Widok
Ivvka a Ty bierzesz jakiś antybiotyk w ciąży na tego paciorkowca tak? Bo mi mój lekarz mówił, że w ciąży to nic tylko dopiero przyy porodzie. I nie wiem właśnie czy mam mu z tym zaufać czy udać się może do kogoś na konsultacje? Tylko sama nie mam pomysłu gdzie...
Jak tak czytam w necie to w sumie najlepiej by było żeby poród zakończył się CC. Bo wtedy ryzyko jest prawie zerowe. Ale czy mogę zażądać CC? W Polsce nie ma chyba takiej praktyki, tylko właśnie terapia antybiotykiem. Ale to też mnie przeraża, że takie Maleństwo a już dostanie antybiotyk. Oj tyle wątpliwości się pojawiło. Bo niby antybiotyk podany w trakcie porodu lub po nim powinien zadziałać, ale ryzyko jest. A potencjalne skutki zakażenia Maleństwa tym świństwem są straszne!!! Aż strach się bać!!!
Jak tak czytam w necie to w sumie najlepiej by było żeby poród zakończył się CC. Bo wtedy ryzyko jest prawie zerowe. Ale czy mogę zażądać CC? W Polsce nie ma chyba takiej praktyki, tylko właśnie terapia antybiotykiem. Ale to też mnie przeraża, że takie Maleństwo a już dostanie antybiotyk. Oj tyle wątpliwości się pojawiło. Bo niby antybiotyk podany w trakcie porodu lub po nim powinien zadziałać, ale ryzyko jest. A potencjalne skutki zakażenia Maleństwa tym świństwem są straszne!!! Aż strach się bać!!!
ale tylko jak nie wiesz ze go masz, jak juz wiesz to antybiotyk podany na czas eliminuje ryzyko. ja sie zastanawiam zeby poprosic o wywolanie porodu kolo 39 tyg, strasznie panikuje ze cos sie stanie, lozysko przestanie dzialac i mala umrze, mam taka faze od poczatku ciazy i jakos sie uspokoilam a teraz znowu mi wrocilo, moze dlatego ze tu ostatnio bylo o tym w wiadomosciach stalo sie to znanej osobie, kompletna panika u mnie.
kazdy sie stresuje czyms innym, fajnie byloby miec juz nasze maluszki z nami cale i zdrowe
kazdy sie stresuje czyms innym, fajnie byloby miec juz nasze maluszki z nami cale i zdrowe
Tyle kobiet ma tego paciorkowca i w sumie chyba juz wiedza co z nim robic.Zawsze sie dobrze mowi ze bedzie ok,pewnie jak mi wyjdzie dodatni to bede panikowac.Ale to nie jest takie powazne a na necie lepiej info nie szukac bo mozna odrazu zawalu dostac.
Ivvka ja tez mam troszke wiecej leukocytow i bakterii ale mam brac zurawine.
Duomox jest bardzo slabym antybiotykiem moze dlatego nie moze wybic kolonii.Tylko ze jest najmniej inwazyjny w ciazy.
Jestem ciekawa jak dochodzi do powstania lub zarazenia paciorkowcem.
Ivvka ja tez mam troszke wiecej leukocytow i bakterii ale mam brac zurawine.
Duomox jest bardzo slabym antybiotykiem moze dlatego nie moze wybic kolonii.Tylko ze jest najmniej inwazyjny w ciazy.
Jestem ciekawa jak dochodzi do powstania lub zarazenia paciorkowcem.
AsiaK ja biore po raz drugi antybiotyk Duomox, pierwszy raz bralam w 25 tygodniu ale jak 2 raz robilam wymaz to nadal paciorkowca mam...teraz drugi raz to samo...tez czytalam w necie, że jedni mowia zeby leczyc inni ze nie bo antybiotyk oslabia i moga sie przyczepic inne bakterie..
zdaje sie na lekarza ale tez sama nie wiem czy dobrze robie:(
Walerka to nie jest tak do konca, ze jak wiemy to juz luzzzz bo czytalam tez na roznych forach, że dziecko kobiety zmarlo pomimo, ze wiedziala iz ma paciorkowca juz w ciazy i pomimo, ze podali antybiotyk i matce i dziecku :(
stres jest ale trzeba byc dobrej mysli!!!nic mi nie da, ze sie teraz zalamie...musze myslec, ze bedzie dobrze choc nie jest to łatwe...
zdaje sie na lekarza ale tez sama nie wiem czy dobrze robie:(
Walerka to nie jest tak do konca, ze jak wiemy to juz luzzzz bo czytalam tez na roznych forach, że dziecko kobiety zmarlo pomimo, ze wiedziala iz ma paciorkowca juz w ciazy i pomimo, ze podali antybiotyk i matce i dziecku :(
stres jest ale trzeba byc dobrej mysli!!!nic mi nie da, ze sie teraz zalamie...musze myslec, ze bedzie dobrze choc nie jest to łatwe...
Witam dziewczyny w nowym wątku:)
Moja ginekolog powiedziała mi przed wymazem, że jeżeli będę miała dodatki wynik na paciorkowca - to odrazu mam sie stawić do przychodni żeby zastosować kurację antybiotykową, więc raczej należy go leczyć przed porodem, wynik miałam akurat ujemny więc nie byłam od tamtej pory na wizycie, mam dopiero za tydzień.
Tea18 a czy Ty przypadkiem nie zwiedzałaś traktu porodowego razem ze mna na 16godzinę? Bo to ja pytałam położną co można zrobić aby dzieciątko przekręciło się do porodu???? - Odpowiedź padła, że na to nie ma lekarstwa - a chodzenie na kolanach to mit. Dziecko może się samo przewrócić do ostatniej chwili. Jeżeli jesteśmy pierworódkami a dziecko się nie przekręci - to na Zaspie czeka nas poród przez cesarskie cięcie (nie praktykują tam porodów ani kleszczowych ani próżniowych) a u wieloródek czekają do ostatniej chwili jak na łóżku porodowym się nie obróci to dopiero pada decyzja o cesarce.
Generalnie bardzo mi się podobała ta porodówka na Zaspie, czyściutko, intymnie, cichutko, położna co nas oprowadzała bardzo miła i odpowiadała na wszystkie pytania bez krecenia nosem.
Dowiedziałam się jeszcze, że na zaspie wogóle nie wykonują lewatywy nawet jak ma się swoją, jeżeli pacjentka chce robi sobie w domu na własne życzenie. Teraz przynajmniej czuje sie pewnie i wiem gdzie się udać jak bede rodziła, do jakiego pokoju zgłosić, gdzie trafie pokolei jakie sa zwyczaje itd:)) polecam takie odwiedziny:)))
Dziś też miałam zły dzień przez to wiatrzysko nie wychodziłam ani z łóżka ani z domu, nawet kompa nie odpalałam, tylko czytałam sobie książkę. Dopiero co postanowiłam sprawdzić co nowego na forum:))
aaa na szkole rodzenia dowiedziałam się, że to mit że każdej kobiecie przed porodem opada brzuch - bo poród może się rozpocząć mimo wysoko ułożonego brzuszka. W niektórych przypadkach opada potem sie unosi, wiec to nie jest regula ktora trzeba sie kierować.
Co do porad wszystkich dookoła to też jestem przewrażliwiona - postanowiłam za priorytetowe przyjmować porady położnych ze szpitala i z SR bo kurcze co książka, co gazeta, co koleżanka, co ciotka, co teściowa to jakies niestosowne pouczenia i uparte ucieranie gatki ze to one napewno maja racje, a człowiek wtedy głupieje, dlatego postanowiłam przyjąć jedną zasadę i nie słuchac nikogo pozaza poradami z SR:)))
Dziś skończyłam dopakowania torby, i wypakowałam to co niepotrzebne, już jestem gotowa chyba na 1000%
tak dla ciekawostki to mi tez z usg wychodzi porod na koncowke lutego:)))) ale wolalabym w marcu, przynajmniej cale wakacje bede z mala na macierzynskim:)))
milego wieczorka i do jutra dziewczyny:))
Moja ginekolog powiedziała mi przed wymazem, że jeżeli będę miała dodatki wynik na paciorkowca - to odrazu mam sie stawić do przychodni żeby zastosować kurację antybiotykową, więc raczej należy go leczyć przed porodem, wynik miałam akurat ujemny więc nie byłam od tamtej pory na wizycie, mam dopiero za tydzień.
Tea18 a czy Ty przypadkiem nie zwiedzałaś traktu porodowego razem ze mna na 16godzinę? Bo to ja pytałam położną co można zrobić aby dzieciątko przekręciło się do porodu???? - Odpowiedź padła, że na to nie ma lekarstwa - a chodzenie na kolanach to mit. Dziecko może się samo przewrócić do ostatniej chwili. Jeżeli jesteśmy pierworódkami a dziecko się nie przekręci - to na Zaspie czeka nas poród przez cesarskie cięcie (nie praktykują tam porodów ani kleszczowych ani próżniowych) a u wieloródek czekają do ostatniej chwili jak na łóżku porodowym się nie obróci to dopiero pada decyzja o cesarce.
Generalnie bardzo mi się podobała ta porodówka na Zaspie, czyściutko, intymnie, cichutko, położna co nas oprowadzała bardzo miła i odpowiadała na wszystkie pytania bez krecenia nosem.
Dowiedziałam się jeszcze, że na zaspie wogóle nie wykonują lewatywy nawet jak ma się swoją, jeżeli pacjentka chce robi sobie w domu na własne życzenie. Teraz przynajmniej czuje sie pewnie i wiem gdzie się udać jak bede rodziła, do jakiego pokoju zgłosić, gdzie trafie pokolei jakie sa zwyczaje itd:)) polecam takie odwiedziny:)))
Dziś też miałam zły dzień przez to wiatrzysko nie wychodziłam ani z łóżka ani z domu, nawet kompa nie odpalałam, tylko czytałam sobie książkę. Dopiero co postanowiłam sprawdzić co nowego na forum:))
aaa na szkole rodzenia dowiedziałam się, że to mit że każdej kobiecie przed porodem opada brzuch - bo poród może się rozpocząć mimo wysoko ułożonego brzuszka. W niektórych przypadkach opada potem sie unosi, wiec to nie jest regula ktora trzeba sie kierować.
Co do porad wszystkich dookoła to też jestem przewrażliwiona - postanowiłam za priorytetowe przyjmować porady położnych ze szpitala i z SR bo kurcze co książka, co gazeta, co koleżanka, co ciotka, co teściowa to jakies niestosowne pouczenia i uparte ucieranie gatki ze to one napewno maja racje, a człowiek wtedy głupieje, dlatego postanowiłam przyjąć jedną zasadę i nie słuchac nikogo pozaza poradami z SR:)))
Dziś skończyłam dopakowania torby, i wypakowałam to co niepotrzebne, już jestem gotowa chyba na 1000%
tak dla ciekawostki to mi tez z usg wychodzi porod na koncowke lutego:)))) ale wolalabym w marcu, przynajmniej cale wakacje bede z mala na macierzynskim:)))
milego wieczorka i do jutra dziewczyny:))
nie dokońca napisałam żę ślepo - bo dużo czytam na tematy macierzyństwa, ale jak wszyscy do okoła próbują wmówić swoje racje to naprawde kazda z nas zaczyna sie denerwowac i glupiec, powiem, ze te kobitki ze szpitala wydaja sie bardzo kompetentne i doswiadczone. Kuzynka tez chodzila do tej samej SR i tez kierowala sie tylko wskazowkami od nich i byla bardzo zadowolona z pewnym metod ktore tam poznala.
Co mnie przeraziło to metody walczenia z kolka u niemowlat jakie pomysly maja niektore mamy to szok, byanjmniej wiem ze kładzenie na wirujaca pralkę które prowizorycznie uspakaja dziecko moze doprowadzic do mikrowylewow w mozgu, a znam osobe co tak robila, albo niektore mamy grzebia termometrem w pupie dziecka aby oddalo gazy, co potem moze powodowac problemy z samoistnym oddawaniem gazow i stolca, bylo jeszcze wiele innych dziwacznych metod wymienionych..... na ktore wpadaja zdesperowani rodzice, w SR przynajmniej mozna bylo zapytac i upewnic sie ktore z porad otaczajacych nas mam sa godne polecenia i przedewszystkim nieszkodliwe.
to tylko jeden z przykladow jak walczyc z kolka, ale biorac caloksztalt spraw zwiazanych z opieka nad noworodkiem to ja najpewniej czuje sie po wskazowach z SR..... moze i sie myle to moja subiektywna opinia na ten temat:)))
Co mnie przeraziło to metody walczenia z kolka u niemowlat jakie pomysly maja niektore mamy to szok, byanjmniej wiem ze kładzenie na wirujaca pralkę które prowizorycznie uspakaja dziecko moze doprowadzic do mikrowylewow w mozgu, a znam osobe co tak robila, albo niektore mamy grzebia termometrem w pupie dziecka aby oddalo gazy, co potem moze powodowac problemy z samoistnym oddawaniem gazow i stolca, bylo jeszcze wiele innych dziwacznych metod wymienionych..... na ktore wpadaja zdesperowani rodzice, w SR przynajmniej mozna bylo zapytac i upewnic sie ktore z porad otaczajacych nas mam sa godne polecenia i przedewszystkim nieszkodliwe.
to tylko jeden z przykladow jak walczyc z kolka, ale biorac caloksztalt spraw zwiazanych z opieka nad noworodkiem to ja najpewniej czuje sie po wskazowach z SR..... moze i sie myle to moja subiektywna opinia na ten temat:)))
Witam nowa mamusie!
Teraz widze wszystkie juz by chcialy rodzic, a pewnie po porodzie zatesknimy za tym spokojem jak dzieci siedzialy sobie w brzuszku :-)
AgaAmelka
Pewnie, ze moze zaczac sie porod, mimo ze dziecko jest ulozone miednicowo, choc jest on poprostu ciezszy i czesto i tak konczy sie cesarka. Czytalam, ze na probe porodu naturalnego, gdy dziecko ulozone jest miednicowo kobieta musi wyrazic zgode, ale nie wiem czy to aktualne i czy ktos sie do tego stosuje.
Teraz widze wszystkie juz by chcialy rodzic, a pewnie po porodzie zatesknimy za tym spokojem jak dzieci siedzialy sobie w brzuszku :-)
AgaAmelka
Pewnie, ze moze zaczac sie porod, mimo ze dziecko jest ulozone miednicowo, choc jest on poprostu ciezszy i czesto i tak konczy sie cesarka. Czytalam, ze na probe porodu naturalnego, gdy dziecko ulozone jest miednicowo kobieta musi wyrazic zgode, ale nie wiem czy to aktualne i czy ktos sie do tego stosuje.
no szok te 3kg. u mnie 14kg na plus ale sie nie dziwie bo slodycze mi wyjatkowo wchodza, zaczyman sie ograniczac bo mi puchna nogi i palce a to moze byc przyczyna. przyplatalo sie tez wyzsze cisnienie, jeszcze nie powod do zmartwienia ale uwazac musze. ja sie tylko zastanawiam gdzie mi te kg poszly bo mam tylko brzuch i nic innego mi nie przytylo tzn nie wyglada, okaze sie po porodzie jak bede sie wciskac w moje rzeczy.
dla mnie to wole szok ja nigdy w zyciu nie przekroczylam 60kg a teraz 71.
wyspalam sie i od razu mi lepiej, a co do lutowych mam to pewnie majowe tez nam sie zdarza
dla mnie to wole szok ja nigdy w zyciu nie przekroczylam 60kg a teraz 71.
wyspalam sie i od razu mi lepiej, a co do lutowych mam to pewnie majowe tez nam sie zdarza
No to aktualizuję, ze z dzisiejszego ważenia to już tylko 2,5. Śmieję się, że jestem jedyną ciężarną, która pozdejmowała obrączkę i pierścionek zaręczynowy, bo spadały.:) A tak serio - teraz się śmieję, ale oczywiście przez komentarze życzliwych i wszystkowiedzących nie raz się przez to strasznie stresowałam - że na pewno za mało daję małemu wszystkiego...No ale gin, diabetolog i dietetyk tyle razy mnie upewnili że wszystko jest w jak najlepszym porządku - że przestałam się przejmować.
Zwłaszcza, ze mały mały nie jest - idzie akurat równiutko w 50 cenntylu.
Zwłaszcza, ze mały mały nie jest - idzie akurat równiutko w 50 cenntylu.
A jak to zrobiłam? Przepis prosty - najpierw 3 miesiące wymiotów, a potem trochę obżarstwa a potem znowu brak przybierania, a nawet minimalne chudnięcie przez cukrzyce ciężarnych. Swoja drogą - dieta eliminująca cukry proste i bazująca na produktach o niskim indekcie glikemicznym i dużej ilości błonnika naprawdę jest niesamowita:) I nawet można się przyzwyczaić.
O margos napisz mniej wiecej co jesz mi napewno sie przyda taka wiedza dla pocieszenia to ja teraz przytylam 2,5kg od zeszlej wizyty.
Ja zawsze mialam wage 65kg przy 173cm i czulam sie z tym w maire ok.2lata temu rzucialam palenie i w tym czasie przykleilo mi sie 10kg jak zaczelam ostro z tym walczyc to zaszlam w 2ciaze no i placek.
Ale napewno po porodzie ostro biore sie za siebie.
Ja zawsze mialam wage 65kg przy 173cm i czulam sie z tym w maire ok.2lata temu rzucialam palenie i w tym czasie przykleilo mi sie 10kg jak zaczelam ostro z tym walczyc to zaszlam w 2ciaze no i placek.
Ale napewno po porodzie ostro biore sie za siebie.