zaczyna się często wymuszone marudzenie :) bo jak widzi kogoś z kogo można się pośmiać to już jej mija :)
My z mężem ostatnio też jakiś kryzys przechodzimy, ale to dlatego, że podłapał fuchę i po pracy przyjeżdża tylko na obiad i jedzie dalej i tak do 20-21, a potem to ja już siły nie mam, bo ta pogoda mnie dobija za bardzo... No i nie ukrywam, że ostatnio jak miała problemy z luźnymi kupkami i ulewaniem ostrym byłam z tym sama i za bardzo świata nie widziałam więc chodzę taka przytłoczona.
Co do noszenia, to u nas nie ma tego problemu, bo mej nie nosimy. Jedynie chwilę jak wyciągam z łóżeczka, więc sądzę, że się za bardzo nie przyzwyczaja, ale jest za to towarzyską osobą i bardzo nie lubi leżeć samej. Więc tutaj zaczyna się często wymuszone marudzenie :) bo jak widzi kogoś z kogo można się pośmiać to już jej mija :)
Mirandaja powoli efekty i u nas ;) dzis pierwsze przewrocenie na brzuszek choc jeszcze raczke musi ogarnac zeby wyjac az sie dzis poplakalam ze szczescia :) no i na boczki sie fajnie obraca. Na brzuszku w prawdzie wciaz dlugo nie wytrzymuje ale cierpliwie czekam ;) ze spaniem w sumie u nas oki bo mala dosyc sporo w dzien spi po 2,3h aktywnosci musi miec drzemke okolo godzinki.
Kasienkas z tymi opakowaniami do lodu to dobry pomysl :)
My jeszcze caly czas na mleczku ale slyszalam ze mozna tez w kubeczkach po jogurtach mrozic jedzonko.
A jesli chodzi o samochod no to u nas to samo jak jade sama no chyba ze juz z tego placzu sie zmeczy i zasnie no ale wtedy to juz najczesciej dojezdzam do domu.
A jak jedziemy z mezem to ktos z tylu musi byc i trzeba zabawiac ale juz coraz czesciej zasypia w aucie. Ostatnie dwie podroze po 130km ladnie przespala choc troszke na poczatku musi pomarudzic.
Ja tez staram sie jak najmniej nosic mala, najczescie lezy na macie edukacyjnej albo na piankowych puzzlach.
Ech te upaly to jakas masakra dzisiaj po 9 bylysmy na spacerku i po godzinie juz z powrotem bo sie nie dalo wytrzymac ;/ (no musialam sobie pomarudzic hihi)
Kasienkas z tymi opakowaniami do lodu to dobry pomysl :)
My jeszcze caly czas na mleczku ale slyszalam ze mozna tez w kubeczkach po jogurtach mrozic jedzonko.
A jesli chodzi o samochod no to u nas to samo jak jade sama no chyba ze juz z tego placzu sie zmeczy i zasnie no ale wtedy to juz najczesciej dojezdzam do domu.
A jak jedziemy z mezem to ktos z tylu musi byc i trzeba zabawiac ale juz coraz czesciej zasypia w aucie. Ostatnie dwie podroze po 130km ladnie przespala choc troszke na poczatku musi pomarudzic.
Ja tez staram sie jak najmniej nosic mala, najczescie lezy na macie edukacyjnej albo na piankowych puzzlach.
Ech te upaly to jakas masakra dzisiaj po 9 bylysmy na spacerku i po godzinie juz z powrotem bo sie nie dalo wytrzymac ;/ (no musialam sobie pomarudzic hihi)
Rahhel..moja mała to też towarzyska gwiazda i nie lubi leżeć sama, więc u mnie też zdarza się marudzenie, jak tylko do niej podejdę już radocha.
Gusia
W aucie moja mała wcześniej przysypiała dopiero, teraz od 3-4 tyg jakaś maruda się uruchamia, może to z tego ciepła... choć klimę włączam w aucie, więc nie wiem... czasem też jak się zmęczy płaczem, bo czasem nie mam jak się zatrzymać np. na obwodnicy to zaśnie, ale jeszcze czasem przez sen pociąga nosem, także widzę, że coś musiało być nie tak.
Pozycja w nosidełku wg mnie nie jest dobra dla dziecka, brzuch zgnieciony a dla dzieci, które miewają problem z kolką to jest męczarnia myślę. Może to faktycznie ból jakiś.. bo jak się zatrzymałam i wzięłam ją na ręce to ulga i bąki czasem też wyjdą a w nosidełku jest cała zgnieciona. Nasza mała jest anioł jak jej nic nie dolega, więc ten płacz zupełnie nie wiem z czego..
Przy foteliku też ma przyczepione zabawki i do tego jeszcze na nogach ma szeleszczącą maskotkę, więc nudno raczej jej nie powinno być.
Gusia jakie piankowe puzle kupiłaś? jakie wymiary masz? sprawdza się to ? czy te puzzle są szorstkie, że dziecko się na nich nie ślizga? właśnie szukam czegoś takiego, żeby mała mogła trenować, bo na kocach, macie nóżki się jej ślizgają.
Upały mnie rozbrajają, jak nie muszę to nie wychodzę z domu do godziny 18. A jeszcze nawiedziło mnie więc w ogóle zdycham..
Takich upałów dawno nie było. Temp w domu mnie przerażają salon 28, poddasze 31.. jeszcze trochę to wsiądę do samochodu z klimą i będę w garażu siedzieć :).Miało padać.. i gdzie ten deszcz, wiem, że trochę marudzę, ale nie jestem stworzona do takich temperatur.
Gusia
W aucie moja mała wcześniej przysypiała dopiero, teraz od 3-4 tyg jakaś maruda się uruchamia, może to z tego ciepła... choć klimę włączam w aucie, więc nie wiem... czasem też jak się zmęczy płaczem, bo czasem nie mam jak się zatrzymać np. na obwodnicy to zaśnie, ale jeszcze czasem przez sen pociąga nosem, także widzę, że coś musiało być nie tak.
Pozycja w nosidełku wg mnie nie jest dobra dla dziecka, brzuch zgnieciony a dla dzieci, które miewają problem z kolką to jest męczarnia myślę. Może to faktycznie ból jakiś.. bo jak się zatrzymałam i wzięłam ją na ręce to ulga i bąki czasem też wyjdą a w nosidełku jest cała zgnieciona. Nasza mała jest anioł jak jej nic nie dolega, więc ten płacz zupełnie nie wiem z czego..
Przy foteliku też ma przyczepione zabawki i do tego jeszcze na nogach ma szeleszczącą maskotkę, więc nudno raczej jej nie powinno być.
Gusia jakie piankowe puzle kupiłaś? jakie wymiary masz? sprawdza się to ? czy te puzzle są szorstkie, że dziecko się na nich nie ślizga? właśnie szukam czegoś takiego, żeby mała mogła trenować, bo na kocach, macie nóżki się jej ślizgają.
Upały mnie rozbrajają, jak nie muszę to nie wychodzę z domu do godziny 18. A jeszcze nawiedziło mnie więc w ogóle zdycham..
Takich upałów dawno nie było. Temp w domu mnie przerażają salon 28, poddasze 31.. jeszcze trochę to wsiądę do samochodu z klimą i będę w garażu siedzieć :).Miało padać.. i gdzie ten deszcz, wiem, że trochę marudzę, ale nie jestem stworzona do takich temperatur.
Z tego co mowila mi znajoma rehabilitantka (akurat nie p.Ela), ktora tez nam dobrze usadzila Olge w foteliku (po 3 miesiacach!) na szczescie duzo nie jezdzilismy. Trzeba tak zrobic zeby dziecko mialo kat 90 stopni siedzac. My mamy maxi cosi i jezdzilismy jeszcze z taka wkladka ale okazalo sie ze one nie sa za dobre i teraz mamy pod d*pka po prostu dwie pieluszki zeby malej bylo wygodniej. A jak glowka leci na bok to po prostu podkladam pieluszke. No i najlepiej to jednak za dlugo malucha nie trzymac w takim foteliku tyle co do jazdy.
Puzle mam takie 60x60, 6 sztuk. Sprawdza sie bardzo, dziecko sie nie slizga, sa dwustronne z jednej strony maja takie wypustki jakby a z drugiej gladkie, poki co my lezymy na tej gladkiej. Dziecko musi lezec na stabilnej powierzchni nie zamiekkiej wiec sa akurat. Ja swoje na allegro kupilam.
Mnie tez te upaly wykanczaja, podobno ma byc zalamanie pogody i uwaga... upaly maja byc do 26 st tylko :D
Puzle mam takie 60x60, 6 sztuk. Sprawdza sie bardzo, dziecko sie nie slizga, sa dwustronne z jednej strony maja takie wypustki jakby a z drugiej gladkie, poki co my lezymy na tej gladkiej. Dziecko musi lezec na stabilnej powierzchni nie zamiekkiej wiec sa akurat. Ja swoje na allegro kupilam.
Mnie tez te upaly wykanczaja, podobno ma byc zalamanie pogody i uwaga... upaly maja byc do 26 st tylko :D
Dobrze usadzić w foteliku... no tego nie uczą w szkole rodzenia, a szkoda. Ciekawe czy nasza siedzi dobrze.
My mamy maxi cosi city, do 3,5 miesiąca woziłam ją w tej wkładce dla niemowląt, bo fajnie główkę trzymała. Teraz ją wyjęłam, ale wkładałam między głowkę a fotelik zrolowaną pieluszkę - nie kumam producenta, przecież taki maluch jeszcze główki sztywno nie trzyma a ta głowa lata po tym foteliku. Bałam się o tą główkę i dlatego jej wkładam te pieluchy w sumie od 4 tygodnia życia jak z nią jeździmy.
Pogoda myślę, że też ma wpływ na komfort jazdy dla malucha.
Też słyszłam, żeby za dlugo malucha nie trzymac w tych fotelikach.
Wózki mają adaptery do tych fotelików, żema być praktycznie, żeby gondoli czy spacerówki nie wozić a się okazuje, że lepiej wozić i przełożyć dziecko jak w planach są dłuższe dystanse.
Dzięki gusia za info o puzzlach, właśnie coś takiego chciałam kupić i chyba się zdecyduję. Widziałam na alle... pakowane po 10szt. 30x30cm 1 element.
My mamy maxi cosi city, do 3,5 miesiąca woziłam ją w tej wkładce dla niemowląt, bo fajnie główkę trzymała. Teraz ją wyjęłam, ale wkładałam między głowkę a fotelik zrolowaną pieluszkę - nie kumam producenta, przecież taki maluch jeszcze główki sztywno nie trzyma a ta głowa lata po tym foteliku. Bałam się o tą główkę i dlatego jej wkładam te pieluchy w sumie od 4 tygodnia życia jak z nią jeździmy.
Pogoda myślę, że też ma wpływ na komfort jazdy dla malucha.
Też słyszłam, żeby za dlugo malucha nie trzymac w tych fotelikach.
Wózki mają adaptery do tych fotelików, żema być praktycznie, żeby gondoli czy spacerówki nie wozić a się okazuje, że lepiej wozić i przełożyć dziecko jak w planach są dłuższe dystanse.
Dzięki gusia za info o puzzlach, właśnie coś takiego chciałam kupić i chyba się zdecyduję. Widziałam na alle... pakowane po 10szt. 30x30cm 1 element.
Też myślałam o tych puzlach Ostatnio byłam u znajomych, którzy je mieli na stanie Położyłam na nich małego Wydały mi się zbyt twarde na ten czas Mój akurat ma mnóstwo energii i zdążył się uderzyć w głowę
Na fotelik jesteśmy skazani chcąc spacerować w ogóle Nastąpiła totalna obraza na gondolę i mamy do wyboru nosidełko bądź fotelik na adapterach Niech ten skok rozwojowy się już skończy!!!!
Na fotelik jesteśmy skazani chcąc spacerować w ogóle Nastąpiła totalna obraza na gondolę i mamy do wyboru nosidełko bądź fotelik na adapterach Niech ten skok rozwojowy się już skończy!!!!
Agnieszka56.. a może spróbuj do spacerówki na leżąco ? Ja myślę, że z miesiąc na gondoli jeszcze będziemy, potem chyba już nie da rady.
My jak zabieramy autem małą to w aucie jest w foteliku, a czasem ją bierzemy na wózek z fotelikiem albo gondola. Czasem, ale rzadko używam chusty.Nosidełka nie mamy i nie wiem czy kupować... Sprawdza się to?
My jak zabieramy autem małą to w aucie jest w foteliku, a czasem ją bierzemy na wózek z fotelikiem albo gondola. Czasem, ale rzadko używam chusty.Nosidełka nie mamy i nie wiem czy kupować... Sprawdza się to?
Kasienkas przeszło mi przez myśl żeby zamienić gondolę na spacerówkę, muszę ja przynieść z piwnicy Planowałam jak najdłużej używać gondoli, tyle się nasłuchałam o tym że to wskazane i bezpieczne dla dziecka Głównie przez wzgląd na lepszą amortyzację w gondoli Ale to moze przesada W Anglii przecież w ogóle ni używają gondoli ;)
O nosidełkach dużo czytałam i chciałam TULE bądź MANDUCE, oba ergonomiczne Polowałam na używki, bo nowe ponad 400zł Udało się i jestem bardzo zadowolona Póki co są to krótkie wyjścia Miałam przez chwilę chustę, Frankowi sie podobało Jednak to duży chłopak i dość roztrzepany, nosidełko dużo łatwiej się zakłada i na dłużej wystarczy
O nosidełkach dużo czytałam i chciałam TULE bądź MANDUCE, oba ergonomiczne Polowałam na używki, bo nowe ponad 400zł Udało się i jestem bardzo zadowolona Póki co są to krótkie wyjścia Miałam przez chwilę chustę, Frankowi sie podobało Jednak to duży chłopak i dość roztrzepany, nosidełko dużo łatwiej się zakłada i na dłużej wystarczy
Mirandaja dokładnie tak jak napisałaś, gra warta świeczki ;] mamy rekord na brzuszku cale 9 minut bez marudzenia :D dzis nawet w wozku tak na spacerku lezala.
Kasienkas nie znasz dnia ani godziny kiedy sie przewróci twoj maluszek, ja mam wrażenie ze takie rzeczy dzieja się zupełnie niespodziewanie u nas.
My nie mamy nosidelka tylko chuste, ale w sumie czesto jej nie uzywamy.
Milego weekendu dziewczyny ;) podobno maja byc jakies mega upaly ;/
Kasienkas nie znasz dnia ani godziny kiedy sie przewróci twoj maluszek, ja mam wrażenie ze takie rzeczy dzieja się zupełnie niespodziewanie u nas.
My nie mamy nosidelka tylko chuste, ale w sumie czesto jej nie uzywamy.
Milego weekendu dziewczyny ;) podobno maja byc jakies mega upaly ;/
Hej dziewczyny:-)
Mialy byc mega upaly, wstaje rano a tu.... chmury:-) hurrrrrraaa:-) wreszcie jest czym oddychac:-) uwielbiam slonce i nie myslalabym ze bede sie cieszyc z pochmurnego dnia, ale nasza Mala popoludniami marudzi od tych upalow i teraz troche odetchniemy:-)
Nasza Ola juz sie przewraca z brzucha na plecy, tzn przewracala, bo jakies 3tyg temuzaczela i robila to czesto, a od tygodnia jakby zapomniala jak to sie robi:/ troche mnie to martwi. Na brzuszku wytrzymuje juz troche dluzejsz zegolnie jak cos co jest przed noa ja zaciekawi. Najbardziej sprawdza sie TV.
Probowalam sie dodzwonoc do p.Eli ale telefonu nie odbiera. Moze ma jakis urlop?! A wy bez problemu sie dodzwonilyscie? Ile czekalyscie na wizyte? Jaki jest koszt?
Nooo kochane juz niedlugo startujemy z jedzeniem:-) patrzac na temperament malutkiej ciesze sie ze w ciazy odmalowalismy mieszkanie farbami odpornymi na szorowanie:-) bo podejrzewam ze bedzie sie dzialo:-D sprobuiemy zaczac od marchewki, drugie bedzie jabluszko i zobaczymy co sie bedzie dzialo.
Czy wasze maluchy maja duzo wlosow? Wycieraja sie?
Nasza malutka ma gore lysa prawie i tylko taki pasek wlochaty od ucha do ucha. Wyglada jak gargamel:-) i nic z tego sie nie wyciera. Kurde oby jej tak nie zostalo;-) ja mam wlosy slabe, maz ma super geste i modlilam sie zeby odziedziczyla wlosy po nim, ale chyba stalo sie odwrotnie.
Czy ktoras z was mysli o zlobku? Mozecie polecic jakis sprawdzony w okolicach chelmu? My jeszcze do konca nie wiemy bo nasze mamy deklaruja sie ze nam pomoga ale w razie co wole byc zabezpieczona, bo o ile moja mama dobrze sie zajmie to tesciowa:/ swojego wnuczka od strony corki pilnowala i albo go usypiala w kolko albo sadzala przed telewizorem. Porazka.
Mialy byc mega upaly, wstaje rano a tu.... chmury:-) hurrrrrraaa:-) wreszcie jest czym oddychac:-) uwielbiam slonce i nie myslalabym ze bede sie cieszyc z pochmurnego dnia, ale nasza Mala popoludniami marudzi od tych upalow i teraz troche odetchniemy:-)
Nasza Ola juz sie przewraca z brzucha na plecy, tzn przewracala, bo jakies 3tyg temuzaczela i robila to czesto, a od tygodnia jakby zapomniala jak to sie robi:/ troche mnie to martwi. Na brzuszku wytrzymuje juz troche dluzejsz zegolnie jak cos co jest przed noa ja zaciekawi. Najbardziej sprawdza sie TV.
Probowalam sie dodzwonoc do p.Eli ale telefonu nie odbiera. Moze ma jakis urlop?! A wy bez problemu sie dodzwonilyscie? Ile czekalyscie na wizyte? Jaki jest koszt?
Nooo kochane juz niedlugo startujemy z jedzeniem:-) patrzac na temperament malutkiej ciesze sie ze w ciazy odmalowalismy mieszkanie farbami odpornymi na szorowanie:-) bo podejrzewam ze bedzie sie dzialo:-D sprobuiemy zaczac od marchewki, drugie bedzie jabluszko i zobaczymy co sie bedzie dzialo.
Czy wasze maluchy maja duzo wlosow? Wycieraja sie?
Nasza malutka ma gore lysa prawie i tylko taki pasek wlochaty od ucha do ucha. Wyglada jak gargamel:-) i nic z tego sie nie wyciera. Kurde oby jej tak nie zostalo;-) ja mam wlosy slabe, maz ma super geste i modlilam sie zeby odziedziczyla wlosy po nim, ale chyba stalo sie odwrotnie.
Czy ktoras z was mysli o zlobku? Mozecie polecic jakis sprawdzony w okolicach chelmu? My jeszcze do konca nie wiemy bo nasze mamy deklaruja sie ze nam pomoga ale w razie co wole byc zabezpieczona, bo o ile moja mama dobrze sie zajmie to tesciowa:/ swojego wnuczka od strony corki pilnowala i albo go usypiala w kolko albo sadzala przed telewizorem. Porazka.
gusia no to super, ciesze się :) u nas młody tak polubił leżenie na bokach, że ciągle chce w tej pozycji spać haha :D
Kaja ja też próbowałam się dodzwonić z 2 tygodnie aż w końcu doczekałam do poczty głosowej...a tam ona mówi, żeby się nagrać i oddzwoni, albo ewentualnie skontaktować się po 21. Nagrałam się i p. Ela oddzwoniła tego samego dnia, późnym wieczorem ;) teraz już jesteśmy na smsach, dużo ma ludzi w ciągu dnia i dlatego tak. Termin dostaniesz po ok tygodniu mniej więcej :) a koszt wizyty około 100.
Co do jedzenia to my mamy już za sobą marchewkę i brokuły, a dziś próbujemy kalafiora. Muszę przyznać, że spodziewałam się buntu, a młody super przełyka jedzonko, buzia otwarta, nic nie grymasi. Podoba mi się to ;)
Włosów nie ma praktycznie wcale, a chciałabym żeby coś się pojawiło...no ale niestety :D
Co do żłobka, to ja go zapisałam w kolejkę jak miał 6 tygodni, teraz co miesiąc muszę dzwonić i potwierdzać, że jesteśmy zainteresowani, ale tak naprawdę.....mam nadzieję, że uda nam się coś wymyślić żeby nie musieć go oddawać. Może babcie, może jakoś prace ułożymy....chciałabym żeby poszedł dopiero do przedszkola na 2,5 roku - czas pokaże, czy będzie to możliwe ;)
Kaja ja też próbowałam się dodzwonić z 2 tygodnie aż w końcu doczekałam do poczty głosowej...a tam ona mówi, żeby się nagrać i oddzwoni, albo ewentualnie skontaktować się po 21. Nagrałam się i p. Ela oddzwoniła tego samego dnia, późnym wieczorem ;) teraz już jesteśmy na smsach, dużo ma ludzi w ciągu dnia i dlatego tak. Termin dostaniesz po ok tygodniu mniej więcej :) a koszt wizyty około 100.
Co do jedzenia to my mamy już za sobą marchewkę i brokuły, a dziś próbujemy kalafiora. Muszę przyznać, że spodziewałam się buntu, a młody super przełyka jedzonko, buzia otwarta, nic nie grymasi. Podoba mi się to ;)
Włosów nie ma praktycznie wcale, a chciałabym żeby coś się pojawiło...no ale niestety :D
Co do żłobka, to ja go zapisałam w kolejkę jak miał 6 tygodni, teraz co miesiąc muszę dzwonić i potwierdzać, że jesteśmy zainteresowani, ale tak naprawdę.....mam nadzieję, że uda nam się coś wymyślić żeby nie musieć go oddawać. Może babcie, może jakoś prace ułożymy....chciałabym żeby poszedł dopiero do przedszkola na 2,5 roku - czas pokaże, czy będzie to możliwe ;)
Dominisię ostatnio za dużo chwaliłam i się trochę dziewczę rozregulowało. Zaczęła wstawać teraz od 4 dni około 5 rano a nie jak od 2 miesięcy około 7, także śpi 2h mniej. W ciagu dnia też mi różnie ostatnio śpi, miała 3 drzemki w sumie: 1-1,5h, potem dwie po około 40 min, a teraz się zdarza, że ma 2 drzemki z czego 1 potrafi był 3h a druga do 1,5h. Nie wiem czy to jakieś rozregulowanie czy jakaś zmiana następuje w rozwoju. Nie umiem tego rozszyfrować. W poniedziałek idę odebrać wyniki z tsh, zobaczymy co wyjdzie.
Hej hej
Dawno tu nie zagladalam. Ale sie poprawie:-)
My od wrzesnia zaczynamy z warzywkami. Juz sie boje;-) jak patrze na nasza corcie to oprocz jej sliniaka to powinnam na siebie nalozyc jakis worek zeby to przetrwac:-) chociaz mam nadzieje ze przesadzam i ze nie bedzie tak zle. Na poczatku chyba bede podawac jedzonko w lezaczku. Mamy krzeselko do karmienia ale chyba jeszcze mala jaest na nie za mala.
Kurde juz zglupialam z tym glutenem. Kiedy rozpoczac? Wtedy kiedy warzywka/owoce czy pozniej?
Na szczescie skonczyly sie te upaly. Bo juz nie szlo wytrzymac. Jest przyjemniej i oby tak zostalo.
Ile teraz spia wasze maluchy w ciagu dnia? U nas sa 4 drzemki po 40min (i mozna normalnie zegarek synchronizowac bo zawsze po 40min robi usmiech w dol i placz) za to w nocy przesypia ciagiem 10godzin. Nie dajemy jej jesc na spiocha w nocy bo ma zapas i pediatra doradzila zeby nie budzic jak sama sie nie domaga. Oby tak zostalo.
Jakie zabawki daja waszym maluchom teraz najwiecej frajdy? Mozecie polecic cos fajnego z czego sie ciesza wasze dzieciaczki?
Dawno tu nie zagladalam. Ale sie poprawie:-)
My od wrzesnia zaczynamy z warzywkami. Juz sie boje;-) jak patrze na nasza corcie to oprocz jej sliniaka to powinnam na siebie nalozyc jakis worek zeby to przetrwac:-) chociaz mam nadzieje ze przesadzam i ze nie bedzie tak zle. Na poczatku chyba bede podawac jedzonko w lezaczku. Mamy krzeselko do karmienia ale chyba jeszcze mala jaest na nie za mala.
Kurde juz zglupialam z tym glutenem. Kiedy rozpoczac? Wtedy kiedy warzywka/owoce czy pozniej?
Na szczescie skonczyly sie te upaly. Bo juz nie szlo wytrzymac. Jest przyjemniej i oby tak zostalo.
Ile teraz spia wasze maluchy w ciagu dnia? U nas sa 4 drzemki po 40min (i mozna normalnie zegarek synchronizowac bo zawsze po 40min robi usmiech w dol i placz) za to w nocy przesypia ciagiem 10godzin. Nie dajemy jej jesc na spiocha w nocy bo ma zapas i pediatra doradzila zeby nie budzic jak sama sie nie domaga. Oby tak zostalo.
Jakie zabawki daja waszym maluchom teraz najwiecej frajdy? Mozecie polecic cos fajnego z czego sie ciesza wasze dzieciaczki?
Kaja z tym glutenem to zalezy jak karmisz. Jesli przy karmieniu piersia to ekspozycja na gluten trwa dwa miesiace i najlepiej wprowadzic go pod oslona mleka matki takze tu zalezy ile czasu masz w planach karmic. Niestety przy mm sie nie orientuje ;/
Tez planuje w lezaczku podac pierwsze warzywka, tez od wrzesnia :)
Moja mala sie budzi dwa razy w nocy przed 24 i po 3 niestety ale wystraczy ze troszke podje i spi dalej ;/ a zasypia o 19.30.
MOjej ostatnio duzo frajdy sprawila zwykla gumowa pilka :) wprawdzie nie ogarnela zeby zmiescic ja w buzi choc oczywiscie proby podejmowala :) a tak to glownie mata edukacyjna i przerozne zawieszki, grzechotki, dzwoneczki. Lubi tez ogladac ksiazeczki. Mam teraz w planach zeby kupic jej cos z przyciskami wydajacymi dzwiek.
Pozdrawiam i zycze przyjemnego, nieupalnego dluuuugiego weekendu :) (chociaz do pracy nie chodze poki co to jakos z weekendu zawsze strasznie sie ciesze ;D
Tez planuje w lezaczku podac pierwsze warzywka, tez od wrzesnia :)
Moja mala sie budzi dwa razy w nocy przed 24 i po 3 niestety ale wystraczy ze troszke podje i spi dalej ;/ a zasypia o 19.30.
MOjej ostatnio duzo frajdy sprawila zwykla gumowa pilka :) wprawdzie nie ogarnela zeby zmiescic ja w buzi choc oczywiscie proby podejmowala :) a tak to glownie mata edukacyjna i przerozne zawieszki, grzechotki, dzwoneczki. Lubi tez ogladac ksiazeczki. Mam teraz w planach zeby kupic jej cos z przyciskami wydajacymi dzwiek.
Pozdrawiam i zycze przyjemnego, nieupalnego dluuuugiego weekendu :) (chociaz do pracy nie chodze poki co to jakos z weekendu zawsze strasznie sie ciesze ;D
Czesc dziewczyny :-) mozecie mnie do siebie przygarnac? Czytam was kiedy mam tylko chwilke, udzielalam sie kilka razy ale na liscie mnie nie ma a fajnie by było się pojawić: katelajda synek Fabianek ur. 23.04.2014 szpital Zaspa silami natury. Na fb tez juz poprosilam o przyjecie do grupy :-) pozdrawiam
Cześć Katelajda :)
ja startuję już za jakieś 3 tygodnie z warzywkami, czyli trochę wcześniej, niż Wy, ale mój maluch przenoszony, więc to też inaczej się liczy. Ostatnio robiłam weki z musu jabłkowego (jabłuszka niepryskane od babci z ogródka :)) i dałam trochę małemu, no smakowało :) I przysięgam, że po którejś łyżeczce (dawałam w takich naprawdę malutkich porcjach) sam otworzył dzioba, jak się zbliżała łyżka :))
ja startuję już za jakieś 3 tygodnie z warzywkami, czyli trochę wcześniej, niż Wy, ale mój maluch przenoszony, więc to też inaczej się liczy. Ostatnio robiłam weki z musu jabłkowego (jabłuszka niepryskane od babci z ogródka :)) i dałam trochę małemu, no smakowało :) I przysięgam, że po którejś łyżeczce (dawałam w takich naprawdę malutkich porcjach) sam otworzył dzioba, jak się zbliżała łyżka :))
1. Mirandaja 04.04/16.03 - Maksymilian - 2700g - Redłowo - cc
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/28.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. Sara83 10.04/05.04 - Lena - ? ? - Kliniczna - sn
7. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
8. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
9. sharana - 13.04/13.04 - Sebastian - 3710g 53cm (57 bo źle zmierzyli:) - Kliniczna - sn
10. Domikaj - 15.04/13.04 - Iwo - 3290g 58 cm - Redłowo - sn
11. Majka2 - 20.04/? - ? - Kliniczna - sn
12. Blondynaaa - 08.04/16.04 - Kornelia - 4095g 55cm - Kliniczna - cc
13. SheIsLike - 11.04/12.04 - Jaś - 3590g 56cm - Zaspa - cc
14. Morelka - 20.04/19.04 - Laura - 3485g 56cm - Kliniczna - sn
15. Rahhel - 09.04/19.04 - Kornelia - 4150g 55cm - Wejherowo - sn
16. Osanna - 21.04/22.04 - Mateusz- 4330g 60cm - Zaspa - cc
17. Mattelka - 23.04/23.04 - Weronika - 3589g ? - Kliniczna - sn
18. katelajda 23.04/01.05 - Fabian - 3880g 56cm - Zaspa - sn
19. Kaja - 30.04/27.04 - córka ? - 2865g 49cm - Kliniczna - sn
20. Drosera- 29.04/07.05 - Staś - 4000g 58cm - Redłowo - sn
No to się wpisalam teraz jeszcze czekam na akceptację ns fb ;-) pozdrawiam i życzę miłego popołudnia
2. Kasia 08.04/22.03 - Lilianna - 3140g 50 cm - Redłowo - cc
3. Kasienkas 30.03/28.03 - Dominika 2960 g 52 cm - Kliniczna - cc
4. Ru.minka- 24.04/03.04 - Anna Rita - 2710g 55cm - Wejherowo - sn
5. anaju 10.04/25.03 - Alicja - 2760g 55cm - Zaspa - cc
6. Sara83 10.04/05.04 - Lena - ? ? - Kliniczna - sn
7. ag_86 11.04/09.04 - Fabian - 3445g 54cm - Kliniczna - sn
8. Agnieszka56 - 19.04/10.04 - Franek - 3500g 58 cm - Zaspa - sn
9. sharana - 13.04/13.04 - Sebastian - 3710g 53cm (57 bo źle zmierzyli:) - Kliniczna - sn
10. Domikaj - 15.04/13.04 - Iwo - 3290g 58 cm - Redłowo - sn
11. Majka2 - 20.04/? - ? - Kliniczna - sn
12. Blondynaaa - 08.04/16.04 - Kornelia - 4095g 55cm - Kliniczna - cc
13. SheIsLike - 11.04/12.04 - Jaś - 3590g 56cm - Zaspa - cc
14. Morelka - 20.04/19.04 - Laura - 3485g 56cm - Kliniczna - sn
15. Rahhel - 09.04/19.04 - Kornelia - 4150g 55cm - Wejherowo - sn
16. Osanna - 21.04/22.04 - Mateusz- 4330g 60cm - Zaspa - cc
17. Mattelka - 23.04/23.04 - Weronika - 3589g ? - Kliniczna - sn
18. katelajda 23.04/01.05 - Fabian - 3880g 56cm - Zaspa - sn
19. Kaja - 30.04/27.04 - córka ? - 2865g 49cm - Kliniczna - sn
20. Drosera- 29.04/07.05 - Staś - 4000g 58cm - Redłowo - sn
No to się wpisalam teraz jeszcze czekam na akceptację ns fb ;-) pozdrawiam i życzę miłego popołudnia
No to dziewczyny trzeba nadrobić te 3 tygodnie, powoli biorę się za czytanie i pisanie chociaż część pewnie już nie aktualna ;)
Generalnie to mało nowych wpisów, jesteście pewne że nie chcecie na FB dołączyć, chociażby żeby maluszki pokazać i zobaczyć te pozostałe :)
Kaja Sebastian ma już wycieranie włosków za sobą i teraz ma już delikatną jasną czuprynkę. Na początku właśnie szczyt mu się wytarł, a la gargamel właśnie ;) teraz na czubku zostały mu tylko 4 długie włosy z porodu, no i trochę ciemnych nad karkiem, a tak to blondynek jest. Moja starsza chodziła do żlobka ale tutaj na Wawelskiej. Żłobek dobra sprawa tak do 2 lat, bo potem maluch jest już za dużo i zaczyna się uwsteczniać, ale na początku bardzo fajnie się rozwija. A gluten wprowadza się między 5 a 6 miesiącem, pewnie lepiej przerwać podawanie nowych warzyw, ale najlepiej zapytać pediatre na najbliższym szczepieniu :) też za 2 tygodnie szczepię i będę się dopytywać, bo nie mam do końca pewności jak to zgrać, a starsza jadła kaszke z glutenem a z warzywami zrobiłam przerwe.
Mattelka wszyscy na FB, tam życie kwitnie ;) a co to jest to znieczulajace pod szczepienie? no i gratuluje fajnej nocy, Sebastian ostatniej przespal 8,5h z pobodka na smoka po ok 6h, ale nie przywiazuje sie do takiego spania, bo ostatnio nawet co 4h sie budzi :/ Zostaly Ci jakies kg po ciazy? moze chcesz jeszcze moje zgubic ;)
gusia kurcze bo szczepieniu bezdech, ale lipa, chyba bym padla ze strachu, jak sobie poradzilas? oby juz nie bylo powtorki... a jesli chodzi o gluten i kaszke to w rossmanie mozna dostac 2w1, nestle robi kaszki z glutenem w kartonikach ktore od 4 miesiaca mozna podawac, zawiera gluten i mleko modyfikowane... to bedzie pierwsza rzecz ktora moj maly dostanie i nie wiem jak sobie poradzi :)
katelajda witaj ponownie, rzeczywiście pamietam Cie, ale dawno nie widzialam :) na fb juz jestes, wybacz ze to tyle trwalo, ale bylam na urlopie ;)
drosera no to niezle przecierki robisz skoro malemu tak smakuje, z drugiej strony nie ma co sie dziwic, prawie 4 miesiace ciagle te same nudy a tu nagle cos nowego ;)
Generalnie to mało nowych wpisów, jesteście pewne że nie chcecie na FB dołączyć, chociażby żeby maluszki pokazać i zobaczyć te pozostałe :)
Kaja Sebastian ma już wycieranie włosków za sobą i teraz ma już delikatną jasną czuprynkę. Na początku właśnie szczyt mu się wytarł, a la gargamel właśnie ;) teraz na czubku zostały mu tylko 4 długie włosy z porodu, no i trochę ciemnych nad karkiem, a tak to blondynek jest. Moja starsza chodziła do żlobka ale tutaj na Wawelskiej. Żłobek dobra sprawa tak do 2 lat, bo potem maluch jest już za dużo i zaczyna się uwsteczniać, ale na początku bardzo fajnie się rozwija. A gluten wprowadza się między 5 a 6 miesiącem, pewnie lepiej przerwać podawanie nowych warzyw, ale najlepiej zapytać pediatre na najbliższym szczepieniu :) też za 2 tygodnie szczepię i będę się dopytywać, bo nie mam do końca pewności jak to zgrać, a starsza jadła kaszke z glutenem a z warzywami zrobiłam przerwe.
Mattelka wszyscy na FB, tam życie kwitnie ;) a co to jest to znieczulajace pod szczepienie? no i gratuluje fajnej nocy, Sebastian ostatniej przespal 8,5h z pobodka na smoka po ok 6h, ale nie przywiazuje sie do takiego spania, bo ostatnio nawet co 4h sie budzi :/ Zostaly Ci jakies kg po ciazy? moze chcesz jeszcze moje zgubic ;)
gusia kurcze bo szczepieniu bezdech, ale lipa, chyba bym padla ze strachu, jak sobie poradzilas? oby juz nie bylo powtorki... a jesli chodzi o gluten i kaszke to w rossmanie mozna dostac 2w1, nestle robi kaszki z glutenem w kartonikach ktore od 4 miesiaca mozna podawac, zawiera gluten i mleko modyfikowane... to bedzie pierwsza rzecz ktora moj maly dostanie i nie wiem jak sobie poradzi :)
katelajda witaj ponownie, rzeczywiście pamietam Cie, ale dawno nie widzialam :) na fb juz jestes, wybacz ze to tyle trwalo, ale bylam na urlopie ;)
drosera no to niezle przecierki robisz skoro malemu tak smakuje, z drugiej strony nie ma co sie dziwic, prawie 4 miesiace ciagle te same nudy a tu nagle cos nowego ;)
Sharana jakby się dalo to zrzucilabym i Twoje kg😊. Ale raczej się nie da😉. W ciąży przytylam 11kg,a schudlam juz 21,ale wiesz sześć lat temu przytulam w pierwszej ciąży 20kg i nie moglam ich zrzucić przez tarczyce itp. A tu po tej ciąży taka niespodzianka i tarczyca lepiej pracuje.
Ten krem znieczulajacy Emla się nazywa lub są plasterki nakleja się pól godziny przed szczepieniem i niby znieczula,ale drogi to produkt i pielęgniarka mowila,ze szkoda kasy,bo znieczula tylko 3mm skóry a i tak najbardziej boli rozrywanie mięśni podczas wstrzykiwania szczepionki. Ale chyba się zdecyduję na te plasterki przy kolejnym szczepieniu chociaz samo wklucie nie będzie bolalo. Facebooka skasowalam ,jakiś czas temu ,ale moze znów zaloze konto...
Ten krem znieczulajacy Emla się nazywa lub są plasterki nakleja się pól godziny przed szczepieniem i niby znieczula,ale drogi to produkt i pielęgniarka mowila,ze szkoda kasy,bo znieczula tylko 3mm skóry a i tak najbardziej boli rozrywanie mięśni podczas wstrzykiwania szczepionki. Ale chyba się zdecyduję na te plasterki przy kolejnym szczepieniu chociaz samo wklucie nie będzie bolalo. Facebooka skasowalam ,jakiś czas temu ,ale moze znów zaloze konto...
W sumie na przykladzie Mattelki to wychodzi na to ze chyba trzeba :)
Sharana bezdech na szczescie przeszedl po paracetamolu jak przestala plakac oczywiscie po drodze na izbe przyjec...
Patrzylam te kaszki w rossmanie kurde duuuuzo tego mozna oszalec chyba akurat nie bylo tej co piszesz.
Maż dzisiaj jedzie do gemini po takie cudo http://www.aptekagemini.pl/holle-kaszka-orkiszowa-pelnoziarnista-250g.html
zobaczymy czy podpasuje naszej ksieżnej :)
Sharana bezdech na szczescie przeszedl po paracetamolu jak przestala plakac oczywiscie po drodze na izbe przyjec...
Patrzylam te kaszki w rossmanie kurde duuuuzo tego mozna oszalec chyba akurat nie bylo tej co piszesz.
Maż dzisiaj jedzie do gemini po takie cudo http://www.aptekagemini.pl/holle-kaszka-orkiszowa-pelnoziarnista-250g.html
zobaczymy czy podpasuje naszej ksieżnej :)
Gusia ja nie chce dobrowolnie konczyć ale od miesiąca walczę o pokarm a tu po 10 ,20 ml odciagam z kazdej piersi . nie pomagaja herbatki , mleko z kminkiem ,bawarki ,karmi nawet próbowalam , przystawianie co chwile dalo tylko taki efekt ze corcia nie wezmie cycusia do buzi bo denerwuje sie ,ze tak malo jedzonka , bardzo chciałam tę laktacje utrzymac walczyłam jak lwica ale nic to nie dalo , mam przez to doła ,ale nie chce głodzic małej. Marchewki malutka nie tknie ale jabluszko jadla ze smakiem
Kaja no i widzisz jak ja często wpadam :) Karina chodziła właśnie do tego na Wawelskiej Jak u babci. Przyjmują tam maluchy od roku takie które już umieją chodzić. Jest mówione żeby dawać dzieciaczki do ukończenia półtora roku bo łątwiej sobie radzą z rozstaniem, ale moja miała 22 miesiące i nie płakała prawie wcale. Polecam o tyle że Panie są bardzo pozytywne, dużo przytulają i maleństwa fajnie się tam czują. Nie polecam bo na moje mają za dużo dzieci i czesto nie wiadomo skąd biorą się siniaki lub ugryzienia :/ Żłobek pozytywnie wpływa na rozwój, maluchy szybciej i więcej mówią, uczą się korzystać z nocniczka i lepiej jedzą, ale jak już się rozwiną to lepiej je zabrać bo potrafią się bardzo uwstecznić i niestety kopiować niewłaściwe zachowania młodszych :/
Mattelka chodzilo mi o to ze nie myslalam o tym czy sie pytac czy nie pediatry ;) a o tym kiedy odstawic itp to mysle coraz czesciej kiedy i jak i w ogole. Tym ze odciagasz tak malo to sie nie sugeruj w ogole. Ja tez duzo nie sciagam jak juz sciagam. Mala staram sie karmic tak co 3,4h bo wtedy rzeczywiscie fajnie jej mleczko leci i dziecko szczesliwe inaczej musi sie troche nameczyc i nadenerowac ;/ ja probowalam jej raz dac sztuczne mleko bo musialam wybyc z domu na 7h ale niestety pogardzila i musiala przyjechac do mnie na karmienie ech
Gusia ,moja mała sztucznizna nie gardzi, ja juz sie poddalam nie mam sily walczyć dalej ,caly miesiac walczylam a mleka wiecej jak nie bylo tak nie ma. Tylko w nocy córcia ssie pierś jak jest polsenna, w dzien nie tknie a laktator nie wyciągnie wszystkiego więcej wycisnę ręcznie,ale to nie na tym rzecz polega. Moze,żeby mala ssala w dzien ta pierś to by bylo ok. Trudno cztery miesiące karmilam i tak sukces,bo przy pierwszej córce wogole nie mialam pokarmu....
Mattelka ja już też nie karmię piersią. Sam nie chciał. Najpierw w dzień odmawiał, bo tyle ciekawych rzeczy i ssał tylko w nocy, a potem już nawet w nocy nie chciał. A ile można z laktatorem latać. Tydzień temu się poddałam :).
A wrócę na chwilę do antykoncepcji. Ostatnio rozmawiałam ze znajomym ginekologiem, który powiększył zakres swoich usług o tzw. implant antykoncepcyjny. I okazuje się, że z tego można korzystać karmiąc piersią... to taka ciekawostka... Szukałam w necie i niestety takie cudo jest drogie, ale ponoć nawet 5 lat trzyma.
http://obierzynski.pl/ginekolog_uslugi/
A wrócę na chwilę do antykoncepcji. Ostatnio rozmawiałam ze znajomym ginekologiem, który powiększył zakres swoich usług o tzw. implant antykoncepcyjny. I okazuje się, że z tego można korzystać karmiąc piersią... to taka ciekawostka... Szukałam w necie i niestety takie cudo jest drogie, ale ponoć nawet 5 lat trzyma.
http://obierzynski.pl/ginekolog_uslugi/
Domikaj u mnie identyczne bylo ze ssaniem tak jak u Ciebie w dzień wcale tylko w nocy. A teraz to juz tylko butla. Ja uzywam jeszcze Azalie, pytalam dzis ginekologa o to czy te tabletki nie sa za slabe teraz gdy nie karmie juz piersią , ale mowila ze brane regularnie dobrze chronią przed ciąża , na kolejnej wizycie ma zapisac cos innego. Namawia mnie na spirale ale prywatnie to koszt ok 1000zl , więc narazie tylko tabletki pozostaja.
Domikaj:) w sumie masz racje na te 4 razy w miesiącu ;) to tez moglabym odstawic :))) Dokladnie za duzo kasy naraz .Spiralę mozna chyba tez czesciowo na nfz w przychodni zalozyc resztę doplacic , ale ja do tych rzeznikow nie pójdę. W ciąży musialam dwa razy skorzystac i podziekuje za kolejne wizyty pupa to nie gardlo byle kto nie moze tam zaglądać...
Mattelka z tą spiralką opinie są mocno podzielone, mój ginekolog mówi, że fajnie fajnie, pod warunkiem, że nie planujesz już mieć dzieci. Spirala dotykając do ścianek macicy powoduje stany zapalne, które to potem powodują zrosty. Ja zrezygnowałam... Postanowiłam o wypróbowaniu tych krążków dopochwowych, circlet i nuvaring, jestem na razie zadowolona. Ja nie mogę brać tabletek, bo za dużo mam rzeczy na głowie, i ZAWSZE zapominam wziąć na czas tabletkę, a jak już mi się przypomni, to się okazuje, że listek został w innej torebce ;)
Mirandaja, poki co nie cwicze juz Vojta. Czekam az p. Ela do nas zagladnie i sie okaze. W OWI mowia ze bardzo duze postepy i asymetria juz bardzo mala jest. No ale wiadomo lepiej miec jeszcze jedna opinie. Dam znac jakby co.
Rety dawno mnie tu nie bylo, mala taka wymagajaca jest ostatnio ze ledwo sie ogarniam. A i jeszcze postanowiłam wykorzystac macierzynski troche pod swoim katem i zapisałam sie na weekendowy kurs projektowania wnetrz ;) takze bardzo intensywnie wszystko.
Mattelka 4 msc to i tak dlugo, pomyslcie sobie ze jak bylysmy male to kobiety 2 tygodnie karmily bo im babcie mowily ze jak dziecko placze to znaczy ze sie nie najada itp... rety to ja praktycznie juz w szpitalu powinnam skonczy karmic ;) swoja droga mi babcia tez tak mowi :D a dziecko ma 5 miesiecy i zyje ;)
Rety dawno mnie tu nie bylo, mala taka wymagajaca jest ostatnio ze ledwo sie ogarniam. A i jeszcze postanowiłam wykorzystac macierzynski troche pod swoim katem i zapisałam sie na weekendowy kurs projektowania wnetrz ;) takze bardzo intensywnie wszystko.
Mattelka 4 msc to i tak dlugo, pomyslcie sobie ze jak bylysmy male to kobiety 2 tygodnie karmily bo im babcie mowily ze jak dziecko placze to znaczy ze sie nie najada itp... rety to ja praktycznie juz w szpitalu powinnam skonczy karmic ;) swoja droga mi babcia tez tak mowi :D a dziecko ma 5 miesiecy i zyje ;)
Hej kobitki:-)
Daaawno mnie na forum nie byko,ale jak widze tu nie huczy:-(
Musimy na nowo rozkrecic nasz watek, co Wy na to?
Jak tam postepy u maluszkow? Jakies nowe osiagniecia?
Jak idzie Wam wprowadzanie jedzonka?
U nas poki co warzywka, i jest calkiem spoko. Niedlugo zaczynamy z kleikiem a pozniej juz gluten.
Duzo spacerujecie z maluszkami? My mamy 1spa er dziennie okolo 2-2,5godziny i czasem spi a czasem macha rekoma i troche marudzi. Reszta dnia to kocyk/karuzelka/hustawka i inne tego typu aktywnosci. Snu w dzien dalej malo, za to juz od 1,5miesiaca mamy przespane cale noce.
Ile wasze maluszki maja teraz dlugosci? I ile waza?
Daaawno mnie na forum nie byko,ale jak widze tu nie huczy:-(
Musimy na nowo rozkrecic nasz watek, co Wy na to?
Jak tam postepy u maluszkow? Jakies nowe osiagniecia?
Jak idzie Wam wprowadzanie jedzonka?
U nas poki co warzywka, i jest calkiem spoko. Niedlugo zaczynamy z kleikiem a pozniej juz gluten.
Duzo spacerujecie z maluszkami? My mamy 1spa er dziennie okolo 2-2,5godziny i czasem spi a czasem macha rekoma i troche marudzi. Reszta dnia to kocyk/karuzelka/hustawka i inne tego typu aktywnosci. Snu w dzien dalej malo, za to juz od 1,5miesiaca mamy przespane cale noce.
Ile wasze maluszki maja teraz dlugosci? I ile waza?
Hejo, dawno mnie tu nie było, raz, że jakoś nie wiem co pisać, a dwa jakoś mi się nie chce. Lenia jakiegoś załapałam.
Od 2 tygodni zaczęłam małej podawać gluten w postaci kaszki mannej zwykłej 1,5 łyżeczki od herbaty do jarzynek. Dzisiaj drugi raz dostanie kurczaka z cukinią i dynią i marchewką. Zobaczymy jaka reakcja będzie.
Dominika jednego dnia zje 40ml papki, innego dnia zje 80ml. Dostaje teraz cały czas mleko 4x na dobę, co 4-4,5h. Pomiędzy mlekiem czasem ciężko jej podać papki, zamyka buźkę i nic nie mogę na to poradzić, na siłę jej karmic nie będę. W nocy Jej nie karmię już od czerwca więc może tym mlekiem jest tak zapchana, że nie ma ochoty na inne jedzenie?
Jak czytam ile Wasze dzieci już jedzą, to trochę mnie to niepokoi.
Jednym razem ślicznie otwiera buźkę sama do jedzenia innym razem ciężko 1 łyżeczkę jej podać, zaciśnie usta i basta. Nie wiem od czego to zależy, czasem myślę, że nie jest głodna..czasem dziąsła bolą.
Karmię ją często jabłkiem i zupkami 2h po mleku. Próbowałam dać ,małejk papkę po 3h od mleka, ale też nie idzie, bo to wypadnie drzemka akurat i się papki już nie podam, tylko np. czas na mleko.
Jedzenie, które podaję cały czas gotuję sama i rozdrabniam blenderem. Gotuję na 2 dni.
Co do rozwoju no ostatnie dni pokazują, że Dominika nam się szykuje do siadania, pochyla głowę do przodu,w wózku się zaczyna podnosić. Podciąga nogi i się napina. Na nogach jeszcze nie staje, boję się jeszcze ją do pionu dawać.
Poza tym córa zaczyna pić sama mleko, chwyta butlę w 2 ręce i sama pcha smoka do dzioba, raz wyjdzie, raz nie, ale coraz częściej próbuje.
Zakupiłam niekapka tommy t od 4 miesiąca. zobaczymy jak sobie poradzi dziewczę..
Mała rośnie, jest pogodna bardzo, kg przybywa .. ostatanio tydzień temu miała 6895g.
Od 2 tygodni zaczęłam małej podawać gluten w postaci kaszki mannej zwykłej 1,5 łyżeczki od herbaty do jarzynek. Dzisiaj drugi raz dostanie kurczaka z cukinią i dynią i marchewką. Zobaczymy jaka reakcja będzie.
Dominika jednego dnia zje 40ml papki, innego dnia zje 80ml. Dostaje teraz cały czas mleko 4x na dobę, co 4-4,5h. Pomiędzy mlekiem czasem ciężko jej podać papki, zamyka buźkę i nic nie mogę na to poradzić, na siłę jej karmic nie będę. W nocy Jej nie karmię już od czerwca więc może tym mlekiem jest tak zapchana, że nie ma ochoty na inne jedzenie?
Jak czytam ile Wasze dzieci już jedzą, to trochę mnie to niepokoi.
Jednym razem ślicznie otwiera buźkę sama do jedzenia innym razem ciężko 1 łyżeczkę jej podać, zaciśnie usta i basta. Nie wiem od czego to zależy, czasem myślę, że nie jest głodna..czasem dziąsła bolą.
Karmię ją często jabłkiem i zupkami 2h po mleku. Próbowałam dać ,małejk papkę po 3h od mleka, ale też nie idzie, bo to wypadnie drzemka akurat i się papki już nie podam, tylko np. czas na mleko.
Jedzenie, które podaję cały czas gotuję sama i rozdrabniam blenderem. Gotuję na 2 dni.
Co do rozwoju no ostatnie dni pokazują, że Dominika nam się szykuje do siadania, pochyla głowę do przodu,w wózku się zaczyna podnosić. Podciąga nogi i się napina. Na nogach jeszcze nie staje, boję się jeszcze ją do pionu dawać.
Poza tym córa zaczyna pić sama mleko, chwyta butlę w 2 ręce i sama pcha smoka do dzioba, raz wyjdzie, raz nie, ale coraz częściej próbuje.
Zakupiłam niekapka tommy t od 4 miesiąca. zobaczymy jak sobie poradzi dziewczę..
Mała rośnie, jest pogodna bardzo, kg przybywa .. ostatanio tydzień temu miała 6895g.
Spacery różnie, 1 dnia wyjdę, 2 dnia mam lenia i mi się nie chce. Czasem pogoda też kijowa. Jak idę sama na spacer to max do 1,5h. Czasem wyjdzie dłużej jak jestem na plotach z kumpelą czy z mężem gdzieś pojedziemy razem w trójkę.
Poza tym w ciągu dnia mata, bujaczek, na kanapie, w łóżeczku. Sen w ciągu dnia potrzebuje ze 3 razy, ale czasem nie wyjdzie to 2 drzemki. Jedna godzinna, druga do 2h, trzecia też do godziny. Jak ma tylko 2 drzemki, to wieczorem szybciej pada.
Od kilku dni próbuję wprowadzić rytm wieczorny tzn. kąpiel miedzy 19 a 19.30 i max o 20 butla na noc. Coraz lepiej wychodzi.
Czy robicie dzień brudasa? Jak często robicie?
Poza tym w ciągu dnia mata, bujaczek, na kanapie, w łóżeczku. Sen w ciągu dnia potrzebuje ze 3 razy, ale czasem nie wyjdzie to 2 drzemki. Jedna godzinna, druga do 2h, trzecia też do godziny. Jak ma tylko 2 drzemki, to wieczorem szybciej pada.
Od kilku dni próbuję wprowadzić rytm wieczorny tzn. kąpiel miedzy 19 a 19.30 i max o 20 butla na noc. Coraz lepiej wychodzi.
Czy robicie dzień brudasa? Jak często robicie?
Cześć Kasieńkas! A Ty jak się czujesz? Bo brzmisz na zmęczoną/przygnębioną?
U nas od początku wszystko jak według grafiku, nie wiem do końca, kto grafik ustawił, a kto się do niego dostosował :D ale trzymamy się tego ściśle. Rytm wieczorny jest bardzo fajny i przydatny, my już od pierwszego dnia w domu mamy ten sam rytuał - 18 jedzenie, 18:30 kąpiel, po kąpieli "wystygnąć" na kocyku, ubieranie, przy pierwszym pocieraniu oczu buziak na dobranoc i do łóżka - zazwyczaj 19:15 - 19:30. Dzięki temu młody wie co po czym się dzieje, i zasypia w zasadzie w 5 minut... Tylko my jeszcze mamy karmienie przez sen o 22, zastanawiam się, czy jakbym powoli przesunęła je na 20tą, to czy by mi mały wytrzymał do 7 rano? O której Ty masz poranne karmienie, skoro ostatnie o 20tej???
Też już się zastanawiałam nad niekapkiem, piszą, że od początku 4tego mca można startować, jak Wam to wychodzi??
U nas od początku wszystko jak według grafiku, nie wiem do końca, kto grafik ustawił, a kto się do niego dostosował :D ale trzymamy się tego ściśle. Rytm wieczorny jest bardzo fajny i przydatny, my już od pierwszego dnia w domu mamy ten sam rytuał - 18 jedzenie, 18:30 kąpiel, po kąpieli "wystygnąć" na kocyku, ubieranie, przy pierwszym pocieraniu oczu buziak na dobranoc i do łóżka - zazwyczaj 19:15 - 19:30. Dzięki temu młody wie co po czym się dzieje, i zasypia w zasadzie w 5 minut... Tylko my jeszcze mamy karmienie przez sen o 22, zastanawiam się, czy jakbym powoli przesunęła je na 20tą, to czy by mi mały wytrzymał do 7 rano? O której Ty masz poranne karmienie, skoro ostatnie o 20tej???
Też już się zastanawiałam nad niekapkiem, piszą, że od początku 4tego mca można startować, jak Wam to wychodzi??
Kasienkas suuuper ze sama gotujesz, rewelacja!! Ja poki co jade ze sloiczkow. Poczekam az poprobuje roznych rzeczy i jak juz bedzie mozna dawac mrozone. Wtedy zrobie kilka porcji od razu tego co lubi:-)
Ale naprawde jestem dla Ciebie pelna podziwu!!!
My tez mamy kubek niekapek tt, ale....
Wszystko pieknie ladnie, trzyma sama, wklada do buzi a czasem do czola/oka tylko ze nie sam niekapek bo jakos go nie akceptuje w ustach tylko butelke z uszami i smoczkiem jak w normalnej butli:-)
Wiec my jakby 50% mamy wykonane:-)
Jedzonko dalej spoko, tyle ze jak dam jej np ziemniaczka z dynia/ziemniaczka z marchewka lub szpinakiem to po okolo godzinie musi dopic okolo 90mleczka bo jest glodna. Jak zaczne wprowadzac obiadki bardziej tresciwe z mieskiem/rybka to mam nadzieje ze na dluzej sie nasyci.
Czy kleik ryzowy mozna dodawac do mleka nocnego zeby bylo bardziej syte? Jesli tak to w jakich proporcjach? Czy podaje sie to normalnie butelka jak mleko czy zmienic smoczek na inny?
Bo ostatnio o godzine szybciej nam mala wstaje. Normalnie spala od 20.30 do 6.30-7, a teraz od 20 do 5.30-6.
Ale naprawde jestem dla Ciebie pelna podziwu!!!
My tez mamy kubek niekapek tt, ale....
Wszystko pieknie ladnie, trzyma sama, wklada do buzi a czasem do czola/oka tylko ze nie sam niekapek bo jakos go nie akceptuje w ustach tylko butelke z uszami i smoczkiem jak w normalnej butli:-)
Wiec my jakby 50% mamy wykonane:-)
Jedzonko dalej spoko, tyle ze jak dam jej np ziemniaczka z dynia/ziemniaczka z marchewka lub szpinakiem to po okolo godzinie musi dopic okolo 90mleczka bo jest glodna. Jak zaczne wprowadzac obiadki bardziej tresciwe z mieskiem/rybka to mam nadzieje ze na dluzej sie nasyci.
Czy kleik ryzowy mozna dodawac do mleka nocnego zeby bylo bardziej syte? Jesli tak to w jakich proporcjach? Czy podaje sie to normalnie butelka jak mleko czy zmienic smoczek na inny?
Bo ostatnio o godzine szybciej nam mala wstaje. Normalnie spala od 20.30 do 6.30-7, a teraz od 20 do 5.30-6.
Tak czytam i stwierdzam ze ja mam przechlapane :) Lila juz o 18 robi sie marudna ok 18.30 kapiel i do spania ,podaje jej kaszkę do picia ,budzi sie ok23 i znowu kaszka. Potem tak co 2 godz i wtedy cyc a o 6 rano Dzien dobry mamo juz wstalam.Ja jokas tak opornie z tym jedzeniem przy pierwszej szybciej dawalam. Obiadki staram sie zrobic sama wiecej i mroze albo sloik.Owoce jabuszka-gruszka gotuje i podaje malej uwielbia to .
Daje jej jeszcze flipsy i biszkopty kaszka tylko do picia :)
01.10 lecimy do Turcji az sie boje jak mała to zniesie,najgorszy chyba lot samolotem a potem autokar .
Daje jej jeszcze flipsy i biszkopty kaszka tylko do picia :)
01.10 lecimy do Turcji az sie boje jak mała to zniesie,najgorszy chyba lot samolotem a potem autokar .
Witaj drosera, tak czuję się różnie raz zmęczona, raz przygnębiona, ale ma to swoje podłoże. Popadłam w wir bycia doskonałą, perfekcjonistką... i to mnie zaczyna męczyć. Nie umiem wyluzować.
Kaja, dzięki. Fakt małej papki gotowane w domu bardzo smakują. Ostatnio wszystko gotuję małej na parze warzywka, kurczak...a osotanio nawet jabłka zrobiłam i przetarłam przez sitko, wyszedł genialny gęsty mus. Pyszne to było.
Kupiłam niekapka tt ten od 4+ i on przecieka.Porażka. Chyba kupię jakiś z gumkami, może będzie solidniejszy?
Widzę, że szybko podajecie kleik ryżowy/kukurydziany maluchom. Ja w schemacie żywienia mam podane, że od 7 mca dopiero się dodjae kleiki. Weź tu teraz co jest dobre dla dziecka... co ludź to inna teoria :)
Pediatra mi powiedziała, że biszkopty i flipsy to za jakiś czas dopeiro. Flipsy to od 7 mca a biszkopty to jeszcze dłużej, bo moja mała ma nietolerację laktozy, więc delikatniejsze rzeczyma jeść.
Ja podaję małej: dynia, pietruszka, cukinia, marchewka, seler, ziemniak + kurczak.
Moja córa zaczęła mówić mamamamam.... uwielbiam tego słuchać.
W sobotę podałam małej pierwszy raz kaszkę mleczno-ryżową z bobovita z bananem i dostała wysypki na brzuszku, także odstawiam na jakiś czas.
Jejku za 5 dni Dominika kończy 6 miesięcy :))
Gluten (kaszka manna zwykła) podaję co drugi dzień do papki jarzynowej z mięskiem 1,5 łyżeczki od herbaty od momentu jak skończyła 5 miesięcy.
U nas ząbków nie ma, ale dziąsła swędzą i smarujemy ostro maścią pansoral i dentinox na zmianę. Po smarowaniu ulga.
Córa jest taka grzeczna, że udało mi się zrobić przetwory na zimę.
..
Kaja, dzięki. Fakt małej papki gotowane w domu bardzo smakują. Ostatnio wszystko gotuję małej na parze warzywka, kurczak...a osotanio nawet jabłka zrobiłam i przetarłam przez sitko, wyszedł genialny gęsty mus. Pyszne to było.
Kupiłam niekapka tt ten od 4+ i on przecieka.Porażka. Chyba kupię jakiś z gumkami, może będzie solidniejszy?
Widzę, że szybko podajecie kleik ryżowy/kukurydziany maluchom. Ja w schemacie żywienia mam podane, że od 7 mca dopiero się dodjae kleiki. Weź tu teraz co jest dobre dla dziecka... co ludź to inna teoria :)
Pediatra mi powiedziała, że biszkopty i flipsy to za jakiś czas dopeiro. Flipsy to od 7 mca a biszkopty to jeszcze dłużej, bo moja mała ma nietolerację laktozy, więc delikatniejsze rzeczyma jeść.
Ja podaję małej: dynia, pietruszka, cukinia, marchewka, seler, ziemniak + kurczak.
Moja córa zaczęła mówić mamamamam.... uwielbiam tego słuchać.
W sobotę podałam małej pierwszy raz kaszkę mleczno-ryżową z bobovita z bananem i dostała wysypki na brzuszku, także odstawiam na jakiś czas.
Jejku za 5 dni Dominika kończy 6 miesięcy :))
Gluten (kaszka manna zwykła) podaję co drugi dzień do papki jarzynowej z mięskiem 1,5 łyżeczki od herbaty od momentu jak skończyła 5 miesięcy.
U nas ząbków nie ma, ale dziąsła swędzą i smarujemy ostro maścią pansoral i dentinox na zmianę. Po smarowaniu ulga.
Córa jest taka grzeczna, że udało mi się zrobić przetwory na zimę.
..
My mamy kubek AVENTA od 4 mca i jest fajny, jest zabezpieczony gumką. Czy młody chce z tego pić to inna sprawa i nie wina producenta :)
Mały dostaje deserki i zupki od różnych producentów ( ale również samodzielnie przygotowane) i jedno co zauważyłam, że te słoiczki po 4tym mcu między producentami się BARDZO różnią. Niektórzy mają nawet rybki i mięsko, inni dopiero 5-6 mc. Również niektóre owoce często uważane za "późniejsze" się pojawiają... Więc ja się tak bardzo nie przejmuję, co prawda mięsa ani rybki jeszcze nie podałam - zamierzam w przyszłym tyg - ale z resztą jadę jak leci. Jak będzie alergia to zauważę :) Więc tak samo chyba z tymi kleikami? Są już kaszki i kleiki od 4 mca...
Mały dostaje deserki i zupki od różnych producentów ( ale również samodzielnie przygotowane) i jedno co zauważyłam, że te słoiczki po 4tym mcu między producentami się BARDZO różnią. Niektórzy mają nawet rybki i mięsko, inni dopiero 5-6 mc. Również niektóre owoce często uważane za "późniejsze" się pojawiają... Więc ja się tak bardzo nie przejmuję, co prawda mięsa ani rybki jeszcze nie podałam - zamierzam w przyszłym tyg - ale z resztą jadę jak leci. Jak będzie alergia to zauważę :) Więc tak samo chyba z tymi kleikami? Są już kaszki i kleiki od 4 mca...
My tez mamy ten kubeczek tt od 4 miesiaca ale mała raczej go gryzie niz z niego pije. Co do jedzonka dajemy słoiczki plus czasem sama zrobie ale mała poki co je bardzo mało tego nawet nie poł słoiczka wiec nie szaleje z gotowaniem poki co.
Mirandaja u nas cwiczen z Vojta ciag dalszy, teraz mamy cwiczenie ze mala lezy na brzuszku troche hardkor ale na szczescie maz przeszkolony to bedzie latwiej. Rozmawialam wlasnie z Ela ze "znamy sie" z forum :D Caly czas sobie powtarzam ze byle do raczkowania i wszytsko samo sie naprostuje ;)
Mirandaja u nas cwiczen z Vojta ciag dalszy, teraz mamy cwiczenie ze mala lezy na brzuszku troche hardkor ale na szczescie maz przeszkolony to bedzie latwiej. Rozmawialam wlasnie z Ela ze "znamy sie" z forum :D Caly czas sobie powtarzam ze byle do raczkowania i wszytsko samo sie naprostuje ;)
gusia my od tego ćwiczenia na brzuchu zaczynaliśmy :) teraz mamy wszystkie trzy - brzuch, bok, plecy. Ale mały gna do przodu jak burza, ja już przywykłam do tych ćwiczeń i nie przeżywam, a jak widzę już prawie idealną symetrię to pękam z dumy ;) to na brzuchu swoją drogą kojarzy mi się z tym jak policja kogoś łapie i rzuca na glebę :P
no i też powtarzam sobie "byle do raczkowania".... ;) czyli gdzieś pod koniec roku powinniśmy mieć to z głowy :)
no i też powtarzam sobie "byle do raczkowania".... ;) czyli gdzieś pod koniec roku powinniśmy mieć to z głowy :)
Witajcie, za nami juz sporo warzywek:-) ziemniaczek, marchewka, dynia, kalafior, brokuly. Z owocow to narazie jabluszko i banan. Wszystko poki co sloiczkowe. Jutro do kleiku dodam jablko z brzoskwinia.
Uczulen wiekszych brak, jedynie po zupce jarzynowej jednodjiowe mikro krostki, chyba przez ten dodatek pora. W kazdym razie na drugi dzien noe bylo sladu po krostkach.
Kleik jakos w hodzi. Zamierzam zakupic jakies kaszki? Mozecie jakies polecic? Czy bardziej ryzowe czy kukurydziane? O co chodzi z kaszkami smaczna kolacja? Sa gestsze czy jakies bardziej kaloryczne?
Zwariowac mozna:-) za tydzien ruszamy z mieskiem:-)
Uczulen wiekszych brak, jedynie po zupce jarzynowej jednodjiowe mikro krostki, chyba przez ten dodatek pora. W kazdym razie na drugi dzien noe bylo sladu po krostkach.
Kleik jakos w hodzi. Zamierzam zakupic jakies kaszki? Mozecie jakies polecic? Czy bardziej ryzowe czy kukurydziane? O co chodzi z kaszkami smaczna kolacja? Sa gestsze czy jakies bardziej kaloryczne?
Zwariowac mozna:-) za tydzien ruszamy z mieskiem:-)
Jak tam postepy u Waszych maluchow?
Kasienkas jak ja Ci zazdroszcze z tym mamammamm:-) mam nadzieje ze niedlugo tez sie tego doczekam:-) sasiadki corka szepcze ciagle tatatttata:-) ona mowi: powiedz mama, a corcia odpowiada: tatattataatta:-)
My kapiemy mala juz w normalnej doroslej wannie, bo uwielbia sie kapac ijak maz ja trzyma i jest brzuszkiem dodolu to chlapie ze oboje jestesmy mokrzy i podloga cala plywala w pokoju, wiec postanowilismy przenoesc sie do lazienki:-)
Kasienkas jak ja Ci zazdroszcze z tym mamammamm:-) mam nadzieje ze niedlugo tez sie tego doczekam:-) sasiadki corka szepcze ciagle tatatttata:-) ona mowi: powiedz mama, a corcia odpowiada: tatattataatta:-)
My kapiemy mala juz w normalnej doroslej wannie, bo uwielbia sie kapac ijak maz ja trzyma i jest brzuszkiem dodolu to chlapie ze oboje jestesmy mokrzy i podloga cala plywala w pokoju, wiec postanowilismy przenoesc sie do lazienki:-)
My z warzywek mamy już wypróbowane: ziemniaki, dynia, marchewka, brokuły, pasternak. Z owoców: jabłko, banan, brzoskwinie, morele, śliwki, owoce leśne, jagody, maliny. Od 3 dni jemy mięsko, na razie tylko kurczaczek. Z dodatków ryż :) Na razie alergii nie stwierdzono :)
Zrobiliśmy postępy z piciem, mały nie chciał pić nic poza mlekiem. Za Waszą radą najpierw podawałam picie z łyżeczki, potem kubek niekapek (jeszcze nie działa), wróciliśmy na butelkę i sukces :)
Kaszkę mamy ryżową, bio, jakiejś niemieckiej firmy. Nie ma żadnej chemii, do składu tych, które można kupić na działach dziecięcych w hipermarketach można sie baardzo czepiać...
Zrobiliśmy postępy z piciem, mały nie chciał pić nic poza mlekiem. Za Waszą radą najpierw podawałam picie z łyżeczki, potem kubek niekapek (jeszcze nie działa), wróciliśmy na butelkę i sukces :)
Kaszkę mamy ryżową, bio, jakiejś niemieckiej firmy. Nie ma żadnej chemii, do składu tych, które można kupić na działach dziecięcych w hipermarketach można sie baardzo czepiać...
Widziałyście nowy schemat żywienia niemowląt,
jest kilka zmian. http://m.babyonline.pl/nowy-schemat-zywienia-niemowlat-2014,schemat-zywienia-niemowlat-artykul,15669,r1.html
jest kilka zmian. http://m.babyonline.pl/nowy-schemat-zywienia-niemowlat-2014,schemat-zywienia-niemowlat-artykul,15669,r1.html
Dziewczyny nie chcecie czasem wpaść na FB, tam się więcej dzieje, a może coś nowego wprowadzicie :) Swoją drogą chętnie Wasze maluchy zobaczymy.
A jak ze spaniem, nie budzą się Wam dzieciaczki w nocy? Sebul niestety dość często, a dziś zrobił pobudkę o 4.10, na półtorej godziny :/ nie wiem czemu prawie każdej nocy jak śpi na boku to ma ciuszki zasikane, co go oczywiście budzi, nie wiem co z tym zrobić.
Co to jest ten kubek tt? Starszej dawałam niekapek to niestety ale nie umiałam go używać, z tą gumeczką w środku nic nie chciało lecieć, nie wiem jak to zrobić.
A jak z przemieszczaniem się maluszków, kręcą się tylko w kółko na brzuchu czy już powoli podpełzają do przodu? Słyszałam że niektóre w tym wieku już umieją się nieźle przemieszczać, prawie raczkować ;) ale wiecie jakie to niepotwierdzone ploty :D A jak z siedzeniem? Już chce żeby moj siedzial bo trzymacie go w wannie na lezaco przy wadze prawie 9,5 kg to spory wyczyn :)
Kasieńkas no tak Twoja prawie pierwsza w kwietniówkach to szybka jest :) Sebulek jak się czymś zdenerwuje to mówi meme ;) przyjdzie czas na pogaduchy, potem rzeczywiście będe chciała żeby był cicho tak jak Karinka (a kiedyś nie mogłam zrozumieć jak ktoś mówił że tak będzie ;)
Kaja u nas kaszka mleczno ryżowa, tylko wode sie dodaje, ale te z kukurydza poprawiaja przemiane materii. A moze te na kolacje to tylko chwyt reklamowy? mojego kaszka jakos nie nasyca i tak budzi sie po 4h...
A jak ze spaniem, nie budzą się Wam dzieciaczki w nocy? Sebul niestety dość często, a dziś zrobił pobudkę o 4.10, na półtorej godziny :/ nie wiem czemu prawie każdej nocy jak śpi na boku to ma ciuszki zasikane, co go oczywiście budzi, nie wiem co z tym zrobić.
Co to jest ten kubek tt? Starszej dawałam niekapek to niestety ale nie umiałam go używać, z tą gumeczką w środku nic nie chciało lecieć, nie wiem jak to zrobić.
A jak z przemieszczaniem się maluszków, kręcą się tylko w kółko na brzuchu czy już powoli podpełzają do przodu? Słyszałam że niektóre w tym wieku już umieją się nieźle przemieszczać, prawie raczkować ;) ale wiecie jakie to niepotwierdzone ploty :D A jak z siedzeniem? Już chce żeby moj siedzial bo trzymacie go w wannie na lezaco przy wadze prawie 9,5 kg to spory wyczyn :)
Kasieńkas no tak Twoja prawie pierwsza w kwietniówkach to szybka jest :) Sebulek jak się czymś zdenerwuje to mówi meme ;) przyjdzie czas na pogaduchy, potem rzeczywiście będe chciała żeby był cicho tak jak Karinka (a kiedyś nie mogłam zrozumieć jak ktoś mówił że tak będzie ;)
Kaja u nas kaszka mleczno ryżowa, tylko wode sie dodaje, ale te z kukurydza poprawiaja przemiane materii. A moze te na kolacje to tylko chwyt reklamowy? mojego kaszka jakos nie nasyca i tak budzi sie po 4h...
Sharana kubek niekapek tt to tommee tippee.
U mnie córa od kilku dni zaczęła się budzić znowu około 2,30-2.40 codziennie zbliżona godzina. Zastanawiam się czy to wina tego, że nie ma już 3 drzemek w ciągu dnia i ma tylko 2, czy też za wcześnie kładziemy ją spać? a może ma zapchany nosek, choć nie słyszę, żeby coś było nie tak, pryskanie jej noska solą fizjologiczną to teraz masakra... istna walka. A może brzuszek... kto wie? Jednej nocy była głodna, ale to rozumiem, bo mało zjadła w ciagu dnia i w nocy dojadła i było ok.
Pierwsze 2 miesiace były mega ciężkie, kolki non stop. Od 2 miesiaca mała nam spała po 9-11h w nocy bez żadnego wstawania= istna laba dla nas. W nocy odpoczywaliśmy i się wysypialiśmy. A teraz te kilka nocy osttanich cięzkie znowu. Najbardziej chyba wkurza mnie stan, kiedy ona nie płacze mocno a tak marudzi, brzęczy.. nie wiadomo o co chodzi, albo jest zmęczona i nie może usnąć ...wrrrr.
Mała nasza się mocno przemieszcza, przewraca się z pleców na brzuch i na odwrót, pełza, powoli coraz mocniej trenuje do siadania. Wychyla się z bujaczka, nie można jej nie przypiąć. Na przewijaku też już jej nie zostawiamy, bo boję się żeby nie kicnęła.
Z jedzenia dostawała już marchewkę, dynię, cukinię, jabłko, gruszkę, banan, ziemniak, kalafior, brokuł, piersi z kurczaka, królik, pietruszka, seler, malina, kleik ryżowy z owocami, kleik kukurydziany z owocami. Co 2 dzień dostaje kaszkę manną (gluten) do papki obiadkowej.
Ostatnio spróbowała chrupki kukurydziane typu flips i smakują, poszoruje trochę dziąsła, pomiętoli.
Nie daję małej żadnych kaszek kupnych ani soków, ze względu na sporą zawartość cukru itp. Pije tylko wodę i mleko. Kaszki robię z klieków ryżowych i kukurydzianych na Jej mleku modyfikowanym z dodatkiem świeżych owoców, albo gotowanych na parze. Wciąga z apetytem.
Mała nadal ma nietolerancję laktozy, więc muszę uważać na mleko.
Poza tym pampersy 3 dalej, poczekam aż zuzyję wszystkie 3, ale pod koniec miesiąca chyba na 4 wskoczymy.
Piorę cały czas w proszku dziecięcym Dzidziuś tym razem, wcześniej Jelp, płyn do płukania Jelp. Odplamiacz Lovela (kiepski jest) i mydełko do odplamiania z rosmana firmy Beck..... (nie pamietam dokładnie). Do kąpania miała mustelę, ecolab i teraz ma dzidziusia.
Na spacery chodzimy tylko jak jest słonko jest. Coraz bardziej kiepska pogoda się robi... ubolewam nad tym faktem, bo jestem ciepłolubna. takie 20 stopni to dla mnie minimum... oby do wiosny.
Pozdrawiam
U mnie córa od kilku dni zaczęła się budzić znowu około 2,30-2.40 codziennie zbliżona godzina. Zastanawiam się czy to wina tego, że nie ma już 3 drzemek w ciągu dnia i ma tylko 2, czy też za wcześnie kładziemy ją spać? a może ma zapchany nosek, choć nie słyszę, żeby coś było nie tak, pryskanie jej noska solą fizjologiczną to teraz masakra... istna walka. A może brzuszek... kto wie? Jednej nocy była głodna, ale to rozumiem, bo mało zjadła w ciagu dnia i w nocy dojadła i było ok.
Pierwsze 2 miesiace były mega ciężkie, kolki non stop. Od 2 miesiaca mała nam spała po 9-11h w nocy bez żadnego wstawania= istna laba dla nas. W nocy odpoczywaliśmy i się wysypialiśmy. A teraz te kilka nocy osttanich cięzkie znowu. Najbardziej chyba wkurza mnie stan, kiedy ona nie płacze mocno a tak marudzi, brzęczy.. nie wiadomo o co chodzi, albo jest zmęczona i nie może usnąć ...wrrrr.
Mała nasza się mocno przemieszcza, przewraca się z pleców na brzuch i na odwrót, pełza, powoli coraz mocniej trenuje do siadania. Wychyla się z bujaczka, nie można jej nie przypiąć. Na przewijaku też już jej nie zostawiamy, bo boję się żeby nie kicnęła.
Z jedzenia dostawała już marchewkę, dynię, cukinię, jabłko, gruszkę, banan, ziemniak, kalafior, brokuł, piersi z kurczaka, królik, pietruszka, seler, malina, kleik ryżowy z owocami, kleik kukurydziany z owocami. Co 2 dzień dostaje kaszkę manną (gluten) do papki obiadkowej.
Ostatnio spróbowała chrupki kukurydziane typu flips i smakują, poszoruje trochę dziąsła, pomiętoli.
Nie daję małej żadnych kaszek kupnych ani soków, ze względu na sporą zawartość cukru itp. Pije tylko wodę i mleko. Kaszki robię z klieków ryżowych i kukurydzianych na Jej mleku modyfikowanym z dodatkiem świeżych owoców, albo gotowanych na parze. Wciąga z apetytem.
Mała nadal ma nietolerancję laktozy, więc muszę uważać na mleko.
Poza tym pampersy 3 dalej, poczekam aż zuzyję wszystkie 3, ale pod koniec miesiąca chyba na 4 wskoczymy.
Piorę cały czas w proszku dziecięcym Dzidziuś tym razem, wcześniej Jelp, płyn do płukania Jelp. Odplamiacz Lovela (kiepski jest) i mydełko do odplamiania z rosmana firmy Beck..... (nie pamietam dokładnie). Do kąpania miała mustelę, ecolab i teraz ma dzidziusia.
Na spacery chodzimy tylko jak jest słonko jest. Coraz bardziej kiepska pogoda się robi... ubolewam nad tym faktem, bo jestem ciepłolubna. takie 20 stopni to dla mnie minimum... oby do wiosny.
Pozdrawiam
Dziewczyny może Któraś z Was potrzebuje kombinezonu :)
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-kombinezon-jesienno-zimowy-6-9m-t558063,1,130.html
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-kombinezon-jesienno-zimowy-6-9m-t558063,1,130.html
Hej dziewczyny,
Co tam u Was i Maluszkow?
Pojawily sie juz jakies zabki? U nas jeszcze nie widac ale coraz mocniej mala szoruje rekoma dziaselka no i jest zapluta do pasa:-)
Czy Wasze dzieci juz pelzaja? Moja corcia nie pelza ale widac ze bardzo by chciala tylko nie wie jak. Przewraca sie z plecow na brzuszek i odwfotnie i robi kolka wokol wlasnej osi, ale do przodu i do tylu nie wie jak:-/
Pomagacie jakos swoim maluszkom w pelzaniu? Robicie jakies cwiczenia?
Co tam u Was i Maluszkow?
Pojawily sie juz jakies zabki? U nas jeszcze nie widac ale coraz mocniej mala szoruje rekoma dziaselka no i jest zapluta do pasa:-)
Czy Wasze dzieci juz pelzaja? Moja corcia nie pelza ale widac ze bardzo by chciala tylko nie wie jak. Przewraca sie z plecow na brzuszek i odwfotnie i robi kolka wokol wlasnej osi, ale do przodu i do tylu nie wie jak:-/
Pomagacie jakos swoim maluszkom w pelzaniu? Robicie jakies cwiczenia?
U nas choróbsko :((( witaj jesień
ja chora, raz lepiej raz gorzej - nos zatkany, pierw kaszel suchy teraz mokry no i mała się ode mnie zaraziła
w sobotę jechaliśmy wieczorem do pediatry robimy inhalację solą fizjologiczną, płynna vit C i smarowanie maścią kl piersiową i plecki, do sól morska do noska i odciąganie aspiratorem z nosa
pogoda przecudowna mgła u nas dzisiaj i pada
nasza mała choć przeziębiona to apetyt dobry, humor też dopisuje
nocki czasem zarywa przez dziąsła swędzące, ale norma w tym okresie podobno, zębów nie ma, pełza, szaleje na łóżku za zabawkami, sama się rwie do siadania, jak wyciagnę ręce do niej to łapie i się podnosi i siedzi chwilę z moim trzymaniem, czasem ją trochę poduchą podeprę, ale nie na długo 5min i zmiana pozycji, podnosi głowę na przewijaku i w wózku i próbuje podnosić też jednocześnie głowę i obie nogi złączone, robiąc tak jakby kołyskę
ostatnio pokazuje humorki.. wyciaga ręce jak np. coś jem, albo rozmariam przez telefon... jak nie dostanie tego czego chce czli np. mojej kanapki lub telefonu to się wkurza i na płacz się zbiera
poza tym nadal w gondoli...ale jeszcze trochę i spacerówka ruszy
czy macie jakieś śpiworki na zimę kupione do spacerówki ? co wybrałyście ? ja się zastanawiam co kupić i czy kupić bo siostra podpowiada, że szkoda kasy i używała gruby koc dla syna do spacerówki, szwagierka zachwala śpiworek z kożuszkiem... no i nie wiem..
ja chora, raz lepiej raz gorzej - nos zatkany, pierw kaszel suchy teraz mokry no i mała się ode mnie zaraziła
w sobotę jechaliśmy wieczorem do pediatry robimy inhalację solą fizjologiczną, płynna vit C i smarowanie maścią kl piersiową i plecki, do sól morska do noska i odciąganie aspiratorem z nosa
pogoda przecudowna mgła u nas dzisiaj i pada
nasza mała choć przeziębiona to apetyt dobry, humor też dopisuje
nocki czasem zarywa przez dziąsła swędzące, ale norma w tym okresie podobno, zębów nie ma, pełza, szaleje na łóżku za zabawkami, sama się rwie do siadania, jak wyciagnę ręce do niej to łapie i się podnosi i siedzi chwilę z moim trzymaniem, czasem ją trochę poduchą podeprę, ale nie na długo 5min i zmiana pozycji, podnosi głowę na przewijaku i w wózku i próbuje podnosić też jednocześnie głowę i obie nogi złączone, robiąc tak jakby kołyskę
ostatnio pokazuje humorki.. wyciaga ręce jak np. coś jem, albo rozmariam przez telefon... jak nie dostanie tego czego chce czli np. mojej kanapki lub telefonu to się wkurza i na płacz się zbiera
poza tym nadal w gondoli...ale jeszcze trochę i spacerówka ruszy
czy macie jakieś śpiworki na zimę kupione do spacerówki ? co wybrałyście ? ja się zastanawiam co kupić i czy kupić bo siostra podpowiada, że szkoda kasy i używała gruby koc dla syna do spacerówki, szwagierka zachwala śpiworek z kożuszkiem... no i nie wiem..
Coś tutaj mało się dzieje, ale to chyba taki moment, na fb też różnie z aktywnością :)
Kasieńkas dużo zdrówka, mam nadzieję że już jest lepiej :)
Kaja Sebastian od 1,5 miesiąca ma już 2 ząbki, teraz się mocno zaczął ślinić ale nie wiem na co bo na razie nic nowego nie widać. Pełzać zaczął jakoś na początku miesiąca, teraz zaczyna się solidnie bujać do raczkowania... ćwiczę z nim od początku, każdy etap który jest przed nim, najpierw przewracanie na brzuszek, potem raczkowanie, ale tylko trochę, nie ma tego że każdego dnia o tej samej porze pół godziny ćwiczeń ;) Moja 3 latka zaczęła pełzać jak miała 8 miesięcy skończone, zęby dostałą jak miała 7 miesięcy a raczkować 9,5 miesiąca, także na wszystko przyjdzie czas :)
Kasieńkas dużo zdrówka, mam nadzieję że już jest lepiej :)
Kaja Sebastian od 1,5 miesiąca ma już 2 ząbki, teraz się mocno zaczął ślinić ale nie wiem na co bo na razie nic nowego nie widać. Pełzać zaczął jakoś na początku miesiąca, teraz zaczyna się solidnie bujać do raczkowania... ćwiczę z nim od początku, każdy etap który jest przed nim, najpierw przewracanie na brzuszek, potem raczkowanie, ale tylko trochę, nie ma tego że każdego dnia o tej samej porze pół godziny ćwiczeń ;) Moja 3 latka zaczęła pełzać jak miała 8 miesięcy skończone, zęby dostałą jak miała 7 miesięcy a raczkować 9,5 miesiąca, także na wszystko przyjdzie czas :)
Sharana a jak cawiczysz z malym raczkowanie? Moze podpowiesz cos?
Nasz watek umarl smiercia naturalna od momentu utworzenia grupy na fb - a szkoda:-( bo byl czas ze fajnie sie wszystko krecilo i milo bylo na forum wejsc.
My poki co zdrowe. Odpukac...
Kasienkas duuuuzo zdrowka zycze.
Co do spiworka to my mamy wozek xlander i do niego dostalismy gratis spiworek od srodka podszyry przyjemnym polarkiem, ale gdyby okazalo sie za malo to bede jeszcze wkladala kocyk gruby minky.
Dzis to juz mozna bylo poczuc zime. Chyba sie zaczyna. Po takim le ie odczucie zimna jest chyba bardziej doskwierajace.
Nasz watek umarl smiercia naturalna od momentu utworzenia grupy na fb - a szkoda:-( bo byl czas ze fajnie sie wszystko krecilo i milo bylo na forum wejsc.
My poki co zdrowe. Odpukac...
Kasienkas duuuuzo zdrowka zycze.
Co do spiworka to my mamy wozek xlander i do niego dostalismy gratis spiworek od srodka podszyry przyjemnym polarkiem, ale gdyby okazalo sie za malo to bede jeszcze wkladala kocyk gruby minky.
Dzis to juz mozna bylo poczuc zime. Chyba sie zaczyna. Po takim le ie odczucie zimna jest chyba bardziej doskwierajace.
Zakupiłam śpiworek z polarkiem, ale wydaje mi się to cienkie strasznie, zastanawiam się czy nie wymienić na taki z futerkiem..Dziecko w kombinezonie to koca w razie co tam nie zmieszczę, gdyby były wielkie mrozy.
Szkoda, że wątek padł...
Przeziębienie ze mną lepiej, a mała raz tak, raz siak...
Chyba będzie trzeba kombinezon dla malucha wyciągać, bo coś chyba zima idzie.. 5 stopni u mnie dzisiaj ...byle do wiosny :)
Szkoda, że wątek padł...
Przeziębienie ze mną lepiej, a mała raz tak, raz siak...
Chyba będzie trzeba kombinezon dla malucha wyciągać, bo coś chyba zima idzie.. 5 stopni u mnie dzisiaj ...byle do wiosny :)
Eh, no wiem że to przez fb, ale w sumie każda grupa tworzy swoje nowe lokum w innym miejscu żeby było łatwiej, na fb bywa każdy kto je mam i z automatu ma się wgląd do aktualności, a tutaj trzeba było wpadać specjalnie, do tego można się maluchami pochwalić na zdjęciach i filmikach, mimo to brakuje mi tego czasu kiedy to wymieniałyśmy się doświadczeniami w ciąży :)
Kaja łapie jedną ręką pod klatkę a drugą między nóżki i podtrzymuje a potem bujam do przodu i do tyłu tak jak maluchy same to potem robią. Teraz w sumie już sam się buja i pełza po cały pokoju, oczywiście głównie tam gdzie może się w głowę uderzyć więc co chwilę jest płacz :) ale czy będzie normalnie raczkować to nie wiem, może ominie ten etap, jak jego mamuśka ;)
Starsza córka też długo używała śpiworka, ale dla małego mam kurtkę i spodnie śniegowe, nie wiem w sumie czemu tak wymyśliłam, może dlatego że kurtkę dostaliśmy, jakoś śpiworek niewygodny mi się wydawał, a po Karinie mam tylko różowy :)
Kaja łapie jedną ręką pod klatkę a drugą między nóżki i podtrzymuje a potem bujam do przodu i do tyłu tak jak maluchy same to potem robią. Teraz w sumie już sam się buja i pełza po cały pokoju, oczywiście głównie tam gdzie może się w głowę uderzyć więc co chwilę jest płacz :) ale czy będzie normalnie raczkować to nie wiem, może ominie ten etap, jak jego mamuśka ;)
Starsza córka też długo używała śpiworka, ale dla małego mam kurtkę i spodnie śniegowe, nie wiem w sumie czemu tak wymyśliłam, może dlatego że kurtkę dostaliśmy, jakoś śpiworek niewygodny mi się wydawał, a po Karinie mam tylko różowy :)