Widok

Marzenia męża o synku - jak u Was było?

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Cześć dziewczyny

Chciałam się dowiedzieć czy Wasz mąż miał może jakieś marzenia co do płci przyszłego dziecka ? I jak było w rzeczywistości? To znaczy czy marzył im się chłopak i urodziła się dziewczyna to jakie były reakcje? Ja jestem w ciąży i od zawsze wiem że mój chciał mieć syna. Zastanawiam się co jak będzie dziewczyna - czy będzie rozczarowany czy tak pokocha od pierwszego wejrzenia że będzie to bez różnicy. Jak u Was było?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy synka, mąż cały początek ciąży myślał że to córeczka i nawet nie wierzył lekarzowi jak powiedział że syn (dorodne klejnoty na monitorze usg dopiero go przekonały;D). W zasadzie to był tylko troszkę zawiedziony że nie trafił - ale Kubusia kocha ponad wszystko. I nie ważne czy byłby to synek czy córcia - na pewno oboje tak by traktował. Teraz myślimy o kolejnym dziecku i naprawdę nie ma dla nas większego znaczenia czy będzie chłopczyk (mamy już całą wyprawkę) czy dziewczynka (dla mnie będzie to wielkie sklepowe szaleństwo w dziale różu;D) - najważniejsze by było zdrowe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój mąż też chciał chłopaka na początku, ale potem jak już nasze starania trochę się przedłużały, zależało nam tak, żeby w ogóle pojawił się dzidziuś, że nawet przestał liczyć czy będzie chłopiec czy dziewczynka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mojemu raczej było obojętnie byle zdrowe, ale pamiętam jak kiedyś moja mama zapytała co byś chciał syna czy córkę on powiedział że chyba córkę ,moja matka na to no co ty dziewczynę chłopaki mają lepiej w życiu a on do niej a mamo obojętnie mi ,no i urodził się chłopak i był kochanym synkiem tatusia i jest do dziś chociaż to już duży facet ,za drugim razem to nic nie mówił nie ważna była płeć dziecka ale jak lekarka powiedziała że to chyba dziewczynka to kupił różowe smoczki ,w późniejszym USG okazało się że jednak chłopak to mąż nie był zawiedziony cieszył się że to będzie chłopak i ja bardzo chciałam mieć drugiego chłopaka i mam .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój chciał tylko aby maluch był zdrowy. teraz dla odmiany jako drugie dziecko chciałby aby była dziewczynka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
white rabbit- masz racje!! zabobony do domu :) w ciązy piłam KARMI- położna mi polecała na laktacje. Córkę karmiłam 5msc ( karmiłabym dłużej, ale był pomysł nieudany niestety na powrót do pracy). Synka karmię cały czas, tzn dostake ode mnie mleczko na dzień dobry, czasami w dzień i na dobranoc, ale niestety musze go już dokarmiać mlekiem modyfikowanym. ma już prawie 9msc. Nie pije KARMI codziennie, ale nie
powiem, zdarza się. A wiem, że takie "mamusie" są często krytykowane

Kolejny zabobon- nie obcinanie dziecku włosków do roczku.
Moja córcia miała bujną blond czuprynke- wiadomo, że nie obcinałam, teraz zreszta tez końcówki tylko.
Ale synek też miał dużo włosków. I powiem szczerze że od mniej więcej lipca, podcinam mu, mimo zabobonów włoski. Dziewczynce można spiąć w kitek. Chłopcu rzeczej nie bardzo. Więc podcinam małemu grzywke, za uszkami, na karku, nieraz i z przodu.. i nic mu sie nie dzieje.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie odwrotnie, moj mąż zawsze marzył o córce. No i pierwsza oczywiście była córeczka, oczko w głowie:) druga ciąża-tez oczywiście miała być dziewczynka, nie było innej opcjii. Nawet imie już było. Okazało się ze chłopiec. Na początku zero emocjii. Później coraz wieksze przywiązanie do męskiego brzusia. A dziś? Synek ma prawie 9miesięcy- i mimo że był "wymarzoną dziewczynką" nigdy ale to przenigdy nie zamienilibyśmy go na żadną córeczkę! Kochamy go chyba przez to jeszcze bardziej!
monika-myśle że pokocha od pierwszego wejrzenia!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Za daleko idace wnioski wyciagasz, ale coz, widac taki twoj poziom prowadzenia dyskusji. Ok ;).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
mój chciał chłopca i jak mu ginka powiedziała, że dziewczynka podczas jednego z usg to najpierw duże oczy, na chwilę go zatkało, a potem dodał - drugi będzie chłopak:D:D:D

Nika jest teraz ukochaną córeczką tatusia;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe, mowią: masz syna to pilnujesz jednego chłopaka, masz córkę to pilnujesz całe miasto chłopaków ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja słyszałam o tym w tv jakiś czas temu, nie pamiętam gdzie to było. Badali przy tym ileś tam lat wstecz archiwa zgonów i narodzin.
Badania socjologiczne jakich wiele. Czemu niby mają mówić o czymś czego nie było. Wiele sie badań robi na różne potrzeby.Ja bym to jako ciekawostkę potraktowała.Zabobon?Troszkę nietrafione stwierdzenie w tym przypadku jak na światłą osobę wykształconą;) Fakt,że jak chłopak sobie znajdzie żonę to już mama schodzi na drugi plan, a dla córki matka jest ważna w inny sposób i bardziej się interesuje jej sprawami.
Dlatego niektóre mamuśki świrują i nie chcą żeby ktoś zabral ich synusia, ingerują w ich zycie i rozbijają związki.Generalnie niby są to skrajne przypadki tylko jakoś wiele ich jak na mój gust. Znam trochę takich małżeństw albo byłych już małżeństw dzięki mamuśkom ich facetów. Można się obawiać,że jak ktoś za wszelką cenę chce chłopca to będzie taką kochającą/toksyczną choć oczywiście nie musi tak być. Całe szczęście,że mój mąż ma zdrowe podejście do swojej mamy.A wręcz jest przykładem na to nieinteresowanie się jej problemami.Bo to ja teraz i nasza rodzina jest dla niego ważniejsza.Nie wyszłabym za maminsynka. Ja się dużo bardziej interesuję własną mamą. Teściowa natomiast pewnie bedzie miała wsparcie od córki którą również ma.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Boziu, Wchite co Ty napisałaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poniżej czego? :P

zresztą podobno na PLOTKI tu juz nie ma miejsca :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wiesz, link do interii podajesz? Na tym forum poniżej Lanceta nie schodzimy, precz z takimi historyjkami.

Następnym razem na plotki zgłoś się z pełnym artykułem.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
white rabbit, jeżeli zrozumiałaś to tak że "zachciało Ci się syna to teraz szybciej umrzesz!" to przepraszam, nie chciałam żeby ktoś to tak odebrał

ja mam trochę inną definicję zabobonów ale spoko, niech i będzie tak, że to czarownice wymyśliły...

http://kobieta.interia.pl/news/matki-synow-zyja-krocej,1162798
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ĘĄ, pani prawie-naukowiec, a poglądy na płeć dziecka niczym chińska czy indyjska wieśniaczka. Prosto z gniazda zabobonów.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
robili badania w jakiejś wiosce w tybecie, nie pamiętam gdzie dokładnie i tam tak wyszło,specjalnie wybrali opszar, gdzie nie ma opieki medycznej na wysokim poziomie i im wyszło,że synowie to wiadomo nie zajmują się rodzicami, a córki prędzej i przez to ich matki dłużej żyją
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta moze tak byc, nie odpowiadam za wszystkich (jak to maja tu niektorzy w zwyczaju ;) ).
Ja zawsze marzylam o synu, jeszcze meza nie znalam. Gdyby on marzyl o corce ja i tak chcialabym syna. Moja siostra w ten sam sposob zawsze marzyla o corce, ma 2 corki. Moi rodzice szczesliwi bo maja i wnuka i wnuczki. Moja babcia tez, bo ma 3 prawnuczki juz w tej chwili i wciaz tylko jeden wnuk ;). Tesciowie tez maja juz wnuczke i wnuka.
Wogole same baby w tych naszych rodzinach i jeden rodzynek ;) .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mola - a czemu Cię nie ma w naszym wątku?:) Zapraszamy:)
http://forum.trojmiasto.pl/MAMUSIE-STYCZNIOWE-I-LUTOWE-2012-CZ-VII-t285551,1,16.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rowniez jestem w ciazy, rodze w styczniu.
moj partner roniez chche synka, lecz wszytsko wskazuje na to ze bedzie cora. cieszym sie jednak i zalezy nam oby wsyztsko bylo jak nalezy. u was tez tak bedzie...
jak zobaczy ze to jego nie bedzie liczyla sie plec;)pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A i owszem, bo nie znosze takich glupich zabobonow. Czegokolwiek dotycza, pan mlody nie moze zobaczyc sukni panny mlodej (jesli dlatego, ze to ma byc niespodzianka to ok, ale tylko dlatego), slub w miesiacu z literka r, mamy chlopcow umieraja szybciej ;), kieliszek wina, male piwo, nie szkodza w ciazy... moge takie bzdury mnozyc. I zawsze je potepiam, bez wyjatku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Koszulki z nadrukiem (19 odpowiedzi)

Poszukuje strony na allegro( sama nie moge znalezc od godziny) , gdzie mozna zakupić te koszulki...

pianka czy sprężyny? I w ogóle gdzie fajne kanapy? (22 odpowiedzi)

Musimy zlikwidować nasze duże łóżko i chcemy kupić jakąś rozkładaną kanapę/wersalkę. Gdzie znajdę...

Jakiej firmy kosmetyki dla niemowląt używacie? (68 odpowiedzi)

Pytanie do mamuś, które mogę polecić konkretną firmę i produkty, których faktyczne używają. Ja...

do góry