Widok
adg2014 - Bociek się interesuje. Przy porodzie moim nie był, bo była akurat niedziela wielkanocna :) Ale byliśmy umówieni na poniedziałek, że jak przyjdę to mnie przyjmie i jeśli nie zdążę urodzić to mnie chociaż przygotuje do porodu - no cóż, nie zdążył ;) Za to potem zaglądał do nas już po porodzie. :)
Poza tym jakimś szczególnym fanem cc raczej nie jest, ale mam koleżanki, które miały u dr cesarki :)
Poza tym jakimś szczególnym fanem cc raczej nie jest, ale mam koleżanki, które miały u dr cesarki :)
A jeszcze wracając do lekarza prowadzącego to nie ma reguły. Ja znam przypadki odwrotne. Dziewczyna była umówiona z ordynatorem oddziału na cc, prowadził cała jej ciąże w prywatnym gabinecie i koniec końców ja olał i została "zmuszona" do SN. Druga, prowadziła ciąże u gina który nie pracował już w żadnym szpitalu, a jak rodziła to okazało się, ze znają jej lekarza bo pracował tam wcześniej i była bardzo dobrze traktowana. Także tego, różnie bywa. Żaden lekarz nie da Ci żadnej gwarancji bo nie wiadomo na kogo się trafi.
Moja ginka pracuje w Wojewódzkim, ale ma rzadko dyżury, więc na nią nie trafiłam. Ale powiem Wam też szczerze, że nie wybierałam lekarza pod kątem szpitala, więc mi to nie robiło i nadal nie robi :)
Pęka mi głowa od 2 dni, ale to może pogody -normalnie nie przywykłam do takich luksusów temperaturowych :) I rwa kulszowa mnie niestety chwyta w pośladzie, ale na szczęście tylko wieczorem i na krótko. O drugi trymestrze, jak ja Cię nie szanuję :/
Pęka mi głowa od 2 dni, ale to może pogody -normalnie nie przywykłam do takich luksusów temperaturowych :) I rwa kulszowa mnie niestety chwyta w pośladzie, ale na szczęście tylko wieczorem i na krótko. O drugi trymestrze, jak ja Cię nie szanuję :/
Cześć Dziewczyny :)
Tak jak mówicie.... mojego kuzyna żona mi to samo powiedziała. Szansa, że akurat trafię na dyżur lekarza który mnie prowadzi jest przeważnie nikła, a jak np. nie będzie wolnych łóżek to przecież choćby nie wiadomo kim był mój lekarz cudów nie zrobi i nie sprawi że nagle wolne łóżko z nieba spadnie.
Ja przed ciążą cierpiałam mega często na migreny i jako jeden z pozytwów ciąży zauważyłam że te bóle głowy zniknęły :) choć faktycznie od paru dni się pojawiły ale ja to wiążę ze zmianą pogody, jednak taki przeskok temperatur robi swoje.
Rwa kulszowa i bóle kręgosłupa towarzysza mi już od ponad miesiąca więc generalnie jest słabo, a siedzenie w pracy tylko te bóle pogarsza. Mdłości u mnie osłabły, ale za to wyostrzył mi się węch do tego stopnia że jak coś mi nie podejdzie to rzucam się biegiem do łazienki i wymiotuje. Boli mnie też ostatnio cały żołądek, zgagę mam codziennie a wzdęcie to moje drugie imie...
Trochę się martwię bo od kilku dni znowu zaczęło pobolewać mnie podbrzusze, dostaję takich nagłych ukłuć i odczuwam kłucie od strony spojenia łonowego - czy bardziej doświadczone koleżanki wiedzą czy to jest normalne?
W poniedziałek idę na USG prenatalne i z jednej strony nie mogę się doczekać a z drugiej boję się tej wizyty :(
Wczoraj odebrałam wyniki badań, krew lepsza niż przed ciążą :D za to w moczu mam chyba wszystko co możliwe, naszczęście większość w granicach normy.
Tak jak mówicie.... mojego kuzyna żona mi to samo powiedziała. Szansa, że akurat trafię na dyżur lekarza który mnie prowadzi jest przeważnie nikła, a jak np. nie będzie wolnych łóżek to przecież choćby nie wiadomo kim był mój lekarz cudów nie zrobi i nie sprawi że nagle wolne łóżko z nieba spadnie.
Ja przed ciążą cierpiałam mega często na migreny i jako jeden z pozytwów ciąży zauważyłam że te bóle głowy zniknęły :) choć faktycznie od paru dni się pojawiły ale ja to wiążę ze zmianą pogody, jednak taki przeskok temperatur robi swoje.
Rwa kulszowa i bóle kręgosłupa towarzysza mi już od ponad miesiąca więc generalnie jest słabo, a siedzenie w pracy tylko te bóle pogarsza. Mdłości u mnie osłabły, ale za to wyostrzył mi się węch do tego stopnia że jak coś mi nie podejdzie to rzucam się biegiem do łazienki i wymiotuje. Boli mnie też ostatnio cały żołądek, zgagę mam codziennie a wzdęcie to moje drugie imie...
Trochę się martwię bo od kilku dni znowu zaczęło pobolewać mnie podbrzusze, dostaję takich nagłych ukłuć i odczuwam kłucie od strony spojenia łonowego - czy bardziej doświadczone koleżanki wiedzą czy to jest normalne?
W poniedziałek idę na USG prenatalne i z jednej strony nie mogę się doczekać a z drugiej boję się tej wizyty :(
Wczoraj odebrałam wyniki badań, krew lepsza niż przed ciążą :D za to w moczu mam chyba wszystko co możliwe, naszczęście większość w granicach normy.
Cześć Kasiulaa,
W pierwszej ciąży dosyć często bolało mnie podbrzusze, powiedziałam o tym mojej lekarce i po prostu miałam brać nospę - i faktycznie mi pomagała. Tym razem nie mam takich dolegliwości, najwidoczniej już wszystko porozciągane jak trzeba :)
Biedna jesteś z tymi dolegliwościami, naprawdę współczuję. Mnie też od czasu do czasu męczy niestrawność, ale tylko jak się najem czegoś niezdrowego, więc staram się opanować zachcianki :)
Tak sobie myślę, że każda się trochę stresuje tymi usg na tym etapie, kiedy jeszcze nie czuć ruchów. Ale na pewno wszystko będzie ok a dzidziuś ładnie pokaże co ma pokazać ;)
W pierwszej ciąży dosyć często bolało mnie podbrzusze, powiedziałam o tym mojej lekarce i po prostu miałam brać nospę - i faktycznie mi pomagała. Tym razem nie mam takich dolegliwości, najwidoczniej już wszystko porozciągane jak trzeba :)
Biedna jesteś z tymi dolegliwościami, naprawdę współczuję. Mnie też od czasu do czasu męczy niestrawność, ale tylko jak się najem czegoś niezdrowego, więc staram się opanować zachcianki :)
Tak sobie myślę, że każda się trochę stresuje tymi usg na tym etapie, kiedy jeszcze nie czuć ruchów. Ale na pewno wszystko będzie ok a dzidziuś ładnie pokaże co ma pokazać ;)
Ja mam w środę usg i tez już się spinam. A jeszcze się okazało ze mam pozytywne CMV i stres chociaż to podobno jakaś stara infekcja mogła być.
A takie nagle krótkie ale bardzo intensywne kłucia to ja miałam cała pierwsza ciąże i teraz tez mam. Czasem tak zaboli ze wstać nie mogę. No i jak pochodzę więcej to mam bóle podbrzusza. I to dla mnie jest mnie dziwne bo takie bóle po jakiejś większej aktywności to miałam ale już pod koniec ciąży.
A jak i was z apetytem? Bo ja albo nie mam go wcale albo jak już mnie najdzie to dosłownie na śmieci. Smażone frytki, chipsy, lody, itp. Odrzuciło mnie od mięsa, ryby nie ruszę, z owoców tylko jabłka ewentualnie a z warzyw to co w zupie. Ewentualnie. Mogłabym nie jeść. Wzdęcia mam takie ze będąc w 12 tc wyglądam jak w 25 tc z córka.
A takie nagle krótkie ale bardzo intensywne kłucia to ja miałam cała pierwsza ciąże i teraz tez mam. Czasem tak zaboli ze wstać nie mogę. No i jak pochodzę więcej to mam bóle podbrzusza. I to dla mnie jest mnie dziwne bo takie bóle po jakiejś większej aktywności to miałam ale już pod koniec ciąży.
A jak i was z apetytem? Bo ja albo nie mam go wcale albo jak już mnie najdzie to dosłownie na śmieci. Smażone frytki, chipsy, lody, itp. Odrzuciło mnie od mięsa, ryby nie ruszę, z owoców tylko jabłka ewentualnie a z warzyw to co w zupie. Ewentualnie. Mogłabym nie jeść. Wzdęcia mam takie ze będąc w 12 tc wyglądam jak w 25 tc z córka.
U mnie problemy z żołądkiem są nie zależne od tego czy zjem coś bardzo zdrowego i dietetycznego czy też coś tłustego :( jedynie przy tłustym czy nie zdrowym dolegliwości wystąpią szybciej. Gigantyczne wzdęcia pojawiają sie po pierwszej zjedzonej rzeczy i tak zostają aż w nocy znikną, a od rana powtórka z rozrywki. Generalnie mogłabym wogóle nie jeść, czuje głód, i jak nie zjem co 3 godziny to mdłości murowane ale kompletnie na nic nie mam ochoty. Natomiast ciągle spragniona, mogłabym pić hektolitarmi, najlepiej sok grejfrutowy, ale generalnie każdy owocowy jest super ;) Nie mam też jakichś zachcianek, czasami weźmie mnie ochota na chipsy ale to mam od zawsze :D
Cześć dziewczyny , dostałam dzisiaj skierowanie na badania Prenatalnena na NFZ do Dąbrówa- Dąbrówka lub ,Gameto. Orientujecie się która palcówka lepsza, i lepszy ma sprzęt ? Jest jeszcze Invicta ale tego moja gin nie poleciła . I ewentualnie kogo polecacie. Będę wdzięczna za odpowiedzi. U mnie na razie brak dolegliwości, czuje się jak młody bóg, jak na razie ;-)
Współczuję Kasiula, ale wiesz u mnie może się za chwilę wszystko zmienić , nigdy nic nie wiadomo ;/ Miałam 2, 3 dni takie lekkie mdłości, ale przeszło. Nie wiem może dlatego, że piję codziennie wodę z imbirem i z cytryną . Ale to stosuję już ponad rok, nie ze względu na ciąże . Ja niestety nie mieszczę się w Waszych terminach ;/ termin mam na 6 stycznia . W pierwszej ciąży, też miałam lekkie mdłości przez krótki czas, wtedy jadłam flaczki i miałam spokój:-) Teraz zero kiełbasy, mięsa, słodkiego. Same ryby , pomidory i ogórki, ewentualnie pierogi ruskie , ale zachcianki :-)
Kasiula, Kejt - współczuję Wam dolegliwości... U mnie mdłości i kwasowy posmak w ustach już minęły, jupi!!! I teraz chyba nadrabiam to, czego nie zjadłam w pierwszym trymestrze ;). Brzuch już mi wywaliło i to dosłownie z dnia na dzień, w przeciągu tygodnia. Dziś zrobiłam przegląd letniej garderoby i 90% krótkich spodenek się nie dopina... A co dopiero będzie w sierpniu. Właśnie przywdziałam długie, cienkie spodnie, które w poprzedniej ciąży nosiłam już na końcówce - ale wygoda ;D.
A jak u Was z brzuszkiem?
Trzymam kciuki za przyszłotygodniowe prenatalne. Ja kontrolną wizytę mam czwartek u Boćka. Muszę pamiętać, żeby jakoś pobudzić mojego malucha bo ostatnio co usg, to on jest taki niemrawy, że zero przyjemności w oglądaniu ;).
A jak u Was z brzuszkiem?
Trzymam kciuki za przyszłotygodniowe prenatalne. Ja kontrolną wizytę mam czwartek u Boćka. Muszę pamiętać, żeby jakoś pobudzić mojego malucha bo ostatnio co usg, to on jest taki niemrawy, że zero przyjemności w oglądaniu ;).
AGD, na legalu możesz sobie wsunąć coś słodkiego:) Też musiałam mojemu śpiochowi dać zastrzyk z cukru, ale to go pobudziło dosłownie na 3 minuty, potem znowu zastygł z rękami u góry.
Kurde, wiecie co, znowu mam katar.. a razem z nim wróciły mi wymioty, no idzie się pochlastać. Ale tak to jest, jak się pracuje wśród samych rodziców dzieci w wieku przedszkolnym, co różne zarazy przynoszą :)
Mi się wydaje, że trochę brzucha ciążowego już mam, aczkolwiek już przed ciążą miałam niezłe przedsięwzięcie ;) także trudno tak jednoznacznie sprawdzić, a mierzyć mi się nie chce. Jakkolwiek teraz jak jest tak ciepło pomykam w sukienkach i spokojnie się mieszczę w te z zeszłych wakacji. I znowu mi się udało polowanie na allegro - fajne ogrodniczki za 4 dyszki dorwałam, nowe :)
Miłego weekendu dziewczyny, ja jutro czatuję na kuriera, który mam nam przywieźć meble ogrodowe.
Kurde, wiecie co, znowu mam katar.. a razem z nim wróciły mi wymioty, no idzie się pochlastać. Ale tak to jest, jak się pracuje wśród samych rodziców dzieci w wieku przedszkolnym, co różne zarazy przynoszą :)
Mi się wydaje, że trochę brzucha ciążowego już mam, aczkolwiek już przed ciążą miałam niezłe przedsięwzięcie ;) także trudno tak jednoznacznie sprawdzić, a mierzyć mi się nie chce. Jakkolwiek teraz jak jest tak ciepło pomykam w sukienkach i spokojnie się mieszczę w te z zeszłych wakacji. I znowu mi się udało polowanie na allegro - fajne ogrodniczki za 4 dyszki dorwałam, nowe :)
Miłego weekendu dziewczyny, ja jutro czatuję na kuriera, który mam nam przywieźć meble ogrodowe.
Oj, tez muszę zrobić przegląd garderoby. Ale ja mam cały karton ciuchów ciążowych. Muszę tez go przejrzeć, sporo letnich ciuchów które mam to była akurat końcówka ciąży ale raczej wszystko się przyda. Mam tez sporo tzw oversize wiec dam radę. Jedynie problem będzie zima, bo to końcówka będzie a w kurtkę się nie dopnę na bank a kupować ciążowego płaszcza na kilka tygodni się nie opłaca. Jesienny mam chamsko różowy :D
Dziewczyny, skoro już zeszło na ubrania ;)
Muszę za tydzień ubrać się wyjściowo, ale brzuch mi w ostatnich dwóch tygodniach wywaliło ;) i nie czułabym się komfortowo w swoich zwykłych sukienkach. Najchętniej kupiłabym sobie coś "rozwojowego", żeby mieć na całą ciążę. Może coś Wam przychodzi do głowy, np. widziałyście gdzieś fajne sukienki? Piszcie, jeśli jesteście w stanie coś podpowiedzieć. :)
Muszę za tydzień ubrać się wyjściowo, ale brzuch mi w ostatnich dwóch tygodniach wywaliło ;) i nie czułabym się komfortowo w swoich zwykłych sukienkach. Najchętniej kupiłabym sobie coś "rozwojowego", żeby mieć na całą ciążę. Może coś Wam przychodzi do głowy, np. widziałyście gdzieś fajne sukienki? Piszcie, jeśli jesteście w stanie coś podpowiedzieć. :)
Darthdox, ja potrzebowałam w ciąży wyjściowej sukienki i kupiłam ja w butiku w ch osowa, jakoś tak mniej więcej w połowie, chyba przy perfumerii. Kurde, ale zabij mnie, nie pamietam nazwy tego sklepu, sukienki, bluzki, ogólnie ciuchy. Kiecka prosta, bawełna pokryta falbankami które sprytnie zakryły brzuszek. Wyglada ładnie zawsze bo właśnie te falbanki są fajne. A bawełna pod spodem to rozciągliwa. Ramiona były w ogóle wiązane. Jutro wracam do domu, mogę sprawdzić metkę i znaleźć w necie żeby pokazać jak to wyglada ;)