Widok

Mamusie majowo - czerwcowe 2014 *3*

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny, tworzę nowy wątek, bo tamten jest dłuuuugi.

*MAJ*

29.04 klara83
01.05 magda30
01.05 katelajda
02.05 mila
04.05 devil83
05.05 trzydziestka
06.05 enjoy
06.05 monika
07.05 asia87
16.05 Ola
18.05 hope
24.05 ja3
26.05 graszka
27.05 ewwa
30.05 justyna1

*CZERWIEC*

08.06 Luna-
08.06 monica88
12.06 mamma
17.06 Takaja_84
18.06 aniax
22.06 kalitta
25.06 kkasita
25.06 Mar-chew

Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowe-2014-2-t501828,1,130.html#npu1
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję :)
A Tobie Lidka życzę, by problemy minęły i żebyś mogła być na powrót aktywną "ciężarówką" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widze, ze sporo nas tu podwojnych mamus sie szykuje, szczegolnie takich z 2-3 latkami.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
monica88 co do porodu, to gdyby nie było mi szkoda kasy to bym sie zdecydowała na swissmed :P
ale 6tys to uwazam, że przesada. tym bardziej, że ostatnio oglądałam wózki i oczywiście ten, który mi się podoba ma kosmiczną cenę ;) ale prędzej kupię drogi wózek, niż będę rodzić w swiss :P

najbardziej bym chciała na klinicznej, ale tam ponoć ciężko się dostać.

Na pewno nie w wojewódzkim ;)

ja dziś na chwilę w pracy, ale przez to że gardlo mnie boli niemiłosiernie wyląduję na zwolnieniu znowu.... mam nadzieje, że keirownik się nie zeźli ;) bo w robocie mamy gorący okres.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kilka dni mnie nie było, a tu już tyle zaległości w czytaniu :)

Lidkaj na pewno wszystko będzie dobrze, tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość. Całym sercem jestem przy Tobie. Koleżanka była w podobnej sytuacji i wszystko dobrze się skończyło, Tobie też tego życzę.

Nie wiem czy nie za wcześnie się pochwalę ale chyba wreszcie przeszły mi mdłości :D wczoraj zjadłam normalne śniadanie z rodziną i wszystko było ok, zaryzykowałam bo już od 4 dni było lepiej. Normalnie skaczę z radości, wszystko zaczyna mi smakować :) Myślicie , że to możliwe? właśnie zaczynamy 11tydz.

Aktywność fizyczną ograniczyłam do spacerów zgodnie z zaleceniami lekarza. Nie czuję się z tym dobrze bo zawsze prowadziłam bardzo aktywny tryb życia i czuję się teraz taka zdziadziała :/ ale przecież najważniejsze żeby dzidzia zdrowo się rozwijała :) więc dam radę!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja się wybieram do swissmed. Oby tylko nie było komplikacji na końcówce, żeby mnie przyjęli. Miałam w pewnym momencie myśl, że zamiast do swiss może lepiej pojechać na tygodniowy urlop i wygrzać d*pkę, odpocząć. Ale jednak wolę mieć opiekę, komfort i nie martwić się o to czy trafię na heterę, czy będzie miejsce na porodówce...
Nie pytałam jeszcze lekarza jakie ma zdanie o tej placówce. Może zrobię to w piątek, bo idę na wizytę z wynikiem USG. Wcześniej nie było sensu pytać.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny, ja ostatnio gorzej się czułam, podczytywałam Was ale nie miałam weny nic pisać.

My zaczynamy pomału rosnąć, wczoraj po imprezie imieninowej brzuszek mi wyszedł (z najedzenia :p ) ale w sumie został :) także myślę,że to już ten czas i pomału będzie coraz bardziej widoczny.

Ja wizytę mam dopiero za 2 tygodnie, po takiej przerwie już stęskniona jestem zobaczyć Maleństwo :)

A Luna mogę zapytać czemu na pewno nie Wojewódzki? Jest w moich rozważaniach dlatego pytam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja kumpela rodziła w swiss - powiedziała, że mogłaby tak rodzić 10 dzieci. (nastawiała sie na podór naturalny, wyszła cesarka, ale dla niej nie chodziło o poród "bezbolesny", czy cesarke na życzenie, tylko o cały pakiet "po"

że będzie miała dobrą opiekę, dobre jedzenie, komfort psychiczny w pokoju, męża czy inną rodzinę przy sobie w razie potrzeby, uśmiechnięte położne, jak będzie chciała się przespać to położne zajmą się dzieckiem, a nie jak na zaspie jej przyjaciólka rodziła mając lat 18 i spytała się położnej, czy mogła by spojrzeć na małego bo chce iść pod szybki prysznic to położna stwierdziła, że nie jest od takich rzeczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
asia87, w wojewódzkim rodziła chyba największa ilość moich bliskich osób.

Moja siostra ogólnie była zadowolona (miała 2 cesarki tam, drugą umówioną), a reszta ma właśnie nienajlepsze opinie.

Ale...
ogólnie każda porodówka ma swoje plusy i minusy uważam.
Ja jednak przy pierwszym porodzie za minus uważam to, że mąż nie może wejść do pokoju (tak wiem, zaraz tu napiszecie, że nie można się swobodnie powietrzyć przy mężach innych pacjentek, że zarazki itp itd) jednak ja uważam, że przyjście bliskiej osoby to fantastyczna sprawa po porodzie, kiedy chcesz iść chociażby do lazienki przy pierwszym dziecku i boisz się je zostawić.

Położne - przyjaciółka rodziła tam teraz 2 dziecko na początku listopada. mowi, że dobrze, że to było drugie dziecko, bo wiedziała co i jak, ale pierworódki były spanikowane, bo nikt do nich przez 5 godz nie zajrzał, mówi, że jest kilka fajnych położnych - zależy jak się trafi.

Ewentualna cesarka - ordynator ciśnie bardzo o poród naturalny, rodziły tam m.in. moje dwie koleżanki - i obie miały cesarke już wg nich na ostatni moment po zrobieniu awantury. tj dobrze, że nic się nie stało, ale dziecku zanikało tętno, a ordynator cisnął o naturalny poród dalej (mimo, że była to ciąża bliźniacza i jeden z bliźniakow był martwy więc wg mnie była to ciąża wysokiego ryzyka).
chciałabym mieć jednak świadomość, że jeśli cesarka będzie konieczna, to lekarz ją zrobi odpowiednio wcześnie, a nie na ostatni giwzdek ryzykując niedotlenieniem maleństwa

Oddział opieki dla noworodków - ponoć lepszy jest na zaspie i na klinicznej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam na Klinicznej córkę. Początkowo byłam przerażona. Chciałam rodzić w Wejherowie bo ten szpital troche znałam ale dobrze się stało. Jednak jak weszłam na kliniczną to powiedziałam do męża żeby mnie zabrał z tego zamczyska bo ja tu nie zostanę. Sama porodówka już ok po remoncie ładne sale, ale położna powiedziała że nic sie jeszcze nie będzie działo i mąż ma jechać do domu. Przez co ostatecznie rodziłam sama a nie chciałam tego. Znieczulenie wyprosiłam ale dali mi je bardzo późno praktycznie na pierwszym bólu partym. Ale luz było spoko. Gorzej z samym położnictwem oddział już taki mega obskurny i chyba do tej pory nie było remontu nie wiem. Da sie wytrzymać to tylko dwa dni.
Teraz byłam z tym plamieniem na Zaspie i tak podglądałam, że wszedzie jest o wiele ładniej, mam obecnie koleżanke tam, jutro ma 2 próbe wywoływania i opowiada, że położne bardzo miłe itd jest bardzo zadowolona. Może tym razem pomyśle o Zaspie.
A co do swiss to moja inna koleżanka podpięła się jakby pod pakiet taty swojego czy jakoś tak i cena porodu spadła do 3 tys. Może posprawdzajcie co i jak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lidkaj wszystko będzie dobrze, Takaja_84 tak jest to możliwe żeby mdłości przechodziły już. Ja mam takie okresy jeden dzień źle dwa dobrze ale i tak jest lepie niż na początku więc się poprawia.
Dziewczyny a jak to u was jest zdarza się wam spać jeszcze na brzuchu? Ja staram się tego nie robić ale nie zawsze wychodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie śpię, bo mi niewygodnie :( A lubię bardzo!!!
W ogóle czekam do środy, żeby z mama i ja odebrać poduszkę "węża", bo już kołdrę zwijam trochę pod głowę, trochę pod brzuch i między kolana. Byłam tam w sobotę, to same pstrokate mieli, więc czekam na dostawę tylko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LidkaJ trzymam kciuki. Będzie dobrze ;)

Ja rodziłam na klinicznej. To prawda odział patologii i położnictwa powinien przejść remont no ale aż tak źle nie jest. Porodówka jest wyremontowana, nowoczesna a to chyba najważniejsze. Ja tam byłam urodzić dziecko a nie na wakacjach czy w spa więc jak dla mnie może być :)
Dużym plusem jest właśnie to że mąż może być ze mną. Ja po porodzie byłam taka osłabiona że jak próbowałam wstać to mdlałam a musiałam się umyć więc mąż pomagał mi nawet pod prysznicem :)

Nie wiem jak jest teraz ale wcześniej słyszałam że na zaspie jest nacisk na karmienie piersią i nie chcą za bardzo mm dawać. Ja bardzo chciałam karmić piersią ale jakoś mały nie mógł dobrze złapać cycka i się najeść. W dzień mi to nie przeszkadzało bo mogłam go często przystwiać ale w nocy byłam już tak padnięta że marzyłam żeby pospać chociaż 2h a nie mogłam bo moje dziecko darło się z głodu na cały szpital(a to był środek nocy) Wtedy przyszła pielęgniara zobaczyła o co chodzi i sama przyniosła mi mm. Uratowała mi życie bo nie wiedziałam już co robić.
Dodam że później karmiłam jeszcze piersią.

A co do wojewódzkiego to słyszałam że "wszędzie tylko nie tam". Ponoć wojewódzki ma bardzo dużo spraw w sądzie o odszkodowania za błędy lekarskie. Ale prawda jest taka że wszędzie może się zdarzyć coś złego.

Ja spię na brzuchu czasami ale mi jeszcze nie wyskoczył ciążowy brzuszek :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ewwa, śpię z poduszką wężem (już drugą ciążę) i nie wyobrażam sobie życia bez niej:) jakoś tak idealnie mi pasuje pod głowę i między nogi, no mega wygodnie jest:) i potem do karmienia też jej używałam - za plecy i pod córeczkę. Mam nadzieję, że Tobie też tak podpasuje:)
spać na brzuchu uwielbiam ale niestety już nie mogę, bo brzucho wielgachny.

ale mam dziś ochotę na mandarynki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, ja pierwsze dziecko rodziłam na Zaspie i mimo ciezkich dla mnie chwil drugi raz tez tam będę rodziła. Fakt, jest nacisk do karmienia piersią ale nie za wszelką cenę, ja przez pierwsze 3 doby nie miałam w ogóle pokarmu, więc dostawałam od pielęgniarek mm, a w między czasie przystawiałam cały czas młodego do piersi, żeby je pobudzał, dostawało się też laktator elektryczny do dyspozycji, zeby te piersi cały czas pobudzać do produkowania mleka. Mi to pomogło. Uwazam, ze wszystko zależy od personelu, nawet w najlepszych , gdzie oczekuje się dużo za to co płacisz bywają różne wtopy. Prawda jest taka, że trzeba trafić na odpowiednią zmianę. Nie do końca też trzeba się sugerować wyborem lekarza, który pracuje w szpitalu, w którym chcecie rodzić. Ja tak chodziłam, a mój lekarz nawet nie zajrzał do mnie na porodówkę. Miałam o tyle szczęście, że trafiła mi się super położna P. Kasia i z lekarzy była u mnie dr. Sokołowska i ktoś jeszcze. Ale naprawdę super kadra mi się trafiła, jak dla mnie oczywiście.
Jedyne na co trzeba uważać to podobno bardzo często występujące dziwne infekcje bakteryjne u dzieciaczków przy porodach. Z moim tak było i gdyby nie moja interwencja, dociekliwość i męczenie lakarzy ze z młodym jest cos nie tak, nie wiem jak to by się skończyło. W tedy też co 2 dzieciaczek miał wysokie crp.

Ale poza tym to podstawą jest dobre nastawienie, wtedy nawet warunki szpitalne nie będą nas interesować:):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pyszne mandarynki są w biedronce - słodkie i bez pestek.
Właśnie od zeszłego tygodnia pożeram je jak szalona :D
A co do poduszki, to mam ogromną nadzieję, że mi pomoże, bo budzę się obolała :(((
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja uwieliam spac na brzuchu. ciazowego zbyt duzego nie mam (jakbym sie mega najadla), ale jzu mi niewygodnie. ponoc najlepszy lewy bok dla malucha.

kupilam sobie kojec mothercare - wg mnie jest super.

nie da sie obkrecic na prawy bok, i sie spi w zasadzie ba boku, albo na boku i lekko na brzuchu, albo na boku i lekko na plecach.

jestem mega zadowolona :) i mi mega wygodnie (poza tym, ze w ciazy ogolnie zle sypiam.. budze sie czesto i snia mi sie mega wyrazne i mega glupie sny :P)

placilam 150zl w ka-mama
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurde a u mnie w biedrze nei bylo mandarynek :( kupilam za to jablka, grejfruty sweety, winogrona :)

do konca tygodnia mam zwolnienie.
gardlo i zatoki zawalone :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ehhh wykończą mnie te nudnosci i wymioty:/:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam nudnosci juz bez wymiotow:p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LidkaJ wszystko bedzie dobrze, trzeba byc takiej mysli, jestesmy wszystkie z Toba!!!!!
W czwartek ide do lekarza, mam nadzieje że wszystko z malenstwem dobrze i ze sie ładnie nam "wystawi" że Pani doktor rozpozna płeć :-D
Ja nie wiem jeszcze gdzie bym chciala rodzic, ale rozmyslam nad Kliniczna albo Zaspą.
Też sie zastanawiam nad kupnem tej poduszki "rogala" czytam opinie i wszystkie dziewczyny sa z niej mega zadowolone,wiec chyba nie ma sie nad czym zastanawiac ;) a mam problemy z kregosłupem.
Dziewczyny czujecie juz ruchy malenstwa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (22 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Atopowe zapalenie skory (13 odpowiedzi)

Czego uzywac do pielegnacji?? Co podawac a czego nie do jedzenia??

Dzieci z AZS porady kosmetyki wsparcie mamuś (7 odpowiedzi)

Założylam ten temat ponieważ moja Amelia ma azs. Czytałam na temat tej choroby, wiem jak trzeba...

do góry