Widok
Witajcie,
No i ja jestem, pozwolicie, że dołączę do Was. U mnie wg usg na 05.04.2014, ale wg ost. @ połowa marca, więc poczekamy, zobaczymy. Póki co mdłości te silniejsze odeszły, czasem jak już jestem mocno głodna to są silnijesze, brak wymiotów. Niestety senność dość spora, bo już po 21 czasem mam ochotę kimać. Póki co chodzę do pracy i ogólnie samopoczucie w normie.
No i ja jestem, pozwolicie, że dołączę do Was. U mnie wg usg na 05.04.2014, ale wg ost. @ połowa marca, więc poczekamy, zobaczymy. Póki co mdłości te silniejsze odeszły, czasem jak już jestem mocno głodna to są silnijesze, brak wymiotów. Niestety senność dość spora, bo już po 21 czasem mam ochotę kimać. Póki co chodzę do pracy i ogólnie samopoczucie w normie.
witam witam :)
przyłączam się do mamuś kwietniowych :) póki co termin na 9.04.2014 :)
zmęczenie to norma :) mdłości brak, chyba że z głodu bądź jako efekt wyczucia jakiegoś brzydkiego zapachu, mdleję notorycznie gdy jest za ciepło i za długo stoję.
Jedyne co mnie martwi to dojazdy do pracy 1,5 h w jedną stronę :) ale pożyjemy zobaczymy :)
Pozdrawiam
przyłączam się do mamuś kwietniowych :) póki co termin na 9.04.2014 :)
zmęczenie to norma :) mdłości brak, chyba że z głodu bądź jako efekt wyczucia jakiegoś brzydkiego zapachu, mdleję notorycznie gdy jest za ciepło i za długo stoję.
Jedyne co mnie martwi to dojazdy do pracy 1,5 h w jedną stronę :) ale pożyjemy zobaczymy :)
Pozdrawiam
Jestem Mamą prawie 2 letniej Anielki.
Jeszcze kilka dni temu nie miałam raczej objawów ciąży poza spóźniającą się @,ale to u mnie nic wielce dziwnego... jedyne co zwróciło moją uwagę szczególnie to mega senność, a w pierwszej ciąży tak nie miałam.
Zrobiłam więc test w zasadzie dlatego, że szłam w sobotę na wieczór panieński ;p i piękne dwie krechy się pojawiły.
Zatem jeszcze przed wizytą u gin.,ale już odliczamy.
Jeszcze kilka dni temu nie miałam raczej objawów ciąży poza spóźniającą się @,ale to u mnie nic wielce dziwnego... jedyne co zwróciło moją uwagę szczególnie to mega senność, a w pierwszej ciąży tak nie miałam.
Zrobiłam więc test w zasadzie dlatego, że szłam w sobotę na wieczór panieński ;p i piękne dwie krechy się pojawiły.
Zatem jeszcze przed wizytą u gin.,ale już odliczamy.
To jest moja pierwsza ciążą, oczekiwana (ale tylko kilka mcy ;). Termin mam ustalony na 27 kwietnia :) jak dotąd bez poważniejszych objawów, test zrobiłam, ponieważ bardzo bolały mnie piersi, a teraz to tylko ból pleców mi bardzo dokucza. Trzymam kciuki, żeby nie pojawiły się nudności, na razie nic na to nie wskazuje, oby się nie zmieniło ;)
Tak, moja pierwsza :). Mdłości te najgorsze chyba już mineły. Czasem jeszcze trochę mdli, ale to bardziej z głodu. Generalnie od jakiś 3-4 tygodni jem małe porcje a cześciej i lepiej się czuję. Wczoraj stojąc w markecie z jakieś 20 min czekając na obsługę w BOK, nagle zrobiło mi się ciepło i w głowie mi się zaczęło kręcić, gdybym nie wyszła na dwór, pewnie bym zemdlała...U mnie wychodzi teraz jakoś rozpoczęty 10 tydzień, Jutro idę do lekarza, wiec zobaczymy czy potwierdzi...
Właśnie, mam do Was pytanie, ile macie lat przyszłe mamy :)? Ja mam 32 skończone. Czy pracujecie? Ja póki co tak, i chciałabym jak najdłużej, oczywiście jak zdrowie pozwoli. Jakie macie podjeście czy ciąża to choroba i trzeba od razu na zwolnienie iść ? Czy też funkcjonujecie w miarę normalnie, jecie normalnie to co dotychczas? Czy wprowadzacie jakieś ograniczenia w życiu? Jeśli tak, to jakie ? Widzę, że niektóre dziewczyny popadają w skrajności, najlepiej się położyć do łóżka i czekać na 9 miesiąc a niektóre jedzą wszystko co popadnie, trenują itd. Mam znajomą, która w 9 miesiącu jeżdziła na rowerze, chodziła na basen i funkcjonowała w sumie jak przed ciążą (trochę inny styl bycia, bo nie mieszka w PL). Co o tym sądzicie? znam też pracodawców, którzy dowiedziawsze się o ciąży pracownicy - prawie, że wywalają je na zwolnienie- niby dla oszczędności firmowych.
Ja mam 28, bliżej nawet już do 29 :) Pracuję i jeśli mi zdrowie pozwoli, to pracować będę - ale ja mam działalność gospodarczą, to się tak zaraz chętnie na zwolnienie nie idzie... Również z powodów mojej działalności gospodarczej macierzyński "oddam" mojemu mężowi, on pracuje w budżetówce, tam nikt słowem nie piśnie na tatusia na tacierzyńskim :)
z ograniczeń - papierosy, kawa :) i przestałam biegać, ale biegałam po 8-10 km, to jednak trochę za dużo, żeby takie treningi utrzymać...
z ograniczeń - papierosy, kawa :) i przestałam biegać, ale biegałam po 8-10 km, to jednak trochę za dużo, żeby takie treningi utrzymać...
Ale mam tyły :) 30 skończone w sierpniu, teraz połowa 9 tygodnia, moja córeczka ma 22,5 miesiąca, wracam do pracy i bardzo się cieszę, bo bez tego zwariować w domu można, postaram się być w niej jak najdłużej tylko te dojazdy mnie wykończą. Czuję się już dobrze, wcześniej miałam mdłości po każdym jedzeniu, zwykle wieczorem i nadwrażliwość emocjonalną, do tego super nerwy i bezsenność, ale teraz tylko brzuch jak balon po każdym jedzeniu :)
Z tą pracą to jest temat rzeka, ale osobiście chcę jak najwięcej pozarabiać, żeby zasiłek macierzyński był przyzwoity, a i praca odciąga myśli od fikcyjnych problemów.
Ciekawa jestem gdzie chodzicie do lekarza? Bez nazwisk, ale ja tym razem wybrałam z nfz bardzo chwalonego a przy każdej wizycie siedzi w komórce, paranoja jakaś :/
Z tą pracą to jest temat rzeka, ale osobiście chcę jak najwięcej pozarabiać, żeby zasiłek macierzyński był przyzwoity, a i praca odciąga myśli od fikcyjnych problemów.
Ciekawa jestem gdzie chodzicie do lekarza? Bez nazwisk, ale ja tym razem wybrałam z nfz bardzo chwalonego a przy każdej wizycie siedzi w komórce, paranoja jakaś :/
Kasieńskas jak się nie dopuszcza do głodu czyli je cos ciagle ;p drobnego,ale trzeba mieć w zapasie to faktycznie mdlosci mogą ominąć, chociaż Ty już troszkę dalej wiec Ci dobrze :) Mnie jeszcze momentami mdli... ogórkowa jem właśnie :P
Ja się probuje zarejestrować w Wjeherowskim szpitalu do ktorejs z babeczek na nfz, ewetualnie do prowadzącej moja poprzednia ciaze prywatnie w Rumi.
Ja 29 skoncze w grudniu i jestem na wychowawczym.
Co do podejścia i zwolnien to zależy od charakteru pracy i atmosfery i oczywiście samopoczucia.
W poprzedniej ciąży bylam na zwolnieniu ponieważ bardzo zle się czułam, wymiotowałam tak,ze musiałam rac leki, poza tym pracuje w przedzkolu i zdarzyly mi się sytuacje,ze np. odwiedzając już na zwolnieniu, moja grupe ktores z dzieci uderzylo mnie w spory już brzuszek, takich sytuacji i zarazania się od dzieci chorobami wolalam uniknąć. Ponieważ w zasadzie od początku ciagle chorowałam razem z dziecmi, no i nie było mowy o zwolnieniu lekarskim jak nauczyciele chorowali bo był foch.
W 5/6 mies. skracala mi się szyjka i musiałam się oszcedzac rzeczywiście,ale generlanie bylam aktywna do ostatniego dnia. Oczywiście na rower bym nie wsiadła,ale spacery(mieszkam na 3 piętrze) ruch bez problemu.
Ja się probuje zarejestrować w Wjeherowskim szpitalu do ktorejs z babeczek na nfz, ewetualnie do prowadzącej moja poprzednia ciaze prywatnie w Rumi.
Ja 29 skoncze w grudniu i jestem na wychowawczym.
Co do podejścia i zwolnien to zależy od charakteru pracy i atmosfery i oczywiście samopoczucia.
W poprzedniej ciąży bylam na zwolnieniu ponieważ bardzo zle się czułam, wymiotowałam tak,ze musiałam rac leki, poza tym pracuje w przedzkolu i zdarzyly mi się sytuacje,ze np. odwiedzając już na zwolnieniu, moja grupe ktores z dzieci uderzylo mnie w spory już brzuszek, takich sytuacji i zarazania się od dzieci chorobami wolalam uniknąć. Ponieważ w zasadzie od początku ciagle chorowałam razem z dziecmi, no i nie było mowy o zwolnieniu lekarskim jak nauczyciele chorowali bo był foch.
W 5/6 mies. skracala mi się szyjka i musiałam się oszcedzac rzeczywiście,ale generlanie bylam aktywna do ostatniego dnia. Oczywiście na rower bym nie wsiadła,ale spacery(mieszkam na 3 piętrze) ruch bez problemu.
Ja już mam za sobą 3 usg. 1 na potwierdzenie ciąży w 5 tyg, poszłam od razu jak zrobiłam test. Na nfz niereana szybka wizyta, więc tyo pryw została, albo czekanie, ale nie mogłam czekać, bo bym się chyba wykończyła. Potem 2 tyg później sprawdzenie czy serce-bije, obie wizyty prywatnie, po 100zł poszło. Stwierdziłam, że takie lażenie prywatne to ostro po kieszeni pociągnie. Zaczęłam szukać na nfz lekarza, bo niby z jakiej racji mam co 4 tyg bulić za prywatne wizyty, a niektórzy lekarze mają wizyty po 100zł + usg koło 100zł, czyli 1 wizyta może nawet 200zł kosztować. Uznałam, że nie po to płacę składki co miesiąc, żeby teraz jeszcze bulić za wszystkie badania. Znalałam jakąś lekarkę na nfz, ale nie wiem co to za lekarka, więc się okaże. Póki co mam dystans. Jeśli wzbudzi we mnie jakiś niepokój, to poszukam innego. 3 usg miałam teraz w tym tygodniu, na wizycie nfz, i co ciekawe ta wizyta trwała około 20 min, lekarka mi na monitorze pokazała że serducho bije,że są 2 rączki, 2 nóżki, odpowiadała mi na pytania. Zleciła mi badania krwii moczu. A tam gdzie byłam na 2 pierwszych wizytach, lekarka to chyba tylko na kasę nastawiona. Zero jakiejś rozmowy., zachęcenia do rozmowy, tym bardziej, że to pierwsza ciąża. Poza tym co za podejśe mówi,żeby się zapisać na wizyty co 4 tyg na prowadzenie ciąży na nfz, a sama dobrze wie, że na nfz do końca X.2013 wizyt już nie ma, i zostają tylko prywatne. Denerwują mnie tacy lekarze. Natomiast ta na nz za 2 tyg lekarka kazała mi przyjść na sprawdzanie NT przezierność karkową. Dzisiaj byłam zrobić badania krwi-chyba 7 fiolek mi pobrali, zszokowana byłam :) tą ilością. W pracy jeszcze nic nie mówię, czekam na to badanie za 2 tyg, podobno po 12 tyg można już posłuchać bijącego serca. Wg osttaniego usg mi wyszło, że termin mam na 30.03.2014, ale zupełie to się nie zgadza z moim ostatnim @, więc ten termin porodu to trochę chyba jak ruletka. Czekam na ten moment, jak będzie wszystko ok to wtedy już będę mogła powiedzieć rodzinie i w pracy.Póki co wie tylko mąż mój i 1 przyjaciółka. Czy Wy też to ukrywacie ? i jak długo ? Ja znam tyle przypadków, że dziewczyny poroniły do 3 miesiąca, że stwierdziłam, że wolę nic nie mówić jeszcze, bo nie chciałabym, żeby potem rodzina mi współczuła itp. Wiem, jak stratę moja siostra starsza przeżyła irodzinne smucenie jej nie pomagało. I jak miną te pierwsze 12 tyg to dopiero wtedy chyba powiemy. Jem teraz dość regularnie, te mniejsze porcje i jedzenie częściej to świetna sprawa. W ogóle jby mdłości odchodziły. Na szczęście na wymioty mnie nie bierze. Cieszę się, że mogę prowadzić auto, chodzić, pracować. Ciekawe tylko co mój pracodawca... czy nie wywali mnie na zwolnienie... Co myślicie o gimnastyce dla ciężarnych, chodził któraś z Was? Zimą tak często pewnie na długie spacery nie będę chodzić, a jakaś kondycja by się przydała przed porodem. Wybrałyście już szkoły rodzenia? albo macie jakieś znajome? Coś polecicie? Pozdrawiam Was :)
Poza poczytaniem opinii na temat lekarza na forach, np. coś w stylu znanylekarz.pl, polecam Ci zerknięcie na stronę Naczelnej Izby Lekarskiej - tam jest centralny rejestr lekarzy, będziesz mogła sobie zobaczyć, jaką specjalizację i który stopień ma lekarz, i czy wszystko z jego wykonywaniem zawodu jest w porządku. Tak dla świętego spokoju :)
Ja nie ukrywam ciąży "w rodzinie", w gronie przyjaciół owszem, ale to ze względu na to, że jedna koleżanka stara się bezskutecznie zajść od wielu lat, a we wrześniu ma mieć zabieg - poczekam, nie chcę jej przykrości robić.
Na gimnastykę chodzić zamierzam, niestety nie mam jeszcze nic na oku - więc przyłączam się do pytania :)
Ja nie ukrywam ciąży "w rodzinie", w gronie przyjaciół owszem, ale to ze względu na to, że jedna koleżanka stara się bezskutecznie zajść od wielu lat, a we wrześniu ma mieć zabieg - poczekam, nie chcę jej przykrości robić.
Na gimnastykę chodzić zamierzam, niestety nie mam jeszcze nic na oku - więc przyłączam się do pytania :)
Blondynaaa no niestety, dziewczyny są najdalej w 10 tygodniu i też pewnie nie chcą zapeszać, ale forum to tylko kwestia czasu :)
Kasieńkas no to się nazywa wpis ;) wszystko co potrzebne w nim zawarłaś. Ja przy pierwszej ciąży źle trafiałam ale w swissmedzie, aż w końcu poszłam prywatnie, co prawda buliłam co wizytę 150zł, ale wiedziałam wszystko. Teraz jestem na nfz u znanego polecanego lekarza, ale i tak będę do poprzedniego na kontrole co jakiś czas chodzić prywatnie. Możemy tu podawać nazwiska? chyba tak, gdzie chodzić do tej lekarki?
przy pierwszej ciąży też mi 6 fiolek pobrali :) ale teraz miałam część badań robionych wcześniej, bo jestem krwiodawcą.
Poprzednio czekałam do końca 1 trzymestru, tylko rodzice i rodzeństwo wiedziało, ale teraz musiałam im powiedzieć już w 6 tygodniu, bo stresowałam się strasznie i nie wiedziałam co brać, no i uznałam że nie będę czekać także spoko osób wie, ale w pierwszej ciąży popieram żeby poczekać.
Na początku możesz ćwiczyć nawet na siłowni, tylko delikatnie, powoli, później są specjalne zajęcia dla ciężarnych, zależnie od tego gdzie mieszkasz.
Kasieńkas no to się nazywa wpis ;) wszystko co potrzebne w nim zawarłaś. Ja przy pierwszej ciąży źle trafiałam ale w swissmedzie, aż w końcu poszłam prywatnie, co prawda buliłam co wizytę 150zł, ale wiedziałam wszystko. Teraz jestem na nfz u znanego polecanego lekarza, ale i tak będę do poprzedniego na kontrole co jakiś czas chodzić prywatnie. Możemy tu podawać nazwiska? chyba tak, gdzie chodzić do tej lekarki?
przy pierwszej ciąży też mi 6 fiolek pobrali :) ale teraz miałam część badań robionych wcześniej, bo jestem krwiodawcą.
Poprzednio czekałam do końca 1 trzymestru, tylko rodzice i rodzeństwo wiedziało, ale teraz musiałam im powiedzieć już w 6 tygodniu, bo stresowałam się strasznie i nie wiedziałam co brać, no i uznałam że nie będę czekać także spoko osób wie, ale w pierwszej ciąży popieram żeby poczekać.
Na początku możesz ćwiczyć nawet na siłowni, tylko delikatnie, powoli, później są specjalne zajęcia dla ciężarnych, zależnie od tego gdzie mieszkasz.
Cześć Dziewczyny, wczoraj byłam u lekarza i potwierdził ciążę :) Termin porodu wyznaczył na 02.05 ale że nie ma jeszcze mamusiek majowych podłączam się do Was. Jestem w 6t1d i też byłam prywatnie. Zastanawiam się czy możecie kogoś polecić na nfz, będę wdzięczna. Kasieńkas kogo Ty wynalazłaś, bo z tego co piszesz, to fajna lekarka musi być. Acha i jeszcze jedno pytanie mam czy za te badania krwi płaciłaś, czy tez na nfz dostałaś??
mila na NFZ jest tylko morfologia, glukoza i mocz, a reszta czyli tsh, hiv i hcv są płatne, no trochę kosztuje, pewnie też toxoplazmoza i cytomegalia, jeśli z zakładu pracy jesteś przydzielona do prywatnej kliniki jak luxmed czy swissmed to będziesz mieć wszytko opłacone, ale tak dobrze to rzadko jest :)
poszłam na nfz, żeby potwierdzić ciążę (o której już wiedziałam z wizyty prywatnej) i dostałam od lekarki na nfz skierowanie na badania.zamierzam do niej chodzić właśnie głównie po to, żeby badania mieć gratisowo, zabierają mi składki z pensji, to co ? należy się ciężarnej opieka podstawowa, chyba co nie ? a prywatnie może na jakąś kontrolę też pójdę, zaczęło mi to chodzić po głowie, jak Wasze opinie poczytałam
No właśnie słyszałam, że można dostać na te badania skierowanie, zależy to tylko od dobrej woli lekarza. A jak sprawdzałam prywatnie jest to koszt ok 300zł. Też nie uśmiecha płacić za wszystkie badania skoro tak jak piszesz co miesiąc odciągają nam niemale pieniądze. Może umówię sie do tej Twojej lekarki, napisz proszę jak ma na nazwisko
Ja na nfz znalazłam na 21 września ale chce wcześniej wiec pojde prywatnie, później się przeniosę do innej gin. do Wejh., mam nadz.,ze się uda.
my ani pierwszej ani obecnej ciąży w ogole nie ukrywaliśmy, co więcej o ciąży z Anielka dowiedzieliśmy się baaardzo wcześnie, kreska była cieniem cienia jakiś 4 tydzień leciał może, w ciągu kolejnych 2-3 tyg. wiedzieli na pewno najbliżsi i w pracy.
jestem zdania,ze co ma być to będzie, wola Boża, chociaż rozumiem,ze jeśli cos by się dzialo to byłoby bardzo przykre dlatego rozumiem przeciąganie.
Ja jednak wolę tak :)
Jeśli chodzi o szkole rodzenia to My wkoncu w ogole nie trafiliśmy, a urodziliśmy, i polozna NAs chwalila :P NAstawialam się na bol i słuchanie poloznej.
Co do kondycji to lazilam, fruwałam cala ciaze do dnia ostatniego nie cieli mnie,takze mysle ie było ze mna najgorzej, Troche tylko peklam w srodku ponieważ Malutka się pchala na swiat ;)
A jeśli chodzi o unikaie mowienia koleżankom, które nie mogą zajść w ciaze to raczej staram się podnosić na duchu, ja miałam hiperprolaktynemie i tez mielismy problem i proszę ;p
Polecilismy się modlitwie znajomego Ksiedza i w pakiecie po dwóch latach drugi Maluszek ;) a myśleliśmy,ze może zostaniemy z jednym dzieckiem z taimi problemami.
my ani pierwszej ani obecnej ciąży w ogole nie ukrywaliśmy, co więcej o ciąży z Anielka dowiedzieliśmy się baaardzo wcześnie, kreska była cieniem cienia jakiś 4 tydzień leciał może, w ciągu kolejnych 2-3 tyg. wiedzieli na pewno najbliżsi i w pracy.
jestem zdania,ze co ma być to będzie, wola Boża, chociaż rozumiem,ze jeśli cos by się dzialo to byłoby bardzo przykre dlatego rozumiem przeciąganie.
Ja jednak wolę tak :)
Jeśli chodzi o szkole rodzenia to My wkoncu w ogole nie trafiliśmy, a urodziliśmy, i polozna NAs chwalila :P NAstawialam się na bol i słuchanie poloznej.
Co do kondycji to lazilam, fruwałam cala ciaze do dnia ostatniego nie cieli mnie,takze mysle ie było ze mna najgorzej, Troche tylko peklam w srodku ponieważ Malutka się pchala na swiat ;)
A jeśli chodzi o unikaie mowienia koleżankom, które nie mogą zajść w ciaze to raczej staram się podnosić na duchu, ja miałam hiperprolaktynemie i tez mielismy problem i proszę ;p
Polecilismy się modlitwie znajomego Ksiedza i w pakiecie po dwóch latach drugi Maluszek ;) a myśleliśmy,ze może zostaniemy z jednym dzieckiem z taimi problemami.
Poczytałam te opinie, hm... cóż mogę rzec. Byłam na wizycie prywatnej i byłam u niej. U niej wizyta trwała 20 min i mi wszystko na monitorze objaśniała a ta z prywatnej 5 min i zero info. Poczułam się jak śmieć. Po wyjściu z gabinetu z mężem, miałam ochotę wrócić i zapytać- za co te 100zł skasowała? Ale mąż mnie przystopował. U tej MW-S byłam dopiero 1 raz, jedyny lekarz, którego na szybko znalazłam na nfz i dość szybki termin był. poza tym zleciła mi pierwsze badania, za 2 tyg ma mi wydać kartę ciąży. Zawsze można zmienić, zawsze można iść też prywatnie.Opinie są różne. Ja już wiem, że nie tylko na Niej będę bazować. A pozostałe kobietki do których lekarzy chodzicie? Nie wiem jak tu z nazwiskami i nazwami przychodni.czy można podawać czy nie :/, jakby co to zawsze mogę podać maila, to możecie pisać :). Poza tym skąd jesteście? Wszystkie z Trójmiasta?
Hej też jestem mamą kwietniową i też chodzę do szemryka. Dał mi też skierowanie na glukoze, mocz i morfologie a reszta płatna. Z tego co zdążyłam się zorientować to wszystkie te badania typu hiv, hcv itp sa refundowane przez nfz, wiec dlaczego on nie daje skierowania na te badania tylko kaze je wykonac prywatnie? czy nfz placi im za pacjentke za caly pakiet a oni reszte kasy co zostaje kasują sobie? tak samo nie robi badan genetycznych w 13 i 20 tyg, tylko kaze isc prywatnie. Nie podoba mi sie to. dziewczyny mozecie powiedziec czy wasi lekarze daja wam skierowania na wszystkie badania na nfz?
W sumie też jestem ciekawa, bo byłam pewna że oprócz morfologii i glukozy płaci się za wszytko. Słyszałam że wysyła do kogoś innego na te dodatkowe badania, ale nie wiem jak teraz jest kiedy mają nową siedzibę na reformackiej, może lepszy sprzęt. Dla mnie ważne jest podejście do pacjenta, bo chyba każda mama się martwi i chce wiedzieć czy wszystko ok, ja się na ostatniej wizycie tylko dowiedziałam jaki mam termin, a czy wszystko ok to już nie. Mam wrażenie że wpadam na tą wizytę i wychodzę po 5 minutach, no ale może od następnego razu się to trochę pozmienia bo w końcu maluch już jest embrionem nie zarodkiem :)
Ja u Dr P. też szybko wyszłam ... Moja pierwsza wizyta t o było potwierdzenie ciąży i termin porodu.
Drugi termin to założyli mi kartę ciązy zważyli zmierzyli ćiśnienie , zbadali powiedzieli ile ma mm.
Dostałam oczywiście skierowanie na badania glukoza mocz morfologia
Trzecia wizyta sprawdzenie ,czy jest ok i zobaczenie czy serduszko bije.
Kolejna to jest Usg krokowe... idę prywatnie ,bo nie wiem czy gdzieś robią to na Nfz..? może wiecie..?
Wizyty mam średnio co dwa tyg. z jednej strony się cieszę :)
Drugi termin to założyli mi kartę ciązy zważyli zmierzyli ćiśnienie , zbadali powiedzieli ile ma mm.
Dostałam oczywiście skierowanie na badania glukoza mocz morfologia
Trzecia wizyta sprawdzenie ,czy jest ok i zobaczenie czy serduszko bije.
Kolejna to jest Usg krokowe... idę prywatnie ,bo nie wiem czy gdzieś robią to na Nfz..? może wiecie..?
Wizyty mam średnio co dwa tyg. z jednej strony się cieszę :)
Usg krokowe? nie słyszałam o takim, czym się różni od zwykłego? pamiętam że w około 13 tygodniu robi się nt czyli przezierność karkową, ale to podchodzi pod badanie genetyczne. Ja idę jutro na badanie, liczę że chociaż dowiem się ile wzrostu ma maluch i dostanę zdjęcie, bo poprzednio drukarka nie działała :/
Witam dziewczyny :) Wprawdzie watek jest o mamusiach kwietniowych a ja mam termin na 4.03 ale chyba sie moge dołaczyc. To moja pierwsza ciaza mam 27 lat. Dzis zaczelam 15 tydzien i jest coraz lepiej, bo przez 3 miesiace wymiotowalam strasznie :( ale jest lepiej. Powiedzcie mi czy chodzicie gdzies na jakis fitness dla kobiet w ciazy? Jestem chetna ale niestety dlugo pracuje (swoja działalnosc gospodarcza) takze bede jak najdłuzej sie da... A przy okazji zapraszam wszystkie przyszłe mamy na zabiegi dla kobiet w ciazy do Kashmir Spa:) (mała autoreklama:)) Sluchajcie chodze do dr Deoringa ktos tez? Pozdrawiam dziewczyny.
Jednak wymioty nie ustały:( Ja chodze i na Nfz i prywatnie. Na fundusz wiadomo zeby badania robic w głownej mierze, ale warto miec tez innego lekarza. Robilam badania i nfz pokrywa tylko czesc morfolgie, cukier, mocz takie podstawowe, genetyczne tokosplazmoze, rozmaz i cynomegalie placiclam i tak takze z tego co pisalyscie wczesniej nie tylko u waszego gin tak jest niestety.
Znalazłam zajęcia na morenie w pro-active fitness http://www.pro-active.com.pl/
Pozwalają ćwiczyć dopiero od 2 trymestru, ale przynajmniej ludzka godzina :).
Pozwalają ćwiczyć dopiero od 2 trymestru, ale przynajmniej ludzka godzina :).
Do Mielcarka, na sosnkowskiego przyjmuje prywatnie wizyta 150zł.
W ciąży chodziłam do CSpołudnie które teraz nazywa się tak http://cityfitness.gda.pl i mają zajęcia na 10.15. Niestety, zwykle zajęcia dla ciężarnych są w środku dnia, widać każdy myśli że ciężarówki siedzą w domu :)
Malwina witaj. Tutaj się powoli forum rozkręca, ale marcowe też gdzieś jest i pewnie więcej wpisów mają, tak z zazdrością będziemy patrzeć jak daleko jesteś ;) Może mdłości niedługo przejdą, bo w końcu ile można :) Może dzięki temu chociaż tyle nie przytyjesz, bo mi od razu przyszły 2kg, po prostu sobie za dużo pozwoliłam :)
W ciąży chodziłam do CSpołudnie które teraz nazywa się tak http://cityfitness.gda.pl i mają zajęcia na 10.15. Niestety, zwykle zajęcia dla ciężarnych są w środku dnia, widać każdy myśli że ciężarówki siedzą w domu :)
Malwina witaj. Tutaj się powoli forum rozkręca, ale marcowe też gdzieś jest i pewnie więcej wpisów mają, tak z zazdrością będziemy patrzeć jak daleko jesteś ;) Może mdłości niedługo przejdą, bo w końcu ile można :) Może dzięki temu chociaż tyle nie przytyjesz, bo mi od razu przyszły 2kg, po prostu sobie za dużo pozwoliłam :)
helooo, ja w piwerwszej ciąży przytylam nieclae 12 kg i w sumie w momencie porodu praktycznie wszystko ze mnie uszlo ;p o powrocie do domu wazylam mniej więcej tyle co przed ciaza, dlatego może ze w sumie w ciąży "w sobie schudłam" a weszlo w brzuszek.
Malwina w pierwszej ciąży wymiotowałam do 15 tyg.,...;p ale musiałam brac leki na hamowanie wymiotow bo wkoncu może to grozic odwodnieniem ;/
Malwina w pierwszej ciąży wymiotowałam do 15 tyg.,...;p ale musiałam brac leki na hamowanie wymiotow bo wkoncu może to grozic odwodnieniem ;/
Ja jestem z Piastów przy pogodnym, więc prawie Orunia :)
No jak się wymiotuje w I trm. to nie da się przytyć.
Wczoraj byłam u lekarza. Maluszek w wieku 9 tyg. i 2 dni ma 23 mm, ma dużo miejsca do pływania. Serduszko bije, ale obraz był słaby i zdjęcia też nie mam, bo drukarka nadal nie działa. Za 2 tygodnie wizyta z NT, już w innym miejscu może w końcu będę mieć pamiątkę :)
No jak się wymiotuje w I trm. to nie da się przytyć.
Wczoraj byłam u lekarza. Maluszek w wieku 9 tyg. i 2 dni ma 23 mm, ma dużo miejsca do pływania. Serduszko bije, ale obraz był słaby i zdjęcia też nie mam, bo drukarka nadal nie działa. Za 2 tygodnie wizyta z NT, już w innym miejscu może w końcu będę mieć pamiątkę :)
drosera to już maluszek ma swój wymiar :) szybko rosną te kropeczki.
Blondynaaa jesteś widzę w podobnym momencie, ja mam termin na 13.04. Niestety za tydzień wracam do pracy, ale pod wieczór chętnie sobie pospaceruję :) Ile teraz maluszek ma? też na początku myślałam o dziewczynce, ale im jestem dalej tym bardziej mi to obojętne :)
W poprzedniej ciąży miałam książkę W oczekiwaniu na dziecko wyd. 2004, teraz też kupiłam ale z 2010, ale bardziej mi pasowała ta starsza, bardziej przejrzysta. Tak jest wszystko do porodu i pierwsze dni w domu. Jeden jest minus, pisana w usa i przypisy też amerykańskie, nie chciało im się posprawdzać polskiego prawa.
Blondynaaa jesteś widzę w podobnym momencie, ja mam termin na 13.04. Niestety za tydzień wracam do pracy, ale pod wieczór chętnie sobie pospaceruję :) Ile teraz maluszek ma? też na początku myślałam o dziewczynce, ale im jestem dalej tym bardziej mi to obojętne :)
W poprzedniej ciąży miałam książkę W oczekiwaniu na dziecko wyd. 2004, teraz też kupiłam ale z 2010, ale bardziej mi pasowała ta starsza, bardziej przejrzysta. Tak jest wszystko do porodu i pierwsze dni w domu. Jeden jest minus, pisana w usa i przypisy też amerykańskie, nie chciało im się posprawdzać polskiego prawa.
Dziewczyny krótkie pytanko czy któraś z was chce może odkupić spodnie ciążowe? Materiał miękki jeans, rozciągliwy, nie jest sztywny, z wygodnym pasem ciążowym, regulowanym dodatkowo guzikiem z tyłu. Rozmiar 38 M. Spodnie są nowe, kupiłam na początku ciąży, ale nie dopasowałam z rozmiarem. Cena 40zł. Jeśli ktoś chce zobaczyć zdjęcia, bądź wymiary piszcie monikazab@gmail.com. Jestem z Gdańska, więc można zobaczyć :)
Pozdrawiam i powodzenia :)
Pozdrawiam i powodzenia :)
hehe faktycznie "ciaża do 3 r.z." hehe fajnie zabrzmiało :D
Ja jestem nerwowa jak nie wiem...masakra jakas...
Mamy już dziewczynke zatem eraz to wszytsko jedno :)
Blondynkaa haaa! Nasza Anielka tez "prawie" wcelowala na 2 rocznice ;) mamy 12 września a urodzila się 22 ;) "prawie" ale fajie taki prezent na Rocznice, a co :)
miłego dnia MAmuski, normalnie chyba zaczne melise pic ;p
Ja jestem nerwowa jak nie wiem...masakra jakas...
Mamy już dziewczynke zatem eraz to wszytsko jedno :)
Blondynkaa haaa! Nasza Anielka tez "prawie" wcelowala na 2 rocznice ;) mamy 12 września a urodzila się 22 ;) "prawie" ale fajie taki prezent na Rocznice, a co :)
miłego dnia MAmuski, normalnie chyba zaczne melise pic ;p
Mój szwagier urodził się dokładnie w rocznicę ślubu, ale ja jestem za tym żeby dziecko miało własny dzień na urodziny a nie łączony z innym świętem :)
No ja mam problemy ze stresem od pierwszego dnia jak dowiedziałam się że jestem w ciąży, a też jeden maluch już jest na świecie. Także melisa jest już rutyną, ale na bezsenność niewiele daje.
No ja mam problemy ze stresem od pierwszego dnia jak dowiedziałam się że jestem w ciąży, a też jeden maluch już jest na świecie. Także melisa jest już rutyną, ale na bezsenność niewiele daje.
Cześć, u mnie termin pierw był na połowę marca, potem na 05.04 a teraz wychodził na 30.03, więc już nic nie rozumiem. Problem w tym, że miałam kosmicznie nieregularne @ po odstawieniu piguł. Ciekawe co wyjdzie na następnym usg. Za 4 dni mam badanie na karczek... trochę się denerwuję... jak będzie można to też chciałabym usłyszeć serducho. Relację zdam po badaniu. Co sądzicie o chodzeniu do lekarza z mężami ? Chodzicie same czy razem ? Ostatnie kilka dni jakieś nerwowe mam, jak bym była przed @ no i apetyt coś mi się pojawił... ostatnio 4 dni pod rząd jadłam sledzie na kolację. A Wy na co macie apetyt? Muszę się tylko pilnować, bo całe życie niedowagę miałam i BMI poniżej 18. Dzisiaj kończę 11 tydzień. Ostatnio jak byłam na wizycie, mówię do lekarki, to co 3 miesiąc zaczynamy...a ona do mnie, że lekarze ciążę określają tygodniami a nie miesiącami-spotkałyście się z tym? No i poza tym cały czas bywam śpiącaa, o 22 chodzę spać, dłużej nie daję radyt wytrzymać, a wstaję do pracy o 6.30. Pozdrawiam :)
kaja jeśli chcesz prywatnie to polecam Mielcarka na sosnkowskiego, bardzo się przejmował moją pierwszą ciążą. A na nfz, nie wiem, mój nie wygląda na przejmującego się, ale potrafi uspokoić :)
Termin podstawowy wylicza się z dodania 40 tygodni do pierwszego dnia ostatniej miesiączki. Sprzęt usg wylicza termin na podstawie rozmiarów malucha w stosunku do jakiejś tam normy. Najlepiej przyjąć termin ten pierwszy, a czas wszystko zweryfikuje. za półtora tygodnia też idę na to badanie i też mam nerwa, ale o dziwo moja znajoma nie miała tego badania, bo ponoć na nfz nie robią, ja idę prywatnie. Męża proponuję brać jak będzie już robione usg zewnętrzne, więcej widać i większy komfort, z resztą i tak na samo usg się zaprasza męża, a podczas rozmowy z lekarzem czeka w poczekalni.
Z tymi zachciankami w pierwszym trymestrze jest różnie, ja jak zjem cokolwiek to jest mi niedobrze. Nie mam mdłości tylko prawdopodobnie stres tak na mnie działa. Na razie zależy od dnia, na razie niestety się rozchorowałam i szukam cudownego sposobu na wyzdrowienie, bo przecież nic brać nie można :/
Ciąże rzeczywiście oznacza się zawsze tygodniami, miesiącami określają tylko Ci którzy w ciąży nie byli i pytają 'który miesiąc" :) Na każdej stronie o ciąży będziesz mieć podział na tygodnie, głównie dlatego że każdy tydzień różni się dość znacząco, maluch mocno się zmienia i rośnie. Między nami jest tydzień różnicy, bo ja właśnie kończę 10 :) Daj znać jak wyszła przezierność, też jestem ciekawa.
Termin podstawowy wylicza się z dodania 40 tygodni do pierwszego dnia ostatniej miesiączki. Sprzęt usg wylicza termin na podstawie rozmiarów malucha w stosunku do jakiejś tam normy. Najlepiej przyjąć termin ten pierwszy, a czas wszystko zweryfikuje. za półtora tygodnia też idę na to badanie i też mam nerwa, ale o dziwo moja znajoma nie miała tego badania, bo ponoć na nfz nie robią, ja idę prywatnie. Męża proponuję brać jak będzie już robione usg zewnętrzne, więcej widać i większy komfort, z resztą i tak na samo usg się zaprasza męża, a podczas rozmowy z lekarzem czeka w poczekalni.
Z tymi zachciankami w pierwszym trymestrze jest różnie, ja jak zjem cokolwiek to jest mi niedobrze. Nie mam mdłości tylko prawdopodobnie stres tak na mnie działa. Na razie zależy od dnia, na razie niestety się rozchorowałam i szukam cudownego sposobu na wyzdrowienie, bo przecież nic brać nie można :/
Ciąże rzeczywiście oznacza się zawsze tygodniami, miesiącami określają tylko Ci którzy w ciąży nie byli i pytają 'który miesiąc" :) Na każdej stronie o ciąży będziesz mieć podział na tygodnie, głównie dlatego że każdy tydzień różni się dość znacząco, maluch mocno się zmienia i rośnie. Między nami jest tydzień różnicy, bo ja właśnie kończę 10 :) Daj znać jak wyszła przezierność, też jestem ciekawa.
Do sharana blondyna i inne dziewczyny:) Jestem z Orunii tzn swoj Gabinet kosmetyczny mam na Orunii i moge jak najbardziej z wami chodzic nawet i na kijki. Zapisałam sie na basen w piatki (wiec ze duzo jest przeciwniczek, ale ja basen lubie najbardziej). Mi niestety inaczej niz wszystkim pasuja zajecia fitness rano chyba ze bedziemy chodzic w pon i piatki bo wtedy konca o 15:). Słuchajcie jestem w 16 tyg. maluszek ma juz 10 cm a ja przytyłam 3 kg od poczatku wczoraj klientka mnie lekko przestraszyła bo powiedziała, że to duzo tym bardziej ze niestety wymiotowałam ale juz praktycznie preszły nudnosci miałyscie racje:) Ja chodze do dr Deoringa niestety MIelcarek ma takie godz przyjec ktore mi nie pasuja...:(
Przeciwniczek basenu? przecież to najlepsza rzecz dla ciężarówek :) ja za tydzień zaczynam pracę, w domu będę po 17 i dlatego na razie nigdzie się nie zapisałam bo nie wiem ile po pracy będę mieć siły.
Ale od najbliższej środy do piątku jestem jeszcze w domu i ciągu dnia chętnie się spotkam o ile znajdziecie chwilę :)
Już ma 10cm? wow, no to chyba idealnie wyliczona ciąża, bo moje raczej będzie mniejsze w tym wieku :) Nie przejmuj się gadaniem innych, niektóre dziewczyny chudną w pierwszym trymestrze a inne przybierają nawet 6kg! i wszystko jest normalne. Zaczęłaś już 2 trymestr czyli maluch rośnie i normalnie przybierasz. Dopóki lekarz nie zwróci Ci uwagi, a na razie nie ma na co, to się nie przejmuj, bo jest masa wszechwiedzących kobiet, które tylko straszą :) także zapraszam na spacerek.
Ale od najbliższej środy do piątku jestem jeszcze w domu i ciągu dnia chętnie się spotkam o ile znajdziecie chwilę :)
Już ma 10cm? wow, no to chyba idealnie wyliczona ciąża, bo moje raczej będzie mniejsze w tym wieku :) Nie przejmuj się gadaniem innych, niektóre dziewczyny chudną w pierwszym trymestrze a inne przybierają nawet 6kg! i wszystko jest normalne. Zaczęłaś już 2 trymestr czyli maluch rośnie i normalnie przybierasz. Dopóki lekarz nie zwróci Ci uwagi, a na razie nie ma na co, to się nie przejmuj, bo jest masa wszechwiedzących kobiet, które tylko straszą :) także zapraszam na spacerek.
Co do terminu to wyjdzie w praniu. Ja idę na nfz na to badanie, zobaczę czy po badaniu mi zaspiewają, że mam płacić, czy nie, okaże się jutro.
Męża raz miałam na usg wewn. i był podczas całej mojej wizyty i podczas badania jak i wywiadu. Jakoś nie czułam się źle z tym, w końcu jest 1 ze sprawców, więc.... On sam chyba był trochę wystarszony całą sytuacją, ale chyba zaczął się oswajać. Na usg zewn. też będę chciała go wziąć i na 3D, żeby mógł bobasa zobaczyć, posłuchać serca. Zobaczymy jakie zainteresowanie wykaże, bo nie wszyscy faceci lubią takie klimaty, to tak jak z porodami.
Mnie kilka dni temu dopadło kichanie, pogoda niezbyt udana i trzeba się cieplej ubierać. Też z początku nie wiedziałam czym się leczyć, bo żadnych medykamentów wolę nie brać. Postanowiałm więc pić herbatę ciepłą z miodem i cytryną oraz zrobiłam sobie syrop z cebuli i czosnku. Chuchnięcie niezbyt po tym jest, ale zdrowie teraz najważniejsze, więc jadę na tym od 2 dni.
Męża raz miałam na usg wewn. i był podczas całej mojej wizyty i podczas badania jak i wywiadu. Jakoś nie czułam się źle z tym, w końcu jest 1 ze sprawców, więc.... On sam chyba był trochę wystarszony całą sytuacją, ale chyba zaczął się oswajać. Na usg zewn. też będę chciała go wziąć i na 3D, żeby mógł bobasa zobaczyć, posłuchać serca. Zobaczymy jakie zainteresowanie wykaże, bo nie wszyscy faceci lubią takie klimaty, to tak jak z porodami.
Mnie kilka dni temu dopadło kichanie, pogoda niezbyt udana i trzeba się cieplej ubierać. Też z początku nie wiedziałam czym się leczyć, bo żadnych medykamentów wolę nie brać. Postanowiałm więc pić herbatę ciepłą z miodem i cytryną oraz zrobiłam sobie syrop z cebuli i czosnku. Chuchnięcie niezbyt po tym jest, ale zdrowie teraz najważniejsze, więc jadę na tym od 2 dni.
no ja tez tak mowilam, ze mimo wszytsko jednak fajnie jest mieć "swój dzień" zarówno rocznicy jak urodzinek :P W NAsza Rocznice pewnie byśmy glownie swietowali urodzinki dziecka hehe , o nie! ;)
Z gdanska lekarzy nie znam zatem nie pomoge ;/ ja w Gdansku do Dr Puzio jezdizlam ale prywatnie i w zasadzie tylko na bad.prenatalneale facet zna się na rzeczy. Dobry specjalista.
Dzis dowiem się konkretnego terminu ;p wkoncu ide do gin. ;/ trochę pozno,ale ciężko było się dobic.
Udalo się tam gdzie chciałam zatem mam nad.,ze jeśli nic się nie zmieni będę chodzic do dr Dubaniewicz do Wjeherowa.
Kasienkas ja zawsze chętnie z Mezem do gin. chocidzlam ( znaczy w ciąży ;)) i naprawdę oboje mielismy z tego sporo radochy. A gin. do której chodziłam zaprosila Go do gabinetu nawet jak poszlam na wizte po pologu, tak żeby pogadać, miał już wygrzane swoje miejsce ;)
Ja tez padam wcześniej albo czasem w ciągu dnia co mi się normalnie nie zdarzalo.
sharana racja, wszystko na bazie czarnego bzu i tego typu ziolek ;) jeśli chodzi o kurowanie się ewentualnie sa dla kobiet w ciąży syropy jakies na bazie czarnego bzu wlasnie,ale mnie to tam slabo, najbardziej syrop cebulowy dzialal ;) bleeeee
z tymi terminami to tak jak mówicie 40 tyg.aczkolwiek lek.czesto licza ta metoda dodawania 7 dni do dia rozp.ostatniej @ dodając rok i odejmując 3 miesiące. wtedy mi co innego wychodzi ;p :D
Z gdanska lekarzy nie znam zatem nie pomoge ;/ ja w Gdansku do Dr Puzio jezdizlam ale prywatnie i w zasadzie tylko na bad.prenatalneale facet zna się na rzeczy. Dobry specjalista.
Dzis dowiem się konkretnego terminu ;p wkoncu ide do gin. ;/ trochę pozno,ale ciężko było się dobic.
Udalo się tam gdzie chciałam zatem mam nad.,ze jeśli nic się nie zmieni będę chodzic do dr Dubaniewicz do Wjeherowa.
Kasienkas ja zawsze chętnie z Mezem do gin. chocidzlam ( znaczy w ciąży ;)) i naprawdę oboje mielismy z tego sporo radochy. A gin. do której chodziłam zaprosila Go do gabinetu nawet jak poszlam na wizte po pologu, tak żeby pogadać, miał już wygrzane swoje miejsce ;)
Ja tez padam wcześniej albo czasem w ciągu dnia co mi się normalnie nie zdarzalo.
sharana racja, wszystko na bazie czarnego bzu i tego typu ziolek ;) jeśli chodzi o kurowanie się ewentualnie sa dla kobiet w ciąży syropy jakies na bazie czarnego bzu wlasnie,ale mnie to tam slabo, najbardziej syrop cebulowy dzialal ;) bleeeee
z tymi terminami to tak jak mówicie 40 tyg.aczkolwiek lek.czesto licza ta metoda dodawania 7 dni do dia rozp.ostatniej @ dodając rok i odejmując 3 miesiące. wtedy mi co innego wychodzi ;p :D
Mam kilka ciekawych spostrzeżeń. Jakimś cudem udało mi się wyjść z przeziębienia w 5 dni, musiałam jednak na noc używać Otrivin (w ciąży niedozwolony, ale dlatego że nie testowany w Polsce na kobietach), w przeciwnym razie bym nie zasnęła. Pomógł też bardzo inhalator elektryczny, ale to nie jest łatwe do zdobycia narzędzie.
Od tygodnia na śniadanie jem albo drożdżówkę albo pączka, na nic innego nie mam ochoty ;) Wieczorami zwykle jem konkrety. A jak u Was jest z dietą w ciąży? Są pewne zakazane produkty, ale generalnie trzeba odżywiać się zdrowo. W pierwszej ciąży się do tego stosowałam, żadnych leków, zdrowa dieta a mała i tak urodziła się z niską wagą urodzeniową, dlatego teraz nie trzymam się tego tak restrykcyjnie, szczególnie że różnie z tym nastrojem. Niestety mam problemy ze spaniem, podchodzi to już pod bezsenność, muszę mieć odpowiednie warunki do spania i ciągle boję się że nie zasnę :(
Ru.mink@ jak wrócisz od lekarza to daj znać jaki wyznaczył termin i co słychać u malucha, ciekawa jestem jaki już jest duży :)
Od tygodnia na śniadanie jem albo drożdżówkę albo pączka, na nic innego nie mam ochoty ;) Wieczorami zwykle jem konkrety. A jak u Was jest z dietą w ciąży? Są pewne zakazane produkty, ale generalnie trzeba odżywiać się zdrowo. W pierwszej ciąży się do tego stosowałam, żadnych leków, zdrowa dieta a mała i tak urodziła się z niską wagą urodzeniową, dlatego teraz nie trzymam się tego tak restrykcyjnie, szczególnie że różnie z tym nastrojem. Niestety mam problemy ze spaniem, podchodzi to już pod bezsenność, muszę mieć odpowiednie warunki do spania i ciągle boję się że nie zasnę :(
Ru.mink@ jak wrócisz od lekarza to daj znać jaki wyznaczył termin i co słychać u malucha, ciekawa jestem jaki już jest duży :)
Hey laski :)
Jeżeli chodzi o zasypianie to nie mam z tym problemów .. ale w nocy mam lekki sen- każdą zmianę pozycji męża odczuwam ...
Co do diety jem tak jak dawniej i na co mam ochotę .. zmieniło mi się jedno ,że kiedyś nie mogłam żyć bez słodkiego a teraz jak nie zjem to nic mi nie jest...:D
Mam takie obawy czy na pewno dobrze jem itp.. Też macie takie coś...?
W przyszłym tygodniu idę na USG karkowe troszkę się denerwuję ...
Teraz w piątek mam też wizytę u endokrynologa zobaczymy co mi powie... i na pewno dostanę większą dawkę leków...
Jeżeli chodzi o zasypianie to nie mam z tym problemów .. ale w nocy mam lekki sen- każdą zmianę pozycji męża odczuwam ...
Co do diety jem tak jak dawniej i na co mam ochotę .. zmieniło mi się jedno ,że kiedyś nie mogłam żyć bez słodkiego a teraz jak nie zjem to nic mi nie jest...:D
Mam takie obawy czy na pewno dobrze jem itp.. Też macie takie coś...?
W przyszłym tygodniu idę na USG karkowe troszkę się denerwuję ...
Teraz w piątek mam też wizytę u endokrynologa zobaczymy co mi powie... i na pewno dostanę większą dawkę leków...
Ja zasypiam bez problemów, co jest wyjątkowe, bo całe życie miałam raczej problemy z zasypianiem...
Co do diety, to mam ochotę na owoce, co się nigdy wcześniej nie zdarzało - w ogóle słodyczy ani nic słodkiego nie jadałam, nawet kurczak na słodko odpadał.
Nie zastanawiam się nad jedzeniem za dużo, bo czuję, że bym oszalała.. Już mi brzuszek wyszedł trochę .... To moja pierwsza ciąża, i pomimo że rozumiem, że przyrost centymetrów w talii jest normalny, to mam z tym problem. Wczoraj do pracy nie mogłam założyć żadnych spodni z kantem, bo się nie dopinały, siadłam na łóżku i zaczęłam ryczeć :/ na szczęście mąż wspierający, chociaż pewnie za moimi plecami się w czoło puka ;)
Co do diety, to mam ochotę na owoce, co się nigdy wcześniej nie zdarzało - w ogóle słodyczy ani nic słodkiego nie jadałam, nawet kurczak na słodko odpadał.
Nie zastanawiam się nad jedzeniem za dużo, bo czuję, że bym oszalała.. Już mi brzuszek wyszedł trochę .... To moja pierwsza ciąża, i pomimo że rozumiem, że przyrost centymetrów w talii jest normalny, to mam z tym problem. Wczoraj do pracy nie mogłam założyć żadnych spodni z kantem, bo się nie dopinały, siadłam na łóżku i zaczęłam ryczeć :/ na szczęście mąż wspierający, chociaż pewnie za moimi plecami się w czoło puka ;)
Cześć,
~Ru.mink@
No ja bym też chciała chadzać z mężem, ale czy zawsze będzie miał ochotę, tego nie wiem.Dzisiaj byłam sama, bo niestety w tych godzinach jeszcze w pracy był.Na nastepną wizytę umówiłam się później, może pójdzie.Podobno faceta nie można do tego zmuszać, warto mu powiedzieć, że się chce, że będziesz czuć się bezpieczniej, ale nie zmuszać :).
Niestety u mnie też wstawanie nocne do toalety mnie rozbraja, bo potem już nie mogę zasnąć, a rano półprzytomna do pracy..teraz to muszę spać z 8-9h, żeby bys wyspaną.
Przeziębienia... no łykam syropek z cebuli, dzisiaj już ani razu nie kichnęłam, więc ...może efekt będzie.Zaczęłam się cieplej ubierać, nawet w niektóre dni to już rajtki ubieram, zmarźluch jestem straszny.
Zachcianki.. no i się zaczęło, tak jak lubiłam ciasta, ciasteczka, czekoladeczki, tak teraz.... może se to leżeć, ja tego nie tknę, wolę śledzia słodko-kwaśnego, kapustę kiszoną albo ogórasa :P.
Kwasidła teraz królują, aż nagotowałam cały gar bigosu, hehe.
Też czasem mam obawy czy jem odpowiednie jedzenie, wartościowe itp.A tym bardziej, że podobno fast foodów nie wolno, a ja uwielbiam kebapa i za diabła sobie go nie odmówię kiedy najdzie mnie na niego ochota, to go zjem :).
Blondynaa i Saharana
Ja też miałam obawy przed karkwowym bałam się, co wyjdzie. Trzymajcie się dzielnie. Pamietajcie, że każdy stres jest zły dla dziecka.Ja się starałam myśleć właśnie w taki sposób.Niestety na pewne rzeczy nie mamy wpływu, mam nadzieję, że u Was będzie wszystko ok.
Drosera
Każda kobita tyje inaczej. Może zorganizuj sobie jakieś elastyczne ciuchy, są bardziej rozwojowe.Marynarki możesz nosić rozpięte. Często styliści nawet doradzają, żeby marynarki kupować mniejsze.
Nie załamuj się, to Twoja dzidzia rośnie.Ja póki co w 1 sukienkę się nie mieszczę i w 1 obcisłe mega jeansy a reszta spodni póki co pasują, dopinam się :),ale tak na luźno. Ciekawe kiedy przyjdzie mi kupić większe rozmiary..Normalnie noszę S/M, 36/38... i zawsze niedowaga była.
A teraz relacja z dzisiejszej wizyty.
Jejku 40 min w gabinecie. Wydano mi kartę ciąży i wpisano w niej termin z @ 16.03 a z usg 30.03.Ja pozostaję jednak przy 05.04 :). Sprawdziła wyniki z krwi, okazuje się, że miałam toksoplazmozę i coś tam jeszcze. Szoku doznałam, w krwi ślady zostają.Poza tym wyniki dobre.Z karczkiem wszystko w porządku, także kamień mi spadł z serca. To badanie również miałam na nfz !!! Poza tym dostałam skierowanie na kolejne badanie moczu i krwi na nfz. Kolejna wizyta za 4 tyg. Serca jeszcze nie słuchałam niestety, bo podobno jak nie ma konieczności to lepiej jeszcze nie narażać płodu na ultradźwięki i że jeszcze będzie czas na słuchanie serduszka.Także póki co moje bobo rośnie, ma 6cm ale to jest tylko wymiar ten grzbietowy czy jakoś tak :) (muszę wiedzę poszerzyć) i jest wszystko ok.
Najbardziej martwi mnie teraz to, że się jakoś tak sama z siebie nastawiam na chłopaka... i przy następnej wizycie aż się boję spytać czyw idać płeć i jaka jest, co mi w brzuchu siedzi.Niby się gada, że aby zdrowe, ale boję się rozczarowania jakiegoś... staram się nie myśleć, czy chłop czy dziewuszka, ale ...to mi w głowie się samo zrobiło.A jak Wy kobietki do tego podchodzicie?
Słyszałam też teorię od lekarzy, może to jakiś zabobon- że mówią, jaka płeć kobiecie się we śnie ukaże, to raczej tak będzie.
Mi póki co nic mi się nie śniło. Także uzbrajam się w cierpliowść, hehe.
Pozdrawiam Was mamuśki :)
~Ru.mink@
No ja bym też chciała chadzać z mężem, ale czy zawsze będzie miał ochotę, tego nie wiem.Dzisiaj byłam sama, bo niestety w tych godzinach jeszcze w pracy był.Na nastepną wizytę umówiłam się później, może pójdzie.Podobno faceta nie można do tego zmuszać, warto mu powiedzieć, że się chce, że będziesz czuć się bezpieczniej, ale nie zmuszać :).
Niestety u mnie też wstawanie nocne do toalety mnie rozbraja, bo potem już nie mogę zasnąć, a rano półprzytomna do pracy..teraz to muszę spać z 8-9h, żeby bys wyspaną.
Przeziębienia... no łykam syropek z cebuli, dzisiaj już ani razu nie kichnęłam, więc ...może efekt będzie.Zaczęłam się cieplej ubierać, nawet w niektóre dni to już rajtki ubieram, zmarźluch jestem straszny.
Zachcianki.. no i się zaczęło, tak jak lubiłam ciasta, ciasteczka, czekoladeczki, tak teraz.... może se to leżeć, ja tego nie tknę, wolę śledzia słodko-kwaśnego, kapustę kiszoną albo ogórasa :P.
Kwasidła teraz królują, aż nagotowałam cały gar bigosu, hehe.
Też czasem mam obawy czy jem odpowiednie jedzenie, wartościowe itp.A tym bardziej, że podobno fast foodów nie wolno, a ja uwielbiam kebapa i za diabła sobie go nie odmówię kiedy najdzie mnie na niego ochota, to go zjem :).
Blondynaa i Saharana
Ja też miałam obawy przed karkwowym bałam się, co wyjdzie. Trzymajcie się dzielnie. Pamietajcie, że każdy stres jest zły dla dziecka.Ja się starałam myśleć właśnie w taki sposób.Niestety na pewne rzeczy nie mamy wpływu, mam nadzieję, że u Was będzie wszystko ok.
Drosera
Każda kobita tyje inaczej. Może zorganizuj sobie jakieś elastyczne ciuchy, są bardziej rozwojowe.Marynarki możesz nosić rozpięte. Często styliści nawet doradzają, żeby marynarki kupować mniejsze.
Nie załamuj się, to Twoja dzidzia rośnie.Ja póki co w 1 sukienkę się nie mieszczę i w 1 obcisłe mega jeansy a reszta spodni póki co pasują, dopinam się :),ale tak na luźno. Ciekawe kiedy przyjdzie mi kupić większe rozmiary..Normalnie noszę S/M, 36/38... i zawsze niedowaga była.
A teraz relacja z dzisiejszej wizyty.
Jejku 40 min w gabinecie. Wydano mi kartę ciąży i wpisano w niej termin z @ 16.03 a z usg 30.03.Ja pozostaję jednak przy 05.04 :). Sprawdziła wyniki z krwi, okazuje się, że miałam toksoplazmozę i coś tam jeszcze. Szoku doznałam, w krwi ślady zostają.Poza tym wyniki dobre.Z karczkiem wszystko w porządku, także kamień mi spadł z serca. To badanie również miałam na nfz !!! Poza tym dostałam skierowanie na kolejne badanie moczu i krwi na nfz. Kolejna wizyta za 4 tyg. Serca jeszcze nie słuchałam niestety, bo podobno jak nie ma konieczności to lepiej jeszcze nie narażać płodu na ultradźwięki i że jeszcze będzie czas na słuchanie serduszka.Także póki co moje bobo rośnie, ma 6cm ale to jest tylko wymiar ten grzbietowy czy jakoś tak :) (muszę wiedzę poszerzyć) i jest wszystko ok.
Najbardziej martwi mnie teraz to, że się jakoś tak sama z siebie nastawiam na chłopaka... i przy następnej wizycie aż się boję spytać czyw idać płeć i jaka jest, co mi w brzuchu siedzi.Niby się gada, że aby zdrowe, ale boję się rozczarowania jakiegoś... staram się nie myśleć, czy chłop czy dziewuszka, ale ...to mi w głowie się samo zrobiło.A jak Wy kobietki do tego podchodzicie?
Słyszałam też teorię od lekarzy, może to jakiś zabobon- że mówią, jaka płeć kobiecie się we śnie ukaże, to raczej tak będzie.
Mi póki co nic mi się nie śniło. Także uzbrajam się w cierpliowść, hehe.
Pozdrawiam Was mamuśki :)
Ru.mink@ rozumiem w takim razie że Twoje starsze w październiku kończy 2 latka :)
Kasieńkas fajnie że się rozpisałaś, od razu fajniej wchodzi się na forum jak coś się dzieje :) No te kiszone i słone jak nic wskazują na chłopca, a w dawnych wierzeniach coś jest. W pierwszej ciąży jadłam ciągle czekoladę, ale nie miałam żadnych zmian w wyglądzie typu trądzik (mówią że córka zabiera urodę). O płci dowiadujemy się w około 20 tygodniu więc na następnej wizycie jeszcze się pewnie nie dowiesz. W każdym razie skoro nie było po mnie widać to się nastawiłam na chłopca, ale od zawsze strasznie chciałam dziewczynkę. No więc jak się dowiedziałam że będzie dziewczynka, a byłam nastawiona na chłopca to się trochę rozczarowałam, potrzebowałam paru dni na akceptację. Teraz wysypało mi trochę na twarzy, jem te pączki rano ;) też chciałam dziewczynkę, ale od jakiegoś czasu myślę o chłopcu. W sumie chyba większość kobiet nastawia się na jakąś płeć i potem musi się oswajać z myślą kiedy już ją pozna. My np już wybieramy imię, w sumie po to żeby się coś działo, a fajnie jest już zwracać się jakoś do malucha w brzuchu. Zastanawiałam się jak po porodzie w szpitalu mamy się zwracają do dzieci którym imion nie nadały, bo tak też się zdarza :)
Kasieńkas fajnie że się rozpisałaś, od razu fajniej wchodzi się na forum jak coś się dzieje :) No te kiszone i słone jak nic wskazują na chłopca, a w dawnych wierzeniach coś jest. W pierwszej ciąży jadłam ciągle czekoladę, ale nie miałam żadnych zmian w wyglądzie typu trądzik (mówią że córka zabiera urodę). O płci dowiadujemy się w około 20 tygodniu więc na następnej wizycie jeszcze się pewnie nie dowiesz. W każdym razie skoro nie było po mnie widać to się nastawiłam na chłopca, ale od zawsze strasznie chciałam dziewczynkę. No więc jak się dowiedziałam że będzie dziewczynka, a byłam nastawiona na chłopca to się trochę rozczarowałam, potrzebowałam paru dni na akceptację. Teraz wysypało mi trochę na twarzy, jem te pączki rano ;) też chciałam dziewczynkę, ale od jakiegoś czasu myślę o chłopcu. W sumie chyba większość kobiet nastawia się na jakąś płeć i potem musi się oswajać z myślą kiedy już ją pozna. My np już wybieramy imię, w sumie po to żeby się coś działo, a fajnie jest już zwracać się jakoś do malucha w brzuchu. Zastanawiałam się jak po porodzie w szpitalu mamy się zwracają do dzieci którym imion nie nadały, bo tak też się zdarza :)
No też słyszałam, że kiszone i słone wskazują na chłopca. Moja znajoma pożerała tony ciasta i u niej wyszedł chłop ponad 4kg. Także reguły ni ma :).
Co do córek, też słyszałam, że zabierają urodę. U mnie póki co żadnych koszmarnych zmian w wyglądzie nie ma, pojawiają się drobne podskórne pryszcze, ale malutkie, i są nie do wyciśnięcia, więc muszę je pokryć korektorem, tragicznie nie jest. Mam cerę suchą i w okresie dojrzewania pryszcza nie miałam, ale tak jak Drosera, po ostawieniu piguł, gospodarka mi się rozjechała i zaczeły się pojawiać trochę na plecach, dekolcie i buzi.
Co sądzicie o farbowaniu włosów w ciąży ? Ja już miałam odrost, mam lekko rozjaśnione i poszłam do fryca tydzień temu, rozjaśniłam je trochę. Kolor nie wyszedł taki jak oczekiwałam, ale nie wiem czy fryzjerka coś skopała, upierała się przy innym kolorze niż chciałam i nie wiem w 100% czy to jest ten kolor, czy może przez hormony? No w każdym razie muszę powiedzieć, że teraz jak mi odrost się pojawi czyli za jakieś 1,5 miesiaca to chyba tylko sobie przyciemnię sama w domu do mojego naturalnego i dotrwam tak do porodu i nie będę eksperymentować.Znam dziewczyny, które właśnie normalnie farbowały sobie włosy na różne kolory a w ciąży robiły sobie kolor podobny do swojego naturalnego.I dopiero po porodzie robiły się na nowo.
Co do płci są różne teorie, wiadomo, że im później, tym lepiej, bo raczej mniejsza szansa na pomyłkę, choć i takie się zdarzają. My jeszcze nie myślimy nad imieniem, ale kuzyn męża ma ciężarną żonkę i są nazwijmy to prawie na półmetku i już myślą o imieniu, wstępnie lekarka im powiedziała, że chłopak, ale mówiła, żeby jeszcze się nie nastawiali na 100%, bo niedokładnie było widać, ale chcieli znać, dopytywali się, więc im powiedziała.
Co do córek, też słyszałam, że zabierają urodę. U mnie póki co żadnych koszmarnych zmian w wyglądzie nie ma, pojawiają się drobne podskórne pryszcze, ale malutkie, i są nie do wyciśnięcia, więc muszę je pokryć korektorem, tragicznie nie jest. Mam cerę suchą i w okresie dojrzewania pryszcza nie miałam, ale tak jak Drosera, po ostawieniu piguł, gospodarka mi się rozjechała i zaczeły się pojawiać trochę na plecach, dekolcie i buzi.
Co sądzicie o farbowaniu włosów w ciąży ? Ja już miałam odrost, mam lekko rozjaśnione i poszłam do fryca tydzień temu, rozjaśniłam je trochę. Kolor nie wyszedł taki jak oczekiwałam, ale nie wiem czy fryzjerka coś skopała, upierała się przy innym kolorze niż chciałam i nie wiem w 100% czy to jest ten kolor, czy może przez hormony? No w każdym razie muszę powiedzieć, że teraz jak mi odrost się pojawi czyli za jakieś 1,5 miesiaca to chyba tylko sobie przyciemnię sama w domu do mojego naturalnego i dotrwam tak do porodu i nie będę eksperymentować.Znam dziewczyny, które właśnie normalnie farbowały sobie włosy na różne kolory a w ciąży robiły sobie kolor podobny do swojego naturalnego.I dopiero po porodzie robiły się na nowo.
Co do płci są różne teorie, wiadomo, że im później, tym lepiej, bo raczej mniejsza szansa na pomyłkę, choć i takie się zdarzają. My jeszcze nie myślimy nad imieniem, ale kuzyn męża ma ciężarną żonkę i są nazwijmy to prawie na półmetku i już myślą o imieniu, wstępnie lekarka im powiedziała, że chłopak, ale mówiła, żeby jeszcze się nie nastawiali na 100%, bo niedokładnie było widać, ale chcieli znać, dopytywali się, więc im powiedziała.
Co do farbowania to słyszałam, że nie zaleca się z trzech powodów: po pierwsze nie ma pewności co do otrzymania oczekiwanego koloru, włosy są w nieco innej kondycji (nie wiem, lepszej czy gorszej) i inaczej przyjmują kolor; po drugie nie jest do końca znany wpływ chemii z farby na ciążę - chcąc nie chcąc, farba leży na skórze głowy i ma szansę przeniknąć do organizmu; a po trzecie, ciężarówki są bardziej podatne na alergie, nawet jeśli kiedyś farba nie uczulała. To tyle, co się wywiedziałam od mojego fryzjera :)
Hej ,jestem już w 12 tygodniu jest to trzecia ciąża(wyczekiwana i upragniona gdyż drugą straciłam). Ani przy pierwszej ani obecnej nie mam zachcianek nie brało mnie ani na słodkie czy słone.Jedyny minus że nic do picia mi nie podchodzi żadne soki woda czy herbata,czasem pepsi sie napije.Ciągle mi niedobrze ale bez wymiotów. Staram się jeść dużo owoców zawierających jakąś wode np. nektarynki i jak były jeszcze to arbuzy.Szybko robię się zmęczona i muszę zrobić sobie drzemkę. Nie zgadzam się że dziewczynka zabiera urode (nie we wszystkich przypadkach)znam same osoby które nosząc chłopca wyglądały "fatalnie" a przy dziewczynce(w tych przypadkach druga ciąża) wyglądały wręcz kwitnąco.Wszystkim mamą gratuluje i trzymam kciuki może spotkamy się na porodówce :)
Hey dziewczyny dołączam się do Was już na stałe bo widzę że kwietniówki razem ;)
Jestem już w 10 tyg. 2 października idę na usg prenatalne do dr Puzio. Czy któraś z Was u niego była?? Czy to dobry lekarz?? Normalnie chodzę do swissmedu do dr Matkowskiego ale niestety jest tam za słabe usg aby wykonać badanie usg prenatalne, stąd skierował mnie do Invicty do Puzia. Napiszcie proszę czy wiecie coś na jego temat.
Ja juz w domku mam 2 latkę więc będzie fajna różnica wieku...
Tymczasem uciekam spać, gdyż rano trzeba do pracy ;)
Buziaki i pozdrawiam
Jestem już w 10 tyg. 2 października idę na usg prenatalne do dr Puzio. Czy któraś z Was u niego była?? Czy to dobry lekarz?? Normalnie chodzę do swissmedu do dr Matkowskiego ale niestety jest tam za słabe usg aby wykonać badanie usg prenatalne, stąd skierował mnie do Invicty do Puzia. Napiszcie proszę czy wiecie coś na jego temat.
Ja juz w domku mam 2 latkę więc będzie fajna różnica wieku...
Tymczasem uciekam spać, gdyż rano trzeba do pracy ;)
Buziaki i pozdrawiam
Kasieńkas no już pare razy trafiałam na zakaz farbowania włosów w ciąży głównie dla tego że wychodzi coś zupełnie innego niż by się chciało ;) sama mam naturalne, farbowałam 2x w życiu jakieś 10 lat temu, ale wkurzają mnie odrosty więc sobie darowałam :)
Witaj Kasiu, no teraz to już koniec I trymestru więc najlepsze przed Tobą :)
Morelka witamy w coraz szerszym gronie. Z którego miesiąca masz malucha? Moja córeczka za niecały miesiąc kończy 2 latka. O Puzio ktoś już wyżej pisał, wrzuć w wyszukiwarkę i zobacz bo kojarzę to nazwisko. Mi została polecona doc Małgorzata Świątkowska-Freund o ile dobrze pamiętam nazwisko, ale zawsze zapominam się umówić. Ponoć robi świetne usg nawet mózgu.
Witaj Kasiu, no teraz to już koniec I trymestru więc najlepsze przed Tobą :)
Morelka witamy w coraz szerszym gronie. Z którego miesiąca masz malucha? Moja córeczka za niecały miesiąc kończy 2 latka. O Puzio ktoś już wyżej pisał, wrzuć w wyszukiwarkę i zobacz bo kojarzę to nazwisko. Mi została polecona doc Małgorzata Świątkowska-Freund o ile dobrze pamiętam nazwisko, ale zawsze zapominam się umówić. Ponoć robi świetne usg nawet mózgu.
Drosera i Sharana
Co do farbowania...znam różne opinie jak we wszystkim, zastanawia mnie jednak fakt, dlaczego fryzjerka, która się podjęła mojego farbowania.. stwierdziła, że ciąża nie ma żadnego znaczenia przy tym. Przedtem czytałam wiele artykułów na ten temat i podjęłam ryzyko. Myślę, że ponieważ byłam u niej pierwszy raz, może chciała jakoś zabłysnąć albo kasę wyciągnąć, ale widzę, że więcej do niej nie pójdę.
Sharana
Wszystko pięknie jest, jak masz znośny kolor włosów, ja mam szaro-mysi brąz i do tego przebłyski siwizny niestety już są, więc chyba do końca życia już będę farbować. Ale przy ciąży jak pojawi się odrost, to spasuję.
Co do farbowania...znam różne opinie jak we wszystkim, zastanawia mnie jednak fakt, dlaczego fryzjerka, która się podjęła mojego farbowania.. stwierdziła, że ciąża nie ma żadnego znaczenia przy tym. Przedtem czytałam wiele artykułów na ten temat i podjęłam ryzyko. Myślę, że ponieważ byłam u niej pierwszy raz, może chciała jakoś zabłysnąć albo kasę wyciągnąć, ale widzę, że więcej do niej nie pójdę.
Sharana
Wszystko pięknie jest, jak masz znośny kolor włosów, ja mam szaro-mysi brąz i do tego przebłyski siwizny niestety już są, więc chyba do końca życia już będę farbować. Ale przy ciąży jak pojawi się odrost, to spasuję.
Kasieńkas, no nie wiadomo, dlaczego fryzjerka nic nie powiedziała na temat chociaż ewentualnych jakichkolwiek podejrzeń...
Ale są na rynku farby ziołowe, których można używać bez obaw - własnie z tego powodu, że są ziołowe. Wiadomo, nie są takie skuteczne, ale może nadadzą Ci jakiś ciekawy połysk? Może nad takim rozwiązaniem się zastanów? Mi też już pojawia się dużo siwych włosów, także rozumiem, że chciałabyś cokolwiek z tym zrobić :)
Ale są na rynku farby ziołowe, których można używać bez obaw - własnie z tego powodu, że są ziołowe. Wiadomo, nie są takie skuteczne, ale może nadadzą Ci jakiś ciekawy połysk? Może nad takim rozwiązaniem się zastanów? Mi też już pojawia się dużo siwych włosów, także rozumiem, że chciałabyś cokolwiek z tym zrobić :)
Hey Sharana dzięki faktycznie pisałą o tym Ruminka. Ja jestem w 10 tyg ciąży termin mam na 18 stego kwietnia a moja córcia jest z października 2011 roku ;)
Co do farbowania włosów ja farbowałam i w pierwszej ciąży i w tej też ale szamponem który nie zawiera amoniaku Loreal Casting więc takim na spokojnie mozna polecam go nie niszczy włosów jest świetny!!!! Farba farbą ale szampon to już inna sprawa a właście chodzi o ten amoniak.
To co nasze dzieciątka będą al;bo baranki albo byki ;)))) Chodzi mi o znak zodiaku.
PS. a czy któraś z Was sprawdzala sobie płeć dziecka w Horoskopie chińśkim płci?? Polecam przeważnie u 90 % moich koleżanek się sprawdził w mojej pierwszej ciązy też ;))) Chociaż mój mąż nadal w to nie wierzy..... a ja wierze ;)
Co do farbowania włosów ja farbowałam i w pierwszej ciąży i w tej też ale szamponem który nie zawiera amoniaku Loreal Casting więc takim na spokojnie mozna polecam go nie niszczy włosów jest świetny!!!! Farba farbą ale szampon to już inna sprawa a właście chodzi o ten amoniak.
To co nasze dzieciątka będą al;bo baranki albo byki ;)))) Chodzi mi o znak zodiaku.
PS. a czy któraś z Was sprawdzala sobie płeć dziecka w Horoskopie chińśkim płci?? Polecam przeważnie u 90 % moich koleżanek się sprawdził w mojej pierwszej ciązy też ;))) Chociaż mój mąż nadal w to nie wierzy..... a ja wierze ;)
http://www.plecdzieckaplanowanie.az.pl/kalendarz_chinski_plec_dziecka.htm
sorki kalendarz chinski płci miało być ;)
sorki kalendarz chinski płci miało być ;)
Ciekawy ten kalendarz :) Według niego bede mnieć chłopca,byłoby fajnie bo mam już dziewczynkę ale to okaże się dopiero za pare tygodni co się tam wykluje :) Co do farbowania włosów to w pierwszej ciąży stosowałam też szampony ziołowe, natomiast teraz jakies 4 tyg temu farbowałam odrosty normalną farbą. Mam szczęście że włosy farbuje tylko 3 razy w roku więc dam jakoś rade.
Oj tak ten kalendarz jest fajowy ja tez Kasiu mam córcię i według kalendarz będe miala syna. Pamietajcie tylko ze trzeba rac poda uwage skonczone lata!!!!! ;) i nie osttani dzien miesiaczki tylko date orientacyjna zaplodnienia ;)
Ja z kolei chcę rodzić na Klinicznej bo tam tez rodzilam pierwsze dziecko ale zobaczymy czy beda miejsca bo tam niestety czesto odsylaja...
Ja z kolei chcę rodzić na Klinicznej bo tam tez rodzilam pierwsze dziecko ale zobaczymy czy beda miejsca bo tam niestety czesto odsylaja...
To i ja się dołączę :)
zaczęłam 12tc, termin przy pierwszym usg wyszedł na 16 kwietnia, przy drugim na 2 kwietnia, a położna wpisała... 4 kwietnia. Tak więc będzie "jakoś tak" ;D
mdłości, senność, wszystko jak najbardziej.
zachcianki na słodycze miałam straszne, więc do końca I trymestru przytyłam prawie 3kg. Wszystko popijałam sokiem pomarańczowym. Sok pozostał nadal, słodycze przeszły ;) chwilowo chodzę i wybrzydzam, bo nie mam ochoty na NIC i wszystko jest "fuj".
Maluch ma 4,5cm :) na ostatniej wizycie (w czwartek) widziałam rączki, nóżki, bijące (podobno jak dzwon) serduszko i oczy (na razie wyglądały jak ufo haha :)) ). Ktoś powyżej pisał, że bicia serca nie chcą puszczać tak wcześnie - faktycznie mi też tak Ginekolog powiedziała, więc nie chcę zaszkodzić i posłuchamy jak będzie można :)
to moja 1 ciąża, planowana, starania były przez 4 miesiące, więc dość szybko. Wcześniej 10 lat brałam tabletki antykoncepcyjne, więc myślałam, że to dłużej potrwa :)
Co do badania przezierności - mi z kolei Gin powiedziała, że to się raczej bada przy wieku mamy 30+ i że zrobiła wszelkie inne pomiary i jest ok. Co do "fałdy karkowej" też mi tłumaczyła, że nie jest to do końca dobre badania, bo daje wynik tylko jak dziecko jest wyprostowane jak struna, a jak się już główka zegnie w jedną lub drugą stronę to wynik zafałszowany.
Trochę się zdziwiłam, ale generalnie bardzo mi ten lekarz odpowiada, wysyła mnie na wszystkie możliwe badania i jest zdania, że lepiej "kontrolować więcej niż mniej", więc jej ufam.
Mam nadzieję, że u nas wszystkich będzie wszystko ok ;))
zaczęłam 12tc, termin przy pierwszym usg wyszedł na 16 kwietnia, przy drugim na 2 kwietnia, a położna wpisała... 4 kwietnia. Tak więc będzie "jakoś tak" ;D
mdłości, senność, wszystko jak najbardziej.
zachcianki na słodycze miałam straszne, więc do końca I trymestru przytyłam prawie 3kg. Wszystko popijałam sokiem pomarańczowym. Sok pozostał nadal, słodycze przeszły ;) chwilowo chodzę i wybrzydzam, bo nie mam ochoty na NIC i wszystko jest "fuj".
Maluch ma 4,5cm :) na ostatniej wizycie (w czwartek) widziałam rączki, nóżki, bijące (podobno jak dzwon) serduszko i oczy (na razie wyglądały jak ufo haha :)) ). Ktoś powyżej pisał, że bicia serca nie chcą puszczać tak wcześnie - faktycznie mi też tak Ginekolog powiedziała, więc nie chcę zaszkodzić i posłuchamy jak będzie można :)
to moja 1 ciąża, planowana, starania były przez 4 miesiące, więc dość szybko. Wcześniej 10 lat brałam tabletki antykoncepcyjne, więc myślałam, że to dłużej potrwa :)
Co do badania przezierności - mi z kolei Gin powiedziała, że to się raczej bada przy wieku mamy 30+ i że zrobiła wszelkie inne pomiary i jest ok. Co do "fałdy karkowej" też mi tłumaczyła, że nie jest to do końca dobre badania, bo daje wynik tylko jak dziecko jest wyprostowane jak struna, a jak się już główka zegnie w jedną lub drugą stronę to wynik zafałszowany.
Trochę się zdziwiłam, ale generalnie bardzo mi ten lekarz odpowiada, wysyła mnie na wszystkie możliwe badania i jest zdania, że lepiej "kontrolować więcej niż mniej", więc jej ufam.
Mam nadzieję, że u nas wszystkich będzie wszystko ok ;))
Sharana termin mam na 25 kwietnia ;)
Maluszek machal do MAtki, a jak :)!
chwilowo nie mogę doczytać, od kilku dni trochę pracowałam, latałam, fruwałam i przygotowywlam urodzinki córci :) Generalnie ma je jutro,ale dziś robimy, doczytam później.
Malinowa mandarynko ;) czeeesc :) ;p gdzie jest Twój suwaczek /he? ;p
Maluszek machal do MAtki, a jak :)!
chwilowo nie mogę doczytać, od kilku dni trochę pracowałam, latałam, fruwałam i przygotowywlam urodzinki córci :) Generalnie ma je jutro,ale dziś robimy, doczytam później.
Malinowa mandarynko ;) czeeesc :) ;p gdzie jest Twój suwaczek /he? ;p
Morelka ale dałaś rozrywkę z tym kalendarzem chińskim ;) u mnie jest taki problem że 2 tygodnie po owulacji miałam urodziny, więc trudno jest trafić, bo wychodzą mi różne płcie. No to widzę że też macie imprezę niedługo, my tym razem robimy u siebie, tylko pare osób będzie.
O zaczyna się temat porodów. Może do tego czasu otworzą jakąś nowa świetną klinikę gdzie wszystkie trafimy ;) Za dużo stresów na co dzień, będę o tym myśleć pod koniec.
mirandaja, witaj. Fajnego masz lekarza, jeszcze się nie spotkałam żeby ktoś tak wszystko tłumaczył. Mój robił wszystkie badania, a miałam 28 lat. Zawsze też badał serce i nigdy nie wspominał, że to źle wpływa na malucha. Można było wyczuć tylko niezadowolenie, bo malutka zawsze kopała w głowicę usg podczas badania :)
Ru.mink@ mandarynka nie zdążyła ;) wpadaj częściej, chociaż też jestem mądra bo od poniedziałku wracam do pracy i nie wiem ile razy w tygodniu w necie będę.
A teraz taka sprawa, wiem że pewnie od kilku mi się dostanie za herezje ;) zaczęłam dziś 12 tc, od paru dni czuję wibracje w brzuchu. Pojawiają się zwykle po posiłku gdy leżę. Porównałam to ze wszystkim co może się wewnątrz dziać. Jest to moja druga ciąża więc kto wie, ale uczucie podobne do wibrującej komórki w brzuchu. Nie przytyłam jakoś dużo, brzucha też nie widać, waga chyba z biust mi weszła bo aż mnie plecy bolą. No cóż może po prostu tak dobrze odczuwam krew płynącą w jakiejś większej żyle :)
O zaczyna się temat porodów. Może do tego czasu otworzą jakąś nowa świetną klinikę gdzie wszystkie trafimy ;) Za dużo stresów na co dzień, będę o tym myśleć pod koniec.
mirandaja, witaj. Fajnego masz lekarza, jeszcze się nie spotkałam żeby ktoś tak wszystko tłumaczył. Mój robił wszystkie badania, a miałam 28 lat. Zawsze też badał serce i nigdy nie wspominał, że to źle wpływa na malucha. Można było wyczuć tylko niezadowolenie, bo malutka zawsze kopała w głowicę usg podczas badania :)
Ru.mink@ mandarynka nie zdążyła ;) wpadaj częściej, chociaż też jestem mądra bo od poniedziałku wracam do pracy i nie wiem ile razy w tygodniu w necie będę.
A teraz taka sprawa, wiem że pewnie od kilku mi się dostanie za herezje ;) zaczęłam dziś 12 tc, od paru dni czuję wibracje w brzuchu. Pojawiają się zwykle po posiłku gdy leżę. Porównałam to ze wszystkim co może się wewnątrz dziać. Jest to moja druga ciąża więc kto wie, ale uczucie podobne do wibrującej komórki w brzuchu. Nie przytyłam jakoś dużo, brzucha też nie widać, waga chyba z biust mi weszła bo aż mnie plecy bolą. No cóż może po prostu tak dobrze odczuwam krew płynącą w jakiejś większej żyle :)
Morelka ja ide do dr Puzio na przeziernosc karkowa 9 pazdziernika. Czytalam ze idziesz tydzien szybciej:-) daj znac kochana jak bylo i czy pan doktor ok:-)
A tak ogolnie to witam Was wszystkie kwietniowe Mamusie:-)
Termin mam na 29-30 kwietnia:-) mimo ze z liczenia od ostatniej @wynika tydzien szybciej ok 23/4. Ja czuje sie nadzwyczaj dobrze:-) tylko sennosc i wzmozone pragnienie:-) wymiotow i mdlosci zadnych i oby juz mnie nie dopadly:-)
A tak ogolnie to witam Was wszystkie kwietniowe Mamusie:-)
Termin mam na 29-30 kwietnia:-) mimo ze z liczenia od ostatniej @wynika tydzien szybciej ok 23/4. Ja czuje sie nadzwyczaj dobrze:-) tylko sennosc i wzmozone pragnienie:-) wymiotow i mdlosci zadnych i oby juz mnie nie dopadly:-)
Hey dziewczyny a u mnie nie najlepiej trafilam wczoraj do szpitala bo mialam delikatne plamienie a od kilku dni bardzo boli mnie w dole brzucha... pojechalam na zaspe na izbe przyje i niestety ale odkleil mi sie trofoblast czyli kosmowka.... dostalam leki i mam cierpliwie je przyjmowac i sie oszczedzac...jestem zalamana bo juz sie przyzwyczailam do mysli ze bedzie ta dzidzia a teraz przed oczami czarne mysli. Najbardziej stresuje mnie fakt ze lekarz przepisal mi luteine doustna i dopochwowa i nie wiem co o tym myslec bo czytalam oczywiscie na forach ze duzo osob dostaje d*phaston...czy ktoras z Was wie moze czy luteina i d*phaston dzialaja podobnie??
ahhh a tak sie cieszylam to juz 11 tydzien 10 skonczony i prosze moge stracic ciaze ;(
i na dodatek sie nie oszczedzalam sprzatalam nosilam dziecko ahhh i po co zeby miec dom jak muzeum ;(
przepraszam ze Wam takie rzeczy pisze ale mam po prostu ogromnego doła..
ahhh a tak sie cieszylam to juz 11 tydzien 10 skonczony i prosze moge stracic ciaze ;(
i na dodatek sie nie oszczedzalam sprzatalam nosilam dziecko ahhh i po co zeby miec dom jak muzeum ;(
przepraszam ze Wam takie rzeczy pisze ale mam po prostu ogromnego doła..
Dziewczyny ale jestescie aktywne na tym forum :) NIe ma mnie 3 dni i potem czytam 15 min wasze posty dobrze dobrze:) Ja zaczynam jutro 17 tydzien. Do sharana nie znam eweliny s. Przytyłam w 1 tygodniu 1,5 kg szok! no ale coz w koncu jestesmy w ciazy dziewczyny. Chciałam wam powiedziec ze bylam 1 raz na zajeciach "aktywna w ciazy" w czwartki na 10.00 w nh fitness na borkowie i jest super. Myslalam ze to takie beda słabiutkie powolne zajecia a 3 dzien mam zakwasy:) Maja sie otworzyc jeszcze jedne o 10 we wtorki. Wiem ze nie wszystkim wam pasuje ze wzgledu na godziny (ja akurat pracuje na popoludnia). Ktos chetny dołaczyc? Pozdrawiam wszystkie ciezarowki:))
Morelka trzymaj się napweno będzie dobrze :) Ja moje drugie straciłam w 8 tyg. teraz zaczyna mi się 13 tydz. a i tak się boje czy wszystko ok.Mogłabym chodzić do lekarz co tydzień żeby mieć pewność że wszystko ok.Ja mojej córy teraz nie podnoszę i staram się nie dzwigać w domu sprzątam normalnie nawet firanki powiesiłam :) Teraz pamiętaj żeby dużo odpoczywać i nie przemęczaaj się .Trzymam kciuki :)
Morelka strasznie współczuję ale nie martw się, teraz powinnaś być lepiej. Jeśli masz wątpliwości co do lekarstw to może powinnaś spytać innego lekarza o radę, może jest jakieś forum gdzie wypowiadają się specjaliści. To forum nie jest tylko po to żeby się chwalić, ale też pomagać. Pisz jeśli to pomoże, bo nigdy nie wiesz jaką złotą myśl przeczytasz napisaną przez inną dziewczynę, która postawi na nogi :)
Malwina, nie ja o ewelinie pisałam, też jej nie znam ;) Widać maluch Ci rośnie skoro tak ładnie przybierasz, chyba jesteś najbardziej zaawansowana bo reszta jeszcze pierwszy trymestr ciągnie.
zosia85 witaj, niestety tutaj z gdyni chyba jeszcze nikt się nie odezwał, także musisz cierpliwie poczekać :)
Malwina, nie ja o ewelinie pisałam, też jej nie znam ;) Widać maluch Ci rośnie skoro tak ładnie przybierasz, chyba jesteś najbardziej zaawansowana bo reszta jeszcze pierwszy trymestr ciągnie.
zosia85 witaj, niestety tutaj z gdyni chyba jeszcze nikt się nie odezwał, także musisz cierpliwie poczekać :)
z tego co wiem to d*phaston to progeteron chyba ;p, luteina chyba podobnie co?
tak mi się wydaje.
Nie martw się, oszczędzaj.
Jak to pow. moja gin. "seks to wie Pani , jak emeryci w Ciechocinku, no wie Pani ... ona bez nogi, on po zawale" ;)
Także Moje Drogie poki co oszczędzanie co by lozysko się wytworzylo ladnie usadowilo ;)
Morelko bądź dobrej myśli!
tak mi się wydaje.
Nie martw się, oszczędzaj.
Jak to pow. moja gin. "seks to wie Pani , jak emeryci w Ciechocinku, no wie Pani ... ona bez nogi, on po zawale" ;)
Także Moje Drogie poki co oszczędzanie co by lozysko się wytworzylo ladnie usadowilo ;)
Morelko bądź dobrej myśli!
Drosera- a jakieś konkretne farby ziołowe polecasz? znasz coś? ja zupełnie się na tym nie znam., bo nie stosowałam.
Sprawdziłam płeć dziecka w Horoskopie chińśkim i co ????? AAaaaa dziewczynka wyszła... jezu... ciekawe co wyjdzie na prawdę..boję się... marzę o synku...
Też bym chciała rodzić na Klinicznej, słyszałam wiele dobrych opinii.
Szkołę rodzenia jaką wybieracie? Macie już coś na oku? W ogóle planujecie chodzić? Ciekawe czy mój małżonek wyrazi chęci na chadzanie do szkoły rodzenia... a jak u Was z tym ?
W ogóle to coś wiecie w temacie porodów u kobiet z duża wadą wzroku? Jestem krótkowidzem i ciekawe czy nie będę skreślona na poród narturalny ze względu na chore oczy. Ciekawa jestem opinii lekarskiej. Czeka mnie przeprawa z tym.
Wiecie już jak byście chciały rodzić ? Naturalnie czy cesarka ? Co dziewczyny powiecie, te które rodziły już - jak Wasze porody przebiegały? Bałyście się porodu za pierwszym razem ? Ja nie ukrywam mam cykora, człowiek się nasłucha... a potem strach.
Słyszałyście o tym, że przy poordzie naturlanym wszystko szybciej się goi ? Tak słyszałam i jeszcze moja kumpela, która nie mieszka w PL, na 6 tyg przed porodem smarowała krocze olejkiem (nie pamiętam jakim-dowiem się to podam), ale podobno dzięki temu skóra była tak elastyczna, że w ogóle jej nie nacinali przy porodzie, a rodziła naturalnie i ogólnie miała tylko 2 szwy w środku. I tak se myślę, że jeśli przyjdzie mi rodzić naturalnie to chyba tez tą metodę zastosuję, może będzie nieco łatwiej...
Morelka trzymaj się ! Odpoczywaj dużo i zbieraj siły.
Blondynaaa daj znać jak usg.
Jesień przyszła i powiedzcie kobitki jak zamierzacie się ubierać jesiennie i zarazem też niebawem zimowo, żeby nie marznać i żeby też dobrze się czuć...
Uparłam się ostatnio na jakiś sweter, ciepły jesienno-zimowy, rozpinany, obeszłam znane galerie i nic nie widzę. Chciałabym coś w kolorze granatu, ciemnego fioletu..ale nic nie ma, same cienkie kardigany albo wszystko szare... :(. Będę szukać dalej.
Wolicie obszerne ubrania zakrywające brzucho czy podobają Wam się ciuchy dopasowane, podkreślające brzusio ? Ja chyba będę brzusio podkreślać, nie lubiłam nigdy workowatych ciuchów.
Coś dzisiaj wyczytałam, że dobrze jest się zaopatrzyć w buty ciepłe na zimę, najlepiej na traperkowej podeszwie, bezpieczniej jest podobno i też wygodniej, w zimie będziemy miały już spore brzuchy i śrdek ciążkości inny będzie. Generalnie nie powinno się chodzić zimą w kozakacha na obcasach. W ogóle obcasy wysokie nie są wskazane w ciąży, ale...
Co sądzicie o przekazywaniu sobie od znajomych/ rodziny ciuszków dla dzieci, albo o kupowaniu używanych ? Czy ma to sens? Nie boicie się zarazków, chorób skóry itp? Wiem, że sporo ludzi tak robi, wymieniają się, albo pozbywają za drobną kwotę itd. Co o tym sądzicie? Tak samo o kupowaniu używanych łóżeczek, wózków, fotelików ?? Zakup całkowicie nowej wyprawki dla dziecka to ogromny koszt. A przecież noworodki czy niemowlaki tak nie niszczą ubrań...Pozdro :)
Sprawdziłam płeć dziecka w Horoskopie chińśkim i co ????? AAaaaa dziewczynka wyszła... jezu... ciekawe co wyjdzie na prawdę..boję się... marzę o synku...
Też bym chciała rodzić na Klinicznej, słyszałam wiele dobrych opinii.
Szkołę rodzenia jaką wybieracie? Macie już coś na oku? W ogóle planujecie chodzić? Ciekawe czy mój małżonek wyrazi chęci na chadzanie do szkoły rodzenia... a jak u Was z tym ?
W ogóle to coś wiecie w temacie porodów u kobiet z duża wadą wzroku? Jestem krótkowidzem i ciekawe czy nie będę skreślona na poród narturalny ze względu na chore oczy. Ciekawa jestem opinii lekarskiej. Czeka mnie przeprawa z tym.
Wiecie już jak byście chciały rodzić ? Naturalnie czy cesarka ? Co dziewczyny powiecie, te które rodziły już - jak Wasze porody przebiegały? Bałyście się porodu za pierwszym razem ? Ja nie ukrywam mam cykora, człowiek się nasłucha... a potem strach.
Słyszałyście o tym, że przy poordzie naturlanym wszystko szybciej się goi ? Tak słyszałam i jeszcze moja kumpela, która nie mieszka w PL, na 6 tyg przed porodem smarowała krocze olejkiem (nie pamiętam jakim-dowiem się to podam), ale podobno dzięki temu skóra była tak elastyczna, że w ogóle jej nie nacinali przy porodzie, a rodziła naturalnie i ogólnie miała tylko 2 szwy w środku. I tak se myślę, że jeśli przyjdzie mi rodzić naturalnie to chyba tez tą metodę zastosuję, może będzie nieco łatwiej...
Morelka trzymaj się ! Odpoczywaj dużo i zbieraj siły.
Blondynaaa daj znać jak usg.
Jesień przyszła i powiedzcie kobitki jak zamierzacie się ubierać jesiennie i zarazem też niebawem zimowo, żeby nie marznać i żeby też dobrze się czuć...
Uparłam się ostatnio na jakiś sweter, ciepły jesienno-zimowy, rozpinany, obeszłam znane galerie i nic nie widzę. Chciałabym coś w kolorze granatu, ciemnego fioletu..ale nic nie ma, same cienkie kardigany albo wszystko szare... :(. Będę szukać dalej.
Wolicie obszerne ubrania zakrywające brzucho czy podobają Wam się ciuchy dopasowane, podkreślające brzusio ? Ja chyba będę brzusio podkreślać, nie lubiłam nigdy workowatych ciuchów.
Coś dzisiaj wyczytałam, że dobrze jest się zaopatrzyć w buty ciepłe na zimę, najlepiej na traperkowej podeszwie, bezpieczniej jest podobno i też wygodniej, w zimie będziemy miały już spore brzuchy i śrdek ciążkości inny będzie. Generalnie nie powinno się chodzić zimą w kozakacha na obcasach. W ogóle obcasy wysokie nie są wskazane w ciąży, ale...
Co sądzicie o przekazywaniu sobie od znajomych/ rodziny ciuszków dla dzieci, albo o kupowaniu używanych ? Czy ma to sens? Nie boicie się zarazków, chorób skóry itp? Wiem, że sporo ludzi tak robi, wymieniają się, albo pozbywają za drobną kwotę itd. Co o tym sądzicie? Tak samo o kupowaniu używanych łóżeczek, wózków, fotelików ?? Zakup całkowicie nowej wyprawki dla dziecka to ogromny koszt. A przecież noworodki czy niemowlaki tak nie niszczą ubrań...Pozdro :)
Nie wiedziałem że wada wzroku jest brana pod uwagę też pewnie zależy od lekarza. Rodziłam w wojewódzkim i sam poród był ok, naturalny, ale niestety poszły mi wody, bez skurczy i miałam wywoływany. Nie zdarza się często, że aż tyle oksytocyny wleją, no ale z pewnością jest to bardziej bolesne niż naturalny proces. Drugi poród też wolałabym naturalny, ale wszystko zależy od lekarza, mi żaden nie dawał wyboru, zaczynasz naturalnie tak długo jak się da, przynajmniej w wojewódzkim.
Butów w zeszłym roku długo szukałam, na grubej podeszwie i ciepłych, w końcu gdzieś w rogu ccc znalazłam ostatnią parę. Obcasy pewnie nie są wskazane ze względu na kręgosłup, ale przecież jeśli ktoś jest do tego przyzwyczajony to czemu odmawiać sobie przyjemności :)
Moja wszystkie ciuszki miała nowe, jakoś z dystansem do używanych podchodzę. Niestety pożyczyłam sporo z nich sąsiadce która nadal je trzyma i zużywa i nie widzi w tym nic złego. Tak naprawdę wszystko zależy od rodziców, bo jeśli trafisz na ciuszki które są w dobrej kondycji to nie ma sensu wydawać kasy. Foteliki niestety potrafią być ostro zużyte ale nie wiem jak to możliwe, w każdym razie nosidełko musi być jak najlepsze. Wózek używany ma sens, bo nowe są niesamowicie drogie.
Dziś byłam pierwszy dzień w pracy, fajnie nie, kiedy dziewczyny decydują na zwolnienie ja wracam do pracy, ale cieszę się, bo jakiś rytm dnia się tworzy, a na wychowawczym można w końcu oszaleć. Zobaczymy ile dam radę pociągnąć.
Butów w zeszłym roku długo szukałam, na grubej podeszwie i ciepłych, w końcu gdzieś w rogu ccc znalazłam ostatnią parę. Obcasy pewnie nie są wskazane ze względu na kręgosłup, ale przecież jeśli ktoś jest do tego przyzwyczajony to czemu odmawiać sobie przyjemności :)
Moja wszystkie ciuszki miała nowe, jakoś z dystansem do używanych podchodzę. Niestety pożyczyłam sporo z nich sąsiadce która nadal je trzyma i zużywa i nie widzi w tym nic złego. Tak naprawdę wszystko zależy od rodziców, bo jeśli trafisz na ciuszki które są w dobrej kondycji to nie ma sensu wydawać kasy. Foteliki niestety potrafią być ostro zużyte ale nie wiem jak to możliwe, w każdym razie nosidełko musi być jak najlepsze. Wózek używany ma sens, bo nowe są niesamowicie drogie.
Dziś byłam pierwszy dzień w pracy, fajnie nie, kiedy dziewczyny decydują na zwolnienie ja wracam do pracy, ale cieszę się, bo jakiś rytm dnia się tworzy, a na wychowawczym można w końcu oszaleć. Zobaczymy ile dam radę pociągnąć.
Ja jestem w 10tc i narazie ile się da planuje pracować. Mam pracę biurową, więc chciałabym wytrzymać jak najdłużej.
Ja osobiście nie mam nic przeciwko używanym ciuszkom - moze tylko nowe powinny byc te na pierwszy miesiąc. Jeśli ktoś mnie obdaruje używanymi to podziękuje serdecznie i zawsze to będzie jakaś ulga przy tych wszystkich wydatkach. A co do uzywanych innych rzeczy, to jestem za - o ile można to porządnie wyprać.
Po mnie jeszcze nic nie widać - czy powinnam sie martwić? Chodzę do lekarza co 2-3tyg i wszystko podobno ok ale czemu brzusio nie powiększa?!
Jecie jak dotychczas czy więcej? Wprowadziłyście jakieś "specjalne" produkty dla dobra waszych maluchów?
Ja osobiście nie mam nic przeciwko używanym ciuszkom - moze tylko nowe powinny byc te na pierwszy miesiąc. Jeśli ktoś mnie obdaruje używanymi to podziękuje serdecznie i zawsze to będzie jakaś ulga przy tych wszystkich wydatkach. A co do uzywanych innych rzeczy, to jestem za - o ile można to porządnie wyprać.
Po mnie jeszcze nic nie widać - czy powinnam sie martwić? Chodzę do lekarza co 2-3tyg i wszystko podobno ok ale czemu brzusio nie powiększa?!
Jecie jak dotychczas czy więcej? Wprowadziłyście jakieś "specjalne" produkty dla dobra waszych maluchów?
Ja miałam też poród naturalny ale u mnie to szybko sam poród 30 min,tylko rodzić aż boję się teraz czy nie będzie gorzej.
Wózek miałam używany , łóżeczko też miałam od koleżanki tylko materac nowy,ale wiem że ceny zwykłych ze wszystkim nie są drogie znajomi kupowali ok 360 zł.
Jeżeli chodzi o ciuszki to mniałam i nowe (przeważnie body i śpiochy) i używane od znajomych ,nie widze w tym problemu .Te początkowe ciuszki to maleństwo pare razy ubierze i za małe.Czasem nawet części nie zdąży ubrać. Po pewnym czasie zaczełam kupować nawet w lumpeksach ,można czasem naprawde fajne rzeczy wyszukać, ja nie widze w tym problemu ale wiem że są kobiety które się brzydzą takimi rzeczami.
Wózek miałam używany , łóżeczko też miałam od koleżanki tylko materac nowy,ale wiem że ceny zwykłych ze wszystkim nie są drogie znajomi kupowali ok 360 zł.
Jeżeli chodzi o ciuszki to mniałam i nowe (przeważnie body i śpiochy) i używane od znajomych ,nie widze w tym problemu .Te początkowe ciuszki to maleństwo pare razy ubierze i za małe.Czasem nawet części nie zdąży ubrać. Po pewnym czasie zaczełam kupować nawet w lumpeksach ,można czasem naprawde fajne rzeczy wyszukać, ja nie widze w tym problemu ale wiem że są kobiety które się brzydzą takimi rzeczami.
Kasieńkas powiem szczerze - nigdy żadnych nie testowałam, pierwszy raz w ciąży jestem :) jak wpiszesz w googla ziołowe farby do włosów, to sporo wyskakuje, poszukaj po forach internetowych jakie opinie mają :)
Ja chcę rodzić w Redłowie, przy czym decydujące jest to, że mieszkam niedaleko (w razie czego na piechotę dojdę ;) ), poza tym mój lekarz prowadzący tam pracuje. Będę próbować naturalnie, nie chcę cesarki z wyboru. Słyszałam o tym, że się lepiej goi, i że dziecko jest zdrowsze. Ja w to wierzę, a mój lekarz potwierdza... Jeśli chodzi o wadę wzroku, to moja kuzynka miała takie przeciwwskazanie do porodu naturalnego, ale ona ma -7... Z tą wadą wzroku to chodzi o to, że w czasie porodu i parcia może podnieść się ciśnienie w gałce ocznej i od tego mogą się pojawić negatywne skutki, bodajże siatkówka może się odkleić. Ale to dotyczy dużych wad. Na marginesie dodam, że ta moja kuzynka, jak już dojechała do szpitala, do miała takie rozwarcie, że lekarz namówił ja na poród naturalny, i parła chyba 10 minut i już :)
Szkoła rodzenia - tak, i na pewno z mężem, ale nie wiem jeszcze gdzie ani kiedy - może Wy coś polecacie?? Znajoma lekarka mówiła mi, że najlepiej jest wybierać prowadzących, którzy ukończyli fizjoterapię - mają większą wiedzę na temat przebiegu porodu, budowy ciała, odpowiednich ćwiczeń itd... ale tu nic nie polecam, bo nie próbowałam... Ma to w każdym razie sens :)
A propos nacinania, to moja koleżanka uparła się, żeby jej nie nacinać i wszystko się udało pięknie. Była bardzo zadowolona, bo od razu po porodzie mogła wstać, żadnych szwów nie miała, trochę obolala, wiadomo, ale nie było żadnej rany. Jednak pamiętajcie dziewczyny, nie dla każdego taka decyzja dobra. Ona była wysportowana, wszystkie mięśnie zbudowane jak należy, ćwiczyła również mięśnie dna miednicy. To ma bardzo istotne znaczenie.
Jeśli chodzi o ubrania ciążowe, to ja już muszę niestety nosić, brzuch mi szybciutko wyszedł. Ale nie chcę się ubierać w worki, czuję się wtedy nieładna... Na chwilę obecną mogę polecić spodnie z h&m. Kupiłam jedne gdzie indziej i po dwóch dniach tak się rozciągnęły, że z tyłka mi spadały, te z h&m noszę i nic wielkiego się nie dzieje. Poza tym teraz mają promocję - druga para za 50%!!. Dział ciążowy h&m jest w galerii bałtyckiej, w klifie nie ma, jak w innych centrach handlowych to nie wiem. Jeśli chodzi o buty, to ja mam wszystkie na baaardzo wysokich obcasach (plus jedne typowo trekkingowe, ale te do pracy się nie nadają), więc muszę kupić jakieś zimowe - te już zamierzam bez obcasów, bo to różnie może być - puchnące nogi, bolące kostki itd, lepiej wg mnie zainwestować w wygodę na ten okres...
Ciuszki już dla mnie wszystkie ciotki zbierają po rodzinie i znajomych, nie mam oporów, żeby je przyjmować... Zarazki hmm... trzeba w wysokiej temperaturze wyprać i chyba będzie dobrze, co? Wózek też używany, na portalach ogłoszeniowych można kupić cały komplet 3w1 za około tysiaka, to jest połowa ceny, więc chyba się zdecyduję... :) Łóżeczko już mam, oczywiście było używane :) Ale dałaś mi do myślenia z materacykiem, myślę teraz, że sam materacyk kupię nowy, no bo tego się chyba nie da dobrze wyprać...
Ja chcę rodzić w Redłowie, przy czym decydujące jest to, że mieszkam niedaleko (w razie czego na piechotę dojdę ;) ), poza tym mój lekarz prowadzący tam pracuje. Będę próbować naturalnie, nie chcę cesarki z wyboru. Słyszałam o tym, że się lepiej goi, i że dziecko jest zdrowsze. Ja w to wierzę, a mój lekarz potwierdza... Jeśli chodzi o wadę wzroku, to moja kuzynka miała takie przeciwwskazanie do porodu naturalnego, ale ona ma -7... Z tą wadą wzroku to chodzi o to, że w czasie porodu i parcia może podnieść się ciśnienie w gałce ocznej i od tego mogą się pojawić negatywne skutki, bodajże siatkówka może się odkleić. Ale to dotyczy dużych wad. Na marginesie dodam, że ta moja kuzynka, jak już dojechała do szpitala, do miała takie rozwarcie, że lekarz namówił ja na poród naturalny, i parła chyba 10 minut i już :)
Szkoła rodzenia - tak, i na pewno z mężem, ale nie wiem jeszcze gdzie ani kiedy - może Wy coś polecacie?? Znajoma lekarka mówiła mi, że najlepiej jest wybierać prowadzących, którzy ukończyli fizjoterapię - mają większą wiedzę na temat przebiegu porodu, budowy ciała, odpowiednich ćwiczeń itd... ale tu nic nie polecam, bo nie próbowałam... Ma to w każdym razie sens :)
A propos nacinania, to moja koleżanka uparła się, żeby jej nie nacinać i wszystko się udało pięknie. Była bardzo zadowolona, bo od razu po porodzie mogła wstać, żadnych szwów nie miała, trochę obolala, wiadomo, ale nie było żadnej rany. Jednak pamiętajcie dziewczyny, nie dla każdego taka decyzja dobra. Ona była wysportowana, wszystkie mięśnie zbudowane jak należy, ćwiczyła również mięśnie dna miednicy. To ma bardzo istotne znaczenie.
Jeśli chodzi o ubrania ciążowe, to ja już muszę niestety nosić, brzuch mi szybciutko wyszedł. Ale nie chcę się ubierać w worki, czuję się wtedy nieładna... Na chwilę obecną mogę polecić spodnie z h&m. Kupiłam jedne gdzie indziej i po dwóch dniach tak się rozciągnęły, że z tyłka mi spadały, te z h&m noszę i nic wielkiego się nie dzieje. Poza tym teraz mają promocję - druga para za 50%!!. Dział ciążowy h&m jest w galerii bałtyckiej, w klifie nie ma, jak w innych centrach handlowych to nie wiem. Jeśli chodzi o buty, to ja mam wszystkie na baaardzo wysokich obcasach (plus jedne typowo trekkingowe, ale te do pracy się nie nadają), więc muszę kupić jakieś zimowe - te już zamierzam bez obcasów, bo to różnie może być - puchnące nogi, bolące kostki itd, lepiej wg mnie zainwestować w wygodę na ten okres...
Ciuszki już dla mnie wszystkie ciotki zbierają po rodzinie i znajomych, nie mam oporów, żeby je przyjmować... Zarazki hmm... trzeba w wysokiej temperaturze wyprać i chyba będzie dobrze, co? Wózek też używany, na portalach ogłoszeniowych można kupić cały komplet 3w1 za około tysiaka, to jest połowa ceny, więc chyba się zdecyduję... :) Łóżeczko już mam, oczywiście było używane :) Ale dałaś mi do myślenia z materacykiem, myślę teraz, że sam materacyk kupię nowy, no bo tego się chyba nie da dobrze wyprać...
Dziewczyny pomozcie! Dzis wyszła mi wielka opryszka a wczoraj straszny bol głowy. Co moge stosowac za leki w ciazy? Czy was tez czesto boli głowa w ciazy? NIe mialam wczesniej takich stanow tak czesto. Jesli chodzi o lumpeksy to polecam pchałke (wiem ze mja tez stronke w internecie) na Orunii Górnej ul, Sosnkowskiego kolo mnie.
Hey , co do ubranek to też będę miała po rodzinie plus jeszcze dokupię nowych.
Wózek hmm myślę nad używanym.
łóżeczko... mam używane od rodziny kupię tylko materacyk , bo jednak bakterie są itp.. a nowy to nowy ... ceny materaców są kosmiczne .. droższe niż łóżeczko:O
Jeżeli chodzi o przytycie mój lekarz powiedział ,że mogę nawet nie przytyć do 20 tyg. Jestem w 13.
ważne żeby dzidzia rosła..
POdejrzewam ,że jak mnie wywali to porządnie , mówił również ,że w mojej wadze i wzroście mogę przytyć 13kg. Bo więcej to już nie zdrowo i gorzej dla mnie z zrzuceniem
Malwinka jeżeli chodzi o ból głowy to ja też czasami mam ale staram się nic nie brać bo i tak już biorę 3 tabletki dziennie ..:)
Wózek hmm myślę nad używanym.
łóżeczko... mam używane od rodziny kupię tylko materacyk , bo jednak bakterie są itp.. a nowy to nowy ... ceny materaców są kosmiczne .. droższe niż łóżeczko:O
Jeżeli chodzi o przytycie mój lekarz powiedział ,że mogę nawet nie przytyć do 20 tyg. Jestem w 13.
ważne żeby dzidzia rosła..
POdejrzewam ,że jak mnie wywali to porządnie , mówił również ,że w mojej wadze i wzroście mogę przytyć 13kg. Bo więcej to już nie zdrowo i gorzej dla mnie z zrzuceniem
Malwinka jeżeli chodzi o ból głowy to ja też czasami mam ale staram się nic nie brać bo i tak już biorę 3 tabletki dziennie ..:)
Na ból głowy biorę apap tylko to lekarz mi pozwolił brać.Dziś rano obudziłam się i co wielki zajad mam nadzieje że nie przerodzi się to w opryszczke.
Jeżeli chodzi o ciuchy ciążowe to też mam spodnie z h&m jeszcze po 1 ciąży,rewelacja(choć cena wysoka). Moja siostra sporo spodni kupiła sobie w lumpeksie do 20 zł szt.Jak zaczne rosnąć to też muszę się wybrać na łowy.Ja uwielbiam leginsy i dłuższe swetry-tuniki na zime są nawet fajne ocieplane i napewno wygodniejsze niż dżinsy(jak dla mnie).Ja jestem już na zwolnieniu wiec nie muszę mieć jakiś wyszukanych strojów :)
Jeżeli chodzi o ciuchy ciążowe to też mam spodnie z h&m jeszcze po 1 ciąży,rewelacja(choć cena wysoka). Moja siostra sporo spodni kupiła sobie w lumpeksie do 20 zł szt.Jak zaczne rosnąć to też muszę się wybrać na łowy.Ja uwielbiam leginsy i dłuższe swetry-tuniki na zime są nawet fajne ocieplane i napewno wygodniejsze niż dżinsy(jak dla mnie).Ja jestem już na zwolnieniu wiec nie muszę mieć jakiś wyszukanych strojów :)
Hej, dziewczyny. Też jestem kwietniówką, tyle że 2011 i 2013 :) I jedna i druga ciąża z problemami i rozwiązana cesarkami, ale najważniejsze, że mam zdrowe córki :)
Czytam wasz wątek i wracam do tych chwil z przyjemnością... :)
Malwina, ja wiem, że to, co napiszę, jest mało smaczne, ale na wszelkie zajady i opryszczki moja teściowa poleciła mi sposób- smarować własnym moczem. Ok, ok, ohyda, ale działa. Wszelkie środki anty-opryszczkowe są kategorycznie zakazane dla ciężarówek, a te dostępne są w większości przypadków nieskuteczne.
Pamiętaj też, że opryszczka to pierwsza oznaka osłabienia organizmu. Dzidziak w brzuchu dość skutecznie pobiera sobie od Ciebie wszystkie witaminki, co znaczy, że musisz dostarczać ich więcej. Naturalnym sposobem na wzmocnienie odporności jest herbata malinowa, dużo miodu, dużo czosnku. Lepiej zapobiegać, niż potem łykać antybiotyki.
Dziewczyny, które chcą rodzić na klinicznej- rodziłam tam dwa razy, dwa razy cesarka. Szpital jak szpital, dla mnie bezcenne były przy porodzie studentki :) to one, a nie położne siedziały przy mnie przez 23 godziny, i to one w drugiej ciąży odkryły, że pęka blizna po pierwszej cc.
Czytam wasz wątek i wracam do tych chwil z przyjemnością... :)
Malwina, ja wiem, że to, co napiszę, jest mało smaczne, ale na wszelkie zajady i opryszczki moja teściowa poleciła mi sposób- smarować własnym moczem. Ok, ok, ohyda, ale działa. Wszelkie środki anty-opryszczkowe są kategorycznie zakazane dla ciężarówek, a te dostępne są w większości przypadków nieskuteczne.
Pamiętaj też, że opryszczka to pierwsza oznaka osłabienia organizmu. Dzidziak w brzuchu dość skutecznie pobiera sobie od Ciebie wszystkie witaminki, co znaczy, że musisz dostarczać ich więcej. Naturalnym sposobem na wzmocnienie odporności jest herbata malinowa, dużo miodu, dużo czosnku. Lepiej zapobiegać, niż potem łykać antybiotyki.
Dziewczyny, które chcą rodzić na klinicznej- rodziłam tam dwa razy, dwa razy cesarka. Szpital jak szpital, dla mnie bezcenne były przy porodzie studentki :) to one, a nie położne siedziały przy mnie przez 23 godziny, i to one w drugiej ciąży odkryły, że pęka blizna po pierwszej cc.
Kaja
U mnie też pierwsza ciąża i też momentami czuję się pogubiona :(
Też mam pracę biurową i chciałabym pracować jak najdłużej, ale u mnie w biurze jest tendencja do wysyłania pracownic na zwolnienie. Ciekawe co będzie u mnie, właśnie nastawiam się na rozmowę z szefem, zobaczymy czy coś mi zasugeruje...
Ja też uważam, że używane ciuszki można stosować. Wiadomo, że jakieś kaftaniki, pieluchy tetrowe, body itp bieliznę to raczej nowe będę kupować, ale sweterki, śpioszki, bluzy, kurteczki, kombinezony, to co mi dadzą, to biorę, podobnie z wózkiem, łóżeczkiem. Foliki to wiem, że się dość mocno niszczą.
Jeśli chodzi o jedzenie, to jem częściej, staram się jeść warzywa i owoce, mniej smażonego.
Ja się dzisiaj fatalnie czuję, przeziębienie myślałam, że odeszło...syrop z cebuli piłam, ale nawrót jest i dzisiaj gardło mnie gruyzie dość mocno
i jakaś rozdrażniona jestem... idę spać... :(
U mnie też pierwsza ciąża i też momentami czuję się pogubiona :(
Też mam pracę biurową i chciałabym pracować jak najdłużej, ale u mnie w biurze jest tendencja do wysyłania pracownic na zwolnienie. Ciekawe co będzie u mnie, właśnie nastawiam się na rozmowę z szefem, zobaczymy czy coś mi zasugeruje...
Ja też uważam, że używane ciuszki można stosować. Wiadomo, że jakieś kaftaniki, pieluchy tetrowe, body itp bieliznę to raczej nowe będę kupować, ale sweterki, śpioszki, bluzy, kurteczki, kombinezony, to co mi dadzą, to biorę, podobnie z wózkiem, łóżeczkiem. Foliki to wiem, że się dość mocno niszczą.
Jeśli chodzi o jedzenie, to jem częściej, staram się jeść warzywa i owoce, mniej smażonego.
Ja się dzisiaj fatalnie czuję, przeziębienie myślałam, że odeszło...syrop z cebuli piłam, ale nawrót jest i dzisiaj gardło mnie gruyzie dość mocno
i jakaś rozdrażniona jestem... idę spać... :(
Hey dziewczyny no u mnie sytuacja ustabilizowana leże odpoczywam ale oczywiscie pracuje zdalnie z domu co pozwala mi nie myslec o wszelkich problemach. Narazie brzuch nie boli wiec wszystko ok.
W poniedzialek byłam u mojego lekarza w szpitalu muszę Wam powiedzieć, że na prawde jestem z niego zadowolona ponieważ gdy tylko się coś dzieje piszę mu smsa a on niczym błyskawica odpisuje.... czuje że mam wsparcie o takiego lekarza mi chodziło i w pierwszej ciąży było dokładnie tak samo. Dodatkowo ma na mnie dobry wpływ bo mnie nie straszy a uspokoja a w przeciwieństwie do tego lekarz au którego byłam w sobote.
Co do opryszczki ja w pierwszej ciąży normalnie używałam takich plasterków lekarz powiedzial ze spokojnie mozna ich używać.
Co do szkoły rodzenia ja chodziłam na zaspę ale nie poszłabym tam 2 raz. Niestety na wykladach bylo ponad 100 osób jeden wielki motłoch a cwiczenia no przyznam szczerze ze bez szalu.... takze ja nie polecam ale podobno na Klinicznej jest inaczej.
Ale mam pytanie do Was bo pewnie Was zaszokuje a jednak to prawda. Mianowicie każda kobieta która jest w ciąży ma prawo wybrać sobie osobistą położną, ktora to przyjezdza do Was przed porodem tłumaczy jak wyglada porod przygotowuje itd pokazuje jak sie karmi w waszych mieszkaniach z mezem/partnerem nastepnie przyjezdza do 6 tygodnia rowniez po porodzie. Oczywiscie nic za to nie placicie o ile jestescie ubezpieczone bo warunek jest taki ze musicie miec umowe o prace... Podpisujecie z nia umowe i NFZ placi tej kobiecie a nie Wy... tzn Wy bo placicie co miesiac skladki ale ja polecam warto skorzystac!! Niestety lekarze o tym nie informują swoich pacjentek a to nasze prawo. Ja mam taka położną więc jeżeli któraś z Was chce mogę podać kontakt...
Co do porodu na Klinicznej ja też polecam faktycznie studentki są niesamowite bo sa cieple i jeszcze nie znudzone swoja praca, ale ja musialam podpisac zgode na to by przy mnie były...
to się rozpisałam ;)
Pozdrawiam uciekam do pracy ;)
W poniedzialek byłam u mojego lekarza w szpitalu muszę Wam powiedzieć, że na prawde jestem z niego zadowolona ponieważ gdy tylko się coś dzieje piszę mu smsa a on niczym błyskawica odpisuje.... czuje że mam wsparcie o takiego lekarza mi chodziło i w pierwszej ciąży było dokładnie tak samo. Dodatkowo ma na mnie dobry wpływ bo mnie nie straszy a uspokoja a w przeciwieństwie do tego lekarz au którego byłam w sobote.
Co do opryszczki ja w pierwszej ciąży normalnie używałam takich plasterków lekarz powiedzial ze spokojnie mozna ich używać.
Co do szkoły rodzenia ja chodziłam na zaspę ale nie poszłabym tam 2 raz. Niestety na wykladach bylo ponad 100 osób jeden wielki motłoch a cwiczenia no przyznam szczerze ze bez szalu.... takze ja nie polecam ale podobno na Klinicznej jest inaczej.
Ale mam pytanie do Was bo pewnie Was zaszokuje a jednak to prawda. Mianowicie każda kobieta która jest w ciąży ma prawo wybrać sobie osobistą położną, ktora to przyjezdza do Was przed porodem tłumaczy jak wyglada porod przygotowuje itd pokazuje jak sie karmi w waszych mieszkaniach z mezem/partnerem nastepnie przyjezdza do 6 tygodnia rowniez po porodzie. Oczywiscie nic za to nie placicie o ile jestescie ubezpieczone bo warunek jest taki ze musicie miec umowe o prace... Podpisujecie z nia umowe i NFZ placi tej kobiecie a nie Wy... tzn Wy bo placicie co miesiac skladki ale ja polecam warto skorzystac!! Niestety lekarze o tym nie informują swoich pacjentek a to nasze prawo. Ja mam taka położną więc jeżeli któraś z Was chce mogę podać kontakt...
Co do porodu na Klinicznej ja też polecam faktycznie studentki są niesamowite bo sa cieple i jeszcze nie znudzone swoja praca, ale ja musialam podpisac zgode na to by przy mnie były...
to się rozpisałam ;)
Pozdrawiam uciekam do pracy ;)
czesc dziewczyny, staram się doczytać, maz wrocil już do pracy po urlopie wiec mam więcej checi na kompa :)
Doczytuje wiec jeśli cos będzie nieaktualne bądź będę się powtarzac to wybaczcie ;)
Morelko ja pisałam o dr Puzio jest moim zdaniem konkretny, dość sympatyczny choć nie jakiś wylewny, dobry fachowiec.
Jeśli chodzi o farbowanie oczywiście w sierpniu chyba ze 2 raz farbowałam ;/ nie wiedzac,a w pierwszej ciąży fabowalam tymi farbami bezamoniakowymi.
Kasia ja z Redy, Rumia moje rodzinne miasto ;p Co do porodu toc liczy się go od pierwszych skurczy, wszystkie fazy od początku :P (pierwsze nieregularne skurcze,roziweranie szyjki i skurcze regularne i same parte )nie czas przebywania na porodówce ;) no chyba ze zaczely się skurcze i wszytsko trwalo 30 min. to spoooko :)
Moja kuzynka mowila,ze rodzila godzine chyba a okazało się ze skurcze miała od 22 a urodzila o 17 następnego dnia i tak się w zasadzie liczy porod jako taki.
Blondynaaa 13 kg plus w ciąży to jeszcze luzik ;) co prawda ja w pierwszej przytylam cos lekko ponad 11,ale mowi się,ze do 12 jest "normalnie" reszta zależy od jedzenia ile i co ;) ale jak już hyba pisałam to te niecale 12 kg spadlo dosłownie "od razu" po porodzie.
Ja mam to szczęście ze ciagle ktoras z koleżanek jest w ciąży wiec z ciuszkami a awet wozkiem nie ma problemu. W pepco często sa jakies bodziaki za 4-5 zł. wiec nie jest tak zle,a faktycznie Noworodki tak szybko rosna ze ciuszki ciężko zużyć ;)
Doczytuje wiec jeśli cos będzie nieaktualne bądź będę się powtarzac to wybaczcie ;)
Morelko ja pisałam o dr Puzio jest moim zdaniem konkretny, dość sympatyczny choć nie jakiś wylewny, dobry fachowiec.
Jeśli chodzi o farbowanie oczywiście w sierpniu chyba ze 2 raz farbowałam ;/ nie wiedzac,a w pierwszej ciąży fabowalam tymi farbami bezamoniakowymi.
Kasia ja z Redy, Rumia moje rodzinne miasto ;p Co do porodu toc liczy się go od pierwszych skurczy, wszystkie fazy od początku :P (pierwsze nieregularne skurcze,roziweranie szyjki i skurcze regularne i same parte )nie czas przebywania na porodówce ;) no chyba ze zaczely się skurcze i wszytsko trwalo 30 min. to spoooko :)
Moja kuzynka mowila,ze rodzila godzine chyba a okazało się ze skurcze miała od 22 a urodzila o 17 następnego dnia i tak się w zasadzie liczy porod jako taki.
Blondynaaa 13 kg plus w ciąży to jeszcze luzik ;) co prawda ja w pierwszej przytylam cos lekko ponad 11,ale mowi się,ze do 12 jest "normalnie" reszta zależy od jedzenia ile i co ;) ale jak już hyba pisałam to te niecale 12 kg spadlo dosłownie "od razu" po porodzie.
Ja mam to szczęście ze ciagle ktoras z koleżanek jest w ciąży wiec z ciuszkami a awet wozkiem nie ma problemu. W pepco często sa jakies bodziaki za 4-5 zł. wiec nie jest tak zle,a faktycznie Noworodki tak szybko rosna ze ciuszki ciężko zużyć ;)
Ru.mink@ w szpitalu przyjeli mnie o 4 rano (leżałam na patologi gdyż lekarka nie widziała sensu odsyłać mnie do domu)po obchodzie poszłam się jeszcze wykąpać poczekałam aż mąż z domu dojedzie i o 9.30 byłam na porodówce o 10 urodziłam. Każdy liczy inaczej ja się męczyłam tylko 30 min a znam osoby które na porodówce leżały po pare godzin i nic .
Dziewczyny, a powiedzcie mi - te z Was, które będą rodzić drugi lub kolejny raz... Czujecie ulgę, że wiecie mniej więcej co Was czeka przy porodzie (oczywiście zakładając normalny przebieg porodu...)?..
Ja będę rodzić pierwszy raz i tak się zastanawiam, czy gdyby to był kolejny raz, to obawa byłaby mniejsza czy większa...
Ja będę rodzić pierwszy raz i tak się zastanawiam, czy gdyby to był kolejny raz, to obawa byłaby mniejsza czy większa...
drosera ja mówiąc szczerze nie bałam się jakoś bardzo za pierwszym razem, starałam się nie myśleć o tym,nastawiałam się tylko, że będzie bolało ;) i bolało,nawet bardzo,ale w sumie z perspektywy czasu myślałam o tym raczej jak o jednej z najpiękniejszych chwil w życiu, nawet ten bolący poród ;p ze względu na nagrodę :)
Teraz chyba trochę gorzej wiedząc co mnie czeka bo wiem jakiego rodzaju ból może to być ;),ale nadal staram się nie myśleć, każdy poród jest inny,a po pierwszym przynajmniej wiem, że to wszystko jest do przeżycia i można o tym później myśleć nawet pozytywnie ;)
Teraz chyba trochę gorzej wiedząc co mnie czeka bo wiem jakiego rodzaju ból może to być ;),ale nadal staram się nie myśleć, każdy poród jest inny,a po pierwszym przynajmniej wiem, że to wszystko jest do przeżycia i można o tym później myśleć nawet pozytywnie ;)
Obawy mam takie jak za pierwszym razem. Jedynie to wiem jak boli i czego się spodziewać. Boje się tylko że nie będzie tak łatwo jak za pierwszym razem, niby drugie szybciej wychodzi ale to kwestia sporna :)
Do szkoły rodzenia nie chodziłam -nie uważałam tego za przydatne gdyż miałam doświadczenie wcześniej z małymi dziećmi.
Do szkoły rodzenia nie chodziłam -nie uważałam tego za przydatne gdyż miałam doświadczenie wcześniej z małymi dziećmi.
Rozbujał się ten wątek tak że niedługo będzie trzeba nowy tworzyć :)
Byłam dziś u lekarza 11 tc 4 d. Maluszek ma 4,8 cm, badana nt czyli przezierność karkowa poniżej 1.0mm, kamień z serca bo się martwiłam. Wszystko jest ok, są nóżki i rączki i paluszki :D Fajnie widać mały kręgosłupek :) Ale co najważniejsze, oczywiście póki co nie ma 100% pewności, ale chyba będzie dziewczynka :D Strasznie lubię tego lekarza, tak się ucieszył że jestem w ciąży, ale tylko prywatnie można do niego chodzić a na to obecnie pozwolić sobie nie mogę.
Kaja ja jestem w 12 tc i też po mnie nie widać, a nawet ostatnio schudłam 0,5kg. Nie wiem w sumie kiedy powinno już być widać, ale chwilami też się martwie, oczywiście niepotrzebnie :) Miejsc z używaną dobrą odzieżą nie znam, zawsze kupowałam z allegro bo tam jest wszystko w jednym miejscu. Początki pierwszej ciąży to ciężka sprawa, wszystko martwi i o wszystko się obawiasz, ale chyba radość jest większa, jak coś to pisz pare weteranek tu się znajdzie ;)
kasia no tak biust też odczuwam, dosłownie, zawsze pierwszy się powieksza i jest szerszy niż reszta ciała ;) szybko na zwolnienie, ja mam uraz po 2 latach siedzenia z pierwszym dzieckiem w domu i teraz do pracy wróciłam.
drosera jeśli chodzi o poród to tylko mam wspomnienia. Moja córeczka była bardzo mała, przyszła na świat tylko dlatego że poszły wody, nie miałam żadnej akcji porodowej i długo to trwało, dlatego mam nadzieję że tym razem będzie lepiej bo chyba gorzej nie będzie :)
Byłam dziś u lekarza 11 tc 4 d. Maluszek ma 4,8 cm, badana nt czyli przezierność karkowa poniżej 1.0mm, kamień z serca bo się martwiłam. Wszystko jest ok, są nóżki i rączki i paluszki :D Fajnie widać mały kręgosłupek :) Ale co najważniejsze, oczywiście póki co nie ma 100% pewności, ale chyba będzie dziewczynka :D Strasznie lubię tego lekarza, tak się ucieszył że jestem w ciąży, ale tylko prywatnie można do niego chodzić a na to obecnie pozwolić sobie nie mogę.
Kaja ja jestem w 12 tc i też po mnie nie widać, a nawet ostatnio schudłam 0,5kg. Nie wiem w sumie kiedy powinno już być widać, ale chwilami też się martwie, oczywiście niepotrzebnie :) Miejsc z używaną dobrą odzieżą nie znam, zawsze kupowałam z allegro bo tam jest wszystko w jednym miejscu. Początki pierwszej ciąży to ciężka sprawa, wszystko martwi i o wszystko się obawiasz, ale chyba radość jest większa, jak coś to pisz pare weteranek tu się znajdzie ;)
kasia no tak biust też odczuwam, dosłownie, zawsze pierwszy się powieksza i jest szerszy niż reszta ciała ;) szybko na zwolnienie, ja mam uraz po 2 latach siedzenia z pierwszym dzieckiem w domu i teraz do pracy wróciłam.
drosera jeśli chodzi o poród to tylko mam wspomnienia. Moja córeczka była bardzo mała, przyszła na świat tylko dlatego że poszły wody, nie miałam żadnej akcji porodowej i długo to trwało, dlatego mam nadzieję że tym razem będzie lepiej bo chyba gorzej nie będzie :)
Morelka to na sosnkowskiego to jest lumpeks? myślałam że tam jest tylko sklep z nowymi rzeczami ale rzeczywiście ciążowymi. Mam nadzieję że opryszczka już lepiej. Jak w ciąży się coś przyplącze to trzyma podwójnie :/
Morelka super że jest lepiej, bo brzmiało groźnie. Najgorsze teraz to leżenie, ale może w którymś momencie będziesz mogła funkcjonować normalnie.
Położna środowiskowa - przydzielana z przychodni do której zapisujemy dziecko lub wybieramy. Nie łątwo trafić na taką która się przyłoży do pracy, zazwyczaj przyjeżdża tylko spisać nowe dziecko i koniec, a mamy prawo do paru wizyt, chyba 5 z nfz.
Szkoła rodzenia - w pierwszej ciąży chodziłam, notatki mam i teraz nie pójdę ale jak najbardziej polecam, bo mimo iż po porodzie i tak nie wiadomo jak tą wiedzę stosować :) to jednak bardzo pomaga.
Evelcia położna zawsze przysługuje jeśli jesteś ubezpieczona w nfz, tylko trzeba dobrze trafić, można się spotkać pierwszy raz jeszcze przed porodem o ile będzie chciała.
No chyba na wszystko odpisałam :) teraz jak wróciłam do pracy nie mam czasu na pisanie, nawet do kompa się siadać nie chce, ale od czasu do czasu wpadnę zobaczyć co słychać :)
Morelka super że jest lepiej, bo brzmiało groźnie. Najgorsze teraz to leżenie, ale może w którymś momencie będziesz mogła funkcjonować normalnie.
Położna środowiskowa - przydzielana z przychodni do której zapisujemy dziecko lub wybieramy. Nie łątwo trafić na taką która się przyłoży do pracy, zazwyczaj przyjeżdża tylko spisać nowe dziecko i koniec, a mamy prawo do paru wizyt, chyba 5 z nfz.
Szkoła rodzenia - w pierwszej ciąży chodziłam, notatki mam i teraz nie pójdę ale jak najbardziej polecam, bo mimo iż po porodzie i tak nie wiadomo jak tą wiedzę stosować :) to jednak bardzo pomaga.
Evelcia położna zawsze przysługuje jeśli jesteś ubezpieczona w nfz, tylko trzeba dobrze trafić, można się spotkać pierwszy raz jeszcze przed porodem o ile będzie chciała.
No chyba na wszystko odpisałam :) teraz jak wróciłam do pracy nie mam czasu na pisanie, nawet do kompa się siadać nie chce, ale od czasu do czasu wpadnę zobaczyć co słychać :)
Sharana ja pisałam o tym lumpeksie na sosnkowskiego (pchełka) bardzo fajne rzeczy uzywane nie nowe i dla dzieci tez p 7-8 zł. Dzis sie chce wlasnie tam przejsc bo jeszcze w spodnie wchodze ale juz ledwo. Dzis mam wizyte ale na nfz wiec nie wiem czy plec mi powiedza a to 17 1/2 tyg:)) Sluchajcie wezcie mi powiedzcie o tej poloznej. Jestem po raz 1 w ciazy wiec nie do konca sie orientuje jeszcze. Jestem na swojej dzialanosci i normalnie place wysokie skladki wiec z tego co piszece przysluguje polozna. Jaka jest jej rola, kiedy trzeba wybrac i czy warto? Jak macie dobry namiar to poprosze tylko nie wiem co mam mowic:))
Hey dziewczyny odpisuje pokolei:
Moj lekarz nazywa się Matkowski przyjemuje w Swissmedzie medicoverze i w przychodni na morenie i odbiera porody na Zaspie. Ja tam nie rodziłam tylko z tego względu że tam nie ma znieczulenia a ja bardzo chcialam.
Co do tej położnej Sharana może i mas zracje, ale ta moja przyjezdzala do mnie przed porodem z lalka uczyła karmić ( do moich koleżanek też) i po porodzie pomagała np karmić. Swoją drogą jest położną na klinicznej.
Dziewczyny mogę dać Wam do niej kontakt ale nie chcę numeru telefonu i nazwiska wpisywac tutaj więc proszę podajcie swoje maile a ja Wam prześlę jej dane.
Co do porodu ja chyba nie będę obiektywna, gdyż rodziłam 45 minut tzn II faza porodu tyle trwała a od pierwszych skurczy do porodu mineły 3 godziny. Ale wody odeszły po 2 i od wtedy zaczął się okropny ból. Ale przyznam szczerze że doświadczona przez ten pierwszy poród nie boję się w ogóle drugiego. Dla mnie stres to ciąża boi z pierwsza miałam problemy i jak widać z drugą tez.
Na razie czuję się ok , ale leżę w łóżku i pracuję ;)
PS. Sharana to niesamowiite że już lekarz powiedział Ci o płci.... jestem w szoku ;)))))
Nasz wątek wzrasta w zastraszającym tempie ;)
Moj lekarz nazywa się Matkowski przyjemuje w Swissmedzie medicoverze i w przychodni na morenie i odbiera porody na Zaspie. Ja tam nie rodziłam tylko z tego względu że tam nie ma znieczulenia a ja bardzo chcialam.
Co do tej położnej Sharana może i mas zracje, ale ta moja przyjezdzala do mnie przed porodem z lalka uczyła karmić ( do moich koleżanek też) i po porodzie pomagała np karmić. Swoją drogą jest położną na klinicznej.
Dziewczyny mogę dać Wam do niej kontakt ale nie chcę numeru telefonu i nazwiska wpisywac tutaj więc proszę podajcie swoje maile a ja Wam prześlę jej dane.
Co do porodu ja chyba nie będę obiektywna, gdyż rodziłam 45 minut tzn II faza porodu tyle trwała a od pierwszych skurczy do porodu mineły 3 godziny. Ale wody odeszły po 2 i od wtedy zaczął się okropny ból. Ale przyznam szczerze że doświadczona przez ten pierwszy poród nie boję się w ogóle drugiego. Dla mnie stres to ciąża boi z pierwsza miałam problemy i jak widać z drugą tez.
Na razie czuję się ok , ale leżę w łóżku i pracuję ;)
PS. Sharana to niesamowiite że już lekarz powiedział Ci o płci.... jestem w szoku ;)))))
Nasz wątek wzrasta w zastraszającym tempie ;)
Cześć dziewczyny:-) termin mam na 3 kwietnia, z usg wychodzi kilka dni wczesniej. To moja pierwsza ciaza. Przezierność badałam w ubiegłym tygodniu-wyniki b dobre, więc na test pappa się nie zdecydowałam. Tętno 160 - myślę, że gdyby Twojego maluszka bylo zaburzone, lekarz by o tym powiedział-ale jesli masz siedenerwowac, to najlepiej podejsc do gabinetu/ zadzwonic.
Ja mam pytanie odnosnie szkoly rodzenia-dowiedzialam sie, ze u mnie w przychodni sa zajecia i zastanawiam sie, czy moze skorzystac zamiast pchac sie do szpitala ( myslalam o zaspie - siostra rodzila tam dwoje maluchow) skoro tam bywaja tlumy...macie jakies doswiadczenie? Najprawdopodobniej bede miala cc, ale do szkoly chyba i tak warto...pozdrawiam
Ja mam pytanie odnosnie szkoly rodzenia-dowiedzialam sie, ze u mnie w przychodni sa zajecia i zastanawiam sie, czy moze skorzystac zamiast pchac sie do szpitala ( myslalam o zaspie - siostra rodzila tam dwoje maluchow) skoro tam bywaja tlumy...macie jakies doswiadczenie? Najprawdopodobniej bede miala cc, ale do szkoly chyba i tak warto...pozdrawiam
Kaja,
Mi się właśnie zaczęło od kataru, przez jakieś 1,5 tyg trochę leciało z nosa, poterm przestało. Piłam syrop z cebuli, jak przestało lecieć, syrop odstawiłam. A we wtorek taki ból gardła mnie dopadł, że stwierdziłam, idę do lekarza, bo boję się, żeby nie wykluło się coś z tego gorszego. No i co ? dostałam zwolnienie do końca tyg i mam wirusowe zapalenie gardła.Piję mleko z miodem, płuczę gardło szałwią, i pastylki tanum verde- to są zalecenia od lekarki, ewent jak by było gorzej, mogę wziąć paracetamol, ale mam nadzieję, że nie będzie. Siedzę w chacie i odpoczywam, teraz mała przerwa na kompa, ale generalnie prawie wczoraj cały dzień leżałam w wyrku i dzisiaj zaraz też się kładę, żeby się wygrzać.
Sharana,
Z rana po mnie w sumie też nic nie widać, jak jestem ubrana. Łażę teraz już przeważnie w spodniach, bo zimno jest a ja zmarźluch jestem okropny. Poza tym przeziębienie doszło. Muszę powiedzieć że od tego tygodnia mocniej zaczęły mnie guziki uwierać, więc od tego tygodnia chodzę w rozpiętych spodniach, zakładam dłuższy sweter, żeby nie było widać, bo brzucholca uciskać nie można ! Czasem zapinam lekko pasek materiałowy, tak, żeby portki z tyłka nie zjeżdzały. No i zamówiłam sobie takie pasy=przedłużki bluzek. Kumpela je nosiła i do końca ciąży latała w soich jeansach sprzed ciąży, więc ma to sens. Też wiadomo zależy ile się przytyje, bo to każda kobita inaczej.Jak pasy przetestuję, to dam znać, czy warto.
Na wieczór mam czasem wzdęcia, to brzuch wygląda jak balon, jak w miesiącu :). Ale tak jak patrzeć z rana z profilu, troszkę zaczyna odstawać.. :)
Czy robicie sobie zdjęcia w ciąży, jak ciało i sylwetka się zmienia? Fajna pamiątka z tego wychodzi... Oglądałam trochę zdjęć w necie i jakie kobity mają różne te brzuchy, szok. A krążą jakieś historie, że przy chłopcu brzuch jest mały, skierowany do przodu, jak piłka a przy dziewczynce na boki się rozchodzi. A widziałam różne brzuchy i wcale nie były takie jak w tych zabobonach :)).
Umowy zlecenie powyżej 26 r.ż. muszą być oskładkowane, bo taka umowa liczy się już do emerytury, stażu.Tylko kwestia tego czy jest chorobowe płacone, bo podobno przy zasiłku macierzyńskim kobiety pracujące na zlecenie muszą mieć płacone chorobowe, bo inaczej nie dostaną zasiłku, tak mi przekazała kadrowa.
Ciekawe info z tą położną środowiskową, 5 wizyt to już sporo. A może by coś pomogła, przyuczyła... To by była fajna sprawa, tylko żyjemy w PL i ciekawe jak to wygląda faktycznie...
Pozdrawiam
Mi się właśnie zaczęło od kataru, przez jakieś 1,5 tyg trochę leciało z nosa, poterm przestało. Piłam syrop z cebuli, jak przestało lecieć, syrop odstawiłam. A we wtorek taki ból gardła mnie dopadł, że stwierdziłam, idę do lekarza, bo boję się, żeby nie wykluło się coś z tego gorszego. No i co ? dostałam zwolnienie do końca tyg i mam wirusowe zapalenie gardła.Piję mleko z miodem, płuczę gardło szałwią, i pastylki tanum verde- to są zalecenia od lekarki, ewent jak by było gorzej, mogę wziąć paracetamol, ale mam nadzieję, że nie będzie. Siedzę w chacie i odpoczywam, teraz mała przerwa na kompa, ale generalnie prawie wczoraj cały dzień leżałam w wyrku i dzisiaj zaraz też się kładę, żeby się wygrzać.
Sharana,
Z rana po mnie w sumie też nic nie widać, jak jestem ubrana. Łażę teraz już przeważnie w spodniach, bo zimno jest a ja zmarźluch jestem okropny. Poza tym przeziębienie doszło. Muszę powiedzieć że od tego tygodnia mocniej zaczęły mnie guziki uwierać, więc od tego tygodnia chodzę w rozpiętych spodniach, zakładam dłuższy sweter, żeby nie było widać, bo brzucholca uciskać nie można ! Czasem zapinam lekko pasek materiałowy, tak, żeby portki z tyłka nie zjeżdzały. No i zamówiłam sobie takie pasy=przedłużki bluzek. Kumpela je nosiła i do końca ciąży latała w soich jeansach sprzed ciąży, więc ma to sens. Też wiadomo zależy ile się przytyje, bo to każda kobita inaczej.Jak pasy przetestuję, to dam znać, czy warto.
Na wieczór mam czasem wzdęcia, to brzuch wygląda jak balon, jak w miesiącu :). Ale tak jak patrzeć z rana z profilu, troszkę zaczyna odstawać.. :)
Czy robicie sobie zdjęcia w ciąży, jak ciało i sylwetka się zmienia? Fajna pamiątka z tego wychodzi... Oglądałam trochę zdjęć w necie i jakie kobity mają różne te brzuchy, szok. A krążą jakieś historie, że przy chłopcu brzuch jest mały, skierowany do przodu, jak piłka a przy dziewczynce na boki się rozchodzi. A widziałam różne brzuchy i wcale nie były takie jak w tych zabobonach :)).
Umowy zlecenie powyżej 26 r.ż. muszą być oskładkowane, bo taka umowa liczy się już do emerytury, stażu.Tylko kwestia tego czy jest chorobowe płacone, bo podobno przy zasiłku macierzyńskim kobiety pracujące na zlecenie muszą mieć płacone chorobowe, bo inaczej nie dostaną zasiłku, tak mi przekazała kadrowa.
Ciekawe info z tą położną środowiskową, 5 wizyt to już sporo. A może by coś pomogła, przyuczyła... To by była fajna sprawa, tylko żyjemy w PL i ciekawe jak to wygląda faktycznie...
Pozdrawiam
Jeszcze jedna i w sumie dość ważna sprawa. Czy w momencie jak lekarz wydawał Wam kartę ciąży, bo zakładam, że większość z Was już ją ma, to czy miałyście dokonane badania/ pomiary? chodzi mi konkretnie o pomiar ciśnienia, mierzenie wzrostu i masy ciała, BMI, cytologię, badanie ginekologiczne, badanie piersi ? Muszę się dopytać o to swojego lekarza, na następnej wizycie, bo tego nie miałam, a czytałam, że podobno powinno się to robić przy wydaniu karty...
Sharana super, ze z Maluszkiem ok :)
Ja chyba w tej ciąży szybciej się poszerze ;p na razie mieszcze się we wszystkie ciuchy,ale chyba już niedługo ;p i tak jak piszecie biust zdecydowanie na plusie.
Co do szkoły rodzenia to chciałam bardzo w pierwszej ciąży,ale mielismy problem z praca Męża bo grafiki różne i ciągle coś, suma sumarum nie korzystaliśmy, daliśmy radę :) NAjwazniejsze to słuchać położnej.
Ja tez siedze w sumie w domu, w pierwszej ciąży nadrabialam zaleglosci towarzyskie i robiłam to co lubie, ;)piekłam, gotowałam, i prace manualne na tapecie były.
Teraz zdecydowanie mniej na to czasu,ale pierniki na Świeta się uda ;) zajęć nie brakuje.
Morelko uważaj na siebie, porod miałas faktycznie super,poza bolem ,ale to wiadomo, musi być ;) podobno kolejne porody sa trochę szybsze ;) oby :)
W Wejherowie niestety za nic nie chcą dac znieczulenia, bo nie maja podpisane z nfz i przyznam,ze trochę to slabe dla psychiki ;p bo choćby nie wiem co nie dadza i już ;/,a lepiej mieć swiadomosc ze gdyby naprawdę było ciężko(bo przecież roznie bywa) to daliby,coz... ;p na kliniczna nie dojade ;)
Co do pasow, o których pisala Kasienskas to polecam goraco! sa super i w lidlu co jakiś czas się pojawiają. DLugo można chodzic w soich ciuszkach, zwłaszcza bluzkach,ktore przedluza się w ten sposób.
co do wrozenia z kształtu brzuszka i tego typu rzeczy to brednie ;p
Ja miałam do przodu , z tylu można się było pomylić ;) i mamy dziewczynke ;p poza tym podobno dobrze wygladalam w ciąży i ciagle mówili,ze chłopak ;p
Polozna po porodzie te 5 razy musi przyjść,ale pamiętam,ze Nasza wyjezdzala, była ze 2 razy i później zastępstwo,ale w zasadzie nie potrzebowaliśmy już więcej. Mielismy problemy z kupkami i kolkami,ale udało się ogarnąć.
KAsienkas ja miałam wsyztsko oprócz bad. piersi. Cytologia, waga,cisnienie to wszytsko tak.
Ja chyba w tej ciąży szybciej się poszerze ;p na razie mieszcze się we wszystkie ciuchy,ale chyba już niedługo ;p i tak jak piszecie biust zdecydowanie na plusie.
Co do szkoły rodzenia to chciałam bardzo w pierwszej ciąży,ale mielismy problem z praca Męża bo grafiki różne i ciągle coś, suma sumarum nie korzystaliśmy, daliśmy radę :) NAjwazniejsze to słuchać położnej.
Ja tez siedze w sumie w domu, w pierwszej ciąży nadrabialam zaleglosci towarzyskie i robiłam to co lubie, ;)piekłam, gotowałam, i prace manualne na tapecie były.
Teraz zdecydowanie mniej na to czasu,ale pierniki na Świeta się uda ;) zajęć nie brakuje.
Morelko uważaj na siebie, porod miałas faktycznie super,poza bolem ,ale to wiadomo, musi być ;) podobno kolejne porody sa trochę szybsze ;) oby :)
W Wejherowie niestety za nic nie chcą dac znieczulenia, bo nie maja podpisane z nfz i przyznam,ze trochę to slabe dla psychiki ;p bo choćby nie wiem co nie dadza i już ;/,a lepiej mieć swiadomosc ze gdyby naprawdę było ciężko(bo przecież roznie bywa) to daliby,coz... ;p na kliniczna nie dojade ;)
Co do pasow, o których pisala Kasienskas to polecam goraco! sa super i w lidlu co jakiś czas się pojawiają. DLugo można chodzic w soich ciuszkach, zwłaszcza bluzkach,ktore przedluza się w ten sposób.
co do wrozenia z kształtu brzuszka i tego typu rzeczy to brednie ;p
Ja miałam do przodu , z tylu można się było pomylić ;) i mamy dziewczynke ;p poza tym podobno dobrze wygladalam w ciąży i ciagle mówili,ze chłopak ;p
Polozna po porodzie te 5 razy musi przyjść,ale pamiętam,ze Nasza wyjezdzala, była ze 2 razy i później zastępstwo,ale w zasadzie nie potrzebowaliśmy już więcej. Mielismy problemy z kupkami i kolkami,ale udało się ogarnąć.
KAsienkas ja miałam wsyztsko oprócz bad. piersi. Cytologia, waga,cisnienie to wszytsko tak.
Hey dziewczyny ;) witam o poranku.
Mój mąż poszedł z córcią na spacer a ja nadal leże i odpoczywam. Plamienia juz nie mam skończył mi sie 11 tydzień zaczął 12 więc mam nadzieje ze juz nie powróci ten koszmar.
Ruminko dzieki za troske ;)
Co do porodu to prawda marzenie ale ponoc mam to po mamie ona tez expresowo rodziła ;)
Evelcia i Kaja wysłałam Wam na emaile nr telefonu do położnej.
Juz mam dosyć tego leżenia ale pocieszam się ze do konca ciazy zostało tylko 29 tygodni haha ;) Podejrzewam, że przez całą ciążę będę się stresować....
Na prawde zazdroszcze kobietom ktore nie maja żadnych problemów i żyją aktywnie,...
Ciekawa jestem jak to bedzie z karmieniem mojego maluszka bo z córcia miałam 2 miesiące walki i nie poddałam sie ale łatwo nie było i tak karmiłam ja aż 1,5 roku... ale to co było na poczatku wspominam gorzej niz poród.
W przyszłym tyg idziemy na badanie prenatalne i się troszkę stresuję.
a tak propo.... dla mam które może nie wiedzą... w Gdańsku Matemblewie w każdą niedziele po mszy swietej dla dziec (12.00)i sa nabozenstwa dla malzenstw ktore spodziewaja sie dziecka i modla sie o to by urodzily sie zdrowe ale takze dla malzenstw ktore modla sie o dar poczecia. Ludzi jest mnóstwo przyjeżdząjacych ksiądz podchodzi do każdej pary polecam ;)
Buziaki dla Was dziewczynki
Mój mąż poszedł z córcią na spacer a ja nadal leże i odpoczywam. Plamienia juz nie mam skończył mi sie 11 tydzień zaczął 12 więc mam nadzieje ze juz nie powróci ten koszmar.
Ruminko dzieki za troske ;)
Co do porodu to prawda marzenie ale ponoc mam to po mamie ona tez expresowo rodziła ;)
Evelcia i Kaja wysłałam Wam na emaile nr telefonu do położnej.
Juz mam dosyć tego leżenia ale pocieszam się ze do konca ciazy zostało tylko 29 tygodni haha ;) Podejrzewam, że przez całą ciążę będę się stresować....
Na prawde zazdroszcze kobietom ktore nie maja żadnych problemów i żyją aktywnie,...
Ciekawa jestem jak to bedzie z karmieniem mojego maluszka bo z córcia miałam 2 miesiące walki i nie poddałam sie ale łatwo nie było i tak karmiłam ja aż 1,5 roku... ale to co było na poczatku wspominam gorzej niz poród.
W przyszłym tyg idziemy na badanie prenatalne i się troszkę stresuję.
a tak propo.... dla mam które może nie wiedzą... w Gdańsku Matemblewie w każdą niedziele po mszy swietej dla dziec (12.00)i sa nabozenstwa dla malzenstw ktore spodziewaja sie dziecka i modla sie o to by urodzily sie zdrowe ale takze dla malzenstw ktore modla sie o dar poczecia. Ludzi jest mnóstwo przyjeżdząjacych ksiądz podchodzi do każdej pary polecam ;)
Buziaki dla Was dziewczynki
Dziewczyny, znalazłam taką szkołę rodzenia: http://www.supermama.edu.pl/
Mają kontrakt z NFZ z szkoły rodzenia (zajęcia w tygodniu), są też położne z NFZ, które można sobie wybrać.. Placówki w Gdyni, Sopocie i Gdańsku.
Nie piszę, że polecam, bo nie sprawdziłam, ale chyba na bezpłatny kurs to warto?? :)
Mają kontrakt z NFZ z szkoły rodzenia (zajęcia w tygodniu), są też położne z NFZ, które można sobie wybrać.. Placówki w Gdyni, Sopocie i Gdańsku.
Nie piszę, że polecam, bo nie sprawdziłam, ale chyba na bezpłatny kurs to warto?? :)
Morelko wierze,ze ciężko wylezec,ale wkoncu warto :). Ja w pierwszej ciąży miałam się oszczedzac i więcej wylegiwać, ale ciężko mi to przychodzlo nie powiem :)
W Matemblewie bywaliśmy, nawet kurs przedmalzenski tam robiliśmy ;)
Dobrego dnia Wam Mamuśki niech się MAluszko zdrowo rozwijają, Ja w srode do gin.na przezierność.
W Matemblewie bywaliśmy, nawet kurs przedmalzenski tam robiliśmy ;)
Dobrego dnia Wam Mamuśki niech się MAluszko zdrowo rozwijają, Ja w srode do gin.na przezierność.
No to zacznę tak, 13 tydzień i angina z gorączką, to w sumie tak na pocieszenie bo wiem że z różnymi dolegliwościami się męczycie. Od razu antybiotyki, ale na szczeście po 2 dniach jest ogromna poprawa. Martwię się o tego malucha bo od początku ciąży musi akceptować trochę tych leków które biorę. Co prawda w pierwszej ciąży nie brałam prawie nic oprócz witamin i raz byłam przeziębiona, ale mała i tak pod koniec miała problemy, więc nawet jak się uważa to zawsze coś może pójść nie tak.
Cieszę się jednak że kilka dni do końca tygodnia i będzie koniec I trymestru. Bez tą pracę nie mam czasu na neta i odpisuję w wolnej chwili, których mam bardzo niewiele.
Dołączając do info Morelki, na Ujeścisku w Parafii O. Pio w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o godz. 9:00 też jest msza z błogosławieństwem dla par spodziewających się potomstwa.
Wybaczcie jeśli wpisuję login nie tej osoby co trzeba, ale kopiuję nowe wiadomości do worda żeby mieć porządek i wtedy wszystko dziwnie się przesuwa :)
kasia no tak to rzeczywiście odpoczywaj. Jak byłam z pierwszym na zwolnieniu to też bez problemu przetrwałam zwolnienie, ale teraz praca jest mi potrzebna dla zdrowia psychicznego, bo trudno mi jakoś znaleźć odpowiednią ilość zajęć żeby nie zwariować :)
Morelka osobiście też się zdziwiłam, bo byłam pewna że w tym wieku jeszcze nie widać. W każdym razie maluszek po prostu nie jest wstydliwy i pokazał się dokładnie od każdej strony :) No ale to nie jest pewnie, bo przecież wszystko jeszcze może się zmienić dlatego podają zwykle dopiero po 20 tyg i tego też będę się trzymać ;) Jak chodziłam do szkoły rodzenia to mówili żeby iść do przychodni w której rejestrujemy malucha to przydzielą. Nie mam z nią dobrych doświadczeń, więc też nie zagłębiałam się w temat.
KarolaMK normalnie to podaje się w dziesiątkach czyli do 30 jest norma, widać na sprzęcie Twojego lekarza są inne jednostki ;) ale w takim razie jeśli jest 160 to jest prawidłowe, bo pewnie norma to 300, ale jeśli lekarz nic nie powiedział to martwić się nie musisz. Moje maleństwo ma poniżej 10, ale ostatnio dowiedziałam się że nie każdy ma to badanie robione i też nie jest miarodajne bo zależy od ułożenia dziecka.
kawa_o_poranku witaj w gronie kwietniówek :) szkoła rodzenia przy szpitalu przydaje się głównie do porodu w tym szpitalu, a jeśli przeczuwasz cc to spokojnie możesz iść koło domu, bo po co gdzieś tam jeździć. W końcu to wszystko jest teoria a życie zweryfikuje rzeczywistość ;)
Kasieńkas ciśnienie powinno być mierzone przy każdej wizycie, no i waga. Wzrostu mi nigdy nie mierzyli, a bmi pewnie przy zbyt wysokiej lub niskiej wadze. Cytologia jeśli była w ciąży roku robiona to też nie będzie, bo w ciąży zwykle są jakieś bakterie lub zakażenie którym ponoć nie warto się przejmować. Badanie piersi robi tylko też który się na tym zna, myślę że przy tym jakie na początku są bolesne nie było by to zbyt miarodajne
Ru.minka no teraz też planuję pierniki, ale nie wiem czy dam radę bo mam przepis z którego ogromne ilości wychodzą, a robi się już na początku listopada żeby były dobre na święta
Cieszę się jednak że kilka dni do końca tygodnia i będzie koniec I trymestru. Bez tą pracę nie mam czasu na neta i odpisuję w wolnej chwili, których mam bardzo niewiele.
Dołączając do info Morelki, na Ujeścisku w Parafii O. Pio w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o godz. 9:00 też jest msza z błogosławieństwem dla par spodziewających się potomstwa.
Wybaczcie jeśli wpisuję login nie tej osoby co trzeba, ale kopiuję nowe wiadomości do worda żeby mieć porządek i wtedy wszystko dziwnie się przesuwa :)
kasia no tak to rzeczywiście odpoczywaj. Jak byłam z pierwszym na zwolnieniu to też bez problemu przetrwałam zwolnienie, ale teraz praca jest mi potrzebna dla zdrowia psychicznego, bo trudno mi jakoś znaleźć odpowiednią ilość zajęć żeby nie zwariować :)
Morelka osobiście też się zdziwiłam, bo byłam pewna że w tym wieku jeszcze nie widać. W każdym razie maluszek po prostu nie jest wstydliwy i pokazał się dokładnie od każdej strony :) No ale to nie jest pewnie, bo przecież wszystko jeszcze może się zmienić dlatego podają zwykle dopiero po 20 tyg i tego też będę się trzymać ;) Jak chodziłam do szkoły rodzenia to mówili żeby iść do przychodni w której rejestrujemy malucha to przydzielą. Nie mam z nią dobrych doświadczeń, więc też nie zagłębiałam się w temat.
KarolaMK normalnie to podaje się w dziesiątkach czyli do 30 jest norma, widać na sprzęcie Twojego lekarza są inne jednostki ;) ale w takim razie jeśli jest 160 to jest prawidłowe, bo pewnie norma to 300, ale jeśli lekarz nic nie powiedział to martwić się nie musisz. Moje maleństwo ma poniżej 10, ale ostatnio dowiedziałam się że nie każdy ma to badanie robione i też nie jest miarodajne bo zależy od ułożenia dziecka.
kawa_o_poranku witaj w gronie kwietniówek :) szkoła rodzenia przy szpitalu przydaje się głównie do porodu w tym szpitalu, a jeśli przeczuwasz cc to spokojnie możesz iść koło domu, bo po co gdzieś tam jeździć. W końcu to wszystko jest teoria a życie zweryfikuje rzeczywistość ;)
Kasieńkas ciśnienie powinno być mierzone przy każdej wizycie, no i waga. Wzrostu mi nigdy nie mierzyli, a bmi pewnie przy zbyt wysokiej lub niskiej wadze. Cytologia jeśli była w ciąży roku robiona to też nie będzie, bo w ciąży zwykle są jakieś bakterie lub zakażenie którym ponoć nie warto się przejmować. Badanie piersi robi tylko też który się na tym zna, myślę że przy tym jakie na początku są bolesne nie było by to zbyt miarodajne
Ru.minka no teraz też planuję pierniki, ale nie wiem czy dam radę bo mam przepis z którego ogromne ilości wychodzą, a robi się już na początku listopada żeby były dobre na święta
Sharana, ja mam kolejne 5 dni zwolnienia, przeziębienia nie wyleczyłam i dalej w domu siedzę. Też się boję i maluszka. Lekarka u mnie jakieś tylko ziólka zaleciła, cukierki do ssania, do tego ja piję mleko z miodem, syrop z cebuli dalej i mam zalecenie nie wychodzić z domu, żeby doleczyć przeziębienie. Taka pora roku, że choróbska łatwo złapać.
Przy następnej wizycie będę musiała zwrócić uwagę na te pomiary,bo nie jest to wg mnie prawidłowe zachowanie lekarza.Ciekawe jak to będzie tłumaczyć !!!
Nie mam weny na pisanie, życzę Wam zdrówka i udanych badań na przyzierność, tym, które w tym tygodniu idą.
Przy następnej wizycie będę musiała zwrócić uwagę na te pomiary,bo nie jest to wg mnie prawidłowe zachowanie lekarza.Ciekawe jak to będzie tłumaczyć !!!
Nie mam weny na pisanie, życzę Wam zdrówka i udanych badań na przyzierność, tym, które w tym tygodniu idą.
Byłam wczoraj w C&A, mierzyłam 4 bluzki, z czego 3 były krzywo uszyte... Potem chciałam zmierzyć jedną bluzek sprzedawanych w "dwupakach", ale bluzki mojego rozmiaru były zszyte tym klipsem antykradzieżowym i nie można było jej założyć. Mój mąż na prośbę (ja stałam w staniku w przymierzalni ;)) o rozszycie bluzek uzyskał odpowiedź, że "zabraniają tego przepisy" :))
Drosera ,ale mnie rozśmieszyłaś z tymi przepisami :D ... no niestety niektóre bluzki mają to do siebie ,że są krzywo zszyte ... kiedyś przymierzałam dzinsy w fashion hause ... i boczny szef zachodził mi na przód nogi... koleżanka która tam pracowała mówiła ,że często dostają takie rzeczy ,gdzie normalnie się nie zwraca na to uwagi. :)
Ja jutro idę do lumpa ... nie znam płci dziecka ale coś poszukam uniwersalnego ... no i oczywiście coś ciekawego dla mnie :)
Ja jutro idę do lumpa ... nie znam płci dziecka ale coś poszukam uniwersalnego ... no i oczywiście coś ciekawego dla mnie :)
Czesc Mamuski :)
My po przezierności, ciężko było zmierzyćo MAlenstwo strasznie się wiercilo i za bardzo nie chciało wspolpracowac. Wkoncu doszlysmy do pomiaru który można było zaliczyć i kosc nosowa została zmierzona również, wszystko gra.
Jak mawia gin.lubi poogladac dziecko w tym jeszcze czasie kiedy jest widoczne cale i już wszytsko ma wiec chętnie by mnie zobaczyla za 2-3 tyg. zarejestrowałam się za 2 tyg.
Malenstwo ma 4,76 cm bodajże,a mnie cos brzuch pobolewa ale raczej jelitowe sprawy związane ze spowolniona przemiana materii, chyba ze wyrostek bo to okolica pepka... ;/
My po przezierności, ciężko było zmierzyćo MAlenstwo strasznie się wiercilo i za bardzo nie chciało wspolpracowac. Wkoncu doszlysmy do pomiaru który można było zaliczyć i kosc nosowa została zmierzona również, wszystko gra.
Jak mawia gin.lubi poogladac dziecko w tym jeszcze czasie kiedy jest widoczne cale i już wszytsko ma wiec chętnie by mnie zobaczyla za 2-3 tyg. zarejestrowałam się za 2 tyg.
Malenstwo ma 4,76 cm bodajże,a mnie cos brzuch pobolewa ale raczej jelitowe sprawy związane ze spowolniona przemiana materii, chyba ze wyrostek bo to okolica pepka... ;/
Hey dziewczyny ja jestem po wizycie u Dr Puzia. Bardzo fajny lekarz, bylam u niego gdyz moj niestety w swissmedzie nie ma zbyt dobrego dokladnego sprzetu wiec na badanie prenatalne skierowal mnie do dr Puzia. Niestety na plec jeszcze za wczesnie bo to dopiero 12 tydzien ale na szczescie powiedzial ze jak na badanie usg to z dzidzia wszystko ok. Podjelam sie probie i zrobilam test z krwi Pappa i teraz czekam tylko na wiadomosc czy wszystko jest ok.... oby bylo.
Poza tym ze zdrowiem juz o wiele lepiej wszystko mi sie poprzyklejalo ale mam jeszcze nakaz lezenia i odpoczywania aby miec 100% pewnosc, wiec zapewne 2-3 tygodnie jeszcze spedze w domu a tak tesknie do pracy. Dzisiaj bylam na moment aby powiedziec o ciazy i ze smutkiem wychodzilam stamtad ale mam nadzieje ze niedlugo wroce.
Tymczasem uciekam do pracy w domu ;) Bo pracuje z domku ;)
Buziaki dla wszystkich mam
PS. dziewczyny dzieki za namiary z tym C&A bo myslalam ze tylko HM ma ubrania dla ciezarnych a potrzebuje spodni jedynie co to ja nie moge jeszcze zbytnio duzo chodzic ale moze w weekend bedzie lepiej.... no zobacze. Pozdrawiam
Poza tym ze zdrowiem juz o wiele lepiej wszystko mi sie poprzyklejalo ale mam jeszcze nakaz lezenia i odpoczywania aby miec 100% pewnosc, wiec zapewne 2-3 tygodnie jeszcze spedze w domu a tak tesknie do pracy. Dzisiaj bylam na moment aby powiedziec o ciazy i ze smutkiem wychodzilam stamtad ale mam nadzieje ze niedlugo wroce.
Tymczasem uciekam do pracy w domu ;) Bo pracuje z domku ;)
Buziaki dla wszystkich mam
PS. dziewczyny dzieki za namiary z tym C&A bo myslalam ze tylko HM ma ubrania dla ciezarnych a potrzebuje spodni jedynie co to ja nie moge jeszcze zbytnio duzo chodzic ale moze w weekend bedzie lepiej.... no zobacze. Pozdrawiam
Ru.minka wyrostek by Cie skręcał z bólu w prawej pachwinie ;) Różne cuda się w brzuchu teraz dzieją. Chwilowo mam spokój ale pewnie lada chwila też coś da w kość bo za dobrze być nie może :)
Eh dziewczyny, nie mam czasu na forum, dziecko mi choruje, mąż głowę zawraca, późno z pracy wraca i nic się nie chce.
Eh dziewczyny, nie mam czasu na forum, dziecko mi choruje, mąż głowę zawraca, późno z pracy wraca i nic się nie chce.
Hej dziewczyny:-) ja dopiero pokonałam przeziębienie. Duuuzo czosnku i cytryny ostatnio przyjełam ale najważniejsze ze pomogło!:-) i obeszło się bez leków a w szczególności bez antybiotyku:-)
Juz niektóre z Was mają badanie przezierności za sobą. Ja mam to dopiero w najbliższą środę więc trzymajcie kciuki bo troszke się stresuję. Mam nadzieję ze dr Puzio i na mnie zrobi takie pozytywne wrazenie:-)
Czy ogarnęła Was już gorączka przygotowań czy narazie lajcik? My jesteśmy w trakcie malowania ale póki co nic nie kupuję dla dzieciątka bo boję się zapeszać.
Macie już jakieś zachcianki?:-) Coś Wam może bardziej ostatnio smakuje? Mi...żurek:-D
Trzymajcie się ciepło :-)
Juz niektóre z Was mają badanie przezierności za sobą. Ja mam to dopiero w najbliższą środę więc trzymajcie kciuki bo troszke się stresuję. Mam nadzieję ze dr Puzio i na mnie zrobi takie pozytywne wrazenie:-)
Czy ogarnęła Was już gorączka przygotowań czy narazie lajcik? My jesteśmy w trakcie malowania ale póki co nic nie kupuję dla dzieciątka bo boję się zapeszać.
Macie już jakieś zachcianki?:-) Coś Wam może bardziej ostatnio smakuje? Mi...żurek:-D
Trzymajcie się ciepło :-)
Cześć,
U mnie przeziębienie chyba też powoli mija, leżenie w łóżku, mieszanki, które mi lekarka zaleciła, o których pisałam wcześniej coś podziałały i u mnie na całe szczęście też obyło się bez antybiotyków.
U mnie kończy się 14 tydzień, czuję się całkiem wporzo. Ino w większych skupiskach ludzi, gdzie jest ścisk, za ciepło, robi mi się słabo. Tak ostatnio zrobiło mi się słabo jak czekałam do lekarza, porażka.
Jeśli chodzi o zachcianki to owszem :) momentami mam ochotę na czipsy, wiem, że to niezdrowe, ale niestety ulegam, bo ciągnie mnie do soli :))), następnie zupa pomidorówka... 3 miseczki potrafię zjeść, no i do tego kapusta kiszona. To chyba takie najgłówniejsze smakołyki teraz. Słodycze i ciasta poszły w odstawkę, w ogóle na nie nie mam ochoty, czasem zjem jakiegoś kwaśnego żelka, cząstkę czekolady, ale to bardziej wmuszam niż jem z apetytem.
Co poza tym... ja póki co jeszcze nic nie kupuję, nic nie szykuję, jest jeszcze za wcześnie na takie manewry wg mnie. Znam przypadki, gdzie dziewczyna poroniła w prawie 5 miesiącu, znam przypadek, że dziewczyna w 37 tygodniu dowiedziała się, że jej dziecko nie żyje w brzuchu i rodziła martwe. Także różnie bywa, ale to że takie przypadki znam, to nie znaczy, że żyję z nastawieniem, że coś się też złego stanie mi, ale nie szaleję...jeszcze poczekam...
Owszem rozglądam się, w rodzinie kto będzie chciał mnie obdarować jakimiś dzicięcymi gadżetami, nie odmawiam, ale mówię, żeby póki co trzymali u siebie, bo w pierwszej kolejności będzie trzeba pokoik zorganizować, pomalować, przewietrzyć, potem jakieś szafeczki zorganizować.
Z tego co zdołałam się zorientować, to moje znajome w 7 miesiącu zaczęły ogarniać temat prały na spokojnie ciuszki, robiły zapasy pieluch (bo czasem się trafiają super promocje, duże paki po około 100 pieluch za dobrą cenę), poprasowały wszystko, zakupiły kosmetyki, buteleczki, pokrowce na buteleczki a potem jak już to miały to na początku 8 miesiąca gromadziły sprzęty fotelik, łóżeczko, wózek, wanienkę. Ja zamierzam pod koniec grudnia się za to brać.U mnie to by był koniec 6 miesiąca.Ale jak napisałam, robię rozeznanie, jakie wózki warto, foteliki, co w ogóle wchodzi w skład wyprawki, różne żródła różnie podają.Będzie trzeba to wyśrodkować jakoś.
Mam pytanko co sądzicie o karmieniu piersią i czy będzicie karmić, albo planujecie ? Co za tym przemawia, czy wierzycie w te przeciwciała, które niby matka przekazuje w dobie niezdrowego jedzenia nafaszerowanego chemią? bo mam wrażenie, że w Polsce jest nagonka na karmienie piersią. Ostatnio przeczytałam, że jest zakaz reklamowania mleka dla noworodków, żeby wpoić kobietom, że mają karmić i że mleko matki jest najlepsze i najzdrowsze.
Spotkałam się z tym, że moich wiele koleżanek, sióstr, kuzynek, narzekało na personel szpitalny, i na Zaspie i na Klinicznej i w Wojewódzkim, jeśli chodzi o naukę karmienia. Dosłownie pojedyncze położne umiały młodej matce doradzić. A dziewczyny w tej burzy hormonów po porodzie szybko tracą pewność siebie i nie wierzą, że dadzą radę wykarmić dziciątko i przechodzą na butelkę. Skoro taka nagonka jest, to czemu nie ma dobrych położnych, które zajmują się młodymi matkami i które potrafią wesprzeć, doradzić, pokazać jak trzeba ?? Szczerze, boję się karmienia, z paru względów, choć widok malucha przy matczynej piersi mnie rozczula...
Pozdrowionka :)
U mnie przeziębienie chyba też powoli mija, leżenie w łóżku, mieszanki, które mi lekarka zaleciła, o których pisałam wcześniej coś podziałały i u mnie na całe szczęście też obyło się bez antybiotyków.
U mnie kończy się 14 tydzień, czuję się całkiem wporzo. Ino w większych skupiskach ludzi, gdzie jest ścisk, za ciepło, robi mi się słabo. Tak ostatnio zrobiło mi się słabo jak czekałam do lekarza, porażka.
Jeśli chodzi o zachcianki to owszem :) momentami mam ochotę na czipsy, wiem, że to niezdrowe, ale niestety ulegam, bo ciągnie mnie do soli :))), następnie zupa pomidorówka... 3 miseczki potrafię zjeść, no i do tego kapusta kiszona. To chyba takie najgłówniejsze smakołyki teraz. Słodycze i ciasta poszły w odstawkę, w ogóle na nie nie mam ochoty, czasem zjem jakiegoś kwaśnego żelka, cząstkę czekolady, ale to bardziej wmuszam niż jem z apetytem.
Co poza tym... ja póki co jeszcze nic nie kupuję, nic nie szykuję, jest jeszcze za wcześnie na takie manewry wg mnie. Znam przypadki, gdzie dziewczyna poroniła w prawie 5 miesiącu, znam przypadek, że dziewczyna w 37 tygodniu dowiedziała się, że jej dziecko nie żyje w brzuchu i rodziła martwe. Także różnie bywa, ale to że takie przypadki znam, to nie znaczy, że żyję z nastawieniem, że coś się też złego stanie mi, ale nie szaleję...jeszcze poczekam...
Owszem rozglądam się, w rodzinie kto będzie chciał mnie obdarować jakimiś dzicięcymi gadżetami, nie odmawiam, ale mówię, żeby póki co trzymali u siebie, bo w pierwszej kolejności będzie trzeba pokoik zorganizować, pomalować, przewietrzyć, potem jakieś szafeczki zorganizować.
Z tego co zdołałam się zorientować, to moje znajome w 7 miesiącu zaczęły ogarniać temat prały na spokojnie ciuszki, robiły zapasy pieluch (bo czasem się trafiają super promocje, duże paki po około 100 pieluch za dobrą cenę), poprasowały wszystko, zakupiły kosmetyki, buteleczki, pokrowce na buteleczki a potem jak już to miały to na początku 8 miesiąca gromadziły sprzęty fotelik, łóżeczko, wózek, wanienkę. Ja zamierzam pod koniec grudnia się za to brać.U mnie to by był koniec 6 miesiąca.Ale jak napisałam, robię rozeznanie, jakie wózki warto, foteliki, co w ogóle wchodzi w skład wyprawki, różne żródła różnie podają.Będzie trzeba to wyśrodkować jakoś.
Mam pytanko co sądzicie o karmieniu piersią i czy będzicie karmić, albo planujecie ? Co za tym przemawia, czy wierzycie w te przeciwciała, które niby matka przekazuje w dobie niezdrowego jedzenia nafaszerowanego chemią? bo mam wrażenie, że w Polsce jest nagonka na karmienie piersią. Ostatnio przeczytałam, że jest zakaz reklamowania mleka dla noworodków, żeby wpoić kobietom, że mają karmić i że mleko matki jest najlepsze i najzdrowsze.
Spotkałam się z tym, że moich wiele koleżanek, sióstr, kuzynek, narzekało na personel szpitalny, i na Zaspie i na Klinicznej i w Wojewódzkim, jeśli chodzi o naukę karmienia. Dosłownie pojedyncze położne umiały młodej matce doradzić. A dziewczyny w tej burzy hormonów po porodzie szybko tracą pewność siebie i nie wierzą, że dadzą radę wykarmić dziciątko i przechodzą na butelkę. Skoro taka nagonka jest, to czemu nie ma dobrych położnych, które zajmują się młodymi matkami i które potrafią wesprzeć, doradzić, pokazać jak trzeba ?? Szczerze, boję się karmienia, z paru względów, choć widok malucha przy matczynej piersi mnie rozczula...
Pozdrowionka :)
Hej.Ja na pewno będe karmić piersią jak długo się da.Pierwszą córkę też karmiłam piersią ,choć na początku była dla mnie to katorga,mała strasznie poraniła mi sutki i nawet krwawiły ale dałam radę. Stosowałam specjalne nakładki silikonowe i maści aż do zagojenia ran. Odstawienie od piersi bardziej przeżyłam ja niż moje dziecko a ponoć jest na odwrót :) Przestałam całkowicie karmić (dokarmiać) jak mała miała 7-8 miesięcy.
Zachcianek żadnych nie mam i przy pierwszym też nie miałam.ja kończe już 13 tydz. i na razie kilogramy w dół a nie mam wymiotów.
Zachcianek żadnych nie mam i przy pierwszym też nie miałam.ja kończe już 13 tydz. i na razie kilogramy w dół a nie mam wymiotów.
Hey dziewczyny ;)
Kasienkas odpowiadajac na pytanie karmienia piersia. J akarmilam 1,5 roku i bardzo sobie chwale, wiele rzczy za tym przmawia, niesamowita wygoda w ocy zamiast wstawac i nastawiac mleko by sie zagrzalo ja po prostu podnosilam koszul karmilam. Nie mowiac juz o jakichkolwiek miejscach. Sporo korzystalam z kina dla mam w multikinie moja kolezanka latala z butelka a ja poprostu ciagle mialam przy sobie mleko podgrzane. gdy nasza corka miala 5 miesiecy polecielismy na 3 tygodniowe wakacje. I tam t dopiero byla wygoda bo ja nie musialam zamartwiac sie podczas calodziennego zwiedzania co ja zrobie skad wziac mleko tylko mialam caly czas je przy sobie. Nie wspominam juz o bliskosci ktora w mojej ocenie jest niesamowita to byl najcuwodniejszy moment. Niestety jak kasia mialam to samo poranione sutki kapusta zimna tetra antybiotyk bo zapalenie piersi to i tak uwazam ze bylo warto ;)
Co do pomocy laktacyjnej nie wiem skad dziewczyny maja taka opinie. Rodzilam na Klinicznej byla tam Pani Regina ktora pomagala podczas karmienia fakt byla bardzo zajeta ale przychodzila do mnie z 10 razy dziennie niestety moja corka byla bardzo ospala i nie potrafilam jej przystawic do piersi zatem pani Regina bardzo mi pomagala. Po wyjsciu ze szpitala problem sie nie skonczyl zatem trafilam do poradni laktacyjnej na zaspie ktora polecam serdecznie. Jets to darmowa poradnia panie sa niesamowite mile cieple noi dodatkowo pomagala mi moja polozna ktora przychodzila do domu.Zatem ja na pomoc narzekac nie moge....nie wiem skad opinie ze te panie sa nie mile. Mysle ze to ogromna zasluga pacjentek. Jezeli sama pacjentka jest nie mila nie slucha sie podczas porodu to chyba i mnie by wziela ogromna irytacja. Zatem badzmy pozytywnie nastawione a i te Panie takie beda. ;)
To sie rozpisalam ;) U nas wszystko dobrze zaczal sie 13 tydzien wszystko z dzidziusiem dobrze wiec jestem pelna nadzieize bedzie tak do konca ;)
Ja wyprawki na razie nie robie chyba z drugim dzieckiem sie tego tak nie przezywa, ale nie wierze w zabobony co ma byc to bedzie i przy pierwszym dziecku juz w 3 miesiacu kompletowalam wyprawke co miesiac cos kupowalam. Ale to chyba wynika z optymistycznego nastawienia do swiata wiec kazdy ma inaczej.
Pozdrawiam Was serdecznie ;) Tymczasem ide czytac ksiazki z corka bo nie daje mi zyc ;) Milego udanego weekendu ;)
Kasienkas odpowiadajac na pytanie karmienia piersia. J akarmilam 1,5 roku i bardzo sobie chwale, wiele rzczy za tym przmawia, niesamowita wygoda w ocy zamiast wstawac i nastawiac mleko by sie zagrzalo ja po prostu podnosilam koszul karmilam. Nie mowiac juz o jakichkolwiek miejscach. Sporo korzystalam z kina dla mam w multikinie moja kolezanka latala z butelka a ja poprostu ciagle mialam przy sobie mleko podgrzane. gdy nasza corka miala 5 miesiecy polecielismy na 3 tygodniowe wakacje. I tam t dopiero byla wygoda bo ja nie musialam zamartwiac sie podczas calodziennego zwiedzania co ja zrobie skad wziac mleko tylko mialam caly czas je przy sobie. Nie wspominam juz o bliskosci ktora w mojej ocenie jest niesamowita to byl najcuwodniejszy moment. Niestety jak kasia mialam to samo poranione sutki kapusta zimna tetra antybiotyk bo zapalenie piersi to i tak uwazam ze bylo warto ;)
Co do pomocy laktacyjnej nie wiem skad dziewczyny maja taka opinie. Rodzilam na Klinicznej byla tam Pani Regina ktora pomagala podczas karmienia fakt byla bardzo zajeta ale przychodzila do mnie z 10 razy dziennie niestety moja corka byla bardzo ospala i nie potrafilam jej przystawic do piersi zatem pani Regina bardzo mi pomagala. Po wyjsciu ze szpitala problem sie nie skonczyl zatem trafilam do poradni laktacyjnej na zaspie ktora polecam serdecznie. Jets to darmowa poradnia panie sa niesamowite mile cieple noi dodatkowo pomagala mi moja polozna ktora przychodzila do domu.Zatem ja na pomoc narzekac nie moge....nie wiem skad opinie ze te panie sa nie mile. Mysle ze to ogromna zasluga pacjentek. Jezeli sama pacjentka jest nie mila nie slucha sie podczas porodu to chyba i mnie by wziela ogromna irytacja. Zatem badzmy pozytywnie nastawione a i te Panie takie beda. ;)
To sie rozpisalam ;) U nas wszystko dobrze zaczal sie 13 tydzien wszystko z dzidziusiem dobrze wiec jestem pelna nadzieize bedzie tak do konca ;)
Ja wyprawki na razie nie robie chyba z drugim dzieckiem sie tego tak nie przezywa, ale nie wierze w zabobony co ma byc to bedzie i przy pierwszym dziecku juz w 3 miesiacu kompletowalam wyprawke co miesiac cos kupowalam. Ale to chyba wynika z optymistycznego nastawienia do swiata wiec kazdy ma inaczej.
Pozdrawiam Was serdecznie ;) Tymczasem ide czytac ksiazki z corka bo nie daje mi zyc ;) Milego udanego weekendu ;)
Witam wszystkie Mamusie kwietniowe:)
Dołączam do forum, termin ma na 17.04.2014r. Obserwowałam Was już wcześniej, ale jakoś nie miałam odwag się dołączyć, ale teraz już mam. Na szczęście już jestem po I trymestrze, w którym czułam się naprawdę źle.
To jest juz moja 3 ciążą, 2 razy rodziłam na Klinicznej i bardzo jestem zadowolona. Trzecie tez będę tam rodzić.
Pozdrawiam Wszystkich
Dołączam do forum, termin ma na 17.04.2014r. Obserwowałam Was już wcześniej, ale jakoś nie miałam odwag się dołączyć, ale teraz już mam. Na szczęście już jestem po I trymestrze, w którym czułam się naprawdę źle.
To jest juz moja 3 ciążą, 2 razy rodziłam na Klinicznej i bardzo jestem zadowolona. Trzecie tez będę tam rodzić.
Pozdrawiam Wszystkich
No w końcu mam chwilę żeby coś napisać :) Połowa 14 tc i dziś po wizycie, maluszek ma 7cm i ogólnie rozwija się jak trzeba. Następna wizyta na początku listopada.
Powiem Wam co mi się bardzo spodobało w moim lekarzu, podejście do karmienia piersią, czyli jak ktoś chce to proszę bardzo ale jak są kłopoty lub nie ma ochoty to rezygnujemy. Pierwsze dziecko karmiłam 3,5 miesiąca. Oczywiście jest to ekonomiczne i w jakimś stopniu wygodne, ale nie wierze że dzieci karmione naturalnie mają odporność supermana i buduje się lepsza więź. Przez taką nagonkę mamy które z różnych powodów nie karmią lub karmiły krótko czują się gorsze, a tak być nie może. Także przede wszystkim w szpitalach nie dajcie się zastraszyć przez personel bo niestety ale przez to można właśnie złapać depresję. Ważna informacja, dziecko czerpie potrzebne składniki do pierwszego roku, potem to już jest głównie przyzwyczajenie.
Obecnie jem głównie słodycze, ale czasem na kwaśne też przychodzi chęć, może dlatego że muszę to słodkie w końcu zneutralizować ;) Ostatnio zrobiło się cieplej i mamy piękną jesień, szkoda że nie mam czasu na spacery bo ciągle w robocie siedzę :/
Nie wiem czy będę się jakoś specjalnie szykować. Na razie jeszcze kawał czasu i też nie chcę się w sumie tym stresować. W pierwszej ciąży bardziej się martwiłam. Oczywiście zawsze znajdą się nieszczęśliwe przypadki któych nikt nie przewidzi, los jest niesprawiedliwy, ale też nie chcę myśleć że zapeszę, chociaż nie ukrywam że dopiero teraz jak skończył się pierwszy trymestr to dzielę się tą informacją z resztą świata, jak na razie wiedziała tylko najbliższa rodzina ;)
kieszonka1 witaj :) trochę się tu dzieje, ale sporo dziewczyn jeszcze pracuje więc nie udaje się czesto pisać. Też myśle o klinicznej chociaż wcześniej rodziłam w wojewódzkim, ale "opieka" po porodzie była zbyt stresująca.
Powiem Wam co mi się bardzo spodobało w moim lekarzu, podejście do karmienia piersią, czyli jak ktoś chce to proszę bardzo ale jak są kłopoty lub nie ma ochoty to rezygnujemy. Pierwsze dziecko karmiłam 3,5 miesiąca. Oczywiście jest to ekonomiczne i w jakimś stopniu wygodne, ale nie wierze że dzieci karmione naturalnie mają odporność supermana i buduje się lepsza więź. Przez taką nagonkę mamy które z różnych powodów nie karmią lub karmiły krótko czują się gorsze, a tak być nie może. Także przede wszystkim w szpitalach nie dajcie się zastraszyć przez personel bo niestety ale przez to można właśnie złapać depresję. Ważna informacja, dziecko czerpie potrzebne składniki do pierwszego roku, potem to już jest głównie przyzwyczajenie.
Obecnie jem głównie słodycze, ale czasem na kwaśne też przychodzi chęć, może dlatego że muszę to słodkie w końcu zneutralizować ;) Ostatnio zrobiło się cieplej i mamy piękną jesień, szkoda że nie mam czasu na spacery bo ciągle w robocie siedzę :/
Nie wiem czy będę się jakoś specjalnie szykować. Na razie jeszcze kawał czasu i też nie chcę się w sumie tym stresować. W pierwszej ciąży bardziej się martwiłam. Oczywiście zawsze znajdą się nieszczęśliwe przypadki któych nikt nie przewidzi, los jest niesprawiedliwy, ale też nie chcę myśleć że zapeszę, chociaż nie ukrywam że dopiero teraz jak skończył się pierwszy trymestr to dzielę się tą informacją z resztą świata, jak na razie wiedziała tylko najbliższa rodzina ;)
kieszonka1 witaj :) trochę się tu dzieje, ale sporo dziewczyn jeszcze pracuje więc nie udaje się czesto pisać. Też myśle o klinicznej chociaż wcześniej rodziłam w wojewódzkim, ale "opieka" po porodzie była zbyt stresująca.
drosera można znieczulenie,zapytaj jeszcze twoja dentystkę . ja miałam na początku ciąży też robionego zęba i bez problemu znieczulenie dostałam tylko zdjęcia mi nie robiła ,miałam kanałowe.Teraz znowu ide z tym zębem bo pobolewa mnie i moj gin. wyraział zgodę na zrobienie zdjęcia jak będzie konieczne (pod fartuchem) bo już I trymestr za mną.W pierwszej ciąży też miałam problem z zębem 6 i niestety po porodzie musiałam go usunąć a karmiąc to nawet środków przeciwbólowych nie moglam brac jedynie apap.Teraz chce tego uniknąć bo kolejny ząb to już za dużo :) Pozdrawiam
Sharana myślisz?
Może faktycznie chociaż gdzies czytałam ze to się w okolicy pepka bol może umiejscawiać promieniując,ale mysle,ze bylby ciagly.
Na szczęście chwilowo spokoj z bolami, nudności niestety jeszcze się pojawiają i niewygodnie mi się spi ;/
Ja prawdop. tez pojde do dr Puzia.
Morelko super,ze się wszystko tak skonczylo,poprzyklejane to poprzyklejane, możesz odetchnąć, naprawdę rewelacja!
z zachciankami to bardzije na początku miałam pomidorowe wszytsko....;p teraz w ogole musze kombinować żeby smakowalo maluchowi bo jak nie to raczej mi "nudno" ;p ale raczej kwaśno niż słodko, ale poprzednio tez tak miałam, na słodkie miałam napady pod koniec codziennie na sniadanie wafelki w czekoladzie ;)
Co do kupowania to chyba tutaj już pisaam,ze co ma być to i tak będzie, nie sadze żeby zakupy cos zmienialy, tylko w kwestii tego,ze gdyby cos się stało to zostaną te rzeczy i w tym kontekście byłoby slabo,ale zapeszania czy czegos takieg nie uznaje ;)
Mamy zaklepany wozek bo go dostaniemy i ciuszki po córeczce.
Jeśli chodzi o karmienie to w Wejherowie jest cakiem spoko polozna laktacyjna, ja karmiłam jakies 3 tyg. i odtsawilismy w sumie nie tyle z powodu braku pokarmu co ciągłych wizyt,odwiedzin,a ze Malenka miała krótkie wedzidelko (które przecinają po 3 mies. tak było przynajmniej) to musiałam sciagac,a w tych warunkach było ciężko i w nocy jak wstawałam co 2,5h z czego pol karmiłam drugie pol musiałam sicagac i pomyslalam,ze wlasnie minela mi kolejna godzina na spanie ;p bylam wycienczona i tak się skonczyla przygoda z karmieniem.
Nie mniej jednak Anielka nie chorowala do roczku, około pierwszych urodzin cos tam zaczela,ale antybiotyk pierwszy to jak miała wlasnie ponad rok,a teraz majac te dwa latka wszędzie dzieciaki chorują, Ona nie także nie wiem jak się ma kwestia przeciwciał, pewnie cos to daje.
Najwazniejsza jest "siara" poczatkowa :)
Na pewno jest to wygodniejsze niż butelka i dobre dla dziecka,ale nie mam w glowie,ze "musze" karmic piersią.
Jak się uda to będzie fajnie.
Acha i jeśli chodzi o wieści o ciąży to ani w pierwszej ciąży ani teraz nie czekalismy. Podejscie mam takie jak z ta wyprawką ;)
Może faktycznie chociaż gdzies czytałam ze to się w okolicy pepka bol może umiejscawiać promieniując,ale mysle,ze bylby ciagly.
Na szczęście chwilowo spokoj z bolami, nudności niestety jeszcze się pojawiają i niewygodnie mi się spi ;/
Ja prawdop. tez pojde do dr Puzia.
Morelko super,ze się wszystko tak skonczylo,poprzyklejane to poprzyklejane, możesz odetchnąć, naprawdę rewelacja!
z zachciankami to bardzije na początku miałam pomidorowe wszytsko....;p teraz w ogole musze kombinować żeby smakowalo maluchowi bo jak nie to raczej mi "nudno" ;p ale raczej kwaśno niż słodko, ale poprzednio tez tak miałam, na słodkie miałam napady pod koniec codziennie na sniadanie wafelki w czekoladzie ;)
Co do kupowania to chyba tutaj już pisaam,ze co ma być to i tak będzie, nie sadze żeby zakupy cos zmienialy, tylko w kwestii tego,ze gdyby cos się stało to zostaną te rzeczy i w tym kontekście byłoby slabo,ale zapeszania czy czegos takieg nie uznaje ;)
Mamy zaklepany wozek bo go dostaniemy i ciuszki po córeczce.
Jeśli chodzi o karmienie to w Wejherowie jest cakiem spoko polozna laktacyjna, ja karmiłam jakies 3 tyg. i odtsawilismy w sumie nie tyle z powodu braku pokarmu co ciągłych wizyt,odwiedzin,a ze Malenka miała krótkie wedzidelko (które przecinają po 3 mies. tak było przynajmniej) to musiałam sciagac,a w tych warunkach było ciężko i w nocy jak wstawałam co 2,5h z czego pol karmiłam drugie pol musiałam sicagac i pomyslalam,ze wlasnie minela mi kolejna godzina na spanie ;p bylam wycienczona i tak się skonczyla przygoda z karmieniem.
Nie mniej jednak Anielka nie chorowala do roczku, około pierwszych urodzin cos tam zaczela,ale antybiotyk pierwszy to jak miała wlasnie ponad rok,a teraz majac te dwa latka wszędzie dzieciaki chorują, Ona nie także nie wiem jak się ma kwestia przeciwciał, pewnie cos to daje.
Najwazniejsza jest "siara" poczatkowa :)
Na pewno jest to wygodniejsze niż butelka i dobre dla dziecka,ale nie mam w glowie,ze "musze" karmic piersią.
Jak się uda to będzie fajnie.
Acha i jeśli chodzi o wieści o ciąży to ani w pierwszej ciąży ani teraz nie czekalismy. Podejscie mam takie jak z ta wyprawką ;)
Ru.mink@ to się rozpisałaś ;) Jak po dłuższym czasie chce wszystkim odpowiedzieć to też mi tasiemiec wychodzi :) No z tymi bólami to nigdy nie wiadomo, a w ciąży jakimś cudem jest ich więcej i pojawiają się w dziwnych miejscach. W sumie to nie mogę się doczekać jak maluch będzie się ruszać, bo to zawsze jakiś znak że wszystko jest ok, a na wizyty czeka się 4 tygodnie. Dajcie dziewczyny znać jakie duże są Wasze maluszki po ostatniej wizycie i która to ciążą, tak z ciekawości chciałabym wiedzieć :)
Moja to jest druga ciąża, tydzień temu miałam 13 tydz i maluch miał ponad 6 cm .Dzisiaj się ważyłam i 1.5 kg. do przodu już :). Dziewczyny czy stosujecie już kremy na rozstępy? Kiedyś było że dopiero od 4 miesiąca można się smarować. Narazie stosuje zwykły balsam ale pewnie niedługo trzeba będzie zainwestować w krem na rozstępy. Przy pierwszej ciąży stosowałam krem z serii muttela i był rewelacyjny ,choć cena spora.
Cześć dziewczyny:)
Ja też już bo badaniu przezierności u Puzia :) Wszystko ok, sam Pan doktor bardzo bardzo sympatyczny. Badanie trwało pół godziny, obejrzeliśmy maleństwo z każdej strony. Ruszało nogami i rękoma do góry jakby chciało się po suficie wspinać :)
Wszystko w normie, serducho bije wzorowo :)
Ja jestem w 12tc, a maluszek ma 51mm - więc jest co prawda jakby o tydzień mniejszy niż wynika to z obliczeń terminu na podstawie ostatniej miesiączki.
Nie mam kompletnie żadnych mdłości - wymiotów - czuję się świetnie i wszystkim Wam które mają dolegliwości życzę - żeby już się skończyły.
Miałam stresa przed tym badaniem, ale teraz czuję ulgę i mam nadzieję że wszystko będzie ok :)
Ja też już bo badaniu przezierności u Puzia :) Wszystko ok, sam Pan doktor bardzo bardzo sympatyczny. Badanie trwało pół godziny, obejrzeliśmy maleństwo z każdej strony. Ruszało nogami i rękoma do góry jakby chciało się po suficie wspinać :)
Wszystko w normie, serducho bije wzorowo :)
Ja jestem w 12tc, a maluszek ma 51mm - więc jest co prawda jakby o tydzień mniejszy niż wynika to z obliczeń terminu na podstawie ostatniej miesiączki.
Nie mam kompletnie żadnych mdłości - wymiotów - czuję się świetnie i wszystkim Wam które mają dolegliwości życzę - żeby już się skończyły.
Miałam stresa przed tym badaniem, ale teraz czuję ulgę i mam nadzieję że wszystko będzie ok :)
Jakaś masakra, dziś idę do dentysty a rano patrze pół żeba mi się rusza,mam nadzieję ze da sie go jakos odbudować. W ciąży mam zawsze problem z zebami ,z pierwsza straciłam 6.Moja mama smieje się ze co ciąż to tracę zęba .
Skołowana ja płaciłam 200 zł za badanie przyzierności i,robił mi to mój gin. ale w innym gabinecie gdzie ma lepszy sprzet.
Skołowana ja płaciłam 200 zł za badanie przyzierności i,robił mi to mój gin. ale w innym gabinecie gdzie ma lepszy sprzet.
-kasia
Ja się smaruję teraz w miarę regularnie od jakiś kilku tygodniu, najczęściej na wieczór. Stosuję zwykłe mleczko nawilżające, którego do tej pory używałam (aż się skończy). Staram się smarować codziennie, a czasem jak ciągnie skóra to i kilka razy dziennie. Słyszałam różne opinie o kremach na rozstępy, a kosztują czasem bardzo dużo i nie są warte tego. Ważne żeby się w ogóle smarować.
Może to być krem, mleczko czy oliwka dla dzieci. Ja właśnie wczoraj sobie kupiłam oliwkę dla dzieci i krem dla dzieci i zamierzam zamiennie stosować, wiadomo oliwka potrzebuje więcej czasu na wchłonięcie. Produkty dla dzieci są ponoć bezpieczniejsze, bo nie zawierają takiej chemii jak dla dorosłych. Znam przypadki, że przy stosowaniu specjalnych kremów zakupionych w aptekach na rozstępy - takowe się pojawiły, jak również znam przypadki, że się nie pojawiły przy smarowaniu zwykłym mleczkiem. Także jak zwykle zdania są podzielone. Moja kumpela dość szczupła w czasie ciąży zużyła 7 butelek mleczek, oliwek i kremów= około 3l mazideł. Rezultat=zero rozstepów na całym ciele. Piszą, żeby dbać o skórę na brzuchu, piersiach, pupie, udach... ale ja często smaruje całe ciało...
No to w końcu nowinę w rodzinie ogłosiłam, posypały się gratulacje... A póki co u mnie kończy się powoli 15 tydz, za tydzień kontrola, ciekawe ile bobo już ma i czy płeć da się dojrzeć :).
Zakupiłam sobie też pas ciążowy, taki zakrywający rozpięte spodnie. Jest spoko. Sprawdza się rewelacyjnie, bo wygląda jak dłuższa bluzka. Dzięki temu nie muszę się jeszcze pakować w ciążówki.
Wczoraj w H&M byłam, mają wybór spory spodni ciążowych, z bluzkami i tunikami gorzej, z bielizną też słabo. Widziałam tam też rajstopy ciążowe, ale dość drogie 30-40zł. Byłam też w C&A, wybór spodni też jest dość spory, ale te w H&M chyba mają lepszy ściągacz, moim zdaniem. Niestety w tym 2 sklepie też mały wybór bluzek, dosłownie z 4 rodzaje, kolory też nijakie.
Kojarzycie jeszcze jakieś sklepy? Muszę przyznać, że wybór ciążowych ciuchów jest bardzo słaby, kolory monotonne i smutne. Ja bym chciała się ubierać kolorowo, optymistycznie, żeby nie wyglądać jak ponurak. W necie widziałam sporo fajnych ciuchów, w tym bluzek z długim rękawem, specjalnie uszytym marszczonym brzuszkiem.
Jak podchodzicie do ciążowych zakupów internetowych? Ja póki co kupiłam ten pas na all.... W kolorze czarnym, bo uniwersalny, ale mam mnóstwo kolorowych sweterków, więc z tym czarnym pasem będą dobrze wyglądać. Poza tym stylistki zalecają noszenie biżuterii na szyję, która odciąga od dużego brzucha :). To chyba na tyle.
Pozdrawiam
Ja się smaruję teraz w miarę regularnie od jakiś kilku tygodniu, najczęściej na wieczór. Stosuję zwykłe mleczko nawilżające, którego do tej pory używałam (aż się skończy). Staram się smarować codziennie, a czasem jak ciągnie skóra to i kilka razy dziennie. Słyszałam różne opinie o kremach na rozstępy, a kosztują czasem bardzo dużo i nie są warte tego. Ważne żeby się w ogóle smarować.
Może to być krem, mleczko czy oliwka dla dzieci. Ja właśnie wczoraj sobie kupiłam oliwkę dla dzieci i krem dla dzieci i zamierzam zamiennie stosować, wiadomo oliwka potrzebuje więcej czasu na wchłonięcie. Produkty dla dzieci są ponoć bezpieczniejsze, bo nie zawierają takiej chemii jak dla dorosłych. Znam przypadki, że przy stosowaniu specjalnych kremów zakupionych w aptekach na rozstępy - takowe się pojawiły, jak również znam przypadki, że się nie pojawiły przy smarowaniu zwykłym mleczkiem. Także jak zwykle zdania są podzielone. Moja kumpela dość szczupła w czasie ciąży zużyła 7 butelek mleczek, oliwek i kremów= około 3l mazideł. Rezultat=zero rozstepów na całym ciele. Piszą, żeby dbać o skórę na brzuchu, piersiach, pupie, udach... ale ja często smaruje całe ciało...
No to w końcu nowinę w rodzinie ogłosiłam, posypały się gratulacje... A póki co u mnie kończy się powoli 15 tydz, za tydzień kontrola, ciekawe ile bobo już ma i czy płeć da się dojrzeć :).
Zakupiłam sobie też pas ciążowy, taki zakrywający rozpięte spodnie. Jest spoko. Sprawdza się rewelacyjnie, bo wygląda jak dłuższa bluzka. Dzięki temu nie muszę się jeszcze pakować w ciążówki.
Wczoraj w H&M byłam, mają wybór spory spodni ciążowych, z bluzkami i tunikami gorzej, z bielizną też słabo. Widziałam tam też rajstopy ciążowe, ale dość drogie 30-40zł. Byłam też w C&A, wybór spodni też jest dość spory, ale te w H&M chyba mają lepszy ściągacz, moim zdaniem. Niestety w tym 2 sklepie też mały wybór bluzek, dosłownie z 4 rodzaje, kolory też nijakie.
Kojarzycie jeszcze jakieś sklepy? Muszę przyznać, że wybór ciążowych ciuchów jest bardzo słaby, kolory monotonne i smutne. Ja bym chciała się ubierać kolorowo, optymistycznie, żeby nie wyglądać jak ponurak. W necie widziałam sporo fajnych ciuchów, w tym bluzek z długim rękawem, specjalnie uszytym marszczonym brzuszkiem.
Jak podchodzicie do ciążowych zakupów internetowych? Ja póki co kupiłam ten pas na all.... W kolorze czarnym, bo uniwersalny, ale mam mnóstwo kolorowych sweterków, więc z tym czarnym pasem będą dobrze wyglądać. Poza tym stylistki zalecają noszenie biżuterii na szyję, która odciąga od dużego brzucha :). To chyba na tyle.
Pozdrawiam
Hey dziewczyny ja idę dzisiaj na warsztaty dla przyszłych mam:) widzę ,że jeszcze są wolne miejsca w Gdańsku ,więc może któraś by chciała skorzystać :) wrzucam linka http://babyonline.pl/mamo-to-ja-warsztaty.html
Czuję się świetnie , dalej nic nie przytyłam a to prawie 15 tydz. Mieszczę się w swoje ciuszki :) więc o tyle dobrze i na razie nie myślę o kupnie spodni ciążowych itp , posiadam 1 parę i musi starczyć :)
wizyta dopiero w listopadzie , ale jestem ciekawa ,co słychać u maleństwa :D
Miłego dnia :)
Czuję się świetnie , dalej nic nie przytyłam a to prawie 15 tydz. Mieszczę się w swoje ciuszki :) więc o tyle dobrze i na razie nie myślę o kupnie spodni ciążowych itp , posiadam 1 parę i musi starczyć :)
wizyta dopiero w listopadzie , ale jestem ciekawa ,co słychać u maleństwa :D
Miłego dnia :)
Informacyjnie :)
polecam hurtownię Inter... na ul.Narwickiej (prostopadła do Marynarki Polskiej) - zakupiłam tam wczoraj fajne rajstopy ciążowe firmy Gatta różne grubości 100DEN, 40DEN i 20DEN. Ceny bardzo przystępne bo do 15zł za parę. Są miękkie, nie uciskają, mają specjalne rozciągliwe miejsce na brzuch i jeszcze jakieś odciążenie dla kręgosłupa i są różne kolory. Mnie już zwykłe rajstopy uciskały, a że od czasu przeziębienia chodzę już cieplej ubrana, więc musiałam coś takiego zakupić.
polecam hurtownię Inter... na ul.Narwickiej (prostopadła do Marynarki Polskiej) - zakupiłam tam wczoraj fajne rajstopy ciążowe firmy Gatta różne grubości 100DEN, 40DEN i 20DEN. Ceny bardzo przystępne bo do 15zł za parę. Są miękkie, nie uciskają, mają specjalne rozciągliwe miejsce na brzuch i jeszcze jakieś odciążenie dla kręgosłupa i są różne kolory. Mnie już zwykłe rajstopy uciskały, a że od czasu przeziębienia chodzę już cieplej ubrana, więc musiałam coś takiego zakupić.
Sharana Oj tam oj tam, od razu tasiemiec ;)
Wsyztsko w jednym miejscu ;)
Co do ciąży moja druga, Maluszek miał w 10 tyg.i 6 dni 4,74 cm
Anielka też "w tym wieku" podobnie, około tyg. większe te Nasze dzieci.
Póki co chodzę co 2 tyg gin. chciała sobie jeszcze pooglądać póki się Maluszek mieści na ekranie ;) kolejne wizyty po najbliższej środzie już co miesiąc.
skołowana przyszła mama to badanie jest w zasadzie prenatalnym, znaczy oceniającym pod kątem chorób genetycznych,ale odbywać się może podczas normalnej wizyty.
No właśnie Kaju ile teraz bierze dr Puzio? tm razem chyba też do Niego się wybierzemy na połówkowe.
Co do kremów to ja za bardzo nie wierzę w te cudeńka bo jednak rozstępy robią się trochę głębiej niż tylko w naskórku, a więc tam gdzie nie docierają raczej kremy,ale smarować się warto choćby dla zwiększenia jędrności i żeby póżniej wrócil brzuszek szybciej do normy, bo w ciąży z rosnącym brzuszkiem skóra robi się sucha.
Czy ktoras z was będzie rodzila w Wejherowie? Jedna poza mną, to wiem :P ktoś jeszcze?
Wsyztsko w jednym miejscu ;)
Co do ciąży moja druga, Maluszek miał w 10 tyg.i 6 dni 4,74 cm
Anielka też "w tym wieku" podobnie, około tyg. większe te Nasze dzieci.
Póki co chodzę co 2 tyg gin. chciała sobie jeszcze pooglądać póki się Maluszek mieści na ekranie ;) kolejne wizyty po najbliższej środzie już co miesiąc.
skołowana przyszła mama to badanie jest w zasadzie prenatalnym, znaczy oceniającym pod kątem chorób genetycznych,ale odbywać się może podczas normalnej wizyty.
No właśnie Kaju ile teraz bierze dr Puzio? tm razem chyba też do Niego się wybierzemy na połówkowe.
Co do kremów to ja za bardzo nie wierzę w te cudeńka bo jednak rozstępy robią się trochę głębiej niż tylko w naskórku, a więc tam gdzie nie docierają raczej kremy,ale smarować się warto choćby dla zwiększenia jędrności i żeby póżniej wrócil brzuszek szybciej do normy, bo w ciąży z rosnącym brzuszkiem skóra robi się sucha.
Czy ktoras z was będzie rodzila w Wejherowie? Jedna poza mną, to wiem :P ktoś jeszcze?
Ru.minka - dr Puzio bierze za usg prenatalne 250zl. Nastepne 156zl kosztuje test pappa z krwi mamy:-) ale to juz robisz jak chcesz mozesz zrobic samo usg. Badanie trwalo 30min! Wszystko dokladnie sprawdzone.Okolo 10 wydrukow dostaniecie:-) widac nawet półkule mózgowe, zołądek... ale i tak najcudowniejsze jest bijace serduszko o machajace raczki i nozki:-D
Ja tez jestem z Rumi i raczej Wejherowo, wybiore pierwsze też tam rodziłam i jestem bardzo zadowolona. No chyba że coś bedzie sie działo to do Redłowa bo tam mam mojego gin. Redłowo mi nie odpowiada bo tam odwiedziny nawet męża to za szybką a nie ukrywam że mąż pomógł mi po porodzie jak chciałam się umyć czy przespac to on z mała siedział .Wiem że mniej zarazków itp. ale przeciez dziecko i tak jest narażone na nie po wyjsciu ze szpitala.
Dziewczyny które chcą rodzić w Wejherowie na kiedy macie terminy? Ja mam 30.03-08.04.
Dziewczyny które chcą rodzić w Wejherowie na kiedy macie terminy? Ja mam 30.03-08.04.
Hejka dziewczyny.
U mnie zaczął się 15 tydzień. Czekam niecierpliwie aż w końcu zacznie się ruszać bo wtedy to już wiadomo że maluszek jest na pokładzie :) Powiem Wam że się cieszę że to już drugi maluch, bo się tak nie przejmuję każdą d*perelką a dzidzia ładnie rośnie. Niestety na nic czasu nie mam bo wracam z pracy między 17.30 a 18 i jestem wykończona. Chętnie pochodziłabym na te spacery, ale teraz tak szybko się ściemnia i robi zimno że aż strach o zdrowie. U nas termin 13.04 nadal się nie zmienił.
Mam prośbę, czy może któraś podrzucić mi link do tego pasa do spodni co się zakłada żeby można te same ciągle nosić, jakoś nie mam pewności czy to co znajduję to jest właśnie to.
U mnie zaczął się 15 tydzień. Czekam niecierpliwie aż w końcu zacznie się ruszać bo wtedy to już wiadomo że maluszek jest na pokładzie :) Powiem Wam że się cieszę że to już drugi maluch, bo się tak nie przejmuję każdą d*perelką a dzidzia ładnie rośnie. Niestety na nic czasu nie mam bo wracam z pracy między 17.30 a 18 i jestem wykończona. Chętnie pochodziłabym na te spacery, ale teraz tak szybko się ściemnia i robi zimno że aż strach o zdrowie. U nas termin 13.04 nadal się nie zmienił.
Mam prośbę, czy może któraś podrzucić mi link do tego pasa do spodni co się zakłada żeby można te same ciągle nosić, jakoś nie mam pewności czy to co znajduję to jest właśnie to.
Kaju robiłam u dr Puzio polowkowe jakies 2 i pol roku temu bylam ciekawa ceny bo wydawalo mi się ze ktoś pisal ze 200 Morelka?
Kasiu ja mam 24 kwietnia.
Rahhel polecam Wejherowo ;)
Sharana miejmy nadz.,ze w lidlu rzuca niedługo pasy, co prada widziałam tam raczej wersję letnia, bawełnianą,ale sprawdaly się rewelacyjnie.
Kasiu ja mam 24 kwietnia.
Rahhel polecam Wejherowo ;)
Sharana miejmy nadz.,ze w lidlu rzuca niedługo pasy, co prada widziałam tam raczej wersję letnia, bawełnianą,ale sprawdaly się rewelacyjnie.
sharana@tlen.pl piszcie w każdej sprawie ;) No ja mam dwie lewe ręce do szydełka, wole maszynę lub ręcznie. Ale trent można zarzucić, na szydełkowe pasy ciążowe ;)
Wiecie co dziś pierwszy raz coś takiego w ciąży mi się zdarzyło, w ciągu dnia złapałam bez powodu doła i tak mnie trzymał do niedawna. Huśtawka nastrojów chyba nie jest przesadzona :)
Wiecie co dziś pierwszy raz coś takiego w ciąży mi się zdarzyło, w ciągu dnia złapałam bez powodu doła i tak mnie trzymał do niedawna. Huśtawka nastrojów chyba nie jest przesadzona :)
ja mogę się dolączyć - dziś przejęłam się w ciągu dnia jakąś głupotą bez sensu i do wieczora o niej myślałam ;)
poza tym, czy ktoś ma tak jak ja, że przez każdą wizytą u gina się denerwuje? cały miesiąc na nią czekam a dzień przed się stresuje :) ech te hormony.
Czy mogłabym prosić o więcej info na temat "odwiedzin za szybką" w redłowie, jak to wygląda? najprawdopodobniej będę tam rodzić i jakoś mi się to nie spodobało...
poza tym, czy ktoś ma tak jak ja, że przez każdą wizytą u gina się denerwuje? cały miesiąc na nią czekam a dzień przed się stresuje :) ech te hormony.
Czy mogłabym prosić o więcej info na temat "odwiedzin za szybką" w redłowie, jak to wygląda? najprawdopodobniej będę tam rodzić i jakoś mi się to nie spodobało...
Kasieńkas nic straconego :) może teraz jest dobry czas, będziesz mogła skarpetki dla maluszka porobić, hmmm czy to nie jest dobra motywacja?? :)
Ja robię sobie teraz szal na ramiona, ale nie z gatunku tych ciepłych, tylko raczej dla samej ozdoby.
Zrobienie pasa na brzuch to uważam byłaby dość prosta sprawa, nie trzeba kombinować z różnymi ściegami, a kolor może być jednolity. Żeby ładnie się układał można zrobić pas w dwóch kawałkach i na bokach zrobić takie sznurki jako ściągacz... Hmm ciężko mi to wytłumaczyć, ale chodzi mi o coś w tym stylu: http://www.e-nivena.pl/2103,pas-ciazowy-praktyczny-i-niedrogi-.html
Pociągasz za sznureczki po boku i się ładnie marszczy :)
Mirandaja ja znalazłam opis porodówki w Redłowie tutaj: http://www.gdzierodzic.info/placowka/740
Na innej stronie podano: "Rodziny i znajomi mam mogą je odwiedzać w specjalnie przeznaczonym do tego pokoju, ale dzieci ogląda się tylko przez szybę: w ten sposób szpital chroni je przed infekcjami"
Jak więcej popytałam, to potwierdziło się, że odwiedziny tylko w wyznaczonym miejscu. Może to i nie jest takie złe rozwiązanie, wyobraź sobie, że Ty z tyłkiem na wierzchu leżysz, a do sąsiadki obok całe tabuny gości przychodzą... Może takie rozwiązanie na prywatność jest dobre? Ja się bardziej martwię o brak znieczulenia ZZO albo podtlenku chociażby. Nie zakładam, że zażądam, ale chciałabym mieć świadomość, że w razie czego mogą mi podać, a nie że chociażby nie wiem co się działo, to trzeba walczyć do końca (oczywiście zakładając brak wskazań do cc). Najprawdopodobniej jest to spowodowane tym, że NFZ refunduje znieczulenie w razie podania w tzw. zakresie wskazań, a niestety sam ból nie jest wg. NFZtu wskazaniem do jego podania. Ciekawe co jest :/
Jeśli chodzi o nerwowość i hormony, tooooo ja się nie powinnam odzywać :D Nigdy nie byłam ostoją cierpliwości, ale teraz to już doprawdy... ;);) Natomiast nie denerwuję się w ogóle przed wizytami u gin, nie rusza mnie to, nie mogę się zawsze doczekać :)
Ja robię sobie teraz szal na ramiona, ale nie z gatunku tych ciepłych, tylko raczej dla samej ozdoby.
Zrobienie pasa na brzuch to uważam byłaby dość prosta sprawa, nie trzeba kombinować z różnymi ściegami, a kolor może być jednolity. Żeby ładnie się układał można zrobić pas w dwóch kawałkach i na bokach zrobić takie sznurki jako ściągacz... Hmm ciężko mi to wytłumaczyć, ale chodzi mi o coś w tym stylu: http://www.e-nivena.pl/2103,pas-ciazowy-praktyczny-i-niedrogi-.html
Pociągasz za sznureczki po boku i się ładnie marszczy :)
Mirandaja ja znalazłam opis porodówki w Redłowie tutaj: http://www.gdzierodzic.info/placowka/740
Na innej stronie podano: "Rodziny i znajomi mam mogą je odwiedzać w specjalnie przeznaczonym do tego pokoju, ale dzieci ogląda się tylko przez szybę: w ten sposób szpital chroni je przed infekcjami"
Jak więcej popytałam, to potwierdziło się, że odwiedziny tylko w wyznaczonym miejscu. Może to i nie jest takie złe rozwiązanie, wyobraź sobie, że Ty z tyłkiem na wierzchu leżysz, a do sąsiadki obok całe tabuny gości przychodzą... Może takie rozwiązanie na prywatność jest dobre? Ja się bardziej martwię o brak znieczulenia ZZO albo podtlenku chociażby. Nie zakładam, że zażądam, ale chciałabym mieć świadomość, że w razie czego mogą mi podać, a nie że chociażby nie wiem co się działo, to trzeba walczyć do końca (oczywiście zakładając brak wskazań do cc). Najprawdopodobniej jest to spowodowane tym, że NFZ refunduje znieczulenie w razie podania w tzw. zakresie wskazań, a niestety sam ból nie jest wg. NFZtu wskazaniem do jego podania. Ciekawe co jest :/
Jeśli chodzi o nerwowość i hormony, tooooo ja się nie powinnam odzywać :D Nigdy nie byłam ostoją cierpliwości, ale teraz to już doprawdy... ;);) Natomiast nie denerwuję się w ogóle przed wizytami u gin, nie rusza mnie to, nie mogę się zawsze doczekać :)
pierwsza reakcja na szybę to był "bunt" ;) ale jak na spokojnie przemyślałam co napisałaś drosera to rzeczywiście to nie jest złe. Może być uciążliwe jeśli się ledwo chodzi, a trzeba się doczłapać na jakąś salę, ale z drugiej strony ta intymność na sali jest potrzebna....a trafić na taką rodzinkę co by siedziała cały dzień u kogoś? słabo.
co do znieczulenia - nie wiem czy to prawda, ale słyszałam, że w Wejherowie też nie chcą dawać. szkoda :( też nie wiem czy mi się przyda, ale w razie czego... ;)
co do znieczulenia - nie wiem czy to prawda, ale słyszałam, że w Wejherowie też nie chcą dawać. szkoda :( też nie wiem czy mi się przyda, ale w razie czego... ;)
drosera ja bym zrobila jak szalik,albo z łańcuszka, najprostszy i najcieplejszy ;p
Sharana oj nie jest ;p
Chociaz ja dziś mówiłam do Meża czy Mu nie za dobrze bo awantury zadnej nie urzadzilam od miesiąca prawie ;), już się cieszyl,ze moje hormony"przed okresem" nie będą Go meczyc i musiałam Go zmartwić bo ciaza jest mniej przewidywalna ;)))
Ja tam szyje,lepie,pieke i co tylko można sobie podlubac,ale czasu ostatnio brakuje na wsyztsko. W zeszłym rku zrobiłam sobie czapkę, taka prostą,ale była jedyną w której czułam się jako tako ;p
Kolezance z przedszkola będę pomagala robic jakies postaci z bajek, jak cos trza podlubac to walą do mnie ;)
Usmialam się skoro bol nie jest wskazaniem do podania znieczulenia to ... faktycznie, gdzie My zyjemy ;p kit z podaniem,ale dobrze jest mieć swiadomosci,ze jak już się naprawdę nie będzie dawalo rady to dadza ;/ niestety w Wejh. tego nie ma.
Jeśli ma się fajne bebeczki w pokoju to nie przeszkadza odwiedzajaca rodzina. Do NAs akurat Mezowie glownie przychodzili,jesli ktokolwiek inny to wpadal i wypadal, a Mezowie zupełnie nie przeszkadzali, kazda zachowywala się wiadomo, cicho dyskretnie.
Przed wizytami tez jest spokojnie,a propos dziś jesteśmy po.
Co prawda trudno okreslic plec w "tym wieku" bo "wszystkim wisi" ale u Nas jakby wisiało troszkę mniej, to znaczy za mało na facecika,ale to tylko wstepna hipoteza.
Czekamy za miesiąc może cos pokaze ;)
Sharana oj nie jest ;p
Chociaz ja dziś mówiłam do Meża czy Mu nie za dobrze bo awantury zadnej nie urzadzilam od miesiąca prawie ;), już się cieszyl,ze moje hormony"przed okresem" nie będą Go meczyc i musiałam Go zmartwić bo ciaza jest mniej przewidywalna ;)))
Ja tam szyje,lepie,pieke i co tylko można sobie podlubac,ale czasu ostatnio brakuje na wsyztsko. W zeszłym rku zrobiłam sobie czapkę, taka prostą,ale była jedyną w której czułam się jako tako ;p
Kolezance z przedszkola będę pomagala robic jakies postaci z bajek, jak cos trza podlubac to walą do mnie ;)
Usmialam się skoro bol nie jest wskazaniem do podania znieczulenia to ... faktycznie, gdzie My zyjemy ;p kit z podaniem,ale dobrze jest mieć swiadomosci,ze jak już się naprawdę nie będzie dawalo rady to dadza ;/ niestety w Wejh. tego nie ma.
Jeśli ma się fajne bebeczki w pokoju to nie przeszkadza odwiedzajaca rodzina. Do NAs akurat Mezowie glownie przychodzili,jesli ktokolwiek inny to wpadal i wypadal, a Mezowie zupełnie nie przeszkadzali, kazda zachowywala się wiadomo, cicho dyskretnie.
Przed wizytami tez jest spokojnie,a propos dziś jesteśmy po.
Co prawda trudno okreslic plec w "tym wieku" bo "wszystkim wisi" ale u Nas jakby wisiało troszkę mniej, to znaczy za mało na facecika,ale to tylko wstepna hipoteza.
Czekamy za miesiąc może cos pokaze ;)
Cześć,
wczoraj byłam na kontroli, wszystko ok, wyniki b.dobre, bobo rośnie, pierwszy raz słyszłam tętno..rany julek, jak stado pędzących koni...co za dudnienie, szok no i na usg pokazała się płeć, spodziewałam się syna, ale ukazała się kobita.. lekki zawód jest
poza tym dalej pracuję i tak też nadal będzie, jestem po rozmowie z szefową i wyszło całkiem sympatycznie, w pracy ludzie mnie wyściskali i 3mają kciuki, kurde trochę się wzruszyłam, bo obcy ludzie się bardziej cieszą niż najbliższa rodzina... przykre to trochę...i niestety dołujące
ja sama też jestem jakoś dziwnie nastawiona do ciąży i dziecka, bo w sumie wszystko wskazywało, że nie będę mogła mieć dzieci, żyłam z tą myślą kilkanaście miesięcy i tu nagle szok - ciąża - jak to ? w najmniej oczekiwanym momencie - lekarka uznała to za cud, odblokowanie, dlatego też trudno mi się jest oswoić z tą myślą że jednak będzie mi dane zostać mamą - a szczerze nie wiem czy jestem na gotowa - a mam trzydziechę na karku - może przez to, że nie mam wsparcia w najbliższej mi osobie i tu zaczynają się schody...
dołująco, wiem, już kończę, pozdrawiam Was
wczoraj byłam na kontroli, wszystko ok, wyniki b.dobre, bobo rośnie, pierwszy raz słyszłam tętno..rany julek, jak stado pędzących koni...co za dudnienie, szok no i na usg pokazała się płeć, spodziewałam się syna, ale ukazała się kobita.. lekki zawód jest
poza tym dalej pracuję i tak też nadal będzie, jestem po rozmowie z szefową i wyszło całkiem sympatycznie, w pracy ludzie mnie wyściskali i 3mają kciuki, kurde trochę się wzruszyłam, bo obcy ludzie się bardziej cieszą niż najbliższa rodzina... przykre to trochę...i niestety dołujące
ja sama też jestem jakoś dziwnie nastawiona do ciąży i dziecka, bo w sumie wszystko wskazywało, że nie będę mogła mieć dzieci, żyłam z tą myślą kilkanaście miesięcy i tu nagle szok - ciąża - jak to ? w najmniej oczekiwanym momencie - lekarka uznała to za cud, odblokowanie, dlatego też trudno mi się jest oswoić z tą myślą że jednak będzie mi dane zostać mamą - a szczerze nie wiem czy jestem na gotowa - a mam trzydziechę na karku - może przez to, że nie mam wsparcia w najbliższej mi osobie i tu zaczynają się schody...
dołująco, wiem, już kończę, pozdrawiam Was
Kasieńkaś , nie przejmuj się rodziną najważniejsze ,że Wam się udało trafić na ten CUD.. Najpiękniejszy :) Zobaczysz jak się urodzi to pokochasz te maleństwo naaaaajbardziej na świecie :)
Jejku chciałabym dziewczynkę ... ale jeszcze troszkę muszę poczekać ,żeby się dowiedzieć ... w którym tyg jesteś..?
Wszyscy mi mówią ,że będzie chłopak :hmm....
Jejku chciałabym dziewczynkę ... ale jeszcze troszkę muszę poczekać ,żeby się dowiedzieć ... w którym tyg jesteś..?
Wszyscy mi mówią ,że będzie chłopak :hmm....
Dzięki za słowa otuchy, przydadzą się. Jak człowiek popadnie w myślówkę, albo padają pytania-cieszycie się? Co na to mąż? nie wiem co odpoiwedzieć, bo moje uczucia są tak chwiejne i różne, że wstyd przyznać.Może to przez te hormony ???? Niech to się już skończy.tyle czasu czułam się dobrze.Przytyłam póki co około 3kg, brzusio się powiększa. Kończę jutro 16 tydzień.U mnie z początku wszyscy mówili że chłopak, ja trochę też tak czułam, bo chciałam chłopaka. Miałam ochotę na kapustę, ogórki kiszone, śledzie. Słodkości poszły w odstawkę. A teraz kwasidła zjem, ale chyba przeszło mi. Teraz wcinam owoce, szczególnie pomarańcze.Słodycze zjem, ale bez euforii, poza tym nie objadam się w żaden sposób. Także może dzięki temu nie przytyję za dużo... Pozdro i udanego weekendu
Witam :)
Od dłuższego czasu obserwuję ten wątek na formu, postanowiłam się w końcu przywitać :) Dziś kończę 14 tydzień ciąży, teraz już czuję się dobrze Miesiąc przeleżałam w domu, miałam krwiaka Jestem już po badaniu NT, nie zdecydowałam się na test pappa żeby się niepotrzebnie nie denerwować Pozdrawiam przyszłe mamusie, życząc miłego weekendu :)
Od dłuższego czasu obserwuję ten wątek na formu, postanowiłam się w końcu przywitać :) Dziś kończę 14 tydzień ciąży, teraz już czuję się dobrze Miesiąc przeleżałam w domu, miałam krwiaka Jestem już po badaniu NT, nie zdecydowałam się na test pappa żeby się niepotrzebnie nie denerwować Pozdrawiam przyszłe mamusie, życząc miłego weekendu :)
KAsieńkas to tylko się cieszyć,ze jednak się udało.
Myślę, że na tę chwilę hormony robią swoje i dokładają swoje do tego doła ;)
Jak weźmiesz Maluszka na ręce to sama zobaczysz,że jesteś gotowa, nie jest to tylko sielanka,ale... ;)
Wsparcie jest ważne, to prawda,ale może to wsyztsko jakoś się poukłada jak się ten cud na świecie pojawi ;)))
Dziewczynki są FAJNE :)
Blondynaaa to życzę Ci dziewczynki,ale w zasadzie to byle było zdrowe. Takie Maluszki wyzwalają te pokłady miłości hehe :)
Mi tez w pierwszej ciąży wszyscy mówili,ze chłopak bo kształt brzucha, bo dobrze wyglądam itd.itp.bo kwaśne jadlam :P guzik mamy Anielke tak jak chciałam :P warkoczyki, spineczki :D
co do jedzonka to i poprzednio i teraz najpierw kwaśne później słodycze pod koniec ciąży wiec dla mnie to gadanie... w ogole nie przywiazuje wagi do tego wsyztskiego
Ostatnio jak bylam u gin to mowila,ze wisi wszystkim na tym etapie jeszcze,ale u Nas jakby już za mało jak na chłopca,ale oczywiście na tym etapie to jeszcze gadaaanie tylko takie. Za miesiąc pewnie bedie konkretniej. Wcale się nie obraze na druga dziewczynke :P
Myślę, że na tę chwilę hormony robią swoje i dokładają swoje do tego doła ;)
Jak weźmiesz Maluszka na ręce to sama zobaczysz,że jesteś gotowa, nie jest to tylko sielanka,ale... ;)
Wsparcie jest ważne, to prawda,ale może to wsyztsko jakoś się poukłada jak się ten cud na świecie pojawi ;)))
Dziewczynki są FAJNE :)
Blondynaaa to życzę Ci dziewczynki,ale w zasadzie to byle było zdrowe. Takie Maluszki wyzwalają te pokłady miłości hehe :)
Mi tez w pierwszej ciąży wszyscy mówili,ze chłopak bo kształt brzucha, bo dobrze wyglądam itd.itp.bo kwaśne jadlam :P guzik mamy Anielke tak jak chciałam :P warkoczyki, spineczki :D
co do jedzonka to i poprzednio i teraz najpierw kwaśne później słodycze pod koniec ciąży wiec dla mnie to gadanie... w ogole nie przywiazuje wagi do tego wsyztskiego
Ostatnio jak bylam u gin to mowila,ze wisi wszystkim na tym etapie jeszcze,ale u Nas jakby już za mało jak na chłopca,ale oczywiście na tym etapie to jeszcze gadaaanie tylko takie. Za miesiąc pewnie bedie konkretniej. Wcale się nie obraze na druga dziewczynke :P
Zaczynamy 16 tydzień i maluszek od 3 dni daje o sobie znać, zupełnie inaczej się to odbiera jak w końcu można wyczuć te bąbelki. Przytyłam ze 3 kg bo objadam się słodyczami, ale głodna jestem prawie na okrągło. Na prenatalnym w 12tc wyszła dziewczynka, ale okaże się co będzie za jakiś miesiąc. Jak ktoś się podejmie zrobienia na drutach lub szydełku ciepłego, mięciutkiego pasa ale oczywiście nie gryzącego ;) to ja jestem chętna.
Ru.minka To może przejdziemy na następny wątek bo ten już się długi zrobił i zaczniemy wtedy od listy.
13.04.2014r.-córka?- Gdańsk
Kasieńkas z płcią nigdy nie wiadomo, do końca może się maluch droczyć. Zwykle dopiero po tym czasie lekarze określają płeć bo jest najpewniejsza. Ale na początku zawsze jest lekki zawód, teraz jednak łatwiej będzie się do maluszka zwracać :)
A z tym nastawieniem... w pierwszej ciąży, a miałam 28 lat więc podobnie, wszyscy wokół się cieszyli, a ja nie potrafiłam się w tym odnaleźć, nie pamiętam w ogóle radości związanej z ciążą. Z czasem to mija, po porodzie jak już maluchem masz kontakt, u mnie to długo trwało, dopiero jak mała miała jakieś 6 miesięcy zaczęłam się nią cieszyć.
Mirandaja ja mam zawsze super stresa przed wizytą, chodzę po korytarzu jak lew w klatce i im bliżej mojej godziny tym gorzej się czuję. W wojewódzki w Gdańsku też jest przez szybę, znaczy to tyle że malucha nie możesz poza oddział wynieść tylko wszyscy przez szybę go oglądają.
Agnieszka56 witaj. Moja znajoma też miała krwiaka, jeden lekarz spanikował, drugi powiedział że nie ma się martwić, w końcu zniknął i nikt już nie był pewien co to było :) Wpadaj czasami, bo wątek się rozbudowuje w super szybkim tempie i po paru dniach jest problem z nadgonieniem :)
Ru.minka To może przejdziemy na następny wątek bo ten już się długi zrobił i zaczniemy wtedy od listy.
13.04.2014r.-córka?- Gdańsk
Kasieńkas z płcią nigdy nie wiadomo, do końca może się maluch droczyć. Zwykle dopiero po tym czasie lekarze określają płeć bo jest najpewniejsza. Ale na początku zawsze jest lekki zawód, teraz jednak łatwiej będzie się do maluszka zwracać :)
A z tym nastawieniem... w pierwszej ciąży, a miałam 28 lat więc podobnie, wszyscy wokół się cieszyli, a ja nie potrafiłam się w tym odnaleźć, nie pamiętam w ogóle radości związanej z ciążą. Z czasem to mija, po porodzie jak już maluchem masz kontakt, u mnie to długo trwało, dopiero jak mała miała jakieś 6 miesięcy zaczęłam się nią cieszyć.
Mirandaja ja mam zawsze super stresa przed wizytą, chodzę po korytarzu jak lew w klatce i im bliżej mojej godziny tym gorzej się czuję. W wojewódzki w Gdańsku też jest przez szybę, znaczy to tyle że malucha nie możesz poza oddział wynieść tylko wszyscy przez szybę go oglądają.
Agnieszka56 witaj. Moja znajoma też miała krwiaka, jeden lekarz spanikował, drugi powiedział że nie ma się martwić, w końcu zniknął i nikt już nie był pewien co to było :) Wpadaj czasami, bo wątek się rozbudowuje w super szybkim tempie i po paru dniach jest problem z nadgonieniem :)
Malwina odezwij się czasem, bo Cię nie widac :) musze cos ze soba zrobic i chcialam do jakiegos salonu skoczyc, jak bedziesz to daj znac gdzie mozna szukac Twojego :)
Kikula84 witaj. Z chłopaczkami to tak różnie bywa, bo ponoć może gdzieś tam np pępowina się zawinąć i wychodzi chłopak ;) u mnie jakoś brzuch się naturalnie ciuszkami maskuje i dopiero wieczorem coś widać :)
Sara83 witaj w gronie kwietniówek. No to termin mamy podobny, ale z wybieraniem porodówki jeszcze poczekam, może jakieś ciekawe fakty się pojawią ;)
Blondynaaa no to pewnie będą bliźniaki ;) co będzie to po pierwszej niepewności będziesz się cieszyć, bo w końcu można mówić do brzuszka po imieniu :)
Kikula84 witaj. Z chłopaczkami to tak różnie bywa, bo ponoć może gdzieś tam np pępowina się zawinąć i wychodzi chłopak ;) u mnie jakoś brzuch się naturalnie ciuszkami maskuje i dopiero wieczorem coś widać :)
Sara83 witaj w gronie kwietniówek. No to termin mamy podobny, ale z wybieraniem porodówki jeszcze poczekam, może jakieś ciekawe fakty się pojawią ;)
Blondynaaa no to pewnie będą bliźniaki ;) co będzie to po pierwszej niepewności będziesz się cieszyć, bo w końcu można mówić do brzuszka po imieniu :)
Hey dziewczyny ;) Długo mnie tu nie było ale jakoś ciągle coś...
U mnie wszystko ok nie mam już żadnych dolegliwości typu plamienia i z dzidzia jest wszystko super. Doktor powiedział, że mam do końca października jeszcze poleżeć i mogę wracać do pracy.
Agnieszka56 u mnie II trymestr zaczął się mdłościami więc nie wiem jak to będzie dalej ;)
Kasienkas serdecznie gratuluje że i Ty doczekałaś się swojej ukochanej małej fasolki ;) Co do wsparcia przykre, że go nie masz ale myślę że to już niedługo. Ta dzidzia którą nosisz pod serduszkiem będzie teraz dla Cienie najwiekszym wsparciem miloscia i przyjacielem; ;) Ja myslalam ze juz bardziej kochac nie moozna i sie mylilam. Moja corcia ma 2 latka i z dnia na dzien ta milosc jest coraz wieksza wiec prosze nie obawiaj sie ze nie dasz rady czy cos takiego milosc rodzicielka przychodzi nagle i niesamowicie poteguje ;)
To sie rozpisalam.
A my po drugich urodzinkach corci zebrala sie cala rodzina i bylo bardzo fajnie. Corcia najbardziej cieszyla sie z tortu na ktorym byly misie ojeja co to byla za radosc ;)
Buziaki i moze faktycznie zalozmy nowy watek??
U mnie wszystko ok nie mam już żadnych dolegliwości typu plamienia i z dzidzia jest wszystko super. Doktor powiedział, że mam do końca października jeszcze poleżeć i mogę wracać do pracy.
Agnieszka56 u mnie II trymestr zaczął się mdłościami więc nie wiem jak to będzie dalej ;)
Kasienkas serdecznie gratuluje że i Ty doczekałaś się swojej ukochanej małej fasolki ;) Co do wsparcia przykre, że go nie masz ale myślę że to już niedługo. Ta dzidzia którą nosisz pod serduszkiem będzie teraz dla Cienie najwiekszym wsparciem miloscia i przyjacielem; ;) Ja myslalam ze juz bardziej kochac nie moozna i sie mylilam. Moja corcia ma 2 latka i z dnia na dzien ta milosc jest coraz wieksza wiec prosze nie obawiaj sie ze nie dasz rady czy cos takiego milosc rodzicielka przychodzi nagle i niesamowicie poteguje ;)
To sie rozpisalam.
A my po drugich urodzinkach corci zebrala sie cala rodzina i bylo bardzo fajnie. Corcia najbardziej cieszyla sie z tortu na ktorym byly misie ojeja co to byla za radosc ;)
Buziaki i moze faktycznie zalozmy nowy watek??
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=501390&c=1&k=160
Sharana mówisz i masz ;)
zapraszam
Sharana mówisz i masz ;)
zapraszam
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=501391#post8800109
oooo tutaj jest ten wlasciwy NOWY WATEK :P
oooo tutaj jest ten wlasciwy NOWY WATEK :P