Widok
Zapraszam do nowego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-listopadowo-grudniowe-2017-t747941,1,160.html
Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam na liście.
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-listopadowo-grudniowe-2017-t747941,1,160.html
Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam na liście.
Dziewczyny, super, to czekam może do niedzieli na info kogo jeszcze dopisać do listy (może być tu, może być na priv) i w niedzielę wieczorem zrobię nowy wątek. Nie chciałabym nikogo pominąć bo potem już nie można edytować posta.
Ruchy czuję już od kilku dni :).
Mimi, udanej imprezy! Brzuszek jeszcze malutki to i tańczenie będzie bez dużego wysiłku ;).
Miłego weekendu wszystkim!
Ruchy czuję już od kilku dni :).
Mimi, udanej imprezy! Brzuszek jeszcze malutki to i tańczenie będzie bez dużego wysiłku ;).
Miłego weekendu wszystkim!
Adg jak najbardziej zróbmy nowy watek :) dodajmy też może odrazu mamusie grudniowe i proponuję aktualizację naszego ciążowego terminarza :) także dziewczyny któreg nie są w naszym "terminarzyku" podawać terminy :P
Tobie Adg gratuluję już połowy ciąży ;) kurcze ten czas tak szybko leci, że szok! Dla mnie jeszcze cały czas moja ciąża i to , że nie długo zostanę mamą jest troszkę abstrakcją :D
Mimi udanej zabawy :) wytańcz się póki jeszcze brzuszek nie jesy duży ;) Ja idę na ślub i wesele 26 sierpnia więc już raczej na parkiecie nie poszaleję :P
Jakby któraś była zainteresowana od poniedziałku w Lidlu będą haremki ciążowe za 40 zł :) Ja koniecznie muszę jakieś dorwać bo mam już problem ze stpodniami, a cena spoko więc mam nadzieję, że zdąrzę coś upolować.
Tobie Adg gratuluję już połowy ciąży ;) kurcze ten czas tak szybko leci, że szok! Dla mnie jeszcze cały czas moja ciąża i to , że nie długo zostanę mamą jest troszkę abstrakcją :D
Mimi udanej zabawy :) wytańcz się póki jeszcze brzuszek nie jesy duży ;) Ja idę na ślub i wesele 26 sierpnia więc już raczej na parkiecie nie poszaleję :P
Jakby któraś była zainteresowana od poniedziałku w Lidlu będą haremki ciążowe za 40 zł :) Ja koniecznie muszę jakieś dorwać bo mam już problem ze stpodniami, a cena spoko więc mam nadzieję, że zdąrzę coś upolować.
Hej!
No to świetnie, że już Wam przechodzą ciążowe uciążliwości. Ja jestem obecnie na przełomie 18/19 tc i już od 2 tygodni mam spokój z mdłościami. Wtedy też wyskoczył mi brzuch. Mieszczę się już tylko w jedną parę przedciążowych jeansów, które wcześniej były na mnie za luźne ;). Na wadze mam z +3 kg, startowałam z 50 kg. Zmęczenie trzymało mnie gdzieś do 16 tc albo i chwilę dłużej. Teraz jest już ok choć jeszcze nie tryskam energią ale różnica jest spora, ufff :).
Dziewczyny co Wy na to, żeby założyć nowy wątek, z oznaczeniem nr 2 czy coś takiego? Na telefonie ciężko się skrolluje na sam koniec, żeby przeczytać najnowsze wypowiedzi ;).
No to świetnie, że już Wam przechodzą ciążowe uciążliwości. Ja jestem obecnie na przełomie 18/19 tc i już od 2 tygodni mam spokój z mdłościami. Wtedy też wyskoczył mi brzuch. Mieszczę się już tylko w jedną parę przedciążowych jeansów, które wcześniej były na mnie za luźne ;). Na wadze mam z +3 kg, startowałam z 50 kg. Zmęczenie trzymało mnie gdzieś do 16 tc albo i chwilę dłużej. Teraz jest już ok choć jeszcze nie tryskam energią ale różnica jest spora, ufff :).
Dziewczyny co Wy na to, żeby założyć nowy wątek, z oznaczeniem nr 2 czy coś takiego? Na telefonie ciężko się skrolluje na sam koniec, żeby przeczytać najnowsze wypowiedzi ;).
Dr Piątkowski prowadzi ciąże po leczeniu niepłodności, po IVF, leczeniu ciężkiego PCOS czy innych zaburzeń, szczególnie u dziewczyn roniących. Z Boćkowskim współpracują, bo sama byłam konsultowana u obu. Z tego co wiem, Piątkowski zostawił pracę w Akademii Medycznej gdzie nie ma leczenia niepłodności na jakimkolwiek poziomie , teraz leczy niepłodność i prowadzi uzyskane ciąże. Nam się udało:)
Cześć.
To i ja się zamelduję. Samopoczucie nie najgorsze, chociaż bywało lepiej. Najbardziej dokuczają mi mdłości, i pobolewania podbrzusza, kłucia, napięcia, rozciągania i tego typu różne "przyjemności". Tydzień temu miałam USG prenatalne, wyszło wszystko pięknie :) a w poniedziałek mam wizytę u mojego ginekologa, już nie mogę się doczekać.
Co do wagi, ja mam -1 kg w przeciągu miesiąca, startowałam z wagą 58 kg przy 170 cm więc mogę spokojnie tyć. W pierwszej przybyło mi 25 kg, po ciąży zrzuciłam 20 kg, przybierałam od samego początku mimo wymiotów, potem jakieś 2 miesiące przerwy i znowu 3-4 kg miesięcznie. Ale apetyt miałam za pięciu. Teraz i apetyt gorszy a i czasu i siły na pichcenie i podjadanie nie mam.
To i ja się zamelduję. Samopoczucie nie najgorsze, chociaż bywało lepiej. Najbardziej dokuczają mi mdłości, i pobolewania podbrzusza, kłucia, napięcia, rozciągania i tego typu różne "przyjemności". Tydzień temu miałam USG prenatalne, wyszło wszystko pięknie :) a w poniedziałek mam wizytę u mojego ginekologa, już nie mogę się doczekać.
Co do wagi, ja mam -1 kg w przeciągu miesiąca, startowałam z wagą 58 kg przy 170 cm więc mogę spokojnie tyć. W pierwszej przybyło mi 25 kg, po ciąży zrzuciłam 20 kg, przybierałam od samego początku mimo wymiotów, potem jakieś 2 miesiące przerwy i znowu 3-4 kg miesięcznie. Ale apetyt miałam za pięciu. Teraz i apetyt gorszy a i czasu i siły na pichcenie i podjadanie nie mam.
Hejka,
Kasiulaa to super, oby 2 trymestr Cię rozpieszczał.
Co do dolegliwości to u mnie też spoko -kuper mnie nadal boli czasami ;) ale nie jest to na tyle uporczywe, żeby jakoś utrudniało mi życie. Bóle głowy też mi się zdarzają niestety, zwłaszcza przy zmianie pogody.
Co do wagi, to ja na razie mam -3 kg w porównaniu do pierwszej wizyty. Generalnie utrzymuje mi się na stałym poziomie +/- 0,5 kg praktycznie od początku.Ale ja z kolei jestem potężnych rozmiarów więc najlepiej gdyby nie przybyło mi więcej niż 5-6 kg. Kuknęłam sobie w pierwszą kartę ciąży i wtedy przyrost wagi zaczął mi się tak od 18 tygodnia mniej więcej 1-1,5 kg na wizytę.
Za tydz mam kolejną wizytę i mam cichą nadzieję, że poznam płeć :) A potem śmigamy na wakacje do Słowenii.
Kasiulaa to super, oby 2 trymestr Cię rozpieszczał.
Co do dolegliwości to u mnie też spoko -kuper mnie nadal boli czasami ;) ale nie jest to na tyle uporczywe, żeby jakoś utrudniało mi życie. Bóle głowy też mi się zdarzają niestety, zwłaszcza przy zmianie pogody.
Co do wagi, to ja na razie mam -3 kg w porównaniu do pierwszej wizyty. Generalnie utrzymuje mi się na stałym poziomie +/- 0,5 kg praktycznie od początku.Ale ja z kolei jestem potężnych rozmiarów więc najlepiej gdyby nie przybyło mi więcej niż 5-6 kg. Kuknęłam sobie w pierwszą kartę ciąży i wtedy przyrost wagi zaczął mi się tak od 18 tygodnia mniej więcej 1-1,5 kg na wizytę.
Za tydz mam kolejną wizytę i mam cichą nadzieję, że poznam płeć :) A potem śmigamy na wakacje do Słowenii.
Cześć :)
nie chcę zapeszać ale u mnie jakby lepiej, mdłości coraz rzadziej i jakby więcej siły - w weekend pierwszy raz od dowiedzenia się o ciąży byłam w stanie wyszorować kabinę prysznicową, bo tak niestety musiał z nią mąż walczyć ;) wogóle jakoś wyjątkowo dużo zrobiłam w domu w sobotę i jeszcze nawet byłam na siłach wyjść wieczorem ze znajomymi na plażę.
Żeby nie było tak kolorowo to męczą mnie migreny, pojawił się katar i od czasu do czasu leci mi krew z nosa ale ponoć to wszystko w ciąży jest w granicach normy. Reszta dolegliwości raczej bez zmian.
Powoli przestaję się też mieścić w swoje standardowe spodnie... wprawdzie mam kilka par jeansów na gumce ale czuję, że jeszcze trochę i będę musiała wybrać się na zakupy bo nawet one zaczynają sprawiać dyskomfort. Wydaje mi się, że brzuszek już troszkę się zaokraglił :)
Dziewczyny powiedzcie w których jesteście tygodniach i czy już coś przytyłyście? Bo ja pomimo tego, że spodnie robią się za małe, to o dziwo ciągle chudnę. Lekarz tego nie komentował ostatnio bo fakt faktem w ostatnim miesiącu mało mi z wagi zleciało ale zastanawiam się kiedy powinnam zacząć przybierać na wadze. Dodam, że jestem normlanych "kształtów".
nie chcę zapeszać ale u mnie jakby lepiej, mdłości coraz rzadziej i jakby więcej siły - w weekend pierwszy raz od dowiedzenia się o ciąży byłam w stanie wyszorować kabinę prysznicową, bo tak niestety musiał z nią mąż walczyć ;) wogóle jakoś wyjątkowo dużo zrobiłam w domu w sobotę i jeszcze nawet byłam na siłach wyjść wieczorem ze znajomymi na plażę.
Żeby nie było tak kolorowo to męczą mnie migreny, pojawił się katar i od czasu do czasu leci mi krew z nosa ale ponoć to wszystko w ciąży jest w granicach normy. Reszta dolegliwości raczej bez zmian.
Powoli przestaję się też mieścić w swoje standardowe spodnie... wprawdzie mam kilka par jeansów na gumce ale czuję, że jeszcze trochę i będę musiała wybrać się na zakupy bo nawet one zaczynają sprawiać dyskomfort. Wydaje mi się, że brzuszek już troszkę się zaokraglił :)
Dziewczyny powiedzcie w których jesteście tygodniach i czy już coś przytyłyście? Bo ja pomimo tego, że spodnie robią się za małe, to o dziwo ciągle chudnę. Lekarz tego nie komentował ostatnio bo fakt faktem w ostatnim miesiącu mało mi z wagi zleciało ale zastanawiam się kiedy powinnam zacząć przybierać na wadze. Dodam, że jestem normlanych "kształtów".