Widok
ciekawa jestem jak Basia poradziła sobie z Julką bez spacerku ;)
Nataszka już wykąpana i właśnie zasnęła, a ja zabieram się do odciągania mleka :)
jutro wybieram się do fryzjera, bo mam odrosty na pół głowy (nio tak prawie, ostatnio byłam przed porodem, w grudniu), więc już najwyższy czas na zrobienie porządku na głowie zwłaszcza, że święta się zbliżają no i moja siostra bierze ślub w wielkanocną niedzielę :)
Nataszka już wykąpana i właśnie zasnęła, a ja zabieram się do odciągania mleka :)
jutro wybieram się do fryzjera, bo mam odrosty na pół głowy (nio tak prawie, ostatnio byłam przed porodem, w grudniu), więc już najwyższy czas na zrobienie porządku na głowie zwłaszcza, że święta się zbliżają no i moja siostra bierze ślub w wielkanocną niedzielę :)
sama jestem ciekawa ile Nataszka waży, ale nie przewiduję wizyty w przechodni wcześniej niż 27 marca, bo wtedy mamy drugie szczepienie. Wydaje mi się, że przybiera prawidłowo na wadze, ulewa coraz rzadziej, praktycznie sporadycznie, zjada 120 ml mleka co 3-4 godziny, no i ręcę mnie już szybciej bolą gdy ją noszę - a to się zdarza tylko do odbicia, bo tak nie domaga się zbytnio noszenia na rękach, ale już mojego czy męża towarzystwa, tak :)
też tak myślę, ale to nieprawdopodobne, że już taki dwumiesięczny maluch wykazuje zainteresowanie :)))
mam kilka zdjęć z dzieciństwa. Jestem tam również z moją siostrą bliźniaczką :))) Ale podobieństwa córci do mamuni nie wychwyciłam :(
Najlepsze były te nalepki po piwie na słomiankach, nie??? :))))))))




mam kilka zdjęć z dzieciństwa. Jestem tam również z moją siostrą bliźniaczką :))) Ale podobieństwa córci do mamuni nie wychwyciłam :(
Najlepsze były te nalepki po piwie na słomiankach, nie??? :))))))))




monia
ja też podaję jedną dawkę z kroplomierza tej witaminy K, tak jak poleciła pediatra, ale pomyślałam, że skoro na ulotce jest napisane, że dawkowanie 2 razy dziennie, to że tak trzeba. Ale skoro podajemy tak samo, to się uspokoiłam :) Zresztą lekarz wie co mówi, więc nie powinnam sugerować się tylko i wyłącznie ulotką. Vigantol stosuję w małej dawce, bo 1 kropelkę z racji tego, że Nataszka ma małe ciemiączko. Dr Sieliwończyk zasugerował żeby w słoneczny dzień zrezygnować z podawania witaminki, ale póki co takich dni jest niewiele, a nawet wcale.
asiu
dziękuję za komplementy, jako że jestem mamą sprawiłaś mi tym wieeelką przyjemność :))) a tej małej zainteresowanej na pewno przekażę ;-)
rośnie mi w domu kinomanka pełną gębą :) Nataszka wpatruje się w telewizor z takim zainteresowaniem, że oczu nie może oderwać. No tak, tyle tam kolorów i odgłosów różnego kalibru :) Jeszcze trochę a będziemy toczyć batalie o pilota hehe...
k@juta
wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Pociechy ze swojego milusińskiego i spełnienia wymarzonych pragnień!
ja też podaję jedną dawkę z kroplomierza tej witaminy K, tak jak poleciła pediatra, ale pomyślałam, że skoro na ulotce jest napisane, że dawkowanie 2 razy dziennie, to że tak trzeba. Ale skoro podajemy tak samo, to się uspokoiłam :) Zresztą lekarz wie co mówi, więc nie powinnam sugerować się tylko i wyłącznie ulotką. Vigantol stosuję w małej dawce, bo 1 kropelkę z racji tego, że Nataszka ma małe ciemiączko. Dr Sieliwończyk zasugerował żeby w słoneczny dzień zrezygnować z podawania witaminki, ale póki co takich dni jest niewiele, a nawet wcale.
asiu
dziękuję za komplementy, jako że jestem mamą sprawiłaś mi tym wieeelką przyjemność :))) a tej małej zainteresowanej na pewno przekażę ;-)
rośnie mi w domu kinomanka pełną gębą :) Nataszka wpatruje się w telewizor z takim zainteresowaniem, że oczu nie może oderwać. No tak, tyle tam kolorów i odgłosów różnego kalibru :) Jeszcze trochę a będziemy toczyć batalie o pilota hehe...
k@juta
wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Pociechy ze swojego milusińskiego i spełnienia wymarzonych pragnień!
ja vitak podaje raz dziennie 1 miarke-tak kazała pediatra-w tarkcie karmienia piersia wsuwam w kacik ust:),a vigantol poki co 2 krople do konca marca a potem 1 kropelke i to wszytsko co przyjmujemy...no własnie ja miałam napisane ze vitak do 3 misiaca i nie wiedziałam czy do konca czy do konca drugiego;)
eliza licze na to ..bo szkoda mi jej,teraz spi na klinie na moich kolanach i wciaz sie meczy robi takie smutne miny przez sen:(
eliza licze na to ..bo szkoda mi jej,teraz spi na klinie na moich kolanach i wciaz sie meczy robi takie smutne miny przez sen:(
cieszę się na myśl, że będę jej warkoczyki plotła :))) Już nie mogę się doczekać!
Nataszka jeszcze śpi, świeże powietrze dobrze na nią działa :)
a co do psa, to jedno co mnie denerwuje, to wszędobylskie kłaki :( można sprzątać do upadłego, a i tak będą :) na szczęście udało nam się odzwyczaić Kluska od spania z nami w łóżku, bo jak widziałam sierść na ubrankach Smerfeci to mnie szlag trafiał. Teraz jest znacznie lepiej :)
Nataszka jeszcze śpi, świeże powietrze dobrze na nią działa :)
a co do psa, to jedno co mnie denerwuje, to wszędobylskie kłaki :( można sprzątać do upadłego, a i tak będą :) na szczęście udało nam się odzwyczaić Kluska od spania z nami w łóżku, bo jak widziałam sierść na ubrankach Smerfeci to mnie szlag trafiał. Teraz jest znacznie lepiej :)
moja Nataszka nie jest podobna jak na razie do nikogo :(
Fajny pomysł z tymi zdjęciami z dzieciństwa :))) Mam ze 2 zeskanowane, wrzucę je później, to same ocenicie podobieństwo. Chociaż część osób uważa, że pewne rysy Nataszka przejęła po tacie. Oczy ma na pewno moje i chyba usteczka, zawsze to coś :)))
Fajny pomysł z tymi zdjęciami z dzieciństwa :))) Mam ze 2 zeskanowane, wrzucę je później, to same ocenicie podobieństwo. Chociaż część osób uważa, że pewne rysy Nataszka przejęła po tacie. Oczy ma na pewno moje i chyba usteczka, zawsze to coś :)))

