Widok
Mamy-lutowe-marcowe-kwietniowe-2010-cz-22
DWUPAKI:)
**LUTY**
03 - Alicja t-c - synek Konrad :)
09 - Kobyłka - córeczka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - synek ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
24 - Kayla - synek ;-)
25 - aaana - córeczka ;-)
27 - KateK27 - synek ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - synek ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córeczka :-)
04 - bratka - synek ;-)
04 - Amadea99 - synek Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka Maja ;-)
6/11 - blue73 - synek ;-)
08 - zancia1907 - synek ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;-)
17 - Delka - synek :-)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek Piotruś ;-)
22 - anka127
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
27 - Stokrotka 0_o - synek ;-)
28 - etka - córeczka Lenka ;-)
30 - doka - synek ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka1 - córeczka Ala ;-)
10 - brzoskwinka - 2 synków ;-) ;-)
13 - gosia111 - córeczka Zuzanna :-)
15 - rudziaczek - synek Michał :-)
17 - asski - córeczka Marta ;-)
21 - ajkaa - córeczka Bianka ;-)
22 - HaniaB - synek Filip ;-)
23 - Ewel31 - synek Kubuś :-)
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
26 - vespa26 - córeczka ;-)
aganiok79 - córka Aleksandra :-)
ROZPAKOWANE:)
Megi-i - synek ;-)
Weronka - 13.01.2010 - córeczka Zosia 50 cm i 3050g - Wojewódzki/Ciechanów
Olaolenka24 - 19.01.2010 - synek Nikodem 52 cm i 2880g - Swissmed
**LUTY**
03 - Alicja t-c - synek Konrad :)
09 - Kobyłka - córeczka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - synek ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
24 - Kayla - synek ;-)
25 - aaana - córeczka ;-)
27 - KateK27 - synek ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - synek ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córeczka :-)
04 - bratka - synek ;-)
04 - Amadea99 - synek Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka Maja ;-)
6/11 - blue73 - synek ;-)
08 - zancia1907 - synek ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;-)
17 - Delka - synek :-)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek Piotruś ;-)
22 - anka127
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
27 - Stokrotka 0_o - synek ;-)
28 - etka - córeczka Lenka ;-)
30 - doka - synek ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka1 - córeczka Ala ;-)
10 - brzoskwinka - 2 synków ;-) ;-)
13 - gosia111 - córeczka Zuzanna :-)
15 - rudziaczek - synek Michał :-)
17 - asski - córeczka Marta ;-)
21 - ajkaa - córeczka Bianka ;-)
22 - HaniaB - synek Filip ;-)
23 - Ewel31 - synek Kubuś :-)
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
26 - vespa26 - córeczka ;-)
aganiok79 - córka Aleksandra :-)
ROZPAKOWANE:)
Megi-i - synek ;-)
Weronka - 13.01.2010 - córeczka Zosia 50 cm i 3050g - Wojewódzki/Ciechanów
Olaolenka24 - 19.01.2010 - synek Nikodem 52 cm i 2880g - Swissmed
no, słodki słodki! delka, zupełnie cie rozumiem, ja ostatnio jak zobaczyłam uśmiech i puchate policzki mojego szkraba to nic, tylko wycałować!!!
mniam, ja też uwielbiam sok ze świeżych cytrusów. witamina c w najbardziej naturalnej postaci a dodatkowo zwiększa wytrzymałość i elastyczność błon płodowych :) nie mówiąc już o wypłukiwaniu bakterii z moczu :)
mniam, ja też uwielbiam sok ze świeżych cytrusów. witamina c w najbardziej naturalnej postaci a dodatkowo zwiększa wytrzymałość i elastyczność błon płodowych :) nie mówiąc już o wypłukiwaniu bakterii z moczu :)
delka-ale maly ma usmieszek:)fajnie ze wszystko oki i pij soczek:)
dzisiaj patrzalam po kosmetykach sa tutaj JJ no i te co pisalam,oilatum i hippa o ile dobrze zerknelam.
a ja dzisiaj od rana czulam sie nie za wesolo ale pozniej juz poprawilo mi sie.
hania pije sobie ten magnes no i dzisiaj wzielam no spe.bo tak mnie brzuch bolal jak na miesiaczke.wiecie moze to dziwne ale jak mam ten bol to boli ale czuje jakby mi wszystko w srodku sie luzowalo nie potrafie tego opisac.taki przyjemny bol.
dzisiaj patrzalam po kosmetykach sa tutaj JJ no i te co pisalam,oilatum i hippa o ile dobrze zerknelam.
a ja dzisiaj od rana czulam sie nie za wesolo ale pozniej juz poprawilo mi sie.
hania pije sobie ten magnes no i dzisiaj wzielam no spe.bo tak mnie brzuch bolal jak na miesiaczke.wiecie moze to dziwne ale jak mam ten bol to boli ale czuje jakby mi wszystko w srodku sie luzowalo nie potrafie tego opisac.taki przyjemny bol.
Delka super:)Jego uśmiech mówi wszystko,tak mu dobrze u mamusi:)))
dziewczyny a ja tak dzisiaj siedziałam i popłakiwałam a bo nie znoszę się kłócić i pozniej milczeć godzinami:(Aż w końcu wzięłam kluczyki,wsiadłam w auto i pojechałam kupić cos dla Kubusia:)No i przytargałam rożek,wyprawkę(czapeczka,koszulka,kaftanik,śpioszki i niedrapki)a i smoczek,no i tapetę w śliczne owieczki:))
I jestem już w lepszym nastroju.A w domu dalej ciszaaa:((
Jestem po 7 latach małżeństwa zakończonego burzliwym rozwodem,teraz z moim nowym partnerem 5lat i wiem jedno-nie dam sobie w kaszę dmuchać:)))
I nie czuję się samotna bo już nie jestem,jest ze mną Kubusiątko:))
dziewczyny a ja tak dzisiaj siedziałam i popłakiwałam a bo nie znoszę się kłócić i pozniej milczeć godzinami:(Aż w końcu wzięłam kluczyki,wsiadłam w auto i pojechałam kupić cos dla Kubusia:)No i przytargałam rożek,wyprawkę(czapeczka,koszulka,kaftanik,śpioszki i niedrapki)a i smoczek,no i tapetę w śliczne owieczki:))
I jestem już w lepszym nastroju.A w domu dalej ciszaaa:((
Jestem po 7 latach małżeństwa zakończonego burzliwym rozwodem,teraz z moim nowym partnerem 5lat i wiem jedno-nie dam sobie w kaszę dmuchać:)))
I nie czuję się samotna bo już nie jestem,jest ze mną Kubusiątko:))
ach ci faceci.. czasem tak potrafia zaldezc za skore;/ dobrze, ze sobie humor poprawilas:) i tak jak mowisz teraz juz nigdy nie bedziemy same.. mamy dla kogo zyc!!!:)nasze kochane dzieciaczki beda mialy najlepsze mamy na swiecie hehe. my juz takie zakochane w tych naszych malych szkrabach:)
ja wlasnie po raz kolejny przegladalam ciuszki;) sa takie maciupkie;) jeszcze miesiac... jeszcze miesiac..;))
ja wlasnie po raz kolejny przegladalam ciuszki;) sa takie maciupkie;) jeszcze miesiac... jeszcze miesiac..;))
ewel nie martw się:* ciche dni nie są z pewnością niczym przyjemnym, tego akurat nie wiem, bo my to oboje mamy tak że jak coś to musimy wyjaśnić od razu i do końca... ale pewnie przejdzie i jemu i Tobie. Ważne że oboje wiecie co jest dla Was ważne:)
ja się dziś naganiałam po rodzicach, jednych i drugich. Poza tym u nas wielkie sprzątanie na przybycie Kubusia, choć nie wiem jeszcze czy będziemy tu mieszkać jak się urodzi:) ale nie zaszkodzi posprzątać;)
Delka, wspaniale że wszystko ok:))
ja się dziś naganiałam po rodzicach, jednych i drugich. Poza tym u nas wielkie sprzątanie na przybycie Kubusia, choć nie wiem jeszcze czy będziemy tu mieszkać jak się urodzi:) ale nie zaszkodzi posprzątać;)
Delka, wspaniale że wszystko ok:))
Witam się w nowym wątku po weekendzie. Właśnie wróciliśmy z mojej ostatniej wyprawy do dziadków(oczywiście w ciąży). Kolejne 600 km zrobione, ale już odczułam,że czas przystopować. Małej się podobało,ale mój kręgosłup mówi stanowczo nie!
Widzę,że weekend refleksyjny w naszym wątku...
Mnie też ostatnio łapią jakieś dołki, a było przez 7 miesięcy tak fajnie... te drobne bóle,które chwytały mnie teraz wydają mi się tak mało istotne. Bardzo martwię się o serduszko córeczki i wszystko bym dała,żeby okazało się,ze to fałszywy alarm;-(((
A więc sobie i innym Mamusiom życzę dużo optymizmu i siły w pokonywaniu wszystkich trudności!
Spokojnej nocy;-*
Widzę,że weekend refleksyjny w naszym wątku...
Mnie też ostatnio łapią jakieś dołki, a było przez 7 miesięcy tak fajnie... te drobne bóle,które chwytały mnie teraz wydają mi się tak mało istotne. Bardzo martwię się o serduszko córeczki i wszystko bym dała,żeby okazało się,ze to fałszywy alarm;-(((
A więc sobie i innym Mamusiom życzę dużo optymizmu i siły w pokonywaniu wszystkich trudności!
Spokojnej nocy;-*
Hej!
Kurde tak się zle czuję przez to serce że jutro idę walczyć o dalsze badania,nie da się z tym zyć:(Boję sie o poród przeciez to taki wysiłek,czy mi to serce nie wyskoczy?!!!!Idę niech mi założą holter bo w szpitalu nawet echa nie miałam zrobionego!
A jeżeli chodzi o mojego "męża" to jak wczoraj zobaczył zakupy dla małego to tak się kręcił i kręcił aż w końcu przyłapałam go jak przed lustrem przymierzał się z rożkiem:)))Myślałam że padnę ze śmiechu:)
Przeprosił i tulił się całą noc:))No i "kabarecik sie kręci":))Do następnej kłótni....
Idę zrobić śniadanko i trzeba popracować!
Kurde tak się zle czuję przez to serce że jutro idę walczyć o dalsze badania,nie da się z tym zyć:(Boję sie o poród przeciez to taki wysiłek,czy mi to serce nie wyskoczy?!!!!Idę niech mi założą holter bo w szpitalu nawet echa nie miałam zrobionego!
A jeżeli chodzi o mojego "męża" to jak wczoraj zobaczył zakupy dla małego to tak się kręcił i kręcił aż w końcu przyłapałam go jak przed lustrem przymierzał się z rożkiem:)))Myślałam że padnę ze śmiechu:)
Przeprosił i tulił się całą noc:))No i "kabarecik sie kręci":))Do następnej kłótni....
Idę zrobić śniadanko i trzeba popracować!
hej, sorki że tak was wczoraj bez pożegnania opuściłama, ale wyszłam wcześniej z pracy. zaszkodziła mi drożdzówka z kruszonką - jakas masakra!!! także na razie ochota na drożdzówki mi przeszła. u mnie za to super humor!!! buzia sama sie smieje - jeszcze tylko 2,5 miesiąca :) żałuje że wcześniej nie zostałam mama, ale zawsze było cos innego na pierwszym miejscu. a teraz wszystko mi sie jakoś tak dobrze układa i z męzem i z praca i z dzidzią. w pracy chcą zebym wrociła po macierzyńskim, wiec jestem happy :) dzidzia zdrowo rośnie, a z mężem to jak gołąbki. ale w grudniu miałam podobną huśtawkę nastrojów. kłóciłam sie o byle co i zaraz płakałam. najgorsze ze nic na to nie mogłam poradzic. ale przeszło i teraz jest super. ogólnie jestem choleryczka, ale teraz mało sie wkurzam, no chyba że na niedzielnych kierowców, albo jak ktoś moje miejsce parkingowe zajmie np. wczoraj. ciąża na pewno mnie wyciszyła :)
a dzis zaczyna SR w Swissmedzie :)
miłego dnia :)
a dzis zaczyna SR w Swissmedzie :)
miłego dnia :)
Hej, mi zostało niby 7 dni ale mam wrażenie że ten poród nigdy nie nastąpi. Do 37 tygodnia czułam się świetnie ale teraz jestem już bardzo zmęczona bólem kręgosłupa i problemami z oddychaniem przede wszystkim. Brzuch się w ogóle nie obniżył, czop zaczął troche odchodzić po ostatnim badaniu, ale teraz przestał. Mała wciska mi nóżki pod żebra i chyba uważa to za świetne miejsce bo mimo prośby nie zamierza ich zabrać :) Piszecie o dołku a ja powiem tak, w trakcie całej ciąży miałam mnustwo lęków o dziecko o swoją przyszłość, o związek, czy damy radę... A teraz tuż przed rozwiązaniem to dopiero pojawia się moment kulminacjny jak się okazuje. Człowiek ma już dość wielkiego ciała,tego że zwiewne piżamki zaminił na t-shirt'y męża, bólu itp... Jakoś kwestia porodu wydaje mi się być bardzo abstrakcyjna.Bardziej niż na początku ciąży. Postarajcie się zrelaksować, spotykać ze znajomymi, wychodzić do kina czy restauracji półki jeszcze możecie bo na sam koniec człowiek tak bardzo tego potrzebuje a nie ma siły. I wtedy rodzi się największa frustracja.
Kobyłka - ja z tymi żebrami mam to samo. Miłe to jest jak Mała się rusza, ale też bolesne.
Mój dołek nie wynika ze złego samopoczucia, nieporozumień itp. Ja się strasznie martwię o zdrowie córeczki - to jest dla mnie teraz najważniejsze!
Ale dzisiaj poprawił mi się humor;-)) Doszła w końcu po 6 tygodniach paczka od teściowej z ubrankami dla Lenki. Nie mogę się na nie napatrzeć: na te sukienki, ręczniczki, kocyki. Mordka to mi się sama śmieje;-))
Delka - a jak z Twoją paczką, doszła już?
Mój dołek nie wynika ze złego samopoczucia, nieporozumień itp. Ja się strasznie martwię o zdrowie córeczki - to jest dla mnie teraz najważniejsze!
Ale dzisiaj poprawił mi się humor;-)) Doszła w końcu po 6 tygodniach paczka od teściowej z ubrankami dla Lenki. Nie mogę się na nie napatrzeć: na te sukienki, ręczniczki, kocyki. Mordka to mi się sama śmieje;-))
Delka - a jak z Twoją paczką, doszła już?
Kobyłka,
jeżeli chodzi o wtykanie nóżek pod żebra, to doskonale wiem o czym piszesz. Kocham tą moją córcię, ale wczoraj aż się popłakałam z bólu, bo już naprawdę cały brzuch u góry miałam naprężony od tych kopniaczków, ogólnie bardzo bolało :(((
Co do spania to dziś się w miarę wyspałam, ale ogólnie już jest kiepsko, bo za każdym razem jak chcę się przewrócić na drugi bok to się budzę i walczę z moim brzuszkiem, co by się dobrze ułożył ;) Aj, ciężko ciężko ...
Ewel31,
ja czasami sobie myślę, że jakbym była sama to wszystko by się inaczej ułożyło, może by mi było łatwiej ... ale to myślenie jest po kłótni, parę godzin potem już wiem, że razem jest zawsze łatwiej, o ile ciche dni są faktycznie dniami a nie miesiącami :/ Główka do góry, i tak jesteśmy tą silniejszą płcią i ponad nimi :))))
Dziewczyny,
dbajcie o siebie w te zimowe dni, żebyście się nie rozchorowały, bo już całkiem niedługo przytulimy nasze maleństwa i musimy mieć siły na ten nowy rozdział w naszym życiu :)))
jeżeli chodzi o wtykanie nóżek pod żebra, to doskonale wiem o czym piszesz. Kocham tą moją córcię, ale wczoraj aż się popłakałam z bólu, bo już naprawdę cały brzuch u góry miałam naprężony od tych kopniaczków, ogólnie bardzo bolało :(((
Co do spania to dziś się w miarę wyspałam, ale ogólnie już jest kiepsko, bo za każdym razem jak chcę się przewrócić na drugi bok to się budzę i walczę z moim brzuszkiem, co by się dobrze ułożył ;) Aj, ciężko ciężko ...
Ewel31,
ja czasami sobie myślę, że jakbym była sama to wszystko by się inaczej ułożyło, może by mi było łatwiej ... ale to myślenie jest po kłótni, parę godzin potem już wiem, że razem jest zawsze łatwiej, o ile ciche dni są faktycznie dniami a nie miesiącami :/ Główka do góry, i tak jesteśmy tą silniejszą płcią i ponad nimi :))))
Dziewczyny,
dbajcie o siebie w te zimowe dni, żebyście się nie rozchorowały, bo już całkiem niedługo przytulimy nasze maleństwa i musimy mieć siły na ten nowy rozdział w naszym życiu :)))
Dokładnie Nusia - u mnie jest to samo;-) Dzisiaj stwierdziłam,że chyba musiałabym urodzić czworaczki, żeby to wszystko wynosić.
Meble już mamy, ale szczerze mówiąc nawet ich dokładnie nie obejrzeliśmy, bo nie mamy gdzie ich rozpakować. Najpierw musimy wyrzucić starą szafę, pomalować pokój, zmienić wykładzinę i dopiero wtedy mąż będzie skręcał nowe meble. No i dopiero wtedy zacznie się pranko i prasowanko;-)))
Meble już mamy, ale szczerze mówiąc nawet ich dokładnie nie obejrzeliśmy, bo nie mamy gdzie ich rozpakować. Najpierw musimy wyrzucić starą szafę, pomalować pokój, zmienić wykładzinę i dopiero wtedy mąż będzie skręcał nowe meble. No i dopiero wtedy zacznie się pranko i prasowanko;-)))
moja córcia jak na razie jest bardzo grzeczna i bardzo delikatna. kopniaczki to bardziej jak łaskotki :)
kobyłka tobie 7 dni zosało - niewiarygodne :) ale szybko zleciało. pamietam jak moje koleżanki tuz przed porodem marzyły, żeby było juz po, a teraz cih dzieci mają 5 i 3 miesiące :)
my w weekend malujemy pokoj córci :) najpierw trzebra będzie go odgruzowac, bo pełno w nim naszych rzeczy :) i mebelki w sobotę przyjdą. juz nie mogę sie doczekać.
kobyłka tobie 7 dni zosało - niewiarygodne :) ale szybko zleciało. pamietam jak moje koleżanki tuz przed porodem marzyły, żeby było juz po, a teraz cih dzieci mają 5 i 3 miesiące :)
my w weekend malujemy pokoj córci :) najpierw trzebra będzie go odgruzowac, bo pełno w nim naszych rzeczy :) i mebelki w sobotę przyjdą. juz nie mogę sie doczekać.
Moja właśnei ma czkawkę i przewraca nóżkami , tak mnie dziś w nocy kopnęła że aż się obudziłam. Kopnęła mnie w sam żołądek i kwasy cofnęły mi się w masywnej ilości aż do przełyku. Pomyślałam sobie, no moja panno nie będzie dziś kosteczki czekoladki którą zazwyczaj raczyłam się popołudniu jak spadał mi poziom energii. A lubiła ten moment, zawsze sie budziła wtedy :) Czasem tak sie ułozy że nie moge oddchać, teraz nogami jeździ mi w brzuchu, gimnastyka...
Z tym porodem to jest tak że im bliżej tym człowiek msli że to dalej...
Z tym porodem to jest tak że im bliżej tym człowiek msli że to dalej...
dzien dobry Kochane:)
paczka od tesciowej doszla:))) oprocz ciuszkow misia dla synka przyslala wiec od malego nasz synek bedzie mial pluszowego przyjaciela hehe.
co do rozpychania w brzuszku to synek wklada raczki w moje pachwiny;/ moze to nie boli ale uczucie jest takie dziiwnnee.. sobie puka i wierci sie hehe.nozke mi wpycha pod prawe zebra:)czasami wystaje kolanko albo lokiec a dupka to juz standardowo:)
ja juz nie moge sie doczekac porodu!!boje sie ale chce juz odzyskac swoje cialo hehe.jestem ociezala, nie spie juz w nocy:( mam duze problemy ze snem -bo nie dosc ze pozycje trudno znalezc to biodra. no ale nie ma sie co dziwic nasze male kluseczki troche waza to i nasz organizm juz ma troche dosyc hehe.
Ewel to musial byc widok.. jak maz trzymal rozek:)))mysle, ze jak Kubus sie pojawi na swiecie to on oszaleje na jego punkcie:)
paczka od tesciowej doszla:))) oprocz ciuszkow misia dla synka przyslala wiec od malego nasz synek bedzie mial pluszowego przyjaciela hehe.
co do rozpychania w brzuszku to synek wklada raczki w moje pachwiny;/ moze to nie boli ale uczucie jest takie dziiwnnee.. sobie puka i wierci sie hehe.nozke mi wpycha pod prawe zebra:)czasami wystaje kolanko albo lokiec a dupka to juz standardowo:)
ja juz nie moge sie doczekac porodu!!boje sie ale chce juz odzyskac swoje cialo hehe.jestem ociezala, nie spie juz w nocy:( mam duze problemy ze snem -bo nie dosc ze pozycje trudno znalezc to biodra. no ale nie ma sie co dziwic nasze male kluseczki troche waza to i nasz organizm juz ma troche dosyc hehe.
Ewel to musial byc widok.. jak maz trzymal rozek:)))mysle, ze jak Kubus sie pojawi na swiecie to on oszaleje na jego punkcie:)
czesc brzuchatki:)
czytam sobie o waszych kopniaczkach moj to jakis leniuszek czasami mocniej kopnie ale jest raczej spokojny wczoraj mnial czkawke ja na spanie nie narzekam.tylko susianie mnie budzi tzn.parcie na pecherz bo wydaje mi sie ze bardzo mis ie chce a tu pare kropelek.co chwile mnie gania na susianie.
milego brzuchatki:)
czytam sobie o waszych kopniaczkach moj to jakis leniuszek czasami mocniej kopnie ale jest raczej spokojny wczoraj mnial czkawke ja na spanie nie narzekam.tylko susianie mnie budzi tzn.parcie na pecherz bo wydaje mi sie ze bardzo mis ie chce a tu pare kropelek.co chwile mnie gania na susianie.
milego brzuchatki:)
ja się czasami śmieję, że będę miała dwójkę małych dzieci w domu, bo jak widzę mojego męża przeglądającego ubranka albo zabawki dla Paulinki, już nie wspomnę co i w jaki sposób mówi do brzuszka to nie mogę uwierzyć, że tak zachowuje się mój opanowany i dość poważny małżonek ;)
jak ta ciąża wszystko cudownie zmienia :))))
jak ta ciąża wszystko cudownie zmienia :))))
no cisza straszna..
nie martw sie..ja juz 14kg na plusie;/ nie wiem nawet jak i kiedy;/ masakra jakas.no ale staram sie nie ksupiac na tym.juz nie moge sie doczekac jak urodze i bede mogla sie wziasc za siebie i wrocic do dawnej formy:))) mi poszlo w uda i tylek;/ no i oczywiscie brzuszek jak pilka od kosza:))
nie martw sie..ja juz 14kg na plusie;/ nie wiem nawet jak i kiedy;/ masakra jakas.no ale staram sie nie ksupiac na tym.juz nie moge sie doczekac jak urodze i bede mogla sie wziasc za siebie i wrocic do dawnej formy:))) mi poszlo w uda i tylek;/ no i oczywiscie brzuszek jak pilka od kosza:))
hej dziewczyny:)
wczoraj cały dzień nie miałam dostępu do kompa, za to dziś rano podbijam wątek:)
ja już ponownie tryskam optymizmem, czyli wszystko w normie. moje dołki nie wynikają z nieporozumień w związku ani z ciąży, na szczęście jeśli o to chodzi mogę być spokojna i pewna mojego męża... Ewel - twój partner musiał wyglądać niesamowicie;) ja też czasami jak patrzę na mojego faceta nie mogę uwierzyć że taki dorosły, poważny facet a mówi szeptem do mojego brzuszka o samochodach zdalniakach:)
co do wagi u mnie w 35tc ok10,5 na plusie, nie jest źle. mam wrażenie że tylko brzuszek mi wystaje coraz większy, wczoraj spotkałam koleżankę to by ła w szoku że to koniec ciąży. nie czuję się źle, mieszczę się w moje koszulki, nie musiałam w sumie nic kupować poza jednymi jeansami i kilkoma tunikami:) ale i tak nie mogę się doczekać powrotu do formy i fitnessu po porodzie;) jeszcze 5 tygodni!!:)
wczoraj cały dzień nie miałam dostępu do kompa, za to dziś rano podbijam wątek:)
ja już ponownie tryskam optymizmem, czyli wszystko w normie. moje dołki nie wynikają z nieporozumień w związku ani z ciąży, na szczęście jeśli o to chodzi mogę być spokojna i pewna mojego męża... Ewel - twój partner musiał wyglądać niesamowicie;) ja też czasami jak patrzę na mojego faceta nie mogę uwierzyć że taki dorosły, poważny facet a mówi szeptem do mojego brzuszka o samochodach zdalniakach:)
co do wagi u mnie w 35tc ok10,5 na plusie, nie jest źle. mam wrażenie że tylko brzuszek mi wystaje coraz większy, wczoraj spotkałam koleżankę to by ła w szoku że to koniec ciąży. nie czuję się źle, mieszczę się w moje koszulki, nie musiałam w sumie nic kupować poza jednymi jeansami i kilkoma tunikami:) ale i tak nie mogę się doczekać powrotu do formy i fitnessu po porodzie;) jeszcze 5 tygodni!!:)
hejka, co za masakra pogodowa. ledwo do pracy dojechałam.
u mnie w 30 tygodniu 12 kg do przodu:) tez miałam doła z powodu wagi, ale juz o tym nie myśle. co ma byc to będzie :)
wczoraj byłam w SR - całkiem ok. w czwartek ćwiczenia dla przyszłych mam - joga, piłki, wiec sie troche poruszam :)
kurcze od dwóch dni do pracy przychodzi zakatarzona koleżanka i czuje, że już mnie gardło boli. a teraz jeszcze mi wmawia, że jak ma tylko katar to juz nie prądkuje zarazkami.
u mnie w 30 tygodniu 12 kg do przodu:) tez miałam doła z powodu wagi, ale juz o tym nie myśle. co ma byc to będzie :)
wczoraj byłam w SR - całkiem ok. w czwartek ćwiczenia dla przyszłych mam - joga, piłki, wiec sie troche poruszam :)
kurcze od dwóch dni do pracy przychodzi zakatarzona koleżanka i czuje, że już mnie gardło boli. a teraz jeszcze mi wmawia, że jak ma tylko katar to juz nie prądkuje zarazkami.
Witam:)
Ja już też wczesnie dzisiaj wstałam,jestem już po śniadanku:)
Fiolka ja też tylko w brzuchu się powiększyłam,wiadomo persi trochę większe (oby już zostały:),no i pupa trochę nie moja:))Każdy mówi że wyglądam jakbym piłkę połknęła:)Jestem bardzo drobna i mimo swojego wieku wyglądam jak dziewczynka:)
Ja już też wczesnie dzisiaj wstałam,jestem już po śniadanku:)
Fiolka ja też tylko w brzuchu się powiększyłam,wiadomo persi trochę większe (oby już zostały:),no i pupa trochę nie moja:))Każdy mówi że wyglądam jakbym piłkę połknęła:)Jestem bardzo drobna i mimo swojego wieku wyglądam jak dziewczynka:)
ja też w czerwcu skończę 27 lat a wyglądam najwyżej na 24 ;) kiedyś bardzo mi to przeszkadzało, że wyglądam młodziej niż na swój wiek, nawet młodziej od mojej młodszej o 2 lata siostry! ale teraz stwierdzam, że przynajmniej mając 40 lat będę wyglądać na 30 :D
od kilku dni mam problemy z jelitami i brzuch boli mnie czasami w okolicach miednicy. to nie taki bol jak na miesiącze ale podobny - dlatego go strasznie nie lubie i zawsze sie stresuje :( nie wiem, moze podjedziemy do lekarza w piatek jak mi nie bedzie to przechodzic ... tak tylko zeby sie upewnic ze np z szyjka wszystko ok, bo nie byla juz badana od pooonad miesiaca ;)
a dzisiaj moj filip tak wypial sie w nocy pupka z boku, ze jak polozylam na boku reke, to jakbym miala smieszny balonik :) pogładziłam chwilke i maly sie przesunal :) kocham jak sie tak wypina :) nawet dupka :)
od kilku dni mam problemy z jelitami i brzuch boli mnie czasami w okolicach miednicy. to nie taki bol jak na miesiącze ale podobny - dlatego go strasznie nie lubie i zawsze sie stresuje :( nie wiem, moze podjedziemy do lekarza w piatek jak mi nie bedzie to przechodzic ... tak tylko zeby sie upewnic ze np z szyjka wszystko ok, bo nie byla juz badana od pooonad miesiaca ;)
a dzisiaj moj filip tak wypial sie w nocy pupka z boku, ze jak polozylam na boku reke, to jakbym miala smieszny balonik :) pogładziłam chwilke i maly sie przesunal :) kocham jak sie tak wypina :) nawet dupka :)
Dzień dobry Brzuchatki :)
Fiolka, ja tak samo jak Ty przeżyłam różne rzeczy, raz było gorzej, raz lepiej, ale niczego bym nie zmieniła, każde doświadczenie czegoś mnie nauczyło - jak to pewnie w życiu każdej z Was :)
A za chwilę przyjeżdża moja mamuśka, więc muszę się w końcu przebrać z piżamki i doprowadzić się do "jakiegoś" stanu ;) A od jutra wielkie pranie malutkich ubranek i innych gadżetów :))))
Fiolka, ja tak samo jak Ty przeżyłam różne rzeczy, raz było gorzej, raz lepiej, ale niczego bym nie zmieniła, każde doświadczenie czegoś mnie nauczyło - jak to pewnie w życiu każdej z Was :)
A za chwilę przyjeżdża moja mamuśka, więc muszę się w końcu przebrać z piżamki i doprowadzić się do "jakiegoś" stanu ;) A od jutra wielkie pranie malutkich ubranek i innych gadżetów :))))
Ale fajnie masz Nusia;-) Ja to mam zamiar posegregować rzeczy Małej rozmiarami. Na początek poukładać w szafach te mniejsze, a schować gdzieś te większe. Ale mam z tym problem,bo nie mam pojecia jaka duża urodzi się Lenka;-)
A tak poza tym ja kończę w sierpniu 31 lat;-) Pracuję w szkole od 6 lat i jeszcze do tej pory jak mnie ktoś nie zna to zdarza się,ze biorą mnie za uczennicę;-))))
A tak poza tym ja kończę w sierpniu 31 lat;-) Pracuję w szkole od 6 lat i jeszcze do tej pory jak mnie ktoś nie zna to zdarza się,ze biorą mnie za uczennicę;-))))
witam brzuchatki:)
ale sie wyspalam:)tam mi dobrze sie spalo:)a co chodzi o wiek to mi 30 strzeli(stara dupa ze mnie)ale czesto zdarza sie ze znajomi ci ktorzy niew iedza ile mam lat robia wielke oczy.chociaz to jest pocieszajace ze tak staro nie wygladam.smieje sie do mojego meza ze jeszcze zdarze urodzic przed 30:P.ale nie czuje sie na swoje lata tak na 25 i niczego nie zaluje bo kazde doswiadczenia czlowieka uczy czegos:)
a jutro polozna mnie czeka.na wiele nie licze:)
ale sie wyspalam:)tam mi dobrze sie spalo:)a co chodzi o wiek to mi 30 strzeli(stara dupa ze mnie)ale czesto zdarza sie ze znajomi ci ktorzy niew iedza ile mam lat robia wielke oczy.chociaz to jest pocieszajace ze tak staro nie wygladam.smieje sie do mojego meza ze jeszcze zdarze urodzic przed 30:P.ale nie czuje sie na swoje lata tak na 25 i niczego nie zaluje bo kazde doswiadczenia czlowieka uczy czegos:)
a jutro polozna mnie czeka.na wiele nie licze:)
Amadea99 - ale zawsze to jakaś wizyta;-) A może mile Cię zaskoczy?
Kurcze dziewczyny - już myślałam,że wybierzemy wczoraj wózek. Mieliśmy zdecydować spośrod dwóch: Tako Jumpera X i X-lendera. No i po długich debatach i sprawdzaniu wybralibyśmy Tako, ale przypadkiem zainteresował nas Jedo Fynn. I znowu nie wiem który wybrać? Może Wy mi pomożecie...
Kurcze dziewczyny - już myślałam,że wybierzemy wczoraj wózek. Mieliśmy zdecydować spośrod dwóch: Tako Jumpera X i X-lendera. No i po długich debatach i sprawdzaniu wybralibyśmy Tako, ale przypadkiem zainteresował nas Jedo Fynn. I znowu nie wiem który wybrać? Może Wy mi pomożecie...
etka, my tez zastanawialismy sie miedzy tema trzma wozkami i wybralismy tako (bedziemy zamawiac pod koniec lutego). wszystkie waza tyle samo, pewnie kupilibysmy x-landera ale nie podobalo nam sie to, ze nie ma regulowanego oparcia w gondoli, ze spacerowke mozna wpiac tylko przodem do kierunku jazdy oraz slabe wykonanie spacerowki (brak stelaza, zapinana na napy do glownego stelaza, brak plynnej regulacji zaglowka)... jedo i tako sa w sumie takie same pod wzgledem funkcji ale wykonanie tako jest chyba solidniejsze pod wgledem jakosci plastiku, nie ma "przeswitow" konstrukcji tak jak w jedo, sa solidniejsze i lepiej wykonane pasy bezpieczenstwa... takie byly nasze odczucia :) ale wiadomo, kazdy ma swoje typy :)
mi w październiku stuknie 29 lat, ale tez nie wyglądam na tyle :)
Nusia moja siostra urodziła sie 2 marca i ma na imie Paulina, wiec moze twoja córcia paulinka tez do 2 wytrzyma :)
my zamowiliśmy jedo fyn, chociaz na początku bardzo chciałam mutsy. co nas przekonało - duża gondola (musty nie ma), ciepła budka, która cicho sie składa. łatwy montaż gondoli i spacerówki, fajnie sie składa, ma dużą zabudowaną spacerówkę (musty nie ma), duży kosz pod wózkiem (musty nie ma), koła pomopowane z bieżnikiem (x-lander nie ma), spacerówkę można zamontować w dwóch kierunkach (x-lander ne ma), amortyzatory, w x-landerze jakoś tak inaczej sie spacerówkę montowało, coś się tam dopinało :) a i jedo fyn ma przedstawiciela w sklepie mama i ja, wiec jak sie cos popsuje to mozna od razu na miejscu reklamowac.
to chyba tyle, ale jak haniab napisała każdy ma swój typ. mi nie zależało na wadze bo mieszkamy na parterze.ale chciałam miec amortyzatory bo często będzimy na wieś jeździć.no i żeby spacerówka była duża i ciepła, bo zimą będzie to niezbędne. to powodzenia w szukaniu i wybieraniu wózka.
a my dziś mebelki odbieramy - huuuuuurrra!!!
Nusia moja siostra urodziła sie 2 marca i ma na imie Paulina, wiec moze twoja córcia paulinka tez do 2 wytrzyma :)
my zamowiliśmy jedo fyn, chociaz na początku bardzo chciałam mutsy. co nas przekonało - duża gondola (musty nie ma), ciepła budka, która cicho sie składa. łatwy montaż gondoli i spacerówki, fajnie sie składa, ma dużą zabudowaną spacerówkę (musty nie ma), duży kosz pod wózkiem (musty nie ma), koła pomopowane z bieżnikiem (x-lander nie ma), spacerówkę można zamontować w dwóch kierunkach (x-lander ne ma), amortyzatory, w x-landerze jakoś tak inaczej sie spacerówkę montowało, coś się tam dopinało :) a i jedo fyn ma przedstawiciela w sklepie mama i ja, wiec jak sie cos popsuje to mozna od razu na miejscu reklamowac.
to chyba tyle, ale jak haniab napisała każdy ma swój typ. mi nie zależało na wadze bo mieszkamy na parterze.ale chciałam miec amortyzatory bo często będzimy na wieś jeździć.no i żeby spacerówka była duża i ciepła, bo zimą będzie to niezbędne. to powodzenia w szukaniu i wybieraniu wózka.
a my dziś mebelki odbieramy - huuuuuurrra!!!
Z tymi wózkami jest tak, że jednym podoba się to, innym co innego. Tak jak szperałam w internecie o tych wózkach, to tyle opinii ile ludzi :) Więc tak na prawdę, trzeba się kierować głównie własnymi odczuciami, bo przecież to my będziemy tego wózka używać :)
A ja właśnie zapisałam się na piątek do lekarza, tak żeby sprawdzić czy wszystko ok. Martwi mnie trochę ten ból z tyłu miednicy promieniujący do przodu. Kurcze, na 90% to jelita ale lepiej zobaczyć czy to nie od szyjki ;) Prawda?
Widziałyście najnowsze zdjęcie Garbysia Megi-i ? Śliczny maluszek !!!
A ja właśnie zapisałam się na piątek do lekarza, tak żeby sprawdzić czy wszystko ok. Martwi mnie trochę ten ból z tyłu miednicy promieniujący do przodu. Kurcze, na 90% to jelita ale lepiej zobaczyć czy to nie od szyjki ;) Prawda?
Widziałyście najnowsze zdjęcie Garbysia Megi-i ? Śliczny maluszek !!!
Hania - pewnie lepiej sprawdź po co masz się denerwować. Ja mam jutro wizytę i jestem bardzo ciekawa czy coś się już kroi czy jeszcze nie, jakieś takie mam przeczucie że mogę wcześniej urodzić... ostatnio mam takie bóle podbrzusza jak na miesiączkę (chyba bo nie miewałam takich) i troszkę mnie w pachwinach kłuje... rano tak mnie zakłuło że myślałam że się nie uda mi przekręcić. nie mogę doczekać się wizyty;)
Mi stuknie w sierpniu 31 lat, a ja pracuje na uczelni i często jestem brana za studentkę, a nie za wykładowcę ;)
co do wózka to zdecydowalismy się na jedo 4fyn. w ogole te wózki jedo niesamowicie popularne i trzeba na nie czekac okolo 4 tygodni. Na początku chcielismy Mutsi albo Bebecar, ale tu oczywiście inne ceny, a babka w sklepie uświadomiła nam, że za rok i tak przyjdziemy po małą spacerówkę. No to daliśmy sobie spokój z drogim wózkiem
Ja dziś okropnie narzekam na bol lewej pachwiny, ledwie dotarłam z pracy do domu, nie miałam dotąd takich bóli, mam nadzieję, że przejdzie...
co do wózka to zdecydowalismy się na jedo 4fyn. w ogole te wózki jedo niesamowicie popularne i trzeba na nie czekac okolo 4 tygodni. Na początku chcielismy Mutsi albo Bebecar, ale tu oczywiście inne ceny, a babka w sklepie uświadomiła nam, że za rok i tak przyjdziemy po małą spacerówkę. No to daliśmy sobie spokój z drogim wózkiem
Ja dziś okropnie narzekam na bol lewej pachwiny, ledwie dotarłam z pracy do domu, nie miałam dotąd takich bóli, mam nadzieję, że przejdzie...
w ogole chyba jedo, tako czy mikado dogonily pod wzgledem jakosi i funkcjonalnosci wozki zagraniczne. zaryzykowalabym stwierdzenie, ze w tej samej klasie cenowej, to czasem nawet przescigaja swoje zagraniczne odpowiedniki. mnie x-lander bardzo rozczarowal i choc przez pol ciazy bylam pewna, ze wlasnie kupie x-landera, tak jak go zobaczylam, bez zastanowienia od razu przekierowalam swoj wzrok na jedo i tako.
ale mam zaległości... :-)
właśnie wróciłyśmy z wizyty u lekarza i same dobre wieści :-) Mała jest już ułożona główką w dół i waży ok 2,5kg, wszystko inne też w porządku, więc za 2 tyg kończę branie leków podtrzymujących ciąże i mogę rodzic :-))))))))
co do wagi to w 34tyg mam niecałe 10kg do przodu, przytyłam trochę w udach i tyłku a reszta to brzuszek :-)
zdecydowaliśmy się z mężem na wózek jedo tylko jeszcze nie wiemy czy będzie to vedi czy fyn4 - po dzisiejszych wiadomościach musimy się szybko zdecydowac :-)
spokojnej nocki mamuśki :-)
właśnie wróciłyśmy z wizyty u lekarza i same dobre wieści :-) Mała jest już ułożona główką w dół i waży ok 2,5kg, wszystko inne też w porządku, więc za 2 tyg kończę branie leków podtrzymujących ciąże i mogę rodzic :-))))))))
co do wagi to w 34tyg mam niecałe 10kg do przodu, przytyłam trochę w udach i tyłku a reszta to brzuszek :-)
zdecydowaliśmy się z mężem na wózek jedo tylko jeszcze nie wiemy czy będzie to vedi czy fyn4 - po dzisiejszych wiadomościach musimy się szybko zdecydowac :-)
spokojnej nocki mamuśki :-)
Amadea99 i Fiolka,
trzymam kciuki za Wasze jutrzejsze wizyty, na pewno wszystko będzie dobrze :)
A co do prania to też trochę się boję, że nie zdążę ... chyba w weekend wszystko popiorę, a w przyszłym tygodniu poprasuję - w końcu zostały mi niecałe 4 tygodnie do przytulenia mojej córuni !!!
Dobranoc Brzuchatki :****
trzymam kciuki za Wasze jutrzejsze wizyty, na pewno wszystko będzie dobrze :)
A co do prania to też trochę się boję, że nie zdążę ... chyba w weekend wszystko popiorę, a w przyszłym tygodniu poprasuję - w końcu zostały mi niecałe 4 tygodnie do przytulenia mojej córuni !!!
Dobranoc Brzuchatki :****
Witajcie Dziewczyny :)
oboje z maluszkiem w brzuszku podczytujemy sobie ten wątek - jednakże pędzicie tak szybko że jakakolwiek aktywność nie jest tu możliwa :) tym bardziej że jako księgowa mam teraz bardzo dużo pracy (sprawozdania roczne) i mogę tylko na szybkiego prześledzić wpisy :)
Cieszę się jednakże że jest takie miejsce gdzie inne osoby mają te same wątpliwości i problemy :)
I tu jeszcze komentarz dla "bardziej zaawansowanych" - dziewczyny a przede wszystkim Nusia - nie boicie się że nie zdąrzycie z tym praniem i prasowaniem? Nam powoli zjeżdzają zamówione rzeczy (mebelki, ubranka, gadżety) - wszystko na przestrzeni miesiąca lutego. Wymyśliłam sobie że do 32 tygodnia wolałabym mieć już wszystko w domku (poza wózkiem bo na "nasz model" czeka się 7 dni max) - tym bardziej że meble trzeba wywietrzyć bo ubranka po 2 dniach są tak "przesiąknięte" zapachem nowego mebelka (to samo dotyczy łóżeczka) że dzidzi bardzo może to przeszkadzać (i na pewno przeszkadza - to opinia bardziej doświadczonych). A ponieważ my też nie mieliśmy zbytnio miejsca (bo meble dopiero zamówione a pokój małego całkowicie puściuteńki) mąż został pozbawiony 1 dużej półki ubraniowej w szafie na której sobie wszystko składuję. Dlatego Nusia radziłabym zrobić szybkie przesunięcia swoich i męża rzeczy w szafie bo co z tego że włożysz do nowej komody czyściuteńkie rzeczy jak zamęczą Waszą córcię zapachem?
oboje z maluszkiem w brzuszku podczytujemy sobie ten wątek - jednakże pędzicie tak szybko że jakakolwiek aktywność nie jest tu możliwa :) tym bardziej że jako księgowa mam teraz bardzo dużo pracy (sprawozdania roczne) i mogę tylko na szybkiego prześledzić wpisy :)
Cieszę się jednakże że jest takie miejsce gdzie inne osoby mają te same wątpliwości i problemy :)
I tu jeszcze komentarz dla "bardziej zaawansowanych" - dziewczyny a przede wszystkim Nusia - nie boicie się że nie zdąrzycie z tym praniem i prasowaniem? Nam powoli zjeżdzają zamówione rzeczy (mebelki, ubranka, gadżety) - wszystko na przestrzeni miesiąca lutego. Wymyśliłam sobie że do 32 tygodnia wolałabym mieć już wszystko w domku (poza wózkiem bo na "nasz model" czeka się 7 dni max) - tym bardziej że meble trzeba wywietrzyć bo ubranka po 2 dniach są tak "przesiąknięte" zapachem nowego mebelka (to samo dotyczy łóżeczka) że dzidzi bardzo może to przeszkadzać (i na pewno przeszkadza - to opinia bardziej doświadczonych). A ponieważ my też nie mieliśmy zbytnio miejsca (bo meble dopiero zamówione a pokój małego całkowicie puściuteńki) mąż został pozbawiony 1 dużej półki ubraniowej w szafie na której sobie wszystko składuję. Dlatego Nusia radziłabym zrobić szybkie przesunięcia swoich i męża rzeczy w szafie bo co z tego że włożysz do nowej komody czyściuteńkie rzeczy jak zamęczą Waszą córcię zapachem?
hejka z rana:) dziś wizyta ale to po 15 dopiero:) amadeaa czekam też na wieści od ciebie;)
Monika_81 - ja się nie obawiam że nie zdążę. mam na razie tylko wózek, ciuszki (nie wszystkie) i kosmetyki, i wyprawkę do szpitala dla mnie. wychodzę z założenia że praktycznie wszystko można załatwić w jeden dwa dni, jakbym urodziła wcześniej to mąż to załatwi. resztę zakupów czyli łóżeczko, ręczniki wanienka kupuję dopiero na koniec m-ca. ciuszki bym chętnie poprała i poprasowała ale my sprzedajemy teraz nasze mieszkanie i może będziemy jeszcze się przenosić, więc na razie nie piorę. podchodzę do tego bez stresu:)
Monika_81 - ja się nie obawiam że nie zdążę. mam na razie tylko wózek, ciuszki (nie wszystkie) i kosmetyki, i wyprawkę do szpitala dla mnie. wychodzę z założenia że praktycznie wszystko można załatwić w jeden dwa dni, jakbym urodziła wcześniej to mąż to załatwi. resztę zakupów czyli łóżeczko, ręczniki wanienka kupuję dopiero na koniec m-ca. ciuszki bym chętnie poprała i poprasowała ale my sprzedajemy teraz nasze mieszkanie i może będziemy jeszcze się przenosić, więc na razie nie piorę. podchodzę do tego bez stresu:)
hej,
ale miałam wczoraj fatalną podróz do domu. nie mogłam pod górki podjechać, tak mi sie koła ślizgały. no powiem że sie zestresoałam, dzić już było lepiej. chyba juz czas żeby w domu zostać.
a co do prania i sprzątania to zgadzam sie z fiolką. nie ma co przesadzać. wszystkie artykuły są przecież dostępne i nie ma co szaleć, że sie nie zdąży. tez jeszcze nic nie wyprałam, bo nie mam gdzie tych ciuszków pochowac. dopiero zabieramy sie za pokój dziecka. ale jakos nie obawiam sie ze nie zdążymy :)
fiolka powodzenia na wizycie.
juz was kiedys meczyłam w tym zakresie, ale nikt nie odpowiedział.
czy któras z was kupuje monitor oddechu z nianią tzw. angelcare???
liczę na wasze opinie brzuchatki :P
ale miałam wczoraj fatalną podróz do domu. nie mogłam pod górki podjechać, tak mi sie koła ślizgały. no powiem że sie zestresoałam, dzić już było lepiej. chyba juz czas żeby w domu zostać.
a co do prania i sprzątania to zgadzam sie z fiolką. nie ma co przesadzać. wszystkie artykuły są przecież dostępne i nie ma co szaleć, że sie nie zdąży. tez jeszcze nic nie wyprałam, bo nie mam gdzie tych ciuszków pochowac. dopiero zabieramy sie za pokój dziecka. ale jakos nie obawiam sie ze nie zdążymy :)
fiolka powodzenia na wizycie.
juz was kiedys meczyłam w tym zakresie, ale nikt nie odpowiedział.
czy któras z was kupuje monitor oddechu z nianią tzw. angelcare???
liczę na wasze opinie brzuchatki :P
Cześć:))
Amadea i Fiolka już zaciskam dłonie:))I proszę o szybkie informacje:)
Ja pracuję,wstałam o 6.30 bo musiałam pójść do laboratorium zrobić ft4 i wizytę mam o 16.15 u swojego lekarza rodzinnego w związku z tym sercem.
Jutro jadę do firmy i przy okazji zostanę dwa-trzy dni u rodziców.To chyba już ostatnie moje wizyty w tamtych stronach,wolę być na miejscu w razie czego.
Ja też jestem w gorącej wodzie kąpana jeżeli chodzi o zakupy ale mój Jacek mnie stopuje i twierdzi,że sam sobie poradzi z zakupami jeżeli ja nie zdązę.No nic muszę mu zaufać:)
A czas jakoś tak szybko mi leci...
Amadea i Fiolka już zaciskam dłonie:))I proszę o szybkie informacje:)
Ja pracuję,wstałam o 6.30 bo musiałam pójść do laboratorium zrobić ft4 i wizytę mam o 16.15 u swojego lekarza rodzinnego w związku z tym sercem.
Jutro jadę do firmy i przy okazji zostanę dwa-trzy dni u rodziców.To chyba już ostatnie moje wizyty w tamtych stronach,wolę być na miejscu w razie czego.
Ja też jestem w gorącej wodzie kąpana jeżeli chodzi o zakupy ale mój Jacek mnie stopuje i twierdzi,że sam sobie poradzi z zakupami jeżeli ja nie zdązę.No nic muszę mu zaufać:)
A czas jakoś tak szybko mi leci...
Dziewczyny ja nie mówie o szaleństwie - bo oczywiście wszystko można kupić chociażby w Mama i ja czy Akpolu :) no i mąż też wie jak nastawić pralkę czy żelazko - ja akurat nie mogę odmówić sobie tej wielkiej przyjemności kupowania takich słodkich drobiazgów :) chodziło mi raczej o uzależnianie prania i prasowania od przyjazdu "swieżej" komody czy łożeczka - przecież one pachną bardzo mocno i trzeba je wywietrzyć - tak z tydzień minimum. A ponieważ my wprowadzaliśmy się do naszego mieszkanka praktycznie z niczym wszystkie meble mamy nowe i na poczatku ten zapach dla nas dorosłych był nie do zniesienia dlatego obawiam się o maleństwo któremu taką wątpliwą przyjemność "fundujemy".
Masz trochę racji z tymi zapachami Monika, ale ja nawet żadnych nowych mebli nie zamawiam i nie mam zamiaru. Plan jest taki że jakbyśmy się przeprowadzili to nasze mebelki będą do pokoju małego więc są już wywietrzone, a my kupimy sobie nową sypialnię;) Nowe będzie tylko łóżeczko, jakby nie zdążyło wywietrzeć to mały będzie spał w gondoli na początku:) Dla niego to pewnie i tak bez znaczenia, może mu nawet wygodniej będzie;)
Ewel - dziś dzień wizyt, ja też trzymam kciuki za ciebie. ja odezwę się albo późno wieczorem albo jutro dopiero, bo wieczór mam zawalony...
Ewel - dziś dzień wizyt, ja też trzymam kciuki za ciebie. ja odezwę się albo późno wieczorem albo jutro dopiero, bo wieczór mam zawalony...
Z tego co ja czytałam to monitory oddechu są polecane w dwóch przypadkach - gdy dzidziuś jest wcześniakiem (wówczas stają się niemalże koniecznością) i gdy rodzice śpią w innym pokoju niż dziecko. Podobnie jest z nianią elektroniczną - nie ma sensu kupować do mieszkania usytowanego na 1 poziomie (chyba że większego niż 80 m2) - ponieważ nasz słuch się ponoć znacząco wyostrza po porodzie :) Ale gdy dziecko śpi na innym poziomie lub mamy ogromny dom - wówczas jak najbardziej :)
Hej,
Ja nie planuję zakupu monitoru oddechu, bo słyszałam opinie, że one często dają fałszywe alarmy i po kilku taki fałszywych może się zdarzyć tak, że człowiek zoobojętnieje na ten dźwięk i w momencie kiedy naprawdę coś się zdarzy reakcja rodzica może nie być prawidłowa.
A u mnie dziś niespokojna noc, miałam skurcze przepowiadające.
Przez ponad 3 godziny co 7 min.
Dobrze, że na tą szkołę rodzenia chodzę, bo inaczej bym pewnie do szpitala niepotrzebnie jechała, a tak to się małżonek przynajmniej wyspał :)
Teraz ogólnie czuję się do d... Jestem niewyspana, brzuch mam obolały i napięty, a skurcze całkowicie nie minęły. Nie mogę znaleźć sobie miejsca...
Ja nie planuję zakupu monitoru oddechu, bo słyszałam opinie, że one często dają fałszywe alarmy i po kilku taki fałszywych może się zdarzyć tak, że człowiek zoobojętnieje na ten dźwięk i w momencie kiedy naprawdę coś się zdarzy reakcja rodzica może nie być prawidłowa.
A u mnie dziś niespokojna noc, miałam skurcze przepowiadające.
Przez ponad 3 godziny co 7 min.
Dobrze, że na tą szkołę rodzenia chodzę, bo inaczej bym pewnie do szpitala niepotrzebnie jechała, a tak to się małżonek przynajmniej wyspał :)
Teraz ogólnie czuję się do d... Jestem niewyspana, brzuch mam obolały i napięty, a skurcze całkowicie nie minęły. Nie mogę znaleźć sobie miejsca...
Eh my mamy wszytsko gotowe, popakowane torby do szpitala, ciuszki wyprasowane łóżeczko teżczeka... Tlko coś małej się nie śpieszy. Przestałam mieć skórcze nawet. A termin na 9... Rozwarcie tylko na jeden palec...Lekarz powiedział że było by dobrze gdybym już urodziła... Hmm też tak myślę ale co poradzę. ktg też nie wykazuje żadnych skórczy. Jestem tym trochę zdołowana bo chciałabym już urodzić. Tymczasem zaczyna mnie meczyc troska najblizszych i ich pytania czy juz... Wiem ze oni pytaja z dobrego serca, bo im zalezy ale człowiek jest jakiś nie w sosie w tej końcówce. Jestem jak wielkie flaki z olejem, nic mi sie nieche, bolą mnie plecy i , mam nowego kumpla hemoroida a co najgorsze pod sam koniec ciązy włączyło mi się zachciewanie na słodycze...
pszczola-jutro juz bedziesz tulila swojego skarbka zycze duzo sily i jak najwiecej mysl pozytywnie:)czekamy za cisnietymi kciukami:)
kobyla-a tobie zycze skurczy :)
ja sie melduje po wizycie u poloznej
wiec cisnienie oki serducho gabrysia bije cudownie.dzisiaj na wizycie bylam z mezem i o dziwo polozna jaks tak mila byla.to chyba ze nie bylam sama.brzuch mi zmierzyla prze m-c powiekszyl sie 3.5.powiedziala ze brzuchusio sredniej wielkosci.zmacla mi brzuch glowka na dole maly po lewej stornie dupka wypiety.no i stwierdzila ze bedzie taki sredni.za tydzien przychodzi do domu na wizyte.a te skurcze i bole co mam to niby juz normalne i jak bede mial co 5 min,regulanie to mam dzwonic do szpitala.
kobyla-a tobie zycze skurczy :)
ja sie melduje po wizycie u poloznej
wiec cisnienie oki serducho gabrysia bije cudownie.dzisiaj na wizycie bylam z mezem i o dziwo polozna jaks tak mila byla.to chyba ze nie bylam sama.brzuch mi zmierzyla prze m-c powiekszyl sie 3.5.powiedziala ze brzuchusio sredniej wielkosci.zmacla mi brzuch glowka na dole maly po lewej stornie dupka wypiety.no i stwierdzila ze bedzie taki sredni.za tydzien przychodzi do domu na wizyte.a te skurcze i bole co mam to niby juz normalne i jak bede mial co 5 min,regulanie to mam dzwonic do szpitala.
pszczola...3mam za was jutro kciuki!!! jak wrocisz, to obowiazkowo wklej zdjecie swojego maluszka :)
ja jutro mam wizyte, zobaczymy co tam u naszego Filipka slychac... bole jelit troche mi przeszly, ale i tak w moim przypadku wizyta co 2 tyg powinna byc robiona. oby tylko jutro nie bylo takiej slizgawki na drodze jaka jest dzisiaj ;)
hmm... chcialabym zeby byl juz marzec... a najlepiej 8 kwietnia, bo wtedy moge juz rodzic :) czyli jeszcze cale 2 miesiace i 4 dni :) na szczescie, odpukac w niemalowane, czuje sie troche lepiej niz w II trymestrze i moge nawet postac kilka miniut. w zwiazku z tym znow zaczelam gotowac obiady :) zawsze to troche szybciej czas mija :)
ja jutro mam wizyte, zobaczymy co tam u naszego Filipka slychac... bole jelit troche mi przeszly, ale i tak w moim przypadku wizyta co 2 tyg powinna byc robiona. oby tylko jutro nie bylo takiej slizgawki na drodze jaka jest dzisiaj ;)
hmm... chcialabym zeby byl juz marzec... a najlepiej 8 kwietnia, bo wtedy moge juz rodzic :) czyli jeszcze cale 2 miesiace i 4 dni :) na szczescie, odpukac w niemalowane, czuje sie troche lepiej niz w II trymestrze i moge nawet postac kilka miniut. w zwiazku z tym znow zaczelam gotowac obiady :) zawsze to troche szybciej czas mija :)
hejka;) jestem po wizycie;) maluszek zdrowy i wesoły ale ma już bardzo nisko główkę. a to co odczuwam to skurcze i to intensywne, ginka powiedziała że mogę urodzić sporo wcześniej jak tak dalej pójdzie bo główka jest na prawde nisko. dała mi nospe forte i luteine, wizyta za tydz. ale powiedziała że małemu w razie co nic nie grozi bo płuca są wykształcone i waży ok 2,5kg. także muszę się spakować do szpitala;)
pszczoła pewnie nie zmrużysz dziś oka, życzę powodzenia i trzymam kciki za Was:)
Ewel a jak u ciebie?
pszczoła pewnie nie zmrużysz dziś oka, życzę powodzenia i trzymam kciki za Was:)
Ewel a jak u ciebie?
Super dziewczyny że wszystko ok:)
Fiolka cieszę się,ża napisałaś.Kurde no widzisz jak Kubuś pcha się na świat:)Może wytrzyma jeszcze trochę a jeśli nawet nie to duzy i silny z niego chłopak juz teraz i da sobie radę.Trzymam jednak kciuki żeby jeszcze pomieszkał u Ciebie:))
Ja dostałam skierowanie do kardiologa i załatwiłam sobie wizytę już dzisiaj i od razu poszłam a tam dostałam skierowanie na echo serca i najszybszy termin to 8.03.No nic coś tam załatwiłam,pozostaje czekać na to badanie.Kardiolog zapewnia że te dodatkowe skurcze nadkomorowe nie zagrażają mojemu życiu.
Być może ale ja tak zle je znoszę:((
Fiolka cieszę się,ża napisałaś.Kurde no widzisz jak Kubuś pcha się na świat:)Może wytrzyma jeszcze trochę a jeśli nawet nie to duzy i silny z niego chłopak juz teraz i da sobie radę.Trzymam jednak kciuki żeby jeszcze pomieszkał u Ciebie:))
Ja dostałam skierowanie do kardiologa i załatwiłam sobie wizytę już dzisiaj i od razu poszłam a tam dostałam skierowanie na echo serca i najszybszy termin to 8.03.No nic coś tam załatwiłam,pozostaje czekać na to badanie.Kardiolog zapewnia że te dodatkowe skurcze nadkomorowe nie zagrażają mojemu życiu.
Być może ale ja tak zle je znoszę:((
wiesz trochę mnie to wkurza bo płaci się kasę,odprowadza składki a nic się nie da załatwić.Za wszystko z czego korzystam płacę,wszystkie badania prywatnie,endokrynolog,ginekolog,hematolog,kardiolog.I jak widać tak samo będzie w tym przypadku będę musiała pójść prywtnie na to echo.
No krew mnie zalewa...!!!!
Zresztą to problem pewnie każdej z nas.Nachodzi mnie jednak pytanie jak się nie ma pieniędzy to co?!czekać na śmierć?!!
Zła jestem na to wszystko!
No krew mnie zalewa...!!!!
Zresztą to problem pewnie każdej z nas.Nachodzi mnie jednak pytanie jak się nie ma pieniędzy to co?!czekać na śmierć?!!
Zła jestem na to wszystko!
Cześć dziewczyny - trochę mnie nie było. ale niestety ostatnie dni w pracy mam dość intensywne...zosatł mi tydzień pracy - muszę pozamykac kilka spraw, nauczyć mojego zastępcę wszystkiego co niezbędne no i NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ CZWARTKU!!!!! Powrót do domu będzie CUDOWNY :)
Dobrze, ze mam teraz weekend wolny, to sobie roche odpocznę...i może będę miała więcej czasu żeby z wami na bieżąco pisać :)
Teraz przede wszystkim trzymam kciuki za pszczółę i jej maleństwo...
i cieszę się że u wszystkich wszystko dobrze :)
Dobrze, ze mam teraz weekend wolny, to sobie roche odpocznę...i może będę miała więcej czasu żeby z wami na bieżąco pisać :)
Teraz przede wszystkim trzymam kciuki za pszczółę i jej maleństwo...
i cieszę się że u wszystkich wszystko dobrze :)
Racja Delka!!!
Ostatnio chciałam się umówić na wizytę do hematologa,jak mi babka powiedziała jaki jest najbliższy wolny termin to o mało z krzesła nie spadłam,otóż 23.01.2011rok!!!!!Podziękowałam i dzwoniłam dalej w poszukiwaniu szybszego terminu,kolejny ciekawy to 17.06.2010 a i babka spytała jeszcze czy mi pasuje na godz.12.15 a ja jej na to że chyba akurat będę miała luzny dzień:))))NIe no ręce opadają!
Tylko zastanawia mnie jaki chory człowiek czeka rok na wizytę no bo w końcu ktoś te terminy blokuje:)
Ostatnio chciałam się umówić na wizytę do hematologa,jak mi babka powiedziała jaki jest najbliższy wolny termin to o mało z krzesła nie spadłam,otóż 23.01.2011rok!!!!!Podziękowałam i dzwoniłam dalej w poszukiwaniu szybszego terminu,kolejny ciekawy to 17.06.2010 a i babka spytała jeszcze czy mi pasuje na godz.12.15 a ja jej na to że chyba akurat będę miała luzny dzień:))))NIe no ręce opadają!
Tylko zastanawia mnie jaki chory człowiek czeka rok na wizytę no bo w końcu ktoś te terminy blokuje:)
Dobry wieczór :)
ja tylko na chwilkę, bo już późno, a godzinkę temu wróciliśmy ze szkoły rodzenia, no i czas spać. Dziś było o II okresie porodu, o parciu, a za tydzień będzie kąpanie, potem przewijanie. Fajnie tam jest :)
Pszczoła - trzymam kciuki, na pewno wszystko będzie ok, bo sama widzisz ile tu osóbek jest z Tobą i Twoim maleństwem !!! Powodzenia :****
Fiolka i Amadea99 - super, że z Waszymi maluszkami wszystko OK, nie może być przecież inaczej przy tak dużym naszym wsparciu, hehe :)
A co do służby zdrowia to faktycznie, nie jest za wesoło ... ale w takim razie skoro zagranicą jest lepiej, to dlaczego tyle osób przyjeżdża do Polski do dentysty czy innych specjalistów ... Nigdzie nie ma ideałów, zawsze będzie coś nie tak, jak to w życiu ;)
Dobranoc :)
ja tylko na chwilkę, bo już późno, a godzinkę temu wróciliśmy ze szkoły rodzenia, no i czas spać. Dziś było o II okresie porodu, o parciu, a za tydzień będzie kąpanie, potem przewijanie. Fajnie tam jest :)
Pszczoła - trzymam kciuki, na pewno wszystko będzie ok, bo sama widzisz ile tu osóbek jest z Tobą i Twoim maleństwem !!! Powodzenia :****
Fiolka i Amadea99 - super, że z Waszymi maluszkami wszystko OK, nie może być przecież inaczej przy tak dużym naszym wsparciu, hehe :)
A co do służby zdrowia to faktycznie, nie jest za wesoło ... ale w takim razie skoro zagranicą jest lepiej, to dlaczego tyle osób przyjeżdża do Polski do dentysty czy innych specjalistów ... Nigdzie nie ma ideałów, zawsze będzie coś nie tak, jak to w życiu ;)
Dobranoc :)
Nusia do POlski przyjezdzaja do denstysty bo nie mozna powiedziec mamy bardzo duzo fachowcow i dla obcokrajowców w Polsce jest o wiele taniej.. nam chodzi o to, ze placisz te wszystkie skladki a tak naprawde nic z tego nie masz;/ musisz chodzic prywatnie bo sa tak odlegle terminy wizyt, ze do tego czasu czlowiek moze umrzec..
hej, wczoraj tez byłam w SR.ćwiczenia ok, tylko chyba przesadziałam z rozciąganiem i całą noc mnie lewa noga bolała i nadal boli. ledwo dojechałam do pracy. czuje sie okrutnie zmęczona, przez tą nogę kiepsko spałam.
Pszczoła trzymam kciuki :)
teraz to co chwile któraś z nas przestanie być dwupakiem :)
a co do prania to tez sie nad tym ostatnio zastanawiałam. ale 90st to nie za dużo??
Pszczoła trzymam kciuki :)
teraz to co chwile któraś z nas przestanie być dwupakiem :)
a co do prania to tez sie nad tym ostatnio zastanawiałam. ale 90st to nie za dużo??
Dziewczyny po 90 stopniowym praniu chyba większość ubranek będzie do wyrzucenia albo do ubrania lalkom typy baby born :) dlatego pierze się tak jak na metce i konieczne jest użycie żelazka (oczywiście też nie zawsze na maxa) w celu "zabicia bakterii". Z tego co wiem to na 90 można prać tylko pieluchy tetrowe :)
Pszczoła - powodzenia!!!
Pszczoła - powodzenia!!!
hejka:) dziś w nocy nie mogłam spać, tak mi się brzuch spinał... teraz jak już wiem że to co czuję to są skurcze to chyba za bardzo się na nich skupiam...no nic, wzięłam nospe forte i luteinke i zobaczymy.
madziaalenaa nie ma co sugerować się wagą, dzieci rodzą się różne. ginka powiedziała że nasz Kubuś nie będzie dużym dzieckiem przewiduje docelowo ok 3,2kg, za to ma być długi. słyszałam że to może zależeć od wagi urodzeniowej rodziców a my faktycznie ważyliśmy ja 2,8 mąż 3,2.
madziaalenaa nie ma co sugerować się wagą, dzieci rodzą się różne. ginka powiedziała że nasz Kubuś nie będzie dużym dzieckiem przewiduje docelowo ok 3,2kg, za to ma być długi. słyszałam że to może zależeć od wagi urodzeniowej rodziców a my faktycznie ważyliśmy ja 2,8 mąż 3,2.
amadea - z opisu wygląda na to, że mogą to być skurcze, ale przez internet ciężko to stwierdzić :) Myślę, że sposób ich odczuwania jest sprawą dość indywidualną.
fiolka - widzę, że nasze sytuacje są bardzo podobne. Ciekawe, która z Nas się pierwsza "rozsypie". Oby Nasze chłopaki wytrzymały jednak jak najdłużej w brzuszkach.
Smith - ja piorę wszystko w 40st, nie ma co przesadzać. I tak potem wszystko się prasuje więc się zdezynfekuje.
Ciekawe czy Pszczołą tuli już swoje maleństwo :)))))))) Trzymam kciuki :)
fiolka - widzę, że nasze sytuacje są bardzo podobne. Ciekawe, która z Nas się pierwsza "rozsypie". Oby Nasze chłopaki wytrzymały jednak jak najdłużej w brzuszkach.
Smith - ja piorę wszystko w 40st, nie ma co przesadzać. I tak potem wszystko się prasuje więc się zdezynfekuje.
Ciekawe czy Pszczołą tuli już swoje maleństwo :)))))))) Trzymam kciuki :)
cześć dziewczyny;) alez się rozpisałyście;) niesamowite, że pszczoła już dziś będzie miała dzidzię przy sobie... ;) dla mnie to ciągle nie do uwierzenia, że tak mało czasu zostało.. Wczoraj wyprasowałam prawie wszystkie ubranka, przy okazji ubrania męża, prześcieradła - zajeło mi to prawie 3 godziny, pod koniec myślałam, że mi kręgosłup odpadnie ;/
dziś wielki dzień pszczoły - trzymamy kciuki:)))
lalka byłam na tych zajęciach, ale efekt jest taki że to mój mąż domaga się takich masaży:) mi zostały jeszcze tylko jedne zajęcia w SR o kąpieli i jedna gimnastyka ale jak będę miała takie skurcze to na gimnastykę nie pójdę.
Kayla - dla mnie to też nie do uwierzenia że to już tuż tuż...;)
lalka byłam na tych zajęciach, ale efekt jest taki że to mój mąż domaga się takich masaży:) mi zostały jeszcze tylko jedne zajęcia w SR o kąpieli i jedna gimnastyka ale jak będę miała takie skurcze to na gimnastykę nie pójdę.
Kayla - dla mnie to też nie do uwierzenia że to już tuż tuż...;)
Delka,
jeżeli chodzi o te kolejki i czekanie na wizytę pół roku albo i dłużej to w 100% się z Tobą zgadzam !!! Byłam wielce zaskoczona, kiedy mój mąż dostał się na rehabilitację kręgosłupa w maju br. ;) tylko 4 m-ce czekania :)
Jak tak czytam Wasze wypowiedzi o skurczach to trochę zaczęłam się bać, bo ja niczego jeszcze nie czuję, a termin mam 1 marca ... hmm ...
jeżeli chodzi o te kolejki i czekanie na wizytę pół roku albo i dłużej to w 100% się z Tobą zgadzam !!! Byłam wielce zaskoczona, kiedy mój mąż dostał się na rehabilitację kręgosłupa w maju br. ;) tylko 4 m-ce czekania :)
Jak tak czytam Wasze wypowiedzi o skurczach to trochę zaczęłam się bać, bo ja niczego jeszcze nie czuję, a termin mam 1 marca ... hmm ...
Nusia może u ciebie będzie wszystko w terminie;)
A co do lekarzy i kolejek jeszcze, to nie zapomnę jak po wypadku samochodowym dwa lata temu chciałam się dostać do ortopedy i musiałam na Wałową przyjechać o 4 rano ustawić się w kolejkę bo tylko 10 pierwszych osób było rejestrowanych! SZOK! O 4 rano wcale nie byłam pierwsza ale się załapałam, była zima, a ludzie z urazami przed budynkiem czekali.
A co do lekarzy i kolejek jeszcze, to nie zapomnę jak po wypadku samochodowym dwa lata temu chciałam się dostać do ortopedy i musiałam na Wałową przyjechać o 4 rano ustawić się w kolejkę bo tylko 10 pierwszych osób było rejestrowanych! SZOK! O 4 rano wcale nie byłam pierwsza ale się załapałam, była zima, a ludzie z urazami przed budynkiem czekali.
Witam się sobotnio :)
Widzę że jestem pierwsza :)
Nusia - mozesz mi napisać w jakie dni i godziny jest ta szkoła rodzenia w Redłowie? Planuję się w końcu wybrać...
W czwartek ide na wizytę do ginki -mam nadzieję, że wyda mi zgodę na SR... ale najważniejsze że dostanę w końcu zwolnienie lekarskie :)
Już tylko 4 dni będę chodzić do pracy...powiem szczerze, że już nie mam za bardzo sił - nie tyle na pracę co na to ranne wstawanie do niej...
Miłego dnia wszystkim brzuchatkom życzę :)
Widzę że jestem pierwsza :)
Nusia - mozesz mi napisać w jakie dni i godziny jest ta szkoła rodzenia w Redłowie? Planuję się w końcu wybrać...
W czwartek ide na wizytę do ginki -mam nadzieję, że wyda mi zgodę na SR... ale najważniejsze że dostanę w końcu zwolnienie lekarskie :)
Już tylko 4 dni będę chodzić do pracy...powiem szczerze, że już nie mam za bardzo sił - nie tyle na pracę co na to ranne wstawanie do niej...
Miłego dnia wszystkim brzuchatkom życzę :)
Cześć Brzuchatki :)
Jakoś tak nie mam weny, żeby wstać, ale trzeba zrobić zakupy i posprzątać, a po południu się polenię ;)
Asski,
zajęcia w SR w Redłowie są we wtorek (na 19") i czwartek (na 19.15), omawiany jest ten sam temat + ok. 15 min. ćwiczeń oddechowych, więc możesz sobie wybrać w który dzień pójdziesz, a w sobotę na 10" są same ćwiczenia, trzeba mieć obuwie na zmianę i wygodny strój :) więcej info na stronie
http://www.macierzynstwo.info/?zawartosc=szkola :)
Jakoś tak nie mam weny, żeby wstać, ale trzeba zrobić zakupy i posprzątać, a po południu się polenię ;)
Asski,
zajęcia w SR w Redłowie są we wtorek (na 19") i czwartek (na 19.15), omawiany jest ten sam temat + ok. 15 min. ćwiczeń oddechowych, więc możesz sobie wybrać w który dzień pójdziesz, a w sobotę na 10" są same ćwiczenia, trzeba mieć obuwie na zmianę i wygodny strój :) więcej info na stronie
http://www.macierzynstwo.info/?zawartosc=szkola :)
Nie było mnie 1,5 dnia i tyle do nadrobienia;-)
Oj, Pszczoła na pewno tuli już swoje Maleństwo.Super!!!
Dziewczyny - mam pytanie, chcieliśmy z mężem iść na pierwsze spotkanie do SR w poniedziałek, ale nie wiem czy muszę mieć pozwolenie mojego ginekologa? Wszędzie tego wymagają? Wogóle wyleciało mi to z głowy.
Poza tym mąż dzwonił do kobiety ze SR w czwartek i dowiadywał się o zajęcia i nic nie mówiła na ten temat. Czasu mam coraz mniej, a jeszcze praca męża nie pozwoli nam być na zajęciach dwa razy w tygodniu;-(
Oj, Pszczoła na pewno tuli już swoje Maleństwo.Super!!!
Dziewczyny - mam pytanie, chcieliśmy z mężem iść na pierwsze spotkanie do SR w poniedziałek, ale nie wiem czy muszę mieć pozwolenie mojego ginekologa? Wszędzie tego wymagają? Wogóle wyleciało mi to z głowy.
Poza tym mąż dzwonił do kobiety ze SR w czwartek i dowiadywał się o zajęcia i nic nie mówiła na ten temat. Czasu mam coraz mniej, a jeszcze praca męża nie pozwoli nam być na zajęciach dwa razy w tygodniu;-(
hejka;)
assaki nie przejmuj się, ja zaczęłam SR w 32 tc i zdążyłam, zostały mi tylko jeszcze jedne zajęcia;)
etka - myślę że to zaświadczenie to zawsze możesz donieść, ja donosiłam.
A dziś sobota:)) wieczorem idziemy do znajomych, ale ja to chyba jednak powinnam leżeć grzecznie tak jak ginka kazała.... w nocy nie spałam, brzuch mnie pobolewa... tak się przejęłam że mogę urodzić wcześniej że teraz to jestem kompletnie skupiona na każdym bólu i napięciu brzucha:(
A pszczoła pewnie już tuli Małego cudownie:)))
assaki nie przejmuj się, ja zaczęłam SR w 32 tc i zdążyłam, zostały mi tylko jeszcze jedne zajęcia;)
etka - myślę że to zaświadczenie to zawsze możesz donieść, ja donosiłam.
A dziś sobota:)) wieczorem idziemy do znajomych, ale ja to chyba jednak powinnam leżeć grzecznie tak jak ginka kazała.... w nocy nie spałam, brzuch mnie pobolewa... tak się przejęłam że mogę urodzić wcześniej że teraz to jestem kompletnie skupiona na każdym bólu i napięciu brzucha:(
A pszczoła pewnie już tuli Małego cudownie:)))
Asski,
na zajęcia teoretycznie nie jest potrzebne zaświadczenie, dopiero na te sobotnie ćwiczenia :)
Co do tematów to ostatnio było o I i II okresie porodu, w nadchodzącym tygodniu będzie o kąpieli, w następnym o przewijaniu (albo odwrotnie ;)), a jeszcze później zwiedzanie oddziału, o ile będzie zgoda, bo znowu nie ma możliwości odwiedzin z powodu panującej grypy, a dodatkowo jest jakiś remont na półpiętrze :/
na zajęcia teoretycznie nie jest potrzebne zaświadczenie, dopiero na te sobotnie ćwiczenia :)
Co do tematów to ostatnio było o I i II okresie porodu, w nadchodzącym tygodniu będzie o kąpieli, w następnym o przewijaniu (albo odwrotnie ;)), a jeszcze później zwiedzanie oddziału, o ile będzie zgoda, bo znowu nie ma możliwości odwiedzin z powodu panującej grypy, a dodatkowo jest jakiś remont na półpiętrze :/
Chyba tak, ja całe popołudnie zalegałam z gazetką na kanapie ;)
Dałam się namówić mężowi i złożyliśmy łóżeczko - teraz siedzą sobie w nim 2 misie i czekają na nową lokatorkę ;) przymierzyliśmy od razu pościel z tymi wszystkimi gadżetami, co by potem mąż nie miał problemów z przygotowaniem posłania dla naszej Królewny jak ja będę w szpitalu - chce sam to zrobić :))))
Dałam się namówić mężowi i złożyliśmy łóżeczko - teraz siedzą sobie w nim 2 misie i czekają na nową lokatorkę ;) przymierzyliśmy od razu pościel z tymi wszystkimi gadżetami, co by potem mąż nie miał problemów z przygotowaniem posłania dla naszej Królewny jak ja będę w szpitalu - chce sam to zrobić :))))
Mi moja Mamcia podsunęła dziś pomysł, żeby wszystko wyszykowac wcześniej, łącznie z pościelą i zakryc wszystko prześcieradłem, żeby się nie kurzyło...chyba tak zrobię :)
W tym tygodniu zaczynam wstępne poszukiwania, a konkretne od 15-go lutego...w 2 tygodnie chcę mieć wszystko zamówione...w marcu na początku zakupy ostateczne, potem pranko i prasowanko - i już tylko czekać zostanie :)
Zobaczymy czy mi sie uda zgodnie z planem ;)
W tym tygodniu zaczynam wstępne poszukiwania, a konkretne od 15-go lutego...w 2 tygodnie chcę mieć wszystko zamówione...w marcu na początku zakupy ostateczne, potem pranko i prasowanko - i już tylko czekać zostanie :)
Zobaczymy czy mi sie uda zgodnie z planem ;)
cześc dziewczyny :-)
Ja miałam wczoraj ganiany dzień, po południu byłam padnięta ale jaka szczęśliwa :-))))
Byliśmy z mężem na zakupach :-) Łóżeczko, materac i pościel odebrane. Później zawitaliśmy do Akpolu i dokonaliśmy reszty zakupów :-))) Obejrzeliśmy za żywo wózek który nas interesuje i jutro zamawiamy. Zostało nam na prawdę już parę drobiazgów do dokupienia :-)
Co do skurczów, to mimo iż biorę Fenoterol już 6xdziennie, to i tak występują, ale na szczęście są nieregularne. Obawiam się tylko że jak przestanę brac leki za 2 tyg to po 2 dniach wyląduję już w szpitalu.Całe szczęście że ginka powiedziała że z Małą wszystko ok i jakby co to mogę śmiało rodzic wcześniej.
Spokojnej niedzieli życzymy :-)
Ja miałam wczoraj ganiany dzień, po południu byłam padnięta ale jaka szczęśliwa :-))))
Byliśmy z mężem na zakupach :-) Łóżeczko, materac i pościel odebrane. Później zawitaliśmy do Akpolu i dokonaliśmy reszty zakupów :-))) Obejrzeliśmy za żywo wózek który nas interesuje i jutro zamawiamy. Zostało nam na prawdę już parę drobiazgów do dokupienia :-)
Co do skurczów, to mimo iż biorę Fenoterol już 6xdziennie, to i tak występują, ale na szczęście są nieregularne. Obawiam się tylko że jak przestanę brac leki za 2 tyg to po 2 dniach wyląduję już w szpitalu.Całe szczęście że ginka powiedziała że z Małą wszystko ok i jakby co to mogę śmiało rodzic wcześniej.
Spokojnej niedzieli życzymy :-)
cześć Brzuchatki,
wczoraj zwiedzaliśmy ze SR porodówkę w Wojewódzkim. Wygląda naprawde ok, ale jakoś mnie to wszystko trochę przeraża. W końcu zostało już niewiele czasu, choć u mnie to jeszcze dwa miesiące.
Wczoraj też dostałam pierwsze skurcze, niezbyt mocne i nieregularne i po nospie ustąpiły. Czy któraś miała pierwsze skurcze w 32 tygodniu? Nie wiem czy powinnam się tym jakoś bardziej przejmować?
wczoraj zwiedzaliśmy ze SR porodówkę w Wojewódzkim. Wygląda naprawde ok, ale jakoś mnie to wszystko trochę przeraża. W końcu zostało już niewiele czasu, choć u mnie to jeszcze dwa miesiące.
Wczoraj też dostałam pierwsze skurcze, niezbyt mocne i nieregularne i po nospie ustąpiły. Czy któraś miała pierwsze skurcze w 32 tygodniu? Nie wiem czy powinnam się tym jakoś bardziej przejmować?
hejka dziewczyny:)
lalka ja miałam skurcze już po 20 tc i też przechodziły mi po nospie. Ginka mówiła że póki są nieregularne i niezbyt częste to spokojnie.
Ja jestem na luteinie i nospie forte ale skurcze i tak mnie łapią, poza tym powinnam leżeć ale kompletnie mi to nie wychodzi:( ... za dwa tyg odstawiam leki i też obawiam się że mogę wtedy zacząć rodzić wcześniej. Ale ginka mi powiedziała, jak Andzi, że mogę wcześniej bo wszystko jest ok i mały jest gotowy. Poza tym to już 36 tc więc za 2tyg spokojnie.
Miałam się dziś spakować do szpitala ale jakoś nie wyszło, może jutro to zrobię;)
lalka ja miałam skurcze już po 20 tc i też przechodziły mi po nospie. Ginka mówiła że póki są nieregularne i niezbyt częste to spokojnie.
Ja jestem na luteinie i nospie forte ale skurcze i tak mnie łapią, poza tym powinnam leżeć ale kompletnie mi to nie wychodzi:( ... za dwa tyg odstawiam leki i też obawiam się że mogę wtedy zacząć rodzić wcześniej. Ale ginka mi powiedziała, jak Andzi, że mogę wcześniej bo wszystko jest ok i mały jest gotowy. Poza tym to już 36 tc więc za 2tyg spokojnie.
Miałam się dziś spakować do szpitala ale jakoś nie wyszło, może jutro to zrobię;)
Cześć dziewczyny..dawno nie zaglądałam ale jakoś brak czasu...
Byłam w środę na usg... i..........
położenie pośladkowe... mój gin mówi ze szanse na przekręcenie są znikome..ze młody nie ma miejsca i mam się szykować na cesarkę...
kurcze.. boje się !
I nie wiem teraz czy rodzic w Wejherowie i w ogóle jak taka cesarka wygląda... wrrr
poradźcie..
Byłam w środę na usg... i..........
położenie pośladkowe... mój gin mówi ze szanse na przekręcenie są znikome..ze młody nie ma miejsca i mam się szykować na cesarkę...
kurcze.. boje się !
I nie wiem teraz czy rodzic w Wejherowie i w ogóle jak taka cesarka wygląda... wrrr
poradźcie..
No to uaktualniam listę;-)
DWUPAKI:)
**LUTY**
03 - Alicja t-c - synek Konrad :)
09 - Kobyłka - córeczka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - synek ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
24 - Kayla - synek ;-)
25 - aaana - córeczka ;-)
27 - KateK27 - synek ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - synek ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córeczka :-)
04 - Amadea99 - synek Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka Maja ;-)
6/11 - blue73 - synek ;-)
08 - zancia1907 - synek ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;-)
17 - Delka - synek :-)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek Piotruś ;-)
22 - anka127
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
27 - Stokrotka 0_o - synek ;-)
28 - etka - córeczka Lenka ;-)
30 - doka - synek ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka1 - córeczka Ala ;-)
10 - brzoskwinka - 2 synków ;-) ;-)
13 - gosia111 - córeczka Zuzanna :-)
15 - rudziaczek - synek Michał :-)
17 - asski - córeczka Marta ;-)
21 - ajkaa - córeczka Bianka ;-)
22 - HaniaB - synek Filip ;-)
23 - Ewel31 - synek Kubuś :-)
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
26 - vespa26 - córeczka ;-)
aganiok79 - córka Aleksandra :-)
ROZPAKOWANE:)
Megi-i - synek Gabryś - 990g
Weronka - 13.01.2010 - córeczka Zosia 50 cm i 3050g - Wojewódzki/Ciechanów
Olaolenka24 - 19.01.2010 - synek Nikodem 52 cm i 2880g - Swissmed
Bratka - 07.02.2010 - synek Gabryś 46 cm i 2400g
Bratka, ale siępospieszyłaś;-)))) Jeszcze raz gratuluję;-*
DWUPAKI:)
**LUTY**
03 - Alicja t-c - synek Konrad :)
09 - Kobyłka - córeczka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - synek ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
24 - Kayla - synek ;-)
25 - aaana - córeczka ;-)
27 - KateK27 - synek ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - synek ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córeczka :-)
04 - Amadea99 - synek Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka Maja ;-)
6/11 - blue73 - synek ;-)
08 - zancia1907 - synek ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;-)
17 - Delka - synek :-)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek Piotruś ;-)
22 - anka127
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
27 - Stokrotka 0_o - synek ;-)
28 - etka - córeczka Lenka ;-)
30 - doka - synek ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka1 - córeczka Ala ;-)
10 - brzoskwinka - 2 synków ;-) ;-)
13 - gosia111 - córeczka Zuzanna :-)
15 - rudziaczek - synek Michał :-)
17 - asski - córeczka Marta ;-)
21 - ajkaa - córeczka Bianka ;-)
22 - HaniaB - synek Filip ;-)
23 - Ewel31 - synek Kubuś :-)
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
26 - vespa26 - córeczka ;-)
aganiok79 - córka Aleksandra :-)
ROZPAKOWANE:)
Megi-i - synek Gabryś - 990g
Weronka - 13.01.2010 - córeczka Zosia 50 cm i 3050g - Wojewódzki/Ciechanów
Olaolenka24 - 19.01.2010 - synek Nikodem 52 cm i 2880g - Swissmed
Bratka - 07.02.2010 - synek Gabryś 46 cm i 2400g
Bratka, ale siępospieszyłaś;-)))) Jeszcze raz gratuluję;-*
Bratka,
serdeczne gratulacje, mam nadzieję, że wszystko OK :)))
Fiolka,
mnie Bratka też przestraszyła, bo mam termin na 1 marca... Kurcze, chyba faktycznie muszę już torbę spakować, a chciałam się za to zabrać najszybciej za tydzień, ale mąż mnie też już goni ;)
Powiem Wam, że fajnie wygląda to rozłożone łóżeczko z miśkami w środku, dobrze, że dałam się mężowi namówić :)
No i tak sobie pomyślałam, że faktycznie muszę zacząć prać te wszystkie ubranka itp. rzeczy, bo mogę zostać zaskoczona przez moją ruchliwą córeczkę :)
serdeczne gratulacje, mam nadzieję, że wszystko OK :)))
Fiolka,
mnie Bratka też przestraszyła, bo mam termin na 1 marca... Kurcze, chyba faktycznie muszę już torbę spakować, a chciałam się za to zabrać najszybciej za tydzień, ale mąż mnie też już goni ;)
Powiem Wam, że fajnie wygląda to rozłożone łóżeczko z miśkami w środku, dobrze, że dałam się mężowi namówić :)
No i tak sobie pomyślałam, że faktycznie muszę zacząć prać te wszystkie ubranka itp. rzeczy, bo mogę zostać zaskoczona przez moją ruchliwą córeczkę :)
hejka;) wstałam już sobie i jestem mega wyspana:) Tak Nusia - pora na nas żeby się pakować i szykować, ale dla mnie to ciągle jakaś abstrakcja....
Wiecie po tych lekach te skurcze nie są już takie dokuczliwe i znowu mnie nosi, leżeć mi się nie chce i jakoś w ogóle nie wyobrażam sobie że to już końcówka ciąży! wieczorem przed snem mam taki obrazek w głowie jak mi maluszka kładą na brzuch po urodzeniu, ale ciągle nie mogę się z tym oswoić, po prostu ta ciąża tak szybko mi zleciała:) mam tylko nadzieję że zdążymy ze wszystkim przed porodem, mały musi poczekać jeszcze choć dwa tygodnie.
Wiecie po tych lekach te skurcze nie są już takie dokuczliwe i znowu mnie nosi, leżeć mi się nie chce i jakoś w ogóle nie wyobrażam sobie że to już końcówka ciąży! wieczorem przed snem mam taki obrazek w głowie jak mi maluszka kładą na brzuch po urodzeniu, ale ciągle nie mogę się z tym oswoić, po prostu ta ciąża tak szybko mi zleciała:) mam tylko nadzieję że zdążymy ze wszystkim przed porodem, mały musi poczekać jeszcze choć dwa tygodnie.
Witam Mamuśki!
Może dzisiaj uda mi się poprawić listę,bo troszkę pomyliłam wagę Gabrysia;-)
Kurcze, faktycznie ten czas leci - mnie też zaczynają jakies małe skurcze chwytać, ale myślę,że nasza córeczka jeszcze sobie poczeka;-)
Nusia Ty się zabierz za pranko i prasowanko - nie ma na co czekać;-) Kayla - a Ty juz jesteś w 38 tyg??? Ale ten czas leci. Faktycznie twoja torba powinna być juz ostatecznie spakowana;-)))))
A my mamy wizyte w czwartek - straszenie sie boję, co lekarz powie o serduszku naszego Maleństwa:-( To naprawdę jedyna rzecz,która mnie martwi, wszystko inne stało się mało ważne...
DWUPAKI:)
**LUTY**
03 - Alicja t-c - synek Konrad :)
09 - Kobyłka - córeczka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - synek ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
24 - Kayla - synek ;-)
25 - aaana - córeczka ;-)
27 - KateK27 - synek ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - synek ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córeczka :-)
04 - Amadea99 - synek Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka Maja ;-)
6/11 - blue73 - synek ;-)
08 - zancia1907 - synek ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;-)
17 - Delka - synek :-)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek Piotruś ;-)
22 - anka127
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
27 - Stokrotka 0_o - synek ;-)
28 - etka - córeczka Lenka ;-)
30 - doka - synek ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka1 - córeczka Ala ;-)
10 - brzoskwinka - 2 synków ;-) ;-)
13 - gosia111 - córeczka Zuzanna :-)
15 - rudziaczek - synek Michał :-)
17 - asski - córeczka Marta ;-)
21 - ajkaa - córeczka Bianka ;-)
22 - HaniaB - synek Filip ;-)
23 - Ewel31 - synek Kubuś :-)
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
26 - vespa26 - córeczka ;-)
aganiok79 - córka Aleksandra :-)
ROZPAKOWANE:)
Megi-i - synek Gabryś - 990g
Weronka - 13.01.2010 - córeczka Zosia 50 cm i 3050g - Wojewódzki/Ciechanów
Olaolenka24 - 19.01.2010 - synek Nikodem 52 cm i 2880g - Swissmed
Bratka - 07.02.2010 - synek Gabryś 46 cm i 2300g
Może dzisiaj uda mi się poprawić listę,bo troszkę pomyliłam wagę Gabrysia;-)
Kurcze, faktycznie ten czas leci - mnie też zaczynają jakies małe skurcze chwytać, ale myślę,że nasza córeczka jeszcze sobie poczeka;-)
Nusia Ty się zabierz za pranko i prasowanko - nie ma na co czekać;-) Kayla - a Ty juz jesteś w 38 tyg??? Ale ten czas leci. Faktycznie twoja torba powinna być juz ostatecznie spakowana;-)))))
A my mamy wizyte w czwartek - straszenie sie boję, co lekarz powie o serduszku naszego Maleństwa:-( To naprawdę jedyna rzecz,która mnie martwi, wszystko inne stało się mało ważne...
DWUPAKI:)
**LUTY**
03 - Alicja t-c - synek Konrad :)
09 - Kobyłka - córeczka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - synek ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
24 - Kayla - synek ;-)
25 - aaana - córeczka ;-)
27 - KateK27 - synek ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - synek ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córeczka :-)
04 - Amadea99 - synek Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka Maja ;-)
6/11 - blue73 - synek ;-)
08 - zancia1907 - synek ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;-)
17 - Delka - synek :-)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek Piotruś ;-)
22 - anka127
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
27 - Stokrotka 0_o - synek ;-)
28 - etka - córeczka Lenka ;-)
30 - doka - synek ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka1 - córeczka Ala ;-)
10 - brzoskwinka - 2 synków ;-) ;-)
13 - gosia111 - córeczka Zuzanna :-)
15 - rudziaczek - synek Michał :-)
17 - asski - córeczka Marta ;-)
21 - ajkaa - córeczka Bianka ;-)
22 - HaniaB - synek Filip ;-)
23 - Ewel31 - synek Kubuś :-)
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
26 - vespa26 - córeczka ;-)
aganiok79 - córka Aleksandra :-)
ROZPAKOWANE:)
Megi-i - synek Gabryś - 990g
Weronka - 13.01.2010 - córeczka Zosia 50 cm i 3050g - Wojewódzki/Ciechanów
Olaolenka24 - 19.01.2010 - synek Nikodem 52 cm i 2880g - Swissmed
Bratka - 07.02.2010 - synek Gabryś 46 cm i 2300g
Gratulacje dla Bratki ;) powiem wam że ja byłam od 27-29tycznia w szpitalu na patologii, i tam byla dziewczyna która miala robione usg w tym dniu co ja i jej córeczka wazyla według usg 2700 i urodzila w nocy córeczke która wlasnie tyle wazyla. mi wtedy powiedzili ze moja mała waży 2900 wiec wtedy co do wagi to bylam pewna. kurczę ja sie juz zaczynam bać, bratka sie tak pośpieszyła... niedługo my ;) ja juz dawno spakowana, wszystko dla Mai przygotowane teraz tylko czekam. Milego dnia
właśnie wzięłam się za selekcję ciuszków dla Kubusia - chcę je ułożyć rozmiarami i szok;) wszyscy kupują nam większe rozmiary 68 i 74 bo myślą że 56 i 62 mamy i boją się że będzie za dużo a tu się okazało, że malutko tych małych mam;) jak patrzę na 62 to mi się duże wydają - jakie rozmiary bierzecie do szpitala?
ja do szpitala biorę bodziaki 56, a śpioszki to 56 i 62
W sklepie Kamama kupiłam sobie dwie koszule do karmienia i porordu, takie z dekoltem kopertowym i krótkie, są po ok. 45 zł, więc da się jeszcze przeżyć. Są naprawde ładne i będę ich używać nawet jak skończę karmić, bo mają normalny fason.
Tylko nie wiem czy te diwe koszule to ie za mało, ile macie przygotowanych??
W sklepie Kamama kupiłam sobie dwie koszule do karmienia i porordu, takie z dekoltem kopertowym i krótkie, są po ok. 45 zł, więc da się jeszcze przeżyć. Są naprawde ładne i będę ich używać nawet jak skończę karmić, bo mają normalny fason.
Tylko nie wiem czy te diwe koszule to ie za mało, ile macie przygotowanych??
witam brzuchatki:)
w koncu nadrobilam zaleglosci:)
gratulacje dla bratki i gabrysia:)
ja sie czuje nie zaciekawie mam skurcze nospe biore no i staram sie lezec no moze wczoraj troche za duzo chodzilam to byl moj ostani taki dlugi wypad do manchesteru ale nie moglam sie oprzec i chinczyka zaliczylam:Pa teraz grzecznie leze w tym ytg,trzeba sie juz chyba spakowac i czekac
w koncu nadrobilam zaleglosci:)
gratulacje dla bratki i gabrysia:)
ja sie czuje nie zaciekawie mam skurcze nospe biore no i staram sie lezec no moze wczoraj troche za duzo chodzilam to byl moj ostani taki dlugi wypad do manchesteru ale nie moglam sie oprzec i chinczyka zaliczylam:Pa teraz grzecznie leze w tym ytg,trzeba sie juz chyba spakowac i czekac
Kayla,
teraz to my dwie następne w kolejce do "rozpakowania" ;) w tym tygodniu na pewno spakuję torby do szpitala - wszyscy będą spokojniejsi, na czele z moim mężem :)))
Co do koszul to kupiłam 2 kopertowe firmy Muzzy - rewelacja, naprawdę polecam, a dodatkowo mam 3 takie typowe do karmienia z "otworkami" na piersiach ;)
teraz to my dwie następne w kolejce do "rozpakowania" ;) w tym tygodniu na pewno spakuję torby do szpitala - wszyscy będą spokojniejsi, na czele z moim mężem :)))
Co do koszul to kupiłam 2 kopertowe firmy Muzzy - rewelacja, naprawdę polecam, a dodatkowo mam 3 takie typowe do karmienia z "otworkami" na piersiach ;)