Widok
Mamusie sierpniowo-wrześniowe 2012 41*
Wątek dla Alanki :)))
Rozpakowane:
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
06.08 (19.08) Paula - Antoś 3200 gr, 53 cm/ Redłowo SN
10.08 (18.08) Zetka - Wojtuś 3310 gr, 53 cm/ Zaspa SN
11.08 (17.08) Kasita- Tymoteusz 3830 gr, 62 cm/ Kliniczna CC
12.08 (05.08) Mariols- Wiktoria 3470 gr, 55 cm/ Kliniczna SN
14.08. (25.08) Martek - Maciej Franciszek, 4150 gr, 56 cm / Swiss Med CC
18.08 (30.08) kaska2308 - Zuzanna, 3075gr, 53 cm / Kliniczna SN
18.08 (15.08) Asela - Gaja, 3750 gr, 56 cm / Redłowo SN
20.08 (18.09) Alana - Laura, 3100g / Redłowo CC
20.08 (05.09) Asiunia81-Jaś, 3758, 58 cm/ Swissmed CC
2-paki:
Sierpień:
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
Ola81 - 17.08. - dziewczynka :) / Wejherowo
GosiaS - 18.08.
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-02.09.córcia Nina/Wejherowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Jokerkowo -04.09 dziewczynka Maja / Zaspa
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
asik-74 - 13.09. córcia/Swiss
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synek Jaś / Wejherowo
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
Siatka centylowa:
22 tc 374 gram (10 centyl) 575 gram (50 centyl) 754 gram (90 centyl)
23 tc 351 gram (10 centyl) 588 gram (50 centyl) 839 gram (90 centyl)
24 tc 364 gram (10 centyl) 640 gram (50 centyl) 958 gram (90 centyl)
25 tc 409 gram (10 centyl) 726 gram (50 centyl) 1106 gram (90 centyl)
26 tc 483 gram (10 centyl) 841 gram (50 centyl) 1280 gram (90 centyl)
27 tc 584 gram (10 centyl) 983 gram (50 centyl) 1476 gram (90 centyl)
28 tc 708 gram (10 centyl) 1148 gram (50 centyl) 1689 gram (90 centyl)
29 tc 852 gram (10 centyl) 1331 gram (50 centyl) 1915 gram (90 centyl)
30 tc 1014 gram (10 centyl) 1529 gram (50 centyl) 2151 gram (90 centyl)
31 tc 1189 gram (10 centyl) 1738 gram (50 centyl) 2392 gram (90 centyl)
32 tc 1377 gram (10 centyl) 1955 gram (50 centyl) 2634 gram (90 centyl)
33 tc 1572 gram (10 centyl) 2175 gram (50 centyl) 2873 gram (90 centyl)
34 tc 1772 gram (10 centyl) 2395 gram (50 centyl) 3105 gram (90 centyl)
35 tc 1975 gram (10 centyl) 2611 gram (50 centyl) 3326 gram (90 centyl)
36 tc 2177 gram (10 centyl) 2819 gram (50 centyl) 3531 gram (90 centyl)
37 tc 2374 gram (10 centyl) 3015 gram (50 centyl) 3718 gram (90 centyl)
38 tc 2565 gram (10 centyl) 3196 gram (50 centyl) 3880 gram (90 centyl)
39 tc 2746 gram (10 centyl) 3358 gram (50 centyl) 4015 gram (90 centyl)
40 tc 2914 gram (10 centyl) 3496 gram (50 centyl) 4119 gram (90 centyl)
- 1 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 1 do 4 tygodnia,
- 2 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 5 do 8 tygodnia,
- 3 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 9 do 13 tygodnia,
- 4 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 14 do 17 tygodnia,
- 5 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 18 do 22 tygodnia,
- 6 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 23 do 27 tygodnia,
- 7 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 28 do 31 tygodnia,
- 8 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 32 do 35 tygodnia,
- 9 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 36 do 40 tygodnia.
Poprzedni wątek:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=403945&c=1&k=160
Rozpakowane:
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
06.08 (19.08) Paula - Antoś 3200 gr, 53 cm/ Redłowo SN
10.08 (18.08) Zetka - Wojtuś 3310 gr, 53 cm/ Zaspa SN
11.08 (17.08) Kasita- Tymoteusz 3830 gr, 62 cm/ Kliniczna CC
12.08 (05.08) Mariols- Wiktoria 3470 gr, 55 cm/ Kliniczna SN
14.08. (25.08) Martek - Maciej Franciszek, 4150 gr, 56 cm / Swiss Med CC
18.08 (30.08) kaska2308 - Zuzanna, 3075gr, 53 cm / Kliniczna SN
18.08 (15.08) Asela - Gaja, 3750 gr, 56 cm / Redłowo SN
20.08 (18.09) Alana - Laura, 3100g / Redłowo CC
20.08 (05.09) Asiunia81-Jaś, 3758, 58 cm/ Swissmed CC
2-paki:
Sierpień:
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
Ola81 - 17.08. - dziewczynka :) / Wejherowo
GosiaS - 18.08.
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-02.09.córcia Nina/Wejherowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Jokerkowo -04.09 dziewczynka Maja / Zaspa
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
asik-74 - 13.09. córcia/Swiss
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synek Jaś / Wejherowo
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
Siatka centylowa:
22 tc 374 gram (10 centyl) 575 gram (50 centyl) 754 gram (90 centyl)
23 tc 351 gram (10 centyl) 588 gram (50 centyl) 839 gram (90 centyl)
24 tc 364 gram (10 centyl) 640 gram (50 centyl) 958 gram (90 centyl)
25 tc 409 gram (10 centyl) 726 gram (50 centyl) 1106 gram (90 centyl)
26 tc 483 gram (10 centyl) 841 gram (50 centyl) 1280 gram (90 centyl)
27 tc 584 gram (10 centyl) 983 gram (50 centyl) 1476 gram (90 centyl)
28 tc 708 gram (10 centyl) 1148 gram (50 centyl) 1689 gram (90 centyl)
29 tc 852 gram (10 centyl) 1331 gram (50 centyl) 1915 gram (90 centyl)
30 tc 1014 gram (10 centyl) 1529 gram (50 centyl) 2151 gram (90 centyl)
31 tc 1189 gram (10 centyl) 1738 gram (50 centyl) 2392 gram (90 centyl)
32 tc 1377 gram (10 centyl) 1955 gram (50 centyl) 2634 gram (90 centyl)
33 tc 1572 gram (10 centyl) 2175 gram (50 centyl) 2873 gram (90 centyl)
34 tc 1772 gram (10 centyl) 2395 gram (50 centyl) 3105 gram (90 centyl)
35 tc 1975 gram (10 centyl) 2611 gram (50 centyl) 3326 gram (90 centyl)
36 tc 2177 gram (10 centyl) 2819 gram (50 centyl) 3531 gram (90 centyl)
37 tc 2374 gram (10 centyl) 3015 gram (50 centyl) 3718 gram (90 centyl)
38 tc 2565 gram (10 centyl) 3196 gram (50 centyl) 3880 gram (90 centyl)
39 tc 2746 gram (10 centyl) 3358 gram (50 centyl) 4015 gram (90 centyl)
40 tc 2914 gram (10 centyl) 3496 gram (50 centyl) 4119 gram (90 centyl)
- 1 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 1 do 4 tygodnia,
- 2 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 5 do 8 tygodnia,
- 3 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 9 do 13 tygodnia,
- 4 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 14 do 17 tygodnia,
- 5 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 18 do 22 tygodnia,
- 6 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 23 do 27 tygodnia,
- 7 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 28 do 31 tygodnia,
- 8 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 32 do 35 tygodnia,
- 9 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 36 do 40 tygodnia.
Poprzedni wątek:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=403945&c=1&k=160
o dobrze,ze nowy watek bo tamten juz mi sie nie chcial otwierac w tel.,my jeszcze w szpitalu,ale wszystko jest ok,wiec wychodzimy jutro 0agag mam do ciebie pytanie apropo kkarmienia,bo niby sa tu babki i ok,mam ppokarm,maly je,przystawia sie bez problemu,ladnie ssie,babki mowia za ksiazkowo,ale tak mnie juz bola brodawki,bo jednak gryzie mi je dziąselkami,ze juz musze zaciskac zeby jak go przystawiam,zwlaszcza poczatek najgorszy,wiem ze on moze tez dopiero sie uczy,ale z tego co pamietam,jesli dziecko lapie prawidlowo to nie powinno gryzc i to tak bolesnie
Mammamia, mogę Ci wysłać moje wyniki badań na maila?
Bo wydaje mi sie, ze wykryli te przeciwciała odpornościowe, ale nie wiem czy tam czegoś nie widać czy to co jest w nawiasie to jest wynik? Bo zawsze pisali że "nie stwierdzono" a teraz jest (94)
Ty sie znasz to mi powiesz.
A w ogóle jak wykryli te przeciwciała teraz dopiero pod koniec to mam jakieś powody do zmartwienia czy olać?
Jutro mam lekarza, ale sie trochę zestresowałam.
Bo wydaje mi sie, ze wykryli te przeciwciała odpornościowe, ale nie wiem czy tam czegoś nie widać czy to co jest w nawiasie to jest wynik? Bo zawsze pisali że "nie stwierdzono" a teraz jest (94)
Ty sie znasz to mi powiesz.
A w ogóle jak wykryli te przeciwciała teraz dopiero pod koniec to mam jakieś powody do zmartwienia czy olać?
Jutro mam lekarza, ale sie trochę zestresowałam.
heloooł!
asiunia, mnie w szpitalu też bolało, jak Młody łapał cycka, bo jak już ciągnął to nie ..
i strasznie miałam poranione brodawki, ale po kilku dniach się przyzwyczaiły do usteczek Jaśka i przeszło ;)
ja już zapisałam nas na bioderka na 10 września, a jutro idziemy do pediatry na oględziny i ważenie ;)
idę dokarmić Młodego butlą bo się dalej drze i śmigamy do US bo chcę dzisiaj o becikowe złożyć papiery ..
asiunia, mnie w szpitalu też bolało, jak Młody łapał cycka, bo jak już ciągnął to nie ..
i strasznie miałam poranione brodawki, ale po kilku dniach się przyzwyczaiły do usteczek Jaśka i przeszło ;)
ja już zapisałam nas na bioderka na 10 września, a jutro idziemy do pediatry na oględziny i ważenie ;)
idę dokarmić Młodego butlą bo się dalej drze i śmigamy do US bo chcę dzisiaj o becikowe złożyć papiery ..
asiunia przykro mi ale akurat w tym temacie nie pomogę... przystawianie musi zobaczyć ktoś kompetentny na żywo jeżeli mówią że jest ok to jest ok.
Tak to jest z brodawkami że muszą się niestety przyzwyczaić.. to dlatego są na rynku kremy na poranione brodawki Ja na początku miałam jedną żywą ranę i dlatego poddałam się i karmiłam przez nakładki.. teraz karmię gołą piersią, ale pierwsze "zaciągnięcia" to dla mnie nadal ból jakby ktoś igły wbijał czy żyletką nacinał.. niestety... Ale u mnie to wiem że to wina budowy brodawki a właściwe sutka i mały musi go zawsze "wyciągnąć" zanim zacznie pić..
Jeżeli ból jest dla Ciebie na tyle duży, że się zniechęcasz do karmienia, to może warto "odsapnąć" kilka karmień spróbować przez nakładki i podleczyć brodawki kremami?
Tak to jest z brodawkami że muszą się niestety przyzwyczaić.. to dlatego są na rynku kremy na poranione brodawki Ja na początku miałam jedną żywą ranę i dlatego poddałam się i karmiłam przez nakładki.. teraz karmię gołą piersią, ale pierwsze "zaciągnięcia" to dla mnie nadal ból jakby ktoś igły wbijał czy żyletką nacinał.. niestety... Ale u mnie to wiem że to wina budowy brodawki a właściwe sutka i mały musi go zawsze "wyciągnąć" zanim zacznie pić..
Jeżeli ból jest dla Ciebie na tyle duży, że się zniechęcasz do karmienia, to może warto "odsapnąć" kilka karmień spróbować przez nakładki i podleczyć brodawki kremami?
ja też meczyłam się z krwawymi brodawkami, długo :/ ale nie używałam nakładek dłuzej niż dwa karmienia - one były jeszcze gorsze dla mnie.
Po prostu na czas zagojenia się odciągałam laktatorem i dawałam odciągnięte, tymczasem gojąc brodawkę. Kiedy jedna już całkowicie się zagoiła, to karmiłam nią i i odciagniętym z drugiej piersi na zmianę. I tak długo aż się obie całkowicie zagoiły. Potem już były okej.
Wiecie co? przeanalizowałam te dwa ostatnie wyniki z USG po których moja lekarka stwoerdziła, że mały nie rośnie, no i wyszło, że wszytskie parametry są wyższe jednak, poza jednym... obwodem główki. W 37 tygodniu wyszło 9,35 a w 39 9,1.
I tylko ten jeden parametr zaburzył całość obliczeń.
Jak to możliwe, żeby główka się skurczyła? :/
Po prostu na czas zagojenia się odciągałam laktatorem i dawałam odciągnięte, tymczasem gojąc brodawkę. Kiedy jedna już całkowicie się zagoiła, to karmiłam nią i i odciagniętym z drugiej piersi na zmianę. I tak długo aż się obie całkowicie zagoiły. Potem już były okej.
Wiecie co? przeanalizowałam te dwa ostatnie wyniki z USG po których moja lekarka stwoerdziła, że mały nie rośnie, no i wyszło, że wszytskie parametry są wyższe jednak, poza jednym... obwodem główki. W 37 tygodniu wyszło 9,35 a w 39 9,1.
I tylko ten jeden parametr zaburzył całość obliczeń.
Jak to możliwe, żeby główka się skurczyła? :/
Witam i gratuluję nowym mamą!
My też mamy już nasze maleństwo;)
Emilka urodziła się 19.08 o godz 3,00 miała 3280g i 55cm
Dzisiaj wyszłyśmy do domku.
A tak od początku...
W sobotę o 22.30 obudziły mnie (chociaż jeszcze naweet dobrze nie zasnęłam) ból brzucha, więc do kibelka, tam zauważyłam że plamię. O 23 zaczęły się skurcze. No i wkońcu trzebabyło spakować tą torbę.... Po północy zamówiliśmy taksówkę i o 0,50 byliśmy w szpitalu. Tam izba przyjęć, jeszcze pomiędzy skurczami mieliśmy głupawkę i żartowaliśmy sobie. Potem porodówka podłączyli mnie do ktg niby na 30min bo takie przepisy...okazało się że mają nawał i co chwilę ktoś rodzi więc babeczki się nieżle uwijały. Jak przyszły i prosiłam aby mnie już odłączyć abym mogła pochodzić powiedziały że ok ale muszą zbadać na chwilę wyszły i ktg pokazało że tętno małej spada więc mąż szybko wołał je spowrotem. Zbadał mnie lekarz, potem położna i stwierdziła że już nie ma sensu mnie odłanczać bo rodzimy. O 3 mała się urodziła, nie nacinali mnie chociaż już mówiłam aby nacieli bo nie dam rady, ale się udało.
Okazało się że w ciągu tych 3 godzin (od półnicy do 3 urodziło się 9 dzieciaczków).
Wszystko oceniam bardzo dobrze. Położne miłe pomocne.
No to się rozpisałam.
Teraz mam kongo w domu bo Aga robi wszystko na złość i właśnie mamy kolejny atak cyrkowania i ryczenia (wszystko aby obudzić małą).
Też mamy problemy z karmieniem (odciągam i karmię) bo mam tak pogryzione brodawki.
My też mamy już nasze maleństwo;)
Emilka urodziła się 19.08 o godz 3,00 miała 3280g i 55cm
Dzisiaj wyszłyśmy do domku.
A tak od początku...
W sobotę o 22.30 obudziły mnie (chociaż jeszcze naweet dobrze nie zasnęłam) ból brzucha, więc do kibelka, tam zauważyłam że plamię. O 23 zaczęły się skurcze. No i wkońcu trzebabyło spakować tą torbę.... Po północy zamówiliśmy taksówkę i o 0,50 byliśmy w szpitalu. Tam izba przyjęć, jeszcze pomiędzy skurczami mieliśmy głupawkę i żartowaliśmy sobie. Potem porodówka podłączyli mnie do ktg niby na 30min bo takie przepisy...okazało się że mają nawał i co chwilę ktoś rodzi więc babeczki się nieżle uwijały. Jak przyszły i prosiłam aby mnie już odłączyć abym mogła pochodzić powiedziały że ok ale muszą zbadać na chwilę wyszły i ktg pokazało że tętno małej spada więc mąż szybko wołał je spowrotem. Zbadał mnie lekarz, potem położna i stwierdziła że już nie ma sensu mnie odłanczać bo rodzimy. O 3 mała się urodziła, nie nacinali mnie chociaż już mówiłam aby nacieli bo nie dam rady, ale się udało.
Okazało się że w ciągu tych 3 godzin (od półnicy do 3 urodziło się 9 dzieciaczków).
Wszystko oceniam bardzo dobrze. Położne miłe pomocne.
No to się rozpisałam.
Teraz mam kongo w domu bo Aga robi wszystko na złość i właśnie mamy kolejny atak cyrkowania i ryczenia (wszystko aby obudzić małą).
Też mamy problemy z karmieniem (odciągam i karmię) bo mam tak pogryzione brodawki.
Rozpakowane:
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
06.08 (19.08) Paula - Antoś 3200 gr, 53 cm/ Redłowo SN
10.08 (18.08) Zetka - Wojtuś 3310 gr, 53 cm/ Zaspa SN
11.08 (17.08) Kasita- Tymoteusz 3830 gr, 62 cm/ Kliniczna CC
12.08 (05.08) Mariols- Wiktoria 3470 gr, 55 cm/ Kliniczna SN
14.08. (25.08) Martek - Maciej Franciszek, 4150 gr, 56 cm / Swiss Med CC
18.08 (30.08) kaska2308 - Zuzanna, 3075gr, 53 cm / Kliniczna SN
18.08 (15.08) Asela - Gaja, 3750 gr, 56 cm / Redłowo SN
19.08 (17.08) Ola81 - Emilka, 3280 gr, 55cm / Wejherowo, SN
20.08 (18.09) Alana - Laura, 3100g / Redłowo CC
20.08 (05.09) Asiunia81-Jaś, 3758, 58 cm/ Swissmed CC
2-paki:
Sierpień:
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
GosiaS - 18.08.
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-02.09.córcia Nina/Wejherowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Jokerkowo -04.09 dziewczynka Maja / Zaspa
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
asik-74 - 13.09. córcia/Swiss
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synek Jaś / Wejherowo
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
06.08 (19.08) Paula - Antoś 3200 gr, 53 cm/ Redłowo SN
10.08 (18.08) Zetka - Wojtuś 3310 gr, 53 cm/ Zaspa SN
11.08 (17.08) Kasita- Tymoteusz 3830 gr, 62 cm/ Kliniczna CC
12.08 (05.08) Mariols- Wiktoria 3470 gr, 55 cm/ Kliniczna SN
14.08. (25.08) Martek - Maciej Franciszek, 4150 gr, 56 cm / Swiss Med CC
18.08 (30.08) kaska2308 - Zuzanna, 3075gr, 53 cm / Kliniczna SN
18.08 (15.08) Asela - Gaja, 3750 gr, 56 cm / Redłowo SN
19.08 (17.08) Ola81 - Emilka, 3280 gr, 55cm / Wejherowo, SN
20.08 (18.09) Alana - Laura, 3100g / Redłowo CC
20.08 (05.09) Asiunia81-Jaś, 3758, 58 cm/ Swissmed CC
2-paki:
Sierpień:
Mamafipcia (Pati 25) - 06.08. - dziewczynka:)
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
GosiaS - 18.08.
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-02.09.córcia Nina/Wejherowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Jokerkowo -04.09 dziewczynka Maja / Zaspa
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
asik-74 - 13.09. córcia/Swiss
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synek Jaś / Wejherowo
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
hejka i w końcu jestem w domku. :)
A więc zacznę od samego początku narazie nic nie czytałam ale wiem że alana się biedna się strasznie męczyła kochana tak ci współczuje bądź dzielna dla Laurki
Gratulacje dla wszystkich nowych mamusiek
A teraz troche mojej historii a więc w piątek pojechałam na przepływy wszystko pięknie a nawet można powiedzieć że książkowo i to jest bardzo dobra wiadomość, niestety lekarz mnie strasznie nastraszył że mała jest bardzo malutka i waży tylko 2610 a i sprawdził moją karte ciąży i zobaczył że nic nie przytyłam. Zaczoł na gadać o jakieś hypotrofi oczywiście ja zielona w lekarskich pojęciach aż mi łzy zaczeły lecieć same. I on do mnie w takim razie pojedzie pani na zaspe na obserwacje. Wylądowałam na zaspie o 23 w piątek całą sobotę i niedziele płakałam bo mieli mnie obserwować moją córkę a tam nic tylko KTG ale to każdy miał. Najlepszy był obchód jak się czujemy w drzwiach, dobrze ( nawet gnoje karty pacjentów) nie mieli. I w końcu poniedziałek W końcu ktoś normalny bardzo sympatyczna pani doktor nie pamiętam nazwiska zrobiła mi USG i powiedział że nie wie po co ja tam jestem :/ i że oni mają tak że kolejne usg dopiero po tygodiun. Powiedziałam jej że ja się męczę cały dzień płacze i ona powiedziała że jak chce to moze mi zrobić w środe badanie i jak bedzie wszystko git to do domu:). Oczywiście ja cała happy :D. no i dzisiaj środa wchodzi zastępca ordynatora też bez kart chyba to jakaś tradycja i ja mówie że miałam mieć robione USG a on że jestem tam za krótko. Zrobiłam afere i przyszła ta pani doktor z którą rozmawiałam w piątek i ona zrobila mi USG powiedziała że po wojnie nie moze mnie wypisać zeordynator powiedział że dopiero w piątek mnie wypisze, ale ona nie wie po co ja tam jestem i po konsultacji z nią wyszłam na własne żądanie :) Jestem w domu
Wiem sorry dosyć chaotycznie napisałam ale przepraszam was nigdy nie byłam pisarka ani los mnie nie obdarzył talentem do piasnia
PS moja córka przytyła 200 gram a ja pół kilo
Jedyny plus zaspy to KFC na przeciwko :)
A więc zacznę od samego początku narazie nic nie czytałam ale wiem że alana się biedna się strasznie męczyła kochana tak ci współczuje bądź dzielna dla Laurki
Gratulacje dla wszystkich nowych mamusiek
A teraz troche mojej historii a więc w piątek pojechałam na przepływy wszystko pięknie a nawet można powiedzieć że książkowo i to jest bardzo dobra wiadomość, niestety lekarz mnie strasznie nastraszył że mała jest bardzo malutka i waży tylko 2610 a i sprawdził moją karte ciąży i zobaczył że nic nie przytyłam. Zaczoł na gadać o jakieś hypotrofi oczywiście ja zielona w lekarskich pojęciach aż mi łzy zaczeły lecieć same. I on do mnie w takim razie pojedzie pani na zaspe na obserwacje. Wylądowałam na zaspie o 23 w piątek całą sobotę i niedziele płakałam bo mieli mnie obserwować moją córkę a tam nic tylko KTG ale to każdy miał. Najlepszy był obchód jak się czujemy w drzwiach, dobrze ( nawet gnoje karty pacjentów) nie mieli. I w końcu poniedziałek W końcu ktoś normalny bardzo sympatyczna pani doktor nie pamiętam nazwiska zrobiła mi USG i powiedział że nie wie po co ja tam jestem :/ i że oni mają tak że kolejne usg dopiero po tygodiun. Powiedziałam jej że ja się męczę cały dzień płacze i ona powiedziała że jak chce to moze mi zrobić w środe badanie i jak bedzie wszystko git to do domu:). Oczywiście ja cała happy :D. no i dzisiaj środa wchodzi zastępca ordynatora też bez kart chyba to jakaś tradycja i ja mówie że miałam mieć robione USG a on że jestem tam za krótko. Zrobiłam afere i przyszła ta pani doktor z którą rozmawiałam w piątek i ona zrobila mi USG powiedziała że po wojnie nie moze mnie wypisać zeordynator powiedział że dopiero w piątek mnie wypisze, ale ona nie wie po co ja tam jestem i po konsultacji z nią wyszłam na własne żądanie :) Jestem w domu
Wiem sorry dosyć chaotycznie napisałam ale przepraszam was nigdy nie byłam pisarka ani los mnie nie obdarzył talentem do piasnia
PS moja córka przytyła 200 gram a ja pół kilo
Jedyny plus zaspy to KFC na przeciwko :)
Oleńko gratulacje Emilki!!! Czekałam aż urodzisz, bo byłam ciekawa szpitala w Wejherowie, a jesteś pierwsza z naszego wątku która się tam rozpakowała...też szybki poród miałaś i fajnie opisałaś - jako lekki i przyjemny - o ile może to takie być:)
Nanik współczuję pobytu w szpitalu, ale już jesteś na wolności i bardzo dobrze więc teraz zajmij się sobą i małą:)
Nanik współczuję pobytu w szpitalu, ale już jesteś na wolności i bardzo dobrze więc teraz zajmij się sobą i małą:)
gratulacje Olu!!!!
nanik to nieźle - walnięci są Ci lekarze - za krótko by USG zrobić... porażka no
a ten KFC jest tam bardzo ważny heh - jak siedziałam na Zaspie z córką na pediatrii, to też była to jedyna milsza rzecz podczas pobytu ;)
Wróciłam od dr Puzio. Powiedział, że moje dziecko będzie wazyło od 2900 do 3900 więc nie ma żadnego sensu przywiązywać się do wagi z pomiarów na tym etapie ciąży. Głowa jest właściwej wielkości ;) Przepływy sa w najlepszym porządku. Moja lekarka musiała się rypnąć co mnie nie dziwi - w końcu nie jest specjalistą w tej dziedzinie :/
No ale to była bardzo pouczająca wizyta i kamień mi z serca spadł.
nanik to nieźle - walnięci są Ci lekarze - za krótko by USG zrobić... porażka no
a ten KFC jest tam bardzo ważny heh - jak siedziałam na Zaspie z córką na pediatrii, to też była to jedyna milsza rzecz podczas pobytu ;)
Wróciłam od dr Puzio. Powiedział, że moje dziecko będzie wazyło od 2900 do 3900 więc nie ma żadnego sensu przywiązywać się do wagi z pomiarów na tym etapie ciąży. Głowa jest właściwej wielkości ;) Przepływy sa w najlepszym porządku. Moja lekarka musiała się rypnąć co mnie nie dziwi - w końcu nie jest specjalistą w tej dziedzinie :/
No ale to była bardzo pouczająca wizyta i kamień mi z serca spadł.
no to ja właśnie też jestem okopywana że aż mi brzuch strzela :/
Mammamia, dobrze że wszystko ok :) W sumie nie mogło być inaczej. Główki się kurczą ino u Jivaro :P
Gratulacje Ola :)
Zgodnie z tradycją powinnaś wstawić nam słit focie swojej niuńki :)
Czytałam sobie o konflikcie serologicznym (tak z głupia franc, bo już dzięki Mammamii się nie stresuję) i znalazłam bardzo przydatną informację forumową:
"miałem kolegę, który pochodził z konfliktu serologicznego, trochę faktycznie był dziwny, chodził koślawo, miał głos jakby ktoś mu jajca urwał ale generalnie inteligentny jak mało kto "
http://www.poradnia.pl/konflikt-serologiczny-niezgodnosc-grup-krwi-w-lonie-matki.html
fora są zarąbiste :P
Mammamia, dobrze że wszystko ok :) W sumie nie mogło być inaczej. Główki się kurczą ino u Jivaro :P
Gratulacje Ola :)
Zgodnie z tradycją powinnaś wstawić nam słit focie swojej niuńki :)
Czytałam sobie o konflikcie serologicznym (tak z głupia franc, bo już dzięki Mammamii się nie stresuję) i znalazłam bardzo przydatną informację forumową:
"miałem kolegę, który pochodził z konfliktu serologicznego, trochę faktycznie był dziwny, chodził koślawo, miał głos jakby ktoś mu jajca urwał ale generalnie inteligentny jak mało kto "
http://www.poradnia.pl/konflikt-serologiczny-niezgodnosc-grup-krwi-w-lonie-matki.html
fora są zarąbiste :P
Ola gratulacje!
mamamia dobrze że wszystko ok :)
Alana mi też brakuje kopniaków.. i to jak! - ale tych z 7 miesiąca, bo potem to już bolało...
A ja siedzę zakopana w ciuszkach które mi siostra przywiozła i żałuję, że nie przywiozła ich wcześniej :/ i że Emi się już w nie nie zmieści :/ Większość jest tak śliczna, zwłąszcza te dla dziewczynek, że aż zaczęłam myśleć o drugiej córeczce :P Emi miała śliczne ciuszki, ale ..ale chyba nie tyle i nie tak ładnych :P
mamamia dobrze że wszystko ok :)
Alana mi też brakuje kopniaków.. i to jak! - ale tych z 7 miesiąca, bo potem to już bolało...
A ja siedzę zakopana w ciuszkach które mi siostra przywiozła i żałuję, że nie przywiozła ich wcześniej :/ i że Emi się już w nie nie zmieści :/ Większość jest tak śliczna, zwłąszcza te dla dziewczynek, że aż zaczęłam myśleć o drugiej córeczce :P Emi miała śliczne ciuszki, ale ..ale chyba nie tyle i nie tak ładnych :P
Alana daj spokój, na ten tydzień ciąży w którym urodziłaś, TO JEST KLOPS, serio! :>
Weź sobie wyobraź, że ja w 42 tygodniu urodziłam swoją pierworodną 2800. No to jeszcze mniej do złapania było. Ale w sumie tylko nogi miała strasznie chude, reszta taka normalna.
A Twoja malutka jest w inkubatorze non stop czy ją Ci dają poprzytulać co jakiś czas?
Weź sobie wyobraź, że ja w 42 tygodniu urodziłam swoją pierworodną 2800. No to jeszcze mniej do złapania było. Ale w sumie tylko nogi miała strasznie chude, reszta taka normalna.
A Twoja malutka jest w inkubatorze non stop czy ją Ci dają poprzytulać co jakiś czas?
ja jak urodziłam to widać było, ze to wielkie dziecko. Jak mały miał miesiąc to ludzie mówili "co ma już ze 3 miesiące?" i teraz jest taki wyrośnięty.
Alanka masz klopsika poważnie :) zobacz dziewczyny tu rodzą w 40 tygodniu dzieci z taką wagą :) Gdybyś donosiła ją do terminu to zapewne 4kg spokojnie by miała :P
Alanka masz klopsika poważnie :) zobacz dziewczyny tu rodzą w 40 tygodniu dzieci z taką wagą :) Gdybyś donosiła ją do terminu to zapewne 4kg spokojnie by miała :P
a chodze tu sie nie da nie chodzic bo jak nie ma odwiedzin to nie ma pomocy. pali mnie w srodku pod rana ale juz ogarniam :) ale pierwsza piesza wycieczka na oiom to bylo jak pielgrzymka do czestochowy, droga konca nie miala. to jednak jest operacja, no ale byla wybawieniem! no miekka jak meduza taka, serio mam takie wrazenie! hehe
Śpicie??? hehe pewnie tak:) mnie kurna chyba bezsennosc przedporodowa dopadła:)jesli cos takiego w ogóle jest:) nie spię od 3-ciej
co do kopniaków, to jak zapytałam gina w pon. o to czy to prawda,że dziecko przed porodem się uspokaja i mniej kopie, to mi odpowiedziała,że to tylko teoria
mój mnie kopie jak szalony:) jeden dzień ostatnio miał spokojny a tak nieźle buszuje;) czasami mam wrazenie,że mi ktoś brzuch tak jak pranie wyżyma;) ale na szczescie to nie jest bolesne
Nanik-bez sensu-chodzi mi o twój pobyt w szpitalu, tylko niepotrzebny stres i tyle, ale najważniejsze,że z mała i tobą jest dobrze
Alana, moja chrześniaczka tez sie urodziła m-c przed terminem i wazyła 2600, tak więc twoja taka mała nie jest:)
Galuszka u mnie cisza....
co do kopniaków, to jak zapytałam gina w pon. o to czy to prawda,że dziecko przed porodem się uspokaja i mniej kopie, to mi odpowiedziała,że to tylko teoria
mój mnie kopie jak szalony:) jeden dzień ostatnio miał spokojny a tak nieźle buszuje;) czasami mam wrazenie,że mi ktoś brzuch tak jak pranie wyżyma;) ale na szczescie to nie jest bolesne
Nanik-bez sensu-chodzi mi o twój pobyt w szpitalu, tylko niepotrzebny stres i tyle, ale najważniejsze,że z mała i tobą jest dobrze
Alana, moja chrześniaczka tez sie urodziła m-c przed terminem i wazyła 2600, tak więc twoja taka mała nie jest:)
Galuszka u mnie cisza....
aha mammamia dobrze,że u was też dobrze:)
najgorsze chyba w Redłowie jest ten brak odwiedzin jednak, normalnie Alana podziwiam cię kobieto,że dajesz radę, bo ja po bardzo podobnej operacji do cc czułam sie fatalnie albo i gorzej, gdyby nie mój m. to bym nie była w stanie się nawet umyc ba a nawet z łozka wstac, a pielegniarki na zaspie chetne do pomocy to nie były
najgorsze chyba w Redłowie jest ten brak odwiedzin jednak, normalnie Alana podziwiam cię kobieto,że dajesz radę, bo ja po bardzo podobnej operacji do cc czułam sie fatalnie albo i gorzej, gdyby nie mój m. to bym nie była w stanie się nawet umyc ba a nawet z łozka wstac, a pielegniarki na zaspie chetne do pomocy to nie były
dzień doberek :)
No tak, noworodki są miękkie :P Też szok przeżyłam, że to sie niemal przelewa, tylko czasami ma jakieś zrywy że sie napnie.
I dlatego wydaje mi sie że szkolenie w SR na sztywnych lalkach to całkiem bez sensu, bo miękki ciężki noworodek to zupełnie co innego niż sztywna lekka lalka.
Ja dzisiaj też na bezsenność przedporodową cierpię. Kręciłam się całą noc. Ale śnił mi sie w międzyczasie poród. Całe Redłowo mi sie śniło. To był taki realistyczny sen, taki prawdziwy że aż mnie bolało ;)
Rodziłam w ogóle na stojąco, szyli mnie też na stojąco. Cieszyłam się że to szycie to mnie w sumie nie boli. Ale za to cholernie bolał mnie zastrzyk który dali mi w d*psko po całej akcji (chyba po prostu jakoś tak spałam że mnie poślad bolał i sie przełożyło na sen). Aż tym d*pskiem uciekałam i nie mogła mi tego zastrzyku skończyć. I wtedy zrobiło mi sie słabo i jakiś lekarz co siedział przy biurku pozwolił mi usiąść sobie na kolana (???). Dziecka nie widziałam.
No tak, noworodki są miękkie :P Też szok przeżyłam, że to sie niemal przelewa, tylko czasami ma jakieś zrywy że sie napnie.
I dlatego wydaje mi sie że szkolenie w SR na sztywnych lalkach to całkiem bez sensu, bo miękki ciężki noworodek to zupełnie co innego niż sztywna lekka lalka.
Ja dzisiaj też na bezsenność przedporodową cierpię. Kręciłam się całą noc. Ale śnił mi sie w międzyczasie poród. Całe Redłowo mi sie śniło. To był taki realistyczny sen, taki prawdziwy że aż mnie bolało ;)
Rodziłam w ogóle na stojąco, szyli mnie też na stojąco. Cieszyłam się że to szycie to mnie w sumie nie boli. Ale za to cholernie bolał mnie zastrzyk który dali mi w d*psko po całej akcji (chyba po prostu jakoś tak spałam że mnie poślad bolał i sie przełożyło na sen). Aż tym d*pskiem uciekałam i nie mogła mi tego zastrzyku skończyć. I wtedy zrobiło mi sie słabo i jakiś lekarz co siedział przy biurku pozwolił mi usiąść sobie na kolana (???). Dziecka nie widziałam.
I ja też nie śpię...
No ja też miałam kręcącą się noc...miałam jazdę że mi wody odejdą i zaleję łóżko:D:D:D i co chwilę się budziłam...o 1, o 2, o 3, o 4.30, o 6 i teraz już wstałam...każde budzenie to wizyta w kibelku...
Łucja u mnie też cisza...już chyba się przestaję nastawiać, wyjdzie to wyjdzie, jeszcze mam czas:)
A Tobie życzę najlepszego z okazji rocznicy:)
Bimka Ty to masz sny...książkę powinnaś napisać...sny ciężarnej:D
No ja też miałam kręcącą się noc...miałam jazdę że mi wody odejdą i zaleję łóżko:D:D:D i co chwilę się budziłam...o 1, o 2, o 3, o 4.30, o 6 i teraz już wstałam...każde budzenie to wizyta w kibelku...
Łucja u mnie też cisza...już chyba się przestaję nastawiać, wyjdzie to wyjdzie, jeszcze mam czas:)
A Tobie życzę najlepszego z okazji rocznicy:)
Bimka Ty to masz sny...książkę powinnaś napisać...sny ciężarnej:D
to ja też się witam o poranku :)
Mimo to że wstałam o 6 wiecie przyzwyczajenie szpitalne juz działa (na KTG :)) to jestem wyspana nie ma to jak własne łózko aż w nocy mi się nie chciało wstawać do VC :)
Alanaka ty to naprawde dzielna kobitka jesteś
A co do snów bimki to też mi się raz śniło że byłam odrazu po porodzie taka szczupła że nie mogłam nic na siebie kupić :)
Mimo to że wstałam o 6 wiecie przyzwyczajenie szpitalne juz działa (na KTG :)) to jestem wyspana nie ma to jak własne łózko aż w nocy mi się nie chciało wstawać do VC :)
Alanaka ty to naprawde dzielna kobitka jesteś
A co do snów bimki to też mi się raz śniło że byłam odrazu po porodzie taka szczupła że nie mogłam nic na siebie kupić :)
no i właśnie aga ty masz jeden z tych głupich suwaczków :/
może sie dowiem czegoś konkretniejszego dzisiaj, na 11:20 mam wizytę
kurcze, jak ja już bym chciała być po wszystkim, po tym najgorszym pierwszym tygodniu... przeraża mnie myśl, że zaraz czeka mnie tydzień meczarni a z drugiej strony chociaż jeszcze nawet swojego dziecka nigdy nie widziałam to już za nim tęsknię i chciałabym go w końcu zobaczyć, przytulić, pocałować, pogłaskać i wpatrywać się w niego godzinami...
może sie dowiem czegoś konkretniejszego dzisiaj, na 11:20 mam wizytę
kurcze, jak ja już bym chciała być po wszystkim, po tym najgorszym pierwszym tygodniu... przeraża mnie myśl, że zaraz czeka mnie tydzień meczarni a z drugiej strony chociaż jeszcze nawet swojego dziecka nigdy nie widziałam to już za nim tęsknię i chciałabym go w końcu zobaczyć, przytulić, pocałować, pogłaskać i wpatrywać się w niego godzinami...
Hej Kobitki z rana :)
u nas wczoraj Antek dał czadu w ciągu dnia mało co spał,a wieczorem to już w ogóle,cały czas ssał przystawiałam go od jednej do drugiej piersi,już mialam takie "flaki" ze szok,ale jak naciskałam to mleko cały czas leciało,wiec chyba nie było pusto,a on mi sie tak wyginał,nie wiem czy go brzuszek bolał,czy byl nienajedzony,ale z drugiej strony w nocy tylko raz jadł wiec chyba głodny nie był.
Dziewczyny jak to jest z tym chlebem razowym podczas karmienia,piszą,że super bo błonnik itp.,a na innych forach piszą,że wzdyma,zgłupieć można.
Wiecie może co ma najwięcej błonnika a zarazem by można było podczas karmienia jeść ?
kolejna sprawa,że byłam wczoraj u mamy a w skrzynce u niej była gazetka z tego nowego sklepu "toys rus" przeglądałam i od razu pomyślałam o Was,bo jest w sprzedaży od dziś ta dostawka dla starszego dzieciaczka do wózka,zrobię zdjęcie i chętnym mogę wysłać na meila :)
u nas wczoraj Antek dał czadu w ciągu dnia mało co spał,a wieczorem to już w ogóle,cały czas ssał przystawiałam go od jednej do drugiej piersi,już mialam takie "flaki" ze szok,ale jak naciskałam to mleko cały czas leciało,wiec chyba nie było pusto,a on mi sie tak wyginał,nie wiem czy go brzuszek bolał,czy byl nienajedzony,ale z drugiej strony w nocy tylko raz jadł wiec chyba głodny nie był.
Dziewczyny jak to jest z tym chlebem razowym podczas karmienia,piszą,że super bo błonnik itp.,a na innych forach piszą,że wzdyma,zgłupieć można.
Wiecie może co ma najwięcej błonnika a zarazem by można było podczas karmienia jeść ?
kolejna sprawa,że byłam wczoraj u mamy a w skrzynce u niej była gazetka z tego nowego sklepu "toys rus" przeglądałam i od razu pomyślałam o Was,bo jest w sprzedaży od dziś ta dostawka dla starszego dzieciaczka do wózka,zrobię zdjęcie i chętnym mogę wysłać na meila :)
hoł hoł !
ta ciężka noc to chyba dla wszystkich!
Jasiek całą noc się darł!
myślałam, że zwariuje
i podobnie, przystawiałam go od cycka do cycka, na zmianę, leciało, a ten przysypiał a zaraz się darł znowu, w końcu dostał butelkę i pół godziny walczyliśmy, żeby mu się odbiło ..
poszłam spać po 2 nieprzytomna ...
a w nocy to samo :/ teraz znowu się darł biedaczek tak, że w końcu mu butlę przyrządziłam i Mąż go karmi ..
dobrze, że do lekarza dzisiaj idę, powiem jej, że przestaję karmić i tyle bo wykończymy się obydwoje :/
a co do ruchów, przypomniało mi się, że mój Jaśko to do samego końca kopał ;)
ta ciężka noc to chyba dla wszystkich!
Jasiek całą noc się darł!
myślałam, że zwariuje
i podobnie, przystawiałam go od cycka do cycka, na zmianę, leciało, a ten przysypiał a zaraz się darł znowu, w końcu dostał butelkę i pół godziny walczyliśmy, żeby mu się odbiło ..
poszłam spać po 2 nieprzytomna ...
a w nocy to samo :/ teraz znowu się darł biedaczek tak, że w końcu mu butlę przyrządziłam i Mąż go karmi ..
dobrze, że do lekarza dzisiaj idę, powiem jej, że przestaję karmić i tyle bo wykończymy się obydwoje :/
a co do ruchów, przypomniało mi się, że mój Jaśko to do samego końca kopał ;)
Paula na uregulowanie swoich "jelitów" spróbuj może zwykłą kawę zbożową? Mi bardzo pomaga - chociaż nie wiem ile w tym błonnika ;)
Sanszajn współczuję bardzo...
Ale Twój przypadek przypomniał mi, że miałam napisać, że mam w zanadrzu 2 buteleczki niemieckiego sab simplex, mogę odsprzedać. Zamówiłam u wujka 2 a przysłał mi 4. nie wiem, czy akurat Tobie się przydadzą, ale może komuś...
A co do kontrowersji wokół tego leku to od razu dodam, że przy emilce mój naprawdę zaufany lekarz (który wyprowadził ją z salmonelli podczas gdy nikt inny niz nam nie zaproponował przez pół roku) zalecił nam sprowadzenie i stosowanie tego sab simplex tylko podał mniejsze niż w ulotce dawkowanie.
Dziś mieliśmy jedną ze spokojniejszych nocy odkąd Szymek się urodził :) Karmienia trwały tylko po pół godziny i były o 20.30, 00.15, 3,15 i 6.30 :) A rano jeszcze mąż zaopiekował się Emi a ja spałam do 8.30 jak nigdy :)
Sanszajn współczuję bardzo...
Ale Twój przypadek przypomniał mi, że miałam napisać, że mam w zanadrzu 2 buteleczki niemieckiego sab simplex, mogę odsprzedać. Zamówiłam u wujka 2 a przysłał mi 4. nie wiem, czy akurat Tobie się przydadzą, ale może komuś...
A co do kontrowersji wokół tego leku to od razu dodam, że przy emilce mój naprawdę zaufany lekarz (który wyprowadził ją z salmonelli podczas gdy nikt inny niz nam nie zaproponował przez pół roku) zalecił nam sprowadzenie i stosowanie tego sab simplex tylko podał mniejsze niż w ulotce dawkowanie.
Dziś mieliśmy jedną ze spokojniejszych nocy odkąd Szymek się urodził :) Karmienia trwały tylko po pół godziny i były o 20.30, 00.15, 3,15 i 6.30 :) A rano jeszcze mąż zaopiekował się Emi a ja spałam do 8.30 jak nigdy :)
dzięki za gazetkę
musze tam podjechać i przymierzyć tą dostawkę czy pasuje do naszego wózka i jak to w ogóle wygląda...
szkoda tylko że w sobote kupiliśmy quaga dla córci za 650zł, a teraz są w gazetce za niecałe 400zł :(
250zł!!!!!!!
myslicie że jak już był używany to mogę go oddać a potem sobie kupić taki z promocji?????? takie kombinatorstwa przechodzą?? :)
musze tam podjechać i przymierzyć tą dostawkę czy pasuje do naszego wózka i jak to w ogóle wygląda...
szkoda tylko że w sobote kupiliśmy quaga dla córci za 650zł, a teraz są w gazetce za niecałe 400zł :(
250zł!!!!!!!
myslicie że jak już był używany to mogę go oddać a potem sobie kupić taki z promocji?????? takie kombinatorstwa przechodzą?? :)
witam sie ;)
ja jak zwykle ostatnimi czasy średnio doczytana :( az sie martwie co to bedzie jak urodze jak juz teraz czasu brak na wszystko. tzn. na zagladanie do kompa ;] ehhh gdzie te czasy w pracy :D
a tak to ja dzis po wizycie. i średnio fajnie z jednej strony bo jednak wyhodowano mi jakies paskudztwo ;] zdziwilam sie bo dostalam antybiotyk i mam jednak leczyc...a do tej pory slyszalam, ze tego sie nie leczy tylko przy porodzie cos tam... wiec zglupialam no ale slucham sie lekarza.
poza tym to Jasiek wazy ok 3300 i spieszy mu sie ;) termin przesunal mi sie na 7 wrzesnia :) jakos do mnie nie dociera, ze to moze byc jakby juz :D wg. dzisiejszego usg mialam 37t 6d ... starszego urodzilam rowno w 38 :)
ja jak zwykle ostatnimi czasy średnio doczytana :( az sie martwie co to bedzie jak urodze jak juz teraz czasu brak na wszystko. tzn. na zagladanie do kompa ;] ehhh gdzie te czasy w pracy :D
a tak to ja dzis po wizycie. i średnio fajnie z jednej strony bo jednak wyhodowano mi jakies paskudztwo ;] zdziwilam sie bo dostalam antybiotyk i mam jednak leczyc...a do tej pory slyszalam, ze tego sie nie leczy tylko przy porodzie cos tam... wiec zglupialam no ale slucham sie lekarza.
poza tym to Jasiek wazy ok 3300 i spieszy mu sie ;) termin przesunal mi sie na 7 wrzesnia :) jakos do mnie nie dociera, ze to moze byc jakby juz :D wg. dzisiejszego usg mialam 37t 6d ... starszego urodzilam rowno w 38 :)
hejka
Paula, z błonnikiem to w ogóle jest cieżka sprawa, bo na kazdy organizm zwykłe działa inaczej; nieraz czytałam o ince właśnie, ale ja pijam codziennie i raczej nic z tego nie mam. Arbuz za to działa u mnie rewelacyjnie, ale podczas karmienia nie każdemu dziecku służy.
Dlatego z tych, które mogę Ci polecić źródeł, to na pewno suszone owoce, zwłaszcza daktyle. Tylko, że problem z nimi jest taki, że musza być z dobrego źródła, bo te z marketów są chemicznie konserwowane. Można je sparzyć wrzątkiem przez sekundę przed spożyciem i to je pozbawi większości syfu, ale ja osobiście kupuję te bio, albo na wagę na hali w Gdyni, gdzie wiem, że suszone były naturalnie (przykład: suszona naturalnie morela NIE JEST POMARAŃCZOWA - jest brązowa i ma słodki smak).
Z takich bardziej dostępnych, to na pewno wszelkie otręby pszenne, żytnie (42,4 g błonnika na 100 g, czyli wystarczy na śniadanie solidna garść do muesli, by pokryć dzienne zapotrzebowanie), płatki żytnie - ja lubię np. Branflakes firmy Sante, ryż brązowy (8,7 g), kasza jęczmienna (6,2g), chrupki kukurydziane (7,6 g), sezam (9,1 g).
Nie wiem jak z chlebem ciemnym - ja w ogóle białego nie jadam więc nie mam porównania czy byłoby wtedy gorzej z trawieniem. Ale życia bez razowca sobie nie wyobrażam ;) żytni chlebek byłby rozwiązaniem pośrednim - nie jest pszenny więc to nie ciasto ;) a jednoczesnie jest lekkostrawny.
Paula, z błonnikiem to w ogóle jest cieżka sprawa, bo na kazdy organizm zwykłe działa inaczej; nieraz czytałam o ince właśnie, ale ja pijam codziennie i raczej nic z tego nie mam. Arbuz za to działa u mnie rewelacyjnie, ale podczas karmienia nie każdemu dziecku służy.
Dlatego z tych, które mogę Ci polecić źródeł, to na pewno suszone owoce, zwłaszcza daktyle. Tylko, że problem z nimi jest taki, że musza być z dobrego źródła, bo te z marketów są chemicznie konserwowane. Można je sparzyć wrzątkiem przez sekundę przed spożyciem i to je pozbawi większości syfu, ale ja osobiście kupuję te bio, albo na wagę na hali w Gdyni, gdzie wiem, że suszone były naturalnie (przykład: suszona naturalnie morela NIE JEST POMARAŃCZOWA - jest brązowa i ma słodki smak).
Z takich bardziej dostępnych, to na pewno wszelkie otręby pszenne, żytnie (42,4 g błonnika na 100 g, czyli wystarczy na śniadanie solidna garść do muesli, by pokryć dzienne zapotrzebowanie), płatki żytnie - ja lubię np. Branflakes firmy Sante, ryż brązowy (8,7 g), kasza jęczmienna (6,2g), chrupki kukurydziane (7,6 g), sezam (9,1 g).
Nie wiem jak z chlebem ciemnym - ja w ogóle białego nie jadam więc nie mam porównania czy byłoby wtedy gorzej z trawieniem. Ale życia bez razowca sobie nie wyobrażam ;) żytni chlebek byłby rozwiązaniem pośrednim - nie jest pszenny więc to nie ciasto ;) a jednoczesnie jest lekkostrawny.
"przy emilce mój naprawdę zaufany lekarz (który wyprowadził ją z salmonelli podczas gdy nikt inny niz nam nie zaproponował przez pół roku) zalecił nam sprowadzenie i stosowanie tego sab simplex tylko podał mniejsze niż w ulotce dawkowanie."
- to w sumie bez sensu, bo polski Bobotic ma ten sam skład tylko zawiera ciut mniej simetikonu, a jest o wiele tańszy i można go dostać w każdej aptece, a nie kombinować z jakimś odkupywaniem czy sprowadzaniem
Byłam u gina, rozwarcie mam na 3 cm, szyjka króciutka i miękka.
Waga wg usg 3750.
Gupi powiedział że on nie ma w zwyczaju ściągać szwów, że to położne robią. Ale babka w rejestracji powiedziała że mam sie normalnie zarejestrować, normalnie przyjść na wizytę i ma mi ściągnąć i koniec. A położne ponoć też już nie ściągają, bo oficjalnie nie moga.
- to w sumie bez sensu, bo polski Bobotic ma ten sam skład tylko zawiera ciut mniej simetikonu, a jest o wiele tańszy i można go dostać w każdej aptece, a nie kombinować z jakimś odkupywaniem czy sprowadzaniem
Byłam u gina, rozwarcie mam na 3 cm, szyjka króciutka i miękka.
Waga wg usg 3750.
Gupi powiedział że on nie ma w zwyczaju ściągać szwów, że to położne robią. Ale babka w rejestracji powiedziała że mam sie normalnie zarejestrować, normalnie przyjść na wizytę i ma mi ściągnąć i koniec. A położne ponoć też już nie ściągają, bo oficjalnie nie moga.
do przychodni :/ ja zdejmowałam w przychodni koło domu.
Kuźwa tak mnie boli w prawym boku, że zaraz zacznę krzyczeć. Właściwie to nie ból a kucie, jakby mi ktoś 10000 pinesek wbijał. mały kopie z drugiej strony więc chyba to nie jego sprawka.
Auć.
Bimka solidną wagę ma Twój maluch. Ciekawe z jaką się urodzi.
Kuźwa tak mnie boli w prawym boku, że zaraz zacznę krzyczeć. Właściwie to nie ból a kucie, jakby mi ktoś 10000 pinesek wbijał. mały kopie z drugiej strony więc chyba to nie jego sprawka.
Auć.
Bimka solidną wagę ma Twój maluch. Ciekawe z jaką się urodzi.
Kurde Oleńko przykro mi bardzo...chyba nie powinnaś z krwią karmić..ale ja się nie znam, możesz ewentualnie zadzwonić do babki do której chodziłam na zajęcia do SR, ona jest też od laktacji i wiem że babki do niej dzwonią jak mają problemy i zawsze coś doradzi.
Bimka..no to powinien się Adaś wykluć lada dzień:)
Bimka..no to powinien się Adaś wykluć lada dzień:)
Ola niestety nie bardzo :( to samo miałam - jeśli masz laktator to spróbuj nim odciągać, zagoić w tym czasie brodawki i spróbowac potem znowu. Cięzka to praca takie karmienie, wiem, ale jak już leci krew to nie ma żartów. Wspólczuję Ci bo to strasznie boli :/
No skoro Sylwii teraz położna sćiągała w domu, to chyba nic się jednak nie zmieniło :)
No skoro Sylwii teraz położna sćiągała w domu, to chyba nic się jednak nie zmieniło :)
Wczoraj Zuźka na chwilę oderwała się od cycka i wyglądała jak wampir po uczcie, całą buźkę miała we krwi więc wiem Olu co czujesz... :( Zoskę tez tak karmiłam na poczatku niestety. Teraz i tak nie jest tak źle bo jeszcze ani razu nie płakałam przy przystawianiu co u Zosi było notoryczne. Tym razem nie smaruję piersi żadną maścią, tylko mleko i wietrzenie i jak dla mnie efekty są całkiem niezłe, liczę, że za jakieś 2 dni już nie powinnam czuć zbyt wiele. Także Olu, mleko na pierś i otwieraj balkon, to naprawdę działa.
A my od wczoraj jesteśmy na samej piersi więc laktacja ładnie się rozbujała. Dziewczyny już z maluszkmi, kiedy miałyście pierwszą wizytę u pediatry? Bo ja się umówiłam na 11 września i nie wiem czy to nie za późno.
Jutro przychodzi położna żeby zdjąć mi moje dwa szwy, a właściwie to jeden, bo jeden w szpitalu już mi wypadł :)
A my od wczoraj jesteśmy na samej piersi więc laktacja ładnie się rozbujała. Dziewczyny już z maluszkmi, kiedy miałyście pierwszą wizytę u pediatry? Bo ja się umówiłam na 11 września i nie wiem czy to nie za późno.
Jutro przychodzi położna żeby zdjąć mi moje dwa szwy, a właściwie to jeden, bo jeden w szpitalu już mi wypadł :)
napewno nie można karmić z krwią!!
musisz odciągać albo na chwilę wprowadzić mm
najlepsza dla mnie na brodawki była ta maść Purelan Medela, można go dostać w Akpolu
ja przy córci już po pierwszym karmieniu w szpitalu smarowałam i po kazdym następnym i nigdy nie miałam problemów z brodawkami. Naprawde polecam smarować od razu.
a jak rozpoznać czy sączą sie wody płodowe czy to może jakies upławy?? bo miałam teraz bardzo mokrą bieliznę, że nawet przeciekło na dresy ale tak troszkę...
idę zaraz na KTG, czy gin jakoś może poznać czy to wyciekły wody?
musisz odciągać albo na chwilę wprowadzić mm
najlepsza dla mnie na brodawki była ta maść Purelan Medela, można go dostać w Akpolu
ja przy córci już po pierwszym karmieniu w szpitalu smarowałam i po kazdym następnym i nigdy nie miałam problemów z brodawkami. Naprawde polecam smarować od razu.
a jak rozpoznać czy sączą sie wody płodowe czy to może jakies upławy?? bo miałam teraz bardzo mokrą bieliznę, że nawet przeciekło na dresy ale tak troszkę...
idę zaraz na KTG, czy gin jakoś może poznać czy to wyciekły wody?
jak sie wkurze z tymi szwami to pojade do Redłowa na IP i powiem żeby ściągneli bo nikt mi zdjąć nie chce
co do tych przeciwciał to w wydruku papierowym nigdzie już tej liczby 94 nie ma, także nie wiem co to miało znaczyć, w każdym razie "nie stwierdzono" i gitara
krew...???
to ja nic nie pomogę
z resztą w kwestii laktacji chyba mam niewiele do powiedzenia, bo chociaż Madzia żarła non stop to karmienie przebiegało u mnie bezproblemowo
co do tych przeciwciał to w wydruku papierowym nigdzie już tej liczby 94 nie ma, także nie wiem co to miało znaczyć, w każdym razie "nie stwierdzono" i gitara
krew...???
to ja nic nie pomogę
z resztą w kwestii laktacji chyba mam niewiele do powiedzenia, bo chociaż Madzia żarła non stop to karmienie przebiegało u mnie bezproblemowo
Olka tak jak pisza kobity musisz przestac, bo krwia nie bardzo.
Wylecz i wroc do karmienia jak wszystko sie ladnie zagoi,
Ja mialam masc purelan,ponoc wlasnie dobra, ale nawet nie musialam uzyc, bo nie mialam zadnych problemow z brodawkami i karmieniem... wiec nie moge potwierdzic.
Bimka na IP to na pewno juz sciagna... hehe
Ide na drzemke jakas, rosol sie robi, a ja musze odpoczac.
Karolina moga to byc wody plodowe, ja pamietam za 1-wszym razem od razu poznalam, bo byla to ilosc znacznie wieksza niz jakies tam uplawy.
Wylecz i wroc do karmienia jak wszystko sie ladnie zagoi,
Ja mialam masc purelan,ponoc wlasnie dobra, ale nawet nie musialam uzyc, bo nie mialam zadnych problemow z brodawkami i karmieniem... wiec nie moge potwierdzic.
Bimka na IP to na pewno juz sciagna... hehe
Ide na drzemke jakas, rosol sie robi, a ja musze odpoczac.
Karolina moga to byc wody plodowe, ja pamietam za 1-wszym razem od razu poznalam, bo byla to ilosc znacznie wieksza niz jakies tam uplawy.
Maluta, może podjedź na IP?! Skoro nie przechodzi Tobie w zadnej pozycji, po nospie... A może własnie spróbuj z paracetamolem?
Ola współczuję z karmieniem :( Chyba bym podjechała, do poradni laktacyjnej.
W końcu wyprasowałam do końca ubranka dla Niuni. Jeszcze tylko przynieść je i poukładać do szafki wg rozmiarów i rodzaju :)
Zakupiłam z Ziajki masło po porodzie... co bym była jędrna, haha... sama nie wierzę w to co piszę...
Agag segreguj te ciuszki dla dziewczynek;) Jak mówisz, że takie piękności masz... to się do Ciebie zgłoszę :D
Ola współczuję z karmieniem :( Chyba bym podjechała, do poradni laktacyjnej.
W końcu wyprasowałam do końca ubranka dla Niuni. Jeszcze tylko przynieść je i poukładać do szafki wg rozmiarów i rodzaju :)
Zakupiłam z Ziajki masło po porodzie... co bym była jędrna, haha... sama nie wierzę w to co piszę...
Agag segreguj te ciuszki dla dziewczynek;) Jak mówisz, że takie piękności masz... to się do Ciebie zgłoszę :D
Ola...ała...
ja tez bym podjechała do poradni laktacyjnej... moze to kwestia złego przystawiania? Mnie przy karmineniu piersi bolały raz i to własnie wtedy gdy źle przystawilam. Do tego bylam świadoma, ze jest źle ale cieszyłam sie, ze mlody zassał i nie przeszkadzalam...potem mialam za swoje i juz nigdy wiecej tego bledy nie ponowiłam.
A z tymi położnymi i szwami to mnie zagięłyście... przy pierwszym porodzie mi jeszcze w szpitalu zdjeli i teraz to bedzie dla mnie zagwostka...
ja tez bym podjechała do poradni laktacyjnej... moze to kwestia złego przystawiania? Mnie przy karmineniu piersi bolały raz i to własnie wtedy gdy źle przystawilam. Do tego bylam świadoma, ze jest źle ale cieszyłam sie, ze mlody zassał i nie przeszkadzalam...potem mialam za swoje i juz nigdy wiecej tego bledy nie ponowiłam.
A z tymi położnymi i szwami to mnie zagięłyście... przy pierwszym porodzie mi jeszcze w szpitalu zdjeli i teraz to bedzie dla mnie zagwostka...
paula to mi wygląda na pierwszy skok rozwojowy dziecka a co za tym idzie kryzys laktacyjny. Położna wbijała nam to na sr do głowy, żeby przypadkiem nie rezygnować wtedy z karmienia. Dziecko potrzebuje nagle więcej pokarmu a piersi zareagują z małym opóźnieniem. DOstawiaj malucha najpierw do piersi, jednej i drugiej a jak marudzi to go dokarm. Ale pamiętaj, żeby każde karmienie zaczynać od piersi, potem ewentualnie butelka. No i laktator w ruch. Za kilka dni wszystko powinno wrócić do normy. Takie skoki o ile pamiętam to właśnie 2-3 tydz, potem ok 6 ale to statystyki, każde dziecko przechodzi to inaczej. Więc nie martw się i cycki w górę, będzie dobrze :)
nie nadążam ostatnio laseczki!
jak usiądę to poczytam, a potem do czegoś mnie wołają i czasu napisać nie mam :(
byliśmy dzisiaj u pediatry!
Młody waży 4140, także od czasu wypisu w 2 tygodnie przybrał 600 gram klocek :D!
co prawda jest dokarmiany mm, ale może te moje cycki nie takie złe?? :D
na oczka dostaliśmy krople, ale nie te o których mammamia mówiła, tylko jakieś na ch ... jak nie przejdzie w ciągu 7 dni to do okulisty do szpitala na Zaspę mamy jechać :/
mam nadzieję, że jednak pomogą mu
poza tym wszystko pięknie ładnie ;)
jak usiądę to poczytam, a potem do czegoś mnie wołają i czasu napisać nie mam :(
byliśmy dzisiaj u pediatry!
Młody waży 4140, także od czasu wypisu w 2 tygodnie przybrał 600 gram klocek :D!
co prawda jest dokarmiany mm, ale może te moje cycki nie takie złe?? :D
na oczka dostaliśmy krople, ale nie te o których mammamia mówiła, tylko jakieś na ch ... jak nie przejdzie w ciągu 7 dni to do okulisty do szpitala na Zaspę mamy jechać :/
mam nadzieję, że jednak pomogą mu
poza tym wszystko pięknie ładnie ;)
Ja przy każdym karmieniu wypijam szklankę wody, tak mnie zaczyna suszyć jak tylko Maciek się doczepi. a karmię go chyba ze 20 razy dziennie, taki sam z niego cycozwis jak z Michaliny:)
dziewczyny, mleko w piersiach jest zawsze, i dziecko zawsze sobie coś tam wyssie, nawet jak wydaje się ze nic nie leci. więc jak dzieciaczki chcą to po prostu przystawiajcie.
Sylwia, u Was pewnie też właśnie skok rozwojowy, i stąd cyrki. ale to chwilowe, 2-3 dni i minie, o ile pozwoli się dziecku bardziej rozbujać produkcję.
Ola, gratulacje. No i współczuję problemów:( Położna już u Ciebie była? zasuwaj do laktacyjnej (ta ze szpitala podobno dobra...), a doraźnie może nakładki? No i luzu i spokoju więcej (te starsze potrafią dać czadu, wiem...) to i młodsze bedzie lepiej ciągnąć.
dziewczyny, mleko w piersiach jest zawsze, i dziecko zawsze sobie coś tam wyssie, nawet jak wydaje się ze nic nie leci. więc jak dzieciaczki chcą to po prostu przystawiajcie.
Sylwia, u Was pewnie też właśnie skok rozwojowy, i stąd cyrki. ale to chwilowe, 2-3 dni i minie, o ile pozwoli się dziecku bardziej rozbujać produkcję.
Ola, gratulacje. No i współczuję problemów:( Położna już u Ciebie była? zasuwaj do laktacyjnej (ta ze szpitala podobno dobra...), a doraźnie może nakładki? No i luzu i spokoju więcej (te starsze potrafią dać czadu, wiem...) to i młodsze bedzie lepiej ciągnąć.
ja dziś przerażona jestem, pochodziłam trochę po mieście i mnie wszystko boli, mam oczywiście film ze sie coś zaczyna...
w ciągu dnia coś dziwnego ze mnie poleciało a teraz taki dziwny ból, ale nie wiem czy to ze zmęczenia czy jak...
pojechałam do Evi-Medu na to KTG ale sie okazało że zepsute jest... :( teraz nie wiem czy czekać do przyszłego tygodnia czy jak? jutro jakbym poszła to bez sensu bo nie przyjmuje moja gin i kto spojrzy na wynik tego badania?
chyba poczekam do następnego czwartku...
W tym ToysRus zgodzili sie przyjąć nieszczęsnego quada, z tym że zwrócą to 650zł na kartę do wykorzystania w ich sklepie. ale to luzik bo chcemy kupic rowerek dla chrześniaka, ta dostawkę dla córci do wózka i pampersy są w promocji. a nawet ta kasa jest wtedy do wykorzystania bezterminowo.
no nic, czekam na dalszy rozwój wydarzeń
w ciągu dnia coś dziwnego ze mnie poleciało a teraz taki dziwny ból, ale nie wiem czy to ze zmęczenia czy jak...
pojechałam do Evi-Medu na to KTG ale sie okazało że zepsute jest... :( teraz nie wiem czy czekać do przyszłego tygodnia czy jak? jutro jakbym poszła to bez sensu bo nie przyjmuje moja gin i kto spojrzy na wynik tego badania?
chyba poczekam do następnego czwartku...
W tym ToysRus zgodzili sie przyjąć nieszczęsnego quada, z tym że zwrócą to 650zł na kartę do wykorzystania w ich sklepie. ale to luzik bo chcemy kupic rowerek dla chrześniaka, ta dostawkę dla córci do wózka i pampersy są w promocji. a nawet ta kasa jest wtedy do wykorzystania bezterminowo.
no nic, czekam na dalszy rozwój wydarzeń
ja cały dzień walczyłam z ciuszkami... jutro Was doczytam. Wklejam tylko linka do ogłoszenia żebyście miały pierwszeństwo jak cóś :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=405146&c=1&k=161
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=405146&c=1&k=161
Dzień doberas!
Jak się macie z rana? Jak samopoczucia??
Przeczytałam co wczoraj pisałyście, i nic nie pamiętam... masakra jakaś.
Sklerozy ciążowej mówimy zdecydowanie NIE!
Ja nie śpię od 6:30,jestem okropnie niewyspana, pierwsza noc od miesiąca gdzie spałam z małżem, katastrofa... łożko za małe się zrobiło :D Do tego miałam szczękościsk bo jakieś trupy i robaczki mi się śniły, brr. Teraz boli mnie szczęka ;/ Ot to sobie ponarzekałam z rana :)
Jak się macie z rana? Jak samopoczucia??
Przeczytałam co wczoraj pisałyście, i nic nie pamiętam... masakra jakaś.
Sklerozy ciążowej mówimy zdecydowanie NIE!
Ja nie śpię od 6:30,jestem okropnie niewyspana, pierwsza noc od miesiąca gdzie spałam z małżem, katastrofa... łożko za małe się zrobiło :D Do tego miałam szczękościsk bo jakieś trupy i robaczki mi się śniły, brr. Teraz boli mnie szczęka ;/ Ot to sobie ponarzekałam z rana :)
Hejka z rańca:)
moje samopoczucie...takie w kit...złe nie jest ale mogłoby być lepsze.
Jestem po spacerze z psem, wywieszę pranie, wezmę prysznic, zjem śniadanie, potem zakupy bo przychodzi koleżanka koło południa na ploty:) potem obiad u rodziców..i tak naprawdę kolejny dzień zleci. I może i dobrze..zostało 9..szybciej pójdzie.
W poniedziałek na 12 lekarz....dowiem się wagę małej i czy ma zamiar wyjść o czasie czy nie bardzo:) Ł twierdzi że do poniedziałku nie dotrwam:) i w sumie stosujemy zasadę 3xS ale żeby coś się działo to niestety nie:)
Karolina, ja myślę że nawet jak dzisiaj nie przyjmuje Twój gin, to KTG możesz zrobić, a każdy może zerknąć i zobaczyć czy wszystko z zapisem ok.
Łucja jesteś jeszcze w całości?czy grzejesz salę w Wejherowie?
moje samopoczucie...takie w kit...złe nie jest ale mogłoby być lepsze.
Jestem po spacerze z psem, wywieszę pranie, wezmę prysznic, zjem śniadanie, potem zakupy bo przychodzi koleżanka koło południa na ploty:) potem obiad u rodziców..i tak naprawdę kolejny dzień zleci. I może i dobrze..zostało 9..szybciej pójdzie.
W poniedziałek na 12 lekarz....dowiem się wagę małej i czy ma zamiar wyjść o czasie czy nie bardzo:) Ł twierdzi że do poniedziałku nie dotrwam:) i w sumie stosujemy zasadę 3xS ale żeby coś się działo to niestety nie:)
Karolina, ja myślę że nawet jak dzisiaj nie przyjmuje Twój gin, to KTG możesz zrobić, a każdy może zerknąć i zobaczyć czy wszystko z zapisem ok.
Łucja jesteś jeszcze w całości?czy grzejesz salę w Wejherowie?
dzien doberek :)
nie spałam znowu pół nocy, od 1 do 3 jakieś skurczyki, lekkie ale spać oczywiście mi nie dawały, potem latał jakiś komar, wstałam żeby wymienić wkład do antykomara, położyłam sie i zasnełam coś po 4:00.
A śniło mi sie, że strasznie mi sie brzuch wyginał że aż bardzo bolało i postanowiłam jechać do szpitala ale nie mogłam męża obudzić. Tak mocno spał że nawet walenie po ryju nic nie dawało. I pojechałam autobusem nocnym, ale sie okazało sie jest zamknięte, wiec wróciłam do domu.
nie spałam znowu pół nocy, od 1 do 3 jakieś skurczyki, lekkie ale spać oczywiście mi nie dawały, potem latał jakiś komar, wstałam żeby wymienić wkład do antykomara, położyłam sie i zasnełam coś po 4:00.
A śniło mi sie, że strasznie mi sie brzuch wyginał że aż bardzo bolało i postanowiłam jechać do szpitala ale nie mogłam męża obudzić. Tak mocno spał że nawet walenie po ryju nic nie dawało. I pojechałam autobusem nocnym, ale sie okazało sie jest zamknięte, wiec wróciłam do domu.
Bimka...spisuj sny!!:D
ostatnio babki, która mi robiła KTG się pytałam, po co to...to monitoruje pracę serduszka dziecka, czy np przy r******h nie zwalnia, czy nie przyspiesza za szybko itp...czasami dzieci bawią się pępowiną i zaciskają ją i przez to na zapisie może być widoczne że coś jest nie tak...i wtedy już dokładnie sprawdzają albo odsyłają do szpitala...koleżanki dwie ostatnio rodziły, obie przez cc, bo ich dzieci były owiniete pępowiną, a na ktg lekarz myślał że tylko dla zabawy uciskają.
ostatnio babki, która mi robiła KTG się pytałam, po co to...to monitoruje pracę serduszka dziecka, czy np przy r******h nie zwalnia, czy nie przyspiesza za szybko itp...czasami dzieci bawią się pępowiną i zaciskają ją i przez to na zapisie może być widoczne że coś jest nie tak...i wtedy już dokładnie sprawdzają albo odsyłają do szpitala...koleżanki dwie ostatnio rodziły, obie przez cc, bo ich dzieci były owiniete pępowiną, a na ktg lekarz myślał że tylko dla zabawy uciskają.
Hej Wam kobitki ;)))
Ja dzis tez slabo spalam... jakas taka jestem bez energii, wiec nic nowego.
Ktg tak jak Galuszka pisala, moze pokazac w jakim stanie jest dzidzia, przez poznannie czestotliwosci bicia serca, czy porownanie akcji serca ze skurczami macicy (czyli przed porodem juz), jak jest za duza czy za niska wykazuje np. niedotlenienie dzidzi, problemy z lozyskiem,zakazenia macicy... nie wiem na jakiej podstawie co,ale pewnie juz jakies inne badania robia (?).
Dzis powialo chlodem... jesien idzie chyba
Ja dzis tez slabo spalam... jakas taka jestem bez energii, wiec nic nowego.
Ktg tak jak Galuszka pisala, moze pokazac w jakim stanie jest dzidzia, przez poznannie czestotliwosci bicia serca, czy porownanie akcji serca ze skurczami macicy (czyli przed porodem juz), jak jest za duza czy za niska wykazuje np. niedotlenienie dzidzi, problemy z lozyskiem,zakazenia macicy... nie wiem na jakiej podstawie co,ale pewnie juz jakies inne badania robia (?).
Dzis powialo chlodem... jesien idzie chyba
hej
mi sie dziś wyśmienicie spało :)
Córunia sie nie obudziła ani razu! spała aż do 7.30
oczywiście w nocy sie nic nie działo. Chyba jestem mistrzynią we wmawianiu sobie czegokolwiek :)
no pomyśle z tym ktg, bo w poniedziałek jest już Dr Grzybowska i chyba lepiej jak pójde w poniedziałek i do niej na sekę zeby spojrzała. Ruchy dzieciątka ciągle czuję. Synuś w brzuszku sie bardzo rusza. a jak miałam USG w poprzedni czwartek to sprawdzałyśmy dokładnie ze nie jest owinięty pępowiną... wiem ze niby może to sie teoretycznie zmienić ale już ma tam tak ciasno ze szanse są małe...
ale jeszcze to przemysle, zeby było dobrze
mi sie dziś wyśmienicie spało :)
Córunia sie nie obudziła ani razu! spała aż do 7.30
oczywiście w nocy sie nic nie działo. Chyba jestem mistrzynią we wmawianiu sobie czegokolwiek :)
no pomyśle z tym ktg, bo w poniedziałek jest już Dr Grzybowska i chyba lepiej jak pójde w poniedziałek i do niej na sekę zeby spojrzała. Ruchy dzieciątka ciągle czuję. Synuś w brzuszku sie bardzo rusza. a jak miałam USG w poprzedni czwartek to sprawdzałyśmy dokładnie ze nie jest owinięty pępowiną... wiem ze niby może to sie teoretycznie zmienić ale już ma tam tak ciasno ze szanse są małe...
ale jeszcze to przemysle, zeby było dobrze
Paula odpisałam
Dziewczyny ze starszymi córkami mam pytanko:
Emi skarży mi się że ją mocno boli pisia.. Do tego stopnia, że wczoraj mówiła mi że nie może usiąść.. Na moje oko nic tam "nie wygląda", nie siusia też częściej. Wczoraj podmywałam ją tantum rose a dziś zaniosłam mocz do badania. Czy myślicie, że powinnam z nią iść do pediatry czy do gina?
Dziewczyny ze starszymi córkami mam pytanko:
Emi skarży mi się że ją mocno boli pisia.. Do tego stopnia, że wczoraj mówiła mi że nie może usiąść.. Na moje oko nic tam "nie wygląda", nie siusia też częściej. Wczoraj podmywałam ją tantum rose a dziś zaniosłam mocz do badania. Czy myślicie, że powinnam z nią iść do pediatry czy do gina?
witam sie z rana
ja tez dzis spac nie moglam. od 5 sie krecilam, a jak o 7 postanowiłam kimnąć to dziecko moje postanowiło wstać i tak o.
na pocieszenie za godzinke pojde sobie do kosmetyczki.
Do tego dzis żegnamy się z panem majstrem , jeszcze jutro mąż ma w planie pomalować, posprzątac i licze na ogłoszenie końca remontu :D w niedziele wracamy do domku :) a wtedy akcja szybko wszystko :) łóżeczko, wyprawka itd. Matercyk musze koniecznie w poniedzialek kupic, wózek dzis przyjedzie, torbe spakowac i odetchne wreszcie
ja tez dzis spac nie moglam. od 5 sie krecilam, a jak o 7 postanowiłam kimnąć to dziecko moje postanowiło wstać i tak o.
na pocieszenie za godzinke pojde sobie do kosmetyczki.
Do tego dzis żegnamy się z panem majstrem , jeszcze jutro mąż ma w planie pomalować, posprzątac i licze na ogłoszenie końca remontu :D w niedziele wracamy do domku :) a wtedy akcja szybko wszystko :) łóżeczko, wyprawka itd. Matercyk musze koniecznie w poniedzialek kupic, wózek dzis przyjedzie, torbe spakowac i odetchne wreszcie
Agusia,nie pomogę, ale pamiętam jak moją młodszą bratanicę wtedy miałą z 4 lata pipcia bolała to też tantum rosa ją przemywałyśmy i clotrimazolum posmarowałyśmy z 3 dni i przeszło.
A nie drapie się? Może ma odparzenie niewidoczne i ją boli.
Kurczę no nie wiem.
Ja bym przez weekend przemywała tantum rosa a jak nie pomoże to w poniedziałek do pediatry.
A nie drapie się? Może ma odparzenie niewidoczne i ją boli.
Kurczę no nie wiem.
Ja bym przez weekend przemywała tantum rosa a jak nie pomoże to w poniedziałek do pediatry.
hejka
agag zawsze z "cipnymi" sprawami najpierw do pediatry chodzę - oni jednak mają teoretycznie więcej pomysłów co do przyczyn - czasami przy zapaleniu pecherza wcale nie ma częstszego sikania - dobrze, że już badanie robicie. A może Emi się tam uderzyła, albo coś podobnego? Na rowerku nie siadała albo na czymś wąskim?
Bimka no KTG sprawdza jak pracuje serce dziecka co ma związek z jego stanem w ogóle. Nie tylko po terminie się to robi, zawsze kiedy jest prpblem z łożyskiem itd. No i poza tym oczywiście czynność slurczową macicy bada. Dlatego na poródówce podłączają. choć jesli chodzi o to jak opisuje skurcze to coś, to nigdy nie zauważyłam, żeby to się jakos miało do mojej oceny siły skurczu :/ jak nic nie czułam, to skakało ponad 100 a jak mnie skręcało, to 20...
w ogóle te aparaty jakoś często się psują. W Pucku leżałam pół godziny pod nim i dopiero mój mąż odkrył, że KTG nie działa, położna przyszła i zaczęła stukać w to heh Na to mój mąż odkrecił tam wszytsko posprawdzał ajkeiś diody, zamknał i działało. W Redłowie też- mimo, że podłączali mnie do różnych przez ten cały czas, to przy kazdym ciągle coś nie grało, nic nie wyczuwało mimo, że człowiek lezał bez ruchu i nic nie grzebał. A teraz byłam na Klinicznej na tym KTG i widac było, że jakieś nowe i choc się kręciłam i wierciłam, to pięknie szło.
agag zawsze z "cipnymi" sprawami najpierw do pediatry chodzę - oni jednak mają teoretycznie więcej pomysłów co do przyczyn - czasami przy zapaleniu pecherza wcale nie ma częstszego sikania - dobrze, że już badanie robicie. A może Emi się tam uderzyła, albo coś podobnego? Na rowerku nie siadała albo na czymś wąskim?
Bimka no KTG sprawdza jak pracuje serce dziecka co ma związek z jego stanem w ogóle. Nie tylko po terminie się to robi, zawsze kiedy jest prpblem z łożyskiem itd. No i poza tym oczywiście czynność slurczową macicy bada. Dlatego na poródówce podłączają. choć jesli chodzi o to jak opisuje skurcze to coś, to nigdy nie zauważyłam, żeby to się jakos miało do mojej oceny siły skurczu :/ jak nic nie czułam, to skakało ponad 100 a jak mnie skręcało, to 20...
w ogóle te aparaty jakoś często się psują. W Pucku leżałam pół godziny pod nim i dopiero mój mąż odkrył, że KTG nie działa, położna przyszła i zaczęła stukać w to heh Na to mój mąż odkrecił tam wszytsko posprawdzał ajkeiś diody, zamknał i działało. W Redłowie też- mimo, że podłączali mnie do różnych przez ten cały czas, to przy kazdym ciągle coś nie grało, nic nie wyczuwało mimo, że człowiek lezał bez ruchu i nic nie grzebał. A teraz byłam na Klinicznej na tym KTG i widac było, że jakieś nowe i choc się kręciłam i wierciłam, to pięknie szło.
Dzien doberek kobitki,
wczoraj podczytalam nasz watek o tych problemach laktacyjnych i dzis sen ze mleko sobie sciagalam ale tak ladnie lecialo:) ciekawe co dzis w nocy mnie czeka ale Ciebie Bimka to nikt ze snami nie przebije:)
ogolnie tez do d...py sie czuje brzuch boli i napina sie co chwile wczoraj mnie tak przeczyscilo ze myslalam ze nie wyrobie, moj gin na urlopie i masz tu babo placek:(
i pogoda tez do d..py:(
no to ponarzekalam sobie...
wczoraj podczytalam nasz watek o tych problemach laktacyjnych i dzis sen ze mleko sobie sciagalam ale tak ladnie lecialo:) ciekawe co dzis w nocy mnie czeka ale Ciebie Bimka to nikt ze snami nie przebije:)
ogolnie tez do d...py sie czuje brzuch boli i napina sie co chwile wczoraj mnie tak przeczyscilo ze myslalam ze nie wyrobie, moj gin na urlopie i masz tu babo placek:(
i pogoda tez do d..py:(
no to ponarzekalam sobie...
hej hej :)
kurcze, nie mam czasu czytać tego co piszecie... masakra... odnośnie laktacji to ja miałam problem na początku... w ogóle nie miałam pokarmu, ani kropelki... ale babki w szpitalu mi pomogły... i teraz Wojtuś je tylko mój pokarm... są chwile, że muszę odciągać bo tyle go jest...
wiem, że warto powalczyć o to, żeby mieć mleko dla swojego dziecka :) dla mnie było to ważne :) i się udało :)
W moim przypadku pomogła herbatka na laktację ( ja piję HIPP natal) 1-2 dziennie i wcześniej po każdym karmieniu ściągałam pokarm, nawet jeśli niewiele leciało... plan pracy z laktatorem dostałam w szpitalu... generalnie jedno ściągnie trwa 30 minut, wg schematu 7+7+5+5+3+3 min, naprzemiennie z każdej piersi...
u mnie zadziałało więc polecam :)
u nas już wszystko ok :) wczoraj byliśmy u pediatry :) Wojtuś przybrał 350 gr od wyjścia ze szpitala :) jest zdrowy i silny :) dostaliśmy leki na ulewanie, ale generalnie skoro przybiera na wadze to nie ma problemu :) ładnie śpi, mniej marudzi :) grzeczny chłopak z Niego :) a Pani doktor rewelacja... super podejście :)
pozdrawiam
kurcze, nie mam czasu czytać tego co piszecie... masakra... odnośnie laktacji to ja miałam problem na początku... w ogóle nie miałam pokarmu, ani kropelki... ale babki w szpitalu mi pomogły... i teraz Wojtuś je tylko mój pokarm... są chwile, że muszę odciągać bo tyle go jest...
wiem, że warto powalczyć o to, żeby mieć mleko dla swojego dziecka :) dla mnie było to ważne :) i się udało :)
W moim przypadku pomogła herbatka na laktację ( ja piję HIPP natal) 1-2 dziennie i wcześniej po każdym karmieniu ściągałam pokarm, nawet jeśli niewiele leciało... plan pracy z laktatorem dostałam w szpitalu... generalnie jedno ściągnie trwa 30 minut, wg schematu 7+7+5+5+3+3 min, naprzemiennie z każdej piersi...
u mnie zadziałało więc polecam :)
u nas już wszystko ok :) wczoraj byliśmy u pediatry :) Wojtuś przybrał 350 gr od wyjścia ze szpitala :) jest zdrowy i silny :) dostaliśmy leki na ulewanie, ale generalnie skoro przybiera na wadze to nie ma problemu :) ładnie śpi, mniej marudzi :) grzeczny chłopak z Niego :) a Pani doktor rewelacja... super podejście :)
pozdrawiam
co ja chciałam, a... że też bym poszła z cipką do pediatry. Możliwe że tak jak Mammamia pisze, może na coś upadła, usiadła może na jakimś pręcie, może spadła na rowerową ramę i ją kości cipne bolą... ciężko stwierdzić w sumie gdzie ją dokładnie boli
byłam z Madzią na kontroli (na Abrahama) i przy okazji spytałam o to ściąganie szwów przez położną. Powiedzieli ze nie ma sprawy, że to u nich jest "w pakiecie odwiedzinowym". Zgłaszam dzidzię, umawiam się z położną i przyjeżdża z całym zestawem i zdejmuje szwy.
Poza tym ma nawet wagę do ważenia dzidziusia. Bada dzidziusia, pępek. Bada macicę i laktację.
Kurka, a na Sucharskiego ani nie sciągają (absurdalny pomysł niby miałam) ani nie ważą ani w sumie nic. Ino papiery dają do podpisania.
To chyba faktycznie zależy od tego jakie umowy mają popodpisywane z NFZetem.
byłam z Madzią na kontroli (na Abrahama) i przy okazji spytałam o to ściąganie szwów przez położną. Powiedzieli ze nie ma sprawy, że to u nich jest "w pakiecie odwiedzinowym". Zgłaszam dzidzię, umawiam się z położną i przyjeżdża z całym zestawem i zdejmuje szwy.
Poza tym ma nawet wagę do ważenia dzidziusia. Bada dzidziusia, pępek. Bada macicę i laktację.
Kurka, a na Sucharskiego ani nie sciągają (absurdalny pomysł niby miałam) ani nie ważą ani w sumie nic. Ino papiery dają do podpisania.
To chyba faktycznie zależy od tego jakie umowy mają popodpisywane z NFZetem.
a może meduza w wodzie ją sparzyła bo ja wczoraj też byłam stopy umoczyć i pływają mędy to może w te mańke?
matko czeka mnie góra prasowania dla młodego a jak stoje za długo w miejscu to stopy mi urywa ;/ i jak na razie to dałam rade wyprasować z 10 ubranek ;( a gdzie cala reszta?
ja i moje hormony zaczynamy dostawać kręćka i rykoszetem dostaje Grzech aż do tego stopnia że pokłuciliśmy sie wczoroj o to że on nie chce iść dla mnie po zimną cole
i tak mi było zle że łzy miałam jak grochy ...............
i potem zjechałam koleżanke że stwierdziła że zajmuje już całą kuchnie :(
jak mozna takie rzeczy mówić ciężarnej w 9 mc?
i żeby nie było sama miała podobne loty w ciąży ;/
ehhhh w poniedziałek ide do lekarza może on coś poradzi a jak nie to jemu sie też oberwie;)
zamówiłam staniki do karmienia z allegro bo w trójmieśćie w sklepach miseczka F to chyba jest nieznana;(
ciekawa jestem czy bedą pasowały bo pierwszy raz kupiłam stanik bez mierzenia
matko czeka mnie góra prasowania dla młodego a jak stoje za długo w miejscu to stopy mi urywa ;/ i jak na razie to dałam rade wyprasować z 10 ubranek ;( a gdzie cala reszta?
ja i moje hormony zaczynamy dostawać kręćka i rykoszetem dostaje Grzech aż do tego stopnia że pokłuciliśmy sie wczoroj o to że on nie chce iść dla mnie po zimną cole
i tak mi było zle że łzy miałam jak grochy ...............
i potem zjechałam koleżanke że stwierdziła że zajmuje już całą kuchnie :(
jak mozna takie rzeczy mówić ciężarnej w 9 mc?
i żeby nie było sama miała podobne loty w ciąży ;/
ehhhh w poniedziałek ide do lekarza może on coś poradzi a jak nie to jemu sie też oberwie;)
zamówiłam staniki do karmienia z allegro bo w trójmieśćie w sklepach miseczka F to chyba jest nieznana;(
ciekawa jestem czy bedą pasowały bo pierwszy raz kupiłam stanik bez mierzenia
krasnal ja poprzednio tez kupowałam z allegro miskę G i trafiłam, ale jakby co zawsze możesz wymeinić lub zwrócić nawet
A w realu kupiłam miskę F w Triumph własnie ostatnio, ale nie do karmienia tylko usztywniany akurat. Gdzie jeszcze, hm? W Gdyni na Swiętojańskiej mają takie rozmiary, ale kurde nazwy zapomniałam sklepu.
W mothercare tez są, ale ja kiedyś miałam i akurat nie polecam - cena kosmiczna a szmata tragiczna
A w realu kupiłam miskę F w Triumph własnie ostatnio, ale nie do karmienia tylko usztywniany akurat. Gdzie jeszcze, hm? W Gdyni na Swiętojańskiej mają takie rozmiary, ale kurde nazwy zapomniałam sklepu.
W mothercare tez są, ale ja kiedyś miałam i akurat nie polecam - cena kosmiczna a szmata tragiczna
Cześć dziewczynki :)
jestem - żyje ! Bimka dzięki za smsa, miło, że ktoś się martwił. No więc ból był straszny. Jak leżałam bez ruchu to przechodziło ale jak tylko chciałam zmienić pozycję albo się podciągnąć momentalnie wracał. W nocy było już lepiej a teraz całkiem przeszło. Nie mam pojęcia co to było ...
Pogoda do spania więc idę się przekimać póki młody śpi.
aaaa Bimka to super, że przyjeżdżają i ściągają szwy babeczki z naszej przychodni :) to duży komfort nie musieć się nigdzie prosić.
jestem - żyje ! Bimka dzięki za smsa, miło, że ktoś się martwił. No więc ból był straszny. Jak leżałam bez ruchu to przechodziło ale jak tylko chciałam zmienić pozycję albo się podciągnąć momentalnie wracał. W nocy było już lepiej a teraz całkiem przeszło. Nie mam pojęcia co to było ...
Pogoda do spania więc idę się przekimać póki młody śpi.
aaaa Bimka to super, że przyjeżdżają i ściągają szwy babeczki z naszej przychodni :) to duży komfort nie musieć się nigdzie prosić.
Ja właśnie na położną czekam i zastanawiam się czy będzie miała wagę ze sobą bo byłabym spokojniejsza gdybym wiedziała, że Zuza przybiera tylko na moim mleku.
Kiedy idziecie na bioderka i do kogo? położna z sr polecała dr Wyszomirską i żeby zrobić od razu usg kompleksowe a nie tylko biodra. Był ktoś może u niej?
Kiedy idziecie na bioderka i do kogo? położna z sr polecała dr Wyszomirską i żeby zrobić od razu usg kompleksowe a nie tylko biodra. Był ktoś może u niej?
ja dzis sie tez wlasnie umowilam z P. Basią z Bobasa na mierzenie staników. Pierwsze pytanie to czy ma coś w rozm. 70 g-h i podobno ma wiec ide w niedziele.
A ten sklep w gdyni na świętojańskiej to pewnie o ten chodziło http://christelle.pl/
A ten sklep w gdyni na świętojańskiej to pewnie o ten chodziło http://christelle.pl/
"Jak leżałam bez ruchu to przechodziło ale jak tylko chciałam zmienić pozycję albo się podciągnąć momentalnie wracał"
- a no jo, to na pewno te więzadła! To faktycznie czuć jakby flaki sie rwały, brr....
Wczoraj miałam to na kozetce u wąsewicza, kurde myślałam że mu sie tam p****** z bólu. Musiałam poleżeć chwile na boku żeby mi przeszło, bo wstać nie mogłam. Czesto mnie to łapie jak leżę na płasko z prostymi nogami. Ale w nocy jak leżę na boku to też sie zdarza. Najlepiej wtedy zmienić pozycję (jak sie w ogóle uda ruszyć)
Przecież nasze bałtyckie meduzy nie parzą, no co Wy... hehehe
zawsze mnie śmieszą teksty o parzących meduzach
A na dowód powiem, że kiedyś z bratem łapaliśmy te meduzy do wiaderka i robiliśmy paćkę nogami :P To był koktajl. Jeszcze mieliśmy w menu kotlety ;)
Fajna pogoda :)
- a no jo, to na pewno te więzadła! To faktycznie czuć jakby flaki sie rwały, brr....
Wczoraj miałam to na kozetce u wąsewicza, kurde myślałam że mu sie tam p****** z bólu. Musiałam poleżeć chwile na boku żeby mi przeszło, bo wstać nie mogłam. Czesto mnie to łapie jak leżę na płasko z prostymi nogami. Ale w nocy jak leżę na boku to też sie zdarza. Najlepiej wtedy zmienić pozycję (jak sie w ogóle uda ruszyć)
Przecież nasze bałtyckie meduzy nie parzą, no co Wy... hehehe
zawsze mnie śmieszą teksty o parzących meduzach
A na dowód powiem, że kiedyś z bratem łapaliśmy te meduzy do wiaderka i robiliśmy paćkę nogami :P To był koktajl. Jeszcze mieliśmy w menu kotlety ;)
Fajna pogoda :)
OBJAWY ZBLIŻAJĄCEGO SIĘ PORODU
OBJAWY OGÓLNE:
czasem występujące kołatania serca,
bóle głowy,
ogólny niepokój,
uderzenia krwi do głowy,
uczucie gorąca,
nerwobóle uciskowe (najczęściej w okolicy nerwu kulszowego, ale także w obrębie miednicy mniejszej),
występowanie nawracających bólów okolicy krzyżowej,
zmniejszenie masy ciała w ciągu ostatnich dni przed porodem, wynoszące 1/2 - l kg (powodem tego jest nagłe zwiększenie się diurezy, co jest oznaką zbliżającego się porodu).
OBJAWY ZE STRONY PRZEWODU POKARMOWEGO:
wymioty,
biegunka,
brak łaknienia,
wzdęcia na krótko przed porodem,
parcie na odbytnicę.
To ja mam wszytskie ogólne od 2 dni dopiero :/ także skoro wcześniej (czego nie wkleiłam) napisali, że mogą one trwac 3-4 tygodnie to.... nieźle
A wogóle poczytałam, że skurcze macicy po 36 tygodniu przeważnie spowodowane sa obniżaniem się dna macicy. Podczas porodu jest ono na wysokości 32 tygodnia.
Malutka Pobłocka mówi, że główka jest we "wchodzie"miednicy. Nie wiem czy to to samo co w "kanale". Te medyczne żargony nie są pociągające.
OBJAWY OGÓLNE:
czasem występujące kołatania serca,
bóle głowy,
ogólny niepokój,
uderzenia krwi do głowy,
uczucie gorąca,
nerwobóle uciskowe (najczęściej w okolicy nerwu kulszowego, ale także w obrębie miednicy mniejszej),
występowanie nawracających bólów okolicy krzyżowej,
zmniejszenie masy ciała w ciągu ostatnich dni przed porodem, wynoszące 1/2 - l kg (powodem tego jest nagłe zwiększenie się diurezy, co jest oznaką zbliżającego się porodu).
OBJAWY ZE STRONY PRZEWODU POKARMOWEGO:
wymioty,
biegunka,
brak łaknienia,
wzdęcia na krótko przed porodem,
parcie na odbytnicę.
To ja mam wszytskie ogólne od 2 dni dopiero :/ także skoro wcześniej (czego nie wkleiłam) napisali, że mogą one trwac 3-4 tygodnie to.... nieźle
A wogóle poczytałam, że skurcze macicy po 36 tygodniu przeważnie spowodowane sa obniżaniem się dna macicy. Podczas porodu jest ono na wysokości 32 tygodnia.
Malutka Pobłocka mówi, że główka jest we "wchodzie"miednicy. Nie wiem czy to to samo co w "kanale". Te medyczne żargony nie są pociągające.
hej
tu panikara Nr1 :)
Właśnie mi odszedł czop. Miał kolor brązowawy. Wyczytałam w książce "W oczekiwaniu na dziecko" że jak jest koloru czerwonego lub brązowego to jest to zaawansowany stan rozwierania sie szyjki... ale wiadomo moze to potrwać 1 godzinę albo cały tydzień...
ja oczywiście panikuję :)
mam taki ciągły ból w krzyżach, nie skurcze, tylko taka obolała jestem cały dzień
no zobaczymy co z tego wyniknie
tu panikara Nr1 :)
Właśnie mi odszedł czop. Miał kolor brązowawy. Wyczytałam w książce "W oczekiwaniu na dziecko" że jak jest koloru czerwonego lub brązowego to jest to zaawansowany stan rozwierania sie szyjki... ale wiadomo moze to potrwać 1 godzinę albo cały tydzień...
ja oczywiście panikuję :)
mam taki ciągły ból w krzyżach, nie skurcze, tylko taka obolała jestem cały dzień
no zobaczymy co z tego wyniknie
Witam się już z domku :-)
Wczoraj wróciliśmy i pierwsza noc Jasiu przespał z przerwami tylko na jedzenie, niestety mam tak zmasakrowane brodawki, ze musiałam dac butelką moj pokarm, bo normalnie słabo mi sie robilo i nie bylam w stanie go przystawic, ale dzisiaj juz byla u mnie Pani od laktacji i z jednej juz przystawilam, a druga musze troche jeszcze podleczyc, bo boli za mocno, poza tym mam mega nawał pokarmu, masakra.
Kasia apropo usg, to ja sie wlasnie wybieram do dr Wyszomirskiej, byłam juz u niej z Zosia i jest super, tez chce zrobic odrazu kompleksowo wszystko, tylko nietety idzie na urlop i bedzie dopiero pod koniec wrzesnia, bo juz dzwonilam, chyba ze bys chciala isc juz w przyszlym tygodniu, to byly jeszcze jakies terminy, ale to za wczesnie jak dla mnie.
Po cc ogolnie ok, pod warunkiem ze biore ketonal, bo jak wzielam wczoraj paracetamol, to to wogole nie dziala i w nocy myslalam, ze nie wyrobie, ale najbardziej bola mnie plecy, a nie sama rana, bo rana to luzik.
Wczoraj wróciliśmy i pierwsza noc Jasiu przespał z przerwami tylko na jedzenie, niestety mam tak zmasakrowane brodawki, ze musiałam dac butelką moj pokarm, bo normalnie słabo mi sie robilo i nie bylam w stanie go przystawic, ale dzisiaj juz byla u mnie Pani od laktacji i z jednej juz przystawilam, a druga musze troche jeszcze podleczyc, bo boli za mocno, poza tym mam mega nawał pokarmu, masakra.
Kasia apropo usg, to ja sie wlasnie wybieram do dr Wyszomirskiej, byłam juz u niej z Zosia i jest super, tez chce zrobic odrazu kompleksowo wszystko, tylko nietety idzie na urlop i bedzie dopiero pod koniec wrzesnia, bo juz dzwonilam, chyba ze bys chciala isc juz w przyszlym tygodniu, to byly jeszcze jakies terminy, ale to za wczesnie jak dla mnie.
Po cc ogolnie ok, pod warunkiem ze biore ketonal, bo jak wzielam wczoraj paracetamol, to to wogole nie dziala i w nocy myslalam, ze nie wyrobie, ale najbardziej bola mnie plecy, a nie sama rana, bo rana to luzik.
jak tak czytam o tym Waszym karmieniu to aż coś mi sie robi. Fajnie że z Madzią nie miałam żadnych problemów. Ciekawe jak bedzie teraz. Jakby co to bez sentymentów przerzucam się na mm. Nie wiem czy to karmienie piersią jest warte takiego cierpienia, męczarni i poświęcenia...
Nie panikuj KArolina :) Weź sobie jeszcze zjedz coś fajnego, bo może to Twój ostatni posiłek ;)
Tak w ogóle to ja od tygodnia każdy posiłek jem jakby miał być moim ostatnim ;) Napawam się zapachem i każdym kęsem ;)
Niedługo dietka karmiącej.
Alana, Paula, jak tam żarcie w Redłowie? Da się przeżyć? Co dostawałyście?
Ja spróbuję wyszarpać skierowanie na usg wszystkiego od pediatry i zrobić za darmo.
Szwagierka jedzie 17-go wrzesnia do domu na urlop 430 km i padł pomysł żebyśmy jechali wszyscy. Hmm... jak stwierdzę że usiedzę 5-6 godzin w samochodzie z rozwalonym cipskiem to mogę w sumie jechać.
Nie panikuj KArolina :) Weź sobie jeszcze zjedz coś fajnego, bo może to Twój ostatni posiłek ;)
Tak w ogóle to ja od tygodnia każdy posiłek jem jakby miał być moim ostatnim ;) Napawam się zapachem i każdym kęsem ;)
Niedługo dietka karmiącej.
Alana, Paula, jak tam żarcie w Redłowie? Da się przeżyć? Co dostawałyście?
Ja spróbuję wyszarpać skierowanie na usg wszystkiego od pediatry i zrobić za darmo.
Szwagierka jedzie 17-go wrzesnia do domu na urlop 430 km i padł pomysł żebyśmy jechali wszyscy. Hmm... jak stwierdzę że usiedzę 5-6 godzin w samochodzie z rozwalonym cipskiem to mogę w sumie jechać.
w ogóle to ja sie czuję bardzo dobrze, jestem zwinna jak sarenka ;)
wczoraj tak z Madzią po placu śmigałam że aż sama się sobie dziwiłam, a ludzie jak patrzyli to bezcenne ;) W sumie dawno nie latałam z Madzią po placu bo babcia Madzie na plac zabierała... nie przypuszczałam że taki potencjał we mnie drzemie ;) Jakbym sie zmieściła to bym sobie nawet pozjeżdżała na zjeżdżalni ;)
I jak się ruszam to czuję się bardzo dobrze nic mnie nie boli.
Ale właśnie w nocy to masakra. Nie mogę się z boku na bok przewrócić. Nie mogę wstać. A jak wstanę to chodzę jak żaba tak mnie w kroku boli. Jak już się rozruszam to luz.
wczoraj tak z Madzią po placu śmigałam że aż sama się sobie dziwiłam, a ludzie jak patrzyli to bezcenne ;) W sumie dawno nie latałam z Madzią po placu bo babcia Madzie na plac zabierała... nie przypuszczałam że taki potencjał we mnie drzemie ;) Jakbym sie zmieściła to bym sobie nawet pozjeżdżała na zjeżdżalni ;)
I jak się ruszam to czuję się bardzo dobrze nic mnie nie boli.
Ale właśnie w nocy to masakra. Nie mogę się z boku na bok przewrócić. Nie mogę wstać. A jak wstanę to chodzę jak żaba tak mnie w kroku boli. Jak już się rozruszam to luz.
KArolina ja Cię nie chcę straszyć ale mi odszedł czop taki ciemny, brązowawy przed samym porodem już na porodówie. Jedź szybko do McDonalda - Bimka ma rację, później przez dłuższy czas tego nie zjesz ;)
A ja byłam dziś z chlopakami u pediatry. No i wszystko OK. Mamy dawać Wojtusiowi na bóle brzuszka Infacol albo Sab Simplex. Zdziwiłam się że lakarka poleca Sab jeśli nie można go kupić w polskich aptekach!
Aha po zważeniu wyszło że Wojtas przytył w ciagu 3 tyg KILOGRAM!!!!! Waży 4,785kg :O tylko na moim mleku. Coś czułam że przybrał bo jak trzymam go do odbicia to aż mnie ręka boli ;)
A ja byłam dziś z chlopakami u pediatry. No i wszystko OK. Mamy dawać Wojtusiowi na bóle brzuszka Infacol albo Sab Simplex. Zdziwiłam się że lakarka poleca Sab jeśli nie można go kupić w polskich aptekach!
Aha po zważeniu wyszło że Wojtas przytył w ciagu 3 tyg KILOGRAM!!!!! Waży 4,785kg :O tylko na moim mleku. Coś czułam że przybrał bo jak trzymam go do odbicia to aż mnie ręka boli ;)
łucja nie ma szans, żebyś urodziła w tym roku :P Słonie zdaje się chodzą w ciązy ponad 20 miesięcy ;P
A tak serio - ja też nie miałam przed pierwszym porodem NIC. O drugim nie piszę bo był wywoływany kilka dni więc trudno mówić o objawach.
Ale wracając do pierwszego; nie wiem co to czop, jak wygląda na żywo, jak opada brzuch, żadnych psychicznych ani fizycznych znaków nie czułam. ZERO.
Jednej nocy, po lepszym bara bara, dostałam skurczu, za 7 minut drugiego a potem już szły co 5, 4 itd. I tyle. Po 4 h nie byłam już w ciązy :>
Myślę, że taki przebieg jest fajny, tzn. mi się podobało heh
Bez zbędnego stresu, myśli. Rachu ciachu - wszystko poszło w oka mgnieniu. Poród też był okej. Każdej takiego życzę.
A tak serio - ja też nie miałam przed pierwszym porodem NIC. O drugim nie piszę bo był wywoływany kilka dni więc trudno mówić o objawach.
Ale wracając do pierwszego; nie wiem co to czop, jak wygląda na żywo, jak opada brzuch, żadnych psychicznych ani fizycznych znaków nie czułam. ZERO.
Jednej nocy, po lepszym bara bara, dostałam skurczu, za 7 minut drugiego a potem już szły co 5, 4 itd. I tyle. Po 4 h nie byłam już w ciązy :>
Myślę, że taki przebieg jest fajny, tzn. mi się podobało heh
Bez zbędnego stresu, myśli. Rachu ciachu - wszystko poszło w oka mgnieniu. Poród też był okej. Każdej takiego życzę.
Bimka wszystko więc idealnie - od tego jest SPA by aż zasypiać ;)
u nas też dziś nudy, babcia była na kawie tylko - a tak to zwyczajne życie; sprzątanie, gotowanie, prasiowanie.. :/
Dziewczyny, na jakimś wątku czytałam, że teraz laski biorą do szpitala walizki na kółkach - dziewczyny z Redłowa - co brałyście/ bierzecie? Ja mam póki co 2 torby takie z dużymi uszami spakowane.
u nas też dziś nudy, babcia była na kawie tylko - a tak to zwyczajne życie; sprzątanie, gotowanie, prasiowanie.. :/
Dziewczyny, na jakimś wątku czytałam, że teraz laski biorą do szpitala walizki na kółkach - dziewczyny z Redłowa - co brałyście/ bierzecie? Ja mam póki co 2 torby takie z dużymi uszami spakowane.
mammamia ja mam jedna duza sportowa, chociaz taka na kolkach bylaby pewnie wygodniejsza ;p
ja czekam na pączuszki z budyniem wlasnie wyslalam domownikow ;D
a mam schize ostatnio, ze musze miec drzemke w dzien, bo jakby porod zaczal sie w nocy to bede wyspana ;p poza tym na prawde ostatnio zasypiam z Piotrusiem... zmecozna jestem w srodku dnia

ja czekam na pączuszki z budyniem wlasnie wyslalam domownikow ;D
a mam schize ostatnio, ze musze miec drzemke w dzien, bo jakby porod zaczal sie w nocy to bede wyspana ;p poza tym na prawde ostatnio zasypiam z Piotrusiem... zmecozna jestem w srodku dnia

No trochę popisałyście dzisiaj:) fajnie się to wszystko czyta:)
mi z objawów wychodzi sporo...ale nie to że jakieś nagłe...dzisiaj rano miałam mega skurcze w sklepie...aż mi gorąco napłynęło do głowy...ale przeszły...jakieś dwie godziny temu zaczęło łupać mnie w krzyżu...po 30 minutach przeszło...teraz wróciłam do domu to na kibel..i wyleciało to co dzisiaj zjadłam (wybaczcie za opis)...no i znowu coś krzyż zaczynam czuć... no i jak to ja..wkręcam sobie że może się oczyszczam...jasne:D:D Bimka się oczyszcza od dwóch miesięcy:) więc na spokojnie...bez paniki...czop żaden nie odszedł więc będzie luz...mężowi dałam wolny wieczór więc idzie z kumplami do Sopotu:)jak coś to go ściągnę:)
a tak to pod wieczór zrobiłam się mega dętka...pewnie przez pogodę:)
mi z objawów wychodzi sporo...ale nie to że jakieś nagłe...dzisiaj rano miałam mega skurcze w sklepie...aż mi gorąco napłynęło do głowy...ale przeszły...jakieś dwie godziny temu zaczęło łupać mnie w krzyżu...po 30 minutach przeszło...teraz wróciłam do domu to na kibel..i wyleciało to co dzisiaj zjadłam (wybaczcie za opis)...no i znowu coś krzyż zaczynam czuć... no i jak to ja..wkręcam sobie że może się oczyszczam...jasne:D:D Bimka się oczyszcza od dwóch miesięcy:) więc na spokojnie...bez paniki...czop żaden nie odszedł więc będzie luz...mężowi dałam wolny wieczór więc idzie z kumplami do Sopotu:)jak coś to go ściągnę:)
a tak to pod wieczór zrobiłam się mega dętka...pewnie przez pogodę:)
Agusia możemy przybić pionę :) Dzis szymek ma równo 4 tygodnie i waży 1800! to 1200 więcej niż przy urodzeniu i 1400 od spadku! to 1/3 jego wagi urodzeniowej! a norma przybierania to 200g tygodniowo! i też tylko na moim mleku! WOW! Ale się nakrzyczałam :P
U emi wyniki czyste dostała rivanol
A szymek nystatyne na plesniawki...
Mamamia ty pewnie bedziesz najlepiej wiedziała (bo zapomniałam zapytać lekarki): czy ja powinnam brodawki też smarować tą nystatyną skoro on ma plesniawki w buźce?
U emi wyniki czyste dostała rivanol
A szymek nystatyne na plesniawki...
Mamamia ty pewnie bedziesz najlepiej wiedziała (bo zapomniałam zapytać lekarki): czy ja powinnam brodawki też smarować tą nystatyną skoro on ma plesniawki w buźce?
ania, ja sobie w ogóle życia nie wyobrażam bez drzemki w ciągu dnia!
Zawsze sypiałam w dzień! Teraz robię sobie drzemkę z Madzią, ale nie wyobrażam sobie sytuacji w której nie bede mogła się zdrzemnąć. Bez drzemki jestem w ogóle nie do życia! 2 dzieci, praca.... A DRZEMKA????
Chyba bede musiała czymś się pobudzać żeby w ogóle bez niej wytrzymać. Kawa już mi nie robi...
Zawsze sypiałam w dzień! Teraz robię sobie drzemkę z Madzią, ale nie wyobrażam sobie sytuacji w której nie bede mogła się zdrzemnąć. Bez drzemki jestem w ogóle nie do życia! 2 dzieci, praca.... A DRZEMKA????
Chyba bede musiała czymś się pobudzać żeby w ogóle bez niej wytrzymać. Kawa już mi nie robi...
agag na pewno możesz, ale nie musisz póki się nie pojawią zmiany na brodawkach u Ciebie - mały może Cię zarazić, ale Ty pewnie masz lepszą odporność niż on w tej chwili i możesz się wybronić
Moja G. miała pleśniawki ale na mnie nie przeszło.
Ale jestem ciekawa co z tą cipką Emi, coś ciekawego lekarka mówiła? Rivanol?
Ja jutro jadę z moją dwulatką na pobranie coroczne krwi :/ A jej w ogóle tych żyłek nie widać. Mam nadzieję, że nie zrobią rzeźni :(
Moja G. miała pleśniawki ale na mnie nie przeszło.
Ale jestem ciekawa co z tą cipką Emi, coś ciekawego lekarka mówiła? Rivanol?
Ja jutro jadę z moją dwulatką na pobranie coroczne krwi :/ A jej w ogóle tych żyłek nie widać. Mam nadzieję, że nie zrobią rzeźni :(
Agag mam pytanko czy może męczyłaś się z grzybicą w ciąży? bo dzisiaj przez przypadek znalazłam informacje,że może być tak że jeśli mama ma grzybice, to może malucha podczas porodu nia zarazić i wtedy to sie objawia np.plesniawkami
http://parenting.pl/portal/grzybica-w-ciazy :
"Czasami infekcja grzybicza u noworodka z pleśniawkami nawraca poprzez karmienie. Dziecko zakaża sutek piersi, a potem znów samo się infekuje. Pomóc może w takiej sytuacji smarowanie nystatyną również brodawek sutkowych. Maść należy zmyć przed przystawieniem dziecka do piersi"
http://parenting.pl/portal/grzybica-w-ciazy :
"Czasami infekcja grzybicza u noworodka z pleśniawkami nawraca poprzez karmienie. Dziecko zakaża sutek piersi, a potem znów samo się infekuje. Pomóc może w takiej sytuacji smarowanie nystatyną również brodawek sutkowych. Maść należy zmyć przed przystawieniem dziecka do piersi"
nie niczego nie miałam... przynajmniej pod koniec byłam "czysta" ze wszystkiego. Kurcze z emi tez miałam przeboje z pleśniawkami, ale już nie pamiętam co to było.. kojarzę, że nystatyna nie pomagałą.. musze przewertować "forumowy pamiętnik majówek" :P
A ten riwanol to ona mówiła że pomaga na stan zapalny i że likwiduje grzyby i coś tam jeszcze i że jest dużo lepszy i silniejszy niż tantum rose które ja jej przemywałam. A 2 dni temu wysłałam męża z emi do (tej samej) lekarki (bo nasz dr ma urlop) z wysypką na piersi. Bałam się czy to nie coś zakaźnego a nasz maluch bez żadnych szczepień przecież.. I ona wtedy stwierdziła ze to mogła byś jakaś alergia, byc może kontaktowa albo pokarmowa i powiązała, że tamta wysypka i jej teraźniejsze dolegliwości mogą mieć wspólną przyczynę ale jaką ???
A ten riwanol to ona mówiła że pomaga na stan zapalny i że likwiduje grzyby i coś tam jeszcze i że jest dużo lepszy i silniejszy niż tantum rose które ja jej przemywałam. A 2 dni temu wysłałam męża z emi do (tej samej) lekarki (bo nasz dr ma urlop) z wysypką na piersi. Bałam się czy to nie coś zakaźnego a nasz maluch bez żadnych szczepień przecież.. I ona wtedy stwierdziła ze to mogła byś jakaś alergia, byc może kontaktowa albo pokarmowa i powiązała, że tamta wysypka i jej teraźniejsze dolegliwości mogą mieć wspólną przyczynę ale jaką ???
http://allegro.pl/bezszwowy-biustonosz-do-karmienia-dalaja-90-f-i2520685227.html
http://allegro.pl/alles-mama-loren-biustonosz-do-karmienia-85-f-i2575988522.html
takie kupiłam
jeszcze generalnie takie nie do karmienia to jestem w stanie dostać w sklepach ale do karmienia to już wszedzie patrzyli na mnie jak na dziwoląga;)
a na gdyni to ja sie kompletnie nie znam wiem tylko gdzie jest świętojańska;P a byłam tam ostatnio łochoho i jeszce 100lat temu wziełam jeden 85 drugi 90 najwyżej potem go skróce przy zapięciach bo u mnie pierś zaczyna sie prawie pod pachą i wole mieć fiszbine dalej niż bliżej a bez fiszbin to ja nie umiem;/ ja moge nawet spać w fiszbinach takie mam zboczenie:D
http://allegro.pl/alles-mama-loren-biustonosz-do-karmienia-85-f-i2575988522.html
takie kupiłam
jeszcze generalnie takie nie do karmienia to jestem w stanie dostać w sklepach ale do karmienia to już wszedzie patrzyli na mnie jak na dziwoląga;)
a na gdyni to ja sie kompletnie nie znam wiem tylko gdzie jest świętojańska;P a byłam tam ostatnio łochoho i jeszce 100lat temu wziełam jeden 85 drugi 90 najwyżej potem go skróce przy zapięciach bo u mnie pierś zaczyna sie prawie pod pachą i wole mieć fiszbine dalej niż bliżej a bez fiszbin to ja nie umiem;/ ja moge nawet spać w fiszbinach takie mam zboczenie:D
Mammamia ja biorę taką walizeczkę na kółkach z rączką :) w razie czego nie będę musiała tego dźwigać tylko sobie będę ciągnąć :P Poza tym zastanawiam się czy wszystko mam bo wydaje mi się, że tak ale każda pisze o dużej torbie a ta moja jest średnia ... nic wielkiego.
Mam:
Klapki pod prysznic
kapcie
Szlafrok
2 koszule
ręcznik
Tamtum rosa
Octenisept
Podkłady na w razie czego jakby lignina mi nie podpasiła
wkładki laktacyjne
papier toaletowy
majteczki
mini kosmetyki (szampon, żel, szczoteczka, pasta do zębów)
Pieluszki dla dziecka
ciuszki
pieluszka tetrowa
pieluszka flanelowa
kocyk
chusteczki
woda
biszkopty
kubek
widelec łyżka łyżeczka
to chyba wszystko co mam w torbie, napiszcie mi czy czegoś brakuje ??
Mam:
Klapki pod prysznic
kapcie
Szlafrok
2 koszule
ręcznik
Tamtum rosa
Octenisept
Podkłady na w razie czego jakby lignina mi nie podpasiła
wkładki laktacyjne
papier toaletowy
majteczki
mini kosmetyki (szampon, żel, szczoteczka, pasta do zębów)
Pieluszki dla dziecka
ciuszki
pieluszka tetrowa
pieluszka flanelowa
kocyk
chusteczki
woda
biszkopty
kubek
widelec łyżka łyżeczka
to chyba wszystko co mam w torbie, napiszcie mi czy czegoś brakuje ??
moja wyprawka :
mam 2 male torby. jedna dla dzidz .jedna dla siebie.
dla siebie mam:
*3 koszule ( 1 do porodu.2 na zmiane tak w razie czego.wiadomo ze moze sie poplamic a to od krwi z pologu a to od mleka wiec wolalam wziac wiecej zeby nie czuc dyskomfortu)
*majtki siateczkowe + 3 pary zwyklych bawelnianych
*kilka wkladow poporodowych
*wkladki laktacyjne
*1 stanik do karmienia
*klapki pod prysznic( wzielam japonki , nie biore zadnych kapci)
*2 reczniki (1 duzy do wytarcia po prysznicu i 1 maly)
*szlafrok
srodki czystosci: papier toaletowy, szampon, zel pod prysznic, plyn do higieny intymnej,szczotka+pasta do zebow ( tez w wersji mini) , chusteczki nawilzajace do twarzy ( ja mialam akurat w domu wiec wzielam zle rownie dobrze mozna sobie przetrzec tymi dzieciecymi),masc na brodawki+ masc na hemoroidy( sa male i nie zajmuja duzo miejsca ,wiec tez spakowalam) sylikonowe oslonki na brodawki z tt.
sztucce+ kubek , woda do picia w malych butelkach, cos do zjedzenia( biszkopty ,herbatniki)
dokumenty:
dowod osobisty
dowud ubezpieczenia
ostatnie badania + ksiazeczka ciazy
dla Dziecka:
*ubranka: 3 zestawy (body + pajacyk) + 1 zestaw na wyjscie body spodnie i sweterek ( wzielam tez cos cieplejszego na wierzch w razie gdyby bylo zimno)
*czapeczka
*niedrapki
*skarpetki
* rozek
* maly kocyk
*pampersy
2 pieluszki tetrowe
*Octenisept
*plyn do kapieli
*chusteczki nawilzajace
* krem do pupy ( ja mam sudocrem)
mam 2 male torby. jedna dla dzidz .jedna dla siebie.
dla siebie mam:
*3 koszule ( 1 do porodu.2 na zmiane tak w razie czego.wiadomo ze moze sie poplamic a to od krwi z pologu a to od mleka wiec wolalam wziac wiecej zeby nie czuc dyskomfortu)
*majtki siateczkowe + 3 pary zwyklych bawelnianych
*kilka wkladow poporodowych
*wkladki laktacyjne
*1 stanik do karmienia
*klapki pod prysznic( wzielam japonki , nie biore zadnych kapci)
*2 reczniki (1 duzy do wytarcia po prysznicu i 1 maly)
*szlafrok
srodki czystosci: papier toaletowy, szampon, zel pod prysznic, plyn do higieny intymnej,szczotka+pasta do zebow ( tez w wersji mini) , chusteczki nawilzajace do twarzy ( ja mialam akurat w domu wiec wzielam zle rownie dobrze mozna sobie przetrzec tymi dzieciecymi),masc na brodawki+ masc na hemoroidy( sa male i nie zajmuja duzo miejsca ,wiec tez spakowalam) sylikonowe oslonki na brodawki z tt.
sztucce+ kubek , woda do picia w malych butelkach, cos do zjedzenia( biszkopty ,herbatniki)
dokumenty:
dowod osobisty
dowud ubezpieczenia
ostatnie badania + ksiazeczka ciazy
dla Dziecka:
*ubranka: 3 zestawy (body + pajacyk) + 1 zestaw na wyjscie body spodnie i sweterek ( wzielam tez cos cieplejszego na wierzch w razie gdyby bylo zimno)
*czapeczka
*niedrapki
*skarpetki
* rozek
* maly kocyk
*pampersy
2 pieluszki tetrowe
*Octenisept
*plyn do kapieli
*chusteczki nawilzajace
* krem do pupy ( ja mam sudocrem)
płyn do kąpieli do szpitala? a po co ?
Mam jeszcze staniki w torbie zapomniałam o nich.
Mammamia moja walizeczka jest tak poręczna, że jak wciągnę rączkę to można spokojnie ją otwierać i położyć na krześle. Na Zaspie położna położyła podkład w nogach i na to moją torbę. Ale jak się obudziłam już rano to mi jakaś menda wrzuciła ją pod łóżko !!!!
Mam jeszcze staniki w torbie zapomniałam o nich.
Mammamia moja walizeczka jest tak poręczna, że jak wciągnę rączkę to można spokojnie ją otwierać i położyć na krześle. Na Zaspie położna położyła podkład w nogach i na to moją torbę. Ale jak się obudziłam już rano to mi jakaś menda wrzuciła ją pod łóżko !!!!
ale dzisiaj mnie brzuchol bolal tak jakby lekkie skurzcze mialam...polozylam sie i naszczescie przeszlo.
wogole od paru dni mnie pipka pobolewa .jak leze to jest ok ale jak mam wstac to masakra!!!dopiero jak rozchodze to jest wpozadku. a bol taki jak bym przez plot przechodzila i sie nadziala na te szczeble
juz od pzyszlego tyg moge rodzic . zaczyna mi sie 38 tydz, wiec ciaza donoszona i moj w koncu wraca.
przygotowalam sobie wyprawke do lozeczka . teraz tylko czeka az tatus je zlozy i bede mogla tam wszystko wlozyc. ale wiecie co tak siedze i sie gapie na to i.... jestem taka mega szczesliwa na sama mysl ze juz nie dlugo bedzie spal w tym moj synek ze az sie boje!!!!!
boje sie ze moze pojsc cos nie tak albo ze z dzieckiem cos bedzie nie tak. odpedzam te mysli ale one gdzies tam kraza. tez tak macie?
wogole od paru dni mnie pipka pobolewa .jak leze to jest ok ale jak mam wstac to masakra!!!dopiero jak rozchodze to jest wpozadku. a bol taki jak bym przez plot przechodzila i sie nadziala na te szczeble
juz od pzyszlego tyg moge rodzic . zaczyna mi sie 38 tydz, wiec ciaza donoszona i moj w koncu wraca.
przygotowalam sobie wyprawke do lozeczka . teraz tylko czeka az tatus je zlozy i bede mogla tam wszystko wlozyc. ale wiecie co tak siedze i sie gapie na to i.... jestem taka mega szczesliwa na sama mysl ze juz nie dlugo bedzie spal w tym moj synek ze az sie boje!!!!!
boje sie ze moze pojsc cos nie tak albo ze z dzieckiem cos bedzie nie tak. odpedzam te mysli ale one gdzies tam kraza. tez tak macie?
no ale przecież w szpitalu i tak nie kąpią dzieci w płynach - ja nie biorę - mam takie suche ręczniczki Huggies - zwilża się je woda i tym zamierzam czyścić dziecko w szpitalu - w domu to pod kran się wsadzi ;>
To ja na kółkach nie biorę, bo mam w domu dwie takie i bynajmniej nie są małe. Na pewno nie dam rady ich postawić na górę z zawartością.
Dziś kupiłam sobie ostatnią rzecz do torby - butelkę wody z dzióbkiem - woda do wypicia a dzióbek do tantum rosa :)
W ogóle to nie wiem czy mam wszytsko bo ja nawet listy nie miałam - a jak patrzę na Wasze to i tak nie jestem pewna czy spakowałam to co trzeba. Za leniwo mi już tam grzebać znowu.
To ja na kółkach nie biorę, bo mam w domu dwie takie i bynajmniej nie są małe. Na pewno nie dam rady ich postawić na górę z zawartością.
Dziś kupiłam sobie ostatnią rzecz do torby - butelkę wody z dzióbkiem - woda do wypicia a dzióbek do tantum rosa :)
W ogóle to nie wiem czy mam wszytsko bo ja nawet listy nie miałam - a jak patrzę na Wasze to i tak nie jestem pewna czy spakowałam to co trzeba. Za leniwo mi już tam grzebać znowu.
Ja torbe spakowalam i nie chce mi sie juz sprawdzac czy wszystko mam.
Zreszta i tak chyba nie musze miec az tylu rzeczy bo tu pewnie wypuszcza mnie raz dwa...po paru godzinach....
chociaz pewnie z jednej strony wolalabym sobie leniuchowac w szpitalu dluzej,ale z drugiej strony pewnie za Piotrusiem sie stesknie a on za mna ;)
Bimka tez nie wiem co to bedzie z drzemkami, licze ze bede mogla sobie troche pospac ;p
Agag u mnie z Piotrusiem nystatyna pomogla, a brodawki smarnelam profilaktycznie z dwa razy pod koniec jego kuracji (mimo ze nic nie mialam.)
lady_d mnie tez boli w kroczu, ale najbardziej jak siedze.
W wejherowie tez mialam plyn ze soba jak rodizlam.
Sucho mi jakos..pije wode, cisnienie mam ooglnie wyzsze, chyba troche spuchlam...glowa boli...ide w kime
DObrej nocki!
Zreszta i tak chyba nie musze miec az tylu rzeczy bo tu pewnie wypuszcza mnie raz dwa...po paru godzinach....
chociaz pewnie z jednej strony wolalabym sobie leniuchowac w szpitalu dluzej,ale z drugiej strony pewnie za Piotrusiem sie stesknie a on za mna ;)
Bimka tez nie wiem co to bedzie z drzemkami, licze ze bede mogla sobie troche pospac ;p
Agag u mnie z Piotrusiem nystatyna pomogla, a brodawki smarnelam profilaktycznie z dwa razy pod koniec jego kuracji (mimo ze nic nie mialam.)
lady_d mnie tez boli w kroczu, ale najbardziej jak siedze.
W wejherowie tez mialam plyn ze soba jak rodizlam.
Sucho mi jakos..pije wode, cisnienie mam ooglnie wyzsze, chyba troche spuchlam...glowa boli...ide w kime
DObrej nocki!
Dzien dobry :)
Od 1:00 mam skurcze co 4 minuty, nie przechodzą, nospe wziełam koło 2:00, nasilają się, znowu odszedł mi czop 8-O (ja piernicze ile razy można??? ale znów przeźroczysty, znaczy że na rychły poród nie ma szans hehe). Spać nie mogę i przyszłam sprawdzić czy przejdzie na siedząco.
Madzia coś jęczy, ide do niej.
Pewnie sie odezwę po 7:00, że przeszło :P
Od 1:00 mam skurcze co 4 minuty, nie przechodzą, nospe wziełam koło 2:00, nasilają się, znowu odszedł mi czop 8-O (ja piernicze ile razy można??? ale znów przeźroczysty, znaczy że na rychły poród nie ma szans hehe). Spać nie mogę i przyszłam sprawdzić czy przejdzie na siedząco.
Madzia coś jęczy, ide do niej.
Pewnie sie odezwę po 7:00, że przeszło :P
Gabi tez jęczała i teraz śpi na moim miejscu :/
A to kurde który dziś jest? Bimka co Ty się w ogóle tego czopa tak uczOpiłaś? ;) żeby zacząć rodzić nie musi Ci odejść żaden, choćby był w kolorze niebieskim. Odejdzie sobie "w czasie akcji" reszta.
Weź się lepiej sprawdź czy masz wszytskie papiery i zrób sobie makijaż ;)
Ja nie mam żadnych skurczów od kilka dni więc siedzę i jem banana a jako, że miejscówkę do spania straciłam to sobie czytam neta ;>
A to kurde który dziś jest? Bimka co Ty się w ogóle tego czopa tak uczOpiłaś? ;) żeby zacząć rodzić nie musi Ci odejść żaden, choćby był w kolorze niebieskim. Odejdzie sobie "w czasie akcji" reszta.
Weź się lepiej sprawdź czy masz wszytskie papiery i zrób sobie makijaż ;)
Ja nie mam żadnych skurczów od kilka dni więc siedzę i jem banana a jako, że miejscówkę do spania straciłam to sobie czytam neta ;>
a bo ktoś napisał wcześniej, że brunatny czop oznacza rychły poród ;)
widzę dziś znów bezsenna noc na forum... :P
Madzia jeczy bo znowu ją pogryzły komary i sie szarpie w tym łóżku i drapie i ociera jak jakiś opętaniec. Tulę ją żeby sie nie ruszała to przestaje swędzieć, ale zaraz znowu sie otrze i znowu wpada w szał ocieraka :/
Ide se poleżec jeszcze. Na razie nie przechodzi, ale co tak bede siedzieć... Ide sie do Madzi poprzytulać na zapas ;)
widzę dziś znów bezsenna noc na forum... :P
Madzia jeczy bo znowu ją pogryzły komary i sie szarpie w tym łóżku i drapie i ociera jak jakiś opętaniec. Tulę ją żeby sie nie ruszała to przestaje swędzieć, ale zaraz znowu sie otrze i znowu wpada w szał ocieraka :/
Ide se poleżec jeszcze. Na razie nie przechodzi, ale co tak bede siedzieć... Ide sie do Madzi poprzytulać na zapas ;)
jeszcze siedzę
zaczełam się kręcić jak to rano to na razie ich tak boleśnie nie odczuwam jak w nocy, małżu jedzie do roboty
naprawdę już mnie to wykańcza, wolałabym żeby wszystko zaczeło się nagle i już, a nie tak że od takiego długiego czasu niemalże codziennie myślę że to dziś, codziennie sie coś dzieje i nic...
po posmarowaniu fenistilem też potrzeba trochę czasu
zaczełam się kręcić jak to rano to na razie ich tak boleśnie nie odczuwam jak w nocy, małżu jedzie do roboty
naprawdę już mnie to wykańcza, wolałabym żeby wszystko zaczeło się nagle i już, a nie tak że od takiego długiego czasu niemalże codziennie myślę że to dziś, codziennie sie coś dzieje i nic...
po posmarowaniu fenistilem też potrzeba trochę czasu
Witam w sobotni poranek, ale miałyście nockę ;/
Bimka, a już myślalałam, że rodzisz...Ale myślę, że jutro urodzisz :D
Ja sie tak średnio wyspałam, troszkę wkurza mnie pogodynka. Oby do 16 nie padało a później niech się dzieje co chce.
Dzisiaj zaczynam 36 tydzień! masakierka!
Co do torby to jeszcze spakowałam laktator :) A reszta taka jak wszędzie. I biorę normalną torbę, walizkę mam albo małą albo ogromną... więc nie mam wyjścia.
Bimka, a już myślalałam, że rodzisz...Ale myślę, że jutro urodzisz :D
Ja sie tak średnio wyspałam, troszkę wkurza mnie pogodynka. Oby do 16 nie padało a później niech się dzieje co chce.
Dzisiaj zaczynam 36 tydzień! masakierka!
Co do torby to jeszcze spakowałam laktator :) A reszta taka jak wszędzie. I biorę normalną torbę, walizkę mam albo małą albo ogromną... więc nie mam wyjścia.
ja mam torbę już dawno spakowaną, ale taką podręczną sportową średnią
do tego co pisałyście mam jeszcze siateczki jednorazowe na śmieci żeby z każdym papiurkiem nie było trzeba łazić tyle kilometrów do śmiernika ;)
i smoczki (tak w razie czego)
butelek, laktatorów nie mam
namówiłam małża żeby jutro do ZOO jechać :)
a dzisiaj sie przejadę na ten festyn na Gdynię
do tego co pisałyście mam jeszcze siateczki jednorazowe na śmieci żeby z każdym papiurkiem nie było trzeba łazić tyle kilometrów do śmiernika ;)
i smoczki (tak w razie czego)
butelek, laktatorów nie mam
namówiłam małża żeby jutro do ZOO jechać :)
a dzisiaj sie przejadę na ten festyn na Gdynię
Witam się sobotnio :)
Ja dzisiaj oddelegowałam na parę godzin synka do dziadków więc mogę się lenić :)
Torbę też mam już prawie spakowaną tylko zastanawiam się, wiecie może czy na Kliniczną potrzebna jest lewatywa? bo nie wiem czy kupić. I jeszcze jedno pytanie, gdybym chciała tam mieć znieczulenie to czy muszę się wcześniej zgłosić i czy za znieczulenie się płaci ?
Bimka może jednak coś się rozkręca, więc na festyn weź ze sobą torbę :))
Ja do szpitala nie biorę płynów bo nie potrzeba oni kąpią w wodzie i dostaje się taki płyn do smarowania nie pamiętam nazwy ale ma okropny jak dla mnie zapach:/
W przyszłym tygodniu muszę kupić łóżeczko i materac i je z łożyć z mężem bo godzina zero zdjęcia pessaru nadchodzi więc muszę być gotowa :)
Co do mojej wyprawki to też chetnie skonfrontuję z wami czego może mi brakować:
Torba do porodu:
-koszula do porodu
-ręcznik: jeśli będzie opcja że mogę iść pod prysznic
-kapcie i klapki
-skarpetki
-woda
-szlafrok
Torba po porodzie:
Ja:
-2 koszule
-1 stanik
-wkładki laktacyjne
-laktator
-kapcie i klapki
-kubek i sztućce i talerzyk
-ściereczka kuchenna, ręcznik
-ręcznik papierowy i papier toaletowy
-Tantum Rosa
-szlafrok
- majtki poporodowe
-pasta, szczoteczka, płyn pod prysznic i szampon
-laktacyd
-chusteczki nawilżone do twarzy
-wkłady poporodowe
Dziecko:
-4 śpiochy
-4 kaftaniki
- 4 body
-3 pajace
- rożek
-pieluchy tetrowe, flanelowe i pampers
-2 pary niedrapki
- 3 pary skarpetki
-ręcznik
-czapeczki cienkie -przydają się jak idziemy do sali odwiedzić, na korytarzach są przeciągi
-chusteczki do pupy
- gaziki i sól fizjologiczna do przecierania oczu jak ropka jest.
- krem do pupy
Czy coś jeszcze??? No i czy na Klinicznej ta lewatywa jest potrzebna?
Ja dzisiaj oddelegowałam na parę godzin synka do dziadków więc mogę się lenić :)
Torbę też mam już prawie spakowaną tylko zastanawiam się, wiecie może czy na Kliniczną potrzebna jest lewatywa? bo nie wiem czy kupić. I jeszcze jedno pytanie, gdybym chciała tam mieć znieczulenie to czy muszę się wcześniej zgłosić i czy za znieczulenie się płaci ?
Bimka może jednak coś się rozkręca, więc na festyn weź ze sobą torbę :))
Ja do szpitala nie biorę płynów bo nie potrzeba oni kąpią w wodzie i dostaje się taki płyn do smarowania nie pamiętam nazwy ale ma okropny jak dla mnie zapach:/
W przyszłym tygodniu muszę kupić łóżeczko i materac i je z łożyć z mężem bo godzina zero zdjęcia pessaru nadchodzi więc muszę być gotowa :)
Co do mojej wyprawki to też chetnie skonfrontuję z wami czego może mi brakować:
Torba do porodu:
-koszula do porodu
-ręcznik: jeśli będzie opcja że mogę iść pod prysznic
-kapcie i klapki
-skarpetki
-woda
-szlafrok
Torba po porodzie:
Ja:
-2 koszule
-1 stanik
-wkładki laktacyjne
-laktator
-kapcie i klapki
-kubek i sztućce i talerzyk
-ściereczka kuchenna, ręcznik
-ręcznik papierowy i papier toaletowy
-Tantum Rosa
-szlafrok
- majtki poporodowe
-pasta, szczoteczka, płyn pod prysznic i szampon
-laktacyd
-chusteczki nawilżone do twarzy
-wkłady poporodowe
Dziecko:
-4 śpiochy
-4 kaftaniki
- 4 body
-3 pajace
- rożek
-pieluchy tetrowe, flanelowe i pampers
-2 pary niedrapki
- 3 pary skarpetki
-ręcznik
-czapeczki cienkie -przydają się jak idziemy do sali odwiedzić, na korytarzach są przeciągi
-chusteczki do pupy
- gaziki i sól fizjologiczna do przecierania oczu jak ropka jest.
- krem do pupy
Czy coś jeszcze??? No i czy na Klinicznej ta lewatywa jest potrzebna?
aguseek, z tego co wiem to w ogóle tam trzeba było się na jakieś szkolenie się zapisać żeby dostać znieczulenie, poza tym nie wiadomo czy bedzie dostępny anestezjolog, że na IP już sie zgłasza chęć i wtedy muszą zrobić jakieś dodatkowe badania, a jeśli nie zdążą to nie zrobią... a w ogóle to ostatnio było coś mówione że tam już nie ma w ogóle opcji znieczulenia. Weź najlepiej tam zadzwoń.
i ja witam sobotnio
no no Bimka się rozkreca :) trzymam kciuki
ja torbe pakuję jutro. Jak tylko wróce do domu. I jeszcze nie wiem którą ale wydaje mi sie, ze mam taką niby sportową plus opcja kółek więc chyba na tą padnie. Na zaspie jak rodziłam to najpierw brał ją mąż, a potem położna rzuciła na łóżko i wiozła razem ze mną po porodzie na sale wiec w ogóle jej nie tachałam a w Wejherowie w sumie nie wiem jak jest. CO do samej listy to generalnie mam plan zapakowac to co wszystkie wymieniacie. Ja tylko koniecznie dorzucam ręczniki papierowe bo tym zamierzam wycierać krocze. Co do tantum rosa to ile tego zamierzacie zurzyc?
No i łączę sie z Wami w bólu związanym z lezeniem ;] już dawno stwierdzilam, ze jakbym miala nakaz lezenia to bym sie chyba pochlastała. Jak chodze, siedze i wszystko inne prócz lezenia jest ok. A jak sie położe to masakra jakas tak mnei połamie, jak wstaje to tez się składam na X razy :) no i w nocy to obracanie....
no no Bimka się rozkreca :) trzymam kciuki
ja torbe pakuję jutro. Jak tylko wróce do domu. I jeszcze nie wiem którą ale wydaje mi sie, ze mam taką niby sportową plus opcja kółek więc chyba na tą padnie. Na zaspie jak rodziłam to najpierw brał ją mąż, a potem położna rzuciła na łóżko i wiozła razem ze mną po porodzie na sale wiec w ogóle jej nie tachałam a w Wejherowie w sumie nie wiem jak jest. CO do samej listy to generalnie mam plan zapakowac to co wszystkie wymieniacie. Ja tylko koniecznie dorzucam ręczniki papierowe bo tym zamierzam wycierać krocze. Co do tantum rosa to ile tego zamierzacie zurzyc?
No i łączę sie z Wami w bólu związanym z lezeniem ;] już dawno stwierdzilam, ze jakbym miala nakaz lezenia to bym sie chyba pochlastała. Jak chodze, siedze i wszystko inne prócz lezenia jest ok. A jak sie położe to masakra jakas tak mnei połamie, jak wstaje to tez się składam na X razy :) no i w nocy to obracanie....
Hej
jestem po sprzątaniu mieszkania rodziców...no może coś to ruszy:)
Bimka,,,zaczęłam czytać od rana i już myślałam że Ty już...i mówię do męża chyba Bimka rodzi...a on- A kto to jest:D mam nadzieję że dzisiaj Adaś wyjdzie..co z tego że nieparzysta data, ładna przynajmniej:)
Z tego co piszecie to mam prawie wszystko w torbie, ręcznika dla dziecka nie biorę, jak coś flanelą wytrą, zresztą ponoć w Wejherowie bardzo oszczędnie kąpią, płynu też nie biorę żadnego do kąpieli.
Ja wczoraj miałam skurcze takie od pleców co 10 minut...położylam nawet ręcznik pod tyłek na noc, na wypadek gdyby wody mi zamierzały odejśc...ale zasnęłam...skurcze przeszły i czuję się jak młody Bóg- Bogini:)
Miłej soboty mamuśki
jestem po sprzątaniu mieszkania rodziców...no może coś to ruszy:)
Bimka,,,zaczęłam czytać od rana i już myślałam że Ty już...i mówię do męża chyba Bimka rodzi...a on- A kto to jest:D mam nadzieję że dzisiaj Adaś wyjdzie..co z tego że nieparzysta data, ładna przynajmniej:)
Z tego co piszecie to mam prawie wszystko w torbie, ręcznika dla dziecka nie biorę, jak coś flanelą wytrą, zresztą ponoć w Wejherowie bardzo oszczędnie kąpią, płynu też nie biorę żadnego do kąpieli.
Ja wczoraj miałam skurcze takie od pleców co 10 minut...położylam nawet ręcznik pod tyłek na noc, na wypadek gdyby wody mi zamierzały odejśc...ale zasnęłam...skurcze przeszły i czuję się jak młody Bóg- Bogini:)
Miłej soboty mamuśki
hej
u mnie cisza:) a tak w ogóle -mam nadzieję,że nie zapeszę,ale od tygodnia czuje się rewelacyjnie:) nic mnie nie boli i mam nadzieje,że tak zostanie, po prostu dostanę skurczy i urodzę;)))
ja mam torbę, nie na kółkach, taką dosyć dużą sportową, jedno co mnie martwi, to,że coś się zacznie a mąż będzie w pracy i bedę musiała sama jechać taksówką to czy dam radę ją do taxi przytachać
laktatora nie biorę, jakby co małż dowiezie
u mnie cisza:) a tak w ogóle -mam nadzieję,że nie zapeszę,ale od tygodnia czuje się rewelacyjnie:) nic mnie nie boli i mam nadzieje,że tak zostanie, po prostu dostanę skurczy i urodzę;)))
ja mam torbę, nie na kółkach, taką dosyć dużą sportową, jedno co mnie martwi, to,że coś się zacznie a mąż będzie w pracy i bedę musiała sama jechać taksówką to czy dam radę ją do taxi przytachać
laktatora nie biorę, jakby co małż dowiezie
byłam na tym festynie i nic
jedynie mi sie słabo zrobiło, bo Madzie niosłam całą droge od bulwaru do autobusu, bo sie zahaczyła stopą o haczyk na trampolinie i nie chciała iść :/ No ale to pewnie głównie przez to że nic w sumie w nocy nie spałam, umęczona wróciłam jak szkapa po orce
Zdrzemnęłam się i jestem okrutnie zamulona
myślę sobie że jak dziś w nocy znowu mnie te skurcze złapią to pojedziemy do Redłowa, niech mnie podepną pod KTG i decydują, może podłączą mnie do oksy to urodzę w końcu bo sam z siebie ten dzieciak chyba nie wyjdzie
jedynie mi sie słabo zrobiło, bo Madzie niosłam całą droge od bulwaru do autobusu, bo sie zahaczyła stopą o haczyk na trampolinie i nie chciała iść :/ No ale to pewnie głównie przez to że nic w sumie w nocy nie spałam, umęczona wróciłam jak szkapa po orce
Zdrzemnęłam się i jestem okrutnie zamulona
myślę sobie że jak dziś w nocy znowu mnie te skurcze złapią to pojedziemy do Redłowa, niech mnie podepną pod KTG i decydują, może podłączą mnie do oksy to urodzę w końcu bo sam z siebie ten dzieciak chyba nie wyjdzie
Witajcie kobitki
Jesli chodzi o kliniczna to tam nie ma wczesniej zadnych spotkan tak jest podobno w wojewodzkim,moja przyjaciolka rodzila w czerwcu na klinicznej i normalnie bez problemu dostala znieczulenie,warunkiem jest by anestezjolog byl dostepny.
Tak wiec jak tylko zajedziecie do szpitala to od razu pytajcie o znieczulenie i rezerwujcie sobie :-)
Jesli chodzi o kliniczna to tam nie ma wczesniej zadnych spotkan tak jest podobno w wojewodzkim,moja przyjaciolka rodzila w czerwcu na klinicznej i normalnie bez problemu dostala znieczulenie,warunkiem jest by anestezjolog byl dostepny.
Tak wiec jak tylko zajedziecie do szpitala to od razu pytajcie o znieczulenie i rezerwujcie sobie :-)
a na festynie fajnie, polecam się wybrać z takim starszakiem bo za darmo dmuchane skakanie jest, zjeżdżalnie, wspinaczka, takie wielkie kule do których się wchodzi i się toczy, jakieś obrotowe kosmiczne krzeszło, trampolinki... A dla takich maluszków jak Madzia wielkie klocki. Wszystko za darmo, wystarczy wziąć opaskę z namiotu i jazda. Tylko że do 18:00 to wszystko jest.
cześć dziewczyny, kilka miesięcy nie pojawiałam się na tym forum więc pewnie mnie nie pamiętacie - nic zresztą dziwnego:)
Ale dzisiaj tak tutaj trafiłam i pomyślałam, że też się "pochwale".
Nasza mała córeczka urodziła sie w 34 tygodniu na Zaspie 24.06.2012 zamiast 11.08. Ważyła tylko 1480 gr i miała tylko 40 cm.
Musiała leżeć przez 2 tyg w inkubatorze a na OIOM'ie prawie 6 tyg. Ale jest już z nami w domu od początku sierpnia, rośnie i jest radosna:) No i całkiem zdrowa:):).
A nasz 2,5 letni Filipek zakochany w siostrzyczce:). Jest cudnie razem ale jednak z 2 takich maluchów trochę ciężko:):).
Weronika urodziła się tak wcześnie bo ja miałam bardzo silne zatrucie ciążowe i w sumie ratowano nas obie.
A Zaspe - polecam:)
i pozdrawiam:)
Ale dzisiaj tak tutaj trafiłam i pomyślałam, że też się "pochwale".
Nasza mała córeczka urodziła sie w 34 tygodniu na Zaspie 24.06.2012 zamiast 11.08. Ważyła tylko 1480 gr i miała tylko 40 cm.
Musiała leżeć przez 2 tyg w inkubatorze a na OIOM'ie prawie 6 tyg. Ale jest już z nami w domu od początku sierpnia, rośnie i jest radosna:) No i całkiem zdrowa:):).
A nasz 2,5 letni Filipek zakochany w siostrzyczce:). Jest cudnie razem ale jednak z 2 takich maluchów trochę ciężko:):).
Weronika urodziła się tak wcześnie bo ja miałam bardzo silne zatrucie ciążowe i w sumie ratowano nas obie.
A Zaspe - polecam:)
i pozdrawiam:)
mamofilpka jak kruszynka Wam się urodziła.. to dopiero strach przytulić. Dobrze że zdrowa! Pochwal się jak możesz jak przybrała i jak wygląda Twoja córeczka.
My tu się dopiero rozkręcamy z rodzeniem pierwszymi karmieniami i połogiem a Ty już dawno masz to wszystko w jednym palcu :) Zaglądaj do nas częściej! chociaz pewnie przy 2 to nie takie proste..
My tu się dopiero rozkręcamy z rodzeniem pierwszymi karmieniami i połogiem a Ty już dawno masz to wszystko w jednym palcu :) Zaglądaj do nas częściej! chociaz pewnie przy 2 to nie takie proste..
Ja tak na szybkensa!!
Mamafipcia! a ja dzisiaj właśnie przeglądałam listę i zastanawiałam się co u Ciebie, a Ty piszesz! Gratuluję i cieszę się ogromnie że niunia jest już z Wami cała i zdrowa :)))
Mam wiadomość od Alanki, leży na sali z Aselą :0
Z malutką wszystko dobrze, ale z to z nią coraz gorzej... ma dosyć szpitala i jedyna pozytywna myśl to to że w poniedziałek ją wypiszą! Boi się, że jak dłużej będzie to dostanie deprechy.
Moja sesja nie wypaliła dzisiaj, w ciągu dnia mała tak mnie kopała jak nigdy dotąd, nie dało rady się zdrzemnąć;/ A teraz lecę bo mam gości ...
ps. bimka Twój Adaśko to naprawdę uparciuszek :)))Ale też bym w domu wolała niż na patolach leżeć...
Mamafipcia! a ja dzisiaj właśnie przeglądałam listę i zastanawiałam się co u Ciebie, a Ty piszesz! Gratuluję i cieszę się ogromnie że niunia jest już z Wami cała i zdrowa :)))
Mam wiadomość od Alanki, leży na sali z Aselą :0
Z malutką wszystko dobrze, ale z to z nią coraz gorzej... ma dosyć szpitala i jedyna pozytywna myśl to to że w poniedziałek ją wypiszą! Boi się, że jak dłużej będzie to dostanie deprechy.
Moja sesja nie wypaliła dzisiaj, w ciągu dnia mała tak mnie kopała jak nigdy dotąd, nie dało rady się zdrzemnąć;/ A teraz lecę bo mam gości ...
ps. bimka Twój Adaśko to naprawdę uparciuszek :)))Ale też bym w domu wolała niż na patolach leżeć...
mamofipcia gratulacje! super,że się odezwałaś:) no i ze po tych wszystkich przejściach w końcu w domku jesteście, odzywaj się częściej jak dasz radę
bimka ciężka decyzja, z jednej strony ktg by zrobili i byłoby wiadomo czy z małym wszystko dobrze a drugiej tak jak piszesz zostawią i będą czekać, chociaż w sumie u Ciebie dobry tydzień i będziesz "przeterminowana" , skurcze jakieś tam masz, może się rozkręcisz:)
bimka ciężka decyzja, z jednej strony ktg by zrobili i byłoby wiadomo czy z małym wszystko dobrze a drugiej tak jak piszesz zostawią i będą czekać, chociaż w sumie u Ciebie dobry tydzień i będziesz "przeterminowana" , skurcze jakieś tam masz, może się rozkręcisz:)
Rozpakowane:
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
24.06. (11.08) Mamafipcia - Weronika, 1480 gr., 40 cm/ Zaspa
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
06.08 (19.08) Paula - Antoś 3200 gr, 53 cm/ Redłowo SN
10.08 (18.08) Zetka - Wojtuś 3310 gr, 53 cm/ Zaspa SN
11.08 (17.08) Kasita- Tymoteusz 3830 gr, 62 cm/ Kliniczna CC
12.08 (05.08) Mariols- Wiktoria 3470 gr, 55 cm/ Kliniczna SN
14.08. (25.08) Martek - Maciej Franciszek, 4150 gr, 56 cm / Swiss Med CC
18.08 (30.08) kaska2308 - Zuzanna, 3075gr, 53 cm / Kliniczna SN
18.08 (15.08) Asela - Gaja, 3750 gr, 56 cm / Redłowo SN
19.08 (17.08) Ola81 - Emilka, 3280 gr, 55cm / Wejherowo, SN
20.08 (18.09) Alana - Laura, 3100g / Redłowo CC
20.08 (05.09) Asiunia81-Jaś, 3758, 58 cm/ Swissmed CC
2-paki:
Sierpień:
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
GosiaS - 18.08.
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-02.09.córcia Nina/Wejherowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Jokerkowo -04.09 dziewczynka Maja / Zaspa
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
asik-74 - 13.09. córcia/Swiss
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synek Jaś / Wejherowo
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
20.06. (02.08) gianella - Rozalka, 2,03 kg, 44 cm / Kliniczna CC
24.06. (11.08) Mamafipcia - Weronika, 1480 gr., 40 cm/ Zaspa
27.07 ( 09.08) agag_agag - Szymek 3600 gr, 55 cm / Zaspa SN
27.07 (o3.08) sanszajn - Antony Adam 3400gr, 56cm / Redlowo SN
31.07 (03.08) Eliska - Zuzanna 3420 gr, 54cm / Zaspa SN
02.08 (20.08) AgusiaB - Wojtuś 3780 gr, 53 cm / Kliniczna SN
05.08 (04.08) Sylwia- Janek 3700 gr, 56 cm / Kliniczna SN
06.08 (19.08) Paula - Antoś 3200 gr, 53 cm/ Redłowo SN
10.08 (18.08) Zetka - Wojtuś 3310 gr, 53 cm/ Zaspa SN
11.08 (17.08) Kasita- Tymoteusz 3830 gr, 62 cm/ Kliniczna CC
12.08 (05.08) Mariols- Wiktoria 3470 gr, 55 cm/ Kliniczna SN
14.08. (25.08) Martek - Maciej Franciszek, 4150 gr, 56 cm / Swiss Med CC
18.08 (30.08) kaska2308 - Zuzanna, 3075gr, 53 cm / Kliniczna SN
18.08 (15.08) Asela - Gaja, 3750 gr, 56 cm / Redłowo SN
19.08 (17.08) Ola81 - Emilka, 3280 gr, 55cm / Wejherowo, SN
20.08 (18.09) Alana - Laura, 3100g / Redłowo CC
20.08 (05.09) Asiunia81-Jaś, 3758, 58 cm/ Swissmed CC
2-paki:
Sierpień:
karing - 07.08.
ania84 - 12.08. - dziewczynka Liwia / Kliniczna
kasiowa87 - 12.08. chłopiec Antoś / Kliniczna
Ania32 - 13.08. synek Filip / Kliniczna
GosiaS - 18.08.
KArolina - 20.08. - synek Tomasz / Redłowo
Bimka - 21.08. - chłopczyk Adaś ;) / Redłowo
aga81gd - 23.08
łucja81-26.08- synek:)- Maciej / Wejherowo
Mammamia - 28.08 - synek Maciuś / Redłowo
Olcia_ - 29.08
asiaM - 30.08. - chłopczyk
Wrzesień:
ania85 - 01.09. dziewczynka
Galuszka-02.09.córcia Nina/Wejherowo
nanik - 03.09.- dziewczynka Wiktoria
Jokerkowo -04.09 dziewczynka Maja / Zaspa
pierwsze_baby - 05.09.
Kocur86 - 06.09.
nat - 06.09. - chłopczyk / Redłowo
asik-74 - 13.09. córcia/Swiss
Fretka - 15.09. chłopczyk
agusp - 15.09. dziewczynka / Swissmed
LADY_D - 16.09. synek Jaś / Wejherowo
miskab - 17.09 - synek Jasiek / Wejherowo
Roli - 17.09. - synek / Kliniczna
gomarried - 18.09.
Fiolka - 20.09.
aguseek - 20.09.- dziewczynka :) Amelia / Kliniczna
malutka22 - 22.09. - synek Fabian / Redłowo
okruszek_ - 22.09 - synuś Marcin / Kliniczna
ivi83 - 09.09. - synek Olaf / Borys, może Zaspa
krasnal699 - 24.09.synalek Konrad :)/Klinczna ale to wszystko na razie raczej:)
Iskierka28 - 29.09 - córeńka / Wojewódzki/Zaspa
rusza się, kopie, znaczy że żyje
mi jest ciężko zostawić Madzie na 2 doby a co dopiero na tydzień, nie chce sie dobrowolnie na takie coś godzić
ale powiem Wam że już jestem naprawdę umęczona
w nocy nie sypiam, bo te skurcze za mocne żeby spać, a za słabe żeby jechać do szpitala
no i psychicznie już ciężko, bo już mam dość tych fałszywych alarmów
znów czop mi wypadł, ile tego czopa może być? znów sie przyCZOPiłam do czopa ;)
mi jest ciężko zostawić Madzie na 2 doby a co dopiero na tydzień, nie chce sie dobrowolnie na takie coś godzić
ale powiem Wam że już jestem naprawdę umęczona
w nocy nie sypiam, bo te skurcze za mocne żeby spać, a za słabe żeby jechać do szpitala
no i psychicznie już ciężko, bo już mam dość tych fałszywych alarmów
znów czop mi wypadł, ile tego czopa może być? znów sie przyCZOPiłam do czopa ;)
Adaś uu bimki widać uparciuch :)
mamafipcia super że wszystko dobrze się skończyło, niech córeczka zdrowo się chowa :) i tak jak piszą dziewczyny w miarę możliwości zaglądaj do nas :))
ja mam już dość tej ciąży a w tym wszystkim najbardziej wkurza mnie mój mąż mimo że nic złego nie robi to mnie wkurza na maksa o wszystko :///////
mamafipcia super że wszystko dobrze się skończyło, niech córeczka zdrowo się chowa :) i tak jak piszą dziewczyny w miarę możliwości zaglądaj do nas :))
ja mam już dość tej ciąży a w tym wszystkim najbardziej wkurza mnie mój mąż mimo że nic złego nie robi to mnie wkurza na maksa o wszystko :///////
hejka
Asela i Alana razem na sali? :D
mamfipcia to się naprzeżywałaś :/
a my tu stękamy, że jeszcze nie rodzimy :/
Dobrze, że z Wami obiema już wszytsko dobrze - niech teraz malutka już tylko rośnie zdrowo!
Bimka to nie będzie tak, że pojedziesz i Ci zrobią oksy :/
Musiałaby byc juz akcja porodowa. Popatrz ja pojechałam ze skierowaniem konkretnym na okstytocynę ze względu na stan łożyska, po terminie było wtedy 3 dni tylko. Zbadali mnie na izbie, zrobili KTG a że wyszło okej powiedzieli, że nic się nie dzieje niepokojącego, ale zatrzymują na obserwacji. To było w piątek. Pierwszą próbę oksy zrobili dopiero w środę, jak skończyłam 41 tc i dopiero po moich codziennych drałowaniach do gabinetu lekarza i stękaniu, że leżę bez sensu i bez ruchu.
Asela i Alana razem na sali? :D
mamfipcia to się naprzeżywałaś :/
a my tu stękamy, że jeszcze nie rodzimy :/
Dobrze, że z Wami obiema już wszytsko dobrze - niech teraz malutka już tylko rośnie zdrowo!
Bimka to nie będzie tak, że pojedziesz i Ci zrobią oksy :/
Musiałaby byc juz akcja porodowa. Popatrz ja pojechałam ze skierowaniem konkretnym na okstytocynę ze względu na stan łożyska, po terminie było wtedy 3 dni tylko. Zbadali mnie na izbie, zrobili KTG a że wyszło okej powiedzieli, że nic się nie dzieje niepokojącego, ale zatrzymują na obserwacji. To było w piątek. Pierwszą próbę oksy zrobili dopiero w środę, jak skończyłam 41 tc i dopiero po moich codziennych drałowaniach do gabinetu lekarza i stękaniu, że leżę bez sensu i bez ruchu.
Mamafipcia gratulacje- takie spóźnione ale szczere!! nie miałyśmy okazji być razem na forum,bo ja dołączyłam trochę później..ale kibicuję Ci dzielnie i mam nadzieję że wszystko w porządku.
Bimka jesteś czopistką numer 1 naszego wątku:):) dostaniesz złotego czopa w nagrodę że tyle go wydalasz:D
Mi nic nie odchodzi...dzisiaj full energii, teraz włączamy jakiś film i ja się kładę..jakoś szybko mi dzień zleciał...ale to dobrze, byle do poniedziałku bo idę do gina.
Trzymam kciuki żeby któraś z bliskiego terminu się rozpakowała!!
Bimka jesteś czopistką numer 1 naszego wątku:):) dostaniesz złotego czopa w nagrodę że tyle go wydalasz:D
Mi nic nie odchodzi...dzisiaj full energii, teraz włączamy jakiś film i ja się kładę..jakoś szybko mi dzień zleciał...ale to dobrze, byle do poniedziałku bo idę do gina.
Trzymam kciuki żeby któraś z bliskiego terminu się rozpakowała!!
"Bimka jesteś czopistką numer 1 naszego wątku:):) dostaniesz złotego czopa w nagrodę że tyle go wydalasz:D"
- hehehehe :D Dla Złotego Czopa się opłaca :D
Jeszcze nigdy w życiu niczego nie wygralam! Nie przypuszczałam, że będzie to Złoty Czop! :D Poprawiłaś mi humor Galuszka :D
Ale tego jest naprawdę dużo. Za każdym razem coraz więcej.
Własnie tego Mammamia się boję. Może lepiej poczekam na naturalny rozwój wydarzeń.
- hehehehe :D Dla Złotego Czopa się opłaca :D
Jeszcze nigdy w życiu niczego nie wygralam! Nie przypuszczałam, że będzie to Złoty Czop! :D Poprawiłaś mi humor Galuszka :D
Ale tego jest naprawdę dużo. Za każdym razem coraz więcej.
Własnie tego Mammamia się boję. Może lepiej poczekam na naturalny rozwój wydarzeń.
Witam po przerwie.
Na początku gratuluję wszystkim mamusią które mają już swoje pociechy przy sobie.
Często zaglądam ale nigdy nie mogę nic napisać bo jak siadam do kompa to mała zaczyna płakać. Robi się coraz bardziej marudna, trzeba poświęcać jej bardzo dużo czasu a jeszcze w domu ogarnąć, ale jak jedziemy do dziadków to cały czas śpi a oni się ze mnie śmieją że mała taka grzeczna a ja wymyślam ;) No ale nasz klopsik waży już przeszło 4 kg ciuszki na 56 robią się małe i ma bardzo donośny głos ;)
Na początku gratuluję wszystkim mamusią które mają już swoje pociechy przy sobie.
Często zaglądam ale nigdy nie mogę nic napisać bo jak siadam do kompa to mała zaczyna płakać. Robi się coraz bardziej marudna, trzeba poświęcać jej bardzo dużo czasu a jeszcze w domu ogarnąć, ale jak jedziemy do dziadków to cały czas śpi a oni się ze mnie śmieją że mała taka grzeczna a ja wymyślam ;) No ale nasz klopsik waży już przeszło 4 kg ciuszki na 56 robią się małe i ma bardzo donośny głos ;)
Alana z Aselą na sali ale jaja pewnie tam jakąś bibe urządziły z barem mleczno - sałatkowym:D:D:D
a tak w wątku było o tym co spakować do torby itp...to ja mam kłopot bo ja sie po prostu w dużą torbe turystyczną po prostu kużwa nie mieszcze;/
pół torby zajmuje mi szlafrok i ręcznik a drugą połowe pieluchy i podkłady poporodowe i już tam mam niewiele miejsca;/ a gdzie cała reszta? a jakoś zasadniczo nie wyobrażam sobie żeby sie na 3 torby pakować bo jak ja sie z tym wszystkim na porodówke zabiere?
a samochodu nie mamy ;( a gdzie jeszcze ręcznik dla Konradowskiego i rożek ? toć to wielkie
agusek ty chcesz zabić tylko męża ja pozabijam całą rodzine z synem mężem i teściowa na czele bo tak mi ciśnienie dziś podniosła że myślałam że ją żywcem zjem bo wczoraj niby spotkała jakąś koleżanke (moja teśćiowa z każdą panią ze sklepu rynku i kolektury lotto jest koleżanką)i ta koleżanka niby z córką była (i wydaje mi sie że to iskierka nasza była :D:DD:D) i moja teściowa mi przysoliła że ja w porównaniu do niej to jak wieloryb wyglądam a niby tylko kilka dni różnicy w ciążach mamy ............................................
i jak tu nie podejść do płotu za sztachete nie chwycić i nie przy.....
to dobra jest kobieta ale jak coś powie to czasem nic tylko lać i patrzeć czy równo puchnie;/
a tak w wątku było o tym co spakować do torby itp...to ja mam kłopot bo ja sie po prostu w dużą torbe turystyczną po prostu kużwa nie mieszcze;/
pół torby zajmuje mi szlafrok i ręcznik a drugą połowe pieluchy i podkłady poporodowe i już tam mam niewiele miejsca;/ a gdzie cała reszta? a jakoś zasadniczo nie wyobrażam sobie żeby sie na 3 torby pakować bo jak ja sie z tym wszystkim na porodówke zabiere?
a samochodu nie mamy ;( a gdzie jeszcze ręcznik dla Konradowskiego i rożek ? toć to wielkie
agusek ty chcesz zabić tylko męża ja pozabijam całą rodzine z synem mężem i teściowa na czele bo tak mi ciśnienie dziś podniosła że myślałam że ją żywcem zjem bo wczoraj niby spotkała jakąś koleżanke (moja teśćiowa z każdą panią ze sklepu rynku i kolektury lotto jest koleżanką)i ta koleżanka niby z córką była (i wydaje mi sie że to iskierka nasza była :D:DD:D) i moja teściowa mi przysoliła że ja w porównaniu do niej to jak wieloryb wyglądam a niby tylko kilka dni różnicy w ciążach mamy ............................................
i jak tu nie podejść do płotu za sztachete nie chwycić i nie przy.....
to dobra jest kobieta ale jak coś powie to czasem nic tylko lać i patrzeć czy równo puchnie;/
Gianella, ale fajnie że Rozalka rośnie zdrowo! Ale te dzieci tak mają, ze przy goścach aniołki:)
Sylwia, ja tez walcze z karmieniem. Rozbujowywuje laktacje ale słabo mi idzie bo po posiedzeniu 1,5 h i obroznianiu obu dystrybutorów naraz Tymo potrafi jeszcze z butli wyciamkac 40-50 ml... ;/
Jak sie w poniedziałek okaze ze nie przybrał znacznie w ciagu ostatniego tygodnia to sie zastrzele!
A tak w ogóle to mam laktator medela mini electric i podobno ona jest dobra. Ale z moich piersi mleka nie sciaga. Reczny tez próbowałam i tez nie da rady. Za pierwszym zassaniem kapie a potem nic:/ Wiecej jestem w stanie recznie wycisnac.
Miała tak która? Syndrom nieodessawalnych piersi?
Sylwia, ja tez walcze z karmieniem. Rozbujowywuje laktacje ale słabo mi idzie bo po posiedzeniu 1,5 h i obroznianiu obu dystrybutorów naraz Tymo potrafi jeszcze z butli wyciamkac 40-50 ml... ;/
Jak sie w poniedziałek okaze ze nie przybrał znacznie w ciagu ostatniego tygodnia to sie zastrzele!
A tak w ogóle to mam laktator medela mini electric i podobno ona jest dobra. Ale z moich piersi mleka nie sciaga. Reczny tez próbowałam i tez nie da rady. Za pierwszym zassaniem kapie a potem nic:/ Wiecej jestem w stanie recznie wycisnac.
Miała tak która? Syndrom nieodessawalnych piersi?
Witam wieczornie!
Normalnie doy mi brakuje, i nie pamiętam co chciałam napisać... ciążowa skleroza nadal aktywna;)
Emilka jest kochana, ale czasami nie kumam o co jej chodzi;( szczególnie że walczymy z karmieniami. Wczoraj była u mnie położna zdjełą 2 szwy i jż poczułam się o niebo lepiej , a 2 jeszcze zostały abym się nie "rozlazła".
Mała ładnie przybrała(dobiła do urodzeniowej) chociaż później zrobiła gigantyczną kupę więc nie wiem....
Dzisiaj miałam deprechę cyckową, bo jak daję z cyca to pociamka i zasypia i nic jej nie może dobudzić więc sobie wkręcam że głodna, \
a jak myślę że się obrzarła jak bąk to nie spi tylko piszczy...
A wogóle to jakoś dziwnie z tym jedzeniem u nas...;( więc mam dzień płaczka i to ja ryczę najwięcej...
Aga pomocnica-zazdrośnica-złośnica tak można ją określić.
Dziewczyny rodzące w Wejherowie :
-płyn do mycia maluszków trzeba mieć swój.(niby żeby był myty od początku w 1 a nie zmieniane co chwile)
- torbę miał mąż a jak z porodówki jechaliśmy na położniczy to wkładają wszystko na łóżko więc nie trzeba dźwigać,
Dobra moje gwiadzezki śpią, więc muszę się chwilkę "zająć sobą"
Normalnie doy mi brakuje, i nie pamiętam co chciałam napisać... ciążowa skleroza nadal aktywna;)
Emilka jest kochana, ale czasami nie kumam o co jej chodzi;( szczególnie że walczymy z karmieniami. Wczoraj była u mnie położna zdjełą 2 szwy i jż poczułam się o niebo lepiej , a 2 jeszcze zostały abym się nie "rozlazła".
Mała ładnie przybrała(dobiła do urodzeniowej) chociaż później zrobiła gigantyczną kupę więc nie wiem....
Dzisiaj miałam deprechę cyckową, bo jak daję z cyca to pociamka i zasypia i nic jej nie może dobudzić więc sobie wkręcam że głodna, \
a jak myślę że się obrzarła jak bąk to nie spi tylko piszczy...
A wogóle to jakoś dziwnie z tym jedzeniem u nas...;( więc mam dzień płaczka i to ja ryczę najwięcej...
Aga pomocnica-zazdrośnica-złośnica tak można ją określić.
Dziewczyny rodzące w Wejherowie :
-płyn do mycia maluszków trzeba mieć swój.(niby żeby był myty od początku w 1 a nie zmieniane co chwile)
- torbę miał mąż a jak z porodówki jechaliśmy na położniczy to wkładają wszystko na łóżko więc nie trzeba dźwigać,
Dobra moje gwiadzezki śpią, więc muszę się chwilkę "zająć sobą"
Krasnal co za jaja!!! Ja tak wczoraj myślałam, że ta kobitka o Tobie mówi... ale sobie myślę..." nie ma takiej opcji, żeby ona była Twoją Mamą/Teściową"." A tu jednak!! HAHA
Ona mówiła "moja Kama, i że termin 24.09, i że do Zienkiewicza i że Synek..." No ale jakoś nie dopuszczałam do myśli, że to ktoś od Ciebie :D haha
Masz Teściową gadułę :) Sympatyczną gadułę :D Widzisz, gdybym wiedziała to bym jej dała dla Kondzia te rampersiki :D
Bimka naprawdę jesteś na pierwszym, złotym a nawet kurde platynowym miejscu w wydalaniem czopa :) Wiesz, ja bym chyba pojechała na IP... bo bym spanikowała, że aż tyle jego wychodzi i że wody też mogą się sączyć itp... ale ja to panikara :D
A ja się wku... na moją familję, bo co chwila pytają o ten z****ny remont... MNIE nie mojego Małża... A mnie kurk... strzela. I do tego jeszcze o samochód małża... gdzie ja mam już dosyć tch pytań, bo nikt się jego nie zapyta tylko mnie :( A ja nie mam już cierpliwości odpowiadać, więc mówię bardzo dosadnie co o tym myślę...
Tak, tak Alanka z Aselą na jednej sali leżą i kawkują ;D hihi A Alanka miała z Malutką to uskuteczniać... ;)
Gianella super, że Rozalka już ma ponad 4 kg :D A widzę, że Ty za 2 tygodnie bierzesz ślubik :)))) Jak tam przygotowania idą?
Dobra Mamuśki, idę się kapielować i spać. Spokojnej nocki życzę wszystkim :)
Ona mówiła "moja Kama, i że termin 24.09, i że do Zienkiewicza i że Synek..." No ale jakoś nie dopuszczałam do myśli, że to ktoś od Ciebie :D haha
Masz Teściową gadułę :) Sympatyczną gadułę :D Widzisz, gdybym wiedziała to bym jej dała dla Kondzia te rampersiki :D
Bimka naprawdę jesteś na pierwszym, złotym a nawet kurde platynowym miejscu w wydalaniem czopa :) Wiesz, ja bym chyba pojechała na IP... bo bym spanikowała, że aż tyle jego wychodzi i że wody też mogą się sączyć itp... ale ja to panikara :D
A ja się wku... na moją familję, bo co chwila pytają o ten z****ny remont... MNIE nie mojego Małża... A mnie kurk... strzela. I do tego jeszcze o samochód małża... gdzie ja mam już dosyć tch pytań, bo nikt się jego nie zapyta tylko mnie :( A ja nie mam już cierpliwości odpowiadać, więc mówię bardzo dosadnie co o tym myślę...
Tak, tak Alanka z Aselą na jednej sali leżą i kawkują ;D hihi A Alanka miała z Malutką to uskuteczniać... ;)
Gianella super, że Rozalka już ma ponad 4 kg :D A widzę, że Ty za 2 tygodnie bierzesz ślubik :)))) Jak tam przygotowania idą?
Dobra Mamuśki, idę się kapielować i spać. Spokojnej nocki życzę wszystkim :)
ja mam podobnie z tym laktatorem, jak zaciągnę to leci, a zaraz przestaje :/
ale dzisiaj rano ściągnęłam 100 ml, aż w szoku byłam ;) czeka na Janka gdyby zgłodniał, zawsze to jedna dawka mm mniej
no i podjęłam decyzję męską, że będę karmić Jaśka cyckiem dopóki będzie w nich mleko, a po każdym karmieniu, według potrzeb, będę go dokarmiać .. bo widzę że ma za mało
nie mam zamiaru w jakieś deprechy wpadać i Młodego męczyć, chociaż wiem, że przybrał ładnie, to on ewidentnie żarłoczny jest ;)
Bimka, weź se może ten czop wygrzeb i spokój będziesz miała ;)
ale dzisiaj rano ściągnęłam 100 ml, aż w szoku byłam ;) czeka na Janka gdyby zgłodniał, zawsze to jedna dawka mm mniej
no i podjęłam decyzję męską, że będę karmić Jaśka cyckiem dopóki będzie w nich mleko, a po każdym karmieniu, według potrzeb, będę go dokarmiać .. bo widzę że ma za mało
nie mam zamiaru w jakieś deprechy wpadać i Młodego męczyć, chociaż wiem, że przybrał ładnie, to on ewidentnie żarłoczny jest ;)
Bimka, weź se może ten czop wygrzeb i spokój będziesz miała ;)
nowy wątek na prośbę Malutkiej bo już nie może otworzyć tego w telefonie
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=405542&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=405542&c=1&k=160
iskierko dlatego mówie że to złota kobieta ale zagada mnie kiedyś na amen :D a żeby nie było ja do milczących zbytnio też sie nie zaliczam :D
no i moja teściówka mówi też że córeńka ze termin na 29 że imienia nie macie to semyśle łe może iskierka ale potem łe nie a tu jednak prosze:D
mój mąż własnie konczy placki ziemniaczane robić bo go faza złapała z wieczora także obeżre sie i pójde spać na wieloryba:D
no i moja teściówka mówi też że córeńka ze termin na 29 że imienia nie macie to semyśle łe może iskierka ale potem łe nie a tu jednak prosze:D
mój mąż własnie konczy placki ziemniaczane robić bo go faza złapała z wieczora także obeżre sie i pójde spać na wieloryba:D
Tak was czytam i zazdroszczę Wam tego naturalnego karmienia piersią mi niestety nie było to dane a tak bardzo chciałam tak samo jak urodzić moją córeczkę siłami natury no ale cóż nie można mieć wszystkiego, najważniejsze że mała się rozwija i rośnie. Na noc ostatnio wypija po 200 ml mleka ale i zaczyna coraz dłużej spać.
Mamafilipa nie zazdroszczę tego co przechodziłaś wyobrażam sobie co czułaś, moja mała też leżała w inkubatorze tylko na szczęście nie tak długo.
Alana będzie dobrze musisz to przetrwać w koncu masz dzieciątko przy sobie więc jest git. Ja już pod koniec wariowalam w szpitalu. Codziennie płacz a maz już bał się do mnie pod koniec przyjeżdżać bo nie wiedział w jakim stanie mnie zostanie. Dobrze że w szpitalu są odwiedziny a Ty dodatkowo masz teraz rewelacyjne towarzystwo jak dziewczyny piszą.
Iskierko tak w końcu bierzemy z męże ślub kościelny, jesteśmy trzy lata po cywilnym więc żadnego stresu nie mam. My już jesteśmy ubrani mała też prawie tylko kurczę nie mogę znaleźć dla niej żadnej czapki lub opaski do sukienki. No i najważniejsze że proboszcz odpuścił nam nauki przedmałżeńskie. Kurczę ale się rozpisałam, ale to jest efekt męża w domu w końcu.
Mamafilipa nie zazdroszczę tego co przechodziłaś wyobrażam sobie co czułaś, moja mała też leżała w inkubatorze tylko na szczęście nie tak długo.
Alana będzie dobrze musisz to przetrwać w koncu masz dzieciątko przy sobie więc jest git. Ja już pod koniec wariowalam w szpitalu. Codziennie płacz a maz już bał się do mnie pod koniec przyjeżdżać bo nie wiedział w jakim stanie mnie zostanie. Dobrze że w szpitalu są odwiedziny a Ty dodatkowo masz teraz rewelacyjne towarzystwo jak dziewczyny piszą.
Iskierko tak w końcu bierzemy z męże ślub kościelny, jesteśmy trzy lata po cywilnym więc żadnego stresu nie mam. My już jesteśmy ubrani mała też prawie tylko kurczę nie mogę znaleźć dla niej żadnej czapki lub opaski do sukienki. No i najważniejsze że proboszcz odpuścił nam nauki przedmałżeńskie. Kurczę ale się rozpisałam, ale to jest efekt męża w domu w końcu.
Mamafipcia gratulacje i duzo duzo zdrowka dla Ciebie i Twojego aniolka !!!
Bimka zloty,platynowy czop rewelacja :-) ode mnie tez go masz :-D
Gianella macie slub z chrzcinami?my tak mielismy i super to wyszlo :-)
Kasita skad ja to znam moj maly identycznie dzis zjadl najpierw oproznil dwa cycki a pozniej jeszcze 40 butli mojego sciagnietego
ale dziewczyny specki w karmieniu powiedzcie czy jest cos nie tak bo ok.20 po karmieniu sciagalam systemem 7,7,5,5,3,3 i z tego wyszlo mi jakos 30 ml :-/ malenko a teraz czyli po prawie 5 godzinach przerwy nakarmilam malego jedna piersia a druga sciagnelam i wyszlo z tego tylko 40ml mega malo :-( co ja mam zrobic by tego mleka bylo wiecej?pije bardzo duzo.plis pomozcie
a w dodatku Antek juz trzy dni kupki nie robil,baki sadzi a kupy brak :-(
Bimka zloty,platynowy czop rewelacja :-) ode mnie tez go masz :-D
Gianella macie slub z chrzcinami?my tak mielismy i super to wyszlo :-)
Kasita skad ja to znam moj maly identycznie dzis zjadl najpierw oproznil dwa cycki a pozniej jeszcze 40 butli mojego sciagnietego
ale dziewczyny specki w karmieniu powiedzcie czy jest cos nie tak bo ok.20 po karmieniu sciagalam systemem 7,7,5,5,3,3 i z tego wyszlo mi jakos 30 ml :-/ malenko a teraz czyli po prawie 5 godzinach przerwy nakarmilam malego jedna piersia a druga sciagnelam i wyszlo z tego tylko 40ml mega malo :-( co ja mam zrobic by tego mleka bylo wiecej?pije bardzo duzo.plis pomozcie
a w dodatku Antek juz trzy dni kupki nie robil,baki sadzi a kupy brak :-(
:) No właśnie ja się tak mało odzwyam bo z 2 to naprawdę mało czasu jest. TYm bardziej, że Filip ma tylko (sic) 2,7 roku i jest mega aktywny. A Weronika ma problemyb z brzuszkiem - jak chyba wszystkie wczesniaki.. i ma refluks. CO oznacza, że mocno ulewa:(. Ale szczęściem, ż erośnie. Teraz waży już 3 kg:) I jest przekochana dziewuszką. MUszę jednak przyznać, że trudno "obsługiwać" malucha, ktory po jedzeniu musi być długo w pionie bo inaczej chlusta:(.
Zdaza się, ze mmy całe noce nieprzespane bo mała szaleje.
Teraz bęzie nam trochę łatwiej bo za tydzień Filipek idzie do przedszkola.... zobaczymy co tam złapie i jak da sobie radę.:)
Dacie radę dziewczyny - tde,które jeszcze nie rozpakowane:). Ja zresztą zawsze powtarzam, że to jest walka ze swoim ciałem - ze zmęczeniem...
Zdaza się, ze mmy całe noce nieprzespane bo mała szaleje.
Teraz bęzie nam trochę łatwiej bo za tydzień Filipek idzie do przedszkola.... zobaczymy co tam złapie i jak da sobie radę.:)
Dacie radę dziewczyny - tde,które jeszcze nie rozpakowane:). Ja zresztą zawsze powtarzam, że to jest walka ze swoim ciałem - ze zmęczeniem...