Widok
Mamy Marcowe i Kwietniowe 2011 - 34*
Lista mam z dzieciaczkami:
1. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
2. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
3. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
4. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
5. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
6 Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
7.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
8. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
9. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
10. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
11. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
12. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
13. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
14. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
15. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
16. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
17. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
18. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
19. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
20. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
21. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
22. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
23. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
24. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
25. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
26. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowe-i-Kwietniowe-2011-33-t298978,1,16.html
1. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
2. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
3. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
4. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
5. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
6 Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
7.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
8. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
9. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
10. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
11. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
12. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
13. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
14. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
15. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
16. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
17. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
18. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
19. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
20. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
21. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
22. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
23. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
24. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
25. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
26. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowe-i-Kwietniowe-2011-33-t298978,1,16.html
ale miałam do nadrabiania...się rozpisałyscie
Sonia-szybkiego powrotu do domku i dużo zdrówka !!!
i innym dzieciaczkom i mamusiom też zdrówka życzę.no u nas póki co się ustabilizowało,ale nie chodzimy za bardzo w odwiedziny - raczej nas odwiedzają i są przeważnie wszyscy zdrowi.a w pracy tez jakoś nikt nie choruje... odpukać... zawsze jak coś napisze że jest ok to potem się coś chrzani...
ostatnio pisalyscie w czym pierzecie - ja piorę w Loveli jeszcze i mam jeszcze 1 butle wiec bede myslec zeby sie potem przerzucić na nasz proszek - oczywiście jak mały do tego czasu będzie miał ze skóra wszystko ok
a co do ubierania na dwór to ja na dwor ubieram body i bluze, a na dól rajstopki i spodenki/spiochy i skarpetki i wełniane paputki i kombinezon ,oczywiscie czapuche i szalik i rekawiczki,a w wózku to cieply kocyk bo spiworka nie mamy - kupuje od jakiegos czasu i nie moge znaleźć czasu zeby poszukac...
a właśnie-jakie macie buciki?ja na razie nie kupowalam bo maly mial te welniane paputki ale juz sie robia male i sie zastanawiam jakie mu kupic... chociaz w sumie za dlugo ich nie ponosi
a mam pytanie odnośnie ryb-jakie dajecie maluszkom? ja na razie tylko ze słoiczka dałam ale planuje cos mu sama ugotowac
i czy któras z Was daje Nutramigen dzieciaczkowi? czy wszystkie już dają mm? ja wlasnie mieszam Nutramigen z Nan i sie zastanawiam jakie mleko wypada najlepiej,czy Bebiko ,Bebilon....
Sonia-szybkiego powrotu do domku i dużo zdrówka !!!
i innym dzieciaczkom i mamusiom też zdrówka życzę.no u nas póki co się ustabilizowało,ale nie chodzimy za bardzo w odwiedziny - raczej nas odwiedzają i są przeważnie wszyscy zdrowi.a w pracy tez jakoś nikt nie choruje... odpukać... zawsze jak coś napisze że jest ok to potem się coś chrzani...
ostatnio pisalyscie w czym pierzecie - ja piorę w Loveli jeszcze i mam jeszcze 1 butle wiec bede myslec zeby sie potem przerzucić na nasz proszek - oczywiście jak mały do tego czasu będzie miał ze skóra wszystko ok
a co do ubierania na dwór to ja na dwor ubieram body i bluze, a na dól rajstopki i spodenki/spiochy i skarpetki i wełniane paputki i kombinezon ,oczywiscie czapuche i szalik i rekawiczki,a w wózku to cieply kocyk bo spiworka nie mamy - kupuje od jakiegos czasu i nie moge znaleźć czasu zeby poszukac...
a właśnie-jakie macie buciki?ja na razie nie kupowalam bo maly mial te welniane paputki ale juz sie robia male i sie zastanawiam jakie mu kupic... chociaz w sumie za dlugo ich nie ponosi
a mam pytanie odnośnie ryb-jakie dajecie maluszkom? ja na razie tylko ze słoiczka dałam ale planuje cos mu sama ugotowac
i czy któras z Was daje Nutramigen dzieciaczkowi? czy wszystkie już dają mm? ja wlasnie mieszam Nutramigen z Nan i sie zastanawiam jakie mleko wypada najlepiej,czy Bebiko ,Bebilon....
Hej:) Które z tych zaproszeń podoba wam się najbardziej? i w jakim kolorze( dla chłopca wybierając oczywiście):)
1. http://allegro.pl/zaproszenia-chrzest-komunie-roczek-urodziny-ze-zdj-i2090162854.html
2. http://allegro.pl/zaproszenia-foto-chrzest-roczek-promocja-i2097281738.html
3. http://allegro.pl/zaproszenia-chrzest-komunie-komunia-roczek-ze-zdj-i2090165921.html
4. http://allegro.pl/zaproszenia-roczek-chrzest-ze-zdj-twojego-dziecka-i2089231438.html
5. http://allegro.pl/zaproszenia-na-chrzest-roczek-urodziny-10-wzorow-i2048330751.html
1. http://allegro.pl/zaproszenia-chrzest-komunie-roczek-urodziny-ze-zdj-i2090162854.html
2. http://allegro.pl/zaproszenia-foto-chrzest-roczek-promocja-i2097281738.html
3. http://allegro.pl/zaproszenia-chrzest-komunie-komunia-roczek-ze-zdj-i2090165921.html
4. http://allegro.pl/zaproszenia-roczek-chrzest-ze-zdj-twojego-dziecka-i2089231438.html
5. http://allegro.pl/zaproszenia-na-chrzest-roczek-urodziny-10-wzorow-i2048330751.html
niria, buciki my mamy z Bartka takie:
http://www.eobuwie.com.pl/product-pol-16291-BARTEK-21505-772.html
sa bardzo fajne, ale mamy je, bo synek je dostal w prezencie, sama bym jeszcze nie inwestowala w takie buciki w momencie, kiedy dziecko jeszcze nie chodzi po podworku. a do chwili kiedy zacznie moga juz byc za male.
a z ryb daje lososia. ja gotuje i dorzucam do warzyw, po czy rozdrabniam wszystko.
tea, patrzac na to, ze zaproszenie ma byc jak sie domyslam na roczek, to wybralabym nr 4, takie najmniej oficjalne.
http://www.eobuwie.com.pl/product-pol-16291-BARTEK-21505-772.html
sa bardzo fajne, ale mamy je, bo synek je dostal w prezencie, sama bym jeszcze nie inwestowala w takie buciki w momencie, kiedy dziecko jeszcze nie chodzi po podworku. a do chwili kiedy zacznie moga juz byc za male.
a z ryb daje lososia. ja gotuje i dorzucam do warzyw, po czy rozdrabniam wszystko.
tea, patrzac na to, ze zaproszenie ma byc jak sie domyslam na roczek, to wybralabym nr 4, takie najmniej oficjalne.
tea, jak dla mnie nr 5
My nie mamy butów. Nosimy góralskie skarpetki i na to jak to nazywamy skarpeto-buty, coś podobnego jak w linku:
http://www.smyk.com/buciki-niemowlece-chlopiece-rozmiar-56-62,p1044681358,ubranka-dla-dzieci-p
My nie mamy butów. Nosimy góralskie skarpetki i na to jak to nazywamy skarpeto-buty, coś podobnego jak w linku:
http://www.smyk.com/buciki-niemowlece-chlopiece-rozmiar-56-62,p1044681358,ubranka-dla-dzieci-p
Tea - dla mnie też 5.
A co do butów, my też mamy tyllko takie "udawane" buty i zakladamy je tylko na dwór. Dopóki niie będzie chodził to na pewno nie zamierzamy kupować, a jak już zacznie to i tak zakładać bedziemy tylko na dwór. W domu zdecydowanie tylko skarpety.
Polecam Wam dziś spacer. Jest przepięknie. My właśnie wróciliśmy i dostałam takiego kopa energii że hej.:)
A z ryb - u nas z pary, ze słoiczka i z folii. Dziś łosoś z folii akurat, z brokułami i ziemniaczkiem.
A co do butów, my też mamy tyllko takie "udawane" buty i zakladamy je tylko na dwór. Dopóki niie będzie chodził to na pewno nie zamierzamy kupować, a jak już zacznie to i tak zakładać bedziemy tylko na dwór. W domu zdecydowanie tylko skarpety.
Polecam Wam dziś spacer. Jest przepięknie. My właśnie wróciliśmy i dostałam takiego kopa energii że hej.:)
A z ryb - u nas z pary, ze słoiczka i z folii. Dziś łosoś z folii akurat, z brokułami i ziemniaczkiem.
witam,
u nas tez juz zdrowiej, my calkiem a Nina duuuzo lepiej, co do spotkanie to wolalabym odlozyc na czwartek moze? nie chce was pozarażać, jutro idziemy na kontrole i dowiem sie czy mozemy sie spotkac :)
jesli chodzi o ryby to glownie sloiki lub losos pieczony
buciki mamy tez takie dla niechodzącego dziecka, z owczej skóry, o takie:
http://www.justsheepskin.com/images/library/480/429.jpg
u nas tez juz zdrowiej, my calkiem a Nina duuuzo lepiej, co do spotkanie to wolalabym odlozyc na czwartek moze? nie chce was pozarażać, jutro idziemy na kontrole i dowiem sie czy mozemy sie spotkac :)
jesli chodzi o ryby to glownie sloiki lub losos pieczony
buciki mamy tez takie dla niechodzącego dziecka, z owczej skóry, o takie:
http://www.justsheepskin.com/images/library/480/429.jpg
Ninuska chcesz kluska?
No to ja się witam w końcu z domu, udało się i nas wypisali ze szpitala. Jestem mega zmęczona więc teraz z Ksawerym będziemy dochodzić do siebie. Mały nadal ma rozwolnienie ale już nie wymaga kroplówki więc pozwolili mu kurować się w domu. Narazie jest w wielkim szoku że ma tyle przestrzeni hehe bo przez tydz praktycznie siedział non stop w łóżeczku. My na pewno w tym tyg jeszcze nie nadajemy się na spotkania, ale mam nadzieję, że w przyszłym już wszystko wróci do normy :)
dzięki dziewczyny za info o rybkach :)
no ja planuje łososia właśnie w róźnych wersjach
sonia-super że już w domku
a buciki -widzę że nie tylko ja nie mam :)
a i wcześniej pisałyście o problemach przy ubieraniu - u nas z tym róźnie,ale często "zakazany przedmiot"czyli jakis krem,kartonik itp pomaga.u nas wiekszy krzyk przy ubieraniu po kąpieli...
no ja planuje łososia właśnie w róźnych wersjach
sonia-super że już w domku
a buciki -widzę że nie tylko ja nie mam :)
a i wcześniej pisałyście o problemach przy ubieraniu - u nas z tym róźnie,ale często "zakazany przedmiot"czyli jakis krem,kartonik itp pomaga.u nas wiekszy krzyk przy ubieraniu po kąpieli...
my jesteśmy po wizycie u neurologa i odnośnie butów powiedziała ze na razie nie ubierać żadnych butów, w domku cały czas na bosaka lub w skarpetkach, a w pierwsze buty zaopatrzyć sie dopiero jak mała zacznie chodzic i tylko ubierać je na dworze, w domu nadal najlepiej w skarpetkach
moja mała zacznie pewnie chodzić jak będzie juz ciepło i pani doktor poleciła buty firmy befado- podobno niedrogie a spełniaja wszystkie wymagania pierwszych bucików- czy może znacie te buciki?
moja mała zacznie pewnie chodzić jak będzie juz ciepło i pani doktor poleciła buty firmy befado- podobno niedrogie a spełniaja wszystkie wymagania pierwszych bucików- czy może znacie te buciki?
Witajcie dziewczyny. Trochę zamilkłam, ale poczytuję kolejne wątki.
U mnie w życiu się kiełbasi, mój tata jest bardzo chory, a że mieszka 600 km ode mnie to rozdarta jestem bardzo.
Ale nie będę Wam smucić. Nieco o 9miesięcznej już Małgośce.
Waży ponad 11 kilo, dumnie nosi się w rozmiarze 86 (!)
Ma dłuuugie nogi. W buzi świeci 7 zębów.
Małgośka je wszystko, nie grymasi- czy domowe, czy ze słoiczków, zostanie spałaszowane. Jedynym wyjątkiem jest kasza, bo nie tknie żadnej. Ryżowa, kukurydziana, manna, Sinlac.. No way. Pluje, krzywi się i nie ruszy.
Ruchowo młoda nas zaskakuje. Raczkuje jak mały perszing. Staje i chodzi przy meblach. Ma swoje ulubione zabawki.
Umie, niestety, szantażować na smutną minkę i duuuże oczka, numer wychodzi jej zwłaszcza z babcią.
Pozdrawiam Was i życzę duuużo zdrowia dla maluchów.
U mnie w życiu się kiełbasi, mój tata jest bardzo chory, a że mieszka 600 km ode mnie to rozdarta jestem bardzo.
Ale nie będę Wam smucić. Nieco o 9miesięcznej już Małgośce.
Waży ponad 11 kilo, dumnie nosi się w rozmiarze 86 (!)
Ma dłuuugie nogi. W buzi świeci 7 zębów.
Małgośka je wszystko, nie grymasi- czy domowe, czy ze słoiczków, zostanie spałaszowane. Jedynym wyjątkiem jest kasza, bo nie tknie żadnej. Ryżowa, kukurydziana, manna, Sinlac.. No way. Pluje, krzywi się i nie ruszy.
Ruchowo młoda nas zaskakuje. Raczkuje jak mały perszing. Staje i chodzi przy meblach. Ma swoje ulubione zabawki.
Umie, niestety, szantażować na smutną minkę i duuuże oczka, numer wychodzi jej zwłaszcza z babcią.
Pozdrawiam Was i życzę duuużo zdrowia dla maluchów.
czesc Dziewczyny
u Nas juz chyba lada chwila sie wybije prawa jedynka, i moze wtedy bedzie chwila spokoju.
dzisiaj wokncu sie wyspalam u malego byl tata w nocy i to tez tylko dwa razy, a ostatnio to nawet po 6 7 razy trzeba bylo chodzic.
my butkow zadnych nie ubieramy, na dwor mamy takie materialowe grubsze z h&m, a pozniej to pewnie z bartka, lub inne zobaczymy jeszcze chwile czasu mamy.
Sonia duzo duzo zdrowka dla Ksawerego, zobaczysz jeszcze troszke i wroci do siebie:)
my bylismy osstatnio z Maksem u lekarza, strasznie go wysypalo na nmmozkach, masakra normalnie, uczulenie na kaszke smakowa(oberwalo sie jeszcze mi ze taka chcialam dawac:()no i pani doktork znowu zarzadzial zmiane w ilosci posilkow takze u nas od trzech dni 4 posilki dziennie.
a co dajecie dzieciaczka na przekaske? i w jakich ilosciach
u Nas juz chyba lada chwila sie wybije prawa jedynka, i moze wtedy bedzie chwila spokoju.
dzisiaj wokncu sie wyspalam u malego byl tata w nocy i to tez tylko dwa razy, a ostatnio to nawet po 6 7 razy trzeba bylo chodzic.
my butkow zadnych nie ubieramy, na dwor mamy takie materialowe grubsze z h&m, a pozniej to pewnie z bartka, lub inne zobaczymy jeszcze chwile czasu mamy.
Sonia duzo duzo zdrowka dla Ksawerego, zobaczysz jeszcze troszke i wroci do siebie:)
my bylismy osstatnio z Maksem u lekarza, strasznie go wysypalo na nmmozkach, masakra normalnie, uczulenie na kaszke smakowa(oberwalo sie jeszcze mi ze taka chcialam dawac:()no i pani doktork znowu zarzadzial zmiane w ilosci posilkow takze u nas od trzech dni 4 posilki dziennie.
a co dajecie dzieciaczka na przekaske? i w jakich ilosciach
paskudka, milo widziec Cie spowrotem, fajnie, ze z Malgosia wszystko ok.
Olcia, ja na przekaski daje kawalek jablka lub gruszki lub chrupka kukurydzianego i wafla ryzowego lub kromke chlebka z maslem.
dziewczyny, a jesli chodzi o te buciki to Ci neurolodzy mowili, ze nie sa potrzebne w tym wieku? czy ze wrecz nie powinno sie ich nakladac? moga zaszkodzic? mowimy oczywiscie o bucikach tylko na spacer.
Olcia, ja na przekaski daje kawalek jablka lub gruszki lub chrupka kukurydzianego i wafla ryzowego lub kromke chlebka z maslem.
dziewczyny, a jesli chodzi o te buciki to Ci neurolodzy mowili, ze nie sa potrzebne w tym wieku? czy ze wrecz nie powinno sie ich nakladac? moga zaszkodzic? mowimy oczywiscie o bucikach tylko na spacer.
Ja się staram żeby nie podjadał, ale czasem flipsa dostanie. Obserwuję, że me dziecię jedzenie bardzo uspokaja. Ale jak jedzenie to tylko w krzesełku do karmienia przy stole. Potrafi siedziec 30 min i sobie "mamłać"... A nie chcę żeby to się stało standardem ;)
Dziewczyny macie już foteliki 9-18/25/36 kupione/wybrane..? U nas coraz ciężej z "nosidełkiem" i najwyższy czas na zakup.
Dziewczyny macie już foteliki 9-18/25/36 kupione/wybrane..? U nas coraz ciężej z "nosidełkiem" i najwyższy czas na zakup.
My wybieramy się w sobotę po fotelik. Jeszcze nie mamy typów, muszę nad tym pomyśleć. U nas kłopot o tyle, że po pierwsze - mamy bazę, więc wypadałoby coś do niej kupić, choć nie upieram się. Po drugie - mały strasznie nam się już niecierpliwi jeżdżac tyłem...I o ile w mieście to nie kłopot to na podróż 10 godzin jak ostatnio - to to już wyzwanie.
Z butami - to z tego co mi mówiono to dopóki sie da to nie powinno się zakładać butów żadnych. A kiedy dziecko już chodzi to oczywiście zakładać buty na spacer :D Ale w domu najlepiej boso, bez kapci, a jak jest ciepło to bez skarpet.
Co ze spotkaniem jutro? Widzimy się? O której? Kto będzie?
Z butami - to z tego co mi mówiono to dopóki sie da to nie powinno się zakładać butów żadnych. A kiedy dziecko już chodzi to oczywiście zakładać buty na spacer :D Ale w domu najlepiej boso, bez kapci, a jak jest ciepło to bez skarpet.
Co ze spotkaniem jutro? Widzimy się? O której? Kto będzie?
My jeszcze nie szukalismy bucikow i fotelika.
Za to dziecko od kilku dni sie popsulo..w nocy wstaje 10razy albo nie spi od 5.30.. ja i ona nieprzytomna ale w dzien dzis spala tylko 28 min a wczoraj 40min..kongo milongo i chyba wychodzi kolejny gorny zab..
mam nadzieje, ze dzis kolejna taka piekna nocka nie bedzie..jeszcze sama to jest fantastycznie..
Za to dziecko od kilku dni sie popsulo..w nocy wstaje 10razy albo nie spi od 5.30.. ja i ona nieprzytomna ale w dzien dzis spala tylko 28 min a wczoraj 40min..kongo milongo i chyba wychodzi kolejny gorny zab..
mam nadzieje, ze dzis kolejna taka piekna nocka nie bedzie..jeszcze sama to jest fantastycznie..
widzę,że się dyskusja rozwinęłą na temat bucików :)
witam paskudkę po przerwie :)
Ksaweremu życzę apetytu, ząbkującym bezbolesnego przebicia
u nas z zębami od grudnia cisza... jak wtedy się pojawiły 2 to do tej pory nic tylko dwa małe zębulki mające może 3mm
a dziś mój leniuch się rozkręcił w raczkowaniu,wcześniej posuwał się jak foka i czasem jak się zapomniał przeszedł na czworaka 2 kroki i siadał,a dziś większość na czworaka z poślizgiem -bo mam wrażenie że jeszcze je ciągnie troche,ale pewnie się niedługo rozkręci
aaa i dopiero kilka dni temu obniżyliśmy łóżeczko, bo wcześniej jakoś nie zatrybił że można w nim usiąść,chwycić się szczebelków - było bezpiecznie.a teraz jak jest niżej to jak go odkłądam do spania to on za szczebelki , nagły zastrzyk energii i potrafi jak małpka na całą rozpiętość rąk chwytać szczebelki z każdej strony... i tak przynajmniej pół godziny...
ale ogólnie to słodziaki takie małe szkraby...
witam paskudkę po przerwie :)
Ksaweremu życzę apetytu, ząbkującym bezbolesnego przebicia
u nas z zębami od grudnia cisza... jak wtedy się pojawiły 2 to do tej pory nic tylko dwa małe zębulki mające może 3mm
a dziś mój leniuch się rozkręcił w raczkowaniu,wcześniej posuwał się jak foka i czasem jak się zapomniał przeszedł na czworaka 2 kroki i siadał,a dziś większość na czworaka z poślizgiem -bo mam wrażenie że jeszcze je ciągnie troche,ale pewnie się niedługo rozkręci
aaa i dopiero kilka dni temu obniżyliśmy łóżeczko, bo wcześniej jakoś nie zatrybił że można w nim usiąść,chwycić się szczebelków - było bezpiecznie.a teraz jak jest niżej to jak go odkłądam do spania to on za szczebelki , nagły zastrzyk energii i potrafi jak małpka na całą rozpiętość rąk chwytać szczebelki z każdej strony... i tak przynajmniej pół godziny...
ale ogólnie to słodziaki takie małe szkraby...
margos ja chetna ale tylko chyba my dwie wiec nie iwem jak to rozegrac. wszyscy sie pochorowali.
my mamy bramki na schody, dostalismy od brata meza, kominka nie mamy.
buto narazie nie kupujemy, a co do fotelika to raczej tez tylem do jazdy ale musimy sprawdzic ktory nam wlezie do auta bo ten najbezpieczniejszy jest wielki i chyb do mazdy nie da sie. jest brutax twoway chyba tak si nazywa mozna matowac przodem i tylem wiec chyba ten bo utrzymamy jak najdluzej tylem a potem bedzie przodem.
my mamy bramki na schody, dostalismy od brata meza, kominka nie mamy.
buto narazie nie kupujemy, a co do fotelika to raczej tez tylem do jazdy ale musimy sprawdzic ktory nam wlezie do auta bo ten najbezpieczniejszy jest wielki i chyb do mazdy nie da sie. jest brutax twoway chyba tak si nazywa mozna matowac przodem i tylem wiec chyba ten bo utrzymamy jak najdluzej tylem a potem bedzie przodem.
hej,
u nas znowu ciezka nocka, nie wiem budzi sie na mleczko, zje odkladam i placze.Jak wezme na rece to cisza i przysypia znowu odkladam i znowu placz.Wczoraj o 1 w nocy frida nos odciagalam bo myslalam, ze moze ma zapchany, sol fizjologiczna wkraplalam wczesniej dziasla smarowalam i nic nie pomoglo.Kompletnie nie chciala spac sama.Co jakis czas mamy takie akcje.Bardzo uczuciowe chyba moje dziecie:)
Zaczela tez plakac jak ja zostawie w lozeczku a wyjde z pokoju na chwile takze Margos wiem juz jak to jest bo wczesniej moglam wyjsc chociaz naczynia do zmywarki wsadzic a teraz cos czuje, ze poki nie zasnie to nic nie zrobie.
W dzien jest grzeczna, wedruje jak perszing gdzie sie da, chodzi wzdluz kanapy, bawi sie ale musi byc moje towarzystwo. Ostatnio cos koniecznie chciala zdobyc co bylo na koncu kanapy i sama sie na nia wdrapala.Troche sie zdziwilam:)No i jak tylko muzyczka leci to tanczy na calego:)
My na spotkaniu nie bedziemy bo ja jeszcze troche zakatarzona.
u nas znowu ciezka nocka, nie wiem budzi sie na mleczko, zje odkladam i placze.Jak wezme na rece to cisza i przysypia znowu odkladam i znowu placz.Wczoraj o 1 w nocy frida nos odciagalam bo myslalam, ze moze ma zapchany, sol fizjologiczna wkraplalam wczesniej dziasla smarowalam i nic nie pomoglo.Kompletnie nie chciala spac sama.Co jakis czas mamy takie akcje.Bardzo uczuciowe chyba moje dziecie:)
Zaczela tez plakac jak ja zostawie w lozeczku a wyjde z pokoju na chwile takze Margos wiem juz jak to jest bo wczesniej moglam wyjsc chociaz naczynia do zmywarki wsadzic a teraz cos czuje, ze poki nie zasnie to nic nie zrobie.
W dzien jest grzeczna, wedruje jak perszing gdzie sie da, chodzi wzdluz kanapy, bawi sie ale musi byc moje towarzystwo. Ostatnio cos koniecznie chciala zdobyc co bylo na koncu kanapy i sama sie na nia wdrapala.Troche sie zdziwilam:)No i jak tylko muzyczka leci to tanczy na calego:)
My na spotkaniu nie bedziemy bo ja jeszcze troche zakatarzona.
hej, hej a ja wlasnie chcialam pisac ze mozemy isc na spotkanie, Nina dobrze sie czuje, kupska ok!
w razie co my i Margos ze Stachem bedziemy w baby ok 15!
niria my mamy bramki na schodach - zamowione razem ze schodami u stolarza, nie wiem nawet ile kosztowaly bo placilismy za calosc, kominka nie mamy i żałujemy!
w razie co my i Margos ze Stachem bedziemy w baby ok 15!
niria my mamy bramki na schodach - zamowione razem ze schodami u stolarza, nie wiem nawet ile kosztowaly bo placilismy za calosc, kominka nie mamy i żałujemy!
Ninuska chcesz kluska?
wlasnie wrocilismy z kontroli od pediatry. Mala w miesiac przybrala 385g wiec fajnie. Co do siadania w W nie mam sie przejmowac jak dopiero od niedawna zaczela siadac. Mozna poprawiac zeby siadala prawidlowo i cwiczenia u nas tez nie zaszkodza jesli miala 1 punkt mniej przy ur za napiecie i miala lekkie opoznienie jesli chodzi o sprawy ruchowe.
Mam probowac dawac jej jeszcze wiecej jedzonka a z tym moze byc problem::))no ale bedziemy sie starac.
Co do jedzenia sloiczkow a jedzenia wlasnej roboty to ponoc za niedlugo moze byc tak, ze nie bedzie chciala wogole sloiczkow. Podobno u dzieci jest tak, ze dzis moze uwielbiac banany a za miesiac nie bedzie chciala ani kesa a polubi cos co kiedys nie chciala:)No zobaczymy jak to bedzie.
Jesli chodzi o bramki to wczoraj byl u nas stolarz i wlasnie zapomnialam zapytac o te bramki. Bedzie za tydzien to mi wyceni, dam znac. W mama i ja widzialam takie bramki ale nie wiem jak cenowo to wyglada.
Mam probowac dawac jej jeszcze wiecej jedzonka a z tym moze byc problem::))no ale bedziemy sie starac.
Co do jedzenia sloiczkow a jedzenia wlasnej roboty to ponoc za niedlugo moze byc tak, ze nie bedzie chciala wogole sloiczkow. Podobno u dzieci jest tak, ze dzis moze uwielbiac banany a za miesiac nie bedzie chciala ani kesa a polubi cos co kiedys nie chciala:)No zobaczymy jak to bedzie.
Jesli chodzi o bramki to wczoraj byl u nas stolarz i wlasnie zapomnialam zapytac o te bramki. Bedzie za tydzien to mi wyceni, dam znac. W mama i ja widzialam takie bramki ale nie wiem jak cenowo to wyglada.
u nas ogolnie od kilku dni zawirowania z dziennym spaniem, ale juz sie do tego przyzwyczailam, ze raz na jakis czas staje wszystko na glowie. na szczescie pozniej stabilizuje sie. moze jakis skok rozwojowy, choc juz dawno przestalam obserwowac ten temat, bo u nas i tak nigdy to sie nie pokrywalo z podanymi tygodniami.
ja bylam przyzwyczajona, ze w nocy budzila sie o 24 i 4 na mleczko i wstawala o 7 to bylo super!!!
natomiast w tym tygodniu jakis koszmar i nie wiem do czego to przyczepic bo zabek sie przebil,chora nie jest, glodna tez nie..nie mam pomyslu..dzis spalismy 4 godziny i od 5 na nogach jestesmy..chodzilam i bujalam chyba z 2 godz, bralam do siebie do lozka no nic jej nie ulula..moze faktycznie ten skok rozwojowy i mam nadzieje, ze niedlugo wszystko wroci do normy bo ja ledwo zyje no i caly tydz bylam z nia sama wiec padam na twarz..
wczoraj zartowalam do meza, ze chyba zaczne pic bebiko, moze dostane tez takiego powera jak ona:)
Julka jest teraz zadowolona, bawi sie i nie narzeka, ze spala tak malo w nocy:)
zaraz zmykamy na cwiczenia, po drodze pewnie przysnie bo czeka nas wycieczka 2 autobusami no i w domku bedzie do wieczora biegala:)dobrze, ze juz dzis maz wraca!!!aaaaaaaa
czy ktores dziecko tez ma czasami takie problemy ze spaniem przez tydzien??
milego dzionka:)
natomiast w tym tygodniu jakis koszmar i nie wiem do czego to przyczepic bo zabek sie przebil,chora nie jest, glodna tez nie..nie mam pomyslu..dzis spalismy 4 godziny i od 5 na nogach jestesmy..chodzilam i bujalam chyba z 2 godz, bralam do siebie do lozka no nic jej nie ulula..moze faktycznie ten skok rozwojowy i mam nadzieje, ze niedlugo wszystko wroci do normy bo ja ledwo zyje no i caly tydz bylam z nia sama wiec padam na twarz..
wczoraj zartowalam do meza, ze chyba zaczne pic bebiko, moze dostane tez takiego powera jak ona:)
Julka jest teraz zadowolona, bawi sie i nie narzeka, ze spala tak malo w nocy:)
zaraz zmykamy na cwiczenia, po drodze pewnie przysnie bo czeka nas wycieczka 2 autobusami no i w domku bedzie do wieczora biegala:)dobrze, ze juz dzis maz wraca!!!aaaaaaaa
czy ktores dziecko tez ma czasami takie problemy ze spaniem przez tydzien??
milego dzionka:)
No współczuje Wam tych nocy, moje dziecko budzi sie najcześciej tylko raz na mleko- nawet wtedy gdy wychodzą jej zęby tych pobudek nie ma zbyt duzo, jeżeli to nie pomaga to położenie do naszego łóżka skutkuje od razu.
Za to moim ciągłym problemem jest to ze moje dziecko to typ niejadka, jak czytałam ile wasze dzieci jedzą to moja ma to na dwa a czasami na trzy dni, jak wychodza zeby to mozna powiedziec ze nic nie chce jesc.
Za to moim ciągłym problemem jest to ze moje dziecko to typ niejadka, jak czytałam ile wasze dzieci jedzą to moja ma to na dwa a czasami na trzy dni, jak wychodza zeby to mozna powiedziec ze nic nie chce jesc.
U mnie od dwóch miesięcy ze snem walczymy, a jest coraz gorzej a nie lepiej. Dwie pobudki na mleko i pewnie z 10 na samo przytulenie, wstaje ok 7 i to jedyne co dobre.
Dzisiaj byliśmy u alergologa bo mały ma okropnie przesuszoną skórę i wysypkę, oby jej rady coś poradziły bo już sama nie wiem co robić żeby mu ulżyć.
Dzisiaj byliśmy u alergologa bo mały ma okropnie przesuszoną skórę i wysypkę, oby jej rady coś poradziły bo już sama nie wiem co robić żeby mu ulżyć.
u nas ze snem kazdego dnia inaczej. Czasami budzi sie po 7-9 godzinach albo tak jak np wczoraj co godzine. wczoraj to wogóle masakra obudzil sie o 22 z krzykiem, mleko troche uspokoilo ale potem kazda proba odlaozenia do łóżeczka konczyla sie histeria. Przysnelismy razem na łózku do 4, myslalam ze spi twardo ale znowu krzyk, nad ranem zmienil mnie mąż a ja do pracy :/ Chyba mial drzemke za długa w dzien, pierwszy raz zasnal na 3 godziny w dzien(!), no ale dzisiaj juz 25 minut całodniowej drzemki:) Jak teraz pracuje to wole te krótsze drzemki ;)
A co do bucików to mamy jedne, takie dla "chodzacych niesamodzielnie" i Jaś ubiera je do żłobka, a tak to rajstopki albo skarpetki, a na spacer grube skarpety
A co do bucików to mamy jedne, takie dla "chodzacych niesamodzielnie" i Jaś ubiera je do żłobka, a tak to rajstopki albo skarpetki, a na spacer grube skarpety
a mi wlasnie niania powiedziala ze zlamala noge i nie moze u mnie pracowac. najgorsze ze mysle ze nie zlamala tej nogi tylko to wymowka bo juz krecila wczesniej jak o teraz przeanalizuje, wiec wracm do pracy za 2 tyg, odmowilam przedszkole bo chcialabym byc ok i zostalam bez opieki dla Juli. plus jeszcze 2 inne zle wiadomosci a wlasciwie 3 i mam dosc, chyba ide spac zeby ten dzien sie skonczyl. dobrze ze Jula zdrowieje, troche miala rozwolnineie ale prawie jej sie przebila prawa jedynka wiec stawiam na to
walerka- oby sen pomógł i jutro nastał lepszy dzień... czasami przespanie się z problemami pomaga,może problemy pomyślnie i szybko się rozwiążą
a u nas ze spaniem w dzien to 2 drzemki po ok 1-1.5 , pierwsza ok 11 a potem ok 15,a wnocy to spi od ok.20ej do ok6.30 ale z przerwami na krzyk bo nie ma smoka w buzi :(
a u nas ze spaniem w dzien to 2 drzemki po ok 1-1.5 , pierwsza ok 11 a potem ok 15,a wnocy to spi od ok.20ej do ok6.30 ale z przerwami na krzyk bo nie ma smoka w buzi :(
Walerka lepiej że niania teraz zrezygnowała puki jeszcze w pracy nie jesteś i Julka się do niej nie przyzwyczaiła. Widocznie to jednak nie była odpowiednia osoba. Znajdziesz lepszą :)
A u nas duża poprawa...zeszliśmy do 2-3 kup dziennie a to wielki sukces :) Ksawery z dnia na dzień ma lepszy apetyt więc mam nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normy.
A u nas duża poprawa...zeszliśmy do 2-3 kup dziennie a to wielki sukces :) Ksawery z dnia na dzień ma lepszy apetyt więc mam nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normy.
Walerka trzymam kciuki zebys znalazla lepsza nianie!!!
u nas tez czerwone poliki i szorstkie ale pediatra kazala wiecej nawilzac..
u nas juz 6 noc tragiczna czyli 4-5 godz snu i od 5 na nogach..dobrze, ze maz jest na week to sie Julka rano zajal..
nie wiem czy cos u niej nie jest z brzuszkiem bo baki takie smierdziuchy puszcza..w sumie je to co wczesniej i nic jej nie szkodzilo wiec nie wiem co teraz jest nie tak..
Zdrowka dla Ksawerego!!!
u nas tez czerwone poliki i szorstkie ale pediatra kazala wiecej nawilzac..
u nas juz 6 noc tragiczna czyli 4-5 godz snu i od 5 na nogach..dobrze, ze maz jest na week to sie Julka rano zajal..
nie wiem czy cos u niej nie jest z brzuszkiem bo baki takie smierdziuchy puszcza..w sumie je to co wczesniej i nic jej nie szkodzilo wiec nie wiem co teraz jest nie tak..
Zdrowka dla Ksawerego!!!
macie racje juz lepiej. znajd kogos innego tylko mnie wkurza nieodpowiedzialnosc ludzi.
Jula po 2 dniach picia nurofenu bez prblemu dzis odmowila a jak chcialam jej wcisnac to zwymiotowala cale sniadanie, mam nauczke zeby nie wciskac na pelny zoladek. te nasze dzici wiedza jak powiedziec nie a wogl to sie nauczyla pokazywac ze nie i teraz wszystko jest na nie tzn kreci glowa i odpycha, no iteraz zabawa to oddawanie wszystkiego nam
Jula po 2 dniach picia nurofenu bez prblemu dzis odmowila a jak chcialam jej wcisnac to zwymiotowala cale sniadanie, mam nauczke zeby nie wciskac na pelny zoladek. te nasze dzici wiedza jak powiedziec nie a wogl to sie nauczyla pokazywac ze nie i teraz wszystko jest na nie tzn kreci glowa i odpycha, no iteraz zabawa to oddawanie wszystkiego nam
ja tez sie nauczylam, ze jak macha raczkami i kreci glowa, ze nie chce to nie nalezy dawac jak nawet zjadla 3 lyzeczki np owocow z malego sloiczka..odpuszczam i daje w innej porze bo tez mi zwymiotowala jak kiedys pokazywala,ze NIE a ja jeszcze 2 lyzeczki przemycilam i dalam..
nie rozumiem tez takich nieodpowiedzialnych osob jak cos nie pasowalo tej niani to mogla odrazu wam cos powiedziec i tyle..
nie rozumiem tez takich nieodpowiedzialnych osob jak cos nie pasowalo tej niani to mogla odrazu wam cos powiedziec i tyle..
Bravo dla Ksawerego, silny chłopak, koniec chorowania czas zwiedzac ;) Mój Jaśko robi te kilka kroczkow, czy stoi, ale tylko jak sie zapomni że niczego sie nie trzyma ;)
Ivvka życzę przespanej nocy:)
Walerka to lipa z tą nianią, może jak uda Ci sie kogoś znaleźc na szybko, bedzie nawet lepszą nianią :) Życzę powodzenia
Ivvka życzę przespanej nocy:)
Walerka to lipa z tą nianią, może jak uda Ci sie kogoś znaleźc na szybko, bedzie nawet lepszą nianią :) Życzę powodzenia
Sonia gratulacje:))) I zdrowia dla Ksawerego:)
Walerka - chyba lepiej że teraz wyszło tak z nianią, bo później byłoby jeszcze gorzej. Teraz masz jeszcze czas na to, żeby znaleźć kogoś lepszego.
A u nas od tyg. maskara - walczymy z katarem i zębami, idą nam kły;)
Na katar niestety nic nie pomaga i strasznie się męczy ten mój dzieciak :( Powtórzyliśmy badanie kupy i nadal ma tam skrobię, więc chyba ma uczulenie na ziemniaka;(
Walerka - chyba lepiej że teraz wyszło tak z nianią, bo później byłoby jeszcze gorzej. Teraz masz jeszcze czas na to, żeby znaleźć kogoś lepszego.
A u nas od tyg. maskara - walczymy z katarem i zębami, idą nam kły;)
Na katar niestety nic nie pomaga i strasznie się męczy ten mój dzieciak :( Powtórzyliśmy badanie kupy i nadal ma tam skrobię, więc chyba ma uczulenie na ziemniaka;(
Kochana mamusia, aż brak mi słów..
http://www.youtube.com/watch?v=-fK5ym76TDU&feature=player_embedded#!
http://www.youtube.com/watch?v=-fK5ym76TDU&feature=player_embedded#!
No, na mnie też film zrobił wrażenie bardzo negatywne, ale widziałam dzisiaj gorszy.
Jak niania tłukła dziecko. Masakra.
http://www.youtube.com/watch?v=5QHVzpPO7oI&feature=player_embedded
To już film na mocne nerwy, według mnie. Więcej filmów z tych serii nie oglądam.
Jak niania tłukła dziecko. Masakra.
http://www.youtube.com/watch?v=5QHVzpPO7oI&feature=player_embedded
To już film na mocne nerwy, według mnie. Więcej filmów z tych serii nie oglądam.
Karina spokojnie Tea tylko wyslala tu link a Ty juz na nia najechalas ze co ona sobie wyobraza ;) wyluzuj . Kazdy ma prawo wypisywac i wpisywac co chce , dzieli sie tylko tym co znalazna na internecie.
Moje dziecko wlasnie sie obudzilo ;)
Amelka sama staje na nozkach i stoi z 10 sekund bez trzymania i sie cieszy niesamowicie ;D
a potem sie wstydzi jak my sie cieszymy i siada ;)
Moje dziecko wlasnie sie obudzilo ;)
Amelka sama staje na nozkach i stoi z 10 sekund bez trzymania i sie cieszy niesamowicie ;D
a potem sie wstydzi jak my sie cieszymy i siada ;)
czesc dziewczyny,
Chwile nie pisalam bo czasu mało,
U nas wszystko ok, Maks rosniej jak na drozdzach i z dnia na dzien coraz wiecej umnie:)
wkoncu przebila nam sie gorna prawa dwojka, takze mamy juz 7 zabkow:) teraz jeszcze tylko lewa dwojka(juz widac, ze lada chwila bedzie) i moze na chwile bedzie odpoczynek od zebow.
w nozy spi roznie zazwyczaj sie budzi kilka razy ale tylko na smoczka wiec tragedi njie ma, gorzej z ranna bobudka o 6 juz wyspany i gotowy do zabawy, a ja to normalnie padam. bo lubie sobie pospac a tu nic z tego:(
jestesmy po dwoch wysypkach:( jedna pokarmowa w sumie to nie wiadomo od czego caly czas dochodze:) od czego moze byc a druga od plynu do prania pokusilo mnie na smiane i caly biedaczek wysypany:( takze dzisiaj wielkie pranie wszytskiego w starym plynie:)
aha no i najwazniejsze moje dziecie wkoncu zaczelo mowic mama:) normalnie uslyszec te slowa bezcenne:)
zycze wszytskim milego dnia
Chwile nie pisalam bo czasu mało,
U nas wszystko ok, Maks rosniej jak na drozdzach i z dnia na dzien coraz wiecej umnie:)
wkoncu przebila nam sie gorna prawa dwojka, takze mamy juz 7 zabkow:) teraz jeszcze tylko lewa dwojka(juz widac, ze lada chwila bedzie) i moze na chwile bedzie odpoczynek od zebow.
w nozy spi roznie zazwyczaj sie budzi kilka razy ale tylko na smoczka wiec tragedi njie ma, gorzej z ranna bobudka o 6 juz wyspany i gotowy do zabawy, a ja to normalnie padam. bo lubie sobie pospac a tu nic z tego:(
jestesmy po dwoch wysypkach:( jedna pokarmowa w sumie to nie wiadomo od czego caly czas dochodze:) od czego moze byc a druga od plynu do prania pokusilo mnie na smiane i caly biedaczek wysypany:( takze dzisiaj wielkie pranie wszytskiego w starym plynie:)
aha no i najwazniejsze moje dziecie wkoncu zaczelo mowic mama:) normalnie uslyszec te slowa bezcenne:)
zycze wszytskim milego dnia
czesc dziewczyny
my juz w uk, niestety nie udalo sie spotkac. Jula cos caly czas miala wlasciwie nie wiem czy to bylo przeziebienie, rota czy zeby albo i moze wszystko razem, efekt byl taki ze siedzialysmy w domu od czwartku. dalej ma biegunke ktora zatrzymuje smekta wiec chyba nie rota bo ani nie wymiotowala (raz jak jej probowalam wmusic lekarstwo) ale jest bardzo marudna i gorzej spi. dzis wstala o 7 ale o 4,5 i 6 musiala isc dac smoka co u niej jest zadkie. teraz znowu spi, za to ladnie je wiec jestem glupia, pewnie zeby bo ida jej gorne jedynki. ja tez w koncu uslyszalam mama, glownie jak cos chce.
my juz w uk, niestety nie udalo sie spotkac. Jula cos caly czas miala wlasciwie nie wiem czy to bylo przeziebienie, rota czy zeby albo i moze wszystko razem, efekt byl taki ze siedzialysmy w domu od czwartku. dalej ma biegunke ktora zatrzymuje smekta wiec chyba nie rota bo ani nie wymiotowala (raz jak jej probowalam wmusic lekarstwo) ale jest bardzo marudna i gorzej spi. dzis wstala o 7 ale o 4,5 i 6 musiala isc dac smoka co u niej jest zadkie. teraz znowu spi, za to ladnie je wiec jestem glupia, pewnie zeby bo ida jej gorne jedynki. ja tez w koncu uslyszalam mama, glownie jak cos chce.
wlasnie a propo mam dla was kostki i makaronik, zostawilam mamie, prosze odbierzcie z Oliwy, mam nadzieje ze nie za daleko.
sonia i karina zaraz wam na priva przesle adres i numer do rodzicow. pieniedzy nie chce, kupicie mi kawe jak sie spotkamy nastepnym razem.
brawo jak mi sie podoba jak dzieci zaczynaja chodzic, jak kowboje na szerokich nogach
sonia i karina zaraz wam na priva przesle adres i numer do rodzicow. pieniedzy nie chce, kupicie mi kawe jak sie spotkamy nastepnym razem.
brawo jak mi sie podoba jak dzieci zaczynaja chodzic, jak kowboje na szerokich nogach
Nira brawo dla Twojego synka!!!dzieciaki nam sie mocno rozkrecaja!!!
Ciekawe co tam u mam pracujacych i ich pociech?
My dzis od 4 nie spimy, maz rano wstal bo musielismy jechac na zapisy na rehabilitacje na marzec, Julka obudzila sie o 4 na mleczko i juz nie bardzo mogla zasnac.
Moze tez dlatego, ze maz sie krecil po domu i pakowal.
Rano julka jak zwykle chodzila przy kanapie i przewrocila sie na glowe a nie zdazylam jej zlapac, byl placz ale co najgorsze prawie stracila przytomnosc i glowa jej leciala na boki. Serce mialam w gardle!!Probowalam ja szybko ocucic, po chwili wszystko wrocilo do normy ale ja prawie zawalu dostalam. Dzieci przewaznie leca na pupe a ona do tylu na glowe:(((
Teraz spi to moge pisac bo po dzisiejszej akcji to bede chyba za nia chodzila krok w krok.
Ciekawe co tam u mam pracujacych i ich pociech?
My dzis od 4 nie spimy, maz rano wstal bo musielismy jechac na zapisy na rehabilitacje na marzec, Julka obudzila sie o 4 na mleczko i juz nie bardzo mogla zasnac.
Moze tez dlatego, ze maz sie krecil po domu i pakowal.
Rano julka jak zwykle chodzila przy kanapie i przewrocila sie na glowe a nie zdazylam jej zlapac, byl placz ale co najgorsze prawie stracila przytomnosc i glowa jej leciala na boki. Serce mialam w gardle!!Probowalam ja szybko ocucic, po chwili wszystko wrocilo do normy ale ja prawie zawalu dostalam. Dzieci przewaznie leca na pupe a ona do tylu na glowe:(((
Teraz spi to moge pisac bo po dzisiejszej akcji to bede chyba za nia chodzila krok w krok.
ivvka, wspolczuje porannej akcji, z pewnoscia obserwuj ja teraz, czy sie nic dziwnego nie dzieje.
moj Olaf tez sobie jeszcze nie bardzo radzi z siadaniem na pupe ze stania. tzn nie zawsze mu to wychodzi. zazwyczaj jak juz chce usiasc to stoi i krzyczy, zebym mu pomogla :-) no i przyznaje, ze ten okres to masakra jest jakas. ja nic nie moge zrobic w ciagu dnia, musze go caly czas miec na oku, bo wszedzie sie wspina i za wszystko lapie. spi tez ostatnio niewiele w ciagu dnia, czesto tylko poranna drzemka i to tyle. ja juz wlasnie przygotowalam troche do obiadu, ktory bedzie o 18-19.00, bo pozniej moge nie miec jak tego zrobic. a do tego zlosnik z niego straszny i nerwus, jak czegos nie moge siegnac to krzyk. wymiekam czasami.
moj Olaf tez sobie jeszcze nie bardzo radzi z siadaniem na pupe ze stania. tzn nie zawsze mu to wychodzi. zazwyczaj jak juz chce usiasc to stoi i krzyczy, zebym mu pomogla :-) no i przyznaje, ze ten okres to masakra jest jakas. ja nic nie moge zrobic w ciagu dnia, musze go caly czas miec na oku, bo wszedzie sie wspina i za wszystko lapie. spi tez ostatnio niewiele w ciagu dnia, czesto tylko poranna drzemka i to tyle. ja juz wlasnie przygotowalam troche do obiadu, ktory bedzie o 18-19.00, bo pozniej moge nie miec jak tego zrobic. a do tego zlosnik z niego straszny i nerwus, jak czegos nie moge siegnac to krzyk. wymiekam czasami.
Wojtek czasem siedząc, traci równowagę i bum do tyłu, ze dwa razy dość mocno oberwał;/ no, ale jak do tej pory kończyło się na płaczu.
Zaczynam się obawiać że go coś chwyta, od wczoraj bigunka, stan podgorączkowy a co zje ( oprócz mleka) to zaraz zwymiotuje... jutro pewnie do lekarza jak nie przejdzie...
Ivvka współczuje stresu
Zaczynam się obawiać że go coś chwyta, od wczoraj bigunka, stan podgorączkowy a co zje ( oprócz mleka) to zaraz zwymiotuje... jutro pewnie do lekarza jak nie przejdzie...
Ivvka współczuje stresu
ivka slyszalam tez ze powinno sie wybudzac w nocy co 4 godziny (co pewnie u ciebie i tak sie zdarza) zeby sprawdzic czy wsio ok. mysle ze zwlaszcza u Julki bo ona raczej nie przesypia calych nocy, nastawic budzik i budzic ja. mam nadzieje ze wszystko ok.
zdrowia dla Wojtusia, my wlasnie to konczymy, jeden dzien goraczki,zaczerwienioone gardlo i potem bieugunka 4 dni. u nas pomagala smekta - pol torebki na dzien i probiotyki - jedna torebka na dzien.
zdrowia dla Wojtusia, my wlasnie to konczymy, jeden dzien goraczki,zaczerwienioone gardlo i potem bieugunka 4 dni. u nas pomagala smekta - pol torebki na dzien i probiotyki - jedna torebka na dzien.
Oj dziewczyny wspolczuje, masakra z tymi biegunkami i wymiotami. Podobno taki okres u mnie w pracy dwie osoby z takimi przebojami, a no i u mojej siostry wszytscy chorzy lacznie z siostrzencem ma 3 latka. no ale takie maluszki to juz wogule tragednia.
jak dziecko ma biegunke dobrze jest podawac probiotyki lacidobaby czy tym podobne.
u nas wkoncu troiszke lepiej w nocy, zamiast miliona pobudek tylko 4. ale juztro maz wraca z morza wiec powinno byc lepiej Maks chyba teskni za tata, bo zawsze jak wyplywa lub ma sluzbe to gorzej mi spi.
Ulka- czuje sie dobrze, mdlosci prawie calkiem minely wiec jest ok. do pracy caly czas chodze i nie wyobrazam sobie teraz isc na zwolnienie, zreszta ja w pracy "odpoczywam":) bardziej jestem zmeczona po calym dniu z Maksem niz po pracy:)
Duzo duzo zdrowka dla dzieciaczkow i trzymam kciuki zeby bez szpitala sie obeszlo
jak dziecko ma biegunke dobrze jest podawac probiotyki lacidobaby czy tym podobne.
u nas wkoncu troiszke lepiej w nocy, zamiast miliona pobudek tylko 4. ale juztro maz wraca z morza wiec powinno byc lepiej Maks chyba teskni za tata, bo zawsze jak wyplywa lub ma sluzbe to gorzej mi spi.
Ulka- czuje sie dobrze, mdlosci prawie calkiem minely wiec jest ok. do pracy caly czas chodze i nie wyobrazam sobie teraz isc na zwolnienie, zreszta ja w pracy "odpoczywam":) bardziej jestem zmeczona po calym dniu z Maksem niz po pracy:)
Duzo duzo zdrowka dla dzieciaczkow i trzymam kciuki zeby bez szpitala sie obeszlo
Margos trzymaj sie i zdrowka dla Stacha!!!
Tez bym chetnie wrocila do pracy chociaz na 4 godzinki zeby wlasnie nie bylo rutyny ale nie mam takiej mozliwosci:/
U nas kolejna nocka slaba..przewaznie wszystko sie rozgrywa od 4 rano..ja kolejny dzien o 4 nie spie ale chyba sie przyzwyczailam..dostalam kropelki zeby mala moze spokojniej spala,,zobaczymy czy cos zmienia..obawiam sie, ze ona sie przyzwyczaila ze ja biore do siebie wlasnie po 4 bo jak bylo milion pobudek od 20 to ja juz nad ranem wymiekalam i zabieralam do siebie...ona czasem zasnie a ja nie bo raz mi spadla z lozka wiec czuwam a nie spie.
Tez bym chetnie wrocila do pracy chociaz na 4 godzinki zeby wlasnie nie bylo rutyny ale nie mam takiej mozliwosci:/
U nas kolejna nocka slaba..przewaznie wszystko sie rozgrywa od 4 rano..ja kolejny dzien o 4 nie spie ale chyba sie przyzwyczailam..dostalam kropelki zeby mala moze spokojniej spala,,zobaczymy czy cos zmienia..obawiam sie, ze ona sie przyzwyczaila ze ja biore do siebie wlasnie po 4 bo jak bylo milion pobudek od 20 to ja juz nad ranem wymiekalam i zabieralam do siebie...ona czasem zasnie a ja nie bo raz mi spadla z lozka wiec czuwam a nie spie.
Mój mały jak mial 7 miesiecy spadl mi z lozka:( na szczescie najpierw spadla poduszka a on na nia, nic mu sie nie stalo nawet nie plakal bardziej chyba byl zdziwiony. ja oczywiscie panika, wogule straszne budze sie otwieram oczy a go nie ma:( masakra. to byl ostatni raz jak wzielam Maksa do lozka, teraz tak sie boje ze nawet na chwile go nie biore.
Enjoy ja od tamtej pory nie zmroze oka jak Julka spi czasami ze mna..ona spadla jak mial tez jakos 7miesiecy..pamietam, ze mala ciagle sie wybudzala i ja wzielam do siebie, maz sie szykowal do pracy a ja nawet nie wiem kiedy przysnelam!!bylam nieprzytomna ale jak spadla to maz mowil ze ja bylam bardziej przerazona od niej!
teraz to ona taka mobilna, ze jak sie budzi to odrazu raczkuje a najlepiej na krawedzi lozka wiec nie mam mowy zebym ja spala jak ona jest i mnie w lozku..chyba ze na podlodze na materacu:)
teraz to ona taka mobilna, ze jak sie budzi to odrazu raczkuje a najlepiej na krawedzi lozka wiec nie mam mowy zebym ja spala jak ona jest i mnie w lozku..chyba ze na podlodze na materacu:)
Hej, zdrowia dla maluszkow. my wlasnie dzis zaliczylismy upadek- spalismy isonie we dwojke, maly sie wybudzil, a mnie obudzil huk, jak spadl... na szczescie mamy niskie łozko. poplakal troszke, ale bawi sie normalnie, wiec chyba skonczy sie na strachu. moim strachu. juz nigdy go nie wezme do lozka, poki nie nauczy sie schodzic tyłem...
U nas lepiej. Jesteśmyw domu, mały dał sobie wmusić orsalit i póki co jest nieźle. Ale niestety wieczorem znów wymiotował. Na szczęście nie ma już problemów z piciem więc jest lepiej.
Za to ja rozłożyłam się na maxa. Takich wymiotów i biegunki w życi nie miałam. Do tego majaki i 40 stopni. Teraz trochę mi spadła gorączka więc nawet w łóżku kompa odpaliłam.
Tea - ja mam wizyty domowe w Medicoverze. Ale w końcu i tak daliśmy się namówić na wizytę na miejscu bo od razu mu zbadali poziom elektrolitów.
Za to ja rozłożyłam się na maxa. Takich wymiotów i biegunki w życi nie miałam. Do tego majaki i 40 stopni. Teraz trochę mi spadła gorączka więc nawet w łóżku kompa odpaliłam.
Tea - ja mam wizyty domowe w Medicoverze. Ale w końcu i tak daliśmy się namówić na wizytę na miejscu bo od razu mu zbadali poziom elektrolitów.
moja mała od kilku dni to mały wymuszacz, jak czegos nie chce jej dać lub nie pozwalam czegoś robic to tak mi sie rzuca, że nie moge jej utrzymać i do tego jest tak uparta, tak długo będzie mi piszczec, az odwróce jej uwage czymś innym
czy Wasze dzieciaczki tez tak mają?
Walerko, nasze córeczki mniej wiecej idą w tym samym tempie- czy Twoja mała próbuje może wstawać?
czy Wasze dzieciaczki tez tak mają?
Walerko, nasze córeczki mniej wiecej idą w tym samym tempie- czy Twoja mała próbuje może wstawać?
gratulacje dla stacha na 11 miesiecy, mam nadzieje juz lepiej sie czujecie.
Anxy - wczoraj sie pierwszy raz pociagnela przy stoliku, bawil sie z nia maz a ja cos robilam na kompie i zobaczylam ze stoi, wiec mowie mu zeby ja nie stawial na sile a on na to ze ona sama to zrobila, tyle ze potem poleciala na tylek i sie przestraszyla i wuecej nie zrobila, ale widze ze kombinuje.
ja mam niania saga ciag dalszy, spotkalam sie z 5 jeszcze mi zostaly 4 ale fajne dziewczyny wiec mam nadzieje z kims sie dogadam, tylko to strasznie meczace
Anxy - wczoraj sie pierwszy raz pociagnela przy stoliku, bawil sie z nia maz a ja cos robilam na kompie i zobaczylam ze stoi, wiec mowie mu zeby ja nie stawial na sile a on na to ze ona sama to zrobila, tyle ze potem poleciala na tylek i sie przestraszyla i wuecej nie zrobila, ale widze ze kombinuje.
ja mam niania saga ciag dalszy, spotkalam sie z 5 jeszcze mi zostaly 4 ale fajne dziewczyny wiec mam nadzieje z kims sie dogadam, tylko to strasznie meczace
no mam nadzieje, ze to taki wiek, ze mu tak nie zostanie! a wlasnie tez czasami jak widze, ze to tylko kaprysy, bo np wychodze do drugiego pokoju, a on w krzyk to poprostu nie zwracam uwagi i przechodzi mu. po kilku razach podobnej sytuacji juz nie krzyczy. ciezką sztuką jest - nie dac sie sterrozyzowac dziecku :-)
u nas jest o wszystko placz, takie medzenie ktorego nie cierpie, wiedzialam ze mnie pokaze i moje dzieco bedzie meda. zlozylam to na karb pobytu w Polsce gdzie przechodzila z rak i do rak i wszyscy sie bardzo cieszyli ze sie tak ladnie bawi pilotem i komorka, no i byla chora ale widze ze to ten wiek i musze sie przyzwyczaic. dziewczyny jak Stach i Wojtus, mam nadzieje czuja sie lepiej.
ja mam dalszy ciag sagi pod tytulek niania ale mniej wiecej mam ogarniete, wiec mam nadzieje we wtorek ktos zacznie, mam stresa jak cholera
ja mam dalszy ciag sagi pod tytulek niania ale mniej wiecej mam ogarniete, wiec mam nadzieje we wtorek ktos zacznie, mam stresa jak cholera
hej
u nas rzucanie sie do tyłu od kilku tygodni, ja tam nie reaguje ale babcia leci do niego na kazde steknięcie.
Nie wiem co mnie podkusiło aby babcia przyjechala do nas na tak długo, mały rozpieszczony na maxa, ja mówię jedno a tesciowa dalej swoje :/ I nawet nie ciesze sie na weekendy bo nie uda mi sie ani chwili pobyc z Jaśkiem sama, np ubieram małego wkładam mu jeden rękawek a babci sie już szarpie z drugim i tak ze wszystkim... ehhh Juz wiem dlaczego mój maż taki niesamodzielny w podejmowaniu decyzji, wszystko robiła za niego mama. Jeszcze 2 tygodnie.... sorki ale musiałam troszkę ponarzekac ;)
Najlepszego dla Stacha, dobrze że juz lepiej:)
U nas to już bliżej roczku :)
u nas rzucanie sie do tyłu od kilku tygodni, ja tam nie reaguje ale babcia leci do niego na kazde steknięcie.
Nie wiem co mnie podkusiło aby babcia przyjechala do nas na tak długo, mały rozpieszczony na maxa, ja mówię jedno a tesciowa dalej swoje :/ I nawet nie ciesze sie na weekendy bo nie uda mi sie ani chwili pobyc z Jaśkiem sama, np ubieram małego wkładam mu jeden rękawek a babci sie już szarpie z drugim i tak ze wszystkim... ehhh Juz wiem dlaczego mój maż taki niesamodzielny w podejmowaniu decyzji, wszystko robiła za niego mama. Jeszcze 2 tygodnie.... sorki ale musiałam troszkę ponarzekac ;)
Najlepszego dla Stacha, dobrze że juz lepiej:)
U nas to już bliżej roczku :)
no ja moich wyszkolilam ale to moi, tesciowej bym tak nie mogla. mysle ze jedynym wyjsciem jest wychodzenie z domu zeby sobie mamusia odpoczela. moi rodzice jak sa to sie w weekend nie dotykaja do dziecka chyba ze specjalnie poproszeni bo wiedza ze dla meza to jedyny moment jaki z nia spedza, wytlumaczylam zrozumieli a czesto robilmy tak ze po poludniu ja zostawiamy i sami gdzies idziemy, oni zadowoleni i my. moze po prostu powinnas powiedziec ze jestes bardzo wdzieczna ale zeby zrozumiala jak mama mame ze strasznie za nim tesknisz jak jestes w pracy i bardzo ci zalezy na tych momentach ktore mozesz spedzac tylko z nim.
margos współczuję i dużo zdrówka dla chłopaków a dla Ciebie dużo sił życzę
rozmawialam z teściową, tłumaczyłam, prosiłam i działa to tylko w danej chwili a potem to samo... no trudno
Z moją mamą nie było problemu, ale ona ma juz wprawę z starszymi wnukami i rozumie że kazdy ma inne zasady i stara sie do nich dostosowywac. U teściowej to pierwszy wnuk i w dodatku rzadko go widuje, więc pewnie dlatego. Muszę tylko pamiętac że żadnych długich wizyt, max 2 tygodnie a nie 1,5 miesiąca ;)
rozmawialam z teściową, tłumaczyłam, prosiłam i działa to tylko w danej chwili a potem to samo... no trudno
Z moją mamą nie było problemu, ale ona ma juz wprawę z starszymi wnukami i rozumie że kazdy ma inne zasady i stara sie do nich dostosowywac. U teściowej to pierwszy wnuk i w dodatku rzadko go widuje, więc pewnie dlatego. Muszę tylko pamiętac że żadnych długich wizyt, max 2 tygodnie a nie 1,5 miesiąca ;)
co myslicie o takich kaskach ochronnych??
http://allegro.pl/ok-baby-no-shock-kask-ochronny-do-nauki-chodzenia-i2110717779.html
http://allegro.pl/ok-baby-no-shock-kask-ochronny-do-nauki-chodzenia-i2110717779.html
no serio mowie bo moja nie leci na pupe czy nie podpiera sie rekoma tylko leci bezwladnie do tylu na glowe:(a nie usiedzi 3minut...
tak sobie myslalam, ze bym ubierala jej to jak chce cos zrobic bo to sekunda jak sie wywroci..ale z drugiej strony nie wiem czy by nie bylo placzu jak bym chciala jej kas zakladac..
zastanawiam sie...
tak sobie myslalam, ze bym ubierala jej to jak chce cos zrobic bo to sekunda jak sie wywroci..ale z drugiej strony nie wiem czy by nie bylo placzu jak bym chciala jej kas zakladac..
zastanawiam sie...
dlaczego nie ivka, dzieci z obnizonym napieciem miesniowym mozna bylo kiedys poznac po tym ze sie o wlasne nogi przewracaly(kiedys tego nie diagnozowano), mojej kolezanki cora tez tak leciala i po kilku wizytach na pogotowiu i wybita jedynka, zakupili kask i bylo ok, wyrosla z tego. nie da sie upilnowac a jak dziecko nie ma mechanizmow asekuracyjnych to moze to sie zle skonczyc. do kasku sie przyzwyczai, to taki jak na rower tylko miekszy i bardziej wygodny. tu w uk widze duzo dzieci w takich kaskach. moja jula caly czas od czasu do czasu siedzi i leci do tylu. wczoraj poleciala na stolik ale z siedzenia wiec tylko ma guza. twoja julka poprawi napiecie i wyrosnie a pewnie jej ciezko trzymac napiecie w tulowiu.
No u nas niestety nie skończyło się na dopajaniu a na kroplówkach i od czwartku jesteśmy na super urlopie na Polankach. W porównaniu do Zaspy to masakra, nawet ciepłej wody do mycia nie ma... sale brudne i ponure;/ dobrze że personel ok. Mały ma już za sobą 5 kroplówek, ale ogólnie widać że coraz lepiej z nim , kupy i wymioty przechodzą. W domu mąż chory a ja też łykam co się da bo ledwo się trzymam... Oby jutro do domu;/
Walerko- moja mała od wczoraj staje, także teraz zacznie sie kongo, bo głownym jej zajęciem jest podchodzenie do kanapy i wstawanie,
neurolog na ostaniej wizycie powiedziała zeby dobrze było aby jeszcze nie wstawała tylko sobie czworakowała jeszcze z miesiac, no ale cóż zrobic, juz jej nie zatrzymamy
U nas jak zaczeła czworakować terapetka w formie zabawy dała takie ćwiczenia własnie na wyrabianie odruchów asekuracyjnych, ale nie wiem czy one zadziałaja teraz jak zacznie wstawać, zobaczymy:)
neurolog na ostaniej wizycie powiedziała zeby dobrze było aby jeszcze nie wstawała tylko sobie czworakowała jeszcze z miesiac, no ale cóż zrobic, juz jej nie zatrzymamy
U nas jak zaczeła czworakować terapetka w formie zabawy dała takie ćwiczenia własnie na wyrabianie odruchów asekuracyjnych, ale nie wiem czy one zadziałaja teraz jak zacznie wstawać, zobaczymy:)
Tea a dlaczego nie pojechałaś na zaspę? Ja też słyszałam że na polankach gorzej. Trzymam kciuki żebyście szybko wyszli.
Ksawery rozszalał się na maxa z chodzeniem, śmiga tak że cały spocony i zasapany :) Ja mu na początku biiłam brawo jak chodził to teraz się nauczył i jak chodzi to bije sobie brawo przez co przestał się asekurować rączkami przy upadku. Więc myślę że taki kask to nie głupi pomysł...tylko trochę drogo jak na coś takiego.
Ksawery rozszalał się na maxa z chodzeniem, śmiga tak że cały spocony i zasapany :) Ja mu na początku biiłam brawo jak chodził to teraz się nauczył i jak chodzi to bije sobie brawo przez co przestał się asekurować rączkami przy upadku. Więc myślę że taki kask to nie głupi pomysł...tylko trochę drogo jak na coś takiego.
witam po dłuższej przerwie :)
no dziewczyny podziwiam ile musiałyście przejść... biegunki,wymioty,temperatura i jeszcze nawet szpital.życzę wszystkim dużo zdrówka i oby te wirusy szybko wyginęły i już nikt nie chorował...
u nas póki co od dłuższego czasu wszystko ok
a te upadki na głowę,plecki itp to chyba niestety kolej rzeczy u takich maluszków... dosłownie sekunda nieuwagi i bach leży...
któraś sie pytała jak tam mamy pracujące-więc ja jako jedna z nich moge powiedziec,że na szczęscie mam tyle pracy w pracy,że nie mam kiedy myslec o małym...ale póki co siedzi z babciami(na zmianę) wiec nie czuję obawy,że coś złego może mu się stac,ale zapewne jak za jakieś 2 miesiace pojdzie do złobka lub bedzie z nianią to nie będę taka spokojna :) no i jak wracamy z mężem z pracy to mały ewidentnie się cieszy :) jak go biorę na ręce to dosłownie podskakuje i gada po swojemu głownie aaaa w różnych intonacjach,jakby cały dzień relacjonował :) a rano jak wychodzimy do pracy też spokojnie ... póki co problemów z nim nie ma a babcie się cieszą ,że pogodny z niego chłopek :)
ja się tylko obawiam że jest odporny na naukę ;P nie chce robić papa, ani kosi kosi.. .jak chwytam jego rączkę i chce mu coś pokazać to od razu ja cofa... może mu minie :)
no i ostatnio wprawia się w wstawaniu i chodzeniu przy meblach lub w łóżeczku... to jest takie zabawne jak sie kiwa na tych swoich pulpeciowych nogach :) i robi jakby przysiady trzymając sie czegoś...
sie rozpisałam,ale po prostu w weekendy mam czas żeby go dokladnie poobserwować i pelno roznych mysli na koniec weekendu jest :)
dziewczyny -trzymajcie się dzielnie i niech dzieciaczki bezpiecznie poznają świat ;)
no dziewczyny podziwiam ile musiałyście przejść... biegunki,wymioty,temperatura i jeszcze nawet szpital.życzę wszystkim dużo zdrówka i oby te wirusy szybko wyginęły i już nikt nie chorował...
u nas póki co od dłuższego czasu wszystko ok
a te upadki na głowę,plecki itp to chyba niestety kolej rzeczy u takich maluszków... dosłownie sekunda nieuwagi i bach leży...
któraś sie pytała jak tam mamy pracujące-więc ja jako jedna z nich moge powiedziec,że na szczęscie mam tyle pracy w pracy,że nie mam kiedy myslec o małym...ale póki co siedzi z babciami(na zmianę) wiec nie czuję obawy,że coś złego może mu się stac,ale zapewne jak za jakieś 2 miesiace pojdzie do złobka lub bedzie z nianią to nie będę taka spokojna :) no i jak wracamy z mężem z pracy to mały ewidentnie się cieszy :) jak go biorę na ręce to dosłownie podskakuje i gada po swojemu głownie aaaa w różnych intonacjach,jakby cały dzień relacjonował :) a rano jak wychodzimy do pracy też spokojnie ... póki co problemów z nim nie ma a babcie się cieszą ,że pogodny z niego chłopek :)
ja się tylko obawiam że jest odporny na naukę ;P nie chce robić papa, ani kosi kosi.. .jak chwytam jego rączkę i chce mu coś pokazać to od razu ja cofa... może mu minie :)
no i ostatnio wprawia się w wstawaniu i chodzeniu przy meblach lub w łóżeczku... to jest takie zabawne jak sie kiwa na tych swoich pulpeciowych nogach :) i robi jakby przysiady trzymając sie czegoś...
sie rozpisałam,ale po prostu w weekendy mam czas żeby go dokladnie poobserwować i pelno roznych mysli na koniec weekendu jest :)
dziewczyny -trzymajcie się dzielnie i niech dzieciaczki bezpiecznie poznają świat ;)
Nira Julka zaczela wlasnie gadac glownie w swoim jezyku, czasami nadaje komentuje, ze mam niezly ubaw z niej:)no i jak cos wyraznie mowi to tylko tata, wczesniej czasami mowila mama teraz juz nie bardzo, papa kiedys tez mowila a teraz macha reka a nie powtarza, stara sie mowic dziadzia:)albo jak sie pytam jak robi auto to ona py py (pi pip ;))kiedys jak sie pytalam jak robi auto to mowila mama:)chyba chciala zebym jeszcze raz powtorzyla hahaha
U nas już dobrze, choróbsko poszło precz! Tea - współczuję szpitala, mam nadzieję, ze już dziś jesteście w domu.
Enjoy - u nas długo tak chodził - tylko w jedną stronę, teraz chodzi już w dwie, ale nadal przy meblach. Zaczął też chodzić do przodu z pomocą pchacza.
Mnie kask w ogóle nie przekonuje. Nikt z nas kasku nie mial i żyjemy. Ja miałam trudny czas, ze musiałam chodzić za Stachem krok w krok bo też leciał tylko na głowe, ale jakoś to przetrwaliśmy. Nie raz nie zdążyłam, nie raz nabił sobie giga guza....no ale moim zdaniem to jest właśnie część nauki chodzenia. Ale podkreślam - to tylko moje zdanie.
Jesli chodzi o chodzenie to Stachu jeszcze w ogóle nie ma w planach się puścić i cały czas chodzi przytrzymując się czegoś. I dobrze, przynajmniej się nie przewraca:D Lekarka nam powiedziała że to super że już 3 miesiące raczkuje i ze jak poraczkuje jeszcze miesiąc to tym lepiej, bo to niby usprawnia współpracę dwóch półkul mózgu:)
A waży moje dziecko nieco ponad 9 kg więc jest chudziaszkiem:)
Enjoy - u nas długo tak chodził - tylko w jedną stronę, teraz chodzi już w dwie, ale nadal przy meblach. Zaczął też chodzić do przodu z pomocą pchacza.
Mnie kask w ogóle nie przekonuje. Nikt z nas kasku nie mial i żyjemy. Ja miałam trudny czas, ze musiałam chodzić za Stachem krok w krok bo też leciał tylko na głowe, ale jakoś to przetrwaliśmy. Nie raz nie zdążyłam, nie raz nabił sobie giga guza....no ale moim zdaniem to jest właśnie część nauki chodzenia. Ale podkreślam - to tylko moje zdanie.
Jesli chodzi o chodzenie to Stachu jeszcze w ogóle nie ma w planach się puścić i cały czas chodzi przytrzymując się czegoś. I dobrze, przynajmniej się nie przewraca:D Lekarka nam powiedziała że to super że już 3 miesiące raczkuje i ze jak poraczkuje jeszcze miesiąc to tym lepiej, bo to niby usprawnia współpracę dwóch półkul mózgu:)
A waży moje dziecko nieco ponad 9 kg więc jest chudziaszkiem:)
Margos- mi rehabilitantka powiedziała, że jak mała zacznie chodzić to podobno dobrze dać jej coś do rączki, to podobno pomaga w utrzymaniu rónowagi. Mojej kuzynki syn chodził na poczatku trzymajac rekawiczki, bez nich nie czuł sie bezpiecznie:)
Moja mała ostanio ważyła 8,9kg, teraz też pewnie nieco ponad 9 kg, więc tez do olbrzymów nie moge jej zaliczyć
Moja mała ostanio ważyła 8,9kg, teraz też pewnie nieco ponad 9 kg, więc tez do olbrzymów nie moge jej zaliczyć
Julka wazy 8kg.
Chodzi przy meblach w jedna i druga strone ale wstaje zawsze z lewej nogi.
Co do kasku to sie przespalam z ta mysla i jednak stwierdzilam, ze nie kupie. Fakt wystraszylam sie ostatnio jak mi upadla i prawie stracila przytomnosc.Bylam obok i nie zdazylam jej zlapac;/ a tak tez chodze krok krok za nia.
Co do kasku to stwierdzilam ze nie poniewaz ona musi sie nauczyc odruchu asekuracji a w kasku to jak w chodziku.
Mam nadzieje, ze tylko na siniakach sie skonczy i ze szybko ten okres przejsciowy minie.
Na rehabilitacji pytalam o buciki do domu. Zalecaja zeby zakladac kiedy dziecko chodzi w rajstopach czy skarpetach po panelach, plytkach. Jesli chodzi w domu na bosaka tj bez rajstop, skarpet to nie zakladac bucikow.
Chodzi przy meblach w jedna i druga strone ale wstaje zawsze z lewej nogi.
Co do kasku to sie przespalam z ta mysla i jednak stwierdzilam, ze nie kupie. Fakt wystraszylam sie ostatnio jak mi upadla i prawie stracila przytomnosc.Bylam obok i nie zdazylam jej zlapac;/ a tak tez chodze krok krok za nia.
Co do kasku to stwierdzilam ze nie poniewaz ona musi sie nauczyc odruchu asekuracji a w kasku to jak w chodziku.
Mam nadzieje, ze tylko na siniakach sie skonczy i ze szybko ten okres przejsciowy minie.
Na rehabilitacji pytalam o buciki do domu. Zalecaja zeby zakladac kiedy dziecko chodzi w rajstopach czy skarpetach po panelach, plytkach. Jesli chodzi w domu na bosaka tj bez rajstop, skarpet to nie zakladac bucikow.
Jak widać co rehabilitant to inna opinia- mi z kolei zarówno neurolog jak terapeuci nie polecali ubierania kapci tylko skarpetki antypoślizgowe
a znalazłam rozmowe z zawitkowskim jak wybrać pierwsze buciki:
http://www.rodzice.pl/niemowle/rozwoj/Na-tropie-dobrych-bucikow.html
a znalazłam rozmowe z zawitkowskim jak wybrać pierwsze buciki:
http://www.rodzice.pl/niemowle/rozwoj/Na-tropie-dobrych-bucikow.html
Uffff w końcu dom. Wyszliśmy dopiero dzisiaj.
Byliśmy właśnie na polankach w szpitalu opieki nad matką i dzieckiem, ogólnie opieka medyczna ok ale brudno tam... salowe tylko "umyją" podłogę, wyschnie i od razu widać że dalej brudna, nie mówiąc o półkach, parapetach i tak dalej. Na zaspie wszystko czyścili codziennie.
Na polankach jest szpital zakaźny i tam lekarz kazał mi iść z rota z zaspy mogli by nie przyjąć więc posłuchałam swojego lekarza.
Dzisiaj cały ranek modliłam się o wyjście. Mały ma bardzo obniżony poziom białych krwinek i gdyby dziś choć trochę się nie podniósł to siedzieli byśmy tam nie wiadomo jak długo;/
No ale w końcu dom:D:D Co za radość:)
Byliśmy właśnie na polankach w szpitalu opieki nad matką i dzieckiem, ogólnie opieka medyczna ok ale brudno tam... salowe tylko "umyją" podłogę, wyschnie i od razu widać że dalej brudna, nie mówiąc o półkach, parapetach i tak dalej. Na zaspie wszystko czyścili codziennie.
Na polankach jest szpital zakaźny i tam lekarz kazał mi iść z rota z zaspy mogli by nie przyjąć więc posłuchałam swojego lekarza.
Dzisiaj cały ranek modliłam się o wyjście. Mały ma bardzo obniżony poziom białych krwinek i gdyby dziś choć trochę się nie podniósł to siedzieli byśmy tam nie wiadomo jak długo;/
No ale w końcu dom:D:D Co za radość:)
Zazdroszcze Wam dziewczyny jak czytam z jaką ochotą jedzą wasze dzieci, u mnie to jest ciągła walka, zawsze musi byc puszczona bajka barney i przyjaciele to wtedy jakos się zapatrzy i troche zje, uwielbia te bajkę.
A poza tym muszę się pilnować i wyłączać tv bo to mały maniak by mi wyrósł, szczególnie reklmy uwielbia.
A poza tym muszę się pilnować i wyłączać tv bo to mały maniak by mi wyrósł, szczególnie reklmy uwielbia.
My mamy jeszcze jeden problem, zasypianie w łóżeczku, moja mała jest tak przyzwyczajona ze w dzień śpi zazwyczaj na spacerze, mozna powiedzieć ze chodzimy codziennie i jak teraz zdazy nam sie zostac w domu to jest cyrk. nie ma mowy zeby sie połozyła w łózeczku, ostanio to sie poddałam i kładłam ją do wózka i tam zasypiała szybko. Macie może podobne problemy i jak sobie z nimi radzicie?
Jak z zasypianiem wieczornym?
Jak z zasypianiem wieczornym?
moj synek spi w lozeczku, ale jesli chodzi o usypianie to czesto musze sie z nim polozyc, zeby usnal i wtedy odkladam go. ale odmawia mi od jakiegos czasu drugiej drzemki, juz nawet na spacerze nie spi, a i tak popoludniu nie usnie. jedno z tego dobre, ze wieczorem odpada w moment. ale caly dzien z zaledwie godzinna drzemka ciezko jest pociagnac.
anxy, a tak wogole to wspolczuje spania tylko na spacerze, bo wtedy w domu nie ma chwili wytchnienia przez caly dzien. ja wlasnie wolalam, zeby na spacerze nie spal, zeby pozniej w domu pospal.
a u nas jak wstaje tak powiedzmy 7.30 to 10.30 juz odpada na drzemke. pobudka powiedzmy 12.00 i dociagnac do tej 19.00 do kapieli ciezko. probuje stopniowo opozniac mu ta poranna, ale widze, ze potrzebuje jej o tej porze juz.
a u nas jak wstaje tak powiedzmy 7.30 to 10.30 juz odpada na drzemke. pobudka powiedzmy 12.00 i dociagnac do tej 19.00 do kapieli ciezko. probuje stopniowo opozniac mu ta poranna, ale widze, ze potrzebuje jej o tej porze juz.
Kładę, wychodzę, wracam, kładę, wychodzę, wracam, kładę, wychodzę, wracam....itd, itp. Teraz jest już w miare ok, ale potrafiło to trwać i półtorej godziny. Mimo że zawsze zaspiał w łóżeczku - któregoś dnia zastrajkował i nauka zasypiania zaczęła się od nowa.
Jak jest skrajnie wyczerpany zazwyczaj wystarczy dać mu wody to odlatuje na butelce.
Ale generlanie...ciężka przeprawa przed Tobą.
Jak jest skrajnie wyczerpany zazwyczaj wystarczy dać mu wody to odlatuje na butelce.
Ale generlanie...ciężka przeprawa przed Tobą.
tea, dobrze ze jestescie juz w domu,
troche sie nie odzywalam, bylam u rodziny a pozniej moja mama u nas i nauczyla Nine chodzic przy pchaczu - wczesniej sie go bala i nawet nie chciala przy nim stac :)
spanie w wozku przerwalam jakos na poczatku jesieni, bo nie widzialo mi sie telepanie wozkiem w domu a wiadomo ze na dworze coraz bardziej mokro, wiec wozek w piwnicy a Nina w lozku, powiem ze balam sie ze bedzie to bardzo dlugo trwac ale szybko sie przestawila, cierpliwosc cierpliwosc i jeszcze raz cierpliwosc, ja nie wychdze, czekam az zasnie, jak ja kladziemy i jest mocno zmeczona to szybko zasypia a jak wstaje, kreci sie to dalemy jej chwile i odkladamy do skutku :) w ciagu dnia max 5-10 min, wierczorem pada odrazu :) czasem zdarza sie jej przysnac w wozku jak wracamy ze spaceru ale budzi ja dzwiek domofonu ;p
troche sie nie odzywalam, bylam u rodziny a pozniej moja mama u nas i nauczyla Nine chodzic przy pchaczu - wczesniej sie go bala i nawet nie chciala przy nim stac :)
spanie w wozku przerwalam jakos na poczatku jesieni, bo nie widzialo mi sie telepanie wozkiem w domu a wiadomo ze na dworze coraz bardziej mokro, wiec wozek w piwnicy a Nina w lozku, powiem ze balam sie ze bedzie to bardzo dlugo trwac ale szybko sie przestawila, cierpliwosc cierpliwosc i jeszcze raz cierpliwosc, ja nie wychdze, czekam az zasnie, jak ja kladziemy i jest mocno zmeczona to szybko zasypia a jak wstaje, kreci sie to dalemy jej chwile i odkladamy do skutku :) w ciagu dnia max 5-10 min, wierczorem pada odrazu :) czasem zdarza sie jej przysnac w wozku jak wracamy ze spaceru ale budzi ja dzwiek domofonu ;p
Ninuska chcesz kluska?
Oj to zazdroszczę że możecie siedzieć z nia jak zasypia. Ja bym nawet tak wolała, ale jak tylko któreś z nas jest w pokoju to on jest skory do zabawy - bez względu na stan zmęczenia. :)
KArina - dobrze, ze już jesteście z powrotem. Mam nadzieję, że wrócimy do tradycji spotkań conajmniej raz w tygodniu bo już się stęskniłam:)
KArina - dobrze, ze już jesteście z powrotem. Mam nadzieję, że wrócimy do tradycji spotkań conajmniej raz w tygodniu bo już się stęskniłam:)
hej,
u nas miedzy chyba 4 a 6m nie bylo tak zle i tez kilka dni kladlam wychodzilam wracalam uspokajalam kladlam wychodzilam i tak wkolko ale po 6m jak ja przelozylam z kolyski do lozeczka i jak robila sie coraz bardziej mobilna to zaczelo sie kongo i w dzien zasypia mi na rekach (zazwyczaj trwa to 5min-sa wyjatki ze pol godz ), wieczorem zasypiala przy butli ale teraz juz rzadko zasypia przy butli i tez musze wziac ja na rece ona sie przytula i zasypia czasami sie uda ze po mleku nie zasnie odloze ja i zasnie wiec roznie..
chcialabym ja nauczyc zeby sama zasypiala ale nie moge sie zmobilizowac..czesto jestem sama i juz nie mam sil walczyc godzine az zasnie..wiem, ze im dluzej bedzie sie to odkladalo to bedzie tylko trudniej
Julka jak sie budzi 6.30-7 to pozniej spi o 12 tak do 13.30-14
Ja tez jestem chetna na spotkanie!!!
u nas miedzy chyba 4 a 6m nie bylo tak zle i tez kilka dni kladlam wychodzilam wracalam uspokajalam kladlam wychodzilam i tak wkolko ale po 6m jak ja przelozylam z kolyski do lozeczka i jak robila sie coraz bardziej mobilna to zaczelo sie kongo i w dzien zasypia mi na rekach (zazwyczaj trwa to 5min-sa wyjatki ze pol godz ), wieczorem zasypiala przy butli ale teraz juz rzadko zasypia przy butli i tez musze wziac ja na rece ona sie przytula i zasypia czasami sie uda ze po mleku nie zasnie odloze ja i zasnie wiec roznie..
chcialabym ja nauczyc zeby sama zasypiala ale nie moge sie zmobilizowac..czesto jestem sama i juz nie mam sil walczyc godzine az zasnie..wiem, ze im dluzej bedzie sie to odkladalo to bedzie tylko trudniej
Julka jak sie budzi 6.30-7 to pozniej spi o 12 tak do 13.30-14
Ja tez jestem chetna na spotkanie!!!
wlasnie skonczylam usypiac mala siedzac przy lozeczku..troche to trwalo ale sie przy tym usmialam..ona przyzwyczajona, ze zasypiala na rekach to nawet nie umie sie ulozyc normalnie w lozeczku..ja do niej mowie, ze ma sie polozyc na podusie to ona przyjmuje pozycje raczkowania i tylko czubek glowy kladzie na podusie;d albo wstaje w lozeczku i kladzie glowe na szczebelki:D zakrywa sie i przykrywa koldra w tzw a kuku ;d
beka..chcialam zaobserwowac jak by wygladalo usypiane przy lozeczku ale osobiscie bym wolala odlozyc i wyjsc z pokoju..
beka..chcialam zaobserwowac jak by wygladalo usypiane przy lozeczku ale osobiscie bym wolala odlozyc i wyjsc z pokoju..
U nas największym problemem przy wieczornym zasypianiu w szpitalu było właśnie to że mały zawsze zasypia sam w pokoju, bez żadnej pomocy z mojej strony. No a w szpitalu byłam z nim na sali więc się kręcił i kręcił i trwało to strasznie długo wtedy.
Czasem mam wrażenie że jest strasznie samodzielny albo lubi samotność.. inne dzieciaki ciągle się tulą trzymają za ręce przy zasypianiu, a mój tej bliskości nie potrzebuje a wręcz chyba nie lubi, zawsze się wyrywa.
Czasem mam wrażenie że jest strasznie samodzielny albo lubi samotność.. inne dzieciaki ciągle się tulą trzymają za ręce przy zasypianiu, a mój tej bliskości nie potrzebuje a wręcz chyba nie lubi, zawsze się wyrywa.
Tea u mojej Julki tez nie bylo bliskosci, jak tylko ja bralam na rece czy chcialam zeby na kolanach posiedziala to ona odrazu sie wyrywala i najlepiej sie czula np na macie edukacyjnej jak byla mniejsza, pozniej zajeta byla turlaniem raczkowaniem i zero czulosci...dziwne to bylo dla mnie ale od miesiaca jak mnie widzi to wyciaga rece ze chce do mnie i nawet czesto sie sama do mnie przytula, lapie za szyje i obejmuje..nie wiem co nagle sie odmienilo ale ja jestem z tego powodu mega szczesliwa!!!
Moze niektore dzieci tak maja, ze pewne rzeczy przychodza pozniej..takze Tea nie przejmuj sie napewno niedlugo nadejdzie taki czas ze tylko bedzie chcial sie tulic do mamy!!!
Moze niektore dzieci tak maja, ze pewne rzeczy przychodza pozniej..takze Tea nie przejmuj sie napewno niedlugo nadejdzie taki czas ze tylko bedzie chcial sie tulic do mamy!!!
Ja marzę o tym zeby spała w domu a na spcerku sobie grzecznie siedziała w wózku, no ale to chyba nie moje dziecko. Jak wychodzimy na spacer po drzemce to nie chce siedzieć w wózku, ona jest strasznie żywa i ruchliwa. Każda wizyta u lekarza, nieważne czy to jest pediatra, endokrynolog czy okulista, zawsze na koncu pada stwierdzenie ze mała jest zywa, ostatnio pani psycholog powiedziała ze wykazuje cechy dziecka nadpobudliwego ruchowo. Ja sama widze różnice na rehabilitacji miedzy moja małą a innymi dziećmi, ale co mam zrobić. Najdłuższe usypianie w łóżeczku trwało od 20 d0 23.30 i tak bawiła sie ze mna przez tydzień, teraz zabieram ją do swojego łóżka i zasypia ok 20 minut. Ale w dzien kompletnie nic nie skutkuje, ani łóżeczko, ani moje łóżko, - tak długo sie bawi az np zasnie na macie, natomiast przez to ze spi najczesciej na spcerze w wózku zasypia szybko, potem ja odkładam do łóżeczka. Bardzo chciałabym ja od tego odzywczaic, nawet kiedys obiecałam sobie ze nigdy tego nie bede robić, ciekawe jeszcze ile obietnic złamie. No nic- od jutra rozpoczynam nowa walke:)
widzę,że niektóre z Was mają niezłe przeboje z tym zasypianiem :)
u nas jak obniżyliśmy łóżeczko to mały nawet jak był mega zmęczony i odkładałam go do łózeczka to sie wyrywał do chwytania szczebelków i sobie chodził przy szczebelkach, w sumie raczej bujał :)
a teraz staram się go przetrzymać jak najdłużej i jak jest już umęczony,dostaje jeść i czasem jak kończy to zasypia a czasem jak go odłożę to sobie mruczy i zasypia- ze smokiem jeszcze niestety, i też się zakrywa kołderką-jakby musiał mieć coś przy twarzy... ogólnie jest super.
a na spacer chodzą z małym babcie w tygodniu i starają się iść tak aby nie spał :)w wózku już dawno nie spał...
a z tuleniem to u nas też jakoś słabo.teraz ogólnie nie usiedzi za długo na kolanach-się wyrywa, kręci...chyba że jest przed nocnym spaniem to po butli się przytula i zasypia
a któraś się pytała o nakolanniki - kupiłam na allegro i czekam na przesyłkę. niestety teraz mały śmiga jak szalony na kolanach a że kafle wszędzie to może trochę te nakolanniki ochronią, zamówiłam też rajstopki z abs na kolankach-ciekawa jestem jak się sprawdzą
u nas jak obniżyliśmy łóżeczko to mały nawet jak był mega zmęczony i odkładałam go do łózeczka to sie wyrywał do chwytania szczebelków i sobie chodził przy szczebelkach, w sumie raczej bujał :)
a teraz staram się go przetrzymać jak najdłużej i jak jest już umęczony,dostaje jeść i czasem jak kończy to zasypia a czasem jak go odłożę to sobie mruczy i zasypia- ze smokiem jeszcze niestety, i też się zakrywa kołderką-jakby musiał mieć coś przy twarzy... ogólnie jest super.
a na spacer chodzą z małym babcie w tygodniu i starają się iść tak aby nie spał :)w wózku już dawno nie spał...
a z tuleniem to u nas też jakoś słabo.teraz ogólnie nie usiedzi za długo na kolanach-się wyrywa, kręci...chyba że jest przed nocnym spaniem to po butli się przytula i zasypia
a któraś się pytała o nakolanniki - kupiłam na allegro i czekam na przesyłkę. niestety teraz mały śmiga jak szalony na kolanach a że kafle wszędzie to może trochę te nakolanniki ochronią, zamówiłam też rajstopki z abs na kolankach-ciekawa jestem jak się sprawdzą
Nina przeziebiona ;/ w dzien miala lekki katar, myslalam ze to zeby ale teraz sie biedna budzi z placzem i ciezko jej oddychac... leki zapodane i mam nadzieje ze bedzie spala ;/
moja to przytula sie do wszystkiego co miekkie :) ale na rekach zeby byc to nie bardzo, przytuli sie i leci...
rajstopki u nas tez wogole sie nie sprawdzily, mam jedna pare i abs tez laduje na lydce, nakolanniki wydaje mi sie ze moga krepowac ruchy, takze raczkuje w tym co ma :) przez pierwsze tygodnie miala posiniaczone kolana ale juz sie zahartowaly ;p
moja to przytula sie do wszystkiego co miekkie :) ale na rekach zeby byc to nie bardzo, przytuli sie i leci...
rajstopki u nas tez wogole sie nie sprawdzily, mam jedna pare i abs tez laduje na lydce, nakolanniki wydaje mi sie ze moga krepowac ruchy, takze raczkuje w tym co ma :) przez pierwsze tygodnie miala posiniaczone kolana ale juz sie zahartowaly ;p
Ninuska chcesz kluska?
Ja od współwięźniarki z Polanek słyszałam, że każde dziecko lubi się przytulać a jak nie znaczy że ma jakieś zaburzenia, nie pamiętam nazwy ale chyba sensoryczne czy jakoś tak. Wie to podobno od lekarza jakiegoś.
Nie wiem mój Wojtek od czasu do czasu się przytuli i posiedzi na kolanach no ale z drugiej strony co tu się dziwić. Maluchy dopiero odkrywają świat i wolą wolność i swobodę niż ciasne ramiona matki.
Nie wiem mój Wojtek od czasu do czasu się przytuli i posiedzi na kolanach no ale z drugiej strony co tu się dziwić. Maluchy dopiero odkrywają świat i wolą wolność i swobodę niż ciasne ramiona matki.
U nas też te absy zawsze na łydkach także to chyba standard w tych rajstopach:(
Zdrówka dla Ninki!
Tak wieje, że na razie nie ma szans na spacer:(
A mój się przytula baaardzo, ale tylko jak coś mu jest albo jest zmęczony. A tak to się wyrywa jak szalony. Tak więc jak widać chyba większość dzieci ma zaburzenia sensoryczne :D:D:D:D
Zdrówka dla Ninki!
Tak wieje, że na razie nie ma szans na spacer:(
A mój się przytula baaardzo, ale tylko jak coś mu jest albo jest zmęczony. A tak to się wyrywa jak szalony. Tak więc jak widać chyba większość dzieci ma zaburzenia sensoryczne :D:D:D:D
Moja mała raczej lubi sie przytulać, czasami podczas zabawy podejdzie no nóg i sie przytuli a potem idzie dalej sie bawić. Na pewno wymusza branie na ręce, ale nie po to żeby sie przytulać tylko teraz fascynuje ją wszystko co na scianach- obrazy, zegary, półki, kalendarze- cały czas pokazuje paluszkiem, a ja wtedy nazywam dany przedmiot i ta zabawa może trwać bardzo długo tylko mnie recę bolą od jej noszenia. Z resztą paluszek teraz jest ciągle w obrotach, na spcerze tez, czesto nie wiem nawet co ona pkazuje na tym spacerze:)
u nas przytulanie to kwestia ostatniego miesiaca, mysle ze to przychodzi z czasem, z duzo sie dzieje zeby marnowac czas na przytulanie. a propo zasypiania to moje dziecko nie zasnie ani na rekach ani w wozku. musi byc bardzo zmeczona. w samolocie walczyla do 23, zasnela na ostanie 20min lotu, zasypiala na 30s i budzila sie bo tyle sie dzialo.wiec to tez ma swoje minusy.
u nas tez katar. sol morska i frida w pogotowiu. poza tym pelne szalenstwo. po tygodniu marudzenia i proznej nadziei mamy, ze to dwojki... u nas tez teraz moment na mame- szal, wdrapywanie sie, nasilony bunt jak wychodze z pokoju i ogromna radosc jak wracam. rano potrzeba przytulania:)ale to mile...
o faktycznie cisza... weekend :)
U nas problem z gorączką. Wczoraj pojawiła sie popoludniu, jak zmierzyłam było 38.7, dałam nurofen i szybko spadła, dzisiaj popołudniu znowu to samo. Humor dobry, w miare dobrze je, kupy normalne, wiec nie wiem co to. Strasznie trze te swoje dziąsla i podejrzewam że to przez zęby, przy poprzednich nie gorączkował. Troche dziwi mnie to ze o tej samej porze pojawia sie raz dziennie, miałyście moze tak?
U nas problem z gorączką. Wczoraj pojawiła sie popoludniu, jak zmierzyłam było 38.7, dałam nurofen i szybko spadła, dzisiaj popołudniu znowu to samo. Humor dobry, w miare dobrze je, kupy normalne, wiec nie wiem co to. Strasznie trze te swoje dziąsla i podejrzewam że to przez zęby, przy poprzednich nie gorączkował. Troche dziwi mnie to ze o tej samej porze pojawia sie raz dziennie, miałyście moze tak?
Lucy - niestety nie wiem co to może być, bo tak nie mieliśmy nigdy.
U nas masakra ze spaniem. Wyżalę się, że mam dość. Przestawił się na wstawanie 5.30-5.45. Myślałam że to chwilowe, ale niestety trwa już długo. Do tego budzi sie koło 1 na jedzenie mimo, że już kilka miesięcy się nie budził. Też myślałam że to jakiś skok rozwojowy, ale to już prawie miesiąc trwa...No i w dzień śpi max 2 godziny. Wiem, ze u wielu z was jest gorzej ze spaniem, ale mój syn mnie chyba rozpieścił. Pół roku spał od 8 do 7-8, a teraz z tygodnia na tydzień gorzej.
I mimo że mamy moją mamę, która wpadła nam pomóc to i tak nie bardzo szalejemy. Wczoraj zmywaliśmy się od znajomych o 23, bo już się stresowaliśmy, że będziemy jak zombie dzisiaj. No i mieliśmy rację. O 1 godzina przerwy i pobudka o 5:30.
I jeszcze ta pogoda...humoru nie poprawia delikatnie mówiąc.
U nas masakra ze spaniem. Wyżalę się, że mam dość. Przestawił się na wstawanie 5.30-5.45. Myślałam że to chwilowe, ale niestety trwa już długo. Do tego budzi sie koło 1 na jedzenie mimo, że już kilka miesięcy się nie budził. Też myślałam że to jakiś skok rozwojowy, ale to już prawie miesiąc trwa...No i w dzień śpi max 2 godziny. Wiem, ze u wielu z was jest gorzej ze spaniem, ale mój syn mnie chyba rozpieścił. Pół roku spał od 8 do 7-8, a teraz z tygodnia na tydzień gorzej.
I mimo że mamy moją mamę, która wpadła nam pomóc to i tak nie bardzo szalejemy. Wczoraj zmywaliśmy się od znajomych o 23, bo już się stresowaliśmy, że będziemy jak zombie dzisiaj. No i mieliśmy rację. O 1 godzina przerwy i pobudka o 5:30.
I jeszcze ta pogoda...humoru nie poprawia delikatnie mówiąc.
Lucy nie mielismy goraczki przy zabkowaniu wiec nie wiem co to moze byc...
Margos wspolczuje bo bylas przyzwyczajona do spania cala noc..u mnie tak jest od 11 miesiecy wiec co ja moge pisac..
Ja juz o 19 wymiekam wiec o nocnych wypadach narazie nie mysle bo pobudki nocne sa codziennie i ranne wstawanie tez..chodze codziennie jak zombie..a sa noce u nas jeszcze gorsze to ledwo funkcjonuje za dnia..i jeszcze po hardkorowych nockach Julcia w dzien mi wtedy tylko spi pol godziny..
Margos jesli Twoj Stachu tak ladnie spal to ja mysle, ze do tego wroci i teraz sie tak budzi albo przez zeby albo skok rozwojowy!!!
Margos wspolczuje bo bylas przyzwyczajona do spania cala noc..u mnie tak jest od 11 miesiecy wiec co ja moge pisac..
Ja juz o 19 wymiekam wiec o nocnych wypadach narazie nie mysle bo pobudki nocne sa codziennie i ranne wstawanie tez..chodze codziennie jak zombie..a sa noce u nas jeszcze gorsze to ledwo funkcjonuje za dnia..i jeszcze po hardkorowych nockach Julcia w dzien mi wtedy tylko spi pol godziny..
Margos jesli Twoj Stachu tak ladnie spal to ja mysle, ze do tego wroci i teraz sie tak budzi albo przez zeby albo skok rozwojowy!!!
Lucy u nas z kazdym zebem goroczka. przy pierwszych 2 - jeden dzien przy nastepnych -dluzej i infekcja. tu twierdza ze to zeby w pl ze to za wysoka goraczka na zeby i ze infekcja.
u nas ze spaniem ok ale dala czadu dzis w nocy, budzila sie z 5 razy a ze kolezanka spala u nas to my bylismy z nia w pokoju wiec efekt byl taki ze wyladowala u nas w lozku pierwszy raz w swoim zyciu z nami spala, teraz maz i Jula ciagle spia a ja odprowadzilam kolezanke na autobus i czekam az sie jula obudzi, a guaniara odsypia wiec pewnie sobie poczekam, nie chcialam isc spac zeby sie nie rozespac.
ale ogolnie to 8-8 i 2x1godz dziennie.
jutro ide do pracy , mam stresa jak cholera, niania fajna ale co sobie to moje dziecko pomysli jak mu znikne na cale dni a ciaglr z nia bylam i ostatnia rzecz ktora teraz potrzebuje to zarwane noce
u nas ze spaniem ok ale dala czadu dzis w nocy, budzila sie z 5 razy a ze kolezanka spala u nas to my bylismy z nia w pokoju wiec efekt byl taki ze wyladowala u nas w lozku pierwszy raz w swoim zyciu z nami spala, teraz maz i Jula ciagle spia a ja odprowadzilam kolezanke na autobus i czekam az sie jula obudzi, a guaniara odsypia wiec pewnie sobie poczekam, nie chcialam isc spac zeby sie nie rozespac.
ale ogolnie to 8-8 i 2x1godz dziennie.
jutro ide do pracy , mam stresa jak cholera, niania fajna ale co sobie to moje dziecko pomysli jak mu znikne na cale dni a ciaglr z nia bylam i ostatnia rzecz ktora teraz potrzebuje to zarwane noce
Hej, u nas jednak gorzej, meczy ja jeszcze gardlo i zla chodzi, placze nawet o to ze nie moze ksiazeczki otworzyc.... Goraczki nie ma, ale ida jej jeszcze 3 zeby naraz. Od wczoraj przez to gardlo zasypia bez smoka - moze uda sie go pozegnac ;-)
Margos wspolczuje nocek - u nas jak zwykle przespane do 6:00 - mozna zegarki ustawiac :-P
Margos wspolczuje nocek - u nas jak zwykle przespane do 6:00 - mozna zegarki ustawiac :-P
Ninuska chcesz kluska?
margos, ja dobrze wiem o czym mowisz. moj Olaf juz latem zaczal przesypiac do 4.00 -5.00, az tu nagle cos mu sie przestawilo i zaczal budzic sie okolo 1.00. juz myslalam, ze bedzie coraz lepiej, a tu d u p a. i u nas niestety tak zostalo do teraz :-( czego oczywiscie Tobie nie zycze.
karinkaka, u nas denerwowanie sie, bo kartka ksiazeczki nie chce sie obrocic jest na porzadku dziennym, takiego mam raptusa.
karinkaka, u nas denerwowanie sie, bo kartka ksiazeczki nie chce sie obrocic jest na porzadku dziennym, takiego mam raptusa.
hej, u nas ciagle przeziebienie. jesli chodzi o spanie, o 6 mleczko i spimy do 8/9. czasem mlody budzi sie w nocy. zawsze uspokajamy sie, dajemy wode. nigdy mleka. u nas podobno od zabkowania pojawila sie goraczka, przy dwojkach. dziasla wtedy podpuchniete, zadnych innych objawow. goraczka minela. a zebow brak.
a tak wogole to moj mlodzieniec wreszcie opanowal sztuke siadania ze stania. musze Wam powiedziec, ze odrazu czuje ulge, bo do tej pory stal i krzyczal, zeby go posadzic jak juz mu sie znudzilo stanie. ale oczywiscie robi to po swojemu, czyli nie tak jak wiekszosc dzieci na pupe, a na kolanka sie zsuwa.
sonia- udanego relaksowania w spa :)
walerka- powodzenia w pracy :) ja juz 2 miesiac w pracy i nawet nie wiem kiedy to minęło :)
dla dzieciaczków zdrówka - bo widzę jak jedno zdrowieje to inne choruja :( taki czas
u nas całą parą wstawanie przy czym się da i bujanie się na nogach, uginanie kolanek a siadanie i na pupe i na kolanka ... i od początku jakoś ostrożnie siadał, asekuracyjnie :)
i odkryliśmy że jak włączymy jedną zabawkę - niby żaby rechoczą melodyjkę to mały się kiwa na boki jakby tańczył, skończy się piosenka i chce włączyć ale nie umie więc włączamy i znów sie buja... śmiesznie to wygląda - jakby sobie tańczył
a nakolanniki wg mnie to trochę ciasne są na te pulpeciowe udka ,a rajstopki też u nas zjeżdzają na łydki :) tu zamawiałam i rajstopki i nakolanniki
a ze spaniem u nas ok,idzie spać ok.20 i do ok.6.30 śpi.oczywiście czasem są wyjątki od tej reguły :)no i w nocy czasem się budzi na smoka...
walerka- powodzenia w pracy :) ja juz 2 miesiac w pracy i nawet nie wiem kiedy to minęło :)
dla dzieciaczków zdrówka - bo widzę jak jedno zdrowieje to inne choruja :( taki czas
u nas całą parą wstawanie przy czym się da i bujanie się na nogach, uginanie kolanek a siadanie i na pupe i na kolanka ... i od początku jakoś ostrożnie siadał, asekuracyjnie :)
i odkryliśmy że jak włączymy jedną zabawkę - niby żaby rechoczą melodyjkę to mały się kiwa na boki jakby tańczył, skończy się piosenka i chce włączyć ale nie umie więc włączamy i znów sie buja... śmiesznie to wygląda - jakby sobie tańczył
a nakolanniki wg mnie to trochę ciasne są na te pulpeciowe udka ,a rajstopki też u nas zjeżdzają na łydki :) tu zamawiałam i rajstopki i nakolanniki
a ze spaniem u nas ok,idzie spać ok.20 i do ok.6.30 śpi.oczywiście czasem są wyjątki od tej reguły :)no i w nocy czasem się budzi na smoka...
a nakolanniki tu
http://allegro.pl/yo-nakolanniki-do-raczkowania-z-abs-wzor-8-i2167752238.html
nie wkleiłam linka poprzednio...
http://allegro.pl/yo-nakolanniki-do-raczkowania-z-abs-wzor-8-i2167752238.html
nie wkleiłam linka poprzednio...
halo halo! co tu taka cisza?
pochwale sie naszymi wyczynami na placu zabaw:
http://youtu.be/tTG39_N3Pgw
:)
pochwale sie naszymi wyczynami na placu zabaw:
http://youtu.be/tTG39_N3Pgw
:)
Ninuska chcesz kluska?
karina - super filmik :) Nina wyglada jak mały dorosły :)
dziewczyny-a ubieracie dzieciaczkom pidżamki ? ostatnio dostałam dla małego pidżamkę ale się przyzwyczaiłam i jego chyba też do pajacyków.ale może czas wydorośleć :)
a na dworze dziś wiosna :) szkoda tylko,że przez okno z pracy podziwiałam :(
dla chorujących zdrówka życzę :)
dziewczyny-a ubieracie dzieciaczkom pidżamki ? ostatnio dostałam dla małego pidżamkę ale się przyzwyczaiłam i jego chyba też do pajacyków.ale może czas wydorośleć :)
a na dworze dziś wiosna :) szkoda tylko,że przez okno z pracy podziwiałam :(
dla chorujących zdrówka życzę :)