Widok
Hey laski :)
Jeżeli chodzi o zasypianie to nie mam z tym problemów .. ale w nocy mam lekki sen- każdą zmianę pozycji męża odczuwam ...
Co do diety jem tak jak dawniej i na co mam ochotę .. zmieniło mi się jedno ,że kiedyś nie mogłam żyć bez słodkiego a teraz jak nie zjem to nic mi nie jest...:D
Mam takie obawy czy na pewno dobrze jem itp.. Też macie takie coś...?
W przyszłym tygodniu idę na USG karkowe troszkę się denerwuję ...
Teraz w piątek mam też wizytę u endokrynologa zobaczymy co mi powie... i na pewno dostanę większą dawkę leków...
Jeżeli chodzi o zasypianie to nie mam z tym problemów .. ale w nocy mam lekki sen- każdą zmianę pozycji męża odczuwam ...
Co do diety jem tak jak dawniej i na co mam ochotę .. zmieniło mi się jedno ,że kiedyś nie mogłam żyć bez słodkiego a teraz jak nie zjem to nic mi nie jest...:D
Mam takie obawy czy na pewno dobrze jem itp.. Też macie takie coś...?
W przyszłym tygodniu idę na USG karkowe troszkę się denerwuję ...
Teraz w piątek mam też wizytę u endokrynologa zobaczymy co mi powie... i na pewno dostanę większą dawkę leków...
Ja zasypiam bez problemów, co jest wyjątkowe, bo całe życie miałam raczej problemy z zasypianiem...
Co do diety, to mam ochotę na owoce, co się nigdy wcześniej nie zdarzało - w ogóle słodyczy ani nic słodkiego nie jadałam, nawet kurczak na słodko odpadał.
Nie zastanawiam się nad jedzeniem za dużo, bo czuję, że bym oszalała.. Już mi brzuszek wyszedł trochę .... To moja pierwsza ciąża, i pomimo że rozumiem, że przyrost centymetrów w talii jest normalny, to mam z tym problem. Wczoraj do pracy nie mogłam założyć żadnych spodni z kantem, bo się nie dopinały, siadłam na łóżku i zaczęłam ryczeć :/ na szczęście mąż wspierający, chociaż pewnie za moimi plecami się w czoło puka ;)
Co do diety, to mam ochotę na owoce, co się nigdy wcześniej nie zdarzało - w ogóle słodyczy ani nic słodkiego nie jadałam, nawet kurczak na słodko odpadał.
Nie zastanawiam się nad jedzeniem za dużo, bo czuję, że bym oszalała.. Już mi brzuszek wyszedł trochę .... To moja pierwsza ciąża, i pomimo że rozumiem, że przyrost centymetrów w talii jest normalny, to mam z tym problem. Wczoraj do pracy nie mogłam założyć żadnych spodni z kantem, bo się nie dopinały, siadłam na łóżku i zaczęłam ryczeć :/ na szczęście mąż wspierający, chociaż pewnie za moimi plecami się w czoło puka ;)
Cześć,
~Ru.mink@
No ja bym też chciała chadzać z mężem, ale czy zawsze będzie miał ochotę, tego nie wiem.Dzisiaj byłam sama, bo niestety w tych godzinach jeszcze w pracy był.Na nastepną wizytę umówiłam się później, może pójdzie.Podobno faceta nie można do tego zmuszać, warto mu powiedzieć, że się chce, że będziesz czuć się bezpieczniej, ale nie zmuszać :).
Niestety u mnie też wstawanie nocne do toalety mnie rozbraja, bo potem już nie mogę zasnąć, a rano półprzytomna do pracy..teraz to muszę spać z 8-9h, żeby bys wyspaną.
Przeziębienia... no łykam syropek z cebuli, dzisiaj już ani razu nie kichnęłam, więc ...może efekt będzie.Zaczęłam się cieplej ubierać, nawet w niektóre dni to już rajtki ubieram, zmarźluch jestem straszny.
Zachcianki.. no i się zaczęło, tak jak lubiłam ciasta, ciasteczka, czekoladeczki, tak teraz.... może se to leżeć, ja tego nie tknę, wolę śledzia słodko-kwaśnego, kapustę kiszoną albo ogórasa :P.
Kwasidła teraz królują, aż nagotowałam cały gar bigosu, hehe.
Też czasem mam obawy czy jem odpowiednie jedzenie, wartościowe itp.A tym bardziej, że podobno fast foodów nie wolno, a ja uwielbiam kebapa i za diabła sobie go nie odmówię kiedy najdzie mnie na niego ochota, to go zjem :).
Blondynaa i Saharana
Ja też miałam obawy przed karkwowym bałam się, co wyjdzie. Trzymajcie się dzielnie. Pamietajcie, że każdy stres jest zły dla dziecka.Ja się starałam myśleć właśnie w taki sposób.Niestety na pewne rzeczy nie mamy wpływu, mam nadzieję, że u Was będzie wszystko ok.
Drosera
Każda kobita tyje inaczej. Może zorganizuj sobie jakieś elastyczne ciuchy, są bardziej rozwojowe.Marynarki możesz nosić rozpięte. Często styliści nawet doradzają, żeby marynarki kupować mniejsze.
Nie załamuj się, to Twoja dzidzia rośnie.Ja póki co w 1 sukienkę się nie mieszczę i w 1 obcisłe mega jeansy a reszta spodni póki co pasują, dopinam się :),ale tak na luźno. Ciekawe kiedy przyjdzie mi kupić większe rozmiary..Normalnie noszę S/M, 36/38... i zawsze niedowaga była.
A teraz relacja z dzisiejszej wizyty.
Jejku 40 min w gabinecie. Wydano mi kartę ciąży i wpisano w niej termin z @ 16.03 a z usg 30.03.Ja pozostaję jednak przy 05.04 :). Sprawdziła wyniki z krwi, okazuje się, że miałam toksoplazmozę i coś tam jeszcze. Szoku doznałam, w krwi ślady zostają.Poza tym wyniki dobre.Z karczkiem wszystko w porządku, także kamień mi spadł z serca. To badanie również miałam na nfz !!! Poza tym dostałam skierowanie na kolejne badanie moczu i krwi na nfz. Kolejna wizyta za 4 tyg. Serca jeszcze nie słuchałam niestety, bo podobno jak nie ma konieczności to lepiej jeszcze nie narażać płodu na ultradźwięki i że jeszcze będzie czas na słuchanie serduszka.Także póki co moje bobo rośnie, ma 6cm ale to jest tylko wymiar ten grzbietowy czy jakoś tak :) (muszę wiedzę poszerzyć) i jest wszystko ok.
Najbardziej martwi mnie teraz to, że się jakoś tak sama z siebie nastawiam na chłopaka... i przy następnej wizycie aż się boję spytać czyw idać płeć i jaka jest, co mi w brzuchu siedzi.Niby się gada, że aby zdrowe, ale boję się rozczarowania jakiegoś... staram się nie myśleć, czy chłop czy dziewuszka, ale ...to mi w głowie się samo zrobiło.A jak Wy kobietki do tego podchodzicie?
Słyszałam też teorię od lekarzy, może to jakiś zabobon- że mówią, jaka płeć kobiecie się we śnie ukaże, to raczej tak będzie.
Mi póki co nic mi się nie śniło. Także uzbrajam się w cierpliowść, hehe.
Pozdrawiam Was mamuśki :)
~Ru.mink@
No ja bym też chciała chadzać z mężem, ale czy zawsze będzie miał ochotę, tego nie wiem.Dzisiaj byłam sama, bo niestety w tych godzinach jeszcze w pracy był.Na nastepną wizytę umówiłam się później, może pójdzie.Podobno faceta nie można do tego zmuszać, warto mu powiedzieć, że się chce, że będziesz czuć się bezpieczniej, ale nie zmuszać :).
Niestety u mnie też wstawanie nocne do toalety mnie rozbraja, bo potem już nie mogę zasnąć, a rano półprzytomna do pracy..teraz to muszę spać z 8-9h, żeby bys wyspaną.
Przeziębienia... no łykam syropek z cebuli, dzisiaj już ani razu nie kichnęłam, więc ...może efekt będzie.Zaczęłam się cieplej ubierać, nawet w niektóre dni to już rajtki ubieram, zmarźluch jestem straszny.
Zachcianki.. no i się zaczęło, tak jak lubiłam ciasta, ciasteczka, czekoladeczki, tak teraz.... może se to leżeć, ja tego nie tknę, wolę śledzia słodko-kwaśnego, kapustę kiszoną albo ogórasa :P.
Kwasidła teraz królują, aż nagotowałam cały gar bigosu, hehe.
Też czasem mam obawy czy jem odpowiednie jedzenie, wartościowe itp.A tym bardziej, że podobno fast foodów nie wolno, a ja uwielbiam kebapa i za diabła sobie go nie odmówię kiedy najdzie mnie na niego ochota, to go zjem :).
Blondynaa i Saharana
Ja też miałam obawy przed karkwowym bałam się, co wyjdzie. Trzymajcie się dzielnie. Pamietajcie, że każdy stres jest zły dla dziecka.Ja się starałam myśleć właśnie w taki sposób.Niestety na pewne rzeczy nie mamy wpływu, mam nadzieję, że u Was będzie wszystko ok.
Drosera
Każda kobita tyje inaczej. Może zorganizuj sobie jakieś elastyczne ciuchy, są bardziej rozwojowe.Marynarki możesz nosić rozpięte. Często styliści nawet doradzają, żeby marynarki kupować mniejsze.
Nie załamuj się, to Twoja dzidzia rośnie.Ja póki co w 1 sukienkę się nie mieszczę i w 1 obcisłe mega jeansy a reszta spodni póki co pasują, dopinam się :),ale tak na luźno. Ciekawe kiedy przyjdzie mi kupić większe rozmiary..Normalnie noszę S/M, 36/38... i zawsze niedowaga była.
A teraz relacja z dzisiejszej wizyty.
Jejku 40 min w gabinecie. Wydano mi kartę ciąży i wpisano w niej termin z @ 16.03 a z usg 30.03.Ja pozostaję jednak przy 05.04 :). Sprawdziła wyniki z krwi, okazuje się, że miałam toksoplazmozę i coś tam jeszcze. Szoku doznałam, w krwi ślady zostają.Poza tym wyniki dobre.Z karczkiem wszystko w porządku, także kamień mi spadł z serca. To badanie również miałam na nfz !!! Poza tym dostałam skierowanie na kolejne badanie moczu i krwi na nfz. Kolejna wizyta za 4 tyg. Serca jeszcze nie słuchałam niestety, bo podobno jak nie ma konieczności to lepiej jeszcze nie narażać płodu na ultradźwięki i że jeszcze będzie czas na słuchanie serduszka.Także póki co moje bobo rośnie, ma 6cm ale to jest tylko wymiar ten grzbietowy czy jakoś tak :) (muszę wiedzę poszerzyć) i jest wszystko ok.
Najbardziej martwi mnie teraz to, że się jakoś tak sama z siebie nastawiam na chłopaka... i przy następnej wizycie aż się boję spytać czyw idać płeć i jaka jest, co mi w brzuchu siedzi.Niby się gada, że aby zdrowe, ale boję się rozczarowania jakiegoś... staram się nie myśleć, czy chłop czy dziewuszka, ale ...to mi w głowie się samo zrobiło.A jak Wy kobietki do tego podchodzicie?
Słyszałam też teorię od lekarzy, może to jakiś zabobon- że mówią, jaka płeć kobiecie się we śnie ukaże, to raczej tak będzie.
Mi póki co nic mi się nie śniło. Także uzbrajam się w cierpliowść, hehe.
Pozdrawiam Was mamuśki :)
Ru.mink@ rozumiem w takim razie że Twoje starsze w październiku kończy 2 latka :)
Kasieńkas fajnie że się rozpisałaś, od razu fajniej wchodzi się na forum jak coś się dzieje :) No te kiszone i słone jak nic wskazują na chłopca, a w dawnych wierzeniach coś jest. W pierwszej ciąży jadłam ciągle czekoladę, ale nie miałam żadnych zmian w wyglądzie typu trądzik (mówią że córka zabiera urodę). O płci dowiadujemy się w około 20 tygodniu więc na następnej wizycie jeszcze się pewnie nie dowiesz. W każdym razie skoro nie było po mnie widać to się nastawiłam na chłopca, ale od zawsze strasznie chciałam dziewczynkę. No więc jak się dowiedziałam że będzie dziewczynka, a byłam nastawiona na chłopca to się trochę rozczarowałam, potrzebowałam paru dni na akceptację. Teraz wysypało mi trochę na twarzy, jem te pączki rano ;) też chciałam dziewczynkę, ale od jakiegoś czasu myślę o chłopcu. W sumie chyba większość kobiet nastawia się na jakąś płeć i potem musi się oswajać z myślą kiedy już ją pozna. My np już wybieramy imię, w sumie po to żeby się coś działo, a fajnie jest już zwracać się jakoś do malucha w brzuchu. Zastanawiałam się jak po porodzie w szpitalu mamy się zwracają do dzieci którym imion nie nadały, bo tak też się zdarza :)
Kasieńkas fajnie że się rozpisałaś, od razu fajniej wchodzi się na forum jak coś się dzieje :) No te kiszone i słone jak nic wskazują na chłopca, a w dawnych wierzeniach coś jest. W pierwszej ciąży jadłam ciągle czekoladę, ale nie miałam żadnych zmian w wyglądzie typu trądzik (mówią że córka zabiera urodę). O płci dowiadujemy się w około 20 tygodniu więc na następnej wizycie jeszcze się pewnie nie dowiesz. W każdym razie skoro nie było po mnie widać to się nastawiłam na chłopca, ale od zawsze strasznie chciałam dziewczynkę. No więc jak się dowiedziałam że będzie dziewczynka, a byłam nastawiona na chłopca to się trochę rozczarowałam, potrzebowałam paru dni na akceptację. Teraz wysypało mi trochę na twarzy, jem te pączki rano ;) też chciałam dziewczynkę, ale od jakiegoś czasu myślę o chłopcu. W sumie chyba większość kobiet nastawia się na jakąś płeć i potem musi się oswajać z myślą kiedy już ją pozna. My np już wybieramy imię, w sumie po to żeby się coś działo, a fajnie jest już zwracać się jakoś do malucha w brzuchu. Zastanawiałam się jak po porodzie w szpitalu mamy się zwracają do dzieci którym imion nie nadały, bo tak też się zdarza :)
No też słyszałam, że kiszone i słone wskazują na chłopca. Moja znajoma pożerała tony ciasta i u niej wyszedł chłop ponad 4kg. Także reguły ni ma :).
Co do córek, też słyszałam, że zabierają urodę. U mnie póki co żadnych koszmarnych zmian w wyglądzie nie ma, pojawiają się drobne podskórne pryszcze, ale malutkie, i są nie do wyciśnięcia, więc muszę je pokryć korektorem, tragicznie nie jest. Mam cerę suchą i w okresie dojrzewania pryszcza nie miałam, ale tak jak Drosera, po ostawieniu piguł, gospodarka mi się rozjechała i zaczeły się pojawiać trochę na plecach, dekolcie i buzi.
Co sądzicie o farbowaniu włosów w ciąży ? Ja już miałam odrost, mam lekko rozjaśnione i poszłam do fryca tydzień temu, rozjaśniłam je trochę. Kolor nie wyszedł taki jak oczekiwałam, ale nie wiem czy fryzjerka coś skopała, upierała się przy innym kolorze niż chciałam i nie wiem w 100% czy to jest ten kolor, czy może przez hormony? No w każdym razie muszę powiedzieć, że teraz jak mi odrost się pojawi czyli za jakieś 1,5 miesiaca to chyba tylko sobie przyciemnię sama w domu do mojego naturalnego i dotrwam tak do porodu i nie będę eksperymentować.Znam dziewczyny, które właśnie normalnie farbowały sobie włosy na różne kolory a w ciąży robiły sobie kolor podobny do swojego naturalnego.I dopiero po porodzie robiły się na nowo.
Co do płci są różne teorie, wiadomo, że im później, tym lepiej, bo raczej mniejsza szansa na pomyłkę, choć i takie się zdarzają. My jeszcze nie myślimy nad imieniem, ale kuzyn męża ma ciężarną żonkę i są nazwijmy to prawie na półmetku i już myślą o imieniu, wstępnie lekarka im powiedziała, że chłopak, ale mówiła, żeby jeszcze się nie nastawiali na 100%, bo niedokładnie było widać, ale chcieli znać, dopytywali się, więc im powiedziała.
Co do córek, też słyszałam, że zabierają urodę. U mnie póki co żadnych koszmarnych zmian w wyglądzie nie ma, pojawiają się drobne podskórne pryszcze, ale malutkie, i są nie do wyciśnięcia, więc muszę je pokryć korektorem, tragicznie nie jest. Mam cerę suchą i w okresie dojrzewania pryszcza nie miałam, ale tak jak Drosera, po ostawieniu piguł, gospodarka mi się rozjechała i zaczeły się pojawiać trochę na plecach, dekolcie i buzi.
Co sądzicie o farbowaniu włosów w ciąży ? Ja już miałam odrost, mam lekko rozjaśnione i poszłam do fryca tydzień temu, rozjaśniłam je trochę. Kolor nie wyszedł taki jak oczekiwałam, ale nie wiem czy fryzjerka coś skopała, upierała się przy innym kolorze niż chciałam i nie wiem w 100% czy to jest ten kolor, czy może przez hormony? No w każdym razie muszę powiedzieć, że teraz jak mi odrost się pojawi czyli za jakieś 1,5 miesiaca to chyba tylko sobie przyciemnię sama w domu do mojego naturalnego i dotrwam tak do porodu i nie będę eksperymentować.Znam dziewczyny, które właśnie normalnie farbowały sobie włosy na różne kolory a w ciąży robiły sobie kolor podobny do swojego naturalnego.I dopiero po porodzie robiły się na nowo.
Co do płci są różne teorie, wiadomo, że im później, tym lepiej, bo raczej mniejsza szansa na pomyłkę, choć i takie się zdarzają. My jeszcze nie myślimy nad imieniem, ale kuzyn męża ma ciężarną żonkę i są nazwijmy to prawie na półmetku i już myślą o imieniu, wstępnie lekarka im powiedziała, że chłopak, ale mówiła, żeby jeszcze się nie nastawiali na 100%, bo niedokładnie było widać, ale chcieli znać, dopytywali się, więc im powiedziała.
Co do farbowania to słyszałam, że nie zaleca się z trzech powodów: po pierwsze nie ma pewności co do otrzymania oczekiwanego koloru, włosy są w nieco innej kondycji (nie wiem, lepszej czy gorszej) i inaczej przyjmują kolor; po drugie nie jest do końca znany wpływ chemii z farby na ciążę - chcąc nie chcąc, farba leży na skórze głowy i ma szansę przeniknąć do organizmu; a po trzecie, ciężarówki są bardziej podatne na alergie, nawet jeśli kiedyś farba nie uczulała. To tyle, co się wywiedziałam od mojego fryzjera :)
Hej ,jestem już w 12 tygodniu jest to trzecia ciąża(wyczekiwana i upragniona gdyż drugą straciłam). Ani przy pierwszej ani obecnej nie mam zachcianek nie brało mnie ani na słodkie czy słone.Jedyny minus że nic do picia mi nie podchodzi żadne soki woda czy herbata,czasem pepsi sie napije.Ciągle mi niedobrze ale bez wymiotów. Staram się jeść dużo owoców zawierających jakąś wode np. nektarynki i jak były jeszcze to arbuzy.Szybko robię się zmęczona i muszę zrobić sobie drzemkę. Nie zgadzam się że dziewczynka zabiera urode (nie we wszystkich przypadkach)znam same osoby które nosząc chłopca wyglądały "fatalnie" a przy dziewczynce(w tych przypadkach druga ciąża) wyglądały wręcz kwitnąco.Wszystkim mamą gratuluje i trzymam kciuki może spotkamy się na porodówce :)
Hey dziewczyny dołączam się do Was już na stałe bo widzę że kwietniówki razem ;)
Jestem już w 10 tyg. 2 października idę na usg prenatalne do dr Puzio. Czy któraś z Was u niego była?? Czy to dobry lekarz?? Normalnie chodzę do swissmedu do dr Matkowskiego ale niestety jest tam za słabe usg aby wykonać badanie usg prenatalne, stąd skierował mnie do Invicty do Puzia. Napiszcie proszę czy wiecie coś na jego temat.
Ja juz w domku mam 2 latkę więc będzie fajna różnica wieku...
Tymczasem uciekam spać, gdyż rano trzeba do pracy ;)
Buziaki i pozdrawiam
Jestem już w 10 tyg. 2 października idę na usg prenatalne do dr Puzio. Czy któraś z Was u niego była?? Czy to dobry lekarz?? Normalnie chodzę do swissmedu do dr Matkowskiego ale niestety jest tam za słabe usg aby wykonać badanie usg prenatalne, stąd skierował mnie do Invicty do Puzia. Napiszcie proszę czy wiecie coś na jego temat.
Ja juz w domku mam 2 latkę więc będzie fajna różnica wieku...
Tymczasem uciekam spać, gdyż rano trzeba do pracy ;)
Buziaki i pozdrawiam
Kasieńkas no już pare razy trafiałam na zakaz farbowania włosów w ciąży głównie dla tego że wychodzi coś zupełnie innego niż by się chciało ;) sama mam naturalne, farbowałam 2x w życiu jakieś 10 lat temu, ale wkurzają mnie odrosty więc sobie darowałam :)
Witaj Kasiu, no teraz to już koniec I trymestru więc najlepsze przed Tobą :)
Morelka witamy w coraz szerszym gronie. Z którego miesiąca masz malucha? Moja córeczka za niecały miesiąc kończy 2 latka. O Puzio ktoś już wyżej pisał, wrzuć w wyszukiwarkę i zobacz bo kojarzę to nazwisko. Mi została polecona doc Małgorzata Świątkowska-Freund o ile dobrze pamiętam nazwisko, ale zawsze zapominam się umówić. Ponoć robi świetne usg nawet mózgu.
Witaj Kasiu, no teraz to już koniec I trymestru więc najlepsze przed Tobą :)
Morelka witamy w coraz szerszym gronie. Z którego miesiąca masz malucha? Moja córeczka za niecały miesiąc kończy 2 latka. O Puzio ktoś już wyżej pisał, wrzuć w wyszukiwarkę i zobacz bo kojarzę to nazwisko. Mi została polecona doc Małgorzata Świątkowska-Freund o ile dobrze pamiętam nazwisko, ale zawsze zapominam się umówić. Ponoć robi świetne usg nawet mózgu.
Drosera i Sharana
Co do farbowania...znam różne opinie jak we wszystkim, zastanawia mnie jednak fakt, dlaczego fryzjerka, która się podjęła mojego farbowania.. stwierdziła, że ciąża nie ma żadnego znaczenia przy tym. Przedtem czytałam wiele artykułów na ten temat i podjęłam ryzyko. Myślę, że ponieważ byłam u niej pierwszy raz, może chciała jakoś zabłysnąć albo kasę wyciągnąć, ale widzę, że więcej do niej nie pójdę.
Sharana
Wszystko pięknie jest, jak masz znośny kolor włosów, ja mam szaro-mysi brąz i do tego przebłyski siwizny niestety już są, więc chyba do końca życia już będę farbować. Ale przy ciąży jak pojawi się odrost, to spasuję.
Co do farbowania...znam różne opinie jak we wszystkim, zastanawia mnie jednak fakt, dlaczego fryzjerka, która się podjęła mojego farbowania.. stwierdziła, że ciąża nie ma żadnego znaczenia przy tym. Przedtem czytałam wiele artykułów na ten temat i podjęłam ryzyko. Myślę, że ponieważ byłam u niej pierwszy raz, może chciała jakoś zabłysnąć albo kasę wyciągnąć, ale widzę, że więcej do niej nie pójdę.
Sharana
Wszystko pięknie jest, jak masz znośny kolor włosów, ja mam szaro-mysi brąz i do tego przebłyski siwizny niestety już są, więc chyba do końca życia już będę farbować. Ale przy ciąży jak pojawi się odrost, to spasuję.
Kasieńkas, no nie wiadomo, dlaczego fryzjerka nic nie powiedziała na temat chociaż ewentualnych jakichkolwiek podejrzeń...
Ale są na rynku farby ziołowe, których można używać bez obaw - własnie z tego powodu, że są ziołowe. Wiadomo, nie są takie skuteczne, ale może nadadzą Ci jakiś ciekawy połysk? Może nad takim rozwiązaniem się zastanów? Mi też już pojawia się dużo siwych włosów, także rozumiem, że chciałabyś cokolwiek z tym zrobić :)
Ale są na rynku farby ziołowe, których można używać bez obaw - własnie z tego powodu, że są ziołowe. Wiadomo, nie są takie skuteczne, ale może nadadzą Ci jakiś ciekawy połysk? Może nad takim rozwiązaniem się zastanów? Mi też już pojawia się dużo siwych włosów, także rozumiem, że chciałabyś cokolwiek z tym zrobić :)
Hey Sharana dzięki faktycznie pisałą o tym Ruminka. Ja jestem w 10 tyg ciąży termin mam na 18 stego kwietnia a moja córcia jest z października 2011 roku ;)
Co do farbowania włosów ja farbowałam i w pierwszej ciąży i w tej też ale szamponem który nie zawiera amoniaku Loreal Casting więc takim na spokojnie mozna polecam go nie niszczy włosów jest świetny!!!! Farba farbą ale szampon to już inna sprawa a właście chodzi o ten amoniak.
To co nasze dzieciątka będą al;bo baranki albo byki ;)))) Chodzi mi o znak zodiaku.
PS. a czy któraś z Was sprawdzala sobie płeć dziecka w Horoskopie chińśkim płci?? Polecam przeważnie u 90 % moich koleżanek się sprawdził w mojej pierwszej ciązy też ;))) Chociaż mój mąż nadal w to nie wierzy..... a ja wierze ;)
Co do farbowania włosów ja farbowałam i w pierwszej ciąży i w tej też ale szamponem który nie zawiera amoniaku Loreal Casting więc takim na spokojnie mozna polecam go nie niszczy włosów jest świetny!!!! Farba farbą ale szampon to już inna sprawa a właście chodzi o ten amoniak.
To co nasze dzieciątka będą al;bo baranki albo byki ;)))) Chodzi mi o znak zodiaku.
PS. a czy któraś z Was sprawdzala sobie płeć dziecka w Horoskopie chińśkim płci?? Polecam przeważnie u 90 % moich koleżanek się sprawdził w mojej pierwszej ciązy też ;))) Chociaż mój mąż nadal w to nie wierzy..... a ja wierze ;)
http://www.plecdzieckaplanowanie.az.pl/kalendarz_chinski_plec_dziecka.htm
sorki kalendarz chinski płci miało być ;)
sorki kalendarz chinski płci miało być ;)