Widok
Mamy Marcowe i Kwietniowe 27*
Link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowe-i-Kwietniowe-26-t259144,1,130.html
Lista mam z dzieciaczkami:
1. Karina – 21.02.2011 (01.03.11), córeczka Maja, 4030 g, 58 cm, szpital Wojewódzki.
2. I W O N K A >("_")< - 23.02.2011 (09.03.2011), córeczka Nicola, 3315g, 56 cm, szpital Zaspa
3. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
4. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
5. Monmie - 01.03.2011 (06.03.2011), córeczka Maja, 3850g, 65cm, szpital Wojewódzki
6. Nacia173 - 07.03.2011 (12.03.2011), synek Igor, 4650g, 57cm, szpitaj Wejherowo
7. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
8. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
9. Basia7 - 9.03.2011 (08.03.2011) - CÓRECZKA Rozalia, 3850g, 58cm, Szpital Zaspa,SN
10. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
11. ninkaa 10.0.2011 (02.03.2011) Synek Borys, szpital Kliniczna
12. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
13.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
14. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
15. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
16. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
17. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
18. vessea 21.03.2011 (11.03.2011) - Córeczka Laureńka - 3230g, 53 cm, Szpital Redłowo, SN
19.Kaczuszka85 23.03.2011 (17.03.2011) - Synek Kubuś - 4240g,55cm,Szpital Redłowo,SN
20. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
21. gonia445 29.03.2011 (25.03.2011) - Córeczka Daria, 3100g, 53 cm, Szpital Redłowo
22. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
23. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
24. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
25.Mlenia 07.04.2011 (02.04.2011),córeczka,wejherowo,sn
26. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
27.Karola98VS 11.04.2011(06.04.2011) - Synek ADAŚ - 3430g, 56cm,KLINICZNA sn
28. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
29. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
30. Marta00116 14.04.2011 Marysia 3780 55cm ZASPA
31. Anka0310 15.04.2011 (18.04.11r.) - Synek Marcinek, 4050g, 56cm, Szpital Wojewódzki
32. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
33. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
34. asik, 20.04.2011, synek Wiktor
35. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
36. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
37. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
38. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
39. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
40. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowe-i-Kwietniowe-26-t259144,1,130.html
Lista mam z dzieciaczkami:
1. Karina – 21.02.2011 (01.03.11), córeczka Maja, 4030 g, 58 cm, szpital Wojewódzki.
2. I W O N K A >("_")< - 23.02.2011 (09.03.2011), córeczka Nicola, 3315g, 56 cm, szpital Zaspa
3. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
4. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
5. Monmie - 01.03.2011 (06.03.2011), córeczka Maja, 3850g, 65cm, szpital Wojewódzki
6. Nacia173 - 07.03.2011 (12.03.2011), synek Igor, 4650g, 57cm, szpitaj Wejherowo
7. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
8. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
9. Basia7 - 9.03.2011 (08.03.2011) - CÓRECZKA Rozalia, 3850g, 58cm, Szpital Zaspa,SN
10. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
11. ninkaa 10.0.2011 (02.03.2011) Synek Borys, szpital Kliniczna
12. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
13.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
14. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
15. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
16. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
17. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
18. vessea 21.03.2011 (11.03.2011) - Córeczka Laureńka - 3230g, 53 cm, Szpital Redłowo, SN
19.Kaczuszka85 23.03.2011 (17.03.2011) - Synek Kubuś - 4240g,55cm,Szpital Redłowo,SN
20. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
21. gonia445 29.03.2011 (25.03.2011) - Córeczka Daria, 3100g, 53 cm, Szpital Redłowo
22. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
23. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
24. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
25.Mlenia 07.04.2011 (02.04.2011),córeczka,wejherowo,sn
26. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
27.Karola98VS 11.04.2011(06.04.2011) - Synek ADAŚ - 3430g, 56cm,KLINICZNA sn
28. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
29. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
30. Marta00116 14.04.2011 Marysia 3780 55cm ZASPA
31. Anka0310 15.04.2011 (18.04.11r.) - Synek Marcinek, 4050g, 56cm, Szpital Wojewódzki
32. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
33. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
34. asik, 20.04.2011, synek Wiktor
35. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
36. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
37. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
38. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
39. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
40. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
Tea fajnie że już w domu! A w jakim szpitalu byliście? Ile dni...bo mi się jakoś długo wydaje. Kiedy te ostatnie wyniki będziesz miała?
Aga a Amelka nie przesypia Ci nocy, że dajesz jej kleik do mleka?
Mój synek w końcu zaczął przybierać porządnie i waży już 7200g to zasługa wcinania kleiku i zupek z wielkim apetytem :) Na noc zjada 180ml mm a budzi się różnie najdłużej spał do 6.30 ale teraz chyba ząbki go denerwują bo pobudka o 2 i 5
Aga a Amelka nie przesypia Ci nocy, że dajesz jej kleik do mleka?
Mój synek w końcu zaczął przybierać porządnie i waży już 7200g to zasługa wcinania kleiku i zupek z wielkim apetytem :) Na noc zjada 180ml mm a budzi się różnie najdłużej spał do 6.30 ale teraz chyba ząbki go denerwują bo pobudka o 2 i 5
Od piątku od godzi 13 do dzisiaj do 12- 6 mega długich i ciężkich dni.
Byliśmy na Zaspie, głupio że weekend nam wypadł bo się wszystko przez to przedłużyło. Opieka medyczna, zarówno pielęgniarki i lekarze z oddziału świetni. Pracują bo chcą i bo kochają dzieci.
Ostatni wynik za tydzień.
Prawie cały czas byłam sama w pokoju ale tam są takie oszklone sale i wszystko słychać. Mały całkowicie mi się rozregulował, nawet do taty i babci na ręce nie chciał. Od razy histeria tylko mama i mama i buju buju.
Byliśmy na Zaspie, głupio że weekend nam wypadł bo się wszystko przez to przedłużyło. Opieka medyczna, zarówno pielęgniarki i lekarze z oddziału świetni. Pracują bo chcą i bo kochają dzieci.
Ostatni wynik za tydzień.
Prawie cały czas byłam sama w pokoju ale tam są takie oszklone sale i wszystko słychać. Mały całkowicie mi się rozregulował, nawet do taty i babci na ręce nie chciał. Od razy histeria tylko mama i mama i buju buju.
Aga to moze nie dawaj jej tego mleka skoro po zwyklym tez ladnie spi - nie ma co jej zapychac :) a jak idzie wam jedzenie obiaadkow?
u nas owocowy bunt :) i zupa jarzynowa tez nie dobra - az ja wzdrygnelo ;p
podejrzewam moje dziecko o AZS ;/ zarejestrowalam sie juz do lekarza...
u nas owocowy bunt :) i zupa jarzynowa tez nie dobra - az ja wzdrygnelo ;p
podejrzewam moje dziecko o AZS ;/ zarejestrowalam sie juz do lekarza...
Ninuska chcesz kluska?
Aga to nie dawaj tego mleka z kleikiem bo jeszcze więcej Ci będzie przybierać :)
Mój ładnie zjadł cały obiad (marchewka z ziemniakiem) i pół słoika śliwek...no i co z tego jak po godzinie tyle ulał, że się zastanawiam czy coś w tym jego brzuchu w ogóle zostało :/ A pozatym dzisiaj mega marudzi przez zęby i dopiero teraz mi porządnie zasnął co mi się nie uśmiecha bo zaraz powinna być kąpiel...
Karina myślę że AZS to by miała gorszą wysypkę, ale nie znam się :)
Mój ładnie zjadł cały obiad (marchewka z ziemniakiem) i pół słoika śliwek...no i co z tego jak po godzinie tyle ulał, że się zastanawiam czy coś w tym jego brzuchu w ogóle zostało :/ A pozatym dzisiaj mega marudzi przez zęby i dopiero teraz mi porządnie zasnął co mi się nie uśmiecha bo zaraz powinna być kąpiel...
Karina myślę że AZS to by miała gorszą wysypkę, ale nie znam się :)
nie dawaj nie dawaj :)
oj ja juz sama nie wiem co to jest bo juz w kilku miejscach ma te suche placki: na kolanach, lokciach, brodzie, klacie i glowie, pod kolanem udalo mi sie zaleczyc kremem na odparzenia(myslalam ze to odparzenie) i znowu wylazlo i drapie.... musze sprawdzic bo z tegp co wyczytalam i poogladalam w necie to jakby pasowalo, zobaczymy, ehh ehh...
oj ja juz sama nie wiem co to jest bo juz w kilku miejscach ma te suche placki: na kolanach, lokciach, brodzie, klacie i glowie, pod kolanem udalo mi sie zaleczyc kremem na odparzenia(myslalam ze to odparzenie) i znowu wylazlo i drapie.... musze sprawdzic bo z tegp co wyczytalam i poogladalam w necie to jakby pasowalo, zobaczymy, ehh ehh...
Ninuska chcesz kluska?
Tea - super ze wyniki ok, normalne ze stres wychodzi, daj sobie to odchorowac bo to pomaga, ja do tej pory mam problemy z uporaniem sie po naszym szpitalu.
u nas tez chyba zeby, jest tak upierdliwa ze tatus ja dostal jak tylko wszedl i umyl rece i jeszcze dzwonilam zeby sie upewnic kiedy bedzie.wiem ze sie biedna meczy ale ja z nia, definitywnie zabkujemy razem.
u nas tez chyba zeby, jest tak upierdliwa ze tatus ja dostal jak tylko wszedl i umyl rece i jeszcze dzwonilam zeby sie upewnic kiedy bedzie.wiem ze sie biedna meczy ale ja z nia, definitywnie zabkujemy razem.
AgaAmelka to juz jogurt mozna dziecku podawac?hehe..z tymi kaszkami to przystopuj bo niedlugo podwoi wage i dopiero bedzie ciezar:)
Moja ma juz 1 ząbek wystaje na 1 mm :)byla troche marudna i straszanie gryzla jak jej wychodzil..
dzis byl spokoj i nawet duzo jadla po kilka razy po 160mm i na noc tez 160mm z kleikiem:)moze pospi do 7 hehe..marzenieeeeeeeeeeeeee:)
ja dzis troche wypoczywalam bo przed jutszeszym weselem bylam na manicure, pedicure, strzyżeniu..jutro makijaz i czesanie;d
Moja ma juz 1 ząbek wystaje na 1 mm :)byla troche marudna i straszanie gryzla jak jej wychodzil..
dzis byl spokoj i nawet duzo jadla po kilka razy po 160mm i na noc tez 160mm z kleikiem:)moze pospi do 7 hehe..marzenieeeeeeeeeeeeee:)
ja dzis troche wypoczywalam bo przed jutszeszym weselem bylam na manicure, pedicure, strzyżeniu..jutro makijaz i czesanie;d
tam jest napisane na opakowaniu ze chyba po 6 miesiacu z nestle albo od nie pamietam ;) bylam w tesco to kupilam ;d nie kumam tego bo bez sensu pisza ;) po 6 czyli od 7 a od 6 to od 6 tak ? haha ale kaszke tez ostatnio jej kupilam od 6 miesiaca a jak juz 5 miala to jej dalam ;d normalnie ona juz je ze mna chleb bialy i nic jej nie jest ;p tak na mnie patrzy jak kot ze shreka i musze jej dac ;D zaraz mnie pewnie zlinczujecie ;)
Rety widzę że gorszy dzień się zebrał. U nas to samo! Koszmarrrrrrr....
Też się zastanawiam czy to nie przeziębienie...
Jeszcze dobiłam małego w kąpieli. Mąż wiercił więc ja się zabrałam i biedak zachłysnął się wodą, bo mamusia nie wprawiona...
Wróciliśmy wreszcie ze wsi i póki co mnie tam nie ciągnie ;)
Ale mały chyba się "rozpieścił" bo byłam tam z mamą a wiadomo adoracja robi swoje.
U nas w zasadzie wszystko wcina. Kaszki mlecznej za dużo nie podaję - tylko na "dojedzenie" jak mego mleka ma za mało.
Margos dr L mówiła mi żeby codziennie do zupki 1 łyżeczka kaszki mannej na 100ml zupki dodawać. Tylko nie wiem czy 1 łyżeczkę suchej czy gotowanej... Ja jak gotuję to 1 łyżeczkę i to daję na 2 obiady. Ale jak ma kaszkę mleczną - nawet 30ml to już manny nie daję.
Powiedzcie, że jutro będzie lepszy dzień...
Też się zastanawiam czy to nie przeziębienie...
Jeszcze dobiłam małego w kąpieli. Mąż wiercił więc ja się zabrałam i biedak zachłysnął się wodą, bo mamusia nie wprawiona...
Wróciliśmy wreszcie ze wsi i póki co mnie tam nie ciągnie ;)
Ale mały chyba się "rozpieścił" bo byłam tam z mamą a wiadomo adoracja robi swoje.
U nas w zasadzie wszystko wcina. Kaszki mlecznej za dużo nie podaję - tylko na "dojedzenie" jak mego mleka ma za mało.
Margos dr L mówiła mi żeby codziennie do zupki 1 łyżeczka kaszki mannej na 100ml zupki dodawać. Tylko nie wiem czy 1 łyżeczkę suchej czy gotowanej... Ja jak gotuję to 1 łyżeczkę i to daję na 2 obiady. Ale jak ma kaszkę mleczną - nawet 30ml to już manny nie daję.
Powiedzcie, że jutro będzie lepszy dzień...
karinkakk u nas mały właśnie też ma takie suche placki, zwłaszcza na szyi i drapał się tam zawzięcie. U nas jest to wynikiem nietolerancji laktozy. Na razie lekarka nam poleciła kąpać w oilatum i smarować maścią natłuszczającą do tego przy zaostrzeniu fenistil. Na razie pomogło bo dzisiaj jest dużo lepiej, a jeszcze dwa dni temu miał o wiele więcej takich placków.
Selene mloda juz jest na pepti, kapana w oliatum od poczatku - pilnuje zeby moczyla sie min 15 min - zobaczymy co lekarz powie, chce wziasc skierowanie do alergologa/dermatologa no i na bank badania krwi bedzie trzeba zrobic ;/
pogoda dzis zapowiada sie pieknie! jakie plany? my chcemy wybac sie do Gdyni poogladac żeglowce :)
pogoda dzis zapowiada sie pieknie! jakie plany? my chcemy wybac sie do Gdyni poogladac żeglowce :)
Ninuska chcesz kluska?
u nas tylko mleko HA od 1 miesiąca. Lekarka stwierdziła, że póki co wystarczy, ale ciągle właśnie pojawiają się te suche placki. Raz lepiej, raz gorzej jest, ale lekarz mówi, że mimo wszystko jest to niewielka reakcja i tylko mamy pielęgnować skórę. Mam nadzieję, że za jakiś czas mały z tego wyrośnie.
Olcia, u nas co prawda mleko HA a nie pepti, ale dość długo mieliśmy przy nim zielone kupki,, potem wszystko się unormowało. Organizm się pewnie musi przyzwyczaić do zmiany mleka.
Olcia, u nas co prawda mleko HA a nie pepti, ale dość długo mieliśmy przy nim zielone kupki,, potem wszystko się unormowało. Organizm się pewnie musi przyzwyczaić do zmiany mleka.
Ulka - będzie dobrze!!! Mam nadzieję, ze Staś dziś w lepszym nastroju. A co do kaszki to dr D z kolei mówiła ze ugotowana, ale z tego co pamiętam mówiła ze dać kilka razy. No ale ja na razie w ogóle nie daje.
AgaAmelka - o tym czy nic jej nie jest i czy jej nie szkodziło dowiesz się za parę lat bo to wtedy właśnie wychodzą różne rzecz na które pracowaliśmy w dzieciństwie. A może raczej rodzice pracowali...No ale jak już pisałam - każdy wychowuje jak chce...Tylko ja nie rozumiem czemu z jednej strony martwisz się o jej stawy a z drugiej dajesz takie jedzenie które tuczy na maxa - no ale Twoja sprawa.:)
Karina - miłego oglądania żagli. I nic się nie martw - my tu ze Stachem trzymamy kciuki za Ninkę! NAwet jeśli to ten AZS - to dacie radę:)
AgaAmelka - o tym czy nic jej nie jest i czy jej nie szkodziło dowiesz się za parę lat bo to wtedy właśnie wychodzą różne rzecz na które pracowaliśmy w dzieciństwie. A może raczej rodzice pracowali...No ale jak już pisałam - każdy wychowuje jak chce...Tylko ja nie rozumiem czemu z jednej strony martwisz się o jej stawy a z drugiej dajesz takie jedzenie które tuczy na maxa - no ale Twoja sprawa.:)
Karina - miłego oglądania żagli. I nic się nie martw - my tu ze Stachem trzymamy kciuki za Ninkę! NAwet jeśli to ten AZS - to dacie radę:)
Dzisiaj pełna współczucia podeszłam do mojego dziecka ze słoiczkiem Ziemniaczków ze szpinakiem, nawet się przygotowałam że wszystko na mnie wypluje a ku mojemu zaskoczeniu jadł aż mu się uszy trzęsły.
No i też przekonałam się że kupowanie ubranek 74 jest już bez sensu bo są już za ciasne, więc jutro czeka mnie wyprawa do sklepu i zamiana na 80...
a wy jakie rozmiary ubieracie dzieciaczkom?
No i też przekonałam się że kupowanie ubranek 74 jest już bez sensu bo są już za ciasne, więc jutro czeka mnie wyprawa do sklepu i zamiana na 80...
a wy jakie rozmiary ubieracie dzieciaczkom?
my teraz wskoczylilsmy w 74cm, u nas to dlugosc niz szerokosc jest raczej problemem.
nabialu bym nie podawala do roku, co wiecej unikalabym jogurtow, tylko naturalne bo wszystkie inne maja bardzo duzo cukru. ostatnio ogladalam program o chlebie tu w uk i pobodno w 2 kawalkach (100gr) jest 1.5gr soli, zszokowalo mnie to, biorac pod uwage ze dorosly nie powinniem jesc wiecej niz 6gr na dzien.
wogle skanuje wszystko teraz zeby nie dawac cukru i soli co nawet w Uk nie jest latwe. jade wlasnie do znajomych bo maja dzialke i maja dla mnie ekologiczne warzywa i owoce wiec bede robic puree i zamrazac
nabialu bym nie podawala do roku, co wiecej unikalabym jogurtow, tylko naturalne bo wszystkie inne maja bardzo duzo cukru. ostatnio ogladalam program o chlebie tu w uk i pobodno w 2 kawalkach (100gr) jest 1.5gr soli, zszokowalo mnie to, biorac pod uwage ze dorosly nie powinniem jesc wiecej niz 6gr na dzien.
wogle skanuje wszystko teraz zeby nie dawac cukru i soli co nawet w Uk nie jest latwe. jade wlasnie do znajomych bo maja dzialke i maja dla mnie ekologiczne warzywa i owoce wiec bede robic puree i zamrazac
oj sonia wspolczuje ;/
wczorajszy wypad do gdyni uwazam za udany, Nina standardowo polowe przeslapa ale parade widziala i nic sie nie bala :)
my juz jakies 3 dni dajemy kleik do mleka na noc i dzis o 6 cos sie wiercila dalam smoka i spalysmy jeszcze do 7 :) wiec dziala!
teraz wyprawilam dziecko z ojcem na spacer i zabieram sie za nauke! 10 dni zostalooo...
wczorajszy wypad do gdyni uwazam za udany, Nina standardowo polowe przeslapa ale parade widziala i nic sie nie bala :)
my juz jakies 3 dni dajemy kleik do mleka na noc i dzis o 6 cos sie wiercila dalam smoka i spalysmy jeszcze do 7 :) wiec dziala!
teraz wyprawilam dziecko z ojcem na spacer i zabieram sie za nauke! 10 dni zostalooo...
Ninuska chcesz kluska?
no mysmy mieli zaczac kleik ryzowy lyzeczka ale Julcia wyczula pismo nosem i byla super marudna caly weekend i postanowilam odlozyc na nastepny. za to przesadzilam ja w spacerowke i jakos nie wyglada mi wygodnie, taka kruszynka ale to chyba ja sie musze przyzwyczaic bo ona jest super zadowolona ze widzi swiat
hejka,
no i wesele udane..mala grzeczna i w kosciele i na zabawie..z orkiestry byla zadowolona i tancowalismy hehe:)ok 20 zasnela..mielismy elektroniczna nianie i dogladalismy ale ladnie spala:)
gorzej jak ja musielismy przetransportowac z restauracji do domu rodzicow..rozbudzila sie i przez 1,5godz nie mogla zasnac..ja praktycznie nie spalam z sob na niedziele ale dzis sie wyspalam :)
o 19.30 dostala mleczko z kleikiem i spala do 3.30..u nas to super i moze z czasem pospi jeszcze dluzej..zjadla..przebudzila sie o 6 dalam smoczka i spala do 7:)o 7.30 zjadla 130 z checia a tak zawsze byla meka zeby zjadla cokolwiek po nocy..
poprobujemy jeszcze z tym kleikiem na noc..
Co do ubranek to u nas dopiero rozmiar 68
dzis pogoda tez piekna wiec wyruszymy na spacerek:)
milego dzionka dla Was i maluszkow!!!
no i wesele udane..mala grzeczna i w kosciele i na zabawie..z orkiestry byla zadowolona i tancowalismy hehe:)ok 20 zasnela..mielismy elektroniczna nianie i dogladalismy ale ladnie spala:)
gorzej jak ja musielismy przetransportowac z restauracji do domu rodzicow..rozbudzila sie i przez 1,5godz nie mogla zasnac..ja praktycznie nie spalam z sob na niedziele ale dzis sie wyspalam :)
o 19.30 dostala mleczko z kleikiem i spala do 3.30..u nas to super i moze z czasem pospi jeszcze dluzej..zjadla..przebudzila sie o 6 dalam smoczka i spala do 7:)o 7.30 zjadla 130 z checia a tak zawsze byla meka zeby zjadla cokolwiek po nocy..
poprobujemy jeszcze z tym kleikiem na noc..
Co do ubranek to u nas dopiero rozmiar 68
dzis pogoda tez piekna wiec wyruszymy na spacerek:)
milego dzionka dla Was i maluszkow!!!
super, ze wesele udane! :)
a u nas idzie w druga strone hehe
mały obudzil sie o 1:39 i sobie rozmawiał z pieluszka. dałam mu smoka i jakos sie ululał.
ale juz drugi dzien z rzedu obudził sie przed 7. mało zjadł a o spaniu ani myslał! gdzie jest moje dziecko! :):):)
my tez chodzimy jeszcze w 68 (cubus, h&m i old navy nawet 62)
mi tez sie chce juz na powietrze!
zaraz ruszamy! miłego dnia! :)
a u nas idzie w druga strone hehe
mały obudzil sie o 1:39 i sobie rozmawiał z pieluszka. dałam mu smoka i jakos sie ululał.
ale juz drugi dzien z rzedu obudził sie przed 7. mało zjadł a o spaniu ani myslał! gdzie jest moje dziecko! :):):)
my tez chodzimy jeszcze w 68 (cubus, h&m i old navy nawet 62)
mi tez sie chce juz na powietrze!
zaraz ruszamy! miłego dnia! :)
no u nas 2 noce ladnie. na pewno zabkuje, podobno moze byc zatkany nos bo to wszystko jest polaczone, niby ma sens bo jak cie boli zab to idzie wszedzie.
u nas niestety wieje ale swieci slonce wiej jak tylko wstanie to wyruszam. dzis idziemy pierwszy raz na taka grupe dla mam i dzieci, idzie zima trzeba sie pozapisywac
u nas niestety wieje ale swieci slonce wiej jak tylko wstanie to wyruszam. dzis idziemy pierwszy raz na taka grupe dla mam i dzieci, idzie zima trzeba sie pozapisywac
witam,
Nina tez miesci sie jeszcze w 68 ale daje jej jeszcze max dwa tygodnie :)
skoczyla dzis 5 miesiecy, jutro idziemy do lekarza i zobaczymy co powie, bo ja glupieje i nie wiem czy ma alergie pokarmowa czy AZS a czas na miesko ;/
pozatym w czwartek jedzie z ojcem do babci na 5 dni - ja cisne do egzaminu - i ciekawa jestem jak sobie poradze z tesknota :) trzeba sie hartować. W pazdzierniku znow zostanie z tata na kilka dni - a ja odreagowac :) bilety kupione!
Nina tez miesci sie jeszcze w 68 ale daje jej jeszcze max dwa tygodnie :)
skoczyla dzis 5 miesiecy, jutro idziemy do lekarza i zobaczymy co powie, bo ja glupieje i nie wiem czy ma alergie pokarmowa czy AZS a czas na miesko ;/
pozatym w czwartek jedzie z ojcem do babci na 5 dni - ja cisne do egzaminu - i ciekawa jestem jak sobie poradze z tesknota :) trzeba sie hartować. W pazdzierniku znow zostanie z tata na kilka dni - a ja odreagowac :) bilety kupione!
Ninuska chcesz kluska?
Gratulacje dla Ninki :)
Ale ten czas szybko leci. Helenka za tydzień skończy 6 miesięcy. A jeszcze nie tak dawno nie mogłam się doczekać keidy wreszcie wyskoczy z brzucha.
U nas małe sukcesy na polu kulinarnym - zasmakowały jej dwa obiadki Hippa i wsuwa ładnie :) A więc chociaż coś innego niż mleko moje czy modyfikowane. Kaszkę bananową akceptuje, ale tylko w postaci płynnej z butelki. Natomiast wszelkie owoce są ble... Próbowałam Waszym sposobem połączyć kaszkę bananową z bananem ze słoiczka, ale totalnie jej nie zasmakowało. A więc moje dziecię oporne bardzo na to rozszerzanie diety.
I znowu u nas - to niestety dopadły nas lekkie choroby. Helenka katar, Maja chrypa. Niestety Helenka niby tylko ma katar, ale tak skutecznie utrudnia jej spanie, że w nocy pobudki miałam co godzinę, albo i częściej.
I zapisaliśmy się na basen na politechnikę - zaczynamy od niedzieli. Zobaczymy jak moje córcie sobie poradzą?! Helenka to z nami w wodzie, ale Maja to już sama bez rodziców.
Ale ten czas szybko leci. Helenka za tydzień skończy 6 miesięcy. A jeszcze nie tak dawno nie mogłam się doczekać keidy wreszcie wyskoczy z brzucha.
U nas małe sukcesy na polu kulinarnym - zasmakowały jej dwa obiadki Hippa i wsuwa ładnie :) A więc chociaż coś innego niż mleko moje czy modyfikowane. Kaszkę bananową akceptuje, ale tylko w postaci płynnej z butelki. Natomiast wszelkie owoce są ble... Próbowałam Waszym sposobem połączyć kaszkę bananową z bananem ze słoiczka, ale totalnie jej nie zasmakowało. A więc moje dziecię oporne bardzo na to rozszerzanie diety.
I znowu u nas - to niestety dopadły nas lekkie choroby. Helenka katar, Maja chrypa. Niestety Helenka niby tylko ma katar, ale tak skutecznie utrudnia jej spanie, że w nocy pobudki miałam co godzinę, albo i częściej.
I zapisaliśmy się na basen na politechnikę - zaczynamy od niedzieli. Zobaczymy jak moje córcie sobie poradzą?! Helenka to z nami w wodzie, ale Maja to już sama bez rodziców.
hej:)
Najlepszego dla Ninki:)
U nas pół roczku skończone:)
Cos nie moge dopasowac obiadków dla mojego szkraba, marchewe w sumie wcina, brokuły odpadają, ostatnio dawałam mu szpinak z ziemniakami, na początku wcinał ale jego tatus takze spróbował i powiedział bleee, mały tylko sie na niego spojrzał i juz buzi nie chcial otworzyc ;)
Jabłuszko za to wcina az sie uszy trzesą. Kaszki tez lubi, nawet krzyczy bo chyba za wolno łyzką macham ;)
Mój mąż jak zobaczył małego po miesiącu to przeżył szok jak bardzo sie Janek zmienił i rozwinął. Rosna nam te dzieciaczki :)))
Zębów u nas jeszcze nie widac i w sumie się ciesze bo nie wiem jak to bedzie z tym karmieniem piersią. Tak czasem zacisnie tymi dziąsłami że aż z bólu krzykne a jak dojdą zęby to mi chyba piers przegryzie.
Tea mam nadzieję że wszystko z Twoim maluszkiem jest i bedzie ok :)
Najlepszego dla Ninki:)
U nas pół roczku skończone:)
Cos nie moge dopasowac obiadków dla mojego szkraba, marchewe w sumie wcina, brokuły odpadają, ostatnio dawałam mu szpinak z ziemniakami, na początku wcinał ale jego tatus takze spróbował i powiedział bleee, mały tylko sie na niego spojrzał i juz buzi nie chcial otworzyc ;)
Jabłuszko za to wcina az sie uszy trzesą. Kaszki tez lubi, nawet krzyczy bo chyba za wolno łyzką macham ;)
Mój mąż jak zobaczył małego po miesiącu to przeżył szok jak bardzo sie Janek zmienił i rozwinął. Rosna nam te dzieciaczki :)))
Zębów u nas jeszcze nie widac i w sumie się ciesze bo nie wiem jak to bedzie z tym karmieniem piersią. Tak czasem zacisnie tymi dziąsłami że aż z bólu krzykne a jak dojdą zęby to mi chyba piers przegryzie.
Tea mam nadzieję że wszystko z Twoim maluszkiem jest i bedzie ok :)
hej
ja ostatnio tylko podczytuję, mam tyle do zrobienia w domu i ogrodzie,że nie mogę się wyrobić, a niestety mały ma tryb spania 45minut potem pobudka i jak nie zaśnie to koniec spania :/
ostatnie kilka dni były super-przestawił się na 5 karmień,czasem 6,ale już teraz 2 razy dziennie dokarmiam go sztucznym bo się wkurza jak zje tylko pierś.przerwy miedzy karmieniami sie wydłużyły-nawet zdarza się i 6h -czyli jak dla nas to wielki sukces :) i nie wiem czy to zasługa że daję mleko HA bo przez jakiś czas dawałam zwykłe NAN czy po prostu się najada i nie ma powodu do marudzenia :)
a w weekend dzielnie zniósł podróż do mojej siostry - ok.3.5h jazdy w jedną strone i na dodatek w upale:)pierwszy raz taka długa podróż, ponad połowę przespał a resztę czasu podziwiał ile się dało i gryzł zabawki więc za jakiś czas śmigniemy dalej :)
my nosimy 62-68,zależy jakiej firmy ubranko, 74 jeszcze nie ubierałam ale musze wyszukać bo już się w niektóre nie mieści -co się okazuje dopiero przy ubieraniu :)
a jutro szczepienie :/ dowiem się przy okazji ile waży bo jak się znim ważyłam to około 7.4kg
dziewczyny- Tea,Karinka - życzę aby z maluszkami było wszystko ok :)
a dla 6 miesięczniaków-wszystkiego naj !!!
a mam pytanko -czy zmienił się kolor oczu u Waszych maluszków?
ja ostatnio tylko podczytuję, mam tyle do zrobienia w domu i ogrodzie,że nie mogę się wyrobić, a niestety mały ma tryb spania 45minut potem pobudka i jak nie zaśnie to koniec spania :/
ostatnie kilka dni były super-przestawił się na 5 karmień,czasem 6,ale już teraz 2 razy dziennie dokarmiam go sztucznym bo się wkurza jak zje tylko pierś.przerwy miedzy karmieniami sie wydłużyły-nawet zdarza się i 6h -czyli jak dla nas to wielki sukces :) i nie wiem czy to zasługa że daję mleko HA bo przez jakiś czas dawałam zwykłe NAN czy po prostu się najada i nie ma powodu do marudzenia :)
a w weekend dzielnie zniósł podróż do mojej siostry - ok.3.5h jazdy w jedną strone i na dodatek w upale:)pierwszy raz taka długa podróż, ponad połowę przespał a resztę czasu podziwiał ile się dało i gryzł zabawki więc za jakiś czas śmigniemy dalej :)
my nosimy 62-68,zależy jakiej firmy ubranko, 74 jeszcze nie ubierałam ale musze wyszukać bo już się w niektóre nie mieści -co się okazuje dopiero przy ubieraniu :)
a jutro szczepienie :/ dowiem się przy okazji ile waży bo jak się znim ważyłam to około 7.4kg
dziewczyny- Tea,Karinka - życzę aby z maluszkami było wszystko ok :)
a dla 6 miesięczniaków-wszystkiego naj !!!
a mam pytanko -czy zmienił się kolor oczu u Waszych maluszków?
dziewczyny, konkurencyjne miejsca dla Baby Cafe - Bawialnia Cafe
http://gruper.pl/x.php/1,7652/Trojmiasto-uslugi-kawiarni-i-bawialni-Swiety-spokoj.html?utm_source=newsletter-trojmiasto-2011-09-06&utm_medium=e-mail&utm_term=trojmiasto&utm_campaign=db0d69b23cb4906e6a5c0d980f2075cc&grid=3527182
http://gruper.pl/x.php/1,7652/Trojmiasto-uslugi-kawiarni-i-bawialni-Swiety-spokoj.html?utm_source=newsletter-trojmiasto-2011-09-06&utm_medium=e-mail&utm_term=trojmiasto&utm_campaign=db0d69b23cb4906e6a5c0d980f2075cc&grid=3527182
u nas ciagle niebieskie i chyba tak zostanie, chociaz ja mam w dowodzie i paszporcie szare a mam zielone wiec mi sie zmienily jak juz bylm duza.
u nas juz tak jesiennie, az nie chce mi sie pogodzic z tym ze juz zaraz idzie jesien i zima i trzeba bedzie sie ubierac i rozbierac z tych wszystkich warstw.
u nas juz tak jesiennie, az nie chce mi sie pogodzic z tym ze juz zaraz idzie jesien i zima i trzeba bedzie sie ubierac i rozbierac z tych wszystkich warstw.
wszystkiego dobrego dla Ksawerego:))))))
Ja też jestem dzisiaj wykończona, głowa mi pęka... Tymon obudził się dzisiaj o 4 i stwierdził, że już się wyspał :( wzięłam go do łóżka ale przez 2 godz. w ogóle nie chciał spać, nasze koty też stwierdziły że warto już wstać i zaczęły się ganiać po całym mieszkaniu, skakać na drapak itp. masakra jakaś. a teraz nie lepiej, bo od 8to Tymek zasnął tylko raz na 30 min...
A ogólnie to nic mu nie smakuje (oprócz jabłka i gruszki), ani warzywka ani mięsko, kaszki i mleka mm też nie lubi:( To mi się trafiło wybredne dzieciątko;)
Ja też jestem dzisiaj wykończona, głowa mi pęka... Tymon obudził się dzisiaj o 4 i stwierdził, że już się wyspał :( wzięłam go do łóżka ale przez 2 godz. w ogóle nie chciał spać, nasze koty też stwierdziły że warto już wstać i zaczęły się ganiać po całym mieszkaniu, skakać na drapak itp. masakra jakaś. a teraz nie lepiej, bo od 8to Tymek zasnął tylko raz na 30 min...
A ogólnie to nic mu nie smakuje (oprócz jabłka i gruszki), ani warzywka ani mięsko, kaszki i mleka mm też nie lubi:( To mi się trafiło wybredne dzieciątko;)
Najlepszego dla Ksawerego :)
u mnie też noc nie za fajnie :) a wczoraj go pochwaliłam :)
a dzis mielismy szczepienie - mały waży 7480g wiec sporo przybrał przez 1.5 miesiaca :) oczywiście się rozdarł trochę ale to standard :)
no i nie wiem jak w Gdansku ale w okolicy Pruscza swieci super słońce wiec jesień poszła chyba jeszcze na kawę...
u mnie też noc nie za fajnie :) a wczoraj go pochwaliłam :)
a dzis mielismy szczepienie - mały waży 7480g wiec sporo przybrał przez 1.5 miesiaca :) oczywiście się rozdarł trochę ale to standard :)
no i nie wiem jak w Gdansku ale w okolicy Pruscza swieci super słońce wiec jesień poszła chyba jeszcze na kawę...
A ja już wróciłam do pracy i jest mega ciężko, bo jak nie da pospać w nocy to jest masakra;/ Ale cóż...takie życie. Ogólnie śpi, ale praktycznie codziennie budzi w nocy, jak wypluje smoka i się obudzi i zauważy, że go nie ma.
Wcina wszystko. Mięsko już też w zupkach mu dajemy, więc jest ok:-)
Jutro wizyta u kardiologa.Ciekawe co nam wywróży...
Wcina wszystko. Mięsko już też w zupkach mu dajemy, więc jest ok:-)
Jutro wizyta u kardiologa.Ciekawe co nam wywróży...
Hej:)
My wkońcu wróciliśmy do UK. Bałam się troszkę tej całej przeprawy bo mój kochany mąż musiał zaliczyc sciankę wspinaczkową z kumplami, zwichnął nogę i teraz przy kuli, czyli dziecko i 3 walizy na mojej głowie na lotniskach. Dzięki Bogu za nosidło, jakoś daliśmy radę.. ufff
Walerka, ale tu zimno... brrr
Najlepszego dla Ksawerego:)
Kosmisia dużo sił na ten powrót do pracy i powodzenia u kardiologa.
U nas ostatnio każdy wieczór i noc wyglada inaczej, raz lepiej raz gorzej ;) Zobaczymy jak bedzie pierwsza noc po prawie 2 miesiącach w swoim własnym łóżeczku:)
My wkońcu wróciliśmy do UK. Bałam się troszkę tej całej przeprawy bo mój kochany mąż musiał zaliczyc sciankę wspinaczkową z kumplami, zwichnął nogę i teraz przy kuli, czyli dziecko i 3 walizy na mojej głowie na lotniskach. Dzięki Bogu za nosidło, jakoś daliśmy radę.. ufff
Walerka, ale tu zimno... brrr
Najlepszego dla Ksawerego:)
Kosmisia dużo sił na ten powrót do pracy i powodzenia u kardiologa.
U nas ostatnio każdy wieczór i noc wyglada inaczej, raz lepiej raz gorzej ;) Zobaczymy jak bedzie pierwsza noc po prawie 2 miesiącach w swoim własnym łóżeczku:)
wiem ze zimno i ponuro, wstaje sie o 7 tragicznie.
moje dziecko sie wczoraj przewrocilo na brzuch po raz pierwszy a ja tego nie widzialam bo robilam obiad w kuchni.
a wogle wczoraj wogle sie nie ruszylam z domu, bawilam sie z Julka, mala duzo spala bo zeby ida i jest troche bardziej spiaca, mnie tez sie przydal taki dzien leniuchowania bo normalnie to latam z motorkiem w pupie
moje dziecko sie wczoraj przewrocilo na brzuch po raz pierwszy a ja tego nie widzialam bo robilam obiad w kuchni.
a wogle wczoraj wogle sie nie ruszylam z domu, bawilam sie z Julka, mala duzo spala bo zeby ida i jest troche bardziej spiaca, mnie tez sie przydal taki dzien leniuchowania bo normalnie to latam z motorkiem w pupie
Kosmisia powodzenia u kardiologa...
Lucy fajny mialas powrot z tymi walizkami..nie zazdroszcze ale najwazniejsze ze szczesliwie dotarliscie do domku:)
Walerka ale fajnie, ze mala tak reaguje na zabkowanie..zeby moja Julka tak chciala spac:)no ale nie ma co narzekac dajemy rade...co maja mowic te mamy, ktore sa z dzieciaczkami w szpitalach..
Lucy fajny mialas powrot z tymi walizkami..nie zazdroszcze ale najwazniejsze ze szczesliwie dotarliscie do domku:)
Walerka ale fajnie, ze mala tak reaguje na zabkowanie..zeby moja Julka tak chciala spac:)no ale nie ma co narzekac dajemy rade...co maja mowic te mamy, ktore sa z dzieciaczkami w szpitalach..
Witam po przerwie:)
Nadrobiłam tematy.U nas tez przez ostatnie kilka dni była tragedia ze spaniem,szczególnie w nocy,a to wszystko przez trzeci wychodzący ząbek.dwa dni temu obudził sie o 24 i zasnął przed 4:(i prawie 4godziny płaczu.nic nie pomagało,ale juz dziś jest lepiej.Nikus nauczył się jakis czas temu przewracać z pleców na brzuszek i teraz nic innego nie robi,czasem nawet w nocy przez sen przekręci się ipo chwili ryk:)
pogoda dziś to jakaś masakra!!!doła można złapać:(
A no i Wszystkiego Najlepszego Dla 5 i 6miesięczniaków:)
Mam pytanie:czy Wasze Dzieci też tak często ciężko oddychają?Mój Nikuś czasami to jakby "astmę" miał
Nadrobiłam tematy.U nas tez przez ostatnie kilka dni była tragedia ze spaniem,szczególnie w nocy,a to wszystko przez trzeci wychodzący ząbek.dwa dni temu obudził sie o 24 i zasnął przed 4:(i prawie 4godziny płaczu.nic nie pomagało,ale juz dziś jest lepiej.Nikus nauczył się jakis czas temu przewracać z pleców na brzuszek i teraz nic innego nie robi,czasem nawet w nocy przez sen przekręci się ipo chwili ryk:)
pogoda dziś to jakaś masakra!!!doła można złapać:(
A no i Wszystkiego Najlepszego Dla 5 i 6miesięczniaków:)
Mam pytanie:czy Wasze Dzieci też tak często ciężko oddychają?Mój Nikuś czasami to jakby "astmę" miał
Wszystkiego dobrego dla Amelki:))))
Naprawdę aż trudno uwierzyć, że nasze dzieciaczki są już takie duże:)
Kosmisia - jak wizyta u kardiologa? Trzymamy kciuki, żeby było oki
A my wczoraj mieliśmy mieć szczepienie, ale Tymek w nocy i przed samą wizytą zaczął wymiotować, więc szczepienie odwołane. I sama nie wiem, co mu jest. Gorączki nie ma, ale wymioty wieczorem też się pojawiły. Może to od zębów? Chyba, ze jakiś wirus się przyczepił...
No i okazało się, że Tymek powinien ciut więcej ważyć, bo teraz jest 7200. Ale z drugiej strony powiedziała, że jest dość długi, więc może dlatego szczuplejszy.
Naprawdę aż trudno uwierzyć, że nasze dzieciaczki są już takie duże:)
Kosmisia - jak wizyta u kardiologa? Trzymamy kciuki, żeby było oki
A my wczoraj mieliśmy mieć szczepienie, ale Tymek w nocy i przed samą wizytą zaczął wymiotować, więc szczepienie odwołane. I sama nie wiem, co mu jest. Gorączki nie ma, ale wymioty wieczorem też się pojawiły. Może to od zębów? Chyba, ze jakiś wirus się przyczepił...
No i okazało się, że Tymek powinien ciut więcej ważyć, bo teraz jest 7200. Ale z drugiej strony powiedziała, że jest dość długi, więc może dlatego szczuplejszy.
Witam serdecznie,
Jeżeli poszukują Panie do swoich pociech,to zapraszam do kontaktu:
513-011-482, bądź annapol_and@yahoo.com
Jestem Ania.Dzieci i ich rodzice mówią na mnie Ania-niania.
Mam 25 lat i ponad 4-letnie doświadczenie w tej branży.
Moją ostatnią pracą była opieka nad trojaczkami,które jak zaczynałam miały 4-miesiące,a zakończyłam zaraz po Ich drugich urodzinkach(maluchy poszły do przedszkola).Opiekowałam się Nimi sama bez żadnej pomocy i uważam,że to było jedno z najcudowniejszych wyzwań mojego życia:)Chciałam podkreślic,ze wbrew pozorom nie bylo ciezko(wiele osób o to pyta!).Wcześniej,wyjechałam do USA,gdzie odbylam szkolenie dla opiekunek i podjęłam się wspolpracy z rodzicami blizniaczek 3-miesiecznych.
Kocham dzieci,czuje sie dobrze w Ich swiecie...wydaje mi sie,ze One rozumieja mnie i na odwrot:)
Mysle,ze Rodzice maja do mnie zaufanie(nie bez powodu zostawili mi maluchy na 3 tygodnie i kilkakrotnie na krotsze wyjazdy).
Moge przedstawic referencje,badz skontaktowac sie z poprzednimi pracodawcami.
Jezeli zainteresowalam Panie moja osoba,odsylam do tresci ogloszenia(ze zdjeciami)na trojmiasto.pl-->szukam pracy
Pozdrawiam,
Ania
PS zamiescilam to ogloszenie tutaj,gdyz otrzymalam kilka propozycji, jednak na pelen etat i w odleglej dzielnicy,zatem musialam odmowic.
Jeżeli poszukują Panie do swoich pociech,to zapraszam do kontaktu:
513-011-482, bądź annapol_and@yahoo.com
Jestem Ania.Dzieci i ich rodzice mówią na mnie Ania-niania.
Mam 25 lat i ponad 4-letnie doświadczenie w tej branży.
Moją ostatnią pracą była opieka nad trojaczkami,które jak zaczynałam miały 4-miesiące,a zakończyłam zaraz po Ich drugich urodzinkach(maluchy poszły do przedszkola).Opiekowałam się Nimi sama bez żadnej pomocy i uważam,że to było jedno z najcudowniejszych wyzwań mojego życia:)Chciałam podkreślic,ze wbrew pozorom nie bylo ciezko(wiele osób o to pyta!).Wcześniej,wyjechałam do USA,gdzie odbylam szkolenie dla opiekunek i podjęłam się wspolpracy z rodzicami blizniaczek 3-miesiecznych.
Kocham dzieci,czuje sie dobrze w Ich swiecie...wydaje mi sie,ze One rozumieja mnie i na odwrot:)
Mysle,ze Rodzice maja do mnie zaufanie(nie bez powodu zostawili mi maluchy na 3 tygodnie i kilkakrotnie na krotsze wyjazdy).
Moge przedstawic referencje,badz skontaktowac sie z poprzednimi pracodawcami.
Jezeli zainteresowalam Panie moja osoba,odsylam do tresci ogloszenia(ze zdjeciami)na trojmiasto.pl-->szukam pracy
Pozdrawiam,
Ania
PS zamiescilam to ogloszenie tutaj,gdyz otrzymalam kilka propozycji, jednak na pelen etat i w odleglej dzielnicy,zatem musialam odmowic.
wszystkiego naj dla Amelki !!!
Karinka-wytrwałości życzę :)
co do spania to mój maluch w dzień śpi 30-45 minut potem się budzi i czasem zaśnie a czasem nie,ale w nocy na szczęście się tak nie budzi :)
dziewczyny poradźcie bo od kilku dni mój maluch co go położę na podłodze/kanapie to po chwili sie pręży i krzyczy i jak go wezmę na ręce to mu się odbija i czasem uleje... i tak ciągle między karmieniami :( rozumiem,że nadmiar gazów ale czy można z tym sobie poradzić oprócz przerw na odbicie podczas karmienia,bo jak tak przy karmieniu robie to jest jeden wielki krzyk :/
a inna sprawa to mój Bąbel zaczął się bawić smoczkiem :/ wyjmuje go, oblizuje z każdej strony ale nie potrafi go włożyć i jestem ciekawa ile czasu mu zajmie wykumanie jak to się wkłada bo oczywiście po dłuższej chwili się denerwuje że nie może sobie poradzić :) Cwaniak mały
Karinka-wytrwałości życzę :)
co do spania to mój maluch w dzień śpi 30-45 minut potem się budzi i czasem zaśnie a czasem nie,ale w nocy na szczęście się tak nie budzi :)
dziewczyny poradźcie bo od kilku dni mój maluch co go położę na podłodze/kanapie to po chwili sie pręży i krzyczy i jak go wezmę na ręce to mu się odbija i czasem uleje... i tak ciągle między karmieniami :( rozumiem,że nadmiar gazów ale czy można z tym sobie poradzić oprócz przerw na odbicie podczas karmienia,bo jak tak przy karmieniu robie to jest jeden wielki krzyk :/
a inna sprawa to mój Bąbel zaczął się bawić smoczkiem :/ wyjmuje go, oblizuje z każdej strony ale nie potrafi go włożyć i jestem ciekawa ile czasu mu zajmie wykumanie jak to się wkłada bo oczywiście po dłuższej chwili się denerwuje że nie może sobie poradzić :) Cwaniak mały
Wszystkiego Najlepszego dla Amelki!
nira, u nas tez juz od dluzszego czasu zabawa smoczkiem trwa i czasami nawet udaje mu sie trafic do buzi :-) choc druga strona tez jest smaczna.
a u nas w sumie nie wiem czy to taka kolejna faza, czy mi sie dziecko poprostu przyzwyczailo do towarzystwa, bo niechetnie zostaje sam w pokoju.trenuje w zwiazku z tym od kilku dni noszenie go wszedzie ze soba w foteliku samochodowym. zmywamy razem naczynia w kuchni i myjemy zeby w lazience :-)))
nira, u nas tez juz od dluzszego czasu zabawa smoczkiem trwa i czasami nawet udaje mu sie trafic do buzi :-) choc druga strona tez jest smaczna.
a u nas w sumie nie wiem czy to taka kolejna faza, czy mi sie dziecko poprostu przyzwyczailo do towarzystwa, bo niechetnie zostaje sam w pokoju.trenuje w zwiazku z tym od kilku dni noszenie go wszedzie ze soba w foteliku samochodowym. zmywamy razem naczynia w kuchni i myjemy zeby w lazience :-)))
Najlepszego na te pół roczku dla Amelki:)
Niria może dłużej potrzymac malego do odbicia po karmieniu. Mój tak ma jak za dużo zje. Gdy zaczyna się krecic przy cycu to wiem że musimy konczyc, mimo że chce jeszcze ciągnąc, bo jak pokarmię dłużej to zawsze uleje.
A mój brzdąc od wczoraj przekręca się z brzuszka na plecki, aż sie zdziwiłam z jaką łatwoscia mu to wychodzi. Teraz z radościa turla sie gdzie tylko popadnie:)
Niria może dłużej potrzymac malego do odbicia po karmieniu. Mój tak ma jak za dużo zje. Gdy zaczyna się krecic przy cycu to wiem że musimy konczyc, mimo że chce jeszcze ciągnąc, bo jak pokarmię dłużej to zawsze uleje.
A mój brzdąc od wczoraj przekręca się z brzuszka na plecki, aż sie zdziwiłam z jaką łatwoscia mu to wychodzi. Teraz z radościa turla sie gdzie tylko popadnie:)
Wszystkiego najlepszego dla półrocznej już Amelki :)
Dlugo sie nie odzywalam, ale nasz maly lubi towarzystwo i ciezko go zostawic na chwile samego bo odrazu sie upomina :)
jestesmy po leczeniu Baktrimem, bo w posiewie moczu byly jakies bakterie...podobno...bo moze zle byl mocz pobierany, teraz juz nic nie wykazaly badania, a teraz morfologia srednio, wyczerpal juz swoje zapasy zelaza i chyba zaczniemy niebawem rozszerzac diete i mam do pytanko - jakich uzywacie lyzezczek do karmienia?
Dlugo sie nie odzywalam, ale nasz maly lubi towarzystwo i ciezko go zostawic na chwile samego bo odrazu sie upomina :)
jestesmy po leczeniu Baktrimem, bo w posiewie moczu byly jakies bakterie...podobno...bo moze zle byl mocz pobierany, teraz juz nic nie wykazaly badania, a teraz morfologia srednio, wyczerpal juz swoje zapasy zelaza i chyba zaczniemy niebawem rozszerzac diete i mam do pytanko - jakich uzywacie lyzezczek do karmienia?
Julka na ostatnim wazeniu 7.5kg, wiec calkiem ok. w ten weekend zaczynamy z kelikiem ryzowym i marchewka, zobaczymy jak nam pojdzie.
dzis pobila sama siebie, miedzy 10 a 16.30 zasnela jak jadla na 5min i uznala ze drzemka popoludniowa zaliczona, jedynie dobrze ze nie jest marudna. polozylam ja na pol godz teraz bo by byla nieznosna, no i ja mam chwilke zeby odsapnac
dzis pobila sama siebie, miedzy 10 a 16.30 zasnela jak jadla na 5min i uznala ze drzemka popoludniowa zaliczona, jedynie dobrze ze nie jest marudna. polozylam ja na pol godz teraz bo by byla nieznosna, no i ja mam chwilke zeby odsapnac
Wszystkiego dobrego dla Amelki:)
moja narazie najszczuplejsza z wszystkich bobasow...chyba Was wagowo nie dogonimy:)z jedzeniem nawet nie tak zle..chodziaz ma dni ze je strasznie malo..ale juz sie nie denerwuje bo widocznie tyle jej starcza,,julka smokiem tez sie bawi a ostatnio to drazni palcem swoj jeden zabek:)wyczula, ze cos jej tam wyroslo hihi
moja narazie najszczuplejsza z wszystkich bobasow...chyba Was wagowo nie dogonimy:)z jedzeniem nawet nie tak zle..chodziaz ma dni ze je strasznie malo..ale juz sie nie denerwuje bo widocznie tyle jej starcza,,julka smokiem tez sie bawi a ostatnio to drazni palcem swoj jeden zabek:)wyczula, ze cos jej tam wyroslo hihi
a więc ja teraz jak karmię to : grzyby-nie jadam,może przypadkiem zjadłam w pizzy :), orzechy-minimalne ilości, czekolada-dopiero od niedawna i jest ok, papryka-nie jadam, pomidory-od początku w sporych ilościach bez skórki, a teraz mam swoje z ogródka i sporo ich wcinam
a dziewczyny polecicie mi jakąś cukiernie sprawdzoną, aby tort na chrzest zamówić? interesuje mnie najbardziej śmietankowy :) może coś w pruszczu jest godnego polecenia?
a u nas noc masakra... budził się i strzelał bąkami,potem tarł oczka i już nie mogł zasnać,włożenie smoczka nie pomagało bo potem juz byl ryk... wiec na ręce i myślałam,że chce mu się odbić ale to nie było to... i tak chyba z milion razy :) i nie wiem czy marchewkę tak odreagowuje czy coś co zjadłam mu zaszkodziło :/
a dziewczyny polecicie mi jakąś cukiernie sprawdzoną, aby tort na chrzest zamówić? interesuje mnie najbardziej śmietankowy :) może coś w pruszczu jest godnego polecenia?
a u nas noc masakra... budził się i strzelał bąkami,potem tarł oczka i już nie mogł zasnać,włożenie smoczka nie pomagało bo potem juz byl ryk... wiec na ręce i myślałam,że chce mu się odbić ale to nie było to... i tak chyba z milion razy :) i nie wiem czy marchewkę tak odreagowuje czy coś co zjadłam mu zaszkodziło :/
K@mil@ z checia bym sie z Wami wybrala na spacerek ale bardziej w tygodniu..dzis mielismy gosci od rana i grilowalismy a pozniej jeszcze wyskoczylam do galerii przymorze..
a jutro jedziemy do znajomych wiec w week zawsze cos:)
kurcze mala polozylem 15 min pozniej niz zwykle i do tej pory nie moze zasnac;/zjadla ladnie mleczko z kleikiem ale nie zasnela jak zwykle..czy te 15 min opoznienia to taka roznica dla maluszka..hmm
a jutro jedziemy do znajomych wiec w week zawsze cos:)
kurcze mala polozylem 15 min pozniej niz zwykle i do tej pory nie moze zasnac;/zjadla ladnie mleczko z kleikiem ale nie zasnela jak zwykle..czy te 15 min opoznienia to taka roznica dla maluszka..hmm
Ivvka nie wiem...ale ja mojego nie kładę zawsze o tej samej porze...znaczy się zawsze jest to między 19.30 - 20 i różnicy mu nie robi.
Za to mnie dorwało jakieś przeziębienie chyba...gardło mnie strasznie boli i głowa :/ Mam nadzieję że mnie nie rozłoży kompletnie, bo zajmować się sama dzieckiem w chorobie to słabo...
Za to mnie dorwało jakieś przeziębienie chyba...gardło mnie strasznie boli i głowa :/ Mam nadzieję że mnie nie rozłoży kompletnie, bo zajmować się sama dzieckiem w chorobie to słabo...
hej!
Ale wcześnie kładziecie maluchy! :)
My ok. 20.30 i póki co nie możemy tego przesunąć. Za późno zjeżdżamy do domu. Mamy na to jeszcze miesiąc... Teraz nam Stach gorzej śpi. Budzi się ok. 7 i gada gada gada ;) Nie jest głodny, jest w rewelacyjnym nastroju i się bawi. Po ok. godzinie go karmimy. Czasem ma akcje w nocy. Słyszę jak sobie gada po ciemku, ale nie wstaje. A w ciągu dnia to różnie. Dziś męczyły go zębiska, ale jeszcze nam się nic nie wykluło. Karmimy metalową łyżeczką do herbaty. A jem wszystko oprócz orzechów. Uważałam też na grzyby, ale dziś na śniadanie zjadłam jajecznice z kurkami. Zobaczymy zatem jutro.
Ale wcześnie kładziecie maluchy! :)
My ok. 20.30 i póki co nie możemy tego przesunąć. Za późno zjeżdżamy do domu. Mamy na to jeszcze miesiąc... Teraz nam Stach gorzej śpi. Budzi się ok. 7 i gada gada gada ;) Nie jest głodny, jest w rewelacyjnym nastroju i się bawi. Po ok. godzinie go karmimy. Czasem ma akcje w nocy. Słyszę jak sobie gada po ciemku, ale nie wstaje. A w ciągu dnia to różnie. Dziś męczyły go zębiska, ale jeszcze nam się nic nie wykluło. Karmimy metalową łyżeczką do herbaty. A jem wszystko oprócz orzechów. Uważałam też na grzyby, ale dziś na śniadanie zjadłam jajecznice z kurkami. Zobaczymy zatem jutro.
Sonia wspolczuje i zycze szybkiego powrotu do zdrowia i oby Ksawery sie nie zarazil!!
ja dzis tez fatalnie sie czuje..okres i czasami znosze go tragicznie..dobrze ze jest niedziela i maz w domu bo jak bym tak sie czula w tygodniu to nie dalabym rady wstac z lozka..dzis sie wygrzebalam o 10 i jest troche lepiej..
ja dzis tez fatalnie sie czuje..okres i czasami znosze go tragicznie..dobrze ze jest niedziela i maz w domu bo jak bym tak sie czula w tygodniu to nie dalabym rady wstac z lozka..dzis sie wygrzebalam o 10 i jest troche lepiej..
hej
Szybkiego powrotu do zdrowia dziewczyny.
A mój maluszek dostał takich potówek ze spac nie mógł tej nocy tak go swedziało. Kurka wPolsce był spokój, a tu znowu jakies problemy. Wogóle jutro idziemy do lekarza bo mam wrażenie że cały czas spocony jest, a przeciez nie jest ciepło. I nochala ma juz za długo zapchanego, sapka, myslałam ze to przez zeby ale idziemy sprawdzic.
Szybkiego powrotu do zdrowia dziewczyny.
A mój maluszek dostał takich potówek ze spac nie mógł tej nocy tak go swedziało. Kurka wPolsce był spokój, a tu znowu jakies problemy. Wogóle jutro idziemy do lekarza bo mam wrażenie że cały czas spocony jest, a przeciez nie jest ciepło. I nochala ma juz za długo zapchanego, sapka, myslałam ze to przez zeby ale idziemy sprawdzic.
sonia kuruj sie! jak karmisz piersia to twoj organizm w trakcie przeziebienia produkuje przeciwciala wiec maly jest bardziej chroniony i nie powinien sie zarazic :)
dobrze znosze rozlake, chociaz budze sie o 6 ;p i nauka idzie mi caliem niezle :) Ninka bardzo dobrze bawi sie u dziadkow i ladnie spi - wczoraj wykapali ja w duzej wannie i podobno bardzo sie jej podobalo, dzis chce to zobaczyc i umowilsmy sie na wideo-rozmowe :)
dobrze znosze rozlake, chociaz budze sie o 6 ;p i nauka idzie mi caliem niezle :) Ninka bardzo dobrze bawi sie u dziadkow i ladnie spi - wczoraj wykapali ja w duzej wannie i podobno bardzo sie jej podobalo, dzis chce to zobaczyc i umowilsmy sie na wideo-rozmowe :)
Ninuska chcesz kluska?
my dzis dwie nowosci - basen - totalna porazka, ok na rekach ale bron boze zamoczone wieciej niz stopki, za to pelen sukces z kelikiem ryzowym, podnosila glowke i otwierala slicznie buzie. inna sprawa ze nie wiem ile polknela ale teraz ma jakis niebywaly przyplyw energii az maz kazal mi sprawdzic czy nie ma tak cukru i e skladnikow
kurujcie sie dziewczyny, mnie tez to przeraza jak byc chora i zajmowac sie dzieckiem a niestety nikogo nie mam jakby co. jak mnie zlapaly korzonki to na szczescie najgorsze bylo w weekend a potem jakos juz sie rozruszalam.
macie jakies porady co do basenu, jak zachecic zeby chciala tam byc. w duzej wannie sie kapie juz od paru miesiecy i uwielbia plywanie na plecach i brzuchu, halas jej nie przeszkadzal bo na rekach siedziala i byla bardzo zainteresowana tym co sie dzieje naooklo, tylko zeby jej nie zamaczac.
kurujcie sie dziewczyny, mnie tez to przeraza jak byc chora i zajmowac sie dzieckiem a niestety nikogo nie mam jakby co. jak mnie zlapaly korzonki to na szczescie najgorsze bylo w weekend a potem jakos juz sie rozruszalam.
macie jakies porady co do basenu, jak zachecic zeby chciala tam byc. w duzej wannie sie kapie juz od paru miesiecy i uwielbia plywanie na plecach i brzuchu, halas jej nie przeszkadzal bo na rekach siedziala i byla bardzo zainteresowana tym co sie dzieje naooklo, tylko zeby jej nie zamaczac.
U nas dzisiaj też pierwszy basen i SUKCES!!! U nas podwójna inauguracja basenowa bo i Helenka i Maja. Helenka zafascynowana :) A Maja też bardzo przejęta, bo ona zaczęła już chodzić na zajęcia bez rodziców w wodzie. Trochę się stresowałam jak sobie poradzi, ale okazało się że zupełnie niepotrzebnie. Tylko cały dzień z głowy :)
I pierwszy zjedzony w całości obiadek, co do tej pory Helence się nie zdarzało i zawsze jeszcze dojadała mleczkiem. A dzisiaj obiadek zastąpił jeden posiłek :)
Jestem ciekawa jak będzie spała po basenie, bo obie dziewczyny wydawały się bardzo zmęczone.
I pierwszy zjedzony w całości obiadek, co do tej pory Helence się nie zdarzało i zawsze jeszcze dojadała mleczkiem. A dzisiaj obiadek zastąpił jeden posiłek :)
Jestem ciekawa jak będzie spała po basenie, bo obie dziewczyny wydawały się bardzo zmęczone.
My z basenem też nie pomozemy bo jeszcze nie probowalismy. W duzej wannie po ok. 15 min mały się niecierpliwil. Przegapilismy zapisy i bedziemy probowac w II semestrze.
Margos, sonia - skrzyknelyscie sie z tym karmieniem ;) Co zadecydowalo ze skonczylyscie?
Tak mi lzej ze ja tez juz koncze ;) Ale pokarmu i tak juz prawie nie mam. Scisgam 2 razy na dobe.
Stach nie lubi kaszki mleczno ryzowej o smaky bananowym. A mi ona tak skamkuje!!Super, ze dzis byla taka pogoda!
Margos, sonia - skrzyknelyscie sie z tym karmieniem ;) Co zadecydowalo ze skonczylyscie?
Tak mi lzej ze ja tez juz koncze ;) Ale pokarmu i tak juz prawie nie mam. Scisgam 2 razy na dobe.
Stach nie lubi kaszki mleczno ryzowej o smaky bananowym. A mi ona tak skamkuje!!Super, ze dzis byla taka pogoda!
Ulka - przyznam szczerze, że ja od razu zaplanowałam karmić pół roku, więc po prostu nadszedł czas i stopniowo zaczęłam go odstawiać. A ze je teraz i obiadek i owoce i kaszkę lub kleik, to i tak zostały nam 2 karmienia sztucznym, moje piersi przestały jakoś produkować....i wyszło nawet ciut szybciej niż chciałam. Tak w ogóle Ulka - zaraz wrócisz do pracy i nie pospacerujemy, a tak blisko mamy:) Dawaj znać jak masz czas na spacer, zwłaszcza, że ciągle wiszę Ci kasę za kaftaniki. (Sen mi to z powiek spędza;))
A co do kaszki to u nas bananowa tez jakoś bez szału, za to teraz mamy malinową i super - zjada całą porcję.
A ja nareszcie kończę mgr - kamień z serca.
Co do basenu - to dopiero przed nami, także nie pomogę. Ale wiem, ze Nina Kariny tez na początku jakoś nie bardzo a potem się rozkręciła, więc trzeba próbować.
Jak ja lubię to że mój Synuś się uregulował. W końcu ma długi sen w ciągu dnia a tym samym ja mam czas zeby pogotować, posprzątać albo po prostu mieć czas dla siebie i odpocząć. No i to że o 20 śpi też jest cudowne:) Choć jak budzi się w okolicach siódmej to jestem autentycznie stęskniona:)
A co do kaszki to u nas bananowa tez jakoś bez szału, za to teraz mamy malinową i super - zjada całą porcję.
A ja nareszcie kończę mgr - kamień z serca.
Co do basenu - to dopiero przed nami, także nie pomogę. Ale wiem, ze Nina Kariny tez na początku jakoś nie bardzo a potem się rozkręciła, więc trzeba próbować.
Jak ja lubię to że mój Synuś się uregulował. W końcu ma długi sen w ciągu dnia a tym samym ja mam czas zeby pogotować, posprzątać albo po prostu mieć czas dla siebie i odpocząć. No i to że o 20 śpi też jest cudowne:) Choć jak budzi się w okolicach siódmej to jestem autentycznie stęskniona:)
dziewczyny, a jak poradzilyscie sobie z odstawiniem dzieci od karmienia piersia? tzn czy im nie brakowalo tego? moj to kurcze taki cycus mamusi. nawet jak mu daje na noc mm bezlaktozowe to czesto gesto musze go jeszcze i tak przystawic na moment do piersi, zeby sobie pociumkal, bo nie usnie. a glodny nie jest, bo robie mu na 210ml wody.
Ivvka - najlepszego dla Jullki, widzę że kończy 6 miesięcy dzisiaj :)
Byłam dzis u lekarza z małym, płuca, oskrzela czyste na szczęście. Błony śluzowe w nosku lekko powiększone ale przyczyn może byc tysiące :/ A zębów nie widac ;)
Jeszcze muszę zważyc i zmierzyc tego mojego klopsika, 2 miesiace już go nie ważyłam, jedynie co ze mną na wadze.
A ja mam teraz dylemat co z małym gdy wróce do pracy. Czy żłobek czy niania. Ehhh..
Byłam dzis u lekarza z małym, płuca, oskrzela czyste na szczęście. Błony śluzowe w nosku lekko powiększone ale przyczyn może byc tysiące :/ A zębów nie widac ;)
Jeszcze muszę zważyc i zmierzyc tego mojego klopsika, 2 miesiace już go nie ważyłam, jedynie co ze mną na wadze.
A ja mam teraz dylemat co z małym gdy wróce do pracy. Czy żłobek czy niania. Ehhh..
naj naj naj dla Julki :)
Sonia-zdrówka życzę
Margos-fajnie masz że Twój maluszek tak super śpi :)
chociaż ja nie mogę ostatnio narzekać bo w nocy śpi od ok 19-20 do 8-9 ale z przerwą na 2 jedzonka :)no i bez stękania :)
odkryłam,że powodem ostatniego mega stękania Bąbla w nocy było jedzenie przeze mnie dużej ilości ciasta-drożdzówki i pleśniaka... nic innego nie przychodziło mi do głowy i następnego dnia nie jadłam słodyczy i dziecko spało jak aniołek :) na szczęście wafle ryżowe z musem jabłkowym dobrze toleruje :)
aaa no i zakumał co się robi z jedzonkiem w buzi :) wczoraj wrąbał cały słoiczek marchewki a dziś marchewki i ziemniaczka , a jutro spobuję wcisnąć mu moją z ogródka,ale wcześniej średnio mu smakowała więc mam nadzieję,że się nie zrazi :)
Sonia-zdrówka życzę
Margos-fajnie masz że Twój maluszek tak super śpi :)
chociaż ja nie mogę ostatnio narzekać bo w nocy śpi od ok 19-20 do 8-9 ale z przerwą na 2 jedzonka :)no i bez stękania :)
odkryłam,że powodem ostatniego mega stękania Bąbla w nocy było jedzenie przeze mnie dużej ilości ciasta-drożdzówki i pleśniaka... nic innego nie przychodziło mi do głowy i następnego dnia nie jadłam słodyczy i dziecko spało jak aniołek :) na szczęście wafle ryżowe z musem jabłkowym dobrze toleruje :)
aaa no i zakumał co się robi z jedzonkiem w buzi :) wczoraj wrąbał cały słoiczek marchewki a dziś marchewki i ziemniaczka , a jutro spobuję wcisnąć mu moją z ogródka,ale wcześniej średnio mu smakowała więc mam nadzieję,że się nie zrazi :)
Wszystkiego najlepszego dla Julci. Ale ten czas leci :) Te pół roku tak szybko minęło. Nim się obejrzymy a już roczki będziemy świętować :)
Helenka też dzisiaj jakaś marudna, podobno prawie nie spała w ciągu dnia. Ale teraz już zasypia. Mam nadzieję, że chociaż noc bedzie spokojna.
Co do wyboru - żłobek czy niania to decyzja do łatwych nie należy. My zdecydowaliśmy się na żłobek, ale w opcji że chodzi 2 dni w tygodniu, a w pozostałe siedzi z Babcią. Najgorsze z chorobami i z opieką w trakcie nich. My już pierwszy katar mamy za sobą - wprawdzie nie wiem czy to ze żłobka czy od Mai, bo obie były chore. Zobaczymy jak będzie dalej. Ale gdyby nie Babcia byłoby ciężko.
Helenka też dzisiaj jakaś marudna, podobno prawie nie spała w ciągu dnia. Ale teraz już zasypia. Mam nadzieję, że chociaż noc bedzie spokojna.
Co do wyboru - żłobek czy niania to decyzja do łatwych nie należy. My zdecydowaliśmy się na żłobek, ale w opcji że chodzi 2 dni w tygodniu, a w pozostałe siedzi z Babcią. Najgorsze z chorobami i z opieką w trakcie nich. My już pierwszy katar mamy za sobą - wprawdzie nie wiem czy to ze żłobka czy od Mai, bo obie były chore. Zobaczymy jak będzie dalej. Ale gdyby nie Babcia byłoby ciężko.
Ja wracam równo za miesiąc do pracy. Aż mnie trzęsie...
Na szczęście moja mama przynajmniej do roczku będzie z maluszkiem. Potem myślę, że szybciej żłobek niż niania. W razie awarii babcia.
Zacżęłam podawać Staśkowi cebion multi na budowanie odporności. Jak Wy robicie?
I mam pytanko czy kupujecie na tą zimę kombinezony? Wiecie gdzie dostanę jakieś fajne chłopięce?
Na szczęście moja mama przynajmniej do roczku będzie z maluszkiem. Potem myślę, że szybciej żłobek niż niania. W razie awarii babcia.
Zacżęłam podawać Staśkowi cebion multi na budowanie odporności. Jak Wy robicie?
I mam pytanko czy kupujecie na tą zimę kombinezony? Wiecie gdzie dostanę jakieś fajne chłopięce?
No walerka wiadomo, że w takiej opcji też bym była za nianią.
Zresztą w GB instytucja niani chyba trochę lepiej funkcjonuje niż w Polsce. Więc może i zaufanie większe.
Wzięło mnie dziś na pytania. Czy poza obowiązkowymi szczepieniami i momentami gdy coś się dzieje z maluchami chodzicie do lekarza na jakieś kontrole?
U nas odpukać nic złego się nie dzieje, szczepienia za nami i tak sie zastanawiam czy powinnam isc...
Zresztą w GB instytucja niani chyba trochę lepiej funkcjonuje niż w Polsce. Więc może i zaufanie większe.
Wzięło mnie dziś na pytania. Czy poza obowiązkowymi szczepieniami i momentami gdy coś się dzieje z maluchami chodzicie do lekarza na jakieś kontrole?
U nas odpukać nic złego się nie dzieje, szczepienia za nami i tak sie zastanawiam czy powinnam isc...
hej
ja narazie do pracy nie wracam..nie ma babci a niania na minimum 10h dziennie mi sie nie oplaca..tyle kasy zostanie z wyplaty, ze lepiej jak zostane z mala w domku..jak niania nawali nie ma opcji babcia wiec musialabym brac wolne..
ja kupilam malej 2 kombinezony na allegro i za pol ceny:)
nie daje nic na zwiekszenie odpornosci ale chyba czas o tym pomyslec...
my tez juz po szczepieniach i na wage bede chodzila raz w miesiacu i przy okazji chyba wizyte u lekarza zalicze..
ja sie zastanawiam czy juz mam podawac kolejne mleko tj 2..na opakowaniu jest po 6 miesiacu a z tylu opakowania gdzie jest dawkowanie naposane jest po 7 miesiacu i powyzej..nic z tego nie rozumiem:)
ja narazie do pracy nie wracam..nie ma babci a niania na minimum 10h dziennie mi sie nie oplaca..tyle kasy zostanie z wyplaty, ze lepiej jak zostane z mala w domku..jak niania nawali nie ma opcji babcia wiec musialabym brac wolne..
ja kupilam malej 2 kombinezony na allegro i za pol ceny:)
nie daje nic na zwiekszenie odpornosci ale chyba czas o tym pomyslec...
my tez juz po szczepieniach i na wage bede chodzila raz w miesiacu i przy okazji chyba wizyte u lekarza zalicze..
ja sie zastanawiam czy juz mam podawac kolejne mleko tj 2..na opakowaniu jest po 6 miesiacu a z tylu opakowania gdzie jest dawkowanie naposane jest po 7 miesiacu i powyzej..nic z tego nie rozumiem:)
Ulka, ja kupuje całe paczki na allegro i teraz właśnie czaję się na taką z kombinezonem. Z tego co widziałyśmy ostatnio z Sonią w Akpolu, zwykly kombinezon kosztował 180 zł...dla mnie ta cena jest nie do przyjęcia bo za tyle to mam 20 ciuchów. A co do odporności to szczerze ja nic nie podaję, bo nie wierzę w takie rzeczy.
A do lekarza chodzimy tylko jak coś się dzieje. podchodzę go tylko zważyć, zeby kontrolować przybieranie.
A do lekarza chodzimy tylko jak coś się dzieje. podchodzę go tylko zważyć, zeby kontrolować przybieranie.
hej,
ja ciuchów nie kupuję w dużych ilościach bo mam od siostry,szwagierki i kumpeli a małe braki uzupełniają babcie :) ale gdybym musiała kupować to tak jak margos bym kupowała na allegro :)
ja na odporność nic nie daje,poki co... może lepiej hartować malucha przez spacery i nie przegrzewanie ? :)
my do lekarza chodzilismy poki co tylko na szczepienia i jak cos sie dzialo, a teraz po ostatnim szczepieniu bede chodzi co ok.1.5/2 mc kontrolnie czy jest wszystko ok
ja ciuchów nie kupuję w dużych ilościach bo mam od siostry,szwagierki i kumpeli a małe braki uzupełniają babcie :) ale gdybym musiała kupować to tak jak margos bym kupowała na allegro :)
ja na odporność nic nie daje,poki co... może lepiej hartować malucha przez spacery i nie przegrzewanie ? :)
my do lekarza chodzilismy poki co tylko na szczepienia i jak cos sie dzialo, a teraz po ostatnim szczepieniu bede chodzi co ok.1.5/2 mc kontrolnie czy jest wszystko ok
ZDALAM!!! jeden krok blizej dyplomu :) jejaa dawno sie tak nie nastrsowalam :) pozniej znajomi wyciagneli mnie na piwo (okazalo sie ze jednak nie wszyscy zdali w czerwcu ;P) teraz szybko ogarne mieszkanie i lece na pociag do mojej kruszynki!
cebion zwykly podajemy profilaktycznie 3 krople, co do ciuchów trochszke juz mam a tak to poluje na allegro ale na pojedyncze sztuki bo w zestawach max 30% mi sie podoba...(stanowczo za różowo jest w dziewczynskich pakach) no i za miesiac okupuje londynskie sklepy :) a do pediatry raz w miesiacu, zwarzyc, obejrzec i recepty na mleko.
sto lat dla wojtka!
cebion zwykly podajemy profilaktycznie 3 krople, co do ciuchów trochszke juz mam a tak to poluje na allegro ale na pojedyncze sztuki bo w zestawach max 30% mi sie podoba...(stanowczo za różowo jest w dziewczynskich pakach) no i za miesiac okupuje londynskie sklepy :) a do pediatry raz w miesiacu, zwarzyc, obejrzec i recepty na mleko.
sto lat dla wojtka!
Ninuska chcesz kluska?
ja tez zastanawialam sie nad kombinezonem, tzn czy wogole kupowac, bo chce i tak kupic spiwor do wozka, wiec wtedy moze cos lzejszego pod spod wystarczy.
a jesli chodzi o kontrole u lekarza, to tutaj pomimo, ze szczepienia juz sie skonczyly to jest taka kontrola co miesiac do pierwszego roku zycia - mierzenie, wazenie i takie tam.
a jesli chodzi o kontrole u lekarza, to tutaj pomimo, ze szczepienia juz sie skonczyly to jest taka kontrola co miesiac do pierwszego roku zycia - mierzenie, wazenie i takie tam.
Ja też zastanawiałam się nad podawaniem witaminy C, ale czy to tak można bez konsultacji z lekarzem?
Ja już w pracy siedzę, ale mały dobrze znosi rozłąkę. Nie ma to jak dziadkowie:-)
Byliśmy u kardiologa, bo pediatra szmer wysłuchała. Ale wszystko w porządku:-) Mały waży 8150:D
My już przeszliśmy na mleko 2. Tylko przechodzimy na razie stopniowo.
Co do nocy to budzi się pare razy w nocy. Myślicie, że to mogą być zęby?
Ja już w pracy siedzę, ale mały dobrze znosi rozłąkę. Nie ma to jak dziadkowie:-)
Byliśmy u kardiologa, bo pediatra szmer wysłuchała. Ale wszystko w porządku:-) Mały waży 8150:D
My już przeszliśmy na mleko 2. Tylko przechodzimy na razie stopniowo.
Co do nocy to budzi się pare razy w nocy. Myślicie, że to mogą być zęby?
my mleko zmienimy dopiero za jakieś 1,5 tyg. Została nam jeszcze paczka i chce ją wykorzystać.
U nas Staś też męczy się z zębami. Ślini się jak smok, do buzi trafia dosłownie wszystko, ale póki co nic się nie pojawiło.
Z tą śliną to jest podobno tak, że to nie tylko na zęby. Tylko w ogóle dziecko zaczyna jej więcej produkować a nie umie sobie jeszcze poradzić z jej połykaniem - tak nam lekarka mówiła.
U nas Staś też męczy się z zębami. Ślini się jak smok, do buzi trafia dosłownie wszystko, ale póki co nic się nie pojawiło.
Z tą śliną to jest podobno tak, że to nie tylko na zęby. Tylko w ogóle dziecko zaczyna jej więcej produkować a nie umie sobie jeszcze poradzić z jej połykaniem - tak nam lekarka mówiła.
Walerka - na brzuchu.
A prowokacja glutenem - bo istnieje teoria, że szybsze wprowadzenie glutenu poprzez właśnie tzw. prowokację może uchronić przed celiaklią. Ale z tego co wiem to nie jest to poparte jakimiś dużymi badaniami i teraz odchodzą od tej teorii, bo podobno nie ma dowodów. Więc ja się nie wychylam i nie podaję.
A prowokacja glutenem - bo istnieje teoria, że szybsze wprowadzenie glutenu poprzez właśnie tzw. prowokację może uchronić przed celiaklią. Ale z tego co wiem to nie jest to poparte jakimiś dużymi badaniami i teraz odchodzą od tej teorii, bo podobno nie ma dowodów. Więc ja się nie wychylam i nie podaję.
No bo jest generalnie przekonanie, że (poza opcją o której pisałam) im później tym lepiej. W sumie to nie wiadomo kto ma rację, ale jak ze wszystkim, trzeba podjąć jakąś decyzję. I ja po konsultacjach i obczytaniu Internetu zdecydowałam się jeszcze poczekać. Strasznie dużo wyborów...czasem wykańcza mnie to, że nie ma jasnej, prostej drogi...
Jak było do tej pory?
Lekarze i naukowcy zadecydowali w latach 70., aby produkty zawierające gluten podawać niemowlętom dopiero w 10. miesiącu, a jeśli malec ma skłonność do uczuleń - nawet po pierwszych urodzinach. Uznano, bowiem, że im młodsze dziecko, tym wrażliwość na gluten jest większa i skutkiem podania go zbyt wcześnie jest większe ryzyko alergii i ujawnienia choroby zwanej celiakią. Jednak po latach okazało się, że celiakia zaczęła się pojawiać, ale w innej formie, w tzw. postaci ubogoobjawowej (anemia z niedoboru żelaza, zespół przewlekłego zmęczenia, ubytki w szkliwie etc.)
Dlaczego wcześniej?
Pediatrzy zaczęli, więc szukać lepszego rozwiązania problemu i prowadzić badania mające na celu sprawdzenie, czy wcześniejsze podawanie niewielkich ilości glutenu uchroni dzieci przed celiakią. To tzw. ekspozycja na gluten, czyli stopniowe oswajanie organizmu niemowlęcia z tym składnikiem. Dostępne aktualnie wyniki badań (wiele z nich wciąż trwa) wskazują, że najlepiej wprowadzać gluten do diety między 4. a 7. miesiącem życia dziecka.
Warto zaznaczyć, że badania w ciąż trwają, a wyniki już zakończonych nie są jednoznaczne
Zobacz - Protest XVII ŚWIATOWEGO TYGODNIA PROMOCJI KARMIENIA PIERSIĄ w sprawie nowych zaleceń żywienia niemowląt w Polsce od 2007r
Oswajanie z glutenem
W prowadzone zmiany mają na celu stopniowe, ostrożne przyzwyczajanie organizmu dziecka do glutenu. Specjaliści zalecają, by zaczynać od maleńkich porcji: 2-3 gramów (1/2 łyżeczki!) kaszy manny lub kleiku pszennego dodanego do 100 ml zupy. Taką mieszankę początkowo podajemy raz dziennie.
Zaleca się u niemowląt karmionych wyłącznie piersią stopniowe wprowadzanie glutenu, w małych ilościach, w 5-6 miesiącu życia. U niemowląt karmionych sztucznie zaleca się wprowadzanie glutenu nie wcześniej niż w 5. m.ż., a nie później pod koniec 6. m.ż.
Lekarze i naukowcy zadecydowali w latach 70., aby produkty zawierające gluten podawać niemowlętom dopiero w 10. miesiącu, a jeśli malec ma skłonność do uczuleń - nawet po pierwszych urodzinach. Uznano, bowiem, że im młodsze dziecko, tym wrażliwość na gluten jest większa i skutkiem podania go zbyt wcześnie jest większe ryzyko alergii i ujawnienia choroby zwanej celiakią. Jednak po latach okazało się, że celiakia zaczęła się pojawiać, ale w innej formie, w tzw. postaci ubogoobjawowej (anemia z niedoboru żelaza, zespół przewlekłego zmęczenia, ubytki w szkliwie etc.)
Dlaczego wcześniej?
Pediatrzy zaczęli, więc szukać lepszego rozwiązania problemu i prowadzić badania mające na celu sprawdzenie, czy wcześniejsze podawanie niewielkich ilości glutenu uchroni dzieci przed celiakią. To tzw. ekspozycja na gluten, czyli stopniowe oswajanie organizmu niemowlęcia z tym składnikiem. Dostępne aktualnie wyniki badań (wiele z nich wciąż trwa) wskazują, że najlepiej wprowadzać gluten do diety między 4. a 7. miesiącem życia dziecka.
Warto zaznaczyć, że badania w ciąż trwają, a wyniki już zakończonych nie są jednoznaczne
Zobacz - Protest XVII ŚWIATOWEGO TYGODNIA PROMOCJI KARMIENIA PIERSIĄ w sprawie nowych zaleceń żywienia niemowląt w Polsce od 2007r
Oswajanie z glutenem
W prowadzone zmiany mają na celu stopniowe, ostrożne przyzwyczajanie organizmu dziecka do glutenu. Specjaliści zalecają, by zaczynać od maleńkich porcji: 2-3 gramów (1/2 łyżeczki!) kaszy manny lub kleiku pszennego dodanego do 100 ml zupy. Taką mieszankę początkowo podajemy raz dziennie.
Zaleca się u niemowląt karmionych wyłącznie piersią stopniowe wprowadzanie glutenu, w małych ilościach, w 5-6 miesiącu życia. U niemowląt karmionych sztucznie zaleca się wprowadzanie glutenu nie wcześniej niż w 5. m.ż., a nie później pod koniec 6. m.ż.
jestesmy po dwoch dniach probowania marchewki, smiesznie jest bo Mati nie wie co sie dzieje i wielkie zdziwienie na jego twarzy i oczy wielgachne :) ale chyba musze zrobic mu przerwe, bo zaczal sie budzic czesto w nocy i chyba pobolewa go brzuszek i mecza mocno gazy. Wasze malenstwa bez problemu reaguja na rozszerzenie diety?
Ja więc dla przeciwwagi podaję inne źródło - Pani Malwina Okrzesik, doradca laktacyjny:
Rzeczywiście zamieszanie z glutenem jest :-(. A szkoda, bo jak widać z poniższej dyskusji, mamy są zdezorientowane co robić. Możemy uporządkować informacje:
1. cały czas aktualne są zalecenia WHO odnośnie karmienia wyłącznie piersią do ukończenia 6 miesiąca życia
2. gluten nie powinien być wprowadzany w 4-6 miesiącu, zwłaszcza u dzieci nie karmionych piersią, ale kiedy należy wprowadzać gluten jest ciągle przedmiotem badań naukowych. Nie mamy więc na razie powodu, żeby zmieniać zalecenie zawarte w pkt. 1.
3. NAJPRAWDOPODOBNIEJ kp stanowi czynnik, który wpływa na ochronę dziecka przed celiakią, ale też są inne czynniki np. genetyczne, środowiskowe. Ryzyko celiakii zwiazane z ekpozycją na gluten jest niższe, gdy dziecko jest karmione piersią i gdy wprowadzenie glutenu następuje po 7-8 miesiącu.
4. Wprowadzenie w Polsce zaleceń odnośnie wczesnej ekspozycji na gluten było efektem jednego zjazdu naukowego i potem rozgorzała dyskusja zwolenników i przeciwnikow tych zmian: autorzy zaleceń trochę zmiękczyli swoje stanowisko, ale tego już nikt nie zauważył. Poszło w Polskę "wprowadzamy gluten od 4 m.ż". I schizofrenia gotowa, bo "karmimy tylko piersią do końca 6 m.ż"
5. źródłem informacji o wprowadzaniu nowych pokarmów dla wielu matek i niestety wielu pediatrów są materiały edukacyjne wydawane przez firmy produkujące żywność dla dzieci. Czy te firmy mają interes w tym, aby matki kamiły długo wyłącznie piersią?
Mi się marzą takie ulotki informacyjne o kp, rozszerzaniu diety wydane przez Ministerstwo Zdrowia a nie firmę kaszkowo-słoiczkową.
podsumowując: nie spieszyć się.
Rzeczywiście zamieszanie z glutenem jest :-(. A szkoda, bo jak widać z poniższej dyskusji, mamy są zdezorientowane co robić. Możemy uporządkować informacje:
1. cały czas aktualne są zalecenia WHO odnośnie karmienia wyłącznie piersią do ukończenia 6 miesiąca życia
2. gluten nie powinien być wprowadzany w 4-6 miesiącu, zwłaszcza u dzieci nie karmionych piersią, ale kiedy należy wprowadzać gluten jest ciągle przedmiotem badań naukowych. Nie mamy więc na razie powodu, żeby zmieniać zalecenie zawarte w pkt. 1.
3. NAJPRAWDOPODOBNIEJ kp stanowi czynnik, który wpływa na ochronę dziecka przed celiakią, ale też są inne czynniki np. genetyczne, środowiskowe. Ryzyko celiakii zwiazane z ekpozycją na gluten jest niższe, gdy dziecko jest karmione piersią i gdy wprowadzenie glutenu następuje po 7-8 miesiącu.
4. Wprowadzenie w Polsce zaleceń odnośnie wczesnej ekspozycji na gluten było efektem jednego zjazdu naukowego i potem rozgorzała dyskusja zwolenników i przeciwnikow tych zmian: autorzy zaleceń trochę zmiękczyli swoje stanowisko, ale tego już nikt nie zauważył. Poszło w Polskę "wprowadzamy gluten od 4 m.ż". I schizofrenia gotowa, bo "karmimy tylko piersią do końca 6 m.ż"
5. źródłem informacji o wprowadzaniu nowych pokarmów dla wielu matek i niestety wielu pediatrów są materiały edukacyjne wydawane przez firmy produkujące żywność dla dzieci. Czy te firmy mają interes w tym, aby matki kamiły długo wyłącznie piersią?
Mi się marzą takie ulotki informacyjne o kp, rozszerzaniu diety wydane przez Ministerstwo Zdrowia a nie firmę kaszkowo-słoiczkową.
podsumowując: nie spieszyć się.
Nie chodzi o to, że jestem jakąś zwolenniczką wprowadzania glutenu zbyt szybko, sama zaczęłam to robić po 6 miesiącu, zastanawiam się po prostu czy to dobra droga.
Przepraszam, że to takie długie
Kontrowersje w pediatrii - Czy gluten należy wprowadzać do diety dziecka po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia? Weź udział w debacie
dr med. Piotr Sawiec, dr med. Jacek Mrukowicz, prof. dr hab. med. Janusz Książyk, prof. dr hab. med. Hanna Szajewska, dr hab. med. Krystyna Mikiel-Kostyra, prof. dr hab. med. Barbara Kowalewska-Kantecka, dr Magdalena Nehring-Gugulska, dr Elwira Soplińska
Data utworzenia: 20.12.2007
Ostatnia modyfikacja: 30.04.2008
Opublikowano w Medycyna Praktyczna Pediatria 2007/06
W jaki sposób tworzy się zalecenia (od Redakcji)
Szanowni Czytelnicy!
Pragniemy Państwa serdecznie zaprosić do lektury artykułu dotyczącego kontrowersyjnego w pediatrii zagadnienia, jakim jest czas i sposób wprowadzania glutenu do diety niemowląt, przede wszystkim niemowląt karmionych dotychczas wyłącznie piersią. Inspiracją do zainicjowania takiej debaty był spór wokół niedawno opublikowanych "Zaleceń dotyczących żywienia dzieci zdrowych w 1. ro ku życia", które opracował zespół ekspertów powołany przez Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii w 2007 roku, a także sprzeczne opinie polskich ekspertów na ten temat. Zgodnie z nowymi zaleceniami gluten należy wprowadzić do diety dzieci po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca.
Debata ma ułatwić lekarzom praktykom wybór optymalnej dla ich pacjentów metody postępowania i zwrócić uwagę na czynniki oraz kryteria, którymi mogą się kierować przy wyborze opcji postępowania. Trudności w podejmowaniu takich decyzji wynikają z jednej strony z chęci zmniejszenia ryzyka choroby trzewnej poprzez wprowadzenie glutenu jeszcze w okresie karmienia piersią (na ochronne działanie naturalnego karmienia wskazują aktualnie dostępne dane naukowe), a z drugiej strony z chęci długotrwałego utrzymywania karmienia piersią zgodnie z zaleceniami międzynarodowych towarzystw i ekspertów, ponieważ istnieje ryzyko, że wprowadzanie pokarmów uzupełniających skróci całkowity czas karmienia piersią.
Wybór optymalnej dla pacjentów metody postępowania będzie możliwy po zapoznaniu się z przesłankami naukowymi (dane z badań klinicznych) i pozanaukowymi (interpretacja wyników badań oraz ocena bilansu korzyści i niekorzystnych następstw określonego postępowania). Do debaty zaprosiliśmy kilku polskich ekspertów, a każdy z nich został poproszony o przedstawienie swojej opinii (zalecenia) na temat czasu i sposobu wprowadzania glutenu do diety niemowląt karmionych piersią na podstawie najbardziej wiarygodnych z dostępnych danych i ich interpretacji. Na końcu artykułu przedstawiono stanowisko Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią.
Naszych ekspertów poprosiliśmy o zajęcie stanowiska wobec następujących tematów, istotnych z punktu widzenia lekarza praktyka:
1. Czy wczesne wprowadzanie glutenu zmniejsza ryzyko rozwoju choroby trzewnej? Czy jest możliwe, że to ryzyko się jednak zwiększa?
2. Czy wczesne wprowadzanie jakiegokolwiek pokarmu uzupełniającego, nawet w niewielkiej ilości, wpływa na powodzenie karmienia piersią i skraca całkowity czas jego utrzymywania?
3. Jeżeli ktoś zdecyduje się na wcześniejsze wprowadzanie glutenu, jak to zrobić technicznie, aby w jak najmniejszym stopniu ingerować w efektywność karmienia piersią?
Eksperci zostali poproszeni, aby w procesie formułowania zalecenia (odpowiedzi na pytanie kliniczne) wzorowali się na systemie GRADE (metoda ustalania zaleceń na podstawie analizy danych z publikacji medycznych ). System ten w skrócie uwzględnia następujące etapy formułowania zalecenia:
1. Zebranie danych naukowych i ocena ich jakości (wiarygodności).
2. Ocena bilansu korzyści i niekorzystnych skutków interwencji (Czy korzyści przeważają ryzyko zdarzeń niekorzystnych?).
3. Ocena bilansu korzyści i kosztów interwencji (Czy warto ponieść dodatkowe koszty, aby osiągnąć dodatkowe efekty zdrowotne?).
4. Sformułowanie zalecenia i określenie jego siły:
• rozpocznij podawanie glutenu po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia (zalecenie silne),
• raczej rozpocznij podawanie glutenu po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia (zalecenie słabsze),
• nie rozpoczynaj podawania glutenu po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia (zalecenie silne),
• raczej nie rozpoczynaj podawania glutenu po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia (zalecenie słabsze),
• nie ma danych przemawiających za jedną lub drugą opcją postępowania (obie opcje dopuszczalne).
Jeżeli ekspert uważa, że gluten należy włączać do diety później, poprosiliśmy o uściślenie, jaki będzie optymalny wiek jego podania i jakie wiarygodne dane uzasadniają wybór takiego wieku.
Na siłę zalecenia wpływa wiarygodność danych z badań naukowych, a także wynik bilansu korzyści, niekorzystnych następstw i kosztów. W zależności od metodyki badania kliniczne mają różną wiarygodność (jakość), a klasyfikacja od najbardziej do najmniej wiarygodnych przedstawia się następująco (wraz ze schodzeniem na niższy poziom zwiększa się ryzyko, że zaobserwowany efekt istotnie odbiega od rzeczywiście istniejącego, co osłabia siłę zalecenia):
• metaanalizy badań z randomizacją,
• badania z randomizacją,
• badania eksperymentalne z grupą kontrolną bez randomizacji,
• badania kohortowe,
• badania kliniczno-kontrolne,
• badania przekrojowe,
• opis przypadku lub serii przypadków.
Zalecenie silne wskazuje, że zdecydowana większość osób dysponujących odpowiednimi danymi zgodziłaby się na taką ocenę bilansu korzyści i szkodliwości.
Zalecenie słabsze oznacza natomiast, że choć większość osób dysponujących odpowiednimi danymi zgodziłaby się na taką ocenę bilansu korzyści i szkodliwości, duża grupa miałaby odmienne zdanie. Zalecenie, aby coś "raczej robić", wskazuje na potrzebę bardziej wnikliwego rozważenia przez lekarza systemu wartości i preferencji pacjenta, gdy mu się proponuje określony sposób postępowania. Serdecznie zapraszamy do lektury, mając nadzieję, że po przeczytaniu tekstu będziecie mogli Państwo zaproponować swoim pacjentom najwłaściwsze postępowanie, uwzględniające bilans korzystnych i niekorzystnych skutków.
dr med. Piotr Sawiec
Zastępca Redaktora Naczelnego "Medycyny Praktycznej - Pediatrii"
dr med. Jacek Mrukowicz
Redaktor Naczelny "Medycyny Praktycznej - Pediatrii"
Opinia 1: gluten w 5.-6. miesiącu życia - raczej tak
prof. dr hab. med. Janusz Książyk
Klinika Pediatrii
Instytut "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie
"Zalecenia dotyczące żywienia zdrowych dzieci w 1. roku życia" zostały opracowane przez zespół ekspertów powołany przez Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii w odpowiedzi na coraz częstsze na całym świecie zachorowania na chorobę trzewną (celiakię). Naszym zadaniem jest podejmowanie takich działań zapobiegawczych, jakie wynikają z obecnego stanu wiedzy. W USA celiakia występuje w grupach ryzyka z częstością 1:22 u krewnych pierwszego stopnia, 1:39 u krewnego drugiego stopnia, natomiast u osób nienależących do grupy ryzyka z częstością 1:133 (p. Med. Prakt. Pediatr. 3/2005, s. 23-26 i 4/2005, s. 37-57 - przyp. red.). Także w Europie celiakia jest uważana za jedną z najczęstszych chorób uwarunkowanych genetycznie i występuje z częstością od 1:130 do 1:300.
Pytanie 1: Czy wczesne wprowadzanie glutenu zmniejsza ryzyko rozwoju choroby trzewnej? Czy możliwe jest, że to ryzyko się jednak zwiększa?
W prospektywnym badaniu obserwacyjnym, w którym wnioski sformułowano na podstawie oceny wskaźników immunologicznych choroby, stwierdzono, że podanie glutenu w pierwszych 3 miesiącach życia 5-krotnie zwiększyło ryzyko zachorowania na celiakię w porównaniu z podaniem glutenu w wieku 4-6 miesięcy. Wykazano także, że ryzyko wystąpienia celiakii jest większe u dzieci, którym gluten podano po ukończeniu 7. miesiąca życia. Przypominam, że obowiązujący do 2006 roku schemat żywienia niemowlęcia karmionego piersią i karmionego preparatami do żywienia niemowląt przewidywał wprowadzenie produktów glutenowych w 10. miesiącu życia. Badania amerykańskie nie potwierdziły ochronnego efektu karmienia piersią, w przeciwieństwie do badań europejskich, które wiążą stopniowe wprowadzenie glutenu do diety niemowlęcia, w czasie kiedy jest jeszcze karmione piersią, ze zmniejszeniem ryzyka choroby trzewnej, szczególnie gdy dziecko nadal było karmione piersią w okresie przyjmowania produktów glutenowych.
Wnioski z systematycznego przeglądu piśmiennictwa i metaanalizy prac obserwacyjnych oraz case-control z roku 2006, zgodnie z którymi karmienie piersią może chronić przed chorobą trzewną oraz karmienie piersią w czasie wprowadzenia glutenu i przedłużone karmienie piersią są związane ze zmniejszonym ryzykiem rozwoju choroby trzewnej, potwierdzają przekonanie - poparte wynikiem metaanalizy - że karmienie piersią w czasie wprowadzania glutenu zmniejsza ryzyko choroby trzewnej o ponad 50%. W piśmiennictwie błędnie interpretowane są wyniki badania szwedzkich autorów4 w odniesieniu do ochronnego wpływu karmienia piersią na wystąpienie celiakii. Zgodnie z tą interpretacją gluten należy zacząć podawać w późnym niemowlęctwie, co jest całkowicie sprzeczne z wynikami badania. W badaniu tym wykazano bowiem, że powolne wprowadzanie glutenu w czasie karmienia piersią w wieku 4 miesięcy (zamiast w wieku 6 miesięcy) zmniejszyło liczbę zachorowań na celiakię w Szwecji.
W odpowiedzi na postawione pytanie należy stwierdzić, że niemowlę karmione wyłącznie piersią może otrzymywać gluten w czasie pierwszych 6 miesięcy życia, ale dopiero po ukończeniu 4. miesiąca życia. Sugerowana dawka glutenu nie ma znaczenia żywieniowego, nie zastępuje posiłku z mleka ludzkiego, a sama idea związku karmienia piersią z podaniem glutenu, jako metoda działania zapobiegawczego, w istocie stanowi formę promocji karmienia piersią.
Pytanie 2: Czy wczesne wprowadzanie jakiegokolwiek pokarmu uzupełniającego, nawet w niewielkiej ilości, wpływa na powodzenie karmienia piersią i skraca całkowity czas jego utrzymywania?
Na podstawie znanego mi piśmiennictwa nie można wyciągnąć jednoznacznego wniosku, że nowe zalecenia skracają czas karmienia piersią. W istocie mogą one wręcz wspomóc promocję karmienia piersią, ponieważ badania w naszym kraju wskazują, że w 6. miesiącu życia wyłączne karmienie piersią stosowano tylko u 8% niemowląt, jednak na szczęście 2/3 niemowląt w tym wieku było karmione piersią przynajmniej częściowo. Badania wykazały też, że matki dzieci karmionych piersią szybciej, niż formułowały to zalecenia, wprowadzały żywność uzupełniającą, czego nie można uznać za sukces kampanii promowania wyłącznego karmienia piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia, jednak udowadnia to jednocześnie, że wprowadzenie innych pokarmów nie musi oznaczać zaprzestania karmienia piersią.
Pytanie 3: Jeżeli ktoś zdecyduje się na wcześniejsze wprowadzanie glutenu, jak to zrobić technicznie, aby w jak najmniejszym stopniu ingerować w efektywność karmienia piersią?
Zalecany schemat żywienia niemowląt zakłada stopniowe wprowadzanie niewielkiej ilości glutenu, na przykład kaszki lub kleiku zbożowego glutenowego (raz dziennie 1 łyżeczki, czyli ok. 2-3 g/100 ml) w przecierze jarzynowym, co można zastąpić zaleceniem podania tej samej ilości kleiku zbożowego w mleku matki, jeżeli takie jest życzenie matki lub lekarza.
Zalecenie: Raczej należy podawać gluten po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca (dane umiarkowanej wiarygodności, zalecenie słabsze).
1. Zalecenie to ma charakter słabszego, gdyż brakuje prospektywnych badań z randomizacją, przeprowadzonych metodą podwójnie ślepej próby. Sformułowane zalecenia oparte są na badaniach obserwacyjnych (kliniczno-kontrolnych), jednak wobec stwierdzonego w nich zmniejszenia ryzyka choroby trzewnej o ponad 50% ich ignorowanie byłoby nieetyczne.
2. Promowanie nowych zaleceń może iść w parze z przekonaniem (a nawet je wzmocnić), że karmienie piersią w pierwszym półroczu życia jest pożądane i korzystne, dlatego nie ma żadnych racjonalnych niekorzystnych skutków realizacji nowych zaleceń.
3. Realizacja nowych zaleceń nie wymaga poniesienia jakichkolwiek kosztów.
Piśmiennictwo
1. Fasano A., Berti I., Gerarduzzi T. i wsp.: Prevalence of celiac disease in at-risk and notat-risk groups in the United States. A large multicenter study. Arch. Intern. Med., 2003; 163: 286-292
2. Catassi C., Rätsch I.M., Fabiani E. i wsp.: Coeliac disease in the year 2000: exploring the iceberg. Lancet, 1994; 343: 200-203
3. Norris J.M., Barriga K., Hoffenberg E.J. i wsp.: Risk of celiac disease autoimmunity and timing of gluten introduction in the diet of infants at increased risk of disease. JAMA, 2005; 293: 2343-2351
4. Ivarsson A., Hernell O., Stenlund H., Persson L.A.: Breast-feeding protects against celiac disease. Am. J. Clin. Nutr., 2002; 75: 914-921
5. Akobeng A.K., Ramanan A.V., Buchan I., Heller R.F.: Effect of breast feeding on risk of coeliac disease: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Arch. Dis. Child., 2006; 91: 39-43
6. Chertok I.R.: The importance of exclusive breastfeeding in infants at risk for celiac disease. MCN Amer. J. Mater. Child Nurs., 2007; 32: 50-54
7. Carlsson A., Agardh D., Borulf S. i wsp.: Prevalence of celiac disease: Before and after a national change in feeding recommendations. Scand. J. Gastroenterol., 2006; 41: 553-558
8. Stolarczyk A., Zagórecka E.: Wartość odżywcza i sposób żywienia niemowląt w 6 i 12 miesiącu życia w Polsce. Pediatria Współczesna, Gastroenterologia, Hepatologia i Żywienie Dziecka, 2006; 8: 111-115
9. Weker H., Barańska M., Dyląg H.: Żywienie niemowląt w drugim półroczu życia w teorii i praktyce. Pediatria Polska, 2006; 81 (10): 724-728
Opinia 2: gluten w 5.-6. miesiącu życia - raczej tak
prof. dr hab. med. Hanna Szajewska
II Katedra Pediatrii AM w Warszawie
Pytanie 1: Czy wczesne wprowadzenie glutenu zmniejsza ryzyko rozwoju choroby trzewnej? Czy możliwe jest, że to ryzyko się jednak zwiększa?
Czas wprowadzenia glutenu
Celiakia, choroba występująca u około 1% populacji, nie tylko utrudnia codzienne życie, ale też oznacza dodatkowe koszty związane ze stosowaniem diety bezglutenowej. Powszechność występowania i uciążliwość celiakii sprawiają, że istotnym zagadnieniem staje się możliwość jej zapobiegania poprzez modyfikacje żywieniowe we wczesnym okresie życia. W tym kontekście często dyskutowane jest pytanie, czy ryzyko rozwoju celiakii zależy od czasu wprowadzenia glutenu do diety. W prospektywnym badaniu kohortowym przeprowadzonym w USA stwierdzono, że dzieci należące do grupy zwiększonego ryzyka rozwoju celiakii, którym gluten podano przed ukończeniem 3. miesiąca życia lub po ukończeniu 6. miesiąca życia, są dodatkowo obarczone większym ryzykiem zachorowania na celiakię w porównaniu z dziećmi, którym gluten zaczęto podawać między 4. a 6. miesiącem życia. Mocną stroną wspomnianego badania był jego prospektywny charakter. Ograniczenia wynikają z faktu, że punkt końcowy (autoimmunizacja celiakalna zdefiniowana jako dodatnie miano przeciwciał przeciwko tTG co najmniej w 2 próbkach krwi pobranej w czasie kolejnych wizyt lub dodatnie miano przeciwciał przeciwko transglutaminazie tkankowej (tTG) w 1 próbce krwi i dodatni wynik biopsji błony śluzowej jelita cienkiego oraz celiakia potwierdzona wynikiem biopsji błony śluzowej jelita cienkiego) wystąpił tylko u nielicznych badanych. Ponadto parametry immunologiczne (przeciwciała przeciwko tTG) stanowią zastępczy punkt końcowy; lepiej byłoby, aby we wszystkich przypadkach rozpoznanie celiakii zostało potwierdzone biopsją błony śluzowej jelita cienkiego. Oprócz tego, autorzy nie ocenili ilości glutenu spożywanego przez dzieci.
Zalecenie: raczej należy unikać zarówno zbyt wczesnego (=7. mż.) wprowadzania glutenu do diety niemowlęcia (dane o umiarkowanej wiarygodności; korzyści prawdopodobnie przewyższają ryzyko zdarzeń niekorzystnych; zalecenie słabsze).
Karmienie piersią
Pytanie zadane przez Redakcję należałoby rozszerzyć. Wydaje się, że istotny jest nie tylko optymalny czas, ale i sposób wprowadzenia glutenu. W tym kontekście szczególnie istotna jest rola karmienia piersią. Metaanaliza 6 badań kliniczno-kontrolnych, opublikowanych do czerwca 2004 roku, wykazała, że ryzyko wystąpienia celiakii było istotnie statystycznie mniejsze w grupie niemowląt, u których gluten wprowadzano podczas karmienia piersią, w porównaniu z grupą, w której niemowlęta nie były karmione piersią (OR: 0,48 ). Zarówno karmienie piersią w czasie wprowadzania glutenu, jak i przedłużone karmienie piersią zmniejszało ryzyko wystąpienia celiakii. Niedoskonałości przedstawionej metaanalizy wynikają z ograniczeń badań pierwotnych objętych analizą. Wszystkie były retrospektywnymi badaniami obserwacyjnymi, co sprawia, że istnieje duże ryzyko błędu systematycznego związanego z włączaniem uczestników do badania (ang. selection bias) oraz przypominaniem sobie (ang. recall bias). Ponadto badania tego rodzaju nie pozwalają na ustalenie związku przyczynowo-skutkowego. Wreszcie dostępne dane nie dają odpowiedzi na pytanie, czy jest to trwała ochrona, czy jedynie opóźnienie wystąpienia celiakii. W jedynym dotychczas prospektywnym badaniu kohortowym, obejmującym dzieci z grupy ryzyka rozwoju celiakii, nie stwierdzono ochronnego działania karmienia piersią.
Zalecenie: Gluten raczej należy wprowadzać stopniowo, jeżeli jest to możliwe jeszcze w okresie, kiedy dziecko karmione jest piersią (dane o umiarkowanej wiarygodności; korzyści prawdopodobnie przewyższają ryzyko zdarzeń niekorzystnych; zalecenie słabsze). Ilość glutenu Wydaje się, że dawka antygenu pokarmowego spożywanego we wczesnym okresie niemowlęcym może wpływać na rozwój tolerancji pokarmowej. Przemawiają za tym obserwowane niegdyś różnice w częstości występowania celiakii w dwóch sąsiednich krajach - w Danii (rzadkie występowanie celiakii i mniejsze spożycie glutenu w okresie niemowlęcym) i w Szwecji (częste występowanie celiakii). Na związek taki wskazuje także tzw. epidemia pełnoobjawowej celiakii w Szwecji w latach 80. i 90. XX wieku. 4-krotne zwiększenie zapadalności na celiakię u dzieci poniżej 2. roku życia było poprzedzone 2-krotnym wzrostem spożycia glutenu. Gwałtowny spadek zapadalności wiązano ze zmniejszeniem o około 1 spożycia glutenu. Ponadto w szwedzkim badaniu kliniczno-kontrolnym wykazano, że spożycie znacznej ilości produktów zawierających gluten, w porównaniu ze spożywaniem jego małej lub umiarkowanej ilości, znamiennie zwiększało ryzyko wystąpienia celiakii (OR: 1,5 ).
Zalecenie: Raczej należy unikać wprowadzania glutenu w dużej ilości (dane o umiarkowanej wiarygodności; korzyści prawdopodobnie przewyższają ryzyko zdarzeń niekorzystnych; zalecenie słabsze).
Pytanie 2: Czy wczesne wprowadzanie jakiegokolwiek pokarmu uzupełniającego, nawet w niewielkiej ilości, wpływa na powodzenie karmienia piersią i skraca całkowity czas jego utrzymywania?
Należałoby sprecyzować, co to znaczy wczesne wprowadzenie (np. w pierwszych dniach życia? do 4. mż.? po ukończeniu 4. mż., a przed ukończeniem 6. mż.?), jak również zdefiniować pojęcie "pokarm uzupełniający". Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która słusznie promuje karmienie piersią, za pokarm uzupełniający należy uznać produkt zastępujący mleko matki, w tym mleko modyfikowane. Nieco inne stanowisko zajmuje Komitet Żywienia Europejskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci (ESPGHAN), według którego pokarmem uzupełniającym jest każdy produkt płynny lub stały inny niż pokarm kobiecy, lub mleko modyfikowane.
Rozumiem, że w kontekście toczącej się dyskusji istotne jest pytanie, czy wprowadzenie pokarmów uzupełniających po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia, w porównaniu z wprowadzeniem ich po 6. miesiącu życia, wpływa na całkowity czas karmienia piersią. Niestety nie udało mi się zidentyfikować badań z randomizacją odpowiadających na powyższe pytanie. Czas wprowadzania pokarmów uzupełniających zwykle wiązany jest z optymalną długością karmienia niemowląt wyłącznie piersią. Eksperci WHO zalecają wyłączne karmienie piersią przez 6 miesięcy życia, a później wprowadzanie pokarmów uzupełniających. Podstawą sformułowania takiego zalecenia były wyniki przeglądu systematycznego opracowanego na potrzeby WHO, obejmującego 17 badań obserwacyjnych i tylko 2 małe badania z grupą kontrolną. Bardzo wiele krajów (w tym Polska) przyjęło bez zastrzeżeń aktualne stanowisko WHO, ale w niektórych państwach zaleca się wprowadzanie pokarmów uzupełniających w okresie 4.-6. miesiąca życia. Zdarzają się dyskusje pomiędzy ośrodkami doradczymi nawet w obrębie jednego kraju. Przyczyną rozbieżnych opinii zespołów ekspertów są niejednoznaczne wyniki badań, zwłaszcza w odniesieniu do krajów dobrze rozwiniętych ekonomicznie.
Nie ma danych pozwalających ustalić, czy wprowadzanie pokarmów uzupełniających po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia, w porównaniu z wprowadzeniem ich po 6. miesiącu życia, wpływa na całkowity czas karmienia piersią (bilans korzyści i niekorzystnych skutków prawdopodobnie zbliżony; obie opcje dopuszczalne).
3. Jeżeli ktoś zdecyduje się na wcześniejsze wprowadzenie glutenu, jak to zrobić technicznie, aby w jak najmniejszym stopniu ingerować w efektywność karmienia piersią?
W Polsce przyjęto arbitralnie (bo nie ma danych, które pozwalałaby na precyzyjne określenie), że początkowo podaje się około 1/2 łyżeczki glutenu (2-3 g), na przykład kleiku glutenowego. Jak go podać? Najlepiej w niewielkiej ilości ściągniętego mleka matki. Po wprowadzaniu glutenu - jeżeli to możliwe - zaleca się kontynuować karmienie piersią przez okres 2-3 miesięcy.
Aktualne europejskie wytyczne dotyczące wprowadzania glutenu
Nie tylko w Polsce trwa dyskusja na temat optymalnego sposobu wprowadzania glutenu do diety. Stanowisko w tej sprawie zajął również Komitet ds. Żywienia ESPGHAN w dokumencie dotyczącym wprowadzania pokarmów uzupełniających do diety niemowlęcia. Według Komitetu, należy unikać zarówno zbyt wczesnego (=7. mż.) wprowadzania glutenu do diety niemowlęcia. Gluten należy wprowadzać stopniowo, jeżeli jest to możliwe jeszcze w okresie, kiedy dziecko jest karmione piersią. Postępowanie takie zmniejsza nie tylko ryzyko wystąpienia celiakii, ale również cukrzycy typu 1 oraz alergii na gluten.
Badanie PREVENTCD (ZAPOBIEC CELIAKII)
Kwestia, kiedy i jak wprowadzić gluten do diety, pozostaje nierozstrzygnięta. W związku z powyższym kilka zespołów badawczych podjęło się oceny wpływu sposobu żywienia we wczesnym okresie życia na zapobieganie chorobie trzewnej w ramach projektu badawczego PREVENTCD (http://www.preventcd.com), finansowanego przez Unię Europejską, w którym uczestniczy również Akademia Medyczna w Warszawie. Akronim badania PREVENTCD powstał z połączenia angielskich słów prevent coeliac disease. Polska nazwa projektu to ZAPOBIEC CELIAKII. Idea projektu PREVENTCD opiera się na założeniu, że stopniowe wprowadzanie małej ilości substancji pokarmowej sprawia, że układ odpornościowy "uczy się" nie odpowiadać na tę substancję. Celem badania jest ocena możliwości wywołania tolerancji glutenu u niemowląt z grupy ryzyka, a tym samym zapobiegania celiakii, oraz identyfikacja mechanizmów immunologicznych biorących udział w inicjowaniu nieprawidłowej odpowiedzi na gluten u dzieci z genetyczną predyspozycją do celiakii. Wieloośrodkowe badanie z randomizacją zostanie przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby, z placebo, w 10 krajach europejskich, w tym w Polsce. Szczegółowe informacje na temat badania (również w języku polskim) przydatne dla potencjalnych uczestników badania można znaleźć na stronie internetowej http://www.preventcd.com
Piśmiennictwo
1. Norris J.M., Barriga K., Hoffenberg E.J. i wsp.: Risk of celiac disease autoimmunity and timing of gluten introduction in the diet of infants at increased risk of disease. JAMA, 2005; 293: 2343-2351
2. Troncone R., Ivarsson A., Szajewska H., Mearin L.M., also on behalf of the members of the European multi-stakeholder platform on CD (CDEUSSA). Aliment. Pharmacol. Ther. (w druku)
3. Akobeng A.K., Ramanan A.V., Buchan I., Heller R.F.: Effect of breast feeding on risk of coeliac disease: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Arch. Dis. Child., 2006; 91: 39-43
4. Weile B., Cavell B., Nivenius K., Krasilnikoff P.A.: Striking differences in the incidence of childhood celiac disease between Denmark and Sweden: a plausible explanation. J. Pediatr. Gastroenterol. Nutr., 1995; 21: 64-68
5. Ivarsson A., Persson L.A., Nystrom L. i wsp.: Epidemic of celiac disease in Swedish children. Acta Paediatr., 2000; 89: 165-171 6. Ivarsson A., Hernell O., Stenlund H., Persson L.A.: Breast-feeding protects against celiac disease. Am. J. Clin. Nutr., 2002; 75: 914-921
7. http://www.who.int/nutrition/databases/infantfeeding/en/index.html
8. ESPGHAN Committee on Nutrition: Agostoni C., Decsi T., Fewtrell M. i wsp.: Complementary feeding: A commentary by the ESPGHAN Committee on Nutrition. J. Pediatr. Gastroenterol. Nutr., 2008 (w druku)
9. Kramer M.S., Kakuma R.: The optimal duration of exclusive breast feeding. A systematic review. Adv. Exp. Med. Biol., 2004; 554: 63-77
10. Lanigan J.A., Bishop J., Kimber A.C., Morgan J.: Systematic review concerning the age of introduction of complementary foods to the healthy full-term infant. Eur. J. Clin. Nutr., 2001; 55: 309-320
11. Dobrzańska A., Czerwionka-Szaflarska M., Kunachowicz H. i wsp.: Zalecenia dotyczące żywienia zdrowych dzieci w pierwszym roku życia opracowane przez Zespół Ekspertów powołany przez Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii. Standardy Medyczne, 2007
12. Guandalini S.: The influence of gluten: weaning recommendations for healthy children and children at risk for celiac disease. W: Agostoni C., Brunser O. (red.): Issues in complementary feeding. Nestec Ltd., Veveys Karger AG, Basel, 2007. Nestlé Nutr. Workshop Ser. Pediatr. Program, 60: 139-155 (DOI: 10.1159/000106366)
13. Norris J.M., Barriga K., Klingensmith G. i wsp.: Timing of initial cereal exposure in infancy and risk of islet autoimmunity. JAMA, 2003; 290: 1713-1720
14. Ziegler A.G., Schmid S., Huber D. i wsp.: Early infant feeding and risk of developing type 1 diabetes associated autoantibodies. JAMA, 2003; 290: 1721-1728
15. Poole J.A., Barriga K., Leung D.Y. i wsp.: Timing of initial exposure to cereal grains and the risk of wheat allergy. Pediatrics, 2006; 117: 2175-2182
Opinia 3: gluten w 5.-6. miesiącu życia - nie
dr hab. med. Krystyna Mikiel-Kostyra
Instytut Matki i Dziecka w Warszawie
Na wstępie swojej ograniczonej wypowiedzi chciałam podkreślić, że obecnie nie dysponujemy wiarygodnymi badaniami (zgodnie z zasadami medycyny opartej na dowodach) upoważniającymi do zmiany zaleceń żywieniowych niemowląt w Polsce. Z braku miejsca nie będę oceniać badań, na które powoływali się autorzy propagujący wprowadzenie glutenu do diety niemowląt karmionych piersią w wieku 4.-6. miesiąca życia. Zastrzeżenia, jakie budzą te badania, przedstawiłam w liście do Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii. Opublikuję go oddzielnie, jeśli ktoś będzie nim zainteresowany. To autorzy proponowanych zmian są zobowiązani uczciwie uzasadnić swoje stanowisko, łącznie z oceną jakości badań, na których się opierali. Chcę natomiast przedstawić swoją opinię w szerszym aspekcie zdrowia dzieci. Skoro nie ma wiarygodnych badań, to o co toczy się spór? Protest z mojej strony dotyczy bezpieczeństwa żywieniowego dzieci w Polsce i sposobu podejmowania decyzji odnośnie do zaleceń żywieniowych. Wprowadzanie glutenu dobrze ilustruje tę niezgodność poglądów i będzie stanowiło tło mojej wypowiedzi, w której chcę się ustosunkować przede wszystkim do bezpiecznego żywienia niemowląt. W 1997 roku przyjęto w Polsce ustalone przez WHO zalecenie wyłącznego karmienia piersią niemowląt do końca 6. miesiąca życia. Aby uniknąć nieporozumień, przytoczę definicję wyłącznego karmienie piersią podaną przez WHO: "dziecko otrzymuje tylko mleko kobiece bezpośrednio z piersi lub odciągane; nie otrzymuje innych płynów (z wyjątkiem preparatów witaminowych, niezbędnych roztworów soli mineralnych lub leków) ani żadnej żywności dodatkowej". Po latach nadużywania sztucznej żywności dla niemowląt oraz powszechnego braku znajomości fizjologii laktacji i postępowania w karmieniu piersią pojęcie wyłącznego karmienia piersią jest zjawiskiem nowym, często nierozumianym, które jeszcze nie zostało przełożone na język praktyki (stąd mała liczba badań uwzględniających ten sposób żywienia). W badaniach, w których analizowano wyłączne karmienie piersią (w większości obserwacyjnych, ponieważ randomizacja karmienia piersią ze względów etycznych jest bardzo trudna), udowodniono jego szczególne działanie ochronne wobec wielu patologii, a zwłaszcza chorób układu pokarmowego. Dotyczy to także celiakii. Działanie ochronne mleka kobiecego jest zrozumiałe i daje się wytłumaczyć dzięki dostępnej wiedzy immunologicznej. Poza tym obecnie wiadomo, że wydłużenie czasu trwania karmienia piersią i wprowadzanie glutenu pod jego osłoną zmniejsza ryzyko rozwoju choroby trzewnej. Jest to również zrozumiałe w świetle wiedzy immunologicznej. Na tym tle pojawiło się obserwacyjne badanie, w którym wykazano statystycznie, że u dzieci predysponowanych genetycznie do zachorowania na chorobę trzewną wprowadzenie glutenu przed ukończeniem 4. i po ukończeniu 7. miesiąca życia, w porównaniu z dziećmi, którym podano go między 4. a 6. miesiącem, zwiększa ryzyko ujawnienia się choroby trzewnej.
W badaniu tym nie wykazano ochronnego wpływu karmienia piersią na występowanie celiakii (stwierdzanej w innych badaniach), co oprócz innych nieuniknionych niedociągnięć warsztatowych badania obserwacyjnego budzi uzasadnione kontrowersje. Wyniki te należałoby potwierdzić w innych badaniach. Jednak największą przeszkodą w uznaniu ich wiary godności jest brak możliwości ich racjonalnego wytłumaczenia w kontekście aktualnej wiedzy immunologicznej. Dlaczego wczesne wprowadzenie glutenu (czyli kiedy przewód pokarmowy dziecka jest mniej dojrzały i tylko między 4. a 6. mż.) miałoby zmniejszyć ryzyko wystąpienia choroby trzewnej? Na to pytanie nie ma odpowiedzi, chociaż z punktu widzenia praktyki jest to pytanie zasadnicze. Jeśli przyjmiemy, że wyniki mogłyby być wiarygodne, to i tak dotyczą tylko dzieci z grupy ryzyka genetycznego choroby trzewnej, co w skali populacji szacuje się na około 1%. Zalecenia żywieniowe ustala się dla wszystkich dzieci i nie można na całą populację patrzeć przez pryzmat celiakii, bo dzieci i osoby dorosłe chorują również na inne choroby, przed którymi chroni karmienie piersią, zwłaszcza wyłączne. Co może zyskać na zmianie zaleceń 99% dzieci nieobciążonych genetycznie ryzykiem choroby trzewnej? Prawdopodobnie nic, a wiele mogą stracić. Nie wyjaśnimy problemu, czy podanie tylko jednego posiłku z glutenem przed ukończeniem 6. miesiąca życia skraca całkowity czas trwania karmienia piersią, bo takich badań nie ma. Podanie takiego posiłku skraca natomiast wyłączne karmienie piersią, czyli z punktu widzenia dojrzewania i funkcji układów pokarmowego oraz immunologicznego, optymalnego żywienia niemowląt w pierwszym półroczu życia, również w odniesieniu do celiakii. Obszerne piśmiennictwo na ten temat jest dostępne w czasopismach pediatrycznych. Nie należy też lekceważyć faktu, że zalecenie podawania produktów glutenowych między 4. a 6. miesiącem życia byłoby dla matek przyzwoleniem na podawanie innej żywności (bo skoro można zupę z kaszką, to dlaczego nie dodać jeszcze czegoś innego?). Większa liczba posiłków zastępczych wypiera, a tym samym skraca czas trwania karmienia piersią, i naraża dziecko na ryzyko utraty zdrowia związane z przedwczesnym podaniem innej żywności i żywieniem sztucznym. Z praktycznego punktu widzenia mam też wątpliwości, jak sformułować zalecenia dotyczące podawania glutenu w małej ilości. Jak można to zmierzyć (ile to jest "mała ilość"?) i jak zapewnić, że matki będą się do tych zaleceń stosowały? Odrębny problem stanowi krótki czas trwania wyłącznego i całkowitego karmienia piersią w naszym kraju. Aktualnych badań brak, ale z dostępnych mi źródeł wynika, że w obydwu kategoriach jest obecnie mniej dzieci, niż było kilka lat temu. Jeśli więc celem autorów obniżenia wieku wprowadzenia glutenu było podanie go podczas trwającego jeszcze karmienia piersią ("załapanie się" na karmienie), to w naszych warunkach jest to działanie chybione, bo po ukończeniu 4. miesięcy życia piersią karmionych jest jeszcze prawdopodobnie (przy dużym zróżnicowaniu terytorialnym) około 20% niemowląt. Nie jesteśmy Szwecją, gdzie takich niemowląt jest ponad 80%. Przenoszenie do nas zaleceń żywieniowych z kraju o zupełnie innym poziomie życia, systemie nadzoru i monitorowania sposobu żywienia oraz zachorowalności dzieci jest ryzykowne. Zresztą praktykujący pediatrzy najlepiej potrafią ocenić, dla ilu ich podopiecznych takie zalecenia mogłyby być zdrowotnie korzystne. Reasumując, nie ma również racjonalnych przesłanek do zmian dotychczasowych zaleceń. Z punktu widzenia bezpieczeństwa żywieniowego całej populacji dziecięcej w Polsce aktualnie powinniśmy upowszechniać wyłączne karmienie piersią niemowląt do końca pierwszego półrocza i następnie utrzymanie karmienia (jego ochronnych właściwości) w okresie wprowadzania produktów glutenowych oraz innej żywności uzupełniającej, bo nie tylko o gluten przecież chodzi, ale wiele innych produktów potencjalnie alergizujących.
Korzystając z okazji, chciałam poruszyć problem sposobu ustalania proponowanych zaleceń. W demokratycznych społeczeństwach przyjmuje się, że są one formułowane demokratycznie, czyli przez uczestnictwo.
Przyjmuje się następujący proces:
1) zebranie osób, które będą przydatne w ustalaniu zasad postępowania,
2) zgromadzenie niezbędnej wiedzy do ustalenia zasad postępowania,
3) opracowanie pierwszej wersji dokumentu do dyskusji,
4) konsultowanie dokumentu z osobami i organizacjami zainteresowanymi jego kształtem (w naszym wypadku również praktykującymi pediatrami), aby mogły sformułować swoje uwagi (zwłaszcza w odniesieniu do postępowania, odnośnie do którego brak jest jednoznacznej wiedzy, czyli również czasu i sposobu wprowadzania glutenu),
5) uwzględnienie uwag w kolejnej wersji dokumentu,
6) po uzgodnieniach przedstawienie dokumentu szerokiemu kręgowi odbiorców. Łatwo zauważyć, że w przypadku zaleceń glutenowych proces ten został odwrócony. Pozostaje tylko wyrazić uznanie Redakcji "Medycyny Praktycznej - Pediatrii" za podjęcie próby jego normalizacji.
Piśmiennictwo
1. Kramer M., Chalmers B., Hodnet E. i wsp.: Promotion of breastfeeding intervention trial (PROBIT): A randomized Trial in the Republic of Belarus. JAMA, 2001; 285: 413-420
2. Leon-Cava N., Lutter C., Ross J., Martin L.: Quantifying the benefits of breastfeeding: A summary of the evidence. Washington D.C., PAHO, 2002: document-reference number HPN/66/2
3. Raisler J., Alexander C., O'Campo P.: Breast-feeding and infant illness: A dose-response relationship. Am. J. Public Health, 1999; 89: 25-30 4. D'Amico M.A., Holmes J., Stavropoulus S.N. i wsp.: Presentation of pediatric celiac disease in the Unatet States: prominent effect of breastfeeding. Clin. Pediatr., 2005; 44: 249-258
5. Labbok M.H., Clark D., Goldman A.S.: Breastfeeding: maintaining an irreplaceable immunological resource. Nutrition Rev., 2004; 4: 565-572
6. Akobeng A.K., Ramanan A.V., Buchan I., Heller R.F.: Effect of breastfeeding on risk of coeliac disease: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Arch. Dis. Child., 2006; 91: 39-43
7. Norris J.M., Barriga K., Hoffenberg E.J. i wsp.: Risk of celiac disease autoimmunity and timing of gluten introduction in the diet of infants at incrised risk of disease. JAMA, 2005; 293: 2343-2351
8. Farrell R.J.: Infant gluten and celiac disease. Too early, too late, too much, too many questions. JAMA, 2005; 293: 2410-2412
9. Horta B.L., Bahl R., Martines J.C., Victora C.G.: Evidence on the long-term effects of breastfeeding. Systematic review and meta-analises. WHO, 2007
10. Sharrar R.G.: General principles of epidemiology. W: Cassens B.J. (red).: Preventive medicine and public health. Philadelphia, Harval Publishing, 1992
Opinia 4: Gluten w 5.-6. miesiącu życia - nie
prof. dr hab. med. Barbara Kowalewska-Kantecka
Instytut Matki i Dziecka w Warszawie
Dziękuję Redakcji "Medycyny Praktycznej - Pediatrii" za podjęcie dyskusji na temat nowego schematu żywienia niemowląt i cieszę się, że zostałam do niej zaproszona jako osoba publicznie zgłaszająca swoje zastrzeżenia w liście otwartym do Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii. Starożytna rzymska maksyma audiatur et altera pars powinna bowiem być zawsze honorowana. Wyrażam zrozumienie i całkowicie popieram idee podejmowania szeroko zakrojonych badań, zgodnych z wymogami współczesnej nauki, dotyczących optymalnego wieku dla wprowadzenia glutenu do diety niemowląt. Dyskusja na ten temat tocząca się przecież w piśmiennictwie światowym od lat nie doprowadziła do ustalenia niearbitralnych zaleceń. Wykazano natomiast bez wątpienia ochronną rolę pokarmu matki w okresie wprowadzania glutenu oraz wydłużono zalecenie dotyczące wyłącznego karmienia piersią z 4 do 6 miesięcy.
W liście otwartym do Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii zwracam uwagę nie tylko na wprowadzane zmiany, ale i sposób ich wprowadzania.
Zmiany te dotyczą:
1) wczesnego wprowadzania glutenu w małej ilości do diety dzieci karmionych piersią już w 5.-6. miesiącu życia, a u dzieci karmionych sztucznie - w 6. miesiącu życia,
2) wprowadzenia ryb do diety dzieci już w 7. miesiącu życia.
Wprowadzaniu zmian towarzyszył widoczny, choć całkowicie niezrozumiały pośpiech. Charakterystyczne - i według mnie - niewłaściwe było szerokie i medialne "przywracanie do łask kaszy manny" w popularnych czasopismach dla matek ("Dziecko", 2007: 2; "Twoje Dziecko", 2007: 4; materiały informacyjne Bobovita, 2007: 5) jeszcze przed rozpowszechnieniem tej informacji w środowisku lekarskim. Przedsięwzięcie to było przedwczesne i niepotrzebnie wzbudziło niepokój matek oraz wprowadziło zamęt w relacjach matka-lekarz. Wielu lekarzy właśnie od matek dostało nowe schematy żywienia niemowląt opublikowane w popularnych czasopismach. Lekarze nie potrafili podjąć w takiej sytuacji odpowiednich decyzji, ponieważ informacje te całkowicie ich zaskoczyły i zdezorientowały. Wiadomo, że na dwóch konferencjach naukowych poświęconych problemom żywienia niemowląt (Instytut Matki i Dziecka, luty 2006, i VI Forum Żywieniowe IPCZD, listopad 2006) nie ustalono wskazań do wcześniejszego wprowadzenia glutenu. Uczestnicy konferencji byli wyraźnie podzieleni na zwolenników i przeciwników wprowadzenia zmian. W dyskusji w ogóle nie poruszono kwestii wprowadzania ryb! Zalecenia żywieniowe po raz pierwszy opublikowano w "Pediatrii Współczesnej" na początku 2007 roku, podczas gdy zalecenia zespołu ekspertów sygnowane przez Konsultanta Krajowego zostały przygotowane 15 maja 2007 roku. Zadziwia mnie, dlaczego wymazujemy z pamięci okres (lata 50.-70. ubiegłego wieku) wczesnego masowego i masywnego narażania na gluten małych dzieci w naszym kraju (często już w 2.-3. mż., a na pewno w 4. mż.) i jego chorobowe pokłosie. Wnioski, jakie wyciągnęli pediatrzy z tego okresu historii, skłoniły ekspertów do opóźnienia wprowadzania glutenu do diety niemowląt. Arbitralnie, bez wcześniejszych badań, zaczęto wprowadzać gluten w 9. miesiącu życia. Efekty okazały się zadziwiająco dobre. Liczba zaburzeń wchłaniania znacząco się zmniejszyła. Obecnie wiemy, że przyczyną częstego występowania glutenozależnej enteropatii było prawdopodobnie narażenie na gluten dzieci pozbawionych ochronnego działania pokarmu matki. Przypadki takie opisano w piśmiennictwie.
Wnioski badaczy z USA sugerujące, że gluten wprowadzany w małej ilości wcześniej, tj. po ukończeniu 4. miesiąca życia, a nie później niż w 6. miesiącu życia, są jak na razie odosobnione i dotyczą dzieci z grupy zwiększonego ryzyka zachorowania. Niekorzystnych skutków późniejszego wprowadzenia glutenu nie udowodniono. Dlaczego więc niszczymy skuteczność późnego wprowadzania glutenu dowiedzioną obserwacjami klinicznymi? W nowym schemacie żywienia niemowląt karmionych piersią zaleca się wprowadzanie glutenu u dzieci w wieku 5.-6. miesiąca życia w małych dawkach, tzn. 2-3 g dziennie w przecierze jarzynowym. Jest to sprzeczne z przyjętymi i ratyfikowanymi przez nasz kraj zaleceniami WHO dotyczącymi wyłącznego karmienia piersią do ukończenia 6. miesiąca życia. Nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy odrzucić te zalecenia i dlaczego nie podejmuje się badań nad rzeczywistym stanem karmienia piersią w naszym kraju? Czy autorzy schematu są pewni, że matki zechcą ściśle stosować się do wskazówek, które dopuszczają podawanie 2-3 g w 5.-6. miesiącu życia i pełne obciążenie już w 7. miesiącu? Ponadto, czy w schemacie żywienia niemowląt karmionych piersią potrzebny jest odnośnik 1: "Na życzenie matki można wprowadzić mleko modyfikowane"?
Problem wprowadzenia glutenu do diety niemowlęcia ze szczególnym uwzględnieniem nie tylko wieku, ale i stopniowego zwiększania jego ilości omówiono także w polskim piśmiennictwie. Ostatni problem, który pozwalam sobie poruszyć, dotyczy wagi zaleceń. Zalecenia tworzymy po to, aby je przestrzegać. Mają też ułatwić nam pracę i nadać standardy postępowania. Większość zaleceń jest przeznaczona dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Jak więc należy interpretować oświadczenie dyrektora IPCZD: "Zalecenia dotyczące żywienia dzieci zdrowych w 1. roku życia mogą być wykorzystywane przez lekarzy zgodnie z ich wiedzą, doświadczeniem i praktyką, nie mają charakteru nakazowego"? Przytoczone argumenty, będące podstawą wprowadzania zmian w schemacie żywienia, nie przekonują mnie i uważam, że dobrze utrwalone w świadomości rodziców późne wprowadzanie glutenu nie przynosiło żadnej szkody. Uważam, że konieczne jest prowadzenie dalszych badań w tej kwestii. Dobrze się stało, że dzieci z grupy zwiększonego ryzyka rozwoju choroby trzewnej (niewielki procent populacji) zostały objęte europejskimi badaniami PREVENTCD, choć należy się zastanowić, czy nie można było tego uczynić mniejszym kosztem.
Piśmiennictwo
1. Kowalewska-Kantecka B.: List otwarty do Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii. Pediatr. Pol., 2007; 9: 750-751
2. Ivarsson A., Hernell O., Stenlund H., Petersson L.A.: Breastfeeding protects against celiac disease. Am. J. Clin. Nutr., 2002; 75: 914-921
3. Akobeng A.K., Ramanan A.V., Buchan I., Heller R.F.: Effect of breast feeding on risk of coeliac disease: a syatematic review and meta-analysis observational studies. Arch. Dis. Child., 2006; 91: 39-43
4. American Academy of Pediatrics, Work group on breastfeeding: Breastfeeding and the use of human milk. Pediatrics, 1997; 100: 1035-1039
5. Gartner L.M., Morton J., Lawrence R.A. i wsp., American Academy of Pediatrics Section of Breastfeeding: Breastfeeding and the use of human milk. Pediatrics, 2005; 115: 496-506 (p. także Med. Prakt. Pediatr., 2005; 6: 31-39)
6. Książyk J.B., Weker H.: Nowe zalecenia żywienia niemowląt w Polsce od roku 2007. Pediatr. Współ., 2007; 9 (1): 9-14
7. Norris J.M., Barriga B., Hoffenberg E.J. i wsp.: Risk of celiac disease autoimmunity and timing of gluten introduction in the diet of infants at increased risk of disease. JAMA, 2005; 293: 2343-2351
8. Hozyasz K.K., Milanowski A.: Kiedy i w jaki sposób należy wprowadzić gluten do diety niemowląt. Pediatr. Pol., 2006; 81 (10): 704-709
9. Piróg M.: List otwarty do Redaktora Naczelnego Pediatrii Polskiej. Pediatr. Pol., 2007; 82 (9): 749
Opinia 5: gluten w 5.-6. miesiącu życia u dziecka karmionego wyłącznie piersią - nie
Dlaczego KUKP protestuje przeciwko nowym zaleceniom w żywieniu niemowląt karmionych piersią?
dr Magdalena Nehring-Gugulska
Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią w Warszawie
dr Elwira Soplińska
Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią w Warszawie
Karmienie wyłącznie piersią jest optymalną normą żywienia noworodków i niemowląt, normą z którą należy porównywać wszystkie inne sposoby żywienia. Dziecko karmione w ten sposób otrzymuje tylko mleko kobiece. Nie podaje się mu wody, roztworu glukozy, herbatek, soków, modyfikowanego mleka krowiego i innych pokarmów (AAP, 2005). Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia i kontynuowanie takiego sposobu karmienia do 2. roku życia lub dłużej (WHO, 2002).
Korzyści zdrowotne wyłącznego karmienia piersią dla dziecka:
a) bezpośrednie (podczas karmienia dziecka) - istotne zmniejszenie umieralności niemowląt, zmniejszenie ryzyka zachorowania i ciężkości przebiegu zakaźnych chorób układu oddechowego, pokarmowego i moczowego, oraz zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, posocznicy i zespołu nagłych zgonów niemowląt (SIDS) (AAP, 2005);
b) odległe (po zaprzestaniu karmienia) - zmniejszenie ryzyka zachorowania na cukrzycę 1 i 2 typu, chłoniaka nieziarniczego i ziarnicę złośliwą, astmę, rozwoju nadwagi, otyłości i hipercholesterolemii (AAP, 2005).
Korzyści z karmienia piersią odnosi również matka: mniejsze ryzyko powikłań połogowych, anemii, otyłości, raka piersi i jajnika oraz złamania biodra i osteoporozy w wieku starszym (AAP, 2005). Podstawowym aktem prawnym chroniącym karmienie piersią jest Konwencja o Prawach Dziecka (ONZ 1989, Polska 1991, Dz. U. Nr 120/1991). Szczegółową strategię działania rządów państw wytyczono w dokumencie: "Globalna strategia żywienia niemowląt i małych dzieci" (WHO, 2002). Zgodnie z nim, Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP, 2005) oraz Komisja Europejska Dyrektoriat Zdrowia Publicznego i Oceny Ryzyka (pt. "Ochrona, propagowanie i wspieranie karmienia piersią w Europie: wzorzec działania", 2006) zalecają wyłączne karmienie piersią do końca 6. miesiąca życia.
Nowe zalecenia żywienia niemowląt w Polsce od roku 2007 (Książyk J., Weker H.: Pediatria Współczesna, 2007: 1), które rekomendują wprowadzenie posiłków uzupełniających zawierających gluten do diety niemowląt karmionych piersią w 5. i 6. miesiącu życia, są wyraźnie sprzeczne z wymienionymi powyżej dokumentami oraz budzą niepokój środowiska medycznego, naukowego i rodziców małych dzieci. Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią oraz Wydział Nauki o Zdrowiu Akademii Medycznej w Warszawie, Polski Komitet Narodowy UNICEF, Biuro WHO w Polsce oraz Federacja Konsumentów 26 maja 2007 roku wydali wspólne stanowisko w tej sprawie, wyrażając swoje zaniepokojenie i kategoryczny sprzeciw wobec tych nowych zaleceń. Nie rozumiemy, czym podyktowana jest tak istotna zmiana, ingerująca w politykę zdrowotną naszego kraju i zdecydowanie niezgodna z aktualnymi zaleceniami światowych autorytetów.
Zaskoczyła nas również opinia w tej sprawie prof. Anny Dobrzańskiej, Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii, wyrażona w "Pulsie Medycyny" (30 maja 2007 r.), że "planowana zmiana jest zmianą znaczącą, ale niedużą". Naszym zdaniem jest to ogromna i niebezpieczna interwencja żywieniowa, która zaleca de facto skrócenie okresu wyłącznego karmienia piersią z 6 do 4 miesięcy.
Liczba dzieci karmionych wyłącznie piersią w Polsce
Zalecenia sformułowano po przeprowadzeniu badania w grupie 134 niemowląt w wieku 6 i 12 miesięcy, w którym wykazano, że w 6. miesiącu życia tylko 8% niemowląt jest karmionych wyłącznie piersią (Zagórecka, 2003). Na podstawie uzyskanych wyników uznano, że należy wprowadzić posiłek jarzynowy z kaszką manną w 5. i 6. miesiącu życia w celu zapobiegania zachorowaniom na celiakię. W Polsce rodzi się rocznie ponad 350 000 dzieci, a więc badanie obejmujące 134 niemowląt nie jest reprezentatywne. Drugie z cytowanych badań dotyczących żywienia niemowląt (Barańska, Weker, 2001) przeprowadzono w grupie 80 dzieci i było badaniem pilotażowym. Liczne błędy nadal popełniane w żywieniu niemowląt wskazują na priorytet, jakim jest ochrona i wspieranie karmienia piersią.
Od 1999 roku nie oceniano, ile dzieci w Polsce jest karmionych piersią. Badania takie przeprowadzano jedynie regionalnie, wykazując znacznie większe odsetki dzieci karmionych piersią. Na przykład w 2000 roku badaniem takim objęto 592 z 7993 niemowląt urodzonych w tym czasie w województwie mazowieckim. W 6. miesiącu życia piersią karmiono 58,3% dzieci, z czego 27,9% wyłącznie piersią (0-81% w badanych 20 powiatach).
Konflikt interesów?
Badanie Zagóreckiej zostało sfinansowane przez producenta żywności dla niemowląt. Takie badanie nie może stanowić podstawy do podejmowania decyzji wpływających na zdrowie publiczne w Polsce. Warto przypomnieć, że zarówno "Kodeks Marketingu Produktów Zastępujących Mleko Kobiece"( WHA, 1981), jak i rezolucja WHA 49.15/1996 zwracają uwagę, że pomoc finansowa producentów pokarmów dla niemowląt przyznana pracownikom służby zdrowia może wywołać konflikt interesów i zakłócić poparcie dla karmienia piersią. Pisma medyczne wymagają od autorów zgłaszanych prac ujawniania wszystkich aspektów konfliktu interesów, w tym zależności finansowych i roli sponsora.
Kiedy należy wprowadzać gluten?
Podstawowym przesłaniem do dyskusji na ten temat jest fakt, że karmienie piersią w trakcie wprowadzania glutenu zmniejsza ryzyko zachorowania na celiakię. Wciąż nie wiadomo, czy takie postępowanie zapobiega celiakii, czy tylko opóźnia jej wystąpienie. Moment wprowadzenia glutenu do diety niemowląt w aspekcie ochronnego wpływu karmienia piersią na ujawnienie się celiakii jest przedmiotem badań od kilku lat i wciąż jest dyskusyjny. Najkorzystniejsze zdrowotnie wydaje się utrzymanie wyłącznego karmienia piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia, a następnie wydłużanie okresu karmienia piersią, tak aby gluten wprowadzany był w osłonie mleka matki. W innym przypadku większość dzieci, które nie są predysponowane i nigdy nie zachorują na celiakię, odniesie realną szkodę w postaci skrócenia czasu wyłącznego karmienia piersią i zwiększenia ryzyka chorób cywilizacyjnych (np. układu krążenia, cukrzycy, otyłości). W szczególnych przypadkach (np. u krewnych I° chorych z chorobami autoimmunologicznymi ryzyko wynosi ok. 10%, a w populacji ogólnej - 1%) można rozważyć wcześniejsze podawanie glutenu, jeśli zaniedbano karmienie piersią. Takie podejście wymaga jednak oceny klinicznej wszystkich aspektów zdrowotnych po dłuższej obserwacji. Pojedyncze prace na temat ochronnego działania karmienia piersią przed zachorowaniem na celiakię ukazały się dopiero w latach 2005-2006 i mają pewne wady w metodyce, co wymaga dalszych badań. W ocenie ryzyka należy także uwzględnić fakt, że od 20 lat klasyczna postać celiakii występuje coraz rzadziej, a zwiększa się częstość postaci skąpoobjawowych, niemych i ukrytych. Polskie badania gastroenterologów wrocławskich w roku 2006 (109 dzieci chorych na celiakię w wieku od 8. mż. do 18. rż.) nie wykazały statystycznie istotnej różnicy w ujawnianiu się choroby trzewnej w zależności od sposobu karmienia. Wytyczne diagnostyki i leczenia celiakii u dzieci (North American Society for Pediatric Gastroenterology, Hepatology and Nutrition, 2005) podkreślają, że różny czas występowania choroby trzewnej może zależeć od zawartości glutenu w diecie i długości karmienia piersią. Jednak w żadnym punkcie nie zmieniają zaleceń AAP dotyczących wyłącznego karmienia piersią przez pełnych 6 miesięcy życia.
Skrócenie czasu wyłącznego karmienia piersią jest błędem
Skracanie okresu wyłącznego karmienia piersią przez wcześniejsze wprowadzenie żywności uzupełniającej zwiększa ryzyko: błędów jakościowych i higienicznych, zaprzestania karmienia piersią oraz częstszych zachorowań, co stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia dzieci w Polsce. Jednocześnie stoi w sprzeczności z zaleceniami WHO, AAP i polityką zdrowotną Unii Europejskiej, a także Narodowym Programem Zdrowia 1999-2005.
AAP oraz WHO i Komisja Europejska Dyrektoriat Zdrowia Publicznego i Oceny Ryzyka nadal zalecają wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia. Aktualne (2006) stanowisko American College Allergy, Asthma and Immunology podkreśla, że moment wprowadzania pokarmów uzupełniających zależy od czasu utrzymywania karmienia piersią, a główne ryzyko wczesnego wprowadzenia tych posiłków polega na skróceniu czasu karmienia piersią. Uzasadniając wprowadzenie do diety dziecka posiłków uzupełniających, rozważa się głównie: aspekt żywieniowy, toksykologiczny, behawioralny - sygnały świadczące o głodzie oraz sytości, umiejętność jedzenia itp., oraz aspekt immunologiczno-alergiczny, który autorzy stanowiska uważają za najważniejszy. Rodzaj pokarmu należy dostosować do stadium rozwoju układu odpornościowego, minimalizując ryzyko wystąpienia alergii u dziecka poprzez unikanie znanych alergenów pokarmowych. Należy również pamiętać o stanowisku American Heart Association (AHA, 2005), które za najczęstszy błąd w żywieniu uważa "zbyt krótkie karmienie niemowląt wyłącznie piersią, gdyż tylko niewielki odsetek niemowląt jest karmiony w ten sposób do 6. miesiąca życia wbrew zaleceniom WHO i AAP".
Cennym głosem w dyskusji jest październikowy numer "Pediatrii Polskiej" (z 2006 r.), w którym Hozyjasz i Milanowski przypominają, że wiele lat zajęło przekonanie lekarzy i matek do opóźnienia wprowadzania glutenu w Polsce, a nieuzasadniony pośpiech we wprowadzeniu obecnych zmian może budzić nieufność. Wnikliwe i praktyczne uwagi dr Grażyny Rowickiej na temat błędów w żywieniu niemowląt stanowią doskonały punkt wyjścia do podjęcia interwencji.
Opinia autorów nowych zaleceń, że wytyczne WHO dotyczą krajów biednych, jest zaskakująca wobec faktu, że ostatnia rezolucja WHO (WHA 59.21/maj 2006) potwierdza aktualność wszystkich dotychczasowych zaleceń w zakresie żywienia dzieci na całym świecie. W piśmiennictwie do zaleceń pominięto wymienione powyżej obowiązujące i aktualne dokumenty WHO, AAP i UE opublikowane po 2001 roku, co jest poważnym błędem zmniejszającym wiarygodność opracowania.
Potrzebna pomoc rządu
W Polsce podejmowano działania rządowe na rzecz promocji karmienia naturalnego, które przyniosły wymierne efekty. W latach 1986-1997 w naszym kraju realizowano Program Promocji Karmienia Piersią finansowany przez Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej. Odsetek dzieci karmionych piersią w 6. miesiącu życia stopniowo się zwiększał, wynosząc: w 1977 roku - 10%, w 1988 roku - 13%, w 1995 roku - 38%, w 1997 roku - 56,9%, w tym wyłączne karmienie piersią - 8,52% (w 1997 r. badano ponad 10 000 niemowląt z całego kraju). W celu operacyjnym numer 2 Narodowego Programu Zdrowia 1999-2005 ("Poprawa sposobu żywienia ludności i jakości zdrowotnej żywności") zapisano, że co najmniej 30% niemowląt będzie karmionych wyłącznie piersią jeszcze w 6. miesiącu życia. "Model żywienia niemowląt karmionych piersią" z roku 2001 zalecał wyłączne karmienie piersią do 6. miesiąca życia, a wprowadzenie glutenu po ukończeniu 9. miesiąca życia ("Standardy Medyczne", 2001). Przyjęty przez Radę Ministrów Narodowy Program Zdrowia na lata 2007-2013 w 3. i 7. celu zdrowotnym zakłada wyłączne karmienie piersią do 6. miesiąca życia i powinno nas to wszystkich obowiązywać.
Obecnie większość zadań realizują niestety tylko organizacje pozarządowe, takie jak: Fundacja Rodzić po Ludzku i Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią. "Globalna strategia żywienia niemowląt i małych dzieci nie jest w Polsce w pełni realizowana, mimo że apeluje ona do rządów państw o ustalenie narodowej i gwarantowanej przez rząd polityki żywienia niemowląt i małych dzieci.
Przepraszam, że to takie długie
Kontrowersje w pediatrii - Czy gluten należy wprowadzać do diety dziecka po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia? Weź udział w debacie
dr med. Piotr Sawiec, dr med. Jacek Mrukowicz, prof. dr hab. med. Janusz Książyk, prof. dr hab. med. Hanna Szajewska, dr hab. med. Krystyna Mikiel-Kostyra, prof. dr hab. med. Barbara Kowalewska-Kantecka, dr Magdalena Nehring-Gugulska, dr Elwira Soplińska
Data utworzenia: 20.12.2007
Ostatnia modyfikacja: 30.04.2008
Opublikowano w Medycyna Praktyczna Pediatria 2007/06
W jaki sposób tworzy się zalecenia (od Redakcji)
Szanowni Czytelnicy!
Pragniemy Państwa serdecznie zaprosić do lektury artykułu dotyczącego kontrowersyjnego w pediatrii zagadnienia, jakim jest czas i sposób wprowadzania glutenu do diety niemowląt, przede wszystkim niemowląt karmionych dotychczas wyłącznie piersią. Inspiracją do zainicjowania takiej debaty był spór wokół niedawno opublikowanych "Zaleceń dotyczących żywienia dzieci zdrowych w 1. ro ku życia", które opracował zespół ekspertów powołany przez Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii w 2007 roku, a także sprzeczne opinie polskich ekspertów na ten temat. Zgodnie z nowymi zaleceniami gluten należy wprowadzić do diety dzieci po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca.
Debata ma ułatwić lekarzom praktykom wybór optymalnej dla ich pacjentów metody postępowania i zwrócić uwagę na czynniki oraz kryteria, którymi mogą się kierować przy wyborze opcji postępowania. Trudności w podejmowaniu takich decyzji wynikają z jednej strony z chęci zmniejszenia ryzyka choroby trzewnej poprzez wprowadzenie glutenu jeszcze w okresie karmienia piersią (na ochronne działanie naturalnego karmienia wskazują aktualnie dostępne dane naukowe), a z drugiej strony z chęci długotrwałego utrzymywania karmienia piersią zgodnie z zaleceniami międzynarodowych towarzystw i ekspertów, ponieważ istnieje ryzyko, że wprowadzanie pokarmów uzupełniających skróci całkowity czas karmienia piersią.
Wybór optymalnej dla pacjentów metody postępowania będzie możliwy po zapoznaniu się z przesłankami naukowymi (dane z badań klinicznych) i pozanaukowymi (interpretacja wyników badań oraz ocena bilansu korzyści i niekorzystnych następstw określonego postępowania). Do debaty zaprosiliśmy kilku polskich ekspertów, a każdy z nich został poproszony o przedstawienie swojej opinii (zalecenia) na temat czasu i sposobu wprowadzania glutenu do diety niemowląt karmionych piersią na podstawie najbardziej wiarygodnych z dostępnych danych i ich interpretacji. Na końcu artykułu przedstawiono stanowisko Komitetu Upowszechniania Karmienia Piersią.
Naszych ekspertów poprosiliśmy o zajęcie stanowiska wobec następujących tematów, istotnych z punktu widzenia lekarza praktyka:
1. Czy wczesne wprowadzanie glutenu zmniejsza ryzyko rozwoju choroby trzewnej? Czy jest możliwe, że to ryzyko się jednak zwiększa?
2. Czy wczesne wprowadzanie jakiegokolwiek pokarmu uzupełniającego, nawet w niewielkiej ilości, wpływa na powodzenie karmienia piersią i skraca całkowity czas jego utrzymywania?
3. Jeżeli ktoś zdecyduje się na wcześniejsze wprowadzanie glutenu, jak to zrobić technicznie, aby w jak najmniejszym stopniu ingerować w efektywność karmienia piersią?
Eksperci zostali poproszeni, aby w procesie formułowania zalecenia (odpowiedzi na pytanie kliniczne) wzorowali się na systemie GRADE (metoda ustalania zaleceń na podstawie analizy danych z publikacji medycznych ). System ten w skrócie uwzględnia następujące etapy formułowania zalecenia:
1. Zebranie danych naukowych i ocena ich jakości (wiarygodności).
2. Ocena bilansu korzyści i niekorzystnych skutków interwencji (Czy korzyści przeważają ryzyko zdarzeń niekorzystnych?).
3. Ocena bilansu korzyści i kosztów interwencji (Czy warto ponieść dodatkowe koszty, aby osiągnąć dodatkowe efekty zdrowotne?).
4. Sformułowanie zalecenia i określenie jego siły:
• rozpocznij podawanie glutenu po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia (zalecenie silne),
• raczej rozpocznij podawanie glutenu po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia (zalecenie słabsze),
• nie rozpoczynaj podawania glutenu po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia (zalecenie silne),
• raczej nie rozpoczynaj podawania glutenu po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia (zalecenie słabsze),
• nie ma danych przemawiających za jedną lub drugą opcją postępowania (obie opcje dopuszczalne).
Jeżeli ekspert uważa, że gluten należy włączać do diety później, poprosiliśmy o uściślenie, jaki będzie optymalny wiek jego podania i jakie wiarygodne dane uzasadniają wybór takiego wieku.
Na siłę zalecenia wpływa wiarygodność danych z badań naukowych, a także wynik bilansu korzyści, niekorzystnych następstw i kosztów. W zależności od metodyki badania kliniczne mają różną wiarygodność (jakość), a klasyfikacja od najbardziej do najmniej wiarygodnych przedstawia się następująco (wraz ze schodzeniem na niższy poziom zwiększa się ryzyko, że zaobserwowany efekt istotnie odbiega od rzeczywiście istniejącego, co osłabia siłę zalecenia):
• metaanalizy badań z randomizacją,
• badania z randomizacją,
• badania eksperymentalne z grupą kontrolną bez randomizacji,
• badania kohortowe,
• badania kliniczno-kontrolne,
• badania przekrojowe,
• opis przypadku lub serii przypadków.
Zalecenie silne wskazuje, że zdecydowana większość osób dysponujących odpowiednimi danymi zgodziłaby się na taką ocenę bilansu korzyści i szkodliwości.
Zalecenie słabsze oznacza natomiast, że choć większość osób dysponujących odpowiednimi danymi zgodziłaby się na taką ocenę bilansu korzyści i szkodliwości, duża grupa miałaby odmienne zdanie. Zalecenie, aby coś "raczej robić", wskazuje na potrzebę bardziej wnikliwego rozważenia przez lekarza systemu wartości i preferencji pacjenta, gdy mu się proponuje określony sposób postępowania. Serdecznie zapraszamy do lektury, mając nadzieję, że po przeczytaniu tekstu będziecie mogli Państwo zaproponować swoim pacjentom najwłaściwsze postępowanie, uwzględniające bilans korzystnych i niekorzystnych skutków.
dr med. Piotr Sawiec
Zastępca Redaktora Naczelnego "Medycyny Praktycznej - Pediatrii"
dr med. Jacek Mrukowicz
Redaktor Naczelny "Medycyny Praktycznej - Pediatrii"
Opinia 1: gluten w 5.-6. miesiącu życia - raczej tak
prof. dr hab. med. Janusz Książyk
Klinika Pediatrii
Instytut "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie
"Zalecenia dotyczące żywienia zdrowych dzieci w 1. roku życia" zostały opracowane przez zespół ekspertów powołany przez Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii w odpowiedzi na coraz częstsze na całym świecie zachorowania na chorobę trzewną (celiakię). Naszym zadaniem jest podejmowanie takich działań zapobiegawczych, jakie wynikają z obecnego stanu wiedzy. W USA celiakia występuje w grupach ryzyka z częstością 1:22 u krewnych pierwszego stopnia, 1:39 u krewnego drugiego stopnia, natomiast u osób nienależących do grupy ryzyka z częstością 1:133 (p. Med. Prakt. Pediatr. 3/2005, s. 23-26 i 4/2005, s. 37-57 - przyp. red.). Także w Europie celiakia jest uważana za jedną z najczęstszych chorób uwarunkowanych genetycznie i występuje z częstością od 1:130 do 1:300.
Pytanie 1: Czy wczesne wprowadzanie glutenu zmniejsza ryzyko rozwoju choroby trzewnej? Czy możliwe jest, że to ryzyko się jednak zwiększa?
W prospektywnym badaniu obserwacyjnym, w którym wnioski sformułowano na podstawie oceny wskaźników immunologicznych choroby, stwierdzono, że podanie glutenu w pierwszych 3 miesiącach życia 5-krotnie zwiększyło ryzyko zachorowania na celiakię w porównaniu z podaniem glutenu w wieku 4-6 miesięcy. Wykazano także, że ryzyko wystąpienia celiakii jest większe u dzieci, którym gluten podano po ukończeniu 7. miesiąca życia. Przypominam, że obowiązujący do 2006 roku schemat żywienia niemowlęcia karmionego piersią i karmionego preparatami do żywienia niemowląt przewidywał wprowadzenie produktów glutenowych w 10. miesiącu życia. Badania amerykańskie nie potwierdziły ochronnego efektu karmienia piersią, w przeciwieństwie do badań europejskich, które wiążą stopniowe wprowadzenie glutenu do diety niemowlęcia, w czasie kiedy jest jeszcze karmione piersią, ze zmniejszeniem ryzyka choroby trzewnej, szczególnie gdy dziecko nadal było karmione piersią w okresie przyjmowania produktów glutenowych.
Wnioski z systematycznego przeglądu piśmiennictwa i metaanalizy prac obserwacyjnych oraz case-control z roku 2006, zgodnie z którymi karmienie piersią może chronić przed chorobą trzewną oraz karmienie piersią w czasie wprowadzenia glutenu i przedłużone karmienie piersią są związane ze zmniejszonym ryzykiem rozwoju choroby trzewnej, potwierdzają przekonanie - poparte wynikiem metaanalizy - że karmienie piersią w czasie wprowadzania glutenu zmniejsza ryzyko choroby trzewnej o ponad 50%. W piśmiennictwie błędnie interpretowane są wyniki badania szwedzkich autorów4 w odniesieniu do ochronnego wpływu karmienia piersią na wystąpienie celiakii. Zgodnie z tą interpretacją gluten należy zacząć podawać w późnym niemowlęctwie, co jest całkowicie sprzeczne z wynikami badania. W badaniu tym wykazano bowiem, że powolne wprowadzanie glutenu w czasie karmienia piersią w wieku 4 miesięcy (zamiast w wieku 6 miesięcy) zmniejszyło liczbę zachorowań na celiakię w Szwecji.
W odpowiedzi na postawione pytanie należy stwierdzić, że niemowlę karmione wyłącznie piersią może otrzymywać gluten w czasie pierwszych 6 miesięcy życia, ale dopiero po ukończeniu 4. miesiąca życia. Sugerowana dawka glutenu nie ma znaczenia żywieniowego, nie zastępuje posiłku z mleka ludzkiego, a sama idea związku karmienia piersią z podaniem glutenu, jako metoda działania zapobiegawczego, w istocie stanowi formę promocji karmienia piersią.
Pytanie 2: Czy wczesne wprowadzanie jakiegokolwiek pokarmu uzupełniającego, nawet w niewielkiej ilości, wpływa na powodzenie karmienia piersią i skraca całkowity czas jego utrzymywania?
Na podstawie znanego mi piśmiennictwa nie można wyciągnąć jednoznacznego wniosku, że nowe zalecenia skracają czas karmienia piersią. W istocie mogą one wręcz wspomóc promocję karmienia piersią, ponieważ badania w naszym kraju wskazują, że w 6. miesiącu życia wyłączne karmienie piersią stosowano tylko u 8% niemowląt, jednak na szczęście 2/3 niemowląt w tym wieku było karmione piersią przynajmniej częściowo. Badania wykazały też, że matki dzieci karmionych piersią szybciej, niż formułowały to zalecenia, wprowadzały żywność uzupełniającą, czego nie można uznać za sukces kampanii promowania wyłącznego karmienia piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia, jednak udowadnia to jednocześnie, że wprowadzenie innych pokarmów nie musi oznaczać zaprzestania karmienia piersią.
Pytanie 3: Jeżeli ktoś zdecyduje się na wcześniejsze wprowadzanie glutenu, jak to zrobić technicznie, aby w jak najmniejszym stopniu ingerować w efektywność karmienia piersią?
Zalecany schemat żywienia niemowląt zakłada stopniowe wprowadzanie niewielkiej ilości glutenu, na przykład kaszki lub kleiku zbożowego glutenowego (raz dziennie 1 łyżeczki, czyli ok. 2-3 g/100 ml) w przecierze jarzynowym, co można zastąpić zaleceniem podania tej samej ilości kleiku zbożowego w mleku matki, jeżeli takie jest życzenie matki lub lekarza.
Zalecenie: Raczej należy podawać gluten po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca (dane umiarkowanej wiarygodności, zalecenie słabsze).
1. Zalecenie to ma charakter słabszego, gdyż brakuje prospektywnych badań z randomizacją, przeprowadzonych metodą podwójnie ślepej próby. Sformułowane zalecenia oparte są na badaniach obserwacyjnych (kliniczno-kontrolnych), jednak wobec stwierdzonego w nich zmniejszenia ryzyka choroby trzewnej o ponad 50% ich ignorowanie byłoby nieetyczne.
2. Promowanie nowych zaleceń może iść w parze z przekonaniem (a nawet je wzmocnić), że karmienie piersią w pierwszym półroczu życia jest pożądane i korzystne, dlatego nie ma żadnych racjonalnych niekorzystnych skutków realizacji nowych zaleceń.
3. Realizacja nowych zaleceń nie wymaga poniesienia jakichkolwiek kosztów.
Piśmiennictwo
1. Fasano A., Berti I., Gerarduzzi T. i wsp.: Prevalence of celiac disease in at-risk and notat-risk groups in the United States. A large multicenter study. Arch. Intern. Med., 2003; 163: 286-292
2. Catassi C., Rätsch I.M., Fabiani E. i wsp.: Coeliac disease in the year 2000: exploring the iceberg. Lancet, 1994; 343: 200-203
3. Norris J.M., Barriga K., Hoffenberg E.J. i wsp.: Risk of celiac disease autoimmunity and timing of gluten introduction in the diet of infants at increased risk of disease. JAMA, 2005; 293: 2343-2351
4. Ivarsson A., Hernell O., Stenlund H., Persson L.A.: Breast-feeding protects against celiac disease. Am. J. Clin. Nutr., 2002; 75: 914-921
5. Akobeng A.K., Ramanan A.V., Buchan I., Heller R.F.: Effect of breast feeding on risk of coeliac disease: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Arch. Dis. Child., 2006; 91: 39-43
6. Chertok I.R.: The importance of exclusive breastfeeding in infants at risk for celiac disease. MCN Amer. J. Mater. Child Nurs., 2007; 32: 50-54
7. Carlsson A., Agardh D., Borulf S. i wsp.: Prevalence of celiac disease: Before and after a national change in feeding recommendations. Scand. J. Gastroenterol., 2006; 41: 553-558
8. Stolarczyk A., Zagórecka E.: Wartość odżywcza i sposób żywienia niemowląt w 6 i 12 miesiącu życia w Polsce. Pediatria Współczesna, Gastroenterologia, Hepatologia i Żywienie Dziecka, 2006; 8: 111-115
9. Weker H., Barańska M., Dyląg H.: Żywienie niemowląt w drugim półroczu życia w teorii i praktyce. Pediatria Polska, 2006; 81 (10): 724-728
Opinia 2: gluten w 5.-6. miesiącu życia - raczej tak
prof. dr hab. med. Hanna Szajewska
II Katedra Pediatrii AM w Warszawie
Pytanie 1: Czy wczesne wprowadzenie glutenu zmniejsza ryzyko rozwoju choroby trzewnej? Czy możliwe jest, że to ryzyko się jednak zwiększa?
Czas wprowadzenia glutenu
Celiakia, choroba występująca u około 1% populacji, nie tylko utrudnia codzienne życie, ale też oznacza dodatkowe koszty związane ze stosowaniem diety bezglutenowej. Powszechność występowania i uciążliwość celiakii sprawiają, że istotnym zagadnieniem staje się możliwość jej zapobiegania poprzez modyfikacje żywieniowe we wczesnym okresie życia. W tym kontekście często dyskutowane jest pytanie, czy ryzyko rozwoju celiakii zależy od czasu wprowadzenia glutenu do diety. W prospektywnym badaniu kohortowym przeprowadzonym w USA stwierdzono, że dzieci należące do grupy zwiększonego ryzyka rozwoju celiakii, którym gluten podano przed ukończeniem 3. miesiąca życia lub po ukończeniu 6. miesiąca życia, są dodatkowo obarczone większym ryzykiem zachorowania na celiakię w porównaniu z dziećmi, którym gluten zaczęto podawać między 4. a 6. miesiącem życia. Mocną stroną wspomnianego badania był jego prospektywny charakter. Ograniczenia wynikają z faktu, że punkt końcowy (autoimmunizacja celiakalna zdefiniowana jako dodatnie miano przeciwciał przeciwko tTG co najmniej w 2 próbkach krwi pobranej w czasie kolejnych wizyt lub dodatnie miano przeciwciał przeciwko transglutaminazie tkankowej (tTG) w 1 próbce krwi i dodatni wynik biopsji błony śluzowej jelita cienkiego oraz celiakia potwierdzona wynikiem biopsji błony śluzowej jelita cienkiego) wystąpił tylko u nielicznych badanych. Ponadto parametry immunologiczne (przeciwciała przeciwko tTG) stanowią zastępczy punkt końcowy; lepiej byłoby, aby we wszystkich przypadkach rozpoznanie celiakii zostało potwierdzone biopsją błony śluzowej jelita cienkiego. Oprócz tego, autorzy nie ocenili ilości glutenu spożywanego przez dzieci.
Zalecenie: raczej należy unikać zarówno zbyt wczesnego (=7. mż.) wprowadzania glutenu do diety niemowlęcia (dane o umiarkowanej wiarygodności; korzyści prawdopodobnie przewyższają ryzyko zdarzeń niekorzystnych; zalecenie słabsze).
Karmienie piersią
Pytanie zadane przez Redakcję należałoby rozszerzyć. Wydaje się, że istotny jest nie tylko optymalny czas, ale i sposób wprowadzenia glutenu. W tym kontekście szczególnie istotna jest rola karmienia piersią. Metaanaliza 6 badań kliniczno-kontrolnych, opublikowanych do czerwca 2004 roku, wykazała, że ryzyko wystąpienia celiakii było istotnie statystycznie mniejsze w grupie niemowląt, u których gluten wprowadzano podczas karmienia piersią, w porównaniu z grupą, w której niemowlęta nie były karmione piersią (OR: 0,48 ). Zarówno karmienie piersią w czasie wprowadzania glutenu, jak i przedłużone karmienie piersią zmniejszało ryzyko wystąpienia celiakii. Niedoskonałości przedstawionej metaanalizy wynikają z ograniczeń badań pierwotnych objętych analizą. Wszystkie były retrospektywnymi badaniami obserwacyjnymi, co sprawia, że istnieje duże ryzyko błędu systematycznego związanego z włączaniem uczestników do badania (ang. selection bias) oraz przypominaniem sobie (ang. recall bias). Ponadto badania tego rodzaju nie pozwalają na ustalenie związku przyczynowo-skutkowego. Wreszcie dostępne dane nie dają odpowiedzi na pytanie, czy jest to trwała ochrona, czy jedynie opóźnienie wystąpienia celiakii. W jedynym dotychczas prospektywnym badaniu kohortowym, obejmującym dzieci z grupy ryzyka rozwoju celiakii, nie stwierdzono ochronnego działania karmienia piersią.
Zalecenie: Gluten raczej należy wprowadzać stopniowo, jeżeli jest to możliwe jeszcze w okresie, kiedy dziecko karmione jest piersią (dane o umiarkowanej wiarygodności; korzyści prawdopodobnie przewyższają ryzyko zdarzeń niekorzystnych; zalecenie słabsze). Ilość glutenu Wydaje się, że dawka antygenu pokarmowego spożywanego we wczesnym okresie niemowlęcym może wpływać na rozwój tolerancji pokarmowej. Przemawiają za tym obserwowane niegdyś różnice w częstości występowania celiakii w dwóch sąsiednich krajach - w Danii (rzadkie występowanie celiakii i mniejsze spożycie glutenu w okresie niemowlęcym) i w Szwecji (częste występowanie celiakii). Na związek taki wskazuje także tzw. epidemia pełnoobjawowej celiakii w Szwecji w latach 80. i 90. XX wieku. 4-krotne zwiększenie zapadalności na celiakię u dzieci poniżej 2. roku życia było poprzedzone 2-krotnym wzrostem spożycia glutenu. Gwałtowny spadek zapadalności wiązano ze zmniejszeniem o około 1 spożycia glutenu. Ponadto w szwedzkim badaniu kliniczno-kontrolnym wykazano, że spożycie znacznej ilości produktów zawierających gluten, w porównaniu ze spożywaniem jego małej lub umiarkowanej ilości, znamiennie zwiększało ryzyko wystąpienia celiakii (OR: 1,5 ).
Zalecenie: Raczej należy unikać wprowadzania glutenu w dużej ilości (dane o umiarkowanej wiarygodności; korzyści prawdopodobnie przewyższają ryzyko zdarzeń niekorzystnych; zalecenie słabsze).
Pytanie 2: Czy wczesne wprowadzanie jakiegokolwiek pokarmu uzupełniającego, nawet w niewielkiej ilości, wpływa na powodzenie karmienia piersią i skraca całkowity czas jego utrzymywania?
Należałoby sprecyzować, co to znaczy wczesne wprowadzenie (np. w pierwszych dniach życia? do 4. mż.? po ukończeniu 4. mż., a przed ukończeniem 6. mż.?), jak również zdefiniować pojęcie "pokarm uzupełniający". Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która słusznie promuje karmienie piersią, za pokarm uzupełniający należy uznać produkt zastępujący mleko matki, w tym mleko modyfikowane. Nieco inne stanowisko zajmuje Komitet Żywienia Europejskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci (ESPGHAN), według którego pokarmem uzupełniającym jest każdy produkt płynny lub stały inny niż pokarm kobiecy, lub mleko modyfikowane.
Rozumiem, że w kontekście toczącej się dyskusji istotne jest pytanie, czy wprowadzenie pokarmów uzupełniających po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia, w porównaniu z wprowadzeniem ich po 6. miesiącu życia, wpływa na całkowity czas karmienia piersią. Niestety nie udało mi się zidentyfikować badań z randomizacją odpowiadających na powyższe pytanie. Czas wprowadzania pokarmów uzupełniających zwykle wiązany jest z optymalną długością karmienia niemowląt wyłącznie piersią. Eksperci WHO zalecają wyłączne karmienie piersią przez 6 miesięcy życia, a później wprowadzanie pokarmów uzupełniających. Podstawą sformułowania takiego zalecenia były wyniki przeglądu systematycznego opracowanego na potrzeby WHO, obejmującego 17 badań obserwacyjnych i tylko 2 małe badania z grupą kontrolną. Bardzo wiele krajów (w tym Polska) przyjęło bez zastrzeżeń aktualne stanowisko WHO, ale w niektórych państwach zaleca się wprowadzanie pokarmów uzupełniających w okresie 4.-6. miesiąca życia. Zdarzają się dyskusje pomiędzy ośrodkami doradczymi nawet w obrębie jednego kraju. Przyczyną rozbieżnych opinii zespołów ekspertów są niejednoznaczne wyniki badań, zwłaszcza w odniesieniu do krajów dobrze rozwiniętych ekonomicznie.
Nie ma danych pozwalających ustalić, czy wprowadzanie pokarmów uzupełniających po ukończeniu 4. miesiąca życia, a przed ukończeniem 6. miesiąca życia, w porównaniu z wprowadzeniem ich po 6. miesiącu życia, wpływa na całkowity czas karmienia piersią (bilans korzyści i niekorzystnych skutków prawdopodobnie zbliżony; obie opcje dopuszczalne).
3. Jeżeli ktoś zdecyduje się na wcześniejsze wprowadzenie glutenu, jak to zrobić technicznie, aby w jak najmniejszym stopniu ingerować w efektywność karmienia piersią?
W Polsce przyjęto arbitralnie (bo nie ma danych, które pozwalałaby na precyzyjne określenie), że początkowo podaje się około 1/2 łyżeczki glutenu (2-3 g), na przykład kleiku glutenowego. Jak go podać? Najlepiej w niewielkiej ilości ściągniętego mleka matki. Po wprowadzaniu glutenu - jeżeli to możliwe - zaleca się kontynuować karmienie piersią przez okres 2-3 miesięcy.
Aktualne europejskie wytyczne dotyczące wprowadzania glutenu
Nie tylko w Polsce trwa dyskusja na temat optymalnego sposobu wprowadzania glutenu do diety. Stanowisko w tej sprawie zajął również Komitet ds. Żywienia ESPGHAN w dokumencie dotyczącym wprowadzania pokarmów uzupełniających do diety niemowlęcia. Według Komitetu, należy unikać zarówno zbyt wczesnego (=7. mż.) wprowadzania glutenu do diety niemowlęcia. Gluten należy wprowadzać stopniowo, jeżeli jest to możliwe jeszcze w okresie, kiedy dziecko jest karmione piersią. Postępowanie takie zmniejsza nie tylko ryzyko wystąpienia celiakii, ale również cukrzycy typu 1 oraz alergii na gluten.
Badanie PREVENTCD (ZAPOBIEC CELIAKII)
Kwestia, kiedy i jak wprowadzić gluten do diety, pozostaje nierozstrzygnięta. W związku z powyższym kilka zespołów badawczych podjęło się oceny wpływu sposobu żywienia we wczesnym okresie życia na zapobieganie chorobie trzewnej w ramach projektu badawczego PREVENTCD (http://www.preventcd.com), finansowanego przez Unię Europejską, w którym uczestniczy również Akademia Medyczna w Warszawie. Akronim badania PREVENTCD powstał z połączenia angielskich słów prevent coeliac disease. Polska nazwa projektu to ZAPOBIEC CELIAKII. Idea projektu PREVENTCD opiera się na założeniu, że stopniowe wprowadzanie małej ilości substancji pokarmowej sprawia, że układ odpornościowy "uczy się" nie odpowiadać na tę substancję. Celem badania jest ocena możliwości wywołania tolerancji glutenu u niemowląt z grupy ryzyka, a tym samym zapobiegania celiakii, oraz identyfikacja mechanizmów immunologicznych biorących udział w inicjowaniu nieprawidłowej odpowiedzi na gluten u dzieci z genetyczną predyspozycją do celiakii. Wieloośrodkowe badanie z randomizacją zostanie przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby, z placebo, w 10 krajach europejskich, w tym w Polsce. Szczegółowe informacje na temat badania (również w języku polskim) przydatne dla potencjalnych uczestników badania można znaleźć na stronie internetowej http://www.preventcd.com
Piśmiennictwo
1. Norris J.M., Barriga K., Hoffenberg E.J. i wsp.: Risk of celiac disease autoimmunity and timing of gluten introduction in the diet of infants at increased risk of disease. JAMA, 2005; 293: 2343-2351
2. Troncone R., Ivarsson A., Szajewska H., Mearin L.M., also on behalf of the members of the European multi-stakeholder platform on CD (CDEUSSA). Aliment. Pharmacol. Ther. (w druku)
3. Akobeng A.K., Ramanan A.V., Buchan I., Heller R.F.: Effect of breast feeding on risk of coeliac disease: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Arch. Dis. Child., 2006; 91: 39-43
4. Weile B., Cavell B., Nivenius K., Krasilnikoff P.A.: Striking differences in the incidence of childhood celiac disease between Denmark and Sweden: a plausible explanation. J. Pediatr. Gastroenterol. Nutr., 1995; 21: 64-68
5. Ivarsson A., Persson L.A., Nystrom L. i wsp.: Epidemic of celiac disease in Swedish children. Acta Paediatr., 2000; 89: 165-171 6. Ivarsson A., Hernell O., Stenlund H., Persson L.A.: Breast-feeding protects against celiac disease. Am. J. Clin. Nutr., 2002; 75: 914-921
7. http://www.who.int/nutrition/databases/infantfeeding/en/index.html
8. ESPGHAN Committee on Nutrition: Agostoni C., Decsi T., Fewtrell M. i wsp.: Complementary feeding: A commentary by the ESPGHAN Committee on Nutrition. J. Pediatr. Gastroenterol. Nutr., 2008 (w druku)
9. Kramer M.S., Kakuma R.: The optimal duration of exclusive breast feeding. A systematic review. Adv. Exp. Med. Biol., 2004; 554: 63-77
10. Lanigan J.A., Bishop J., Kimber A.C., Morgan J.: Systematic review concerning the age of introduction of complementary foods to the healthy full-term infant. Eur. J. Clin. Nutr., 2001; 55: 309-320
11. Dobrzańska A., Czerwionka-Szaflarska M., Kunachowicz H. i wsp.: Zalecenia dotyczące żywienia zdrowych dzieci w pierwszym roku życia opracowane przez Zespół Ekspertów powołany przez Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii. Standardy Medyczne, 2007
12. Guandalini S.: The influence of gluten: weaning recommendations for healthy children and children at risk for celiac disease. W: Agostoni C., Brunser O. (red.): Issues in complementary feeding. Nestec Ltd., Veveys Karger AG, Basel, 2007. Nestlé Nutr. Workshop Ser. Pediatr. Program, 60: 139-155 (DOI: 10.1159/000106366)
13. Norris J.M., Barriga K., Klingensmith G. i wsp.: Timing of initial cereal exposure in infancy and risk of islet autoimmunity. JAMA, 2003; 290: 1713-1720
14. Ziegler A.G., Schmid S., Huber D. i wsp.: Early infant feeding and risk of developing type 1 diabetes associated autoantibodies. JAMA, 2003; 290: 1721-1728
15. Poole J.A., Barriga K., Leung D.Y. i wsp.: Timing of initial exposure to cereal grains and the risk of wheat allergy. Pediatrics, 2006; 117: 2175-2182
Opinia 3: gluten w 5.-6. miesiącu życia - nie
dr hab. med. Krystyna Mikiel-Kostyra
Instytut Matki i Dziecka w Warszawie
Na wstępie swojej ograniczonej wypowiedzi chciałam podkreślić, że obecnie nie dysponujemy wiarygodnymi badaniami (zgodnie z zasadami medycyny opartej na dowodach) upoważniającymi do zmiany zaleceń żywieniowych niemowląt w Polsce. Z braku miejsca nie będę oceniać badań, na które powoływali się autorzy propagujący wprowadzenie glutenu do diety niemowląt karmionych piersią w wieku 4.-6. miesiąca życia. Zastrzeżenia, jakie budzą te badania, przedstawiłam w liście do Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii. Opublikuję go oddzielnie, jeśli ktoś będzie nim zainteresowany. To autorzy proponowanych zmian są zobowiązani uczciwie uzasadnić swoje stanowisko, łącznie z oceną jakości badań, na których się opierali. Chcę natomiast przedstawić swoją opinię w szerszym aspekcie zdrowia dzieci. Skoro nie ma wiarygodnych badań, to o co toczy się spór? Protest z mojej strony dotyczy bezpieczeństwa żywieniowego dzieci w Polsce i sposobu podejmowania decyzji odnośnie do zaleceń żywieniowych. Wprowadzanie glutenu dobrze ilustruje tę niezgodność poglądów i będzie stanowiło tło mojej wypowiedzi, w której chcę się ustosunkować przede wszystkim do bezpiecznego żywienia niemowląt. W 1997 roku przyjęto w Polsce ustalone przez WHO zalecenie wyłącznego karmienia piersią niemowląt do końca 6. miesiąca życia. Aby uniknąć nieporozumień, przytoczę definicję wyłącznego karmienie piersią podaną przez WHO: "dziecko otrzymuje tylko mleko kobiece bezpośrednio z piersi lub odciągane; nie otrzymuje innych płynów (z wyjątkiem preparatów witaminowych, niezbędnych roztworów soli mineralnych lub leków) ani żadnej żywności dodatkowej". Po latach nadużywania sztucznej żywności dla niemowląt oraz powszechnego braku znajomości fizjologii laktacji i postępowania w karmieniu piersią pojęcie wyłącznego karmienia piersią jest zjawiskiem nowym, często nierozumianym, które jeszcze nie zostało przełożone na język praktyki (stąd mała liczba badań uwzględniających ten sposób żywienia). W badaniach, w których analizowano wyłączne karmienie piersią (w większości obserwacyjnych, ponieważ randomizacja karmienia piersią ze względów etycznych jest bardzo trudna), udowodniono jego szczególne działanie ochronne wobec wielu patologii, a zwłaszcza chorób układu pokarmowego. Dotyczy to także celiakii. Działanie ochronne mleka kobiecego jest zrozumiałe i daje się wytłumaczyć dzięki dostępnej wiedzy immunologicznej. Poza tym obecnie wiadomo, że wydłużenie czasu trwania karmienia piersią i wprowadzanie glutenu pod jego osłoną zmniejsza ryzyko rozwoju choroby trzewnej. Jest to również zrozumiałe w świetle wiedzy immunologicznej. Na tym tle pojawiło się obserwacyjne badanie, w którym wykazano statystycznie, że u dzieci predysponowanych genetycznie do zachorowania na chorobę trzewną wprowadzenie glutenu przed ukończeniem 4. i po ukończeniu 7. miesiąca życia, w porównaniu z dziećmi, którym podano go między 4. a 6. miesiącem, zwiększa ryzyko ujawnienia się choroby trzewnej.
W badaniu tym nie wykazano ochronnego wpływu karmienia piersią na występowanie celiakii (stwierdzanej w innych badaniach), co oprócz innych nieuniknionych niedociągnięć warsztatowych badania obserwacyjnego budzi uzasadnione kontrowersje. Wyniki te należałoby potwierdzić w innych badaniach. Jednak największą przeszkodą w uznaniu ich wiary godności jest brak możliwości ich racjonalnego wytłumaczenia w kontekście aktualnej wiedzy immunologicznej. Dlaczego wczesne wprowadzenie glutenu (czyli kiedy przewód pokarmowy dziecka jest mniej dojrzały i tylko między 4. a 6. mż.) miałoby zmniejszyć ryzyko wystąpienia choroby trzewnej? Na to pytanie nie ma odpowiedzi, chociaż z punktu widzenia praktyki jest to pytanie zasadnicze. Jeśli przyjmiemy, że wyniki mogłyby być wiarygodne, to i tak dotyczą tylko dzieci z grupy ryzyka genetycznego choroby trzewnej, co w skali populacji szacuje się na około 1%. Zalecenia żywieniowe ustala się dla wszystkich dzieci i nie można na całą populację patrzeć przez pryzmat celiakii, bo dzieci i osoby dorosłe chorują również na inne choroby, przed którymi chroni karmienie piersią, zwłaszcza wyłączne. Co może zyskać na zmianie zaleceń 99% dzieci nieobciążonych genetycznie ryzykiem choroby trzewnej? Prawdopodobnie nic, a wiele mogą stracić. Nie wyjaśnimy problemu, czy podanie tylko jednego posiłku z glutenem przed ukończeniem 6. miesiąca życia skraca całkowity czas trwania karmienia piersią, bo takich badań nie ma. Podanie takiego posiłku skraca natomiast wyłączne karmienie piersią, czyli z punktu widzenia dojrzewania i funkcji układów pokarmowego oraz immunologicznego, optymalnego żywienia niemowląt w pierwszym półroczu życia, również w odniesieniu do celiakii. Obszerne piśmiennictwo na ten temat jest dostępne w czasopismach pediatrycznych. Nie należy też lekceważyć faktu, że zalecenie podawania produktów glutenowych między 4. a 6. miesiącem życia byłoby dla matek przyzwoleniem na podawanie innej żywności (bo skoro można zupę z kaszką, to dlaczego nie dodać jeszcze czegoś innego?). Większa liczba posiłków zastępczych wypiera, a tym samym skraca czas trwania karmienia piersią, i naraża dziecko na ryzyko utraty zdrowia związane z przedwczesnym podaniem innej żywności i żywieniem sztucznym. Z praktycznego punktu widzenia mam też wątpliwości, jak sformułować zalecenia dotyczące podawania glutenu w małej ilości. Jak można to zmierzyć (ile to jest "mała ilość"?) i jak zapewnić, że matki będą się do tych zaleceń stosowały? Odrębny problem stanowi krótki czas trwania wyłącznego i całkowitego karmienia piersią w naszym kraju. Aktualnych badań brak, ale z dostępnych mi źródeł wynika, że w obydwu kategoriach jest obecnie mniej dzieci, niż było kilka lat temu. Jeśli więc celem autorów obniżenia wieku wprowadzenia glutenu było podanie go podczas trwającego jeszcze karmienia piersią ("załapanie się" na karmienie), to w naszych warunkach jest to działanie chybione, bo po ukończeniu 4. miesięcy życia piersią karmionych jest jeszcze prawdopodobnie (przy dużym zróżnicowaniu terytorialnym) około 20% niemowląt. Nie jesteśmy Szwecją, gdzie takich niemowląt jest ponad 80%. Przenoszenie do nas zaleceń żywieniowych z kraju o zupełnie innym poziomie życia, systemie nadzoru i monitorowania sposobu żywienia oraz zachorowalności dzieci jest ryzykowne. Zresztą praktykujący pediatrzy najlepiej potrafią ocenić, dla ilu ich podopiecznych takie zalecenia mogłyby być zdrowotnie korzystne. Reasumując, nie ma również racjonalnych przesłanek do zmian dotychczasowych zaleceń. Z punktu widzenia bezpieczeństwa żywieniowego całej populacji dziecięcej w Polsce aktualnie powinniśmy upowszechniać wyłączne karmienie piersią niemowląt do końca pierwszego półrocza i następnie utrzymanie karmienia (jego ochronnych właściwości) w okresie wprowadzania produktów glutenowych oraz innej żywności uzupełniającej, bo nie tylko o gluten przecież chodzi, ale wiele innych produktów potencjalnie alergizujących.
Korzystając z okazji, chciałam poruszyć problem sposobu ustalania proponowanych zaleceń. W demokratycznych społeczeństwach przyjmuje się, że są one formułowane demokratycznie, czyli przez uczestnictwo.
Przyjmuje się następujący proces:
1) zebranie osób, które będą przydatne w ustalaniu zasad postępowania,
2) zgromadzenie niezbędnej wiedzy do ustalenia zasad postępowania,
3) opracowanie pierwszej wersji dokumentu do dyskusji,
4) konsultowanie dokumentu z osobami i organizacjami zainteresowanymi jego kształtem (w naszym wypadku również praktykującymi pediatrami), aby mogły sformułować swoje uwagi (zwłaszcza w odniesieniu do postępowania, odnośnie do którego brak jest jednoznacznej wiedzy, czyli również czasu i sposobu wprowadzania glutenu),
5) uwzględnienie uwag w kolejnej wersji dokumentu,
6) po uzgodnieniach przedstawienie dokumentu szerokiemu kręgowi odbiorców. Łatwo zauważyć, że w przypadku zaleceń glutenowych proces ten został odwrócony. Pozostaje tylko wyrazić uznanie Redakcji "Medycyny Praktycznej - Pediatrii" za podjęcie próby jego normalizacji.
Piśmiennictwo
1. Kramer M., Chalmers B., Hodnet E. i wsp.: Promotion of breastfeeding intervention trial (PROBIT): A randomized Trial in the Republic of Belarus. JAMA, 2001; 285: 413-420
2. Leon-Cava N., Lutter C., Ross J., Martin L.: Quantifying the benefits of breastfeeding: A summary of the evidence. Washington D.C., PAHO, 2002: document-reference number HPN/66/2
3. Raisler J., Alexander C., O'Campo P.: Breast-feeding and infant illness: A dose-response relationship. Am. J. Public Health, 1999; 89: 25-30 4. D'Amico M.A., Holmes J., Stavropoulus S.N. i wsp.: Presentation of pediatric celiac disease in the Unatet States: prominent effect of breastfeeding. Clin. Pediatr., 2005; 44: 249-258
5. Labbok M.H., Clark D., Goldman A.S.: Breastfeeding: maintaining an irreplaceable immunological resource. Nutrition Rev., 2004; 4: 565-572
6. Akobeng A.K., Ramanan A.V., Buchan I., Heller R.F.: Effect of breastfeeding on risk of coeliac disease: a systematic review and meta-analysis of observational studies. Arch. Dis. Child., 2006; 91: 39-43
7. Norris J.M., Barriga K., Hoffenberg E.J. i wsp.: Risk of celiac disease autoimmunity and timing of gluten introduction in the diet of infants at incrised risk of disease. JAMA, 2005; 293: 2343-2351
8. Farrell R.J.: Infant gluten and celiac disease. Too early, too late, too much, too many questions. JAMA, 2005; 293: 2410-2412
9. Horta B.L., Bahl R., Martines J.C., Victora C.G.: Evidence on the long-term effects of breastfeeding. Systematic review and meta-analises. WHO, 2007
10. Sharrar R.G.: General principles of epidemiology. W: Cassens B.J. (red).: Preventive medicine and public health. Philadelphia, Harval Publishing, 1992
Opinia 4: Gluten w 5.-6. miesiącu życia - nie
prof. dr hab. med. Barbara Kowalewska-Kantecka
Instytut Matki i Dziecka w Warszawie
Dziękuję Redakcji "Medycyny Praktycznej - Pediatrii" za podjęcie dyskusji na temat nowego schematu żywienia niemowląt i cieszę się, że zostałam do niej zaproszona jako osoba publicznie zgłaszająca swoje zastrzeżenia w liście otwartym do Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii. Starożytna rzymska maksyma audiatur et altera pars powinna bowiem być zawsze honorowana. Wyrażam zrozumienie i całkowicie popieram idee podejmowania szeroko zakrojonych badań, zgodnych z wymogami współczesnej nauki, dotyczących optymalnego wieku dla wprowadzenia glutenu do diety niemowląt. Dyskusja na ten temat tocząca się przecież w piśmiennictwie światowym od lat nie doprowadziła do ustalenia niearbitralnych zaleceń. Wykazano natomiast bez wątpienia ochronną rolę pokarmu matki w okresie wprowadzania glutenu oraz wydłużono zalecenie dotyczące wyłącznego karmienia piersią z 4 do 6 miesięcy.
W liście otwartym do Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii zwracam uwagę nie tylko na wprowadzane zmiany, ale i sposób ich wprowadzania.
Zmiany te dotyczą:
1) wczesnego wprowadzania glutenu w małej ilości do diety dzieci karmionych piersią już w 5.-6. miesiącu życia, a u dzieci karmionych sztucznie - w 6. miesiącu życia,
2) wprowadzenia ryb do diety dzieci już w 7. miesiącu życia.
Wprowadzaniu zmian towarzyszył widoczny, choć całkowicie niezrozumiały pośpiech. Charakterystyczne - i według mnie - niewłaściwe było szerokie i medialne "przywracanie do łask kaszy manny" w popularnych czasopismach dla matek ("Dziecko", 2007: 2; "Twoje Dziecko", 2007: 4; materiały informacyjne Bobovita, 2007: 5) jeszcze przed rozpowszechnieniem tej informacji w środowisku lekarskim. Przedsięwzięcie to było przedwczesne i niepotrzebnie wzbudziło niepokój matek oraz wprowadziło zamęt w relacjach matka-lekarz. Wielu lekarzy właśnie od matek dostało nowe schematy żywienia niemowląt opublikowane w popularnych czasopismach. Lekarze nie potrafili podjąć w takiej sytuacji odpowiednich decyzji, ponieważ informacje te całkowicie ich zaskoczyły i zdezorientowały. Wiadomo, że na dwóch konferencjach naukowych poświęconych problemom żywienia niemowląt (Instytut Matki i Dziecka, luty 2006, i VI Forum Żywieniowe IPCZD, listopad 2006) nie ustalono wskazań do wcześniejszego wprowadzenia glutenu. Uczestnicy konferencji byli wyraźnie podzieleni na zwolenników i przeciwników wprowadzenia zmian. W dyskusji w ogóle nie poruszono kwestii wprowadzania ryb! Zalecenia żywieniowe po raz pierwszy opublikowano w "Pediatrii Współczesnej" na początku 2007 roku, podczas gdy zalecenia zespołu ekspertów sygnowane przez Konsultanta Krajowego zostały przygotowane 15 maja 2007 roku. Zadziwia mnie, dlaczego wymazujemy z pamięci okres (lata 50.-70. ubiegłego wieku) wczesnego masowego i masywnego narażania na gluten małych dzieci w naszym kraju (często już w 2.-3. mż., a na pewno w 4. mż.) i jego chorobowe pokłosie. Wnioski, jakie wyciągnęli pediatrzy z tego okresu historii, skłoniły ekspertów do opóźnienia wprowadzania glutenu do diety niemowląt. Arbitralnie, bez wcześniejszych badań, zaczęto wprowadzać gluten w 9. miesiącu życia. Efekty okazały się zadziwiająco dobre. Liczba zaburzeń wchłaniania znacząco się zmniejszyła. Obecnie wiemy, że przyczyną częstego występowania glutenozależnej enteropatii było prawdopodobnie narażenie na gluten dzieci pozbawionych ochronnego działania pokarmu matki. Przypadki takie opisano w piśmiennictwie.
Wnioski badaczy z USA sugerujące, że gluten wprowadzany w małej ilości wcześniej, tj. po ukończeniu 4. miesiąca życia, a nie później niż w 6. miesiącu życia, są jak na razie odosobnione i dotyczą dzieci z grupy zwiększonego ryzyka zachorowania. Niekorzystnych skutków późniejszego wprowadzenia glutenu nie udowodniono. Dlaczego więc niszczymy skuteczność późnego wprowadzania glutenu dowiedzioną obserwacjami klinicznymi? W nowym schemacie żywienia niemowląt karmionych piersią zaleca się wprowadzanie glutenu u dzieci w wieku 5.-6. miesiąca życia w małych dawkach, tzn. 2-3 g dziennie w przecierze jarzynowym. Jest to sprzeczne z przyjętymi i ratyfikowanymi przez nasz kraj zaleceniami WHO dotyczącymi wyłącznego karmienia piersią do ukończenia 6. miesiąca życia. Nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy odrzucić te zalecenia i dlaczego nie podejmuje się badań nad rzeczywistym stanem karmienia piersią w naszym kraju? Czy autorzy schematu są pewni, że matki zechcą ściśle stosować się do wskazówek, które dopuszczają podawanie 2-3 g w 5.-6. miesiącu życia i pełne obciążenie już w 7. miesiącu? Ponadto, czy w schemacie żywienia niemowląt karmionych piersią potrzebny jest odnośnik 1: "Na życzenie matki można wprowadzić mleko modyfikowane"?
Problem wprowadzenia glutenu do diety niemowlęcia ze szczególnym uwzględnieniem nie tylko wieku, ale i stopniowego zwiększania jego ilości omówiono także w polskim piśmiennictwie. Ostatni problem, który pozwalam sobie poruszyć, dotyczy wagi zaleceń. Zalecenia tworzymy po to, aby je przestrzegać. Mają też ułatwić nam pracę i nadać standardy postępowania. Większość zaleceń jest przeznaczona dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Jak więc należy interpretować oświadczenie dyrektora IPCZD: "Zalecenia dotyczące żywienia dzieci zdrowych w 1. roku życia mogą być wykorzystywane przez lekarzy zgodnie z ich wiedzą, doświadczeniem i praktyką, nie mają charakteru nakazowego"? Przytoczone argumenty, będące podstawą wprowadzania zmian w schemacie żywienia, nie przekonują mnie i uważam, że dobrze utrwalone w świadomości rodziców późne wprowadzanie glutenu nie przynosiło żadnej szkody. Uważam, że konieczne jest prowadzenie dalszych badań w tej kwestii. Dobrze się stało, że dzieci z grupy zwiększonego ryzyka rozwoju choroby trzewnej (niewielki procent populacji) zostały objęte europejskimi badaniami PREVENTCD, choć należy się zastanowić, czy nie można było tego uczynić mniejszym kosztem.
Piśmiennictwo
1. Kowalewska-Kantecka B.: List otwarty do Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii. Pediatr. Pol., 2007; 9: 750-751
2. Ivarsson A., Hernell O., Stenlund H., Petersson L.A.: Breastfeeding protects against celiac disease. Am. J. Clin. Nutr., 2002; 75: 914-921
3. Akobeng A.K., Ramanan A.V., Buchan I., Heller R.F.: Effect of breast feeding on risk of coeliac disease: a syatematic review and meta-analysis observational studies. Arch. Dis. Child., 2006; 91: 39-43
4. American Academy of Pediatrics, Work group on breastfeeding: Breastfeeding and the use of human milk. Pediatrics, 1997; 100: 1035-1039
5. Gartner L.M., Morton J., Lawrence R.A. i wsp., American Academy of Pediatrics Section of Breastfeeding: Breastfeeding and the use of human milk. Pediatrics, 2005; 115: 496-506 (p. także Med. Prakt. Pediatr., 2005; 6: 31-39)
6. Książyk J.B., Weker H.: Nowe zalecenia żywienia niemowląt w Polsce od roku 2007. Pediatr. Współ., 2007; 9 (1): 9-14
7. Norris J.M., Barriga B., Hoffenberg E.J. i wsp.: Risk of celiac disease autoimmunity and timing of gluten introduction in the diet of infants at increased risk of disease. JAMA, 2005; 293: 2343-2351
8. Hozyasz K.K., Milanowski A.: Kiedy i w jaki sposób należy wprowadzić gluten do diety niemowląt. Pediatr. Pol., 2006; 81 (10): 704-709
9. Piróg M.: List otwarty do Redaktora Naczelnego Pediatrii Polskiej. Pediatr. Pol., 2007; 82 (9): 749
Opinia 5: gluten w 5.-6. miesiącu życia u dziecka karmionego wyłącznie piersią - nie
Dlaczego KUKP protestuje przeciwko nowym zaleceniom w żywieniu niemowląt karmionych piersią?
dr Magdalena Nehring-Gugulska
Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią w Warszawie
dr Elwira Soplińska
Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią w Warszawie
Karmienie wyłącznie piersią jest optymalną normą żywienia noworodków i niemowląt, normą z którą należy porównywać wszystkie inne sposoby żywienia. Dziecko karmione w ten sposób otrzymuje tylko mleko kobiece. Nie podaje się mu wody, roztworu glukozy, herbatek, soków, modyfikowanego mleka krowiego i innych pokarmów (AAP, 2005). Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia i kontynuowanie takiego sposobu karmienia do 2. roku życia lub dłużej (WHO, 2002).
Korzyści zdrowotne wyłącznego karmienia piersią dla dziecka:
a) bezpośrednie (podczas karmienia dziecka) - istotne zmniejszenie umieralności niemowląt, zmniejszenie ryzyka zachorowania i ciężkości przebiegu zakaźnych chorób układu oddechowego, pokarmowego i moczowego, oraz zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, posocznicy i zespołu nagłych zgonów niemowląt (SIDS) (AAP, 2005);
b) odległe (po zaprzestaniu karmienia) - zmniejszenie ryzyka zachorowania na cukrzycę 1 i 2 typu, chłoniaka nieziarniczego i ziarnicę złośliwą, astmę, rozwoju nadwagi, otyłości i hipercholesterolemii (AAP, 2005).
Korzyści z karmienia piersią odnosi również matka: mniejsze ryzyko powikłań połogowych, anemii, otyłości, raka piersi i jajnika oraz złamania biodra i osteoporozy w wieku starszym (AAP, 2005). Podstawowym aktem prawnym chroniącym karmienie piersią jest Konwencja o Prawach Dziecka (ONZ 1989, Polska 1991, Dz. U. Nr 120/1991). Szczegółową strategię działania rządów państw wytyczono w dokumencie: "Globalna strategia żywienia niemowląt i małych dzieci" (WHO, 2002). Zgodnie z nim, Amerykańska Akademia Pediatrii (AAP, 2005) oraz Komisja Europejska Dyrektoriat Zdrowia Publicznego i Oceny Ryzyka (pt. "Ochrona, propagowanie i wspieranie karmienia piersią w Europie: wzorzec działania", 2006) zalecają wyłączne karmienie piersią do końca 6. miesiąca życia.
Nowe zalecenia żywienia niemowląt w Polsce od roku 2007 (Książyk J., Weker H.: Pediatria Współczesna, 2007: 1), które rekomendują wprowadzenie posiłków uzupełniających zawierających gluten do diety niemowląt karmionych piersią w 5. i 6. miesiącu życia, są wyraźnie sprzeczne z wymienionymi powyżej dokumentami oraz budzą niepokój środowiska medycznego, naukowego i rodziców małych dzieci. Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią oraz Wydział Nauki o Zdrowiu Akademii Medycznej w Warszawie, Polski Komitet Narodowy UNICEF, Biuro WHO w Polsce oraz Federacja Konsumentów 26 maja 2007 roku wydali wspólne stanowisko w tej sprawie, wyrażając swoje zaniepokojenie i kategoryczny sprzeciw wobec tych nowych zaleceń. Nie rozumiemy, czym podyktowana jest tak istotna zmiana, ingerująca w politykę zdrowotną naszego kraju i zdecydowanie niezgodna z aktualnymi zaleceniami światowych autorytetów.
Zaskoczyła nas również opinia w tej sprawie prof. Anny Dobrzańskiej, Konsultanta Krajowego ds. Pediatrii, wyrażona w "Pulsie Medycyny" (30 maja 2007 r.), że "planowana zmiana jest zmianą znaczącą, ale niedużą". Naszym zdaniem jest to ogromna i niebezpieczna interwencja żywieniowa, która zaleca de facto skrócenie okresu wyłącznego karmienia piersią z 6 do 4 miesięcy.
Liczba dzieci karmionych wyłącznie piersią w Polsce
Zalecenia sformułowano po przeprowadzeniu badania w grupie 134 niemowląt w wieku 6 i 12 miesięcy, w którym wykazano, że w 6. miesiącu życia tylko 8% niemowląt jest karmionych wyłącznie piersią (Zagórecka, 2003). Na podstawie uzyskanych wyników uznano, że należy wprowadzić posiłek jarzynowy z kaszką manną w 5. i 6. miesiącu życia w celu zapobiegania zachorowaniom na celiakię. W Polsce rodzi się rocznie ponad 350 000 dzieci, a więc badanie obejmujące 134 niemowląt nie jest reprezentatywne. Drugie z cytowanych badań dotyczących żywienia niemowląt (Barańska, Weker, 2001) przeprowadzono w grupie 80 dzieci i było badaniem pilotażowym. Liczne błędy nadal popełniane w żywieniu niemowląt wskazują na priorytet, jakim jest ochrona i wspieranie karmienia piersią.
Od 1999 roku nie oceniano, ile dzieci w Polsce jest karmionych piersią. Badania takie przeprowadzano jedynie regionalnie, wykazując znacznie większe odsetki dzieci karmionych piersią. Na przykład w 2000 roku badaniem takim objęto 592 z 7993 niemowląt urodzonych w tym czasie w województwie mazowieckim. W 6. miesiącu życia piersią karmiono 58,3% dzieci, z czego 27,9% wyłącznie piersią (0-81% w badanych 20 powiatach).
Konflikt interesów?
Badanie Zagóreckiej zostało sfinansowane przez producenta żywności dla niemowląt. Takie badanie nie może stanowić podstawy do podejmowania decyzji wpływających na zdrowie publiczne w Polsce. Warto przypomnieć, że zarówno "Kodeks Marketingu Produktów Zastępujących Mleko Kobiece"( WHA, 1981), jak i rezolucja WHA 49.15/1996 zwracają uwagę, że pomoc finansowa producentów pokarmów dla niemowląt przyznana pracownikom służby zdrowia może wywołać konflikt interesów i zakłócić poparcie dla karmienia piersią. Pisma medyczne wymagają od autorów zgłaszanych prac ujawniania wszystkich aspektów konfliktu interesów, w tym zależności finansowych i roli sponsora.
Kiedy należy wprowadzać gluten?
Podstawowym przesłaniem do dyskusji na ten temat jest fakt, że karmienie piersią w trakcie wprowadzania glutenu zmniejsza ryzyko zachorowania na celiakię. Wciąż nie wiadomo, czy takie postępowanie zapobiega celiakii, czy tylko opóźnia jej wystąpienie. Moment wprowadzenia glutenu do diety niemowląt w aspekcie ochronnego wpływu karmienia piersią na ujawnienie się celiakii jest przedmiotem badań od kilku lat i wciąż jest dyskusyjny. Najkorzystniejsze zdrowotnie wydaje się utrzymanie wyłącznego karmienia piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia, a następnie wydłużanie okresu karmienia piersią, tak aby gluten wprowadzany był w osłonie mleka matki. W innym przypadku większość dzieci, które nie są predysponowane i nigdy nie zachorują na celiakię, odniesie realną szkodę w postaci skrócenia czasu wyłącznego karmienia piersią i zwiększenia ryzyka chorób cywilizacyjnych (np. układu krążenia, cukrzycy, otyłości). W szczególnych przypadkach (np. u krewnych I° chorych z chorobami autoimmunologicznymi ryzyko wynosi ok. 10%, a w populacji ogólnej - 1%) można rozważyć wcześniejsze podawanie glutenu, jeśli zaniedbano karmienie piersią. Takie podejście wymaga jednak oceny klinicznej wszystkich aspektów zdrowotnych po dłuższej obserwacji. Pojedyncze prace na temat ochronnego działania karmienia piersią przed zachorowaniem na celiakię ukazały się dopiero w latach 2005-2006 i mają pewne wady w metodyce, co wymaga dalszych badań. W ocenie ryzyka należy także uwzględnić fakt, że od 20 lat klasyczna postać celiakii występuje coraz rzadziej, a zwiększa się częstość postaci skąpoobjawowych, niemych i ukrytych. Polskie badania gastroenterologów wrocławskich w roku 2006 (109 dzieci chorych na celiakię w wieku od 8. mż. do 18. rż.) nie wykazały statystycznie istotnej różnicy w ujawnianiu się choroby trzewnej w zależności od sposobu karmienia. Wytyczne diagnostyki i leczenia celiakii u dzieci (North American Society for Pediatric Gastroenterology, Hepatology and Nutrition, 2005) podkreślają, że różny czas występowania choroby trzewnej może zależeć od zawartości glutenu w diecie i długości karmienia piersią. Jednak w żadnym punkcie nie zmieniają zaleceń AAP dotyczących wyłącznego karmienia piersią przez pełnych 6 miesięcy życia.
Skrócenie czasu wyłącznego karmienia piersią jest błędem
Skracanie okresu wyłącznego karmienia piersią przez wcześniejsze wprowadzenie żywności uzupełniającej zwiększa ryzyko: błędów jakościowych i higienicznych, zaprzestania karmienia piersią oraz częstszych zachorowań, co stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia dzieci w Polsce. Jednocześnie stoi w sprzeczności z zaleceniami WHO, AAP i polityką zdrowotną Unii Europejskiej, a także Narodowym Programem Zdrowia 1999-2005.
AAP oraz WHO i Komisja Europejska Dyrektoriat Zdrowia Publicznego i Oceny Ryzyka nadal zalecają wyłączne karmienie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia. Aktualne (2006) stanowisko American College Allergy, Asthma and Immunology podkreśla, że moment wprowadzania pokarmów uzupełniających zależy od czasu utrzymywania karmienia piersią, a główne ryzyko wczesnego wprowadzenia tych posiłków polega na skróceniu czasu karmienia piersią. Uzasadniając wprowadzenie do diety dziecka posiłków uzupełniających, rozważa się głównie: aspekt żywieniowy, toksykologiczny, behawioralny - sygnały świadczące o głodzie oraz sytości, umiejętność jedzenia itp., oraz aspekt immunologiczno-alergiczny, który autorzy stanowiska uważają za najważniejszy. Rodzaj pokarmu należy dostosować do stadium rozwoju układu odpornościowego, minimalizując ryzyko wystąpienia alergii u dziecka poprzez unikanie znanych alergenów pokarmowych. Należy również pamiętać o stanowisku American Heart Association (AHA, 2005), które za najczęstszy błąd w żywieniu uważa "zbyt krótkie karmienie niemowląt wyłącznie piersią, gdyż tylko niewielki odsetek niemowląt jest karmiony w ten sposób do 6. miesiąca życia wbrew zaleceniom WHO i AAP".
Cennym głosem w dyskusji jest październikowy numer "Pediatrii Polskiej" (z 2006 r.), w którym Hozyjasz i Milanowski przypominają, że wiele lat zajęło przekonanie lekarzy i matek do opóźnienia wprowadzania glutenu w Polsce, a nieuzasadniony pośpiech we wprowadzeniu obecnych zmian może budzić nieufność. Wnikliwe i praktyczne uwagi dr Grażyny Rowickiej na temat błędów w żywieniu niemowląt stanowią doskonały punkt wyjścia do podjęcia interwencji.
Opinia autorów nowych zaleceń, że wytyczne WHO dotyczą krajów biednych, jest zaskakująca wobec faktu, że ostatnia rezolucja WHO (WHA 59.21/maj 2006) potwierdza aktualność wszystkich dotychczasowych zaleceń w zakresie żywienia dzieci na całym świecie. W piśmiennictwie do zaleceń pominięto wymienione powyżej obowiązujące i aktualne dokumenty WHO, AAP i UE opublikowane po 2001 roku, co jest poważnym błędem zmniejszającym wiarygodność opracowania.
Potrzebna pomoc rządu
W Polsce podejmowano działania rządowe na rzecz promocji karmienia naturalnego, które przyniosły wymierne efekty. W latach 1986-1997 w naszym kraju realizowano Program Promocji Karmienia Piersią finansowany przez Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej. Odsetek dzieci karmionych piersią w 6. miesiącu życia stopniowo się zwiększał, wynosząc: w 1977 roku - 10%, w 1988 roku - 13%, w 1995 roku - 38%, w 1997 roku - 56,9%, w tym wyłączne karmienie piersią - 8,52% (w 1997 r. badano ponad 10 000 niemowląt z całego kraju). W celu operacyjnym numer 2 Narodowego Programu Zdrowia 1999-2005 ("Poprawa sposobu żywienia ludności i jakości zdrowotnej żywności") zapisano, że co najmniej 30% niemowląt będzie karmionych wyłącznie piersią jeszcze w 6. miesiącu życia. "Model żywienia niemowląt karmionych piersią" z roku 2001 zalecał wyłączne karmienie piersią do 6. miesiąca życia, a wprowadzenie glutenu po ukończeniu 9. miesiąca życia ("Standardy Medyczne", 2001). Przyjęty przez Radę Ministrów Narodowy Program Zdrowia na lata 2007-2013 w 3. i 7. celu zdrowotnym zakłada wyłączne karmienie piersią do 6. miesiąca życia i powinno nas to wszystkich obowiązywać.
Obecnie większość zadań realizują niestety tylko organizacje pozarządowe, takie jak: Fundacja Rodzić po Ludzku i Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią. "Globalna strategia żywienia niemowląt i małych dzieci nie jest w Polsce w pełni realizowana, mimo że apeluje ona do rządów państw o ustalenie narodowej i gwarantowanej przez rząd polityki żywienia niemowląt i małych dzieci.
oj biedny Ksawciu! Nie pomogę z zajadami. To chyba objaw braku jakiejś witaminy. U siebie smaruję tormentiolem, ale takim maluchom nie wolno podobno tą maścią smarować.
Mój Stach raczej nie odchyla dziwnie głowy, nic takiego nie zauważyłam.
Muszę zatem popracować nad jego przekręcaniem z brzucha na plecy.
Na brzuchu kręci się wokół własnej osi i przemieszcza się po całym kocu, a nawet dalej ;) Także również nie można go już spuścić z oczu.
My podawaliśmy już gluten. Na początku w postaci kaszki mannej w zupkach, potem zdarzył się jakiś słoik ze zbożem albo piętka od chleba. Nic małemu nie było więc ani specjalnie nie unikam, ani specjalnie nie eksponuje. Jakoś tak naturalnie podchodzimy do tego tematu.
Mój Stach raczej nie odchyla dziwnie głowy, nic takiego nie zauważyłam.
Muszę zatem popracować nad jego przekręcaniem z brzucha na plecy.
Na brzuchu kręci się wokół własnej osi i przemieszcza się po całym kocu, a nawet dalej ;) Także również nie można go już spuścić z oczu.
My podawaliśmy już gluten. Na początku w postaci kaszki mannej w zupkach, potem zdarzył się jakiś słoik ze zbożem albo piętka od chleba. Nic małemu nie było więc ani specjalnie nie unikam, ani specjalnie nie eksponuje. Jakoś tak naturalnie podchodzimy do tego tematu.
Sonia - piszesz, że Ksawkowi pojawiły się zajady. Nie wiem czy podajesz gluten czy nie ale u mojej przyjaciółki okazało się, że przyczyną pojawiania się zajadów i trudności gojenia (syn miał ok 7-8 m-cy) był glutn. Musiała na chwilkę go odstawić i wszystko się pogoiło. Później po m-cu czy po dwóch znowu zaczęla wprowadzać i wszystko było ok. Widzę, że dzisiaj temat glutenowy jest na topie :-) Ja przyznam się, że jeszcze nie wim, kiedy wprowadzę. U starszgo synka zaczęłam wprowadzać jak miał 7 m-cy i było ok. Teraz może zacznę ok 6 m-ca - zobaczymy co będzie :-)
A co do aktywności naszych smyków - dokładnie jak mały skończył 5 m-cy zaczął ładnie siadać (nóżki z przodu i rączki też). Wcześniej siadał tak na boku a teraz siędzi już bardzo ładnie. Niestety w nocy jak się budzi to od razu siada i rozrabia :-)
A co do aktywności naszych smyków - dokładnie jak mały skończył 5 m-cy zaczął ładnie siadać (nóżki z przodu i rączki też). Wcześniej siadał tak na boku a teraz siędzi już bardzo ładnie. Niestety w nocy jak się budzi to od razu siada i rozrabia :-)
na zajady to nie wiem co może pomóc u maluszka... aj to zawsze se łyknęłam wit b i było git ale fakt,że to może być przez niedobór wit albo przez gluten-taka reakcja
a temat z glutenem to nieżle się rozwinął... ja chyba dopiero po 6ym miesiącu zacznę traktować...
a margos kiedy planujesz dawać? :)
mój maluch też nie chce się przekręcać,wcześniej się przekręcał a teraz jak leży na brzuchu to sobie patrzy wokół i woli się przemieszczać na brzuchu... a głowy nie przekręca jakoś dziwnie... no i gada sobie sporo-oczywiście najfajniej o 6rano-chyba do słońca...
my mamy problem natury intymnej... odparzenie czy coś innego na jąderkach... są zaczerwienione a na jednym udzie jakies krosteczki wyskoczyły...do tej pory nic nigdy nie miał a teraz w tym miejscu... chwilowo smaruje sudocremem, wczesniej smarowałam profilaktycznie przewaznie bepanthenem albo nawet wcale i było git a teraz coś się przyplątało i nie wiem czy przyczyną może być jedzonko inne niż mleko czy co... co jest najskuteczniejsze na odparzenia? na różnych forach polecają sudocrem,linomag,bepanthen,mąka ziemniaczana oczywiście i nawet pojawia się tormentiol... i dylemat czy czekać czy jeszcze przed weekendem isc do lekarza, bo może to nie odparzenia...
a i jeszcze jedno czy pampersy 4 są dużo większe od 3? bo nie wiem czy już takie kupić czy jeszcze pake 3 ....
a temat z glutenem to nieżle się rozwinął... ja chyba dopiero po 6ym miesiącu zacznę traktować...
a margos kiedy planujesz dawać? :)
mój maluch też nie chce się przekręcać,wcześniej się przekręcał a teraz jak leży na brzuchu to sobie patrzy wokół i woli się przemieszczać na brzuchu... a głowy nie przekręca jakoś dziwnie... no i gada sobie sporo-oczywiście najfajniej o 6rano-chyba do słońca...
my mamy problem natury intymnej... odparzenie czy coś innego na jąderkach... są zaczerwienione a na jednym udzie jakies krosteczki wyskoczyły...do tej pory nic nigdy nie miał a teraz w tym miejscu... chwilowo smaruje sudocremem, wczesniej smarowałam profilaktycznie przewaznie bepanthenem albo nawet wcale i było git a teraz coś się przyplątało i nie wiem czy przyczyną może być jedzonko inne niż mleko czy co... co jest najskuteczniejsze na odparzenia? na różnych forach polecają sudocrem,linomag,bepanthen,mąka ziemniaczana oczywiście i nawet pojawia się tormentiol... i dylemat czy czekać czy jeszcze przed weekendem isc do lekarza, bo może to nie odparzenia...
a i jeszcze jedno czy pampersy 4 są dużo większe od 3? bo nie wiem czy już takie kupić czy jeszcze pake 3 ....
Mojemu Synkowi też wyskoczyło jakieś paskudztwo.najpierw nad siusiakiem taki jakby liszaj,ale smaruje sudocremem i jest lepiej,a dziś zauważyłam,że ma coś podobnego pod paszkami.brzydko to wygląda.chciałam iść dziś do lekarza,ale oczywiście usłyszałam,że juz komplet pacjentów:(czym to smarować?bo potówki to raczej nie są
kładę go na pleckach - przewraca się na brzuszek (niestety najczęściej prez lewe ramie - przez prawe sporadycznie ) no i podnosi się do czworakowania a z tej pozycji sobie siada. Oczywiście jak siedzi podpiera się rączkami. Czasem zdarza mu się, że jak za długo siedzi to nie utrzyma równowagi i przewraca się na bok. No i od nowa zaczyna siadanie. Ogólnie mały teraz albo pełza po podłodze (ciagle ucieka z pianki) albo siada i całuje prawą stópkę :-)
kasiek ale fajnie, ze juz siada..gratuluje..nasza tylko sie kreci z brzucha na plecy i odwrotnie i czekam az zechce usiasc:)kiedy wogole dziecko powinno siadac najpozniej(wiadomo jedne robia to szybciej inne pozniej)?
z odparzeniami nie pomoge bo nie mielismy takich problemow..
pampersy tez nadal 3 i pewnie jeszcze dlugo beda 3 bo moja dopiero 6300 wazyla 3 tyg temu..
zmienilam mleko na 2 i cos sie wykreca od jedzenia..nie wiem moze bardziej syte i powinnam dluzsze przerwy w dzien robic..tylko z kolei co mi sie nie bedzie budzila w nocy co 2 godz..ajajajjjjjjj
z odparzeniami nie pomoge bo nie mielismy takich problemow..
pampersy tez nadal 3 i pewnie jeszcze dlugo beda 3 bo moja dopiero 6300 wazyla 3 tyg temu..
zmienilam mleko na 2 i cos sie wykreca od jedzenia..nie wiem moze bardziej syte i powinnam dluzsze przerwy w dzien robic..tylko z kolei co mi sie nie bedzie budzila w nocy co 2 godz..ajajajjjjjjj
Rzeczywiście bardzo szybko maluszek siedzi:)
Z tego co pamiętam babki na rehabilitacji mówiłyż ze chyba do 9 miesiąca, ale głowy sobie nie dam uciąć:)
W każdym razie sugerowały, żeby absolutnie nie przyspieszac tego i na przykład nie sadzać dziecka opartego o poduszki, nawet w spacerówce maluszek ma leżeć na płaskim. Jak najwięcej ma leżeć na brzuszku lub pleckach dokóki sama nie siądzie:)
Czekam na to z niecierpliwością, może wtedy będzie chętniej siedziała w wózku, bo teraz jak się obudzi chce od razu na ręce.
Z tego co pamiętam babki na rehabilitacji mówiłyż ze chyba do 9 miesiąca, ale głowy sobie nie dam uciąć:)
W każdym razie sugerowały, żeby absolutnie nie przyspieszac tego i na przykład nie sadzać dziecka opartego o poduszki, nawet w spacerówce maluszek ma leżeć na płaskim. Jak najwięcej ma leżeć na brzuszku lub pleckach dokóki sama nie siądzie:)
Czekam na to z niecierpliwością, może wtedy będzie chętniej siedziała w wózku, bo teraz jak się obudzi chce od razu na ręce.
kasiek ale masz szybko rozwojowe dziecie ;) gratulacje :) Mati jak narazie przekreca sie z pleckow na brzuszek glownie przez lewe ramie, prawe jakos go tak nie interesuje, a jak juz sie przekreci to placz bo z brzuszka na plecki to jeszcze nie umie. Obserwuje i czekam kiedy zacznie pelzac :) super uczucie jak dziecko robi postepy rozwojowe i uczy sie czegos nowego :)
A nasze spacery odbywaja sie na zasadzie takiej, ze jak robi sie juz spiacy i marudny to myk do wozka i chociaz te ok 45 min pospi i jak sie budzi to szybko pod blok, bo potem jest ryk ze on w gondoli nic nie widzi :D
A nasze spacery odbywaja sie na zasadzie takiej, ze jak robi sie juz spiacy i marudny to myk do wozka i chociaz te ok 45 min pospi i jak sie budzi to szybko pod blok, bo potem jest ryk ze on w gondoli nic nie widzi :D
Wow ale się dzisiaj rozpisałyście :D
Na zajady dostałam maść i może faktycznie to przez gluten być który podałam przez przypadek...
Kasiek super że Twój maluszek już siedzi, my też jesteśmy na etapie przekręcania się z plecków na brzuszek a z brzucha na plecy tylko przypadkowo jak za wysoko podniesie głowę żeby coś zobaczyć i traci wtedy równowagę :)
Na zajady dostałam maść i może faktycznie to przez gluten być który podałam przez przypadek...
Kasiek super że Twój maluszek już siedzi, my też jesteśmy na etapie przekręcania się z plecków na brzuszek a z brzucha na plecy tylko przypadkowo jak za wysoko podniesie głowę żeby coś zobaczyć i traci wtedy równowagę :)
Aga,chodziło o odchylanie gdy się przekręca z brzuszka na plecy.Mój to jak leży na plecach i zauważy coś fajnego na ścianie to też się wykręca ale nie chce się przekręcić na plecy-mały leniuszek
a dziś w porównaniu z wczoraj to mój brzdąc był super grzeczny :) i spał 3.5h w dzień - może doleciała do nas morska bryza i dlatego tak mu się dobrze spało... ale niestety jedzonko sie przesuneło przez to... ciekawe jaka noc będzie
czemu każdy dzień, każda noc wygląda inaczej... :)
a dziś w porównaniu z wczoraj to mój brzdąc był super grzeczny :) i spał 3.5h w dzień - może doleciała do nas morska bryza i dlatego tak mu się dobrze spało... ale niestety jedzonko sie przesuneło przez to... ciekawe jaka noc będzie
czemu każdy dzień, każda noc wygląda inaczej... :)
dziękuję. przez Michasia siadanie musieliśmy przesiąść się do spacerówki - kilka razy podczas spaceru w gondoli maluch zaczał przewracać się z pleckówn na brzuch, następnie pozycja do raczkowania no i siadanie - spacer kończyłam jedną ręką prowadząc wóżek a drugą trzymając Michasia :-)
A co do siadania to chyba do 8-9 m-ca dziecko powinno siadać. Na pewno książkowo najpierw powinno być siadanie a później raczkowanie. Ale prawda jest taka, że każde dziecko wybiera sobie co mu wygodniej :-)
Dużo zdrówka dla maluszków!!!
A co do siadania to chyba do 8-9 m-ca dziecko powinno siadać. Na pewno książkowo najpierw powinno być siadanie a później raczkowanie. Ale prawda jest taka, że każde dziecko wybiera sobie co mu wygodniej :-)
Dużo zdrówka dla maluszków!!!
witajcie:)
Widzę, że spora dyskusja była odnośnie glutenu. My też zgłupieliśmy totalnie, bo każdy mówi co innego, ale zaczeliśmy podawać, ostrożnie łyżeczkę dziennie. Oczywiście jak się uda, bo Tymek nie lubi kaszek! Mam już w domu sporą kolekcje różnych kaszek i nic. Zwykła ble, malina ble, banan ble, jabłko ble i tak wszystkie ;P Dalismy sobie spokój, może to jeszcze nie jego czas. Za to polubił zupkę z cukini:)
Wczoraj mieliśmy szczepienie i od wczoraj marudzenie i lekka gorączka więc niestety siedzimy w domu a tak pięknie za oknem ;(
A na odparzenia to polecam linomag. Co jakiś czas robi mu się odparzenie na jajkach i siusiaku szybko znika po tej maści. No i oczywiście do tego wietrzenie;)
Widzę, że spora dyskusja była odnośnie glutenu. My też zgłupieliśmy totalnie, bo każdy mówi co innego, ale zaczeliśmy podawać, ostrożnie łyżeczkę dziennie. Oczywiście jak się uda, bo Tymek nie lubi kaszek! Mam już w domu sporą kolekcje różnych kaszek i nic. Zwykła ble, malina ble, banan ble, jabłko ble i tak wszystkie ;P Dalismy sobie spokój, może to jeszcze nie jego czas. Za to polubił zupkę z cukini:)
Wczoraj mieliśmy szczepienie i od wczoraj marudzenie i lekka gorączka więc niestety siedzimy w domu a tak pięknie za oknem ;(
A na odparzenia to polecam linomag. Co jakiś czas robi mu się odparzenie na jajkach i siusiaku szybko znika po tej maści. No i oczywiście do tego wietrzenie;)
no ja sie w koncu przemoglam i dzis idzie marchewka, jutro tez a potem ziemniak i inne dobrosci.
ja jestem zla, jedziemy na slub w sobote a ja jestem chora, zarazilam sie od meza, on sobie wzial lekarstwa a ja sie lecze paracetamolem , ktory jest o d...e rozbic. mielismy miec weekend we dwoje a takie to plany. jedyne dobre ze sa rodzice od wczoraj to sie Julka zajeli bo troche dzis jak zombi
ja jestem zla, jedziemy na slub w sobote a ja jestem chora, zarazilam sie od meza, on sobie wzial lekarstwa a ja sie lecze paracetamolem , ktory jest o d...e rozbic. mielismy miec weekend we dwoje a takie to plany. jedyne dobre ze sa rodzice od wczoraj to sie Julka zajeli bo troche dzis jak zombi
u nas wprowadzanie nowosci idzie jak burza. zajada sie wszystkim, az ostatnio mnie zadziwil jak wcinal chetnie fasolke szparagowa. zaliczylam tez pierwsze kichanie podczas jedzenia marchewki - masakra!
a poza tym rozgadal sie nam wreszcie, idzie teraz z uła i bua. a no i spodobalo mu sie krzyczenie, az czasami w uszach mi dzwieczy jak sie rozedrze i to tak dla fanu :-)
siadanie to jeszcze daleko, tzn jak posadze to jak sie podeprze raczkami z przodu to trzyma sam rownowage. przemieszczanie sie tez jeszcze delikatnie, tylko w kolko kreci sie jak szalony.
a poza tym rozgadal sie nam wreszcie, idzie teraz z uła i bua. a no i spodobalo mu sie krzyczenie, az czasami w uszach mi dzwieczy jak sie rozedrze i to tak dla fanu :-)
siadanie to jeszcze daleko, tzn jak posadze to jak sie podeprze raczkami z przodu to trzyma sam rownowage. przemieszczanie sie tez jeszcze delikatnie, tylko w kolko kreci sie jak szalony.
witam,
my juz w komplecie w domu :)
Nina super zachowywala sie u babci :), juz jemy miesko, co drugi dzien puki co jadla lososia i indyka z dynia. z glutenem my czekamy jeszcze... ze wzgledu na jej alegicznosc nie spieszy nam sie :)
ostatnio zaczela slabo jesc mleko ;/ moze od tego rozszerzania skumala ze pepti to syf ;p
my juz w komplecie w domu :)
Nina super zachowywala sie u babci :), juz jemy miesko, co drugi dzien puki co jadla lososia i indyka z dynia. z glutenem my czekamy jeszcze... ze wzgledu na jej alegicznosc nie spieszy nam sie :)
ostatnio zaczela slabo jesc mleko ;/ moze od tego rozszerzania skumala ze pepti to syf ;p
Ninuska chcesz kluska?
hej
sonia i ulka u nas to samo z jedzeniem..otwiera buzke jest glodna dwa razy pociumcia, sie wykreca i placze...to chyba dziaselka;/
z jedzeniem owocow, kaszek i obiadkow idzie calkiem dobrze..chociaz wczoraj dalam pierwszy raz taki rosolek z ryzem i kurczaczkiem jadla jadla..w polowie sie zakrztusila i wszystko zwrocila..nie wiem czy jej to nie smakowalo bo raz taki numer byl ze sliwka;/
karinkaka jak dzieci zasmakuja innych dobroci to faktycznie moga pomyslec, ze mleko to syf hehe
sonia i ulka u nas to samo z jedzeniem..otwiera buzke jest glodna dwa razy pociumcia, sie wykreca i placze...to chyba dziaselka;/
z jedzeniem owocow, kaszek i obiadkow idzie calkiem dobrze..chociaz wczoraj dalam pierwszy raz taki rosolek z ryzem i kurczaczkiem jadla jadla..w polowie sie zakrztusila i wszystko zwrocila..nie wiem czy jej to nie smakowalo bo raz taki numer byl ze sliwka;/
karinkaka jak dzieci zasmakuja innych dobroci to faktycznie moga pomyslec, ze mleko to syf hehe
u nas ziemniak wiekszy sukces, jutro idziemy z dynia albo slodkim ziemniakiem.
poza tym spanir porazka 2 lub 3 x dziennie 30-40min i tyle.
a musze sie wyzalic, maz mnie zarazil, sam sie najadl lekarstw i mu przeszlo, ja nic nie moge, chora na calego leze w lozku, on pojechal na wesele a mielismy miec weekend dla siebie w brighton, rodzice z julka. tyle dobrze ze moge chorowac bo sa rodzice to caly dzien spalam. taka to sprawiedliwosc matki karmiacej. mam nadzieje ze jula tego nie zlapie
poza tym spanir porazka 2 lub 3 x dziennie 30-40min i tyle.
a musze sie wyzalic, maz mnie zarazil, sam sie najadl lekarstw i mu przeszlo, ja nic nie moge, chora na calego leze w lozku, on pojechal na wesele a mielismy miec weekend dla siebie w brighton, rodzice z julka. tyle dobrze ze moge chorowac bo sa rodzice to caly dzien spalam. taka to sprawiedliwosc matki karmiacej. mam nadzieje ze jula tego nie zlapie
Walerka oby to chorobsko szybko sobie poszlo!!!!!
a nam ktos sruby z kola odkrecil..maz wyjezdza na zakupy a tu huk patrze przez okno kola nie ma..maz chcial Julke wziac ze soba zebym spokojnie mogla zrobic obiad i dzieki bogu Julka zostala w domu bo przysnela..tak by sie pewnie mocno wystraszyla..dobrze, ze nikomu nic sie nie stalo..to bylo chamskie..odkrecili sruby i zostawili je jeszcze na chodniku!!!
a nam ktos sruby z kola odkrecil..maz wyjezdza na zakupy a tu huk patrze przez okno kola nie ma..maz chcial Julke wziac ze soba zebym spokojnie mogla zrobic obiad i dzieki bogu Julka zostala w domu bo przysnela..tak by sie pewnie mocno wystraszyla..dobrze, ze nikomu nic sie nie stalo..to bylo chamskie..odkrecili sruby i zostawili je jeszcze na chodniku!!!
Jeny Ivvka co to za ludzie??? bez wyobraźni totalnie ale dobrze że się nic nie stało...
Ksawery chyba niestety łapie moje przeziębienie...dzisiaj kichał po prostu non stop a wieczorem zaczął mu lecieć katar...taki wodnisty. No i nie wiem czy coś mu podać, iść do pediatry czy tylko fridować i maść majerankowa pod nochal?
Ksawery chyba niestety łapie moje przeziębienie...dzisiaj kichał po prostu non stop a wieczorem zaczął mu lecieć katar...taki wodnisty. No i nie wiem czy coś mu podać, iść do pediatry czy tylko fridować i maść majerankowa pod nochal?
Wszystkim podziębionym zdrówka życzę!
I oby maluszki się trzymały!
Ivvka współczucia, ręce opadają na takie sytuacje w naszym kochanym kraju...
U nas dziś w miarę, choć Stach jak nie śpi to cały czas trzeba się nim zajmować i go adorować.
Stres mnie ogarnia, bo za 3,5 tyg wracam do pracy... Z 1 strony się cieszę bo mózg nie pracuje jak powinien, ale z 2 tak bardzo mi żal że nie będę obecna przy Małym..
Jak Wy mamy pracujące sobie radzicie?
I oby maluszki się trzymały!
Ivvka współczucia, ręce opadają na takie sytuacje w naszym kochanym kraju...
U nas dziś w miarę, choć Stach jak nie śpi to cały czas trzeba się nim zajmować i go adorować.
Stres mnie ogarnia, bo za 3,5 tyg wracam do pracy... Z 1 strony się cieszę bo mózg nie pracuje jak powinien, ale z 2 tak bardzo mi żal że nie będę obecna przy Małym..
Jak Wy mamy pracujące sobie radzicie?
Sonia jeżeli chodzi o walkę z katarem - to nam lekarka ostatnio zaleciła czyszczenie nosa (sół fizjologiczna/woda morska + ściąganie Fridą), smarowanie maścią majerankową + Nasivin 2 razy dziennie przez max.4 dnia. I ponieważ mamy nebulizator to jeszcze inhalacje z soli fizjologicznej. I udało nam się zwalczyć tymi sposobami katar i w nic poważniejszego się to nie przekształciło.
tez czasami chetnie bym wrocila do pracy:(ale nie mam takiej opcji narazie...napewno bym tesknila za mala ale to by byla tez mala odskocznia od codziennej rutyny..moze za jakis czas uda mi sie popracowac w domu..
co do przeziebien maluszkow tez nie umiem poradzic bo cale szczescie mala jeszcze nic nie dopadlo ale chetnie czytam Wasze rady napewno sie kiedys przydadza..
jesli chodzi o gryzaki to jak Julke mocno bolalo to strasznie gryzla rozne gryzaki i zyrafe...
co do przeziebien maluszkow tez nie umiem poradzic bo cale szczescie mala jeszcze nic nie dopadlo ale chetnie czytam Wasze rady napewno sie kiedys przydadza..
jesli chodzi o gryzaki to jak Julke mocno bolalo to strasznie gryzla rozne gryzaki i zyrafe...
Wiesz co Soniu jak Helenka miała katar to też się budziła z okropnym płaczem,a wręcz krzykiem w nocy. To dlatego, że dzieci oddychają przez nos i w przypadku kataru po prostu ciężko im się oddycha. Tak więc oczyszczaj mu nosek przed karmieniem i przed spaniem, smaruj maścią majerankową. Ja jeszcze smarowałam klatkę piersiową i plecki maścią PulmexBaby - szczególnie przed spaniem, żeby jej się łatwiej oddychało.
Ale jak mu nie będzie przechodzić to lepiej pójść do lekarza sprawdzić bo u dzieci katar może szybko przekształcić się w coś gorszego. A więc dla własnego spokoju lepiej pójść żeby go lekarz osłuchał.
Powodzenia! Wiem, że nie jest lekko. Bo my z powodu kataru mieliśmy kilka ciężkich nocy :(
Ale jak mu nie będzie przechodzić to lepiej pójść do lekarza sprawdzić bo u dzieci katar może szybko przekształcić się w coś gorszego. A więc dla własnego spokoju lepiej pójść żeby go lekarz osłuchał.
Powodzenia! Wiem, że nie jest lekko. Bo my z powodu kataru mieliśmy kilka ciężkich nocy :(
Witam :)
Mam do Was pytanie dot. zagęszczania pokarmu na noc: jaką ilość kleiku dodajecie do mleka? Nasza lekarka powiedziała, że Maluszek powinien przesypiać już całą noc (ma 5,5mca). W związku z tym wieczorem mam mu dawać kaszkę. Jest to niemożliwe, ponieważ po kąpieli jest tak senny = marudny, że karmienie go łyżeczką jest wręcz niemożliwe. Czy Wasze maluchy spały dłużej po zagęszczonym mleku? Czy faktycznie dziecko w tym wieku POWINNO już przesypiać całą noc?
Z góry dziękuję za życzliwość w postaci odpowiedzi :)
Pozdrawiam serdecznie.
Mam do Was pytanie dot. zagęszczania pokarmu na noc: jaką ilość kleiku dodajecie do mleka? Nasza lekarka powiedziała, że Maluszek powinien przesypiać już całą noc (ma 5,5mca). W związku z tym wieczorem mam mu dawać kaszkę. Jest to niemożliwe, ponieważ po kąpieli jest tak senny = marudny, że karmienie go łyżeczką jest wręcz niemożliwe. Czy Wasze maluchy spały dłużej po zagęszczonym mleku? Czy faktycznie dziecko w tym wieku POWINNO już przesypiać całą noc?
Z góry dziękuję za życzliwość w postaci odpowiedzi :)
Pozdrawiam serdecznie.
moj mały ma 5 mc i nie przesypia całej nocy (raz mu sie tylko udało) tak to spi max do 3. mleko zageszczam kleikiem ryzowym na 180 ml wody 6 mieraek mleka i 3 kleiku spi moze tak ze dwie godz dłuzej.
kazde dziecko jest inne i napewno nie ma tak ze dziecko ma 5 miesiecy i nagle przesypia cala noc, mojej kuzynki mały potrafil do ponad roku budzic sie w nocy kilka razy na jedzenie.
kazde dziecko jest inne i napewno nie ma tak ze dziecko ma 5 miesiecy i nagle przesypia cala noc, mojej kuzynki mały potrafil do ponad roku budzic sie w nocy kilka razy na jedzenie.
Mój ma 6 i pół miesiąca i ostatnio z nocnym spaniem jest coraz gorzej. Maksymalnie mi przesypial 9 godzin ale to było tak kilka razy. Teraz w miarę dobrze spi pierwsze 5-6 godzin a potem to co chwile pobudki.
Sonia może spróbuj olejek Olbas, kilka kropelek do miski z wodą pod lózeczko, albo kropelka na prześcieradło. Może będzie się lepiej spało
Sonia może spróbuj olejek Olbas, kilka kropelek do miski z wodą pod lózeczko, albo kropelka na prześcieradło. Może będzie się lepiej spało
moja ma ponad 6 miesiecy i nie przesypia nocy..daje kleik ale i tak nie przesypia..na 150ml wody 5 miarek mleka i duza lyzke stolowa kaszki..daje z butelki zjada ostatnio 160ml i o 24 sie budzi i chce jesc..pozniej sie budzi po 4..
mojej kuzynki dziecko majac ponad rok rowniez sie budzilo raz w nocy o tej samej porze na jedzenie..dziwne ale widac dzieci sa rozne...
mojej kuzynki dziecko majac ponad rok rowniez sie budzilo raz w nocy o tej samej porze na jedzenie..dziwne ale widac dzieci sa rozne...
Mojej kuzynki chłopiec ma prawie 2 latka a jeszcze budzi sie w nocy na herbatke.
Moja córeczka jest typem niejadka, na noc maksymalnie wypija 150 ml mleka bez kaszki, a mimo to można powiedzieć ze przesypia noc, dopiero ok godziny 5 daje jej mleczko (najczęściej przez sen, nie czekam aż sie obudzi, bo wtedy wypije 150 ml, a jak się obudzi najczęściej wypija mniej) i tak śpi do ok 7 albo 8, dwa razy spała do 10:). Każde dziecko jest inne, w tej branży nie ma reguł:)
Moja córeczka jest typem niejadka, na noc maksymalnie wypija 150 ml mleka bez kaszki, a mimo to można powiedzieć ze przesypia noc, dopiero ok godziny 5 daje jej mleczko (najczęściej przez sen, nie czekam aż sie obudzi, bo wtedy wypije 150 ml, a jak się obudzi najczęściej wypija mniej) i tak śpi do ok 7 albo 8, dwa razy spała do 10:). Każde dziecko jest inne, w tej branży nie ma reguł:)
Mój synek je ok 20ej, potem budzi się na jedzonko o 23ej, potem o 3ej. Tak jest już od początku i na razie nic nie zapowiada zmiany. Pediatra uważa, że w nocy jego żołądek powinien już odpoczywać, stąd moje wątpliwości.. Spróbuję podać mu mleko z kleikiem ryżowym ok 20ej i zobaczę, czy pośpi chociaż troszkę dłużej ;)
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam.
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam.
5 miesięczne dziecko jest w stanie przespać całą noc, co nie znaczy że musi to robić. Powody budzenia się w nocy są różne, może to być ząbkowanie lub po prostu przyzwyczajenie albo faktycznie jest głodny. Liodoro ja bym na Twoim miejscu zagęszczała mleczko kleikiem chociaż u mnie za dużo to nie pomogło ale jak się budzi o 23 to spróbuj dać herbatkę albo wodę zamiast mleka może po jakimś czasie zrezygnuje z tej pobudki bo stwierdzi, że się nie opłaca...a jednak po tych 3 godz nie powinien być jeszcze głodny...
my tez walczymy teraz z katarkiem, stosujemy wode morska i oczyszczamy, wkraplamy Nasivin, a pod nosek masc majrankowa i kilka kropel Olbas Oil na nasza posciel, bo maly spi w lozeczku u nas w sypialni, ale to wszystko niec nam tym razem nie pomaga, jutro postaramy sie dostac do lekarza.
Naszemu Mateuszkowi udalo sie pare nocek calych przespac od ok 20 do ok 6:30, ale generalnie budzi sie na jedzonko raz, a jak cos mu dolega to i czesciej
Naszemu Mateuszkowi udalo sie pare nocek calych przespac od ok 20 do ok 6:30, ale generalnie budzi sie na jedzonko raz, a jak cos mu dolega to i czesciej
pare informacji o walce z katarem u niemowlat
http://polki.pl/rodzina_niemowle_artykul,10011212.html
http://polki.pl/rodzina_niemowle_artykul,10011212.html
A my witamy po weekendzie wyjazdowym Jesteśmy już w domu, szczęśliwi, że w końcu skończył się ten sajgon. Moje dziecko jak mamusia i tatuś - jest totalnym domatorem. Na wyjeździe gorzej spał i jadł - i ogólnie masakra.
Przede wszystkim - życzę chorym szybkiego powrotu do zdrowia. A zwłaszcza małemu Ksaweremu! Niech katar szybko się schowa:)
Co do nocek. Stachu od kiedy podajemy kleik śpi 20-7. Na wyjeździe też tak, ale za to w dzień - w domu super, a gdziekolwiek indziej (łącznie z wózkiem na spacerze) - tragedia. 20 minut maksymalnie, a potem się budzi i po kolejnych 30 minutach zaczyna marudzić. A w domu w łóżeczku śpi popołudniu 3 godziny. I wtedy dzień jest super.
Po tym weekendzie doszliśmy do wnisoku że nast epne odwiedziny u dziadków minimum za 2 miesiące - jak się stęsknią - muszą do nas przyjechać.
A teraz padam i żegnam.;)
Przede wszystkim - życzę chorym szybkiego powrotu do zdrowia. A zwłaszcza małemu Ksaweremu! Niech katar szybko się schowa:)
Co do nocek. Stachu od kiedy podajemy kleik śpi 20-7. Na wyjeździe też tak, ale za to w dzień - w domu super, a gdziekolwiek indziej (łącznie z wózkiem na spacerze) - tragedia. 20 minut maksymalnie, a potem się budzi i po kolejnych 30 minutach zaczyna marudzić. A w domu w łóżeczku śpi popołudniu 3 godziny. I wtedy dzień jest super.
Po tym weekendzie doszliśmy do wnisoku że nast epne odwiedziny u dziadków minimum za 2 miesiące - jak się stęsknią - muszą do nas przyjechać.
A teraz padam i żegnam.;)
sonia w nocy tez odciagam frida i tez placze, ale jak tego nie zrobie to nie moze oddychac, katarek mamy juz prawie tydzien, ale teraz sie nasilil mocno, dzisiejsza noc to tragedia, do ok 2 budzil sie co godz a potem to juz do 6:30 nie spalismy :( pomagalo troszke na chwile jak mialam go polozonego na piersiach i ja lezalam na plecach tak by mial glowke troche ponizej swojego tulowia, to katar mu caly splywal i mogl chociaz przez chwile lzej oddychac. Potem wkroplilam mleczko i nawet zasnal na 2 godz. Katar u dzieci to masakra
a ja nie wiem co u nas. ja chora Julka ma nosek lekko zapchany ale nic nie leci, frida tez sie nie da sciagnac, wiec albo zlapala ode mnie albo zeby.
a co do przesypiania, to ja jestem zwolennikiem teorii ze dziecko 5 cio miesieczne powinno przesypiac conajmniej 6 godz, u nas spi 8 (23-7), a normalnie karmione w ciagu dnia nie potrzebuje jesc co 3 godz, bo powinno sie najadac w ciagu dnia. pobudki sa bardziej wynikiem przyzwyczajenia ( ktos podal przykladrocznego dziecka budzacego sie na herbatke - podwojny horror jak dla mnie, nie dosc ze nie spi to jeszcze niszczy zeby) ale to jest moja opinia i wiekszosc dziewczyn tu jej nie podziela. sprobuj dac smoka zamiast jedzenia, jezeli dajesz albo wody bo najczesciej jest to przyzwyczajenie a nie glod (oczywiscie z wyjatkami)
a co do przesypiania, to ja jestem zwolennikiem teorii ze dziecko 5 cio miesieczne powinno przesypiac conajmniej 6 godz, u nas spi 8 (23-7), a normalnie karmione w ciagu dnia nie potrzebuje jesc co 3 godz, bo powinno sie najadac w ciagu dnia. pobudki sa bardziej wynikiem przyzwyczajenia ( ktos podal przykladrocznego dziecka budzacego sie na herbatke - podwojny horror jak dla mnie, nie dosc ze nie spi to jeszcze niszczy zeby) ale to jest moja opinia i wiekszosc dziewczyn tu jej nie podziela. sprobuj dac smoka zamiast jedzenia, jezeli dajesz albo wody bo najczesciej jest to przyzwyczajenie a nie glod (oczywiscie z wyjatkami)
Walerko, ja podzielam Twoją opinię, ale nie podzielam jej kategoryzmu. I owszem, dziecko w tej okolicy może już przesypiać noc, ale ta granica nie jest sztywna. To może być 5, 6 lub 7. W naszym przypadku to było 6, bo już od ponad tygodnia się nie budzi. Ale żadne dziecko nie rozwija się "od linijki" i będę się upierać przy tym, ze nie można mówić: od 5. powinno, bo to równie dobrze u kogoś może wydarzyć 2 miesiące później i dalej będzie w normie.
Ale też uważam, że pojenie rocznych dzieci herbatką w nocy to generalnie pomyłka...
Karina - ruszasz na basen jutro?
Ale też uważam, że pojenie rocznych dzieci herbatką w nocy to generalnie pomyłka...
Karina - ruszasz na basen jutro?
no i u nas przyplatal sie katar z kaszlem, a do tego temperatura tak do 37,5 podchodzi, czyli jeszcze niby za malo zeby cos przciwgoraczkowego podawac, ale juz martwi. najgorsze, ze wiem, ze jak pojde tu do lekarza to karze mi podawac paracetamol i tyle - masakra jakas.
a poza tym to mecze sie troche, bo wczoraj sierota rozcielam sobie palec nozem i teraz tak niezrecznie robi mi sie wszystko, a wiadomo przy dziecku jest co robic. dobrze, ze maz byl wczoraj w domu, to mnie ratowal, tylko smial sie, ze porod przezylam, a panikuje przy rozcietym palcu :-)
a poza tym to mecze sie troche, bo wczoraj sierota rozcielam sobie palec nozem i teraz tak niezrecznie robi mi sie wszystko, a wiadomo przy dziecku jest co robic. dobrze, ze maz byl wczoraj w domu, to mnie ratowal, tylko smial sie, ze porod przezylam, a panikuje przy rozcietym palcu :-)
idziemy na basen idziemy! chociaz troche martwi mnie pora bo wypada nam idealnie czas karmienia ;p ale jakos damy rade!
moja mala przesypia cala noc, wychodzi 10 godzni ciurkiem od 20:30 do 6:30, czasem zdarzy jej sie przebudzic ok 3 ale zazwyczaj wystarczy smok a jak nie to oszukuje ja ciepla woda ;)
moja mala przesypia cala noc, wychodzi 10 godzni ciurkiem od 20:30 do 6:30, czasem zdarzy jej sie przebudzic ok 3 ale zazwyczaj wystarczy smok a jak nie to oszukuje ja ciepla woda ;)
Ninuska chcesz kluska?
witam po intensywnym weekendzie,
za tydzień (w weekend) chrzciny więc teściowie wpadli pomóc w ogarnianiu chaosu w domu :)
życzę zdrówka wszystkim maluszkom ! ja jeszcze nie ruszałam fridy,leży zapakowana i aż się boję co to będzie jak mały będzie miał katar ... dzięki z góry że piszecie co stosujecie-na pewno się przyda :)
ivvka-szok z tymi kołami :/ co to za ludzie,że mają takie pomysły...
i niestety ale moje dziecko chyba jest maminsynkiem :( jak pojechalam w piatek zalatwiać sprawy w urzędzie a mały został z teściową,pospał sobie,poleżał w wózeczku,wszystko było ok- do momentu jak zaczęła dawać mu marchewkę...tak się rozryczał,że jak dzwoniła z pytaniem gdzie jestem to było słychać tylko małego :( pewnie będzie ciężko go przyzwyczaić do innych osób... albo po prostu miał gorszy dzień
a i mój mały to śpi na maxa 6h bez przerwy, i też uważam,że nie ma reguły z tym spaniem.Nie daję mu jeszcze kleiku/kaszki na noc tylko dokarmiam sztucznym przed nocnym spaniem a potem w nocy tylko pierś więc pewnie dlatego.
za tydzień (w weekend) chrzciny więc teściowie wpadli pomóc w ogarnianiu chaosu w domu :)
życzę zdrówka wszystkim maluszkom ! ja jeszcze nie ruszałam fridy,leży zapakowana i aż się boję co to będzie jak mały będzie miał katar ... dzięki z góry że piszecie co stosujecie-na pewno się przyda :)
ivvka-szok z tymi kołami :/ co to za ludzie,że mają takie pomysły...
i niestety ale moje dziecko chyba jest maminsynkiem :( jak pojechalam w piatek zalatwiać sprawy w urzędzie a mały został z teściową,pospał sobie,poleżał w wózeczku,wszystko było ok- do momentu jak zaczęła dawać mu marchewkę...tak się rozryczał,że jak dzwoniła z pytaniem gdzie jestem to było słychać tylko małego :( pewnie będzie ciężko go przyzwyczaić do innych osób... albo po prostu miał gorszy dzień
a i mój mały to śpi na maxa 6h bez przerwy, i też uważam,że nie ma reguły z tym spaniem.Nie daję mu jeszcze kleiku/kaszki na noc tylko dokarmiam sztucznym przed nocnym spaniem a potem w nocy tylko pierś więc pewnie dlatego.
nie wiem co bym robila to i tak Julia chce jesc w nocy..daje smoka i juz kilka razy probowalam ale u nas to nie dziala bo jest glodna..gdyby nie byla glodna to by mi nic nie zjadla..je po 19 pozniej sie budzi ok 24..a pozniej 4-5..roznie..to nie sa stale pory..bardzo bym chciala zeby spala cala noc albo zeby wiecej jadla w dzien a w nocy smoczek ale mimo kilku prob u nas jest inaczej..
dzis poranek mielismy ciezki..juz nie pamietam jak to bylo jak ona plakala..ale dzis zabki..od 5 do 7 ryk w nieboglosy..uspokojalo ja tylko noszenie na rekach..juz jak by przysypiala chcialam ja polozyc do mnie do lozka ale dalej ryk a jak chcialam dac jej smoczka to juz wogole pogorszylo sytuacje i strasznie gryzla zyrafe(az z taka wsciekloscia)..pierwszy raz u nas nie podzialala masc..
dzis poranek mielismy ciezki..juz nie pamietam jak to bylo jak ona plakala..ale dzis zabki..od 5 do 7 ryk w nieboglosy..uspokojalo ja tylko noszenie na rekach..juz jak by przysypiala chcialam ja polozyc do mnie do lozka ale dalej ryk a jak chcialam dac jej smoczka to juz wogole pogorszylo sytuacje i strasznie gryzla zyrafe(az z taka wsciekloscia)..pierwszy raz u nas nie podzialala masc..
Oczywiście każdy chciałby zeby jego dzieciatko przesypiało całą noc, ale naprawde bywa z dziećmi bardzo róznie. Niektórzy wypowiadaja sie bardzo stanowczo w tej kwestii.
Mam znajoma której dziecko wszystko robiło książkowo, pieknie jadło, spało, szybko przestało robic w pampersy, zawsze grzeczne itp. Ona zawsze z duzym krytycyzmem wypowiadała sie o innych dzieciach i ich wychowaniu, przypisujac sobie całą zasługe ze Tomeczek był taki super. Dopóki nie urodziło jej sie drugie dziecko- zupełne przeciwieństwo pierwszego i koleżanka przestała sie juz tak "wymądrzać". Uważam, że na pewno sporo naszej zasługi jest, ale tez jest duży procent rzeczy od nas niezaleznych, i na dzieci nie możemy patrzeć książkowo, bo to są indywidualności od urodzenia:)
Mam znajoma której dziecko wszystko robiło książkowo, pieknie jadło, spało, szybko przestało robic w pampersy, zawsze grzeczne itp. Ona zawsze z duzym krytycyzmem wypowiadała sie o innych dzieciach i ich wychowaniu, przypisujac sobie całą zasługe ze Tomeczek był taki super. Dopóki nie urodziło jej sie drugie dziecko- zupełne przeciwieństwo pierwszego i koleżanka przestała sie juz tak "wymądrzać". Uważam, że na pewno sporo naszej zasługi jest, ale tez jest duży procent rzeczy od nas niezaleznych, i na dzieci nie możemy patrzeć książkowo, bo to są indywidualności od urodzenia:)
U nas każda noc wygląda praktycznie inaczej. Zagęszczanie mleka kaszką nic nie daje. W sumie przesypia te początkowe 5-6 godzin ciagiem ale jak budzi sie o 3-5 w nocy to na jedzenie. smoka nie bierze, wodę czasami nawet troszke popije ale nie oszuka to jego głodu. Próba przetrzymania, ululania ponownego kończy się całkowitym rozbudzeniem i wrzaskiem. Poddałam się już jak chce jesc to niech je, nic na siłę.
A jakie są ulubione zabawki w tym wieku waszych pociech?
Moja córeczka najbardziej chyba lubi klocki (były 3 w zestawie) fisher pricea, jak leży na brzuszku i położe jej zabawki, zawsze będzie siegac po ten klocek mimo, że np leży najdalej, uwielbia kręcic takim kółeczkiem tam. Ona w ogóle lubi zabawki, gdzie coś można obracać, ma takiego gryzaka, gdzie jest taka malutka biedroneczka która sie kręci i on kilku dni nie tylko wkłada do buzi i gryzie, ale sobie kręci tą biedroneczką:)
Moja córeczka najbardziej chyba lubi klocki (były 3 w zestawie) fisher pricea, jak leży na brzuszku i położe jej zabawki, zawsze będzie siegac po ten klocek mimo, że np leży najdalej, uwielbia kręcic takim kółeczkiem tam. Ona w ogóle lubi zabawki, gdzie coś można obracać, ma takiego gryzaka, gdzie jest taka malutka biedroneczka która sie kręci i on kilku dni nie tylko wkłada do buzi i gryzie, ale sobie kręci tą biedroneczką:)
Moje dziecko najchętniej bawi się pluszowym młoteczkiem z Canpola. On dzwoni jak się uderza. I on się okłada po całym ciele i śmieje się w głos:) Poza tym lubi wszystko co można rozłożyć na części. Z maty interesuje go tylko zdejmowanie zabawek z pałąka, jak już zdejmie - przestaj się interesować.
No u nas ze spaniem to 8 godzin pod rząd było od 2 miesiąca (nie wiem, czy pamiętacie, ale nawet martwiłam się że za dużo śpi, a pediatra kazała mi go wybudzać:)). Ale ja jestem wygodna i marzyło mi się żeby przesypiał od 20 bez pobudki do rana. I tak teraz jest, ale dopiero ponad tydzień. Śpi 11 godzin, od 20 do 7.
Jak sobie przypomnę o tym, ze martwiłam się, ze za dużo śpi to mi się śmiać chce:)
No u nas ze spaniem to 8 godzin pod rząd było od 2 miesiąca (nie wiem, czy pamiętacie, ale nawet martwiłam się że za dużo śpi, a pediatra kazała mi go wybudzać:)). Ale ja jestem wygodna i marzyło mi się żeby przesypiał od 20 bez pobudki do rana. I tak teraz jest, ale dopiero ponad tydzień. Śpi 11 godzin, od 20 do 7.
Jak sobie przypomnę o tym, ze martwiłam się, ze za dużo śpi to mi się śmiać chce:)
Czytając poprzednie wypowiedzi widze, że niektóre z Was mają problemy ze spaniem nocnym, ja natomiast mam ostanio bardzo duży problem z obiadkami. Dotychczas jadła je chetnie, może niezbyt dużo, ok połowy słoiczka, ale jadła, a od jakis dwóch tygodni w ogóle nie chce jeść. Pierwszą łyżeczke smakuje, potem tak zaciśnie buzie, że jej nie wcisne, aż w końcu zacznie płakać. Nawet nie chce jeść tych obiadków, które dotychczas bardzo lubiła. Codziennie próbuje i próbuje i nic. Jak jej daje deserek to oczywiście zje go z ochota. Mam nadzieje ze to tylko taki okres i że to minie
margos-frida nietknięta bo jak do tej pory nosek sam się oczyszczał.Jak już chciałam wyciągać fridę,bo widziałam,że ma coś w nosie to przeważnie kichał i samo wyleciało...
a Wy na co dzień tą fridą czyścicie? hmm... ale on nawet "nie świszczy" jakby coś tam miał :)
a właśnie - ile mniej więcej ml obiadków Wasze dzieciaczki jedzą? mały wpędzlował cały sloiczek i się zastanawiałam czy mu dawać jeszcze... teraz sama mu blenderuje i nawet zajada.na razie marchewa z ziemniakiem,za jakiś czas będę próbować coś innego
a co do zabawek -to chyba ulubiona jest najprostsza grzechotka z ikei - czerwony krążek i na tym hipopotam = łatwo się chwyta i łatwo wkłada do buzi :) no i też smoczek - różne kombinacje wkładania go do buzi i wydawanie przy tym różnych dźwięków.no i już zaczyna sie intersować grającymi zabawkami :)
a Wy na co dzień tą fridą czyścicie? hmm... ale on nawet "nie świszczy" jakby coś tam miał :)
a właśnie - ile mniej więcej ml obiadków Wasze dzieciaczki jedzą? mały wpędzlował cały sloiczek i się zastanawiałam czy mu dawać jeszcze... teraz sama mu blenderuje i nawet zajada.na razie marchewa z ziemniakiem,za jakiś czas będę próbować coś innego
a co do zabawek -to chyba ulubiona jest najprostsza grzechotka z ikei - czerwony krążek i na tym hipopotam = łatwo się chwyta i łatwo wkłada do buzi :) no i też smoczek - różne kombinacje wkładania go do buzi i wydawanie przy tym różnych dźwięków.no i już zaczyna sie intersować grającymi zabawkami :)
Niria - a mój świszczy i zdecydowanie nawet największy kich mu nosa nie oczyszcza, więc co wieczór robimy wielkie "łowy":)
A co do obiadków - Stachu zjada mały słoiczek obiadku i do tego mały słoiczek owoców. A jeśli duży słoiczek obiadku to owoce tak po około godzinie.
anxy - na pocieszenie Ci powiem, ze u nas był też czas obrazy na słoiczki, ale teraz na szczęście wszystko wróciło do normy i wcina chętnie.
A co do obiadków - Stachu zjada mały słoiczek obiadku i do tego mały słoiczek owoców. A jeśli duży słoiczek obiadku to owoce tak po około godzinie.
anxy - na pocieszenie Ci powiem, ze u nas był też czas obrazy na słoiczki, ale teraz na szczęście wszystko wróciło do normy i wcina chętnie.
u nas caly czas mata jest hitem tylko inaczej, czyli sciaga lusterko, zaklada nogi na palaki sciaga malpke itd, plus tez lubi mlotek (mamy ten sam). bardzo lubi slonia z lamaze (szeleszczace uszy i grajace nogi) rozowy kroliczek - manka wstanka, duzo bawi sie roznymi zabawkami, no i zoska jest hitem, sciska, ona piszczy a Julka piszczy do niej
u nas wzloty i upadki - smakuje banan z mlekiem, ziemniak i marchewka nie bardzo
a co do spania to jak pisalam o wyjatkach to akurat myslalam o ivvki julce bo wiem ze niejadek i musi nadrabiac w nocy
u nas wzloty i upadki - smakuje banan z mlekiem, ziemniak i marchewka nie bardzo
a co do spania to jak pisalam o wyjatkach to akurat myslalam o ivvki julce bo wiem ze niejadek i musi nadrabiac w nocy
Ale się rozpisałyście!
U nas trochę lepiej ale katar nadal jest więc ja niestety z jutrzejszego basenu odpadam :(
A jak nie ma kataru to i tak wieczorem po kąpieli zawsze odciągam fridą, czesem nic nie widać a i tak coś tam z tego noska wyłazi :)
Ksawery też ostatnio coś marudny przy jedzeniu słoików, a tak pięknie nam szło...ale jak ma dobry dzień to wcina cały duży słoik.
No i proszę mnie nie straszyć, że drugie dziecko bardziej charakterne bo ja już swoje szkolenie przez Ksawerego przeszłam i zdecydowanie wystarczy.
U nas trochę lepiej ale katar nadal jest więc ja niestety z jutrzejszego basenu odpadam :(
A jak nie ma kataru to i tak wieczorem po kąpieli zawsze odciągam fridą, czesem nic nie widać a i tak coś tam z tego noska wyłazi :)
Ksawery też ostatnio coś marudny przy jedzeniu słoików, a tak pięknie nam szło...ale jak ma dobry dzień to wcina cały duży słoik.
No i proszę mnie nie straszyć, że drugie dziecko bardziej charakterne bo ja już swoje szkolenie przez Ksawerego przeszłam i zdecydowanie wystarczy.
Hej:D
Mojemu małemu chyba ząbek pierwszy wychodzi. Wpierw była biała plamka, a teraz jest wokół tej plamki bardzo zaczerwienione. Więc to chyba bliżej niż dalej:D
Nasz szkrab nauczył się krzyczeć. Heh czasem tak się rozwrzeszczy, że boimy się żeby sobie sąsiedzi czegoś nie pomyśleli:-) Ale widzę, że to normalne u dzieci, bo któraś z Was też o tym pisała:-)
Ja nie zagęszczam niczym mleka na noc, a to dlatego, że jak raz spróbowałam z kaszką to mały wrzeszczał jak opętany i nie chciał jeść. Ale ogólnie przesypia od 19 do 6, choć potrafi się obudzić parę razy, ale wtedy wystarczy podejść, pogłaskać, włożyć smoka i śpi dalej.
Mojemu małemu chyba ząbek pierwszy wychodzi. Wpierw była biała plamka, a teraz jest wokół tej plamki bardzo zaczerwienione. Więc to chyba bliżej niż dalej:D
Nasz szkrab nauczył się krzyczeć. Heh czasem tak się rozwrzeszczy, że boimy się żeby sobie sąsiedzi czegoś nie pomyśleli:-) Ale widzę, że to normalne u dzieci, bo któraś z Was też o tym pisała:-)
Ja nie zagęszczam niczym mleka na noc, a to dlatego, że jak raz spróbowałam z kaszką to mały wrzeszczał jak opętany i nie chciał jeść. Ale ogólnie przesypia od 19 do 6, choć potrafi się obudzić parę razy, ale wtedy wystarczy podejść, pogłaskać, włożyć smoka i śpi dalej.
Witam wieczorowo!!!
Zyczę dużo zdrówka wszystkim maluszką - u nas niestety także katar - więc mamy inhalacje z soli fizjologicznej, nasivin, sól morska no i frida.
Dzisiaj znalazłam u Michasia pierwszego ząbka - mamy pierwszą jedyneczkę :-)))
Co do zagęszczania mleka to ja od ok 2 tygodni na noc podaje mleko z kleikiem. Od kiedy zaczęłam podawać to w nocy nie pije mleka. Jak się budzi to daję mu odrobinkę herbatki i dalej próbuję go położyc spać.
Zyczę dużo zdrówka wszystkim maluszką - u nas niestety także katar - więc mamy inhalacje z soli fizjologicznej, nasivin, sól morska no i frida.
Dzisiaj znalazłam u Michasia pierwszego ząbka - mamy pierwszą jedyneczkę :-)))
Co do zagęszczania mleka to ja od ok 2 tygodni na noc podaje mleko z kleikiem. Od kiedy zaczęłam podawać to w nocy nie pije mleka. Jak się budzi to daję mu odrobinkę herbatki i dalej próbuję go położyc spać.
Witam.
Widzę,że problem z katarem nie tylko u mojego Synka i u mnie,ale u większości Dzieciaczków:(Nikuś na szczęście jest lekko przeziębiony,ale za to ja męczę sie strasznie:(mam nadzieję,że nie załapie bardziej ode mnie.a co do wieczornych posiłków to ja na początku dawałam Mu na noc kaszkę mleczno-ryżową,ale po niej Nikus budził się częściej niż po mleku.więc wróciłam z powrotem do mm i śpi lepiej.ale i tak budzi sie w nocy na jedzonko.wiec nie jest powiedziane,że Dzieciaczki w takim wieku powinny już przesypiać całe noce.Każdy Maluch jest inny:)
Widzę,że problem z katarem nie tylko u mojego Synka i u mnie,ale u większości Dzieciaczków:(Nikuś na szczęście jest lekko przeziębiony,ale za to ja męczę sie strasznie:(mam nadzieję,że nie załapie bardziej ode mnie.a co do wieczornych posiłków to ja na początku dawałam Mu na noc kaszkę mleczno-ryżową,ale po niej Nikus budził się częściej niż po mleku.więc wróciłam z powrotem do mm i śpi lepiej.ale i tak budzi sie w nocy na jedzonko.wiec nie jest powiedziane,że Dzieciaczki w takim wieku powinny już przesypiać całe noce.Każdy Maluch jest inny:)
kosmisia, to moj jest tez taki krzykacz :-)
obiadku zjada mi maly sloiczek zazwyczaj, choc zdarzylo sie ostatnio, ze zjadl caly duzy. deserek tez dostaje caly, ale podobnie jak lucy daje czesc rano do kaszki, a reszte popoludniu.
a jesli chodzi zabawki to u nas najlepsze sa te spiewajace i grajace, aktualnie katujemy garnuszek FP, do ktorego wrzuca sie klocki, co robie puki co ja, a synek tylko je gryzie i slucha z zainteresowaniem piosenki.
obiadku zjada mi maly sloiczek zazwyczaj, choc zdarzylo sie ostatnio, ze zjadl caly duzy. deserek tez dostaje caly, ale podobnie jak lucy daje czesc rano do kaszki, a reszte popoludniu.
a jesli chodzi zabawki to u nas najlepsze sa te spiewajace i grajace, aktualnie katujemy garnuszek FP, do ktorego wrzuca sie klocki, co robie puki co ja, a synek tylko je gryzie i slucha z zainteresowaniem piosenki.
witam,
a moj maluszek jak nigdy spał od 20-6 normalnie luksus, zeby było tak zawsze, teraz musze przeanalizowac wczorajszy dzien:)_
a jak u was z pozycja spania maluszkow? moj brzdac w nocy przewraca sie na brzuch co troszke mnie martwi a raczej boje sie o niego i zawsze go odwracam ale za jakis czas znowu juz na brzuchu jest. kurcze dzisiaj w nocy dalam mu tak spac i chyba bylo mu tak najwygodniej, tylko nie wiem czy juz moze tak spac
jak to wyglada u was?
a moj maluszek jak nigdy spał od 20-6 normalnie luksus, zeby było tak zawsze, teraz musze przeanalizowac wczorajszy dzien:)_
a jak u was z pozycja spania maluszkow? moj brzdac w nocy przewraca sie na brzuch co troszke mnie martwi a raczej boje sie o niego i zawsze go odwracam ale za jakis czas znowu juz na brzuchu jest. kurcze dzisiaj w nocy dalam mu tak spac i chyba bylo mu tak najwygodniej, tylko nie wiem czy juz moze tak spac
jak to wyglada u was?
hej
Julka zasypia na boku a pozniej spi na plecach:)dzis znowu byla pobudka z placzem..bidulka..ale teraz jestr radosna choc mniej je znowu ale mysle, ze wszystko przez te zabki..w tym tygodniu idziemy na wazenie..ciekawe jak jej waga...
Tea co u Was?jak Wojtus?dawno Cie chyba nie bylo na forum?wszystko ok?
Julka zasypia na boku a pozniej spi na plecach:)dzis znowu byla pobudka z placzem..bidulka..ale teraz jestr radosna choc mniej je znowu ale mysle, ze wszystko przez te zabki..w tym tygodniu idziemy na wazenie..ciekawe jak jej waga...
Tea co u Was?jak Wojtus?dawno Cie chyba nie bylo na forum?wszystko ok?
wlasnie myslalam wczoraj o Tea ze jej dawno nie bylo.
chyba jak maluszki juz maja kontrole nad glowka na brzuchu to nie ma problemu zeby spaly na brzuchu, nie do konca pomoge bo nasz maly leniuch chociaz umie to sie nie przekreca ale 2 sesje terapii i widac duze postepy z siedzeniem i nie tylko.
mam pytanie jak sie robi inhalacje z soli? co do tego jest potrzebne?
u nas ie katar tylko zeby
chyba jak maluszki juz maja kontrole nad glowka na brzuchu to nie ma problemu zeby spaly na brzuchu, nie do konca pomoge bo nasz maly leniuch chociaz umie to sie nie przekreca ale 2 sesje terapii i widac duze postepy z siedzeniem i nie tylko.
mam pytanie jak sie robi inhalacje z soli? co do tego jest potrzebne?
u nas ie katar tylko zeby
Mój tak od końcówki 4 miesiąca śpi na brzuchu. Kiedyś przez kilka nocy co chwilę mi się wybudzał i raz go odkładając w nocy położyłam na brzuszku.Spał do rana, kolejne noce tez były super, a potem i tak budził się jak chciał ;) Jak go teraz ułoże na plecki to co chwilę się budzi, albo sam się przekręci. Tylko że my wogóle jeszcze nie używalismy poduszki
moje dziecko ma lekko obnizone napiecie miesniowe i dlatego potrzebuje pomocy fizjoterapeutki zeby jej troche pomoc nadgonic, np nie przekreca sie jeszcze, dopiero ostatnio zaczela trzymac dobrze glowke. normalnie nic nie potrzeba. robimy takie cwiczenia przez zabawe, ogolnie to co normalnie dziecko robi same jej troche trzeba pomoc.
a musze sie pochwalic ze moje dziecko chyba zakumalo co sie robi z jedzeniem tzn polyka i zjadko dzis ladnie porcje slodkiego ziemniaka
a musze sie pochwalic ze moje dziecko chyba zakumalo co sie robi z jedzeniem tzn polyka i zjadko dzis ladnie porcje slodkiego ziemniaka
my po basenie i spacerze! bylo super! duzo lepiej niz w aqua parku, duzy basen, bez halasu, przestronna szatnia(męska ;p) i Nina błyszczała :) z racji tego ze jako jedyna miala juz "doświadczenie" robila za dziecko pokazowe - instruktor bral ja na srodek i pokazywal kolejne cwiczenia :) takze jestem bardzo zadowolona :)
musimy pocwiczyc mycie pod prysznicem - jeszcze nie probowalam a lepiej jednac umyc dziecko, wczesniej jechalismy do domu i byla kapiel a teraz troche wczesnie...
co do zabawek to hitem jest nadal Zośka i szeleszcząca materiałowa ksiażeczka :) spi na wznak
i mnie przeziebienie chwyta ;/ mam nadzieje ze Nina nic nie zlapie
musimy pocwiczyc mycie pod prysznicem - jeszcze nie probowalam a lepiej jednac umyc dziecko, wczesniej jechalismy do domu i byla kapiel a teraz troche wczesnie...
co do zabawek to hitem jest nadal Zośka i szeleszcząca materiałowa ksiażeczka :) spi na wznak
i mnie przeziebienie chwyta ;/ mam nadzieje ze Nina nic nie zlapie
Ninuska chcesz kluska?
A ja chora na maxa, więc na basenie nie byliśmy. Właśnie wstalam. Mąż wziąl wolne na opiekę nad dzieckiem bo nie było mowy zebym byla w stanie się nim zająć. Mam nadzieję, że nie zaraże malego, bo to dość solidne choróbsko, z wysoką gorączką.
Karinka - fajnie że na basenie fajnie:) Mam nadzieję, zee jakoś nadgonimy na następnych zajęciach;)
Ulka - ja jutro raczej też się nie ruszę z óżka więc ze spaceru nici:(
Karinka - fajnie że na basenie fajnie:) Mam nadzieję, zee jakoś nadgonimy na następnych zajęciach;)
Ulka - ja jutro raczej też się nie ruszę z óżka więc ze spaceru nici:(
to u nas tak samo, zle nawyki np ciagle robi mostek i przekreca sie na bok wyginajac sie w luk, ale juz powoli zaczyna kumac o co chodzi, u nas to pozostalosc po porodzie.
chyba zainwestuje w inhalator bo julka ma waski nos i pewnie czesto bedzie nas to dopadalo.
margos szybkiego powrotu do zdrowia, ja juz lepiej ale tak samo nie bylam sie w stanie zajac julka bo tak fatalnie sie czulam, odpukac ona sie nie zarazila, mam nadzieje ze ja moje mleko uchronilo chociaz z tego co pamietam to wlasnie kolo 6 miesiaca konczy sie ochrona matki a zaczyna dzialac uklad odpornosciowy dziecka. trzese sie troche bo w niedziele chrzciny, wszystko zamowione
chyba zainwestuje w inhalator bo julka ma waski nos i pewnie czesto bedzie nas to dopadalo.
margos szybkiego powrotu do zdrowia, ja juz lepiej ale tak samo nie bylam sie w stanie zajac julka bo tak fatalnie sie czulam, odpukac ona sie nie zarazila, mam nadzieje ze ja moje mleko uchronilo chociaz z tego co pamietam to wlasnie kolo 6 miesiaca konczy sie ochrona matki a zaczyna dzialac uklad odpornosciowy dziecka. trzese sie troche bo w niedziele chrzciny, wszystko zamowione
dziewczyny kurujcie się !!! życzę zdrówka mamom i maluszkom :)
walerka-ja też w niedzielę mam chrzciny... jestem ciekawa czy mały da popisowy koncert czy będzie grzeczny... póki co czeka mnie sprzątanie i szykowanie jedzonka a jeszcze na głowie miałam załatwianie prezentu dla szwagra bo akurat w niedziele ma urodziny...ech tyle rzeczy kupowałam przez neta a akurat jak mi zależy na czasie to się firma pomyliła i wysłała nie to co miała...wrrr
a co do spania na brzuszku - to w sumie od początku był przyzwyczajony do spania na brzuszku... jak miał problemy z brzuszkiem i płakał to zasypiał u mnie na brzuchu a potem go odkładałam do łóżka i spał z nami... i tak w sumie zostało do dziś :O) tzn.karmienie rano ok 4-6 kończy się braniem go do łóżka do nas i spaniem na brzuszku i tak uda się go przeciągnąć do 9-10 bo jak go nie wezmę to nie ma szans,żeby tak długo pospał
czy Wasze dzieci krzyczą podczas jedzenia? wydaje mi się ,że mój krzyczy bo chyba za wolno mu daje,albo za mało na łyżeczkę nakładam-bo wcina jak szalony i sobie mruczy przy tym... ogólnie śmieszne to jest :)
walerka-ja też w niedzielę mam chrzciny... jestem ciekawa czy mały da popisowy koncert czy będzie grzeczny... póki co czeka mnie sprzątanie i szykowanie jedzonka a jeszcze na głowie miałam załatwianie prezentu dla szwagra bo akurat w niedziele ma urodziny...ech tyle rzeczy kupowałam przez neta a akurat jak mi zależy na czasie to się firma pomyliła i wysłała nie to co miała...wrrr
a co do spania na brzuszku - to w sumie od początku był przyzwyczajony do spania na brzuszku... jak miał problemy z brzuszkiem i płakał to zasypiał u mnie na brzuchu a potem go odkładałam do łóżka i spał z nami... i tak w sumie zostało do dziś :O) tzn.karmienie rano ok 4-6 kończy się braniem go do łóżka do nas i spaniem na brzuszku i tak uda się go przeciągnąć do 9-10 bo jak go nie wezmę to nie ma szans,żeby tak długo pospał
czy Wasze dzieci krzyczą podczas jedzenia? wydaje mi się ,że mój krzyczy bo chyba za wolno mu daje,albo za mało na łyżeczkę nakładam-bo wcina jak szalony i sobie mruczy przy tym... ogólnie śmieszne to jest :)
Życzę dużo zdrowia dla wszystkich przeziębionych:)
Tymek też się tak ekscytuje przy jedzeniu, oczywiście jak coś mu posmakuje ;) Muszę go pochwalić, od paru dni nawet ładnie je :))))
Niestety, co do spania to oszalał... budzi się po 2 i po 5 i jest głodny. Próbowałam dać mu smoka lub herbatkę ale nie chce, miauczy i jedynie jak zje to dalej idzie spać. Marzę o tym, żeby przespać całą noc...
Niria pogodę na spacerki mamy piękną :) A my siedzimy w domu tylko jak mocno pada.
Tymek też się tak ekscytuje przy jedzeniu, oczywiście jak coś mu posmakuje ;) Muszę go pochwalić, od paru dni nawet ładnie je :))))
Niestety, co do spania to oszalał... budzi się po 2 i po 5 i jest głodny. Próbowałam dać mu smoka lub herbatkę ale nie chce, miauczy i jedynie jak zje to dalej idzie spać. Marzę o tym, żeby przespać całą noc...
Niria pogodę na spacerki mamy piękną :) A my siedzimy w domu tylko jak mocno pada.
hej
Sonia dzis nie(zaraz wyjezdzam z mezem do Gdyni na obiad z groupona ;))ale jutro jak bedzie tak ladnie to pewnie tak..
wlasnie wrocilismy od okulisty..mala oprocz hypertyoryzmu ma zeza raczej pozornego ale przez pol roku bede musiala zaklejacz oczko i robic cwiczenia...pozatym ma astygmatyzm i tym sie troche zmartwilam..mam nadzieje, ze wszystko da sie skorygowac..
Julka w dzien troche lezy na kocu i sie turla..tez mam panele i ostatnio zlizywala kurz..dziwne mleka nie bardzo ale kurz czemu nie..pozatym lapie za kable i musze ja pilnowac bo sie przemieszcza...jak bedzie raczkowac po tej podlodze to chyba bedzie w siniakach..wczoraj uderzyla nosem o podloge i byl ryk..
troche siedzi na lezaczku i bawi sie wiszacymi zabawkami..troche na kolanach mamy, troche czytam, jak marudzi to musze ja ponosic i ciagle trzeba ja zagadywac lub spiewac:)najlepiej jak pogoda dopisuje to codziennie spacerek..
Sonia dzis nie(zaraz wyjezdzam z mezem do Gdyni na obiad z groupona ;))ale jutro jak bedzie tak ladnie to pewnie tak..
wlasnie wrocilismy od okulisty..mala oprocz hypertyoryzmu ma zeza raczej pozornego ale przez pol roku bede musiala zaklejacz oczko i robic cwiczenia...pozatym ma astygmatyzm i tym sie troche zmartwilam..mam nadzieje, ze wszystko da sie skorygowac..
Julka w dzien troche lezy na kocu i sie turla..tez mam panele i ostatnio zlizywala kurz..dziwne mleka nie bardzo ale kurz czemu nie..pozatym lapie za kable i musze ja pilnowac bo sie przemieszcza...jak bedzie raczkowac po tej podlodze to chyba bedzie w siniakach..wczoraj uderzyla nosem o podloge i byl ryk..
troche siedzi na lezaczku i bawi sie wiszacymi zabawkami..troche na kolanach mamy, troche czytam, jak marudzi to musze ja ponosic i ciagle trzeba ja zagadywac lub spiewac:)najlepiej jak pogoda dopisuje to codziennie spacerek..
izasj-no pogoda super,oby jak najdłużej tak było,może się w końcu uda nam spotkać? ja chwilowo małego tylko na taras wyrzucam albo do ogrodu :)
a mój jeszcze się za bardzo nie przemieszcza... czasem się przekulnie z brzucha na plecy ale woli sobie patrzec na brzuchu
ja mam w salonie kafelki-a tu najwięcej przebywamy- więc chyba też koce będę w przyszłości rozkładać :) albo piankowe puzzle :) któraś może ma? jak to sie sprawdza :)
olcia-a co do zabawy to podobnie jak inne dzieciaczki,trochę na macie, trochę w leżaczku i troche u mamy i na kolanach i na rękach :) i wtedy bujanie się,podnoszenie-opadanie.no i też przy wietrzeniu pupy się wygłupiamy,żeby mu się nie nudziło-ale lubi być na golaska :) i często ociera stopę o stopę :)i szybko nimi przebiera jakby gdzieś biegł:)
a w dzień spi tylko w wózku na dworzu :) muszę go powoli przyzwyczajać w dzień do łóżeczka bo co jak będą mrozy :)
a mój jeszcze się za bardzo nie przemieszcza... czasem się przekulnie z brzucha na plecy ale woli sobie patrzec na brzuchu
ja mam w salonie kafelki-a tu najwięcej przebywamy- więc chyba też koce będę w przyszłości rozkładać :) albo piankowe puzzle :) któraś może ma? jak to sie sprawdza :)
olcia-a co do zabawy to podobnie jak inne dzieciaczki,trochę na macie, trochę w leżaczku i troche u mamy i na kolanach i na rękach :) i wtedy bujanie się,podnoszenie-opadanie.no i też przy wietrzeniu pupy się wygłupiamy,żeby mu się nie nudziło-ale lubi być na golaska :) i często ociera stopę o stopę :)i szybko nimi przebiera jakby gdzieś biegł:)
a w dzień spi tylko w wózku na dworzu :) muszę go powoli przyzwyczajać w dzień do łóżeczka bo co jak będą mrozy :)
olcia super, ze o to pytasz, bo tez sie wlasnie zastanawialam co robia inne maluszki ;)
Mateuszek jak sie budzi po drzemce, to chwile go zabawiam minkami i gadaniem w lozeczku i tez na brzuszek go klade w lozeczku i zagaduje by trzymal wysoko glowke ;)
potem lezaczek, czasem hustawka jak chce cos zrobic, i mata, ale jak jest na macie to musze byc kolo niego, bo szybko sie nudzi i musze go zabawiac zabawkami a jak przekreci sie na brzusio to odkrecac na plecki bo placz ;) ale tez jak jest mocno marudny to zwiedzamy mieszkanie i szukamy przez okno pieskow :) niestety nasze spacery nie naleza juz do przyjemnosci, jak nie spi (a wozku spi zaledwie 45 min) to jest wielki ryk, jezdzimy jeszcze w gondoli. Czasem tez wychodzimy sobie na balkon i patrzymy na drzewka.
Mateuszek jak sie budzi po drzemce, to chwile go zabawiam minkami i gadaniem w lozeczku i tez na brzuszek go klade w lozeczku i zagaduje by trzymal wysoko glowke ;)
potem lezaczek, czasem hustawka jak chce cos zrobic, i mata, ale jak jest na macie to musze byc kolo niego, bo szybko sie nudzi i musze go zabawiac zabawkami a jak przekreci sie na brzusio to odkrecac na plecki bo placz ;) ale tez jak jest mocno marudny to zwiedzamy mieszkanie i szukamy przez okno pieskow :) niestety nasze spacery nie naleza juz do przyjemnosci, jak nie spi (a wozku spi zaledwie 45 min) to jest wielki ryk, jezdzimy jeszcze w gondoli. Czasem tez wychodzimy sobie na balkon i patrzymy na drzewka.
Założyłam nowy wątek...
Zapraszam!
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=271373&c=1&k=160
Zapraszam!
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=271373&c=1&k=160




