Widok

Na ile przed ślubem odebrałyście suknię?

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
jw.
oraz Na ilu dopasowaniach byłyście?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Moja suknia w szafie wisiała już pół roku przed ślubem. Od lat waga mi się nie zmieniała, więc nie miałam obaw, że się nie zmieszczę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Muszę przyznać, że moje przygotowania do ślubu w kwestii sukni ślubnej przebiegały bardzo sprawnie - miałam jedną przymiarkę. Żadnych stresów, niedociągnięć - dosłownie nic:) Jedyną niedogodność jaką miałam to z tym, że musiałam “utrzymać” wagę - ale dało się:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam juz suknie od dłuzszego czasu, czyli z rok przed ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja odebrałam 2 tygodnie przed, ale z tego względu,że suknię kupowałam w Londynie a jechałam do Pl na wesele akurat na 2 tyg. przed.. a przymiarki miałam 3 razy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja odbieram suknie w styczniu, a slub mamy w czerwcu :)
mierzylam ja dwa razy+ w styczniu bede ostatecznie z butami ktorych wciaz nie moge znalezc) :) i temat zamkniety i z glowy hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
osobiście uważam, że jeśli miałabym wypożyczać suknię, a miałabym jeszcze czas, to zdecydowałabym się na kupno używanej sukienki - to podobna cena co wypożyczenie w salonie, a nie musisz się spinać w okolicy ślubu by zdążyć odebrać a potem oddać sukienkę i bać się, czy jej nie uszkodzisz

ewentualnie rozważałabym szycie na tzw. pierwsze wypożyczenie - czyli sukienka szyta jest na ciebie ale de fakto nie kupujesz jej a wypożyczasz, a po ślubie oddajesz ją do salonu - koszt to ok 70% kupna sukienki

wypożycza się zazwyczaj dzień/dwa przed ślubem, oddaje 2-3 dni po ślubie (czyli przy ślubie w sb odbierasz najwcześniej w czwartek, oddajesz najpóźniej we wtorek - za większą ilość dni musisz dopłacić)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja odbierałam jakiś tydzień przed ślubem a na przymiarkach byłam chyba z kilkanaście razy - nie żeby była taka potrzeba, ale... w salonie wiele rzeczy załatwiałam (poza suknią ślubną jeszcze sukienkę dla teściowej, na poprawiny, welon, buty) i w sumie byłam tam dosyć często i co drugi raz mierzyłam sukienkę - z poprawek po przysłaniu sukni od producenta - to poprawiane były ramiączka (i przymierzeałam też przyfastrygowane) i jeszcze jakieś detale
Generalnie po uszyciu wystarczyłyby 3 przymiarki - po przyjściu sukni, po przyfatrygowaniu, po zakończeniu poprawek i przy odbiorze, jesli zakończenie poprawek było długo przed ślubem.

Sukienka w salonie czekała na mnie od maja/czerwca (nie mam pewności) do końca lipca
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uważacie, że lepiej kupić suknię czy wypożyczyć? Co bardziej się opłaca?
Przy wypożyczeniu sukni chyba odbiór jest przed samym ślubem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja byłam na 3 przymiarkach a odebrałam dzień przed ślubem, tak dogadałam się z krawcową (nie bardzo miałam gdzie trzymać suknię i bałam się, że pogniotę).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mialam 4 przymiarki, gotową suknie mialam odebrać w piątek przed ślubem, jednak niestety w nie była idealna, panie robiły mi poprawki na szybko i teraz wiem, ze mogłam to zrobic 2-3 dni wczesniej.... za dużo nerwów mnie to kosztowało :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co znaczy nie robią dopasowań jak nie zaplacisz ???, jak kupowalam suknię (w salonie livia w oliwie) to najpierwa zapłaciłam przy podpisaniu umowy połowę ceny a drugą polowę dopiero w dniu odbioru. W między czasie miałam może z cztery przymiarki i nikt mi nic nie kazał wtedy placić. Wydawało mi się to logiczne i uczciwe. Co będzie w twoim przypadku jeśli się okaże że przeróbki ( jak to nazwałaś dopasowania) nie będą spelniać Twoich oczekiwań??? Trzymam kciuki za to żeby było wszystko ok, ale to niezbyt uczciwe podejście do klienta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Julka ja już właśnie dziś musiałam wszystko zapłacić, bo bez zapłaty nie robią dopasowań. Więc juz zapąłcone wszystko, więc pewnie chcą sie pozbyć ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja swoją odebrałam z salonu tydzień przed ślubem, choć gotowa była wczesniej - do tego Panie mi ją przepięknie przed odbiorem wyprasowały - i przede wszystkim to one same mówiły, że wydawanie wczesniej nie jest za dobre ( bo w domu jak to w domu - może np. przejść rożnymi zapachami od gotowania jedzenia no i to wlaśnie w domu nie bardzo jest gdzie taką suknię trzymać - w salonach mają przecież magazyny czy coś w tym stylu). Moim zdaniem, chodzi o kasę, żbyś sie już z nimi rozliczyła - ot takie zagranie poniżej pasa, no ale może się mylę. Postaw na swoim, bo w końcu klient (KLIENTKA) nasz pan :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ewentualnie też tak zrobię, ze wezmę do domu a na dopasowanie się umowie ostateczne na 2-3 tyg przed ślubem.
Dzięki za odzew :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja kupiłam suknię wzięłam ją do domu (aby nikt jej nie wypożyczał) i mam przyjechać na dopasowanie 6 tyg przed ślubem, wszystko jest w umowie, że za tę usługę nie płacę
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak, dobrze zrozumialaś. na przymiarke jechalam z suknią ;) zostawiłam i dopiero po 2 tygodniach odebralam bo to nie oni robili poprawki tylko ta firma od ktorej kupowalam czyli agora i musieli ja wysylać na 2 koniec Polski ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Venus dzięki za wskazówki,
czyli jak dobrze zrozumialam odebrałaś suknie - trzymalas ja w domku i na dopasowanie jechalaś z suknią?

Ja wlaśnie się boję tak odebrać szybciej suknie, nawet miesiac przed, bo jednak jest ona na zamek, a nie na wiązanie, więc musi byc idealna :) i wkoncu 3 tysiace poszlo wiec też coś sie należy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
m-c przed i nie chciałabym później, miałam jakieś 2 przymiarki, ale potem jeszcze 3 poprawki gorsetu po tym jak mi dały suknię do domu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez kupowalam w Mariecie i nie mam zastrzeżeń. Suknię zamowilam w grudniu a slub mialam w sierpniu. Suknie odebrałam z salonu w marcu ( i dobrze że odebralam- przynajmniej mialam pewnośc ze nikt nie będzie mi jej przymierzał bo uważam w salonach rózne rzeczy moga miec miejsce - nie twierdzę ze akurat w tym ale przezorny zawsze ubezpieczony ;)). Przy odbieraniu podpisalam aneks do umowy że na dopasowanie umawiamy się dopiero na lipiec. Na dopasowaniu bylam raz i wystarczyło, gotowa suknie odebralam na jakieś 2-3 tygodnie przed slubem. Generalnie nie mam zastrzeźeń co do salonu.

Zawsze mozesz powiedziec że odbiesz skoro nie maja jej gdzie trzymac tylko nie podpiszesz aneksu gdzie stwierdzasz ze suknia jest juz po poprawkach i nie zgłaszasz zastrzeźeń bo jest jeszcze zbyt duzo czasu do slubu. Zreszta nie pamiętam co mialam na umowie ale było tam ze dopasowanie na jakis miesiąc przed a nie trzy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie, dziś strasznie niesympatyczna babka była na przymiarce grrr ale się wkurzyłam na ta Mariette, trudno powiem ze wyjeżdżam i będę za miesiąc dopiero na next przymiarce i mam to gdzieś, czy maja gdzie trzymać czy nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry