Widok
Mamusie majowo-czerwcowo-lipcowe 2012 *43
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC
Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Szpital Wojewódzki
09.06 - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN
2 w 1
Czerwcowe:
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
Lista rzeczy do zabrania na Zaspę:
DOKUMENTY:
karta ciąży, RMUA, grupa krwi (dokument potwierdzajacy) ,dowód osobisty, ostatnie bądź też ważne USG, ostatnie wyniki lub te,które nie są wpisane w karte ciązy.
DLA MAMY (do porodu) :
koszulka (może być od męża, ale musi zakrywać pośladki), ręcznik, skarpetki,woda niegazowana,jedzenie suche typu biszkopty, ew. drożdżówka, czekolada (słodkie nie dla cukrzyków) nie kanapki ,kapcie, szlafrok, coś do czytania lub słuchania ( przyda się przy długim porodzie)
DLA MAMY (pobyt) :
2x koszula do karmienia rozpinane z przodu ,sztućce,kubek,talerzyk, codzienne kosmetyki, majtki z siateczki lub bawełniane ( na sali leży sie bez, majtki są tylko jak sie idzie do pokoju odwiedzin ;) ) paper i ręcznik papierowy ( w szpitalu najtańszy śmierdzący - położna nie poleca ), podkłady można dowieźć, bo w pierwszej dobie szpital daje swoje jałowe, laktator, wkładki laktacyjne.
DLA DZIECKA :
pieluszki 10-15szt, śpioszki x1(można wiecej), mokre chusteczki,skarpetki,niedrpaki plus ewentualnie kocyk,ale oni mają.
I w domu zostawić przygotwane ciuszki dla malucha na wyjscie,bo mąż ma je zabrac na wypisie :)
Lista rzeczy do Wojewódzkiego:
http://imageshack.us/photo/my-images/840/skanowanie0001xn.jpg/
Lista rzeczy na Kliniczną:
DOKUMENTY:
Karta ciąży, dowód osobisty, rumua, grupa krwi, p/ciała i ostatnie usg i wszelkie wazne konsultacje nie tylko ginekologiczne,
DLA MAMY:
Rzeczy osobiste typu: szlafrok, 2 koszule, kapcie + klapki pod prysznic, recznik, skarpetki, termometr, wkładki poporodowe, papier toaletowy, maszynka jednorazowa, enema (jeżeli ktos chce mieć wykonaną), wkładki laktacyjne, laktator, biustonosz do karmienia, majtki jednorazowe, cos do jedzenia, woda najlepiej z dziubkiem, kosmetyki, sztucce, kubek, talerzyk.
DLA DZIECKA :
Ciuszki, niedrapki, czapeczka, rozek, kock (do zawiniecia zaraz po porodzie) co kto woli, generalnie szpital ma swoje i można z nich skorzystac, pieluszki jednorazowe ( z tego co pamiętam to 7 szt na dobe szpital zapewnia), mokre chusteczki, pieluszki tetrowe, szczoteczka do włosków,
DLA OSOBY TOWARZYSZĄCEJ:
Najlepiej wcześniej zakupic w automacie szpitalnym byty jednorazowe i okrycie wierzchnie.
poprzedni:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowo-lipcowe-2012-42-t387960,1,16.html
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC
Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Szpital Wojewódzki
09.06 - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN
2 w 1
Czerwcowe:
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
Lista rzeczy do zabrania na Zaspę:
DOKUMENTY:
karta ciąży, RMUA, grupa krwi (dokument potwierdzajacy) ,dowód osobisty, ostatnie bądź też ważne USG, ostatnie wyniki lub te,które nie są wpisane w karte ciązy.
DLA MAMY (do porodu) :
koszulka (może być od męża, ale musi zakrywać pośladki), ręcznik, skarpetki,woda niegazowana,jedzenie suche typu biszkopty, ew. drożdżówka, czekolada (słodkie nie dla cukrzyków) nie kanapki ,kapcie, szlafrok, coś do czytania lub słuchania ( przyda się przy długim porodzie)
DLA MAMY (pobyt) :
2x koszula do karmienia rozpinane z przodu ,sztućce,kubek,talerzyk, codzienne kosmetyki, majtki z siateczki lub bawełniane ( na sali leży sie bez, majtki są tylko jak sie idzie do pokoju odwiedzin ;) ) paper i ręcznik papierowy ( w szpitalu najtańszy śmierdzący - położna nie poleca ), podkłady można dowieźć, bo w pierwszej dobie szpital daje swoje jałowe, laktator, wkładki laktacyjne.
DLA DZIECKA :
pieluszki 10-15szt, śpioszki x1(można wiecej), mokre chusteczki,skarpetki,niedrpaki plus ewentualnie kocyk,ale oni mają.
I w domu zostawić przygotwane ciuszki dla malucha na wyjscie,bo mąż ma je zabrac na wypisie :)
Lista rzeczy do Wojewódzkiego:
http://imageshack.us/photo/my-images/840/skanowanie0001xn.jpg/
Lista rzeczy na Kliniczną:
DOKUMENTY:
Karta ciąży, dowód osobisty, rumua, grupa krwi, p/ciała i ostatnie usg i wszelkie wazne konsultacje nie tylko ginekologiczne,
DLA MAMY:
Rzeczy osobiste typu: szlafrok, 2 koszule, kapcie + klapki pod prysznic, recznik, skarpetki, termometr, wkładki poporodowe, papier toaletowy, maszynka jednorazowa, enema (jeżeli ktos chce mieć wykonaną), wkładki laktacyjne, laktator, biustonosz do karmienia, majtki jednorazowe, cos do jedzenia, woda najlepiej z dziubkiem, kosmetyki, sztucce, kubek, talerzyk.
DLA DZIECKA :
Ciuszki, niedrapki, czapeczka, rozek, kock (do zawiniecia zaraz po porodzie) co kto woli, generalnie szpital ma swoje i można z nich skorzystac, pieluszki jednorazowe ( z tego co pamiętam to 7 szt na dobe szpital zapewnia), mokre chusteczki, pieluszki tetrowe, szczoteczka do włosków,
DLA OSOBY TOWARZYSZĄCEJ:
Najlepiej wcześniej zakupic w automacie szpitalnym byty jednorazowe i okrycie wierzchnie.
poprzedni:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowo-lipcowe-2012-42-t387960,1,16.html
martuchowata.........nawet nie wiem czy to co czasami czuje to skurcze:) w niedziele miałam ból krzyża, tak mi się wydaje, że skurcze również, ale co z tego? przeszło po jakimś czasie. Niby robi mi się rozwarcie, ale akcji żadnej nie ma:( dzisiaj mąż ma urodziny i chciałam dać mu najpiękniejszy prezent, no ale chyba sobie poczekamy:p
Melduje się i ja:) Faktycznie lecą jak szalone te wątki u nas. Dada też słyszałam wiele dobrego, ale myślę, że spróbujemy ich nieco później. Ja mam 27szt huggiesów + ok.80 innych rozm.1. Nie kupuję więcej, tesco otwarte 24h/dobę mam blisko.
Ja nadal mam skurcze, dzisiaj od 8 zaliczyłam już 3, ale takie niebolesne. Wczoraj dowiedziałam się, że jak przyjmą mnie 18czerw. do szpitala to niekoniecznie od razu zrobią mi cc, mogą zadecydować, że będę mnie jeszcze trzymać ileś tam jeszcze na obserwacji by maluch jeszcze posiedział w brzuchu. Ja dzisiaj też jako tako wyspana, wstawanie do wc nie było bolesne więc nocka pikuś.
Miłego dzionka Mamusie :)
Ja nadal mam skurcze, dzisiaj od 8 zaliczyłam już 3, ale takie niebolesne. Wczoraj dowiedziałam się, że jak przyjmą mnie 18czerw. do szpitala to niekoniecznie od razu zrobią mi cc, mogą zadecydować, że będę mnie jeszcze trzymać ileś tam jeszcze na obserwacji by maluch jeszcze posiedział w brzuchu. Ja dzisiaj też jako tako wyspana, wstawanie do wc nie było bolesne więc nocka pikuś.
Miłego dzionka Mamusie :)
Dori, chcac nie chcac trzeba sobie radzić ;) wózkarnie mam w piwnicy, ale to tak jakbym wchodziła na/z pierwszego piętra... to wole tachnąc pietro wyżej i mieć wózek w domu... szczególnie, ze tam jest okno i wszyscy wszystko widzą ...
Z tymi pieluszkami to różnie... mu zużywamy ok 12-14 sztuk na dobe, bo u nas praktycznie co bąk to kleks :P a zeby jej sie ten tyłek nie odparzał to staram sie dosc czesto pampki wymieniać...
Takze my już zuzyłysmy 4 opakowania pieluszek 1, ale roznych wielkosci byly opakowania...
My juz od 6 nie spimy, teraz probuje młodą ululac ale nic na nią nie działa... a ja bym sie chciała umyc i isc z nią na spacer.... az w akcie desperacji zapchałam ją smoczkiem, wrzuciłam w wózek i bujam nogą... no i przy okazji jem śniadanie ;)
Przy dziecku człowiek uczy sie robic milion rzeczy na raz...
Podziwiam te osoby, co mają dwójke małych dzieci... po prostu mogłabym Was po stopach całować...
Z tymi pieluszkami to różnie... mu zużywamy ok 12-14 sztuk na dobe, bo u nas praktycznie co bąk to kleks :P a zeby jej sie ten tyłek nie odparzał to staram sie dosc czesto pampki wymieniać...
Takze my już zuzyłysmy 4 opakowania pieluszek 1, ale roznych wielkosci byly opakowania...
My juz od 6 nie spimy, teraz probuje młodą ululac ale nic na nią nie działa... a ja bym sie chciała umyc i isc z nią na spacer.... az w akcie desperacji zapchałam ją smoczkiem, wrzuciłam w wózek i bujam nogą... no i przy okazji jem śniadanie ;)
Przy dziecku człowiek uczy sie robic milion rzeczy na raz...
Podziwiam te osoby, co mają dwójke małych dzieci... po prostu mogłabym Was po stopach całować...
A i jeszcze pytanie do dziewczyn, które rodziły SN... ile czasu rozpuszczają sie szwy ???
Bo wczoraj zobaczyłam 'sznureczki' ... i normalnie wpadłam w panikie, ze jeszcze jakies G mi tam zostawili...
Przez to wszystko co mi sie dzieje PO porodzie, po prostu mam dosyc i mam wrażenie, ze Olka zostanie jedynaczką bo drugi raz tego wszystkieego nie przezyje ://
Bo wczoraj zobaczyłam 'sznureczki' ... i normalnie wpadłam w panikie, ze jeszcze jakies G mi tam zostawili...
Przez to wszystko co mi sie dzieje PO porodzie, po prostu mam dosyc i mam wrażenie, ze Olka zostanie jedynaczką bo drugi raz tego wszystkieego nie przezyje ://
człoem Dziewczyny w nowym wątku :)
My już po wizycie położnej :) zachwycona oczywiście Kubusiem :P, w południe jedziemy do urzędu, nie jesteśmy małżeństwem także muszę jechać i ja ;]
u nas też pieluchy idą na potęgę, ja się martwiłam że będę miała za dużo jedynek ...hahah ;] myślę że jeszcze długo polatamy w 1 :)
Ja też podziwiam z dwójką dzieci, ja jestem już wykończona ;] w sobote mam wychodne, mam iść na masaż, kosmetyczka itp. a Kubą zajmuje się Artur. Widzi że już cieńko przędę ...bo ja taka zosia samosia, także sam mnie wygania :) i tu butla ma swój plus :)
My już po wizycie położnej :) zachwycona oczywiście Kubusiem :P, w południe jedziemy do urzędu, nie jesteśmy małżeństwem także muszę jechać i ja ;]
u nas też pieluchy idą na potęgę, ja się martwiłam że będę miała za dużo jedynek ...hahah ;] myślę że jeszcze długo polatamy w 1 :)
Ja też podziwiam z dwójką dzieci, ja jestem już wykończona ;] w sobote mam wychodne, mam iść na masaż, kosmetyczka itp. a Kubą zajmuje się Artur. Widzi że już cieńko przędę ...bo ja taka zosia samosia, także sam mnie wygania :) i tu butla ma swój plus :)
chyba przesadziłam z tym 3 miesiącami :)
ale tak mi się obiło
nie mnej tutaj jest cały wątek
http://forum.trojmiasto.pl/Szwy-rozpuszczalne-jak-dlugo-t137962,1,16.html
węc 6 tygodni to norma a i tak się nie rozpuszczą całe :)
ale tak mi się obiło
nie mnej tutaj jest cały wątek
http://forum.trojmiasto.pl/Szwy-rozpuszczalne-jak-dlugo-t137962,1,16.html
węc 6 tygodni to norma a i tak się nie rozpuszczą całe :)
a ja znalazlam fajne ogloszenie o pieluszkach troche pampkow troche dada i troche happy w sumie 120 szt za 40 zl,wszystkie w rozm2 warto prawda? do tego spiworek, pieluchy tetrowe i zel do mycia ciala w gratisie. Jakos nie wierze zeby bylo nadal aktualne ale napisalam i zobaczymy co z tego bedzie moze mi sie uda :)
Witam się w nowym wątku, nadal w dwupaku :)
Wczoraj byłam u gina i powiem szczerze że potem miałam lekkiego doła. Gin powiedział że na razie nic się nie dzieje, wszystko pozamykane na cztery spusty :( Chyba jeszcze trochę się pokulam z tym brzuchem. Kolejna wizyta za tydzień, ale do szpitala gin chce mnie skierować najpóźniej 10 dni po terminie. Także jeśli mały będzie nadal taki uparty to do szpitala trafię dopiero za 16 dni :(
No ale najważniejsze że z małym wszystko dobrze, chociaż byłam w szoku gdy mi wczoraj powiedział że mały ma już ok 3,5kg, czyli przez miesiąc przybrał kilogram... jak tak dalej pójdzie to ja nie wiem jak ja go urodzę :D
A dzisiaj po południu jedziemy odwiedzić koleżankę która ma 2 miesięczną córeczkę :)
Pozdrawiam czwartkowo
Wczoraj byłam u gina i powiem szczerze że potem miałam lekkiego doła. Gin powiedział że na razie nic się nie dzieje, wszystko pozamykane na cztery spusty :( Chyba jeszcze trochę się pokulam z tym brzuchem. Kolejna wizyta za tydzień, ale do szpitala gin chce mnie skierować najpóźniej 10 dni po terminie. Także jeśli mały będzie nadal taki uparty to do szpitala trafię dopiero za 16 dni :(
No ale najważniejsze że z małym wszystko dobrze, chociaż byłam w szoku gdy mi wczoraj powiedział że mały ma już ok 3,5kg, czyli przez miesiąc przybrał kilogram... jak tak dalej pójdzie to ja nie wiem jak ja go urodzę :D
A dzisiaj po południu jedziemy odwiedzić koleżankę która ma 2 miesięczną córeczkę :)
Pozdrawiam czwartkowo
agusia, Ty się nie przejmuj wagą, mi Karolinę wyważyli w piątek na 4400g, a we wtorek Małą wyszła z wagą 3850, więc jak widać ponad pół kilo różnicy :)
Muszę się pochwalić, że odniosłam dwa sukcesy wychowawcze ;)
Pierwszy to taki, że moje dziecko po raz pierwszy przespało od północy do 5 rano, a później od 5.30 do 9.30 co dało mi możliwość prawie wyspania się po szpitalnym bezsennym maratonie :)
A drugi to taki, że dziś po jedzonku troszkę żeśmy sobie pogadały i poprzytulały, a później wylądowała w łóżeczku i zasnęła sama samiuśka :D
Muszę się pochwalić, że odniosłam dwa sukcesy wychowawcze ;)
Pierwszy to taki, że moje dziecko po raz pierwszy przespało od północy do 5 rano, a później od 5.30 do 9.30 co dało mi możliwość prawie wyspania się po szpitalnym bezsennym maratonie :)
A drugi to taki, że dziś po jedzonku troszkę żeśmy sobie pogadały i poprzytulały, a później wylądowała w łóżeczku i zasnęła sama samiuśka :D
biala_katarzynka no to gratulacje :) masz corcie aniołka :) ciekawe czy moje drugie dziecko bedzie tak samo spalo jak pierwsze :) tego sobie zycze :P
Wlasnie przyszedl moj laktator... smialam sie sama z siebie bo chcialam go wyprobowac a nie wiedzialam jak go zlozyc... instrukcja po chinsku :P ale jakos mi sie udalo :) teraz jeszcze powinna przyjsc frida i butelka TT
Wlasnie przyszedl moj laktator... smialam sie sama z siebie bo chcialam go wyprobowac a nie wiedzialam jak go zlozyc... instrukcja po chinsku :P ale jakos mi sie udalo :) teraz jeszcze powinna przyjsc frida i butelka TT
Hejka,
witam sie i ja - od wczoraj juz w domu z malym Mikolajem:)
Szybko doczytalam poprzedni watek i najpierw napisze:
- nam babydream pieluszki 1 poszly w 3,5 dnia jedna paczka
- na chrzciny polecam na Przymorzu nad Leroy Merlin w CH Oliwa restauracje Set - pyszne jedzenie i mega fajna wlascicielka, wiem, ze troche osob u nich chrzciny wyprawia: http://www.restauracjaset.pl/
Minus, ze moze nie byc tak bardzo po drodze..
- Nulka, a probowalas wciagac wozek na tylnich kolkach..?! Zawsze to troche lzej - ja tak wciagam i zjezdzam jak gdzies jestem
A ja czuje sie jak nowo narodzona - czuje, ze ta ciaza tak mnie jakos psychicznie wymordowala, a najgorzej te prawie 2 tyg przenoszenia, ze czasami nadal do mnie nie dochodzi, ze to juz po..! Mam wrazenie, jakbym caly zeszly tydzien cierpiala na jakas mega depreche przedporodowa, tyle mnie nerwow kosztowalo myslenie o porodzie i to oczekiwanie..!
A co do porodu:
W piatek 08.06 pojechalam na IP wojewodzkiego i przyjeli mnie na patologie z zaznaczeniem, ze ich zdaniem termin mialam juz 28 maja. Na patalogii polozne do rany przyloz, lekarze mili i konkretni - powiedzieli mi od razu, ze nie mam zadnych oznak porodu - lozysko, wody ok, szyjka dluga, nie ma pospiechu.
09.06 mialam miec probe oksytocynowa (jeszcze nie wywolywanie), ale w koncu zdecydowali sie na balonikowanie. Troche panikowalam, ale przesympatyczna p. Ewa krok po kroku tlumaczyla mi na czym co polega i nawet tego nie poczulam. Badania na patologii sa co pelna godzine, ale w miedzyczasie mozna bylo siedziec sobie na laweczce na dziedzincu i spacerowac. Na nastepny dzien zapowiedziano indukcje porodu na porodowce.
10.06 o 7.15 zabrano mnie na porodowke, podlaczono do ktg, a ok. 7.30 oksytocyne. Po 8smej przyjechal moj maz. 8.45 mialam juz dosc bardzo regularne, ale jeszcze niezbyt silne skurcze. Poszlam na 20 minut pod prysznic - sama, bo wydawalo mi sie, ze jeszcze tak sie dobrze czuje. Pod prysznicem czulam sie super, ale wytrzec sie i ubrac juz nie moglam, bo dopadly mnie co chwile silne skurcze, na ktore musialam sobie az kucnac. Jak tylko wyszlam, usiadlam na pilce i skakalam - jakies 15 minut. Jak juz poczulam, ze skurcze sa mega bolesne poprosilam o znieczulenie, na ktore bylam umowiona. Jedna srednio mila polozna stwierdzila, ze to za szybko, bo przeciez przed jakas godzina mnie badaly i mam "rozwarcie na marne 1,5 palca" i ze ponownie dopiero mnie zbada po pierwszej dawce oxy ( a dopiero minelo niecale pol) Wyslalam meza po druga polozna (naprawde, asysta przy porodzie sie przydaje;), ktora chetnie od razu przyszla i powiedziala: "pelne rozwarcie, pani rodzi". Na znieczulenie wiec bylo za pozno, panie w pospiechu zakladaly fartuchy, ja na kleczkach, uwieszona na szyi meza przezywalam mega bolesne skurcze i zaczely sie parte. Znow usiadlam na fotel, lekarka przeklula mi wody, potem na kleczki na 2 kolejne parte, znow na fotel: jeden party, drugi: "o juz jest cala glowka" trzeci i uslyszalam placz dziecka. Byla 11.15. Bolesne z calego porodu bylo tylko jakies 20-30 minut, skurcze, ktore poprzedzaly parte. Bylam w takim szoku, tak sie balam bolu, a tu nagle mialam juz dziecko na sobie, ze cala sie zaryczalam:)
Mimo, ze dziecko bylo prawie kg wieksze od pierwszego, to porod byl o niebo latwiejszy, lzejszy, zero naciecia, pekniecia etc. Zaraz po porodzie jak przystawilam malego do piersi, poszlam pod prysznic, a pozniej piechota na poloznictwo:)
To porod, zaraz opisze reszte;)
witam sie i ja - od wczoraj juz w domu z malym Mikolajem:)
Szybko doczytalam poprzedni watek i najpierw napisze:
- nam babydream pieluszki 1 poszly w 3,5 dnia jedna paczka
- na chrzciny polecam na Przymorzu nad Leroy Merlin w CH Oliwa restauracje Set - pyszne jedzenie i mega fajna wlascicielka, wiem, ze troche osob u nich chrzciny wyprawia: http://www.restauracjaset.pl/
Minus, ze moze nie byc tak bardzo po drodze..
- Nulka, a probowalas wciagac wozek na tylnich kolkach..?! Zawsze to troche lzej - ja tak wciagam i zjezdzam jak gdzies jestem
A ja czuje sie jak nowo narodzona - czuje, ze ta ciaza tak mnie jakos psychicznie wymordowala, a najgorzej te prawie 2 tyg przenoszenia, ze czasami nadal do mnie nie dochodzi, ze to juz po..! Mam wrazenie, jakbym caly zeszly tydzien cierpiala na jakas mega depreche przedporodowa, tyle mnie nerwow kosztowalo myslenie o porodzie i to oczekiwanie..!
A co do porodu:
W piatek 08.06 pojechalam na IP wojewodzkiego i przyjeli mnie na patologie z zaznaczeniem, ze ich zdaniem termin mialam juz 28 maja. Na patalogii polozne do rany przyloz, lekarze mili i konkretni - powiedzieli mi od razu, ze nie mam zadnych oznak porodu - lozysko, wody ok, szyjka dluga, nie ma pospiechu.
09.06 mialam miec probe oksytocynowa (jeszcze nie wywolywanie), ale w koncu zdecydowali sie na balonikowanie. Troche panikowalam, ale przesympatyczna p. Ewa krok po kroku tlumaczyla mi na czym co polega i nawet tego nie poczulam. Badania na patologii sa co pelna godzine, ale w miedzyczasie mozna bylo siedziec sobie na laweczce na dziedzincu i spacerowac. Na nastepny dzien zapowiedziano indukcje porodu na porodowce.
10.06 o 7.15 zabrano mnie na porodowke, podlaczono do ktg, a ok. 7.30 oksytocyne. Po 8smej przyjechal moj maz. 8.45 mialam juz dosc bardzo regularne, ale jeszcze niezbyt silne skurcze. Poszlam na 20 minut pod prysznic - sama, bo wydawalo mi sie, ze jeszcze tak sie dobrze czuje. Pod prysznicem czulam sie super, ale wytrzec sie i ubrac juz nie moglam, bo dopadly mnie co chwile silne skurcze, na ktore musialam sobie az kucnac. Jak tylko wyszlam, usiadlam na pilce i skakalam - jakies 15 minut. Jak juz poczulam, ze skurcze sa mega bolesne poprosilam o znieczulenie, na ktore bylam umowiona. Jedna srednio mila polozna stwierdzila, ze to za szybko, bo przeciez przed jakas godzina mnie badaly i mam "rozwarcie na marne 1,5 palca" i ze ponownie dopiero mnie zbada po pierwszej dawce oxy ( a dopiero minelo niecale pol) Wyslalam meza po druga polozna (naprawde, asysta przy porodzie sie przydaje;), ktora chetnie od razu przyszla i powiedziala: "pelne rozwarcie, pani rodzi". Na znieczulenie wiec bylo za pozno, panie w pospiechu zakladaly fartuchy, ja na kleczkach, uwieszona na szyi meza przezywalam mega bolesne skurcze i zaczely sie parte. Znow usiadlam na fotel, lekarka przeklula mi wody, potem na kleczki na 2 kolejne parte, znow na fotel: jeden party, drugi: "o juz jest cala glowka" trzeci i uslyszalam placz dziecka. Byla 11.15. Bolesne z calego porodu bylo tylko jakies 20-30 minut, skurcze, ktore poprzedzaly parte. Bylam w takim szoku, tak sie balam bolu, a tu nagle mialam juz dziecko na sobie, ze cala sie zaryczalam:)
Mimo, ze dziecko bylo prawie kg wieksze od pierwszego, to porod byl o niebo latwiejszy, lzejszy, zero naciecia, pekniecia etc. Zaraz po porodzie jak przystawilam malego do piersi, poszlam pod prysznic, a pozniej piechota na poloznictwo:)
To porod, zaraz opisze reszte;)
Hejka,
Ja dziś miałam okropną noc. Nie mogłam spać od 3. Brzuch mi się napinał i do tego nie mogłam znaleść wygodnej pozycji. Poszłam do drugiego pokoju na kanapę i tam jakoś zasnęłam może na godzinkę. Pewnie będę zamulać w ciągu dnia,a nie mogę za bardzo bo muszę napisać pracę.
Mam takie wrażenie, że te moje kłopoty ze snem wynikają z narastającego niepokoju związanego z porodem.
Dzwoniłam wczoraj do Wejherowa zapytać się jaka u nich jest praktyka w związku ze skierowaniem na cc. Pani powiedziała mi, że jak już będę miała to skierowanie to mam przyjechać do szpitala na IP żeby tamtejszy lekarz mnie zbadał i on zadecyduje czy już kładziemy się na stół czy czekamy. We wtorek mam wizytę u swojej ginki i będę musiała z nią zagadać w tej sprawie żeby mi wystawiła takie skierowanie, a mam przeczucie, że będzie trudno bo ostatnio twierdziła, że nawet pierwiastki są w stanie urodzić pośladkowo. Natomiast lekarka, która robiła mi usg mówiła, że napewno cc w takiej sytuacji.
Ja dziś miałam okropną noc. Nie mogłam spać od 3. Brzuch mi się napinał i do tego nie mogłam znaleść wygodnej pozycji. Poszłam do drugiego pokoju na kanapę i tam jakoś zasnęłam może na godzinkę. Pewnie będę zamulać w ciągu dnia,a nie mogę za bardzo bo muszę napisać pracę.
Mam takie wrażenie, że te moje kłopoty ze snem wynikają z narastającego niepokoju związanego z porodem.
Dzwoniłam wczoraj do Wejherowa zapytać się jaka u nich jest praktyka w związku ze skierowaniem na cc. Pani powiedziała mi, że jak już będę miała to skierowanie to mam przyjechać do szpitala na IP żeby tamtejszy lekarz mnie zbadał i on zadecyduje czy już kładziemy się na stół czy czekamy. We wtorek mam wizytę u swojej ginki i będę musiała z nią zagadać w tej sprawie żeby mi wystawiła takie skierowanie, a mam przeczucie, że będzie trudno bo ostatnio twierdziła, że nawet pierwiastki są w stanie urodzić pośladkowo. Natomiast lekarka, która robiła mi usg mówiła, że napewno cc w takiej sytuacji.
Pq sprobuj jeszcze wziac prysznic a jak nie mina to mierz czy sa regularne :)
Elfik ja pytalam w szpitalu na Klinicznej i mojego lekarza czy zawsze jest tak ze przy ulozeniu gliwka do gory jest cc i uslyszalam ta sama odpowiedz ze nie znaja lekarza ktory pozwoli urodzic naturalnie pierworodce przy takim ulozeniu. A Ty chcesz miec cc? bo Twoja gin mize nid chciec Ci wystawic bo maluszek moze sie jeszcze odwrocic.
Elfik ja pytalam w szpitalu na Klinicznej i mojego lekarza czy zawsze jest tak ze przy ulozeniu gliwka do gory jest cc i uslyszalam ta sama odpowiedz ze nie znaja lekarza ktory pozwoli urodzic naturalnie pierworodce przy takim ulozeniu. A Ty chcesz miec cc? bo Twoja gin mize nid chciec Ci wystawic bo maluszek moze sie jeszcze odwrocic.
To i ja sie melduje
Nie mam jak zmienic suwaczka bo z kom zagladam
u nas latwo z mloda nie jest- odczuwamy ze jest wczesniaczkiem :((
w nocy sie poryczala juz bo glupia polozna byla :/ i gadala glupio ehhhh
Te co pakuja sie do szpitala biezcie ze soba octenisept- super na krocze rewelacja!
Mignelo mi azura ze calma testujesz i jak?
Ja dzisiaj dostalam i calma i swinga i swing rewelka jak bylam uprzedzona do elektrycznych tak mi przeszlo
a za chwile testujemy calma. ... mala nie ma odruchu ssania i do tej pory byla na sns a nad odruchem pracujemy z poloznymi
Ehhh zeby to byl jeden problem
Niecierpliwym powiem niech dzieciaczki siedza w brzuszkach nie ma co sie spieszyc. .... widze po elizce ze ona jeszcze mogla spokojnie tam z. 2tyg posiedziec. ... miala by potem latwiej. ...
Nie mam jak zmienic suwaczka bo z kom zagladam
u nas latwo z mloda nie jest- odczuwamy ze jest wczesniaczkiem :((
w nocy sie poryczala juz bo glupia polozna byla :/ i gadala glupio ehhhh
Te co pakuja sie do szpitala biezcie ze soba octenisept- super na krocze rewelacja!
Mignelo mi azura ze calma testujesz i jak?
Ja dzisiaj dostalam i calma i swinga i swing rewelka jak bylam uprzedzona do elektrycznych tak mi przeszlo
a za chwile testujemy calma. ... mala nie ma odruchu ssania i do tej pory byla na sns a nad odruchem pracujemy z poloznymi
Ehhh zeby to byl jeden problem
Niecierpliwym powiem niech dzieciaczki siedza w brzuszkach nie ma co sie spieszyc. .... widze po elizce ze ona jeszcze mogla spokojnie tam z. 2tyg posiedziec. ... miala by potem latwiej. ...
A dalej:
Okazalo sie, ze jak dziecko jest duze (4465g), to wcale nie jest tak latwiej z karmieniem na poczatku, bo maluch ma trudnosci z utrzymaniem wysokiego poziomu cukru, przysypia i trudno go na karmienie dobudzic. Polozne od razu mi o tym powiedzialy i pilnowaly, bym jak najwiecej karmila. W krotkim czasie maly sie tak rozkrecil, ze siedzial juz na piersi non stop, a na 3 dobe pojawilo sie mleko, wiec przestawil sie na tryb jedzenie, a potem spanie 3 godziny:)
Jedyne, co okazalo sie trudniejsze tym razem, to tak jak pisala bodajze Bozenka, obkurczanie sie macicy. Gdy z poniedzialku na wtorek karmilam malego z malymi przerwami 7 godz. to od wydzielajacej sie naturalnej oksytocyny, wziely mnie takie skurcze, ze az mna trzeslo, wymiotowalam etc. czulam sie b. marnie, ale dostalam silne leki przeciwbolowe i po kilku godzinach sie juz unormowalo...
Na polozniczym w wojewodzkim klada mega nacisk na zdrowie noworodkow - non stop maluchy maja jakies badania. Moj mial podwyzszone CRP, wiec zabrali go na obserwacje na prawie dobe do pokoju adaptacyjnego noworodkow, gdzie i tak przesiedzialam przy nim fure czasu go karmiac, gdy w tym czasie mial monitorowane wszelkie czynnosci zyciowe. Dodatkowo zrobiono mu USG brzuszka i glowki, do innych dzieci wolali na konsultacje chirurgow dzieciecych, kardiologow, etc. - bylam pod ogromnym wrazeniem pracy pediatrow i pielegniarek neonatologow:)
Generalnie ja jestem bardzo zadowolona, tak jak poprzednim razem, z wojewodzkiego. Na patalogii i poloznictwie - wszystko cudownie, tlumacza wszystko krok po kroku, interesuja sie etc. Porodowka - troche czulam sie pozostawiona sobie, ale moze zawinil tu czynnik ludzki - ktos tam mial akurat zly dzien - ale jak rozpoczela sie akcja porodowa, to juz dostalam 100 procent uwagi;)) Co do zarzutu, ze ociagaja sie w wojewodzkim z cesarka, kladac nacisk na SN, to ciezko mi ocenic. Cesarek bylo w tym czasie od groma, nawet u babek, ktore wolaly jej nie miec, ale lekarze uznali, ze SN bylby zbyt ryzykowny... Jednoczesnie byla dziewczyna, ktora przez 2 doby miala wywolywany porod, cierpiala z bolu, prosila o znieczulenie i robili jej z tym trudnosci - byla na porodowce obok i strasznie mi jej bylo zal. W koncu zrobili jej i tak CC, ale mialam wrazenie, ze powinni to byli zrobic duuzo wczesniej, bo ona doslownie slaniala sie na nogach. Szczegolow jednak nie znam, wiec to moje subiektywne zdanie, a moze byly ku temu jakies przeslanki medyczne...
Okazalo sie, ze jak dziecko jest duze (4465g), to wcale nie jest tak latwiej z karmieniem na poczatku, bo maluch ma trudnosci z utrzymaniem wysokiego poziomu cukru, przysypia i trudno go na karmienie dobudzic. Polozne od razu mi o tym powiedzialy i pilnowaly, bym jak najwiecej karmila. W krotkim czasie maly sie tak rozkrecil, ze siedzial juz na piersi non stop, a na 3 dobe pojawilo sie mleko, wiec przestawil sie na tryb jedzenie, a potem spanie 3 godziny:)
Jedyne, co okazalo sie trudniejsze tym razem, to tak jak pisala bodajze Bozenka, obkurczanie sie macicy. Gdy z poniedzialku na wtorek karmilam malego z malymi przerwami 7 godz. to od wydzielajacej sie naturalnej oksytocyny, wziely mnie takie skurcze, ze az mna trzeslo, wymiotowalam etc. czulam sie b. marnie, ale dostalam silne leki przeciwbolowe i po kilku godzinach sie juz unormowalo...
Na polozniczym w wojewodzkim klada mega nacisk na zdrowie noworodkow - non stop maluchy maja jakies badania. Moj mial podwyzszone CRP, wiec zabrali go na obserwacje na prawie dobe do pokoju adaptacyjnego noworodkow, gdzie i tak przesiedzialam przy nim fure czasu go karmiac, gdy w tym czasie mial monitorowane wszelkie czynnosci zyciowe. Dodatkowo zrobiono mu USG brzuszka i glowki, do innych dzieci wolali na konsultacje chirurgow dzieciecych, kardiologow, etc. - bylam pod ogromnym wrazeniem pracy pediatrow i pielegniarek neonatologow:)
Generalnie ja jestem bardzo zadowolona, tak jak poprzednim razem, z wojewodzkiego. Na patalogii i poloznictwie - wszystko cudownie, tlumacza wszystko krok po kroku, interesuja sie etc. Porodowka - troche czulam sie pozostawiona sobie, ale moze zawinil tu czynnik ludzki - ktos tam mial akurat zly dzien - ale jak rozpoczela sie akcja porodowa, to juz dostalam 100 procent uwagi;)) Co do zarzutu, ze ociagaja sie w wojewodzkim z cesarka, kladac nacisk na SN, to ciezko mi ocenic. Cesarek bylo w tym czasie od groma, nawet u babek, ktore wolaly jej nie miec, ale lekarze uznali, ze SN bylby zbyt ryzykowny... Jednoczesnie byla dziewczyna, ktora przez 2 doby miala wywolywany porod, cierpiala z bolu, prosila o znieczulenie i robili jej z tym trudnosci - byla na porodowce obok i strasznie mi jej bylo zal. W koncu zrobili jej i tak CC, ale mialam wrazenie, ze powinni to byli zrobic duuzo wczesniej, bo ona doslownie slaniala sie na nogach. Szczegolow jednak nie znam, wiec to moje subiektywne zdanie, a moze byly ku temu jakies przeslanki medyczne...
Martuchowata, parte to te, przy ktorych "wypychasz dziecko", czyli te ostanie. Ja przy pierwszym porodzie mialam juz wtedy podlaczone znieczulenie, wiec mnie nie bolaly, a teraz tez o dziwo mnie nie bolaly za bardzo - bolaly mnie duzo bardziej te wczesniejsze, ktore rozwieraly szyjke. A parte za tym razem - napisze obrazowo - to mialam w tej ciazy bardziej bolesne zaparcia od nich..!
Oooll, strasznie Ci wspolczuje. Zycze Ci, by Mala szybko zalapala ssanie i wszystko sie unormowalo! Pozdrowka
Oooll, strasznie Ci wspolczuje. Zycze Ci, by Mala szybko zalapala ssanie i wszystko sie unormowalo! Pozdrowka
Ja nie chcę cc ale jak jest konieczne to już się z tym pogodziłam. Co do przewrotu malucha zawsze jest szansa i cały czas na to liczę. Codziennie rozmawiam z Tolkiem i go przekonuję do tego, robię też ćwiczenia, które podobno pomagają się obrócić.
Wydaje mi się, że moja ginka chce czekać do końca i tak naprawdę zostawić tą decyzję lekarzowi w szpitalu. Oczywiście nie zgodzę się na poród pośladkowy bo to za duże ryzyko dla dziecka.
Wydaje mi się, że moja ginka chce czekać do końca i tak naprawdę zostawić tą decyzję lekarzowi w szpitalu. Oczywiście nie zgodzę się na poród pośladkowy bo to za duże ryzyko dla dziecka.
widzę nowy wątek to może teraz będę na bieżąco:)
we wtorek dopiero do domku wróciliśmy po tygodniu.
porodu nie będę opisywać bo jakaś masakra dla mnie, ale kliniczna jak najbardziej polecam mimo że nie dali mi znieczulenia i męczyłam się prawie 12h, no ale urodziłam naturalnie, mam zamiar szybko zapomnieć i nigdy więcej nie rodzić:) aa dodam tylkoże popękałam, ponacinali mnie i nie mogę siedzieć ledwo chodzę dobrze że mąż w domu bo inaczej to ciężko by było.
nulka ty też miałaś po SN przeboje lepiej ci coś?ja mam wrażenie że ten ból nigdy nie minie i jak widziałam dziewczyny co po dwóch dniach śmigały a ja dalej po tygodniu ledwo ciągnę nogę za nogą to mi się płakać chce.
pytanie mam do mamuś, czy wasze maluchy meczą się przy robieniu kupy? moja stęka pręży się i czasem popłakuje, ma twardy brzuszek jak się tak pręży i nie wiem czy to jedzenie czy na początku tak jest?
gratuluję wszystkim rozpakowanym :)
we wtorek dopiero do domku wróciliśmy po tygodniu.
porodu nie będę opisywać bo jakaś masakra dla mnie, ale kliniczna jak najbardziej polecam mimo że nie dali mi znieczulenia i męczyłam się prawie 12h, no ale urodziłam naturalnie, mam zamiar szybko zapomnieć i nigdy więcej nie rodzić:) aa dodam tylkoże popękałam, ponacinali mnie i nie mogę siedzieć ledwo chodzę dobrze że mąż w domu bo inaczej to ciężko by było.
nulka ty też miałaś po SN przeboje lepiej ci coś?ja mam wrażenie że ten ból nigdy nie minie i jak widziałam dziewczyny co po dwóch dniach śmigały a ja dalej po tygodniu ledwo ciągnę nogę za nogą to mi się płakać chce.
pytanie mam do mamuś, czy wasze maluchy meczą się przy robieniu kupy? moja stęka pręży się i czasem popłakuje, ma twardy brzuszek jak się tak pręży i nie wiem czy to jedzenie czy na początku tak jest?
gratuluję wszystkim rozpakowanym :)
Madziuska, gratuluje i trzymaj sie dzielna mamo!
Co do kup to moja strzela jak z armaty, wczesniej tylko sie wyraznie napina az "dziubek" usteczkami robi. Placzu ani prezenia nie zanotowalam. Pewnie u Was to kwstia dojrzalosci ukladu pokarmowego, wszystko niedlugo sie rozkreci i bedzie OK. Glowa do gory!
Co do kup to moja strzela jak z armaty, wczesniej tylko sie wyraznie napina az "dziubek" usteczkami robi. Placzu ani prezenia nie zanotowalam. Pewnie u Was to kwstia dojrzalosci ukladu pokarmowego, wszystko niedlugo sie rozkreci i bedzie OK. Glowa do gory!
oooll, ale lepiej dla małej kupcie habermana, ten smoczek uczy dzieci ssać...naprawdę polecam, leżałam na sali z dwoma wcześniakami to wiem co mówie, wszystkie 3 kupiłysmy habermane...ja dla swojego aby mnie nie gryzł i te maluchy zaczeły ładnie ssać, calma jest super...ale to już "cyc" , wyższa szkoła , u mnie sprawuje się super ! :)
http://www.wszystko.dla.dziecka.pl/p2316,zestaw-smoczka-butelka-habermana-medela.html
widziałam jak dziewczyny się męczyły z wcześniaczkami, już wcześniej mówiłam , nie popędzajcie dzieci, te 2 tygodnie są bardzo ważne
http://www.wszystko.dla.dziecka.pl/p2316,zestaw-smoczka-butelka-habermana-medela.html
widziałam jak dziewczyny się męczyły z wcześniaczkami, już wcześniej mówiłam , nie popędzajcie dzieci, te 2 tygodnie są bardzo ważne
ooolll, trzymajcie sie dzielnie !!
Banka, jeszcze raz gratulacje ! :)
biała_katarzynko, gratulacje dla córy ! :)
Martuchowata, dla mnie parte były dużo gorsze od tych 'zwykłych' ... nie tyle bardziej bolące, bo mnie w sumie w ogole nie bolały... tylko dla mnie to było tak głupie i niekomfortowe uczucie, ze masakra... :/
pq, moze to już ? czesto je masz ? czy przeszło Ci po prysznicu ?
Madziuska, ja mialam mega problem... tydzien bylam w szpitalu, po 5 dniach od wyjscia ze szpitala poszłam do dr Januszewskiej i dostalam antybiotyk... i chyba 3 dni poźniej juz w miare normalnie siedziałam... ale u mnie sie az ropa zbierała w miejscu, gdzie mialam szew... moze podjedz do dr bo moze tez cos tam Ci sie robi ??
Azura, zazdroszcze tych 'pieszczot' :D ja jak ktos bedzie pytać co chce na urodziny, to bede mówić kosmetyczka i/albo masazysta :P
Banka, jeszcze raz gratulacje ! :)
biała_katarzynko, gratulacje dla córy ! :)
Martuchowata, dla mnie parte były dużo gorsze od tych 'zwykłych' ... nie tyle bardziej bolące, bo mnie w sumie w ogole nie bolały... tylko dla mnie to było tak głupie i niekomfortowe uczucie, ze masakra... :/
pq, moze to już ? czesto je masz ? czy przeszło Ci po prysznicu ?
Madziuska, ja mialam mega problem... tydzien bylam w szpitalu, po 5 dniach od wyjscia ze szpitala poszłam do dr Januszewskiej i dostalam antybiotyk... i chyba 3 dni poźniej juz w miare normalnie siedziałam... ale u mnie sie az ropa zbierała w miejscu, gdzie mialam szew... moze podjedz do dr bo moze tez cos tam Ci sie robi ??
Azura, zazdroszcze tych 'pieszczot' :D ja jak ktos bedzie pytać co chce na urodziny, to bede mówić kosmetyczka i/albo masazysta :P
ale dzisiaj opisów :-)
Jeżeli chodzi o kurczenie się macicy po drugim porodzie to ja pierwszej nocy dostawałam takich skurczy(nawet jak nie karmiłam małego) że też mnie trzęsło i czułam się gorzej jak w trakcie porodu-masakra to była ale dostałam później leki przeciwbólowe bo o nie poprosiłam
wszystkim świeżym mamusiom wytrwałości i cierpliwości życzę
Jeżeli chodzi o kurczenie się macicy po drugim porodzie to ja pierwszej nocy dostawałam takich skurczy(nawet jak nie karmiłam małego) że też mnie trzęsło i czułam się gorzej jak w trakcie porodu-masakra to była ale dostałam później leki przeciwbólowe bo o nie poprosiłam
wszystkim świeżym mamusiom wytrwałości i cierpliwości życzę
Moja od 1 dnia od urodzin byla w szpitalu przy otwartym oknie... i jak wróciłysmy do domu w poniedzialek to do środy byla na balkonie po 30-60min a w czwartek był pierwszy spacer na 30 min czyli mała miała 10dni
Ale to wszystko zalezy od pogody... od jutra mają byc upały, wiec wtedy albo z rana do 10 albo po 18 śmiało można z maluchami wychodzić.
Ale to wszystko zalezy od pogody... od jutra mają byc upały, wiec wtedy albo z rana do 10 albo po 18 śmiało można z maluchami wychodzić.
Z Gabrysią wyszłam bardzo szybko bo było bardzo ciepło W sobotę wyszłyśmy ze szpitala a w niedziele byłam na spacerku.
Ja nie miałam jak za bardzo werandować małej a było tak ciepło że stwierdziłam że lekki spacerek nie będzie zły.
teraz z małym dłużej czekaliśmy bo była brzydka pogoda i w sumie wyszło że mały miał chyba ponad tydzień zanim wyszliśmy bo pogoda nie sprzyjała.
Ja nie miałam jak za bardzo werandować małej a było tak ciepło że stwierdziłam że lekki spacerek nie będzie zły.
teraz z małym dłużej czekaliśmy bo była brzydka pogoda i w sumie wyszło że mały miał chyba ponad tydzień zanim wyszliśmy bo pogoda nie sprzyjała.
Azura - swing jest fajowy. ... i rzeczywiscie cichy. ...tylko ta cena. .. obezwladniajaca. .. no ale trudno. ..
moja polozna uczy mloda calma zobaczymy po wczorajszych naukach mnie juz w nocy ssala wiec licze ze tu bedzie podobnie
babka jest zarabista
to co banka napisala o poloznictwie podpisuje sie obiema rekoma. .. opieka na piatke- jedna zmiana jest kiepska ale reszta cud malina
Napisze potem z kompa
teraz nie moge sie powstrzymac bo nudno jak dzidzia jest spiochem
spokojnie ksiazke moglabym czytac gdybym miala
Z dowcipow na porodowke dostalam gazety do czytania bo pakowala mnie salowa i stwierdzila ze moze bede chciala. .. czad. ...
Doczytalam ze banka w kleku parla.... ja mialam bole nog jak przy rwie i parlam w pozycji na boku ostatnie 2 skorcze tylko
moja polozna uczy mloda calma zobaczymy po wczorajszych naukach mnie juz w nocy ssala wiec licze ze tu bedzie podobnie
babka jest zarabista
to co banka napisala o poloznictwie podpisuje sie obiema rekoma. .. opieka na piatke- jedna zmiana jest kiepska ale reszta cud malina
Napisze potem z kompa
teraz nie moge sie powstrzymac bo nudno jak dzidzia jest spiochem
spokojnie ksiazke moglabym czytac gdybym miala
Z dowcipow na porodowke dostalam gazety do czytania bo pakowala mnie salowa i stwierdzila ze moze bede chciala. .. czad. ...
Doczytalam ze banka w kleku parla.... ja mialam bole nog jak przy rwie i parlam w pozycji na boku ostatnie 2 skorcze tylko
no właśnie pierwszy była cesarka dlatego też nie dostałam znieczulenia i podchodzili do mnie jak do pierworódki.
nulka my byliśmy łącznie 8 dób i lekarze dwa razy dziennie oglądali krocze mówili że wszystko ok, że się goi, tylko że ja nie czuję żeby się goiło skoro koszmarnie boli i prawie nic zrobić nie mogę.
myśmy wyszli z małą dzień po powrocie no ale miała już 8 dni
nulka my byliśmy łącznie 8 dób i lekarze dwa razy dziennie oglądali krocze mówili że wszystko ok, że się goi, tylko że ja nie czuję żeby się goiło skoro koszmarnie boli i prawie nic zrobić nie mogę.
myśmy wyszli z małą dzień po powrocie no ale miała już 8 dni
Ależ dzisiaj napisały, pewnie dlatego że pogoda bleeee. Banka, po Tobie idealnie widać, że każdy poród jest inny, super że tak wyszło, bo wiem, że miałaś pewne obawy.
Gratulacje dla nowych mam, które zaczęły znowu czytać wątek:)
Pq a bolesne te skurcze miałaś? Moje są raczej nieprzyjemne, po porannej serii teraz nadeszła popołudniowa, ale nadal to nie są te więc spokojnie nospa prysznic i jakoś leci.
Ooolll na pewno dacie radę z Eliską, p.Ewa Was wszystkiego nauczy:) Dzisiaj byliśmy w Ogrodach Justyny, ledwo wjechaliśmy na parking to już miałam wielkie oczy, ile tam wszystkiego do ogrodu, szkoda tylko że chodzić za bardzo nie mogę, ograniczyłam się do wybrania 2 tuj i doniczek do nich - jutro mąż będzie przesadzał, ciekawe jak mu pójdzie.
Pewnie miałam coś jeszcze napisać ale zapomniałam :/
Gratulacje dla nowych mam, które zaczęły znowu czytać wątek:)
Pq a bolesne te skurcze miałaś? Moje są raczej nieprzyjemne, po porannej serii teraz nadeszła popołudniowa, ale nadal to nie są te więc spokojnie nospa prysznic i jakoś leci.
Ooolll na pewno dacie radę z Eliską, p.Ewa Was wszystkiego nauczy:) Dzisiaj byliśmy w Ogrodach Justyny, ledwo wjechaliśmy na parking to już miałam wielkie oczy, ile tam wszystkiego do ogrodu, szkoda tylko że chodzić za bardzo nie mogę, ograniczyłam się do wybrania 2 tuj i doniczek do nich - jutro mąż będzie przesadzał, ciekawe jak mu pójdzie.
Pewnie miałam coś jeszcze napisać ale zapomniałam :/
Madziuska, a Tantum Rosa Ci cos dalo..? Lezalam na sali z dziewczyna, ktora pierwsze miala CC w SwissMedzie, a teraz SN i dostala znieczulenie w kregoslup - dwie dawki, bo musieli poprawic... Tylko, ze rodzila wczesniej 7 lat temu - moze to cos zmienia...?
Sylwiaagnieszka - dokladnie: pierwszy porod byl tez tak trudny - teraz to widze, bo: nie oddychalam, panikowalam, skurcze znosilam na lezaco, nie skakalam na pilce, nie bralam prysznica... moze byloby latwiej, gdyby mnie ktos fajniej poprowadzil... Teraz tez nikt sie mna na porodowce w tych pierwszych fazach nie interesowal (baba najwyrazniej zalozyla, ze na mnie oxy nie podziala...), ale dzien wczesniej p. Ewa na patologii wytlumaczyla mi wszystko sama z siebie krok po kroku..:)
Ta p. Ewa nie jest na poloznictwie, tylko na patologii..;)
Sylwiaagnieszka - dokladnie: pierwszy porod byl tez tak trudny - teraz to widze, bo: nie oddychalam, panikowalam, skurcze znosilam na lezaco, nie skakalam na pilce, nie bralam prysznica... moze byloby latwiej, gdyby mnie ktos fajniej poprowadzil... Teraz tez nikt sie mna na porodowce w tych pierwszych fazach nie interesowal (baba najwyrazniej zalozyla, ze na mnie oxy nie podziala...), ale dzien wczesniej p. Ewa na patologii wytlumaczyla mi wszystko sama z siebie krok po kroku..:)
Ta p. Ewa nie jest na poloznictwie, tylko na patologii..;)
Masia ja do gondoli położyłam pieluszkę flanelową żeby bezpośrednio na materacyku mały nie leżał bo zawsze jak się uleje czy coś to lepiej wyprać pieluszkę czy prześcieradełko a przykrywam różnie Jak jest ciepło to tylko pieluszką a jak chłodniej to kocykiem a kładę na bokach i na pleckach zależy jak wcześniej leżał ale nie podnosze mu oparcia w gondoli narazie
Sylwiaagnieszka, no własnie były bolesne (takie, że nie można się ruszyć podczas) z takim ćmieniem kręgosłupa...a między skurczami myślałam, że mi krocze rozsadza...ale już jest normalnie ( takie tam twardnienie brzucha...pierdu śmierdu).
Strasznie się cieszę, że dziewczyny rodzące w wojewódzkim, macie pozytywne wspomnienia. Oj jak się cieszę!
A słuchajcie, czy którejś właśnie w wojewódzkim udało się dostać ZZO??
Strasznie się cieszę, że dziewczyny rodzące w wojewódzkim, macie pozytywne wspomnienia. Oj jak się cieszę!
A słuchajcie, czy którejś właśnie w wojewódzkim udało się dostać ZZO??
banka tantum rosa nie pomogło, teraz rumiankiem się będę okładać bo riwanol też nie bardzo działa.
bauaganiarka leżałam :) w 6 a ty gdzie?:) jakoś nie kojarzę żebym Cię widziała :)
kurcze nulka masz rację może faktycznie pójdę, tylko że ja się sama ledwo tam myje więc nie wiem czy ja jej dam się dotknąć ;/
bauaganiarka leżałam :) w 6 a ty gdzie?:) jakoś nie kojarzę żebym Cię widziała :)
kurcze nulka masz rację może faktycznie pójdę, tylko że ja się sama ledwo tam myje więc nie wiem czy ja jej dam się dotknąć ;/
i po wizycie u gina wrocilam do was :) wiecie co moje dziecko normalnie robi sobie jakiej jaja :) jechalam na wizyte ze skurczami i znowu przeszlo, teraz jak jestem w domu znowu cos mnie tam kreci :) lekarz stwierdzil ze odstrasza skurcze heheh, a teraz opowiem wam relacje z wizyty...
Jak mialam rozwarcie tak sie zmniejszylo, ale za to szyjka jest miekka i gotowa tyle ze mala jeszcze dosc wysoko ale nizej niz ostatnio. Badanie znowu nie nalezalo do przyjemnych i az wbilam paznokcie w fotel! No ale dalo sie przezyc.Teraz bardziej mnie wszystko boli przez to badanie. Mala wazy juz 4 kg :/ matko jedyna!! i co dalej... w poniedzialek mam byc w szpitalu na ktg, jesli nie bedzie rewelacji to potem w srode no i jesli przez weekend nic samo sie nie zacznie to w piatek mam sie juz ladnie stawic na porodowce rano bo bedzie mi wywolywal. Ale mowil ze jest duze prawdopodobienstwo ze cos zacznie sie dziac bo wszystko juz gotowe tylko skurczy silniejszych brak. Jakos w to nie wierze ze cos zacznie sie dziac :P
Jak mialam rozwarcie tak sie zmniejszylo, ale za to szyjka jest miekka i gotowa tyle ze mala jeszcze dosc wysoko ale nizej niz ostatnio. Badanie znowu nie nalezalo do przyjemnych i az wbilam paznokcie w fotel! No ale dalo sie przezyc.Teraz bardziej mnie wszystko boli przez to badanie. Mala wazy juz 4 kg :/ matko jedyna!! i co dalej... w poniedzialek mam byc w szpitalu na ktg, jesli nie bedzie rewelacji to potem w srode no i jesli przez weekend nic samo sie nie zacznie to w piatek mam sie juz ladnie stawic na porodowce rano bo bedzie mi wywolywal. Ale mowil ze jest duze prawdopodobienstwo ze cos zacznie sie dziac bo wszystko juz gotowe tylko skurczy silniejszych brak. Jakos w to nie wierze ze cos zacznie sie dziac :P
My wychodzimy codziennie, a jak jest ładna pogoda to nawet dwa razy dziennie :) mała lezy na pieluszce flanelowej a przykrywam ją polarkowym kocykiem zawsze...
Madziuska, u mnie tez lekarze mówili, ze ok a w szpitalu bylam 7 dób ... ba, nawet położna ściągająca szwy w 5 i 7 dobie mówiła, ze bardzo ładnie tam wyglądam... a jednak okazało sie, ze byla masakra...
Idz do naszej gin, szczególnie, ze od 1 lipca idzie na 3 tyg na urlop ( dzis dzwonilam, zeby sie umówić na wizyte kontrolną ) i chcac nie chcac bede musiala isc 29ego prywatnie.
A najgorsze jest, ze znowu mnie tak dziwnie tam zaczyna bolec... nie wiem czy to nie przez ten szew co go zlokalizowałam... :/ a wcześniej go napewno nie bylo...
Madziuska, u mnie tez lekarze mówili, ze ok a w szpitalu bylam 7 dób ... ba, nawet położna ściągająca szwy w 5 i 7 dobie mówiła, ze bardzo ładnie tam wyglądam... a jednak okazało sie, ze byla masakra...
Idz do naszej gin, szczególnie, ze od 1 lipca idzie na 3 tyg na urlop ( dzis dzwonilam, zeby sie umówić na wizyte kontrolną ) i chcac nie chcac bede musiala isc 29ego prywatnie.
A najgorsze jest, ze znowu mnie tak dziwnie tam zaczyna bolec... nie wiem czy to nie przez ten szew co go zlokalizowałam... :/ a wcześniej go napewno nie bylo...
Masia Ogródy Justyny są na Trakcie Św. Wojciecha 291, jak się jedzie od strony Gdańska to kawałek za Wemą po lewej stronie. Iglaków mają full, od koloru do wyboru.
Pań Ew w wojew. trochę jest, ja do Ooolll pisałam o tej z poradni laktacyjnej, która jest też szefową- siostrą oddziałową na ginekologii.
Pq no to ja aż takich skurczy nie miałam, pewnie wczorajsze okna dały o sobie znać.
Mikulka- myślisz, że Nulkę może ktoś podszywać? hehehehe dobry tekst :D
Pań Ew w wojew. trochę jest, ja do Ooolll pisałam o tej z poradni laktacyjnej, która jest też szefową- siostrą oddziałową na ginekologii.
Pq no to ja aż takich skurczy nie miałam, pewnie wczorajsze okna dały o sobie znać.
Mikulka- myślisz, że Nulkę może ktoś podszywać? hehehehe dobry tekst :D
dziewczyny a tak z innej beczki
Może której z rozpakowanych dzieciątko wyrosło już z pieluszek rozm1 a zostały jej jakieś i może chciała by oddać/sprzedać lub zamienić na coś?
kurcze dopadł nas (mam nadzieje chwilowy) kryzys finansowy i szukam okazji na zaoszczędzenie odkupując pieluszki
Może któraś ma to prosze o info- może być na PRV
A z naszymi facetami to już tak jest że jak nie chcesz to źle a jak teraz ty chcesz to oni się boją :-) a podobno kobieta zmienną jest :-)
Może której z rozpakowanych dzieciątko wyrosło już z pieluszek rozm1 a zostały jej jakieś i może chciała by oddać/sprzedać lub zamienić na coś?
kurcze dopadł nas (mam nadzieje chwilowy) kryzys finansowy i szukam okazji na zaoszczędzenie odkupując pieluszki
Może któraś ma to prosze o info- może być na PRV
A z naszymi facetami to już tak jest że jak nie chcesz to źle a jak teraz ty chcesz to oni się boją :-) a podobno kobieta zmienną jest :-)
nulka, ty lepiej z mężem porozmawiaj :) może jak średniowieczny rycerz ci coś na kształt pasa cnoty kombinuje,
co do sexu to ja mam taką ochotę, ze nie słuchqm o pukaniu w główkę - już dawno mnie twki temperament nie dopdłq jak ostatnie 2 tygodnie ciązy,
oczywiście mój też się boi ale to on się strasuje a nie ja :)
co do sexu to ja mam taką ochotę, ze nie słuchqm o pukaniu w główkę - już dawno mnie twki temperament nie dopdłq jak ostatnie 2 tygodnie ciązy,
oczywiście mój też się boi ale to on się strasuje a nie ja :)
ja ogólnie w ciąży miałam dużą ochote ale pod koniec już sama się bałam ale to nie przez pukanie w główkę tylko przez przeprowadzkę i myśl o tym że nie zdąrzymy się przenieść a ja się rozsypie dlatego zastopowaliśmy na koniec a po za tym mały tak mnie po szyjce walił że nawet mi ochota odchodziła :-/
no widzisz Madziuska, ja naprzeciwko w 9 leżałam :)
tak sobie myślałam, że to Ty, ale pamiętałam, że dużo wcześniej urodziłaś i myślałam po pierwsze, że już Cię nie ma a po drugie rzeczywiście nieźle Cię musi podwozie boleć, bo chodziłaś jak zaraz po porodzie... kurcze, coś z tym na pewno da się zrobić, niektóre agentki to sobie Octaniseptem psikają, ale ja sobie trochę nie wyobrażam :/
tak sobie myślałam, że to Ty, ale pamiętałam, że dużo wcześniej urodziłaś i myślałam po pierwsze, że już Cię nie ma a po drugie rzeczywiście nieźle Cię musi podwozie boleć, bo chodziłaś jak zaraz po porodzie... kurcze, coś z tym na pewno da się zrobić, niektóre agentki to sobie Octaniseptem psikają, ale ja sobie trochę nie wyobrażam :/
uaktualniam się na liście
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC
Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Szpital Wojewódzki
09.06 - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN
12.06 (01.06)- kobritta- córka Zosia, 3500, 56cm, 15.45 Kliniczna SN
2 w 1
Czerwcowe:
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC
Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Szpital Wojewódzki
09.06 - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN
12.06 (01.06)- kobritta- córka Zosia, 3500, 56cm, 15.45 Kliniczna SN
2 w 1
Czerwcowe:
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
Mała na którym łóżku leżałaś - tym skrzypiącym? ;)
Magda no próbuj, szkoda, żeby Ci to przeszkadzało się cieszyć z rodzinki...
to Wam wkleję moją pobieżną relację z porodu, a co :)
zaczęło się w sobotę, jak wstałam wżerać kokosanki (ok 4 rano) i poczułam skurcze, takie inne niż przez ostatnie miesiące no i zaczęłam liczyć - tak co 15-25minut były, więc nikogo nie budziłam i sama poszłam spać snem przerywanym, a ok9:30 skurcze już były regularne, po drodze jeszcze o5:30 się obudziła Martynka z rykiem, że chce świnkę Peppę oglądać i się trochę nagimnastykowaliśmy, żeby ją uśpić no ale jeszcze wszyscy pospaliśmy do 10, Mąż pojechał zawieźć Tysię do moich i jak byłam sama to akcja tak przyspieszyła, że myślałam, że we własnym łóżku urodzę; bo się położyłam, żeby trochę zwolnić tempo, ale i tak już co 4minuty skurcze i jak tylko Mąż wpadł, to powiedziałam, że do żadnego Wejherowa nie jedziemy :P
na Klinicznej szybkie badanie, łaskawie nie musiałam się wspinać na samolot :) rozwarcie prawie pełne, szybko na porodówkę - położna to prawie biegła ze mną na wózku (jak w filmach :) ) Męża zostawiłyśmy przy automacie z zielonymi ubrankami, a same wsiadłyśmy do windy; sala porodowa fajna, malutka i kameralna, no i się potoczyło szybko wszystko, znowu trzeba było pęcherz przebić, bo już wszystko tylko na wody czekało, chyba ze 3 parte (w opisie porodu mam I faza 2,5h, II faza - 15min Wesoly ) i Mrysio na świecie :D na moim brzuchu od razu wylądował, taki fajnie cieplutki i mokry :] (Tysię dostałam po chwili dopiero ) lekko pękłam (3szwy) dzięki nadzorowi fajnej pani położnej, w ogóle personel fajny, w większości młoda ekipa :) tak super cały poród wspominam, nie tylko dlatego, że szybko poszło, ale tak jakoś piękne wszystko było, miałam poczucie, że to ja rodzę swoje dziecko, a nie że poród ktoś odbiera, no i Mąż w tym wszystkim taki pewny siebie, wiedział, o co walczyć, czego pilnować i pilnował ;) potem 3 czy 4h czekaliśmy na miejsce na położniczym, więc mieliśmy salę na wyłączność (super miękkie łóżko :] ). Czułam się super, ucieszyłam się, że mogę się ruszyć=przenieść na jeżdżące łóżko podróżne i trafiłam na pokój z fajną babką, ale masakrycznym łóżkiem - twarde i tak skrzypiące, że w sumie rzadko się kładłam/przekręcałam, żeby nie obudzić dzieci ;) no i nogami nie dosięgałam do ziemi, więc karmienie średnio było wygodne, bo tylko krzesło w alternatywie. myślałam, żeby się wypisać na własne żądanie po 1 skończonej dobie i trochę żałuję, że nie wyszliśmy - tak się dobrze czułam, jakbym rodziła w domu to bym po porodzie normalnie wstała i zrobiła wszystkim herbatę :) trochę mnie potem cały szpitalny pobyt zmęczył i wróciłam chyba w słabszej kondycji, bo jeszcze ta dodatkowa doba... babka na oko stwierdziła, że Mauryś jest za bardzo żółty i zleciła badania (mimo, że na szybkim badaniu przez skórę wynik był 10mg tej bilirubiny a górna granica to 12mg) i to z krwi więc kłucie dodatkowe... no ale wróciliśmy w końcu, ja na maksa stęskniona za Tysią :) ona za mną też Wesoly bardzo chce mojej uwagi, Mąż przejmuje Mryśka (z resztą on pół dnia przesypia; za to nocki z głowy, bo co 1-2h chce jeść ) a my się bawimy, na ile mi dolegliwości pozwalają (żeby nie było tak wesoło tam na dole, to wybuchły mi okropniaste hemoroidy :/ ) no i mnie Tysia zaskakuje, jak przez te kilka dni zmądrzała, ile nowych tekstów itd, nadziwić się nie mogę :] ale ogólnie to widzę, że odreagowuje, na razie lajtowo, w czasie karmienia najwięcej o uwagę woła, a poza tym się łądnie sama bawi i kocha braciszka, dziś wychodząc z tatą na spacer wołałą jeszcze 'mamo, lulaj dobrze dzidziusia!'; pierwsza noc była ciężka, ja zmęczona po tym szpitalu, Maurycy ciągle chce jeść, a mnie cycki bolą, Mąż zły jak zawsze w nocy, kiedy coś mu w spaniu przeszkadza, na szczęście Tysia spała i nawet ryk Maurycka jej nie budził, uff... Mąż ma wolne, więc fajnie się nasze życie toczy, dniami przynajmniej ;) no i dumna jestem z tego mojego Męża, że taki pomocny i ogarnięty - już akt urodzenia załatwiony, becikowe in progress :) mnie też dziś Mąż pochwalił, że się szybko pozbierałam - po pierwszym porodzie to przez miesiąc czy dłużej chodziłam w piżamie dopóki Mąż z pracy nie wrócił itp ;)
Magda no próbuj, szkoda, żeby Ci to przeszkadzało się cieszyć z rodzinki...
to Wam wkleję moją pobieżną relację z porodu, a co :)
zaczęło się w sobotę, jak wstałam wżerać kokosanki (ok 4 rano) i poczułam skurcze, takie inne niż przez ostatnie miesiące no i zaczęłam liczyć - tak co 15-25minut były, więc nikogo nie budziłam i sama poszłam spać snem przerywanym, a ok9:30 skurcze już były regularne, po drodze jeszcze o5:30 się obudziła Martynka z rykiem, że chce świnkę Peppę oglądać i się trochę nagimnastykowaliśmy, żeby ją uśpić no ale jeszcze wszyscy pospaliśmy do 10, Mąż pojechał zawieźć Tysię do moich i jak byłam sama to akcja tak przyspieszyła, że myślałam, że we własnym łóżku urodzę; bo się położyłam, żeby trochę zwolnić tempo, ale i tak już co 4minuty skurcze i jak tylko Mąż wpadł, to powiedziałam, że do żadnego Wejherowa nie jedziemy :P
na Klinicznej szybkie badanie, łaskawie nie musiałam się wspinać na samolot :) rozwarcie prawie pełne, szybko na porodówkę - położna to prawie biegła ze mną na wózku (jak w filmach :) ) Męża zostawiłyśmy przy automacie z zielonymi ubrankami, a same wsiadłyśmy do windy; sala porodowa fajna, malutka i kameralna, no i się potoczyło szybko wszystko, znowu trzeba było pęcherz przebić, bo już wszystko tylko na wody czekało, chyba ze 3 parte (w opisie porodu mam I faza 2,5h, II faza - 15min Wesoly ) i Mrysio na świecie :D na moim brzuchu od razu wylądował, taki fajnie cieplutki i mokry :] (Tysię dostałam po chwili dopiero ) lekko pękłam (3szwy) dzięki nadzorowi fajnej pani położnej, w ogóle personel fajny, w większości młoda ekipa :) tak super cały poród wspominam, nie tylko dlatego, że szybko poszło, ale tak jakoś piękne wszystko było, miałam poczucie, że to ja rodzę swoje dziecko, a nie że poród ktoś odbiera, no i Mąż w tym wszystkim taki pewny siebie, wiedział, o co walczyć, czego pilnować i pilnował ;) potem 3 czy 4h czekaliśmy na miejsce na położniczym, więc mieliśmy salę na wyłączność (super miękkie łóżko :] ). Czułam się super, ucieszyłam się, że mogę się ruszyć=przenieść na jeżdżące łóżko podróżne i trafiłam na pokój z fajną babką, ale masakrycznym łóżkiem - twarde i tak skrzypiące, że w sumie rzadko się kładłam/przekręcałam, żeby nie obudzić dzieci ;) no i nogami nie dosięgałam do ziemi, więc karmienie średnio było wygodne, bo tylko krzesło w alternatywie. myślałam, żeby się wypisać na własne żądanie po 1 skończonej dobie i trochę żałuję, że nie wyszliśmy - tak się dobrze czułam, jakbym rodziła w domu to bym po porodzie normalnie wstała i zrobiła wszystkim herbatę :) trochę mnie potem cały szpitalny pobyt zmęczył i wróciłam chyba w słabszej kondycji, bo jeszcze ta dodatkowa doba... babka na oko stwierdziła, że Mauryś jest za bardzo żółty i zleciła badania (mimo, że na szybkim badaniu przez skórę wynik był 10mg tej bilirubiny a górna granica to 12mg) i to z krwi więc kłucie dodatkowe... no ale wróciliśmy w końcu, ja na maksa stęskniona za Tysią :) ona za mną też Wesoly bardzo chce mojej uwagi, Mąż przejmuje Mryśka (z resztą on pół dnia przesypia; za to nocki z głowy, bo co 1-2h chce jeść ) a my się bawimy, na ile mi dolegliwości pozwalają (żeby nie było tak wesoło tam na dole, to wybuchły mi okropniaste hemoroidy :/ ) no i mnie Tysia zaskakuje, jak przez te kilka dni zmądrzała, ile nowych tekstów itd, nadziwić się nie mogę :] ale ogólnie to widzę, że odreagowuje, na razie lajtowo, w czasie karmienia najwięcej o uwagę woła, a poza tym się łądnie sama bawi i kocha braciszka, dziś wychodząc z tatą na spacer wołałą jeszcze 'mamo, lulaj dobrze dzidziusia!'; pierwsza noc była ciężka, ja zmęczona po tym szpitalu, Maurycy ciągle chce jeść, a mnie cycki bolą, Mąż zły jak zawsze w nocy, kiedy coś mu w spaniu przeszkadza, na szczęście Tysia spała i nawet ryk Maurycka jej nie budził, uff... Mąż ma wolne, więc fajnie się nasze życie toczy, dniami przynajmniej ;) no i dumna jestem z tego mojego Męża, że taki pomocny i ogarnięty - już akt urodzenia załatwiony, becikowe in progress :) mnie też dziś Mąż pochwalił, że się szybko pozbierałam - po pierwszym porodzie to przez miesiąc czy dłużej chodziłam w piżamie dopóki Mąż z pracy nie wrócił itp ;)
Witam! Bardzo dziękujemy za gratulacje. Dziś wróciłyśmy do domku. Z racji tego, że był mecz jechaliśmy do domu prawie 2 godziny. Na szczęście mała grzecznie spała.
Z racji tego, że pierwsza próba z oksy nie zadziałała, zaproponowano mi żel dopochwowy prepidil na który się zgodziłam byle by w końcu urodzić. Po 10 min od zaaplikowania żelu zaczęły się skurcze ale ciągle miałam schizę, że znowu wszystko się cofnie. Położne przyspieszyły mi sprawę przebijając pęcherz . Wtedy wszystko się rozkręciło, zaczęły się mega bolesne skurcze, mąż był już ze mną. W sumie rodziły 4 dziewczyny w jednym czasie i wszystkie darłyśmy się jak opętane :):):) Po 2h45 min od przebicia pęcherza dostałam małą na piersi i płakaliśmy oboje z mężem ze szczęścia. Niestety nie uniknęłam nacięcia, mam 4 szwy ale nie ma tragedii, chodzę i siedzę normalnie, trochę mnie ciągnie jak kicham i się śmieję. A Zosia jest przesłodka, uczymy się wszystkiego od nowa. Baśka poznała siostrę w dzień porodu (odwiedziła nas w szpitalu) i strasznie się nią zachwycała. Ciągle chciała ją całować i głaskać. Teraz niestety jest jeszcze u teściów bo złapała jakiegoś wirusa i zaczęła rano gorączkować więc musieliśmy ją odizolować od małej. Mam nadzieję, że do końca tyg. wydobrzeje bo strasznie się za nią stęskniłam.
Z racji tego, że pierwsza próba z oksy nie zadziałała, zaproponowano mi żel dopochwowy prepidil na który się zgodziłam byle by w końcu urodzić. Po 10 min od zaaplikowania żelu zaczęły się skurcze ale ciągle miałam schizę, że znowu wszystko się cofnie. Położne przyspieszyły mi sprawę przebijając pęcherz . Wtedy wszystko się rozkręciło, zaczęły się mega bolesne skurcze, mąż był już ze mną. W sumie rodziły 4 dziewczyny w jednym czasie i wszystkie darłyśmy się jak opętane :):):) Po 2h45 min od przebicia pęcherza dostałam małą na piersi i płakaliśmy oboje z mężem ze szczęścia. Niestety nie uniknęłam nacięcia, mam 4 szwy ale nie ma tragedii, chodzę i siedzę normalnie, trochę mnie ciągnie jak kicham i się śmieję. A Zosia jest przesłodka, uczymy się wszystkiego od nowa. Baśka poznała siostrę w dzień porodu (odwiedziła nas w szpitalu) i strasznie się nią zachwycała. Ciągle chciała ją całować i głaskać. Teraz niestety jest jeszcze u teściów bo złapała jakiegoś wirusa i zaczęła rano gorączkować więc musieliśmy ją odizolować od małej. Mam nadzieję, że do końca tyg. wydobrzeje bo strasznie się za nią stęskniłam.
bauaganiarka to dla ciebie :-)
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC
Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Szpital Wojewódzki
09.06 (07.06) - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN
12.06 (01.06)- kobritta- córka Zosia, 3500, 56cm, 15.45 Kliniczna SN
2 w 1
Czerwcowe:
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
A ja leżałam właśnie na tym skrzypiącym łóżku :-/
myślałam że szlag mnie trafi ale dzieci się przy tym nie budziły a koleżanka była już do tego przyzwyczajona więc też jej to nie ruszało :-)
bardziej mnie to wkurzało ale obracałam się tylko jak małą do drugiego cycka chciałam przełożyć więc jakoś wytrzymałam
Ale fakt nie sięgania stopami do podłogi jest straszny
Ja z metra cięta a jeszcze takie wysokie te łóżka :-/
ale ogólnie spoko :-)
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC
Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Szpital Wojewódzki
09.06 (07.06) - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN
12.06 (01.06)- kobritta- córka Zosia, 3500, 56cm, 15.45 Kliniczna SN
2 w 1
Czerwcowe:
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
A ja leżałam właśnie na tym skrzypiącym łóżku :-/
myślałam że szlag mnie trafi ale dzieci się przy tym nie budziły a koleżanka była już do tego przyzwyczajona więc też jej to nie ruszało :-)
bardziej mnie to wkurzało ale obracałam się tylko jak małą do drugiego cycka chciałam przełożyć więc jakoś wytrzymałam
Ale fakt nie sięgania stopami do podłogi jest straszny
Ja z metra cięta a jeszcze takie wysokie te łóżka :-/
ale ogólnie spoko :-)
Cześć dziewczyny
Gratulacje dla wszystkich nowych mam :)
Ja po sobotniej akcji w szpitalu (ze skurczami, których nie czułam a były na ktg) już chyba spoko.. Byłam u lekarza we wtorek i ten powiedział że wszystko zamknięte a skurcze mogą się pojawiać bo to ostatni miesiąc - a te bezbolesne to o niczym nie świadczą. Nie biorę już nospy ale z tego wszystkiego po sobocie jestem już spakowana i wszystko dla małego przygotowane - poprane, poprasowane :)
Zdziwił mnie tylko lekarz bo termin mam na 14 lipca a następna wizyta 09.07. więc w sumie prawie cały miesiąc - nie powinnam się udać wcześniej? Powiedział tylko że jak urodzę wcześniej to mam przedzwonić... Nie wiem czy mnie tak totalnie olał czy nie ma potrzeby żeby kontrolować się teraz częściej? Też tak macie ?
Gratulacje dla wszystkich nowych mam :)
Ja po sobotniej akcji w szpitalu (ze skurczami, których nie czułam a były na ktg) już chyba spoko.. Byłam u lekarza we wtorek i ten powiedział że wszystko zamknięte a skurcze mogą się pojawiać bo to ostatni miesiąc - a te bezbolesne to o niczym nie świadczą. Nie biorę już nospy ale z tego wszystkiego po sobocie jestem już spakowana i wszystko dla małego przygotowane - poprane, poprasowane :)
Zdziwił mnie tylko lekarz bo termin mam na 14 lipca a następna wizyta 09.07. więc w sumie prawie cały miesiąc - nie powinnam się udać wcześniej? Powiedział tylko że jak urodzę wcześniej to mam przedzwonić... Nie wiem czy mnie tak totalnie olał czy nie ma potrzeby żeby kontrolować się teraz częściej? Też tak macie ?
Gratuluję kolejnym rozpakowanym, ale się tempo zrobiło :)
Nasz aniołek nadal przesypia noce po 6h. w ciągu dnia co 2,5 godziny się budzi, mam nadzieję że to nie za rzadko. ale jak ost go wazyłam to przybiera na wadze caly czas. W poniedziałek wizyta u pediatry wiec się wszystkiego dowiem. Kąpiel to najlepsze co może być poza spacerkiem. Odpukać ale na razie mam idealne dziecko:) jedynie na co mogę ponarzekać to to,że jesteśmy sami. Euro pochłonęło nam tatusia:( praca, praca, praca :( Wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem stworzona do rodzenia dzieci :) praktycznie już nie krwawię, o takim czymś jak skurcze po porodzie nawet nie miałam pojęcia :)
Spacerki zaczęliśmy od jeżdżenia po balkonie przez 2 dni, a 3 dnia już spacerek 30 min :) czyli w 6 dobę od narodzin.
Co do octaniseptu, ja go używałam już po wyjściu z pod prysznica czyli jakieś 3-4h po porodzie. Nic a nic nie piecze;)
Bauaganiarka, fakt łóżka na klinicznej są okropne. W 9 jedno było trzeszczące ale dość miękkie to, to Małej :) a moje było cholernie twarde.
Nasz aniołek nadal przesypia noce po 6h. w ciągu dnia co 2,5 godziny się budzi, mam nadzieję że to nie za rzadko. ale jak ost go wazyłam to przybiera na wadze caly czas. W poniedziałek wizyta u pediatry wiec się wszystkiego dowiem. Kąpiel to najlepsze co może być poza spacerkiem. Odpukać ale na razie mam idealne dziecko:) jedynie na co mogę ponarzekać to to,że jesteśmy sami. Euro pochłonęło nam tatusia:( praca, praca, praca :( Wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem stworzona do rodzenia dzieci :) praktycznie już nie krwawię, o takim czymś jak skurcze po porodzie nawet nie miałam pojęcia :)
Spacerki zaczęliśmy od jeżdżenia po balkonie przez 2 dni, a 3 dnia już spacerek 30 min :) czyli w 6 dobę od narodzin.
Co do octaniseptu, ja go używałam już po wyjściu z pod prysznica czyli jakieś 3-4h po porodzie. Nic a nic nie piecze;)
Bauaganiarka, fakt łóżka na klinicznej są okropne. W 9 jedno było trzeszczące ale dość miękkie to, to Małej :) a moje było cholernie twarde.
Dzień Dobry!
Piękny dzień się zapowiada :) Właśnie wróciłam z badań...i to chyba koniec aktywności na dzisiejszy dzień:)
Ja całą ciąże mam wizyty co 4 tygodnie, teraz 19.06...a termin 27.06. U mnie ciąża przebiega wręcz ksiązkowo, więc jakoś się nie niepokoje...ale coś czuję, że mogę nie doczekać tej wizyty....;/;/ a raczej bym chciała, bo mam kilka pytań do dr
Piękny dzień się zapowiada :) Właśnie wróciłam z badań...i to chyba koniec aktywności na dzisiejszy dzień:)
Ja całą ciąże mam wizyty co 4 tygodnie, teraz 19.06...a termin 27.06. U mnie ciąża przebiega wręcz ksiązkowo, więc jakoś się nie niepokoje...ale coś czuję, że mogę nie doczekać tej wizyty....;/;/ a raczej bym chciała, bo mam kilka pytań do dr
witam sie z rana :)
Ja tez mialam wizyty co miesiac a 2 mies przed koncem lekarz kazal mi sie stawiac co 2 tyg.
Novia, moga wypadac wlosy ale nie koniecznie musza, jak juz to po ok 8 tygodniach. Ja niestety mialam ten problem i wlosy wypadaja mi garsciami az plakalam. Zawsze mona temu jakos zapobiec uzywajac szampon i do tego ampulki z placenty czy z wyciagiem z łożyska. Naprawde polecam.
Ja tez mialam wizyty co miesiac a 2 mies przed koncem lekarz kazal mi sie stawiac co 2 tyg.
Novia, moga wypadac wlosy ale nie koniecznie musza, jak juz to po ok 8 tygodniach. Ja niestety mialam ten problem i wlosy wypadaja mi garsciami az plakalam. Zawsze mona temu jakos zapobiec uzywajac szampon i do tego ampulki z placenty czy z wyciagiem z łożyska. Naprawde polecam.
Czesc mamuski :)
U nas tak samo wizyty co 4 tygodnie a teraz bede miala odstep 2 tygodni ale to ze wzgledu na ulozenie i skorcze :)
Za Waszymi radami przygotowalam kocyk do wozka a jak bedzid cieplo to to mamy flanelke.
Jezeli ktorejs z Was by sie chciali to bylabym wdzieczna za wrzucenue listy aptecznej potrzebnej do wyprawki bo tylko jej mi brakuje i cyckonosza :)
U nas tak samo wizyty co 4 tygodnie a teraz bede miala odstep 2 tygodni ale to ze wzgledu na ulozenie i skorcze :)
Za Waszymi radami przygotowalam kocyk do wozka a jak bedzid cieplo to to mamy flanelke.
Jezeli ktorejs z Was by sie chciali to bylabym wdzieczna za wrzucenue listy aptecznej potrzebnej do wyprawki bo tylko jej mi brakuje i cyckonosza :)
Witam dziewczyny:)
Długo mnie tu nie było, niestety nie jestem w stanie przeczytac wszystkie posty...
Krotko o mojej relacji:)
Wieczorem w srode mialam juz skurcze nieregularne... o 1.30 pojechalismy na porodowke, jednak na Kliniczna, nie do Wojewodzkiego < prosze o zmiane :)> Przyjeli mnie, ale zadnej ostrej akcji nie bylo , wiec przelezalam do 8 z ktg, az przyszla druga zmiana. Na IP niezbyt mila Pani, ale jak przyszla druga zmiana to anioly po prostu. P.Róża, ktora odbierala porod byla wprost do rany przylóż. A wiec po 9 podlaczyli mnie pod oksytocyne, przyjechal mąż z powrotem do mnie.. balam sie oxy bo wiedzialam , ze skurcze beda silniejsze, a zaznaczam, ze juz od 18 w srode byly mocne, jak dla mnie. ... i tak akcja sie krecila, powoli, bo szyjka dlugo sie rozwierala.. w koncy, po mekach i rozwarciu na 4-5 palcow zazadalam znieczulenie zewnatrzoponowe.. Ulga niesamowita... Ze skali bolu 10 przeszlo na 4... Skakanie na pileczce, prysznic i takie tam.... Gdy doszlo do partych, szczerze, myslalam, ze szybciej mi to pojdzie :)
I w tym momencie moj maz byl mi bardzo potrzebny. Zaczelam troche juz wymiekac, a on jak zwykle potrafi zachowac zimna krew. Dopingowal, trzymal za glowe, a Pani Roza wydawala polecanie..
Godzina 15:35 Synek Staś przywital Nas swoim donosnym slodkim krzykiem :D Polozyli mi go na piers i juz nic nie mialo znaczenia :D
Lezalam 3 doby w szpitalu i w niedziele uradowana wrocilam do domku !!!!
Długo mnie tu nie było, niestety nie jestem w stanie przeczytac wszystkie posty...
Krotko o mojej relacji:)
Wieczorem w srode mialam juz skurcze nieregularne... o 1.30 pojechalismy na porodowke, jednak na Kliniczna, nie do Wojewodzkiego < prosze o zmiane :)> Przyjeli mnie, ale zadnej ostrej akcji nie bylo , wiec przelezalam do 8 z ktg, az przyszla druga zmiana. Na IP niezbyt mila Pani, ale jak przyszla druga zmiana to anioly po prostu. P.Róża, ktora odbierala porod byla wprost do rany przylóż. A wiec po 9 podlaczyli mnie pod oksytocyne, przyjechal mąż z powrotem do mnie.. balam sie oxy bo wiedzialam , ze skurcze beda silniejsze, a zaznaczam, ze juz od 18 w srode byly mocne, jak dla mnie. ... i tak akcja sie krecila, powoli, bo szyjka dlugo sie rozwierala.. w koncy, po mekach i rozwarciu na 4-5 palcow zazadalam znieczulenie zewnatrzoponowe.. Ulga niesamowita... Ze skali bolu 10 przeszlo na 4... Skakanie na pileczce, prysznic i takie tam.... Gdy doszlo do partych, szczerze, myslalam, ze szybciej mi to pojdzie :)
I w tym momencie moj maz byl mi bardzo potrzebny. Zaczelam troche juz wymiekac, a on jak zwykle potrafi zachowac zimna krew. Dopingowal, trzymal za glowe, a Pani Roza wydawala polecanie..
Godzina 15:35 Synek Staś przywital Nas swoim donosnym slodkim krzykiem :D Polozyli mi go na piers i juz nic nie mialo znaczenia :D
Lezalam 3 doby w szpitalu i w niedziele uradowana wrocilam do domku !!!!
Synek grzeczny, tylko nalezy chyba do tych dzieci , ktore niekoniecznie dlugo spia :D
Karmie piersia, przebrnelam przez nawal i bolace sutki, teraz juz jest dobrze....
Maly wisi na cycu czesto. Najgorsze jest to jak go karmie np 30-40 min < przed karmieniem przewijam>, chce odlozyc do spania a tu nagle kupa leci i trzeba znow przewinac. Wtedy maly sie budzi i taka o robota...
A pozniej np jeszcze czkawka :/
Mamusie tez tak macie?
Karmie piersia, przebrnelam przez nawal i bolace sutki, teraz juz jest dobrze....
Maly wisi na cycu czesto. Najgorsze jest to jak go karmie np 30-40 min < przed karmieniem przewijam>, chce odlozyc do spania a tu nagle kupa leci i trzeba znow przewinac. Wtedy maly sie budzi i taka o robota...
A pozniej np jeszcze czkawka :/
Mamusie tez tak macie?
A proszę, i jeszcze raz gratuluję:)
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC
Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Kliniczna, SN
09.06 (07.06) - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN
12.06 (01.06)- kobritta- córka Zosia, 3500, 56cm, 15.45 Kliniczna SN
2 w 1
Czerwcowe:
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC
Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Kliniczna, SN
09.06 (07.06) - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN
12.06 (01.06)- kobritta- córka Zosia, 3500, 56cm, 15.45 Kliniczna SN
2 w 1
Czerwcowe:
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
We wtorek urodziłam o 15.45 i wczoraj o 16 już wyszłam, więc jak dla mnie bardzo szybko. Tym bardziej, że z Basią leżałam ponad tydzień.
Położne się śmiały, że werandowanie mamy już z bani, bo w pokoju gdzie leżałam miałyśmy non stop otwarte okno na oścież. Dziś ogarniam chatę, więc małą dam na balkon, ale jutro idę już na spacer.
Położne się śmiały, że werandowanie mamy już z bani, bo w pokoju gdzie leżałam miałyśmy non stop otwarte okno na oścież. Dziś ogarniam chatę, więc małą dam na balkon, ale jutro idę już na spacer.
Witam z rana.
Ostatnio jakoś wyjątkowo dobrze sypiam, może organizm zaczął porządnie odpoczywać przed godziną "0". Dzisiaj tylko (!) 1 raz do wc w nocy wstawałam :)
Kobritta i Majlazz - gratulacje :)
Któraś prosiła o listę apteczną, wklejam to, co już się kiedyś u nas na forum przewinęło:
- bella mama podkłady
- octanisept (czy jak to się tam pisze:P)
- gaziki leko
- sól fizjologiczna (taka w ampułkach)
- patyczki do uszu z ogranicznikami
- sudocrem
- majtki poporodowe
- tantum rosa
- sprey do noska
- gaziki jałowe
- podkłady seni (to jak ktoś nie używa przewijaka)
Ostatnio jakoś wyjątkowo dobrze sypiam, może organizm zaczął porządnie odpoczywać przed godziną "0". Dzisiaj tylko (!) 1 raz do wc w nocy wstawałam :)
Kobritta i Majlazz - gratulacje :)
Któraś prosiła o listę apteczną, wklejam to, co już się kiedyś u nas na forum przewinęło:
- bella mama podkłady
- octanisept (czy jak to się tam pisze:P)
- gaziki leko
- sól fizjologiczna (taka w ampułkach)
- patyczki do uszu z ogranicznikami
- sudocrem
- majtki poporodowe
- tantum rosa
- sprey do noska
- gaziki jałowe
- podkłady seni (to jak ktoś nie używa przewijaka)
gratulacje dla rozpakowanych!
Pyszotki ostatnio nie było... Jolaa tez coś zamilkła... kto wie co sie dzieje ;)
majlazz, u nas tez to samo ;) albo bąk z kleksem,albo kupa,albo czkawka ;)
mi zaczeły niestety wypadać włosy... jeszcze nie garsciami, ale widze, ze młoda coraz czesciej owłosiona :P i na poduszcze dosc duzo... :/ a i tak mam mało kłaków na tej głowie... ehhh
Uciekam , młoda sie powoli budzi, zaraz zjemy i wybieramy sie na spacer :)
Pyszotki ostatnio nie było... Jolaa tez coś zamilkła... kto wie co sie dzieje ;)
majlazz, u nas tez to samo ;) albo bąk z kleksem,albo kupa,albo czkawka ;)
mi zaczeły niestety wypadać włosy... jeszcze nie garsciami, ale widze, ze młoda coraz czesciej owłosiona :P i na poduszcze dosc duzo... :/ a i tak mam mało kłaków na tej głowie... ehhh
Uciekam , młoda sie powoli budzi, zaraz zjemy i wybieramy sie na spacer :)
Hejka, Witam dalej 2w1...
Gratulacje dla mamusiek, normalnie wam zazdrosze
Wizyty u lekarza miałam co 4-2 tygodnie a obecnie co tydzien, bylam wczoraj i kolejna w dzien porodu jak dotrwam.
Jeśli chodzi o włosy to po ciąży z Bianka wypadały dosłownie TONAMI, u mnie plusem bylo to ze mam mega geste włosy i aż tak tego nie odczułam tylko działało mi na nerwy że wszedzie moje włosy.
Ja mam bujaczek taki co sam sie buja, sprawdził sie z Bianka to teraz chyba też bedzie ok ;)
A teraz moja nocka... dziś od 2 w nocy skurcze ;/ co 40min co godzine i taki to miałam sen, o 5 obudziłam ślubnego i mówie że się chyba zaczyna... a on biedny zaspany " ale co? do pracy jeszcze kilka godz" hehe no ale jakos przysnełam na kolejne 40min i tak do 8.
Jestem ciekawa czy cos z tego bedzie bo posiedziałam w wannie i przeszło...
Mam pytanko może glupie ale nie nie znam sie, jak to jest z cewnikiem? bo o zakładaniu juz chyba wiemy wszystko ale jak w tym robi sie siusiu? to samo leci?
Gratulacje dla mamusiek, normalnie wam zazdrosze
Wizyty u lekarza miałam co 4-2 tygodnie a obecnie co tydzien, bylam wczoraj i kolejna w dzien porodu jak dotrwam.
Jeśli chodzi o włosy to po ciąży z Bianka wypadały dosłownie TONAMI, u mnie plusem bylo to ze mam mega geste włosy i aż tak tego nie odczułam tylko działało mi na nerwy że wszedzie moje włosy.
Ja mam bujaczek taki co sam sie buja, sprawdził sie z Bianka to teraz chyba też bedzie ok ;)
A teraz moja nocka... dziś od 2 w nocy skurcze ;/ co 40min co godzine i taki to miałam sen, o 5 obudziłam ślubnego i mówie że się chyba zaczyna... a on biedny zaspany " ale co? do pracy jeszcze kilka godz" hehe no ale jakos przysnełam na kolejne 40min i tak do 8.
Jestem ciekawa czy cos z tego bedzie bo posiedziałam w wannie i przeszło...
Mam pytanko może glupie ale nie nie znam sie, jak to jest z cewnikiem? bo o zakładaniu juz chyba wiemy wszystko ale jak w tym robi sie siusiu? to samo leci?
Ja biore suplementy na włosy żeby nie wypadały po, poza tym je olejuje i ogólnie sporo dbam, ale nie mam wyboru- farbowanie i prostowanie robią swoje niestety... No i pije wapń żeby ząbki się nie zepsuły, tyle z urodowych rzeczy chyba.
Ja z kołyską poszalałam i mam Graco sweetpeace, ona stoi w maja i ja przy schodach, tak mnie zauroczyła że nie mogłam się powstrzymać :D
Ja z kołyską poszalałam i mam Graco sweetpeace, ona stoi w maja i ja przy schodach, tak mnie zauroczyła że nie mogłam się powstrzymać :D
Gratulacje dla kolejnych mamusiek-dziewczyny cieszcie sie swoimi maleństwami:)
Ja witamin też nie biore, ale musze sie wziąc za siebie, zrobic morfologie i wtedy w zaleznosci od wyników moze bede mnusiała brac, zobaczymy!
Odkryłam w koncu od czego Aurelia miała wysypkę i wychodzi na to ze od kremy ziajki, miałam tylko jeden kosmetyk tej firmy (na szczescie) i smarowałam ją przed wyjsciem na spacer, ale przez kilka dni kąpalismy ją w nadmanganianie potasu i na ten cas krem odstawiłam i krostki zeszły, wiec znowu ją posmarowałam i na drugi dzień znowu miała kilka krostek na buzce. Dlatego juz sie zaopatrzyłam w krem linomagu na słońce!
Ja witamin też nie biore, ale musze sie wziąc za siebie, zrobic morfologie i wtedy w zaleznosci od wyników moze bede mnusiała brac, zobaczymy!
Odkryłam w koncu od czego Aurelia miała wysypkę i wychodzi na to ze od kremy ziajki, miałam tylko jeden kosmetyk tej firmy (na szczescie) i smarowałam ją przed wyjsciem na spacer, ale przez kilka dni kąpalismy ją w nadmanganianie potasu i na ten cas krem odstawiłam i krostki zeszły, wiec znowu ją posmarowałam i na drugi dzień znowu miała kilka krostek na buzce. Dlatego juz sie zaopatrzyłam w krem linomagu na słońce!
gratulacje!!
Dziewczyny musze wam cos powiedziec :P ALE JAJA!! pamietacie jak dalam wam link do shinybox? na darmowe kosmetyki? noo to uzbieralam 100 na jedno pudelko i wczoraj kliknelam ze juz moge zamowic i teraz ktos do drzwi dzwoni! kurier... nic nie place tylko podpisuje odbior otwieram a tam kosmetyki!! szok :) jakbyscie sie zdecydowaly zeby tez pozbierac sobie to zapraszam http://shinybox.pl/?ref=7782776
Dziewczyny musze wam cos powiedziec :P ALE JAJA!! pamietacie jak dalam wam link do shinybox? na darmowe kosmetyki? noo to uzbieralam 100 na jedno pudelko i wczoraj kliknelam ze juz moge zamowic i teraz ktos do drzwi dzwoni! kurier... nic nie place tylko podpisuje odbior otwieram a tam kosmetyki!! szok :) jakbyscie sie zdecydowaly zeby tez pozbierac sobie to zapraszam http://shinybox.pl/?ref=7782776
witam znów w dwupaku... Mikulka nasze dzieciaczki widzę równie uparte, ja też żadnych skurczy i oznak porodu :( Chyba jeszcze się pobujamy... a od jutra mają wrócić upały... Masakra jakaś- już wogóle z domu nie wyjdę bo tak mi nogi puchną :(
Wczoraj byliśmy u koleżanki która ma 2 miesięczną córeczkę i taka jest śliczna że można by ją zacałować na śmierć :) Koleżanka już w dobrej kondycji, zrzuciła już prawie wszystki dodatkowe kilogramy i cieszy się macierzyństwem... Ja też już tak chcę, a tymczasem czuję się jak bomba zegarowa.
Ja też do gina chodziłam co 4 tyg, a teraz mam wizytę po tygodniu, dokładnie w termin porodu, no chyba że jakimś cudem się coś ruszy... Może w sobotę po meczu Polski z Czechami coś się zacznie, mój doktor ma wtedy dyżur i już mu powiedziałam że ja po meczu wpadam na porodówkę :D
Wczoraj byliśmy u koleżanki która ma 2 miesięczną córeczkę i taka jest śliczna że można by ją zacałować na śmierć :) Koleżanka już w dobrej kondycji, zrzuciła już prawie wszystki dodatkowe kilogramy i cieszy się macierzyństwem... Ja też już tak chcę, a tymczasem czuję się jak bomba zegarowa.
Ja też do gina chodziłam co 4 tyg, a teraz mam wizytę po tygodniu, dokładnie w termin porodu, no chyba że jakimś cudem się coś ruszy... Może w sobotę po meczu Polski z Czechami coś się zacznie, mój doktor ma wtedy dyżur i już mu powiedziałam że ja po meczu wpadam na porodówkę :D
Gratuluję kolejnej mamusi!!!
Ja dalej 2 w 1, w środę byłam u doktorka, dziecko ma już ok. 3800g, mam nadzieję, ze USG sie myli i waga będzie sporo niższa. Rozwarcie na 1,5cm, szyjka skrócona i to tyle, 20.06 wywołanie porodu. Dzisiaj rano odszedł mi czop, tzn. myślę, że to jest to, przepraszam, ale opiszę co zauważyłam, najpierw na bieliźnie brązowe plamy, a później po prysznicem coś ciągnącego zabarwionego krwią. Szkoda, że odchodzący czop nie jest równoznaczy np. z urodzeniem dziecka w ciągu najbliższych 24h... :)
Ja dalej 2 w 1, w środę byłam u doktorka, dziecko ma już ok. 3800g, mam nadzieję, ze USG sie myli i waga będzie sporo niższa. Rozwarcie na 1,5cm, szyjka skrócona i to tyle, 20.06 wywołanie porodu. Dzisiaj rano odszedł mi czop, tzn. myślę, że to jest to, przepraszam, ale opiszę co zauważyłam, najpierw na bieliźnie brązowe plamy, a później po prysznicem coś ciągnącego zabarwionego krwią. Szkoda, że odchodzący czop nie jest równoznaczy np. z urodzeniem dziecka w ciągu najbliższych 24h... :)
Mikulka ciesz sie ze nie uwierzyla bo ja bylam z mezem w srode w Agata meble. Bylismy reklamowac sofe i chcialam pokazac panu co sie stalo i spojrzal na mnie tak dziwnie i powiedzial: Pani sobie usiadzie a ja pan mi pikaze. Jak Lukasz wrocil to pytam sie go czy ja do cholery wygladam jak bym miala zaraz urodzic?! A moj maz bez wahania powiedzial ze TAK!
Jak pisalam ze brzuch mi opadl podczas pobytu w szpitalu to tak przez ciekawosc chcialam zobaczyc czy cos sie zmienilo i jest nizej o jeszcze jedna dlon. Niedlugo po ziemi bd nim szorowac :(
I najwazniejsze Sylwiaagnieszka gratulacje i chyba maluszkowi nie chcialo sie czekac do poniedzialku ;)
Jak pisalam ze brzuch mi opadl podczas pobytu w szpitalu to tak przez ciekawosc chcialam zobaczyc czy cos sie zmienilo i jest nizej o jeszcze jedna dlon. Niedlugo po ziemi bd nim szorowac :(
I najwazniejsze Sylwiaagnieszka gratulacje i chyba maluszkowi nie chcialo sie czekac do poniedzialku ;)
No to tak myślę, że może tego 20.06, jak Ja będę miała wywołanie to urodzi nas kilka od razu np. agusia85, Mikulka, martuchowata (po co czekać do 22.06). Może ktoś jeszcze się przyłączy :) Ja już sie pogodziłam z tym, że samo nic sie nie zacznie, więc pozostaje mi czekać do środy. Taka wola dziecka :)
Masia, a Ja ten mój brzuch też podobno mam nisko, tak mi mówią, Ja tam nic nie zauważyłam. Ogólnie to czuję sie dobrze, oprócz minimalnego rozwarcia i braku czopa nic sie nie dzieje
Masia, a Ja ten mój brzuch też podobno mam nisko, tak mi mówią, Ja tam nic nie zauważyłam. Ogólnie to czuję sie dobrze, oprócz minimalnego rozwarcia i braku czopa nic sie nie dzieje
Gratulacje dla sylwiaagnieszka ! super ! :)
Akamara, jak szczepienie? co w koncu wybraliscie ?
My wróciłysmy ze spacerku i z małych biedronkowych zakupów :) jak wniosłam wózek, to zastanawiałam sie czy jeszcze zyje... i wlasnie zjadłam lody .... ehhh...
Ale coś mój dzieć sie budzi wiec zaraz znowu cycek i pogaduszki z mamą ;)
Dziewczyny, troche Wam tych brzuszków zazdroszczeee...;)
Akamara, jak szczepienie? co w koncu wybraliscie ?
My wróciłysmy ze spacerku i z małych biedronkowych zakupów :) jak wniosłam wózek, to zastanawiałam sie czy jeszcze zyje... i wlasnie zjadłam lody .... ehhh...
Ale coś mój dzieć sie budzi wiec zaraz znowu cycek i pogaduszki z mamą ;)
Dziewczyny, troche Wam tych brzuszków zazdroszczeee...;)
stokrotka no ja się szykuję do Wejherowa :) Także może faktycznie spotkamy się na porodówce :) Fajnie by było :)
Heh Nulka wy nam brzuszków zazdościcie, my wam maluszków po tej stronie :) Nam kobitkom naprawdę ciężko dogodzić :)
Do mnie dzisiaj dzwoniły dziewczyny z pracy, czy jeszcze się kulam, bo dzis jest impreza firmowa i gorąco mnie namawiały bym chociaż na chwilkę przyjechała :D
Heh Nulka wy nam brzuszków zazdościcie, my wam maluszków po tej stronie :) Nam kobitkom naprawdę ciężko dogodzić :)
Do mnie dzisiaj dzwoniły dziewczyny z pracy, czy jeszcze się kulam, bo dzis jest impreza firmowa i gorąco mnie namawiały bym chociaż na chwilkę przyjechała :D
stokrotka:
Jeśli czop jest z krwią to możesz się spodziewać porodu myślę że ciągu max 3 dni, a tak naprawdę stawiałabym nawet na jutrzejszy dzień, skoro jeszcze teraz skurczy nie ma ..
Novia - ciężko powiedzieć na jak długo starczy bo każde dziecko jest inne - moja miała 55 cm i 3350 g przy urodzeniu i rozmiar 56 starczył na miesiąc, 62 też na miesiąc, w 68 pochodziła 2 miesiące i w 5 miesiącu chodziła już w 74 i w tym rozmiarze już dłużej chodziła
Z kolei koleżanki synek urodził się z wagą 3800, nie pamiętam już ile cm, i długo chodził w 56 - z 3 miesiące ponad, długo w 62 a z kolei z 68, 74 dość szybko wyrósł, miał jakiś skok wzrostowy i nagle doszedł do ubranek w rozmiarze 80 - dlatego też nie ma reguły jak będzie ...
Jeśli czop jest z krwią to możesz się spodziewać porodu myślę że ciągu max 3 dni, a tak naprawdę stawiałabym nawet na jutrzejszy dzień, skoro jeszcze teraz skurczy nie ma ..
Novia - ciężko powiedzieć na jak długo starczy bo każde dziecko jest inne - moja miała 55 cm i 3350 g przy urodzeniu i rozmiar 56 starczył na miesiąc, 62 też na miesiąc, w 68 pochodziła 2 miesiące i w 5 miesiącu chodziła już w 74 i w tym rozmiarze już dłużej chodziła
Z kolei koleżanki synek urodził się z wagą 3800, nie pamiętam już ile cm, i długo chodził w 56 - z 3 miesiące ponad, długo w 62 a z kolei z 68, 74 dość szybko wyrósł, miał jakiś skok wzrostowy i nagle doszedł do ubranek w rozmiarze 80 - dlatego też nie ma reguły jak będzie ...
Witam z tej strony mąż Sylwii
Nie wiem jak wrzucić zdjęcia na forum więc wklejam dwa linki do zdjęć
http://tinypic.com/view.php?pic=wk4gi&s=6
http://tinypic.com/view.php?pic=ir0v43&s=6
Pozdrawiam
Nie wiem jak wrzucić zdjęcia na forum więc wklejam dwa linki do zdjęć
http://tinypic.com/view.php?pic=wk4gi&s=6
http://tinypic.com/view.php?pic=ir0v43&s=6
Pozdrawiam
Masia,
ja też reklamuję sofę z agata eble,
i nie zazdroszczę bo są niestety beszczelni i czeka się strasznie długo - a później i taka sama o wszystko mussz się dopraszać,
wczoraj juz mnie tak wku..... że zrobiłam mega aferę - teraz tylko kierownik ze mną rozmawia - reszta się boi,
więc trzymaj ich tam krótko bo nie ma co być za miłym :)
ja też reklamuję sofę z agata eble,
i nie zazdroszczę bo są niestety beszczelni i czeka się strasznie długo - a później i taka sama o wszystko mussz się dopraszać,
wczoraj juz mnie tak wku..... że zrobiłam mega aferę - teraz tylko kierownik ze mną rozmawia - reszta się boi,
więc trzymaj ich tam krótko bo nie ma co być za miłym :)
Michal, Sylwia - ogromne gratulacje! Postawnego macie chlopaczka! Duzo zdrowka dla Maciusia:))
Gratulacje dla wszystkich swiezo rozpakowanych Mam:) Niedlugo "posypie sie" reszta i juz w ogole tematy sie zmienia od porodowych do noworodkowych;)
Ja ubieram mojego w bodziaki 56, mimo ze urodzil sie 60 cm dlugosci. Ale on glownie nozki ma takie dlugie, no i szeroki jest dosc w klacie - maly facecik;) Nie moge na Niego narzekac - spi, je i zapelnia pieluchy regularnie, moze jest tylko zbyt zarloczny i co chwile zaleczam pogryzione sutki;(
Gratulacje dla wszystkich swiezo rozpakowanych Mam:) Niedlugo "posypie sie" reszta i juz w ogole tematy sie zmienia od porodowych do noworodkowych;)
Ja ubieram mojego w bodziaki 56, mimo ze urodzil sie 60 cm dlugosci. Ale on glownie nozki ma takie dlugie, no i szeroki jest dosc w klacie - maly facecik;) Nie moge na Niego narzekac - spi, je i zapelnia pieluchy regularnie, moze jest tylko zbyt zarloczny i co chwile zaleczam pogryzione sutki;(
Masia - ale z krwią czy bez?
Bo bez to i mi dwa tygodnie temu zaczął wychodzić i to wiem, że to żaden objaw nie jest. Gdyby nie fakt że akurat w takcie badania to bym nawet swojej lekarce o tym nie mówiła.
Ale z krwią to jednak najczęściej zwiastuje szybki poród:
http://www.dobramama.pl/pokaz/185504/czop_z_krwia
Bo bez to i mi dwa tygodnie temu zaczął wychodzić i to wiem, że to żaden objaw nie jest. Gdyby nie fakt że akurat w takcie badania to bym nawet swojej lekarce o tym nie mówiła.
Ale z krwią to jednak najczęściej zwiastuje szybki poród:
http://www.dobramama.pl/pokaz/185504/czop_z_krwia
Sylwia , moje Gratulacje :))))
ja mam już do odbioru mój leżaczek Tiny Love, może moje Kochanie się zlituje i dziś po niego podjedziemy ;]
a ta książeczka czarno biała jest super Kuba się bacznie przypatruje obrazkom i myślę że już zaczyna mnie widzieć :)
masaż i kosmetyczka umówiona, tak mnie bolą plecy że nie macie pojecia.
oooll, ja sobie właśnie dokupiłam do swinga lejek komfort ...sylikonowy, dodatkowo stymuluje pierś :)
nie chce nic mówić dziewczyny, ale ja już na same laktatory wydałam tysiąc złotych ;]
ja mam już do odbioru mój leżaczek Tiny Love, może moje Kochanie się zlituje i dziś po niego podjedziemy ;]
a ta książeczka czarno biała jest super Kuba się bacznie przypatruje obrazkom i myślę że już zaczyna mnie widzieć :)
masaż i kosmetyczka umówiona, tak mnie bolą plecy że nie macie pojecia.
oooll, ja sobie właśnie dokupiłam do swinga lejek komfort ...sylikonowy, dodatkowo stymuluje pierś :)
nie chce nic mówić dziewczyny, ale ja już na same laktatory wydałam tysiąc złotych ;]
martuchowata ale bzdury opowiadasz o tym czopie!!! ehhh aż się uśmiechnęłam pod nosem...
kochana z krwią odchodzi przy mega bólach!! zapytaj którejkolwiek kobiety która już rodziła i uwierz mi że nie przechodzi!
no i odejście czopa to już połowa akcji porodowej tam już jest conajmniej 4cm rozwarcia i kompletny brak szyjki!! Hellouuuuu
kochana z krwią odchodzi przy mega bólach!! zapytaj którejkolwiek kobiety która już rodziła i uwierz mi że nie przechodzi!
no i odejście czopa to już połowa akcji porodowej tam już jest conajmniej 4cm rozwarcia i kompletny brak szyjki!! Hellouuuuu
Bożenka nie zgodzę sie z Tobą :
Odejście czopu śluzowego może nastąpić miesiąc, tydzień albo nawet kilka godzin przed porodem. Nie zawsze dzieje się to za jednym razem, czop śluzowy może wypadać stopniowo przez kilka dni. I różnie kobietom odchodzą czopy mogą być i krwiste. Tak nam mówiła położna w szkole rodzenia.
Odejście czopu śluzowego może nastąpić miesiąc, tydzień albo nawet kilka godzin przed porodem. Nie zawsze dzieje się to za jednym razem, czop śluzowy może wypadać stopniowo przez kilka dni. I różnie kobietom odchodzą czopy mogą być i krwiste. Tak nam mówiła położna w szkole rodzenia.
Dziewczyny a ja tak z innej beczki- pytanko do dziewczyn które już rodziły.
Wiem że większość rodziła razem z partnerem, ale jestem ciekawa czy np na następny dzień wasi panowie przynieśli wam lub maluchom jakiś prezent taki od siebie?? Np kwiaty, maskotki czy coś innego?? Ja tam nie wymagam od swojego by coś kupował ale jestem po prostu ciekawa jak wasi panowie?? No i czy od razu zrobili pępkowe dla kumpli o ile wogóle robili??
Stokrotka nr zapisany :)
Wiem że większość rodziła razem z partnerem, ale jestem ciekawa czy np na następny dzień wasi panowie przynieśli wam lub maluchom jakiś prezent taki od siebie?? Np kwiaty, maskotki czy coś innego?? Ja tam nie wymagam od swojego by coś kupował ale jestem po prostu ciekawa jak wasi panowie?? No i czy od razu zrobili pępkowe dla kumpli o ile wogóle robili??
Stokrotka nr zapisany :)
a tam czopy, wody i inne skurcze...ja to mam objaw zbliżającego się porodu!!! :P:P:P:P Przed chwilą poryczałam się, bo jakaś starsza kobitka mówi do Kuby Błaszczykowskiego: "Wygrajcie Chłopaki, jesteśmy z Wami całym sercem"...i tak mnie to wzruszyło, że siedzę i ryczę...jestem jednym wielkim ryczącym hormonem :)
hehehe pq dobre :)
lece do przedszkola po Pawla i do banku wplacic kase... mam wrazenie jakby mi sie wody troszke saczyly ale reki sobie uciac za to nie dam, macie jakies sprawdzone sposoby jak to sprawdzic? nie mam tych papierkow lakmusowych ani tego testu na sprawdzenie bo nigdzie go nie dostalam.
lece do przedszkola po Pawla i do banku wplacic kase... mam wrazenie jakby mi sie wody troszke saczyly ale reki sobie uciac za to nie dam, macie jakies sprawdzone sposoby jak to sprawdzic? nie mam tych papierkow lakmusowych ani tego testu na sprawdzenie bo nigdzie go nie dostalam.
Uaktualniam Sylwięagnieszkę, maluch cudny!
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC
Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Kliniczna, SN
09.06 (07.06) - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN
12.06 (01.06)- kobritta- córka Zosia, 3500, 56cm, 15.45 Kliniczna SN
15.06 (18.06) - sylwiaagnieszka - Synek Maciej,3620 g, 55 cm wojewódzki (cc)
2 w 1
Czerwcowe:
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC
Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC
Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Kliniczna, SN
09.06 (07.06) - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN
12.06 (01.06)- kobritta- córka Zosia, 3500, 56cm, 15.45 Kliniczna SN
15.06 (18.06) - sylwiaagnieszka - Synek Maciej,3620 g, 55 cm wojewódzki (cc)
2 w 1
Czerwcowe:
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa
Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo
PG - trzymamm kciuki, cudna jesteś. A ja myślałam że mi szaleją hormony, a pewnie i tak się jeszcze rozkręcę :)
Co do pępkowego to mój mąż zaczyna już sobie zacierać rączki wrrr myślałam że dostanie kapciem po głowie :). Mnie to wkurza, ja będę rodzić, cierpieć,a ten świętować z kolegami na drugi dzień, no sorki.
Co do pępkowego to mój mąż zaczyna już sobie zacierać rączki wrrr myślałam że dostanie kapciem po głowie :). Mnie to wkurza, ja będę rodzić, cierpieć,a ten świętować z kolegami na drugi dzień, no sorki.
poprzednio dostałam 41 róż z racji że było 41 tygodni ciąży i bon do spa...Elizka nic nie dostała :)
Ale na jej pierwsze urodziny już tylko 12 róż - z racji 12 miesięcy z małą - a te 12 miesięcy były 100 razy trudniejsze niż ciąża, śmiałam się że za to to mi się należałaby róża za każdy dzień, a nie jedna za każdy miesiąc :P
Ale na jej pierwsze urodziny już tylko 12 róż - z racji 12 miesięcy z małą - a te 12 miesięcy były 100 razy trudniejsze niż ciąża, śmiałam się że za to to mi się należałaby róża za każdy dzień, a nie jedna za każdy miesiąc :P
Ja dostałam od swojego męża wczoraj w domku złote kolczyki i pierścionek no i oczywiście bukiet kwiatów. Przy Basi również pierścionek i kwiaty.
Przedstawiam naszą Zosię:

Uploaded with ImageShack.us
Przedstawiam naszą Zosię:

Uploaded with ImageShack.us
Jaka słodziutka!!! Kurde, ale wysyp :)! Jeszcze raz gratuluje :)
Ja nie wiem czy coś dostanę od chłopaka, ale pępkowe już ma rozplanowane chyba od kilku miesięcy, ja mu mówię żeby się wybawił na zapas bo ja 9 miesięcy w domku i teraz on będzie wieczorami w weekendy z dzieckiem a ja będę szaleć z koleżankami :D
Ja nie wiem czy coś dostanę od chłopaka, ale pępkowe już ma rozplanowane chyba od kilku miesięcy, ja mu mówię żeby się wybawił na zapas bo ja 9 miesięcy w domku i teraz on będzie wieczorami w weekendy z dzieckiem a ja będę szaleć z koleżankami :D
kobritta Zosia przesliczna!
Mi też czop nie odszedł-albo nie zauważyłam chociaz nie wim czy to mozliwe:)
Nulka szczepienia masakra! Płakałam razem z Aurelią-całe szczescie ze był z nami mąz! ale mówią,ze tylko pierwsze jest takie straszne dla mamy, ze pózniej jest juz łatwiej. My na razie wzielismy obowiązkowe na nfz+ pneumokoki za 2 tyg, ale teraz zastanawiam sie czy nie przejsc na system 5w1. Generalnie mała dobrze zniosła, bo nie miała ani temperatury, ani zadnych innych objawów poszczepiennych no moze była troche bardziej senna i mniej jadłą, ale to tylko w dzień szczepienia,a na drugi dzień było juz normalnie.
Mi też czop nie odszedł-albo nie zauważyłam chociaz nie wim czy to mozliwe:)
Nulka szczepienia masakra! Płakałam razem z Aurelią-całe szczescie ze był z nami mąz! ale mówią,ze tylko pierwsze jest takie straszne dla mamy, ze pózniej jest juz łatwiej. My na razie wzielismy obowiązkowe na nfz+ pneumokoki za 2 tyg, ale teraz zastanawiam sie czy nie przejsc na system 5w1. Generalnie mała dobrze zniosła, bo nie miała ani temperatury, ani zadnych innych objawów poszczepiennych no moze była troche bardziej senna i mniej jadłą, ale to tylko w dzień szczepienia,a na drugi dzień było juz normalnie.
Mój mąż pewnie będzie świętował pępkowe z kolegami. Niech się wyszaleje i cieszy z syna jak już przyjdzie na świat :)
A ja podobno mam dostać starym zwyczajem brylant za syna ale mam wybrać w jakiej postaci, pierścionek, kolczyki czy wisiorek.
Ja i tak nie chcę bo będę się bała to nosić. Zaręczynowy też co chwilę sprawdzam czy mam na palcu bo się boję, że zgubię.
Własnie piję sok warzywny i z każdym łykiem się męczę, no ale takie zalecenie ginki.
A ja podobno mam dostać starym zwyczajem brylant za syna ale mam wybrać w jakiej postaci, pierścionek, kolczyki czy wisiorek.
Ja i tak nie chcę bo będę się bała to nosić. Zaręczynowy też co chwilę sprawdzam czy mam na palcu bo się boję, że zgubię.
Własnie piję sok warzywny i z każdym łykiem się męczę, no ale takie zalecenie ginki.
kobritta, Zosia genialna, ciekawe czy się na blondynkę przerobi za jakiś czas :)
co do pępkowego, to jak kazałam mężowi kupić wódkę jak byliśmy osostnio w markecie żeby miał na pępkowe to się mnie zapytał a kiedy nby by miało być to pępkowe, więc mówię, że jak jak będę z Młodą w szpitalu, na co on się oburzył, że nie będzie przecież pił jak ja będę w szpitalu,.... więc chyba nie będzie pępkowego... swoją drogą to dziwne, że ja go namawiam do picia :)
a co do prezentów to było coś mówione o obrączce z białego złota na drugą rękę, ale nie wiem czy nie skończy się na tatuażu z datą urodzin Anki i datą naszego śłubu :)
co do pępkowego, to jak kazałam mężowi kupić wódkę jak byliśmy osostnio w markecie żeby miał na pępkowe to się mnie zapytał a kiedy nby by miało być to pępkowe, więc mówię, że jak jak będę z Młodą w szpitalu, na co on się oburzył, że nie będzie przecież pił jak ja będę w szpitalu,.... więc chyba nie będzie pępkowego... swoją drogą to dziwne, że ja go namawiam do picia :)
a co do prezentów to było coś mówione o obrączce z białego złota na drugą rękę, ale nie wiem czy nie skończy się na tatuażu z datą urodzin Anki i datą naszego śłubu :)
tatuaż tez fajna sprawa, sama zbieram się w sobie żeby sobie jakiś zrobić, ale jestem boidudkiem więc to może nie dojść do skutku ;)
Narazie to sama sobie zamówiłam prezent na urodziny Tolka, branzoletkę sznurkową z zawieszką w kształcie chłopczyka http://www.mollie.pl/
Narazie to sama sobie zamówiłam prezent na urodziny Tolka, branzoletkę sznurkową z zawieszką w kształcie chłopczyka http://www.mollie.pl/
ale się rozpisałyście :-)
ja mam obiecany tatuaż z datami urodzin dzieci ale nie wiem dokładnie kiedy będę go chciała
Mały nic nie dostał oprócz dozgonnej miłości tatusia i to że jednak był przy porodzie bo na początku nie chciał
Ja pazurków bardzo długo nie mogłam obciąć a do tego oboje mają twarde i ostre paznokcie-jak ja więc łapki długo były u Gabi a Julek też nadal nosi ale nie zawsze
ja mam obiecany tatuaż z datami urodzin dzieci ale nie wiem dokładnie kiedy będę go chciała
Mały nic nie dostał oprócz dozgonnej miłości tatusia i to że jednak był przy porodzie bo na początku nie chciał
Ja pazurków bardzo długo nie mogłam obciąć a do tego oboje mają twarde i ostre paznokcie-jak ja więc łapki długo były u Gabi a Julek też nadal nosi ale nie zawsze
hej,
wszystkim nowym mamusiom gratuluje a tym co w dwupaku zazdroszcze brzucha :-)
my jestesmy po wizycie u pediatry - Mloda zdrowa jak rydz, znowu 200gram do przodu wiec juz jestesmy ponad waga urodzeniowa.
Pytalam pediatre o szczepionki i wybieramy 5w1.
Po urodzeniu Marty maz kwiatow mi nie przyniosl, zreszta na kliniczna wejsc moglby tylko ze sztucznymi, bizuteri tez nie dostalam i cale szczescie bo i tak nie nosze a najwiekszy prezent jaki moglam otrzymac to byla obecnosc meza przy Malej i przy mnie codziennie od 8 do 21 lub dluzej az go pielegniary nie wyrzucily, opieka nad Marta kiedy ja obolala ledwo sie ruszalam tak ze wspollokatorki mi zazdroscily jakiego mam fajnego meza, przynoszenie smakolykow bo tego co dawali w szpitalu jesc sie nie dalo, sciskanie mnie co chwile i mowienie jaki jest ze mnie dumny, jak mnie kocha itd co w chwili dolka, spadku hormonow, nawalu cyckowego i baby blusa bylo mi strasznie potrzebne. Zadne materialne gifty nie byly tak wazne jak wlasnie ta obecnosc, pomoc, troska.
Jak Marta miala tydzien i bylismy juz w domu to dostala od taty pomaranczowego osiolka na ktorego codziennie zauroczona sie gapi :-)
Pepkowego nie bylo i nie ma nawet w planach mimo ze mezowi proponowalam zeby wyszedl i z kolegami poswietowal. Nie, on woli byc z nami, przewijac, nosic, kapac itd.
wszystkim nowym mamusiom gratuluje a tym co w dwupaku zazdroszcze brzucha :-)
my jestesmy po wizycie u pediatry - Mloda zdrowa jak rydz, znowu 200gram do przodu wiec juz jestesmy ponad waga urodzeniowa.
Pytalam pediatre o szczepionki i wybieramy 5w1.
Po urodzeniu Marty maz kwiatow mi nie przyniosl, zreszta na kliniczna wejsc moglby tylko ze sztucznymi, bizuteri tez nie dostalam i cale szczescie bo i tak nie nosze a najwiekszy prezent jaki moglam otrzymac to byla obecnosc meza przy Malej i przy mnie codziennie od 8 do 21 lub dluzej az go pielegniary nie wyrzucily, opieka nad Marta kiedy ja obolala ledwo sie ruszalam tak ze wspollokatorki mi zazdroscily jakiego mam fajnego meza, przynoszenie smakolykow bo tego co dawali w szpitalu jesc sie nie dalo, sciskanie mnie co chwile i mowienie jaki jest ze mnie dumny, jak mnie kocha itd co w chwili dolka, spadku hormonow, nawalu cyckowego i baby blusa bylo mi strasznie potrzebne. Zadne materialne gifty nie byly tak wazne jak wlasnie ta obecnosc, pomoc, troska.
Jak Marta miala tydzien i bylismy juz w domu to dostala od taty pomaranczowego osiolka na ktorego codziennie zauroczona sie gapi :-)
Pepkowego nie bylo i nie ma nawet w planach mimo ze mezowi proponowalam zeby wyszedl i z kolegami poswietowal. Nie, on woli byc z nami, przewijac, nosic, kapac itd.
makuszka w pełni się zgadzam z tobą
Dla mnie najważniejsza była jego obecność podczas porodu i później każdego dnia z szpitalu no i oczywiście później w domku :-)
Pępkowe zrobił sobie z moimi rodzicami więc z tego bardzo się cieszyłam :-) a jak powiedziałam że może chciał by sobie odpocząć ze my sobie radę damy to myślałam że mnie "zje" :-)
Teraz jak gdzieś chce pojechać a on zostaje w domu (narazie raz się to zdarzyło)to muszę mu chociaż Gabrysie zostawić ale gdybym mogła cycki odkręcić to małego też by mi kazał zostawić :-)
kochany jest
Dla mnie najważniejsza była jego obecność podczas porodu i później każdego dnia z szpitalu no i oczywiście później w domku :-)
Pępkowe zrobił sobie z moimi rodzicami więc z tego bardzo się cieszyłam :-) a jak powiedziałam że może chciał by sobie odpocząć ze my sobie radę damy to myślałam że mnie "zje" :-)
Teraz jak gdzieś chce pojechać a on zostaje w domu (narazie raz się to zdarzyło)to muszę mu chociaż Gabrysie zostawić ale gdybym mogła cycki odkręcić to małego też by mi kazał zostawić :-)
kochany jest
Pq, normalnie mocno Cie przytulam za tego Błaszczykowskiego ;)
Makuszka, az sie poryczałam - tak to pięknie napisałaś i jednoczeście częściowo z ust wyjęłaś :) ja tez nic nie dostalam... chociaz mój mąż coś chciał... ale ja bizu oprócz obrączki nie nosze.... a na inne 'bzdety' szkoda kasy...
Za to podobno na urodziny cos szykuje, wiec zobaczymy :)
Azura, ładnie szalejesz z tymi laktatorami ;)
Kobritta, wy wszystkie 3 jestescie do siebie mega podobne :))
Akamara, a to nie jest tak, ze od razu trzeba powiedzieć ze chce sie konkretnie te szczepionki ? czy to mozna najpierw na fundusz a potem dopłacic ?
Makuszka, az sie poryczałam - tak to pięknie napisałaś i jednoczeście częściowo z ust wyjęłaś :) ja tez nic nie dostalam... chociaz mój mąż coś chciał... ale ja bizu oprócz obrączki nie nosze.... a na inne 'bzdety' szkoda kasy...
Za to podobno na urodziny cos szykuje, wiec zobaczymy :)
Azura, ładnie szalejesz z tymi laktatorami ;)
Kobritta, wy wszystkie 3 jestescie do siebie mega podobne :))
Akamara, a to nie jest tak, ze od razu trzeba powiedzieć ze chce sie konkretnie te szczepionki ? czy to mozna najpierw na fundusz a potem dopłacic ?
Madziuska przede wszystkim to cierpliwości trzeba przy zbyt płytkim ssaniu maluszka...! ja to z Martysią przerabiałam, teraz Mryś też ma problem z tym, ale wychodzimy już na prostą, już się zdążyłam zagoić; ja coś mam z jednym cyckiem chyba nie tak, bo znowu z prawej strony jest trudniej złapać. Mi położna pokazywała w szpitalu, że trzeba pogilgać dzidziusia obok ust, tak, żeby się rozdziawił porządnie i nakierować na pierś, tak go 'nadziać' ;) (tak trzymając jest wygodnie: http://bi.gazeta.pl/im/9/4757/m4757539.jpg ) a jak usteczka zjeżdżają, to delikatnie zabrać pierś (włożyć palec, żeby bezboleśnie odessać maluszka) i znów nakierować; jeszcze pomocna jest taka pozycja: http://bi.gazeta.pl/im/2/4757/m4757542.jpg ('spod pachy' :) ) bo z drugiej strony dzidziuś ssie i ta zmasakrowana może trochę odpocząć :]
a powiedzcie mi dziewczyny - kiedy z mózgu schodzi opuchlizna? ;) ja to normalnie jak najarana chodzę - taka jestem szczęśliwa! tak patrzę na te swoje dzieci, Męża i rozpływam się z radości :D
a powiedzcie mi dziewczyny - kiedy z mózgu schodzi opuchlizna? ;) ja to normalnie jak najarana chodzę - taka jestem szczęśliwa! tak patrzę na te swoje dzieci, Męża i rozpływam się z radości :D
to inaczej, czop mi odchodził od miesiąca i zejść nie mógł. Nie był on jednak krwawy, a jedynie śluz w formie "gluta":-)
w godzinie "zero" zszedł właściwy czop w zasadzie najpierw zaczęła kapać krew, a przy badaniu gin wyciągnęła całą rękę krwawego czopa!
Mi się zrobiło słabo jak to zobaczyłam boo w pierwszej ciąży aż do bóli partych nic ze mnie niewyszło:P
w godzinie "zero" zszedł właściwy czop w zasadzie najpierw zaczęła kapać krew, a przy badaniu gin wyciągnęła całą rękę krwawego czopa!
Mi się zrobiło słabo jak to zobaczyłam boo w pierwszej ciąży aż do bóli partych nic ze mnie niewyszło:P
Cześć dziewczyny!
Melduję się w nowym - jeszcze żyjemy, choć jakaś jestem chyba niezorganizowana, bo nie mogę znaleźć zbyt dużo czasu dla siebie. Mała rozwija się super, tylko ja nie nadążam z produkcją ;(((( Puki co radzimy sobie bez odżywek, ale nie wiem jak długo. A tak poza tym to od czasu mojego pobytu w szpitalu zamieszkała z nami Teściowa, więc same rozumiecie........Ale ponoć każda burza kiedyś mija.
Powodzenia z Maluszkami!!!!!!!!!
Melduję się w nowym - jeszcze żyjemy, choć jakaś jestem chyba niezorganizowana, bo nie mogę znaleźć zbyt dużo czasu dla siebie. Mała rozwija się super, tylko ja nie nadążam z produkcją ;(((( Puki co radzimy sobie bez odżywek, ale nie wiem jak długo. A tak poza tym to od czasu mojego pobytu w szpitalu zamieszkała z nami Teściowa, więc same rozumiecie........Ale ponoć każda burza kiedyś mija.
Powodzenia z Maluszkami!!!!!!!!!
Cześc dziewczyny
Ja zaczynam obiawiać się porodu - będę rodzić 1 raz i totalnie nie mam o tym pojęcia co mnie czeka... Nie chodziliśmy do szkoły rodzenia bo musiałam leżeć a mąż ciągle w pracy a filmiki nie oddają chyba tego co i tak czeka... Nawet nie mam pojęcia jak wygląda skurcz. Cały czas sobie powtarzam że jestem silna i dam radę ale obawy są żeby nie wrzeszczeć w niebo głosy i nie panikować...Jedne życzliwe koleżanki mówią że to ból nie do wytrzymania - drugie że spoko dam radę nie było tak źle... Jakie są wasze odczucia bo ja mam stracha jak nic - mam tylko nadzieje że szybko pójdzie...
Ja zaczynam obiawiać się porodu - będę rodzić 1 raz i totalnie nie mam o tym pojęcia co mnie czeka... Nie chodziliśmy do szkoły rodzenia bo musiałam leżeć a mąż ciągle w pracy a filmiki nie oddają chyba tego co i tak czeka... Nawet nie mam pojęcia jak wygląda skurcz. Cały czas sobie powtarzam że jestem silna i dam radę ale obawy są żeby nie wrzeszczeć w niebo głosy i nie panikować...Jedne życzliwe koleżanki mówią że to ból nie do wytrzymania - drugie że spoko dam radę nie było tak źle... Jakie są wasze odczucia bo ja mam stracha jak nic - mam tylko nadzieje że szybko pójdzie...
monika, glowa do gory nie przejmuj sie. Ja tez tak mialam pod koniec pierwszej ciazy. A pozniej uswiadamialam sobie ze skoro tyle kobiet rodzi to czemu i ja nie mialabym dac rady :) Ja tez nie chodzilam do szkoly rodzenia i dzis jestem z tego zadowolona bo czesc znajomych ktore chodzily to twierdza ze nic przy porodzie sie nie przydaje... Teraz tez nie chodzilam, uwierz mi ze to przyjdzie samo. Bedziesz wiedziala jak oddychac, kiedy sa skurcze :) mi mowili ze to jest to samo jak bol przy okresie ale znacznie silniejszy. DASZ RADE!! :)
03.06.2012 na świat przyszła córcia Nela, szpital Zaspa,
Położna na sali porodowej super babeczka, podobnie te, które pracują już na oddziale, chętne do pomocy, interesują się dzidzią i mama, gdy dziecko za długo w nocy płącze to same przychodzą i sprawdzają co i jak, nie mogę złego słowa o nich powiedzieć, już jesteśmy w domu, chociaż pobyt w szpitalu się przedłużył, bo mała tuż na wyjściu miała podwyższone CRP i dostała antybiotyk, ale na szczęście nic poważnego.
Powodzenia dla pozostałych nierozpakowanych
PS: warto słuchać położnej w trakcie porodu, myślę że to ułatwia całą sprawę, chociaż i tak bolało niemiłosiernie-na szczęście już mam to za sobą
Położna na sali porodowej super babeczka, podobnie te, które pracują już na oddziale, chętne do pomocy, interesują się dzidzią i mama, gdy dziecko za długo w nocy płącze to same przychodzą i sprawdzają co i jak, nie mogę złego słowa o nich powiedzieć, już jesteśmy w domu, chociaż pobyt w szpitalu się przedłużył, bo mała tuż na wyjściu miała podwyższone CRP i dostała antybiotyk, ale na szczęście nic poważnego.
Powodzenia dla pozostałych nierozpakowanych
PS: warto słuchać położnej w trakcie porodu, myślę że to ułatwia całą sprawę, chociaż i tak bolało niemiłosiernie-na szczęście już mam to za sobą