Widok
Sharana my też jeszcze płci nie znamy. Każdy nas się dopytuje o płeć i imię. Tak sobie z mężem rozmawialiśmy, że nie wiemy, czy powiemy rodzinie jaka jest płeć dziecka. Może fajniej będzie czekać aż do rozwiązania :). Choć kto wie, bo może kiedy się dowiemy będziemy chcieli się pochwalić całemu światu :).
P.s. to też czekam na nowy wątek :)
P.s. to też czekam na nowy wątek :)
Dziewczyny może czas przejść na nowy wątek, bo ten się bardzo rozciągnął, ja się na tym nie znam więc poproszę kokog bardziej doświadczonego :)
U nas zaczyna się 20 tc, także za tydzień będziemy świętować połowę, potem mam już wizytę połówkową i najwspanialsze na świecie badanie glukozy :D najgorsze są te 2h na czczo siedzenia w przychodni, bo jak byłam wcześniej to nijak na mnie ten cukier nie podziałał, na szczęście :)
drosera bardzo ciekawie zabrzmiało że ze względu na charakter pracy może być problem z chłopakiem, bardzo tajemnicze ;) w pierwszej ciąży hormony też stały z boku i nie miałam humorów, przynajmniej większych niż normalnie, ale pod koniec ciąży trochę już dały w kość. Teraz jest gorzej, często sobie ze sobą nie radzę, od razu się załamuje i denerwuję. Może odwiedzisz innego lekarza tak dla rozrywki ;)
Macie pozdrowienia od malucha, bo właśnie się wierci, za każdym razem jak nie słyszy mojego głosu to zaczyna tańcować :)
Kasieńkas do położnej tzw środowiskowej rzeczywiście mamy prawo ale strasznie trudno trafić na taką która przyłoży się do pracy i będzie pomagać. Moja niestety mnie spławiała przez telefon i nie chciała przyjeżdżać :/ nad imieniem też już myśleliśmy, ale czekamy aż wreszcie płeć będzie pewna. Śmiesznie było w pierwszej ciąży, bo jak już się rodzina dowiedziała jaka będzie płeć to szybciej niż my o maluszku po imieniu mówili jak jeszcze nie byliśmy na 100% pewni czy takie właśnie imię zostanie :)
ag_86 no to fajnie że będzie chłopak, przecież na tym świecie mężczyźni też są potrzebni :) wiem, trudno się przestawić, ale idzie to zaskakująco szybko, jak już zaczniesz się do maluszka zwracać jak do chłopca i mówić o nim to samo się na nowo nastawi :)
Jeny dziewczyny jak wy wyrabiacie do takiej godziny, u mnie 21 to już się szykuję spać i nigdy się nie wysypiam.
Jeśli jest ktoś z okolicy Pogodnego z Gdańska to chętnie się spotkam, jest koło piotra Mamma cafe w ktorej majam dobre jedzonko, dla cieżarnych w sam raz ;)
U nas zaczyna się 20 tc, także za tydzień będziemy świętować połowę, potem mam już wizytę połówkową i najwspanialsze na świecie badanie glukozy :D najgorsze są te 2h na czczo siedzenia w przychodni, bo jak byłam wcześniej to nijak na mnie ten cukier nie podziałał, na szczęście :)
drosera bardzo ciekawie zabrzmiało że ze względu na charakter pracy może być problem z chłopakiem, bardzo tajemnicze ;) w pierwszej ciąży hormony też stały z boku i nie miałam humorów, przynajmniej większych niż normalnie, ale pod koniec ciąży trochę już dały w kość. Teraz jest gorzej, często sobie ze sobą nie radzę, od razu się załamuje i denerwuję. Może odwiedzisz innego lekarza tak dla rozrywki ;)
Macie pozdrowienia od malucha, bo właśnie się wierci, za każdym razem jak nie słyszy mojego głosu to zaczyna tańcować :)
Kasieńkas do położnej tzw środowiskowej rzeczywiście mamy prawo ale strasznie trudno trafić na taką która przyłoży się do pracy i będzie pomagać. Moja niestety mnie spławiała przez telefon i nie chciała przyjeżdżać :/ nad imieniem też już myśleliśmy, ale czekamy aż wreszcie płeć będzie pewna. Śmiesznie było w pierwszej ciąży, bo jak już się rodzina dowiedziała jaka będzie płeć to szybciej niż my o maluszku po imieniu mówili jak jeszcze nie byliśmy na 100% pewni czy takie właśnie imię zostanie :)
ag_86 no to fajnie że będzie chłopak, przecież na tym świecie mężczyźni też są potrzebni :) wiem, trudno się przestawić, ale idzie to zaskakująco szybko, jak już zaczniesz się do maluszka zwracać jak do chłopca i mówić o nim to samo się na nowo nastawi :)
Jeny dziewczyny jak wy wyrabiacie do takiej godziny, u mnie 21 to już się szykuję spać i nigdy się nie wysypiam.
Jeśli jest ktoś z okolicy Pogodnego z Gdańska to chętnie się spotkam, jest koło piotra Mamma cafe w ktorej majam dobre jedzonko, dla cieżarnych w sam raz ;)
Kasia zgłaszał, że w grudniu wróci. Taka przynajmniej była pierwsza deklaracja, jak nie będzie żadnych komplikacji, to może się nic nie zmieni. I tak zamierzam jeszcze do niego zadzwonić pod koniec listopada, zobaczymy. Tak jak mówiłam, ja mogę poczekać z USG, a na zwolnieniu i tak nie przebywam, więc nic mnie nie goni :)
Domikaj
Ja wybierałam położną w przychodni, do której należę, czyli NCM Świętokrzyska. Ale że od razu mi powiedziano, że do mojego miejsca zamieszkania połozna nie dojedzie (mieszkam przy obwodnicy niedaleko Pruszcza), bo obłsuguje tylko teren Gdańska, ale to było z 2 lata temu więc temat olałam. A wczoraj przed wizytą u gina położna mnie poprosiła na rozmowę i się zapytała gdzie mieszkam czy mam wybraną położną, mówię, że mam, ale że nie dojedzie itd i powiedziała, że mieszka niedaleko i że jeśli się zdecyduję, to mogę ją wybrać, i wtedy kilka wizyt bym miała z NFZ, że sporo kobiet o tym nie wie, a potem bulą za wizytę prywatnej położnej. Że należę do NCM, więc przepisanie położnej to była drobnostka. Dowiedz się w swojej przychodni jak to wygląda, bo z tego co wiem, to wybiera się ją tam, gdzie ma się przeważnie lekarza rodzinnego.
Ja wybierałam położną w przychodni, do której należę, czyli NCM Świętokrzyska. Ale że od razu mi powiedziano, że do mojego miejsca zamieszkania połozna nie dojedzie (mieszkam przy obwodnicy niedaleko Pruszcza), bo obłsuguje tylko teren Gdańska, ale to było z 2 lata temu więc temat olałam. A wczoraj przed wizytą u gina położna mnie poprosiła na rozmowę i się zapytała gdzie mieszkam czy mam wybraną położną, mówię, że mam, ale że nie dojedzie itd i powiedziała, że mieszka niedaleko i że jeśli się zdecyduję, to mogę ją wybrać, i wtedy kilka wizyt bym miała z NFZ, że sporo kobiet o tym nie wie, a potem bulą za wizytę prywatnej położnej. Że należę do NCM, więc przepisanie położnej to była drobnostka. Dowiedz się w swojej przychodni jak to wygląda, bo z tego co wiem, to wybiera się ją tam, gdzie ma się przeważnie lekarza rodzinnego.
Dziś taki zwariowany dzień że dopiero znalazłam chwile by usiąść do komputera ale tylko na chwilę bo już zasypiam...
Dziewczyny gratuluję dziewczynek-córeczek ;-)
Ja i wszyscy w koło obstawiali że będzie dziewczynka a tu jednak chłopiec ;) póki co muszę się na nowo nastawić psychicznie bo już oglądałam rzeczy dla dziewczynek ;D a lekarz powiedział że na 120% chłopak i już nic tego nie zmieni... hehe :)
co do nastrojów to zrobiłam się mega wrażliwa i na zwykłym filmie zaczynam płakać... a w związku z tym że jestem sama w domu to czasem jak rozmawiam z mężem na odległość potrafię wpaść w histerię z tęsknoty i po godzinie mi przejdzie więc ciężko czasem panować nad emocjami chociaż bardzo bym tego chciała...
szkoły rodzenia jeszcze nie wybrałam ale myślę że będzie można zacząć chodzić od połowy stycznia...
co najważniejsze ruchy naszego synka są coraz bardziej wyraźne... ostatnio nawet tak kopnął kilka razy że leżąc w łóżku widziałam jak się brzuch poruszył w tym miejscu... w końcu to mały piłkarz teraz rośnie :) (może obroni w przyszłości naszą reprezentacje... haha:) )
uciekam spać a Wam moje drogie życzę dobrej nocy a tym co przeczytają rano życzę miłego dnia ;D
Dziewczyny gratuluję dziewczynek-córeczek ;-)
Ja i wszyscy w koło obstawiali że będzie dziewczynka a tu jednak chłopiec ;) póki co muszę się na nowo nastawić psychicznie bo już oglądałam rzeczy dla dziewczynek ;D a lekarz powiedział że na 120% chłopak i już nic tego nie zmieni... hehe :)
co do nastrojów to zrobiłam się mega wrażliwa i na zwykłym filmie zaczynam płakać... a w związku z tym że jestem sama w domu to czasem jak rozmawiam z mężem na odległość potrafię wpaść w histerię z tęsknoty i po godzinie mi przejdzie więc ciężko czasem panować nad emocjami chociaż bardzo bym tego chciała...
szkoły rodzenia jeszcze nie wybrałam ale myślę że będzie można zacząć chodzić od połowy stycznia...
co najważniejsze ruchy naszego synka są coraz bardziej wyraźne... ostatnio nawet tak kopnął kilka razy że leżąc w łóżku widziałam jak się brzuch poruszył w tym miejscu... w końcu to mały piłkarz teraz rośnie :) (może obroni w przyszłości naszą reprezentacje... haha:) )
uciekam spać a Wam moje drogie życzę dobrej nocy a tym co przeczytają rano życzę miłego dnia ;D
Ja ostanio tez nerwowa jakas, MEzowi się dostaje ;/ jak za jakiś czas o tym pomysle to będzie masakra, ja się dziwie jak On wytrzymuje ;p, ale np. miałam napady odnośnie teg,ze ruchow nie czuje jakiś czas etc. ze oby nic zlego i takie jazdy,ale bywa...trza przeczekać ;)))
A imiona, no nawet sobie czasem pogadamy o tym,ale to się zmienia, najgorzej mnie wkurzaja Rodzice, czasem "nie no to nie, bo znalam taka jednoa to zle się kojarzy", " no to fajne, moja babcia tak miała na imie i była swietna" i tego typu, już kiedyś mowilam, mieli Wy swoje dzieci to se mogliście nazywać teraz się odczepta i tyle :P:P:P
A imiona, no nawet sobie czasem pogadamy o tym,ale to się zmienia, najgorzej mnie wkurzaja Rodzice, czasem "nie no to nie, bo znalam taka jednoa to zle się kojarzy", " no to fajne, moja babcia tak miała na imie i była swietna" i tego typu, już kiedyś mowilam, mieli Wy swoje dzieci to se mogliście nazywać teraz się odczepta i tyle :P:P:P