Widok
Mój M. gada i gada z brzuchem:) I Mały się często uspokaja dzięki temu, co jest cenne w taką noc jak dziś kiedy zachciało mu się potańczyć w brzuchu o 3 nad ranem. Ale Tatuś położył rękę, pogadał chwilę i Mały poszedł spać.
Dziś ja wybieram się na poszukiwanie karmnika do kamama. niby samochodem i niedaleko ale tak mi się nie chceeeeee....
Dziś ja wybieram się na poszukiwanie karmnika do kamama. niby samochodem i niedaleko ale tak mi się nie chceeeeee....
Witam wszystkie Pani po weekendzie:)
Ja tez uzywam dzidziusia do prania:))) jest rewelacyjny, tyle ze ja uzywam plynu do prania bo z reguły nie lubie proszkow bo mam wrazenie ze te ciuchy mi potem pyla.
Dzidzius pachnie bardzo delikatniusio wiec nie sadze zeby miał uczulac no ale na poczatku trzeba byc na to wyczulonym i wrazie co uwazac:)
kurcze dobrze ze piszecie ze tez macie bole miesiaczkowe i ze to nic zlego nie oznacza, bo ja przez to cala noc nie spalam, wczoraj caly dzien i cala noc mialam tego typu bole miesiaczkowo-rwace, a martwilam sie tymbardziej ze u nas zaczyna sie 9 miesiac a mala nadal ulozona posladkowo:((( uparta kruszynka
dzis mam zwiedzanie porodowki az mi sie snily w nocy te boxy na zaspie hehe:)
milego dzinka zycze i pozdrawiam
Ja tez uzywam dzidziusia do prania:))) jest rewelacyjny, tyle ze ja uzywam plynu do prania bo z reguły nie lubie proszkow bo mam wrazenie ze te ciuchy mi potem pyla.
Dzidzius pachnie bardzo delikatniusio wiec nie sadze zeby miał uczulac no ale na poczatku trzeba byc na to wyczulonym i wrazie co uwazac:)
kurcze dobrze ze piszecie ze tez macie bole miesiaczkowe i ze to nic zlego nie oznacza, bo ja przez to cala noc nie spalam, wczoraj caly dzien i cala noc mialam tego typu bole miesiaczkowo-rwace, a martwilam sie tymbardziej ze u nas zaczyna sie 9 miesiac a mala nadal ulozona posladkowo:((( uparta kruszynka
dzis mam zwiedzanie porodowki az mi sie snily w nocy te boxy na zaspie hehe:)
milego dzinka zycze i pozdrawiam
no coz nie ma odwrotu, dziecko musi jakos wyjsc. Iwonka nie chce cie straszyc ale jak to jest twoje pierwsze dziecko i sie nie przekrecilo do 36 tyg to potem szanse bardzo maleja. z metod na przekrecenie to pozycja na kolanach tak zeby brzuch wisial, zwlaszcza w aktywnych momentach, siedzenie okrakiem na krzesle albo pilce tak zeby kolana byly nizej niz miednica. no chyba ze wolisz cesarke.
ja mam zaraz polozna i dowiem sie ile utylam, hehe az mi sie tam nie chce isc z tego powodu
ja mam zaraz polozna i dowiem sie ile utylam, hehe az mi sie tam nie chce isc z tego powodu
No u mnie na razie też jeszcze widmo cesarki ale jakoś to mnie bardziej uspokaja niż poród naturalny:)
Ciekawe czy mały złośliwiec się przekręcił już czy nie:)
Kopie w tak różnych miejscach że ja naprawdę nie umiem stwierdzić jak jest ułożony:)
Też dzisiaj mam zwiedzanie porodówki:) Ach cóż za ekscytująca wycieczka:D
Ciekawe czy mały złośliwiec się przekręcił już czy nie:)
Kopie w tak różnych miejscach że ja naprawdę nie umiem stwierdzić jak jest ułożony:)
Też dzisiaj mam zwiedzanie porodówki:) Ach cóż za ekscytująca wycieczka:D
Witam poweekendowo,
u nas fałszywy alarm póki co, ale rozkurczowe lekarz każe brać. I od razu się martwię tym odruchem ssania. Ale z II strony wolę donosić maluszka...
Ja też sobie dziwnie wyobrażałam boxy na Zaspie. W moim odczuciu to właściwie pokoje. Z łóżkiem porodowym, umywalką, obrazkiem na ścianie(!) hihi, krzesłem dla osoby towarzyszącej, łóżeczkiem na kółkach dla dziecka. Na jego końcu wisi sobie zasłonka, tak aby nie zaglądać po pokoi sąsiadujących. Za zasłonką jest łacznik dla lekarzy/położnych. Ja odniosłam wrażenie, że są drzwi w tym łączniku, a nie jest to "otwarty" korytarz, ale głowy nie dam, więc dajcie znać jak to naprawdę jest :)
Ale ogólne wrażenie i tak średnie... Piłki, worki itp są na korytarzu i można je sobie przynieść do tego pokoju. Ale położna w zasadzie rozwiała nadzieję na aktywny poród...
u nas fałszywy alarm póki co, ale rozkurczowe lekarz każe brać. I od razu się martwię tym odruchem ssania. Ale z II strony wolę donosić maluszka...
Ja też sobie dziwnie wyobrażałam boxy na Zaspie. W moim odczuciu to właściwie pokoje. Z łóżkiem porodowym, umywalką, obrazkiem na ścianie(!) hihi, krzesłem dla osoby towarzyszącej, łóżeczkiem na kółkach dla dziecka. Na jego końcu wisi sobie zasłonka, tak aby nie zaglądać po pokoi sąsiadujących. Za zasłonką jest łacznik dla lekarzy/położnych. Ja odniosłam wrażenie, że są drzwi w tym łączniku, a nie jest to "otwarty" korytarz, ale głowy nie dam, więc dajcie znać jak to naprawdę jest :)
Ale ogólne wrażenie i tak średnie... Piłki, worki itp są na korytarzu i można je sobie przynieść do tego pokoju. Ale położna w zasadzie rozwiała nadzieję na aktywny poród...
Hejka
Dokladnie ta pogoda jest dzisiaj okropna.Od jakies 4 dnia leci mi normalnie woda z nosa.Kiedy ta wiosna:( do nas zawita.
Rewolucje tez mialam pare dniu temu i dobre 3dni myslalm ze juz sie do porodu sie oczyszczam.Jedno przeszlo a teraz mam bole miesiaczkowe i jak chodze spojenie bolii jak by mala miala zaraz wyskoczyc.
Ide sobie zrobic herbatke z cytrynka ....
Iwonka do wskazowek Walerki dodam ze chodzenie na czworaka 5min dziennie tez pomaga, chodzilam i moze dzieki temu mala sie przekrecila.
Dokladnie ta pogoda jest dzisiaj okropna.Od jakies 4 dnia leci mi normalnie woda z nosa.Kiedy ta wiosna:( do nas zawita.
Rewolucje tez mialam pare dniu temu i dobre 3dni myslalm ze juz sie do porodu sie oczyszczam.Jedno przeszlo a teraz mam bole miesiaczkowe i jak chodze spojenie bolii jak by mala miala zaraz wyskoczyc.
Ide sobie zrobic herbatke z cytrynka ....
Iwonka do wskazowek Walerki dodam ze chodzenie na czworaka 5min dziennie tez pomaga, chodzilam i moze dzieki temu mala sie przekrecila.