Widok

Masaże i akupunktura

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Czy korzystałyście kiedykolwiek z zebiegów masażu w Gdańsku?

Ja walczę ze straszną migreną, nie ma konkretnej przyczyny, męczę się od 8 lat, wielu lekarzy odwiedziłam, robiłam wiele badań.

Nie pomagają mi żadne leki przeciwbólowe i antymigrenowe. Nic kompletnie. Porady "babuni" też się nie sprawdzają.

Nie korzystałam jedynie z masażu / akupunktury.
Dzisiaj rozmawiałam z osobami (ale nie z pomorskiego), którym jedynie masaż w pewnym stopniu zminimalizował ataki migreny...

Postanowiłam, że skorzystam też... Co mi tam...
Tylko gdzie ja w tym tłumie masażystów znajdę kogoś niedrogiego, poleconego, sprawdzonego itp. itd. ...

Dlatego pytam Was, może same macie w tym temacie doświadczenia.

Dzięki za wszelkie informacje.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja mama chodziła do kogoś przyjmującego w budynku basenu na Wajdeloty. Ale jakoś efektów nie było, ani po masażach, ani po akupunkturze.

Beatko, jeśli ktoś by mi powiedział, że jego zdrowie naprawiło się po takich zabiegach, to bym stwierdziła, że jedynymi przyczynami jego choroby był stres i inne czyniki psychologiczne... Więc lepiej by zrobił, gdyby kasę wydał na psychologa, nie na takie czary-mary. Bo tak, to po krótkiej przerwie spowodowanej relaksacją wszystko może wrócić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tonący chwyta się brzytwy...
Ja po ostatnim ataku jestem zdesperowana... zaczęłam liczyc te dni, które straciłam przez osiem lat...
szok :O

nie chcę tak !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
beatka moja sąsiadka jest masazystka


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Beata, w Gdyni przyjmuje taki jeden Chińczyk...chodziła do niego moja koleżanka z pracy na masaż i akupunkturę, ona też ma straszliwe migreny. Mogę zapytać o namiary, jednak moim zdaniem w jej przypadku skutek był krótkotrwały. Niby było lepiej, a teraz znów to samo...

[url=http://www.weddingcountdown.com]
image
[/url]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Beatko,
mama mojej psiapsiolki z podstawowki cierpiala na migryne tak jak Ty. Pomogla jej wlasnie akupunktura. Po migrenie do dzis nie ma sladu. Pamietam ze chodzila na takie zabiegi do jakiegos goscia z Ukrainy w Redlowie. Nic wiecej nie wiem - za mala wtedy bylam zeby sie interesowac. Niestety nie jestem w stanie polecic Ci nikogo dobrego. Ale szukaj. Ja wierze ze Ci pomoze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam nadzieję, że ktoś jeszcze coś podpowie :)

Bardzo Wam dziękuję za dotychczasowe miłe słowa...
Boziu, żeby to minęło... POdobno niektórym przechodzi po urodzeniu dziecka... Hehe to jeszcze mam przed sobą...

Ps. To jest tragiczne. WIem, że wiele osób cierpi jak ja i nic nie pomaga... Znam na pamięć wypowiedzi na chyba wszystkich forach na ten temat... mnie to przeraża...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja migryny mam rzadko, ale miałam bardzo silne bóle kręgosłupa. Pomógł mi fotel masujący (znajduje się w gabinecie fryzjerskim vis a vis hali targowej w Gdańsku) oraz zajęcia typu aerobic czy pilates. Może dobrym pomysłem dla Ciebie byłby właśnie pilates lub joga?
Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rina, czy chodzisz gdzies na pilates, czy ćwiczysz sama?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej

Ja tez pare lat temu cierpialam na migreny i chodzilam na akupunture i mi pomoglo naprawde.Teraz tylko czasem po paru latach miewam bol glowy ale to takie pojedyncze przypadki.Wtedy to codziennie bralam tabletki przeciwbolowe.


Pozdrawiam :)

Iwonka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja Ci mogę Beatko powiedzieć z mojej strony (czyli ze str masującego)jak na migrenę zadziałać może masaż.. Wyjścia są dwa - pogorszy (zdarza sie..) albo pomoże, ale nie na długo. Typowa migrena jest chorobą neurologiczna, której wyleczyć nie można (nie wypowiem się jednak o cudownych uzdrowieniach akupunkturą czy aromaterapia bo się na tym nie znam). Możesz sobie co najwyżej ulżyć w bólach. Masażysta pomoże Ci dopiero wtedy kiedy dobrze cię pozna (czyli sporo kasy u niego zostawisz) a i tak nie ma gwarancji ze to terapia dla ciebie. jeżeli jednak chciałabyś sprobować, to polecam zaopatrzenie się w literaturę o automasażu i autoakupresurze. Wydasz mniejszą kasę i nie ryzykujesz że ktoś niechcący zrobi Ci krzywdę.

"Życia nie oszukasz"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Iwonko, Isa - dziękuję za wypowiedzi.
Ostatnio dostałam książkę o masażu i akupresurze. Paweł próbował mnie masować. Raz porządny masaż poszczególnych punktów na ciele zrobiła mi znajoma. NIe wiem, czy to tylko masaż, czy również łyknięte tabletki spowodowały, ale ulżyło...

Jednak tylko doraźnie...

JA SIĘ NIGDY TEGO ŚWIŃSTWA NIE POZBĘDĘ :( :( :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
beatko! Nie dawaj za wygraną... Ja też cierpię na okropne migreny. Pamiętaj że powodów bywa sporo... Mi aktualnie pomaga Solpadeine, Pyralgina, troszkę zapach lawendy. Przychcylam się jednak do tego co pisze Agatha. Przeanalizuj swoje życie. Jeśli chcesz się czegoś z niego pozbyć, zrób to, nawet jeśli miałabyś zapłacić wysoką cenę... Bóle głowy często mają psychologiczne przyczyny.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Solpadeina.. Były takie czasy, że pomagała na m. :)
Robię okropną rzecz, bo powoli uzależniam organizm od kolejnych środków przeciwbólowych.
Nie chcę się poddawać, ale po kolejnej porażce w walce tracę nadzieję...

Podłoże psychologiczne...
M. mam od ok. 15-go roku życia, non stop, cyklicznie co tydzień lub dwa.
Z wielu prowadzonych skrupulatnie dzienników nic nie wynikło.
Nigdy nie żyłam w wielkim stresie, nie przeżywałam żadnych depresji, większych dołków, jestem wiecznie optymistycznie nastawiona do życia, nie mam przykrych doświadczeń...
Może coś jednak pomijam...

Ale co? Nie wiem...

(Agatha... może Ty coś jeszcze podpowiesz....)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzisz Beatko, nie chce ci tu przytaczać definicji medycznych, bo na pewno ją znasz. ta sama medycyna po 1 - etiologii nie ustaliła, po 2 - nie potrafi "wyleczyć" migreny. Więc pomagaj sobie jak możesz, metodą prób i błędów, może rzeczywiście aromaterapia, inne metody relaksacji.
Jeżeli chodzi o masaż - mam małą poradę dla ciebie i twojego męża ;) wyśle Ci maila :)

"Życia nie oszukasz"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Isa, tu na forum też podziękuję :)
Jesteś w s p a n i a ł a !!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podpowiem, Beatko... Jesteś osobą, która ogromnie dba o innych, stara się tłumić złe emocje, mówić tylko o dobrych stronach swoich bliskich (przynajmniej tak wynika z lektury Twoich postów na forum). To z pewnością jest świetne dla Twojej rodziny. Ale czy i dla Ciebie?

Nie jestem Twoim terapeutą, więc przez internet to mogę trafiać jak kulą w płot. Na Twoim miejscu jednak poszłabym do psychologa, który pracuje "głęboko". Przypuszczałabym, że coś tam siedzi w Twoich emocjach, co może wyjść tylko poprzez straszliwe migreny. Prowadzenie takiego dzienniczka o jakim mówisz jest dla mnie trochę dziwnym zaleceniem. Przecież gdybyś miała migreny po potrąceniu kota samochodem albo kłótni z kimś, to wiedziałabyś, gdzie tkwi problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak znaleźć takiego, co pracuje głęboko?

Dzienniczek wymyśliłam sama po lekturze paru książek. Niektórzy mają ataki na przykład po jedzeniu serów bądź po męczącej pracy czy z powodu stresujących przeżyć. Mi też miało wyjść proste rozwiązanie, ale niestety... nic...

A psychika... Myślę, że większość ludzi raz ma lepszy humor, raz gorszy, chwile szczęścia, chwile zmartwień.... I akurat ja z tego powodu mam cierpieć? To bez sensu. ... ....

Heh, właśnie doszłam do tego, że czasem trudno pisemnie wyrazić swoje myśli :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Polecam terapeutki z tej poradni:

http://www.gcp.gdansk.pl/

Możesz szukać też innych, ale moim zdaniem, pracujących w nurcie zbliżonym do psychoanalizy.

Mówiąc o "czymś, co tkwi w emocjach" nie miałam na myśli lepszego albo gorszego humoru czy zmartwień, ale może raczej pewne sprawy, które są przez Ciebie nieakceptowane, odrzucane... Takie gdybanie na forum nie ma sensu, ale na Twoim miejscu z pewnością bym poszła do terapeuty.

Kiedyś musiałam przejść dwuletnią terapię, jest to bardzo ciekawe i ostatecznie - przyjemne przeżycie (chociaż czasem są trudne momenty).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlaczego niektórzy cierpią z powodu migreny
Nadprodukcja małego białka w komórkach mózgu może zwiększać predyspozycje do migren - zaobserwowali badacze z USA.
Zdaniem autorów artykułu na łamach pisma "Journal of Neuroscience", odkrycie to pomoże zrozumieć dlaczego bóle migrenowe są problemem tylko niektórych osób.

Naukowcy z Uniwersytetu stanu Iowa wykazali, że niewielkie białko RAMP1 nasila w mózgu działanie związku - tzw. neuropeptydu CGRP (peptyd związany z genem kalcytoniny), który odgrywa kluczową rolę w powstawaniu bólów migrenowych. W czasie migreny poziom CGRP we krwi pacjentów jest podwyższony, natomiast leki obniżające stężenie tego związku lub blokujące jego działanie, skutecznie łagodzą bóle migrenowe. Z kolei wstrzykiwanie CGRP osobom podatnym na migreny wywołuje poważne bóle głowy. Jak tłumacza autorzy pracy, RAMP1 jest elementem składowym receptora, za pośrednictwem którego CGRP wywiera swój wpływ na neurony. W najnowszych badaniach naukowcy skupili się na analizowaniu receptorów dla CGRP zlokalizowanych w nerwie trójdzielnym. Jest to jeden z dwunastu nerwów czaszkowych, który odpowiada za odbiór niemal wszystkich bodźców czuciowych, takich jak dotyk czy ból, z twarzy i głowy.

Okazało się, że nadprodukcja RAMP1 w neuronach nerwu trójdzielnego zwiększała wrażliwość receptorów na obecność CGRP. Innymi słowy, im więcej białka RAMP1 powstawało, tym silniej receptory dla CGRP reagowały nawet na niewielkie ilości tego peptydu i tym większe było pobudzenie komórek nerwowych.

Badacze wyhodowali też zmienione genetycznie myszy, których układ nerwowy produkował jednocześnie mysie białko RAMP1 oraz jego ludzki odpowiednik. W mózgu tych gryzoni CGRP wywoływał dwukrotnie silniejsze procesy zapalne, związane z powstawaniem bólów migrenowych, niż u myszy niezmienionych.

- Z naszych badań wynika, że białko RAMP1 jest podstawowym regulatorem aktywności peptydu CGRP i że pacjenci, cierpiący na migreny mogą mieć wyższy poziom tego białka, niż osoby, u których nie występują migrenowe bóle głowy - komentuje biorący udział w badaniach dr Andrew Russo.

Zdaniem naukowca, praca jego zespołu sugeruje też, że osoby podatne na migreny mogą mieć pewne niewielkie zmiany w genie kodującym RAMP1. W wyniku tych zmian może dochodzić do wzrostu produkcji zapisanego w nim białka, wyjaśnia dr Russo.

Badacz uważa, że w przyszłości warto będzie sprawdzić czy pacjenci, u których występują migrenowe bóle głowy faktycznie posiadają inne warianty genu RAMP1 niż osoby wolne od migren.

Najnowsze odkrycie może też pomóc zrozumieć podłoże innych rodzajów bólów. Jak wyjaśniają autorzy pracy, receptory dla CGRP są rozmieszczone również w innych częściach ciała, a podwyższony poziom peptydu CGRP odpowiada m.in. za powstawanie bólów reumatycznych.

Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (29 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Proszę o opinię na temat PRZEDSZKOLI : (19 odpowiedzi)

Jak w tytule, chciałabym posłać córkę do przedszkola ( 3 latek ) i interesują mnie opinie na...

do góry