Widok
jak dal nazwisko to adoptowal wiec jest to JEGO dziecko. i niech sobie pomysli jakby On sie poczol jak Jego Tata by mu powiedzial ze mama jest be a ty nie jestes moj wiec narazie a przedtem kochany synek byl. LUDZIE dzieci to nie zwierzeta (z reszta te tez ze zmiana wlasciciela cierpia) ze na gwiazdke przygarniam a na wielkanoc wyrzucam!!!
Sam mówi że jest ojce, przyjął chłopca jak swojego, dał nazwisko itp. Przez 5 lat go wychowywał a teraz co? Dla tego chłopca jest na pewno tatą, kims bardzo ważnym i nie powinien się uchylać od odpowiedzialności finansowej i od kontaktów z dzieckiem.
Inną sprawą jest matka chłopca - na jej miejscu byłoby mi głupio prosić o alimenty, skoro to nie jest biologiczny ojciec, a rozwód to jej decyzja. Skoro podjęła tą decyzję sama to powinna za nią sama zapłacić.
Moim zdaniem obie strony powinny wykazać się klasą w tej sytuacji, ale jak widać z opisu może to być trudne. Szkoda, ze względu na dziecko:(
Inną sprawą jest matka chłopca - na jej miejscu byłoby mi głupio prosić o alimenty, skoro to nie jest biologiczny ojciec, a rozwód to jej decyzja. Skoro podjęła tą decyzję sama to powinna za nią sama zapłacić.
Moim zdaniem obie strony powinny wykazać się klasą w tej sytuacji, ale jak widać z opisu może to być trudne. Szkoda, ze względu na dziecko:(