Widok

Mamy Marcowe i Kwietniowe 2011 - 41*

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Lista mam z dzieciaczkami:

1. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
2. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
3. Paulina 04.03.2011 córka Kamelia 2750gr 52cm
4. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
5. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpital Klniczna
6. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
7. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
8.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
9. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
10. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
11. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
12. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
13. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
14. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
15. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
16. Ania C 05.04.2011 (05.04.2011) - syn Jan - 3850g, 58 cm - kliniczna sn
17. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
18. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
19. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
20. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
21. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
22. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
23. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
24. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
25. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
26. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
27. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
28. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo

Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ja melduje. i poprosze o wsparcie:
http://petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=9080
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podpisalam. troche kicha z tym maciezynskim, jak zwykle nie pomysleli.
Jula w domu, znowu przeziebiona, tym razem maz sie zajmuje bo mie by juz chba z pracy wyrzucili, no i niania przez pol dnia. tyle ze placimy podwojnie. jedyny plus dostalam podwyzke to bede miala co wydawac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to gratulacje podwyzki:)
ja sie u nas malo udzielam, ale podczytuje regularnie z brzuchem juz ciezko, ale z opieka nad mlodym nie jest najgorzej myslalam ze bedzie trudniej:)podobno kazde dziecko musi przejsc ten okres adaptacji z rowiesnikami i choróbsk:)tak na pocieszenie walerko!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My korzystamy z ostatnich promyków słońca i już w sobotę wracamy do Polski. Ale szybko ten miesiąc minął....szok
Ciekawe jak Ksawery zareaguje na zmiany, tutaj codziennie kąpaliśmy się w basenie a w PL dopadnie nas zima. Mam nadzieję, że nie będzie chorował. No i zmiana czasu znowu o 3h...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Petycja podpisana.

A u nas sie kurcze zaczal jakis lek separacyjny, jest tylko 'mama i mama'. Jak cos sie dzieje to nawet tata juz nie wystarczy, choc wczesniej tak nie bylo. W nocy tez budzi mi sie znow i to z placzem i krzykiem, a usypia z moja reka w objeciach, wiec tak wisze nad tym lozeczkiem. Poza tym zaczal sie wstydzic, nawet osob, ktore juz znal od dawna i nigdy na nie tak nie reagowal. Mam nadzieje, ze to przejsciowe i szybko minie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja wlasnie mam dzis dizen wolny wiec delektuje sie 2 godzinami spokoju jak mloda spi.
wczoraj moj maz spedzil z nia pol dnia i byl bardzo biedaczek zmeczony bo troche chora wiec upierdliwa, ale musze przyznac ze robi sie coraz bardziej posluszna,siedzi na niegrzecznym schodku, tylko ze potem jest na mnie obrazona i nie chce wrocic, wiec nie do konca wiem co robic z tym fantem.
zasmrodzilam caly dom czosnkiem a zaprosilam gosci , mam nadzieje lubia czosnek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas mloda znow zaczela piszczec . I to tak glosno ze az bebenki w uszach lataja . Maz ma chore ucho leci mu krew i ropa i boli go cale i mowimy ze nie mozna bo tate boli ucho a ona na zlosc i jeszcze glosniej . Wynosimy ja do sypialni a ona tam placze . Potem pojde po nia to znow to samo..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no niestety to az do skutku, w koncu sie nauczy.
u nas spokojny weekend. maz idzie na impreze z pracy czyli jutro sie zwijamy z domu bo bedzie skacowany, niech sobie biedaczek odpocznie, zreszta musze mu cos kupic na swieta wiec to dobry pretekst.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a za jakie przewinienia dajecie kare dzieciom?
bo juz sama nie wiem czy ja jestem taka łagodna czy moje dziecko w miare grzeczne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie za to co nie moze robic tzn jezeli ja prosze zeby czegos nie robila a ona dalej robi, prosze 3 razy, za trzecim razem licze do 3 i jezeli dalej robi to laduje na schodku ale najpierw ja informuje ze jezeli nie przestanie to wyladuje.
co to jest to zalezy od wyobrazni mojego dziecka, ostatnio na topie jest walenie wszystkiego o wszystko, wiec jezeli nie przestanie to ma kare bo na przyklad uderza bidonem w szybe, albo w stol.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas tez za rzeczy niedozwolone, które ustawicznie powtarza i nie reaguje na zakaz. Na przykład "zabawa" pokrętłami od piekarnika, wrzucanie kociego jedzenia do wody itp. Ale wiele tego na szczęście nie ma.

U nas ewidentnie początki słynnego buntu nadchodzą. Awantury o nic, rzucanie się na ziemie, histerie w sklepie. Jest wesoło:) Ale o dziwo jestem twarda, myślałam że będzie gorzej.

Walerka - bidon w szklany stół - u nas tez ulubiona zabawa...Grrrrr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale masz fajnie Margos. U nas jest obrazanie sie tzn jak jej cos zabronie i idzie na schodek to sie potem obraza i nie chce wrocic.
kupilismy jej hulajnoge na 3 kolkach, cieszymi sie chyba bardziej niz ona bedzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My już przez rzucanie się na podłogę przeszliśmy, co nie znaczy, że w przyszłości znowu nie spróbuje ten metody. Na razie odpuściła.
Ja mam problem z prezentami dla małej, z moich obserwacji ona jest jeszcze za mała na zabawki typu kuchnia itp. lalkami w sumie tez się jeszcze nie bawi, a ma ich już kilka, nie potrafi zainicjowac takiej zabawy. Taka lalka to dosłownie u niej na 30 sekund i koniec.
Najlepiej sprawdzaja sie ostatnio klocki (nareszcie się nimi zaczeła bawić), sortery klocków (chociaz to tylko na chwilke już bo szybko się przy tym nudzi), puzzle, piłka i samochody.
Kupie jej chyba wiec jakies klocki d*plo, książeczki, puzzle i może ciastolinę, ale bez zadnych zestawów. Kupiłam już te kolorowanki do malowania wodą. Brakuje mi pomysłów na przezent którym ona sie będzie bawic, a nie tylko do postawienia i czekania az dorosnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I ja się melduję. Poczytuję, ale nie mam czasu pisać.
U nas listopad i grudzień napięte, mama miała operację wycięcia tarczycy- rak. Nerwy, nerwy, czekamy na wyniki hist-pat...

Ja już w 21 tygodniu drugiej ciąży, nie wyrabiam na zakrętach, wieczorem padam razem z młodą spać.

Kupujecie klocki d*uplo swoim dzieciom? Mała dostała zestaw od 1,5 roku, ale nie lubi ich. Dokupiliśmy jej za to zestaw Wadera Middle Blocks, 140 elementów i jest szaleństwo. Potrafi i 40 minut sama układać i budować.

Młoda zrobiła się niegrzeczna na spacerach. Nie chce iść za rękę i wybiega na ulicę. Chyba kupię jej smyczo-szelki, dla bezpieczeństwa, z coraz większym brzuchem ciężko mi reagować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paskudka zdrowia dla mamy! Wasze dzieci tez tak piszcza i wkladaja cala reke do buzi powodujac wymioty? Mala juz kilka razy rzygala tym sposobem. Ewidentnie te 2 rzeczy robi na zlosc .malej na swieta kupujemy pieska interaktywnego. dostanie jeszcze namiot klocki d*plo a reszta to niespodzianka ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aga a moze jej ida piatki? u nas slinienie i wkladanie reki do buzi bardzo daleko az jej sie cofa ale widze ze nie specjalnie plus standartowo katar kaszel i lekka goraczka. slyszalam ze piatki sa najgorsze ale pewnie jak to bywa u kazdego dziecka inaczej.
Paskudka mam nadzieje wyniki beda ok, akurat to sie latwo naswietla, mam nadzieje wszystko bedzie ok. nie wiem czy przegapilam ale wiesz juz jaka plec drugiego dzieciaczka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
paskudka -zdrowia dla mamy

u nas dopiero 3ki idą a Wy już o piątkach... niestety wiąże się to z katarem i kaszlem i pobytem w domu :( ale jutro juz maly niech śmiga do dzieci

u nas klocki d*plo /i wszelakie samochody/ są hitem. chyba dokupimy same klocki,bez zwierząt,ludzików itp ale i tak jeszcze kilka prezentów muszę wymyśleć a niestety jestem zapracowana ostatnio i nie mam kiedy pomyśleć... czasami sobie myślę,że czas już zajść w ciążę i zrobić sobie urlop

mam pytanko -w czym kąpiecie dzieciaczki? i czy nawilżacie skórę dodatkowo?

u nas ostatnio jakieś zmiany skórne się pojawiły a lekarz przy ost.wizycie mówił,żeby nawilżać to miejsce.ale się maly zaczął drapać i nie wiem czy wina płynu do kąpieli czy proszku czy coś innego...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie nie wiem . Napewno gorne nie bo widzialam a jak wloze jej paluch do buzi to juz go miec nie bede ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tylko ze u nas tez nic nie widac, najbardziej boli jak rosna w dziaslach, jakby przed tym jak widac.

Jak sie drapie to jakies uczulenie, moga byc poczatki egzemy, albo po wlaczeniu ogrzewania jest suche powietrze i moze mu sie przesusza skora. Oilatum ma dobry krem ale jak zawsze najpierw sprobuj bo moze uczulac. my kapiemy w Aquasus to jest ogolnie parafina i tym tez nawilzamy bo mloda tez sie drapie, jedna reke i na karku plus jak sie j rozbierze to wszedzie zwlaszcza brzuch i uda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
potwierdzam, ze tez mamy etap grzebania gleboko w gebie i tez mysle, ze to moga byc piatki. maly pociera dziaselka, ostatnio przegryzl do polowy ustnik z niekapka. wiec mysle,ze diagnoza prawidlowa. dobrze,zeby bylo juz z glowy...a i golym okiem tez nie widac, macac nie zamierzam, bo wszelkie proby koncza sie dla mnie bolem. my kapiemy ,,normalnie'' tzn woda+ kosmetyki hippa do kapieli; mydlo, szampon..czasem pojawia sie szorstka skora (mysle ze od pryskanych mandarynek )- wtedy mleczkiem smarujemy te miejsca. po za tym czasem kremujemy, jak pamietamy. no i chyba trzeba zaczac uzywac kremow do buzi na mroz, bo ziab sie zaczal...
powiem wam, ze przez ta ciaze, moj synek wydaje se juz taki duuuuzzy..
paskudka powodzenia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas kary glownie za bicie. Tez mi sie czasami wydaje, ze juz sie jakis bunt dwulatka zaczal. Strajk w miejscach publicznych tez juz przerobilismy. Powiem Wam, ze kiedys patrzac tak z boku wydawalo mi sie, ze takie publiczne histerie to juz naprawde rozwydrzone bachory urzadzaja, a tu niespodzianka, bo mojemu - wydawaloby sie calkiem ulozonemu dziecku tez :-)

Paskudka, duzo zdrowka mamie!

D u p l o, my juz prawie od roku uzywamy, ale moj uwielbia wszelkie klocki.

Po kapieli niczym nie smarujemy, ale do kapieli wciaz delikatnych rzeczy uzywamy tj olejkow do kapieli.

A kremu do buzki zimowego tez juz uzywam od jakiegos czasu, jak pamietam oczywiscie.

Z zebami u nas zawsze bylo tak jak walerka pisze - najgorzej jak jeszcze widac nie bylo, dopiero po tygodniu, dwoch cos sie przebijalo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jaki krem do buzi uzywacie bo bede musiala sie w cos zaopatrzyc po przyjezdzie do Polski
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My juz drugi sezon uzywamy Iwostin na zime, ja go zreszta tez uzywam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki bardzo. zakupilam Juli buty na zime bo spadl snieg, no i juz czas bo zaraz do Polski.
A u nas znowu Jula chora, dzis to juz tak porzadnie, spi teraz bo jest taka do niczego i znowu organizowanie niani, meza, zastepstw. powoli mam dosc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i u nas zima :-), zaliczylismy dzis pierwszy spacer po sniegu na wlasnych nogach. Tylko niestety problem noszenia rekawiczek dopadl i nas, a maly mroz juz mamy.

A tak wogole to za tydzien ruszamy juz na swieta do Pl, chyba zaczne juz sie pakowac. Fajnie by bylo jakies spotkanko zorganizowac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my tez bedziemy od 19.12 do 02.01 wiec tez chetni na spotkanie.

Dzis Mikolajki, nie wsadzilam do buta bo A.nie zmiesci sie B.jeszcze za mala ale juz sie ciesze na nastepny rok bo bedzie wiecej rozumiec.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to trzeba bedzie ustalic jakis termin, tylko my w Gdansku to dopiero po swietach bedziemy, wczesniej objazd po rodzinie robimy.

Ja wlozylam rano prezent do lozeczka, bo jest tez zwyczaj wkladania czegos pod poduszke (ktorej nie uzywamy).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje dziecko doprowadzi mnie kiedys do zawalu!!! Nauczyl sie z lozeczka wchodzic na przewijak na komodzie! Czeka nas dzisiaj przymusowe przemeblowanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o Boze. chyba czas opuscic szczebelki. ppowodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj zwinne te Wasze dzieciaczki, mojej to nawet do głowy nie przyjdzie takie cos, my juz mamy wyjęte szczebelki z łóżeczka, ale jak sie obudzi taki tak mnie woła. W ciągu dnia wchodzi i wychodzi sama.

Moja mała nareszcie ruszyła z mową, zaczyna powtarzać wszystko, oczywiście bardzo często wychodzi jej cos innego, ostatnio nauczyła się mówić koń i słoń i ciągle to powtarza:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My juz w polsce ;) wyjechalismy wczoraj i jechalismy 11 godzin . Mala w samochodzie spala tylko godzine dojechalismy o 2.30 w nocy i nie spala nic do 6 rano o 6 padla spac i spalismy do 12 ;) mala grzeczna w ogole nie plakala ogladala barney i przyjaciele hello kitty i pingu na psp ktore zamontowalismy na zaglowkach ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas mały mega niegrzeczny się zrobił. Rzuca, wali drzwiami. Tylko patrzy gdzie co zmalować. Tłumaczenie nic nie daje. Mam nadzieje, że to minie:-)

U nas domowy szpital. Mąż i ja chorzy. Małemu z nosa leci i trochę pokasłuje. Ale mam nadzieje, że nic z tego nie wyjdzie, bo dajemy mu syrop na odporność i syrop na gardło:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kosmisiu, mnie mąż zaraził młodą. 2 dni miałam nadzieję, że się nie rozwinie, dawałam syropy, ale w 3cim dniu ją siekło.
Nie wiem, laski, czy wierzycie w homeopatię, ja osobiście nie bardzo, ale mogę polecić wypróbowany lek, do którego nasza internistka dłuuugo mnie przekonywała.
Nazywa się to Engystol. Na pudełku jest napisane, że niby od 12 roku życia, ale tak rejestrują wszystkie tego typu leki.
Jeśli zaczniemy brać, kiedy czujemy, że coś nas "bierze", to jest duża szansa, że infekcja się cofnie, a jak nie, to będzie dużo łagodniejsza.
Dawkowanie u dorosłych: jedna tabletka rozpuszczana powoli w ustach co 15 minut, przez 2 godziny.
U dzieci: pół tabletki rozpuszczone w łyżeczce wody co 30 minut przez 2 godziny, na następny dzień pół tabletki 4x w ciągu dnia.

Zaznaczam kolejny raz- nie wierzę w homeopatię, ale mi się cofnął siąpiący katar, a młodej po 3 godzinach gorączka, a na następny dzień gardło, został jej tylko katar.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i stalo sie - zdjelismy bok z lozeczka, choc kompletnie mi sie do tego nie spieszylo. Wrecz przeciwnie, bardzo cenilam sobie to, ze siedzi w lozeczku i nie wyjdzie - do czasu. Pierwsza noc ladowal kilka razy na ziemi tzn na koldrze rozlozonej przy lozeczku, bo nie mielismy zadnej blokady. Ale spadal i spal dalej, tylko ja prawie nie spalam i biegalam do niego co chwile i sprawdzalam. Wczoraj kupilismy barierke i bylo juz ok.

Chorujacym duzo zdrowka!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdrowka. my tez w domu. jula chora.
Mi tez sie nie spieszy do zdejmowania barierki. jak dotad nauczyla sie wychodzic ze spiwora. u nas byly wczoraj 2 dziewczynki 3.5 i 8.5lat i tak sie ladnie bawily razem. pociag drewniany byl hitem. milej niedzieli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olaf wlasnie ostatnio tez zaczal fajnie bawic sie z dziecmi, ale jednak ze starszymi lepiej mu to wychodzi. Z kolegą w swoim wieku jeszcze za bardzo nie potrafi zainicjowac wspolnej zabawy. Tzn probuje, ale nie potrafia sie dogadac :-)

Dziewczyny, a czy Wasze dzieci podskakuja juz, badz tez zeskakuja z czegos? U nas to ostatnio cel nr jeden mojego dziecka - podskoczyc, i juz tak leciutko odrywa sie od ziemi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mojej małej podskoki wyglądają bardziej jak stanie na palcach, nie odrywa się jeszcze od ziemi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mysle e u nas jeszcze daleko do podskokow. teraz cwiczy przechodzenie przez przszkody, glownie nasze nogi, no i dalej schody. jutro idziemy na konsultacje z fizjo ciekawe co mi powie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A u nas też chorobowo. Od soboty siedzimy w domu. Ksawery bardzo mało śpi bo ma taki katar, że co chwilę się budzi. Ja już też powoli się rozkładam. Od lekarza dostaliśmy siatkę leków i nakaz siedzenia w domu do niedzieli. Jeszcze przed wczoraj zaliczyliśmy pogotowie bo Ksawery sobie rozciął łuk brwiowy i musieliśmy jechać na szycie. Zwariować można...
Mówiłam już że nie lubię zimy?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sonia, wspolczuje, to znaczy, ze tak jak mowilas zaliczacie aklimatyzacje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez nie znosze zimy.

U nas mały też przechodzi przez nogi wszystkich, przez klocki i zabawki i uwielbia wchodzić na schody.

A ostatnio zaczał duzo powtarzać, więc trzeba się pilnować:D

U nas póki co od tygodnia mały ma katar, więc mam nadzieje, że nic się nie rozwinie. CHoć to trudno teraz zwłaszcza, jak jak i mąż jesteśmy też chorzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas Mala tez podskakuje odrywajac sie od ziemi; ) w ten sposob pokazuje ze sie cieszy ;) my jutro mamy szczepienie to ktore mialo byc 17-18 miesiac ;) ja tez nie lubie zimy brr :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,

u nas Julka podskakuje i odrywa nogi od podlogi ale ona lekka jest wiec jej nie trudno podskoczyc;)
ja tez nie lubie zimy tym bardziej, ze moja corcia od miesiaca budzi sie w nocy i koniecznie pragnie spac ze mna no i rano pobudka 5.30-5.40 rano wiec rewelacja:)sie przestawila i pewnie przyzwyczaila po chorobie..

Zdrowka dla chorujacych!!

Na jak dlugo teraz wychodzicie z maluchami na dwor?bo ja codziennie wedruje i malo wozkow mijam. Wychodzicie z maluchami z wozkiem czy bez?Zakladacie do wozkow spiworki?Chyba juz kiedys padlo to pytanie ale przeoczylam odpowiedzi:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od tygodnia mam śpiworek w wózku, mała przed południem wychodzi z nianią na spcerek w wózku, natomiast po południu ze mną bez wózka. Niestety zawsze jak zabieramy wózek jest ryk i histeria bo nie chce w nim już jezdzić, ostatnio tez zrobiła sie bardziej leniwa i nie za bardzo chce chodzić, najlepiej to "opa" i tyle. Ogólnie jest sporo na dworzu, ale ona jest przyzwyczajona, bo od poczatku sporo czasu spędzała na powietrzu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My wychodzimy zazwyczaj 2 razy dziennie, jak potrzebuje cos zalatwic, pojsc do sklepu to biore wozek ( z wkladaniem do wozka tez bywa problem), jak nie to idziemy na nogach. Spiwora jeszcze nie zakladalam, ale do Pl juz go spakowalam, bo pewnie sie przyda. Ale za to jak jest temperatura minusowa to zakladam Olafowi ocieplane spodnie lub kombinezon. Tylko u nas do tej pory temperatura spadala w ciagu dnia do -4 stopni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My wychodzimy bez wózka. I niestety też widzę mało mam z dziećmi. Ale ja na Morenie mam taką obserwację, że dzieci przybywa tylko w wielki upał (kiedy ja najchętniej bym nie wychodziła)...a wszystkie inne pory roku chyba są złe. Dziś byliśmy, rundka po morenie...i spotkałam tylko jedno dziecko:(

Śpiworka nie mamy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
duzo chodza wasze dzieci. mloda odmawia i jest ryk i siadanie na srodku chodnika a ze nie mam sily jej nosic to u nas panuje wozek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na Zaspie też Full wózków ale jak jest 25st i grzeje słońce. Ile czasu są na dworze?ja rano idę np na 1h max 1.5 i widzę ze małej juz zimno.jeszcze nie zakładałam spiworka ale jak założę to wtedy będzie to tylko spacer w wózku bo nie wsadze jej w brudnych butach do spiworka:D Po spaniu wychodzimy czasami drugi raz ale na pol godz bo zaraz ciemno jest;)albo spotykamy się z kimś popołudniami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam śpiworek w którym dno można odpiąć własnie z myślą o butach, dlatego na specrku z wózkiem też wywyjmuje ją z wózka.
A na spacerku mała z rana jest ok 1,5 godzinki, czasami krócej, po południu często wychodzimy jak juz jest ciemno, wcześniej się nie da bo jestem w pracy. Ale dla małej to atrakcja, bo wtedy świecą się wszystkie ozdoby świateczne na ulicy, no i wtedy czasami jedzie na saneczkach.
Ogólnie to ciągle mi brakuje czasu, ciągle coś mam do zrobienia i z wieloma rzeczami się nie wyrabiam, ale staram sie w miare systematycznie z małą wychodzic chociaż na krótko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas brak wychodzenia bo mloda non stop chora.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My codziennie musimy wyjsc jak jest zdrowa oczywiście bo cały dzień w domu z moim rozrabiakiem małym to ciezka sprawa;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaliczylismy dzis pierwsza jazde na sankach, ale fajnie! Pozdrawiamy z zasniezonego poludnia Polski :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas dzisiaj pierwsza noc bez smoczka, ciekawe ile będzie pobudek przez to w nocy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak tam się udała pierwsza noc bez smoczka....ja jakoś nie mam na razie mocy żeby się tym zająć :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sonia- ja tez tego też jeszcze nie planowałam, nadażyła sie okazja więc ją wykorzystałam, w piątek jechaliśmy do babci i mała po drodze wyrzuciła smoka a ja tego nie zauwazyłam i u babci musiała isc spać bez smoka, tłumaczyłam jej ze wyrzuciła sama i ze nie ma smoka (naprawde nie miała przy sobie zapasowego)

Moja mała wydawało mi się ze była bardzo uzalezniona od smoka, bo domagała się go nawet w dzień i wyobrażałam ją sobie ze będa wielkie płacze i ryki, a tu się okazuje ze poszło gładko, bo od trzech dni wspomniała może z 4 razy a ja wtedy jej tłumacze ze wyrzuciła i że smoka nie ma i jej to wystarczy, nawet do zasypiania nocnego się nie dopomina.

Oczywiście są też minusy- niestety zasypianie trwa o wiele dłużej, szczególnie w dzień. No i w nocy mała dotychczas spała całą noc, jak się obudziła to sobie sama znalazła smoka i spała dalej. Teraz sa ok 3 pobudek w nocy i koniecznie chce "opa", potrzebuje się troche poprzytulac.
Ale ogólnie poszło gładko, jak zwykle moje wyobrażenie były inne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja ciagle odkladam, dalam sobie czas do drugich urodzin.
czeka mnie pakowanie. jak ja tego nie lubie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też odkładam do 2 urodzin....jakoś mi się nie chce wstawać w nocy :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No u nas problem nie jest już ze wstawaniem w nocy bo teraz budzi się najwyżej raz, ale problem jest z zasypianiem. W dzień w ogóle nie chce iść spac, za to wieczorem trwa to naprawde długo. Przedtem dostała smoczka i się jakoś szybko ululała, a teraz ma nadmiar energii i pomysłów i cięzko jej się wyciszyc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas po odsmokowaniu bylo tak jak u anxy, w nocy problemu nie bylo, tylko z zasypianiem. Teraz jest juz lepiej, ale wciaz trwa to dluzej niz ze smokiem, no i musimy teraz przy nim siedziec, wczesniej zasypial sam w pokoju zazwyczaj.

Dziewczyny, czy tez Wasze dzieci tak wariuja w obcym miejscu, jak jestescie np gdzies u rodziny? Chodzi mi o to, ze we wlasnym domu po pierwsze wszystko jest przystosowane do dziecka, czesc rzeczy zabezpieniczona, no i wie co moze, a czego nie. Teraz jestesmy u tesciow i troche jest masakra, bo on wszystko by sciagal, otwieral, caly czas testuje i jest ciagle 'nie, nie wolno'. Z oka go spuscic teraz nie mozemy, a wczesniej tak nie bylo, jakos mniej swirowal.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Enjoy .. moja mala tez tak ma. Jestesmy tez teraz u tesciowej gdzie ma wszedzie pelno ale to naprawde az za duzo bibelotow swiatecznych i calorocznych. I wiekszosc stoi na wysokosci malej oczu wiec nie trudno zeby nie wziela czegos tez trzeba przy niej ciagle stac. A jak powiesz nie albo nie dosiegnie.. to zaden problem cos sobie zawsze podsunie a to krzeslo a to wiaderko odwroci tak zeby miec plasko; ) moje dziecko to wielka cwaniara :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale mielismy kongo. wyladowalismy na pogotowiu w poniedzialek bo mloda dostala drgawek i zaczela bardzo wymiotowac. nie bylo jak jej dac nerufenu. po przyjezdzie godzine po podaniu bylo wsio ok. spedzilismy tam 3 godziny. potem sie pakowalam i o 3 nad ranem powtorka a we wtorek lecielismy, jakims cudem byla ok ale dzis od nowa wiec lekarz w domu i podejrzenie mononukleozy bo zawalone gardlo a nie ma bakterii. jutro badanie krwi i mam nadzieje ze nie bedzie tego paskudztwa. dobrze ze udalo nam sie przyleciec na swieta.
a co do pobytu w obcych domach, to u moich rodzicow robi co jej sie zywnie podoba i wszystko jest ustawione pod nia aczkolwiek jak cos jej sie powie ze nie wolno to slucha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o ja walerka to współczuję takich przebojów...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerka zdrowka dla malej!!!

co do wariowania w obcym miejscu to u nas norma, jak jade do rodzicow to jestem bardziej wymeczona niz jak siedze z nia sama w domu:) dom rodzicow jest pietrowi i nie dosc ze ciagle lata po schodach gora dol to wszystkie szafki otwiera wyciaga wszedzie wchodzi, ostatnio paprotke pociagnela i spadla jej prawie na glowe po czym poszla do pokoju mojego brata i zerwala firane a robi to tak szybko ze nawet jak jest w zasiegu wzroku to i tak sie nie zdazy podbiec, nie slucha jak sie mowi nie wolno..to chyba mial byc Julian a nie Julka hehe

a my we wt tez wyladowalismy u pediatry bo mala 3 raz zrobila kupe z krwia..ma od zawsze zaparcia, zwykle nie meczyla sie jakos mocno ale ostatnio juz nie bylo fajnie..ma peknieta sluzowke i podobno od tego krew, dziwi mnie tylko ze pediatra nie chciala dac skierowania na badanie kalu..kazala duzo poic-co u nas jest mega problemem jak juz wczesniej pisalam mala malo pije a do tego niejadek, mam juz 10 butelek roznych i chyba wszystkie napoje i herbatki i soki testowalam i nie chce pic wiecej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka, wspolczuje, dawaj znac jak wyniki.

ivvka, my tez mielismy jakis czas temu problem z zaparciami, ale zaczelam bardziej pilnowac diety i jest ok. zwracam uwage na to ile je owocow dziennie i daje codziennie ze szklanke soku jablkowego. no i pilnuje, zeby nie jadl rzeczy za ciezkostrawnych.

z tym wariowaniem w obcych miejscach to Olaf sie wlasnie nie slucha tak odrazu, musze troche powalczyc, zeby odpuscil z czyms. u moich tesciow tez wlasnie pelno jakis pitol w zasiegu reki mlodego, co utrudnia bardzo upilnowanie go. no i schody wlasnie tez, a chodzenie w dol i gore to najlepsze zajecie. po kilku dniach pobytu jest troche lepiej, a jutro ruszamy dalej, wiec znow wszystko od nowa, ło matko!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
enjoy a duzo owocow i warzyw Twoj synek je?moja to tylko tak jeden owoc dziennie np banan, kiwi, pol mango, gruszke itd
z warzyw to w zupie jeszcze zje marchew, pietruszke, seler ale tak samej marchewki ugotowanej to nie bardzo kiedys lubila kalafior i brokuly teraz praktycznie nie je..cukinie, buraczki tez jej nie raz podsuwałam i nic..juz nie mam pomyslu..robilam placuszki z kukurydza cukinia i innymi warzywami to kukurydze wybierala, cukinie chyba wyczula i po jedzeniu bylo:)
ona zje najlepiej piers z kurczaka w carry, lososia i kotleciki ale nie gotowane tylko smazone..kasz i ryzu tez nie lubi..ciezka sprawa:)
rosol, pomidorowa ok ale wszystko z makaronem albo najlepiej sam makaron...rewelacyjne odzywianie co?:)
od kilku dni wypije troche soku z jablek gdzie jablek nie je hehe takze juz wogole zglupialam:)
dostaje forlax na przeczyszczenie dzis 3 dzien ale jeszcze ja nie ruszylo..
enjoy a jaka diete wy stosujecie?

macie moze jakies sprawdzone sposoby jak dziecku szybko pobrac mocz?drugi ranek bez rezultatu u nas, gdzies wyczytalam ze trzeba dziecko rozebrac pojsc do lazienki odkrecic wode i odrazu zrobi siusiu, zrobilam tak ale u nas mala sie nie dala nabrac na ten chwyt albo to dziala tylko u maluszkow:D:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my pobieralismy mocz w poniedzialek. wisielismy nad nia 1.5godz i nic az postawilismy ja na stolek przy umywalce i odkrecilismy wode i pozwolilismy jej sie taplac, - siusiu po 5 min. podobno woda na rekach albo nogach pomaga.
wyniki mieszane ma wysokie CRP czyli bakteria ale i atopowe leukocyty jak na wirusa (moze mononukleoza) z oklei neurocyty za niskie jak na mono i paleczki jak na bakterie. efekt - bierze antybiotyk. czuje sie o wiele lepiej, goraczki juz prawie nie ma, tylko raz brala nurofen dzis i zaczela bardzo ladnie jesc. mam nadzieje do swiat sie wykaraskamy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerka slyszalam wlasnie, ze odkrecenie wody pomaga dlatego dzis rano rozebralam ja i wlozylam do wanny, odkrecilam tez wode zeby nie bylo nudno ale u nas siusiu nie bylo, chyba wstrzymywala bo miala mocno scisniete nogi, jutro z ranca kolejna proba...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerka zdrówka życzę !
niezłe przeboje przed świętami :(

u nas od jakiegoś czasu zmiany skórne.wizyta u dermatologa wskazała na pokrzywkę barwnikową... brzmi nieciekawie i jak o tym czytam w necie to niestety nic pozytywnego ;( jak się nie polepszy to znó wizyta u derm.

a właśnie- znacie dobrego dermatologa w Trójmieście?

co do smoka- to chciałam się Was pytać czy któraś ostatnio odsmoczkowywała :) niestety ale ja tez odkładam tą chwilę co chwilę i stawiam sobie granicę 2lat :)w ciągu dnia do spania i jak już nic innego nie pomaga w sytuacjach kryzysowych,no i do spania na noc obowiązkowo też.w sumie jak wieczorek jest hasło idziemy spać to sam szuka smoka, bierze pluszaka i idzie do pokoju wgramolić się do łóżeczka -ostatnio mu pokazałam,że można bo jeden szczebelek został kiedyś przez niego wypchnięty i nie włożony.

a wczoraj moje dziecko było pierwszy raz na kręglach.podobało mu sie bardzo ale oczywiście chciał wbiegac na tory i próba zatrzymania go kończyla się tym,że kładł się na podłogę i fikał nogami.pierwszy raz taka akcja :)a jak chcieliśmy aby kulnął kulę to chciał kopać i potem był foch-założone ręce, brzuch naprzód i głowa w bok.po prostu cyrk :)

a jak u Was z prezentami dla dzieciaczków?
mnie skusiła mata wodna o której wcześniej była mowa.już się nie mogę doczekać a zarazem sprawdzić czy to jakiś bubel nie bedzie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wcześniej to ja pisałam :)

a moczu w sumie to do tej pory nie musiałam pobierać więc nie pomogę.

co do zaparć-to też nie było nigdy u nas problemu.a suszone śliwki próbowałaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my kupilismy mate wodna na mikolaja, troche sobie po niej rysuje ale u nas wszystko fajne na 3minuty:)bardzo lubi wypijac-wysysac wode z markera:D

sliwki suszone dawalam to nie zje a robilam herbatki z suszonych sliwek ale tez fu fu...

dzis wkoncu zrobila kupke po 3 dniach i bylo tak pol na pol wiec moze sie niebawem unormuje...dopiero po 3 dniu zadzialal srodek przeczyszajacy..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z kupa nie pomoge bo mloda to raczej z tych 3 dziennie.

obie juz lepiej, julka bez temperatury, lepiej je i nie jest juz taka maruda. troche mi szkoda pogody bo poszlibysmy na sanki ale co zrobic ciesze sie ze jestesmy.

u nas jeszcze bez tantrum ale wszystko wymuszane placzem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivvka- u nas od pewnego czasu problem z kupkami straszny- raz nie robiła aż 6 dni, mimo syropu który bierze cały czas. Dałam jej tez czopek. Zapisani bylismy do lekarza i w końcu zrobiła.

Z jedzeniem od 2 tygodni też problem- nie je w ogóle owoców, była taki dzień, że wypiła troche mleka i pół suchej bułki zjadła i to wszystko przez cały dzień. Z picia tylko woda- zadnych soków. Nawet jej robimy sami soczki, ale nic nie chce pic. Ona niejadkiem jest od samego poczatku ale od pewnego czasu to koszmar.

Co do odsmoczkowania- to jak pisałam mała nie upomina się, noce juz przesypia całe, ale z zasypianiem koszmar straszny. W dzień nie spi wogóle od tego moementu, a w nocy usypianie trwa 2- 2,5 godziny. Ale postanowiłam to przetwac.

Z zabawek na mikołaja hitem okazała się ciastolina. Nie kupiłam jakiegoś zestawu, ale cistoline i troche foremek z nożem i nożyczkami. I tez nóz i nożyczki były hitem przez pierwsze 3 dni, potem zaczeła wyjmowac cistolinę i "kroić nożem". Teraz najlepsza zabawa jest wyjęcie ciastoliny, rozrobnienie jej na małe kawałki paluszkami i włożenie z powrotem do pojemniczka. I tak z wszystkimi kolorami. Ale zaczeła też uzywac tych foremek, na razie jeszcze nic nie wychodzi, ale powolo sie tym bawi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anxy ja tez kupiłam ciastoline na Mikolaja i tez jest hit, mimo, że mi sie to takie glupie wydawalo ;) mam zestaw fabryka cukierkow chyba i Stachu kreci i wyciska jak sie da ;)
Ivvka moze unikaj bananow bo podobno nie sprzyjają...
My ze smokiem tez sie nie zegnamy jeszcze. nie mam siły poki co. Na szczescie uzywamy na moment zaśnięcia, zaraz potem wyjmuje i Mały śpi.
Ostatni dzień w pracy uffff
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anxy to widze, ze u nas z jedzeniem podobnie, tez wyciskamy sami rozne soki i popije pare lyczkow i koniec..
choc sa dni ze je calkiem ladnie ale czesciej to jest karmienie na wszystkie sposoby..taki jej urok..

dzis bylismy u pediatry i mamy skierowanie do chirurga zeby sprawdzic sluzowke odbytu,pobierali malej tez krew(przy pobieraniu pani zapomniala o jeszcze jednej probce i musieli kluć mala drugi raz w druga raczke-strasznie plakala i krzyczala boli:( )
no i mocz musimy jakos zlapac bo dzis znowu byla proba w lazience i lipa..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Julka juz radosna, fajnie ja taka zobaczyc po paru dniach choroby. dzieki za podpowiedz musze zakupic ciastoline.
ivka wiem jak strasznie sie patrzy na to wkluwanie aczkolwiek dobrze ze to w miare szybko idzie.
Ale mi dobrze w Pl. moge nic nie robic, dzieckiem sie zajmuja rodzice, nadrabiam z czytaniem i leniuchuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam wyniki malej ale wizyta dopiero w pn o ile dr nas przyjmnie, moze wam cos to mowi:
neutrofile-za niskie
czas czesciowo aktywny tromboplast.-APTT- ZA NISKI
radio APTT-za niski ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podwyższony lub obniżony poziom neutrofili może być związany ze stosowaniem wielu leków.
Norma neutrofili (granulocytów obojętnochłonnych) wynosi 1500 8000 komórek/µl lub procentowo 60 - 70% wszystkich białych krwinek.

to drugie to czas krzepliwości krwi. Tyle z neta wyczytałam ale lekarz Ci dokładnie powie. Nie ma co się stresować zwłaszcza jeżeli jest tylko trochę poniżej normy. Może jest osłabiona po chorobie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez odrazu czytalam z neta ale moze ktos mial kiedys z takimi wynikami stycznosc, wiadomo ze dopiero dowiem sie szczegolow na wizycie ale wiecie jak to jest...tym bardziej ze mala miala krew w kale to sie troszke stresuje..moze byc, ze nie potrzebnie bo nie wszystkie wyniki zawsze musza byc idealne...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdrowych, radosnych i rodzinnych świąt Wszystkim życzymy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesołych Swiąt!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Radosnych Swiąt!!!!i bogatego Gwiazdora dla maluszkow hihih :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesolych Swiat Wszystkim!
Pozdrawiamy z mroznego i zasniezonego podlasia :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivvka, z ta dieta to w sumie tyle co wczesniej pisalam, staram sie, zeby nie jadl ciezkostrawnych rzeczy za duzo. codziennie daje szklanke soku jablkowego. a z owocow - rano do kaszy jablko/ gruszka, pozniej jogurt z bananem lub jakis mus owocowy, no i w calosci tez cos tam podjada codziennie, ale to zalezy od dnia co i ile, Olaf ogolnie lubi owoce, teraz ma faze na mandarynki. z warzywami roznie bywa, tzn w zupach zje wszystko, ale juz same warzywa nie zawsze i nie wszystkie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesołych Świąt dziewczyny!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Troche juz po swietach ale Wesolych i Radosnych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesolych i szczesliwego nowego roku dziewuchy ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszystkiego najlepszego po swietach:):):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej. Wesołego po świętach :)

Podjęliśmy decyzję aby czas zacząć starania o rodzeństwo dla Janka :) dokładnie 3 lata temu zaczęliśmy starania o pierwsza ciążę, zajęło nam to pół roku. Zobaczymy Jak teraz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lucy trzymam kciuki...
my tez zaczniemy starania w 2013 jak tylko ze zdrowiem meza bedzie ok bo 2.01 ma powazne badanie..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no my chyba tez :-)
przynajmniej odstawiamy zabezpieczenia i niech sie dzieje co ma sie dziac aczkolwiek mam pietra.
z mojej szkoly rodzenia tylko ja sie ostalam, 2 pary maja drugie a 3 dziewczyny w ciazy.
Jula w siodmym niebie u dziadkow a my odpoczywamy.
szczesliwego Nowego Roku dziewczyny tzn owocnego w male fasolki
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Plodnego Nowego Roku zycze Wszystkim, ktorzy maja takie plany oczywiscie! :-)

A mojemu dziecku chyba jednak nie sluzy gdanskie powietrze, ogolnie zdrow jak rydz, a przyjezdzamy tu i sie znow rozlozyl. Chociaz mielismy troche spotkan z roznymi dzieciakami to moze cos zalapal. Niby lekki kaszel tylko, ale ma temperature podwyzszona.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!
Jestem ciekawa jak sie zakonczy ;)

Enjoy- zdrówka dla Olafa.
Taka pora roku, a z tego co mówią w telewizji to pogoda w PL akurat na wirusy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystkiego najlepszego w nowym roku! My narazie stopujemy z dzieckiem haha zalozylam sobie spirale. Ale moze za jakies 2 lata jak sytuacja finansowa sie unormuje.. ten rok bedzie decydujacy; ) co do choroby to wszyscy juz mamy za soba bo kazdy pokolei katar kaszel i od niedzieli juz jestesmy w domu tu w niemczech.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam nadzieje Aga wszystko sie pouklada w koncu 2013 musi byc szczesliwy.

my dzis przylecielismy do Uk i od razu do pracy i do zlobka, mam nadzieje wsio z nia ok. ja jakos jeszcze siedze z otwrtymi oczami, ratuje sie kawa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)
gratuluje decyzji zdecydowanym i czekamy na efekty:)
my juz po malu myslimy o nastepnym porodzie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i ja witam po świętach i w nowym roku :)

oby ten 2013 był owocny,radosny no i zdrowy !

co do choróbsk to u nas w świeta mały miał katar/kaszel, się podleczył i chyba znów coś go bierze -po 2dniach w złobku :) ale na szczescie jutro już piatek

a jak dzieciaczki reagowały na mikołaje? i jak się prezenty udały ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bylam z nia u Mikolaja raz i bardzo sie bala. nie do konca jej sie dziwie bo to wielki brodaty facet, musi zaskoczyc ze prezenty daje to sie przestanie bac. ogolnie u nas hitem byly wszelakie przyrzady do lalek i zestaw do herbaty, mam taka mala dziewczynke w domu, bawi sie lalkami i wyprawia herbatkowe przyjecia.
poszla do zlobka wczoraj po dlugiej przerwie i nawet nie zaplakala, aczkolwiek za tydzien przechodzi do wyzszej grupy inna sala, inne panie, mam nadzieje bedzie ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i my witamy w Nowym Roku!
Z Julka bylismy u mikołaja i byla zadowolona, ledwo ja z wozka wyciągnelam to ona juz byla na podescie u sniezynki :D
Ciekawe jak bedzie za rok bo wieksze dzieci bardziej sie boja z tego co zauwazylam.
Nas dopadlo znowu przeziebienie, od pazdziernika co jakis czas jestesmy chore:/a mala do przedszkola nie chodzi..co to bedzie jak zacznie...wole nie myslec.
Czy dajecie od wrzesnia dzieci do przedszkola?mala bedzie miala 2,5r no i sie zaczynam zastanawiac nad tym.
Mam pytanie o nocnik i nakladke na sedes jakie polecacie?
Te nakladki czytalam, ze niektore sa miekkie-nie wiem, ktore lepsze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja sie troszke nastawiam na przedszkole, ale z drgiej strony bede miec w domu drugie małe i boje sie ze cala jesien oboje beda chorowac. wiec nie wiem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)

U nas na razie niania a od września na pewno pójdzie do przedszkola,
z nocnikiem nie pomogę bo mamy 3 nocniki i zaden Martynce nie pasuje, jeżeli usiądzie to tylko w ubraniu na chwilkę.

Co do zabawek to jak pisałam od miesiaca hitem jest ciastolina, a z zabawek, które dostała pod choinką najbardziej odpowiada jej konsola K-magic, puzzle 4 elementowe, książeczki.
Co do lalek mimo, ża ma wózek i różne gadżety do lalki nie potrafi się jeszcze tym zbytnio bawić, zabawa trwa 20 sekund. Jeszcze muszę poczekać aż będzie potrafiła zainicjować na dłużej taką zabawę.

Za to ze smoczkiem moja mała chyba pożegnała się na dobre, wczoraj znalazła gdzieś stary smoczek, który mi umknął i nie wzieła go do buzi, tylko z uśmiechem przyniosła go mi. Wystarszyłam się na dobre i wymyśliłam bajkę ze to smoczek lali i o dziwo poszła go dać lali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
troche sie zaczelam obawiac bo Julia zaczela sie bardziej domagac smoka. troche popuscilam bo byla chora i teraz sie domaga w ciagu dnia a tak to tylko do spania byl.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas mala dostala lalke baby born ktora okkazala sie hitem bo ma smoczek i w ogole i jak dasz jej smoczek to zamyka oczy. Mala wszedzie z nia lazi wozi w wozku kladzie na lozku na krzeselku uczydelku przebiera pampersa i daje jej pic iAmelka tez kozysta sama pije. raz zgubila smoczka lali to mowie do niej gdzie jest smoczek lali a ta znalazla swoj i dala lalce swoj; ) probowala jej wciskac ale sie nie udalo. Dostala tez namiot w ktorym tez ciagle siedzi; ) i zestaw do robienia herbaty i w ogole i bierze dzbanek i wlewa do kubkow i mi daje niby pic; ) jeszcze zestaw do strzatania to sprzata tez. zabawki edukacyjne, ciuchy , torebke z hk.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i my juz spowrotem w Holandii, musze Wam powiedziec, ze podroz z chorym dzieckiem to jest masakra, umeczylismy sie wszyscy jak nigdy.

Moj mlody sporo dostal prezentow w tym roku, ale hitem okazalo sie pianinko (takie z mikrofonem i stoleczkiem) - szczegolnie lubi spiewac do mikrofonu i wlasnie tez zestaw do herbaty - tez nalewa nam, pies dostaje herbatke w filizance, no i misie :-)

Jesli chodzi o przedszkole to my wysylamy najpozniej od 2,5 roku, ale na pol dnia codziennie - tutaj sa wlanie takie specjalne placowki przy szkolach podstawowych tak dzialajace. Juz nawet zapisalismy go tam. Chyba, ze znajde wczesniej prace to wtedy szybciej i pewnie na cale dni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jesli chodzi o nakladke na sedes to kupilam jakis czas temu taka miekka, ale postanowilam wstrzymac sie z uzywaniem, dopoki nie odpampersuje mlodego. U nas nie ma problemu z korzystaniem z nocnika, wiec nie chce mu teraz mieszac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My nocnik używamy sporadycznie, Jak widzi to chce usiąść, nie zawsze coś zostawi ;) Za porządne odpieluchowanie zabierzemy na wiosnę, wspólnymi siłami z paniami przedszkolankami. W ciągu 2 miesięcy przeprowadzimy się, więc lepiej taka nauka po zmianach domu, przedszkola.

Ivvka, Jak badania Twojego męża? Wspominałas coś o ważnych badaniach. Trzymam kciuki aby było wszystko ok.

A mój Jasko wczoraj wieczorem dostał temperatury, nagle 38.5. Humor dobry, stopień brojenia wciąż wysoki, żadnych innych objawów. Dziś 37.5 mu się utrzymuje, nie mam pojęcia co to
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Enjoy nie dziwie sie, ze podroz byla ciezka bo czasem i ze zdrowym dzieckiem nieciekawie a co dopiero z chorym, dobrze ze juz macie to za soba.

Lucy dzieki za pamiec, maz jedna badania przeszedl i bylo cos malo istotnego ale teraz czeka go urografia i nefrolog takze jeszcze nic nie wiemy..ehh..

Co do nocnika to Julka jeszcze ani razu nic tam nie zrobila ani nie posiedziala na nim chwili bez pampera.Siadala sobie ale w ubraniu.
Ostatnio miala pomysl zeby siadac na zamkniety sedes i mowila siusiu wiec pomyslalam ze moze jej lepiej nakladka bedzie odpowiadala.
Narazie spokojnie ale mysle po 2 urodzinkach sie za to zabrac choc nie ma nic na sile-dziecko samo musi chciec.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"stopień brojenia wciąż wysoki" usmialam sie :) u nas tez ten stopien na wysokim poziomie:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas tak samo tylko siada na mocnik w ubraniu i ogolnie nie lubi chodzic bez wiec sie troche martwie. z drugiej strony informuje nas ze w danym momencie robi kupe a nawet przed, a juz na pewno natychmiast jak zrobi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Haha no u nas poziom brojenia hard :D. Co nie pozwolisz to ze zdwojona sila to robi. ;) no a co powiecie o tym jak jechalismy do polski wyjechalismy o godzinie 14 o 19 poszla spac na godzine nie cala i potem o 2.30 bylismy na miejscu mala dalej nie spala i do 6 rano bawila sie z psem i na sile ja uspalam i spala do 12 i lacznie nie spala 20 godzin to jest hardcore . No a jak wracalismy tu do niemiec to 15 wyjechalismy poszla spac o 21 na 30 minut a potem od 1 do 3.30 jak dojechalismy. Weszla do domu lazila jak pijana pocalowala wszystkie zabawki i po poltorej godzinie dopiero zasnela... ale w czasie porozy ratowalo nas doslownie PSP na ktore maz ponagrywal jej pingu i barney i przyjaciele i rozne bajki. I ani razu nie zaplakala tylko denerwowala bo leci pingu ona mowi baba ze chce barney. Leci barney ona mowi pingu i tak w kolko ale jakos dalismy rade bardzo grzeczna byla. Wracajac tu do niemiec to ani jednego przystanku od granicy nie robilismy bo nie bylo takiej potrzeby :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My wlasnie dlatego jezdzimy na noc, wyjezdzamy i po okolo godzinie Olaf spi i akurat jak zajezdzamy to jest juz ranek i zaczyna nowy dzien. Taki minus, ze jak przyjezdzamy to ja po trasie musze sie nim zajac, ale ja zawsze mniej prowadze od meza, wiec cos tam sie zdrzemne w aucie. Zatrzymujemy sie tylko na tankowanie i wtedy ewentualnie mlody wybudza sie od tych swiatel na stacji. Oczywiscie tym razem bylo inaczej :-)
Ale jak jezdzimy krotsze trasy po Polsce i zajezdzamy w srodku nocy to jest wlasnie tak, ze wybudza sie za bardzo wyjmowaniem z auta i pozniej walczymy z nim 2h, zeby usnal. Wczesniej nie bylo problemu, przenosilismy go do domu i spal dalej. I wlasnie stwierdzilismy, ze nastepnym razem te krotsze odcinki sprobujemy w dzien robic, tylko bede musiala nauczyc moje dziecko bajki ogladac, no i jakis sprzet do ogladanie trzeba bedzie sprawic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no moje bardzo skutecznie zostalo nauczone w Polsce przez dziadkow. do tej pory nie usiedzialo 5 min a teraz sie wscieka jak sie jej cos zaslania.
no i 2 dni w przedszkolu i ma zielony katar, mam dosc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj zawsze bardziej zainteresowany jest telewizorem, pilotem lub innym sprzetem niz sama bajka.

A u nas ja sie teraz od mlodego zarazilam, masakra! Ja ogolnie nie nalezalam nigdy do chorowitych osob, jak kiedys maz chorowal to ja nigdy od niego nic nie lapalam, a mlody zawsze mi sprzeda chorobsko i to tak ciezko przechodze to, ze szok. Wlasnie mam taki bol gardla jak nigdy w zyciu i glos mi odjelo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo od dzieci jest łatwiej się zarazić. Ksawery się uzależnił od oglądania na youtube bajek. Najbardziej go wciągnął tutitu i czerwony traktor. Ledwo oczy otworzy rano to woła titu titu :P Ale robimy mu odwyk i chowamy laptopy. Telewizorem się nie interesuje na szczęście, chyba że reklamy lecą albo jakaś muzyka.
A ja dzisiaj w pracy zastępuje moją mamę bo pojechała na urlop. Drugi dzień swojego dziecka nie widzę i już tęsknię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas w laptopie mieszkaja dziadkowie.
mloda zasiada na kanapie i wola o smoka i telewizje. wie ze nie dostanie ale i tak probuje, ostatnio darla sie, przestala wzruszyla ramionami i poszla.
wczoraj byla nowa niania, chyba ok, Julia wyglada na zadowolona, mam nadzieje ze mi to troche ulatwi z praca.
no i oczywiscie przez ostatni rok, okres jak w zegarku co 30 dni, a teraz nie dostalam juz od 43 dni a w ciazy nie jestem. jak tylko sie zdecydowalismy na staranie to d..a
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do bajek to mala niestety lubi ogladac. Rano jak wstaje to bierze pilota, wlacza tv i patrzy czy rybka mini wstala. Generalnie nie chcialabym zeby dziecko siedzialo i gapilo sie w tv tylko jak od pazdziernika chorujemy co jakis czas to co tu robic calymi dniami w domu:)Jak ja tęsknie za wiosna....
aa w salonie jak schowam pilota to wejdzie sobie na komode i wlaczy na tv.
Julka to raz jest kochana a raz niezgrzeczna. Np jak cos mi sie stalo w kolano i mowilam ała jarzy schylaniu to ona przyszla calowala mnie w noge i mowi juz dobrze, dziadek jak chodzil z plastrem na rece to tez go calowala i mowila juz ok:) ale jak jej sie czegos nie da lub na cos nie pozwoli w danej chwili to histeria, rzucanie na podloge (na co nie zwracam uwagi) no i co gorsze potrafi mnie uderzyc w buzie czy ramie.Tlumacze jej jak sie uspokoi ze tak nie wolno, ze brzydko zrobila to ona sie poplacze i przyjdzie mnie utulic ale za jakis czas znowu to samo. No i chyba musze tak wkolko walkowac to samo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas mała też lubi oglądać bajki, niezmiennie barneya, ale niestety ostanio oglądac może tylko jedną bajkę dziennie bo był moment ze domagała się oglądania przez prawie cały dzień.

Martynka tez współczuje bardzo jak komuś coś dolega, a jak ja powiem, że mam "ała" to mała ostatnio od razu zaczyna płakać, przytula się i dmucha tam gdzie mam "ała". Więc staram sie uważać i nie mówić ze mnie coś boli.

My etap rzucania chyba mamy za sobą, ale też potrafi uderzyć, najczęściej męża, mnie raczej nie bije, pewnie dlatego ze dostała ode mnie za to kilka razy karę, natomiast tatuś wszystko jej daruje.

Ogólnie wydaje ze coraz częściej bywa grzeczna, ostatnio nawet w sklepie z zabawkami pierwszy raz niczego nie wymuszała tylko chodziła między półkami i cały czas mówiła "to mam" (oczywiście większość tych rzeczy nie ma)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerka przede wszystkim dużo luzu :) A na pewno się uda!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdrowia chorujaym!

Walerka a może wczesna ciaża ;)

Jaska nie interesuja bajki, zatrzyma sie moze na 10 sekund. Na telefonie to maże palcem, na laptopie klika po klawiaturze i wyłącza. Czasami przydaloby mi sie te pół godzinki aby spokojnie sobie posiedzial, pewnie za jakis czas będzie odwrotnie i nie będę go mogła odciagnąc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny pozwole sobie wkleic zdjęcie i linka tez tutaj. Moze nie macie jeszcze komu oddac 1% podatku, albo zainteresujecie się którąs z aukcji. Każdy grosz pomoże małej

http://www.oliwka-lisewska.blogspot.co.uk/

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam nadzieje ze operacja przebiegnie pomyslnie, jak pomysle sobie ze ona jest w tym samym wieku co nasze dzieci i co ona musi przejsc. dzielna dziewczynka i dzielni rodzice.

a co do mnie to chyba nie bo robilam test i negatywny a to juz 45 dni. chyba ze cos sie powaznie poprzesuwalo. pozyjemy zobaczymy. troche nam zajelo za pierwszym razem wiec troche martwie sie na zapas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to w ciazy nie jestem, w koncu dostalam okres.
wlasciwie to dobrze, bo wlasnie mi sie przypomnialo ze kwas foliowy trzeba brac, duzo pilam no i faszerowanie sie lekami bo ciagle bylam chora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no a u nas zapalenie oskrzeli i antybiotyk niestety... babcia jest na dyżurze ale na szczęscie maly jest dosyć grzeczny i babcia się postarała o pierwszą kupkę do nocnika, bo wcześniej tylko siadał w ciuszkach,pieluszce

no i niestety u nas małe uzależnienie od smoka. było już tak,że w ciągu dnia prawie w ogóle się nie domagał a teraz to jak się znudzi to jęczy o "lula" albo "dida" :( już nie wspomnę,że zasypia ze smokiem i jak się przebudzi i nie ma smoka to siada i zaczyna jęczeć ,wołać mama -ale sam się nie wysili żeby poszukać.a teraz mam wrażenie,że się milion razy budzi w nocy więc trochę mnie to męczy... chyba jakiś sposób na odzwyczajanie muszę zacząć szukać

co co bajek to w tv kilka minut posiedzi i się nudzi a na youtube sobie sam wybiera i to przewaznie traktory,ciuchcie itp teraz jak jest babcia chowamy laptopy bo babcia nie jest zbyt biegła w komputerach a mały by pewnie by jej nie dał spokoju :)

a co zabawek - to z nowych rzeczy - drewniane puzzle go wciągaja, książeczka z naklejkami-wykleja sie buzie(oczy,brwi,nos itp), kolorowanki, drewniana kolejka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wreszcie wracam do zywych, po dwoch dniach bez glosu zaczynam czuc sie lepiej. Teraz musze wynagrodzic mlodemu te kilka dni lezenia i umierania na kanapie. Nawet bajki mu wlaczalam z okazji mojej choroby :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
macie moze bujaki - cos w stylu kon na biegunach?chce kupic chrzesnicy a nie wiem na co zwrocic uwage przy wyborze.Wiem, ze sa rozne wysokosci.
Jaka wysokosc powinna byc dla naszych maluchow?
korzystaja z tego Wasze pociechy?:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Marcowe i Kwietniowe 2011 - 41*

Olaf u babci ma osiolka na biegunach, lubil ciagac go za uszy, ktore wydaja dzwiek, ale z bujaniem nie bylo szalu. Ale za to znajomych syn ma takie cos: http://allegro.pl/fisher-price-bujak-skoczek-rodeo-edukacyjne-i2938029148.html i Olaf jak na to wsiadl to byl zachwycony. Tylko to juz nie jest taka tradycyjna zabawka.

My dzis zaliczylismy pierwszy dzien bez popoludniowej drzemki, po 2 h usypiania poddalam sie i ku mojemu zdziwieniu calkiem niezle sie trzymal do wieczora.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
potwierdzam, Jula byla zachwycona tym bujak skoczek u znajomych a na tradycyjnym koniu pobujala sie minute i tyle.

u nas bunt spania, nie chce spac w ciagu dnia, a wieczorem jest kongo, drze sie strasznie, nie chce isc spac, w koncu zasypia ale serce mi sie kraje jak slucham tego jej mama i mama. gorzej ze mna zasypia, lepiej z tata
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I u nas ciezko wlasnie z usypianiem ostatnio. I tez szybciej usnie jak moj maz go uspia niz ja. Do tego od kiedy mamy otwarte lozeczko to musi ktos z nim siedziec w pokoju, poki nie usnie, bo jak sie wyjdzie to on tez odrazu wychodzi z lozeczka. Jak ja tesknie za glebokim lozeczkiem!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przed nami zakup "dorosłego" łóżeczka, małe Małgosia musi oddać siostrze. Planujemy kupić na dniach, żeby do kwietnia miała czas się przyzwyczaić.
Mała w dzień już rzadko śpi, ale jak już zaśnie, to się męczy z zasypianiem wieczorem. A tak to o 19.30 nie ma dziecka. Śpi wtedy te 12 godzin :)

To pisałam oczywiście ja, paskuda, ale zapomniałam hasła do konta :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no my tez sie nastawiamy na zmiane lozeczka. chce to jak najdalej odciagnac bo wiem ze bedzie wedrowka. chce kupic taka nakladke zeby nie spadal, to mam nadzieje ze troche ja to przystopuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerka w Ikei są barierki domontowywane i pasują do większości łóżeczek. My planujemy kupić takie z barierką dość wysoką od strony głowy. Mała w nocy okropnie się wierci (po mamusi).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam juz namierzona. my mamy lozeczko ktore sie zmienia w normalne lozko wiec kupowac nowego nie musimy ale nie predko teraz bo jesk kongo z jej spaniem. zastanawiam sie dlaczego takie szopki urzadza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas jest kłopot z zasypianiem od kiedy nie ma smoka, czyli jakies dwa miesiace, usypianie wieczorne trwa 2- 2,5 godziny, natomiast w dzień rzadko śpi. Ja po prostu już mam serdecznie dosyć, nie potrafie wymysleć niczego żeby jakoś sprawnie zasypiała. Sama jestem zmęczona bo chodzę spać ok 23 lub 24, a wstaje o 4.45 i wczesne zasnięcie małej dałoby 2 godzinki wczesniejszego snu:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie pomoge ze spaniem bo sama nie mam za fajnie w tej kwesti..choc z zasypianiem nie ma wiekszego problemu(kilka razy tylko szalala do 22) tak zasypia o 21 ale budzi sie w nocy i musze ja wziac do siebie:/no i po 6 ona juz jak skowronek a ja do 12 w poludnie dochodze do siebie;)
Bedziemy dopiero jej robic pokoj bo narazie tam mielismy wspolny pokoj do spania..,.nie wiem moze jakos sie wkoncu uda zwalczyc to zeby sie w nocy nie budzila..
Lóżeczko tez zamierzamy zmienic na normalne no i obawiam sie ze wtedy to dopiero bedzie akcja z zasypianiem..tak lezy w lozeczku po kapieli i sie wycisza a z normalnego bedzie wstawac pewnie i biegac:)
Kazde dziecko jest inne czasami czlowiek by stawal na glowie a i tak nie bedzie ksiazkowo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy ta barierke z Ikei i moim zdaniem jest za niska.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my juz z 2 miesiace spimy w powaznym lozku doroslym- z ikeii, takie co rosnie. balam sie, ze maly bedzie spadal. spadl z 2 razy,spi dobrze, a przywedrowuje jak sie budzi i nie moze zasnac np. z powodu zebow. co w sumie jest wygodne. kilka razy przyszedl i sie wtulil, tak ze nie wiedzielismy kiedy.czasem w nocy go przenosimy. ale dosc czesto sam spi i dopiero rano przychodzi do nas. jest lepiej niz myslalam, ze bedzie:)a male lozeczko czeka na dzidzie, ktora pojawi sie niedlugo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wczoraj bylo troche lepiej ale kladl ja maz. mam duzo rzeczy do zmian - smok, lozlo, nocnik i pozbycie sie butelki plus mleko na krowie i wlasciwie nie iwem od czego zaczac. najbardziej odkladam smoka bo to najwieksza wygoda i nie sadze ze moje dziecko zrozumie bajke o wrozkach i tym podobne.
ja za bardzo nie chce zeby do nas przychodzila spac a tym bardziej zeby wedrowala.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka, wydaje mi sie, ze to taki etap. tzn nie da sie uniknac wedrowania. jak jestesmy budzeni w nocy przez mlodego, to go odnosimy. jednak jak jes chory czy zabkuje, to fajnie, ze zamiast wyc, przychodzi i budzi nas, bo potrzebuje np.paracetamol. wazne, zeby nie przeginac i w miare mozliwosci odprowadzac dziecko do jego pokoju. ja sie balam, ze co noc beda wedrowki ludow, budzenie na podlodze itd..a zdrugiej strony z powodu drugioej ciazy nie bylo wyboru-trzeba bylo to zalatwic przed porodem. i jestesmy zadowoleni.ze smokiem nie pomoge, bo my uzywalismy tylko przez pierwsze kilka tygodni i mlody nie chcial. nocnik zostawiam na ladna pogode- zeby na dwor tez wychodzil bez pieluszki, a nie ze w domu lata bez, z na spacer z, bo nie chce mieszac. wole pomeczyc sie kilka tygodni, ale tak na maksa, konsekwentnie. nasza pediatryczka mowila o krowim po 2 roku życia.butelek uzywamy tylko do mleka, a tak niekapki i kupeczki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez tylko do mleka ale w UK grzmia na to i zalecaja nie uzywanie butelek po 1 roku zycia, tak samo z krowim mlekiem. jak ostatnio probowalam dac mlodej mleko w niekapku to popatrzyla sie nam nie jak bym spadla z ksiezyca, powiedziala nie nie nie i pomaszerowala do kuchni i przyniosla butelke.
nocnik tez zostawiam na wiosne, smok bedzie na koncu. chyba zaczne od mleka krowiego. mysle ze lozeczko po drugim roku tez.
pewnie ze pewne sytuacje zmuszaja do zmian szybciej i sobie trzeba radzic, kolezanka bardzo szybko przeniosla swoja core do normalnego i ona nigdy nie wychodzila z lozka.
jeszcze pare godzin i weekend
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nasz juz ma momenty,ze nie chce mleka, wiec chyba po prostu przeczekamy, bo czje ze zaraz przestanie pc do spania i o spaniu...
milego weekendu:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerko, mi blanka dopiero na 3rz, odstawila butle, ale pila ze smoka treningowego a nie ze zwyklego, kupila sobie sama butelke Nuka niekapek, bez smoka tylko tj ze szklanki, dojrzala i zobaczyzla, natomiast Nell pije mleko tylko z treningowego i wszystko inne z niekapkow, szklane , badz slomka i szybko przeskoczyla, wydaje mi sie, ze proby trzeba podjac ale nic na sile, nadal do krowiego sie nie przekonalam...
ze spaniem , uwazam,ze to taki etap buntu, trzeba byc twardym plus silnym, choc wiem, ze ciezko jest, czasamitrzeba nauczyc od nowa systemu kladzenia itp, aha moze warto zdjac szczebelki, u nas pomogla, a miala Blanka wtedy 1.9mcy.moze to jest sygnal, ze nie chce drzemek w dzien, choc blanka tak naprawde przestala spac jak miala 2.3mce.
na pewno nie stresuj sie.
duzo macie sniegu ?? bo w londku zero hihi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no my zasypani juz jestesmy. troche nam to plany pokrzyzowalo ale i tak sie ciesze bo ja lubie snieg.
moze i jula chce rezygnowac z drzemki ale ja nie jestem na to jeszcze gotowa to moje jezde 1.5 godz dla siebie w calym tyg.

co to jest treningowy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas po otwarciu lozeczka nie tyle jest problem z wychodzenie w nocy, co przy zasypianiu. W nocy czasami tylko wychodzi i wtedy wcale nie przychodzi do nas do lozka, tylko szuka gdzie jest komputer? :-) Komedia z nim czasami. Ale zanosze go spowrotem do lozeczka i spi dalej.

W tym tygodniu Olaf raz nie spal popoludniu, a dwa razy spal tylko w wozku na spacerze, to ogolnie z niczy sie nie wyrabialam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i w koncu maz sie pochorowal. do tego sypie snieg i jest pieknie.
dzis poszla spac bez gadania ale wczoraj lezala w lozku ponad godzine i nic. mam wrazenie ze jak pojdzie za pozno to jest za bardzo zmeczona i nie moze zasnac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj mlody wczoraj zaszalal, maz go polozyl spac, a on wyszedl sobie z lozeczka, zdjal pizame, posiedzial na nocniku (bo nocnik stoi w jego pokoju), po czym wzial z lozeczka kocyk i misia i polozyl sie na sofie, ktora stoi obok lozeczka. I tak usnal. Nie wolal, wiec nie wchodzilam tylko sluchalam przez nianie co robi. Dopiero jak spal to weszlam zalozyc mu pizame i przelozyc do lozeczka.

Ja wlasnie z rzeczy do zrobienia musze nauczyc mlodego pampka sciagac, bo on czesto siada, ale w pampersie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerko, smok treningowy, ja uzywam butelek MAM, jestem ciekawa czy ona przyzwyczajona do miekkosci smoka jest czy nie, bo tak probowac w niekapku, ale mowie nc na sile, sama dojrzeje, bo blanka sama wybrala i wziela, ale pochowalam butle, tylko 2 zostaly dla Nell, a ona Nell nie rusza butli itp. wczesniej pisalam kotrakt z nia itp, ale nie dzialalo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,

mam z Julka w czw isc do szpitala wojewodzkiego(klinika pediatrii/gastroenterologii) na dwie doby.Wiecie moze jak to tam wyglada?co mozna zabrac dla malucha, jak z jedzeniem, spaniem?
bo w kazdym szpitalu inaczej-w akademii nie moglam miec nawet swoich butelek, misia,ubranek,nic swojego..
teraz mala nie je tylko mleka to sie zastanawiam czy dla dziecka beda posilki itp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivvka, powodzenia w tym szpitalu.

Ja rozpoczelam walke o powrot do samodzielnego usypiania przez Olafa. Po kilku dniach widac juz roznice. Oczywiscie lamentu przy tym jest czasami duzo i chodze tak nawet 20 razy do pokoju, wkladam go spowrotem do lozeczka i wychodze. Ale narazie tylko za drzemki dzienne sie zabralam, wieczorami siedze z nim po staremu. Przy czym maz jak go usypia to wieczorem tez moze normalnie wyjsc z pokoju.

Poza tym u nas faza negacji, wszystko jest na nie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powodzenia w szpitalu, mam nadzieje nic powaznego.
nie pomoge, zapytaj ogolnie bo wiecej maja dziewczyny doswiadczenia.
u nas ogolnie ok ale w piatek mialam ochote wyjsc taka byla cudowna.

no i zaraz bedziemy swietowac drugie urodziny naszych dzieciaczkow.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też ze szpitalem nie pomoge.

U nas z kolei etap przekory, wszystko inaczej niz jest, jak podem zupkę w małym talerzu to ona chce w duzym, jak naleje wode do zielonego kubka to ona chce z czerwonego, zawsze inaczej niz jest i tak jest ze wszystkim.

Usypianie to mały koszmarek, cały czas musze byc obecna, a dwa dni temu to przez 1,5 godziny bez przerwy płakała bo chciała do naszego pokoju iść spac, ale nie ustąpiłam jej i juz dzisiaj było lepiej. Niedlugo mam troche wolnego i też musze za to usypianie się zabrac bo jak chodze do pracy to nie mam sił z nia walczyc.

My już po 2 urodzinkach:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy może ktoś ma z Was książkę Kasi Klich "Bajkowa drużyna. O brzydkich wyrazach, cukrowej diecie i o innych sprawach, co ciekawią dzieci ", przeglądając internetowo księgarnie na nią się natknęłam i zastanawiam się czy warto?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zalozylam oddzielny watek na temat tego szpitala-kilka dziewczyn mi odpisalo wiec juz cos tam wiem:)

co do ksiazki to nie pomoge a co do zasypiania to tez powinnam sie za to zabrac..bo wieczorem to musze byc w pokoju az zasnie a w dzien to ja ide na latwizne bo po nieprzespanych nockach to mi sie nie chce walczyc i biore ja na rece, spiewam kolysanki i jak zasnie to odkladam-trwa to 5 min a nie 1,5 godz..ale wiem, ze to mega zla metoda a czym stasza tym bedzie gorzej..łatwo sie mowi jak dzieci przesypiaja nocki i spia do 8 u nas tak nie jest wiec jestem zmeczona i ide na latwizne w dzien...

wczoraj bylam w przedszkolu panstwowym i rekrutacja bedzie dla rocznikow 2010 wiec w gre wchodzi tylko prywatne jesli bym chciala poslac mala od wrzesnia..chyba, ze sa przedszkola panstwowe od 2,5l hmm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas ze spaniem sie uspokoilo i jak sie obudzi wczesnie to nie mozemy sie odezwac tak zeby nas slyszala. wuchodzi z zaklozenia ze jak uslyszala to juz ok. skubana poznaje i wola albo mama albo daddy i koniec.

dzis zaczela nowa starsza grupe w przedszkolu i strasznie nie chciala isc, plakala i plakala. takie mini zaczynanie wszystkiego do poczatku.

Ivvka - nie wiem kto was tam prowadzi ale bardzo fajnym lekarzem jest dr Krzysztof Marek i jeszcze jedna kobietka dwojga nazwisk, zapomnialam jak sie nazywa. Chodzimy do nich prywatnie jak jestem w Polsce. Z tego co pamietam oboje pracuja w wojewodzkim, dr Marek na pewno jest gastrologiem dzieciecym a ona nie jestem pewna.

Mloda nie bedzie pamietac szpitala i jak sa inne dzieci i zabawki to bedzie ok. To chyba bardziej dla mamy stresujace przezycie.

Wszystkiego naj naj dla naszego pierwszego dwulatka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerka wlasnie czytalam ze ten K.Marek jest ok, a nas skierowala Dr n. Med. Katarzyna Plata Nazar, jak Julka byla malutka to na wizyty domowe przychodzila dr Wiśniewska Sikorska i ona tez jest z wojewodzkiego:)

Dowiedzialam sie, że jest sala zabaw wiec mysle ze jakos damy rade:)zeby tylko nas wypuscili po 2 dobach tak jak byla mowa..no i zeby nie zalapala jakiegos rota..fakt dla matki to stresujace..

Sto lat dla Twojej córci Anxy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokladnie chodzilo mi o Plate Nazar. bardzo fajna babka, ostatnio zachwycila mnie jak przyszla na wizyte z domowym testem na paciorkowca zeby nie dawac dziecku niepotrzebnie antybiotyku. Babka jest bardzo na czasie z nowymi osiagnieciami a to u mnie bardzo duzy plus. Powodzenia. Mam nadzieje to nic powaznego z Julcia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z Julcia walczymy od ponad miesiaca z zaparciami i tez od czasu do czasu pojawia sie krew. Kał twardy mimo leczenia wiec trzeba sie polozyc na dwa-trzy dni do szpitala. Nie chce zaniedbac sprawy bo pozniej moze byc jeszcze gorzej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To u nas z usypianiem jest raczej tak, ze ja w ciagu dnia mam wiecej cierpliwosci, wieczorem nie mam juz sily na walke.

Rzeczywiscie, niedlugo sie zacznie planowanie urodzin i listy prezentow :-) Urodziny Olafa w tym roku wypadaja akurat w niedziele Wielkanocna, wiec u nas bedzie podwojnie swiatecznie. Tylko bardzo mozliwe, ze moj maz bedzie musial wyjechac sluzbowo akurat w tym terminie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivvka, a z rozluzniajacych produktow to u nas jeszcze mandarynki ostatnio dzialaja. I jeszcze przypomnialo mi sie, ze lekarz nam mowil, zeby unikac bialego pieczywa. Pisze, bo u nas podobny problem, tylko u nas ewidentnie od jedzenia, jak pilnuje to jest ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wlasnie to jedzenie a ona to co lubi to w sumie nie powinna jesc...makarony, ryz, banany, biszkopty, biale pieczywo itp...
Enjoy a twoj synek je ciemne pieczywo?ma jakies ulubione?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No my wlasnie jestesmy wielbicielami bialego pieczywa, od kiedy lekarz tak mi zalecil, to staram sie kupowac ciemne, ale szalu nie ma. Taka biala bulke to Olaf zje nawet sama, a ciemnego troche poskubie i zostawia, ale mam nadzieje, ze sie przestawi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no julka tez lubi buleczki:D albo bulke paryska..odziwo wczoraj zjadla chleb ciemny z ziarnami slonecznika..ale juz dzis go nie chciala:)
zupe tez pyszna dietetyczna przygotowalam a jak to zobaczyla to mi krzyczala,ze chce lososia a zupy nie:)
jak moje drugie dziecko by wszystko wciagalo i trzeslo sie za jedzeniem to bede skakac do chmur z radosci hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aż nie chce mi się pisać że u nas znów choróbsko... w zeszły piątek w żłobku mały wystraszył panie "szczekającym kaszlem",2 dni pochodził, a dzis temp.:( i jak zniknie katar to znów kaszle, jak nie kaszle to katar... wrrr dziewczyny co dajecie na odporność ? jakiś czas temu coś o tym pisałyśmy ale może juz jakies bardziej sprawdzone leki,metody polecicie?
u nas niestety jak się podleczy,pojdzie do żłobka i znów coś łapie...

druga sprawa - bal karnawałowy(przebierańców) :) ostatnio nie chodziłam nigdzie po sklepach a może którejś z Was rzuciły sie w oczy jakieś kostiumy dla dzieci w jakimś sklepie?
o ile nie będzie chory to może się załapie na imprezę w żłobku/przedszkolu

jak czytam jakie macie problemy z jedzeniem u Waszych maluchów to aż mi się wierzyć nie chce.nasz ogólnie jest "wszystkożerny", ma dni że gorzej je ale nadrabia to później.a druga sprawa to wielki pokłon dla pań w żłobku bo mały lubi i chce samodzielnie jeść i pić :)

życzę zdrówka chorującym
pozdrawiam Was serdecznie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niria - sklep ze strojami jest koło smyka, na-1 w Galerii Bałtyckiej. Jest bardzo duży wybór.

Ja na odporność cały sezon podaję Cebion i Tran, a teraz w trakcie katarków itd. daje Sambucol.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wdzialam tez w H&M takie stroje dla maluchow.

Ja tylko tran dawalam, ale to nie wystarczylo i chorobe zaliczylismy. W sumie to caly styczen chorujemy na zmiane, wlasnie jestem na antybiotyku, pierwszy raz od chyba pieciu lat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas byla non stop choroba od polowy pazdzirnika do polowy grudnia, jak u ciebie co pokurowalam to znowu. Tylko ze ja kataru i kaszlu nie traktuje jako choroby jezeli nie ma goraczki tzn raz w tyg sprawdzalam czy osluchowo czysto. po powrocie z Polski gdzie ja podleczylam i wypoczela, jak dotad odpukac, nie choruje juz miesiac i chodzi do przedszkola. mam nadzieje ze mamy za soba okres chorob
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!

Zdrowka chorującym! Ivvka powodzenia w szpitalu!
my dajemy tran i wit C. A jak Stachu "niewyraźny" to Lipomal na noc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, czy Wasze dzieci tez ostawiaja takie numery? Polozylam mlodego spac, ale slysze jakies dziwne odglosy z pokoju, wchodze, a on oczywiscie wyszedl z lozeczka i stoi na oparciu sofy (wysokosc okolo metr od podlogi) i sciaga sobie obrazki ze sciany! Nerwica murowana! I jak go zostawic samego w pokoju, zeby usnal? Marze juz, zeby troche zmadrzal i nabral rozsadku. A tymczasem ide zaparzyc sobie melise.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie dzis byl ryk. bylismy na grupie, wrocilismy do domu i nie pozwolilam jej uciec jak wchodilismy, darla sie ponad godzine, wszystko bylo nie tak, w koncu wyladowala w lozku bo chciciala, dalej plakala, zeszla na dol, uspokoila sie i zjadla i poszla spac ale tak daje czadu ostatinio ale tylko mnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej. My używamy tran i witaminy, ale chorobska i tak łapią.

Enjoy - niestety takie numery to prawie codzienność. Janko kiedyś wziął krzeselko z pokoju do kuchni, przystawil przy szufladzie, wyjął nozyczki i chciał otworzyć paczkę z puzlami. Maz zareagował w odpowiednim momencie. A z częstszych numerów to uwielbia się rozbierać z pizamy, raz nawet z pielucha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hi,jakoś przeżyliśmy 2 dzień w szpitalu,mam nadzieje ze jutro wyjdziemy.Gorzej było kiedyś w akademi.Mala narazie ma oczyszczane jelita.pozniej leczenie i zobaczymy.jak nie będzie poprawy to będzie musiała mieć prześwietlenie jelit z kontrastem bo przyczyn moze być milion.jakie ludzie maja problemy to dopiero w szpitalu widać.masakra.a pokój mamy nad wjazdem karetek także ciągle wyje syrena:)dobranoc:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ivvka życzę Wam abyscie z Julką szybciutko wyszły z tego szpitala z dobra diagnozą. I życze dobrej nocy mimo karetek:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestesmy w domku jupi!!!
czekamy na badanie w kierunku celiakli :/ za 2 tyg dopiero wynik...i kolejny stres...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivka dobrze zr juz w domu. mam nadzieje ze to nie jest to. ale moge sie tylko domyslac przez co przechodzisz. trzyma sie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivvka, dobrze, ze juz macie z glowy ten szpital. Dawaj znac jak wyniki.

A u nas wspinaczki czesc dalsza, pozdejmowalam wszystko z tej sciany, na ktora sie uwzial - dla swietego spokoju, to wzial obrazek i zaczal sie wspinac, zeby go spowrotem powiesic! Czasami to nie wiem, czy sie smiac czy plakac :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Julka tez wspinaczkowa dziewczyna juz od dawna, tlumaczenie nic nie daje musi sama wszystko dotknac. No i jak tylko cos robie przy blacie kuchennym albo zlewie to bierze za kazdym razem krzeslo i musi "patrzec" co mam robi(mówi :patrzec co mama robi) a tak naprawde musi wszystko dotknac, przestawic, wysypac.,odkrecic kran, wlac wode do kubka, milion ma pomyslów. Ciezko cos zrobic. Daje je zabawki, wymieniam zeby sie ciagle nie bawila tym samym ale to co mama robi jest ciekawsze:)

Wlasnie slysze, ze wraca ze spaceru bo dziadek ja zabrał:)zmykam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo wszystkie dzieci sa bardzo porzadne i lubia jak cos jest jak bylo.
my mamy kongo bo codziennie jak wedruje do zlobka to sie upiera ze idzie do swojej starej grupy i jest ryk na wejscie. myslalam ze to juz mam za soba ale widac nie.
malo jeszcze mowi i troche zaczynam sie martwic, np ostatnio 2 poznane "slowa" to hura i aciu na kichanie. czytam jej ksiazeczki i z nich takie wlasnie zapamietuje. przydaloby sie zeby zaczela mowic bo widc ze cos mi probuje tlumaczyc a ja nie rozumiem i jest afera
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerko mysle ze nie masz się czym martwić, sporo dzieci jeszcze słabo mówi, mojej kolezanki syn mozna powiedzieć ze prawie nie mówił do trzeciego roku życia- a potem jak zaczął to mozna powiedzieć ze w krótkim czasie mówił wszystko i bardzo ładnie

u nas z kolei jest taka przekora ze ja czasami już jestem zmęczona, wszystko odwrotnie chce robić, nawet jak kłade ja do łóżeczka i mówie, teraz o tak ładnie połóż się na poduszecce, to ona od razu "nie tak" i położy sie odwrotnie i tak można powiedzieć ze wszystkim,
nawet jak tata powie daj mi buziaka to ona biegnie do mamy z buziakiem i mówi "tacie nie"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o jedno "mozna powiedzieć" za dużo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivvka, mamy doslownie to samo w kuchni z Olafem. jak mu zabiore krzeselko to przyciaga sobie rower, samochod, stoliczek edukacyjny - cokolwiek na co mozna wejsc. no i podziwiam jak Twoja Julka ladnie zdania juz buduje!

walerka, u Was z tym mowieniem to pewnie troche przez to, ze mowicie w domu w dwoch jezykach. troche jej to miesza.

u nas z mowieniem tez niestety kiepsko, juz mnie to doluje. tez ma pewnie metlik, my w domu niby tylko po polsku, ale na zewnatrz kazdy po holenderku do niego mowi, a my z ludzmi glownie po angielsku gadamy. ciagle pojedyncze slowa, z dwoch zlozonych to tylko 'baba papa', wiecej nie sklada jeszcze. a jak sie nauczy czegos nowego to wszystko dookola tak nazywa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
enjoy dokladnie jak nie krzeslo to inne rzeczy ida w ruch:)

no Julcia naprawde fajnie mowi..przy obcych sie wstydzi ale po jakims czasie sie rozkreca:) mowi np mamo daj ser, albo czekaj na mnie, albo tato kocham cie, doktor bada :) a pojedyncze slowa chyba wszystkie powtarza..
w szpitalu jak dzwonila i z tata gadala to wszyscy w szoku, ze ona taka kumata :D czasami jak jej sie "plyta" zatnie to powtarza 1 slowo 20 razy..np tata po szpitalu pojechal do domu ona do niego zadzwonila i ciagle mowila tata w domu tata w domu tata w domu haha

z chodzeniem mielismy problem, z jedzeniem i kupkami tez ale cale szczescie z mowa super wiec sie ciesze..oby reszta sie porawila i bedzie ekstra..

Z mowa to jak z innymi sprawami, jedni robia cos szybciej inni pozniej.

w szpitalu tez byl chlopiec, ktory nic nie mowil a mial skonczone dwa latka ale za to jak ladnie siusial i kupki robil w wc a nie w pampersy..u nas z tym slabo!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wlasnie oddalam mloda do zlobka i pani mi oznajmila ze Jula wczoraj jak skonczyla obiad powiedziala me finished (ja skonczylam), w domu wogle tak nie gada ale chyba macie racje ze jest zakrecona z tymi dwoma jezykami. jej ostatnie slowa to mis, oko i nos.
ja ciagle odkladam nocnik do wiosny.
dziewczyny ktore juz to zrobily - siedzialyscie z dziecmi iles tam dni w domu? bo slyszalam wlasnie o takiej metodzie i troche mnie przeraza siedzenie w domu z mloda bez wychodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka, z tego co piszesz to u Was i tak duuuzo lepiej w kwestii mowienia niz u nas. Olaf to wogole ciagle po swojemu mowi - Olaf to Lolo, Majka to Kajka, lampa to ampa. On nie wypowiada niektorych liter wogole, nie mowi np t, s.

A z tym nocnikiem to chyba wlasnie dlatego sie czeka, az bedzie cieplej, zeby moc wychodzic. Ja przynajmniej mam zamiar. Zastanawiam sie tylko co zrobic z wyjsciami wozkiem lub autem, bo nie chce mi sie prac co chwile wozka i fotelika samochodowego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a to akurat wiem - naklada sie folie na oba i recznik.

no wlasnie ja slyszalam o takiej metodzie ze sie siedzi tydzien w domu, bez wzgledu na pogode bo poczatki sa siku bardzo czesto. wlasciwie mamy ogrod wiec moze nie bedzie tak zle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki za namiary na stroje na bal karnawałowy... oczywiście impreza nas omineła, z resztą nie tylko ta. od zeszłej środy młody w domu.w sumie niby "tylko" katar i kaszel-ale głupio puscić dziecko jak mu gile non stop z nosa leciały :)

no u nas też z mowieniem słabo- tzn próbuje coś powtarzać ale i tak wszystko brzmi podobnie, np jajujeja -karuzela :)ładnie mówi tata -bo wcześniej w ogóle tego nie mówił :)a i jeszcze imie pani ze żłobka-Edyta jest eeediita :) a dziewczynki to jak widać w tym czasie juz pełne zdania :)

i u nas nocnik jest na razie tylko punktem obserwacyjnym albo do posiedzenia gdy juz kupka jest w pieluszce :)

a co do brojenia-to w porównaniu z Waszymi opisami nasz jest mega grzeczny -albo z małą wyobraźnią ;) na ścianach nie mamy obrazów więc się nie wspina, do kuchni nie przesuwa krzeseł i nie staje przy zlewie itp

i od kilku dni śpi w swoim pokoju- kiedyś już była próba przerzucenia go ale skończyło się częstym wstawaniem bo zasypia ze smokiem i jak mu wypadał i nie mógł znależć to trzeba było mu dać.teraz jest troche lepiej bo sam znajduje, chyba że wypadnie :) podziwiam te mamusie, któe już od dawna -a nawet od początku-mają bobasy w innym pokoju :)teraz najlepiej byłoby odzwyczaić od smoka i byłby spokój :) no właśnie jakieś pomysły albo sprawdzone rady na odzwyczajenie od zasypianie ze smokiem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie planuje siedziec w domu przy odpieluchowywaniu, ewentualnie zminimalizowac wieksze wyjscia, na jakies zakupy i w miejsca, gdzie moze byc problem z przebraniem. Albo spacer niedaleko domu i w razie wpadki powrot na przebranie lub dalej z zapasowymi ubraniami.

Co do odsmokowania, to u nas po odsmokowaniu Olaf jeszcze bardziej przywiazal sie do ulubionego misia i kocyka, z ktorymi zasypia, wiec jesli dziecko poza smoczkiem nie ma takich uspokajaczy to radzilaby cos podsunac. Poza tym nastawic sie trzeba na nauke od nowa usypiania, u nas tak bylo, zmienily sie pory, troche zmienil sie caly rytual przed snem. Musielismy wypracowac to sobie od nowa. No i uzbroic sie trzeba w duzo cierpliwosci i zacisnac zeby.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zdecydowalam ze smok zostaje dopoki spi w dzien bo z tego co piszecie to wlasmie te drzemki sie koncza wraz ze smokiem a chce zeby jeszcze splala. podobno w przedszkolu zasypia bez.
ja sie wlasnie pakuje bo jedziemy do tesciow, jak mi teskno do tych czasow jednej malej torby a nie pol domu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas juz prawie pol roku bez smoka, a Olaf ciagle spi w dzien ( 2 razy zdarzylo sie, ze nie spal) tylko usypia pozniej i spi krocej. Kiedys nawet 3, 3,5h potrafil przesypiac, a teraz 1- 1,5. Ale moze tez troche z wiekiem tak sie skrocilo, no i otwarcie lozeczka sie dolozylo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak widac każde dziecko jest inne, u nas po odsmoczkowaniu nadal nie chciała zadnej maskotki ani pieluszki do zasypiania,
i niestety przez pierwszy miesiąc nie zasypiała w dzień, mimo, że ze smoczkiem spała codziennie 2 godziny dziennie,
teraz czasami zasypia, mniej wiecej dwa razy w tygodniu uda się uspać ja w dzień
natomiast najgorsze u nas było usypianie wieczorne, trwało ponad dwie godziny przez naprawde długi okres, teraz jest juz w miare ok.

Ja zdecydowanie czekam z odpieluchowaniem do wiosny, z resztą to juz niedługo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja z kolei odczuwam coraz lepszy komfort przy podróżowaniu z małą, własnie ze względu na mniejszą ilość potrzebynch rzeczy do zabrania (mówie o wyjazdach jednodniowych). Najczęściej podrózuje z małą skmką, a potem autobusem i teraz zabieram w sumie jedną małą torbę, no i przede wszystkim nie muszę brać wózka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojej, ja to na takie wyprawy wozek biore obowiazkowo, tak to go przynajmniej zapne i siedzi w tym wozku, bo inaczej to pewnie by nie usiedzial w miejscu i latalabym za nim po calym przedziale.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja z małą jeżdze raz lub dwa razy w tygodniu od urodzenia i ona jest przyzyczajona, a pokonjemy trasę wejherowo gdańsk czyli ponad godzine w poiągu, z reszta moja mła w wózku w pociągu raczej by nie wysiedziała:)
i powiem ze ciesze się ze mogę jezdzić bez wózka bo noszenie go po schodach razem z martynką w środku jest ponad moje siły. W wejherowie niestety nie ma ani windy ani nawet na schodach takich zjezdalni do wózka. Musze go nosić:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale ciszaaaaa

Jak Wam walentynki minęły?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas bez szalu, w domu ale z kwiatami i czekoladkami.
za tydzien urodziny meza i mysle nad prezentem i nic nie moge wymyslec. ciezki przypadek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam zawsze problem z prezentami dla męża....Oni mają zdecydowanie łatwiej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej , u nas walentynki tez bez fajerwerkow-bukiet kwiatow i czekoladki. W niedziele mamy isc na kolacje walentynkowa bo w tygodniu mialam 7latke pod opieka-przyjechala do cioci na ferie:)
Co do prezentow dla faceta to trudna sprawa..ja kupuje przewaznie perfumy, jakies spinki do koszuli, alkohol albo cos do ubrania...nuda:D

Mam dobra wiadomość - Julka ma wykluczona celiaklie!!!taki mam dzis szczesliwy dzien, ze bym mogla skakac do nieba:D

Jutro idziemy do klubu na 30 kuzyna wiec z tego szczescia sie chyba upije haha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Haha Ivvka to udanej imprezy! Super, że z Julką ok :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
swietna wiadomosc - super ze nie to.

u nas bunt na calego, ciagle o cos sie wscieka i wszystko laduje na podlodze, poczym sama sie wynosi do kata.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ivvka - super z wynikami Julci:) a na imprezie baw sie dobrze:)

Walerka dobre z tym kątem:) Jasko tez nam daje niezle popalic.
A co do prezentu to mnie ratuje hobby męża, jeden z plusów wspinaczki - zawsze czegoś potrzeba;) Chociaz ostatnio na rocznicę ślubu kupiłam mu voucher na indoor skydiving. Niezla zabawa:) Nie wiem czy jest w Londynie ale moze coś podobnego:)

Dzisiaj chodzę przeszczęśliwa, pierwszy raz bylismy w naszym przyszlym, własnym domku. Na Janka urodzinki mamy odebrac klucze :) Teraz to tylko drugi dzidziak do szczęścia ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lucy super! Gratuluję nowego domku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wow same dobre wieści widzę :)
oby tak dalej :)

no u nas też ostatnio wszystko nie i patrzenie "spod byka" no i ryk :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lucy gratuluje domu. A gdzie kupujecie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivvka, super z wynikami.

lucy, gratuluje domku!

u nas bunt i wymuszanie placzem to aktualnie standard niestety.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny :)

Walerka - w Corby

U Janka też wszystko na nie, i coś mi z jedzeniem slabiutko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fajnie ze sie udalo kupic, wynajmowanie to strata pieniedzy, tyle ze dom to ciagle cos.

Jula jest okropna, moja mama mowi ze dziecka nie poznaje, jak cos nie tak to rzuca na podloge albo idzie cos znalezc i rzuca. jeszcze nie mowi duzo i mam wrazenie ze sie flustruje ze ja nie rozumiemy o co jej chodzi bo nasladuje nasze mowienie i mylsi ze mowi to co my.

z tym katem to wcale nie takie smieszne, bo jak sie sama wynosi to taka srednia kara, a inaczej nie chce jej karac. ostanio pomaga liczenie do 3, ale zawsze czeka do ostatniej chwili. to samo w przedszkolu.

jedzeniem sie bawi i posilek wyglada tak ze je, zaczyna sie bawic, zabieram, zmienia zdanie ze chce, oddaje, je , zaczyna sie bawic itd.

mam urwanie glowy w pracy, duzo stresu i jakos tak ciezko mi sobie z tym wszystkim poradzic. jak bym dorwala te feministki ktore twierdzily ze mozna miec dziecko i kariere to bym im powiedziala zeby same tak sprobowaly.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerka to musisz męża zagonić, żeby w jakiś weekend Julkę porwał a Ty sobie odpoczniesz sama :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja odpuscilam sobie wlasnie stawianie do kata, bo u nas to nie dziala, on to traktuje jako zabawe, zrobi cos zle, sam stawia sie do kata i odlicza (po swojemu) na paluszkach.
U nas jest jednak potezna zaleznosc jesli chodzi o zachowanie Olafa od mojego nastroju - jak ja mam jakis gorszy czas (jestem czyms zestresowana, mam dola albo nerwa) to on niestety wszystko chlonie i jeszcze bardziej daje mi popalic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lucy gratuluje nowego domku!
U nas Julia sama wychodzi z łóżeczka góra-taka z niej akrobatka. Musze szczebelki wyjac bo jak lozeczko sie przewroci na nia to bedzie lipa.
Ostatnio tez sie wysmarowala kremem sudokrem-cala twarz i wlosy.
Non stop ma swietne pomysly:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przynajmniej jest wesoło :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
taaa u nas w kolo jest wesolo :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdecydowalam sie nie czekac do wiosny i odwazylam sie na zdjecie pampersa Olafowi. No i moje dziecko smiga juz bez pampka :-)
Pierwszy tydzien bylo lanie , gdzie popadnie, ale w drugim juz sie zaczal powstrzymywac i czesto tylko troszke popuszczac, wtedy przychodzil i mi pokazywal i reszte robilismy na nocnik. A od soboty nie mielismy juz zadnej wpadki! Na spacerki zaczelismy wychodzic bez pampka dopiero w drugim tygodniu jak widzialam, ze juz zakumal o co chodzi i nie mielismy ZADNEJ wpadki na wyjsciu. Tylko do spania zakladamy pampka, ale z tym to juz poczekam, az bedzie sucho z nocy. Teraz musze go jeszcze nauczyc sikania na sedes z nakladka, zeby chcial robic gdzies na wyjsciach, no i musze opracowac toalety publiczne w miejscach, gdzie zazwyczaj jestesmy. Troche nie chce mi sie ciagac nocnika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brawo dla Olafa!!! Super że tak fajnie zalapal :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brawo dla Olafa! Ksawery umie siku robić ale kupy nie chce. Płacze jak go próbuję posadzić :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem czy w Polsce ale sa takie przenosne nocniki

http://www.kiddisave.co.uk/store/product/15913/Tippitoes-Travel-Potty-White-Grey-2012/?gclid=CNTXr5iK0rUCFVDMtAodlQwAQQ

bardzo to ulatwia zycie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluje odpieluchowania:D
My sie za to wezniemy jak bedzie cieplej. Mala sama zdejmuje spodnie, odpina body, zdejmuje pampersa ale jak juz zrobila siku do pampersa, na nocnik siada na sekunde i wsaje ale tak sie rozbiera i dejmuje pampersa kilka razy dziennie ostatnio wiec moze wkoncu usiadze na nocnik na dluzej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziekujemy z Olafem za gratulacje :-)

Takiego mini nocniczka tu nie widzialam, tylko na allegro kiedys. Ale wlasnie nie wiem czy nie lepiej byloby zaczac poprostu korzystac z normalnych toalet, brac ze soba takie jednorazowe nakladki i tyle. A jak bedzie cieplej i w naturze korzystac z krzaczkow :-)

ivvka, a ja widzisz nie moge nauczyc Olafa sciagania sobie spodenek i majtek. Wczoraj wlasnie wstal po drzemce, pomaszerowal na nocnik i zrobil sobie siku przez majteczki, ooo!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lucy, STO LAT Jankowi!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziekujemy bardzo:)
Cały dzien wspominam jak to było 2 lata temu:)

A najlepsze że za kilka miesiecy czeka mnie to samo;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratulacje dla Janka i chyba mi umknelo gratulacje z okazji rodzenstwa, kiedy termin?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lucy- gratulacje... :) Ja rodzę za miesiąc i jestem przeeeerażona.... najbardziej tym, czy po cc uda mi się tym razem naturalnie urodzić.

Małgośka nadal teoretyk nocnika, usiądzie, ale w rajtach, a jak jej ściągnąć to paraliż i sztywne nogi, nie da się posadzić. Kiedy zdjęłam jej pieluchę i puściłam po domu w majtkach, to sikała co 5 minut tak obficie, jak nigdy. I wcale jej mokre na tyłku nie przeszkadzało.
Z sukcesów- śpi w swoim dorosłym łóżeczku. Dużo gada, buduje proste zdania "misiu cieś tańczyć? tańcz! jeście ras!".
Ciekawa jestem, jak zareaguje na siostrę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sto lat dla Jasia! Lucy gratuluję drugiej ciąży na kiedy masz termin?
Paskudka zdolna ta Twoja córka, Ksawery za dużo nie mówi ale za to doskonale potrafi pokazać co chce haha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lucy gratuluje!gdzies mi chyba umknelo ze jestes ponownie w ciazy:)super!

Ja od sr do dzis mialam pierwszy raz rozłąke z moja corka. Maz z corcia dal sobie swietnie rade.
Jak wrocilam to mala mnie znowu zaskoczyła tekstem-"mamo powiedz krowa muu" :)
Generalnie po moim powrocie zauwazylam, ze jest troche na mnie obrazona:)Mam nadzieje, że wszystko wroci do normy.
Tym razem ja bylam w szpitalu bo mialam podwyzszony wynik z boreliozy.Robili mi wklucie w kregoslup i pobrali plyn. Teraz czekam 2 tyg na wyniki. Licze jednak na to, ze ten pierwotny wynik to jakas pomylka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivvka - mam nadzieje ze wsio ok, cos macie pecha do tych szpitali. u nas z mowieniem tak sobie, glownie angielskie slowa. mam nadzieje ze polskie tez przyjda z czasem, zaczyna skladac 2 slowa razem, np see daddy, moje ulubione - see you mis, see you lala.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no nieciekawie z tymi szpitalami, jakis pech chyba ale mam nadzieje, ze mimo wszystko bedzie ok.
U nas dzis kolejny dzien sloneczny-ale faaaaaaaaaaaaaaajnie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ksawery mówi tylko pojedyncze słowa i to w małej ilości. Ivvka trzymam kciuki, żeby wyniki były ok :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojej, lucy, gratulacje!!! Troche Wam zazdroszcze tych drugich ciaz :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
enjoy - a ty sie nie decydujesz, czy chcesz wieksza roznice?

Lucy - kiedy termin?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ja się po cichu przyznam, że też jestem w ciąży ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sonia - gratuluje. to ile jest juz w drugiej ciazy albo ma juz drugie dzieci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej.Dziekuje za gratulacje. Wczesną ts ciaza jeszcze.Termin wg moich obliczeń mam na 1 listopada. Ale nam się data trafiła :)

Soniu gratulacje! Już Cię podczytalam w innym wątku kilka dni temu:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O Lucy to mamy blisko siebie terminy :) Ja mam na 22 października.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sonia gratuluje ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sonia, GRATULACJE!!!

lucy, i tak male prawdopodobienstwo, ze urodzisz w terminie.

walerka, ja ogolnie bardzo bym juz chciala drugie dziecko, ale... bardzo tez chce pojsc chociaz na jakis czas do pracy. Zeby wyjsc z domu, tak dla wlasnego zdrowia psychicznego :-) Jakbym tak miala kolejny minimum rok przesiedziec w domu to obawiam sie, ze bym zeswirowala.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a to sie nie dziwie, bo ja bym chyba nie dala rady siedziec w domu ale polecam na czesc etatu jezeli masz taka mozliwosc bo ciezko jest laczyc prace na etat i male dziecko, przynajmniej u mnie. ciegle mam wrazenie ze albo musze poswiecic dobro dziecka albo prace bo na 100% obu sie nie da. Faceci maja jednak latwiej bo u nich ta presja jest mniejsza ale i tak wiem ze mezowi smutno ze tak malo widzi Jule.
Lucy - dokladnie masz o wiele mniejsze prawdopodobienstwo urodzenia w terminie niz poza, zreszta 1 listopada to dzien Wszystkich Swietych wiec wcale nie taki zly.
jak samopoczucie i sa roznice miedzy ciazami?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie wiem, ze takie pol etatu byloby super rozwiazaniem - tutaj bardzo duzo ludzi pracuje na czesc etatu. Ale jak sie szuka pracy to tez ciezko tak wymyslac, jak cos znajde fajnego na caly to wiadomo, ze wezme.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja oczywiście dziewczynom gratuluje i bardzo zazdroszcze:), ja juz raczej sie nie zdecyduje na kolejne dziecko po moich przejścach chociaż bardzo chciałabym mieć dwójke.

Co do pracy to zgadzam sie z Walerką, u mnie ciagle coś niedomaga, albo kosztem dziecka albo kosztem pracy, nie wspomne już o mieszkaniu którego nie ogarniam na czas, ciągle mam coś do zrobienia ale i taki tak wole chodzic do pracy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja do pracy pójdę jak drugie trochę odchowam....jeszcze się w życiu napracuję :) A w tej ciąży czuję się zdecydowanie gorzej niż w pierwszej. Jestem na etapie mega mdłości i braku sił :/ Na dodatek zrobił mi się 6cm torbiel i jak będzie rósł to trzeba będzie usunąć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kazdemu odpowiada cos innego i fajnie ze jest mozliwosc wyboru. chyba najgorzej jest jak sie chce pracowac a nie moze albo musi pracowac jak sie chce byc z dzieckiem.
Jula ma znowu kaszel ale oskrzela czyste, do zlobka maszeruje jutro, goraczki nie ma.
Sonia - mam nadzieje torbiel sie wchlonie, slyszalam ze tak moze byc.
A wogle to u nas sie nagle zrobilo wiosennie, wczoraj jeszcze bylo zimno i ponuro i dzis slonko wyszlo i ma byc nawet 16 st, tylko ranki i wieczory sa zimne. jak ja mam dosc tej zimy, musze przyznac ze sie odzwyczailam, bo przeciez zima do konca lutego to norma w Polsce a tu z regoly juz w lutym cieplo, jak Jula sie rodzila to pamietam na pierwszy spacer wychodzila w sweterku podkoykiem, to byl poczatek kwietnia i musiala sie ostro gimnastykowac bo tesciowa kupila jej kurtke wiosenna i nie miala kiedy jej nosic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratulacje dla ciężarówek:)
a my już od 19.02 w 4:) jest ciekawie... i fajnie. nie ma nic piekniejszego niz starszy przytulajacy Małą:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martus gratulację!!!! Pewnie te początki to ciężkie są z 2 takich maluchów :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzis pierszwy dzien bylismy sami. myslalam, ze bedzie gorzej:) chyba najgorsze jest to, ze maly zaczal wstawac o 6. wiec nie da sie np. lezec, karmic malenstwa i jezscze dosypiac nocki. natomiast poki co, odpukac, zadnych napadow zazdrosci, agresji, wzmorzonej histerii...wybuchy takie jak dotychczas, zwizane z buntem 2 latka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martus super gratuluje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martus gratulacje! daj jakies zdjęcie Twoich malenstw :)

Wiem że prawdopodobienstwo jest niskie że urodzę akurat 1 listopada, chociaz z Janem mialam zblizone terminy 3.03 z miesiaczki, z usg 02.03 a urodziłam 01.03 :)

Teraz czuję sie bardzo ospała i zmeczona, w pierwszej ciazy tego nie pamietam. Jestesmy teraz w trakcie przeprowadzki wiec to tez powod przemeczenia. I mam straszny apetyt :/

A co do pracy to po roku mam juz dosc i chetnie znowu wroce na macierzynski. Teraz jestem na pełnym etacie. Z dwójka to z pewnoscia na pół etatu.

Sonia oby było z tą torbielą jak Walerka pisze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martus, gratulacje!!! A jak porod? Lzej i szybciej niz pierwszy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martus gratulacje.

Lucy - oj ja pamietam jak spalam w pierwszym trymescie, wlasciwie chyba nic innego nie robilam tylko spalam, zasypialam wszedzie i w kazdym momencie, jezeli tylko mialam do tego okazje albo i nie, cud ze nigdy nie zaspalam zeby wysiasc z pociagu albo metra.
ucze sie jezdzic, w koncu sie zabralam, plan byl zrobic to przed pierwsza ciaza, mam srednio 3 lata poslizgu ale w koncu. mam nadzieje ze za jais miesiac lub 2 juz bede smigac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka, powodzenia na kursie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to wlasciwie nie kurs bo mam prawo jazdy, tylko jezdzic nie umiem bo zrobila 13 lat temu i nie jezdzilam plus jest jeszcze ta lewa strona. jakos idzie do przodu wiec bede smigac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaa, to zycze cierpliwego 'instruktora' :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerko,

chcialam napisac, ale jakos brak czasu, i tak to jest taki smok, z b.szybkim przeplywem i twardszy, ze tak normalnie przyssac sie nie da, a i przypominam ci , ze mozesz Julie jak skonczy 2rz zapisac do szkoly, do nursery za darmo 15h od 3 urodzin, wiec pewnie by dostala kjakos za ropk w kwietniu, wiec normsalnie opiekunka polska i przedszkole na 3h i ma z jezykiem pl i ang do czynienia, ja ytak teraz rozwiazalam z moja dwojka , opiekunka dla Nell, a blanka do przedszkola szkolnego i opiekunka, bo nie dalabym rady gfizycznie gdzie i kogo odprowadzac, mi sie bardziej podoba w szkole niz w przedszkolu prywatnym hihi.
aha ja z dwojka pracuje na caly etat itp, i da sie pogodzic choc jest ciezko itp,ale coz takie zycie. mi pol etatu nie za bardzo wychodzilo, bo wiecej za oipiek sie placi, i w sumie mniej kaski mi zostaje itp, ale trzeba patrzec b.indywidualnie na to. i moja praca to moj odpoczynek, choc spedzilam ponad rok z dwojka w domu i duzo lepiej to znioslam niz z jednym w domu itp.
pzdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ja tez sie ujawnie. bylismy dzis na usg - termin na 02.11.
myslalam ze jestem w 8tyg ale okazalo sie ze w 7tyg.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje :):):)



Jak się pochwaliłam Małgośką, to jest chora już tydzień. Przyznać się, która tak skutecznie uroki na odległość rzuca? ;);)

A na poważnie to ostrzegam, że jakaś wirusówka pałęta się po Gdańsku. Zaczęło się od kataru i mokrego kaszlu, potem zeszło na gardło i niestety w jelitka- dziecko jeść nie chce, a s****zusie ma nad potęgę.



Poza tym- WIOSNY! Temperatur na plusie, słońca... Tęskno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,

gratuluje Walerka:) ciekawe kto nam sie tu jeszcze ukrywa:)

Paskudka zdrowka dla córeczki!

U nas w ubieglym tygodniu tez 2-3dni byl katar, teraz od 3 dni jakos nie chce jesc cos czuje, ze ma czerwone gardlo. Kaszlu ani gorączki naszczęscie nie ma.
Mnie tez cos kreci-oby sie nie rozkrecilo.

Dzis mamy imprezke urodzinową rodzinna:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje Walerka! Ale nam się ciężarówek znowu uzbierało :) A jak się czujesz? Ja mam mega mdłości już nie mogę się doczekać końca 1 trymestru
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka, gratuluje!
no wlasnie, ale wysyp drugich dzieciaczkow, super :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ukrywalam sie bo jestem po przejsciach i dopoki nie zobaczylam bijacego serduszka nie chcialam nic mowic.
tez mam wieksze mdlosci niz przy Juli ale mnie to akurat cieszy bo to oznacza silniejsza ciaze. pomaga ze mam je glownie wieczorem wiec leze i zdycham. martwi mnie moj duzy brzuch bo chyba ciezko mi bedzie ukryc ta ciaze w pracy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerko, powodzenia i 3mam kciuki za zdrowa ciaze i gratki, myslisz juz o porodzie hihih, a praca to nie przejmuj sie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wogle nie zakladam naturalnego, moje pierwsze slowa do poloznej i lekarza - chce cesarki :-)

mam nadzieje ze po moich przejsciach nie beda oponowali. jeden z powodow ze sie zdecydowalam to ze wproadzili cesarke na zyczenia z po traumatycznych porodach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zajrzałam na chwilkę a tu takie wieści!
Dziewczyny GRATULACJE!!!
Trzymam kciuki za lekkie ciąże i porody!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ulka, a co u Ciebie? jak Stach? rzadko sie pojawiasz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,
u nas ok.
Pracuję, uczę się i na nic nie mam czasu. Za mało czasu spędzam ze Stachem i mam wyrzuty sumienia.
Nie mamy jeszcze takich spektakularnych sukcesów jak Olaf - zazdroszczę odpieluchowania :) :):)
Stas to wielki gaduła. wszystko powtarza, powoli zdania skleca.
Na urodziny kupiliśmy rowerek biegowy - mam nadzieję, że załapie :)
Niech już wiosna zawita na stałe!
pozdrawiamy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podziwiam ja tylko pracuje i dom i tez na nic nie mam czasu.

u nas tez nawrot zimy a bylo juz 15 stopni w zeszlym tyg. mam dosc i chce slonca,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ulka, to ja gratuluje skladania zdan Stachowi, u nas jeszcze do tego daleko. jak widac kazde dziecko ma swoje silniejsze i slabsze strony :-)

a rowerek u nas narazie sluzy do chodzenia :-), jeszcze nie zalapal jezdzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivvka, sto lat Julce z okazji urodzin!!! duzo zdrowka i niech duza rosnie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Enjoy dzieki:) no zeby duza rosla bo cos z tym jedzeniem to u nas znowu klapa;/ bardzo lubi ostatnio same maslo i pieczywo chrupkie z keczupem albo sam keczup...osiwieje:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spóźnione życzenia urodzinowe dla wszystkich dzieciaczkow z ostatniego tygodnia:)

My po przeprowadzce, jakoś to przeżyłam ale jestem wykończona i nie mam sił się rozpakowywac.

Walerka - super wiesci:) Gratulacje! Terminy mamy zbliżone:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sto lat dla Julci i wszystkich dzieciaczkow.

U nas na razie dwuwyrazowki kroluja tzn sa tez 3 ale wiem ze ona traktuje pewne zeczy jak jeden wyraz np nie ma albo see you.

Dzieki za gratulacje, powiedzielismy rodzinie bo moi rodzice nie mogli wytrzymac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sto lat dla dwulatków! Ale ten czas leci... Wczoraj leżałam podpięta pod ktg u położnej i myślałam "Kurczę, a dopiero co z Młodą leżałam i słuchałam tętna..", a tu już za miesiąc drugie... chociaż moja lekarka daje mi maks 3 tygodnie, bo się skurcze silne rysują.

U nas kot jest biedny. Mamy go z czasów sprzed dziecięcych, i do tej pory Mała go ignorowała. Od kilku dni ma fazę i biega za nim wszędzie. "Mama, tu jes kotek" "Kotek je... mliko?" "Kotek śpi, ciii mama".
No i wbiega do pokoju teściowej (jedyny bez blokady zatrzaskowej na drzwiach), zamyka drzwi za sobą za popych... ja wchodzę, a ona rozwalona na łóżku patrzy się w lusterko albo gazety przegląda :):) I mnie wypycha za drzwi i mówi "Mama, sioooo".

Wkurza mnie, że ja jestem cały czas MAMA. A jak od męża coś chce, to TATUUUUSIUUUUU....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
paskudka, powodzenia niebawem :-)

U nas pies ma przechlapane od kiedy Olaf zaczal sie przemieszczac, nie ma spokoju teraz, a to juz powazny pies, ktory najchetniej lezalby na kanapie. Mlody gania go i ma radoche jak on ucieka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
paskudka powodzenia.

my sie szykujemy dourodzin, przyjechali moi rodzice.
sama nie wierze ze moje malenstwo konczy 2 lata i sie za mna kloci ktore buty dzis ubierze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka, sto lat Julce! udanej imprezy.

rzeczywiscie szok, ze te nasze maluszki to juz dwulatki. no i my tutaj znamy sie juz tak wirtualnie nawet 2,5 roku, tez juz niezly staz :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sto lat dla Julki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale czad :) gratulacje dla mam z brzuszkami :)
troche tu nie zglądałam i pierwsze co mi się rzuciło w oczy to suwaczek Soni :) pięknie :)
my dopiero mamy w planach :) chociaż czasem jaki widzę że nie ogarniamy tematu-praca,dom i teraz mały buntownik to się zastanawiam czy damy radę :/ ale potem kolejna myśl-że dobrze by było aby było rodzeństwo :)

sto lat i zdrówka dla dwulatków :)

a poza tym u nas nowości większych nie ma.choróbska były i niestety plany wyjazdu całą rodzinką na narty zakonczyły sie tym,że zostawilismy małego dziadkom-ale na szczescie mały był grzeczny pomimo,że piewrszy raz został z nimi sam :)
poza tym składania zdań u nas nie ma,ale już się rozgaduje :)robi się maly buntownik, a nocnik niedługo będzie obiektem muzealnym.czekamy na ciepełko i będzie hasał bez pieluchy :)

dziewczyny-jakie warzywa teraz przemycacie przy posiłkach?u nas sie pogorszyło z jedzeniem po chorobie.miecho zjedzone a warzywko jak nie jest wymieszane w sosie/zupie to jest wypluwane :(

i chciałąm się podpytać o pomysły na prezenty świąteczne i urodzinowe :)mam robić listę i kilka pomysłow sie rodzi (m.in. mała taczka ) ale może coś podrzucicie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja cały tydzień miałam chorobowy. Najpierw Ksawery a potem ja :) Na szczęście już jest lepiej.
Niria ja też nie wiem jak damy radę z dwójką bo czasem przy Ksawerym wymiękam, ale podobno właśnie z dwójką łatwiej. Ja nie chciałam za dużej różnicy wieku.
A co do prezentów to też kombinuje i oprócz rowerka biegowego i kurtki wiosennej nic nie wymyśliłam haha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niria, my robimy np soki owocowo-warzywne w sokowirowce. Olaf potrafi cala szklanke wypic takiego soku na raz. U nas jakos szczegolnie nie ma problemu z warzywami, tzn nie je wszystkiego, ale jak np nie lubi swiezego pomidora to zupy/ sosy pomidorowe uwielbia, wiec jakos to sie wyrownuje.

Z prezentow my kupilismy na urodziny drewniana kolejke i tablice do pisania, a dziadkowie maja kupic jakies przyrzady kuchenne. Poza tym u nas szal ostatnio na puzle drewniane, takze polecam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas młoda na urodziny dostanie laptopa dziecięcego, bo mała pani prezes wdrapuje się na krzesło od biurka i nawala w klawiaturę kompa.

Poza tym, eh, buncik, buncik. Wszystko jest na NIE, większość rzeczy- NIE CHCE., wymusza krzykiem i piskiem. Ja myślałam, że jestem bardzo cierpliwą osobą, ale czasem to zdarza mi się wrzasnąć...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I ja kiedys myslalam, ze jestem cierpliwa i opanowana, ale przy dziecku to sie zmienilo.
Laptop dzieciecy u nas sie sprawdza, ale i tak nie ma to jak normalny :-)
Powiedzcie, jak Wasze dzieci znosza wizyty u fryzjera, bo ja wlasnie chcialam obciac Olafa, ale poddalam sie. Wczesniej sama go scinalam i nie bylo problemu, a u fryzjera nawet na fotel nie chcial usiasc. Ja znow nie chcialam go jakos zmuszac, wiec poprostu odpuscilam. Oczywiscie wczesniej opowiadalam, ze pojdziemy do fryzjera, czy chce i bylo tak, jak czekalismy to tez mowil, ze tak, ogladal co pani robi, ale jak przyszla jego kolej to podkowka i do mamy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z fryzjerem nie pomoge bo ukochana ciocia to fryzjerka wiec jest ok.
u nas szalem jest ciastolina i foremki do wycinania ksztaltow z niej. takie puzle co sie postacie lub ksztalty w dziury wsadza, zestaw do herbaty i do sprzatania no i lalki.
dostala tableta od rodzicow ale ograniczam bo uwazam ze za wczesnie a sie uparli ze jej dadza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj jakby dostal tableta to by pewnie chcial z nim spac :-) Jestem tak wogole pod wrazeniem jak dziecko w tym wieku moze szybko lapac techniczne rzeczy, moj maz daje czasami Olafowi swojego iPhona i on juz porostu umie go obslugiwac. Odblokuje oczywiscie, wyszuka i wlaczy jakas swoja aplikacje ze zwierzakami, a ostatnio zaczal wchodzic na skype i dzwoni do dziadkow! I to takie rzeczy swiadome i celowe, bo to ze wlaczy sobie np jakis filmik na youtube to tez sie zdarza, ale to mysle, ze tak przypadkiem mu wyjdzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,

Julka juz po ur wiec moge powiedziec co dostała:)
tablice do pisania kreda
kuchnie
maskotki
skoczka łosia takiego gumowego do ogrodu
mini fortepian-gra a ja mam spiewac-tylko ze ten fortepian jest tak glosny ze uszy wiedna:D
puzle z wierszykiem rzepka-bardzo lubi jak to ukladamy razem
puzle trefl takie 2,3,4czesciowe
laptopa dla dzieci-powtarza wyrazy indyk ryba balon parasol itd itd heheeh
ubranka i kase

a na zajaca od nas dostanie kotka(uwielbia) bo ten z mikolaja jest mega czarny a nie mozna go wyprac bo jest na baterie:):)

a jaki rowerek biegowy jest odpowiedni dla 2latka?bo nie wgłębialam sie w ten temat a moze jej kupimy na wiosne...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U fryzjera bylismy dopiero dwa razy. Za pierwszym razem chcialam zeby mi usiadla na kolankach.Usiadla ale jak Pani przyniosla pelerynke to nagle chciala isc do domu:) wiec powiedzialam Pani zeby lepiej ta pelerynke schowala i za 1 razem Julke obcinała w poczekalni na kanapie:)ja dalam Julce swoja torebke a fryzjerka szybko ja strzygla.
Za drugim razem juz siedziala tylko na dzien dobry poinformowalam zeby pelerynki nie wyciagac:D
Jak przechodzimy kolo salonu to mala mowi, ze chce isc do fryzjerki:D
Zobaczymy jak bedzie za 3 razem bo to podobno sie u dzieci zmienia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rowerek Olaf ma taki:
http://www.decathlon.pl/new-run-ride-white-id_8237693.html
Rozmiarowo jest ok, ale jeszcze nie opanowal jezdzenia tylko chodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
enjoy fajny ten rowerek:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas kroluje hulajnoga na 3 kolkach i nawet powoli opanowuje jak to sie robi ale jak na razie w domu, bo ciagle nam nie po dordze kupic kask.

my may najazd gosci, tylko sie turnusy zmieniaja a na Wielkanoc do tesciowej, a ja bym tak sobie posiedziala w domu i nic nie robila
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ivvka, rzeczywiscie fajny i bardzo solidny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesolych Swiat wszystkim!

U mnie tesciowie od czwartku, wiec mlody wniebowziety, a ja mam chwile oddechu.

No i ruszamy od nastepnego tygodnia do przedszkola, na razie tylko raz w tygodniu na pol dnia, tak zeby sie troche oswajal i socjalizowal. Ciekawa jestem jak to bedzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesołych Świąt!

Ksawery też po świętach do przedszkola ale 4 dni w tyg na 5h. Przed świętami byliśmy na adaptacji najpierw był 2h ze mną a na następny dzien 2h sam. Na razie jest zadowolony, nie płakał. Ciekawe na jak długo mu starczy zapału :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My tez zyczymy Wesołych Świąt!!!

Fajnie, że maluchy idą do przedszkola. Ja chcę mała zapisac do państwowego ale nabór jest na rocznik 2010 wiec mam minimalne szanse, ze od tego roku pojdzie.
Mam nadzieję, że w przyszłym roku juz na 100proc bedzie chodzila do przedszkola. Widzę,że moje dziecko lubi jak do nas dzieci przychodza czy generalnie goscie. Jest przeszczesliwa. Wtedy mam spokoj bo meczy gosci hehe:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wesolych Świat! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas to nawet nie normalne przedszkole, tylko taki Klub Malucha, ale dobre i to. Jutro idziemy pierwszy raz.

Sto lat Ksaweremu z okazji wczorajszych urodzin :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki enjoy!

Ksawery też chodzi do klubu malucha. Dzisiaj niestety kryzys i płacz przy rozstaniu :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam placz przy rozstaniu czasami do teraz a chodzi juz pol roku.czasami jest czasami nie. co jest super opowida mi jak umie co robi w tym przedszkolu, czesto pojawiaja sie imiona Archie i Esha, w weekend mi powiedziala ze Esha miala urodziny i odspiewala Happy Birthday oraz ze zjadla tort. dla mnie to jest niesamowite ze ona ma taka czesc zycia w ktorej ja nie uczestnicze i z ktorej jest bardzo dumna.
Wogle dwa latka to moj ulubiony wiek, juz sa bardziej komunikatywne, mozna sie pobawic z nimi i coraz wiecej sie dostaje z powrotem. Jula uwielbia sie przytulac, lezymy rano w lozku i przytula sie do mnie i mam ja glaskac po plecach i mi mowi moja mama.ale i tez robi sie coreczka tatusia, ma obok niej siedziec, ma ja ubierac, pomagac co mnie cieszy bo wkrotce to sie przyda jak sie pojawi nowy osobnik.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dwa latka to zdecydowanie swietny wiek! I to dogadywanie sie jest super, Olaf jeszcze duzo na migi, ale juz fajnie cos opowie po swojemu. Strasznie cieszy nas kazde jego nowe slowko. No i taka juz fajna pamiec, ze tam kilka dni temu cos robil, np swoje urodziny opowiada teraz codziennie, nawet kilka razy :-)

No i przezylismy pierwszy dzien w przedszkolu. Jak wychodzilam to byl tak przejety zabawa z dziecmi, ze nawet na mnie nie spojrzal jak mowilam, ze ide i przyjde po niego pozniej, dal od niechcenia buziaka i tyle. Panie mowily, ze byl grzeczny i ogolnie ok, ale jednak troche mnie szukal i robil podkowke. Teraz boje sie co bedzie nastepnym razem, bo juz bedzie wiedzial co go czeka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bedzie gorzej a potem bedzie lepiej. fajna sprawa dla niego i dla ciebie.
u nas tez jeszcze duzo po swojemu, troche na migi. jak chce paluszki juniorki to macha paluszkami u reki i mowi mniam mniam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no u nas w maju bedzie rok jak już chodzi do żłobka/przedszkola(łączony punkt opieki).
jak sobie wspomne to początek był koszmarny-niedość że płakał to potem zaczał chorować , i chodził w kratkę.ale po jakimś czasie-kilka miesięcy-już sam zaczął iść z szatni do dzieci bo wcześniej było przekazywanie z rąk do rąk ...ech.póki co to widzę same plusy tego że chodzi do dzieci-oprócz róźnych choróbsk-ale podobno to nieuniknione:(

każde dziecko jest inne-jedne idą bez żadnego problemu,inne z płaczem chodzą cały czas a inne się asymilują do otoczenia :)

a co do gadania to śmieszne słowa czasami mówi - i trzeba użyc wyobraźni o co może chodzić typu -leży w łóżeczku i mówi "odon"-i tak w kółko, ostatecznie po kilku moich powtórzeniach pokazuje pluszaka-kota z którym śpi i jego ogon:)

sto lat dla kolejnych dwulatków :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej:) Od nas tez zyczenia dla niedawnych i kolejnych jubilatów)

U nas po zmianie przedszkola poranki nie sa za wesołe, juz szósty tydzien a jest placz przy oddawaniu. Podsluchalam i szybko sie uspokaja, jak tylko znikam. Reszta dnia ponoc super. Tylko spac nie chce i wieczorem mi pada. W dni bez przedszkola jest mi nawet w stanie przespac w domu 3 godziny. A gadula z Janka niesamowity, prawie wszystko jednak po swojemu:)
Ostatnio walcze tez z wymuszaniem przez placz, kilka akcji rzucania sie na ziemie juz zaliczylismy...ehhh ciezko czasami.

Teraz mi jeszcze tesciowa w szpitalu wyladowala bedac na wizycie u nas. Ona zero angielskiego wiec nie jest łatwo, juz tydzien lezy, byc moze jutro ja wypiszą.

A jutro mam wkoncu pierwsza wizyte u poloznej. Trochę problemow bylo z zarejestrowaniem sie w nowej przychodni, no ale wreszcie sie doczekalam :) Tylko zeby te mdlosci, wymioty, zawroty glowy wreszcie przeszly.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lucy, wpolczuje akcji z tesciowa.

U nas wymuszanie placzem, krzykiem i piskiem tez jest, ale troche sie ostatnio poprawilo w tym wzgledzie. Jakby zaczyna juz cos docierac to tlumaczenie. Chociaz czesto sie nagadam, Olaf jak najbardziej poprzytakuje, ze juz tak nie bedzie robil, a za chwile to samo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas niestety odpowiedzia na zakazanie jest proba bicia, najlepiej jakby sie udalo w twarz. troche mnie to martwi ale mam nadzieje ze przejdzie, wiem ze tylko do nas tak sie zachowuje.mam nadzieje ze konsekwencja jej wbijemy do glowy ze tak nie mozna bo mam wrazenie ze tlumaczenie malo daje.
Lucy kiedy masz USG, chyba juz niedlugo co?
Ja po, wszystko ok, fasola/lek skakal w brzuchu.
U nas tez jest domyslanie o co chodzi np dzidzi to rodzynki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, bicie jesli czegos zakazuje u nas tez niestety jest, ale tylko do mnie tak robi i ma takie fale, teraz jest spokoj.

Olaf wiele rzeczy nazywa tak samo i musimy dopasowywac odpowiednie znaczenie do sytuacji lub wnioskowac ze sposobu w jaki to mowi :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też bunt na maxa...oczywiście najgorzej zaczął się zachowywać jak tatuś wyjechał :/ rzuca zabawkami ze złości, rzuca się na ziemię, płaczem próbuje wymusić....a najgorsze, że ucieka mi na spacerach :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ooo z tymi ucieczkami to i u nas, dla Janka super zabawa, dla mnie juz trochę mniej bo mały szybki dosyc ;)

Walerka- usg powinnam miec w ciagu 2 tygodni, juz sie nie moge doczekac:) W maju jedziemy do Polski, bede wtedy w 16 tygodniu, i moze na usg uda nam sie dopatrzec czy Adaś czy Ania:)

A z tesciowa niewesoło. Wczesniej to kamienie prawdopodobnie zapchały przewód żólciowy, teraz okazalo sie ze ma ostre zapalenie trzustki, wiec jeszcze kilka dni w szpitalu, jutro jeszcze ja przenosza do innego szpitala, ponad godzine jazdy od nas... ehh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Biedna ta twoja tesciowa bo tez jak ona musi sie tam czuc bez jezyka w szpitalu. Dobrze ze sie przynajmniej dobrze nia zajeli. Nie dziwie sie ze sie nie mozesz doczekac. Ja juz odliczam dni do nastepnego. Ania bardzo ladne imie :-)
Mi zaraz sie zacznie 14 tydzien a to juz drugi trymestr, szybko mi ten pierwszy zlecial.
Oj co te nasze maluchy nie wymysla.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rzucanie oczywiscie tez przerabiamy, szczegolnie efektowne jest jak rzuca swoimi malymi krzeselkami, bo czesto mu musze zabraniac wspinania sie po nich. Masakra. Oczywiscie jak zaczyna czyms rzucac to zabieram mu to i chowam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Współczuje sytuacji z tesciowa-duzo zdrowka dla niej.
Adas i Ania bardzo fajne imiona. Mam brata Adama -bardzo dobry chlopak:)
Co do uciakania, rzucania, bicia to u nas troche spokojniej. Jak sie wscieka to glosno piszczy albo jak mama krzyknie albo cos zabierze to leci do tatusia sie zalić albo na odwrót:)
Julka mówi fajnie, sklada zdania. Ostatnio babcie zagieła tekstem-babciu opowiedz mi bajeczke:)no i mnie zaskoczyla bo sama policzyla do 9(zwykle do 5 jej sie udalo policzyc).
Gorzej z jedzeniem, piciem i kupkami. W czwartek idziemy na bilans 2latka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My już po bilansie. Mamy iść do okulisty bo Ksaweremu lewe oko ciągle ucieka trochę. Waży 13,6kg i ma 88cm :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja sie wlasnie musze umowic ale cos mi sie nie sklada.do tego musze wypelnic odpowiedzi na pytania co Jula umie a co nie.
my tez jestesmy pod opieka okulisty, bo jej opadala powieka co moze spowodowac zeza i to ze to oczko bedzie slabiej dzialalo.
ciekawe ile wazy i mierzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My dzis po drugiej wizycie w przedszkolu. Tym razem bylo odwrotnie, rozplakal sie jak wychodzilam, ale zaraz sie uspokoil, bo podgladalam jeszcze chwile przez szybe, a pozniej bylo juz ok. Tak sobie mysle, ze ciezko musi mu tam byc, bo przeciez nic nie rozumie co do niego mowia :-( Ale mam nadzieje, ze szybko zalapie.

No i wybily sie Olafowi dolne piatki - chyba najgorsze zeby!!! Chyba, ze juz zapomnialam jak to bylo z poprzednimi, przy pierwszym mial pierwszy raz w zyciu biegunke, a przy drugim goraczke. Do tego juz sobie nie da posmarowac zelem tak jak kiedys.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam,
my juz tez po bilansie. Mala ma 90,5 cm, waży 11.600:) wysoka modelka nam rosnie:)nawet cisnienie mierzyli:)dla mnie to jak normalna wizyta a nie bilans:D

milego dnia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to wysoka Julka:) Tez musze sie umowic, juz prawie rok nie bylam, tylko domowymi pomiarami:)

Enjoy- bedzie dobrze w przedszkolu.
U nas Jano rano juz lepiej, minę ma czasami w podkowę, za to jak go odbieram nie chce isc do domu.

A we wtorek mam pierwsze usg. Pamietam ze z Jaskiem do mnie wtedy tak naprawdę dotarlo ze jestem w ciazy. Teraz niestety brzuch uswiadomil mi to wczesniej ;) Wygladam teraz jak poprzednio w piatym miesiacu. Wyciagnelam dzis spodnie ciazowe bo w normalnych juz sie chodzic nie dalo. a to dopiero 12 tydzien. Masakra...
Przy Janku tez nie jest łatwo, wozek juz nie, chodzenie to najlepiej uciekac, a jak sie znudzi to chce na ręce. Wczoraj godzine wracalam z placu zabaw gdzie spacerkiem mamy max 5 min. Mam nadzeje ze szybko z tego wyrosnie bo jak mi brzuch urosnie to bedzie wesolo ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lucy lacze sie w bolu z tym brzuchem. Masakra ale tak podobno jest. U nas jest wozek I tyle, tzn ma wybor, nozki albo wozek i glownie maszeruje bo wozka nie lubi. Powodzenia na usg, daj znac.
Sprobuj moze micro scooter, juz powinien sobie poradzic a to jest dobra alternatywa dla wozka lub noszenia, no I moze zainwestuj w plecak little lite, do ktorej zaczepiony jest pasek zeby trzymac dziecko, takie szelki ale fajniejsze. To sa rozne zwierzeta, ma to mothercare I chyba boots
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lucy, ja to nawet jak odbieram Olafa z przedszkola to bierze mnie odrazu za reke, zrobi papa wszystkim i ciagnie do wyjscia. no ale to poczatek.

Olaf tez najchetniej na nozkach, a wozka uzywam poprostu wtedy kiedy mi pasuje - jak mam cos zalatwic, zrobic zakupy - wtedy najwygodniej wsadzic mi go wozek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A moje dziecko może i nie ucieka, ale jest tak urazogenny że ja już normalnie nie daję rady. Teraz dla odmiany zwichnął sobie jedynkę i dwójkę. I w sumie jeszcze nie wiadomo czy zęby przeżyją czy zmartwieją, no i co najgorsze - nie wiadomo czy nie uszkodziły się zawiązki stałych zębow. Mam nadzieję że nie.

U nas w przedszkolu też już dobrze - zostaje z podkówką malutką, ale potem jest ok. No i jak go odbieram to jest uśmiechnięty, rozbawiony i zadowolony.

Ależa Wam zazdroszczę Ciężaróweczki. Też już bym chciała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Potwierdzam ja też już mam brzuch jak w 5 m-cu conajmniej :/
Ksawery wózka w ogóle nie lubi i nie da się go uziemnić :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Margos mam nadzieje ze wszystko bedzie ok.
Co u ciebie, dawno sie nie odzywalas.
Powiem wam ze jak sie wyspalam przez weekend do 9tej bo tyle Jula spala, to sobie pomyslalam, co ja narobilam, a bylo juz tak latwo.
Jak wam idzie odpieluchowanie, u nas wszystkie znaki na niebie wskazuja ze juz jest gotowa,ale nie ma mowy zeby usiadla na nocnik bez pieluchy, tylko w ubraniu, po prostu boi sie tego ze cos z niej wyplywa. macie jakas na to metode, czy moze jeszcze za wczesnie?
Aczkolwiek za kazdym razem mnie informuje ze robi siusiu albo kupe, kaze mi robic do toalety i myc rece (bardzo wazna sprawa), zakupilam w ramach wspomagania majtki z pepa pig, ktore na pieluche by chetnie zalozyla ale bron cie bez.
acha probowalam odstawic butelke i o to tez jest afera, z kubkow jest woda a z butelki mleko i nie ma inaczej, poddalam sie a chcialam pewnie rzeczy zalatwic przed pojawieniem sie nastepnego dziecka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze widze,że duzo dzieciaczkow juz w przedszkolach:)
Margos współczuje z tymi zebami;/
Ja chcialam od wrzesnia mala gdzies dac do przedszkola albo jakiegos klubu malucha ale tylko na 3 dni na max 5 godzin..nie wiem czy mi sie ja jeszcze gdzies uda wcisnac jak rekrutacja juz sie w sumie skonczyla..
Co do drugiego malucha to nie wyobrazam siebie teraz z brzuchem jak Julka tak mega szybko biega:)ale z drugiej strony chcialabym w przyszlym roku urodzic drugie:D Moze po wakacjach zaczniemy starania...najgorzej jak sie chce a zarazem sie ma obawy:)najlepsza w tym przypadku chyba wpadka hehehe:)
Ze słyszenia tylko wiem, ze w 2 ciazy szybciej widac brzuszek wiec sie kobitki nie stresujcie:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerka u nas z odpieluchowaniem niestety narazie klapa...mala zdejmuje sama pampersy wie ze na nocniku sie robi siusiu czy kupke ale bez ubrania na niego nie usiadzie!kupilam na kladke-tatusiowi opowiadala ze bedzie mame wolac i pojdzie tam siusiu i lipa..zawolala, zdjełam pampka chcialam posadzic i stanowcze nie!!
wiec chyba znowu poczekam i bedzie biegac w domu caly dzien na majtkach -moze jak sie ssiusia kilka razy to usiadzie na nocniku..ale nic na sile..nie przykleje jej przeciez do tego nocnika:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas odpieluchowanie dokładnie wygląda tak samo jak u większości jak widzę
Martynka w teorii jest swietna, ale jak chce ją posadzić na nocnik to robi się sztywna i nie chce, u nas do tego dochodzi problem z kupkami, które robi czasami co 5 dni- koszmar
W ten weekend postanowiłam całkowicie zdjąć papmersa i zobaczymy jak pójdzie, może szybciej załapie.

Co do butelki to niestety u nas mleko tez tylko z butelki ze smoczkiem, próbowałam różnych sposobów, słomka, ulubiony kubek, nowy kubek, ale nic nie wyszło
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To mnie troche pocieszylyscie bo zalapalam dola ze leniwa jestem I nic od dziecka nie wymagam.
Masz racje po prostu zdejme pieluche I tyle. Moze w majowy dlugi weekend to bede miec 4 dni razem.
Margos nie da sie upilnowac, chyba ze owinac w babelki a pewnie i tak znajda sposob zeby sie uszkodzic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anxy u nas tez problem z kupkami od stycznia-nawet w szpitalu bylysmy bo krew byla. Do dzis nie ma super poprawy. Krew sie raczej nie pojawia, kupki moze bardziej miekkie ale JuLka w dniu kiedy chce zrobic kupke to od rana stęka, poplakuje, widac ze sie boi i ze albo ja to jeszcze boli albo ma uraz i wstrzymuje.
Ma wprowadzona diete, nic z czekolada nie dostaje, ma wiecej pic ale z tym to roznie bywa, zalatwia sie co 3 dni a od stycznia jest na forlax, dostaje blonnik i teraz parafine :/i nic ja specjalnie nie rusza...mam nadzieje, ze jej sie calkowicie nie popsuja jelita od tych lekarskich metod..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny. 16.04 urodziłam drugą córkę, Majeczkę. Niestety i tym razem była to cc (pękająca macica). Ogólnie ciężej dochodzi się do siebie fizycznie, ale psychicznie jest o niebo lepiej (nie zaliczyłam baby bluesa, bo nie mam czasu :)).
Małgosia nie jest póki co o siostrę zazdrosna, podchodzi, zagląda do łóżeczka czy wózka, robi delikatnie cacy, pomaga mi wyrzucić pieluchę po przewijaniu. Samej z malutką jednak bym nie zostawiła nawet na sekundę, bo Małgosia ma czasem głuuupie pomysły.

Ta nasza dwulatka to straszna czupura się zrobiła. Wszystko na NIE. A im bardziej coś chce, a ja mówię nie wolno, tym większa histeria.
Z teorii nocnika mogłaby pisać doktorat, da się nawet posadzić z gołą pupą... Przesiedzi pół godziny, udaje że stęka, schodzi... i wali w pieluchę.
Mleko też tylko z butelki. Niekapek- zapomnij!
Dużo śpiewa, strasznie lubi tańczyć... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Paskudka gratuluje!!!Fajnie - masz juz dwójke maluchów:)
Mnie ten porod i poczatek przeraza.Mialam mega ciezko z Julcia, prawie nie spala, malo jadla, ulewala na maksa, caly dzien płacz...ale zdrugiej strony wmawiam sobie ze z drugim bedzie latwiej a moze drugie bedzie przeciwienstwem pierwszego:D tak gadam , tlumacze ale do roboty sie nie zabieram hehehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
paskudka, Gratulacje! ale fajnie Ci :-)

dziewczyny, z tym odpieluchowaniem to trzeba poprostu zdjac pampersa i uzbroic sie w cierpliwosc. ja ze 3 tygodnie latalam ze szmata po domu i byly dni, ze po 10 par majtek bylo do prania. ale im dziecko starsze tym szybciej moze pojsc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paskudka - gratulacje, domyslam sie ze nie masz czasu na baby blues.

U mnie jest o tyle problem ze mloda chodzi do przedszkola, do ktorego jade razem 40 min i troche mnie przeraza ta droga bo nie chce zeby kazdego dnia wjezdzala do przedszkola zasikana. to byl tez powod dla ktorego zwlekalam bo nie wyobrazalam sobie jej siedzacej w mokrych rzeczach w ten ziab ale chyba juz nie mam wymowki, musi sie nauczyc i tyle
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej:)

Paskudka- Gratulacje!!! Duzo zdrówka i sił dla Was:)))

Widze ze z nocnikiem i butlą u nas podobnie jak u Was :)

Tez sie tak zastanawiam kiedy porzadnie zabrac sie za to odpieluchowanie.

Margos - wspólczuje z tymi ząbkami. Upadków chyba jednak nie unikną te nasze maluchy :(

A my dzis po pierwszym usg, serducho bije, malenstwo ruchliwe:) Termin na 31 pażdziernika, czyli jak w poprzedniej ciazy termin z okresu a usg rozni sie tylko 1 dniem:) Ciekawe czy z porodem bedzie tak samo :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super wiadomosci Lucy. Wyglada ze 3 bedziemy pazdziernikowe,
Jula sie robi coraz bardziej niegrzeczna, w przedszkolu tez.
Coz mam nadzieje przejdzie z czasem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
paskudka gratulacje!!!
i wszystkim zafasolkowanym tez!z dwojka naprawde jest fajniej:)
po malu iadamy na nocnik, ale czekamy na weekend majowy, zeby bylo raz a dobrze. butelka jest uzywana rano i wieczrem do mleczka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jak odzwyczajalam od butelki ze smokiem to poprostu raz na jakis czas dawalam w niekapku - takim, ktory znal, bo pil z niego wode. Czasami wogole nie chcial, innym razem wypil kilka razy, a pozniej domagal sie spowrotem smoka, az w koncu za toryms razem przestal sie domagac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tylko u nas na widok mleka w niekapku jest histeria bo z niekapka to woda a mleko z butli. zrobilam blad ze zostawilam butle na widoku, chyba sama nie bylam przekonana do tej zmiany, moze wyprobuje ta przejsciowke nuka, cos pomiedzy niekapkiem a smokiem, oczywiscie jeszcze czeka mnie przeprawa ze smokiem i zmiana lozka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paskudka - gratulacje!

A moje dziecko widze jakieś przyspieszone. Mleko już odstawił sto lat temu, także przynajmniej butla pożegnana bez bólu.

A z nocnikiem ok, ale nie woła. Posadzony robi bez problemu, ale wołać mu się nie chce.

W przedszkolu podobno najgrzeczniejsze dziecko na świecie - szkoda że nie w domu. Też przerabiamy bunty i histerie. Z dziecka na TAK zrobił się na NIE.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale z drugiej strony , chociaz upierdliwe, to fajne widziec jak dziecko staje sie taka samodzielna niezalezna myslaca jednostka, jak zaczyna kwestionowac nasz autorytet i niezgadzac sie ze wszystkim co powiemy. podziwiam czasami determinacje mojego dziecka w niektorych tematach i widze juz ze pewne rzeczy sa dla niej bardziej wazne a inne mniej bo mniej o nie walczy. staram sie jej dawac jak najwiecej mozliwosci wyboru ale tak zeby sobie nie zrobila krzywdy. bardzo lubie ten wiek.
Margos zazdroszcze, kiedy bedziecie wiedzieli z zebami, czy musicie czekac na rozwoj sytuacji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojjj, to moj mleko lubi bardzo, 2 kubki wypija, a do tego kasza na mleku rano, a popoludniu czesto jeszcze jakies platki.

U nas teraz faza 'ja' :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas też faza 'ja' i co mnie najbardziej denerwuje popsuł się okropnie ze spaniem. Nie chce sam zasypiać robi histerie że mam z nim siedzieć i w nocy tak 3-4 budzi się i chce do mnie a że nie mam siły w nocy z nim walczyć to niestety często ląduje w moim łóżku i wstaje o 6:30 - 7 :/
Gdzie jest moje samo zasypiające dziecko które spało do 9???!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakbym czytala o naszym. i z ,,ja'', i ze spaniem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas tez "ja" a ze spaniem jak zawsze narzekalam tak ostarnio nie jest zle..na noc czesto wychodze z pokoju i sama zasypia, w nocy budzi sie moze raz a nawet sa noce ze wcale i wstaje o 6.30..wiec dla mnie rewelka- bo mialam jeszcze gorzej:)zaczynam do siebie dochodzic:)
co do upadkow itp to moje dziecko wczoraj weszlo w trampkach w swiezy beton:D (nie zdazylam dobiec a ze nie bylo zabezpieczone to weszla..takze sa slady na schodach do kosciola:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My po bilansie dwulatka - 92,5cm i 14,8 kg.

I u nas ze spaniem lipa. Po pierwsze nie przestawil sie jeszcze na czas letni, rano fajnie, bo nawet do 9.00 potrafi spac, ale za to wieczorem juz mniej mi sie to podoba, bo wieczora juz kompetnie nie mam. Poza tym budzi sie w nocy - zwalam to na zeby, bo niby juz sie juz przebily, ale wiadomo, piatki sa duze, wiec moze jeszcze mecza. A kolejna rzecz to to, ze musze koniecznie ja usypiac, choc jeszcze niedawno mojemu mezowi nawet lepiej usypial. To znow wyglada na odreagowywanie przedszkola, boi sie, ze go zostawiam. A bylo tak pieknie - maz go kladl po kapieli i wychodzil i Olaf usypial sam.

ivvka, niezly numer z tym betonem, hehehe...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas ze spaniem tyle lipa ze wczesnie zaczela sie budzic i placze ze ja boli cos a ja zaczynam podejrzewac ze skubana wie ze jej nie wezmiemy to na litosc nas bierze bo zaraz jak tylko u nas jest to juz ja nic nie boli. tak mialam 2 dni pod rzad wstawania o 6.
Macie takie ogolne wrazenie ze chlopcy wczesniej wstaja niz dziewczynki i jest to spowodowane ze maja wiecej energii? juz sie boje ze jak bede miec chlopca to bede wstawac o 6 rano codziennie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Enjoy duzy chlopak z synka:)
Nie wiem jak z tym wstawaniem u chlopcow ale moja corka wstaje o 6-nie pamietam zeby kiedys spala do 9:D ranny ptaszek z niej:) zasypia o 21-21.30..
Tez tak pomyslalam, ze u was to moze przez przedszkole czy zeby maluchy sie budza..chyba, ze jakies koszmary..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no enjoy niczego sobie wagowo, my mamy 8.05 wiec ciekawa jestem, mysle ze wiecej niz 12kg nie wazy, za to wzrost obstawiam na 95. buty ma juz 24,dobrze ze poszlam jej zmiwrzyc bo oczywiscie chodzila w rozmiarze za malym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas mała jest raczej śpiochem, śpi do około 9, czasami nawet dłużej, ale wtedy ja budzimy, w dzień nie śpi wogóle, natomist zasypia ok 21.30. W nocy rzadko sie budzi. Niestety sama nie zasypia, musze przy niej siedziec.

Największy szok przeżyje moje dziecko jak pójdzie do przedszkola bo wstawac będzie po 5 juz, a od 6 w przedszkolu. Ja na razie sobie tego nie wyobrażam jak ja sobie poradze z doprowadzeniem jej do przedszkola, ale nie mam wyboru.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A dla czego tak wczesnie? Musisz byc tak rano pracy?
U nas chodzi spac o 19.30 I wstaje normalnie kolo 7.30. Spi w ciagu dnia 2 godziny a nawet wiecej, mam nadzieje tej drzemki sie dlugo nie pozbedzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wagowo to w sumie wiedzialam ile wazy, bo stawiam go czasami na wage w domu. I tak malo przybral przez te ostatnie pol roku bo 400gr. Za to myslalam wlasnie, ze jest jeszcze wyzszy, bo ciuchy 92 to juz na styk, glownie 98/104 uzywa, a nawet 110/116 pojedyncze sztuki. Wyszczuplal ostatnio baaardzo. Jak ogladalam ostatnio zdjecia z roczku, to nie moglam sie nadziwic, ze byl taki Pudzian - rok temu wazyl 13 kg.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak czytam ile wasze dzieciaczki mierzą i ważą to mój jest kajtek - 12 kg i 85cm :( i na dodatek mamy skierowanie do poradni ortopedycznej z podejrzeniem kośławości kolan :(
i na dokładkę znów chory i impreza urodzinowa odwołana...
po prostu ...wrr :/

może któraś była u jakiegoś ortopedy w trójmieście i jest godny polecenia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sieliwończyk jest dobry. Na SR go polecali, pamiętasz?

http://www.rankinglekarzy.pl/lekarz/1779859/Piotr-Sieliwonczyk/ortopeda/Gdansk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sieliwończyk tylko bioderka robi także 2 latka już nie przyjmie.

Niria - no to mój Stachu taki sam kajtek;) Chudziak taki, zę musiałam mu dziś kupić szelki, bo żadne spodnie nie utrzymują mu się na pupie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jego polecają do bioder ale wydaje mi się że to nie jest jedyna rzecz jaką się zajmuje. W końcu jest ortopedą. Ja bym zadzwoniła się zapytać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
on nie zajmuje sie starszymi tylko niemowlakami. polecany ortopeda tutaj to dr Dreweki dr Labuc.
dr Drewek przyjmuje w krzywym domku w Spocie a Labuc nie wiem.
u nas tez jest koslawosc kolan i ortopeda tu i w Polsce - Drewek, powiedzieli ze to sie wyrowna. wazne zeby nie pozwalac siadac w litere W, najlepiej po turecku ale zrob badania bo kazde dziecko jest inne. jak mozesz to nagraj chodzenie dziecka bo potem to ulatwia porownanie. wazne tez sa buty- maja byc miekkie, zginac sie w podeszwie w 2/3 dlugosci (na wysokosci srodstopia) a nie w polowie podeszwy, maja nie ograniczac ruchu w kostce, (czyli stopa ma sie poruszac tak samo jak bez buta), no i jak najwiecej na boso i po piasku jak sie da
byl tu polecany ortopeda od usg ale nie pamietam nazwiska, wrzuc w wyszukiwarke. ogolnie sie staram powiedziec nie stresuj sie bo to sie czesto zdarza i dzieci najczesciej z tego wyrastaja
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak wcześnie będzie musiała być w przedszkolu bo ja o 6.25 jade już do pracy skmką. A jade tak wcześnie bo troche mi podróz zajmuje, ok 40 minut skm, a potem jeszcze autobus.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anxy wspolczuje i tobie i malej, mam nadzieje ze przynajmniej nie konczysz bardzo pozno. mloda jest w przedszkolu od 8-18 i czasami musze ja z lozka zrywac i jest ciezko. u nas to tylko 3 dni i w te wieczory przed chodzi spac max 19.30 a nawet wczesniej, wtedy jest ok bo ma te swoje 12 godzin, ktore potrzebuje ale np dzis ku mojej uciesze nadrabiala i spala 3 godziny w ciagu dnia.
a co do zachowania to dzis szlysmy do parku i nie doszlysmy bo polowa drogi zajela nam godzine, zbierala kwiatki, dyskutowala z kotkiem a potem z kaczkami, a potem byla afera ze nie doszlysmy na chustawki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerko- ja sobie jeszcze nie wyobrażam jak o tej godzinie ją do przedszkola dowioze, aż boje się myslec o której ja bede musiała wstać, zeby to wszystko ogarnąć.

U nas z kolei jest faza na zosie samosie, wszystko sama, jak czasami cos dotkne to jest zaraz taka afera, np.pchając wózek do lalek dzsiaj co chwilkę zbaczała na ulicę wiec ją poprawiałam i wtedy krzyk, cofa wózek do tego miejsca i krzyczy ze nie mam pomagać. I tak wyglądał nasz cały spacer dzisiaj:), tak szybko wozka do lalek nie wezme na spacer.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe jakbym czytala o mojej corce, tez mialysmy wozek i lale i afera jak jej pomoglam z kraweznikiem, jakbym jej cos zrobila, z powrotem sie tam wtarabanila i sama zeszla, zeby mi udowodnic ze umie, juz sie nauczylam ze nie ruszam bo jak chce pomoc to zajmuje nam to 2 razy wiecej czasu. poczekaj jak bedziesz musiala ja ubrac szybko rano, u nas to jest cala gimnastyka bo ona chce sama, jeszcze do tego przebiera co bedzie ubierac, a jezeli chodzi o buty to juz nauczona doswiadczeniem stoi tylko jedna para bo bysmy nigdy nie wyszly.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z ubieraniem u nas podobnie, chociaz czasami sobie wybierze strój ze padam, raz uparła się zeby na spacer pojść w kapciach góralskich.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie, a jak u Was z samodzielnym ubieraniem? U nas narazie tylko czesciowo - koszulke/bluze tylko przez glowe sobie zalozy, majtki/spodenki naciagnie jak np wstaje z nocnika czyli tak od kolan w gore, wklada sam czapke, zima rekawice z jednym palcem, aaa i kapcie sobie zaklada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas to ciezko powiedziec- ja jestem w pracy i mysle ze ogólnie to ja niania ubiera, natomiast martynka jak jestem w domu to rzeczywiście 90% chce robic sama, ale jeszcze nic jej z tego nie wychodzi, najcześciej okreci sobie wokół szyi i mówi "o tak":)
na nocnik nie robi jeszcze wiec majtek nie zdejmuje,
kapcie tez zakłada sama (ale nie zawsze), chciaz u nas za kapcie służą z lata sandałki wiec myśle ze ma łatwiej niz normalne kapcie,

W czasie urlopu mysle ze ogólnie przejdzie szkołe samodzielności, w kazdym razie od weekendu majowego zdejmujemy pieluche wiec zobacze jak to nam wyjdzie.

A z innej beczki to dzisiaj w sklepie sobie ubzdurała ze bedzie "chodzic na kolanach", niż zauwazyłam jej dziwny sposób poruszania się to chwilke trwało, a potem jak postanowiłam ja postawic na nogi to oczywiście histeria, krzyk na cały sklep, że ona chciała na kolanach i koniec.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas to jest czasami przemieszczanie się na d*pie :) a ubieranie to ak średnio, spodnie się czasem uda mu wciągnąć. Za to z rozbieraniem to już od dawna nie ma problemu. Co niekoniecznie jest w odpowiednim czasie ;)
Ivvka to pamiątka na dobrych kilka z tymi odciskami stópek :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej:) my też już po bilanse dwulatka, mały waży 14,2 kg i mierzy 90 cm:)
I u nas też lekarka wykryła koślawość kolan;/ Dała nam wytyczne co do ćwiczeń, ale po bliższym zapoznaniu się to po prostu nie wiem jak ona sobie wyobrażała, że młody da radę takie ćwiczenia wykonywać. Nie zrozumie ich jeszcze ,a niestety musi sam wykonywać ćwiczenia, a nie ma żadnych w których ja bym mogła pomóc, pokazać itp, jak to było w przypadku bioderek. Chyba też się umówię do ortopedy. Jak zajrzałam do neta to zdjęcia tych kolan dosyć mnie zestresowały:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A nie nie fakt ze chce sie sama ubierac to nie znaczy ze umie. Spodnie rajstopy skarpetki to tak ale gora juz nie.
Dziewczyny nie stresujcie sie tymi kolanami, pojdzcie do lekarza zeby sie uspokoic. Jula ma duze problemy I nie mam zadnych cwiczen, mam wrazenie ze teraz jest na to moda, tak jak obnizone napiecie u niemowlakow. Mi Drewek powiedzial ze najpiierw nogi Ida w X potem w druga strone a potem sie prostuja. Julka miala straszne iksy a juz widze po prawie, tak samo ze stopami, a bardzo jej sie wykrzywialy.
Pocieszne te nasze dzieci, moja tez czasami ma napad na czworakowanie na dworzu. Po prostu ignoruje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Postanowiłam sprawdzić jak Martynka sobie poradzi z ubraniem legginsów no i nie pomyliłam się - raczej sobie nie radzi, musze sie za to zabrac i powoli ją uczyć samodzielnego ubierania.

Kurcze- jak człowiek pracuje to na wszystko nie starcza czasu, jak przyjde z pracy to zeby jej zrekompensowac ze tak długo mnie nie było najczesciej sie bawie z nią
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anxy popros nianie w koncu ona ma na to czas a ty baw sie bo ten czas nie wroci.
Moje super poukladane dziecko prawie dostalo ataku serca dzis w parku bo dziecko biegalo bez butow I skarpetek, przeciez ona psychicznie plazy nie wytrzyma :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas tez rozbieranie ok a z ubieraniem to slabiej:)
Siada czesto w W ale na bilansie nic lekarka nie mowila o ortopedzie tylko o neurologu bo chodzi na paluszkach:)
Czworakowac tez jej sie czasami zdaza:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Duzo dzieci tak siada ale to jest bardzo niezdrowe, nie musi byc oznaka niczego zlego tylko tak jest im wygodnie, wykrzywiaja sie biodra i kolana. U nas juz reaguje na nogi i wie ze ma wyprostowac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I my walczymy z siadanie w W w sumie od kiedy Olaf zaczal tylko siadac. Teraz wystarczy tylko powiedziec 'nogi do przodu', ale jednak trzeba wciaz mu to powtarzac.

Poza tym nas napadl jakis wirus zoladkowy, przez weekend maz chorowal, a od poniedzialku Olaf, ja tez wczoraj zaczelam miec jakies wiry w zoladku, ale na szczescie na tym koniec. Do tego pies w niedziele zrobil sobie cos z lapa, wiec ogolnie mialam szpital w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ma to jak wirusy zoladkowe, zycze powrotu do zdrowia dla calej rodziny.
u nas tez jest haslo nogi albo legs i siada ok, chyba ze ma ochote sie pobuntowac wtedy specjalnie siada wlasnie tak i odmawia wspolpracy. coraz mnie siada i coraz bardziej lubi po turecku co mnie bardzo cieszy. u nas glowny problem to dlugie nogi i nie ma co z nimi zrobic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oby kazda dziewczynka miala problem z za dlugimi nogami :-)
Olaf wlasnie wogole nie siada po turecku, czasami sama go tak sadzam, zeby pokazac, ze tak wygodnie, ale zaraz prostuje nogi. Poza tym ja tak czesto siedze, wiec ma przyklad, a z tymi nozkami wyprostowanymi przed soba to rzeczywiscie nie wygodnie przy zabawie na podlodze, juz lepiej siedzac na nozkach, ale wtedy predzec czy pozniej nogi mu sie rozjezdzaja i siedzi w W.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to jest dokladnie problem ale juz niedlugo naucza sie siadac po turecku, kolezanka okreslala to siadaniem na motylka i dziecu sie bardzo podobalo okreslenie, moze to pomoze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka, moglabys wyslac mi namiary na tego Twojego polskiego lekarza, bo moja kumpela mieszkajaca w Londynie wlasnie jest w ciazy i szuka kogos takiego. bylabym wdzieczna :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie to jest zielona przychodnia na Greenwich. Jak w rzuci w google to wyjdzie. Tam jest tylko jeden ginekolog ale to jest poludniowo wschodni londyn wiec nie wiem czy jej pasuje. Sa tez lekarza na acton i greenford czyli zachodni londyn
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wielkie dzieki! Wiesz, ona mieszka na Wimbledon, wiec nie bedzie tak strasznie z dojazdem do Greenwich. Zreszta jak dobry i sprawdzony lekarz to mozna raz na jakis czas zrobic wyprawe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My rozpoczeliśmy odpieluchowanie, już powoli zaczynamy mieć małe sukcesy, ale były to dni naprawde ciezkie. Drugiego dnia nic innego nie robiłam tylko przebierałam, był momenty ze robiłam to bez przerwy, dopiero pod koniec dnia jakby troche załapała o co chodzi.

Teraz bywa różnie, ale juz coraz częsciej przybiega i woła' "siusiu na nocnik", Mam nadzieje ze jeszcze z tydzien lub dwa i bedzie ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Any nie zniecheczj mnie bo jak sobie pomysle to mnie trzesie. Zastanawiam sie czy nie stchorzyc zrobic dzien w domu a potem zostawic reszte przedszkolu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anxy, powodzenia i trzymam kciuki za szybkie zakonczenie tego niezbyt milego procesu, ale koniecznego :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki:)
u nas dzisiaj nastąpił chyba przełom, tylko raz zmoczone majtki i to dlatego ze nie zdązyła,
zobaczymy co przyniesie jutro
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anxy super z tym odpieluchowaniem..my tez musimy sie za to zabrac:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anxy - brawo dla córeczki :) życzymy dalszych sukcesów:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my zaczelismy 2 tygodnie temu-pierwsze 2 dni trudne, potem mały zaczal wolac, jak dlugo nie wola, to sami go sadzamy. w ciagu dnia juz zupelnie bez pieluchy- tylko na spanie. choc zdaza sie ze ma zupelnie pusta, nawet po nocy.ale wczoraj, jak na dzienne spanie zdjelam, to sikal przez sen, wiec na spanie bedziemy jeszcze zakladac.ale i tak jest fajnie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny a jak ze spacerami?
siedzicie w domu/zakładacie pieluchy na wyjście?

my też dojrzewamy do odpieluchowania...choc z moją małą przekorą ciężko to widzę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurczę muszę się za to zabrać bo widzę że już sporo odpieluchowanych. Najgorsze, że Ksawery z tych co nie usiedzą na miejscu, jak robi siku na nocnik to trochę zrobi i zaraz wstaje i ucieka...a kupy w ogóle nie chce :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sonia Julia tez nie usiedzi..jeszcze nigdy do nocnika nic nie trafilo bo ona odrazu wstaje..musze sie pomeczyc i przesiedziec kilka dni w domu i w ogrodzie bez pampersa moze zalapie a jak nie to przerwa i za jakis czas od nowa...uwazam ze nic na sile, ale chcialabym miec tez juz to za soba:)
a my dalej walka z zaparciami...teraz mamy diete plus eliminacje kilku produktow...a pod koniec maja bedzie miala wlew z rtg..wczoraj bylismy u dr Krzysztofa Marka..mowil, ze czesto zaparcia przewlekle mijaja ok 4 roku kiedy da sie pewne rzeczy dziecku wytlumaczyc i czasami to blokada psychiczna bo kilka razy bolalo to juz powstrzymuje...fajny lekarz:)wogole jak zobaczyl nasze wpisy z waga Juli jak byla mala-ile razy kazali ja wazyc to lekko sie usmiechnal:)jest na 25 centylu i przybierala malo ale caly czas do gory wiec jest ok:D teraz smiac mi sie z tego chcialo ale wtedy jak pediatra widziala krzyczaca ulewajaca Julie i wypisywala 10 skierowan to nie bylo mi do smiechu..choc wiem jak bedzie drugie dziecko to napewno bede podchodzila do pewnych spraw inaczej:)ale sie rozpisalam haha...milego dnia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
martus, ja zdjelam pampka na drzemke zaraz po tym jak zalapal sikanie w ciagu dnia, ale do tej pory zdarzaja sie wpadki, a to juz 3 miesiace bez pampersa. Na noc ciagle zakladam, choc czasami suchy, ale to jeszcze poczekam z tym troche.

Ja na spacery wychodzilam caly czas, mimo, ze byla jeszcze zima i zadziwiajaco bezproblemowo bylo. Doslownie raz posiusial sie przez sen, bo usnal mi w wozku. A tak zawsze do domu niosl.

U nas juz fajnie, bo zalapal sikanie na nakladke, wiec jak gdzies wychodzimy na dluzej to wystarczy nakladka, choc w domu ciagle na nocnik woli. No i juz coraz czesciej nawet mnie nie wola tylko idzie rozbierze sie usiadzie, zrobi co ma zrobic i ubiera sie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my ruszamy do boju w ostatni weekend maja bo mam 3 dni wolnego.
bylismy na bilansie, wazy 13kg i mierzy 92cm, wszystko w normie.

Ja tez chodze do dr Marka jak jestem w Pl, fajny lekarz i wlasnie taki nie panikujacy, ale zna sie na rzeczy wiec nie bagatelizuje .

Bylam na usg i bedziemy mieli chlopca, oczywiscie jeszcze do potwierdzenia na polowkowym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka, gratuluje chlopca! super, pewnie maz sie cieszy :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka gratulacje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walerka my rowniez gratulujemy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka, gratulacje:)parka jest fajna:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki dziewczyny, mysle ze fajnie parke ale i fajnie by bylo jak 2 dziewczyny bo to taka siostrzana milosc. wlasciwie tym razem nie robilo mi roznicy. no i bede miec cc, nie chce juz rodzic naturalnie, z czego bardzo sie ciesze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cos w tym jest Walerka co piszesz bo ja mam 3 braci i zawsze chcialam miec siostre:)ale rodzina duza to mam kuzynki hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja zawsze chcialam miec starszego brata i ciesze sie, ze trafil nam sie najpierw cglopiec, a potem dziewczynka. a tak ogolnie jesli chodzi o milosc rodzenstwa-obserwowanie moich dzieciakow bezcenne:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martuś syn nie jest zazdrosny? A jak w ogóle się ogarniasz z dwójeczką? Ja się stresuję powoli :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powiem szczerze, ze tez sie stresowalam i balam sie, ze bedzie zazdrosny. jestem zaskoczona, jak on swietnie rozumie i akceptuje, ze jest moment tylko dla malej-bo glodna albo do przewiniecia. bardzo pomaga, sam ja zagaduje, puszcza pozytywke itd. uwielbia lezec kolo niej na macie i sie przytulac. jakos tak sie wszystko sklada, ze dajemy rade. a widok tej dwojki, to naprawde radosc. oczywiscie kilkarazy bylo tak, ze maly np. chcial jesc w tym samym momencie albo wola siku, a mala wyje. ale jakos udaje sie to koordynowac i naprawde malo jest takich sytuacji, mniej niz myslalam, ze bedzie. tylko malo zasu dla siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam starsza siostre i brata, dobrze zyje z obojgiem, ale w dziecinstwie wiecej czasu spedzalam z bratem i to on wiecej sie mna opiekowal, wiec roznie to bywa.

martus, super, ze tak fajne relacje sa miedzy maluchami!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cos sie zawiesilysmy, wiec zakladam nowy watek dla odswiezenia :-)

http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=468011&c=1&k=160
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry