Widok
hehe słodziutkie:)
dziewczyny znowu mam pytanko:)
zastanawiałam sie jak to będzie z ta torba do szpitala,bo póki co nie mam zadnej na kółkach(i tak nie bardzo mam ochote kupowac),a troszke bedzie jednak wazyła jak ja załaduję i co tak dźwigała będę po porodzie-bo na salę poporodową mąż nie ma wstepu(Zaspa) ? no i jeszcze jedna sprawa mnie ciekawi-czy z tej sali gdzie lezymy 2 godziny(na obserwacji poporodowej)wyjeżdżamy na jakimś wózku czy sobie idziemy już same-oczywiscie po porodzie naturalnym...???
dziewczyny znowu mam pytanko:)
zastanawiałam sie jak to będzie z ta torba do szpitala,bo póki co nie mam zadnej na kółkach(i tak nie bardzo mam ochote kupowac),a troszke bedzie jednak wazyła jak ja załaduję i co tak dźwigała będę po porodzie-bo na salę poporodową mąż nie ma wstepu(Zaspa) ? no i jeszcze jedna sprawa mnie ciekawi-czy z tej sali gdzie lezymy 2 godziny(na obserwacji poporodowej)wyjeżdżamy na jakimś wózku czy sobie idziemy już same-oczywiscie po porodzie naturalnym...???
no i chyba jedno z ostatnich pytan -jak wasze brzuszki?ja mam wiekszosc ciuchów dopasowanych niestety nawet ciazowe sa obcisłe , widziałam brzuszek mojej znajomej po ciazy i co tu ukrywać nie wygladał imponująco niestety jest juz 6 miesiacy po porodzie i nie poradziła soebie z tym..musi kupowac nowe ciuchy(bluzki)szerokie aby zakrywały te fałdki skóry...czy rzeczywiscie to taki problem?(wiem ze sa pasy i zamierzam nosic jakos po 6 tygodniach jak juz sie macica obkurczy...)
Na pewno masz jakieś ciuszki z wcześniejszego okresu ciąży - to na początek. A potem to już bardzo zależy. Ja na przykład nie całe dwa miesiące po porodzie ważę cztery kilo mniej niż przed ciążą. Jeśli będziesz karmiła piersią to może być bardzo podobnie.
A co do przemieszczenia się na salę położnic, to ja po wzięciu prysznica się przeszłam piechotką, a położna poniosła moją torbę. Wszystko zależy ile będziesz miała siły, ale na pewno nikt nie zostawi cię samej. ;-)
A co do przemieszczenia się na salę położnic, to ja po wzięciu prysznica się przeszłam piechotką, a położna poniosła moją torbę. Wszystko zależy ile będziesz miała siły, ale na pewno nikt nie zostawi cię samej. ;-)
Monia u mnie na klinicznej było tak samo jak pisała sysia
po zszyciu przełożyli mnie na łóżku 2 godzinki odleżałam i na tym samym łóżku przewieźli mnie na sale położnic a torba w nogach
co do ciuszków ja się spokojnie mieszcze w te sprzed ciąży no brzuszek mam troszkę ale ja zawsze miałam przuszek w sumie nawet jak by się zmniejszył
spokojnie jak ty dużo wcześniej ćwiczyłaś nie powinnaś mnieć problemu ze mna na sali była babka która po porodzie wyglądała jak by w żadnej ciąży nie była:)
ja bym też wam pokazała jeszcze mojego szkraba a które wklei mi fotke bym przesłałą:)
po zszyciu przełożyli mnie na łóżku 2 godzinki odleżałam i na tym samym łóżku przewieźli mnie na sale położnic a torba w nogach
co do ciuszków ja się spokojnie mieszcze w te sprzed ciąży no brzuszek mam troszkę ale ja zawsze miałam przuszek w sumie nawet jak by się zmniejszył
spokojnie jak ty dużo wcześniej ćwiczyłaś nie powinnaś mnieć problemu ze mna na sali była babka która po porodzie wyglądała jak by w żadnej ciąży nie była:)
ja bym też wam pokazała jeszcze mojego szkraba a które wklei mi fotke bym przesłałą:)


