Widok

Nadliczbowe zarodki po in vitro

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dzięki ni vitro urodziłam bliźniaki jednak pozostało 5 zarodków. Czy któraś z was jest w podobnej sytuacji? Wiem że opcją jest oddanie ich do adopcji prenatalnej. Ciężko mi jednak uporać się myślą że gdzieś będą żyć moje biologiczne dzieci a ja nie będę wiedzieć czy są szczęśliwe czy nie. Zdaję sobie sprawę że po prostu ponoszę konsekwencje decyzji o zapłodnieniu wszystkich komórek jednak to nie zmienia faktu że mam problem z obecną sytuacją i jestem ciekawa jak inne kobiety sobie z tym radzą.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
A czemu ja mam płacić na infrastrukturę dziecięca skoro sama nie posiadam dziecka? Z moich podatków idzie na żłobki, przedszkola, szkoły, place zabaw, domy kultury, biblioteki, teatry i inne miejsca przeznaczone dla dzieci. Dlaczego ja mam płacić na coś takiego z mich podatków? Wolę dołożyć na zagrożone gatunki zwierząt!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oh, czyli jak matka natura wybrała, że masz wadę genetyczna serca to rozumiem przyjmujesz na klatę i nic z tym nie robisz? Jeśli jutro dowiesz się o raku trzustki podobnie, przyjmiesz to po męsku bo w końcu taki plan ma natura na ciebie? Co za koszmarny ciag logiczny reprezentujesz. I nie mów mi, że leczenie raka to nie zachcianka, skoro ddecydujesz się na taki tok rozumowania bądź człowiek konsekwentny.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Małgośka i Gabriela czy naprawdę musicie robić z ludzi i**ot..w. Przecież to ta sama osoba, ten sam IP, zadaje sobie pytanie i odpowiada reklamując klinikę. Czy klinika zatrudniając kogoś do marketingu szeptanego naprawdę nie może sprawdzić ilorazu inteligencji takiej osoby? Przecież już w podstawówce na podstawach informatyki uczą takich rzeczy...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wybraliśmy Czechy, klinikę EuropeIvf w Pradze właśnie ze względu na bardzo wysoką skuteczność leczenia, no i nie pożałowaliśmy :) Nasze córeczka ma 1.5 roku, czas pomyśleć o rodzeństwie dla niej hihihi. Zostały nam 2 zarodki, więc za rok jakoś będziemy próbować
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Gratuluje, jeszcze nie słyszałam, żeby się komuś udało za 1 razem :) Gdzie się leczyliście ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mieliśmy podobny dylemat dlatego w końcu zdecydowaliśmy się na leczenie za granicą.Tam nie ma ograniczeń prawnych i pomimo, że są zapładniane wszystkie pobrane komórki, to też wszystkie są zamrażane. A jak się uda jak za pierwszym razem( tak jak nam) to możecie to wykorzystać jak będziecie chcieli drugie/trzecie dziecko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To jest nasz główny dylemat, cały czas zwlekamy z decyzją o in vitro
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co byś zrobiła ?Trzymała u siebie w domu w zamrażalniku ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jezeli leczylas sie z powodu depresji to chyba zatailas ten fakt podczas rozmow w osrodku adopcyjnym. Staralismy sie o adopcje i depresja leczona czy nieleczona byla przeciwskazaniem do adopcji dziecka.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nieprawda. Nie moglismy miec dzieci z mezem i nie zdecydowalam sie na in vitro. Bo mam swiadomosc tych wszystkich dylematow, o ktorych piszecie. Poza tym jestem katoliczka, wiec dla mnie sprawa byla jasna. Mamy syna z adopcji. Bardzo go kochamy, choc nie jest to bulka z maslem, bo jest chory, m.in. adhd, autyzm. Ja natomiast mialam depresje po tym, jak sie definitywnie potwierdzilo, ze naturalnie nie mozemy dziecka biologicznego. Jednak w dalszym ciagu jestem przekonana, ze postapilam slusznie, nie wybierajac in vitro. Nie potepiam osob, ktore wybieraja, bo wiem z wlasnego doswiadczenia, jakie silne moze byc pragnienie dziecka i jaki bol z tego powodu, ze nie ma tego dziecka naturalnie. Podajmujemy decyzje i ponosimy ich konsekwenje. Rowniez te duchowe.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6
Teraz zauważyłam że to przecież ja ten wątek zakładałam tak więc.. Masz moją odpowiedź.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też się kiedyś wypowiadam w tym wątku, moje bliźniaki mają obecnie 4 lata, nadal płacę za zarodki, podobno po 20 latach muszą iść do adopcji, wtedy będę mieć 50 lat więc dla mnie to jest dobry układ bo i tak nie zostanę już na pewno mamą.. Gdybym miała doradzić coś to uważam że należy przechowywać osobno komórki i osobno nasienie i zapładniać tylko tyle ile ma iść do danego transferu, komórki możesz zniszczyć zgodnie z prawem i czystym sumieniem i unikniesz dylematów co zrobić z tymi zarodkami
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, chciałabym spytać co dziś o tym wszystkim myślisz? Bo nie wiem na próbę utworzenia ilu zarodków się zgodzić. Co jeśli wszystkie rozwinà się a juz pierwszy transfer sie uda. Nie wiem czy uporam sie z myślà ze reszta poszła do adopcji. Co myślisz? Jak ty dziś to czujesz?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak patologie maja po 7 dzieci, topia je w beczkach, wyrzucaja do lasu, albo morduja to jest to zgodne z natura? Natura miala plan? Bzdura, walczcie o dzieci, nie godzcie sie z nieplodnoscia.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
O, ekspertka sie odezwala...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja po przech latach odpowiadam, ze wywalam kosmiczne pieniadze na nierefundowane juz leczenie nieplodnosci, a do tego daje na 500plusy na te bachory. Pracuje ciezko i co miesiac płacę składki i nie mam z tego nawet miejsca w kolejkach do podstawowej opieki medycznej na nfz. To państwo musi upaść, nadziei już nie ma.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
Doradzam surogatkę c*oto bez wyobraźni.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9
Jest jednak różnica pomiędzy samoistnym poronieniem wczesnej ciąży, a wykonaniu transferu zarodków i celowe doprowadzenie do ich obumarcia. Nadal nie kumasz? Żeby nie było różnicy robisz transfer zarodków i nie stosujesz zabiegów , które wpływają na ich dalsze losy (czytaj: bierzesz leki itd, jak przy normalnym transferze, tzn. Pozostawiasz ich dalsze losy losowi, nie bawisz się w pana boga. Co to w ogóle jest? Wykonywac transfer zeby i tak celowo i swiadomie je usmiercic? Farsa jakas czy co? Czyscicie sobie w ten sposób sumienie czy jak? Komedia normalnie.

ach, myslenie nie boli, myślenie o konsekwencjach. O nadprogramowych zarodkach chyba nie dowiedzialas sie po udanym zabiegu? No tak, kto by tam myślał o konsekwencjach swoich czynów...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 11
Bo składki są wrzucane do jednego wora i stamtąd rozdzielane wg potrzeb. Uważam, że w polska służba zdrowia jest za biedna na refundowanie in vitro. Mam dzieci i jak patrzę, ile kosztują (wiem, niezbyt fajne określenie ale nie wymyśliłam lepszego), to tak naprawdę in vitro to prawie drobne.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 9
Ja nie dostałam żadnego przelewu od Ciebie na in vitro..
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

do góry