Widok

Mamy Listopadowe 2017

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Pora na wątek Mam listopadowych 2017 :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

wczoraj byłam u mojej ginekolog i na razie dobrze, potwierdziła ciążę, teraz jest u mnie 7 tydzień, termin mam na 7 grudnia, ale chętnie zostanę w tym wątku, bo myślę, że dzidzia urodzi się wcześniej
o ciuchach ciążowych jeszcze nie myślałam, pamiętam, że w poprzedniej ciąży najbardziej przydały mi się getry ciążowe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mimi, pewnie, że zostań, przy okazji jakieś następnej części zmieni się nazwę na listopadowo-grudniowe i już:)
Kasiulaa, w ramach NFZ przysługują tak zwane wizyty patronażowe położnej środowiskowej - jeżeli masz potrzebę może odwiedzić Cię już przed porodem, a po porodzie powinna ściągnąć Ci szwy, sprawdzić że tak powiem warunki socjalne, zważyć dzieciątko i generalnie odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania dotyczące pielęgnacji dziecka, karmienia piersią itp.
Poprzednim razem miałam położną ze szkoły rodzenia (podpisywało się deklarację i w zamian miało się rabat chyba 100 zł za kurs), ale nie polecam tej opcji - w ogóle nie miała dla nas czasu i przyjechała pierwszy raz jak synek miał chyba 3 albo 4 tygodnie. Szwy pojechałam ściągnąć do szpitala. Tym razem mam zamiar sama wybrać położną, mam nawet namiary, ale to jeszcze, jeszcze:) zajmę się tym przed samym porodem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

dzięki ;) pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kasiula faktycznie przykro, że brat i bratowa tak zareagowali...mogli chociaż z grzecznosci się uśmiechnąć i pogratulować :( no, ale na pewno było im bardzo przykro. Tylko, że mogliby też cieszyć się Waszym szczęściem..w końcu się oswoją ;)
Co do położnej to do mnie nie przychodziła przed porodem, ale tak samo jak Kejt wypisałąm deklarację na położną ze szkoły rodzenia i zanim zdążyła mnie odwiedzić to zmieniłam na taką mega polecaną i to był najlepszy wybór, bo tamta na wstepie olewała telefony itd. Kejt chodziłaś do Super Mamy może? :) i położną miała być p. Jola? :P
Mimi gratuluję potwierdzenia ciaży :) jasne, że zostawaj z nami, tak jak Kejt napisała, później rozszerzymy na mamy listopadowo grudniowe i bedzie git :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Darnelko a podałabyś na priv namiary na tą położną? byłabym bardzo wdzięczna

u nas po wizycie wszystko ok, całe 3cm szczęścia :D za 2tygodnie prenatalne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

ehh znów się nie zalogowalam..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hmm... Mi się wydaje że jak ja szłam pierwszy raz do gina u mnie w przychodni to ja odrazu podpisywałam deklaracje ze wybieram jakąś położna. Z tego co kojarzę wtedy była mowa że kazda kobieta musi mieć... Zakładając że ją mam faktycznie, to jak np. Urodze to dzwonie do przychodni i mówię że chce żeby przyszła? Czy mogę ją zmienić podpisując papierek z jakąś inną?

Ja jutro mam wizytę w gina i zobaczymy jak tam fasolka rośnie :)

Macie może jakieś doświadczenia jeśli chodzi o latanie samolotem w ciąży? My majówkę lecimy z przyjaciółmi do Hiszpanii... Gin generalnie mówi że spoko, jeśli wszystko jest ok to on nie widzi przeciwwskazań i czy zostanę w domu czy polecę jest takie same ryzyko że coś się stanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Takaja super ze z maluchem wszystko ok :) oby tak dalej! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Darnelka, do Super Mamy, jakżeby inaczej:) Pani Joli to ja na oczy nie widziałam, w zastępstwie przychodziła bodajże Pani Ania? no była dwa razy, generalnie sympatyczna kobieta, ale na baby bluesa, który potem elegancko rozwinął się w depresję poporodową poradziła mojemu mężowi, żeby mi melisy zaparzył. Cóż :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Dziewczyny! Jak tam Wasze samopoczucie?
U mnie chyba już mała poprawa choć nadal jestem zmęczona.

Ja też chodziłam do Super Mamy ale w Gdyni (bo nie kojarzę imion tych położnych o których piszecie). Też zdecydowałam się na położną ze szkoły, była nawet spoko ale nie wiem czy nie zmienię. W Gdyni jest bardzo polecana położna p. Iwona Guć. Ma swoją szkołę rodzenia (a przynajmniej kiedyś miała). Nie wiem co prawda, czy jeszcze można się na nią zdecydować w ramach NFZ i przychodni, do której chodzę ale pewnie bliżej porodu będę się dowiadywać.
Intensywnie myślę też o tym, gdzie rodzić... Pierwsze dziecko rodziłam w Swissmedzie. Próbowałam SN bardzo długo ale skończyło się cesarką. Po cesarce byłam mega zadowolona - szybko doszłam do siebie, mogłam od razu podnosić głowę (nie było zaleceń leżenia przez 12h), blizna jest minimalna, szwy były rozpuszczalne, żadnych powikłań ani u mnie ani u dziecka, laktacja jak ta lala. Teraz jest nagonka na porody przez cc więc pewnie w szpitalach będą cisnąć na SN mimo wszystko. Bardzo się tego boję, bo pierwszy poród mimo tego, że rodziłam prywatnie i miałam ZZO, to dla mnie trauma :/.
Teraz nawet jeśli jakimś cudem poród byłby przez cc to boję się tego leżenia przez 12h, tego, że mąż nie będzie mi mógł pomóc i będę zdana tylko na położne... Wcześniej nie myślałam, żeby rodzić w innym mieście ale teraz chyba to rozważę...

A tymczasem miłego dnia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Dziewczęta :) Jestem świeżo po wizycie, moja fasola ma 3,5 cm i jakaś taka nieruchawa była :) Aczkolwiek wszystko w najlepszym porządku. Jako, że dzieć za mały, to badanie przezierności za 3 tyg.
AGD - a myślisz o Łodzi albo Szczecinie? Bo pamiętam, że nawet tu na forum było sporo babeczek, które rodziły w Salve w Łodzi i były zadowolone. A koszt dużo niższy niż w CM swego czasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej hej :)
Takaja mogę podać namiary nie ma problemu, tylko że ta babeczka ma rejon w Pruszczu i okolicach. Nie wiem czy Gdańsk obskakuje. A skąd jesteś?
Kejt to chyba te wszystkie położne z naszej Super Mamy jakieś "udane" są... ;) super, że wszystko w porządku:)
Kasiula z tego co kojarzę to raz czy dwa razy można zmienić położna i ja właśnie wypisanym deklaracje na tą drugą jak do mnie przyjechała a w SR zgłosiłem, że rezygnuję z ich położnej.
Dziewczyny umieram od wczoraj...mam jakieś dziwne skurcze żołądka i wszystko mi "jezdzi" we flakach :( na szczęście bez rewolucji... i do tego od kilku dni chce mi się ciągle ryczec bez większego powodu :/
Co do porodu to zawsze bałam się cc, a teraz tak się zastanawiam czy nie byłoby to łatwiejsze...niby moj poród straszny nie był, ale trochę komplikacji bylo i sama teraz już nic nie wiem...
W czwartek mam wizyte i trochę się cynamon co i jak ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No, Darnelka, dlatego następną położną znajdę na własną rękę.
Ja z kolei powiem Wam, że nie nastawiam się ani na SN ani na CC- generalnie tak jak za pierwszym razem mam podejście, że będę próbować urodzić naturalnie, ale jak się okaże że się nie da to cesarki absolutnie się nie boję, bo mam już doświadczenie. Jedyne co mnie stresuję, to żeby na ludzką położną trafić i żeby znowu nie przenosić. Z synkiem spędziłam w szpitalu w sumie 10 dni i było to dla mnie stanowczo za długo.
A jak tam plany na długi weekend Dziewczęta, wybieracie się gdzieś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cykam miało być a nie cynamon :P
Kejt jakbys chciała namiar na tą moją Panią Mariolę to daj znać :) wydaje mi się, że do Straszyna też jezdzi. Anioł nie kobieta :)
My na majówkę jedziemy na domek na Kaszuby razem z jeszcze jedna parka z dzieckiem. Już nie mogę się doczekać, oby tylko nie padalo.
Mój pierwszy poród na szczęście zaczął się 5 dni przed terminem więc cora wzięla nas z zaskoczenia :) chciałabym, żeby i tym razem tak było, bo jakbym miała leżeć kilka dni w szpitalu to bym się zatesknila za córeczka:(
Ta moja kumpela co była w ciąży z bliźniakami miała cc i super szybko do siebie doszła. W sumie jest 8 dni po porodzie i normalnie funkcjonuje i to praktycznie bez bólu więc super. Ja bardzo długo po szyciu dochodziła do siebie...tak naprawdę przestało mnie boleć 6 tyg po porodzie :/ ale to na własne życzenie, bo prosiłam o ochronę krocza i mocno popekalam :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No własnie o Pani Marioli myślę, z resztą to moja była daleka sąsiadka :)
My też śmigamy na Kaszuby, w większym gronie, także oby nie padało.
Co do CC to mi dojście do siebie też coś koło 8 dni zajęło - po 8 dniach wyszliśmy na pierwszy dłuższy spacer. Generalnie plus dłuższego pobytu w szpitalu był taki, że nie żałowali przeciwbólowych w kroplówkach, więc pierwsze, najgorsze dni przeszłam na luziku. W domu, pamiętam, że brałam jeszcze Apap jak mnie bardziej bolało, ale krótko. Po zdjęciu szwów każdego dnia było coraz lepiej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kejt, gratulacje :)

W Łodzi otworzyli w ubiegłym roku nową klinikę Pro-Familia. Ma bardzo dobre opinie. I o niej myślę. Druga opcja to koperty ;P.

Miłego poniedziałku!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja póki co nawet nie mam zdania czy wolałabym CC czy SN :) Jedno i drugie przeraża mnie tak samo... Miałam 10 lat temu operację na żołądku - laparoskopia, więc tylko małych 5 dziurek a pamiętam, że ból był okropny, szwy ciągnęły i ledwo żyłam :( dlatgeo przy CC przeraża mnie cięcie i potem gojenie się blizny, tymbardziej, że mam tendencje do takiego brzydkiego gojenia ran. Za to poród SN póki co to też całkowita abstrakcja :D

Majówka u mnie za granicą, mam nadzieję, że jakoś zniosę lot i że w końcu wypocznę, a przy okazji nie będę kulą u nogi dla znajomych którzy planują intensywne zwiedzanie :P

Byłam w pt na wizycie :) Fasolka ma 19,9mm, FHR 171 ud/min., słuchałam serduszka i widziałam jak się rusza :) Coś niesamowitego! Jak to lekarz powiedział póki co wyglada jak miś Haribo :D co więcej rośnie jak na drożdżach bo teraz wg USG termin wskazuje na 27.11 ( wg OM 30.11) . Na 22 maja jestem umówiona na prenatalne. Dla zainteresowanych samo USG genetyczne dla kobiety która nie prowadzi ciąży u doktora wynosi 280 zł.

Nie chcę zapeszać ale mam wrażenie że mdłości zrobiły się ciut słabsze, senność pozostała i niestety pojawiły się od dwóch tyg bóle nad prawym pośladkiem :( doktor mi powiedział że więzadła stawowe się rozluźniają i niestety prawdopodobnei zostanie tak już do końca ciąży :( a siedzenie w pracy po 8 godziny kompletnie w tym nie pomaga :( faktycznie w weekend gdy więcej leżę, chodzę itd jest lepiej a przychodzi dzień pracujacy i jest koszmarny ból i drętwienie.
A jak Wy się czujecie? Objawy 1 trymestru powoli ustępują?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

cześć Mamuski! u mnie też już 8 tydzień, Kasiula - fajne określenie: miś Haribo :-) wczoraj już cieszyłam się, że mdłości mi odpadły ale dziś już znowu je czuję ...staram się wykorzystywać czas np. dziś wybrałam się na zakupy, bo wiem, że jak brzuch będzie już duży to będzie mi ciężko z zakupami i ze wszystkim. Na majówkę też wyjażdzamy z rodziną a 5 maja mam badania prenatalne na Klinicznej, cieszę się, że maleństwo niedługo podejrzę :) Dobrego dnia !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mimi - śmiałam się z tego porównania ale potem jak mi pokazał na USG to faktycznie wygląda identycznie jak miś Haribo :)
właśnei ja też tak mam, że jedne dzień lepiej drugi gorzej ale odpukać póki co od piątku jakoś tak mdłości pomału odpuszczają i mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma :)

Tak mi się jeszcze przypomniało.... starsznie męczą mnie wzdęcia :( a zapomniałam spytać lekarza czy można coś na to stosować - jak Wy sobie radzicie? Czy może tylko mi dokucza ten problem? Gin się nawet śmiał, że na wizycie miałam tak wzdęty brzuch jakby była już w co najmniej 16 tygodniu... :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hejo :)
Kasiulaa - na wzdęcia to chyba w miarę lekkostrawna dieta i dużo wody pomoże :) I ruch. Ja tak miałam na samym początku ciąży- 4kg na plusie mi wskoczyło, po których dzisiaj śladu nie ma.
Z dolegliwości zdarzają mi się jeszcze sporadyczne rozmowy z wielkim uchem- ale to bardziej od kaszlu ( na szczęście to już końcówka).
A tak poza tym to już jakaś bardziej do życia jestem :)
Tralala powiedziałam dzisiaj oficjalnie w pracy, że jestem w ciąży - znaczy swojemu przełożonemu. Co było trochę niezręczne, bo to mój dobry kolega, więc się czułam jakbym mówiła -zgadnij co robiłam 2 miesiące temu o tej porze wieczorem :P Teraz jeszcze muszę przeczekać falę ekscytacji koleżanek jak wieść się rozniesie:).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

do góry