Widok
odczyn VDRL ujemny , antygen HBs ujemny, ogolne badanie moczu ok
ale Mikroskopowa ocena osadu moczu:
Leukocyty wynik :10-15 wartosc referencyjna:0 - 5 wiec za duzo:( nie wiem co to oznacza :/??
W badaniu krwi tez troche parametrow albo za duzo albo za malo:(mam nadzieje, ze to nie jest tak bardzo istotne...
tlumacze sobie, ze najwazniejsze sa te dwa pierwsze wyniki...we wt lub sr sie okaze...
ale Mikroskopowa ocena osadu moczu:
Leukocyty wynik :10-15 wartosc referencyjna:0 - 5 wiec za duzo:( nie wiem co to oznacza :/??
W badaniu krwi tez troche parametrow albo za duzo albo za malo:(mam nadzieje, ze to nie jest tak bardzo istotne...
tlumacze sobie, ze najwazniejsze sa te dwa pierwsze wyniki...we wt lub sr sie okaze...
witam wieczornie;)
odwiedzila mnie kolezanka i przywiozla dwie siatki napchane ciuszkami dla malej...wszystko piekne i jak nowe...myslalam ze zakonczylam etap prania i prasowania ale bedzie ciag dalszy hehe..duzo dostalam tez ciuszkow na rozmiar 68 i wiekszych a takich nie mam wogole wiec super sie ciesze...
jeszcze nie zerknelam na moje wyniki...ehh
odwiedzila mnie kolezanka i przywiozla dwie siatki napchane ciuszkami dla malej...wszystko piekne i jak nowe...myslalam ze zakonczylam etap prania i prasowania ale bedzie ciag dalszy hehe..duzo dostalam tez ciuszkow na rozmiar 68 i wiekszych a takich nie mam wogole wiec super sie ciesze...
jeszcze nie zerknelam na moje wyniki...ehh
No to dołączam do posiadaczek łóżeczka z żyrafką:) Mam też z tej serii komodę i półeczkę. Mebelki może i ładne...ale moim zdaniem to jakość ich jest taka sobie:D Zwłaszcza szuflada do łożeczka....ugh - okropna - my naszą właściwie zrobiliśmy od nowa:) No ale przynajmniej super wyglądają:)
U mnie szpital - M. się rozłożył, więc leży i umiera - jak to mężczyzna, a ja robię wszystko żeby się nie zarazić.
Co do prasowania - prasowałam wszystko, ale ja bardzo to lubię:) Filmik i prasowanko:) Tyle że teraz było to trochę upierdliwe bo nie mogę na raz więcej niż 15 minut, bo przy kłopotach z szyjką prasowanie długo jest wybitnie niewskazane, więc czasem tydzień prasowałam na raty. Ale teraz wszystko już czeka świeże i pachnące - ehhhh, nie mogę się doczekać:)
Także - prasowanie chętnie przyjmę i wyręczę, ale w zamian za mycie naczyń - tego z kolei ja nienawidzę najbardziej na tym świecie!
U mnie szpital - M. się rozłożył, więc leży i umiera - jak to mężczyzna, a ja robię wszystko żeby się nie zarazić.
Co do prasowania - prasowałam wszystko, ale ja bardzo to lubię:) Filmik i prasowanko:) Tyle że teraz było to trochę upierdliwe bo nie mogę na raz więcej niż 15 minut, bo przy kłopotach z szyjką prasowanie długo jest wybitnie niewskazane, więc czasem tydzień prasowałam na raty. Ale teraz wszystko już czeka świeże i pachnące - ehhhh, nie mogę się doczekać:)
Także - prasowanie chętnie przyjmę i wyręczę, ale w zamian za mycie naczyń - tego z kolei ja nienawidzę najbardziej na tym świecie!
IzaSJ tez mam to lozeczko z zyrafka:) tylko ze ja kupilam opcje z szuflada zamykana, zeby sie nie kurzylo do srodka:)) tez zamawialam na allegro ale u sprzedawcy z Gdanska, dokladnie to taki sklep z art dla dzieci na Szarej w Gdansku, łóżeczko ładne, ale takie troche delikatne:) my juz zlozylismy i przy skladaniu o dziwo zabraklo srubek:) ale juz nie robilam aferty tylko podjechalm do castoramy bo mieszkam na Osowej bliziutko mialam i dokupilam te śrubki:))
co do prasowania to pieluchy tetrowe i kaftaniki napewno trzeba prasowac zeby wysterylizowac, nawet na pieluchach byla metka zeby prasowac w 100stopniach. Potem pewnie z czasem to bedzie szybkie machniecie zelazkiem, ale na poczatku lepiej sie poswiecic, zreszta te ciuszki po wyprasowaniu sa ladniejsze, milsze i swiezsze:)
niedawno wrocilam z pierwszych cwiczen z oddychania na SR, calkiem sympatycznie bylo teraz zadanie domowe uczyc sie oddychac przepona:)))
co do prasowania to pieluchy tetrowe i kaftaniki napewno trzeba prasowac zeby wysterylizowac, nawet na pieluchach byla metka zeby prasowac w 100stopniach. Potem pewnie z czasem to bedzie szybkie machniecie zelazkiem, ale na poczatku lepiej sie poswiecic, zreszta te ciuszki po wyprasowaniu sa ladniejsze, milsze i swiezsze:)
niedawno wrocilam z pierwszych cwiczen z oddychania na SR, calkiem sympatycznie bylo teraz zadanie domowe uczyc sie oddychac przepona:)))
U mnie podobnie rodzice mieszkaja tez bardzo daleko,mąż ma delegacje tylko teraz przed porodem sobie zalatwil ze jest wiecej na miejscu.Jakies doswiadczenie mam bo juz jedno dziecko urodzilam i wychowuje.
Ale z drugiej strony teraz bedzie 2 dzieciaczkow i tez sama bede.A do tego bedziemy budowac dom i starsza corcia idzie do szkoly od wrzesnia.Trzeba dac rade.Ivvka co nam pozostanie bedziemy dalej klikac.
Ale z drugiej strony teraz bedzie 2 dzieciaczkow i tez sama bede.A do tego bedziemy budowac dom i starsza corcia idzie do szkoly od wrzesnia.Trzeba dac rade.Ivvka co nam pozostanie bedziemy dalej klikac.
ja mam mame w Polsce, tesciowa tez daleko. bede angazowala meza w wiele rzeczy ale pewnie glownie wiekszosc sama, tyle ze ja mam dosc luzne podejscie do prac domowych i nie bede sie zabijac zeby wszystko bylo na blysk.
ten paciorkowiec nie jest taki straszny, podanie antybiotyku powinno zalatwic sprawe, domyslam sie ze grupa krwi i cesarka chodzi tu o konflikt serologiczny ale to chyba nie te czasy, teraz daja zastrzyk i tyle, potem sie sprawdza czy sa przeciwciala i jezeli dalej sa to nastepny zastrzyk z anti D.
ten paciorkowiec nie jest taki straszny, podanie antybiotyku powinno zalatwic sprawe, domyslam sie ze grupa krwi i cesarka chodzi tu o konflikt serologiczny ale to chyba nie te czasy, teraz daja zastrzyk i tyle, potem sie sprawdza czy sa przeciwciala i jezeli dalej sa to nastepny zastrzyk z anti D.
Kosmicia podobne mamy te kolyski:) ale to łóżeczko z zyrafka tez jest boskie,,,ogladalam cale zestawy dzieciecych mebli z zyrafka :)fajne sa...
Monmie u mnie w rodzinie wujek podobno bujal w nocy swoja corke i synka wlasnie przywiazujac sobie sznurkiem noge do wozka hehehe...ale wtedy mieli metody co?usmialam sie niezle jak to napisalas:)
Ja moje wyniki zaraz bede sprawdzala w internecie bo juz by mi sie nie chcialo jechac do Głównego...az sie boje..
co do cc przy paciorkowcu to jest to jakies rozwiazanie ale mi ktos kiedys powiedzial, ze jak mam grupe krwi AB Rh- to lepiej jak urodze SN:/nie wiem ile w tym prawdy..w nastepnym tygodniu mam wizyte to sie musze dokladnie dowiedziec..wolalabym SN ale jak dla dziecka mialoby to byc bezpieczniejsze to lepiej cc tylko nie wiem czy jak powiem na zaspie, ze chce odrazu cc to tak zrobia skoro podaja antybiotyki w takim przypadku...ehhh...pozniej dochodzenie do siebie po tym cc tez mnie przeraza ale dla dziecka zrobie wszystko...
Monmie u mnie w rodzinie wujek podobno bujal w nocy swoja corke i synka wlasnie przywiazujac sobie sznurkiem noge do wozka hehehe...ale wtedy mieli metody co?usmialam sie niezle jak to napisalas:)
Ja moje wyniki zaraz bede sprawdzala w internecie bo juz by mi sie nie chcialo jechac do Głównego...az sie boje..
co do cc przy paciorkowcu to jest to jakies rozwiazanie ale mi ktos kiedys powiedzial, ze jak mam grupe krwi AB Rh- to lepiej jak urodze SN:/nie wiem ile w tym prawdy..w nastepnym tygodniu mam wizyte to sie musze dokladnie dowiedziec..wolalabym SN ale jak dla dziecka mialoby to byc bezpieczniejsze to lepiej cc tylko nie wiem czy jak powiem na zaspie, ze chce odrazu cc to tak zrobia skoro podaja antybiotyki w takim przypadku...ehhh...pozniej dochodzenie do siebie po tym cc tez mnie przeraza ale dla dziecka zrobie wszystko...
ja cos slyszalam ze prasowanie sterylizuje ubrania. pewnie na poczatek bede jechala wszystko (nie cierpie prasowac) a potem zobacze, przeciez wszedzie sa bakterie i co z tego ze wyprasuje jak jak tylko poloze dziecko to juz bedzie w kontakcie, ogolnie to najwazniejsze zeby nie dac sie zwariowac. a co do moich rodzicow, to nie moja wina, jak dali sie tak zakrecic to ich sprawa.
Po prasowaniu materiał jest milszy w dotyku i lepszy po prostu dla maluszka ale na pewno nie będę wiecznie prasować:)
Ja mam o tyle dobrze (albo i nie) że mnie we wszystkim chce teściowa z mamą wyręczać:) Teściówka trzy razy dzwoniła bym jej przywiozła do prasowania rzeczy a z kolei moja mama jak wczoraj była sama za żelazko chwyciła i przejechała wszystko co wyprane:D
Ja mam o tyle dobrze (albo i nie) że mnie we wszystkim chce teściowa z mamą wyręczać:) Teściówka trzy razy dzwoniła bym jej przywiozła do prasowania rzeczy a z kolei moja mama jak wczoraj była sama za żelazko chwyciła i przejechała wszystko co wyprane:D