Widok
Mamusie sierpniowo-wrześniowe 2012 3*
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
Roli - 17.09.
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
Roli - 17.09.
byłam wczoraj u gina, fasol duży (jest 10-ty tydzień, usg wykazuje 12-ty, i termin przesunął się na 7-go sierpnia), no ale gin mówi, że sugerujemy się datą wg OM, bo fasolki rosną falami, teraz rośnie szybko, a potem trochę zwolni, z resztą tak jak dzieci...
W ogóle śmieszna już jest ta fasolka, ruszała rączkami, zasłaniała oczy, giry po turecku skrzyżowane... no nie mogę.... mój umysł tego nigdy nie ogarnie ;) Gin mówi, ze jego umysł tez tego nie ogarnia pomimo 20 lat oglądania tego wszystkiego w pracy ;)
wszystko mi sie pozamykało, torbiela nie było widać, d*phastonu mam już nie brać :)
ale mam więcej pić i wiecej przebywać na świeżym powietrzu bo krew gęsta jak śmietana i niedotleniona :/ No tak.... niania chodzi z Madzią na spacery a ja kibluję na chacie przed kompem... nawet we krwi to widać ;)
łeb mnie boli, spać nie mogę, w nocy się kręcę, wiercę a zasnąć nie mogę
A własnie, mialam Wam pisac o bólach głowy. W I ciązy głowa bolała mnie non stop, dzień i noc, i gin poleciła brać magnez (oprócz tych witamin ciążowych). No i po 2-3 dniach brania magnezu ból głowy całkowicie ustąpił. Potem poleciłam to tez koleżance i też się od bólu głowy w ciązy w ten sposób uwolniła. Jak bedziecie kupowac magnez to zwróćcie uwagę na dawkowanie, bo czasami jest nawet po 2 tab. 3 razy dziennie, a czasami tylko 1 tab. dziennie, a ilość tabletek w opakowaniu i cena podobna. W Kauflandzie mają taki magnez to sie bierze 1 tab. 1 raz dziennie.
Też muszę sobie kupić.
W ogóle śmieszna już jest ta fasolka, ruszała rączkami, zasłaniała oczy, giry po turecku skrzyżowane... no nie mogę.... mój umysł tego nigdy nie ogarnie ;) Gin mówi, ze jego umysł tez tego nie ogarnia pomimo 20 lat oglądania tego wszystkiego w pracy ;)
wszystko mi sie pozamykało, torbiela nie było widać, d*phastonu mam już nie brać :)
ale mam więcej pić i wiecej przebywać na świeżym powietrzu bo krew gęsta jak śmietana i niedotleniona :/ No tak.... niania chodzi z Madzią na spacery a ja kibluję na chacie przed kompem... nawet we krwi to widać ;)
łeb mnie boli, spać nie mogę, w nocy się kręcę, wiercę a zasnąć nie mogę
A własnie, mialam Wam pisac o bólach głowy. W I ciązy głowa bolała mnie non stop, dzień i noc, i gin poleciła brać magnez (oprócz tych witamin ciążowych). No i po 2-3 dniach brania magnezu ból głowy całkowicie ustąpił. Potem poleciłam to tez koleżance i też się od bólu głowy w ciązy w ten sposób uwolniła. Jak bedziecie kupowac magnez to zwróćcie uwagę na dawkowanie, bo czasami jest nawet po 2 tab. 3 razy dziennie, a czasami tylko 1 tab. dziennie, a ilość tabletek w opakowaniu i cena podobna. W Kauflandzie mają taki magnez to sie bierze 1 tab. 1 raz dziennie.
Też muszę sobie kupić.
laskiii, ale ja zazdroszczę tych wizyt ;)
dobrze, że moja jutro i na pewno z usg :D haha
ale następna pewnie będzie za miesiąc i znając życie bez usg, pewnie później dopiero połówkowe ;)
póki co umieram z ciekawości kto mi tam w brzuchu siedzi, ale jeszcze z miesiąc pewnie poczekam, aż się dowiem, chyba, że Brzdąc nie zechce ujawnić co ma między nogami ;)
śniegu napadało ;( nie chcę!
miłego dnia życzę!
dobrze, że moja jutro i na pewno z usg :D haha
ale następna pewnie będzie za miesiąc i znając życie bez usg, pewnie później dopiero połówkowe ;)
póki co umieram z ciekawości kto mi tam w brzuchu siedzi, ale jeszcze z miesiąc pewnie poczekam, aż się dowiem, chyba, że Brzdąc nie zechce ujawnić co ma między nogami ;)
śniegu napadało ;( nie chcę!
miłego dnia życzę!
Hej, to ja też proszę o dopisanie do listy- termin na 15.08. Wczoraj byliśmy u gina, dzidzia ma ok. 7 cm, badał mi przezierność karkową- wyszło 1,25, czyli ok. Nasz dzidziuś akurat spał, więc nie mogliśmy popatrzeć jak fika koziołki, ale jak to określił lekarz "serce biło jak dzwon kaszubski":) Póki co pracuję, bo świetnie się czuję i nie chcę się kisić w domu.
Ja juz się czuje lepiej, mdłości chyba ustępują. Ale męczę się przy wchodzeniu po schodach...
Co do magnezu - hmm, ja mam go w normie, bo badałam niedawno. Ale może faktycznie potrzebuję więcej? U mnie problemem jest to, że piję mało wody.. I teraz się zmuszam..
Ja kolejną wizytę mam za 3 tygodnie :) Ale pewnie szybko minie..
Fajnie że dzidzie ładnie rosną :)
Aaa co do przesuwania terminu porodu na podstawie USG - ja się trzymam jednak wersji wg OM, bo w pierwszej ciąży termin wg OM miałam na 2 sierpnia, a wg USG od połowy ciąży na 26 lipca a nawet wcześniej. A urodziłam 4 sierpnia :)
Co do magnezu - hmm, ja mam go w normie, bo badałam niedawno. Ale może faktycznie potrzebuję więcej? U mnie problemem jest to, że piję mało wody.. I teraz się zmuszam..
Ja kolejną wizytę mam za 3 tygodnie :) Ale pewnie szybko minie..
Fajnie że dzidzie ładnie rosną :)
Aaa co do przesuwania terminu porodu na podstawie USG - ja się trzymam jednak wersji wg OM, bo w pierwszej ciąży termin wg OM miałam na 2 sierpnia, a wg USG od połowy ciąży na 26 lipca a nawet wcześniej. A urodziłam 4 sierpnia :)
ale Wam zazdroszczę, że widziałyście już swoje dzidziole;) ja mam pierwszą wizytę dopiero 7 lutego i czekam z niecierpliwością, oczywiście zestresowana czy oby wszystko będzie ok. Mnie też łeb boli, niedobrze mi, nawet kawa przestała mi smakować co w moim przypadku jest niepojęte:D ale strasznie się męczę, ciągle mi jest słabo, kręci mi się w głowie, w pierwszej ciąży omdlewałam, przewaznie w sklepach więc teraz ostrożnie wychodzę tylko po drobne zakupy:)
Bimka to maż super :-)
Ja idę dopiero 02 lutego i też nie mogę się doczekać, przede wszystkim żeby dowiedzieć się czy wszystko jest ok.
Ja się czuję tak fatalnie, że siędzę w domu, a wszystko, nawet najdrobniejsza czynność jest mega wyzwaniem, głowa też mnie boli, więc zaraz wezme sobie magnze, jeść prawie nic nie mogę, a piję tylko wodę i to tylko dlatego, że trzeba, na siłę. Do tego Zosia siedzi ze mna też w domu cały czas, bo opiekunka chora, moja mama też chora, więc nawet nie mam co z nią zrobić, mąż wraca wieczorem, więc nie powiem, trochę ciężko, i obawiam się, że tak jak w pierwszej ciąży szybko mi nie minie, no ale cóż musimy dać rade.
A narazie lekkiego dnia wam życzę :-)
Ja idę dopiero 02 lutego i też nie mogę się doczekać, przede wszystkim żeby dowiedzieć się czy wszystko jest ok.
Ja się czuję tak fatalnie, że siędzę w domu, a wszystko, nawet najdrobniejsza czynność jest mega wyzwaniem, głowa też mnie boli, więc zaraz wezme sobie magnze, jeść prawie nic nie mogę, a piję tylko wodę i to tylko dlatego, że trzeba, na siłę. Do tego Zosia siedzi ze mna też w domu cały czas, bo opiekunka chora, moja mama też chora, więc nawet nie mam co z nią zrobić, mąż wraca wieczorem, więc nie powiem, trochę ciężko, i obawiam się, że tak jak w pierwszej ciąży szybko mi nie minie, no ale cóż musimy dać rade.
A narazie lekkiego dnia wam życzę :-)
Ja juz sie czuje nawet dobrze tylko jakas slaba jestem. jak bylam dzis z mala na sankach to dlugo nie pociagnelam :) narazie wszystko tylko moj malzonek jutro wyjezdza na 4-6tyg wiec bedziemy same :(
na kolejne USG ide za 3 tyg ale wierze ze wszystko jest i bedzie dobrze. Glowa mnie nie boli wiec Wam bardzo wspoczuje. Narazie nie tyle a Wam juz brzuszki troche rosna?
na kolejne USG ide za 3 tyg ale wierze ze wszystko jest i bedzie dobrze. Glowa mnie nie boli wiec Wam bardzo wspoczuje. Narazie nie tyle a Wam juz brzuszki troche rosna?
kurka, jak też nic nie przytyłam, dla mnie super, ale ciążowo to nie wiem czy dobrze ;)
brzucha ciążowego też nie mam, bo mam swój bebzon haha ... chociaż wieczorami jest taki twardawy jakby był ciążowy, sama nie wiem ;)
laski, ale wczoraj miałam zgagę! kuuurde!
ja nie wiedziałam co to zgaga, w pierwszej ciąży trochę mnie męczyła, ale na sam koniec, a wczoraj miałam taką mega, że myślałam, że zwymiotuję :/.
muszę zakupić sobie rennie bo nie pociągnę długo ;)
brzucha ciążowego też nie mam, bo mam swój bebzon haha ... chociaż wieczorami jest taki twardawy jakby był ciążowy, sama nie wiem ;)
laski, ale wczoraj miałam zgagę! kuuurde!
ja nie wiedziałam co to zgaga, w pierwszej ciąży trochę mnie męczyła, ale na sam koniec, a wczoraj miałam taką mega, że myślałam, że zwymiotuję :/.
muszę zakupić sobie rennie bo nie pociągnę długo ;)
:) witajcie dziewczyny. Dosyc dawno sie nie odzywalam bo moj straszy synek niestey trafil na 3 dni do szpitala - cale szczesie, z ewsyztsko juz ok ale balismy sie mocno.
Co do maluszka w brzuszki - ma 5,17 cm, rosnie zdrowo a NT ma 1,3:) Wiec suuper. Mdlosci przeszly, brzuszek rosnie ale w sumie jest tak ok, zze czasem nawet zapominam, ze jestem w ciazy:):).
Termi pozostaj na 6 sierpnia. No i od poniedzialku siedze sobie na zwolnieniu 2 tygodniowym. Tak wiec luz blues:)
mocno pozdrawiamy
Co do maluszka w brzuszki - ma 5,17 cm, rosnie zdrowo a NT ma 1,3:) Wiec suuper. Mdlosci przeszly, brzuszek rosnie ale w sumie jest tak ok, zze czasem nawet zapominam, ze jestem w ciazy:):).
Termi pozostaj na 6 sierpnia. No i od poniedzialku siedze sobie na zwolnieniu 2 tygodniowym. Tak wiec luz blues:)
mocno pozdrawiamy
Hej Mamusie doświadczone i te przerażone też.
Ja na razie przerażona, bo dzidź, który siedzi w brzuszku to pierwszy. Rok temu jeden postanowił jednak bardzo wcześnie odlecieć do nieba, więc o tego teraz się stracham podwójnie;
Jestem właśnie po wizycie, malucho ma ponad 5 cm i radośnie kopał nóżkami. Mąż stał jak zaczarowany:)
Początek 12 tygodnia i wszystkie mdlości odchodzą w niepamięć:) Na razie chodzę do pracy i pewnie będę chciała jak najdłużej się da, żeby jakoś tak szybciej zleciało:)
Termin mam na 17 sierpnia więc proszę o dopisanie do listy:)
PS: Gin polecił mi zakup rajstop przeciwżylakowych, ale takich specjalistycznych, czy któraś z Was wie gdzie znaleźć sklep medyczny w Gdańsku z takimi artykułami?
Ja na razie przerażona, bo dzidź, który siedzi w brzuszku to pierwszy. Rok temu jeden postanowił jednak bardzo wcześnie odlecieć do nieba, więc o tego teraz się stracham podwójnie;
Jestem właśnie po wizycie, malucho ma ponad 5 cm i radośnie kopał nóżkami. Mąż stał jak zaczarowany:)
Początek 12 tygodnia i wszystkie mdlości odchodzą w niepamięć:) Na razie chodzę do pracy i pewnie będę chciała jak najdłużej się da, żeby jakoś tak szybciej zleciało:)
Termin mam na 17 sierpnia więc proszę o dopisanie do listy:)
PS: Gin polecił mi zakup rajstop przeciwżylakowych, ale takich specjalistycznych, czy któraś z Was wie gdzie znaleźć sklep medyczny w Gdańsku z takimi artykułami?
sklep medycnzy na peno jest w Gdanku kolo spzitala Wojewodzkiego. Drugi jest w okolicy szpitala dzieciecego na pOlankach. Poza tym bardzo borze zaopatrzona jest tez apteka w swissmed.
A mnie przeszly wszekie mdlosci, oznak negatywnych:) ciazowych tez juz w sumie nie mam wiec zaczela sie laba:). W pierszej ciazy mialam zatrucie ciazowe a teraz niestety chyba mam problemy z tarczyca.... ale licze, ze wszystko bedzie ok.
A poki co - korzystam z pieknej pogody i temp. -13:) Licze jednak, ze a zima szybko sie skonczy, bo nie lue sniegu i zimna:):)
A mnie przeszly wszekie mdlosci, oznak negatywnych:) ciazowych tez juz w sumie nie mam wiec zaczela sie laba:). W pierszej ciazy mialam zatrucie ciazowe a teraz niestety chyba mam problemy z tarczyca.... ale licze, ze wszystko bedzie ok.
A poki co - korzystam z pieknej pogody i temp. -13:) Licze jednak, ze a zima szybko sie skonczy, bo nie lue sniegu i zimna:):)
A wiedzie może, gdzie można kupić spadnie ciążowe, ale raczej rurki albo proste nogawki, bo byłam w H&M i Happy Mum a tam mają tylko takie z bardzo szerokimi nogawkami... Do kozaków nie bardzo. Ja siedzę w pracy i oczy mi się zamykają, w dodatku zimno w biurze, już 2 herbaty wypiłam i biegam co chwila siusiu;)
Cześć dziewczyny,
zapracowana jestem i nie mam siły do kompa w domu już siadać wieczorem żeby was poczytać.
Ale dzisiaj siedzę w domu, bo już tak paskudnie się rozchorowałam że idę do lekarza. O pracy się boję nawet myśleć, wróciłam w listopadzie a połowę czasu i tak mnie nie było bo mała chorowała w przedszkolu. Teraz od świąt zdrowa to mnie dopadło. A o ciąży jeszcze nawet nie powiedziałam.
Boję się bo mam bardzo silny kaszel, a od tego brzuch mocno boli. Wczoraj myślałam że już nie dam rady wrócić z pracy, ledwo się wlokłam, tak bolało.
W pierwszej ciąży też tak chorowałam, tylko później, 5-6 miesiąc. I było źle.
zapracowana jestem i nie mam siły do kompa w domu już siadać wieczorem żeby was poczytać.
Ale dzisiaj siedzę w domu, bo już tak paskudnie się rozchorowałam że idę do lekarza. O pracy się boję nawet myśleć, wróciłam w listopadzie a połowę czasu i tak mnie nie było bo mała chorowała w przedszkolu. Teraz od świąt zdrowa to mnie dopadło. A o ciąży jeszcze nawet nie powiedziałam.
Boję się bo mam bardzo silny kaszel, a od tego brzuch mocno boli. Wczoraj myślałam że już nie dam rady wrócić z pracy, ledwo się wlokłam, tak bolało.
W pierwszej ciąży też tak chorowałam, tylko później, 5-6 miesiąc. I było źle.
hej Kasita :)
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
Kasita - 17.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
Roli - 17.09.
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
Kasita - 17.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
Roli - 17.09.
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
Roli - 17.09.
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
Roli - 17.09.
Hey hey ;)
ale poogodaa ;). Zaraz ubieram rajstopy! haha i idę z Młodą na sanki!
My wczoraj po wizycie ... termin potwierdzony, na 4 sieprnia ;)
i wszystko gra super ;), wszystkie pomiary prawidłowo, przyzierność karkowa, kość nosowa na miejscu i o odpowiednich wymiarach, także uff ;)
d*peczka mała ma 6 cm od główki do d*pki ;).
i tak ślicznie, spokojnie sobie leżała/leżał? :D, że Pani doktor wszystko dokładnie mogła pomierzyć, a ja uwierzyłam dopiero, jak usłyszałam serducho, bo aż nie mogłam uwierzyć, że dziecko może tam tak spokojnie leżeć ;)
Lena znowu rodzeństwa nie zobaczyła, bo usg dopochwowe, kolejne będzie już przez brzuch, ale to dopiero koło 20 tygodnia, czyli 2 miesiące bez usg ;).
Nawet rozmawiałam z doktor, że kobiety w ciąży to chyba żyją od usg do usg, bo tylko wtedy mogą się upewnić, że wszystko okej i podejrzeć swoje Maleństwa ;)
mi się jakaś infekcja przyplątała :/, dostałam jakieś globulki dopochwowo i tabletki do łykania, mam nadzieję, że przejdzie ...
i nie pamiętam więcej grzechów ;)
miłego dnia dziewczyny!
ale poogodaa ;). Zaraz ubieram rajstopy! haha i idę z Młodą na sanki!
My wczoraj po wizycie ... termin potwierdzony, na 4 sieprnia ;)
i wszystko gra super ;), wszystkie pomiary prawidłowo, przyzierność karkowa, kość nosowa na miejscu i o odpowiednich wymiarach, także uff ;)
d*peczka mała ma 6 cm od główki do d*pki ;).
i tak ślicznie, spokojnie sobie leżała/leżał? :D, że Pani doktor wszystko dokładnie mogła pomierzyć, a ja uwierzyłam dopiero, jak usłyszałam serducho, bo aż nie mogłam uwierzyć, że dziecko może tam tak spokojnie leżeć ;)
Lena znowu rodzeństwa nie zobaczyła, bo usg dopochwowe, kolejne będzie już przez brzuch, ale to dopiero koło 20 tygodnia, czyli 2 miesiące bez usg ;).
Nawet rozmawiałam z doktor, że kobiety w ciąży to chyba żyją od usg do usg, bo tylko wtedy mogą się upewnić, że wszystko okej i podejrzeć swoje Maleństwa ;)
mi się jakaś infekcja przyplątała :/, dostałam jakieś globulki dopochwowo i tabletki do łykania, mam nadzieję, że przejdzie ...
i nie pamiętam więcej grzechów ;)
miłego dnia dziewczyny!
No właśnie te treginsy nie miały tego pasa na brzuch i się zastanawiałam czy będą wygodne, w poprzedniej ciąży miałam podobne i bardzo się u mnie sprawdziły bo były z miękkiego materiału i je lekko opuszczałam pod brzuszek więc nigdzie nie uciskały. Z kolei inne typowo ciążowe dżiny były dla mnie mało wygodne i było widać tą gumkę na brzuszku więc nie podobało mi się jak zakładałam do tego obcisłą bluzkę. Ale to pewnie kwestia gustu:)Jak będę w manhattanie to obadam dokładniej i dam Ci znać bo w sumie szkoda żebyś na darmo jechała:P ale jeszcze nie wiem kiedy uda mi się tam wybrać.
dziewczyny a czy z ciążowych były może krótkie spodenki jakieś? ewentualnie 3/4? alladynki jakieś??
albo spódnice, ale nie jeansowe??
jeansy mam z H&M i byłam z nich mega zadowolona, to nie rurki, ale były na dole proste więc spoko, całą ciąże praktycznie w nich przechodziłam więc raczej teraz dokupować nie będę, ale przydałoby się coś lżejszego na cieplejsze dni ;)
albo spódnice, ale nie jeansowe??
jeansy mam z H&M i byłam z nich mega zadowolona, to nie rurki, ale były na dole proste więc spoko, całą ciąże praktycznie w nich przechodziłam więc raczej teraz dokupować nie będę, ale przydałoby się coś lżejszego na cieplejsze dni ;)
Ja się już przestaję mieścić w normalne spodnie, a w ostatnich miesiącach schudłam 10 kg więc miałam luz. Ale to druga ciąża więc ponoć szybciej. Nic po mnie nie widać, bo mam duży kamuflaż, ale sama czuję.
W pierwszych tygodniach to raczej bardziej wzdyma niż faktycznie rośnie :) Choć to pewnie różnie bywa.
W pierwszych tygodniach to raczej bardziej wzdyma niż faktycznie rośnie :) Choć to pewnie różnie bywa.
a ja się złapałam na tym, że w nocy głaskałam swój ciążooowy brzuszek ;)
tak nigdy nie widzę, bo zapuściłam się i mam swojego tłuszczyku, ale w nocy leżałam na płasko i on taki malusi, twardy był ... ahh ;) cudne!
ja na lumpach nie widzę nigdy nic dla siebie, a Młodej zawsze coś upoluje, ile czaderskich kurtek, spodni i innych rzeczy jej kupiłam to głowa mała ;)
tak nigdy nie widzę, bo zapuściłam się i mam swojego tłuszczyku, ale w nocy leżałam na płasko i on taki malusi, twardy był ... ahh ;) cudne!
ja na lumpach nie widzę nigdy nic dla siebie, a Młodej zawsze coś upoluje, ile czaderskich kurtek, spodni i innych rzeczy jej kupiłam to głowa mała ;)
Witam gorąco w ten mroźny poranek :)
Ja we wtorek robiłam beta hcg i wyszedł 6 tydzień ,więc termin wychodzi mi na koniec września bodajże 24:)
Do lekarza idę we wtorek myślicie że mogę liczyć na jakieś usg już?
Mój syn ma zaraz 8 lat i szczerze mówiąc już nie pamiętam jakie badania kiedy w ciąży przypadają :(
No i na koniec pytanko czy wy też jesteście takie wymiotujące bo ja już czasem w pracy mam wrażenie że nie opanuje odruchu i zapaskudzę ladę z mięskiem (pracuje w mięsnym:));-/
Ja we wtorek robiłam beta hcg i wyszedł 6 tydzień ,więc termin wychodzi mi na koniec września bodajże 24:)
Do lekarza idę we wtorek myślicie że mogę liczyć na jakieś usg już?
Mój syn ma zaraz 8 lat i szczerze mówiąc już nie pamiętam jakie badania kiedy w ciąży przypadają :(
No i na koniec pytanko czy wy też jesteście takie wymiotujące bo ja już czasem w pracy mam wrażenie że nie opanuje odruchu i zapaskudzę ladę z mięskiem (pracuje w mięsnym:));-/
Cześć krasnal :)
W mięsnym? O ja bym w mięsnym nie dała rady, w ogóle w spożywczym, bo mnie takie różne jedzeniowe zapachy mdlą, ale jak nic nie czuję to jest ok, nie mam żadnych mdłości :)
Na wszystkie badania pokieruje Cię gin także spoko.
Na poczatku robi się:
- morfologię, mocz
- toksoplazmozę, cytomegalię, rubellę, cukier, grupę krwi i przeciwciała (może coś jeszcze ale nie pamiętam)
- cytologię (jak nie miałaś dawno)
Ja już wszystko miałam.
Myślę, że możesz już usg mieć, choć to pewnie zalezy czy prywatnie idziesz czy na NFZ, zalezy od lekarza. Ja miałam pierwsze usg jakos w 6 tygodniu (albo 5 tydzień któryś dzień) i do tej pory mialam już 4, ale ja chodzę prywatnie to nie oszczadzają na sprzęcie i wydrukach ;)
Bo na NFZ się trzymają zasady że podczas ciąży prawidłowo przebiegającej przysługują 3 czy 4 usg, ale to pewnie też zalezy od lekarza.
A zmarzłam, brrrr.... Normalnie pracuje w domu, ale wczoraj i dzisiaj byłam w firmie cały dzień a tam zimno jak na biegunie północnym, jest piecyk który nic nie daje chyba brrrr. Jeszcze na przystankach czekałam, zmarzłam, myslałam, że sie w domu ogrzeję a tu awaria kotłowni i nie grzeją i nie ma ciepłej wody!!! Ałaaaa!
W mięsnym? O ja bym w mięsnym nie dała rady, w ogóle w spożywczym, bo mnie takie różne jedzeniowe zapachy mdlą, ale jak nic nie czuję to jest ok, nie mam żadnych mdłości :)
Na wszystkie badania pokieruje Cię gin także spoko.
Na poczatku robi się:
- morfologię, mocz
- toksoplazmozę, cytomegalię, rubellę, cukier, grupę krwi i przeciwciała (może coś jeszcze ale nie pamiętam)
- cytologię (jak nie miałaś dawno)
Ja już wszystko miałam.
Myślę, że możesz już usg mieć, choć to pewnie zalezy czy prywatnie idziesz czy na NFZ, zalezy od lekarza. Ja miałam pierwsze usg jakos w 6 tygodniu (albo 5 tydzień któryś dzień) i do tej pory mialam już 4, ale ja chodzę prywatnie to nie oszczadzają na sprzęcie i wydrukach ;)
Bo na NFZ się trzymają zasady że podczas ciąży prawidłowo przebiegającej przysługują 3 czy 4 usg, ale to pewnie też zalezy od lekarza.
A zmarzłam, brrrr.... Normalnie pracuje w domu, ale wczoraj i dzisiaj byłam w firmie cały dzień a tam zimno jak na biegunie północnym, jest piecyk który nic nie daje chyba brrrr. Jeszcze na przystankach czekałam, zmarzłam, myslałam, że sie w domu ogrzeję a tu awaria kotłowni i nie grzeją i nie ma ciepłej wody!!! Ałaaaa!
te krasnal, nie możesz pracować w chłodni będąc w ciąży! Nie musisz też godzic się na pracę zmianową, w porach nocnych albo w delegacjach. Pracodawca powinien zapewnić Ci inne stanowisko pracy, albo zwolnić z obowiązku świadczenia pracy, ale zachowałabyś dotychczasowe wynagrodzenie. A jak nie bedzie chciał się zgodzić to powiedz lekarzowi, powinien dać L4. Na L4 z kodem B na ciążę masz 100% wynagrodzenia.
a jeszcze krasnal - nie możesz pracować dłużej niz 3 godziny w pozycji stojącej, pewnie stoisz w tym mięsnym, co?
pokaż im Wykaz prac szczególnie uciążliwych i szkodliwych dla zdrowia kobiet (DzU 127/02, poz.1092)
http://www.gdynia.pl/g2/dokumenty/jednostki/wykaz%20%20uciazliwych.pdf
pokaż im Wykaz prac szczególnie uciążliwych i szkodliwych dla zdrowia kobiet (DzU 127/02, poz.1092)
http://www.gdynia.pl/g2/dokumenty/jednostki/wykaz%20%20uciazliwych.pdf
o losie ja nawet nie mam kiedy usiąść w pracy przez te wszystkie godziny no chyba że na wc;) innego zajęcia napewno nie dostane bo to nie wykonalne juz teraz żal mi koleżanek które za mnie wszystkie targają ciężary :( i też robią to tylko z uprzejmości bo kierownik to niekoniecznie sie wysila;/ tylko nie wiem czy lekarz tak po prostu da mi L4 czy nie powie że robie z siebie swiętą krowe:(
wiesz co, jak mu opowiesz o tym co robisz w pracy i że kierownik olewa Twój stan to dla dobra ciąży powinien Ci L4 dać. W końcu to nie Twoje wymysły świętej krowy tylko Twoje prawo, a nawet Twoim obowiązkiem jest teraz o ciąże dbać. A obowiązkiem lekarza jest dbać o Ciebie. Także ja bym sie wcale nie patyczkowała tylko od razu poprosiła o zwolnienie. Tym bardziej że I trymestr jest taki "delikatny" i niestety łatwo można tą ciążę stracić, albo przynajmniej stworzyć zagrożenie
Szczerze powiedziawszy ja pracuję w markecie. Na moim dziale stoję cały czas przy zimnej lodówce i bardzo często przebywam w chłodni. Stoję na szczęście tylko po 8 godz. Gdy byłam u lekarza powiedziałam, gdzie i w jakich warunkach pracuję to usłyszałam, że zwolnienia nie dostanę bo ciąża to nie choroba a pracodawca ma mi zapewnić takie warunki abym mogła pracować, no ale to nie u nas w sklepie. Wszyscy mi podpowiadają abym poszła prywatnie i wtedy na pewno dostanę zwolnienie, tylko, że na to trzeba mieć pieniądze a my sobie z mężem nie możemy na to pozwolić. Niedawno odebraliśmy mieszkanie i za wszystkie nasze oszczędności je wykończyliśmy, jeszcze musiałam trochę od rodziców pożyczyć, A teraz oddać trzeba im tą kasę, raty kredytu płacić, rachunki i coś odłożyć dla naszego dzidziusia bo to jest nasze pierwsze dziecko i nic nie mamy. Więc nie mam innego wyjścia jak chodzić do pracy.
gianella ja byłam prywatnie zapłaciłam 120 zł i ma zwolnienie na miesiąc czasu. także w trosce o swoje maleństwo można się poświęcić. rozumie ciebie doskonale bo my z mężem też mamy kredyt na mieszkanie to jest straszne do tego plus tysiąc innych kosztów ( ze względu że mieszkanie nie dawno odebrałam ciągle czegoś nie ma :(
na szczęście ma się 100% płatne ja mam nawet średnią z premii za ostatnie 12 miesięcy do podstawy wyliczone :)
na szczęście ma się 100% płatne ja mam nawet średnią z premii za ostatnie 12 miesięcy do podstawy wyliczone :)
Myslałam o prywatnym ale w tej chwili żyjemy pd kreską i nie mam nawet z czego odłożyć na te wizyty. U nas w pracy jest premia frekwencyjna więc ona mi się nie będzie wliczała do średniej. Zobaczymy od przyszłego miesiąca, z resztą szczerze powiedziawszy ja siebie nie wyobrażam siedzącej w domu. Od małego zawsze byłam w ruchu. Teraz jak miałam tydz zwolnienia to już wychodziłam z siebie ;) Ale postanowiłam, że w kwietniu już będę nalegała na zwolnienie i mam nadzieję, że mi da a jak nie to będę kombinować.
Gianella ja w pierwszej ciąży chodziłam do lekarza na nfz i sam mnie wysyłał na zwolnienie ze względu na trudne warunki w pracy więc możesz spróbować iść do innego lekarza to może się uda. Na pewno końcówka ciąży jest bardzo męcząca, obciążająca kręgosłup i wszystko inne więc byłoby Ci trudno wytrzymać te 8 h, tak mi się wydaje:P chociaż nie powiem że siedzenie w domu to super komfortowa sytuacja bo można zbzikować
gianella a moge zapytać do jakiego lekarza chodzisz?
a u mnie jeszcze dochodzi oprócz chłodnej atmosfery w pracy kwestia dzwigania rano przyjeżdza pół tony towaru i trzeba to przeważyć przeciągnąć na sklep i strasznie sie przy tym napinam a wieczorem cała zawartość sklepu trzeba z powrotem zatargać do chłodni na noc .....ja wiem że ciąża nie choroba ale tak dużo sie człowiek nasłyszał o poronieniach ze chodzi zmartwiony:( sama nie wiem jak do tego podejsć:(
a u mnie jeszcze dochodzi oprócz chłodnej atmosfery w pracy kwestia dzwigania rano przyjeżdza pół tony towaru i trzeba to przeważyć przeciągnąć na sklep i strasznie sie przy tym napinam a wieczorem cała zawartość sklepu trzeba z powrotem zatargać do chłodni na noc .....ja wiem że ciąża nie choroba ale tak dużo sie człowiek nasłyszał o poronieniach ze chodzi zmartwiony:( sama nie wiem jak do tego podejsć:(
ciąża to nie choroba ale kobiety ciężarne mają swoje prawa i przywileje, poza tym ciąża wiąże sie z wieloma dolegliwościami a o tym nie każdy juz chce pamiętać
poszukaj lekarza co nie żydzi na zwolnienia, może zapytaj tu na forum, chociaż pewnie zaraz znajdzie się milion osób, które to uznają za kombinatorstwo, ale się w ogóle nie przejmuj, ciąża jest teraz najważniejsza, nie jakies tam mięso
poszukaj lekarza co nie żydzi na zwolnienia, może zapytaj tu na forum, chociaż pewnie zaraz znajdzie się milion osób, które to uznają za kombinatorstwo, ale się w ogóle nie przejmuj, ciąża jest teraz najważniejsza, nie jakies tam mięso
Krasnal a ten Twój szef wie, że jesteś w ciąży i mimo to ma to gdzieś? Czy on jeszcze nie wie?
Ja bym takich Dziadów wrednych to kastrowała! Mogę się tylko domyślać jak to wygląda, on Was traktuje jak powietrze, a Wy i tak się cieszycie bo praca jest i to legalna na umowę. Co za czasy! Szukaj innych lekarzy, przecież Ci z NFZ też mają serce prawda?
Mo moja ginekolog już dwa razy chciała dać zwolnienie, no ale to prywatnie jest.
Ja bym takich Dziadów wrednych to kastrowała! Mogę się tylko domyślać jak to wygląda, on Was traktuje jak powietrze, a Wy i tak się cieszycie bo praca jest i to legalna na umowę. Co za czasy! Szukaj innych lekarzy, przecież Ci z NFZ też mają serce prawda?
Mo moja ginekolog już dwa razy chciała dać zwolnienie, no ale to prywatnie jest.
ja chodzę do przychodni na polankach w oliwie.W pon za tydz pogadam z moja lekarką i zobaczymy co powie, najwyżej będę myślała co dalej.
Mi na szczęście mdłości już przeszły, przytyłam dwa i pół kg i cały czas obserwuję mój brzuszek czy się powiększa czy nie, ale jeszcze mam za dużo chyba swojego tłuszczyku ;)
Mi na szczęście mdłości już przeszły, przytyłam dwa i pół kg i cały czas obserwuję mój brzuszek czy się powiększa czy nie, ale jeszcze mam za dużo chyba swojego tłuszczyku ;)
ja nawet nie wiem jak mój szef wygląda :)
mam kierowniczke na sklepie która jak jej powiedziałam ze jestem w ciąży to stwierdziła że mówi sie trudno żyje sie dalej przynieś 3 karkówki i 2 łopatki :D (karkówka około 3 kg i łopatki to samo:)i jeszcze ten odruch wymiotny na miecho no masakra a jak coś ma odlot to juz wogóle haftuje jak głupia :(ale jutro do lekarza ide zobaczymy co stwierdzi jak nie da to pójde szukać prywatnie i tyle i tak jak Bimka poszukam zajecia w domku coby nie sfiksować ale nie targać tego wszyskiego:)
mam kierowniczke na sklepie która jak jej powiedziałam ze jestem w ciąży to stwierdziła że mówi sie trudno żyje sie dalej przynieś 3 karkówki i 2 łopatki :D (karkówka około 3 kg i łopatki to samo:)i jeszcze ten odruch wymiotny na miecho no masakra a jak coś ma odlot to juz wogóle haftuje jak głupia :(ale jutro do lekarza ide zobaczymy co stwierdzi jak nie da to pójde szukać prywatnie i tyle i tak jak Bimka poszukam zajecia w domku coby nie sfiksować ale nie targać tego wszyskiego:)
Asia, chyba wszystko co naturalne ;)
syrop z cebuli, czosnek, miód, cytryna ...
jest też syrop na przeziębienie specjalnie dla kobiet w ciąży ... wali czosnkiem strasznie, ale da się przeżyć ;)
na katar hmm... przychodzą mi do głowy chyba tylko inhalacje z soli fizjologicznej, maść majerankowa pod nos
syrop z cebuli, czosnek, miód, cytryna ...
jest też syrop na przeziębienie specjalnie dla kobiet w ciąży ... wali czosnkiem strasznie, ale da się przeżyć ;)
na katar hmm... przychodzą mi do głowy chyba tylko inhalacje z soli fizjologicznej, maść majerankowa pod nos
hranulka, wejdź sobie tu: http://www.suwaczki.com/krokpierwszy/pregnancy.html i rób, nic trudnego
Witam wszystkie nowe mamuśki :)
jak tam dziewczyny wasze samopoczucie u mnie masakra dopiero wstałam z łóżka nie mam na nic siły, a jeśli chodzi o jedzenie to wogole nie mogę na nic patrzeć. Byłam ostatnio na badaniach to nawet mi krwi nie mogła pobrać bo niby jestem odwodniona.
HELP ME jak sobie z tym radzicie
jak tam dziewczyny wasze samopoczucie u mnie masakra dopiero wstałam z łóżka nie mam na nic siły, a jeśli chodzi o jedzenie to wogole nie mogę na nic patrzeć. Byłam ostatnio na badaniach to nawet mi krwi nie mogła pobrać bo niby jestem odwodniona.
HELP ME jak sobie z tym radzicie
Podziwiam te podróże ;), zwłaszcza rano albo wieczorami kiedy jest najzimniej ;)
ja od kilku dni po zdjęcia do Wrzeszcza nie mogę się wybrać jak pomyślę o takiej wyprawie w ten ziąb ;)
Ania - czemu już połówkowe? nie za szybko? czy mówisz o tym usg genetycznym? :)
nas coś wysypało ... w nocy Męża wysłałam, bo bardziej wysypany, na morenę do lekarza, bo się wystraszyłam półpaśca, ale rzekomo to nie to ... tylko nadal nie wiemy co mogło nas uczulić, bo Młoda nic nie ma, tylko my obydwoje i to w różnych miejscach :/
ja od kilku dni po zdjęcia do Wrzeszcza nie mogę się wybrać jak pomyślę o takiej wyprawie w ten ziąb ;)
Ania - czemu już połówkowe? nie za szybko? czy mówisz o tym usg genetycznym? :)
nas coś wysypało ... w nocy Męża wysłałam, bo bardziej wysypany, na morenę do lekarza, bo się wystraszyłam półpaśca, ale rzekomo to nie to ... tylko nadal nie wiemy co mogło nas uczulić, bo Młoda nic nie ma, tylko my obydwoje i to w różnych miejscach :/
opryszczka jest groźna ale chyba nie sama wyprysk tylko wirus opryszczki, musisz powiedzieć ginowi że ci to wyskakuje
no, chyba nie o połówkowe chodzi (bo połówkowe to sie w 20 tyg. robi, hihi) tylko o te usg prenatalne na wady wrodzone ;)
Ja ide za tydzień 7-go
W ogóle to sie nie czuje żebym w ciązy była
od 2 dni sypiam normalnie, mdłości nie mam, problemów gastrycznych też już nie mam, dziwnie jest nic nie czuć ;)
no, chyba nie o połówkowe chodzi (bo połówkowe to sie w 20 tyg. robi, hihi) tylko o te usg prenatalne na wady wrodzone ;)
Ja ide za tydzień 7-go
W ogóle to sie nie czuje żebym w ciązy była
od 2 dni sypiam normalnie, mdłości nie mam, problemów gastrycznych też już nie mam, dziwnie jest nic nie czuć ;)
czesc dziewczyny woncu chyba mdlosci przeszly:) mam nadzieje ze juz nie wroca.
ale zima za oknem, mroz jak nie wiem co, od tego kataryu dostalam, mam nadzieje ze tylko na tym sie skonczy, jak z Maksem bylam w ciazy to co miesiac jak w kalendarzu bylam chora:( nic nie pomagalo tylko antybiotyk, mam nadzieje ze teraz tak nie bedzie.
ja bardzo czesto mam opryszczke, i w ciazy pierwszej tez mialam ale gin mowila zeby sie nie przejmowac ze grfozna jest ta w sterfach intymnych.
usg genetyczne mamy 21 lutego, a wczesniej bo juz 9 wizyta u gin mam nadzieje ze bedzie wszytsko ok.
milego dnia
ale zima za oknem, mroz jak nie wiem co, od tego kataryu dostalam, mam nadzieje ze tylko na tym sie skonczy, jak z Maksem bylam w ciazy to co miesiac jak w kalendarzu bylam chora:( nic nie pomagalo tylko antybiotyk, mam nadzieje ze teraz tak nie bedzie.
ja bardzo czesto mam opryszczke, i w ciazy pierwszej tez mialam ale gin mowila zeby sie nie przejmowac ze grfozna jest ta w sterfach intymnych.
usg genetyczne mamy 21 lutego, a wczesniej bo juz 9 wizyta u gin mam nadzieje ze bedzie wszytsko ok.
milego dnia
Hej dziewczyny!
tak chodzi o to usg z badaniem karku dziecka, by wykluczyć wady genetyczne.
A czy jakaś doświadczona mamuśka mogłaby napisać, jak takie badanie wygląda i jakie są prawidłowe normy?
Jak przygotować się i nastawić do takiego badania?
Mnie też przeziębienie dopadło-leczę się z mega katarku - to znaczy leżę w łóżku, piję gorącą wodę z cytryną i sokiem malinowym, jem kanapki z cebulką, szczypiorkiem i liczę już na cud, bo wczoraj to aż mi się płąkać zachciało, jak ciągle mi z tego nosa leci i kręci mnie w nim. A na dodatek mój mąż wyjechał dziś i wraca w czwartek:( więc sama sobie muszę usługiwać - czyli dzień jak codzień:)
tak chodzi o to usg z badaniem karku dziecka, by wykluczyć wady genetyczne.
A czy jakaś doświadczona mamuśka mogłaby napisać, jak takie badanie wygląda i jakie są prawidłowe normy?
Jak przygotować się i nastawić do takiego badania?
Mnie też przeziębienie dopadło-leczę się z mega katarku - to znaczy leżę w łóżku, piję gorącą wodę z cytryną i sokiem malinowym, jem kanapki z cebulką, szczypiorkiem i liczę już na cud, bo wczoraj to aż mi się płąkać zachciało, jak ciągle mi z tego nosa leci i kręci mnie w nim. A na dodatek mój mąż wyjechał dziś i wraca w czwartek:( więc sama sobie muszę usługiwać - czyli dzień jak codzień:)
Ania, to jest normalne usg, tyle że dokładniejsze, dłużej trwa.
Jak sie przygotować? Napić dużo wody, wtedy bedzie obraz wyraźniejszy (powaznie mówię!)
Nastawić się - jak najbardziej pozytywnie
Normy to Ci gin powie
I sie nie wkręcaj
mój małżu wychodzi o 7:00, wraca po 20:00, je obiad i zasypia (czasami zdąży się chwile pobawić z Madzią) wiec w sumie jakby go nie było ;) niedziele czasami wolne
Jak sie przygotować? Napić dużo wody, wtedy bedzie obraz wyraźniejszy (powaznie mówię!)
Nastawić się - jak najbardziej pozytywnie
Normy to Ci gin powie
I sie nie wkręcaj
mój małżu wychodzi o 7:00, wraca po 20:00, je obiad i zasypia (czasami zdąży się chwile pobawić z Madzią) wiec w sumie jakby go nie było ;) niedziele czasami wolne
Z tą opryszczką potwierdzam, groźna jest tylko ta na dole ;) i gdzieś mi się obiło o uszy, że też ta, która pierwszy raz w ciąży wyskakuje ;)
ja w tej już miałam chyba z 5 razy opryszczkę, także jestem w temacie i przestałam się jej bać ;)
Mi lekarka norm nie podała, ale powiedziała, że wszystkie pomiary są prawidłowe, także uspokojona jestem ;)
Ania - będzie dobrze ;)
no mój Mężu też cały dzień poza domem, przed 7 wychodzi, wraca 17-20 w zależności jak dużo pracy ... czasami jak coś musi załatwić, to muszę sama oporządzać Młodą więc sama jestem od rana do wieczora i jeszcze Potworka kłaść muszę ;).
Dlatego uwielbiam wieczory jak Mężu wraca normalnie z pracy i ma czas dla Młodej, wykąpię ją, położy spać, już wtedy psychicznie odpoczywam ;)
ja w tej już miałam chyba z 5 razy opryszczkę, także jestem w temacie i przestałam się jej bać ;)
Mi lekarka norm nie podała, ale powiedziała, że wszystkie pomiary są prawidłowe, także uspokojona jestem ;)
Ania - będzie dobrze ;)
no mój Mężu też cały dzień poza domem, przed 7 wychodzi, wraca 17-20 w zależności jak dużo pracy ... czasami jak coś musi załatwić, to muszę sama oporządzać Młodą więc sama jestem od rana do wieczora i jeszcze Potworka kłaść muszę ;).
Dlatego uwielbiam wieczory jak Mężu wraca normalnie z pracy i ma czas dla Młodej, wykąpię ją, położy spać, już wtedy psychicznie odpoczywam ;)
Sylwia - to możemy sobie podać rękę z opryszczką :) Ja juz mialam 3 razy w tej ciąży... Ale nie martwię się - bo by było gorzej, gdyby to była opryszczka 'dołu' :)
Ania - nie stresuj się :) Na pewno wyniki pomiarów będą OK. Gdzies czytałam że chyba wynik przezierności karkowej większy niż 2,7 daje sygnał by wykonac dalsze badania, ale jeszcze o niczym nie świadczy.
Ja odpukac zdrowa, ale młody mi jeszcze kaszle i na antybiotyku na zapalenie oskrzeli. Pogoda taka, że najlepiej nosa nie wystawiac, a tu niestety do pracy trzeba :)
ja na usg za 2 tygodnie, ciekawe czy już będzie można płeć okreslić :) Mi się dziś sniło że urodziłam dwóch chłopaków i stwierdziłam, ze 4 chłopów w domu to za dużo :)))
Ania - nie stresuj się :) Na pewno wyniki pomiarów będą OK. Gdzies czytałam że chyba wynik przezierności karkowej większy niż 2,7 daje sygnał by wykonac dalsze badania, ale jeszcze o niczym nie świadczy.
Ja odpukac zdrowa, ale młody mi jeszcze kaszle i na antybiotyku na zapalenie oskrzeli. Pogoda taka, że najlepiej nosa nie wystawiac, a tu niestety do pracy trzeba :)
ja na usg za 2 tygodnie, ciekawe czy już będzie można płeć okreslić :) Mi się dziś sniło że urodziłam dwóch chłopaków i stwierdziłam, ze 4 chłopów w domu to za dużo :)))
dziewczyny, chodzicie prywatnie, że macie tak często usg??
ja miałam teraz to genetyczne, następna wizyta za 4 tygodnie, ale bez usg, gin mówiła, że kolejne usg koło 20 tygodnia, czyli to połówkowe ...
nie wiem czy wytrzymam 2 miesiące bez obejrzenia Fasoliny mojej ;), a pewnie i wcześniej będzie widać co tam siedzi i tak się zastanawiam czy za miesiąc nie pójść gdzieś prywatnie tylko na usg ...
ja miałam teraz to genetyczne, następna wizyta za 4 tygodnie, ale bez usg, gin mówiła, że kolejne usg koło 20 tygodnia, czyli to połówkowe ...
nie wiem czy wytrzymam 2 miesiące bez obejrzenia Fasoliny mojej ;), a pewnie i wcześniej będzie widać co tam siedzi i tak się zastanawiam czy za miesiąc nie pójść gdzieś prywatnie tylko na usg ...
Fajnie poczytać te Wasze wpisy dziewczyny :)
Serce rośnie :)
Jestem mamą sierpniową 2011, 20 sierpnia urodziłam córeczkę :) i tak wspaniale powspominać jak się to wszystko działo :)
Troszkę Wam zazdroszczę, ale z 2 strony moja córeczka ma już ponad 5 miesięcy :)
Pozdrawiam Was mamusie
Dbajcie o siebie :)
Serce rośnie :)
Jestem mamą sierpniową 2011, 20 sierpnia urodziłam córeczkę :) i tak wspaniale powspominać jak się to wszystko działo :)
Troszkę Wam zazdroszczę, ale z 2 strony moja córeczka ma już ponad 5 miesięcy :)
Pozdrawiam Was mamusie
Dbajcie o siebie :)
wesele w 2013 :)
Czesc dziewczyny ale mialam zaleglosci w czytaniu:) nie wiem jak to sie stalo ale przytylam 3 kg!!!! nic nie jedzac! ale zastanawiam sie ze moze to d*phaston biore go 2 razy dziennie od poczatku ciazy, juz siebie widze jak za 7 miesiecy maz mnie bedzie toczyl:( bole brzucha dokuczaja lekarz zwiekszyl mi dawke nospy ale i tak biore jak musze, pozdrawiam was serdecznie:)
Ja chodzę jak już wiecie na nfz i odpukać na razie co wizytę mam robione usg, jakoś sobie nie mogę wyobrazić, że nie widzę mojego dzidziusia. Idę w pon na kolejną wizytę i mam nadzieję, że nie pochwaliłam się zbyt szybko z tym usg.
Zamówiłam sobie w zeszłym tyg spodnie ciążowe na allegro, dzisiaj przyszły i jak tylko wróciłam z pracy to je przymierzyłam. Ale fajnie się w nich czułam, tylko kurczę ten brzuch trochę mały. Ale jeszcze trochę, już mi się przytyło 3,5 kg więc tylko czekać na dalsze tycie hehehe
Mdłości, bóle piersi wszystko mi przeszło, wcale się nie czuję jakbym miała w sobie dzidzie ;) Niech tylko brzucho urośnie to będzie inaczej pewno ;)
A teraz życzę miłych snów. Rano trzeba wstać ;)
Zamówiłam sobie w zeszłym tyg spodnie ciążowe na allegro, dzisiaj przyszły i jak tylko wróciłam z pracy to je przymierzyłam. Ale fajnie się w nich czułam, tylko kurczę ten brzuch trochę mały. Ale jeszcze trochę, już mi się przytyło 3,5 kg więc tylko czekać na dalsze tycie hehehe
Mdłości, bóle piersi wszystko mi przeszło, wcale się nie czuję jakbym miała w sobie dzidzie ;) Niech tylko brzucho urośnie to będzie inaczej pewno ;)
A teraz życzę miłych snów. Rano trzeba wstać ;)
ginanella a podeślesz link do tej aukcji na allegro gdzie kupiłas te spodnie, proszę :)
Ja jestem w ciąży 9 tygodni i 1 dzień i przytyłam 3 kg :D brzuch mam taki nadętny, że dla mnie to dziwne że tylko 3 kg :D zresztą chyba w ogóle za mało się ruszam, w ciąży spacerki, basen są wskazane a ja po pracy zrobię obiad i leżę :D
Dziewczyny oglądałam wczoraj filmiki ciąża dla opornych (mam koleżankę w ciąży i czasem się spotykamy na takie cuda) i filmiki o porodzie, MASKRA! Te filmiki z porodami. Czy to na pewno jest do przejścia? Zaczynam wątpić czy to na pewno dla wszytkich kobiet :D
Ja jestem w ciąży 9 tygodni i 1 dzień i przytyłam 3 kg :D brzuch mam taki nadętny, że dla mnie to dziwne że tylko 3 kg :D zresztą chyba w ogóle za mało się ruszam, w ciąży spacerki, basen są wskazane a ja po pracy zrobię obiad i leżę :D
Dziewczyny oglądałam wczoraj filmiki ciąża dla opornych (mam koleżankę w ciąży i czasem się spotykamy na takie cuda) i filmiki o porodzie, MASKRA! Te filmiki z porodami. Czy to na pewno jest do przejścia? Zaczynam wątpić czy to na pewno dla wszytkich kobiet :D
nat - poród jest do przejścia :)) Ja jak już urodziłam to powiedziałam do położnej - już? Myślałam, że będzie gorzej :)) A ona - oj, żeby tak każda mówiła :)))
wiadomo, że jest strach przed bólem i przed tym, czy wszystko będzie dobrze. Ale kobiety sa silne i dają radę :) A jak mamy już Maleństwo na brzuchu - to już się nie pamięta porodu :))
wiadomo, że jest strach przed bólem i przed tym, czy wszystko będzie dobrze. Ale kobiety sa silne i dają radę :) A jak mamy już Maleństwo na brzuchu - to już się nie pamięta porodu :))
Dzień dobry babeczki:)
Moja fasoleczka ma niecały centymetr i głowe dam sobie uciąć że jest podobna do tatusia:P taki mały Jaś fasola :D i rusza głową i kręci dolną częścią fasolki no po prostu wrazenia tekie ze jakby nie uszy to by sie normalnie usmiech obracał do okoła głowy^^ popłakałam sie w gabinecie ze szczescia normalnie ;) L4dostałam i położyłam już w pracy
Lekarz zapytał tylko o warunki w pracy i czy można zmienic rodzaj pracy a ze sie nie da no to prosze zwolnienie na cały miesiąć i po następne zapraszam za miesiąc :)
tylko dziś jak sie obudziłam zaczełam sie zastanawiać co ja będe robiła przez te 8miesięcy;/i jestem zaniepokojona:*
Moja fasoleczka ma niecały centymetr i głowe dam sobie uciąć że jest podobna do tatusia:P taki mały Jaś fasola :D i rusza głową i kręci dolną częścią fasolki no po prostu wrazenia tekie ze jakby nie uszy to by sie normalnie usmiech obracał do okoła głowy^^ popłakałam sie w gabinecie ze szczescia normalnie ;) L4dostałam i położyłam już w pracy
Lekarz zapytał tylko o warunki w pracy i czy można zmienic rodzaj pracy a ze sie nie da no to prosze zwolnienie na cały miesiąć i po następne zapraszam za miesiąc :)
tylko dziś jak sie obudziłam zaczełam sie zastanawiać co ja będe robiła przez te 8miesięcy;/i jestem zaniepokojona:*
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
krasnal699 - 24.09.
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
krasnal699 - 24.09.
"jakby nie uszy to by sie normalnie usmiech obracał do okoła głowy"
:D Dobre! Muszę to zapamiętać!
Widzisz, krasnal, wszystko ok :) Dobrze, że lekarz w porządku a nie jakis buc niemiły :) A do kogo chodzisz? W Gdyni?
Nat, poród obcej baby ogląda się zupełnie inaczej niż przeżywa swój. Podczas porodu na organizm działa mnóstwo hormonów, które odpowiadają m.in. za odczuwanie bólu i to na prawdę nie jest takie straszne.
Tak jak pisałam wcześniej, wypada mi rzepka i wolałabym rodzić kilka godzin niż 10 minut czekać na karatkę z wypadnieta rzepką ;)
Kurde, to jest do przejścia. Zobacz, jeszcze 2-3 pokolenia temu kobiety w domu rodziły i sobie radziły, a teraz jesteś w szpitalu otoczona połoznymi, lekarzami, oksytocynka pod ręką, mąż którego mozna użreć ;) Możesz sobie jakieś kadzidełka odpalić, muzyczkę włączyć, pełen relaks ;) Nie ma się czego bać ;)
:D Dobre! Muszę to zapamiętać!
Widzisz, krasnal, wszystko ok :) Dobrze, że lekarz w porządku a nie jakis buc niemiły :) A do kogo chodzisz? W Gdyni?
Nat, poród obcej baby ogląda się zupełnie inaczej niż przeżywa swój. Podczas porodu na organizm działa mnóstwo hormonów, które odpowiadają m.in. za odczuwanie bólu i to na prawdę nie jest takie straszne.
Tak jak pisałam wcześniej, wypada mi rzepka i wolałabym rodzić kilka godzin niż 10 minut czekać na karatkę z wypadnieta rzepką ;)
Kurde, to jest do przejścia. Zobacz, jeszcze 2-3 pokolenia temu kobiety w domu rodziły i sobie radziły, a teraz jesteś w szpitalu otoczona połoznymi, lekarzami, oksytocynka pod ręką, mąż którego mozna użreć ;) Możesz sobie jakieś kadzidełka odpalić, muzyczkę włączyć, pełen relaks ;) Nie ma się czego bać ;)
jestem z Gdańska i chodzę do pana Tomasza Antoniewicza :d
to taki pan koło 50 ale normalne i łapkę uściśnie na dzień dobry i pogratulował serdecznie mi mojego szcześcia i wydrukował fasolke na prośbę i dał posłuchać serducha i podał chusteczke jak sie popłakałam generalnie jestem w niebo wzięta
Bimka a mogę zapytać czym dorabiałaś w domku bo ja chyba tez musze sobie znależć konstruktywne zajecie bo dostane bzika
Co do porodu to ja rodziłam 8 lat temu i szło mi kiepsko prawie 3 dni sie męczyłam nie miałam rozwarcia nikogo ze mną nie było a jak na złość rodziłam w wojewódzkim i dziś juz pamietam te miłe chwile widok szkraba i jego pierwszy krzyk a najbardziej utkwiło mi w pamięci jak po skurczu partym po urodzeniu synka położna powiedziała że jeszcze tylko łożysko kolejny party łożysko wyszło i pstryk..........................................................................................................................wszystko odeszło jak ręką zabrał nic juz nie bolało i pamiętam jeszcze smak kanapki z dżemem i herbate indyjską z fusów smakowo to wszystko jak pokarmy bogów;) i właściwie juz nic wiecej nie pamiętam tak wiec uszy do góry zapomnisz przejdzie :D
to taki pan koło 50 ale normalne i łapkę uściśnie na dzień dobry i pogratulował serdecznie mi mojego szcześcia i wydrukował fasolke na prośbę i dał posłuchać serducha i podał chusteczke jak sie popłakałam generalnie jestem w niebo wzięta
Bimka a mogę zapytać czym dorabiałaś w domku bo ja chyba tez musze sobie znależć konstruktywne zajecie bo dostane bzika
Co do porodu to ja rodziłam 8 lat temu i szło mi kiepsko prawie 3 dni sie męczyłam nie miałam rozwarcia nikogo ze mną nie było a jak na złość rodziłam w wojewódzkim i dziś juz pamietam te miłe chwile widok szkraba i jego pierwszy krzyk a najbardziej utkwiło mi w pamięci jak po skurczu partym po urodzeniu synka położna powiedziała że jeszcze tylko łożysko kolejny party łożysko wyszło i pstryk..........................................................................................................................wszystko odeszło jak ręką zabrał nic juz nie bolało i pamiętam jeszcze smak kanapki z dżemem i herbate indyjską z fusów smakowo to wszystko jak pokarmy bogów;) i właściwie juz nic wiecej nie pamiętam tak wiec uszy do góry zapomnisz przejdzie :D
Ja na razie będę się pewnie mało udzielać, bo zdycham przez mdłości - wracam do życia dopiero po 16....:/
A co do porodów - ja dawno temu obejrzałam kilka filmików i potem baaaardzo tego żałowałam. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej, bo raz mamy inną perspektywę, dwa - w czasie porodu jest taki wyrzut hormonów, że generalnie ciało samo przejmuje kontrolę nad sytuacją. Nie ma co myśleć, nie ma co oglądać, ja już chwilę po porodzie pomyślałam tylko - kurde co za przeżycie, trzeba będzie to powtórzyć;) No i powtarzam hehe:)
A co do porodów - ja dawno temu obejrzałam kilka filmików i potem baaaardzo tego żałowałam. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej, bo raz mamy inną perspektywę, dwa - w czasie porodu jest taki wyrzut hormonów, że generalnie ciało samo przejmuje kontrolę nad sytuacją. Nie ma co myśleć, nie ma co oglądać, ja już chwilę po porodzie pomyślałam tylko - kurde co za przeżycie, trzeba będzie to powtórzyć;) No i powtarzam hehe:)
nie ma co ukrywać, że poród boli ;)
i każda kobieta przechodzi go inaczej, bo są różne progi bólowe, i bardzo różne są same porody, jedne po kilku skurczach mają dziecko na świecie, inne męczą się kilka godzin albo kończą cesarką ;)
ale no, skoro już się zapłodniłyśmy :D to trzeba będzie te dzieci urodzić ;)
ze swojej strony dodać tylko mogę, chyba to co dziewczyny, darłam się niemiłosiernie, mimo, ze nie rodziłam długo, a po porodzie byłam jak nowo narodzona :D
tego samego dnia przyszła do mnie mama z teściową i bratową Męża i mówią, to co? nie rodzisz już??
a ja! jak to nie! nie było tak źle :D
oczy im wyszły z orbit haha
i każda kobieta przechodzi go inaczej, bo są różne progi bólowe, i bardzo różne są same porody, jedne po kilku skurczach mają dziecko na świecie, inne męczą się kilka godzin albo kończą cesarką ;)
ale no, skoro już się zapłodniłyśmy :D to trzeba będzie te dzieci urodzić ;)
ze swojej strony dodać tylko mogę, chyba to co dziewczyny, darłam się niemiłosiernie, mimo, ze nie rodziłam długo, a po porodzie byłam jak nowo narodzona :D
tego samego dnia przyszła do mnie mama z teściową i bratową Męża i mówią, to co? nie rodzisz już??
a ja! jak to nie! nie było tak źle :D
oczy im wyszły z orbit haha
łozyska to ja nawet nie pamiętam żebym "rodziła" tylko poczułam że wychodzi fajne ciepełko ;)
Wiesz co, ja znajomemu wprowadzałam produkty do sklepu internetowego, miałam 2 zł za produkt i teraz prowadzę pod nim sklep internetowy, tzn. na jego firmę. Na razie dopiero rozkręcam, nie mam jeszcze towarów na sklepie. Ale sklep jest z wózkami, fotelikami, leżaczkami, krzesełkami, zabawkami i innymi dzieciowymi rzeczami to jak już bede miała asortyment to Was chętnie zaproszę i dam jakis rabacik :)
Gdzieś na innym wątku dziewczyny pisały o pracy w domu i zdarzają się oferty żeby wprowadzać aukcje na allegro. Jest z tego jakiś procent. Ale trzeba uważać żeby nie wprowadzać na swoje konto tylko na konto zlecającego, bo to różnie bywa. Ty sprzedaż, ludzie mu zapłacą a towaru ani gościa ni widu nie słychu, tylko Ty zostaniesz jak ten ciołek.
W chałupnictwo żadne (typu składanie długopisów, adresowanie kopert, składanie biżuterii) się nie baw, to nie jest naciąganie.
Wiesz co, ja znajomemu wprowadzałam produkty do sklepu internetowego, miałam 2 zł za produkt i teraz prowadzę pod nim sklep internetowy, tzn. na jego firmę. Na razie dopiero rozkręcam, nie mam jeszcze towarów na sklepie. Ale sklep jest z wózkami, fotelikami, leżaczkami, krzesełkami, zabawkami i innymi dzieciowymi rzeczami to jak już bede miała asortyment to Was chętnie zaproszę i dam jakis rabacik :)
Gdzieś na innym wątku dziewczyny pisały o pracy w domu i zdarzają się oferty żeby wprowadzać aukcje na allegro. Jest z tego jakiś procent. Ale trzeba uważać żeby nie wprowadzać na swoje konto tylko na konto zlecającego, bo to różnie bywa. Ty sprzedaż, ludzie mu zapłacą a towaru ani gościa ni widu nie słychu, tylko Ty zostaniesz jak ten ciołek.
W chałupnictwo żadne (typu składanie długopisów, adresowanie kopert, składanie biżuterii) się nie baw, to nie jest naciąganie.
hehehe, co do bólu to od razu po porodzie powiedziałam połoznej że oficjalnie zmieniam swoją definicję bólu, poród bolał, a to co było do tej pory było tylko co najwyżej nieprzyjemnymi doznaniami ;)
A mój mąż powiedział, że jak kogoś jarają sceny z Piły to niech sobie pójdzie obejrzec poród na żywo to wymięknie ;)
Ale co tam... nie ma się co straszyć.... to tylko chwila
A mój mąż powiedział, że jak kogoś jarają sceny z Piły to niech sobie pójdzie obejrzec poród na żywo to wymięknie ;)
Ale co tam... nie ma się co straszyć.... to tylko chwila
zwolnienie jest wyliczane z 12 miesięcy, jak przepracowałaś mniej to z tego okresu ..
ja np. miałam umowę od lipca, w listopadzie poszłam na zwolnienie, a i tak dostawałam tyle co na umowie, tyle, że miałam tą najniższą, więc nie wiem czy w innych jest inaczej
ale może niech się wypowiedzą dziewczyny, które pracują, bo ja akurat teraz nie, więc pozostaję z pustą kieszenią i na garnuszku Męża :D haha
współczuję tym wymiotującym!
I dziękuję, że mnie, poza jednym incydentem, ominęło ;)
ja np. miałam umowę od lipca, w listopadzie poszłam na zwolnienie, a i tak dostawałam tyle co na umowie, tyle, że miałam tą najniższą, więc nie wiem czy w innych jest inaczej
ale może niech się wypowiedzą dziewczyny, które pracują, bo ja akurat teraz nie, więc pozostaję z pustą kieszenią i na garnuszku Męża :D haha
współczuję tym wymiotującym!
I dziękuję, że mnie, poza jednym incydentem, ominęło ;)
Dokładnie tak - wynagrodzenie na ciążowym L4 jest wyliczane na podstawie średniej z ostatnich 12 przepracowanych miesięcy (kadry wyliczają swoje, przesyłają dokumentację do ZUS'u a ten liczy jeszcze raz po swojemu). Ja np. dostawałam niestety trochę mniej niż pracując, ponieważ nie wzięli pod uwagę moich comiesięcznych premii (wyliczyli tylko od podstawy).
Podstawowy macierzyński trwa 20 tygodni + 2 tygodnie przed końcem trzeba złożyć wniosek o dodatkowe 4 tygodnie. Pensja na macierzyńskim taka jak na L4:)
Podstawowy macierzyński trwa 20 tygodni + 2 tygodnie przed końcem trzeba złożyć wniosek o dodatkowe 4 tygodnie. Pensja na macierzyńskim taka jak na L4:)
Hej proszę was dopiszcie mnie do listy już od jakiegoś czasu obserwuje wasze wypowiedzi. Termin mam na 3 wrzesień
Jeśli chodzi o zwolnienie to aktualnie tez się bycze w domku. Oczywiście pieniążki są bardzo ważne jak się będzie miało dzidzie dlatego dzwoniłam do kadr w mojej firmie, bo w internecie jest dużo informacji ale nic konkretnego. U nas wygląda to tak że jest średnia z 12 miesięcy z podstawy oraz średnia z premii (mówiąc krótko średnie wynagrodzenie z 12 miesięcy)
Jeśli chodzi o zwolnienie to aktualnie tez się bycze w domku. Oczywiście pieniążki są bardzo ważne jak się będzie miało dzidzie dlatego dzwoniłam do kadr w mojej firmie, bo w internecie jest dużo informacji ale nic konkretnego. U nas wygląda to tak że jest średnia z 12 miesięcy z podstawy oraz średnia z premii (mówiąc krótko średnie wynagrodzenie z 12 miesięcy)
no właśnie ja od maja mam jednego pracodawce luty marzec kwiecień był inny a styczeń i pół maja czarna dziura;/
a sorry kuronia miałm 10 dni w maju:D
nie mam pojęcia jak oni sie do tego dobiorą a premia moja była wliczona w papiery i odprowadzane od niej było wszystko to sie liczy czy niekoniecznie?
a sorry kuronia miałm 10 dni w maju:D
nie mam pojęcia jak oni sie do tego dobiorą a premia moja była wliczona w papiery i odprowadzane od niej było wszystko to sie liczy czy niekoniecznie?
agusp - współczuję mdłości :( Ja jadłam sporo sucharków z tego powodu..
Ale jeszcze trochę i miną, zobaczysz :))
Krasnal - super napisałaś o wizycie :)) Nie ma to jak widok swojego dzidziusia :)))) Super :))
A co do zwolnienia - to jest to średnia z 12 miesięcy, a zasiłek macierzyński to już w ogóle skomplikowane.. Wiem, że się liczy z 12 miesięcy przed wystąpieniem pierwszej niezdolności do pracy (czyli pierwszego zwolnienia ciążowego). Jakies tam ubruttowione dochody, stawki dzienne.. Ja się nie mogłam w tym połapać nigdy...
Ale jeszcze trochę i miną, zobaczysz :))
Krasnal - super napisałaś o wizycie :)) Nie ma to jak widok swojego dzidziusia :)))) Super :))
A co do zwolnienia - to jest to średnia z 12 miesięcy, a zasiłek macierzyński to już w ogóle skomplikowane.. Wiem, że się liczy z 12 miesięcy przed wystąpieniem pierwszej niezdolności do pracy (czyli pierwszego zwolnienia ciążowego). Jakies tam ubruttowione dochody, stawki dzienne.. Ja się nie mogłam w tym połapać nigdy...
Krasnal gratuluje urlopu :D jak to co będziesz robić spacerować, robić sobie i Twojemu dziecku pyszne obiadki :D
Dzięki za pocieszenia co do porodu, poprostu przestanę o tym myśleć :) Bimka Twój argument z rzepką najbardziej do mnie trafia :D
A jak to jest z L4 z macierzyńskim itp. jak się jest zatrudnionym na umowę zlecenie? Ja podpisałam taką umowę od grudnia 2011 do listopada 2012, od stycznia płacę to ubezpieczenie chorobowe i tan naprawdę nie wiem co dalej, wiem że na chorobowe płatne mogę iść po 90 dniach płacenia ubezpieczenia chorobowego. Ale to jest umowa na zlecenie jak im powiem, że jestem w ciązy to mogę mnie zaraz wywalić i co wtedy? ehhh
Dzięki za pocieszenia co do porodu, poprostu przestanę o tym myśleć :) Bimka Twój argument z rzepką najbardziej do mnie trafia :D
A jak to jest z L4 z macierzyńskim itp. jak się jest zatrudnionym na umowę zlecenie? Ja podpisałam taką umowę od grudnia 2011 do listopada 2012, od stycznia płacę to ubezpieczenie chorobowe i tan naprawdę nie wiem co dalej, wiem że na chorobowe płatne mogę iść po 90 dniach płacenia ubezpieczenia chorobowego. Ale to jest umowa na zlecenie jak im powiem, że jestem w ciązy to mogę mnie zaraz wywalić i co wtedy? ehhh
Hej Dziewczynki!
Dziękuję za uwagi, jak przygotować się do tego "dokładniejszego" usg:) Już nie mogę się doczekać. Idę pierwszy raz z mężem. Myślę, że on też będzie przejęty-może nawet bardziej ode mnie:) W sumie będzie pierwszy raz u ginekologa:) hahhaha. W sumie mój mężulek zachowuje się wspaniale-wszystkim się już pochwalił, że czekamy na szkraba, ale w momencie, gdy mu na to pozwoliłam:) Teraz wyjechał, ale chociaż pisze:) Mi już dolegliwości minęły i czuję się fajnie, no tylko katar mi doskwiera, ale jutro zamierzam iść z bratankiem na spacerek i powdychać trochę świeżego powietrza:) Fajnie, jak mdłości mijają, ale jeszcze jakoś do smarowania ciałka nie mogę się przekonać. Przed ciążą smarowałam się 2 razy dziennie, a teraz mnie troche odrzuca. Może polecicie jakąś fajną bezzapachową oliwkę?:) Bo ta mustela - nie dociera do mnie - od razu mnie mdli, mimo, że już raczej nie mam mdłości:)
Dziękuję za uwagi, jak przygotować się do tego "dokładniejszego" usg:) Już nie mogę się doczekać. Idę pierwszy raz z mężem. Myślę, że on też będzie przejęty-może nawet bardziej ode mnie:) W sumie będzie pierwszy raz u ginekologa:) hahhaha. W sumie mój mężulek zachowuje się wspaniale-wszystkim się już pochwalił, że czekamy na szkraba, ale w momencie, gdy mu na to pozwoliłam:) Teraz wyjechał, ale chociaż pisze:) Mi już dolegliwości minęły i czuję się fajnie, no tylko katar mi doskwiera, ale jutro zamierzam iść z bratankiem na spacerek i powdychać trochę świeżego powietrza:) Fajnie, jak mdłości mijają, ale jeszcze jakoś do smarowania ciałka nie mogę się przekonać. Przed ciążą smarowałam się 2 razy dziennie, a teraz mnie troche odrzuca. Może polecicie jakąś fajną bezzapachową oliwkę?:) Bo ta mustela - nie dociera do mnie - od razu mnie mdli, mimo, że już raczej nie mam mdłości:)
krasnal, to jest kwestia przyzwyczajenia :)
W I ciązy pierwszy tydzień był ciężki, budziłam się normalnie o 6:00 rano ;) Ale potem przeszło, przyzwyczaiłam się. Czytałam książki (oj, duzo przeczytałam), uczyłam się gotować nowe rzeczy, zaczełam piec ciasta ;) Małżowi się podobało :) Jeździłam po dzieciowych sklepach :) A potem znalazłam tą pracę domową :)
W I ciązy pierwszy tydzień był ciężki, budziłam się normalnie o 6:00 rano ;) Ale potem przeszło, przyzwyczaiłam się. Czytałam książki (oj, duzo przeczytałam), uczyłam się gotować nowe rzeczy, zaczełam piec ciasta ;) Małżowi się podobało :) Jeździłam po dzieciowych sklepach :) A potem znalazłam tą pracę domową :)
Ja od poniedziałku jestem też na zwolnieniu, ale tylko dwa tygodnie, mój mężuś ma teraz ferie, więc razem sobie w domku siedzimy, spacerujemy, oglądamy filmy itp. Fajnie tak się polenić, ale chyba dlatego, że we dwójkę siedzimy, sama pewnie bym się nudziła, albo ciągle spała... Po zwolnienie byłam u innego gina, bo mój przez tydzień na urlopie i przy okazji zrobił mi jeszcze raz usg, więc popatrzyliśmy sobie na dzidziolka jak fikał koziołki i machał nóżkami:) A na koniec odwrócił się do nas buźką i gin mu cyknął takie zdjęcie samej buzi:)
nat link do spodni które kupiłam na allegro. Sa fajne i wygodne
http://allegro.pl/spodnie-ciazowe-jeans-ciaza-super-36-50-roz-40-i2080716512.html
http://allegro.pl/spodnie-ciazowe-jeans-ciaza-super-36-50-roz-40-i2080716512.html
Dziękuje za link.
Kaska ja mam tak samo, już było lepiej a od tego tygodnia tak mnie zbiera na wymioty, że ja nawet nie mam ochote jeść (jest to dla mnie baardzo dziwne). Później w nocy budzę się z burczeniem w brzuchu, ale zjeść nie można bo wszystko się cofa. A już naprawdę w tamtym tygodniu było dobrze.
Kaska ja mam tak samo, już było lepiej a od tego tygodnia tak mnie zbiera na wymioty, że ja nawet nie mam ochote jeść (jest to dla mnie baardzo dziwne). Później w nocy budzę się z burczeniem w brzuchu, ale zjeść nie można bo wszystko się cofa. A już naprawdę w tamtym tygodniu było dobrze.
fajne artykuły o imionach:
http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79473,8775986,Imiona_stygmatyzuja___Nikola_i_Dzastin_skazani_na.html
najczęściej nadawane imiona w 2011 roku:
http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79473,10997732,Lena_i_Szymon_rzadza___najczesciej_nadawane_imiona.html
http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79473,8775986,Imiona_stygmatyzuja___Nikola_i_Dzastin_skazani_na.html
najczęściej nadawane imiona w 2011 roku:
http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79473,10997732,Lena_i_Szymon_rzadza___najczesciej_nadawane_imiona.html
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
Roli - 17.09.
ktoś jeszcze nie jest przypadkiem dopisany?
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
Roli - 17.09.
ktoś jeszcze nie jest przypadkiem dopisany?
dziewczyny a robiłyście już jakieś badania?
ja chodzę do lekarza na nfz,teraz mam wizytę 7 lutego i dopiero wtedy lekarz da mi skierowanie na pierwsze badania,trochę się martwię czy to nie późno bo to będzie już 13 tydzień,pamiętam,że przy pierwszej ciąży na badania chodziłam od samego początku,ale chyba lekarz wie co robi nie ? :)
ja chodzę do lekarza na nfz,teraz mam wizytę 7 lutego i dopiero wtedy lekarz da mi skierowanie na pierwsze badania,trochę się martwię czy to nie późno bo to będzie już 13 tydzień,pamiętam,że przy pierwszej ciąży na badania chodziłam od samego początku,ale chyba lekarz wie co robi nie ? :)
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
krasnal699 - 24.09.
teraz okej?? jednej chyba nie ma, ale nie znam daty porodu ;(
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
krasnal699 - 24.09.
teraz okej?? jednej chyba nie ma, ale nie znam daty porodu ;(
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
nanik - 03.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
krasnal699 - 24.09.
teraz powinno być git
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
nanik - 03.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
krasnal699 - 24.09.
teraz powinno być git
hejka dziewczyny! wszystkim gratuluję fasolek i poproszę o dopisanie do listy:) termin 20.09. To moja trzecia ciąża, mam synka prawie dwa latka i niestety w listopadzie poroniłąm. Teraz myślę, że wszystko będzie dobrze, więc się zgłaszam do wątku:) Fajnie, że tyle nas tu w kolejnej ciąży:) Ja czuję się dobrze, poza porankami, mdłości i jakoś tak cięzko wstać,ale synek wymaga ruchu więc się nie poddaję;))
Któraś z Was pytała o określenie płci ok 15tc - u mnie w pierwszej ciąże płeć określono w 16tyg i się potwierdziła;)
Któraś z Was pytała o określenie płci ok 15tc - u mnie w pierwszej ciąże płeć określono w 16tyg i się potwierdziła;)
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
nanik - 03.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
Fiolka - 20.09.
krasnal699 - 24.09.
Doczytał troszkę wątek i sama się dopisałąm, bo z tym zawsze jest zamęt:) Pozdrawiam!
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
nanik - 03.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
Fiolka - 20.09.
krasnal699 - 24.09.
Doczytał troszkę wątek i sama się dopisałąm, bo z tym zawsze jest zamęt:) Pozdrawiam!
wow, ale wątek się rozwija:)witam nowe mamuśki:)ja niestety nie jestem w formie, mdłości i wymiotów ciąg dalszy:( a do końca I trymestru jeszcze jeszcze... zazdroszczę tym, którym przeszło:P
mi w 1 ciąży lekarz powiedział płeć dopiero w 20 tyg bo na wcześniejszych usg mała była źle ułożona, teraz mam przeczucie, że będzie synek:)zobaczymy:)tak się stresuję czy wszystko ok, pierwsza wizyta dopiero za 5 dni...
a możecie polecić jakiegoś lekarza, który przyjmuje w godzinach popołudniowych, może być prywatnie?
mi w 1 ciąży lekarz powiedział płeć dopiero w 20 tyg bo na wcześniejszych usg mała była źle ułożona, teraz mam przeczucie, że będzie synek:)zobaczymy:)tak się stresuję czy wszystko ok, pierwsza wizyta dopiero za 5 dni...
a możecie polecić jakiegoś lekarza, który przyjmuje w godzinach popołudniowych, może być prywatnie?
no ja w pierwszej ciąży to w ogóle żadnych objawów nie miałam,żadnych mdłości,nic,no tylko zmęczona :)
za to teraz miałam mdłości,jem zupełnie inne rzeczy niż przy Jasiu,
zobaczymy,fajnie byłoby mieć parkę, ale najważniejsze by dziecko było zdrowe !!!
co czuje.....czuje dziewczynkę,ale zapewne czuje to co bym chciała :P
imiona wybrane dla dziewczynki na 100% a dla chłopca na 90% :)
za to teraz miałam mdłości,jem zupełnie inne rzeczy niż przy Jasiu,
zobaczymy,fajnie byłoby mieć parkę, ale najważniejsze by dziecko było zdrowe !!!
co czuje.....czuje dziewczynkę,ale zapewne czuje to co bym chciała :P
imiona wybrane dla dziewczynki na 100% a dla chłopca na 90% :)
Nie wiem teraz czy mam pisać jako Daria czy jako Bimka
To niech już zostanie ta Bimka
z Madzi płcią to było tak, że bardzo długo nie mogli dojrzeć co tam jest bo miała pępowinę między nogami. Potem przez chwile było widać "jajka", ale lek. nie zdążyła się przyjrzeć i powiedziała że to na 90% chłopak. A chyba miesiac przed porodem była już widoczna buła. Ale jakoś nie chciało mi sie już wierzyć przez te zmiany ;) Teraz też jestem ciekawa, ale już nie tak bardzo jak wtedy. No zobaczymy, co bedzie to bedzie, w końcu dziecko to dziecko.
Nawet jak mi pokażą to coś to nie uwierzę dopóki nie zobaczę na żywo, wtedy te niby jaja też widziałam....
To niech już zostanie ta Bimka
z Madzi płcią to było tak, że bardzo długo nie mogli dojrzeć co tam jest bo miała pępowinę między nogami. Potem przez chwile było widać "jajka", ale lek. nie zdążyła się przyjrzeć i powiedziała że to na 90% chłopak. A chyba miesiac przed porodem była już widoczna buła. Ale jakoś nie chciało mi sie już wierzyć przez te zmiany ;) Teraz też jestem ciekawa, ale już nie tak bardzo jak wtedy. No zobaczymy, co bedzie to bedzie, w końcu dziecko to dziecko.
Nawet jak mi pokażą to coś to nie uwierzę dopóki nie zobaczę na żywo, wtedy te niby jaja też widziałam....
Witam
Jestem kolejną mamą która już jednego szkraba ma :) Chyba jak większość tutaj :)
Moja Emilka w maju będzie miała 2 latka i jest najukochańszym i najgrzeczniejszym dzieckiem pod słońcem. Trzymam kciuki żeby drugie dziecko też było takim aniołkiem...
Pozdrawiam wszystkie mamy i tego samego Wam życzę :)
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
agag_agag - 09.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
nanik - 03.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
Fiolka - 20.09.
krasnal699 - 24.09.
Jestem kolejną mamą która już jednego szkraba ma :) Chyba jak większość tutaj :)
Moja Emilka w maju będzie miała 2 latka i jest najukochańszym i najgrzeczniejszym dzieckiem pod słońcem. Trzymam kciuki żeby drugie dziecko też było takim aniołkiem...
Pozdrawiam wszystkie mamy i tego samego Wam życzę :)
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
agag_agag - 09.08
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
nanik - 03.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
Fiolka - 20.09.
krasnal699 - 24.09.
w poprzedniej ciązy zamawiałam takie same spodnie jak gianella. Nie powiem, były bardzo wygodne i bardzo mi służyły, ale uprzedzam, że raz: były troszkę większe niż podane wymiary, dwa: jeszcze się rozciągnęły i trzy po jakimś czasie się dość mocno "skołtuniły" w sensie że zmechaciły i zagryzowały czy tak zakulkowały (brakuje mi słów)
agag, Ty też??? Szaleństwo! ;)
Właśnie na naszym wątku już są głównie mamuśki dzieciate, w naszym pierwszym wątku czerwcowych 2010 były w wiekszości niedzieciate :)
no, to jasne że najważniejsze żeby zdrowe było, ale rozumiem tą ciekawość i szaleństwo na tym punkcie, może mi sie jeszcze włączy, na razie w tym temacie - luz :)
jeszcze co do imion:
http://www.youtube.com/watch?v=WSiyEB6yRkE
Właśnie na naszym wątku już są głównie mamuśki dzieciate, w naszym pierwszym wątku czerwcowych 2010 były w wiekszości niedzieciate :)
no, to jasne że najważniejsze żeby zdrowe było, ale rozumiem tą ciekawość i szaleństwo na tym punkcie, może mi sie jeszcze włączy, na razie w tym temacie - luz :)
jeszcze co do imion:
http://www.youtube.com/watch?v=WSiyEB6yRkE
ale ja to mam chyba największy rozrzut między dzieciakami bo tu widze tak max 3 latka a mój Artur to normalnie 8 lat zaraz mnie przerośnie(choć dużych trudności mieć nie będzie:) skoro matka z metra cięta :)
ja wiem ze babek o wiek sie nie pyta ale zatanawiam sie jak sie krztałtujemy pod tym kontem?
pochwalicie sie wiosnami?
ja wiem ze babek o wiek sie nie pyta ale zatanawiam sie jak sie krztałtujemy pod tym kontem?
pochwalicie sie wiosnami?
hejka laski!
Mam pytanie-czy ćwiczycie w ciąży? szczerze przyznam, że przed ciążą bardzo dużo ćwiczyłam, ale pani doktor powiedziała mi, ze jak narazie lepiej przestać, więc przestałam,a jak jest u Was? Ćwiczycie? ćwiczyłyście w waszych pierwszych ciążach?
Ja mam 32 lata - pierwsze dziecko-w maju skończę 33:)
Mam pytanie-czy ćwiczycie w ciąży? szczerze przyznam, że przed ciążą bardzo dużo ćwiczyłam, ale pani doktor powiedziała mi, ze jak narazie lepiej przestać, więc przestałam,a jak jest u Was? Ćwiczycie? ćwiczyłyście w waszych pierwszych ciążach?
Ja mam 32 lata - pierwsze dziecko-w maju skończę 33:)
24 szybko? jak dla mnie ok
za późno też nie dobrze
ja kończę w tym roku 30 (oł maj gad, dopiero to sobie uświadomiłam!)
Madzia ma 20 m-cy
obie ciąże planowane :)
1 ciąża "robiona" miesiac, 2 ciąża "robiona" pół roku
i nie ćwiczę ;) ale może warto chociaż się pogibać czasami ;)
w I ciąży ćwiczyłam sobie pod koniec tak żeby kości rozruszać
Krasnal, to syn Ci bedzie za niańkę robił, hehe ;P
za późno też nie dobrze
ja kończę w tym roku 30 (oł maj gad, dopiero to sobie uświadomiłam!)
Madzia ma 20 m-cy
obie ciąże planowane :)
1 ciąża "robiona" miesiac, 2 ciąża "robiona" pół roku
i nie ćwiczę ;) ale może warto chociaż się pogibać czasami ;)
w I ciąży ćwiczyłam sobie pod koniec tak żeby kości rozruszać
Krasnal, to syn Ci bedzie za niańkę robił, hehe ;P
Witam wieczornie,
Ale mroz na dworze, wlasnie wrocilam do domu i omalo co nie zamarzlam czekajac na autobus;)
ja mam 28 lat Maks był planowany, a druga dzidzia to juz mała wpadka, ale co tam, bedzie mala roznica wieku i tez za chwile beda odchowani:)
czuje sie znowu tak sobie minely mdlosci poranne ale za to zle sie czuje wieczorami:( masakra normalnie,
do gina ide 9 a i usg pewnie zrobi wiec bedzie wiadomo czy wszytsko ok:)
a skad dziewczyny jestescie? ja jestem z Rumi
Ale mroz na dworze, wlasnie wrocilam do domu i omalo co nie zamarzlam czekajac na autobus;)
ja mam 28 lat Maks był planowany, a druga dzidzia to juz mała wpadka, ale co tam, bedzie mala roznica wieku i tez za chwile beda odchowani:)
czuje sie znowu tak sobie minely mdlosci poranne ale za to zle sie czuje wieczorami:( masakra normalnie,
do gina ide 9 a i usg pewnie zrobi wiec bedzie wiadomo czy wszytsko ok:)
a skad dziewczyny jestescie? ja jestem z Rumi
Pierwsza dzidzia bardzo planowana jak mialam 32 lata teraz wyszlo troche wczesniej niz chcialam ale maz zadecydowal za mnie:) w maju skoncze 34. Wiec juz stara jestem ale coz lepiej pozno niz wcale :)
Jestem z Gdyni Centrum ale obecnie molestuje rodzicow na Babich Dolach :) czyli Bimka blisko Ciebie.
Jestem z Gdyni Centrum ale obecnie molestuje rodzicow na Babich Dolach :) czyli Bimka blisko Ciebie.
Ja mam 28 wiosen:D
I faktycznie licze na to że Artur poniańczy mi troche szkraba ,z resztą taka była umowa:P
Nie wiem czy miała bym odwage latać za dwoma szkrabami a tak duży poczyta baje na dobraboc przynie poda zabawi jak bede pichciła
Ale to nie oznacza że kłopotu nie bedzie bo Artur ma z koleji pociąg do tłuczenia kolegów w szkole przez co jestem tam ze 3 razy w miesiącu i nie wiem jak mam mu przemówić do rozsądku
Kary prożby groźby nic nie ładzia:(
I faktycznie licze na to że Artur poniańczy mi troche szkraba ,z resztą taka była umowa:P
Nie wiem czy miała bym odwage latać za dwoma szkrabami a tak duży poczyta baje na dobraboc przynie poda zabawi jak bede pichciła
Ale to nie oznacza że kłopotu nie bedzie bo Artur ma z koleji pociąg do tłuczenia kolegów w szkole przez co jestem tam ze 3 razy w miesiącu i nie wiem jak mam mu przemówić do rozsądku
Kary prożby groźby nic nie ładzia:(
Hej laski,
dzisiaj od rana czuję się w miarę ok, za to w nocy miałam niezłą jazdę, było mi tak niedobrze, że myślałam że zejdę...Dość już mam:(
Ja mam skończone 30, pierwsze dziecko zawsze planowałam przed 30 i fartem się udało (1,5 miesiąca przed:)) a teraz mam termin na 31 urodziny:D A jestem z Gdyni Obłuża, w sumie już niedługo pod koniec roku wybywamy na wiochę, za Wejherowo aż....
Słyszałyście o finale sprawy porwania Magdy? Dzizyz, po prostu szok.
dzisiaj od rana czuję się w miarę ok, za to w nocy miałam niezłą jazdę, było mi tak niedobrze, że myślałam że zejdę...Dość już mam:(
Ja mam skończone 30, pierwsze dziecko zawsze planowałam przed 30 i fartem się udało (1,5 miesiąca przed:)) a teraz mam termin na 31 urodziny:D A jestem z Gdyni Obłuża, w sumie już niedługo pod koniec roku wybywamy na wiochę, za Wejherowo aż....
Słyszałyście o finale sprawy porwania Magdy? Dzizyz, po prostu szok.
Witam, porannie,
Boze jaka ta noc była straszna:( maly nie chcial spac a ja nie mkialam sily do niego wstawac, kazda proiba konczyla sie prawie wymiotami:( madsakra, niech juz to wszytsko minie bo funkcjonowac normalnie nie moge. dobrze ze maz w domu,
a teraz szybko sie ogarniam i do pracy lece.
milego dnia babeczki:)
Boze jaka ta noc była straszna:( maly nie chcial spac a ja nie mkialam sily do niego wstawac, kazda proiba konczyla sie prawie wymiotami:( madsakra, niech juz to wszytsko minie bo funkcjonowac normalnie nie moge. dobrze ze maz w domu,
a teraz szybko sie ogarniam i do pracy lece.
milego dnia babeczki:)
Córa - 23 lata, teraz będę miała 26 ;), ktoś jeszcze z takim "bilansem" był ale czytałam wczoraj i nie pamiętam ;)
no i mieszkam w Gdańsku Wrzeszczu
kurka moja Młoda strasznie czerwone policzki ma od kilku dni i chyba odkryłam od czego, ciągle czekamy na 5-tki i zwalałam na zęby, ale nic nie widać i nie słychać ;). Więc w nocy dała takiego czadu, ze 3 razy się budziła i płakała, ze ją bolą ...
więc chyba trafiłam ..
no i z tego co widzę to przejdę z jednego ząbkowania w drugie :D
no i mieszkam w Gdańsku Wrzeszczu
kurka moja Młoda strasznie czerwone policzki ma od kilku dni i chyba odkryłam od czego, ciągle czekamy na 5-tki i zwalałam na zęby, ale nic nie widać i nie słychać ;). Więc w nocy dała takiego czadu, ze 3 razy się budziła i płakała, ze ją bolą ...
więc chyba trafiłam ..
no i z tego co widzę to przejdę z jednego ząbkowania w drugie :D
hejka;)
ale się rozpsiałyście, ja nie nadąrzę za Wami, będę wiec od czasu do czasu nadrabiać i coś pisać. Teraz jestem na urlopie do 13lutego (praca w szkole, więc ferie),ale potem planuję pracować do końca czerwca, więc nie będę miaął tyle czasu. Zresztą teraz przy Kubie i tak nie odpalam kompa za często.
Ja 31 skończę w sierpniu, obie ciąże planowane;) O obecną troszkę więcej było starań, więc i teraz mam więcej stresu. Ale widzę że mam więcej luzu niż w pierwszej, nie stresuję się byle bólem brzucha, pzoa tym nie mam czasu na rozważanie co tam mnie kłuje, bo dziecko i praca mnie absorbują.
Pozdrawiamy:))
ale się rozpsiałyście, ja nie nadąrzę za Wami, będę wiec od czasu do czasu nadrabiać i coś pisać. Teraz jestem na urlopie do 13lutego (praca w szkole, więc ferie),ale potem planuję pracować do końca czerwca, więc nie będę miaął tyle czasu. Zresztą teraz przy Kubie i tak nie odpalam kompa za często.
Ja 31 skończę w sierpniu, obie ciąże planowane;) O obecną troszkę więcej było starań, więc i teraz mam więcej stresu. Ale widzę że mam więcej luzu niż w pierwszej, nie stresuję się byle bólem brzucha, pzoa tym nie mam czasu na rozważanie co tam mnie kłuje, bo dziecko i praca mnie absorbują.
Pozdrawiamy:))
ja mam 24 jak urodzę będę miała 25 :D czy planowane, to ciężko powiedzieć :D bo ja bardzo chciałam mieć dziecko, ale z drugiej strony specjalnie się nie staraliśmy :D dopiero jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży to stwierdziłam, że to za wcześnie. Skończyłam studia, wyszłam na Dziada, obroniłam się, znalazłam pracę (niestety tylko umowa na zlecenie) a tu nagle taka niespodzianka :D
Nie wiem jak się pomieścimy w naszej kawalerce, jakieś pomysły? Rady? Ja nawet nie wiem co muszę kupić oprócz łóżeczka, wózka i wanienki. Mam wrażenie, że wszystko idzie tak szybko :D ledwo człowiem skończył studia a tutaj staje się matką i żoną ( no kochanke przyjdzie czas ;p). A Wy tutaj wszystkie takie doświadczone, ja myślałam ze jak pierwszy ząbek wychodzi to boli a tu jakieś 5-tki?! Jest jakaś szkoła rodzenia, która uczy wszystkiego od samego początku? Często opiekowałam się dzieciakami bo kocham je wszystkie, ale najmłodsze miało 6 miesięcy, a tu taka kruszynka
Nie wiem jak się pomieścimy w naszej kawalerce, jakieś pomysły? Rady? Ja nawet nie wiem co muszę kupić oprócz łóżeczka, wózka i wanienki. Mam wrażenie, że wszystko idzie tak szybko :D ledwo człowiem skończył studia a tutaj staje się matką i żoną ( no kochanke przyjdzie czas ;p). A Wy tutaj wszystkie takie doświadczone, ja myślałam ze jak pierwszy ząbek wychodzi to boli a tu jakieś 5-tki?! Jest jakaś szkoła rodzenia, która uczy wszystkiego od samego początku? Często opiekowałam się dzieciakami bo kocham je wszystkie, ale najmłodsze miało 6 miesięcy, a tu taka kruszynka
nat, kompletnie się nie przejmuj, wszystko przyjdzie z czasem ..
ja zanim urodziłam Lenę nie miałam kontaktu z takim małym dzieckiem, pierwszą pieluchę założyłam tył na przód, dowiedziałam się dopiero jak pielęgniarka mi o tym powiedziała :D
krótko karmiłam i to moja jedyna bolączka, chociaż nie jestem mega nastawiona na karmienie piersią tak, żeby mieć wyrzuty sumienia ;)
ale odkąd to maleństwo dostałam na ręce jakoś instynktownie postępowałam, wszystkiego się nauczysz ;)
a zęby to tak, temat rzeka ;), jedne dzieci ząbkują i dowiesz się dopiero jak zęba zobaczysz, inne bardzo cierpią, jak moja ;), chociaż nigdy nie miała gorączki, ale za to przy każdym zębie drze się pół nocy ;D. W dodatku jest już duża więc drze się jeszcze bardziej haha i ciężej ją nosić ;).
ja zanim urodziłam Lenę nie miałam kontaktu z takim małym dzieckiem, pierwszą pieluchę założyłam tył na przód, dowiedziałam się dopiero jak pielęgniarka mi o tym powiedziała :D
krótko karmiłam i to moja jedyna bolączka, chociaż nie jestem mega nastawiona na karmienie piersią tak, żeby mieć wyrzuty sumienia ;)
ale odkąd to maleństwo dostałam na ręce jakoś instynktownie postępowałam, wszystkiego się nauczysz ;)
a zęby to tak, temat rzeka ;), jedne dzieci ząbkują i dowiesz się dopiero jak zęba zobaczysz, inne bardzo cierpią, jak moja ;), chociaż nigdy nie miała gorączki, ale za to przy każdym zębie drze się pół nocy ;D. W dodatku jest już duża więc drze się jeszcze bardziej haha i ciężej ją nosić ;).
własnie nat, nie przejmuj się, wszystko przyjdzie samo z czasem. Ja też nie miałam z żadnymi dziećmi nigdy do czynienia, a z Madzią idzie mi łatwo, wszystko jakoś tak samo się dzieje. Zobacz, suka nie chodzi ani do szkoły rodzenia ani nie gada z położnymi a wie jak rodzić i jak sie szczeniakami zająć. To instynkt, każdy go ma :) Dasz radę, nie panikuj.
No tak, potrzebujesz łóżeczka (materacyka, kołderka (na poczatku dziecko śpi bez poduszki, dopiero przy roczku można dać poduszkę) pościeli, wystarczą 2 komplety na wymianę, 2 prześcieradła), wanienka, przewijak (ale nie jest to rzecz niezbędna) - mi się przydał, ubranka w rozm. 56-62 cm, ale też bez szaleństw, kilka sztuk, bo dziecko szybko wyrasta. Jakieś wygodne, co by łatwo można było dziecko przewinąć, rozebrać. Sweterki, czapeczki cienkie, może jakaś grubsza na wrzesień. Kocyk grubszy, kocyk cieńszy. Pieluszki flanelowe z 5 szt, pieluszki tetrowe z 5 szt (ja nie używałam wcale).
Kosmetyki: oliwka, płyn do kąpieli, krem na odparzenia
Do pępka: spirytus albo coś do psikania (jest szkoła która mówi żeby pępka nie owijać i nie smarować niczym tylko pilnować żeby był suchy - ja tak robiłam (z lenistwa w sumie) i elegancko się zagoił i odpadł
No i wózek (polecam 3w1 gdzie masz gondolę, na później siedzisko spacerowe i fotelik samochodowy, nie jestem zwolenniczką wożenia dziecka w foteliku na spacerze, ale w zestawie fotelik wychodzi taniej niż gdyby kupowac osobno, a dobre to, że w razie czego pasuje na stelaż)
Chyba wszystko z tych najwazniejszych rzeczy, czy o czymś zapomniałam?
z karuzelkami, lezaczkami nie szalej - zawsze można sobie zażyczyć coś takiego w prezencie na pępkowe ;) Poza tym noworodek się jeszcze karuzelkami i innymi bajerami nie interesuje, bedziesz miała czas żeby się zaopatrzyć. Nie daj się zwiarować, pewnie bedziesz słyszała zewsząd co jest niezbędne Twojemu dziecku do prawidłowego rozwoju, ale nie wiesz w to wszystko, to tylko reklama. Do prawidłowego rozwoju dziecka potrzebna jest tylko MAMA :)
A skąd jesteś nat? Tzn skąd przybyłaś do Gdyni?
No tak, potrzebujesz łóżeczka (materacyka, kołderka (na poczatku dziecko śpi bez poduszki, dopiero przy roczku można dać poduszkę) pościeli, wystarczą 2 komplety na wymianę, 2 prześcieradła), wanienka, przewijak (ale nie jest to rzecz niezbędna) - mi się przydał, ubranka w rozm. 56-62 cm, ale też bez szaleństw, kilka sztuk, bo dziecko szybko wyrasta. Jakieś wygodne, co by łatwo można było dziecko przewinąć, rozebrać. Sweterki, czapeczki cienkie, może jakaś grubsza na wrzesień. Kocyk grubszy, kocyk cieńszy. Pieluszki flanelowe z 5 szt, pieluszki tetrowe z 5 szt (ja nie używałam wcale).
Kosmetyki: oliwka, płyn do kąpieli, krem na odparzenia
Do pępka: spirytus albo coś do psikania (jest szkoła która mówi żeby pępka nie owijać i nie smarować niczym tylko pilnować żeby był suchy - ja tak robiłam (z lenistwa w sumie) i elegancko się zagoił i odpadł
No i wózek (polecam 3w1 gdzie masz gondolę, na później siedzisko spacerowe i fotelik samochodowy, nie jestem zwolenniczką wożenia dziecka w foteliku na spacerze, ale w zestawie fotelik wychodzi taniej niż gdyby kupowac osobno, a dobre to, że w razie czego pasuje na stelaż)
Chyba wszystko z tych najwazniejszych rzeczy, czy o czymś zapomniałam?
z karuzelkami, lezaczkami nie szalej - zawsze można sobie zażyczyć coś takiego w prezencie na pępkowe ;) Poza tym noworodek się jeszcze karuzelkami i innymi bajerami nie interesuje, bedziesz miała czas żeby się zaopatrzyć. Nie daj się zwiarować, pewnie bedziesz słyszała zewsząd co jest niezbędne Twojemu dziecku do prawidłowego rozwoju, ale nie wiesz w to wszystko, to tylko reklama. Do prawidłowego rozwoju dziecka potrzebna jest tylko MAMA :)
A skąd jesteś nat? Tzn skąd przybyłaś do Gdyni?
Ja w pierwszej ciąży miałam zrobioną listę w excelu - wyprawka + to co potrzebne do szpitala i po porodzie hehe:)) Z maluchami nie miałam kompletnie do czynienia, w życiu żadnego nie trzymałam, nie przewijałam, do szkoły rodzenia nie chodziłam i wszystko przyszło momentalnie samo, jeszcze w szpitalu - wszyscy to powtarzają no i faktycznie tak jest:)
no musimy dać bo jak nie my to kto? Na pewno nie faceci, bo oni to już w ogóle mają "dwie lewe ręce" chociaż legenda głosi, że są tatusiowie, którzy się znają czasami lepiej od mamis :D tak nanik dobrze, że jesteśmy dwie to sama nie będę panikować :D
Ja przybyłam z okolic Kartuz, studiowałam w Gdańsku, ale zawsze wracałam PKS do domu :D a teraz cały czas w mieście, brakuje mi tego spokoju i ciszy :D no ale mówią, że da się przyzwyczaić, ogólnie to tak wszystko naraz i człowiek lekko przerażony.
Ja przybyłam z okolic Kartuz, studiowałam w Gdańsku, ale zawsze wracałam PKS do domu :D a teraz cały czas w mieście, brakuje mi tego spokoju i ciszy :D no ale mówią, że da się przyzwyczaić, ogólnie to tak wszystko naraz i człowiek lekko przerażony.
hehehe, no ja mieszkam od zawsze w Gdyni, ale jak byliśmy 2 tygodnie u teściowej "na wsi" to wróciłam jak dzika. Takie wielkie, tłoczne, szybkie, głośne mi się to miasto wydawało, myślałam że oszaleję, a przecież Gdynia nie jest jakąś tam metropolią. Ale szybko wróciłam do siebie ;) Tak samo mąż jak wracał z Norwegii był przez kilka dni nieswój, musiał się przyzwyczaić. A jak już się przyzwyczaił to musiał znów wyjeżdżać
Sylwia, u mnie dość podobnie, Miśkę urodziłam jak miałam 24, teraz 27 niedługo stuknie.
Też jesteśmy na etapie 5-tek, obie na dole już wyszły, jeszcze górne zostały.
Ja mieszkam w Wejherowie, znajdzie się jakieś towarzystwo? :)
Póki co jeszcze pracuję ale pewnie już niedługo.
Dzisiaj nie zjadłam nic przed wyjściem do pracy, normalnie jem dopiero w pracy bo mi się o 6 rano nie chce, ale przez mdłości przyzwyczaiłam się i jakąs kromkę chleba zjem żeby nie było sensacji.
I jak wyszłam z domu poczułam falę..... i cholera nie zdążyłam... :D:D:D na szczeście ciemno było, nikogo nie było, nikt nie widział :) To 3 raz w tej ciąży, w pierwszej długo mnie muliło ale nigdy nie chciało mi się wymiotować, i teraz mnie zaskakuje :D
Też jesteśmy na etapie 5-tek, obie na dole już wyszły, jeszcze górne zostały.
Ja mieszkam w Wejherowie, znajdzie się jakieś towarzystwo? :)
Póki co jeszcze pracuję ale pewnie już niedługo.
Dzisiaj nie zjadłam nic przed wyjściem do pracy, normalnie jem dopiero w pracy bo mi się o 6 rano nie chce, ale przez mdłości przyzwyczaiłam się i jakąs kromkę chleba zjem żeby nie było sensacji.
I jak wyszłam z domu poczułam falę..... i cholera nie zdążyłam... :D:D:D na szczeście ciemno było, nikogo nie było, nikt nie widział :) To 3 raz w tej ciąży, w pierwszej długo mnie muliło ale nigdy nie chciało mi się wymiotować, i teraz mnie zaskakuje :D
myślę, że to nie problem, ale możesz zapytać gina przy najbliższej wizycie ..
ja też mam taki gęściejszy śluz, ale dodatkowo śmierdziałam :D, podobno jakaś infekcja, dostałam globulki i się właśnie leczę ;)
no Daria, moja Lena pierwszego zęba dostała w wieku 14 miesięcy ;), także się bałam, że do podstawówki będziemy się bujać z ząbkowaniem haha .. 3 lata zaraz kończy, 5 żadnej nie mamy ... ale no, chyba wyjdą ;)
ja też mam taki gęściejszy śluz, ale dodatkowo śmierdziałam :D, podobno jakaś infekcja, dostałam globulki i się właśnie leczę ;)
no Daria, moja Lena pierwszego zęba dostała w wieku 14 miesięcy ;), także się bałam, że do podstawówki będziemy się bujać z ząbkowaniem haha .. 3 lata zaraz kończy, 5 żadnej nie mamy ... ale no, chyba wyjdą ;)
Zębami mona sie w zasadzie fascynować długo mojemu synowi na przykład ze dwa lata temu wyrosły pierwsze stałe 1 na dole a w zeszłą wiosne wybił sobie obie mleczne 1 na górze na schodach i dopiero teraz wyłazi jena znich stała i tez jest krzyk bo też boli do tego bolą kolana bo rośnie jak głupi i tak dalej i tak dalej
Ja jak rodziłam synka byłam punkówą z irokezem w glanach tatuażem kolczykami o dzieciach nie wiedział nic całą ciążę przepracowałam po 12 godzin w knajpie chodziłam na koncerty imprezy paliłam paczkę papierosów na dzień tyle że nie piłam alkoholu
Młodego jak mi przynieśli po raz pierwszy to patrzyłam na niego i myślałam :dziecino przecież ja ci krzywde zrobie był taki maleńki jak szłam spać a musiałm spać w jednym łużku z nim to położyłam go od ściany a sama przycupnełam na krawedzi lłóżka bo tak sie bałam że go zgniotę i tak jak zasneła wieczorem w tej samej pozycji sie obudziłam na krawędzi łóżka nie poruszyłąm sie o milimetr a potem karnmienie pieluchy ubieranie rozbierania ba kąpanie szło mi przebojowo prawie jak położnej bach po kran z lewa z prawa i jechane tak więc jeżeli ja dałam rade to i wy babeczki tez dacie rade wychodziłąm ze szpitala i nie miałam dla dziecka niczego taka bieda była w szpitalu jakaś mamuśka podzieliła sie ubrankami bo miała za dużo potem ktoś oddał wózek potem ktoś łóżeczko zawsze wszystko dla młodego było nie w wysokiej półki ale na wyżycie daliśmy rade jak miał 3 miesiące poszłam do pracy i od tego czasu nigdy niczego mu nie zabrakło i takie samy bedzie i wy
Ja jak rodziłam synka byłam punkówą z irokezem w glanach tatuażem kolczykami o dzieciach nie wiedział nic całą ciążę przepracowałam po 12 godzin w knajpie chodziłam na koncerty imprezy paliłam paczkę papierosów na dzień tyle że nie piłam alkoholu
Młodego jak mi przynieśli po raz pierwszy to patrzyłam na niego i myślałam :dziecino przecież ja ci krzywde zrobie był taki maleńki jak szłam spać a musiałm spać w jednym łużku z nim to położyłam go od ściany a sama przycupnełam na krawedzi lłóżka bo tak sie bałam że go zgniotę i tak jak zasneła wieczorem w tej samej pozycji sie obudziłam na krawędzi łóżka nie poruszyłąm sie o milimetr a potem karnmienie pieluchy ubieranie rozbierania ba kąpanie szło mi przebojowo prawie jak położnej bach po kran z lewa z prawa i jechane tak więc jeżeli ja dałam rade to i wy babeczki tez dacie rade wychodziłąm ze szpitala i nie miałam dla dziecka niczego taka bieda była w szpitalu jakaś mamuśka podzieliła sie ubrankami bo miała za dużo potem ktoś oddał wózek potem ktoś łóżeczko zawsze wszystko dla młodego było nie w wysokiej półki ale na wyżycie daliśmy rade jak miał 3 miesiące poszłam do pracy i od tego czasu nigdy niczego mu nie zabrakło i takie samy bedzie i wy
no dokładnie, ja przy Madzi tez nie szalałam, wózek używany za 500 zł (ale 3w1 na gwarancji), łóżeczko dostałam z materacykiem i pościelą, kołyskę dostałam, ciuszków pełno dostałam, w zasadzie wszystko kurcze dostałam :) Tylko ten wózek kupiłam :)
tak naprawdę noworodek nie jest drogi, jak karmisz piersią i nie choruje to w zasadzie kupowac trzeba tylko pieluchy. Ciuszki to zawsze ktoś coś da po swoich dzieciach, chyba że ktoś koniecznie chce sobie pokupować to może kupować ;)
tak naprawdę noworodek nie jest drogi, jak karmisz piersią i nie choruje to w zasadzie kupowac trzeba tylko pieluchy. Ciuszki to zawsze ktoś coś da po swoich dzieciach, chyba że ktoś koniecznie chce sobie pokupować to może kupować ;)
hej dziewczyny :)
ja przy Jasiu jadłam cały czas frytki (przed ciążą i po ciąży to moje ulubione "danie" :) ) i piłam cole, bardzo bardzo dużo :) teraz frytki bardzo sporadycznie i jak już to "na mieście" sama w domu nie robię,bo w ogóle nie mam na nie ochoty,a naprawdę je uwielbiałam :)
jeśli chodzi o picie to w tej ciąży króluje sprite :)
a ochotę to mam cały czas na żelki,już mnie zęby od nich bolą :D
na śniadanie bułeczka z twarożkiem,śmietaną i szczypiorkiem (ostatnio mnie tak przycisnęło o 23 szczęście,że zapas był w lodówce :D ) a oprócz tego jako przekąska płatki czekoladowe z mlekiem :)
ja przy Jasiu jadłam cały czas frytki (przed ciążą i po ciąży to moje ulubione "danie" :) ) i piłam cole, bardzo bardzo dużo :) teraz frytki bardzo sporadycznie i jak już to "na mieście" sama w domu nie robię,bo w ogóle nie mam na nie ochoty,a naprawdę je uwielbiałam :)
jeśli chodzi o picie to w tej ciąży króluje sprite :)
a ochotę to mam cały czas na żelki,już mnie zęby od nich bolą :D
na śniadanie bułeczka z twarożkiem,śmietaną i szczypiorkiem (ostatnio mnie tak przycisnęło o 23 szczęście,że zapas był w lodówce :D ) a oprócz tego jako przekąska płatki czekoladowe z mlekiem :)
Ja tak jak nie przepadam za owocami, to teraz ciągle sałatki owocowe:) Jak jestem w sklepie to regały z owocami po prostu mnie wołają, wszystko mi tak intensywnie pachnie, że po prostu biorę co się da. Arbuzy w poprzedniej ciąży jadłam na potęgę, to był mniej więcej ten sam okres, zimowy ale czasem udało się dorwać całkiem smacznego i soczystego. No i truskawki....jak zobaczyłam pierwsze w marcu (jakieś wiadomo - z daleka i mało miały wspólnego z naszymi prawdziwymi) oczywiście kupiłam i szłam do domu tak szczęśliwa jakbym wygrała w totolotka:D A teraz poza owocami tak trochę chodzą za mną ogóry kiszone:D I wszelkiego rodzaju serniki:)
dobrze, że nam terminy wypadają na sierpień/wrzesień to zdązymy się i truskawkami i czereśniami objeść :)
Z Madzią miałam termin na poczatek czerwca to sie nie zdążyłam nacieszyć owocami :( Truskawek nie mozna - bo silnie uczulają. Czereśni nie mozna bo powodują kolki i mają jakieś tam toksyny....
Wiec szczęście że teraz na wszystko bedziemy miały czas :)
Z Madzią miałam termin na poczatek czerwca to sie nie zdążyłam nacieszyć owocami :( Truskawek nie mozna - bo silnie uczulają. Czereśni nie mozna bo powodują kolki i mają jakieś tam toksyny....
Wiec szczęście że teraz na wszystko bedziemy miały czas :)
TAK JASNE:-) JESTEM W 13 TYGODNIU ,ZA SOBA MAM JUZ 4 WIZYTY U GINA I 3 RAZY MIALAM ROBIONE USG POKI CO WSZYSTKO OKEJ DZIDZIA BEZ WAD GENETYCZNYCH ,PRAWIDLOWO ULOZONA ,OGOLNIE CZUJE SIE DOBRZE ,TYLKO OSTATNIO MECZA MNIE ZACHCIANKI GLOWNIE NA ZAPIEKANKI HEHE:-) JESTEM Z WRZESZCZA POZNIEJ NAPISZE TROSZKE WIECEJ ,DUZO CIEPLA W TEN ZIMNY DZIEN WAM ZYCZE
ja Wam trochę zazdroszczę tych zachcianek ;)
bo ja w pierwszej ciąży, ani teraz nie mam :(, zaszaleć nie mogę i Męża posłać o 12 do sklepu haha :D
oczywiście, na śmieciowe jedzenie smaka mam zawsze, najchętniej bym jadła tylko śmieciowe zupki, zapiekanki , nawet samorobne, pizzę i inne pierdoły.
Jak nałożę sobie zwykły obiad to zjadam połowę bo więcej nie mogę ... no nie mogę coś jeść ;)
owoców też jem więcej, ale sama nie wiem czemu, kiwi w domu musi być i pachnące pomarańcze! :D
bo ja w pierwszej ciąży, ani teraz nie mam :(, zaszaleć nie mogę i Męża posłać o 12 do sklepu haha :D
oczywiście, na śmieciowe jedzenie smaka mam zawsze, najchętniej bym jadła tylko śmieciowe zupki, zapiekanki , nawet samorobne, pizzę i inne pierdoły.
Jak nałożę sobie zwykły obiad to zjadam połowę bo więcej nie mogę ... no nie mogę coś jeść ;)
owoców też jem więcej, ale sama nie wiem czemu, kiwi w domu musi być i pachnące pomarańcze! :D
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
agag_agag - 09.08
ania84 - 12.08.
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
nanik - 03.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
Fiolka - 20.09.
krasnal699 - 24.09.
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
agag_agag - 09.08
ania84 - 12.08.
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
nanik - 03.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
Fiolka - 20.09.
krasnal699 - 24.09.
Nanik - trzymamy kciuki :)
Ja w pierwszej ciąży miałam zachcianki na kwaśne :) Ogórki, sledziki w occie, kapusta kiszona :)) I hot dogi z Ikei :))
A teraz nie mam specjalnych zachcianek. Raz mi się zachciało sałatki owocowej, raz miałam mus na mielonego z buraczkami :)) Ale truskawki takie dobre to bym zjadła :)))
A rano jak leżę w łózku to czasem czuję już jak Maleństwo mi się przesuwa na jedną stronę brzucha i robi mi górkę :))
Ja w pierwszej ciąży miałam zachcianki na kwaśne :) Ogórki, sledziki w occie, kapusta kiszona :)) I hot dogi z Ikei :))
A teraz nie mam specjalnych zachcianek. Raz mi się zachciało sałatki owocowej, raz miałam mus na mielonego z buraczkami :)) Ale truskawki takie dobre to bym zjadła :)))
A rano jak leżę w łózku to czasem czuję już jak Maleństwo mi się przesuwa na jedną stronę brzucha i robi mi górkę :))
również trzymam kciuki za wizytę ;)
Eliska - weeź no :D, ja się doczekać nie mogę, co rano, jeszcze przez sen macam się po tym moim brzuszku, ale jeszcze trochę poczekamy na pierwsze ruchy ;)
mnie dzisiaj w nocy, obudziło tak bolące kolano, że myślałam, że mi nogę amputują ;(. Najpierw pomyślałam, że to skurcze łydek, ale to jednak kolano, tak rwało, że myślałam, że się poryczę ..
Jakoś rozmasowałam i przeszło, ale się zastanawiam o co chodzi i co to było :/
i mam straszny katar! mam nadzieję, że to tylko efekt uboczny rannej pory dnia, bo wtedy mam największy :D
Eliska - weeź no :D, ja się doczekać nie mogę, co rano, jeszcze przez sen macam się po tym moim brzuszku, ale jeszcze trochę poczekamy na pierwsze ruchy ;)
mnie dzisiaj w nocy, obudziło tak bolące kolano, że myślałam, że mi nogę amputują ;(. Najpierw pomyślałam, że to skurcze łydek, ale to jednak kolano, tak rwało, że myślałam, że się poryczę ..
Jakoś rozmasowałam i przeszło, ale się zastanawiam o co chodzi i co to było :/
i mam straszny katar! mam nadzieję, że to tylko efekt uboczny rannej pory dnia, bo wtedy mam największy :D
no i w lędźwia mi coś weszło i nie mogę na płasko leżeć, bo wtedy mnie boli po prawej stronie i d*py podnieść nie mogę ;) zawsze Mąż się ze mnie śmieje, ze wstaję jak stara babcia i jęczę przy tym ;)
ale ja mam skoliozę mega i w zeszłym roku miałam problemu z kręgosłupem, wiec sobie tłumaczę, że to może od tego ... mam nadzieję, że nie wróci bo ledwo chodziłam, a z brzuchem nie uśmiecha mi się tak gimnastykować ;)
ale ja mam skoliozę mega i w zeszłym roku miałam problemu z kręgosłupem, wiec sobie tłumaczę, że to może od tego ... mam nadzieję, że nie wróci bo ledwo chodziłam, a z brzuchem nie uśmiecha mi się tak gimnastykować ;)
Musiałyście mi przypomniec o tych arbuzach???!! w dwóch poprzednich ciążach, arbuz był podstawą mojego menu, zaraz obok pepsi :) nie ma to jak zdrowe odżywianie w ciąży... :)
ja urodziłam Zosię jak miałam 24 lata, teraz będę miała 27. całe dzieciństwo spędziłam właśnie w okolicach kartuz, na studia i do pracy dojeżdżałam do gdańska, zaraz po ślubie przeprowadziliśmy się na żabiankę i bardzo szybko przyzwyczaiłam się do miasta, teraz, od pół roku mieszkam w kartuzach i jakoś nie mogę się przestawić :( gdzie tu jest tramwaj??? ehhh
ale znalazłam coś po czym nie jest mi niedobrze - kebap ;)
ja urodziłam Zosię jak miałam 24 lata, teraz będę miała 27. całe dzieciństwo spędziłam właśnie w okolicach kartuz, na studia i do pracy dojeżdżałam do gdańska, zaraz po ślubie przeprowadziliśmy się na żabiankę i bardzo szybko przyzwyczaiłam się do miasta, teraz, od pół roku mieszkam w kartuzach i jakoś nie mogę się przestawić :( gdzie tu jest tramwaj??? ehhh
ale znalazłam coś po czym nie jest mi niedobrze - kebap ;)
Dziewczyny trzy dni tutaj nie zaglądałam i godz czytania hehehe
Nanik i Nat to jest też moja pierwsza ciąża więc już jest nas więcej ;)
Ja bym cały czas najchętniej jadła lody,ale mocno czekoladowe.
Idę dzisiaj na 16:30 do lekarza i mam nadzieję, że zobaczę moje maleństwo i że wszystko jest w porządku ;)
Nanik i Nat to jest też moja pierwsza ciąża więc już jest nas więcej ;)
Ja bym cały czas najchętniej jadła lody,ale mocno czekoladowe.
Idę dzisiaj na 16:30 do lekarza i mam nadzieję, że zobaczę moje maleństwo i że wszystko jest w porządku ;)
elo:)
Tak, to wiązadła, jedno jest nawet w okolicach pępka, mnie zawsze ciągnęło od pępka w bok;)
Już się cieszyłam, że mi trochę mdłości przeszły, ale po prostu się poprzestawiało...teraz zamiast rano bierze mnie na wieczór i męczy nawet w nocy:/ Zresztą to za wcześnie żeby odpuściło, jeszcze pewnie z 2,3 tygodnie jak nic...
Tak, to wiązadła, jedno jest nawet w okolicach pępka, mnie zawsze ciągnęło od pępka w bok;)
Już się cieszyłam, że mi trochę mdłości przeszły, ale po prostu się poprzestawiało...teraz zamiast rano bierze mnie na wieczór i męczy nawet w nocy:/ Zresztą to za wcześnie żeby odpuściło, jeszcze pewnie z 2,3 tygodnie jak nic...
Hejka:) właśnie wróciłam ale musiałam nadrabiać z czytaniem za dzisiejszy dzień:).
No to teraz o mnie niestety dzisiaj dzidzi nie widziałam :( ale mam same dobre wiadomości na nic nie choruje wszystko jest ok:). Wszystkie wyniki ok. Spokojnie muszę moją dzidzie zobaczyć dlatego już się umówiłam na 20 po zwolnienie jak sama nie bedzie chciała mi pokazać bede ja błagała :) Aha 24 ide na jakieś USG z badaniem kwi dziewczyny wiecie coś na ten temat?
No to teraz o mnie niestety dzisiaj dzidzi nie widziałam :( ale mam same dobre wiadomości na nic nie choruje wszystko jest ok:). Wszystkie wyniki ok. Spokojnie muszę moją dzidzie zobaczyć dlatego już się umówiłam na 20 po zwolnienie jak sama nie bedzie chciała mi pokazać bede ja błagała :) Aha 24 ide na jakieś USG z badaniem kwi dziewczyny wiecie coś na ten temat?
poczytaj sobie:
http://www.badaniaprenatalne.pl/test_pappa
http://www.badaniaprenatalne.pl/test_pappa
Może po prostu gin powiedział Ci tak ogólnikowo w skrócie a generalnie chodzi pewnie o to:) Teraz będziesz miała takie pierwsze porządne USG podczas którego robi się różne pomiary, między innymi mierzy się bąblowi przezierność karkową - i jeżeli ta przezierność wychodzi poza normami, można zrobić (jeśli się chce) dodatkowe badania z krwi (test pappa) wykluczające zespół Downa.
Ale zaleglosci mam w czytaniu, ale super ze tyle piszecie.
Ja sie dalej czuje tak beznadziejnie, ze nie mam sily komputera wlaczyc. Wszystko sprawia mi koszmarny wysilek, masakra, do tego malo co moge jesc, juz nie pamietam jak to jest czuc sie dobrze.
W zeszlym tygodniu bylam na wizycie u gina, drugiej w ciazy, i troche mnie lekarz rozczarowal, wizyta 5 min, srwierdzil tylko ze jestem w ciazy, serce bije, zarodek na miejscu i tyle, nawet mnie nie badal, zobacze jak bedzie na usg prenatalnym, na ktore ide 29 lutego. Ja chce zrobic test pappa, tak dla swietego spokoju.
Co do wieku, to pierwsze dziecko urodzilam majac 28 lat, a drugie bedzie w wieku 31 lat.
Ja sie dalej czuje tak beznadziejnie, ze nie mam sily komputera wlaczyc. Wszystko sprawia mi koszmarny wysilek, masakra, do tego malo co moge jesc, juz nie pamietam jak to jest czuc sie dobrze.
W zeszlym tygodniu bylam na wizycie u gina, drugiej w ciazy, i troche mnie lekarz rozczarowal, wizyta 5 min, srwierdzil tylko ze jestem w ciazy, serce bije, zarodek na miejscu i tyle, nawet mnie nie badal, zobacze jak bedzie na usg prenatalnym, na ktore ide 29 lutego. Ja chce zrobic test pappa, tak dla swietego spokoju.
Co do wieku, to pierwsze dziecko urodzilam majac 28 lat, a drugie bedzie w wieku 31 lat.
dziewczyny czym sie rozni usg od usg prenatalnego? tak samo sie je robi?
a ja sie martwilam ze 28 lat na pierwsze dziecko to za pozno a widze ze kilka tu zostalo mamusia w takim wieku lub pozniej, no nie jak urodze to 29 bedzie:) sczerze to ciagle gubie rachube wieku nie wiem czy tez tak macie ale czasem musze sie zastanowic ile mam lat dokladnie:)
a ja sie martwilam ze 28 lat na pierwsze dziecko to za pozno a widze ze kilka tu zostalo mamusia w takim wieku lub pozniej, no nie jak urodze to 29 bedzie:) sczerze to ciagle gubie rachube wieku nie wiem czy tez tak macie ale czasem musze sie zastanowic ile mam lat dokladnie:)
Kurcze pewna nie jestem, ale prenatalne to chyba po prostu takie dokładniejsze USG, kiedy nie tylko podgląda się malucha i słucha serduszka, ale mierzy mnóstwo różnych rzeczy, bada przepływy itd. w celu wykluczenia ewentualnych wad rozwojowych. Takie USG trwa ok. pół godziny i są dwa albo trzy w czasie trwania całej ciąży (nie pamiętam:P), potem dostaje się z tego cały opis ze zdjęciami. Pamiętam tylko, że te normalne usg przy każdej wizycie były szybkie i na temat, a przy tych dokładnych lekarka dłuuuugo męczyła się z pomiarami a ja nic tam nie widziałam i generalnie pod koniec już przysypiałam i wszystko mi drętwiało:P
z wiekiem mam tak samo ;) dopiero jak Wam podawałam ile mam lat to sobie uświadomiłam że w tym roku kończę 30 (!!!!)
usg prenatalne różni się od zwykłego tym, że jest dokładniejsze, dłużej trwa, sprawdza się przezierność karkową i kość nosową.
Na zwykłym usg badają:
AC obwód brzucha dziecka
ASP akcja serca płodu
BPD szerokość główki od ciemienia do ciemienia
CRL długość ciemieniowo-siedzeniowa, czyli od czubka głowy do kości ogonowej
EFW przybliżona waga dziecka
FL długość kości udowej
GS średnica pęcherzyka ciążowego
HC obwód główki
HL długość kości ramiennej
(chyba tyle z tych najważniejszych, no i jeszcze usg wylicza termin porodu na podstawie tych wszystkich wymiarów)
potem (jak już wszystko jest wykształcone) zaczynają badać narządy wewnętrzne: mózg, serce, wątrobę, nerki, pęcherz, żyła wrotna i naczynia krwionośne kończyn górnych i dolnych,
badają jeszcze wiek łożyska (czy się za szybko nie starzeje)
i ilość wód płodowych
przepływy
nie pamiętam co jeszcze
usg prenatalne różni się od zwykłego tym, że jest dokładniejsze, dłużej trwa, sprawdza się przezierność karkową i kość nosową.
Na zwykłym usg badają:
AC obwód brzucha dziecka
ASP akcja serca płodu
BPD szerokość główki od ciemienia do ciemienia
CRL długość ciemieniowo-siedzeniowa, czyli od czubka głowy do kości ogonowej
EFW przybliżona waga dziecka
FL długość kości udowej
GS średnica pęcherzyka ciążowego
HC obwód główki
HL długość kości ramiennej
(chyba tyle z tych najważniejszych, no i jeszcze usg wylicza termin porodu na podstawie tych wszystkich wymiarów)
potem (jak już wszystko jest wykształcone) zaczynają badać narządy wewnętrzne: mózg, serce, wątrobę, nerki, pęcherz, żyła wrotna i naczynia krwionośne kończyn górnych i dolnych,
badają jeszcze wiek łożyska (czy się za szybko nie starzeje)
i ilość wód płodowych
przepływy
nie pamiętam co jeszcze
Ja genetyczne miałam wczoraj :)
Wszystko wyszło pięknie poza rachunkiem :/
Pani doktor policzyła sobie spooooro :/ Miało być 120 za usg doplerowskie i ewentualnie 150 za 4d. Na początku wizyty zaznaczyliśmy z mężem, że chcemy tylko zwykłe usg, bo na 4d to jeszcze za wcześnie i prawie nic nie widać, to i tak zrobiła 4d a potem jeszcze policzyła dodatkowo 100 zł za samą wizytę (że kazała mi przynieść ostatnie wyniki - wszystkie wzorowe więc ledwo rzuciła na nie okiem) Łącznie 250 zł! Masakra jakaś. Naciągnęła mnie strasznie... Zaprotestowałam oczywiście ale co z tego? W sumie wzięła 200zł bo więcej poprostu nie miałam. Czuję się bardzo oszukana, bo te pieniążki miały być na leki dla córki. Niektórzy to sobie wyobrażają że wszyscy śpią na pieniądzach :/
Wszystko wyszło pięknie poza rachunkiem :/
Pani doktor policzyła sobie spooooro :/ Miało być 120 za usg doplerowskie i ewentualnie 150 za 4d. Na początku wizyty zaznaczyliśmy z mężem, że chcemy tylko zwykłe usg, bo na 4d to jeszcze za wcześnie i prawie nic nie widać, to i tak zrobiła 4d a potem jeszcze policzyła dodatkowo 100 zł za samą wizytę (że kazała mi przynieść ostatnie wyniki - wszystkie wzorowe więc ledwo rzuciła na nie okiem) Łącznie 250 zł! Masakra jakaś. Naciągnęła mnie strasznie... Zaprotestowałam oczywiście ale co z tego? W sumie wzięła 200zł bo więcej poprostu nie miałam. Czuję się bardzo oszukana, bo te pieniążki miały być na leki dla córki. Niektórzy to sobie wyobrażają że wszyscy śpią na pieniądzach :/
To usg jest jak najbardziej normalne, także bez obaw :) w danym tygodniu ciązy można po prostu zbadać tzw. markery wad genetycznych, czyli sprawdzić czy u dziecka jest jakiś ryzyko wystąpienia właśnie tych wad poprzez zmierzenie przezierności karkowej oraz kości nosowej. Badanie można wykonać chyba do 14tc. Kolejne dłuższe badanie usg będzie pomiędzy 20 a 23 tc, tzw. usg połówkowe.
Miłego dnia dziewczyny, u nas od rana pada śnieg i właśnie wybieram się na sanki z moim szkrabem a w piątek badanie przezierności, mam nadzieję że wyjdzie ok :)
Miłego dnia dziewczyny, u nas od rana pada śnieg i właśnie wybieram się na sanki z moim szkrabem a w piątek badanie przezierności, mam nadzieję że wyjdzie ok :)
nanik, to prenatalne czyli pewnie genetyczne co się robi do 14 tygodnia, gdzie się mierzy kość nosową, przezierność karkową itd ... czyli jest normalne ;)
a jeśli powiedziała Ci osobno o krwi, no to pewnie masz zrobić krew :D, albo tak jak mówisz, grupę krwi oznaczyć??
ale jeśli nie związała tego z usg, ani tym testem to chyba wszystko okej ;)
nie ma co się nakręcać!
Ja jak ostatnio poszłam, kazały mi zrobić te przeciwciała i tak gadały, że też nie zrozumiałam o co im chodzi ;)
a jeśli powiedziała Ci osobno o krwi, no to pewnie masz zrobić krew :D, albo tak jak mówisz, grupę krwi oznaczyć??
ale jeśli nie związała tego z usg, ani tym testem to chyba wszystko okej ;)
nie ma co się nakręcać!
Ja jak ostatnio poszłam, kazały mi zrobić te przeciwciała i tak gadały, że też nie zrozumiałam o co im chodzi ;)
Sierpień:
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
agag_agag - 09.08
ania84 - 12.08.
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
nanik - 03.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.
krasnal699 - 24.09.
gianella - 02.08.
Eliska - 03.08
Sylwia- 04.08
Sanszajn - 04.08
Pati 25 - 06.08
karing - 07.08
agag_agag - 09.08
ania84 - 12.08.
Ania32 - 13.08.
asela - 15.08.
Kasita - 17.08.
Ola81 - 17.08.
Paula - 19.08.
Bimka - 21.08.
Martek - 25.08
Olcia_ - 29.08
kaska2308 - 30.08
Wrzesień:
ania85 - 02.09.
nanik - 03.09.
Asiunia81 - 05.09.
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09.
Fretka - 15.09.
agusp - 15.09.
Roli - 17.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.
krasnal699 - 24.09.
agag współczuję, nie wiem za co ona sobie tyke policzyła, ja jak mam usg (narazie miałam tylko te zwykłe) to płaciłam normalnie tylko za wizyte.
Ja jak robiłam test to mąż był w pobliżu więc widział, rodzicom powiedziałam jak zrobiliśmy badanie krwi, bliższym znajomym chyba w 6 tygodniu a od 8 tygodnia to już wszystkim mówimy.
Mieliśmy czekać do końca trzeciego miesiąca, ale oczywiście nie wytrzymaliśmy :)
Ja jak robiłam test to mąż był w pobliżu więc widział, rodzicom powiedziałam jak zrobiliśmy badanie krwi, bliższym znajomym chyba w 6 tygodniu a od 8 tygodnia to już wszystkim mówimy.
Mieliśmy czekać do końca trzeciego miesiąca, ale oczywiście nie wytrzymaliśmy :)
A ja powiedziałam mężowi 3 dni po teście, kiedy zrobiłam betę. Rodzicom chciałam powiedzieć na święta Bożego Narodzenia ale mój synek się wygadał sam wcześniej jak bylismy u moich rodziców na weekend. Powiedział: "Mamuś a dzidziuś w Twoim brzuszku tez lubi parówki na śniadanie? " :)))
W pracy powiedziałam jakies 2 tygodnie temu...
W pracy powiedziałam jakies 2 tygodnie temu...
Akurat jak ja się dowiedziałam, że jestem w ciąży to pomieszkiwałam u rodziców bo byliśmy z mężem podczas przeprowadzki z wynajmu na swoje. Zrobiłam sobie aż trzy testy bo przy pierwszym i drugim stwierdziłam, że jest uszkodzony hehehe ;) Nie chciałam nikomu mówić oprócz mężowi, no ale pierwsza dowiedziała się moja mama, bo jak tylko wyszłam z łazienki z przekonaniem że jej nic nie powiem to od razu się rozpłakałam jak ją tylko zobaczyłam no i jej powiedziałam że w końcu zostanie babcią ;) Później powiedziałam mężowi i kazałam mu milczeć póki nie ma pewności. Najbliższa rodzina dowiedziała się jak miałam potwierdzenie od lekarza i usg w ręku. No a później to mój mąż klepa jedna wszystkim się chwalił więc zbyt długo nie było tajemnicy ;)
dzieki za info dziewczyny, jestescie nieocenione:)
my o poprzedniej ciazy powiedzielismy tylko rodziciom i tesciom ale niestety jak sie skonczyla w 9 tyg to wszyscy mieli miec buzie na klodke i nie rozpowiadac ze bylam w ciazy i stracilam gdyz nie chciwelismy niepotrzebnych "milych" komentarzy ale niestety tesciowie nie wytrzymali i musiali podzielic sie wiadomoscia z ciotkami itp. takze teraz wiedza moi rodzice a tesciowie dowiedza sie jak juz bedzie cos widac nie predzej
my o poprzedniej ciazy powiedzielismy tylko rodziciom i tesciom ale niestety jak sie skonczyla w 9 tyg to wszyscy mieli miec buzie na klodke i nie rozpowiadac ze bylam w ciazy i stracilam gdyz nie chciwelismy niepotrzebnych "milych" komentarzy ale niestety tesciowie nie wytrzymali i musiali podzielic sie wiadomoscia z ciotkami itp. takze teraz wiedza moi rodzice a tesciowie dowiedza sie jak juz bedzie cos widac nie predzej
Jejku jak fajnie juz zaraz płeć znać a ja to jeszcze ło cho cho
zazdroszcze zawsze takich informacji
ale dziś mam innego questa :)
czy w ciąży :
-farbujemy włosy?
-robimy trwałą?
-kosmatyczka do jakiego stopnia mozna poszaleć?
A czemu pytam bo właściwie po bokach jestem siwa i się farbuje i teraz naszło mnie jeszcze na zmiane fryzury i chce zrobić trwałą pozatym ide jutro na zabieg relaksujący do kosmetyczki i nie wiem na ile jej pozwolić
zazdroszcze zawsze takich informacji
ale dziś mam innego questa :)
czy w ciąży :
-farbujemy włosy?
-robimy trwałą?
-kosmatyczka do jakiego stopnia mozna poszaleć?
A czemu pytam bo właściwie po bokach jestem siwa i się farbuje i teraz naszło mnie jeszcze na zmiane fryzury i chce zrobić trwałą pozatym ide jutro na zabieg relaksujący do kosmetyczki i nie wiem na ile jej pozwolić
Witajcie, chciałam się przywitać :) To moja 3 ciąża, pierwszą straciłam w 10 tc (serduszko przestało bił :( ) w drugą ciążę zaszłam 4 miesiące po poronieniu i mam cudownego zdrowego synka Adasia który urodził się w lipcu zeszłego roku. Teraz jestem w kolejnej ciąży "wpadki" hehe:))) Planowaliśmy kolejne dziecko za 3-4 lata ale życie potoczyło się inaczej i z radością czekamy do września. Ja po poronieniu bardzo się bałam całą poprzednią ciążę aby nic się nie stało synkowi i teraz też się boję, czekam na to okropnie stresujące badanie genetyczne w 12-14 tygodniu i mam nadzieję że również wszystko będzie dobrze. Czyli przetrwać 3 pierwsze miesiące. Teraz jedynie mam o tyle lepiej ze synek mi zajmuje cały dzień i nie mam czasu myśleć o złych rzeczach.
my o ciąży z Adasiem ze względu na przykre przeżycia powiedzieliśmy, (prócz rodzicom) całej rodzinie właśnie po 3 miesiącu teraz także czekamy.
Życzę wszystkim dziewczynom wspaniałego czasu oczekiwania, zdrowych dzieci i szybkich porodów :)
my o ciąży z Adasiem ze względu na przykre przeżycia powiedzieliśmy, (prócz rodzicom) całej rodzinie właśnie po 3 miesiącu teraz także czekamy.
Życzę wszystkim dziewczynom wspaniałego czasu oczekiwania, zdrowych dzieci i szybkich porodów :)
http://porady-poloznej.pl/badz-piekna-w-ciazy/
o trwałej nic nie piszą, ale myślę że nie, przynajmniej nie w I trymestrze, za mocne środki są używane do trwałej
o trwałej nic nie piszą, ale myślę że nie, przynajmniej nie w I trymestrze, za mocne środki są używane do trwałej
o, znalazłam o trwałej: http://www.matkapolka.com.pl/zdrowie/trwala-ondulacja-w-ciazy.html
tak w ogóle, jeśli chodzi o płeć, wyczytałam że płeć można rozróżnić już od 12 tygodnia.... ale to musi być pewnie dobry sprzęt, dobry lekarz i dzidzia musi być chyba wypięta prosto do aparatu :P Ciekawe czy komuś powiedzieli jaka płeć w 12 tygodniu. No ja nie wiedziałam prawie do samego końca z Madzią... może teraz nam się poszczęści
czesc dziewczyny.
ja sie poprzednia ciaze farbowalam co dwa miesiace, nawet rozjasnialam wlosy. Gin powiedziala ze moge spokojnie i farbowac i rozjascniac.
teraz juz tez ze dwa razy zdazylam zafarbowac.
ale trwala to bym sie chyba bala zrobic.
ja juztro do lekarza, oby bylo wszytsko dobrze, boli mnie brzuch czasami ale inaczej niz w pierwszej ciazy, no i sie niestety nie oszczedzam bo Maks jeszcze mały wiec i nosic go trzeba i latac za mnim wszedzie:(
a za dwa tyg usg penetralne, i test pappa. oby bylo dobrze.
my w rodzinie powiedzielismy rodzica rodzenstwu i babcia no ale wiadomo kazdy potem powie nastepnemu i tak idzie wiadomosc, w pracy wie tylko moja kierowniczka(zreszta moja moja przyjaciolka) i narazie nikt wiecej.
ja sie poprzednia ciaze farbowalam co dwa miesiace, nawet rozjasnialam wlosy. Gin powiedziala ze moge spokojnie i farbowac i rozjascniac.
teraz juz tez ze dwa razy zdazylam zafarbowac.
ale trwala to bym sie chyba bala zrobic.
ja juztro do lekarza, oby bylo wszytsko dobrze, boli mnie brzuch czasami ale inaczej niz w pierwszej ciazy, no i sie niestety nie oszczedzam bo Maks jeszcze mały wiec i nosic go trzeba i latac za mnim wszedzie:(
a za dwa tyg usg penetralne, i test pappa. oby bylo dobrze.
my w rodzinie powiedzielismy rodzica rodzenstwu i babcia no ale wiadomo kazdy potem powie nastepnemu i tak idzie wiadomosc, w pracy wie tylko moja kierowniczka(zreszta moja moja przyjaciolka) i narazie nikt wiecej.
o poprzedniej ciąży powiedziałam rodzinie jak byłam w 6 miesiącu bo nie było widać po mnie niczego a że i tak wiedziałam że nikt nie bedzie zachwycony to po co mam wysłuchiwać wcześniej:d
ale teraz kiedy relacje z rodzininą bardzo sie ociepliły powiedziałam od razu
czyli w 3 tygodniu:d
tyle jest włąśnie dzieciątek które szybko sie traci że pomyślałam że jak nie bedzie anonimowy to sie nie da życiowym problemom
moja przyjaciółka straciła już 2 ciąże i strasznie mnie to przeraża bo siedziałam przy niej dzień i noc dając rękaw do wypłakania sama przy tym płacząc jak bóbr teraz kiedy ja jestem w ciąży wiem że ona cierpi i nie wiem jak jej to wynagrodzić pocieszyć to takie skomplikowane ;/
ehhh.....
ale teraz kiedy relacje z rodzininą bardzo sie ociepliły powiedziałam od razu
czyli w 3 tygodniu:d
tyle jest włąśnie dzieciątek które szybko sie traci że pomyślałam że jak nie bedzie anonimowy to sie nie da życiowym problemom
moja przyjaciółka straciła już 2 ciąże i strasznie mnie to przeraża bo siedziałam przy niej dzień i noc dając rękaw do wypłakania sama przy tym płacząc jak bóbr teraz kiedy ja jestem w ciąży wiem że ona cierpi i nie wiem jak jej to wynagrodzić pocieszyć to takie skomplikowane ;/
ehhh.....
Ja też czytałam, żeby w pierwszym trymestrze lepiej nie farbować, chociaż ja farbowałam od razu po tym jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży:D
Chciałam sobie rozjaśnić włosy, ale nie mam jakoś odwagi, więc może poczekam do po ciąży :D
Tak bardzo chciałabym wiedzieć czy seduszko mojego maleństwa bije i tylko tyle, ta niepewność mnie zabija, a wizyta dopiero za tydzień :( im bliżej do wizyty tym bardziej jestem niecierpliwa.
Chciałam sobie rozjaśnić włosy, ale nie mam jakoś odwagi, więc może poczekam do po ciąży :D
Tak bardzo chciałabym wiedzieć czy seduszko mojego maleństwa bije i tylko tyle, ta niepewność mnie zabija, a wizyta dopiero za tydzień :( im bliżej do wizyty tym bardziej jestem niecierpliwa.
krasnal, ja miałam dosyć podobną sytuację. Przyjaciółka była w ciązy 2 tygodnie starszej ode mnie. Snułyśmy sobie plany jak to bedziemy chodzić na spacerki, jak sie dzieci bedą razem bawić... No i poroniła. Nie mogła na mnie patrzeć, na mój brzuch, wiem że strasznie to przeżyła. Ja sie starałam o ciąży nie gadać, ale wiadomo jak to jest, człowiek sie cieszy, tym bardziej że to 1 ciąża i w dodatku starana. No i nie widziałyśmy się już 2,5 roku. Kompletnie się rozleciała znajomość. Wiem, że później też się starali, ale chyba nic z tego nie wychodzi do dziś dnia. Jakby się dowiedziała że ja już w 2 ciąży jestem to chyba by sie załamała. Ja do niej żalu nie mam, rozumiem ją w zupełności. Czasami skrobniemy jakiegoś smsa, ale o Madzi ani słowa, ona nie pyta, ja nie mówię, po co jej robić przykrość, przecież miałaby dziecko w tym samym wieku.
a kurcze wydawałoby się że wszystko mają, oboje na kierowniczych stanowiskach w dużej firmie, ona ma doktorat, zwiedzili już pół świata, mają mieszkanie, budują dom, oboje mają samochody nowe i kurcze oboje nieszczęśliwi i kompletnie podłamani. A lekarz jej jeszcze powiedział: tak to jest jak sie za długo czeka i samochody stawia na pierwszym planie a nie rodzinę, a młodsza pani nigdy nie bedzie. No to już totalnie ją dobiło. Ale z tego co wiem nadal się starają.
W październiku do niej pisałam co słychać
odpowiedziała "powiem za kilka tygodni :)" - wiec domyślam się że była ciąża, tylko czekała może do tego 12 tygodnia żeby mieć pewność że bedzie ok
no i już nic nie odpisała, wiec podejrzewam że znów nie wyszło :(
W październiku do niej pisałam co słychać
odpowiedziała "powiem za kilka tygodni :)" - wiec domyślam się że była ciąża, tylko czekała może do tego 12 tygodnia żeby mieć pewność że bedzie ok
no i już nic nie odpisała, wiec podejrzewam że znów nie wyszło :(
no ja też się farbowałam, ale może lepiej faktycznie poczekać do tego II trymestru, w końcu to za chwilę (ja w sumie już mam 12 tydzień wiec oficjalnie II trymestr zaczęłam, a mój zarodek jest już płodem!)
nowy wątek:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=308758&c=1&k=160
nowy wątek:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=308758&c=1&k=160
kupilam gazete ,glownie wniosek z tego co przeczytalam jest taki ze "Od 1 stycznia 2012 r. kobieta, która w ośrodku pomocy społecznej lub gminie będzie ubiegać się o wypłatę becikowego lub dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka, będzie musiała dostarczyć zaświadczenie od lekarza, ze pozostawała pod jego opieką od 10. tygodnia ciąży do porodu."
http://prawocywilne.blox.pl/2011/11/Wyplata-becikowego-2012-r.html
http://prawocywilne.blox.pl/2011/11/Wyplata-becikowego-2012-r.html
